Dodaj do ulubionych

piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:(

14.08.07, 09:13
Witajcie, od pieciu miesiecy staramy sie z mezem o dziecko...wiem ze to nie
dlugo zwlaszcza ze mam wyjatkowo stresujaca prace, ale zaczynam juz po malu
swirowac..cierpliwa to ja nigdy nie bylamsmile) moze ktoras z was napisze mi cos
pocieszajacegosmile)??? Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • myszzz Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 09:21
      napewno sie uda, pomysl o tym ze niektorzy staraja sie latami o dziecko, 5
      miesiecy to nie dlugo, moze 6 raz bedzie szczesliwy smile My obecnie tez staramy
      sie o drugie dziecko, to nasz 2 cykl staran, ale i tak wiem ze nic z tego tym
      razem nie wyszlo uncertain Tez naleze do tych mniej cierpliwych, z pierwszym dzieckiem
      udalo nam sie za 4 podejsciem - juz po 3 miesiacach plakalam i mowilam mezowi ze
      my NAPEWNO nie bedziemy miec dzieci bo jestem bezplodna... teraz nasze malenstwo
      ma juz ponad 20 miesiecy smile) Niewielu udaje sie za 1-szym razem, nie kazdemu tez
      za 5, ale to nie znaczy ze sie nie uda, bo sie uda smile) tego ci zycze.
    • agawa19761 Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 09:34
      cześć, ja sie staram od 4 cykli, w sierpniu zaczynamy 5 raz, byłam
      już nawet u gina, bo taka jestem w gorącej wodzie kąpana i
      powiedział mi, że dopiero po 12 m-cach starań można sie zastanawiać
      nad bezpłodnością, pocieszył mnie tym bardzo i jestem spokojniesza,
      może to dobrze wpłynie na ten cykl starań, będzie mniej stresujący,
      tobie też życzę takiego podejścia, a napewno sie udasmile
    • marghot Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 10:01
      Stres jest niestety czynnikiem bardzo źle wpływającym.
      Może jakiś urlop, dłuższy wypoczynek zaplanowany pod względem czasu
      owulacji były pomocny?
      Mój kuzyn z żona starali się ok. roku i jak przestali nerwowo
      podchodzić do kwestii poczęcia - udąło im się.
      Zobaczysz na pewno będzi edobrze. Powodzenia
    • spejsik2 Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 10:15
      wyzbadz sie stresu!
      ja 3,5 roku sie staralam o pierwsze dziecko


    • agnrek Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 10:31
      Za 1-2 miesiące wybierz się do lekarza i zrób badania hormonalne, większość
      zaleca je po półrocznych staraniach. I ja to popieram, nie ma co się stresować,
      bo może problem jest banalny, szkoda tracić czas.
    • luckykasik Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 10:36
      spokojnie powiem Ci z własnego doświadczenia, że im bardziej się
      chce tym gorzej i nic wtedy nie wychodzi. My z niemężem zaczelismy
      starania o dzidzie w czerwcu 2005 i nic nie wcyhodziło - wizyty u
      lekkarza, monitorowanie jajeczkowania, dziwne pozycje łóżkowe,
      leżenie po stosunku itd - nic klapa na całej lini, machnelismy ręką
      i stwierdzilismy, że jak do następnych wakacji nic nie wyjdzie to
      się przebadamy. W listopadzie 2005 zaczęły się problemy zdrowotne
      mojego ojca - stres straszliwy - zawirowania okropiste więc już
      wtedy byłam pewna, że nie uda mi się zajść w ciążę w tek
      niesprzyjającym czasie a tu niespodzianka 14 lutego 2006 test
      pozytywny - dzidzia w brzuszku i teraz jesteśmy rodzicami prawie 10
      miesięcznego Franka - więca sam widzisz, że nie ma co panikować,
      lepiej wrzuć na luz (wiem, że ciężko to zrobić, ale warto) i nie
      koncentruj się na zajściu a na pewno już wkrótce zobaczysz 2
      kreseczki...Powodzenia
      • dosaf Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 12:49
        Podtrzymuje!!
        My staraliśmy się 6 m-cy, za każdym razem mysląc o tym po co
        się "tu" spotkaliśmy smile i NIC.
        Pomyślałam sobie, "jak nie to nie" i zapomniałam o sprawie (na
        miesiąc). Oczywiście zaszłam w ciążę nie wiedząc nawet kiedy.
        Wikuś skończył 11 m-cy. Powodzenia big_grin
    • kubis80 Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 13:06
      my staralismy sie chyba 2 lata. Wlasciwie lekarze wbijali nam do glowy ze nie ma szans na "wlasne" dziecko - zostaje tylko In Vitro... no to zdecydowalismy sie na adopcje. Niezdazylismy jednak zebrac wszystkich wymaganych dokumentow, poniewiez okazalo sie ze jestem w ciazy smile. obecnie jestem w 32 tc i wychodze z zalozenia ze za wszystko odpowiedzialna jest psychika - odpusci sobie a napewno cos z tego wyjdzie - nie mysl tak o tym , smile wiem ze to nie jest latwe- ale cos w tym jest.
      Pozdrawiam smile
    • gloria77 Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 18:50
      pocieszę cię, że po 5 miesiącach starań odpuściłam temat... to było
      zbyt frustrujące i poczułam się już zmęczona... miałam dość.
      Postanowiłam, że zapominam o temacie na kilka miesięcy i zajme sie
      sobą czyli dieta, zajęcia na siłowni itd. Niestety nic z tych rzeczy
      nie zdażyłam zrealizować bo w 6 miesiącu zaszłam w ciążę... także
      jeśli ze zdrowiem wszystko w porządku, czasem przyczyna może być
      zbyt duże napięcie i stres, trzeba postarać się wyluzowac.
      Powodzenia
      • lamciad Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 19:16
        u nas 8 albo 9 miesięcy starań i ciągła myśl,że trzeba "robic
        dziecko".Wyniki męża były mało zadowalające,nawet jeden lekarz
        zaproponowal inseminację.Ale odpuściliśmy,przestalismy się
        stresować,kupiliśmy bilety do Rzymu i się okazało,że wyjazd będzie z
        fasolą w brzuchusmilePsychika to najlepsza antykoncepcja.Przestań o tym
        mysleć na kilka miesięcy,jak nic nie wyjdzie zrób podstawowe badania
        typu:progesteron,prolaktyna,TSH,monitoring i wyślij meża na badanie
        nasienia.
        • czarna_123 Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 14.08.07, 20:55
          Dzieki dziewczynkismile)) Czlowiekowi od razu lepiej jak wie ze nie jest
          osamotniony w temacie..uściskajcie wszystkie Wasze śliczne bobaskismile) A tym
          jeszcze w brzuszku przynajmniej zaspiewajcie cos ladnego...podobno muzyka dobrze
          im robismile pozdrawiam
    • andziabuzka1 Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 16.08.07, 09:51
      czesc.nie masz sie czym przejmowac i stresowac.my z mezem staramy
      sie juz 13cykli o dzidzie i wciaz mam nadzieje,ze sie uda i nie
      trace nadziei.Moj gin tez powiedzial,ze wszystko jest ok!Trzeba
      podejsc do tego na luzie i myslec pozytywnie..choc u mnie to nie
      podzialalo.Ale bedzie dobrze,zobaczysz.pozdrawiam wassmile
      • kinga1306 Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 16.08.07, 17:30
        ja jak się starałam to moja Pani doktó powiedziała tak "winko,
        wyjazd z mężem wspaniała kolacja dużo miłości i nie myślenie o
        ciąży" zastosowałam się do tego zalecenia i jestem obecnie w 22 tc,
        muszę przyznać że psychika bardzo działa na nasz organizm i
        sprawdzanie i wyczekiwanie co miesiąc czy jestem czy nie w ciąży nas
        same wykańcza . Naprawdę daliśmy sobie z mężem na luz i udało się
        • araukaria78 Jak tu się wyluzować???????????? 16.08.07, 19:25
          Podziwiam te dziewczyny, które potrafiły zapomnieć, wyluzować się,
          odstresować itp. Ja sobie od jakiegoś czasu wmawiam,że mi nie zależy
          itd. ale to nie prawda.Moze już nie wariuję tak jak na początku, ale
          myslę o tym, licze dni cyklu, mierze temperaturę. Co zrobić, żeby
          zapomnieć? Ja chyba tego nie potrafię. Czy jest na forum dziewczyna,
          której udało się zajść w ciążę, mimo że nie zapomniała i przestała
          mysleć o dziecku?
          • andziabuzka1 Re: Jak tu się wyluzować???????????? 16.08.07, 21:43
            ja nie potrafiesad((staramy sie z mezem juz 13cykli i ciagle nam nie
            wychodzi.caly czas wyliczam moje dni plodne,nie umiem juz czerpac
            przyjemnosci z bliskosci i wciaz o tym mysle...nie umiem juz
            inaczej.A kiedy zbliza dzien@ wmawiam sobie urojone objawy
            ciazy,ktorych oczywiscie nie mam.A nastepnego dnia przychodzi@....i
            tak jest co miesiac.Trace juz powoli nadziejesad(((
    • amoniaaa piąty to u mnie dawno był.... 16.08.07, 22:07
      teraz chyba 28 cykl czy jakoś tak bo już przestałam liczyć sad(( nie
      ma co sie załamywać, tylko porobić badania smile pozdrawiam trzymaj
      się... wiem co czujesz... mi to już dawno przeszło i moja psycha
      jest teraz w miarę oki smile
      • kk_1976 Re: piąty to u mnie dawno był.... 17.08.07, 12:22
        ja po 6 cyklu udalam sie do dobrego lekarza, porobilam badania, i
        dziecie w drodze! kk
    • farja Re: piąty miesiąc, piąta próba...i znowu nic:( 17.08.07, 14:37
      Wiem co to znaczy takie czekanie, bo stralam się 6 miesięcy i przy
      5 "nic" - zapowiedzialam mezowi,że musi iśc się przebadac smile). Tak
      się zestresowal,zeby tylko tam nie iśc - że w 6 mies wyszlosmile)
      Grunt to sie luzować, bo potem samemu mozna się po prostu
      zablokować. Korzystaj,że można się bezkarnie hi, hi "bzykac" i
      przesypiac cale noce smile
      Jestem mamą 22mies synka i wlasnie zaczynamy starania o drugie. Tym
      razem kupilam sobie testy owilacujne -zeby sie specjalnie nie
      nakręcac smile))

      Powodzenia!
      • araukaria78 Testy owulacyjne 17.08.07, 18:53
        mnie niestety testy owulacyjne kojarzą się jedynie ze stratą
        pieniędzy i jednego cyklu. Nie zniechęcam, być może kupiłam
        niewłaściwe, ale były dość drogie, nazwy nie pamietam. Nigdy nie
        byłam pewna, czy kreska już jest wystarczająco ciemna, czy jeszcze
        nie.Mierzę temp. i nie mam cykli bezowulacyjnych.Są jednak opinie
        pozytywne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka