kruche_ciacho
01.03.08, 14:26
jakoś mi smutno jest
w jakiś rodzaj stagnacji popadłam, nie robię nic innego tylko leżę
na kanapie lub siedze przed komputerem, staram się spacerować ale mi
cięzko
podobnie ze sprzątaniem, zakupami czy załatwianiem czegokolwiek -
zaraz twardnieje mi brzuch, brak mi tchu albo mały kopie po pęcherzu
i wracam do domu wykończona jak po wykopkach
czuję się taka bezużyteczna, nic mi sie nie chce, taka zasiedziała
stara ciężarówa
szlag mnie trafia że nie dam rady, dni mijają takie same...gdzie się
podziała tamta pełna werwy i życia kobieta ..... ?