Dodaj do ulubionych

Pogaduchy u Kaczuchy III

19.02.08, 08:11
Mam nadzieje, ze nasza Kczusia nie obrazi, ze to ja zakladam trzecia
czesc...Sama nie wiem, czy nie wolalybscie innej nazwy..No coz, w kazdym razie
jak mi wyrzucilo komunikat, ze limit postow zostal przekroczony to poczula sie
prawie "ubezwlasnowolniona", ze nie moge Wam skrobnac dzien dobry. wink)

Zaczynamy trzecia runde Kaczusiowych Pogaduch, mam nadzieje , ze nasze grono
bedzie sie stale powiekaszac o nowe kobitki i fasolki.smile)
Obserwuj wątek
    • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 08:17
      Watek jest teraz moge Wam odpisac...smile

      Pati kochana nie martw sie tak bedzie dobrze, znacie przyczyne, maz bedzie lykal
      "witaminki" i zanim sie obejrzycie bedzie drugi bobas.smile)

      Biedroneczko, moja kulka nie ucieka wink) ale sie przemieszcza od czasu do czasu,
      choc musze przyznac, ze upodobala sobie prawa strone.smile) Czlowiek jest taki
      zachlanny...po tym przedwczorajszym pukaniu, wczoraj caly dzien czekalam. smile)
      Maly odezwal sie dopiero wieczorkiem jak juz lezalam w lozeczku, alebo ja
      dopiero wtedy to poczulam. smile) Z tego co wiem to Holcia juz od jakiegos czasu
      czuje ruchy, tylko nie wiem jak u Iwonki.smile)

      No wlasnie co z nasza Kaczusia?? Ja tam obstawiam "oczy kota ze Shreka wpatrzone
      w test".smile))

      Milego dnia kobietki.smile)
      • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 10:10
        Melduję się w III części pogaduch smile
        Anamabe, ja sobie nie wyobrażam innej nazwy smile
        • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 10:16
          ja tez sie zameldowywuje smile
          na zakończenie II czescie baaardzo spodobało mi sie stwierdzenie hol-ci, ze
          zamelduje się "wczoraj po wizycie" smile

          a tak w ogole to witam wtorkowo smile
          • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 10:27
            Holcia chyba bardzo przejęta tą wizytą smile Słonce trzymamy kciuki!!!
            • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 10:34
              obecna
              • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 10:59
                "Wczoraj po wizycie" super...a myslalm ze tylko ja jestem taka zakrecona.smile)

                No co z ta nasza Kaczusia???
                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 11:15
                  Jestemsmile
                  Dziewczynki ja też "coś" czuję ale mam wątpliwości. Myślę, że to
                  może być przez to że mam łożysko na tylnej ścianie. Po za tym coś
                  wam powiem, wczoraj zadzwoniłam do lekarza bo chciałam zapisać się
                  na połówkowe a On mi wyskoczył z terminem na maj! W szoku byłam...

                  Po za tym wczoraj kończliśmy tapetowanie z mężem, ale jeszcze nam
                  zostało troszkę. Ale wierzę, że po troszku skończymysmile

                  * Kotka dzięki takiemu długiemu cyklowi jesteś już parę tygodni do
                  przodusmile Z tego co kojarzę to u Was pierwsze USG jest chyba ok 12tc.
                  Ale mogę się mylić.

                  * Pati ja też myślę, że ważne że znacie już przyczynę. Teraz tylko
                  jakieś witaminki, zdrowa dieta i fasolka będzie! Głowa do góry!

                  * Kaczuszko, czekamy...
                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 11:36
                    To i ja jestem smile)))
                    Nazawa musi być taka jak jest.
                    Gdzie ta nasza Kaczusia się zapodziała ????
                    • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 13:08
                      Oj strasznie tu dziś pusto. Gdzie się podziałyście??
                      • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 13:24
                        Cześć dziewczynki!
                        Ale się uśmiałam z tego, że "wczoraj się zamelduję po wizycie" big_grin
                        Ja na serio jestem bardzo zakręcona!
                        A teraz już muszę lecieć szybciutko do łazienki i szykować się do
                        lekarza i "zrobić się na bóstwo" dla mojego przystojnego ginekologa
                        HAhahahaha...!
                        no i "zamelduję się wczoraj po wizycie"!!!
                        • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 14:25
                          Holcia, trzymam kciuki za wizyte, ale jestem pewna, ze wszystko w jak nalepszym
                          porzadku.smile)

                          Rzeczywiscie strasznie cicho tutaj dzisiaj.

                          Zapomnialam wczesniej dopisac: Mimi, pewnie, ze o Tobie nie zapomnimy, nawet jak
                          nie masz sily do nas za czesto pisac.smile)

                          Madziu, a jak tam Twoje pisanie idzie??...bo mi udalo sie troche to wszystko do
                          przodu popchnac.smile)
                          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 14:58
                            Holcia kciuki zaciśniete i czekam na wieści smile))
                            Rzeczywiście pusto tu dzisiaj i cicho.
                            Gdzie te nasze dziewczyny się pochowały ?????
                            Cos ta Kaczusia milczy nam tak długo, czyżby stał się ten
                            wyczekiwany cud ...... mam nadzieję że tak .....
                            • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 15:38
                              Holcia na moje kciuki też możesz liczyćsmile

                              Ja już spacerek z psiakiem zaliczyłam, miskę płatków na mleku
                              zjadłam i planuje sobie poleżakowaćsmile Może książkę dokończę czytać...
                              • humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 17:55
                                Witam wszystkie, fajnie że już III część, już się gubiłam smile
                                Pozdrawiam Was gorąco, u mnie znowu w pracy mnóstwo roboty, juz
                                czasami brzusio ostro pobolewał-musiał robić małe "wyprawy" po
                                urzędzie smile coraz bliżej pierwszej wizyty,już nie moge się doczekać
                                do tego 28 II
                                • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 18:38
                                  To i ja witam smile
                                  Nawet nie wiedzialam,ze jest jakis limit? smile
                                  Holcia czekamy na wiesci!
                                  Kotka a Ty gdzie sie podzialas? Napisalam maila.
                                  A Kaczusia to juz zniknela na calego? Mam nadzieje,ze sie nie rozchorowala!
                                  Madzia ale sie ostatnio rozpisujesz...wink
                                  A ja dzis ledwo chodze przez kregoslup.Bardzo mnie boli na dole w krzyzu i
                                  wchodzi w noge.Chyba mam jakis ucisk sad
                                  Anamabe ja tez zawsze wyczekuje wieczorka zeby poczuc jak maluszek sie gramoli
                                  smile) Niestety narazie nie za czesto sie rusza sad Wczoraj po raz pierwszy moj
                                  Misiek poczul.Byl w szoku! Praktycznie codziennie trzyma reke na moim brzuszku i
                                  choc wiele razy mu mowilam,ze cos czuje to on nie czul nic.A wczoraj nic mu nie
                                  mowilam bo sadzilam,ze jak zwykle nie poczuje a on nagle oczy jak Shrek i az
                                  zaniemowil.Dopiero po chwili oprzytomnial i stwierdzil: poczulem jak sie tam cos
                                  rusza...He,he Dobre "cos"?
                                  • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 18:50
                                    Witajcie!
                                    Dopiero sie dopadalam do kompa, mielismy od rana zakrecony dziensad
                                    *anamabe, super ze zalozylas trzecia czesc, nie mogla by byc inna
                                    nazwasmile
                                    *Kaczusiu, ale gdzie Ty przepadlas?? Smutno bez Ciebie i tesknosad(
                                    *Pati kochana, wiem ze to brzmi groznie, ale maz bedzie bral
                                    witaminki i wszystko wroci do normy! Glowa do gory!!
                                    *mimika, jasne ze o |Tobie pamietamy!
                                    *holciu, ja tez sie usmailamsmile czekam na relacje z wizyty u
                                    przystojnego ginasmile
                                    *Iwonko, *Biedronciu czekamy na fotki Waszych brzuszkow,
                                    obiecalysciesmile *holciu na Twoj tezsmile I u kogo tam jeszcze "cos"
                                    widac??smile
                                    *Madziuniu, jak Twoje pisanie?? Wracaj tu do nas, czekamy!!
                                    *Iwonko, a tutaj to roznie robia usg, ale nie wczesniej niz w 10
                                    tygodniu. Ale masz racje, ze dzieki temu, ze myslalam caly czas o @
                                    i czekalam na nia to bede teraz krocej czekac na wizytesmile

                                    Wszystkie Was goraco pozdrawiam!!!
                                    • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 19:30
                                      Cały czas pamiętam o fotce ale jeszcze nawet jej nie mam. Codziennie
                                      jak mąż wraca już z pracy to już jest wieczór (dziś nawet jeszcze
                                      nie wyszedł) i ja po prostu zapominam poprosić go by mi zrobił.
                                      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 20:43
                                        *Iwonko, rozumiem Cie! Tak tylko przypominamsmile))
    • mimika124 Re: to i ja sie melduję:)) 19.02.08, 21:52
      witam i cieszę sie na III część Pogaduch...
      *Kaczusia niebawem zjawi się na forum, takie mam wieściwink)wszystko w
      porządku...
      *Holcia jak wizyta? ja mieszkam pod poznaniem i mam dr z Poznania
      Kochana.ale on nie pracuje w żadnym szpitalu więc jak przyjdzie czas
      porodu-trzeba bedzie myśleć.
      *a mój Maluszek rusza się też chyba czasami - tak mi się wydaje.dziś
      pluskal i bąblowal całe popołuniewink)
      *pozdrawiam wszystkie dziewczynki, cieszę się że o mnie nie
      zapomonacie
      *a ja po luteinie dopochwowej znów mam świąz i pieczenie,ble!!!!
      • patunia79 Re: to i ja sie melduję:)) 19.02.08, 22:14
        Nie mogłam Was znaleźć, a tu nowy wątek, bardzo dobrze że ma tą samą
        nazwęsmile)

        Holcia trzymam kciuki za wizytę, czekam również na wieści.

        Dziewczyny na tym wątku już jest tak ciążowo, że momentami to czuję
        że żyję waszymi problemami, ale to dobrze nie pamiętam o swoich smile)

        Aniu, madziu musimy się wspierać wink))

        Umówiłam się dziś na czwartek na wizytę do mojej gin, ale ona już
        przez tel powiedziała mi dziś że będziemy musieli się umóić do
        jakiegoś specjalisty androloga z novum. Mój mąż to ciężki orzech do
        zgryzienia, ale może mi się uda go namówić, no głowa mi pęka ...

        Dziękuję dziewczynki za ciepłe słowa bo to wążne bardzo dla mnie,
        obyście miały racje.

        Kaczuś, gdzie Ty jesteś??
      • marina0706 Melduję się i o info proszę 19.02.08, 22:21
        Hej dziewczyny! i ja podbijam kartę na posciewink
        Moze te III kreseczki takie szczescie przyniosą ze w koncu te II
        zobaczę u siebie heheh
        Dziś przyszła małpa, oczywiscie ze nie mialo jej byc, tescik leżał,
        miałam go zrobić dzis bo małpa sie dzionek spozniła ale....nie
        zdążyłam znowu sad

        proszę Was a szczególnie Kaczuszkę naszego eksperta o interpretację
        moich hormonów o których tu kiedys pisałam, niby mam te normy ale
        nie rozumiem tych stosunków czy jak im tam ze sie wylicza LH do
        FSH smile

        I tak w dwóch rzutach osiągnęłam:

        15 d.c FSH 10,21 , LH 17,70 , E2 119,6

        22 d.c. Prolaktyna 8,62 , Progesteron 17,29



        tempke miałam cały czas podwyzszoną od piku, tylko na dzien przed
        małpą spadła, wtedy juz wszystko było wiadome.
        Mój Misiek ma jeszcze zrobic badanie nasienia i gina bedzie myslec
        co dalej. ale do niej najwczesniej za 1,5 tygodnia mam iść.
        Powiedzcie co wy na te wyniki drogie pogaduszki. Pozdro
        • hol-cia Re: Melduję się ! 19.02.08, 23:02
          Dziękuję Wam bardzo za dobre słowa i za te kciuki!
          Na wizycie u lekarza wszystko super. Maluszek urósł i waży juz około
          208 gram. Lekarz powiedział, że krwiaków już nie ma i mogę powoli
          zacząć się ruszać ale podkreślił, że bardzo powoli. Zapytał też czy
          mówił mi już wcześniej jaka płeć będzie. Ja już wiedziałam, a on
          znowu powiedział że na pewno chłopczyk. Mam nawet zdjęcie, bo tak
          się nasz Synuś ustawił, że nawet mój M nie ma wątpliwości, że to
          facet! Zapytałam lekarza jak z przytulankami, bo od początku ciąży
          miałam zakaz, no i mój przystojny gin powiedział, że ze względu na
          mój obciążony wywiad "to niech mąż nadal na te ryby jeździ". Czyli
          jeszcze tylko niecałe pół roku... W poprzedniej ciąży też mieliśmy
          zakaz, ale było mi jakoś łatwiej, mojemu M też. Teraz trochę
          trudniej... no cóż... ale boję się ryzykować
          Zmierzył mi też szyjkę i jest wszystko ok. Zapomniałam go tylko
          zapytać czy pracuje już w szpitalu.(bo miał od 1 lutego ponoć zacząć
          tam pracę - trudno, zapytam nastęnym razem)

          Jeśli chodzi o zdjęcia, to u mnie jest ten sam problem co u Iwonki smile

          Ale się rozpisałam. Przepraszam.

          Życzę Wam spokojnej nocki i dużo zdrówka dla wszystkich Mamusiek, a
          dla tych co jeszcze czekają życzę dwóch kreseczek.
          Dobranoc Kochane
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.02.08, 23:56
      To i ja się melduję. Miło mi, moje kochane gadułki, że o mnie
      pamiętacie wink Niestety na swój cud będę musiała jeszcze poczekać.
      Zalało mnie dziś w nocy, nie czuję się dobrze, ale będzie lepiej.
      Serdecznie Was pozdrawiam smile

      Marinka też nie za bardzo znam się na tych rzutach... wyniki niby
      wyglądają ok. A co mówi lekarz? Mam nadzieję, że u Miśka wszystko
      cacy.

      Pati, przykro mi sad( ech... Napisz na priva jeśli potrzebujesz.
      • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 00:06
        Holcia bardzo sie ciesze,ze wszystko ok i ze bedziecie mieli parke!!! To super
        smile Mam nadzieje,ze jednak uda sie Tobie i Iwonce zrobic to zdjecie bo i dla Was
        bedzie pamiatka smile Moze chociaz zdjecie maluszka uda Ci sie wkleic?
        Kaczuszko teraz chyba czas pomalu szykowac sie do pierwszej proby po przerwie?
        Trzymam mocno kciuki i wierze,ze sie uda!!! :0)
        Kotka jak sie czujesz?
        • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 08:59
          Hej Dziewczyny smile)

          Holcia, super, ze krwiaki sie wchlonely i maluszek ma sie dobrze.smile) Z tymi
          przytulankami wiem, ze nie jest lekko, ale mozecie sobie przeciez inaczej radzic.wink)
          Co do zdjec to w kazdym cyfrowym aparacie jest opcja samowyzwalania. Wystarczy
          poszukac w menu. smile) Najczescie oznaczane jest to takim kolkiem przypominajacym
          zegarek.smile)

          Kaczusiu bardzo mi przykro, ze ten cud jednak jeszcze sie nie zdarzyl, al emocno
          zaciskam kciuki za powodzenie...smile))

          A ja dzisiaj kiepsko spalam i przez to teraz boli mnie glowa, jak nie przestanie
          to urwe sie z pracy...Snila mi sie pbrona pracy doktorskiej...Oj ta moja
          glowka...moglaby tez pospac od czasu do czasu.

          Milego dnia wszystkim zycze.smile)
        • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 09:02
          Cześć kobietki!
          Holcia super, ze wszystko dobrze smile Pewnie bardzo sie cieszysz, ze mozesz juz troszke sie ruszac smile
          Kaczuszko przykro mi z powodu @, ja niestety do ciebie dołącze w najbliższym czasie, bo tempka mi totalnie poleciala w dół sad
          Narazie zmykam robić sałatke, bo przyjezdza do mnie koleżanka, z która nie widziałysmy sie prawie 5 lat i chcę zrobic coś dobrego.
          Miłego dnia wszystkim życzę
    • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 08:57
      Czyżbym była dziś pierwsza? Witajciesmile
      * Kaczuszko Ty jesteś silna kobitka i nie możesz się poddawać.
      Trzeba wierzyć, że się uda. Przecież dobrze o tym wieszsmile
      * Holcia cieszę się z dobrych wieści! Teraz już wszystko będzie
      dobrze.

      Wczoraj mój mąż wrócił ok 22 i znów z sesji zdjęciowej nicisad

      Ja dziś znowu obudziłam się z bólem głowy. Nigdy mnie tak nie
      męczyły jak teraz w ciąży. Och!
      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 09:14
        * Anamabe z tym samowyzwalczem masz rację. Zupełnie nie przyszło mi
        to do głowy. Dziś sprawdzę czy mi się to uda. Tylko czy będę
        potrafiła później je wkleić?
        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 10:56
          Witam się z kawką smile)))
          Holcia SUPER wieści.
          Kaczusiu nic się nie martw doczekasz się ja to wiem, kciuki
          zaciskam smile))
          To ja czekam na te brzuszki smile)))
          Pati życzę aby mężul w końcu zaczął współpracować.
          • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 11:31
            witajcie dziewczynki w samym środku tygodnia smile
            ja dzisiaj z rana odebrałam wyniki kolejnego testu z krow, który zrobiłam wczoraj.
            i tak się zastanawiam nad tymi moimi wynikami...
            mogłybyście powiedzieć coś na temat mojego przyrostu?
            to było badanie HCG (nie beta, tylko samo HCG)... takie mi zrobiła pani w
            laboratorium, więc drugie robiłam to samo.
            Na pierwszym badaniu z 14 lutego (szeszły czwartek) miałam wynik 144 mIU/ml
            a wczoraj - 19 luty, czyli po pięciu dniach wynik 1269 mIU/ml
            czy ten pzyrost nie jest za mały?
            chociaż w normach w zasadzie sie mieści...
            normy na wynikach wygladaja tak:
            16-156 -> 1-2 tydz ciąży
            101-4870 -> 2-3 tydz ciąży
            1110-31500 -> 3-4 tydz

            u mnie zapłodnienie na 90% było 31 stycznia... więc w zasadzie kończy sie
            właśnie 3 tydzień, a zaczyna czwarty... co sądzicie o tym moim wyniku? trochę
            się zastanawiam czy nie za niski... indifferent
            • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 11:48
              Witam i ja!
              *Kaczusiu przykro mi, ze musisz jeszcze poczekac na swoje szczescie,
              ale na pewno sie doczekasz!! Wierze w to i mocno trzymam kciuki!!
              *Madziu, wylaz z cieplej norkismile wracaj do nas szybciutko!
              *Holciu, bardzo sie ciesze ze wszystko u Ciebie dobrze!! Tylko
              sluchaj gina i ruszaj sie teraz powolismile
              *Pati, na pewno przekonasz meza! Tylko on, jak wiekszosc mezczyzn
              potrzebuje pewnie troche czasu zeby sie z tym oswoic!
              *Iwonko, *anamabe wspolczuje tych boli glowy, wiem co to znaczy bo
              ja bez ciazy czesto miewalam okropne dnisad Mam nadzieje, ze teraz
              mnie to ominie bo nie wyobrazam sobie bez tableteksad
              *Biedronciu, a na \Twoje zdjecie tez czekam!!
              *Vivi ja sie na tym nie znam, ale uwazam, ze jest wszystko w normie!

              A co u mnie? Wczoraj caly dzien zasypialam doslownie na stojaca!
              hehe Szok, normalnie spalam w aucie w drodze do sklepu!! Czy Wy
              pijecie kawe? bo ja chyba nie dam rady bezsmile
              Poza tym czuje sie ok, brzuch od czasu do czasu daje o sobie znac-
              costam czasem kluje, czasem bulgocze no i piersi bola, oj bola...

              ale sie rozpisalam, sorkismile

              Pozdrawiam goraco!!!
              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 11:49
                *aniagor, jeszcze nic nie wiadomo!! a moze wlasnie @ nie przyjdzie??
                zycze zebys sie nie doczekala na nia tak jak jasmile
              • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 11:57
                Nawet się nie przywitałam. Ale ze mnie gapa!
                Witam Was w środę smile
                Kaczusiu - przykro mi z powodu @, ale wiem, że Ci się niedługo uda!

                Kotko - masz rację, bóle głowy są okropne, ale może Cię ominą!
            • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 11:54
              Vivi na pewno już wyczytałaś w necie , że prawidłowy przyrost hcg po
              48 godzinach powinien ynosić 66%. Pamiętam, że takie informacje
              znalazłam. Ty masz wyniki robione w większym odstępnie czasu i
              uważam, że są jak najbardziej prawidłowe skoro nawet normom
              odpowiadają. Zobaczysz wszystko będzie dobrze. A kiedy idziesz do
              gina?
              • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 12:03
                * Vivi ja też jakoś szczególnie nie znam się na przyrostach ale wg
                mnie jest ok. Ważne, że są w normie.
                * Kotka myślę, że kawa Ci nie za bardzo pomożesmile Tak już jest na
                początku, że się duuużo śpi. Ja nawet teraz robię sobię drzemki.
                kawę piję ale dopiero od jakiegoś czasu bo wcześniej nie miałam na
                nią zupełnie ochoty. A teraz wypijam jedną, dwie tygodniowo. Taki ze
                mnie kawoszsmile Ale podobno filiżankę z mleczkiem dziennie można...
                * Aniu może rzeczywiście jeszcze jest szansasmile
            • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 12:01
              Vivi, wyniki sa w sam raz, przyrost odpowiedni, przestań się zamartwiać smile
              • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 12:11
                Dzięki dziewczyny... smile)))
                baba to sobie zawsze coś wynajdzie, nie? wink
                a do gina idę dopiero na początkumarca - jeszcze się nie zapisałam, ale nie ma
                większego problemu z tym tam gdzie chodzę...
                to jeszcze jedno pytanko Wam zadam - co myślicie o grze w kręgle?
                wiem, że nie wolno dźwigać w ciąży, ale w sumie kula do kręgli nie jest aż taka
                ciężka - najlżejsza chyba 3 -4 kilo ma...
                już od dawna umawiałam się na babski wypad z moimi 4 kolezankami wlaśnie na
                kręgle na 1 marca... bardzo chce, żeby ten wyjazd nam wypalił, ale mam
                wątpliwości co do samych kregli.. choc wiem ze im wszystkim bardzo na tym
                zalezy, ja sama też daaaawno nie grałam a bardzo to lubie... co myślicie?
                przepraszam Was w ogóle że zanudzam swoimi wątpliwościami, ale jakos mi się tak
                nazbierało wink
                • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 12:23
                  witajcie we środęwink)
                  *Hol-cia-cieszę się bardzo! teraz już wszystko będzie ok,tylko
                  malymi kroczkami proszę się poruszaćsmile)
                  *Vivi-betka pięknie rośnie, nie ma co!u mnie rosłam minimalnie,
                  nawet jednego dnia spadła.nic się nie marw,a co do kregli-ja to
                  jestem przewrażliwiona - raczej bym sie nie wybralawink) bo to wczesny
                  etap ciąży, może niech Dzidziulek sie zadomowi na dobre...ale to
                  słowa wrażliwcasmile)
                  *dziewczynki "bolace główki"- ja też cierpiałam, aż wymiotowalam
                  przez te bóle.mi pomagało smarowanie się amolem, albo - wodą z octem
                  i mocne obwiązywanie głowy chustką-szalikiem.sposób babciny i lekko
                  śmierdzącywink)ale mi pomagał....
                  *Kotka,cieszę się z tego Twego Kociątka pod sercemwink) i jak możesz
                  tośpij ile wlezie...
                  *dziewczynki "z małpą"- jestem dobrej myśli i zaciskam kciuki by
                  przestała was nawiedzać....
                  • marina0706 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 12:52
                    Boję się już do konca zostanę dziewczynką z małpką a potem
                    zgnuśniałą starą babą bez małpy nawet sad
                    coraz gorzej to widzę.
                    dbajcie o siebie przyszłe mamuśki. Całuski kiss
                    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 13:06
                      marinko- zakazuje tak myśleć!!!!a zgnusniała nigdy nie bedziesz i
                      stara na pewnowink) bo dziewczyny z Pogaduch Kaczuszkowych będa
                      wiecznie piękne i mlode!!!! A małpy lubią ZOO i dlatego czym prędzej
                      i od Ciebie ucieknie bo inaczej my przyszłe mamyski osobiscie ją do
                      ZOO wywieziemy Kochana!!!!
                    • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 13:14
                      Vivi, przestan juz sie zamartwiac wszystko jest ok. A na kregle bym
                      poszla...sama zobaczysz, jak uznasz na miejscu ze kula jest za ciezka to
                      pokibicujesz dziewczynom. Nie ma co przesadzac wkoncu to nie choroba.smile)

                      Kotka, ja bylam okropna kawoszka przed ciaza, wypijalam do 6 kaw dziennie. Na
                      poczatku ciazy w ogole przestala mi smakowac, wiec jej nie pilam, a teraz pije
                      od czasu do czasu filizanke. Jak powyzej...nadgorliwosc gorsza od faszyzmu.smile)
                      Uwazam, ze jezeli Twoj organizm uzna, ze kawa jest mu absolutnie niepotrzebna to
                      po prostu przestanie Ci smakowac. smile)

                      Marina, nosek do gory doczekasz sie i Ty tak jak reszta dziewczatek tutaj. smile)
                      Nie mam co do tego watpliwosci.

                      Iwonka, wklejanie jest naparwde proste. Z reszta jest tam wszystko opisane krok
                      po kroku.smile) Czekam na fotki.smile)
                      • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 13:45
                        ja za to uzależniona jestem od kakaowink) codziennie kubeczek z rana
                        do śniadania....
                        *srtasznie mnie swędzi i piecze ( w wiadomym miejscu ) a tu do
                        wtorku luteina, oszaleję chyba!!! co mam robić dziewczynki?muszę
                        aplikować, a przez ten swiąd to taki dyskomfort, ze szok!!!! mogę
                        jednoczesnie smarować clotrimazolum? przemywam po każdej wizycie w
                        łazience ale ulgi nie ma. może jakis ruminek, albo cuś?
                        * Hol-cia,wiem coś na temat wstrzemięźliwości....my od końca
                        listopada nic, nic, nic i nie wiemy kiedy dr pozwoli. a ja mam taka
                        ochotę na sex, jak nigdy w życiu chyba!!!!
                        • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 13:48
                          Mimi ja tam sie nie znam, zadzwon do swojego lekarza, on powinien wiedziec co na
                          to poradzic. smile))
    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 14:03
      właśnie do wtorku go nie ma, jest na konferencji i poza
      zasięgiem.jakos dam radę.... a jak Twoja głowa anamabe?
      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 14:20
        * Anamabe dziękuję, że we mnie wierzysz, oj mam nadzieję, że się
        udasmile Zaraz się za to zabieram. Tzn najpierw próba zrobienia
        fotografii...
        * Mimiczko ja też się tym swędzeniu nie znam, oj do wtorku to się
        jeszcze nacierpisz. Ale może wcześniej samo minie... A i jeszcze
        jedno, w poprzedniej ciąży też codziennie piłam kakao, i to nieraz w
        dużych ilościach i urodziłam córeczkę. Teraz mam wstręt na samą myśl.

        Ja właśnie zjadłam obiadek. Dziś zachciało mi się boczniaka i warzyw
        duszonych na patelni. A za chwilę wszystko popiję kefirkiemsmile
        • hol-cia Re: Mimiko 20.02.08, 14:27

          Mi lekarz tak powiedział, że zrozumiałam, że do końca ciąży z
          przytulanek nici. A tak już bym chciała..., też mam teraz taką
          ochotę na sex jak nigdy dotąd. A radzicie sobie jakoś inaczej czy
          absolutna abstynencja?
          • mimika124 Re: Mimiko 20.02.08, 14:35
            generalnie abstynencja...cholerka.kiedys probowalismy "mizianek" i
            potem bolal mnie brzuch, a w styczniu po tych przymilaniach-miałam
            plamienie...więc teraz nic!!! Niemąz pewnie cierpi, ale dzielnie
            twierdzi, że wszystko ok. a ochota jest tak wieeeeeeeeeelka ze
            czasem zdażały mi się - aż wstyd przyznać - snywink)hm....
            • anamabe Re: Mimiko 20.02.08, 14:43
              Glowa ciagle boli, moze troche mniej..ale jednak. Na dodatek popsula nam sie
              pogoda i nie wiem czy uda nam sie wyjsc na spacerek...
              A ja wlasnie zabralam sie za ostatnia publikacje i probuje wstecznie okreslic
              plec ryb ktore zanalizowalam...hmm...Moze koras z Was sie na tym zna ?? wink)
              • mimika124 Re: Mimiko 20.02.08, 14:49
                oj, płeć ryb? ja poki co czekam na "znalizowanie" płci mego KTOSIA i
                mam nadzieję, ze we wtorek nw wizycie się objawiwink)
            • hol-cia Re: Mimiko 20.02.08, 14:53
              No to ja napiszę, że też takie sny już miałam. A jeśli chodzi o
              mojego M to on nie twierdzi, że jest wszystko ok, widać że cierpi i
              w ogóle, że jest zmęczony. Coraz częściej zdarzają się nam kłótnie,
              bo od początku ciąży to wszystko na jego głowie jest(zakupy,
              sprzątanie, lekcje angielskiego z Natalką i adaptacja strychu bo nie
              zgodził się na zatrudnienie kogoś). A do tego jeszcze brak seksu...
              Ja po próbie stosunku w 9 tygodniu dostałam krwawienie (pękł krwiak)
              i panicznie sie boję, ale z drugiej strony ochota jest ...
              • anamabe Iwonko 20.02.08, 15:00
                Super ten Twoj brzuszek smile) ale juz fajnie wystaje.smile)...Sliczny smile) Moj tez
                zdazyl juz zwiekszyc swoja objetosc. Moze niedlugo wstawie nowe zdjecia. smile)

                Ja po ostatnich przytulankach zaczelam leciutko plamic, w prawdzie tylko przez
                chwilke i na drugi dzien nie bylo juz sladu, ale to mi na razie wystarczylo.
                Teraz czekam do wizyty w nastepny wtorek musze zapytac co moglo byc przyczyna,
                wiec na razie tez brak...

                A snow nie ma sie co wstydzic.smile)
              • mimika124 Re: Mimiko 20.02.08, 15:31
                mój Niemąż nie narzeka, ale ja dostrzegam tego skutki...też zdarzają
                nam się kłótnie inawet awantura ostatnio była-ja wrzeszczałam , on
                krzyczal, ja rzuciłam widelcem(ale nie w Niegowink) ) bo u nas tez
                wszystko na męskiej głowie-pranie, sprzątanie, gotowanie, zakupy...a
                ja czasem - z tej bezsilności i uwiązania w łozku - wpadam w szał,
                ryczę,itd...ale podziwiam Go za to co dla mnie robi...tylko zdarzy
                mu się podczas sprzeczki, ze tak mimo chodem ale zaczyna narzekać....
      • iwonka_81 Fotka 20.02.08, 14:50
        * Jeśli nie wiecie jak trudno zrobić sobie samemu zdjęcie to polecam
        spróbowaćsmile
        Oj sporo czasu mi to zajęło a i efekt nie jest taki jak bym
        oczekiwała. Ale same chciałyście, więc proszę...

        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/57a22911aa05950b.html
        A na rybach to ja się kompletnie nie znamsad
        • hol-cia Re: Fotka 20.02.08, 15:00
          No, no no bardzo piękny brzuszek!
          To teraz moja kolej chyba. No i jeszcze Mimika!
          Postaram się dzisiaj. Wczoraj nawet mi córka już robiła zdjęcia(
          Natalka ma 3 latka i różnie te zdjęcia wyszły, na niektórych nie ma
          mojej głowy, a na niektórych wcale mnie nie ma smile
          Najgorsze jest to, że mój M nie mógł wczoraj znaleźć jakiegoś kabla
          do przegrywania zdjęć z aparatu do kompa. Mam nadzieję, że dzisiaj
          znajdzie, a wtedy zobaczycie mój brzuchol. Na razie przytyłam w
          sumie niecałe 4 kg a brzuch ocenicie same.
          • iwonka_81 Re: Fotka 20.02.08, 15:06
            Dziękuję za te miłe słowasmile Oj zdjęcia nie oddają jego wielkoścismile
            Ale co tam, ważne by dzidzia była zdrowa...

            Po tym obiadku jakoś dostałam energii i chyba pojadę sobie kupić
            jakąś książkę do poczytania. I może jakiś ciuszeksmile A później razem
            z mężem wrócę do domku. Szwędacz mi się włączyłsmile

            A i przepraszam, za bałagan w tle ale nie wpadłam na to że będzie go
            widaćsmile
            • anamabe Re: Fotka 20.02.08, 15:09
              Przestan, ja tam zadnego balaganu nie widzialam smile).
              • mimika124 Re: Fotka 20.02.08, 15:27
                piękne brzucho!!!! ja tam brzucha nie mam wcale i myślę, że to
                oponka tłuszczu a nie brzuch...ale postaram się fotkę zrobić na
                dniach...ach, i jaki bałagan????????????????
                • aniagor Re: Fotka 20.02.08, 16:46
                  Iwonka prześliczny brzusio smile
                  • czarna_kota Re: Fotka 20.02.08, 17:27
                    *Iwonko sliczny brzuszek!!! Juz taki fajniutki, super!! i my na nic
                    poza brzusiem nie patrzymysmile)

                    A ja kolo 13. zasnelam w fotelu na siedziaco hehe niby ogladalam z
                    mezem filmsmile taaa....
    • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 18:28
      Dziewczyny dawno nie zaglądałam do poczty gazetowej. Czy coś się
      dzieje? Nie moge wejść. Pokazuje się dziwne okno i udało mi się
      tylko wejść w archiwum...?
      Wiecie coś na ten temat? Jak wejść w pocztę?
      • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 19:34
        Kota ja z dziewczynami w ciązy na początku nie miałam wogóle ochoty
        na kawę, potem mi przeszło i piłam poprostu ograniczyłam spozycie do
        jednej kawy dziennie i tak zawsze pije z mleczkiem smile)))Także mysle
        że jedna kawa nie zaszkodzi.
        Iwonka sliczny brzusio smile)))
        Vivi beta rosnie i to najważniejsze, co do kręgli ja bym pojechała
        jak nie dasz rady to tak jak pisałą Ania pokibicujesz a miło
        spędzony czas na pewno wyjdzie Ci na dobre smile))
        Marina uda Ci się uda nie martw się, trzymam kciuki smile))
        • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 20:00
          To i ja sie witam smile
          Pojechalismy dzisiaj z Miskiem do W-wy a wlasciwie do Ikei bo w Lodzi nie ma sad
          Kupilismy pare dupereli (sory) ale fajnie bylo,jakas odmiana.
          Iwonka---> brzuszek super!!!! Ja tez musze zrobic swoj bo juz dawno nie
          robilam.Pisalas o jakis warzywach duszonych na patelni.Co to za warzywa i jak je
          robisz?
          Holcia--->a na Twoje zdjecie czekam niecierpliwie smile Na sierpniowkach pisalas o
          Colonie C.Czy to reguluje zaparcia i jest bez recepty?
          A jesli chodzi o sex to u nas na szczescie z tym normalnie.Nie ma przeszkod i
          chyba cale szczescie smile) Kiedys mialam plamienie ale okazalo sie ze to z szyjki
          bo byla mocno ukrwiona (na poczatku) ale od tamtej pory jakos nic sie nie dzieje.
          Kawke pije codziennie rano z mlekiem i nie wyobrazam sobie dnia bez kawusi smile)
          Glowa bolala mnie strasznie (po 4 dni bez przerwy) miedzy 11 a 14 tygodniem.Ale
          przeszlo uff...
          Kotka---> czy Ty dostajesz moje maile?????
          Pozdrawiam i czekam na nastepne fasolki!!! Teraz w nastepnym "rzucie" bedzie
          kaczuszka,madzia,aga,ania,marina,pati,gambo...chyba wszystkie? Jak kogos
          pominelam to nie chcacy ale tez zaliczam smile
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 20:20
            Ja to się raczej wypisuje....
            Ale reszcie życzę fasolek smile)))
            • patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 21:04
              Ja to miaam dużą chęć się wyłączyć na jakiś czas ale jak zobaczyłam
              brzuszek iwonki to tak mi się mordka uśmiechnęła, no nie mogłam się
              oprzeć aby coś nie napisać.
              Iwonka ślicznie wyglądasz, super brzusio smile)

              Marinka napewno będzie dzidziuś, ja jestem pewna że będzie
              zobaczysz smile) A jeśli z tymi hormonkami coś nie tak to szybko to
              podreperujesz lekami, spójrz na nas, u nas nic się da naprawić,
              mówią nawet że niepłodność męską się nie leczy, ahh szkoda pisać sad(

              Agga Ty się nie wyłamuj, kobieto chłopak się teraz prosi na świat smile)

              Powodzenia dziewczynki się starające, napewno zaraz posypią się
              kolejne kreseczki podwójne.
              • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 21:53
                Moja fotka wklejona na sierpniowkach smile
                Aga ja Ci sie wypisze!!!!!!!! Nawet nie ma mowy! Nie chce o tym slyszec (ani
                czytac).Ty sobie pomysl,ze za rok dzidzia bedzie sie do Ciebie usmiechac smile)
          • marina0706 SMUTKI ;-\ 21.02.08, 08:16
            No to byłby niezły rzut smile Ale jakos staram się nie napalac , juz
            mam dosyc.
            Wczoraj mi sie smutno zrobiło jak spotkaliśmy znajomych i okazało
            sie że ich pierwsze dziecko ma juz 11 lat a teraz spodziewają się
            dziecka w lipcu. no i ucieszylam sie z ich radosci do momentu
            az.....padło pytanie: a Wy kiedy bedziecie miec dziecko???? juz
            najwyższy czas !!!!
            no i wymiękłam, nie lubię takich pytan, czemu ludzie muszą tacy
            byc? a co jesli ktoś nie może miec? moze nigdy nie będziemy miec?
            czy jak bedziemy bezdzietni mając po 50 lat to jeszcze będą nas się
            pytac : a kiedy dziecko????
            Załamka ;-(
            czy wszystkim się mam tłumaczyc ze szczegółow naszego pożycia.....
            no kurde nie mogę juz!!
            pozdrawiam
            • anamabe Re: SMUTKI ;-\ 21.02.08, 08:34
              Witam sie smile)

              Marinka kochanie ja wiem, ze latwo powiedziec, ale sprobuj na to spojrzec z
              drugiej strony. Zastanow sie czy sama takich pytan nie zadawalas...moze i
              tak...Ludziom po prostu nie przychodzi do glowy, ze ktos moze bardzo chce tylko
              tak jakos sie uklada. Napewno nie mieli nic zlego na mysli. Najlepiej przygotuj
              sobie jakas cieta odpowiedz na takie pytania w stylu: "my czekamy na czarnowlosa
              dziewczynke z niebieskimi oczami a takiej jeszcze nie maja na skladzie"smile). Nie
              musisz sie nikomu tlumaczyc.

              Ja jeszcze nie bylam w ciazy, ale juz zaczelismy staranka jak kolezanka meza
              zapytala co tam u nas z dziecmi...nie bardzo wiedzialam co powiedziec wiec
              wymamrotalam tylko , cos o tym ze mamy jeszcze czas...smile) Po czym ona zrobila
              caly wywod o tym jak to jeszcze duzo czasu nam zostalo zeby myslec o dzieciach.
              Wyobrazcie sie jaka miala mine jak za miesiac uslyszala, ze bedziemy mieli
              dziecko.smile) Wiem, ze nie jest latwo, ale ludzie zawsze beda pytac i niestety
              musisz do tego przywyknac. Wyjscia sa dwa, albo tak jak powyzej napisalam, albo
              sczera odpowiedz, ze bardzo byscie chieli...To zalezy tylko od Ciebie. POczekaj
              juz niedlugo bedziesz sie wkurzala, ze wszyscy o niebo lepiej od Ciebie wiedza
              jakiej plci dziecko chcesz miec i bedzieszu musiala wysluchiwac tysiaca rad o
              tym co robic a czego nie w ciazy.wink))

              Pati, nieprzekreslaj jeszcze wszystkiego. Po pierwsze u Twojego meza ciagle
              jeszcze znalezli zywe plemniki i jestem pewna, ze jeszcze nic straconego. smile)

              Ale sie rozpisalam.smile) Milego dnia wszystkim zycze.smile)
              • anamabe Biedroneczko 21.02.08, 08:38
                Super brzuszek smile). Widze, ze nosisz juz specjalne spodnie. Ja juz nawet jedne
                mam ale jeszcze slabo sie trzymaja na moim brzuszku, na razie radze sobie
                starymi spodniami biodrowkami, ktore zawsze za luzne na mnie byly.wink)
                • vivianna_82 Re: Biedroneczko 21.02.08, 10:01
                  Witajcie czwartkowo, no i jak tydzień zleciał, dopiero był poniedziałek a juz
                  zaraz znowu weekend smile

                  Marina, tak jak Ci napisała Anamabe, staraj się nie brać tego do siebie, ci
                  znajomi na pewno nie mieli nic złego nie myśli, ani nie chcieli za bardzo
                  ingerować w Wasze sprawy... ja też kiedyś tak pytałam swoich znajomych, którzy
                  wcześniej np brali ślub od nas, co prawda było to na zasadzie porównania - kiedy
                  Wy planujecie, a kiedy my planujemy, ale jednak... mojego męża kuzynka miała
                  problem z zajściem w ciążę -starali się 1,5 roku, a po rodzince już chodziły
                  teksty że nie ogą miec...pomijając fakt, że się starali (ale nie mówili o tym,
                  dopiero jak już mały się urodził to powiedzieli ile im to zajęło), to przecież
                  mogli na razie nie chcieć... a ludziom po prostu nie przychodzi to do głowy że
                  ktoś może miec problem...wtedy na pewni chociażby pytanie inaczej sformułowali.
                  Ja po wysłuchaniu przypadku tej kuzynki i także po czytaniu troszkę forum już
                  nie pytam ludzi "kiedy zamierzacie mieć dziecko?" tylko raczej "kiedy chcecie
                  się starać?"... i do nas tez takie ytania były kierowane smile i na szczęście
                  mieliśmy stałą odpowiedź - na nowym mieszkaniu, ale kiedy plany
                  przyspieszyliśmy, to już gorzej nam się odpowiadało i zawsze coś postękaliśmy wink
                  ostatnio jak widziałam się z tą wspomnianą kuzynką to coś w rozmowie wyszło, że
                  ja powiedziałam, że "już się pomału przymierzamy", podczas gdy starania były w
                  pełni wink ona od razu zaczęła mi mówić, co jeść żeby było łatwiej, co dawac
                  mężowi, żeby łykać kwas foliowy, nawt mi mówiła o dawaniu nóg do góry po
                  przytulankach smile)) a ja udawałam zieloną wink podczas gdy już o tym wszystkim
                  wiedzialam. Ta kuzynka ponownie odwiedziła nas wczoraj - ależ by była zdziwiona
                  gdybym jej powiedziała, że już się zafasolkowaliśmy wink ale nic nie
                  mówiliśmy....na razie zatrzymamy to jeszcze dla siebie i dlaściśle najbliższych smile
                  zboczyłam troszkę z tematu Marina, ale generalnie chodzi mi o to, zebyś starała
                  się nie brać do siebie tych pytań, bo z całą pewnością nikt nie ma ocoty sprawić
                  ci nimi przykrości...
    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.02.08, 21:52
      mam pytanko o ruchy maluszka. juz mi się wydawało, że Ktosiu tam
      szaleje, wczoraj ładnie bulgotał i bąblował a dziś prawie cały dzień
      cisza. i ja juz się martwię....czy to tak jest ze bywa aktywny z
      różnym natężeniem i nasileniem i częstotliwością??? świr jestem, co?
      • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy 20.02.08, 22:15
        Na początku ruchy są nieregularne i wcale nie odczuwa się ich
        codziennie. To normalne. Ale rozumiem Cię doskonale bo ja chociaż
        wiem, że tak jest to i tak się martwię.
        Podobno najlepiej zjeść coś słodkiego, zrelaksować się i położyć na
        plecach a za kilknaście minut maluszek da znaki. Pamiętam że to
        działało w moje ciąży z córeczką.
        Pytałam mojego gina o ruchy i potwierdził, że dopiero około 25
        tygodnia prowadzi się tzw. dziennik ruchów. Dlatego nie ma się czym
        martwić, pozostaje tylko czekać na kolejne kopniaczki smile

        A jeśli chodzi o zaparcia to ten Colon C jest bez recepty i kupuje
        się w aptekach. Ja brałam w kapsułkach. Dla mnie rewelacja.

        Dziewczyny a co z tą pocztą? Ja nie umiem wejść.
        • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 20.02.08, 22:21
          Holcia, ja tez tak czytałam gdzieś o tych ruchach, ale i tak
          świruję...dzięki za pocieszenie świrkasmile)
          *a na zaparcia na mnie najlepiej działały ( bo teraz nie mam
          problemu)-zwykłe czopki glicerynowe. po "zastosowaniu"aż miło.
          napisane, ze na noc, ale ja brałam przed samą wizyta w łaziencewink)
          * a poczta nie działa narazie, bo coś tam ja przenoszą, zmieniają-
          modernizują - stąd chwilowe kłopoty.
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 11:30
            Witam się i ja smile))))
            Marina cóż tak to już jest że ludzie pytają i radzą, wiem że ciężko
            to znieść. Tak jak anamabe piszę jak już będziesz w ciązy to też
            będą gadać i radzić, z racji tego że ja jestem zołza to zawsze mam
            ciete odpowiedzi....
            Biedronka bardzo ładny brzuszek smile)))
            Patunia w rodzinie z mojej strony prawie się chłopcy nie rodząsmile))
            Ale ja znowu jestem na rozdrozu i sama nie wiem czego chcę.
            • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 11:43
              *aga, skąd to rozdroże Kochana?
              *Marinka, dopóki ja nie zaszłam w ciążę to nasłuchałam się pytań o
              charakterze ciążowo-dzieciatym i zawsze odpowiadałam- przyjdzie
              czas... i przyszedł a juz myslałam że nie będę mogła byc w
              ciąży,miałam po drodze różne dolegliwości ginekologiczno-
              endokrynologiczne, potem te monitorowane cykle, aż tu
              niespodzianka...i Tobie Najmilsza takiej życzę...
              • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 12:01
                Witam!
                Pospałam sobie dzisiaj troche, teraz szybki obiadek i na 14 do pracy.
                tempka mi dzisiaj skoczyła do 36,7 i nie wiem co jest grane, pewnie się okaze za kilka dni.
                Pozdrawiam was wszystkie i życze milego dnia
                • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 12:07
                  Mimika to poprostu takie przemyslenia rodziców dużych dziewczyn, bo
                  jak wiadomo maluch to znowu życie do góry nogami, i jeszcze jest
                  strach żeby sytuacja się nei powtórzyło i zaraz w głowie rodzą się
                  pytania czy jest nam to potrzebne.......
                  Takie tam przemyslenia....
                  • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 13:48
                    Agus jeszcze raz Ci napisze. Madra z Ciebie kobietka i nic dziwnego, ze sie nad
                    tym wszystkim zastanawiasz. Mysle, ze dlatego po cichutku liczysz na to ze zycie
                    za Ciebie ta decyzje podejmie.smile) A ja trzymam kciuki zeby juz niedlugo los
                    oszczedzil Ci tych dylematow. wink)
                    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 14:10
                      Dotarlam i jasmile Jakies problemy z lacznoscia dzis mamsad to znaczy ja
                      kontaktuje hehe ale internet nie dzialalsmile
                      *Marinka, nie moge nic wiecej dodac do tego co dziewczyny napisaly,
                      One maja racje! Doczekasz sie niedlugo, na pewno!!!
                      *Pati, nie poddawaj sie i nie przekreslaj! Na pewno wystarczy
                      kuracja i doczekasz sie dzidzi!!

                      Wszystkie Was mocno sciskam i milej reszty dnia zycze!!
                      • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 14:50
                        Ja tam nie wiem czy taka mądra jestem, waruat ze mnei i to niezły. I
                        coraz bardziej dochodze do wniosku że to mój strach tak działa,
                        chyba ostatnio zabrakło we mnie młodzieńczego szaleństwa, dobrze że
                        tylko w tej dziedzinie bo inaczej pomyślałabym że się starzeję
                        hihihi.
                        Los już chyba nie będzie miał za dużo czasu bo mam zamiar iśc do
                        gina......
                        Kota dobrze że tylko internet hihihi.
                        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 15:04
                          Agus, bardzo madra kobieta jestes i dlatego masz tyle watpliwosci!!
                          Mysle, ze los podejmie za Ciebie decyzje, radze zdac sie na niego.
                          Jak ja sobie powiedzialam, ze nic na sile, co ma byc to bedzie i
                          zostawilam wszystko w rekach przypadku to zobacz jak szybciutko los
                          za mnie zdecydowal?? hehe
                          Oj, a ja zakrecona to zawsze bylam hehe ale jeszcze kontaktujesmile
                          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 15:09
                            Na razie i tak nie mam wyjścia zdaję się na los, ale coraz częsciej
                            wizyta u gina chodzi mi po głowie smile))
                            • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 15:20
                              Agus to Twoja decyzja, a raczej Wasza, zrobicie tak jak uwazacie i tak bedzie
                              najlepiej.smile) A jak los ma zdecydowac to i tak zdecyduje. wink)
                              • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 21.02.08, 15:25
                                Aguś, to fluidki dla Ciebie
                                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                                by decyzje były łatwiejsze....
                                • czarna_kota Biedroneczko! 21.02.08, 15:39
                                  *Biedroneczko, odpisalam, dziekuje!!
                                  czekam na odzewsmile
                                  • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 17:28
                                    Kotka ja tez juz odpisalam smile)
                                    Holcia dzieki za informacje dotyczace Colonu.Mam nadzieje,ze jest tam instrukcja
                                    jak to brac? A jesli chodzi o poczte to sprobuj bo ja wlasnie przed chwila
                                    zalozylam nowe konto w/g instrukcji postepowania i wszystko dziala.Jest nowa
                                    poczta,ladniejsza smile)
                                    A ruchy to tez mam roznie.Wczoraj wcale i dzis tez cisza.Mam nadzieje,ze
                                    wieczorem cos poczuje bo juz sie martwie sad(
                                    Aga daj szanse naturze moze jeszcze troche.Mysle,ze decyzje aby juz sie nie
                                    starac zdazysz podjac i mozna to zrobic w kazdej chwili! Czasem czlowiek sie
                                    zacina a pozniej sie okazuje,ze mogl jednak jeszcze odpuscic.
                                    Marinka Ty sie tak nie przejmuj! Mow zawsze,ze wszystko w rekach Niebios i juz!
                                    Bo taka prawda.A jak sytuacja u Ciebie wyglada? Bierzesz jakies leki? Bylas u
                                    dobrego gina? Pytam bo mnie ostatnio malo na forum i moglam cos ominac.
                                    Pozdrawiam
                                    • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 17:53
                                      Jestem i jasmile Dopiero teraz bo rano pojechałam do rodziców i
                                      niedawno wróciłam. Teraz muszę szybko zrobić coś do jedzenia i mogę
                                      czekać na męża. Ciekawe o której dziś zawita... A wczoraj jak
                                      wybyłam to i książki sobie kupiłam i na pizzę poszliśmysmile Oj smaczna
                                      była.

                                      * Marinko Kochana uważam jak dziewczyny, nie ma się co martwić tym
                                      gadaniem obcych. Ja tak jak Aga zawsze coś odpysknę jak mi się nie
                                      spodoba i może dlatego rzadko słyszę takie cenne radysmile
                                      * Biedroneczko Twój brzuszek też już całkiem, całkiem... Fajnie
                                      oglądać takie fotkismile
                                      * Pati co Ty za głupstwa piszesz, że tego się nie leczy? Już Ty
                                      sobie nie wymyślaj.
                                      * Ania trzymam kciuki by ten wzrost coś znaczyłsmile
                                      * A gdzie jest nasza Madzia???

                                      Idę odkurzyć bo brudno jakoś...
                                      • mimika124 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:08
                                        iwonko,ty juz przestań z tym bałaganem Kochana...a jak masz ochotę
                                        zobaczyc bałagan to wpadnij do mnie....
                                        • vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:10
                                          albo do mnie wink u mnie bałaganu pod dostatkiem smile))
                                          • mimika124 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:13
                                            jak się czujesz Vivi?
                                            • czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:22
                                              *Iwonko, ale Ci fajnie! Mi sie marza zakupy w ksiegarni...hehe
                                              *Biedronko, jak ja mam to Twoje zdjecie zobaczyc? gdzie to forum
                                              jest?sad
                                              *Madziu, wroc do nas, prosze! Teskino tu i smutno bez Ciebiesad
                                              • mimika124 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:25
                                                Kotka, ja tez marze o ksiegarnii...bo cały zapas książkowy
                                                wycztytałam i chetnie bym poszperała na regałach...a Ty Kotuś jak
                                                sie czujesz?
                                              • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:26
                                                * Kotka tylko się nie śmiej ale wczoraj podczas takich zakupów
                                                kupiłam książkę o szydełkowaniusmile Od podstaw szydełkowanie ubranek
                                                dziecięcych i zabawek. Odbiło mi! Nigdy tego nie robiłam, ale zapał
                                                mam. Szydełko też już kupiłam, ale za małesad I dziś kupię drugie...
                                                A co z tego wyjdzie to się okaże. Mąż jakoś we mnie nie wierzy, ale
                                                ja mam zaparcie. Muszę mu udowodnić, że chociaż skarpetki zrobięsmile)
                                            • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:23
                                              Oj dziewczyny na prawdę czysto to u mnie nie jestsmile Tzn było...
                                              Teraz już odkurzyłam i pozmywałam zaległości z wczoraj.
                                              • mimika124 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:28
                                                wiesz Iwonka, ja juz marzę by wstać z łózka i zrobic w domku
                                                generalne porządki...Moj Niemąż dba jak może, ale ja widzę
                                                wszęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęędzie bałagan!!!!!!
                                                • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:37
                                                  Oj wiem coś o tym. Mam wrażenie, że sama muszę sprzątnąć bym
                                                  widziała efektysmile
                                                • czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:39
                                                  *Iwonko to super! Wierze, ze Ci sie uda, nie tylko skarpetki ale
                                                  cala wyprawkesmile Jak tylko cos wydziergasz to zrob zdjecie, moze nas
                                                  zachecisz, choc ja reczej nie sadze zeby mi cos wyszlo, no moze
                                                  szalik hehesmile
                                                  *mimiczko, a Ty jak sie czujesz? dajesz rade z ta "swedziawka"? Ja
                                                  czuje sie dobrze, dzieki! Tylko spie na stojaco i jem non stopsmile
                                                  *Biedronciu, znalazlam foteczke, uuufffsmile fajniutki juz Twoj
                                                  brzusio, chyba Ci sie zaczyna juz robic ciezko....
                                                  • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 18:46
                                                    Kotka ja na wyprawkę to się nie nastawiam. Na razie wystarczą
                                                    skarpetkismile Bo jak przeglądałam wczoraj tą książkę to wcale to nie
                                                    jest takie proste jakby mogło się wydawaćsmile
                                                  • vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 19:18
                                                    Iwonko - powodzenia w szydełkowaniu smile no i nie zapomnij się pochwalić jak juz
                                                    zrobisz te skarpeteczki smile a co do porządków, to ja codzienie zmywam "zaległości
                                                    z wczoraj" jakoś tak mi się ułożyło, że zmywam "wczorajsze" naczynia a
                                                    dzisiejsze zostaja na jutro i tak codzień wink

                                                    ja tez widzialam brzuszek Biedronki! suuuper! kiedy ja taki będe miała....
                                                    chociaz jak nabiorę powietrza, to i bez dzidzi mogę taki mieć, tylko taki
                                                    tłuszczyk to nie to samowink

                                                    Mimika - dzięki za pamięć smile czuję sie dobrze. Objawów wciąż niet... dzisiaj
                                                    momentami coś mnie kłuło z prawej strony, takie w sumie mało przyjemne, ale mam
                                                    nadzieję, że to nic złego...

                                                    Kupiłam ostatnio takie malusienkie skarpeteczki w pudełeczki w kształcie
                                                    serduszka smile tylko, że niebieskie były, a to ma być dla dziadków przyszłych,
                                                    więc nie chciałam żadnych "płciowych" sugestii, więc dokupiłam białe i takie
                                                    leciutko brązowe i wsadziłam zamiast tych bucików smile bo chyba nie wytrzymamy do
                                                    swiąt i kombinujemy zeby się wybrać na niedzielną kawkę do rodziców...
                                                  • mimika124 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 21.02.08, 19:30
                                                    *kotka,"swędziawka"trwa ale daję radę i chyba już sie
                                                    przyzwyczaiłam....
                                                    *Iwonka,dziergaj, dziergaj - dla kazdej z nas po parze skarpetek
                                                    najlepiejsmile)
                                                    *vivi, ja też mam obsesje brzuszkawink) ale oststnio chyba to juz nie
                                                    tłuszczyk się pojawił ale jakieś ciążowe brzusio zaczyna się
                                                    kształtować....Huuuuuuuuuuuuuuuuura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    *a Ktosiu czasem daje znać o sobie i bąbluje - ale czasami
                                                    tylko,buuuu
                                                  • zabcia35 Re: Pagaduchy u Kaczuchy III 27.02.08, 11:49
                                                    Dziewczyny, wpadam do WAS na watek bo jest tu parę znajomych sprzed
                                                    kilku miesięcy, które pamietam jak wspierały mnie bym nie straciła
                                                    nadziei. Kochane chcę się podzielić z Wami moim szczęśiem.
                                                    Doczekałam się na moje wymarzone 2 kreseczki smile Dziekuję wszystkim,
                                                    które mnie trzymały na duchu, dawały madre rady i mocno ściskam
                                                    wszystkie starające się i te którym sie udałosmile
                                                    CMOOOOOOOOOOOOK smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                    • marina0706 dzięki babeczki ;-) 21.02.08, 20:53
                                      hej Biedroneczko, ja tez rzadko tu bywam ostatnio, troche sie
                                      podłamałam a poza tym duzo pracy mam. jestem po badaniach hormonów,
                                      niby wyszły ok ale jeszcze badanie nasienia zostało, a to bedzie w
                                      sobote. na pewno mam owu, było to widoczne na usg, znaczy pęcherzyk
                                      byl.I staranka dobre było i znów....nic sad\nie wiem juz co robic,
                                      moze klikumiesieczny urlop mi potrzebny coby sie wyluzowac
                                      odstresowac. Pozdrawiam ciepło i wszystkim kobietkom dziękuję za
                                      pocieszenie, nie jest mi wesoło kurde oj nieeeee.
                                      • 74agajg Re: dzięki babeczki ;-) 21.02.08, 21:51
                                        Marina wiesz że najlepszy jest luz tylko że o niego bardzo cięzko i
                                        weź tu człowieku nie zwarjuj smile))
                                        A ja mam bardzo zmienne nastroje i różne chęci hihihi.
                                        • anamabe Re: dzięki babeczki ;-) 22.02.08, 08:25
                                          Witam sie piatkowo smile)

                                          Uff... i znowu zlecial caly tydzien,ale zaliczam go do udanych bo po raz
                                          pierwszy szef zgodzil sie odeslac publikacje do druko po zaledwie tygodniu
                                          poprawiania. WOW!! Teraz zostala mi juz tylko jedna i ma nadzieje, ze z ta tez
                                          pojdzie tak szybko. smile)

                                          Co do ksiazek, to ja tez uwielbiam robic takie ksiazkowe zakupy. Ostatnio jednak
                                          raczej zamawiam przez internet (maja wiekszy wybor tych po angielsku, a ja
                                          dopiero od niedawna moge czytac ksiazki po niemiecku). Dzisiaj po pracy jade
                                          odebrac ksiazke o ciazy smile) mezus mi zamowil...oj...juz nie moge sie doczekac.
                                          smile) Wczoraj kupilismy pilke gimnastyczna. Jak to czasem latwo czlowieka takim
                                          drobiazgiem ucieszyc.smile)

                                          Co do balaganu, to u mnie tez jest z ta roznica, ze moj mezus ma teraz ferie i
                                          wzial sie do robot domowych. Fajnie jest miec go w domu.smile) Tylko rzeczywiscie,
                                          meskie sprzatanie to nie to samo.smile)

                                          Iwonka, dobre podejscie zacznij od jedej malej rzeczy a jak Ci sie spodoba
                                          wyszydelkujesz cala wyprawke. W to ze Ci sie uda nie watpie.smile)

                                          Vivi, Kotka dbajcie o siebie. Z tym jedzeniem, to ja tez tak mialam na poczatku.
                                          Teraz juz mi przeszlo smile). Na weekend wazylam sie u tesciow. Od poczatku
                                          przybylo mi 2 kilk czyli nie jest najgorzej. Wczoraj strzelilam nowe fotki
                                          brzusia...i sama sie zdziwilam, ze widac roznice od poprzedniego tygodnia.
                                          Postaram sie je wkleic dzisiaj po pracy.

                                          Vivi, brzuszka sie doczekasz. Wlasciwie to juz niedlugo pewnie zacznie Cie
                                          "wydymac" wieczorem. wink)

                                          Aga, ja mysle tak jak Biedroneczka, daj losowi jeszcze troche czasu. smile)

                                          Madzia, Kaczusiu gdzie sie chowacie???
                                          • aniagor Re: dzięki babeczki ;-) 22.02.08, 09:33
                                            Witam w ten mokry, pochmurny dzień
                                            U mnie tempka szaleje, dzisiaj znowu poszła w dół, ale nie będę się nad tym zastanawiać. Dzisiaj po pracy jedziemy z mężusiem do moich rodziców na weekend. Mam nadzieję, ze sobie trochę odpocznę i pobiegam z pieskami smile
                                            Anamabe, może szef przestał sie czepiać, bo się boi, ze myszy na niego napuścisz smile
                                            • 74agajg Re: dzięki babeczki ;-) 22.02.08, 09:59
                                              Witam się i ja piatkowo z kawką, dobrym humorkiem i brzydką pogodą
                                              za oknem.
                                              Aniagor spokojnego i udanego weekendu, a tempką się nie przejmuj smile))
                                              • anamabe Re: dzięki babeczki ;-) 22.02.08, 11:17
                                                Aniagor, raczej watpie, ze on sie myszy boi smile) Raczej nie zalezy mu za bardzo
                                                na pracy, bo wlasnie wybyl na urlop. Logicznie myslac, czas najwyzszy zeby
                                                przestal sie czepiac, bo 3 pulikacje juz wczesniej razem napisalismy wiec mniej
                                                wiecej wiem do czego on sie najczesciej czepia. smile)
                                                Mam nadzieje, ze te Twoje tempki ladnie skocza w gore i juz tam zostana smile).
                                                Milego weekendu.

                                                Aga u nas tez brzydka pogoda, ale zapowiadaj ocieplenie na weekend...smile)
                                                • marina0706 Pomiary tempki 22.02.08, 11:45
                                                  hej laski! A pomiary tempki mierzycie zgodnie z tą całą procedurą?
                                                  ja nie zdązam rano tylko mierze wieczorem, nie w pochwie ani pod
                                                  jezykiem tylko pod pachą. czy to sie liczy???
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 22.02.08, 12:34
      Witam i ja!
      U nas za oknem paskudnie!! Wieje tak, ze az gwizdze w kominku do
      tego padasad( okropnosc!
      *Vivi czy Ty masz moze dzis imieniny??
      *mini-mini i moze Ty tez??
      Bo ja mam przyjaciolke serdeczna Marte, ktora dzis swietuje i
      pomyslalam tez o Wassmile) macie czy nie macie, niewazne ale
      wszystkiego NAJ Wam zycze!!! Najbardziej zdrowej spokojnej ciazy i
      szczesliwego zakonczeniasmile)
      *Aniu to milego weekendu zycze i dobrych wiadomosci posmile
      *anamabe, ciesze sie ze masz juz z gorki z praca i odpoczywasz od
      szefa! I czekam na fotkismile

      A ja dzis wypilam u kolezanki rano slaba kawke i chyba to nie byl
      dobry pomysl bo mnie wlasnie roznosisad(

      Pozdrawiam Was wszystkie goraco!
      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 22.02.08, 13:45
        Hej dziewczynki!
        Kota - dzieki za pamiec i zyczonka, ale niestety dzis to nie moje swieto smile ja
        mam 29 lipca smile ale i tak dzieki smile
        Marinka - jesli chodzi o pomiary tempki, to raczej wazne jest by to bylo rano,
        zanim wstaniesz z łózka, bo BARDZO wazne jest by to byla temperatura spoczynkowa
        po kilku godzinach snu... wieczorem juz caly przebyty dzien moze miec na nia
        wpływ smile i z tego co wiem, to najlepiej mierzyc temperaturke tez wewnatrz ciala
        - czyli w pochwie albo w ustach - ja mierzylam w ustach smile
    • czarna_kota piatkowa cisza.... 22.02.08, 16:36
      .... nastalasad
      • vivianna_82 Re: piatkowa cisza.... 22.02.08, 17:21
        Kotka, dzięki za wiad na n-k smile odpisałam juz smile))
        • iwonka_81 Re: piatkowa cisza.... 22.02.08, 18:52
          Jestemsmile Oj późno dziś bo cały dzień ciężko pracowałam. Przyjechał
          teść i we dwójkę kończyliśmy tapetować ten korytarz. Udało się!
          Skończyliśmy... niedawno całkiem pojechał, ja odpoczywami bo
          szczerze powiem, że padam. Ale dziś mój mężuś idzie chyba na pępkowe
          do kolegi na osiedle i ja sobie poczytam książkę pod kołderką. A
          sprzątanie zostawię już na jutro... nie ma się co przemęczać!

          Miłego wieczoru wszystkim życzęsmile
      • humusia Re: piatkowa cisza.... 22.02.08, 19:04
        Witam Was wszystkie jak mnie jeszcze pamietacie. Nawet nie miałam
        czasu poczytać co napisłyście, juz zaczyna się robić dużo tego
        wszystkeigo smile
        życzę udanego weekendu.
        ...ja w końcu odpoczę po stresujących ostatnich dniach, tylko
        dlaczego ten weekend taki krótki?
        • czarna_kota Re: piatkowa cisza.... 22.02.08, 20:25
          *Humusiu, pewnie ze Cie pamietamy! Jak sie czujesz?? I czemu takie
          stresy u Ciebie? Odpoczywaj i pisz czasem co u Ciebie!
          *Iwonko, no to zaszalalas! Dobrze, ze juz koniec. A teraz
          odpoczywaj!
          Ja tez sie ciesze na weekend, wreszcie sie wyspiesmile
        • 74agajg Re: piatkowa cisza.... 22.02.08, 20:30
          Oj spokojniutko tu dzisiaj.
          Iwonka odpoczywaj smile))
    • czarna_kota sobota:) 23.02.08, 10:44
      A co to? Ja pierwsza dzis mimo ze tak pozno??
      Witam Was i zycze milej soboty!
      • hol-cia Re: sobota:) 23.02.08, 11:49
        Rzeczywiście puściutko tutaj ostatnio. A my też same z Natalką, bo
        mój M do teściów pojechał sad
        Witam i życzę miłego dnia smile
        • czarna_kota Re: sobota:) 23.02.08, 15:18
          Obiadek ugotowany, maz ciagle w pracy, siedze i odpoczywam a tu
          ciagle cisza.....
          • vivianna_82 Re: sobota:) 23.02.08, 16:13
            faktycznie cisza dzisiaj....
            u nas dziś ładna pogoda, poszłam rano z piesem na dłuższy spacer, jak wróciłam
            to pochwaliłam się mężowi, że zaglądałam na naszą budowę, pozazdrościł mi i
            poszliśmy jeszcze raz razem wink
            ponoć w przyszłym tyg mamy dostac juz pisma że odbiory będa po świętach!
            zobaczymy...

            mój mężul powiedział, że dzisiaj nie chce obiadku - odchudza się czy jak? ;P
            nalegać nie będę, ja mam jeszcze miseczkę pomidoróweczki, która chętnie zjem... smile
            na jutro tez nic nie muszę robic, no bo jedziemy do rodziców...
            dzisiaj rano mama do mnie dzwoni, i mowi - szybko włacz tv, bo leci program od
            ciąży... już zadarzało jej sięd zwonić w takich sprawach i normalnie moje
            odpowiedzi na tego typu akcje były jakies naturalne, a dzisiaj normanie
            popatrzyliśmy się z mężem po sobie i nie wiedziałam co mam odpowiedziec... jak
            to sie wszystko zmienia jak człowiek ma cos na sumieniu, nie? wink
            pozdrawiam i miłej soboty wszystkim!
            • czarna_kota Re: sobota:) 23.02.08, 17:41
              *Vivi hahasmile popatrz, jak to czasem najprostrze rozmowy staja sie
              trudne i klopotliwesmile) Na pewno rodzice beda jutro bardzo
              szczesliwi!! Zycze spokojnej drogi i milej wizyty!
              Ja tez dzis bylam z psami na spacerze, ale niezbyt dlugim bo
              niestety pada i jest ponurosad
              Teraz sie tak najadlam, ze sie ruszac nie moge....
            • hol-cia Re: Vivi 23.02.08, 18:43
              Vivi zobacz co przezytałam
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49721&w=76113966&a=76113966
              Może lepiej pokibicuj koleżankom kochana. Pozdrawiam smile
              • 74agajg Re: :)))) 23.02.08, 20:27
                To ja się witam.
                Bylismy dziś we Wrocławiu poszalałysmy z dziewczynami na zakupach,
                laski troszkę obkupione, mama mniej smile))
              • czarna_kota Re: Vivi 23.02.08, 20:29
                no to niefajniesad

                Milego wieczorku Dziewczyny!!!
                • iwonka_81 Re: Pogaduchy... 23.02.08, 22:21
                  Ja chciałam życzyć udanego wieczoru i jutrzejszej niedzielismile
                  Od rana dziś z mężęm sprzątaliśmy nasz zagracony i nieużywany pokój.
                  Wieczorkiem przyjechał moj tata i zabrał zbędne graty do piwnicy
                  (później część z nich wywieziemy na działeczkę). Uzbierał się cały
                  bagażnik i tył samochodu. Oj sporo tego było. Oj jestem z nas
                  dumna!!! W końcu się udało... Teraz już jestem po kąpieli, mąż
                  poszedł z psem i za chwilkę idziemy do łóżeczka. Może jakiś film
                  obejrzymy jeszcze.
                  * Vivi oby jutrzejsza niespodzianka się udałasmile
                  * Gdzie jest nasza Kaczuszka i Madzia?
                  * Kotka u nas z kolei okropnie dziś wiało. A w nocy obudziła nas
                  burza. Mamy okno dachowe i wyobraźcie sobie jak było słychać.

                  Dobrej nockismile
      • iwonka_81 Niedziela 24.02.08, 12:08
        Witam w niedzielny poraneksmile Oj puściutko tu dzisiaj... ja też tylko
        na chwilkę bo zaraz na spacerek idziemysmile
        Miłego dnia...
        • hol-cia Re: Niedziela 24.02.08, 12:12
          Witam i ja. Rzeczywiście puściutko...
          Jeny ja mam taką ochotę na placek po węgiersku, że chyba zadzwonię
          do mojego M, żeby mi kupił gotowy na wynos i przywiózł.
          życzę miłej niedzieli!
          • 74agajg Re: Niedziela 24.02.08, 14:13
            I ja się witam niedzielnie. Już po kawce, kościele i spacerkusmile))
            A jutro do pracy jak mi się nie chce sad(( Koniec laby...
            Rzeczywiście pusto tutaj i cichutko ostanio, dziewczyny gdzieś
            pouciekały, może muszą odpocząc i nabrać trochę dystansu.
            Życzę wszytskim spokojnej i miłej niedzieli, a racji tego że u nas
            dziś piekna wiosna to zycze staraczką żeby bociany spełniły swoją
            powinnośc.
            • biedronka1969 Re: Niedziela 24.02.08, 16:48
              Witam smile
              U nas dzis piekna pogoda,po prostu wiosna!!! Bylismy na spacerku,super smile
              Ja jestem troche zestresowana bo ostatnio nie czuje ruchow dzidzi???
              Anamabe a gdzie to obiecane zdjecie?
              Holcia Ty tez bys mogla wstawic swoje smile
              Mimi jak dzis sie czujesz?
              Marinka zobaczymy jak wyjda badania nasienia ale jesli dobrze to mysle,ze
              powinniscie w okolicy owulacji gdzies wyjechali na odpoczynek...To bardzo dobrze
              robi naprawde!
              Kaczuszka i Madzia co sie z Wami dzieje? Zalozylyscie koalicje?
              Vivi no bardzo jestem ciekawa jak dziadkowie?
              Kotka napisalam do Ciebie...
              Pozdrawiam i zycze milej niedzieli.
              • 74agajg Re: Niedziela 24.02.08, 18:30
                Biedronka napewno wszytsko jest wporządku a dzidziol zaraz zacznie
                znowu dawać znać o sobie. Kiedy masz nastepną wizytę ?
                Spokój tutaj aż dziw....
                • czarna_kota Re: Niedziela 24.02.08, 20:48
                  Melduje sie wieczorowosmile
                  Ja dzis spalam do 11. hehe poza tym caly dzien blogie lenistwo i
                  ciagle jedzeniesmile tak jakos mamsmile
                  Mam nadzieje, ze od jutra bedzie tu znow gwarno!
                  *Kaczusiu! *Madziu! brak Was tu baaaardzooosad((
                  *Biedronciu, zaraz zajrze na poczte.

                  Pozdrawiam Was wszystkie goraco!!
                  • kaczucha31 Re: Niedziela 24.02.08, 20:58
                    Cześć dziewczyny smile
                    Przepraszam, że mnie tak wcieło, po prostu dopadło mnie małe
                    wyczerpanie ciążowym zagadnieniem. Żyłam w napięciu od baaaaaaaardzo
                    dawna, a ile można? U mnie na razie nic się nie dzieje.
                    Będę wpadać czasami, a kiedy wróci mi power to może i częściej niż
                    czasami wink
                    Życzę Wam wszystkim, żeby dzieciątka rozwijały się zdrowo i żebyście
                    przeżywały każdy dzień jako dar, żebyście cieszyły się tym stanem i
                    były szczęśliwe, w końcu te kilka miesięcy tak szybko zleci.
                    A wszystkim oczekującym na cud, by jak najszybciej się zdarzył! smile
                    Całuję Was mocno. Do "zobaczenia" smile
                    • aniagor Re: Niedziela 24.02.08, 21:08
                      Witam w niedzielny wieczór
                      U mnie niestety 1dc i narazie robimy małą przerwę w starankach. Musze porobić wszystkie badania i sprawdzić czy wszystko jest ok.
                      Oczywiście z forum nie znikam, będę zaglądac kiedy tylko będę mogła.
                      Kaczuszko kochana, nie dziwie sie ze musisz troszke odsapnąć. Zyczę żebyś odpoczęła i szybciutko wróciła z małym bąblem w brzuszku smile
                      • vivianna_82 Re: Niedziela 24.02.08, 21:24
                        cześć dziewczyny, ja tylko na minutke - przeczytac co tam poskrobałyście i
                        powiedziec "cześć" nie było mnie dzisiaj caly dzien, bo byliśmy u rodziców -
                        daliśmy im buciki, jako "zaległe prezenty walentynkowe" - 2 komplety, dla moich
                        trodziców (razem z babcią) i dla eściowej. Moja mama pierwsza otworzyła,
                        narobiła hałasu a potem się rozpłakała, zanim jeszcze wyciagnęła na wierzch,
                        więc cala reszta nie wiedziała co się dzieje wink to mama wyciągnęła te buciki,
                        jak babcia zobaczyła (tez kiedys takie dostała) to tez się rozplakała, zaczełi
                        nam gratulować, a teściowa jeszcze przez chwile nie wiedziała o co chodzi z tymi
                        bucikami, hehe smile fajnie było smile od razu mi "wróżyli" z obraczki zawieszonej na
                        włosie - wiecie, niby wahadełko - i wyszlo, że będzie chłopak smile tak mi
                        wywróżyła mama, a że miałam wrażenie że rusza ręką, to powtórzył tato i wyszło
                        tak samo smile może cos w tym jest? potem sprawdzili na mojej mamie i jej wyszło,
                        że dziewczynka (czyli ja)... zobaczymy smile śmigam oglądac jakiś filmik z mężulem,
                        bo generalnie to zmęczona jestem... do juterka laseczki!

                        Kaczusiu - czy Ty nas chcesz opuścić? mam nadzieję,że to czasami to będzie choć
                        raz dziennie wink
                        • 74agajg Re: Niedziela 24.02.08, 21:40
                          To ja już mówię dobranoc. Jutro bedę dopiero wieczorkiem.
                          Kaczusiu zyczę Ci tego cudu z całego serducha, trzymaj się cieplutko.
                          I doskonale rozumie zmęczenie tematem.
                          Trzymajcie się dziewczynki i miłego poniedziałku.
                          Vivi cieszę się że neidziela była udana a rodzina zadowolona.
                          • iwonka_81 Re: Niedziela 24.02.08, 22:02
                            Przeczytałam co napisała Kaczusia i smutno mi się zrobiło. Nawet bym
                            napisała, że w jakiś sposób czuję się jakoś winna... Mam nadzieję,
                            że odpoczniesz troszkę i wrócisz do nas niebawem razem z fasolkąsmile
                            Całuję Cię mocno i z całego serca życzę, by się udało.

                            Czekamy na Ciebie!


                            Ja też mówię już dobranocsmile Jeszcze może obejrzę jakiś filmik z
                            mężem ...
                            • hol-cia Re: Niedziela 24.02.08, 23:02
                              Cześć dziewczyny. O jeny, ale się namęczyłam. Własnie próbowałam
                              wstawić te obiecane zdjęcia z moim brzucholkiem. Sprawdzam czy się
                              udało, a potem poczytam co napisałyście.smile
                              fotoforum.gazeta.pl/u/hol-cia.html
                              • hol-cia Re: Niedziela 24.02.08, 23:08
                                Jednak chyba się nie udało sad
                                Zobaczę jutro jeszcze raz.
                                Spokojnej nocki życzę!
                                • anamabe Re: Niedziela 25.02.08, 08:39
                                  Witam sie poniedzialkowo smile)

                                  Bardzo przepraszam, ze tak nagle zamilklam, al ejakos duzo dzialo sie w ten
                                  weekend.smile) Obiecane zdjecie zamieszcze dzisiaj wieczorkiem, bo calkim mi to
                                  wylecialo z glowy.
                                  Holcia, sliczny brzuszek smile)).

                                  Tak jak pisalam weekend szybko zllecial. W piatek po pracy zaliczylam drzemke, a
                                  potem juz musialam sie szybko szykowac, bo umowilismy sie ze znajomymi w
                                  restauracji.smile) W sobote sprzatanko, zakupy...czyli norma...Po za tym zaczelismy
                                  ogladac wozki dziecece i foteliki samochodowe, najpierw w sklepach, a potem
                                  jeszcze caly wieczor w internecie.smile) W niedziele, mielismy gosci na ciescie.
                                  Maz sie upar na drozdzowe, wiec od rana mieszalismy smile) w przerwie jak ciasto
                                  roslo zaliczylismy prawie dwugodzinny spacer. smile) Po poludniu jeszcze jeden, a
                                  wieczorem pocieaszalismy kolege ze zlamanym sercemsmile: I tak nam zlecial caly
                                  weekend. smile)
                                  Jutro mamy wizytyte kontrolna.smile) Wczoraj wieczorem przed snem jeszcze zdazylam
                                  sie nasmiac, bo maly zaczal sie wiercic i znowu zaczelismy rozmowe o
                                  imionach.smile) Maz zapytal maluszka jakie imie mu sie bardziej podoba Tim czy
                                  Oliver, no i maly kopnal na "Oli" smile). Mezus byl troszke rozczarowany, bo ciagle
                                  upiera sie przy tym pierwszym wink).

                                  Biedroneczko nie stresuj sie, moj tez nie codziennie daje o sobie znac i dobrze
                                  wiesz, ze to normalne na tym etapie. Na pewno wszystko jest ok. O ile dobrze
                                  pamietam, to Ty tez masz kontrole w tym tygodniu.smile)

                                  Kczusiu kochana, tak myslalam , ze pewnie potrzebujesz chwili odpoczynku. Smutno
                                  tu nam bez Ciebie i mam nadzieje, ze juz niedlugo humor Ci sie poprawi i
                                  bedziesz do nas czesciej zagladac, ale moge tez zrozumiec, z potrzebujesz nabrac
                                  troszke dystansu. Mocno zaciskam kciuki zebys wrocila do nas zafasolkowana.smile)

                                  Madziu, dokladnie to samo tyczy sie Ciebie. Odpoczywaj, my o Tobie caly czas
                                  pamietamy i mocno trzymamy kciuki.smile)

                                  Vivi, super, ze rodzinak tak fajnie zareagowala, to milo wiedziec, ze tak Wam
                                  kibicuja.smile)

                                  Pozdrawiam wszystkich serdecznie i udanego tygodnia zycze.smile)
                                  • czarna_kota Poniedzialek... 25.02.08, 10:36
                                    Witajcie!

                                    *Kaczusiu smutno nam bedzie tu bez Ciebie ale rozumiem, ze jestes
                                    zmeczona i musisz odpoczac. caly czas bedziemy o Tobie myslec i
                                    pamietac. Z calego serca zycze Ci zebys niedlugo wrocila do nas z
                                    fasolka!!! caluje Cie mocno!

                                    *Anamabe, to milo ze mieliscie taki udany weekend i pelen atrakcjismile
                                    Upatrzylas juz w tych wozkach cos co Ci sie spodobalo? A Wasz maluch
                                    sam sobie wybral imie hehe fajniesmile
                                    *Vivi super, ze wizyta udana a rodzinka szczesliwa! teraz beda
                                    pewnie co dzien dzwonic, pytac jak sie czujesz i udzielac dobre
                                    rady...smile

                                    U mnie dzis zimno i pochmurno... ide zrobic herbatke...
                                    Pozdrawiam Was goraco!
                                    • anamabe Re: Poniedzialek... 25.02.08, 11:12
                                      No wlasnie nie bardzo cos wypatrzylam. A teraz zamiast pracowac przegladalam
                                      watek o wozkach na sierpnioweczkach. wink Za to doszlismy do kilku wnioskow: 1.
                                      Nie bedziemy za bardzo oszczedzac na wozku bo ma posluszyc jeszcze kolejnemu
                                      maluszkowi. wink 2. Najlepszy bylby 3 funkcyjny: gondola, spacerowka i fotelik, bo
                                      zamierzamy sporo sie przemieszczac. 3. Musi byc lekki i latwo skladajacy sie z
                                      duzymi kolami, ale zwrotny (moze trojkolowiec). U nas nie ma za wielkiego
                                      wyboru, pewnie bedziemy musieli wybrac sie do wiekszego miasta, no ale mamy na
                                      to jeszcze troche czasu. wink)
                                      • mimika124 Re: Poniedzialek... 25.02.08, 11:26
                                        *Kaczusiu, Ty wiesz że nawet jak Cie nie ma to i tak tu jesteś z
                                        namismile) a więcej Tobie pisać nie będę bo ryczec mi sie zachciało....
                                        *Anamabe-daj znać po wizycie, ja jutro zobaczę maluszka...o 13.30
                                        mam wizytę. Biedronka też dzisiaj.a wybór wózka to problem.sami juz
                                        sie rozgladamy-poki co w necie bo ja nie chodze więc tylko fotki
                                        oglądam-podoba nam sie bebe-confort albo mutsy.
                                        *Hol-cia brzuszek przemiływink)
                                        *Vivi-alez wczoraj musiało być cudownie u rodzinki....
                                        *a mnie znów chyba dopadla ifekcja pęcherza bi brzuch pobolewa jak
                                        ostatnio i biegam siusiu itd.ble...kolejnego antybiotyku juz nie
                                        wezme bo umre z niepewności o Maluszka....
                                        *u nas dziś mokro i deszczowo-ja kocham taką pogodę...
                                        • czarna_kota Re: Poniedzialek... 25.02.08, 11:54
                                          *mimiczko, wspolczuje ze znow masz jakies dolegliwoscisad Dobrze, ze
                                          jutro masz wizyte!
                                          A skoro lubisz deszczowa pogode to zapraszam do siebie! U mnie znow
                                          sie rozpadalosad(
                                          *anamabe, ja pewnie tez bede sie rozgladac za wielofunkcyjnym
                                          wozkiem, fotelik do auta byc musi! Znajac zycie to i tak pozniej sie
                                          kupi osobna spacerowke. No i ja raczej nie jestem fanka trojkolowych
                                          wozkow.

                                          • mimika124 Re: Poniedzialek... 25.02.08, 12:01
                                            ach mówie ci kotka - cała ciaze cos...od poczatku...teraz jeszcze
                                            oprocz tego pęcherza świąd - chyba efekt luteinki dopochwowej i
                                            ostatniego antybiotyku. oprocz tego nie wiem, czy przypadkiem jakies
                                            hemoroidy mi sie nie przyplątały-nie wiem jakie są ich objawy, ale
                                            ja mam świąd w okolicach odbytu( sorki za dosłowność).
                                            * u mnie tez dziś pada, ale dziękuję za zaproszenie.chetnie bym
                                            skorzystała bo mam towarzyskie zaległości-od listopada nigdzie nie
                                            bywam bo poleguje...
                                            *ja też wole wózki czterokołowe, ale właściciele trójkołowców chwalą
                                            sobie.
                                            • anamabe Re: Poniedzialek... 25.02.08, 13:19
                                              Srasznie tu pusto ostatnio. Bebe confort mi tez sie podoba. Co do 3 czy 4 kol i
                                              tak trzeba bedzie po prostu w sklepie "wyprobowac", wtedy sie okaze. smile) Tak jak
                                              pisalam mamy jeszcze troche czasu, ale fajnie bylo na chwilke oderwac sie od
                                              pracy smile).
                                              U nas wlasnie wyszlo sloneczko i znowu zrobilo sie pieknie wiosenne. Ja dzisiaj
                                              przymaszerowalam na piechote do pracy i mam nadzieje wrocic tak samo do domu.smile)
                                              Mimi Ty to sie rzeczywiscie masz biedaku...no ale juz jutro wizyta, to moze
                                              lekarz cos poradzi. Ja jestem jutro umowiona na 8.30, mamy zamiar wykupic
                                              dodatkowy pakiet usg zeby ogladac maluszka za kazdym razem jak jestesmy na
                                              wizycie. Juz sie nie moge doczekac.. smile)
                                              • czarna_kota Re: Poniedzialek... 25.02.08, 13:35
                                                *Anamabe, pewnie ze jest jeszcze duzo czasu, ale ogladanie wozkow
                                                jest bardzo przyjemnym oderwaniem sie od pracysmile)
                                                Przed chwila, zachecona Waszymi wypowiedziami, obejrzalam pare na
                                                Allegro bo chcialam znalesc ten bebe confort, o ktorym mowicie. Jego
                                                nie widzialam, ale jeden calkiem mi sie spodobal!
                                                Spacerki sa teraz bardzo potrzebne, ja ciesze sie, ze mam psy bo
                                                MUSZE sie przespacerowac! Inaczej pewnie czasem trudno by bylo sie
                                                zmusic.
                                                Trzymam kciuki za wszystkie jutrzejsze wizyty!!!!
                              • czarna_kota hol-ciu 25.02.08, 13:21
                                *Holciu, cudny jest Twoj brzusio!! Ale fajowo....smile
                                • vivianna_82 Re: hol-ciu 25.02.08, 14:20
                                  mi też się bardzo podoba brzuszek Hol-ci smile))
                                  a co do wózków, tez nie lubie trójkołowców...
                                  za to BARDZO mi się podoba wózek X-lander, model X-a, który ma "zwęzone" ku
                                  sobie przednie kółka. Upatrzyliśmy go sobie jeszcze długo przed starankami, i to
                                  przypadkiem, jak szukaliśmy kojca dla chrześniaka mojego męża smile jest bardzo
                                  zwrotny i ładnie wygląda smile im więcej patrzę na necie na inne wózki, tym
                                  bardziej podoba mi się ten x-a smile i prawdopodobnie to on będzie naszym wyborem smile
                      • ann2 aniagor 25.02.08, 14:17
                        *Aneczko, strasznie mi przykro, ze @ przylazlasad Mysle, ze taka
                        przerwa w starankach to bardzo dobry pomysl bo ja wlasnie zaszlam w
                        cyklu, w ktorym odpuscilam i planowalam zrobienie wszystkich badan!
                        I Tobie tego zycze z calego serca!!!
                        pozdrawiam!
                        • czarna_kota Re: aniagor 25.02.08, 14:24
                          to oczywiscie ja napisalam, tylko walczylam z gazetowa poczta i
                          niechcacy weszlam tu na starym nickusmile)) Cos zakrecona jestem
                          ostatnio....
                          pozdrawiam raz jeszcze!
                          • anamabe Re: aniagor 25.02.08, 14:31
                            Kotka, ja kiedys wyczytalam, ze to zakrecenie ma fachowa nazwe: "Preganancy
                            brain". Nieopatrznie podzielilam sie ta wiadomoscia z mezusiem i teraz jak cos
                            "odstawie" to on tylko ze zrozumieniem kiwa glowa i mruczy pod nosem: "pregnancy
                            brain". wink)

                            Aniagor, przepraszam jakos przeoczylam Twojego posta. Mi rowniez jest bardzo
                            przykro i tak jak Kotka uwazam, ze ta przerwa to dobry pomysl. smile) Szczegolnie
                            patrzac na nasza Kotke.wink)
                            • iwonka_81 Poniedziałek 25.02.08, 14:45
                              Witam i jasmile Późno ale jestem... Rano pojechałam oddać rolkę tapety,
                              która nam została i przy okazji pochodziłam troszkę po sklepach. Nic
                              nie znalazłamsad Oj a jaka zmęczona za to wróciłam... teraz nadrabiam
                              zaległości na forum i troszkę ogarnę mieszkanko. Oj i chyba zaliczę
                              drzemkęsmile
                              * Aniu z tą oficjalną przerwą to niezły pomysłsmile Takie odciążenie
                              głowy i na pewno się uda!
                              * Holcia a mnie się Twój brzuszek jakoś nie otwierasad

                              Jeśli chodzi o wózki ja miałam Mutsy i byłam bardzo zadowolona. Tzn
                              korzystałam z gondoli ale i tak prowadził się super! A teraz nie mam
                              jeszcze swojego typu... chciałąbym coś lżejszego. I trójkołowce też
                              mi jakoś nie przypadły do gustu.
                            • ann2 anamabe 25.02.08, 14:48
                              hahaha no to wszystko jasnesmile) Ostatnio zaczelam Kindze myc glowe
                              odrzywkasmile)))
                              • aniagor Re: anamabe 25.02.08, 17:47
                                Dzieki za wiarę dziewczynki smile
                                Postanowiłam zmienić lekarza i zbadać w koncu hormonki,a w międzyczasie będziemy sie oczywiscie starać, może akurat smile
                                Teraz leżę w łóżeczku, bo rozłożyła mnie grypa żołądkowa. W weekend męczył sie mąż, a teraz ja. Wzięłam 2 dni wolnego, zeby sie kurować.
                                Mężus mnie karmi rosołkiem i kaszką, wiec mam nadzieję ze będzie dobrze smile
                                Pozdrawiam serdecznie i czekam na wasze wieści z wizyt u lekarzy
                        • iwonka_81 Re: aniagor 25.02.08, 19:13
                          Oj Aniu współczuję Ci strasznie tej grypy żołądkowejsmile Okropna
                          jest... ale plus taki, że szybko przechodzi. No i masz wspaniałego
                          opiekunasmile
                          Dużo zdrówka życzę...

                          Ja niebawem wybieram się na spacerek z psem, przy okazji odbiorę
                          męża z przystanku i razem wrócimy do domku. A jutro rano jadę do
                          mamy, już jej obiecałam w piątek że przyjadę więc muszęsmile
                          I jeszcze jedno, jutro najprawdopodbnie dostanę fotel który mężuś mi
                          zamówił. Możecie sobie obejrzeć na www.fatty.pl. Moja będzie
                          pluszowa żyrafkasmile Juz się nie mogę doczekać...
                          • 74agajg Re: aniagor 25.02.08, 21:23
                            To i ja dotarłam, późno ale jestem smile))
                            Holcia Super brzuszek smile))
                            Dziewczyny trzymam kciuki za Wasze wizytysmile))
                            Co do wózków do uwielbima je oglądac i bardzo lubię być na bierząco
                            ( poprostu mam takie zboczenie ) hihihi.
    • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 08:40
      Witam Was dziewczynki
      Jakoś tak ostatnio nie umiem wtopić w temat, podczytuję sobie co u
      Was słychać i jestem w miarę na bieżąco (-:
      U mnie teraz taki zakręcony czas, Gosia cały czas nam choruje i
      jakoś lepimy opiekę nad nią, mam przez te l-4 zaległości w pracy a
      tu zaraz matury i koniec roku, podejmuję decyzję co z doktoratem i
      chyba zawieszę studia na jakiś czas, a do staranek to czekam na tą
      wizytę u gina bo bez tego ani rusz, a wizyta dopiero 18 marca
      więc Wy się tam nie przejmujcie, że mnie nie ma bo jestem (-: ale
      miło, że się upominacie o towarzystwo (-:
      pozdrawiam
      • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 09:47
        Witaj Madziu
        Bardzo mi przykro że Małgosia choruje. Ona jest chyba troszkę
        starsza od mojej Natalki prawda? (Natalka ma 3 lata) A czy chodzi
        już do przedszkola? Jeśli tak to pewnie tam się wciąż zaraża. A jest
        przeziębiona czy ma biegunkę? Tak mi żal wszystkich dzieci i ich
        rodziców jak chorują...
        Zobaczysz - do 18 marca czas zleci, bo zbliżają się święta.
        A o Twoje towarzystwo to zawsze będziemy sie upominać, bo nam Ciebie
        brakuje smile
        • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 10:03
          Witajcie!
          My juz jestesmy po wizycie, wszystko jest w porzadku. Maly rosnie i wierci sie
          jak najety (Dzisiaj drapal sie w glowe smile). Poogladalismy go sobie troszke, ale
          oficjalne mierzenie dopiero za 4 tygodnie na usg polowkowym. Na bole brzucha
          dostalam magnez...tutaj nie przepisuja zadnych lekow, moze to i lepiej. smile)
          Znowu nie wkleilam Wam zdjecia, ale obiecuje, ze zrobie to dzisiaj wieczorem,
          dolacze jeszcze to z usg.

          Wczoraj wieczorem zaliczylismy jeszcze rajd po sklepach z wozkami...Ogladalismy
          nawet "Ferrari" w wydaniu wozkowym, zgodnie stiwerdzilismy jednak ze to juz
          przesada, bo sam wozek bez gondoli kosztuje ok 2000 PLN. Za to wczoraj
          zajrzelismy tez na ebay i znalezllismy cos co nam sie podobalo, zobaczymy.

          Teraz czas zabrac sie do roboty, musze skonczyc ostatnia publikacje do konca
          tego tygodnia. smile)

          Madziu, dobrze, ze nie opuszczasz nas smile) do 18 marca czas szybko zleci. Duzo
          zdrowka dla Twojej Malgosi. smile))

          Iwonka, fajne sa te fotele smile).

          Milego dnia. smile)
          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 10:16
            No to czekamy na Twoje zdjęcia Anambe smile)
            Cieszę się , że dzidziuś rośnie! My też mamy dokładne usg na
            następnej wizycie za 3 tygodnie. Mój M chce nawet zrobić wtedy 3D bo
            mój gin takie robi. Zobaczymy..., bo to badanie kosztuje chyba 200
            zł.
            No to czekamy jeszcze na relację Biedronki. Ona chyba dzisiaj też ma
            wizytę.
            A fotele Iwonki rzeczywiście naprawdę są fajne i pewnie wygodne.
            Muszę pogadać z moim M. Może by mi kupił?
            Dzisiaj miałam okropny sen. Musiałam jechać do szpitala, bo plamiłam
            i krwawiłam. O rany! to było straszne. Teraz leżę w domu i normalnie
            nie mogę przestać o tym myśleć.
            Pozdrowienia i buziaczki dla Was wszystkich dziewczynki smile)
            • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 10:39
              To i ja się witam z kawką.
              Madziu dużo zdrówka dla Małgosi, teraz taka pogoda że dzieci chorują
              i strasznie im cięzko wyjść z tych choróbsk sad(((
              Anamabe bardzo się cieszę że z dzidziolem wszytsko wporządku smile)))
              Holcia nie przejmuj się tak tymi snami, wszystko jest dobrze smile))
              To czekmay na kolejne wieści z wizyt.
              • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 10:50
                Holcia, nie przejmuj sie ja wiem, ze ot nic przyjemnego taki sen, mi tez sie
                czasem zdarzaja, ale to po prostu Twoja wyobraznia. Wszystko jest ok. smile)
                • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 10:59
                  Witajcie!!
                  *Madziu, dobrze ze sie odezwalas! Bardzo tu nam Ciebie brakujesad
                  Przykro mi, ze Gosia tak chorujesad a to taki okres okropny. Trzymaj
                  sie Kochana i wracaj szybko do nas!
                  *Iwonko, fotele super, musza byc bardzo wygodne!
                  *Anamabe, ciesze sie, ze u dzidziulka wszystko dobrze. Czekam na
                  fotki!
                  *Holciu, domyslam sie jak ten sen Cie przerazil ale staraj sie o tym
                  nie myslec, na pewno wszystko jest dobrze!!
                  *Aniagor, jak sie czujesz?? Paskudne chorobskosad

                  U mnie dalej wieje, na zmaine leje albo swieci slonce.... okropniesad
                  Zycze wszystkim milego dnia!
                  • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 11:21
                    Holciu, dopiero wypatrzyłam twój brzuszek, śliczny smile A snem sie nie przejmuj, to niestety wyobraznia podsuwa takie czarne scenariusze i pozniej śnią sie różne rzeczy.
                    Iwonka, te fotele sa super, moja kuzynka sobie kupiła po urodzeniu dzidziusia i mowi, ze świetnie sie w nim karmi.
                    A ja juz się lepiej czuję, z checią poszłabym na spacerek, bo piękna pogoda we Wrocku, ale chyba poczekam do jutra.
                    Anamabe, to chyba bardzo wygimnastykowany ten wasz dzidziuś będzie smile
                    • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 11:55
                      Zgadza sie - we Wrocku śłiczna pogoda, właśnie wróciłam z psem ze spacerku smile
                      poszłam z nim nad Odrę i....padam.... chyab szybciej się mecze wink a nie zrobiłam
                      nawet całego dystansu co zwykle robiłam w tamtym miejscu - mniejw ięcej w
                      połowie zapragnęłam juz być w domu wink

                      Holciu - takie sny biorą się z tego, że pewnie mniej lub bardziej świadomie
                      myślisz o tym, rodzą się jakies obawy, nadzieje, a to się potem przedkłada na
                      nasze sny wink ja np wczoraj rozmawiałam z mężulem o jego koleżankach z pracy wink
                      jedna jakas dziwna, na szczęście już tam nie pracuje, ale pod koniec swojej
                      kariery zawołala mojego męża bo chciała mu coś pokazać, że niby w mailu od kogoś
                      dostała, że śmieszne czy coś... i pokazała...film - jak to niektórzy mówią
                      "panoramiczny" wink ale potem zobaczyła zdębiała minę mojego B. i zaczęła coś
                      pytac w zawodowych kwestiach. Do dziś nie wiaodmo o co jej chodziło. A jest tam
                      jeszcze taka druga, co to jak mnie jeszcze nie było, a ona tam pracowała tylko
                      chwilowo na zastępstwo to z moim B. sobie ucinali dwuznaczne pogawędki na gg wink
                      ale teraz ja już jestem i pilnuję, hehe wink w każdym razie po tej wczorajszej
                      rozmowie dzisiaj mi się właśnie jedna z tych koleżanek śniła... wiem, że
                      tematyka zgoła inna, ale nie ma się co snami przejmowac naprawde smile nasza glowa
                      potrafi tworzyc czasem bardzo rózne a do tego mało przyjemne obrazy...

                      Iwonka - takie fotele fatty tez mi się bardzo podobają i marzy mi sie taki od
                      dawna, ale jakos teraz nie byłoby go gdzie dać - mimo, że mamy spore mieszkanie,
                      to jednak bardzo zagracone...ale na nowym mieszkaniu nie podauję wink chociaż mąż
                      nie jest do końca przekonany...
                      • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 12:51
                        Anigor, fajnie, ze masz fachowa opieke w postaci meza. Niestety grypa zoladkowa
                        to straszne passkudztwo i pocieszajace jest tylko to ze raczej szybko
                        przechodzi. Na razie odpoczywaj.smile)

                        Vivi, calkiem mozliwe, ze sie szybciej meczysz, w drugim trymestrze powinno byc
                        juz lepiej. Ja ma m jakby wiecej energii, tylko znowu ta glowa zaczyna mnie
                        meczyc...sad No coz moze zaraz przejdzie. smile)
                        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 13:02
                          *Aniagor, odpocznij moze jeszcze troche bo po grypie zoladkowej
                          czlowiek jest strasznie oslabionysad
                          *Vivi, to chyba normalne, ja tez zauwazylam, ze gorzej z moja
                          kondycjasad Jeszcze niedawno biegalam wszedzie i caly dzien a teraz
                          nie mam tyle energiisad
                          • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 14:22
                            Witam dziewczynki!
                            Anamabe czekam na obiecane zdjecia smile
                            Holcia piekny,okraglutki brzusio smile)
                            U mnie po usg,wszystko ok,dzidzia rosnie, dokazuje ale ja po prostu nie czuje
                            jeszcze wszystkich ruchow. Jedynie problem mam z szyjka bo krotka i byc moze
                            trzeba bedzie zalozyc szewek sad
                            Na 99% ma byc dziewczynka!!! Bardzo sie ciesze smile)))
                            Wozki tez bylismy ogladac i 3-kolowcow nie polecaja.X-lander tez nam sie podoba
                            ale spacerowka sie nie rozklada na plasko wiec odpada.Sama nie wiem co
                            wybierzemy ale jak narazie kazdy ma jakas znaczaca wade wiec nie mamy typu sad
                            Ciekawe co u mimisi?
                            • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 14:31
                              Biedroneczko, bardzo sie ciesze, ze z Twoja malutka wszystko w porzadku. smile)
                              Moje gratulacje, fajnie ze bedziecie mieli corcie. smile) Podobno ten szew to nic
                              strasznego, takze nie martw sie na zapas. Co do wozkow to my tez raczej
                              zrezygnowalismy juz z trojkolowca smile).
                              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 14:37
                                *biedroneczko, bardzo sie ciesze!!! i juz Ci odpisalamsmile

                                jejuuu, tak zaczelyscie o tych wozkach, ze i ja-wariatka z nudow
                                przegladalam Allegro heheehesmile Ide juz od tego komputera bo jakas
                                nienormalna jestem!!
                              • vivianna_82 Katarek 26.02.08, 14:45
                                dziewczynki, poradźcie mi co mogę zastosować żeby szybko się go pozbyć zanim
                                rozwinie się w coś więcej? mama z babcią mnie chyba zaraziły, bo miały własnie
                                katarek, a wiadomo - przy nowinkach mnie wyściskały wink no i teraz mi troszkę
                                dokucza - na szczęście na razie tylko troszkę, ale chciałabym się go pozbyć...
                                macie jakiś sprawdzony sposób?
                            • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 14:44
                              Dotarłam i jasmile Rano byłam u rodziców a teraz odpoczywam i niebawem
                              jadę z mężem na zakupy. Mąż chcę sobie kupić garnitur i ciekawe czy
                              się udasmile I może dla mnie coś się znajdzie...

                              Jeśli chodzi o fotel to niestety ale przyszedł kurier i zostawił
                              awizo bym odebrała sobie na poczcie, i to nie mojej tylko jakieś 5
                              przystanków od domu. Zapieniłam się okropnie, zadzwoniłam tam od
                              razu, zapytałam jak ta pani sobie wyobraża odbiór 10 kg paczki, nie
                              wspomnę już o gabarytach (130cmx80cm plus podnóżek) przez osobę w
                              ciąży. No i że ja zamawiałam kuriera a nie paczkę! I jutro do 12 ma
                              łaskawie zjawić się jeszcze raz... Oj ta nasza poczta. Szkoda gadać.
                              Tak więc na razie nie powiem Wam czy fotel jest wygodny.

                              * Madzia ja też się cieszę, że się odezwałaś i nas nie opuściłaśsmile
                              Wpadaj do nas częściej. No i zdrówka dla Małgosismile
                              * Anamabe, Biedronka cieszę się, że wizyta u lekarza się udała i
                              maleństwa rosnąsmile Ja wizytę mam dopiero w przyszłą środę, a USG
                              połowkowe 21 marca (takie niestety są u nas terminy) i już się nie
                              mogę doczekać.
                              * Holcia mnie też się różne bzdury śnią ale przestałam już się nimi
                              tak bardzo stresować jak na początku. Nic się nie martw, z
                              maleństwem jest na pewno wszystko w porządkusmile
                              * Kotka, Vivi z moją energią jest wciąż podobnie jak u Was. Może mam
                              jej troszkę więcej niż na początku (już nie śpię codziennie) ale i
                              tak nie jest to co kiedyś. I głowa też mi dokucza, tak jak Anamabe..

                              Idę wysuszyć włosy i może coś przekąszesmile
                              • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 14:50
                                No nie też głowa momentami pobolewa...
                                a spania w dzien nie odczuwam potrzeby.,.. to znaczy nie większą niz zwykle wink
                                bo czasem tak mam, że się z mężulem po obiedzie położymy, to pośpimy z 2
                                godzinki ale potem wieczorem mogłabym dłużej siedzieć, więc nic się w tym
                                względzie nie zmieniło wink tylko jakby kondycja spacerowa mnijesza wink
                                zobaczymy co będzie w sobotę, no bo jadę z tymi koleżankami swoimi do moich
                                rodziców - z kręgli jednak zrezygnowałyśmy - wolę nie ryzykowac, zaproponowałam
                                im, że pokibicuję, ale one zdecydowały, że możemy zamiast tego gdzies
                                pospacerować smile

                                aaa, i zapomniałam Wam napisac, że w przyszłą środę (tak jak Iwonka!) mam wizytę
                                u gina, na 16:30 - choć pewnie będzie poślizg wink z tymże to będzie moja pierwsza
                                i już się nie mogę doczekac... smile))
                                • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 15:20
                                  Iwonka, zycze udanych zakupow. Z ta paczka to rzeczywiscie niezly numer, mam
                                  nadzieje ze jutro sie uda. smile) Mi troszke przeszla juz ta glowa, zrobilam rundke
                                  na okolo budynku w ktorym siedze i zjadlam lunch. smile)
                                  Ja sie zastanawiam nad kupieniem specjalnej poduszki do spania na boku (bo mezus
                                  odmawia tej funkcji, twierdzi ze jest mu za goraco wink), a raczej tesciowe
                                  zaproponowali ze kupia mi ja w prezencie smile). Podobno mozna ja tez potem
                                  wykorzystywac do lezenia dla malucha i karmienia. Czy ktoras z Was ma
                                  doswiadczenie z czyms takim?

                                  Vivi, ja niestety nie znam dobrego sposobu na katar, kropli nigdy nie uzywalam
                                  bo ich nie cierpie, a z nosa cieknie mi stale juz sama nie wiem czy na tle
                                  alergicznym czy taka juz moja uroda. W kazdym razie przestalam juz na to zwracac
                                  uwage, tylko maz sie czasem wscieka, ze wszedzie zostawiam po sobie zuzyte
                                  chusteczki....
                                  • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 15:28
                                    Anamabe nie słyszałam o takiej poduszce. Tzn do układania maluszka
                                    to widziałam ale dla nas, dorosłych to nie. Chyba, ze to ta sama.
                                    Doświadczenia niestety z nią nie mamsmile

                                    A z tym katarem to ja mam tak samo jak Anamabe, non stop mi
                                    towarzyszysmile I również chusteczki muszę mieć zawsze przy sobie.
                                    Niestety u mnie to alergiczne i też już się do tego przyzwyczaiłam.
                                    Myślę, że musisz iść do apteki bo niestety ale kropli w I trymestrze
                                    stosować też nie można. Ja jak byłam chora na początku to tylko na
                                    homeopatyczne dostałam pozwolenie od lekarza i farmaceuty. Podobno
                                    krople też przenikają do organizmu...
                                    • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 15:41
                                      Tak to mniej wiecej wyglada:
                                      cgi.ebay.de/BABY-BUTT-Stillkissen-Entspannungskissen-r09668_W0QQitemZ120225151403QQihZ002QQcategoryZ23592QQssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem
                                      Podobno dobrze sie sprawdza, siostra meza taka miala, a nosila blizniaki.smile)
                                      • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.02.08, 15:42
                                        Tutaj widac to lepiej:
                                        www.womenshealthcaretopics.com/Pregnancy_Pillows.htm
                                        • hol-cia Re: Anamabe 26.02.08, 15:47
                                          Świetna ta poduszka i napewno wygodnie się z nią śpi.
                                          Ja w poprzedniej ciązy (i teraz już też zaczynam) spałam na boku z
                                          małą poduszką między kolanami i drugą małą poduszką pod brzuszkiem.
                                          Czyli bardzo podobnie smile
                                          A czym jest wypełniona taka poduszka?
                                          • iwonka_81 Re: Anamabe 26.02.08, 15:58
                                            U nas takiego cuda to ja nie widziałamsad A podoba mi sie....
                                            • anamabe Re: Anamabe 26.02.08, 16:06
                                              Wypelniona jest malymi kuleczkami styropianowymi dzieki czmu mazna ja bez
                                              problemu prac. smile
                                              • anamabe Re: Anamabe 26.02.08, 16:09
                                                Znalazlam taka na allegro:
                                                www.allegro.pl/item318883683_kojec_poduszka_dla_kobiet_w_ciazy_nowosc_.html
                                                smile)
                                                • hol-cia Re: Anamabe 26.02.08, 16:15
                                                  A ja mam taką,
                                                  www.allegro.pl/item319595612_fasolka_poduszka_do_karmienia_i_nie_tylko_hit_.html
                                                  ale to do karmienia maluszka. Przydała mi się smile
                                                  • anamabe Zdjecia 26.02.08, 18:32
                                                    W koncu udalo mi sie wkleic zdjecia:
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,73936536,76200277,0,2.html?wv.x=2&v=2
                                            • 74agajg Re: Anamabe 26.02.08, 16:12
                                              Biedronka gratuluje ogromnie córci smile)))
                                              Fajna ta poducha smile))
                                              • 74agajg Re: Anamabe 26.02.08, 21:22
                                                Ale tutaj spokojnie.
                                                • 74agajg Re: Anamabe 26.02.08, 21:26
                                                  Ale teraz są wynalazki, aż mi się w głowie przewraca hihihi.
                                                  • vivianna_82 Re: Anamabe 26.02.08, 21:45
                                                    Aga, a cóz to za wynalazek wypatrzyłas? smile
                                                  • iwonka_81 Wtorkowy wieczór... 26.02.08, 22:08
                                                    Potwierdzam, że jakoś tu pusto ostatnio. Ja już pod kołderką,
                                                    niestety zakupy się nie udały. Nic nie kupiliśmysad A poduszka fajna
                                                    jest, ciekawe czy wygodna... Ale mąż już się nie da na pewno
                                                    namówić. Chyba poczytam jeszcze książkę i idę spać.

                                                    Kolorowych snów wszystkim życzęsmile
                                                  • 74agajg Re: Wtorkowy wieczór... 26.02.08, 22:23
                                                    Poduszki, rogale, fasolki itp. Niby moje dziewczyny nie takie duże,
                                                    a czuje się jak zacofana, stara baba hihihi.
                                                  • biedronka1969 Re: Wtorkowy wieczór... 26.02.08, 22:46
                                                    Aga no wlasnie pora zebys nadrobila zaleglosci smile)
                                                    Anamabe sliczny brzusio!!!
                                                    Poduszki super smile
                                                    Mimi co u Ciebie????
                                                  • anamabe Srodowy poranek :)) 27.02.08, 08:02
                                                    Witam serdecznie, ja juz dotarlam do pracy (i oczywisciepierwsze co zrobilam to
                                                    otworzylam pogaduchy). wink) Dzisiaj znowu spacerkiem , bo chociaz w nocy padalo
                                                    nad ranem sie rozpogodzilo.

                                                    Biedroneczko dziekuje.smile)
                                                    Aga rzeczywiscie co chwile sa pewnei na rynku jakies nowe wynalazki. smile)
                                                    A ja wczoraj rozmawialam jeszcze ze swoimi rodzicami, cos tam baknelam o tym ze
                                                    ogladalismy wozki, na co moj tata prawie sie obrazil, bo "wozek to przeciez
                                                    sprawa dziadkow". smile) Usmialam sie. Za to mama oczywiscie stwierdzila, ze lepiej
                                                    nie kupowac rzeczy za wczesnie zeby nie zapeszyc. No i stanelo na tym, ze
                                                    musialam ich przekonac, ze na razie jeszcze nic nie kupujemy tylko sie
                                                    rozgladamy i robimy liste tego co potrzebne i co nam sie podoba. Och Ci
                                                    "dziadkowie. wink))
                                                  • vivianna_82 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 09:48
                                                    A nasi "dziadkowie" nic ie mówili o wózku jak wspomnielismy, że od dawna mamy
                                                    upatrzony wink ale pewnie jeszcze przyjdzie czas że będa się dwoić i troić żeby
                                                    coś kupic wink

                                                    Dziewczynki - ratujcie! w niedzielę zaraziłam się katarem od mamy i babci!
                                                    wczoraj myślałam, ze mi przechodzi, ale wieczorem się wzmogło, a dzisiaj to już
                                                    w ogól e- czuję że mnie bierze sad i że zaczyna schodzic na gardło i chyba stan
                                                    podgorączkowy też mam - czuje po oczach...
                                                    jak mam sie tego pozbyc szybko i naturalnie żeby niczym nie zaszkodzić dzidzi???
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 09:51
                                                    Jestem i jasmile Ale fajne słoneczko u mnie za oknem... Aż chcę się coś
                                                    robić. Już byłam na krótkim spacerze z psiakiem, krótkim bo czekam
                                                    na pana z moją poduszkąsmile Mam nadzieję, że się doczekam...

                                                    A planów na dziś mam bardzo dużo, energia mi pewnie dlatego. Ciekawe
                                                    tylko ile uda mi się zrealizować.

                                                    Anamabe powiem Ci, że ja też już to przerabiałam, że wózek to sprawa
                                                    dziadków. I rzeczywiście dopieli swego, tylko że my wybraliśmy model
                                                    no i że był on dość drogi sfinansowaliśmy go na pół.

                                                    A jak będzie teraz to zobaczymy...
                                                  • anamabe Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 09:59
                                                    Vivi, babcine sposoby na przeziebienie to: gorace mleko z miodem i czosnkiem
                                                    (bleee!! Jak nie dasz rady wypic z czosnkiem to pij tylko z miodem smile) Herbatka
                                                    malinowa, moczenie nog w cieplej wodzie z sola. Jakby zaczal Ci sie kaszel to
                                                    jeszcze syrop zrobiony z poszatkowanej cebuli i cukru. Ja raczej zwasze staralam
                                                    sie ograniczac do herbatki malinowej i mleka z miodem. smile) Do tego kocyk,
                                                    kanapa, dobra ksiazka ...wygrzej sie i odpocznij to chyba najlepiej skutkuje. smile)

                                                    Iwonka, u nas pewnie bedzie podobnie smile) po porostu milo mi sie zrobilo ze tak
                                                    sie dziadkowie swoja rola przejeli. smile) Juz widze mojego tate jak oglada wozki,
                                                    ma fiola na punkcie samochodow, moge sobie wyobrazic, ze to sie odbija na
                                                    wyborze wozka. smile)

                                                    U nas tez znowu wyszlo sloneczko smile) az sie pracowac odechciewa.
                                                  • vivianna_82 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 10:13
                                                    dzięki Anamabe smile
                                                    mleko z miodem i czosnkiem? a jak nie dam rady mleka, to moze byc sam miód z
                                                    czosnkiem? wink ja po prostu mleka nie cierpię od dzieciństwa - odrzuca mnie i
                                                    wzdryga... ale za to nadrabiam jogurtami i róznymi serami, bo mleka no naprawde
                                                    nie moge...
                                                    ale zamierzam sobie napakowac zaraz do kanapek czosnku - trudno, nie wybieram
                                                    się nigdzie dzisiaj, a mąż musi pocierpieć wink a do tego zapodam herbatkę z
                                                    miodem i cytryną... moze to coś da... taki syrop z cebuli też chyba zrobię,
                                                    choćby profilaktycznie... mam nadzieję, że szybko minie...
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 10:37
                                                    Dostałam poduszkę! Jest super! Ale nie sądziłam, że jest taka duża.
                                                    Dobrze, że mam na nią miejsce. Do tego uprałam już psa bo był
                                                    brudnysmile
                                                    A teraz dalsza część porządków przede mnąsmile

                                                    Vivi ja piłam herbatkę z miodem i cytryną.
                                                  • anamabe Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 10:42
                                                    No wlasnie moja babcia poleca ten syrop profilaktycznie. Tylko musisz mu dac
                                                    troche czasu najlepiej odstawic na kilka godzin co najmniej w cieple miejsce. Ja
                                                    go po prostu nie cierpie, ale musze przyznac, ze na kaszel naprawde dziala. smile)
                                                    Miod z czosnkiem smile) sprobuj. smile) Teraz mi sie przypomnialo, ze jak bylysmy male
                                                    to babcia robila jeszcze masc rozgrzewajaca z masla i czosnku. Topila odrobine
                                                    masla na patelni i podsmazala na nim drobno posiekany czosek i taka jeszcze
                                                    ciepla mazia smarowala nam klatke piersiowa i plecy. Zapach w wersji kulinarnej
                                                    mi odpowiada, ale na skorze to juz co innego.wink) W kazdym razie rozgrzewa na
                                                    bank. smile) Na wszelki wypadek zaaplikowalam bym czosnek tez mezusiowi. smile)
                                                  • anamabe Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 10:57
                                                    Iwonka, fajnie, ze Twoja przesylka w koncu dotarla. smile) No i najwazniejsze, ze
                                                    Ci sie podoba. smile)
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 11:28
                                                    Oj też się cieszęsmile I robię wszystko by szybko na niej posiedziećsmile
                                                    I może poczytam książkę... dziś mam wolne od obiadu to zawsze trochę
                                                    czasu zostanie.
                                                  • 74agajg Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 11:42
                                                    Witam smile))
                                                    Iwonka bardzo się cieszę że przesyłka dotarłasmile)))
                                                    Vivi dużo zdrówka ja na katar robię sobie jeszcze inhalacje z Amolu
                                                    ( nalewam wrzątku do szklanki, potem dokraplam co chwilke klka
                                                    kropli Amolu i wącham ) mi pomaga.
                                                    A u mnie właśnie mężuś choruje kaszle jak stary gluźlik, Anamabe
                                                    dobrze że przypomniałąś o syropie z cebuli, chyba mu zrobię.
                                                    I dużo zdrówak dla wszytskich bo pogoda jest sprzyjająca infekcją.
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 12:08
                                                    Aga z tą pogodą to rzeczywiście kiepsko. Rano było takie ładne
                                                    słoneczko a teraz zrobiło się ciemno i pewnie będzie padaćsad
                                                  • anamabe Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 13:02
                                                    Agus, ciesze sie jezeli moglam w jakis sposob pomoc. smile)

                                                    Zabcia my sie nie znamy, ale bardzo serdecznie gratuluje. smile)

                                                    Iwonka, ja tez bym sobie posiedziala z ksiazeczka w takim foteliku. wink
                                                  • czarna_kota Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 13:13
                                                    Dotarlamsmile
                                                    U mnie dzis dla odmiany ladnie i slonecznie, wiec poszlysmy rano do
                                                    szkoly spacerkiem. Jak juz bylam pod szkola to stwierdzilam, ze
                                                    pojde polazic po sklepach... No i przecenilam swoje mozliwosci hehe
                                                    Cos mi sie kondycja popsulasmile Szybko mi sie odechcialo lazenia! Poza
                                                    tym umowilam sie na jutro na wizyte u lekarza.
                                                    A wczoraj cale popoludnie i wieczor bolala mnie glowasad okropnie sie
                                                    czulam.
                                                    *Vivi przykro mi, ze sie przeziebilassad Pij herbatke z miodem i jedz
                                                    czosnek skoro mleka nie mozesz! I zdrowiej szybko!!
                                                    *Anamabe sliczny brzusio!!
                                                    *Iwonko, super ze fotel w koncu dotarl. Teraz umosc sie na nim
                                                    wygodnie i powiedz nam jak jest milo...smile I koniecznie zrob zdjecie
                                                    na tym fotelu i podeslij nam!!
                                                    *Aga, masz racje ja tez czuje sie jakby od czasu gdy urodzilam
                                                    minely cale wieki!! Niby wtedy sie wydawalo, ze wszystko jest. Ale
                                                    te wynalazki co sa teraz, to jestem w szokusmile)
                                                    *Zabcia gratuluje i wszystkiego dobrego zycze!!!

                                                    Pozdrawiam Was wszystkie goraco!!
                                                  • anamabe Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 13:21
                                                    Koteczko, no coz bedziesz musialam sie przyzwyczaic do troszke slabszje
                                                    kondycji. wink) Niestety bole glowy sa okropne, mnie dzisiaj tez znowu muli.
                                                    Lekarka nie poradzila nic oprocz tego ze powiedziala, ze moge brac
                                                    paracetamol...tak naprawde to sama nie wiem czy mogla cos poradzic. Napewno
                                                    pomagaga spacer na swiezym powietrzu i sen, choc z rozna skutecznoscia. smile)
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 13:35
                                                    Przed chwilą byłam w kuchni bo robiłam sobie capucinko i pomyślałam,
                                                    że nasz Kotka się coś nie odzywa i proszę... wróciłam i jak na
                                                    zamówienie, Kotka napisałasmile

                                                    Jeśli chodzi o ten ból głowy to mi w tej ciąży też okropnie dokucza.
                                                    Staram się nic z leków nie brać, wtedy przeważnie leżakuję albo
                                                    robię wszystko w zwolnionym tempie. Mnie niestety ale spacery na
                                                    powietrzu raczej nie pomagają. Słyszałam, że amol można wcierać i
                                                    działa ale ja nie nabyłam go jeszczesmile

                                                    Kotka kondycja Ci się poprawismile O to się nie martw... a teraz
                                                    odpoczywaj i rób wszystko w swoim tempie. Fajnie że już jutro
                                                    idziesz do lekarza, ciekawe czy usg Ci zrobi. U Ciebie to już 9-ty
                                                    tc chyba lecismile Wg moich obliczeńsmile

                                                    Anamabe ja dopiero dziś obejrzałam sobie Twój brzuszek i na
                                                    zdjęciach widać jak on rośniesmile Super!
                                                  • czarna_kota Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 14:50
                                                    *Iwonko to chyba telepatiasmile)

                                                    *Aneczko, *Iwonko dopiera WAM wspolczulam tych boli glowy, a teraz
                                                    bede korzystac z Waszych rad.
                                                    A spadku kondycji sie spodziewalam tylko nie myslalam, ze tak
                                                    szybkosmile Bo ja jestem taki tym, ze wszedzie mnie pelno, wszystko
                                                    biegiem... a teraz musze zwolnic i dziewnie mi z tymsmile

                                                    A co do wizyty to prawdopodobnie dostane od lekarza tylko tel. do
                                                    poloznej, a on wysle wiadomosc do szpitala i z tamtad przyjdzie do
                                                    mnie do domu dopiero wezwanie na usg za jakies dwa tygodniesad(

                                                    Ide konczyc zupke....
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowe popołudnie:) 27.02.08, 15:41
                                                    Ale procedury i biurokracja! Oj współczuję. A powiedz Kotka jest w
                                                    ogóle możliwość zrobienia takiego badania prywatnie? Czy taka opcja
                                                    też jest ograniczona?

                                                    Ja poszłam do sklepu po chlebek i wędlinkę i nabrałam ochoty na
                                                    kapuśniaksmile I już się gotuje.

                                                    Kotka ja też wcześniej byłam osobą bardzo energiczną i muszę
                                                    przyznać, że troszkę tego mi brakuje. Czasami się złoszczę, że ja to
                                                    tylko wegetuję... Ale plusy tego też sąsmile
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 16:03
                                                    Ale procedury i biurokracja! Oj współczuję. A powiedz Kotka jest w
                                                    ogóle możliwość zrobienia takiego badania prywatnie? Czy taka opcja
                                                    też jest ograniczona?

                                                    Ja poszłam do sklepu po chlebek i wędlinkę i nabrałam ochoty na
                                                    kapuśniaksmile I już się gotuje.

                                                    Kotka ja też wcześniej byłam osobą bardzo energiczną i muszę
                                                    przyznać, że troszkę tego mi brakuje. Czasami się złoszczę, że ja to
                                                    tylko wegetuję... Ale plusy tego też sąsmile
                                                  • vivianna_82 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 16:28
                                                    Iwonka - ja tez jestem za obejrzeniem zdjęcia Ciebie w nowym fotelu smile))

                                                    Dziewczyny - współczuję Wam tych bólów głowy...mamnadzieję, że Wam szybko
                                                    przejda, a mnie nie dopadną wink
                                                    Szprycuje się czosnkiem i herbata z miodem i cytryna - oddech mam - delikatnie
                                                    mówiąc "niewyjściowy" wink hehe
                                                    pisałam jeszcze do kumpeli farmaceutki - wiecie że jest specjalny syropek dla
                                                    kobiet w ciąży? Prenalen smile

                                                    ja tez się teraz zastanawiam co by tu zjeść na obiad... miał byc schabik z
                                                    warzywami,a le nie wiem czy mam siłe go robic... meżul wrócił z delegacji ok 13
                                                    i jak się położyliśmy razem na drzemkę, to teraz dopiero wstaliśmy...
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 16:56
                                                    Vivi ten syrop to chyba jakiś nowy bo ja jak w grudniu chorowałam to
                                                    w żadnej aptece mi go nie polecono. Jedynie to tantum verde i
                                                    homeopatia. U lekarza wtedy też byłam i też nic nie wspominał...

                                                    A ja chyba teraz się położę na chwilkę, zasłużyłam po takim
                                                    pracowitym dniusmile
                                                  • czarna_kota Re: Srodowe popoludnie :)) 27.02.08, 17:29
                                                    A ja bylam z psami na dluuuugim spacerku, az po Kinge w szkole.
                                                    Dopiero wrocilismy i jestem padnieta.
                                                    Ja dzis gotowalam ogorkowa, uwielbiam kwasne zupkismile Poza tym jem
                                                    tylko przerozne serki i pije mleko, na wedline i mieso patrzec nie
                                                    moge!!
                                                    *Iwonko, zapytam sie lekarza bo teoretycznie jest mozliwosc
                                                    zrobienia usg prywatnie ale jak to wyglada to nie wiem. No i nie
                                                    wiem czy wspominalam, ze cala ciaze prowadzi tu polozna, jesli
                                                    wszystko jest ok to ginekologa sie nie oglada.
                                                  • vivianna_82 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 17:34
                                                    Wiesz co Iwonka - powiem Ci szczerze, ze teraz to zwątpiłam wink
                                                    pamiętam jak na początku listopada ta moja koleżanka polecała ten syrop naszej
                                                    wspólnej znajomej, która wtedy była w 4 mies... dzisiaj jak mi napisała smsa, to
                                                    jeszcze spojrzałam na necie, żeby się upewnić czy to jest co samo o czym wtedy
                                                    mówiła smile a zaznaczyc muszę że ona pracuje w aptece w naszej rodzinnej
                                                    miejscowości, która do największych nie należy, wręcz można powiedzieć, że jest
                                                    malutka...
                                                    mój mężul poszedl do apteki jednej, potem do rugiej a w obu babki na niego
                                                    wielkie oczy robiły bo nawet o takim czyms nie słyszały i w bazie nie miały
                                                    takiej nazwy.... dziwne... wrocław wynika z tego to wielka wioska! wink a Ty skąd
                                                    jestes?
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowy poranek :)) 27.02.08, 17:41
                                                    Z Warszawy ale też mi nikt go nie poleciłsmile A ja sama o nim nie
                                                    słyszałam. Może on jakiś trudno dostępny, nie mam pojęcia...

                                                    U mnie w piątek była ogórkowa, i to podwójnie. Ja gotowałam swoją a
                                                    teść jak przyjechał tapetować to przywiózł swojąsmile I jedliśmy kilka
                                                    dni. Ja też jem wszystko co kwaśne, codziennie kefirek obowiązkowo
                                                    (wcześniej mi nie smakował), serki też już przerabiałam. Oj jak ten
                                                    smak się zmienia... Po spróbowaniu dzisiejszej zupki stwierdzam, że
                                                    chyba nie o to mi chodziło. Mało kwaśnasad Ciekawe czy mężowi będzie
                                                    smakowała...

                                                    Kotka wspominałaś o tej położnej. Ale w sumie może to nie jest takie
                                                    złe. Powiem Ci że jak rodziłam w 2006 to lekarz przy porodzie był
                                                    raz! Cały czas wszystko robiła położna. Koniecznie zdaj nam jutro
                                                    relację co i jak.
                                                  • 74agajg Re: Srodowy wieczór :))) 27.02.08, 19:25
                                                    Iwonka czekam na fotki w nowym fotelu smile))
                                                    Kota dokładnie tak, niby wszystko już było a jednak człowiek
                                                    zacofany hihihi.
                                                  • iwonka_81 Re: Srodowy wieczór :))) 27.02.08, 19:34
                                                    Oj widzę, że mi nie odpuścicie tego zdjęciasmile Jutro postaram się
                                                    zrobić i mam nadzieję, że się udasmile
                                                  • 74agajg Re: Srodowy wieczór :))) 27.02.08, 19:53
                                                    Oczywiscie Iwonko że nie odpuscimy smile))
                                                  • czarna_kota Re: Srodowy wieczór :))) 27.02.08, 20:55
                                                    Wlasnie sie tak objadlam ostra pizza, ze ledwo sie ruszamsmile) Ide sie
                                                    polozyc z ksiazeczka....smile
                                                    A jutro oczywiscie napisze jak wroce!
                                                    A z ta opieka to ponoc tutaj wcale nie jest zle, tylko inaczej niz
                                                    my jestesmy przyzwyczajone. Wiele dziewczyn sobie chwali. No ale
                                                    zobaczymy...
                                                    Dobrej nocki Wam zycze!
                                                    papasmile
                                                  • 74agajg Re: Srodowy wieczór :))) 27.02.08, 21:11
                                                    Dokładnie Kota mysle że każdy kraj ma swoje podejście, pewnie dla
                                                    nich dziwne jest nasze latanie do gina smile)))
                                                    To jutro wieczorkiem poczytam o wizycie.
                                                  • ewciapo Re Witam po przerwie... 28.02.08, 08:25
                                                    jednak taka przerwa zaowocowała dwoma kreskami.Dziś zrobiłam test 34dc i od razu
                                                    druga krecha się pojawiła,aż się popłakałam.Jednak teraz okazuje się,że mój
                                                    lekarz miał rację mówiąc,że my dopiero startujemy,ponieważ hormony są już ok.a
                                                    od kolejnego cyklu miałam brać clostilbegyt,ale jeszcze recepty nie wykupiłam.
                                                    Widzę,żę tutaj też duże zmiany gratuluję tym którym się udało,a staraczkom
                                                    powodzenia i wytrwałośći my staraliśmy się aż 9 cykli.
                                                  • anamabe Re: Re Witam po przerwie... 28.02.08, 08:49
                                                    Witaj Ewcia! Dlugo Cie nie bylo, ale za to jaki efekt.. Moje serdeczne
                                                    gratulacje, teraz zycze Ci spokojnych 9 miesiecy smile)).

                                                    Kotka, ja tez uwazam, ze inaczej nie znaczy zle. Przede wszystkim polozne w
                                                    takich krajach sa bardzo dobrze przeszkolone i wiedza co robia. Po za tym ciaza
                                                    to nie choroba i czasem wydaje mi sie, ze moze niepotrzebnie faszeruje sie
                                                    kobiety w Polsce lekami przy kazdym najmniejszym problemie. Wszystko bedzie
                                                    dobrze. Czekam na relacje z wizyty. smile)

                                                    Iwonka, no nie uda Ci sie wykrecic z tego zdjecia w fotelu. smile)
                                                  • iwonka_81 Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 08:57
                                                    Ewcia serdeczne gratulacje!!! Dużo zdrówka dla Ciebie i maleństwasmile

                                                    Ja zaliczyłam już mały spacerek, zjadłam śniadanko i biorę się za
                                                    ogarnięcie mieszkanka. Mam wrażenie, że ciągle jest tu brudnosmile A
                                                    mieszkamy tylko we dwójkę... oj chyba to siedzenie w domu daje się
                                                    we znakismile

                                                    A później planuje wyruszyć na zakupy. Może jakies butki sobie
                                                    kupięsmile

                                                    A o zdjęciu cały czas pamiętamsmile
                                                  • vivianna_82 Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 09:25
                                                    Ja tez serdecznie gratuluję!!!! oby wszystko przebiegało pomyślnie i jak
                                                    najlepiej smile
                                                  • anamabe Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 09:53
                                                    Iwonka, udanych zakupow. smile)
                                                    Vivi, a ja sie chyba wirtualnie zarazlilam od Ciebie wink), bo dzisiaj cieknie mi
                                                    z nosa, gardlo zalozone, zaczyna pobolewac i ogolnie jakos niemrawo...chyba bede
                                                    musiala skorzystac ze swoich wlasnych rad. wink)
                                                  • iwonka_81 Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 09:58
                                                    Oj nie dziękuję bo pewnie nic nie kupięsmile Jakoś ciężko mi coś
                                                    znaleźć ostatnio... ale wcześniej jadę do koleżanki do sklepu z
                                                    wózkamismile Pooglądam sobie i obejrzę jakieś nowości. Chociaż to
                                                    będzie mily akcent dzisiejszego dnia.

                                                    Anamabe zdrówka życzęsmile Im szybciej zaczniesz korzystać z tych
                                                    domowych rad tym lepiejsmile
                                                  • vivianna_82 Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 10:21
                                                    Anamabe - zdrowiej szybciuko! nie sądziłam, ze to może być AŻ TAK zaraźliwe wink
                                                    Iwonka - ja się chyba cieszę, że nie mam koleżanki w sklepie z wózkami, bo
                                                    pewnie bym u niej przesiadywała, hehe smile a tak to wybiorę się w "odpowiednim
                                                    czasie" wink
                                                    a buciki na pewno znajdziesz... ja tez mam zawsze problem z zakupami indifferent ale o
                                                    bucikach na wiosne tez chyba powinnam pomyślec...
                                                  • iwonka_81 Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 10:47
                                                    No i nawet ta koleżanka pracuje 4 przystanki ode mnie więc całkiem
                                                    bliskosmile Ale powiem Ci Vivi, że w tej ciąży jakoś mnie nie ciągnie
                                                    tam. Nie wiem czemu... wtedy też oglądałam w kółko strony z wózkami
                                                    i najchętniej bym codziennie je oglądała na zywo. Teraz mam jakiś
                                                    dystans.

                                                    A mnie znów zaczęła boleć głowa. Za oknem ponuro i chyba będzie
                                                    padać. Zrobiłam sobie słabą kawkę, lepsze to niż tabletka. Mam
                                                    nadzieję, że przejdzie... A i zdążyłam już poprasować, odkurzyć i
                                                    pozmywaćsmile
                                                  • czarna_kota Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 12:30
                                                    Witajcie!
                                                    Po pierwsze *EWCIA! wielkie gratulacje!!! Strasznie sie ciesze i
                                                    wszystkiego NAJ zycze! Wyobraz sobie, ze wczoraj wieczorem o Tobie
                                                    myslalam, ze tak dlugo sie nie odzywalas to moze czyms nas
                                                    zaskoczysz.... i prosze!! Super! A teraz juz nas nie opuszczaj!

                                                    Ja przed chwila wrocilam. Wizyta- tak jak myslalam- pan doktor mi
                                                    pogratulowalsmile policzyl (nic innego mu nie wyszlo niz to co sama
                                                    wiedzialam), udzielil dobrych rad, przepisal kwas foliowy, ktory juz
                                                    bioresmile, wreczyl pelno broszur i bardzo fajna ksiazke o ciazy oraz
                                                    umowil na wizyte za dwa tygodnie z polozna. I to wszystkosmile)

                                                    *Iwonko, zycze udanych zakupow! Tez musze sobie kupic buty, ale
                                                    jakies sportowe.

                                                    Pozdrawiam Was goraco!!
                                                  • czarna_kota Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 12:32
                                                    *Anamabe! *Vivi! nie chorujcie dziewczyny!! Ja nic nie chce mowic,
                                                    ale wczoraj mi caly wieczor bylo zimno a dzis juz mam cos mokro w
                                                    nosiesad((
                                                  • anamabe Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 12:52
                                                    Rzeczywisicie strasznie zerazliwe to paskudztwo. wink) Kotka Ty tez nie choruj. Ja
                                                    na razie jakos sie trzymam, skonczylam pisac ostatni apublikacje musze ja teraz
                                                    jeszcze raz przeczytac naniesc poprawki. Jak mi w miare szybko pojdzie to moze
                                                    sie zmyje do domku pod kocyk, ale chce to juz dzisiaj skonczyc.

                                                    Kotka, no to calkiem przyjmnie na tej wizycie musialo byc. Najwazniejsze, ze
                                                    wiedzialas ze tak bedzie, wiec nie jestes rozczarowana, a takie prezenty sa
                                                    bardzo mile. smile) A teraz juz razem czekamy do pierwszego usg. smile)
                                                  • czarna_kota Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 13:13
                                                    *Aneczko masz racje! Koncz ta prace i uciekaj do domku pod kocyk.
                                                    kuruj sie.
                                                    A ja ide sprzatac... Mam ambitne plany ale zobaczymy co mi z tego
                                                    wyjdziesmile
                                                  • iwonka_81 Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 13:24
                                                    Oj Kotka nie choruj namsmile A Ania jak się dziś wygrzeje to od razu
                                                    będzie lepiej.

                                                    Ja właśnie wyruszam do centrum, ciekawe czy coś kupię...
                                                  • czarna_kota Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 13:46
                                                    *Iwonko pochwal sie zakupami jak wrocisz!

                                                    Ja na razie zamienilam sprzatanie na kocyk i herbatke z miodemsmile
                                                    Posprzatma jak sie rozgrzeje...
                                                  • anamabe Re: Witam po przerwie... 28.02.08, 15:57
                                                    Pryzlaczam sie do Ciebie Kotka. Ja tez juz jestem w domu, pod kocykiem z
                                                    herbatka malinowa w reku i kanapka z twarozkiem i miodem. smile) Mam nadzieje, ze
                                                    po takiej kuracji mi przejdzie...

                                                    Aniagor a co tam u Ciebie dzisiaj, lepiej juz sie czujesz?

                                                    Wydaje mi sie ze Biedronka miala dzisiaj wizyte u gina, ciekawe co tam u niej...
    • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.02.08, 15:54
      Ewcia ogromne gratulacje!!! Cieszę sie bardzo, ze wam sie udało smile
      Pisz czasem co u ciebie, jak sie czujesz i w ogóle o wszystkim.
      Dziewczynki kurujcie sie szybciutko, zeby przeziebienie nie rozwinęło sie w nic większego.
      A mnie czeka bardzo przyjemny weekend, udało mi sie zalatwić wolne w pracy i jutro z samego rana jadę z mężusiem na wyjazd integracyjny z jego firmy. Nie wiem dokładnie gdzie, ale to jakiś hotel 5*, w którym odbywały się wybory miss polski, wiec "full wypas" smile
      Faceci maja kurs nurkowania, a dla kobiet kurs wizażu i przeróżne zabiegi spa smile Do tego basenik, pyszne jedzonko i różne inne atrakcje. Cieszę sie strasznie, bo juz dawno nigdzie nie byliśmy.
      Pozdrawiam serdecznie
      • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.02.08, 20:55
        Ogromne gratulacje Ewciapo smile) Dbaj o siebie i dzidzie i pisz do nas co slychac!
        Anamabe ja mam wizyte w sobote ale nieplanowana bo po usg polowkowym okazalo
        sie,ze szyjka mi sie skraca i albo bedzie szewek albo leki.Fajnie,ze o mnie
        myslisz smile) Zdrowka zycze!!!
        Aniagor ale Ci zazdroszcze smile Super taki wyjazd! Pozostaje zyczyc milej zabawy.
        Kotka a na kiedy wlasciwie masz termin porodu?
        Aga a co u Ciebie? Ktory dzien cyklu?
        • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.02.08, 21:18
          Jestemsmile Niestety tak jak myślałam, sobie nic nie kupiłam. Tzn jedną
          bluzeczkę ale to chyba bardziej na poprawę humoru. Kupiłam za to
          spodenki i bluzeczkę dla maleństwasmile

          * Kotka, dobre pytanie powiedz na kiedy masz termin?
          * Biedroneczko trzymam kciuki by ta szyjka jednak stanęła w
          miejscusmile
          * Aniu ale Ci zazdroszczę takiego wyjazdusmile Oj super będzie na
          pewno. Koniecznie musisz zdać nam relację jak wróciszsmile
          * Wszystkim zdrówka życzęsmile
          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.02.08, 21:30
            jejuu, znow sie najadlam nieprzyzwoiciesad mam tak, ze co chwile jest
            mi niedobrze i mam wrazenie, ze nic nie przelkne, ale to tylko
            zmylka bo jak zaczne jesc to przestac nie mogesmile

            *Aniagor to bedzie wspanialy weekend, super!! Baw sie cudownie i
            napisz koniecznie jak bylosmile

            *Iwonko, najwazniejsze ze na poprawe humoru cos jednak kupilassmile

            *Anamabe, jak sie czujesz?? Mi pomoglo jak polezalam pod kocykiem z
            herbatka, rozgrzalam sie.

            *Biedronciu, pewnie ze caly czaso Tobie myslimy!!

            A teramin mam mniej wiecej na 6.10. ale byloby fajnie jakbym
            urodzila 30.09. bo moj M ma wtedy urodzinysmile)

            Dobrej nocki Dziewczyny!!
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.02.08, 21:31
            Witam się wieczornie smile))
            Ewa Super wieści, gratuluję ogromnie i ściskam kciukasy za spokojne
            ciązowanie smile))Mam nadzieję że teraz już bedziesz częsciej bywać smile))
            Biedronka ja niczego nie liczę, wiem tylko mniej więcej że @ powinna
            być jakoś na początku marca smile))Dzięki za zaproszenie na N-K.
            Życze Wam wszystkim zdrowia smile))
      • iwonka_81 Piątek 29.02.08, 07:04
        Witam raniutko. Oj ale miałam plany pospać, mąż dziś później jedzie
        do pracy. Niestety pies mnie obudził i domagał się wyjścia, nie wiem
        co mu się stało bo nieraz i po 9 z nim rano wychodziłam. No i byłam
        już... a teraz zasnąć nie mogęsad
        • anamabe Re: Piątek 29.02.08, 08:58
          Witam i ja smile)

          U nas dzisiaj okropna pogoda wieje, pada i jest strasznie szaro, jedyna
          pocieszajaca rzeczto to ze dzisiaj piatek.

          Biedroneczko, pewnie, ze o Tobie mysle. smile) Trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte,
          zeby ten szew nie byl potrzebny. smile)

          Aniagor, zycze Ci bardzo milego wypoczynku i pocichutku zazdroszcze bo zapowiada
          sie super. smile) Baw sie dobrze. smile)

          Iwonka, ja mam podobnie z zakupami. Czasmai po prostu to ne ten dzien. smile) Ja
          moze wybiore sie dzisiaj popoludniu, moze cos ciekawego wypatrze. smile) Ja tez
          czasem tak mam z tym wstawaniem, ze jak sobie zaloze ze odespie to potem budze
          sie o 7mej. Mi pomaga zjedzenie sniadania i ksiazka...zasypiam na bank. smile

          Kotka mi tez to wczorajsze lezakowanie pomoglo, mam nadzieje ze mamy juz to z
          glowy. smile) No i z tym jedzeniem to tez normalne. wink)

          Pozdrawiam serdecznie i milego dnia wszystkim zycze. smile)
          • vivianna_82 Re: Piątek 29.02.08, 10:03
            Dziewczyny, fajnie że Wam przeszło już tak szybko. Z moim katarem to chyba
            będzie jak w przysłowiu - leczony 7 dni, nie leczony tydzień...
            ciągle mam nos zawalony, ale dobrze że tylko nos... musiałam przez to odwołac
            dzisiejszą wizytę u dentysty, bo ciężko by mi było chyba na fotelu wytrzymac, a
            do tego chyba jutrzejszy wyjazd na babską sobotę z kumpelami tez odwołany, bo
            raz że mój katar, a dwa - druga koleżanka napisała, ze boli ja gardło i ma lekka
            temperaturę i żebym się zastanowiła czy chce sie z nią spotkać... indifferent a do tego
            ma jutro być okropna pogoda, więc moja mama już właczyła alarm też, ze może
            lepiej bym została w domu...i to chyba faktycznie będzie najlepsze wyjście...
            moze sobie zrobimy babską sobotę na dzień kobiet? wink tylko szkoda mi trochę tego
            jutra... i mojemu mężulowi chyba też, bo pewnie chciał sobie pograc wieczorkiem
            albo pooglądac jakieś filmy, których ja nie lubię...indifferent
            • czarna_kota Re: Piątek 29.02.08, 10:45
              Witajcie!
              U nas tez dzis paskudniesad pada, wieje i jest zimno... myslalam, ze
              dzis zrobimy sobie wagary, ale gdzie tam- moja corcia nie dala sie
              namowiocsmile
              *Vivi, moze faktycznie lepiej siedz w domku i kuruj sie bo pogoda
              nie sprzyja teraz spaceromsad
              *Anamabe, ciesze sie ze czujesz sie lepiej! Ja na razie- odpukac-
              tez sie trzymamsmile
              *Aga, nie licz, nie licz masz racje! To najlepszy sposobsmile)
              *Iwonko, moje psy dzis spaly jak zabite, chyba wiedzialy co sie
              dzieje na dworze.

              A wracajac do zakupow, to ja mam najczesciej tak, ze jak ide z
              zamiarem kupienia sobie czegos to nic nie kupie. A jak pojde tylko
              poogladac to wracam z zakupamismile)

              Milego piatku WAm zycze i pozdrawiam goraco!!
              • 74agajg Re: Piątek 29.02.08, 10:54
                Witam się piatkowo smile))
                Ja już oddałam się losowi i postanowiłam nie szaleć co bedzie to
                bedzie smile))))
                Z moimi zakupami to jest tak że dziewczyny obkupine na maxa a ja
                albo wracam z jedną rzeczą albo z niczym sad((( Ja mam jeszcze
                problem rozmiarowy sad(((
                Vivi myslę że dobrym pomysłem jest jednak pozostanie w domu, zycze
                dużo zdrówka smile)))
            • anamabe Re: Piątek 29.02.08, 10:58
              Vivi, no coz niestety tak to juz jest z przeziebieniem. Proponuje wyjscie z
              dziewczynami przelozyc na nastepny weekend a w ten wyporzyczyc kilka filmow
              (prtzynajmniej po jednym dla Ciebie i mezulka) i zrobic sobie wieczor filmowy.
              Zaszyjecie sie w cieplutkim mieszkanku i raz Ty obejrzysz to na co mezus ma
              ochote a raz on to na co Ty. smile)
              • czarna_kota Re: Piątek 29.02.08, 13:12
                Piatkowa cisza nastala...
                U mnie tak paskudnie, ze mam totalnego lenia....
                • czarna_kota Re: Piątek 29.02.08, 13:17
                  mna sie nie przejmujcie, ja tylko walcze z suwaczkiemsmile hehe
                  • czarna_kota Re: Piątek 29.02.08, 13:20
                    no i nic z tegosad
                    • czarna_kota Re: Piątek 29.02.08, 13:23
                      chyba sie udalo...smile Boze, ale ja marudna jestemsad(( wybaczcie....
                      • anamabe Re: Piątek 29.02.08, 13:46
                        Kotka udalo sie smile..a marudz sobie ile chcesz..wink
                        • czarna_kota Re: Piątek 29.02.08, 14:31
                          hehesmile Dzieki Aneczkosmile
                          U mnie za oknem okropna wichura, nieciekawie to wygladasad
                          • 74agajg Re: Piątek 29.02.08, 17:54
                            Kota bardzo ładny suwaczek smile))
                            Cisza Piatkowa nastała.
                            • iwonka_81 Re: Piątek 29.02.08, 18:29
                              Wybyłam dziś na chwilę i całkiem niedawno wróciłam... poszliśmy z
                              mężem przedłużyć umowę co do telefonu a później ja poszłam sobie na
                              zakupysmile I znów nic dla siebie nie kupiłam. Oj chyba nie są pisane
                              mi buty.

                              My dziś też planujemy jakiś filmik obejrzeć, a jutro będą leniwe. Co
                              prawda mąż woli jakieś mięcho na obiad ale ja swoich leniwych nie
                              odpuszczęsmile

                              Miłego wieczoru dziewczynkismile
                              • biedronka1969 Re: sobota :) 01.03.08, 09:56
                                To ja dzis pierwsza? A co tu takie pustki?
                                Ta zawierucha ktora byla u Was (kotko i anamabe) dzis przyszla do nas sad(
                                Pada,dmucha i jest szaro-buro brrr...
                                A ja wlasnie pomalu zbieram sie do lekarza i troche sie boje sad(
                                A jesli chodzi o zakupy to ja najczesciej robie bardzo udane tuz przed
                                zamknieciem sklepu ha,ha...zupelnie nie wiem czemu tak sie dzieje? Moge nogi
                                uchodzic a i tak zawsze trafiam na cos fajnego jak juz mnie ze sklepu wyrzucaja
                                - jakies wariactwo!!!
                                Trzymajcie kciuki!
                                • 74agajg Re: sobota :) 01.03.08, 14:01
                                  Biedronka kciuki cały czas zacisniete.
                                  U nas też wstrętnie, wieje, pada szaro - buro sad((( BRRRRR
                                  • biedronka1969 Re: sobota :) 01.03.08, 14:11
                                    A ja niestety jutro do szpitala i nie jest za dobrze sad Szyjka starsznie krotka!
                                    Normalnie powinna miec od 3-5cm a moja ma 23mm wiec mozna smialo powiedziec,ze
                                    jest tragicznie.Szewek koniecznie! ale zeby tylko pomogl bo lekarz nie daje mi
                                    zadnej gwarancji...
                                    • vivianna_82 Re: sobota :) 01.03.08, 15:01
                                      Na pewno wszystko bedzie dobrze!!! przeciez musi być! smile mocno trzymam kciuki!
                                    • hol-cia Re: Biedronko 01.03.08, 15:25
                                      Bardzo mi przykro Biedronko, że Twoja szyjka się tak skróciła. Ale
                                      wiem, że wszystko będzie dobrze. W szpitalu założą Ci szew, może
                                      poobserwują i na pewno będą kazali się bardzo bardzo oszczędzać. A w
                                      sierpniu będziesz tulić swoją CÓRECZKĘ smile
                                      Będę o Tobie myśleć kochana. Mam nadzieję, ze szybko Cię wypuszczą
                                      ze szpitala i napiszesz nam, że wszystko ok.
                                      Trzymaj się Biedroneczko
                                      • anamabe Re: Biedronko 01.03.08, 16:47
                                        Biedroneczko ja tez bardzo mocno zaciskam kciuki i wierze ze jednak wszystko sie
                                        ulozy. Trzymaj sie Kochana. smile))
                                        A nas ciagle jeszcze wieje...
                                        • czarna_kota Re: Biedronko 01.03.08, 17:38
                                          Witjcie!
                                          *Biedroneczko! wszystko na pewno bedzie dobrze, zobaczysz!! Zaloza
                                          szew, pewnie bedziesz musiala sie bardzo oszczedzac, ale dasz rade.
                                          Wszystko sie dobrze skonczy! Nie ma innej mozliwosci! Caly czas o
                                          Tobie mysle i trzymam kciuki!!!

                                          U nas dzis juz nie wieje, ale i tak jest brzydkosad Moj M szaleje w
                                          kuchni i robi golabkismile a ja odpoczywam bo jestem do niczego.

                                          Pozdrawiam Was wszystkie goraco!!
                                          • anamabe Re: Biedronko 01.03.08, 17:45
                                            KOtka, ale jestesmy zgrane smile) moje golabki juz sie gotuja i pachna na cale
                                            mieszkanie. smile)
                                            • iwonka_81 Re: Biedronko 01.03.08, 18:32
                                              Biedroneczko ja też wierzę, że będzie dobrze. Po prostu będziesz
                                              musiała prowadzić bardzo oszczędny tryb życia, pewnie więcej
                                              polegiwać i na pewno będzie oksmile Przecież już jesteś prawie na
                                              półmetku...

                                              U mnie też wieje, okropnie jest. Od rana pada, nawet pies nie ma
                                              ochoty spacerować.

                                              Kotka, Anamabe ale narobiłyście mi ochoty tymi gołąbkami. Oj
                                              zjadłabym, tylko robić się nie chcę. U mnie leniwych nie było bo ja
                                              miałam lenia. Mąż zrobił mięsko w sosie chrzanowych i nie miałam
                                              wyjścia...
                                              • 74agajg Re: Biedronko 01.03.08, 18:40
                                                Biedronka na pewno wszytsko bedzie dobrze, najważniejsze że jesteś
                                                pod dobrą opieką trzymam kciuki.
                                                U nas pogoda okropna, więc ja zaraz idę do wanny a potem do
                                                łóżeczkasmile))
                                                Miłej niedzieli zyczę smile))
                                                • ewciapo Re: Cześć! 01.03.08, 20:57
                                                  Dzięki ogromne dziewczyny! Piszę dopiero teraz,bo w czwartek
                                                  wyjeżdżaliśmy w góry i już jakoś nie było czasu.My też jesteśmy na
                                                  takim podobnym wyjeździe jak aniagor tez od męża z firmy.Był to
                                                  wyjazd na narty,więc mi zostało tylko patrzenie jak inni
                                                  zjeżdżają,ale to dobrze,bo jestem bardzo szczęśliwa.Jestem trochę
                                                  zmęczona,a impreza pewnie tu do rana będzie,ale i tak prędzej
                                                  ucieknę.Wyszłam tylko na chwilę,żeby do Was napisać.Pozdrawiam jutro
                                                  już wracamy do domciu.
                                                • madziuchna23 Re: Biedronko 01.03.08, 21:12
                                                  Biedroneczko Kochana, będzie dobrze, widzisz jakie teraz wynalazki,
                                                  jakieś szwy, krążki...
                                                  dbaj o siebie i o malutką biedrońcię
                                                  przytulam mocno
                                                  • biedronka1969 Re: Dziekuje :)) 01.03.08, 21:33
                                                    Wszystkim wam dziekuje!!! ja tez sobie nie wyobrazam,ze mogloby sie teraz stac
                                                    cos zlego ale fakty sa takie,ze jednak moze. Narazie czuje jak dzidzia sie rusza
                                                    i dokazuje co raz mocniej! To juz nie jest smyranie smile)
                                                    Mam wielka nadzieje,ze donosze chociaz do momentu zeby dzidzia przezyla.Bo
                                                    lekarz powiedzial dzisiaj,ze nie mam szans na porod w terminie i na pewno bedzie
                                                    wczesniej.
                                                    Byc moze bede miala w szpitalu na krotko laptopa to do was napisze.
                                                  • 74agajg Re: Dziekuje :)) 02.03.08, 19:31
                                                    Witam się niedzielnie.
                                                    Biedronka kciuki cały czas mocno zacisnięte smile)) Bedzie dobrzesmile))
                                                    Madziu witaj.
                                                    Jak tu cicho i spokojnie.
                                                  • anamabe Poniedzialek 03.03.08, 08:36
                                                    No i mamy nowy tydzien. U nas huraganowy weekend minal bez jakichs wiekszych
                                                    strat czy zniszczen, ale pogodna nadal jest okropna. Mam tylko nadzieje, ze do
                                                    naszego wyjazdu w gory sie wypogodzi. Ten tydzien jest dla mnei bardz o
                                                    krociotki bo czwartek i piatek mam wolne. Juz sie nie moge doczekac wyjazdu. W
                                                    weekend wlasciwie nic ciekawego nie robilismy poza regularnym praniem,
                                                    sprzataniem i zakupami...Teraz czas wziac sie do robotzy musze troche nadgonic z
                                                    praca doktorska, bo niewiele czasu mi zostalo. Udanego tygodnia wszystkim zycze.

                                                    Biedroneczko Kochana, mocno zaciskam kciuki i wierze, ze wszystko sie ulozy.
                                                    Bedzie dobrze, bo musi. smile)) Trzymaj sie.smile)

                                                    Madziu, fajnie, ze sie odezwalas. smile) Mam nadzieje, ze Kaczusia tez juz nie
                                                    dlugo do nas wroci...
                                                  • iwonka_81 Re: Poniedzialek 03.03.08, 08:54
                                                    Witam i jasmile Właśnie wróciłam ze spaceru z psiakiem, oj ale się
                                                    zmęczyłam. A teraz idę wstawić zupkę, już od kilku dni mam w planach
                                                    fasolową i dziś to zrealizujesmile A ja w weekend też się w większości
                                                    leniłam, mężuś zrobił wczoraj pyszny obiadek, byliśmy na długim
                                                    spacerze i ogólnie było miło...

                                                    * Madzia a jak zdrówko Gosi? Mam nadzieję, że już dobrzesmile

                                                    Miłego dnia wszystkim życzęsmile
                                                  • anamabe Re: Poniedzialek 03.03.08, 09:28
                                                    Iwonka u mnie fasolowa byla wczoraj wink.
                                                  • iwonka_81 Re: Poniedzialek 03.03.08, 09:46
                                                    Ale podobne menu mamysmile
                                                  • aniagor Re: Poniedzialek 03.03.08, 09:54
                                                    Witam i ja smile
                                                    Biedroneczko, ściskam cie mocno,napewno będzie dobrze!!!!
                                                    Ja po weekendzie troche niewyspana, ale bardzo fajnie było, super jedzonko, winko na lepszy humor i tańce do białego rana...
                                                    Ludzie z męża firmy sympatyczni, było duzo dzieciaczków, bo firma jest bardzo prorodzinna, co mnie oczywiście cieszy smile
                                                    Podczytywałam was, bo mielismy tam internet, ale jakoś pustawo tu bylo, w taka paskudna pogodę wszyscy chyba spali :0
                                                    pozdrawiam i zmykam zaraz do pracy
                                                  • vivianna_82 Re: Poniedzialek 03.03.08, 10:00
                                                    Witajcie poniedziałkowo dziewczyny!
                                                    jak Wam minął weekend?
                                                    wczoraj mój mąż obudził mnie wcześniej - co do niego nie podobne! i wyciągnął
                                                    mnie na oglądanie mebli.... wróciłam padnięta i z bólem głowy indifferent tym większym,
                                                    że juz sama nie wiem co z tymi meblami indifferent jedyne co to wybraliśmy sobie coś co
                                                    chcielibyśmy do nowej sypialni, ale corobic z pokjem dziennym no naprawdę nie
                                                    mam pojecia...
                                                    u nas też weekend mimo zapowiadanych groźnych wiatrów minął raczej spokojnie.
                                                    Tzn wiało trochę, ale dachów na szczęście nie zrywało wink wczoraj pogoda była
                                                    okropna - cały dzień padał, a wręcz lał deszcz indifferent a dzisiaj mi tu zagląda
                                                    słoneczko....mam nadzieję, że się utrzyma na dłużej smile
                                                    miłego poniedziałku! byle do weekendu!
                                                  • aguniap Re: Poniedzialek 03.03.08, 11:39
                                                    cześć!!
                                                    jak Macie wolną chwilkę i ochotę to możecie zagłosować na zdjęcie
                                                    synka ???
                                                    www.cwiczzmaluszkiem.pl/gallery_view.php?type=photo&page=60&id=517&from=gallery
                                                    dziękujemy
    • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 03.03.08, 16:26
      Oj takie pustki to chyba ostatni raz przez świętami Bożego
      Narodzenia byłysmile Gdzie Wy dziewczyny pouciekałyście??

      Ja już po obiadku, objadłam się pyszną zupką fasolową i teraz chyba
      poleżakujęsmile

      Jeszcze czeka mnie wyprawa na pocztę, muszę nadać paczkę. Ale to
      poczekam ąż mężuś będzie wracał to razem z nim pójdę.
      • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 03.03.08, 16:37
        Ja jestem, tylko w koncu porzadnie zabralam sie za pisanie...Zaczynam sie
        stresowac, ze sie nie wyrobie. sad(
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 03.03.08, 17:17
          Witajcie!!
          U nas niedziela byla brzydka i senna, a dzis w nocy przymrozilo a
          rano sypnelo sniegiem i to tak pozadnie! I caly dzien na ziane pada
          snieg lub deszcze.... brrrryyyy.... okropnie jestsad
          *Aniugor, ciesze sie ze weekend udany! Zreszta nie moglo byc
          inaczejsmile
          *Iwonko, tez bym zjadla jakas dobra zupke....
          *Anamabe, my juz nie pierwszy raz taki zgranie kulinarne mamy hihi
          My golabki do dzis jemy tyle ich zdrobilismysmile a ze farszu zostalo
          to zrobilismy tez nadziewane papryki
          *Vivi, jak glowa?
          *Madziu, dobrze ze sie odezwalas, zagladaj do nas i pisz czesciej.
          Jak Gosia??
          *Kaczusiu, co u Ciebie??
          *Biedronciu, kciuki caly czas zacisniete a nawet snilas mi sie dzis!!

          Mi ogolnie weekend minal na... jedzeniu. ja normalnie chyba
          zamieszkam w kuchni hehe A od wczoraj namietnie wsuwam torty takie
          mrozone- ale nie lodowe tylko te z biszkoptem, ktore musz odstac
          swoje zeby byly gotowe do jedzienia. Pychota!! A moj M tylko chodz i
          sie smiejesmile)

          Ale sie rozpisalam.... Buziaczki dla Was wszystkichsmile*
          • czarna_kota jeszcze cos.... 03.03.08, 17:22
            A zapomnialam Wam napisac, ze wczoraj swietowalam bo tutaj byl Dzien
            Matki. bardzo mi bylo milosmile
            • iwonka_81 Re: jeszcze cos.... 03.03.08, 17:41
              * Kotka, za rok będziesz świętować podwójniesmile A takie torty mrożone
              ja też bardzo lubięsmile szczególnie wiśniowy.

              * Anamabe, zdążysz na pewnosmile A stres tylko niepotrzebnie będzie Ci
              przeszkadzałsmile

              Oj ja też bym chciała gdzieś wyjechać, chociaż na kilka dni. Ale
              niestety mój mężulek jest jakiś oporny. Sama nie wiem czemu... co
              prawda od przyszłego poniedziałku zmienia dział i nie wiadomo jak
              będzie z urlopem ale ja twierdzę, że 3 dni wolnego na pewno by
              dostałsmile!!! Tylko nie chcę i za już...

              O Biedronce też myślę, chyba nawet za dużo. Mam sny ze sobą w roli
              głównej, z tym samym problemem co Biedronka tylko nie wiem jak się
              kończą bo się budzę. Dobrze, że w środę idę do lekarza...
              • ewciapo Re: jeszcze cos.... 03.03.08, 19:51
                Ale tu coś cisza ostatnio.Ja też trzymam kciuki za Ciebie Biedronko wszystko
                będzie ok.Ja idę zaraz spać bo jakaś padnięta jestem po weekendzie.
                • madziuchna23 cześć 03.03.08, 21:07
                  układam sobie ostatnio mój świat po nowemu, zostawiam studia na
                  jakieś 2-3 lata, bo tak szczerze to mam ochotę na coś innego niż
                  wieczne studiowanie (-:
                  dzisiaj zapisałam się do biblioteki na osiedlu i jest mi tak bardzo
                  lekko na sercu z myślą, że mogę czytać ile wlezie lekkiej i
                  przyjemnej literatury (-:
                  W tym cyklu w ogóle nie nastawiam się na żadne staranka, po prostu
                  seks dla czystej przyjemności (-:
                  Gosia już zdrowa ale było ciężko bo 2 tygodnie miała goraczkę i
                  lekarka nie wiedziała co z tym zrobić
                  jeszcze muszę zacząć jakąś gimnastykę dla zdrowia i urody zacząć, bo
                  tłuszczyku trochę za dużo się nazbierało
                  pozdrawiam was serdecznie (-:
                  • 74agajg Re: cześć 03.03.08, 21:32
                    Madziu widze że wielkie zmiany u Ciebie smile)))Gratuluję ważnych
                    decyzji. Dużo zdrówka dla Gosi smile))
                    Biedronciu kciuki cały czas zacisniete.
                    • mimika124 Re: cześć 03.03.08, 22:06
                      *Fajnie Madziu, że dałaś znać o sobie. ja również trzymam kciuki za
                      Twój nowo-układany świat Kochana...
                      *Kaczuszka nas podczytuje co jakiś czas, u niej wszystko w porządku -
                      kiedyś wróci do nas, ale musimy dać Jej czaswink)
                      • 74agajg Re: cześć 03.03.08, 22:16
                        Kaczusiu życzę Ci dużo spokoju i samych pogodnych dni smile)))
                        Mimika a co u Ciebie ????
                    • mimika124 Re:biedronka.... 03.03.08, 22:14
                      Biedroncia już ma szewek. dostaje kaprogest i miejmy nadzieję, że
                      będzie dobrze.
                      • 74agajg Re:biedronka.... 03.03.08, 22:18
                        Mimi dzięki za dobre wieści smile))
                        • mimika124 a u mimi... 03.03.08, 22:30
                          Mimika własnie ogląda Młode Wilki i nosi pod sercem chyba
                          Michalinkęwink)doktorek potwierdzi jeszcze...dzidzia rośnie-ma 13-14cm
                          od głowy do pupci...generalnie ok, ale znowu muszę leżec.dostaję
                          kaprogest raz w tygodniu,dokuczają mi bóle podbrzusza i brzucha i dr
                          juz sam nie wie dlaczego...zrobił mi posiew bo to może od jakiegos
                          stanu zapalnego-czekam na wyniki.
                          *i Michasia rozpycha się już od dłuższego już czasu...nie jakoś
                          regularnie ale pokopujewink)
                          *pozdrawiam wszystkie i bedę zaglądać częściej...
                          • anamabe Re: a u mimi... 04.03.08, 08:20
                            Witajcie smile
                            Mimi dzieki wielkie za dobre wiesci. smile) Przekaz prosze Kaczusi, ze my za nia
                            tesknimy, ale niech odpoczywa od nas ile trzeba...Mam tylko nadzieje, ze
                            powolutku humor jej sie poprawia. smile
                            Fajnie, ze nazywasz juz swoje malenstwo. Mi jakos jeszcze trudno sie od tego
                            przyzywczaic. Najczesciej mowie maly, maluch...choc ostatnio coraz czesciej "Oli".smile
                            Madziu ciesze sie, ze jestes znowu z nami i musze przyznac, ze troszeczke
                            zazdroszcze Ci tej swobody. smile) Ja niestety (albo stety) musze dociagnac to do
                            konca, bo za duzo wysilku mnie kosztowal ten moj doktorat, ale tez po cichutkku
                            marze juz o przerwie. Tym bardziej , ze jej nie mialam od studiow. Gratuluje
                            podjetych decyzji. smile)
                            Biedroneczko jezeli nas podczytujesz, to doskonale wiesz, ze wszystkie trzymamy
                            kciuki za Twoja kruszynke. smile)
                            Milego dnia wszystkim.
                            • aniagor Re: a u mimi... 04.03.08, 09:44
                              Cieszę sie bardzo, ze u wszystkich same dobre wieści.
                              Madziu, myśle ze taka przerwa dobrze ci zrobi, bo nic na siłe smile
                              Anamabe, juz niewiele ci zostało, szybciutko zleci i będziesz panią doktor smile
                              Ja po południu idę do endokrynologa, pora zabrać się za hormonki...
                              Miłego dnia życzę
                              • anamabe Re: a u mimi... 04.03.08, 10:49
                                Aniagor trzymym kciuki za same dobre wyniki. smile)
                                • 74agajg Re: a u mimi... 04.03.08, 11:26
                                  Witam się wtorkowo smile))
                                  Aniagor trzymma kciuki za dobre wyniki smile))
                                  • czarna_kota Re: a u mimi... 04.03.08, 13:44
                                    Witajcie Dziewczyny!!
                                    Ciesze sie, ze tu same dobre wiesci!
                                    *Aniugor, zycze dobrych wynikow!
                                    *Madziu, mysle ze to bardzo dobra decyzja! Oderwiesz sie troche od
                                    nauki, bedziesz relaksowac sie przy ksiazkach, ktore lubisz i
                                    zlapiesz nowy oddech i energie! Pozdrawiam Cie goraco!
                                    *Kaczusiu, czekamy, czekamy i dajemy Ci czasu ile chcesz! Ale
                                    wierze, ze w koncu do nasz wrocisz!
                                    *Biedroneczko, odpoczywaj i nie stresuj sie, wszystko bedzie dobrze!!
                                    *Mimiczko, oj biedna Ty jestes, ze ciagle cos sie Ciebie czepiasad
                                    Ale najwazniejsze, ze malutka rosnie i daje o sobie znac! Dasz rade
                                    Kochana!!

                                    Ale tu cichutko ostatnio....sad
                                    Milego dnia zycze!!!
                                    • 74agajg Re: a u mimi... 04.03.08, 14:22
                                      Strasznie tu u nas cicho ostatnio, aż smutno sad((
                                      • anamabe Cisza... 05.03.08, 08:48
                                        Dziewczyny...jak tak dalej pojdzie to watek nam zniknie... sad(

                                        U nas wczoraj padal snie, a dzisiaj sie pieknie rozpogodzilo. Moj tydzien pracy
                                        konczy sie dzisiaj wieczorek pakowanie a jutro ruszamy w droge juz nie moge sie
                                        doczekac.

                                        MIlego dnia wszystkim zycze. smile)
                                        • aniagor Re: Cisza... 05.03.08, 09:19
                                          Anamabe życzę miłego odpoczynku, oderwiesz sie troszkę od pracy smile
                                          Ja wczoraj byłam u endokrynologa. Narazie kobietka kazała mi zbadać testosteron, progesteron i jakiś trzeci hormon w 26 dc, zeby stwierdzić czy rzeczywiście mam PCO. Powiedziała, ze ginekolog juz dawno powinien mi to zbadać, bo zdiagnozowanie PCO tylko na podstawie usg to bzdura, a ja nie mam zadnych innych objawów. Także pocieszyla mnie trochę.
                                          Piszcie ciężaróweczki, bo rzeczywiście wątek nam padnie sad
                                          • anamabe Re: Cisza... 05.03.08, 10:13
                                            Aniagor, dobrze slyszec, ze w koncu ktos fachowo podszedl do sprawy. smile) A kiedy
                                            bedziesz miala wyniki pierwszysch testow ?
                                          • 74agajg Re: Cisza... 05.03.08, 10:16
                                            Witam się, rzeczywiście bardzo tu u nas cichutko ostatnio.
                                            Anamabe udanego wypoczynku smile))
                                            • aniagor Re: Cisza... 05.03.08, 10:38
                                              Mam dopiero 11dc, a badania mam zrobić w 25-26dc, więc jeszcze 2 tygodnie.
                                              Byłam przed chwilą u fryzjera, ale niestety bylo sporo osób i dopiero jutro będę ścinać wloski, nowa fryzurka na wiosne smile
                                              • anamabe Re: Cisza... 05.03.08, 11:00
                                                Bardzo dziekuje...smile
                                                Aniagor a mowia, ze zmiany (np. fryzury) zwiastuja inne zmiany (np. ciaze). wink)
                                                • 74agajg Re: Cisza... 05.03.08, 11:16
                                                  Zobaczymy co nam wiosna przyniesie ???
                                                • mimika124 Re: a u mnie za oknem słonko.... 05.03.08, 11:21
                                                  *witam wszystkie. rzeczywiście trzeba nadgonić Pogaduszki bo wstyd
                                                  normalnie...a u mnie dzię pięknie słonko świeci, szkoda że oglądam
                                                  je tylko przez okno...a poza tym tak strasznie bola mnie pachwiny,
                                                  ze szok.jak leżę nie, ale jak wstanę to koniec,noe są to bóle
                                                  okresowe, ale takie uczucie jakby mi jakieświężadła się skrciły i
                                                  chciały pęknąć....ufff.wieczorem zadzwonie do ginka.
                                                  *Aniagor,ja tez miałam podejrzenie PCO i brałam leki i się
                                                  udało,trzymam kciuki za twoje badania i wyniki...i zazdroszcze tej
                                                  wizyty u fryzjera.ja mimo, że powinna leżeć to postanowiłam przed
                                                  świętami wybrać się tez do salonu.mam go 4 min.od swej klatki
                                                  schodowej wiec zapytam gina czy na taka wyprawe mi pozwoli...
                                                  *Anamabe-samych przyjemności...
                                                  *módlmy się za Biedronkę proszę
                                                  *trzymajmy kciukasy za Kaczuszkę....
                                                  • 74agajg Re: a u mnie za oknem słonko.... 05.03.08, 11:38
                                                    A co z Biedroncią ????
                                                    U nas też jest słonko za oknem ale mroźno i trochę wieje, więc nie
                                                    jest zbyt przyjemnie.
                                                  • anamabe Re: a u mnie za oknem słonko.... 05.03.08, 13:02
                                                    Mimi, ja na ostatniej wizycie tez sie skarzylam na takie bole, moja gin
                                                    powiedziala, ze to normalne bo rzeczywisice wiezadla sie rozciagaja i bole moga
                                                    byc nawet calkiem intensywne, poradzila mi lykac magnez.
                                                    Mysle, ze taka wyprawa do fryzjera nie zaszkodzi w koncu bardzo poprawia
                                                    samopoczucie. smile) Ja chyba wybiora sie dopiero w Polsce w okolicach Wielkiej Nocy.

                                                    Mimi, napisz co wiesz o Biedronci...bardzo mocno mam nadzieje, ze z nia wszystko
                                                    w porzadku...
                                                  • mimika124 Re: a u mnie za oknem słonko.... 05.03.08, 13:18
                                                    niestety u Biedronci nienajlepiej...nie chcę wiecej pisac bez jej
                                                    zgody,ale musimy wierzyc,ze bedzie dobrze.wieczorem będę moze cos
                                                    wiedziała i jak tylko bede mogła to napisze...
                                                  • anamabe Biedroneczka 05.03.08, 13:20
                                                    BArdzo mocno zaciskam kciuki i przesylam dobre mysli i energie... smile) Bedzie
                                                    dobrze, bo musi!
                                                  • 74agajg Re: Biedroneczka 05.03.08, 13:22
                                                    ja tez zaciskam bardzo mocno kciukasy za naszą Biedroncię wierzę że
                                                    wszytsko będzie dobrze.
                                                  • vivianna_82 Re: Biedroneczka 05.03.08, 13:33
                                                    ja tak samo mocno wierzę że u Biedroneczki wszystko się ułoży jak najlepiej i
                                                    mocno trzymam kciuki za nia i jej dzidzię...

                                                    ja dzisiaj idę na pierwszą wizytę - jeszcze trzy godziny... zaczynam miec
                                                    stresa, do tej pory udawało mi się dzisiaj zająć czymś czas - mąż został w domu,
                                                    więc poszliśmy na budowę, i jeszcze spacer, choć pogoda trochę mroźna... a teraz
                                                    już zaczynam mysleć o tym... tak bardzo chcę usłyszeć, ze "wszystko jest ok" i w
                                                    zasadzie juz nic więcej wiedziec nie muszę smile trzymajcie proszę za mnie kciuki!
                                                  • czarna_kota Re: Biedroneczka 05.03.08, 14:18
                                                    Witajcie!!
                                                    *Zaciskam kciuki za Biedroncie i caly czas o Niej mysle!!! Musi byc
                                                    dobrze!!
                                                    *Vivi, Tobie tez zycze samych dobrych wiadomosci na wizycie. Na
                                                    pewno wszystko jest dobrze!!
                                                    *Aniagor, dobrze ze w koncu ktos sie "wzial za Ciebie"smile A Anamabe
                                                    ma racje- nowa fryzura moze byc poczatkiem wielkich zmian i tego Ci
                                                    zycze!!
                                                    *Anamabe, wspanialego, udanego wyjazdu zycze!! Bawcie sie dobrze!
                                                    *Iwonko, a Ty gdzie przepadlas????????????

                                                    Ja zaraz ide do przychodni jakies formalnosci pozalatwiac...

                                                    Pozdrawiam Was goraco!!!
                                                  • anamabe Re: Biedroneczka 05.03.08, 14:20
                                                    Vivi, wszystko bedzie dobrze. Ja tez stresuje sie jak wariatka za kazdym razem,
                                                    az mi cisnienie skacze. wink) Bedzie dobrze zobaczysz swoja fasolke. smile) A ktory
                                                    to juz u Ciebie tydzien?
                                                  • anamabe Vivi 05.03.08, 14:22
                                                    Juz znalazlam w Twoim suwaczku. smile)
                                                  • 74agajg Re: Vivi 05.03.08, 15:33
                                                    Kciuki zaciśniete i daj znac po wizycie co u Was...
                                                  • vivianna_82 Re: Vivi 05.03.08, 17:43
                                                    Własnie wróciłam!
                                                    nasza Dzidzia ma juz całe 11 mm smile i widziałam bijące serduszko!!!
                                                    z wrażenia zapomniałam spytać przed badaniem , czy mogę zawolac męża, a potem
                                                    zapomnialam spytać czy na następne mogę przyjść z mężem smile
                                                    oprócz tego to nie wiem o co zapomniałam jeszcze spytać wink w sumie dużo z pytań
                                                    co miałam przygotowane, to lekarz sam mi odpowiadal zanim spytałam, więc się
                                                    zamotałam wink następna wizyta za miesiąc!
                                                  • 74agajg Re: Vivi 05.03.08, 17:51
                                                    Vivi Super wieścismile))
                                                  • czarna_kota Re: Vivi 05.03.08, 18:43
                                                    *Vivi, bardzo sie ciesze! To teraz juz w koncu w pelni wierzyszsmile
                                                    Mnie tylko dzis zwazyli, zmierzyli cisnienie i przeprowadzili wywiad-
                                                    milion pytan. Za tydzien mam wizyte z polozna. Nie moge sie doczekac
                                                    kiedy w koncu zobacze dzidzie!!

                                                    Dziewczyny macie wszystkie pozdrowienia od naszej Kaczusi!!!

                                                    Ide cos zjesc bo mnie skrecasmile
                                                  • anamabe Re: Vivi 05.03.08, 19:31
                                                    Vivi smile) super wiadomosci, no i spora dzidzia smile). Moje gratulacje, mysle ze nie
                                                    powinno byc prblemu jezeli przyprowadzisz mezulka nastepny razem. smile)

                                                    Kotka, w nagrode za czekanie jak juz bedziesz miala usg zobaczysz juz duuuuza
                                                    dzidzie . smile)
                                                  • czarna_kota anamabe 05.03.08, 19:37
                                                    *Dziekuje Aneczko! Na pewno bedzie mi lepiej z ta myslasmile)
                                                    buzkasmile

                                                    A gdzie nasza *Iwonka?????????????
                                                  • 74agajg Re: anamabe 05.03.08, 20:08
                                                    Ogólnie to nasze ciężarówki się gdzieś pochowałysad((
                                                    Kota pozdrów Kaczusię smile)))
    • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 06.03.08, 09:44
      Vivi pięknie, rzeczywiście duża już dzidzia smile
      Kotko juz niedlugo zobaczysz swoja, kiedy tam dokładnie robią usg?
      Biedroneczko trzymamy kciuki, trzymaj się cieplutko!
      Ja zaraz zmykam do pracy, po pracy do fryzjera, a wieczorkiem umówiliśmy się ze znajomymi. Ostatnio cały czas gdzieś biegam, wczoraj odwiedziłam koleżankę na nowym mieszkaniu, a jutro przyjeżdza kolega z Holandii, więc znowu gdzieś wyjdziemy smile Mam nadzieję, ze w weekend się w koncu wyśpię :0
      Rzeczywiscie dziewczyny się gdzieś pochowały, Iwonka, Holcia, Humusia, Mini- dajcie znać co u was
      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 06.03.08, 10:44
        Jestem Kochanesmile Troszkę Was zaniedbałam ostatnio, ale jakoś brakło
        mi czasu. Mężuś miał wolne i pewnie dlatego, zepsuł mi harmonogram
        dniasmile Ja wczoraj byłam u lekarza i wszystko ok. Co prawda nie
        miałam USG ale słyszałam serduszkosmile Mam tylko problem z jakąś
        wysypką, muszę porobić badania enzymów wątrobowych i pić wapno.
        Odetchnęłamsmile

        A dziś po południu umówiłam się z koleżanką, oj cieszę sięsmile Jutro
        też cały dzień zaplanowany, rano jadę do rodziców a później z psem
        do fryzjera. Jest taki zarośnięty, że nie mogę już na niego patrzeć.

        * Mimiczko daj znać co u Biedronki... Oj trzymam kciuki by było
        wszystko dobrzesmile
        * Vivi super, że widziałaś serduszko. Ja od samego początku chodzę z
        mężem do lekarza, wcale go o to jakoś nie proszę. Tak jakoś
        wychodzi, że sam chcę. Zawsze coś podpowie jak zapomnęsmile
        * Aniu daj znać jak nowa fryzurkasmile

        Miłego dniasmile
        • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 06.03.08, 11:10
          Dzięki Wam dziewczyny za dobre wiesci.
          A co tam u Biedronci??? ja wciąż mocno trzymam za nią kciuki! ma ktos moze
          jakies wieści?
          Iwonko, ja w sumie tez bylam z mężem, ale zaczekal w poczekalni, a moj lekarz
          nie przyjmował w tym gabinecie co zwykle (zaraz przy poczekalni) tylko mnie
          prowadził dłuuuugim korytarzem na sam koniec, tyle to trwało, że on wychodząc z
          gabinetu drzwi na klucz zamykał wink no i ja jakoś z wrazenia nie spytałam, czy
          mogę zawołac meża... ale następnym razem od razu się spytam!
          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 06.03.08, 11:44
            Oj pochowaly sie gdzies dziewczynysad(( Odezwijcie sie!!!

            *Aniu, pochwal sie koniecznie fryzurka! Wrzuc koniecznie jakas fotke.
            *Iwonko, tak wlasnie myslalam, ze pewnie spedzasz czas z mezem. Ja
            mam tak samo- jak maz nie pojdzie do pracy to caly plan dnia mi pada
            hehesad Ciesze sie, ze u Ciebie i dzidzi wszystko dobrze! A wysypki
            to chyba dosc czesto w ciazy sie zdazaja...
            Moje psy tez strasznie zarosniete tylko mam problem ze znalezieniem
            fryzjera. Na szczescie glowy potrafie im sama doprowadzic do ladu a
            cala reszta wyglada jak mop hehe

            Ja mam za tydzien wizyte u poloznej i mam nadzieje dokladnie sie
            dowiedziec jak dlugo jeszcze do usg, ponoc tu robia okolo 12
            tygodnia.
            Poza tym ciagle mi niedobrze...sad((

            Pozdrawiam Was goraco!!
            • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 06.03.08, 11:57
              Mąż niespodziewanie wziął wolne, chciał mi zrobić niespodziankę i mu
              sie udało. Chociaż zaskoczona byłam! I dlatego wszystkie moje plany
              legły w gruzach. Ale przy okazji troszkę rzeczy załatwiłamsmile

              A psa to ja niestety ale nie potrafię doprowadzić do ładu. Po za tym
              on ma takie długie włosy na łapach i na tej swojej sukience, że
              nawet rozczesać to coś jest bardzo ciężko. Mialam z nim iść już
              jakiś czas temu ale niestety fryzjerka wzięła sobie urlop.

              * Kotka do 12 tc to chyba całkiem niedaleko już u Ciebie.
              Wytrzymaszsmile Ja też czekam z niecierpliwością na kolejne USG, a
              dopiero za 2 tygodnie... oj ale zlecismile
              • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 06.03.08, 12:15
                witam i ja...nie będę Wam pisała , co u Biedronki - jak wróci,da
                znac-tak się z Nią wczoraj umówiłam.jest silna...a czas
                pokaże.pozdrawia was serdecznie.nie wiem jednak kiedy wrócisad(
                * a ja zamówiłam sukienkę ciążową zezsklepu intetnetowego i zamiast
                38 przysłali mi 42wink)dzis odsyłam i w zamian dostanę inną - bo tej ,
                która zamowiłam juz nie ma.niestety ubieram się jak kobieta tylko do
                ginka-bo tak jestem pizamowo-dresowym potworem,ale nie mogłam sie
                sukni oprzecwink)pozdrawiam.
                *Vivi cieszę, sieże maluszek ma sie dobrze...
                *Iwonka, ja zyję od wizyty do wizyty u dr,a chec ujrzenia Michalinki
                jest ogromna,podobnie jak oczekiwane na kolejnego kopniaczka...
    • mimika124 Jest nadzieja!!! 06.03.08, 13:43
      teraz moge napisać,wczoraj u Biedronki było źle,czarny scenariusz!
      zdjęty szewek,jakiś stan zapalny, wody, skurcze itd.ni dawali
      szansy...a dziś - WYNIKI SIĘ POPRAWIŁY,wszystko się zatrzymało i
      lekarze postanowili walczyć o
      Maluszka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      hura!!!!!!!!!!!! jest nadzieja, ze sie uda!!!!
      • vivianna_82 Re: Jest nadzieja!!! 06.03.08, 14:01
        oj to faktycznie nie było dobrze! ale ciesze się że jest lepiej! niech
        Biedroncia walczy razem z lekarzami i niech mysli cały cza spozytywnie - to dużo
        daje!!!
        ja nie przestaję trzymać mocno kciuków!!!!
      • czarna_kota Re: Jest nadzieja!!! 06.03.08, 14:14
        To straszne przez co Biedroncia musi przechodzicsad(( Najwazniejsze,
        ze jest poprawa!!! Bedzie dobrze, musi byc!!! Przekaz Biedronci, ze
        my tu razem z nia sie modlimy i wierzymy, ze wszystko bedzie
        dobrze!!!!!
        I pisz nam *mimiczko koniecznie jak tylko bedziesz miala nowe
        wiadomosci!
        • mimika124 Re: Jest nadzieja!!! 06.03.08, 15:26
          biedronka wie, ze jesteśmy z nią myslami...dziękuję w Jej imieniu.
          dam znac,jak tylko cos bede wiedziała. oby wszystko sie udało....
          • 74agajg Re: Jest nadzieja!!! 06.03.08, 20:05
            Mimika dzieki za wieści kciuki mocno zaciśniete będzie dobrze nie
            może być inaczej.
            Oj widze że się dziewczyny znalazły i u wszytskic jest dobrze, tylko
            się cieszyć i gratulować smile)))
    • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 07.03.08, 10:18
      Biedroneczko kochana, mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok i będziesz mogła cieszyć sie dzidziulkiem!!!
      A u mnie dziwnie, tempki mam wysokie: 36,5-36,7 i nie wiem co o tym mysleć, bo w zeszłym cyklu w tej fazie były 36,1-36,3 sad
      I juz mnie nachodza głupie mysli zeby zrobić test ciązowy, a przeciez @ była...
      • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 07.03.08, 10:42
        Oj jak tu u nas cichutko.
        Mimika wysłałam Ci meila, możesz dać znać czy dostałąś???
        Witam się piatkowo smile))
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 07.03.08, 12:17
          Witam w piatek!
          Ale tu cichutko i pusciutkosad( Mam nadzieje, ze niebawem wroca dobre
          czasy gdy nie nadazalo sie tu z czytaniemsmile))
          *Aniagor, ja sie nie znam kompletnie na temperaturach, ale wiem ze
          wszystko jest mozliwe!!

          Milego dnia Dziewczyny!!
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 07.03.08, 16:04
            Kota widzę że znasz się na tempkach tak jak ja smile)))
            Więc ja też nic nie poradzę, a nasze ekspertki się pochowałysad(((
            • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 07.03.08, 16:17
              hej, witam koleżankismile) u Biedronci bez zmian czyli nie jest
              najgorzej....ale jest jej bardzo ciężko. jak wieczorkiem coś się
              dowiem - dam znać.
              *jeśli idzie o tempki-mierzyłam tylko jeden cykl-ten udany-i od
              połowy cyklu tempka szła w gorę....potem był ok.dwudniowy spadek
              ale chyba tzw,dół implantacyjny.nie znam się, ale u mnie wzrost
              sugerował....smile)
              • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 07.03.08, 18:25
                Jestemsmile Tak jak pisałam byłam dziś u mamy a później z psem u
                fryzjera. Ale się bidulek nastresował.

                Ja też trzymam kciuki za naszą Biedroneczkęsmile Nie wierzę, że może
                się nie udać...

                Aniu ja na temperaturkach niestety ale też się nie znam, nigdy nie
                mierzyłam. Ale wierzę, że może coś to oznaczasmile)

                Niebawem mężulek wróci z pracy i idziemy do kolegi na urodziny.
                Fajnie, cieszę siesmile A i pamiętacie jak pisałam o koleżance która
                prawie od roku się stara i nie wychodzi? Udało sięsmile Wczoraj się
                dowiedziałam, że jest w ciąży. Ale prezent zrobiła mężowi...

                Miłego wieczoru, no i weekendu Kochanesmile
                • czarna_kota sobota:) 08.03.08, 12:02
                  Witajcie!
                  Wszystkiego Naj Wam zycze z okazji Naszego Swietasmile) niektorzy
                  mowia, ze to "komunistyczne" swieto, ale ja lubie ten dzien bo czuje
                  wiosne! Moj M obudzil mnie dzis bukietem zonkili, a cora dostala
                  bukiet tulipankow! I jak tu nie czuc wiosny?? zwlaszcza, ze za oknem
                  slonecznie.

                  *Iwonko, jak po imprezce? I czekam na zdjecia- Twoje w fotelu i
                  psiaczkasmile

                  *Aniu jak Twoja temp.? czytalam wczoraj watek na forum o pozytywnym
                  tescie na tydzien czy dwa po @ i nie byl to pojedynczy przypadek,
                  takze naprawde WSZYSTKO jest mozliwe!!!

                  Milej soboty Kochanesmile
                  • vivianna_82 Re: sobota:) 08.03.08, 14:32
                    wszystko jest możliwe, los czasem zaskakuje smile))

                    ja również w solidarności jajników życze wszystkim kobietkowm wszystkiego NAJ i
                    spełnienia wszystkich marzeń, a najbardziej wsame wiecie jakich smile))

                    alez tu pustawo ostatnio...
                    • madziuchna23 to ja niedzielnie 09.03.08, 12:20
                      Aniagor z tą temperaturą jest tak że w drugiej fazie powinna być
                      wyższa niż w pierwszej, jest do przyjęcia pojedyńczy spadek i on
                      może sugerować implantację (tak koło 7 dnia wyższych) ale
                      niekoniecznie i nie jest to regułą... natomiast jak temperatura
                      utrzymuje się wysoko już 18 dni to test praktycznie niepotrzebny
                      ((-:
                      jak masz tempkę wyzszą ok 14 dni to test możesz śmiało robić
                      • anamabe :)) 10.03.08, 08:55
                        Jestem juz...smile)

                        widze, ze troszke sie tu dzieje. PO pierwsze bardzo sie ciesze, ze u
                        Biedroneczki jest poprawa, ale nawet nie probuje sobie wyobrazic jak musi byc
                        jej ciezko. sad( W kazdym razie ja bardzo mocno wierze, ze wszystko sie ulozy, bo
                        tak jak napisala Aga nie moze byc inaczej.

                        Mimi, dzieki za informacje o Biedronci, dobrze, ze jestes z nia w kontakcie. smile

                        Iwonka, Madziu fajnie, ze jestescie spowrotem.
                        Aniagor, ja mysle jak Madzia...zrob test. smile)

                        My wrocilismy wczoraj wieczorem z wypadu w gory...Musze przyznac, ze bylo ok,
                        ale...troche inaczej to sobie wyobrazalam. Ja mam zawsze taki problem, ze cos
                        sobie wymysle, a potem jak nie do konca jest tak jak chcialam jestem
                        rozczarowana...No ale od poczatku. Bylismy we trojke, ja, maz i jego przyjaciel
                        z czasow szkolnych. Plan byl taki przyjezdzamy w czwartek wieczorem. Piatek,
                        sobota chlopaki jezdza a ja spaceruje czytam i generalnie odpoczywam, niedziela
                        powrot....tylko nie bardzo dopisalam nam pogoda szczegolnie w te dwa dni kkiedy
                        bylam sama wiec i z dlugich spacerow nic nie wyszlo.sad( Ja sie raczej nie nudze
                        sama ze soba, ale denerwuje mnie jezeli nie wiem co jest mniej wiecej
                        zaplanowane. Bo co innego wiedziec ze jestes od rana do nocy sama, a co innego
                        liczyc na to ze oni wroca o 17tej i razem cos zrobimy. Tak czy siak skonczylo
                        sie na tym ze wczoraj tak sie wscieklam na mezula jak niewiadomo co...juz sama
                        nie wiem kto mial racje i o co poszlo, ale strasznie mnie ubodlo to ze to ja sie
                        podobno czepiam. sad( Bo nawet jezeli sie czepiam, to on moglby wziac poprawke na
                        to ze jestem w ciazy. A po za tym przez caly wyjazd nie powiedzialam ani slowa,
                        ze cos mi sie nie podoba choc generalnie bylam zostawiona sama sobie...eech juz
                        sama nie wiem...Nawet nie chodzi o to, ze ja oczekuje jakiegos specjalnego
                        traktowania z powodu ciazy, tylko moze troche wiecej wyrozumialosci. A ostatnio
                        troska mojego meza przejawia sie zakazami..."tego Ci nie wolno, tamtego nie
                        wolno, a tego nie powinnas". Ja doskonale wiem czego nie powinnam...A moze ja
                        przesadzam...Przepraszam strasznie strasznie Wam namarudzilam. sad(

                        Mimo wszystko fajnie bylo wyrwac sie na troche z domu. smile) Teraz czas wrocic do
                        rzeczywistosci i zabrac sie do pracy.

                        Pozdrawiam Was wszystkie i zycze udanego tygodnia.smile)
                        • aniagor Re: :)) 10.03.08, 09:11
                          Witam!
                          Z tymi moimi tempkami chodzi o to, ze są takie wysokie w pierwszej fazie, wczoraj znowu 36,7. Ale to w sumie nieważne, bo już od dzisiaj nie mierzę, nic mi to nie daje, a tylko bardziej sie denerwuję.
                          Dziewczynki zegnam się z wami na jakiś czas, bo chyba potrzebuje przerwy od tematu. Oczywiście cieszę sie bardzo z waszych dzidziuśków, życzę duzo zdrówka i wszystkiego naj, ale musze się od tego troche oderwać. Stwierdzilismy z męzem, ze robimy narazie przerwę, bo ja znowu sie za bardzo dołuję, ze nic nie wychodzi. Wczoraj płakałam przez pół dnia, bo dowiedziałam sie, ze znajoma zaliczyła wpadkę...
                          Także narazie znikam, zaglądnę za jakis czas, ściskam was mocno, buziaki
                          • anamabe Re: :)) 10.03.08, 09:15
                            Aniagor...przykro mi...Zrob sobie przerwe, odpocznij i wracaj do nas jak tylko
                            za nami zatesknisz. My bedziemy caly czas trzymac za Ciebie kciuki i Ci
                            dopingowac. A z tymi dolkami...moze to przesilenie wiosenne...Mam nadzieje, ze
                            jutz niedlugo bedziemy mieli coraz wiecej sloneczka i humory sie poprawia...
                            • 74agajg Re: :)) 10.03.08, 11:52
                              To ja też mówię dowidzenia.
                              Bo niby na nic nie liczyłam ( ale jednak miałam nadzieję ) tak więc
                              znikam na jakiś czas, bo muszę się zając czymś innym, inaczej
                              zwariuję. Bo zaczynam popadać w jakąś paranoję a to nie jest nikomu
                              potrzebne a najmniej potrzebne jest to mojej rodzinie.
                              Więc żegnam.
                              Sciskam Was gorąco i zycze wszytskim spokoju i radości.
                              • vivianna_82 Re: :)) 10.03.08, 12:16
                                ojej sad nie dość, ze ostatnio sie tu pustawo robi, to jeszcze tyle dziewczyn
                                ucieka....
                                mam nadzieję, ze to oderwanie się przyniesie Wam oczekiwane skutki smile ja
                                nieustannie trzymam kciuki za wszystkie - i te "zakreskowane" i te które tych
                                kresek wypatruja smile))
                                • anamabe Re: :)) 10.03.08, 12:57
                                  Rzeczywiscie niedlugo wszystkie babeczki nam sie wykrusza...sad( Agus, no coz, to
                                  pewnie dobry pomysl zajmij sie czyms i odpocznij, ale wroc do nas prosze...
                                  • hol-cia Re: :)) 10.03.08, 13:42
                                    Witam po dłuższej przerwie. Widzę, że pustawo się robi sad
                                    My od tygodnia nie mamy już opiekunki, a Natalka organizuje mi czas
                                    i wypełnia go bez reszty. A do tego wszystkiego jest przeziębiona i
                                    ma paskudny katar.
                                    Martwię się o Biedronkę. Może wiecie co u niej?
                                    Mi ostatnio coraz częściej tak twardnieje brzuch i martwię się a
                                    wizyta dopiero za tydzień.
                                    Pozdrawiam smile
                                    • mimika124 Re: :(( 10.03.08, 13:55
                                      hej,u Biedronki znowu nienajlepiej,a nawet źle...jak będę wiedziała
                                      cos wiecej - dam znac. ale bardzo się martwięsad(ach,dziewczynki.
                                      *wszystkie nam uciekają, ale nie znikajmy-nawet jak sporadycznie tu
                                      piszemy - niech to bedzie nasze miejsce....proszę.
                                      *hol-cia,mi tez czesto brzuch twardnieje i pobolewa,posiew robiłam i
                                      ponoc wszystko ok wiec schizuje...a praktycznie cały czas poleguję
                                      bo jak za duzo siedzę lub robię jedzonko sobie - to poyem jest
                                      kiepsko.i dokuczają mi własnie takie jakby okresowe pobolewania,a od
                                      piątku mam napadowe bole-kłucie w prawym boku i to promieniuje, na
                                      plecy .może to Michasia tak sie układa,sama juz nie wiem.wizyta za
                                      tydzień.
                                      • hol-cia Re: :(( 10.03.08, 14:03
                                        Jeny, to mnie zmartwiłaś. Myslałam, ze już wszystko ok, że Biedronka
                                        już po wszystkim. Wcześniej czytałam, ze założenie tego krązka (czy
                                        szwu) to taki zabieg w znieczuleniu i na drugi dzień wychodzi się do
                                        domu, a tutaj tak się przedłuża. Dobrze pamiętam u Biedronki jakaś
                                        infekcja jest dodatkowo? Nie mogę przestać o tym myślę, jak ona się
                                        czuje, jak jej Malutka? Płakać mi się chce...
                                        • mimika124 Re: :(( 10.03.08, 14:10
                                          jest kiepskosad( była poprawa,ale teraz gorzej...tez myslalam,ze to
                                          taki zabieg krociutki i do domciu...
                                        • anamabe Re: :(( 10.03.08, 14:13
                                          sad( Mam ogromna nadzieje, ze u Biedronci to wszystko minie jak zly sen...
                                          Pusciutko tutaj, ale ja sie stad nie ruszam. Dziewczyny mi tez brzuch twardnieje
                                          od czasu do czasu, ale ostatnio nie bardzo boli, moze raczej skora na brzuchu.
                                          Nie wiem wydaje mi sie, ze dopoki to nie jst jakos bardzo uciazliwe to nic
                                          groznego. Jezeli macie watpliwosci to skonsultujcie sie z lekarzem. Ja mam
                                          wizyte dopiero po Wielkiej Nocy.
                                        • grochalcia Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 14:21
                                          rzadko do awas zaglądam

                                          dostalam smsa-Aga jest juz po czyszczeniu macicy. teraz spi...

                                          placze jak bobr
                                          • anamabe Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 14:44
                                            o matko........sad(((((((((( brak mi slow, tak mi przykro sad(((( niewierze.........

                                            Dzieki za wiadomosc Grochalciu...sad(((((
                                            • mimika124 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 14:49
                                              nie chciałam Wam tego pisać...nie miałam siły i odwagisad( wczoraj
                                              wieczorem nie było jeszcze tak źle,rano mi pisała i juz było
                                              źle,myslałąm że może jednak się uda... ale teraz rozmawialam z Jej
                                              D.i od godziny ryczę....
                                              • hol-cia Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 15:18
                                                Jeny! to straszne, nie wiem co napisać, sama to przeżyłam 4 lata
                                                temu w 17 tc, ale dlaczego to spotkało naszą Biedronkę?
                                          • bell1977 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 15:04
                                            Nie wierzę, po prostu nie mogę w to uwierzyć... Brak mi słów.... Nie potrafię wyrazić co czuję sad Biedroneczko przytualm Cie mocno, jesteśmy wszystkie z Tobą....
                                            • glorcia Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 15:20
                                              i jak tu nie plakac... sciskam Cie biedronko...
                                              • iwonka_81 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 15:35
                                                Nie potrafię w to uwierzyć, nie wiem co napisać... przytulam Cię
                                                mocno Biedroneczko...
                                              • krispii Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 15:40
                                                Biedroneczko, bardzo mi przykro sad Przytulam Cię mocno. Trzymaj się!!
                                                • vivianna_82 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 16:44
                                                  nie wiem co mam napisać.... sad((( po prostu jestem w szoku i brak mi słów! nie
                                                  sądziłam że jest aż tak źle - byłam pewna, że wszystko dobrze się skończy!!!
                                                  strasznie mi smutno sad Biedronciu - jesteśmy z Tobą! trzymaj się cieplo kochana!!!
                                                  • ewciapo Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 16:55
                                                    Jestem w szoku,aż mi się słabo zrobiło.Dlaczego takie straszne
                                                    rzeczy się dzieją,to okropne,mam potwornego doła.Trzymaj się
                                                    Biedronko!
                                                  • mimika124 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 18:16
                                                    przekazalam Biedronci Wasze słowa wsparcia i otuchy...
                                                  • iwonka_81 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 18:40
                                                    Cały czas o niej myślę, nie mogę sobie znaleźć miejsca...

                                                    Mimi powiedz jak Ona się czuję??
                                                  • czarna_kota Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 18:48
                                                    nie wiem co napisac..... jestem w szoku..... normalnie az mi sie
                                                    slabo i goraco zrobilo... to straszne!!!!!!!!!!!!!!!!! Caly czas
                                                    mysle o Biedronci, wierzylam ze wszytsko sie ulozy!!!! to jakis
                                                    koszmarsad(((((((((
                                                    Biedronciu, wiem ze nic nie jest w stanie Ci teraz pomoc, ale
                                                    przytulam Cie mocno!!!
                                                  • kaczucha31 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 18:49
                                                    sad(((( rany.... ja też myślałam, że jednak z tego wyjdzie. Cholera,
                                                    co za podły los!! Mimi, nie wiem, jak pomóc Biedronce, to będzie
                                                    strasznie ciężkie do przeżyca sad(( Holcia i inne dziewczyny po
                                                    przejściach, może z czasem będą potrafiły wesprzeć jakimś słowem.
                                                    Przytulam Biedroncie mocno... niech się trzyma sad
                                                  • 74agajg Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 21:43
                                                    Strasznie mi przykro sad((((
                                                    Biedronciu ściskam Cię bardzo mocno, choć wiem że teraz moje słowa
                                                    nic nie znaczą.
                                                    Nie mam siły, mam dość...............
                                                    Dziewczyny trzymajcie się cieplutko, ja znikam.
                                                  • mimika124 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 21:53
                                                    Biedroncia chce być znowu w ciąży...ale teraz czuje pustkę i
                                                    ciemność...ja też!nie umiem Jej pomóc,nie wiem co mam powiedzieć....
                                                  • patunia79 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 22:02
                                                    Dlaczego????sad((
                                                    Boziu to już była tak duża ciąża, nie mogę w to uwierzyć, tak mi
                                                    przykro crying
                                                  • hol-cia Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 22:15
                                                    Wiem co Biedronka czuje, sama to przeżywałam i myślę, że żadnymi
                                                    słowami nie można tego opisać. Ja musiałam się wypłakać, szukałam
                                                    przyczyny dlaczego tak się stało. Wszyscy mi powtarzali zdarza
                                                    się..., jesteś jeszcze młoda ...itd. to było okropne...
                                                    Nie mogłam patrzeć na kobiety w ciąży, moja szwagierka była też
                                                    wtedy w ciąży i miała termin miesiąc po mnie.I koleżanka z pracy też
                                                    była w ciąży i czuła się rewelacyjnie. To było dla mnie strasznie
                                                    trudne... Nie umiałam udawać, że się cieszę że u niej jest ok. Na
                                                    szczęście szybko zaszłam w kolejną ciążę i to było dla mnie
                                                    najlepsze lekarstwo, ale wiem, że następne dziecko nigdy nie zastąpi
                                                    Aniołka, który odszedł... Potem urodziła się moja córeczka i byłam
                                                    najszczęśliwsza na świecie

                                                    Biedroneczka musi być silna, ma dwóch synów, ma dla kogo żyć. Musi
                                                    minąć trochę czasu...
                                                    Bardzo, bardzo Jej współczuję. Tego się nie da opisać.
                                                    Mi tak naprawdę nikt wtedy nie pomógł, byłam ponad miesiąc na
                                                    zwolnieniu, nie nadawałam się do niczego, nie umiałam żyć.

                                                  • oli.2 Re: :((wiesci od Biedronki 10.03.08, 22:35
                                                    Biedroneczko strasznie mi przykro sad((( Świat jest niesprawiedliwy!

                                                    A przy okazji wyszło że znowu was "podczytuję". Od czasu jak
                                                    odeszłam z fajerwerkami, podwójnie roniąc raz po razie na jesień
                                                    2007, czasami zaglądam i mam nadzieje ze plan poczęcia w lato się
                                                    spełni. Choć tymczasem jestem na końcu cyklu i nawet nie chce
                                                    myśleć ;-!
                                                    Tamten czas wydawał mi się końcem świata, a jednak dzięki temu wiele
                                                    pozmieniałam w swoim zyciu (na lepsze).
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anamabe Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 08:14
                                                    Cokolwiek bysmy teraz nie napisaly to i tak nie pomoze...Ja tez caly czas mysle
                                                    o Adze i nawet nie probuje sobie wyobrazic co ona prezywa. Niestety tak jak
                                                    Holcia napisala pewnie nikt nie moze jej pomoc...
                                                    Agus jeszcze raz: tak strasznie jest mi przykro, przytulam Cie mocno...
                                                  • glorcia Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 10:57
                                                    zgadzam sie z anamabe... nasze slowa jej za duzo nie pomoga, mozemy
                                                    tylko przekazac nimi wiadomosc ze myslimy o niej...
                                                    Przytulam, niestety wiem co biedronka przechodzi... nie zyczylabym
                                                    tego najgorszemu wrogowi, choc nie sadze, ze takich mam...
                                                  • mimika124 Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 12:22
                                                    rozmawiałam rano z Aga...jutro wychodzi do domu.pozdrawia was i
                                                    dziękuje za wsparcie i modlitwę.
                                                  • anamabe Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 12:58
                                                    Mimi dzieki za wiadomosc.
                                                  • czarna_kota Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 12:58
                                                    Ja tez caly czas mysle o Adze i otrzasnac sie z tego szoku nie
                                                    moge... Nie mozemy Jej pomoc, nikt nie mozesad Wierze, ze czas bedzie
                                                    najlepszym lekarstwem a i doczeka sie upragnionego szczescia!!

                                                    Pozdrawiam Was wszystkie goraco i ja, tak jak *Anamabe, nigdzie sie
                                                    stad nie ruszam i mam nadzieje, ze to nasze miejsce nie zniknie!!
                                                  • iwonka_81 Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 14:28
                                                    To prawda, że jedynie czas może w jakikolwiek sposób pomóc. Chociaż
                                                    nigdy się tak na prawdę nie zapomni o tym co się przeżyło. Nie wiem
                                                    czy wcześniej Wam o tym pisałam, ale ja w maju zeszłego roku
                                                    straciłam 4-miesięczną córeczkę. Początek był okropnie ciężki, byłam
                                                    dość długo na zwolnieniu. Np każdy widok kobiety z wózkiem (a
                                                    szczególnie taki jaki my mieliśmy) doprowadzał mnie do łez. Nie
                                                    potrafiłam o tym rozmawiać i rzeczywiście było tak że nikt nie był w
                                                    stanie mi pomóc. Powiem, że nawet zdarzało się, że drażniły mnie
                                                    pytania w stylu jak się czuję. Chciałam być sama... Teraz jest
                                                    lepiej, wiem że nasz Aniołek nad nami czuwa, mogę bez łez patrzeć na
                                                    jej zdjęcie... I jestem znów w ciąży i mam nadzieję, że tym razem
                                                    dłużej będę mamą. Trzeba wierzyć, że jeszcze będzie się
                                                    szczęsliwym... Biedroneczce też musi się udać. Potrzeba jej dużo
                                                    siły i wiary. No i czasu...

                                                    I na pewno będziemy z nią cały czas... ja o niczym innym od wczoraj
                                                    nie myślę.

                                                    I tak jak Anamabe i Kotka też tu będę... cały czas z Wami.
                                                  • anamabe Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 14:47
                                                    Iwonka strasznie mi przykro...nie wiedzialam...To okropne, ze takie rzeczy sie
                                                    zdarzaja. Mysle, ze na taki wstrzas nie mozna sie w zaden sposob przygotowac. Ja
                                                    po prostu nawet nie moge sobie tego wyobrazic...To jest wlasnie ta czesc bycia
                                                    rodzicem, ktorej boje sie najbardziej i mam nadzieje, ze nigdy nie poznam tego
                                                    bolu...Zycze nam wszystkim zebysmy nie musialy tego przezywac, a ni po raz
                                                    pierwszy ani kolejny...
                                                  • iwonka_81 Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 14:55
                                                    Kiedyś bardzo ogólnie pisałam, ale nigdy nie miałam odwagi napisać
                                                    wprost co mnie spotkało... nie wyobrażam sobie przeżyć to jeszcze
                                                    raz. A i powiem Wam, że zupełnie inaczej patrzy się na pewne sprawy
                                                    np pracę, pieniądzę. Zupełnie zmienia się system wartości...
                                                    dostrzega się to co tak na prawdę jest ważne w życiu.
                                                  • anamabe Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 15:15
                                                    Oczywiscie, ze zmienia sie podejscie do zycia...w pewnym sensie proces zmian
                                                    zaczyna sie juz od momentu podjecia decyzji o checi posiadania dziecka, albo od
                                                    momentu uswiadomienia sobie ciazy...tylko, ze takie bolesne przezycie caly ten
                                                    proces jeszcze bardziej przyspiesza i poteguje...Mi w obliczu takich tragedii
                                                    zawsze przychodzi do glowy jak malo wplywu mamy na to co nas spotyka. Z jednej
                                                    strony czlowiek jest bardzo kruchym stworzeniem, a z drugiej jednak potrafi
                                                    znalesc w sobie jakas ogromna sile, zeby to przezyc, pozbierac sie i zyc dalej.
                                                    Jedno jest pewne takie przezycia bardzo ucza nas wlasnie "zyc", ale nikomu nie
                                                    zycze takiej "szkoly"...
                                                    I jednak mimo wszystko trzeba miec nadzieje i wierzyc, ze bedzie dobrze...
                                                  • czarna_kota Re: :((wiesci od Biedronki 11.03.08, 15:28
                                                    *Iwonko Kochana, to co Ciebie spotkalo to najgorsze co byc mozesad
                                                    Brak slow na taka tragedie. Z calego serca Ci wspolczuje!!!
                                                    jak okropnie czlowiek jest bezradny w obliczu takiej tragedii...
                                                    Najwazniejsze to postarac sie podniesc i sprobowac zyc dalej z
                                                    nadzieja i wiara, ze bedzie dobrze.... MUSI byc!!!
                                                  • hol-cia Re: :(( 11.03.08, 15:08
                                                    Oj, Iwonko kochana... brak mi słów. Tego co przeżyłaś nie da się
                                                    opisać, tylko Ty wiesz jaki to ogromny ból...
                                                    Teraz już musi być już tylko dobrze. Życzę Ci tego z całego serca.
                                                    I też się nigdzie nie wybieram, będę z Wami cały czas.

                                                    Biedronko jestem cały czas myślami z Tobą
                                                  • mimika124 Re: :(( 11.03.08, 15:19
                                                    *iwonko, też nie wiedziałamsad( tym bardziej życzę ci siły w tej
                                                    ciąży....
                                                    *do Biedronci zawita nowe życie tylko znowu potrzeba
                                                    czasu,siły...ech,ja od wczoraj nie mogę normalnie funkcjonować...
                                                    *ach, i też zostaje i nigdzzie sie nie wybieram...
                                                    *a z rzeczy przyziemnych-aorwałam na allegro wózek bebe confort -
                                                    taki jak chciałam-całosc - gondola,siedzisko spacerowe,fotelik za
                                                    650 zł.uzywany 1,5 roku. ale teraz nie chce kupowac bo cala sie
                                                    denerwuje ze nie mozna za wczesnie....
                                                  • anamabe Re: :(( 11.03.08, 15:43
                                                    Nasza Biedroneczka jest silna i napewno sie z tym upora a potem bedzie sie znowu
                                                    cieszyc...Tak jak poradzila sobie nasza Iwonka...i Holcia...i jeszcze kilka
                                                    dziewczyn.
                                                    Tak jak pisze ja tez caly czas zastanawiam sie nad tym wszystkim..caly czas
                                                    mysle, czy czegos nie lekcewaze, czy nie podchodze do swojej ciazy zbyt
                                                    lekko...tylko ze to ze bede sie zamartwiac na zapas nie pomoze ani mnie ani
                                                    naszemu malenstwu, na pewne rzeczy nie mamy wplywu...
                                                    Mimi, ja tez mam opory...choc do tej pory myslalam ze raczej nic zlego nie moze
                                                    sie juz wydarzyc. Nie kupilam jeszcze najmniejszej rzeczy choc uwazam, ze nie
                                                    jestem przesadna. Wiesz ja czasem robie na przekor, mowie sobie, ze bedzie
                                                    dobrze i specjalnie robie cos wbrew przesadom, tak na szczescie...wiec skoro ten
                                                    wozek jest wymazony, to moze powiedz sobie..."a czort z tym, a wlasnie ze bedzie
                                                    super" i go kup. smile
                                                  • glorcia Re: :(( 11.03.08, 16:26
                                                    zgadzam sie z Iwonka, po stracie dziecka zycie jest inne, ja przez 3
                                                    tyg musialam latac do szpitala i miec rozne badania, miec nadzieje,
                                                    ze moze sie uda... marzylam wtedy, by moim problemem bylo - co
                                                    zrobic dzis na obiad? (bo czasem kazdy taki banalny problem
                                                    miewalam). Teraz jak ide do sklepu i wybieram cos na obaid - to sie
                                                    ciesze, ze to moj problem dnia. Teraz to dla mnie znak, ze jest
                                                    dobrze smile To nie zaden problem wink
                                                  • grochalcia Re: :(( 11.03.08, 16:30
                                                    poronilam dwa razy. za pierwszym razem kupowalam ciuszki od momentu testu
                                                    ciazowego. dla dzidzi i dla sibie-ciążówe. i co?? na pierwszym usg pusty
                                                    pecherzyk. przy kolejnej ciąży poczekalam do pierwszego usg-jest dzidzia, do
                                                    drugiego-jest i zaczelam szalec z zakupami. i co?? na kolejnym usg serduszko juz
                                                    nie bilo. niedlugo bede starac sie kolejny raz. i wiem, ze znow bede kupowac od
                                                    samego poczatku ciazy. Bo nie wierze w przesądy. Musimy dziewczyny wierzyc, ze
                                                    bedzie dobrze. niestety, nikt nam nie zagwarantuje, ze bedzie dobrze. jestem na
                                                    codzien na forum promyczek-sa tam dziewczyny po poronieniach. dzieci traca w
                                                    roznych momentach ciazy. tak juz jest.
                                                    Monika-obserwuj sobie ten wozek dalej i kupuj jak sie zdecydujesz. Jestescie w
                                                    najcudowniejszym okresie zycia. Cieszczie się tymsmile))

                                                    nie odwazylam sie zadzwonic do Agi. bo wiedzialam, ze bede ryczec. minelo 4
                                                    miesiace od smierci mojego dzieciatka a ja jeszcze płacze. A Biedronka
                                                    potrzebuje chyba otuchy a nie łez...
                                                  • anamabe Re: :(( 11.03.08, 16:37
                                                    Wiesz co Grochalciu mysle ze Aga potrzebuje przede wszystkim wsparcia i nie
                                                    koniecznie musi to byc silne ramie...mysle ze moze to byc tez osoba ktora po
                                                    prostu z nia bedzie plakac, ale to Ty musisz wiedziec czy jestes na silach.
                                                    Mysle, ze bardzo wazne jest to ze ma w okol siebie ludzi, ktorym nie musi nawet
                                                    probowac wytlumaczyc jak to jest...no i tak jak napisalas pomoc mam ktore juz
                                                    przez to przeszly jest nieoceniona...
                                                  • mimika124 Re: :(( 11.03.08, 16:56
                                                    ja od poczatku ciazy mialam schize,a od wczoraj 2 godziny bez
                                                    wiercenia sie Maluszka i juz mam czarny scenariusz....Jejku do końca
                                                    to oszaleję chyba.
                                                    *ja rozmawiałam z Agą,dzisiaj bo wczoraj nie byłam w stanie. i
                                                    rozmawialam zupełnie normalnie,trzymalam się i nie płakałam.ale cały
                                                    czas zastanawialam się dosłownie nad każdym slowem....
                                                    *nad wózkiem pomyślę...moze musze przestac byc przesądna...
                                                  • czarna_kota Re: :(( 11.03.08, 17:38
                                                    Ja tez nie wierze w przesady! Nie ma najmniejszego znaczenia czy cos
                                                    sie wczesniej kupuje czy nie. Sa przeciez setki kobiet, ktore kupuja
                                                    od samego poczatku i wszystko jest dobrze, a sa tez takie, ktore nie
                                                    kupuja nic, nawet staraja sie nic nie ogladac a spotyka je tragedia.
                                                    Trzeba wierzyc, ze wszystko bedzie dobrze! Bo niestety nie mamy na
                                                    to wplywu...
                                                    Staram sie byc dobrej mysli i wmawiac sobie, ze wszystko bedzie
                                                    dobrze, ale chwile zwatpienia, strachu, obawy mam jak kazda z nas i
                                                    to chyba normalne.
                                                    *Grochalciu, Twoj telefon na pewno pomoze Adze! Mysle, ze najmniej
                                                    wazne jest to co sie powie, najwazniejsze zeby wiedziala, ze sie
                                                    przy niej jest.
                                                  • iwonka_81 Re: :(( 11.03.08, 17:42
                                                    Ja też potrafię panikować, ale przesądna staram się nie być. Nie
                                                    wierzę, że to co kupię może mieć jakikolwiek wpływ na dalsze kilka
                                                    miesięcy... już kilka rzeczy kupiłam, nie zbyt wiele bo chcę mieć
                                                    pewność do płci. Chociaż myślałam do wczoraj podobnie jak Wy, że na
                                                    takim etapie ciąży raczej takie rzeczy sie nie zdarzają. I od
                                                    wczoraj wszystko co zrobię to najpierw na prawdę się zastanowię czy
                                                    powinnam ( np mycie okien itp). Chociaż i tak na prawdę na to czy
                                                    będzie dobrze wpływu nie mamy...

                                                    A z własnego doświadczenia to okropnie nie lubiłam jak ktoś wtedy
                                                    przy mnie zaczynał płakać...

                                                    A i wiecie co czytałam chyba w niedzielę, jakiś reportaż w gazecie.
                                                    Kobieta opisywała jak 11 razy poroniła (nawet ciążę w 7 m-cu) i za
                                                    12-tym razem się udało. Byłam pełna podziwu dla niej. Skąd miała
                                                    tyle siły i determinacji...
                                                  • vivianna_82 Re: :(( 11.03.08, 18:15
                                                    Wiecie, ja mam koleżanke - z klasy z liceum.
                                                    Jak skończyliśmy szkołe, to ona bardzo chciala wyjść za mąż, miec dzieci...
                                                    facet z którym wtedy była jakos nie bardzow tą stronę i koniec końców rozpadło
                                                    im sie to...
                                                    poznała innego gościa. Widac było po niej że promienieje. Jedna z moich
                                                    koleżanek mówiła, że z nią rozmawiała i ona mówiła, ze "ten to co innego". Ślub
                                                    brali dokładnie w ten sam dzień co ja smile tylko w sasiedniej miejscowości. Dość
                                                    szybko starali się o dziecko. Zaszła w ciążę - poroniła... w zasadzie nikt jakos
                                                    szczególnie o tym nie mówił, tylko tak bardziej "po cichu się od kogoś
                                                    słyszało". Po jakims czasie znowu zaszła w ciążę. W zeszłym roku w listopadzie
                                                    mielismy spotkanie klasowe - jej nie było, bo była wówczas chyba 6 czy 9
                                                    tygodniu - ciąża bliźniacza, zagrożona, musiała leżeć. Kilka dni temu
                                                    dowiedziałam się, że była juz w 5 miesiącu i przedwcześnie urodziła 2 martwe
                                                    dziewczynki sad to straszne sad widziala sie z nią znajoma - mówi, ze znowu jest
                                                    smutna, nie ma w niej tej radości jaka była gdy poznała tego chłopaka - obecnego
                                                    męża... ale mówi, że sie nie poddają...będą próbowac dalej....
                                                    Wiele jest osób po takich przejściach, słyszy się o tym, a ciągle ma się
                                                    nadziję, ze takie historie nas ominą. I ma się do pewnego stopnia wrażenie, że
                                                    to tylko opowieści, dopóki to nie spotka kogoś albo bardzo blisko nas, albo
                                                    nawet nas samych...
                                                    Nie wiem co mogłabym powiedzieć, jak pocieszac...
                                                    to na pewno jest ogromne cierpienie i chyba tylko czas jest w stanie uleczyc te
                                                    rany...
                                                  • 74agajg Re: :(( 11.03.08, 22:00
                                                    Nie wiem czy czas leczy może poprostu uczymy się żyć z bólem.....
                                                    Iwonko bardzo mi przykro mogę tylko wyobrazić sobie co czułaś, ja
                                                    mam za sobą kilka dziecięcych zgonów i cały czas to we mnie siedzi a
                                                    to w końcu nie moje dzieci sad((((((
                                                    Mam nadzieję że nie pójdę za daleko jeśli zapytam na co zmarła Wasza
                                                    córeczka ???? ( oczywiście nie musisz odpowiadać - zrozumię ).
                                                    I jak widać nie mogę zniknąć.......
                                                    Choć cały czas targają mna bardzo skrajne uczucie,a moja praca wcale
                                                    mi nie pomaga sad((((
                                                    Tam bardzo dobrze widze jak życie jest mało sprawiedliwe chyba
                                                    ostatnio aż za dobrze sad((((
                                                  • grochalcia Re: :(( 11.03.08, 22:36
                                                    smutno sie zrobiło..

                                                    dzwonilam do Biedronki. tego mi bylo trzeba. zakładamy z Aga watek-staramy sie w
                                                    czerwcusmile)) ktoras sie przyłączy???big_grinDDDD
    • madziuchna23 trochę słońca 12.03.08, 07:59
      witam Was Kochane
      Wiadomość od Biedrońci powalająca, nie jestem sobie nawet w stanie
      wyobrazić co Ona teraz przeżywa, ale skoro z Grochalcią maja plany
      na czerwiec to trzeba się cieszyć, że nadzieja ani Agi ani Kasi nie
      opuściła (-:
      i będziemy im kibicować z całych sił (-:
      • iwonka_81 Re: trochę słońca 12.03.08, 08:36
        Oczywiście, że bedziemysmile Po to tu jesteśmy by się wspieraćsmile

        Grochalcia odpowiadając na Twoje pytanie nie zmarła na jakąś
        chorobę, zginęła w wypadku samochodowym nie z naszej winy. Dodam
        tylko, że my staliśmy w korku i ktoś w nas wjechał... sami widzicie
        jak nie wiele trzeba by życie zmieniło się do góry nogami. Mogą
        pojawić się pytania o fotelik, oczywiście była zapięta pasami w
        jednym z lepszych fotelików na rynku (najwięcej gwiazdek w testach
        bezpieczeństwa).

        Madzia a u mnie dziś wcale nie ma słońca. Wręcz przeciwnie, pada
        deszczsad
        • anamabe Re: trochę słońca 12.03.08, 08:55
          Grochalciu musze przyznac, ze jakos cieplej na sercu mie ise zrobilo jak
          uslyszalam o nowym watku. Bardzo dobrze, ze podjelyscie taka decyzje, ja bede
          bardzo mocno zaciskac kciuki, zeby wszystko sie udalo. smile

          Iwonka, to rzeczywiscie straszne to Was spotkalo...Jeszcze raz bardzo mi
          przykro. To tylko dowodzi tego, jak niewielki wplyw mamy na to co nas spotyka.
          Sprawiedliwosc...nie ma czegos takiego wystarczy rozejrzec sie dookola.. i moze
          latwiej jest zyc z mysla, ze jej nie ma i te zle rzeczy ktore nas spotykaja
          wcale nie sa za kare...tylko po prostu sa...

          Aga, a ja sie bardzo ciesze, ze nie mozesz "bez nas zyc". I wiesz co mam
          nadzieje, ze w koncu przelamiesz swoje opory i moze dolaczysz do dziewczyn na
          tym nowym watku...

          Madziu, super, ze do nas wrocilas...u mnei z za chmur wychodzi Twoje sloneczko. smile
          • kaczucha31 Re: trochę słońca 12.03.08, 09:38
            Witajcie kochane. Ja też nie mogę przestać myśleć o Biedronce...
            Anamabe, masz rację - nie ma sprawiedliwości, każdy ma swoją porcję
            cierpienia do przeżycia i raczej nikt tego nie uniknie. Jak nie
            takie to inne. Cóż - cena życia. Cała sztuka to potrafić je przeżyć
            tak, by się nie załamać, by wynieść z nich jakąś siłę na przyszłość.
            Może dzięki temu życie i to co dobre a nawet to co wydaje się czasem
            zwyczajne i normalne nabiera większej wartości.
            Biedronciu, kochana, trzymaj się dzielnie. Trzymam mocno kciuki za
            Twój stan ducha!
            Pozdrawiam Was wszystkie gorąco.
            • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 10:53
              Iwonka...nie ja pytałam o twoje dzieciatko..przerażające co was
              spotkało.Matko, a ja czesto siadam z Szymkiem z tylu i nie chce mi
              sie go zapinac w fotelik..tylko siedzi koło mnie. jestem skrajnie
              nieodpowiedzialna matką!!!

              ja w pracy. po jednej kawie. stoi kolo mnie jogurt 0.1 % tłuszczu,
              ale marzy mi sie buła z szynka/ a tu trzeba sie troszke odchudzic,
              bo wiosna a czlowiek wygląda jak wieloryb!!!

              a watek zalozymy , załozymy, jakos bliżej majasmile) mamy nadzieje, ze
              nikt nas nie wyprzedzi.
              • 74agajg Re: trochę słońca 12.03.08, 11:36
                To ja pytałam, i co tu duzo pisać chyba jednak mamy jakąś drogę,
                którą ktoś nam wtyczyłsad(((
                Grochalcia jak widać co mam być to będzie Iwonka napisała że mała
                była przypieta i co i nic....sad((((
                Zaczyna mnie brać jakieś choróbsko i nie czuje się najlepiej,
                zaczynam mieć doła i musze szybciutko z niego wychodzić bo inaczej
                będzie źle.
                Co do staranek to się nei zabezpieczamy więc co się będę
                zapisywać smile)))
                Trzecia @ własnie sobie odchodzi więc już całkowite zielone światło
                i zobaczymy co bedzie.
                • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 12:07
                  a kysz złe nastroje!!! jak dół??? nie mozna...mi zawsze piwko
                  pmaga..a teraz notorycznie pije herbatke z melisy z miodem i kupilam
                  takie meliski do ssania...bo faktycznie czasem zycie za bardzo
                  dokucza, zeby pozostac na to obojetnym.

                  no tak, Ty masz zielone swiatlo po 3 cyklach, ja po zasniadzie
                  dopiero po 6...za tydzien skonczy sie cykl czwarty...ale sie ten
                  czas wlecze!!!
                  • aniagor Re: trochę słońca 12.03.08, 12:29
                    Witajcie kochane!
                    Biedroneczko cieszę sie, ze nie bedziesz rezygnowac ze staranek. My kobietki jesteśmy silniejsze niz się wydaje i potrafimy podnosic sie nawet po cięzkich przezyciach, pragnienie dziecka jest większe niż strach ze cos pojdzie nie tak. Ściskam cię mocno Biedroneczko i was wszystkie wspaniałe babeczki!
                    • aniagor Re: trochę słońca 12.03.08, 12:31
                      Nie tak łatwo oderwac sie od tego forum smile
                  • anamabe Re: trochę słońca 12.03.08, 12:33
                    Mi na zle nastroje zawsze pomagal intensywny wysilek fizyczny, na tyle meczacy,
                    zeby glowa musiala sie "wylaczyc". Troszke mi tego brakuje teraz.
                    • iwonka_81 Re: trochę słońca 12.03.08, 12:51
                      Jas też zawsze staram znaleźć sobie zajęcie, tak aby nie myśleć...

                      * Grochalcia całkiem niedawno o Tobie myślałam, zastanawiałam się co
                      u Ciebiesmile Pomyśl sobie, że tak na prawdę to masz już z górki,
                      szybciutko minie. Ważne, by było wszystko w porządku!

                      U mnie wyszło słoneczko, chyba wybiorę się na jakiś spacereksmile
                      • anamabe Re: trochę słońca 12.03.08, 12:58
                        A u nas wlasnie rozszalal sie deszcz...
                    • czarna_kota Re: trochę słońca 12.03.08, 13:04
                      Witajcie! Jak milo tu zajrzec w poludnie i miec duzo do czytaniasmile
                      *Aga *Aniagor ciesze sie, ze nie mozecie nas opuscicsmile)
                      *Iwonko, az mnie zmrozilo!! To strasznesad
                      Takie tragedie dowodza chyba tylko, ze chocbysmy niewiadomo jak sie
                      starali, uwazali to sa zdazenia, na ktore nie mamy wplywu....
                      Okropne...
                      *Madziu *Kaczusiu jak milo Was widziec! Pozdrawiam goraco!
                      *Grochalciu! to wspaniale, ze macie z Biedroncia plany! Boze, jak to
                      dobrze, ze Aga sie nie poddaje! My bedziemy WAM z calego serca
                      kibicowac i odwiedzac na Waszym watkusmile A Ty zostan tu z znamismile
                      *Anamabe *Iwonko jak sie czujecie??
                      *Mimiczko, a Ty?
                      U mnie w nocy byla taka wichura, ze spac nie moglamsad Dzis wychodzi
                      sloneczko ale wieje dalej niemilosiernie!!
                      Pozdrawiam!
                      • 74agajg Re: trochę słońca 12.03.08, 13:12
                        Gadałam z Biedroncią nic to trzeba wziąść się w garść i iśc do
                        przodu, muszę szybko znaleźć mój optymizm żeby mi za daleko nie
                        zwiałsmile))
                        Kota no właśnie na dużo rzeczy nie mamy wpływu więc trzeba się
                        cieszyć tym co mamy i nie mysleć o złych rzeczach.
                        Grochalcia do czerwca już nie daleko dasz radę smile)))
                        Ja nie cierpię leków i herbaty, wysyiłek fizyczny też jakoś nie dla
                        mnie ja muszę rozmawiać sama ze sobą chyba czeka mnie poważna
                        rozmowa hihihi.
                        • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 13:20
                          taaa, do czerwca Agula niedaleko, tylko, ze mnie kusi juz terazsmile)))
                          w poniedzialek bylam odiwedzic kuzynke, ktora urodzila córeczke.
                          zakochałam sie, nie mogłam wypuscic tej malutkiej z
                          raczek.najchetniej zabrałabym ja do samochodu i przywiozla do
                          siebie, do ostrowca.ale tez sie naplakalam..bo mialysmy rodzic razem
                          z Marzena...ech....

                          ale Obiecalam Biedronci, ze poczekam na nią troche. Nie ma siły,
                          muszę wyganiac chlopa daleko jak mam owulacje.

                          tylko czemu czuje przez skóre, ze i Biedroncia nie bedzie do czerwca
                          czekac??big_grinDDD
                          • 74agajg Re: trochę słońca 12.03.08, 13:48
                            Czytałam na Promyczku że badania masz oki i coś mi tutaj szepce do
                            uszka że nie będziesz czekać do czerwca smile)))
                            Trzymam kciuki za trafne decyzje smile))
                            Najważniejsze że masz dobre samopoczucie bo czuć Twój optymizm a
                            teraz nam tego bardzo potrzeba i optymistycznych wieści smile)))
                            • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 13:56
                              no widzisz, badania sa dobre a mam dwoje Aniołkow..i jak to jest???
                              czemu czytasz a nic nie piszesz??? ja juz nawet zapomniaalm, ze Ty
                              na Promyczku jestes!!!

                              eeee, a to az tak widac, ze mnie duszki do grzechu juz przed
                              czerwcem namawiają???
                              • iwonka_81 Re: trochę słońca 12.03.08, 14:23
                                Właśnie wróciłam ze spacerku, średnia ta pogoda. Nic mi się już dziś
                                robić nie chcę, obiadek mam ugotowany, chyba będę się byczyć...

                                * Kotka czuję się średnio, bywało lepiej. Znów mam bóle głowy i
                                brzucha. Podobno tak bywasmile Czekam na kolejne USG by wiedzieć, że na
                                pewno wszystko jest ok.
                                * Nasza Biedronka to niecierpliwa jest i pewnie Grochalciu masz
                                rację, że nie doczeka czerwcasmile A u Ciebie sytuacja nie ma prawa się
                                już powtórzyć, przecież znasz już przyczynę a to duzy krok do przodu.
                                • czarna_kota Re: trochę słońca 12.03.08, 14:30
                                  *Iwonko, ja tez jestem dzis jakas do niczegosad Polazilam troche rano
                                  i jestem padnieta a jeszcze musze isc z psami i po mala do szkoly...
                                  A najchetniej bym sie polozyla bo kregoslup mnie bolisad
                                  *Grochalciu, pewnie ze widac hehe ze sie doczekac nie mozeszsmile
                                  Zreszta TY chyba nigdy do cierpliwych nie nalezalassmile)
                                  • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 14:35
                                    big_grinDD
                                    tylko słowo wam daje, ze teraz juz nie bede robic 6 testów ciążowych
                                    przed terminem miesiączkismile))
                                    • czarna_kota Re: trochę słońca 12.03.08, 14:39
                                      hehesmile i tak Ci nie wierze big_grinDD
                                      • iwonka_81 Re: trochę słońca 12.03.08, 14:51
                                        Ja tak jak Kotka, nie wierzęsmile Kupisz caaały zestaw na allegro i
                                        będziesz testować...
                                        • 74agajg Re: trochę słońca 12.03.08, 15:22
                                          Podczytuję ale weny na pisanie to nie mam.
                                          Widać widac i to jeszcze jak smile)))
                                          Trzymam kciuki, teraz musi się udać smile))
                                          U nas też pogoda okropna w krateczkę a mnie beirze choróbsko i słabo
                                          się czuję, a do pracy iśc trzeba.
                                          • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 15:33
                                            a ja juz w domkusmile)) dziecko w żłobku nie spalo, wiec polozylam na godzinke w
                                            domku. mam na razie chwilke na komputer. tzn zawsze mam czas na Internet, bo
                                            dziecko samo sie bawi.
                                            robie obiadek...umieram z głodu..matko, jak mi sie chce jeść!!!!!
                                            • anamabe Re: trochę słońca 12.03.08, 16:21
                                              Az milo, ze sie tak rozgadalyscie. smile) Ja tez juz widze, ze raczej ani
                                              Grochalcia ani Biedroncia do czerwca nie wysiedzi....i bardzo dobrze, trzeba
                                              brac zycie za rogi i walczyc o szczescie. smile)
                                              Agus, a Ty wez w koncu powaznie ze soba porozmawiaj i zacznijcie sie starac, bo
                                              nie ma co ukrywac, ze duza czastka Ciebie bardzo pragnie kolejnego bobasa. wink)
                                              Kotka, wspolczuje ze sie kiepsko czujesz, ale mam nadzieje, ze niedlugo Ci
                                              przejdzie. Ja naprawde niemoge narzekac na swoje samopoczucie. Ostatnio znowu
                                              jestem dluzej w pracy i w koncu poprawila mi sie efektywnosc, nie ma co ukrywac
                                              ze nie mialam wyjscia...ale jakos leci. smile No i moj brzuszek zrobil sie
                                              zauwazalny, ostatnio po raz pierwszy uslyszalam komentarz o coiazy od zupelnie
                                              obcej mi osoby.smile Milo slyszec, ze ludzie nie mysla ze jestem tylko gruba wink).
                                              Oli tez sie coraz czesciej wierci i daje o sobie znac co bardzo poprawia mi
                                              humor. smile

                                              KOncze bo sie strasznie rozpisalam. Zycze wszystkim optymizmu. smile)
                                              • iwonka_81 Re: trochę słońca 12.03.08, 16:25
                                                Jak przeczytałam wątek Grochalci o obiedzie to też zrobiłam się
                                                głodna i właśnie zjadłam porcję pierożków ruskichsmile Pyszne...

                                                A za oknem rozszalała się u mnie burza. Okropnie jest! Miałam jechać
                                                do sklepu może jakieś spodnie sobie kupić, ale chyba nie chcę mi się
                                                w taką pogodę. Wolę poleniuchowaćsmile

                                                * Anamabe zazdroszczę Ci tej werwy i dobrego sapomoczucia..
                                                • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 16:52
                                                  matko, no faktycznie..u mnie niebo granatowe...ale burzy to nie bedzie, ale
                                                  solidna ulewa to na pewno. mam pranie na balkonie, czas je chyba wniesc do domku.

                                                  siedze i jem slodycze...
                                                  • czarna_kota Re: trochę słońca 12.03.08, 17:26
                                                    *Iwonko, ale mi zrobilas smaka tymi pierogamismile)) mniaaam...
                                                    *Anamabe, bardzo sie ciesze, ze sie dobrze czujesz i masz tyle
                                                    energii! moze i ja sie doczekam takiej poprawysmile)

                                                    U mnie typowa marcowa pogoda- jednoczesnie swieci slonce i zacina
                                                    deszczem ze sniegiem- pieknie!!sad Wzielam psy na dlugi spacer do
                                                    szkoly to dobrze, ze byly na smyczach bo by je chyba wiatr porwal
                                                    hehe
                                                    najadlam sie i odpoczywam....
                                                  • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 17:34
                                                    u nas raz zagrzmiało, potem polało a teraz cisza.

                                                    chyba ide poprasowac dizewczynki..i odkurzyc chalupke

                                                    a wiecie, zginęła mi szufelka ze zmiotką. chyba musialam przez rzypadek do kubła
                                                    wrzucic i wyniesc na smietnik. kurde. bo ona zawsze kolo kosza na smieci stala i
                                                    chyba żle wymierzylam jej stale miejsce i do kosza wrzucialm..kurcze, musze
                                                    kupic nową
                                                  • vivianna_82 Re: trochę słońca 12.03.08, 17:32
                                                    Grochalciu, skoro kusi to się temu kuszeniu poddaj - jaki to tam grzech?
                                                    przecież jest napisane - "idźcie i rozmnażajcie się" smile))
                                                    Anamabe - widzę, że już przyzwyczaiłas się do nazywania dzidziusia po imieniu ?smile
                                                    cieszę się dziewczynki, że znów weselej się tu troszkę zrobiło, ostatnio nie
                                                    wiedziałam co pisac, bo mi tez było smutno, a nie potrafiłam napisac nic
                                                    mądrego. Cieszę się, ze Biedroneczka sie nie poddaje - to najważniejsze smile
                                                  • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 17:36
                                                    oj, my tam, nie pozwolimy, zeby sie poddala. Ona mi sporo pomogla jak ja
                                                    stracilam dzidzie w listopadzie. teraz moja kolej.Poza tym od poczatku
                                                    straszebnie ja lubięsmile))
                                                  • czarna_kota Re: trochę słońca 12.03.08, 17:45
                                                    Pewnie, ze nie pozwolimy i bedziemy Wam glosno kibicowac!! Juz wiele
                                                    razy myslalam Grochalciu o Tobie, jak sie czujesz i kiedy wrocisz bo
                                                    jestes taka iskierka, ktora wszystkich zaraza swoim optymizmem,
                                                    energia i humoremsmile))
                                                  • grochalcia Re: trochę słońca 12.03.08, 17:52
                                                    Aniu..jak ktoś traci kolejna ciąże to nie moze spokojnie czytać o ciązach,
                                                    testach, usg a tak wygladalo tutaj swego czasu..teraz minely juz 4 miesiace i to
                                                    juz nie boli a powoli zbiera sie odwaga na kolejna probesmile))
                                                    najpierw uslyszalam, ze trzeba po zasniadzie czekac rok, teraz mam ladna bete,
                                                    uslyszalam od lekarki pol roku..a mnie kusi, zeby wczesniej.przeciez moze sie
                                                    nie udac za pierwszym podejsciem, prawda???

                                                    a na tym forum wszystkie jesteście Iskierkami, dlatego tu jest tak miłosmile))
                                                  • czarna_kota Re: trochę słońca 12.03.08, 18:15
                                                    Doskonale Cie rozumiem, ze nie moglas tu zagladac i czytac tego
                                                    wszystkiego. To zupelnie normalne.
                                                    Bardzo sie ciesze, ze juz do nas wrocilas!
                                                    Pewnie, ze za pierwszym razem moze sie nie udacsmile)))
                                                  • anamabe Re: trochę słońca 13.03.08, 10:17
                                                    Witajcie smile
                                                    No i mamy prawie koniec tygodnia...a ja jeszcze tyle chcialam zrobic, ale nic to
                                                    i tak nie jest najgorzej. smile Rzeczywisice musze przyznac, ze energioa mi jakos
                                                    ostatnio dopisuje, moze to ten klrotki wyjazd mnie tak nastroil. smile)
                                                    Vivi dobrze zgadlas powoli przyzwyczajam sie do imienia i coraz latwiej jest mi
                                                    myslec o moim lokatorze jako o "Olim". smile)
                                                    Iwonka, energii mi nie musisz zazdrosic, bo to po prostu dlatego ze wiem ze nie
                                                    mam wyjscia i naprawde chce doprowadzic ten doktorat do konca zanim Oli
                                                    przyjdzie na swiat...zebym potem mogla sie tylko "rozkoszowac" kupkami i nocnym
                                                    wstawaniem. wink) Swoja droga, ze jak na razie (odpukac) zadnych wiekszych
                                                    probelmow nie doswiadczylam.
                                                    Grochalciu, az sie usmiechnalam do tej Twojej historii o szufelce i zmiotce. smile)
                                                    Mi tez sie czasem zdarzaja takie akcje. Ciesze sie ze jestes znowu z nami...z
                                                    Toba to zawsze tak "apetycznie" sie robi. smile)
                                                    Kotka, zazdroszcze pierogow ruskich, tez bym zjadla ale nie chce mi sie lepic. A
                                                    na energie musisz pewnie jeszcze troche poczekac, ale jestem pewna ze i do
                                                    Ciebie zawita.

                                                    Pozdrawiam serdecznie. smile)
                                                  • grochalcia Re: trochę słońca 13.03.08, 10:26
                                                    acha. no ładnie, smiejsz sie zmojej szufelki a ja wczoraj, zeby sie
                                                    pozbyc kilku okruszkow z podłogi musialam cały odkurzacz wyciągać:
                                                    (((big_grinDDDDDD

                                                    zjadlam wczoraj pół paczki ptasie go mleczka, paczke jeżyków,
                                                    cukierki czekoladowe Solidarności i na kolacje jeszcze
                                                    ciasto..Matko, czuje sie dzisiaj jak słonica....
                                                  • iwonka_81 Re: trochę słońca 13.03.08, 10:31
                                                    Witajciesmile
                                                    Grochalcia ale masz apetytsmile Oj chyba bym nie dała rady, ale mój mąż
                                                    czemu nie. Wczoraj pochłanął całą czekoladę truskawkową i na dziś
                                                    zamówił sobie kolejnąsmile

                                                    Aniu też się cieszę, że koniec tygodnia się zbliża. Mąż zmienił
                                                    dział i teraz jeszcze później wraca a w związku z tym ja siedzę
                                                    dłużej sama w domu... I nie jest mi z tym fajniesad
                                                  • vivianna_82 żeby mi sie chciało, tak jak mi się nie chce... 13.03.08, 10:31
                                                    Grochalciu, no to faktycznie miałaś ucztę wczoraj smile))

                                                    dziewczyny macie jakiś niezawodny sposób na zabranie się świateczne porządki? do
                                                    soboty miałam plan wszystko posprzatać, a w sobote tylko okna, firanki i
                                                    okoliczne... dziś juz czwartek a ja normalnie NIE MOGĘ się zabrać... a czas
                                                    ucieka i nie mogę sobie skończyć przed samymi swiętami, tylko poniedziałek MAX!
                                                    bo we wtorek to już muszę babki piec, bo w środę jadę po rodziców i wracam w
                                                    czwartek i już musi wszystko błyszczac... no ale kiedy ja nie mogę...

                                                    i jeszcze wymyslić dzisiaj coś na obiad... łomatko!
                                                  • grochalcia Re: żeby mi sie chciało, tak jak mi się nie chce. 13.03.08, 10:36
                                                    ja to wcale nie sprzątam tak przed swietami. i tak jest sporo do
                                                    roboty w Kuchni. a w polskiej tradycji sie przyjelo, ze generalne
                                                    porzadki to ei robi tylko przed swietami. aja bede robic po
                                                    swietach. Umylam tylko 2 okna, bo juz nic nie bylo przez niue widac.
                                                    teraz zajme sie bigosami i salatkami a jak bedzie cipelj po Swietach
                                                    to posprzatam na spokojnie. przeciez nikt mi nie bedzie sprawdzal po
                                                    szafkach czy mam tam błysk. I pracy mniej i jakos tak mi z tym
                                                    lepiej...
                                                  • anamabe Re: żeby mi sie chciało, tak jak mi się nie chce. 13.03.08, 10:52
                                                    smile) Ja tez nie sprzatam przed swietami. Co roku sobie powtarzam, ze bede robic
                                                    generalne porzadki przynajmneij dwa razy do roku i co roku jak mi sie raz uda
                                                    gdzies w okolicy lata to jest swieto. smile) No ale my jedziemy na swieta do moich
                                                    rodzicow wiec tez nie musze sie przejmowac za bardzo. Po drugie nie bardzo mam
                                                    czas...a po trzecie to w tym roku bedziemy sie jeszcze przeprowadzac i jakos
                                                    niebardzo widze sens w wywracaniu mieszkania do gory nogami...choc musze
                                                    przyznac, ze uwielbiam miec tak gruntownie posprzatane.

                                                    Grochalciu ja tez czasem tak mam, ze moglabym pochlonac gore slodyczy. smile) Przed
                                                    ciaza to bylo tak regularnie tydzien przed @. Na cale szczescie jak na razie
                                                    takie ataki mnie w ciazy omijaja. Chociaz moja siostra to potrafi caly miesiac
                                                    takie ataki miec, a i tak po niej nie widac wink).
                                                  • grochalcia Re: żeby mi sie chciało, tak jak mi się nie chce. 13.03.08, 10:56
                                                    o widzisz a ja jestem kilka dni przed okresemsmile)) zazdroszcze Twojej
                                                    siostrze..bo po mnie widać niestetysad((
                                                  • vivianna_82 Re: żeby mi sie chciało, tak jak mi się nie chce. 13.03.08, 11:16
                                                    mnie kiedy s przed okresem tez brały napady na słodycze... teraz jakoś mniej wink
                                                    ale jak mi zasmakuje czekolada to tez mogę cała tabliczke pochłonąć i nagle się
                                                    ocknąć: "juz nie ma? sad " wink))

                                                    ja też jakichś nie wiadomo jakich generalnych robic nie będę - bo to nie w moim
                                                    stylu to raz wink a dwa, ze też sie przeprowadzamy i to juz nie długo smile po
                                                    świętach mamy odbiór nowego mieszkania, potem remont i gdzies w połowie maja
                                                    albo na początku czerwca chciałabym już byc w nowym, chociaż mój mąż mówi, że
                                                    koniec czerwca, ale nie wiem co ona tam tyle chce remontować wink
                                                    no ale teraz cos tam posprzatac muszę, no bo rodzice i tesciowa przyjeżdżają, a
                                                    troszkę się przgraciło to nasze mieszkanie i trzeba doprowadzic do względnego
                                                    wyglądu...
                                                  • iwonka_81 Re: żeby mi sie chciało, tak jak mi się nie chce 13.03.08, 11:35
                                                    Ja też buntuję się przed porządkami! Tzn sprzatam w miarę na
                                                    bieżąco, jak mnie najdzie ale wg mnie ciągle jest brudno. Chyba za
                                                    długo siedzę już w domu... A powiem Wam szczerze, że wcale się nie
                                                    cieszę na myśl o tych świętach. Oj chciałabym by bylo już po.

                                                    * Anamabe, zawitasz w swoje domowe stronysmile
                                                  • czarna_kota Re: żeby mi sie chciało, tak jak mi się nie chce 13.03.08, 12:17
                                                    Witajcie!!!
                                                    Ojej! dzisiejszy temat idealny dla mnie!! Boze, ja juz nie pamietam
                                                    kiedy takiego lenia mialam!!sad( No koszmar, mowie Wam! nie moge sie
                                                    normalnie zmusic do sprzatania!! Tez nie zamierzam robic wielkich
                                                    pozadkow, ale troche trzeba a ja codziennie wieczorem
                                                    mowie "jutro"...
                                                    *Anamabe, na pewno wszystko ukonczysz na czas bo Ty zorganizowana i
                                                    pracowita kobitka jestessmile A te pierogi to Iwonka jadla, nie jasad Mi
                                                    tylko slinka pociakla na sama myslsmile
                                                    *Grochalciu, ja tez zawsze mialam ogromny apetyt na slodycze przed
                                                    @. I w ogole potrafilam pochlonac olbrzymie ilosci czekoladysmile Teraz
                                                    jakos mniej mnie ciagnie do slodyczy, ale pewnie jeszcze mi wrocismile

                                                    A w czoraj juz lezalam w lozku i prawie zasypialam i strasznie mi
                                                    sie zachcialo.... niezgadniecie.... chlebka ze smalcem i cebulka!!
                                                    Maz o malo nie spad z lozka, jak go obudzilam zeby mu powiedziec
                                                    hehhee

                                                    A teraz ide splukiwac farbe z wlosow......
                                                  • grochalcia Re: żeby mi sie chciało, tak jak mi się nie chce 13.03.08, 12:27
                                                    Jezu..uwielbiam chlebek ze smalcem, takim prawdziwym..i piwko do
                                                    tego..Matko, teraz to dopiero bede padać z głodu!!!
                                                  • grochalcia 22dc.. 13.03.08, 12:30
                                                    Wy doswiadczone w tych sprawach jestescie..dzis 22dc, przy cyklach
                                                    29dni..jak myslicie, mozna juz bez gumki??bo ja tego świanstwa nie
                                                    znosze..
                                                  • iwonka_81 Re: 22dc.. 13.03.08, 12:43
                                                    Grochalcia ja to aż tak się nie znam, ale powiem Ci że gdyby mi
                                                    zależało by się nie udało to chyba bym się bałasmile Ale z drugiej
                                                    strony wiemy już doskonale jak ciężko jest trafić i raczej ryzyka
                                                    dużego nie ma...

                                                    Kotka farbowałaś włosy? narobiłas mi ochotysmile Mam dziś podły humor,
                                                    wczoraj byłam w 4 sklepach w celu kupienia jakiś fajnych spodni i
                                                    nic... wszystko jakieś dziwne, jak na słonia, a jak już coś fajnego
                                                    znalazłam to za duże lub za małe! Rano posprzeczałam się z M, nic mi
                                                    się nie chcę, boli mnie głowa i jestem do niczego. Chyba pójdę do
                                                    sklepu i też zrobię sobie coś z włosamismile a co tam...
                                                  • czarna_kota Re: 22dc.. 13.03.08, 12:52
                                                    *Grochalciu, ja Ci nie doradze bo ja jak usilowalam trafic to nic
                                                    nam z tego nie wyszlo a jak sie zupelnie nie staralismy to sie
                                                    udalo, nawet nie wiem kiedy hehe

                                                    *Iwonko, ja juz nie moglam patrzec na swoje wlosy, wiec
                                                    stwierdzilam, ze jak sobie zafarbuje to na pewno humor mi sie
                                                    poprawismile Wczoraj tez chodzilam po sklepach i nic nie znalazlamsad
                                                    Chcialam jakies spodnie, ale tak jak mowisz, same jak na slonia albo
                                                    dresowesad Myslalam tez o jakiejsc kurtce albo plaszczu na wiosne ale
                                                    szkoda gadac....
                                                  • 74agajg Re: :))) 13.03.08, 12:53
                                                    Witam się czwartkowo smile)))
                                                    Grochalciu myslę że już można. Moje porządki też w lesie i to
                                                    daleko, najgorzej wygląda sprawa okien ( mam ich trochę ) Niestety
                                                    pogoda u nas taka że nijak nie idzie ich umyć. Mam nadzieję że
                                                    chociaż uda mi się umyć te na dole.
                                                  • anamabe Re: :))) 13.03.08, 13:26
                                                    Grochalciu ja tez mysle, ze mozna...z reszta jakby niechcacy wyszlo inaczej to
                                                    pewnie tez nie bylaby tragedia co?wink Tym bardziej, ze wyniki masz dobre. smile
                                                    Kotka...oj chyba chlopak bedzie wink). Smieje sie, ale ja tez nie mialam zupelnie
                                                    ochoty na slodycze na poczatku. smile) A tym chlebem ze smalcem to mi tez
                                                    narobilyscie smaka...chociaz dopiero wrocilam z lunchu. smile) Moja mama robi taki
                                                    pierwsza klasa. Oj juz sie stesknilam za Polska. smile)
                                                  • vivianna_82 Re: :))) 13.03.08, 13:38
                                                    a mi Grochalcia narobiła ogromnej ochoty na piwko smile)) czasmai jak mąż sobie
                                                    pije to ono mi tak pachnie, ze sobie łyczka wezme - na wiecej mąż by mi nawet
                                                    nie pozwolił wink ale normalnie jak sobie pomyślę, że tyle czasu bez chłodnego
                                                    piwka... a jeszcze jak lato przyjdzie... ja nie wiem jak ja to przeżyje wink
                                                    a chlebek ze smalczykiem tez bardzo lubie smile u nas jest taka knajpka - spiż, tam
                                                    robią własne pszeniczne piwo i zawsze do niego poodaja kromki ze smalcem, a przy
                                                    szatni jest sklepik, gdzie można go sobie kupić smile i ostatnio kiedy (jak jeszcze
                                                    mogłam pić piwkowink ) jak byliśmy tam z B. to zakupiliśmy sobie słoiczek tego
                                                    smalczyku. Nie muszę chyba wspominac, że już jest prawie pusty wink ale ostatnio
                                                    wyfddawało mi się, że mam ochotę na kromeczkę z tymże, ale jak sobie zrobilam i
                                                    zaczęłam jesć, to mi normalnie "rósł w buzi" - nie wiem czy znacie to
                                                    określenie. To takie uczucie że czegos się nie da zjeśc - np jak się tego bardzo
                                                    nie lubi a mama zmusza wink i tak mi się robiło z tym PYSZNYM smalczykiem, aż mi
                                                    smutno było sad hehe
                                                  • grochalcia vivianka!!! 13.03.08, 13:45
                                                    a gdzie Ty slonko mieszkasz??we Wroclawiu czy w wawie??

                                                    bo u mnie tez smalec ze spiża stoi w lodowcesmile)))

                                                    5 lat temu mialam wesele wlasnie w Spizu, tylko tego kolo
                                                    Karpaczasmile)) maja tam najlepsze piwo pod sloncem1!!i osobiscie
                                                    tanczylam na weselu z Panem Spizemsmile)
                                                  • czarna_kota Re: :))) 13.03.08, 13:46
                                                    *Anamabe, mi tez coraz bardziej brakuje polskich smakolykow...
                                                    ech... a smalczyk to tez taki domowy mi sie marzy, ale pewnie
                                                    zjadlabym kazdy hehe
                                                    *Vivi, Ty mi nawet nie przypominaj chlebka ze smalcem ze Spiza bo
                                                    umre na miejscu!!!smile) On jest rewelacyjny, masz racje!

                                                    Ide suszyc moja granatowa glowesmile))
                                                  • anamabe Re: :))) 13.03.08, 14:04
                                                    A wiecie co jeszcze do tego smalczyku super pasuje...ogorki malosolne...smile) ale
                                                    sie rozmarzylam...
                                                  • iwonka_81 Re: :))) 13.03.08, 14:26
                                                    Grochalcia z tego co pamiętam to Vivi jest z Wrocławia. Chyba się
                                                    nie obrazi, ze za nią odpowiadamsmile

                                                    Ja wróciłam ze sklepu ale bez farby. Nie mogłam zdecydować się na
                                                    kolorsad Jakaś niezdecydowana jestem... no nic. Alu kupiłam sobie
                                                    gruszkę i winogronasmile Pyszne...
                                                  • vivianna_82 Re: :))) 13.03.08, 14:28
                                                    Grochalciu, ja jestem z Wrocławia smile i z wrocławskiego spiża mam ten smalczyk.
                                                    Pyszny jest to fakt smile choć ostatnio mi nie podszedł indifferent
                                                  • biedronka1969 Re: Do moich kolezanek... 13.03.08, 14:26
                                                    Dziekuje za slowa otuchy i wsparcie...
                                                    Macie racje,ze zadne slowa mi nie pomoga ale gdybym teraz zostala sama to na
                                                    pewno pograzylabym sie w strasznej depresji! Do konca zycia bede wdzieczna
                                                    Grochalci,Mimice i Adze za sms-y i rozmowy dzieki ktorym nie czulam sie
                                                    sama...Moj M byl przy mnie od poczatku do konca ale nigdy mezczyzna nie wczuje
                                                    sie do konca w kobiete,ktora czula ruchy dziecka,zasypiala i budzila sie ze
                                                    swiadomoscia,ze nosi pod sercem malenstwo...
                                                    Prosze Hol-cie o rozmowe...Jesli mozesz napisz mi dlaczego stracilas dziecko w
                                                    17 tyg i jak szybko zaszlas w ciaze ponownie?
                                                    W tej chwili najwiekszym moim marzeniem jest byc znowu w ciazy. Wiem,ze musze
                                                    odczekac kilka miesiecy a pozniej kilka nastepnych bo wiadomo,ze nie zachodzi
                                                    sie w ciaze od razu.Poza tym nawet nie wiem czy moja psychika pozwoli mi na tyle
                                                    wyluzowac aby zajsc w ciaze.I wlasnie tych miesiecy oczekiwania boje sie
                                                    najbardziej.Bo nie wiem czy nie zadrecze sie i nie wyladuje u psychologa lub
                                                    psychiatry. Kazdego dnia zamiast byc lepiej jest gorzej bo zaczynam sie bac i
                                                    wyobrazac sobie straszne rzeczy...czyli juz sie blokuje! Jest straszna pustka i
                                                    strach. Boje sie nawet swoich mysli bo sa przerazajace! Stracilam tez wiare i
                                                    nadzieje. Naprawde juz nie wierze,ze bede miec dziecko. A tego pragne
                                                    najbardziej na swiecie.
                                                    Przepraszam za wszystko.
                                                  • vivianna_82 Re: Do moich kolezanek... 13.03.08, 14:32
                                                    Biedroneczko, ale za co Ty nasz przepraszasz?????
                                                    Twój strach na pewno jest teraz naturalny, ale dobrze że mimo tego że się boisz
                                                    jest w Tobie jeszcze to pragnienie że chcesz znów próbować!
                                                    życze Ci bys nie zablokowała się i by wszystko dobrze się potoczyło!!!
                                                    trzymaj się cieplutko!
                                                    fajnie, ze do nas zajrzałas smile
                                                  • iwonka_81 Re: Biedroneczko 13.03.08, 14:40
                                                    Słońce nie masz za co nas przepraszać, przecież nic złego nie
                                                    zrobiłaś. To prawda, że możemy Ci pomóc będąc myślami z Tobą i
                                                    wspierając Cię jak tylko możemy... Ja wierzę, że się pozbierasz,
                                                    dojdziesz powolutku do siebie i na pewno się udasmile Zawsze potrzeba
                                                    czasu, teraz jest za wcześnie by móc coś konkretnie powiedzieć.
                                                    Nadzieja powróci, zobaczysz... Będziesz szczęśliwą mamą!

                                                    Po za tym nie możesz zostawić Grochalci samej na czerwcowym wątku!
                                                  • grochalcia Re: Biedroneczko 13.03.08, 14:44
                                                    o własnie!!!Iwonka, masz racje. najpierw obiecała a teraz już się
                                                    wykreca..eee
                                                  • grochalcia Re: Do moich kolezanek... 13.03.08, 14:37
                                                    Agusia..a za Co Ty kochanie przepraszasz??/Matko....

                                                    jak sie cieszę, ze w końcu tu zajrzałas....co chwile zaglądałam czy
                                                    juz jestes.. słonce Ty moje.

                                                    ja sama sie zastanawialam czy nie isc do psychologa. ale sie nie
                                                    odważyłam. udalo mi sie chyba pokonac to wszystko samej. wiec jesli
                                                    Ty musialabys skorzystac z fachowej pomocy to lepsze niz zadreczanie
                                                    się. wiem jak teraz jest Ci ciezko i doskonale wiem jak sie boisz i
                                                    jeszcze lepiej wiem jakie mysli krążą Ci po głowie.to normalne..u
                                                    mnie najgorszyy byl pierwszy miesiac..teraz widzisz minely prawie 4
                                                    a ja dopiero teraz moglam wrocic na forum by gadac o pie..ch i
                                                    spokojnie czytac co pisza dziewczyny w ciazy. Nie bedzie lekko.
                                                    ale jestesmy po to by Ci pomoc.w koncu niektore z nas przeszly tez
                                                    wiele...

                                                    i pamietaj-nigdy nie bedziesz dla mnie żadnym ciężarem. Moja
                                                    propozycja zwsze bedzie aktualnasmile)) bylabym bardzo
                                                    szczesliwa...przeciez dobrze o tym wiesz...
                                                  • iwonka_81 Re: Do moich kolezanek... 13.03.08, 14:46
                                                    A nie napisałam, że ja korzystałam z pomocy lekarza-fachowca po tym
                                                    co mnie spotkało, i nie miałam najlepszych doświadczeń. Myślę, że to
                                                    dużo zależy od charakteru człowieka, ja chyba za dużo duszę w sobie,
                                                    nie potrafię się otworzyć, wolałam być sama ze sobą i ze swoimi
                                                    myślami... A może trafiłam na kiepskiego fachowca!
                                                  • anamabe Re: Do moich kolezanek... 13.03.08, 14:56
                                                    Agus, ja powtorze za dziewczynami nie masz najmniejszego powodu zeby
                                                    przepraszac. Jezeli w jakimkolwiek stopniu nasze slowa cie pocieszyly to bardzo
                                                    sie ciesze, jezeli nie to zrozumiem, bo nawet nie potrafie sobie wyobrazic przez
                                                    co przechodzisz. Z drugiej strony widze, ze jestes bardzo silna i goraco wierze,
                                                    ze Twoja marzenie sie spelni. Jezeli stwierdzisz, ze potrzebujesz fachowej
                                                    pomocy to z niej bez oporow skorzystaj. Mysle, ze nasze dziewczyny z podobnymi
                                                    doswiadczeniami moga pomoc Ci przez to przejsc. Ja tez obiecuje sie bardzo
                                                    postrac, wiec jezeli tylko moge Ci jakos pomoc to mow. Bardzo sie ciesze, ze sie
                                                    do nas odezwalas. smile) No i pamietaj obiecalas Grochalci ten watek . wink)
                                                  • grochalcia Re: Do moich kolezanek... 13.03.08, 14:55
                                                    a wiesz?? najgorsze co słyszałam po poronieniu zaraz i teraz tez to
                                                    zlysze?/ ze przeciez mam juz jedno dziecko, wiec powiinam sie na nim
                                                    skoncentrowac i byc szczesliwa, ze je mam. Ty pewnie bedziesz
                                                    slyszala to samo, tymbardziej, ze masz 2 dzieci. a mnie nic bardziej
                                                    nie wkurza(zeby nie powiedziec dosadniej) niz to wlasnie zdanie. tak-
                                                    mam dziecko. Tak-kocham je jak licho. ale chce miec jeszcze jedno,
                                                    swiruje jak widze malutkie ciuszki, snią mi sie dzieci po nocach. Sa
                                                    osoby, ktorym jedno wystarczy, ale sa i takie, ktore marzyly o
                                                    dwojce-ja nawet o trojce...szlag mnie trafia..a ludzie jakby
                                                    nadawali na jednych falach- wszyscy gadaja to samo zdaniesmile))
                                                  • iwonka_81 Re: Do moich kolezanek... 13.03.08, 15:16
                                                    Niestety, ale masz rację Grochalciu. Ja słyszałam bardzo podobne
                                                    teksty, że jesteśmy młodzi i możemy mieć jeszcze dzieci...
                                                  • czarna_kota Biedroneczko!! 13.03.08, 15:33
                                                    Agusiu Kochana!! Bardzo sie ciesze, ze do nas zajrzalas!! I o czym
                                                    Ty mowisz?? Nie masz nas za co przepraszac!! No cos TY??!!

                                                    Gdybys tylko czegos potrzebowala to jestesmy tu, czekamy zawsze
                                                    gotowe zeby Cie wesprzec!!

                                                    Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazic jak jest Ci ciezko, ale
                                                    wiem, ze wyjdziesz z tego, bo jestes madra, silna kobieta. Za jakis
                                                    czas bedziesz cieszyc sie z bycia Mamusia malutkiej istotki!!

                                                    Caluje Cie mocnosmile*
                                                  • czarna_kota Re: Biedroneczko!! 13.03.08, 15:38
                                                    I jeszcze jedno: jesli nie bedziesz sobie mogla sama poradzic to nie
                                                    wahaj sie pojsc po pomoc do specjalisty! bardzo bliska mi osoba jest
                                                    doswiadczonym psychiatra i wiem, ze bez jej pomocy nie udaloby mi
                                                    sie samej wyjsc z depresji!
                                                  • 74agajg Re: Biedroneczko!! 13.03.08, 16:02
                                                    Aga dobrze że jesteś i nie przepraszaj nie masz za co, poto tutaj
                                                    jesteśmy i myslę że bardziej po to żeby się wspierać niż cieszyć.
                                                    Jeśli stwierdzisz że pomoc fachowca jest Ci potrzebna to nie ma co
                                                    się wzbraniać, ja mam podobnie jak Iwonka musze dojść do ładu sama
                                                    ze sobą nie potrafię z kimś rozmawiać.
                                                    Na pewno masz duzo obaw i strachu nie ma się czemu dziwić i
                                                    doskanale Cię rozumię bo też tak mam i pewnie dlatego ciągle mam
                                                    dylematy.
                                                    Co do czekania jak wiadomo różne są teorie, ale są kobiety które
                                                    zaraz po porodzie zachodzą w kolejne ciąże i rodzą zdrowe dzieci i
                                                    nawet czasami te dzieci są z jednego rocznika. Czyli nie ma reguły,
                                                    a cała reszta to tylko statystyki a orgaznizm i tak robi co chce.
                                                    Wierze mocno że w końcu wszystkie doczekamy się tutaj doczekmay się
                                                    zdrowych różowych bobasków i będziemy szczęśliwymi mamuśkami.

                                                    Powiem Wam że jak Was czytam to dochodzę do wniosku że obracam się w
                                                    wyborowym gronie bo nikt mi takich rzeczy nie mówił że po co mi 3
                                                    dziecko, albo że będzie następne, wszyscy są bardzo wyrozumiali i
                                                    nie zadają głupich pytań, oraz nie udzielają głupich rad.

                                                    Biedronciu wiesz gdzie mnie szukaćsmile)))
                                                  • grochalcia Re: Biedroneczko!! 13.03.08, 16:20
                                                    no to masz szczęście...mi tak gada kolezanka z pracy, laborantki pobierajace
                                                    krew w ostrwieckim szpitalu na comiesieczną betę, rodzice...tak...szlag chce trafić.
                                                  • 74agajg Re: Biedroneczko!! 13.03.08, 18:29
                                                    Ja miałam to szczęście że rodzina jeszcze nic nie wiedziała i nadal
                                                    nie wie, bo oni mieliby pewnie troche inne zdanie i rady. Między
                                                    innymi dlatego nic nie mówilismy o planach i ciąży. Chociaż tyle mam
                                                    z głowy.
                                                  • grochalcia Re: Biedroneczko!! 13.03.08, 18:41
                                                    moja rodzinka o drugiej ciazy i drugim poronieniu tez nie wie...tak dali mi w
                                                    kość po pierwszej stracie, ze wolałam sobie tego oszczedzic...
                                                  • hol-cia Re: Biedroneczko!! 13.03.08, 19:46
                                                    Ojej dziewczyny ale się rozpisałyście smile))
                                                    I nasza Biedroneczka wróciła.
                                                    Jak to dobrze Aguś, że jesteś taka silna i mądra. Ja taka nigdy nie
                                                    byłam. Jeśli mogę Ci jakoś pomóc Kochana to bardzo chętnie. Ja tak
                                                    jak pisałam wcześniej też to przeżyłam. nikt i nic nie było w stanie
                                                    mi pomóc.
                                                    Tak mi przykro, nie wiem co napisać... Wierzę, że Ci się uda i
                                                    będziesz już niedługo potrójną Mamusią. Życzę Ci tego z całego
                                                    serca.
                                                  • hol-cia Re: Biedroneczko!! 13.03.08, 20:40
                                                    Ja bardzo się wtedy załamałam. Myślałam, że nigdy nie będę miała
                                                    dzieci. Zrobiłam mnóstwo badań, łącznie z genetycznymi i z badaniem
                                                    nasienia. Wszystkie wyniki wyszły super. Na szczęście szybko zaszłam
                                                    znowu w ciążę. Udało nam się za pierwszym razem. Odczekałam 4 cykle,
                                                    bo nie chciałam niczego zaniedbać. Zabieg miałam 26.11.2003, a
                                                    02.05.2004 zrobiłam test i były dwie kreski. Matko jak ja się wtedy
                                                    bałam, cieszyłam się i panicznie się bałam...
                                                    Cała ciąża z Natalką to był jeden wielki stres, każda wizyta w
                                                    toalecie to wielkie nerwy, budziłam się w nocy i sprawdzałam czy nie
                                                    plamię. Śniły mi się koszmary, teraz wiem, że powinnam wtedy iść
                                                    chyba do psychiatry... W 6 tygodniu pojawiło się krwawienie,w 9
                                                    tygodniu kolejne krwawienie, byłam pewna, że to koniec. Okazało się,
                                                    że serduszko bije... Czekałam z wielkim strachem na 17 tydzień i
                                                    potem zaczęłam mieć nadzieję. Udało się i wiem, że Tobie też się uda
                                                    Biedronko.
                                                    Ja do dzisiaj nie wiem co było przyczyną obumarcia mojego Aniołka.
                                                    Przed poczęciem długo leczyłam trądzik antybiotykami i myślałam, że
                                                    to dlatego. Wyczytałam, że przyczyn jest wiele. U mnie nic nie
                                                    wyszło, a lekarze mówili, że to się po prostu zdarza, że na pewno
                                                    wada genetyczna itd.
                                                  • anamabe Kobietki :)) 14.03.08, 09:06
                                                    Biedroneczka, Holcia, Iwonka, Grochalcia, Marina, Kaczusia, Madzia, Agajag...i
                                                    moze jeszcze ktos, o kim nie wiem...chcialam Wam tylko napisac, ze bardzo sie
                                                    ciesze, ze na Was tutaj trafilam. Ja sama na cale szczescie nie mam takich
                                                    dramatycznych przezyc na swoim koncie i mam nadzieje, ze miec nie bede...znam
                                                    tylko historie mojej mamy ktora poronila dwa razy i juz myslala, ze w ogole nie
                                                    bedzie mogla miec dzieci. Druga ciaza musiala byc dosyc zaawansowana, bo wiadomo
                                                    bylo ze byl to chlopiec, z reszta byla juz wtedy w szpitalu. Trzecia ciaze (ze
                                                    mna) przelezala prawie cala na podtrzymaniu...a ja mam jeszcze dwie mlodsze
                                                    siostry.smile Zaraz po tym jak powiedzialam jej, o tym ze jestem w ciazy slyszalam
                                                    w jej glosie strach...caly czas powtarza mi zebym uwazala...wiec to wszystko
                                                    dalej w niej siedzi, mimo tego, ze potem 3 razy jej sie udalo. Ta cala historia
                                                    chcialam Wam tylko powiedziec, ze to naturalne, ze jest to taki bagaz, ktory
                                                    zostanie z Wami juz na zawsze...(ale Wy perzciez doskonale o tym wiecie) i nikt
                                                    nie moze od Was wymagac, zebyscie zapomnialy o swoich aniolkach, ale z calego
                                                    serca zycze Wam, zeby ten koszmar juz nigdy wiecej Was nie spotkal. A takie
                                                    glupie komentarze bola, ale nic nie mozna z nimi zrobic niestety...Wszystkie
                                                    jestescie bardzo madre i silne i kazda z Was znalazla juz swoj sposob na
                                                    poradzenie sobie z emocjami lub znajdzie w to nie watpie...

                                                    Przy okazji, dopisze, ze reszta towarzystwa bez takich dramatycznych przezyc tez
                                                    jest doborowa...bo nie zaliczylysmy ani jednego glupiego komentarza na naszym
                                                    watku, ani jednego przytyku, czy zlosliwosci...Juz kiedys o tym pisalam, same
                                                    madre babki nam sie tutaj nazbieraly. smile)
                                                  • vivianna_82 Re: Kobietki :)) 14.03.08, 09:35
                                                    Zgadzams ię z Toba Anamabe smile bardzo tu miło i przyjemnie. Mi się wydaje, że
                                                    takie złośliwe komentarze zdarzają się na takich "krótkich" wątkach, i stosują
                                                    je ludzie/dziewczyny, które mało sie udzielają na forum i moga potem zniknąć
                                                    anonimowo nierozpoznawalne... a jak ktos wejdzie do nas, to od razu widac o co
                                                    chodzi - tysiace postów, coraz to kolejne części i taka atmosfera - toż to
                                                    strach normalnie cos głupiego powiedziec, boją się i uciekają... wink)))
                                                  • anamabe Re: Kobietki :)) 14.03.08, 10:07
                                                    I cale szczescie Vivi smile
                                                  • anamabe Re: Kobietki :)) 14.03.08, 10:10
                                                    Mimi strasznie przepraszam, to sie juz wiecej nie powtorzy, obiecuje smile)).
                                                    Milych odwiedzin.smile)
                                                  • grochalcia agajg 13.03.08, 18:43
                                                    o ile dobrze pamietam ty w moich rodzinnych stronach mieszkasz??? bede tam za 2
                                                    tyg, juz sie nie moge doczekaćsmile)
                                                  • aniagor Re: Do moich kolezanek... 14.03.08, 09:50
                                                    Biedroneczko tak to juz jest, ze po takich przezyciach zastanawiamy sie czy starac sie dalej. Ja w pierwszych tygodniach po poronieniu myslałam, ze nie będę w stanie starac sie o kolejna ciąże i dalej towarzyszy mi strach, ze coś moze pójśc nie tak. Ale tak jak pisalam, pragnienie dziecka jest ważniejsze smile Tak jak większość z was przewartościowałam trochę swoje życie i juz nie przejmuje się drobiazgami, najważniejsze jest to, zeby był dzidziuś, reszta sie jakoś ułoży.
                                                    Ostatnio mam troszkę więcej czasu dla siebie, więc postanowiłam poprawić kondycję moich stawów, bo miałam problemy kilka lat temu i znów mi zaczynają szwankować. A jak mam nosic brzucholka i pózniej dzidziusia, to musze je wzmocnić smile Ortopeda zalecił mi jazdę na rowerze przynajmniej godzinkę dziennie, więc szukam sobie rowerka stacjonarnego. Marzy mi się taki poziomy, na którym się wpół lezy...
                                                    Pozdrawiam
                                                  • mimika124 Re: dzień dobry 14.03.08, 09:55
                                                    a ja napiszę że Was wszystkie uwielbiam -ale Anamabe normalnie mnie
                                                    nie wymieniła więc będę ryczećwink)....mówię wam dzień dobry i uciekam
                                                    bo mam gościa - ciężarną koleżankę. będe potem....ach, i nie
                                                    rozpisujcie sie tak bo nie mogę zdązyć z czytaniem...buziaczki dla
                                                    wszystkich!!!!!!!!!!!!!!!! Anamabe-to był żart z tym pominięciem
                                                    mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    * kiedy poczatujemy zatem? może dziś wieczorkiem,przy soczku?tylko
                                                    mi przypomnijcie "namiary"na czat.buźka.
                                                  • mimika124 Re: dzień dobry 14.03.08, 10:41
                                                    no , ja myślę Anamabewink) żeby mi to był ostatni raz!!!buźka,pa,pa.
                                                  • iwonka_81 Re: dzień dobry 14.03.08, 10:57
                                                    Witam piątkowosmile Anamabe ja też myślę, że dobrze się dobrałyśmysmile Co
                                                    do atmosfery, które tu panuje nie mam żadnych zastrzeżeń. Jest
                                                    fantastycznie! Na dobre i na złe...

                                                    Wstałam rano w całkiem niezłym humorze ale teraz już mi jakoś się
                                                    popsuł. Znów mam mega lenia, brzuch mnie boli, a do tego mąż rano
                                                    powiedział mi, że jakoś źle wygląda. Ciekawe co miał na myśli?

                                                    Jedyny plus to taki, że mam już ugotowaną zupkę i ogarnięte troszkę.

                                                    * Mimi udanych ploteksmile
                                                  • sylwiabed Re: dzień dobry -znowu tu jestem 14.03.08, 11:21
                                                    i sie ciesze .przepraszam was ze nie zagladalam do was ale,mialam
                                                    problemy zdrowotne .no i ze starankami narazie tez musialam dac
                                                    sobie spokoj -ale juz minelo i jestem gotowa na nowe
                                                    starania .Biedroneczko jestes bardzo silna kobietka jak wiele tutaj
                                                    innych kobiet, wiem ze to co napisze nie wypelni pustki jaka jest w
                                                    tobie ,ale zycze Ci i innym kobietka zeby dostaly wymarzony skarb.
                                                    caluje cie mocno i sciskam.smile)
                                                    narazie sytuacja u mnie wyglada tak ze mam porobione wszystkie
                                                    badania isa ok. w kwietniu moj M. idzie na badania no i zobaczymy co
                                                    dalej .
                                                    U nas pogoda po psie raz pada raz nie i wiater i do tego moj
                                                    skarbeczek maly prawie mial zapalenie pluc juz jest lepiej ,ale 2
                                                    tydzien bierze antybiotyk .pozdrawiam was bardzo mocno -cyba mnie
                                                    jeszcze nie zapomialyscie teraz juz bede czesciej smile
                                                  • grochalcia przy soczku?? 14.03.08, 11:24
                                                    zaraz, zaraz..kto przy soczku, ten przy soczku, ale czy moge sie
                                                    wyłamać i piwka sobie nalac???big_grinDDD
                                                  • 74agajg Re: Do moich kolezanek... 14.03.08, 10:57
                                                    Grochalcia ja mieszkam prawie w Jeleniej Górze smile))
                                                    Ja też się bardzo cieszę że spotkało się tutaj tak doborowe
                                                    towarzystwo.
                                                    Z mojego czatowani araczej dziś nici, mój mąż właśnie dziś kończy
                                                    rozstaje się z firmą w której pracował 10 lat i mamy wino do
                                                    wypicia, które kiedyś dostali i on cały czas twierdził że je
                                                    wypijemy jak przestanie tam pracować albo ze smutku albo z radości.
                                                    Będzie z radości bo sam się zwolnił - zamykamy pewien okres naszego
                                                    zycia, i zaczynamy nowy.
                                                    Co do starchu to każdy go nosi jak zaczyna być odpowiedzialny za
                                                    innych a pewne wypadki potęgują ten strachsad(((
                                                    Ja mam ogólnie dziwne spojrzenie, jestem trochę spatrzona zawodowo.
                                                    I dlatego mam w sobie tyle emocji i targają mną mieszane uczucie i
                                                    tym ciężej podjąc mi decyzje o kolejnej próbie....
                                                  • 74agajg Re: Do moich kolezanek... 14.03.08, 11:23
                                                    Iwonka chyba trzeba upomnieć Twojego M że takich rzeczy kobiecie na
                                                    dodatek w ciązy się nie mówi.
                                                    Mój tylko raz wyparowała z takim stwierdzeniem jak rodziłam Nikę nie
                                                    był ze mną cały czas przyjechał do szpitala jak akcja już było w
                                                    toku i na dzień dobry powiedział oj jakos tak nie ciekawie
                                                    wyglądasz .....
                                                    Oj wyrzyłam się na nim, bo jak miałam wyglądać po kilku godzinach na
                                                    porodówce i nie przespanej nocy ( bo mnie wysłali z mausią do
                                                    szpitala nie wiem po co ).
                                                  • iwonka_81 Re: Do moich kolezanek... 14.03.08, 11:49
                                                    Powiem Ci Aga, że najpierw byłam bardzo zaskoczona ale później już
                                                    mu powiedziałam co o tym myślę! Ale może rzeczywiście ma rację, nie
                                                    wyglądam atrakcyjnie ostatnimi czasy...

                                                    Ja na czat mogę się zapisać, tylko nie wiem jeszcze czy oby na pewno
                                                    dziś dam radę.
                                                  • anamabe :) 14.03.08, 12:56
                                                    U mnie tez dzisiaj deszczowo. Co do komentarzy, to moj M na razie spisuje sie na
                                                    medal, ale to pewnie dlatego, ze juz od jakiegos czasu, slyszy ze nie czuje sie
                                                    zbyt atrakcyjnie, a znajac mnie wie, ze nie moze mu sie taki komentarz wymknac
                                                    wink). Za to ostatnio jedna z moich kolezanek poslala mi mailem komentarz do
                                                    zdjecia mojego brzucha ze jest "quite hudge" (czyli calkiem ogromny) potem bylo
                                                    jeszcze cos o tym , ze na poczatku ciazy wyglada sie troche jakby sie bylo
                                                    grubym, a potem to juz strach sie bac...no i jeszcze ze za zadne skarby swiata
                                                    nie powinnam swoich zdjec umieszczac w internecie. wink Doskonale wiem, ze nie
                                                    miala nic zlego na mysli, ale i tak potrzebowalam dwoch dni, zeby przestac sie
                                                    gotowac na sama mysl o tym. smile)

                                                    Co do czata, to my niestety juz jestesmy umowieni ze znajomymi na wieczor.
                                                  • 74agajg Re: :) 14.03.08, 14:42
                                                    Mój męzuś uważa że w ciąży wyglądam Super, bardzo pociągająco smile))
                                                    Tutaj akurat nie było problemu i ja sama też akceptowałam mój wielki
                                                    brzuch, może dlatego że jestem taka chuda i nie mogę zmienić za
                                                    bardzo tego faktu więc podobało mi się że tyję smile))
                                                    Choć brzuchole to miałam ogromne, ale było fajnie.
                                                    Mój mężuś jest kochany bo uważa że zawsze wyglądam fantastycznie,
                                                    choć ja mam inne zdanie na ten temat bo cały czas uważam że brakuje
                                                    mi kilku kilogramów tu i ówdzie.
                                                    Dziewczyny najważniejsze żeby akceptować siebie a ciąza nie trwa
                                                    wiecznie choć ja uważam że ciązowe brzuszki są bardzo fajne smile))
                                                  • anamabe Re: :) 14.03.08, 15:16
                                                    Aga, ja tez tak uwazam.smile Caly czas z utesknieniem czekalam kiedy moj w koncu
                                                    zacznie ciazowo wygladac. smile) Musze przyznac, ze oprocz kilku chwil zwatpienia
                                                    czuje sie dobrze w swoim ciele, mezus tez mi ciagle powtarza, ze wygladam
                                                    super...Tylko nie chcialabym za duzo przytyc, bo jak juz kiedys pisalam cale
                                                    zycie wydawalo mi sie, ze mam za duzo tu i owdzie, az w koncu w tamtym roku
                                                    udalo mi sie dojsc do stanu jaki zawsze chcialam osiagnac.smile) W kazdym razie nie
                                                    zamierzam sie teraz tym zamartwiac, bede chudnac po rozwiazaniu raz mi sie udalo
                                                    uda sie i kolejny raz smile).
                                                  • iwonka_81 Re: :) 14.03.08, 16:12
                                                    Póki co i ja akceptuje swój brzuszeksmile Mimo tego, że jest całkiem
                                                    spory. W zeszłej ciąży też mi się podobał. W moim przypadku chyba
                                                    nie chodzi o kilogramy (bo te zawsze można po porodzie zgubić),
                                                    chyba bardziej to, że troszkę się zaniedbałamsmile Inaczej jest jak się
                                                    pracuje a inaczej niestety jak się siedzi w domu. Ale postanowiłam
                                                    to zmienić!

                                                    Właśnie pojechałam odebrać pit rodziców od księgowej (miał być na
                                                    dziś) a co usłyszałam, że pani nie zdążyła i będzie w poniedziałek.
                                                    Na moje pytanie czemu nie zadzwoniła, pani odpowiedziała, że nie
                                                    pomyślała. Bez komentarza! Czy ja zawsze muszę tak trafić?

                                                    Oj kiepski ten piątek... oby chociaż mężuś wcześnie z pracy wróciłsmile
                                                  • czarna_kota Re: :) 14.03.08, 18:02
                                                    Dotarlam do Was w koncusmile)
                                                    PO pierwsze to ja jestem przeszczesliwa, ze Was spotkalam! Jestescie
                                                    wszystkie wspaniale, a atmosfera jest tu taka, ze mam wrazenie, ze
                                                    znamy sie od lat i to tak zupelnie realniesmile) Dziekuje, ze
                                                    jestescie!!!!!!

                                                    A ja bylam dzis u poloznej. Wizyta dluga i bardzo sympatyczna,
                                                    polozna przemila pobrala mi krew, zmierzyla, zwazyla i takie tam...,
                                                    godzine wypelniala dokumenty i opowiadala co mi wolno a co niesmile
                                                    I wszystko bylo milo, a pozniej mnie zalamala bo okazalo sie, ze na
                                                    usg musze czekac do 16 tygodnia!!! sad((( Nie wiem jak ja to
                                                    przezyjesad((
                                                    Na pocieszenie maz mnie zabral na zakupy a ja oczywiscie nic sobie
                                                    nie kupilam! Ale za to kupilismy corce "fajoskie" wiosenne
                                                    kozaczkismile
                                                    Ide cos zjesc, bo niedawno wrocilismy, a co do wieczora to jeszcze
                                                    nie wiemsad
                                                    Buziaczki dla Wassmile*
                                                  • mimika124 Re: :) 14.03.08, 18:22
                                                    hej, a ja zamówilam ostatnio sukienkę w necie i najpierw musiałam
                                                    odesłać bo była za duża a dziś przed chwilą listonosz doniósł
                                                    paczkę.ptzymierzyłam i pasuje...nie wiem, gdzie się w niej wybiore
                                                    skoro leze,ale chociaż sobie popatrze...
                                                    i zdziwiłam się, że mam takie duże brzucho,jak zobaczyłam sie w tej
                                                    kiecce...ale dziś się zaczął 6-ty miesiąc.
                                                    *to moze czat przełożymy - skoro kogos ma niebyć , a innym nie
                                                    pasuje.co sie odwlecze to....
                                                  • mimika124 Re: :) 14.03.08, 18:24
                                                    Ach, Kotka - cieszę się, że spotkanie z połozną udanesmile) szkoda
                                                    tylko,ze czekac musisz na to USG.ale OCZEKIWANIE WYZNACZA GODZINY
                                                    RADOŚCI W NASZYM ZYCIU...
                                                  • 74agajg Re: :) 14.03.08, 18:28
                                                    Iwonka ja to chodze do takiej pracy że raczej cięzko w niej o siebie
                                                    dbać, a mój M przywykł do tego że mam wzloty i upadki tzn. maluję
                                                    się, solarium itp. albo nic nie robię tylko fryzjera odwiedzam bo mi
                                                    śiwizna wyłazi, teraz jestem na tym drugim etapie. Ale mój M ma
                                                    fioła na punkcie zapachu a permufy jakie lubi mam zawsze smile)))
                                                    Zresztą sam o to dba.
                                                    Kota rzeczywiście późno tam u Was te USG, ale najważniejsze żeby
                                                    wszystko było dobrze i dzidziol rósł zdrowo.
                                                    J ateż się bardzo cieszę że Was spotkałam smile))
                                                  • iwonka_81 Re: :) 14.03.08, 18:45
                                                    * Kotka rzeczywiście jeszcze trochę czekania przed Tobą, ale szybko
                                                    zlecismile Dopiero co pamiętam robiłam USG a 12 tc a za tydzień idę na
                                                    kolejne a będzie to prawie 22tc.

                                                    * Mimiczko jaką sukienkę kupiłaś? Ja wczoraj zamówiłam sobie
                                                    spódniczkę i z niecierpliwością czekam na paczuszkęsmile W środę byłam
                                                    w 4 sklepach bo chciałam kupić spodnie ale niestety nic na mnie nie
                                                    było, jak już coś mi się podobało to nie było rozmiaru. Tylko się
                                                    nałaziłam... I postanowiłam robić zakupy w siecismile Oby się udało...

                                                    * Aguś, dziś jeszcze raz grzecznie zapytam co ten moj M miał na
                                                    myśli ranosmile Może po prostu zaspana byłam... A w drodze tych
                                                    przemyśleń chyba po niedzieli pójdę do fryzjera.

                                                    Miłego wieczoru wszystkim życzęsmile

                                                    Ja chyba jeszcze nie napisałam, że też bardzo się cieszę że tu
                                                    jesteście i że Was spotkałam!!!

                                                    Jesteście cudowne!
                                                  • mimika124 Re: :) 14.03.08, 19:11
                                                    *Iwonko,kupiłam w sklepie internetowym "piekna mama".jestem
                                                    zadowolona. teraz chyba sprawię sobie piżamkę - bo to przecież mój
                                                    codzienny strójsmile)
                                                    *ja idę w p-łek do fryzjera,mam blisko - 3 minuty od bloku więc mam
                                                    nadzieję, ze mi nie zaszkodzi ta przechadzka.a we wtorek mam
                                                    wizytę.to już prawie 21 tydzien....ale lecialo. Iwonko,czy Ty na
                                                    połówkowe USG idziesz do swego ginka czy gdzies specjalnie sie
                                                    wybierasz,do jakiegos specjalisty?
                                                  • 74agajg Re: :) 14.03.08, 19:45
                                                    Iwonka spytaj go spytaj smile))Wierzę że nie maił nic złego na mysli.
                                                    To ja już spadam bo mój mężuś wrócił smile)))
                                                    Trzymajcie się dziewczynki smile)))
                                                    Duzo buźka za to że jesteście.
                                                  • vivianna_82 Re: :) 14.03.08, 20:31
                                                    Iwonka, on na pewno miał na myśli, ze wyglądasz kwitnąco, tylko faceci czasem
                                                    nie umią sie precyzyjnie wyrazić wink
                                                    Kotka - to się faktycznie naczekasz chwile na to usg... ale jak to mówia -
                                                    cierpliwość jest cnotą smile

                                                    wiecie ja tez się wybieram do fryzjera - w przyszła sobotę, przed samymi
                                                    świętami, ale tylko lekko podciąć i podcieniować, bo juz mis się przestają włosy
                                                    układać. I w ogóle jestem niepocieszona...
                                                    Półtora roku temu wybieraliśmy się z moim świezo poślubionym na wesele
                                                    znajomych. Koleżanka poleciła mi fryzjerkę na swoim osiedlu, więc prosiłam ją,
                                                    zeby mnie do niej umówiła - i niby to zrobiła... jadę w sobotę, w dniu wesela
                                                    przez pół miasta na to osiedle, mówię kto ja i do kogo, a jakaś babka oczy na
                                                    mnie, ze tej pani nie ma i że ona na urlopie i że to niemożliwe żebym ja była do
                                                    niej zapisana... no to ja wpadłam w popłoch, bo nie dość że na ostatnią chwilę,
                                                    to czas uciekał, bo jeszcze musielismy na to wesele dojechać ok 100km... nie
                                                    wiedziałam co mam zrobić więc udałam się do pierwszej lepszej galerii handlowej
                                                    z nadzieja, że przyjmą mnie z biegu - uff, udało sie! nie wiem jakim cudem ale
                                                    udało mi się wcisnąć do niejakiego pana Dominika - młody chłopaczek, moze nawet
                                                    młodszy ode mnie, ale byłam bardzo zadowolona. I chodziłam do niego przez te
                                                    półtora roku - każde strzyżenie, farbowanie, pasemka, anwet na sylwka mnie
                                                    czesał. Zawsze wychodzilam zadowolona. I nie wiem jak mis ię wtedy udało tam
                                                    zbiegu trafić, bo nie raz byłam świadkiem jak przychodzili ludzie i odchodzili z
                                                    kwitkiem - szczęście miałam po prostu. No i dzwonię sobie ostatnio, chcę sie
                                                    zapisac na przyszłą sobotę, oczywiście proszę bardzo - do pana Dominika.
                                                    Ale....pan Dominik już u nas nie pracuje... ($#%^-+@!&^%$ ????) w pierwszej
                                                    chwili mówię - to dziękuję. Ale za chwilę zadzwoniłam drugi raz. Oczywiście nie
                                                    chciały mi powiedziec gdzie pracuje teraz - że niby ni wiedzą sad((((( jestem
                                                    niepocieszona - dlaczego mi nic nie powiedzał, że go już nie będzie??? sad((( i
                                                    musiałam się zapisac do kogoś innego pani mnie zapisala do jakiegoś pana
                                                    Mariusza indifferent mam nadzieję, że nie będę musiała sie potem strzyc od nowa indifferent na
                                                    szczęście to tylko podcięcie, a nie coś wielkiego... ale no normalnie...nie
                                                    lubię takich zmian indifferent lubię mieć stałego fryzjera, stomatologa i ginekologa...a
                                                    nie za kazdym razem zaczynać od nowa. Chyba jakaś pogięta jestem co?
                                                  • aniagor Re: :) 14.03.08, 20:40
                                                    Vivi czy masz na mysli fryzjera w pasażu? Słyszalam, ze świetnie tam ścinają.
                                                    Ja zaraz jade na lotnisko po siostrę i szwagra, bo przylatuja z Irlandii juz na swieta.
                                                    Miłego wieczorku zyczę
                                                  • czarna_kota Re: :) 14.03.08, 21:09
                                                    *Aniagor, Ooooo!! masz siostre w Iralndii?? Supersmile
                                                    *Iwonko, ja tez jestem pewna, ze Twoj Maz nie mial nic zlego i
                                                    niemilego na mysli! Oni czasem sa delikatni jak slon w skladzie
                                                    porcelany i nie maja pojecia "o co nam chodzi?!" smile
                                                    Moj Maz na razie zadowolony bo tylko piersi mi uroslysmile) 10 lat temu
                                                    cala ciaze podobal mu sie moj brzuszek hehe zobaczymy co teraz
                                                    bedzie...
                                                    Dzieki, ze mnie pocieszacie, ze czas szybko mija! jak juz nedejdzie
                                                    ten dzien pewnie tez tak pomysle, ale na razie wydaje mi sie, ze to
                                                    inna epoka smile))
                                                    *mimiczko, koniecznie zrob sobie zdjecie po powrocie od fryzjera w
                                                    tej sukience i nam podeslij!!
                                                  • vivianna_82 Re: :) 14.03.08, 21:21
                                                    Aniagor - a Ty z wrocławia???
                                                    masz na myśli pasaz grunwaldzki? półtora roku temu jeszcze był nie-gotowy wink
                                                    chodzę do galerii dominikańskiej, ale może kiedyś i do pasażu się wybiorę, bo
                                                    mam nawet bliżej a jeszcze teraz jak nie ma pana dominika.... wink ale muszę
                                                    porównać ceny...
                                                  • anamabe Sobota 15.03.08, 10:46
                                                    Witajcie w sobote smile

                                                    U nas dzisiaj pieknie i slonecznie...a ja siedze na uniwerku bo postanowilam, ze
                                                    musze przynajmniej kolejna strone napisac. Ni ejest tak zle bo w zamian za to
                                                    mezus dostal bojowe zadanie posprzatania calego mieszkani, wlacznie z myciem
                                                    lazienki i podlog... wink) Zobaczymy jak mu to wyjdzie, pewnie jak przeyjade, to
                                                    on bedzie jeszcze w lesie. smile)

                                                    Co do zakupow, to ja ostatnio kupilam sobie fajne czarne spodnie ciazowe w H&M,
                                                    a wczoraj znalazlam jeszcze dwa swetry perzecenione, takie dluzsze, w ktorych
                                                    fajnie wystaje brzuszek. smile) Co do fryzjera, to wlasnie chcialam zapytac mame
                                                    czy uda jej sie jeszcze wcisnac mnie do swojej fryzjerki..jak takj to tez sie
                                                    udam w okolicy swiat jak nie to trudno.

                                                    Mimi bardzo jestem ciekawa Twojego zdjecia, szczegolnie tej sukienki. Ja
                                                    potrzebuje w maju wyjsciowej, bo M ma bal absolwentow, na razie sie tylko
                                                    przygladam, bo do maja to jeszcze ten moj brzuchol troche urosnie, ale podoba mi
                                                    sie ta prosta czarna z krotkim rekawem z 9fashionm, byla tez na stronie pieknej
                                                    mamy. wink

                                                    Pozdrawiam serdecznie i udanej soboty zycze.
                                                    BUziaczki.
                                                  • grochalcia Re: Sobota 15.03.08, 11:29
                                                    a ja sobie na allegro tez licytuje sukienke")) tylko niestety nie
                                                    ciążowąsad((ciążowe wszystkie popsprzedawalam po drugiej stracie.

                                                    matko, padam na pysk. wczoraj do 2.30 w nocy gadalam z kolezanka z forum na
                                                    gadu. 5 godzin!!!!! a tu moje dziecko przed 7 rano juz bylo na nogach, wiec
                                                    oczka mi sie kleja...ech...

                                                    niech wam brzuszki dziewczynki ładnie rosną!!!
                                                  • anamabe Re: Sobota 15.03.08, 11:39
                                                    Grochalcia, to rzeczywiscie "poimprezowalas wczoraj". A jest jakas szansa, na
                                                    drzemke razem z pociecha?? Wygranej licytacji Ci zycze, jeszcze troszke i znowu
                                                    bedziesz kupowac ciazowe sukienki. smile)
                                                  • grochalcia Re: Sobota 15.03.08, 11:54
                                                    no własnie na te drzemke najbardziej liczesmilejeszcze z pol godzinkismile))
                                                  • sylwiabed Re: Sobota 15.03.08, 12:28
                                                    czesc dziewczynki u nas tez piekna pogoda za oknem ale niemoge sie
                                                    wybrac na spacerek bo moja Patrysia jest chora jak juz pisalam ,ale
                                                    za to jak moj M.przyjdzie z pracy to porobie na ogrodeczku sobie
                                                    uwielbiam to .ja mam problem z glowy z fryzjerem prawie bo jestem
                                                    fryzjerka no ale, wszystkiego sobie sama nie zrobie ...choc czasem
                                                    by sie przydalo tez nielubie zmieniac fryzjera .
                                                    A jak tam wasze przygotowania do swiat -bo mi jakos ciezko to
                                                    idzie no ,ale okna juz pomylam i nawet w szafach poukladalam
                                                    ubrania no ale jeszcze zostalo troche .
                                                    zycze wszystkim udanego dnia smile)
                                                  • aniagor Re: Sobota 15.03.08, 12:33
                                                    Jeśli chodzi o świateczne porządki, to ja nie przesadzam,zresztą w kawalerce zbyt wiele do sprzątania nie ma smile W sobote i tak jedziemy do teściów, a pózniej do moich rodziców. Właśnie chciałabym zrobic jakąś salatkę czy coś zeby nie jechac do teściów z niczym. Może macie jakis fajny przepis? Coś nieskomplikowanego najlepiej smile
                                                  • 74agajg Re: Sobota 15.03.08, 12:34
                                                    Witam sie sobotnio smile))
                                                    Vivi wszytsko z Tobą wporządku ja też lubie mieć fryzjera,
                                                    stomatologa i gina. Gina zmieniałam już jakiś czas temu bo ten który
                                                    prowadził ciąże z dziewczynami zmarł sad((
                                                    Na stomatologa a raczej panią trafiłam jakiś czas temu i jestem
                                                    bardzo zadowolona smile)) Fryzjera też niedawno zmieniałam bo moja
                                                    fryzjerka na macierzyńskim, ale dobrze trafiłm, choc wpadłam tam z
                                                    marszu byłam już dwa razy i jestem zadowolona smile))
                                                  • aniagor Vivi 15.03.08, 12:25
                                                    tak, jestem z Wrocławia smile
                                                  • aniagor Re: Vivi 15.03.08, 12:28
                                                    Nie wiem czy ten pan Dominik przypadkiem nie pracuje teraz w pasażu, bo tam jest dwóch takich młodziutkich chłopaczków
                                                  • anamabe Sylwia 15.03.08, 12:36
                                                    No to pracowita z Ciebie kobitka, ja tam jak juz pisalam, swiatecznych porzadkow
                                                    nie robie w tym roku.wink) Zycze duzo zdrowka dla corci.
                                                  • sylwiabed Re: Anamabe 15.03.08, 13:21
                                                    ANAMABE dzieki a przy okazji przyda jej sie bardzo czesto mi choruje
                                                    to staje sie jak koszmar powoli .jak kichnie to ja juz mysle o nie
                                                    znowu sie zaczyna czy macie jakies sprawdzone sposoby naturalne
                                                    (syrop z cebuli znam ,sok malinowy tez ,i z bzu czarnego tez )nie
                                                    mam pojecia jak jej pomoc .tydzien w przedczkolu 2,5 tygodnia w domu
                                                    (chora)i tak na okraglo .miala juz wycinane polipy w buzi -bo niby
                                                    to bylo tym ,ze ona tak choruje -ale jest po zabiegu i nadal to samo
                                                    a moze nawet gorzej bo teraz miala prawie zapalenie pluc.
                                                    A ten film co leci w kinach jest super 10 000BC warto polecam
                                                    A z tymi porzadkami to jest tak ze niemysle (a coreczce ,ze ciagle
                                                    choruje ,ze pragniemy drugiego dziecka i tez nie wychodzi)gdy
                                                    sprzatam wylanczam sie i nie mysle o problemach choc czasami tez
                                                    jest ciezko
                                                    pozdrawiamsmile)
                                                  • anamabe Re: Anamabe 15.03.08, 13:52
                                                    To ja uciekam, bo musimy jeszcze zrobic zakupy, kupic troche rzeczy zamowionych
                                                    przez moich rodzicow, a o 18tej jestesmy umowieni ze znajomymi. Udanego weekendu
                                                    wszystkim zycze.smile)
                                                  • 74agajg Re: Vivi 15.03.08, 12:39
                                                    Vivi szukaj pana Dominika smile)))
                                                    U nas też słonecznie, co do porządków to ja marzę żeby choć na dole
                                                    umyć okna, zoabczymy co z tego wyjdzie.Bo dziś mamy inne plany w
                                                    końcu nie samymi porządkami człowiek żyje.
                                                  • vivianna_82 Re: Vivi 15.03.08, 12:41
                                                    A to by była niespodzianka! a wczoraj byłam w pasażu w kinie, mogłam się przejść
                                                    i kuknąć przez okienko wink ale na pewno to zrobię!

                                                    a swoją droga - polecam film 10 000 BC - super!
                                                  • aniagor Re: Vivi 15.03.08, 15:04
                                                    Ja własnie jutro ide z mężem na ten filmik smile
                                                    A dzisiaj wieczorem umówilismy sie ze znajomymi, ale cos mi sie nie chce, lenia mam strasznego...
                                                  • czarna_kota i ja:) 15.03.08, 17:46
                                                    Wpadlam tylko przywitac sie i zyczyc Wam milego wieczorku!
                                                    My dzis troche na zakupach, pozniej gotowalam kapusniak bo marzyl mi
                                                    sie juz od tygodniasmile Wyszedl- pychota! nie moge przestac jesc hehe
                                                    A niedlugo jedziemy do znajomych na mala imprezke.
                                                    Poza tym u nas trzydniowy weekend bo w poniedzialek swieto- Dzien
                                                    Swietego Patryka, wiec nikt nie pracuje i wszyscy sie bawia!

                                                    Pozdrawiam Was goraco!!
                                                  • hol-cia Re: sobota 15.03.08, 17:57
                                                    Cześć
                                                    Dzisiaj miałam bardzo rozrywkowy dzień, wyszłam do ludzi smile). Byłam
                                                    na pobraniu krwi. Miałam dwa wkłucia, bo mi żyła pękła. Potem
                                                    poszliśmy do jednego sklepu kupić buty dla Natalki. I kupiliśmy
                                                    śliczne, różowe, świecące adidaski. Ja nie jestem zadowolona z
                                                    zakupu, ale córka nie chciała nawet innych butów przymierzyć. Nagle
                                                    wszystkie inne (nawet te za duże) ją cisnęły. Więc tatuś poszedł i
                                                    zapłącił za świecące adidaski. Aż strach pomyśleć co będzie za kilk
                                                    alat. Natalka ma 3 latka a już owinęła sobie mojego M wokół paluszka
                                                    i decyduje o tym co kupić i w co się ubrać. Teraz ma być synek
                                                    zobaczę jak to jest z chłopakami...
                                                  • hol-cia Re: sobota 15.03.08, 18:12
                                                    Ja też poproszę Wasze zdjęcia w nowych fryzurkachwink)
                                                    i fotki tych sukienek ciążowych teżwink)
                                                  • 74agajg Re: sobota 15.03.08, 19:48
                                                    Holcia ja mam diwe córy ale tylko młodsza kupuje rzeczy zupełnie nie
                                                    w naszym stylu smile)) Za to starsza nigdy nei może się na nic
                                                    zdecydować czyli i tak źle i tak nie dobrze. Bo może to co młoda
                                                    kupuje nie do końca mi się podoba ale przynajmniej kupuje i chodzi.
                                                    A straszej to zawsze coś nie tak, a obecna moda i kolorystyka to
                                                    wogóle nie jej styl więc ciężko coś jej dobrać, czasami mi nerwy
                                                    puszczają, więc już wolę zakupy z moją świecącą panną smile))
                                                  • sylwiabed Re: sobota 15.03.08, 20:02
                                                    holcia ja tez mam cure troszeczke starsza bo skonczyla 4 latka no i
                                                    moj m. tez sobie go owinela kolo paluszka o ubraniach juz nie muwie
                                                    a zabawki . Nawet jak sam jedzie do sklepu to musi jej cos
                                                    kupic ....
                                                    a ja jak niechce Pati kupic zabawki to ona leci do taty i
                                                    (tatusiu .. kup mi ta laleczke bo jeszcze jej nie mam ) a on co
                                                    robi siada w auto i jedzie ... a jak ja mu cos zaczynam tlumaczyc
                                                    to on(ona tak bardzo prosila no nie umialem jej odmuwic )
                                                    tak to chyba juz jest... pozdrawiamsmile
                                                  • hol-cia Re: sobota 15.03.08, 20:18
                                                    Ach te Córeczki Tatusiów!
                                                  • iwonka_81 Re: sobota 15.03.08, 22:02
                                                    To i ja się przywitamsmile Co prawda późno, ale jestem...
                                                    Dziś rano troszkę posprzątaliśmy mieszkanko a później pojechaliśmy
                                                    do moich rodziców bo mama miała w czwartek imieniny. I niedawno
                                                    dotarliśmy do domu...

                                                    * Mimi ja idę do innego gina, w zeszłej ciąży też na te ważniejsze
                                                    USG chodziłam do innego by mieć porównanie. W tej sama gin mnie
                                                    wysyła do kogoś innego. Już się nie mogę doczekacsmile

                                                    * Kotka ja też bym zjadła kapuśniaczkusmile

                                                    * Ja spódniczkę też zamówiłam w 9fashion, ciekawe kiedy dotrze. A i
                                                    na allegro wylicytowałam spodnie, ciekawe czy tym razem trafiłamsmile
                                                    Już nie mam siły do tych stacjonarnych sklepów.

                                                    Miłego wieczoru i niedzieli życzęsmile

                                                    Dobrej nocki...
                                                  • hol-cia Re: iwonko 15.03.08, 22:23
                                                    A ja mam badanie połówkowe we wtorek u mojego gina. Też się nie moge
                                                    doczekać.
                                                    Iwonko pochwal się tymi zakupami. Może jakiś link..? Ja oglądam już
                                                    od jakiegoś czasu ubrania ciążowe na alegro ale nie moge się
                                                    zdecydować. Myślałam o zakupie spodni, ale takich żeby wystarczyły
                                                    do końca ciąży. Nie wiem czy to możliwe. W każdym bądź razie nie
                                                    mogę nic wybrać. A znasz jakieś inne sklepy w necie?
                                                  • iwonka_81 Witam niedzielnie:) 16.03.08, 09:06
                                                    Ale ze mnie ranny ptaszeksmile Mąż jeszcze śpi a ja wybieram się z
                                                    psiakiem na dwór. Jakie ładne słoneczko za oknemsmile Życzę wszystkim
                                                    miłego dnia...

                                                    * Holcia ja spódnicę kupiłam na www.9fashion.com.pl a spodnie na
                                                    allegro firmy H&M. Będąc w środę w sklepie H&M mierzyłam L ale były
                                                    za duże, teraz wylicytowałam M i mam nadzieję, że będą ok. Myślę, że
                                                    jest możliwe kupić spodnie do konca, ja też mam taki plan. W zeszłej
                                                    ciąży kupiłam rybaczki jeansowe 9fashion i były dobre od początku do
                                                    końca. Teraz czekają aż się ocieplismile Chociaż troszkę się zurzyły...
                                                    Jak przyjdą paczki to dam znać czy trafiłam z rozmiaramismile
                                                  • hol-cia Re: Witam niedzielnie:) 16.03.08, 10:55
                                                    To ja też się witam z Wami
                                                    Iwonko no to czekamy na paczki wink
                                                    A jak tam ten fotel? wygodny?

                                                    U mnie nudy dzisiaj. Miała przyjechać do mnie koleżanka ze swoim
                                                    synkiem (rówieśnikiem Natalki), ale jej coś wypadło. Mąż w kościele
                                                    a ja z laptopem w łóżku wink
                                                  • sylwiabed Re: Witam niedzielnie:) 16.03.08, 13:06
                                                    u nas pogoda deszczowa i nie za ladnie ,moj maz w pracy do 18 a ja
                                                    gotuje obiadek do Patrysi. co tu porabiac ,a chyba sie zaraz poloze
                                                    bo spac mi sie chce .wczzoraj ogladalam filmy do 2 w nocy ,a teraz
                                                    jestem zakrecona .
                                                    Pozdrawiam wszystkich i zycze udanej niedzieli smile)
                                                  • anamabe Re: Witam niedzielnie:) 16.03.08, 15:07
                                                    No to ja tez sie witam smile). Wlasnie dotarlam na uniwerek i mam zamiar zabrac sie
                                                    za pisanie zobaczymy jak mi dzisiaj pojdzie. U mnie dzisiaj byla kalafiorowa, a
                                                    wieczorem idziemy do znajomego na gulsz z dziczyzny. Na deser zrobilam jeszcze
                                                    pana cotte, z syropem z wina i truskawkami...pychotka. smile) U nas tez pogoda nie
                                                    zbyt ladna i przez to pewnie jakas senna jestem.

                                                    Co do coreczek tatusia...to hmm...tak juz pewnie jest ja sie chyba tez do tego
                                                    grona zaliczam wink. Zobaczymy czy matki tez tak szaleja na pukcie swoich synow. wink

                                                    Pozdrawiam serdecznie smile)
                                                  • iwonka_81 Re: Witam niedzielnie:) 16.03.08, 15:24
                                                    Anamabe podaj przepis na ten desersmile Musi być pyszny...

                                                    My niedawno wróciliśmy ze spaceru a teraz mężuś robi obiadeksmile A ja
                                                    odpoczywam...
                                                  • anamabe Panna cotta :) 16.03.08, 16:02
                                                    To jest niesamowicie prosty ale bardzo smaczny deser. Na 4 porcje potrzebne jest
                                                    500 mL smietanki kremowki (30 %). Smietanke wlewamy do malego garnka, mieszamy z
                                                    czterema lyzkami cukru i gotujemy. Ja robie to z milena laska waniliowa, lub
                                                    wrzucam cala i gotuje razem ze smietanka, ale mozna tez dodac po prostu aromat
                                                    waniliowa po zagotowaniu. Smietanke z cukre gotujemy 3 min. W tym czasie
                                                    namaczamy 3 listki zelatyny w zimnej wodzie, az zmieknie. Jezeli do dyspozycji
                                                    mamy tylko zelatyne w proszku wsypujemy ja do zagotowanej wczesniej smietanki i
                                                    rozprowadzamy. Jezeli uzywany listow, to po namoczeniu odciskamy je i wrzucamy
                                                    do smietanki, mieszamy az wszystkie skladniki sie polacza. Tak przygotowana
                                                    smietanke rozlewamy do 4 pojemniczkow, moga byc np. filizanki zostawiamy do
                                                    ostygniecia i wstawiamy do lodowki na kilka godzin. Syrop z wina: pol szklanki
                                                    czerwonego wina do rondelka + 4 lyzki cukru gotujemy w rondelku az wszystko
                                                    zmieni swoja konsystencje i zacznie przypominac syrop. Mi najbardziej smakuje
                                                    panna cottra podana z truskawkami, albo malinami, ale mozna uzyc tez innych
                                                    owocow. Smacznego smile)
                                                  • vivianna_82 Re: Panna cotta :) 16.03.08, 17:30
                                                    to faktycznie brzmi całkiem obiecująco... moze kiedyś wypróbuje smile))

                                                    u nas tez dzisiaj pogoda raczej smętna indifferent
                                                    ale my dzisiaj mieliśmy owocny w miarę dzień. Co prawda zaczął się mało
                                                    delikatna pobudką - jej, jak ja nie lubię, jak mnie mąż potrząsa rano. Gdybym ja
                                                    go tak potrząsnęła to chyba by mnie zjadł ze złości (a w weekendy częściej
                                                    jednak to ja się budzę wcześniej) a on jak mnie potrząśnie to wytłumaczy się
                                                    tylko- bo mi sie przypomniało, bo akurat pomyślałem, albo coś innego w tym
                                                    stylu... now iec potrząsnął mnie rano, że musimy jechać zamówic wannę. Ja mu na
                                                    to, że najpierw do kościoła. To się na mnie zezłościł, bo on bardzo nie lubi
                                                    rano chodzić wink zaczął strzelac focha, że potem będzie za późno, ale w sumie mu
                                                    nie zalezy bo on moze mieć prysznic, a to ja chciałam wannę...no ale jakoś
                                                    wygrałam smile poszliśmy do kościoła na 11 smile poświęciliśmy palemki, kupiliśmy
                                                    świeczkę z barankiem ipojechaliśmy zamawiać wannę... wiecie co - normalnie full
                                                    wypas, hdromasaże takie że w szoku jestem... kupe kasy nas to będzie kosztować,
                                                    ale z drugiej strony patrząc myślelismy najpierw o innej firmie, ale rozmiar
                                                    wanny nam nieco nie odpowiadał, więc zdecdowaliśmy się na inna - droższą, ale za
                                                    to znacznie, znacznie lepszą (znaczy wanna jak wanna, ale te masaże...wink ), ale
                                                    akurat była promocja, i zaoszczędziliśmy ok 40% ceny wyjściowej i tym samym
                                                    zaplaciliśmy nawet mniej niż za to co pierwotnie planowaliśmy smile to sie nazywa
                                                    okazja! potem jeszcze spytalismy ile będziemy czekac na naszą upatrzoną
                                                    sypialnie, tzn ile wczesniej mamy zamawiać smile i chyba w końcu wpadło nam cos w
                                                    oko do pokoju dziennego....także w smie dzien owocny smile a wczorajsze porządki
                                                    tez nam poszły dośc gładko i nawet sie nie przemeczyłam! smile a jak Wasz weekend?
                                                  • sylwiabed Re: Panna cotta :) 16.03.08, 19:11
                                                    CZesc Vivianna to zakupy ci sie faktycznie udaly ,te wanny sa
                                                    super . My mamy za mala lazieneczke na taki szpas ,ale za to
                                                    prysznic mamy z biczami i fajnym natryskiem cala jest
                                                    zabudowana ,swiatlo ,radio,odkarzanie ,wentylator,tez ogolniema caly
                                                    wypas jestesmy zadowoleni ,choc swoje kosztowala .

                                                    pogoda do banii caly dzien pada i jest smetnie .Mnie m. dzisiaj nie
                                                    budzil bo od rana byl w pracy i niedawno wrocil ,wiec caly dzien
                                                    leniuchowalismy z cora .chcialam isc z nia do kosciola ale,przy
                                                    takiej pogodzie i jej po chorobie to sie nie dalo .

                                                    a co do deserku tez go musze wyprobowac brzmi obiecujaca.
                                                    A kto lepiej odemnie zpedzil weeken? -bo wyjatkowo dzisiejszy dzien
                                                    nie zaliczam do udanych za bardzo sad
    • patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.03.08, 20:18
      Tak bardzo się z Wami związałam, że bardzo przeżywam nasze wspólne
      upadki i wzloty smile)
      Ostatnio się nie odzywałam bo bardzo mi cięzko było na sercu po tych
      moich prześciach z badaniami, a u was tak ślicznie było, ciążowo i
      wogóle.

      Tak wierzę że to co dziś zobaczyłam na teście to nie tylko cień
      drugiej kreski i jakaś złuda ale moje upragnione szczęście i cud nie
      samowity w związku z naszymi badaniami smile
      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.03.08, 20:27
        OJEJ !!!
        ja tez się bardzo cieszę!!! i czekamy na rozwój sytuacji! to na pewno nie tylko
        cień,głeboko w to wierzę, powtórz test za jakis czas!!!
        • sylwiabed Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.03.08, 20:35
          gratulacjesmile))))))) bardzo i ja sie ciesze ,napewno sie nie
          pomylilas z tym co zobaczylas ,jescze raz gratuluje smile i pozdrawiam

          zycze udanego wieczorku
        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.03.08, 20:43
          Patunia zaciskam kciukaski bardzo mocno smile)))
          Ja spędziłam niedzielę w pracy więc mało ciekawie.
          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.03.08, 23:18
            Zajrzalam na chwilke, zeby poczytac co napisalyscie bo jestem dzis
            kompletnie do niczego i nawet pisac nie mam silysad Jutro napisze a
            dzis tylko jedno.....
            ..... *Patunia!!!!! az mi sie cisnienie podnioslo!!!smile Z calego
            serca Ci zycze i wierze, ze ten cien bedzie za kilka dni piekna,
            gruba krecha!!!! zaciskam kciuki i czekam na wiesci!!!!

            Buziaki dla Was wszystkichsmile
            • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 17.03.08, 08:33
              * Pati ja też Ci życzę z całego serca grubej krechysmile Wierzę, że to
              nie złudzenie...

              * Kotka a Tobie lepszego samopoczuciasmile

              * U mnie okropna pogoda, pada i wieje. A na jutro zapowiadają śnieg:
              ( Nie było go na Boże Narodzenie to będzie na Wielkanocsmile

              Oj znów mnie dopadł leń...
              • anamabe Poniedzialek 17.03.08, 08:42
                U nas dzisiaj tez wstretna pogoda, padalo cala noc, a jak dzisiaj rano zadzwonil
                budzik to milam nadzieje, ze to tylko sen...ale nic to jeszcze tylko dwa dni i
                jedziemy do Polski. smile)

                Pati, mysle, ze ta kreska juz nie zniknie, mam taka goraca nadzieje, ze za dwa
                dni bedzie juz grubasna i ciemna.smile) Trzymam kciuki mocno zacisniete i cichutko
                juz gratuluje. smile)
                • kaczucha31 Re: Poniedzialek 17.03.08, 09:34
                  Cześć dziewczyny.
                  Dawno mnie nie było, ale jestem na bieżąco z tym, co u Was wink
                  Pati! Wielkie gratulacje!!! smile)) Strasznie się cieszę i mam
                  nadzieję że wszystko pięknie się będzie rozwijać smile Dawaj znać, jak
                  kreseczka grubieje.

                  Kotka wypoczywaj ile się da smile

                  Anamabe, przepis na deser super... już to czuję, na pewno wypróbuję.
                  U mnie kilka dni przed testowaniem, od kilku dni wieczorem mam
                  temperaturę, a wczoraj tak mnie scieło sad Prawie 38 stopni i cała
                  obolała byłam jakby mnie ktoś kijami obił. Aby to nie grypa...
                  ostatnio miałam takie coś chyba z 15 lat temu.

                  Pozdrawiam Was.
                  Trzymajcie się mamusie ciepło.
                  • anamabe Re: Poniedzialek 17.03.08, 11:02
                    Kaczusiu, bardzo sie ciesze, ze do nas wrocilas. smile) Mam nadzieje, ze tat
                    temperaturka to nie zapowiedz grypy, tylko czegos innego smile). Trzymam kciuki za
                    pozytywny wynik testu.

                    A ja wlasnie jestem po wizycie u lekarza. W prawdzie mialam zaplanowana dopiero
                    po swietach, ale zaczal mi twardniec brzuch i chcialam to sprawdzic zanim
                    wybierzemy sie w podroz. Okazalo sie ze wszystko jest w porzadku, szyjka ma 43
                    mm, Oli ledwo dal sie zmierzyc tak sie wiercil, ale widzielismy juz wszystkie
                    organy...wlacznie z potwierdzeniem, ze bedzie Oli a nie Julka. smile) Maly lezy na
                    razie glowa w dol co wyjasnia te kopniaki wysoko smile.Wymiary odpowiadaja koncowce
                    20 tygodnia..uff uspokoilam sie, bo zaczynalam sie martwic ta podroza. smile)
                    • hol-cia Re: Poniedzialek 17.03.08, 11:12
                      Witam się w poniedziałek smile
                      Widzę, że mamy kolejne dwie kreseczki! Gratuluję Patuniu!!!
                      No i czekamy na następne... może u Kaczusi?
                      Anamabe - to dobrze, że poszłaś do lekarza, uspokoiłas się i
                      zobaczyłas synusiasmile)
                      Ja też już się denerwuję. Na szczęście wizyta jutro. Od kilku dni
                      odczuwam ruchy bardzo bardzo nisko, a jak leżę na lewym boku to
                      nawet tak jakby w pachwinie (bardzo nisko). Martwię się, ale mam
                      nadzieję, że to nic złego, chociaż już różne myśli mi przychodza do
                      głowysad
                      Pozdrawiam Was cieplutko
                      • vivianna_82 Re: Poniedzialek 17.03.08, 12:18
                        Ale Wam fajnie, czujecie już ruchy smile
                        Anamabe - na pewno podróż minie szybciutko i sprawnie i w ogóle tego nie
                        odczujesz smile
                        Kaczusia - ja też Ci życzę żeby to nie była grypa smile))
                      • 74agajg Re: Poniedzialek 17.03.08, 12:18
                        Kaczuiu kciuki bardzo mocno zaciśniete i mam nadzieję że ta tempka
                        to nie grypa.
                        Holcia wytrzymasz do wizyty, napewno wszytsko jest wporządku,
                        wypoczywaj i nie forsuj się.
                        Patunia kciuki cały czas trzymam.
                        Anamabe zycze spokojnej podrózy i dobrze że poszłąs do lekarza
                        spokój najważniejszy smile)))
                        Kota mam nadzieję że samopoczucie już lepsze.

                        Oj i zapomniałam się przywitać.
                        • anamabe Re: Poniedzialek 17.03.08, 12:56
                          Holcia, napewno wszystko jest w porzadku i juz jutro sie wyjasni. smile Pewnie
                          maluszek tak sie ulozyl ze kopie Cie niziutko. Ja tez czuje ruchy na roznej
                          wysokosci, czesem nisko a czasem wysoko. Dzisiaj sa wysoko, ale po usg wiem
                          dlaczego...Maly lezy glowa w dol wiec to co czuje to kopniaki.smile)
                          Co do podrozy to troche nam zajmie, bo mamy prawie rowno 1000 km. Na cale
                          sczescie najgorsze korki byly wlasnie w ten weekend, bo zaczely sie ferie, a ze
                          wyjezdzamy gdzeis tak okolo 3, 4 rano w srode nie powinno byc problemu.
                          • czarna_kota Re: Poniedzialek 17.03.08, 13:15
                            *Holciu, na pewno wszystko jest dobrze!! Jutro sie uspokoisz. Nie
                            martw sie!!
                        • czarna_kota Re: Poniedzialek 17.03.08, 13:08
                          Witajcie w poniedzialeksmile
                          U mnie dzis slonecznie, wiosennie i cieplutko a do tego Swieto wiec
                          sie wyspalamsmile Pozniej idziemy do rynku bo bedzie parada, rozne
                          pokazy i atrakcje.
                          *Kaczusiu, mam nadzieje, ze zadne chorobsko Cie nie rozlozy! Trzymaj
                          sie Kochana!
                          *Iwonko, mnie len tez nie opuszczasad
                          *Anamabe, dobrze ze bylas u lekarza i sie uspokoilas. teraz mozesz
                          smialo jechac i cieszyc sie Swietami w Polscesmile Ale Ci fajnie....
                          *Patuniu, kciuki zacisnietesmile

                          Ja wczoraj bylam totalnie bez zyciasad Pojechalismy na nowy basen,
                          ale z kapieli nic nie wyszlo bo okazalo sie, ze panowie musza miec
                          spodenki a nie kompielowki hehe No i w poszukiwaniu spodenek dla
                          mojego M i kolegi poszlismy do centrum handlowego i juz na basen nie
                          wrocilismysad Mialam wielka nadzieje, ze kupie sobie buty, ale
                          oczywiscie nic z tegosad( Wrocilam do domu wykonczona, a maz sie
                          smial, ze dziwne nie jest przeciez tyle czasu plywalam smile)

                          A dzis mam nadzieje, ze pogoda sie utrzyma i bedzie mily spacerek!

                          Milego dnia Wam zycze!
                          • anamabe Re: Poniedzialek 17.03.08, 13:10
                            Holciu, znalazlam watek o "kopaniu nisko":
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=76981984&wv.x=2&v=2&s=0
                            poczytaj sobie, zobaczysz, ze to nic nadzwyczajnego .smile)
                          • anamabe Re: Poniedzialek 17.03.08, 13:17
                            Kotka na pocieszenie powiem Ci ze ja tez mam lenia...po w miare pracowitym
                            weekendzie zupelnie stracilam zapal do pracy. sad To napeweno wina przesilenia
                            wiosennego. wink
                            • vivianna_82 Re: Poniedzialek 17.03.08, 13:51
                              podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała Anamabe - pracowity weekend, a
                              dzisiaj leń totalny... siedzę sobie w takim bałaganie, że gdyby nie umyte okna
                              to nie widac by było, ze z mężulem cała sobotę sprzataliśmy wink
                              • hol-cia Re: Poniedzialek 17.03.08, 14:12
                                Anamabe dzięki za ten wątek. Przeczytałam i już jestem
                                spokojniejsza smile
                                U mnie w tym roku porządków przed świętami nie będzie, ja leżakuję,
                                a Mój M nie ma czasu. Wczoraj tylko posprzątał całą kuchnię, bo już
                                było bardzo brudno i trzeba było umyć lodówkę, kafelki, szafki itd.
                                I na tym koniec. Okno w sypialni to już mam takie brudne że, aż
                                wstyd, ale staram się o tym nie myśleć. Poproszę Męża chyba jeszcze
                                tylko o posprzątanie łazienki. Macie może jakiś sposób albo znacie
                                dobry środek do mycia kabin szklanych? Nasza kabina tak naprawdę nie
                                była myta tak porządnie od listopada (od początku ciązy) i nie muszę
                                pisac jak wygląda, po prostu są same zacieki od wody. Cilit Bang
                                (pomarańczowy) sobie nie daje rady. Może coś poradzicie?
                                • hol-cia Re: Poniedzialek 17.03.08, 14:20
                                  A jeszcze Wam się pochwalę co wczoraj zrobił mój M z Natalką. Otóż
                                  zachciało jej się robić babeczki albo jakieś ciasto i zaczęła
                                  marudzić. Zawsze ja z nią piekłam, a teraz... .
                                  No i jestem w szoku bo tatuś zrobił z córeczką te babeczki! Mój M
                                  czasem gotuje (i to nawet dobrze), ale ciasta to jeszcze nigdy nie
                                  upiekł. Robi bardzo dobra pizzę i zawsze Natalka mu w tym pomaga,
                                  ale babeczek to jeszcze nigdy.
                                  Ja leżałam w pokoju, a oni w kuchni piekli.
                                  W każdym razie babeczki się udały a córeczka tatusia była
                                  wniebowzięta. Przyszła do mnie i powiedziała "Wiesz, tatuś też umie
                                  robić babeczki,a mówił, że nie umie"
                                  • anamabe Re: Poniedzialek 17.03.08, 14:33
                                    Holcia, to rzeczywiscie wasza corcia robi z Twoim mezusiem co chce, ale to
                                    dobrze,teraz tylko musisz ja namowic zeby zaczela marudzic, ze chce posprzatac
                                    lazienke. wink)
                                  • aniagor Re: Poniedzialek 17.03.08, 14:43
                                    Holcia nim się obejrzysz córcia bedzie sama gotowała smile
                                    Ja na 18 ide do gina zeby się skonsultowac co do badań hormonków i od nastepnego cyklu chcę clo, może coś pomoże.
                                    Patuniu, myślę ze można ci powolutku gratulować smile
                                    • vivianna_82 Re: Poniedzialek 17.03.08, 14:50
                                      wziełam się trochę w garść, zmyłam naczynia, puściłam juz druga pralke (chce
                                      opróżnić kosz z brudami, bo jak przyjada rodzice, to nie będe już prac - tam
                                      gdzie mamy suszarkę bęzie spać teściowa, wiec... wink musi być miejsce na nowe
                                      brudy wink ) i nastawiłam rosołek. Jeszcze muszę makaron ugotowac...przydałoby sie
                                      tez poprasowac troszkę, no i jeszcze łazienka czeka indifferent

                                      Holcia, ja uzywam zielonego cilitu bang - moim zdaniem jest lepszy niz
                                      pomarańczowy - kiedys kupiłam taki dwupak w promocji - zielony + pomarańczowy.
                                      Najpierw zużyłam zielony, a potem pomarańczowy więc miałam na bieżąco porówanie,
                                      no i jakies takie wrażenie, że pomarańczowy niedoczyszcza.... zielony co prawda
                                      troszkę bardziej śmierdzi, ale wanna zawsze się błyszczy...
                                      chociaż na ciemno-zielonych kafelkach (stare juz) mamy okropne białe zacieki od
                                      wody, mydła, szamponów które na ich stoją itp i temu nawet zielony cilit nie
                                      pomaga - przed każdymi świętami smaruje lekko olejem, to chociaż przez chwile
                                      nie widac wink kabiny prysznicowej nigdy nie miałam, wiec nie wiem co poradzić...
                                    • patunia79 Re: Poniedzialek 17.03.08, 15:01
                                      A ja jak ta idiotka dziś z rana machnęłam sobie trzy teściki a co, i
                                      na wszystkich trzech widać drugą kreskę, już o wiele ciemniejszą
                                      choć jeszcze nie taką jak kontrolna.
                                      jutro idę na bete, niech się dzieje wola nieba, oby jak najlepsza smile)

                                      Kaczuś napisałam do Ciebie, ja wierzę że ten miesiąc jest pełen
                                      cudów, zobaczysz wspomnisz moje słowa smile)
                                      U mnie to istny cud.
                                      • anamabe Re: Poniedzialek 17.03.08, 15:27
                                        No to gratuluje Pati smile). Oj pamietam jeszcze ta goraczke testowa, to nic
                                        nadzwyczajnego. wink)
                                        • vivianna_82 Re: Poniedzialek 17.03.08, 18:21
                                          jeszcze raz gratuluje smile
                                          wiedziałam, ze ściemnieje smile))
                                          • kaczucha31 Re: Poniedzialek 17.03.08, 18:33
                                            Pati smile) oj, szalona głowo! Ja też byłam pewna, że to właśnie to! :-
                                            )))) To teraz zostaje się tylko cieszyć. Widzisz, tak to jest z tym
                                            lekarskim gadaniem, natura i tak robi swoje wink

                                            Anamabe, życzę bezpiecznej podróży. A dokąd jedziecie, gdzie są
                                            Twoje rodzinne strony? Ja niestety na święta zostaję na obczyźnie sad
                                            A Kota, co z Tobą? Jedziesz do kraju czy też zostajesz na wygnaniu?

                                            Dzisiaj się byczyłam, żeby zbić gorączkę i jest już dużo lepiej, w
                                            zasadzie przeszło wszystko. Dziwne. Jutro biorę się za sprzątanie,
                                            jak Wy wink Na szczęście nie mam strasznie dużo.

                                            • sylwiabed Re: Poniedzialek 17.03.08, 19:20
                                              Pati smile) gratuluje .
                                              ja mialam dzisiaj ciezki dzien rano zaprowadzilam Pati do przeczkola
                                              i potem przebywalam u tesciowej mylam okna,i sprzatalam pozniej
                                              obiad sprzatanie w domu zakupy i tego by bylo malo to mnie maz
                                              namowil na domowy pasztet niechce sie chwalic bo to nie ladnie ,ale
                                              wychodzi mi super hi hi. no i tak ,ze caly dzien mi zlecial ze sama
                                              niewiem kiedy . my na ojczyzne w tym roku sie nie wybieramy ,choc
                                              czasami troche tesknie .
                                              Anamabe ,zycze bezpiecznej podrozy i spokojnej bez korku .
                                              pozdrawiam smile
                                              • ewciapo Re: Poniedzialek 17.03.08, 19:43
                                                Pati ogromne gratulacje,fajnie,że Wam się udało.
                                                Dawno tutaj nie zaglądałam do Was,bo fatalnie się czuję.Od tygodnia mam potworne
                                                mdłości i wymioty już nie wiem co mam jeść i pić nawet woda mi nie
                                                smakuje.Dziewczyny macie jakieś sposoby na te dolegliwości,bo się chyba
                                                wykończę,a do lekarza idę za tydz. w środę.Mam już herbatę imbirową,jem
                                                sucharki,ale to nic nie daje.To jest okropne,nie sądziłam,że może aż tak
                                                męczyć.Pomóżcie proszę.....
                                                A jak Wasze samopoczucie?Pozdrawiam!
                                                • czarna_kota Re: Poniedzialek 17.03.08, 20:00
                                                  *Patunia gratuluje z calego serca i wszystkiego dobrego zycze!!!
                                                  czyli medycyna, badania, wyniki sobie a natura robi swojesmile
                                                  wystarczy tylko troche odpuscicsmile
                                                  *Holcia, moja to tez corusia- tatusia uwielbiaja razem wszystko
                                                  robic. Ostatnio nawet corcia ostrzygla tatusiasmile
                                                  *Kaczusiu, kuruj sie i nie szalej na razie z tym sprzataniem! A my
                                                  tez zostajemy na wygnaniusad((( bedziemy sie wspieracsmile
                                                  *Ewcia wspolczuje, ze tak sie meczyszsad Ja niestety Ci nie pomoge bo
                                                  z tego co wiem to zlotego srodka na te dolegliwosci nie ma niestety.
                                                  Trzeba to przezycsad
                                                • patunia79 Re: Poniedzialek 17.03.08, 20:04
                                                  Nie dziękuję aby nie zapeszyć smile)

                                                  Ewcia ja Ci nie pomogę bo ja się z Patrykiem też strasznie męczyłam.

                                                  A ja mam też pytanie, bo już zapomniałam jak to było, czy na
                                                  początku tak dziwnie boli w dole to tak kłuje i ciągnie tak jakby w
                                                  szyjce???
                                                  Miałyście tak??
                                                  • mimika124 Re: mimika pozdrawia:)) 17.03.08, 20:19
                                                    *Patunia - ja tez 3 testy robiłam i ani się obejrzałam a tu
                                                    21tc...gratuluję...
                                                    *Anamabe - przyjemności w podrróży i cieszę się, że USG ok i dzidzia
                                                    rośnie
                                                    *Ewciapo-tak, niestety - nic nie pomaga,nawet imbir,moze tylko
                                                    łagodzi.ja na szczescie prawie nie cierpiałam z powodu mdłosci...
                                                    *ja też nie jadę do domku rodzinnego, choć mam 30 km - bo musze
                                                    polegiwac...ale co to jest w porównaniu z waszą odległoscią do
                                                    domków Kotka i Kaczusia...
                                                    *A Ty Kaczuszko - nie zwalczaj tej temperaturki....mnie na 4 dni
                                                    przed testem tez dopadła "grypka" smile))
                                                    *Hol-cia, jutro wspierajmy się myślami - tez mam
                                                    wizytę....dziewczynki, trzymajcie kciuki by wszystko było w porzadku
                                                    bo juz mam schize....
                                                    *ach, u fryzjera nie byłam bo mi sie nie chciało,len jestem i tyle a
                                                    w lustro to już patrzeć nie mogę...
                                                    *a wczoraj Michalinka dostała pierwsze ciuszki - białe pajacyki i
                                                    czapeczki.cały czas na nie patrze i nie wierze , że to dla mojego
                                                    Maleństwa...a dziś kupiłam na allegro 4 pieluszki flanelowe - piekne
                                                    w owieczki i zyrafki - latem mogą słuzyć jako okrycie nawet...
                                                    * a dziś moja przyjaciółka urodziła przez cc - córcię. właśnie
                                                    dostałam fotki- cuuuuuuuuuuuudo.....a jutro pojdę po wizycie je
                                                    odwiedzić...
                                                    *a, pisalam że Was uwielbiam?
                                                  • czarna_kota Re: mimika pozdrawia:)) 17.03.08, 21:11
                                                    *Mimiczko, zaciskam kciuki za wizyte ale szystko na pewno bedzie
                                                    dobrze!!
                                                    A ja juz pisalam, ze Was wszystkie uwielbiam, ale nie szkodzi
                                                    powtorzyc smile))
                                                  • hol-cia Re: mimika pozdrawia:)) 17.03.08, 21:32
                                                    Oj Mimi oczywiście, że będę myśleć o Tobie, a na którą idziesz? bo
                                                    ja dopiero na 17.30 i pewnie jeszcze będzie opóźnienie. Napiszę
                                                    wieczorem co i jak.
                                                    Pisałaś o tych infekcjach. Czy clotrimazol Ci pomaga tylko na kilka
                                                    dni? Jeśli tak, to to jest grzybica. Niestety trudno to wyleczyć i
                                                    wciąż są nawroty. WIem to bo przekonałam się na własnym przykładzie.
                                                    Napisz co twój lekarz powie.
                                                    Musze lecieć, bo Natalka w wannie siedzi
                                                    Dobranoc Kochane
                                                  • mimika124 Re: mimika pozdrawia:)) 17.03.08, 21:41
                                                    Holcia,ja ide na 14.30...tez wieczorem dam znac....tak,
                                                    clotrimazolum pomaga na kilka dni , globulki i td.podobnie...wciaz
                                                    to wraca i juz mam dosc...3 tyg.temu byłam u ginka-grzybica,
                                                    nystatynke bralam 10 dni i po 3 dniach znów cos...
                                                  • anamabe Ostatni dzien pracy przed swietami :)) 18.03.08, 09:17
                                                    Ja jeszcze dzisiaj jestem z Wami, dopiero w srode wyruszamy w droge, ale
                                                    dziekuje slicznie za wszystkie zyczenia. smile)
                                                    Holcia, Mimi trzymam kciuki za Wasze wizyty, na pewno bedzie dobrze. smile)Niestety
                                                    infekcje sa bardzo czestym problemem w ciazy, mi tez lekarka wczoraj
                                                    powiedziala, ze to twardnienie brzucha moze byc od infekcji, wziela wymaz i mam
                                                    sie stawic po swietach, zobaczymy.
                                                    Kaczusiu Ty wiesz, ze ja Ci z calego serca zycze, zeby ta Twoja historia
                                                    grypowa, skonczyla sie tak jak u Mimi dwoma kreseczkami. Pati jest najlepszym
                                                    przykladem na to , ze badania i lekarze swoje a natura swoje...trzymam kciuki. smile)
                                                    Ewcia, biedaku , tak jak dziewczyny napisaly niestety nie ma skutecznego srodka
                                                    na mdlosci...musisz przeczekac...na pocieszenie powiem Ci, w kazdej sytuacji
                                                    mozna znalesc jakies plusy. Mnie mdlosci tak bardzo nie meczyly i w rezultacie
                                                    mam juz 6 kilo na plusie, chociaz wcale sie nie obzeram, a tu dopiero
                                                    polmetek.uncertain Po za tym mowia, ze na tym etapie im gorzej czuje sie mama tym
                                                    lepiej malenstwo...nie wiem ile w tym prawdy...
                                                    Kotka, Sylwia, Kaczusia, jak juz bede na polskiej ziemi przesle Wam
                                                    pozdrowienia. smile Mialam napisac gdzie jedziemy, moi rodzice mieszkaja niedaleko
                                                    Anigor, w Lidzbarku Warminskim, czyli Warmia. smile)
                                                    Milego dnia dziewczyny. smile)

                                                    P/S. Mimi co z tym zdjeciem w sukience?? smile) Iwonka, Twoje zdjecia w fotelu tez
                                                    nie widzialam. smile)
                                                  • czarna_kota Re: Ostatni dzien pracy przed swietami :)) 18.03.08, 10:44
                                                    Witam!
                                                    U nas w nocy byl mroz ale juz jest ladniesmile
                                                    *Anamabe, wyobrazam sobie, ze juz duchem jestes w drodzesmile) Ja
                                                    zawsze ostatniego dnia nie moge wysiedziecsmile
                                                    *Kaczusiu, jak Ty sie czujesz??
                                                    Ja dobrze, dziekuje. Spadek formy mam zawsze po poludniusad

                                                    Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty!!!

                                                    Milego dniasmile))
                                                  • anamabe Re: Ostatni dzien pracy przed swietami :)) 18.03.08, 11:10
                                                    No wlasnie w tym caly problem, ez zupelnie nie mam ochoty tutaj dzisiaj
                                                    siedziec. smile) Ale jeszcze tylko troche smile).
                                                  • kaczucha31 Re: Ostatni dzien pracy przed swietami :)) 18.03.08, 11:33
                                                    Kotko, dobrze, ze choc rao jestes w formie smile) Biedna Ewcia sad
                                                    Ja czuje sie dobrze, ta wysoka temperatura i obolalosc minely,
                                                    trwaly tylko 1 dzien winkA teraz nic szczegolnego sie nie dzieje,
                                                    piersi bola, czasem jakis skurcz, czyli rownie dobrze na @ wink
                                                    Jestem po zabiegu, niestety na taki cud jak Pati raczej liczyc nie
                                                    moge sad Ale moze iui wreszcie kidys sie uda.

                                                    Anamabe, co roku jestem na Mazurach, spedzam tam wakacje. Mam troche
                                                    znajomych w Olsztynie, a w ubiegle lato nawet zanioslo mnie do
                                                    Lidzbarka (chcialam zobaczyc miasteczko) Sliczne smile Ma w sobie cos
                                                    jakby odrobine wilenskiej atmosfery. Wakacje spedzam nad jeziorem
                                                    Lampackim, w Maradkach, moze wiesz, gdzie to jest wink Pozdrow tez
                                                    mazurska ziemie, kiedy dojedziesz smile
                                                  • kaczucha31 Re: mimika pozdrawia:)) 18.03.08, 09:19
                                                    Holcia i Mimi, trzmam kciuki za wasze wizyty. Na pewno wszystko
                                                    bedzie pieknie smile A wy sie nie stresujcie, tylko cieszcie, bo jest
                                                    kolejna okazja na podpatrzenie dzieciaczka smile To musi byc piekne
                                                    smile))
                                                    Kota, jak Ty sie czujesz dzisiaj?
                                                    Ewcia, wspolczuje tych meczarni, jest dla kogo je przechodzic wink
                                                    Niedlugo minie, trzymaj sie dzielnie
                                                    Iwonka, co u Ciebie?
                                                  • iwonka_81 Re: Wtorek:) 18.03.08, 11:22
                                                    Witajcie Kochanesmile
                                                    Dopiero teraz dotarłam, rano już miałam rundkę na pocztę, byłam u
                                                    księgowej, zrobiłam zakupy i czas na odpoczyneksmile Okropna pogoda do
                                                    tego i leń chyba znów będzie ze mnąsmile
                                                    * Kaczuszko pytasz tylko co u Nas a sama jak się czujesz? Jak
                                                    temperatura?
                                                    * Mimiczko, Holcia ja też trzymam kciuki za Wasze wizyty, na pewno
                                                    wszystko jest w porządku!
                                                    * Ewcia mnie niestety nic nie pomagało na mdłości, najbardziej mnie
                                                    męczyły wieczorami. Musiałam wtedy cały czas coś żućsmile Zanim się
                                                    obejrzysz miną...
                                                    * Pati jeszcze raz gratuluję! Super!
                                                    * Kotka, ja też popołudniami nie wiele mogę zdziałaćsmile
                                                    * Anamabe pamiętam o zdjęciu, ale brak mi czasu by się
                                                    sfotografowaćsmile

                                                    Idę zrobić sobie może jakąś kawkęsmile
                                                  • vivianna_82 Re: Wtorek:) 18.03.08, 12:22
                                                    Mimika, Holcia, na pewno wszystko będzie cacvy na wizytach smile do mojej kolejnej
                                                    jezcze troche czasu i juz zaczynam myslec o tym czy jest ok, czy wzystko jak
                                                    nalezy - taka już chyba nasza natura smile
                                                    Kaczuszko - a po ustąpieniu tych objawów grypowych i goraczki jak się
                                                    przedstawia tempka?
                                                    Iwonka - ja tez chcę zobaczyc ten fotel w końcu smile sama coś takiego planuję do
                                                    nowego mieszkanka smile
                                                    Ja wczoraj na popołudnie tez miałam ambitny plan posprzatania łazienki, ale
                                                    spełzło na niczym, bo dopadł mnie poobiedni sen z mężulem smile i nie wiem jak się
                                                    dzisiaj wyrobię, bo po południu idziemy z mężem do jego chrześniaka, a potem do
                                                    kościoła do spowiedzi... a oprócz łazienki zostały jeszcze "kosmetyczne" sprawy,
                                                    w jutro już jade po rodziców...
                                                    Ale dzisiaj pogoda indifferent rano było ładnie - zimno bardzo, ale słonecznie i sucho.
                                                    Za szybko się cieszyłam, dobrze że chociaż zdążyłam psa doparku zabrać, bo teraz
                                                    wylazły chmury i gdzies tam zaczyna śniegiem posypywac... indifferent wprost wymarzona
                                                    pogoda na Wielkanoc...
                                                  • aniagor Re: Wtorek:) 18.03.08, 12:23
                                                    Witam i ja smile
                                                    Właśnie za oknem polatuje śniezek i zimno strasznie, az sie nie chce wychodzic na dwór. Na szczęście nie muszę, bo w zeszlym mięsiącu miałam bardzo dużo nadgodzin, które teraz odbieram i już do świąt mam wolne smile Dzisiaj leniuchuje w domciu smile
                                                    Wczoraj byłam u gina i bardzo sie cieszę, bo moje jajniczki bardzo sie poprawiły, tzn prawdopodobnie nie mam PCO tylko jakieś zaburzone hormony dawały na usg podobny obraz. Teraz wyglądaja ok, chyba leki które brałam jesienią dobrze na nie wpłynęły. Jutro właśnie ide zbadac hormonki (w końcu) i zobaczymy, mam nadzieje ze jednak nie mam tego świństwa.
                                                    Kaczuszko, trzymam bardzo mocno kciuki!!!
                                                    Anamabe życzę szczęśliwej drogi i udanych świąt w rodzinnych stronach smile
                                                    My w piatek po południu jedziemy do teściów, a w niedzielę do moich rodziców, jak zwykle większośc czasu spędzimy w samochodzie.
                                                    A jeśli chodzi o lenia, to ja też mam strasznego, to chyba sprawka przesilenia wiosennego
                                                  • kaczucha31 Re: Wtorek:) 18.03.08, 12:57
                                                    Aniagor, dobrze ze jest poprawa smile w ttych sprawach na szczescie
                                                    lekarze bardzo czesto sie myla smile) Zycze szybkiego sukcesu
                                                  • 74agajg Re: Wtorek:) 18.03.08, 12:27
                                                    I ja się witam smile))
                                                    Anamabe spokojnej podrózy.
                                                    Holcia i Mimi trzymam kciuki za wizyty na pewno wszytsko bedzie
                                                    dobrze, bo limt nieszczęśc już wyczerpałyśmy.
                                                    Kaczusiu kciuki cały czas zaciskam smile)))
                                                    Ewciu cóż nic Ci nie doradzę, ja miałam takie mdłości z obiema
                                                    dziewczynami nic nie pomagało, trzeba to przetrwać choć mi z
                                                    Kornelią nie przeszło tylko później zdarzały się rzadziej. Ale dałam
                                                    radę Ty też dasz smile)))
                                                    Do nas przyszła zima sad((
                                                  • czarna_kota Re: Wtorek:) 18.03.08, 12:48
                                                    *Aniagor, ciesze sie, ze jest u Ciebie poprawa!! Na pewno teraz
                                                    wszystko pojdzie ladnie i szybciutko!!
                                                    *Vivi, pozdrow koniecznie ode mnie moje rodzinne strony jak bedziesz
                                                    w tamtych okolicachsmile)

                                                    Co do lazienki, to ja sobie na dzis zaplanowalam, ze je
                                                    posprzatam... jeszcze sie zbieram hehe
                                                  • kaczucha31 Re: Wtorek:) 18.03.08, 12:49
                                                    Ojej, snieg w Polsce sad wspolczuje... choc u nas tez sie ciut
                                                    ochlodzilo, ale chociaz juz pieknie sie robi smile Kwitna drzewa
                                                    owocowe, forsycje, mlecze na trawnikach, na wierzbach juz zielone
                                                    listki, byle tylko troche slonka...

                                                    Dzieki za kciuki, dziewczyny... no zobaczymy. Vivi, tempki nie
                                                    mierze rano, wiec nie wiem, ale pewnie wysoko, jestem na luteinie i
                                                    duphastonie, a juz sie przekonalam, ze to tempke podtrzymuje. Co ma
                                                    wisiec nie utonie, nie? wink Jeszcze 2 dni.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anamabe Re: Wtorek:) 18.03.08, 13:03
                                                    U nas wlasnie tez zaczal sypac snieg...a juz bylo tak wiosennie przez chwile. No
                                                    nic to bedziemy mieli biale swieta, jak nie Bozego Narodzenia to chociaz
                                                    Wielkanoc. wink)
                                                    Kaczusiu, kciuki mocno zacisniete. smile)
                                                    Kotka, Vivi, z tym leniem, to musi byc przesilenie wiosenne...bo tutaj wszyscy
                                                    na okolo zaczynaja lapac to paskudztwo, wiec juz nie mozna powiedziec, ze to
                                                    objaw ciazy. wink)
                                                    Aniagor, ciesze sie, ze wyniki sie poprawily i zycze szybkiego powodzenia misji. smile)
                                                  • 74agajg Re: Wtorek:) 18.03.08, 13:07
                                                    Ja się obawiam że u nas wszytsko co wiosenne zginie bo zima
                                                    przyszła sad((
                                                    Ja też jak na razie mam tylko postanowienia, praca jakoś mi nie
                                                    idzie.
                                                    Ale po dziecię do szkoły to trzeba jechać.
                                                  • aniagor Re: Wtorek:) 18.03.08, 13:21
                                                    Ja dzisiaj oprócz zascieleniem łóżka jeszcze nic nie zrobiłam smile Ale za jakiś obiadek to juz wypadałoby się wziąść...
                                                  • anamabe Wesolych Swiat :)) 18.03.08, 16:42
                                                    Ja na razie zmykam, bo czeka nas jeszcze pakowanie manatkow. smile) Zanim jednak to
                                                    zrobie zycze Wam wszystkich Wesolych i Rodzinnych Swiat, smacznego jajka...no i
                                                    coz... samych podwojnych kreseczek, spokojnych ciaz, zakonczonych calkowicie
                                                    bezbolesnym i bezproblemowym porodem wink) i oczywiscie zdrowiotkich bobasow. smile)
                                                    Postaram sie odezwac juz z polskiej ziemi. smile)

                                                    Buziaczki.
                                                  • iwonka_81 Re: Wesolych Swiat :)) 18.03.08, 16:50
                                                    * Anamabe spokojnej i szczęśliwej podróży! Koniecznie odezwij się
                                                    przed świętami...
                                                  • czarna_kota Re: Wesolych Swiat :)) 18.03.08, 16:51
                                                    *Aneczko! dziekuje za zyczenia! Tobie zycze najpierw spokojnej,
                                                    udanej podrozy a pozniej Radosnych, Rodzinnych, Wspanialych Swiat!
                                                    Trzymaj sie Kochana i jak bedziesz mogla to odezwij sie z Polski.
                                                    Bedzie tu Ciebie brakowalosad(

                                                    Buziaczkismile*
                                                  • iwonka_81 Re: Wtorek:) 18.03.08, 16:48
                                                    Jak czytam o Waszych planach co do porządków to nie mam wyrzutów
                                                    sumieniasmile Dziękuję Wam! Myślałam, że to tylko ja nie mogę się
                                                    zebrać. Całe szczęście, że mam na dziś obiad bo chyba kanapki byśmy
                                                    wieczorem jedlismile Po za tym tak na prawdę w święta nas prawie cały
                                                    czas nie będzie więc nikt mi rewizji robił nie będziesmile

                                                    * Kaczuszko życzę Ci cudownego prezentu za dwa dnismile
                                                    * Aniagor bardzo się cieszę, że Twoje jajniczki pracują prawidłowo.
                                                    Teraz oby szybciutko udało Ci się zdobyć celsmile

                                                    Dziewczynki macie może jakieś wieści od Mimi. Dawno się nie
                                                    odzywała, ciekawe co u niej...

                                                    Holcia, Mimiczko czekamy na wieści z wizyt.

                                                    --
                                                    Iwona

                                                    dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png
                                                  • czarna_kota Re: Wtorek:) 18.03.08, 16:57
                                                    haha *Iwonko, ja tez sie bardzo ciesze, ze mamy tu podobne podejscie
                                                    i wszystkie cierpimy na przesilenie wiosennesmile))

                                                    *Kaczusiu, ja zycze Ci zeby to byly najpiekniejsze i najszczesliwsze
                                                    Swieta!! Kciuki zacisnietesmile

                                                    A ja przed chwila zjadlam chyba najbardziej niezdrowa rzecz, jaka
                                                    moglam wymyslic hehe ale nie moglam sie oprzecsad( A mianowicie super
                                                    ostra chinska zupke!! Jestem nienormalnesad
                                                  • 74agajg Re: Wtorek:) 18.03.08, 17:32
                                                    Rzeczywiście dobrze się przebywa w towarzystwie gdzie nie ma chęci
                                                    do pracy przynajmniej człowiek nie ma wyrzutów sumienia smile)))
                                                    Anamabe spokojnej podróży a potem Radosnych Świąt w gorni rodzinnym.
                                                    I oczywiście zamelduj się jak dojedzie żebysmy nie umierały z
                                                    niepokoju.
                                                    A ja znowu dziś na noc do pracy i jak ja mam się starać smile)))Dobre
                                                    chęci to chyba za mało smile))
                                                  • czarna_kota Re: Wtorek:) 18.03.08, 17:40
                                                    *Aga najwazniejsze, ze sa checismile) Nie jest wcale powiedziane, ze
                                                    tylko noc sprzyja starajacym siesmile))
                                                  • kaczucha31 Re: Wtorek:) 18.03.08, 17:55
                                                    hahaha smile) No wlasnie, swiete slowa smile) Kota dobrze mowi smile)
                                                    Aga, nie zostaje nic innego niz zabrac sie do roboty w dzien wink

                                                    Mi tez robota nie idzie, cos tam pomalu skubie wink
                                                    Dzieki Kota za dobre zyczenia smile Tez by mi sie takie swieta
                                                    usmiechaly.

                                                    Anamabe, bezpiecznej podrozy! I Dobrych swiat smile Ale sie jej rodzice
                                                    uciesza... wkoncu przywiezie w brzyszku wnusia smile) Fajnie smile
                                                  • aniagor Re: Wtorek:) 18.03.08, 18:05
                                                    A mi to dzisiaj kompletnie nic nie wychodzi, nawet zupę przesoliłam sad Mój misiek zjadl bez mrugnięcia okiem, ale ja nie dałam rady...
                                                    Na dodatek zapomniałam, ze mój tato ma jutro 50-te urodziny, dobrze ze brat mi przypomniał. Także z samego rana jade do rodziców. Będę dopiero po świętach, więc juz dzisiaj życzę miłych, radosnych świąt, spedzonych w rodzinnej atmosferze i żeby Zajaczek przyniósł dzidziolki tym, które jeszcze czekaja smile
                                                    Buziaki, zmykam się pakować
                                                  • patunia79 Re: Wtorek:) 18.03.08, 20:47
                                                    Witam Was wtorkowo smile)

                                                    U mnie sprawy się mają następująco, dzisiejsza beta to 78,3 (33 dc)
                                                    i tak się ma że to ok 1-2 tydz ciąży, i się chyba zgadza bo mi owu
                                                    wypadła ok 21 dc. Choć oczywiście wiem że to jest bardzo mało, ale
                                                    powtórzę jeszcze w piatek.
                                                    Rozmawiałam dziś z moją gin i powiedziała że jeżeli nic złego się
                                                    nie dzieje to czekamy jeszcze z tydzień, aby można było coś zobaczyć
                                                    przynajmniej na usg smile
                                                    Na razie łykam luteinę i tak sobie leniuchuje. Chociaż i tak po godz
                                                    13 padam na twarz i mogłabym spać gdzie popadnie smile), dziś
                                                    odstawiałam dzięcioła na radzie pedagogicznej, no nie mogłam się
                                                    opanować.
                                                    Piersi nadal bardzo bolą i brzuch tak dziwnie ciągnie, ja już
                                                    zapomniałam jak to było 4 lata temu smile)

                                                    Ale się cieszęsmile

                                                    Życzę wszystkim wyjeżdzającym dużo radości i spokoju w te Święta
                                                    oraz spełnienia wszelkich marzeńsmile)
                                                  • 74agajg Re: Wtorek:) 18.03.08, 18:06
                                                    Ja wiem że jest jeszcze dzień, tylko że w dzień nie ma warunków bo
                                                    praca dzieci itp. A żałuje i to bardzo smile)))
                                                    A tearz zmykam do pracy.
                                                  • czarna_kota Re: Wtorek:) 18.03.08, 18:32
                                                    *Aneczko, Tobie rowniez Zdrowych, Pogodnych, Radosnych Swiat i
                                                    najwspanialszego, tego jedynego wymarzonego Prezentu!!!
                                                    Buzkasmile
                                                  • sylwiabed Re: Wtorek:) 18.03.08, 18:41
                                                    ja takze zycze zdrowych Wesolych Swiat spedzonych w gronie
                                                    rodzinnym ,zeby zajaczki po przynosily male bobaski kazdej ktura
                                                    marzy ,i drogi kturymi sie bedziecie przemieszczac byly zawsze
                                                    proste bez zakretow i utrudnien .
                                                    Bardzo sie ciesze ,ze was poznalam smile
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.03.08, 21:41
      Dziewczyny, nie wiecie co u Biedronki? Jak ona się czuje? Jak sobie
      radzi? Może Mimi ma jakieś wieści?

      No i jak po wizytach dziewczyny? Wszystko dobrze?

      Życzę dobrej nocy
      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.03.08, 22:12
        Kaczusiu też dziś myślałam co u niej, mam nadzieję, że jakoś sobie
        radzi...

        A dziewczyny zapomniały co obiecały!

        Kolorowych snówsmile
    • mimika124 po wizycie u doktorka:)) 18.03.08, 22:30
      witajcie...byłam u ginka. 20tc i kilka dni,zrobił usg -
      wszystko podobno w porządku-nerki, serduszko, pęcherz,
      zoładek.itp.ja tam nic nie widziałam ale badał i mierzył więc musi
      byc ok. Na pewno Michalinka-bez cienia wątpliwości.nie mógł jej
      zmierzyć bo się wygięła ale ma ok.17 cm od pupci do głowy, ale za to
      zmierzył stópkę i ma 4cm...a waży przeszło 350g.powiedział, że
      parametry wskazują na 20tc i 2 dni, a ja mam 20 tc i 5dni więc juz
      panikuję, ale ponoć na tym etapie to żadna różnica...?
      *nadal muszę
      leżeć bo brzuch twardnieje więc woli dmuchać na zimne i raz w
      tygodniu-kaprogest....szyjka 4,3cm.ach i nie wolno mi masować
      brzucha- radzi dotykac ale nie masowac by skurczy nie prowokowac.i
      zrobił badanie czystości pochwy bo znowu te stany zapalne.wyniki
      będą to zdecyduje o leku.
      *a dzis kupiłam kocyk i ręcznik dla Michalinki-pierwsze zakupysmile)i
      wybraliśmy wózek ostatecznie X-lander XA.w sklepie poszalałam i
      jestem zachwycona, no może gondolka nie jest spełnieniem marzeń -
      trochę marne wykonanie ale to pikuś bo całość przemawia do mnie.
      *a potem byłam u koleżanki, która wczoraj urodziła Julcię-oj, już
      nie mogę się doczekac....
      * na końcu objadłam się w KFC i tak zakończyłam dzień...a od jutra -
      znowu leżenie w domku...
      *dziękuję za kciukasy moje Najmilsze koleżanki
      • grochalcia Monika 18.03.08, 23:00
        gratuluje z całego serca dziewczynki,a le pzrede wszystkim zdrowej ciąży. Tymi 2
        dnaimi sie nie martw, cos Ty, to zadna różnica.

        wiem, ze sie cieszysz...tylko nie wszyscy moga jeszcze sluchac o twojej
        radości...przepraszam, ze sie wtrącam.Ty wiesz o co mi chodzi. Bardzo ktos dzis
        cierpi...na drugi raz nie wszystkim od razu opowiadaj o wózku czy ciuszkach..

        a was wszystkie Biedronka gorąco pozdrawia.
        • mimika124 Re: Monika 18.03.08, 23:08
          dziękuję za gratulacje,ale trochę mi się smutno zrobiło i źle się
          poczułam, jakbym dostała "w pysk". chciałam napisać o swojej wizycie
          bo tak sie umawiałm z dziewczynami. wiem, że Ktoś cierpi bo mam z
          Tym kimś codzienny kontakt i tez napisałam odrazu o wszystkim bo tak
          chciała...poczułam sie tak jakby Biedronka Nasza cierpiała dziś
          mocniej przeze mnie. aż się poryczałam teraz tym bardziej, że w tym
          samym czasie byłam na gg z Aga jak pisałam na forum więc zupełnie
          Cię Grochalciu nie rozumiem...
          • mimika124 Re: Monika 18.03.08, 23:19
            to może ja się wypiszę z tego wątku bo jestem głupia, dziwna i
            nietaktowna? czy ja bym Komus celowo zrobiła przykrość? czuję sie
            jakbym uczuc nie miała, jak ostatni drań...i nie wiem o czym mam
            teraz pisać...jak nie o swej radości...czuje sie teraz tu jak intruz.
            • hol-cia Re: Monika 18.03.08, 23:32
              Ojej co ja tu czytam? Dziewczyny dajcie spokój, proszę. I bez nerwów
              bardzo proszę smile
              Ja też obiecałam, że się zamelduję po wizycie i napiszę chyba tylko,
              że wszystko jest w porządku.
              • hol-cia Re: Monika 18.03.08, 23:35
                A ja o Biedronce też wciąż myślę.
                Biedroneczko dziękujemy za pozdrowienia, trzymaj się Kochana.
                • 74agajg Re: Monika 18.03.08, 23:50
                  Dziewczyny spokojnie.
                  Mimika, Holcia bardzo się ciesze że wszystko wporządku bo pisałam
                  już wcześnije mam nadzieję że limt nieszczęśc w tym watku już
                  wyczerpałyśmy.
                  Pamiętacie byłyśmy dumne z tego że u nas nie ma kłotni i waśni i nie
                  dogryzamy sobie.
                  Ja wiem że Biedronka cierpi i pewnie nie tylko dziś i jeszcze
                  potrzeba dużo czasu by ukoić jej ból. I wszytskie jak tu jesteśmy
                  bardzo jej współczujemy i łączymy się z nią w tym bólu ale...
                  Może to brutalne co napiszę życie toczy się dalej a My same
                  chciałyśmy wiadomości bo pewnei umarłybyśmy z niepokoju gdyby
                  dziewczyny nie zameldowały się po wiytach. I czarne myśli napewno by
                  nas nie opuściły.

                  Trudno się dziwić euforii Mimiki ,która na codzień siedzi w domu i
                  nie wychodzi do ludzi a ciąza cały czas jest zagrożona.

                  Ściskam Was gorąco i proszę o spokojną atmosferę.

                  Holcia napisz chociaż co gin na ruchy tak nisko ????

                  Pozdrawiam gorąco czuwająca Aga.
                  • mimika124 o atmosferę trzeba dbać;)) 19.03.08, 00:13
                    Aga ma rację - Pogaduchy szczycą się świetna atmosferą i tak ma
                    zostać...jesteśmy jak jedna rodzinka.Grochalcia nie chciała pewnie
                    mnie urazić,jak juz pisałam - mnie pewnie poniosło - bo ja jestem
                    świrek z niestwierdzonym ADHD.ale jak wyrwałam się do świata i ludzi
                    to musiałam z Wami sie tym podzielić...
                    • hol-cia Re: o atmosferę trzeba dbać;)) 19.03.08, 00:25
                      Ruchy czuję tak nisko bo nasz synek jest tak ułożony... nawet nie
                      wiem jak to sobie wyobrazić a co dopiero opisać. Otóż ma nóżki nisko
                      i rączki też, lekarz nazwał, że to pozycja jak scyzoryk. i dlatego
                      rusza nóżkami i rączkami nisko, bo ja w ogóle nie czuję ruchów
                      wyżej. Ale lekarz powiedział, żeby się nie martwić, bo dziecko cały
                      czas ma dużo miejsca i się na pewno obróci i to nie jeden raz.
                      Widzieliśmy twarzyczkę Maluszka i jest bardzo podobny do mojego
                      Męża, ma taki śmieszny nosek smile
                      Mimi cieszę się, że z Twoją córeczką wszystko ok i dobrze, że gin
                      zrobił ten wymaz. Jak będą wyniki to będzie wiadomo co leczyć.
                      A mój M też ma niestwierdzone ADHD wink)
              • mimika124 Re: Monika 18.03.08, 23:43
                juz mi przeszłowink)poryczałam sowicie i mi lepiej.ja bardzo przeżyłam
                sprawę Biedronki-rozmawiałam z Nią od pierwszego do ostatniego dnia
                pobytu w szpitalu i nadal mamy bardzo bliski kontakt,a dzis podobnie
                jak z wami - podzieliłam się swoja wizytą.nie pisałam Jej o wózkach
                i ciuszkach bo wiem,ze jeszcze nie czas.ale na forum będę pisała bo
                sprawy mają się tak-uwielbiam was i dlatego będę się dzielić swoja
                radością bo to nic złego.a jak ktoś nie będzie chciał czytać moich
                wpisów-zrozumiem...pozdrawiam Was wieczorowo koleżanki Najmilsze.
                wiem, że Grochalcia nie chciała mnie urazić ale troche zabolało.ale
                juz zapomniałam.
                • hol-cia Re: Monika 18.03.08, 23:50
                  Aż mi się buzia usmiechnęła smile). Dziękuję Mimi za to, że jesteś
                  właśnie taka.
                  • mimika124 Re: Monika 19.03.08, 00:07
                    Aga, a gdzie i po co Ty czuwasz Kobietko? dięki, że mnie rozumiesz i
                    wiesz, co myslałam pisząc posta...Hol-cia, właśnie,co z tymi ruchami
                    nisko? mi powiedział gin, ze dzidzia ma duzo miejsca to pływa i stąd
                    jest w różnych miejscach.potem jakby tak dalej było to może to być
                    przejaw łożyska przodującego, ale teraz jest ok.i cieszę się, że się
                    usmiechnęłaś bo mamy się smiać i cieszyć.tylko tak pomożemy
                    Biedronce.jej nasze troski i zamartwianie się nie są potrzebne.
              • grochalcia Re: Monika 19.03.08, 10:34
                ja sie nie czepiam o to, ze piszesz o tym na forum, bo po to forum
                jest, tylko o to, ze pisalas o tym SAgnieszcze na gadu. tylko o to.
                i nie czuj sie jakbys dostala w pysk, bo to nie bylo moim zamiarem.
                sama jestem po 2 stratach, wiec wiem jak to boli.
                • mimika124 Re: Monika 19.03.08, 10:41
                  Grochalcia,koniec tematu-to o czym piszę z Aga na gg to prywatne
                  rozmowy,na które Ona sie godzi...pytalam Ją czy napisać...i jak już
                  wspomniałam wczoraj nic zlego Jej nie pisałam-"zrobiłam pierwsze
                  zakupy"-to wszystko.a o wizyte sama pytała więc...?nie rozumiem
                  dlaczego komentujesz moje kontakty z Agą, Kochana?Grochalcia,
                  wspólczuję Wam i nie potrafię sobie wyobrazić Waszego smutku.ale nie
                  atakuj mnie bo nie o to w tym chodzi.
                  • mimika124 Re: Monika 19.03.08, 10:55
                    i nie mam zamiaru konsultować z nikim, swoich rozmów i kontaktow z
                    Biedroncią.jestem dorosłą,dojrzałą i mądrą kobietą i wiem, co jest
                    dobre, a co złe.nie potrafię wyobrazić sobie straty,jaka
                    przeżyłyscie,ale to chyba Aga decyduje z kim i o czym rozmawia.i
                    dlatego aby oczyscić atmosferę - napiszę, że nie zycze sobie
                    Grochalciu komentowania moich pogaduszek na gg.ok? wyjaśnij sprawę z
                    Agą i już,ja to zrobiłam i nie czuję się winna absolutnie.pozdrawiam
                    Cię serdecznie i nie wracajmy do tego.
                  • mimika124 Re: Monika 19.03.08, 10:58
                    Grochalcia, a jesli chciałaś mnie pouczyć - bo troszke to teraz tak
                    wyglada-to mogłas poprosić Age o mój nr gg i napisać mi to
                    osobiście, a nie angazować wszystkich wokół...raz jeszcze
                    pozdrawiam.
                    • grochalcia Re: Monika 19.03.08, 11:17
                      wszystkich innych przepraszam za zaangażowanie.

                      monika, niz zrozumiemy sie. Masz zagrozona ciaze ale masz. a ktos
                      stara sie jak moze a nie ma wcale. jak by sie ktos mnie zapytal czy
                      mi nie przeszkadza rozmowy o ciazy wiadomo ze bym powiedzial, ze mi
                      nie przeszkadza. bo tak mowie, a;e serduszko jest rozdarte. skoro
                      tego niz rozumiesz-trudno. to nie bylo pouczenia. tylko prosba. o ta
                      i o kolejne sytuacje, bo pewnie niejednokrotnie znajdziesz sie w
                      otoczeniu osob, ktore ciazestracily. Oby tych ososb bylo jak
                      najmniej. bo wiem, ze Ty nie zrobilas tego celowo, bo tego nie
                      pzrszlas. i tylko o to Cie prosilam. naskoczylas na mnie rowno. nie
                      h Ci bedzie. wygadana jestes, z Toba na slowka nie wygram.
                      to faktycznie forum nie jest dla mnie. skoro moja prosbe odbierasz
                      jako atak na swoja osobe i łzy żewne lejesz!
                      • mimika124 Re: Monika 19.03.08, 11:28
                        Grochalcia-koniec tematu.obie sie widocznie źle
                        zrozumiałysmy.Pogaduchy u Kaczuchy to wątek przyjacielski i
                        serdeczny.koniec - kRopka.nie sprzeczajmy sie bo każda ma swoje
                        racje.ale moje rozmowy i Agi to nasza prywatna sprawa i co do tego
                        zdania nie zmienię.raz jeszcze twierzdę, ze mogłas napisać do mnie
                        na gg,a nie angazować forum do tego. a zdanie "masz zagrozona ciążę,
                        ale masz, a ktoś stara się jak może a nie ma wcale" znow zabrzmiało
                        dziwnie...i nie rozmawiajmy o tym wiecej bo zaraz oszaleję...
                        • grochalcia Monisia 19.03.08, 11:36
                          wiem, ze to Twoja prywatna sprawa. przepraszam. tylko po tej
                          rozmowie z Toba Aga płakała.. wiec dlatego pozwoliłam sobie poprosic
                          Cie, zebys na drugi raz uważała.

                          bo wiesz..ja tez nie raz płakałam. dlatego wiem jak ja to boli.

                          ale nie chcialam na Ciebie naskoczyć.
                          • mimika124 Grochalcia Kochanie.... 19.03.08, 11:46
                            Grochalcia Kochanie,w tej rozmowie nie bylo nic takiego,zawsze tak
                            rozmawiamy z Agą...ale Biedroncia cierpi i pewnie trudno wyczuć
                            kiedy przyjdzie kryzys...wspieram ja każdego dnia a wczoraj nie
                            miałam pojęcia, że cos stało po naszej rozmowie.tym bardziej,ze Jej
                            nie pisalam o wozkach i ciuszkach...Ty to wyczuwasz lepiej bo sama
                            przeżyłaś ciężkie chwile. nastroszyłam i ciety jęzor miałam.tez
                            przepraszam jeśli tak to odebrałas.a teraz - przytulam Was obie
                            mocno Grochalciu.cieszę się, że juz ok.i co co za pisanie, że forum
                            nie dla mnie????co? ani mi się waż znikać Kochana bo Cię znajdę i
                            dopiero bedzie awantura....buźka Kochana.
                            • grochalcia Re: Grochalcia Kochanie.... 19.03.08, 12:04
                              najpierw się kłóca, potem kochająbig_grinDDD
                              • mimika124 Re: Grochalcia Kochanie.... 19.03.08, 12:19
                                grochalcia,ale Ty pamiętasz zeby ktoś się kłócił???? bo ja nie...smile)
                                a tam, mała awanturka ....zresztą - jaka awanturka,nie? Kobity to są
                                niesamowite,,,,
    • mimika124 jeszcze słówko... 19.03.08, 02:00
      no tak, nie moge zasnąć bo myślę. właśnie przeanalizowalam całą
      rozmowę prywatną na gg z Biedroncią i jedyne stwierdzenie, które tam
      padło było "dziś zrobiłam pierwsze zakupy"...i to wszystko.oceńcie
      same,czy wyszłam na jakąś kretynkę bez uczuć? Aga właśnie mi
      napisała-gdyż zapytałam wprost-czym i jak Jej sprawiłam przykrość
      dziś - że wszystko w porządku,mam spac spokojnie bo to nie moja
      wina, że Ona dziś cierpi...Ja Adze nieba bym uchyliła. sama mam
      ciążę zagrożoną więc tez się boję każdego dnia , co przyniesie...
      a tteraz ide spac.
      • vivianna_82 Re: jeszcze słówko... 19.03.08, 09:55
        oj dziewczynki, się porobiło.... Dobrze że mimika już nie pamięta wink a
        Grochalcia na pewno też nie chciała nikogo urazić smile
        i podpisuję się pod tym co napisala Agajg smile każda z nas ma swoje życie, swoje
        radości i smutki. I kazda z nas przystąpiła do tego forum po to by dzielic sie
        tym z innymi. Przecież to że Mimika podzieliła sie z nami swoja radoscią nie
        znaczy, że nie współczuje Biedronci... ktoś inny mógłby napisać o smutnych
        wątkach - nie piszcie tu smutów, bo ja chcę się cieszyć swoją ciążą, a nie
        zamartwiać. A jednak dzielimy się tez i smutami - czytamy smutne wątki,
        wspieramy się w tym smutku, i tak samo cieszymy się z czyjejś radości i w niej
        też jesteśmy razem.
        Po to jest to forum - tak mi się wydaje...
        • kaczucha31 Re: jeszcze słówko... 19.03.08, 10:23
          Witam i ja... dobrze mówisz, Vivi. Cieszę się, że wczorajsze
          wieczorne emocje już opadły. Tak po prawdzie to trudniej znaleźć
          bardziej taktowne towarzystwo od tego na tym wątku. Mimi - ciesz się
          kochana, każdą chwilką swego stanu kiss to przecież niepowtarzalne
          szczęście... Ty akurat zasługujesz na to, by mieć wiele powodów do
          radości. A nam też tu potrzeba radości.
          O Biedroneczce myślę i wiem, ze cierpi, ale nie sądzę, by chciała
          tego, by wszyscy wokól popadli w nieustający smutek.

          Holcia cieszę się, że Ty też usłyszałaś dobre wieści. Oby tak dalej.

          A u mnie pewnie znowu kapota sad Pregnyl z czasem paruje... objawy
          słabną - znaczy się popregnylowe były. Jutro znowu będzie I krecha,
          jest to jak w banku... zresztą czego tu się spodziewać, szczerze
          mówiąc ja to wiedziałam, bo zabieg był po prostu za późno. No to
          sobie pomarudziłam wink
          Miłego dnia
          • mimika124 ŚRODA;)) 19.03.08, 10:35
            witam srodowo Kobietki.ja już nie pamiętam, co to wczoraj byłosmile)
            mam dobry humor , Niemąz spi po nocce,ogladam TVN a Michalinka
            popukujewink)pozdrawiam wszystkie Koleżaneczki i miłego dnia
            zycze...troche cierpie po wczorajszym obzarstwie w kfcsad(i po coli,
            ktora sie opiłam taki niepokój w jelitach...uff.A Ty Kaczuszka - nie
            wymyslaj mi tu Kochana...jestem z Tobą całym sercem...jutro teścik i
            będzie co mam być. łap
            fluidki>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
            >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
            >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.
            koleżanki,tez sobie
            łapcie>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
            >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
            >>
            • mimika124 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 11:57
              sprawa wyjaśniona i zamkniętasmile) i cieszę się ogromnie...przepraszam
              za zamieszanie jeśli do takiego z Grochalcią doprowadziłysmy.ja
              przepraszam za jęzorek jak scyzorek. nie piszmy już o tej sprawie
              Kochane moje...
              • kaczucha31 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 12:06
                huh... wink


                Zabieram się za sprzątańsko... czas gna. Test już mam... tylo mnie
                kusi żeby poczekać do piątku... jutro będzie 16 dni po owu, chyba
                już prawdę pokaże, nie?

                Ciekawe czy Anamabe już dojechała... ale chyba nie, chyba jeszcze
                jest w drodze.

                Kotka, co u Ciebie?

                Ciekawe też co u Mini-mini, tak dawno się nie pokazywała.
                • mimika124 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 12:15
                  Kaczuszka bo jak sie zdenerwuję to wpadnę do Ciebie i za Ciebie
                  zrobie ten test!!!!! do piatku, ładne rzeczysmile) a weź Kobito się
                  zlituj i zrob jutro,a w piątek sobie powtorzysz,co Kochana???
                  tak ciekawe, jak Anamabe w podrózy...a ostatnio tez myślałam o Mini-
                  mini...
                  • kaczucha31 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 12:25
                    jutro jutro, przecież też mnie nosi wink poza tym nie będę denerwować
                    ciężarnej wink z resztą misiek też siedzi jak na szpilkach.
                  • grochalcia Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 12:27
                    u mnie dzis 28dc, ale ja to czkem na okres jak na zbawieniesmile))
                    ja tez postukuje za zrobieniem testu dzisiaj...kaczusia...big_grinDD
                    • mimika124 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 12:38
                      A dlaczego Grochalcia czekasz na @,jak na zbawienie? no,Kaczusia -
                      widzę, że się rozumiemy bez słówsmile)
                      • grochalcia Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 12:44
                        bo jak by sie okazalo, ze wpadlam to Monika Ty idziesz za mnie na
                        pierwsza wizyte do lekarkibig_grinDD bo ja bym kijem po plecach od niej
                        nie chciala dostac. Pol roku ma byc!!!


                        ale wiecie..ochota jestsmile i male gzreszki tez..a potem czekam i
                        wyglądam okresu i modle sie wtedy wyjatkowo żarliwie, o to, aby
                        przyszedłbig_grinDD
                        • mimika124 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 12:48
                          hm, kijem po plecach...oj, to nie bardzo skorzystam...wink) akiedy
                          minie pół roku? a o grzeszkach to ja nie wspomnę - bo już
                          zapomnialam jak to jestsad( od listopada zakaz i tak chyba do końca:
                          ((a ochoty ostatnio nabieram nawet jak widzę całujących się w "M,
                          jak miłość...".powiem szczerze-sex mi się marzysmile)
                          • grochalcia Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 12:55
                            pół roku mija w majubig_grinDDD

                            mi też sie seks marzy..taki bez gumek i celowania, zeby nie
                            wpaść...ech...

                            zakaz od listopada?? jej, to teraz rozumiem Twó ciety język, hi,
                            hibig_grinDDDDD
                            • vivianna_82 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 13:06
                              z innej beczki - wymarzona pogoda, iście śwateczna smile
                              rano świeciło słoneczko. mama mi mówi - u nas lezy śnieg, włóż kozaki jak
                              będziesz jechac...
                              idąc z psem po parku myślałam - dobrze, że chociaż słońce świeci tego śniegu nie
                              ma, to odrobine się czuje wiosnę, a zimno to juz trudno...
                              potem w domu ostatnie kosmetyczne sprawy porządkowe, a na koniec dekoracje.
                              Przyczepiam sobie jajeczka szpilkami do firanki, a za oknem... pada śnieg, pada
                              snieg, dzwonią dzwoki san... normalnie tylko kolędę włączyć a zamiast jajeczek
                              choinke ubierac...
                              mama przed chwilą dzwoniła, ze u nich tak sypie że nie widac "muflonu" - to nasz
                              widok z okna - schronisko na miejscowej górze smile no to ładnie się zapowiada...
                              • grochalcia vivianka!!! 19.03.08, 13:14
                                to gdzie Ty mieszkasz????

                                bo jak mieszkalam jeszcze w mojej rodzinnej miejscowosci tez mielimy
                                muflon szałassmile))
                            • mimika124 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 13:06
                              to mówisz podobnie, jak mój Niemąż kiedy ma mnie dość-z braku sexu
                              na psyche Ci pada....a jeszcze nadmienię to, co wczoraj-mam
                              niestwierdzone ADHD więc teraz sobie wyobraź Kochana taką
                              mieszankę....nawet nie pytam jak radzi sobie Niemąż...smile)
                          • kaczucha31 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 13:11
                            no tak, to dlatego taki z ciebie piorunek wink Za to jak chłopa
                            dorwiesz po porodzie... ojjjjj... wink) to będzie przeżycie.
                            Grochalcia a twoja @ kiedy ma termin nadejścia?
                            • grochalcia Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 13:15
                              dzisiaj....

                              ale brzuszek boli, wiec bedzie dobrzesmile))
                              • vivianna_82 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 13:39
                                nasz muflon to nie jest szałas wink tylko niczego sobie schronisko, a nazywa się
                                dokładnie "schronisko pod muflonem" bo gerenalnie to ta góra nazywa się Muflon,
                                z tego względu, że kiedys tam sobie naturalnie muflony występowały - teraz ich
                                nie ma, tylko czasem właściciele tego schroniska mają jakiegos w zagrodzie wink
                                a mieszkam, a w zasadzie mieszkałam - w Dusznikach Zdr smile teraz już we
                                Wrocławiu, ale to wciąż są moje rodzinne strony ktore lubie smile
                                a teraz wybierams ię tam po rodziców, bo święta spędzamy we wro i musze ich
                                przywieźć coby się nie musieli autobusami tłuc - mimo, że nie daleko wink
                                • grochalcia Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 13:48
                                  aaasmile

                                  czyli Muflony sa wszędziesmile))

                                  ja też bardzo lubie strony w których mieszkasz i bardzo mi ich
                                  brakujesad
                                • 74agajg Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 14:04
                                  Witam się środowo smile)))
                                  Nie byłabym sobą gdybym jeszcze czegoś nie dopisała, ja też jestm po
                                  stracie a pomimo tego bardzo się cieszę z każdej dobrej nowiny
                                  ciązowej ( może ja jestem nienormalna ). I wolę czytać dobre wieści
                                  niż złe. Już to pisałam ale napiszę jeszcze raz MAM NADZIEJĘ ŻE JUŻ
                                  WSZYSTKO CO ZŁE NAS SPOTKAŁO, A TERAZ BĘDĄ JUŻ TYLKO SAME DOBRE I
                                  SZCZĘSLIWE WIEŚCI.

                                  Mimi była w czoraj w pracy i czuwałam nad cudzymi szczęściami żeby
                                  nie powiększyły grona aniołków.

                                  A co do smutku i płaczu to ja od Środy Popielcowej miałam ataki w
                                  Kościele jak widziałam małe dzieci, poprostu musiałam hamować łzy
                                  żeby nie kapały ( a ogólnie to ja mało płaczę i zawsze staram się
                                  trzymac i twardo stąpać po ziemi ) ale przeprowadziła ze sobą
                                  poważną rozmowę i minęłosmile)))))

                                  U nas też zimasad(((((

                                  Kaczusiu a czemu mówisz że zabieg był za późno ?????

                                  Wyzyłam słoneczka niech nam chociaż świci wirtulanie.
                                • mimika124 Re: ŚRODA;)) 19.03.08, 14:28
                                  Kaczuszka Ty tu o Piorunkachwink) a u mnie sypie snieg az świata nie
                                  widaćsmile) zdecydowanie wole wiosenne piorunkiwink)
                                  *agajg-dobrze, że ma kto czuwać...wspaniale to napisałaś...i dobrze,
                                  ze jestes optymistką,jestes silna babka a płakać jest dobrze...i
                                  Tobie wolno...
                                  *a u nas Muflon to określenie na niezbyt rozgarniętego facetawink)
    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.03.08, 14:31
      Grochalcia,a Ty tu melduj jak sytuacja z @...a mogę spytać, czy cos
      by sie złego stało-z medycznego punktu widzenia-gdybyś juz teraz
      zaszła w ciążę ,gdybys nie zaczekała do maja?
      • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.03.08, 15:10
        Sęk w tym że ja nie cierpię się mazać, i jak moje dziewczyny ryczą
        bez powodu to mnie ogarnia dziki szał, taki wariat ze mnie. Ale wiem
        że niektórzy tak mają i to im pomaga.

        Oj Mimi żebyś Ty wiedziała ile ja mam przez to czuwanie dylamtów to
        byś mnie tak nie chwaliła. Ale to są poglądy nie ta Forum.
        • mimika124 Ja i św.Dominik... 19.03.08, 15:41
          coś Wam opiszę,jak chcecie przeczytajcie-jakoś w listopadzie,na
          krótko przed testem-oglądałam w TVP program o siostrach
          Dominikankach z Krakowskiego Gródka.program opowiadał o
          łaskach,jakie siostry wyjednały przez wstawiennistwo do św.Dominika-
          Patrona kobiet niepłodnych,brzemienneych i rodzacych....gdy okazało
          się, że jestem w ciazy i że sa krwiaki itd.przypomniałam sobie ten
          program...znalazłam w necie info o Siostrach Dominikankach i
          napisaliśmy list z prosba o modlitwę i wsparcie dla nas i
          kruszynki...i Siostry odpisałysmile)napisały, ze zawierzają nas i
          Kruszynę św.Dominikowi i przysłały nam Pasek św.Dominika i obrazki z
          modlitwami...od grudnia noszę ten pasek na sobie-zawsze...tzn.jest
          on zrobiony z białej wstążki i ma wypisane pierwsze słow
          modlitwy...po prostu zawiązałam go.a z obrazkiem, na którym widnieją
          słowa modlitwy i prośby - tez sie nie rozstaję...nawet spię z nim
          pod poduszką.i w poniedziałek znów napisałam do Sióstr przed usg i
          dzis otrzymałam odpowiedź,że Siostry się za nas modlą i o nas
          myślą...taka oto historia....
          • 74agajg Re: Ja i św.Dominik... 19.03.08, 15:51
            Ja wiem że wiara czyni cuda, tylko że ja to jestem taki rozdarciuch
            duchowy. Może daltego że lubię mieć na wszystko wpływ i trzymac rękę
            na pulsie.Choć wiem że akurat w tych kwestiach nie mam na nic wpływu.
            • patunia79 Re: Ja i św.Dominik... 19.03.08, 16:00
              Więc ja też coś napiszę Wam o Św. Dominiku, zresztą wcześniej o nim
              wspominałam ale nie było odzewu w tej sprawie.

              Ja również koło listopada napisałam do sióstr Dominikanek, dostała
              pasek i zestaw modlitw, również od tamtej pory się z nim nie
              rozstaję i modlitwę też mam blisko siebie, cały czas się modliłam i
              teraz chyba się udałao smile)

              Mimi jestes niesamowitą osobą i wcale się nie zmieniaj smile
              • mimika124 Re: Ja i św.Dominik... 19.03.08, 16:15
                dzięki Patuniasmile) my tu wszystkie jesteśmy niesamowite...a i nie
                zmienię się - bo jak to mówi Niemąż - u mnie może być już zmiana
                tylko na gorsze...wink)a ja z tym paskiem,jakas taka spokojniejsza
                jestem...nadal panikuję,jak wiecie ale swiadomosc,ze mam łagodzi
                trochę obawy.ale dodam Agajg-ze ja tez jestem rozdarciuch duchowy...
                • mini-mini-1 Re: Wesołych.. 19.03.08, 16:27
                  Kochane dziewczyny, zyczę Wam wszystkim wspaniałych świąt spędzonych z
                  najbliższymi, smacznego jajeczka i mokrego poniedziałku. zmartwychwstania w
                  duszy i spełnienia marzeń.
                  dla Was:
                  <a href="http://imageshack.us"><img
                  src="img245.imageshack.us/img245/9972/jajkogk0.jpg" border="0" alt="Image
                  Hosted by ImageShack.us"/></a><br/>
                  • iwonka_81 Re: Witam:) 19.03.08, 17:01
                    Witam i jasmile Tzn byłam rano, ale była kiepska atmosfera i nie
                    wiedziałam co mam napisać. Dobrze, że już jest w porządkusmile

                    * Kaczuszko trzymam kciuki za jutrzejszy test. Z całego serce Ci
                    życzę dwóch kreseczeksmile
                    * Grochalcia a Tobie życze inaczej, by @ przyszłasmile
                    * Mimiczko ja już Ci pisałam, ale napiszę jeszcze raz, że bardzo się
                    cieszę, że z Michalinką wszystko w porządkusmile
                    * Kotka, gdzie jesteś??
                    * Mini super, że się odezwałaś. Tak dawno Cię nie było. Dziękuję za
                    życzenia i Tobie też życzę Wesołych Świątsmile
                    * Anamabe, daj znać jak minęła podróż.

                    Teraz ja zaczynam się denerwować piątkową wizytąsad

                    Ja dziś troszkę ogarnęłam w końcu mieszkanie i teraz mogę troszkę
                    odpocząć zanim mężuś wróci.
                    • hol-cia Re: Witam:) 19.03.08, 17:23
                      To ja też się witam z Wami.
                      Mini mini - napisz co u Ciebie, jak się czujesz?
                      Iwonko - będę trzymać kciuki, a wizyta jutro? o której?
                      Anamabe - czekamy tutaj na Ciebie Kochana!
                      Kaczuszko - dlaczego zabieg był za późno? może nie masz racji? zrób
                      test, bo teraz kolej na Ciebie! Z całego serca Tobie życzę dwóch
                      kreseczek
                      jeszcze się odezwę Kochane, właśnie przysli do mnie niespodziewani
                      goście!
                      Pa,pa
                    • czarna_kota Re: Witam:) 19.03.08, 17:25
                      Jestem jestem, tylko dopiero wlaczylam komputersmile Od rana byla u
                      mnie kolezanka, pozniej do szkoly i tak dzien zlecial, bez
                      przemeczania siesmile)
                      *Kaczusiu, ja tez goraco zycze zeby sie udalo i kciuki zaciskam!!!
                      *Mimiczko, ciesze sie ogromnie, ze wszystko z MIchalinka dobrze! I
                      nie zmieniaj sie Kochana, bo uwielbiam Cie taka jaka jestes!!
                      *Mini, odezwija sie Kochana! jak sie czujesz?
                      *Iwonko u Ciebie tez wszystko jest w porzadku! Nie denerwuj sie!
                      *Grochalciu, a do Ciebie @ niech jednak tym razem przyjdzie, zebys
                      po glowie nie dostalasmile)
                      *Anamabe pewnie odpoczywa po podrozy...

                      U nas dzis wiosennie i slicznie, az sobie nie moge wyobrazic, ze w
                      Polsce snieg!!

                      Wszystkie Was goraco pozdrawiam!!!
                      • czarna_kota Re: Witam:) 19.03.08, 17:38
                        *holciu, ciesze sie oczywiscie, ze u Ciebie wszystko dobrze!! Ale
                        cos wiecej sie dowiedzialas, lekarz cos mowil ciekawego??
                        *Vivi, to niby nie tak daleko, ale zycze Ci spokojnej podrozy bo
                        warunki nie sprzyjaja a w naszych stronach to roznie bywasad
                        • 74agajg Re: Witam:) 19.03.08, 18:15
                          Mimi fajnie że zajrzałaś i Tobie też wszytskiego co najlpesze ale
                          napisz co tam u Ciebie, jak się czujesz jak dzieciaczki ????
                          Iwonka trzymam kciuki za wizytę i nie zapomnij złożyć meldunkusmile)))
                          Ciekawe co tam u naszej Madzi, mam nadzieję że się do nas odezwie
                          przed świętami.

                          A do tcyh sióstr to chyba mój mąz mógłby pisać, bo on jest bardziej
                          poukładanysmile)) Ktoś musi być w rodzinie hihihi.
                        • hol-cia Re: Witam:) 19.03.08, 18:42
                          Koteczko,
                          a Ty jak się czujesz?
                          nam lekarz po raz trzeci powiedział i pokazał, że to chłopczyk.
                          Pomierzył, sprawdził serduszko, pokazał 2 komory i 2 przedsionki,
                          sprawdził czy pępowina ma 3 naczynia i zmierzył szyjkę. Policzyliśmy
                          paluszki smile
                          Rozmawiałam też z lekarzem o porodzie. Nie wiem czy pisałam Wam
                          wcześniej, że boję się porodu, tzn. boję się nie bólu tylko o
                          dziecko. Miałam już jedno cc i chce kolejne. I lekarz powiedział że
                          pogadamy o tym w 34 tc ale chyba będzie cc.
      • grochalcia Monika 19.03.08, 18:50
        w listopadzie mialam zasniad-to taki rodzaj nowotworu łożyska. do 9 tyg bilo
        serduszko, apotem łozysko sie za bardzo rozroslo i dziecko przez to zmarlo. po
        zabiegu najwazniejsze bylo kontrolowanie czy spada beta hcg, bo to znaczylo, ze
        komorki nowotworowe gina. Umieraja one w organozmie do pol roku po poronieniu.
        dlatego jakbym zaszla w ciaze i beta zaczela rosnac, nie bylo by waidomo, czy to
        od ciazy czy to nowotwor rozwija sie wqe mnie. wiesz? dlatego najlepiej odczekac
        conakmniej pol roku, a czesto lekrze mowie, ze nawet rok. rok to dla mnie nie do
        przyjecia wogole....nie bede pisac, bo co wam bede smucic o zasnaidzie-ale
        oprocz tego, ze stracilam dziecko, to jeszcze sie boje, czy sama nie bede chora...
        • hol-cia Re: Grochalciu 19.03.08, 18:57
          Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, chociaż zwróciłaś się do Moniki.
          Ty wcale nie smucisz! Rozumiem Cię doskonale. Ja straciłam mojego
          Aniołka w 17 tc (ale nie znam przyczyny) i tak się bałam, że ze
          strachu, że to się może powtórzyć musiałam odczekać minimum 5 cykli
          chociaż lekarze różnie mi mówili. Wiedziałam, że nie darowałabym
          sobie gdybym za szybko zaszła i znowu byłby jakiś problem. Dlatego
          myślę, że w dużym stopniu mogę sobie wyobrazić co czujesz, chociaż u
          mnie nie stwierdzono zaśniadu...
          Będziemy tutaj wszystkie trzymać kciuki za Ciebie, żebyś w czerwcu
          pochwaliła nam się dwiema kreseczkamismile)
          • mimika124 Re: Grochalciu 19.03.08, 19:09
            dziękuję za wyjaśnienie Grochalciu...zaciskam kciuki z całej siły by
            wszystko ułozyło się po Waszej mysli Kochanasmile)
            • grochalcia Re: Grochalciu 19.03.08, 19:16
              wierzę, że sie ułoży..do tego lekazr w moim miesie kazal mi szuka pomocy gdzies
              indziej, bo jest tak malo przypadkow, ze on nie umial mi pomoc. szukam lekazry w
              Lublinie-120 km, tam robilam wiekszosc badan, wszystkie niestety prywatnie i
              bardzo drogie. zbyt duo mnie to wszystko kosztuje.
              moze dlatego teraz zrozumiesz, ze mam takie uwagisad((
              nie mam czasem sil
              • mimika124 Re: Grochalciu 19.03.08, 19:45
                życzę owocnego szukania dobrego, NAJLEPSZEGO specjalisty...a wiesz,
                pisałam o cc bo mam niski próg odpornosci na bólsad( ale bedzie,co
                mam byc...no nie?
          • mimika124 do Holci:)) 19.03.08, 19:12
            tak, do lekarza chodzę na ul.Gorczyczewskiego-to dosłownie 5 minut
            od szpitala na Polnej i wspomnianego sklepu Pati i Maks.czytałam
            Twój wpis na Sierpniówkacccccccch o cc. dla mnie ważne by urodziło
            sie całe i zdrowe, ale gdybym mogła wybierać-poprosiłabym o cc.choć
            doświadczenia nie mamwink)
            • grochalcia Re: do Holci:)) 19.03.08, 19:19
              nie proś o cesarke, naprawde...

              poród jest do przeżycia, dasz radę. chyba, ze sie boisz ze wzgledow zdrowotnych.

              po cesarce zbyt duzo utrudnien..
    • mimika124 Re: do Holci 19.03.08, 18:14
      pytałaś mnie o wózek na Sierpniówkach,napisałam co i jak.zajrzyj,
      jakby co-pytajwink)
      • 74agajg Re: :))) 19.03.08, 21:48
        Mi dwa razy się udało ucieć od cc i bardzo się cieszę z tego powodu,
        bo ja szajbus spatrzony zawodowo boje się znieczulenia. Jak mi sie
        jeszcze uda zajśc i dotrwać do porodu to wybieram Sn chyba że bądą
        przeciwskazania wtedy nie będę miała za dużo do gadania.
        To ja lecę na te sierpniówki poczytać o wózkach ( to mój mały
        konik ).
        • hol-cia Re: :))) 19.03.08, 22:00
          Jest nawet specjalne forum o wózkach!!!
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22462
          • 74agajg Re: :))) 19.03.08, 22:22
            Wiem wiem nawet podczytuje czasami, i mma swoje typy co prawda nie
            wiem po co mi wózek ale uwielbiam je wybierać. Nawet jak nie
            palnowałam ciązy to sparwdzałam w necie co jest na Topie smile)))I
            zawsze na ulicach zwracam uwagę na wózki co to za firma jeśli
            wpadnei mi w okosmile)))
            • hol-cia Re: :))) 19.03.08, 22:27
              Oj Aga Ty chyba będziesz niedługo potrójną Mamusią! smile))
              To skoro mamy takiego eksperta na forum to napisz jakie są Twoje
              typysmile
              • mimika124 Re: :))) 19.03.08, 22:37
                no, Aga - dawaj z tymi wózkowymi typami....ja juz pisałam-wybrałam x-
                landera xa,ale zawsze marzyłam o bebe confort trophy 6.nie produkuja
                go jednak.mielismy zamiar kupic z allegro, ale Niemaz nie chce-dla
                pierwszej córci - ma byc nówka...
                • iwonka_81 Re: :))) 19.03.08, 23:02
                  * Aguś ja też chcę poznać Twoje typysmile Ja w tej ciąży kompletnie nie
                  interesuje się tym tematem, tzn niby wiem co bym chciała by miał
                  wózek ale mam wrażenie, że takiego jeszcze nie wyprodukowalisad
                  Wcześniej mieliśmy Mutsy i w sumie tyle co zdążyłam go wypróbować to
                  się sprawdził. No może troszkę ciężki był...

                  * Kaczuś czekamy jutro na wieści o dwóch kreseczkach! Oj musi sie
                  udaćsmile Bardzo mocno trzymam kciuki...

                  * Kotka, zazdroszczę Ci słoneczka...

                  * Holcia, ja wizytę mam dopiero w piątek i to na 19.30. Właściwie to
                  samo USG połówkowe. Niby wierzę, że jest wszystko ok, ale i tak się
                  denerwuje. To chyba normalne... Taka nasza urodasad

                  * Grochalcia, a Tobie życzę nietypowo, oby @ przylazłasmile

                  * Ja wcześniej też rodziłam SN i bardzo dobrze to wspominam. Teraz
                  też bym tak chciałasmile

                  Dobra, chyba idę spać. Chociaż ostatnio dopadła mnie jakaś
                  bezsenność.

                  Kolorowych snówsmile
                  • mimika124 Re: dobrej Nocki;)) 19.03.08, 23:18
                    mówię wszystkim....
                    • kaczucha31 Re: dobrej Nocki;)) 20.03.08, 08:24
                      Kochane, dziekuje za kciuki i mile slowa, ale niestety, I krecha sad(
                      Juz nie wiem, co ze mna. Moze nigdy sie nie uda... moze trzeba na
                      serio myslec o adpcji zamiast sie szarpac z tym wszystkim.
                      Ech. Zabieg wedlug mnie byl za pozno, to znaczy ze owulacja byla
                      dzien wczesniej, a iui nastepnego dnia przed poludniem. Lekarz
                      mowil, ze to dobry czas, ale oni zawsze tak mowia. Ja znam swoje
                      cialo, wiem, kiedy to mniej wiecej nastepuje i liczyc tez umiem.
                      Takie jajeczko z reguly nie zyje dluzej niz 10 godzin. Jeszcze mam
                      jedno podejscie, choc tyle razy sie nie udalo... Juz za bardzo w to
                      nie wierze. Sorki za smutki. Minie ;-(
                      • iwonka_81 Re: Czzwartek:) 20.03.08, 08:40
                        Kaczuszko kochana nie wiem co mam Ci napisać, od kilku dni myślę by
                        Ci się udało i jeszcze wierzę, że dopóki @ nie ma to zawsze jakaś
                        mała nadzieja powinna pozostać... I nie masz prawa myśleć, że nigdy
                        się nie uda. Uda się!!! Musisz wierzyć... Ściskam Cię mocno.

                        Wszystkim życzę miłego dniasmile
                        • mimika124 Kaczuszko... 20.03.08, 09:59
                          Ty wiesz co chcę napisać więc nie będę się powtarzać...jestem
                          podobnego zdania jak Iwonka,dopóki nie ma @ - jest nadzieja.a za
                          smutki nie przepraszaj - Tobie wolno tu wszystko Kochana. a dlaczego
                          napisałaś, że masz jeszcze tylko jedno podejście?
                          • kaczucha31 Re: Kaczuszko... 20.03.08, 10:05
                            Jedno zostało z puli refudowanych przez ubezpieczenie. Potem za
                            każdą probę trzeba słono płacić (tylo czy jest sens, skoro tyle razy
                            się nie dało?) albo szykować się do in vitro. A o tym wolałabym na
                            razie nie myśleć.
                        • kaczucha31 Re: Czzwartek:) 20.03.08, 10:01
                          Iwonko, moja droga, dziękuję Ci za miłe słowa. Ano, jak każda z nas
                          chcialabym by się udało, ale nie wiem, czy powinnam tak
                          bezgranicznie w to wierzyć.... to chyba nie najlepiej działa. Bo
                          prawda jest niestety inna. Ludzka wytrzymałość ma swoje granice, po
                          za które nie powinno się wychodzić dla własnego dobra. Boże, ile ja
                          bym dała, by móc starać się jak wy, normalnie. Powalczę jeszczę o tę
                          ciążę, żeby choć raz tego doznać, jak to jest mieć pod sercem
                          dziecko. I żeby w razie czego nie miec sobie za złe, że coś
                          zaniedbałam. A tak poza tym, to nawet nie jestem w złym nastroju wink
                          Baaaardzo bym się zdziwiła, jeśli na prawdę błaby to ciąża wink

                          Iwonko, życzę Ci dobrych wieści na wizycie jutro.

                          Mam nadzieję, że Anamabe dojechała szzęśliwie.

                          Ja lecę do porządków i prania firanek.

                          Miłego dnia, kochane smile
                          • iwonka_81 Re: Czwartek:) 20.03.08, 10:30
                            Może i masz rację, że czasami trudno jest w coś bezgranicznie
                            wierzyć, skoro coć tyle razy się nie udaję. Ale myślę, że w tym
                            konkretnym przypadku to kij ma dwa końce. Niby się mówi, że wiara
                            czyni cuda, ale z drugiej strony ile razy slyszałam, że dopiero jak
                            człowiek odpuszcza, poddaje się, traci wiarę to wtedy okazuję się,
                            że stał się cud!

                            Bardzo Ci życzę tego cudusmile

                            I czystych okien i firaneksmile

                            U mnie za oknem znów ciemno i pada śniegsad

                            * Anamabe proszę się chociaż zameldować!
                            • kaczucha31 Re: Czwartek:) 20.03.08, 10:37
                              Tak, to na pewno prawda z tym odpuszczeniem, że to cuda sprawia smile)
                              ale to tylko dla tych, którzy mają szanse na naturalne poczęcie. Mi
                              trudno zapomnieć o staraniach, kiedy owulka jest monitorowana a
                              wszystko odbywa sie na fotelu u ginia. Ale, nie zamierzam się
                              mazać... trzeba brać, co los niesie i tyle smile Może się kiedyś uda.

                              A u nas piękne sloneczko za oknem i czyste niebo, tyle ze zimno,
                              jakieś 5 stopni.
                              • iwonka_81 Re: Czwartek:) 20.03.08, 10:46
                                Znów muszę przyznać Ci po części rację, ale pamiętasz jak sama
                                niedawno pisałaś (bodajże Ani), że lekarze często się mylą w tych
                                kwestiach? Myślę, że zawsze trzeba tą furtkę zostawić otwartą, nie
                                wolno jej całkowicie zamykać...

                                Szkoda, że nie na wszystko mamy w życiu wpływ...

                                Idę zrobić sobie jakieś drugie śniadankosmile
                                • 74agajg Re: Czwartek:) 20.03.08, 12:53
                                  To ja na początku mówię dzien dobry choć już póxno ale musiałam te
                                  diwe nocki troche odespaćsmile))
                                  Kaczusiu bardzo mi przykro życzę Ci z całego serducha dzidzi pod
                                  sercem.
                                  I jeśli mogę zapytać czemu nie chcesz IVF ????
                                  Co do wózków to oczywiście podobają mi się te które mają fotelik,
                                  gondole i spacerówkę ( bardzo mi się podoba opcja rozkładanego
                                  fotelika ) więc moje typy to: Mutsy URBANRIDER, CASUALPLAY S4 ,Jane
                                  SLALOM PRO.
                                  Nawet wiem jak te wózki wyglądają w sklepie, nie wiem jak się
                                  prowadzą i jak jest z montażem poszczególnych elementów.
                                  Gdybym miałą kupować wózek dzić to chyba byłby to Casualplay, bo za
                                  tym najmocniej głosuje rodzinasmile)))
                                  Kiedyś oglądałam X- landera podoba mi się ten wózek tylko fotelik
                                  jest nie rokładany, a u nas gdyby urodził się dzidziuś to spędzał by
                                  trochę czasu ze mną w aucie więc myslę że było by mu wygodniej w
                                  takim rozkładanym foteliku, a mi że mogę go szybko wpiąć na koła. I
                                  jeszcze bardzo wązne są wymiary bo ja jeżdżę starym clio więc mam
                                  ograniczony metraż w bagażniku smile)))

                                  Teraz to się napisałąm jak widziecie mam dużo przemyśleń tylko
                                  dzidzi mi brakuje smile)) Ale ja już tak mam.

                                  Anamabe mam nadzieję że doejchaliście szczęsliwie.
                                  zanim się wybudowalismy to szukałam projektu domu wcześniej niż
                                  działki smile)))
                                • kaczucha31 Re: Czwartek:) 20.03.08, 12:54
                                  A pieczecie jakieś pyszności na święta,typu mazurki i serniczki?smile)
                                  Mniam`... ja jutro będę pichcić mazurek karmelowo bakaliowy i
                                  serniczek z brzoskwiniami smile
                                  • 74agajg Re: Czwartek:) 20.03.08, 13:31
                                    Ja nic nie pichcę.
                                    Święta po za domem z czego jeden dzień w pracy.
                                    • 74agajg Re: Czwartek:) 20.03.08, 14:11
                                      Przesyłam Wam zyczenia od naszej Biedronki.
                                      Życzy Wam wszytskim zdrowych i pogodnych Świąt.
                                      Ona nie chce tu wchodzić bo wypisuje głupoty że czuje się jak intruz.
                                      Dziewczyny może privy powysyłajcie że ją wspieramy i czekamy tu na
                                      nią nawet z podłym nastrojem.
                                      • iwonka_81 Re: Czwartek:) 20.03.08, 15:14
                                        Intruz??? Oj, niech Ona nie wymyśla. Pewnie, że na nią czekamy.
                                        Podziękuj jej serdecznie za życzenia, ja też jej zyczę wszystkiego
                                        dobrego a w szczególności dwóch kresek w czerwcusmile

                                        * Kaczusiu ja uwielbiam serniksmile Mniam... ale maż ciaast nie jada a
                                        święta poza domem i nic nie robię. Liczę na to, że najem sie go w
                                        gościachsmile)
                                        • mimika124 Re: Czwartek:) 20.03.08, 16:03
                                          tak, Biedroncia właśnie tak myśli...i dodaje,że jeszcze nie ma siły
                                          na zaglądanie tutaj....oczywiście, że ją wspieramy...
                                          a gdzie Grochalcia? i co z Jej@?
                                          • iwonka_81 Re: Czwartek:) 20.03.08, 16:12
                                            To, że nie ma za siły to zrozumiałe, ale intruz to chyba nie...
                                            Będziemy cały czas na nią czekać!smile
                                            • patunia79 Kaczuś 20.03.08, 17:05
                                              Kaczulko kochana ja nie wierzę w to wszystko, Tobie jak nikomu
                                              należy się teraz maleństwo pod sercem, życzę Ci tego z całego sercasmile

                                              Ja tylko od siebie tak króciutko wczoraj miałam cięzki dzień w pracy
                                              i po powrocie dostałam różowawego plamienia sad To wszystko było tak
                                              małe że trzeba było się przyjżeć ale było, więc sama nie wiem czy to
                                              moje szczęście długo potrwa, jutro powtórzę bete, pewnie (jeśli
                                              dotrwam do wtorku) będę musiała iść na zwolnieniie, ale trudno ja
                                              przyjmę wszystko. Mam nadzieję że dalej będzie lepiej. Dziś
                                              powtórzyłam test dwa razy w ciągu dnia i wyszły dwie kreski takie
                                              same, więc mam nadzieję że beta przyrasta dobrze.

                                              Ja również życzę Agnieszce cieplutkich i rodzinnych świąt, i
                                              upragninego maluszka jak najszybciej się da smile
                                              • 74agajg Re: Kaczuś 20.03.08, 18:59
                                                Patunia trzymam kciuki za betę i czekam na relację z wyników, wierzę
                                                że wszystko będzie dobrze.
                                              • anamabe Polska :)) 20.03.08, 19:15
                                                Dziewczynki KOchane melduje ze jestem w domku dojacheliasmy bez problemu wczoraj
                                                wieczorem. Przepraszam, ze dopiero teraz sie odzywam, ale to chyba przez ta
                                                euforie...Mam pelno zaleglosci w czytaniu, postaram sie nadrobic. Rodzice bardzo
                                                sie ucieszyli, strasznie sie zdziwilam, bo moje siostry tez juz wczoraj
                                                dojechaly. smile) Tata wczoraj przed pojsciem spac dlugo nam sie przygladal...potem
                                                powiedzial ze jestesmy starzy, a za chwile, ze wlasciwie to nie...nie wiem, ale
                                                cos bardzo fajnego w powietrzu wisialo. Dzisiaj obciachalam wlosy, mam teraz
                                                bardzo krotka grzywke i pazia, podesle Wam fotki po powrocie. Odezwe sie jutro
                                                jak doczytam...buziaczki i pozdrowienia, szczegolnie dla tych na "wygnaniu". smile)
                                                • czarna_kota Re: Polska :)) 20.03.08, 20:16
                                                  Witam wieczorkiem!!
                                                  *Kaczusiu, strasznie mi przykro bo tak bardzo z calego serca zycze
                                                  Ci dzidziusia!!! Ale w koncu Ci sie uda! NA PEWNO!!! Moja kuzynka
                                                  starla sie 7 lat, wszystkie badania, zabiegi (poza in vitro) i nic.
                                                  W koncu zaczeli powaznie myslec o adopcji, a po pol roku byla w
                                                  ciazy! Syn ma teraz 8 lat! Nie ma rzeczy niemozliwych!!!!
                                                  *Patuniu, na pewno beta pieknie przyrasta i wszystko jest w pozadku!
                                                  nie denerwuj sie.
                                                  *Anamabe, ciesze sie, ze dotarliscie bez problemow a teraz spedzasz
                                                  tak milo czas w rodzinnym domku we wspanialej atmosferze! Cudownych
                                                  Swiat dla Ciebie i Rodzinki!!
                                                  *Aga, musze koniecznie poszukac tych Twoich wozkowych typow i
                                                  poogladac. Moze i mnie sie spodobaja...
                                                  *mimiczko, sprawdzasz gazetowa poczte czy masz jakas inna bo
                                                  chcialabym napisac Ci slowkosmile
                                                  Ja dzis biegalam z kolezanka po miescie. Udalo mi sie kupic
                                                  koszyczek!!! to byl nie lada wyczynem bo tu nie ma tej tradycjisad
                                                  koszyczek co prawda w zalozeniu ma byc na chleb hehe ale ma "uszka",
                                                  jest bardzo ladny, a jak sie go ozdobi to... juz sie cieszesmile))
                                                  Uradowalam sie jakbym nie wiem co kupila hihihi A jeszcze
                                                  uszczesliwila mnie wiadomosc, ze beda swiecic pokarmy w naszym
                                                  kosciele!!
                                                  A tak w ogole poszlam kupic cos do ubrania, ale mam koszyczek i
                                                  jestem szczesliwa hahaha

                                                  Pozdrawiam Was wszystkie goraco!!!
                                                  • mimika124 Re: Polska :)) 20.03.08, 21:50
                                                    *Anamabe-witamy na Polskiej ziemiismile)
                                                    *Patunia, nie martw się-ja też miałam brzydki śluz a potem krwawiłam
                                                    i plamiłam(czego nie życzę Tobie absolutnie)i wszystko ok. tylko
                                                    gdyby to trwało to idz do ginka-na pewno zaradzi...
                                                    *Agajg-z Twymi typami to pasuje mi Mutsy bo też go brałam pod uwagę.
                                                    a swoja drogą - ciekawy ten Twój konik związany z wózkamismile)
                                                    * Kotka, tak napisz na gazetowego - a potem podam Ci ten drugi
                                                    adres...czekamsmile)
                                                    *gdzie Grochalcia?
                                                  • hol-cia Re: Polska :)) 20.03.08, 22:49
                                                    Witajcie!
                                                    Jakoś nie mogłam dzisiaj wcześniej się zalogować, coś internet mi
                                                    szwankujesad
                                                    W każdym razie wpadłam teraz chociaz na chwilkę.
                                                    Anamabe - cieszę się, że już jesteś z nami.
                                                    Kaczuszko - przykro mi, tak bym chciała żeby Ci się udało, życzę Ci
                                                    tego Kochana.
                                                    No właśnie a co z Grochalcią?
                                                    Biedroneczko - rozumiem Cię, ale proszę nie mów że jesteś intruzem,
                                                    my tutaj cały czas jesteśmy myślami z Tobą i czekamy aż będziesz
                                                    gotowa na powrót.
                                                  • anamabe PIatek 21.03.08, 07:49
                                                    W końcu udało mi sie przeczytać, to co napisałyście... smile) no i mam polskie
                                                    znaki. smile
                                                    Po kolei smile).
                                                    Kaczuszko kochana, bardzo mi przykro, ale ja Ciągle wierze, ze sie uda. Tak jak
                                                    Aga, bardzo jestem ciekawa dlaczego nie chcesz in vitro. A życie płata często
                                                    takie figle jak Pati napisała ludziom starającym sie latami udaje sie wtedy
                                                    kiedy zaczynają myśleć o innych wyjściach.
                                                    Pati kochana, będzie dobrze jak tez przechodziłam plamienia, nie przemęczaj sie
                                                    i idź do ginka.
                                                    Aga, fajne te Twoje typy, szczególnie Casualplay. smile)
                                                    Kotka, cisze sie, że udało Ci sie znaleźć ten koszyczek. smile)
                                                    Mimi, dziekuja za pamiec i pozdrowienia, ciesze sie, że udały Ci sie pierwsze
                                                    zakupy.
                                                    Biedroneczko kochana wróć do nas jak poczujesz sie na silach, bo tęsknimy za
                                                    Tobą...smile)
                                                    Vivi, pewnie nie masz już czasu zaglądać z rodzinka w domu...Miłego świętowania.
                                                    Holcia i co udało Ci sie wmowic corci, że mycie okien to super zabawa? wink
                                                    Aniagor, byliśmy wczoraj w Olsztynie dzisiaj znowu jedziemy do kina. smile)
                                                    Mini-mini super, że si odezwałaś jak tam Twoje kruszynki??
                                                    Buziaczki dla Wszystkich.
                                                  • iwonka_81 Re: PIatek 21.03.08, 08:46
                                                    Witam piątkowosmile

                                                    * Anamabe, cieszę się że podróż minęła spokojniesmile Zyczę miło
                                                    spędzonego czasu z rodzinką...
                                                    * Aguś, Mutsy znam i ciągle myślę czy nie kupić ponownie, ale
                                                    zobaczę jeszcze Casualplaysmile To chyba z resztą ta sama firma...
                                                    muszę się w końcu wybrać do jakiegoś sklepu z wózkami.
                                                    * Kotka, widzisz jaką radosć może sprawić koszyczek??smile
                                                    * Grochalcia, prosimy o meldunek...

                                                    Ja już spacer mam zaliczony, teraz umyłam włosy i czekam na tatę. Ma
                                                    przywieźć mi parę rzeczy. A później coś jeszcze zrobię w domku i
                                                    będę się denerwować do wieczorasad

                                                    Miłego dnia Kochanesmile
                                                  • hol-cia Re: PIatek 21.03.08, 11:05
                                                    Witam w piątek!
                                                    Iwonko - wszystko będzie ok i daj znać wieczorem jak Maluszek!
                                                    Anamabe - okna niestety nadal brudne, pogoda fatalna, więc już nawet
                                                    nie marudziłam smile
                                                    Ja idę teraz robić z Natalką ciasteczka zajączki, kaczuszki i
                                                    koszyczki. Obiecałam jej smile)
                                                  • 74agajg Re: PIatek 21.03.08, 11:10
                                                    Witam się piatkowosmile))
                                                    Anamabe bardzo się cieszę że doejchałaś szczęśliwie Twoje Święta na
                                                    pewno będa wyjątkowe, ciesz się rodzinką smile))
                                                    Co do wózków to tu jest fajna stronka, ja ją lubie bo jest
                                                    przejrzysta i latwo się w na niej poruszaćsmile))
                                                    www.bobowozki.pl/index.php?manufacturers_id=28
                                                    Iwonka o ile dobrze pamiętam to Mutsy jest holenderski a Casulplay
                                                    hiszpańki nie mniej jednak foteliki samochodowe mają te same smile))
                                                    Inie denerwuj się na pewno wszystko jest wporządku i pamietaj że
                                                    masz zdać relacje po wizycie.
                                                    A jeszcze wpadł mi w oko Maxi-Cosi Mura 3, tylko tutaj fotelik jest
                                                    nie rozkładany. Ale spacerówka jest z możliwością montowania w dwóch
                                                    kierunkach jazdy, tylko ni ewiem czy nie jest kubełkowa bo jesli
                                                    kubełkowa to dopada.
                                                    Ale ze mnie wariatka hihihi, ale nie tylko w tej dziedzinie mam
                                                    takie hopla np. wybieram kafelki to drugiego domu,którego nawet nie
                                                    wiem czy będę miałasmile)))

                                                    Mam nadzieję że nikogo nie uraziłam moimi przemysleniami
                                                    wózkowymismile)))

                                                    Kota jak to zwykły koszyczek może uradować człowieka smile))
                                                  • mimika124 Re: PIatek 21.03.08, 11:37
                                                    witam Wielkopiątkowo....
                                                    *Iwonko,daj znac wieczoremsmile)
                                                    *Abamabe-ciesz się Polską....
                                                    *Agajg-widze, ze mamy podobne zainteresowania-ta stronka jest dodana
                                                    do moich ulubionyvhwink)ja początkowo oszalałam za Mutsy, ale niestety
                                                    choć mi sie podoba-jest dla mnie za ciężki...też mi się podoba MURA
                                                    ale 4.su[er wyglada w necie, ale w sklepie rozczarowałam-siedzisko
                                                    spacerowe małe raczej...wciąż jestem za X-Landerem xa...ale smutno
                                                    mi,że nie produkuja juz Bebe Confort Trophy 6-to ideałsmile)
                                                  • iwonka_81 Re: PIatek 21.03.08, 11:54
                                                    To musiało mi się coś pomylić z tym producentem, może importer ten
                                                    sam. Już troszkę czasu minęło, od momentu jak wtedy kupowałam. Mura
                                                    4 też mi się podoba, tzn w necie bo na żywo nie widziałam. Co prawda
                                                    koleżanka, która pracuje w sklepie z wózkami mówi że taki sobie
                                                    jest, ale czemu to nie wiem... x-lander niestety ale mężowi się nie
                                                    podoba. jemu to w ogóle podoba się to co innesmile Mutsy dlatego, że ma
                                                    nietypowy stelaż, tzn prosty bez dodatkowych rurek itp. No i
                                                    dlatego, że oś tylna jest skretna. Tylko ta mała gondola...
                                                    kubełkowego siedzenia to i ja nie znoszę.

                                                    U mnie właśnie byli rodzice, przywieźli parę pysznych rzeczy i już
                                                    mam ochotę je spróbowaćsmile Szczególnie babkę i mazurka... Oj, ale
                                                    muszę wytrzymać.
                                                  • mimika124 Re: PIatek 21.03.08, 12:03
                                                    Iwonka, tylko pozazdrościć tej "słodkiej dostawy...", a Mutsy ma
                                                    stelaż fakt-świetny.
                                                  • 74agajg Re: PIatek 21.03.08, 12:06
                                                    Mój mąż raczej nie uczestniczy w wyborze zdaje się na mnie. Tylko ja
                                                    widzi ceny to puka się w głowę i smieje że wybieram wózki w cenie
                                                    mojego autasmile)))))
                                                    A teraz mzykam sprzątać łazienki.
                                                  • czarna_kota Re: PIatek 21.03.08, 12:09
                                                    Witam i ja w ten Wyjatkowy Piatek!
                                                    Wyspalam sie dzis za wszystkie czasysmile Teraz siedze z mokra glowa i
                                                    planuje dzien i robie liste zakupow...
                                                    *Iwonko, na pewno wszystko bedzie dobrze!! Czekam na wieczorna
                                                    relacjesmile
                                                    *Aga zaraz zajrze na ta stronke, fajnie ze masz takie hobbysmile)
                                                    *Holciu, nie przejmuj sie oknami! U mnie niby byly myte niedawno,
                                                    ale ciagle pada wiec sa w oplakanym staniesad Ale co tam, na oknach
                                                    swiat sie nie konczysmile)

                                                    Caluski dla Was wszystkichsmile
    • mimika124 Koteczko:)) 21.03.08, 12:15
      zajrzałam do skrzynki-pustasad( czekam na obiecaną wiadomość od
      ciebie...
      • iwonka_81 Re: Piątek 21.03.08, 12:31
        Pocieszę Was, ja okna myłam w zeszłym tygodniu i już mam brudne.
        Ciągle pada i nic na to nie poradzimysad

        * Mimiczko drugą część dostanę w świętasmile Tylko czy damy radę to
        zjeść.

        * Aguś no ja bym czasami chciała sama zadecydować, bo jak M się
        uprze to nie ma innej opcji. Tak było właśnie wtedy, nawet innych
        nie oglądał. I u nas to ja bardziej chciałam obniżyć cenę ale nie
        wyszło mi. Teraz ma troszkę mniej zapału, ale zobaczymy. Tzn teraz
        zupełnie inaczej podchodzi do tej ciąży, sama się zastanawiam
        dlaczego... mam nadzieję, że jak Dzidzia się urodzi to zmieni
        podejście.

        Znów dopadł mnie leń, chyba sobie odpuszczę...
        • 74agajg Re: Piątek 21.03.08, 15:00
          Góra domu sprzątnieta teraz mam chwilkę przerwy i zabieram sie za
          dół, a jutro mój S dokończy porządki. U mnie okna nie umyte jak było
          ładnie to mnie jakieś choróbsko toczyło, a jak czuję się już dobrze
          to się pogoda zespułai mój S zakazał mycia okien żeby coś się znowu
          nie przyplatałai takim o to sposobem mam bardzo brudne okna. Ale co
          tam jak się zrobi ciepło to nadrobię smile)))

          Iwonka może Twój M boi się zangażować, ale napewno jak dzidzi się
          urodzi to będzie już dobrze. Zresztą Ty też piszesz że inaczej
          podchodzisz do tej ciąży, ale napewno nie zmienia to faktu że
          dzidziol bedzie wspaniały i bedzie miał kochających rodzicówsmile))

          U nas w domu głosem rozsądku finasowego jest mój S smile)))
          • 74agajg Re: Piątek 21.03.08, 15:06
            Kota ja to mam różne dziwactwa, i bardzo dużo własnie takich że
            szukam i czytam o rzeczach które wcalemi nie są w danej chwili
            potrzebne ba czasami nawet nie wiem czy wogóle kiedyś będą mi
            potrzebne smile)))
            • patunia79 Moja beta 21.03.08, 16:47
              Moja beta przyrasta huraaaaa
              Tak się cieszę, choć nie jest to szczyt marzeń ale mieszci się w
              normach, u mnie to po trzech dobach jest 357,5, a we wtorek było
              78,3, więc rośnie sobie, ok 60% na dobę z moich wyliczeń czyli jest
              okey.
              To jest ok 2 tydzień ciąży, chyba ok 14 dni od zapłodnienia, tak
              myślę.

              Mnie też podoba się casualplaysmile
              • hol-cia Re: Moja beta 21.03.08, 17:01
                Gratulacje Patunia!!! Wszytstko jest ok!
                A mi tez sie podobają z wygladu Casuplay ale bym nigdy nie kupiła
                takiego wózka, bo zawsze chciałam wózek idealny, a spacerówka
                Casuplay jest niestety nie najlepsza. To jest tylko moje zdanie
                oczywiście. Oparcie jest bardzo krótkie i nie rozkłada się zupełnie
                na płasko, a to dla mnie bardzo ważne. Widziałam dzieci jeżdżace w
                tych wózkach a główki im wystawały nad oparcie, no i co ze spaniem
                na spacerze?
                Nie chciałam nikogo urazić, pisze tylko co zauważyłam smile
                • 74agajg Re: Moja beta 21.03.08, 17:39
                  Patunia ogromne gratulki i kciuki mocno zaciskamsmile))Ale będziesz
                  miała cudne święta smile)))
                  Holcia przecież po to gadamy żeby zuważyć i zalety i wady wózeczka.
                  Ja co prawda widziałam na zywo ale nie za bardzo zgłebiałam temat a
                  już totalnie nie oglądałm spacerówki.Także myśle że Twoje uwagi są
                  bardzo wskazane smile)))
                  Pytanie jeszcze na ile wystarczy ta spacerówka bomoja starsza córa
                  zrezygnowała z wózka gdzieś taka około 14 m-ca ( było to czasami
                  upierdliwe ale ona nie cierpiała jeździć, nawet jak bralismy wózek
                  to i tak w nim nie jechała ) zaś młodą po ukończeniu 1 r.ż
                  przesadziliśmy do parasolki bo była lżejsza i wygodniejsza, miała
                  opcję leżenia smile)))
                  Choć ten wózek bardzo mi się podoba, to i tak nie jest idelany bo
                  spacerówka jest tylko w jednym kierunkusmile))
                  Ale chyba idełau jak we wszystkim nie ma więc tzreba znaleźc
                  kompromis hihihi.Ale ja na razie mogę się zachwycać tylko wyglądem i
                  funkcjonalnośc mi nie potrzebnasmile))
                  • hol-cia Re: Moja beta 21.03.08, 17:58
                    Moja córka ma 3 latka a jeszcze korzysta ze spacerówki. Latem pewnie
                    już nie będzie jeździć, a teraz to przynajmniej ją się wsadzi w
                    śpiwór i jest jej ciepło i nie wieje. Natalka zawsze lubiła jeździć
                    w wózku smile i spać też.
                    Każde dziecko jest inne, np. mój siostrzeniec miał Baby Confort
                    (chyba taki co sie podoba MIMI) i biedny nawet jak był bardzo
                    zmęczony to nie mógł zasnąć w spacerówce bo tam jest takie kubełkowe
                    siedzisko i oparcie się kładzie a podnóżek sie podnosi. Wystarczyło
                    dzieciaka położyć na płaskim to spał od razu. Siostrzeniec krótko
                    jeździł w wózku chyba tak do 1,5 roku.
                    • iwonka_81 Już po... 21.03.08, 21:41
                      Dotarłam do domu. Wszystko oksmile Ale się cieszę, kamień spadł mi z
                      serca. No i usłyszałam, że to 100% facet. Oj ulga ogromna, i łożysko
                      się podniosło ladnie. Waży już 403 g i ma ponad 20 cmsmile To taka
                      ogólna relacjasmile

                      * Pati ja też gratuluję ładnej betysmile
                      * Holcia ja też chcę sapcerówkę rozkładaną na płasko! I nie
                      kubełkową.
                      * Aguś obyś miała rację z tym zaangażowaniem mężasmile

                      Idę wziąć kąpielsmile Tra la la...

                      Dobrej nocki życzęsmile
                      • mimika124 Re: Już po... 21.03.08, 21:53
                        gratuuuuuuuuuuuuuuuluję Iwonko 100% facetasmile) i cieszę się , że
                        wszystko ok...a my po świętach wybieramy się do Specjalistycznej
                        kliniki na USG.ja mam świrka i chcę sie upewnić, że wzsystko na
                        pewno ok. jak wiesz byłam teraz we wtorek ,ale jakoś krotko trwało
                        to połowkowe z tego, co słyszę wokoło i dlatego idziemy do tej
                        kliniki....ja to jednak świr jestem...wiem, że pewnie dr wszystko
                        widział ale i tak idę...
                        • iwonka_81 Re: Już po... 21.03.08, 22:23
                          Mimi dziękujęsmile A i termin wyszedł 31.07.

                          Jak będziesz spokojniejsza to idźsmile Ja byłam u innego lek niż
                          prowadzę ciążę, badanie trwało ok 30 min, może troszkę dłużej. I w
                          sumie nie pierwszy raz byłam u tego lekarza, więc wiedziałam jak
                          będzie wyglądąć...

                          Ale się cieszęsmile
                        • hol-cia Re: do Mimiki 21.03.08, 22:36
                          Ja tez myślę o tym żeby sprawdzić czy wszystko w porządku. Nasze
                          wtorkowe usg też trwało chyba krótko.
                          W ciąży z Natalką ponad 3 lata temu jeździłam do lekarza do Poznania
                          a na Polnej miałam robione specjalistyczne badania usg chyba około
                          25 tygodnia.
                          Szczerze mówiąc bardzo intensywnie o tym myślę.
                          A Ty do jakiej kliniki na to usg się wybierasz? Poradź. Może
                          skorzystam i pojadę.'
                          Wiesz, ja tez jestem taki świrek - schizolek smile
                          • mimika124 Holciu... 21.03.08, 22:45
                            wybieramy się do Centrum Zdrowia Kobiety w Poznaniu. maja tam
                            podobno dobry sprzęt itd.znam tam jedną Pania doktor,ktora robi
                            takie USG i jutro do Niej zadzwonię by podpytaćsmile) podobno mozna
                            takie badanie "diagnozujace "wykonać do 24 tc więc ja idę, a co tam.
                            koszt - 250 zl, tak podaja w necie. chcielismy iść na 3 d właśnie
                            tam, ale najpierw pójdę na to zwykłe "połówkowe". a potem nazbieram
                            kaskę i 3d zafunduje sobie w maju...jakbyś chciała coś więcej
                            wiedzieć-pisz na gazetowa skrzynkęsmile) a o tym centrum poczytaj w
                            necie,wpisz w wyszukiwarkę nazwę i wyskoczy.tam jest opis badania
                            itd.mam tylko nadzieję, że tym razem bedę zadowolona i juz spokojna.
                            • hol-cia Re: dzięki Mimi 21.03.08, 22:53
                              wejdę na ta stronkę i poczytam. A myślałaś w którym szpitalu rodzić
                              w Poznaniu? Twój lekarz pracuje w szpitalu?
                              Ale jestem ciekawska wink no nie?
                              • mimika124 Re: dzięki Mimi 21.03.08, 23:01
                                cała przyjemność po mojej stroniesmile) myślę nieustannie o miejscu
                                porodu,ale mam mętlik. doktorek nie pracuje w szpitalu niestety i
                                wiesz , jak jest - boje się ze moga mnie odesłać do innego szpitala,
                                ale w kwietniu na wizycie go po prostu zapytam , jak to bedzie -
                                wiesz,płacę mu dość dużo , znam go od 11 lat to moze jakos
                                pomoże,ccos podpowie...chciałam na Polnej bo tam jest super oddział
                                dla maluszków i najlepszy sprzęt, gdyby cos sie działo.ale
                                tam "masówka" i dobrze, jak masz swego dr prowadzącego-tak
                                mówią.albo o szpitalu św.Rodziny-szpital mniejszy, dzieckiem podobno
                                super zajmuja sie połozne,itd.mniej pacjentek, ale tu chodzi o moje
                                Maleństwo więc znajomi radzą Polną...a Ty do jakiego dr z Polnej
                                chodziłaś 3 lata temu?
                                • hol-cia Re: dzięki Mimi 21.03.08, 23:14
                                  Ja wtedy 3 lata temu poważnie myślałam o porodzie w poznaniu na
                                  polnej. A jestem z zielonej Góry , więc mam 140 km do poznania.
                                  Zwiedzaliśmy wtedy nawet oddział porodowy na Polnej. Położna była
                                  bardzo miła i nas wpuściła. To prawda, że tam jest "fabryka". Warto
                                  by było mieć tam swojego lekarza, zresztą jak wszędzie. A jeśli
                                  chodzi o bezpieczeństwo noworodka to to jest szpital chyba najlepiej
                                  wyposażony. Moją ciążę wtedy prowadził Robert Spaczyński.
              • mimika124 Re: Moja beta 21.03.08, 21:54
                to bardzo pieknie Patunia, bardzo pieknie....
      • mimika124 Re: Koteczko:)) 21.03.08, 22:20
        dzięki, odpisałam na gazetową skrzynkę smile)
        • iwonka_81 Re: Mimiczko... 21.03.08, 22:50
          No ja dziś miałam zwykłe... i też byłam zaskoczona bo podrożałosad
          Ale w trakcie badania lekarz nie mógł obejrzeć twarzyczki i
          przełączył na 3d. I powiedział, że tą opcję mamy gratissmile Ja
          widziałam buźkę, ale mój M stwierdził, że trzeba mieć dużą
          wyobraźnięsmile
          • mimika124 Re: Mimiczko... 21.03.08, 23:05
            ja bym chciała iść na 3d, ale mowią ze to raczej "bajer"dla
            rodziców...więc pójde , jak finansowo dam radę...ale na to połówkowe
            pójdę raz jeszcze.boję się by mój dr nie zrobił tego rutynowo-
            widzimy sie zawsze co 3 tygodnie i to USG trwało prawie tyle, co
            zawsze. moze więc warto iść do kogoś obcego...ach,ta moja
            schiza.Niemąż twierdzi, że jestem swirnięta i że dr zrobił wszystko
            ok, ale co tam Niemąż bedzie mi tu mówiłwink)ja zawsze wiem lepiej...wink
            0
            • aniagor Re: Mimiczko... 22.03.08, 13:46
              Cześć kochane dziewczynki!
              Korzystam z wolnej chwili zeby do was zagladnac i trochę mi zajęło
              nadrobienie zaległości smile
              Cieszę się bardzo, ze u wszystkich ciężaróweczek same dobre wieści i
              dzidziuśki ładnie rosnąsmile
              Kaczusiu, a co tam u ciebie, może jednak coś się kluje?
              Anamabe do Olsztyna mam trochę daleko, bo mieszkam we Wrocławiu smile
              Ja mam do terminu @ jeszcze tydzień, narazie jestem bardzo spokojna
              i na nic nie liczę.
              Ściskam was wszystkie baaaardzo mocno!!!
              • 74agajg Re:Sobota 22.03.08, 14:07
                Witam się sobotnio smile)))
                Iwonko ogromne gratulki bardzo się cieszę że u Was wszystko
                dobrze.Na pewno jak już synuś się urodzi mąż zmieni podejście, choc
                może to troche potrwać, wiesz to pewnei taki mechanizm obronny żeby
                się za mocno nie zaangażować uczuciowo w razie czego, niektórzy
                ludzie tak mają, ale to wcale nie znaczy że nie kochają smile))))
                Mimiczko czy Ty musisz zakładać takie czarne scenariusze, wszystko
                bedzie dobrzesmile)))A Michasia będzie zdrowa i silna smile))
                Aniagor życze Ci bardzo dużo spokoju, ja też na razie mam luz
                zobaczymyu jak długo smile)))

                A teraz zyczenia:
                Jaj przepięknie malowanych,
                Świąt wesołych, roześmianych.
                W poniedziałek kubeł wody.
                Szczęścia, zdrowia oraz zgody.
                WESOŁEGO ALLELUJA!
                • czarna_kota Re:Sobota 22.03.08, 15:50
                  Witajcie!
                  Koszyczek poswiecony, jedzonka zrobione, posprzatane wiec moge
                  zaczynac Swieta od wizyty tutjasmile)
                  *Iwonko, bardzo sie ciesze, ze wszystko dobrze! I gratuluje synusia!
                  A moj tata jest z 30.lipca- bardzo silny charakter do tego
                  nieustanna potrzeba dokasztalacania sie i czytania. Ponoc wszystkie
                  Lwy mezczyzni z przelomu lipca i sierpnia to bardzo silne
                  osobowoscismile
                  *Mimiczko na pewno wszystko bedzie dobrze! Ale wcale nie uwazam, ze
                  jests "wariatka", ze chcesz wszystko zobaczyc, sprawdzic i wiedziec!
                  Masz takie prawo i rob tak jak czujesz, bedziesz wtedy spokojniejsza.
                  *Aga *Holcia *Iwonka *mimi Bardzo sie ciesze, ze tyle piszecie o
                  wozkach! Ja to zupelnie nie jestem w temacie.... tyle lat minelo! A
                  dzieki Wam wiele sie dowiem!
                  Jedno co tez wiem, to ze te kubelkowe spacerowki sa beznadziejne!
                  Kolezanka miala i to byla porazkasad No i ja bym chciala miec
                  przekladana raczke, bardzo sie przydaje.

                  Jeszcze raz, ta droga zycze Wam wszystkim ZDROWYCH, CUDOWNYCH,
                  RADOSNYCH SWIAT!!!
                  ja nigdzie sie nie wybieram, mam luzik i bede do Was zagladacsmile
                  • iwonka_81 Re:Sobota 22.03.08, 16:30
                    Udało mi się zajrzeć do Wassmile Dziękuję za życzenia, też Wam życzę
                    wszystkiego dobrego, dużo słoneczka i pogody ducha w te Swiętasmile

                    U mnie jajeczka też już poświęcone, właściwie wszystko zrobione i
                    można zacząć świętowaćsmile Wieczorkiem mam plany iść do kościoła,
                    tylko nie wiem czy moje samopoczucie mi pozwoli...

                    * Aguś, myślę że masz rację z tym systemem obronnym. Tylko czasami
                    brakuje mi takiego zaangażowania jak w tamtej ciąży... Ale czekam
                    cierpliwiesmile)

                    Jeszcze raz wszystkiego dobrego Kochanesmile)

                    Buziaczkismile
                    • czarna_kota Re:Sobota 22.03.08, 16:36
                      *Iwonko Sloneczko,a co z twoim samopoczuciem?? Cos Ci jest?! Czy
                      ogolnie do niczego, jak to i u mnie bywa?? mam nadzieje, ze to
                      drugie!!
                      Pozdrawiam Cie goraco! Trzymaj sie!!
                      • 74agajg Re:Sobota 22.03.08, 17:28
                        Iwonka wiesz jak to jest z facetami, czasami jak się zamkną w tych
                        swoich skorupkach to cięzko ich wyciagnąc, ale jak już wyjdą to jest
                        Super.
                        Zresztą Ty też mówisz że podchodzisz do tej ciązy inaczej al;e to
                        przecież nie znaczy że nie kochasz małego faceta smile)))

                        Kota ja to jeszcze mogą tak o samochodach, które nie są i chyba
                        raczej nigdy nie będą w zasięgu moich możliwości finasowych, ale ja
                        lubię takie wycieczki smile))
                        I nawet plany wakacyjne mniej mnie kręcą bo wiem że to będę
                        miałasmile)))
                        Oj jak to czytam to wychodzi że jestem nieźle pokopana hihihi.
                        A dodam że imiona też mam wybrane - powiedzcie że nie jestem
                        walnięta.Bo ja uważam że jestem i to zdrowo smile)))

                        Cieszę się że już macie świeta u mnie też już spokój zostały tylko
                        podłogi ale czekamy jeszcze trcohę bo nasz pies brudzi okrutnie, a
                        chcemy mieć troche dłużej czysto.
                        Jutro dzień wyjazdowy, a poniedziałek ja do pracy a Sławek z dziećmi
                        do mojej mamy i tak o to miną Święta.
                        • patunia79 Re:Sobota 22.03.08, 20:55
                          Dziewczynki juz powoli mamy święta, więc


                          Skacze zajączek po lesie
                          I życzenia Wam niesie
                          Przez pisanki przeskakuje
                          ALLELUJA wykrzykuje
                          Po czym znika w długich susach
                          Cały mokry od dyngusa


                          Buziaczki -
                          -
                          Patrycja i mój największy skarb
                          ...i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między
                          kroplami
                          • vivianna_82 Re:Sobota 22.03.08, 22:22
                            Dziewczyny - moje nadzieje okazały się płonne... nie mam możliwości na bieżąco
                            czytac co u Was! dzisiaj usiadłam na chwile i ledwo przez to przebrnęłam!!!
                            jednak pełny dom ludzi sprawia, że komputera nawet całkiem mało mi brakuje wink
                            tylko myślę co tam u Was i że nie dam rady wszystkiego przeczytac... a goście
                            zostaja do końca przyszłego tygodnia!
                            u nas juz praktycznie święta smile ciasta popieczone, jajeczka poświęcone. Ja też
                            dzisiaj byłam u fryzjera - tego innego niz pan Dominik - u pana Mariusza wink
                            chyba się lekko nie zrozumielismy i mam grzywkę! ale w sumie nie narzekam! smile))
                            zawsze to cos innego smile

                            jutro już niedziel a- świąt czas wąlściwy, więc życzę Wam wszystkim aby te
                            święta były czasem wyjątkowym, spędzonym w miłym rodzinnym gronie i aby
                            Zmartwychwstały Chrystus obdarzył wszystkich wszelkimi łaskami a w szczególności
                            łaska potomstwa, bo tego teraz pragniemy najbardziej, prawda ?smile))

                            Widze że tu dyskusja o wózkach rozkręciła się na dobre! ja tak jak jedna z Was -
                            mam swój typ w postaci X-landera X-A smile))
                            a co to jest spacerówka kubelkowa?

                            Pati - gratuluję ślicznej bety!!! smile))
                            Iwoka - gratuluję małego rosnącego facecika!!!

                            do zaś dziewczynki! postarams ię zajrzeć jakos wkrótce... smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka