czarna_kota Wielkanoc! 23.03.08, 12:07 Witam Was w ta Swiateczna Niedziele i zycze milego swietowania!! ja odpoczywam po obfitym sniadanku za oknem... lepiej nie mowic... rano pieknie swiecilo slonko, a teraz znow pada, wieje... chyba nici ze swiatecznego spacerku *Aga, wcale nie jestes kopnieta!! fajnie jest miec takie rozne zainteresowania. Kazdy ma chyba jakies swoje male "dziwactwa" *Vivi, doskonale Cie rozumiem, ze nie masz teraz czasu na komputer! Swietuj sobie spokojnie z rodzinka! A ten Twoj typ tez mi sie podoba A kubelkowe siedzienia to, najprosciej mowiac, takie co sie nie rozkladaja. Mozna je przechylic do tylu, ale nie mozna zrobic plaskiego legowiska. WSPANIALEGO DNIA WAM ZYCZE I POZDRAWIAM GORACO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wielkanoc! 23.03.08, 21:40 Ja też się przywitam Dzisiaj po świątecznym śniadaniu z moimi rodzicami i rodzinką mojej siosrty wybraliśmy się się do teściów (ponad godzinka jazdy samochodem). To moja pierwsza wycieczka od początku ciąży nie licząc wyjazdów do lekarza i do labolatorium Tam mieszka też siostra mojego M, która w listopadzie 2007 po 5 latach starań w wieku 38 lat urodziła córkę! Dzidzia jak malowana, jest tylko na piersi, waży juz 7 kg i jakie ma fałdki! Natalka bardzo się nią interesowała, zobaczymy jak to będzie jak pojawi się braciszek... A jutro jedziemy do rodziny mojej Mamy a tam przy okazji Osiemnastka mojej kuzynki! Jeny jaka to rozrywka dla mnie po prawie 4 miesiącach spędzonych w domu. Życzę Wam wszystkim radosnego świętowania i pozdrawiam Was cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Wielkanoc! 24.03.08, 20:02 Wszystkie pewnie świętujęcie, albo z przejedzenia pielengnujecie Wasze żołądeczki, a ciężko teraz będzie, parę kilo na przodzie, zwłaszcza u tych z większym już brzuszkiem ) Dziewczynki odpoczywajcie bo jutro trzeba wrócić do codzienności. U mnie wszystko na razie dobrze, mam nadzieję że tak dalej będzie. Jutro mam wizytę u gina koło 20, jak wrócę to dam Wam znać. Aha i jeszcze chyba jutro rano powtórzę betę, bo czytała że pęcherzyk ciążowy widać dopiero jak beta wynosi powyżej 1000, więc chcę mieć pewnośc czy jest z tym okey. Bardzo liczę również choć na echo zarodka. Trzymajcie się cieplutko i życzę wytrwałości tym które jutro muszą powędrować do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wielkanoc! 24.03.08, 20:35 To i ja się przywitam choć dlamnie Świeta skończyły się wczoraj bo dziś już byłam w pracy)) Patunia trzymam kciuki za wysoką betę i czekam na wieści po wizycie )) Holcia to masz rozrywkę w te Świeta, chyba najbardziej Świętujesz z nas wszystkich )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Po świętach... 25.03.08, 08:35 Witajcie we wtorek Oj jaka jestem zaspana, chyba jeszcze się położę... Muszę odespać te dwa dni. W niedzielę cały dzień jeździliśmy, byliśmy w 5 miejscach i wróciliśmy późnym wieczorem. A wczoraj byli u nas rodzice i troszkę posiedzieli. A dziś trzeba wrócić do rzeczywistości Ciekawe ile przytyłam Boję się to sprawdzić... Miłego i słonecznego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 I po świętach... 25.03.08, 08:40 Witajcie we wtorek Oj jaka jestem zaspana, chyba jeszcze się położę... Muszę odespać te dwa dni. W niedzielę cały dzień jeździliśmy, byliśmy w 5 miejscach i wróciliśmy późnym wieczorem. A wczoraj byli u nas rodzice i troszkę posiedzieli. A dziś trzeba wrócić do rzeczywistości Ciekawe ile przytyłam Boję się to sprawdzić... Miłego i słonecznego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: I po świętach... 25.03.08, 10:59 To widzę, ze nie tylko my w objazdach byliśmy Najwięcej czasu spędziliśmy u moich rodziców, bo w końcu udało się zebrać wszystkich członków rodziny, a to się bardzo rzadko zdarza. Pisałam wam chyba,ze w środę rano jechałam juz do rodziców, bo mój tato miał urodziny. Jak juz u nich byłam, to mi się przypomniało, ze miałam zbadać hormony... Cos strasznie zakręcona jestem ostatnio, będę musiała zbadać w następnym cyklu Zmykam szybciutko zrobić obiadek, a pózniej do pracy. Jutro musze pozaglądać po sklepach, bo 3-go maja idziemy na slub znajomych i chcę sobie kupic coś jasnego do kościoła. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I po świętach... 25.03.08, 11:40 Witam sie i ja wtorkowo )) Iwonka nie przejmuj sie wagą)))Bedziesz się martwić jak urodzisz)) Aniagor czasami potrzebne jest takie zakręcenie )) Ja też muszę się wybrać na zakupy bo My na wesele idziemy 19.04 a jeszcze dziewczyny trzeba ubrać)) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I po świętach... 25.03.08, 14:49 Oj widzę że nasze laski jeszcze świętują. Bo taka cisza tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I po świętach... 25.03.08, 15:04 Witam i ja nam sie lenistwo swiateczne troche przedluzylo bo moj M dzis dopiero o 13. pojechal do pracy Przydaloby sie posprzatac ale mam lenia.... *Iwonko, Ty sie waga teraz nie martw! Jedz na zdrowie! *Aniu, takie zakrecenie czasem sluzy A ja Ci zycze zebys nie zdazyla zrobic tych badan, to znaczy zeby juz nie byly potrzebne *Agus oj to Ty krotkie Swieta mialas *Holciu, ale zaszalalas w te Swieta! Pewnie odpoczywasz teraz od nadmiaru wrazen A reszta jeszcze swietuje???? To ja cos a'propo zeby nie czekac z zakupami do konca- dzis niespodziewanie moja kolezanka urodzila, na ponad miesiac przed terminem! Czula sie dobrze, nic jej nie dolegalo i nagle wczoraj wody odeszly. A ona planowala wszystko kupic po Swietach!! Poza tym corcia zdrowa tylko malusia cos kolo 2,200kg. Milego popoludnia Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I po świętach... 25.03.08, 15:25 Kota ja byłam przygotowana z obiema dziewczyna już ze dwa tygo przed porodem, wszystko było dopiete na ostatni guzik nawet ciuszki do szpitala przygotowane ( bo pomimo że mój Sławek to złoty facet jakoś z tymi ciuchami do dziś sobie nie radzi, dobrze że sam siebie potrafi ubrać )i obie urodziłam po terminie. Nie ma reguły, tylko tylko że unas teraz to trzeba coś mieć bo do szpitala już trzeba swoje rzeczy zabierać. Taki mam zawód że często świeta kończą się dla mnie wcześniej niż dla innych )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I po świętach... 25.03.08, 15:30 *Agus, ja wiem ze nie ma reguly, tylko chodzi mi o to, ze lepiej troche wczesniej wszystko przygotowac bo ja bym sie wkurzyla jakby ktos musial za mnie robic takie przyjemne zakupy *Patunia trzymam kciuki za wizyte!! Na pewno wszystko bedzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: I po świętach... 25.03.08, 15:32 To ja też się melduję poświątecznie Rzeczywiście na brak wrażeń podczas świąt nie narzekam. Teraz staram się trochę poodpoczywać i "odleżeć", ale nie bardzo mi to się udaje bo moja córka coś marudna. Chyba coś ją bierze bo pokasływała rano i katar się zaczyna. Wczoraj tak się wyszalała na tej osiemnastce, że wieczorem jak wracaliśmy do domu od razu padła w samochodzie. Mój M zaniósł ją śpiącą do łóżka i spała tylko 2 godzinki! Po czym obudziła się wyspana i bawiła się prawie do północy) Ja też mam lenia i spać mi się chce. Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiabed Re: I po świętach... 25.03.08, 17:01 witam i ja po swietach ... przejedzona jestem chociaz moj M sobie to chwali bo chociaz jest troszeczke brzuszka teraz ,ale juz musze sie wziasc za siebie i znowu zastosowac swoja diete . Goscie byli i odjechali a ja zostalam z tym calym jedzeniem ..no nic trzeba meza futrowac .... niech mu sluzy bo mi nie Ale tu pusto jest jeszcze pewnie swietujecie nadal . Co sadzicie o BEBE CONFORT HIGH TREK+ bo mi sie bardzo podoba ale niewiem czy jest praktyczny co sadzicie o nim? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: I po świętach... 25.03.08, 17:43 Odebrałam bete, po czterech dobach z 357,5 wzrosła do 1457, nie wiem czy dobrze przyrasta ale mam nadzieję że jest dobrze, według norm to 4-5 tydzień. Wieczorem się odezwę, miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: I po świętach... 25.03.08, 18:16 Patunia beta pięnie rośnie! Życzę spokojnej ciąży i zacznij się cieszyć! ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I po świętach... 25.03.08, 18:36 *Patunia, to sliczny wynik!! na pewno wszystko jest dobrze!! Daj znac po wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: I po świętach... 25.03.08, 21:22 Pati piękna beta! Wszystko wskazuje na to, ze dzidzia ładnie sie rozwija Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Wizyta 25.03.08, 22:15 Tak też ja już po wizycie, na razie ledwo widoczny pecherzyk ciazowy, bo to bardzo wczesna ciąża, ma ok 4 tygodni. Ale wszystko się dobrze rozwija, wydzielina jak najbardziej w pożądku. Mam zwolnienie do 8 kwietnia i kolejna wizyta, wtedy wszystko się rozwikła, powinno być widać wówczas zarodek z bijącym serduszkiem. Tak też na razie leniuchuje z moim Patrysiem, a jutro idę na przeprawę z moją Panią dyrektor, ohh już boję... Do jutra dziewczynki, dzięki za dobre słowa. Ja wierzę że będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I po świętach... 25.03.08, 22:20 Patunia beta piekna, teraz czekam na wieści z wizyty napewno są bardzo dobre) Holcia wypoczywaj, po takich wrażeniach przyda się wypoczynek )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I po świętach... 25.03.08, 22:23 Pati ogromne gratki bardzo się cieszę, napewno wszystko będzie dobrze )) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 witam, witam... 25.03.08, 22:51 tylko na słówko- witam poświątecznie Koleżanki) pozdrawiam. padł nam serwer i nie mogłam sie łączyc od soboty z internetem itd.ależ ja tęskniłam za Wami,ależ tęskniłam) dzis wpadła kuzynka i obcięła mi włosy.a wiecie, że zaczęły mi sie kędziorki prostować? buuuu( nie chcę prostych włosów...poza tym dotarła moja koszulka z allegro - koszulka nocna - zielona z żyrafką) juz w niej siedzę) fajniusia.a jutro idę do centrum na powtórne badanie połówkowe - bo tak sobie postanowiłam i już.a co - muszę być spokojna...i po drodze jedziemy obejrzecwózek bebe confort,wypatrzyłam dzis na allegro i choc mam już typ X_landera to ten sobie obejrzę bo stelaż mi sie podoba od zawsze...ja to wariatka jestem) i najważniejsze - chyba bierzemy slub cywilny) bo dziś pytałam jak to jest z prawami Niemęża i sama biurokracja więc szybciej będzie wyjść za mąż) zobaczymy,wszystko zależy od samopoczucia mego ciężąrnego) pozdrawiam i ściskam... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I po świętach... 25.03.08, 22:21 Dotarłam * Pati już przestań robić tą betę Zacznij się cieszyć bo na pewno wszystko jest w porządku. * Holcia ja w drodze powrotnej też padłam jak Twoja córcia, tylko mnie mąż do łóżka nie zaniósł * Kotka Ty już lepiej nie strasz tymi wcześniejszymi porodami, ja lubię mieć wszystko zaplanowane i poukładane. Muszę się zebrać któregoś dnia by zrobić remanent w ciuszkach po córci i zobaczyć co może ewentualnie nam posłużyć... Oj chyba znów bezsenność mnie dopadła... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I po świętach... 25.03.08, 23:17 * Pati na pewno wszystko jest ok Na następnej wizycie zobaczysz już serduszko * Mimiczko ale postanowienia i zmiany w Twoim życiu Trzymam kciuki za jutrzejsze USG. Chociaż są pewnie nie potrzebne, bo już wiadomo, że jest w porządku Ja może w sobotę wybiorę się pooglądać wózki, chociaż jeszcze mam troszkę czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: I po świętach... 26.03.08, 08:07 Mimisia to widze u ciebie spore zmiany będą Moja mama mówiła kiedyś, ze jak wyjde za mąż to się trochę uspokoję i będę zachowywac jak dorosła.... Co się oczywiście nie stało, bo mój Misiek jeszcze większy wariat niż ja Tobie też to chyba nie grozi Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Środa 26.03.08, 08:59 Witam Wstałam rano i zobaczyłam prawdziwą zimę. Śniegu po kostki... a ja tak czekam na wiosne I chyba ciśnienie spada bo głowa znów mnie boli miłego dnia oczywiście zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 26.03.08, 09:35 Hej! Ja tez juz dotarlam. Wczoraj spedzilismy caly dzien w samochodzie, wyjezdzalismy ze sloneczkiem, a zaraz za granica powital nas snieg...i ciagle pada. Moj biedny mezus tak sie przejal, ze nie oddaje mi kierownicy wiec 13 godzin jechal sam. Oj fajnie bylo w domku...) Zawsze tak szybko mi zlatuja te wizyty, no ale nic to jak dobrze pojdzie zamiesiac znowu pojedziemy, bo moj tata ma 50te urodziny. ) Co do wagi, to to chyba stracona walka, bo ja zauwazylam, ze obojetnie czy jem wiecej czy mniej i tak rosnie teraz 0,5 kg na tydzien...mam tylko nadzieje, ze pod koniec przystopuje. ) Mimi trzymam kciuki za wizyte ) ja mam jutro kolejna. ) Holcia, duzo zdrowka dla corci. Pati, widzisz jak pieknie sie wszystko uklada...) Pozdrawiam Was serdecznie juz z niemieckiej ziemi. Buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 26.03.08, 10:36 Tak się zastanawiałam kiedy do nas wrócisz wcale Cię nie pocieszę, ale pod koniec to waga najszybciej leci do przodu, bo dzidzia tyje) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 26.03.08, 11:10 No stesknilam sie juz za Wami ) tylko w domu tak mi szybko czas lecial, ze niemialam kiedy do Was zagladac. Iwonka, to nich sobie waga leci w gore jezeli to dzidzia tyje a nie ja, bo ja uwazam, ze zgromadzilam juz wystarczajace zapasy tluszczu. ) Wszyscy sie dziwili, ze mam taki maly brzuszek, bo rzeczywiscie wieczorem to on wystaje, ale rano to jeszcze ciagle mozna pomyslec, ze po prostu mi sie przytylo. ) Ale nie bede narzekac nie jest zle scielam wlosy, to przynajmniej buzia nie wyglada az tak okraglo. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 26.03.08, 11:26 Witajcie! *Anamabe, super ze juz jestes z nami, stesknilysmy sie za Toba!! Koniecznie podeslij zdjecia z nowa fryzurka! *Iwonko, ja wcale nie chcialam straszyc tym przedwczesnym porodem. Po prostu moze sie tak zdazyc ale nikomu tego nie zycze. To tylko tak, dla mobilizacji) *Patunia, mozesz sie wreszcie cieszyc!! To wspaniala wiadomosc! I powiedzcie, jak tu nie wierzyc w cuda??!! *Holciu, jak corcia? Zdrowka zycze!! *Mimiczko, trzymam kciuki za usg, ale na pewno wszystko jest w najlepszym porzadku!! Ale zmiany sie u Was szykuja... wooow... Super!! Juz gratuluje tej waznej decyzji! tak to jest, ze bez papierka wiele rzeczy staje sie skomplikowanych( A u nas za oknem wiosennie az milo A wczoraj w koncu powiedzialam corci i kamien spadl mi z serca bo przyjela to bardzo dobrze! Tylko ma jeden "warunek": ma byc siostra hahaha Ide kapac psy..... Milego dnia Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Środa 26.03.08, 11:27 witajcie,ja za to na ostatniej wizycie warzyłam 62,5 czyli tyle,co w listopadzie przed ciążą...ciekawe,czy teraz waga zacznie szaleć) niby mi wszystko jedno bo i tak z domu za wiele nie wychodzę,ale nie chcialabym w lipcu wygladac jak hipopotam.a wracając do zmaian w życiu - ja nigdy nie chciałam brać ślubu-jakieś takie dziwne przekonania od zawsze,ale wiecie ile biegania jeśli Niemąż jest tylko ojcem a nie - mężem właśnie...Najbardziej Go przeraziło, że musi uznawać dziecko przed urzędnikiem...więc stąd ten zamiar.ale Aniagor ma racje - nie stanę się bardziej poukładana jako żonka... *usg mam o 15 -wiem, że wszystko ok, ale co tam. *a w ogóle to jakaś przeziębiona jestem od kilku dni.niby nic ale gardło drapie, katar itd. w piątek wybiorę sie do lekarza rodzinnego, niech mnie osłucha. *wyśle wam nowe fotki, jak tylko bedę miała kabel czy cos tam by przesłać z aparatu na kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 26.03.08, 11:32 Mimi, bardziej poukladana po slubie nie bedziesz, ale ja tez uwazam, ze jest po prostu latwiej zalatwiac wszelkie formalnosci...no i nie ma co ukrywac ja bardzo lubie byc zona choc poza moim nazwiskiem nic sie prawie nie zmienilo. ) Takze gratuluje decyzji ). Trzymam kciuki za usg ), choc sa nie potrzebne i czekam na fotki. ) Kotka, ciesze sie bardzo, ze corcia dobrze przyjela wiadomosc...a tak sobie dzisiaj myslalam...ja mam dwie siostry i bardzo sie ciesze z tego powodu, fajne z nich dziewczyny szkoda byloby byc jedynaczka. Bedziemy sie starac zeby Oli nie byl jedynakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Środa 26.03.08, 11:43 ja nazwiska nie zmieniam, tzn. Niemąż pogniewał się , że nie chcę Jego nazwiska więc będę miała podwójne,ale i tak przedstawiac sie bedę swoim) ja to mam widzimisie... *my też chcemy , by Miśka miała rodzeństwo i za długo nie chcemy czekać,ale ciekawe co powiem po porodzie) ja panicznie boje się porodu, panicznie.juz wieczorami o tym myslę... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 26.03.08, 11:50 ja tez wcale przez wyjscie za maz sie "nie poukladalam" Ani troche hehe *Mimiczko, ten papierek tylko ulatwi Wam niektore sprawy. *Anamabe, ja tez zawsze mowilam, ze nie chce zeby dziecko bylo jedynakiem bo pozniej w doroslym zyciu jest takie "samo" na swiecie... Ale troche mi zeszlo z ta decyzja Lepiej chyba szybciej sie zdecydowac! Corcie uswiadamiam, ze nie wiadomo czy bedzie siostra i pewnie z czasem do tego przywyknie. A ja chce tylko zeby zdrowe bylo i zeby wszystko bylo ok! A ta kolezanka urodzila rowno miesiac przed terminem. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 11:32 Kotka)Ty wiesz, że my nawet piszemy posty w tym samym czasie)? fajnie, ze córcia wie, ale warunek postawiła niezły...a jakie Twoje pragnienia - syn, córcia? dobrze, że piszesz o wiosnie bo u mnie snieżek proszy... * a w którym miesiącu koleżanka urodziła tego Maluszka? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 12:12 * Kotka fajnie, że córcia miło zareagowała, myślę, że ten warunek nie jest taki starszny Jak się okaże że będzie miała braciszka to będzie miała czas na oswojenie się z tą myślą... nie potrzebnie się tak bałaś * miesiąc nieby nie tak dużo, ale jak człowiek nie ma przygotowanego wszystkiego to i tak ma problem Ja pamiętam, że torbę do szpitala spakowałam dzień przed porodem, żeby było ciekawiej dopiero wtedy pożyczyłam ją od mamy Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 13:10 Ja mam mocne postanowienie spakowac torbe na poczatku 7mego miesiaca...wiec juz wcale tak duzo czasu nie zostalo. ) Ja o dziwo porodu sie na razie nie boje, tylko ze ja zawsze raczej taka "chojraczka" jestem, a potem sie dziwie ze nie do konca sie przygotowalam psychicznie. ) Mnie bardziej przeraza to jak to wszystko poukladac przed porodem jeszcze, no i jak to bedzie potem, jak sobie poradzimy jako rodzice. W glebi duszy wiem, ze sobie poradzimy, ale strasznie duzo zmian czeka nas w kolejnych miesiacach. Teraz mi sie przypomnialo...mniej wiecej w polowie pobytu w domu w trakcie wieczornej rozmowy z moimi rodzicami tata wyjawil mi, ze mama jest troche zazdrosna...o co? ) O to, ze nie musze chowac brzucha, ze mamy teraz takie fajne ciuchy (a nie dwie sukienki worki jak moja mama), ze M glaszcze mnie po brzuszku i ze od razu powiedzial, ze bedzie ze mna rodzil. ) I musze przyznac, ze ja rozumiem bo naprawde fajne podejscie jest teraz to ciezarowek, swiadomosc jest tez duzo wieksza. Nasze biedne mamuski nie mogly sie tak cieszyc ciaza jak my. ) Wiec cieszmy sie. Mimi, ja nazwisko zmienilam bez oporow w koncu zamieniasz po prostu nazwisko jednego faceta (ojca) na nazwisko drugiego (meza). ) No i dzieki temu nie musze go literowac za kazdym razem jak cos zalatwiam. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 13:19 Ja zmieniłam bez oporów bo panieńskiego nie cierpiałam i szybko sie go pozbyłam ))) Co do porodu nie ma się czego bać, idzie wytrzymać tylko trzeba się dobrze psychicznie nastawić na TAK i mieć dobrą położną przy łóżku o mężu nie wspomnę )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 13:38 Aga, a ja uwazam ze to dobrze, ze ludzie tak latwo sie nie zmieniaja. Moi rodzice do tej pory prowadza tryb zycia, ktory zmeczylby niejednego 20latka i bardzo dobrze. ) Jak bylismy w domu ogladalismy ich zdjecia z wyprawy do Peru (28 dni) i stwierdzlismy, ze tez tak chcemy. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 13:15 Witajcie dziewczyny)) Anamabe cieszę się że wróciłaś szczęśliwie. Co do ślubu i powagi to ani ślub ani dzieci nie pomogły, a czasami mam wrażenie że z wiekime jeszcze bardziej mi odbija )) Mimika na pewno wszystko jest wporządku, co do ślubu tak to u nas jest że bez tego papierka cięzko się żyje, nawet jak się chce ulgę odpisać na dziecko to są jaja. Kota moja córa też miała zyczenie tylko ona chciała brata, jak młoda się urodziła Nika miała 5 lat i długo jej tłumaczyliśmy że to nie ma tak na zawołanie, potem sie okazało że dobrze zrobiliśmy bo urodziła się siostra)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 13:40 * Anamabe, Aga ma rację. Poród da się przeżyć. Ja też się boję bólu, ale wiedziałam, że przed tym nie ma odwrotu i myślę, że właśnie psychicznie byłam dobrze przygotowana. Oj muszę chyba też złożyć sobie takie postanowienie by wcześniej się tym razem spakować... ten czas tak szybko ucieka. Ja też zmieniłam nazwisko na męża, jakoś zdawało mi się że z takim podwójnym to tylko problemy będą. U mnie cały czas pada śnieg A ja wybieram się po jakieś pieczywko... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 13:59 Jak pisalam ja sie na razie nie boje, opieka tutaj jest dobra, mezus obiecal ze mna byc wiec jakos to bedzie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 14:14 Nie ma innej opcji jak urodzić )) Choć ja przy drugim porodzie miałam chwile zwątpienia i chciałam zwiewać ale jakoś dałam radę )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 14:26 No niestety zwiewanie w takiej stuacji nie na wiele by sie zdalo. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 14:34 Oj to prawda Tak mnie nastraszyłyście tym pakowaniem torby, że w najbliższym czasie planuję kupić rzeczy dla siebie do szpitala. Tzn zamówię na allegro a co tam, to się nie przeterminuję. A ktoś wie co u naszej Kaczuszki i Madzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 15:55 Cześć! Widzę, że wszystko wraca do normy i się rozgadałyście No właśnie a co u Madzi i u Kaczusi? Anamabe - cieszę się,że wróciłaś do nas szczęśliwie, bo nam Ciebie brakowało! No i fajnych masz rodziców Jeśli chodzi o nazwisko, to ja mam własnie podwójne i nie żałuję, chociaż już nie raz miałam jakiś problem z tego powodu, a to za małe rubryki na jakiś drukach , a ostatnio poprosiłam siostrę o odbiór moich wyników w labie i podała jedno nazwisko i nie znaleźli. Mąż musiał jechać jeszcze raz A wtedy przed ślubem to też był jakiś obrażony lekko z powodu nazwiska. Dziękuję Wam bardzo za pozdrowionka dla mojej Natalki Ma jeszcze katar, ale nie jest najgorzej. My powiedzieliśmy mojej 3letniej córce o dzidziusiu tydzień temu. Ucieszyła się! A ja miałam już różne myśli, bo do tamtej pory jak ktoś ją pytał o braciszka lub siostrzyczkę to mówiła, że nie chce i że ma przecież już brata i siostrę i mówiła o dzieciach mojej siostry. A na wiadomość o braciszku w moim brzuchu od razu powiedziała, że to Tomek i zapytała kiedy go lekarz wyciągnie. Jak powiedziałam, że dzidziuś musi jeszcze urosnąć to zapytała co on tam w brzuszku je i czy pije mleczko? No i problem imienia niby rozwiązany! Mężowi Tomek się podoba, a mi tak sobie. Rozmawiałyście o porodzie. Ja napiszę tylko, że się boję o dziecko, bo ból jest do przeżycia. Liczę bardzo na drugą cesarkę. Ale się napisałam Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 16:07 *Holciu ciesze sie, ze Natalka nie dala sie chorobie! Mnie imie Tomasz sie bardzo podoba, ale mam ich w rodzinie wielu: maz, brat, siostrzeniec i kuzyn Ja tak napisalam o tym pakowaniu bo to przestroga dla mnie, sama pakowalam sie jak dostalam boli! A porod trzeba przezyc a pozniej szybko sie zapomina Za oknem u mnie caly czas pieknie i wiosennie wiec energia we mnie wstapila! Ale chyba przesadzilam bo jestem padnieta i kregoslup mnie boli Posprzatalam cala gore, wykapalam i wyczesalam psy, zamiotlam podworko i jeszcze pare drobiazgow... Teraz odpoczywam Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 16:13 No to Kotko u Was urodzaj na Tomków! Mi chyba też zaczyna już się podobać Tomasz, Tomek, Tomuś, Tomcio ... i chyba teraz nie jest nawet takie popularne... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 16:17 Ja tez zastanawiałam sie czy nie zostawić podwójnego nazwiska, ale byłoby zbyt skomplikowanie, wiec zmieniłam na męża chociaż mi sie nie podoba Holcia to dobrze, ze córci już lepiej, niestety teraz taka pogoda paskudna. Mnie juz od kilku dni gardło boli i zaczynam kaszleć. Nachodziłam się dzisiaj po mieście, ale nie znalazłam żadnej kreacji na wesele, na mnie zawsze ciężko cokolwiek znalezć Jeśli chodzi o poród, to wychodzę z założenia, ze to chyba nie jest takie straszne, moja babcia urodziła dziesiecioro dzieci, wiec ja chyba dam radę trójeczkę Ciekawe czy będę tak twierdziła tuż przed porodem... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 26.03.08, 16:32 * Kotka Ty chyba oszalałaś! Nie przesadzaj z tymi porządkami. Oj wspomniałaś o myciu psów, mojemu też by się to przydało ale ja sama się za to nie zabieram. Ucieka mi z wanny, boi się wody jak diabeł święconej wody. A z czesaniem wcale nie jest łatwiej. * Aniu zdrówka życzę, nie daj się! * Mnie Tomek nawet też się podoba, ale nie do końca dobrze mi się kojarzy. A apropo imienia my nadal nie mamy wspólnego typu. Tzn tylko ja mam swoje, a mężowi nic się nie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 17:05 byłam na tym drugim połowkowym, jak to pani dr w centrum określiła - drugie prenatalne. wszystko w porządku, jak pisałyście)Miśka zdrowa jak kuń) waży już 0,5kg.wszystko ma na swoim miejscu, pani dr wszystko sprawdzila i opisała,nawet "zawartość"gałki ocznej.a obraz-choć nie 3d - ale wyraźny niesamowicie...widziałam dokładnie raczki, paluszki i wszystko po prostu) a w ogóle dłubała w nosie i wciąż się po nim drapała, otwierała usta i wkładała tam łapkę. ale jestem szcęśliwa!!! dzięki Kochane, że jesteście ze mną i trzymacie kciuki....a potem jescze napiszę o innych sprawach nie-ciążowych,ale teraz idę wcinać bigosik bo Niemąż woła) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 17:27 Super Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku. Tzn, że potwierdziłaś, że tak jest Teraz będziesz spokojniejsza... Samcznego bigosu! U mnie też dziś bigos serwowany będzie na obiado- kolację! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 17:40 No to Mimi super wiadomości! Czyli u Was jest Michalinka? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 17:50 Pięknie Mimi! Teraz juz sie troszke przestaniesz przejmować? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 17:50 Mimi świrku,wiedział że wszzytsko jest dobrze))Teraz Michaska bedzie spokojna ze spokojną głową swojej mamusi )) Kota Ty nie przesadzaj z tymi szalenstwami, dbaj o siebie. My naszego psiura kapiemy we dwoje ale jest strasznie cięzko bo on starsznie tego nie lubi a mamy doga niemickiego, jest zabawa )) Holcia i już macie problem z głowy, corcia odwaliła robotę )) Ciekawe czy jeszcze nie zmieni zdania ze dwa razy)) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 18:00 *Mimiczko Kochana!! My wiedzialysmy, ze tak bedzie ale mam nadzieje, ze teraz Ty sie troche uspokoisz To znaczy dla nas badz dalej, jak mowisz "swirkiem", ale Michasi przyda sie wyluzowana Mamusia) Strasznie sie ciesze, ze taka fajowa "rozrabiara" Ci w brzuszku rosnie!! *Aniu, nie daj sie chorobie, kuruj sie! Zdrowka zycze!! *IWonko, a jakie sa te Twoje typy?? Podziel sie bo ja szczerze przyznam, ze dla dziewczynki nie mialabym problemu wybrac a z chlopcem gorzej( *Agus, dogi cudne sa! I takie wielkie! Jak masz jakas fotke to mi podeslij w wolnej chwili bo ja psiara straszna jestem- to jeden z moich totalnych swirow) A moje stoja grzecznie w kapieli i sie trzesa ze strachu Pozniej chcialam im jeszcze glowy przystrzyc bo zarosniete sa okropnie i z tym jest gorzej bo boja sie maszynki i uciekaja Ale jakos dalam rade. I juz nic dzis nie robie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 18:16 Ja mam jednego i to małego psa, a nie mogę sobie z nim w wannie poradzić Ucieka i nawet udaje mu się wyskoczyć... we dwójkę nam jakoś to wychodzi, ale obydwoje jesteśmy mokrzy. Wątpliwa przyjemność kąpać go. Kotka tak na prawdę sama nie mam takiego typu na 100%, o który mogę powiercić dziurę w brzuchu. Dla dziewczynki to mam nawet kilka a dla chłopca trudniej. Podoba mi się Kubuś (mężowi średnio, po za tym teraz to co drugi chłopiec ma tak na imię), Filip (ewentualnie mógłby być), Antek (ale Antoni już nie), Jaś (ale Jan średnio, po za tym mój tata tak ma na imię), Franek (ale Franciszek średnio), Grześ (mężowi nawet też, ale w rodzinie mamy dwóch i nie kojarzy nam się dobrze to imię). Mnie się podoba Kajtek jeszcze (ale Kajetan nie). No i nie jest to łatwa decyzja... A mnie się jeszcze podoba Mateusz, Dominik, Szymon (mąż nie chce o nich słyszeć). Chyba jedyne imię na które jak na razie oboje nie zaprzeczamy to jest Hubert (ale przekonani nie jesteśmy, to taka luźna propozycja)... Ale namieszałam Właśnie przysłali mi zamówioną ponad tydzień temu spódniczkę Fajnie, tylko ten śnieg mi przeszkadza by ją założyć. Mąż już wraca a ja się szykuję na spacerek Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 19:00 *Iwonkoa, to masz widze podobne problemy jak ja z meskimi imionami Zdrobnienia brzmia o wiele ladniej. Ja juz kiedys pisalam, ze moj typ to Kubus ale apsolutnie do naszego nazwiska!! haha brzmialoby idiotycznie( Mateusz i Dominik zle mi sie kojarza; Filip, Antek, Franek i Hubert podobaja mi sie. Chyba bede musiala zaczac tez robic zakupy w internecie skoro Wam tak dobrze idziei jestescie zadowolone) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 19:11 A w ogóle to nie widzieliśmy tego wózka) bo Niemąż stwierdził, że jednak musi byc nówka dla Miśki Pierworodnej... * mój typ imienny męski to Kubuś i zawzse myslałam, że tak bedzie) choć brat to Kubuś. ale ostatnio też spodobał mi się Gutek-Guciu,ale jako Gustaw nie.... *a w ogóle-marzę o psie.labradorek to mój faworyt)ale na kawalerce z Noworodkiem i psem to nie bardzo, co? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 19:30 A w naszej rodzinie jest jeden Gutek,ale to Augustyn Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 19:36 *holciu u nas tez jest w rodzinie Augustyn *Mimiczko, a Ty na pewno doczekasz sie i braciszka dla Michasi- Kubusia i psiaka! *Aga jak cos znajdziesz to slij koniecznie A ja to sie ciesze, ze Wy wszystkie przede mna jestescie! Bede szla Waszym tropem i tym gaszczu spraw i zakupow) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 20:11 Super Swirku, ze wszystko tak ladnie sie uklada ja tez mam nadzieje, ze choc na chwilke Twoja glowka sie uspokoi. ) Dzieki Tobie zaczyna mi sie tez imie Michasia podobac ). Napewno pasuje do Was i do Waszej malutkiej. ) Tomasz, w wersji niemieckiej (Thomas) byl tez naszym typem, ale od Tommiego bardziej podoba mi sie Oli, dlatego zostal Oliver. ) Agus, ale super, ze masz doga...moi rodzice mieli 3. ) Pierwszy (blekitny)pojawil sie u nas w domu jakis roczek przed moimi urodzinami, to sa super psy. ) Oj, tylko to kapanie...my tez "wpychalismy" nasze piesy pod prysznic, ale nie bylo to najlatwiejsze zadanie. ) A ja po powrocie z pracy znalazlam list od mojej ginki mowiacy o tym, ze z ostatniego badania wyszlo ze mam jakies zapalenie i powinnam wykupic leki. Recepta byla w srodku, mezus juz przywiozl do domu, z ulotki wynika, ze mam problem z drozdzakami, stad to twardnienie brzucha. No coz i tak sie dziwilam, ze tak dlugo nie mialam tego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 21:43 Dziewczyny wyslalam Wam fotki nowej fryzury na maila, a brzuszek jest na sieprnioweczkach. ) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 21:47 O tutaj: fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,73936536,73936536,0,2.html?wv.x=2&v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 19:09 My naszego kapiemy pod prysznicem bo do wanny to raczej nie było by szans go wsadzić, a pod prysznic trzeba go wciągac jak już go tam zapakujemy to nawet nie jest źle, ale do łazienki nigdy nie wchodzi, jak już go bardzo męczy ciekawośc to tylko łeb wkłada))) KOta jak mu pstrykne jakieś nowe foty to wyslę, może coś znajdę w starych fajnego )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 21:52 Anamabe dogi to rzeczywiście świetne psy ten jest naszym 1 to było marzenie mojego Sławka ale z racji swojej wielkości brudzi starsznie, ale i tak go kochamy )) A ja nie dostałam fotki ((( Mimika a obiecałas coś nie ciążowego ??? I jeszcze Wam coś zdradzę dopadają mnie wątpliwości czy uda mi się jeszcze urodzić zdrowego dzidziusia, chyba zaczynam tracić kontrole nad swoją głową - znowu (( Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 22:43 Agus, a dlaczego nie mialabys urodzic zdrowego malucha?? Nie widze powodu dla ktorego mialoby sie nie udac. Chyba znowu musisz ze soba powaznie porozmawiac. I wiesz co...moze w koncu podjac swiadoma decyzje o staraniach..bo widze, ze caly czas sie lamiesz... Co do zdjec, myslalam ze wyslalam do Ciebie, tylko nie na gazetowy adres. Poslalam jeszcze raz na ten gazetowy. No niestety, ale chyba kazdy duzy pies brudzi. Wbrew pozorom dogi to psy pokojowe. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Świrek-wrażliwiec się melduje:)) 26.03.08, 22:55 * Aguś ja uważam tak samo jak Anamabe! Nie masz co myśleć o jakiś bzdurach, na pewno Ci się uda urodzić zdrowego bobaska Koniecznie pogadaj ze sobą! * Anamabe, na prawdę niezłą opiekę tam masz, u nas takie listy to marzenie. Życzę byś szybko pozbyła się tego świństwa! * ja w piątek idę na badania i ciekawe jak moje żelazo Ostatnio trochę zaniedbałam swoją dietę pod tym kątem. Kolorowych snów Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Czwartek 27.03.08, 08:37 Witam w czwartkowy poranek Ja już spacer zaliczyłam a teraz zamierzam pójść tropem Kotki i posprzątać Po drodze pewnie będzie jakaś mała kawka bo coś głowa mi dokucza... Miłego dnia wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek 27.03.08, 09:28 Witam w czwartkowy poranek Nie mogłam wstać dzisiaj z łóżka. W nocy strasznie bolał mnie brzuch, musiałam wziąść nospę. Ale ból nie na @ tylko taki jakiś dziwny. Właśnie sobie policzyłam, ze już 33dc, a @ nie widać, jak mnie do jutra nie nawiedzi to robię test. Anamabe śliczna nowa fryzurka Jeśli chodzi o dogi, to tez mi sie zawsze marzył. Moze kiedys jak będziemy mieli domek... Ja w ogóle uwielbiam duże psy. Jak byłam mała to rodzice mieli wodołaza i był po prostu cudny Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek 27.03.08, 10:13 * Aniu trzymam kciuki za wynik testu Oby Ci się udało... ale skoro @ jeszcze nie ma to szanse są dość duże) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek 27.03.08, 11:08 Iwonka poslalam Ci zdjecie na gazetowego maila. Jezeli mam wyslac na inny to wysllij mi na mojego gazetowego maila adres. A my juz jestesmy po kolejnej wizycie, wszystko jest w porzadku, maly rosnie, szyjka sie nie skraca..tylko moja waga rosnie jak szalona od ostatniej wizyty 10 dni temu 1,8 kg. Nawet jezeli dzisiaj mam na sobie wiecej ciuchow, to ciagle bardzo duzo...juz sie boje co bedzie dalej.( Niby tego az tak bardzo nie widac, ale jednak. No tak, ale mielismy swieta po drodze, mam nadzieje, ze teraz troszke ta waga przystopuje... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek 27.03.08, 11:37 No właśnie sprawdzałam gazetowego i nic tam nie znalazłam a szkoda... wyślij mi na i.zurawska@o2.pl. Dam znać jak dotrze. Ja mam wizytę w środę i też waga rośnie. Co prawda w tamtej ciaży też troszkę przytyłam i bardzo szybko zgubiłam dlatego tak bardzo się nie martwię. I wtedy też każdy mi mówił, że nie widac. Damy radę!!! Cieszę się, że z Olim wszystko w porządku Ja dziś, po pracy mężulka jadę oglądać wózki! już się nie mogę doczekać. Chcę mieć w końcu jakis typ, nad którym będę myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek 27.03.08, 12:11 Witajcie!! Po pierwsze dzieki za fotki! *Anamabe, przeslicznie wygladasz w tej fryzurce! Brzuszek tez sliczny. Tylko powiedz mi gdzie Ty masz te kilogramy o ktore sie tak martwisz?! Przeciez Ty szczuplutenka jestes! Ja w ciazy przytylam 15kg. ale bardzo szybko schudlam i to az za duzo! takze niczym sie nie martw! Najwazniejsze ze z Olim wszystko dobrze! *Aga dogi to piekne i madre psy. Tylko ja zawsze, zeby bylo jeszcze wiecej klopotu mialam psy z dluga sierscia! nawet te duze. *Ania, a wodolaz to bylo moje marzenie... boski psiak!! A teraz zaciskam kciuki za Twoj tescik!!!!!! *Iwonko, nie przesadzaj ze sprzataniem bo ja do dzis czuje, ze wczoraj przesadzilam( I napisz koniecznie co upatrzylas Milego dnia Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek 27.03.08, 12:17 Anamabe, rzeczywiście nie widać żadnych dodatkowych kilogramów. Zreszta nawet jak teraz przytyjesz, to pózniej szybko przy dzidziusiu zrzucisz Zmykam na uczelnie, musze załatwić mężowi wpis na semestr, bo oczywiscie nie napisał jeszcze pracy magisterskiej, normalnie go kiedyś uduszę... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek 27.03.08, 12:39 Dziekuje dziewczyny za pocieszenie, rzeczywisice nie czuje jakos tych kilogramow, po prostu bylam w szoku...No nic to najwazniejsze, ze z malym wszystko gra, potem bede zrzucac. ) Mezyk nie narzeka, w domu tez troche komplementow nazbieralam wiec nie jest tak najgorzej.) Aniagor, trzymam kciuki za tescik. ) Iwonka poslalam zdjecia na ten adres, ktory podalas. Kotka, mi tez sie zawsze wodolaz marzyl...nigdy w zyciu nie zapomne sceny z wakacji. To bylo juz ladnych pare lat temu, bylismy z rodzicami nad jeziorem, a w domku obok mieszkala rodzinka z corcia, moze 3 letnia i ogromnym wodolazem. Psina nie odpuszczala malej na krok, pozwala jej sie prowadzac na smyczy ), a potem jeszcze wykorzystywac jako fotel albo lezak. ) To byl naprawde super widok. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek 27.03.08, 13:34 * Anamabe dziękuję, zdjęcia dostałam. Fryzurka super Ja też się noszę z zamiarem jakiejś zmiany... tylko czy mi odwagi starczy. * Kotka, ja tak stopniowo coś robię. Oby się nie przemęczyć Bo przecież jeszcze dziś czeka mnie takie miłe wyjście... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek 27.03.08, 13:43 Dzieki Iwonka, mezowi bardzo sie moja grzywka nie podoba ), ale juz sie chyba przyzwyczail. Milego ogladania dzisiaj, daj znac jakie masz typy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek 27.03.08, 13:46 Ja pamiętam, ze zimą wodołaz ciągnął mnie i siostrę na sankach Ale się młodo poczułam wśród tych wszystkich studenciaków... Przy okazji wstąpiłam do biblioteki i wypożyczyłam kilka książek. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek 27.03.08, 14:00 A u mnie dzis pieknie slonecznie, wiec wywiesilam na ogrodzie juz trzy pralki prania Oby deszcz nie padal bo nie wiem gdzie to pochowam! A teraz czekam na koleznke bo ma przyjsc na kawke... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek 27.03.08, 14:09 * Kotka jeszcze nie dawno wspominałas, że wczoraj przesadziłaś a dziś znów szalejesz! Uspokój się troszkę Kochana! * na pewno dam znać co upatrzę * Anamabe, mąż przyzwyczai sie do grzywki na pewno Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek 27.03.08, 14:24 *Anamabe, to super wiadomosc! Zobacz jak to sie wszystko fajnie uklada! *Iwonko, nie szaleje. Pralka sama prala) Ale juz nic wiecej dzis nie robie! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek 27.03.08, 15:13 No jak na razie, odpukac, wszystko uklada sie super. Dziewczyny, a Wy tak szalejecie z tymi porzadkami, ze az mi sie wstyd robi, bo u nas bajzel kompletny. Dzisiaj trzeba siw wziac do roboty po pracy, bo jutro przyjezdza szwagierka z rodzinka w odwiedziny...a mi sie tak nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek 27.03.08, 15:41 * Anamabe z tymi porządkami to przynajmniej u mnie wcale nie tak wesolo. Mam wrażenie, że wciąż jest brudno Ale to chyba przez to, że siedzę w domu i wymyślam. I zawsze coś tam zrobię, zawsze lepiej po trochu niż wszystko na raz... a teraz idę z psiakiem a później wyruszam do sklepu Oj chyba się w tej ciąży jeszcze tak nie cieszyłam z takich rzeczy jak oglądanie fatałaszków i innych rzeczy dla dzieciaczka Odezwę się wieczorkiem Miłego popołudnia! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek 27.03.08, 14:07 Musze sie Wam pochwalic... Przed chwila byla u mnie nasza sekretarka zeby mi powiedziec, ze maja pieniadze zeby przedluzyc mi umowe do konca czerwca. ) W ten sposob od razu po skonczeniu umowy pojde na macierzynski i nie bede sie musiala martwic, ze mam przerwe bez pracy w CV. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek 27.03.08, 17:55 Anamabe super wieści ))gratuluję. Iwonka czekam na relację z szaleństw)) Kota Ty się oszczędzaj i nie szalej ))) Ja to mam sto mysli na minutę, ale co tam zobaczymy co będzie w końcu jestem bez zabezpieczenia )) Aniagor zaciskam kciukasy )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek 28.03.08, 07:51 Kochane zrobiłam teścik i... 2 kreseczki. Testowa pojawiła się od razu, jest troszkę jasniejsza od kontrolnej, ale bardzo wyrazna. Poryczałam sie jak bóbr... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek!!!!!!! 28.03.08, 08:20 *Aneczko!!!! Nawet nie wiesz jak sie ciesze!!! Tez sie poplakalam jak to przeczytalam!!!! Z calego serca Ci gratuluje i cudownych, spokojnych 9ciu miesiecy zycze!!!!!! Ja po prostu to czulam i dlatego wstalam tak wczesnie zeby tu zajrzec) Kolejny dowod, ze najwazniejsze wyluzowac!!!!!! Buziaczki*** Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek!!!!!!! 28.03.08, 08:25 To rzeczywiscie kolejny dowód na to, ze luz przede wszystkim A juz wykupiłam leki, które miałam brac od nastepnego cyklu. Strasznie sie cieszę, ale też boję czy tym razem bedzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 09:22 No proszę jakie super wieści! Gratulacje Aniu!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 10:24 *Aneczko, nie martw sie na zapas! Wszystko bedzie dobrze! A ja tak od razu pomyslalam, ze Ci sie udalo jak napisalas, ze zapomnialas pojsc na badania)) Teraz odpoczywaj i badz dobrej mysli. A jak sie czujesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 10:55 Aniu SUPER ogromne gratulki, kciuki mocno zaciśnięte i zyczę spokojnego ciązowania )) I nie martw się na zapas, ciesz się ciążą bo to chyba najlpesze podejście ))Aż mi się łęzki zakręciły ))) To chyba będziesz miała prezncik na Mikołaja )) A i witam się piątkowo )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 11:02 W zasadzie to już wczoraj wiedziałam, ze prawdopodobnie będą 2 kreski, bo mój mąż zwrócił uwagę na powiększone piersi Ja jakos nie zauważyłam, bo caly czas się nastawiałam, ze następny cykl będzie z clo i moze wtedy się uda. Kotko od jakiegoś tygodnia boli mnie podbrzusze, wczoraj w nocy nawet musialam wziąśc nospe, ale myslałam, ze to na @. Dzisiaj doszły też lekkie bóle krzyża. Chce iść juz w poniedzialek do lekarza, bo moze będę musiała brać luteinę. Nie moge sie doczekać aż powiem mężowi, tylko nie wiem czy zrobic to dzisiaj, bo po południu jedziemy na weekend do Gliwic i jak sie dowie to nie bedzie mógł sie skupić na jezdzie Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 11:17 Aniu ja myslę że on już wie czeka tylko na potwierdzenie wiadomości )) To ja zmykam na basen domojej córy z wielkim uśmiechem na pysku ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 11:28 Oj tez bym z checią poszła na basen, juz nie pamiętam kiedy byłam. Muszę zrobić jakieś pranko i chyba wystawię na balkon, bo piekna pogoda Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 12:19 *Aneczko, mysle ze nie wytrzymasz zeby mezowi nie powiedziec, zwlaszcza, ze on sie domysla Mnie brzuch tez bolal malpowo i to dosc dlugo na poczatku. A Strzelce sa bardzo fajne, moja corcia jest z 6.grudnia) *Iwonko, gdzie Ty przepadlas w tych wozkach?? *Anamabe, a Ty zapracowana dzis?? *Mimiczko, a TY gdzie sie zaszylas?? Pozdrawiam wszystkie goraco! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 12:40 A ja dzisiaj od rana siedzialam na semminarium wydzialowym, na dodatek w sali wykladowej w ktorej nie tylko nie dzialalo ogrzewanie, ale chyba jeszcze klimatyzacja byla wlaczona...brrr...Strasznie wymarzlam, ale zaraz po przeczytaniu postow cieplej mi sie zrobilo. )) Aniu, moje gratulacje, choc ja tez juz wczoraj pomyslalam, ze tak bedzie.)) Nie przejmuj sie na zapas ciesz sie ciaza, a mezowi bym powiedziala, na moj gust to bedzie jeszcze ostrozniej jechal po takiej wiadomosci, no i bedziecie sie mogli razem cieszyc.) A teraz to czekam na taka wiadomosc od naszej Kaczusi, Madzi i Agi. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 13:19 Podejrzewam, ze nie będę musiała mężowi nic mówic, od razu sie domyśli jak mnie zobaczy, bo od rana chodzę z bananem na twarzy Anamabe to teraz do domciu, goraca herbatka i kocyk żeby nic cie nie zlapało! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 13:29 Aniu dziekuje za rade, ale jeszcze troche musze popracowac dzisiaj tym bardziej, z eprzez to posiedzenie nic jeszcze dzisiaj nie napisalam, a wieczorkiem przyjezdzaja do nas goscie wiec weekend tez moge zapomniec. Juz mi sie cieplej zrobilo. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 13:36 *Aneczko, bo takiej wiadomosci nie da sie ukryc Moj maz domyslil sie jak tylko powiedzialam, ze mu cos pokaze i chcialam siegnac po test! Powiedzial, ze mialam to wypisane na twarzy!! *A Ty Aneczko, skoro musisz jeszcze popracowac to mam nadzieje, ze teraz przynajmniej w ciplutkim miejscu! I koniecznie wypij goraca herbatke Super, ze zapowiada Ci sie rozrywkowy weekend! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 13:51 Ja zmykam dziewczynki, jade do męża do pracy i stamtad od razu do Gliwic. Odezwe się w niedzielę wieczorem. Miłego weekendu wszystkim życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piątek!!!!!!!!!! 28.03.08, 13:52 No coz ja sie szczerzylam caly dzien po pierwszym dodatnim tescie pewnie wygladalam jak wariatka...) A herbatke juz wypilam, zaraz zrobie sobie nastepna, na cale szczescie w moim biurze jest cieplo. ) A weekend napewno bedzie wesoly bo siostra meza ma 3 letnie blizniaczki, kore sa juz bardzo wygadane.) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 13:55 Wiecie co, jestem troche w szoku... Ta kolezanka, ktora trzy dni temu urodzila tutaj wczesniaczka i to przez cesarke, juz jest z dzidzia w domu!!! Normalnie mnie zatkalo! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 14:02 Skoro ja wypuscili do domu to znaczy, ze wszystko jest ok...ale i tak strasznie szybko... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 14:15 *Aniugor, udanego weekendu zycze!! Na pewno bedzie wspanialy!!! *Aniu, ciesze sie, ze juz Ci cieplutko. A weekend faktycznie bedzie wesoly) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 15:15 Witam piątkowo * Aniu gratuluję!!! Super, że Ci się udało. Życzę wszystkiego dobrego) Po wczorajszym wypadzie do sklepu nie miałam już siły do Was zajrzeć. Pojechałam tak pozytywnie nastawiona i niestety... żadnego typu wciąż nie mam. Tzn ja nie, bo maż ma! On znów chce mutsy, ale tym razem 4rider. Co prawda nie widziałam jeszcze casualplay i jane bo ich nie było, ale po tym co zobaczyłam to nic nie przykuło mojego wzroku. Ten mutsy mi się podoba, ale ta gondola... co parwda doczytałam się, że tylko 3 cm jest mniejsza niż np emaljunaga i nie wiem czy to stanowi aż tak dużą różnicę... no i nie ma jakiś fajnych zestawów kolorystycznych, wszystko w jednym kolorze. Zaćmienie umysłu! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 15:18 Iwonka, nie przejmuj sie mamy jeszcz troche czasu. ) My tez nie mamy jeszcze zadnego typu, tym bardziej, ze u nas jakos inne wozki sa na topie, generalnie zupelnie inne marki sa dostepne. Zdazymy jeszcze wybrac. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 15:30 Oj ale z moim meżęm to nie takie proste, jeśli ja nic nie znajdę co by mnie na 100% satysfakjconowało to będzie ciężko mi Go przekonać. On już od wczoraj kilka razy powtórzył, że On decyzję już podjął) Co prawda mi ten wózek też się podobał, ale ... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 15:33 Zawsze mozesz uzyc argumentu, ze to czesciej Ty bedziesz ten wozek popychac. ) No tak tylko musisz byc pewna, ze wlasnie taki chcesz. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 15:40 Anaigor udanego weekendu i spokojnej podróży. Co do basenu to ja tylko wyławią młodą i suszę, sama siedze na trybunach )) Iwonka myślę że 3 cm to nie tak dużo a w zimie i tak pewnie dzidziol nie będzie już chciał jeździć w gondoli ))Co do typu Twojego męża to ciekawe jak te małe obrotowe kółka sparwdzają sie zimą, tym bardziej że dzidziol w zimie już będzie spory. A byłaś zadowolona z tamtego Mutsiego bo gondola jest pewnie ta sama, moim zdaniem ten wózek ma bardzo fajną spacerówkę szczególnie jak dzidziol ma w niej jeździć zimą )) A miałaś do niego fotelik jak to wszystko do kupy się sprawdzało ???? Moja koleżanka ma Quinny Speed, mała urodziła się w lutym jutro się do niej wybieramy więc zasięgnę języka jak się wózek sparwuje )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 15:58 Aguś wtedy byłam zadowolona, w sumie to ja sobie nakładłam chyba głupot do głowy, że dobrze by było przejeździć zimę w gondoli, ale chyba to nie jest realne by dziecko prawie już siedzące chciało leżeć Gondola i spacerówka jest taka sama zawsze, różne są tylko stelaże. A te kółka przednie wcale nie są takie małe, wszystkie są pompowane i myślę, że się sprawdzą. Chociaż dla mnie to może być i stelaż ten co wtedy, czyli urban rider. Spacerówka i mnie się podoba, rozkłada się na płasko i chyba jest wygodna. Fotelik wtedy mieliśmy MaxiCosi nie play i chyba tym razem też tak zrobimy. Ma więcej punktów w testach bezpieczeństwa. A i mutsy bardzo szybko się składa i nawet ja to opanowałam w mig Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 16:13 Tylko mnie bardzo kusi ten rozkładany fotelik bo uważam że to bardzo wygodne dla maluszka, szczególnie jak ma duzo jeździć Na temat testów bezpieczeństwa mam swoje zdanie ((( i nie jest ono za dobre. Mnie ten Mutsy bardzo kusi tylko nie mam komu go kupić. Ale może już zacznę zbierać )) Mi najbardziej podoba się stelaż urban tylko mam zielonego pojęcia czy wejdzie do mojego bagażnika ,ale czym ja się martwię hihihi ja to mam problemy i przemyslenia. Bo pies się nie mieści )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 16:26 * Aguś zacznij zbierać i od razu będzie dla kogo A może uświadom mnie co wiesz o tych testach? My dużo nie jeździmy, a nie wiem jak to będzie już z dzieckiem. Mam uraz do jazdy samochodem i boję się, ze fotelik będzie wykorzystywany awaryjnie... stelaż na prawdę dobrze się składa, kółka zedjmuje się jednym przyciskiem i na pewno zajmują mniej miejsca niż pies Ten 4rider jest trochę bardziej zwrotny, lepiej np wyjechać nim do tyłu niż tamtym... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 16:36 Widzisz uważam że jak się ma coś zdarzyć to i tak sie zdrazy i nawet najlepsze zabezpieczenia nic nie pomogą. A testy cóż to tylko rynek a jak wiadomo na rynku polityka jest jaka jest. Rozumię Cię doskonale że masz uraz i wcale Ci się nie dziwię. Ja mam prawko od niedawno, ale odkąd mam dwie panny w szkole a młodą jeszcze w szkole muzycznej to jeżdżę dużo i to tak że jadę wysiadam znowu jadę i tak w kółko więc interesowałam sie opcją jak najwygodniejszą dla maleństwa przy takim trybie życia żeby jak sobie uśnie nie trzeba było go targać wte i spowrotem a że mój kręgosłup nie daje się do dźwigania to kółka sie sparwdzą ))) Jeśli chodzi o to jak wózkami się jeździ to nei mam bladego pojęcia o żadnym na razie sparwdzam tylko wizualnie ))co mi się podoba )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 16:34 *Iwonko, jeszcze masz sporo czasu i na pewno znajdziesz swoj typ! A ten Mutsy jest bardzo ladny. Tutaj to zupelnie inna moda jest. W sklepach jeszcze nic nie ogladalam, ale z tego co widze na ulicy to okropne te wozki tu sa nic mi sie nie podoba! Nie widzialam nikogo z takim normalnym wozkiem z gondola!! A ja sobie chyba innego nie wyobrazam Ale ja to jeszcze mam duuuuuuuzooooo czasu Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 16:38 Z tym czasem to nie masz Kotka co przesadzać, szybko zleci Mutsy to i mnie się podoba i nawet miałam myśli wcześniej, ze może jeszcze raz ale myślałam, ze może coś innego wpadnie mi w oko. Będę szukać dalej, ale już wątpię... w tym sklepie było ze 100 wózków * Kotka a Ty kiedy masz USG bo się pogubiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 16:41 Kota to kupisz u nas i Ty będziesz szokować ))a może zaprowadzisz nową modę )) Ja to mam nie wiadomo ile czasu a i tak oglądam i porównuje ))) Myslę że sporo też zależy kiedy dzidziol przychodzi na świat tzn. mam na myśli porę roku )) Bo jak jest wiosenny lub wakacyjny to musi mieć wózek z wygodną spacerówką żeby mu w zimie było dobrze )))A i gondola może być mniejsza bo w końcu w lecie jeździ tam praktycznie tylko dzidziuś beż tych całych śpiwoór, kombinezonów itp. rzeczy w które ubieramy małego szkraba zimą )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 16:59 No też pomyślałam o łapówkach i innych tego typu rzeczach, i pewnie coś w tym jest. Tylko, że w niektórych przypadkach na pierwszy rzut oka widać, że coś jest tandetne! Ale przyjrzę się temu fotelikowi, a co... No z dźwiganiem to mnie to nie ominie Mieszkam na 3 pietrze bez windy. Co prawda stelaż zostawiam na dole w wózkowni ale gondolę z dzieckiem wnieść trzeba. Mutsy ma chociaż szelki, które to ułatwiają. Myślałam, że to standard ale okazuję się, że z dużo bym chciała... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 17:13 A to calkiem mozliwe, ze kupie wozek w Polsce Jak mi sie tu nic nie spodoba to nie ma opcji zebym na sile cos kupila!! *Agus, masz racje, ze wazne jest przy wyborze wozka kiedy sie dzidzia urodzi. Ja urodzilam w grudniu i prawie do lata uzywalam gondoli. *Iwonko wcale nie wymagasz za duzo! Po prostu chcesz byc ze wszystkiego zadowolona. I bardzo dobrze! A usg mam dopiero za miesiac!! Na razie dla mnie to wiecznosc( Dobrze, ze Was tu mam to nie zwariuje i czas szybciej mija! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 17:26 Oj to jeszcze troszkę, ale zleci. Ja mam wizyty co miesiąc i na początku też mi się dłużyło a teraz to zanim się obejrzę ten czas mija... dziś robiłam badani krwi i ciekawe jak tam moje żelazo. Ale mi się dłuży to popołudnie... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 17:45 Oj, mi tez sie dzis jakos wlecze ten dzien... Siedze z mloda w domu i jakos nam dzis brak ochoty na cokolwiek...(( Chyba za duzo miala wolnego bo juz ja nuda ogarnia hehe Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 18:02 A ja czekam aż mężuś wróci, już wyszedł więc jest szansa że niebawem To chyba taki dzien dziś, jakiś rozlazły Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 20:12 My wlasnie wrocilismy z zakupow bo maz wczesniej z pracy wrocil. A tu widze juz cisza weekendowa nastala. *Vivi, a gdzie Ty nam przepadlas?? jeszcze masz gosci?? napisz co u Ciebie. Milego wieczorku Wam zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.03.08, 20:23 Ogromne gratulacje dla Ani,to wspaniała wiadomość,wszystkiego dobrego.A ja juz lepiej się czuję wymioty ustąpiły,a męczyły mnie 2 tyg.teraz tylko trochę senna jestem.W środę byłam u lekarza i widzieliśmy z mężem nasze maleństwo ma 24 mm.Na szczęście wszystko dobrze się rozwija,wyniki badań mam bardzo dobre,teraz to się mogę cieszyć.Pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Aneczko :) 28.03.08, 21:00 Tak się cieszę że Ty również będziesz zimowo-jesienną mamą, jeżli początek grudnia to zaledwie kilka dni ode mnie bo mnie moja gin wyliczyła na 28 listopada ze wzgl na późną owu. Super, dużo zdrówka życzę )) Ależ się rozgadałyście o tych wózkach, aż naczytać się nie mogę. Ewcia cieszę się że mdłości ustały, no i super że dzidzia już się pokazała rodzicom. Ja tak pragnę swoją zobaczyć w przyszły wtore, mam nadzieję że tak będzie. Macie uściski od Gambo, wszystkim świeżo upieczonym mamusiom przesyła buziaczki. U niej wszystko dobrze, najważniejsze że wie jaka droga przed nią a wierzę że niedługo tez będzie ściskać w ramionach swoje upragnione druge maleństwo. U nas na razie wszystko dobrze, moja Pani dyrektor przyjeła wiadomośc o ciązy bardzo pomylnie, oczywiście zakłada że ja będę pracowała, ale ja takiej dobrej myśli nie jestem, porostu wiem że w domu czuję się bezpieczniej. Pracuję w gimnazjum. W środę znów miałam małe plamienie, ale do dziś nic się złego nie dzieje, więc sądze że było to spowodowane badaniem ginekologicznym. Iwonko Ty chyba cały czas jesteś na zwolnieniu, prawda?? Czy bez problemu przyjęto to w Twojej pracy? A jak z Zusem, czy oni po pół roku robią jakąś kontrolę?? Miłej nocki)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy... 28.03.08, 22:36 * Pati, masz rację ja jestem na zwolnieniu prawie od samego początku (przeziębienie) i tak już zostało. Do Zusu składa się dokumenty o przyznanie zasiłku rechabilitacyjnego przed upływem 182 dni L4, dołączasz ksero karty ciąży i dwie kartki, które dostaniesz od pracodawcy. Jedna już jest wypełniona a drugą wypełnia lekarz. Zus nie robi żadnego problemu z zasiłkiem, gdzieś po miesiącu otrzymujesz informację na jak długo Ci go przyznali... * Ewcia super, że już lepiej się czujesz. Oby tak było już do końca ciąży Mężuś wyszedł z psem a ja do Was zajrzałam, rzeczywiście pustki tu wieczorne. Życzę miłego wieczoru i przy okazji weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy... 29.03.08, 15:58 ja też od poczatku na zwolnieniu) właśnie w p-łek Niemąż zanosi papiery do ZUS-u. trzeba złożyć naljepiej ok.6 tyg.przed upływem tych 182 dni.ja wszystkie druki o świadczenie wydrukowałam z Internetu...potrzeba jeszcze druku , który Ty sama wypełniasz oprocz tego z pracy i od lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Sobota :) 29.03.08, 09:24 Dzisiaj u nas pada, a ja miałam ambitny plan, żeby chociaż okno w łazience umyć. Stwierdziłam, że jest nieduże to się nie namacham Wczoraj oglądałam wózki w internecie i mam straszny mętlik w głowie. W naszym mieście to nie ma za dużego wyboru, są tylko inglesiny ( i to pojedyncze sztuki), bebe confort, peg rerego i bebebar. Trzeba by się wybrać specjalnie do Poznania, żeby na żywo pooglądać wózeczki. Pozdrawiam Was i życze miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota :) 29.03.08, 11:26 Witajcie sobotnio! U nas tez dzis ponuro i pada caly czas *Ewcia bardzo sie ciesze, ze juz sie lepiej czujesz i ze wszystko w porzadku! Myslalam ostatnio co u Ciebie i kiedy do nas zajrzysz *Patunia na pewno wszystko u Ciebie tez bedzie dobrze!! Pozdrow goraco gambo! mocno trzymam za nia kciuki!!! Milej soboty zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sobota :) 29.03.08, 12:20 Najpierw ta palę się ze wstydu bo zapomniałam Wam przekazać pozdrowienia od Biedronki co niniejszym czynię: Pozdrawiam Was gorąco. Cały czas ją namawiam żeby do nas wróciła, zobaczymy ... Ewcia bardzo się cieszę że lepiej się czujesz i zaglądaj tu do nas ))) Patunia Ty też o nas nie zapominaj )) Bo i tak nam się troche towarzystwo rozsypało (( I ja przesyłam pozdrowienia dla Gambo i trzymam za nią kciuki )) Odpowiedz Link Zgłoś
marina0706 Re: co taka cisza? będę ryczeć;(( 29.03.08, 17:37 mnie dawno nie było, faktycznie zluzowałam heheh, bo zaplanowalismy na 5 lipca slub więc mamy rózne problemy i załatwiania kupę. A dzis co widzę? II krechy na teście, jak malowane !!!! to nam zrobiło to małe ładny klopsik Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Marina:)) 29.03.08, 18:13 ale wieści piękne!!! bardzo się cieszę i gratuluje....wybaczam, że się nie pojawiałaś)za to teraz masz wejście wspaniałe!!! cudownie..... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: do Mimiki 29.03.08, 18:29 No to mnie nastraszyłyście z tym Zusem. Ja też jestem od samego początku na zwolnieniu, tzn, chyba dokładnie od 26 listopada 2007. Jakieś 3 tygodnie temu dzwoniłam do pracy do kadr i powiedzieli mi, że mi dadzą druk jak będzie czas i mam się nie przejmować. A teraz tak sobie myślę, jak trzeba złożyć na 6 tygodni przed... a ja mam kolejną wizytę u gina 22 kwietnia. Nie wiem co teraz robić Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: do Mimiki 29.03.08, 18:37 ja też jestem dokładnie od 26 listopada) ja dzwoniłam do zusu przed swiętami i powiedzieli, ze najlepiej złozyć ok 6tyg.przed upływem 182 dni bo wtedy nie ma problemu z wypłata należności...ale jak złozysz później to tez nic sie nie stanie,mozesz tylko to świadczenie dostać później tak mysle.ja sama sobie wszystko załatwilam - tzn,posciągałam druki z netu, Niemąż zawiózł do pracy i odrazu wypełnili - jedno ksiegowa, drugie dyrektor.a dr dałam juz 18 marca i juz wtedy mi wypełnił. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: do Mimiki 29.03.08, 18:42 jak chcesz to mogę wysłać ci te formularze na pocztę. poproś w pracy by ci to teraz wypełnili,może niech mąz podjedzie do dr i da mu ten papier i wypisze Tobie. nam te 182 dni miną 25 maja czyli na 6 tygodni przed - to postaraj sie złozyć papiery do 13 kwietnia,wtedy zmieścisz sie w tych 6 tygodniach. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: do Mimiki 29.03.08, 18:53 DziEki Mimi. Uspokoiłas mnie! W takim razie bardzo proszę, prześlij mi na gazetową skrzynkę i może rzeczywiście wyślę męża z tymi drukami Ja byłam wtedy u gina 26 listopada w poniedziałek a zwolnienie mam od wtorku 26 listopada i tak do dziś. Mimi a Ty dokładnie na kiedy masz termin porodu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: do Mimiki 29.03.08, 19:02 to zaraz wysle)daj potem znać, czy doszło. ja mam termin wg ostatniej miesiaczki na 1 sierpnia, a wg sg tgo tak wychodzi różnie -ostatnio na 29 lipca i waha się do 5 sierpnia,a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: do Mimiki 29.03.08, 19:04 A ja wg OM na 30 lipca, chociaż w niektórych kalkulatorach wychodzi mi na 29 lipca. A wg usg to też różnie tak około 25 lipca w sumie Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: do Mimiki 29.03.08, 19:07 wysłałam) o to jesteśmy na tym samaym etapie) jak się teraz czujesz? ja byłam w tym Centrum Zdrowia Kobiety,o którym pisałam kiedys. ide tam na 3d pod koniec kwietnia) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: do Mimiki 29.03.08, 19:26 Dzięki Mimi. doszło! Czytałam Twoją relację z tego badania usg i cieszę się razem z Tobą, że wszystko ok. To niesamowite przeżycie zobaczyć swoje dziecko we własnym brzuszku ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota marinka!!!! 29.03.08, 21:43 *Marinka!!!! Moje wielkie gratulacje!!! Wspanila niespodzianka!! Zycze wszystkiego NAJ! i zagladaj do nas czesciej!!! A my bylismy na zakupach i wreszcie kupilam sobie buty! Wiec jestem bardzo zadowolona, w koncu! Mialam jeszcze kupic spodnie bo przed wyjsciem okazalo sie, ze prawie zadnych dzinsow dopiac nie moge!!( No ale spodni juz nie kupilam, nic fajnego nie bylo ale za duzo by bylo szczescia jak na jeden dzien hehe Ide sie polozyc bo glowa mnie boli Slodkich snow Dziewczynki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: marinka!!!! 29.03.08, 22:10 Ja też ściskam wirtualnie, bardzo się cieszę że niedługo będziesz mamą Iwonka, Holcia, Mimika czy prócz tego zasiłku bierzecie normalnie pensje przez cały okres trwania zwolnienia?? Pensja 100% bo zwolnienie jest na ciążę, tak?? A ten zasiłek to coś dodatkowego?? Boziu ja jestem ciemna w tych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 patunia 29.03.08, 22:33 tak,pensja 100% od początku ciąży i tak przez te 182 dni.potem dostajesz owy zasiłek rehabilitacyjny i wysokość "wypłaty"nie ulega zmianie.ale musisz złożyc wniosek o ten zasiłek bo zostaniesz chyba bez pieniędzy jak miną te 182dni. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: niedziela :))) 30.03.08, 14:13 Witam niedzielnie )) Marina ogromne gratulacje i duzo zdrówka i spokoju )) Informuje że wózek który mam moja kumpela sprawdza się bardzo fajnie się nim jeździ, ona jest zadowolona)) Córcia przesłodka także wizyta bardzo udana )) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 I'm back! 30.03.08, 16:07 tęskniłyście, czy mzoe nie zauważyłyście, ze mnie nie ma? )) udało mi się dzisiaj przebrnąć przez wszystkie Wasze posty od świąt - duuuużo tego było,a le jakoś dałam radę! widze, że duzo się tu dzieje! przede wszystkim OGROMNE G R A T U L A C J E dla Aniagor i Mariny!!! to wspaniale wiadomości i bardzo się cieszę!!! Mimika - Tobie gratuluję planów matrymonialnych ja też zastanawiałam się nad podwójnym nazwiskiem, narzeczonemu poczatkowo było niby wszystko jedno, ale jak już szliśmy do urzędu podpisywać część papierków (ślub konkordatowy w kościele) to na schodach się go spytałam - czy chce żebym miała podwójne, czy tylko jego, to wtedy powiedział, że może jednak tylko jego i tak zostało! a bycie małżeństwem z pewnościa ułatwia wiele spraw właśnie jeślic hodzi o takie biurokracje jak to w Polsce! Mimika - czy Ty jestes moze z Wrocławia? w którymś poście wspomniałas o Centrum Zdrowia Kobiety - chodzi Ci moze o Corfamed? na ul.Kluczborskiej (jeśli jesteś z wro)? ja tam chodze )) Co u Madziuchny i Kaczuchy? a jak miewa się Biedroncia? u nas święta minęły bardzo szybko, rodzinkę odwoziłam do domów dopiero przedwczoraj, a ja wróciłam tu wczoraj. W międzyczasie po świętach odbraliśmy klucze do nowego mieszkania i trzeba juz było zrobić pierwsze zakupy żeby można było ruszać z wykończeniem i jeszcze poznosić klepki na parkiet, łacznie 70m2, a dopjazd na podwórko na razie jeszcze utrudniony, bo koncza tam roboty, a do tego nie dziala jeszcze winda, a mieszkanko na 4 pietrze... więc było ciekawie - mój mąż, jego kuzyn, mój tato, a nawet nasze mamy nosiły te klepki - a ja stalam i nadzorowałam, hehe fajnie miałam, co? )) ale generalnie to był czas na wysokich obrotach! wczoraj wróciłam zmęczona, a mąż mnie jeszcze przekabacił, ze jak pojedziemy do jednego sklepu popatrzyć na sprzet do kuchni, to potem zaprasza mnie do kina, wiec dałam się skusić film był fajny (Gdy goni nas czas - polecam!) a wypad udany bo kupilismy lodówkę i zmywarkę. I tak nam ucieka dzień za dniem. W piatek byłam w laboratorium na badaniach krwi i na dniach chcę się zapisac na kolejną wizyte u gin a- moze uda się jeszcze na ten tydzień... a tymczasem pozdrawiam wszystkich niedzielnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I'm back! 30.03.08, 16:33 Vivi witaj, oj masz bardzo emocjonujący okres i trochę ci go zadroszczę uwielbiam takie wybieranie ))) Z tego co ja pamietam to Mimika chyba jest z okolic Poznania. Biedronka stara się dojśc do siebie i bardzo gorąco Was pozdrawia jak tylko będzie na siłach to napewno do nas wróci, namawima ją cały czas do tego )) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: I'm back! 30.03.08, 19:55 Witam.Vivi - oczywiście , że była zauważalna Twoja nieobecność i tęskniłysmy bardzo,nawet podpatrywalam na Twoim wątku - czy jesteś więc już wcześniej przeczytaąłam o mieszkanku) gratuluję bo też marzę o własnym, nie wynajmowanym...ale to narazie w sferze marzeń.i gratuluje zakupów) o filmie czytałam w necie- i żałuję, że nie mogę chodzić bo obsada juz zachęca do obejrzenia.Jestem, jak pisze Agajg - z okolic Poznania-Swarzędz...Kaczuszka już po @ i robiła badania) co do Biedronci-napisała juz Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :))) 30.03.08, 20:14 Trzymam kciuki za Kaczusię , a czy ktoś wie co u Madzi ???? Mam nadzieję że Kaczusia przyjdzie powiedzieć co za badanka robiła. I tak o to minęła bardzo wiosenne leczk krótka niedziela. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: :))) 30.03.08, 21:29 z tego, co wiem to chyba badania tak ogólnie pewnie-może hormonki itd.w końcu tyle sie juz starają więc pewnie trzeba powtórzyć badania.Modlę się, żeby w koncu Kaczuszkę spotkała ta radość i maleńki cud pod sercem) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: :))) 31.03.08, 08:49 To chyba jakis zart...wlasnie skonczylam pisac do WAs dlugasnego posta i w momencie wysylania wyskoczyl mi komunikat "Twoja sesja wygasla" no przeciez wsciec sie mozna... W skrocie: Marina ogromne gratulacje ) bardzo sie ciesze i zcze spokojnej ciazy. Vivi, jasne, ze za Toba tesknilysmy ) U nas caly weekend minal pod znakiem gosci (siostra meza z mezem i 3 letnimi blizniaczkami). Zaliczylismy restauracje, kino i dwa dlugie spacery...a jak pojechali to padlam jak niezywa. ) Co do wozkow, to chyba cos wypatrzylismy.) Na razie zdecydowalismy, ze chyba nie chcemy typowej gondoli. Wydaje sie nam, ze takie torby wkladane do spacerowki sa praktyczniejsze niz wymiana gondoli na spacerowke. Posylam Wam link do wozka, ktory nam sie spodobal i czekam na komentarze: cgi.ebay.de/KNORR-KOMBI-JOGGER-SCOOTER-3-2008-NEU-OVP-2-Designs_W0QQitemZ190208140307QQihZ009QQcategoryZ18642QQssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem ) Na razie bardziej podoba nam sie 3-kolowiec, ale to sie jeszcze wszystko okaze, nastepny krok wyprawa do sklepu, zeby wyprobowac jak to sie "prowadzi". ) Pozdrawiam serdecznie i milego dnia zycze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 *****Poniedziałek***** 31.03.08, 10:54 witam,ale pustki) pozdrawiam po-weekendowo. u mnie dzis piekne słonko i tylko żal, ze nie wychodzę z domu. ale może jakis leżaczek niebawem wyciągne i będę ćwiczyć leżakowanie balkonowe)Anamabe, zazdroszczę tego kina podobnie, jak Vivi i spacerków...Domyslam się, ze 3-latki sa absorbujace. moja przyjaciółka ma 2-letnie panny i też czasem pada z nóg.co do wózka,mi sie osobiście nie podobaja 3- kołowce , ale Twój wybór jest ciekawy patrząc obiektywnie) ładny kolor i rzeczywiście czytałam, ze takie wkładki do spacerówki są praktyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: *****Poniedziałek***** 31.03.08, 13:34 Anamabe,ten model wg mnie fajniejszy) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: *****Poniedziałek***** 31.03.08, 13:36 Anamabe, tez zamierzam kipić taką poduszkę,masz jakis link , żebym zobcyła jaki Ty masz model poduszki? * a w ogole, to wróciły mi mdłosci( Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: :))) 31.03.08, 11:02 witajcie poniedziałkowo! Anamabe, fajny wózeczek, nawet mi się podoba - ma dość duże kółka, więc przy np śniegu nie byłoby problemu ale ja chyba jednak wolę 4-kołowce... )) zapomniałam Wam się wczoraj "pochwalić"....dostałam pierwszy w życiu mandat i to od straży miejskiej, za... niszczenie zieleni! ja, która w podstawówce chodziła na kółko ekologiczne, brałam udział w róznych takich konkursach...łomatko... ja z premedytacją zieleni bym nie niszczyla,nie, nie, nie, ależ skąd... ale pojechalismy wczoraj z piesem na spacer do parku, i parkowalismy w takiej bocznej uliczce przyparkowej, a aut bylo sporo i staly juz po dwóch stronach tej uliczki, no a nasze to nie jest najmniejsze, wiec zeby mniej miejsca zajmowac, to wjechalam prawymi kolami na trawnik.....ale naprawde tylko troszkę... no i jak sobie spacerowalismy w sloneczku spozywalismy sniadanie na trawie, a potem siedzielismy na laweczce, tow tym czasie straz miejska zakladala nam i jeszcze 2 innym autom blokade na koła... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: :))) 31.03.08, 11:31 Witajcie po weekendzie * Marina, ogromne gratulacje!!! Zyczę wszystkiego odobrego przez te 9 miesięcy Super wiadomość! * Vivi super, że do nas wróciłaś * Anamabe, ja też nie lubię jakoś trzykołowców ale to nie znaczy, że są złe. A jeśli chodzi o te wkładki dla noworodków to czytałam różne opinie. Nie każe podobno są dobre dla małego kręgosłupa. My wczoraj byliśmy u znajomych na obiedzie, cieszyłam się jak dziecko jak tam jechaliśmy. Fajnie było Taka ładna pogoda i miłe towarzystwo. A dziś już posprzątałam sypialnię (w weekend nie było czasu) i wstawiłam drugą pralkę prania. I chyba idę zrobić sobie małą kawkę... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: :))) 31.03.08, 12:28 Dzieki za opinie dziewczyny. ) Co do wozka to znalazlam jeszcze tej samej firmy 4 kolowca ktory mi tez chyba bardziej sie podoba, ale to raczej ze wzgledu na fajniesza torbe(wkladke), bo usztywniana i na to ze jest lzejszy. Moze uda nam sie w piatek wyskoczyc do sklepu i zobaczyc jak one sie w rzeczywistosci sprawdzaja. Iwonka dzieki za uwage na temat wkladek, podpytam w sklepie, zobaczymy co mi powiedza. ) Aaa...chcialam zapytac dziewczyn, ktore maja kontakt z Biedronka, nie wiecie czy ona odbiera gazetowega maila? Bo poslalam jej krotkiego maila w tamtym tygodniu, tylko nie bylam pewna czy ona ta skrzynke sprawdza. Ja tez jestem bardzo ciekawa co tam u naszej Madzi slychac... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: :))) 31.03.08, 12:32 Tu jest ten 4kolowiec. Jest tez w wersji zo obrotowymi kolkami z przodu: www.levaria.de/product_info.php?info=p5063_Knorr-Alu-Kombikinderwagen-Alu-Fly-cream.html Ach i chcialam Wam jeszcze napisac, ze jezelli ktoras zastanawia sie nad zakupem poduszki do "karmienia-spania z brzuchem", to wyprobowalam (do spania oczywiscie ) i bardzo polecam. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :))) 31.03.08, 12:47 Witam się poniedziałkowo )) Anamabe bardzo fajne te wózeczki, moje dziewczyny urodzone w maju miały właśnie wózki z wkładkami i się sprawdziło, byłam zadowolona i dziewczyną jakoś źle nie zrobiło, a że maja już trochę latek to chyba było by widać jakiś uszczerbek ))) Co do Biedronki to napisze jej żeby sprawdziła gazetową pocztą. U nas też dzisiaj pieknei słonecznie )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: :))) 31.03.08, 13:45 Marinko kochana, ciesze się bardzo!!!! Właśnie sie zastanawiałam ostatnio co u Ciebie, no i proszę- wszystko super Ja juz po wizycie u gina, no i niestety najlepiej nie jest. Znowu mam sporą torbiel, a ze w poprzedniej ciązy tez była i tak się to skonczyło, to muszę bardzo na siebie uważac. Mam sporo leżeć, odpoczywać, luteina 2 razy dziennie, dał mi też jakieś tabletki rozkurczowe na te moje bóle, bo każdej nocy mnie męczą Mam się zjawić za 2-3 tygodnie. Vivi pisałaś, ze chodzisz do Corfamedu. Do którego lekarza? I jak to tam wygląda, jestes zadowolona? Ja byłam u dr Sleimana na Piastowskiej, bo mieszkam zaraz obok i sporo dobrych opinii o nim słyszałam. Siedziałam u niego ponad godzinę, o wszystko sie dokładnie wypytywał i spokojnie tłumaczył. Ogromna róznica jeśli chodzi o mojego poprzedniego lekarza, który każdą wizyte załatwiał w 10 minut. Anamabe wózek bardzo mi sie podoba, ale ja wole z obrotowymi kółkami, bo chuchro jestem, a z takimi duzo lepiej sie manewruje Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: :))) 31.03.08, 14:04 Mimi, tak mniej wiecej wyglada ta ktora ja mam: dinkelkissen.com/shop/browser.php?cat=Stillkissen A tutaj masz linka na allegro do prawie takiej samej tylko ladniejszej ): www.allegro.pl/item333454583_0036_poduszka_do_spania_karmienia_i_zabawy.html Co do wozkow, to ja sie troche obawiam tych 4 kolowcow bez skretnych kol, bo nie wiem wlasnie jak nimi sie manewruje, ale tak jak juz pisalam postaram sie sprawdzic na weekend i dam Wam znac. ) Aniagor, uwazaj na siebie w takim razie, a ja zaciskam kciuki zeby wszystko bylo dobrze.) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :))) 31.03.08, 15:06 Aniagor słuchaj gina, wypoczywaj,bierz leki i napewno wszytsko bedzie dobrze )) Kciuki mocno zaciskam )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: :))) 31.03.08, 17:39 Witam Was goraco!! U nas dzis piekny wiosenny dzien, a my od rana mielismy troche biegania i nie mialam wczesniej czasu do Was zajrzec(( *Aniagor, sluchaj lekarza, odpoczywaj a ja mocno zaciskam kciuki zeby wszystko bylo dobrze!!!! *Vivi, pewnie ze sie steknilysmy! Brakowalo nam Ciebie( A mandat... no faktycznie niesamowity) *Anamabe, wozeczek bardzo mi sie podoba, zwlaszcza czterokolowiec A mnie od soboty prawie caly czas boli glowa!!! Juz nie daje rady( Dziewczyny, jak sobie radzilyscie??? Pozdrawiam wszystkie bardzo goraco!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: :))) 31.03.08, 18:07 Kotka niestety nie pociesze Cie za bardzo mi wlasciwie pomagal tylko sen, czasem spacer na swiezym powietrzu, ale generalnie czulam sie tak podle, ze raczej musialam sie zmuszac zeby sie ruszyc...Lekow nie bralam, chociaz lekarka pozwolila mi wziac paracetamol. Sprobuj sie zdrzemnac... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: :))) 31.03.08, 19:27 * Kotka ja niestety ale podpiszę się pod tym co napisała Anamabe, mi też pomagał odpoczynek i sen. Leków nie brałam, miałam pozwolenie na apap... * Aniagor trzymam kciuki by się wszystko dobrze skończyło, uważaj na siebie i duuużo odpoczywaj! * ja dziś byłam w innym sklepie z wózkami (meżuś miał wolne) i chyba decyzja już podjęta. Mutsy 4rider (ewentualnie urbanrider). Żaden inny mi się nie podobał a było ich jeszcze więcej. Aga ten fotelik play rzeczywiście jest całkiem niezły... Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: :))) 31.03.08, 19:22 Witam poniedziłkowo My dziś byliśmy w przychodni na pobraniu krwi na badania z moim Patrykiem, Boziu chyba cała przychodnia nas słyszała, cztery osoby go trzymały, ale jakoś się udało, musieliśmy zrobić wszystkie badania na ten jego układ moczowy.Naszczęście w moczu i posiewie wszytsko w porządku, bakterii już nie ma. Ale i tak po tych badaniach czeka nas jeszcze wizyta u urologa dziecięcego bo mały ma za wąski napletek, ehh i to chyba moja wina bo nie dbałam o to aby od małego dobrze go odciągać, niby tak robiliśmy, nawet pielegniarka nam pokazywała jak ale chyba nie było to umiejętne Mimika wierz mi przy trzylatku jest co robić, ja teraz jestem na zwolnieniu, ale i tak nie wiele mogę odpoczywać, kożystam kiedy mogę, ale mój synek i tak ciągle ciaga mnie po podłodze, albo jeżdzić samochodem, albo budować dom, albo bieganie po ogorodzie. Ana fajny ten wózekczek, ale mnie i tak podobają się się sztywne gondolki, miałam z Patrykiem sztywną i byłam bardzo zadowolona, zwłaszcza że ja mieszkam na wsi ) A tu drogi nie są pierwszej klasy, Patryk urodził się w zimę, więc wszelkie zaspy i kałuże lądowały by na osłonce wózka bo jest on niski, a jednak te z osobną gondolą są chyba wyższe i wydają się stabilniejsze. Bynajmniej na wiejskie drogi Vivi no to miałaś przejście, niszczycielką piękna przyrody ) Idę Patryka powoli kłaść spać, do jutra ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :))) 31.03.08, 19:38 Kota w ciązy mozna paracetamol ale ja bym jeszcze doradziła pomiar cisnienia )) Iwonka ja ten fotelik widziałam tylko w necie ale tak sobie mysle że jak fotelik kosztuje tyle kasy i ma atesty to nie może być jakiś badziewny i tandetny, a casualplay ma ten sam fotelik ))Mi się poprostu bardzo podobna opcja rozkładany na płasko )) Patunia dużo zdrówka dla synka )))Co do wózka gondoli itp. to tak jak już wcześniej pisałam bardzo ważne jest kiedy dzidziuś przychodzi na świat i gdzie się tym wózekiem głownie jeździ. Czyli najpierw należy ustalić sobie priorytety a potem wybierać. I jeszcze należy ustalić ile można na ten wóz wydać))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: :))) 31.03.08, 20:56 Tandetnie to on nie wyglądał Akurat był rozłożony na płasko i wydawał się taki szeroki i duży. I miał śpiworek na nóżki. Ceny jakoś nie widziałam ale domyśłam się, że jest adekwatna do ceny wózka A ja dziś odebrałam wyniki krwi i chyba są ok Tzn są lepsze niż ostatnio, a nie biorę żadnych witamin. Tylko cytomegalii nie mogę rozszyfrować Mam nadzieję, że nie jestem na nią chora... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :))) 31.03.08, 21:55 Iwonka a kiedy masz wizytę ??? Dlatego mówiłam że uważam że znane firmy na rynku napewno nie pozwolą sobie na tandetne foteliki ))) A ja jutro idę dopracy więc zajrzę do Was wieczorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: :))) 31.03.08, 23:42 Ja tylko na chwilkę zaglądam przed położeniem się spac. Dzisiaj miałam stresujący dzień, bo Natalka była u dentysty. Ostatnie dwie noce źle spała z powodu bólu zęba, bo ma w nim dziurę niestety, poza tym ma próchnicę i w ogóle nieładne zabki. Byliśmy juz na kilku wizytach u stomatologa, ale ponieważ dziecko za małe i nie współpracujące to żaden dentysta w naszym mieście nie chciał się podjąć leczenia dopóki sytuacja nie była krytyczna. No ale teraz to juz trzeba coś zrobić, bo ją boli. No i moja Mama i mąż pojechali z Natalką po południu. A ja cały czas w stresie byłam bo moje dziecko to bardzo rzadki egzemplarz panikary, jeszcze jej nie dotkną a już płacze !!! Zabieg podobno trwał króciutko 3 panie i mąż ją trzymali i tylko nerw jej chyba usunęli bo o borowaniu i plombie nie było nawet mowy! A za tydzień będzie lapisowanie. Muszę poczytać na ten temat w necie, bo przyznam że nie za bardzo się orientuję. Wiem tylko, że wtedy mleczaki są takie pomalowane na czarno niestety. A teraz przeczytam co napisałyście koleżanki kochane Spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: :))) 31.03.08, 23:52 Patunia - widzę, że Ty tez ze swoim synkiem mieliście dzisiaj przeżycia! biedne te dzieci podczas pobierania krwi... boją się i wyrywają a wtedy to jeszcze dłużej i gorzej Ja na samą myśl to mam oczy pełne łez. Napisz jak twój synek Kotka - n ate bóle głowy to chyba niestety nic się nie da poradzić, ja leżałam z mokrym ręcznikiem na głowie, pomagał tez sen Vivi - fajnie, że wróciłaś do nas Aniagor - uważaj na siebie i słuchaj lekarza, my wiemy, że będzie wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: :))) 01.04.08, 09:14 Witam we wtorkowy poranek Patunia, Holcia biedne te wasze dzieciaczki Ja w nocy nie mogłam za bardzo spać, bo piersi mnie strasznie bolą i cięzko było sie wygodnie ułożyc. Jestem troche nieprzytomna, może spróbuję sie po poludniu przespać. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe ******Wtorek****** 01.04.08, 09:14 Witam Serdecznie ) Ja dzisiaj ledwo zwloklam sie z lozka. ( Dzisiaj ide spac o 10tej. Przed praca zaliczylismy jeszcze urzad podatkowy i dla obcokrajowcow. Na szczescie wszystko poszlo gladko.) Tylko zdalam sobie sprawe, ze ja zupelnie nie mam kontroli nad naszymi finansami. Maz robi wszystko a ja wiem tylko ile mi wplywa no konto...hmm...Bardzo jestem mu za to wdzieczna, bo nigdy nie mialam do tego glowy, mam tylko nadzieje, ze nie bede musiala sie w to wszyskto wglebiac. ) Pati, Holcia mam nadzieje, ze dzisiaj bedziecie mialy spokojnieszy dzien. Ach, Vivi zapomnialam skomentowac Twojej przygody..no coz najlepszym sie zdarza. ) Kotka jak tam Twoja glowa dzisiaj?? Pozdrawiam serdeczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: ******Wtorek****** 01.04.08, 09:15 Aniagor..napisze tylko..."witaj w naszym swiecie" ). Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: ******Wtorek****** 01.04.08, 11:24 Anamabe, miałaś pokazać mi podusię , o której pisałaś.jakąś fotkę lub link,.... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: ******Wtorek****** 01.04.08, 13:25 Anabame , no tak wczoraj czytałam a dzis zapomniałam.dzięki za link)podusie świetne i na pewno kupie ale fajne rzeczy mają na tej stronie z allegro,tzn,ten uzytkownik ma fajne rzeczy i akcesoria. widziałas śpiworek polarowy do wozka na jesien? cudne... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: ******Wtorek****** 01.04.08, 13:36 Nie widzialam, dopiero teraz spojrzalam...rzeczywiscie super. ) A ja sie znowu wkurzylam...niepotrzebnie zreszta. Powiedzcie mi po co ludzie robia serwis online, kiedy to i tak nie dziala. ( Krociotkie wyjasnienie. W styczniu wyslalm streszczenie publikacji do czasopisma naukowego. W wytycznych napisane jest, ze trzeba takie streszczenie "wstawic" online...tak wiec zrobilam. Za jakis czas jak nie dostalam, zadnego potwierdzenia, ze je otrzymali napisalam maila, potem jeszcze jednego ze streszczeniem. Dopiero wtedy raczyli odpowiedziec, ze dostali tylko im sie cos w systemie poprzestawialo. Ok, potem dostalam kolejnego maila, ze streszczenie zostalo zaakceptowane i moge zalaczyc pelna publikacje i ze mam to zrobic online, co oczywiscie zrobilam nastepnego dnia...a dzisiaj dostaje maila, ze nie wyrobilam sie na czas, bo do wczoraj nie dostali mojej publikacji. Sprawdzilam na stronie, plik jest...to o co im chodzi. No i znowu poslalam mailem. Trzeba bylo od razu tak zrobic a tak mam dwa miesiace w plecy...brrr...( Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: ******Wtorek****** 01.04.08, 13:51 Kochana, by utrudnic zycie innym z tego wynika....smutne to i wkurzające , co? Odpowiedz Link Zgłoś
marina0706 mdłości i niepewności 01.04.08, 09:14 hej dziewczyny! a ja sobie żyję w niepewnosci i nie wiem który to jest tydzien i czy jest ok bo poszłam wczoraj do mojej ginki i klamke pocałowałam bo zmarł jej ktos i miała nieczynne. dopiero w piątek przyjmuje mam mdłosci potworne, szczególnie do południa a ze pracuję od 7 to jest to trochę uciązliwe.pobolewa mnie brzuch na dole i trochę spowolniona jestem bardziej, ale cycki trochę juz podrosły i bolą, szczególnie brodawki. Rzygac mi się własnie chce. Bleeeeeeeeeeeeee Kiedy to minie?????? Pozdrawiam babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 09:25 Oj Marinko, dopiero sie zaczęło i tak szybko nie minie. Musisz przetrwać Ja narazie mdłości nie mam, ale podejrzewam, że szybko mnie dopadna a z bolących piersi to sie cieszę, bo tak sobie mysle, ze to dobry znak Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 09:26 Marina, a kiedy miałaś ostatnia @? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 09:44 Marinka biedaku, niestety to sa uroki musisz to niestety przetwac. Sprobuj moze cos Ci pomoze, jakas herbatka imbirowa, albo sucharki...choc te wszystkie sposoby maja raczej mala skutecznosc. Pociesz sie, ze im pozniej pojdziesz na pierwsza wizyte tym wiecej zobaczysz na usg. Orientacyjnie mozesz sobie policzyc w ktorym jestes tygodniu np. uzywajac internetowych kalkulatorow, chocby tego z gazety:www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/0,79533.html ) Trzymaj sie ) Odpowiedz Link Zgłoś
marina0706 Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 11:14 Dzięki laski za wsparcie. wygląda na to że zaczął się 4 tydzien. kiedy wg Was powinnam isc do ginki? jeszcze za wczesnie? nie robic zadnych badan? nic? kurcze troche zestresowana jeste, tyle przygotowan i załatwiania do ślubu a wychodzi na to ze bede w 17 miesiącu ciąży !!!!!!!! tego nie przewidziałam Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 11:23 Marinka, popijaj herbatkę imbirową może....a u mnie było widać pęcherzyk ciążowy w 4 tc i 4 dniu, a serce zobaczył w 6 tc i 5d.zrób sobie badanie bety z krwi i zobaczysz czy ładanie( a na pewno) pryrasta.na pierwszej wizycie na pewno dr zleci badania.powtórz za 2 dni tą betę.a ja mam zamiar brać ślub ok. 28 tc więc 17tc to pikuś Kochana) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 11:25 Mimi, a te tygodnie od ostatniej @ czy od owulki? Odpowiedz Link Zgłoś
marina0706 Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 11:30 hehehhe to widze ze jestes lepsza agregatka ode mnie, to jaką kieckę sobie sprawisz Mimiczko? bo ja miałam zamowic juz 2 tygodnie temu ale czekałam co sie wydarzy i dobrze zrobiłam A tez ślub planowaliscie wczesniej zanim dzidzia zdecydowała się zagniezdzic? bo my tak, a wygląda na to ze ten mały piernik się zagniezdził jak zesmy do księdza poszli. siła Boska !!!!!!! hehehehheh Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 13:13 Mimi, podeslalam Ci wczoraj nawet dwa linki ). Posylam jeszcze raz. ) Tak mniej wiecej wyglada ta ktora ja mam: dinkelkissen.com/shop/browser.php?cat=Stillkissen A tutaj masz linka na allegro do prawie takiej samej tylko ladniejszej ): www.allegro.pl/item333454583_0036_poduszka_do_spania_karmienia_i_zabawy.html Marina, ja bym poczekala jeszcze ze dwa tygodnie z ta wizyta. Jak sie denerwujesz to zrob bete w odstepie 48 h. No chyba ze mialas wczesniej jakies "przygody", wtedy raczej najlepiej od razu zglosic sie do lekarza...Fajnie nazywasz Wasza fasolke: "maly piernik" ). Swoja droga juz nie pierwszy raz slysze o takiej sytuacji jak u Was ). Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 13:15 Aniagorek-od ostatniej miesiączki) Marinka-my jesteśmy ze soba 11 lat i nie zamierzalismy brać slubu, a takie tam moje bzdurne podejście dozycia)a tym barzdiej nie zamierzałam, by powodem było u mnie dziecko. i wczesniej jakoś o slubie nie rozmawialismy) ale jak poczytałam i posłuchałam o tej całej biurokracji i zawiłościach, jak się ma Niemęża za ojca dziecka, to uznawanie dzecka itd. - to się przełamałam i bierzemy ślub ale tylko cywilny. a sukienka - nie wiem. wygladam jak mały wielorybek więc za miesiąc to wielorybek XL.więc zrobie tak, moja przyjaciółka brała ślub w listopadzie i miała śliczną brążową kieckę- odcinaną pod biustem.i miała ją tylko raz więc właśnie czekam na jej wizytę w przyszłym tygodniu i sobie przymierzę sukienkę i już. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: mdłości i niepewności 01.04.08, 13:55 Mimi to szybko było u Ciebie widac pecherzyk. Mi juz się zaczął 6 tydzień i jeszcze nie było widać Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek 01.04.08, 13:57 Witajcie babeczki Dopiero teraz do Was dotarłam bo rano miałam sporo spraw do załatwienia. Teraz czytam zaległości i planuję się położyć na chwilkę bo nie mam siły. * Aga, wizytę mam jutro rano. Mam nadzieję, że jest ok. Dziś miałam okropny sen, że urodziłam w 31 tc. Co prawda wszystko było dobrze, ale stres ogromny... Po wizycie może odwiedzę swoją pracę, dawno się tam nie pokazywałam a obiecuję już jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 01.04.08, 14:45 Byłam na krótkim spacerku i strasznie się zmęczyłam... Teraz wcinam rosołek i zaraz biore sie za drugie danie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 01.04.08, 14:46 Iwonka, napewno wszystko bedzie dobrze. ) Mimi...dokladnie wlasnie takie jest moje wrazenie...( Aniagor, nie martw sie umnie tez pozno bylo widac serduszko. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 01.04.08, 14:59 Marinko moja koleżanka brała ślub jak byla w 7-mym miesiącu ciąży i miała tak świetnie dobraną sukienkę, ze trzeba bylo sie dobrze przyjrzeć zeby zauważyc brzuszek. Także sie nie przejmuj, zresztą w 17-tym tygodniu brzusio nie musi być duzy Własnie zdałam sobie sprawe, ze na wesele znajomych tez musze sobie kupic luzniejsza sukienkę, bo już teraz mi brzuszek wieczorem wyskakuje. A ze jestem mała i szczuplutka, to od razu będzie mi odstawał Zresztą luz się przyda na różne smakolyki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek 01.04.08, 17:43 Witam po popołudniowej drzemce Tzn wstałam już jakis czas temu ale musialam coś zjeść i troszkę ogarnąć pokój bo znów brudno się zrobiło. Teraz czekam na jakiś znak od męża i idę na spacerek z psiakiem Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 01.04.08, 17:52 A ja dzisiaj mam wrazenie, ze maluch kopie mnie w pecherz i co chwile biegam do toalety. Zaraz uciekam, zdecydowalismy dzisiaj wybrac sie na ogladnie wozkow. Jutro zdam Wam relacje. ) Milego wieczoru. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek 01.04.08, 18:11 * Anamabe miłego oglądania Czekamy na relację... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 01.04.08, 19:37 Daj znać co z tymi wózkami Anamabe)a mi dzis też dokucza pecherz i znów mnie mdli( i ostatnio wciąż mi dokucza żołądek i jelita i niedobrze mi po jedzeniu..... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 01.04.08, 19:57 Juz jestem...i calkiem zglupialam. Nic mi sie nie podobalo (, a tych wozkow do ktorych posylalam Wam linki w ogole nie bylo. Pewnie musimy sie wybrac do wiekszego miasta. Cale szczescie mamy jeszcze czas...Wlasnie ogladam xlander xa..podoba mi sie. No obejrzeniu tych toreb wkladek zaczynam sie obawiac, jak sie maly ma zima zmiescic...Chyba musze sie zdrzemnac bo humor mam podly... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek 01.04.08, 20:25 x-lander xa tak tak tak )) ja juz sama bym chciala pojechac do sklepu popatrzec na niego na zywo bo przez stronki to nie to samo, a jak go widzialam na zywo to jeszcze o wozkach nie myslalam, wiec... )) Anamabe - nie martw sie - na pewno cos zdazycie wybrac ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek 01.04.08, 21:17 Witam się ))) Iwonka na pewno wszytsko bedzie dobrze czekam na wieści po wizycie ))) Dziewczyny życze zdrówak Waszym pociechom co do pobierania krwi wam się łza kręci na widok a ja muszę to robić. Na dodatek swoim też muszę)) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 01.04.08, 21:43 No, x-lander xa to nasz faworyt i na pewno go kupimy o ile nie nabędziemy uzywanego bebe confort)ale ja prowadziłam juz x- landerka w sklepie i jest świetny....ma kilka mankamentów- np.siedzisko spacerówki na pasek opuszczane, gondolka srednio wykonana i niezbyt duża, ale i tak jest bajeczny. my zamierzamy kupić łącznie z fotelikiem,kolor albo czerwony albo pomarańczowy) *Agajg-mi własnie przed godzinka koleżanka pielęgniarka-pracuje w szpitalu u maluszków)-zrobiła zastrzyk kaprogestu...i trafiłysmy drugi raz na zakrzywiona igłę-więc bu=ył taki bol, że dosłownie zawyłam.aż krew sie polała.... *Iwonka, zaciskam kciuki>>>> Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Wtorek 01.04.08, 21:50 Umieram, mam potwornego doła, dopadły mnie przeraźliwe mdłości, ciągle mi niedobrze, jak coś zjem jest okey, ale potem jest jeszcze gorzej Marina dołączam do Twojego grona. Mam wyniki Patryka, ma za niską hemoglobinę i to wiem jak zinterpretować czyli niedokrwistość (antybiotyki od początku stycznia zrobiły swoje), ale powiedzcie mi może wiecie co oznacza za niska kreatynina, bo na necie piszą tylko że jak za wysoka to zaburzenia w pracy nerek, ale jak za niska??? Ania Gor Ty tylko ok 1- 1,5 tydzień za mną, czyli łeb w łeb idziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek 01.04.08, 22:03 Mimika widzisz w tym naszym burdelowatym kraju nawet igieł nie potrafią wyprodukować(((( współczuje. Patunia co do mdłości trzeba przeżyć, dasz rade dla fasolki )) Co do anemii młody dostanie witaminki wzbogacisz mu dietke i bedzie wporządku co do kreatyniny to nic nie doradzę bo to nie moja branża. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sroda 02.04.08, 08:30 Widajcie Dziewczyny, ja dzisiaj znowu mam nie przespana noc za soba. Slyszalam, ze organizm w ciazy przygotowuje sie do nieprzespanych nocy po narodzinach dziecka, ale nie wiedzialam, ze to tak wczesnie sie zaczyna. Pozdrawiam serdecznie, milego dnia zycze i zdrowka dla Wszystkich pociech rowniez. ) Nikt nie wiem co tam u naszej Madzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
marina0706 Re: Sroda 02.04.08, 08:55 Anamabe, jak Twój brzuszek? wyrósł juz pieknie czy czai się? widziałam ze gdzies umieszczałas brzuszki na forum ale nie moge teraz tego znalezc, podaj linka.pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sroda 02.04.08, 09:03 Rosnie Marinka rosnie ), choc ciagle jeszcze chowa sie troche rano. Tu masz linka do ostatnich zdjec: fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,73936536,73936536,0,2.html?wv.x=2&v=2 Choc z tego co widze jest jeszcze nieduzy w porownaniu do wielu brzuszkow na tym etapie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
marina0706 Re: Wtorek 02.04.08, 08:17 mDłości i biegunki i też Wczoraj sobie zrobiłam pyszny obiadek: makaron penne z kurczakiem i pieczarkami. pyszny był ale co z tgeo jak 5 minut po jedzeniu wylądował w kibelku dolną drogą nie wiem jak to długo będzie to jeszcze trwac bo wczesniej chyba zniknę taka słaba jestem łeeeee. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 02.04.08, 09:45 Dziewczynki, czy któraś z was miała bardzo mocne bóle brzucha? Bo ja dzisiaj w nocy myslałam, ze sie przekręce Na szczęście przeszło po tabletce rozkurczowej. W nocy miałam tez pierwsze mdłosci, ale wydaje mi sie, ze to z bólu... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 02.04.08, 09:52 Aniagor, mnie brzuch bolal, ale zeby tak mocno to nie moge powiedziec, moze poza dzisiejsza noca . Zadzwon do lekarza najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 02.04.08, 10:09 Dzwoniłam juz do lekarza. Powiedział, że to od tej torbieli moga się pojawiac takie bóle i dopóki nie ma żadnych plamień czy krwawień to mam sie nie przejmować i odpoczywać. Chyba ,że się pojawia bole ciągnące od brzucha albo kręgosłupa, to mam sie u niego zjawić Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek 02.04.08, 10:58 Witam )) Aniagor życze dużo spokoju i żeby te bóle minęły )) Anamabe ja tam nie wiem czy oragnizm się przygotowuje czy nie bo ja zawsze mogę spać )) Marina takie są początki ciązy ale dasz radę, potem bedzie lepiej )) Ja też jestem bardzo ciekawa co u naszej Madzi i Kaczusi słychać. A ktoś kiedyś nie siedział z Madzią na NPR może tam ją ktos namierzy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 02.04.08, 11:01 Aniagor, no widzisz wszystko bedzie dobrze, dobrze, ze zadzwonilas bedziesz spokojniejsza. ) Aga, tak wlasnie myslalam, ze jedno z drugim ma raczej niewiele wspolnego. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 02.04.08, 11:22 Witajcie Kochane!! Wlasnie przeczytalam co napisalyscie przez dwa dni i juz sie melduje) W poniedzialek caly dzien meczyla mnie glowa Dopiero jak polozylam sie do lozka wieczorem i zasnelam to przeszlo! Wczoraj, odpukac, juz mnie nie bolala, ale moze dlatego, ze pol dnia lazilam po miescie i tak mnie nogi bolaly, ze o glowie zapomnialam) *Patunia, Holcia wspolczuje Waszym dzieciaczkom takich przezyc( *Aniagor, na pewno wszystko bedzie dobrze! Tylko oszczedzaj sie. *Iwonko, czekam na wiscie z wizyty! A tych mdlosci to ogromnie Wam wspolczuje! niestety trzeba to przezyc, a kazdej lagodzi troche cos innego. Musicie znalesc swoj sposob! Mnie bylo niedobrze, jak tylko robilam sie glodna, czyli tak mniej wiecej co dwie godziny) Wiecie, ja bralam slub chyba w 18.tygodniu i zastanawiam sie jakim cudem NIC nie bylo widac?? Bo teraz juz nie mieszcze sie w kilka par dzinsow!!!( A jak bede dalej miala taki apetyt hehe to nie wiem co to bedzie?) Milego dnia zycze i goraco Was pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 02.04.08, 11:29 *mini-mini cudownie, ze sie odezwalas bo bardzo sie za Toba stesknilysmy!! Ciesze sie, ze juz Ci ciut lepiej a dzieciaczki rosna Zagladaj do nas chesciej jak znajdziesz chwilke i bedziesz na silach! Pozdrawiam Cie goraco!!! jej, ale fajnie ze juz wybieracie wozeczki! To takie fajne A my w poniedzielk zajrzelismy do takiego jednego sklepu bo akurat byl po drodze I jak na razie dostalismy zawrotu glowy tyle ich bylo) I okazalo sie, ze wcale wszystkie nie sa tu "na jedno kopyto" tylko oni maja taki gust! Bo oni tutal w ogole sa pozbawieni gustu i samku( Odpowiedz Link Zgłoś
marina0706 do C.Kotki..... 02.04.08, 13:14 Czarna Kotko, a jak sie czułas na ślubie? miałas tance i ogólnie zabawowe wesele? poslij linka albo wklej jakies fotki z weselicha :- ) Ten temat mnie jakos b.teraz intereseuje hehehhe. u mnie wychodzi ze to będzie 17 tydzien jak bedzie ślub i nie mam pojęcia co z kiecką mam robic.pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Wtorek 02.04.08, 11:08 witajcie dziewczyny, widzę że nowe fasolki rosną- brawo! gratulacje Aniagor i Marina! u mnie nic nowego po za tym że mój brzuch jest już całkiem spory. w poniedziałek idę na kolejną wizytę i nie mogę się doczekać bo już dawno nie widziałam moich maleństw. Czarna kiciu współczuję bóli głowy , ja miewam w tej ciąży okropne, nawet kilka dni mnie głowa boli i tak jak dziewczyny piszą najlepszym lekarstwem jest sen, wymioty nadal mnie męczą ale nie ma porównania do tego co było wcześniej. widzę ze jesteście na etapie wybierania wózków, ja niestety nie mam za dużego wyboru i stanęło na peg perrego z kierownicą.zastanawiałam się nad jane power twin bo w nim mozna zamontować rozkładane foteliki. ale jak podniosłam w sklepie taki fotelik to stwierdziłam ze nie ma sensu - jest dużo cięższy od normalnych kubełkowych fotelików a co dopiero jak wsadzi się do niego dziecko. a u mnie jeszcze X 2. pozdrawiam Was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek 02.04.08, 11:31 Mini jak miło Cię widzieć )) Współczuję Wam tych bóli głowy, po bólu zęba to mój najgorszy ból reszte bóli mogę przeżyć nawet bez lekarstw ale ząb i głowa to koszmar ((( Mini pokaż link do wózeczka bo jane to wiem jak wygląda )) I nie zapomnij w poniedziałek pochwalić się po wizycie wieściami )) A na kiedy Ty masz termin ??? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 02.04.08, 11:49 Mini ciesze się bardzo, że się odezwałaś Ty biedactwo to dopiero masz ciężko, bo dolegliwości podwójne Jeśli chodzi o brzuszek, to mi już teraz wydyma strasznie i chodzę z rozpietymi spodniami, jak tak dalej pójdzie, to szybko będę musiała kupic jakieś szersze ciuszki... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek 02.04.08, 12:00 Fajnie tak wybierać wózeczki, nie? tylko ja swojego mężula za Chiny nie moge do takiego sklepu zaciagnać - teraz mamy kupe remontowych rzeczy na głowie i czasu nie ma.... Mini - przy bliźniakach, to chyba faktycznie zbyt wielkiego wyboru nie ma, ale ważne,że w ogóle sa jakieś podwójne wózki nie wiem jak to było kiedyś... jedyne co słysząłam od jednej pani co ma bliźniaki, że na podwójnym wózku nie ma co oszczędzać i szukac okazji, bo te akurat szybciej się zużywają, no a jak sie zepsuje, to...podwójny kłopot wiec arto zainwestować i kupic porządną maszynę a wiecie jaki ja miałam disiaj dziwny sen... poszłam na wizytę z mężem i jakoś nie było mojego lekarza i jakoś się stało tak, ze znaleźliśmy się sami w jego gabinecie. Mąż zamknął drzwi i sami zaczęliśmy mnie badać - tzn usg tylko, brzuszne takie ja się strasznie stresowałam, ze przeciez nie można, ale ładnie było widać "ludzika" i mężul jakoś zrobił nawet zbliżenie na twarz! podrukowaliśmy sobie fotki, a potem mąż mówi, ze jak robiliśmy sami to usg to chyba 2 razy lekarz pkał do drzwi. Się zdenerwowałam wtedy, ze nas opieprza i wywalą z przychodni za takie coś i ze czemu on mu nie otworzył! szybko jakoś tak posprztaliśmy tam na tym fotelu, żeby niby śladu nie było, przyszedł lekarz (ale wyglądał jakoś inaczej nz mój) i tak jakby się nie zorientował, ale ogólnie jakoś tak dziwnie było.... wcale nie był fajny ten sen a wczoraj dostałam smsa że moje wyniki badań wymagają konsultacji i że mam się zgłosić...no i się oczywiście zestresowałam. To pewnie chodzi o mocz, bo w paźdzerniku tez było coś tam nie tak, ale wtedy lekarz powiedział, że jak nie mam i nie miałam zapalenia pęcherza, to się moze unormuje i będziemy badania powtarzac już w ciąży... mam nadzieję tyko, że to nic złego! a jesli któreś z badań krwi wyszło nie tak? żółtaczkowe? różyczkowe? cytomegalia? no bo chyba nie HIV...;P na konsultacje się juz meldowac nie będę, bo w piątek mam normalna płatną wizytę, więc przy okazji załatwię i to...jeszcze 2 dni.... Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re:środa 02.04.08, 12:25 niezły sen Vivi, ja dzisiaj też źle spałam. a to link do strony naszego wózka: www.pegperego.it/page.php?sid=87b5a539fd26bca5723109901406bab3&pageid=IJVNL001&idf=05&idp=0000000150&cl=N Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 02.04.08, 12:29 Vivi, to napewno nic powaznego. Jeśli miałaś jakies kłopoty z pęcherzem, to możliwe ze znowu jakies bakterie się pojawiły, bo niestety w ciąży bardzo często takie dolegliwości wracają. A urządzania mieszkanka strasznie ci zazdroszczę chciałabym tez mieć coś swojego, ale chyba jeszcze przez długi czas jestesmy skazani na wynajmowanie Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Wtorek 02.04.08, 12:39 Aniu ja jutro kończę 7 tygodni. Jest mi ciągle nie dobrze, ale ja mam blokadę na wymioty, prawie nigdy nie wymiotuję, więc się męczę. Dziś spaliśmy do 9.30 (to i tak sukces przy moim Patryku), ale ju powoli czuję się zmęczona, a tu drzemki uciąć sobie nie mogę, muszę czekać aż mąż wróci z pracy, ehh A ja mam wieści od Madzi (myślę że nie będzie zła) u niej teraz panuje ospa, mała przechodzi, a ona się biedna martwi bo nie przechodziła ospy więc na razie staranka zawiesiła, czasem zagląda do nas, ale myślę że wiem co przechodzi więc się jej nie dziwię że się nie odzywa, powoli dojdzie doładu i juz niedługo będzie się cieszyć druim maleństwem w brzuszku. Madziu całuję )) A od Kaczusi wieści brak Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 02.04.08, 13:04 Mini super, ze sie odezwalas. Ciesze sie, ze juz troszke lepiej sie czujesz. ) Pati dzieki za wiesci od Madzi, pozdrow ja goraco od nas. ) Moge zrozumiec, ze sie nie bardzo odzywa...napisz jej prosze, ze czakamy tutaj na nia caly czas. A zalapalam jakiegos dolka, wszystko mnie wkurza...moze to przez to ze znowu zaczela bolec mnie glowa.( Najgorzej, ze zaczynam sie wsciekac, na takie bezsensowne rzeczy jak zaangazowanie mojego meza w organizacje ich balu absolwentow. Sama nie wiem skad mi sie to bierze i dlaczego, ale drazni mnie, ze on tyle czasu na to poswieca. Musze sprobowac to sobie jakos poukladac, bo inaczej niedlugo stane sie zrzedzaca jedza. ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 02.04.08, 13:07 Vivi, nie martw sie to pewnie jakas infekcja, wszystko sie wyjasni w piatek. Jezeli ciezko Ci wytrzymac, to moze lepiej zadzwon do nich najpierw i sprobuj wypytac. A sen...moge sobie wyobrazic jak sie wymeczylas. Mi tez sie od czasu do czasu takie dziwne sny zdarzaja. Ostatnio snil mi sie Oli !! uwaga !! juz chodzacy, tylko ze przypominal malego kurczaczka. Sama nie wiem skad mi sie to wzielo... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 02.04.08, 13:28 witam, a ja mam wieści od kaczusi)robiła badania i wyniki ok więc pewnie staranka nadal bedą kontynuowane) nie wiem czy tu zagląda ale na pewno o nas wszystkich mysli i apmieta, jak to Kaczuszka) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 02.04.08, 13:33 Anamabe, to po prostu hormonki szaleją Dziewczyny dzieki za wieści od Madzi i Kaczuszki, przekażcie ze czekamy na nie cały czas Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 02.04.08, 13:44 *Anamabe, no taki juz teraz Twoj przywilej, ze mozesz byc zla, wkurzona a nawet wredna) Choc jakos trudno mi uwierzyc, ze Ty taka mozesz byc!! Ja tez mam straszne humorki... *Vivi, pewnie to nic powaznego, nie martw sie i daj znac po wizycie!! *Marinka, u mnie juz od wesela sporo czasu minelo, nie bylo wtedy cyfrowek,ale moze cos zeskanuje i podesle. Wesele bylo do rana i ja bawilam sie do rana! Pozniej na pewno bedziesz sie lepiej czula!! A ja tez dzis mialam sen, zapomnialam Wam napisac.... snilo mi sie, ze na usg dowiedzialam sie, ze to chlopczyk.... no i jak ja to powiem corci)) *Madziuniu *Kaczusiu sciskam mocno!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Koteczko... 02.04.08, 13:47 *ja od zmysłów odchodze Kochana- Ty wiesz dlaczego(daj znac. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 02.04.08, 13:30 a w ogóle to widziałam dzis fajna kieckę na allegro.taka zwykła biała w brazowe kwiaty , bardziej letnia ale mysle czy jej nie kupić na slub cywilny. wybralismy obraczki, po n-li jedziemy po moj akt urodzenia więc myslę że w kwietniu sie uda.... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 02.04.08, 13:33 Mini-mini, fajny ten wozeczek... Anamabe-Ty i jędza??? cos Ty. a czasem trzeba się powściekać dla zdrowia psychicznego....ale przyznaje, że Mężowie i Niemęzowie to potrafia nas zdenerwowac , co....? co do spania - to ja długo wieczorami siedzę a potem spie do bólu..dzis pospalismy do 11)Niemąz ma popołudniowe zminy w pracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Wtorek 02.04.08, 13:53 hej mimi, ja jeszcze siedzę w piżamie więc nie jesteś sama. tylko u nmnie odwroynie ja padam wieczore w nocy nie mogę spać a rano zasypiam jak bóbr.ja mam dzisiaj totalnego lenia ale wczoraj posprzątałam i wyprasowałam górę prania. jakoś muszę się zmobilizować bo muszę jechać po syna na zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek 02.04.08, 13:59 Dziewczyny dobrze że sa wieści od naszych lasek, mam nadzieje że wrócą tu do nas i to szybko.Madziu duzo zdrówka dla córci))) Mini ja to nawet widziałm ostatnio ten wózek tylko chyba w straszej wersji bo nie miał kierownicy ))Przy blixnietach nie ma za dużego wyboru dlatego trzeba wybrać coś wygodnego i praktycznego )) W ciązy człowiek ma różne sny, czasami bardzo durnowate )) A u nas znów pogoda do bani szaro, buro i pada. A ja mam nowe postanowienia i tak starmy się tylko do października tam żebym zdązyła urodzić przed lub w okolicach moich 35 urodzin, jak się nie uda to trudno zostaniemy rodzinką 2+2. Od nowego cyklu zacznę dawać mojemu Sławkowi Salfazin, sama biorę folik w podwójnej dawce i witm E. Przesyłam całuski dla Madzi i Kaczusi)) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 02.04.08, 14:08 Agus, gratuluje podjecia decyzji.) Do pazdziernika jeszcze kupe czasu napewno Wam sie uda. ) Ja wiem, ze to glownie hormony, tylko niestety moj M nie zawsze o tym pamieta i trzeba mu przypominac. I niestety jest wlasnie tak, ze to Ci najblizsi najczesciej nas wkurzaja, bo najczesciej sa pod reka. ) Dziewczyny w pizamach...jak ja Wam zazdroszcze. ) Juz nie moge sie doczekac, kiedy w koncu skoncze to moja prace, bo inaczej niestety takie leniuchowanie jak ma sie z tylu glowy, ze cos jest nieskonczone to zadna przyjemnosc. Nic to, jeszcze tylko troszke, a potem juz przez jakis czas bede tylko zona i matka...ciekawe jak szybko zatesknie za praca..hi, hi..) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 dziewczyny w piżamach:)) 02.04.08, 14:19 Anamabe- Kochana , normalnie jestem rozczulona tym okresleniem. chyba zmienię sibie nick,a na pewno sygnaturkę) dawno nic mi sie tak nie spodobało....piekne określenie i takie naturalne. przestaje o sobie odtąd mysleć, że jestem jakaś "niedorobiona"przez ta piżamę i zaczynam być DZIEWCZYNA W PIŻAMIE) dziekuję , dziekuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 02.04.08, 14:09 Aguś, widzę że konkretnie podeszłaś do sprawy? Ja przed ciążą łykałam jeszce Elevit - niby dla Kobiet w ciązy, ale koleżanka zasugerowała i chyba kiedyś na forum o tym pisałysmy....zaciskam kciuki by się udało....ale staranka z wizytami i ginka i z jego pomocą i sugestiami,wspomaganiem czy zupełnie na żywioł-bedzie, co ma być? Mini-ja od listopada cały czas w piżamie praktycznie...chyba,ze ktos ma wpasc to sie ubieram.... Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Wtorek 02.04.08, 14:20 hej Aga, fajnie że postanowiliście się starać a do października musi się udać. jestem z wami całym sercem. Mimi, wiem że siedzisz w domu cały czas, ja od poczatku na zwolnieniu ale nie mam nakazu leżenia. boję się żebym jak najdłużej wytrzymała z moimi bąblami w brzuchu bo to różnie bywa. rodzą się nawet w 30 tc, czego bym nie chciała, więc prowadzę w miarę oszczędny tryb życia. i czekam na ruchy moich szkrabów. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: zmieniłam sygnaturkę:)) 02.04.08, 14:36 hej Mimi, nie masz się co martwić że siedzisz w piżamie. ja jak pracowałam marzyłam o takiej chwili zeby móc właśnie cały dzień poleniuchować i nie wychodzić z łóżka. a zdrowie dzidzi najważniejsze. jak już urodzisz kochana będziesz na takich obrotach że jeszcze wspomnisz to błogie lenistwo.hehe. a ja na podwójnych obrotach- mąż w pracy a ja sama z dwójką dzieci. ale i tak juz się nie mogę doczekać. teraz czekam aż lekarz wypatrzy im coś między nóżkami. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 02.04.08, 14:31 Mini-mini,wiem, że bliźniaki pchaja sie na swiat wczesniej czesto...trzymam kciuki by siedziały w brzusiu jak najdłużej.a u Ciebie , który to miesiąc,tydzień? Moja serdeczna przyjaciólka ma 2 dziewczynki dwulatki-blixniaczki. urodziły sie w 7 miesiącu, maleńkie itd. miesiąc leżały w szpitalu ale szybko doszły do siebie.teraz nikt by nie powiedział, ze to blidxniaki-wczesniaki i roziwjwja sie świetnie! Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Wtorek 02.04.08, 14:41 u mnie 16 tydzień a brzuchol mam już taki jak w 7 miesiącu z Kubusiem. hehe- mój m się śmieje że już zajmuję większą cześć łożka. ale na serio czuję się juz czasami jak balonik, szybko się męczę.waga ostatnio 3,5 kg na +, ale to było prawie miesiąc temu. teraz się zważę w poniedziałek u gina. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek 02.04.08, 14:43 Mój gin uważa że wszystko z nami wporządku a poronienie poprostu sie zdarza nie mam zmiaru biegać na badanka, monitoring itp. mam dziewczyny i nie muszę za wszelką cenę być w ciązy choc bardzo tego chę dlatego plan jest jaki jest i wspomagamy się tylko witaminkami ))Nic więcej nie mam zamiaru robić no jeszcze sex bo bez tego to chyba ani rusz )))) Mini będę mocno zaciskać kciuki, żeby twoje szkraby wytrzymały jak najdłużej ja Wam zycze tego 36 tyg.)) czytając między wierszami widzę że wiesz jak to jestz wcześniakami cóż nasze spatrzenie zawowodowe ((( Mimika świetny podpisik )) tylko do slubu sobie coś kup )))chyba że gustowna koszulka nocna żeby było w temacie ))) Dobraz żarty żartami ale ja spadam coś probić )) Pewnie do jutra bo idę na noc, ale może z pracy uda mi się zajrzeć )) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 02.04.08, 14:47 no, już pisałam Aguś, ze upatrzyłam sobie kiecke na allegro) albo od kumpeli pozyczę)ale wiesz, gdybym mogła to bym wystąpiła w koszulinie nocnej...oj, jak Ty dajesz radę z tymi nockami??? Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 02.04.08, 14:49 Aga, więc życze duuuuuuuuuuuuużo sexu ....oj, na samo słowo sex juz mam chetke...jak ja dam rade do sierpnia a pewnie i licząc połog - do września... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 02.04.08, 14:54 Twoja radosc z powodu tego okreslenia wplynela super na moja poprawe humoru ). Ciesze sie, ze tak Ci sie spodobalo. ) Tak jak pisalam, ani mi sie waz myslec ze jakas niedorobiona jestes, pizamki sa super. ) Aga, ja tez uwazam ze nia ma potrzeby monitorowania cyklu u Ciebie...bez sexu "stety" ani rusz. ) Mini-mini, siostra mojego meza tez urodzila swoje blizniaczki przed terminem (4 tygodnie) i tez nie mialy zadych problemow zdrowotnych, a terza to juz w ogole zywe srebro. ) Zycze Ci jednak, zeby Twoje maluchy nie spieszyly sie tak na swiat. ) Mysle, ze na nastepny usg bedzie juz cos widac "miedzy nogami". ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek 02.04.08, 15:07 a jak chciałabym wam podesłać link do jakiejś strony to jak mam to zrobić????nie umiem i nie wiem,a niby wciąz w necie siedzę,no - niedorobiona jestem) musze sama wpisać adres strony np. z allegro czy jak? chciałabym wam pokazać sukienkę a nie wiem, jak<<, Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Instrukcja :) 02.04.08, 15:18 Mimi, otwierasz strone w nowym okienku, idziesz do pola w ktorym wyswietla sie jej adres, zaznaczasz adres, kopiujesz, (prawy przycisk myszki + komenda "kopiuj" lub wciskasz jednoczesnie klawisz "ctrl" i klawisz "C"), piszesz posta, w zadanym miejsu wklejasz link (prawy klawisz myszki + komenda "wklej" lub wciskasz jednoczesnie klawisz "ctrl" i klawisz "V") i gotwe ). Bardzo przepraszam jezeli instrukcja jest zbyt szczegolowa. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Instrukcja :) 02.04.08, 15:25 , no to tak zrobiłam, aukcja.onet.pl/show_item.php?item=332462533 Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 sukienka:)) 02.04.08, 15:28 aukcja.onet.pl/show_item.php?item=337843120 Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 udało się:)) 02.04.08, 15:29 najpierw posłałam link do str.z tunikami, a potem w drugim poscie - macie owa sukienkę i co????fajna? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: udało się:)) 02.04.08, 15:33 Mimi, sukienka super ), tuniki tez mi sie podobaja. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: udało się:)) 02.04.08, 15:36 no, więc chyba zamówię taką sukienke brazowe kwiaty na białym... co do tunik, podobala mi sie taka w brązowe wzory, ale został tylko wzór czerwony więc poczekam - pewnie pojawi sie i taki. bo niby nosze M ale wole kupić L - lepiej luźna tunika niz za mała,tak myśle... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: udało się:)) 02.04.08, 15:48 a mi jeszcze takie) aukcja.onet.pl/show_item.php?item=335571298 Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: udało się:)) 02.04.08, 15:55 Mini-mini ja licze na to samo ). A masz jakies aktualne zdjecie, bardzo jestem ciekawa Twojego brzuszka. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: udało się:)) 02.04.08, 15:35 Te bluzeczki tez mi sie podobaja: aukcja.onet.pl/show_item.php?item=338286101 Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: udało się:)) 02.04.08, 15:45 mnie sie podobają , tyle ze ja to pewnie w nic co teraz jest dobre za chwilę się nie zmieszczę. wczoraj kupiłam bluzkę w cubusie w rozmiarze xl, zeby mi posłużyła jakiś czas. przed ciążą nosiłam s. hehe. mam nadzieję ze moje szczęścia wyssą razem z mlekiem zbędne kilogramy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Środa... 02.04.08, 15:57 Wiecie co? Napisałam już prawie wszystko i mi się skasowało Postaram sie streścić co napisałam: * Aguś życzę Ci byś do października była już po USG * Anamabe, u mnie też powróciły bóle głowy i gorsze samopoczucie. Ale u mnie to wina ciśnienia, mam bardzo niskie 90/60... * Vivi te badania na pewno nie są takie złe, pewnie jakaś infekcja które często się trafia w ciąży. * Kaczuszko, Madziu ściskam mocno Czekamy tu na Was... * A ktoś wie co u naszej Biedroneczki? * Mimi, ta sukienka niby skromna ale ma przyciąga wzrok * Mini, oby Twoje maluszki chciały siedzieć w brzuchu mamy jak najdłużej Teraz napiszę co u mnie, ogólnie w porządku. Mam tylko iść do ortopedy. Niestety ale mam bóle kręgosłupa, które dokuczają mi od jakiegoś tygodnia, a pojawiły się u mnie po wypadku. Co prawda jakiś czas miałam spokój ale teraz wróciły... Ciekawe czy można stosować jakieś zabiegi w ciąży. Po wizycie pojechałam odwiedzić koleżanki w pracy, a później na pizzę z koleżanka Było super... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Środa... 02.04.08, 16:04 To dobrze, że wszystko ok - ciekawe co ortopeda powie. współczuje tych bóli kręgosłupa...i zyczę zeby nie było gorzej - bo w ciąży kręgosłupik oslabiony i obciązony.ale zazdroszczę tej pizzy-ja juz mam nawyk-po każdej wizycie, czyli co 3 tygodnie gdy wychodze do świata - jem pizzę w Pizza Hut albo cuś w KFC)teraz wypadnie na pizzę - super-suprimka,mniam....jeszce 5 dni i zjem....Biedroneczka wczoraj pisała, że kiedys wróci do nas ,a le poki co za wcześnie...szuka dobrego ginka w Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Środa... 02.04.08, 16:09 Witam! Ale się rozpisałyście!!! Przeczytałam tylko post MIMIKI i juz mi ślinka leci na pizzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa... 02.04.08, 16:19 * Mimi to masz podobnie jak ja Też zawsze zachaczę o jakiś przysmak. Tylko waga po tym to na pewno nie zmaleję... chociaż póki co morfologię mam w normie a nie biorę żadnych witamin, i mąż nawet wczoraj mi powiedział, że chyba nie ma kobiet która dbała by o linię w ciąży)) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 a to upatrzony x-lander xa ;)) 02.04.08, 16:12 www.bobowozki.pl/product_info.php?cPath=1_104&products_id=958 kolor albo pomarańcz albo czerwony-ze wskazaniem na czerwony. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: a to upatrzony x-lander xa ;)) 02.04.08, 16:22 Dziś nawet taki mijałam w sklepie a później na spacerze Niestety, ale mojemu mężowi się nie podoba... Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: a mnie się taki podobał 02.04.08, 16:42 no ale nic z tego, dobrze ze pooglądać mogę. www.bobowozki.pl/product_info.php?cPath=4_118&products_id=779 na dole strony kolor optic chocolate- śliczny. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: a to upatrzony x-lander xa ;)) 02.04.08, 16:43 Iwonka, a moze kawy sie napij. ) Moj maz tez komentuje kazde moje narzekanie na figure: "no przeciez w ciazy jestes" ), a ja i tak troszke zazdroszcze dziewczynom u ktorych dodatkowe kilogramy to tylko brzuch i piersi. Mimi, z tego co pamieta to ty masz ciagle bardzo malo kilogramow na plusie takze nie masz sie czym martwic. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: a to upatrzony x-lander xa ;)) 02.04.08, 17:13 Położyłam się na chwilkę i trochę mi lepiej. Postanowiłam troszkę zwolnić i ciągle nie sprzątać Dziś jak byłam w pracy to dziewczyny nie zauważyły bym przytyła więc nie zamierzam się martwić. Powiedziały, że chyba wszystko poszło mi w brzuch bo nie widać... Tylko jak tak dalej pójdzie to czy mój kręgosłup to wytrzyma Jutro dzwonię do ortopedy i zobaczymy co On mi powie... * Mimi pozdrów Biedroneczkę ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: a to upatrzony x-lander xa ;)) 02.04.08, 17:46 Jeny coś nie mogę dzisiaj się położyć i przeczytać Was . Mój M wyjechał na kilka dni służbowo a Natalka marudzi Bardzo ładny ten kolor wózka bebe confort chocolate. Super!!! Oj Iwonko mnie tez pobolewa kręgosłup, ale tylko pobolewa na razie. Napisz co powiedział ortopeda. A czy przegapiłam zdjęcia fotela? MIMIKO ode mnie też pozdrów Biedronkę. Myślę o niej codziennie. Da sobie radę, ale nie tak od razu, bo to bardzo boli... Całuję Was wszystkie i idę galaretkę robić z moją córką, bo ona uwielbia. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: a to upatrzony x-lander xa ;)) 02.04.08, 17:47 a to mój wymarzony bebe confort,którego juz nie produkują( ale ten kolor mi nie odpowiada. idziemy własnie oglądać po niedzieli taki sam ale w innym kolorze-czekoladowym.zobaczymy.... aukcja.onet.pl/show_item.php?item=332891879 Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: a to upatrzony x-lander xa ;)) 02.04.08, 18:00 Właśnie taki ma moja siostra, ale granatowy. Owszem jest ładny, ale niestety u nich spacerówka się nie sprawdziła. Pisałam kiedyś. Pamiętasz? Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: a to upatrzony x-lander xa ;)) 02.04.08, 18:14 no, pamietam( spacerówka jest mała i chyba kubełkowa, tak?więc to jedyna rzecz,która nie przemawia za ty wózkiem...ale poza ty, - jest swietny... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: a to upatrzony x-lander xa ;)) 02.04.08, 18:16 fajne te wózeczki, ten ostatni bebe confort całkiem całkiem ale x-lander xa to jest TO a w kolorystyce optic chocolate, jak ten co wysłala mini-mini, to my z mężulem kupiliśmy spacerówkę dla jego chrześniaka - tzw.parasolkę. Wózek ogólnie ładniutki był, ale sobie bym go nie kupiła - malutkie kółka ,ale to tam jeszcze... ale przede wszystkim nie lubie tych podwójnych parasolkowatych rączek. Wole takie klasyczne to sa moje chyba 2 podstawowe warunki - 4 koła i klasyczna rączka do prowadzenia Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :))))) 02.04.08, 21:48 Iwonka bardzo się cieszę że wszytsko wporządku co do kręgosłupa wspólczuje bólu bo wiem co to znaczy i jeśli uda mi się zajśc to tego boję się najbardziej bo mój jest trochę nadwyręężony.Napisz co tam po wizycie u ortopedy. Fajny miałaś dzień )) Biedroncia nawet raz nas podglądała ale jeszcze jednak nie ma siły na czytanie naszych postów, ale wierzę że do nas wróci na razie pisze jej streszczenia ))) Ma plan a ja pilnuje żeby się go trzymała i wierzę głęboko że ten plan się powiedzie ))) Trzymajcie kciuki )) Fajne te ciuszki, bardzo mi się podobają )) Mimika da się przeżyć na nockach, można się przyzwyczaić i są tego plusy mam dośc sporo wolnego czasu i nie muszę chodzić do pracy codziennie )) Odpowiedz Link Zgłoś
marina0706 czwartek 03.04.08, 08:07 to ja zaczynam dziś. przy czwartku juz sie końca tygodnia nie mogę doczekac. najgorzej rano jest i do południa, straszne mdłosci. marzę żeby się dobrze wyspac. pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek 03.04.08, 08:44 Ja tez sie witam ). Marina ja tez bym sie chetnie wyspalala...wczoraj znowu nie moglam zasnac, a na dodatek snily mi sie jakies glupoty, m.in. ze mam dwa zalegle egzaminy ze studiow, ktore musze zdac przed obrona pracy doktorskiej. Czasami marze o tym zeby glowe mozna bylo wylaczyc na jakis czas. Dokladnie wiem, ze sni mi sie to dlatego ze sie przejmuje obrona, ale i tak nie bardzo umiem nad tym zapanowac. Na dodatek wczoraj znowu twardnial mi brzuch, ale przypuszczam, ze to przez problemy trawienne. Zobaczymy jak bedzie dzisiaj. Mimo wszystko, milego dnia dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 08:46 Witam i ja ALe okropna pogoda u mnie, mokro i pada. Ble... nic się nie chcę no i głowa zaczyna mi dokuczać. A dziś wieczorkiem idziemy z mężem do kina Oj cieszę się bo dawno nie byłam. Tylko ciekawe jak film będzie mi się podobał. Miłego dnia oczywiście życzę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek 03.04.08, 09:33 U nas tez taka wstretna pogoda, az sie odechciewa. A na co idziecie do kina Iwonka?? Tez bym sie z checia wybrala... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 03.04.08, 09:54 Marinko, a nie myślałas o tym, żeby pójśc na zwolnienie, skoro tak zle sie czujesz? Ja dzisiaj się w końcu wyspałam, brzuchol mnie nie bolał i mam nadzieję, ze dalej tak bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 10:00 Aniu dużego wpływu na wybór filmu nie mialam bo mąż dostał bilety, idziemy na 8 części prawdy. Jutro wchodzi do kin. Ciekawe czy Nam się spodoba Ja już troszkę ogarnęłam mieszkanko i chyba sobie zrobię kolor na włosach Farbę kupiłam już jakiś czas temu ale nie miałam weny, może dziś... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek 03.04.08, 10:47 Slyszalam o tym filmie, moze byc nawet ciekawy. Daj znac czy Ci sie spodobal. Ja chyba znowu sie przefarbuje na blond, ale dopiero za jakis miesiac, niech sie najpierw ten kolor troche zmyje... Dziewczyny powiedzcie mi czy ja jestem jakas nienormalna...Nie kupilam jeszcze najmniejszej rzeczy dla naszego malucha. Na moj komentarz, ze moze w weekend wybralibysmy sie na pierwsze zakupy i kupili jakies drobiazgi...maz rzucil tylko "daj mi jeszcze troche czasu"...Nie chce tez zebym sama cokolwiek wybierala, na co ja sie oczywisice wscieklam, a maz sie wciekl ze jestem taka niecierpliwa. I tu powtarzam moje pytanie: Czy ja jestem taka nienormalna, bo wydaje mi sie, ze i tak juz dlugo czekam z zakupami...I wiem ze te "troche czasu" to jest do momentu kiedy on bedzie po egzamianch i pewnie po balu absolwentow czyli w pod koniec maja. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 03.04.08, 10:49 Kurcze, mam problem. 3-go maja idziemy na wesele w grodkowie i chciałam sie tam umówić do fryzjera. Obdzwoniłam dzisiaj wszystkich i okazuje sie ze żaden salon nie bedzie otwarty A mam takie włosy, ze sama nic z nimi nie zrobie, bo kompletnie sie nie układaja buuu Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: czwartek 03.04.08, 11:04 witam Panie) Anamabe - coś, jaka nienormalna? ja też nie mam prawie nic dla maluszka)ale głównie przez to, że siedzę w domu.pewnie inaczej już bym szafę musiała dokupić) a powaznie- jeszcze trochę czasu.my teraz w kwietniu chcemy dokupic trochę rzeczy-ale nie ciuszków tylko,rożek itd. ciuszki to chtba w wiekszości kupię w czerwcu jak juz będzie więcej - choć w przyblizeniu-wiadomo jaka Wielgasna Michasia będzie...wiem, że tego nigdy nie wie sie na 100% ale po co mam kupić za dużo małych lub dużych rozmiarów.ale w maju planuję spakować torbę do szpitala,a niech sobie stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek 03.04.08, 11:18 No tak, mi raczej chodzilo o to ze moj M uwaza, ze ja taka strasznie niecierpliwa jastem, choc ja mam calkowicie odmienne zdanie...Wiem ze mamy jeszcze czas...ja chyba mam po prostu problem z tym, ze on na tym etapie jest tak zajety, ze nie ma ochoty zajmowac sie tym calym "kramem"...( I to nie brak czasu, tylko wlasnie ten brak "ochoty" mnei drazni. Juz wczoraj probowalam z nim na ten temat porozmawiac, ale jakos nie bardzo mi wyszlo, tym bardziej, ze on zupelnie nie rozumie o co mi chodzi w koncu interesuje sie, jest ze mna na kazdej wizycie u lekarza itd...tylko nie ma ochoty myslec o tym co bedzie, co jest nam potrzebne itd. To wszystko sie jeszcze jakby nasila, bo ja po cichu mam zal ze on tak ochoczo wzial sie za organizacje balu absolwentow, kiedy z organizacja naszego slubu i wesela bylo mniej wiecej tak jak teraz z przygotowaniami na przyjecie dzidziusia. Czyli "teraz nie bo mam duzo na glowie i nie chce jeszcze o tym myslec". Wszystko wtedy super sie udalo, teraz tez sie uda ale swoje musialam wyczekac, zeby poswiecil temu wydarzeniu troche wiecej zainteresowania...no i teraz znowu jest to samo... Przepraszam, ze Wam tak smece...ale znowu jakis podly humor mnie dopadl. ( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 11:33 Aneczko bo z facetami tak już bywa! Nie martw sie, my kobitki po prostu lubimy mieć wszystko zaplanowane, poukładane i przygotowane a Oni w kółko uważają, że jest jeszcze czas... i ze wszystkim jeszcze zdążą. Ja już nie próbuje zmusić męża do takich zakupow, po prostu jak gdzieś przechodzimy i akurat mijamy taki sklep to po prostu wchodzimy... i zawsze coś kupimy I smęć Kochana jak ma Ci to pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 11:21 * Anamabe ja gdybym czekała na męża też pewnie nic bym nie miała, no może kocyk który kupiliśmy razem w weekend A tak zaczęłam sama kupować i muszę powiedzieć, że nawet troszkę już mam. I w związku z tym, że śnią mi się przedwczesne porody też zamierzam spakować się do końca maja, by nie było powtórki z rozrywki Ale jeśli chcesz robić te zakupy razem to rzeczywiście mamy jeszcze troszkę czasu, tylko, że pamietajcie, że te rzeczy trzeba jeszcze poprać i poprasować a to wcale w jeden dzień się nie da zrobić... Ja już zmyłam farbę i czekam na efekty * Aniagor ja też nie potrafię sobie samej układać włosów, nie potrafię Ci pomóc Może jeszcze coś wymyślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 03.04.08, 11:43 Witajcie!!! U nas dzis pieknie wosennie, az zyc sie chce Wczoraj znow zniknelam, przepraszam, ale jak moj M wczesniej konczy prace to rozne dziwne pomysly mu przychodza do glowy Wczoraj wymyslil, ze zabieramy mloda ze szkoly, bierzemy psy i jedziemy nad morze Ale sie naspacerowalismy! Wrocilismy dopiero wieczorem, padnieci ale zadowoleni! *Monisiu- Dziewczyno w Pizamie (cudne okreslenie!!!) caly czas o Tobie mysle i pamietam! Buziaczki* *Iwonko, ciesze sie ze wszystko w porzadku! Wspolczuje, ze kregoslup Ci tak dokucza( niestety w ciazy to nawet jak ktos wczesniej nie mial problemow, kregoslup daje o sobie znac( *Anamabe, wcale nie przesadzasz i wcale nam nie smecisz!! Od tego jestesmy zeby sie razem cieszyc i wspierac sie Ja podejrzewam, ze na M czekac nie bede i powolutku, pomalutku bede do domu znosic drobiazgi) *Aga, gratuluje podjetej decyzji!! zaciskam kciuki i czekam na efekty) *Mini, ja tez czekam na Twoje zdjecie! Koniecznie! A ja- wariatka jestem- wczoraj weszlam do sklepu dla dzieci i nabralam tyle katalogow z wozkami, ze ledwo moglam uniesc hahaha Moj M o malo nie padl jak mnie zobaczyl Teraz siedze i ogladam.... Pozdrawiam Was goraco i milego dnia zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek 03.04.08, 12:44 Dzieki dziewczyny za pocieszenie, juz mi troche lepiej bo umowilam sie na lody z kolezanka po pracy. ) A co, niech tez cos mam od zycia. ) Ja bym mogla i sama zrobic czesc tych zakupow, tylko, ze to wlasnie mojemu M tez sie nie podoba i wez mu dogodz. ) Kotka, fajnie ze masz te wszystkie katalogi , przynajmneij bedziesz miala juz jakies typy. ) Aniagor, ja bym Ci te wlosy jakos upiela, ale niestety troche jestem zadaleko. ) Wiesz czasem dziewczyny ukladaja wlosy wieczor przed impreza i u nich to sie trzyma. U mnie niestety to by sie nie sprawdzilo, ale zastanow sie moze jest to jakies rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 03.04.08, 13:00 Na upiecie dzien wcześniej nie ma szans, wszystko by mi opadło do ślubu Popytam koleżanek, może maja jakąs fryzjerke, do której mogłabym pójść do domu. Anamabe, niestety faceci tak mają, że wszystko na ostatnią chwilę... Ja też będę musiała mojego ostro cisnąć żeby kupic wczesniej wózek i jakieś większe rzeczy, a za drobiazgami pewnie będę sama chodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 03.04.08, 13:17 *Aniagor, to faktycznie problem z tymi wlosami A nie dasz rady jakos sama sie uczesac? No ja rozumiem, ze to nie jest takie proste i nie ma to jak uczesanie przez fryzjerke, ale moze jakbys jakas znajoma fryzjerke poprosila o rade?? *Anamabe, mysle ze musisz poprostu troszke przeczekac skoro maz tez chce uczestniczyc w zakupach. nic na sile, moze jak bedziecie "przy okazji" w okolicy jakiegos sklepu, to wejdziecie niby poogladac i tak przy okazji cos kupiecie... U mnie to mala najchetnie juz by cos kupila bo sie doczekac nie moze A moj M na razie jest w szoku ile jest "nowosci" i jakie sa ceny hehe *Anamabe, a mowi Ci cos niemiecka firma wozkowa i'coo? Bo ja mam ich katalog 2008, jest tam o wiele wiecej niz na stronie w necie i podoba mi sie model Plasma. Ale to takie wstepne spostrzezenia *A moze ktoras cos o tych wozkach slyszala?? *Agus, specjalistko? Tez mi sie podoba x-lander ale tu go nie ma jaka to jest firma? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 13:52 * Kotka witamy po przerwie Ale Ci zazdroszczę tego morza... oj nawet dziś smęciłam M że muszę w tym roku go zobaczyć. Tylko On nie bardzo ma chęć bo w maju to wszystko będzie jeszcze pozamykane a później to ja się będę bała już jechać... Ja widziałam te wózki w sklepie ale jakoś nie przykuły mojej uwagi, tzn mocno ich nie oglądałam ale ta srebrna rama mi się nie spodobała. Możde to był inny model niż widziałaś w katalogu... * Anamabe ja od wczoraj mam ochotę na lody z polewą czekoladową i dziś to zrealizuję. Przed kinem... Teraz idę robić leniwe bo naszła mnie chęć. A i kolorek wyszedł calkiem, całkiem... Taki naturalny brąz. Ciekawe czy M zauważy Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 03.04.08, 14:01 *Iwonko, ja na razie widzialam tylko w katalogu wiec nie wiem jakie bedzie wrazenie na zywo Fajnie, ze wloski super wyszly! Ale niedlugo to bedziesz musiala nam caly album wyslac hehe tyle juz masz nam do pokazania) Ale mi zrobilas smaka na lody!!!! Tez musze dzis zjesc Ide sprzatac..... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek 03.04.08, 14:09 Kotka, musze przyznac, ze w sklepie na zywo go jeszcze nie widzialam, ale na zdjeciu wyglada niezle. ) Tez mi sie podoba, no moze wolalabym troszke wieksze kolka. ) Niestety nie znam opinii na temat tych wozkow. A co do M i zakupow..to przeczekam, albo wezme go podstepem. Chyba udalo mi sie wyjasnic mu moje zale o dziwo przez Skypa, bo slownie juz pare razy mi nie wychodzilo. W kazdym razie powiedzial, ze rozumie...hmmm co to znaczy nie wiem. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czwartek 03.04.08, 14:07 Witam się )) No to sobie dziś pospałam, wróciła z nocki położyłam się i wstałam całkiem niedawno koło 13 )) Co do zakupów to mój S wie że lepiej ze mną nie zadzierac i jak mówię idziemy na zakupy to trzba iśc, choć ostatnio we Wrocku zostawił nas same i pojechał załatwiać swoje sprawy. Byłysmy z koleżnaką i nasi faceci znaleźli sobie ciekawsze zajęcie. Kota ja mam rozeznanie tylko w wózkach które są na naszych stronach internetowych bo ja z tych co to tylko swój ojczysty język znają i ciężko mi się poruszać na obcojęzycznych stronach, więc nie znam ani firmy ani wózka. Ja przy dziewczynkach miałam wszystko dopięte na ostatni guzik już z miesiąc przed terminem i obie przeosiłam hihihi.Tylko kiedyś nei trzeba było torby do szpitala pakować ))) Ja mam wesele 19 i musze się umówić do fryzjera tylko nie wiem czy na piątek czy na sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek 03.04.08, 14:17 Kotka, wrzuciłam sobie w google ten wózek co podałas i wygląda całkiem całkiem ) a X-lander to firma X-lander tu masz linka do ich polskiej stronki: www.x-lander.com/xlander/pl/ pozdróweczka dla wszystkich!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek 03.04.08, 14:24 Aga, Ty to zorganizowana kobitka jestes, tez bym tak chciala.) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czwartek 03.04.08, 14:20 O i już znalazłam ten wózek i okazuje się tojest nowa grupa producencka a ze starej to nawet miałam dwa wóżki hihihi, tylko u nas jeszcze nie ma opisów tego wózka. A platon jak na mój gust ma bardzo podobną ramę do x-landera. www.baby.com.pl/szczegoly.php?grupa_p=1&przedm=4907642 I podoba mi się ten wózeczek )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 03.04.08, 14:33 Dzieki Dziewczyny za zainteresowanie. Jak to fajnie miec z kim wymienic wrazenia na temat np. wozkow) ta Plasma jest fajna bo tu jest do wyboru gondola albo taki "kokonik". Tylko w Plasmie bardziej podoba mi sie kolorystyka a Platon ma wieksze kola. Qrcze, chyba Wam zeskanuje ta strone i przesle hehe *Vivi, chodzilo mi o to z jakiego kraju jest ten x-lander bo tu go nie znalazlam, jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 14:23 Ale się objadłam Już po leniwych... ale miałam smaka Teraz idę robić pulpeciki na jutro, bo mam w planach jechać do rodziców a do jedzenia na obiadek coś musi być Kurcze jakoś za szybko ten czas mi dziś ucieka... * Kotka, ale ten kolor to taki zwyczajny brąz, nie ma się czym chwalić Ja też chcę nad morze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czwartek 03.04.08, 14:48 Anamabe ja zorganizowna, ja to tylko jestem tyran domowy )))Ale w ostatnich trymestrach ciązy to miałam takie poowera że mogłam góry przenosić ))) Nie mówiąc o samej końcówce to musiałam gdzieś te siły pożytkować ))I jeszcze oczywiście lubię jak wszytsko dotknę sama, choć mój S to złoty chłopak )) Kota x-lander to jak się nie mylę Polska firma ))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 15:01 Ten platon co Aga podesłała link to nawet fajny jest, na pewno nie było takiego na wystawie... ciekawe jak z gondolką wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek 03.04.08, 15:11 Podsylam Wam fotki i'coo zeby Kotka nie musiala skanowac. ) Plasma: images.google.de/images?q=i'coo+plasma&ie=UTF-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:de:official&client=firefox-a&um=1&sa=N&tab=wi Platon: images.google.de/images?um=1&hl=de&client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Ade%3Aofficial&q=i%27coo+platon&btnG=Bilder-Suche Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 03.04.08, 15:09 Jejku, ja jestem zielona jesli chodzi o wozki. Będę sie was radzić za 3-4 miesiące Moja mama ma chyba jakiś 6-ty zmysł, bo właśnie dzwoniła i mówiła, ze kupiła na wyprzedaży pare ubranek dziecięcych, śmiać mi sie strasznie chciało, bo w domu juz cała sterta leży Na razie jeszcze nic jej nie mówię, bo od razu sie pochwali wszystkim ciotkom, kuzynkom, znajomym i każdemu kogo spotka... A nie chcę zeby wszyscy wiedzieli, bo wiem, że dużo jeszcze moze się zdarzyć Zauważyłam dzisiaj, że cera mi sie troszkę poprawia. Jeszcze tydzien temu byłam strasznie wysypana syfkami, a teraz jest duzo lepiej. Koteczko kochana, kiedy ty masz usg? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 15:19 Jeśli chodzi o mnie to ja wybrałabym Platona A to dlatego, że ma większe koła i sztwyną gondolę... * Aniu chociaż wyprawki nie będziesz musiała kupować Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 03.04.08, 15:31 Rzeczywiście, jeśli chodzi o ubranka, to mało będę musiała kupić. Dziewczyny, powiedzcie mi na co konkretnie zwracać uwagę przy wyborze wózka? Ja wiem tylko, ze chcę obrotowe kółka i spacerówke rozkładaną na płasko. Co jeszcze jest ważne? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 15:35 Waga To czy będziesz wnosiła wózek na któres piętro czy mieszkasz na parterze lub masz gdzie zostawić. Ja upierałam się jeszcze przy wielkości gondoli ale one mają podobną długość. Ja chciałam by spacerówka była montowana tyłem i przodem do kierunku jazdy... chciałam jeszcze podnoszone oparcie w gondoli ale chyba sobie to odpuszczę bo mało modeli posiada to coś Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 03.04.08, 15:40 No tak, o wadze nie pomyslałam, a jak sie wazy 42kg to ma to dość duze znaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 03.04.08, 15:45 Oj, na pewno Aneczko ma to znaczenie)) Tu sa ladne wozki glebokie z podnoszonym zaglowkiem i duzymi kolkami, ale spacerowka...(( www.babystyle.co.uk/lux3in1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: czwartek 03.04.08, 16:35 Witam wszystkie Panie w czwartek, U mnie bez zmian, czyli większości czasu jest mi nie dobrze. Monika ja też całą ciążę z Patrysiem byłam w domciu, 4 miesiące prawie w łóżku, i wyprawkę taką skompletowałam że chyba ze trójkę bym w te ciuszki ubrała, pomogło mi bardzo Allegro Teraz wystarczy wszystko przebrać i będę miała znów ubranka dla dzidziusia, ale jestem przekonana że na tym nie poprzestanę i będę musiała coś jeszcze kupić ) Moja mama też Aniu pewnie oszaleje z ubrankami, poprostu to taki babski charakter A co do wózka to spójrzcie na mój typ, taki na razie w daaaalszej sferze marzeń www.bobowozki.pl/product_info.php?cPath=1_202&products_id=1104 a zwłaszcza odcień aqua lub moka. X-lander tez mi się podoba Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 03.04.08, 15:36 *Anamabe, wielkie dzieki Kochana!! Choc widze, ze tych nowych i tak jeszcze nie ma Dziwne, bo to przeciez niemiecka firma, a nawet na ich stronie sprawdzalam i jest mniej niz u mnie w katalogu No nic, poczekamy.... *Iwonko, zawsze nowy kolor to nowy kolor! I na pewno slicznie wyglada! *Aneczko, to super ze Twoja mama tak Cie juz zaopatrza. Na pewno wszystko sie przyda! A ja mam usg ostatniego kwietnia, dopiero!!!!! Jak ja dotrawam w tej niepewnosci....?! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 03.04.08, 15:40 Dokladnie, tak jak Iwonka pisze, waga jest bardzo wazna!! Tez bym chciala taki w ktorym mozna ustawic dzidzie przodem lub tylem do kierunku jazdy. Dobrze tez jesli sie latwo i szybko rozklada. Co do podnoszenia zaglowka w gondoli to znalazlam taki model i gondola wyglada slicznie ale juz spacerowka do tego beznadziejna! Chyba nie da sie miec wszytskiego Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 15:47 * Kotka dobrze mówisz, nie ma wszystkiego A i tak trzeba wziąć pod uwagę, że na zdjęciach lub w necie te wózki (przynajmniej niektóre) wyglądają duużo lepiej niż w rzeczywistości... po pierwszej wizycie w duzym sklepie niestety ale połowa typów odpada Tak było u mnie... Mnie zależało jeszcze by w gondoli były szelki do przenoszenia, by łatwo się odpinało gondolę od stelaża i by sam stelaż składał się dość prosto. A i by fotelik samochodowy można było zamontować na stelażu. Kotka ja mam wizytę 30 kwietnia, i mój mężuś urodzinki. Szcześlwa data) Oj nie mam pomysłu na prezent. Pora zacząć myśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 03.04.08, 16:06 *Iwonko to czekamy razem na ten dzien! Fajnie Masz racje, zdjecia to nie to samo. Pozniej moze sie okazac, ze kupie zupelnie cos innego niz zakladalam.... A zeby fotelik byl zakladany na stelaz to tez bardzo wygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 03.04.08, 16:29 * Kotka szybko zleci, zobaczysz Teraz takie ciepłe dni się robią to od razu chcę się coś robić i dużo szybciej czas leci Jutro już początek kolejnego weekendu... Ja powoli szykuję się do wyjścia, miłego popołudnia i wieczoru życzę Jutro zdam relację z dzisiejszego popołudnia i wizyty w kinie Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek 03.04.08, 16:49 alez się rozpisałyście zanim zdążyłam wszystko przeczytać to coraz siępojawiały nowe posty. Ale co zrobić - temat wózków to temat rzeka )) a wiecie co - we Wro 17.04 jest otwarcie nowego Baby Maxx, jeden już jest, ale daleko, a drugi otwierają na Bielanach. Niby tez daleko, ale jakos bardziej przyjaźnie jak dla mnie i strasznie mnie korci, zeby sę tam wybrac jakos po otwarciu... mężowi to na razie nawet boję się wspomnieć, najwyżej pojadę sama któregoś poranka ludzi wtedy mniej i korków na ulicach nie ma... ale to jeszcze do 17 troche czasu bo tak juz bym sobie popatrzyła na te wózki, ze ach... )) Aniagor - Tobie sie cera poprawiła, a mi się zaczęła pogarszac już w tym cyklu w którym się udało - jakoś od początku chyba organizm juz się przygotowywał czy jak ale tak jak mnie wtedy wysypało to szok, pote trochę zeszło, ale teraz co raz to znów gdzies cos wyłazi - szczególnie na plecach, ale zdarza się tez na twarzy, dekolcie, a czasem nawet na brzuchu lub - sorry za wyrażenie - między cycami hehe )) ciekawe czy to ma jakies odniesienie do płci? a tak w ogóle to kiedy NAJWCZESNIEJ udaje się dopatrzyć płci dziecka? jakie znacie przypadki? Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: czwartek 03.04.08, 16:52 witam wszystkie kolezanki. znalazłam fajną stronę o dzidziuni w brzuchu, kto nie zna polecam. www.ehd.org/resources_bpd_illustrated.php?page=3&language=71 a ja czuję swoje dzidziusie jak mnie smyraja po brzuszku,wcześniej myslałam ze mi sie zdaje ale teraz juz wiem że to szkraby się ruszają. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: czwartek 03.04.08, 17:36 tak, Wy dziś oszalałyście....z przykrościa to stwierdzam) żeby tak się rozpisać???? wszystko przeczytałam, ale zapomniałam) wozki,ktore podesłałyście fajne-a ten I,cco czy jakos tam- rzeczywiście podobny do x-landera...a x-lander to Firma Deltim. Mini-mini-to kopniaczki podwojne)fajnie. Moja Miska wczoraj kopała od 1.30 w nocy tak mocno, że bolało... Ach, kupiłam na allegro wspomnianą sukienke) czekam, aż dotrze.mam kilka fotek,postaram się wysłać na pocztę.ale po zmiane komputera i problemach ze serwerem, nie mam chyba namiarów na pocztę do wszystkich.zobaczymy,kto nie dostanie,niech woła) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 03.04.08, 17:42 *mini, super stronka! dzieki! na pewno sobie poczytam i poogladam *Vivi, fajnie ze powiedzialas o tym sklepie. Pewnie tam wpadne jak bedziemy w Polsce, bo na pewno odwiedzimy Wroclaw i Bielany. Daj koniecznie znac jak tam zajrzysz po otwarciu. A mi cera sie zdecydowanie poprawila jak na razie. Mi co jakis czas cos na buzi wyskakiwalo a teraz nic. Oby tak dalej. Za to na samym poczatku plecy mi obsypalo niemilosiernie ale juz mija ten wysyp! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: czwartek 03.04.08, 18:10 Witajcie!!! A ja też przeczytałam wszystkie posty i już chyba zapomniałam ) Super, że nasze forumowe bliźniaczki już dają kopniaczki!!! A jeśli chodzi o płeć, to ja się dowiedziałam na usg prenatalnym , wtedy było równo 13 tygodni od OM. Z tego zo lekarz mówił i co wyczytałam, to tylko chłopaka można tak szybko rozpoznać! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 wysłałam fotki;)) 03.04.08, 18:27 kto nie dostał, a chce Monisie i Misie - niech da znać... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wysłałam fotki;)) 03.04.08, 18:31 Dziekuje Monisiu za sliczne fotki!!! Ale cudny ten Twoj brzusio!!! Juz odpisalam Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re:MIMIKO 03.04.08, 18:40 Dziękuję za śliczne zdjęcia, a Twój brzuszek taki fajny i zgrabiutki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:MIMIKO 03.04.08, 18:56 Ja chcę fotki bo nie dostałam 7aga77@interia.pl Bardzo się cieszę że nasz bliźniaki już dają znać o sobie )) Vivi a gdzie dokładnie otoworzą ten sklep, chodzi po której stronie czy od Ikei czy od centrum A4??? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re:Agajg 03.04.08, 19:09 ja nie dostałam fotek poprosze kolbuszka@o2.pl Aguś - ani nie od strony Ikiei, ani od A4. Nie wiem czy wiesz gdziejest Sanpol (łazienkowe bajery) albo salon Dodge'a, czy Chryslera? po po tamtej stronie tylko, ze trochę wczesniej patrząc od strony Kudowy, a dalej od strony Wro... Jak się jedzie od strony Kudowy do Wrocławia to po prawej stronie było takie cos - taki jakby żółty budynek z dużymi półokragłymi okno-drzwiami na tym był duzy napis MEBLE BIELANY i to będzie w miejsce tego... tak przynajmniej sadze, bo ja widzialam tylko reklame na bilboardzie a tam w zasadzie nie było nic oprócz daty otwarcia i ze w/na (jak kto woli) Bielanach i że 17.04 i rysunek tego budynku własnie... tak więc wnioskuję że to zamiast tych mebli bedzie... jak się może kiedyś dowiem cos więcej to dam znac Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re:Agajg 03.04.08, 19:11 Aguś posłałam na podany adres) Vivi tobie własnie też) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:Agajg 03.04.08, 19:12 Już sparwdziłam i odpisałam ))) Śliczne fotki, super brzusio tylko gratulować )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:Agajg 03.04.08, 19:14 A i zapomniałam zapytać gdzie fotki w piżamie )))o koszulce nocnej nie wspomnę hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re:Agajg 03.04.08, 19:18 och, będą i w koszulce) dzis poproszę Niemęża by pstryknął i we wtorek w sukience i wyśle razem...dzięki za komplementy... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re:Agajg 03.04.08, 19:23 Mimisiu, juz czekam na kolejne) A moze ktoras jeszcze ma jakies nowe?? Slijcie Kochane bo ja uwielbiam ogladac zdjecia! A moja skrzyneczka wszystko przyjmuje) *Vivi, moze Twoje jakies nowe? A ten skelp to fajowo, bo od "mojej" strony hihihi Pewnie tam wparuje juz jak bede z lotniska jechac hehe)) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re:Agajg 03.04.08, 19:31 Mimi, a gdzie ty widzisz tego wieloryba?? Wygladasz super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:Agajg 03.04.08, 19:46 To ja już wiem gdzie to bedzie, tylko będe musiała mojego M namawiać namietnie )) Ja pewnie poślę fotki po weselu bo będe dobrze wyglądać taka mam nadzieję ))A zakupy nadal w lesie hihi ale może w sobotę uda się odwiedzić stolicę Dolnego Śląska, to i będą zakupy )) W końcu mam buty to i tak duzo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wysłałam fotki;)) 03.04.08, 19:36 A ten wielorybek to tak pieszczotliwie było - by posłuchać komplementow jaka piekna jestem)ha,ha....a powaznie,maleńki ale wielorybek) dzieki za miłe słowa. slijcie swoje zdjęcia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wysłałam fotki;)) 03.04.08, 19:58 Ja taki brzuszek już chyba niedługo będę miała, bo juz spodni nie dopinam.... nie wiem jak to możliwe, przecież dzidziuś to narazie mała kropeczka Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wysłałam fotki;)) 03.04.08, 20:27 no ja też się zastanawiam gdzie ten wielorybek bo na fotkach żadnego się nie dopatrzyłam świetny brzuszek! sama juz bym taki chciała! dziękuję prześlicznie za fotki )) a jeśli o moje chodzi, to żadnych takich "ciążowych" nie mam, bo chyba jeszcze nic nie widać. Mam tylko takie "spacerowe" ale najczęściej to ja trzymam aparat więc poluję na różne listki, kwiatki i na fajne miny mojego piesa a mnie mało na fotkach.... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: wysłałam fotki;)) 03.04.08, 21:39 No to ja tez się pochwaliłam moimi fotkami Czy dostałyscie? Bo ja chyba coś nie umiem obsługiwać tej nowej poczty gazetowej Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wysłałam fotki;)) 03.04.08, 22:44 dostałam śliczny brzuszek i ślicznie się dzieciaczki bawią który to u Ciebie tydz? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Fotki :) 04.04.08, 08:48 Mimi, Holcia dziekuje za fotki macie juz sliczne okragle brzuszki ), moj jeszcze tak nie wystaje, ale cos czuje, ze powoli bede Was doganiac. ) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Piatek 04.04.08, 08:54 Vivi, trzymam kciuki za pierwsza wizyte. ) Mini-mini, to chyba ta pytalas kiedy mozna plec rozpoznac...u nas bylo widac juz w 12 tc, ale to fakt, ze chlopca latwiej rozpoznac. ) A u nas dzisiaj znowu brzydka pogoda, na cale szczescie jest piatek. Jutro bedziemy mieli gosci, bo znajomi zajada do nas po drodze z wloskich Alp, wiec weekend znowu zapowiada sie wesolo. ) Ach i kupilam wczoraj skarpetki i dwie bawelniane czapeczki dla naszego malucha.) Musialam sie mocno powstrzymywac, zeby nie wyjsc z polowa sklepu. ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: aha 03.04.08, 23:03 Poszło chyba się nauczyłam wysyłać już zdjęcia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nenka1 Re: wysłałam fotki;)) 03.04.08, 22:48 No,to już się zaczął 24 tydzień. A dzieciaczki to się ślicznie bawią przez pierwsze pół godziny i wtedy im fotki pstrykami, bo potem to już różnie bywa) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Piątek! 04.04.08, 08:53 Witam weekendowo Ale wczoraj się rozpisałyście, ja wróciłam późno i nie miałam siły już zajrzeć. Film był całkiem, całkiem. Nawet mi się podobał Trochę dużo efektów ale i tak fajnie było oglądać. * Mimi dziękuję za zdjęcia Śliczny brzusio, chociaż pierwsze pytanie jakie mi się nasuwa to takie jak Agi, gdzie fotki w pidzamie??? * Vivi u mnie lekarz rozpoznał płeć w 12tc2d, dość wczesnie ale pewnie dlatego, ze to facet Nadal bez imienia... * Holcia zaraz zerknę na skrzynkę gazetową czy mam od Ciebie maila... Ja nigdy nie byłam we Wrocławiu a słyszałam, że warto. Wiecie a tak apropo wyjazdu, wczoraj poruszyłam z M sprawy naszego jakiegoś krótkiego urlopu i ciężko było, ale dziś powiedział, że skoro tak bardzo chcę gdzieś jechać (nad morze) to zostawia mi wolną rękę i zgadza się... tylko tak też nie lubię bo ja teraz muszę wszystko załatwić. Ale czego się nie robi) A dziś mam jakiś dobry humor, jadę do rodziców. Mama ma piec sernik. Mniam mniam Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek! 04.04.08, 08:59 Holcia, ja nie dostałam zdjęć. Poprosze na ania.gorczyca@gmail.com Iwonka, ale ci dobrze, też bym sobie gdzieś pojechała Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piątek! 04.04.08, 09:12 Na razie to tylko plany, zobaczymy czy uda mi się coś znależć w maju otwartego Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re:Piątek ! 04.04.08, 09:17 witajcie Dziękuję Wam za miłe słowa, po obejrzeniu moich zdjęć i czekam na Wasze "zaległe" fotki - w piżamie, w fotelu, w nowym kolorze włosów i itd. Aniu, Iwonko do Was też juz wysłałam. A teraz śniadanko! Moja kochana Mama zrobiła naleśniki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re:Piątek ! 04.04.08, 09:33 * Holcia zdjęcia dostałam Super wyglądasz... i naleśniki też są super Oj narobiłaś smaka... ale masz pamięć! Oj zmuszę męża do sesji w weekend to w poniedziałek nadrobię zaległości Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re:Piątek ! 04.04.08, 10:02 No ja na zdjęcie tego fotela tez czekam myślałam, ze może przegapisałm podczas okołoświatecznej nieobecności Iwonka - zazdroszczę Ci tego wypadu nad morze - daleko macie? my to prawie na drugi koniec kraju a na pewno cos znajdzesz w maju! dużo ludzi na pewno zaczyna od długiego weekendu sezon ja też bym chciała pojechac - BARDZO bym chciała, ale szanse raczej marniutkie... będe się cieszyć jak mi się uda mężula wyciągnąć nad jeziorko z moimi rodzicami! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re:Piątek ! 04.04.08, 10:15 Ja jestem z Warszawy, więc połowę Twojej drogi. No raz już byliśmy na początku czerwca i większość knajp była pozamykana, ciężko było coś znaleźć do jedzenia. No i uciekliśmy od razu w góry Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:Piątek ! 04.04.08, 11:00 Witam )) Holcia dzięki za fotki Super wyglądasz )) Iwonka trzymam za słowo z tymi fotkami )) Miałam dzisiaj koszmarną noc, połozyłam się wczoraj dośc wcześnie z małym bólem głowy, budziłam się co jakiś czas i ból nie mijał o 4 ból wygrała i poszłam po tabletkę - zastanawiam się tylko czemu ja zawsze jestem taka głupia i czekam nie wiadomo na co zamiast łyknąc coś odrazu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re:Piątek ! 04.04.08, 11:11 Witajcie w piatek!! *Holciu, dzikuje za zdjecia. Slicznie wygladacie, Ty, corcia i brzuszek *Iwonko, czekam na Twoje objecane fotki) *Aga, to masz tak jak ja Tez zawsze czekam z wzieciem tabletki. *Vivi, to u Ciebie zdjecia jak u nas: psy, kwiatki, widoczki no i jeszcze mala *Anamabe, niedlugo pewnie tez nam sie pochwalisz wikszym brzuszkiem Co do wakacji to my na pewno bedziemy w lipcu w Polsce i morze wybierzemy sie nad morze, bo kocham Baltyk! Ale co z tego wyjdzie to zobaczymy.... Milego piatku dziewczny!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re:Piątek ! 04.04.08, 11:23 * Aguś ja mam tak samo z każdą tabletką. Zawsze 10 razy myślę czy oby na pewno... w lipcu bałtyk to super sprawa! Tylko ciągle myślę, czy ten wymyslony przeze mnie maj to nie okaże się wielkim niewypałem... jak myślicie? Warto jechać? A może macie jakąś fajną miejscowość, która w tym okresie nie będzie zabita na cztery spusty? Powoli zbieram się na sernik do mamy A i wczoraj w końcu nie zjadłam moich wymarzonych lodów, ale dziś M obiecał, że zawiezie mnie do MC Donaldsa bym już nie marudziła Miłego popołudnia Ja będę pewnie wieczorkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re:Piątek ! 04.04.08, 11:29 *Iwonko, wydaje mi sie ze w wielu miejscowosciach nad Baltykiem juz cos sie dzieje od majowego wekendu, zwlasza w tych troche wiekszych. Ale nie jestem w stanie Ci nic polecic bo my zawsze jezdzilismy w sezonie. A ja wczoraj zjadlam lody I dzis pewnie tez sobie nie odmowie. Milego dnia Iwonko u rodzicow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re:Piątek ! 04.04.08, 11:54 też mi się wydaje, że gwarancją tego, że będzie gdzie zjeść i w ogóle coś się moze dziać, jest wybór jakiejs większej miejscowości, albo jakiejś bardzo blisko, zeby w razie co można było szybko podskoczyć. Anamabe - to moja druga wizyta juz a nie pierwsza )) ale wybaczam pomyłkę )) i oczywiście dam znać jak tylko wrócę aha i to ja pytałam kiedy najwczesniej można poznac płeć Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re:Piątek ! 04.04.08, 11:56 *Vivi, wszystko na pewno bedzie dobrze! Czekam na wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re:Piątek ! 04.04.08, 12:12 My w zeszłym roku spędzaliśmy własnie weekend majowy nad morzem. Byliśmy w Rewalu, ale w pensjonacie z wyżywieniem. Ludzi było sporo, knajpki też były pootwierane. Ale ja nie lubię już tej miejscowości Ja się nie odważę na taki wyjazd w ciąży bo jestem schizolkiem) A moja córka cały czas opowiada, że chce jechac nad morze... Oj chyba w tym roku jednak nie pojedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re:Piątek ! 04.04.08, 12:31 Witam, piżamowe fotki zrobione i w weekend moze powysyłam. a te byly ustawiane i ubraniowe specjalnie dla Was) A ja dzis mam kiepski dzień( źle spałam, Misia mało dzis aktywna i ja sie denerwuję,ach,pomarudze dziś trochę... Ja 10 lat z "rzędu" jeździłam do Miedzyzdrojów. Kocham to miasteczko i czuje się jak u siebie....znam panie w sklepach, wszystkie zakątki. duzo ludzi, ale dla mnie rewelacja...znam fajny Pensjonat praktyxznie 3 min od plaży i morza-jakby co moge podesłać namiary...a myślę, że w maju juz tam zycie kwitnie ale nigdy nie byłam w tym czasie,tylko w lipcu-sierpniu...a w tym roku pierwszy raz od tylu lat-nie pojadę( Iwonka, jakby co - mogę podesłać numer. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re:Piątek ! 04.04.08, 13:13 Vivi bardzo przepraszam za pomylke. To sie juz wiecej nie powtorzy. Ja niestety nie znam sie za bardzo nad nadbaltyckich miejscowosciach, ale to pewnei dlatego ze 5 lat studiowalam w Gdansku i morze mialam pod bokiem ) Mimi, u mnie czesto tak jest, ze jak nie moge spac i maly szaleje w nocy to potem w ciagu dnia spi...) Mi wczoraj tez dal popalic, wiec teraz marze juz zeby pojsc do domu i przylozyc glowe do poduszki, ale musze jeszcze choc jedna strone sklecic. ) Iwonka, milych odwiedzin...ale mi smaka tym sernikiem narobilas, tak jak Holcia tymi nalesnikami. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re:Piątek ! 04.04.08, 13:40 Oj mi tez Dziewczyny narobily smaka tymi domowymi pysznosciami!! Musze sobie dzis zafundowac jakas pychotke) A teraz zmykam bo moja mala ma dzis koncert w jakiejs St. Pat Hall i musze ja odebrac a nawet nie wiem dokladnie gdzie to jest( Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:Piątek ! 04.04.08, 13:52 Nocka taka sobie i to spać mi się teraz chce, ale młoda już z basenu wyłowiona i w domku to tak będę się obijac aż reszta wróci )) Ja nie wiem co to jest z tymi tabletkami i tak w końcu biorę i tak to po co się męczyć zastanawima się za każdym razem a potem i tak robie ten sam numer )) Ale ja porostu nie cierpię lekarstw mój S i tak sie dziwi że jem grzecznie folik i nawet nei zapomniam )) Vivi kciuki zaciśnięte i nie zapomnij zdać relacji po wizycie )) Może ja dziś zrobię naleśniki ..... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re:Piątek ! 04.04.08, 16:27 Ale cisza nastała w piatkowe popołudnie U mnie była koleżanka i troche sobie poplotkowałyśmy. Teraz chyba sobie poczytam jakąś książeczkę, bo mąż pozno wróci, idzie z kolegami na piwko po pracy. Ciekawe o której i w jakim stanie wróci ... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re:Piątek ! 04.04.08, 18:37 jestem, jestem , wróciłam z wizyty 4,7 cm... ach a te moje wyniki - to tak jak myslalam - jakies bakterzyska wstrętne w moczu i posiew z pochwy mi doktor wziął i jeszcze mam lekko obniżona hemoglobinę wiec muszę brać żelazo. Poza tym ok 15.04 usg prenatalne a to nasza dzidzia www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b85eb20be4c4117a.html te 5,29 cm na zdjeciu to nie moje to sie wyswietlilo jeszcze przed pomiarem moze poprzedniej kobitki, ale nie wiem, bo brzuszek miała pokaźny juz Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re:Piątek ! 04.04.08, 18:43 *Vivi super, ze wszystko w porzadku a dzidzia tak pieknie rosnie!!! Juz za 10 dni masz kolejne usg?? A ja sie swojego doczekac nie moge.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re:Piątek ! 04.04.08, 18:54 dlatego tak szybko, bo to bedzie dobry czas na to prenatalne - 13 tydz - tak powiedział. W sumie ciesze się, że nie będę musiała tak długo czekac bo rozumiem Cię doskonale - to czekanie jest straszne, a jeszcze w Twoim przypadku, gdzie znasz polskie realia, ze usg robi się dość szybko, a Ty musisz aż tyle czekać...ale za to potem jaka radość będzie Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re:Piątek ! 04.04.08, 19:01 no, pękne wieści....super, że wszystko w porządku Vivi...a ja dzis jakas kiepska....głowa boli,zimno, ledwo zyje.... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:Piątek ! 04.04.08, 19:04 Vivi bardzo się cieszę że dzidziol rośnie i wszystko jest wporządku. Macie całuski i pozdrowieonka od Biedronci )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:Piątek ! 04.04.08, 19:26 Cóż pogoda nie sprzyja dobremu samopoczuciu, ja też jakaś tak nie swoja jestem (( Czy ktoś widział wiosnę ???? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re:Piątek ! 04.04.08, 23:06 Witam wieczorową porą * Vivi gratuluję samych dobrych wieści na wizycie * Mimi Międzyzsdroje to trochę za daleko od Warszawy, myślałam raczej o tej stronie co Trójmiasto. Takiej podróży to się boję,... * Aniu ja w poniedziałek będę miała samotny wieczór bo M idzie na piwko. * Aguś pozdrów Biedroneczkę Ja wieczorkiem wróciłam od rodziców, sernik się udał A później zadzwonili znajomi z osiedla, którym ponad miesiąc urodziła się córa, że zapraszają na pizzę. I niedawno wrócilismy objedzeni jak piłeczki Malutka fajna, tylko mama ma jakieś dziwne metody wychowawcze, ale nie mnie to oceniać... Dobra zmykam na górę do męża. Kolorowych snów Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 SOBOTA 05.04.08, 11:33 Witam weekendowo Ja już po sniadanku i wybieramy się z M na spacerek. Pogoda nawet dopisuje... na razie piję kawkę i zajadam się mamy serniczkiem. Pychota Miłego dnia wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota sobota:) 05.04.08, 11:33 Witajcie! Ale sie wyspalam dzis, az milo Za oknem slonecznie ale niezbyt cieplo. Zamierzam troszke posprzatac i wymyslilam sobie na dzis zupe czosnkowa Milej soboty Wam zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: sobota:) 05.04.08, 11:55 We Wrocku dzisiaj przepiekna pogoda, wybiore się zaraz na mały spacerek Mąż pojechał do rodziców po rower, bo rozkopali drogę, która jezdził do pracy i tramwaje nie jeżdzą, więc został mu rowerek, dobrze mu to zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: sobota:) 05.04.08, 11:55 I ja się witam sobotnio ))) U nas też słonecznie a jaka temperatura to nei wiem bo jeszcze nie wychyliłam nosa z domu )) Moja @ już idzie i sama nie wiem jaki mam w związku z tym nastrój. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sobota:) 05.04.08, 12:27 To milo, ze wszedzie ladnie i slonecznie! *Agus, jaki nastroj nie wiesz?? Ja mysle, ze optymistyczny powinien byc! Bo wiesz juz czego chcesz i "do roboty" od nowego cyklu)) Milego spacerowania Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: sobota:) 05.04.08, 13:07 Ja już chyba powoli tracę nadzieję że może się udać, plan mam tylko wiary nie mam....że jeszcze będzie mi dane zostać mamą (( Oj chyba mam podły nastrój, nic trzeba zabierać się do porządków i za duzo nie myśleć. W końcu wkaraczam w bardziej optymistyczną część cyklu)) Zacznę mierzyć tempke dowiem się przynajmniej czy mam owulkę. Miłej soboty życzę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: sobota:) 05.04.08, 13:44 Witam sobotnio. ) Po pierwsze, Vivi gratulacje, ciesze sie bardzo ze wasz dzidziol zdrowo rosnie i juz za 2 tygodnie bedziesz go mogla znowu popodgladac. ) Agus, my bedziemy wszystkie za Ciebie wierzyc to i Tobie wiara wroci. ) Uda sie napewo. ) Ja zdazylam wczoraj posprzatac, dzisiaj tylko ugotowalam rosol, upieklam babeczki i zrobilam zakupy. Musialam niestety zrobic przerwe w prasowaniu bo kregoslup daje mi sie we znaki, a jeszcze cala gora zostala. Chwila przerwy i wracam do pracy.) Milego weekendu. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: sobota:) 05.04.08, 16:11 Anamabe moja wiara odpływa coraz bardziej. I nie wiem czy wróci, nawetz Waszą pomocą. Mam zamiar wspomóc mojego S salfazinem. Patunia czy możesz mi napisac co dawała swojemu M na wzmocnienie żołnierzyków ??? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sobota:) 05.04.08, 16:40 *Agusia, jak nie chcesz to nie wierz. My wierzymy za Ciebie i kciuki trzymamy, na pewno sie uda!! A z takim wlasnie podejsciem,ze na pewno sie uda, mnie sie udalo) Wiec nie ma co myslec. A ja wlasnie sie objadlam moja wymarzona czosnkowa zupka i ruszac sie nie moge) Wszyscy mowia, ze w calym domu czosnkiem smierdzi a ja stoje nad garnkiem i wdycham ten aromat hahaha Milego popoludnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sobota:) 05.04.08, 17:12 a ja mam w domu mega-bałagan. Co prawda meżul odkurzał w czwartek, ale znowu wszędzie pełno psich kłaków, i do tego jeszce inne bałaganowe rzeczy, a najgorsze, że czasu nie ma by to ogarnąć... dzisiaj mimo, że pogoda ładna, to my zabiegani - rano po odbiór części kafelek do nowego M, potem podpisac umowę-zamówienie kuchni, potem do castoramy po kilka drobiazgów i pozastanawiac się nad kolorami ścian.... potem zjedlismy pyszną pizzę (smaki Azji w piiza hut - polecam Fusion) i jest już po 17... jestem zmęczona, a jeszcze obiecałam B. kino, więc musze się zebrac w sobie dobrze że w kinie się siedzi a nie chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: sobota:) 05.04.08, 19:22 U mnie domek już prawie posprzątany jeszcze S pozmywa podłogi i koniec, a jutro idę do pracy i bardzo mi się nie chce. Vivi Ty to masz teraz bardzo gorący okres i trochę Ci zadroszczę tego urządzania))) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sobota:) 05.04.08, 22:02 Aga, z jednej strony fajnie jest tak się zastanawiać co wybrac, ale z drugiej.... czasem jestem po prostu zmęczona i już mis ie nie chce łazić po tych sklepach i myślec i jeszcze mojego B przekonywac do swoich racji (na szczęście pod tym względem jest lepiej niz się spodziewałam ) ale też boję się że coś mi się podoba w sklepie, albo na ulotce, a kompletnie źle będzie w domu, albo że cos źle wytłumaczymy robotnikom i źle zrobią, albo zrobia dobrze, ale okaże się to niewypałem, albo wybierzemy brzydkie kolory (do tego mam mega-watpliwości), albo brzydkie meble okażą się w rzeczywistości, albo.... i jeszcze 1054 róznych takich watpliwości... naprawde - ciężki orzech do zgryzienia. I w ogóle ja bardzo cieszę się, że niedługo sobie zamieszkamy w nowym dużym mieszkanku i w ogóle tam sa takie zaj...iscie duże balkony )) i to 2!! i zmieścimy tam stolik i krzesełka i nawet hustawke ogrodowa- dzisiaj nawet bujaliśmy sie na jednej w sklepie wyobrażając sobie jak to będzie na balkonie i..."co my z nią zrobimy na zimę???" hehe i w ogóle mieszkanko jest super, ale teraz jest tam pełno syfu, kurzu i taki charakterystyczny zapach remontu i nie dziala winda i musimy się "wspinac" na 4 piętro i w ogóle jak tam jestem, to przez ten kurz czuję się brudna i ciąglę mówię do B. chodźmy już do domu (starego) a on mówi - "co Ty się nie cieszysz z nowego mieszkania?" a tam jest po prostu brudno!i smierdzi mi tym pyłem, gładziami i w ogóle. Wszystko ma swoje plusy i minusy )) ale generalnie jest na plus alez się rozpisałam... mam nadzieję, że sie nie pogubiłyście w tych moich wywodach. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sobota:) 06.04.08, 14:28 a cóż tu dzisiaj tak cicho? gdzie się wszystkie panie podziały? u nas dzisiaj z rana była ładniutka pogoda, nawet udało mi sie B. wyciagnać do kościoła na 11, co jest godne zapisania, bo on preferuje wieczorne. A teraz się pochmurzyło i chyba nawet cos popadało chwilę bo jakoś mokra ulica... a my siedzimy i przeglądamy książeczki z kolorami na ściany do mieszkania i już sama nie wiem co mam wybierac... największy problem z pokojem dziennym... kiedyś sobie marzyłam, że teraz to nowe mieszkania pomalujemy odwaznie, a chyba jednak tchórz jestem, bo wybieram spokojne kolory, a bo to do mebli, a tu żeby jasno, a tu cos tam... i wychodza nam takie "naturalno-ziemiste" już sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Niedziela 06.04.08, 20:13 * Aguś ja w Twoją wiarę wierzę, Tobie na pewno jej nie zabraknie!!! Teraz tylko Ci się wydaję, że Cię opuściłaWróci niedługo!!! Ja swojemu M też dawałam salfazin, poleciłam go koleżance i im też się udało. Może coś w tym jest... * Kotka jakoś nie przekonuje mnie smak tej zupy czosnkowej Ale ważne, że Tobie smakowała. Ja wczoraj zrobiłam mega porządki w kuchni a po obiedzie wpadłam na pomysł by pojechać do nowego marketu budowlanego. I pojechaliśmy i kupiliśmy farby do pokoju maluszka. Wrócilismy już chyba o 22. Mieliśmy w planach go przemalować i tak nie planując nam się chyba to uda. Od razu kupiliśmy takie fajne lampki z Kubusiem. Wróciłam taka zmęczona, że dziś pół dnia nie mogłam się ruszyć i spałam. A teraz czekamy na znajomych, mają przyjść na chwilę na piwko * Vivi zazdroszczę Ci tego dużego balkonu Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Niedziela 06.04.08, 20:46 Witam się wieczornie ale ja po pracy. Vivi ja Ci bardzo zadroszczę, bo ja uwielbiam ten kurz, brud i zapach betonu i urządzanie)) My mieszkamy w naszym domu dwa lata jeszcze nei wszystko gotowe a ja już tęsknię za budową i kiedys pewnie wybuduję sobie jeszcze jeden dom ))) Ja postawiłam na odważne kolory i mam duzo czerwieni,pomarańczy, zółci itp. I sto pomysłów na łazienki, bo moje już mi się znudziły hihihi. a dolna skończona całkiem niedawno. Został jeszcze cały ogród ale ziemia już mnie tak nie ciągnie (( ale musze się i z tą materią zmierzyć.... A to wyzwanie)) Jutro pędzę do apteki po ten Salfazin )) A dzisiaj delektuje się winkiem białym )) A w czwartek jeden z naszych małych pacjentów pojechał na OIOM i zawsze po takich sytuacjach rodzi sie w mojej główce pytanie ile warte jest nasze zycie i czy to dobrze że ta medycyna idzie tak do przodu ((( Ale nie będe zanudzać kobiet ciężarnych moimi dylematami życiowo - moralnymi ((( Chyab uciekam bo coś nastrój nie ten(( Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Niedziela 06.04.08, 22:19 Aga, mam taką "nietypową" prośbe mogłabyś mi przesłać jakies fotki swoich pomieszczeń? wiesz - chodzi mi o tę kolorystyczną odwagę, której mi brakuje... moze zdążę się jeszcze czymś zainspirować...z góry dzięki! aha, mój adres: kolbuszka@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Poniedzialek 07.04.08, 08:31 Witajcie poniedzialkowo. My wczoraj po bawarskim sniadaniu odprawilismy gosci w droge, a potem juz caly dzien spedzialm na czytaniu ksiazki, do ktorej musze napisac recenzje...Nie bardzo mialam ochote na jakikolwiek ruch bo jakos brzuszek dawal mi sie we znaki. Wieczorem wyskoczylismy jeszcze do kolegi i tak minela cala niedziela. A dzis zaczyna sie nowy tydzien i mam mocne postanowie, ze to bedzie tydzien w ktorym koncze pisanie swojej pracy. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Agus, ja tez wierze, ze Twoja wiara powroci. ) Oczywisice, ze takie sytuacje w pracy nie sprzyjaja zbyt dobremu nastrojowi. Masz prawo miec watpliwosci i nie boj sie pisac nam o takich tematach. Ja mysle, ze problem lezy nie w tym, ze medycyna daleko poszla, tylko w tym, ze nam i czasem lekarzom wydaje sie ze maja moc zbawiania i czasem probuja ratowac za wszelka cene. Z jednej strony to bardzo ludzkie, z drugiej teraz chyba trudniej jest sie pogodzic z sytuacja w ktorej nic nie mozna zrobic...To takik emoje przemyslenia... Vivi, glowa do gory jeszcze tylko troszke, pomysl ze za jakis czas bedziecie mieszkac w pieknym duzym mieszkaniu juz w trojeczke, a raczej czworeczke, bo z WAsza psinka. ) Iwonka, troszke Wam zazdroszcze, my nawet nie wiemy jeszcze w jakim miescie bedziemy mieszkac kiedy Oli przyjdzie na swiat... Pozdrawiam serdecznie i owocnego tygodnia zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Poniedzialek 07.04.08, 09:34 Witam poniedziałkowo Póki co ładna pogoda za oknem i humorek też niczego sobie Mam dziś w planach wybrać się na jakieś wiosenne zakupy a wieczorkiem odwiedza mnie koleżanka z podstawówki. Miły dzień się zapowiada... a M po pracy wybiera sie na piwko więc bedą to babskie pogaduszki Dziewczynki nie zamordujcie mnie ale nie zrobiłam zdjęc! Mieliśmy bardzo pracowity weekend i na prawdę zapomniałam. Skleroza nie boli Miłego dnia wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Poniedzialek 07.04.08, 09:55 wtam i ja...ale cisza weekendowa i poweekendowa...Iwonka, no cóż- zamordujemy)spotkania z koleżankami są super a zwłaszcza,jak to są babskie pogaduszki gdy nie ma facetów..z facetami tez fajnie, ale paplania babskie mnie zawsze uskrzydla. * w sobotę była u mnie też koleżanka z 9 - miesięcznym Mikołajem- cudo synek i już się nie mogę doczekać kiedy Misia będzie na świecie.dostalismy wanienke i sterylizator)tak się pochwalę...ale wanienka na moje oko-za głęboka tzn.mało wyprofilowane ma boki i to trochę niewygodne chyba...ale ja jestem wredna-narzekam na prezent) *ja tez zazdroszczę urządzania mieszkanka-my na jednym pokoju w kawalerce-nie mozemy zaszalec-bedzie kącik dla Miśki i miejmy nadzieję, że nie oszalejemy.na pewno za jakieś 2 lata zaczniemy się rozglądac za czymś większym-teraz nas nie stać( *Aga-marudź tu sobie i pisz , co Ci leży na sercu i nie przepraszaj Kochana.moge tylko napisać że jestem z Toba myślami... * a my dziś jedziemy załatwić odpisy aktów urodzenia.wczoraj zamówiliśmy obrączki,a jutro jedziemy szukać garnituru-mamy namiary na 2 sklepy więc myślę, że cus wybierzemy... *jutro też mam wizytę u ginka i mam dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuga listę pytań-streszczę wizytę na pewno) i potem jedziemy obejrzeć wózek- ten używany ,o którym kiedys wam pisałam. *a propos wózków - pod koniec kwietnia ma wejść nowa kolekcja xlandera x-a... *coraz częściej nachodzą mnie schizy szpitalno-porodowe,że nie dam rady, że się paaaaaaaaaaaaaaaanicznie boje, ale o tym będę marudzić od czerwca.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek 07.04.08, 09:59 a u nas siąpi, szaro-buro i krople uderzaja o parapet. Trzeba by wyjść z psem, szkoda mi go bedzie bo zawsze rano (jak jest pogoda) idę z nim do parku, a dzisiaj absolutnie odpada - nie cierpię go zabłoconego, a jeszcze wczoraj akurat B. go kąpał... więc będzie tylko szybkie siku na skwerku a potem muszę lecieć na pocztę, a potem z mężem do jednego sklepu, a potem posprzątac mieszkanie, a potem na budowę, a potem... pewnie padnę niezły dzien się zapowiada... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek 07.04.08, 11:09 Witajcie poniedziałkowo )) Vivi przeszukam fotki i coś wyślę ale nei obiecuję że dziś. Lepeij mnie nie ciągnijcie i nie pozwalajcie marudzić bo jak zacznę tutaj sowoje wywody to nie będzie w stanie tego czytać )) Anamabe z tym ratowaniem to jest tak rodzi się, zyje to się ratuje bo jest sprzęt, leki itp. w tym momencie nikt się nie zastanawia co dalej, z drugiej strony przecież to są czyjeśc dzieci a potem zaczyna się problem. A z drugiej strony co zrobić nie ratować to przecież nie moralne i jeszcze dodam że w sytuacji awaryjnej wcale człowiek o tym nie myśli reanimuje i modli sie w duchu żeby się udało, refleksje przychodzą później. Wiem co piszę bo mam na swoim koncie kilka takich sytacji, jak sie nie udaje to jest starszny żal, smutek i łzy, rozsądek i mysli że może lepiej że tak się stało przychodzą dopiero później. Ale koniec o tym bo znowu mój filozof się w głowie włączył ale zawsze tak mam bo takich sytuacjach w pracy((( I jeszcze jest jedna kwestia totalny brak opieki nad rodzicami i dziećmi przedwcześnie urodzonymi (((( Moja @ rozkeciła się dziś na dobre i wychodzi że mam cykle 30 dniowe, poprzedzone lekkim planiem zaczynającym się 28 d.c. Nasz pies w taką pogodę to idzie tylko na siusiu, i bardzo częst nawet tego grubszego nie robi bo jest za mokro, a on nie cierpi deszczu i zimna. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek 07.04.08, 12:12 Hej! Agus, bede BARDZO wdzieczna jak uda Ci sie cos dla mnie wyszukac a gdyby to bylo dzisiaj to Cie wirtualnie wycaluje, bo w zasadzie my chyba jutro albo pojutrze zostaniemy scignięci o farby przez robotnikow Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedzialek 07.04.08, 14:06 Agus, ja mialam namysli raczej takie wlasnie rozwazania potem...To naturalne, ze skoro jest sprzet i sa mozliwosci to sie ratuje. I to odnosi sie nie tylko do malutkich dzieci, ale takze do osob doroslych. Mysle, ze sie nie da inaczej, po za tym kto ma prawo decydowac jaka decyzje podjac? Jestem pewna, ze wszyscy robia to co w ich mocy...Kiedys byl swietny artykul w wysokich obcasach o umieraniu. O tym ze kiedys ludzie, zyli ze swiadomoscia smierci, ze sa rozne obrzadki, ktore pozwalaja nam ja "oswoic". Teraz tego nie ma , wydaje sie nam ze zyjemy wiecznie, i nie umiemy sobie z tym radzic. ..Na pewno jest Ci ciezko ogladac takie nieszczescia na co dzien, ale jestem pewna ze Ty tez dajesz z siebie wszystko, takie mysli pojawiaja sie to oczywiste...No dobrze starczy tych rozwazan filozoficznych... Chcialam tylko napisac, ze Cie podziwiam i nie zazdroszcze wykonywanej pracy, choc gdy wszystko sie udaje to uczestniczysz w chwilach niesamowitej radosci. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 moja sukienka:(( 07.04.08, 14:31 dziś dotarła ta, która wam pokazywałam na allegro...i oprócz tego, ze ładnie wygląda - kolor i fason - to KAWAŁ scierki...materiał - jejku-gorszy od koszulki nocnej...jakaś paranoja! zwykła podkoszulka 100o! razy lepszej jakości niz to...ale jestem wściekła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ryczałam, jak bóbr. po jak sie ja załozy - to wisi na człowieku jak szmatka.ABSOLUTNIE nie moge w niej brać ślubu...buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 15:03 Mimi Kochanie, nie zalamuj sie prosze, odeslij sukienke, a co z ta sukienka od kolezanki?? Podsylam Ci kilka linkow, moze cos Ci sie spodoba... H&M (niestety ze strony niemieckiej, ale jestem pewna ze ofert ajest ta sama)Sukienka dla odwaznych ) shop.hm.com/de/?action=viewshoppingwindow&dept=DAM_OVR_KLA W bieli: www.pieknamama.pl/2513-Sukienka-Lena.htm www.pieknamama.pl/1911-Sukienka-Roza.htm Na rozowo (nie wiem czy Ci sie spodoba, ale jest w sumie elegancka): www.pieknamama.pl/2291-Sukienka-Miranda-II.htm Ta jest skromna, ale ciekawa: www.happymum.pl/sklep3/?kod_pr=d242 Jak cos jeszcze znajde to Ci podrzuce.... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 15:13 Ta jest tez ciekawa: www.maternity.com.pl/sklep/index.php?products=product&prod_id=1161 Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 15:27 dziękuje Anamabe....najbardziej podoba mi się ta z Pieknej Mamy- Lena,np.kremowa....jutro jadę do ginka to może gdzieś wjadę, a jak nie to chyba sie zdecyduje na zakupy w pieknej mamie bo mam juz jedną od nich i jest swietna...ale niestety-tak to czasem jest z zakupami w ciemno)a tamtej nie odeślę-będę miała do chodzenia po domu bo do ludzi sie nie nadaje...a po praniu będzie sitko... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 15:52 Ciesze sie, jezeli udalo mi Ci sie jakos pomoc. Mi tez te z pieknej mamy podobaja sie najbardziej, szczegolnie, ze fajnie wygladaja tez w polaczeniu ze spodniami. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 15:54 wlasnie chcialam napisać, ze ta Lena jest super, elegancka i dustowna, ze spodenkami super i na ślub sie nadaje bardzo bardzo nawet biała )) nie martw się Mimika, na pewno nie pójdziesz do śłubu w byle czym Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 18:13 Vivi daj znać czy fotki doszły ??? Mi też najbardziej się podoba biały zestaw jest Super ))) Mimi szkoda że tak wyszło i dlatego ja nie kupje ciuchów w necie, bo ja czegoś nei dotknę i nie przymierzę to mam opory, zresztą ja taka jestem nie wymiarowa że bez mierzenia ani rusz. A gdzie reszta naszego towarzystwa, bo coś znowu dziewczyny zagineły (( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 18:36 Melduje się! * Mimi nie martw się, na pewno coś znajdziesz. Mnie też się ten biały zestaw podoba. * Moje zakupy się udały. Kupiłam sobie bluzeczke, spódnicę na lato i taką wiosenną kurteczkę (w żadne się niestety już nie dopinam). A przy okazji znalazłam kilka ciuszków dla synka. kolezanka przełożyła spotkanie na jutro, więc wieczór mam samotny Nawet się cieszę, poczytam sobie może coś... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 18:56 Aga wciąż nie mam fotek, ani na poczcie gazetowej, a ni na kolbuszka@o2.pl ((( a od Ciebie na pewno wychodza? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 19:00 No to ja się melduję Dzisiaj znowu miałam serce w gardle, bo Natalka była u dentysty i ma już zaklejoną dziurkę. Ach ta moja panikarka!!! Babcia mówiła, że nawet inne dzieci w poczekalni (takie które nie boją się dentysty) pytały dlaczego ta dziewczynka tak płacze? Ja nie pojechałam, bo ze mną to jeszcze gorzej. Pojechał tatuś i bacia. No a potem byli w sklepie po zabawkę A jeśli chodzi o zakupy w necie, to ja ostatnio dużo oglądam. Kupiłam dla córki kilka ubranek i są ok, bo kupowałam takie na zapas. Dla siebie to już gorzej Kupiłam sobie ostatnio spodnie ciążowe, są bardzo dobre jakościowo bo tanie nie były ale niezbyt ładnie leżą na mmie niestety. Na razie leżą w szafie, może je założę... Są takie sportowe szerokie, a ja takie chude nogi mam... Ja tez musze mierzyć ubrania przed zakupem Dobra nie zanudzam A co do kolorów na ścianach to mi się też podobają takie odważne. Sama mam zamiar takie mieć, bo nie wiem czy Wam pisałam ale jesteśmy w trakcie "robienia" strychu i mają tam być 3 pokoiki (dla Natalki, dla Synusia i dla nas sypialnia). Na razie mamy dość odważny kolor w dotychczasowej sypialni taki różowo-morelowy (trudny do określenia, różny w zależności od światła). A moze ja też ładnie poproszę o fotki? Aga))) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 21:49 Vivi odemnie foty napewno poszły, miały sporą pojemnośc może dlatego są jakieś problemy, teraz jestem w pracy więc jutro sparwdzę albo wyślę pojedyńczo jeśli nie dojdą.Poszły na prywatnego meila. Holcia oczywiście możesz prosić o foty )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: moja sukienka:(( 07.04.08, 22:04 Oj Aga Ty to się masz z tymi nockami! Ja czekam na M, bo już bym chciała by byl w domu. Zawsze się denerwuje jak ktoś go odwozi do domu... Oj chyba nigdy mi to nie przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :))) 07.04.08, 22:11 Jakoś daję radę, nie jest tak źle )) Cóż takie przezycia zostaja w człowieku na zawsze. Ja pomimo że sama nigdy nie doświadczyłam żadnego wypadku to też nie lubię jak mój mężuś jest pasażerem szczególnie jak nie znam za dobrze kierowcy. Ale co tam trzeba jakoś życierowców autobusów czy taxówek też nie znamy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: :))) 07.04.08, 22:23 Oj masz rację, ale dał znać że już wraca i jest całkiem blisko. Uff! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Dzien Dobry 08.04.08, 10:55 Cos tu strasznie cichutko u nas ostatnio...Ja wczoraj zaliczylam jeszcze basen po pracy i chcialabym chodzic tam przynajmniej dwa razy w tygodniu. Dzisiaj dalej slecze nad swoja praca, amm nadzieje, ze juz wkrotce pojdzie troche szybciej...Dzisiaj chyba boli mnie jajnik i juz sama nie wiem czy to nie przez ten basen wczoraj i co to za cholerstwo moze byc...Miala ktoras z Was tak? Jak nie przestanie po poludniu to chyba znowu bede dzwonic do lekarki... Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Anamabe 08.04.08, 11:11 Przykro mi z powodu tego jajnika, ja miewam tak, że mnie coś kłuje z boku, a potem przechodzi. Może lepiej zadzwoń do lekarki to się uspokoisz. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:00 Witam się wtorkowo. Ale dziś puściutko u nas Gdzie jesteście? Nie mam z kim kawki wypić... Aguś to się uśmiecham do Ciebie ))) i proszę o fotki na skrzynkę gazetową. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:13 Holcia ja jestem juz po kawce i zaraz ide na lunch, bo juz zdazylam zglodniec. ) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:14 Holciu, to ja idę zrobić sobie kawkę (-: Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:22 Witaj Madziu! Co tam u Ciebie? Jak Małgosia? Anamabe - smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:32 Gosia zdrowa choć jeszcze w kropkach bo miała ospę, a ja?...cóż zaczęły się konsultacje z ginem...a co u Ciebie? jak synek? Kopie już? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:38 A Ty miałaś ospę? Bo jeśli chodzi o Gosię to chyba dobrze, ze teraz przechoruje. Zmieniłaś gina? Dobrze pamiętam...? Co on mówi? U nas ok, Synek kopie, ale teraz na tapecie to jest u nas dentysta, bo Natalka chodzi raz w tygodniu. Miała mieć lapisowane, a wczoraj pani zakleiła jej dziurkę. Jeny co za stres!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:46 no właśnie podobno nie miałam, żadnej dokumentacji, nikt nie pamięta i tak sobie czekam czy mi coś wyskoczy. Na razie bardzo się nie martwię bo do samej owulacji jeszcze tydzień, więc jak nic mi nie wyskoczy tzn że zdrowa jestem (-: Czytałam, że Julka nienajlepiej znosi zabiegi dentystyczne, ale powiedz kto to lubi? A ząbki są ważne, fakt, ze jeszcze mleczaki ale dbać trzeba. Gina nie zmieniłam, wróciłam do starego (-: jadę dzisiaj podgląć pęcherzyk, choć znając te moje uparciuchy to pewnie nie urósł Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:55 Jeśli nic ci nie wyskoczyło to chyba odporna jesteś na ospę. Pewnie można sobie zrobić przeciwciała z krwi i wtedy jest 100% pewność. Miałaś już kiedyś taki monitoring? Czy z pierwszą ciążą nie było żadnego problemu? Życzę Ci Madziu z całego serca, żeby dziś na usg się okazało, że pęcherzyk rośnie, no i żeby pękł w odpowiednim momencie. A wiesz, że jak wybieraliśmy imię dla Natalki, to podobało nam się Julia, ale jest już w najbliższej rodzinie ) No i mamy Natalię Ewę, a teraz niby ma być Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek :) 08.04.08, 12:48 Witajcie Dziewczyny!! *Witaj Madziuniu!! Jak milo Cie widziec! Co do ospy, to ja przechodzilam cztery lata temu, zaraz po Kindze i to bylo straszne W takim wieku choroby dzieciece, to nie jest mile( Madziu, mocno trzymam kciuki za Twoj cykl!!!!!!!!! Wczoraj mialam zabiegany dzien i do tego bolala mnie glowa. Nie dalam rady do Was zajrzec( *Anamabe, pewnie ze mozesz msarowac, im wczesniej tym lepiej! A jak sie czujesz? Boli Cie jeszcze? *Holciu, dobrze ze mala juz ma dentyste z glowy!! *Mimisiu, przykro mi z powodu sukienki, ale tak to niestety czasem jest jak sie czegos nie dotknie Ale te propozycje, ktore podeslala Ania sa przurocze! Na pewno wybierzesz cos dla siebie!! Co do kolorow scian to ja lubie takie zdecydowane kolory, ale u siebie jakos sie troche boje U mnie dzis pieknie, wiosennie, cieplutko az milo. Moze troche posprzatam... Milego dnia zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek :) 08.04.08, 13:31 Po pierwsze: Madziu witaj spowrotem!! ) Bardzo sie ciesze, ze do nas wrocilas i mam nadzieje, ze nie dopadnie Cie to chorobsko, bo to nic przyjemnego. ) Ja mam dzisiaj podly humor, chyba zaczyna mnie dopadac panika, ze sie nie wyrobie, nie zdaze z pisaniem...Nie ma na to niestety rady, trzeba tylko siedziec i pisac. Kotka, juz mnie troche mniej boli, zdazylam tez poszperac w necie i zobaczylam na sierpniowkach, ze to niestety nic nadzwyczajnego i mase dziewczyn tak boli. Szczerze powiedziawszy domyslam sie, ze stres zwiazany z praca nie wplywa zbyt kojaco, o ile nie jest nawet zrodlem tych boli. Jezeli chodzi o smarowanie to ja sie smaruje oliwkami od samego poczatku, to Aniagor pytala. ) Jak na razie z dobrym skutkiem, bo nie przybylo mi rozstepow i mam nadzieje, ze tak juz zostanie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek :) 08.04.08, 13:49 *Anamabe, ja wiem ze latwo powiedziec, ale postaraj sie tak nie denerwowac ta praca! Stres w niczym Ci nie pomoze a wrecz przeciwnie. A z tym samrowaniem, to wybaczcie dziewczyny, cos mnie zacmilo Chyba za duzo na raz przeczytalam hehe Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:47 kurczę pewna byłam że Julka, pewnie dlatego że tyle tych Julek ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek :) 08.04.08, 11:51 Madziu witam goraco, ciesze się, ze córcia juz zdrowa Ja jestem słaba jak mucha, wczoraj nie mialam nawet siły wstac z łóżka, dzisiaj na szczęście jest troche lepiej. Mnie zaczynają męczyć mdłości, zazwyczaj jak żoładek zaczyna sie robić pusty, więc jem co chwilę po troszkę, bo jak zjem duzo to żołądek boli. Narazie nie są bardzo mocne, zobaczymy jak będzie dalej Dziewczyny, czy można juz smarować brzuszek oliwką? bo mam strasznie sucha skórę Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek :) 08.04.08, 14:03 Witam się i ja,całkiem neidawno wstałam i czas na kawkę)) Holcia podaj mi ten gazetowy adres ja pewnie coś namieszam. Vivi doszły te foty czy mam cos kombinować ???? Madziu witaj spowrotem bardzo się cieszę że wróciłaś i mam nadzieję że już zosatniesz z nami)))) Bo teraz to chyba na nas kolej.... Mój S od wczoraj zajada Salfazin, śmiał się ze mnie i pytał co jeszcze wymyślę i wyczytam bo nie wiem czy to przezyje )) Ma chłopak ubaw, ale stwierdził że skoro wydałam prawie 30 zł to musi to zjeść )) A ja mierzę tempkę tylko zawsze się zastanawim czy to ma sens, jak ja na te nocki zapierniczam nic to mierzę.... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek :) 08.04.08, 14:07 O i tak się rozpisałam ,że zapomniałam dodać że życzę dużo zdrówka Małgosi i doradzam Madziu żebyś teraz na nią bardzo uważała żeby jej się jakieś choróbsko nie przyplatałobo ospa bardzo obniża odporność. Moja młoda miaław wieku dwóch m-cy i ja wraz z nią ale u mnie poszło jak po maśle kilka wielkich bąbli i tyle. Lekarz stwierzdił że gdyby nie to że byłam po porodzie, karmiłam to nigdy bym ospy nie przeszła i rzeczywiście nigdy nie mogłam tego złapać )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek :) 08.04.08, 14:22 Aguś, mierzenie tempki napewno nie zaszkodzi, ale przy pracy na nocki, to raczej większego sensu nie ma. Zreszta ja w cyklu, w którym zaszłam byłam przekonana, ze owulki nie było, bo tempka na to nie wskazywała zupełnie. Zadnych skoków czy spadkow i nastawiłam sie, ze nic z tego, a tu niespodzianka Zabieram sie za obiadek, dzisiaj rybka, ziemniaczki i brokułki, muszę zrównoważyć wczorajsza kolacje, bo mi się zachcialo jajecznicy na boczku Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek :) 08.04.08, 14:23 Aga, wciąż nic nie mam (( Madziu, witaj!!! jak miło, że sie pojawiłaś )) ja tez jeszcze nie miałam ospy i tez nie mogłam nigdy tego złapać. Jakchorowały moje koleżanki w podstawówce, to specjalnie im nosiłam zeszyty z lekcjami, żeby się zarazić i miec to za sobą, bo już od dzieciństwa słyszałam, że im później, tym gorzej się przechodzi. Ale nic mnie sie nie imało. Jak byłam w liceum, to mój tato miał półpaśca, tez nic... śmiesznie było, jak na 2 tygodnie przed ślubem na biodrach zaczęły mi sie pojawiac jakieś bąbelki, potem kilkja na brzuchu i udach. Wyobrażacie sobie mój strach, że rozwinie się u mnie ospa a tu zaraz ślub? oczami wyobraźni widziałam siebie w ślubnej sukni z twarzą w bablach ospowych...na szczęście to było chyba tylko jakies uczulenie, a ospy jak nie było tak nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek :) 08.04.08, 14:36 Ja na szczęście przechodziłam wszelkie mozliwe choroby, ospe, świnkę, różyczkę, więc jestem spokojna Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek :) 08.04.08, 15:05 No tak ja wiem, ze stresowanie sie nic nie da i to mnie stresuje jeszcze bardziej...( Na dodatek zdaje sobie sprawe, ze np. takie zwolnienie ze wzgledu na stres tez nic by nie dalo. I tak w kolko Macieju. ) Nic, to chyba wzielam sie w garsc, pisze dalej... Aga, fajnie ze Twoj maz taki podatny jest. ) Moj tez juz tylko pod nosem sie usmiecha jak mu mowie "bo wyczytalam w internecie..". Kotka nie przejmuj sie, strasznie latwo jest sie zakrecic, ja tez juz kilka razy sie pomylilam, Vivi swiadkiem. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek :) 08.04.08, 15:31 Witam i ja Dotarłam dopiero teraz bo rano pojechałam do mamy. I chyba nie był to najlepszy pomysł, zmarzłam jak nie wiem co, zmokłam i teraz siedzę i piję herbatkę Nawet pies miał dość tej wyprawy. Mam nadzieję, że się nie rozchoruję. A za godzinkę ma mnie odwiedzić koleżanka, oj cieszę się... * Madziula witam wśród Nas Mam nadzieję, że już od nas nie uciekniesz... Oby ten cykl był szczęśliwy! Ja ospę też już miałam, nawet trzy razy ją u mnie zdiagnozowano i tyle mam wpisów w książeczce. A podobno choruje się raz. * Anamabe mnie też boli tak jakby jajnik, już od jakiegoś czasu i moja gin mówi, że tak może być. To wiązadła czy jakoś tak się rozciągają. * Kotka Ty to chyba ciągle sprzątasz? * Czy mi się wydaję, czy Mimi miała dziś wizytę? Jeśli tak to czekam na relację. * Aga mój M, też bez gadania zaczął łykać ten salfazin. Tylko musiałam go pilnować, bo On sam to wziąłby jedną tabletkę i uznał, że wystarczy. Skleroza jak nic! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek :) 08.04.08, 15:38 Mój dostał przykaz zapisania w telefonie "weź pigułkę " hihi bo ja nie zawsze mogę go dopilnować )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek :) 08.04.08, 15:39 Mi też się wydaje, że dzisiaj Mimika ma wizytę i też czekam na relację A synek i mąż mojej koleżanki też chorowali na ospę 2 razy! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 jestem... 08.04.08, 22:28 *dziękuję, że pamiętałyscie i czekałyście na wieści...kochane jesteście. A więc- dzidzia ma ok.590-620 g. ma sie dobrze. mam fotke twarzy i jutro podeślę na pewno. ułożona jest tak, że ma kręgosłup wygiety w lewo i dlatego ruchy czuje najczęściej z prawej strony bo kopie "na prawo".łozysko ok-na tylnej ścianie,wód płodowych prawidłowa ilość,szyjka w porządku. wyszło, ze to 23tc i 3 dni a wg mnie to 23tc i 6 dni ale to chyba niewielkie odchylenie...co?ale na początku ciązy termin to ok.1 sierpnia, a teraz juz 8...więc to chyba tak sie zmienia. co do częstotliwości ruchów-nie mam się martwić bo teraz tak może być, że są dni mniejszej aktywności,dopiero po 34 tc takie spadki aktywności mogą być podstawą do niepokoju itd.generalnie moge chodzić na spacerki ze 2 razy w tygodniu-"wokół bloku") *ale badałam ową glukozę na czczo i tu się załamałam!!! mam wynik po godzinie 165 a po 2 godzinach - 177 więc to pod górną granicę normy i podejrzenie cukrzycy ciążowej( więc dostałam glukometr i musze badać cukier w domku 3x dziennie po posiłku i w piątek dr zdecyduje- po analizie pomiarów, czy to organizm zaszalał po glukozie jakoś niewspółmiernie czy musze iść do Poradni Diabetologicznej...boje się bo juz przeryłam wszystko o cujrzycy w ciązy i sie zasmuciłam - bo ma wpływ na Maluszka niestety ale najwyżej przejdę na diete i bede się starać...juz teraz mam wykluczyc słodycze i cukier....trzymajcie za mnie kciuki dziewczyny,prosze... * z milszych spraw - Niemąż kupił garniturek-nie taki jak chciał kolor,ale i tak całkiem sympatyczny) a ja dostałam od koleżanki - która urodziła 3 tyg.temu dużo fajnych ciuszków na wiosnę dla siebie.spodnie jeansy, bluzeczki,sukienkę - ogrodniczkę zielona.....dzidzia koleżanki ma 3 tyg.i jest świetna...ale zdałam sobie sprawę - patrząc na nią, że moje życie wywróci sie do góry nogami-ale juz się nie moge doczekać...ach i oglądalismy ten wózek u znajomej-znajomej bebe confort-czekoladowy-kolor cudny,ale cała reszta beznadziejna.tzn.stelaż cały się kolebie, popsuta raczka- gondoli.tj.gumy zdarte z raczki i koła zjechane.i nie ma anic oprócz gondoli i siedziska - ani okrycia na nogi,ani letniej budki, ani folii p.deszczowej-nic. i chce za to ok.1100 zł. więc dołożymy 500 i mamy nówkę z fotelikiem x-landerka... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek :) 08.04.08, 15:35 Vivi , Holcia fotki wysłałam troche podzieliłam mam nadzieję że teraz dotrą. Ja jak byłam mała miałam tylko świnkę nic innego się nie chciało do mnie przyczepić. Mój S tylko się ze mnie smieje ale zawsze jest grzeczny i rzadko się buntuje)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek :) 08.04.08, 15:48 * Aga na ten pomysł z telefonem to nie wpadłam Niezły jest! * Mimi pewnie po wizycie odwiedzi jakiś sklep a później KFC albo pizzę Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek :) 08.04.08, 18:49 Mimi się wyrwała z domu to pewnie znowu szaleje ale jak wróci to będziemy miały długą emocjonującą relację )) Już się nie mogę doczekać )) Moj S dużo rzeczy tak zapisuje bo skleroza u niego bardzo duża ))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek :) 08.04.08, 20:35 Ja już po babskich plotkach Zaglądam z myślą, że nie zdążę przeczytać a tu pusto! Jedynie Aga czuwa. A gdzie reszta się podziewa??? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek :) 08.04.08, 21:15 czuwam czuwam bo jutro nie będę hihihi A tu cichutko i spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek :) 08.04.08, 21:18 Aga a Ty znów w pracy jesteś? Czy dziś z domowego posterunku nadajesz Oj coś chyba katar mnie dopadł... wszystko przez tą wstretną pogodę! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Wtorek :) 08.04.08, 22:13 Ja już po wizycie, jestem pełnoprawną mamą prawie centymetrowego maluszka) Biło mu serduszko jak oszalałe ) Wygląda już troszkę jak człowieczek, ma główkę Ale przezywam jak pierworódka, heheh ale jestem szczęśliwa) Mamy termin na 28 listopada wg wilkości, a wg @ na 21 listopada bo owu była późno. Madzie witaj kochana) Aguś trzymam kciuki, za ten cykl i za ten salfazin ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek :) 08.04.08, 22:27 Patunia - no to super wiadomości! czyli będzie mały Skorpionek Zyczę spokojnej ciąży i zdrowego Maluszka! Mimika - gdzie jesteś? Aga - dzięki za fotki, kolorki fajne, właśnie takie lubię Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Środa 09.04.08, 08:38 Witam w słoneczny poranek *Pati super wiadomości, cieszę się że wszystko w porządku Ja urodziłam się 22 listopada, więc blisko tego terminu z OM. * Mimi daj znać co u Ciebie? Mimo, że pogoda ładna mnie coś dziś boli głowa i brakuje mi energii. A troszkę rzeczy sobie zaplanowałam... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 09.04.08, 08:58 Witajcie Kochane Pati, strasznie sie ciesze na takie dobre wiadomosci. ) Dbaj o siebie kochana i rozkoszuj swoim stanem. Mimi, po pierwsze super, ze z dzidzia wszystko ok, z niecierpliwoscia czekam na zdjecie Michasi. ) Ja mam termin wg. @ na 6 sierpnia, a wedlug usg ,na 5 sierpnia, a wg. moich pomiarow tempki, na 11 sierpnia, wiec tak czy inaczej bedziemy sie pewnie pocic mniej wiecej w tym samym czasie. ) Co do cukrzycy, to postaraj sie na razie nie przejmowac na zapas, rob pomiary i poczekaj co bedzie. Jestem pewna, ze nawet jezeli masz cukrzyce z Misia wszystko bedzie ok. No i nie czytaj za duzo na ten temat narazie. Fajnie, ze udaly sie Wam zakupy. Ja wczoraj tez bylam na zakupach w ramach uzupelnienia garderoby, bo po pierwsze nawet jak sie mieszcze w stare bluzki to powoli robia sie nie tyle za waskie co za krotkie , a po drugie mam juz dosyc tej zimowej pogody i postanowilam kupic cos kolorowego z nadzieja, ze moze przywola to wiosne. Kupilam wiec fajne, rozciagliwe koszulki (niebieska, zolta i zielona) i szary sweterek odcinany pod piersiami. Strzele dzisiaj jakies fotki to Wam podesle. ) No i dzieki tym zakupom od razu humor mi sie poprawil. ) Dzisiaj dalszy ciag pisania. Pozdrawiam serdecznie i milego dnia wszystkim zycze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 09.04.08, 09:40 * Anamabe super, że zakupy się udały, one potrafią nam poprawić humor Ja też lubię takie chwile. * Mimiczko nie zauważyłam wczorajszego twojego postu. Cieszę się, że z Michasią wszystko w porządku i tak rośnie Ja termin wg OM mam na 3.08 a wg ostatniego USG na 31.07. U mnie przesuwa się w drugą stronę Podobno takie małe odchylenia to nic złego, więc nie martw się. Moja kolezanka w ciąży też miala cukrzycę i musiała zastosować dietę, a z maluszkiem wszystko w porządku. Ma już roczek Musisz zrezygnować z czekoladek... A i jeszcze jedną mam wiadomość dla Ciebie. Wczoraj była u mnie koleżanka (ta co pracuje w sklepie z wózkami) i powiedziała, że z Xlanderami jest straszny problem z zamówieniem. Na chwilę obecną w Warszawie ich nigdzie nie ma, może będę w maju. Jest to wózek polski ale robiony w Chinach i niestety ale czekają na dostawę. Może jak już się zdecydujesz to dowiedz się u siebie, byś na pewno na czas go dostała * Gdzie jesteście dziewczynki??? Ja piję kawkę i muszę robić to w samotności Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Środa 09.04.08, 09:48 Hej, juz się uspokoiłam troszkę.może przecież okazać się , że to dziwna reakcja organizmu na glukozę....zobaczymy do końca tygodnia.tylko jak poczyałam czego nie powinnam jeść to jakaś MASAKRA)wiesz iwonka,juz własnie na forum o wózkach czytałam o tych kłopotach z x-landerem( podobno pod koniec kwietnia ma wejść jakaś nowa kolekcja-podpytaj koleżanke jak możesz czy coś wie na ten temat bo tak mi powiedzieli w jednym sklepie w poznaniu. mam tam pojechać po 25.04. i ma byc katalog.wtedy zamówimy bo rzeczywiście na końcu Misia zostanie bez wózka... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 09.04.08, 09:49 Ja jestem caly czas Iwonka. Pij kawke ja wypije z Toba, ale wode bo na kawke przyjdzie czas za jakies 40 min. Wow, ze teraz wszystko trzeba zamawiac, remontujac lub urzadzajac mieszkanie to slyszalam, ale o tym ze wozki tez trzeba zamawiac z wyprzedzeniem juz nie. No ale moge zrozumiec, ze ten model jest taki popularny, mi tez sie podoba. ) A zakupy humor czesto poprawiaja, ale niedane potrafia go tez niezle popsuc . Widocznie mezus tez uznal ze bylo warto wydac pieniadze na poprawe mojego humoru, bo nawet slowem sie nie zajaknal. ) Zapytal tylko od kiedy lubie zolty. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Środa 09.04.08, 09:58 i ja jestem) ale bez kawusi tylko z gorzką herbata(jejku, ja noe znosze niczego co gorzkie....buuuu...ale co tam, dam rade. Anamabe- no jakas paranoja z wózkiem,nie? a ja w związku z tym, ze moge czasem wyjść to jadę w weekend chyba - zależy od samopoczucia-na zakupy ciuszkowe dla Miśki.niewielkie, ale musze cos jej kupic bo aż mnie trzęsie) ale wiecie co, przez to ze leżałam tyle czasu to na spacer sama bez Niemęża się nie odważę bo mam wrażenie że sie przewracam... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 09.04.08, 10:02 Mimi, to lepiej rzeczywisice poczekaj na niemeza z tym spacerem. ) Ja chyba po wczorajszych 2 godzinach zakupow na razie mam dosc, poczekam do 21 kwietnia wtedy moj A. ma ostatni egzamin i w ramach swietowania wyciagne go na zakupy dla Oliego. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 09.04.08, 10:03 * Mnie też się kolory zmieniają ale to chyba normalne No niestety, ale z wózkami tez tak jest, że się na nie czeka. Ja w tamtej ciąży zamawiałam chyba ponad 2 miesiące wcześniej, bo tyle się czekało na kolor. Przyjechał wcześniej, ale M odebrał jak ja byłam w szpitalu. Teraz czekam aż wejdzie nowa kolorystyka Mutsy (ma to byc za 2 tyg) i chyba sie na niego zdecyduje. Tak samo jest z fotelikiem, jak wczoraj napomknęłam koleżance jaki kolor fotelika mi się podoba, to Ona na to, że tego koloru już nie ma ponad miesiąc i jeśli go chcę to lepiej bym nie czekała. Paranoja jakaś! A wczoraj czytałam trochę opinii o tej poduszce co Aniu Ty masz i chyba się na nia zdecyduje. Powiedz jeszcze jak Tobie się na niej spi? Może kręgosłup będzie mniej mnie bolał. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa 09.04.08, 10:05 Mimisia, będzie dobrze, czasem wystarczy mała dietka i wszystko jest ok. A z tym wózkiem to masz rację, lepiej dołożyć i kupić nowy, może się przydać jeszcze dla nastepnego dzidziusia Patunia cieszę sie, że dzidzia ładnie rośnie. Ja idę do gina w piatek w przyszłym tygodniu i mam nadzieje, ze wszystko będzie w porządku i tez zobaczę pięknie bijące serduszko Jeśli chodzi o ubranka, to ja miałam pobiegać po sklepach w poszukiwaniu sukienki na wesele, ale już nie muszę. Wczoraj robiłam porządki w szafie i znalazłam sukienkę, która kiedyś kupiłam, miałam ją chyba raz na sobie i zupełnie o niej zapomniałam... Z żółto-złotego lekko błyszczącego materiału, z wyszywanymi kwiatami. Ma podwyższony stan i wiąże sie z tyłu jak gorsecik, więc na brzuszek w sam raz niestety wszyscy od razu będą wiedzieli, ze jestem w ciąży, bo brzusio bardzo odstaje juz teraz, a za 3 tygodnie to już w ogóle... Także nasze plany nie informowania do 4-go miesiąca legna w gruzach Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 09.04.08, 11:00 Iwonka, jezeli chodzi o poduche, to bardzo polecam. Ja spie z nia teraz caly czas, jest tez bardzo wygodna do siedzenie, po prostu robi sie z niej takie oparcie. I musze powiedziec, ze teraz mnie plecy mnij bola niz zanim ja mialam, ale nie wiem na ile to wplyw poduszki. Aniagor, bardzo jestem ciekawa tej sukienki, jak masz jakies fotki to podeslij nam, prosze. To co ze bedzie widac brzuszek, z reszta ja myslalam ze Ty bedziesz w 17 tygodniu w dniu slubu?? A to juz 4 miesiac. ) Czy znowu cos pomylilam?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 09.04.08, 11:08 * Anamabe to chyba nie Ania będzie w 17tc Tak mi się wydaję... Dobra, zaczynam intensywnie myśleć o poduszce troszkę szkoda mi kasy na siebie ale skoro ma pomóc! Oj ja chyba mam ADHD. Ciągle wynajduje sobie coś do roboty. Już umyłam podłogę na górze i uprałam dywan w salonie. Oj chyba coś mi z glową zaczyna się dziać. A jeszcze zamierzam poprasować chociaż troszkę... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa 09.04.08, 11:21 To Marina bedzie w 17-tym tygodniu w dniu ślubu, ja będę konczyc 10-ty Raczej juz po weselu wyślę wam jakieś zdjecia, jak będę miała ułozone włoski i będę ładnie wyglądać Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 09.04.08, 11:29 * Aniu teraz na pewno też slicznie w niej wyglądasz A to juz nie pierwszy raz się okazuje jak to fajnie zrobić porządki w szafie Idę z psiakiem na spacerek, póki takie ładne słoneczko świeci. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 09.04.08, 11:30 Witajcie Moje Kochane!!! U nas tez pieknie i slonecznie, az milo)) *Mimiczko, ciesze sie bardzo, ze z Michasia wszystko super i czekam na fotki A cukrzyca nie martw sie tak bardzo, to dosc powszechna sprawa, niestety. Ale wystarczy dieta i wszystko bedzie dobrze, zobaczysz!! *Patunia, bardzo sie ciesze z Twoich dobrych wiesci!! *Anamabe, zdecydowanie takie zakupy poprawiaja humor, tez tak mam Zrob koniecznie fotki i przeslij nam. *Iwonko, to nie ja ciagle sprzatam tylko z tego co widze TY!! Ospanij troche kobieto, odpocznij z nami i kawka) *Aniagor, koniecznie przeslij zdjecia tej sukni. Swietnie, ze ja znalazlas i masz z glowy! A juz z opisu wyobrazam sobie, ze jest sliczna. Co do zakupow to ja w niedziele tez sobie poprawilam humor i kupilam dwie pary spodni. Bojowki, jedne zielone, drugie czekoladowe. Zawsze mi sie takie podobaly A najwazniejsze jest to, ze pod paskiem sa wiazane w pasie!! teraz mam jeszcze duuuuzyyyy zapas, ale dzieki temu wiazaniu juz moge je nosic! Niech tylko ta wiosna przyjdzie na dobre!!!! Poza tym szukam kurtki na wiosne!!! Szukam i szukam i nic((( Nie moge sobie nic znalesc Pije herbatke i jestem z Wami. Milego dnia!! *Ania dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/12/31/32.png Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 09.04.08, 11:34 Wiecie co, zachcialo mi sie kawki, a juz dawno nie pilam. Ide sobie zrobic i zaraz wracam do Was..... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Środa 09.04.08, 11:43 Aga, dziei za fotki! wczoraj juz doszly kolorki super! psiak z kotkiem tez... my jednak juz wczoraj po poludniu musielismy pojechac i kupilismy takie farmy jakie pierwotnie wybralismy, najwyzej za jakis czas bedziemy zmieniac... wiecie co - ja ostatnio jestem mega-zakrecona, ciagle czegos zapominam!!! maz sie na mnie wkurza, ze czasem nawet mi mowi wez to to i to a ja i tak czegos nie wezme... wczoraj np szlismy na budowe juz bylam szczesliwa ze wzielam wszystko na miejscu okazalo sie ze nie mam kluczy ;P a dzisiaj to przeszlam sama siebie... robiac sniadanie chcialam oczywiscie zrobic herbatke.. u nas w kuchni jest malo miejsca na blacie do roboty wiec talerzyk na kanapki zawsze stawiam na kuchence no i dzisiaj zamiast pod czajnikiem zapalilam gaz pod talerzykiem... cos mi zaczelo smierdziec, wiec zagladam, zagladam, nie widze... i zlapalam ten talerzyk zeby go odsunac (((( mam sparzone trzy palce prawej reki i BOLA niemilosiernie. Az sie poplakalam z bolu i z wlasnej glupoty...Caly czas sie bawie kostka lodu, a nie wiem co zrobie zaraz bo musimy jechac do sklepu.... ((( buuuhuuuu.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 09.04.08, 11:50 *Vivi Kochana! Wspolczuje tego wypadku( Wiem jak Cie boli( Ale powiem Ci, ze jak tak piszesz to ja mam wrazenie, ze Ty o mnie mowisz!! Serio! Ja jestem tak samo zakrecona( A moj maz to juz sie nie denerwuje tylko ze mnie smieje) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa 09.04.08, 12:00 hihi, to widze, ze nie ja jedna. Wczoraj wsypałam cukier do solniczki i zorientowałam się dopiero jak chcialam posolic rybę Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 09.04.08, 12:14 hehe a ja ostatnio zaczelam myc corce glowe odzywka!! I zupelnie nie zrobilo na mnie wrazenia, ze sie nie pieni tylko slizga) Dopiero jak sie mnie zapytala co robie to sie zorientowalam)) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 09.04.08, 12:33 A jeszcze Wam cos powiem Moja corcia doslownie juz oszalala na punkcie swojego rodzenstwa!! W zyciu nie spodziewalam sie, ze tak moze reagowac!! Ciagle o nim mowi, pyta, planuje.... szok A najchetniej to juz robilaby zakupy! Powiedzialam, ze jeszcze nie, ze trzeba poczekac itd. Ale tatusia udalo jej sie przekonac bez wiekszych trudnosci i w niedziele kupili bez mojego udzialu pierwsze ubranko Co ja z nimi mam..... A kawusia byla pychotka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 09.04.08, 12:35 ) No to pieknie, niestety poczatek ciazy tak ma, potem jest chyba troszke lepiej, przynajmniej u mnie teraz. Pamietacie, jak zadzwonilam do meza czy mnie odbierze z pracy, a sama przyjechalam do pracy samochodem??, albo jak Holcia tak stresowala sie wizyta u lekarza ze w koncu przypomiala sobie o niej po czasie? Szkoda tylko, ze dla Vivi to roztargnienie bylo nie bardzo mile w skutkach. Aniagor przepraszam najmocniej za pomylke. Juz nie pierwszy raz Cie myle. Napewno bedziesz super wygladac i wiesz moze sie okazac, ze rodzinka wcale nie od razu chwyci o co chodzi. Mnie tez sie wydawalo, ze moj brzuszek jest taki widoczny od samego poczatku, ale w sumie nie kazdy to zauwaza...A jak ktos zapyta, to odpowiesz. ) Bede cierpliwie czekac na zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 09.04.08, 13:12 KOtka, bardzo sie ciesze, ze Twoja corcia tak pozytywnie zareagowala. )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 09.04.08, 13:15 *Aniu, pewnie Ania ma racje! Nikt nie musi wcale zauwazyc Twojego brzuszka i zorientowac sie o co chodzi. Pewnie my same te brzuszki bardziej widzimy bo wiemy) Tak czy inaczej na pewno bedziesz slicznie wygladac! Juz czekam na fotki. A ja po kawce dostalam takiej energii, ze umylam okno w kuchni i chyba umyje jeszcze w jednym pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 09.04.08, 13:25 Boze dziewczyny ) Kotka i Iwonka, a nie macie ochoty u mnie w domu posprzatac?? ) Bo ja energie mam na wszystko tylko nie na sprzatanie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 09.04.08, 13:33 *Anamabe czemu nie Zwlaszcza, ze byloby przy tym pewnie bardzo wesolo) A tak serio, to u mnie jest wieczny balagan, tez mi sie nie chce sprzatac! czasem sie zmusze i cos ogarne a i tak nic nie widac Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 09.04.08, 13:39 Oj nie watpie ze byloby wesolo. ) Ja tez mam taki problem ze sprzataniem, ze nawet jak posprzatam, to maksimum po jednym dniu juz nic nie widac. Tylko, fakt, ze ostatnio raczej nie mialam czasu na generalne porzadki.) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa 09.04.08, 13:30 No niestety z tym brzuszkiem to nie ma szans, bo za kazdym razem jak jedziemy do rodziców albo teściów, to sie przyglądają czy mi nic nie rośnie A znajomi na weselu może rzeczywiście nie zauważą, bo przcież ktoś inny będzie w centrum uwagi Byłam na krótkim spacerku, bo taka piękna pogoda, ze szkoda siedzieć w domu. Może pózniej jeszcze pójdę z mężusiem. Kotko to dobrze, ze córa się tak cieszy. Fajnie masz, bo będzie ci juz pomagać przy maluchu Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa 09.04.08, 13:32 Oj u mnie też by sie przydało zrobić porzadki, bo nie robie kompletnie nic. Może w weekend zagonie męża do mycia okien Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 09.04.08, 14:29 Wróciłam Kupiłam sobie pyszne bułeczki z dynią i zaraz je zjem A na deser winogronka. Smakują mi ostatnio. * Kotka i Ty mówisz, że ja ciągle sprzątam? A te okna? Szalejesz Ja mam wrażenie, że ciągle coś sprzątam i nigdy nie jest tak jakbym chiała. Mój M ostatnio stwierdził, że mam zapędy na kurę domową Oby nie miał racji... * Aniu może nie będzie tak źle jak mówisz i goście się nie zorientują Rzeczywiście jest tak, że często tylko my widzimy pewne rzeczy. * Vivi współczuję tej mało przyjemnej przygody, oj musi boleć. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa i... 09.04.08, 14:50 Dziewczyny, wlasnie zrobilam sobie zdjecie, to znaczy mojego brzuszka bo juz mam sie czym pochwalic hihihi Oto link: fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,78087505.html?wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa i... 09.04.08, 14:58 * Kotka super brzusio Taki zgrabniutki! Zapomnialam sie zapytac, córcia kupiła ubranko dla siostry czy brata? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa i... 09.04.08, 15:06 Kota, sliczny brzusio ), ale gdybym nie wiedziala, ze jestes w ciazy to pewnie bym nie zgadla. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa i... 09.04.08, 15:16 Ślicznie Aneczko Ja mam duzo większy brzusio. Wieczorkiem poprosze męża żeby mi zrobil zdjecie i wam powysyłam, to zrozumiecie dlaczego uważam, ze wszyscy zauważą... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa i... 09.04.08, 15:34 Dzieki Kochane za mile slowa *Aneczko, Widac go juz znacznie zwlaszcza, ze zawsze mialam wrecz zapadniety brzuch. A chodze teraz tylko w tych spodniach, ktore do niedawna musialam sciagac paskiem bo inaczej spadaly *Aneczko z niecierpliwoscia czekam na Twoje zdjecie. *Iwonko, wybrala takie neutralne ubranko Bo ona juz sama nie wie kogo chce i dobrze! A ubranko to taki na dole jakby spiworek bo bez nogawek a na gorze rekawki i kapturek Zmykam po mala.... a wlasnie zaczelo padac a moje pranie "schnie" na dworze.... super!!!!! do pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa i... 09.04.08, 15:42 W tym tkwi sedno.) Ja tez zawsze mialam plaski brzuch wiec od razu widzialam roznice, ale ktos obcy, lub mniej uwazny jest bez szans, tym bardziej ze teraz sporo dziewczyn ma wystajacy "nieciazowy" brzuszek. ) *Aniagor, bardzo jestem ciekawa Twoich zdjec. ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Środa i... 09.04.08, 17:02 Widzę, że nowy brzuszek się pojawił w galerii ! Śliczny Kotko!, ale Ty szczuplutka jesteś Anamabe, ja od kilku lat byłam właśnie włascicielką takiego "nieciążowego" brzuszka, no a za to teraz to już mam wielki brzuchol Czekam na Wasze zdjęcia ... widzę, że się już uzbierało sporo: w piżamie, w fotelu, w sukience, z ubrankami... czy coś jeszcze przegapiałam? Vivi, jak Twoje paluszki ? A my dzisiaj z Natalką (i z wielką pomocą mojej Mamy) piekłyśmy rogaliki z marmoladą. Ach zjadłam chyba z dziesięć. Ale pyszne, mniam,mniam... Oj chyba w tej ciąży więcej przytyję niż w poprzedniej Vivi, jak Twoje paluszki ? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa i... 09.04.08, 17:37 Czesc Holciu! Dziekuje za komplementy Ale ja nie wiem gdzie Twoj brzusio jest wielki?! Na ostatnich zdjeciach widzialam bardzo zgrabniutki, sliczny brzuszek! Oj zjadlabym takie domowe wypieki.... mniaaam!! ja tez pewni przytyje wiecej bo ja ciagle jem!!!! Wszystko! Dziewczny! Bierzecie sie za aparaty i robcie sobie sesje zdjeciowe Tematyka dowolna) *Vivi, jak sie masz?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa i... 09.04.08, 17:40 Witam po popołudniowej drzemce Oj zjadłam kanapeczki i pomyślalam, że sobie polezę. I co? Dopiero się obudziłam Fajnie się spało. Po za tym M już wraca do domku, zabierzemy psiaka i pójdziemy razem na spacerek... * Holcia ale Ty masz pamięć Oj musimy coś zrobić byś i Ty nam powysyłała jakieś fotki) A tymi rogalikami to narobiłaś mi ochoty Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Środa i... 09.04.08, 17:43 dziewczyny, powiedzcie dlaczego faceci są tacy BEZNADZIEJNI? zero empatii normalnie, wydawałoby się że się wczuwa, martwi, dba, a czasem jak walnie z grubej rury... jestem padnieta dzisiaj, naprawde. Pokrążyliśmy troche midzy budową a domem, pozawozić pare rzeczy, co prawda ja nic nie nosze, tylko kierowcą i nadzworcą jestem, ale zawsze... bylismy tez w kilku sklepach i na koniec znowu na budowe, a potem zamówić progi do drzwi balkonowych. Wracajac do domu narzekalam mezowi jak mi zle jestem TAKA zmeczona, az mnie glowa boli no i jeszcze te palce tez bola, caly czas musze miec pod reka cos chlodnego... B. mowi zebym sobie wziela tabletke p/bolowa. Ja ze nie chce, wystarczy ze sie wykapie, usiade, odpoczne, moze poloze... Tak Poloze! ok, to skarbie jak dojedziemy do domku, to sie polozysz i odpoczniesz. Po czym jak przyjechalismy do domku zadzwonil kuzyn - fakt, dawno nie widziany, ale od jakiegos czasu tu pracuje i mielismy sie z nim zobaczyc w weekend. Gadka szmatka i slysze jak mowi b.:"to co wpadniesz? moze dzisiaj? spoko, wpadaj, jestesmy w domu!" no wrrrrr. Myslalam ze wyjde z siebie i stane obok, albo go wałkiem zdziele.... przeciez jak ktos przychodzi o 18 to wypada na stol postawic jakas chociaz mini-kolacje czy cos, a ja marze zeby sie tylko polozyc! za to od razu zrobilam mu liste rzeczy do kupienia, rozkladajac to na 3 sklepy i powiedzialam ze ma przyniesc wszystkie rzeczy i z tych sklepow o ktorych napisalam. Kuzyn juz przyszedl, oni juz "no to zdrówko" a ja słowko do Was i co? i do kuchni.... eeech dobrze ze chociaz sie zdążyłam wykąpać.... Kotka, Twoj brzuszek uroczy, ale malutki tzn szczuplutkajestes! ja bez ciazy wiekszy mialam, dlatego teraz trudno mi okreslic czy ten co mam teraz to jeszcze moj czy juz mi cos rosnie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa i... 09.04.08, 18:00 Vivi Kochanienie przejmuj sie oni juz tak maja, ze zapominaja... Dopoki mi brzuch tak nie wystawal jak wystaje, ja tez musialam swojemu ciagle przypominac, ze juz nie daje rady pracowac na takich obrotach jak przed ciaza. Paradoksalnie teraz mam wiecej energii. Rozwiazanie jest jedno, glosno i wyraznie mowisz: "wiesz ale ja nie dam rady, jestem w ciazy i nie potrafie tak jak dawniej". Pewnie jestzes zbyt przykladna zona i gospodynia, zeby nic nie przygotowac na stol, ale potem po prostu zostaw ich samych i idz odpoczac. Niech sie naciesza soba Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Środa i... 09.04.08, 18:04 VIVI z facetami to już tak jest, i najgorsze jest to , że oni nie wiedzą, że sprawiają nam przykrość , no i bardzo często nas nie rozumieją KOTKO a mój brzusio juz na serio duży, właśnie wczoraj usłyszałam to od mojego M, tzn. powiedział, ze już mam wielki brzuch i że mam tak dużo frytek nie jeść (bo wczoraj on robił frytki). Przemilczałam to... A moja Natalka mówi, że wcale nie mam dużego brzuszka ) WIecie dziewczyny, dzisiaj wypełniałam formularz zgłoszeniowy do przedszkola bo ... bo zapisujemy Natalkę od września do przedszkola. No i mam doła..., tzn. rózne myśli krąża po głowie, jak to będzie. Na razie ona nie zdaje sobie z tego sprawy i bardzo chce iść ale wiem, że będzie trudno. No bo ja będę w domu z braciszkiem a ona do przedszkola. Teraz moja córka tak się do mnie przywiązała, że jesteśmy praktycznie nierozłączne. Ach lepiej przestanę o tym myśleć na razie. No to dziewczynki aparaty w dłoń! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa i... 09.04.08, 18:15 * Holcia do wrześnie jeszcze troszkę czasu i na pewno oswoisz się z tą myślą. Córci to tylko wyjdzie na dobre A jeśli chodzi o brzuszek to ja też już mam ogromny. Aż zaczynam się bać jaki on będzie za 3 miesiące. Tak wiem, wiem powinnam wysłać fotki Zrobię to... * Vivi nie martw się mężem, potwierdzam, że niestety ale oni już tak mają. Faceci zupełnie inaczej myślą niż my, niestety! Trzeba im mówić jasno i wyraźnie, że pewnych rzeczy nie zrobisz bo jesteś zmęczona albo nie masz nastroju i ochoty. U mnie takie zachowanie po jakimś czasie zaczęło działać! Dobra powoli się ubieram i wychodzę po M Cieszę się bo słoneczko nadal ładnie świeci i na pewno spacer się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa i... 09.04.08, 20:16 *Vivi faceci juz niestety tacy sa Im trzeba "duzymi literami" ale i to nie zawsze pomaga! Musisz mu wprost powiedziec i isc odpoczac. skoro sobie zaprosil goscia to niech sie zajmuje, a Ty masz prawo byc zmeczona! I koniecznie zrob zdjecie swojego brzuszka, bo na pewno to juz nie "Twoj" brzuszek *Holciu, nie martw sie na zapas! Ja tez sie ogromnie balam, ale przedszkole najczesciej wychodzi dzieciom na dobre. A poza tym macie jeszcze sporo czasu, zeby sie przygotowac i soba nacieszyc Milego wieczoru Dziewczynki!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Środa i... 09.04.08, 20:58 Jak siedzę w domu to cisza jak jestem w pracy to piszą jak opetane że przeczytać nie idzie, ale postaram się coś napisać )) A i się przywitam : Dzień dobry a razcej dobry wieczór )) - Mimi nie martw się tą cukrzycą odpowiednia dietka i będzie po kłopocie, moja koleżanka miała z młoda zdrowa, bez uszczerbku na zdrowiu )) - Holcia nie mratw sie przedszkolem, jak mała chce iśc to tylko wyjdzie jej na dobre, zresztą jak będziesz z małym w domu to bedziesz miała komfort że wrazie czego możesz zrezygnować )) I dodam tak z włąsnego doświadczenia między moimi dziewczynami jest dokładnie 5 lat i tydzień różnicy - dziewczynki są majowe, zanim się Kora urodziła to Nika prosiła mnie czy jak już się dzidziuś urodzi to będzie mogła nie chodzić już do przedszkola czyli chciała sobie zrobić szybciej wakacje - zgodziłam się i co ??? Wyszłysmy ze szpitala w środę, Nika posiedział w domu do piątku a w sobotę pytała - Czy sie nie obrażę jak od poniedziałku jednak pójdzie do przedszkola )))Bo tak jakoś nudno było z tą siostrą w domu )) - Kota sliczny brzuszek )) - Vivi mam nadzieję że paluszki już lepiej, co do męża to poprostu musisz jasno i dużymi literami mówić o co chodzi, i po takich numerach też należy się odpowiednia rozmowa. Cóż faceci są mało domyślni ))) Czekam na te wszystkie foteczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa i... 09.04.08, 21:35 Dziewczyny, zaraz wyslę zdjęcia. Jesli ktoraś nie dostanie, to prosze się upominać Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Środa i... 09.04.08, 22:31 ja chyba nie dostalam nie wiem co z tym moim kontem.... kolbuszka@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 09.04.08, 22:38 jestem,padł mi znowu serwer albo coś i albo łaczyłam sie na chwilę albo wcale , onet mi wcale nie działa... *Aniagor i Kotka-śliczne brzucha)Aniagor, nic się nie martw i z trojaczkami dasz radę) *Holcia-posłuchaj przedszkolanki Mimiki- przedszkole jest swietne i dacie radę!!!!!! ja bym posłała Misię odrazu , jak się urodzi) i nie mówię tylko dlatego, ze sama w p-lu pracuję, przedszkole jest fantastycznym miejscem.jakby co-pisz i pytaj - chętnie poradzę , podpowiem... *Vivi-co to za przeboje z mężusiem??? na pewno nastepnym razem juz sie domysli...ach i współczuję oparzenia... *a ja mierzę cukier i nic juz nie wiem...chyba muszę pogadać ze swoim lekarzem bo oszaleje. po badaniu było za wysoko,teraz mierze ten cukier i jest ok. jem delikatniej i mniej ale nie wiem, czy to cukrzyca czy nie w związku z tym..mam namiary na ginkę, która wykrywa i leczy ten cukier wiec jeszcze do niej zadzwonię.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Dzień dobry:) 10.04.08, 07:48 Witam w ten pochmurny i deszczowy poranek Oj okropnie dziś za oknem. A po wczorajszym słoneczku myślałam, że dziś też będzie tak ładnie... * Aniu dostałam zdjęcia, super brzusio A i z trojaczkami na pewno sobie poradzisz * Mimi ważne, że cukier jest w porządku, nie martw się na zapas tą cukrzycą. Najgorsza w Twoim przypadku jest zbyt duża wiedza Oj chyba dziś dopadnie mnie mega leń! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Dzien dobry 10.04.08, 07:54 * Anamabe Twoje fotki też dostałam W tej żółtej bluzeczce, na drugim zdjęciu to ten brzuszek jakiś ukryty Fajne kolorki, tylko oby pogoda się poprawiła Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Dzien dobry 10.04.08, 08:21 DZien dobry, mam jeszcze chwilke wiec do Was pisze. ) Tak poslalam Wam zdjecia, jakby ktos nie dostal prosze sie meldowac. W zoltej bluzeczce tak sie jakos ustawilam. A te kolory to wlasnie po to zeby wiosne przywolac. ) Aniagor, super brzusio. ) Nawet jak trojaczki, to co? Raz a porzadnie. ) MImi, widzisz mam nadzieje, ze z ta cukrzyca to falszywy alarm byl. Milego dnia dziewczyny, mam nadzieje, ze jak tu zajrze nastepnym razem na mnie tez beda czekaly nowe zdjecia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dzien dobry 10.04.08, 08:44 Super bluzeczki Aneczko, właśnie takie wiosenne Vivi poslałam ci jeszcze raz. Iwonko, nie tylko ty bedziesz miala dzisiaj lenia... Ja coś zjem i chyba jeszcze idę spać Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Dzien dobry 10.04.08, 10:16 Dziewczyny, dziękuję za Wasze fotki śliczne brzuszki. Aniagor, faktycznie jak na 7my tydz to cos tam widać - prawie jak u Kotki w 14 Anamabe - śłiczne bluzeczki, takie kolorowe, szczególnie podoba mi się ta ostatnia )) kupowałas je w sklepie ciążowym czy normalnym? oj... ja tez mam dzisiaj lenia!!! dziewczyny, zamieściłam fotki brzucha w fotoforum. Ale no naprawde nie wiem na ile on jest ciążowy, a na ile po protu tłusty ale chciałyscie, to macie fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,78123860.html Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Dzien dobry 10.04.08, 11:08 Dziękuję za fotki! Aniagor, Anamabe, Vivi brzuszki urocze, no i jak one urosną !!!!! Bluzeczki też mi sie podobają ) U nas pochmurno i szaro, aż się nic nie chce robić. My z Natalką dopiero po śniadanku. Jeny jaki to niejadek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dzien dobry 10.04.08, 11:16 Vivi, jak dla mnie to brzuszek jednak ciążowy Ja cos ostatnio nie mam apetytu, nic mi nie smakuje i juz nie wiem co wymyslić na obiad Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Dzien dobry 10.04.08, 11:20 Vivi ja tam zadnego sadelka nie widzialam, szczuplutk ajestes i tyle. ) A bluzki sa kupowane w normalnych sklepach (Orsay, New Yorker), bo z ciazowych to mam tylko H&M pod reka a oni maja tak duze rozmiary, ze jeszcze musze troche do nich dorosnac. No i zauwazylam, ze mi jest lepiej jednak w nieciazowych bluzkach. ) A teraz spadam spowrotem na nudne warsztaty...blee.. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dzien dobry 10.04.08, 12:11 To ja tylko szybciutko powiem dzień dobry i podziekuję za fotki. Rano internet mi nie działał a teraz musze już jechac z młodą na przesłuchanie w muzycznej. Mam nadzieję że jak wrócę to będe miała dostęp do świata i trochę więcej napiszę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Dzien dobry 10.04.08, 12:21 cześć dziewczyny, ja się upominam o zdjęcia ! dostałam jedynie od Ani G.- bardzo dziękuję, brzusio fajniutki, a Ty drobniutka jestes to go już ładnie widać. mój jest największy no ale ma 2 lokatorów, może m zrobi jakieś fotki to wam pokażę jak się wygląda w ciąży z bliźniakami. wczoraj spotkałam koleżankę, która jest 5 dni bardziej zaawansowana i zgadnijcie kto ma większy brzuchol? w poniedziałek byłam u gina i dzidzie mają 11 cm, próbowaliśmy zobaczyć co maja między nogami. a i zapisałam się na usg 4D na 6 maja, miałam nie robić bo cena kosmiczna ale nie mogę sobie odmówić tej przyjemności i zabieram m i synka, no i dają piękne fotki i płytę z nagranym całym badaniem- a to piękna pamiatka. pozdrowionka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Dzien dobry 10.04.08, 13:37 Czesc Dziewczyny!! U mnie dzis od rana na zmiane slonce i deszcz czyli norma) Dziekuje za wszystkie zdjecia!! *Aniagor, sliczny brzuszek, a Ty szczuplutka bardzo jestes i pewnie dlatego tak szybko go widac. A jesli trojaczki to super!) *Anamabe, ale Ty laska jestes!!! Normalnie modelka!! Ty powinnas reklamowac takie bluzeczki bo leza na Tobie przecudnie!! *Vivi, sliczny brzuszek i oczywiscie, ze to juz dzidzia robi swoje! Przeciez Ty tez szczuplutka jestes!! *mini-mini, rob koniecznie zdjecia i wysylaj. *mimiczko, pewnie to zmylka z ta cukrzyca. Nie martw sie i nie czytaj za duzo!! Tez mam dzis lenia i nic nie robie Milego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dzien dobry 10.04.08, 15:11 Nio dziewczyny ale z Was laseczki ))Jeszcze raz dziekuję za fotki ))) U nas dziś słonecznie ale wieje, ale przynajmniej nie pada )) Mini czekam na fotki i najważniejsze że z dzidziolami wszystko wporządku ))) A i jeszcze wczoraj zapomniałąm pogratulować Patuni rosnącego człowieczka )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dzien dobry 10.04.08, 15:18 Mini z niecierpliwoscia będziemy czekac na zdjęcia brzuszka Mi coś dzisiaj nic nie idzie, narazie wstawiłam pranie i zrobiłam zupę ogórkową, miałam jeszcze zrobić nalesniczki, ale nie bardzo mi się chce... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Dzien dobry 10.04.08, 15:22 Oj ja tez dzis do niczego jestem( Nic mi sie nie chce! I polozylam sie bo boli mnie kregoslup...(( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Dzien dobry 10.04.08, 16:02 * Vivi ten brzuszek to na pewno ciążowy a nie sadełko Ja ok 11 się połozylam bo byłam do niczego i wstałam prawie o 13. Poszłam do sklepu a później wyciągnęłam koleżankę na spacer I niedawno wróciłam. Fajnie teraz słoneczko świeci I energii mi przybyło... i znów mam winogronka na deser. Mniam Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Dzien dobry 10.04.08, 16:35 Ale wam dobrze, cieszycie się stanem błogości, największe strapienie to zmęczenie, a ja już nie mam siły, ciągle mam mdłości, czasem sobie myślę że jak bym sobie rzygneła to może by było lepiej, ale porostu mnie mdli na maksa. Teraz żuję gumę miętową i troszkę pomaga. Ja też zapisał się już na USG takie lepsze, bo moja gin ma takie starej daty, więc nie wykonuje badania spec. Więc koło 13 tygodnia będę robić badanie w 3D, cieszę się bo takiego jeszcze nie przechodziłam. Idę skoczyć z balkonu Albo na łóżko bo nie mogę już. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Dzien dobry 10.04.08, 17:20 Jestem juz...urwalam sie z warsztatow, bo juz nie moglam tam wysiedziec. Rozbolala mnie glowa od tego wszystkiego i nie dam rady juz dzdisiaj nic wiecej zrobic. Mini ja tez czekam na zdjecia, bardzo jestem ciekawa jak wyglada "podwojny" brzuszek. ) A Tobie przeslalam swoje na gazetowy adres. Pati przykro mi, ze sie tak zle czujesz, mnie na szczescie ominely takie dolegliwosci. Mam nadzieje, ze juz niedlugo poczujesz sie duzo lepiej... Dziekuje jeszcze raz za wszystkie komplementy. ) Milego wieczoru dziewczyny, ja zmykam do domu. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dzien dobry 10.04.08, 17:22 Patunia doradzam łóżko )) I niemartw się jeszcze troche i bedzie lepiej ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Dzien dobry 10.04.08, 17:31 * Anamabe miłego popołudnia życzę U mnie cały czas słoneczko ładnie świeci, może jak pooddychasz świeżym powietrzem to ból głowy minie... * Pati, Aga ma rację, mnie tylko łóżko i sen pomagały. A mdliło mnie dość długo, i też czasami myślałam, że lepiej było by wymiotować niż tak się męczyć. A ja czekam aż M wyjdzie z pracy, tęskno mi za nim) I może dziś pojedziemy na jakieś zakupy by nie tracić weekendu na głupoty. A i w przyszły piątek jedziemy na działeczkę Na trzy dni! Ale się cieszę, oby ciepło było... Znów pustki zapanowały... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Dzien dobry 10.04.08, 18:16 *Patunia wpolczuje tych mdlosci( Ale Aga ma racje, lepiej wybierz lozko Mi pomagala herbata mietowa. A nie wiem czy probowalas, jest taka specjalna hernatka z hippa na mdlosci dla kobiet w ciazy. *Anamabe, milego odpoczywania bez bolu glowy zycze! *Iwonko, super taki wypadzik za miasto! A ja musialam biec po mala wczesniej do szkoly bo zadzwonili, ze sie zle czuje. teraz lezy, boli ja glowa i brzuch... mam nadzieje, ze sie nie rozlozy!! Milego popoludnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dzien dobry 10.04.08, 18:47 Iwonka widze że weekend bardzo miło się zapowiada, trzymam kciuki żeby była ładna pogoda )) Kota dużo zdrówka dla córci mam nadzieję że to nic groźnego. Przedemnba też imprezowy weekend jutro spotknaie klasowe, w sobotę idę na wieczór panieński )))W niedzielę mamy zebranie w kościele - komunijne mam nadzieje że jakoś uda mi się tam pójśc w stanie jako takiej uzywalności )) A za tydzień mamy wesele )) I czekamy na wyniki przesłuchania bedzie podjęta decyzja czy młoda bedzie grała na uroczystościach jubileuszowych szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Dzien dobry 10.04.08, 18:50 *Agus! ale weekend przed Toba! Super) Zycze wspanialej zabawy! I w miare dobrego samopoczucia w niedziele w kosciele)) Trzymam kciuki za dobra decyzje w sprawie wystepu corci i czekam na wiesci! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dzien dobry 10.04.08, 20:55 Wieści już są młoda bedzie grała ( ona gra indywidulanie i w duecie )więc na koncercie jubileuszowym zeprezentuje się duet. Indywidualnie beda grały na koncercie haratatywnym w czerwcu. Oj chyba musze iśc na zakupy )) Mam nadzieję ze jakoś będzie w tą niedzielę))W najgorszym wypadku pójdą bezemnie jak za mocno zabaluję hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Dobranoc 10.04.08, 22:35 * Aguś ale weekend Cały czas będziesz balować, fajnie... Życzę wyrozumiałego księdza Ja dopiero w przyszły jadę na działeczkę a już się cieszę. A i gratulacje dla córci, zdolna bestja z niej * Kotka dużo zdrówka dla córci, oby to nic poważnego się okazało. Dobrej nocki wszystkim życzę i do jutra Jutro już piątek! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Piatek :)) 11.04.08, 08:06 Hej, no i znowu konczy sie tydzien...) Ja niestety wczoraj juz bylam nie do zycia caly wieczor. Za to dzisiaj jestem wyspana i gotowa do pracy. ) Aga, moje gratulacje, zdolna masz core, a weekendem sie nie przejmuj baluj ile wlezie. ) U nas dzisiaj ogolnie, brzydko i mokro za oknem... Ach, wczoraj sie ubawilam musze Wam opowiedziec. Dobrze, ze ja jakos nie bardzo podatna jestem na takie opowiesci. Otoz mam w pracy Wietnamke, ktora zaraz poprzyjezdzie do niemiec na doktorat zaszla w ciaze. Z tego co slyszalam przechodzila ja strasznie, nie tylko ja mdlilo, ale zygala bardzo dlugo. No wiec ona wczoraj zaczela mnie wypytywac, jak sie czuje, czy juz znowu mnie mdli moze, albo mam jakies straszne napady glodu. Niestety musialam ja rozczarowac, bo jakis wielkich dolegliwosci nie mam i poza zwykla ochcota na cos tez nie bardzo. Widocznie niezadowolona, postanowila mi opowidziec o swoim porodzie, ktory rzekomo trwal prawie tydzien i oczywisice krew sie lala strumieniami...) Tak jak pisalam, dobrze, ze nie jestem podatna na takie historie. ) Milego dnia wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek :)) 11.04.08, 08:45 Witam i ja Tak się zastanawiam czemu mi humor dziś dopisuje, a to pewnie przez ten piątek! Lubie go * Anamabe ja też nie lubię słuchać takich historii, często sie zastanawiam czemu ludzie je opowiadają, przez jakąś zazdrość czy jak. Ja bardzo często (ostatnio) spotykam się z tym, że jak ktoś mnie pyta o termin pojawienia się dziecka i odpowiadam wakacje to reakcja jest straszna. Pan ze sklepu zaczął mi opowiadać jak to jego żona się męczyła w takie upały, pseudo koleżanka jak to Ona puchła i itd... Dobrze, że ja też nie wierzę w takie opowieści! Miłego dnia dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piatek :)) 11.04.08, 09:31 Tak to już jest, że ludzie nie chcą zeby komuś bylo łatwiej czy lepiej. Skoro oni się męczyli, to ty też musisz A duzo kobiet bardzo lubi ubarwiać poród i przedstawiać jako horror. Nie wiem dlaczego, może lubią robić z siebie męczennice... A tak w ogóle to witam w piątek Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piatek :)) 11.04.08, 10:03 Witajcie piątkowo... My jak powiedzieliśmy rodzicom i tesciowej (w jednym mijscu, w jednym czasie) o dzidziusiu, to oczywiście wielka radość łzy itp, a potem chwle później na spokojnie podczas rozmowy na kiedy termin, który to tydzien, musisz na siebie uważać itp nie podnoś rak do góry itp itd i od słowa do słowa zaczęła się dyskusja o poronieniach. I chcąc nie chcąc dowiedziałam się chyba o wszystkich (wiadomych, bo może ktoś nie chwalił się tym...) poronieniach w rodzinie z obu stron (mojej i męża) i to nie tylko, ze ta czy tamta, tylko po kolei kiedy poczuła, a co sie stało, a w szpitalu powiedzieli itp....ochhh. Nie powiem, żebym wtedy na samym początku miała ochotę słuchac tych historii, bo sama zyłam w strachu, no ale co zrobic tak to juz jest, ze ludzie, nawet ci bliscy zapamietuja te nie-fajne historie i chętnie sie nimi dziela z otoczeniem a tak w ogóle to ja mam chyba dzisiaj jakis zjazd w dół z humorem, sama nie wiem czemu, jakoś mi tak smutnawo... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piatek :)) 11.04.08, 10:57 Witam piatkowo )) Dziękuję za gratulki dla córci - zdolna to ona jest tylko troche leniwa, a taki występ to wyróżnienie, bo nie wszyscy uczniowe nawet podchodzą do przesłuchania, jestem z niej bardzo dumna tylko teraz musze jej kreację sprawić i to jeszcze muszą być takie samie kreacje dla grających w duecie )))Umówiłyśmy się z mamą tej koleżanki z która gra na srodę za zakupy )) Mi humorek dopisuje ))) Zawsze jak czytam takie Wasze różne historie to dochodze do wniosku że ja naprawdę trafiłam na bardzo fajnych ludzi i w pracy i w rodzinie i bardzo mnie to cieszy, bo starsznie nie lubię takiego gadania. Ale wiem jak mateczki sobie opowiadają jak są u nas z dziećmi to czasami aż mi wątroba się przewraca i twedy uchodzę za jędzę bo nie za bardzo mam ochotę słuchać więc najczęsciej ucinam wylew myśli. Vivi a co to za smuteczki ??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek :)) 11.04.08, 11:09 Właśnie Vivi, skąd ten humorek? Przecież weekend przed nami * Aga to masz szczęście do ludzi, u mnie najblizsi nic nie mówią, te komentarze o złym wyborze terminu porodu usłyszałam od pana sprzedawcy w sklepie Tym bardziej mnie to zdziwiło co go to interesuje! Idę się troszkę ogarnąć i może z psem na spacer się wybiorę, póki deszcz nie zacznie padać. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piatek :)) 11.04.08, 11:09 Vivi, to pewnie hormonki szaleja. Wiesz co ja Ci powiem, ja wiedzialam ze moja mam dwa razy poronila i tez mi nie bylo wesolo chociaz ona nawet sie nie zajaknela na ten temat, kazala mi tylko na siebie uwazac. Balam sie ze "to" moze byc jakos genetycznie uwrunkowane, ale na pocieszenie powiem Ci ze nie ma reguly. ) To ze siostra, mama czy kuzynka miala takie problemy wclae nie znaczy, ze Ty bedziesz miala. Tak samo jak po dwoch poronieniach, mozna bez problemu donosic trzy ciaze. ) Moze ja odporna jestem, albo po prostu trafila na moj dobry humor wczoraj, bo mnie ta historia raczej rozbawila niz nastraszyla. ) Po za tym troche sie znamy i wiem jakie ona ma podejscie do lekarzy. I tam mi sie wydaje, ze mozna wyczuc kiedy ktos Cie pyta o takie rzeczy, zeby zobaczyc jak mocna psychicznie jestes a kiedy dlatego, ze sie po prostu o Ciebie troszczy, czy martwi. Bo jak mnie np. moj tata zapytal, czy sie boje, to jakims cudem wiedzialam, ze pyta dlatego, ze sie o mnie martwi, a nie probuje mnie nastraszyc. ) Mam nadzieje, ze moj dobry humor zostanie ze mna na dluzej a razem z nim odpornosc na takie uwagi. ) Dzisiaj nawet szef mnie zaskoczyl, nie bylo go ponad tydzien. Zapytal mnie dzisiaj jak sie czuje, odpowiedzialam, ze dobrze, a on mi na to " Widac )". Oby tak dalej. ) Vivi, jak bym mogla to bym Ci troszke podeslala... Iwonka, Aniagor, a z tym czasem na ciaze to jest tak, ze nigdy nie ma dobrego momentu, zawsze mozna znalesc jakies argumenty przeciw. Ja tam wole byc w zaawansowanej ciazy latem, bo jak sobie pomysle ile wastw ciuchow nosze zima, to nie wiem co ja bym potem miala z tymi wszystkimi ubraniami zrobic. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piatek :)) 11.04.08, 11:22 No właśnie ja to straszny zmarzluch jestem, a termin mam na grudzień Ale latem juz przeniesiemy się do rodziców, więc zimą będę się grzała w ciepłym domku, bo tutaj w mieszkaniu zimą jest nieciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piatek :)) 11.04.08, 11:23 Może ja porostu tych nie miłych odstraszam bo ja wredna baba jestem z bardzo ciętym jęzorem i bardzo często nie patrzę komu nawtykam. Bo ja najpierw gadam potem myślę. Miałam już w pracy sytuację że się zastanawiałam czy mnie jakiś tatuś nie pacnie - bo to w końcu jego dziecko, ale i tak zawsze wyszło na moje )))) Niektórrzy ludzie nie mogą zrozumieć że nie zawsze można sobie wybrać kiedy dzidzi się urodzi, bo plany sobie a życie sobie. Mi się z dziewczynami udało bo chciałam żeby były wiosenne i są ale teraz już nie jest tak różowo i też chciałam majowego dzidziola. Teraz już mi obojetne))) A teraz juz spadam jak co piątek do młodej na basen. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek :)) 11.04.08, 11:54 * Aga jakoś tu nie daje się zauważyć byś wredną babą była Ale wcale się o to nie proszę. * Aniu, ja rodziłam w grudniu i nie było tak źle. Tak na prawdę dopiero w listopadzie zaczyna się nosić zimową kurtkę a ja miałam taką sportową, prawie narciarską i spokojnie się w nią mieściłam Nawet niektórzy nie wiedzieli, że ja w 9-tym miesiącu jestem. A ja właśnie zjadłam drugie śniadanko Pyszne kanapeczki... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piatek :)) 11.04.08, 11:57 Witam piatkowo)) U mnie humorek dzis dobry bo za oknem slonecznie a mala zdrowa i poszla do szkoly *Agus, gratulacje dla corci!! A co Ty opowiadasz o sobie?! Wredna baba?! No chyba zarujesz) Poprostu czasem nie wytrzymujesz glupoty ludzkiej w zbyt duzych dawkach) Tez tak mam. *Vivi, spadki humoru sie zdazaja ale to na pewno chwilowe!! *Aniagor, nie martw sie, dasz rade! Ja urodzilam w grudniu i nie bylo zle bo do wiosny dzidzia juz byla calkiem spora. A w sierpniu pojechalismy z nia na wakacje nad morze! Macie racje, kazda pora na urodzenie jest tak samo dobra jak i niedobra jak sobie czlowiek, albo "zyczliwi" szuka problemow to sobie znajdzie. Ja zawsze wole szukac plusow A co do tych strasznych opowiesci to mam taka kolezanke, ktora obojetnie na jaki temat nie zaczac rozmowy to ona miala 100 razy gorzej, ciezej, dluzej... tak bylo z porodem, jest z dentysta i ze wszystkim! Ale juz sie uodpornilam i mnie to bawi)) Milego dnia Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota wiesci od Mimiczki:) 11.04.08, 12:02 Dziewczyny! Mimisi padl internet i nie wiadomo kiedy naprawia Ale mam Wam przekazac, ze slub bedzie 25.kwietnia Poza tym czuje sie dobrze ale teskni za nami! martwi sie troche ta cukrzyca i w poniedzialek ma wizyte u specjalisty. Pisala, ze ginekolog twierdzi, ze wszystko jest ok, ale Ona woli sprawdzic. Cala nasza Mimika)) Ide po drugie sniadanko...... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Piatek :)) 11.04.08, 12:17 Witam się z kawką Nie nadążam Was czytać dziewczyny! Ja też rodziłam zimą. Miałam termin na 05 stycznia i wszyscy mi współczuli no bo jak się urodzi w Sylwestra to szkoda bo będzie o rok starsze a jak na początku roku to najstarsze w klasie. Wciąż musiałam tego słuchać. A ja chciałam tylko zdrowe dziecko urodzić! Owszem wolałam urodzić po Nowym Roku i się udało. Natalka urodziła się 4 stycznia. No ale co się nasłuchałam! A z ubieraniem się nie miałam problemu. Po pierwsze hormony tak działały, że było mi bardzo ciepło i chodziłam w wiosennej kurtce takiej szerszej i w adidiasach. Nawet w samochodzie mi było za gorąco i krzyczałam na Męża żeby wyłączył ogrzewanie, a on prowadził opatulony jak bałwan bo mu było zimno i śmiał się czy ma mi klimatyzację właczyć ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Piatek :)) 11.04.08, 12:25 Dzięki Kotko za wieści od Mimi. Na pewno jest wszystko ok, ale Mimika jest dokładnie taka jak ja i musi zawsze to sprawdzić. Bo my takie świrki jesteśmy Ja to w ogóle jestem jakaś dziwna, bo chyba lubię słuchać przerażających historii o porodach, sama nie wiem dlaczego ..., może chcę wiedzieć co mogłoby się wydarzyć. Wczoraj wreszcie przyszedł zamówiony materac do nowego łożka Natalki i miała niby spac osobno ale też w naszej sypialni. Ja spałam w drugim pokoju dzisiaj no i pytam Męża jak spało nasze dziecko? No i co? Oczywiście z tatusiem na dużym łóżku!!! Jeny i jak my ją nauczymy? A ma mieć niedługo swój pokój. No zobaczymy jak to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piatek :)) 11.04.08, 12:49 Co do rodzenia zima, latem, wiosna i jesienia, to ja wcale nie chcialam powiedziec, ze jedna pora jest lepsza od drugiej, raczej, ze kazda ma swoje plusy i minusy. I zamiast wyszukiwac, tych gorszych lepiej starac sie myslec pozytywnie. A z tym planowaniem to tez tak jest, ze chyba troszke za bardzo sie przyzwyczailismy do planowania, a w zyciu tak nie ma...albo nie zawsze to dziala. )Czy zima czy lato, liczy sie zeby dzidzia byla zdrowa. ) Trzeba miec super szczescie, zeby wszystko poszlo zgodnie z planem.) Kotka, dzieki za wiesci od Mimi, ja tam mysle ze to byla zmyla z ta cukrzyca, przynajmneij mam taka nadzieje, ale oczywiscie lepiej to sprawdzic. Aga, ja tam tez nie zauwazylam zebys wyjatkowo wredna byla. ) ALe czasami dobrze miec takie ciete riposty, ja tez pare osob odstraszylam takimi. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piatek :)) 11.04.08, 13:28 *Holciu, rozumiem doskonale Wasz problem z przeniesieniem corci! Mysmy przerabiali to samo! Chyba miala 5 lat gdy przeniosla sie do swojego pokoju Tylko nam sie w sumie az tak bardzo nie spieszylo, bo nie bylo drugiej dzidzi w drodze. Ale nie martw sie, na pewno szybciutko polubi swoje nowe lozeczko *Vivi, nie martw sie Slonko to hormony szaleja teraz u Ciebie. Ja tez czasem mam wrazenie jakby byly we mnie dwie osoby, w takie skrajnosci potrafie wpadac( A taki maz idealny jak w ksiazkach pisza to chyba nie istnieje Kazdy ma jakies wady. Poza tym mezczyzni do wszystkiego podchodza inaczej niz my ale na pewno sie staraja *Anamabe dokladnie! nie wszystko da sie w zyciu zaplanowac, dlatego ja we wszystkim staram sie znalesc pozytywne strony! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piatek :)) 11.04.08, 13:44 No to ja jeszcze o facetach...Po pierwsze kazdy jest inny i niemozna generalizowac. Po drugie my tez wcale nie jestesmy takie "ksiazkowe". Po trzecie Vivi, o ile pamietasz ja jeszcze nie dawno sama mialam takie watpliwosci jak Ty. Po czwarte, faceci mysla inaczej i potrzebuja naprawde jasnych i wyraznych komunikatow, czasem powtarzanych po kilka razy. ) Wierze, ze kazdy z naszych facetow dba o nas jak tylko mu sie wydaje najlepiej, a ze to sie czasem z naszymi oczekiwaniami mija...no coz musimy im o tym mowic, bo inaczej skad maja wiedziec. Mi sie chyba udalo chwilowo dotrzec do mezusia ), ale czasem ja sama widze, ze sie wpedzam w cos niepotrzebnie. Sama od siebie za duzo wymagam przy okazji jemu podnoszac poprzeczke. I po co? Viv, dobrze, ze sobie pogadaliscie wczoraj, pewnei jeszcze nie raz bedziecie poruszac takie tematy. To ze sobie poplakalas to tez dobrze, czasem trzeba zeby bylo lzej...Glowa do gory bedzie dobrze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piatek :)) 11.04.08, 12:40 Hol-cia, moja koleżanka urodziła 1 stycznia )) ale pirwszych bóli dostała chyba jeszcze w sylwestra, hehe ale juz o tym pisałam w styczniu ja tez wolę brzuszek nosić w lecie, mimo, że moja mama mówi, że będzie mi ciążko, goraco itp. We Wrocławiu potrafi przygrzac słonko, ale co tam... lepiej zarzucić na siebie jakąś przewiewna bluzeczkę, krótkie spodnie, czy sukieneczkę i sandałki i usiąść w cieniu na ławce,ładnie przy tym chwaląc się brzuszkiem niz kombinować ze stertą ciuchów... ja mam termin na 27 października i mam nadzieję, że uda mi się jeszcze uchronić przed kupnem OGROMNEJ kurtki a te smuty moje to jakies takie dziwne, nawet przed chwila uroniłam kilka łez, ale chyba dzięki temu już mi lepiej. Może ja zbyt czepliwa jestem? bo wczoraj miałam rozmowę z moim B. i wcale się źle nie skończyła, żadną kłótnia ani nic, ale jakoś mi tak zostało, ze boję się, że on nie będzie miał dla dzidzi czasu, albo se wymyślam, że teraz się mną i brzuchem za mało interesuje i angazuje, ale przecież chodzi ze mną do lekarza i w ogóle, nawet wie który nam tydzien leci (!) choc w kwestiach zwiazanych z datami itp nigdy dobry nie był a jest na głowie kupe innych rzeczy tez - mieszkanie, kasa, praca jedna i ta po godzinach, a ja się czepoiam i potem mi smutno a przeciez on to wszystko robi dla nas, dla mnie, dla dzidziusia... a dzis rano jeszcze sobie popatrzyłam w książkę super niani, dla tatusiów i w rozdziale "jestesmy w ciąży" jak poczytałam rady dla panów co mają robić dla swoich cieżarnych żon to sie zdołowałam, bo wymyśliłam, że mój B nawet w połowie taki nie jest, chociaz tak naprawdę to chyba nieprawda, on jest po prostu inny... nie może byc przecież ideałem z książki, prawda? no i co ja mam zrobić, jak we mnie są dwie takie osoby - jedna która bardzo kocha B i go rozumie, a druga która się czepia i chce jescze więcej jego uwagi i sama nie wiem czego... eeech... a co do uzdolnionych dzieci wiecie, czasem tak sobie marzę, i wyobrażam własnie jaka bym była dumna gdyby moje dziecko występowało na jakims apelu, choćby malenki wierszyk mówiło to ja bym pewnie pekala z dumy i ryczała ze wzruszenia )) a przy takich poważnych występach muzycznych to już w ogóle )) także jest czego gratulować )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek :)) 11.04.08, 12:47 A ja własnie dziś myślałam, ze Mimi coś dawno się nie odzywała, ale wszystko jasne. Kotka pozdrów ją od nas, my też za nią tesknimy I z tym cukrem na pewno okaże się wszystko w porządku * Vivi ja też tak czasami mam, niby rozumiem mojego M, ale w głębi duszy myślę sobie czy oby na pewno On odpowiednio dobrze zajmuje się mną i angażuję w rolę bycia ojcem Po prostu facei tacy są, a te książkowe egzemplarze i przykłady to chyba rzadkość! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piatek :)) 11.04.08, 14:17 Jeszcze nie dałyście mi powodu żeby zobaczyc we mnie jędze ))) Co do facetów to jako że chyba jestem tutaj z najdłuższym stażem powiem tak : A czy Wy wychodziłyście za mąz za te książkowe egzemplarze chyba NIE... Wiem dobrze z doświadczenia że facetowi trzeba wszytsko poqwiedzieć tzw. kawa na ławę bo oni starsznie mało domyslni są i trzeba się tego nauczyć. Zainteresowanie faceta to zapewneinie bytu rodzinie, tutaj przejawia się ich odpowiedzialnośc czułe słowka, pogaduszki to robią dla nas bo to raczej nie leży w ich naturze. Cóż tacy są )) Ale my też jesteśmy trudne i czasami musimy spojerzeć na siebie troszkę z boku mi zawsze pomaga jak tylko się zagolopuje )) Ideałów Nie ma a naszym zadaniem jest żeby nasze związki były jak najbardziej udane, a to wymaga pracy, wyrozumiałości i kompromisów. No dobra to się pomądrzyłam a teraz spadam na miłe babskie popołudnie. Kota pozdrów Mimkę i niech się tak nie zamartwia, wszytsko bedzie dobrze ))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piatek :)) 11.04.08, 14:29 Aga swiete slowa!!! A teraz baw sie wspaniale!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek :)) 11.04.08, 14:33 * Aga całkowicie się z Tobą zgadzam, że Oni to są mało domyślni. Ja już do tego przywykłam i nie oczekuję, że to się jakoś diametralnie zmieni. Po prostu mówię wprost co chcę i czego oczekuje i już Działa... A ja już po spacerku, troszkę poprasowałam i mam teraz wolne. Czekam na rodziców, mają później przyjechać na chwilkę. * A i bym zapomniała, udanego popołudnia Aguś życzę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piatek :)) 11.04.08, 14:47 Ja tam wyszlam za maz za ideal ). Ale tak na serio...Aga swieta racja ) czasem mi sie wydaje, ze sama ze soba bym nie wytrzymala. ) Milych babskich pogaduszek Ci zycze. ) A u nas tez sloneczko wyszlo. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piatek :)) 11.04.08, 14:59 No to sloneczko ode mnie do Was ucieklo, u mnie sie zachmurzylo Wlasnie wysuszylam glowe, teraz pije kawke i zaraz zmykam po mala. Oj, ja tez czasem sie nie dziewie, ze moj M sie wkurza bo ze mna nie jest latwo hihihi) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek :)) 11.04.08, 15:04 Chyba każda kobitka potrafi być nieznośna * Kotka, a córcia już dobrze się czuje? Nie zrobiłaś jej wagarów Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piatek :)) 11.04.08, 15:20 *Iwonko, ja jej wczoraj powiedzialam, ze nie musi isc w piatek do szkoly, niech sobie odpocznie. Ale gdzie tam! Tylko sie lepiej poczula zabrala sie wieczorem za lekcje i koniec, ona "musi" isc do szkoly bo costam przegapi) Zawsze z nia tak mam... A ja myslalam, ze sobie pospie)) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piatek :)) 11.04.08, 15:41 ) Bardzo sumienna ta Twoja cora i dobrze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piatek :)) 11.04.08, 17:42 No wlasnie nie mam pojecia po kim)))) Slonko do nas wrocilo, jestesmy po spacerku i odpoczywamy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piatek :)) 11.04.08, 17:57 My właśnie stwierdzilismy, ze skoro taki ładny weekend sie zapowiada, to nie będziemy siedzieć we Wrocku i jedziemy do rodziców na wieś Odezwe sie w poniedziałek Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Piatek :)) 11.04.08, 22:46 Jeszcze zyje a to chyba dobry znak Kotka a ta herbatka to mocna jest czy taka słaba chodzi o intensywnosc smaku miety, bo ja za nia nie przepadam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota sobota:))) 12.04.08, 12:00 Witajcie w sobote!! Co to? Juz poludnie, a ja pierwsza dzis?! Nie wierze! Ja dzis sie wyspalam za wszystkie czasy, pozniej sniadanko, kapiel, spacerek z psami bo pogoda sliczna i mysle co dalej... *Patunia, ta herbatka to nie jest typowo mietowa ona ma tam inne skladniki ze wskazaniem na anyzek, co dla mnie jest straszne Milej soboty!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: sobota:))) 12.04.08, 13:24 To i ja się witam sobotnio ))) Anamabe ja też wyszłam za prawie ideał bo wytrzymuje ze mną a to nie jest łatwe))To jednak nie zmnienia faktu że nie zawsze potrafi czytać między wierszami ))) Popołudnei i wieczór bardzo udane, piwo się lało a teraz jeszcze głowa ciężka a przedemna kolejny wieczór w knajpie ale chyba dziś już będzie bezalkoholowo. U nas po wczorajszym pieknym wiosennym dniu dziś pada, wieje i już jest zimno(( Młoda została obkupiona ma kieckę na wesele i wystepy, zakupiliśmy buty do komunii ale w tygodniu musze jeszcze iśc coś kupić sobie i starszej córci. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: sobota:))) 12.04.08, 18:03 Witajcie! A ja znowu dzisiaj zobaczyłam trochę świata!!! Byliśmy w Castoramie i największym w naszym mieście sklepie meblowym.W sumie nic nie kupiliśmy. Meble piękne, my oglądaliśmy głównie wypoczynki. Natalka zadowolona bo potem sama robiła zakupy i jeździła w "Piotrze i Pawle" takim małym wózkiem zakupowym i sama wkładała zakupy. To zadziwiające prawie wszystko co chciała było w zasięgu jej ręku, a więc gumisie Haribo, paluszki,ciasteczka, makaron Disneya - księżniczki i szampon ze smerfami Wszystkim teraz opowiada, że była w sklepie i że sama robiła zakupy! A ja też jestem zadowolona bo do ludzi wyszłam! Życzę miłego wieczorku, zwłaszcza dla Agi Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sobota:))) 12.04.08, 19:17 *Holciu, ciesze sie, ze dzien udany. Wyobrazam sobie jaka Natalka byla szczesliwa! I jakie wspaniale zrobila zakupy A ja ugotowalam swoj wymarzony barszcz czerwony i za jednym posiedzeniem zjadlam trzy miseczki) Teraz odpoczywam a maz robi golabki. Milego wieczorku dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: sobota:))) 12.04.08, 19:26 Gołąbki !!! Mniam, mniam, mniam .... A u nas frytki, sałatka grecka i rybka. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sobota:))) 12.04.08, 20:32 *Holciu, a ja uwielbiam salatke grecka, mmmm... pychota!! A rybke mielismy wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Niedziela:) 13.04.08, 11:56 Dzisiaj chyba tylko ja do Was zajrzałam Witam słonecznie... Mężuś poszedł się kąpać i ubierać to mam chwilkę, zaraz wybieramy się na spacerek z psem a później jedziemy na lody z polewą czekoladową I może spotkamy się ze znajomymi... Za to wczoraj mieliśmy pracowity dzień, M pomagał koledze zakładać futryny w drzwiach a wieczorkiem pojechaliśmy do jego ciotecznego brata naprawić mu komputer i wrócilismy o 23. Padłam od razu! * Holcia cieszę się, że wczorajszy dzień i zakupy się udały * Kotka gołąbki to i u mnie dziś będą na obiad Też je uwielbiam... * Ciekawe jak tam dziś Aga na spotkaniu w księdzem) Miłego dnia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Niedziela:) 13.04.08, 14:17 U nas tez słoneczna niedziela Byliśmy w kościele, a ja teraz leniuchuję, bo Natalka z moim M pojechali do dziadków (rodziców męża)i wrócą pewnie wieczorem. * Iwonko, narobiłaś mi ochoty na te lody! Zaraz zrobię sobie kawkę i zjem moje ulubione lody sernikowe. Chociaż wolałabym Iwonko pojechać z Wami na te lody z polewą czekoladą ) Życzę wszystkim miłej niedzieli!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Niedziela:) 13.04.08, 14:27 Witam )) Spotkanie z księdzem przezyłam , bo na wczorajszej imprezei siedziałam tylko przy soczku, jakoś nie mogłam patrzyć na alkohol a żeby mnie nie kusiło to pojechałam samochodem i nawet nie wróciłam strasznie późno, odtransportowałam pannę młodę, świadkową i koleżankę do domku i sama grzecznie wróciłam do męzusia ))) @ już się odmeldowała to trzeba działać hihihi. Widzę że Wam też sie sobota udała )) Mnie troszkę dzis boli główka ale to chyba ciśnienie, bo pogoda u nas w starszną kratkę. Czekam na wiosnę z utęsknieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Niedziela:) 13.04.08, 14:24 U nas też dzisiaj ładnie, ale plany grillowe nie wypaliły, bo chłopak koleżanki ma mecz w kosza i nie może... za to wzieliśmy piesa, ja zrobiłam kanapki (późne śniadanie) meżul kupil sobie piwko, ja soczek, zapakowałam tez kocyk i poszliśmy nad Odre na wały na spacerek i zjedliśmy śniadanie na trawie fajnie było Przy okazji rozważaliśmy też kwestie imion dla naszego bobaska. Co prawda Jakub i Julia juz są ustalone niby chociaż mąż przy Jakubie sie trochę waha, ale tak czy siak, jakies inne w zanadrzu tez trzeba miec, co nie? Wczoraj rozmawialam z kuzynka męża, o drugiej kuzynce która ma termin na połowę czerwca o tym jakie ona imiona planuje. I aż mi się gorąco zrobiło jak usłyszałam "miała być Julka" ale niby zmienili na Kornelię, bo za dużo bliskich Julek w ich miejscu zamieszkania no ale "ryzyko" pozostaje, nie? i tak sobie gdybaliśmy... z dziewczynką trudniej troche... dla chłopca łatwiej znajdywaliśmy jakies porozumienia, np Adaś a do tego może Ewa ale Julia wciąż na piewrszym miejscu )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Niedziela:) 13.04.08, 14:34 Vivi rzeczywiście Julek jest teraz strasznie dużo i dodam że to bardzo temperamentne dziewuszki ( bynajmniej wszytskie które znam )i napewno nie będzie Wam nudno z taką małą Julką )) U nas zawsze był problem z męskimi imionami oczywiście moim faworytem już na zawsze zostanie Kornel i raczej nigdy się nie spełni ))) Ja mam jeszcze ten problem że dużo imion kojarzy mi sie z dziećmi które u nas leżą lub leżały - takie małe zboczenie zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Niedziela:) 13.04.08, 16:00 Witam i ja Ciesze sie, ze milo spedzacie weekend! *Aga domyslam sie, ze mimo iz imprezka taka "grzeczna" to udana? *Vivi super takie sniadanko na trawie!! U nas tez pogoda piekna wiec troche pospacerowalismy ale ogolnie mam strasznego lenia! Co do imion to ja, juz o tym kiedys pisalam, mam straszny problem z imieniem dla chlopca Nic mi sie nie podoba, albo jest w rodzinie, albo mezowi sie nie podoba A dla dziewczynki tez nie mamy upatrzonego, ale zdecydowanie wiecej mi sie podoba. A lody tez dzis jadlam, z kawusia Milego popoludnia! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Niedziela:) 13.04.08, 17:18 Imprezka bardzo udana ))) A dziewczyny już się odgrażały że za tydzień mi nie odpuszczą )))) A u nas pogoda taka sobie(( Wracając do imion to zawsze mi było łatwiej wybrać dziewczęce i więcej mi sie podoba. Mam już swoje typy w obu płciach )) I znowu wyszło moje wariatctwo hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Niedziela:) 13.04.08, 17:36 * Aga to super, ze impreza się udała. A czy możemy liczyć na obiecane fotki ??? Ja bardzo chętnie zobaczę zdjęcia Mamusi i córeczek !!! Co ja zrobię, ze uwielbiam oglądać zdjęcia A imię to się pewnie niedługo przyda Aga !!! Ja juz nawet nie myślę o imieniu dla dziewczynki, bo ma być chłopczyk. Zresztą Natalka cały czas mówi o dzidziusiu, że to Tomek. I chyba już tak zostanie. Jak mówię jej że może Antoś albo Adaś to się uśmiecha i mówi: NIE PRZECIEŻ W TWOIM BRZUSZKU MIESZKA TOMEK )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Niedziela:) 13.04.08, 18:11 Witajcie ) U nas tez dzisiaj ladna pooda, ale ja gnije w domu. Wczoraj caly dzien zszedl nam na nauce (Mezus) i pisaniu (ja), czasu starczylo jeszcze tylko na krotki wypad do miasta na zakupy dla maluszka. ) Kupilismy pare drobiazow, bylam w szoku bo ja bym pewnei wrocila z niczym, dobrze ze A podjal za mnie decyzje. Dzisiaj od rana znowu to samo, ale dzieki temu wlasciwie skonczylam pisanie pracy. Zostalo jeszcze pare drobiazgow. Zaliczylam drzemke, bo rozbolala mnie glowa, mezus poszedl grac w pilke a ja chyba troche ogarne mieszkanie, bo nie moge juz patrzec.) Vivi, zazdroszcze Wam tego piknikowania dzisiaj, jeszcze troszke i my tez bedziemy mieli troche wiecej czasu na takie wyprawy.) Aga, ja tez uwazam, ze bardzo dobrze ze masz te iiona w zanadrzu, bo juz niedlugo beda Ci potrzebne.) U nas lody byly na sniadanie ) z nalesnikami i truskawkami. ) Pozdrawiam Was wszystki i udanego wieczorku zycze.) Acha, chyba podjelismy wczoraj decyzje dotyczaca wozka.) Widzielismy w na zywo ten wozek ktory Wam pokazywalam i okazalo sie, ze wcale nie jest taki fajny. Prawdopodonie zamowimy xlandera xa. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Niedziela:) 13.04.08, 19:01 Anamabe czyli weekend udany praca zakończona tylko się cieszyć )) Co do imion zobaczymy jak bedzie, na razie jestem bardzo spokojna zobaczymy co bedzie w drugiej fazie cyklu. Widzę że X-lander robi furorę )) U nas niedziela się kończy, i czas szykować się do nowego tygodnia. Holcia co do fotek to mam nadzieję że coś fajnego pstryknę na weselu to wtedy się pochwalę bo jak na razie nic nowego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Słoneczny poniedziałek:) 14.04.08, 08:43 Witam po weekendzie U mnie jak na razie śliczna pogoda za oknem, ma być 19 stopni. Ciekawe jak będzie od piątku bo przecież na działeczkę jedziemy Co prawda humor mi dziś popsuła informacja, że teściowa też jedzie (my budujemy domek drewniany niedaleko domku teściów) ale postaram się nastawić pozytywnie... A wczoraj to ja zjadłam 2 duuże losy, uwielbiam takie jak są nad morzem - świderki. I udało nam się takie znaleźć będąc na spacerze A po południu byliśmy na piwku ze znajomymi (tzn ja na soczku). Wracając do wózka to jak zaczęłam zwracać na nie uwagę na spacerze to rzeczywiście co drugi to xlander Bardzo ich dużo. My jednak zdecydujemy się na mutsy (za 2 tyg wchodzi nowa kolorystyka to może coś wybierzemy). * Aga ja tam wierzę, że niedługo imię Ci się przyda Kurcze o ile Ty będziesz miała łatwiej, imię już masz, wózki też Mniej zmartwień! Dobra idę sprzątnąć troszkę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Słoneczny poniedziałek:) 14.04.08, 09:19 Witam U nas tez dzisiaj slonecznie, choc chmury juz sie zbieraja... No rzeczywiscie mozna uznac weekend za udany w moim przypadku, moze nie tak rozrywkowy, ale przynajmniej owocny. Co do x landerow, to u nas na ulicy nie widzialam jeszcze ani jednego. W sklepach tez ich nie ma, trzeby zamawiac przez internet. Mysle, ze kariera tego wozka jest uzasadniona ze wzgledu na wymiary no i cene. Postaramy sie obejrzec go sobie na zywo, przy nastepnej wizycie w Polsce w maju. Mam nadzieje, ze sie nie rozczaruje, bo jak na razie wiekszosc tych wozkow, ktore widzialam na stronach internetowych okazalo sie niewypalem. Iwonka, zazdroszcze tego weekendowego wypadu. ) My na razie umowilismy sie z mezulem na randke jutro, po jego pierwszym ustnym egzaminie. No dobra czas zabierac sie do roboty. ) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Słoneczny poniedziałek:) 14.04.08, 09:31 mi się x-landery tez bardzo podobają, ale oczywiście "jak przyjdzie czas" (jak to mówi mój B.) to nie omieszkam sprawdzić go z kazdej strony pamietam, że jak pierwszy raz go zobaczyliśmy i zachwycaliśmy się "jaki zwrotny" to kuzynka, która wtedy miała półrocznego synka mówiła, że jej koleżanka taki ma i niby nie poleca bo ma mała gondolke... patrząc na wózki typu Roan Marita albo jakies inne takie, z których spaceówki to potem wychodza raczej srednie to gondolka może i jest mała, ale z drugiej strony porównując do wózków podobnego typu (3w1) nawet firm typu chicco czy cos, to wymniary sa niemal identyczne, wiec chyba nie jest tak źle? ja te rozmiary to tylko znam z czytania wózek na żywo dotykałam tylko raz, kiedy tak naprawde nie byłam tym szczególnie zainteresowana czasem widzę na ulicy, ale nie aż tak dużo, no i nie mogę wtedy sprawdzić czy gondolka mała czy duża u nas dzisiaj też słonecznie mam nadzieję, że będzie ładny dzień.,.. przydałoby się coś w domu znów ogarnąć, bo weekend raczej leniwie minął, ale znów nie mam weny... jestem lepniem niepospolitym...macie na to jakies lekarstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Słoneczny poniedziałek:) 14.04.08, 09:50 Vivi, ja tez nie mam pojecia co do wielkosci tej gondoli, za to wiem napewno, ze jest duzo wieksza niz te torby-wkladki, kore wczesniej ogladalismy. A u nas prawie wszystkie wozki, sa wlasnie z takimi torbami. Na lenia niestety nie znam lekarstwa. ) Mam wrazenie, ze objawy nasilaja sie bardzo w pierwszym trymestrze ciazy. ) U mnei przynajmniej tak bylo, teraz jest troszke lepiej. Wkleilam nowe fotke (tzn. z tamtego tygodni) brzuszka: fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,73936536,78270005,0,2.html?wv.x=2&v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 ależ tęskniłam:)) 14.04.08, 11:48 jestem!!! myślałam, że bez Was oszaleję! witam Was poniedziałkowo!!! i ściskam każdą z osobna!!! a z wpisów to zapamiętałam tylko wątek o x-landerze! my jesteśmy zdecydowani na 1000% ten model.zamawiamy pod koniec kwietnia.w sobotę byłam w markecie i jedna para miała ten wózek i najpierw patyrzyłam ukradkiem a potem poszłam do nich i spytałam o opinie.i byli zachwyceni i bardzo polecali! nawet pozwolili poprowadzić po holu) i suuuper wrażenia...będzie kolor czerwony u nas chyba. * ślub 25 kwietnia. mam białe lniane - grubsze takie - spodnie i kupuję po prostu białą tunikę albo koszulę,mam fajny szal rydawy i takie tez buty(stare ale są) i dorzucę korale i bedzie ok.podeśle fotki i ocenicie,jak kupie koszule _ zaległe też podeśle w tygodniu.będzie 10 osób a potem kawunia i deserek w kawiarni. * cukrzyca potwierdzona niestety( dziś mam konsultację u specjalisty i zobaczymy co mi powie bo mój ginek jakos bagatelizuje sprawę mam wrażenie...nie kaze sie zapisywac do poradnii i diabetyka,mierzyc tylko cukier.a ten cukier skacze cholernie. wciąż jestem głodna,nie wiem co jeść. ach...no i nadomiar w piatek okazao sie, że mam anemię( *i byłam u siebie w przedszkolu- wyściskałam koleżanki itd.z dziećmi nie miałam kontaktu.a okazało się, że tam panuje szkarlatyna i teraz umieram ze strachu...niby byłam tam pól godziny ale denerwuję się...niby osobom dorosły nie zagraża ,najwyżej atakuje gardło jak angina i dostaje sie antybiotyk ale i tak sie denerwuje... * widzicie - wróciłam i narzekam....ale nie mam komu marudzic... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 12:02 Witam slonecznie! U nas tez jak na razie sliczny dzien! Corcia pojechala na wycieczke wiec tym bardziej mam nadzieje, ze caly dzien bedzie piekny) *Anamabe, brzuszek sliczny i po raz kolejny widac jaka Ty szczyplutka jestes!!! *Mimiczko, dobrze ze juz jestes z nami! Tez sie stesknilysmy( Dzis idziesz do poradni w sprawie cukrzycy? daj koniecznie znac jak to wyglada. Ale nie martw sie na zapas! Wszystko bedzie dobrze!! *Agus, imie na pewno niedlugo Ci sie przyda A Iwonka ma racje, ze Ty juz masz tyle klopotow z glowy) Kurcze, to i ja musze tego x-landera na zywo zobaczyc jak bede w Polsce, bo kusi mnie skoro taki mowicie, ze taki super! Tylko jak ja go przetransportuje hehe Milego dnia zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 12:15 * Mimiczko witaj Tą cukrzycą to Ty się nie martw, na pewno dostaniesz wskazówki co możesz jeść byś nie była głodna i nie będzie źle! Przynajmniej za dużo nie przytyjesz Fajnie, że już wszystko do ślubu macie załatwione, szybko Wam poszło. Oby piękne słoneczko było Ja właśnie umyłam podłogę, hurtem i na górze i na dole. I teraz myślę jak sobie dalszy ciąg dnia zaplanować Oj nie umiem siedzieć bezczynnie... a jeszcze czeka nas dziś wyjazd do sklepu na działkowe zakupy (teściowe zlecili to i tamto i nie ma wyjścia). * Kotka będziesz przewoziła go na raty Przecież nie wszystko od razu jest potrzebne. A kiedy planujesz wizytę w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 12:25 *Iwonko, ale Wam zazdroszcze tego wypadu na dzialeczke I trzymam kciuki za piekna pogode!! Do Polski chcemy leciec na wakacje, ale jeszcze nic dokladnie nie wiem ani kiedy ani na jak dlugo( Bo mamy jak zwykle problem z psiakami Ale cos wymyslimy I kto tu Iwonko ciagle sprzata?! Normalnie az mi glupio, ze ja nic nie robie( *Vivi, tez mam lenia, nie martw sie)) *Mimiczko juz czekam na fotki) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 12:30 * Kotka ale ja już nie pamiętam kiedy podłogę myłam, okropnie brudna była. A dziś za to obiadu nie robię bo mam... idę teraz na spacerek, dzwoniłam po koleżankę z osiedla ale Ona ma lenia i idę sama szkoda... ale może jakieś lody po drodze kupię Oj do wakacji szybko zleci a z pieskami coś wymyślicie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 13:20 *Mimi, witaj Kochana, my tez sie za Toba stesknilysmy i za Twoim "marudzeniem". ) Jestem pewna, ze na slubie bedziesz wygladac oszalamiajaco. Cukrzyca tak bardzo sie nie przejmuj, bo to niestety nie jest az taka rzadkosc w ciazy, dostaniesz wytyczne, bedziesz ich przestrzegac i wszystko bedzie dobrze. ) Szkarlatyna na 100 % sie nie zarazilas, glowa do gory. ) *Kotka, powiem tylko tyle, jestes Kochana. ) A co do wozka, to mysle ze pewnie mozna go zamowic z Anglii, zeby nie trzeba bylo martwic sie o transport. *Iwonka, milego spacerku z lodami. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 13:29 Witam po weekendzie! Ja narazie tak króciutko, bo zaczęly mi się mdłości na maksa, pierwsze wymioty też zaliczone... Jak leżę, to jeszcze da się przeżyć, ale jak juz usiąde to umieram. Weekendzik udany, wczoraj siedzialam sobie cały dzień na słoneczku, bo była cudna pogoda i bawiłam sie z pieskami, bo moja sunia sie oszczeniła i ma dwa śliczne maluchy Jak zbiore troszke siły, to napiszę cos więcej, narazie gorąco pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 13:41 *Aniagor ciesze sie, ze weekend udany! A mdlosci... no coz takie niestety uroki( Lez i odpoczywaj! A o slodkich szczeniaczkach to mi nawet nie mow, bo ja wariatka jestem jesli chodzi o psy))) *Anamabe buziaki))) I masz racje z tym wozkiem, poszukam czy stad mozna zamowic! *Iwonko, jesli Ty mowisz o tych kreconych lodach znad morza co ja mysle to....!!! Uwielbiam je!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 13:47 * Kotka pewnie mówimy o tych samych Są takie dłuugie i kręcone i baardzo zimne Dobrze zmrożone... ja też je uwielbiam, tak jak i gofry) Mniam, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 14:20 Ale mi narobilyscie smaka tymi lodami Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sloneczny poniedzialek:)) 14.04.08, 13:41 * Aneczko trzymaj się Już niedługo minie, zobaczysz. A teraz odpoczywaj jeśli tak Ci lepiej. * Anamabe, niestety ale lodów nie było, sama nie wiem czemu, chyba się rozmyśliłam Tak to już jest... chyba wybiorę się dziś na jakieś zakupy, pogoda sprzyja i nie chcę mi się siedzieć w domku. Oj już nie mogę sie doczekać piątku) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 14.04.08, 14:32 Kochane, co ja bym bez Was zrobiła) ale to przyjemne, że osoby znane mi tylko wirtualnie są mi tak bliskie) ja na chwilkę bo dziś coś urwanie głowy jakieś mam , a nic nie robie) po pierwsze - wypraszam sobie rozmowy o moich ulubionych lodach kręconych) nie pozwalam i juz)ja tu na diecie a Wy o lodach kręconych...buuuuuu. w Miedzyzdojach, których nie odwiedzę w ty roku jak wiecie pierwszy raz od 11 lat - są BOSKIE LODY KRĘCONE....pychota. a po drugie, idę dziś na 18 dod tej dr od cukrzycy i o wszystko wypytam.... a po trzecie - jadę jutro po tuniczkę albo bluzeczkę.widziałam w necie i znalazłam sklep w Poznaniu , w którym mogę coś wybrać... a po czwrte - wczoraj zrobiłam awanturkę Niemężowi - a tak w sumie bez powodu...ale jakoś się nakręciłam i rzuciłam sobie pilotem. czasem lubię czymś rzucić bo mi nerwy wtedy puszczają. jaka ja głupkowata jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 14.04.08, 14:56 Mimi, to witaj w klubie, bo ja swojemu mezowi tez zmylam glowe wczoraj...i tez wlasciwie sama nie wiedzialam o co mi chodzilo. ) Chyba o to ze uszkodzil sobie miesien grajac w pilke. / Sama nie wiem . W kazdym razie zdziwil sie bardzo o co mi chodzi. ) U mnie na cale szczescie obylo sie bez rzucania, ja raczej krzycze niz rzucam. ) Trzymam kciuki za wizyte. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 14.04.08, 18:10 ja tez "lubie" czasem powrzeszczec) Rzucam tylko w ostatecznosci *Mimi, jak Ty sie Kochana przyzwyczaisz, zeby zaczac mowic maz?? Przeciez niemaz to takie urocze slowo) daj znac po wizycie i udanych zakupow zycze!! *Iwonko, jak zakupy? ja moze jutro sie wybiore... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 14.04.08, 19:07 nie mówcie mi tu o zakupach podlamalam się przyszły dzisiaj spodnie z allegro, które licytowałam, tak się na nie cieszyłam, już sie nie mogłam doczekac aż przyjdą, wymiary babki niby się zgadzały z moimi, a tu sięokazuje, ze ona chyba w odrobine innych miejscach mierzyła niż ja swoje i ta odrobina zaważyła i spodnie sa za małe (( a tak na nie czekałam. Nie wcisnę ich i juz - blokują się w udzie, a to taki grubszy dzins bez streczu, wiec się blokuja i koniec muszę napisac do babki, tylko nie wiem jak będzie ze zwrotem czy wymianą, boto była aukcja z licytacja. Patrzyłam - nie ma wystawionych takich samych tylko wiekszych, więc może w ogóle takich wiekszych nie ma a inne sa brzydkie eeech... a tak w ogóle to dzien minął całkiem nawet przyjemnie miałam rano ogromnego lenia, a potem napisała do mnie koleżanka że spotkajmy się na kawę na rynku. Takiego speeda dostałam że zdążyłam jeszcze umyć głowę i ułożyć włosy (a u mnie to czasochłonne!) i posprzątac w kuchni! )) w efekcie nie spotkałyśmy się na rtynku, tylko pojechałyśmy do trzeciej koleżanki, która akurat nie mogła wyjść z domu. BO nas to są takie trzy wariatki - jeden kolega mówi na nas "swięta trójca" hehe. Więc szkoda troche że siedziałyśmy w domu a nie na powietrzu, ale zawsze we trzy! dawno się z nimi nie widziałam i stwierdziłam, że to mi było potrzebne, żeby chwilę posiedziec, pogadać z nimi, pośmiać się )) i jakiejś energii wrecz dostałam )) tylko te spodnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 14.04.08, 21:18 * Vivi no właśnie z zakupami przez internet już tak jest. Ja też się przekonałam, że muszę jednak mierzyć * Mimi jak było u lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 14.04.08, 21:41 Witam się wieczornie bardzo szybko bo padnięta jestem. Co do połowy kłopotów to ja już jestem taka szurnieta, że wybieram np. łazienki do nastepnego domu, który nawet nie wiem czy kiedys wybuduje ))Nawet auto mam wybrane jak będę miała może kiedyś duuuuużo kasy )) Mam takiego małego bzika i lubię tak sobie wybierać. Mimi nie martw się tą cukrzycą, wszystko bedzie dobrze. Na ślubie na pewno bedziesz wyglądała bajecznie )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 15.04.08, 08:33 Witajcie. ) U mnie zapowiada sie kolejny szalony dzien. Zaczelo sie od tego, ze dzisiaj przyszalm do pracy na piechote, nie mam daleko kiedys szybkim krokiem pokonywalam ten dystans w 20 min. Musze przyznac, ze juz dawno nie spacerowalam i jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy po 5 min specerku moim "zwyklym" tempem okazalo sie ze nie daje rady, ze ciagna mnie miesnie na brzuchu i musze zrobic przerwe. Dotarlam, ale czekalam tylko zeby sie schowac w biurze i troche rozluznic miesnie. Nie chcialam robic tego na sciezce rowerowej, bo niemcy sa bardzo pomocni i zaraz pewnie ktos by sie zainteresowal. ) Potem okazalo sie, ze klimatyzacja w jednym z laboratoriow w budynku w ktorym siedze wysiadla i potrzebna jest naprawa, zeby ja naprawic trzeba uprzatnoc sprzet...No i tak o 9tej ide w zastepstwie za nasza pania doktor na kkurs komputerowy, zeby ona w tym czasie mogla zajac sie tym problemem. Obawiam sie wiec ze moj misterny plan przeczytani i naniesienia poprawek na reszte pracy legl w gruzach, bo o 15tej mezus zdaje swoj pierwszy ustny egzamin i chcialam tam byc, zeby go troche na duchu powstrzymac. Ale co tam moze jakos mi sie to uda. A wieczorem kino...juz sie ciesze...)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 15.04.08, 09:13 Witam A ja dziś chyba nie powinnam tu zaglądać bo mam podły humor, rano zdążyłam się pokłócić z M. I to jak zwykle o głupotę. Teraz cały dzień aż wróci wieczorem i sobie to wyjasnimy będę zła, oj ja to się z nim mam... a zakupy wczoraj no tak sobie się udały. Tzn zaliczyłam lody w McDonaldzie i były pyszne Kupiłam dwie czapeczki i bluzeczkę dla maleństwa i dla siebie spódniczkę (ale taką cieniutką na lato). Wieczorkiem bylismy w markecie po zakupy na działkę i to już wcale nie było przyjemne Wróciliśmy dość późno i już nie miałam na nic siły... A dziś by choć troszkę sobie humor poprawić wstawiłam pranie z maleńkimi ubrankami Dobra, zmykam do sklepu po bułeczki * Mimi daj znać jak wizyta, * Anamabe trzymam kciuki by ten kurs wcale nie był taki nudny! Ja tyo chyba dzięki spacerom z psem jeszcze chodzę i nie zawsze jest tak źle * Aga przeciez takie hobby to nic złego * Vivi ja też tak miałam ze spodniami z allegro, też kupiłam i czekałam na nie jak dziecko a okazały się troszeczkę za ciasne (weszłam w nie ale nie był to efekt imponujący) i od razu je sprzedałam i nawet z zyskiem Nie martw się, coś wymyslisz a spodnie na pewno też znajdziesz Iwona dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 10:47 a ja dziś znowu jakiś dziwny humor mam, taki nijaki, to chyba przez pogode, w nocy padalo, teraz jest sucho ale pochmurnie, cos tam slonce sie probuje przebic ale to nie to co wczoraj... śniło mi sie dzisiaj ze przeprowadzalam na gg powazna rozmowe z moim kolegą, ktory wyjechal jakis czas temu do Anglii z żoną. A mi go tu brakuje bo on taki śmieszny jest, zawsze potrafil rozweselic czy cos, choc i tak nie mielismy jakiegos super czestego kontaktu, a teraz to juz w ogole masakra. W dodatku jemu chyba tam na obczyznie wcale nie jest dobrze no i mi sie snilo to ze z nim gadalam... jak nie moge pogadac naprawde, o chociaz we snie Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 11:11 U mnie dzisiaj nawet w miarę humorek Wczoraj wieczorem zjadlam piccę i dobrze to zrobiło mojemu brzusiowi, bo od rana nie mogłam nic w siebie wmusić.Rano i tak ją oddałam, ale przynajmniej przez chwile miałam cos w żołądku... Zaraz skocze do sklepu i zrobię sobie rosołek. Mimi, jak tam wizyta? Ja czekam na swoją piątkową i już zaczynam się denerwować Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 11:23 Melduję się w dobrym humorku My dopiero po śniadanku. Bawimy się teraz z Natalką w królewny, bo wczoraj robiłyśmy korony z papieru )). A gdzie Mimika? Znowu coś z internetem... ? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 11:36 I ja się witam wtorkowo. Wczorajszy bardzo cięzki i emocjonujący dyżur odespałam i już jest trochę lepiej. Wstawiłam już zupkę, pranie )) Jeszcze tyklo dziś pójdęna noc i mam tydzień wolnego)) Pozatym już zaplanowałam wszystkie dni w tym tygodniu i zapowiada sie bardzo interesująco )) Właśnie gdzie te nasza maruda siępodziała, bo jak nie wrócisz szybko Monika to zajmę Twoje miejsce ))) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 11:37 Aniagor Ty się nei denerwuj wszytsko napewno jest wporządku)) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 11:59 ja też mam dzisiaj wizytę... co prawda sprawy takie jak "zabrakło kafelek na podłoge do łazienki" albo "trzeba zmienić godzinę dostawy wanny" albo "zadzwoń kiedy będa kafelki do przedpokoju" nie pozwalają mi za bardzo skupiac się na strachu... ale i tak juz mam stresa. A jak lekarz zacznie mierzyć te przezierności karkowe i inne takie to już tam chyba kozła walnę ze stresu... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 12:05 Vivi wszystko bedzie dobrze, pamiętaj o relacji z wizyty )) Kurczę jak ja Ci tych kafelek i innych zadroszczę ))) Bo ogród to już mnie tak nie pociąga a pracy tam u mnie od groma : (((( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 12:12 Witam sie i ja) Ja juz dzis troche polazilam bo pogoda ladna, ale zdecydowanie to juz nie ta kondycja co jeszcze niedawno Ja caly czas staram sie sporo spacerowac bo i z psami i czasem do szkoly, ale juz musze trzymac znacznie wolniejsze tempo) *Vivi, miala to samo ze spodanimi z allegro niby wymiary sie zgadzaly a ja sie w nie za zadne skarby nie zmiescilam Ale pewnie cos wymyslisz *Iwonko, ja tez tak mam, ze jak sie posprzeczam z mezem, to pozniej caly dzien mnie nosi! *Anamabe, nie martw sie, mysl o przyjemnym wieczorku)) *Aniagor dobrze, ze cos jesz! obojetnie co, wazne zeby Ci smakowoalo *Mimiczko, melduj nam jak wizyta! Szybciutko! *Aga, Twoje wszystkie "bziki" sa jak najbardziej pozytywne!! Zycze Wam milego dnia i ide po kawusie..... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 12:14 *Vivi trzymam mocno kciuki za wizyte, na pewno wszystko jest dobrze! Daj koniecznie znac po!! Holciu, ksiezniczki mowisz?? ) no ladnie....) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 12:33 No to ja juz jestem po kursie, nie byl taki zly, ale zeby taki ineteresujacy znowu to tez nie... Czas troche popracowac. ) *VIvi, moze to i lepiej ze nie masz za bardzo czasu na myslenie, zobaczysz wszystko bedzie super. ) A spodnie...no coz ja bym sie raczej nie odwazyla kupic spodni przez internet, bo ja tez "niewymiarowa" jestem, ale niektorym sie udaj. Znajdziesz wyjscie. *Iwonka, a co to ma byc, "mam zly humor, nie powinnam pisac", a wlasnie ze powinnas, bo moze uda nam Ci sie poprawic humor. ) Glowa do gory to napewno chwilowe. Sama powiedzialas ze poszlo o glupote, wieczorkiem wszystko sobie wyjasnicie. I wiesz co lepiejsie klucic, niz skladac sobie jakies zale w kaciku, bo to grozi "powodzia"... *No wlasnie, a gdzie nasza marudka-dziewczyna w pizamie?? *Holcia, zycze milego rzadzenia "krolestwem", czy moze do zadan ksiezniczek taki powazne zadania sie nie zaliczaja? ) *Aga, ja tam tez uwazam, ze masz bardzo pozytywne "Bziki". ) *Kotka, ja tez niby nie malo spaceruje, tu chodzi raczej o tempo...bo na spacerku to sie czlowiek nie spieszy i po prostu nie zauwazylam, ze juz nie moge sie tak "spieszyc". Buziaczki i milego dnia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 12:47 Normalne piszecie tylko nie widzę żeby ktoś takie miał ))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 12:55 Ale fajnie, że jesteście Ja zaliczyłam spacerek, miał być dłuższy bo jakoś nie mam co zrobić z czasem ale mój pies nie lubi chyba słońca. Po 20 minutach język miał wywieszony do ziemi i ciągnął do domu. I tylko 40 minut nas nie było... kupiłam mu po drodze dużą kość (jego pierwsza prawdziwa w dorosłym życiu) i teraz mam spokój Po za tym M zadzwonił i trochę mi lepiej, myślałam, że obydwoje będziemy się na siebie boczyć. Ja postanowiłam, że pierwsza się nie odezwę * Vivi, na usg na pewno wszystko będzie w porządku, zobaczysz jaki to duży człowieczek * Aga, odpoczniesz sobie troszkę od tych nocek przez ten tydzień i skupisz się na mężu * Anamabe a na co idziesz do kina? Jakiego rodzaju film? * Kotka, a miałam nie pić dziś kawy ale chyba się skuszę... * Aniagor, ja na początku też miałam dużą większą ochotę i co ciekawe mniejsze mdłości po niezdrowych rzeczach Smacznego i na zdrowie... My dziś mamy mało interesujący wieczór w planach bo jest to zebranie wspólnoty. Chociaż zdarzało się, że było ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 12:59 Iwonka, idziemy na "21", to film o kolku matematycznym ogrywajacym kasyna w black jacka. ) Nic ciekawego za bardzo po za tym nie bylo, w sumie obojetnie czy film dobry czy nie taki humor przewaznie poprawia humor.) Fajnie, ze juz sie na siebie nie boczycie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 13:23 Samo takie wyjście potrafi zdziałać cuda A i nie zapomnij dać znać jak mężusiowi poszedł egzamin... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 13:24 *Anamabe, brzmi niezle ten film! daj znac jak wrazenia. *Iwonko, bardzo sie ciesze, ze juz u Was dobrze! *Aga, bo ja sie jeszcze ze swoimi wariactwami jeszcze nie ujawnilam hehe A co Ty myslisz, ze ja to auta wlacznie z kolorem nie mam upatrzonego?! I oczywiscie to takie, ze pewnie nigdy go miec nie bedziemy) *Aniagor, jedz wszystko na co masz ochote, najwazniejsze zebys jadla! Mi na poczatku same niezdrowe rzeczy smakowaly np. chinskie zupki) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 13:27 Jejku, we Wrocławiu lato się zrobiło Byłam w sklepie w koszulce i sweterku a i tak było mi gorąco. Iwonka ja też zawsze tek mam, że pierwsza nie chce sie odezwać, zazwyczaj mój Misiek musi Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 13:37 No aż tak dobrze, to jeszcze nie jest ale wszystko na dobrej drodze. Dokończymy wieczorem A pies tak zajął się tą kostką, że teraz muszę jeszcze raz odkurzać bo cały dywan wygląda tak jakby ktoś garść okruchów wysypał Ale sobie zrobiłam... * dziewczynki a samochód to i ja mam wybrany I tez chyba to tylko marzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 15:34 To już mi lepiej ))Co do motoryzacji to chcę jeszcze motor krosowy i kłada kurczę musze gonić chłopa do roboty hihihi. Iwonko mam nadzieję że zajme się męzusiem ze skutkiem ) Ja też mam dziś mało romantyczny wieczór bo w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 15:35 Witam was wszystkie baardzo gorąco...mam nadzieję że jeszcze mnie troszkę pamiętacie jakoś tak sie złożyło że przestałam zaglada na forum, moją całą uwagę zajęło 28dni (z madziuchna23) ale od czasu do czasu do Was zaglądałam, podczytywałam....a teraz siedzę w domu i mi sie zatęskniło Moja córcia ma zapalenie oskrzeli i siedzę z nią do wczorajw domu-oj to przedszkole to istna wylęgarnia wirusów. U mnie już minął 13 tydz, w piątek miałam USG genetyczne-bałam sie strasznie, ale wysztko było super, to było 3D/4D także obraz śłiczny, nawet zagląaliśmy między nogi, ale gin powiedział że za wcześnie, ale niby cos tam wystaje, ale i tak za wcześnie.Niestety muszę sie przynac że bardzo nastawiłam się na 2 córcię,a ta wizja chołpca bardzo mnie przeraziła strasznie się cieszę że Maleństwo jest zdrowe, rośnie pięknie i że wszystko pracuje jak trzeba...tylko przestraszyłam się troszkę, jednak po cichu sama przed sobą liczę na dziewczynke, ale to po 20tyg Póki co nadal pracuję tzn muszę pzrynajmniej do czerwca,a potem spadam na L4, u mnie w pracy nie da się wytrzymac już w maju jak jest ciepło,a co dopiero w lato, a ponadto jest to bardzo stresująca praca nie tylko pzrez ludzi którzy przychodzą załatwiac swoje sprawy ale i pzrez przełożonych-jak moja szefowa dowiedziała się o ciąży to foch był pzrze miesiąc, nawet teraz czasem dziwnie spogląda-już jej nie wierzę....a uważałam ją za wzór szefa...no cóż i tak bywa. Ale sie rozpisałam ale cieszę sie że w końcu się odważyłam Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 15:49 Witaj Humusia, jasne, ze Cie pamietamy. ) Moje gratulacje, ciesze sie bardzo, Ze z Twoim dzieciatkiem wszystko w porzadku, a co do plci to jakkolwiek bedzie przyzwyczaisz sie. ) POzdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 16:18 Humusia witam serdecznie i ciesze się, że dzidzia zdrowa i ładnie rośnie Vivi, wyczytałam na forum "ciąża i poród", że masz rh- i robilaś już badania na antyciala i ich nie masz. Ja właśnie w piątek muszę pogadać z lekarzem, bo też muszę zbadać. Niby po poronieniu miałam podaną immunoglobulinę, ale podobno to nie ma znaczenia, badania i tak trzeba robić. Vivi, tak z ciekawości-czy wiesz już w jakim szpitalu chcesz rodzic? Ja wiem, że to jeszcze wczesnie, ale czytalam sobie dzisiaj o wrocławskich szpitalach i napewno nie pójdę na dyrekcyjną. Tam nacinają prawie 100% rodzących i nieważne czy to pierwszy poród czy kolejny, normalnie jakiś koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 16:21 Wiem że się pzryzwyczaję...nawet zaczynam, dziś znalazłam przez przypadek na forum wątek właśnie o tym, dziewczyna nosi w brzuszku 2 chłopczyka....poczytałam i szczerze jakoś dodało mi to otuchy po 1 że nie tylko ja, po 2 że i tak będzie kochane bo nasze i tak wyczekiwane po 3 i tak mam w domu mnóstwo samochodzików i książeczek z dinozaurami )))) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 16:26 Humusiu - paiętamy Cię jeszcze, pamiętamy To super że z dzidziusiem wszystko ok! A płcią to się nie przejmuj, chociaż doskonale Cię rozumiem. Mam 3 letnią córcię i też się nastawiałam na drugą dziewczynkę. Tymczasem lekarz już po raz trzeci powiedział nam, że chłopczyk. Nawet chciał się ze mną założyć, taki jest pewien. (zresztą my tez widzieliśmyy na ekranie usg) Ja na poczatku nie mogłam się przyzwyczaić do tej myśli, że to synek a teraz już jest super! Już nie mogę się doczekać! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 17:02 Witaj Humusiu!!! Pewnie, ze Cie pamietamy i bardzo sie cieszymy, ze sie odezwalas!! Super, ze dzidzia pieknie rosnie! A co do plci, to ja zawsze uwazam, ze najwazniejsze zeby bylo zdrowe! Zagladaj do nas czesciej!! *Aniagor, ja rodzilam na Dyrekcyjnej. Fakt, ze bylo to "pare" lat temu, ale do dzis bardzo dobrze ten szpital i tamtejsza opieke wspominam! A u mnie dzis tak cieplutko, ze az milo Naspacerowalam sie a teraz odpoczywam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 17:08 Kotko ja słyszałam dużo pozytywnych opinii jeśli chodzi o opiekę, ale procent nacinanych kobiet mnie przeraża Chcę wybrac taki szpital, gdzie robią to tylko gdy jest konieczne, a nie na wstępie... Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 17:15 Ja nie z waszych terenów bo z Olsztyna, rodziłąm w jednym z najlepszych (podobno) miałam nacięcie i nawet mnie o tym nie poinformowano, nic nie czułam, tylko w sumie szycie zajęło więcej czasu niż sam poród (poród 20 min,szycie ok 35) *Aniagor czy to aż tak ciebie przeraża? czytałam różne opinie na tema nacinania, podobno najgorzej jest jak dojdzie do rozdarcia, ale i bywają konietki które mają tak rozciagliwe mięsnie że nie trzeba pomagc, ale potem podobno róznie bywa z "powrotem wszystkiego na miejsce" Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 17:59 Iwonko to super paczka !!! Podeślij może jakiegoś linka albo fotki Ja nacięta jeszcze nie jestem bo miałam cesarkę, ale też się tego troszkę obawiałam. Moja koleżanka mówiła, że nawet nie poczuła nacięcia a lepsze to niż pęknięcie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 18:03 *Aniagor, rozumiem o co Ci chodzi. Popytam wsrod mojej wroclawskiej rodzinki i jak sie czegos dowiem to dam ci znac. Co do naciecia to ja mialam i wcale zle tego nie wspominam. O wiele gorzej by bylo jakby popekala w niekontrolowany sposob( *Iwonko, wiem co to znaczy sprzatanie resztek kosci, jak sie wkleja w dywan Dlatego moje psy dostaja teraz kosci "na wynos" ) A ja teraz w ciagu dnia juz nie jestem taka spiaca. Za to wieczorem o 22. jestem nie do zycia( Pewnie dlatego, ze wstaje o 7. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 18:05 *Holciu, jak po zabawach w krolestwo? *Iwonko, super ze jestes zadowolona z przesylki. ja nie wiem kiedy Ty nam to wszystko obfotografujesz) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 18:31 Jeśli chodzi o nacinanie, to polecam stronke www.rodzicpoludzku.pl Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 18:43 czesc dziewczynki, widzę że humorki wam dopisują to dobrze U nas 2,5 kg na minusie, mało jem, mam cały czas mdłości i tak sobie myślę ile jeszcze czasu wytrzymam, poprostu koszmar. Jutro idę na pierwsze pobrania do badań, troszkę załatwiłam sobie na nfz, ale resztę muszę robić prywatnie, zastanawia mnie tylko po co kazała mi moja gin robić różyczkę skoro ja chorowałam na nią w dzieciństwie? Hej Humusia, super że maleństwo rośnie zdrowo, życzę dużo zdrówka nadal. Ania czemu jesteś taką przeciwniczką nacinania krocza? Ja przy pierwszym porodzie nawet się nie zastanawiałam nad tym czy mnie natną czy nie tylko obym jak najszybciej urodziła, wierz mi to nic strasznego, ja miałam 4 szwy, i bez tego mogło by być jeszcze gorzej, bo jak by szyjka popekała to wtedy bym sobie narobiła, zresztą i tak w jednym miejscu pękła. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 18:53 *Patunia wspolczuje, ze tak sie zle czujesz( Mam nadzieje, ze to juz niedlugo minie!! W pierwszej ciazy tez sie tak meczylas? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 19:16 Aniagor - ja jeszcze się za bardzo nie orientowalam w tych szpitalach. Gdzie o nich czytalas? na jakims forum, czy jakis artykuł? jeśli chodzi o to rozcinanie, to ja chyba nie będe się martwić na zapas, ponoc i tak tego nie czuć a tez czytałam o tym, że faktycznie lepiej mieć rozcięte niż rozerwane... kuzynka mojego męża rodziła niecale 2 lata temu na Kamińskiego. W zasadzie jeszcze z nia o tym nie rozmawiałam, ale chyba była zadowolona. Do tych klinik to masakrycznie daleko, a o Dyrekcyjnej też słyszałam rózne opinie... a ja byłam dziś na usg super sprawa, w ogóle wszystko było bardziej widać niż na tym usg co przy kazdej wizycie - monitor większy i w ogóle mogłabym tam lezeć i patrzeć przez godzine )) a jak lekarz zrobił ujęcie na przezierność karkowa i zaznaczał do zmierzenia, to jak sie na monitorku pojawiło 1,18 to ja już miałam rogala na twarzy zanim zdążył coś powiedzieć )) i cała reszta też w normie i jeszcze slyszalam bicie serducha - mocno wyraźnie i równiutko i dzidzia od główki do pupki ma juz 7,65 cm!!! i lekarz cos tam próbował chyba podglądnąć między nogami, ale chyba nic nie zobaczył, bo nic nie mówił - a kombinował a to z jednej strony, a to z drugiej i nawet na chwilę przełaczył na 4d i widac było skulonego maluszka śpiacego i nóżki miał po turecku apotem się obudził i widziałam jak fikał nóżkami odbijając się od "ściany" a mężul mówi - to chyba chłopak, ja cos tam widziałem )) hehe ale mówie Wam - nie mogłam się napatrzeć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 19:49 *Vivi!! Strasznie sie ciesze, ze tak sobie poogladalas maluszka i ze wszystko super!!! Ale fajnie! jejuuuuuu, ja juz sie doczekac nie moge! Jeszcze dwa tygodnie!! Juz sie martwie czy wszystko dobrze i staram sie o tym nie myslec, ale to sie nie da(( Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 20:16 Kotka, faktycznie Ty to się naczekasz! ale za to jak już pójdziesz to siedź i patrz ile wlezie!!! )) i nie daj się wypędzić z gabinetu dopóki nie pooglądasz wszystkiego z kazdej strony )) a to moja Dzidzia z dzisiejszego ujęcia fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,78366515.html Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 22:15 *Vivi super że wszytko jest pięknie, a który to był dokładnie tydzień? Porównuje Wasze wyniki z moimi u mnie był to 12t5d, Maleństwo mniejsze bo 6,47 inna też przeziernośc, ale serducho też słyszałam...aż mi łezki poleciały )) dostałam 3 zdjęcia w 4D, ale nie mogę ich wkleic...może kiedyś się uda Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 22:44 Humusia, dzisiaj 12 tydz 2 dzień. A wg usg 13 tydz 3 dz )) Fotki dostałam tylko 2 takie jak jedna tu zamieścilam - praktycznie jednakowe lekarz mowił, że po 20 tygodniu możemy ładne zdjecia 4d porobić i możemy tez na płytkę nagrywać (+60 zeta ) więc zdecydowaliśmy, że płytke tez wtedy a nie dzisiaj - będzie ładniej widać Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sroda 16.04.08, 08:22 Hej! Ja mam dzisiaj od rana humor jakbym miala eksplodowac i sama nie wiem dlaczego. ( Zdazylam juz nakrzyczec, na biednego meza...ale bo moglby juz w koncu nauczyc sie sluchac jak mu mowie, ze jestem w zlym humorze i zeby mnie nie zaczepial. Czasem tak mam ze wszystkiego mam dosyc, dosyc tej pogody i ubierania sie w tysiac warstw, dosyc wstawania do pracy i patrzenia na ta moja beznadziejna prace doktorska...ufff...mam nadzieije, ze mi dzisiaj w ciagu dnia przejdzie. Wczorajszy wieczor byl bardzo mily. Film polecam, nie jest moze jakos super ambitny, ale calkiem fajne historia jest tam pokazana. Ja lubie tez bardzo Kevin'a Spacey ktory tam gra. Dla przypomnienia film nazywa sie 21. *Vivi, super ze poogladalas swojego maluszka i wszystko z nim w porzadku. Podaj jeszcze raz linka do zdjecia bo jakos nie znalazlam.) A jeszcze sie Wam nie chwalilam..Moj przyszywany wujek jest ginekologiem i wlasnie kupil sobie nowy sprzet do usg 4D. Dzwonil w tamtym tygodniu, zebym do niego przyjechala poogladac malucha...tylko, ze my tak daleko mieszkamy...Hmmm...moze uda nam sie wyskoczyc do nich jak bedziemy w Polsce na weekend majowy. Nie ukrywam, ze byloby super, bo dom maja nad samym zalewem, wiec chociazby z tego wzgledu. ) Kotka, jeszcze tylko troszke, to juz szybko zleci i Ty tez zobaczysz swoja dzidzie. Wszystko bedzie dobrze. ) Milego dnia dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Anamabe 16.04.08, 08:46 Faaajnie miec takiego wujka ))) a to link o który prosilas: fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,78366515.html Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Anamabe 16.04.08, 08:56 Vivi, slodkie jest Wasze male malenstwo ) Nie dziwie sie, ze nie moglas sie napatrzec. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 17:15 Ale sobie pospałam Oj nie moge się kłaść bo od razu zasypiam... ale humorek troszkę się polepszył i nie jest źle. A do tego przed chwilą listonosz przyniósł paczkę z lampkami i obrazkiem (wielka morda tygryska) do pokoju synka Tylko kiedy mój M w końcu go pomaluje... * Humusia ja też witam I powinnam napisać to co Holcia, że też chciałam córcię a od 12tc wiedziałam już że będzie chłopak i chyba juz się pogodziłam... * A Mimi wciąż nie ma... gdzie Ona się podziewa? * Aga motor nie moja pasja, o tym nie marzę dobra, idę odkurzyć resztki kostki po psiaku... Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: dziś wtorek - jak tam Wasz humorek? 15.04.08, 18:37 *Iwnonko ja jeszcze wracam do płci, napisz jak było widac na USG że to chłopak? bardzo wyraźnie? bo u mnie to tak jakoś niezbyt. Jak zaglądał centralnie między nogi to nic, mówił tylko że dopiero rozwija się, ale z boczku niby coś tam wystawało, ale ???? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 08:13 heh, człowiek nie czuje jak mu sie rymuje - wczoraj do wtorku, dzisiaj do środy, ciekawe co mi jutro na czwartek przyjdzie? a ja tu dzisiaj pierwsza??? To dlatego, że musiałam wstać o tej nieludzkiej dla mnie porze... ;P czekam na telefon z dostawą wanny i będę musiała szybko śm,igać na budowę podpisac papierek i zapłacić za transport... a ma być wanna między 8 a 10... zastanawiam sie czy czekac w pełnej gotowości - tzn z butami na nogach i kurtką w ręce ;P Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 09:05 Jestem) Ja dziś od rana mam jakieś urwanie głowy, wczoraj tak jak pisałam kupilam psiakowi kość i to był bardzo zły pomysł. Do 2 w nocy wymiotował a dziś rano obudził się, strasznie się trząsł, nie chciał iść na dwór. Od razu pojechałam z nim do weterynarza, dostal leki i teraz śpi. A ja obwiniam siebie i martwię się... najgorsze, że muszę dziś wyjść na parę godzin i już się martwię. * Vivi super, że dzidzia zdrowa i taka duża * Humusia, lekarza powiedział, że na 90% to chłopak, pokazywał nam ale ja jakoś takich szczegółów tak bardzo nie widziałam. Na ostatnim USG w 22tc powiedział, że to 100% facet, powiedział, że tu ma jajeczka a tu siusiaka I wtedy już lepiej było widać... * Anamabe pomyśl o czymś przyjemnym, zjedz coś dobrego i na pewno Ci się polepszy Super, że wieczór się udał! * Pati współczuje tych wymiotów, trzymam kciuki by niedlugo minęły. * Kotka a Ty znów o zdjęcia się upominasz Oto link do lampek i obrazka: www.allegro.pl/item339472393_disney_tygrysek_obraz_38x38cm.html www.allegro.pl/item330849626_disney_kinkiet_kubus_puchatek_okazja.html A ja musze się powoli ogarnąć, jadę dziś z teściem opłacić deski podłogowe do naszego domku na działeczce Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: środa:))) 16.04.08, 09:16 Witam slonecznie bo u mnie znow pieknie za oknem) Tylko mala w domu bo kaszle strasznie i jest do niczego *Anamabe wspolczuje kiepskiego poranka Ja tez tak czasem mam niestety Zrob sobie jakas, choc malutka przyjemnosc, na pewno Ci sie humor poprawi) *Iwonko niestety tak to juz jest z koscmi Moje tez juz nie raz odchorowaly te smakolyki. Nie martw sie, przejdzie mu! A lampka i obrazek sa przeslodkie!! Cudny bedzie ten pokoik! *Vivi, sliczne zdjecie dzidzi! Milego dnia zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: środa:))) 16.04.08, 09:17 *Aniagor, mam nadzieje ze jakos sie doczekam..... A Ty jak sie dzis czujesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: środa:))) 16.04.08, 09:31 * Kotka posłucham Ciebie jako tej bardziej doświadczonej Martwię się bo to ja mu kupiłam tą kość i nie przypuszczałam, że może coś takiego się wydarzyć... a po za tym tak mi go szkoda. I jeszcze to, że będę musiała wyjśc z domu... oj! Pokoik będzie jak M go pomaluje, bo na razie nie ma czasu A tak po za tym to razem czekamy na 30 kwietnia Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 09:10 Vivi na stronce fundacji Rodzić po Ludzku jest bank informacji i tam można sobie poczytać o szpitalach. Śliczna dzidzia, tak slodko sobie śpi Nie mogę się doczekać aż zobaczę swoją. A Ciebie Kotko podziwiam za cierpliwość, ale te dwa tygodnie szybciutko już zlecą. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 09:20 * Aniu zapomniałam Ci napisać byś tak dużo nie czytała Bo to wiedza wcale dobra nie jest Ja też byłam nacięta i na prawdę nie wiem kiedy, byłam bardzo zdziwiona jak położna powiedziała, że teraz mnie zszyje A szwy w niektórych szpitalach są rozpuszczalne (ja takie właśnie miałam) i nic nie czujesz... dodam, że kilka godzin po porodzie normalnie siedziałam na łóżku i normalnie chodziłam. Po prostu jak się czyta historie niektórych dziewczyn, to opisują to jak jakiś horror. Zresztą jakiś czas temu pisałyśmy o takich dobrych radach i opowieściach, która to miała gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 09:34 Dokladnie zgadzam sie z tym co napisala *Iwonka! To naciecie to nie jest nic strasznego! A zdecydowanie lepiej jak natna w odpowiedni sposob niz ma wszystko popekac! Szwy tez mialam rozpuszczalne, wszystko szybko sie zagoilo, nie mialam zadnych problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 09:35 U mnie dzień jak codzień-poranne wymioty już zaliczone... To nie jest tak, że jestem jakąś wielką przeciwniczką nacinania. Wiem, że w wielu przypadkach trzeba to zrobić. Po prostu nie chcę być nacięta "rutynowo" bo tak się robi, tylko wtedy kiedy będzie taka potrzeba. I chcę się do tego dobrze przygotować, ćwiczyć mięśnie kegla, pod koniec ciąży robić masaże i rodzić w wybranej pozycji, a nie leżąc na łóżku Bo w moim przypadku nawet przy bólach miesiączkowych nie potrafiłam leżeć, musiałam sobie kucać, klękać i robić różne cuda-wtedy było mi lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 11:11 Ania przejrzalam sobie ta baze na tej stronce i szczerze to trochę się przestraszyłam o żadnym ze szpitali nie ma tak naprawde dobrych opinii, o każdym są mieszane a często w sprawach,które się wydają istotne opinie są negatywne w ogóle zastanowiło mnie to, że o klinikach jest napisane że poród rodzinny moze sie odbyć jesli została ukończona szkoła rodzenia (zapewne tez ich) - czy tak jest rzeczywiście??? ze względu na pracę B., i inne sprawy nie wiem czy damy rade chodzić na szkołę rodzenia, a bardzo bym chciała żeby był on przy narodzinach dziecka - on tez nie zgłasza sprzeciwu a jeśli nie pójdziemy na tą szkołę to taka możliwość w klinikach zostaje odrzucona? bez sensu... w zasadzie można powiedziec - to nie chce tam rodzić, wybiore inny szpital. Ale tak naprawde to chyba na 100% nie wiadomo gdzie los rzuci - teraz są tendencje wyżowe i może się przecież akurat tak zdarzyć że w szpitalu który sobie wymyślę nie bedzie miejsc...i co wtedy? a Ty myślałaś juz o którymś szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 11:22 Ja jestem zdecydowana właśnie na kliniki i z tego co wiem, to nie trzeba skonczyc ich szkoły rodzenia, może być inna. Podobno jeśli ordynator wyrazi zgode, to można poród rodzinny bez szkoły. Przekonuje mnie do tego szpitala kilka rzeczy, po pierwsze juz go znam, bo leżałam tam przez 2 tygodnie i połozne są super. Nie narzucają pozycji leżącej, mozna sobie wybrać dowolna. Świetna jest opieka juz po porodzie, bo o innych szpitalach słyszalam kiepskie opinie(szczególnie o kamieńskiego). Przychodza panie z poradni laktacyjnej i pomagaja przystawiać i karmić maluszka. Podobno duzym plusem juz po porodzie są studentki, które bardzo pomagają. No i mieszkam bardzo blisko, więc to tez ważne, chociaż chyba sie przeniesiemy do moich rodziców, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 11:15 Juz mi troche lepiej ). Zrobilo sie cieplej, bylam z moim A odebrac kolege z egzaminu (zdal spiewajaco)...ach wlasnie nawet sie nie pochwalilam, ze moj mezulek tez zdal super swoj egzamin...na 1,3 (tutaj najwyzsza ocena jaka mozna dostac to 1,0, skala idzie w dol az do 5.0) i juz mi sie zrobilo razniej. Tylko...cos mi wlazlo w stope, nie wiem, czy mi cos tam przeskoczylo, czy jakie licho, w kazdym razie juz wczoraj mnie bolalo, a teraz ledwo moge na nia stawac. Pierwsze kilke krokow jest ok, a potem boli jak diabli, wiec teraz oboje kulejemy (moj A naderwal sobie miesnie grajac w pilke w niedziele) i ja i maz na ta sama noge. Wygladamy jak para inwalidow...moze to mnie tak rozbawilo.) Jak mi to cholerstwo nie przejdzie , bede chyba musiala sie wybrac do jakiegos lekarza. Co do porodu, to na razie nie bardzo sie nad tym zastanawiam, jezeli chodzi o nacinanie, to tez uwazam, ze lepiej naciac niz zeby mialo pekac, ale tym bede sie martwic pozniej. ) *Iwonka, przykro mi z powodu psiaka...napewno wszystko bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 11:30 Acha, i jak leżalam na kilinikach to w tej samej sali byla babka po porodzie na kamieńskiego, która mocno tam uszkodzili, miała mega komplikacje i pózniej przez miesiąc leczyła się na klinikach. Oprócz niej przewinęły sie tam trzy dziewczyny po poronieniu, którym spierdzielili zabieg łyżeczkowania tez na kamieńskiego i przysłali je na powtórkę na kliniki. Podobno bardzo często maja takich pacjentów, także jak dla mnie kamieńskiego odpada.Chociaż porodówka jest tam ok, to położniczy i noworodkowy to podobno koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 15:03 Cześc dziwuszki u mnie tez kiepska pogoda, chyba sie rozpada Byłam na chwilke w pracy, udało mi się załatwic tydzien urolpu,dodatkowo zostawiłam u szefowej wniosek o jeszcze jeden tydzień urlopu...tak na wszelki wypadek,gdyby Julci antybiotyk nie pomógl...a cos ztym kiepsko Tak czytam Was i o szpitalch i już mnie dreszcz przeszył na myśl o porodzie, ale chyba najbardziej mnie męczy myśł o wyżu, co bedzie gdy pojadę do szpitala a oni "O nie nie, brak miejsc, proszę gdzie indziej" Na szczęście ma do października jeszcze sporo czasu i po cichu liczę że może będzie mniej porodów? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 15:54 Witam się )) Humusi witaj mam nadzieję że już z nami zostaniesz i nie znikniesz )) Dziewczyny bardzo się cieszę że po wizytach jest wszystko wporządku. Iwonko dużo zdrówka dla psiaka. A ja już mam dziś za sobą wyciągania kleszcze kocicy i to znak że już czas wybrać się do weta po specyfiki p/robactwu. Co do porodów i nacinania to może jako że rodziłam już dwa razy ja się wypowiem ))) Co do szpitala to za czasów kiedy ja rodziłam dziewczynki były w naszym mieście dwa i jeszcze jeden w oklicy, więc miałam wybór i wybrałam szpital gdzie można było rodzić z mężem bo moja córa jest z roku "94 i oświecę Was młode koleżanki, że nie wszędzie wtedy można było rodzić z mężem, o salach rodzinych, wannach itp. nie wpspomnę.HIHIHI pisze jak stara baba ale nic to ))) Mój gin był własnie z tego szpitala i do dziś uważam że dobrze mieć swojego gina w szpitalu w którym się rodzi lub leży. Teraz też mam takiego, bo mój prowadzący ciąze nie żyje (( I trafiam na ordynatorów to tak na marginesie)) A teraz co do samych porodów byłam nacinana dwa razy i nie żałuje nei miałam w związku z tym żadnych komplikacji wszytsko się pieknie wygoiło i myślę że jeśli chodzi o samo nacięćie to ważniejsze jest umiejętne szycie mi się dwa razy udało że byłam zszyta perfekcyjne - szyły mnie położone )))Za każdym razem trafiłam na naprwdę złote kobiety.Przy 1 nacięto mnie w sumie bez większego zastanawiania i tak szyjka pękła na 3 szwy, więc gdyby mnie nei nacięto byłoby mało ciekawie. Przy 2 porodzie połozna bardzo chciała ochronić moje krocze, robiła to do ostatniej chwili nawet z lekarzem się przekomażali czy potrzebne czy nie ale jednak się nie udało i trzeba było nacinać i znowu historia się powtórzyła bo szyjka pęknięta na 3 szwy. Z obiema pannami miałam 6 szwów. Ale przy mojej budowie i wielkości dziewczyn raczej nie było innej możliwości )) Jestem mała drobna a waga wyjściowa z przed ciąz to za 1 razem mniej niż 40 kilko za drugim całe 40 )) A moje laski jedna 3870 a druga 4150 ))) Dodam jeszcze dobra położna to skarb)) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 16:20 No własnie w tym cały problem żeby trafić na połozną, której bedzie można zaufać i która zrobi tak, żeby było dobrze. Ja chcialabym uniknąć naciecia, ale jeśli położna stwierdzi, że trzeba, to nie będę sie z nią sprzeczać Zamierzam chodzić do szkoly rodzenia przy szpitalu, w którym chcę rodzić, więc poznam jakieś połozne i jakoś to będzie. Ostatnio stało sie modne opłacanie położnej do porodu, ale ja nie zamierzam, wole przeznaczyć pieniążki np. na osobną sale po porodzie żeby sobie spokojnie odpocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 16:54 Wróciłam z wyprawy, oj ale jestem zmęczona... Dobrze, że chociaż załatwilismy te deski i teraz czekamy na dostawę w piątek. A psiak chyba nadal cierpi, może troszkę zywszy jest ale na spacerze nie chciał chodzić, usiadł na trawie i chciał wracać do domu. Mam nadzieję, że do piątku do wyjazdu mu przejdzie. * Anamabe gratulacje dla Mężusia! * Aga, zgadzam się z Tobą całkowicie co do położnej. Ona jest najważniejsza. I nie straszcie mnie wyżem bo to chyba moje jedyne zmartwienie, w wakacje zawsze remontują porodówki i już wiadomo która w lipcu i w sierpniu będzie zamknięta Ale ja liczę na szczęście! Kurcze muszę wymyśleć coś na szybko do jedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 17:22 Ja też nigdy nie byłam za opłaceniem położnej ale u nas w szpitalu teraz to rozwiązali w ten sposón poród rodzinny w oddzielnej sali ze swoją położna potem sala jedno osobwoa ale to już w miarę możliwości. Moja koleżanka rodziła w lutym i jak już wychodziła to dołożyli jej dziewczynę. Jak będę miałą jeszcze szczęscie i uda mi sie trafić na porodówkę to chyba nie będę miała innego wyjścia jak taki własnie odpłatny poród i jest jeszcze jedna kwestiw w tym szpitalu pracuje położna która przez krótki czas pracowła ze mną na oddziale za skarby swiata nie chciałbym na nią trafić.Ale na razie nie mam takich zmartwień. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 17:46 To jeszcze ja cos dorzuce Zgadzam sie, ze najlepiej rodzic w szpitalu, w ktorym pracuje nasz lekarz prowadzacy. Dlatego wlasnie rodzilam tam gdzie rodzilam. A dobra polozna przy porodzie to skarb!! Tutaj nie mam problemu z lekarzem bo cala ciaze prowadzi polozna. Polozne tu sa wspaniale i wyksztalcone lepiej od lekarzy Wyboru jesli chodzi o szpital to nie mam bo jest jeden w naszym okregu, ale ponoc z bardzo dobrymi warunkami. Pozostaje tylko kwestia wyboru jak chce rodzic czy z mezem, czy w wodzie itp A ja to chyba nie chce z mezem Jakos mi obecnosc meza nie pasuje do tego calego zamieszania i tylko by mnie pewnie denerwowala jego obecnosc. No ale zobaczymy, jeszcze duzo czasu..... *Anamabe, gratulacje dla meza i ciesze sie, ze humor lepszy *Iwonko, nie martw sie psiakowi na pewno przejdzie do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: środa...i taka brzydka pogoda... 16.04.08, 17:53 Już nawet widać poprawę bo zaczyna żebrać o jedzenie a to już plus I nie śpi cały czas... tylko czemu spacerować nie chcę. Parafinę udało mi się mu wcisnąć do pyska, oby pomogła. Zaraz planuję iść po M na przystanek, zobaczymy co On na to * Ja też mam lekarza ze szpitala w którym chcę rodzić ale to 100% gwarancji na dostanie się niestety nie daje. Wtedy się udało to i teraz mam nadzieję... Po za tym planuje jechać jak najpóźniej się da to może już nie będą mogli mnie odesłać. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota od Mimiki.... 16.04.08, 18:04 Dziewczyny, dostalam sms od Mimiki! Znow nie dziala Jej internet(( Napisala, ze byla u diabetyka i ze musi zrobic echo serca Michasi... nic wiecej nie wiem(( Napisala jeszcze tylko, ze wszystkie Was pozdrawia!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: od Mimiki.... 16.04.08, 18:32 dzieki za pozdrowienia od Mimiki z Michasią na pewno wszystko będzie dobrze, a jej cukrzyca też się lada moment unormuje )) jestem pewna Iwonka - a jakiego Ty masz psiaka? nasz uwielbia kości, chociaz tez czasem zdarza mu sie po nich wymiotowac, szczegolnie jak je zbyt łapczywie i za duże kawałki. W lecie jak jeździmy nad jeziorko, to przejeżdżamy przez miejscowość w której jest taki sklep z rzeczami tego typu wlasnej ich roboty, super dobre i super tanie (nie tylko dla psów ;P) ale kosci i świńskie uszy dla psów to pachną tak ze samemu by sie chcialo je zjesc i sa po 50 gr za sztuke wiec zawsze naszemu kupujemy zapas - bo to tylko w okresie letnim i po tych kosciach "domowych" wymiotuje prawie zawsze, ale to nie sa takie chorobowe wymioty, tylko jednorazowe. Moi rodzice panikuja zazwyczaj, a my im powtarzamy ze zaleglo mu na żołądku, wyrzygal i juz jestok - tymbardziejze jego zachowanie nie zmienia sie ani na moment, ciagle głodny, ciagle lapczywy i pelen energii ale Twojemu moze bardziej zaszkodzilo, jesli to byla jego pierwsza taka kosc... ale na pewno mu przejdzie!! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: od Mimiki.... 16.04.08, 19:30 Cześć dziewczyny ja na króciutko, przeczytałam Wasze posty i już nic nie pamiętam Dzięki za pozdrowienia od Mimi, na pewno będzie wszystko ok Ja jestem ledwie żywa dzisiaj (a właściwie od kilku godzin). Boli mnie głowa i nie mam na nic siły. Dobrze, że wczesniej nie było tak źle i upiekłyśmy z Natalką znowu te rogaliki (takie jak tydzień temu). Zjadłam dwa i nie mam na nic ochoty Pozdrawiam Was i życzę miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: od Mimiki.... 16.04.08, 20:37 Kota dzięki za wieści od mImiki pozdrów ją i napewno wszytsko z Michasią bedzie dobrze a z cukrzycą odpowiednio poprowadzoną dotrwa do końca ciązy ))) Co do męża My od zawsze chcieliśmy rodzic razem i o ile przy 1 porodzie mąż był bo był zresztą nie od początku, bo takie były warunki i nawet pewnie jak by nie zdąrzył to nie było by tak źle to przy Korneli był naprwdę mi potrzebny i bez niego to bym tam chyba ducha wyzionęła, ale i oba porody były zupełnie inne. Powiem tylko że był moment chciałam zwiewać )))) Holciu to pewnie przez tą pogodę i ciśnienie człowiek taki do niczego.Mam nadzieję że ból głowy szybko minie. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: od Mimiki.... 16.04.08, 22:09 Hej Jestem po calym dniu. Dzisiaj przypomnialam sobie dlaczeo tak bardzo nie lubie chodzic po lekarzach. Wystraszona tym, ze od takieo kustykania zaczela mnie bolec miesnie brzucha i namowiona przez znajomych udalam sie dzisiaj do lekarza z ta moja stopa. Czekalismy 2 godziny, po to zeby bardzo sympatyczny pan powiedzial mi ze nie bardzo moze cokolwiek zrobic i ze takie "nadwyrezenia" w ciazy sa normalne. Jakby nie przeszlo mam sie zlosic w przyszlym tygodniu. No coz.. Kotka, dzieki za wiesci od Mimi, pozdrow ja, trzymam kciuki, choc i tak wiem ze wszystko bedzie dobrze. Bardzo ineteresujace te wasze dyskusje o porodach.) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: od Mimiki.... 16.04.08, 22:26 Anamabe czyli i tak niczego się nei doweidziałąs co najwyżej się uspokoiłaś ale to najważniejsze, poprostu chyba musisz zwolnić tempo, miałam z tym problemy w ciązy )) Co do porodów to już taka kolej rzeczy że i na to przychodzi czas )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: od Mimiki.... 16.04.08, 23:00 Ból głowy na szczęście minął, a teraz mi się spac wcale nie chce A w ogóle to jestem w szoku wielkim bo przed chwilą stanęłam sobie na wadze, tak sobie, "od niechcenia", bo mam w łazience. No i od wczoraj przytyłam 1,50 kg! O jeny juz mam 7 kg na plusie! To dlatego tak mi ciężko... Anamabe takie są uroki stanu błogosławionego , ja prawie się nie ruszam, a kręgosłup boli, że mam kłopoty z wstawaniem z łóżka i przewracaniem się na bok. No a lekarz to rzeczywiście nie pomógł. A teraz mój ulubiony temat: PORÓD. miałam cc, ale nie planowane. Najpierw rodziłam a właściwie rodziliśmy z moim M przez kilkanaście godzin. Mieliśmy wykupioną salę do porodów z piłką , workiem sako, drabinkami, prysznicem. Teraz wiem, że ten mój cały poród to porażka, ale Mąż się bardzo przydał. Miałam podaną oksytocynę i bóle krzyżowe i nie wiem co ja bym wtedy bez niego zrobiła! Biedny tak mi masował krzyż, że mi skóra zeszła a on rąk nie czuł. Bo ja mu tak mocno kazałam. Chociaż przyznam się Wam, że byłam okropna i wyganiałam go jak mnie badali, nie wiem dlaczego, ale wyganiałam go. Chodziliśmy razem do szkoły rodzenia, więc był przygotowany, tylko szkoda, że nie udało nam się urodzić naturalnie Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: od Mimiki.... 16.04.08, 23:07 Holcia nie zawsze się da czasami tak bywa że poród sn kończy sie cc. Dobrze że mąz sie przydał )) ja byłam dwa razy zagrożana cc, przy obu prodach dawano mi czas do tej i do tej a potem cc ale chyba mój starch przed narkozą doprowadzał do tego że jednak udało mi się urodzić sn. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: od Mimiki.... 16.04.08, 23:40 Ja miałam znieczulenie w kręgosłup, chyba się nazywa podpajęczynówkowe. Pamiętam, że tak bardzo chciałam zobaczyć wreszcie córeczkę, że wcale się nie bałam tego wkłucia. MIałam bardzo fajną panią anastezjolog i nic mnie to nie bolało. Zresztą cesarka i dochodzenie po niej w porównaniu z wcześńiejszymi przeżyciami do była przyjemność. Ale gdybym miała gwarancję, że urodzę naturalnie zdrowe dziecko bez komplikacji to bym chciała rodzić. Jednak nikt mi tego nie zagwarantuje i dlatego nastawiam się na drugie cięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: D o b r a n o c 16.04.08, 23:51 No to pomarudziłam a teraz pora spać. Życzę wszystkim spokojnej nocki D o b r a n o c Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 D z i e ń d o b r y! 17.04.08, 08:33 Witam Ale pogoda beznadziejna, pada od rana. Ciekawe jak jutro będzie... bo jak deszcze to nie bardzo mam chęć jechać bo tam nie ma co robić * Vivi ja mam Westa, ma 10 miesięcy i już kiedyś się zdarzyło że po czymś nam chorował, ale nie tak. Dobrze, że już dziś jest ok Już nigdy mu kości nie kupię, ani żadnych innych dziwnych rzeczy. Francuski piesek! * Anamabe cieszę się, że sie uspokoiłaś jeśli chodzi o nogę, jeśli chodzi o lekarzy to niestety tak jest, że trzeba sie nasiedzieć w kolejkach... i czasami nadaremno * Kotka pozdrow Mimi od nas Czekamy na nią! I ja wierzę, że na pewno wszystko będzie w porządku! A ja mam dziś napiety dzień! Muszę ugotować leczo, wielki gar na działkę, spakować siebie i męża i zrobić jakieś zakupy... A propo porodów z mężem właśnie w Dzień Dobry TVN dziś będzie o tym czy warto rodzić z mężem Przed chwilką zapowiedzieli... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: D z i e ń d o b r y! 17.04.08, 08:42 *Iwonko, moze sie wypogodzi... Niby mowili, ze weekend ma byc ladny. A male pieski tak juz w wiekszosci maja, ze kosci im nie sluza Moje tez czesto odchorowaly, dlatego daje im w malych ilosciach i rzadko. *Anamabe, jak Twoja noga dzis?? Slyszalam ta zapowiedz na TVN, chetnie obejrze tylko zebym nie zapomniala!! Przypomnijcie mi) U mnie za oknem z jednej strony czarne chmury, z drugiej slonce... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: D z i e ń d o b r y! 17.04.08, 08:45 * Postanowiłam, że wezmę laptopa to chociaż będę miała kontakt ze światem i z oczywiście z Wami Dobra szykuję się do sklepu, nie mam cebuli i nie mogę nic zacząć robić Oj oby leń mnie nie dopadł... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota i juz czwartek:))) 17.04.08, 08:29 Witajcie!! U nas dzis jak na razie pochmurno i chlodno( Dobrze, ze dzis nic nie musze Mala chora i siedzimy w domu. Ja tez mam ogromny problem ze zwolnieniem tempa!! zapominam, ze kondycja nie ta) Milego dnia zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 10:47 To ja się szybciutko przywitam u nas też zimno ale nie pada. Zaraz przyjdzie do mnie koleżanka ze swoją małą córeczką ))) Holcia ja sie boję każdego znieczulenia takie trochę zboczenia zawowodwe)) Co do porodów to tak jak i z ciąża nigdy nie ma gwarancji, ale i tak ryzykujemy bo chcemy meić dzieciaczki - ZDROWE ))I tego musimy się trzymać bo inaczej można zwariować ))) A teraz już mówię papapa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 10:58 Ale pustki tu dziś panują! Gdzie jesteście?? * Aga miłych plotek z koleżanka Ja wstawiłam już leczo i przy okazji piekę ciasto. Niedługo będzie gotowe, oby się udało Teraz piję kawkę i myślę co jeszcze muszę spakować... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 11:11 Króciutko było w Dzień Dobry TVN w zasadzie tylko streszczenie programu który pójdzie o 16:15 no to sobie przypomnienie w telefonie ustawiłam na 16:15 ale chyba ustawie nagrywanie, bo może się tak zdarzyć że nie będzie mnie w domu w tym czasie, a chciałabym zobaczyć te Rozmowy w toku... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 12:17 oj faktycznie pusto *Aga milych ploteczek *Anamabe, gdzie jestes? *Iwonko, takie pysznosci robisz, ze ja znow glodna jestem! A powiedz daleko macie ten domek? ide sobie zrobic kawke i jestem tu caly czas Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 13:18 Chyba ten deszcz wszystkie wypłoszył * Kotka, nasz domek to dopiero się buduje. A działeczkę mamy ok 70 km od Warszawy, dojazd bardzo dobry bo z centrum jedzie się pociagiem godzine i parę minut, samochodem troszkę dłużej bo zależy jak jest na drodze... póki co jeździmy do domku teściów, oni mają taki mały drewniany domek, co prawda bez większych wygód ale nie jest najgorzej. Jak już nasz skończymy to będzie super! Chociaz to na pewno w tym roku nie nastąpi... oto linku do projektu, który próbujemy odtworzyć: www.dobry-dom.pl/projektydomow/89/56/ tylko, że u nas jest co innego na dachu i sciany nie są z bala Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 13:33 *Iwonko sliczny ten domek!! cos wspanialego, zeby wyrwac sie na weekend z Warszawy i odpoczac! Marzy mi sie cos takiego.... A u mnie nadal slonecznie choc wietrznie. Z calej sily przesylam Wam troche sloneczka na weekend.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 13:39 Dziękuję za słoneczko, u nas na pewno się przyda bo ciagle pada Tak na prawde to nie wiem jak to jest jechać i odpoczywać bo ciągle coś tam robimy. Zaczelismy budować sami w lipcu zeszłego roku, tzn mój M i nasi ojcowie (ja oczywiście też pomagałam) i przez to tak się ze wszystkim schodzi. W grę wchodzą weekendy i jakieś ewentualne urlopy... ale mamy taki plan by w tym roku chociaż dół skończyć (tzn zrobić podłogę i ściany) tak by w jednym pokoiku można już było spać... Tylko ja już pewnie nie zdążę Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 13:43 Nio to ploteczki udane, Anusia przesłodka )) Iwonka bardzo fajny domek )) I nawet bociek na dachu ))) Ja nie mam Tvn-u to nie pooglądam(( Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 13:38 W koncu do Was dotarlam. ) Kolejny szalony dzien, od samego rana mielismy spotkania na spotkaniach. Chodzi o to, ze dwoch nowych studentow chce robic u nas prace dyplomowa do tego jest jeszcze jedna dziewczyna ktora chce zrobic licencjat i wszyscy maja byc zaangazowani w moj projekt. W prawdzie ja juz nie mam wstepu do laboratorium, ale i tak mam i pomoc pryznajmniej teoretycznie...No i powiedzcie mi jak ja mam zwolnic tempo ?? ) Do tego od wczoraj w pracy mamy bardzo brzydki konflikt miedzy pracownikami, w co niestety dal sie wplatac szef i do tego jak zwykle zrobil bardzo glupie rzecz...bo nie poparl osoby, ktora odwala dla niego cala brudna robote, tylko przystal na warunki pieniacza, ktory uwaza, ze jest "najwazniejszy"...No coz, ale to wlasnie jest moj szef...W kazdym razie nic przyjemnego... Skonczylo sie na tym ze moj mezyk zagrozil, ze jak tak dalej pojdzie to mi sam zalatwi zwolnienie...choc ja w sumie nie jestem bezposrednio zaangazowana w to wszystko... Z noga juz lepiej, choc jak chodze caly czas musze sobie przypominac, zeby robic to wolniej. ) U nas dzisiaj padal snieg...a co zeby tak wiosenniej bylo...) *Iwonka, sliczny ten domek...och jak mi sie mazy wypad nad jezioro. Moze w weekend majowy. Dziewczyny zdradzcie mi tajemnice, mam pytanie o x landera xa...jak to jest wiem ze mozna dokupic adapter i montowac na nim fotelik maxi cosi...ale czy chodzi tylko o jeden typ, czy wszystkie foteliki z tej firmy maja ten sam system?? Wiem, ze jest tez adapter do montowania fotelikow z tej samej firmy ktora produkuje te wozki, ale czy mowa tu o tym samym adapterze...??Bo juz calkiem zglupielismy. )) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 13:46 ja gdzieś czytałam, że jest możliwość przy pomocy adapterów zamocowania fotelików maxi cosi coś i tam i maxi cosi cos tam (sorry, ale tych modeli nie pamietam) w każdym razie były wymienione 2 typy. Więc może że tylko te dwa? nie wiem, jak będziemy się już rozglądac, to będziemy sie dokładniej dowiadywać ale jak coś, to sa tez foteliki x-car czyli tej firmy co x-lander... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 13:46 Już się zastanawiałyśmy gdzie przepadłaś Dobrze, że z nogą troszkę lepiej, współczuję Ci nieprzyjemnej atmosfery w pracy. Całe szczęście, że już długo tam nie posiedzisz Jeśli chodzi o adaptery to będziesz mogła zamontować maxi cosi cabrio i city. One mają takie same wejsćia... ja jak miałam mutsy to kupowałam adapter do maxi cosi i mutsy. Sprzedawca na pewno odpowiedni Ci sprzeda Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 13:52 * Aga boćka jeszcze nie mamy Fajnie, że plotki się udały. A ile ma córcia koleżanki? To ta, która niedawno się urodziła? * Vivi, maxi cosi ma tylko dwa foteliki w grupie 0-13 kg. Właśnie maxi cosi city i maxi cosi cabrio. Ten drugi ma ładniejsze wykonanie i kolory, troszkę inne materiały, o jedną gwiazdkę więcej w testach bezpieczeństwa i oczywiście jest droższy Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 13:56 *Anamabe, dobrze ze juz jestes) Szkoda, ze w pracy tak nieprzyjemnie Na szczescie juz niedlugo! A Twoj maz ma racje Co do x-landera to do fotelika x-car adapter jest w zestawie (tak wyczytalam na stronie). Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 14:19 Bardzo dziekuje za wyjasnienia w sprawie wozka. ) Bedziemy probowali przyjrzec sie z bliska w trakcie kolejnej wizyty w Polsce, a o te adaptery pytalam, bo nasza sekretarka zaproponowala ze odda nam maxi cosi swojej wnuczki i tak sie zastanawialismy. ) Ale skoro sa tylko dwa rodzaje w tej grupie wiekowej to nie mam sie czym martwic. ) Ja tez nie obejrze tego programu, bo nie mamy telewizora ) bede czekac na relacje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 14:28 Anamabe, ale z tego co ja się orientuje to zależy do jakiego wózka są to adaptery, bo jeśli nie do xlandera to wg mnie nie będą pasowac... bo to wózki maja różne wejścia i adaptery są do konretnego wózka i do danego fotelika (w tym przypadku dwóch maxi cosi). Mam nadzieję, że zrozumiałaś Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 14:31 Iwonka mała jest z połowy lutego )))Dokładnie jutro kończy 2 m-ce. Anamabe wspólczuje takiej atmosfery w pracy strasznie tego nie lubię. A i zapomniałam pogratulować Twojemu M zdanego egzaminu, ogromne gratulki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 14:42 No to o niej kiedyś pisałaś Kurcze nie mogę się zebrać by poprasować i naszykować ubrania dla siebie. A czas ucieka Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: i juz czwartek:))) 17.04.08, 15:08 Dziekuje slicznie za gratulacje dla meza, przekaze. ) Iwonka, zrozumialam co masz na mysli. ) Dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 15:13 Cześ babeczki...ufff przeczytałm... co do porodu to u mnie przy bólach był cały czas Mąż, ale jak położna powiedziała że poród się zaczyna to wyleciał On, za nim pobiegła przerażona położna(nik nie był gotowy że to już)i zostałam SAM, na dodatek zaczęły się skurcze parte...i te moje wizje że dziecko wyskoczy i poleci na podłogę ...hi hi hi mam fantazję teraz właśnie zaczęłam się zastanawiac czy mój Mężul będzie chciał zostac do końca...przy Julce był mi bardzo potrzebny (chociaż położne bardzo pomocne) a stał za drzwiami źle znosi widok krwi....ale kto wie jak to będzie? Acha, jeszcze coś....może mnie wyśmiejejcie...ale wczoraj po 18 poczułam ruchy mojego Maluszka ))) początkowo myślałam że to po jedzonku jakieś gazy, ale NIE, poczyłam to z jednej to z drugiej strony, potem wyżej niżej...akrobatyka stosowana...nawet jak przyłożyłam rękę raz poczułam lecisie puknięcie ))) Wg mnie to 14 tydz a wg lekarza 13t3d...rzuciłam się w wir czytania i doczytałam że dziecko rusza się od 7 tyg, a można wyczuc 14-22 tydz, chciaż z reguły 18-20 tydz, przy drugim dziecku bywa szybciej, ale nie spodziewałam się że aż tak wcześnie ))) I co myśłicie o tym? Czy to tylko moje złudzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 15:34 Dziewczyny, jeszcze o wozku co wiecie o Implast Border 4 ?? Pytam Was bo Wy ekspertki jestescie) *humusia, ponoc z tymi ruchami to sprawa bardzo indywidualna. Ja chyba w pierwszej ciazy poczulam okolo 18tc. Teraz niby powinno byc szybciej, ale jeszcze nic nie czuje To znaczy pare razy mi sie wydawalo, ze cos poczulam ale nie jestem pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 15:52 Ja podobnie jak Kotka, jestem w drugiej ciąży a ruchy poczułam dość późno, od ok 18tc zaczełam się domyślać co to * Kotka ja widziałam chyba ten wózek na żywo, mnie podoba się w nim kolorystyka ale nie przypadła mi do gustu ta duża srebrna sprężyna amortyzator). A ja właśnie zamówiłam sobie spodnie A co tam... już mam kilka rzeczy tej firmy i mam nadzieję, że tarfiłam w rozmiar. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 15:53 Kotka, tak jak juz napisałam na tym wątku o wózkach to implast bolder 4 jest moja alternatywą dla x-landera x-a. Ma odrobine większąg ondolę, większy wybór w kolorystyce. X lander jednak i tak mi sie bardziej podoba mam nadzieję,że bedę miała okazję porównac oba na zywo, bo tego boldera jeszcze nie widziałam... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 15:54 Humusia, ja mysle, ze dobrze poczulas. To moja pierwsza ciaza a pierwsze ruchy poczulam w 15 tc, wiec dlaczego Ty nie mialabys poczuc wczesniej. ) Przy okazji mam wozkowe pytanie, o ile dobrze kojarze jestes z Olsztyna. Powiedz nie orientujesz sie, czy gdzies w Olsztynie maja w sperzedazy x ladery..bo mi udalo sie znalesc takie sklepy ale tylko w Elblagu. *Kotka ja niestety nic nie wiem na temat tego wozka. Ale wlasnie wczoraj na niego patrzylismy w internecie. ) Mi bardzo przypomina wlasnie x landera )i musze przyznac ze wizualnie mi sie podoba. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 16:03 *Iwonko, no to mnie uspokoilas z tymi ruchami *Vivi, czytalam wlasnie co pisalas o wozkach To jak juz poogladasz na zywo to po pierwsze zdasz mi relacje jak wypadlo porownanie. A po drugie dasz mi namiary na sklepy we Wroclawiu gdzie moge je znalsc *Anamabe, ja tez na razie tylko w internecie ogladam wozki ten bolder i x-lander faktycznie bardzo podobne Qrde! wlasnie cora krzyzcy, ze kot przyniosl mysz do ogrodu!! Zamorduje.... Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 15:57 Bardzo ładniutki ten wózek, właśnie oglądałam na Allegro. Bardzo żałuję że mnie omine wybieranie wózka mam po Julci, wtedy też wybierał mój Mężul ze swoją matką, ja waśnie wróciłam ze szpitala i byłam zmęczona i obolała...ale trzeba przyznac że posłuchali moich wskazówek i ładny wybrali, chociaż nie taki jak Wy wybieracie Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 16:00 *Anamabe xlandera moja kumpela kupiła w BOBASIE na ul.Wyszyńskiego, słyszałam że za kościołem też na Wyszyńskiego też jest duża hutrownia z rzeczami dla dzieci i też tam były...ale nie wiem czy teraz są dostępne. A Ty skąd jesteś? Jak chcesz jutro mogę podjechac i się dopytac? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 16:16 Dziewczyny zaczyna się program o obecności męża na porodówce! * Kotka, ale masz szkolonego kota A ile wrażeń przy tym... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 16:25 Zobaczymy czy coś ciekawego powiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 16:27 na razie sprzeczaja sie bez sensu( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 16:34 i chyba na tym się skończy... Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 17:10 ...no cóż jedni opowiadają lepiej inni gorzej....ciekawe co mój M tym razem zrobi? Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 17:40 I ja się kłaniam wszystkim Paniom ) U mnie sytuacja troszkę nabiera rumieńców, tzn mam mniej mdłości albo mi się wydaje Ale oczywiście dalej na nic nie mam ochoty i brak mi całkowicie smaku w ustach a to chyba najgorsze Oczywiście z Patrykiem też miałam mdłości ale tamte jakoś szybko mi przeszły chyba po 2 albo 3 tygodniach, a teraz 3 tyg mineły i coś zaczyna się poprawiać choć nie diametralnie ale to już coś. Więc zaczęłam 10 tydzień. Tak sobię czytam co piszecie i popieram w 100% to co pisała Aga, dobra położna to skarb najwyższej klasy, nic się nie liczy tak jak dobra położna. Ja miałam szczęście i trafiła na taką super z dyżuru była niesamowita i to tylko dzięki niej a poród miałam wywoływany więc te które wiedzą znają ten ból, rodziłam w sumie 4 godziny a w tym około 2 godz silnych bóli. I to jest oczywiście moje zdanie ale za dobrą położną można zapłacić "każde" pieniądze. Rodziłam na sali dwu osobowej, mogłam mieć męża przy sobie i prywatna połżna też pewnie by mogłą być jeśli takową bym miała. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: i juz czwartek :)))))))) 17.04.08, 17:43 Humusia, ja teraz mieszkam w Bawarii, ale moi rodzice mieszkaja w Lidzbarku Warminskim, dlatego pytalam o Olsztyn. Wybieramy sie na weekend majowy i napewno bedziemy tez w Olsztynie. ) Dzieki za informacje, tyle mi wystarczy nie musisz specjalnie tam jechac, ale bardzo dziejkuje za propozycje ). Wczoraj znalazlam ten sklep w internecie, ale nie wiedzialam czy je maja. ) Kotka, nasze psy tez zawsze takie zdobycze przynosily. ) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 anamabe 17.04.08, 18:02 Śliczne fotki z brzuszkiem 24 tygodniowym, dopiero teraz je obejrzałam, a usmiałam się do łez bo oglądał je ze mną mój synek i mówi do mnie że na zdjęciach jest Pani z dużym brzuszkiem, a po chwili dodaje Patryś też będzie miał taki brzuszek jak będzie jadł dużo kaszy ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: anamabe 17.04.08, 19:12 Patunia hahaha boski jest Twoj synus) I ciesze sie, ze troszke juz Ci lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
humusia patunia 17.04.08, 20:29 *Patunia strasznie spodobał mi się Twój suwaczek....mogę też tak? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: patunia 17.04.08, 20:39 Humusia takie liczniki jaki ma Pati sa na stronce: babystrology.com/baby-tools/baby-tickers/ ja też mam taki, ale tylko zapisany w ulubionych bo ma taką formułke, ze nie umiałam go wkleić tutaj... ale jak widac jest to możlwie, bo Pati dała rade...))) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: patunia 17.04.08, 20:41 Pati, a dlaczego na Twoim suwaczku jest 6 tydz i któryś tam dzień, a wcześniej wspominałas, że zaczęłaś już 10??? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: patunia 17.04.08, 21:31 Patunia cieszę się ze już lepiej ))Co do wywoływanego porodu to znam ten ból, miałam z Kora trwała 8 i pół godziny i przydał mi się mąż bardzo )) Moja koleżnka miała Implasta DRIVER 4XL wózek bardzo fajny zresztą sama jej pomagałam wybrać )) ma tylko jedną wadę - ciężar, ale bardzo dobrze sprawdził sie zimą, a młody jest z lipca więc miał już swoją wagę, wózek bardzo dobrze sprawdza sie na różnej nawierzchni )))Oczywiście bardzo podobał nam się Mutsy ale jej nie mąz powiedział że tyle za wóżek to lekka przesada hhihihihi. Więc szukałyśmy tańszej opcji, to było 3 lata temu i te wózki wchodziły na nasz rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota piatek:) 18.04.08, 08:24 Witam piatkowo i slonecznie) mam nadzieje, ze u Was tez sloneczko zaswieci na weekend!! Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 10:17 u nas niestety słoneczka nie ma ale na szczęście nie pada - przynajmniej na razie... ja z samego rana dostałam dobre wiadomości wczoraj moja wychowawczyni z liceum (młoda dosyć babka - ciągle utrzymujemy z nią kontakt) miała cc i urodziła drugiego synka 55cm i 3800 - kawał chłopa )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 10:31 Witam i ja ) U nas tez dzisiaj zapowiada sie ladna pogoda, choc rano bylo -1. ) *Patunia, dzieki za komplement, mam nadzieje, ze wytlumaczylas synkowi, ze to nie od kaszy mi tak brzusio urusl. ) Ale dzieci sa naprawde bezbledne. ) MIlego dnia wszystkim ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 10:35 Albo *Patunia bedzie niedlugo musiala mowic synkowi, ze sama je baaaardzo duzo kaszy)) Ide na spacerek z psami.... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 10:59 Witam się )) U nas też brak słonka, jest zimno ale nie pada, tak bym chciała żeby jutro było ładnie bo znowu wymarzne na tym weselu. U mojego męża w rodzinie jest ich bardzo dużo i jeszcze kilka lat temu jak dzieciaki były mniejsze, a ciąz w rodzinie było więcej to zawsze mówiły że to od kapusty ))Teraz się śmiejemy bo te dziciaki mają już swoje dzieci i teraz to My im mówiliśmy że od kapusty )) Dzieci są powalające)) A moja Nika zawsze się kłóciłą że to nie od kapusty tylko że tam mieszka dzidziuś ))) Dzisiaj to mnie już raczej nie będzie, chyba że wieczorem bo zaraz lecę do młodej na basen, potem do fryzjera i tam nam zleci a i jeszcze muszę Nikoli buty kupić..... Miłego piatku życzę )) Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 11:01 Dzieńdoberek ) u mnie pogoda nie może się jakoś zdecydowac, raz strasznie pochmurno za chwilę słonko nieśmiało wygląda....i jak tu normalnie funkcjonowac? Dziś w koncu Męzul z Gdyni wraca, nie było go 2 tyg, Julka już laurkę naskrobała, ale najlepsze że u mnie w brzuszku małego stworka narysowała )))) z chgęcią bym Wam wkleiła, ale nie mam jak Ok wracam do łązienki, muszę wyszorowac brodzik Weszłąm na tą stronkę, ciekawe czy mi się udało ? Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 11:02 Jednak się udało ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 11:19 *Humusia, uadlo sie Sliczny dzidzius *Aga, to milego dnia zycze i od razu wspanialej zabawy na weselu!! A po weselu na zdjecia czekamy, jak Ty i Twoje gwiazdy wygladalyscie) Ja tez zmykam zaraz bo idziemy z mala do miasta. Ja oczywiscie nic sobie nie kupie, juz sie nawet nie ludze! A pogoda taka sobie Niby slonce swieci ale wieje i jest zimno Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 11:20 Humusia - udało się to ja chyba jestem jakas ciemna że nie umiałam tego wkleić... a c do laurki - możesz zrobić jej zdjęcie, albo zeskanować i wrzucić na fotosika, albo nawet na gazecie na fotoforum i potem nam podać linka chętnie bym zobaczyła takie dzieło sztuki Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 11:25 Niestety aparat nam się zepsuł a naprawa prawie tyle co nowy, musimy chyba zakupi nowy...ale kasy troszkę szkoda bo mamy bardzo dobry analogowy? Mogłabym komórką zrobi, ale nie wiem jak to do kompa wrzucic? Chuba musze poczekac na Mężula *Vivi nie jesteś ciemna, zebyś wiedziała ile ja sie z tym męczyłam,ile łaciny wyszło z moich ust )) ale jak chcesz mogę podpowiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 11:53 *humusiu, ja jestem jakas ciemna z tym wklejaniem linkow( Znowu mi cos nie wyszlo!! buuuu.... Nie umiem zrobic, zeby zamiast tego adresu pojawil sie inny napis( Podpowiecie??) Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 11:57 wpisz ta a href=" TU TEN ADRES">NAZWA TWOJEGO SZKRABA JAK CHCESZ</a> i na końcu np spacja Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 11:59 Jak teraz nie wyjdzie to próbujemy innego sposobu, ale pamiętaj dokładnie pzrepisz to co naskrobałam Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 12:02 zapomniałam o czymś <a href="www.coś tam">Wasz SZKRABEK</a> i na końcu spacja Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 12:05 o rety znowy spiep.......... SZKRABEK sorki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 12:11 dzieki Humusiu, ale pozniej poprobuje bo teraz juz mnie szlak trafia!! Nic mi nie wychodzi(( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 12:25 hahaha *Humusiu Kochana jestes!!! )) Boze, jaka ja ciemna jestem(( Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 12:27 WYSZŁO! Przekopiumj i wpisz nazwę dzidzi jaką chcesz, tylko ja w adresie zrobię błąd, a Ty to poprawisz: <a href="hp://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/12/31/32.png">KOTKOWA DZIDZIA</a> *KOTKO tam ma byc http jak to przekopiujesz i wkleisz to będzie OK Powodzenia ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 15:42 Cześc dziewczynki Ja już po wizycie u lekarza, wszystko dobrze, serduszko pięknie biło Dzidzia ma 8mm i lekarz powiedział, że to troszke mało jak na 8tc, ale skoro serduszko bije, to nie bedziemy sie tym przejmować.Ulżyło mi bardzo, a mój mąż to chyba dopiero teraz tak naprawde zaczął się cieszyć. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 15:48 Aniagor, bardzo sie ciesze, ze z dzidzia wszystko ok. A rozmiarem sie nie martw pewnie owulke mialas troszke pozniej. ) Milego weekendu dziewczyny, ja uciekam do domku. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 15:48 ojej, ale sie zdeptalam(( padam, nie mam na nic sily!! *Aniagor, bardzo sie ciesze ze wszystko u Ciebie dobrze!! To wspaniala wiadomosc! A ja juz tak namieszalam w tych sygnaturkach, ze juz zupelne cuda mi wychodza( Przekopiowalam dokladnie to co mowila humusia, zmienilam tylko na http i pokazalo mi sie... nic No nic, moze kiedys mi sie zachce w tym pogrzebac. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: piatek:) weekendu poczatek :) 18.04.08, 15:50 Aniu super, wilkością nie ma co się przejmowac, Bąbelka czasami lekarzowi trudno idealnie wymierzy, ale dzieci jak to dzieci szybko wyrównują Pamiętam mój Mężul też jak zobaczył to uwierzył, że jednak Maleństwo jest, a jak poczuł kopniaki to już wpadł totalnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 15:51 Witajcie! Ostatnio coś nie mam czasu nawet do komputera usiąść albo się położyć z kompem. Córka tak mi czas organizuje To śniadanie, to rysujemy, to lepimy z plasteliny, to trzeba zupkę ugotować, to znowu karmienie, to znowu coś, a jeszcze do tego od tygodnia zaczęliśmy kurację homeo na powiększony rzeci migdał. Leki muszę jej podawać w sumie 6 razy dziennie, w odstępach między posiałkami i cały czas o tym pamiętać. Niestety Natalka nie umie trzymać tych granulek homeo w buźce pod językiem aż do rozpuszczenia i muszę jej rozpuszczać w kilku kroplach wody, a te kulki strasznie wolno się rozpuszczają. Więc na okrągło muszę pamiętać, żeby na czas rozpuścić i jej dać. Nawet nie sądziłam, że to będzie takie skomplikowane. Nawet na dłużej nie można z domu wyjść. No ale Was zanudzam. Ale przynajmniej troszeczkę usprawiedliwiłam swoją nieobecność. U nas dzisiaj pochmurno i mokro, ale byłam na króciutkim spacerku z Natalką I chyba się trochę dotleniłam bo mi dobrze to wyjście na dwór zrobiło. Zaraz chyba wezmę się za sprzątanie. Całuję Was mocno! Mimika wciąź nie ma internetu? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 15:53 Aniagor gratuluję! to super, ze z dzidziusiem wszystko ok. A ja tez nie umiem suwaczka zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 15:59 *Holciu doskonale Cie rozumiem, ze przy corci jestes ciagle zajeta! A moja tez miala kiedys podejrzenie trzeciego migdala, ale lekarka kazalo poczekac bo do jakiegos wieku moze sie wchlonac czy cos takiego. I na szczescie wszystkie dolegliwosci ustapily. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 16:03 U nas chyba ten migdał jest nie za ciekawy. Natalka chrapie w nocy i czasami głośno oddycha w ciągu dnia. * Kotka, a pamiętasz jakie objawy miała wtedy Twoja Córeczka? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 17:02 *Holciu dokladnie tak jak mowisz: chrapala w nocy, bylo jej trudno oddychac przez nos, ciagle oddychala buzia i bardzo czesto chorowala. Ciagle katary i inne niezyty gornych drog oddechowych. Miala wtedy okolo 4 lat, zaczela chodzic do przedszkola i wiecej byla w domu niz w przedszkolu. Lekarka mowila poczekac i przy kolejnech chorobie podala jej jakis antybiotyk z innej grupy niz do tej pory. I to byl koniec wszystkich dolegliwosc! ja mialam to samo jak bylam mala, ale do lat 6 czy 7 nie przeszlo i usuneli mi trzeci migdal. Nie martw sie bo Twoja corcia jeszcze mala i pewnie wszystko minie! Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 19:03 Słyszałam conieco o trzecim migdale, mam nadzieję że moją Małą to nie będzie męczy. Moja kumpela w pracy ma prawie 7 synka który non stop choruje, musiała dodatkowo zatrudnic niańkę no i przedszkole, byli nawet umówieni już w szpitalu na ten zabieg ale Mały znowu sie rozchorował i nici. Słyszałam też że to tak do końca nie jest różowo po usunięciu, ale *Holciu mam nadzieję że tak jak mówi KOtka to przejdzie i będzie OK *Kotko próbowałam jeszcze raz i mi wyszło? Serio przekopiuj to co nabazgrałam ale http i po ostatnim > musi byc spacja -wyjdzie Ale dlaczego taki długi adres wpisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 19:06 wklejam to co napisane: KOTKOWA DZIDZIA Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 19:16 no to ja sbróbuję z tym suwaczkiem [url=dziecko.haczewski.pl/index.php? cykl=28&dzien=23&miesiac=10&rok=2007&bg=000]dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/23/28.png" border="0" alt="dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/23/28.png">[/url] Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 19:24 [url=dziecko.haczewski.pl/index.php? cykl=28&dzien=23&miesiac=10&rok=2007&bg=000][img] dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/23/28.png Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 19:25 hihihi!!!! normalnie jak Pawlak w Ameryce!!! i co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 19:30 no to mi to samo wyszlo(( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 19:34 az mi wstyd, ze mnie tak otumanilo hehehe odrobina techniki i czlowiek sie gubi..... Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 20:13 *Kotko dopiero odczytałam robiłam z Małą babeczki...pysznie pachnie, co do sparwy to OK, tylko się wyloguj Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 19:12 No cóż... mam nadzieję, że macie rację i Natalce to minie. Na razie daję te granulki, zobaczymy... Ja tez słyszałam, ze usunięcie migdałków to ostateczność i powinno się tego unikać jak długo się da. W sumie to moja córka mało chrowowałq na drogi oddechowe, dopiero od kilku miesięcy mamy katary i to chrapanie. Wcześniej to najczęściej dolegliwości brzuszkowe. Anginy nie miała (odpukać!) ani razu i nie leczyliśmy jej jeszcze antybiotykiem, a teraz to się przypłatało Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 19:21 *Holciu, to moze wcale nie jest trzeci migdal! Albo bedzie jak u mojej i samo minie! I oby tak bylo! Nie martw sie *humusiu, dzieki ze sie tak poswiecasz! To ja Ci jeszcze pomarudze, moge? Napisze do Ciebie na poczte gazetowa, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 20:28 Ależ te babeczki pachną...mnian...robiłyście takie od Dr.Oetker...pychotki, jak na razie zrobiłam te z czekoladą, ciekawe jak inne smakują...robię je ponieważ moja Mała lubi je robi tzn pomaga pzrze 14 sekund ))) *Holciu dla Cie też przygotowałam do wklejenia o ile się nie pogniewasz tylko wpisz http i po ostatnim > ma byc spacja <a href="htp://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/23/28.png">Holciowa Dzidzia</a> Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 20:47 TYlko wpisz co Tobie będzie się podobało )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 20:49 Dziękuję!!! no ok, tylko proszę nie śmiej się czy teraz będzie się sam pojawiać ten skrót? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 20:55 nie pojawia się sam Na serio Pawlak w Ameryce )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: To juz ostatnia próba. wybaczcie! 18.04.08, 21:03 nie mam juz cierpliwości brrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: To juz ostatnia próba. wybaczcie! 18.04.08, 21:04 ae co chcesz zrobic? zmienic napis? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: To juz ostatnia próba. wybaczcie! 18.04.08, 21:13 Humusiu, wkleiłam to co przygotowałaś tam w ta sygnaturkę. tylko dopisałam jedno t i jest http i zmieniłam na Nasz Synek ale nie działa Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: To juz ostatnia próba. wybaczcie! 18.04.08, 21:14 jakaś ciemna jestem, dobrze, że mój M o tym się nie dowie Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: To juz ostatnia próba. wybaczcie! 18.04.08, 21:23 Holci czy postatnim > zrobiłaś spację? Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: To juz ostatnia próba. wybaczcie! 18.04.08, 21:26 To ja spadam dziewuszki milego wieczorku, szykuję sie z Julcią i zaraz jedziemy na dworzec po Mężula ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: To juz ostatnia próba. wybaczcie! 18.04.08, 21:32 tak Humusiu zrobiłam spację ja juz sama nie wiem co robię źle musze dac sobie z tym spokój Dziękuję za pomoc i za cierpliwość Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 21:10 Humusia oczywiście że tak rób ten suwaczek, mnie się bardzooo podoba. Vivi to nie jest trudna sprawa robić tak suwaczek, jak będziesz chciała to pokażę. A co do tygodni ciąży to u mnie jest tak (ja chyba pisałam) że od ostatniej @ jest dokładnie 9 tygodni i 2 dzień, a według wielkości płodu jest 8 tygodni czyli tak jak na suwaczku, a zrobiłam tak na suwaczku bo chciałam patrzeć jak dzidza rośnie faktycznie a nie jaki jest wiek ciąży. U mnie z mdłościami jest różnie, już się cieszyłam że będzie dobrze, ale dziś znów mnie trochę męczyły, ale na szczęście mogę coraz więcej rzeczy zjeść ze smakiem, zwłaszcza owoców. Patryk znów się przeziębił Ale na szczęście nie tak inwayjnie, będzie dobrze, choc kaszle jak szalony w nocy tylko Anamabe nie tłumaczyłam mu za bardzo skąd ten duży brzuszek, bo on nie bardzo się interesuje teraz dzidzami w brzuszku, wręcz wchodzi w faze buntu że może być inna dzidza, więc omijam na razie ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 20:55 Jeżeli wpisałaś to w sygnaturce w ustawieniach to TAK i nie śmieje się )))) sama namęczyłam się jak to sobie ustawiałam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 21:38 Widzę ze dzisiejszy dzień minał na sygnaturce)) Ja musiałam skorzystac z instrukcji, która jest na gazecie bo jak kopiowałam od kogos to sie nie udawało. Aniagor ciesze sie z dobrych wiesci i ogromnie gratuluje i jeszcze mocno zaciskam kciukasy za pomyslnosc )) A u nas fryzjer zaliczony, garderoba przerzucona i juz mamy w czym isc ( bo oczywiscie w miescie nic nie było interesujacego ) i kupiłam Nikoli buty normalnie szok bo udało mi sie ja przekonac do mojego pomyslu i nawet sie nie obraziła i buty zostały zakupione - osiagnełam mały rodzicielski sukces ))) A teraz zmykam do kapili )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 22:01 Ja tak na chwileczkę bo juz zasypiam Witam z działeczki. Co prawda pogoda nam dziś nie dopisała, ale liczę na poprawę Przyjechaliśmy w sumie dosć późno bo ok 11 i ciągle coś robilismy bo jak się siedzialo to było zimno Przywieźli nam deski podlogowe i maż z teściem zaczęli układać podłogę na piętrze. Później obowiązkowo był gril (ale ja nie tknęłam bo odrzucało mnie) i teraz leżymy już w łóżeczkach. Tzn mój M już nawet chrapie * Aneczko cieszę się, że z dzidzisiem wszystko ok. Życzę Ci by rósł zdrowo * Aga gratuluję zakupu butow dla córci. Widzę, że to nie taka prosta sprawa jakby mogło się wydawać. No i życzę jutro udanej zabawy) * Holcia ja miałam usuwany trzeci migdałek, i to dwa razy bo mi odrósł Podobno rzadko się to zdarza, ale na mnie trafiło... * Humusia a Ty to chyba specjalistka w tych sygnaturkach jesteś Dobrej nocki dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 22:24 jejuuuu, ale fajnie)) *Humusiu, nawet nie wiem jak Ci dziekowac!!!! Kochana jestes! dzieki za poswiecony czas! A buleczki Wasze az tu mi pachna))) *Iwonko, napewno jutro bedzie ladniejsz pogoda) *Aga gratuluje zakupow i zycze jeszcze raz szampanskiej zabawy jutro!! A ja sie tak objadlam, ze ledwo sie ruszam. Zjadlam na kolacje gore salatki- to znaczy taki miks roznych rodzajow swiezych salat do tego inne warzywa + jajko i zolty ser Zawsze sie takim wynalazkiem racze w piatek Dobrej nocy Dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.04.08, 22:37 Aniagor - ja tez się cieszę że dzidzia jest ok a rozmiarem pewnie zaraz podgoni przy takich maleństwach to na usg odrobinka w bok przy postawieniu tego kursorka i juz milimetry lecą... Dziewczyny - niezłe zamieszanie z tymi suwaczkami pamiętam jak ja się męczyłam ze swoim, ale to było jeszcze na Grudniowych staraniach (które teraz sa Staraczkami z naszej paczki;]), tam mi jedna dziewczyn apomogła - dziala i przy tym już chyba zostane, nie będę kombinować z innym a ten z babystrology.com sobie podglądam z ulubionych stron Kotka - ja tez dzisiaj się masakrycznie złazilam!!! nogi mnie bolą jak nie wiem! wiecie co - zaciagnęłam mężula do sklepu Nivena-to dla ciężarnych. Popatrzec na spodnie. No i kupilam sobie. Nawet fajne - z takiego cienszego dzinsu. Ale najlepiej było z przymierzaniem zaczęłam od M ledwo wcisnęłam (ale wcisnęłam!!!) na wój tylek no ale powiedziałam B. przynieś L-kę przyniosł założyłam, super, fajnie, dopasowane, idealne. Ale mówie - nie licząc brzuszka, gdzie ma ten taki bawełniany materiał, to może byc problem jak mi uda zgrubieją albo tylek się poszerzy... a pewnie tak bedzie, co nie? no przyniósł mi XL-kę. Ubrałam. No fajne, troszkę za duże, ale to nie wygląda jak za duże, tylko jakby był taki bardziej "bojówkowy" krój - takie luxniejsze po prostu - inne, bo ja zazwyczaj noszę bardziej dopasowane. No ale stwierdziliśmy, ze te będą lepsze, bo na dłużej wystarcza w ogóle to dziwnie się czułam przeglądając ciuszki w tym sklepie i jeszcze mi pani karte stałego klienta założyła -10% znizki od nastepnych zakupów a kilka fajnych rzeczy tam widziałam tylko ceny troche nie tego za te spodnie zaplaciłam 169 zł, ale sobie pomyslałam, ze jak sie uparłam wtedy na allegro, ze niby fajne i licytowałam jak głupia i za 150 je kupiłam, za małe, a te dobre!, na miejscu, moge przymierzyć i wogóle, to róznica nie aż tak duża, nie? ale XL!!! w życiu takiego rozmiaru nie kupowałam!!! a swoją drogą - mam do odsprzeania spodnie te które wylicytowałam na allegro - że niby to Dolce & Gabana ;P mnoże któraś z tych drobniejszych się skusi? na pewno odsprzedam taniej Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Sobota 19.04.08, 10:47 Vivi jak masz rozmiar 34 to ja sie skuszę Ja też musze sie udać na poszukiwanie jakiś spodni, właśnie chciałam zajrzeć do Niveny, bo mieszkam obok pasażu, ale podejrzewam,że wszystko będzie na mnie za duże. A coś musze kupić, bo spodni już nie dopinam a za tydzień idę na wieczór panieński i nie będę chodzila z rozpiętym zamkiem Vivi znasz może jakieś inne sklepy we Wrocku? Aguś życzę udanej imprezy, szalej póki możesz Ja za 2 tygodnie będę tylko siedziała i jadła, bo tańczyć nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota 19.04.08, 11:22 Witajcie! Ale dzis pospalam! Chyba za dlugo bo teraz zamulona jakas jestem na spacerku z psami juz bylam bo pogada... az milo *Vivi, Ty nic sie nie martw tym rozmiarem) ja mialam niedawno to samo! Kupilam sobie dwie pary bojowek w rozmiarze... 42!!!)) A zawsze 40 byla na mnie za wielka Ale sa super, jestem bardzo zadowolona bo pod paskiem sa regulowane w pasie i starcza mi pewnie na dosc dlugo. Ale Wam fajnie z tymi weselami.... tez bym poszla, pojesc) A my w tym roku mamy trzy Komunie w rodzinie, ale nie bedziemy na zadnej( buuuu..... Udanej soboty Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sobota 19.04.08, 11:45 Witajcie A ja mam dzisiaj lenia...nic mi sie nie chce i strajkuje nie bede nic robic...przynajmniej narazie. ) Potem sie pewnie namysle... DO tej pory skonczylam czytac ostatnia czesc Harrego Pottera zjadlam sniadanko, a teraz bede sie lenic.) Vivi, rozmiarami sie nie przejmuj one nie maja zadnego porownania, w jedym sklepie kupujesz xl a w drugim s. ) No i niestety spodnie ciazowe troce kosztuj, ale warto bo wygoda jest. Ja mam do tej pory dwie pary..no i mieszcze sie jeszcze w stare dzinsy (nie wszystkie) tylko musze nosic pasek zeby nie bylo widac ze mam nie dopiety guzik. Ach, chcialam WAm napisac moze ktora zainteresuje...widzialam w internecie ze mozna kupic taki "adapter" do spodni...zaraz moze znajde zeby nie bylo widac ze guzik jest rozpiety. Aga, milej zabawy na weselu.) Iwonka, wypoczywaj, mam tylko nadzieje, ze u Was pogoda ladniejsza o u nas leje... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sobota 19.04.08, 12:08 Ten adapter byl na niemieckeij stronie nie wiem czy ozna cos takiego znalesc w Polsce, ale co zdolniejsze kobietki pewnie same moga cos takiego zrobic, tu jest link: www.umstandsmode.de/index.php?section=bodyguard Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sobota 19.04.08, 12:38 Anamabe całkiem fajny ten adapter, ale raczej tylko do biodrówek. Są jeszcze takie szerokie pasy z rosnacego materiału, które można zakładać nawet na rozpięte spodnie i świetnie je trzymają. Niedawno w jakims programie w telewizji pokazywali, musze poszukac na allegro Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sobota 19.04.08, 12:41 www.allegro.pl/item344711619_pas_ciazowy_elastyczny_38_42_blyszczace_stopki.html Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota 19.04.08, 12:45 *Anamabe, faktycznie swietna rzecz ten adapter do spodni! ja tez mam dzis strasznego lenia! Chyba nie dam rady sie zmusic zeby cos zrobic Trudno, z balaganu jeszcze nikt nie umarl) Nie wiedzialam Aneczko, ze Ty tez lubisz Harrego, fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota 19.04.08, 12:47 Aniagor, ten pas tez super, tylko ja i tak zaraz nie bede sie w moje dzinsy miescic w biodrach, wiec mi sie nie przyda Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sobota 19.04.08, 15:05 Aniagor - koło którego pasażu mieszkasz blisko? koło grunwaldzkiego? czy ja juz kiedyś pytałam gdzie dokładnie? jeśli chodzi o sklepy ciązowe, to są te dwie Niveny - w pasażu grunwaldzkim i Magnolii (w tej drugiej nieco większa, chociaż w pasazu jeszcze nie wchodzilam do środka ;]) no i jest jeszcze sklep Mama i Ja na Kromera czy jakoś tak - w każdym razie jak się do Korony jedzie...chyba się tam wybiore za jakiś czas... poza tym zastanawiam się czy sa moze gdzieś jakies stoiska z takimi ciuszkami w jakichs mniejszych sklepach, nie firmowych... widziałam tez jeden sklepik kiedyś na ul.Kosciuszki Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sobota 19.04.08, 15:06 Kotka, Arrego lubie i to bardzo, przezczytalam wszystie czesci. Rozne sa opinie ale ja uwazam, ze to swietna lektura dla dzieciakow, bo super dziala na wyobraznie. ) Kiedys skompletuje wszystkie w orginale, bo uwazam ze duzo lepiej sie je czyta. ) Aniagor, znam te pasy tu jest cala gama: www.bellybu.de/start.htm sama sie zastanawiam czy nie kupic. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sobota 19.04.08, 15:52 Vivi mieszkam kolo grunwaldzkiego Chyba kojarzę ten sklep na Kościuszki. Widziałam kiedys tez taki maciupki na skrzyżowaniu Jedności Narodowej i Slowiańskiej, musze go kiedys poszukać Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota 19.04.08, 15:54 *Vivi dobrze, dobrze Ty chodz, ogladaj, wyszukuj we Wroclawiu fajnych sklepow a pozniej wezme Cie na przewodnika) W sprawie wozkow tez) Zgadzasz sie? *Anamabe, ja tez jestem fanka Harrego. Kiedys myslalam, ze to w zyciu nie dla mnie choc kolezanka usilnie mnie namawiala. Az pewnego dnia zaczelam czytac Kindze pierwsza czesc bo chciala i... wsiaklam bez reszty Kazdy tom przeczytalam przynajmniej dwa razy Teraz mam zamiar przeczytac ostatni tom po raz drugi Uwazam, ze to swietna ksiazka nie tylko dla dzieci i podziwiam Rowling, ze stworzyla taki swiat Poodkurzalam caly dom i jestem z siebie dumna)) hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sobota 19.04.08, 18:20 Kotka jasne, że się zgadzam. Tylko że jeśli przyjedziesz na majowy weekend czy coś takiego, to obawiam się, ze jeszcze niewiele mogę wiedziec ale Ty też paźdzernikówka, więc mamy jeszcze troche czasu nie? ja tak konkretniej to pewnie się tym zajmę jakos na wakacjach, jak już sie przeprowadzimy i sprawy z tym związane ucichną... Aniagor - ja mieszkam na Sępa-Szarzyńskiego - boczna Sienkiewicza jakby nie patrzec niedaleko a juz niedługo na nowym osiedlu na Reja )) zapomniałam Wam wspomniec co mi się dzisiaj przytrafilo. Zaliczyłam dzisiaj swój pierwszy zjazd - tzn omdlenie... zdarza sie to Wam? wystraszyłam sie na maxa... Wytłumaczeń jest kilka - było juz ok 12, byłam jeszcze przed śiadaniem (własnie staliśmy po nie w kolejce:]) a potem sobie uśwadomiłam, że tak na dobrą sprawę o porządnej kolacji wczoraj też nie jadłam - chyba bardzo byłam zmęczona i nie głodna skoro zapomniałam... No i dzisiaj znowu rano musielismy podjechac do sklepu (tym razem nie castoramy tylko saturna:]) i byla decyzja - albo zjemy jakies byle jakie kanapki w domu na szybko, albo poczekamy chwile iz zjemy super fajne kanapki, z salatkami pomidorkami, ogorkami i innymi takimi w SUBWAY'u stanęło na subwaya. W saturnie zeszlo chwile dluzej niz myslelismy no i zanim kupowalismy kanapki - tak jak wspomnialam byla juz prawie 12. Wybrlismy sobie jaka kanapeczke chcemy i czekamy, przygrzala sie "podstawa" i pani zaczyna nakladac dodatki. W momencie jak nakladala pomidorki to ja sie dziwnie poczulam, tak jakos niesmacznie mi sie zrobilo i mdło. POpatrzylam na meza i mowie "wiesz jakos mi dziwnie mdło" i patrze na niego a on mi zaczyna wirowac przed oczami. Normalnie tak mi sie zaczelo krecic w glowie ze szok. Oparłam sie o jego ramie i nie moge wyjsc z podziwu ze tak mocno sie moze krecic w glowie. Popatrzylam znowu na B i stwierdzilam ze juz prawie go nie widze i mowie mu ze chyba zaraz zemdleje i chyba musze wyjsc na powietrze. Ale jak popatrzylam w kierunku wyjscia to stwierdzialm ze ono jest TAK DALEKO ze nie dam rady... I wiecie co on mi powiedzial? )) "poczekaj jeszcze chwile". Dobrze ze na te slowa nie zemdlalam z wrazenia zdazylam jeszcze powiedziec ze do picia chce nestea i potem tak sie go oczepilam ze szok, mialam usztywnione nogi i mialam wrazenie ze jak zrobie krok to te nogi mnie nie utrzymaja... i chyba przez jakis ulamek sekundy mialam jakis odpływ, bo przez glowe przetoczyly mi sie jakies "obce" mysli i nie slyszalam w ogole co mowia wokol mnie. Tylko co chwile slyszalam B. "poczekaj chwile, poczekaj chwile" - zestresowal sie chlopak ze tu musi placic a tu mu zona mdleje na rekach. Mi jeszcze przez mysl przeszlo - jak my wrocimy do domu jesli nie dojde do siebie? (bo ja jestem kierowca w naszej rodzinie...) Potem uslyszalam cos o wodzie i o krzeselku i B mnie zaprowadzil na krzeselko wlasnie z kubkiem wody - tu ju mi wzrok wracal na krzeselku glowa miedzy nogi i pomalu zaczynalam wracac do siebie...w sumie to wszystko trwalo moze ze 3 minuty, a ja mialam wrazenie z jednej strony ze ułamek sekundy, a z drugiej ze cala wiecznosc... jak juz doszlam do siebie to wlaczyl mis ie strach - a co jesli z dzidzia cos sie dzieje? B. staral sie zachowac we mnie zimna krew i mowi ze tak przeciez sie zdarza w ciazy, ze pamietasz ile razy widzielimy np w kosciele itp... na pewno wszystko jest dobrze, zaraz wrozimy do domu i zadzwonie do lekarza...no i jak wrocilismy to zadzwonilam, a on tez mnie uspokoil ze mam sie nie martwic, ze tak sie zdarza, ze do tego taka pogoda jak dzisiaj...a ja mialam nieco obnizona hemoglobine. Zebym sie nie przemeczala, unikala szybkiego wstawania i na pewno wszystko jest w porzadku i mam sie nie martwic ale przezywam do teraz tą "przygode"... ciekawe co sobie mysleli o mnie w tym subway'u jak sie tak wueiszilam na B i o nim powtarzajacym "poczekaj chwile" hehe )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sobota 19.04.08, 19:51 Vivi to uważaj na siebie, szczególnie właśnie jak prowadzisz samochód. Mi dosyć często robi się słabo, ale że siedzę w domku to się wtedy poprostu kładę i czekam aż przejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota 19.04.08, 20:11 *Vivi wspolczuje Ci tego przezycia dzis( niestety ale to sie zdaza. Ale najlepszy byl Twoj maz "poczekaj chwilke" hahaha poplakalam sie ze smiechu) Bez urazy, pewnie kazdy facet zareagowal by podobnie Ale wiesz co, ja Cie podziwiam ze Ty do 12. wytrzymalas bez jedzienia!! Musisz chyba na to zwrocic uwage i nie dopuszczac do takich sytuacji. Ja jak wstaje to juz mnie tak ssie, ze zanim z psami wyjde musze choc banana czy jablko zjesc! A poza tym zawsze przy sobie mam jakis batonik Co do naszych wypadow sklepowych, to spokojnie, nic sie nie martw. bede w Polsce dopiero w lipcu I damy rade Dobra, ide ogladac "jak oni spiewaja" Milego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota niedziela:) 20.04.08, 12:21 Ja tylko wpadlam zeby powiedzien dzien dobry i zyczyc Wam udanej niedzieli)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: niedziela:) 20.04.08, 14:40 A ja wpadłam, by zobaczyć co u Was ale widzę, że zaleglości nie mam. Niestety pogoda nadal nie dopisuje, dziś już troszkę cieplej niż wczoraj i nie pada ale nadal mało przyjemnie. Co prawda robota po mału idzie, już ocieplili ściany na dole i biorą się za podłogę. No i zapadła decyzja, że wracamy jutro... * Vivii mnie też raz zdarzyła się taka przygoda, uważaj na siebie i pamiętaj by zjeść coś rano. Chociaż jakiś jogurt lub banana. Miłej niedzieli życzę i idę się położyć... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: niedziela:) 20.04.08, 14:58 Też witam i tez idę się położyć po obiadku Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: niedziela:) 20.04.08, 22:07 Witam Was niedzielnie )) Zaległości nadrobiłam )) Vivi już dziewczyny napisały poprostu nie możesz dopuścić żeby być tak długo głodna, dodam że takei satny się zdarzają i pewnei Cię nei pocieszę ale mi zostało trochę przypadłości po ciążach i jednym z nich jest właśnie taka słabośc tylko ja już nauczyłam się z tym zyć bardzo dobrze wyczuwam swój stan i mam kilka sposób żeby sobie z tym radzić, najważniejszy w takiej sytuacji jest spokój i opanowanie )) Wesele się udało, poprawiny też w związku z tym że wypiłam tylko 3 lampki wina głowa mnie nie boli ))) I właśnie ujawniło się to o czym pisałam wyżej i dlatego zrezygnowałąm z alkoholu i jeszcze musiałam dzisiaj i wczoraj wieczorem robić za kierowcę ale tak to jest jak się ma w domu zwierzęta )) Pozdrawiam Was cieplutko )) Co do córy to zakupy z nią to ogromne wyzwanie i o ile z butami poszło gładko to w sobotę wróciła szara rzeczywistośc i z bluzką nie było już tak gładko ale w końcu posłuchała ))) Ale powoli zaczynam opanowywać technikę cierpliwości i spokoju )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Poniedzialek :) 21.04.08, 08:34 Witajcie ) U nas dzisiaj piekna pogoda, jest cieplutko i swieci slonce, wymarzona pogoda na swietowanie ukonczenia studiow...Bo moj mezus ma dzisiaj ostatni ustny egzamin (o 9tej), potem zostaje juz tylko odebrac dyplom. ) Trzymajcie kciuki. ) W zwiazku z powyzszym weekend uplynal nam bez wiekszych rewelacji, wczoraj wybralismy sie na spacerek, ale wcale nie bylo tak cieplo jak sie wydawalo. Dzisiaj tez przymaszerowalam do pracy i musze sie pochwalic, ze tym razem dobrze wymierzylam tempo wiec obylo sie bez ekscesow. ) *Vivi, mnie cale szczescie ominely takie przygody, ale to pewnie dlatego wlasnie, ze ja tak jak Aga potrafie to wyczuc wczesniej i odpowiednio sie przygotowac. ) Co do meza, to zachowanie pewnie typowe. ) Mam jednak nadzieje, ze wystraszyl sie na tyle, zeby teraz dobrze Cie pilnowac. ) *Agus, czekam na obiecane fotki. ) Ach i jeszcze jedno, bardzo pocieszajace jest, jak piszesz "zaczynam opanowywac technike cierpliwosci i spokoju"...) Ciekawe ile mi to zamijmie...)) *Iwonka, szkoda, ze pogoda Wam nie dopisala, ale najwazniejsze, ze roboty posunely sie do przodu. Jeszcze troszke i bedziecie mieli swietna baze wypadowa...Jeszcze raz napisze, marzy mi sie taki letni weekend nad jeziorem. ) Udanego tygodnia zycze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 11:07 Właśnie chcialam napisać, że trzymam kciuki, ale to już dawno po i pewnie zdał śpiewajaco Ech, kiedy mój Misiek skończy te studia... Biorę sie dzisiaj za sprzątanie, bo już nie moge patrzeć na bałagan w mieszkaniu. Mam troszke siły, wiec musze to wykorzystać Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 11:11 Witam sie poniedziałkowo )) Anamabe co do cierpliwości to moja Nika sprwdza ją tylko na zakupach, starsznie z nią cięzko to idzie zawsze jej coś nie pasuje i trudno jej się na co kolwiek zdecydować.Już nie raz wychodziłyśmy ze sklepu ona obrażona ja wściekła ....Ale powoli powoli dochodzimy do jakiegoś porozumienia )) Za to z młodą nie ma żadnego problemu wykupiłaby całe sklepy ))) A tak z innej beczki pojawił się mały problemik i chyba czeka mnie wizyta u gina. Dziś 15 d.c, tempka niska, wczoraj po przytulankach zauważyłam niewielką ilośc krwi, dziś jak wstałąm było jej więcej tak jakby @ miała się zjawić czekam na rozwój sytuacji, ale może ktoś coś wie co to może być ??? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 12:36 Juz jestem ). Egzamin zdany, mezus nieco rozczarowany bo liczyl na wiecej (dostal 2.3 co w przelozeniu na nasze jest mniej wiecej 4), ale to przeciez wszystko niewazne, najwazniejsze ze juz po. ) Aga, Twoja Nika przypomina mi bardzo moja siostre pod wzgledem zakupow...jej tez zawsze wieki zajmuje podjecie decyzji. ) A z ta Twoja temperatura, i krwawieniem to rzeczywiscie cos dziwnego. Chyba, ze masz krwawa owulke, to sie podobno zdarza...Ja takie plamienia po przytulankach mialam kiedys, ale raczej zaraz po nie na drugi dzien i to bylo od nadzerki. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 12:40 Witam sie poniedzialkowo Myslalam, ze nie nadaze z czytaniem a tu takie pustki dzis *Anamabe, maz pewnie zdal spiewajaco! Zycze milego swietowania! *Aga ciesze sie ze wesele udane! czekam na fotki Ja Ci nic Agus nie podpowiem co to moglo sie u Ciebie stac Powiem tylko ze ja mialam zwariowane cykle. kompletnie nieregularne, strasznie dlugie, a chyba dwa razy takie wlasnie krwawienie w srodku cyklu Na pewno to nie swiadczy o czyms zlym! A teraz z tego co pamietam to masz wolny tydzien, tak? Moja cora, na szczescie, na razie jesli chodzi o zakupy to ma styl Twojej mlodszej, pewnie ten wiek)) *Aniagor, tylko nie szalej za bardzo ze sprzataniem! U nas dalej ladna pogoda, ide zrobic sobie kawke i zaraz do Was wracam.... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 12:54 Już się poradziłam na iinym forum i dziewczyny twierdzą że to krwawienie około owulacyjne czyli jutro powinnien być skok tempki zobaczymy, ale napewno to nic groźnego i mam być spokojna, rzeczywiście już prawie krwi nie ma nic czekam w spokoju. Nigdy takich szleństw nie miałam, chyba mój organizm zaczyna szaleć i gdzie tu czas na luz hihihi. Anamabe gratulki dla męzusia )) Kota z moimi dziewczynami zawsze tak było Nika od małego nie za bardzo lubiła zakupy, za to młoda od małego szaleje po sklepach ))) I łyka wszystkie nowości, cały czas się z niej śmiejemy że Doda albo Mandaryna ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 13:00 Aga, ja też myslę, że to może być krwawienie okołoowulacyjne, ale lepiej idz do lekarza. Kotko nie szaleję, skończyło sie na odkurzaniu. A że mieszkam w kawalerce, to się zbytnio nie zmęczyłam Teraz zajadam sobie pierożki, mniam. Mąż był wczoraj u babci i przywiózł "wałówe" Gołąbki, kotleciki, krokiety,ciacho, a teśc zrobił górę pierogów ruskich. Muszę część zamrozić, bo przez tydzień tego nie zjemy... Idę sobie na spacerek, po pogoda cudna jest Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 13:13 *Aniagor ciesze sie bardzo, ze juz mozesz jesc! Jedz na zdrowie *Agus, pewnie dziewczyny maja racje, ze to krwawienie okoloowulacyjne! No to teraz trzymam kciuki za starania) Oby mojej Kindze ta latwosc robienia zakupow zostala! Bo ja to okropna jestem! Nigdy sie nie moge zdecydowac, musze pomyslac... az sama jestem na siebie zla! O moim M nie wspomne hehe Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 13:26 To i ja się przyłaczę do gratulacji dla meża Anamabe )) Aniagor - alez ja bym zjadła dobrych pierogów ruskich!!! Aga - mi tez się wydaje że to może byc od owu, na pewno wszystko jest ok ja dzisiaj pojechałam jedną sprawę załatwić w banku na drugim koncu miasta, to skrzystałam z okazji i zajrzałam do tego nowego Baby Max na Bielanach(dla wrocławianek:]) i stwierdzam, ze fajny duży i niby dużo rzeczy tam jest, ale tak naprawdę to jakoś tak nic konkretnego. Wózki jakies takie... niby łózeczka, pościelki, krzesełka, chodziki itp duży wybór ale wydaje mi się, ze wszystkiego się tam nie kupi. Bardziej podoba mi się Askot na Hubskiej tam też zajrzałam mimo, że taki trochę ciasny, to wydaje mi się lepiej zaopatrzony no i ma x-landery alenietsty nie było modelu x-a więc pooglądałam sobie x-3 Gondolka wydaje się faktycznie trochę mała w wózku Implast Bolder 4 wydaje się większa - dłuższa, ale sam wózek jakis taki cięzki... był jeszcze jakis jeden implast, ale nie pamiętam modelu... coś czuję, ze decyzja z wózkiem to będzie ciężki orzech... a wiecei - jeszcze opowiem Wam jedna historjkę z watku "Staraczki z naszej paczki" otóż jakies 2 tygodnie temu jedna dziewczyna opowiedziała nam swoją historie rodzinna jak to kiedys tam z siostra dały na urodziny swojemu tacie bociana ogrodowego, żeby sie doczekał w końcu wnucząt kiedy przyszła wiosna tato powiedział ze wystawia bociana na ogródi czeka na te wnuczeta i siostra tej dziewczyny 1,5 mies po wystawieniu, a sama bohaterka po 4 mies ogłosiły że sa w ciąży urodzily się dwie dziewczynki Jakiś czas potem tato powiedział, że ma już dwie wnuczki, przydałby się chłopak i wystawia bociana na ogród kilka tygodni później siostra tej dziewczyny była w ciąży i urodził sie chłopak w dniu kiedy opowiadała nam ta historyjkę (ok 2 tyg temu) rozmawiała z tatą który powiedział, że wystawia dla niej bociana na ogród... i wiecie co??? dzisiaj ma 2 kreski na teście!!! niezły bociek co? )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 13:27 Kotka dzieki za kciuki ale w takim popapranym cyklu to ja na nic nie liczę ))) A teraz już zmykam bo młodą, miłego popołudnia życzę )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 13:17 Na razie nie szaleję, zoabzcę jak się sytuacja rozwinie, jak mnie cos zaniepokoi to napewno pójdę do gina. Na razie czekam. Oj fajnie masz z tą wałówką ))) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 13:32 Bociek niezły, ciekawe co dziewczyny zrobią jak już nie bedę więcej dzieci planowały))) Mój mąz też twierdzi że musi się już teraz udac bo ciągle widzi boćki, stojące na łąkach )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 13:46 *Vivi haha dobre z tym bockiem) jak juz beda mieli dosc dzieci to chyba bociana na stosie spala) Ale cos jest w tych bocianach, bo moj maz widzial bociana w styczniu i dziwil sie co tak wczesnie hehe I prosze A z tymi wozkami to ja tez cos czuje, ze lekko nie bedzie.... *Ania, zazdroszcze Ci tych pierogow! Zjedz tez porcje za mnie) A ja zajadam galaretke drobiowa bo moj maz zrobil wspaniala Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 13:51 Cos w tych bockach jest. ) Nie wiem czy Wam opowiadalam, ale po naszym weselu jak my bylismy w drodze do Niemiec, na domu moich rodzicow tez usadowil sie bociek. Tata wtedy zadzwonil i powiedzial: "Robcie co chcecie, bociek jest nie chce odleciec, to nie dlugo wnuki beda" ). Wiele sie nie pomylil. ) A podobno nigdy wczesniej u nich na dachu bociek nie siedzial. ) Aga, jest tu na naszym forum juz kilka takich co to popaprane cykle mialy i na nic nie liczyly...a tu niespodzianka. ) Trzymam kciuki zeby i u Ciebie tak bylo. A z tym nastawianiem, to chyba lepiej nastawiac sie zawsze na kolejny cykl, to taka super niespodzianka wtedy. Ja szczerze powiedziawszy tez czekalam na nowy cykl jak mi dwie kreseczki wyszly. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 14:07 Oooo ja to cos wiem o popapranych cyklach, ktore nie dawaly podstaw do zanej nadzieji)) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 14:35 Hihi, ja tez zaszłam w takim dziwnym cyklu, także Aguś... Jeśli chodzi o bociany, to u dziadków mojego męża mieszkają sobie na słupie na podwórku, może babcia uprosiła Kotko, niestety nie dam rady zjeśc za ciebie pierożków, zjadłam tylko cztery, mój apetyt jeszcze nie wrócił do normy. Rano jeszcze mogę coś w siebie wmusić, ale po południu to już nie da rady Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek :) 21.04.08, 15:50 Anaigor możesz spokojnie pierogi podesłąć do mnie, pochłaniam każdą ilośc - a mąż własnei do Wrocka pojechał hihihi. Ja to już na nic nie liczę i nie czekam bo mam dośc więc co bedzie to będzie, nadziei że w popranym się udaje też nie mam ))) Co do fotek własnie wgrałam na kompa i co się okazało że zrobiłam prawie 90 zdjęc z czego ja jestem na dwóch i to prawie takich samych,moje laski wszędzie pozasłaniane za to mój S ma całą furę fotek)) Tak to jest jak się jest domowym fotografem. Mam nadzieję że jak dostanę fotki z innych apartów to będzie mnie więcej ))) Na razie wklejam jedną fotkę ja z mężusiem )) www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a1bc886e77caf194 Mam nadzieję że się uda)) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Aga 21.04.08, 15:58 Udalo sie, udalo. ) Bardzo ladne zdjecie i para na z zdjeciu tez oczywisice. ) A czy Ty czasem nie bylas jeszcze niedawno blondynka?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Aga 21.04.08, 16:04 Jeszcze na jesieni byłam ))) Ale postanowiłam zmienic kolorek na ciemny i kiedyś nie miałam grzywki ))) Dobrze że udało się wkleic fotkę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Aga 21.04.08, 16:24 Witajcie po wekendzie u mnie ostatnio kiepsko z czasem, a tak naprawdę to nic nie robię hihihi *Aga fotka z męzusiem jest super! Czekamy jeszcze na córeczki *Anamabe -gratulacje dla mężusia! * Vivi - jak Ty masz dobrze w tym Wrocławiu, tam takie fajne duże sklepy są i galerie. W Zielonej Górze to nawet porządnego dziecięcego nie ma i wózków nie ma jak obejrzeć na żywo. Ach nie wiem czy wybierzemy się do Wrocławia albo do Poznania... Pochwalę się Wam, że wczoraj znowu do ludzi wyszłam i trochę świata zobaczyłam. Byliśmi w kościele, Castoramie i McDonaldzie (na lodach). Niedziela to mój najbardziej rozrywkowy dzień tygodnia bo mój M ma czas . A w środę przyjedzie do mnie znajoma fryzjerka. Trochę szkoda, że nie pasowało jej dziś albo jutro, bo jutro idę do gina i miałabym ładną fryzurkę. Ach! a już tak mi się nie układają te włosy! życzę miłego popołudnia! A macie jakieś wiadomości o Mimiki, Kaczuszki, Madzi ... ? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Aga 21.04.08, 16:30 udało się udało! i to jeszcze jak!!! ))) bardzo fajna fotka a Twój Mąż ma jakąś taka znajomą twarz.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Aga 21.04.08, 17:39 *Aga super fotka! Ale w pierwszej chwili mnie zatkalo bo tez mi sie utrwalilo, ze Ty blondynka jestes) Czekamy na fotki corek! *Holciu tak to wlasnie jest, ze nawet jak sie niby nic nie ma do zrobienia to czas niewiadomo kiedy ucieka A ja wlasnie wrocilam, bylysmy z psami 2 godziny na spacerze!! Padam.... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Aga 21.04.08, 19:58 bardzo dziekuję za miłe słowa )) dziewczynki pokaże jak dostane płytke ze zdjęciami może tam są całe, bez rączek na twarzach ))) Vivi co do męża to on czesto bywa we Wrocku )) Kota ja prawdziwa kobieta zmienna jestem ))i o ile nei cierpię kupowania ciuchów i strojenia się ( najlepeij lubię chodzić w dzinsach i sweterku ) o tyle uwielbiam zmainy fryzur kolorów itp. ostatnio i tak jestem grzeczna )))ale mój S zawsze czeka z nieceirpliwością na mój powrót od fryzjera. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Wróciłam! 21.04.08, 20:10 Nadaje z domu Ale fajnie być w domku, a jeszcze fajniej będzie spać we własnym łożeczku Stęskniłam się za Wami * Aga, podpisuje się pod dziewczynami, zdjęcie i para śliczne A to krwawienie to na pewno nic groźnego. Trzymam kciuki za starania. * Anamabe, gratulacje dla mężusia! Oj ambitny facet z niego... * Aniu, ale narobiłaś mi ochoty na pierogi, uwielbiam ruskie. Może jutro sobie kupię... Ciekawe co może w moim przypadku oznaczać bociek Właśnie dziś widziałam lecącego. Muszę Wam powiedzieć, że nawet sporo rzeczy zrobili w naszym domku, ale i tak nie ma raczej szans bym tam mogła się przespać w tym roku: ( Ja troszkę się wynudziłam, nie bardzo były prace dla mnie a jak już wiecie muszę coś robić... ale w piątek po południu jedziemy znowu, tym razem pociągiem by uniknąć korków. Mam nadzieje, że tym razem pogoda dopisze... a jeszcze jedno, mąż dostal takiej werwy do pracy, że teraz maluje pokój dla synka A ja zdążyłam już posprzątać by jutro mieć wolne i upiec na szybko ciasto (to czwartkowe było baaardzo smaczne). A pies to chyba będzie spał do piątku, tak się wylatał i wybawił. Milego wieczoru dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Wróciłam! 21.04.08, 22:08 cześ dziewczyny ja tylko na sekundkę chcę pochwalic się moim Maleństwem, Mężul pomógł przeżucic z komórki na kompa dlatego taka słaba jakośc *anamabe byłam w niedzielę w Realu i w tym sklepie z dziecięcymi rzeczami x-landery będą maj/czerwiec ale tylko rodzaj XA fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,78537596.html Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wróciłam! 21.04.08, 22:17 Witaj Humusia! Widzę, że Maluszek rośnie. To super! A jak ty się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wróciłam! 21.04.08, 22:24 Humusia śliczny dzidziuś )) Iwonka pies będzie wypoczywał do kolejnego weekendu )) Jeszcze raz dziekuję za miłe słowa )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wróciłam! 21.04.08, 22:13 ... puściutko tu u nas... *Iwonko* witaj! to super, że "pokoik już się maluje", a jaki kolorek? I jakie ciasto tak ostatnio pieczesz? Może podzielisz się przepisem? *Aniu* ja też uwielbiam ruskie pierogi! A ja dzisiaj samotnie wieczór spędzam. Natalka śpi, a M na kolacji służbowej. Ciekawe o której wróci.hihihi... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wróciłam! 21.04.08, 22:19 Humusia! jakie słodkie fotki!!! czy misie wyda czy maleństwo ssało paluszek? )) U nas w nowym mieszkaniu tez pokój dzieciecy juz pomalowany na żółto nawet bym powiedziala ze BARDZO żółto, ale powtarzam sobie, ze jak dojda meble + dodatki to bedzie ladniutko )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wróciłam! 21.04.08, 22:29 Vivi ostrość kolorów po pewnym czasie blednie )) Moje dziewczyny wybrały sobie zółcie i pomarańcze, starsza naprawdę mocny pomarańcz, malowali jak byłam w pracy jak przyjechałam i weszłam do pokoju to myślałam że oszaleję i nie będę tam wchodzić tak dawało po oczach a teraz jest całkiem normalnie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 I znów poniedziałek... 22.04.08, 08:12 Witam Ja już po spacerku i chyba się położę bo jakoś nie dospałam dzisiaj... * Aga masz rację, że pies będzie odpoczywał bo teraz znów śpi * Holcia wczoraj upiekłam zwykły piernik, bo chciałam tak na szybko coś Tylko myślę, czy ja powinnam tyle jeść... A pokój był już pomalowany, na górze żółty a na dole niebieski, tylko nie taka pozioma kreska a łączyły je fale. Mąż stwierdził, że ten żółty jest za żółty i teraz maluje na górze taki ciepły pastelowy odcień żółtego a na dół ja wybrałam zielony. Taki jaskrawy jak zielone limonki. A łączyć je będą takie paski z kubusiem puchatkiem... zrobię zdjęcie jak będzie gotowy. Wiecie co, doszła mi kolejna dolegliwość ciążowa. Zaczęły mi puchnąć nogi. W poprzedniej ciąży nawet nie wiedziałam, co to znaczy a teraz nawet łydki mam spuchnięte A przecież zostało mi jeszcze 3 miesiące... aż boję się pomyśleć co będzie później. Dobra, nie truje Wam już. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 08:36 Przez to, że wczoraj wróciliśmy i mąż dopiero dziś poszedł do pracy to i dni mi się pomieszały... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 09:50 Witajcie ) Iwonka, wcale sie nie dziwie, ze dni Ci sie pomylily...to nic trudnego, mi tez sie czasem myla. ) Co do opuchnietych nog, to ja mam tak czasem wieczorem, ale na razie nie jest zle... My wczoraj bardzo milo spedzilismy wieczor, bylismy w restauracji a potem w kinie. ) W koncu mam meza spowrotem!! ) Tak na powaznie, to ostatnio tak byl zaabsorbowany tymi egzaminami, wczesniej pisaniem pracy, ze nie mial czasu na nic innego. Ach jeszcze sie Wam nie chwalilam...Wczoraj dowiedzial sie tez od asystentki ktora sie nim opiekowala, ze dzisiaj dostanie juz w koncu ocene ze swojej pracy dyplomej. Profesor ma zdecydowac czy bedzie to 1,3 czy 1,7. Obojetnie co zdecyduje (choc ja mysle, ze wybierze wyzsza ) to jest super wynik i bardzo sie ciesze, bo mezus naprawde na niego zasluzyl. Strasznie duzo energii wlozyl w pisanie tej pracy.)Tak wiec wkraczamy w etap szukania pracy. ) Bardzo goraco wierze, ze nie bedzie mial z tym problemu, bo tutaj generalnie ludzie z takim wyksztalceniem raczej nie maja z tym problemow. ) Jezeli jeszcz enie zauwzylyscie...bardzo jestem z niego dumna. ) No dobra koncze. U nas dzisiaj zapowiada sie na deszcz... Iwonka, mi sie bardzo podoba taki zielony, z niecierpliwoscia czekm na zdjecia. Wiecie co...ja mam za to nowa schize...Wczoraj gdzes na forum przeczytalam cala dyskusje o farbowaniu wlosow. Byl tam jeden post dziewczyny, ktora napisala, ze wlosy farbowala, kawe pila, czasem popila obiad lampka wina i generalnie uwazala,ze ciaza to nie choroba, az urodzila dziecko i okazalo sie, ze ma porazenie mozgowe...Sama napisala, ze nie ma zamiaru rozpamietywac tego co robila, bo to juz niczego nie zmieni i nie wiadomo tez czy to rzeczywiscie mialo jakis wplyw, czy moze zlapala w ciazy jakiegos wirusa. W kazdym razie, lekarze nie wiedza dlaczego tak sie stalo. I teraz puenta...sama nie wiem dlaczego mnie ten post tak przerazil, chyba dlatego ze zdalam sobie sprwe, ze po pierwsze nie da sie stosowac 100 % do wszystkich zalecen bo musialybysmy sie pozamykac w jakichs sterylnych pomieszczeniach, a po drugie to chyba zdalam sobie sprawe, ze chocby nie wiadomo jak sie starac to jednak i tak cos moze pojsc zle...Chyba po prostu doszlo do mnie, ze juz zawsze bede sie bala o naszego maluszka... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 09:59 Humusia, bardzo dziekuje za informacje o x landerach. Mnie interesuje dokladnie ten model, ale pewnie sie nie zalapie na ogladanie bo bedziemy w Olszytnie 2.05. No coz najwyzej zamowimy, a jak nam sie nie spodoba odeslemy... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 10:56 Witam się i ja )) Iwonka masz starszne zaległości w fotkach więc sie szykuj na porządną sesję ))) Co do psiurka nasz tak zawsze ma po powrocie od teściowej, odsypia przez tydzień ))) Anamabe jeszcze raz ogromne gratulki dla męża i powodzenia w szukaniu pracy ) Co do opuchnietych nóg musicie odpoczywając układać je wyżej, wiecie taka pozycja rodem z USA )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 11:38 Anamabe co do strachu jesteś już mamą choć Twój synuś jeszcze w brzuszku i taki już los rodzica że zqawsze będzie się bał o swoje dziecie, bez różnicy czy jest ono małe , duże czy jeszcze nie narodzone. Co do zdrowia to tu jak płcią nigdy nie ma gwarancji ale pomimo wszystko podejmujemy ryzyko i wierzymy że nasze dziciaki będą zdrowe. Farbować nie farbować ? Pić nie pić ? Palic nie palić ? Pytań jest dużo, odpowiedzi i przykładów z życia całe mnóstwo, wszytskie badania i zamieszczone informacje to statystki a życie i natura i tak robią swoje i już nie raz nawet tutaj przekonałyśmy się że natura bardzo lubi grać nam na nosie )) Myslę że do wszytskiego trzeba podchodzić bardzo spokojnie i z dystansem i wcale nei twoerdze że nalezy w ciązy pić, palić i uzywac zycia na całego ale nie można też dać się zwariować. Mój gin, który prowadził moje ciąże ( niesty już nie żyje ) zawsze powtarzał słuchaj swojego ciała, jak nie masz siły to siadaj, jak masz ochotę spać to śpij, i jedna filiżanka kawy też nie zaszkodzi. O alkoholu kiedyś już pisałam i miałąm pozwolenie od czasu do czasu na lampke wina co miałam zrobić jak miałam taką ochotę do dziś mi wstyd ))))A i jeszcze w ukryciu wilizywałam ajerkoniak hihi.To moje starsze dziecię tak uwielbiało trunki ))) Z młodą nie wzięłam alkoholu do ust, nawet mój gin się smiał że nie pytam czy mogę winko )))Za to teraz jest odwrotnie starsza nie cierpi, a młoda próbuje wszystko i tylko jej się oczka świecą. Reguły nie ma, znam dzieciaczki z ciąż gdzie mamusie dbały o siebie bardzo bardzo i co i nic,dzieciaki i tak są chore ((( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 12:12 Witam slonecznie! ja tak na momencik bo mamy dzis zakrecony dzien, maz w domu i ma tysiac pomyslow, zwlaszcza kulinarnych Bo on juz tak ma, ze jak ma wolne to szaleje w kuchni- skarb taki maz)) *Iwonko, ciesze sie ze juz jestes i ze weekend udany! A kolorki pokoiku- cudne! uwielbiam zielony i juz czekam na fotki Oj nie wiem jak Ty to zrobisz, ale w koncu caly album nam wyslesz hihi *Anamabe jak zwykle swiete slona napisala nasza madra *Agusia!! O dzidzie juz sie bedziesz martwila zawsze, a na wszystko niestety wplywu nie mamy( A przesada w zadna strone nie jest wskazana! Gratulacje dla Twojego mezulka i powodzenia w szukaniu pracy! *Humusia , cudna dzidzia! Oliczam dni do zobaczenia swojej Pozdrawiam Was wszystkie goraco i na razie zmykam bo maz sie juz w kuchni za mna stesknil)) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 12:21 Kota Ty mi tak za dużo nie gadaj że ja taka mądra bo mi piórka urosną i jeszcze mnie S z domu wygna hihihi. Dobra zmykam do jakieś pożytecznej pracy )) Bo od jutra zaczynam maraton w pracy i jak patrzę na kalendarz to aż sie boję. Mój S też uwielbia pichcić i robi to nawet na codzień ja jestem tylko pomoc kuchenna )) Odpowiada mi ten stan. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 13:16 Juz jestem z drugim sniadankiem *Iwonko Ty nic nie mow o tym, ze duzo jesz bo co ja mam o sobie powiedziec?! hehe *Agus a obrastaj w piorka skoro chcesz Madra jestes i juz! ja tez uwielbiam, ze moj T. lubi gotowac! na codzien nie ma czasu, ale jak tylko ma wolny czas to szaleje a ja wtedy jestem od pomagania i degustowania) wracajac do kolorkow w pokojach to moja mala kilka lat temu jak sobie wymyslila kolory do nowego pokoju to myslalam, ze padne! Kazda sciana inna i do tego kolory dosc szalone A pozniej okazalo sie strasznie fajnie to wyglada! A teraz tutaj w domu ma sciany cale w plakatach wiec nie bylo sensu szalec z kolorami scian bo i tak nic nie widac hehe A dla maluszka tez myslalam o jakims polaczeniu zoltego, albo pomaranczowego z mocnym zielonym. Ale mam czas bo na poczatku i tak bedzie z nami w sypialni. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 13:25 Agus, dzieki...musze sie przyznac, ze mialam nadzieje, ze to Ty odpiszesz na tego mojego posta. ) To fakt strach juz zawsze bedzie, mysle, ze powoli to do mnie dochodzi i stad ta reakcja . Tak juz pewnie jest, ze my mozemy robic co w naszej mocy, a jak natura ma inne plany to i tak nic na to nie poradzimy. Cos jest w tym ajerkoniaku...mnie osobiscie zupelnie nie ciagnie, za to mam czasem ochote na czerwone wino, ale moja mama przyznala mi sie ze jak byla ze mna w ciazy to strasznie jej sie chcialo wlasnie ajerkoniaku. NIe wiem mi tez sie wydaje, ze organizm wie co jest dla niego dobre. I czasem jedna rzecz przewaza druga... Moj A tez lubi pichcic i robi to bardzo dobrze, tylko ze dla mnie to czasem jak kara...bo jak nawet sam nie wie jak cos ugotowac, to zawsze ma w zanadrzu 1000 rad i wskazowek i nie wazne, ze ja ta rzecz juz wiele razy gotowalam, a on sie nia zajadal i tak wie lepiej. ) Po za tym ja bardzo nie lubie sprzatania po meskim gotowaniu...bo jakos ta czesc szwankuje. ) Za to faktycznie uwielbiam wspolne gotowanie. Juz kiedys stwierdzilismy, ze nasz zwiazek bylby o wiele ubozszy gdyby nie wspolne zamilowanie do eksperymentow w kuchni. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 13:33 *Anamabe u mnie to samo- jak ja gotuje to T i tak usiluje mi doradzac! A po meskim gotowaniu, faktycznie, kuchnia wyglada jakby przeszlo tornado Ale moge posprzatac za cene pysznego jedzonka I tez lubie wspolny czas w kuchni.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 13:38 Ja nawet lubię gotować, ale raczej jakieś proste szybkie dania. Za to mój Misiek uwielbia sam tworzyć jakieś dziwne rzeczy i zazwyczaj dobrze mu to wychodzi Ale mamy zasadę, że zawsze musi posprzątać po tym swoim gotowaniu, bo bałagan robi niesamowity... Ja dzisiaj jestem słaba jak mucha, chyba przez tą paskudną pogodę, więc sobie leżę i czytam książeczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 14:25 Mój S gotuje i sprząta))) Ja to wogóle nie cierpię prac kuchennych więc jestem wdzięczna losowi za takiego faceta ))Gotuję jak muszę, bo dzieci muszą coś jeść ale zawsze wybieram opcje najmniej skomplikowane hihihi. Co do zamartwiania się o dzieci to dodam że im są strasze tym człowiek bardziej się o nie martwi, a dodatkowo ma coraz mniejszą nad nimi kontrolę. I tutaj też przydaje się zdrowy rozsądek bez tego ani rusz ))) Jak widac w każdej dziedzinie zycia musimy wypośrodkować bo inaczej to można zwariować a i tak na pewne rzeczy wpływu nie mamy. Aniagor pocieszę Cię że nie tylko Ty jesteś wypluta ta pogoda mnie dobije - słońca, słońca mi potrzeba ...... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 14:30 Aniu, a co ciekawego czytasz? mnie ostatnio cos nie ciągnie do czytania. Mam kilka nieprzeczytanych jeszcze książek na półce, ale jakos nie moge sie zebrac... w ogole masz racje - okropna dzisiaj pogoda! nie chcialoby sie z domu nosa wysuwać, a ja przed chwila musialam isc na budowe bo B w pracy a panowie co nam progi do balkonow montuja mieli jakis problem (krzywe okna) i absolutnie nie mogli sami podjac decyzji a w ogole to probuje sie wziac za jakies przegladanie naszych rzeczy,Remont idzie pelna para i przeprowadzka coraz blizej a ja jeszcze zero przygotowan do tego, a mam postanowienie zeby nie zabierac ze soba niepotrzebnych rzeczy. Wywalilam wiec na pierwszy rzut swoja szafke z bluzkami i mam ambitny plan rozdzielic je na 3 kupki - do jednego wora to czego juz nie zaloze w ogole (to bedzie najtrudniejsze ) do drugiego to czego nie zaloze przed przeprowadzka, a w szafce zostanie kilka rzeczy ktore jeszcze sie moga przydac potem to samo z szafka ze spodniami i swetrami i rzeczami wiszacymi. A potem cala reszta rzeczy w domu a uzbieralo nam sie troche tych gratow.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 14:58 A ja koncze robic objadek i zaraz ide z psami po Kinge bo tutaj pogoda, az glupio mowic, sliczna. Ale niedlugo piekna wiosna i lato zawitaja do Polski a ja tu bede mokla, wiec teraz sie ciesze skoro moge Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 16:03 Ja to już czasami mam wrażenie że u nas klimat typowo wyspiarski... Vivi ja przy przeprowadzce nawet nei miałąm zeilonego pojęcia że na 41 metrach może się zmieścic tyle rzeczy. A jakbym się miała teraz przeprowadzać to chyba bym oszalała i większą część wywaliła. I to jest dla mnie ta najgorsza częśc zmiany miejsca zamieszkania... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 17:14 Ale się rozpisałyście o jedzeniu Ja właśnie niedawno wróciłam ze sklepu, a mialam ochotę jechać pooglądać ubranka dla maleństwa i teraz przygotowuje na szybko obiadek. Też wolę jak robi to mężuś ale jak długo jest w pracy to niestety muszę się tym zająć... za to weekendy należą do niego * Anamabe, jeszcze raz gratulacje dla męża A co do Twoich rozterek odnośnie zachowań w ciąży to Aga bardzo mądrze napisała. Uważam, że pewne rzeczy są już przesądzone i nie na wszystko mamy wpływ... Niestety Kurcze siedzę i oglądam co kupiłam i przyznaje, że chyba niedługo będę miała zakaz wychodzenia z domu. Popadam w jakieś uzależnienie albo jak to inaczej nazwać... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 17:22 Iwonka, pochwal się co kupiłas mozesz nawet jakąś fotkę wrzucić ja się Wam przyznam, że tez mam kilka rzeczy dla maluszka, ale naprawdę tylko kilka. 2 bodziaki (r56), jeden dresik (r62) i jedne śpioszki z koszulką (r62) (mąż wybierał - błekitne;]) często podoba mi się cos w sklepie, ale staram sie powstrzymywac, przynajmniej przed przeprowadzką, bo jak już będziemy na nowym miejscu to jak zaszaleję....strach sie bac Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 17:26 Vivi lepiej zapytaj czego ja nie kupiłam Aż boję się co mąż na to... kupiłam 3 pajacyki bawełniane (dla mnie dużo lepsze niż śpiochy i kaftaniki), 2 bluzeczki, koszule (nie mogłam się oprzeć, taka na 68) i 2 czapeczki. A i spodenki oczywiście... Chyba wszystko wymieniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 21:19 Cicuhy są teraz obłedn, jak ostanio była w tesco to myslałam że nie wyjdę ze stoiska dziecięcego takie kiecki i sweterki wisiały, a młoda jęczała że tylko małe są )))A jakie buty mają w H&M to nie wspomnę ))))Ja tez bardzo lubiłam pajace i body kaftaników i spochóe moja Kora miała bardzo mało i były raczej po dzieciach niż kupione przez nas. Ale Wam zadroszczę tych zakupów )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 23:13 To prawda, że ciuszki są śliczne (zwłaszcza dla dziewczynek)! Ja oglądam na razie w internecie i jeszcze nic nie kupiłam. Mam oczywiście ubranka po dzieciach siostry i po mojej Natalce. Ale chcę kupić coś nowego np. na wyjście ze szpitala. Poza tym większość tych używanych ubranek to różowo-koronkowo-kwatuszkowe motywy Zdałam sobie sprawę, że nawet pościele do łóżeczka mam różowe! Tymczasem dzisiaj na wizycie lekarz po raz kolejny (juz chyba czwarty) powiedział, że stuprocentowy chłopczyk. Synuś urósł i waży juz ponad 1 kg (czywiście jak zwykle nie zapamiętałam dokładnie). No i obrócił się główką w dół, bo ostatnio na dole były nóżki. Dopiero teraz dostałam skierowanie na test obciążenia glukozą. Nie wiem kiedy się wybiorę, bo kolejna wizyta za 4 tygodnie. No i od razu będę miała wtedy pierwsze ktg. Po wizycie byliśmy na lodach i zjadłam 5 kulek. Jeny tak mi smakowały te o smaku pomarańczy!!! mniam,mniam,mniam... Dziewczyna sprzedająca lody aż się uśmiechała, bo najpierw kupiłam 3 kulki, zjadłam a za chwilę znowu podeszłam i kupiłam jeszcze 2 kulki. Pewnie sobie pomyślała, że mam zachcianki na lody pomarańczowe! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Oczywiście, że wtorek:) 22.04.08, 23:22 Zapomniałam Wam jeszcze napisać, że byliśmy (ale króciutko) w jednym sklepie z wózkami. Były tam wózki Inglesina Casuaplay, Mutsy i Bebecar. No i z tych wszystkich niestety znowu nadal najbardziej podoba mi się Bebecar. No ale byliśmy za krótko, żeby dokładnie pooglądać, poza tym tak naprawdę to były pojedyncze egzemplarze i mały wybór. Nie to co w większych sklepach we Wrocławiu czy Poznaniu. Dobrze, że jest jeszcze trochę czasu. Chociaż pewnie szybko zlecą te trzy miesiące. No dobra życze spokojnej nocki *** D O B R A N O C *** Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Znowu sroda :) 23.04.08, 08:51 Dzien Dobry ) Mamy kolejny dzien...ja w koncu dostalam czesc swojej pracy po poprawkach i ja poprawiac. ) Holcia, pamietasz jak pisalas ze Twoj maluch tak nisko kopie...no wiec najwyrazniej moj przekrecil sie teraz tak, ze glowka jest w gorze a nogi na dole, bo teraz moj kopie mnie tak nisko. ) Co do zakupow to my kupilismy troche ciuszkow, kilka body, spodenki, skarpetki dwie czapeczki...a i kocyk. To na razie tyle. Dzisiaj chcialm kupic pare rzeczy do szpitalnej torby. My mamy kolejna wizyte jutro o 14tej, no i zaczynamy kurs rodzenia w przyszly poniedzialek. ) Bardzo jestem ciekawa jak to wyglada... Milego dnia dziewczyny... P/S. Czy ktos wie co tam u naszej marudki?? Dalej mam problem z internetem?? Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Wasza Marudka:)) 23.04.08, 09:51 oj, Anamabe - wiesz że poryczałam sie , jak przeczytałam to Twoje zdanie... Marudka mnie rozczuliła a słowo - nasza po prostu powaliło z nóg. jestem Wasza....ale to miłe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! *Marudka miała problem z netem jak zwykle a od kilku dni tylko z wejściem na forum W oczekiwaniu - nie mogłam sie tu zalogować,ale na Sierpniówkach bez problemu....ale jestem...dziś będę chwilę bo mamy USG 3d i zaraz się będę szykowała. *mam też zamiar wybrać się na henne brwi i rzęs-no wiecie - biorę ślub w piątek) mam już strój i fotki - podeślę wieczorem,proszę potem o opinię Kochane...obrączki, które zamówiliśmy w necie doszły i są śliczne.tylko jak ja się przyzwyczaję, że mam Męża,przecież 12 lat miałam Niemęża)ach- Iwonka - dostałam Twoje-domek cudny i w pięknej okolicy a psinka....rozkoszna. * nie wiem co u Was na forum bo przevzytałąm tylko szisiejsze wpisy- taka wredna jestem, że nie poczytałam wszystkich ale pewnie za chwilę będę na bieżąco. * ja walczę z mierzeniem cukru i dietką i anemią - źle znoszę żelazo w tabletkach,nawalaja mi jelitka, a jedzenia i smaku ciemnego chleba, ktory musi być prawie w każdym mym posiłku - mam juz dość.ble... *Holcia, fajnie, że synuś tak pięknie urósł) ciekawe ile waży Misia-niestey musimy uważać teraz by ze wzg.na cukrzycę za dużo nie tyła bo to przypadłość dzieci matek cukrzycowych, że dzieci rodzą się duże ale nie dojrzałe np.oddechowo. * Michalina częściej ostatnio pływa i sę jakby wypycha niż kopie,ale pozycje wciąz zmienia bo czuję ją w różnych miejscach. *byliśmy już zdecydowani na x-landera xa ale ostatnio koleżanka nagadała mi, że to siedzisko jest tylko tyłem do prowadzącego iże nie będę miała Miśki na oku,jak będzie mała, a pewnie przesiądzie się ok.lutego do spacerówki bo x-lander ma stosunkowo małą gondolkę.więc teraz wciąz o tym myśle...ach... * to pisała Wasza Marudka, która Was UWIELBIA UWIELBIA UWIELBIA!!!! *Anamabe,dzięki Tobie zaraz zmieniam sygnaturkę na Marudkę) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 09:57 Jestem juz Marudką) Anamabe Kochana, proszę mi raz na jakiś czas stworzyc nową "ksywkę".... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 10:04 "O wilku mowa...". Fajnie, ze juz jestes znowu z nami Mimi, stesknialm sie juz za Toba. ) Z niecierpliwoscia czekam na zdjecia stroju i obraczek. ) Nie martw sie przyzwyczaisz sie "maz" wypowiada sie krocej niz "niemaz" choc to bardzo fajne okreslenie. Po za tym pewnie nic wiecej sie nie zmieni. ) Ach przypomnial mi sie nasz cywilny. ) Bralismy go w tajemnicy przed znajomymi w Niemczech , w srode, zeby obejsc zawirowania z papierami mojego A w Polsce, wiec bylismy tylko we dwoje, bo potem byl "koscielny" i wesele w Polsce. ) Ach, i jeszcze kawalerskie mojego A bylo juz w piatek po naszych zaslubinach, wiec nie chcielismy chlopakom psuc zabawy. Sedzia pokoju myslal chyba, ze zwialismy z domu i robimy to wbrew naszym rodzinom, bo zrobil jakis dziwny komentarz. Najfajniejsze bylo to, ze oczywisicie nikomu sie nie przyznalismy tutaj tylko potem moja siostra nas wsypala rozmawiajac z kolega meza na naszym weselu i cale to towarzystwo bylo "oburzone", ze nic im nie powiedzielismy ). Szybko im przeszlo...ech...fajne wspomnienia. ) Co do czarnego chleba..wiesz nie wiem, mi on smakuje poprobuj moze rozne rodzaje, pewnie w koncu strafisz cos co bedzie Ci bardziej smakowalo. Wiesz co narobilas mi smaka na pumpernikel ). Trzymam kciuki za dzisiejsze usg ) choc jestem pewna, ze wszystko bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 10:13 to fajnie z tym slubem wymyśliliście) my tez mielismy miec cichy i w tajemnicy ale pocztą pantoflową sie rozniosło. nikogo nie zapraszamy więc znajomi obrazili sie na nas , ze nie chceny by przyszli do Urzędu.i cioteczki i wujkowie tez obrażeni, ze tak szybko i bez powiadomienia. ale będzie tylko rodzina najblizsza - rodzice,rodzeństwo i babcie. troche mi smutno, ze znajomi i rodzina tak zareagowali i nie rozumieją.dla nas to wydarzenie, ale nie jakieś ogromne bo jesteśmy ze soba tak długo, ze juz dawno bylismy jak małżęństwo. ja nie mam ochoty na te ślubne zyczenia i radości bo nie czuje sie najlepiej, to była szybka decyzja i taki tez ma byc slub...żal mi mojej mamy bo wszyscy wokól maja pretensje do niej, ze nic nie powiedzielismy. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 10:16 Iwonka, właśnie mysle, że pewnie ta przesiadka nastąpi wcześniej z głębokiego do spacerówki więc dlatego teraz sie zastanawiam bo jak taka Malutka Miska ma jeździć do mnie tyłem? wiem, nie można przesadzać ale znajomi twierdzą, że dobrze mieć dziecko na oku... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 10:22 Mimi, doskonale rozumiem, ze nie masz teraz ochoty na wielka impreze. )A ze znajomi maja troche zalu...no coz przejdzie im, z reszta daj im troche czasu, zrozumieja Wasza decyzje. Ale doskonale rozumiem, ze dla Was to wlasciwie czysta formlanosc..Ja nie zaluje naszego duzego wesela, zwlaszcza, ze mielismy cudna ceremonie slubu na tarasie w ogrodzie, ale ten szybki i cichy slub w urzedzie stanu cywilego tez byl bardzo fajny. Przed samym wyjsciem z domu strasznie spanikowalam...z reszta bylam jeszcze tego dnia przed poludniem w pracy. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 10:30 Mimi niestety ale ludzie tacy już są, nie jesteśmy w stanie wszystkim dogodzić. Nie przejmuj się nimi, na pewno w swoim czasie to zrozumieją. Ty masz się cieszyć tego dnia Myślałam, że xlander ma możliwość montowania spacerówki w dwóch kierunkach, oj skoro nie to rzeczywiście szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 10:30 dzieki za wsparcie) co do "formalności" - masz rację. my nigdy slubu nie planowaliśmy.jakoś tak. kochamy sie i dobrze nam ze soba, ale dla dobra Misi zrobimy wszystko.ale tak szczerze mówiąc cieszymy się jak wariaci. Niemąż przezywa bardzo, każdego dnia sprawdza garnitur, ogląda obraczki, wczoraj dostał prezent od kolegów z pracy i jak wrócił to myslałam, że sie rozpłacze z radości.strasznie to miłe...ja też przezywam ,ale jakos taki spokój mam w sobie, że aż się dziwię- ja schizolek i spokój. a co do pracy - Niemąż też idzie do pracy przed południem w piatek) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 10:51 Iwonka, niestety spacerówka w jednym kierunku, a na dodatek odkryła oststnio, ze siedzisko spacerówki jest na takie zatrzaski mocowany do stelaża. nie na żadne adaptery itd.tylko przypinasz siedzisko zatrzaskami jakbys kurtke zapinała. to jest solidna niby konstrukcja,ale mam mętlik w glowie a nic innego z wózków mi się juz nie podoba albo nas nie stać( Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 10:55 Tak wlasnie...super, ze jeszcze nie-mezus tak sie cieszy, bo wiesz to jest bardzo fajne uczucie), tym bardziej, ze tak jak juz pisalam u Was raczej nic sie nie zmieni oprocz tego, ze przypieczetujecie to wszystko w urzedzie, znacie sie juz dlugo, kochacie i z papierkiem czy bez bylibyscie ze soba...) Dla mnie fajna strona zamazpojscia bylo to, ze oprocz tego ze my to wszystko wiedzielismy, to teraz mamy to jeszcze czarno na bialym na papierze, wiec mimo, ze to niby "formalnosc" to i tak ogromne wydarzenie dla Was. ) Jestem pewna, ze spodoba Ci si bycie zona Twojego meza. ) A co do spokoju, to ja jestem pewna ze to te nasze bobmelki tak na nas wplywaja...) A po za tym dlaczego mialabys sie denerwowac, w koncu to za Twojeg "niemeza" za maz wychodzisz. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 11:20 To ja dodam od siebie, że u nas się bardzo dużo zmienilo bo dwa tygodnie przed ślubem odebraliśmy klucze od naszego mieszkanka i w końcu razem zamieszkaliśmy. A to bardzo duża zmiana No a oprócz tego tak jak napisała Anamabe, było to dla nas ogromne wydarzenie, bardzo się cieszyliśmy i czekaliśmy na ten dzień... Mimi, jeszcze troszkę czasu jest więc coś znajdziesz. Po za tym pamiętaj, że ile ludzi tyle opinii. Ja też czytałam trochę negatwyów o mutsy a mnie samej bardzo dobrze się nim jeździło i mam nadzieję, że nadal będzie. Jak go w końcu kupimy Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 11:23 To Marudka zmyka do dr i bedzie wieczorkiem....i też sie juz nie moge doczekać piątku) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 11:27 A my czekamy na wieści o Michalince i obiecane zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 12:17 Witam Was! Ja troche dzis rano polazilam po sklepach, oczywiscie nic ciekawego nie kupilam i juz jestem z Wami *Mimisiu,strasznie sie ciesze ze do nas wrocilas!!! czekam na zdjecia i trzymam kciuki za wizyte!! *Iwonko ide na poczte zobaczyc zdjecia od Ciebie.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 12:25 *Iwonko sliczne zdjecia!! Domek jak marzenie! A psinka przeurocza! Jak Ty to robisz, ze on taki bialusienki? A wiecie mi cos dzis powyskakiwalo na wierzchach dloni, takie malutkie jakby pryszczyki, po kilka na dloni Moze to byc jakies uczulenie?? Tak siedze, mysle i ogladam sie cala ale mam tylko na rekach. Nic nie uzywalam nowego... a moze to byc uczulenie od pomidora? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 12:50 Kotka niestety moze...ale moze to byc tez zupelnie cos innego na co nigdy nie reagowalas alergicznie, po prostu ze wzgldeu na zmiany jakie teraz w Tobie zachodza. Mi np. srebro zaczelo brudzic skore. Mysle, ze to jednak nic groznego, mozesz sprobowac wziac wapn (Calcium), mim czasem pomagalo na drobne alergie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 13:07 Wlasnie pomyslalm o wapnie. Bede szla po Kinge to kupie bo to co mam w domu to chyba stare juz. A kanapke z pomidorkiem wlasnie jem kolejna bo nie moge sie oprzec Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 13:20 * Kotka niestety może to być pomidor albo zupełnie coś innego. Mnie też w ciąży zaczęły uczulać różne rzeczy. Jakiś czas temu dostałam wysypki na nogach, brzuchu i okazało się, że to po oliwce Johnsona. Od razu wylądował w koszu A ja jednak nie jadę do rodziców, mama zadzwoniła że tata wymiotuje i ma biebunkę i może to grypa żołądkowa. Nie chciałabym się zarazić... A Elmo to wcale taki biały nie jest Cały spód ma szary. On się szybko brudzi ale też szybko z niego wykrusza i wygląda jak nowy Dobra idę do sklepu i na pocztę... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 13:34 Twoj psiak nazywa sie Elmo? Slicznie! Musze pokazac go Kindze i powiedziec, bedzie zachwycona bardzo lubimy westy, zastanawialismy sie przed zakupem czy westa czy sznaucera. Przewazyl "praktyczniejszy" kolor) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 14:05 Witam sie dopiero teraz, bo net mi nie działał. Iwonko super domeczek, ale będziecie mieli fajne miejsce na wypady z dzieciaczkiem Kotko, to rzeczywiście może być cokolwiek, jesli to tylko lekka wysypka, to powinna przejść po wapnie. Mimisia, cieszę się bardzo,że do nas wróciłaś i czekam na relacje z wizyty. Jak ja bym chciała, żeby apetyt mi wrócił. Jestem strasznie głodna, a od wszystkiego mnie odrzuca Robię teraz gulasz i ładnie mi pachnie, może trochę zjem.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 14:38 *Aniu, ja tez tak na poczatku mialam, ze od wszystkiego mnie odrzucalo i bylo mi niedobrze, ale czulam sie lepiej gdy sie zmusilam zeby cos zjesc. W tym okresie jadlam tylko serki wiejskie i serki takie biale do samrowania Zycze zjedzenia ze smakiem gulaszu!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 14:42 Aniu minie tak jak mówi Kotka, a apetyt wróci Ci taki, że będziesz żałować Ja właśnie jem kanapeczki z serkiem wiejskim, rzodkiewką i szczypiorkiem. Odrzuca mnie od wędliny, nawet zapach mi przeszkadza... * Kotka, imię Elmo miałam juz dawno wybrane, wtedy kiedy tylko marzyłam o psie A sznaucera też brałam pod uwagę ale ten biały tak mi się podobał... i na prawdę z tym brudzeniem nie jest tak strasznie. On sam się czyści Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 14:51 A ja od kilku dni jestem na etapie kanapek z zoltym serem i pomidorem A jedyna wedlina jaka mi smakuje to salami. *Iwonko no bo westy sa sliczne, a biale sznaucery jakos niekoniecznie mi przypadly do gustu! U nas z imieniem dla suczki bylo podobnie Kinga jak jeszcze marzyla o yorku to juz wymyslila imie! Jak pojechalismy do hodowli to hodowca powiedzial, ze to miot na "U" i jesli chcemy to mozemy sami wybrac imie a ona je wpisze do metryki. A Kinga powiedziala, zeby wpisala co chce bo jej suczka i tak bedzie Shelly) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 15:02 Shelly, ładne bo oryginalne Westy są ładne ale jednak okropnie uparte, mam wrażenie że sznaucery (moja koleżanka miala średniego) sa łatwiejsze w wychowaniu. Boję się co to będzie w sierpniu, ale powtarzam sobie, że nie ja pierwsza i nie ostatnia będę miała psa i dziecko Jedyne co mnie martwi to to, ze mój jest uzależniony chyba ode mnie... to stwierdził mój mąż. A salami to ja lubię tylko w pizzy... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 15:16 No wlasnie ten upor charakterystyczny dla ponoc wszystkich terierow bralismy pod uwage. U Was nie bedzie problemu bo zanim dzidzia podrosnie i zacznie sie "zajmowac" psiakiem to on sie zdazy przyzwyczaic. Pewnie, ze nie Ty pierwsza i nie ostatnia A ja mam dwa, wiec juz calkiem fajnie hehe I moje tez sa ode mnie uzaleznione Ale damy rade!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 15:32 Kotka mnie tez strasznie ciagnie do salami...ale przestalam jest odkad zdalam sobie sprawe, ze to surowe mieso, tzn. teraz tylko na goraco na pizzy np. Co do pieskow...to i sznaucery i yorki sa fajne, ale ja wole duuuze psy. ) Zawsze mi sie wydawalo, ze te male sa wredniejsze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wasza Marudka:)) 23.04.08, 15:34 Pewnie, że damy Tylko z tego co Ty piszesz o swoich to mam wrażenie, ze Twoje są bardziej ułożone niż ten mój. Ale co tam, będzie dobrze. Mialam w planach iść z nim na jakiś kurs psiego przedszkola ale u nas w Warszawie to koszt ok 500 zł i nie ukrywam, że szkoda mi troszkę tej kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Środa 23.04.08, 08:58 I juz połowa tygodnia Fajnie, niedługo weekend... witam serdecznie, u mnie samopoczucie takie sobie, wyskoczyła mi opryszczka i tak sobie myślę czy to nie zwiastun jakiejś choroby. * Holcia, super że synuś tak urósł. Ciekawe ile mój już waży... ja mam usg dopiero 21 maja więc jeszcze miesiąc A lodów to zazdroszczę chociaż wczoraj zjadłam dwa Jeśli mogę coś wspomnieć odnośnie bebecara to powiem tylko, że okropnie skrzypią. W tamtej ciąży też się bardzo na nie napaliłam, pojechalismy do sklepu gdzie były tylko te wózki (jakiś importer czy coś takiego) i wyszłam prawie już pewna, że takiego wózka to ja nie chcę... jedyne co nadal mi się u nich podoba to kolorystyka A ja dziś wybieram się do rodziców, niestety ale muszę jechać po jakąś wkrętarkę czy coś takiego... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 23.04.08, 09:07 Dziewczynki wysłałam Wam fotki mojego psa i domku działkowego * Anamabe, dreszcze mnie przeszły jak sobie pomyślałam, ze rzeczywiście niedługo trzeba będzie pakować torbę... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 23.04.08, 09:43 Iwonka, mi takie dreszcze tez ostatnio zdarzaja sie od czasu do czasu...) A co do lodow..to sa rzeczywisice jedyne slodycze na ktore naprawde mam ochote w ciazy. ) W pitek bylismy we wloskiej lodziarni...pycha...)) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa 23.04.08, 09:52 Iwonka, ja juz pisalam ale napisze jeszcze raz super domek. ) Jak bylam mala to jezdzilismy z rodzicami co wakacje nad jezioro, to byl istny raj dla nas. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 23.04.08, 10:11 Witamy naszą marudkę Tęskniłyśmy za Tobą... wiesz ja w poprzedniej ciąży też miałam anemię i brałam żelazo, łykałam je na noc (rano mnie mdliło po nim) i popijałam sokiem pomarańczowym. I troszkę pomogło. Kurcze ale Wam zazdroszczę tych USG, ja byłam miesiąc temu i najchętniej znów bym poszła... Mimi a myślisz, że do lutego dasz radę wozić Michalinkę w gondoli? Moim zdaniem chyba nie bardzo, ja nastawiam się na przesiadkę do spacerówki na przełomie roku, najpóźniej w styczniu. Pamiętaj, ze w zimie dochodzą różne koce, śpiworki i chyba będzie już ciasno... A i z niecierpliwością czekam na fotki kreacji i obrączek Ja już troszkę poprasowałam i myślę co powinnam jeszcze zrobić zanim wyjdę... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Środa 23.04.08, 16:33 strasznie rozpisałyście się dzisiaj i połowy tego co przeczytałam już nie pmaiętam a ja dzisiaj zaszalałam. Rano pojechałam do US złożyc PITy, wystałam swoje w kolejce, apotem...na sklepy. I zaszalałam. Wydałam sporo kasy kupilam sobie jeszcze jedne spodnie, ale juz nie za duze, tylko takie w sam raz na teraz (mam nadzieje ze nie zrobia sie za male zbyt szybko ;P ), trzy bluzki- jedna z krótkim rekawem i dwie z długim (takie same tylko innego koloru ;P ) okulary, książkę, gazetę...najhlepsze to, ze te bluzki to wcale nie w sklepie ciązowym, tylko w cropp town i w C&A aa, a jeszcze jedna bluzeczka akurat mi z allegro przyszła także dzien woocny tylko opon nie zmieniłam, bo trzeba było długo czekac, a ja juz nie mialam czasu, wiec pojade jutro rano... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 23.04.08, 16:38 * Vivi super, że zakupy się udały Najlepsze są takie nieplanowane. Ja też czekam na paczuszkę ze spodniami, może dzisiaj dotrą... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa 23.04.08, 16:56 No i wrocilam Psy padly bo wracalysmy lakami wiec sie wybiegaly a do tego jest bardzo cieplo a one nieostrzyzone *Iwonko no niby sa posluszne, ale zdecydowanie bardziej suczka! Z psem to roznie bywa, jak cos wywacha to koniec!! *Vivi fajnie, ze taki owocny wypad do miasta! Ja jakos ostatnio nie mam szczescia... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa 23.04.08, 17:03 Ja swojego to przyznam się, że boję się spuścić ze smyczy. Boję się, że gdzieś mi ucieknie... jak widzi jakiegoś psa to by najchętniej nie odchodził od niego. A przed chwilką zadzwonił mój mężuś, że wyszedł z pracy. Ale mu się udalo punktualnie. Ja też się zbieram, idziemy razem na spacerek... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Środa 23.04.08, 22:08 Witam się środowo )) Mimi fajnie że jesteś znowu z nami ))) czekam na fotki i relację)) Holcia jaki ten Twój synek już duży ))) Iwonka super fotki, ale to chyba nie wszystko co obiecałaś)) Fajnie mieć taki domek za miastem ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Środa 23.04.08, 23:03 Ja też się przywitam jeszcze w środę Ale sie rozpisałyście! * Iwonko* dziękuję za fotki, super domek i uroczy piesek; czekamy na ciąg dalszy obiecanych fotek *Vivi* to świetnie, ze zakupy Ci się udały, a te bluzki to takie dłuższe tuniki? Pytam bo myślę o zakupie tuniki i nie wiem czy warto wybrac się właśnie do tego croppa *Mimika* fajnie, ze już wróciłaś do nas , a co Ty kochana teraz jesz? ja dpiero teraz mam zrobić to obciązenie glukozą, ciekawe co mi wyjdzie *Aga* sama nie wiem czy 1 kg na tym etapie to dużo, ale zapytałam lekarza jaka wychodzi przewidywana waga za 3 miesiące czyli w terminie porodu... i powiedział, że 4 kg! Ale chyba nie ma co za bardzo wierzyć w te obliczenia. Dzisiaj była u mnie fryzjerka i mam pocieniowane wreszcie włosy, bo już mi się wcale nie układały. No i byłam dzisiaj z Natalką na angielskim, bo mojemu M nie pasowało. Ostatnio byłam z nią tam w listopadzie. Powoli wracam do życia! A moja Mama mówi, że za dużo się ruszam i że mnie za bardzo nosi. Ale ja już tak chcę do ludzi!!! Mam dosyć tego leżenia w domu. A jeśli chodzi o wózek to mam mętlik w głowie. W sumie moglibyśmy nie kupować, bo mamy wózek Natalki. No ale on jest czerwony i dla chłopca chyba nie bardzo pasuje, poza tym Natalka upiera się, Że to jej i że Tomkowi trzeba kupić nowy ZIELONY! (I KTO RZĄDZI W NASZEJ RODZINIE!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 wizyta do bani:(( 23.04.08, 23:14 byłam na wizycie, ale 3d okazało się tragedią!!! ryczałam pół dnia! tak się nastawiłam,tak czekałam, a badanie trwało ok.15 minut,nic prawie nie było widać bo pępowina zasłaniała twarz Michalinie i generalnie badanie zrobione na odczepnego a wykasowali nas 250 zł!!!!!! wiedziałam że taka cena, odłozyłam sobie ale chciałam cos zobaczyć i dupa blada-brzydko mówiąc.ja mam pech po prostu!!!! to 3d wychodzi często śliczne,moja koleżanka ma takie cudne fotki a my zapłaciliśmy za nic i oczywiście wygarnęłam kobiecie , że za co mam płacić a ona - coś tam było widać...tak, coś ale nie moja Michasię,,,,dziękuje, że trzymałyście kciuki Kochane, a ja wracam i znówm narzekam.przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wizyta do bani:(( 23.04.08, 23:20 ale za to wybrałam i zamówiłam z Niemężem wózek,wpłacilismy zaliczkę.nie zgadniecie, jaki? MUTSY zielony, śliczny, czterokołowy,ale ze skrętnymi przednimi kołami,lekki jak na Mutsy, zwrotny, obraca się wręcz w miejscu i prowadzi sie jedną ręką.jeździłam w sklepie prawie godzine. i to mnie cieszy.jutro wyślę zdjęcia Marudki) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wizyta do bani:(( 23.04.08, 23:22 www.dino.sklep.pl/nowy/linki/wozki/z_gondola/mutsy_4rider/coll ege_green_pelna.htm - właśnie taki) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wizyta do bani:(( 23.04.08, 23:29 www.dino.sklep.pl/nowy/linki/wozki/z_gondola/mutsy_4rider/college_green_pelna.htm Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wizyta do bani:(( 24.04.08, 09:28 Mimi, przykro mi bardzo, ze ta wizyta tak sie potoczyla...( Za to bedziecie mieli sliczyny wozek. ) Holciu, ja Ci sie wcale nie dziwie, ze juz Ci sie chce do ludzi wyjsc. ) Cale szczescie mozesz sie juz wiecej ruszac. Fajnie, ze Twoj maluszek juz taki duzy, a co do wozka, to ja nie mialabym oporow zeby wozic chlopca w czerwonym wozku, dlaczego?? Rozowy to rozumiem, ale czerwony...No tylko inna sprawa, ze Wasz "szef" juz postanowil, co dla Tomka najlepsze. ) Powiedz, bo nie pamietam jakim wozkiem jezdzila Twoja Natalka?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wizyta do bani:(( 24.04.08, 09:51 Mimiczko kochana przykro mi z powodu tego USG, ja w zeszłej ciąży też się nastwiłam i poszliśmy ale byłam tak samo rozczarowana jak Ty. A mój M powiedział, że trzeba mieć niezłą wyobraźnie by zobaczyć to co się chcę. A wózek śliczny! Taki sam jaki my kupujemy. Też 4rider. Mielismy urbanridera ale ten jest bardziej zwrotny. A powiedz zamówiliście na piankowych czy pompowanych kołach? I czy ten zielony to już z nowej kolorystyki? miala wejść w kwietniu i my czekamy bo jak zwykle mamy problem z kolorem. Ja też chciałam zielony, ale taki jasny... * Holcia też myślę, że czerwony dla chłopca mógłby być. Sama rozważałam taką opcję... Ale rozumiem, że fajnie mieć nowy) A jesli chodzi o fotki to oczywiście, że pamiętam, ale ważne że już zaczęłam coś w tym kierunku robić W weekend na działeczcę mąż zrobi mi sesję, chyba że będę wyglądać byle jak... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: wizyta do bani:(( 24.04.08, 10:27 Witam w czwartek Wiem, że czerwonym wózku rzeczywiście można chłopca też wozić. Nie wiem co postanowimy. Musimy ponegocjowac z naszym "szefem" A ten nasz czerwony wózek to właśnie Bebecar, dokładnie w kolorystyce czerwono-beżowej. A i zapomniałam napisać, że nasz nie skrzypi, ja jakoś nie zauważyłam przynajmniej. My jesteśmy w sumie bardzo zadowoleni z tego wózka, zwłaszcza ze spacerówki, no i z tego, że ma duży kosz (przydał się bardzo na wczasach!). Wadą naszego wózka jest to , że mamy stelaż na piankowych kołach, ze względu na wagę. No i dla mnie ideałem byłoby jakby miał jeszcze rączkę przekłądaną. No to Iwonko czekamy na zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: wizyta do bani:(( 24.04.08, 10:30 ... i jeszcze dodam, że Mutsy też mi się podoba, to naprawdę swietny wózek a kolor zielony bardzo łądnie się prezentuje właśnie w mutsy Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wizyta do bani:(( 24.04.08, 10:41 hej dziewczynki. juz mi minęły smutaski, ale i tak mam nerwy że hej) ale co tam. wózek Iwonko ma pompowane koła i takie fajne, że puste w środku,tzn. nie maja "szprych" czy czegoś tam,i te skrętne o 360 st.koła.-rewelacja.prowadzi się nieziemsko) a kolorystyka jeszcze stara.ale można juz zamówić nową kolorystykę,wczoraj oglądalam,mnie jednak ta zieleń bardziej odpowiada. wieczorem wam powysyłam swoje fotki na pocztę) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wizyta do bani:(( 24.04.08, 11:15 Przykro mi Mimisiu, że nie pooglądałaś sobie dokładnie Michasi. Ja nie zamierzam robić 3d właśnie dlatego, że kosztuje duzo, a można niewiele zobaczyć. Mimi, a ile zapłaciliście za ten wózeczek? Bo musze przyznać, że mi sie podoba Do mnie właśnie dzwonili z Urzędu Pracy, że muszę się u nich zjawić coś tam wypełnic, więc dzisiaj po południu jedziemy do teściów- tam jestesmy zameldowani i musimy wszystko załatwiac. Zostaniemy już tam na weekend, bo nie chce nam sie siedzieć we Wrocku, przynajmniej pogrzeję się troszke na słoneczku Ja dzisiaj chyba mam kiepski dzień, bo przecięłam sobie rękę kartonem od proszku do prania. Wyglądam jakbym chciała sobie żyłę podciąć... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: wizyta do bani:(( 24.04.08, 11:43 Witam się )) Mimika bardzo mi przykro ale jakbyś słuchała starszych koleżanek to byś nie miała problemu i kasę w kieszeni - tylko na coś byś wtedy marudziła )))) Całuję Cię mocniutko. Ja kiedyś wspominałam że 3 D nie warto to robić bo częściej nic nie widać niż widać ((( A kasę biorą i to straszną. Moja koleżanka robiła i to nawet we Wrocku - ona miała wskazania bo starszego synka ma z wadą nerki a tam oprócz tego że Usg było 3D mieli jeszcze coś co sparwdzało przepływy nerkowe itp. sprawy, alejak pojechali to oczywiście chcieli zobaczyć wszytsko i nawet im powiedziano że będzie dziewczynka i co na zwykły usg w gabinecie u jej ginki ( wiem że kobieta ma sprzęt trochę przestrzały ) ale zobaczyła co było potrzebne i to że to żadna dzieczynka a chłop jak dąb, po porodzie okazoło się że jej ginka miała rację ))I dochodzę do wniosku że oprócz dobrego sprzętu trzeba być jeszcze fachowcem )))) Co do wózka to jest Super tylko mi się chyab bardziej podoba urban))ale na żywo tego nie widziałam. Co do koloru to moja kumpela woziła synka w czerwonym )) A mi z kolorystki Mutsy podoba się ten wiśniowy )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 11:31 Mimi znalazłam ANIOŁY ) !!! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 11:50 Przepraszam że tak napisałam, ale bardzo się ucieszyłam jak je znalazłam i od razu spontanicznie napisałam, że znalazłam te cudne anioły! Takie Anioły: www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4167484 Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 12:45 ))))) Teraz już wszystko wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 14:29 A ja wróciłam z plotek i ze spaceru Super pogoda dzisiaj. Teraz gotuje sobie pierozki, co prawda kupne ale mam nadzieję, że będą smaczne... * Mimi my zdecydowaliśmy się na koła pompowane, niby różnica 2 kg w wadze ale stelaża nosić nie będę... a widziałaś na zywo te nowe kolory? Bo ja tylko na stronie a tam ciężko coś widać... wcześniej miałam własnie czerwonego urbana Miał być taki jasny sztruksowy ale akurat wtedy wycofali ten kolor. Zobaczymy co teraz wybierzemy... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 16:03 Właśnie wróciłam z długiego spacerku i padam z nóg. Za chwile ma przyjść koleżanka na ploteczki, a pózniej jedziemy do teściów. Także już teraz życzę wam miłego weekendu. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 16:27 oj, Hol-cia, ale piekna ta strona z aniołami....jak będę miała drugi pokój to kupię drugi komplet bo jeden mam jak zauważyłaś na zdjęciu)Iwonka, nie widziałam tych nowych kolorów bo narazie maja tylko katalog. w maju mają być nowe na sklepie. a Wy chcecie taki sam stelaż jak my? czy ten ze skrętną osią? * a powiedzcie, do tego zielonego to meszki i robale nie będą ciągnęły? bo myślałam jeszcze o czekoladwoym.kolor mogę jeszcze zmienić jak resztę kasy wpłacimy. * a cena - komplet stelaż, gondola, spacerówka i fotelik - ok.2700. w cenę wliczone osłonki na nogi, folia p.deszczowa, cos tam jeszcze. to dla nas straszny koszt,ale mój brat zdeklarował się dołożyć jako przyszły ojciec chrzestny) * a chwaiłam się wam, że mam juz łóżeczko i materacyk? koleżanki z pracy w prezencie ślubnym nam kupiły) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 16:56 Ja tylko na chwilke chcialam sie odmeldowac. Jestesmy juz po wizycie...dzisiaj nie bylo tak rozowo. Nie bylo mojej lekarki i badala mnie inna pani doktor, bardzo dokladnie obejrzala maluszka, katzala mi sie nie denerwowac...ale zobaczyla jakas plamke na serduszku... Oczywisice uprzedzila nas, ze to moze byc nic, ale wyslala nas do Norymbergi do kliniki prenatalnej, zeby to tam jeszcze obejrzeli. Potem probujac mnie pocieszyc probowala nawet zrobic 3 D ale tak jak u Ciebie MImi nic nie bylo widac. Dodal, ze po za tym nic nie prawidlowego u dzieciatka nie zauwazyla, tylko ze mam ilosc wod w gornej granicy normy wiec pobrali mi jeszcze dodatkowo krew. Jutro mam sie stawic znowu niby ze wzgledu na czeste bole glowy, na ktore z reszta tym razem zupelnie sie nie skarzylam, wiec mysle ze to raczej pretekst. A w poniedzialek jedziemy do specjalistycznej kliniki...Troche sie posypalam...no coz tak to jest. ( Dobrze, ze maz udaje ze to nic takiego, choc wiem ze sam tez sie denerwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 17:06 Anamabe tylko się nie martw! To na pewno nic poważnego, skoro Twoja gin nic do tej pory nie zobaczyła złego to na pewno jest w porządku. Pojedziesz i przebadasz synka i na pewno będzie ok A wody masz w granicy więc też nie powinna Cię martwić... złużby zdrowia to my możemy Ci tylko pozazdrościć Wszystko w takim tempie... Mimi my zamówimy tym razem ten sam co Ty, tylko że nie na kołach piankowych a pompowanych. 4rider występuje właśnie w dwóch wersjach. Ja wcześniej miałam ten z tylną osią skrętną czyli urbanrider, fajnie się prowadził ale ten Ty już kupiłaś jest bardziej zwrotny i stąd nasz wybór... ja też myślałam o czekoladowym kolorze, ale jak obejrzałam go w sklepie to strasznie się świecił. A fotelik to play czy maxi cosi wybrałaś? Pomyśl od razu o torbie bo niestety ale ten wózek prawie nie ma kosza na zakupy... Ja wtedy nie kupiłam i miałam problem jadąc np do mamy by zapakować pieluchy, jakieś ubranko na zmianę itp. I chyba tym razem odżałuje i kupię od razu... jak ja oglądałam ceny w Warszawie to tu ok 2150 stelaż+gondola+spacerówka. Bez fotelika i folii. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 17:27 anamabe , Iwonka ma rację - twoja gin nic nie widziała więc głowa do góry.a służba zdrowia jest u was rewelacyjna istotnie. Iwonka, ja tez się jeszcze zastanawiam nad czekoladowym bo jak pisałam zielony może przyciągać robale,jak myślisz?ale jest taki cudny) my też mamy pompowane koła)a fotelik maxi-cosi. tak, kosz jest nieweilki-dzieki za rade. i myślałam o spiworku ale tam w sklepie nie ma.a u was jest taniej)z tego wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 17:39 Popatrz sobie w sklepach internetowych, tam często wychodzi taniej. Ja miałam śpiworek i był super, pasował i do gondoli i do spacewrówki. Teraz też kupię, ale chyba później bo od razu to będzie kosmiczna kwota. Ja wtedy zamawiałam w Małym Dziecku w Warszawie i zapłaciliśmy dużo mniej. Foteliki z tego co się orientuje są w dobrej cenie na allegro, zależy czy chcesz maxicosi city czy cabrio. Cabrio chyba 520 a city ok 350 zł. Torbę i śpiorek też możesz kupić później, zamawiając przez internet... Ja myślę, że zielony nie jest jaskrawy i nie powinnaś mieć problemu z robakami. Chyba lepszy niż ten brązowy. Jakoś te ciemne wózki są takie ponure... ja chyba zdecyduje się na taki jasny z nowej kolekcji, tzn jeszcze go nie widziałam i nie wiem co na to mój M. On to dopiero jest wybredny Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 17:46 A i jeszcze jedno, jak było słoneczko potrzebna okazała się parasolka, niestety ta firmowa to koszt ok 150 zł. Poszlam do zwykłego osiedlowego sklepu i kupiłam pasującą (ale w innym kolorze) za 25 zł. Tak więc jeśli Ci nie zależy na identycznym kolorze co wózek to moim zdaniem nie warto przepłacać. Mi było szkoda kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 16:58 A ja witam po drzemce Zjadłam pierożki i tak mi się zachciało spać, że musialam się położyć. No i jakiś czas temu wstałam, obrałam ziemniaczki, przygotowałam mięsko na mielone i czekam aż mężuś wyjdzie z pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 17:04 Anamabe, nie martw sie Kochana. pewnie ta plamka to nic takiego,dobrze jednak że dr to zauważył. wiem, że nie jedst łatwo zachować zimna krew. dobr\ze Kochanie, że pojedziecei do tej Kliniki i tam obejrzą serduszko raz jeszcze i będzie wiadomo co to jest. ale na pewno nic wielkiego i strasznego, a może dr się coś przewidziało. trzymam kciuki za Twoje Maleństwo) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 19:50 udalo mi się wszystko przeczytac widze dyskusje wózkowe trwają nadal ten mutsy całkiem fajny jest, tylko jakoś nie mogę przyzwyczaić się do widoku takiego stelaża - dzisiaj nawet widziałam taki wózek w parku i dla mnie on torchę wygląda, jakby "wisiał w powietrzu" i szkoda że spacerówka nie ma budki...czy ma? Anamabe - nie martw się niczym na pewno Oli jest zdrów jak ryba, a ta plamka, to prostu jakas plamka na sprzecie i nic strasznego zobaczysz, wszystko będzie dobrze ja dzisiaj trochę zmęczona jestem. Wstałam wcześniej bow iercili cos u nas na korytarzu więc nie można było spać, poza tym miałam kilka rzeczy do załatwienia. A pogoda tak cudna, że potem wzięłam piesa na dłuuugi spacer nad Odre mimo że z rana byłam z nim tez w parku miał dzisiaj chłopak szczęście popływał sobie, pobiegał i polezał z pańcią na trawce ja porobiłam fotki chmurom i kwiatkom i jemu oczywiście, a potem wróciłam do domu, by po obiedzie z mężulem jechać do naszego ulubionego sklepu...do castoramy a pies padł jak nieżywy i niestety znów go jego biedna nóżka troche pobolewa - jak zawsze po dłużzym bieganiu... no a potem na budowę - już pomału widac koniec, strasznie fajnie się tam robi w naszym mieszkanku no i minął piękny dzionek mam nadzieję, że ta pogoda sie utrzyma, bo aż chce się żyć, a poza tym w sobote ma być grill urodzinowy kolezanki, wiec MUSI być ładnie, tymbardziej, że 2 tyg temu jak chcielismy sobie pogrillować to padało... no dobra, nie nudzę już, tak tylko chciałam streścić co sie u mnie dzisiaj działo zmykam pod prysznic, mąż poszedł do kuzyna pomóc mu przy instalacji netu, pewnie zaraz wróci, a ja sobie jakiś serialik obejrze Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 21:56 Witajcie ) U mnie już lepiej, można powiedzieć nawet dużo lepiej, powoli chyba będę cieszyć się moim powoli zaokrąglającym się dołem brzuszka ) Ana nie martw się naprawdę, pamiętasz tak się bałaś napoczątku kiedy plamiłaś i wszystko wyszło super, teraz też tak będzie ja to czuję. Mój bratanek kiedy siedział u mamy w brzuszku w 6 miesiącu wykryli u niego płyn w nereczkach, no tragedia, płacz przerażenie, a teraz to prawie 3,5 letni zuch, a nerki nawet śladu nie było po płynie na kontroli po porodzie. Mimi szkoda że nie widziałaś buziaczka Michasi, tak to jest że człowiek odkłada pieniądze aby mieć chwilę szczęścia a tu dupcia blada. Ale spójrzna to z innej strony to Ty kochana zobaczysz najszybciej z nas wszystkich tutaj oczekujących swojego maluszka w rzeczywistości ) Boli mnie czasem od dwóch dni mięsień obok krzyża, ponieważ wiosnępoczułam i chodzę sporo po ogrodzie to tu kucne popiele to tam jakiś kwiatek przesadze. Chyba muszę trochę przystopować Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 24.04.08, 23:20 Dziekuje Wam Kochane za slowa wsparcia. Rzeczywiscie musze przyznac, ze opieka jest bez zarzutu. Nawet jezeli pani doktor sie przewidzialo, to dobrze, ze mozemy to sprawdzic i to szybko...A co do nerwow, to staram sie myslec pozytywnie, ale jak same wiecie to nie takie proste. Jutro kolejna wizyta, zobaczymy co mi jutro powiedza, a potem w poniedzialek Norymberga...pocieszajace jest to ze nie znalazla niczego wiecej... Sciskam Was mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Piatek:) 25.04.08, 07:12 Witam w piątkowy słoneczny poranek Ja tylko na chwilkę, zaraz wychodzę odprowadzić męża z pieskiem... * Aniu czekamy na relacje z dzisiejszej wizyty... * Vivi spacerówka ma budkę, może widziałaś opcję ze zdjętą budką. A mnie właśnie ten stelaż podoba się najbardziej Miłego dnia * Kotka gdzie jesteś?? * Mimi trzymam kciuki za dzisiejszy wielki dzień Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piatek:) 25.04.08, 07:57 Witam i ja choc u nas pada... Mimi, wlasnie kciuki zacisniete, ale o ile sie nie myle to ceremonia dopiero po poludniu, bo "jeszcze nie-maz" mial pracowac przed poludniem. Czekam na zdjecia. ) Iwonka milego spacerku. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek:) 25.04.08, 08:07 Wróciłam, ale niestety humorek mi popsuł mój mąż. Oj czasami to On chyba nie rozumie, że ja mogę źle się czuć bo jestem w ciąży. Dziś jedziemy na działkę, ja prosto z domu z psem a On z pracy. Spotkamy się na dworcu. Mam jeszcze sporo rzeczy do zrobienia przed wyjazdem a On dodatkowo zaczął mi zlecać inne pracy. A zrób przelew jeszcze za to, a może weź to... i wlurzyłam się. Nie dość, że muszę jechać sama z domu z psem (a on nie należy do najgrzeczniejszych w autobusie), muszę zrobić obiad na jutro i go wziąć, kupić bilety na pociąg to jeszcze inne duperele które nie są ważne akurat dziś... Oj ale się rozpisałam, ale musiałam bo jestem cała nabuzowana i przeszła mi na wszystko ochota. Anamabe dobrze pamiętasz, Niemąż miał dziś jeszcze pracować. No właśnie słyszałam dziś w pogodzie, że u Was dziś pada, szkoda... u mnie tak ladnie dzień się zapowiada. Troszkę słoneczka przesyłam i Tobie) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piatek:) 25.04.08, 09:46 Iwonka, tak to juzniestety jest z tymi naszymi mezami...z jednej strony mowia Ci zwolnij, a potem dorzucaja zadan. Niestety musimy caly czas przypominac tym naszym chlopom co i jak. ALe Ty sama to wiesz. Nie bierz do glowy, zrob tyle ile dasz rade i nie zawracaj sobie glowy dodatkowymi zadaniami. ) Fajnie, ze znowu wyjezdzacie na weekend. Dziekuje za sloneczko, wyglada na to jakby wlasnie probowalo przebijac sie u nas przez chmury. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek:) 25.04.08, 09:58 Chyba przemyślał bo zadzwonił i powiedział, że przelew i coś tam jeszcze zrobi sam w poniedziałek. Ja jakoś bardzo się nie cieszę z tego wyjazdu tak jak w zeszłym tygodniu, nie wiem czemu... ale odwrotu już nie ma, trzeba jechać. Ciekawe czy Mimi dziś do nas zajrzy... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piatek:) 25.04.08, 10:08 Ja tez bardzo jestem ciekawa, choc nie wydaje mi sie, no chyba ze jeszcze przed poludniem... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Panna Młoda:)) 25.04.08, 10:24 ale to miłe, że o mnie pytacie i myslicie) zajrzałam zatem.Niemąż wraca za godzinę, cały wieczór czytał słowa przysięgi)ja mam luzik, tylko rzeczy wyprasowane. ale podświadomie organizm reaguje bo już biegam do toalety) trzymajcie kciuki za Pannę Młodą)ślub o 16. zajrzę jutro do Was i wyślę fotki. Buziaczki...oj, ja dziś będę żoną?! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 10:30 Witaj Widziałam, że pojawiłaś sie nie sierpniówkach to liczyłam że i tu zajrzysz... Czasami już tak jest, że człowiek niby się nie denerwuje ale w środku jest jednak inaczej. Wierzę, że będzie wszystko dobrze i ten dzień będzie dla Ciebie najszczęśliwszy Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 11:23 ale fajnie, ale fajnie!!! )) trzymamy kciuki! na pewno wszystko będzie pięknie! no i czekamy na relacje i fotki! a ja już teraz życzę Wam wszystkiego NAJ NAJ NAJ na Nowej Drodze Życia! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 11:48 Witam się piatkowo, znowu bardzo szybko bo cały dzień zalatany - rozpoczął się bardzo gorący okres i mam duzo dyżurów więc napewno bedzie mnie tutaj dużo mniej ((( I już za Wami tęsknię. Ale mam nadzieję że zdążyłam z życzeniami. Mimi wszystkiego najlpeszego, oby Wam było nadal tak jak jest )) a ja myslę że nawet bedzie lepiej bo nie bedziecie mielie kłopotów z różnymi formalnościami )))Ściskam Cię mocniutko i całuję )) Anamabe napewno wszytsko z Olim wporządku, najważniejsze że możecie szybciutko porobić badanka i nie bedziesz się musiała zamartwiać do porodu, trzymam mocno kciukasy i życzę Wam dużo zdrówka i spokoju )) Iwonko napewno weekend będzie bardzo udany, bo najczęsciej jak nam się tak nie do końca chce jechać to potem się okazuje że jest Super )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 11:59 A ja właśnie dziś rano się zastanawiałam gdzie jest Kotka i czemu Aga nas zaniedbuje, ale już wszystko jasne. Pewnie przez ten weekend majowy masz więcej dyżurów, oj współczuje ale pewnie szybko minie i znów będziesz miała więcej czasu dla nas) Mnie niestety ale ten okres bardzo źle się kojarzy i nie wiem jak ten przyszły tydzień wytrzymam... będzie pierwsza rocznica, nie muszę Wam już pisać czego. Aga, obyś miała rację z tym wyjazdem. Troszkę się denerwuje i pewnie dlatego jestem jakaś zniechęcona... ale w poniedziałek (bo niestety ale tym razem laptopa nie bierzemy) na pewno zdam relację. Teraz już właściwie wszystko zrobiłam i mogę się troszkę polenić... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 12:08 To nie weekend poprostu miałam wczesniej troche wolnego to teraz musze nadrobić ale dam radę już się przyzwyczaiłam ))) Iwonka napewno jest bardzo cięzko i to zrozumiałe ale pamiętaj że masz pod serduszkiem synusia i dla nego teraz musisz być silna, a Twoja córcia czuwa nad Wami i już nic złego nie może się przytrafić. Wszystko będzie dobrze a nawet jak polecą łzy to cóż żal i smutek zawsze zostaje, tak to już jest, ale pomimo tego musimy iśc dalej i żyć. Dasz radę bo silna babka z Ciebie )) Pzrytulam mocniutko i życze naprawdę bardzo słonecznego weekendu żebys mogła podładować akumulatory na cięzki tydzień ))) A teraz to już zmykam bo na mnie czas ))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 12:13 Dziękuję Ci Aguś za te słowa, wiem, że masz rację ale pewne rzeczy są silniejsze od nas i nie umiemy nad nimi zapanować. Nawet teraz jak czytałam co napisałaś łzy mi same poleciały... ale będzie tak jak napisałaś, Dam radę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 14:44 Oj dziewczynki, ja niedobra dzisiaj jestem... hormony chyba we mnie buzują. Najpierw się czepiłam mojego B. w zasadzie już od wczoraj trochę. Napisał do niego kuzyn, że chciałby wpaść oddac filmy, moze jakies piwko walnąć. Więc mi się marudzenie od razu właczyło, że znowu, że muszę cos przygotowywać, że nie mam ochoty na gości,że on zaprasza, a ja musze wszystko robic a potem sprzatac, blablabla. No to se B wymyślił, że ładna pogoda, to se pójda na to piwko do parku ;P no to ja foch, że jak ja chce z nim iść do parku do on nigdy nie ma czasu...i tak az do dzisiaj. jest jeszcze na tapecie sprawa drugiego kuzyna i montowania intrnetu, bo wczoraj nie skończyli i on napisał,żeby dzisiaj po 16. No a własnie po 16 to niby ten drugi miał na to piwko przyjsc. I ja mowie czy pojdzie robic ten internet. A on ze nie wie, bo czas, bo musi projekt składac i wogóle kilka rzeczy do roboty ma. to ja na to, że do K. nie ma czasu pojsc mu pomoc, a z A. do parku na piwo ma czas sie umawiac? czepiam sie jak czarownica jakas mowie Wam. No to sie B zirytowal lekko ze o co mi chodzi, ze on przeciez tu zadnych kolegow nie ma,nigdzie nigdy nie chodzi, teraz jest A, a ja sama mu mowie zeby czasem z kolegami po pracy na piwo poszedl i ze ja sie widuje ze swoimi kolezankami i tak dalej. No to sobie poszlam i sie rozplakalam (w kącie bo wiem ze B ma racje ) no ale co ja zrobie ze mi jakos nic nie pasi i bez powodu łzy dzisiaj leca? tak weszłam, żeby Wam trochę pomarudzić.... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 15:13 Juz jestem po wizycie. Strasznie dlugo to dzisiaj trwalo. No wiec nic nowego sie nie wydarzylo. CTG w normie, skorczy nie mam, wynikow krwi z wczoraj tez nie bylo. Szyjka jest krotsza niz byla miesiac temu, ale ciagle w normie. Plamka na sercu Oliego nie zniknela, pani doktor tak bardzo probowala mnie uspokoic, ze powiedziala nam ze Oli jest podobny do mojego A. ) Nic to w poniedzialek bedziemy wiedzieli. Postanowilam, ze nie pomoze zamartwianie sie, a moze tylko pogorszyc sprawe. Z reszta nawet gdyby...to tak juz pisalam lepiej teraz niz jakby mieli nic nie zauwazyc a potem mialoby sie cos zaczac dziac po porodzie. Dostalismy pozwolenie na podroz do Polski. Co ma byc to bedzie, najwazniejsze ze szybko sie wyjasni. MImi, trzymam kciuki za ceremonie. ) Iwonka, ja mysle ze weekend bedzie udany...a co do kolejnego weekendu..to AGa jak zwykle wszystko napisala. Vivi, no coz takie juz uroki ciazy cale szczescie nasi mezczyzni nam wybaczaja... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 14:56 Iwonko łzy nic złego to naturalne, smutek też nic złego bo przecież mamy uczucia i mi też się łezka kręci choć zanamy sie tylko wirtualnie bo to jest bardzo przykre że życie nas tak doświadcza - zawsze twierdzę że dzieci powinny być tylko zdrowe, szczęsliwe i usmiechnięte ale tak nie jest a my nie mamy na to za dużego wpływu ( oczywiście pomijam skrajne przypadki, patologie itp. )Ale najważniejsze to się podnieśc iśc dalej i nie zamykać się w żalu i smutku bo czasu i tak nie cofniemy co się stało już się nie odstanie a My musimy żyć i być dla naszych najbliższych dlatego wiem że dasz radę bo już to udowodniłaś, wiadomo że rocznica to zawsze taki moment powrotu, przemyślnień, zadawania sobie pytań, ale najczęsciej na pytania nie ma odpowiedzi a roztrząsanie co by było gdyby też niczemu nie służy. Moja babcia zawsze mówiła że należy pamietać ale to co dobre, miłe i przyjemne a złe wypierać bo dopiero wtedy osoba która odeszła jest nam naprawdę bliska )) Trzymaj się kochana ))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 15:26 Nie pierwszy raz udowodniłyście jakie to jesteście kochane! A Agi słowa działają tak uspokająco... dziękuję Wam za wsparcie Anamabe a może doktor wcale nie próbowała Cie uspokoić tylko sama była spokojna bo wie, że to nic poważnego! A plamka to taka uroda Oliego Na pewno to nic powaznego... i masz oczywiście rację, że zamartwianie się to nic dobrego bo na pewno wszystko jest dobrze! Ja powoli się zbieram bo za jakieś pół godzinki wychodzę z domu, miłego weekendy wszystkim życzę i do poniedziałku. Ja dopiero wtedy się zjawię... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Panna Młoda:)) 25.04.08, 20:48 Anamabe pewnie że zamartwianie nic nie da bo i tak nic nie mzinisz a możesz jeszcze pogorszyć sprawę, w poniedziałek się wszytsko wyjaśni ale wierzę że wszytsko bedzie dobrze bo przecież już kiedyś pisałam że nasz wątek już nieszczęscia muszą omijać, dośc ich miałyśmy teraz mam być tylko uśmiech i radośc. No może czasami uronimy troche łez, ale ogólnie musi być dobrze ))) I tego bedziemy się trzymały )) Iwonko bardzo mi miło że moje słowa pomogły, ale wiem że Ty sama też już sobie z tym poradziłaś a teraz poprostu nadszedł czas refleksji i to całkiem naturalne, w końcu zyjemy i odczuwamy dziwne by było żebyśmy tak sobie byli obojetni bo mineło, bo i tak już nic nie poradzimy. Zawsze tak mówię moim małym pacjentą jak płaczą przy kłuciu i mówią że boli, powtarzam im że martwilibysmy się jakby nie bolało i dzieci z zaciekawienia pytają : Dlaczego ???? najczęsciej już wtedy jest po łzach )) Bo ich ciekawośc jest większa .....A ja im odpowiadam że wtedy oznaczało by że nic nie czujecie a to chyba nie za dobrze, bo zdrowy człowiek musi czuć, bo tak jest zbudowany nasz organizm - czasami nawet trzeba strzelić wykłąd z anatomii - bardziej ciekawskim i dociekliwym )))) Vivi widocznie dziś dzień łezki bo mi też się kręciły, nawet facet na parkingu o mały włos nie doprowadził mnie do łez, aż się sama na siebie wkurzłam i potem mu wygarnęłam bo ja nie bardzo lubię beczeć wolę sie awanturować ))) I musimy się wspierać w końcu po to tu jesteśmy. Ciekawe gdzie nam się reszta zapodziała ????? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sobota :) 26.04.08, 07:29 Mnie dzisiaj obudzilo piekne sloneczko. W prawdzie chialam troche dluzej pospac, ale co tam.) Moze uda mi sie potem zdrzemnac po poludniu. Agus, dziekuje jeszcze raz za to co napisalas, mam nadzieje, ze masz racje i to tylko falszywy alarm. Jedno jest pewne zawsze w takich chwilach widze ile dobrych i kochanych ludzi nas otacza. Bo ja oczywiscie swoje morze lez juz przedwczoraj wylalam, wyszlo niefortunnie bo jeden z naszych dobrych przyjaciol wlasnie wtedy zdal swoj ostatni egzamin i niestety posypalam sie wlasnie w ich towarzystwie. Chlopcy (bo to glowie chlopaki, ktorzy studiowali razem z moim A) naprawde stawali/staja na glowie, zeby mnie pocieszyc. ) Do tego Wy kochane...to naprawde jest duze wsparcie.) Iwonko, dzisiaj ja wysyslam Ci sloneczko, zebys na 100 % miala ladna pogode na Waszej dzialeczce.) Mimi, no jak tam jest byc zona?? ) Vivi, mam nadzieje, ze dzisiaj juz masz lepszy humor.) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sobota :) 26.04.08, 11:05 Tak Anamabe - dziś juz lepiej wczoraj miałam po prostu mega hustawkę nastrojów - od radości do złości smutku...i tak kilka razy. ale dziś mam nadzieję, już mnie to ominie. Oby tylko pogoda dopisała, bo mamy plana na tego grilla popopłudniowego. Od rana niby ciepło ale trochę pochmurnie, ale teraz cos słonko sie próbuje przebić - mam nadzieję że mu sie uda i zostanie, chociaż na numerycznej prognozie pogody pokazują mały deszczyk - mam nadzieję, że to ściema A Ty kochana naprawdę się nie martw - wszystkie tu jak jeden mąż jestesmy przekonane że wszystko jest ok, urodzisz zdrowiutkiego i silnego Oliego Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Przepiękna Niedziela :) 27.04.08, 11:28 24 godziny i ani jednego postu??? to pewnie u Was tez tak pięknie i korzystacie z tej pogody zamiast siedzieć przy kompie )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Przepiękna Niedziela :) 27.04.08, 13:50 Ja jestem Vivi, bo wlasnie nanosze poprawki w pracy, ale niedlugo tez wybierzemy sie na spacer. Pogoda rzeczywiscie sliczna... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Przepiękna Niedziela :) 27.04.08, 20:29 Witam się i ja po pieknej niedzieli, soędzonej bardzo miło w gronie rodzinnym zakończonej lampką wina w słońcu na tarasie ))) A jutro szara rzeczywistość ))) Ale musiałam do Was zajrzeć, widze że puściutko i bardzo spokojonie. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Mężatka wita:)) 27.04.08, 23:49 no to mam męża) dziękuję Wam Kochane, że byłyście w piątek ze mną myslami) wszystko ssię udało. było skromnie ale milutko. ceremonia krótka urzędowa,ale miła atmosfera. nie denerwowalam się, aż do chwili gdy zobaczyłam swego tatę który był zdenerwowany) jakis taki przejęty i co na niego spojrzałam to ryczałam,a jakże. siedząc i czekając na ceremonię - jakoś tak mi się całe życie przewinęło przed oczyma... i widok taty sprawiał, że nie mogłam łez powstrzymać...potem był poczęstunek i niespodzianka gdyz mama zapewniała,że załatwiła kawkę itd. a tu dziewczynki-osobna sala pięknie ucekorowana , stół przybrany weselnie, tort, szampan,aż mi dech zzparło.było super mimo tych niewielu 10 osób. fotki już Wam posłałam...jestem szczęśliwa , wiecie. a jak fajnie się nosi obrączkę-istna przyjemność.czuję się z nia taka ważna i dumna) tylko nocy poślubnej mi żal)bo przez ten zakaz przytulanek to aż nas ściskało) * Iwonko - dasz radę, ja to wiem. jesteś wspaniała i juz dziś przytulam Cie mocno... * Kotka miewa się dobrze, ale tym razem Ona cierpi na brak internetu *Kaczusia wybiera się do Polski, narazie przestaje działać,ale umówiła się w Warszawskiej Klinice więc trzymajmy cały czas kciuki by Ją wspierać w czekaniu na Kaczątko) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Mężatka wita:)) 28.04.08, 00:10 Oj dziewczyny nawet nie wiecie jak za Wami tęskniłam! Miałam problemy z internetem. Ale juz jestem. * Anamabe - trzymaj się kochana, na pewno Oli jest zdrowy, czekamy na dobre wiadomości po badaniach w Norymberdze. * Mimika - wielkie gratulacje i wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!! Cieszę się, że cała uroczystość się udała i lecę na "pocztę" oberzeć Twoje fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Poniedziałek 28.04.08, 09:04 Witam po słonecznym weekendzie. Myślałam, ze dłużej będę musiała nadrabiać zaległości ale jakoś pusto tu było... * Mimi jeszcze raz wszystkiego dobrego. Zdjęcia dostałam i muszę przyznać, że ślicznie wyglądaliście ale fajnie, że wszystko się udało i będziesz miło wspominać ten dzień. Oczywiście proszę pozdrów Kaczusie od nas * Anamabe, jesteśmy z Tobą i czekamy na wieści. Oczywiście dobre! * Aguś, Ty to masz gadane Fajnie, że jesteś z nami... * A ktos wie co u naszej Biedronki?? A u mnie znów szary dzień. I to z bólem głowy... mam sporo rzeczy do zrobienia a wieczorem przyjeżdzają rodzice bo mój M ma w środę urodziny i to tak trochę wcześniejsze życzenia będą. Miłego dnia i tygodnia wszystkim życzę. Biorę się powoli do roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek 28.04.08, 10:22 Mimi, jeszcze raz wszystkiego NAJ NAJ NAJ!!! bardzo się cieszę, że wszystko się udało o to własnie chodzi by taki dzien na długo pozostał w pamięci ja niestety też fotek nie dostałam poproszę o powtórkę - kolbuszka@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedziałek 28.04.08, 11:21 Mimi pięknie wyglądaliście Cieszę się, że wszystko fajnie wyszlo i bylo milutko Mój weekend minął bardzo miło, wyleżałam się na hamaku w słoneczku Jutro już jedziemy do moich rodziców i wrócimy dopiero za tydzień, więc znowu sie pobyczę. Teraz zmykam na zakupki, muszę kupić samonośne pończoszki na wesele, bo rajstopy obciskałyby brzuszek. Zyczę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Poniedziałek 28.04.08, 12:06 U nas dzisiaj piękna pogodna, słoneczko świeci i tylko lekki wiaterek jest. Pogoda ładna i dlatego takie pustki tutaj, bo az się nie chce siedziec w domu. * Anamabe * cały czas myślę o Was i czekam na wieści. Nie pochwaliłam się Wam wczoraj, że byłam w cyrku. W sumie to chyba nie mam czym się chwalić, bo jak wszyscy wiemy zwierzęta cyrkowe nie mają łatwego życia, ale zdecydowaliśmy się na pójście, bo po pierwsze Natalka bardzo bardzo chciała, bo inne dzieci były, no i mój M nigdy nie był w cyrku. Wię to był ich wspólny pierwszy raz :- ). Zabawa była przednia! Natalka cały czas siedziała z wielkimi oczami jak 5 zł !!! Było sporo zwierząt,ale najlepsza była zebra. Tzn. byli to chłopcy przeprani za zebrę, ale Natalka była przekonana że to prawdziwa zebra. Jeny jaką miała minę, jak na koniec występu się okazało że to przebrani za zebrę chłopcy. Teraz wszystkim opowiada, że w cyrku była "Zebra przebrana za chłopców" ) !!! Życze Wam miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Poniedziałek 28.04.08, 12:20 Rzeczywiście pustki jak przed świętami Ja już właściwie swój dzisiejszy plan wykonałam, jedynie jeszcze muszę zmienić pościel i dokończyć bitki na obiad. Pogoda i u mnie jest super, i chyba zabiorę psiaka na spacerek, tylko on nie przepada za słońcem. No i znów odsypia weekend na działce... wygląda jakby był chory, tyle śpi. * Holcia cieszę się, że tak miło spędziliście niedzielę. Ja też nie pamiętam kiedy byłam w cyrku, oj dawno. U mnie ostatnio rozstawiło się wesołe miasteczko ale przez to, że ja mam lęk wysokości to nie przepadam za takimi atrakcjami w powietrzu * Anamabe czekamy na wieści. Oczywiście z zaciśniętymi kciukami Idę myć włosy... Ciekawe kiedy Kotka naprawi internet! Przecież w środe ma swoje pierwsze USG i musi nam dać znać co i jak... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedziałek 28.04.08, 14:16 Dziewczynki, powiedzcie mi co sądzicie o tym wózku. Szczególnie prosze o opinię naszą ekspertkę Agę allegro.pl/item350998027__wozek_chicco_ct_01_fotelik_auto_fix_wys_0.html Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Poniedziałek 28.04.08, 14:29 Ania, ogólnie na pierwszy rzut oka wózek całkiem całkiem Ale jeśli chodzi o moje zdanie to nie lubię takich małych kólek, mam wrażenie że strasznie trzęsie dzieckiem I nie podoba mi się za bardzo gondola montowana na siedzisku spacerówki (tylko nie mam pewności czy ten model właśnie tak ma). Po za tym fajna kolorystyka Nie znam nikogo kto miałby ten wózek bym mogła podzielić się radami. Gdzie się podziałyście??? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek 28.04.08, 14:37 ja osobiście nie lubię raczek typu parasolka - wolę jedną łaczoną poza tym z tego co wiem, to małe kółka nie sprawdzają się na śniegu... kolorystyka też bardzo mi się podoba i ogólny wygląd a gondola jakie ma wymiary? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedziałek 28.04.08, 14:50 Gondola ma 80x32 Kurcze, nawet nie zwróciłam uwagi na te rączki, raczej odpada, bo tez wolę taką zwykłą łączoną, podobno duzo wygodniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedziałek 28.04.08, 14:38 No właśnie też wolałabym duże kółka, ale będziemy mieli okazje kupić ten wózek nowiutki za granicą za niecałe 1200zl i tak sie zastanawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Poniedziałek 28.04.08, 14:54 A to może poczytaj na forum o wózkach co dziewczyny, które go używają o nim piszą... Ja też wolę jedną rączkę Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek 28.04.08, 15:35 jeśli chodzi o te raczki to ja miałam okazję sprawdzić zarowno pojedyńcza - dawno temu wożąc mojego chrzesniaka (dzis ma prawie 11 lat) oraz potem jego młodszego brata (teraz prawie 7 latek) - pierwszy miał pojedyńczą, drugi parasolkę - zdecydowanie wole pojedyńczą )) a jak będziecie za granica i będziecie oglądac ten wózek, to sobie nim pojeździsz trochę moze, popsprawdzasz i wtedy stwierdzisz czy Ci się podoba czy nie jeśli chodzi o gondolke, to 80 cm to całkiem fajnie , ale 32 to trochę mało, chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedziałek 28.04.08, 15:52 Zauważyłam, że z tymi gondolami jest tak, że jak jest szersza to znowu krótsza. Mi zależy na wielkości gondoli, bo dzidzia urodzi sie przed zimą. Ten wózek już odpada, bo rzeczywiście małe kółka na zimę to trochę nie za bardzo. Będziemy szukac dalej, jeszcze mamy czas U nas niestety cena gra istotna rolę, zaszaleć nie możemy Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedziałek 28.04.08, 16:44 Witam się w piękny poniedziałek )) Mimi jeszcze raz gratuluje dzieki za fotki i bardzo się ciesze że dzień zapadł w pamięc oraz że jednak fajnie być zoną )) Aniagor jeśli chodzi o wózek to parasolka sprawdza się jak dziecko jest strasze bo to lekki i mały wózek i tak większą ilośc czasu pcha go dziecko )) Dla mlaucha nie polecam bo cięzko go sie prowadzi jedną ręką, na zime małe koła odpadają i spacerówka powinna być wygodna i nadająca sie na to żeby nawet 5 m -ce dziecko do niej przesadzić, bo dzieci są różne i niektóre jak maja 5 m-cy to wcale już nie chcą leżeć w gondoli. Ja napewno nie wybrałambym tego wózka. Iwonka mam gadane nawet potrafię zagadać )) Ale mam nadzieję że nie przynudzam.Cieszę się że weekend udany )) Mam nadzieję że Kotka w końcu upora się z siecią i szybko do nas wróci. Oczywiście kciuki za Kaczusię bardzo mocno zaciśniete i za całą resztę naszego towarzystwa co do gdzieś zniknęła. Biedronka 7 .05 wraca do pracy i w związku z tym jej nastrój nie jest najlepszy, bo boi sie że pracując nie uda jej się zajśc a to jest jej największe marzenie. Ja mam jednak nadzieję że doczek asię swojego maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Poniedziałek 28.04.08, 16:53 Aguś witamy Pozdrów Biedroneczkę od nas, myślę, że jak wróci do pracy to może mniej będzie myśleć i rachować i na pewno się uda! Tego jej życzę Mam pytanie do dziewczyn, które mają psy. Powiedzcie mi proszę jak zabezpieczacie je przed kleszczami? Ja swojemu zakraplam advantix i jak na razie działa. Chociaż nie ukrywam, że po każdym powrocie z działki (a tam naokoło las) jak śpi tak jak dziś cały dzień to zaczynam mieć czarne myśli. Dziś próbuje go budzić by móc go obejrzeć ale zaczyna na mnie warczeć. Pewnie po prostu odsypia weekend a ja głupia się zadręczam... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedziałek 28.04.08, 17:59 Iwonka mój tato kropi psiaki kropelkami, chyba tymi samymi co ty, ale niestety czasem im sie zdarzy coś złapać. Niestety nic nie chroni w 100%. Agus, ode mnie też prosze gorąco pozdrowic Biedroneczkę! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek 28.04.08, 18:02 My swojego zakrapiamy fiprexem albo innym frontlinem chociaz szczerze mowiac to tej wiosny jeszcze nie dostal swojej dawki - tubka juz ze dwa tygodnie lezy na komodzie i prosi sie zeby pańcio zakropil po wieczornym spacerze (zawsze kropimy na noc, bo nie wolno piesa głaskac przez kilka godzin) a pańcio zapomina Jeśli chodzi o kleszcze i ich działanie na psy, to na pewno nie jest aż tak szkodliwe dla nich jak dla ludzi - oczywiście zdarzają się złośliwe jednostki, ale generlanie nawet jak taki kleszcz sie wbije, to jak sie go wyciągnie odpowiednio szybko (wieczorem na przyklad albo po powrocie z dzialki w Twoim przypadku) to powinno byc ok. Sennoscia psa chyba nie musisz sie martwic odsypia wrażenia nasz nawet czasami odyspia cały dzien wrażenia po porannym dłuuugim spacerze po parku (tego do ktorego rzadziej jeździmy) a jak wracamy znad jeziora, czy choćbyz wizyty u rodziców (gdzie wcale nie szaleje, tylko kwestia podrózy) to już w ogóle ale jesli uważasz że odyspia dłużej niz kiedyś, albo że zachowuje się jakoś inaczej to może skonsultuj się z wetem? ale jestem pewna, ze wszystko z psiakiem ok Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedziałek 28.04.08, 20:40 JUz jestesmy. Pani doktor obejrzala dzisiaj Oliego bardzo dokladnie, sprawdzila wszystkie przeplywy, pomierzyla wszystkie organy...Plamka w serc jest, ale po za tym nie ma nic coby moglo wskazywac na jakas wade genetyczna. Powiedziala nam ze oni teraz sami nie wiedza skad to sie bierze i ze wczesniej wiazano to z zespolem downa, ale teraz nie ma dowodow na to ze tak rzeczywisice jest. Podobno jest to calkiem czeste zjawisko i prawie wszystkie dzieci, ktore maja tylko ta plamke rodza sie calkowicie zdrowe. NApewno nie ma to powiazania z zadnymi wadami serca. Plyn owodniowy okazalo sie tez jest w normie, maluszek ma wszystkie rozmiary prawidlowe. Dziewczyna, ktora zaczela pomiary przelaczyla nam nawet na 4D i widzielismy buzke Oliego. Niestety nie mam zdjecia (tzn. tylko normalne usg, podesle potem), ale jest sliczny.) Powiedziala jeszcze ze gdyby bardzo sie uprzec mozna by zrobic amniopunkcje, ale w moim wieku, zaawansowanej ciazy i w zwiazku z tym ze cala reszta jest w porzadku ona nie widzi powodu. Uff...musze przyznac ze bardzo sie balam dzisiaj, ale juz sie uspokoilam. Bylismy dzisiaj tez na pierwszyc zajeciach w szkole rodzenia. ) Bylo bardzo ciekawie, prowadzi to polozna z mojego gabinetu, bardzo sympatyczna...To tyle strasznie mielismy emocjonujacy dzien. Zaraz przeczytam co napisalyscie. Dziekuje za kciuki. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek 28.04.08, 20:55 wiedziałam że wszystko będzie dobrze!!! BARDZO się cieszę )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedziałek 28.04.08, 20:55 Prawie zapomianialam...Mimi ogromne gratulacje, slicznie wygladaliscie. Ciesze sie bardzo, ze wszystko sie super udalo. I wiesz co wiedzialam, ze bedziesz sie cudownie czula jako zona. Swoja droga super uczucie miec obraczke na palcu, prawda?? ) Zycze Wam wszystkiego naj... na nowej drodze zycia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedziałek 28.04.08, 21:12 Anamabe bardzo się ciesze że wsyzstko wporządku wiedziałam że tak bedzie, bardzo się cieszę ))) Oczywiście Biedronke pozdrowie )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedziałek 28.04.08, 21:17 I zapomniałam o kleszczach nasz pies z racji swoich gabarytów nosi specjalną oboroże bo specyfików było by za mało na niego, a obroża ma taki proszek i za każdym razem jak się otrzepuje to ten proszek się uwalnia, nie jest dla nas groźna tzn. ludzi. Kocica dostaje jakiś specyfik na kark ale jak sie nazywa to nie wiem, bo wstyd się przyznac ale jeszcze nei było czasu żeby iśc do weta, całyczas było zimno i kleszczy nie było ale ostatnio już kocica miała jedengo i pies też jednego ale nic im nie jest ja je wykręcam i tyle, zwierzakom nic nie dolega ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Poniedziałek 28.04.08, 21:48 ja tylko na chwilę) witam wszystkie...cieszę się, że zdjęcia dotarły i sie podobały)vivi - podeśle potem bo zagubiłam gdzieś twój adres, teraz znam to wyśle. *anamabe - cieszę się, że już po wizycie)trzymałam kciukasy...Moja Michalinka też będzie piekna więc stworzą parę z Waszym slicznym Olim) *Kotka podziębiona, jutro może dotrze) * a ja mam jakieś dziwne upławy...jakoś dużo tego.martwię się czy to nie wody jakieś. muszę to obserwować... * właśnie wczoraj kumpela mnie poinformowała, że ostatnio w poznaniu zamknęli porodówkę bo za dużo osób było a w gazecie wyczytałam, że coraz gorzej w poznaniu bo duuuuuuuuuużo rodzących więc już świruję..... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedziałek 28.04.08, 21:57 Mimi nie martw się podobno wszędzie tak jest ale to jakoś idzie falami, bo ostatnio w Wa-wie też było obłożenie a dzisiaj koleżnka pisała na innym watku że była oglądać porodówke i już był spokój. A jakie masz te upławy ??? Może to znowu jakiś stan zapalny. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Poniedziałek 28.04.08, 21:59 wiesz co , takie jakieś mleczne,białe nie wiem...cały dzień miałam "mokro".... więc już mam schizę żeby wody mi się nie sączyły Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedziałek 28.04.08, 22:08 Jeszcze raz dziekuje za wsparcie i wiare. ) To bardzo duzo dla mnie znaczy. ) Mimi, az sie usmiechnelam pod nosem na ta nasza sliczna parke. ) Nie martw sie, bedzie dobrze. A z tymi uplwami moze rzeczywiscie zadzwon do lekarza i umow sie na wizyte, niech sprawdza czy nie masz jakiejs infekcji. Z ciekawostek...na naszym kursie jest ok. 15 mam i tylko dwie dziewczynki. Jak laski porosna beda przebierac i wybierac.) Ja juz uciekam do lozeczka, bo jestem ledwo zywa po dzisiejszym dniu. Spokojnych snow Wam zycze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Poniedziałek 28.04.08, 22:10 tydzień temu skończyłam brać nystatynkę więc znowu by mnie coś dopadło??? mam wizytę za tydzień to zobaczymy co dr powie....kolorowych snów...też chciałaam chodzić do szkoły rodzenia,ale dr nie pozwala.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek 28.04.08, 22:16 z dwojga złego - lepiej, że upławy białe a nie jakies "kolorowe"... ale z drugiej strony - lepiej sprawdzić co to - kobietki w ciąży ponoć sa bardziej podatne na tego typu infekcje. Ja tez miałam takie upławy - dość mocne, w moczu wychodziły jakies bakterie - ponoć w dodatku dość oporne, ale lekarz przepisał jakieś globuki na noc (niecierpie globulek!!!) i teraz własnie walczę z jakims grzybkiem...kończę własnie ten lek więc wkrótce zobaczymy efekty - na razie trudno ocenić, bo w ciągu dnia wypływa to co włoże na noc ale myślę, że działa ach rozpisałam się... kończę już - Mimi, czekam z niecierpliwościa na fotki - dziewczyny pisza, że ślicznie wyglądaliście, więc ja też już chcę zobaczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Poniedziałek 28.04.08, 22:58 Cieszę się Anamabe, ze wróciłaś do nas z dobrymi wiadomościami. A teraz do łóżeczka i odpoczywaj kochana. Mimi napewno już wyczytałaś, że w ciąży jest dużo więcej naturalnej wydzieliny i jest tam wilgotno. Oczywiście nie zaszkodzi sprawdzić, w aptekach są specjalne testy do kupienia wykrywające wody. Ale to na pewno nie wody, prędzej niestety te grzybki, bo je trudno wytępić no i niestety często są własnie nawroty Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek 28.04.08, 23:07 Mimi, dziękuję za fotki, BARDZO dziękuję! ))) i w 100% zgadzam się z dziewczynami - wyglądaliście super ))) ślicznie po prostu i tez jestem przekonana, że dobrze Ci będzie być Żoną )) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 wtorek:)) 29.04.08, 00:07 to ja dziś zacznę nowy dzień, który trwa od 3 minut...nie mogę spać i buszuję w necie-szukam stelaża pod wanienkę bebe jou i kuka wodna - nogdzie nie ma takiego,jak chcę) ale czy ja kiedykolwiek byłam od razu z czegoś zadowolona? Mąż w pracy...a ja samotna taka...pozdrawiam nocną porą)śpijcie smacznie dziewczynki...aaa kotki dwa...ach, cieszę się bardzo, że fotki sie podobały. *Anamabe, wymysl Kochana jakąś nową sygnaturke dla mnie) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek:)) 29.04.08, 08:55 Mimi, Ty to masz powera kobieto. ) CO do sygnaturki proponuje: Monika - Malzonka ). Ja juz jestem w pracy i oczywisice mam 1000 rzeczy do zrobienia, ale to tylko dzisiaj bo jutro wyruszamy w podroz do Polski. Jutro wieczorkiem robimy wielkie wejscie na impreze z okazji 50tych urodzin mojego taty, bo naklamalam mu ze nie przyjezdzamy, bo sie biedak strasznie martwil, ze to dla mnie za daleka podroz. Juz sie nie moge doczekac jak zobacze jego mine. ) Tutaj wkleilam nowe fotki Oliego: fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,73936536,78939855,0,2.html?wv.x=2&v=2 Milego dnia Kochane. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 29.04.08, 09:06 * Anamabe, sliczne fotki Nawet wyraźnie widać buźkę Oliego... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 29.04.08, 09:01 Witam i ja * Anamabe cieszę się, że wizyta rozwiała Twoje wątpliwości i obawy i już się nie będziesz martwić Wiedziałam, że wszystko z Olim będzie dobrze Dziewczynki dziękuję za informacje o kleszczach. Ja niestety wczoraj znalazłam, mąż podjął jedną próbę wyjęcia, ale niestety pies tak się dziwnie bał, że pojechaliśmy do weterynarza. I tam już po wszystkim jak mąż trzymał go na rękach znalazł kolejnego w łapie. Ciekawe czy nie ma więcej... lekarz powiedział, bym przyszła za tydzień na pobranie krwi by sprawdzić czy ten kleszcz nie był zarażony. Ciekawe czy chce mnie naciągnąć czy rzezcywiście te kleszcze są takie groźne. * Mimi ja tym razem też kupuję stelaż do wanienki (tzn dostanę od przyjaciółki bo już wyrosła). Wtedy nie miałam i żałowałam. Teraz będzie super Oczywiście przekaż dużo zdrówka dla Kotki! Czekamy na nią! Dobra idę sprzątnąc troszkę, południu jadę do centrum po prezent dla męza. Jutro ma urodziny a ja nie mam weny P.S. Pyszną jajecznicę dziś mężuś zrobił mi na śniadanko) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 29.04.08, 09:42 Anamabe cieszę sie bardzo, że wszystko ok i zazdroszcze takiej opieki Ech, kiedy u nas tak będzie... To piękną niespodziankę sprawicie tacie na urodziny Coś mi sie nie chcą załadować zdjecia Oliego. Iwonka, przyznam ze nie słyszałam, żeby po pierwszym kleszczu robić badanie krwi. Nasze kiedys po wycieczce do lasu miały po kilka i nic im nie jest. Ale jak masz sie denerwować, to lepiej zrób. Mimi, tak jakos dziwnie jak piszesz Mąż, przyzwyczaiłam się do Niemęża Jeśli chodzi o upławy, to ja też mam i to bardzo mocne. Okazało się, że mam nadżerke, ale lekarz powiedział, że w ciąży nic z tym nie będziemy robić, wyleczymy po. Ja dzisiaj mam trochę rzeczy do zrobienia, musze poprasować i spakować ubranka na wesele. Wracamy dopiero we wtorek za tydzien, więc troche rzeczy musze spakować. A tak w ogóle, to chyba powoli wraca mi apetyt. Cieszę się, bo zjem przynajmniej coś dobrego na weselu Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 29.04.08, 09:46 No właśnie ja też myślę, że ten lekarz to chyba coś kręcił Na razie sobie odpuszczę. Chyba, że znajdę więcej... Ja też muszę iść poprasować, ale nie mogę się zebrać. Taka senna pogoda dzisiaj. Fajnie, że aż na tydzień wyjeżdzacie, odpoczniesz sobie I wybawisz się na weselu Dobra, porobiłam przelewy i idę prasować! Muszę... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:)) 29.04.08, 09:59 oj u mnie tez przydałoby się poprasowac trochę..... Anamabe - Oli to faktycznie śliczny chłopiec - widac nawet na 2d )) a wejście na impreze taty na pewno będzie wielkie tez lubie robic takie niespodzianki, chociaż ostatnio nie mam zbyt wielu okazji, bo mój mężul straszne ciężki do tego żeby go gdzieś wyciągnąć, więc musze mu zacząć mówić już ze 2 tygodnie wcześniej żeby pojechać - więc jak widzisz wszystko zaplanowane Aniagor - dobrze że apetyt wraca bo na weselach zazwyczaj same pyszności u nas w tym roku dwa - jedno w lipcu drugie w sierpniu, i juz pomału nie mogę się doczekac lata dobre jedzonko nie jest złe na moim weselu tez dużo pyszności było, a ja prawie nic nie zjadłam Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek:)) 29.04.08, 10:19 Iwonka, nasze psy tez ciagle mialy jakies kleszcze, ale jakos nic im nie bylo z tego powodu. Ja bym sie tym tez az tak bardzo nie przejmowala. Co do prezentu dla meza...hmmm...ja tez mam zawsze z tym problem. Moze zabierz go gdzies np. do kina na jakis "meski" film. Aniagor, ciesze sie ze apetyt Ci wraca. ) BAwcie sie dobrze na weselu. ) Milego weekendu. Vivi, tak to juz chyba jest ze na wlasnym weselu niewiele sie je...Ja chyba do 3 w nocy prawie nic nie jadlam, za to potem jak sie dopadlam do pierogow. ) Dziekuje za wszystkie komplementy dla Oliego. ) Rzeczywisice dobrze im te zdjecia wyszly. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 29.04.08, 10:23 Właśnie przymierzyłam spodnie, które zamierzałam ubrac na poprawiny i za żadne skarby ich nie dopnę Ja na swoim weselu bardzo dużo zjadłam, juz po wyjsciu z kościoła bylam tak głodna, że nie mogłam sie doczekać obiadu Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 29.04.08, 10:28 Dopiero załadowały mi sie zdjecia, śliczna buzka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 29.04.08, 10:31 A ja już poprasowałam Co prawda nie wszystko, ale przecież to nie takie ważne. Teraz piję kawkę i jem serniczek (mama wczoraj przywiozła) bo coś głowa mnie zaczyna boleć... * Aniu ja też się dołączam do życzeń co do udanej zabawy i udanego weekendu Baw się dobrze! * Anamabe, co do prezentu to myślę, że pojadę i coś znajdę. Mąż baaardzo lubi kolejki (ma już całą komodę i ma w planach zrobić makietę) i może kupię mu jakiś wagonik. Tylko czy trafię w to co mu sie podoba... A wieczorkiem jutro idziemy na pizzę To oczywiście mój pomysł Macie rację, nie będę popadać w jakąś paranoję odnośnie tych kleszcy. Po prostu to mój pierwszy pies w życiu i nie wszystko wiem Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 29.04.08, 10:38 Jeśli to dopiero pierwszy piesek, to rozumiem, że sie denerwujesz U nas w domu zawsze były dwa albo trzy naraz, znaczy sie na podwórku. Teraz są cztery, bo sunia sie oszczeniła i brat zostawił dwa szczeniaczki i jeden jeszcze jest z poprzedniego miotu. Także jest wesoło z taka ilością psiaków Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wtorek:)) 29.04.08, 10:34 hej i nie znalazłam tego stelaża bo model którego szukam juz wyszedł z produkcji a był świetny,koleżanka ma ale jej Julcia w sierpniu bedzie miała dopiero 4 m-ce więc pewnie jeszcze nam nie będą mogli użyczyć( cóż kupie inny... *anamabe, to bedzie piekna para - Oli cudny a i Michalince niczego nie brakuje) *aniagor, musisz kupić inne spodnie bo jak będziesz tak jadła jak na swoim weselu to się nie dopniesz Kochana) *ale zazdroszcze tym, które moga prasować....ja po wyprasowaniu koszuli padam, ciuszki dla Misi b ędę prasowała na siedząco... Monika - Marudka ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 29.04.08, 10:38 Mimi ja jak prasuje kilka rzeczy to też na siedząco bo nie mogę tyle stać w miejscu, tak więc nie jest tak kolorowo A jak wyglądał ten stelaż i czym się różnił od innych? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:)) 29.04.08, 10:49 wiecie co - ja cały czas myślałam, że stelarza do wanienki nie będziemy kupować, bo po co - że postawi się wanienke na stole albo coś takiego... a Wy tu tyle piszecie o tym stelażu, że zaczęłam się zastanawiac - on naprawdę jest taki potrzebny? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 29.04.08, 11:05 Vivi tak jak już pisałam ja wcześniej nie miałam, kapałam w pokoju na ławie ale było to bardzo niewygodne. Przenieść taką wanienkę z wodą to jest wyzwanie! Nie zawsze mąż był w domu i musiłam to robić sama, a kręgosłup po porodzie i tak jest obciążony. Jak już przyniosłam to czekałam na męża aż wyniesie bo ja już nie miałam siły. Po za tym ława była niższa i musiałam się schylać. Teraz planuje kąpać w łazience, stelaż po złożeniu latwo się składa i zajmuje mało miejsca a i napełnić wodą taką wanienkę jest dużo łatwiej... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:)) 29.04.08, 11:22 To może faktycznie przy zakupie wanienki pomyślimy nad stelażem, chociaz wydaje mi sie, ze i tak bedziemy to przenosic gdzies, bo w lazience mamy za mało miejsca i nie damy rady tam kąpac Dzidiusia, ale przynajmniej wysokość takiego stelaża może jest lepiej dopasowana niż stół czy ława... Mimi, zobacz co znalzałam: www.allegro.pl/item353449049_stojak_do_wanienki_onda_i_laguna_okbaby_.html to jest stojak pod wanienke niby tej firmy, ale patrząc na niego wydaje mi się że może byc uniwersalny... moze by się nadał na twoją wanienkę? Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wtorek:)) 29.04.08, 11:36 Vivi, wczoraj właśnie go oglądałam i tak jest uniwersalny,ale podobne widziałam własnie w sklepie i niestety nie są właśnie takie stabilne jak bym chciała bo po prostu zakochalam się w tym bebe jou.ale jak się nie ma co się lubi... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wtorek:)) 29.04.08, 11:24 Iw, tamten jest rozkładany dosłownie jak stolik, ma prostokatne nogi,obszerna podstawę pod wanienkę,jest konkretny i stabilny,przy okazji zrobie fotkę u kupmeli. te obecne są wszystkie na nogach z rurek,taki rozkładany krzyżak i niezbyt stabilne-ogladałam w sklepie...ale jak nie znajdziemy lub nie odziedziczymy to kupimy taki jak bedzie - wybiore najbardziej stabilny i konkrenty. a masz racje, na stole lub ławie dostęp do dziecka ograniczony, a te wanienki teraz maja odpływ i nawet jakkąpiesz w pokoju to łatwiej 'spusciś"wodę do wiaderka i wynieść a w łazience to juz w ogóle rewelcja... ja tam musze mieś stelaż... widziałam tez takie komody z wanienka - na kólkach taka komoda - przybornik ale wanienki tam są jakies małe... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:)) 29.04.08, 11:39 Ja też widziałam takie komody generalnie pomysłowa rzecz - przewijak, szafka i wanienka w jednym, ale nam za przewijak i szafke będzie służyła komoda która obecnie mamy, tylko kupimy tą taka gąbkową nakładkę, czy coś w tym stylu - ona ma dość obszerne szuflady, więc można w niej trzymac i pieluchy i kosmetyki itp już to sobie obmyśliłam dawno temu dlatego za takimi komodami to raczej nawet nie patrzę Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 29.04.08, 12:12 Ja też nie zamierzam oglądać takich komód od razu z wanienką, wydaje mi się, że to na trochę wystarczy taka wanienka a kosztuje nie mało. I zajmuje sporo miejsca. Ja też mam duża komodę w sypialni, przeznaczona na ciuszki synka i póki co przewijak na łóżeczko. Jak przeniesiemy małego do swojego pokoju to tam będzie kolejna komoda, więc myślę że ich wystarczy A ja właśnie wybieram się na łowy tzn po prezent dla męża Obym coś fajnego kupiła... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek:)) 29.04.08, 13:35 Alez sie rozpisalyscie...) Iwonka, fajnie ze masz jakis punkt zaczepienia z tym prezentem. Co do stojakow do wanienki to ja po prostu sie jeszcze nad tym nie zastanawialam. U nas teraz sa bardzo modne "wiaderka" do kompania dzieci, nie wiem czy widzialyscie cos takiego: www.baby-walz.com/SyEngine.php?Act=87108&Do=87267&_SSL=0&pArtikel=366137&pPosition=9 Niby dziecko ma sie w nim czuc jak u mamy w brzuszku, ale mnie jakos to wiaderko nie przekonuje...Co do mebli to lozeczko, komode z przewijakiem i szafe mamy zamiar odkupic od kuzynki meza. Mimi, dlaczego mialoby czegos Michalince brakowac jak ma takich rodzicow. Bedzie laska jak sie patrzy.) Oj dostaniemy kiedys przez leb od naszych dzieci za to swatanie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:)) 29.04.08, 13:49 Anamabe, coś ta stronka od Ciebie ie chce mi się zaladować w całości, ale o wiaderkach ja tez słyszałam. U nas tez się pojawiają - firmy bebe jou miedzy innymi - dużo jest reklam w róznych pismach dla mam. I tez czytalam kiedyś jakiś artykuł, że dla bobaska to naturalne i że na całym świecie, szczególnie w szpitalach to jest używane do kąpania noworodków i niemowląt. Ale ja tez jakoś sobie nie wyobrazam, jak miałabym w takim czymś wykąpać maleństwo...a z tego co wiem, to w naszych szpitalach kąpie sie dzieci czesto pod kranem a nie w żadnych wiaderkach, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek:)) 29.04.08, 15:02 www.baby-walz.com/SyEngine.php?Act=87108&Do=87267&_SSL=0&pArtikel=366137&pPosition=9 Brakowalo 9 na koncu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 29.04.08, 15:30 Dziewczynki ja się już żegnam, będę dopiero za tydzień. Życzę wszystkim miłego długiego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek:)) 29.04.08, 16:14 Aniagor milego wypoczynku i udanej zabawy. ) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek:)) 29.04.08, 20:54 Ja tez sie chwilowo zegnam, bo jutro pewnie nie bede miala okazji do Was zajrzec, a moi rodzice nie maja chwilowo internetu. Odezwe sie w poniedzialek. milego weekendu wszystkim zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: wtorek:)) 29.04.08, 22:06 O wszyscy na weekend a ja pracocholizm((( Nic to i tak zycze wszytskim miłego wypoczynku )) Co do tych stojaków to dla mnie one są jakieś takie chybotliwe i tak sobie mysle że przy moich dziewczynach starczyło by na 4 m -ce bo potem laski były takie ruchliwe że wstawialismy mała wanienke do dużej bo inaczej był potop w pokoju ))) U nas kapie tatuś więc jego kręgosłup po porodzie nie obciążony ))) Co do wiaderka dla mnie to wynalazek, z którego raczej nie umiałabym korzystać i jak dotrzec we wszystkie zakamarki. Co do kapieli pod kranem żaden problem ))Dla mnie lepsze niż wiaderko )) Mimi to raczej nie wody a pewnie znowu infekcja wraca(( Pozdrawiam Was gorąco zapracowana Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: wtorek:)) 29.04.08, 22:31 Hej! ja też nigdzie na wekend się nie wybieram, ale to dlatego, ze się boję Myśleliśmy o wyjeździe nad morze, bo latem na pewno nigdzie już nie wyjedziemy, ale nie chcę ryzykować. Szkoda mi tylko Natalki, bo musi siedzieć z nami w domu. Życzę wszystkim udanego wypoczynku! A jeśli chodzi o stojaki i wiaderka to mam takie same zdanie jak Ty Aga. U nas też kąpał tatuś, właściwie prawie przez cały pierwszy rok życia Natalki to tylko on kąpał i dobrze mu to wychodziło. Mam nadzieję, że z synkiem też tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:)) 30.04.08, 09:15 No tak, porozjeżdżały się dziewczyny i do razu cisza zapadła! witam środowo. Wszystkiem, które już wyjechały i wyjeżdżają lada chwila życzę udanej zabawy i miłego wypoczynku! my jedziemy dopiero w piątek - nie wiem co by się musiało zdarzyć, żebym wyciagnęła męża wcześniej ach ten mój B. W ogóle dzisiaj się troszkę zachmurzyło i jest chłodniej niż w poprzednie dni... mam nadzieję, że to nie jest zły znak Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Ś R O D A 30.04.08, 09:55 U nas też się zachmurzyło i jjest dużo chłodniej niż wczoraj Ciekawe jaka pogoda będzie przez najbliższe dni... idę robić śniadanie... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Ś R O D A 30.04.08, 11:31 Witam sie i ja środowo ddziś mam naockę wieć trochę poklikam )) U nas też się zachmurzyło i jest zimniej. U nas tatuś kompał cały czas, dopóki laski nie zaczęły radzić sobie same, ale młoda jeszcze potrzebuje pomocy przy myciu głowy i też robi to tatuś. Młodej nawet nie przychodzi do głowy żeby mnie zawołać, a jak przychodze to nie jest zbyt zadowolona )) POprostu przy tatusiu jest większy luz )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Ś R O D A 30.04.08, 16:55 Ale puściutko... A ja poleżałam dzisiaj troszkę na słoneczku (bo wyszło u nas na moment), a teraz niestety czuję, że chyba coś mnie bierze, gardło drapie, z nosa leci i stan podgorączkowy Natalka z tatusiem na angielskim a ja pod kocykiem z kawką z bitą śmietaną. Miłego popołudnia życzę ! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Ś R O D A 30.04.08, 21:49 Witam wszystkie kobitki, Ehh nie nadążam z tym czytaniem, więc pokrótce Mimi Serdeczne życzonka dla świeżo upieczonej pary małżeńskiej, dużo pogody ducha, miłości i oczywiście zdrowej Michasi. Ana cieszę się że już jestes spokojniejsza, bo ja jestem pewna że u małego wszystko okey ) Vivi ja tak sobie myślę czy Ty już sie troszkę zaookrągliłaś? Bo to już 15 tydzień prawda? A reszcie kobietek przesyłam całuski, szczególnie Iwonce bo zuch dziewczyna z niej, naprawdę U mnie było już lepiej a od dwóch dni znów mnie męczy, mam mega zgage i w sumie to mogłabym cały czas spać Ale mam niesamowitego kopa do dalszego działania Mój mąz zafundował mi kuchnię, już dawno marzyłam o nowych meblach ale teraz to już trochę mu głowę suszyłam bo wiedziałam że jak nie zrobimy jej teraz to później tym bardziej bo będą inne wydatki. No więc wpłaciliśmy zadatek, był stolarz zrobił projekt i za trzy tygodnie (mam nadzieję ) będę miała nową kuchnię HURAAAAAAAAAAA!!! Ale się cieszę. We wtorek idę do lekarza - trochę się boję ale to normalne, no i w środę chcę wrócić do pracy, bo muszę wystawić oceny no i dzieci tesknią (ale to miłe ). Ale popracuję do 21 czerwca i znów na zwolnienie, pewnie do końca już. Idę spać, bo padam, dobrze że jutro nie ma przedszkola to nie muszę wstawać o 7 Pośpimy z Patrykiem. Udanego weekendu dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek - 1 maja 01.05.08, 13:08 Witam się czwartkowo, widzę że wszyscy wypoczywają. Patunia trzymam kciuki za wizytę na pewno wszytsko jest wporządku )) Gratuluję nowej kuchni. Holcia kuruj się i nie daj chorobie. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Czwartek - 1 maja 01.05.08, 13:43 Ja też się przywitam. Leżę w łóżku i chyba się nie daję choróbsku, ale nie mam apetytu i średnio się czuję. Pogoda też się popsuła i jakoś tak ponuro, że spać się chce. A Ty Aga dzisiaj w pracy czy w domku? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek - 1 maja 01.05.08, 14:01 Wróciłam rano, pospałam do 12 i teraz siedzę i patrzę za okno co pogoda wyprawia. Małża nie ma a zaraz jadę do mamy zawieźć dziewczynki i posiedze do wieczorka. Bo jutro oboje pracujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Czwartek - 1 maja 01.05.08, 14:12 Jak Ty dajesz radę z tymi nockami? Życzę miłego popołudnia u mamy A ja chyba zjem w końcu obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek - 1 maja 01.05.08, 17:22 Witam i ja) Jakaś zajęta wczoraj byłam - męża urodzinki i nie miałam czasu do Was zajrzeć. Myślałam, ze może są jakieś wieści od Kotki, wczoraj miała USG i jestem ciekawa jak tam... ja wczoraj miałam wizytę i jak na razie wszystko ok. Szkoda tylko, że nie było USG. Dziś posadziliśmy kwiatki na balkonie, ledwo zdążyliśmy przed deszczem. Okropnie leje! Jutro mąż ciągnie mnie na działkę ale ja jakoś nie mam ochoty jechać. Pies po ostatnim wyjeździe przwyiózł 7 kleszczy. Codziennie znajdujemy mu nowe * Pati dziękuję Ci całuski Fajnie, że będziesz miała nowe szafki. Nie zapomnij o zdjęciach * Holcia, zdrówka życzę. Narobiłaś mi ochoty na kawę z bitą śmietaną. Oj ale łasuch ze mnie... Miłego wieczora) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Czwartek - 1 maja 01.05.08, 17:32 cześć dziewczynki! myślalam, że tu dzisiaj pustki będą, ale jednak cos tam się dzieje my dzisiaj z moim B. mieliśmy pół dnia totalnego lenista. To znaczy ja wstałam jak to przystało na wolny dzień koło 10, wyszykowałam sie i poszłam z piesem do parku. Mąż jeszcze spał. Jak wróciłam, to się koło niego położyłam, żeby go dobudzić i tak leżeliśmy do 14:30 obejrzeliśmy dwa filmy na tvnie, tzn bajkę Mrówka Zet i potem jakiś film o gadającej papudze - tego drugiego kawałek przespałam potem w końcu ześmy się zlwlekli z łózka, żeby ogarnąć mieszkanie - takie tam "sobotnie" porządki, bo jutro jedziemy do moich rodziców nad jeziorko, a w niedziele wracamy tu razem z nimi więc wypada, żeby był porządek, hehe mieliśmy plan na wyjście do kina, ale chyba jednak nam sie nie chce i zaraz będziemy dalej leniuchowac przy jakichs filmach Wam też zyczę miłego wypoczynku, a tym które pracują, żeby ta praca była w te dni wyjatkowo lekka i przyjemna jeszcze na pewno do Was zajrzę Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek - 1 maja 01.05.08, 20:03 Już wróciłam do domku teraz czekam na mężusia. Holcia do nocek można się przyzwyczaić i da się żyć )) Vivi to rzeczywiście mieliście dzień lenicwa )) Ja też jestem bardzo ciekawa co u naszej Kotki mam nadzieje że wszystko wporządku )) Iwonko a czy przed ostatnim wyjazdem na działkę dawałs psiakowi coś p/ kleszczowego ??? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Czwartek - 1 maja 01.05.08, 20:28 Ja też myślę o naszej Kotce i czekam aż do nas wróci z wiadomościami z usg. A my już po grilu. Natalka zjadła całą kiełbaskę! A ja na szczęscie czuję się już dużo lepiej i zaczynam snuć plany na najbliższe dni Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Czwartek - 1 maja 01.05.08, 22:16 jestem i ja ale jakaś taka do bani więc tylko się przywitam moje kochaniutkie) ja tez mam dzień leniwca,jednak nie moge chodzić bo potem źle się czuję więc do wtorku-do wizyty u dr nie ruszam się chyba że do mamy się wybiorę... *Kaczusia narazie odłożyła starania ale niebawem do nich wróci.odpoczywa od myslenia o tym. *Koteczka była na USG,z tego co wiem póki co wszystko ok, tylko wyszło że Maleństwo o 2 tygodnie młodsze.ale to chyba nic strasznego, zależy od owulacji itd. co? ma problem z netem ale pami ęta o nas) *my mamy coraz mniej miejsca w pokoju. przywieźlismy to łóżeczko ode mnie z pracy i materac i chociaz złożone to i tak nie ma gdzie umieścić...wczoraj miałam załamkę, że bedzie nam tak ciasno, że aż niemiło i ryczałam....ale dzis doszłam do wniosku, że nie ma innego wyjścia póki co więc damy radę...Miśka wynagrodzi wszystko.tylko bedny mąż jak wróci z nocki to na jednym pokoju z noworodkiem to za nic sie nie wyspi i będzie mu ciężko...a to znow pomarudziłam Wam troszkę... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 P I Ą T E K 02.05.08, 08:41 To ja pierwsza witam wszystkich Mężuś poszedł do pracy a ja myślę co by tu zrobić. Niestety ale jedziemy na działkę, dziś po południu. Wcześniej muszę podjechać do weterynarza dowiedzieć się co z tymi kleszczami. Aga zakraplałam go ostatni raz w połowie kwietnia (działa przez miesiąc) i zastanawiam się czy po prostu nie zadziałało czy co... jeden to jeszcze bym zrozumiała, że może się zdarzyć, ale siedem to chyba coś nie tak. I tak na prawdę nie mam pewności, że nie ma jeszcze W tych jego kłakach mało widać... * Mimiczko koniecznie pozdrów Kotkę Z tego co ja kojarzę Ona miała tak nieregularne i długie cykle, że to całkiem normalne, że dzidzia jest mniejsza. A tym łóżeczkiem to się nie martw, jak już je ustawisz i urodzi się Michasia to się przyzwyczaisz i na pewno nie będzie tak źle! A Ty odpoczywaj i już, na pewno na wizycie będzie wszystko ok. * Ciekawe jak tam Anamabe, jak jej podróż minęła... no i jak niespodzianka dla Taty się udała. Ale mam jakieś powolne tempo dziś... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: P I Ą T E K 02.05.08, 09:41 witam i ja. u nas dzis pieeeeeeeeeeeeeeeekne słonko za oknem, nie wiem jaka temperaturka bo nie wychodzę ale chyba całkiem przyzwoicie... Iwka, pewnie że pozdrowię Kotę-też myślę, ze "wiek"dzidzi całkiem możliwe że młodszy może u niej byc. zazdroszczę Ci tej działeczki dziś...ja chyba posiedzę na balkonie...taż marzyłam zawsze o piesku jak wam kiedys pisałam - labradorek czekoladowy - moje marzenie właśnie ale zaczekamy na zmianę mieszkania... Miłego piatku Kobiety!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: P I Ą T E K 02.05.08, 09:54 Mimi a ja Ci zazdroszczę słoneczka bo u mnie pada tzn padało w nocy i teraz jeszcze tak lekko kropi i jest beznadziejnie... U mnie wczoraj było ślicznie, zjedliśmy sobie z mężem obiadek na balkonie super... Dobra, zbieram się do wyjścia bo jakoś mi to nie idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: P I Ą T E K 02.05.08, 15:38 Ale tu pustki Większe niż wczoraj... ja już prawie spakowana, czekam na znak od męża kiedy wyjść z domu. Tzn mam jeszcze pewnie jakąś godzinkę. Oby tylko jutro i w niedzielę nie padało bo na pewno będę żałować, że pojechałam. Psiak został ponownie zakroplony i mam nadzieję, że tym razem nie przywiezie żadnych pasożytów bo mogą moje nerwy tego nie wytrzymać... Laptopa niestety nie biorę ze sobą (jedziemy pociągiem bo w niedzielę będą wszyscy wracać i nie chcemy stać w korkach) i nie będę go dźwigać. Szkoda, bo zajrzę do Was dopiero w poniedziałek. Mam nadzieję, że będę miała co poczytać... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Pamietacie mnie jeszcze??!! :-)))))) 02.05.08, 17:23 *Boze!!! Kochane, jak ja sie za Wami stesknilam!!!! ((( Ja juz nie potrafie bez Was zyc!!!! 5 minut temu wlaczyli mi internet i od razu musialam do Was zajrzec!! jaka jestem szczesliwa, ze do Was wrocilam)) Jakbym wrocila do zycia!! Nie mam pojecia co sie u Was dzialo przez ten czas, ale juz ide czytac..... Caluski dla Was gorace****** Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pamietacie mnie jeszcze??!! :-)))))) 02.05.08, 18:03 No to jakos pospiesznie przekopalam sie juz przez wszystkie posty. Z tego co widze to czesc wybyla juz na dluuuugi weekend Ale napisze co u nas bo jak bym mogla nie napisac Na usg okazalo sie, ze ciaza troche mlodsza, o jakies 10 dni i wychodzi, ze teraz 16tydzien. Mysle, ze przy moich zwariowanych, nieregularnych cyklach to chyba wszystko jest mozliwe! Termin zmienil sie na 21.10. A pewnie dokladniej bedzie wiadomo pod koniec czerwca bo wtedy bede miala to "konkretne" usg. Na razie troche sie uspokoilam bo uslyszalam serduszko i w koncu zobaczylam dzidzie!! Poza tym to pogoda u nas piekna a ja jestem przeziebiona- z nosa mi sie leje i czuje sie okropnie( Pozdrawiam Was wszystkie goraco!! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pamietacie mnie jeszcze??!! :-)))))) 02.05.08, 18:32 chyba pamietamy) a poważnie - Ty wszystko wiesz, co bym chciała Ci powiedzieć) i wiesz na co czekam???no, to bierz się za pisanie Kochana!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pamietacie mnie jeszcze??!! :-)))))) 02.05.08, 19:02 *mimiczko, na maila odpisze jak tylko sie przekopie przez wszystkie zaleglosci! Ale wyslij mi koniecznie zdjecia ze slubu bo nie dostalam(( Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pamietacie mnie jeszcze??!! :-)))))) 02.05.08, 20:33 Witam się po pracy. Dziś u nas na Rynku gra KULT ale mój mężuś dopiero wraca z pracy koncert kończy się o 22 i chyba nic nie wyjdzie z wyjścia ((( Kotka witaj ja myslę że nic dziwnego że dzidzia młodsza niż wynika z OM bo przy tak długich cyklach napewno owu była późno, nie mam się czym martwić. Fajnie że już jesteś i mam nadzieję że już Cię nie będą odcinać od nas, bo tęsknimy. A ja jutro znowu do pracy((( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota SOBOTA:) 03.05.08, 08:23 Witam sobotnio! Ja juz rozkoszuje sie dostepem do swiata, ktorego mi tak brakowalo Pogoda sie u nas popsula, jak zwykle na weekend *Agus i jak wieczorek? Udalo sie wyjsc na koncert? Milej soboty zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: SOBOTA:) 03.05.08, 13:29 Witam się w kolejny pracowity dzień majowego weekendu. Niestety na koncert nie udało się pójśc bo mój mężus za długo i za duzo pracuje. podobno od poniedziałku ma się to zmienic pozyjemy zobaczymy bo ja w te cuda nie wierzę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: SOBOTA:) 03.05.08, 20:07 Wita sie kolejna "uzależniona" Dzisiaj byliśmy u mojego wujka na wsi, było bardzo miło, a po powrocie z Natalką na ogródku przy piaskownicy przeleżałam ponad godzinkę. Cieszę się Kotko, że do nas wróciłaś i że z maleństwem wszystko w porządku. Chciałam dzisiaj Męża namówić na lody ale mi się nie udało Powiedział, że jestem chora i boli mnie gardło i mam nie wymyślać. Jutro spróbuję jeszcze raz. Może po kościele.... Ja mam teraz taką wielką ochotę na lody, że normalnie nie mogę przestać o tym myśleć Życzę miłego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 03.05.08, 22:40 Cześć dziewczyny ) Ale miło poczytać, że u Was wszystko się pięknie toczy I że ciągle się tu spotykacie , ba, o jakichś poważnych uzależnieniach tu czytam! ) Widzę, ze Mimi czasem opowiada, więc jesteście na bierząco. U mnie przestój i dochodzenie do ładu ze sobą. Kiedy wrócę do gry to się grzecznie zamelduję. Życze Wam wszystkim zdrowka i spokojnego donoszenia skarbów!! Trzymajcie się cieplutko i szczęśliwie! Przesyłam ciepłe myśli! Kaczucha Acha, jeszcze chciałam Was zapytać, czy korzystacie czasem z czata, czy zupełnie nie? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 03.05.08, 22:45 *Kaczusiu Kochana!!!! Az mi sie oczy zaswiecily jak Cie zobaczylam!! Caly czas goraco o Tobie mysle i tesknie za Toba! Wierze, ze do nas wrocisz i trzymam mocno kciuki za powodzenie we wszystkich sferach zycia) Buziaki gorace*** *Holciu, maz mial racje z tymi lodami( Ale mysle, ze jutro juz mozesz)) Dobrej nocki Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 03.05.08, 23:24 Chyba najbardziej uzależniona to ja jestem )) Bo jakoś nie udało mi się z tąd uciec. Kaczusiu bardzo się cieszę że jesteś mam nadzieję że wrócisz do nas na dobre. Co do czata to już dawno nie uprawiałyśmy, a może warto sie umówić... A co z Waszym mieszkaniem ??? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota niedziela:) 04.05.08, 10:53 Witam niedzielnie!! My tu w wiekszosci chyba uzaleznione jestesmy hehe A ja to juz calkiem Sniadanko zjadlam, z psami pospacerowalam, wode na kawe postawilam i co robie?? No jasne, ze musze Wam powiedziec Dzien Dobry i Milego dnia) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: niedziela:) 04.05.08, 20:09 To ja poweim dobry wieczór. Ale pusciutko w ten leniwy czas, mam nadzieję że wszytskie spedziłyscie go bardzo miło )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota I znow poniedzialek...... 05.05.08, 08:30 Witam poniedzialkowo I jak po dlugim weekendzie? U nas wczoraj dzien byl piekny i rozpoczelismy sezon grillowy A dzis pogoda bedzie chyba jeszcze piekniejsza Milego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 09:21 Jestem * Kotka witaj wśród nas Tęskniłyśmy bardzo za Tobą... mam nadzieję, że już nie stracisz kontaktu ze światem. Jak już wcześniej pisałam te 10 dni różnicy to przy Twoich cyklach nic złego. * Kaczuszko o Tobie też myślimy i cierpliwie czekamy na Twój wielki powrót! Trzymam kciuki za Ciebie * Aga jeśli chodzi o czat to ja jestem za Poproszę o termin i na pewno się zamelduję. * Holcia ja też lody mogłabym jeść codziennie. Ale ochotę mam tylko na świderki albo te z McDonalda z polewą czekoladową. My wczoraj dość późno wróciliśmy i nie miałam siły się zameldować. Weekend taki sobie, chyba następnym razem zostane w domu. całe szczęście, że w ten weekend nie jedziemy nigdzie, no oprócz imienin teścia... dziś muszę troszkę ogarnąć i zamierzam odpoczywać bo od soboty mam dziwne bóle brzucha Miłego i słonecznego dnia wszystkim zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 09:39 Witajcie dziewczynki - nie zdążyłam się w piątek z Wami pożegnac przed wyjazdem, bo tak szybko wszystko się działo, że ani sie obejrzałam, a już byliśmy w drodze wypad całkiem udany, najadłam się grillowanego, chociaż pogoda była w kratkę... wczoraj przeczytałam wszystkie Wasze posty ale już nie starczyło mi sił na przywitanie, co niniejszym czynię teraz Z Kotą już się przywitałam mailowo i tak jak Wy wszystkie cieszę się, że net juz działa )) Kaczusia do nas zajrzała! oby częsciej, w końcu to gospodyni tego wątku!!! Holcia - jestem ciekawa, czy zjadłaś wczoraj te lody! mnie też czasem na nie bierze ochota - jak biorę na gałki to obowiązkowo musi być waniliowa!!! no to wracamy to szarej rzeczywistości nie-weekendowej Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 09:56 Jestem...) Alez sie za Wami stesknilam. ) Musze przyznac, ze to bardzo mile uzaleznienie. ) Po pierwsze, **Kaczusiu** super, ze do nas zajrzalas, bo jak widzisz wszystkie sie za Toba stesknilysmy, clay czas myslimy o Tobie i zaciskamy mocno kciuki. Dbaj o siebie Kochana...) Strasznie duzo mam Wam do opisania. ) Tata, byl strasznie zaskoczony, w ogole sie nie domyslal. Dojechalismy bardzo pozno bo na imprezie pojawilismy sie dopiero po 12tej w nocy. Tata stal sobie z boku i tak podrygiwal. Jak nas zobaczyl przestal podrygiwac. Znajomi spytali go kto tam idzie...a moj tata na to M. (moja siostra). "A co to za facet z nia?" "C. chlopak G. (mojej drugiej siostry)". Potem juz tylko stal z otwartymi ustami. ) Bardzo sie ucieszyl, stwierdzil tylko, ze mysla ze jestesmy rozsadniejsi od niego. ) W ogole sie nie domyslal. Stewierdzil tez, ze teraz bedziemy juz mieli problem zeby sie nawzajem zaskoczyc. ) W kazdym razie impreza i niespodzianka sie udala. Caly czwartek przesiedzielismy w ogrodzie, bo jeszcze rozjezdzali sie goscie. A w piatek bylismy w Olsztynie...i kupilismy wozek. ) Kupilismy w koncu implast bolder 4 (www.implast.com.pl/). Ogladalismy tez xlandera xa ale mi tez nie spodobalo sie to montowanie spacerowki. A w tym gondolka, tez ma podnoszone siedzenie. Mozna ja montowac w obydwu kierunkach, spacerowke tez. Wybralismy bezowy w niebieskie kwiatki. Troche sie ludzie dziwia, ze kwiatki dla chlopca, ale jak dla mnei sa neutralne i bardzo mi sie podoba. ) Zamowilismy tez fotelik do kompletu, dowiaza go nam rodzice. ) Tata sie uparl, ze koniecznie musi kupic nam jeszcze lozeczko podrozne, bo przeciez bedziemy duzo jezdzic. I jak powiedzial tak zrobil. ) Lozeczko tez jest super, z pozytywka, lampka i wibracja. Takze mamy juz sporo zostalo jeszcze tylko skompletowac ciuszki i brakujace rzeczy do szpitalnej torby. ) Wieczorem w piatek spotkalismy sie z ludzmi z mojej starej klasy. ) Niektorych juz 10 lat nie widzialam. Bylo bardzo sympatycznie. ) W sobote bylismy nad jeziorkiem na rybce, a potem do moich rodzicow przyszli w goscie ich bardzo dobrzy znajomi i tak minal kolejny dzien. Wczoraj dotarlismy po 13 godzinach jazdy i...od razu poszlismy do znajomego na grilla, bo pogoda byla ladna. ) Dzisiaj mam kolejna wizyte u lekarza zobaczymy co mi powie nowego. Potem od razu, kolejne zajecia w szkole rodzenia. ) Acha...pamietacie pisalam Wam, ze moj wujek jest ginekologiem i zapraszal nas na 4D. Najpierw myslam, ze fajnie by bylo pojechac i skonsultowac z nim ta plamke, ale potem stwierdzialam, ze w koncu bylismy w Norymberdze u specjalistow, oni wszystko pomierzyli. Nic nowego raczej by mi nie powiedzial, a pewnie troszke by zaczal przezywac, tak samo moi rodzice. Oczywiscie fajnie by bylo popodgladac Oliego, ale z drugiej strony i tak mogloby sie okazac, ze nic nie widac. Buzke juz widzielismy, no i w koncu rodzinnie stwierdzilismy, ze nie pojedziemy. Wujkowi powiedzielismy, ze nie bardzo mamy jak czasowo. Mam troche wyrzuty sumienia, bo bardzo chcial sie pochwlic nowym sprzetem, ale opowiem mu kiedys jak juz Oli bedzie z nami. Strasznie sie rozpisalam, mam nadzieje ze Was nie zanudzilam. Pozdrawiam Was serdecznie i zycze udanego tygodnia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 10:28 Anamabe myślałam o Tobie, jak minęła Ci podróż i cały pobyt w domu Cieszę się, że szczęśliwie... Ale fajnie, że ten wyjazd przynióśł Ci tyle wrażeń. No i tacie również. Widziałam ten wózek w kwiatki i muszę Ci powiedzieć, że mi się podoba i wcale nie myślę, że dla chłopca nie pasuje I gdyby mutsy miało kwiatki to też bym taki kupiła. Mam nadzieje, że się sprawdzi i bedziesz zadowolona... jeszcze niedawno marudziłaś, że nic nie masz dla Oliego a teraz proszę, przebiłaś wszystkich bo masz już i wózek i łóżeczko i torbę do szpitala. A ja myślę o tym, że muszę torbę pożyczyć Powiedz jakie łóżeczko kupiliście? Ja też muszę kupić turystyczne bym mogła mieć synka na oku jak będę na dole Na górze w sypialni mamy standardowe drewniane a na dole myślę, że sprawdzi się właśnie turystyczne... A i dziś zajrzałam na forum lipcowe i tam dwie dziewczyny już urodziły. Oj powoli zbliża się ten dzień... Idę prasować Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 11:01 Iwonka, wieczorkiem napisze Ci jakiej firmy to lozeczko jest bo po prostu nie pamietam. Normalne lozeczko, komode i szafe bedziemy mili od kuzynki meza. Rzeczywisice musze przyznac, ze juz niewiele nam brakuje. Co do kwiatkow, to one mi tez sie podobaja, a co do funkcjonalnosci wozka zobaczymy. Pamietam, ze Aga pisala, ze jej kolezanka ma i niezle sie spisal. Torbe mam bo dlutgo zylismy w rozjazdach, wiec byly nam potrzebne. Masz racje, termin coraz blizej pewnie zanim sie obejrzymy bedziemy sobie gratulowac nawzajem. ) Ach i wiecie co ten wyjazd uswiadomil mi jeszcze jedno...jak stres moze wplywac. Otoz przez caly pobyt w domu ani razu nie stwardnial mi brzuch i tak sobie mysle, ze to glownie stres tak na mnie wplywa. A ze w domu bylam bardzo wyluzowana to po prostu nie bylo problemu. *Kotka, dzikuje slicznie za maila odpisze wieczorkiem, bo na razie powinnam cos jeszcze zrobic. ) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 11:03 Jenak internet dziala jak blyskawica, znalazlam lozeczko. calineczka.pl/sklep/product_info.php?cPath=343&products_id=7052 Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 11:06 O jak milo, ze juz jestescie!! *Iwonko, to teraz odpoczywaj skoro jestes zmeczona a nie prasuj! *Anamabe, ciesze sie bardzo ze podroz i niespodzianka udane! Super, ze kupilas Boldera bo to znaczy, ze na zywo tez jest swietny a mi podoba sie on bardzo! A najbardziej wlasnie te w kwiaty A to lozeczko- kojec to Graco? Bo my wlasnie takie chcemy kupic. Bardzo nam sie spodobalo z tymi wibracjami i pozytywka. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 11:08 Witam WAs dziewczyny, bardzo się cieszę że wróciłyście już z weekendowych wyjazdów. Anamabe widzę że nie dośc że nispodzinka udana to jeszcze poszaleliście na zakupach w kraju ))) U nas pogoda jesinna (( I mam smutek bo zmarła nasza mała pacjentka(((( Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 11:19 *Agus, strasznie mi przykro. (( *Kotka, jak pisalam ogladalismy juz sporo wozkow i na zywo bylo roznie, ale ten bardzo mi sie spodobal. Lekko sie sklada, kolka tez fajnie sie zdejmuja, wyglada naprawde solidnie. Jak na moj gust to i ciezar jest ok, ale to sie okaze w praniu. Po za tym niestety kolory tez trzeba ogldac na zywo. Bo np. podobaly sie kolory x ladera w netcie, a na zywo na juz mi sie tak nie podobaly. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 11:22 Aniu dzięki za linka Łóżeczko rzeczywiście całkiem fajne, i ważne że ma 120/60 to można normalny materacyk zamontować. Mnie też się podobają Graco ale one u nas mają kosmiczne ceny i chyba nie możemy sobie na nie pozwolić... po za tym nie wiem czy właśnie mają takie standarwowe wymiary, zależy mi by mieścił się tam normalny materac bo jest on na pewno lepszy dla kręgosłupa niż ten co dają w łóżeczku. Aga, domyślam się że Ci smutno ale akurat kto jak kto ale Ty na pewno sobie poradzisz! Już poprasowane a teraz idę uzupełnić lodówkę bo nawet nie ma co zjeść U mnie śliczne słoneczko za oknem... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 11:40 *Agus, przykro mi bardzo *Aniu, super to lozeczko! Bede musiala tez takie obejrzec jak bede w Polsce bo myslalam, ze tylko Graco i Huck takie robi A wozki to trzeba koniecznie ogladac na zywo! Zdradz jeszcze ile kosztowal ten caly zestaw Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 11:54 Widze że Oli ma już full wypas)) Co do wózka moja koleżnka miała a raczej powinnam napisac że ma bo wózek czeka na nowego lokatora lub kolatorkę )))DRIVERA 4XL w kótrym przednie kólka sa trochę inne niż w tym. Jej wózek jest z 2005 roku więc wiadomo że jest troche inny bo co roku są nowe kolecje i lekkie modyfikacje, ale ogólnie wózek się sprawdził, pewnie gdyby było inaczej sprzedałaby go a nie trzymała dla kolejnego dzidziusia, który jest dopiero w planach)) Co do smutków dam radę, bo ta wiadomośc za bardzo mnie nie zaskoczyła, czułysmy wszystkie że tak to może się zakończyć, ale wiecie jak to jest nadzieja umiera ostatnia i własnie umarła((( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 12:01 Kurcze! nie wiem czemu nie moge zaladowac na forum zdjecia z usg Pokazuje sie komunikat "nieprawidlowy plik" nie wiecie o co moze chodzic?? Inne wchodza bez problemu( Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 12:04 Ja nie pomogę bo ja pokazuję foty zawsze przez fotosik. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 12:07 Ja też używałam czegoś podobnego jak Aga bo fotoszoka Na forum raz próbowałam i co prawda udało się ale problemy też miałam... może Ania Ci pomoże, ona wprawiona jest Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 12:14 Witajcie po wekendzie !!! Cieszę się, że szczęsliwie wróciłyście i znowu jesteście *Aga* przykro mi (((( *Anamabe* super , że niespodzianka się udała !, noi zakupy dla Oliego! *Kotko* wstaw jakoś tę fotkę z usg, moze się uda jak miło, że Kaczuszka się pojawiła, mam nadzieję, że będzie częsciej nas odwiedzać *Iwonko* ja tez zajrzałam do Lipcówek i dotarło do mnie, że czas leci i że muszę pomyślec o torbie do szpitala. A ja wczoraj byłam na lodach. POjechaliśmy po obiedzie na najlepsze lody w naszym mieście. Ale się zasłodziłam! Myślę, że tak do jutra mi wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 12:35 To link do zdjecia z usg, posluchalam Was i dalam na fotosik www.fotosik.pl/moje_obrazki.php na zdjeciu kregoslup w calej okazalosci hehe a to ja i moj juz spory brzuch: fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,79158723.html?wv.x=2 Ide sprzatac auto.... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 13:34 Kotka, niestety nie udalo mi sie otworzyc Twojego maluszka. Jezeli chodzi o umieszczanie zdjec na fotoforum gazety to jest to raczej malo skomplikowane. Zawsze jak masz nasze forum otwarte to po prawej stronie , mniej wiecej na wysokosci naglowka "W oczekiwaniu" pojawia sie okienko, gdzie jezeli jestes zalogowana widzisz swoj login, a pod spodem liczbe zdjec jakie masz i opcje "Dodaj zdjecie". Jak kliniesz na "Dodaj zdjecie" otworzy Ci sie strona gdzie bedziesz miala 5 linijek a po prawej stronie opcje "Szukaj". Mozesz przeszukac swoj komputer, znalesc zdjecia ktore chcesz umiescic. Potem wystarczy kliknac "Dodaj". Na watkach z foto forum opcja "Dodaj zdjecie" wyswietla sie opcja dodawania zdjec z Twojej galerii w momencie odpisywania. Na innych musisz po prostu skopiowac link. Fajny masz juz brzuszek. ) A co do wielkosci maluszka, to dziewczyny juz Ci napisaly nie ma w tym nic dziwnego. Pamietam tez ze test chyba wyszedl Ci pozno, wiec wszystko by sie zgadzalo. ) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Kotka 05.05.08, 13:38 Bardzo przepraszam za ten instruktaz dopiero doczytalam... )W jakim formacie jest to Twoje zdjecie Aniu, tzn. co ma po kropce. Jezeli .jpg to nie powinno byc problemu. Jezeli cos innego to mozna to zawsze zapisac jako jpg i wtedy tez powinno dzialac. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Kotka 05.05.08, 14:25 Aneczko, no ja wlasnie nie mam pojecia czemu ono sie "nie laduje" skoro jest normalnie .jpg jak wszystkie, ktore zawsze dawalam, rozmiar tez odpowiedni. Jeszcze pozniej sprobuje raz. A brzuszek... hmm.... nic nie mow 12cm w obwodzie na plusie hehe Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Kotka 05.05.08, 15:11 Hmmm dziwne. Jezeli chcesz mozesz mi je podeslac na skrzynke ja pokombinuje i zobaczymy czy uda nam sie je wtedy zamiescic. Ja swojego brzuch anie mierzylam wiec nie wiem jaka jest roznica, ale jest coraz bardziej widoczna. ) Ale to fajnie, ze juz Ci sie brzuszek zaokraglil. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 12:05 Zakupy zrobione Zjadłam jabłuszko i zrobiłam się senna, a wypadałoby wyjść z psem na dwór. Dobrze, że świeci słońce to nie będzie chciał dużo chodzić. Niestety z tymi kolorami to już tak jest, jak się nie zobaczy na żywo to ciężko się na coś zdecydować bo niestety ale może się okazać, że wcale to nie jest takie ładne... dlatego my szukamy sklepu w którym jest nowa kolorystyka by zobaczyć kolor który podoba mi się na stronie i ewentualnie zamówić. A nie mogłoby być prościej... Coś się chmurzyć zaczęło Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 12:14 Cóż tak to już jest że zdjęcia nie oddają koloru, same wiemy nawet jak robimy fotki w domu że nigdy nie wychodzi tak identycznie. Taki to urok zdjęc i oświetlenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 15:17 A ja wróciłam z plotek I po drodze kupiłam sobie gruszki i arbuza Uwielbiam... * Kotka, brzuszek juz widoczny Fajowo... kręgosłup też super. A propo brzuszka, to mój jest ogromny. Już dwa razy spotkalam się z komentarzami, że chyba niedługo już rodzę. Na odpowiedź, że dopiero w wakacje padlo, że w takim razie to na pewno dwójka. Ale grunt to się tym nie przejmować Mierzyć też się nie mierzylam... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 15:39 No wlasnie nie mozna sie przejmowac bo ludzim nie dogodzisz. Ja np. ciagle slysze..."Ojej jaki malusi". ) Ja tez uwielbiam arbuza, ale u nas ciezko jakos trafic na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 15:47 czy dobry to jeszcze nie wiem bo nie jadłam, ale mam nadzieję, że tak dopiero się pokazały i ciekawe jak smakują... idę na spacerek z psiakiem a później jade po męża do pracy i dzień zleciał. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 17:00 A ja posprzatalam auto a pozniej wzielam sie za strzyzenie psow Wlasnie skonczylam i mam dosc! Ale pogoda tak cudna, ze az mnie energia rozpiera *Aneczko, pozniej jeszcze raz sprobuje z tym zdjeciem bo moze to cos nie tak u nich. Ale jak mi sie nie uda to pozawracam Ci glowe jutro, jesli pozwolisz Tak to juz jest dziewczyny, ze kazdy brzuszek inny, ale kazdy sliczny Tylko, ze jak moj bedzie rosl dalej w takim tempie to bede niedlugo jak slonica wygladac Tez ostatnio jadlam arbuza, byl wyjatkowo pyszny! Kupilam w Lidlu, wiec moze tam Aniu zajrzyj Zapomnialam dzis wypic kawy! Wlasnie sobie to uswiadomilam hehe Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 17:15 A ja dzisiaj leniuchuję na całego. Nie mam na nic siły. Nakarmiłam Natalkę i pojechała z moimi rodzicami na działkę na budowę domu mojej siostry. Mam chwilę dla siebie i .... wielki bałagan. U nas pogoda tez cudna, ale ja sie dzisiaj chyba nie wybiorę juz na dwór. Za dwa tygodnie mamy komunię chrześniaka mojego M. To jakieś 100 km drogi. Chciałabym się czuć dobrze i tam pojechać, ale nie wiem jak tam wysiędzę przy stole, no i w co się ubrać?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 17:51 Kota brzuszek masz bardzo fajny )) a dzidziola nie udało mi sie zoabczyć. Musisz skopiować taki link w którym jest napisane że to link na forum, bo teraz pokazała się strona do logowania. Iwonka co do wielkości brzucha miałam tak z młodą już w lutym ludzie pytali kiedy rodzę?? A ja termin miałam na maj )))Jak leżałam już w szpitalu to spotkałąmnie na korytarzu ordynatorka noworodków i stwierdziła - o bliźniaki się nam szykują ))) Holcia odpoczywaj )) A ja zaraz mzykam do prasowania już połowe poprasowałam - strasznie nie lubię tego zajęcia.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 21:33 To chyba bedzie ten link, bylo napisane ze linka na forum [URL=www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/003114204d8eacd5.html]images34.fotosik.pl/241/003114204d8eacd5m.jpg" border="0" alt=" images34.fotosik.pl/241/003114204d8eacd5m.jpg">[/URL] cos dlugi... aaaa juz sama nie wiem Mozecie sie smiac dziewczyny, ale ja ostatnio jestem totalnie zakrecona!! Moja rodzinka to juz nie ma sily hehe jak ja czasem "zablysne" to szok) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I znow poniedzialek...... 05.05.08, 22:27 * Kotka udało się! U mnie widać maleństwo i kręgosłup jak malowany * Holcia ja właśnie przed godziną się dowiedziałam, że pod koniec czerwca mamy chrzciny i mąz będzie chrzestnym. I w co ja się wtedy ubiorę Oj ciężko będzie... Od jutra mogę troszkę rzadziej do Was zaglądać bo mój mężuś ma wolne, do przyszłego piątku Może gdzieś wyjedziemy... chociaż na parę dni. Dobrej nocki P.S. Arbuz był pyszny Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota wtorek:-) 06.05.08, 08:34 Czesc Dziewczyny! U mnie znow zapowiada sie piekny dzien! Juz sie ciesze Ale dzis mam zamiar odpoczywac na sloneczku bo po wczorajszym boli mnie dzis kregoslup Udanego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: wtorek:-) 06.05.08, 09:14 Ja też się przywitam z kawką Kotko fajny brzusio już masz i dzidzia już duża! U nas też chyba będzie ładnie, słoneczko fajnie świeci Idę robić śniadanie... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:-) 06.05.08, 10:23 cześć dziewczyny, a ja się dopiero witam "śniadaniowo". Dzisiaj mój mężul wziął sobie wolne, więc poranek był BAAARDZOOO miły teraz on poszedł cos ustalać do nowego mieszkanka, ja wcinam śniadanie, a potem jedziemy zamawiać meble, na które troszkę dłużej się czeka... więc znów dzień pełen wrażeń się zpaowiada, a juz myślałam, że dziś odpoczne podzielę się jeszcze z Wami czyms, bo to cały czas siedzi w mojej głowie. W sobotę miałam dzień złych wiadomości. Najpierw napisał taki mój znajomy ksiądz - który uczył mnie w podstawówce i taka znajomośc przetrwqała, a na naszym śłubie udzielał nam błogosławieństwa no więc napisał do mnie, że zmarła jego mama... smutno wiadomo, ale człowiek sobie myłsi- taka kolej rzeczy, to już staruszka była - nadszedł jej czas... niecale 10 min później dostaje kolejnego smsa od koleżanki tym razem. Nasza znajoma, szwagierka jednej z najbliższych kolezanek miała potworny wypadek i jest w szpitalu w stanie krytycznym. POjechali z mężem i dwójką znajomych na długi weekend nad jezioro - szli na spacer, poboczem, lewa stroną (własciwą) pusta droga, zero ruchu. nagle znikąd pojawia się pędzące auto, zjeżdża nie woadomo dlaczego (przeznaczenie?) na drugi pas akurat w tym miejscu gdzie oni ida i "zabiera ją ze sobą"... pozostała trójka bez najmniejszego zadrapania, a ona walczy o życie w szpitalu. Lekarze nie dają szans. Duże obrazenia mózgu, operacja krwiaka, nie schodzi opuchlizna, cisnienie w mózgu 70 (czegos tam, nie znam się) - lekarz mówi, ze to już jest bardzo źle, a następnego dnia już jest 150... był u niej ksiądz z namaszczeniem. Ciągle walczy, ale tak jak mówię - lekarze nie dają jej szans, pozostaje tylko modlitwa i nadzieja... młoda dziewczyna, mój rocznik, 26 lat, mężatka od 8 miesięcy!!! w planach dzieci. Zawsze uśmiechnieta, pogodna, wesoła. SZOK... To się po prostu w głowie nie miesci.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek:-) 06.05.08, 14:40 Faktycznie Vivi, to straszna tragedia( Takie rzeczy uswiadamiaja nam jak czesto przejmujemy sie glupotami i denerwujemy niepotrzebnie!! A takie kruche jest zycie... Okropnosc! Dlatego trzeba cieszyc sie kazdym dniem, kazda chwila i nawet w niepowodzeniach znalesc cos pozytywnego bo nigdy nie wiadomo co bedzie jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota wiadomosc od Anamabe!!! 06.05.08, 19:00 Dostalam wiadomosc od Ani! Po wczorajszej wizycie wyladowala w szpitalu ctg pokazalo skurcze i skrocila sie szyjka. Z Olim wszystko ok, ale zostawili Anie na obserwacji, dostaje leki i dzis juz bylo lepiej. Przesyla Wam wszystkim buziaki! jejku, az mi sie goraco zrobilo... A tak dzis myslalam gdzie Ania jest, ze Jej tu nie ma.... Trzymajmy mocno kciuki zeby jak najszybciej wszystko bylo dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: wiadomosc od Anamabe!!! 06.05.08, 21:36 Witam Was )) Oj widze że dzis jakoś mało optymistycznie tutaj było. Vivi cóż życie jest kruche i ja bardzo dobrze o tym wiem dlatego staram się cieszyć tym co mam i dziękować za to co mam, jak mnie dopadają dołki to staram się za wszelką cene myślec pozytywnie, bo zycie jest za krótkie żeby sie szarpać, kłocić itp. Kota dzieki za wieści od Anamabe jest pod dobrą opieką i napewno wszystko będzie dobrze ))Kciuki zaciskamy przekaż jej pozdrowionka i niech będzie spokojna bo nerwy napewno w niczym nie pomogą. A gdzie nasza marudka ???? Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: wtorek 06.05.08, 21:45 Witajcie Wilekie uściski dla Ani, w szpitalu napewno zaopiekują się nią, ale napewno już będzie musiała na siebie uważać, w każdym razie napewno będzie wszystko dobrze. Ja tak na chwilkę wniosę Wam troszkę słoneczka ) Dziś słyszałam poraz pirwszy bicie serduszka mojego maleństwa, wpradzie go nie widziłam, ale lekarka była bardzo zadowolona że w sumie tylko przyłożyła mikrofonik do brzucha i zaraz usłyszała bicie serduszka, wprawdzie to już prawie 12 tygodni ale mówi że nie sądziła że już usłyszymy, bo to nie lada gratka znaleźć 5 cm szkrabka z maleńkim serduszkiem. Jestem bardzo szczęśliwa, i życzę Wam dużo uśmiechów na twarzyczkach ) Odpowiedz Link Zgłoś