Dodaj do ulubionych

9 m brak mi sił

20.08.07, 14:00
zaczęłam 37 tc, brzuch mi się obniżył, tracę równowagę, taki pączek na
wykałaczkach, człap, człapwink ściany nie chcą się przesuwać na mój widok więc
zostają zbluzgane co 2 godziny w nocy przy wędrówce do toalety, na szczęście
sie nie kłócąwink
kreci mi sie we łbie, duszno, zgaga nie minęła mimo obniżenia brzucha, a mąż
jest katowany przez naprzemienny ryk i krzyk, żeby nudno nie miał. Kota
dostaje i chyba wytrzeszczu oczu z podziwu dla moich nastroi. Pozdrawiam
wszystkie dziewczyny z końcówkismile
Obserwuj wątek
    • lukrecja34 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 14:14
      ale podłe,złośliwe małpy te ściany!!!
      a mąż?pasożyt i zawalidroga!!!i po co się plącze pod nogami???tylko zawadza!
      a te inne przedmioty,które ciągle wypadają z rąk,tłuką się,spadają?to też france
      niemyte!!!
      ja jestem w 33tc i też tak mam,poza zgagą(chwała bogu!)
      pozdrawiam
      • laura801 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 14:28
        z łapek nic mi nie leci może dlatego, że myszka i klawiatura leżywink no chyba, że
        dostanę skurczu, skurczyku, bólu podbrzusza - takie tam różne objawy
        przepowiadające, ale co to, to nie wiem, nieregularne więc sie nie liczywink
        może chociażby sie obudził instynkt budowania gniazda to bym wzięła się do
        robotywink a tu jak się wykąpie i nasmaruje to jestem z siebie taka dumna jakbym
        na Giewont weszławink
    • achranka Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 14:29
      jak ja Cie rozumiem! mam koniec 34tc i mam dosyc, az przykro pisac.
      Nie mam sily. Od tygodnia noc w noc chodze do toalety 5 razy.
      Brzuchem zawadzam o przedmioty wokol. Dzidzia ciazy w dol. Nie umiem
      jesc, bo ciagle cos mi sie wylewana na wystajacy brzuch, az czuje
      sie nieporadnie wsrod ludzi. Czekamy na Jule bardzo, ale faktycznie
      brak mi sil choc przytylam tylko 8 kg. Goraco pozdrawiamy.
      • laura801 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 14:37
        achranka ja tylko 10 na końcówce, ale dziś leżałam i myślałam jakbym teraz miała
        rodzić to bym nie miała siływink jeszcze poczekamwink kawke sobie zrobię, może nogi
        zdepiluję, no normalnie wariatka. w końcu tylko kawkę zrobiłam. może zacznę
        sobie jakieś znaczki przydzielać na lodówce jak w super niani. Kawka to już
        wyczynwink Słoneczko na lodówkęwinkjak nie wpadnę na lodówkęwink
        • paulutek Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 14:47
          U mnie to już 40tc.Dzisiejsza noc była koszmarna,strasznie bolało
          mnie podbrzusze,no-spa nic nie dała. Do szpitala nie pojechałam bo
          tydzień temu też miałam takie bóle i byłam na pogotowiu,gdzie dali
          mi pyralgin w zastrzyku.Nie chciałam żeby wzięli mnie za jakąś
          histeryczkę ale to naprawdę bolało. Do tego pokłóciłam się z moim
          facetem i zaczynam mieć wszystkiego dość.Wyć mi się chce.
          • laura801 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 15:05
            paulutek rycz mała ryczwinkalbo wyjwink w zasadzie powyłabym z tobąwink a mojemu
            facetowi to się seksu chce,a ja do tej czynności mam ostatnio fachowo- ciążowy
            stosunek, czyli masaż szyjki przyspieszający poródwink
            • kasia8120 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 15:24
              laura801 już niedługo się pomęczysz, życzę szybkiego rozwiązania!
              • laura801 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 15:46
                kasia męką należy sie dzielić, już humorek mi się poprawił, przynajmniej
                chwilowowink ze ściana sie nie zderzyłam.............
    • aniutek-75 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 15:08
      Cześć dziewczyny,
      ja zaczęłam 36 tyg. i też nic mi się nie chce, największy wyczyn to
      przygotowanie obiadu, ciągle chce mi sie spać, nie chce mi się torby
      do szpitala spakować
      • laura801 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 15:21
        aniutek ja pakowałam torbę do szpitala 2 godziny, takiego miałam powerawink i
        radość, że użyję tych wielkich podpasek czy majtek siatkowanych, które musiałam
        ponacinać na udach bo były za ciasne, może jakieś s- ki kupiłam zamiast ekstra
        largewink
        • aniutek-75 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 15:49
          może ja swoje sprawdzę, żeby nie było niespodziankiwink, ale
          najważniejsze ,że te wszystkie niedogodności umila skarbek w
          brzuszku, który od czasu do czasu się przęciąga (bo chyba już
          fikołków nie robi), no i zawsze jest do kogo zagadać
          • laura801 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 16:02
            sprawdź swoje majtasy bo się wściekniesz, jak będziesz po porodzie czegoś
            ostrego szukaćwink no do przecięcia....wiesz co aniutek ja przymierzałam swoje i
            tak szczerze to jak miss ciężarnych w nich nie wyglądamwink wezmę jeszcze swoje
            bawełnianewink
            • aniutek-75 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 16:21
              Laura zdopingowałaś mnie i sprawdziłam. miałaś rację wygodne to one
              nie są, chociaż jakoś weszły. Przymierzyłam w kompleciewink
              • laura801 Re: 9 m brak mi sił 20.08.07, 16:39
                no cóż, żeby kobieta wyglądała pięknie, nawet w siatkowatych gaciach musi
                pocierpiećwink))))) a takie zalecane te majtasy są, a nogawki jak na wykałaczkiwink
                • mocpytan dziewczyny! 20.08.07, 22:56
                  może i duże brzuchy, może zawadzają, obijają, bolą, może i wiele
                  innych rzeczy wam dolega, ale na pewno autorce wątku i kilku innym
                  paniom poczucia humoru odmówić nie można smile)))

                  wytrwałości życzę [ta w 17t dopiero]
                  • laura801 Re: dziewczyny! 21.08.07, 12:27
                    dzięki mocpytanwink to żeby nie zwariować na końcówce, kiedy nie można już ryczeć
                    i krzyczeć to można się się śmiąćwink

                    a jak tu nie zwariować, kiedy ci wątek przenoszą z ciąży i poród na w
                    oczekiwaniu, jakbym miała IQ Dody, to bym sie szybciej domyśliławink
                    bo ten wątek to niby ciąży nie dotyczywink
                  • laura801 dziś idę do gina:) 21.08.07, 12:33
                    a więc maszynka w ruch, nic nie widzę przez brzunio, ale już tyle razy się
                    goliłam, że na wyczucie....hihi myślę, że dopiero mina gina da mi znać czy
                    powinnam być dumna ze swojej fryzury na wyczuciewink))
                    • mocpytan Re: dziś idę do gina:) 21.08.07, 15:57
                      boskie jesteście, laski i mam nadzieję, że tez będę takie
                      optymistyczne posty pisać jak wy, jak już się dotoczę do końcówki
                      • laura801 Re: dziś idę do gina:) 21.08.07, 18:16
                        byłam u gina, nic nie powiedział na fryzurę, wiec chyba okwink ale pani doktór
                        wysłała mnie do psychiatry bo powiedziała, że jestem bardzo agresywna, mąż
                        rzeczywiście potwierdził, że strasznie krzyczę na panią doktór, mało co z inną
                        babą w ciąży nie pokłóciłam się przy wejściu do gabinetu o kolejkę. Odbija mi? a
                        co jak to zmiany nieodwracalne?wink
                        tez macie takie wahania nastroju, bo moja gin powiedziała, ze to nie jest
                        normalne, to mnie pocieszyła.
                        • mocpytan Re: dziś idę do gina:) 21.08.07, 21:16
                          o cholera, ja mam ciągle takie wahnięcia a z mężem afery są już
                          codziennością! smile
                          to co ja mu zrobię jak będę po 30 t???
                          • katlen12 Ale się naśmiałam :) 22.08.07, 20:07
                            Cześć dziewczyny !!
                            Powiem szczerze że już dawno nic mi tak nie poprawiło humoru w ciąży jak wasze
                            posty smile Termin mam na 20 września, i mimo tego że brzuch mi dokucza, nic nie
                            mogę praktycznie sama w domu zrobić co wkurza mnie totalnie, bo ile można prosić
                            męża (kompletny leniuch), to jakoś do szpitala i na porodówkę mi nie śpieszno tongue_out
                            a może odbyło by się to beze mnie ?? No nic staram się jak mogę żeby to
                            wytrzymać jeszcze 2 tygodnie i będę gotowa, tylko torbę należało by spakować,
                            ale jakoś się zebrać z Olką moja nie możemy smile
                            Pozdrawiam
                            • mocpytan Re: Ale się naśmiałam :) 22.08.07, 21:46
                              spakuj się, spakuj bo między skurczami może to być ciężkie do
                              wykonania. wink
                              • katlen12 Re: Ale się naśmiałam :) 22.08.07, 22:41
                                Tak koniecznie , zrobię to do końca tygodnia smile W końcu nie chce być nie
                                przygotowana smile to chyba strach przeze mnie przemawia czasem smile Boje sie i już
                                najbardziej to chyba szpitala, bo ten w którym rodzę ma średnią opinię, i
                                niestety to jedyny szpital w mieście więc nie mam za dużego wyboru smile Jestem
                                dobrej myśli smile

                                Pozdrawiam
                                • penkamc Re: Ale się naśmiałam :) 22.08.07, 23:01
                                  Uśmiałam się do łez, czytając Wasze posty!!! Zazwyczaj ryczę ze smutku, rozdrażnienia i totalnego wkurzenia na wszystkich i na wszystko (średnio 2 razy na dobę wink), więc to miła odmiana smile)) Nawet małz oddważył się wyjść z kąta i spytać z czego się smieję, a przez ostatnie dni bał sie odzywać, żeby mnie przypadkiem nie zdenerwować. Ta świadomość też mnie oczywiście wkurzała. No tak uroki 35 tc... Dobrze, że do końca niedaleko. a i jeszcze szklanek w domu parę się ostało... smile Pozdrawiam wszystkie kończące smile i wykańczające- siebie i innych smile
                                  • fetraska Re: Ale się naśmiałam :) 23.08.07, 09:21
                                    rzeczywiście ten wątek jest super i powinien byc na wszystkich
                                    forach, bo humor poprawia wspaniale. Ja jestem na początku 35 tc,
                                    nic mi jeszcze z rąk nie leci, mąż żyjesmile, ale poleniuchować to
                                    sobie nie mogę bo moja trzyletnia pociecha ledwo otworzy oczy ( o 6
                                    ranocrying ) a już woła że chce iść na dwór i to najlepiej codziennie na
                                    inny plac zabaw.
                          • laura801 Re: dziś idę do gina:) 23.08.07, 14:01
                            mocpytan może teraz się wyfuriujesz, powariujesz a po 30tc będziesz jak ta
                            słodka kaczucha, do rany przyłóż, to dopiero mąż japkę rozdziawi??
                            bo mi zaczęło dopiero odbijać w 9m, no wcześniej to płakałam z Arni
                            Shwaicenegerem jak był w ciąży w "Juniorze", takie rzeczy mnie teraz wzruszają,
                            że ho ho, a jakie mamy cudownie wzrusza jace reklamywink)))
                            • mocpytan Re: dziś idę do gina:) 23.08.07, 16:53
                              katlen12, wszystkie moje koleżanki się ociągały z pakowaniem to
                              chyba podświadomość, ja tez chciałabym żeby poród odbyl się beze
                              mnie i już kombinuję jak to zrobić smile a ze mam jeszcze b. dużo czasu
                              to kto wie?

                              laura801 - mam nadzieję, że nie płaczesz na reklamach proszków do
                              prania, bo tego to nawet ciąża nie usprawiedliwi? smile))))

                              penkamc - ja mam WSZYSTKIE szklanki duralexu, młotkiem tego nie
                              zbijesz!
                              • laura801 Re: dziś idę do gina:) 23.08.07, 19:58
                                na chemii nie ryczęwink ale już jak patrzę na reklamy kredytów mieszkaniowych to
                                już zaczynam nosem pociągaćwink))))
                              • penkamc Re: dziś idę do gina:) 23.08.07, 20:43
                                Mocpytań: Że też wcześniej nie pomyślałam o DURALEXIE! Eee, człowiek całe życie się uczy a i tak głupi... Może przy piątej ciąży będę lepiej przygotowana, a i rodzinka się uodporni smile Pzdr
                                • laura801 kończę 37tc, okna bym pomyła;))))) 24.08.07, 10:54
                                  już teraz mogę, może dywany popioręwink
                                  • mala_wronka Re: kończę 37tc, okna bym pomyła;))))) 24.08.07, 12:30
                                    A dla mnie najgorsze jest, że już sama nie wiem w którym tygodniu
                                    jestemsmile))pierwszy termin wg.miesiaczki mialam na 27 września, z usg
                                    wychodził 21, a po ostatnim badani pan doktor powiedzial ze 11smile
                                    chyba zrobie losowanie. Najlepsze jest to ze ciagle nie moge sie
                                    zebrac w sobie zeby sie spakowac i zakupic potrzebne kosmetyczne
                                    dodatki. Podkłady mnie przerażają!! Sama nazwa brzmi okropnie.
                                  • gooochab Re: kończę 37tc, okna bym pomyła;))))) 24.08.07, 12:47
                                    możesz pomyć mojesmile))))
                                    • laura801 Re: kończę 37tc, okna bym pomyła;))))) 24.08.07, 13:18
                                      gooochab zawijam kiecę i lecęwink namiary mi szybko podawaj zanim mi przejdziewink
                                      • dzagaa20 Re: kończę 37tc, okna bym pomyła;))))) 24.08.07, 18:14
                                        a mnie by się przydało dywan wyprać bo już jakiś taki brudny jest tongue_out
                                        • laura801 Re: kończę 37tc, okna bym pomyła;))))) 24.08.07, 19:58
                                          chyba nie dam rady dziewczyny z tymi waszymi oknami i dywanamiwink
                                          ale rozpoczęłam już swój cykl zmuszania sie do wysiłku fizycznego, poprasowałam
                                          mężowi prawie wszystkie koszule, nogi mi mało co w d....nie weszły, tak sie
                                          napracowałam, ze zjadłam całą czekoladę i usnęłamwink)
    • mar-goo Re: 9 m brak mi sił 24.08.07, 22:35
      Hej, chyba wiem co przezywasz. Ja mam tez 37 tydzien, ale lekarz powiedzial mi
      ze w kazdej chwili moge urodzic bo szyjka jest juz miekka itd. WIec lykam nospe
      i czuje sie jak na bombie. A nasjgorsze ze ciagle jestem sama bo maz pracuje do
      popoludnia a jak przychodzi to zaraz gdzies wychodzi. Niby wszystko jest ok,
      ciesze sie na mysl ze to juz niedlugo, chociaz wizja porodu nie daje mi spac,
      ale jakis taki dol mnie lapie i buzi do kogio nie mam otworzyc.
      • laura801 Re: 9 m brak mi sił 24.08.07, 23:15
        mar-goo to gadaj tutaj ile wlezie i co chceszwink ja ten post założyłam bo już też
        miałam wszystkiego dosyć, zmęczenie materiału fizyczne i psychiczne, a jak
        innych bab posłucham, że nie jestem sama i jedyna na świecie w 9 m to mi się
        humorek poprawiawink
        natomiast ja na męża nie mogę narzekać, wsparcie 100%, cierpliwości ma za nas
        "troje". A u mnie wszystko pozamykane bez rozwarcia bez niczego.......
        • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 25.08.07, 14:18
          A mój najdroższy dokładnie 625km ode mniesadwięc zazdroszcze wam z
          całych sił, że chociaż możecie na swoich ponarzekać. Ja niby mogę na
          niego przez telefon pokrzyczeć ale to nie to samo. Czy też czasem
          macie wrażenie, że wszyscy traktują was jak chodzące inkubatory i
          pytają się tylko o dzidzię? Bardzo kocham mojego synka i nie mogę
          już się go doczekać, a jednocześnie tęsknie za sobą jako pojedynczą
          osobą. okropny egoizm? Zaczynam się bać, że będę złą matką.
          • laura801 Re: 9 m brak mi sił 25.08.07, 18:22
            wronka "dziecko jest najważniejsze", to pewnie cały czas słyszysz, mój mąż
            twierdzi, że ja jestem najważniejszasmile) i to mnie bardzo buduje. Ja też tęsknię
            za sobą sprzed ciąży, za odrobina szaleństwa bez brzuchawink, za seksem bez
            brzuchawink boję się bo moje dziecko będzie ważyć przy narodzinach niecałe 3 kg,
            tak wynika z usg, w 37 tc miałam brzuch mniejszy niż kobitka, która czekała ze
            mną do gina i była w 32 tc. Ta niepewność jest okropna czy dziecko będzie
            zdrowe. Chciałabym już urodzić, bo te czekanie mnie dobija. Nie będziesz złą
            matka bo myślisz o sobie, gorsze są takie, które zapominają o sobiesmile)
            • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 25.08.07, 19:07
              Przez to że ostatnio tak jak was wszystko mnie szybko męczy mam
              mnóstwo wolnego czasu z którym nie wiem co robić i myślesmile))moja
              druga połowa mówi, że aż za dużosmiletak samo jak ty lauro czekanie
              mnie dobija, chciałabym już wiedzieć że mały jest zdrowy i mieć go
              przy sobie. Z drugiej strony zastanawiam się jak sobie dam rade z
              takim maleństwem. Po prostu paranoja 9msmile)a brzuch mam tak duży że
              od dwóch miesięcy znajomi pytają się kiedy rodzę i czy to bliżniakismile
              wyglądam jakbym piłkę lekarską połknełasmile
              • laura801 Re: 9 m brak mi sił 25.08.07, 20:48
                wronka no tak paranoi można dostać, a ja się zamartwiam swoim małym brzuszkiemwink
                pomimo, że waga maleństwa jest prawidłowa. Byłam dziś w szpitalu, w którym będę
                rodzić i tam wszystkie kobitki mają wielkie brzuchy......wierz mi. Bardzo ci
                współczuje, ze nie masz na kogo krzyczećwink na kiedy masz termin?
                mój mąż teraz też pracuje, ale jak dzidzia sie urodzi to bierze miesiąc urlopu i
                będziemy razem opiekować się maleństwem, tych wspólnych chwil we trójkę też nie
                mogę się doczekaćsmile a od poniedziałku to będę ćwiczyć albo zmieniam się w
                demona seksuwink
                • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 25.08.07, 21:59
                  termin mam na 21 września więc jeszcze długa droga przede mnąsmile)
                  fajnie masz, że twój mąż weźmie urlop i razem się poopiekujecie w
                  tym pierwszym najważniejszym i chyba najbardziej uciążliwym(bo
                  wszytsko jest nowe) okresie. mój niestety będzie z nami dopiero
                  6tyg. po urodzeniu i to też mnie martwismileale mam nadzieję że szybko
                  nadrobi zaległości i będzie tatą na 100%. Nigdy się nie
                  spodziewałam, że będę myśleć o seksie jak o sposobie wywołania
                  porodu a już tak jestsmilepowodzenia
                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 26.08.07, 11:01
                    hahah ja na razie o seksie to tylko tak myślęwink mój mąż jest bardzo cierpliwy na
                    teksty " kochanie bzyknij mnie dla dobra naszej rodziny" hihi i zmęczony po
                    pracy zabiera sie wywoływać poródwink wczoraj po seksie parę skurczy było, no ale
                    to już cośsmile
                    • katlen12 9 m brak mi sił 26.08.07, 20:29
                      Mocpytan: Spakowałam sie ufff: zajęło mi to dosłownie prawie cały dzień smile ale
                      jestem gotowa smileTym bardziej że lekarz ostatnio powiedział ze w każdej chwili
                      mogę rodzić a termin niby na 20 września smile

                      Eh , jak dobrze że mamy to forum, normalnie to chyba bym już.... :0 a tak wiem
                      że nie tylko ze mną w 9 miesiącu, coś nie tak tongue_out Że ktoś ma takie same problemy
                      smile To takie pocieszające, bo powiem wam szczerze że pocieszenia od osób które
                      nie maja dzieci zaczęły mnie już do bólu głowy doprowadzać, nie żebym była nie
                      wdzięczna ale kompletnie nie wiedzą co tak na prawdę czuje smile Ostatnio zaczęły
                      mnie wykańczać w nocy bóle bioder, to chyba od spania ciągle na jednym albo
                      drugim boku, i to wstawanie 10 razy w nocy , nie wiem czy wam sie także zdarza
                      budzić o 4:00 z głodu mimo iż o 20 jadłyście kolacje, jakiś odkurzacz się ze
                      mnie zrobił, aż mąż sie ze mnie śmieje smile


                      • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 26.08.07, 20:55
                        no ja też się w końcu spakowałam!długo trwało zanim się za to
                        wziełam, ale poszłosmile)jak sobie poczytam jak wstajecie po 10 razy w
                        nocy to od razu mi lepiej bo ja tylko raz zawsze o 2 w nocy.Chyba
                        pęcherz mam większy albo najlepsze jeszcze przedemnąsmileczy to nie
                        paradoks, że najpierw człowiek 8m boi się żeby donosić,dba o siebie
                        oszczędza, a potem cały dzięwiąty miesiąc narzeka że to jeszcze się
                        nie zaczyna poródsmilelaura twój mąż na medal zasługujęsmile
                        • katlen12 Re: 9 m brak mi sił 26.08.07, 23:06
                          Tak, fakt że to dziwne, najpierw czekasz cieszysz sie, a potem marzysz by się w
                          końcu skończyło smileJestem ciekawa czemu w żadnym z poradników nie piszą że w 9
                          miesiącu to taka męczarnia :p że wcale nie jest kolorowo heheh że czujesz sie
                          momentami jak słoń to by znacznie ułatwiło sprawę przygotowania się do tego co
                          cię czeka big_grin A wracając do mężów, to mój jakiś hmm czasem jak się naczytam to
                          mam ochotę go walnąć, że mi tak mało pomaga, ale jeśli chodzi o humory to ma 5+
                          bo ja czasem sama z sobą nie wytrzymuje a on jak to robi to nie mam zielonego
                          pojęcia tongue_out
                        • laura801 Re: 9 m brak mi sił 27.08.07, 09:16
                          wronka ja bym mu z pięć daławink hihi no tych medali, super facet, ale to drugi
                          mąż więc lepiej wybranywinkaż mnie na dziecko nakręcił tak szybciutko, że to szokwink
                          wronka ano dokładnie, w zeszłym tygodniu dzidzie donosiłam, a teraz sie już nie
                          oszczędzamwink a sapię przy tym jak zawałowiec podczas seksuwink
                          • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 27.08.07, 09:23
                            No tak jak już jesteś po terminie to pewnie i ogródek skopiesz byle
                            by jużsmile))czy was też tak bolą stopy?moje odmawiają posłuszeństwa i
                            zaczyna jeździć po domu na krześle od kompasmiledobrze, że dywanów
                            brak. ja sapie nawet jak siedzęsmileno i cały czas nie mogę się
                            doczekać żeby mi się brzuch obniżył.Wczoraj zaczełam podejrzewać
                            moje maleństwo o brak sprytu. wielki chłop a nie umie głową trafić
                            tam gdzie trzeba!!!ja nie wiem jak on sobie kiedyś w życiu poradzismile)
                            • laura801 Re: 9 m brak mi sił 27.08.07, 10:45
                              nie jestem po terminie, zaczęłam 38tc do terminu jeszcze 3tyg - 16.09. czyli
                              trochę wcześniej od ciebiesmile mój chłopak jest sprytny, już trafił tam gdzie
                              trzeba,brzuszek obniżył mi się ponad tydzień temu, ale to o niczym nie świadczy.
                              Ogródka niestety nie mamwinkna stopy nie narzekam, ale kolanka mi szwankują.....za
                              ciężko oj ciężko, lecę na zakupy....wink tzn z mężem i z samochodemwink) Ale
                              ochłodziło się chociażsmile
                              • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 27.08.07, 11:02
                                ja codziennie w ramach spaceru ide na obchod okolicznych lumpeksow i
                                wynajduje ciuszki dla synusiasmilema juz ich chyba wiecej niz ja ale
                                nie moge sie oprzec jak cos fajnego widze.caly czas czytam jak
                                zmusic to moje dziecko wrednesmile do trafienia główką w dziurkę, może
                                w końcu się mała małpka nauczy.
                                • mocpytan Re: 9 m brak mi sił 27.08.07, 20:21
                                  katlen i mała wronka - dzielne dziewczyny, spakowane!
                                  a jak już tak narzekacie to pomyślcie sobie o mnie, ja dopiero
                                  zaczęłam 18t, jeszcze ponad połowa przede mną i dopiero co zaczynam
                                  stopniowo czuć takie plumknięcia smile nie wiem - dzieciak pluje czy
                                  co? bo kopnięcia to to chyba nie są wink)))
                                  • pimienta Re: 9 m brak mi sił 27.08.07, 20:42
                                    Dziewczyny, u mnie dopiero 33 tc, a mam ochotę wszystkich pogryźć. Jak się
                                    patrzę w lustro, to mnie krew zalewa. Sapię jak hipopotam. Wczoraj moja kuzynka
                                    zobaczyła mnie na zdjęciu (wysłałam jej przez komórkę) i powiedziała, że
                                    wyglądam jak armata sad Mój mąż na wakacjach z naszymi starszymi córkami i
                                    ogólnie to wściekła jestem na niego, choć dziewczyny trzeba było gdzieś wywieźć,
                                    a ja ze szwem i zakaz podróży. No ale on tam kąpieli w ciepłym morzu zażywa, a
                                    ja z rozrywek to mam forum i gazetę. Głównie to mi się chce płakać na przemian z
                                    gryzieniem i warczeniem. I jeszcze matka mi dzisiaj powiedziała, że sama
                                    chciałam trzecie dziecko i nikt mi krzywdy nie zrobił. Ale mnie pocieszyła.
                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 28.08.07, 11:51
                                    dobrze napisałaś "plumknięcia", ja się naczytałam i jakiś "trzepotów motyla" się
                                    spodziewałam, także ignorowałam wszelkie bulgoty w moim brzuchu, a ruchy
                                    poczułam dopiero pod koniec 5 miesiąca jak w nocy obudziłam się z bólu bo mały
                                    mi wątrobę skopałsmile wtedy pomyślałam sobie "ooo rusza się"wink
        • wroan Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 02:30
          laura no jak to bez niczego ???????????????
    • dziagu Re: 9 m brak mi sił 28.08.07, 00:21
      Cześć Dziewczyny, ależ się uśmiałam smile Jestem w 34 tc, do tej pory
      myślałam, że żadne prawa fizyczne mnie nie dotyczą, nawet
      grawitacja, taka gazela byłam... Ale od kilku dni sapię, stękam,
      warczę i wydaję jakieś nieludzkie odgłosy. Nawet mój pies jest
      czasem zdziwiony... Męża chyba już nic nie zdziwi. Przede mną
      jeszcze 1,5 m-ca do porodu i praca magisterska do obronienia we
      wrześniu. Masakra po prostu. Nie chce mi się z boku na bok
      przewrócić, a co dopiero mysleć o pracy intelektualnej... Ale miło
      poczytać, że też się z tym zmagacie smile
    • mellon_collie Re: 9 m brak mi sił 28.08.07, 14:25
      Oj, poprawia ten wątek humor, poprawia wink Dobrze wiedzieć, że nie
      tylko ja czuję, że mi odbija od tego oczekiwania wink 39 tydzień!! W
      zasadzie jestem wielką domatorką, ale chwilami już patrzeć nie mogę
      na własne ściany. Wszystko już przygotowane, ubranka poprasowane,
      stoi łóżeczko, fura dla malca (i tylko na przemian z jednego i
      drugiego wywalamy z mężem nasze 2 kotki, ostatnio jedna z nich
      wsadziła nam do wózka swojego misia, nie wiem, aluzja to była, czy
      co...)

      W sobotę byliśmy spotkać się z naszą położną w szpitalu i czekając
      na nią na korytarzu porodówki słyszeliśmy pierwszy płacz własnie
      narodzonego dziecka, miałam łzy w oczach ze wzruszenia i strachu winki
      tak zazdrościłam tej kobiecie!!

      A w niedzielę poszliśmy z mężem do centrum handlowego i kupiłam
      sobie fajną bluzkę z kołnierzykiem i na guziki, to nic, że w tej
      chwili zapinam tylko dwa górne i dalej się nie da wink, kupiłam ją
      jako symbol zakończenia ciążącej już okropnie ciąży i jak na nią
      patrzę, to zaczynam wierzyć, że niedługo będę już znów sobą,
      indywidualną jednostką w poprzednim rozmiarze S/M smileI jeansy
      ubiorę!! Na zamek zapinane!! Boże, jak to będzie pięknie wink))
      • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 28.08.07, 17:46
        mellon_collie też już marzę o moich wąskich jeansachsmile)pewnie ciężko
        będzie bo sporo przytyłam ale przynajmniej mam celsmile)co do kotków to
        ostatnio czytałam, że zwierzęta potrafią się zachowywać jak starsze
        rodzeństwo łącznie z zazdrością więc musicie z małżónkiem uważaćsmile
        też mam kotka który jest pupilkiem całej rodziny i wiem, że będzie
        ogromnie zazdrosny.Coś ostatnio mam gorsze dni, plecy bolą
        przeokropnie i dół brzucha, chyba się dziś do lekarza wybiorę bo nie
        wiem czy to się brzuch obniża czy co się dzieje.Ze śmieszniejszych
        rzeczy mam bardzo chwytne palce u nóg(jak małpka) bo wszystko nimi z
        ziemi staram się podnosić bo schylić się nie ma szans. Wiem że można
        kucać ale kto mnie potem podniesiesmile)
        zauważyłyście, że 10 podkładów jest większe niz 40 pieluszeksmiledziś
        sobie w końcu zakupiłam razem z najseksowniejszymi gaciami świata.
        Dobrze, że ukochany daleko i ich nie ogląda.
        • laura801 mój mały to leń 28.08.07, 19:38
          rusza się codziennie , ale tak słabiutko, też tak macie? wypchał mi tylko prawy
          bok i zadowolony, gnać na ktg czy to normalne? 38tc

          też oczami wyobraźni widzę się w obcisłych dżinsach i koszulcewink
          • aniutek-75 Re: mój mały to leń 30.08.07, 12:37
            mnie też stresują ruchy.
            jednego dnia bryka przez cały dzień , a następnego cisza i spokój,
            więc pukam stukam, żeby się w końcu odezwała i poskutkowało, ale co
            się namartwiłam to moje
        • katlen12 Re: 9 m brak mi sił 28.08.07, 19:57
          mocpytan: A półmetek jak to miło było brzuszka prawie wcale, tylko ja to sie
          ciągle dołowałam ze nic nie czuje tongue_out ze nie kopie nie wiadomo czego sie
          spodziewałam i pewnie dlatego inne sygnały zostały przeoczone smile A teraz, czasem
          jak mnie kopnie w żebra a dodam ze chuda jestm, to strasznie mam ochotę żeby do
          końca ciąży spała tongue_out

          A tak poza to wpada do mnie jutro położna, mam tyle pytań że boje sie że o nic
          nie zapytam w końcu :p Też mamy kota i to ostatnio spędza mi sen z powiek,
          ogólnie to moje oczko w głowie kot ma ponad rok, ale jak widzę jak wskakuje do
          łóżeczka albo do wózka...... to mnie dreszcze przechodzą, miałam już kota 14 lat
          i nie wiem co wzbudza we mnie taka reakcje, boje sie że skoczy na małą jak już
          będzie na świecie nie macie czasem takiej schizy ???? Boje się ze popadnę w
          jakąś paranoje a nie chce oddać mojego żbika
          • mocpytan ucho! 28.08.07, 20:07
            kobitki, mi ta ciąża prawie nie dokucza teraz, bo to błogosławiony 2
            trymestr, ale mam niemal wiecznie zatkane lewe ucho.
            no cholery można dostać. prawie nic nie słyszę a jak mówię to mam
            efekt "echa". zaprowadzi mnie to do tworek. poradźcie coś.
            ziewanie nie pomaga.

            co do kota - słyszałam, że koty wskakują do wózków, łóżeczek, na
            dziecko i potrafią w ten sposób zadusićm, ale czy to prawda? mam
            nadzieję, że nie.
            bynajmniej nie zamierzam straszyć czy przytaczać historie rodem z
            faktu, ale może zorientuj się w temacie u bardziej zorientowanych
            czy zakocionych i dzieciatych smile
            • mellon_collie Re: ucho! 28.08.07, 20:27
              A cóż to za stereotypy z tymi biednymi kotami, czy one nigdy nie
              przestaną pokutować? Że zaduszają, że oddech wysysają, ehh... a
              najczęściej rozprowadzają te historie osoby nie mające w domu
              żadnego zwierzęcia, które "słyszały, że...". Zgadza się, że
              zwierzaki potrafią być zazdrosne, szczególnie, jeśli cieszyły się
              dotychczas statusem jedynaka w domu, ale są na to sposoby, należy je
              powoli oswajać z nowym przybyszem, np. mąż może przynieść do domu ze
              szpitala zużytą pieluchę dziecka i podetkać kotu, co by się oswajał
              z zapachem wink. Też się zastanawiam, jak nasze kociaste zareagują na
              dziecko i na pewno nie pozwolimy im spacerować po łóżeczku czy
              wózku - na początku pozwolimy im dokładnie obwąchać nowego
              stworka wink, uważnie je obserwując. U nas są dwie kotki, więc chyba
              nie będzie klasycznej zazdrości "zwierzaka - jedynaka". Znam
              historie i domy, w których dzieci i koty koegzystują bardzo
              harmonijnie i mam nadzieję, że u nas też tak będzie. Zwierzaki
              potrafią działać jak system wczesnego ostrzegania, niepotrzebna
              elektroniczna niania wink (z tym, że co do psów, to byłabym
              ostrożniejsza). Poza tym styczność ze zwierzakiem od zarania życia
              zmniejsza prawdopodobieństwo alergii.
              • mala_wronka koty 28.08.07, 21:48
                u mnie w domu od zawsze był pies, a potem pies i kot.Jestem
                dzieckiem wychowanym od pierwszego dnia życia prawie że ze
                zwierzakami i nic mnie nie zadusiłosmile)alergie i tak mam ale nie na
                zwierzątka.Sądze że po prostu trzeba obserwować zwierzaki i nie
                zostawiać samych z bąblem jak malutkismile
                Laura ciesz się że taki grzeczny, bo mój to wiecznie w piłkę gra (po
                tatusiu) najbardziej lubi o 4 rano sprobój się człowieku wyspać jak
                ci brzuch na wszystkie strony lata. Za to jest strasznie grzeczny
                jak przychodzą goście i go dotykają wtedy się za cholerę nie ruszysmile
                taki wstydliwysmile
                • mellon_collie Re: koty 29.08.07, 12:04
                  Hehe, też tak mam, tzn. o 4 to raczej ja sama się budzę i od razu mi
                  się głupie myślenie włącza, a skoki myślowe są to potężne - zaczyna
                  się od tego, jak ja wytrzymam ten ból, skoro zwykły okresowy mnie
                  zawsze rozwalał, poprzez wyobrażanie sobie, jak z braku miejsc
                  odsyłają nas do innego szpitala, albo czy słusznie robię prosząc
                  męża o towarzyszenie mi przy porodzie(a wiem, że ma stracha trochę),
                  aż po myśli, jak to będzie potem i czy dzieciątko będzie z gatunku
                  wrzaskunów, czy może nie... wink)) Wesoło jest, a najweselej to
                  dopiero będzie!

                  Właśnie odkurzyłam całe mieszkanie i umyłam połowę podłóg, zaraz
                  umyję drugą, zmachałam się oczywiście, ale opowieści o
                  przyspieszaniu porodu aktywnym trybem życia chyba mozna między bajki
                  włożyć. Dziś wizyta u gina, ale nie mam nadziei, że obieca rychłe
                  narodziny potomka wink
                  • marta5525 Do mellon_collie 31.08.07, 12:23
                    Oj, znamy ten ból... Ja to się budzę często o 4:30 i..myślę. A właściwie huragan
                    myśli przeróżnych szaleje po głowie: od euforii, że to juz niedługo (35 tydzień)
                    po strach, jak się sprawdzę w roli mamy. A co do obecności męża przy porodzie -
                    sam się zadeklarował, że będzie, ale wiem, że robi to wyłącznie dla mnie (jakby
                    to tylko od niego zależało, to by pewnie nie był). Tyle że ja uważam, że to musi
                    być jego świadoma i osobista decyzja. Już kilka razy mu powtarzałam, żeby sobie
                    przemyślał, i że ja go do niczego nie zmuszam. Ale to nie zmienia jego decyzji
                    (z czego osobiście ja się bardzo cieszę). Też się nasłuchałam historii, że facet
                    może stracić zainteresowanie seksem, jeśli zobaczy swoją kobietę przy porodzie.
                    Być może tak bywa, ale chyba rzadko.Jednak trzeba to też wziąć pod uwagę i tym
                    bardziej nie zmuszać - to bardzo delikatna materia.
                    A jeśli chodzi o aktywne życie - też takowe prowadzę smile Wczoraj wysprzątałam
                    całe mieszkanie (już się wystraszyłam, że to "syndrom gniazdowy" się zaczyna
                    wink, ale chyba na szczęście nie (mimo wszystko trochę za wcześnie). Poza tym
                    dużo pływam, chodzę, załatwiam... i jest OK! smile)
              • mocpytan Re: ucho! 29.08.07, 12:30
                przeczytaj najpierw dokładnie a nie piszesz: "cóż to za stereotypy
                z tymi biednymi kotami, czy one nigdy nie
                przestaną pokutować? Że zaduszają, że oddech wysysają, ehh... a
                najczęściej rozprowadzają te historie osoby nie mające w domu
                żadnego zwierzęcia, które "słyszały, że...".

                napisałam, że bynajmniej nie jestem pewna, czy jest w tym coś
                prawdziwego.
                • laura801 mój mały leń 29.08.07, 15:15
                  rozsyła cudowne kopniaki w żołądek, po jednym z nim rzygałam jak kot, jeśli mowa
                  o kotachwink nóżek biedactwo nie może wyprostować, jak mu tak źle to niech
                  wychodziwink ja naprawdę czuję, że mu niewygodnie..wink
                • mellon_collie Re: ucho! 30.08.07, 14:10
                  mocpytan, nie chciałam Cię urazić i to o stereotypach nie było
                  przeciwko Tobie akurat, tylko tak ogólnie. Sorry, jeśli Cię to
                  dotknęło. Pozdrawiam
    • mlodziutka_zoneczka Re: 9 m brak mi sił 29.08.07, 15:19
      Głowa do gory! Już niedługo i bedziecie razem ze swoim maleństwem więc warto.
      Skoro już tyle wytrzymałaś to parę tygodni jeszcze też dasz radę! Trzymam kciuki!!!
      Pozdrawiam
      • laura801 Re: 9 m brak mi sił 29.08.07, 15:35
        głowę to ja trzymam w górze, bo jak patrze w dół to tracę równowagęwink taaa
        jeszcze tylko mały porodzikwink
        • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 29.08.07, 19:04
          a ja już myślałam laura, że poszłaś rodzić bo jakoś cicho
          siedziałaś ostatniosmilemój ostatnio odkrył cudowną pozycję ptakiem do
          góry i wbija mi obie nóżki pod żebra bo stara się je cwaniak
          rozprostowaćsmilemellon_collie też mam co dzień burzę myśli,zastanawiam
          się np kto mnie zawiezie do szpitala jak się zacznie jak wszyscy
          domownicy w pracy będąsmileno i niestety dowiedziałam się, że będę
          miała cc co trochę mnie przeraża, szzególnie to, że przez 12 godzin
          nie będe mogła się swoim maleństwem zająć.do szpitala mnie raczej
          przyjmą bo mama lekarzsmilei na szczęście mieszkam w małym miasteczku.
          • laura801 Re: 9 m brak mi sił 30.08.07, 10:23
            hihi chciałabym chciaławink to dobrze, że mama lekarka to chociaż po znajomości
            dobrze sie tobą zajmąwink
    • j.h.c3 Re: 9 m brak mi sił 29.08.07, 20:53
      Dziewczyny jesteście super.Czytam wasze posty mężowi ,aby już wszedł w
      temat.Zapomniał biedaczek jak to jest z nami kobietami z maleństwami.Muszę
      przyznać,że ja zresztą też.Jakby nie liczyć,nie dam rady się odmłodzić jak obok
      mnie stoi moja 8,5-letnia córcia,która stopę ma już większą niż ja.Teraz ja po
      niej buty donaszam.Jutro robię test,@ nie ma.
      • laura801 Re: 9 m brak mi sił 30.08.07, 10:28
        j.hc3 polecamy się polecamy, niech sie wdraża chłopina bo to tyle lat już
        minęło, mój mąż też chętnie czyta i nawet uśmiecha się pod nosemwink
        • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 30.08.07, 11:54
          mój nie czyta bo go małpy i nie ma. Specjalnie to robi cholera
          jedna pewniesmileostatnio coraz gorzej się ruszam, a brzuch dalej
          wysoko jak zawsze nie wiem może po prostu mi nie opadnie??jutro idę
          do gina to się w końcu czegoś dowiem, po prostu już się nie mogę
          doczekać!!w życiu bym nie pomyślała, że powiem tak o wizycie u
          ginekologasmileproszę rację mają ludzie mówiący, że dziecko wszystko
          zmienia!!mellon_collie daj mi trochę twoich sił witalnych to może
          też posprzątam bo na razie ograniczam się do przenoszenia z kanapy
          na fotel przy kompie ewentualnie na krzesełko na balkon no i
          oczywiscie wc co pół godzinkismile)chyba się zmobilizuję i zrobię
          pranie, myślę, że dam rade wcisnąć guziksmile
          • mellon_collie Re: 9 m brak mi sił 30.08.07, 14:07
            mała_wronka, a który to tydzień u Cię, bo nie doczytałam smile? Energii
            to ja mam tyle, że starcza mi akurat na ok. 2 godz. po wstaniu z
            łóżka, a potem to różnie bywa. W upały funkcjonowałam bardzo słabo,
            ale nie cierpię gorąca nawet bez ciąży. Teraz się cieszę, że pogoda
            jest taka w sam raz wink

            Byłam wczoraj u gina i pocieszające jest to, że znalazł stan
            dzieciątka bardzo dobrym wink, ale duuuży będzie synek (o tym już
            uprzedzał z 2 mies. temu) - wg usg. waży już ok 3700!!! No ma po
            kim, bo rodzice wysocy, tata 1,96, ja 1,76, no ale proszę!!! Niech
            on już nie rośnie, bo urodzenie go jawi mi się jako zadanie
            awykonalne (co prawda, jawiłoby mi się takim nawet gdyby ważył 1,5
            kg... ja sobie tego w ogóle nie wyobrażam...).

            Ale tak w ogóle to wszystko u mnie "pozamykane" i dziecię trzyma się
            mocno crying. Lekarz kazał jak następuje:
            - chodzić na dłuuuugie spacery (próbuję... dyć to niełatwe! wink
            - chodzić po schodach (mieszkam na 12 piętrze, to jest opcja...)
            - brać gorące kąpiele
            - pić napar z liści malin
            - nosić siaty

            Tylko czy myślicie, że to coś da???
            • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 30.08.07, 14:56
              termin mam na 21 września,czyli jeszcze 3tygsmileale mam nadzieję, że
              jutro mój gin stwierdzi co innego.Swoją drogą to strasznie mądrzy ci
              lekarze w 9m po schodach na 12 piętro i jeszcze z siatkami!!Kurczę
              człowiek często zastanawia sie jak tu z łóżka wstać a co dopiero
              taki wyczyn, ale to dlatego, że oni nigdy w ciąży niebyli. Zresztą
              nie wyobrażam sobie facetów w ciąży, każda była by patologiczna i
              wymagała bezwzględnego leżenia od pierwszego dnia po zapłodnieniusmile
              mellon_collie może spróbuj kąpieli, malin i seksusmilenajmniej męczące.
              podobno siedzenie po turecku skraca szyjkę macicy i powoduję że
              dziecko mocniej główką napiera. gdzieś tak wyczytałam
              • laura801 Re: 9 m brak mi sił 31.08.07, 11:02
                tak? to ja bardzo często siedzę po tureckusmile tak sobie pomyślałam, że w
                następnej ciąży nie dam się tak zwariowaćwink
                • chani-nr1 Re: 9 m brak mi sił 31.08.07, 13:46
                  a ja jestem w 36tc i jeszcze tydzień temu w pracy byłam, a teraz dzielnie
                  pomagam w remoncie naszego mieszkankasmile a remontujemy jednocześnie piętro i
                  partersmile i naprawdę jest co robićsmile - a jeszcze meble umyć, a okna, a podłoga, a
                  przestawić, a pomalowac...
                  i do tego zakupy codziennie ranosmile sąsiedzi na mój widok to mówią, że
                  przynajmniej poród będę miała lekki i łatwy skoro tyle dźwigam i robięsmile
                  a czuję się dobrze- tylko kręgosłup bardzo mnie boli i w nocy przy obracaniu się
                  na bok musze się obudzić, podeprzec i dopiero obracac powolisad o bieganiu do WC
                  nie wspomne - srednio 2 razy w nocy, pamiętając że jeszcze po drodze moga jakies
                  pudła nierozpakowane leżec...


                  pozdrawiamsmile
                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 31.08.07, 14:46
                    to dobrze, że masz powera, aby tylko dzidzia za wcześnie nie wyskoczyłasmile z tego
                    wysiłku, mi sie nic nie chce przynajmniej dziś, moje dzisiejsze motto to jeść i
                    spaćwink
                    • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 31.08.07, 16:28
                      Ja też dziś głównie śpię i jem. Właśnie zaraz wybiorę się do sklepu
                      bo nowe zapasy, mój jedyny wysiłek. Byłam dzisiaj u gina, wszystko w
                      porządku głowka nisko, ale stwierdził, że wszystko tak wspaniale
                      jest "tam" przygotowane, że próbujemy rodzić naturalnie!Przeraził
                      mnie bo całą ciąże przekownywałam się do tego, że będe miała cc a tu
                      teraz nowość!Wiem, że to lepiej dla dzidzi i dla mnie, naturalnie,
                      ale ja nie chodziłam do szkoły rodzenia na zajęcia z oddychania!!i
                      co teraz?
                      • mellon_collie Re: 9 m brak mi sił 31.08.07, 17:42
                        Wronka, dzięki za rady, próbuję wszystkiego wink, ale chyba jeszcze
                        wiara jest do tego potrzebna, a ja mam jakieś takie nastawienie, że
                        dzieciątko i tak samo zadecyduje, kiedy się urodzić. A lekarzom to
                        faktycznie łatwo mówić... przecież jak się tak wymęczę przed
                        porodem, to nie będę miała siły na nic, o parciu nie mówiąc.

                        Oj, ja też bym się wystraszyła nagłą zmianą planów co do przebiegu
                        porodu, rozumiem, że cały czas nastawiałaś się na cc? Ale nie bój
                        się, większość moich znajomych nie chodziła do szkoły rodzenia i
                        świetnie sobie poradziły, położna przecież wszystko mówi. A podobno
                        osoby po szkole rodzenia często i tak zapominają, czego się
                        nauczyły wink. Nie martw się! wink
                        • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 31.08.07, 20:14
                          Dzięki mellon!!Już mi troszkę lepiejsmileoczywiście teraz siędzę i
                          czytam wątki które mnie wcześniej nie interesowały(mąż w czasie
                          porodu, nacięcie krocza itd.)no i zastanawiam się czy namawiać
                          mojego nieformalnego małża na uczestniczenie w narodzinach synasmilebo
                          on jakoś nie wyraża entuzjazmu, chyba więc wyluzuje i wybiorę mamę
                          trudno najwyżej co niektórzy pomyślą, że jakaś niedojrzała jestemsmile
                      • laura801 Re: 9 m brak mi sił 01.09.07, 11:00
                        a czemu miałaś mieć cc? jakie oddychanie???? te które chodziły do szkoły
                        rodzenia to zapominają przy porodzie jak mają oddychaćwink) ja tez nie chodziłam
                        do szkoły rodzenia i nasz babki też nie hihi
                        • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 01.09.07, 12:02
                          Miałam mieć cc, bo jestem bardzo wąska i gin myślał, że nie dam
                          rady, ale okazało się, że wszystko się wspaniale porozściągało a
                          synek wcale nie jest taki wielki jak wszyscy myśleli, że będziesmileno
                          i jak byłam na usg w 23tyg to dwa razy zwolniło mu serduszko i potem
                          jeździliśmy do kardiologa, ale całe szczęście okazało się, że
                          wszystko jest w jak najlepszym porządku. Dziś już jestem zadowolona,
                          że będę normalnie rodzić, w końcu cc to operacja i nie rozumiem
                          kobiet które się na to decydują bo nie chce im się dołem rodzić i
                          wolą zapłacić i mieć z głowy, chyba same nie widzą czym takie cc na
                          życzenie może się skończyć.Kurde gin nie chciał mi odpowiedzieć na
                          pytanie ile jego zdaniem jeszcze zostało, ja wiem że mam termin na
                          21 ale myślałam, że może coś się wcześniej wyklujesmiledziewczyny
                          rodzicie z mężami?
                          • mellon_collie Re: 9 m brak mi sił 01.09.07, 12:41
                            Ja zamierzam z mężem, chyba, że mi ucieknie sprzed porodówki wink, ale
                            też widzę, że im bliżej porodu, tym mąż bardziej zestresowany i
                            mówi, że nie potrafi przewidzieć swojej reakcji. Ja mu powtarzam, że
                            przez większość akcji nic drastycznego nie powinno się dziać, a jak
                            zacznie się II faza, to zawsze może po prostu wyjść (na znak
                            położnej na przykład). Chyba, że sam poczuje, że będzie chciał
                            zostać z nami i np. przeciąć pępowinę. Rozumiem jego obawy, bo
                            asystowanie cierpiącej osobie musi być straszne, a do tego nie
                            wiesz, jak się sama zachowasz. Chodziliśmy do fajnej szkoły rodzenia
                            i nauczono nas różnych technik masażu czy relaksu, mam nadzieję, że
                            się przydadzą, choć może być i tak, że od chcącego mi pomóc męża
                            będę się oganiać wałkiem do ciasta i nie pozwolę się dotknąć (wydaje
                            mi się to bardzo prawdopodobne). Ale najważniejsza jest sama
                            obecność bliskiej osoby, czy to męża, czy mamy - mama też jest super
                            wyborem, choć ja przy mojej to bym się chyba tylko nad sobą
                            roztkliwiała wink
                            • laura801 Re: 9 m brak mi sił 01.09.07, 14:15
                              ja bym przy swojej mamie nie rodziła hihi, zagłaskałaby mnie na śmierćwink)) rodzę
                              z mężem i właściwie na ten temat nie było dyskusji, on chciał od samego początku
                              i ja teżsmile zawsze może nie oglądać jak główka wychodzi, chociaż wątpię żeby nie
                              chciałwink)
                              ale gdy rozcięłam palucha przy krojeniu mięsa i dosyć poważnie krew trysnęła, to
                              stracił chłopina głowę, latał szukał czegoś, dopiero zaczął reagować na moje
                              komendy: weź wacik, wodę utlenioną.....wink)
                              a ja się śmiałam z tym rozkrwawionym paluchem bo wyobraziłam sobie, że to
                              poród.....a on tak lata wokół mnie....hihi także myślę, że jak zacznę rodzić to
                              też mu będę tak podpowiadać: weź torbę, podjedź samochodem, nie zapomnij wsiąść
                              żonywink no w końcu to też jego pierwszy raz, więc bardzo przeżywawink
                              sama też nie wiem jak się zachowam podczas porodu, zamknę się w sobie czy będę
                              wariować, jestem bardzo konkretną osobą, ale ciąża otworzyła przede mną nowe
                              możliwości emocjonalne.............wink)))))
                              • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 01.09.07, 16:01
                                Mój partner sam nie wyszedł z propozycją swojej obecności przy
                                porodzie, a ja nie naciskałam bo nie chcę zmuszać go do tego na nic
                                by się w tedy nie przydałsmilepo za tym miałam mieć cc więc wydawał mi
                                się kompletnie niepotrzebnysmile)))ale teraz zaczynam myśleć inaczzej i
                                chyba chciałabym, żeby choć przez pierwszą fazę ze mną był, za nim
                                zacznie się krew, śluz i te sprawysmile))choć w sumie muszę przyznać,
                                że w sytuacjach kryzysowych zawsze zachowuję większe opanowanie
                                odemnie i na widok krwi nie mdleje. Muszę z nim chyba poważnie
                                porozmawiać. Jest jeszcze taka możliwość, że po prostu nie zdąży
                                dojechać, bo jak dobrze wszystkie wiemy nasze maleństwa mają gdzieś
                                wyliczone terminy i przyjdą na świat kiedy im sie zachce!!A mój
                                nieformalny jest dokładnie na drugim końcu polski 625km ode mniesmileno
                                nic trzymam kciuki, że jednak jakoś to zgramysmile
                                Strasznie dużo zaczełam jeść ostatnio i mam ogromne wyrzuty sumienia
                                też tak macie?nie chcę być wielką grubą babą już do końca życia!
                                • laura801 Re: 9 m brak mi sił 01.09.07, 16:27
                                  wronka ile przytyłaś? ja 12 kg
                                  a wagą sie nie przejmuj, już przez te 3tyg tak dużo nie przytyjesz, a po
                                  porodzie trzeba się wsiąść za siebie i tylewink
                                  a może same latanie przy dzieciątku wystarczy?wink
                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 01.09.07, 19:59
                                    załamałaś mnie laurasad(ja przytyłam 22.Zawsze byłam szczupła i
                                    lekarz mówi, że to dlatego, no i rzuciłam palenie jak tylko
                                    dowiedziałam się o dzidzi więc to pewnie też jest powód.Podobno
                                    wyglądam pomimo wszystko nieźle i nikt nie wierzy w te 22kg ale waga
                                    nie kłamięsmileno ale przecież nie będę się odchudzać w ciąży ani za
                                    bardzo ograniczać jak jestem głodna to jem a ostanio mam atak głodu
                                    tak od trzech dni więc zastanawiam się czy to coś oznaczasmilemoże
                                    zbieram siły i sama o tym nie wiemsmile
                                    • laura801 Re: 9 m brak mi sił 01.09.07, 21:35
                                      wronka ja mam po prostu problemy z jedzeniem w ciąży, ciągle zgaga, uczucie
                                      pełnego żołądka nawet po małych posiłkach.....a lubię jeść
                                      wróciłam właśnie z ktg bo mi młody sie nie ruszał od rana, wszystko ok, badanie
                                      gina: szyjka się skraca. Ale dostałam opieprz od pielęgniarki, że tak późno
                                      przyjechałam, a powinnam po 2-3 godzinach jak dziecko sie nie rusza.
                                      To ja codziennie powinnam jechać na ktg. Bo moja dzidzia czasami nie rusza się
                                      cały dzień, ale taką ma urodę. Da znać rano, że żyje i wieczorem i to nie
                                      pierwszy raz.
                                      • mellon_collie Re: 9 m brak mi sił 02.09.07, 12:54
                                        Hej, dokładnie w dniu dzisiejszym przypada termin mojego porodu wink.
                                        Wczoraj pojechaliśmy do teściów samochodem (60 km w jedną stronę),
                                        czego od dawna nie praktykowaliśmy, bo się bałam, ale teraz
                                        zaryzykowalismy. Już od jakiegoś czasu zauważyłam, że dzieciątko
                                        chyba nie lubi być wożone autem, nawet w tak zamortyzowanym miejscu
                                        jak macica wink, bo więcej się rusza i nic dziwnego, pewnie się obija
                                        od bandy do bandy, biedne. Ale tym razem zacisnęłam zęby, choć pod
                                        koniec podróży, to już myslałam, że jak wyjdę z samochodu to zgubię
                                        potomka. Szczególnie po dolnych partiach mi się dostawało (znacie to
                                        kłucie? nie lubię sad ). No i nie wiem, czy to "pomogło", ale dziś do
                                        moich zwykłych i znanych napięć brzucha (bezbolesnych skurczy)
                                        doszedł ból przy każdym takim skurczu jak przed okresem, ale
                                        relatywnie lekki, zebów jeszcze nie zaciskam. I mam tak od 5 rano,
                                        oczywiście nieregularne, bo bym nie siedziała przed kompem wink. Te
                                        bóle to dla mnie nowość, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby coś
                                        dały... idziemy teraz na spacer, po drodze jakieś schody pozaliczam,
                                        a jutro tak czy inaczej gin mnie ogląda w szpitalu... tylko pewnie
                                        nic nowego nie zobaczy sad((
                                        • laura801 Re: 9 m brak mi sił 02.09.07, 15:41
                                          mellon ja mam termin dokładnie za 2 tygodnie, wybiła magiczna data, a twoje
                                          dziecko o tym nie wie, ze to już jużwink daj znać jak się czujesz?
                                          mi sie dopiero skraca szyjka, ale kłucia w pochwie mam od dawna, a uczucie
                                          napierania główki mojego dziecka w dół jest coraz częstszesmile

                                          byłam wczoraj na ktg bo spanikowałam, że dzidzia mi się nie rusza, ale moje
                                          dziecko ma tak często. To pod wpływem zresztą wątku na forumwink I chyba
                                          wystraszyło się, że ma codziennie przyjeżdżać na ktg, bo dziś od rana jest
                                          bardzo ruchliwe. A wczoraj zaproponowali mi zostanie w szpitalu, grzecznie
                                          podziękowałam za propozycje. Gdzie będziesz rodzić?
                                          • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 02.09.07, 17:03
                                            No mellon trzymam kciuki, że jednak spacer pomożesmile)ja też bardzo
                                            nie lubię jak mi tam mały na samym dole grzebięsmilealbo przy pępku,
                                            śmieję się że chce sobie okienko wyrapaćsmiledlaczego zawsze jest tak,
                                            że pytania do gina przypominają sie po powrocie do domu??chyba
                                            zacznę je zapisywać. Laura odważna jesteśsmile)ja bym chyba nie
                                            potrafiła odmówić takiej propozycji, chociaż z drugiej strony dwa
                                            tygodnie leżenia plackiem to nic fajnego!moja dzidzia tak co
                                            godzinkę daje znać, że jestsmilea wieczorami odstawia teatrzyk, żebym
                                            sobie nie myślała, że on nie potraffismile
                                            • laura801 Re: 9 m brak mi sił 02.09.07, 19:39
                                              wronka oni zaproponowali zostanie,ale nie nalegaliwink podejrzewam, że jakby
                                              badanie ktg wyszło źle to bym została, a leżenie 2 tyg lub więcej w szpitalu
                                              doprowadziłoby mnie do szału macicy wink))

                                              ja bardzo późno zaczęłam czuć ruchy dziecka, bo dopiero na początku 6 m i mój
                                              mały raz wariuje a raz odpoczywa, a wczoraj po prostu spanikowałam... no i
                                              dobrze byłam na tym ktg i wiem, ze wszystko oksmile
                                              • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 02.09.07, 20:07
                                                pewnie że dobrze, że poszłaś na ktg. lepiej pójść o raz za dużo niż
                                                potem żałowaćsmileco do szału macicy to nie wiem czy by ci się teraz
                                                nie przydałsmile)))bo sądze, że to na pewno by przyspieszyło poródsmile))
                                                idę znowu jeść, i tak już chyba większa nie będesmilea apetyt mam
                                                wspaniały
                                                • laura801 Re: 9 m brak mi sił 03.09.07, 08:17
                                                  a mellon może poszła rodzić?wink
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 03.09.07, 16:04
                                                    też tak mi się wydajęsmileja dziś rano podniosłam fałszywy alarm bo
                                                    byłam święcie przekonana, że wody mi się sączą i oczywiście
                                                    poleciałam do ginasmileokazało się,że jeszcze nie, ale mam być ostrożna
                                                    nigdzie nie wyjeżdzać bo w każdej chwili może.Bardzo mnie uspokoiłsmile
                                                    i chyba specjalnie nie chce mi powiedzieć ile jego zdaniem dokładnie
                                                    moje maleństwo waży.kurcze z jednej strony fajnie by było już
                                                    urodzić a z drugiej chyba jestem niedojrzała bo starsznie boję się
                                                    porodu!pewnie, że dam radę nie jestem pierwsza, ale.....no własnie
                                                    tych ale mam mnóstwosmile
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 03.09.07, 16:21
                                                    ty panikarooooooooowink chcesz przede mną urodzić hihi ja już dzisiaj
                                                    pozałatwiałam swoje sprawy i mogę rodzićwink

                                                    dzwoniłam do swojej położnej a przez telefon jakieś nieludzkie dźwięki,
                                                    ałaaaaaa, ałaaaaaaaaaa, aż mnie ciarki przeszły wrrrrr brrrr
                                                    też się boję rodzić, ale już chcę!!!!
                                                    co będziesz miała, i jakie imię dla dzidzi wybrałaś?
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 03.09.07, 17:56
                                                    synka, ale jakoś się nie mogę na imię zdecydować.Wiesz jak to jest
                                                    kiedy wszyscy na około uważają się za super doradców w sprawie
                                                    imienia i cokolwiek zaproponujesz to od razu kręcą nosem, tak mi
                                                    nagadali, że już sama nie wiem.Ostatnio jestem na etapie Filipa, bo
                                                    mało kto marudził, że dziwne.Ale bardzo chciałam Zygmunta za co
                                                    zostałam przez rodzinę i przyjaciół prawie, że od czcci i wiary
                                                    odsądzona.Dziecku życie chcę na dzień dobry zniszczyć i takie
                                                    tamsmile)))a ty jak masz już wybrane?
                                                    też w sumie już bym chciała bo najgorsze jest chyba to czekanie, a
                                                    tak jak się zacznie to już nie będziemy mogły się wycofaćsmileno i w
                                                    końcu będziemy miały nasze szkraby.
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 03.09.07, 18:38
                                                    u mnie jest już od dawna ustalonesmileOlafeksmile))) już każdy się przyzwyczaiłsmile Moim
                                                    zdaniem Filip jest ok, słuchaj sie rodziny i przyjaciół hihi, co te biedne
                                                    maleństwo ci zrobiło, żeby je nazwać Zygmunt wink))))? mellon chyba rodzi......wink
                                                    to łagodnego porodu mellonsmile)
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 03.09.07, 19:47
                                                    farciara z tej mellonysmileoby wszystko poszło im gładko i szybkosmile
                                                    naprawdę nie rozumiem niechęci społeczeństwa do imienia Zygmuntsmile)a
                                                    to imię mojego ulubionego bohatera literackiego.no ale już mi
                                                    przeszłosmilenie chce żeby syn mnie za 15 lat znienawidził.Nad Olafem
                                                    jakiś czas też się zastanawiałam, ale noformalny małż odmówił bo mu
                                                    się źle kojarzyłosmilestrasznie ciężko nadać dziecku imię, całe życie w
                                                    końcu będzie je nosiłsmileznam dziewczynę która nazwała syna Madoxxsmile
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 09:30
                                                    może tez musimy poczekać do terminu? ten 9 miesiąc to najtrudniejszy dla mnie
                                                    okres ciąży, jestem tak zmęczona i chce mi sie wrzeszczeć przez balkon, "ludzie
                                                    chce już urodzić"wink
                                                    zaczynam myśleć poważnie o oleju rycynowymwink
                                                    moje dziecko chyba naprawdę wystraszyło sie ktg, bo sie rusza, leń, nie chce mu
                                                    się codziennie do szpitala jeżdzićwink
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 11:10
                                                    albo po prostu jest twojemu małemu już tak ciasno, że ze złości się
                                                    rozpychasmilemój cały czas mi udowadnia ile on jeszcze możesmileteż już
                                                    mam po woli dość, szczególnie plecy mnie wykańczają i to, że schylić
                                                    sie po coś to naprawdę ciężka praca.Ciekawe jak poszło mellonysmilea co
                                                    daje olej rycynowy?ja cały czas siedzę po turecku i krzyczę przez
                                                    telefon na mojego nieślubnego, żeby przyjechał i wziął się za
                                                    wywoływaniesmile))a moja mama krzyczy na mnie, że jeszcze mam nie
                                                    przesadzać, że mały ma przynajmniej z półtora tyg jeszcze
                                                    posiedzieć, żeby ona była pewna o płuckasmiledom wariatów
                                                    normalnie.najlepsze jest to, że jeszcze nie mam łóżeczkasmile
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 13:44
                                                    o oleju rycynowym nie słyszałaś hihi 2-3 łychy oleju zapić sokiem pomarańczowym,
                                                    pobudza perystaltykę jelit i wywołuje skurcze, czyli najpierw biegunka, a
                                                    później wio na poródwink był taki wątek na ciąży i poród i baba zastosowała i
                                                    urodziławink
                                                    ja już dziś dywanik uprałam, a później mąż wywoływał hihi..... i czekam bo nie
                                                    mam na nic już siływink
                                                    o łóżeczko i płucka to nie ma się co martwić, ja kupiłam łóżeczko od koleżanki z
                                                    materacykiem za 60 zł i jest super....mąż poszedł do pracy to u mnie też dom
                                                    wariatów, cicho jak po podaniu lekówwink
                                                  • kociu82 Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 14:17
                                                    cześć dziewczyny
                                                    Tak sobie czytam wasze posty i przypominam jak to było ze mną. Urodziłam 3 tyg
                                                    temu córeczkę, ale ostatnie tygodnie to była katorga. Chodziłam naburmuszona,
                                                    mąż bał sie odezwać,za każdym razem jak to zrobił to obrywał winkRobiłam wszystko
                                                    żeby urodzić, chodziłam po schodach, na baaaaardzo długie spacery, sprzątałam,
                                                    myłam podłogi itp. i w końcu stało sie smile
                                                    Na dzień dzisiejszy trochę tęsknię za swoim brzuszkiem, za czasem kiedy mogłam
                                                    jeść wszystko na co miałam ochotę, spać do której chcę i wychodzić gdzie chcę.
                                                    Powodzenia życzę, szybkiego bezbolesnego rozwiązania i dużo cierpliwości. A
                                                    tymczasem cieszcie sie z wolności smile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 14:17
                                                    moje dziecko wogóle będzie wybitnym niemowlakiem ponieważ będzie
                                                    posiadało trzy łóżeczkasmilejedno tu gdzie się urodzi, jedno u teściów
                                                    w wawie a jedno tam gdzie zamieszkamy po 6 tyg czyli na polskim
                                                    końcu świata na podlasiusmilei tam będzie miało używane bo
                                                    stwierdziłam, że na nowe mi szkoda pieniążków wole je na co innego
                                                    przeznaczyćsmilea babcie jak to babcie oszalały i każda kupi jedno do
                                                    siebie do domu i nie dają sobie wytłumaczyć tego nonsensu.Fakt, że
                                                    jeden dom od drugiego dzieli 450kmsmilemój synuś będzie takim trochę
                                                    cygańskim dzieckiem, ale taka praca jego tatusia, pociesza mnie to,
                                                    że takie cygańskie dzieci są bardzo kontaktowe więc pewnie będzie mu
                                                    się dobrze z tym żyłosmile
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 14:29
                                                    a ty się o łóżeczko martwisz?wink idę poleżeć, bo padam.......może jak się wyśpię
                                                    to urodzęwink
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 18:29
                                                    kociu więc mówisz, że lepiej jak drab w środku siedzi?smile)tak bardzo
                                                    ci daję twoje maleństwo w kośćsmilezawsze jest tak, że dobre jest to
                                                    czego nie znamy.pewnie, że będziemy tęsknić za brzuszkami i wtedy
                                                    się przerzucimy na forum niemowlaki z narzekaniemsmileprawda laurasmile?
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 19:07
                                                    ja chce podjąć te ryzyko życia bez brzucha hihi no to,że możemy wszędzie
                                                    wychodzić to przegięciewink) na piwo do pubu i dicho bandzo w szczególności,
                                                    idziemy wronka???? się wyszaleć przed porodem???

                                                    weź tylko ze sobą kartę ciąży i wyniki badańwink pomyśl także o jakiejś sexi
                                                    kreacjiwink ja też bym chciała na solarium, oj jakbym chciałasmile i na saunę....oj tak
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 20:39
                                                    poczekaj laura tylko sie w moje rurki wcisnesmilei szpile koniecznie
                                                    musimy założyćsmilea mi się marzy pojeździć autem jako kierowca, bo już
                                                    mam dość bycia pasażerem, a takim bębnem jak mój to kierownicą nie
                                                    obróce, zresztą lekarz już 2 miesiące temu mi zabroniłsmile)i paznokcie
                                                    u nóg bym sobie pomalowała bez zadyszkismileno i winka bym się
                                                    napiła.ale i tak po porodzie tego nie zrobimy laura bo będziemy
                                                    pewnie karmić,przynajmniej mam nadzieję.Więc mam plan umówmy się na
                                                    sierpień 2008 na imprezęsmile)))
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 20:40
                                                    ciekawe jak mellony????
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 04.09.07, 20:45
                                                    ja ci mówię, ze już urodziła i nawet nam nie odpisze, bo jest w szpitalu i w
                                                    nowej rzeczywistości, teraz to ona na dzidzię patrzy i nie wie co to internetwink
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 09:37
                                                    miejsca sobie nie mogę znaleźć, poszłabym do fryzjera, ale nie wysiedzę tam tyle
                                                    godzin, byłam miesiąc temu, a odrosty mam takie jakbym pół roku nie była,
                                                    pogoda do bani, nic mi sie nie chce....brrrr
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 11:04
                                                    ja sobie sama pofarbowałamsmileale myślałam, że w tej farbie już na
                                                    zawsze zostanę bo za cholerę nie mogłam się schylić nad wanną żeby
                                                    je zmyć, dobrze, że siostra do domu wróciła bo by mi chyba włosy
                                                    odpadły.
                                                    to jest chyba najgorsze, że coś by się zrobiło, ale tak naprawdę na
                                                    niewiele rzeczy człowiek ma siłesmile)szkoda, że nie umiem na drutach
                                                    robićsmilewziełam się za to za śliwki i robię powidła,dużo pracy to nie
                                                    wymaga co jakiś czas tylko muszę się do kuchni kulnąć i w garze
                                                    zamieszać,gorzej jak przysnę i mi się przypaląsmile
                                                    mellony na pewno urodziła, ale myśle, że jak już wróci i okrzepnie
                                                    to da nam znać jak jej poszłosmilei czego mamy się bać
                                                    będziesz nosić małego w chuście?bo ja sie nad kupnem zastanawiam,
                                                    ale jakoś nie wiem czy to się przyda
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 11:53
                                                    o chuście w ogóle nie myślałam, mam fotelik samochodowy i wózek oraz nosidełko,
                                                    a to dopiero na później.

                                                    ja mam balayage, to mi ciężko samejwink ale z mama się umówiłam na niedzielę i
                                                    niech mi coś tam robi, bo mi się chce zmianwink

                                                    masz kłucia w pochwie? bo ja często a dzisiaj zauważyłam, że mi srom obrzmiał,
                                                    to podobnież normalne i przedporodowe, mam takie uczucie jak mi coś przez tą
                                                    pochwę wyleciwink

                                                    brzusio ci się obniżył? bo na mój to działają prawa grawitacji, coraz niżejwink
                                                    ale jestem zmęczona, może przez tą pogodę....
                                                  • katlen12 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 12:16
                                                    mam pytanie do Was, wybił mi 37 tydzień wczoraj byłyśmy z Olką u gina, zrobił
                                                    badania i Olka wazy 2800 jak na razie czy to nie za mało ?? lekarz mówi ze nie i
                                                    żebym się cieszyła bo im mniejsze lżejsze dziecko łatwiejszy poród ale coś się
                                                    zmartwiłam smile ehhhh
                                                  • dikande Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 12:25
                                                    Witamsmile Dopiero odkryłam ten wąteksmile Przyłączam się do was - oczekujących już
                                                    maleństwasmile
                                                    Podoba mi się, że nie ma tutaj żadnego dołowaniasmile
                                                    Termin mam za 20 dni. Siedzę więc w sieci i wyczytuję czego mogę się spodziewać
                                                    przed porodemsmile Na razie to opadł mi brzuchol, mam skurczyki, kłucia, no i
                                                    jakieś dziwne coś wychodzi mi wieczorem na wkładkę higieniczną ;P Może to czop?smile)
                                                    A co do wagi... 2800 - nie za małosmile) Nie przesadzaj, bynajmniej kloca nie
                                                    urodzisz ;P
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 12:41
                                                    dikande żadnego dołowania, ale doły trzeba obgadaćwink
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 12:31
                                                    katlen mam ten sam problem, ale ja nie robiłam usg już pod koniec ciąży, tylko w
                                                    32 tc, mój mały ważył wtedy niecałe 1500 g, a mój gin powiedział, ze ta waga się
                                                    podwoi czyli będzie ważył ok 3kg. powiedział, że wymiary ma prawidłowe, ale i
                                                    tak sie przejęłam, że taki mały i rozpaczałamwink norma jest 2500-4000 g!!!!!!
                                                    Wiem, ze teraz dzieci rodzą się większe, ponad 4 kg, co nie jest zgodne z normą !!!
                                                    poza tym waga na usg jest tylko w przybliżeniu !!!

                                                    ja też urodzę maleństwo, ale ważne aby było zdrowe, a wagę ma oksmile))
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 14:52
                                                    wariatki!!naprawdę chcecie rodzić wielkie klocesmile)mój lekarz na
                                                    pytanie ile jego zdaniem waży mały(usg mam jutro)powiedział, że
                                                    powinnam marzyć o 2800smileale jego zdaniem jest dużo więcej.sądząc po
                                                    moim brzuchu to tak do 4 kg to moje dziecko dobije.Tym bardziej, że
                                                    tatuś ważył 4kg i miał 60cm, a mamusia 3.8kgsmilewięc nie mam pojęcia
                                                    jak ja to zrobięsmile)
                                                    jestem na etapie zastanawiania się czy aby napewno jestem w 38tyg.
                                                    bo może wszsyscy się mylą i to jest np 36 tyg i czeka mnie jeszcze
                                                    miesiąc radoścismilewszystko dlatego, że mi brzuch nie opadł,a skurcze
                                                    jakieś takie malutkie i prawie niewyczuwalne
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 17:03
                                                    załamałaś mnie laura.mi się nic nie dzieje, po za bólem pleców no i
                                                    cały czas mam wrażenie że mi te wody troche ciekną. brzuch jak był
                                                    wysoko tak dalej został.buuu
                                                  • katlen12 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 18:05
                                                    Nie bron boże nie ma być to kloc tongue_out heheh, ulżyło mi poczytałam troszkę i
                                                    okazuje sie ze to norma i często te obliczenia są błędne smile
                                                    W każdym razie wczoraj powiedział mi jeszcze no to teraz niech pani nigdzie sama
                                                    nie chodzi, a jak już to z komórka i badaniami bo może Pani urodzić dziś jutro a
                                                    może w terminie (20 września) albo po w każdym razie jak pani nie urodzi to
                                                    następna wizyta 18 smile a jakby pani do 1 października nie urodziła w co wątpię
                                                    wtedy musowo do szpitala smile to mnie pocieszył, i siedzę tak w domu i czekam :p
                                                    sprzątam, gotuje jak mam wenę oczywiście bo większość czasu nic nie robię tongue_out Ale
                                                    ciężko mi brzuch mi sie opuścił już dosyć sporo i czasem to w rozkroku siadam bo
                                                    normalnie złączyć nóg nie mogę tongue_out
                                                    No to na tyle na razie heheh bo jak sie rozgadam to skończyć nie mogę smile
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 18:30
                                                    wronka ja jestem dziś tak zmęczona....na nic nie mam siły, mój luby zrobił
                                                    obiadek, pomógł sie wykapać (ale przed ciążą tez mnie kąpał jak siły nie
                                                    miałam)wink, poszedł do pracy, zlew pełen, pranie nie poskładane, a on mnie
                                                    rozczula, bo mówi, że nic nie muszę robićsmile)

                                                    więc jak nie muszę nic robić, chłopa tyrana i pedanta nie mam, to chodzę od
                                                    lodówki do łóżka z książką w reku, od łózka do kompa .....krzyż mnie boli, ale
                                                    to pewnie od szorowania dywanu wczorajwink)

                                                    mama dzwoniła, że ciocia dzwoniła, że jej sie śniło, że urodziłam dziewczynkę, a
                                                    jej znajomej, że chłopca i mówi, że jakbym dziewczynkę urodziła, to żebym nie
                                                    wybrzydzała, tylko do domu zabrała jak swojąwink) to ja jej mówię, że penis
                                                    wyszedł 2 razy na usg, a ona swoje, że mam zabrać do domu cokolwiek urodzę.....wink

                                                    a ty może masz poród utajony, tylko nie wiesz, że rodzisz, a jutro cię nie
                                                    będzie na forum....i mnie zostawisz z obrzękniętym sromem i bolącym krzyżem wink))

                                                    ja to wiłam sobie "gniazdko" przez 7, 8 miesiąc prałam, sprzątałam...
                                                    a teraz to mi może wszystko brudem zarosnąć, już mi to wali, no chociaż ostatnio
                                                    mam manię mycia wc codzienniewinkale to nie jest chyba zwiastun porodu hihi, a ty
                                                    jak się czujesz?

                                                    katlen ja to już od dawna nie chodzę sama, bo mi sie we łbie kołuje i raz w domu
                                                    fiknełam, to dałam sobie spokój i mąż zabronił tak bez asekuracji, a poza tym
                                                    mam w du....te spacery, chodzenie po schodach, no seksu może nie....położę się i
                                                    będę czekać na poród...na tyle mnie stać....przynajmniej dzisiajwink)))
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 19:27
                                                    też mam dzisiaj bezndziejny dzień. na smutno.moje jedyne samotne
                                                    wyjścia to spacer do sklepu po prowiantsmile)czasem jak mi się bardzo
                                                    chce to wokół osiedla się przejdę. ale ostatnio jakoś ochoty brak.
                                                    na moim ulubionym zajęciu też się skupić nie mogę, czytam po trzy
                                                    raz tą samą stronesmilepo prostu beznadzieja.
                                                    też uważam, że cokolwiek laura urodzisz to zabierz do domu bo głupio
                                                    tak z pustymi rękami wrócićsmile))
                                                    katlen mamy prawie ten sam termin ja 21smileale mój lekarz obiecał, że
                                                    do października nosić nie będe, chociaż dzisiaj to już w nic nie
                                                    wierzę. dobrze, że jutro badaniesmile)muszę liste pytań zrobić bo znowu
                                                    skleroza stara zapomnę, torba do szpitala już dawno spakowana stoi
                                                    tylko i denerwujesmile))co trzy dni wkładam i wyjmuję z niej ładowarkę
                                                    do telefonu, nawet sobie książkę spakowałam jakbym się w czasie
                                                    porodu nudziła będzie jak znalazłsmile))))
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 19:39
                                                    wronka ja tylko kosmetyków nie spakowałam, bo używam, a na 2 tygodnie nie jadę
                                                    abym miała pełną butlę szamponuwink ładowarki tez nie, chociaż mam w domu
                                                    dwie,muszę film kupić do aparatu, kasę wsiąść z bankomatu, a wydaje mi się, że
                                                    wstępna faza porodu będzie trwać tak długo, że ze wszystkim zdążęwink

                                                    zastanawiam się tylko czy lewatywę robić w domu, kupić taki mały zestaw
                                                    przedporodowy w aptece?? a ty jak uważasz???

                                                    a nasze nastroje to pewnie przez pogodęwink myślisz, że między skurczami jeszcze
                                                    książkę poczytasz?wink)
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 19:50
                                                    wronka mam takie bóle jak przy okresie w podbrzuszu, ale łagodne, pewnie minąwink
                                                    taaa ja zawsze byłam optymistką wink)
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 20:20
                                                    laura mnie tak już brzuch jakiś czas boli ale nie wiem czy to nie po
                                                    prostu od ciężaru mojego maleństwasmileale życzę ci żeby to było to
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 20:18
                                                    no właśnie nie wiem po co tą książkę targam, ale zawsze jak się
                                                    gdzieś bez książki ruszę to nie mam co ze sobą zrobić i się nudzęsmile
                                                    ja latałam jak głupia po sklepach i szukałam takich mini kosmetyków
                                                    bo też mi się nie chce wszystkiego w wielkich butlach tachać, będę z
                                                    walizką do łazienki jeździćsmile)ale niestety nie kupiłam, więc wpadłam
                                                    na pomysł biznesusmilechyba sama zacznę produkować zestawy szpitalnesmile)
                                                    normalnie w tej ciąży prawie genialna się robię.

                                                    kiedyś musiałam kupić sobie taką lewatywę i zrobić w domu i powiem
                                                    ci, że sama nie umiałam sobie tego wcisnąć, musiałam nieformalnego
                                                    męża prosićsmileno i nie umiałam wytrzymać leżąc tych 5 min myślałam,
                                                    że mi tyłek rozsadzi i poleciałam po 3smileteż się teraz właśnie nad
                                                    tym zastanawiam czy robić w domu,zawsze u siebie to inaczej, ale ja
                                                    mam do szpitala 20 km i się pewnie zeschizuję, że potem urodzę w
                                                    drodzesmilewiem przesadzam. ale pomimo tego co mówią, że lewatywa jest
                                                    niekonieczna ja wolę ja mieć niż miało by się to inaczej skończyć.
                                                    tak samo jak golenie, jakoś na ślepo chyba sobie poradzęsmile

                                                    mój mały jakieś trzy dni temu przyjął pozycję kwiatu lotosu i się
                                                    tak kolanami rozpycha, że mam brzuch jak ufosmile

                                                    wszędzie czytam żebym wziąść mp3 z ulubioną muzyką ale myślę, że
                                                    ostatnie o czym będe wtedy myśleć to muzykasmilepo za tym zepsuła mi
                                                    się więc muszę sobie poradzić bez.aparat mam bezkliszowy i już dawno
                                                    spakowany i naładowany, całej rodzinie zapowiedziałam, że zdjęcia w
                                                    szpitalu robi się dziecku a nie matce bo matka najkorzystniej wtedy
                                                    nie wygląda a dzidzuś jest śliczny(nawet jak nie jest to i tak dla
                                                    rodziny jest)
                                                    pogoda u mnie taka jak ja co 5 min innasmile

                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 20:35
                                                    pobolało i przestało, a ból od dzidziusia jest inny, ten to ja mam już od
                                                    tygodni jak się główką próbuje wcisnąć - tam gdzie zresztą potrzebawink

                                                    ja też mam ok 30 min do szpitala, bo mierzyliśmy czas z mężem i to w korkach,
                                                    ale ja tam sie spieszyć nie będę, chyba że wody płodowe odejdą ale to tak w
                                                    szpitalu można się znaleźć w ciągu 4-6 godzin.

                                                    znowu boli i przestaje, może to te przepowiadające smile
                                                  • katlen12 Re: 9 m brak mi sił 05.09.07, 23:35
                                                    smile Ja tez spakowana już dawno, jakiś tydzień tongue_out Ale widzę że wy jesteście dużo
                                                    lepiej przygotowane ode mnie ja nie spakowałam aparatu, cały czas jak głupia
                                                    jakieś fotki robię, ładowarka heheh powiem wam szczerze że o tym nie myślałam,
                                                    (głupol) ale tak poza tym ubranka mam i dla mnie i dla Olki kosmetyki dla niej
                                                    smile dla siebie będę pakować przed wyjściem, nie wiem jakoś wychodzę z założenia
                                                    ze mąż mi przywiezie jak czegoś zapomnę z domu w końcu do szpitala mam jakieś 10
                                                    min bez korków samochodem smile A co do lewatywy hmmm... powiem wam że jakieś 2
                                                    miesiące temu spędzało mi to sen z powiek i pomogła mi położna , powiedziała że
                                                    jeśli nie mam problemu typu 3 dni się nie załatwiasz to bez problemu oczyścić
                                                    sie można herbatka np: figura big_grin więc ja tam nie robie lewatywy big_grin
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 06.09.07, 09:41
                                                    no tak, ale figurę pije się na noc, a efekt jest ranowink a jak odejdą wody
                                                    płodowe to trzeba jechać do szpitala w ciągu paru godzin, to wtedy bym figury
                                                    nie piławink)))
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 06.09.07, 09:46
                                                    katlen dobry pomysł z tą figurą, a mówiła położna ile i kiedy tego
                                                    wypić? też dochodzę do wniosku, że jak czegoś zapomnę to ktoś
                                                    podrzuci. A ty słonko spać nie możesz? Bo ja to jak niemowlę (mam
                                                    nadziejęsmile)21.30 już w łóżeczku. dobra lecę do gina. poopowiadam jak
                                                    wrócę. Laura jak tam nocka? Rozsypałaś się już czy jeszcze nie?
                                                  • katlen12 Re: 9 m brak mi sił 06.09.07, 12:41
                                                    Powiem Ci tak smile Ona powiedziała że jeśli sama czujesz że ci zalega to masz pić
                                                    , ale jeśli załatwiasz się normalnie, to nie trzeba robić nic bo nawet po
                                                    lewatywie podczas porodu, wychodzi kupka i nic na to nie poradzisz, śmiała się
                                                    nawet że jak jakaś urodzi bez to są głęboko zdziwione smile Więc czym tu sie
                                                    przejmować skoro zawsze tak jest ????
                                                    A ze spaniem to powiem ci że tak różnie, raz sie kładę o 21:00 a raz mogę
                                                    siedzieć i siedzieć, tylko potem wstaje przed 12 tongue_out heheheheh
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 06.09.07, 13:18
                                                    dziś już lepiej, mały kopie najczęściej w żołądekwink kłucie w pochwie sie nasila,
                                                    wyszło słońce, żyć nie umieraćwink

                                                    mam ochotę na zmianywink głowę chyba przefarbujęwinkno dokładnie włosywink

                                                    wronka ja mam tam normalną temperaturę jak sprzed ciąży 35,5 -36,6 stopni i
                                                    czytałam, że ona się normalizuje po około 8 tc, więc spytaj lekarza o ten stan
                                                    podgorączkowy
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 06.09.07, 13:52
                                                    szyjka niewiele się skróciłasadgin mówi, że jego zdaniem jeszcze
                                                    tydzień nic się dziać nie będzie, ale zawsze jest szansa, że się
                                                    mylismilepytałam o temperaturę powiedział, ze jak tylko raz tak miałam
                                                    to nic ważnego(katarek miałam wcześniej może to od tego) i że małemu
                                                    to teraz tylko cholera i dżuma mogłyby zaszkodzićsmiledługi spcer za
                                                    mną i tylko nogi bolą tak to spokój,no i mały się oczywiście
                                                    rozpychasmile
                                                    katlen moja mama mówi, że w szpitalu nikt się nie przejmuję jak się
                                                    rodzącej przytrafi niespodziankasmileale jakoś tak głupio
                                                    w końcu dorobiłam się łóżeczka teraz dziecko możesz się rodzićsmile
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 06.09.07, 15:32
                                                    dziewczyny a co jedzą lub nie jedzą karmiące??
                                                    są jakieś zalecenia czego nie mogą jeść karmiące?
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 06.09.07, 19:05
                                                    zdania uczonych są podzielonesmilejedni zalecają drakońską dietę: zero
                                                    smażonego,pieczonego, herbaty, kawy, kapusty, brokułów, kalafiora,
                                                    fasoli, cytrusów, przypraw a czosnku w szczególności, wogóle
                                                    najlepiej chleb i wodęsmilea drudzy mówią, że można wszystko, ale z
                                                    umiarem i obserwować dzidzię jak się czujęsmileja osobiście postaram
                                                    się jakoś wypośrodkować nie popadać w przesadę bo jestem trochę
                                                    egoistką i jak pomyślę, że około roku mam jeść tylko gotowaną pierś
                                                    z kurczaka i ryż bez przypraw to....
                                                  • katlen12 Re: 9 m brak mi sił 06.09.07, 20:41
                                                    Ja wam powiem, że o tym jedzeniu to z położna gadałam i powiedziała, że mam
                                                    jeść normalnie tylko obserwować dzidzię w razie jakby jakies uczulenie to wtedy
                                                    odstawić to co je wywołało, czasem od tych informacji myślę ze mi głowa spuchnie
                                                    smile A olka dziś coś mało ruchliwa, to liczenie ruchów to mnie czasem do bladej
                                                    gorączki doprowadza, czy też tak macie, jak cos robie to nie zwracam uwagi czy
                                                    sie rusza tongue_out a potem wydaje mi sie że cały dzień sie nie ruszała tongue_out ehhh popadam
                                                    w jakąś paranoje, i chyba niedługo urodzę bo od 2 dni ciągle coś sprzątam
                                                    jakiegoś amoku dostałam naczynia myje 3 razy dziennie piorę prasuje , jakiś
                                                    syndrom wicia gniazda czy coś, tylko na spacery jakoś nie chce mi sie chodzić,
                                                    nie mam z kim ehhh wszyscy w pracy a mi tylko komp zostaje, bo samej to tak
                                                    nudno smile i znowu dzień się kończy i jutro to samo, pewnie jak się dziecię urodzi
                                                    będzie mi brakowało tej monotonni tongue_out
                                                  • laura801 Re: 9 m brak mi sił 07.09.07, 09:19
                                                    jeść normalnie i czekać co dzidzie mogło uczulić? co najbardziej uczula?
                                                    katlen to przynajmniej w chałupie będziesz miała posprzątane, a już syndrom
                                                    wicia gniazda miałam hihi, a teraz budzę sie rano tak zmęczona jakbym w nocy
                                                    pole przekopaławink
                                                  • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 07.09.07, 10:04
                                                    ja wiem, że na pewno nie będe jeść: cytrusów, kapusty i pochodnych,
                                                    grochu, fasoli no i oczywiscie niezdrowych badziewi: fast
                                                    foodów,chipsów,coli. Po prostu jestem w stanie się bez tego obejśćsmile)
                                                    ale za to nie odmówię sobie czasem kawy, którą nawet w ciąży
                                                    pijam,no i herabty którą uwielbiamsmileostrych rzeczy i tak nie lubię
                                                    więc brak dużej ilości przypraw to teżnie problem dla mniesmile
                                                    ja rano jak wstanę to kąpię się, jem sniadanko, do kompa na chwilkę
                                                    i potem kładę się bo jestem zmęczonasmile)wczoraj trochę przesadziłam,
                                                    chyba z aktywnością i myślałam, że wieczorem mi nogi odpadną tak
                                                    mnie w pachwinie bolało. a dzidziuś siedzi jak siedziałsmile
                                                    rusza się tak jak zawsze, mam wrażenie, że moje dziecko nie wie, że
                                                    powinno się mniej ruszać w 9m chyba nikt mu nie powiedział. Całe
                                                    szczęście nie musiałam liczyć ruchów bo on b.mało w dzień śpi i
                                                    czuję go co chwilę. Noce przesypia mam nadzieję, że mu to zostaniesmile
                                                  • izydam co jeść po porodzie? 07.09.07, 10:44
                                                    Jestem w ciąży po raz drugi. Po urodzeniu Oli karmiłam 8 miesięcy i
                                                    w tym czasie unikałam kapusty, grochu, czekolady (szczególnie do pół
                                                    roku)-choć było to strasznie ciężkie, owoców cytrusowych i
                                                    wszystkiego co jest ciężko strawne, ale bez przesady. Najgorsze dla
                                                    dziecka są produkty wiatropędne bo dzidzia będzie miała kolki. Mnie
                                                    udało się przeżyć bez kolek. Zobaczymy jak będzie z drugim.
                                                  • mala_wronka Re: co jeść po porodzie? 07.09.07, 10:49
                                                    no tak z czekolada to moze byc ciezkiesmile))ale trudno najem sie na
                                                    zapassmileprzynajmniej łatwiej kilogramy zlecą, mam nadzieję, a ma coo
                                                    lecieć u mnie.wczoraj się ważyłam i mierzyła i jestem załamanasmile23kg
                                                    do przodu i 106 w brzuszku, jakie to moje dziecko wielkie
                                                  • katlen12 cd. 07.09.07, 12:39
                                                    no wczoraj sie na sprzątałam i dziś chodzic nie mogę ehhh tak mnie plecy bolą w
                                                    okolicy nerek.......masakra, no ale co mam porządeczek to mam tongue_out Wracając do
                                                    jedzenia, to także będę omijać cytrusy, kapustę i podobne, ale kawy ehhh jakoś
                                                    nie mogę sobie odmówić, mam tak niskie ciśnienie że piję co dzień jedną i będzie
                                                    mi tego brakowało tym bardziej że power będzie nam potrzebny tongue_out
                                                    A zdradzę Wam dziewczyny , ze ja w przyszłym tygodniu zaczynam jeździć na
                                                    uczelnię smile ciekawe jak tego dokonam ale muszę resztę wpisów zebrać i egzamin
                                                    napisać poprawkowy, mam nadzieję ze nie urodzę w innym mieście zaczynam sie
                                                    trochę tego obawiać smile Ale damy rade z Oleńką smile Tak bardzo chciałabym już mieć
                                                    wszytko przed porodem załatwione ehhh smile
                                                  • izydam Re: cd. 07.09.07, 13:22
                                                    Trzymam kciuki za egzamin. Masz kobieto zdrowie żeby jeszcze na
                                                    uczelnię.
                                                  • laura801 Re: co jeść po porodzie? 07.09.07, 14:10
                                                    wronka ja mam 13 kg do przodu i tyle samo w brzuniu co tywink tylko brzuch mam
                                                    nisko, a apetyt mi sie teraz zwiększył, więc zamiast spadku wagi będzie
                                                    wzrostwinkmoże mój mały rośnie na koniecwink
                                                    już tak nie wiele do tego porodu zostało, ale boję się, że zdążę ześwirowaćwink
                                                    wczoraj tak potrzebowałam zmiany, że włosy przefarbowałam z blond na "czarujący"
                                                    brąz hihi, całkiem nieźle wyszło, mąż mi pomagałwink
                                                    dzisiaj to ja sprzątałam,ale bez powera, tylko tak człap, człap....jutro mamy
                                                    myc oknawink

                                                    katlen co ty studiujesz? dziennie?
                                                  • mala_wronka Re: co jeść po porodzie? 07.09.07, 16:39
                                                    ja mam poprawke 15 ale nie wiem czy pojade.Za bardzo sie boje ze
                                                    zaczne rodzic w autobusie,a sama autem tym bardziej sie nie
                                                    wypuszcze. Mi został jeszcze jeden semestr, ale chyba wezmę
                                                    dziekankę bo jakoś sobie nie wyobrażam niemowlaka i jeżdzenia na
                                                    cały dzień na zajęcia 50km.Zobaczymy jeszcze. Szczerze to mało się
                                                    studiami przejmuję, dzidzia jest dla mnie ważniejszasmile
                                                    mały dzisiaj spokojny, za to mamunia zmęczona niczym.
                                                  • lubie.garfielda Re: co jeść po porodzie? 07.09.07, 16:44
                                                    A ja mam termin na 14.09. Brzuch jeszcze wysoko. Cieszy mnie tylko,
                                                    że nie ma już upału bo wreszcie przestały mi puchnąć stopy. Jak się
                                                    poskarżyłam lekarzowi to zażartował, że przed wstaniem należy zmieść
                                                    z podłogi to rozsypane szkło wink

                                                  • laura801 Re: co jeść po porodzie? 07.09.07, 17:16
                                                    lubie... to ja 2 dni po tobie mam termin, ale dziś do męża powiedziałam, że jak
                                                    dziś nie urodzę, to już nie wiem kiedy....ależ błysnęłamwink
                                                    podobnież kobiety w ciąży głupieją.....niemożliwe - a łyżka na towink
                                                  • mala_wronka Re: co jeść po porodzie? 08.09.07, 15:13
                                                    wszystkie poszłyście rodzić czy co, że taka ciszasmile))u mnie dzisiaj
                                                    od rana ból podbrzusza jak przy okresie a teraz zaczyna w krzyżu
                                                    łupać i nie wiem czy naprawdę to znak, że się powolutku zaczyna czy
                                                    podpuchasmilejak sądzicie jaka jest szansa, że moje dziecko ukochane
                                                    będzie spało w nocy po urodzeniu tak samo jak śpi terazsmilebo jest
                                                    naprawdę grzeczny, aż się boję zapeszać.
                                                  • laura801 Re: co jeść po porodzie? 08.09.07, 17:40
                                                    wronka tez chciałam o to spytać???
                                                    oj jak boli z krzyża to już coś, bo ja dotąd mam bóle jak przy okresie, a krzyż
                                                    mnie boli od mycia okien i wieszania firan, ale jak pięknie się zrobiłosmile
                                                    mnie moje dziecko codziennie podpuszczawink ale może twoje będzie grzeczniejszewink
                                                    znów się boję porodu!!!!
                                                  • lubie.garfielda Re: co jeść po porodzie? 08.09.07, 18:51
                                                    Mnie zupełnie opuściły siły. Przez cały dzień spałam. Mała się
                                                    przeciągneła ze dwa razy tak "miło", że głową walneła w wyjście.
                                                    Dość bolesne, ale żadnych skurczy jeszcze mi na zafundowała. Chyba
                                                    jest już troche niżej... może istotnie wykluje się w wyznaczonym
                                                    terminie?
                                                  • mala_wronka Re: co jeść po porodzie? 08.09.07, 19:15
                                                    ja już się zastanawiałam czy mojejmu latarką drogi do wyjścia nie
                                                    oświetlićsmile)no jak dzisiaj firany wieszałaś laura to jutro jedziesz
                                                    rodzićsmilecholera ja firan nie mam moze chociaz okna pomyje.
                                                    też nie lubię jak maleństwo wali głową w wyjście strasznie
                                                    nieprzyjemne to jest.
                                                    mnie jakoś mniej przeraża poród bardziej połóg nie wiem dlaczegosmile
                                                    ale damy radę i z porodem i całą resztą. byle by już, bo najgorsze
                                                    jest chyba to czekanie i niepewność dziś, jutro, czy za tydzieńsmile
                                                    nie wiem jak wy ale ja jeszcze "uwielbiam" czytać na forum różńe
                                                    nieszczęśliwe historie i zadręczać się,głupie babsko po prostu!!!no
                                                    i dziś jestem na etapie, że mi się spojenie łonowe rozejdziesmile
                                                  • katlen12 ehhh 08.09.07, 19:52
                                                    UFFF !!
                                                    NO to teraz sie rozpiszę tongue_out Studiuję Turystykę i Hotelarstwo w Bydgoszczy, nie
                                                    chce mi sie strasznie jeździć i stwierdziłam ze jeśli nie zaliczę to wd.......
                                                    powtórzę semestr i będzie git smile nie ma sie co przejmować smile ehheeh , dziś mam
                                                    straszny dzień sad tak się z mężem pokłuciłam ze ho ho, już nie wiem czy mi
                                                    odwala już całkiem w tej ciąży ehhhh o wszytko mam pretensje i mało tego wcale
                                                    nie uważam że śa nie uzasadnione sad ehhhh Powiem wam że może to ten paniczny
                                                    strach przed porodem czasem ze mnie wyłazi bo naprawdę się boję mimo że o tym
                                                    nie mówię a jak już to rzadko, bo co to da mówić komuś kto kompletnie nie nie ma
                                                    zielonego pojęcia o czym mowa..... NO dobrze dość smęcenia smile Idę do kina...
                                                    może to mnie troszkę poruszy, chociaż nie za bardzo mi się chce tongue_out jejku kiedy
                                                    te humory się skończą helllp smile
                                                    ps: po czym poznajecie ze dzidzia właśnie w wyjście głową ja nie kumam tego za
                                                    bardzo tongue_out czy ze mną coś nie tak heheh smile
                                                  • lubie.garfielda Re: ehhh 08.09.07, 21:16
                                                    Pogryź męża, może ci to pomoże wink

                                                    > ps: po czym poznajecie ze dzidzia właśnie w wyjście głową

                                                    Po kłuciu właśnie w tym miejscu. Pewnie twoje nie funduje ci akurat
                                                    takich "atrakcji". Każde maleństwo jest inne i nie musi zapewnić
                                                    takiego samego zestawu. Mnie na razie ominęło łupanie w krzyżu na
                                                    któr skarżą się niektóre. Ale jak to mówią: wszystko przed nami smile
                                                  • mala_wronka Re: ehhh 09.09.07, 09:12
                                                    katlen ja też dochodzę do takiego wniosku, że nie studia są teraz
                                                    najważniejsze, skończyć je mogę zawsze, a moje dziecko tylko raz w
                                                    życiu będzie małe i nie chcę stracić nic z tego okresu.
                                                    Pociesza mnnie, że wy też boicie się porodu, bo już zaczełam myśleć,
                                                    że może jestem nie dojrzała i za wcześnie na dzidzię skoro mam
                                                    obawysmile))przeraża mnie też troszkę ten pierwszy, niemowlęcy okres
                                                    kiedy każde kichnięcie, każda krostka wydaję się tragediąsmilejestem i
                                                    tak w fajnej sytuacji bo mam pediatrę w domusmile
                                                    dzisiaj krzyż już mnie nie boli więc maluch tylko mnie podpuszczał,
                                                    nic to czekamy dalej, chyba się w końcu za te okna wezmę jak dalej
                                                    taki spokój będzie
                                                  • laura801 Re: ehhh 09.09.07, 10:11
                                                    wronka jakoś nie pojechałam rodzić po tych zasłonach, ale wybieram sie do
                                                    rodziców na obiadwinkgłównie to na hennę u mamy, bo już po kosmetyczkach to nie
                                                    mam siły lataćwink
                                                    dziewczyny ja skończyłam studia 3 lata temu i zaraz po macierzyńskim i
                                                    wypoczynkowym wracam do pracy, muszę, no i chcę, bo brakuje mi pracy,
                                                    przynajmniej tak teraz mówię hihi
                                                    oświadczam uprzejmie katlen, że humory po porodzie się nie zmniejszą, a raczej
                                                    nasiląwink))będziesz miała burze hormonów jak nastolatkawink

                                                    wiecie co dziewczyny ja już nie chcę rodzić, ja już się do tej ciąży
                                                    przyzwyczaiłam, niech dzidzia sobie siedzi, tam gdzie jestsmile)

                                                    w nocy wstawałam 2 razy po renee taka miała zgagę, tez już się przyzwyczaiłamwink

                                                    powiedzcie mi jeszcze, ile dzidzia po porodzie ma siedzieć w domu?, kiedy na
                                                    pierwszy spacerek?
                                                  • mala_wronka Re: ehhh 09.09.07, 11:45
                                                    laura to może u rodziców też pozmieniaj zasłonysmile)))ja po
                                                    macierzyńskim z pracy się zwalniam bo zmieniłam miejsce zamieszkania
                                                    i niedałabym rady dojezdzac, 620kmsmile)a nowej pracy poszukam jak mi
                                                    już bardzo siedzenie w domu z małym dokuczy.
                                                    jeżeli chodzi o spacer, to wszystko zależy oczywiscie od pogody,
                                                    latem jak jest bardzo ciepło to z tygodniowym spokojnie można, a tak
                                                    jak my na jesieni to jak nie będzie padać,wiać i temperatura będzie
                                                    na plusie to ok 10 dnia,oczywiście pierwszego dnia nie od razu na
                                                    dwugodzinny spacer tylko niech sobie przy otwartym na szeroko oknie
                                                    w wozeczku ubrane jak na spacer trochę poleży.Tyle od mojego
                                                    pediatrysmileale z tego co czytam to mamy robią różnie,niektóre od razu
                                                    na długaśne spacery się wypuszczają inne czekają do chrztu.
                                                    prosiłam wczoraj mojego nieformalnego żeby wymyślił trzeci sposób
                                                    wydostania małego na świat, bo dwa dostępne wcale mi się nie
                                                    podobająsmile)
                                                  • lubie.garfielda Re: ehhh 09.09.07, 13:35
                                                    Widzę, że nie tylko mnie męczy zgaga... Słyszałam, że jak mamę w
                                                    ciąży zgaga męczy to małe na pewno będzie miało bujne włoski po
                                                    urodzeniu. Ciekawe czy którejś z nas się to sprawdzi smile
                                                  • mala_wronka Re: ehhh 09.09.07, 14:17
                                                    też to słyszałam, ale jakie włoski jak dzidzia tyłkiem do góry w
                                                    brzuchu siedzismile)))
                                                  • mala_wronka Re: ehhh 09.09.07, 14:17
                                                    też to słyszałam, ale jakie włoski jak dzidzia tyłkiem do góry w
                                                    brzuchu siedzismile)))
                                                  • laura801 Re: ehhh 09.09.07, 15:55
                                                    może ma tyłek owłosiony hihi, albo włosy do pasawink
                                                    dzisiaj nigdzie nie jadę rodzić, bo mama mi taką hennę zrobiła, że wstyd się na
                                                    ulicy pokazaćwink
                                                  • mala_wronka Re: ehhh 09.09.07, 16:18
                                                    jak zaczniesz rodzić to ci będzie obojętne jak ślicznie wyglądaszsmile
                                                    chociaż moja kuzynka jechała do porodu w pełnym makijażu, z walizką
                                                    kosmetyków i lokówką do włosów!!!!I potrafiła już na porodówce
                                                    makijaż poprawiać!to nie dla mnie, nie muszę być ładna, w końcu na
                                                    konkurs piękności się w najbliższym czasie nie wybieram. A skoro
                                                    dzisiaj nie chcesz rodzić laura to pewnie będziesz, bo te małe
                                                    farfocle są bardzo złośliwesmile
                                                  • katlen12 :) 09.09.07, 16:38
                                                    Dziś czuje się już o wiele lepeij chyba to kino mi pomogło tongue_out heheh mąż się nie
                                                    gniewa, ale zdołowany ze po porodzie będzie gorzej hehehe smileDziś wysprzątałam
                                                    całe mieszkanie nogi w d... wlazły na nic siły nie mam, a teście dziś przychodzą
                                                    bo 12 mam urodziny,ciekawe tylko kto dostanie prezent ja czy mała tongue_out A tak
                                                    apropo to coś się tej mojej małej nie śpieszy, tylko rano boli mnie brzuch jakby
                                                    na okres a potem do końca dnia spokój nawet wydaje mi sie że ten brzuch tak
                                                    wysoko, kto wie może urodzę w terminie tongue_out Ale jakoś mi sie nie śpieszy tym
                                                    bardziej że tak zimno sie zrobiło , brrr niech olka posiedzi sobie w ciepłym
                                                    jeszcze zanim ogrzewania u nas w bloku nie uruchomią.
                                                    A tam laura nie przesadzaj że ąż tak strasznie jest tongue_out
                                                    Ja jutro idę do fryzjera chociaż chyba sama pofarbuje bo jak sobie pomyśle jak
                                                    daleko muszę jechać ehhhh tongue_out No nic bo znowu sie rozgadałam tongue_out idę na kawę i
                                                    ciasto smile
                                                  • laura801 Re: :) 09.09.07, 18:27
                                                    wronka, katlen wiem, ze porodówka to nie konkurs piękności, ale tez nie konkurs
                                                    zombi hihi mam dwie czarne krechy na pół twarzywink)

                                                    kosmetyków do makijażu, suszarki i wałków do szpitala nie zabieramsmile
                                                  • mala_wronka Re: :) 09.09.07, 18:47
                                                    co się dzieje dzisiaj, żadna rodzić nie chce normalnie nie wierzęsmile))
                                                    ja się doczekać nie mogę, dzisiaj sobie poczytałam wątek "poród na
                                                    wesoło" i już się nie boję, taka odważna jestem a cotongue_out
                                                    moje dziecko nie dało mi pospać dzisiaj za długo, o 6 mnie małpa
                                                    obudziła, i w ciągu dnia za każdym razem jak chciałam się zdrzemnąć
                                                    to on tańce odstawiał. Normalnie wredny jak tatuśsmilea propo tatusiów
                                                    to mój zaczyna okazywać stres przedporodowy, tzn. na jakąkolwiek
                                                    wzmiankę o ciąży, dzidzusiu, porodzie milknie bądź zmienia temat.
                                                    Jak go wczoraj przycisnełam o co mu chodzi to stwierdził, że on
                                                    chyba jeszcze nie jest gotowy na dzieckosmile)))))całe szczeście, że
                                                    ostatnio mam dobry humor, więc tylko się smieje z jego "mądrych"
                                                    przemyśleń. powiedziałam mu, że wcisnę pauzę i poczekamy, aż on
                                                    będzie gotowysmile)))
                                                  • katlen12 Re: :) 09.09.07, 19:39
                                                    Tak tak, tatusiowie, mój to sie doczekać nie może, bo biedaczek nie wie co go
                                                    czka hehehe, no ale nie będę go teraz przecież uświadamiać tongue_out
                                                    Apropo salonu piękności, powiem szczerze że jak sobie pomyślę jak będę na
                                                    porodówce wyglądać i później, to ehhh smutek mnie dogania tongue_out chyba zrobię sobie
                                                    trwały makijaż na rok przynajmniej smile tongue_out
                                                    Moja Olka, to w nocy już od samego początku dokazuje jak głupia, w dzień leniwa
                                                    bestia ale za to w nocy harce odstawia, byle by taka po urodzeniu nie była bo
                                                    wesoło będę miała tongue_out
                                                    Mój mąż dziś powiedział " wiesz kochanie najlepiej jakbyś urodziła w piątek, to
                                                    bym w sobotę z Bratem do Sopotu pojechał na imprezę....." NO błagam Was !! big_grin A
                                                    właśnie zrobię na złość i urodzę w poniedziałek tongue_out
                                                  • mala_wronka wymyśliłam sobie środę 10.09.07, 11:56
                                                    mam nadzieję, że moje dziecko o tym wiesmile)od wczoraj jestem
                                                    strasznie spuchnieta na buzi, wyglądam jak pyza, albo pół dupy za
                                                    krzakasmilea koleżanka tak spuchłą dwa dni przed porodem więc nie ma co
                                                    rodzę w środęsmile)w środę poznałam mojego nieformalnego i w środę
                                                    poczeliśmy dziecię, więc same widzicie, że musi się urodzićsmile
                                                    katlen widziałam twoje zdjęcia wcale nie masz dużego brzuchasmile
                                                    bardzo ładnie wyglądasz. Mój niefomrlany jest jeszcze lepszy bo
                                                    zakazał mi rodzić cały weekend bo on ma turniej i i tak nie
                                                    przyjedziesmilew sumie to nawet jak do niego zadzwonię, że się zaczeło
                                                    to zanim on dojedzie (9,5h pociągiem) to już chyba dam radę samasmile
                                                  • mala_wronka laura rodzisz? 10.09.07, 11:56
                                                  • mala_wronka laura gdzie jesteś 10.09.07, 11:57
                                                    czyżbyś już poszła wydać dziecię na świat?
                                                  • mala_wronka hallo gdzie wszystkie? 10.09.07, 15:45
                                                    no bo nie może być tak, że tylko ja się ostałam bo mi będzie smutnosmile
                                                  • laura801 wronka tylko komp mi się zepsuł -))))) 10.09.07, 17:01
                                                    mówiłam ci, że z tymi brwiami nigdzie nie idę rodzićwink))po za tym ja zmieniłam
                                                    zdanie i nie idę rodzić!!!!! już nie chcę!!!!

                                                    boli mnie podbrzusze jak przy okresie ale to od 2 tygodni i nic z tego nie
                                                    wynika i dobrze!!

                                                    wronka, w którą środę ty chcesz rodzić, w tą????

                                                    ja i mąż urodziliśmy się w sobotę i mąż celuje na 15.09., tzn nie mąż ma
                                                    celować, tylko chcewink) no to niech sobie chce, chcieć mu wolno!!!

                                                    powiedz lubemu, że na dziecko nigdy nie ma dobrego czasu, a teraz to nie ma
                                                    wyboru i musi być gotowy i że to nie jego wybór, ze ma być gotowywink)))
                                                  • mala_wronka no już nie miał się kiedy ten komp psuć 10.09.07, 17:11
                                                    no bo już mi się smutno zrobiłosmileto co laura zostajesz już na zawsze
                                                    okrągła? wolisz zgagę, sikanie co 5 min, męczenie się niczym i te
                                                    wszystkie piękne dolegliwości niż małe, czerwone(bądź żółte),
                                                    rozkrzyczane cudosmile)?
                                                    pewnie, że w tą środę!!!i nie interesuje mnie nic innego chce i jużsmile
                                                    nieformalny jakoś się po prostu musi przyzwyczaić, ma czas bo
                                                    dopiero na święto zmarłych się do niego sprowadzimy, więc najgorsze
                                                    (najlepsze) i tak go ominie. Nie widziałam go już od miesiąca bo
                                                    trener puści go dopiero jak się mały urodzi dlatego też tak już chcę
                                                    rodzićsmile
                                                  • laura801 Re: no już nie miał się kiedy ten komp psuć 10.09.07, 17:27
                                                    do wszystkiego sie można przyzwyczaićwink ja mam ostatnio ssaki żołądkowe, ale
                                                    takie, ze aż boli i muszę coś zjeść, tyję do samego końca - 2 kg w tym miesiącu.
                                                    Mam nadzieję, że mały nie robi mnie w bambuko i to on potrzebuje!!!!
                                                  • mala_wronka Re: no już nie miał się kiedy ten komp psuć 10.09.07, 18:19
                                                    ja też od paru dni jem jakbym miała już nigdy w życiu posiłku nie
                                                    dostaćsmilena wagę nawet nie wchodze bo się boje!!!a teraz jakieś
                                                    zawroty głowy się zaczeły i znowu stan podgorączkowy idę poleżeć
                                                  • katlen12 Jeszcze nie urodziłam :P 10.09.07, 23:20
                                                    Dziś była u mnie matka, i stwierdziła że do końca tygodnia nie pociągnę hmm.....
                                                    i z tym puchnięciem to chyba racja bo ja może nie na twarzy ale ręce w nocy to
                                                    tak mi puchną że aż ścisnąć pięsci nie mogę a dziś w nocy to myślałam że rodzę
                                                    tak mnie wszytko bolało, że spać nie mogłam ale przeszło, hmmmm .
                                                    Kurcze a chciałam na wesele 15 jeszcze się z mężem mym wybrać smile) no może sie uda.
                                                    A tak apropos moich foteczek, niby nie d€ży ale w sumie 16 kg mi przybyło wiec
                                                    jak na moja posturę to dużo może dlatego tak mi ciężko smile
                                                    Zaczyna mnie dopadać Paniczny strach co robić ?? sad
                                                  • laura801 Re: Jeszcze nie urodziłam :P 11.09.07, 08:48
                                                    katlen moja mama tez mówiła, że przed terminem urodzę, nie to żeby mamusia
                                                    kłamała, ale obawiam się, że do 16.09. sie nie wyrobię.

                                                    tylko 5% dzieci rodzi się w terminie, większość jest przenoszonych

                                                    wronka przyszykowana na jutro hihi?
                                                  • mala_wronka Re: Jeszcze nie urodziłam :P 11.09.07, 11:17
                                                    ja przyszykowana ale czy syn o tym wiesmile))ja chyba bardziej niż
                                                    porodu boję się tego, że przenoszę!!niby gin mi obiecał, że do
                                                    października się wyrobię ale nigdy nic nie wiadomosmileod wczoraj mam
                                                    mdłości więc może to też jakiś objawsmilejuż wszystko wydaje mi się
                                                    objawemsmile)zeświruje chyba w końcu z tego wszystkiego!
                                                  • laura801 Re: Jeszcze nie urodziłam :P 11.09.07, 11:33
                                                    kiedy jedziecie do szpitala???(30 min do szpitala)
                                                    bo ja chcę zdarzyć na rozwarcie 3-4cm aby dostać znieczulenie.
                                                    Położna kazała mi przyjechać, jak skurcze będą co 7-5 min przez 2 godziny, ale
                                                    jak nie zdarzę na znieczulenie, to się wkurzę.........

                                                    myślę tak o skurczach co 10 min, no chyba, że wody płodowe odejdą....
                                                  • mala_wronka Re: Jeszcze nie urodziłam :P 11.09.07, 11:41
                                                    pewnie spanikuje i od razu jak tylko się coś poważnie zacznie to
                                                    pojadęsmileniby wiem, że to wszystko musi trwać i raczej nie urodzę w
                                                    samochodzie, ale czasem zdarzają się niespodziankismilebyle by się w
                                                    środku nocy nie zaczeło bo chce się wyspaćsmile))ale mama mówi, że
                                                    farfocle na ogół w nocy wyłażąsmile
                                                  • laura801 Re: Jeszcze nie urodziłam :P 11.09.07, 14:08
                                                    słyszałam taka teorię, że gdy jest ciemno więcej oksytocyny sie wydziela

                                                    a mój mąż gdy tylko łapie sie za brzuch i mam jakiś skurcz pyta: rodzimy????
                                                    podobniez tego nie można przegapić....więc jeszcze nie rodzęwink
                                                  • mala_wronka Re: Jeszcze nie urodziłam :P 11.09.07, 16:12
                                                    sądze laura, że zauważysz jak naprawdę zacznieszsmiletwój małżonek też.
                                                    położna mi powiedziała, że moja waga to wina mojego ginasmileja uważam,
                                                    że raczej winny jest mój apetyt a nie biedny pan doktor. Po za tym
                                                    rzuciłam palenie więc pewnie to też swoje dołożyłosmiletrudno, jak
                                                    tylko urodzę biorę się za siebie.
                                                    nie rozumiem kobiet które bez wskazań płacą za cc co im sie wydaję,
                                                    że to takie nic???
                                                  • laura801 Re: Jeszcze nie urodziłam :P 11.09.07, 16:38
                                                    cc - takie małe nic, komfort psychiczny i ochrona krocza, ale moim zdaniem
                                                    ostateczność, dłużej sie po cc dochodzi do siebie, to w końcu operacja.
                                                    wronka raptem 20 kg, 10 zleci ci zaraz po porodzie, ja tez sie biorę za siebie
                                                    po porodzie
                                                  • laura801 seks nic nie daje;) 11.09.07, 16:41
                                                    bzykanie sie z mężem do 40 tc nic nie daje!!!!!!!!
                                                  • mala_wronka Re: seks nic nie daje;) 11.09.07, 16:46
                                                    a dziecko skąd maszsmile))
                                                    to całe szczeście, że nic nie daje bo ja nie mam z kim się bzykać
                                                    więc już się bałam, że nie urodzęsmilew takim razie zostają ci spacery,
                                                    zakupy i schody, bo firany i okna już odwaliłaśsmileaaa i jeszcze olej,
                                                    ale ja bym tego nie probowała.
                                                    kiedy do gina idziesz? bo ja w czwartek ale mam nadzieję, że już
                                                    nie będe musiała bo w końcu jutro jest moja wymyślona środa.
                                                    wpadłam na nowe imię: kornelsmile
                                                  • laura801 Re: seks nic nie daje;) 11.09.07, 17:41
                                                    ty chcesz naprawdę, aby rodzina cię zabiła za te imiona....hihi Zygmunt Kornel,
                                                    podoba mi się wronka.

                                                    16.09. jadę na ktg do szpitala bo tak mi kazali, lekarz zbada i pewnie co 2 dni
                                                    będę tam latać....ale najpóźniej za 3 tyg urodzę...........o matko już nie
                                                    mogęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę
                                                  • mala_wronka Re: seks nic nie daje;) 11.09.07, 18:00
                                                    hej zygmunt już odpadłsmile)co ja poradzę, że takie dziwne mi się
                                                    wymyślająsmile
                                                    no to masz jeszcze 5 dnismilemuisz się postarać. termin 16 masz z OM
                                                    czy z usg? bo ja z okresu mam na 28 więc jak do tego jeszcze dołożę
                                                    2tyg. to dopiero mam dołasmile wszyscy co już dzieci posiadają, mówią
                                                    żeby cieszyć się póki w środku siedzi i ciho jest, ale ja już nawet
                                                    chcę żeby krzyczał byle by byłsmile
                                                    chyba się uzależniłam od allegro i dziecięcych ubranek.mały ma ich
                                                    już więcej niż jasmile))
                                                  • laura801 Re: seks nic nie daje;) 11.09.07, 18:58
                                                    termin na 16.09. mam z om, a z usg jest o tydzień młodszy, więc do końca
                                                    września to ja też na pewno urodzęwinkbo wtedy skończę 42 tc, mąż obstawia, że
                                                    urodzę w terminie, ale jakoś mi się wydaję, że przenoszę.

                                                    ja bym sobie coś kupiła!!!! ale teraz to nie mam najmniejszego sensu, pierwsze
                                                    zakupy jak dojdę do siebie czyli za kilka miesięcywink
                                                  • mala_wronka Re: seks nic nie daje;) 11.09.07, 20:07
                                                    też marzę o zakupach dla siebie, ale na razie nie będe słoniowych
                                                    kupować bo co ja potem z tym zrobię jak już będe wiotka i smukłasmile)
                                                    chciałam sobie kupić oficerki ale też nie mogę bo mi noga o numer
                                                    się powiększyła i nie wiem czy tak zostanie czy niesmile
                                                    właśnie wróciłam z długiego spaceru i mam nadziję, że cos to dasmile
                                                    owocnej nocki
                                                  • laura801 Re: seks nic nie daje;) 12.09.07, 08:09
                                                    wronka jakbyś dziś jednak nie rodziła to daj znaćwink
                                                  • kama-21 Re: seks nic nie daje;) 12.09.07, 09:09
                                                    Cześć dziewczyny, wczoraj trafiłam na to forum i szczerze się
                                                    ubawiłam.Siedziałam cały dzień i przeczytałam Was "od deski do
                                                    deski". Cieszę się że Was znalazłam. Chociaż jestem w 32t. to
                                                    problemy mam podobne: ból pleców, wałęsanie się po domu, bezsenne
                                                    noce a jeżeli już śpię, to śnią mi się potworne koszmary. Czasami to
                                                    nawet wolę nie spać. Najgorsze, że przede mną jeszcze dwa miesiące,
                                                    ale znalazłam Was więc będzie łatwiej. Trzymam kciuki za Wasze
                                                    szybkie i lekkie porody. Ten, który jest przede mną to będzie mój
                                                    drugi i uwierzcie mi nie jest to takie straszne.
                                                  • laura801 sny;) 12.09.07, 09:36
                                                    kama no to sama wiesz, że finał nie jest najgorszy, ale czekanie na finał. Jest
                                                    to moja pierwsza ciąża i byłam tak szczęśliwa, że przebiega w miarę normalnie,
                                                    aż do 9 miesiąca, kiedy to pod kopuła mi się zupełnie poprzestawiało......

                                                    a co do snów, to mi się codziennie śni jak rodzę, leżę na tym fotelu i stękam,
                                                    ale nigdy nie mogę doczekać co tam urodzęwink a jak sie budzę to mam nawet nogi w
                                                    rozkroku....
                                                  • mala_wronka Re: sny;) 12.09.07, 11:14
                                                    no i maly dalej uparty siedzi w środku i nic sobie z mojego gadania
                                                    nie robismilejuż pokazuje, że będzie miał charaktereksmile
                                                    tez zaczełam cierpieć na bezsenność i denerwuje mnie to strasznie,
                                                    bo nie ma nic gorszego niż leżenie pół nocy i wpatrywanie się w
                                                    sufit tym bardziej, że przez najbliższe 2 laata się nie wyśpię więc
                                                    chciałabym teraz na zapassmilea tu się nie da!

                                                    o snach wam nie opowiem bo mi się takie rzeczy śnią, że wstyd!chyba
                                                    muszę nieformalnego ściągnąc na siłesmile
                                                  • ciaputek7 Re: sny;) 12.09.07, 11:50
                                                    Dziewczyny czy wy też tak macie ?drugą noc nie przespałam silne skurcze i bóle
                                                    brzucha, nawet się dzisiaj w nocy rozryczałam bo mam już tego dość za 2 dni
                                                    termin a skurcze i twardnienia mam już prawie 1 msc moja ginekolog twierdzi,że
                                                    najlepiej jakby mi wody odeszły, fajnie mówić ale wiem ,ze nie zawsze odchodzą a
                                                    jak te moje skurcze nigdy się nie umiarowią....?
                                                  • laura801 Re: sny;) 12.09.07, 12:56
                                                    ciaputek kochana przynajmniej się coś u ciebie dziejewinkodpisałam Tobie już w
                                                    wątku ciąża i poród.
                                                    ja nie mam silnych skurczy, też od około miesiąca mam jakieś tam skurcze,
                                                    twardnienie brzucha i kłucia w pochwie, ale nic z tego nie wynika.

                                                    no tak odejście wód rozwiązuje problem...

                                                    zobaczysz zaraz pójdziesz rodzić.......
                                                  • mala_wronka Re: sny;) 12.09.07, 14:04
                                                    ja to wogóle mam tak delikatne skurcze, że nie jestem pewna czy to
                                                    na pewno one,i nie mogę się doczkeać na te prawidziwesmilepewnie potem
                                                    pomyślę ale głupia byłamsmilemały się dziś rozciąga strasznie, ja
                                                    jestem poddenerwowana, mam mdłości i cały czas się zastanawiam czy
                                                    czop mi przypadkiem nie odchodzi a tak po za tym to spokój.
                                                    czyżby katlean poszła rodzić?farciarabig_grin
                                                  • laura801 u mnie tez spokój:))) 12.09.07, 14:22
                                                    już nawet przeczytałam kilka artykułów o ciąży po terminiewink
                                                    moja dzidzia słodko kopie i ma gdzieś terminywink

                                                    ja myślę, że urodzę tydzień po terminiewinkno 2 to maksimumwink

                                                    może nie zwariuję !!!!
                                                  • dikande :) 12.09.07, 16:11
                                                    Hejsmile
                                                    Czytam Was i w tym wszystkim widzę siebiesmile Już w zasadzie się nie wkurzam, że
                                                    nie urodziłam jeszcze, to mi nic nie daje wink
                                                    Skurczyki to miewam, owszem... Parę dni temu trwały nawet 11 godzin i cholery
                                                    jakoś ustąpiły. Czytam o zapowiadaczach porodu w sieci, książkach.... Mam już
                                                    dosyć tej tematyki, bo czopy śluzowe zaczęły mi się śnić nocami, choć nawet nie
                                                    wiem jak to może wyglądać na prawdę ;P
                                                    Od paru dni przeczuwam, że jutro zjawi się potomek. Oczywiście to mylne
                                                    przeczucie, no ale zawsze pozwala przetrwać do daty, na jaką się człowiek
                                                    nastawia wink
                                                    W ubiegłą sobotę z 5 godzin łaziłam po marketach i... nic.
                                                    Mój młody dziś siedzi dziwnie spokojnie, a ja jak nigdy częściej biegam na
                                                    kibeleksmile Całą ciążę miałam zatwardzenia, a teraz... superowo ;P
                                                    Ostatnio to nawet przemawiam do Juniora, by wylazł w końcu, bo ma fajny kącik
                                                    urządzony w pokoju, ale... nic. smile)) Od dwóch dni łażę jak kaleka - czasem łapną
                                                    mnie jakies skręty, skurcze w pachwinach udowych i nie potrafię się wyprostować,
                                                    o chodzeniu nie wspominając.
                                                    Dobra, dopiero po 16tej, wiję się jak głupia po mieszkaniu i nie wiem co z sobą
                                                    robić. Tu poczytam, tu pójdę do WC, razem innym do kuchni... Gdyby tak cała
                                                    ciąża miała wyglądać jak końcówka... Oszalałabym smile)
                                                    Życzę Wam i sobie szybkiego rozwiązania, a cosmile
                                                    Z zaskoczenia, a jak ;P
                                                  • mala_wronka Re: :) 12.09.07, 18:31
                                                    ja się tylko dziewczyny zastanawiam co to będzie jak my naprawdę
                                                    będziemy po terminiesmile))tfu tfu tfu żeby nie zapeszyć
                                                    marudy z nas straszne ale fajnie, że możemy tak do siebie na wzajem
                                                    marudzić bo przynajmniej wiemy, że wysłucha nas ktoś kto zrozumię i
                                                    pocieszysmiledikande masz rację dobrze, że człowiek całe 9 m taki
                                                    uroczy i sprawny nie byłsmile
                                                    rano idę do gina i mam nadzieję, że coś się zaczeło dziać, a jak nie
                                                    to, że mnie nie wpakuje do szpitala bo mam obrzękisad

                                                    moje dziecko mnie nie słucha, miało dzisiaj wyjść! pięknie to rokuje
                                                    na przyszłość, jak będzie miał 15 lat i wzrost po tacie to mi będzie
                                                    na głowę plułsmile
                                                  • ciaputek7 Re: :) 12.09.07, 18:40
                                                    Byłam całe popołudnie w kawiarni z koleżanką wróciłam i wchodzę na forum i od
                                                    razu lepiej się czuję.Miło wiedzieć,że się nie jest jedyną wariatką, panikarą
                                                    itp. Mam nadzieję,że jutro(ha Ha) urodzę no może pojutrze....albo za 2tyg.Dzięki
                                                    Bogu za internet bo moje koleżanki matki nie miały tak jak ja i myśałam,ze jakaś
                                                    dziwna jestem.
                                                  • laura801 marudy;) 12.09.07, 19:10
                                                    ja właśnie wróciłam ze spacerku, byłam w rossmanie i coś na pocieszenie sobie
                                                    kupiłamwink wcześniej zjadłam pizzę z mężem, no i nie mogłam się położyć bo bym
                                                    umarła na zgagę, więc pozostał tylko spacer i z 5 reneewinkmam ostatnio apetyt, a
                                                    mam wink
                                                    ciaputek ja sobie powtarzam, że najpóźniej urodzę za 3 tygodnie i tej wersji
                                                    będę się trzymaćwink
                                                    wronka jak idziesz do szpitala, to laptopa jakiegoś weźwinki może już nie stawiaj
                                                    dziecku nowych terminówwink bo sie wkurzy i zobaczyszwink
                                                  • mala_wronka Re: marudy;) 13.09.07, 08:57
                                                    już nie muszę rodzićsmile))bo mój nieformalny dostanie wolne i
                                                    przyjeżdza za tydzieńsmilewięc teraz już mi kompletnie obojętnie kiedy
                                                    mały wyjdzie.Okropna matka ze mniesmileA tak serio to niech poczeka
                                                    jeszcze tydzien na tatusia.
                                                    dzisiaj calutką noc przespałam, mały obudził mnie dopiero o 6.30smile)
                                                    więc jestem bardzo szczęśliwa idę do gina i mam nadzieję, że równie
                                                    szczęśliwa wróce.

                                                    a jak nocki u was?
                                                  • mellon_collie Re: Urodziłam!!!! 13.09.07, 10:29
                                                    Cześć dziewczyny, Wasze spekulacje były trafione, faktycznie nie
                                                    pisałam, bo mój synek okazał się wielce punktualny i tak jak miałam
                                                    termin na 2.09 to poród zaczął się właśnie tego dnia, urodziłam 3.09
                                                    o 4.17. Jeszcze w niedziele, 2-go wrzesnia, wydawalo mi sie to malo
                                                    pawdopodobne, ale fakt jest taki, ze tego dnia do moich zwyklych
                                                    napiec brzucha doszly lekkie bole jak przed okresem. Ale jeszcze i
                                                    na spacer poszlam, i po schodach weszlam wink. Zaczelo sie robic
                                                    powaznie kolo 20-tej, bolalo coraz bardziej, a ja ciagle nie
                                                    wierzylam, ze urodze tego dnia. Myslalam, ze dotrwam do rana, bo o
                                                    10 w poniedzialek mialam miec kontrolne ktg w szpitalu, akurat na
                                                    dyzurze mojego gina. O 23-ciej zadzwonilam do mojej poloznej zeby
                                                    ocenila, czy czas na szpital, ale ona kazala spokojnie czekac w domu
                                                    co najmniej z godzine jeszcze, bo skurcze byly tak co 8-12 minut.
                                                    No, wiec nawet sie do lozka polozylam, ale o spaniu mowy nie bylo,
                                                    bralo mnie coraz czesciej. Ale chyba jakas zacme mialam i nadal sie
                                                    nie pchalam do szpitala wink, tylko ok polnocy postanowilam jeszcze
                                                    wlosy umyc, no bo "chyba rodze" ("ale to przeciez potrwa przy
                                                    pierwszym porodzie" big_grin), a potem w szpitalu to nie wiadomo, kiedy
                                                    dam rade je umyc smile). Umylam je, wysuszylam, a suszenie wygladalo
                                                    tak, ze co chwila odkladalam suszarke i opieralam sie o pralke,
                                                    kiedy przychodzil skurcz. Bolalo dosc ostro i wtedy juz nawet nie
                                                    moglam mowic w czasie skurczu. Wreszcie ok 2.30 pojechalismy do
                                                    szpitala, w aucie juz myslalam, ze urodze... Na izbie przyjec
                                                    okazalo sie ze mam 7 cm rozwarcia i urodzilam po spedzeniu godziny i
                                                    15 minut na sali porodowej. Moja polozna byla zachwycona smile Ja w
                                                    sumie tez, dopiero potem dotarlo do mnie jakiego mialam fuksa, ze
                                                    wszystko tak gladko poszlo, bo najbardziej balam sie wielu godzin
                                                    oczekiwania na sali obserwacyjnej, o wywolywaniu porodu nie
                                                    mowiac... Tak wiec dziewczyny, Wy tez dacie rade, bardzo mocno
                                                    trzymam kciuki i dajcie koniecznie znac jak poszlo, Wronka i Laura!!

                                                    Pisze to wszystko jak w wyscigu na czas, bo malenstwo akurat spi, a
                                                    nigdy nie wiem, ile to potrwa wink. Ze szpitala wypuscili nas dopiero
                                                    w 8. dobie, bo maly mial uparta zoltaczke - juz dostawalam malpiego
                                                    rozumu w tym szpitalu, choc warunki ok (Poznan, Polna). Od 4 dni
                                                    jestesmy w domu i jestem przeszczesliwa, ze juz mam to za soba.

                                                    Nie bojcie sie porodu!! Boli bardzo, ale mozna wytrzymac, ja nawet
                                                    dolarganu nie dostalam przez ten ekspresowy porod (2. faza 10
                                                    minut wink, a wytrzymalam (a zwykle przy okresie myslalam, ze umieram
                                                    i zywcem do... czyscca pojde).Trzymam za Was dziewczyny!!!
                                                  • laura801 Re: Urodziłam!!!! 13.09.07, 11:02
                                                    Gratulację kochana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja tam wiedziałam, że poszłaś
                                                    rodzićwinknapisz jak synuś ma na imię, może coś wronce podpowiesz, bo ona tak
                                                    wymyślawink) i jakie wymiary ma synuś.

                                                    dobrze, że szczęśliwie już w domkusmile))))

                                                    ja mam takie bóle jak przed okresem, ale rzadko, brzuch mi się całkowicie
                                                    opuścił i mogę więcej zjeśćwink ja tez nie wierzę, że w terminie urodzę czyli za 3
                                                    dnismile
                                                  • dikande Gratuluję:) 13.09.07, 11:10
                                                    Super ekstrasmile Gratuluję bobaska i życzę zdrowia i jak najwięcej spokojnych,
                                                    wyspanych nocysmile)
                                                    Oj Laura, jeszcze się zdziwisz, jak zaraz urodzisz wink
                                                    Mnie też boli brzuch jak na okres, do tego brzuch sięga kolan wink) Ale co... Może
                                                    mam mało ruchu, może poćwiczyć czy coś cholendersmile Mało spaceruję, siedze w domu
                                                    na tyłku i może dlatego nic się nie dzieje. Jest jakis sposób?tongue_out
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • laura801 Re: Gratuluję:) 13.09.07, 11:48
                                                    dikande ja to jak dotykam dołu brzucha to czuję główkę małegosmile)
                                                    a masz takie kłucia w pochwie???? na kiedy masz termin???

                                                    ja to z mopa właśnie wróciłam, ale tylko dlatego, że teściowa ma wpaśćwink)))) a
                                                    tak to leżałam jak kłoda

                                                    a możesz wypróbować olej rycynowy, ale opinie są różne.......

                                                    jakie imię dla dzieciątka???

                                                    wronka nieślubny wraca, a ty o snach chcesz rozmawiać???? hihi
                                                  • dikande Re: Gratuluję:) 13.09.07, 12:40
                                                    smile
                                                    Oj kłucia w pochwie mam bardzo silne i częste. Młody wwierca się w dół i mocno
                                                    to odczuwam.
                                                    mam jeszcze 11 dni do terminu, które strasznie się dłużą.... Trochę to jest.
                                                    A ja powiesilam firanki, bo jakos mnie wzięło, miałąm dosyć samych zasłonsmile))
                                                    Odkurzyłam chatę i więcej nie dam radysmile Ale ok się czuję, młody fika bardziej,
                                                    no i bardziej pachwiny ciągną.
                                                    Nie mamy imienia dla synkasmile Obrabialiśmy już różne, żadno nam nie pasujesmile))
                                                    Popatrzymy na niego, pooglądamy z każdej strony, to może jakies się znajdzie. Na
                                                    razie jest "no name" ;P
                                                    Nie próbuję oleju, no aż tak to jeszcze zdesperowana nie jestemsmile
                                                    Miewam skurcze, najgorsze, że ostatnie trwały 11 godzin i... dupa. To mnie
                                                    denerwuje, ale to pewnie efekt mojego obecnego trybu życia.
                                                    Zobaczymy, może nam się coś w końcu wykluje, co?smile
                                                  • mellon_collie Re: Urodziłam!!!! 13.09.07, 13:19
                                                    Dziękuję za gratulacje wink Synka nazwaliśmy Piotruś, ważył 3770,
                                                    mierzył 55 cm. Apgar 10/10, choć urodził się dwukrotnie okręcony
                                                    pępowiną, ale na szczęście bez skutków ubocznych.

                                                    Co do przyspieszenia/sprowokowania porodu, to ja stosowałam kilka
                                                    metod, a i tak nie wiem, która najbardziej pomogła, i czy w
                                                    ogóle wink. Starałam się spędzać dużo czasu w pozycji pionowej,
                                                    chodziłam (ale bez przesady bo nie miałam sił), trochę chodziłam po
                                                    schodach, piłam napar z liści malin, a w przedzień porodu pojechałam
                                                    jako pasażer autem 120 km i porządnie mnie wytrzęsło - kto wie, co z
                                                    tego pomogło?
                                                  • penkamc Re: Urodziłam!!!! 13.09.07, 14:01
                                                    Dikande, doskonale Cie rozumiem z tymi skurczykami. Dziś w nocy przez to przeszłam!!! Do terminu 17 dni, dziś o północy obudziły mnie skurcze, wpadłam w euforie, ze nareszcie się zaczęło. Skurcze w miare regularne, ok. co 10 minut, przy tym porządnie bolące. Postękałam, pokręciłam się na wyrku, pospacerowałam, o 5 rano się skończyło... I echo do tej pory... A mała spi sobie teraz w najlepsze i wnosie ma, że matkę w jajo zrobiła...smile)) Ach ta dzisiejsza młodzież... Pozdr i trzymam kciuki za szybki porodzik
                                                  • dikande :)) 13.09.07, 15:10
                                                    Ehhh.... Najgorsze sa te skurcze, które trwają godzinami, a kończą się na
                                                    niczym. Nie chciałabym przenosić ciąży, szlag juz normalnie trafia mnie na myśl,
                                                    że mogłabym już byc po wszystkim wink))
                                                    Synkowi nie jest spieszno jak widzę, choć strasznie go zachęcam i przemawiam do
                                                    niego dzień w dzieńsmile
                                                    Powiedzcie, czy jak bierze mnie skurcz, tzn. twardnieje brzuch, to należy leżeć,
                                                    siedzieć czy wręcz chodzić....??? Jak siedziałam czy leżałam, to jakoś
                                                    ustępowały, więc może trzeba to rozchodzić????
                                                    Równiez tzrymam kciuki za szybki porodziksmile
                                                  • mala_wronka Re: :)) 13.09.07, 15:35
                                                    Gratuluje mellon!!!!!!!No i oczywiście zazdroszcze, tego, że masz
                                                    już to za sobą i że tak szybko ci poszło. Uważaj przy następnym bo
                                                    urodzisz w domusmileŚliczne imię dla chłopca, samych fajnych Piotrusiów
                                                    znam!!!Buziaki dla ciebie i małego, no dla męża też o ile się
                                                    przysłużyłsmileteraz to dopiero masz wesoło, koniecznie musisz nam
                                                    poopowiadać, żebyśmy wiedziały co nas czeka jak już nasi zdecydują
                                                    się wyleśćsmile

                                                    ja już po wizycie, mały się okopał i ani mu się śni wychodzić. Już
                                                    nawet przestałam z nim o tym rozmawiaćsmileale 3 godziny po mieście
                                                    dziś łaziłam i teraz umieram, zobaczymy czy pomogłosmilewięc za twoim
                                                    przykładem laura, zrobiłam zakupy w kosmetycznymsmilenic tak nie
                                                    poprawia humoru jak zakupy dla siebie!!!!co z tego że prawie z domu
                                                    nie wychodzę więc mało się maluje ale może zacznesmile
                                                    dikande ja to bym chciała choć raz mieć takie skurcze bo nic a nic
                                                    nie mam a do terminu 8 dni i się boje że ta cholera mnie jeszcze 3
                                                    tyg przetrzyma!!
                                                  • dikande Re: :)) 13.09.07, 15:58
                                                    Tak, zakupy polepszają znacznie nastrójsmile))
                                                    Tylko do tych moich domowych drelichów to specjalnie makijaż nie pasuje wink A
                                                    miałam przeczucia, że 13.09 urodzę. No jakieś kurka mylne się zdałysmile Też boję
                                                    się, że za długo będę w ciąży. Potem nie chcą przyjąć do szpitala jak pełny i
                                                    nie ma akcji porodowej, a idzie sie na wywołanie...
                                                    Jeśli się uda, to też postaram się jak najdlużej pobyć w domu ze skurczami, a
                                                    znaleźć się na porodówce, jak główka będzie wyłazić ;P
                                                    Dziś mam napięty brzuch, bolą plecy, ból jak na okres i te skurcze pachwin. Ale
                                                    co z tego, no kurcze co z tego...?smile
                                                    Jakaś ruska baba jestem bo nawet odkurzanie i wieszanie firan nie spowodowało
                                                    żadnych bólismile Okropne...
                                                    Już marzę o tym, by rodzić, wyć nawet z bólu are rodzić... No i mieć tę pewnosć,
                                                    że skurcze nie miną, tylko coś z tego będzie... eh...smile
                                                  • mala_wronka Re: :)) 13.09.07, 16:47
                                                    masz rację dikande!najgorsze jest to czekanie!
                                                    Ja też chcę już rodzić, nawet niech mnie bolismile, ale żeby już się
                                                    działo coś konkretnego. Robie się bardzo nerwowa i moja rodzina nie
                                                    może już ze mną wytrzymać, powiedzieli, że mnie do szpitala położą
                                                    jak się grzeczniejsza nie zrobiesmile))
                                                    Dzisiaj rozmawiałam z koleżanką która jedną córe rodziła przez cc a
                                                    drugą sn i mówi, że nie rozumie kobiet które płacą za cc bo ona w
                                                    życiu by się sama na to nie zdecydowała, ale niestety było trzeba.
                                                    Też tak myślę i ciesze się że jednak będe rodzić sn(chyba, że mały
                                                    nagle urośnie bardzo). Damy radę, prawdasmile)))?
                                                  • dzagaa20 Re: :)) 13.09.07, 16:49
                                                    czesc dziewczyny smile ja też już niedługo - termin z usg na 24 wrzesnia, a z OM 29
                                                    wrzesnia... Aleeee dzisiaj byłam u gina i powiedział, że powoli się zaczyna -
                                                    rozwarcie na 1 palec, szyjka skrocona, ale glowka jeszcze wysoko. Wg mojego gina
                                                    urodzę w przeciągu tygodnia smile Strasznie się cieszę, bo już mam dość! Zaraz idę
                                                    pozawieszać firanki, myślę, żeby iść jeszcze na spacer i poodkurzać... No a
                                                    wieczorem jakiś mały seksik - po ostatnim miałam skurcze, ale po pół dnia
                                                    przeszły uncertain Dlatego mam nadzieję, że mi troszkę spermy pomoże smile Tylko będzie
                                                    problem z małżowinkiem, bo jak usłyszał, że to nie potrwa dłużej niż tydzień to
                                                    najpierw zrobił się zielony, później powiedział ŻADNEGO SEKSU i masz leżeć i sie
                                                    nie ruszać... Taaa jasne, żebym całą wieczność była w ciąży? Przeraża go myśl,
                                                    że to już niedługo, a to będzie przecież rodzinny poród..

                                                    Powodzenia dziewczyny, obyście szybko urodziły... i życzcie mi tego samego big_grin
                                                  • laura801 Re: :)) 13.09.07, 17:18
                                                    a mnie dziecko nie robi w bambuko i fałszywych alarmuj nie wzniecawink
                                                    żadnych skurczy przepowiadających!!!
                                                    dikande jak to fałszywy alarm to skurcz zanika przy zmianie pozycji,

                                                    także myślę, że jak u mnie się zacznie to na całego, mój mąż mnie zadziwia sam
                                                    najlepiej wie kiedy urodzę, ile będzie trwał mój poródwink)

                                                    a ja się nie zdziwię jak 16.09. będę do was pisała: minął termin i nic się nie
                                                    dzieje, no przecież dzidzia mogła być zrobiona 3 dni później, 5 lub tydzień.

                                                    to wy próbujcie SSS, ja tam siły nie mam, to najdłuższy miesiąc w moim
                                                    życiuwink)))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • dikande Re: :)) 13.09.07, 18:16
                                                    Skurcze... szkoda gadać, ale przy zmianie pozycji jakoś nie mijałysmile Brałam
                                                    nawet prysznic, potem wanna... Wiec łudziłam się, że to poród. ale to było
                                                    naiwne z mej strony...
                                                    Kurcze, ja chcę rodzić!!!!smile
                                                    Seksik.... mmmm.... nie ma jak naturalne metody rozpulchniania szyjki ;P Mój
                                                    meżuś pewnie będzie dziś zmęczony, zresztą i ja ledwo dyszę z tym brzucholem,
                                                    jak to rozwiązać? ;P
                                                    Będzie babki dobrze, będziesmile
                                                  • laura801 Re: :)) 13.09.07, 18:31
                                                    chcesz rodzić? najpierw jawink))), mam termin wcześniej, sprawiedliwość musi być
                                                    na tym świecie!!!!

                                                    a że nie ma to inna sprawa, kurcze głupie skurcze zmyły, podpuchywink

                                                    może dikande następnych nie olejwink
                                                  • dikande Re: :)) 13.09.07, 18:57
                                                    Że niby ja je olewam?smile Wypatruję, mierzę długość, regularnosć... ;P
                                                    Muszę bardziej je pielęgnować jak znów będąsmile Pochodzę, poruszam się, eh... ja
                                                    już je dopieszczę wink
                                                    Zmykam bo kurcze kręci mnie w brzuchalu i łażę jak głupia do kibelka. Dawno nie
                                                    piłam kawy sypanej wink Nie żeby to był objaw porodu wink Tak dobrze to nie ma.....
                                                    Miłej nocki - rozpulchniania szyjki, no, chyba że będą skurczyki to życzę nam
                                                    tego, by bolały jak cholera i doprowadziły do porodu, a co wink
                                                  • mala_wronka Re: :)) 13.09.07, 21:06
                                                    Ja też chce mieć jakieś skurczę!!!!!
                                                    A tu nic, echo, doszłam już do wniosku, że moje dziecko boi się
                                                    świata zewnętrznego i postanowiło nie wyjśćsmiledziadek twierdzi,że mu
                                                    się sytuacja polityczna w kraju nie podoba i się urodzi po wyborach
                                                    (bardzo głupi żartsmile)))
                                                    Nie wiem jak wy ale ja mam ochotę gryść osoby mówiące mi jak śliczne
                                                    wyglądam i że wcale nie przytyłam (bo te 23 kg są niewidzialne) i
                                                    na moim miejscu to oni by ciągle w ciąży chodzili bo tak mi służysmilea
                                                    z drugiej strony co chwilę ktoś dzwoni z pytaniem czy już urodziłam
                                                    i ile jeszcze mogę w tej ciąży łazić i jak to możliwe, że nie wiem
                                                    kiedy się moje dziecko urodzismile))chyba mam za młode koleżanki bo
                                                    wogóle nie zorientowane w temacie. Ćwierć wieku na karku a zachowują
                                                    się jak nastolatkismile

                                                    Jak widzicie mam dziś bardzo marudny dzień. Wybaczcie. Owocnej
                                                    nocki! Niech ten nieformalny już przyjeżdza też bedę rozpulchniać
                                                    szyjkę a cotongue_out
                                                  • dzagaa20 Re: :)) 13.09.07, 21:19
                                                    no to miłego rozpulchniania dziewczyny smile ja tez sie za niedlugo zabieram - mam
                                                    nadzieje ze cos pomoze, bo od popoludnia boli mnie podbrzusze jak przed okresem
                                                    - dawno tego nie czulam big_grin
                                                    Chyba rzeczywiscie juz niedlugo... I dobrze bo by mi sie nie chcialo do terminu
                                                    czekac jeszcze 2 tygodnie big_grin
                                                  • laura801 za 2 dni mam termin;)) 14.09.07, 09:38
                                                    nic sie nie dzieje!!!!!
                                                  • mala_wronka Re: za 2 dni mam termin;)) 14.09.07, 09:45
                                                    u mnie też spokój i nie wiem czy się cieszyć czy narzekaćsmile))a
                                                    przepraszam tyłek mnie boli od siedzeniasmilebiodro od leżenia a jak
                                                    stoję to nogismilenic tylko się powiesić może będzie dobrzesmile

                                                    macie uderzenia gorąca??bo ja ostatnio wiecznie się ubieram i
                                                    rozbieram. Zaczeli grzać w bloku i po mam wrażenie, że spalam sięsmile
                                                  • dikande Re: za 2 dni mam termin;)) 14.09.07, 10:15
                                                    Dzień doberek wink
                                                    Z tym rozpulchnianiem to ewidentnie mit jakiś, na mnie nie podziałałosmile)
                                                    Dziś wszystko mnie boli, ale to po wczorajszym wysiłku, jak poodkurzałam i
                                                    powiesiłam firany... W nocy nie mogłam wstać, normalnie połamana jestem wink
                                                    Boli mnie brzuch, ale to takie bardziej jakieś okresowo - biegunkowe jest ;P
                                                    No i mamy prawie weekend, łóżeczko stoi pościelone i się kurzy, a fajnie byłoby
                                                    tak urodzić dziś, wyszłabym przy dobrych wiatrach w poniedziałek, ale to takie
                                                    marzeniasmile
                                                    Tydzień temu miałam ostre przepowiadacze 11 godzinne, może i dziś też pocierpię....
                                                    Też mam takie skoki gorąca, męczące to, czuję się jak babka przechodząca menopauzęsmile
                                                    Mój mąż dziwi się, że nie śpię pod kołdrą, innego razu otulam się bo marznę. W
                                                    dzień czuję jakby jakiś impuls czy fala gorąca uderzała mnie w łebsmile Dziwnesmile))
                                                    No to zaczynamy kolejny dzień, który nas zbliża do porodusmile
                                                  • mala_wronka Re: za 2 dni mam termin;)) 14.09.07, 13:40
                                                    Ja też patrzę na łóżeczko, pieluchy i ubranka i zastanawiam się po
                                                    co to tak wcześnie szykowałam skoro małemu się nie śpieszysmilea taki
                                                    ładny wózek mam z chęcią już bym go na spacer wyprowadziłasmile czasem
                                                    czuję się jak mała dziewczynka przed bożym narodzeniem, tylko, że ta
                                                    lala nie da się wyłączyć. za waszym przykładem wziełam się dziś za
                                                    porządki, poodkurzałam, posprzątała porządnie kuchnie a zaraz się
                                                    biorę za szafę i pakowanie letnich ciążowych ciuchów (w karton i do
                                                    piwnicy niech czekają na nastepnesmile))
                                                    Czy wam też gorzej jest przewrócić się z boku na ok niż wstać? Bo ja
                                                    czuję się jak waleń na plaży jak mam się z lewa na prawo
                                                    przeturlaćsmile tak mnie boli w pachwinach. marudatongue_out
                                                  • dzagaa20 Re: za 2 dni mam termin;)) 14.09.07, 14:56
                                                    noooooooo przewracanie się na bok to katorga!!!! W nocy myslalam ze z bolu
                                                    zwariuje, a ciagle tak przeskakiwalam z boku na bok, bo mi sie zle oddychalo na
                                                    prawym, pozniej na lewym.. na wznak nie dam rady, bo mnie bola kosci miednicy i
                                                    biodra i lono...wszystko uncertain
                                                    I rzeczywiscie igraszki w lozku gucio pomogły uncertain Ale dziewczyny - ja wiem w czym
                                                    problem - zła pozycja! Bo mnie ostatnio wziely skurcze po konkretnej pozycji (a
                                                    wczoraj jej nie bylo), wiec dzisiaj w niej sprobuje big_grin
                                                    a łozeczko i u mnie się kurzy, ubranka dawno poprane, poprasowane i co? kurzą
                                                    się na nowo uncertain Ja juz ich chyba nigdy nie zaczne uzywac - ile jeszcze????
                                                    Wczoraj byly bole jak przed okressem - a dzisiaj nic... buuuuu
                                                  • laura801 marudy 14.09.07, 15:22
                                                  • laura801 Re: marudy 14.09.07, 15:27
                                                    mi tez gorąco, ale to dlatego chyba, że 2 godziny sprzątałam,
                                                    a sprzątałam bo już leżeć nie mogłam i musiałam czymś się zająć.

                                                    dłuży mi się jak cholera, bo mąż ostatni dzień w pracy przed urlopem, a później
                                                    przez miesiąc będziemy we trójkę, no najpierw we dwójkę. mam nadzieję, że mu
                                                    urlop nie minie zanim mały się pojawiwink

                                                    mam taki stan grypopodobny, jeszcze tego mi brakowało.....
                                                  • mala_wronka Re: marudy 14.09.07, 15:49
                                                    ja też coś dzisiaj zakatarzona, śpiąca i wogóle taka
                                                    rozmemlana....boże jak oni z nami wytrzymująsmile i dziwić się że
                                                    dzieci wyjść nie chcą jak matki takie upierdliwebig_grin
                                                    najchętniej bym tylko spała i jadła
                                                    własnie słyszę jak się jakieś małe strasznie drze na spacerze i z
                                                    całego serca zazdroszcze tej mamusi a ona pewnie zazdrości mi, że
                                                    sobie siedzię nic nie robię i mam święty spokój. Ależ pięknie
                                                    krzyczy!!!
                                                    Idę pooglądać cd z usgsmilechociaż sobie popatrzę na mojego szkraba,
                                                    który dzisiaj taki grzeczny, że aż co jakiś czas go szturcham bo
                                                    mnie straszy jak się tak uspokajasmile
                                                  • laura801 1 dzień do terminu;) 15.09.07, 10:25
                                                    i nic się nie dzieje !!!!!
                                                    mały zadowolony w brzusiu wierzga wink
                                                  • mala_wronka Re: 1 dzień do terminu;) 15.09.07, 10:34
                                                    laura popadasz w depresję przed porodową?ja już się pogodziłam z
                                                    tym, że przed terminem na pewno nie urodzę, a pewnie po. Skoro twój
                                                    mały do tej pory siedział grzecznie cicho a teraz się ruszył to może
                                                    znak, że się zaczyna? Gdzieś czytałam o takiej aktywności dzidzi
                                                    przed porodem. Mój wręcz odwrotnie zrobił się taki spokojny, że co
                                                    jakiś czas go trącam sprawdzając czy wszystko ok i przez ten jego
                                                    bezruch doszłam właśnie do wniosku, że wszyscy się pomylili i jestem
                                                    w 37tygcrying
                                                    jadę na ktg bo mi doktor kazali zobaczymy co tam wyjdzie.
                                                  • laura801 Re: 1 dzień do terminu;) 15.09.07, 13:10
                                                    do depresji jeszcze mi dalekowink wstałam 6:30, a mój mąż ze mną, mimo, że to jego
                                                    pierwszy dzień urlopuwinkśniadanie , pryśnic, zakupy, seks, właśnie robimy obiad,
                                                    mały wierzga we wszystkie strony, oj ciasno mu.

                                                    więc na depresje czasu nie miałam, a jutro to jadę do babci na imieniny wink
                                                  • mala_wronka Re: 1 dzień do terminu;) 15.09.07, 14:59
                                                    daleko masz do babci?bo mellony też pojechała rodzinę odwiedzić i
                                                    wiesz jak to się skończyłosmile)wybierz najbardziej dziurawą trasę!!
                                                    mały wypoczywa a ja się opycham bo mama cały czas jakieś słodkości
                                                    produkuję i jak ja mam się temu oprzeć??wyjde chyba na bardzo dlugi
                                                    wiczorny spacer bo mnie wyrzuty sumienia zagryząsmile
                                                  • laura801 Re: 1 dzień do terminu;) 15.09.07, 17:33
                                                    do babci mam ok 45 km, a mam taka trasę dziurawa, którą omijałam wink właśnie
                                                    wróciłam z mycia samochodu i na dzisiaj to koniec tej aktywnościwink
                                                  • mala_wronka Re: 1 dzień do terminu;) 15.09.07, 18:26
                                                    już wiem czemu wam seks nie pomagasmiletzn. nie działa, za często
                                                    używacie po prostusmile)ja od ponad miesiąca mam celibat więc jak
                                                    przyjedzie w czwartek nieformalny to myślę, że w nocy pojedziemy
                                                    rodzić, tym bardziej, że termin na piąteksmile))
                                                    coś cicho dzisiaj u nas, albo zostałyśmy znowu same laura albo laski
                                                    odpoczywają póki mogąsmile
                                                  • laura801 Re: 1 dzień do terminu;) 15.09.07, 18:57
                                                    wronka aby twój nieślubny miał magiczną różdżkę wywołującą hahahawink
                                                    na ile przyjeżdża?
                                                    powiedz co na tym twoim ktg??? może i poszły rodzić????
                                                  • mala_wronka Re: 1 dzień do terminu;) 15.09.07, 19:12
                                                    nic norma, jak to w 39 tyg jak powiedzial pan doktor i byl strasznie
                                                    zdziwony ze ja juz chcialabym urodzic, przeciez to tak fajnie w
                                                    ciazy chodzicsmile)pewnie ze fajnie ale ile mozna. Właśnie sobie
                                                    obejrzałam filmik z usg w 25tyg i już się nie mogę doczekać żeby teg
                                                    mojego przystojniaka zobaczyć teraz!!!
                                                    wydaje mi się, że mój nieślubny ma taką samą magiczną różdzkę jak
                                                    twój ślubnybig_grin tylko moja szyjka może z tego szoku (bo już zapomniała
                                                    jak to jest) się skrócić.
                                                    przyjeżdza na 5 dni i mówi, że musimy się wyrobić bo on drugi raz
                                                    wolnego nie dostanie, nie ma jak facecismile)pewnie, na złość mu będe
                                                    robić i przenoszęsmile trochę się boje tego przyjazdu bo mnie nie
                                                    widział dawno a ja tu tak troszkę hmmmm urosłamsmile
                                                  • laura801 termin porodu:)) 16.09.07, 10:45
                                                    no to wronka stawiamy na szok szyjki hihi, termin porodu jest przereklamowany,
                                                    ale jakieś tam skurcze dostaję, ale może to podpuchawink

                                                    e tam wronka, ja jadę do babci, gdzie mnie prawie cała rodzinka przez okres
                                                    ciąży nie widziała, to będzie dopiero dla nich szokwink)))

                                                    wybieram najbardziej zdołowana trasęwink)))
                                                  • dzagaa20 Re: termin porodu:)) 16.09.07, 11:45
                                                    czesc smile ja odpoczywałam wczoraj aktywnie - jezdzilismy po znajomych i troche po
                                                    terenie pojezdzilismy, bo mój ślubny jest mechanikiem i naprawial znajomemu
                                                    terenowe autko, wiec przewiozl mnie troche po wertepach - trzepalo
                                                    niemilosiernie, ale i tak nie pomoglo.. zyje jak zylam a mała siedzi w brzuchu i
                                                    kopie matkę po żebrach ... sad Chociaż już ledwo do nich dostaje, bo tak nisko
                                                    ten brzuchol... Kurde wkurzył mnie lekarz - powiedział mi ze do tygodnia
                                                    powinnam urodzić i zrobił mi nadzieję a tu dwa dni od wizyty minęły i dupa big_grin
                                                    Nic się nie dzieje... No ale do terminu też już niedługo - ale mam nadzieję, że
                                                    laura ma rację i rzeczywisćie jest przereklamowany i pójdzie szybciej niż miało smile
                                                    A dzisiaj do mnie przyjezdza rodzinka - nienawidzę zjazdów rodzinnych więc się
                                                    trochę postresuję i może urodzę smile Śmiesznie będzie jak przy wszystkich odejdą
                                                    mi wody heheh - miłej niedzieli dziewczyny!!!
                                                  • mala_wronka zostało 5 dni 16.09.07, 12:51
                                                    dikande chyba poszła rodzićsmile)bo już się z dwa dni nie odzywa, albo
                                                    po prostu znudziło ją nasze marudzeniesmile
                                                    dzisiaj nie chcę urodzić bo nie mam samochodu żeby do szpitala
                                                    dojechać i musiałabym po rodzinie dzwonićsmilenajlepiej tak w środku
                                                    nocysmile)ale jakoś się nie zanosi więc się nie boje.
                                                    mocno zastanawiam się nad tym lataniem po schodach, lepsze to niz
                                                    olej, ale ile wysiłku nie będe potem miała siły urodzićsmile)więc chyba
                                                    dzisiaj tylko spacerek bo pogoda dopisuje i czekamy. mnie rodzina
                                                    całe szczęście jakoś nie chce odwiedzać, z czego bardzo się cieszę
                                                    bo mam awersję do gości nie wiedzieć czemusmile
                                                  • mala_wronka laura a ty już dziś 16.09.07, 12:52
                                                    aaaaaa laura poczekaj do wieczora, chłopcy życie zaczynają nocąsmile)))
                                                  • dikande Jestem:) 16.09.07, 14:51
                                                    Jestem, jestem.... wink Nie poszłam rodzić, choć czuję się źle. Leżę dziś w łóżku
                                                    z bólem głowy i krzyża. Jestem zryta psychicznie i fizycznie. Trafia mnie
                                                    wszystko i dobija. Jakaś depresja chyba.
                                                    Wczoraj i dziś złapało mnie przy wstawaniu takie dziwne "coś" - nagłe wbicie
                                                    100000 sztyletów od dołu i nie odpuszczało.
                                                    Brzuch mnie boli okresowo, ryczeć mi się chce z tego wszystkiego. Końcówka ciąży
                                                    jest fatalna i już. Gdyby cała ciąża miała tak wyglądać, to nie zaszłabym za
                                                    Chiny w nią wink
                                                    Wczoraj to w ogóle jakieś galaretki ze mnie ciągle wyłaziły. Dziś nic. Eh...
                                                    podołowałam, co? No ale mam już dosyć. Nawet przytulenie meża nie pomaga, ja
                                                    chcę rodzić!!!!!! Ostatni tydzień ciąży, mogłoby się coś wydarzyć. Idę zaś
                                                    poryczeć do wyrka, bo tam mi dziś najlepiej....
                                                    Pozdrawiam Was kochane i życzę dobrego samopoczuciasmile)) I porodów, a cosmile
                                                  • laura801 Re: laura a ty już dziś 16.09.07, 17:42
                                                    nic sie nie zapowiada aby mój mały chciał poszaleć w nocy, przynajmniej
                                                    dzisiejszejwink ale mój mąż robi za prywatne ktg i mówi, że młody odwrócił się
                                                    przodem do mojego kręgosłupa, bo słychać serduszko od drugiej stronywinki jest w
                                                    pionie, dziś jest spokojny, ale może rodzinna imprezka go wykończyławink) a było
                                                    bardzo sympatyczniesmile))

                                                    jadę dopiero na ktg we wtorek, chcę mu dać jeszcze 2 dni na wyjście, w końcu to
                                                    termin umowny. Dziś miałam takie bóle przy wstawaniu w podbrzuszu jak opisuje
                                                    dikande, tylko, że najpierw się wykrzywiłam, a później przyjęłam to z uśmiechem.

                                                    A poza tym spokój.....w dniu terminu mojego porodusmile)))))))
                                                  • mala_wronka Re: laura a ty już dziś 16.09.07, 17:51
                                                    dikande ty przynajmniej jakies objawy masz, bóle, galaretki itp. a
                                                    ja? nic kompletnie nic, ale jakoś dzisiaj świetny humor więc się
                                                    staram nie przejmować w końcu są większe tragedie na świecie niż
                                                    bycie w 9 msmile)))

                                                    laura tobie im mniej zostaje to tym lepszy humor maszsmile))jak sobie
                                                    przypomne posty sprzed 2tyg to te teraźniejsze są o wiele weselszesmile

                                                    dzisiaj w sklepie spotkałam sąsiadkę której córka rodziła w czerwcu,
                                                    opowiedziała mi cały przebieg porodu, łącznie ze wszystkimi
                                                    okropnymi sczegółami (podobno 3 dni rodziła) i ja się pytam co
                                                    ludzie sobie myślą opowiadając takie rzeczy kobiecie w 9m????mam się
                                                    lepiej od tego poczuć czy może ona się lepiej czuje, że ma to za
                                                    sobą a ja jeszcze czekam???

                                                    dzagaa pożycz męża z samochodem też pojeżdze po wertepachsmile))

                                                    mam nadzieję, że jak już się nasze maleństwa wyklują to znajdziemy
                                                    czas żeby coś na forum poklikać. Nie wiem jak wy ale ja cierpię na
                                                    brak koleżanek z dziecmi więc zostaje mi tylko net.
                                                  • dikande Re: laura a ty już dziś 16.09.07, 18:24
                                                    Wyszłam przed momentem z wanny. Olejki mi pomogłysmile Krzyż nie boli tak bardzo,
                                                    tylko podbrzusze kłuje nieco...
                                                    A wiesz Wronka, zauważyłam (moje znajome też), że jak przychodzi 9m to wszystkim
                                                    zbiera się na opowieści z porodówki uncertain Nie wiem jaki to ma cel, ale ok... To co
                                                    będzie, jak będziemy miały maluchy? Pewnie będą nas zaczepiały, mówiły że młode
                                                    za lekko ubrane albo ma za cienką czapeczkę, itd. Jakoś trzeba będzie się
                                                    uzbroić w cierpliwość, choć mnie tej brakuje od zawsze wink Najwyżej będę mało
                                                    przyjemnasmile))
                                                    Oj Lauro, zazdroszczę, że już jesteś w terminiesmile Bynajmniej bliżej Ci do porodu
                                                    niż nam.
                                                    Nie ma co się martwić, może zostawią Cię po ktg w szpitalu bo będą skurcze,
                                                    których nie bedziesz czuła no i będzie rozwarcie odpowiedniesmile
                                                    Jak nie, to po kilku dniach, bo do tygodnia, wywołują poród.Luzsmile
                                                    Bliżej Ci niż dalejsmile
                                                    Ale coś czuję, że za niedługo pochwalisz się małym szkrabem!smile

                                                    A nie schodzi Wam czop? Bo ja nie wiem czy to co mnie schodzi, to czop czy niesmile
                                                    Chyba nie zawsze musi być podkrwawiony, nie? Mój( jeśli to czop) jest żółty i
                                                    baaardzo gęsty ;P Takie duże glutki wink))
                                                    Mam nadzieję, że to coś zapowiada.... Choć złazi mi to od ok 2 tyg. ale teraz
                                                    częściej i gęściej wink
                                                    No, lecę sobie coś kąsnąćsmile Wczoraj objadłam się frytkami, dziś chipsami. Kto
                                                    wie, kiedy następnym razem będę miała takie "rarytasy" w gębie ;P Jeszcze
                                                    Gingersa bym wypiła.... ehhh... całą ciążę ani kapeczki nie wypiłam, a jak będę
                                                    karmiła to pewnei też nic a nic. Ale jak skończę karmić, to kupię całą skrzynkę
                                                    i normalnie... na razsmile
                                                    Pozdrawiam Was serdeczniesmile
                                                    Miłego wieczoru i nockismile
                                                  • mala_wronka Re: laura a ty już dziś 16.09.07, 18:51
                                                    mi też się piwo marzy!!!!!!!!!!a też mam zamiar karmić piersią więc
                                                    najbliższe piwko w czerwcubig_grin całą ciąże wogóle nie chciało mi się
                                                    alkoholu dopiero od paru dni strasznie piwo za mną łazi już się
                                                    zastanawiałam czy nie kupić bezalkoholowego (które jakąś tam
                                                    minmalną dawkę alkoholu i tak ma) ale nie wiem czy to w smaku będzie
                                                    to samo bo nigdy nie piłam.

                                                    co do złotych rad różnych ciotek i sąsiadek to już się nasłuchałam
                                                    bo ślubu nie mam i dziecka na razie też chrzcić nie będesmile))więc
                                                    według nich powinnam na dwór z małym nie wychodzić bo go coś
                                                    zauroczysmileboskie te przesądy, jakoś mi się "Antek" przypomina.

                                                    najważniejsze, że wszystkie mamy już z górki i na pewno wytrzymamy!!!
                                                  • laura801 41tc zaczęty;) 17.09.07, 09:35
                                                    lepszy humor widać w postach????, no bo jeszcze max 14 dni i już koniecwink
                                                    przestałam się stresować i nakręcać bo tego nie przeskoczę, czekając na każdy
                                                    symptom porodu. Mój Olafek siedzi grzecznie i nawet nie wie, że nie przyszedł o
                                                    czasie.

                                                    czop śluzowy to mi nie odchodzi, ja myślę, że jak się już zacznie poród to
                                                    wszystko naraz będzie mi odchodzićwink

                                                    wronka nie świruj i wypij jedno małe piwkowink
                                                  • mala_wronka Re: 41tc zaczęty;) 17.09.07, 09:53
                                                    skąd wiesz, że Olaf nie przyjedzie o czasie może po prostu to
                                                    jeszcze nie jego czassmile))
                                                    wypiłam bym piwko ale wogóle mi w ciąży nie smakuje, co nie zmienia
                                                    faktu, że mi się go chcesmilewięc poczekam jak będzie potem.

                                                    chyba dzisiaj chałupe znowu posprzątam bo od rana mnie energia
                                                    rozpiera i nie wiem co ze sobą zrobić. Wyspałam się jak mops, tylko
                                                    jedna wizyta w wc, w sumie to od początku ciąży tak mam. Około 1
                                                    wstaje sikusmile i teraz jak brzuchol wielki też tylko raz, albo mam
                                                    taki pojemny pęcherz, albo tyle wody zatrzymuje w sobie, bo pije
                                                    dużo.

                                                    laura ja też jakoś tak spokojniej zaczełam do tego podchodzić, kiedy
                                                    ma być to będziesmile

                                                    moja mama bardzo smutna bo na jej dyżurze się urodził 25tyg.sad nawet
                                                    sobie nie zdajecie sprawy jak lekarze to bardzo przeżywają
                                                  • dzagaa20 Re: 41tc zaczęty;) 17.09.07, 10:27
                                                    heeeeej dziewczyny smile
                                                    A mnie dzisiaj boli tongue_out tak jakby jajnik, czasami tak mnie bolał podczas
                                                    owulacji, raz jeden raz drugi - może i to jest zwiastun? No i od dwóch dni mam
                                                    bialo-zółto, gęsto i galaretkowato, więc skoro dikande też tak ma to pewnie nie
                                                    musi być podbarwiony ten czop - jeśli to czop oczywiście smile
                                                    Wronka - jak chcesz to ja Ci męża pożyczę, może Ci to pomoże i dziecię wyskoczy
                                                    z Ciebie... Mnie jak widać nie pomogło... Chciałam się trochę rozpulchnić
                                                    wczoraj wieczorem, ale szanowny małżonek oświadczył, że nie jest jeszcze gotowy
                                                    na dziecko... No a przepraszam gdzie był jakieś 9 miesięcy temu? Faceci to
                                                    jednak mają poprzestawiane w tej głowie big_grin Wystraszył się, że to może pomóc i
                                                    wymiękł heheh... biedaczek, jak on się stresuje big_grin
                                                    A ten 25tyg urodził się żywy? A jeśli tak to czemu Twoja mama smutna? Wiadomo,
                                                    że będzie ciężko, no ale ważne, że żyje, czyż nie?....
                                                  • dikande Re: 41tc zaczęty;) 17.09.07, 10:36
                                                    Dzaga wiesz, tez mnie tak boli od jakiś 4 dni. Galaretka też wyłaziłasmile A dziś
                                                    ledwo co doleciałam do kibelka, po drodze się rozbierającwink))) Podbrzusze jest
                                                    takie bolące, jak było. Na razie olewam już to, bo mam dosyć tych objawów, które
                                                    się dłuuuużąąąąąąą......!!!

                                                    smile
                                                  • mellon_collie Re: 41tc zaczęty;) 17.09.07, 10:38
                                                    Cześć dziewczyny, pomyslalam, ze dam znak zycia, acz nieoficjalnie,
                                                    bo juz sie do tego forum nie kwalifikuję, ale moze mnie nie
                                                    wyrzucicie smile. Czytam sobie Wasze posty nadal i kibicuje Wam, zeby
                                                    wszystko poszlo szybko i gladko!!! U nas wszystko ok, zaliczamy
                                                    powoli coraz dluzsze spacerki, zmeczona jestem dosc, ale da sie
                                                    wytrzymac. Maly troche nam placze, w sumie nie spi duzo, ale noce sa
                                                    rozne, wczoraj np. zasnelam z nim juz o 22 i spal do 2-giej, co
                                                    uwazam za szalony sukces - 4 godziny z rzedu spac, marzenie scietej
                                                    glowy winkNakarmilam go o 2 i spal znow do 6-tej, rewelacja. To nie
                                                    ironia - przedwczoraj w nocy zadal "jescia" co 1-1,5 godz. Nad ranem
                                                    moje piersi spiewaly Ave Maria smile))

                                                    I jeszcze taka refleksja... Mam znajoma, ktora tez ma pierwsze
                                                    dziecko i straszna panikara z niej. akurat zbiegiem okolicznosci
                                                    lezalysmy na jednej sali w szpitalu i nie moglam uwierzyc, ze ktos
                                                    moze tak przezywac, no przesadzala ewidentnie. Teraz tez dostaje od
                                                    niej smsy, ze swiat stanal na glowie itp. A dla mnie wcale nie
                                                    stanal! Naprawde, dzis zgodnie z mezem stwierdzilismy, ze synek sie
                                                    super wpasowal w nasze zycie i ze bardzo nam dobrze w trojke, zadnej
                                                    rewolucji nie odczuwamy, jest tak, jak powinno byc. Te 9 miesiecy
                                                    chyba robia swoje, jesli chodzi o przygotowanie. A moze to od
                                                    dziecka zalezy? Ale nasz wcale nie jest taki, ze tylko je i spi i
                                                    mamy swiety spokoj. Oj, nie, "łobecany" jest nieco winkAle takie prawo
                                                    niemowlaka wink

                                                    Pozdrawiam Was kochane i bede sledzic dalej Wasz watek i czekac na
                                                    relacje "po"!!!!
                                                  • mala_wronka Re: 41tc zaczęty;) 17.09.07, 13:09
                                                    dzaga i dikande normalnie sie na was obrazam bo ja nie mam
                                                    galaretkitongue_out smile)))))))

                                                    mellon fajnie, że się odzywasz i piszesz jak to jest z małym na
                                                    wierzchu. na razie tryskasz optymizmem (mimo wszystko) więc służysz
                                                    mi za pozytywny przykład, ze poród można przeżyć i połóg też nie
                                                    jest taki zły!napisz jeszcze jak ci idzie karmienie piersią bo ja
                                                    się ostatnio tylko o to martwię. no i jak masz i chcesz to pokaż
                                                    zdjęcia maluszka bo nie ma nic piękniejszego na świecie niż
                                                    noworodeksmile

                                                    maleństwo urodziło się żywe, ale ciężko mu będzie przeżyć, do
                                                    transportu się nie nadaje a to malutki prawie, że wiejski szpitalik,
                                                    wszyscy trzymają za niego kciuki!a ja się cieszę że udało nam się
                                                    prztrwać ten ciężki okres ja własnie w 25tyg dostałam fenoteryl.

                                                    no i moja energia do sprzątania skończyła się na zjedzeniu drugiego
                                                    śniadania i drzemcesmile)))ale gdzieś na forum przeczytałam, żeby się
                                                    koniecznie wyspać przed porodem, a cholera wie kiedy on będzie więc
                                                    spię ile wleźie
                                                  • dikande A u mnie 40tc zaczęty... 17.09.07, 10:33
                                                    Dzień dobry wink
                                                    Też dzisiaj się wyspałam, choć do kibelka latam częstosmile Dziś również rozpiera
                                                    mnie energia, mam ochotę posprzątać chałupęsmile Pewnie skończy się na tym, że
                                                    wyląduję w wyrku z krzyżówkamiwink)
                                                    Martwi mnie dziwny ból podbrzusza. Brzuch jest ciągle napięty i często boli mnie
                                                    tak... hm... no nie wiem jakby ktoś mnie skopał.
                                                    A w ogóle to mam jakieś czarne myśli, że coś będzie nie tak... Że jak nie chce
                                                    się rodzić, to może coś... Jakieś głupie myśli, które próbuję odpędzić od siebie.

                                                    Wiecie, tez mam dosyć wyczekiwania jakichkolwiek sygnałów porodowych. Co ma być,
                                                    to będziesmile Cieszmy się, że nie mamy jeszcze małych rykotów ze sobąwink Można
                                                    swobodnie posiedzieć w siecismile))

                                                    Piwo bezalkoholowe jest ohydne!smile Niczym nie podobne do normalnego piwka. Kiedyś
                                                    się jeszcze napijemysmile) Awoje na razie trzeba przecierpiećwink

                                                    Kurcze dzieciaczek w 25tc? A my narzekamy, że nam się dłuży... A tutaj taki
                                                    maleńki wyszedł z brzuszka. Pewnie jeszcze sam nie oddycha i długi, cieżki pzred
                                                    nim los. Oby było dobrze!!!!!!!!!!!

                                                  • dzagaa20 Re: A u mnie 40tc zaczęty... 17.09.07, 14:17
                                                    witam smile

                                                    ja też czytałam gdzies na forum, żeby lepiej sie wyspać teraz bo później nie
                                                    będzie cienia sznasy... Dlatego dzisiaj kulturalnie wstałam o 10,
                                                    poleniuchowałam i czuję się znakomicie big_grin Jedyne co zrobiłam to wyprasowałam
                                                    ubrania - i fajrant. Trzeba przecież posiedzieć w sieci, no nie? Pewnie później
                                                    też nie będzie czasu za wiele, chociaż widzę, że mellon colie jakoś ten czas
                                                    znalazła... Skubana tongue_out

                                                    Mi też się już nudzi to wypatrywanie oznak zbliżającego się porodu.. A poza tym
                                                    dikande mnie dołuje, bo ma więcej objawów niż ja heheh tongue_out
                                                    Dlatego koniec z tym, kiedy będzie to będzie, a na pewno kiedyś wyjdzie, bo
                                                    siedziec tam wiecznie nie może - jeszcze maksymalnie kilkanascie dni i po
                                                    wszystkim smile

                                                    Widziałyście jak zestresowałyśmy laure? Na ciaza i poród juz pyta czy poród może
                                                    nie dawać wcześniejszych objawów.. biedna - to wszystko przez nas big_grin Laura nie
                                                    myśl już o tym! Trzymajcie się mamuśki smile

                                                    Jak zwyklę życzę rychłego porodu... do przeczytania później (chyba pójde jednak
                                                    na spacer)...
                                                  • mellon_collie Re: A u mnie 40tc zaczęty... 17.09.07, 15:56
                                                    Wronka, nie masz pojęcia jak się bałam porodu i połogu, ale wszystko
                                                    to jest do przezycia. Oczywiście są różne doświadczenia, ja dziękuję
                                                    niebiosom za to, że moje były pozytywne. Co do karmienia, to karmię
                                                    piersią, bo BARDZO mi na tym zależało jeszcze w ciązy i zależy
                                                    nadal, mimo, że genetycznie to u nas w rodzinie z tym kiepsko
                                                    było wink. Nie mam jednak żadnego nawału (w szpitalu obserwowałam, jak
                                                    dziewczynom na 2-3 dobę tryskało z piersi jak z fontanny, a ja moje
                                                    pudełko wkładek laktacyjnych przywiozłam z powrotem do domu i nadal
                                                    nie otworzyłam). W szpitalu jednak malutki pięknie przybierał na
                                                    moim mleku, ale po powrocie do domu nie przybrał nic przez 3 dni,
                                                    więc pediatra zaleciła dokarmiać sztucznym 2 x na dobę. Karmię wiec
                                                    w sposob mieszany i jakos sie udaje to polaczyc. Przy karmieniu
                                                    najtrudniej jest na poczatku, choc na szczescie moje dziecko ma
                                                    niesamowity odruch ssania - ale przez to poczatkowo zaciskalam usta,
                                                    palce u nog i oczy, kiedy sie przysysal, bo tak bolalo. Teraz nadal
                                                    pierwsze przyssanie sie nie jest najfajniejszym doznaniem, ale juz
                                                    jest o wiele lepiej. Dzieki temu, ze spedzilam te 8 dob w szpitalu,
                                                    zaliczylam sporo pogadanek doradczyn laktacyjnych wink i jakos daje
                                                    rade. Wronka, bedzie dobrze u Ciebie!!

                                                    Zdjec malego mam full, ale jak je wstawic? Bo ja ciemna jestem...

                                                    Dzagaa, jest zycie po porodzie wink, jak widac! Co prawda wykorzystuje
                                                    na maksa te pare godzin snu Piotrusia (gora 2 x po 2 godz. dziennie)
                                                    i kiedy zasnie, nie wiem, co zrobic najpierw (odpoczywac kurka nie
                                                    umiem) - pcha mnie do netu, ogarniam chalupe (choc maz nadre
                                                    przydatny i bardzo sie angazuje jako sprzatacz), nastawie pranie,
                                                    przeczytam pol artykulu w gazecie i juz slysze wiercenie sie i
                                                    machanie raczkami i "llleeee, lllleeee" smile. Teraz jak to pisze, to
                                                    tylko co rusz zerkam, czy spi, czy jeszcze da mamuni odetchnac jak
                                                    za dawnych czasow smile choc wcale za nimi nie tesknie i czasu tylko
                                                    dla siebie mialam dosc w ciazy... Teraz jest JEGO czas, a moje
                                                    potrzeby sa za jego potrzebami... nie znaczy to, ze nie czekam z
                                                    utesknieniem na chwile, kiedy bede mogla wyjsc na ploty z kolezanka,
                                                    chocby na godzinke smile Teraz moj maz pojechal do Makro i na odchodnym
                                                    mu rzeklam, ze mu zazdroszcze, ze moze sobie tak po prostu wyjsc smile))
                                                  • mala_wronka Re: A u mnie 40tc zaczęty... 17.09.07, 17:21
                                                    mellony nawet nie wiesz z jaką radością czyta się twoje posty!!!
                                                    pomimo, że to tylko bezosobowy net ja czuję twoje szczęście,
                                                    normalnie wychodzi mi z monitorasmile)dzięki tobie wiem, że też dam
                                                    radę i będe zadowolonasmile ze wstawieniem zdjęć nie pomogę bo sama nie
                                                    wiem jaktongue_out mały ciołek komputerowy ze mnie. jak możesz i umiesz to
                                                    wyślij na maila lafirapio@interia.pl

                                                    faceci też powinni mieć piersi do karmieniasmile wtedy była by jakaś
                                                    sprawiedliwość na tym świeciebig_grin

                                                    cosik zaczełam puchnąć, ciśnienie w porządku a rączki i nóżki jak
                                                    baloniki, nakrzyczeli na mnie że za dużo piję, a co ja poradze na
                                                    to, że ciągle mi się chce pić?
                                                  • laura801 przyspieszacze;)))))) 17.09.07, 17:21
                                                    skoro seks nie działa wysłałam męża po olej rycynowy, zadziała nie zadziała
                                                    można spróbowaćwink))))
                                                    uśmiałam się jak głupiawinknie mogłam tego oleju przełknąć, obrzygałam całą
                                                    kuchnię, robiłam 2 podejścia, rozcieńczony i nierozcieńczony, nie wiem jak można
                                                    go połknąć!!!!!!!!!!

                                                    dzagga, dikande nie wszystkie maja takie szczęście aby być molestowane przez
                                                    skurcze h-bwink))) abyście przed terminem urodziłysmile)))

                                                    mellon nie myślałam o tym, bo też jestem nastawiona na pierś, ale powiedz mi
                                                    jakich butelek używasz, ile ich kupić, jaką mieszankę stosujesz???
                                                  • mala_wronka Re: przyspieszacze;)))))) 17.09.07, 20:17
                                                    dzieki laura ja już w takim razie oleju na pewno nie będe próbowacsmile)
                                                    próbowałaś schodów? bo to bardzo mój gin poleca tylko komu się
                                                    chcesmile ja się teraz cały czas zamartwiam, że za dużo jem, a jeszcze
                                                    mi pić dużo zakazali więc ssię kostki lodusmile)))miałaś rację świruję

                                                    ja mam butelke tommee tippee bo ma kształt najbardziej zbliżony do
                                                    sutka (oczywiście smoczek a nie cała butlasmile) i jestem ciekawa jak
                                                    się sprawdzą. mama kazała mi n a razie kupić jedną bo nie wiadomo
                                                    czy wogóle będzie potrzebna a większą ilość zawsze można dokupić
                                                    wypowiadam się jakbym co najmniej 3 dzieci już wykarmiłasmile)

                                                    cały czas radzimy sobie jak ich wydostać a jeszcze trochę i będziemy
                                                    sobie dawać rady jak na godzinę zamknąć mu buzięsmile) ja już się
                                                    dowiedziałam, że jak bardzo płacze i nie chce spać to należy włączyć
                                                    suszarkę albo odkurzacz podobno działa rewelacyjnie zamiast
                                                    usypiania na rękach. Tylko potem cholery nie chcą spać bez
                                                    odkurzaczasmile)przynajmniej czysto w domu będziesmile
                                                  • laura801 Re: przyspieszacze;)))))) 17.09.07, 20:38
                                                    tak schodów tez używam, mieszkam na pierwszym pietrzewink))) dziś zadzwoniło z 50
                                                    osób z pytaniem czy urodziłamwink)) mam dość!!!!!

                                                    ja kupiłam jakieś 2 butelki, ale nie wiem jak tego używać, tzn. jakie
                                                    ewentualnie mieszanki kupować, stylizatory itp.

                                                    radzę rodzić przed terminem, bo po terminie to coś się dzieje z kopułąwink))))))
                                                  • laura801 jadę na ktg 18.09.07, 08:40
                                                    i spodziewam się zero skurczy i rozwarcia, nie zabieram torby do szpitala, aby
                                                    mi tam nie kazali zostać jak ostatnio.

                                                    mój młody jest odlotowysmile))))))))))
                                                  • mala_wronka Re: jadę na ktg 18.09.07, 09:37
                                                    a ja idę do gina bo podobno za bardzo spuchłam, mam nadzieję, że
                                                    mnie nie położycrying(

                                                    Trzymam kciuki laura żebyś już dziś nie wróciła!!!!!
                                                  • dzagaa20 Re: jadę na ktg 18.09.07, 10:02
                                                    kurde ja też coś puchnę - od wczoraj uncertain Piję dużo wody mineralnej bo zalecają no
                                                    i zdrowo, ale wczoraj wieczorem wychodząc od kolezanki nie mogłam wcisnac stóp w
                                                    buty uncertain Nie wiem co jest sad
                                                    A wieczorem miałam niewygodną sytuację w łożku - mój mężuś mówi, że coś mu mokro
                                                    (jak się do niego przytuliłam), ja patrzę a cała ręka i prawa pierś w
                                                    przeźroczystym płynie (chyba to siara - w każdym razie wypłynęło z piersi)...
                                                    było tego duużo, no i przesceiradlo, koszulka moja i mąż mokre big_grin
                                                    A ja dzisiaj nigdzie nie jadę ani nie idę, co najwyżej przejdę się do sklepu.
                                                    Czekam na wieśći co u Was dziewczyny po wizycie i ktg smile

                                                    ps.mellon - dzięki za miłe słowa i pocieszenie, że później wcale ie jest tak źle
                                                    i co najważniejsze - jest życie po porodzie smilesmilesmilesmile milego dnia!
                                                  • dikande mam już dosyć... 18.09.07, 11:12
                                                    mellon nastawiła wszystkie pozytywnie, mnie teżsmile
                                                    Ale ja dzisiaj podołuję, bo nie mam do kogo gęby otworzyć jak Arturo w pracy...
                                                    No, moze do królika albo swini morskiej, ale jakoś wtedy dziwnie na mnie patrząsmile
                                                    W nocy obudził mnie okropny ból podbrzusza i krzyża. Brzuch był twardy jak
                                                    kamień. Przy każdym ruchu bolało coraz gorzej. Jęczałam jak głupia... po
                                                    godzinie minęło.
                                                    Czy moja ciąża będzie trwała wiecznie?????
                                                    Do tego wieczorem zaczęło mi strzelac w brzuchu. Macie coś takiego??? Normalnie
                                                    jakby ktoś patyczki łamał :0
                                                    Łeb mnie boli, umęczona jestem jak diabli. Wiem, wiem... beznadziejna jestem, bo
                                                    dołuję siebie i innych.
                                                    Coś pozytywnego może... Hm.... obżarłam się bułkami słodkimi i mam zgagęsmile))
                                                    Dziś nawet się pomalowałam, żeby lepiej psychicznie mi byłosmile))
                                                    Mnie też cieknie siara, tak już od 5 mca. Da się przeżyć, łażę ciągle z
                                                    wkładkami laktacyjnymismile))
                                                    Macie jakieś sposoby na to, by dzień szybciej zleciał? tongue_out
                                                    Może coś porobić?smile Tylko lenia mamsmile
                                                    Powodzonka na ktgsmile Pewnie za niedługo zostanę tutaj sama, jak się rozpędzicie i
                                                    porodzicietongue_out
                                                  • dzagaa20 Re: mam już dosyć... 18.09.07, 12:12
                                                    No co Ty!!! Dikande ja myślę, że to Ty pierwsza z nas tu urodzisz... wszystkie
                                                    podręcznikowe objawy masz... obstawiam dzień może dwa i weźmie Cię na serio smile I
                                                    tak po cichu zazdroszczę... Ja też już chcę sadsadsad
                                                    A mnie dopiero wczoraj pociekła siara i strasznie się ucieszyłam smile A Ty mi tu,
                                                    że od 5 miesiąca - no wiesz co! Tak gasić radość z kolejnego objawu tongue_out
                                                    Ja też się obżarłam słodkościami - do kawci a co smile A na szybsze "zlecenie" dnia
                                                    nie ma chyba recepty.. Ja oglądam tv, siedzę na necie, czytam gazety, rozwiązuje
                                                    krzyżówki. Wrzuciłam dzisiaj pranie, rozwiesiłam na balkonie i teraz ściemniam,
                                                    żeby już nic męczącego nie robić big_grin No może obiadek pyszny zrobię, dla mężusia,
                                                    za te wypłaty co przez kilka ostatnich miesięcy przynosi - aż miło popatrzeć na
                                                    stan konta big_grin Macie pomysł na coś wyjątkowego? Takiego niestandardowego?

                                                    ps. ja też się zaraz pomaluję smile tydzień temu odwiedziałm fryzjerkę, żeby łądnie
                                                    wyglądac w szpitalu - w koncu muszę dawać przykład córeczce od pierwszych jej
                                                    chwil nie? hehe smile
                                                  • dikande :) 18.09.07, 13:05
                                                    Ty mi tu nadziei na poród nie róbwink
                                                    Co mi po tych cholernych objawach, jak nic się nie dzieje i jakoś nie urodziłamsmile
                                                    Tak serio, to dziś ciągle ryczę. Nie wiem co jest, może to hormony...? Do tego
                                                    od 2 tygodni leczymy naszą świnkę morską, bo ma rankę w podniebieniu. Dziś
                                                    wygląda jak śmierć, oczy zapadnięte i kości na wierzchu... karmię ją strzykawką,
                                                    daję leki ale... Nie widzę efektów, może i też to mnie dobija.
                                                    Pomalowałam się, ale cały makijaż po ryczeniu został na poduszce.
                                                    Również spędzam czas tak jak Tysmile Mam z 5 książeczek krzyżówek i wszystkie mi
                                                    się pokończyływink
                                                    Przed ciążą uwielbiałam gotować. Kuchciłam różne cuda, a w ciaży jakos mnie
                                                    zraziło. Nie mam pomysłów na dania, dziś nie wiem co zrobić... Mnie więc nie
                                                    pytaj o danie niestandardowe wink
                                                    Może jakieś roladki z sosikiem.... chyba sama dziś takie zrobię, czas mi jakoś
                                                    zlecismile
                                                    Ostatnio to mam ochotę na ryż i mięso mielone wink Mnie już wychodzi bokiem, ale
                                                    ciągle bym je jadłasmile
                                                    Lubię kombinacje makaronu z mięskiem i jakimś ostrym sosem.
                                                    A dziś od rana żyję na słodyczach. Zrobiłaś mi ochotę na kawęsmile Zrobię sobie, a
                                                    cosmile Mam do tego pączka, co to mi rano mąż zakupiłtongue_out
                                                    czasem jest mi Go szkoda, jestem taka marudna, nie mam sił na gotowanie a On
                                                    taki Kochany, wszystko mi porobi... eh....
                                                    No to pędzę po kawę;P
                                                  • mala_wronka Re: :) 18.09.07, 13:31
                                                    zamurowany. moje dziecko po prostu nie chce się wyjść, za dobrze mu
                                                    tam!!!jak tak dalej pójdzie to chyba października doczekamsmile
                                                    najgorsze jednak są te obrzęki, prawie dziś do szpitala poszłam, ale
                                                    gin stwierdził, że poczekamy do czwartku, mam się pojawić znowu i
                                                    zobaczymy. W ciągu 5 dni przybrałam na wadze 3kg!!!!!Przecież to
                                                    niemożliwe żeby od żarcia musiałabym cały czas gębą ruszać,a
                                                    naprawdę staram się jeść nie za dużo i zdrowo. Zwariuje po prostu.

                                                    mój sposób na wolny czas to książki, teraz najlepiej śmieszne,
                                                    polecam Joanne Chmielewską, szczególnie te starsze ("wszystko
                                                    czerwone", "boczne drogi", "lesio")

                                                    a co do obiadku to jak lubicie miesko mielone i makaron to ja robie
                                                    tak: 500g miesa mielonego, łyżeczka musztardy, pieprz, sól, czosnek,
                                                    dwie łyżki kaszki mannej, jajko, papryka czerwona ostra mieszam
                                                    razem formuje z tego małe kuleczki obtaczam w bułce tartej i
                                                    obsmażam na oliwie. podsmażone wrzucam do garnka i zalewam dwiema
                                                    puszkami pomidorów bez skórki( wcześniej je blenderem rozdrabniam)
                                                    do tego wrzucam dwa ząbki czosnku, pieprz, sól i co kto lubi. Ok. 20
                                                    gotuje to na niewielkim ogniu dodaje dużo świeżej bazyli i
                                                    pietruszki. i koniec oczywsićie już na talerzu dużo parmezanu na to.
                                                    podawać jak kto woli z makaronem albo z ziemniakami
                                                  • dikande Re: :) 18.09.07, 13:36
                                                    mmmmmmmm.... normalnie muszę wypróbować Twój przepis na mięsko mielone wink))))

                                                    Ale ja tez tyję ostatnio. W ciąży przytyłam jakieś 25kg sad(((((((((((( Sporo,
                                                    co??? Ważyłam 65 kg a teraz niemal 90. Co dziwne, wcale nie wyglądam na tyle...
                                                    Może w czasie karmienia jakoś się zleci wink
                                                    A ja mam ktg we wtorek, jak młody się do tego czasu nie zrodzi...
                                                  • laura801 ktg ole;)))) 18.09.07, 14:00
                                                    ktg bardzo dobrze, a co z tego wynika??? Nic!!!! dzidzia zadowolona, ruchliwasmile)
                                                    zero skurczysmile) 0,5 cm rozwarcia Woooooooooooowsmile

                                                    pan doktor powiedział:"pani szyjka nie jest dziś gotowa do rodzenia" ależ mi
                                                    nowość wink)))

                                                    dikande takie pstrykanie w brzuchu jak czytałam w jakimś wątku jest zwiastunem
                                                    odpłynięcia wód płodowychwink)))
                                                  • dikande Re: ktg ole;)))) 18.09.07, 14:12
                                                    Kurcze, ale masz bynajmniej jakieś rozwarcie wink)))))))
                                                    Aj tam tezy doktora, zaskoczy Cię jeszcze ten poród i tylawink
                                                    Taaa... pstrykanie mam od czwartku wink Nic mi nie odpłynęło, bynajmniej nie
                                                    czułam tongue_out Chyba, że nie wiem.... A można nie wiedzieć, że wody odeszły przy np.
                                                    sikaniu?????
                                                    Mogłyby mi chlusnąć, bynajmniej nie byłoby wyjścia - poród na mur beton. A
                                                    skurcze... w szpitalu zawsze mogą powiedzieć, że za słabe albo coś tam wink
                                                  • jacekmoj do MALEJ WRONKI.. 18.09.07, 16:35
                                                    ZACZELAM DZIS CZYTAC WSZYSTKIE TWOJE WIESCI HUMOR MI SIE POPRAWIL JA
                                                    MAM TERMIN NA PIATEK TEZ NIC SIE NIE DZIEJE ALE NA KTG BYLAM 2 TYG
                                                    TEMU I NIE KAZA NAWET PRZYJEZDZAC TEZ SIE CHOLERNIE MARTWIE ZE BEDE
                                                    CHODZIC DLUZEJ JAK POJADE NA KTG TO NIECHCE WRACAC DO DOMU BEZ
                                                    MALEGO BO MAM NERWA SIEDZAC TU I CZEKAC.POZATYM ZAZDROSZCZE APETYTU
                                                    JA PRAWIE NIE JEM A PRZYTYLAM OK 12 KG WOGOLE NIECHCE PATRZEC NA
                                                    ZARCIE.MOJA CHATA LSNI NIEMAM JUZ CO SPRZATAC OKNA SZAFY PODLOGI
                                                    WSZYSTKO BLYSK A TU ANI SKURCZY ANI BOLI.MOZE ZACZNE SPRZATAC U
                                                    SASIADOW JUZ MAM KILKA OFERT HA HA A MOZE NAM GORACY I NAMIATNY SEX
                                                    POMOZE/?????
                                                  • dikande przepisy:) 18.09.07, 13:17
                                                    Dzagaa - może odwiedź stronkę kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/0,0.html
                                                    ja tam czasem coś fajnego znajdujęwink
                                                  • mellon_collie Re: przepisy:) 18.09.07, 13:48
                                                    Wronka, masz maila ze zdjęciem smile cieszę się bardzo, że moje posty
                                                    odbieracie pozytywnie, a nie macie ochoty mnie stad wykopac smile
                                                    Kibicuje Wam wszystkim i czuje, ze lada chwila ktoras "odpadnie z
                                                    gry" na pare dni, a potem zda nam ciekawa relacje smile))

                                                    Laura - butelek nie kupowalam, mam dwie w zestawie z laktatorem
                                                    Aventu (reczny ISIS) i to mi wystarcza. Co do mieszanki, pediatra
                                                    zalecila Bebilon Pepti, to jest taka odmiana antyuczuleniowa i Bog
                                                    wie jaka jeszcze, ponoc b. dobre. Jednak mam wrazenie, ze ostatnio
                                                    moj bar mleczny serwuje nieco obfitsze posilki, bo synek sprawia
                                                    wrazenie najedzonego, w kazdym razie nie placze juz tak bardzo. Moze
                                                    jednak ta herbatka HIPPa dla matek karmiacych faktycznie dziala?
                                                    Polozna kazala mi pic 3 dziennie i robie tak od tygodnia - dzis
                                                    otworzylam pudelko wkladek laktacyjnych - wow smile - i nie tylko
                                                    otworzylam ale i uzylam, bo mi piersi troche popuszczac
                                                    zaczely wink)) - dla mnie nowosc, wiec sie ciesze... gdzie mi tam do
                                                    siary w 5 miesiacu... wink

                                                    A propos wywolywania Waszych dzieciatek na swiat - moja siostra mi
                                                    mowila, jak bylam w ciazy i narzekalam ze mam DOSC, ze jak sie maly
                                                    urodzi to nieraz bede chciala go wsadzic z powrotem smile)). Ale powiem
                                                    Wam, ze wcale nie chce smilePozdruffffka!!!
                                                  • dzagaa20 Re: przepisy:) 18.09.07, 14:46
                                                    Ooooo dzięki za przepis - trochę za późno bo zrobiłam ślubnemu filecika z
                                                    kurczaka z frytkami, ale jutro chętnie zrobię mielone z przepisu wronki smile
                                                    Wydaje się, że będzie smaczne.
                                                    Ja roladki z sosikiem zrobiłam w sobotę i narobiłam tyle, że jedliśmy w sobotę,
                                                    niedzielę i wczoraj heheh ale jakie były pyyyyszne (zawijana pieczen wolowa z
                                                    boczkiem i szyneczką, a jako farsz korniszonek, papryka konserwowa i serek żółty
                                                    - mniaaaaaaaaam).
                                                    Mnie też się pokończyły książeczki z kzyżowkami i musze skoczyć na dół do kiosku
                                                    po następne, bo jeszcze mi się przydadzą w tej ciąży... Jak u Majewskiego -
                                                    "końca nie widać" big_grin

                                                    Mnie też martwi puchnięcie - od wczoraj jestem jedną wielką parówką - nie widać
                                                    nawet kostek na nogach... a stopy jak u yeti... To pewnie przez tą wodę tak
                                                    tyjemy, bo ja mam tak jak dikande - ważyłąm przed ciążą 64kg a teraz 82 sad A
                                                    wcale się nie obżeram tak bardzo...

                                                    Laura! Mi tydzień temu ię rozwarła szyjka - wiem bo miałam wtedy skurcze. Lekarz
                                                    na wizycie w czwartek powiedział, że mam 0,5cm rozwarcia, szyjka skrócona, ale
                                                    główka wysoko - i co? I tak sobie chodzę z tym rozwarciem i z tą szyjką i
                                                    gucio.. Nic mnie nie bierze. Zrobił mi tylko nadzieje, ze do tygodnia urodze a
                                                    ja się nakręciłam...

                                                    ps. i tak sądzę i obstaję przy swoim, że dikande urodzi pierwsza z naszej
                                                    czwórki smile Mogę się założyc tongue_out
                                                  • dikande Re: przepisy:) 18.09.07, 14:54
                                                    Oj Dzagaa nie przeginaj wink Możemy nawet się o coś założyć, że pocierpię do
                                                    października smile)

                                                    A ja już po obiadkusmile Pyszny sosik, buraczki, ziemniaczki i schabiksmile Dawno nie
                                                    jadłam tradycyjnego obiadusmile Tylko kasze, ryże i makarony jak leń robiłam wink
                                                    Niech mąż się cieszy, ze czasem może zjeść cos normalnegosmile))

                                                    A ja mam kawał do kiosku, boję się że jak wyjde to złapie mnie znowu takie
                                                    dziwne "coś", że kroku nie zrobię. Robi mi się tak w domu, taki skręt w
                                                    pachwinie i kłucie w pochwie. Wolę nie robić z siebie świra i nie wychodze z
                                                    domu wink)

                                                    Też wyglądam jak jakaś mortadela czy coś.... Choć niby tego tak nie widzę, no
                                                    ale... Szkoda mi wszystkich ciuszków sprzed ciaży, spodni, bluzek... Nie
                                                    chciałabym by leżały w piwnicy, bo sa za małe sad
                                                    A na razie to tak jest.

                                                    O, już 15smile)) Jakoś leci ten czassmile
                                                  • dzagaa20 Re: przepisy:) 18.09.07, 16:36
                                                    no już 16.30 smile Mnie też się tak czasami robi, że kroku zrobić nie mogę - a w
                                                    nocy jak wstaję siku, to tak mnie boli kość łonowa, że wstaję dobre kilka
                                                    minut... A te ubrania sprzed ciąży... ech - mam dwie pary ulubionych dzinsów w
                                                    które za cholerę się nie wcisnę teraz (urosło mi dupsko big_grin) - mam nadzieję, że
                                                    będę miała szansę je założyć za jakiś czas...

                                                    mellon - powiedz nam jak u Ciebie z zrzucaniem wagi?

                                                    dikande - o co się zakładamy? smile
                                                  • mala_wronka Re: przepisy:) 18.09.07, 16:51
                                                    fajnie, że się na wzajem mamy bo inaczej chyba bym na głowę
                                                    dostałasmile) przecież z kobietami nie w ciąży to wogóle nie ma co
                                                    gadać ostatniosmileja przytyłam 25kg ale sobie od dzisiaj wciskam że te
                                                    5 to obrzękibig_grin a co trzeba się jakoś pocieszać. jacekmoj a na piatek
                                                    masz z OM czy z USG?

                                                    laura jak ja ci zazdroszcze twojego rozwarcia!!!dikande i dzage
                                                    stawiających się brzuchów i galaretki a mellony ślicznego chłopca
                                                    (cudne oczęta)!!w ogóle to jestem zazdrośnica bo wszyscy coś mają a
                                                    ja nie! no dobra mam obrzęki, nadwagę i uparte dzieckotongue_out

                                                    w czwartek ma nieformalny przyjechać i jak mnie gin wsadzi do
                                                    szpitala to się chyba potne, bo nie poto on przyjeżdza, żebym ja w
                                                    szpitalu nie rodząc leżała, wrrrr ciężki dzień dzisiaj

                                                    gin chciał dziś być zabawny i mówi, że mały to się 30 urodzi i mam
                                                    się cieszyć ciszą, bardzo śmieszne

                                                    próbowała któraś założyć jeansy sprzed ciąży??bo ja swoje wciągam do
                                                    kolan.... brak słów

                                                  • jacekmoj Re: przepisy:)cd.odp... 18.09.07, 17:41
                                                    ja z OM mam na piatek a z USG nawet niewiem bo nasi lekarze to
                                                    buraki licza tylko z OM moj luby jest tylko dwa dni bo potem
                                                    wyjezdza i chyba go dzis pomecze a niech tam co bede sobie zalowac
                                                    zobaczymy sie dopiero za msc.ta holerna zagranica i kontrakty ja tu
                                                    dostane na glowe bez niego chyba.Moje spodnie nosi siostra wiec nie
                                                    nie przymiezam po co mam sie dolowac starczy nerwow!!!ile dni moze
                                                    byc roznicy pomiedzy tym terminem z OM a USG??? wstyd ale nawet sie
                                                    nad tym nie zastanawialam jestem za stara na ciaze i chyba dlatego??
                                                    34 lata ale bog wczesniej nie dal tej mozliwosci.
                                                  • dzagaa20 Re: przepisy:)cd.odp... 18.09.07, 18:21
                                                    ja na przykład mam różnicę 5 dni... Termin z OM na 29 wrzesnia, a z USG na 24 smile
                                                    A z kobietami nie w ciąży to wogóle się nie da gadać! No chyba, że niedawno
                                                    urodziły jak mellon_colie, bo jeszcze coś pamięta i nas rozumie... Bo musisz
                                                    takim tłumaczyć co i jak, bo nie wiedzą nic zupełnie, bo rzucają jakimiś
                                                    śmiesznymi przesądami, no i wogóle ludzie nie w ciąży są totalnie zacofani i nie
                                                    w temacie.
                                                    I ja tez sobie wciskam kit, że połowa nadwagi mojej to woda i że wypocę to czy
                                                    pozbedę się w jakiś inny sposób w najwyżej miesiąc po porodzie smile
                                                    No i próbowałam wcisnąć ulubione jeansy na tyłek... Nawet do niego nie doszłam -
                                                    zatrzymują się na udach sadsadsadsad buuuuuuu
                                                  • laura801 Re: przepisy:)cd.odp... 18.09.07, 20:21
                                                    ale się kulinarno-jeansowo zrobiłowink))))
                                                    ja mam termin z om na 16.09, a z usg z 22 tyg na 22.09. a z z usg z 32 tyg na
                                                    24.09., pierwszy termin już minąłwink)

                                                    wronka kochana takie rozwarcie na 0,5 cm to żadne rozwarcie, więc tak jakbym nie
                                                    miałasmile))

                                                    dzagaa ja mam główkę niziutko, gotowa do wyjściawink))

                                                    a dicande na kiedy masz terminy??? wooow dziś poczułam pierwszy ból w pachwinie hihi
                                                    pokrywają sie nam te terminysmile)))
                                                  • dikande :)))) 18.09.07, 20:55
                                                    ojejuuuuu.... jak pojadłamsmile % kanapek i bułka, a cowink Skromna kolacyjka, no ale
                                                    z niczego te kilogramy się nie biorąwink))
                                                    Miałam dziś fazę na wszystkosmile Czekolada, pasztetowa, kisiel, szynka, cukierki,
                                                    no i coli wypiłam z pół litrasad
                                                    Termin mam na 25.09 z obliczeń ginekologa wink Z usg nie wiemwink Ale bodajże
                                                    tydzień później, jakoś tak. Wolę o tym drugim terminie nie pamiętać;P
                                                    Na brzucholu zaobserwowałam wieeeeelkie bordowe rozstępy, pękam w szwach
                                                    normalnie sad
                                                    Taaaaa.... jeansy... wchodze we wszystkie tak do kolan, Boże a taka laska ze
                                                    mnie była i zawsze wmawiałam sobie, że jestem wciąż gruba. Za to teraz.... Sadła
                                                    to nie mam jakiegoś wielkiego ale jak urodzę, to pewnie brzuch będzie ohydny i
                                                    tłusty i zwisający i....smile

                                                    To może założymy się o.... Hm... no nie wiemsmile Ja nie mam pomysłusmile Chciałabym o
                                                    skrzynkę piwa, ale to nie wypalismile)))))))) Będziemy karmiły pzrecież cycamitongue_out
                                                    Aj, cos się wymyślismile

                                                    W brzuchu znów mi strzela, tak mam wieczorami, ale te wody jakoś nie
                                                    odchodząwink))) Boję się, że kiedyś mi strzeli i będzie mokrosmile Prawdę mówiąc to
                                                    strzelanie nie jest pzryjemne, takie uczucie jakbym się elektryzowała czy cośwink

                                                    Obiadek smakował mężowismile))

                                                    No, lecę Kochanesmile Życzę nam porodowej nocki, no niech już któraś zrodzismile)))
                                                    Do jutra!!!!
                                                    smile
                                                  • dikande Re: :)))) 18.09.07, 20:56
                                                    tzn 5 kanapek miało byćtongue_out
                                                  • mala_wronka Re: :)))) 18.09.07, 21:08
                                                    cholera jasna czasem źle jest jak twój gin jest dobrym znajomym
                                                    matki. dowiedziałam się właśnie, że na 99% w czwartek idę leżeć!!!
                                                    Podkreślam, że nie rodzić!!!!szlag by to trafił. już się wyryczałam
                                                    a teraz jestem wściekła, może od tego płaczu trochę mi obrzęki
                                                    spadną bo przecież wydaliłam z siebie wodesmile)

                                                    ja z om mam na 28 a z usg na 21 (robione w 25tyg), pewnie wszystkie
                                                    pójdziemy rodzić 24smile))))i będzie śmiesznie, szkoda tylko, że w
                                                    naszych szpitalach wspaniałych nie ma sieci bezprzewodowej

                                                    laura daj sobie spokój z tym olejem (reszta niech też nie próbuje)
                                                    bo podobno bo tym czasem tak błyskawicznie rusza, że można nie
                                                    zdąrzyć z kibelka zejść a co dopiero do szpitala dojechać. fachowe
                                                    źródła domowe mówią, że to niebezpieczne, no i obrzydliwesmile

                                                    co do jedzenia to dzisiaj w sklepie zamykałam oczy idąc alejką ze
                                                    słodyczami i wmawaiałam sobie, ze wcale mi się nie chce nic! ale
                                                    zjadłam kilogram winogronsmile)więc w sumie n ajedno wyszło chyba

                                                    jacekmoj łącze się z tobą w bólu mój nieślubny też nie będzie ze mną
                                                    przez pierwsze 6 tyg życia dzidzi(wrednego małego farfocla)
                                                  • laura801 Re: :)))) 18.09.07, 22:41
                                                    wronka czemu leziesz leżeć, przez opuchliznę???
                                                    z olejem to dałam sobie spokój kiedy go 2 razy zwróciłam, trzeciej próby nie
                                                    podjęłam, dla mnie nie jadalny i konieccrying((((

                                                    to ja jakiś niejadek przy was jestemwink))
                                                  • wroan Teraz ja się włączę bo od dawna obserwuję 19.09.07, 05:32
                                                    No cześć dziewczyny, w koncu się włącze, od dawna czytam to forum,
                                                    ja w 37 tyg i bardzo mnie pocieszacie. Dodam, że cągle pracuje, bo w
                                                    mojej branży i zawodzie wrzesien to najbardzije gorący okres, a na
                                                    dodatek w tym tygodniu się przeprowadzam i syf mam i na starych
                                                    śmieciach, i na nowych. Na dodatek nie mogę się do konca
                                                    przeprowadzić bo nie jestem w stanie wyegzekwować od firmy
                                                    kurierskiej materaca, który leży gdzieś od tygodnia i którego nie
                                                    chcą mi dostarczyć. Cudowny okres. Wronka, Laura, trzymam kciuki
                                                  • laura801 Re: Teraz ja się włączę bo od dawna obserwuję 19.09.07, 09:22
                                                    oj wroan nie za dużo tego!!! praca, przeprowadzka, no ale ci zleci do porodu i
                                                    nie będziesz miała czasu marudzić tak jak mywink))

                                                    no powiem ci, że to dosyć specyficzny zwyczaj ciążowy te poranne twoje pobudki
                                                    hahahah, to miłe, że wątek jest czytany, dzięki za ciepłe słowa smile))
                                                  • dzagaa20 Re: Teraz ja się włączę bo od dawna obserwuję 19.09.07, 11:12
                                                    Cześć wroan.. jak ja Ci zazdroszczę - nie masz czasu na zamartwianie się
                                                    końcówką ciąży, bo pracujesz - ja teraz stwierdzam, że za wcześnie poszłam na L4
                                                    - mogłam jeszcze dosciągnąć do 8 miesiąca... poszło by szybciej a tak to od 7
                                                    miecha ciąży siedze w domq.
                                                    Ja też chyba jakiś niejadek jestem - na śniadanie 1 bułka, później jogurt,
                                                    obiadek - taki jak zawsze, po południu jakieś owoce na deser (jabłka, winogrona,
                                                    brzoskwinie), no a wieczorkiem kolacyjka - no to też 1 bułka, ewentualnie 2
                                                    kromki jak bułek brak (uwielbiam je). To ja się nie umywam do Was dziewczyny smile

                                                    dikande - zakładamy się o skrzynkę piwa, a co smile Nie stracimy kontaktu, bo
                                                    pewnie nie raz spotkamy się na forum o karmieniu piersią, albo problemach z
                                                    noworodkami hehe, wiec nic się nie martw - wyegzekwuje należność od Ciebie - bo
                                                    oczywiście wygram smile

                                                    Kurde mnie też się przed ciążą wydawało, że gruba jestem i tłusta, ale teraz
                                                    widzę jaka byłam laska... Zebym tylko wrocila do tego wygladu .. Nic wiecej nie
                                                    chce smile

                                                    Ja dzisiaj byłam u lekarza przedłużyć L4, bo mi się skończyło wczoraj - dała mi
                                                    na tydzień, bo a nuż urodzę, ale mnie się to nie widzi wogóle... Będę pewnie
                                                    znowu za tydzień musiała do niej jechać po przedłużenie.. buuuu

                                                    A u Was jak mijają przedpołudnia? Ja wracając od lekarki zakupiłam nowe
                                                    krzyżówki i nowy numer M jak mama z płytą jak uspokoić noworodka, więc idę
                                                    oglądać i czytać i krzyżówki rozwiązywać smile

                                                    Zjawię się później, jak nie urodzę - miłego dnia dziewczyny smile pełnego porodów big_grin
                                                  • laura801 Re: Teraz ja się włączę bo od dawna obserwuję 19.09.07, 11:47
                                                    ja jutro idę na ktg do szpitala, a później do swojego gina po l4, bo w szpitalu
                                                    nie chcą mi dać zwolnienia, sugerują abym poszła na urlop macierzyńskiwink))
                                                    dzagaa ja też poszłam jakoś pod koniec 6 m na zwolnienie i nie żałuję, nawet mi
                                                    pracy nie brakowało, po prostu moje kopytka nie były ani do chodzenia ani do
                                                    siedzenia, ból taki w łydkach, że tup tup tup,szybko na wyrko i nogi w górę!!!!
                                                    jeszcze sie napracuję, wiek emerytalny kobiet mają podnieśćwink)))

                                                    nawet sie nie nudziłam, bo śniadanko, spanko, sprzątanko, obiadanko, spanko, a
                                                    tak leciało.........tylko teraz się dłużywink

                                                    a weszłam na stronę internetową z obliczeniami terminu porodu i owszem tam jest
                                                    napisane, że mam termin na 16.09, ale przy cyklach 27-dniowychwink) a ja mam cykle
                                                    30-33 dni, czyli termin wychodzi po 20.09.wink))

                                                  • dikande No i znów jestem:P 19.09.07, 12:03
                                                    Witamsmile))
                                                    Wiecie, ja już postanowiłam nie myśleć o tym czy mogę urodzić czy nie... To mnie
                                                    zbytnio męczy.
                                                    Moje przedpołudnie to: odprawa męża do pracy, nakarmienie papinką świnki,
                                                    zaaplikowanie jej leków, zmienienie pościeli, pranie, prasowanie, mycie garów,
                                                    porządki w kuchni i kibelku wink A wszystko, by nie myśleć.
                                                    Choć od rana męczy mnie myśl, że termin się zbliża a ja... Cholender. Jak jest z
                                                    ktg? Czy od razu bada ginekolog?? Rozumiem, że chyba musi zobaczyć jakie jest i
                                                    czy jest rozwarcie...??

                                                    Dzaga - niech jest - skrzynka piwasmile)) No tylko jak ją podam ;P

                                                    Laura -moje cykle trwały tyle, co Twoje, więc pewnie mogę się spodziewać takiego
                                                    opóźnienia jak Ty wink

                                                    Eh.... jak to jest z tym zatrzymaniem w szpitalu? Po co oni tzrymają kobiałki,
                                                    które nie mają akcji porodowej???

                                                    Ja to liczę, że jak pójdę na ktg to będę miała silne skurcze, których nie będę
                                                    czuła - to ponąć częsty przypadek wink))

                                                    Też musze kupić M jak Mamasmile Tylko nie chce mi się nigdzie wychodzić, boję się
                                                    że jakby co, to chwyci mnie na mieście i.... kichasad

                                                    A dziś spokojnie, noc była dziwnie spokojna i południe też... Juz to mam
                                                    normalnie w tyłku ;P
                                                    Miłego popołudniasmile)
    • wroan Re: 9 m brak mi sił 19.09.07, 05:35
      Moim ulubionym objawem 9tego miesiąca jest regularne budzenie się na
      2-3 godz, nad ranem, tak jak teraz. Od tygodnia codziennie. Szalg
      może trafić. Ponieważ ciągle pracuję, więc np wysyłam do zdumionych
      współpracowników maile np o 6 rano a moja opinia pracoholiczki
      zmienia się w opinię o szajbusce. Fajnie jest
      • bartusiowa13 Re: 9 m brak mi sił 19.09.07, 11:54
        wink o jejku dziewczyny! ja Was tez podczytuje.. jestem obecnie w 36 i
        3 tc wink odstawiam niedlugo leki.. i zobaczymy co sie wydarzy.
        pamietajcie o tym jakie jestescie szczesciary! tyle kobiet chcialoby
        ta ciaze donosic do tego tyg. co Wy..wink zycze aby wszystko potoczylo
        sie po Waszej mysli. pozdrawiam serdecznie.
        • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 19.09.07, 12:25
          bartusiowa my sobie zdajemy sprawę z tego jakie szczęście nas
          spotkało, że do samego końca prawie bezproblemowo donaszamy nasze
          maluchy!!!!!Marudzimy po prostu z nudówsmileno i dlatego, że to
          śmiesznie czytać nawzajem swoje problemiki. Dla mnie jest to świetny
          sposób na polepszenie nastroju i kolejny raz już powtarzam, że
          wejśćie na to forum było najlepszym pomysłem na jaki wpadłam w ciągu
          9msmilebo dzidziuś mi wyszedł przypadkiem

          dzagaa dzieki za cynk że jest kolejny M jak mamasmileaż się przejdę do
          bardziej odległego sklepu żeby sobie zakupić

          wczoraj ciezki wieczór cały przeryczany, dziś od 6 tak samo, ale już
          troszkę się poprawia, zdecydowałam z nieformalny, że nie przyjedzie
          na razie, pojawi się dopiero jak się farfocel zdecyduje urodzić. no
          i strasznie mi smutnosad((żeby jeszcze mi poprawić humor mamuśka waga
          przytargała do domu i dwa razy dziennie mnie na nią wgania,
          przerażające

          laura podaj link do tego wyliczania może się okaże że ja mam na
          grudzieńbig_grin

          • mala_wronka Re: 9 m brak mi sił 19.09.07, 12:45
            witam wszystkie nowe koleżanki jak dikande napisała fajnie, że nas
            coraz więcej

            mój nieformalny właśnie wymyślił żeby małego głodem wziąść to może w
            końcu wyjdzie żeby się chociaż tego mleka najeśćsmile

            ja też chcę pierogów!!!!cholera ale czy ona są w pakiecie z
            teściową?
      • fetraska Re: 9 m brak mi sił 19.09.07, 12:01
        cześć Dziewczyny od kilku tygodni śledzę wasze posty i bardzo się z
        wami zżyłam. Ja mam termin na 26.09 z om a z usg na 27.09 więc mam
        nadzieję, że mój synuś nie zrobi mi jakiegoś numeru i nie będzie
        siedział w brzuszku do października. Tym bardziej że od soboty jes u
        nas teściowa żeby w razie czego została z moją córeczką jak z mężem
        pojedziemy rodzić. Miałam odpoczywać atu co, boje się na chwile
        położyć żebym nie wyszłą na lenia, bo: mała w przedszkolu a
        mojaTeściowa zrobiła wczoraj 500 pierogów (nie przesadzam -
        naprawdę) - jak któraś ma ochotę to wpadajcie bo my będziemy je
        jedli z rokwink. w poniedziałek było wielkie sprzatanie szfek, nawet
        nie wiedziałam że mam tyle zbędnych rupieci:0
        A dzisiaj od rana latałam po okolicznych bazarkach, żeby kupić
        ceratę (bez niej niszczą się szfki w kuchnicrying ) i czapeczkę
        dla "mamusi"
        Niech moje maleństwo już się urodzi bo zwariuję, albo będę miała w
        domu jakiś remont, co znając teściową nie jest wykluczonewink)
        No to sobie pogadałam . Tak więc dziewczyny z warszawy zapraszam na
        pierogi tym z poza - wyślę pocztą;'))
        • dikande :)))) 19.09.07, 12:08
          Nie no kobietko, wpadasz na to forum i od razu mi smaka robisz tongue_outPPPPPP
          Nie zdziw się, jak Cię odnajdę i zjem wszystkie pierogismile)))
          Fajnie, że robi się nas więcejwink)
          Nie łam sięsmile Kiedyś te nasze szkraby wylezą z brzucholi ;P Najwyraźniej im tam
          fajniesmile
          Ja to sobie tłumaczę, że mój siedzi, bo jem wszystko jak oszalała, a on z tego
          korzystasmile No i zdaje sobie sprawę z tego, że jak wyjdzie to będzie tylko nędzna
          chlipka, jaką jest mleko ;P
          Pozdrawiamsmile
          • laura801 Re: :)))) 19.09.07, 12:32
            dikande na ktg jedziesz w terminie albo po, ja pojechałam 2 dni po i tak teraz
            co 2 dni dymam do szpitalawink
            na brzuchu mas pasy z sondą, która rejestruje przez około 20 min serduszko
            płodu, jego ruchy i ewentualne skurcze naszej szanownej macicy, ja nie miałam
            żadnychwink
            mąż teraz jeździ ze mną więc przez 20 min patrzy się na mnie i słucha dzidzię.
            po ktg bada lekarz ginekologicznie, boliiiiii, ale co tam wink
            ocenia rozwarcie, długość i twardość szyjki, ot co.

            mi zaproponowali zostanie w szpitalu jak przez cały dzień nie czułam ruchów
            mojego Olafa, olał sprawę i tyle, a bo po co ma się ruszać jak mu się nie chcewink
            ale ktg wyszło ok, podpisałam kwita, że nie wyrażam zgody na zostanie w
            szpitalu, kazali liczyć ruchy płodu i tyle.

            inna sprawa jest już w 42 tc !!!!!!!!!!!


            • dikande Re: :)))) 19.09.07, 12:49
              Ja dziś nie czuję ruchów młodego. Ale poczekam, może jak pojem to się ruszysmile Ma
              takie fazy, że lubi buszować wieczorami, jak siedzę przed tvsmile Wywija
              maksymalnie, a mnie czasem zwija z bólu.
              Ktg mam po niedzieli.... ony coś się do tego czasu ruszyło...

              wczoraj miałam taki dzień do kitu, bo tez stale ryczałam. wszystko mnie drażniło
              i leżałam mocząc poduszkę.
              Dziś jakoś lepiej....

              O.... młody ma czkawkęwink A wiec się ruszasmile Bo to chyba do ruchów mogę zaliczyć?smile

              Jestes w 42 tc? No i nie planują wywołania porodu???? Bo tam gdzie będę rodziła,
              jakieś 7,8 dni po terminie wywołują.
    • simonkapl Re: 9 m brak mi sił 19.09.07, 12:52
      Wspolczuje!
      Ja urodzilam w 43 tygodniu, wywolali, ale nie wywolali, i cc.Ale mialam maly
      brzuch i sie super czulam.
      • laura801 jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 13:02
        3 dni po terminie!!!!!!!!!!!!! tragedii na razie nie ma!!!!!!!!!!!

        tez mam mały brzuch, simonka a co to zmienia????
        • laura801 Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 13:11
          wronka mnie to interesuje czy ty się wybierasz do szpitala i z jakiego powodu?????

          ja tam linków wklejać nie umiem, w google wpisałam obliczanie terminu porodu, to
          jest ta reguła tego Neaglego, na stronie jest duża tabela, a pod tabelą wpisuje
          się ostatni dzień miesiączki i wyskakują terminy narodzin bobo od cyklu chyba 24
          do 38 wink)
          • haneczka3 jestem w32tyg 27.09.07, 15:28
            dziewczyny jestescie boskie aparatki!!!ja poprzednia ciaze nosilam
            41tyg mam nadzieje ze ta bedzie krotsza bo juz czuje sie jak
            sloniatko a co bedzie za miesiac lub dwa!!??pozdrawiam trzymajcie
            sie bo puszczac pewnie juz wam sie nie chce tak jak mismile)!!
        • simonkapl Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 13:16
          Mysle, ze jednak jest lzej.Ja w sumie przytylam 10 kg, a bartek mial 4.5 kg,
          wiec nie bylo takc iezko to nosic.W 42 tc ciazy robilam wycieczki po 10 km
          pieszo, potrafilam zlaozyc noge na szyje (fakt, ze do konca cwiczylam), podczas
          gdy moje kolezanki tylko lezaly.
          • jacekmoj kolejny dzionek... 19.09.07, 13:30
            no witajcie ja jestem ladwo zywa dzis cala noc wymiotowalam i
            umieralam na zoladek glupia najadlam sie orzechow wieczorem i
            myslalam ze do rana nie dozyje taki bol zoladka ze gdyby szpital byl
            na miejscu to bym tam byla i jezeli porod tez tak boli to ja chyba
            rezygnuje niewiedzialam czy umieram czy rodze KOSZMAR ale z tej
            okazji postanowilam zjejsc obiad dzis pierwszy od dawna bo niemam
            apetytu zeby nie zrec po nocach takich przysmakow mam nauczke na
            pare lat chyba???
            • kama25.5 Re: kolejny dzionek... 27.09.07, 12:38
              Witam wszystkie przyszle mamusie!ja mam na 30/09/07 termin i juz mam
              dosc.3tyg.skurcze przepowiadajace a od 3 dni do tego jak przy
              miesiaczce.Wieczorami to juz wogle i nie wiem kiedy ten dzidzius
              bedzie chcial wyjsc.
          • laura801 Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 16:45
            nogi na szyje to ja nie zakładałam nawet przed ciążąwink)))
            w sumie przytyłam 13 kg, ale spodziewam się chłopa ok 3 kg, chyba, że mnie
            zaskoczy młody swoimi gabarytamismile)))

            ćwiczyłam w ciąży, ale teraz mi się już nie chce, myślę, że jest to kwestia
            psychiki, znużenia i zmęczenia ciążą.

            simonka jak urodziłaś Bartka to ubyło cię ponad połowasmile))) gratuluje!!! tez do
            tego będę dożyc, aby szybko wrócić do dawnej formywink A niech mój Olaf ma ładną
            mamusięsmile)
            • simonkapl Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 16:53
              Jak urodzilam to spadlo od razu 14 kg i weszlam w spodnie, ktore za male byly
              przed ciaza smile))Wielka byla moja radoscsmile
              • mala_wronka Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 17:05
                simonka proszę!!!ja jestem wielka, okrągła i napuchnięta, a przed
                ciążą byłam szczupła (164cm 50kg) i nigdy nie miałam problemów z
                wagą a teraz po prostu makabra(żałuję, że nie miałam mdłości) i jak
                czytam jaka byłaś szczupła w ciąży to chce walić łbem w ścianesmile)))
                wiem, wiem, przytyłam bo dużo jadłam to tylko moja wina, ale wszyscy
                naokoło byli tak szczęśliwi, że ja mam taki apetyt i mnie
                dokarmiali. trudno stało się teraz będe robić wszystko żeby się tego
                pozbyć, mój farfocel też zasługuje na ładną mame (cholera gdzie ja
                mu ją znajdęsmile))

                laura jak mi będą kazali to się dam położyć, bo mnie nastraszyli
                zatruciem ciążowym, ale może nie będzie tak źle dziś popołudniu 2 kg
                mniej niż wczoraj wieczorem
                • mala_wronka Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 17:06
                  aaaa nogę na szyję zakładałam lat temu 10 jak ćwiczyłam gimnastykę
                  artystycznąsmile teraz to założenie nogi na nogę jest problemowebig_grin
                • simonkapl Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 17:12
                  Wronko!Ale ja dlatego tak uwazalam w ciazy, bo mam tendencje do tycia, i raczej
                  jestem z tych zbudowanych kobiet smileNie gruba, ale tez nie chudzielec.No, wiesz o
                  co chodzismile
                  • mala_wronka Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 17:21
                    simonka ja wiem, że nie piszesz tego żeby mnie pognębićsmile
                    idę na spacerek żeby troszkę młodego pogonićsmile
                    • mala_wronka Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 18:29
                      już po spacerku, zagrałam w totka może synuś szczęście przyniesie,
                      obstawiłam wszystkie terminybig_grin
                      śpię dzisiaj jak suseł, na zapassmile ciekawe do kiedy mi starczy
                      • simonkapl Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 18:30
                        Trzymam kciuki za totka smile))
              • laura801 Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 17:08
                to Ci zazdroszczęsmile) ja bym chciała po porodzie połowę, to już by było coś!!!
                resztę będę zbijać gimnastyką, bo muszę uda i pupę doprowadzić do stanu przed
                ciążowego smile)

                wiesz ja po prostu nie mogę się doczekać jak będę już poooooooooosmile)
                • bartusiowa13 Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 22:51
                  hey, rodziciewink ? smile
                  • bartusiowa13 Re: jestem 41 tc!!!!!!!!!!!!!!!11 19.09.07, 22:53
                    swoja droga to dziekuje Wam. jak musialam plackiem lezec od 30 tc to
                    Was czytalam i sie usmiewalam do lez.. mysle ze to mnie
                    podtrzymalo..wink
                    • mala_wronka położą czy nie położą o to jest pytanie:)) 20.09.07, 08:36
                      totek mi wyszedł tak samo jak dzieckosmile)czyli to nie był nasz dzień,
                      może następna środa bo w osobotę nie chcęsmile)wczoraj sobie kolejny
                      termin wyliczyłam 26.09 (środa!!smile) no i zobaczymy

                      zaraz idę do gina. dzisiaj waga o 2kg mniejsza niż 2 dni temu albo
                      ta waga jest dziwna. mam nadzieję, że to dobry objaw i że będe
                      czekać w domu na objawy a nie w szpitalu.

                      bartusiowa jeżeli chodzi o podtzymanie to my jesteśmy świetnesmile
                      zobacz jak długo się trzymamy tylko mellony się wyłamałasmile
                      • bartusiowa13 Re: położą czy nie położą o to jest pytanie:)) 20.09.07, 09:20
                        no ja pewnie w pelnie urodze, odstawie lek... w poniedzialek i juz.
                        fajnie macie. ja marze o 37 tc.. ale piekne slonko, idzcie na
                        spacer..!!! smile piekny miesiac na porod macie, ja mam termin na
                        pazdziernik ale pewnie sie rozpakuje we wrz..
                      • bartusiowa13 Re: położą czy nie położą o to jest pytanie:)) 20.09.07, 09:59
                        to moze wronka urodzisz jak bedzie pelnia, podobno wtedy porodowki
                        pelne... jest kolo 28wink a ja juz mam tak duuuzy brzuch a Wy az
                        miesiac do przodu od mnie.. wink to musi byc ciezko dopiero..
          • katlen12 Urodziłam :D !!!! 20.09.07, 08:59
            Urodziłam 17 września!!
            Ufff , już jesteśmy w domku smile
            Ola ważyła 3100 g, 52 cm , 10/10 smile
            Poród trwał 2,5 h , ale wcześniej skurcze ciągnęły sie jakieś 9 h sad, ogólnie
            wszytko jest ok smile
            Więcej napiszę jak troszkę ochłoniemy
            Pozdrawiam i szybkiego rozwiązania smile
            • dzagaa20 Re: Urodziłam :D !!!! 20.09.07, 10:32
              Suuuper smile Gratulacje smilesmilesmile Koniecznie opisz dokładnie i po kolei co i jak smile
              Ja też chciałabym już skurcze i porodówkę... Kiedy one się zaczną? Chyba już
              zawsze będę w ciąży. W "M jak mama" są ćwiczenia do robienia w połogu - żeby
              szybciej zrzucić zbędne kg. Będę próbować, bo tak jak u laury uda i tyłek
              wymagają u mnie duużo pracy. Reszta w miarę ok. No i palce u rąk - nie wiem czy
              takie spuchnięte czy tak zgrubły, ale nie zmieszczę żadnego pierścionka o
              obrączce już nie myślę... A jak u Was? nosicie jeszcze biżuterię na palcach?
              • mala_wronka Re: Urodziłam :D !!!! 20.09.07, 11:50
                Gratuluje katlen!!!!!Dołączyłaś do szczęściar już pobig_grin
                dzagaa mi sie biżuteria na palcach już z dwa tyg nie mieści i ją
                noszę na łańcuszku na szyismile)))też mnie czeka mnóstwo pracy nad
                udami, tyłkiem no i pewnie brzuchem, tak jak całe życie nielubiłam
                ćwiczeń fizycznych tak teraz nie mogę się doczekać!ciekawe na ile mi
                starczy entuzjazmu?

                a jednak idę leżeć i mam nadzieję, że szpital wpłynie na moje
                dziecko dopingująco i się w końcu zdecyduje. Gin nie chce mi
                powiedzieć ile mały waży!!Powiedział, że lepiej dla mnie żebym nie
                wiedziała i że spróbujemy dołem ale może się skończyć cc, cholera a
                ja już się na sn nastawiłam i nie chce cc!! żeby nie było
                nieporozumień nie idę rodzić tylko leżećbig_grin objawów u mnie dalej
                żadnych, rozwarcia brak, mały fika jak zwykle. myślę, że potrzymają
                mnie do poniedziałku i może wypuszczą jak się nic nie będzie działo
                (optymistyka ze mniesmile) zaopatrzyłam się w krzyżówki, gazety,
                książki, robótke ręczną i mam nadzieję, że z nudów nie umrę.

                szkoda że komp stacjonarnysad
                na wolności jestem do 15 więc pewnie jeszcze coś napisze
                • dzagaa20 Re: Urodziłam :D !!!! 20.09.07, 12:09
                  uuu wronka - współczuję... Szkoda, że idziesz leżeć. Mama nadzieję, że w tym
                  czasie coś się zacznie dziać u Ciebie i nie będziesz musiała wracać i jechać
                  znowu na poród. Jak już jedziesz to lepiej machnąć wszystko za jednym zamachem
                  smile Życzę Ci tego smile
                  A skoro nie chce Ci powiedzieć ile waży mały, to pewnie ponad 4 kg.. Będzie
                  trudno, ale napewno dasz radę smile Moja mała na ostatnim usg wyglądała na 3,5kg
                  czyli standard - może już nie urośnie smile

                  A ćwiczenia - z entuzjazmem zawsze jest problem, bo na początku jest, a później
                  już się nie chce big_grin No ale trzeba wyznaczyć sobie cel i do niego dążyć za
                  wszelką cenę. Ja muszę się wcisnąć w ulubione biodrówki i dopnę swego na pewno!
                  I za Was też będę trzymać kciuki smile

                  Wronka... powodzenia - i wróć juz z farfoclem smile
                  • bartusiowa13 Re: Urodziłam :D !!!! 20.09.07, 12:28
                    a ja mojej obraczki od 3 mscy nie noszewink ani pierscionka
                    zareczynowego tez. ciezko mi tez dopiac zegarek.. to 3maj sie
                    wronka. bidulko- jak ja szpitali nie lubie..crying
                    • dzagaa20 Re: Urodziłam :D !!!! 20.09.07, 12:38
                      No zegarka też nie dopinam ... Kiedyś ściągnelam dwa ogniwa (te takie czesci z
                      bransoletki) bo był za duży, a teraz mi nie wejdzie na rękę a odpięte ogniwka
                      zgubiłam uncertain
                      Obrączki też już jakies 2 miechy nie nosze... sad
                      • dikande Nowe podejście ;p 20.09.07, 12:57
                        Hej, jestem już z Wamismile
                        Wczoraj byłąm w szpitalu, coś ze mnie wypływało, myślała że to wody płodowe.
                        Kapało takie dziwne i się wystraszyłam. Byłam podniecona i za razem waliło mi
                        serce, że to już teraz a ja gotowa nie jestemsmile
                        Pojechałam, było ktg, badanko... Ale to po prostu czop tak schodził dziwnie.
                        Na badaniu myślałam, że umrę... Czemu to tak cholernie boli???????? Po powrocie
                        jęczałam z bólu, w nocy i rano ryczałam, a na dodatek kazano mi co 2 dni na to
                        ktg chodzić. Przy każdym ktg jest badanie???? To ja wysiadam może....
                        A szyjka, heh... Tyle miałam objawów, skurczów i... Długa jest jeszcze, trochę
                        rozmiękczona i na 1 palec ale to nie wiem- rozwarcie czy co?smile
                        Mam zapisane pr.2,5 cm/ 1 palec. O co chodzi z tym???
                        Do tego 3 razy dziennie mam liczyć ruchy młodego.
                        Wobec tego wszystkiego, moje podejście się zmieniło radykalnie smile)))
                        Nie myślę o porodzie, bo długa droga do niego jak widać... Żyję sobie jak w 7
                        miesiącu i zdaje mi się, że poród to będzie za kupę czasu wink
                        A wiecie, dzięki temu jest mi lepiejsmile Nie siedzę jak na szpilkachwink
                        Pzdrsmile
                        • mala_wronka co za dzień 20.09.07, 13:59
                          jakby mało było szpitala to jeszcze mnie pszczoła w brzuch ugryzła!!!
                          skąd ona się cholera wzieła pod koniec września???leże sobie
                          spokojnie na kanapie balkon otwarty i czytam książeczkę, jak to
                          cieżarówka zaczełam zmieniać bok i nagle jakby mi ktoś igłę wbił w
                          podbrzuszę (pierwsza myśl skurcze??, zaraz potem prawdziwa igła bo
                          chwile wcześniej wyszywałam) najgorzej że ugryzła w takim miejscu
                          którego nie widzęsmilei jeszcze się odczepić nie chciała cholera.
                          dobrze, że siostra ze mną jest to ją wyjeła. i teraz leżę z okładem
                          bo trochę spuchłosmile))ciekawe czy pszczoła może wywołać skurcze?

                          dikande mnie nigdy badanie bardzo nie bolało, na ktg chodziłam i nie
                          byłam badana, tylko mój gin mnie bada
                          • mala_wronka coś długo laury nie ma, czyżby:D 20.09.07, 14:09
                            moje dziecko się lekko zdenerwowało pszczołąsmilealbo zimnym okładem
                            nie wiem
                    • jacekmoj Re: Urodziłam :D !!!! 20.09.07, 12:49
                      hej ja jutro mam termin ale moze jeszcze dzis skocze na ktg i na
                      sprawdzenie czy wszystko ok bo dwie doby nie spalam ledwo sie ruszam
                      taki bol kregoslupa i brzucha na dole ale to nie skurcze chyba juz
                      niewiem co z czym kojarzyc.teraz sie czuje w miare ale jak znow
                      pomysle o nocy to mam dosyc
                      • laura801 szpital:((((((((( 20.09.07, 16:26
                        wróciłam ze szpitala, lekarz powiedział, że jakbym dostała skurczy to bym
                        urodziła w 3 godziny, ale skurczy braksad(((((

                        jutro jadę znów do szpitala z możliwością już w nim zostaniasad(((((((((
                        zależy od ktgcrying((((
                        w niedziele jadę już na 100% do szpitalasad((((((((((( będą wywoływaćsad(((((((((
                        mój synuś nie chce wyjśćcrying(((((

                        • dzagaa20 Re: szpital:((((((((( 20.09.07, 17:19
                          ojej dziewczyny - nie spodziewałam się tak niewesołych zakończeń naszych ciąż...
                          Laura - strasznie współczuję, że trzeba będzie wywoływać i jestem z Tobą. Gorąco
                          trzymam kciuki żeby jednak zaczęło się coś dziać siłami natury a nie przez
                          kroplówkę... Trzymaj się! Co Cię nie zabije to Cię wzmocni, pamiętaj!
                          Dikande, chyba jednak przegram skrzynkę piwa - zobaczymy co sie z laurą
                          rozwinie, ale Ciebie teżm oże wziąć lada moment...

                          A ja tu tak sobie zostanę z wronką i jacekmoj i będziemy czekać na nasze dzieci
                          i na opowieści z Waszych porodów... Coś mi się tak wydaje...
                          • laura801 Re: szpital:((((((((( 20.09.07, 17:30
                            dzagaa nie ma mocnych!!! cała ciąża aktywna, schody, seks, spacery, a skurczów
                            ni macrying

                            najbardziej to mnie przeraża, że mam zostać w szpitalu, bo ja tam byłam
                            ostatnio na dłużej jak się rodziłamwink))))

                            poryczałam się jak dziecko,a mój mąż mówi, że on nie da się wygonić ze
                            szpitalawink)))) i będzie pod łóżkiem nocowałwink))
                            • dzagaa20 Re: szpital:((((((((( 20.09.07, 17:51
                              heheh kochany jest smile Na pewno sie nie da wygonić smile Przeciez musi czuwać nad
                              Tobą i potomkiem - nie da Wam zrobić krzywdy na pewno!
                              Zmartwilas mnie troche - ja też całą ciąże aktywnie spędziłam.. no może oprócz
                              tego 9 miesiąca, ale mam nadzieję, że pójdzie lepiej, no ale zobaczymy...

                              Mój maż wymyślił sobie właśnie malowanie pokoju - więc musze odłączyć kompa i
                              brać się z nim do roboty - wrócę pewnie dopiero w sobotę, więc nie myślcie, że
                              mnie nie ma bo rodzę smile To tylko malutki szybciutki remoncik big_grin

                              Buziaki - piszcie dużo i powodzenia!

                              ps. może skakanie przy malowaniu trochę mnie "pobudzi" i pojadę na porodówkę...
                              • laura801 Re: szpital:((((((((( 20.09.07, 18:28
                                ile kobitek, tyle ciąż i tyle porodów, każdy innywink))) ależ błysnęłamsmile)))) byle
                                tylko dzieciątka były zdrowesmile))
                                • wroan halo halo 20.09.07, 22:27
                                  No cześć dziewczyny kochane to ja remontująco-pracująca w 37 tyg
                                  ciązy. Laura, czuję ze mam z Tobą zespoł wspólodczuwania. A
                                  sluchajcie, dzisiaj wygrałam batalię o materac krórego kurier nie
                                  chciał mi dostarczyć od 10 dni a od tego zalezy czy sie
                                  przeprowadze. Dostałam histerii przez telefon i powiedziałąm, ze
                                  rodzę i raz dwa przyjechali, ha!
                                  Drzaazga, ja też nie noszę od 2 tyg obrączki, co mnie łączy z mężem
                                  który nosił obrączkę aż do nocy poślubnej.
                                  W pracy za to rowijam w pełni instynkt wicia gniazda bo wszystko
                                  sprzątam i ustawiam przed macierzyńskim. Laura jak się czujesz? A ty
                                  Wronka?
                                • wroan Re: szpital:((((((((( 20.09.07, 22:31
                                  cała ciąża aktywna, schody, seks, spacery, a skurczów.....

                                  Laura, to fantastyczne, 4 razy S

                                  SKUBANA
                                  • laura801 Re: szpital:((((((((( 21.09.07, 08:56
                                    wroansmile czuję się zagubiona ja dziecko, które ma pierwszy raz zostać w szpitalu
                                    i najgorsze jest to, że tak się zachowuje, trzęsę bródką i tupię nóżką i mówię
                                    do męża" ale ja nie chce"wink))))
                                    ja się boję szpitali, ja bym tam urodziła, spakowała dziecko i szybko do domusmile
                                    no ale chcę, aby maluch miał opiekę szpitalną i równe szanse i z tego chyba
                                    powodu nie rodzę w domuwink))))

                                    dziś jadę na ktg i liczę, że wszystko będzie ok i do domciu, a jak do nie dzieli
                                    się nic nie ruszy....no ale ponoć mam szybko rodzić, główka niziuuuutko, no ale
                                    jest nisko już od 36tc i co z tego, chcę skurczy!!!!!!!! Dikande daj trochęwink)

                                    a czuję się zdołowana i rozbita, ale wiem że niedługo to się skończy, ale mój
                                    synek to będzie maminsyneksmile) wyłaź cholero!!!!!!!!!!!
                                    • bartusiowa13 Re: szpital:((((((((( 21.09.07, 09:46
                                      no laura. ja Ci wspolczuje. a mnie to tez czekacrying nienawidze
                                      szpitali bym poszla urodzila i wyszla.. crying a jeszcze jakos ten moj
                                      szpital nie nastraja zbyt optymistycznie- wnetrza poniemieckie,
                                      ceglaste mury... 4 babki na sali.. brr az mnie ciarki przechodza. a
                                      rodzisz z mezem? wink
                                      • laura801 Re: szpital:((((((((( 21.09.07, 10:22
                                        bartusiowa też jesteś po terminie? rodzę z mężem, nie da sie wygonićwink))) nawet
                                        na ten temat nie dyskutowaliśmy, on chciał i ja teżsmile))
                                        • laura801 Re: szpital:((((((((( 21.09.07, 16:04
                                          wróciłam z ktg, dzidzia ok, skurczów brakcrying(((((
                                          • simonkapl Re: szpital:((((((((( 21.09.07, 16:10
                                            Laura,chyba przezyjesz te sama historie co ja.
                                            W 43 tc wywolano skurcze, bo juz metne wody byly, skurczy dostalam potwornych ,
                                            przez 19h lazilam po scianach i wylam , a na koncu i tak cc bo rozwarcie doszlo
                                            do 5 cm.
                                            Tobie zycze, zeby porod przeszedl sprawnie, a dziecko na pewno bedzie
                                            zdrowe.Dobrze mu u ciebie w brzuchu smile))
                                            • dzagaa20 Re: szpital:((((((((( 21.09.07, 16:47
                                              porozmawiaj z nim - może zrozumie smile w końcu mądre dziecię - po mamusi big_grin
                                              A jak nie to tak jak któraś wyżej powiedziała - głodem go przetrzymaj, żeby mu
                                              się znudziło heheh
                                              Ja jednak dopiero teraz zaczynam remont, wiec zegnam sie do niedzieli - weźcie
                                              rodzcie już big_grin
                                              powodzenia!trzymam kciuki smile
                                              • laura801 Re: szpital:((((((((( 21.09.07, 17:22
                                                simonka głodem go przetrzymam w poniedziałek, bo mam być na czczo w szpitalu,
                                                będzie wywoływanie oksy, no ale nie wiadomo czy się uda za pierwszym razem,
                                                także ma czas do poniedziałkusmile
                                                dzagaa rozmawiałam, prosiłam, błagałam, groziłam a czuję, że mi przez brzucho
                                                fuck off pokazujewink)))

                                                a dikande gdzie?
    • wroan halo halo 21.09.07, 20:08
      No cześć Laura, strasznie ci współczuję, naprawdę.... Ale wiesz co,
      szpitale wcale nie są takie złe, przekonasz się; a dzidzia wyskoczy
      piękna i zdrowa, zobaczysz a my będziemy tesknić.

      Słuchajcie, postanowiłam w koncu w 37 tyg pójść na zwolnienie, po
      tym, jak mnie zbluzgał dyr generalny.Nie powiem wam o co, bo to
      tylko chłop może mieć takie problemy. I po co to się kobieta
      poświęca w 9-tym miesiącu, lezie do roboty, rozklada sobie robote na
      wieczory i weekendy, żeby jakoś unieść, z tym pękającym kręgosłupem
      i niedospanymi nocami... Dajcie spokój, po diabła mi to było.

      O, wyżaliłam się i już mi lepiej surprised
      • laura801 Re: halo halo 21.09.07, 20:34
        wroan ja już dawno na twoim miejscu wylądowałbym na L4, ja wcale nie żałuje, że
        poszłam na L4. Tyle się mówi, że ciąża to nie choroba, ale objawy niestety jak w
        chorobie. Mój kierownik też uważał mnie za zdrową,ale na pewno nie na zdrową
        kobietę w ciążywink)), która ma swoje dolegliwości.
        Bardzo dobra decyzja, przynajmniej teraz odpoczniesz i uwijesz gniazdko małemu.
        • wroan Re: halo halo 21.09.07, 20:56
          No cześć, ale fajnie że siedzisz przy kompie.... Ja w ogole uwije
          gniazdko calej trójeczce, bo mam do urządzenia całe mieszkanie 77
          m smile
          moj instynkt wicia gniazda oszaleje zupełnie, ha!
          Na razie mam tam kupę rzeczy w pudłach - cały dobytek.
          Na razie robiłam porządki w pracy i o dziwo skutecznie.

          Czekaj, ty masz sie jakoś stawić dzien, dwa na wywoływanie, tak?
          • laura801 Re: halo halo 21.09.07, 21:24
            77 m2 marzeniesmile), my może w przyszłym roku kupimy mieszkanko, na razie wynajmujemy.

            tak w poniedziałek mam stawić się ok 09:00 na oxy, nie rozumiem dlaczego mam nic
            nie jeść i nie pić, jak oni sobie to wyobrażają?????
            że ja bez piciu poród przeżyję??

            druga sprawa, to że boje się, że oxy nie chwyci za pierwszym razem i będę sie
            tak pieprz....na tej patologii ciąży a wrrrrr
            • wroan Re: halo halo 21.09.07, 22:36
              No właśnie ja nie wiem dlaczego poród jest bez picia i na głodniaka

              Na głodniaka jeszcze mogę sobie wyobrazić ale bez picia?
              Może ktoś wie?
              Wiesz co, pomyśl sobie że to twój ostatni weekend w stanie
              bezdzietnym, i że już za parę dni życie zmieni się na zawsze.
              Zrób dla siebie coś specjalnego w ten weekend.
              • laura801 Re: halo halo 22.09.07, 08:48
                wroan jakoś nie mogę oderwać myśli od tego planowanego porodu, młody chyba
                będzie zaskoczony takim obrotem sprawy, tak samo jak ja.

                a co ja mam z lekarzami dyskutować, że wolałabym poczekać do końca 42 tc??? żeby
                dać mu jeszcze czas?
                nie wiem, może ta głodówka jest związana z możliwością cc?
    • laura801 wszystkie poszły rodzić? 22.09.07, 15:08
      tylko ja biedny żuczeksmile)))))))))))))))
      ale sobie spa zrobiłamsmile))))) peelingi, maseczki.....

      skurczy życzęsmile
      • ciaputek7 Re: wszystkie poszły rodzić? 22.09.07, 18:19
        Oj dziewczyny niedługo nadejdzie czas i będziecie się mogły cieszyć pociechami.
        Ja mam 8 dniową Julcię i olbrzymie cycy co strasznie bolą, cały dzień to
        masowanie, odciąganie....
        • wroan Re: wszystkie poszły rodzić? 22.09.07, 22:20
          Jestem jestem, wrociłam z przeprowadzki, jutro mam nadzieje
          wylądować na nowych śmieciach; cieszę się Laura z Twojej maseczki. A
          powiedz co z naszą małą wronką? Wygląda na to ze rodzi, co?
          • laura801 Re: wszystkie poszły rodzić? 23.09.07, 08:38
            o szybko z tą przeprowadzkąsmile) wroan skąd jesteś?
            wronka polazła do szpitala w czwartek na badania, było to planowane bo spuchłacrying((
            z tego co pamiętam termin miała na piątek, także nie mam pojęcia czy coś tam
            wyklułasmile))
            u mnie NIC, mały wierzga i nie zamierza wychodzić, jutro idziemy do szpitala, na
            czczo, mam nadzieję, że się nie wykończę, a oksytocyna podziałasmile
            • katlen12 Poród 23.09.07, 10:52
              Więc zaczęło się o 5:00 nad ranem w poniedziałek, odeszły mi wody i ciężko to
              było przegapić bo łóżko mokre jak nic smile Ubrałam się i pojechałam do szpitala
              skurcze nie były mocne i nie regularne, wiec się za bardzo nie śpieszyłam ,
              popakowałam resztę i pojechaliśmy, po drodze musieliśmy się cofnąć po aparat bo
              mąż zapomniał tongue_out
              W samochodzie tak mi wody odpływały ze nawet adidaski miałam mokre tongue_out heheheh.
              PO izbie przyjęć przebraniu się itp, położyli mnie na patologie bo na porodówce
              nie było miejsca 5 kobiet rodziło tongue_out a skurcze mocniejsze i nadal nie regularne,
              po odpowiedzeniu na tysiące pytań, po Ktg, przyjechała moja mama bo maż jeszcze
              nie dojechał, (rozmowa o prace), siedziałam z nią na poczekalni bo na sale wejść
              nie mogła i cierpliwie znosiłam skurcze,kiedy były już co 2 min po 1,5 min a
              była godzina 13:00 (zero środków przeciwbólowych ) wzięli mnie na porodówkę mąż
              już był ufff smile skurcze idealne silne i długie, tylko rozwarcia brak 3 cm, sad
              dostałam jakieś leki nie wiem ciągle coś wstrzykiwali przez ten wemflon ale tak
              mnie bolało ze było mi obojętne, sama akcja zaczęła sie ja wiem jakoś po 14
              chyba , i olka urodziła sie o 15:05....
              Żeby nie straszyć bo każdy czuje inaczej, sama 2 faza z parciami jest ok smile i
              sam moment maluszka na brzuchu pozwala o wszystkim zapomnieć smile Pozdrawiam Ja i
              Oleńka
              • laura801 Re: Poród 23.09.07, 16:15
                gratulacje katlensmile))) tobie i Oleńce wszystkiego najlepszegosmile))
                oj jak ja bym chciała aby wody płodowe mi odpłynęły!!!!!!!!

                ja jutro idę do szpitala, a więc życzę Wam wszystkim szybkich, mało bolesnych i
                w terminie porodówsmile)))))))oraz zdrowych i ślicznych dzieciątek, jakoś swojego
                mamisynka, który nie chce wyjść nie mogę sobie wyobrazićwink

                duże buziakiiiiiismile))))

                • dikande Re: Poród 24.09.07, 10:35
                  Gratuluję Ci katlensmile)))
                  laura - życzę udanego rozwiązania, mam nadzieję, że wrócisz szczęśliwa i z małym
                  szkrabensmile)))
                  A ja... nawet sił nie miałam na siedzenie przed kompem. Ciągle muszę łazić na
                  ktg, termin mam na jutro. Jutro też muszę zjawić się w szpitalu.
                  Im bliżej końca, tym marniej ze mną. Strasznie wszystko mnie boli, a młody
                  siedzi i szyjka bez zmian.
                  A wiecie, czop zszedł mi w piątek, taki z krwią, więc myślałam, że za niedługo
                  urodzę ale....
                  Jak na złość. Jestem jak pobita, nie miałabym chyba nawet sił na poródsmile
                  Pocieszam się- od jutra w 7,8 dobie wywołają mi poród kroplówką. Tylko czy jest
                  tu sie z czego cieszyć....? Wolałabym naturalnie.
                  Ale nic mi nie pomaga, łażenie po sklepach, schodach i takie tam różne....
                  W mordę jeżasmile
                  A Wy pewnie już porodziłyście wszystkie, tylko ja zostałam, hę?tongue_out
                  Pozdrawiam smile

                  • fetraska Re: Poród 24.09.07, 11:40
                    Ja mam termin na środę, to moje drugie dziecko. Pierwszy poród
                    wspominam dobrze a teraz boję sie strasznie, ze skoro za pierwszym
                    razem tak sprawnie poszło to teraz mogą być jakies problemy. Mi
                    jeszcze żaden czop nie odszedł, ale przy pierwszym porodzie też nic
                    takiego nie zarejestrowałam.Wszystkim oczekującym życzę lekkich i
                    szybkich pordów. Mam nadzieję,że mój maluszek nie będzie leniwy i we
                    środe bedzie już po drugiej stronie brzuchasmile
                    • dzagaa20 Re: Poród 24.09.07, 14:54
                      Cześć smile Wróciłam.. remont skonczylismy - znaczy malowanie pokoju. Naskakałam
                      się po drabinie, namachałam pędzlem i wałkiem, narobiłam i co? Nic sad Jedyne co
                      to zakwasy na mięśniach, córcia wesoło kopie i w du... ma że czas na nią sad Dziś
                      jest termin z USG - nic się nie dzieje. taki normalny z OM mam na sobotę, więc
                      czekam - zobaczy się. Dikande - chyba przegrałam big_grin Laura dzisiaj poszła rodzić
                      więc już pewnie przeżywa męczarnie, wronka chyba też już z małym wróci. A my
                      sobie tak tu bimbamy big_grin
                      Ale jest plus - im później urodzimy tym dłyższy będzie macierzyński big_grinbig_grinbig_grin

                      skurczów również życzę smile
    • daga_j Re: 9 m brak mi sił 24.09.07, 15:50
      Przyjmując, że macie zdrowe ciąże, a nie zagrożone (hm, w 9 miesiącu to chyba
      już tylko zagrożone porodem wink, to narzekacie za bardzo! (ale bez urazy)
      Ja mam energiczną trzylatkę w domu, odprowadzam ją do przedszkola co dzień więc
      trzeba rano wstać, a jak ją przyprowadzam to normalnie domowe obowiązki, w
      wolnych chwilach zabawa z dzieckiem, na placu zabaw trzeba ją podnosić ileś razy
      na huśtawkę, karuzelę itp. w sklepie do wózka wsadzić, zakupy przynieść.
      Normalne życie, a o ciąży przypominam sobie wieczorem gdy Emi idzie spać, a mnie
      dopada wieczorne ścisk przełyku jak ja to nazywam, bo to jest podobne do zgagi,
      tak jakby się cofało coś w przełyku i zaciskał. W nocy wstaję najwyżej raz
      (przynajmniej, że nie kilka razy!), nie kładę się wcześnie bo trzeba też mieć
      czas na swój relaks, rozmowę z mężem, więc całkiem to się nie wysypiam. I tak
      sobie odliczam dni do porodu, jeszcze 25 około. A kilo na plusie 11, więc mam co
      nosić smile
      Rozchmurzcie się, ciąża to fajny okres!
      • dzagaa20 Re: 9 m brak mi sił 24.09.07, 16:19
        Nikt nie powiedział, że to zły okres (a jesli powiedział to tylko w żartach).
        Zobacz, że wszystkie nasze posty o 9 miesiącu i dolegliwościach z nim związanych
        są pół żartem pół serio - większośc z nas to kobiety będące w ciązy po raz
        pierwszy, więc nie muszą skakać cały (no może pół dnia) przy starszym
        rodzeństwie - i dlatego też mamy czas (a raczej baaaaaaardzo dużo czasu) na to,
        żeby sobie poleniuchować, posiedzieć przed kompem i ponarzekać - a jeśli
        znajdziesz osoby, które tak jak Ty chcą się "ponabijać" z 9 miesiąca ciąży to
        sama przyjemność z nimi rozmawiać smile A i oczekiwanie na poród zlatuje jakoś tak
        szybciej i milej jak można się posmiać z siebie i z innych bez urazy. Po prostu
        mamy dużo autoironii w sobie i dobrze nam z tym - Ty należysz do tych mniej
        narzekających i chwała Ci za to - może po prostu brak Ci czasu na narzekanie?
        Pozdrawiam i życzę miłego i szybkiego rozwiązania smilesmilesmile
        • dzagaa20 Re: 9 m brak mi sił 25.09.07, 14:30
          gdzie jesteście wszystkie? Laura wiem - rodzi, wronka pewnie też... no i dikande
          na pewno też wzięło.. a reszta? Czy zostałam sama? Dzisiaj byłam u lekarza - nie
          bardzo mnie pocieszył, bo powiedział, że nic się nie zmieniło tam na dole - i
          spotkamy się za tydzien w 41 tc sad A ja juz mam dosc sad buuuuuuuuuuuuuuuu
          Niech mnie ktoś przytuli sad(((((((
          • dikande Re: 9 m brak mi sił 25.09.07, 21:34
            dzagaa - jestem, jestemsmile dziś miałam termin, ale okazało się, że z usg mam na
            za tydzieńsad W karcie zapisane, że ciąża przenoszona... No nie wiem jak będzie.
            Odezwę się jutro, bo padam....Miłej nockismile
          • daga_j Re: 9 m brak mi sił 25.09.07, 21:39
            No dobra, rozumiem smile Ja też pisałam żartobliwie tj. bez wywyższania się, że ja
            nie narzekam. Pewnie sama bym pospieszała myślami mój poród teraz ale mieszkanie
            jeszcze nie gotowe, musimy pomalować pokój i kuchnię, a mąż ma mało czasu. Jak
            to zrobi to ja chcę rodzić smile
            Natomiast w pierwszej ciąży też wiem co znaczy zacząć.. 10 miesiąc hi hi!
            • dzagaa20 Re: 9 m brak mi sił 25.09.07, 22:25
              no właśnie - i to nas boli - bo kazdy od zawsze, od dziecka wpaja nam że ciąża
              trwa 9 miesięcy - a to po prostu nieprawda... 10 miesięcy jak nic, a to się
              dłuuuuuuuży i dłuuuuuuuży i już się czekać nie chce.... sad A zawsze raźniej z
              innymi cierpiącymi smile Ja też Cię rozumiem i ciesze się, że masz jakiekolwiek
              zajęcia i nie nudzisz się tak jak my - przy następnym też będę miała tak fajnie
              - będzie mi zajmowało sporo czasu i mam nadzieję, że nie będę miała czasu się
              nudzić smile

              Dikande - chwała Bogu, że jesteś bo już doła złapałam, żeście wszystkie juz
              porodzily i ja samiutka zostałam smile Ale skoro jesteś ze mną to super.. ja też
              już padam, więc idę spać - męża nie ma, pewnie za niedługo z pracy przyjedzie,
              wiec nie licze na rozpulchnianie big_grin Może jutro smilesmilesmile

              miłej nocki i skurczów życzę smile

              ps. moja też będzie przenoszona, chociaż lekarz powiedział mi dziś "Niech się
              Pani nie martwi, 40 tydzien to dopiero srodek normy smilesmilesmile" Facet jednak niegdy
              nie zrozumie kobiety, zwłaszcza w ciąży smile
              • dikande Re: 9 m brak mi sił 26.09.07, 10:03
                smile Witamsmile
                Tak, więc jestem poterminowawink Ale nie martwię się, może te kilka dni luzu to
                dar od niebios? Mogę bynajmniej odpoczywać i zająć się swoimi sprawami ;P
                Przedostatniej nocy nie spałam, miałam okropne bóle głowy. Jakieś takie... no
                nigdy tak mocno nie bolało. Miałam ochotę się powiesić. Wzięłam pierwszy w ciąży
                proszek i nie pomógł. Wymiotowałam, nie mogłam nawet się położyć, bo tak bolało.
                Nie zapomnę tej nocy z 24 na 25. 25 to "niby" data porodu, a tak fatalnie to
                wyglądało.
                Na ktg bez zmian, skurczy brak, z szyjką kicha... W czwartek znów ktg, ale nie
                liczę na więcej.
                Ojej, najwyżej wezmą mnie w przyszłym tygodniu i wywołają poródwink Mnie to już
                teraz zwisawink A bynajmniej jest to jakaś pewność, a nie wyczekiwanie że może
                zaraz, za chwilę, jutro czy kiedyś tam... wink
                Widocznie nasze maluszki powstały troszkę później i potrzebuja czasusmile To raczej
                dal ich dobra, więc głowa do góry smile))))
                • dzagaa20 Re: 9 m brak mi sił 26.09.07, 14:21
                  No to dokładnie tak jak u mnie smile skurczy brak, szyjka też niegotowa - trzeba
                  czekać, a jak sie nie doczekamy to przynajmniej będzie konkretny termin na
                  wywołanie - idziesz rodzisz i już smile Tylko dla mnie o tyle to gorzej, że ja
                  bardzo chciałam i chcę nadal urodzić 29 września bo to moje urodziny i miałabym
                  fajny prezent, no ale jak się nie da to nic na siłę smile

                  miłęgo popołudnia, ja ide na dłuuugi spacer - żeby mnie ruszyło big_grin
                  • azja1974 Re: 9 m brak mi sił 27.09.07, 11:36
                    dołączam się do końcówek, wprawdzie jeszcze nie jestem
                    przeterminowana (termin dopiero na 10 października), ale biorąc pod
                    uwagę poprzednią dwójkę (mam dwóch chłopaków, któzy urodzili się 10
                    dni po terminie, dzień przed planowaną datą wywoływania porodu...)
                    nie mam dużych szans na urodzenie przed terminem... ani w terminie.
                    chociaż podobno nic nie jest przesądzone i za każdym razem może być
                    inaczej.
                    w ogóle to trzecia ciąża, więc powinnam być spokojna, opanowana i
                    wszystko już wiedzieć (lekarz nawet mi powiedział, że jestem
                    większym ekspertem od niego), ale ja się wcale tak nie czuję! boję
                    się porodu tak jak za pierwszym razem, a moze i bardziej, bo już
                    wiem, jak to jestwink)) chociaż drugi poród miałam świetny, pierwszy
                    taki sobie i długi jak nie wiem. i boję się, jak to będzie po
                    porodzie. będzie nas pięcioro, a to już nie są żarty. chłopaki mają
                    5 lat i 3, do tego małą paulinka... jak ja to ogarnę? w dodatku rano
                    pokłóciłam się z mężem, a raczej on się ze mną pokłócił. facet to
                    nigdy nie zrozumie kobiety, szczególnie w ciąży. brzuch mi wisi
                    między nogami, zgaga mi nie przeszła, wręcz przeciwnie, często się
                    budzę z wymiocinami w gardle, z przeproszeniem, a potem boję się
                    zasnąć, że się uduszę przez sen własnymi wymiocinami. brzuch mnie
                    bolał przez całą ciążę, a teraz to już w ogóle pozycji do spania nie
                    mogę znaleźć. ech, życie... ech, ciąża...
                    • dzagaa20 Re: 9 m brak mi sił 27.09.07, 14:02
                      Witaj azja! smileSuper, że dołączyłaś, bo dziewczyny mi tu pouciekały i czuję się
                      troszkę osamotniona - u mnie tez wszystko wskazuje na to, że będzie córeczka po
                      terminie... A tym bardziej mnie to stresuje, że to pierwsze dziecko i pewnie jak
                      każda chciałabym żeby poszło łatwo, gładko i przyjemnie - a tu chyba będzie
                      odwrotnie sad
                      Trzecie dziecko to nie lada wyzwanie - no ale na pewno dacie rady smile Mnie też
                      się marzy trójeczka - bardzo chciałabym mieć taką gromadkę, w odstępach mniej
                      więcej jak u Ciebie... Może się uda smile

                      A ciąża rzeczywiście daje znać o sobie zwłaszcza w końcówce... a facet? On nigdy
                      nie zrozumie - jakby im dac te wszystkie dolegliwości przez 9 czy nawet 10
                      miesięcy to by może coś spróbowali zrozumieć, ale oni nawet się nie starają smile
                      Może i są pomocni, jak wymasuję albo zrobią coś za nas i dzięki im za to, ale
                      zrozumieć to nigdy nie zrozumieją smile Dlatego jesteśmy tutaj - zapraszam do
                      dalszego narzekania - ja ponarzekam na moje krocze - kość łonowa boli mnie jak
                      cholera, przy chodzeniu, siadaniu i wstawaniu, jakby im ją miało zaraz rozerwać,
                      no i w dodatku czuję się tam na dole taka "napuchnięta" i "napompowana".. Moja
                      wagina jest wieeeelka big_grin
      • simonkapl Re: 9 m brak mi sił 26.09.07, 13:42
        Zgadzam sie z toba!
        • wroan witam witam po przerwie 27.09.07, 21:39
          Halo! Nie było mnie tu od niedzieli, widze przerzedzenie takoż nowe
          brzuszki. Ściskamy kciuki za laurę, mam wrażenie że o nas myśli
          też smile
          Ja od niedzieli:
          - przeprowadziłam się do nowego mieszkania
          - urządziłam się częściowo i dokonałam ostatnich preac remontowych
          - poszłam ostatnie dni do roboty i napisałam plan zastępstw do konca
          roku + zorganizowałam zebranie pracownicze
          - zwołałam kolegium redakcyjne i zaplanowałam numer grudniowy
          naszego branżowego kwartalnika którego jestem naczelną
          - kupiłam wózek
          - zrobiłam rekonesans ws. tv kablowej, internetu i telefonu i jutro
          gnam podpisać umowe i zamówic agenta
          - kupiłam fotele na allegro, ciekawe czy kolor będzie choć trochę
          podobny do tego na zdjęciu
          - uruchomiłam nową pralkosuszarkę (nie suszy albo za mało świnia) i
          wyprałam ciuchy dziecka
          - wykonałam i wykonuje zaległe prace na kompie
          - zrobiłam porządek w dokumentach
          I po ym wszystkim marzę o tym żeby trochę się ponudzić. Na szczeście
          to dopiero 39 tydzien, ja potrzebuję jeszcze trochę czasu!!!!!!!!!


          • fetraska Re: witam witam po przerwie 28.09.07, 13:20
            dziewczyny się wykruszyły , pewnie zaraz będą opowiadać o swoich
            maluszkach. Ja jestem 2 dni po terminie i mam juz tego dosyć, a mój
            dowcipny lekarz powiedział,"no gdyby pani była 10 dni po terminie to
            byśmy coś kombinowali, ale narazie tylko czekamy".No to czekam-
            WYCHODŹ JUŻ MAŁY ZŁOŚLIWCU!!
            • dzagaa20 Re: witam witam po przerwie 28.09.07, 15:00
              oj fetraska - mój też jest bardzo dowcipny. Tak jak gdzies wyżej napisałam
              powiedział mi 40 tydzień to dopiero środek normy! Mamy jeszcze 2 tygodnie na
              czekanie smile Prosze sie nie martwic - ale ja się nie martwię! Ja jestem
              zniecierpliwiona, zdenerwowana, ociężała, sapiąca, skopana od środka i każdy
              głupi krok wymaga ode mnie nie lada wysiłku i sprawia dużo bólu sadsadsad Mam dośc
              tej ciąży a mała uparciucha siedzi i wyleźć nie chce!!!!!!!!!! grrrr bardzo
              śmieszni ci nasi ginekologowie uncertain

              Wroan - gratuluję i zarazem zazdroszczę nadmiaru zajęć. Przynajmniej się nie
              nudzisz. Załatw tą telewizję kablową i usiądź w końcu na du... smile Za niedługo
              już nie będzie tak łatwo lekko i przyjemnie - będzie o wiele więcej zajęć, a
              właściwie jedno wielkie zajęcie, które zajmie Ci cały wolny czas smile Tak więc
              pasowałoby się trochę ponudzic, no bo ileż można - Tobie też się coś od życia
              należy smile

              Co tam dziewczynki dzisiaj porabiacie?

              ps. cos czuje, że laura sie odezwie dzisiaj lub jutro - jeśli urodziła to
              powinna już być w domq (jeśli wszystko bylo w porządku-I hope so...)
              • mala_wronka Jestem już po:))) 28.09.07, 19:39
                21 września (termin USG) o 8.13 rano zostało ze mnie wyjęte dziecię
                płci męskiej o wymiarach 3650g 54cm. Tym sposobem poszłam do
                szpitala z obrzękami wróciłam z dzieckiemsmileczyli uodziłam nie czując
                ani jednego skurczu i dalej cholera nie wiem co tosmile))opieka w
                szpitalu rewelacyjna, położne anioły aż się nie chciało wychodzić
                (żartuje oczywiście)trzymali mnie tak długo bo cc i mały miał
                żółtaczkę,a cc zrobili bo małemu tętno zaczeło spadać. A od dziś
                jestśmy w domku i zastanawiam się jak ja sobie cholera poradzęsmilena
                razie jest spoko tylko 22h chce ssać pierśbig_grin aaaa polecam wszystkim
                przyszłym mamą kapturki na brodawki, ja nie miałam i ciężko to
                przeżyłam (24 h mały był na sztucznym a ja walczyłam z pociętymi
                przez wampira piersiami)

                muszę poczytać co przez moją nieobecność się działo kto już po a kto
                doszedłsmilechociaż powinnam już się nie odzywać bo już się nie
                zaliczam do ciężarnych, chociaż na pierwszy rzut oka dalej jak w
                ciąży wyglądamsmile
              • laura801 witam kochane:)) 28.09.07, 19:53
                dnia 24.09. o 20:40 w poniedziałek urodziłam synka z wagą 2430, jest zdrowysmile))
                przybiera na wadzesmile) karmie go piersią, łatwo nie jest po cesarce.

                pojechałam na oxy na czczo, skurcze co 3-2 min, bardzo bolesne, cały poród bez
                jedzenia i picia do 6 cm rozwarcia, po 6 godzinach skurczy cc, małemu spadało
                tętno sad(( byłam zaskoczona przebiegiem porodu, koszmarcrying((( właśnie wróciłam do
                domu i cieszę się,że jestem już posmile))

                gorąco pozdrawiam i życzę lżejszych porodów, bo mi mój odebrał chęć na 2-gie
                dziecko, przewijania i karmienia nauczyłam się sama, dostałam dziecko po
                operacji w drugiej dobie i radź sobie mamawink

                szalejemy na punkcie Olafkasmile)
                • inka774 Re: witam kochane:)) 28.09.07, 20:20
                  Moje gratulacje Laura zycze Ci szybkiego powrotu do zdrówka i pociechy z
                  Olafkasmile.Mnie pewnie w srode lub czwartek czeka oxy moj synus tez sie nie
                  spieszysad strach sie bac.Pozdrawiam
                  • dzagaa20 Re: witam kochane:)) 28.09.07, 21:03
                    No cześć dziewczyny!!! Tak myślałam, że wronka też urodzi smile Gratuluję z całego
                    serca obu świezo upieczonym mamusiom!!! Szkoda tylko, że nas opuściłyście...
                    Dikande też już nie ma któryś dzień i chyba zostałam sama - no i jeszcze wroan
                    od czasu do czasu sie odezwie... Ja się już doczekać nie mogę mojej natalki sad
                    Coś mi się wydaje, że będę miała powtórkę z laury - nati za nic się nie szykuje
                    na przyjście na świat uncertain
                    Słabo trzymacie kciuki tongue_out A ja za was obie trzymałam i macie już dzieci na
                    rękach smile Zazdroszczę... smilesmilesmilesmile
                    • wroan Re: witam kochane:)) 29.09.07, 15:00
                      drzazgaa, nie upadaj na duchu, jakoś dobrniemy do mety. Przełammy
                      ten monopol i urodźmy naturalnie, ha!!!


                      Natalka już się przymierza i zaraz ją zobaczysz. Ale też im kurka
                      zazdroszczę smile
                • mellon_collie Gratulacje!!! 28.09.07, 22:33
                  Wronka i Laura, kochane dziewczyny, gratulacje!!!!!!! Nie bylo mnie
                  kilka dni na forum, teraz zagladam i ciesze sie razem z Wami smile))
                  Spokojnej nocki!!!! Usciski dla maluszkow smile))
                  • fetraska Re: Gratulacje!!! 29.09.07, 08:32
                    laura, wronka -Gratuluję. Jestem trzeci dzien po terminie i juz
                    mnie szlag trafia. Chyba te chłopaki tak mają, że nigdzie im się nie
                    śpieszy.
                    Męczą juz mnie telefony od wszystkich znajomych z pytaniem czy JUŻ!
                    Dzisiaj zwalają mi się do domu Goście (Teść i Teściowa), a może
                    wywinę im numer i ewakuuję się do szpitala- Sunku proszę, zrób to
                    dla mnie!
                    • dikande Re: Gratulacje!!! 29.09.07, 11:14
                      Gratuluję nowo upieczonym mamuśkomsmile Życze zdrowia i radości, no i wyspanych nocy wink
                      Ale wam fajniesmile
                      Ja jeszcze męczę 4 dni po terminie, a stwierdzili że z usg to mam na 2.10.
                      Pewnie też czeka mnie oxy... Ale może dobrze będzie, skoro i Wy już
                      porodziłyście to i ja kiedyś muszęsmile)))) Pozdrawiam raz jeszcze i raz jeszcze
                      gratuluję!!!!smile
                      • mala_wronka Re: Gratulacje!!! 29.09.07, 11:50
                        Wytrzymacie dziewczyny jeszcze tylko troszkę!! A potem będziecie
                        mieć tak fajnie jak mysmile)wszystko robię na raty bo inaczej nie da
                        rady mały chce być non stop przy cycu, cwaniak jedensmilejuż przeżyłam
                        nawał pokarmu( dzięki niebiosą za laktator) a teraz mawrtwię się że
                        mam za małosmileoch te mamy zawsze im źlesmile

                        laura, słoneczko, gratuluję z całego serca!!!!!wiem jak to jest po
                        cc, ale ja na szczeście nie miałam problemów z karmieniem bo
                        dostałam małego od razu po przywiezieniu na sale i cały prawie cały
                        czas był ze mną w łóżku, kochane siostrzyczki tylko zmieniały mu
                        pieluchy i kąpały go przez pierwszą dobę. Nasze chłopaki na pewno
                        urosną silne i zdrowesmile

                        mellony twój to już na pewno duży facetsmile chyba musimy się na
                        niemowlę przenieśćsmile dobra idę zająć się sobą póki śpismile
                • wroan Hurrra! 29.09.07, 14:54
                  Hurrra Mała Wronka, Hurra
                  Laura!
                  Okropnie się cieszę, bo myślałam o Was kilkanaście razy na dobę w
                  trakcie urządzania mieszkania...

                  Tak się cieszę że macie już za sobą, nawet nie wiecie, jak to nam,
                  czekającym na godzinę zero, dodaje otuchy.

                  Wejdźcie od czasu do czasu, choćby raz na dobę i powiedzcie coś o
                  waszych cudach
                  • laura801 Dziewczyneczki:)) 29.09.07, 15:09
                    powiem Wam tak:swoje i tak musicie przeczekać do terminu, swój poród musicie
                    przeżyć,jakikolwiek on by nie był. Pierwsze dni po cc to koszmar, życzę porodów
                    naturalnych ze szwem na kroczuwink))))

                    Wronka znalazłam forum cięcie cesarskiewink) Gratuluję synusia, do kogo podobny,
                    bo mój do mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Mój synuś, mój , mój, no kształt oczu ma
                    po taciesmile) buziaki, a sutki mi odpadająąąąąąą, ostatnio karmiłam go prawie
                    godzinę, muszę spadać bo mąż krzyczy, że nie odpoczywamwink pa
                    • dzagaa20 Re: Dziewczyneczki:)) 29.09.07, 20:20
                      czeeeeść smile
                      po pierwsze wroan - masz racje, urodzimy normalnie a co! Znaczy sie bez oksy i
                      ze szwami na kroczu big_grin Tego życzę sobie w dniu moich urodzin (dzisiaj-termin
                      porodu przy okazji heheh) i Wam dziewczynki smile

                      a po drugie to dzisiaj znowu miałam fałszywe zapowiedzi porodu...jakieś bóle
                      przedokrsowe - normalnie przez pół dnia miałam wrażenie, że za chwilunię się ze
                      mnie poleje - jakbym okresu miała dostać. Cieszyłam się jak głupia, że to już
                      niedługo i co? No oczywiste - ustało uncertain A wogóle to poszłabym sobie na impreze,
                      wiecie? Mam taką ochotę iść na krakowski rynek i zrobić rundkę po klubach, popić
                      ostro, wydać pół wypłaty i zaszaleć jak dawniej... ale nie dla psa kiełbasa -
                      jak wyjdzie plan z karmieniem to jeszcze przez jakieś pł roku ani kropelki
                      alkoholu sadsadsadsad
                      • wroan Re: Dziewczyneczki:)) 30.09.07, 08:12
                        Dzrazga w takim razie wszystkiego najmniej bolesnego że tak powiem z
                        okazji urodzin smile

                        A ty wiesz ze ja też wczoraj miałam takie myśli jak ty? Nawet nie
                        kluby, ale z koleżankami obalić po flaszce dobrego winka. Inna rzecz
                        że jak wczoraj spróbowałam od kolezanki to myślałam że mnie
                        wykręci smile, taki kwas i alkohol, no no
                        konczy się człowiek, gdzie ta opinia pierwszej balowniczki, hłe
                        • dzagaa20 Re: Dziewczyneczki:)) 30.09.07, 16:39
                          dziękuję bardzo wroan smile Znowu pobolewa mi podbrzusze.. i nic z tego się nie
                          wykluwa nadal.. sad Miało być dziecię wrześniowe a będzie październikowe... A
                          wiecie, że wszyscy wróżą mi synka? A lekarz powiedział, że jak byk widać, że
                          dziewczynka - co o tym myślicie? Mógł się pomylić? Tym bardziej, że powiedział,
                          że widzi wargi sromowe?

                          No a mnie też przeszła już ochota na imprezowanie - zrobiłam wieczorem mężusiowi
                          drinka i wystarczyło, że powąchałam wódki i mi się odniechciało - ja sobie nie
                          wyobrażam pierwszej imprezy po tak długiej przerwie... Przecież ja wypije
                          jednego drinka i padne big_grin A taka byłam zawsze pierwsza do picia uncertain
                    • wroan Re: Dziewczyneczki:)) 30.09.07, 08:13
                      Laura, trzymam kciuki, a z tymi sutkami to dobrze że mówicie, też
                      sobie kupie na zapas ochraniacze, a co mi tam.
                      • fetraska wróciłam z ktg 40tc+4 dni 30.09.07, 12:22
                        właśnie wróciłam z ktg, dzidzia w porządkusmile) zero skurczysad((.
                        Najbardziej przeraża mnie mysl, że jak zacznę rodzić to nie przyjmą
                        mnie do szpitala tylko bedą chcieli gdzieś odesłać. Leżąc na ktg
                        usłyszałam dwie sprzeczne informacje. Najpierw pielęgniarka
                        powiedziała, że mogłabym dzis rodzić, bo jest pusto, a za chwilę
                        lekarz dzwonił, że wstrzymuja przyjęcia z innych szpitali bo maja
                        full. I bądź tu człowieku mądry.
                        Jutro znowu na ktg , no chyba, że pojawią się te wyczekiwane skurcze.
                        Dziewczyny trzymajcie się i zyczę nieprzeterminowanych porodów!!
                        • dzagaa20 Re: wróciłam z ktg 40tc+4 dni 30.09.07, 16:42
                          Nie moga Cię odesłać! Nic się nie martw - na pewno będzie dobrze smile
                          Mój poród już przeterminowany o jeden dzień...czekamy nadal... I życzę duuużo
                          skurczów i szybkiego rozwierania się szyjki smilesmilesmilesmile
                          • mala_wronka tak się człowiek fajnie nudził i źle mu było:)) 30.09.07, 17:50
                            moje dziecko chyba się w końcu przyzwyczaiło do pobytu w domu i śpi
                            dłużej niż pół godziny na raz co jest sukcesem bo wczoraj 30 min to
                            był maksbig_grin sutki też mi odpadają pomimo nakładek, a bez nich była
                            krwawa miazga i dzieciątko wampirsmile

                            laura ja jakoś w miarę dobrze przeżyłam cc, najgorszy był dla mnie
                            brak jedzeniasmilepo 9m żarcia dwa dni postusmile)) a teraz zmuszam się
                            żeby coś zjeść bo wogóle mi się nie chce, zabieram się za siebiebig_grin
                            czas się pozbyć brzuszka bo już nie jest kochany. mój syn wogóle do
                            mnie podobny nie jestsad((ale może to i dobrze
                            • laura801 Re: tak się człowiek fajnie nudził i źle mu było: 30.09.07, 18:02
                              wronkasmile)) spytaj swojego domowego pediatry kiedy dzidzie mogę na brzuchu
                              położyć aby mogło podnosić główkę, jak pępucho odpadnie czy jak????


                              • dzagaa20 Re: tak się człowiek fajnie nudził i źle mu było: 01.10.07, 09:08
                                ale jesteście okropne! no już się tu wymieniacie spostrzeżeniami
                                porodowo-matkowymi, a my tu nadal się męczymy z naszymi "kochanymi" brzucholkami smile
                                apropo - jak tam dziewczyny samopoczucie? Ja się wieczorami męczę okropnie, bo
                                codziennie wieczorem niedośc, że mała kopie i rusza się jak oszalała, to na
                                dodatek tylko wieczorem łapią mnie skurcze w pachwinach, w podbrzuszu i do tego
                                ta okropna zgaga... która mimo opadnięcia brzucha nie znikła... sadsadsadsad
                            • wroan Re: tak się człowiek fajnie nudził i źle mu było: 30.09.07, 22:02

                              Hej, doświadczone matki, a gdzie się kupuje te ochraniacze cyckowe?
                              Jestem lekko przerazona waszymi opowieściami sad(
                • daga_j Re: witam kochane:)) 01.10.07, 11:31
                  Gratuluję synka!
                  My też nazwiemy naszego Olaf smile Czekamy na niego, do terminu jeszcze 20 dni!
                  • dikande blebleble...świra już dostaję ;P 01.10.07, 11:50
                    Hejasmile
                    No to jestem tydzień po terminie OM, ale ponąć jutro ten termin z USG wink łażę od
                    2 tyg. do szpitala na ktg i.... ciągle bez zmian. Nic się nie dzieje z moją
                    szyjką!!!:0
                    Miewam silne skurcze, ktg wykazuje, ale co z tego... Od kilku dni zwijam się z
                    bólu, boli mnie brzuchol gorzej niż na okressad Jak sie schylę, ruszę, obrócę w
                    łóżku...
                    Oj dziewczyny, ja już wolę mieć małego rykota i obolałe sutki smile))) Noż ileż
                    można z takim brzuchem łazić. Toż to cholernik chyba po matce taki uparty i na
                    złośc jej robi wink
                    Przetrwać jakoś trzeba. Jutro znów ktg i tak życie zlatuje...
                    smile
                    • dzagaa20 Re: blebleble...świra już dostaję ;P 01.10.07, 12:34
                      hej dikande smile No ale skoro już jesteś tydzień po terminie OM to chyba powinni
                      szykować Cię do wywołania nie? No bo przecież i łożysko i wody się starzeją, a
                      tu przecież o dobro dziecka chodzi... Nie mówili Ci jeszcze w szpitalu nic na
                      ten temat? Ja jestem ciekawa co mi powie mój gin - w czwartek mam wizyte, a to
                      będzie 5 dzień po terminie OM. Póki co powiedział, że mam się nie przejmować, no
                      ale jak już będę prawie tydzień po terminie, to może skieruje mnie na wywołanie
                      - bo już nieważne dla mnie jak - byleby urodzić... sad
                      • dikande Re: blebleble...świra już dostaję ;P 01.10.07, 12:49
                        Termin Om miałam na 25.09, na jutro mam termin z USG. Prawdopodobnie wywołają
                        tydzień po terminie USG jeśli nic samo się nie zacznie. Wiesz, nie mam pojęcia
                        jak to jest z tym wywołaniem. Twierdzą, że ten termin jutrzejszy jest bardziej
                        wiarygodny. Najwyżej zażądam USG by powiedzieli mi jaki jest stan łożyska...
                        Martwi mnie tylko ciągła skamieniałość i ból brzucha. Strasznie to bolące i
                        męczące. Ciężko mi...
                        • fetraska Re: blebleble...świra już dostaję ;P 01.10.07, 13:33
                          wróciłam z ktg i nic, co prawda pojawiły się lekkie skurcze na
                          wykresie, ale poza tym nic. 5 dni po trminie a małemu jakos się nie
                          śpieszy. Drazni mnie wszysto i wszyscy, jeszcze jeden telefon z
                          pytaniem czy juz a chyba zjem swój aparat lub wyrzuce go przez okno.
                          Mam wrażenie że ten brzuch to zostanie mi juz na zawsze
                          ;-(
                          • mala_wronka Re: blebleble...świra już dostaję ;P 01.10.07, 17:00
                            już nie będziemy pisaćtongue_out laura odezwij się na gg jak będziesz
                            chciała pogadać (jak ci mały dasmile)) ja na brzuch już kładę bo małemu
                            bardzo się podoba i można (tak mi mówiły położne, pediatra
                            potwierdzasmile)

                            cyckowe ochraniacze kupuje się w aptece, tylko nie zakładaj ich od
                            razu, ale dopiero jak cię będą bardzo bolały brodawki, bo dziecko
                            trochę inaczej ssie przez taki ochraniacz więc lepiej jeżeli nie ma
                            potrzeby nie przyzwyczajać do gumysmilemój jest własnie na etapie raz
                            przez ochraniacz raz bez, muszę dbać o piersi bo biedddne są.
                            • dzagaa20 Re: blebleble...świra już dostaję ;P 01.10.07, 17:43
                              ej no wronka, nie odchodzcie od nas! siedzcie tu z nami do naszych porodów, bo
                              smutno będzie.. ale wiecej prosze gadac na temat ciazy niz dzieciow tongue_out chociaz
                              ten temat tez dozwolony smile chyba nie zapomnialyscie jeszcze jak to jest ciezko
                              pod koniec? milo by bylo jakbyscie sie razem z nami poużalały nad nami -
                              dogorewającymi big_grin
                              Dikande, moze bezpieczniej będzie jak zrobią Ci to usg - no bo przecież przez
                              brzuch na oko nie ocenią stanu łozyska... Walcz o swoje smile Mojej znajomej
                              wywołali poród w dzień terminu z OM bo zrobili usg i stwierdzili chyba II
                              stopien dojrzalosci i powiedzieli ze nie ma na co czekac, bezpieczniej bedzie
                              wywolac.

                              A co do pytan o to czy juz urodzilam, to ja tez zaraz zwariuje. Juz przestalam
                              odpisywac na wkurzające smsy typu "mala jeszcze trzyma sie brzuszka?" lub
                              "urodzilas juz?" lub "ruszylo sie cos?". No... kur** przecież powiedziałam
                              wszystkim już chyba z tysiąc razy, że jak urodzę to napiszę, ale jak grochem o
                              ścianę... uncertain Nawet opis na gg mam:"dla wszystkich zainteresowanych - JESZCZE
                              NIE!!!" a ci dalej swoje... No comment uncertain
                              • dikande Re: blebleble...świra już dostaję ;P 01.10.07, 19:52
                                No właśnie dziewczyny - nie opuszczajcie nas w tak ciężkich momentach wink)))
                                dzagaa - ja łożysko II stopnia miałam już w 33tc. Kurcze, to mnie rozbiłaś...
                                Nie wiem, co myśleć. Jutro muszę podpytać lekarza co i jak!!!
                                A co do telefonów - najchętniej wywaliłabym mój i byłby spokój.
                                Wiem, że np. moja mama martwi się o mnie, ale telefon co kilka godzin z pytaniem
                                "jak się czujesz? czy coś się dzieje? coś się ruszyło? a może Cię czyści?"
                                wkur.... mnie maksymalnie. No i powiedz wtedy coś, to się obrazi...
                                Boli mnie brzuch sad(((( jest kamieniowaty i mam go dosyć, a do tego strzela tak
                                dziwacznie. Eh...
                                W sobotę wypiłąm Karmismile Normalnie nienawidziłam tego "piwa", a po takiej
                                abstynencji to nawet smakowało jak piwo z sokiem ;PPPP
                                Zeżarłam cały słoik kremu czekoladowego, a potem miałam czarne wizje, jak to
                                będzie nie mieścić się w ubrania sprzed ciażysmile No 25kg to nie jest chyba
                                mało...?smile A myślicie, że jakoś się zleci z tego???smile
                                (tak, tak, powiedzcie, że tak )
                                smile
                                Miłego wieczoru, ja tam lecę przed tvwink
                                • dzagaa20 Re: blebleble...świra już dostaję ;P 01.10.07, 20:57
                                  dikande, wiesz co.. no to musiala miec III stopien... Ja wlasnie dokladnie nie
                                  pamietam, ale powiedzieli ze ten stopien wskazuje na to ze nalezy rodzic juz
                                  teraz i nie ma na co czekac bo moze byc tylko gorzej, a ze czynnosci skurczowej
                                  nie ma to oksy i heja... Nie stresuj sie tak! Nie chcialam, zebys sie denerwowala smile
                                  Ja Cię podziwiam - ja bym karmi nie przełknęła, odrzuca mnie to tak samo jak te
                                  wszystkie inne wynalazki typu gingers czy reds... a fuj smile Zreszta zwyklego piwa
                                  z sokiem tez nie potrafie przelknac smile

                                  A 25 kg to małooooo smile Kobieto! Zrzucisz to raz dwa, ani się nie obejrzysz a
                                  przedciążowe jeansy będą z Ciebie spadać tongue_out A będzie Ci o tyle łatwiej, że ja
                                  mam już 19 kg na plusie i też będę się z tym zmagać, więc będziemy się wspierać
                                  nawzajem (oczywiście w miarę wolnego czasu na korzystanie z kompa heheh). A
                                  gdzie Ci weszły te kg? Bo ja Ci powiem, że mi weszło większość z nich w tyłek i
                                  uda - a z tych miejsc zawsze mi było najtrudniej zrzucac zbedne kilogramy sad
                                  Dlatego boję się w czym ja będę chodzić, bo tu zima idzie a ja póki co na tyłek
                                  nie wcisnę ani jeansów ani zadnych materiałowych spodni sad

                                  ps. a właśnie dziewczyny któe urodziły, znaczy wronka i laura - pocieszcie nas i
                                  powiedzcie ile z Was spadło do tej pory? ile zaraz po porodzie a ile przez ten
                                  tydzien? powiedzice ze wszystko jest do zrzucenia... smilesmilesmilesmile

                                  ja tez lece na tv, na wspólnej, później majewski, a na koniec chirurdzy na
                                  foxlife big_grin do jutra papapa
                                • wroan teraz ja 01.10.07, 22:39
                                  Oj moje biedaczki, musicie się okropnie wkurzać. Współczuję Drzazga,
                                  Dikande... Ja czuje że zostanę tu sama bo "dopiero" 39 tydzien,
                                  termin na 10.10. Mnie też już zaczynają wkurzac telefony, ale wiecie
                                  jakie są najlepsze? Od kolegów z branży, dodam że pracuję w filmie.
                                  I ci co dzwonią to wiedzą że jestem w ciązy. Każdy telefon zaczyna
                                  się następująco: A dlaczego nie było cię na festiwalu w Gdyni?
                                  Haha.Dodam, że zakonczył się tydzien temu. Świetne dla kobiety w
                                  zaawansowanej ciązy.

                                  Laura, Mała Wronka, nie bądźcie zdrajczynie,same zaczęłyście te
                                  aferę.... My potrzebujemy wsparcia kurka!

                                  A z piwem karmi pogodziłam się w to lato, uznałam że lepiej karmi
                                  niż herbatka jak wszyscy wokół łoją piwsko
                                  • dikande :))))))))))))))) 02.10.07, 10:35
                                    Hejasmile Rodzicie czy śpicie?tongue_out
                                    Dzagaa - dziś mam ktg, jest 7 dni po terminie OM, ale wg nich dzis jest
                                    "właściwy" termin, bo z usg... Zażycze sobie usg, bo przeciez warto wiedzieć
                                    jaki jest stan łożyska i jakie są przepływy. Ciekawe czy mi zrobią....??
                                    Dziś nic się nie dzieje, ciągle tylko twardy, bolący brzuch. Czasem jest tak
                                    twardy i bolesny, że nie mogę oddychać ani siedziećwink
                                    A co do kilogramów - poszło mi sama nie wiem gdziewink Ja to nawet nie czuję się
                                    grubo, dopiero na zdjęciach widzę, że jestem okrągłasmile)))
                                    Poszło mi w dupsko i uda, no i trochę zaokrągliła się twarz. najgorsze, że nie
                                    mogę już włożyć obrączki i zaręczynowego sad Co prawda miałam zawsze dziecięce
                                    paluszki, no ale kiedyś jeszcze chciałabym móc założyć obrączkę!smile
                                    Nie chcę widzieć stanu mojego brzucha po urodzeniu :0 To dopiero będzie masakra!!!!
                                    W boczki też mi poszło... A miałam 90 - 70 - 90 przed ciażą... sad((
                                    Teraz w samych cyckach niemal 120smile))) Tak więc duża baba ze mnie się
                                    zrobiła!!!!! Mój mąż waży tyle co ja, a ma 198cm, ja 169
                                    tongue_out Musi się przyzwyczaićsmile)))
                                    Jakoś się zleci, nie ma cosmile Ćwiczonka, dieta i będzie oksmile))
                                    Nie lubię karmi, ale normalnie weszło jakoś ze smakiemsmile Ej, a ja tylko piwko z
                                    sokiem piję, inne jest dla mnie nie do przełknięciasmile No i Gingersmile Mniam..tongue_out
                                    Tylko sporo czasu upłynie, zanim zasmakuję normalnego piwa...
                                    O, młody się nieco uaktywniłsmile Stale w tym samym miejscu wyciąga nogę, co mnie
                                    drażni!smile Dziś w ogóle jakoś mało się rusza i leniwy jest. Może to ta pogoda...?smile
                                    Pozdrawiamsmile
                                    Miłego poranka!!!!!!
                                    • laura801 wsparcie nadchodzi:)))) 02.10.07, 11:04
                                      jestem 8 dzień po porodzie i zleciało ze mnie 7 kg na razie, gdy przyjechałam ze
                                      szpitala 5 dnia i weszłam na wagę to ubyło mi tylko 4 kg, więc nie byłam
                                      zachwycona, ale 3 kg zgubiłam w ciągu 3 dni, ciągle mi gorąco, jest to pewnie
                                      wynik działania hormonów...

                                      ja karmię dzidziusia bez silikonuwink na żądanie czyli ok 12 razy dziennie,
                                      czasami karmię go godzinę, wampirwink sutki bolą, ale da się wytrzymaćsmile

                                      mam awaryjnie butelkę i mleko modyfikowane, z którego skorzystałam na razie w
                                      domu raz kiedy moje sutki powiedziały zdecydowanie wampirowi nie po 2 h ssaniawink
                                      awaryjna butla jest też dobra kiedy sie wychodzi i nie trzeba lecieć na złamanie
                                      karku, wczoraj np. zdejmowałam szew i z synkiem została babcia.

                                      a poza tym będzie mi łatwiej jak wrócę po macierzyńskim do pracy, muszę go
                                      wcześniej przestawić na butlęwink
                                      • dikande Re: wsparcie nadchodzi:)))) 02.10.07, 11:09
                                        Ale Ci zazdroszczęsmile Chciałabym już takiego małego mieć przy cycku, nawet
                                        obolałym wink
                                        Dobrze się zapowiada z ta utratą wagi, tyle że każda z nas jest inna...
                                        Oby i mnie tak leciałosmile
                                        A powiedz, jak radzisz sobie z organizacją czasu? Czy to prawda, że wtedy
                                        wystarcza czasu na wszystkie obowiązki, czy wręcz przeciwnie...?smile Bo ja licze
                                        na to, że dziecko zmobilizuje mnie do wielu rzeczy i nie będzie czasu na
                                        lenistwo, no i podokańczam, co nie skończyłam przed porodem wink))))
                                        Wiem, naiwna jestem wink
                                        • dzagaa20 Re: wsparcie nadchodzi:)))) 02.10.07, 11:18
                                          śmiej się ale ja też tak słyszałam, że jak już wskakujesz na obroty to leci i
                                          wszystkie obowiązki załawtiasz raz dwa - no w końcu jakoś te kobity sobie radzą
                                          i z wychowaniem dzieci i zajmowaniem się domem.
                                          Kurde laura zazdroszczę... już masz 7 kg na minusie - ja też tak chcę smilesmilesmile
                                          Czyli pewnie połowa z tego co mamy na plusie to woda, którą zaraz wypocimy i
                                          będzie ok smile Dikande - damy rade!!!
                                          Ja tez chce małą przy cycku!!! big_grin
                                          • dikande Re: wsparcie nadchodzi:)))) 02.10.07, 11:28
                                            Na ktg jadę po 17, jak mój Arturo wróci z pracy wink
                                            No, też jestem jak kloc, a kiedyś.... wcięcie, brak brzucha...ehh... to były
                                            czasy!!smile
                                            Będziemy się wspierały i jakoś się schudnie!smile A ja zamartwiam się tym, kiedy mi
                                            wywołają, bo drażni mnie to, że czepili się terminu z usg, a ten om to trzeba
                                            olać czy jak????? Z drugiej strony to nie chciałabym leżeć na przedporodowej nie
                                            wiem ile dni... Pewnie znów dadzą mi kwitek, że mam zjawić się za kilka dni.
                                            Cholera - że też to moje dziecko nie może być łaskawe dla matkismile
                                            Mój też upodobał sobie prawą stronę i prawe żebro. Czasem to jak się wypnie
                                            gicerą to ja mu ją "wciskam" na złosć;P A on jeszcze bardziej wypina i wali po
                                            żebrachsmile))))) Wiadomo, po kim z niego taki złosnikwink)

                                            • dzagaa20 Re: wsparcie nadchodzi:)))) 02.10.07, 11:34
                                              heheh ja tez tak robie big_grin jak mi mała wypchnie za mocno noge to jej upycham
                                              spowrotem heh, a później dostaje dwa razy mocniej - wie jak sie odwdzieczyc zeby
                                              mamę zabolało - skubana, po kim ona taka inteligentna? big_grin
                                              A mnie z kolei lekarz powiedział, że ważniejszy ten termin z OM.. Bo z usg
                                              mialam na 24 wrzesnia, a z OM na 29 i powiedzial ze ten drugi bardziej
                                              prawdopodobny, a tak wogóle to ze moze byc pozniej bo mialam cykle zawsze tak
                                              kolo 32/33 dni a nie standardowe 28... W kazdym razie dikande nie daj sie. Żądaj
                                              informacji informacji i jeszcze raz informacji. Muszą Ci powiedzieć co i jak
                                              planują...
                                          • daga_j Re: wsparcie nadchodzi:)))) 02.10.07, 11:48
                                            Ja też już chcę dzidziusia przytulać, coraz częściej uświadamiam sobie, że to
                                            już niedługo (18 dni)! Pierwsze dziecko karmiłam bez ochraniaczy na piersi,
                                            udało mi się trafić na "dobry egzemplarz", nie gryzła mnie, nie miałam obolałych
                                            sutków. Teraz też na to liczę. Co do organizacji czasu z dzieckiem to owszem,
                                            jakoś się funkcjonuje, człowiek przyzwyczaja się do braku snu, ale pamiętam jak
                                            przy malutkiej Emilce marzyłam sobie "dam radę, dałabym super i bez narzekania
                                            ale gdybym tak mogła choć 1 na 10 nocy przespać, proszę..." - nikt jednak nie
                                            wysłuchiwał moich próśb wink i tak człowiek czekał kiedy ten dzidziuś przestawi
                                            się na więcej spania w nocy a mniej w dzień (bo na początku nie rozróżniają jaka
                                            to pora doby). Ale damy radę - jak wszystkie matki smile
                                    • dzagaa20 Re: :))))))))))))))) 02.10.07, 11:14
                                      czeeeeść smile
                                      Ja kurde miałam tak samo - cudne idealne wręcz wymiary, duży biust, piękne
                                      wcięcie w talii no i zero boczków i tłuszczyku na brzuchu ... A teraz pączek sad
                                      Buzia okrągła, palce-serdelki.. też nie noszę ani obrączki ani zaręczynowego,
                                      ciekawe kiedy je zdołam założyć znowu... Mam nadzieje, że uda się to wszystko
                                      zrzucić w miarę szybko, bo po macierzyńskim trzeba będzie się jakoś pokazać w
                                      pracy smile
                                      Moja mała też ciągle wyciąga jedną nogę i wiecznie kopie mnie po prawej stronie
                                      - prawe żebro jest wiecznie skopane i cała prawa strona brzucha smile Nie wiem co
                                      ona sobie upodobała tą stronę akurat big_grin

                                      Dikande daj znać czy zgodzili się na usg i co z niego wynikło. No i co po ktg smile

                                      Wroan - może festiwal z Gdyni nie za bardzo jest dla kobiety w zaawansowanej
                                      ciąży, ale przecież jak Ty dopiero niedawno siadłaś na dupie to wcale się nie
                                      dziwię, że pytali czemu Cie nie bylo smile W końcu kobitka na pełnych obrotach z
                                      Ciebie jest i będzie do samego końca smilesmilesmilesmile
                                    • laura801 wsparcie nadchodzi 2:)))))))))))) 02.10.07, 11:23
                                      widzę, że jesteście w podobnej sytuacji do mnie i czeka was oxycrying((((
                                      co kraj to obyczaj, ja rodziłam w warszawskim Bródnowskim i było tak:
                                      1. o 09:00 rano stawiłam się na czczo na izbie przyjęć
                                      2. ktg, wykonali usg, przebrałam się i na oxy z mężem , dwie baby podłączone do
                                      kroplówy, jedna już 3 raz i żadnego skurczu, męża chcieli wygonić, ale się nie
                                      dał, a bo to nie wiadomo czy będę rodzić
                                      3. w sumie podłączyli 5 przeterminowanych bab, ale tylko ja chwyciłam za
                                      pierwszym razem, ta co 3 raz była na oxy to mało co się nie poryczaławink)
                                      4. zaczęły się skurcze tzn. zaczęło mnie boleć jak przy bardzo bardzo bardzo
                                      silnym okresie, bóle były z krzyża, weszła pielęgniarka i powiedziała: pani
                                      rodzi, a ja do niej na prawdę, bo jakoś do mnie nie dochodziło, oxy było o
                                      12:00, leży się tam ok 3 h na kroplówce, wody mi odeszły o 14:00

                                      cdn....buziolki, ale mój aniołek mnie wołasmile)))))))))))
                                      • dzagaa20 Re: wsparcie nadchodzi 2:)))))))))))) 02.10.07, 11:36
                                        laura801 napisała:
                                        > widzę, że jesteście w podobnej sytuacji do mnie i czeka was oxycrying((((

                                        Nawet tak sobie nie żartuj... bardzo Cię proszę... Nie chciałabym tego, no ale
                                        jeśli już zajdzie taka konieczność, to trudno.. byleby się mała zdrowa urodziła.
                                        Jednak bardzie wolałabym normalną naturalnie zaczętą akcję porodową... A piłaś
                                        coś w czasie porodu? Pozwolili Ci? Czekam na ciąg dalszy smile
                                        • fetraska Re: wsparcie nadchodzi 2:)))))))))))) 02.10.07, 11:44
                                          ja wróciłam z ktg 40tc+6 dni i oczywiście zero skurczów. Strasznie
                                          mnie załamała ta wizyta, bo po mnie była podłączona kobieta, której
                                          po 30 min prawidłowego zapisu nagle tętno dziecka zanikło-
                                          oczywiście od razu poszła na izbe przyjęc do szpitala, ale ja
                                          ryczałam chyba tak mocno jak ona. Wyobrażacie to sobie? Lekarz
                                          powiedział, że możemy jeszcze czekać 6 dni!! ( chyba oszalał).
                                          Teraz siedze przy kompie i zastanawiam się nad jakąś prywatna
                                          wizytą, gdzie zrobia mi usg i utwierdza w przekonaniu, że wszystko
                                          jest ok. A tak wogóle dziewczyny to skąd jesteście, bo ja z Warszawy.
                                        • laura801 Re: wsparcie nadchodzi 2:)))))))))))) 02.10.07, 12:47
                                          dzaguś ja też się modliłam o skurcze od Pana Boga, no ale nie wszystkim jest to
                                          danewink

                                          5. a później przez 3 godziny bardzo bolesne skurcze i kucałam i ska kalam na
                                          piłce i klękałam, skurcze co 2-3 min, o 17:00 zzo i dało się wytrzymać

                                          hmm nie wolno pić, ale ja chyba wypiłam szklankę, bo mąż mnie poił i zjadłam
                                          kilka cukierków, a z jednym z nich przyłapała mnie anestezjologwink później przed
                                          cc, kazała mi buzię otworzyć, czy niczego tam nie przemyciłam na operacjęwink))))

                                          6. o 20:00 decyzja o cc, małemu tętno spadało przy skurczach, byłam zaskoczona,
                                          bo wszystko było ok, tyle sie wymęczyłam, a on nie chciał wyłazić, byłam taka
                                          zmęczona ....było już mi wszystko jedno

                                          7. o 20:00 Olafek, pierwszy zobaczył dziecko mąż, ja miałam znieczulenie ogólne,
                                          bo zzo nie działało na moją lewą stronę, chyba byłam w szoku, jak mi pokazali
                                          dziecko ledwo na oczy widziałam

                                          cdn. lecęsmile)))))))
                                          • dikande słonica;) 02.10.07, 15:04
                                            Właśnie wylazłam z wannysmile Miał być prysznic, ale skończyło się na wanniesmile))
                                            Przysięgam - to mój ostatni raz ;P Wolę prysznic. Ledwo wtaszczyłam się do
                                            wanny, nie mówiąc o obrotach w niej. Wannę mamy wielką, a ja nie potrafiłam się
                                            w niej poruszaćsmile)))) Brzuch przeszkadzał w leżeniu, siedzeniu i... zrzucaniu
                                            sierści. Skończyło się na rzeźni wink Ginekolożka dziś przerazi się moimi
                                            pociętymi udami i zdartą dupątongue_out Ileż jeszcze będę miała ten wielki, ciężki
                                            brzuch...??? Łzy mi momentami podchodziły, bo czułam się jak niepełnosprawna.
                                            Żeby nogi nie móc podnieść....
                                            Do tego mój mały jest dziś podejrzanie mało ruchliwysad( Zawsze tak fikał, a dziś
                                            czasem drgnie, by dac matce znak.
                                            Miłego popołudnia mamuśki rozpakowane i nierozpakowanesmile
                                            • dzagaa20 Re: słonica;) 02.10.07, 15:27
                                              ech laura.. ja też modlę sie i modlę, ale chyba mi też nie jest dane dostać
                                              naturalnych skurczy sad Ten wątek wogóle powinien nazywac się: "10m brak mi sił"
                                              smile Bo większosć z nas to przeterminowane mamuśki już w 10 miesiącu... sad Jakoś
                                              wczesniej mało kiedy słyszałam o przeterminowanych porodach.. raczej
                                              przedwczesnych a tu teraz taki swoisty boom na dzieci "po terminie".
                                              Zauważyłyście to może? Czemu tyle ciąż jest przenoszonych?
                                              A moja mała dzisiaj ruchliwa jak zwykle, nie daje mamuśce spokoju i fika jak
                                              mała wariatka. Pewnie na wieczór znowu będę z bólu wyć tak jak od kilku tygodni,
                                              bo to dla niej najlepsza pora na dawanie matce w dupe uncertain
                                              A ja pytałam w moim szpitalu i powiedziano mi, że podczas normalnego porodu
                                              można pić ile się chce, tylko oczywiście mineralnej niegazowanej...mam nadzieje
                                              ze tyczy się to też wywoływanego smile
                                              Jeszcze co do tego co powiedziała fetraska - przecież jakby mi tak po dobrym ktg
                                              nagle zanikło tętno dzidziusia to bym chyba oszalała z nerwów i zapłakała się na
                                              śmierć no... Ciekawe jak się to skończyło dla tamtej dziewczyny...

                                              ps. aha ja jestem z wieliczki, no ale rodzic bede w krakowie bo u nas szpitala
                                              brak smile odezwijcie sie dziewczyny, bo nuuuuudy smile
    • wroan aaaaale dobrze że jesteście 02.10.07, 23:46
      Oj dziewczyny jak fajnie że jesteście i że znowu tu się zrobiło
      tłoczno... Laura, dzięki za relacje ze szpitala, to jednak bardzo
      pomaga. Kurka, wspólczuje tym przenoszonym, błagam, nie placzcie już
      bo mi się chce płakać razem z wami. A ja dzisiaj dostałam lekkich
      skurczów i potężnej biegunki i przyczajam się i czekam co z tego
      wyniknie. Jutro zaczynam 40 tydzien. Z wami jakoś zleciało kochane.
      Ja też z Wawy. Pozdrawiamy naszą słoną księżniczkę z Wieliczki smile

      Laura, uwielbiam twoje poczucie humoru i dystans do samej siebie,
      serio.
      • wroan w kwestii rozmiaru 02.10.07, 23:55
        A ja słuchajcie wręcz przeciwnie w sprawach wagi. Przed ciążą
        kobitka w rozmiarze 46, tarczycowiec, kuzwa same wyrzeczenia, prawie
        15 lat nie jadłam żadnych słodyczy (czekolada wyłącznie w trudnych
        chwilach), a do zeszłego tygodnia przybyło mi tylko 8 kg. Tyłek mi
        maleje, twarz się zapadła, mąż tylko prosi żeby nie stracić
        wszystkich wałeczków (kochany, co? Sam ma 120 kg) a ja już sobie
        ostrzę zęby na po porodzie. Choć teraz z powodu częstych biegunek
        zżeram więcej, więc nie wiem czy przez ten tydzien nie nadrobię,
        hłe.
        • fetraska 41 tydzień 03.10.07, 08:52
          właśnie minął 41 tydzien ciąży;-((. Kto powiedział ze ciąża trwa 38-
          40 tygodni??!!
          Macie rację dziewczyny, że strasznie smętnie zrobiło się na tym
          wątku.
          Jutro mam 4 rocznicę ślubu i mam nadzieję, że synek zrobi nam
          prezent i urodzi sie NAJPÓŹNIEJ jutrosmile

          W nocy obudziły mnie skurcze i tak sie cieszyłam że to już a tu
          dupa............. po godzinie przeszłysad

          Czekam na kolejne relacje od przeterminowanych, w terminie i po
          rozwiązaniu.
          Dziewczyny, ten wątek naprawdę pozwala przetrwaćsmile)
          • dikande Re: 41 tydzień 03.10.07, 09:47
            Dzień dobry smile
            Kolejny dzień z Wamismile))
            Wczoraj byłam na ktg, no ale kicha. Chodzę już tam 2 tyg. a szyjka nic a nic nie
            zmienionasad Od czwartku pojawiają się na zapisie skurcze. Wczoraj zwijałam się z
            bólu, miałam takie okropne. Niestety - lekarka powiedziała, że słabe, bo nie
            powodują rozwarcia i zanikania szyjki!!! Od kilku dni przy skurczach mam silny
            ból, jest mi duszno, robię się czerwona i łzawią mi oczy - no i to są skurcze
            "słabe" wink Ludu - to jak będą wyglądać te mocne?????? wink
            Termin liczą mi od USG, czyli od wczoraj, ale ten OM minął 8 dni temu. Rozumiem,
            że to może i normalne, ale jak dla mnie tylko "może" normalne...
            Poprosiłam o USG, mam mieć jutro.
            Wyszłam z gabinetu i całą powrotną drogę wyłam jak bóbr. Na prawdę męczą mnie
            bóle, więc czemu ta szyjka taka skamieniała??? Teraz to te moje skurcze nie
            robią na mnie wrażenia, nie podniecam się, że je mam, skoro guzik dają. A ja
            myślałam, że urodzę naturalnie, pięknie i gładko.
            Może jeszcze coś się wykluje... Może...
            Powiało pesymizmem - wiem. No ale chyba rozumiecie...

            • szamiran81 Re: 41 tydzień 03.10.07, 11:08
              Witam wszystkich po raz pierwszysmile
              Jestem w 37 tyg. termin porodu mam na 24 październik wg OM, wg USG dzieciątka
              jest mniejsze o jakies 3 tygodnie. Troche mnie to martwi, moze po prostu będzie
              mniejsze. Mnie tez juz strasznie dokucza ten ostatni miesiąc, wszystko sprawia
              mi trudnosc, jak juz obiad zrobie to jestem taka dumna z siebie,jakbym
              przygotowała przyjecie co najmniej na 30 osóbsmileZazdroszcze wszystkim
              szczęśliwym mamom które juz sa "po" i tulą do siebie swoje dzidzie
              • dzagaa20 Re: 41 tydzień 03.10.07, 11:57
                Witamy smile 37 tydzien to juz tuż tuż... Tzn prawie smile Ja się łudziłam, że będę
                miała to za sobą już w 38tc, no ale dotrwałam do 41 tygodnia i nadal nic.. sad
                Jutro znowu wizyta u lekarza, zobaczymy co powie.
                Powiem Wam, że jak przez ostatnie dni wogóle nie małam apetytu, to wczoraj
                zjadłam całą lodówkę big_grin Przynajmniej co godzinę (między głównymi posiłkami)
                wcinałam po kanapce. Zjadłam w sumie prawie cały bochenek chleba sama przez cały
                dzień! plus oczywiście obiad heh smile Na pewno dodało mi to dodatkowych kg... No
                ale co tam, nie wiadomo co mi będzie wolno a czego nie podczas karmienia piersią
                więc najem się ile i co mogę przed porodem smile A co mi tam.. I tak bede musiala
                zrzucać kilogramy, więc jeden więcej różnicy mi nie zrobi smile
                A mam pytanie - gdyby akcja zaczęła się sama (tzn.bez wywoływania) to lepiej nic
                już nie jeść (na wypadek cesarki) i jechać do szpitala, czy najeść się żeby mieć
                siłę na następne kilka(naście) godzin porodu? Jak myślicie? I jak zrobicie?

                idem się kawusi napić smile
                • dikande Re: 41 tydzień 03.10.07, 12:45
                  Jak zacznie się naturalnie to lepiej coś zjeść. Moja znajoma nic nie zjadła i
                  piszczała z głodu między skurczami wink Lepiej zjeść, ale nic ciężkostrawnego. Tak
                  czytałam. Coś energetycznego, by mieć siły ale nie ciężkostrawnego, by organizm
                  nie palił dużo kalorii na trawieniu tego czegośsmile
                  A ja juz myślałam dzagaa, ze poszłaś rodzićsmile A Ty dopiero teraz się odzywaszwink
                  • dzagaa20 Re: 41 tydzień 03.10.07, 13:59
                    eee tam, a co Ty nie wiesz, że ja nigdy nie urodze? smile A jeśli już to pewnie z
                    wywołania, więc będę znała wcześniej termin narodzin mojej małej natalki... uncertain
                    A coś nie ciężkostrawnego to jest co? Bo ja nie bardzo w takich dietetycznych
                    sprawach się znam... Znaczy jakieś kanapeczki mogą być?

                    ps. fajnie mnie wroan nazwała - słona księżniczka heheh raczej słodka tongue_out ze
                    słonej wieliczki big_grin
                • szamiran81 Re: 41 tydzień 03.10.07, 14:14
                  37 niby tuz tuz, ale ten ostatni miesiąc strasznie sie ciągnie. Wcześniej te
                  tygodnie leciały jeden za drugim a teraz każdy dzień się wlecze, a pewnie moja
                  malutka też sie troche przeterminuje.Dzagaa20 teraz to juz nie znasz godziny.
                  • dzagaa20 Re: 41 tydzień 03.10.07, 14:27
                    No dokładnie! Wczesniej to leciało i ani się nie obejrzałam a tu już 20, 30
                    tydzien, a końcówka strasznie się wlecze i ciągnie... No niby nie znam godziny,
                    ale może być tak jak było u laury, że wcale się nie zaczęło i dopiero po oksy ją
                    ruszyło... To jest chyba najgorszy koszmar każdej rodzącej - wywoływanie...
                    • mala_wronka Re: 41 tydzień 03.10.07, 17:21
                      kurde normalnie chyba jeszcze raz w ciąże zajdę bo się czuję winna,
                      ze ani jednego skurczu nie miałam!!!i nawet nie wiem jak to jest.Za
                      to mam krzywą bliznę na pół brzucha bo niemogli go wyciągnąć i
                      musieli docinać więc krzywo się uśiemcham na dolebig_grin co do
                      kilogramów to mi już spadło 13 więc jak któraś tylko tyle przytyła w
                      ciąży to od razu zlecismile)ja jeszcze 12 chce się pozbyć ciekawe czy
                      mi się udasmilenajgorszy jest brzuszek wyglądam jakby mi jeszcze jedno
                      dziecko tam zostawilismile
                      • dzagaa20 Re: 41 tydzień 03.10.07, 17:52
                        ale karmisz piersią, więc będzie Ci się szybko macica obkurczać, a więc i
                        brzuszek spadnie - daj sobie trochę czasu smile
                        Wiecie co mi się marzy? Żeby na jutrzejszej wizycie lekarz powiedział mi -
                        rozwarcie duże jedziemy do szpitala rodzić smile Ech... żeby tak marzenia się
                        spełniały smile Wizytę mam o 8.40, więc trzymajcie kciuki, żeby mi tak powiedział smile
                      • szamiran81 Re: 41 tydzień 03.10.07, 18:24
                        U mnie duze prawdopodobieństwo jest, że też sie nie dowiem co to skurcze.
                        Dzidzia sie jeszcze nie odwróciła, uparcie główkę ciśnie mi pod żebra, ale
                        jeszcze trochę czasu ma więc nie wiadomo. Podobno nieraz dzień przed terminem
                        sie dzieciaczki odwracają
                        • mysza.82 Re: 41 tydzień 03.10.07, 19:51
                          czesc dziewczyny! podczytuje was codziennie i codziennie sie 'dopisuje', tylko
                          ze mi w tym 9m tak wlasnie ze wszystkim schodziuncertain
                          zreszta na poczatku to mi sie wydawalo, ze jeszcze nie powinnam, bo za wczesnie,
                          potem sobie myslalam, ze skoro ja za granica, to moze nie wypada - no kazda
                          wymowka dobrawink ale w koncu ja tez musze sie pouzalac bo normalnie dramat te
                          ostatnie tygodnie! tymbardziej, ze w zasadzie nie mam tutaj znajomych (buuuu) a
                          truc wiecznie mezowi to tez sie w koncu nudziu - zreszta co on tam rozumie! mnie
                          sie cala ciaza wlekla i ogolnie raczej srednio podobala, ale teraz to juz mi sie
                          wszystkiego odechciewa. termin mam na 13ego, ale to ten oficjalny z om, sama
                          sobie na 17-18 wyliczylam i usg z 11tc potwierdzilo, wiec
                          pewnie sie jeszcze pomecze (jakby mialo byc 13ego, czyli ladnie bym owulowala
                          14dnia tamtego pamietnego cyklu, to by mnie teraz zadna Mala bo zebrach nie
                          kopalawink). zreszta niby dobrze, bo 15 przeprowadzka.. eh, mowie wam dziewczyny,
                          co za zycie! ja chce do polski z powrotem! no tylko moze jak juz urodze - jednak
                          tutejsza sluzba zdrowia daje mi spory komfort psychicznysmile
                          a na koniec wam powiem, ze skurcze to ja mam od 16tc non-stop a brzuch obnizyl
                          mi sie rowne 4t temu (od tej pory ledwo chodze - bole spojenia lonowego i
                          pachwin, bole krzyza i takie menstruacyjne) i wcale nie wydaje mi sie, zeby
                          Malej sie spieszylo! ja bym tam wolala bez objawow, bo one to i tak sa 'o d..
                          rozbic' - jak by to powiedziala moja mama.
                          milego wieczoru wam zycze i klaniam sie,
                          myszasmile
                          • wroan Re: 41 tydzień 03.10.07, 20:54
                            Cześć Mysza! Możemy sobie podać dłonie, ja mam termin na 10.10 a
                            przeprowadzkę zaliczyłam 10 dni temu - nie polecam nikomu. Ale
                            czasem tak wyjdzie. Witaj w klubie, dzięki tobie zrobiło się hm tak
                            światowo. Mama twoja ma racje, wszystkie te objawy są tego rodzaju:
                            to a to może byc sygnałem, że poród zacznie się w ciągu 24 h lub za
                            tydzien lub dwa. Lub czasopisma, kuźwa.
                          • wroan Trzymamy kciuki 03.10.07, 20:56
                            Hej wszystkie dziewczyny ogłaszam mobilizację, jutro trzymamy kciuki
                            za Drzazgę i Dikande żeby urodziły bezproblemowo!!!!!!!!
                            • fetraska Ktg na czczo 04.10.07, 10:42
                            • fetraska ktg na czczo 04.10.07, 10:46
                              dziewczyny chodźcie na ktg na czczo, szczególnie te przeterminowane,
                              dzisiaj gdyby nie to , że zjadłam rano kanapkę, to już by mnie
                              wzięli na wywołanie (41tc+1dzień)
                              Ach to łakomstwo...
                              A tak jutro mam sie stawić na izbie przyjęc na czczo i jeżeli będą
                              miejsca to zrobią indukcję.
                              mam dzisiaj rocznicę ślubu i liczę na prezent od malucha.
                              Trzymajcie sie dziewczyny, życzę lekkich porodów i jak najszybszego
                              spotkania się na forum niemowlę
                              • mysza.82 Re: ktg na czczo 04.10.07, 11:55
                                ja mieszkam w szwajcarii i tu zadnych wymogow, ze trzeba byc na czczo
                                chyba nie ma.. a w kazdym razie na pewno mozna sobie podjadac i popijac
                                w czasie porodu - to chyba bardziej ludzkie! ponoc kobieta i tak sama
                                czuje, czy moze sobie na cos pozwolic czy nie, cialo podpowie.

                                no i jasne Wroan, mozemy sobie rece podac, tylko moze dopiero jak juz bede po
                                tej przeprowadzcewink jezu jak ja bym chciala juz! normalnie to uwielbiam
                                urzadzac, malowac, skrecac meble, ale obecnie to ja sie poruszam jak polaczenie
                                gejszy z kaczka i pewnie na niewiele sie zdam.. ale i tak chcialabym dotrzymac
                                do tego 15ego, bo ktos tymi facetami musi pokierowac, no nie?
                                eh.. popijam sobie herbatke 'ciazowa' (jakies zielstwa, dostalam na targach
                                babyplanet w niedziele) i nic mi sie nie chce..
                                rodzicie dzisiaj?
                                • laura801 na porodówki i to już;)))) 04.10.07, 15:42
                                  czytam was oczekujące w 10 miesiącu z małym przy cycuwinki znam ten ból, bo to
                                  było niedawno 10 dni temu, a wydaje się, że mój synek jest od zawsze w
                                  łóżeczkuwinkminęła wieczność od tego poroduwink10 dni w matrixie, tylko w wersji
                                  cyc2wink))

                                  powiedziałam, że swoje musicie odczekać i swoje tam wyrodzićwink ja tam miałam 2
                                  porodysmirkN i CC i to wszystko wspomagane taką chemią, że to cud, że
                                  anestezjolodzy nie strajkowali i dali trochę tego zzo, bo bym
                                  ześwirowałaaaaaaaaaaawink

                                  bardzo mnie cieszy, że założony przeze mnie wątek jest kontynuowany, serio, seriowink

                                  Wroan kobitko bardzo ci dziękuję, że doceniłaś moje specyficzne poczucie humoru
                                  i ten pierdzielnik w łepetynie,który bynajmniej w ciąży się nasiliłwink))))
                                  • mala_wronka Re: na porodówki i to już;)))) 04.10.07, 16:02
                                    bierzcie się do roboty dziewczyny i potem będziemy na niemowlakach
                                    marudzić! Trzymam za was wszystkie kciuki żebyście miały łatwe i
                                    szybki porody no i przede wszystkim urodziły niedługo albo już jak
                                    czassmile
                                    chociaż muszę przyznać że czasem mi brak lokatora w brzuszkusmile jakoś
                                    średnio do tej pory chce mi się wierzyć że mój mały w środku
                                    siedziałsmilemoże dlatego że nie rodziłam sn więc mogli mi podrzucićsmile
                                    jak on się tam skubany mieścił??
                                    • szamiran81 Re: na porodówki i to już;)))) 04.10.07, 17:41
                                      Ciasno mu było to sie wiercił maluszek pewnie strasznie, tak jak teraz moja
                                      malutka sie rozpycha i spac w nocy nie dajesmile)))
                                      Ale jak ja lubię to uczuciesmile)))))))))))
                                      • dzagaa20 Re: na porodówki i to już;)))) 04.10.07, 18:17
                                        heja ... sad u mnie nic nowego - stara bida jak to mówią... Rzeczywiście
                                        wkurzające są te objawy, któe nic nie dają... to po cholerę one są????

                                        Byłam rano na wizycie u lekarza, zrobilam też ktg i usg mi zrobił.. I co? gucio,
                                        że się tak wyrażę - szyjka długa, twarda, główka jak to określił "w początkowej
                                        fazie wchodu".. Wody ok, łożysko II stopnia. Wniosek - prosze sie zglosić na
                                        następną wizytę we wtorek, jeśli łożysko osiągnie III stopien wypisujemy
                                        skierowanie na indukcję... Jeśli nie, to czekamy nadal sad A to już 40tc+5 dni, a
                                        we wtorek będzie 41tc+3 dni sadsadsad Nie chce mi się czekać.. Od rana piję sok z
                                        malin z wodą, seksuje się ile wlezie i nic buuuuuuuuuu ja chce juz urodzic tą
                                        małą uparciuchę - cholera mała po tatusiu taka uparta big_grin
                                        No nie da sobie przegadać.

                                        Wroan - dzięki, ale coś słabo trzymasz te kciuki tongue_out Mocniej zaciśnij, bo lipa
                                        jak widzisz smile No chyba, że mocniej za dikande trzymałaś, bo cos cicho siedzi,
                                        to może ją ruszyło smile)smilesmilesmile Ja trzymam za Ciebie i za resztę dziewczynek z
                                        wątku smile Za fetraskę trzymałam i co? Jutro pójdzie skubana rodzić smile tongue_outtongue_outtongue_out

                                        Mała wronka i laura, czekajcie jeszcze troszkę na nas, jeszcze maksymalnie
                                        kilkanascie dni i możemy się przerzucić na niemowlaki, tylko dajcie nam jeszcze
                                        troszke czasu smile A raczej nie nam tylko tym małym farfoclom, co uparcie siedzą w
                                        brzuchu - chociaż u mnie to wina szyjki. Lekarz pwoiedział, że gdyby nie była
                                        taka uparta i się zmiękczyła i skróciła, to urodziłabymw przeciągu kilku
                                        godzin... No ale ze twarda jest jak skała, to trzeba czekać sad

                                        Zrobię sobie budyń - dawno nie jadłam, a mam okropną ochotę smile Przyjdę później,
                                        bo rodzić na pewno nie pojadę uncertain

                                        • wroan trzymanie kciuków za Drzazgę 04.10.07, 18:54
                                          Droga Drzazgo, ja bym bardzo chciała mocniej trzymać kciuki ale się
                                          kurka nie da bo mam tak obolałe i spuchnięte że od trzech tygodni
                                          nie mogę odkręcić butelki z wodą. Ale niech będzie że myślowo.

                                          Słuchajcie, a ja byłam dzisiaj u mojego lekarza, 40 tc mam w
                                          połowie, i szyjka mi się widocznie skraca, ma już poniżej 3 cm i
                                          rozwarcie na 0,5 cm więc chyba już niedługo... Hurra

                                          Laura, dzięki ci za fajny post, naprawdę zapamiętam to na długo,
                                          nieświadomie pomogłas obcej osobie w trudnej chwili.

                                          Trzymajcie się dziewuszki


                                        • wroan Re: na porodówki i to już;)))) 04.10.07, 18:59
                                          Ale że ty masz Drzazga jeszcze siły na seks... Podziwiam. U mnie
                                          zostają tylko cwiczenia nastolatków, jak wyraził się mąż. Niestety,
                                          przestrzenie się mi takie zrobiły w środku, że mój ślubny wyraził
                                          się gdzieś w ósmym miesiącu "że miota się jak Żyd po pustym
                                          sklepie". Efekt był taki, że z każdą coraz bardziej cyrkową próbą
                                          dostawałam ataku śmiechu na wspomnienie tego tekstu no i nici sad

                                          Poza tym mój małżonek ma jakieś 115 żywej wagi, ja z tym brzuchem, i
                                          coraz częściej przypominałam sobie świetny film na Planete czy czymś
                                          o życiu fok. POważnie. Takie miałam skojarzenia.
                                          • mala_wronka Re: na porodówki i to już;)))) 04.10.07, 19:25
                                            wroan tak trzymajsmile)z takim humorem wszystko zniesieszsmile
                                  • simonkapl Re: na porodówki i to już;)))) 04.10.07, 18:21
                                    Gratuluje z calego serca smile))
                                    • mysza.82 Re: na porodówki i to już;)))) 04.10.07, 19:29
                                      no ja tez Cie Dzaga podziwiam za ten seks! jakos pare dni temu zgwalcilam meza,
                                      ale byl to dla mnie wyczyn jakbym mount everest zdobyla conajmniej i nie wiem,
                                      czy potrafie to jeszcze powtorzycsad poza tym fajnie tak jakos wiedziec, ze Ty z
                                      wieliczki. ja w polowie z niepolomic pochodzesmile
                                      co by tu rzec jeszcze.. nudno jakos, nic mi sie nie chce - czyli bez zmian..
                                      aaaaa! ktos o budyniu wspominal! to jednak cos mi sie chce! lece do kuchni!
                                      • dikande Ciężki dzień... 04.10.07, 19:58
                                        Hejsmile
                                        Dopiero teraz się z Wami witam, bo teraz jakos zebrałam na to siły...
                                        Od rana coś mi się dziwnego stało, ze nie mogę chodzić, tzn. na jednej nodze
                                        mogłabymsmile
                                        Mam ucisk w podbrzuszu na nogę, boli krzyż i nie mogę drgnąć, teraz to chyba
                                        nawet gorzej niż w dzieńsad(
                                        Miałam usg. Mam mniej wód, bo 2 tyg temu miałam AFI 11 a teraz 8. No i łożysko
                                        zaczyna być "nie teges" bo III stopnia.
                                        A tak... Szyjka bynajmniej na 1 cm, i trochę luźniejsza niż na 1 palecsmile))) Cóż
                                        za postępsmile No ale niech jestsmile Następne ktg w sobotę. Czas pokaże, co i jak....
                                        Na razie to leżę tylko na jednym boku, bo tak mnie nie boli i wcinam co
                                        popadniesmile Mąż wziął urlop i pomaga mi wstawać, isc i donosi żarciesmile)))) To
                                        jest życietongue_out Jeszcze brakuje palm, drinków i dzikiej plażysmile)))))
                                        Lecę kobitki na wyrkosmile Życzę wam dużych rozwarć, skurczy i porodów, sobie teżsmile)))
                                        Do przeczytania jutro!!smile
                                        • dzagaa20 Re: Ciężki dzień... 04.10.07, 20:24
                                          Wroan, masz trzymac myślowo czy fizycznie - nieważne jak byleby mocniej!!! Coś
                                          mi się wydaje, że Ty pierwsza urodzisz...Skoro już masz taką szyjkę krótką i
                                          rozwarcie, to myślę, że na dniach urodzisz... Ja Ci daję jakies 3 dni jeszcze w
                                          dwupaku smile Obstawiacie dziewczyny ze mną? Następna będzie dikande, bo jest jakoś
                                          2 czy 3 dni przede mną przeterminowana, a na końcu ja-jak zwykle... zawsze byłam
                                          na końcu, nawet w dzienniku w szkole bo nazwisko na Z... Teraz dzięki mężowi
                                          jestem na M heheh big_grin
                                          Co do seksu to sama się dziwię, że mam jeszcze siły a co najważniejsze ochotę!
                                          Cieszy mnie to i męża też, bo to erotoman nie z tej ziemi big_grin Kumple to mu
                                          zazdroszczą jak słyszą, że on jeszcze w 9 (a raczej już w 10) miesiącu ciąży
                                          może sobie.. wink

                                          mysza - witam koleżankę z okolic smile A gdzie teraz mieszkasz? Niepołomice -
                                          bardzo fajne miasteczko i znajomych kilku mam stamtąd, no i na basen tam jeżdzę,
                                          a raczej jeździłam, bo teraz już ani siły ani ochoty nie mam smile Zjadlas budyń?
                                          Ja zjadłam - śmietankowy, normalnie mioooooodzio, niebo w gębie smilesmilesmilesmile

                                          Dikande - mnie lekarz powiedział, że jak łożysko tylko osiągnie III stopień to
                                          od ręki wypisuje skierowanie na indukcję, bo już nie jest na tyle wydolne, żeby
                                          dobrze karmić i chronić dziecko... Co oni Cię tak trzymają uncertain Daliby spokój uncertain

                                          ps. wronka - śliiiiiczny farfocel big_grinbig_grinbig_grinbig_grin ucałuj Filipka smile
                                          • wroan Re: Ciężki dzień... 04.10.07, 23:16
                                            Jezu Dikande ty masz naprawdę przechlapane. Tylko czekać i się
                                            modlić. Ale nic, głowy do góry a szyjki w dół hehe.

                                            A tu w ogóle rośnie jakieś lobby małopolskie, same arystokratki,
                                            jedna słono-słodka księżniczka z Wieliczki, druga z Niepołomic -
                                            wiadomo, książęca miejscowość (po pewnej urokliwej Barbarze), a ja
                                            słuchajcie jestem od 10 dni (tj od przeprowadzki) dziewczyna z
                                            plebejskiego Czerniakowa, aż mi głupio. Już nie wspomnę o naszej
                                            koleżance ze Szwajcarii, tak też kolebka podróży naszych romantyków
                                            i wieszczy.. hmmm.

                                            Drzazga, sprawa nazwisk jest czysto przypadkowa.

                                            Sluchajcie, ja bardzo chcę urodzić, ale wybieram się na ostatnią
                                            wolnościową sobotę , tj.na optymistyczny film U Pana Boga w ogródku
                                            oraz na dobry obiad. Może tylko wezmę podkłady takie na poród jakby
                                            coś wyciekło hłe i stolik oraz fotel kinowy koło wyjścia
                                          • wroan Re: Ciężki dzień... 04.10.07, 23:18
                                            M jak Musisz Urodzić.
                                            • dzagaa20 Re: Ciężki dzień... 05.10.07, 09:31
                                              lub M jak Mozesz jeszcze poczekać smile

                                              ps. ale brzydka pogoda dzisiaj, no nie? Nie chce mi się z domu wychodzić, ale
                                              trzeba jakieś małe zakupki obskoczyć...
                                              No a tak poza tym małopolska rządzi big_grin Tylko małe dziecka się tu rodzić nie chcą big_grin
                                              • szamiran81 Re: Ciężki dzień... 05.10.07, 10:10
                                                Mam pytanie kiedy sie dzieciaczki Wam odwróciły? Bo moja uparcie nie chce
                                                zanurkowac w dół. Ma ktoś tez ułożenie pośladkowe?
                                                • mysza.82 Re: Ciężki dzień... 05.10.07, 11:19
                                                  czesc dziewczyny, wlasnie wstalamsmile dobra jestem, nie?wink
                                                  tak sie zastanawiam, kiedy to moja sie odwrocila glowka w dol..
                                                  ale nie pamietamuncertain choc czulam bardzo wyraznie, kiedy to zrobila.
                                                  z 2 miesiace temu to juz na pewno w kazdym razie. ale sie nie martw Szamiran,
                                                  ponoc i pod koniec potrafia sie jeszcze obrocic dranie male. w 38t mozna tez
                                                  sprobowac odwracania-masazu (nie wczesniej, bo to porod wywolac moze). no w
                                                  kazdym razie tutaj, tj. w szwajcarii, tak robia, jesli kobieta sie zdecyduje (bo
                                                  oczywiscie nie musi i moze sobie wolec cesarke)
                                                  no wiec wstalam o tej 11ej i do tego zjadlam ciasto na sniadanie (kupowane! nie
                                                  zebym sama robila!) i chyba powinno mi byc glupio..
                                                  a w glowie jeszcze budyn wczorajszy - cos czuje, ze powtorze dzisiaj.
                                                  eh! bo mi te dodatkowe 15kilo to malo chyba! no glupiam i nic nie poradze..
                                                  i tylko male sprostowanie - ja z niepolomic w polowie pochodze (w drugiej
                                                  polowie z podhalawink, nawet sie o malo na zamkiu krolewskim nie urodzilam, bo tam
                                                  wtedy porodowka sie miescila (sic!).(niestety moja mama po przejsciach z
                                                  wczesniejszym bratem w ostatniej chwili do krakowa wolala do szpitala i tak na
                                                  hucie sie urodzilamsad) ale
                                                  obecnie w szwajcarii mieszkam, bo i maz szwajcar sie trafil - coz
                                                  zrobicwink ale w niepolomicach jestem oczywiscie za kazdym razem, jak
                                                  juz do polski zawitam (do tej pory to bylo dosc czesto jeszcze), bo
                                                  i znajomych kochanych tam mam, no i dziadka. i tak Dzagaa, basen wybudowali w
                                                  koncu! tez skorzystalamsmile ostatnio na poczatku 6msmile eh..
                                                  milego dnia wszystkim!
                                                  • dzagaa20 Re: Ciężki dzień... 05.10.07, 15:22
                                                    cześć smile
                                                    mnie się mała ułożyła główkowo już w 22 tygodniu, więc bardzo wcześnie. Później
                                                    nie czułam żadnych poważniejszych ruchów typu obracanie, więc podejrzewam, że od
                                                    wtedy już jest w takim ułożeniu.
                                                    Ja urodziłam się też oczywiście w Krakowie-na Kopernika, a będę rodzić w Hucie-w
                                                    Żeromskim smile A basen w Niepołomicach jest naprawdę fajny - ale w Wieliczce ma
                                                    powstać do końca marca 2009, więc tam będę wtedy chodzić smile Póki co niepołomicki
                                                    jest najlepszy w okolicy smile

                                                    Ja też sobie pozwoliłam z tym budyniem. Strasznie mi smakował, ale chyba dzisiaj
                                                    sobie odpuszczę, bo musiałabym zapieprzać do sklepu po mleko, a już dzisiaj
                                                    byłam i nie chce mi się dupy z domu znowu ruszać big_grin Za to kupiłam sobie (w celu
                                                    zaspokojenia smaku na coś słodkiego) chrupki kukurydziane czekoladowe -
                                                    mniaaaaaam w kształcie takich dużych paluszków. Pyszne są i w miarę zdrowe bo
                                                    bez konserwantów, tak więc polecam dziewczyny jak będziecie mieć ochotę na dobrą
                                                    słodkość smile Mnie też chyba mało te (już nie wiem dokładnie ale chyba) 18 kg big_grin

                                                  • laura801 o seksie po;) 05.10.07, 18:24
                                                    ale mi się chcewink apetyt rośnie proporcjonalnie do malejącego brzucha i coraz
                                                    bardziej cieknących cyckówwink
                                                    ale dopiero 2 tyg mija, ciężko wytrzymaćwink

                                                    a ja mimo wszystko ciągle pięknych szwów na małej życzęwink
                                        • dikande Re: Ciężki dzień... 06.10.07, 09:08
                                          W czwartek o 23 zaczęły się skurcze. Po godz. tel. to położnej. W szpitalu
                                          jesteśmy ok. 1:00. Rozwarcie 4 cm - witamy Państwa na sali porodowejsmile
                                          O godz. 5.10 (5.10.2007) urodził sie nasz synek. Oboje z mamą czują się dobrze smile

                                          Pozdrawiam
                                          Mąż
                                          • dzagaa20 Re: Ciężki dzień... 06.10.07, 12:48
                                            gratulacje!!! No mówiłam, że dikande urodzi pierwsza smile Ile to było po terminie?
                                            Ja już tydzień po i nadal nic... sad
                                            Czyli następna odpadła.. zostałam ja jedyna przeterminowana... buuu ryczeć się
                                            chce... sad
                                            No cóż... męczę się dalej...

                                            Idę z nerwów zrobić sałatkę jarzynową... I coś ugotuję dobrego, żeby się tylko
                                            zająć czymś i nie myśleć o niezbliżającym sie porodzie crying

                                            ps. laura a wy już tego tego? Czy czekacie do końca połogu? Jeśli można wiedzieć
                                            oczywiście smile
                                          • wroan Brawo Dikande 07.10.07, 08:08
                                            Drogi Mężu Dikande

                                            Jestem szczęśliwa słysząc dobre wieści!!!!! Gratuluje z całego
                                            serca. Pozdrów ode mnie szczęsliwą mamę i powiedz, że nie możemy jej
                                            się tu doczekać.
                                            Dzrazga, nie łam się, jestem z Tobą takoż nasza przyjaciółka ze
                                            Szwajcarii. Wy dziewczyny z królewskich regionów jesteście twarde,
                                            nie dacie się! Głowa do góry, szyjka na dół, powtarzam smile))
                                            • laura801 Re: Brawo Dikande 07.10.07, 11:34
                                              Gratuluję Dikande Dzidzi i Męża, że napisałsmile)))))

                                              Dzaga jeszcze nie tego, ale do końca 6 tyg na pewno nie doczekamy, chodzimy
                                              obydwoje tak naładowaniwink)

                                              Ale ty najpierw idź rodzić, teraz twoja kolej, idź tam w Krakowie zrób im niezłe
                                              poród showwink)))
                                              • mala_wronka Re: Brawo Dikande 07.10.07, 18:42
                                                Gratulacje dikande!!! Dołączyłaś do szczęśłiwych acz zmęczonych
                                                mamuśiek. Dzaga trzymaj się jeszcze tylko troszkę i też będziesz
                                                mamą całą gębą.
                                                • mysza.82 Re: Brawo Dikande 08.10.07, 09:39
                                                  i ja rowniez gratuluje dzielnej mamusi! i uswiadomilam sobie, ze jeszcze innym
                                                  swiezym mamom mialam pogratulowac, tak ze: Laura, Mellon Collie i Mala Wronka -
                                                  gratulacje!smile
                                                  i dzieki za zalozenie watku - jak juz wspominalam, zanim sie dopisalam,
                                                  podczytywalam sobie z przyjemnoscia i czas troche jakby szybciej lecialsmile

                                                  nie dopisywalam nic przez chwile, bowiem tesciowa nas odwiedzila
                                                  w weekend (narzekac nie bede, bo nie mam na co). wlasciwie to
                                                  w sobote wieczorem juz wyjechala, ale wczoraj to ja bylam taaaka
                                                  leniwa! a planowalam basensad i tego juz nie naprawie, bo sama, tj. bez meza, nie
                                                  ide, nie ma szans. a ten w tygodniu wraca o 18.30 - to juz troche pozno..
                                                  ale sie wczoraj wkurzylam, mowie Wam! ja w tej ciazy chyba wszystkie
                                                  opisane negatywne symptomy juz przechodzilam albo przechodze i jedyne
                                                  z czego sie cieszylam to to, ze nie dorobilam sie zadnych rozstepow.
                                                  i to mnie jakos trzymalo. ze chociaz tyle moje! do wczoraj! wychodze sobie spod
                                                  prysznica i co?! moze niewiele i nie jakies wielkie, ale jednak rozstepy z
                                                  przodu na lewym udzie! no normalnie tak sie wkurzylam! i mowie wylaz Mala! zanim
                                                  sie zrobi gorzejsad eh..
                                                  • laura801 rozstępy i inne;) 08.10.07, 20:14
                                                    mysza to nie koniecwink mi teraz cycki wiszą do pasa, z B zrobiło się Ewink a mój
                                                    mąż się dziwi, że chodzę jakaś zgarbionawink grawitacjawink

                                                    a poważnie to mam nienaturalnie wielkie balony!!!!

                                                    Dzaga się zdenerwowała, focha walnęła i poszła chyba rodzićwink
                                                  • fetraska Urodziłam- ekspress 09.10.07, 09:36
                                                    urodziłam!!
                                                    5.10 o 13,25
                                                    Poród wywoływany- od momentu podania oxy do porodu minęło 2,5
                                                    godziny.
                                                    w sumie czułam może 20 skurczów i synek jest juz z nami w domu
    • wroan Hello 08.10.07, 20:40
      No witajcie witajcie..... Mysza, taki rozstępik to tylko powód do
      dumy, nie do stresu smile

      Ja jutro ide na wszelki możliwy kontrol, więc wam doniosę z frontu
      co ze mną. Mniej chętnie teraz pisze bo mam opuchnięte opuszki
      pakców i bardzo bolesne.

      Hej moje mamy Wronka i Laura, powiedzcie, macie trochę czasu dla
      siebie czy tylko baby???

      • wroan Fetraska urodziła!!!!!!!!!!!!!!! 09.10.07, 09:49
        Tadaaaaam! Gratulacje ekspresowa mamusiu, fajnie że nam doniosłaś z
        frontu. Jak widzisz przeludnia się forum, na froncie zostały może
        2,3 oczekujące. Napisz jak się czujesz, jak malenstwo, czy daje ci
        spać itd. Czekam z niecierpliwością
        • mala_wronka Re: Fetraska urodziła!!!!!!!!!!!!!!! 09.10.07, 17:33
          fetraska gratulacje!!normalnie sypią się te dzieci ak ulegałkismile)
          mysza nie chcę cię dołować ale mi rozstępy na brzuchu zrobiły się po
          urodzeniu dzieckasmilealbo wcześniej ich nie widziałamsmilelaura ja mam
          tylko c a i tak czuję się jak krowa mleczna, ciągle mi mały na cycu
          wisi boję się że skończę jak afrykańska mama z cyckami do kolan!!
          dlatego daje mu smoka jak już jestem pewne że się najadł, wredna
          matka ale cóż jakoś trzeba też będzie potem wyglądać.
          wroan odpowiadając na twoje pytanie zależy od dnia i humoru
          dzidziusia, wczoraj cały dzień przy cycu najdroższy syn spędził nie
          dał się nawet na 15 min położyć po kąpieli za to zasnął na 4 godziny
          więc pół nocki spokojne, potem budził się co 2,5 godziny na żarło. A
          dzisiaj cały dzień śpi i budzi się tylko jak głodnysmileuwielbiam takie
          dni!!przynajmniej coś zrobić koło siebie mogę. Nie wiem czemu ale za
          każdym razem jak sobie przygotuje posiłek moje dziecko się budzi i
          też chce jeść!!!Od porodu nie zjadłam nic naprawdę ciepłegobig_grin no i
          za dużo też nie jem bo tata kazał małemu pilnować mamusi żeby
          schudłabig_grin
          • mysza.82 Re: Fetraska urodziła!!!!!!!!!!!!!!! 09.10.07, 23:28
            gratulacje fetraska! i nic tylko pozazdroscic, ze tak szybko! tzn. chyba. w
            kazdym razie gratulacjesmile no i obydwie z dikande 5 pazdziernik, takie ulozone
            wagi - dokladnie jak moj brat najstarszy. ja sie obawiam, ze moja w skorpiona
            przejdzie, a nie chce tak! ech..

            no i pocieszylyscie mnie dziewczyny z tymi rozstepami, nie ma co! slyszalam, ze
            i po 'wylaza', ale ja tak sie ludzilam.. a biust taki fajny kiedys mialam,
            wiecie? zgrabne kragle B bylo, ech, no nic mu nie brakowalosmile poki co az tak
            bardzo sie nie powiekszyl, ale jakos zmienil ogolnie i jak tak przejdzie w E po,
            to ja nie wiem! przy moim wzroscie 152cm (do 154 w porywach) to dojna krowa
            bedzie przy mnie modelkasad kurde, sie doluje niepotrzebnie! no ale mala siedzi w
            zaparte a ja spac nie moge, to i co zrobic?!
            dzagaa zapewne tez juz urodzila, tylko sie jeszcze nie miala okazji pochwalic,
            to i same zostalysmy, co wroan??
            • fetraska Re: Fetraska urodziła!!!!!!!!!!!!!!! 10.10.07, 09:00
              Cześć dziewczyny
              Mój poród mało, że ekspresowy to był jeszcze na wesoło- no prawie.
              Jak mnie połozna o 11;35 podłączyła pod oxy, to mój mąż cały czas
              mnie rozsmieszał-więc na pytanie p. doktor co nam tak wesoło
              powiedzieliśmy, że to będzie poród na wesoło, na co ona odparła, że
              takich porodów nie ma ( akurat tego w tym momencie wcale słyszec nie
              chciałam)
              Po 20 min oxy położna pyta czy czuję skurcze, bo sie piszą, ale ja
              ich nie czułam, oczywiscie szybko mnie uświadomiono, żebym nie
              liczyła na bezbolesny poród.
              0 12:35 poczułam pierwsze i to dość silne skurcze.
              o 13:15 zaskoczona pani doktor, zbadała mnie i stwierdziła, że
              rodzimy, bo jest pełne rozwarcie.
              Wszyscy łącznie ze mną byli zaskoczeni , że tak szybko, a 20 min
              później synek był juz na świecie.
              Niestety musieli mnie naciąć, więc to była najbardziej nieprzyjemna
              część porodu.
              W domu mały zachowuje się znośnie, w nocy budzi się 2-3 razy co 3-4
              godziny.
              Też dałam mu smoka, ale zdecydowanie woli cyca.
              Dziewczyny, a może utworzymy wątek w podobnym składzie na
              noworodkach?
            • szamiran81 Re: Fetraska urodziła!!!!!!!!!!!!!!! 10.10.07, 10:04
              Mysza ja się juz rozstępami przestałam przejmować. Co prawda na brzuchu jak
              dotąd nie mam ani jednego, ale za to po boczkach pare, a na piersiach to już
              nawet nie mówię, już na samym początku mi się zrobiły i wyglądają okropnie. A
              cały czas sie smaruję i specjalnym kremem i oliwką i nie wiele to pomaga. Co
              zrobić, jakieś straty muszą być. Mam tylko nadzieję, że to zbieleje szybko
              później i nie będzie ich tak widać.
              I nie martw sie sama nie zostaniesz tutaj, bo ja to chyba o listopad zahacze
              już, bo jakoś brak wszelkich oznak zbliżania sie godziny "0".
              • mysza.82 Re: Fetraska urodziła!!!!!!!!!!!!!!! 10.10.07, 11:17
                no wiem, jak roztepy maja byc to beda i tyle.. szkoda mi jednakowoz. fajnie, ze
                jestes szamiran, zawsze to razniejsmile ale to chyba i tak ja bede ostatnia, nawet
                sie porodu nie boje ani troche, bo taki mi sie nierealny ciagle wydaje i
                odlegly! ja juz w ogole nie zwracam uwagi na skurcze, a tak z 15 dziennie to
                mam. tyle, ze ja mam skurcze od 16tc, to pewnie i dlatego mnie nie ruszaja. jak
                mi wody nagle nie odejda, to ja chyba nie poznam wcale, ze cos sie zaczelouncertain a
                takie nagle odejscie wod to ponoc tylko u 10% kobiet..
                kurcze, do sklepu sie ruszyc musze, a nie chce mi sieeeee..
              • mysza.82 no a dzagaa! 10.10.07, 11:20
                no a dzagaa ostatni raz odezwala sie 6ego, zalozmy zatem, ze urodzila 7ego,
                dzisiaj 10.. pewnie niedlugo od niej uslyszymy - fajowo!smile
                • dikande Hejjjjj:))))))) 10.10.07, 13:59
                  Witam i gratuluję nowym mamuśkomsmile)
                  Jejku, od wczoraj jesteśmy w domkusmile))) Napiszę Wam szybko, jak to wyglądałosmile O
                  23 zaczęłąm dziwnie krwawić, a potem momentalnie zaczęły się skurcze....
                  Myślałam, że nie przeżyjęwink Były baaaardzo silne, łaziłam niemal na czworakach.
                  Odczekałam godzinę, położna kazała przyjechać, to wzięłam prysznic i hejasmile Bóle
                  miałam częsciej niż co 5 min, bolał krzyż i podbrzusze...cholernie bolało!!!
                  Okazało się, ze mam 4 palce rozwarcia...Tego samego dnia rano, miałam 1,5 cm
                  rozwarciasmile
                  Po 1.oo byliśmy na porodówce. Nie korzystałam z wanny, sako, piłek...nic a nic,
                  nie mogłąm się ruszyć z bólu. Ale czas szybko mijał, a skurcze się nasilały...
                  Potem uczucie parcia na stolecsmile))
                  Parcie było najgorsze. Dziwne uczucie tak jakbym miała arbuz między nogamismile Ale
                  trwało to pół godzinki i Rafałek pojawił się na moim brzuchusmile))) Wtedy zapomina
                  się o bólu!!!smile Potem 40 min szycia krocza, mycie i w łóżeczku nakarmiłam maluchasmile
                  Ważył 3880, 59cm, 10 pktsmile Cudo, mówię Wamsmile Wzruszajace!!!
                  Dzagaa chyba już urodziłą, bo jej nie widzę, co?smile
                  Pozdrawiam i pędzę do kuchni, bo mały je co 3 h i mam tylko tyle dla siebie, ale
                  jest spokojnysmile
                  Całuję Was!!!
                  • fetraska Dikande gratulacje! 10.10.07, 18:57
                    No to rzeczywiscie sie wykruszamy.
                    Dikande gratuluję, duzy ten Twój Rafałek
                    Mój Filipek 3350 g i 54 cm
                    A jakiego dnia urodziłaś?
                    No to co dziewuchy przenosimy się na niemowlęta?
                    • fetraska Re: Dikande gratulacje! 10.10.07, 18:58
                      Juz się dopatrzyłam nasze dzieci urodziły się tego samego dniasmile)
                      • mysza.82 Re: Dikande gratulacje! 10.10.07, 19:30
                        gratulacje raz jeszcze Dikande! i super sie czyta takie relacje, az sie
                        rozmarzylam.. niech sie maly (nie taki znowu maly!) dobrze chowasmile
                        osobiscie nie moge sie jeszcze na niemowlaki przeniesc - nierozpakowanych chyba
                        nie przyjmujawink chociaz kto wie! tak sie zdenerwowalam dzisiaj, bo mi portfel
                        ukradli - normalnie, w bialy dzien, z torebki mi ktos wyciagnal jak nic - a z
                        nim karty kredytowa i bankomatowa, prawo jazdy, demi-tarif (roczna znizka na
                        pociagi, autobusy, tramwaje w szwajcarii), mobility (karta z takiej hmmmm za
                        duzo by tlumaczyc, ale bez niej nie moge sobie pozyczac samochodu, kiedy tylko
                        potrzebuje), karta ubezpieczenia zdrowotnego (no wcale mi teraz potrzebna nie
                        jest!!!) i pare innych mniej waznych kartuncertain no wiec tak sie zdenerwowalam, ze
                        moze chociaz urodze z tego wszystkiego, nie?? no kurcze chociaz na tyle by sie
                        zdalo! ech.. nie wiecie jak to jest, jak sie prawo jazdy 'straci'? dlugo sie
                        czeka? musze osobiscie wszystko zalatwiac? bo oczywiscie polskie prawko mam, a
                        bede w polsce dopierona przelomie listopada i grudnia i tylko na kilka dni..
                        wylaz mala, trzeba mame pocieszyc jakos!
                        • dzagaa20 już jestem rozpakowana :):):):) 10.10.07, 20:12
                          Czeeeeeeeeeeeeść smile

                          Dobrze zakładałyście - wróciłam dzisiaj ze szpitala rozpakowana smilesmilesmile I
                          dokłądnie tak było - 7.10.2007 rano obudziły mnie skurcze, co prawda
                          nieregularne, ale mocno dokuczające. Ok.10-11 przed południem pojawiały się
                          regularnie co 10 minut. No więc prysznic i heja do szpitala. Zanim zrobili ktg,
                          zbadali i przyjęli na porodówkę minęło trochę czasu. Znalazłam się tam
                          ok.12.30-13.00 - niestety szyjka nie chciałą się rozwierać mimo coraz
                          mocniejszych skurczów - rozwarcie na 2 cm. Podali mi więc oksytocynę - i tak
                          meczyłam się trochę... dopiero o 22.30 rozpoczęły się skurcze parte. Nasza mała
                          Natalka wyszła w końcu na świat o 23.00 smile
                          Duża piękna dziewczynka - 3600gram, 54cm, 10pkt smile Dzisiaj wróciłyśmy do domu.
                          Jest super grzeczniutka, tylko je i śpi smile Po prostu mioodzio, oby tak dalej smile

                          i pierwsze najważniejsze pytanie do dziewczyn, które już urodziły - co zrobić z
                          poobgryzanymi i popękanymi brodawkami? ja już nie mogę karmić bo się skręcam z
                          bólu, a co dopiero za kilka czy kilkanacie dni... sad

                          a do dziewczyn jeszcze nie rozpakowanych - poród da się przeżyć smile Boli jak
                          cholera, ale rzeczywiście jak kladą dziecko na piersi, to już się tego nie
                          pamięta. No tylko, że teraz za bradzo jeszcze nie mogę siadać, ale i to się
                          przeżyje - o żadnym bólu nie myślę jak patrzę na naszego aniołkasmile Tatuś jest
                          nią zachwycony i już rozpieszcza smile

                          Odezwę się jutro smile Skurczyków życzę smilesmilesmile
                          • miecka29 na popekane brodawki 10.10.07, 21:23
                            Sluchaj najlepiej po kazdym karmieniu smaruj sobie brodawki odrobina
                            pokarmu, to odkarza i nawilza, powinno twz usmierzyc bol, jesli Ci
                            nie pomoze to w aptece kupisz takie specjalne nakladki
                            ochronne......i to powinnas nalozyc dopuki sie nie podgoja, pozatym
                            polecam masarz pod prysznicem delikatna myjka, tak zeby je troszke
                            podchartowac, zimna i ciepla woda na zmiane.....i powodzeniasmile))
                            • dzagaa20 Re: na popekane brodawki 11.10.07, 13:09
                              ok spróbuję dzięki, a jeśli się nie uda to wyślę męża po te nakładki. Póki co
                              ratuję się odciąganiem i daję z butelki, ale małej czasami to nie wystarcza i
                              trzeba wyciągnąc cyca smile
                              Póki co spróbuję Twoich sposobów - dziękuję smile
                              • mala_wronka Re: na popekane brodawki 11.10.07, 14:21

                                • mala_wronka Re: na popekane brodawki 11.10.07, 14:22
                                  dikande jaki duży ten twój chłop!!!!i tak szybko wyskoczyłsmile))
                                  feteraska ja też mam filipka
                                  • mala_wronka zapraszam 11.10.07, 15:09
                                    założyłam wątek na niemowlę tytuł "rozpakowane". jak któraś ma
                                    ochotę to teraz tam możemy pogadać
                        • kama-21 Re: Dikande gratulacje! 11.10.07, 09:41
                          Cześć Dziewczyny. Gratulac1e dla wszystkich nowych mam!!! Wszystkie
                          przyszłe mamuśki wkraczajcie na to forum, bo nas tu niewiele
                          pozostało. Przede mną jeszcze 4 tygodnie do mam nadzieję terminowego
                          rozwiązania, ale przyznam liczę już godziny. Mój mały kopie
                          wyjątkowo boleśnie i często(chyba zna moje wyjątkowo czułe
                          punkty),no i ten niesamowity ból krocza przy wstawaniu (jedna noga
                          wykonuje ruch, a druga jakby chciała w drugą stronę - koszmarek). No
                          nic,muszę wstać i trochę zażyć ruchu, bo jeszczę trochę posiedzę i
                          będę dźwig wzywać big_grin
                          • mysza.82 Re: Dikande gratulacje! 11.10.07, 17:10
                            dzagaa! gratuluje!! ale Cie wyczulamwink
                            ja dni odliczam, juz nie tyle do porodu, bo i tak nie wiem, co i jak bedzie, ale
                            do przeprowadzki. przynajmniej sie czyms zajme, nie bede myslec przez chwile o
                            tej mojej malej wiercipietce - tak nogami przebiera, jakby sie gdzies wybierala
                            conajmniej. tylko kurcze, jakos nie w tym kierunku, co trzeba. dzisiaj znowu
                            lenia strsznego mialam i pol dnia przespalam, ale ponoc pozniej juz nie jest tak
                            latwo (w sumie i teraz wcale nie latwo), wiec jak sie da, to trzeba korzystac, nie?
                            jutro o 9h mam sie stawic w szpitalu, bo niby termin (tzn. oficjalny to 13ego,
                            ale to sobota i jakos na weekend takich wizyt nie przewiduja), moze sie czegos
                            dowiem? np. jak tam sie szyjka moja miewa? ale obawiam sie, ze tylko polozna
                            mnie pomierzy i 'opuka' i niczego konkretnego sie nie dowiemuncertain
                            ech.. a wroan to chyba tez juz urodzila, co?
                            w sumie dobrzesmile to daje nadzieje, ze i u mnie sie kiedys skonczy czekanie. ja
                            tez chce pogryzione brodawki!
                            trzymajcie sie dziewczynysmile
                            • wroan Nie urodziłam:) 11.10.07, 23:09
                              No cześć, słuchajcie, nie urodziłam jeszcze, za to nic czasu nie
                              mam, dlatego zaniedbuję sad ciągle w szpitalach, termin na wczoraj
                              (jak w mojej pracy haha). Ale wszystko idzie zgodnie z planem więc
                              nie martwie się o nic. I codziennie w kinie siedzę.

                              Dikande, Drzazga, mało się nie popłakałam z radości jak czytałam
                              wasze relacjesmile od razu człowiekowi chce się rodzić! Dzieki za
                              wsparcie.

                              Nie piszę dużo bo cierpie na koszmarny ból opuszków palców (+
                              mrowienie non stop). W nocy nie mogę się podetrzeć, istny koszmar,
                              tak boli i takie sztywne.

                              Koleżanko szwajcarska, czekamy wspólnie i kibicujemy szczęśliwym
                              mamusiom! Wiwat!
                              • dzagaa20 Re: Nie urodziłam:) 12.10.07, 14:21
                                dziewczyny!trzymam kciuki, żebyście się w końcu rozpakowały i dołączyły do nas
                                na niemowlaki smile
                                co prawda trochę mniej czasu na klikanie jest, ale jakoś można to połączyć
                                wszystko razem co widać na załączonym obrazku smile
                                kurde musze leciec, bo mała woła:"jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeść" smile odezwę się później
                                smilesmilesmile
                                • wroan Re: Nie urodziłam:) 12.10.07, 23:59
                                  Wiesz co kochana, postanowiłam traktować te pare dni któe ewidentnie
                                  mi jeszcze zostały jako bonus od losu; w koncu pracowałam do 39
                                  tygodnia ciąży i po prostu jest to czas dla mnie na nadgonienie
                                  repertuaru kinowego i wykonczenie nowego mieszkania. A małego
                                  zobaczę zapewne w ciągu tygodnia i to najważniejsze.Całusy dla Was
                                  wszystkich
                                  • dikande Re: Nie urodziłam:) 13.10.07, 12:41
                                    Hejsmile
                                    Nie martw się wroan, w końcu i Ty urodziszsmile Nawet nie wiesz, jak poród może
                                    zaskoczyć! Człowiek nie wie co i jaktongue_out Ja to myślałam, że nigdy się nie rozpakujęsmile
                                    Bycie matką nie jest złesmile Młody daje mi spać, karmię 2 razy nocą:000 Poza tym
                                    nie płacze i jest spokojny jak aniołek, chyba po taciesmile No i śliczny taki jest,
                                    że normalnie serce ściskasmile
                                    Dzagaaa!!!!!!!!!!Gratuluję Ci kochana!!!! Oj, to już masz to za sobą i cieszysz
                                    się maleństwemsmile))) Życzę Ci zdrówka, maleństwu równieżsmile
                                    A nierozpakowanym życzę korzystania z chwil wolności, oj jeszcze będziecie
                                    powracały do luzu...ale myślamitongue_out Tak jak ja, teraz ledwo co się wyrabiam z
                                    obowiązkami, nawet czasem nie mam kiedy prysznica wziąćsmile Eh..smile
                                    Pozdrawiam!!!!
                                    • wroan Re: Nie urodziłam:) 14.10.07, 17:40
                                      Dikande, ja sie wlasciciwe nie martwie, traktuje to jak zasluzony
                                      urlop, tyle tylko ze te opuszki i dlonie tak koszmarnie mrowia i
                                      bola i dlatego nie moge pisac, teraz tez pisze bez znakow polskich
                                      bo stukam paznkciami, wyobrazasz sobie??? glupi PIN w karcie to
                                      problemsmile
                                      Bardzo sie ciesze ze wszystko ok u ciebie i ze spi smile))A piekny jest
                                      na pewno!!

                                      Jak tam Mysza? Jesteś?
                                      • mysza.82 oczywiscie, ze nie urodzilam:) 15.10.07, 00:44
                                        czesc wszystkimsmile tak tylko nie pisalam chwile, bo weekend to i maz w domu, wiec
                                        jest komu pomarudzic. poza tym uparlam sie, ze czesc rzeczy mozemy juz
                                        'przeprowadzic' do nowego mieszkania, a wlasciwie do piwnicy tylko, bo tylko do
                                        niej dostalismy klucze i to tez na weekend wlasnie tylko. plan mialam (i mam
                                        nadal, choc mogl ulec zmianie - patrz dalej) bowiem nastepujacy - wszystkie
                                        rzeczy dla malej, w tym nieposkrecane jeszcze nowe meble, laduja w piwnicy,
                                        klucz dostajemy 16ego o 13.30 (nie wczesniej i nie pozniej - szwajcaria jakby
                                        nie bylo) i maz bedzie przy tym tylko na chwile (bo i tak musi sie specjalnie z
                                        pracy urwac), wiec cale popoludnie mam wolna reke i moge szalec z urzadzaniem
                                        pokoju malej dowolismile bo wiecie, gdyby maz byl, to by mi nic robic nie pozwolil,
                                        cos ostatnio taki przewrazliwiony jest, a ja urzadzac, tudziez skrecac meble
                                        uwielbiam! niemniej z tym szalenstwem pewnie troche przesadzilam, to juz nie ta
                                        sprawnoscwink zatem we wtorek szczesliwa bede i zajeta. zajeta na tyle, ze sie juz
                                        zadnym nienadchodzacym porodem zastanawiac nie bede. ech, alez ta wizja mi sie
                                        podoba!
                                        obecne mieszkanie mamy do konca miesiaca, wiec reszte przeprowadzki, jesli juz
                                        ja nie bede mogla nadzorowac, oddam ostatecznie w rece meza. wystarczy zreszta,
                                        ze najbardziej potrzebne rzeczy przewiezie na poczatek - no jednym slowem juz
                                        sie tak nie martwie, bo wiem, ze jakos zdazymy ze wszystkimsmile nawet gdybym miala
                                        w nocy wyladowac na porodowce (a tak sie wszak nie stanie), to mezowi i tak
                                        conajmniej 3 dni zostalyby na przewiezienie tych najpotrzebniejszych rzeczy -
                                        wtorek juz pojutrze, wiec ladnie sie w tych 3 dniach miesci - i z mala wrocimy
                                        juz do nowego mieszkaniasmile urzadazc juz sobie bede powoli pozniej, z mala przy
                                        cycu.. ech.. cudniesmile

                                        a plan moj o malo zmianie nie ulegl, bo mielismy dzisiaj falszywy alarm - na
                                        wlasne zyczenie zreszta. otoz ostatnie 2 dni zgaga wrocila mi ze zdwojona sila
                                        (po opadnieciu brzucha 5tyg temu bylo troche lepiej) i myslalam, ze zwariuje,
                                        normalnie paczka rennie dziennie! poza tym jednak zmeczenie od 'przeprowadzania'
                                        - ok, wiele nie nosilam, bo mi maz nie pozwolil, ale co moglam to robilam, no i
                                        to ja prowadzilam samochod - maz niezmotoryzowany u naswink - ogolnie ruszalam sie
                                        o wiele wiecej niz przez ostatnie tygodnie. do tego presja, ze termin i jeszcze
                                        sobie uswiadomilam, ze gdybym tak w weekend rodzila, to maz nie musi brac
                                        wolnego, zeby ze mna rodzic, a to dla nas wielki plus, bo cienko strasznie z
                                        tymi dniami wolnymi juz do konca roku. zatem wyslalam meza do apteki po
                                        skladniki na pewien magiczny koktajl, ktory mial zainicjowac porod - dostalismy
                                        recepte na szkole rodzenia, a w piatek w szpitalu wreczono mi go jeszcze raz, to
                                        w koncu uznalam, ze chyba nalezy sprobowac! maz spelnil swoja misje i wieczorem
                                        wzielismy sprawe w swoje recewink najpierw siegnelam po naturalne prostaglandyny
                                        (maz nie bronil dostepu specjalniewink) a potem siup koktajlik! i wkrotce zaczely
                                        sie skurcze - tylko, ze ja skurcze mam codziennie od tego 16tc, wiec to jeszcze
                                        nic, no ale silniejsze niz normalnie i coraz czestsze. meza spac poslalam po
                                        polnocy, a sama ogladalam filmy i czekalam, w koncu zaczelam liczyc. nie musze
                                        pewnie mowic, jak sie ucieszylam, kiedy sie okazalo, ze 11 skurczow na godzine
                                        naliczylam! regularne! wow! jak sie troche uspokoilam, a skurcze takie silne
                                        jeszcze nie byly, to znowu sprobowalam usnac i udalo sie na cale 2 godziny. o 6
                                        rano obudzil mnie bol, wiec ja meza i hop do wanny i liczymy. no cudne regularne
                                        skurcze co 5min! ze nie byly niedozniesienia, to uparlam sie, ze czekamy w domu.
                                        no i dobrze kurcze zrobilam! bo bym sie niepotrzebnie przejechala na porodowke,
                                        a potem byla jeszcze bardziej zla i rozczarowana niz bylam. do 10 skurcze
                                        regularne co 5, potem nawet co 3-4min a potem koniec! tak po prostu! strasznie
                                        bylam zla i zalamana - nie wiem, ktore bardziej. myslalam, ze juz teraz to bym
                                        mala w ramionach sciskala, a tu rybkasad ale juz mi przeszlo i wizja
                                        nadchodzacych dni mnie radujesmile

                                        rozpisalam sie, nie ma cosmile wybaczcie dziweczyny! jak ktoras doczytala i np. ma
                                        ochote wyprobowac taki koktajl (choc na mnie dzialanie nie dokonalo cudu), to
                                        moge ewentualnie przepis zapodac. badania w stuttgarcie wykazaly jego duza
                                        skutecznosc podobno, hmm.. tylko, ze trzeba juz byc po terminie - tak w kazdym
                                        razie zastrzegaja.
                                        dobrej nocki zycze! sama tez sie sprobuje polozyc, chociaz ciezko moze byc, bo
                                        cale popoludnie przespalam..

                                        trzymaj sie wroan, ja ciagle tutaj z Tobawink
                                        • szamiran81 Re: oczywiscie, ze nie urodzilam:) 15.10.07, 12:05
                                          Hello, a jak się czujecie tak ogólnie dziewczyny?
                                          Bo ja ostatnie dwa dni to kiepsko, wczoraj nie mogłam sobie miejsca znaleźć,
                                          mała głową to mi chyba chciała wycisnąc żebra. Tak bym już chciała być po
                                          wszystkim, ten ostatni miesiąc to masakra
                                          • dzagaa20 Re: oczywiscie, ze nie urodzilam:) 15.10.07, 13:59
                                            Czeeeśćsmile

                                            No rzeczywiscie ostatni miesiąc ciąży spominam okropnie... wieczne bóle,
                                            skurcze, ciężko, zgaga etc. No ale muszę przyznać, że teraz momentami tęsknię za
                                            tamtymi chwilami kiedy bez niczego mogłam poleniuchować sobie czy zdrzemnąć się
                                            w ciągu dnia - teraz nawet nie mam co o tym marzyć... Na szczęście noce nie są
                                            takie złe. Mała budzi mnie 2-3 razy na noc i tylko nakarmienie, bo zaraz idzie
                                            spać dalej. No ale czasu dla siebie nie mam za dużo... wieczorami musze się
                                            dobrze wstrzelić w czasie z kąpaniem jak mała śpi - ale jak patrzę na tego
                                            anioła, to zapominam o wszystkich niedogodnościach smilesmilesmile

                                            Pozdrawiam i życzę skurczyków i szybkiego rozwiązania smile
                                            • mysza.82 ech.. 18.10.07, 13:20
                                              czesc dziewczyny,
                                              pewnie nie bardzo juz tu zagladacie, nic sie nie dzieje, chyba sama zostalam..
                                              Wroan, urodziléas?? no to do siebie popiszesmile
                                              na moja mala nic nie dziala, ani seks, ani wzmozony ruch, przesuwanie mebli,
                                              sprzatanie, ani zaden magiczny koktajl (wczoraj sprobowalam znowu i to samo -
                                              pare godzin regularnych skurczow, potem nic)..
                                              poddaje sie..
                                              a tak bym chciala wziac ja juz w ramiona i wysciskac! no ech..
                                              i tylko zla jestem na siebie, bo moglam miec dzisiaj wywolywanie - dali mi taki
                                              wybor na ostatniej wizycie w szpitalu, ale namawiali, zeby poczekac do 23ego
                                              (czyli tutejsze maksimum 'przeterminowania' tj.10 dni). dalam sie namowic, bo
                                              sadzilam, ze mala sama zechce sie ruszyc, a to ponoc zawsze jednak lepiej, jak
                                              sie samo zacznie.. ale gdzie tam, pewnie bede sie jeszcze do wtorku meczyc. a
                                              mecze sie okropnie, tak mnie boli wszystko! i taka jestem zmeczona i
                                              niewyspanasad jak w takim stanie rodzic, to dla mnie kolejna zagadkauncertain no ale
                                              przynajmniej pokoj dla malej juz prawie gotowy, jeszcze szafe musi maz skrecic,
                                              a ja ja wypelnic po brzegi i bedzie. sama skrecic nie dam rady, buuuu.. poki co
                                              ciagle jeszcze 'mieszkamy' na starym, wiec internet mam. obawiam sie, ze nie
                                              bedziemy go miec tak od razu na nowymuncertain no nic! ide pakowac kolejne pudla!

                                              i tylko pytanie! co sie stalo z 'rozpakowanymi'? nie moge znalezc tego watku na
                                              niemowlakachsad a poczytalabym, to tak dodaje otuchy!
                                              pozdrawiam Was wszystkie!
                                              • mon-ika33 Re: ech.. 18.10.07, 14:05
                                                Cześć,
                                                Jestem całkiem nowa, chociaż czytam Was od jakiegoś czasu.
                                                Termin na wczoraj miałamsad
                                                Na razie gin twierdzi, że nic się nie rusza jeszcze. Dzisiaj na KTG jeden maciupki skurczyk, którego w ogóle nie czułam...
                                                Mysza.82 czy ja mogę prosić o przepis na tą miksturę magiczną? A nuż zadziała?
                                                Pozdrawiam serdecznie
                                                • mysza.82 Re: ech.. 18.10.07, 16:20
                                                  czesc monikasmile podaje przepis:
                                                  3 krople olejku z werweny/werbeny
                                                  2 lyzki oleju rycynowego
                                                  3 lyzki puree z migdalow
                                                  100ml soku z moreli
                                                  dopelnic szampanem do 250ml (czyli jakies 100ml jeszcze)

                                                  i jest adnotacja, ze jakastam szwajcarska organizacja zaleca zastapienie
                                                  szampana jakims innym napojem bezalkoholowym. ja akurat mialam szampana, bo
                                                  dostalismy od znajomych, wiec go uzylam. co do reszty skladnikow, sprobuj w
                                                  aptece zapytac, moze beda mieli. ja tutaj wszystko z apteki dostalam, przy czym
                                                  olejek z werweny i rycynowy juz polaczone w odpowiedniej proporcji - bo podobno
                                                  sam olejek z werweny jest bardzo drogi. mam nadzieje, ze uda Ci sie wszystko
                                                  zdobyc i daj znac, jak poszlo!
                                                  powodzeniasmile
                                                  • dzagaa20 Re: ech.. 18.10.07, 17:54
                                                    jeju mysza! ale misktura... ja bym tego nie przełkneła... fuj - podziwiam Cie smile
                                                    wątek rozpakowane został przeniesiony na emame - podaje linka:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=70346760
                                                    odnalazłam się chyba tylko ja z małą wronką, więc może tu dziewczyny znajdą linka...

                                                    wiecie co... ja wiem, że koncówka ciazy to meczarnia, ale - wiem co mówię -
                                                    cieszcie się ciszą i spokojem póki możecie, bo później naprawdę nie tyle czasu
                                                    na własne zachcianki, któe zresztą przechodzą na plan dalszy - na pierwszym
                                                    miejscu stawia się potrzeby dziecka..

                                                    o mała woła - bede pozniej albo jutro

                                                    ps. skurczyków życzę smile
                                                  • mala_wronka co slychac 18.10.07, 18:31
                                                    mysza ja wiem że ty się już nie możesz doczekać też tak miałam ale
                                                    zobaczysz jak szybko będzie ci brzuszka brakowaćsmile)mój mały ma 4 tyg
                                                    i już mi braksmileco nie znaczy że nie mam brzucha, jest ale pusty.
                                                    Pewnie że rewelacyjnie jest w końcu tulić swoje szczęście i wiedzieć
                                                    że wszystko z nim w porządku, ale ciąża też jest fajna(no może bez
                                                    9msmile)czekamy na was z dzagaa na emamach bo nam we dwie smutno więc
                                                    bądzcie tak dobre i się pospieszcie.
                                                    moim zdaniem wroan poszła rodzić
                                                  • dzagaa20 Re: co slychac 18.10.07, 19:23
                                                    no własnie.. rozpakujcie się końcu smile Czekamy tam na Was!
                                                    Ja też myślę, że wroan poszła rodzić smile Czekamy!!!
                                                  • mon-ika33 Re: ech.. 19.10.07, 11:59
                                                    Dzięki serdeczne, zaraz pojadę na poszukiwania, mam nadzieję, że z tą werbeną/werweną nie będzie problemu.
                                                    Qrcze, ja wiem, że teraz mam fajnie bo święty spokój, pracuję już tylko na pół gwizdka i w całym swoim dorosłym życiu nie byłam nigdy taka wyspanasmile ale jak mam się 10 razy dziennie tłumaczyć czemu jeszcze nie urodziłam to naprawdę szleństwo we mnie rośnie!!! Tym bardziej, że ja już w 6 m-cu wyglądałam na zaawansowaną, a w 7 to już jakbym była na ostatnich nogach i wszyscy się pytali to kiedy to, panie sklepowe, sąsiadki jak mnie po kilku dniach niewidzenia spotykały to od razu się dziwiły że ja jeszcze z brzuchem bo one już myślały..., a w ogóle to jak się czuję? Brrr i tak przez 3 miesiące, a teraz jeszcze o czwarty zahacza i naprawdę już nie mam siłysad Ludzie do mnie z życzliwości tak, a ja mam ochotę ich pobić! Najbardziej się to odbija na bliskich oczywiście, bo do obcych to się jeszcze przymuszam do uprzejmości... A w ogóle to od samego początku ciąży mam uczulenie na pytanie "a jak się czujesz?" ile razy dziennie można na to samo pytanie odpowiadać???

                                                    No zmierzła jestem jednym słowem i sama z sobą mam ciężko, ale wyżaliłam się przynajmniej. Już bym mogła czekać cierpliwie tego porodu, gdybym z domu nie musiała wychodzić i ludzi spotykać, no i telefonów odbierać...
                                                    Pozdrawiam
    • mysza.82 40tc+6d - ladnie.. 19.10.07, 15:31
      bylam dzisiaj w szpitalu, wymeczyli mnie, jutro tez sie mam pokazac, bo mala na
      usg nie chciala sie ruszyc (ruszala sie za to caly czas poza tym, ona juz tak ma
      - wszystko robi jak sie jej podoba, a nie jak jej mowia). ja im mowilam, ale i
      tak mam sie jutro pokazac. bez sensu, znowu mnie wymecza i nic wiecejsad
      udalo mi sie dzisiaj w nocy cale 3 godziny przespac! sobie odbilam teraz kolejna
      drzemka 3 godzinna, ale jak mnie to meczy! takie niespanie jest najgorsze!
      wczoraj az sie poryczalam w nocy. czesciowo ze zlosci, bezradnosci i zmeczenia
      chyba..
      mnie tez denerwuja pytania, czy juz urodzilam, szczegolnie, ze wszystkim
      tlumacze - jak urodze to zaraz obwieszcze wszem i wobec! ale mozna sobie mowic..
      dzisiaj w szpitalu podobnie, caly personel widzac, ze to juz 6 dni po terminie:
      'o! a co tu pani jeszcze robi?!' - no bardzo zabawne!

      jezuuu jak ja zaluje, ze nie powiedzialam tydzien temu, ze chce to wywolywanie w
      czwartek (tj. w czoraj)!!! juz bym po wszystkim byla!! no nie moge sobie
      darowac! a teraz to juz raczej na pewno skorpion bedziesad (a propos, kiedy
      wlasciwie zaczyna sie czas skorpiona?)
      ech..
      monika, powodzenia z tym koktajlem - najsmaczniejsze to to nie jest, ale czego
      sie nie robiwink
      pozdrawiam!
      • mala_wronka Re: 40tc+6d - ladnie.. 19.10.07, 18:56
        mysza ja jestem skorpionsmile))czemu tak cie smuci że twoja dzidzia pod
        takim znakiem się urodzi???
        • mysza.82 Re: 40tc+6d - ladnie.. 19.10.07, 23:54
          w sumie masz racje Wronka, dobre pytanie! bo co ja wlasciwie mam do skorpionow?
          nic. a znam wielu i wszyscy ciekawi ludziesmile jesli juz to moja mama i brat - 2
          skorpiony - dali mi kiedykolwiek w kosc, uparte i twarde charakterywink jakos tak
          po prostu na wage sie nastawilam i tak mi ten skorpion plany krzyzuje. a
          najlepsze, ze ja sie nigdy horoskopami nie zajmowalam, a tym bardziej nie
          przejmowalam! co ta ciaza z czlowiekiem robi!wink powiedzcie dziewczyny, ze to
          przechodzi po porodzie!wink
          a poza tym znowu nie spie, ech..
    • mon-ika33 skorpionki 20.10.07, 15:05
      No właśnie, ja też się już na wagę nastawiłam, a z takim małym
      skorpionkiem to chyba nie będzie łatwo. Z dużym jeszcze trudniej.
      Wszystkie skorpionki jakie znam, to b. silne osobowości.
      Byłam znowu na KTG i położna mnie badała, powiedziała że prędko nie
      pójdzie, z przodu zaczyna się otwierać, a z tyłu wszystko jeszcze
      pozamykanesad - cokolwiek to znaczy. Potem natknęłam się na mojego
      lekarza, który coś tam zaczął mruczeć o OTC w ramach oddziału (?!),
      nie mam pojęcia o czym mówił i czy to czasem nie oznacza, że mnie do
      szpitala weźmie, ale nie było warunków żeby wypytać. W pon. się
      okaże. Ale w szpitalu nie dam się zamknąć, bo zwariuję!!!!
      Mysza, mam problem z tą werbeną, chyba jakieś zacofanie tu u nas
      panuje, może uda się, że mi na pon. apteka ściągnie, tak więc akcja
      chwilowo wstrzymana.
      Z tego czekania, to zaczełam się już strasznie bać porodu, a
      wcześniej to taka odważna byłam, nic mnie nie interesowało jak boli
      i co się może skomplikować, byle tylko urodzić. A teraz sobie
      wyobrażam niestworzone historie i coraz mi gorzejsad
      Strasznie Ci współczuję tych kłopotów ze spaniem, ja raczej śpię jak
      zabita, a jak mi się zdarza problem, to puszczam sobie jakiś film i
      w 5 min. już mi się ten film urywawink

      Życzę rychłego porodu, albo co najmniej przespanej nocki.
      • mysza.82 Re: skorpionki 20.10.07, 20:02
        no wlasnie, b. silne charaktery, a to niekoniecznie jest takie latwe 'dla
        otoczenia'uncertain ale tym sie juz nie przejmuje. teraz to juz zwyczajnie i po prostu
        mam wszystkiego doscsad dzisiaj to mialam z 60 skurczow jak nic, a pewnie i
        wiecej i co z tego?! tylko mi robia nadzieje, a potem chodze zalamana i
        rozczarowana jak teraz. znowu sie poryczalam i na meza wydarlam i nie wyobrazam
        sobie zdecydowac sie na ciaze jeszcze kiedykolwiek, a zawsze chcialam dwojke lub
        trojke (sama mam czworo rodzenstwa i bardzo sobie to chwale), no ogolnie to
        dupa, ze sie tak rynsztokowo wyrazesad naprawde mam doscsad
        tez bylam dzisiaj w szpitalu na ktg, narobili troche nadziei i na tym sie
        skonczylo. nie wiem, jak wytrzymam do wtorku.. gdybam mogla spac, to
        przynajmniej czas by jakos szybciej lecial, nie? ech..sad
        monika mam nadzieje, ze dostaniesz ta werbene i ze tobie sie uda!
        • wroan urodziłam Andrzejka 21.10.07, 18:52
          Cześć dziewczyny,

          jak się pewnie domyślacie urodziłam mojego Andrzejka, 4-kilowego
          kloca który jak na razie jest dzieckiem zupełnie bezproblemowym.
          Szaleję na jego punkcie. Urodziłam we wtrek w nocy, po kilkunastu
          godzinach porodu SN zdecydowali mi się łaskawie zrobić cesarkę, w
          sumie trwało to 21 godzin, wiec same rozumiecie co przeszłam.
          Oczywiście wskazan do cesarki było milion już siedem godzin
          wcześniej, ale nie ma jak lansować porody naturalne. W każdym razie
          pocieli mnie kiedy trenowałam już ruchy parte więc szczyt
          wszytskiego.
          Ale z tego tak się zawzięlam, że stanełam po 1o godzinach na nogi i
          pobiłam rekors szpitala wychodząc po 2 dobach co jka mi powiedział
          lekarz jest swoistym ewenementem, ale pani wyjątkowa forma itp..

          Oczywiście jak tylko poszłam do domu to odżyłam i z kazdym dniem
          czuje się coraz lepiej, dzisiaj nawet poszłam na wybory, zażądałam
          tylko od komisji miejsca siedzącego. Mały jest aniołek, w nocy
          bryka, w dzien śpi, wiec ja do poludnia z nim. Jutro będzie teściowa
          na dyzurze, to się urwę do was na forum, bo tak to zawsze jest kupe
          rzeczy do zrobienia. Całuje was kochane i pozdrawiam
          • mala_wronka Re: urodziłam Andrzejka 21.10.07, 20:25
            wroan Gratuluje!!!wypuscili cie po dwoch dniach po cc??jestem w
            szoku.moj 4 kilo dopiero teraz wazy a dzis skonczyl miesiacsmile)wiec
            twoj mlody to wielki chlop, buziaki dla was obojga
            • mysza.82 Re: urodziłam Andrzejka 22.10.07, 00:53
              gratuluje wroan!! czekalam az sie odezwieszsmile ech, szczesciara!
              ja znowu nie spie, caly dzien przeryczalam zreszta.. mala po dobroci nie
              wyjdzie, nie ma sie co ludzicsad ale we wtorek rano jade na wywolanie, w koncu!
              no i od jutra nie mam nata chwilowo, wiec pozdrawiam i do kiedystam!
              • szamiran81 Re: urodziłam Andrzejka 22.10.07, 12:37
                Gratulacje nowej szczęśliwej mamusi. Mam nadzieję, że wkrótce do Was dołączę.
                Jutro jadę na planowane cc, więc jest nadzieja, że już jutro zobaczę moją
                malutką uparciuszkę, która się nie chce odwrócić.
                Wroan fajnie, że się tak dobrze czujesz, ja się trochę tego boję jak to będzie
                po cc, czy będę mogła się opiekować dzieckiem. A kiedy przystawiłaś do piersi
                pierwszy raz?
                • wroan szamiran, mysza 24.10.07, 22:48
                  Dziewczyny

                  za kilka dni prosimy o informację, jak wam poszło.
              • dikande Gratuluję Ci:) 22.10.07, 16:27
                Gratuluje synusiasmile)) Życzę wam zdrówka a Tobie wielu sił!!!
                Duży chłop z niegosmile Mój tez ważył blisko 4 kg, a teraz po ponad 2 tyg waży
                ponad 4200smile)
                Podziwiam, że masz tyle sił, bo ja po naturalnym, który trwał krótko padałam na
                ryło..tongue_out W szpitalu, gdzie rodziłam, wypuszczali po cc po 7 dniach. Ja
                siedziałam po naturalnym 5 dni, bo Rafcio miał lekką żółtaczkę.
                Pozdrawiam i raz jeszcze GRATULUJĘ!!!
                • dzagaa20 Re: Gratuluję Ci:) 22.10.07, 18:26
                  Tak własnie myślałyśmy smile Gratulacje wroan!! ciesze się, że dołączyłas do
                  rozpakowanych.. ale miło było gadać jeszcze w ciąży z wami wszystkimi i po kolei
                  wszystkie się wykruszyłyśmy... teraz nowe ciężarne dochodzą i wątek się kręci smile
                  Miło no.... smile
                  My jutro do lekarza idziemy do kontroli, to się dowiem ile waży Natalka, ale na
                  rękach czuję, że na pewno już jakieś 4 kg smile
                  pozdrawiam i nierozpakowanym życzę rychłych porodów smile
                  • mala_wronka Re: Gratuluję Ci:) 23.10.07, 13:57
                    dikande ruszyłabyś się do nas na emamy "rozpakowane", bo ostałyśmy
                    się same z dzagaa i jakoś cichosmile
                    • wroan do dziewczyn 23.10.07, 23:42
                      o super, że mówicie mi gdzie was można znaleźć; spróbuję się do was
                      wkręcić

                      Jeszcze raz pragnę wam podziekować za wyjatkowe wsparcie w osattnich
                      tygodniach ciązy

                      Trzymamy kciuki za nasze dwie dzis zapewen już rozpęknięte
                      • szamiran81 Nareszcie w domu z maleństwem:) 28.10.07, 18:30
                        Witam, ja już też jestem po. Miałam we wtorek cc, a w sobotę nas już puścili do
                        domu i całe szczęście, bo te noce w szpitalu były ciężkie.
                        Nasza Lileczka jednak nie była taka malutka znowu, ważyła 3050 i miała 56 cm,
                        przeżyliśmy szok, bo jak wychodziliśmy to okazało się, że nie zmieściła sie do
                        kombinezonikasmile)
                        Jest słodziutka, i taka grzeczna, ssie pierś bardzo chętnie, choć przystawiłam
                        ją dopiero w drugiej dobie, ale niestety nie miałam pokarmu, dopiero na trzeci
                        dzień udało mi się ją pierwszy raz nakarmić i od tego czasu cały tylko pierś.
                        Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamusiesmile))
    • kryys Re: 9 m brak mi sił 29.10.07, 10:32
      cześć dziewczyny. Podczytuję was od pewnego czasu, gratuluję wszystkim, które
      już maja swoje maleństwa przy sobie. Ufff... ja też bym już chciała smile teraz
      jestem w 39 tc no i czekam , a to czekanie jest dobiająco stresujące smileFajnie,że
      są takie wątki na których można się wyżalić i wspólnie oczekiwać smile
      • dzagaa20 Re: 9 m brak mi sił 29.10.07, 15:07
        tylko ze cos ucichlo tu bez ns... czyzby brakowalo narzekajacych na ostatnie
        dni/tygodnie ciezarowek???
        • mysza.82 :) 29.10.07, 17:13
          ktora to mamy godzine? 17? no wlasnie! a ja nadal nieumyta i nieubrana, nie
          powiem tez zebym jakis normalny posilek dzisiaj przyjela i pod tym wzgledem w
          szpitalu bylo jednak lepiejwink
          Sophie urodzila sie w koncu 23.10 o 19:32, rowne 3kg i 51cm zdrowej dziewczynysmile
          ale po dobroci nie wyszla, rano we wtorek pojechalismy na wywolanie, a skonczylo
          sie i tak cesarskim. porod dla mnie ogolnie wielka trauma, ja cesarki w ogole
          nie bralam pod uwage! i najbardziej wlasnie tego sie balam - choc i tak nie
          bralam pod uwage. ale mala wynagradza wszystko, jest cudowna! pieknie je i
          przybiera na wadze, spi duzo, nie placze, a usmiechy takie strzela, ze wszystko
          jej wybaczylam w momencie! a teraz moge isc do rozpakowanychsmile

          p.s. gratulacje szamiran! o pare godzin mnie wyprzedzilaswink
          • wroan Szamiran i Mysza 30.10.07, 00:08
            No kochane, gratulacje, trzymałam Za was kciuki! Hurra! Jesteśmy juz
            wszystkie z malenstwami w domu!

            Drzazga, gdzie jest to wasze forum, bo nie mam pojęcia gdzie szukać!
            • szamiran81 Re: Szamiran i Mysza 30.10.07, 12:12
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=70346760&v=2&s=0
              wydaje mi się, że chyba dobrze skopiowałam.
              Tak się ciągnął ten ostatni miesiąc, a teraz mi sie wydaje jakby ta cała ciąża
              to tylko mała chwileczka była.
              Wszystkie już tulimy swoje maleństwasmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka