Witajcie kobietki.
Pisałam niedawno o mojej tarczycy i leczeniu. Dziś byłam zrobić badanie krwi a ponieważ w najbliższym czasie chyba będę próbować (jeśli się odważę

) dołączyć do Was z oczekiwaniem

to stwierdziłam, ze przy okazji zrobię sobie badanie na toksoplazmozę. Nie można było płacić kartą a ja miałam tylko 80 zł gotówki. Pani w przychodni powiedziała, że na toxo robi się 2 badania własciwie: IgG i jakies drugie (IGM?) Powiedziała jednak, ze to jedno badanie już daje jakiś obraz bo zastanawiałam się czy jest sens robić tylko jedno, kiedy akurat nie mam pieniędzy na oba. Powiedzcie, czy to IgG to wystarczające badanie? Np. jak ono wyjdzie ok to czy trzeba robić jeszcze jakies inne?
z góry dziękuję i serdecznie Was pozdrawiam