katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 12:46 hej ja jestem z wyspy deszczowej i jakby co to moge ci troche poopowiadac o tutejszej sluzbie zdrowia gratuluje dzidzi, fajnie ze dolaczylas do nas co do kupowania ubranek to ja juz mam prawie cala wyprawke: wozek, fotelik, mnostwo ubranek, recznikow, rozkow, cala posciel do wozka i do lozeczka, wlasciwie zostalo mi tylko do kupienia przybory typu: termometr elektorniczny, gruszka do noska, no takie wiecie przybory toaletowe, nawet duzo kosmetykow mam bo siostra jest przedstawiciele handlowym i dostalam tyle probek plynow do mycia, oliwek, kremow itd.... nawet pieluchy mam (dostalam kupon na darmowy pakiet startowy huggies: pieluchy new born, husteczki i kupony rabatowe na nastepne oapkowania, takze wlaciwie ja juz moge na porodowke a z tym suwaczkiem tez mi nie wychodzi i nawet moj maz biegly w komputerach nie wie co moze byc nie tak, ale mam zainstalowy na pulpicie pozdrawiam z wyspy, ktora zima jest wyjatkowo sloneczna Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 10.12.08, 13:33 Ło matko, katka, toż Ty już gotowa do porodu Niezła jesteś. Ale dobrze być przygotowanym. Moja przyjaciółka urodziła w 30 tygodniu i nic nie miała... Poza ubraniami ciążowymi, których nie zdążyła założyć. A właśnie, chyba po świętach będę musiała coś kupić, bo raczej nie wcisnę się w normalne ubrania... Monkia, a jak wygląda taka oduszka dla ciężarnej? Szczerze mówiąc nigdy o czymś takim nie słyszałam. Zresztą ja śpię bez poduszki, tylko na takim płaskim jaśku, więc to chyba nie dla mnie. Właśnie przyszedł listonosz z kosmetykami. Jakie stosujecie? Ja w poprzedniej ciąży MUSTELĘ, ale szczerze nie znosiłam tego zapachu (smrodu?), więc w tej fundnęłam sobie CLARINSA i jestem zachwycona. Zobaczymy, czy efekt będzie taki sam jak przy Musteli, bo muszę przynać, że nie zrobił mi się żaden rozstęp, a cycki urosły mi o 2 rozmiary Odpowiedz Link Zgłoś
monkia1 Re: Majówki2009 10.12.08, 14:53 Co do poduszki,to widzialam je tylko w gazetach i na necie,ogolnie wszystkie sa podobne do dlugiego rulona,ponoc bardzo pomaga przy spanku,bo amortyzuje brzuch i do tego nie masz problemu ze snem wyczytalam ostatnio,ze po 16 tyg.jedyne jak zaleca sie spac to na boku,i dlatego ta poduszka pozwoli Ci tak sie ulozyc aby mamusi i dzidzi bylo wygodniej)podczas snu. Co do kosmetykow,to ja ogolnie jakos nie lubie balsamow,i tego wcierania w skore,stosuje krem do kobiet w ciazy (nie pisze nazwy bo angielski,i nie widzialam go w Polsce),ale slyszalam od wielu mam,ze najlepiej to stosowac zwykla oliwke Jonsona Odpowiedz Link Zgłoś
monkia1 Re: Majówki2009 10.12.08, 14:44 Dzieki bardzofajnie,ze tak szybko odpisalas...a moge wiedziec z jakiego regionu jestes??ja mieszkam pod Londynem. W przeciwienstwie do Ciebie ja jeszcze nic nie mam,poza bonami,ktore nie wykorzystalam i stosem gazet dla przyszlych mam.Poniewaz moja ciaza jest zagrozona jakos nie chce sie spieszyc z kupnem rzeczy dla dzidzi,co by nie zapeszyc.Mam nadz.,ze Twoja dzidzia jest zdrowa,i Twoja ciaza przebiega dobrze,bo nie zycze nikomu tych wszystkich nerwow i stresow przez ktore z mezem musielismy przejsc.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 19:15 monkia1, cos mi postu nie chce wkleic ja z west yorkshire jestem, z bradford dokladnie, przykro mi, ze masz zagrozona ciaze. ja opieram sie na mojej intuicji, bo midwife widziala mnie 1 raz a ja juz na polowkowe niedlugo ide, to moze sie wiecej czegos dowiem, cos czuje ze narobie maly raban w szpitalu, bo podejscie ich do ciaz mnie rozbraja negatywnie, ponoc w pierwszej ciazy nalezy sie 10 wizyt, ciakwe kiedy je zrobia, chyba jak juz urodze a i to pewnie nie, pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 21.12.08, 02:43 hej u mnie bez regularnego "karmienia" sie nie obejdzie, co 3 godziny fajne bylo to, ze do grudnia nic nie przytylam a teraz w miesiac niecaly juz 2 kg, wiec to jedzenie jednak nie uchodzi mi na sucho tez sie przyznam,ze wolalabym dziewczynke, jakos rozowe kokardki bardziej do mnie przemawiaja niz niebieskie samochodziki, choc najbardziej bym chciala zeby bylo juz ze mna Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 19:07 zoyka ja teraz wlasnie stosuje mustele i wszystkie kosmetyki firmy bebe i takiej niemieckiej frei, mi odpowiada zapach, powiem wam, ze jak nigdy nie zwracalam na to wiekszej uwagi to zachwycilam sie zapachem zelu do kapieli niwea perlowa z kwiatem figi, pech chcial, ze probke mialam z polski a tu w tym kraju (anglia) nigdzie nie moge tego dostac, wpadlam z tym zapachem po uszy az mama mi paczke szykuje z polski Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 19:12 aaa jescze co do poduszki, to tutaj sa dostepne takie w ksztalcie rogala, co w nocy maja brzuch podtrzymywac a jak sie urodzi okladasz sobie brzuch i kladziesz dziecko ponoc przy karmieniu super bo nie nadwyrezasz kregoslupa, pomysle nad nia, jak tylko ja lub moj maz znajdziemy prace, bo poki co recesja w tym kraju tkliwie nas dotknela aha i jescze nie mam lozeczka a te moje zakupy dla dzidzi to poprostu okzje byly- wyprzedaze konkretne, znajomi i mamuski(moja i meza) nas odwiedzimy wiec zrobily "drobne" zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
monkia1 Re: Majówki2009 10.12.08, 22:44 katka..przykro mi z powodu recesji,ktora Was dotknela,mam nadz.,ze szybko staniecie na nogi,bede trzymac kciuki za Was Niestety ja tez nie mam dobrych wrazan ze spotkan w szpitalu,tym bardziej,ze mam powazna wade macicy(podwojna macica,dwie szyjki i dwie pochwy),i powinnam byc pod scisla kontrola lekarzy,a tu narazie wszyscy sie dziwia,ze tak jestem zbudowana i zamiast pomoc to traktuja mnie jak krolika doswiadczalnego... Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 10.12.08, 19:41 A ja już jestem po połówkowym usg. Na szczęście wszystko w porządku. Kamień z serca Tylko termin z samego końca kwietnia przesuwa mi się na połowę kwietnia Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 10.12.08, 22:44 czesc dziewczyny! zwlaszcza poszerzajaca sie grupe wyspiarek Ja zaczynam 17 tydzien, szczesliwie jeszcze nie przytylam, uzywam kremu Biotherm Biovergetures- z polecenia przyjaciolek. W poprzedniej ciazy uzywalam Mustelli i Fissanu i niestety mam rozstepy, ze ho ho... Dla dziecka nie mam jeszcze nic a dla siebie wlasnie kupilam pas ciazowy ale za duzy wiec musze dokupic mniejszy (dla zainteresowanych www.jojomamanbebe.co.uk kod produktu A9117) Ja nie planuje kupic tego walka-poduszki dla ciezarnych, ale kupie ten rogal do karmienia- fajna sprawa. A skad macie kupony? Ja nic nie dostalam z wyjatkiem jakis dosc marnych probek, typu jedna pieluszka pampers Odpowiedz Link Zgłoś
monkia1 Re: Majówki2009 10.12.08, 22:51 czesc Dorota...a tak z ciekawosci,to ten pas ciazowy to po co??bo jakos nigdy o nim nie slyszalam...a chetnie bym sie dowiedziala Co do kuponow,to czasami kumpele mi podrzucaja,wiec troche sie nazbieralo,i chyba musze z nich zaczac korzystac,co by nie przepadlo Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 23:20 monkia1,starszne to co mowisz, podejscie tutejszej sluzby zdrowia mnie tez rozbraja, choc moje przypadki chorobowe to nic w porownaniu z toba, mam andzieje, ze jednak sie na cos przydadza ci lekarze z bozej laski... co do kuponow bonusowych na wyspach juz tlumacze: na pierwszej wizycie u midwife dostalam taka koperte reklamowa firmy bounty, i w srodku pelno ulotek.... z powodu nudy na bezrobociu i korzysci z tego co moze przyniesc dokladne czytanie zaczelam analizowac kazda ulotke i w srodku bylo kilka kuponow na: darmowa torbe z reklamowkami do odebrania w asdzie lub bootsie, pare probek roznych produktow, w szpiatlu lezaly takie same torby tylko wieksze a w nich koeljen probki np, proszku do prania fairy i kolejne kupony, m. in na zesaw starrtowy wart 5 funtow w asdzie: paczka huggies new born, plus husteczki mokre, a w paczce kolejne kupony... dodatkowo zarejestrowalam sie na stronie www.bounty.co.uk i tam sa konkursy i kolejne strony, co jakis czas huggies, pampers, hipp wysylaja mi informacje, kupon znizkowe na ich produkty oraz probki, jak podsumowac wszystko to wychodzi calkiem pokazna wyprawka, na poczatek zalezy mi na probkach bo skad ja mam wiedziec czy pampers czy huggies beda lepsze? choc ze skladu wiem, ze huggies maja mniej substancji sztucznych w pieluchach a chusteczki nawilzane to najlepsze z lidla: nie maja substancji uczulajacych, ale niewazne. i ten klub bounty na kazdy etap ciazy wysyla duza paczke, np. w tej co na nia czekam bedzie kupon na darmowa torbe przypinana do wozka na potrzebne rzeczy.... uf... troche to zajelo ale tak wlasnie to dziala, powiem tylko ze to zabawa dla cierpliwych i wytrwalych pozdrawiam wyspowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 10.12.08, 23:38 monkia ten pas to na czas przejsciowy, kiedy juz sie nie dopinasz w spodnie a na ciazowe jeszcze za wczesnie. Ten ktory kupilam jest fajny, bo ma guzik i dziurke do przypiecia do normalnych spodni. Wszystko fajnie, ale kupilam za duzy i nie moge go nosic bo wszystko spada ale juz zamowilam mniejszy a L bedzie na przyszlosc. Paczke Bounty mam i wzielam torbe z Bootsa. Za wiele tam nie znalazlam, troche papieru, trzeba bedzie poczytac. No i kupon na kolejna torbe z LLoyds pharmacy tez mam, ale jeszcze nie bylam po gadgety. Ja powoli przekonuje sie do porodu tutaj (na poczatku chcialam zdezerterowac do Polski) i nawet jestem zadowolona z opieki. Polozna widzialam juz 3 razy, mam umowione polowkowe USG w styczniu, dodatkowa wizyte u specjalisty. Nie jest tak zle jak sie obawialam na poczatku. Wam tez zycze optymizmu, w koncu mieszkamy teraz w jednym z bogatszych panstw swiata, mam nadzieje, ze krzywdy nam nie zrobia. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 17.12.08, 20:11 Lenka, już połowa za Tobą. Jak ten czas leci. Gratulację udanego USG połówkowego. Zanim się obejrzymy, a będziemy chodzić na KTG... Poduszki do spania i karmienia, pasy ciążowe... Ech, czego to człowiek nie wymyśli. Przypomina mi się taki stojak do podtrzymywania butelki z mlekiem dla matek, które nie mają czasu karmić dziecka... Ależ Was dużo z Wysp! Czy jest tu w ogóle ktoś z Polski? Zamierzacie tam wychowywać swoje dzieci czy wracać do kraju? Mój brat siedzi w Londynie już kilka lat, ale nie ma rodziny, więc to coś innego. Z okazji świąt zafundowałam sobie sesję dla ciężarnych w Salonie CLARINS. Było bosko! Zabiegi i masaże na ciało i na twarz. Wyszłam totalnie dopieszczona. Na pewno jeszcze tam wrócę Wpadłam już w nastrój świąteczny i ciągle coś piękę. Już nie ma kto tego jeść. Na sobotę zaprosiłam dzieci koleżanek na wspólne pieczenie świątecznych ciasteczek. Będę mogła się wyżyć Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 17.12.08, 22:46 Ale mnie tu długo nie było...złapało mnie takie ogólne osłabienie... No ja jestem z Polski i połówkowe ma w styczniu na 8 i jużnie mogę się doczekać bo nadal nie wiem co tam mam w tym brzuszku...jak sie dowiem to od razu na zakupy bo cały czas się wstrzymuje...bo w sumie nie wiem jakie kolory wybrać. Do salonu Clarnisa to bym też poszła, ale tam gdzie mieszkam to niestety nie ma takiego...ale polecam olejek z tej firmy na rozstępy, mam jeszcze jedną firme sprawdzoną troszkę tańszą ale godną polecenia, jest to marka Pat&Rub promowana przez Kinge Rusin, olejki do ciała są jak dla mnie super... Myślałam jeszcze o tej firmi nie mieckiej Frei i jest tam olejek na rozstępy, ktoś pisał o nim i nie wiem czy godny jest polecenia. A święta, niestety będę sama...mąż wyjechał i ostałam się sama, no i jade w dolnośląskie do rodziny, gdzie czekają na mnie...i upiekę mi ciasta które lubię, bo gotować umiem ale coś mi ciasta nie wychodzą. Pozdrawiam wszystkich na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
martynika74 Re: Majówki2009 17.12.08, 22:59 WITAM WSZYSTKIE MAJÓWECZKI! Ja mam termin na 5 maja 2009r. Jestem po usg połówkowym i szykuje się druga córcia . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monkia1 Re: Majówki2009 19.12.08, 21:49 A ja wszystkim "majoweczka" zycze na te swieta: pogody ducha,dobrego apetetu,mniej stresu,cieszenia sie z radosci z bliskimi i cieszenia sie z naszych ciaz,bo nawet jak naszych dzieciatek jeszcze z Nami nie ma,to juz Nas slysza,czuja...wiec choc w brzuszku to tak jakby ich pierwsze swieta z Nami)Niech te Swieta dla Nas wszystkich beda niezapomniane i bardzo radosne!!!a na Nowy Rok zycze wspanialych i zdrowych dzieciatek) Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 19.12.08, 13:38 hej Gosiak, faktycznie gdzies zniknelas na dluzej, ale fajnie ze wrocilas do nas to ja pisalam o firmie frei, stosuje ich kremy i oliwke dla kobiet w ciazy bez witaminy A. nie wiem jak dzialaja dokladnie na rozstepy bo mi jescze nic nie wyskoczylo, po prostu chyba mam ogolnie duzo skory i sie to jakos samo uklada, natomiast co do skladnikow to ejstem zadowlona, bo nie uczulaja mnie (jestem uczulona chyba na wszystko co mozna, ostatnio spuchalm od zelu do kapieli...) do wyspowych mam: ja tez mam andzieje ze nam krzywdy nie zrobia tutaj i zaczynam sie przekonywac do podejscia do ciazy tutaj, choc smutno mi jak w polsce mozna co miesiac obejrzec dzidzie na usg a tu nie, ale jakos to przezyje. do polski nie chcialabym wrocic zeby rodzic, po tym jak widzialam tu moj malomiasteczkowy szpital w takim stanie, ze w polsce niektore hotele tak nie wygladaja!!! (otwarty w 2004 roku)to, ze mam do dyspozycji dla siebie jednoosobowa sale, znieczulenie na zyczenie, posilki z menu, meza przy porodzie i to wszystko w ramach najzwyklejszego porodu za darmo (mamy z wysp wiedza o czym mowie). a dzieckiem dpo polski planuje jak an razie tylko na wakacje, choc spedza mi sen z powiek to, czy zdolam nauczyc je poprawnej polszczyzny, ktorej bedzie chcialo uzywac. a wszystko to z przyczyn czysto ekonoicznych, niestety smutna prawda jest taka, ze nawet na bezrobociu zycie w anglii jest bardziej oplacalne niz w polsce i lzejsze pod wzgledem finansowym, nawet jak sie nie ma rodziny do pomocy, ale to inna historia. pozdrawiam wszystkie majowe mamy pomalu musze sie zebrac do przygotowac swiatecznych, pierniki, ciasta i krokiety czekaja na przyrzadzenie Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 20.12.08, 18:43 zeby uspokoic troche Zoyke- ja wracam do Polski i dzieci beda Polakami Jeszcze nie wiem kiedy- pewnie za jakies 2-3 lata. Ale prawda jest tez to co napisala Katka- na wyspach wszystko jest latwiejsze, wrecz podane na talerzu i smutne, ze tubylcy tego nie doceniaja. Za 2 tygodnie ide na USG, mam nadzieje,ze wszystko bedzie OK, na razie ciesze sie, ze nie jestem nosicielem zadnych nieprzyjemnych chorob zakaznych, no i brak wiadomosci (czyli dobra wiadomosc) na temat AFP. Pozdrawiam Was mamusie, smarujcie brzuszki, ja pozostaje przy mojej Biovergentures Biothermu Odpowiedz Link Zgłoś
mama31-usa Re: Majówki2009 20.12.08, 21:15 Ja mam termin na 12 maja, to moje pierwsze dziecko, wczoraj mialam sonogram polowkowy, dostalam sliczne zdjecie i bardzo dobra wiadomosc DZIEWCZYNKA, moge zaczac malowac pokoj na rozowo!!!!!!! Wesolych Swiat Majowki Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 20.12.08, 21:48 Ale fajnie zazdroszcze ci, ze juz jste po polowkowym i ze znasz plec, ja musze sie uzbroic w cierpliwosc do nastepnego poniedzialku,wtedy mam nadzieje i u mnie sie wyjasni kto mieszka w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 20.12.08, 22:45 Ja też nie mogę się doczekać, mam nadzieję, że moje majowe dziecie też okaże się dziewczynką. No ale ja mam chyba ostatnie z nas mam majowych połówkowe, ale jakoś to wytrzymam, co ciekawe będę miała podwójnie połówkowe: bo jedno u prowadzącego lekarza i jedno na Akademii za darmo, zobaczymy co tam powiedzą i czy sie sprawdzi, zawsze to potwierdzone informacje. A co do firmy Frei to mnie przekonałaśi chyba sobie zakupię tą oliwkę na rozstępy, bardziej zapobiegawczo i mam nadzieję, że się nie pojawią... Chciałabym się zapytać o jedną rzecz: od 2 dni obserwuje u siebie objaw łaknienie co 3 godz( nie musze zjeść dużo), nawet w nocy nie wiem czy to jest prawidłowe zachowanie organizmu, bo na ten moment nie jem ogólnie dużo. Zaczynam się troche denerwować bo moje tycie zahamowała miesiąc temu i myślałam, że będę w normalnym tempie tyć, ale to jedzenie co 3 godz nie ułatwi mi sprawy...hihihih Pozdrawiam wszystkich na forum i Wesołych Świąt..... Odpowiedz Link Zgłoś
monkia1 Re: Majówki2009 20.12.08, 23:04 Moje polowkowe jest 14 stycznia...i choc na poczatku nie chcialam wiedziec plci,tak teraz czym blizej mysle,ze jednak zapytam)I tez bym chciala dziewczynke,w przeciwienstwie do meza,ktory chcialby chlopca,a tak naprawde to oby bylo zdrowe!!bo to najwazniejsze,w szczegolnosci tak powiklanej ciazy,jaka ja przechodze. A laknienie,to jak najbardziej normalna sprawa,powinno sie jesc co 3 h conajmniej 5 razy na dobe)takze nie martw sie,wszystko jest ok,najwazniejsze by jesc zdrowo,a nie za dwoch). Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 20.12.08, 23:05 Gosiak, ja tez polowkowe mam dopiero w styczniu- siodmego, nie ma sie co martwic, co sie odwlecze to nie uciecze. A wlasnie przed chwila, piszac ten post po raz pierwszy poczulam ruchy dziecka- tatus az wyskoczyl mokry z wanny, zeby tez poczuc super Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 21.12.08, 02:46 hej u mnie bez regularnego "karmienia" sie nie obejdzie, co 3 godziny fajne bylo to, ze do grudnia nic nie przytylam a teraz w miesiac niecaly juz 2 kg, wiec to jedzenie jednak nie uchodzi mi na sucho tez sie przyznam,ze wolalabym dziewczynke, jakos rozowe kokardki bardziej do mnie przemawiaja niz niebieskie samochodziki, choc najbardziej bym chciala zeby bylo juz ze mna Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk smieszny sen 21.12.08, 15:26 hej, snilo mi sie dzisiaj, ze urodzilam piekna coreczke, kiedy po porodzie z nia do sali noworodkow zeby ja zwazyc zobaczylam jak dzieci sa "przechowywane" w anglii: duza sala z miekka wykladzina, na scianach wieszaki jak w ekskluzywnych butikach, bobabsy w zaleznosci od plci ubrane w rozowe lub blekitne kombinezony zimowe i czapeczki powieszone na szelkach na tych wieszakach! i tak slodko spaly w kombinezonach dlatego, ze bylo tam zimno. jak opowiedzialam to mezowi rano, zapytal "a poza tym wszyscy zdrowi...?" moja corcia wazyla 3750, urodzila sie w kweitniu i nie musiala byc przechowywana w tym pomieszczeniu, bo miala kochana mame ktora ja stamtad zabrala Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: smieszny sen 21.12.08, 19:15 Hej, widzę, że wszystkie macie jazdę na dziewczynki To ciekawe, ja w pierwszej ciąży marzyłam o synku. Może dlatego, że nie znosze różowego i nawet dziewczynkę ubierałabym w spodnie, a nie sukienki. Z kolei mojego synka często mylą z dziewczynką i już kilka razy słyszałam, że szkoda, że taki ładny zmarnował się na chłopca... W ten weekend wyżyłam się w kuchni. Zrobiłam ponad 400 kruchych ciasteczek, które teraz będę rozwozić po znajomych. Oprócz tego 2 makowce i 2 serniki. Jakoś w tym roku nie chce mi się robić tradycyjnych potraw świątecznych, za to mogłabym zastawić cały stół ciastami. We środę już nie pracuję, więc będę mogła się zabrać za wigilię. A Wy pracujecie tego dnia? Wyjeżdżacie gdzieś na święta? Sylwestra? Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: smieszny sen 21.12.08, 20:00 Witajcie Majowe Mamy. Ja chyba jednak zostane kwietniową mamą W prezencie świątecznym sprawiłam sobie to usg z bajerami no i ono też mówi, że poród pewnie bedzie wcześniej! No i już wiem kto mieszka w brzuszku! Będę miała SYNKA Ale najbardziej się cieszę, że wszystkie parametry są w normie i synek jest zdrowy. A co do świątecznych przygotowań to tym zajmują się moja mama i teściowa. A ja tylko piekę serniki choć tak naprawde to z potraw wigilijnych mam ochote na paszteciki z kapusta i grzybami Zreszta z apetytem u mnie słabo od początku ciąży. Chociaż mam 3 kg na plusie. Ale z tego sam synek to prawie 600 gram Duży i silny chłopak się zapowiada Pozdrawiam przedświątecznie i życzę spokojnych świąt a w Nowym Roku szybkich i przyjemnych porodów bez komplikacji no i zdrowych dzieciątek przede wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: smieszny sen 22.12.08, 00:44 hej\ ja juz mam swieta pelna para wyjezdzam jutro do kuzynki meza, wiec weekend byl pracowity w kuchni, wlasnie skonczylam piec ostatnia partie ciasteczek wczesniej piernik z polewa i orzechami, ptasie mleczko na biszkopcie, krokiety z kapusta i grzybami a wczoraj ryba po grecku. czekaja mnie jeszczze uszka ale to pojutrze. w sumie z taka iloscia jedzenia musze sie z kims podzielic, bo jakos nie umiem przrzadzac malych porcji marzyl mi sie sernik i makowiec, ale w anglii ceny tyh dwoch produktow sa horrendalne!!! tzn sera bialego i masy makowej, bo to tylko towar importowany z polski, wiec sprzedawcy wiedza jak windowac ceny, dobrze ze nie jemy karpia, bo to chyba najdrozsza ryba w tym kraju (tez z polski) nie wiem czy uda mi sie tu zajrzec, wiec zycze wszystkim zdrowych spokojnych swiat, a w nowym roku zdrowych dlugo wyczekiwanych dzieciaczkow Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: smieszny sen 23.12.08, 09:35 Lenka, gratulacje chłopaka ! To twoje pierwsze dziecko? Synkowie są wspaniali )) Rzeczywiście duży ten Twój chłopak. Mój człowiek waży dopiero 300g. Też poszłam na USG połówkowe. Wszystkie parametry w normie, przepływy idealne, serce ze wszystkim, co trzeba, szyjka długa i zamknięta, łożysko bez zarzutu. Jeszcze tylko połowa i człowiek może się pojawić Oczywiście, jak przystało na dziecko jogina, człoiwiek był złożony w scyzoryk i łapał rękami za palce stóp. Lekarka powiedziała, że takich akrobacji to jeszcze nie widziała... Katka, daj koniecznie przepis na uszka. Jakoś mi w zeszłym roku nie wyszły. Ja się biorę dzisiaj za robienie pasztetu. A jutro sałatki. Może uda Ci się chociaż mak dostać po rozsądnej cenie i makowca upieczesz? Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: smieszny sen 23.12.08, 15:53 Tak zoyka-yoga to pierwsze dziecko. Lekarz stwierdził, że rośnie silny mężczyzna bo i waży odpowiednio i wcześnie zaczęłam czuć ruchy jak na pierwszą ciążę - ok 18 tc. A ja już jestem po świątecznych wypiekach. Wczoraj serniki, dziś paszteciki z kapusta i grzybami. Dobrze, że resztą zajmują się mama z teściową bo mnie dopadło jakieś świąteczne rozleniwienie. Wszystkiego dobrego na Święta. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: smieszny sen 23.12.08, 17:20 hej oto przepis na uszka: ja robie z suszonych grzybow: gotuje az nasiakna, niedlugo, potem podsmazam drobno skrojona cebulke na oleju i tuz przed tym jak sie zrumieni dodaje posiekane grzyby i smaze az cebulka dojdzie, potem przekladam do miski, sole, pieprze, dodaje jedno jajko i gotowe. ciasto robie tylko z maki i wody, ale wode daje przegotowana i prawie goraca i lepie uszka dzisiaj ja opadlam z sil, ale na szczescie sa juz tu dwie kucharki wiec odpoczywam na kanapie. co do kupna maku to ilosc jaka mozna tu spotkac to chyba jako ozdoba niz ilosc na makowiec, ale bedzie tyle pysznosci, ze jakos przezyje, poza tym wigilia laczona w 3 rodziny z 3 roznych zakatkow polski, wiec menu bedzie urozmaicone Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: smieszny sen 25.12.08, 10:18 katka, dzięki za przepis. Spróbuję następnym razem, bo w tym roku zrobiłam już według starego przepisu, z któego nie do końca jestem zadowolona. Z okazji Świąt życzę Wam przede wszystkim zdrowia i żebyście miło spędzały czas w gronie najblizższych Wam osób. A w Nowym Roku życzę Wam pięknych porodów, zdrowych dzieci i wiele radości Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 29.12.08, 00:56 hej jak minely Wam swieta? Ja dopiero dzisiaj wrocilam do domu, mialam tylko odwiedzic kuzynke meza na gora 4 dni a zasiedzialam sie prawie tydzien az zal bylo wracac, ale coz zrobic. jutro moj "wielki dzien" badanie polowkowe, mam nadzieje dowiedziec sie, kto w brzuchu mieszka, bo to, ze zdrowe to nie ulega watpliwosci, nie ma innej mozliwosci czy wasze malenstwa kopia juz na dobre? moje od tygodnia nie daje mi spokoju a najgorzej ze za worki treningowe obiera sobie takie wnetrznosci jak zoladek czy pecherz ide spac, choc pewnie z wrazenia przed jutrzejszym nie zasne, pozdrawiam poswiatecznie Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 29.12.08, 17:18 No i juz po badaniu dzidzia zdrowa silna, bez wrodzonych wad widocznych na badaniu. Uparta i zlosliwa po rodzicach, niestety nie chciala rozlozyc nozek i tym oto sposobem, bedzie porod z niespodzianka, bo w tym kraju wiecej usg nie robia, skoro to wyszlo bez zarzutu, tak wiec nie pozostaje mi nic innego jak zyc w niepewnosci i kupowac mdle bezowo-biale ubranka (normalnie nic do tego koloru nie mam, ale tu sa 3 opcje: bez, roz i blekit) chyba zamowie cos na allegro. pozdrawiam serdecznie, szczesliwa mama dzidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 30.12.08, 12:36 Katka, cieszę się, że wszystko w porządku z dzieckiem. A z tą niespodzianką to sama zobaczysz jak to fajnie. Choć to dziwne, że nie będziesz już miała więcej USG. Ja robię mniej więcej raz na miesiąc. A ubranka możesz kupować w różnych kolorach, a nie tylko stereotypowo róż-błękit. Istnieje jeszcze biały, żółty, czerwony, a Mothercare ma głównie ubranka we wzorki, które pasują dla każdej płci. Co do ruchów, to moje dziecko uaktywniło się podczas świąt. Może za dużo zjadłam? W każdym razie kopie, ale na szczęście na razie delikatnie. Niestety, wiem, że z czasem będzie gorzej... Ja od razu po świętach wróciłam do pracy. Ale mam wolne w sylwestra i Nowy Rok. Mąż kupił mi fajną sukienkę z obniżonym stanem, gdzie zmieści się mój brzuch. Zmierzyłam, że obwód "talii" ? to 80cm i 3 kilo ma plusie. Znaczy się rosnę Chyba reszta wyjechała, bo jakoś cicho na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 30.12.08, 13:23 Święta, święta i po świętach Ale ten czas szybko zleciał. Najpierw nie mogłam się ich doczekać a teraz nie pozostaje nic innego jak czekać na następne - wielkanocne. Tylko, że przy tych świętach emocje będą inne. Urodzę w święta czy po świętach w tym roku przypadają 12-13 kwietnia a mi z ostatniego usg wyszło, że synek w okolicach 16 może przyjść na świat! Katka_tk najważniejsze, że z dzieckiem wszystko w porządku. Moje na pierwszym usg w grudniu też się nie chciało pokazać. Odsłoniło się dopiero za drugim razem. Wydaje mi się, że jak bym nie wiedziała też było by ok. Nie miałam jakiegoś specjalnego ciśnienia żeby koniecznie wiedzieć. A co do skutku tych świąt to przybyło mi 0,8 kg więc razem od początku ciąży to już razem 3,8 kg. Ale jak tu się oprzeć tym pierożkom z kapustą i grzybami Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 30.12.08, 19:03 hej no wlasnie problem jest z tymi innymi kolorami. wszystko oprocz bezy i bieli jest stylizowane na okreslona plec, ostatnio zrobilam slalom po sklepach dzieciecych efekt: kilka ubranek czerwonych z mikolajem lub innym akcentem bozonarodzeniowym, niebieskie spodnie z czerwonymi kwiatkami (mam nadzieje, ze ewentualny syn, nie bedzie mi mial tego za zle bezowa kurteczka, bezowe pizamki i wszystko reszte cale ale to cale bezowe... na prawde jak na wysoce rozwiniety kraj, to ciuchy dla dzieci maja niewydarzone (moge calkowicie zapomniec o zwyklych spiochach takich ze stopkami i zapinanymi na ramiaczkach, tu wszystko na gumce w pasie!!) ale nie ma zle, od czego ma sie mamy i ciocie w polsce moje dziecie tez sie uaktywnilo podczas swiat, pewnie za sprawa kwasnego bigosu no i kilogramy na plusie, oj plusie pozdrawiam dzisiaj w lepszym humorze ps. usg nie ma potrzeby robic, bo ciaza wzorcowa, teraz bicie serca i cisnienie, tutaj nie maja potrzeby ogladania dziecka, wystczry ze je slysza... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 30.12.08, 19:06 hej no wlasnie problem jest z tymi innymi kolorami. wszystko oprocz bezy i bieli jest stylizowane na okreslona plec, ostatnio zrobilam slalom po sklepach dzieciecych efekt: kilka ubranek czerwonych z mikolajem lub innym akcentem bozonarodzeniowym, niebieskie spodnie z czerwonymi kwiatkami (mam nadzieje, ze ewentualny syn, nie bedzie mi mial tego za zle bezowa kurteczka, bezowe pizamki i wszystko reszte cale ale to cale bezowe... na prawde jak na wysoce rozwiniety kraj, to ciuchy dla dzieci maja niewydarzone (moge calkowicie zapomniec o zwyklych spiochach takich ze stopkami i zapinanymi na ramiaczkach, tu wszystko na gumce w pasie!!) ale nie ma zle, od czego ma sie mamy i ciocie w polsce moje dziecie tez sie uaktywnilo podczas swiat, pewnie za sprawa kwasnego bigosu no i kilogramy na plusie, oj plusie pozdrawiam dzisiaj w lepszym humorze ps. usg nie ma potrzeby robic, bo ciaza wzorcowa, teraz bicie serca i cisnienie, tutaj nie maja potrzeby ogladania dziecka, wystczry ze je slysza.. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 04.01.09, 19:13 Katka, mam wrażenie, że same jesteśmy na tym forum Z tego zo pamiętam z pierwszej ciąży, to USG pod koniec ciąży robi się głównie w celu wykluczenia hypotrofii, oceny zwapnienia łożyska, długości szyjki macicy, ilości wód płodowych i tego typu spraw. Choć też słyszałam, że wady serca i nerek widać najlepiej w 30-32 tygodniu. Czy któraś z Was korzystała z Europejskiej Karty Ubezpiczenia Zdrowotnego i wie jak długo czeka się na jej wydanie? Jak Wam się sypia? Mnie ostatnio gorzej To chyba kwestia powiększającego się brzucha. Z trudem udaje mi się już spać na brzuchu, a to moja ulubiona pozycja. I chyba z tego powodu się nie wysypiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 04.01.09, 20:19 Hej też mam takie wrażenie, ale ja nie o tym. Co do karty zdrowia to jest ona wydawana od ręki na okres 5 lat, w Twoim oddziale NFZ. Wypełniasz druk, składasz i odbierasz po 10 minutach. Cala operacja wraz z oddstaniem w kolejce zajeła mi 15 minut. Co do USG, to tu w UK juz stwierodzno ze wszystko jest ok, reszta badan jakie beda wykonywac edzie bez uzycia usg, tylko krew, sluchanie sluchakami, mocz, cukier, ciesnienie... taki system opieki nad plodami, malo co ingeruja i bardziej skupiaja sie na matce niz dziecku, zreszta tu aborcja jest dozwolona do 6 miesiaca, wiec oni o te dzieci srednio dbaja. Probowalam znalezc prywatne USG, ale sa tylko jakies nowoczesne 4D, cokolwiek to nie oznacza kosztuje majatek, wiec zrezygnuje. Nie ma tu prywatnych gabinetow lekarskich bo wszyscy ale to wszyscy musza najpierw pojsc do lekarza pierwszego kontaktu i to on decyduje o wizycie u specjalisty, w 99% przypadkow nie mozna sie doprosic a lekarstwem na wszystko jest paracetamol, jak to nie pomoze to paracetamol z codeina a jak i to nie pomoze to moze sie uda dosta skierowanie do specjalisty o ile wczesniej nie wyladuje sie na izbie przyjec. dziwny ten kraj pod tym wzgledem i na prawde nie wiem gdzie ta rozwinieta opieka medyczna, no moze z wyjatkiem wystroju szpitala, ale dostac sie tam... trzeba chyba umierac. obym nie musiala sie przekonywac na wlasnej skorze. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
monkia1 Re: Majówki2009 05.01.09, 22:50 Wiecie co ja mam dzis dwa problemy,wiec prosze o pomoc: -od paru dni mam dziwna wysypke na piersiach i brzuchu,wyglada jak kaszka manna tylko czerwona,i nie wiem co to jest i skad sie wzielo (bo kosmetyki to tylko Johnsona kupuje,zaczelam urzywac olivki dla dzieci,ale mysle,ze to moze od ubran...),czy ktoras z Was i to spotkalo?? -drugi bardziej przyjemny temat,imiona dla dziecka,a zwlaszczea dla chlopca,takie zeby sie pisalo tak samo popolsku i angielsku.Dla dziewczynki,jakos prosciej znalezc:Julia strasznie nam sie spodobala;|),a dla chlpoca??czekam na wszelkie pomysly Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 05.01.09, 23:02 Hej co do wysypki to wspólczuje, jesli to alergia pani doktor polecila mi tabletki na uczulenie (UK) nazywaja sie PIRITON, powiedziala, ze co prawda na ultoce jest napisane, ze kobiety w ciazy nie powinny ich zazywac, ale gdy alergia sie nasila to jest to najbezpieczniejszy lek do zastosowania. co do imion to u nas bedzie Dominik, k czy c na koncu nie zrobi juz wielkiej roznicy, moze byc aleksander, ew. alexander, wiem, ze wiele dzieci w UK nazywa sie Jakub, nie wiem jak pisane ale bezproblemowe dla anglikow. a nasza dziewczynka (ewentualna) bedzie Hanna Gloria Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 07.01.09, 11:47 Katka, dzięki za info w sprawie NFZu. Rzeczywiście, załatwiłam dzisiaj wszystko w 5 minut. A panie urzędniczki były takie miłe. Cud! Na alergiach się nie znam, ale chyba najlepiej będzie jak pójdziesz do lekarza prowadzącego Twoją ciążę niż sama będziesz eksperymentować z lekami. Co do imion, to mnie nie pytajcie, bo rzadko które mi się podoba z obecnie nadawanych, więc pewnie bym skrytykowała... Szczególną awersję mam do nazywania dzieci moim imieniem Julia. Nie znam drugiej dorosłej Julii, za to sześć (!!!) moich koleżanek nazwało tak swoje córki, a imię to stało się powszechne jak kiedyś Anna... Jestem zachwycona zimą: piękne słońce, śnieg skrzypi pod nogami, mróz szczypie w policzki. Chodzę z synkiem na sanki i cieszę się razem z nim piękną zimą. Za rok będę ciągać dwa szkraby Była u mnie przyjaciółka z ubraniami ciążowymi, bo przestałam się mieścić w normalne spodnie i muszę już zacząć nosić ciążowe. Bluzki na razie są ok, więc na razie zakupy ubrań ciążowych zostały przełożone. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 07.01.09, 13:10 hej nie ma sprawy, jakby co to sluze pomoca co do lekow, to tu w UK ciezko o cos takiego jak lekarz prowadzacy, bo sa tylko polozne, ktore maja dwie odpowiedzi: 1)nie zalecane, 2)pojsc do lekarza pierwszego kontaktu, na co lekarz pierwszego kontaktu ma zawsze JEDNA odpowiedz : PARACETAMOL, na wszystko nawet na wysypke... pozostaje tylko dzwonic do polski albo czekac az samo przejdzie, eh...szkoda komentarza. ale Ci zazdroszcze tego mrozu i sniegu i sanek... na moje nienarodzone juz czekaja w piwnicy jeszcze moje (ani razu nie uzyte, bo jak rodzice mi kupili zimy specjalnie nie bylo a potem wyroslam, wiec funkiel nówki tutaj w Anglii najpierw byly mrozy i bylo sucho jak pieprz, teraz dla odmiany leje... A jesli chodzi o Julie te duze i male, znam 2 duze (powyzej 25 roku) i 1 mala, ale fakt imie popularne jak moje Kasia (bylo nas 4 w jednej klasie Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinarafal79 Re: Majówki2009 07.01.09, 13:47 Hej! Witam wszystkich ! Zainteresowałam się tą Twoją kaszka manna ponieważ wczoraj ja coś takiego dostałam z tym,że na rękach, piszesz,że używasz kosmetyków Johnsona, a ja właśnie zaczęłam używać balsamu do ciała kojącego - dla dzieci i myślałam,że po tym może... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 07.01.09, 21:04 Wszystkie mamy podobne problemy: wysypka, bezsenosc, imie dla dziecka. Ja odkrylam krostki na brzuchu, juz znikaja powoli, ale nie mam pojecia skad sie wziely, bo tego samego kremu uzywam od 2 miesiecy. Na wszeli wypadek zaprzestalam na kilka dni i powoli bledna. Spac nie moge od listopada: 3-5 rano obowiazkowa 2 godzinna przerwa w dostawie snu A dzis mialam USG polowkowe: zdrowa dziewczynka !!! Teraz problem z imieniem. Moja starsza coreczka juz ma kilka pomyslow: Lawenda, Sloneczko, Rozyczka. Hmmm... Pozdrawiam Was Majowki... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 07.01.09, 21:27 Witam wszystkich na forum w Nowym Roku....troszke mnie nie było ale już wróciłam...co do waszych kaszek to myslę a ostatnio miałam kontakt z mamami które mają juz maleństwa,że to oliwki nieszczęsne są przecenione tj, też uczulają dzieci i może tak być że was uczulają. Co do kosmetyków, które dopiero uczulają, po jakimś czasie, to może tak być ze względu na składniki w nim zawarte - skóra jest już nimi przesycona i daje znać że już ma dość tego kremu- olejku, zmień na jakiś inny i wróć do niego po jakimś czasie, jeżeli Tobie odpowiada. Ja jutro mam połówkowe u prowadzącego lekarza i mam nadzieję, że się dowiem co tam u mnie mieszka. A problem z imiona też mam bo mam po mężu bardzo pospolite nazwisko i nie wiadomo co do niego dobrać żeby w miare pasowało....hihihih. A ruchów nadal nie czuje....nie wiem czy to z otyłości czy co, ale mam nadzieję, że jutro zobaczę jak to moje dziecie pływa w moim wielkim brzuchu i się troche uspokoje.....pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinarafal79 Re: Majówki2009 08.01.09, 10:45 Mi uczulenie już zniknęło a wczoraj na usg połówkowym ukazał nam się w całej okazałości upragniony synuś! Ale radość ! Więc będę miała parkę Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 08.01.09, 13:10 Kasiu, no to rzeczywiście sanki będą jak znalazł na przyszły rok. W razie braku zimy - zawsze możesz przyjechać na tydzień do Polski, żeby dziecko zobaczyło śnieg A dzisiaj świeci piękne słońce i jest naprawdę bajkowo... Dorota, imiona jakie wymyśliło Twoje starsze dziecko są odlotowe Wyobraźnia dziecka nie zna granic. Ewelina, gratuluję upragnionego synka. Widzę, że większość z nas jest już w połowie ciąży. Rajcuje mnie myśl, że wraz z przebudzeniem wiosny, my bdziemy coraz bardziej dojrzałe do porodu. Ja wysypek nie mam, za to złapałam grzyba Pewnie na basenie, choć lekarz twierdzi, że to częsta dolegliwość u ciężarnych. Biorę tabletki i idę w przyszłym tygodniu na kontrolę. Cieszę się, że zrobił się tu większy ruch Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 08.01.09, 14:53 Ja również gratuluje upragnionego synusia Za rok na pewno pokaże małej lub małemu śnieg o ile spadnie Wracam na stałe zaraz po porodzie, piernicze, pieniądze to nie wszystko a rodzina najważniejsza, byle do porodu... Właściwie już bym się spakowała i wyruszyła w drogę powrotną, ale tyle spraw do pozamykania, że do kwietnia się nie wyrobię a tuż przed samym porodem nie chcę ryzykować, tak więc w przyszłą zimę moje dziecko też będzie "szaleć" na sankach Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 08.01.09, 19:06 Jak pisałam wczoraj miałam mieć dzisiaj połówkowe, ale zrobiłam sobie małego psikusa i dopiero mam jutro wizyte bo pomyliłam dni.... cała ja- no i naczekałam się dzisiaj w poczekalni i w całej tej desperacji chciałam dzisiaj się dowiedzieć co tam mieszka, ale lekarz ten inny odradził i powiedział, żebym przyszła jutro. Także dzisiaj miałam przygody bo na gwałta gnałam - już nie mówię w totalnym poślizgu a tu nic. No ale jutro mam nadzieję się dowiedzieć tego czego chce i dostane za to nagrodę....pozdrawiam, no i gratuluje synka koleżance... Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka1977 Re: Majówki2009 08.01.09, 21:48 Witam Was wszystkie Dziewczęta Jako że mam również termin na maja 2009 (dokładnie 24.05.2009), postanowiłam dołączyć do tego forum. Dzisiaj miałam USG połówkowe. Termin miałam na wczoraj, ale lekarz się rozchorował i przełożono mi wizytę na dzisiaj. Wszyscy wokoło przepowiadali mi chłopca a tu niespodzianka: na monitorze pojawiła się piękna i zdrowa dziewczynka Wszyscy się bardzo ucieszyli a teraz nie możemy doczekać się rozwiązania. Co do wysypki: ja też mam problemy ale nieco odmienne - swędzi mnie całe ciało. Nie wiadomo od czego. Robiłam badania aby wykluczyć problemy wątrobowe (na polecenie lekarza prowadzącego) i wszystko jest w porządku, mimo to nadal się drapie a szczególnie wieczorem. Podobno to alergia ale nikt nie potrafi mi powiedzieć na co. Zmieniłam proszki, płyny i kosmetyki i nadal nic. Jedyne co pomaga to picie wapna. Ale nic to, jakoś trzeba przetrzymać Pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 09.01.09, 19:38 hej dziewczyny, ja dzisiaj z "nowym" problemem nie wiem jak u Was przebiega ciaza i jak dzisia daje sie we znaki, ale u mnie dzisiaj chyba nadszedl moment zakladania podkladow, zwlaszcza na wyjscia z domu. poszlam dzisiaj na miasto troche dla spaceru, troche zeby pozalatwiac sprawy rozniaste, ze mieszkam w gorach to sie zmachalam i postanowilam skorzystac z autobusu... nawet dobrze nie zdazyl ruszyc, jak mnie małe kopnelo w pecherz to musialam sie ewakuowac zeby nie zasikac wszystkiego. Dalszy spacer odbyl sie bez wiekszych emocji, po prostu zmusza mnie male do chodzenia a nie pojscia na latwizne i krzystania z autobusow no ale na nastene wyjscie to chyba musze juz cos zalozyc na wszelkie wypadek. moje pytanie: co polecacie? wklady poporodowe, ogromne podpaski czy pojscie na calosc i chodzenie w pampersie? w zyciu nie sadzilam, ze bede miala taki problem (do czasu, kiedy nie zaszlam w ciaze i nie zaczelam interesowac sie tym tematem) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 10.01.09, 19:23 Kruszynko, witaj na forum i rozgość się. U nas jakoś pusto, więc każda nowa osoba się przyda. Kasiu, w poprzedniej ciąży popuszczanie moczu zdarzało mi się w ostatnim miesiącu. Nie było to jakieś drastyczne, ale dla mnie bardzo krępujące. Zaczęłam wtedy używać wkładek - takich cienkich podpasek i było ok. Myślę, że wszystko zależy od tego, jak dużo zdarza Ci się popuścić. Myślę, że ogromne podpaski lub pampersy są za duże, ale to Ty musisz ocenić. W pierwszej ciąży miałam schizę, że mi to zostanie i do końca życia będę chodzić w pieluszkach... A propos pieluszek, jak mój synek był mały był wybór między pieluszkami jednorazowymi a tetrą. Do tej pory pamiętam stosy prania, bo wybrałam tę drugą metodę. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy przeczytałam o całej ofercie peiluszek wielorazowych w róznych rozmiarach, kształtach i kolorach. Przez ten czas tyle się zmieniło... Na korzyść na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 10.01.09, 22:19 hej, no jescze nie ma ze mna tak zle, mialam na mysli, ze o malenki wlos, ale skoro wkladka czy zwykla podpaska wystarcyz na spacer to oki. W domu nie ma tego problemu bo biegam co chwile Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 11.01.09, 22:28 No witajcie, ja już jestem po połówkowy, no i chyba szykuje się mi upragniona córcia...troche tych córek urodzi sie nam w maju... Z wkładkami to ja już chodzę chwilke, bo często kicham i zdarza mi sie popuszczać...hihihihhi...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 11.01.09, 22:39 Witam wszystkie majówki!Ja mam termin na 30 maja i myślę,że nic się nie zmieni bo maj to piękny miesiąc (ja też urodziłam sie w maju).Mam już córunię (2,5 roku) i teraz raczej też będzie dziewczynka ale jeszcze mój lekarz nie był do końca pewien.Nastepna wizyta 29 stycznia więc może będzie juz pewien!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 13.01.09, 09:41 Wczoraj miałam dzień badań i wyników. Najpierw odebrałam wyniki mofrologii i moczu. Wszystko super. Dodatkowo zbadałam poziom żelaza i magnezu, ale też jest wysoki, więc Ok. Potem byłam na USG. Lekarz obejrzał dokładnie człowieka, zwłaszcza płuca i żołądek. Powiedział, że u niektórych dzieci płuca w tym okresie są już tak rozwinięte, że jakby (odpukać) człowiek się urodził, to jest szansa na przeżycie. W każdym razie szyjkę mam długa i zamkniętą, więc na szczęście do porodu daleko. Wczoraj zrobiłam również obciążenie glukozą i oczywiście wyszło, że nie mam cukrzycy. Zrobiłam też posiew i teraz czekam na wyniki, czy infekcja grzybiczna minęła. Przez te wszystkie badania, późno przyjechałam do pracy i siedziałam do nocy. Wróciłam strasznie późno i strasznie zmęczona Czuję, że są dni, kiedy mam mało sił i nic mi się nie chce... Też tak macie? Niestety, spadek nastroju nie zawsze idzie w parze z ilością pracy Witaj e-jusia. Skąd jesteś? Widzę, że płeć dziecka, to teraz głóny temat rozważań... Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 13.01.09, 10:14 Oj coś wiem na ten temat zoyka-yoga Ostatnio też jestem trochę bez sił i aż sama się złoszczę na tą słabość moją No i się dorobiłam przeziębienia. Mam nadzieję, że to tylko przeziębienie. Gardło boli, katar i kaszel męczą. Ścięło mnie z nóg błyskawicznie. Więc dziś zamiast do pracy wybieram się do lekarza. A jeśli chodzi o badania to rzeczywiście to jakiś ich nasilony czas nastał. Robiłam już obciążenie glukozą 50 g i po godzinie wyszło 130. Lekarz kazał mi powtórzyć z 75 g. Kobitka w laboratorium się zdziwiła, bo podobno norma jest do 140 po godzinie. No ale powtórzyłam i dziś będę miała wyniki. Dowiem się też co z potasem i magnezem bo trochę mnie skurcze męczą. Teraz raczę się herbatką z sokiem malinowym, miodem i cytrynką i pozdrawiam Was serdecznie. Trzymajcie się zdrowo! Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 13.01.09, 13:58 Ja mieszkam niedaleko Warszawy(20km).Czuję się nawet dobrze bo ja już od końca listopada siedzę w domku na zwolnieniu!Praca mnie już męczyła a zreszta mam córeczkę 2,5 roczku i jej trochę czasu poświecam!!Badania mam nawet niezłe ,tylko troche anemia mnie dopadła ale już przyjmuję żelazo i myślę że następna morfologia bedzie już weselsza!Tylko śpi mi się juz mniej wygodnie! Przeziębienie mnie dopadło zaraz po świętach,ale duża dawka miodu i cytryny mnie wyleczyła!Dużo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
amelia-24 Re: Majówki2009 13.01.09, 16:07 Witam wzystkie majowe Mamusie ! Ja termin mam przewidziany na 17 maja. Do tej pory czułam się bardzo dobrze, nawet czasem zapominałam, że noszę w sobie moje maleństwo lecz ostatnio również dopadło mnie przeziębienie a głównie porządny katar, mam też podwyższoną temp. Męczy mnie tak już drugi dzień, ale najbardziej zaniepokoiło mnie to, że mój mocz przybrał lekko czerwony kolor, jakby niewielkie plamienie ?. Mam nadzieje, że to nic groznego.. w piątek będę miała USG także wszystko powinno się wyjaśnić, póki co już jestem pełna obaw... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 14.01.09, 22:09 No jak tam mamusie.....ja jestem w jakieś chwilowej euforii z powodu mojej córci....już po mału kupuje rzeczy i oczywiście mam dylematy róznego rodzaju....jaki laktator? jakie butelki? pieluszki: tetrowe czy pieluszki Pampersa? itd....i po mału mi się to wszystko rozjaśnia,mam nadzieję, że się dobrze do tego przygotuje... no i najważniejsze jaki wózek i z czym....no to tyle, jeżeli macie już coś przetestowanego to podajcie nazwe tych produktów ale oczywiście dostępnych w Polsce....pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 15.01.09, 09:54 JA TEZ BYM JUZ KUPOWAŁA ALE JESZCZE NIE WIEM KTO TAM ROZRABIA.MAM RZECZY PO PIERWSZYM DZIECIACZKU,WÓZEK,ŁÓŻECZKO,LEŻACZEK,MATE EDUKACYJNĄ(BARDZO POLECAM!!!)itp. A DLA DZIEWCZYNKI POLECAM PIELUCHY "HAPPY" SĄ SZEROKIE I NIE POTRZEBA JUŻ TETROWEJ DO SZEROKIEGO PIELUCHOWANIA!BUTELKI I SMOCZKI SPRAWDZIŁY SIE U MNIE FIRMY"AVENT" LAKTATOR RÓWNIEŻ!ALE KAŻDY WOLI COS INNEGO,U MNIE TEN ZESTAW SIE SPRAWDZIŁ! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 15.01.09, 12:52 Dziewczyny, zdrówka. Nie dawajcie się żadnych choróbskom! Mam też nadzieję, że szybko minie nam niemoc i znów będziemy tryskać energią. Zawsze mnie dziwiło pisanie, że II trymestr jest najlepszy pod względem energii. U mnie zawsze było tak, że im dalej (czyli im większy brzuch i większa niedołężność), tym gorzej... Gosiak, jeśli mogę Ci coś radzić z moich doświadczeń po pierwszym dziecku, to polecm butelki AVENT. Smoczków nie polecam, bo po co zniekształcać zgryz. Może uda Ci się obejść, a jak nie, to wybierz najbardziej zbliżone kształtem do piersi matki - anatomiczne. Z pieluszek polecałabym Ci wielorazowe. Jestem przeciwniczką jednorazówek, oszczędzisz środowisko i niemało grosza. Żegnam się z Wami, bo jutro wyjeżdżamy do Austrii na narty. Mam nadzieję, że złapiemy trochę słoneczka i nie utkniemy w zaspach. Do usłyszenia po powrocie Odpowiedz Link Zgłoś
olafig2 Re: Majówki2009 15.01.09, 13:18 cześc Majówki mam termin na 6 maja córcie o imieniu Maja tak wybrał mój mąż! mam pytanko: ile do tej pory przybrałyście? przy pierwszym dziecku - chłopak- zachodziłam jak miałam 47 a rodziłam 74!!!!masakra... teraz zachodziłam 53 i jak na razie mam 57. Nie mam porównania bo sobie nie pisałam wagi z poprzedniej ciązy a apetyt mam zupełnie inny czyli przy pierwszej jadłam mało a teraz cały czas jestem głodna i jem ale dużo owoców...och ... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 15.01.09, 14:01 Leżaczek i mate edukacyjną to bym kupiła ale jakiej firmy byście polecały… Jeżeli chodzi o Laktator to będę chyba miała firmy Medela i butelki itd., nie będę miała wyboru karmic czasami butelką gdyż zaczęłam drugie studia i mam do nich 200 km a jakoś to dziecko trzeba karmić jak mnie nie będzie – mam nadzieję, że mąż da sobie rade… . Z pieluchami to mam mieszane uczucie: nie wiem co wybrać bo zapewne total komfort z jednorazowymi ale mnie nęcą te zdrowsze dla dziecka (tak mi się wydaje) I tak idzie lato to będzie szybciej schło a odwodzenie tych małych nóżek będzie sprawniejsze. zoyka-yoga ja teżczekałam na II trymestr bo się naczytałam, że mamy mieć lepsze samopoczucie itd.Ja niestety tego nie doświadczyłam, no i mam niestety większy brzuch i z chodzeniem mam już większy problem i w ogóle większy ciężar ciała, odparu dni nie biore hormonów i mam wrażenie, ze odzyskuje troszke siebie i może jakoś moc mnie ogarnie bo mi się sesja zbliża.Miłego i wspaniałego odpoczynku w Austrii na nartach i słoneczku.. olafig2 ja jestem niestety totalnym grubaskiem , bo jak zaszłam w ciąże to od hormonów natychmiast przytyłam 10 kg, a nie należe do super szczułych osób,….więc ciężarów mam na sobie sporo…a przytyłam jeszcze 5 kg to tak przypada chyba na to maleństwo… i szacuje, że jeszcze tak z 10 kg na pewno przytyje … . Przy szczupłych osobach bardziej widać nabranie kg ciążowych ale tym nie ma co się przejmować, bo i tak zaraz to się zgubi… wierze w to mocno…hihihihhi Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
aj-wonek Re: Majówki2009 15.01.09, 14:34 a ja jestem lekko skołowana że majówki już mają matę edukacyjną i laktator a ja jeszcze nic tylko kilka kaftaników i spioszków. Odpowiedz Link Zgłoś
olafig Re: Majówki2009 15.01.09, 18:56 ja ma takie rzeczy po synku - ma 2 latka ale teraz dokupuję inne rzeczy które przy pierwszym mi brakowało a z niewiedzy nie miałamteraz juz wiem ale nie wszystko mam czasami sie nie opłaca... co do ubranek mam już baaaardzo dużo - kupuję używane w sklepie z angielskimi metkami po parę złoty np. sukieneczki z nexta po 5 zł, body po 1zł i to w super stanie Jakby któraś z dziewczyn coś chciała to mogę poszukac i wysłac Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczki3 Re: Majówki2009 15.01.09, 20:03 hmmm... więc u mnie jest tak że im dalej w pole tym większe doły. To moja druga ciąża więc jako takiej euforii, strachu i innych uczuć brak zakupów również brak... bo po co zagracać mieszkanie już teraz. Nie pracuję od początku ciąży ze względu na powikłania, więc teraz już nudąąąąąąąąąąąąaa wieje straszną. Jedyne urozmaicenie to męki Pańskie z moim uczniakiem... rano sprzatanie, gotowanie, pranie itp... po południu lekcje wieczorem kolacja, sprzatanie, szykowanie startu na dzień nastęny ... bezsenność i kolejny dzień.. jeszcze chwila i dostanę depresji, jeżeli już jej nie mam Mimo to życzę Wam dużżżżżżżżżżżżo uśmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 15.01.09, 22:12 hej ja wlasnie sobie uswiadomilam, ze rzezy mam nakuppionych conajmniej jak dla blizniakow!!! za duzo stanowczo! pewnie bym tego nie odczula, ale depresja doprowadzila do tego, ze postanowilam wrocic do kraju i rodzinnego domu, ktory ma byz teraz moim domem i wlasnie sie pakuje... spac nie potrafie z nerwow, zeby wszystko pozalatwiac i zakonczyc przed wyjazdem, jak przejazde 2000 km autem przez zasypane niemcy bez opon zimowych i z zaladunkiem pod sam dach (czesc rzeczy wysylam juz w srode) w ogole masakra z ta przeprowadzka, ale wiezy rodzinne wazniejsze, juz mialam dosyc tej samotnosci i tego, ze nie czuje sie u siebie. na szczzescie moje urodziny w marcu bede juz spedzala wsrod bliskich i o niczym innym nie marze jak torcie z lokalnej cukierni z bita smietana i bukiecie wiosennych tulipanow... ta mysl mnie trzyma przed kompletnym zwiariowaniem z cala ta przeprowadzka... po prostu chce juz do domu... Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 16.01.09, 10:34 Olafig, pytasz, ile przybrałyśmy. W pierwszej ciąży 10 kilo, teraz 5, a zostały mi 4 miesiące do porodu. Myślę jednak, że to indywidualna sprawa. Gosiak, matę miałam TINY LOVE - sprawdziła się rewelacyjnie. Leżaczka nie miałam wcale, bo okazał się zbędnym wydatkiem. Butelki warto mieć. Jak ja wychodziłam, to mąż karmił butelką i świetnie sobie radził. Twój też na pewno da radę. Zachęcam do wielorazówek. Przy pierwszym dziecku męczyłam się z tertą i takimi otulaczami sprowadzanymi z Niemiec. Teraz masz w Polsce pełny wybór pieluszek wielorazowych. Mój syn nigdy nie miał odparzeń, alegrii, a do sedesu zaczął się załatwiać w wieku 1rok i 8 miesięcy. No i zaoszczędziłam sporo kasy. Ajwonek, nic się nie martw. Ja też nie mam jeszcze ani pół ubranka, nie wspominając o większych zakupach. Przecież jest jeszcze sporo czasu i na pewno zdążysz. A jak pamiętam, to i tak człowiek kupuje dużo za dużo, a potem żałuje, że wydał tyle kasy, bo wiele rzeczy nie przydaje się. Kasiu, co sie stało? Wydawało mi się, że miałaś wrócić do Polski po porodzie. Coś się zmieniło? Piszesz o depresji. Mam nadzieję, że nie jest tak źle. Co z pracą Twoją i męża? Przesyłąm pozytywne myśli. Zapinam ostatnią walizę i ruszamy w drogę. Do usłyszenia za tydzień. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 16.01.09, 19:03 hej, zazdroszcze urlopu co prawda ja sie nie przemeczam fizycznie ale psychicznie ciezko chwilowo. ja nie mam na prace co liczyc, maz znalazl dorywcza, biedy nie ma, ale i tak sie martwi i sam otwarcie przyznaje, ze nie ma glowy chwilowo do martwienia sie dzidzia, chodzi nerwowy ja to rozumiem, ja znowu nie mam sie z kim cieszyc tym ponoc najpiekniejszm okresem jakim jest ciaza. dodatkowo moja siostra, w pl, ma termin porodu tydzien po mnie, moim rodzicom przybedzie dwoje wnukow na raz, ogolnie malo spotykana sytuacja i jak pomysle, ze sama tutaj mam to przezywa z daleka od bliskich to mnie czarna rozpacz dopada i dlatego chce wracac, te kilka miesiecy finansowo nic nie zmienia a moja psychika odetchnie wsrod bliskich, moj maz spokojnie bedzie szukal pracy wiedzac, ze bliscy sie mna chwilowo zaopiekuja a ja bede zadowolona z rodzina zajmujac sie tylko moim brzuszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
monkia1 Re: Majówki2009 16.01.09, 23:45 Ja juz po polowkowym)Mialam nie poznac plci,ale moj maz nie wytrzymal,i pekl,byl tak zafascynowany widokiem dzidzi,ze powiedzial,ze nie wyjdzie z pokoju,jak nie dowie sie kim jest ta malutka istotka w moim brzuszku,wiec chcac nie chcac zgodzilam sie,i tak oto zamiast Julki,przyjdzie na swiat Patryk)!!,Moj maz po prosto byl pelen szczescia,bo wlasnie chcial synka,ja choc chcialam Corke,i tak bardzo sie ciesze,najwazniejsze,ze jest zdrowe!!,co w moim przypadku bylo bardzo wazne. Bardzo sie balam tego usg,bo mam stosunkowo maly brzuch,i nie czuje jeszcze regularnie ruchow dziecka,pomijajac moja wade macicy,ale na szczescie okazalo sie,ze nie potrzebnie sie martwilam,bo chlopak rosnie jak dab,ma 21 cm i wazy 485 gram.Jestesmy bardzo szczesliwi!!Zycze Wam kochane majowki,aby wasze polowkowe tez bylo tak wspanialym przezyciem jak nasze,i by dzidzie byly zdrowe!! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 17.01.09, 09:02 Katka, zaskoczyłaś mnie swoją decyzją. myślałam,że kłopoty z pracą są chwilowe. Mam nadzieje, ze wszystko dobrze się poukłada, odpoczniesz w ojczyznie i z nowymisiłami powitacie potomka na świecie.Powodzenia. Ja też wybieram się do Polski, ale tylko na tydzień. Już nie mogę się doczekać,no i przebadam się "po Polsku" A po powrocie zacznę w końcu kompletować wyprawkę, bo na razie jeszcze nic nie kupiliśmy, ale starsza córeczka juz ma listę zakupów i nie może się doczekać, kiedy w końcu kupimy "łóżeczko jak więzienie" i karuzelę z melodyjką. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinarafal79 Re: Majówki2009 17.01.09, 12:20 Ja przytyłam już 5 kg a jem naprawdę za dwóch W pierwszej ciąży na końcu nie miałam tak dużego brzuszka jak teraz , ale tym razem chłopak , więc może stąd ta różnica no i jestem 8 lat starsza Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 19.01.09, 14:05 A ja dziś pochłaniam ptasie mleczko,bo dobija mnie juz ta zima!Mogła by sie już skończyć bo moja córka(2,5 roku)znowu przeziębiona a ja znowu uziemiona w domu i katar sie do mnie przyplątał!Chcę już wiosny!A miał byc basen w tym tygodniu i wypad do baci,znajomi się dobijają a tu te straszne katary!Życzę zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 19.01.09, 14:56 Dorota.dent- problem z praca nie okazal sie jednak chwilowy, poza tym swiadomosc jak daleko jest sie od bliskich, zwlaszcza w chwilach, kiedy potrzebna jest pomoc dobija podwojnie, stad decyzja. ale zarowno ja i moj maz juz widzimy tylko dobre strony powrotu, rodzine informujemy stopniowo, zeby sie wszyscy naraz z dobrymi radami nie pchali i na razie ejst oki, wszyscy zadowoleni sluchajcie, czy ruchy dziecka moga zanikac? od kilku dni prawie nic nie czuje, nie chce panikowac, bo to ostatnia rzecz jakiej potrzebuje, staram sie budzic dzidzie kilka razy dziennie, cos tam sie niby ruszy, ale to nie to samo, brzuch zrobil sie miekki jak worek tluszczu, w ogole odkrylam to po nocy, jakbym nie byla choc troche wyksztalcona pomyslalabym, ze albo zdarzyl sie cud i urodzilam przez sen albo ciaza sie cofa, lada dzien powaznie zaczne panikowac. poradzcie cos, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
colusia-1 Re: Majówki2009 19.01.09, 19:07 Witajcie, jestem nowa na forum i mam termin na 9 maja wiec nie ma to jak Majowe dzieci) pozdrowienia dla Majowych Mam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 19.01.09, 19:37 Witamy w gronie szczesliwych majowek u mnie ok, po panice poloznej wyladowalam w szpitalu na badanich i oczywiscie wszystko ok, ale tej drogi do szpitala w snieznej zawieji i korkach dlugo nie zapomne... dzidzia sie poprzekrecala i mniej mnie uciska. Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 20.01.09, 10:02 No to super katka_tk że wszystko w porządku!!No ale przestraszyc sie można,to moja druga ciąża ale się z czymś takim nie spotkałam! Też bym się pewnie martwiła!Pozdrawiam i trzymam kciuki wszystko będzie o.k! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 23.01.09, 19:29 Zoyka-yoga dziękuję za rady, wielorazówki to chyba masz na myśli woreczki do mrożenia bo wiem, że też jest coś takiego a na pewno mi się przyda… Mam nadzieję, że te pieluchy mnie nie zmęczą i jakoś sobie dam rade… Dobrze Katka,że szczęśliwie się skończyła historia z brzuszkiem … ja nadal nie czuje ruchów nie wiem dlaczego bo widzialam jak bryka na Usg, moża wina leży po mojej stronie gdyższupluteńka to ja nie jestem, ale już bym chciała ja poczuć A z zakupami zaszalałam i chyba mam już wszystko oprócz laktatora... a ciuchów to mam chyba do 3 roku życia małej heheheh (odkupiłam od koleżanki która ma córcie starszą). Pozdrawiam wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 26.01.09, 13:09 No nareszcie choróbska mnie opusciły!!Teraz biore sie za remont pokoju(tzn.M się bierze).A w czwartek kolejna wizyta u gina może mi wreszcie powie kto tam tak w brzuszku rozrabia(a ostatnio rozrabia okropnie) i ciagle musze biegać do toalety!!A i noce robią się mniej wygodne!A jak u was???Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Wróciłam 26.01.09, 14:32 Wróciłam Myślałam, że nie będę mogła nadążyć z czytaniem, a tu tylko kilka postów. Coś się lenicie, majóweczki Wyjazd był fantastyczny. Mnóstwo śniegu i słońca. Przedpołudniami jeździliśmy na nartach, a popołudniami chodziliśmy na basen. Świetnie wypoczełam, tylko czemu ten urlop był taki krótki Kasiu, rozumiem Twoje smutki. Najważniejsze, żebyś się dobrze czuła i była szczęśliwa. I jeśli ma być to w Polsce, to szybko wracaj. Nie wiem, skąd jesteś, ale w dużych miastach na pewno znajdziesz pracę. Ważne, żebyś nie zamartwiała się i cieszyła na nowego człowieka. Ejusia, zdrówka dla Ciebie i Twojej córci. Rzeczywiście pogoda nie najlepsza i wszyscy dookoła chorują. Ja też liczę na to, że to jeszcze nie koniec zimy i jeszcze pojeździmy na sankach... Witaj colusia i rozgość się na forum Gosiak, pisząc o wielorazówkach, miałam na myśli pieluszki wielorazowe. Więcej informacji znajdziesz tutaj: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=61482 i tutaj: ekobaby.pl/ep_co_do_czego.php Za to zaciekawiłaś mnie woreczkami do mrożenia. Do czego one służą? A może masz na myśli zwykłe woreczki do zamrażania mleka matki? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Wróciłam 26.01.09, 21:43 zoyka-yoga - woreczki mialam na mysli chyba nie zwykle tylko raczej specjalne z marki Medel do mrożenia pokarmu, jeszcze ich nie widzialam więc nawet nie wiem jakiej są jakości ale są mi polecone, gdyż coś takiego super mi się przyda, gdyż jak nie będzie mnie w domu a trzeba będzie dziecko nakarmić to mam nadzieję że Pan mąz da sobie rade z podaniem tego malenstwu . A z tymi pieluchami to już sama nie wiem ma wszystko: jednorazówki, tetrowe, majtki ceratkowe, zobacze co w szale narodzin mojego dziecko mi sie przyda a zapewno na początek jednorazówki ale jak juz będę miała wprawe to i spróbuje szerokiego pieluszkowania czy co tam... Narazie to sama nie wiem jak to będzie ale staram się wierzyć w siebie i będzie dobrze. Z męzem jestesmy w kwiecie wieku i tylko nam się szeroko otwierają oczy jak zbliża sie dzień porody, ale staramy sie być dobrej myśli.... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Wróciłam 26.01.09, 23:43 Katka- good luck!!! I mysl pozytywanie. Co do woreczkow do zamrazania mleka, to mysle, ze moga sie przydac w przypadku klopotow z laktacja. Ja tak mialam z pierwszym dzieckiem, zamrazalam, kiedy mialam nadwyzki, a potem jak z mlekiem zrobilo sie krucho, to rozmrazalam. W tych woreczkach mozna chyba trzymac mleko az do pol roku. Natomiast jesli sie wraca do domu i dziecka codziennie, to zamrazanie chyba nie ma sensu. Ja wlasnie w weekend bylam na pierwszym nie wirtualnym rekonesansie po okolicznych sklepach. Na razie skupiam sie na wozku i laktatorze. Pewnie teraz tez bede miala klopoty z laktacja, wiec szukam dobrego laktatora- polecacie jakis? Medela czy Tomee Tippee? No i wozek idealny- chyba jeszcze takiego nie wyprodukowali niestety- duza gondola, duzy koszyk na zakupy czy raczej niezbedne pierdoly, wpinany w stelaz fotelik samochodowy, spacerowka przodem i tylem do kierunku jazdy, zwrotny w sklepach i terenowy na spacerze w lesie, kolory nie szaro-bure, z mozliwoscia zamontowania schodka do podwiezienia starszego rodzenstwa. Widzialyscie gdzies taki? Jak na razie spodobal mi sie mamas and papas "skate". Ma prawie.... ale jednak nie wszystko o czym marze... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Wróciłam 27.01.09, 12:35 hej, witam conikeotre urlopowiczki oraz inne forumki dorota.dent jest taki wozek! tzn wg kryteriow, ktore wypisalas i z tego co sprawdzilam osobiscie jest wozek POLAK, mniej wiecej ten: allegro.pl/item532974296_wozek_wielofunkcyjny_polak_baby_smile_fx_mutsy.html, pisze mniej wiecej, poniewaz: ja sprawdzilam model polaka w sklepie, gdzie bez problemu zmienia sie gondole, na spacerowke i nosidelko, jest bardzo lekki i zwrotny, dzieki skretny kolom tylnim!! myslalam, ze nie da sie tym operowac, ale na powierzchni 1m2 wykrecisz wozkiem jedna reka. ma fajne kolorki, przynajmniej dla mnie jedngo na pewno nie wiem czy ma to podest dla starszego dziecka. az zaluje ze odkupywalam wozek od znajomego, bo bym wlasnie ten chciala, jest jeszcze szansa, ze firma kurierska, ktora wysylalam wozek do polski nie znajdzie tego wozka (wczoraj sie okazalo, ze zaginal w magazynie) i licze na odszkodowanie i kupno wlasnie tego zartuje oczywiscie, ale pomarzyc mozna sluchajcie a co do woreczkow, to ja czytalam, ze wystarcza takie do kostek lodu i tez mozna trzymac zamrozone do pol roku. powiedzcie mi jescze taka rzecz odnosnie kosmetykow dla malenstwa, macie marki sprawdzone np. po poprzednich dzieciach, czym sie sugerujecie, np. skladem, zapachem, cena itd? ja jestem na wszystko uczulona, w tym na takie kosmetyki, najabrdziej na Johnsona, moja siostra jest po chemii i robi mi wyklady za kazdym razem jak czyta sklad wczoraj po dyskusjii z nia doszlam do wniosku, ze nic innego jak maka kartoflana, czysta wazelina i oliwa z oliwek mi nie pozostaja o ile dzidzius bedzie mial sklonnosci po mamusi, oby nie, bo oszaleje! dajcie jakies wskazowki pozdrawiam serdecznie, juz mi sie humor poprawia znacznie bo za 3 tyg bede w domu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Wózek 27.01.09, 13:31 Gosiak, mnie się takie woreczki przydały jak zamrażałam mleko, więc myślę, że warto kupić. Co do laktatora, to próbowałam kilku, ale żaden mi nie przypadł do gustu Może dlatego, że generalnie odciąganie pokarmu było dla mnie raczej okropnym zajęciem... Dorota, czytasz w moich myślach z tym idealnym wózkiem. W poprzedniej ciąży trafiłam fanastycznie. W 5 miesiącu. znalazłam promocję trójkołowego wózka Quinny z gondolką, spacerówką, torbą, śpiworkiem i innymi bajerami za niecałe 1000zł. A było to 3 lata temu, kiedy trójkołowce z pompowanymi kołami dopiero wchodziły na polski rynek. Teraz wertuję forum o wózkach i oglądam różne modele, ale jeszcze żaden mnie nie zachwycił. Na pewno chciałabym, żeby znó miał 3 pompowane koła, był zwrotny i łatwo się składał, bo ja dużo się przemieszczam. Jak któraś z Was trafi na taki, to czekam na sygnał. Nie wiem Kasiu o który model wózka POLAK Ci chodzi, bo nie mogę otworzyć tego linku Co do kosmetyków, to nie miałam żadnych upatrzonych przed porodem. W szpitalu pielęgnowali synka kosmetykami Johnsona, a że nie miał żadnego uczulenia, to w domu kontynuowałam tym samym. Ale pamiętam też, że szybko przeszłam na "dorosłe" kosmetyki. Myślę, że nie ma jednej najlepszej firmy, bo każdy jest wrażliwy na coś innego. Oczywiście można kupować drogie kosmetyki eko i mieć pewność, że nie ma w nich chemii, ale podobno i na takie dzieci są uczulone. A oliwką z oliwek robiłam synkowi masaże i bardzo dobrze się wchłaniała, więc czemu nie? Poza tym, nie wiadomo, czy dziecko będzie tak jak Ty alergikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Wózek 27.01.09, 14:30 Polak FX smile baby, ale znalazlam jeszcze tanszy, dla tych, co nie moga zaszalec i uwazam ze jest super, bym kupila od razu!!! zwlaszcza za kolory, niestety, firma kuriesrks odnalazla moj wozek zagubiony wczoraj i jutro go dowioza wiec nie dostane kasy i nie kupie nowego oto link: allegro.pl/item534221677_wozek_wielofunkcyjny_nowy_okazja.html, wozek nazywa sie Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Wózek 27.01.09, 20:55 Drogie Dziewczyny! 4 lata temu IMiDZ polecal kosmetyki Bambino. U mnie sie sprawdzily, ale na Johnson'sa tez nie narzekalam. Wozek planuje kupic tu, na wyspie, wiec raczej nie skorzystam z Polaka, bo tu nie ma. Dzis bylam u "specjalisty" w sprawie przyszlych szczepien dziecka- niestety w GB nie dostaniemy szczepionki na WZW B tuz po urodzeniu, ewentualnie mozna prosic o nia jak dziecko skonczy rok. Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Wózek 28.01.09, 10:30 Oj zazdroszczę wam tych zakupów ja mam wózek po starszej córci w bardzo dobrym stanie i łóżeczko i całą resztę więc nic już prawie nie kupuję może tylko kilka nowych ciuszków ale nie wiem co będzie więc sie jeszcze wstrzymuję!Życzę udanych zakupów!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Wózek 28.01.09, 12:44 Kasiu, obejrzałam ten wózek. Ja jednak szukam trójkołowca, bo mi się sprawdził przy pierwszym dziecku. Nie znalazłam tez informacji, jak składa się ten wózek i ile zajmuje po złożeniu, a to dla mnie istotne. Natomiast na pewno kusząca jest cena. Jeśli dobrze zrozumiałam spacerówka, gondola i dodatki kosztują 1200zł. Martwi mnie też, że pasuje tylko jeden typ fotelika, a ja kupię raczej MAXI COSI. Ech, przeglądam te oferty i w głowie mi się kręci od wyboru. A jeszcze bardziej od cen. Muszę się Wam wyżalić. Zostały mi jeszcze 4 miesiące ciąży, a już czuję, że będę musiała szybko zrezygnować z jednej pracy. Po prostu kondycyjnie nie wyrabiam. To znaczy mogę się zmusić i jakoś funkcjonuję, ale wewnętrznie czuję, że powinnam się ograniczyć do jednej pracy i trochę dać na luz. Z drugiej strony, to nie w moim stylu, bo jestem osobą aktywną i pracowitą. Ale chyba powinnam się wsłuchać w swoje ciało i przystopować. A jak Wam się pracuje w tej ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Wózek 28.01.09, 13:30 Hej co do wózków, każdemu podoba się co innego, ja chyba "przehandluje" ten co kupiłam na rzecz tego kolorowego "Piotrusia" Póki co na astręII, którą posiadam, tylko my z mężem i dzidziusiem przypadamy, więc jeszcze nie martwię się gabarytami, tym będę się martwić przy następnym dziecku i psie)) Dorota, ja tu w Anglii kupiłam Mamas&Papas tylko starszy model X-cell, który niewiele się różni od Polaka, tzn ma wszystko to samo, tylko kolor mi się już nie podoba w porównaniu do tych kolorowych Polskich, ale wiem, że wymyślam już (to się nazywa po forumowemu "pieluszkowe zapalenie mózgu"? Ja po prostu mam za dużo czasu i szukam dziury w całym Nie zazdroszczę decyzji o zmianie trybu życia, jak piszesz dla Ciebie ważna jest aktywność, wydaje mi się, że znajdziesz złoty środek już wkrótce, jakby co kilka obowiązków możesz "przekazać" mi, bo ja chwilowo "na walizkach" bez pracy spędzam całe dnie w oczekiwaniu na dzień wyjazdu i już mnie krew zalewa... śpię do południa (z nudów), czekam na męża siedząc na forum, potem oglądamy coś z nudów, potem jest wieczór, kładziemy się spać i nie umiem zasnąć bo się niczym nie zmęczyłam Kolejny dzień budzę się koło południa..... Wszystko mam spakowane, tylko najpotrzebniejsze rzeczy na wierzchu, sprzątać już nie mam czego, zakupy już nie wchodzą w grę bo i tak nie wiem jak się zabierzemy z tym co mamy To jest dopiero przerąbana egzystencja)) Ale jak tylko wpadnę do domu i wpadnę w wir "wicia gniazda"... to aż współczuję mężowi)) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Wózek 28.01.09, 19:04 Katka- mi sie bardzo podoba wlasnie mamas and papas "skate" i ma ladne kolory, ale boje sie,ze dziecko mi szybko z niego wyrosnie. I sprzedawcy nie polecaja podlaczenia schodka, a mi sie marza dlugie spacery wzdluz morza i wiem, ze starsza Gabi bedzie chciala "podjezdzac". Ja w przeciwienstwie do Zoyki strasznie sie zawiodlam na trojkolowce poprzednio, czyli juz 4 lata temu. Niemiecki ABC Designe okazal sie porazka na calej linii. Pompowane duze kola nie sprawdzaly sie nawet w terenie,kiepska amortzacja; w sumie dosc szybko wyladowal na smietniku z polamanym podnozkiem- wcale nie byl solidnie wykonany, jak wskazywaloby jego pochodzenie. Zoyka ja pracuje bez zmian i nawet nie narzekam, chociaz dziewczyny z pracy mowia, ze zrobilam sie strasznie cieta Jedna praca na zwykly caly etat i troche obowiazkow domowych to jak na razie w sam raz. Planuje pracowac do konca kwietnia, czyli 3 tygodnie przed porodem. W poprzedniej ciazy pracowalam w dwoch miejscach- w sumie 50 godzin tygodniowo plus jedna sobota w miesiacu-6 godzin. Na ostatni miesiac ciazy zostawilam sobie tylko druga prace 2x w tygodniu po 6 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Wózek 28.01.09, 23:51 Zoyka-yoga ja niestety praktycznie nie pracuje od samego początku, gdyż miałam ciąże zagrożoną . A teraz brakuje mi siły na posprzątanie domu i mecze się total szybko i zapewne bym nie miała siły już pracować. W sumie należe do osób typu pracocholik i sama jestem zadziwiona swoją podejściem do nie pracowania bo już chyba od 16 lata aż takiej przerwy nie miałam…. A z wozkiem to ja już sama nie wiem, zostawiam to sobie na koniec bo mąż jeszcze nie wrócił i nie mogę się zdecydować i zapewne skonczy się tym , że pożyczę meża koleżanki i w końcu kupie cały zestaw bo mam namiar na fajny w miare tani producencki sklep…. Pozdrawiam wszystkich na forum… Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Praca 30.01.09, 12:31 Kasiu, jeśli wracasz do Polski do Warszawy, to chętnie przekażę Ci jakies obowiązki Dorota, chyba jesteśmy podobnymi typami, bo ja w poprzedniej ciąży też pracowałam na maksa. I jak ustalałam godzinę porodu, to poproiłam o 18, żebym jeszcze tego dnia zdążyła pójść do pracy... Od tego czasu sporo się zmieniło i już wiem, że teraz nie chcę wracać 2 tygodnie po porodzie, jak to zrobiłam przy Miłoszu, tylko dać sobie trochę czasu. A z jednej pracy muszę zrezygnować, bo uczę jogi i po prostu kondycyjnie nie daję radę. Prowadzę zajęcia 6 razy w tygodniu, czyli ćwiczę często więcej niż osoby niebędące w ciąży... Gosiak, współczuję Ci zagrożonej ciąży. Ja też jestem typem pracoholika. Choć wiem, że jak zrezygnuję z jednej pracy, to nie będę się nudzić, bo jestem pędziwiatrem i zawsze znajdę sobie jakieś zajęcie. Wiem, że powinnam wyhamować, bo nie chcę urodzić wcześniej, ale z drugiej strony to praca to moja pasja, a nie przykry obowiązek. Wczoraj miałam jakieś mega doła. Nie wiem czy to kwestia pogody czy hormonów, ale po prostu ciągle chciało mi się ryczeć (( I nie umiałam wymyślić powodu, ani pocieszenia. Dzisiaj poszłam sobie na zabiegi dla ciężarnych do CLARINSa iod razu odżyłam. Nie ma to jak dopieszczenie Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Praca 01.02.09, 11:21 Zoyka- ja pozwalam naturze wybrac termin porodu, nie musi byc po pracy Jak na razie nie zwolnilam ani troche, ale w weekendy troche leniuchuje Dziewczyny, sorry, ze jestem monotematyczna, ciagle tylko o wozkach, ale jakos nie moge sie na nic zdecydowac (moj maz natomiast spac nie moze, bo nie mamy imienia dla coreczki Czy mozecie mi podac link do forum o wozkach, nie moge go nigdzie znalezc. Teraz z kolei mam faze na Jane Nomad, (dla Zoyki wersja Slalom- trojkolowka) ma wszystko, tylko kolory nudne. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Praca 01.02.09, 13:22 hej Nie przepraszaj za monotematyczność, wszak każdą z nas trapi jakiś dylemat oto link do "wózkarni" forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22462 Co do imienia, to myśli nad polskim czy angielskim? Mi się bardzo spodobała Gloria (nie można dziwnie zdrabniać i jest proste a zarazem dostojne) mój m nie chciał słyszeć, więc będzie po prostu Małgosia Hania Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Praca 01.02.09, 17:32 Ja juz nie pracuje od 2 miesięcy-odpoczywam,ale jestem po trzydniowym remoncie więc mam juz dosyć,cięzko było ale wyszło super! No i jestem juz po wizycie u gina,który mi powiedział,że spodziewam sie córeczki (drugiej) wiec moze będzie trzecie podejście.Z dzidzią i ze mną wszystko O.K.,ja tylko kilogram przez trzy tygodnie przytyłam a dzidzia już waży ponad 500 gram!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Praca 01.02.09, 18:07 Dzieki Katka za link. Co do imion,to chcemy uniwersalne, międzynarodowe, bez ę ą ż ź ć ś itd. Mamy Julię i Wiktorię, ale obie są na top liście wśród najbardziej popularnych imion w Polsce. Nie chciałabym, żeby mała miała 5 przyjaciółek o tym samym imieniu, jak ma moja siostra Agnieszka Jeszcze jest Joanna, Alicja, Laura,itp. Lecę na forum o wózkach, pozdrawiami jeszcze raz dzięki z link Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Praca 02.02.09, 10:28 Czeeeść, dopisuję sie i ja! Nie jestem ciążówką z Wysp tylko swojską, ale za to majową, termin na 8go. Tak Was czytam i czytam i właściwie zastanawiałam sie czy sie dopisac, bo wszystko tu za mnie piszecie: że dzidzia pierwszy raz poruszyła się w święta, że nie możecie spać, że w styczniu dopadło Was przeziebienie i tylko nie zgadza sie co do zakupów, bo nic kompletnie nie mam, oprócz paru przyobiecanych rzeczy jeszcze u ludzi. To moje pierwsza ciąża, choc właśnie skończyłam 36 lat, wszystko wygląda na razie ok, tylko ja mam bóle krocza i musiałam w końcu wziąć wolne od pracy. Miał byc Filip, ale na połówkowym okazało się, że nie tym razem, więc będzie Aleksandra. W pracy sie dopytywali: a do kiedy bedziesz pracowac, a do kiedy?, że w końcu zaczęłam mówić, że urodzę tu w firmie Ale się nie udało...to siedzę pierwszy dzień w domu i szukam podobnych do mnie...i chyba znalazłam...Pozdrawiam spod Wrocławia Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Praca 02.02.09, 11:52 Sjostra, witaj na forum. Pozdrawiam piękny Wrocław. Czy jest tutaj w ogóle ktoś z Warszawy? Dorota, mnie też temat wózka nie daje spokoju. Wytypowałam sobie kilka marek i pojechałam wczoraj do sklepu z dużym wyborem. Trafiłam na kompetentnego sprzedawcę, który znał się na rzeczy. Niestety, po obejrzeniu różnych modeli i wysłuchaniu na temat ich wad, jestem bardziej skołowana niż wcześniej. Myślałam, że obejrzę i wybiorę najlepszy, a teraz mam taki mętlik. I ciągle słyszę słowa sprzedawcy: "nie ma wózka idealnego". W każdym coś mi nie odpowiada. A przecież wybór jest taki duży. Już nawet ceną się nie przejmuję, bylebym tylko znalazła ten wymarzony... W weekend korzystałam z pogody i poszliśmy całą rodzinką na sanki. Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Szkoda, że już zapowiadaą odwilż... A wieczorem posliśmy na "Obywatela Milka". Widziałyście? Zastanawiam się, że u nas byłby możliwy taki ruch społeczny na szeroką skalę. Miłego tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Praca 02.02.09, 13:28 Witamy na forum nową koleżankę Ha!!! mam zimę w Anglii całą noc padał śnieg, pewnie połowa Anglików nie dojechała do pracy ale kicha już topnieje... Dziewczyny za 15 dni napiszę do Was z ojczyzny (nareszcie!) tylko jak ja się, kurna, spakuję????? Słuchajta, mam niemały samochód (tak mi się wydawało do wczoraj) a tu tyle gratów, że nie wiem jak to upcham, podałam 5 największych pudeł transportem, ale nie widzę by tych rzeczy ubywało Najgorsze, że wszystko jest nowe lub prawie nowe (wszystko ma nie więcej jak 1,5 roku) ja z mężem to straszne chomiki i przywiązujemy się do rzeczy i tak staram się wyrzucać, ale wszystkiego szkoda a najśmieszniejsze jest to, że jeszcze dokupuję, np. zabawki (wysyp dzieci wokół mnie a na jednej zabawce np. Fisher Price tu zaoszczędzam nawet do 15 zł w porównaniu z cenami z allegro) no i jak tu nie kupić Pozdrawiam zimowo Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Majówki2009 02.02.09, 14:58 Witajcie Wszystkie Majowe Mamy. Wyjechałam na chwilę, przyjeżdżam, zaglądam na forum a tu taki ruch w interesie Fajnie, że jest nas coraz więcej. Ja dziś przeżyłam brutalne zderzenie z rzeczywistością tzn. wróciłam do pracy po krótkim odpoczynku Oj jak to dobrze się tak czasem pobyczyć i oddawać słodkiemu nicrobieniu Muszę przyznać jednak, że ciężko mi było w pracy. Powoli fizycznie zaczynam wysiadać bo w pracy cały czas jestem w ruchu. Chyba powoli będę musiała pomyśleć o dłuższej przerwie. Zwłaszcza, że kilka razy zdarzały mi się mocniejsze skurcze i twardnienie brzucha A co do wyprawki to mam prawie większość ubranek na ten pierwszy okres po porodzie. Część dostałam, część kupiłam. Choć jak jestem w sklepie to mam wrażenie, że mogłabym kupować bez końca ale synek i tak szybko będzie wyrastał więc nie ma sensu gromadzić tego aż tyle. No chyba, że od razu wrodzi się we mnie ( miałam 61 cm po urodzeniu) wiec ciuszki na 56 od razu pójdą w odstawkę A co do wózka to przeglądam na razie oferty sklepów internetowych. Podoba mi się wózek Bartatina firmy Jedo ale na razie widziałam go tylko na zdjęciach. Może słyszałyście o nim jakieś opinie? Pozdrawiam Was cieplutko i idę trochę poleżeć do góry brzuchem Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 17:17 zoyka-yoga ze mną już ogólnie dobrze i zaczynam normalnie funkcjonować ale musze pamiętać, żeby wszystko spokojnie robić a to czasami mi nie wychodzi… Mam nadzieję, że Twój dół już ci przeszedł u mnie to raczej pojawia się totalne zmęczenie ale zaczełam jeść troche czekolady i od razu mi się poprawia… A apropo wózka to też mam w głowie mętlik i zapewne skończy się tym, że kupie co ładne… heheheh katka_tk super imie wybrałaś, bardzo mi się podoba A Angii to słyszymy i widzimy na necie,że macie zime total i pełno śniegu oby pogada się zmieniła do Twojego wyjazdu i szczęśliwie żebyś dotarła do domu sjostra witaj na naszym forum ja również jestem swojska i w podobnym wieku ( ja rok wyżej) i przeszłam też różne rzeczy ale jest już dobrze i ciesze się teraz każdym dniem pomimo iż mam troche kg na sobie. Moje maleństwo również będzie Ola tylko jeszcze myśle jakie drugie imie i chyba będzie Anna… Pozdrawiam wszystkich na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 17:18 Katka ten uśmiech miał być inny ale jakoś taki wyszedł złośliwy...hehhe a taki miał być Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 17:22 Coś mi nie wyszło z tym uśmiechem i wysłaniem tej info...powinien być ładny uśmiech... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 02.02.09, 18:58 Gosia, ale które imię chodzi? Moje wymyślone Gloria czy to z kompromisu Małgosia? aprpopo imienia Małgosia, w rzeczywistości ma być Mała Gosia, znaliśmy taką małą dziewczynkę, która nie umiała wymówić Małgosia, tylko własnie Mała Gosia i tak nam się to spodobało, że chcemy taką Małą Gosię Usmiech nie był krzywy, tylko zaczepny U nas dalej syyypie))) Przynajmniej czysto na ulicach, bo cały brud zakrywa Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 02.02.09, 20:18 czekam czekam co wymyslicie z tymi wózkami))) mnie nic jeszcze nie ścięło z nóg, ale na wszelki wypadek sprawdzam nazwy które podajecie...Mam pytanie o komplety ubranek z Allegro (nomen omen z głównie z GB); Czy sie sprawdzają? Totalnie sie na tym nie znam, ale może fajnie jest kupic 30-40szt ubranek za jednym zamachem i miec 6m-cy z głowy. Czy moze takie maluszki chodza głównie w "bieliźnie", tzn pajacyki, kaftaniki itp i szkoda taki zestaw kupować? Niektóre mi sie podobają, ale mój gust a przydatnośc może dzielic przepaść Byłabym wdzięczna gdyby któras doswiadczona matka-Polka czy tam matka -Angielka, Szkotka itp (niepotrzebne skreslić) mogła cos podpowiedziec. Dzieki, Pa Odpowiedz Link Zgłoś
aga_i_oli Re: Praca 06.02.09, 22:22 Hej tu nowa majowka Klikam z Piaseczna, i czesto jestem w Warszawie. Mam na imie Agnieszka, mam juz starszego synka prawie 7 letniego Oliwiera. Oczekuje drugiego synka - super! - ktory przyjdzie na swiat pomiedzy 23 maja a 2 czerwca - czyli nie wiem czy bede majowka czy czerwcowka. Oliwier urodzil sie przez CC i mam nadzieje ze druga dzidzia rowniez tak sie urodzi. Jeszcze nie wiem w ktory szpital wybiore, prawdopodobnie Solec lub Czerniakowska. Jestem juz na etapie planowania wyprawki, troszke ciuszkow juz kupilam, lezaczek Fisher Price i kocyk. Wozek juz wybralam - Deltim X-lander XA - poprzednio mialam Chicco Trio - byl bardzo wygodny, ale teraz potrzebuje wozek z duzymi kolami. W pierwszej ciazy przytylam prawie 20kg, teraz mam nadzieje tego uniknac, do dzisiaj czyli 25 tydzien przytylam 4,5kg, a w brzuszku mam w najszerszym miejscu 91cm Czesto tez pisze na forum prywatnym i tam sa tez zdjecia brzuszka. To tyle na poczatek, do napisania PS. Jestem bardzo chetna na spotkanie przed urodzinami i po urodzinkach rowniez Odpowiedz Link Zgłoś
martin2511 Re: Majówki2009 02.02.09, 20:46 www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2431658 Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 20:58 katka_tk no oczywiście chodziło mi o Małgosie, ja czasami sobie też tak mowie jak przytylam że jestem taka Małą Gosię nie Dużą hehehhehe a wogole to padłam jak przyszłam do domu po szaleństwie z nowu sklepowym, jakoś taką ochote miałam po łazic po mieście bo w domu to nie mam do kogo otworzyc dzioba, no i se pogadałam z ludźmi i byłam dzisiaj totalnym zjawiskiem w moim mieście...heheheh ale z at o humor mam dzisiaj znakomity....Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 02.02.09, 22:03 Ożesz ale ja tępa jestem!!!!!!! wiesz, że nie skumałam o co chodzi z tą Małgosią? a uważałam się za osobę inteligentną zwalę wszystko na skutki uboczne ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 02.02.09, 23:21 ojej, chwila nieuwagi, a tu takie zmiany na forum, nowe dziewczyny- WITAMY!!!, nowa strona zaczyna sie zapisywac, super. A u mnie nad samym morzem snieg pojawil sie tylko na chwile. Za to pani z przedszkola wystosowala karteczke do rodzicow, zeby jesli to mozliwe, nie przyprowadzali dzieci do szkoly jutro, bo kleska zywiolowa nie pozwoli na przygotowanie dla nich posilkow itd. Ale jesli nie mozna jutro zostac z dzieckiem w domu, to mamy przyniesc ze soba ubranie na zmiane i kalosze ach ci Anglicy... Dwa glowne moje dylematy: imie i wozek, ciagle czekaja na rozwiazanie. Zoyka, ja jestem PRAWIE z Warszawy (a prawie robi duza roznice mieszkalam cale zycie 20km od Warszawy, ale studiowalam i pracowalam w stolicy dopoki nie wyjechalam do przeslicznej, zielonej i deszczowej Walii Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 23:24 Heheheheh....ja w większości spraw mam te skutki uboczne ciąży... bo nasza krótko trwała pamięć (stm) niestety w ciąży szfankuje i doszło już u mnie do tego,że ważniejsze rzeczy już se zapisuje na kartkach ....uroku ciąży...heheheh...ale i tak się ciesze ze swojej kruszynki nawet jej dzisiaj wybaczyłam wizyte u dentysty....hehehhe Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 03.02.09, 12:20 No i wychodzę sobie dzisiaj w ten piękny zimowy poranek w Anglii i co widzę? Śmieci nie wywożone od piątku (bo klęska, jak to Dorota napisała), naszego opiekuna budynku brak w pracy, tudzież z tego samego powodu, ani jeden samochód z parkingu nie ruszony odkąd zaczęło śnieżyćchodniki ani nie odśnieżone ani posypane (jak klęska to klęska, łatwiej zamknąć szkoły, urzędy, fabryki, niż odśnieżać raz w roku) i tym podobne "kwiatki". Szłam na pocztę, może z 200m, ale tak się zmachałam jakby faktycznie jakaś klęska była, a tu raptem 10 cm śniegu, 10!!! Chcesz się pośmiać z absurdów? żapraszam do Anglii Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 03.02.09, 14:14 Kasiu, rzeczywiście z tymi opadami śniegu, to niezły kabaret w Anglii. Co by się stało, gdyby przyszła zima taka jak w Rosji? Chyba kraj by upadł... Cieszę się, że wracasz i mam nadzieję, że uda Ci się zapakować wszystkie bagaże. W najgorszym wypadku możecie jechać na dwa kursy Lenka, fajnie, że udał Ci się wyjazd. Niezła byłaś z tym wzrostem. Nadal jesteś taka wysoka kobita? Co do wózka, to o takim nie słyszałam, więc nic Ci nie napiszę, ale wejdź na forum wózkowe, może Ci pomogą. Gosiak, tak, czekolada to dobre lekarstwo, choć ja mam tendencje do wpadania w cug i jak otworzę słoik nutelli to nie przestanę, aż do końca. Więc wolę nie ryzykować. Cały czas mam w pamięci, że kiedyś trezba będzie zrzucić te zbędne kilogramy, więc może lepiej za dużo ich nie przybierać Sjostra, na początku to rzeczywiście dziecko nosi raczej "bieliznę", głównie body, bo to wiosna i lato. Choć znam mamusie, które już 2- 3miesięczne dzieci ubierają jak dorosłego w sukienki, spodenki i buciki. Dla mnie liczy się funkcjonalność i wygoda. I pamiętaj, że dzieci szybko wyrastają i prawie każde ma ubranka, które założyło raz albo wcale. Dorota, ja pytałam o te "Warszawianki", bo myślę sobie, że jak już zrezygnuje z jednej pracy, to fajnie byłoby poznać jakieś babeczki w Warszawy, żeby się spotkać w realu. A potem jakoś sobie pomagać po porodzie. Ale widzę, że Warszawka w odwrocie... Wracając do wózków, to ciągle się do czegoś przyczepiam. A to spacerówka za wąska, a to koło piankowe, a to brak możliwości odwrócenia spacerówki tyłem do kierunku jazdy, a to wymiary jak czołgu. Help!!!! Ja chcę dobry wózek. Bo już o ideale nie marzę... Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 03.02.09, 16:46 Dzieki zoyka, tak myslałam z tą funkcjonalnością, chyba nie jestem z tych żeby robic z dziecka miss wózka (no własnie, jakiego wózka?). Tez zaczne szukać jakiegoś, bo wam cos słabo idzie...)) Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 03.02.09, 17:16 Się cieszę, że kupiłam ten co kupiłam i po problemie, jeśli o wózek chodzi A te piankowe koła takie złe? ja też narzekałam na piankę i dobrze mi mój małż podsumował: pompowane są cięższe i trzeba pompować a piankowych nie przebijesz, w sumie przyznałam mu rację. Aaa ja nigdy nie miałam do czynienia z wózkami, moją opinię wyrobiłam sobie na podstawie internetu i internatów. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 03.02.09, 18:51 To prawda, że pompowane przebijesz, ale w komplecie jest pompka i zapasowe opony, które łatwo wymienić (nawet mnie się udało a jak uszkodzisz piankowe koło, to całe do wymiany. No i najważniejsze: pompowane są lepsze na wyboje, bo wózek ma lepszą amortyzację i dziecko tak nie podskakuje. No chyba że ktoś jeździ po idealnie równym asfalcie, ale na dziurawe chodniki, krawężniki i wertepy na łąkach najlepsze koła są piankowe i (lub) z amortyzatorem. Sjostra, szukaj, szukaj, może Ty znajdziesz ten jedyny Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 03.02.09, 19:50 A ja monotematycznie- zaplacilam depozyt za wozek mamas and papas SKATE i troche sie boje, bo to pociaga za soba kolejne wydatki- fotelik, oslona od deszczu i od slonca, torba itp. A jak nie zda egzaminu? Kolejne wydatki po 2 miesiacach? A, i mam juz upatrzona kolyske- koszyk na bujanym, skladanym stelazu- strasznie mi sie podobaja "Moses baskets" ciekawe, czy sa przydatne, czy to tylko gadget- przekonam sie w maju Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 03.02.09, 21:22 Czesc dziewczyny Klania sie wam Ola- koncomajowa wprawdzie, wiec jak sie dzidzia nie bedzie na swiat pchala to bedzie czerwcowa. Ale poki co tutajPochodze z Krakowa, ale mieszkam we Wloszech- w Toskanii. Nie pracuje, tylko siedze sobie w domku i hoduje brzuszek, ktory niestety nie chce rosnac. Z racji budowy i ciezkich czterech pierwszych miesiecy- nieustajace mdlosci, torsje i przez to ogolny jadlowstret, zamiast przytyc, schudlam w krytycznym momencie do 45 kg.(a mam 170 cm. wzrostu) na dzien dzisiejszy waze 52 kilo, ale czuje sie wspaniale. Dzidzia rosnie, na ostatnim usg- polowkowym, wazyla o 50 gr. wiecej niz powinna, kopie jak szalona, spac nie moge nocami juz od 19. tygodnia. Oczywiscie szalenstwo ciuszkowe mnie rowniez juz opanowalo- po czesci z powodu, konczacych sie juz wprawdzie, noworocznych wyprzedazy. Z wiekszych zakupow- stoi lozeczko- w salonie wprawdzie , bo przywiezli zlozone i przelazlo tylko przez drzwi wejsciowe, a przez kolejne juz sie nie miesci. Takze czeka mnie podwojna przyjemnosc. demontaz i ponowny montaz Co do wozka jestem zdecydowana juz od dawna. Nie znajde dla mnie nic lepszego niz loola full od bebe confort. Wiem ze cene ma dosyc wysoka, ale dla mnie ma same zalety. Piankowe male kolka, gondolka z homologacja do zamontowania w samochodzie, lekkosc, porecznosc, niesamowicie male rozmiary po zlozeniu, spacerowka ktora skladasz razem ze stelazem bez koniecznosci demontazu, co bylo dla mnie czynnikiem decydujacym o odrzuceniu pomyslu zakupu wozka abc design 3tec, ktory tez mi sie bardzo podobal. loola zmiesci sie od kazdego bagaznika, jest tez idealna dla mam podrozujacych komunikacja miejska, bo jak mowilam jest mala i lekka (oczywiscie jako spacerowka- z gondolka czy fotelikiem jest juz wiadomo- troszeczke wieksza). Ma amortyzatorki na wszystkich czterech kolkach, mozna zmieniac kierunek patrzenia dzidzia- na mamusie lub ulice. z trudem powstrzymuje sie od zakupienia jej juz w tej chwili, ale wyczytalam tu na forum rozsadny argument- po co trzymac wozek bezsensownie w domu- ucieka gwarancaj wybralam wozeczek z serii limitowanej z zszlego roku loola up- KENZO- slicznie kolorowy czerwoniasty w kwiatki poza tym wozek taki ma moja przyjaciolka, mieszkajaca drzwi obok. Synek ma juz dwa latka- wozek przeszedl ciezkie proby - z wyscigami tatusiow- jeden tatus na wozku drugi pchajacy- i wyszedl z nich bez szwanku. mam nadzieje ze sie sprawdzi u mnie rowniez- bo jestem absolutnie zdecydowana Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 04.02.09, 10:58 Krwisty befsztyk...kobieto, to chyba jakas prowokacja przy twojej wadze! Ale nick ci sie udał Chciałam cie powitac wśród niezdecydowanych, ale widze, że juz sie zdecydowałaś Właśnie chwilę temu oglądałam Loolę, podoba mi sie jej spacerówka, ale ta na czterech kołach która widziałam tu www.edziecko.pl/zakupy/5,91545,5410246.html Dziewczyny, czy rodząc dziecko w maju i zimując je później, nalezy je wozic dalej w gondoli? To jeszcze będzie w sumie maleństwo. W styczniu to dziecię dobije do 8, a w lutym do 9, a w marcu do 10 miesięcy, więc czy jakakolwiek gondola toto pomieści? Nawet ta największa na rynku? Zamierzam sporo spacerowac, bo mam tu wkoło dogodne ku temu warunki...zasatanawiam się czy nie zainwestowac w sama gondolę (te najwieksze to Roan Marita i Emmaljunga,ta druga podobno największa), a potem spokojnie wybrac spacerówkę. Pierwszy fotelik dla małej dostanę od kuzynki, to właściwie potrzebuję na razie samej gondoli. Chyba rozważę taką opcję. Acha, nie ma idealnego wózka tym bardziej wielofunkcyjnego, mówię to zupełnie szczerze po godzinach spędzonych na necie, aż mnie d... boli od siedzenia, juz nie mówiąc, że od czegos innego też. Jak tylko ktos wyskoczy, że taki wózek znalazł, to zaraz znajdą sie takie co znają jego wady)) lepiej sobie jakis upatrzyć i sie z tym nie zdradzać hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 11:45 Witaj Krwisty Befsztyku, pozdrawiam Toskanię Widzę, że masz dokładnie sprecyzowane wymagania co do wózka i zainspirujesz koleżanki, kótre nie umieją się zdecydować Ja wam dziewczny nie zazdroszczę, poważnie rozumiem wasze dylematy i cieszę się, że odkupiłam używany i nie mam takiego problemu, co nie znaczy, że nie mam innych Sjostra co do spacerowania zimą z gondolą, to ja myślę, choć może błędnie, bo dzieci nidgy nie miałam, ale jak dziecko już siedzi a myślę, że do zimy już będzie to jak go chcesz w tej gondoli na leżąco utrzymać? Chba się będzie wyrywał żeby coś widzieć? Druga sprawa, to, że niektóre spacerówki można bardzo dobrze zabezpieczyć przed zimnem, zakłada się budę, na nogi ochraniacz, w mojej spacerówce przynajmniej wszystko się nakłada tak, że nie powinno za bardzo podwiewać i dziecko może siedzieć albo leżeć i tam są wmontowane pasy, a w gondoli nie, tzn niby jest zaczep ale jescze nie wymyśliłam jak je przełożyć, chyba, że ten zacze służy do czegoś innego? Nieważne. Tak mi się tylko nasunęła myśl, ale nie sugeruj się moją opinią, bo jak mówiłam, doświadczenie w kwestii dzieci mam zerowe i wszystko wyjdzie w praniu Pozdrawiam. Ps. Absurdów Anglii c.d.: Wczoraj przyszła odwilż, drogi i chodniki prawie czarne, dzisiaj rano zatrudnili śmieciarki, tak, tak, ŚMIECIARKI do rozwożenia piasku...chyba tylko dlatego, że odwilż doszła także do zakładów komunalnych i nie bali się nimi wyjechać Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 04.02.09, 12:19 Ach ty Katko_tk...i cały misterny plan szlag trafił...ja tylko snuje teorie, bo tez jeszcze nie mam dziecka...hmmmm...jak sie zacznie zima to jeszcze nie bedzie sie wyrywała, ale potem to bedzie, na pewno będzie...no więc zrobie chytrze tak: kuzynka ma tez gondole, w takim razie nie musi byc gigantycznie wielka, pożycze ją sobie, bo w zimie przesadziłabym kruszyne do spacerówki z ocieplaczem. Dobra tak czy siak, kupie tylko spacerówkę, a fotelik i gondolę biorę używane po rodzinie. I nie po to by zaoszczedzic jakies wielkie pieniądze, tylko sobie nerwów. Co jest do wszystkiego, to jest do niczego - jak stare przysłowie pszczół mówi, i jakikolwiek kombajn bym nie kupiła, i tak nie bedę zadowolona. A tak, bedzie prosto, ale funkcjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 12:34 No nie chciałam Cię tak brutalnie na ziemię sprowadzać ale sama widzisz, że w tej sytuacji masz już dobry plan. Na mój gust jest bardzo dobry, będziesz miała czas na wybór, a gondola na początek to najlepszy wybór (na mój gust). Jeszcze komuś rozwiać misterny plan? Komu, komu bo jadę do domu Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 04.02.09, 13:45 Kochane, wybór gondoli to pryszcz, bo dziecię jeździ w nim teoretycznie 6 miesięcy. Teoretycznie, bo większość dzieci w wieku 4- 5 jest już tak ciekawska, że za żadne skarby nie chce leżeć płasko w gondoli tylko się rozgląda po świecie. Ja mojemu synkowi wkładałam grubą poduchę, żeby miał pozycję półsiedzącą, ale wtedy pojawiło się ryzyko, że wypadnie, więc szybko przeskoczyliśmy do spacerówki. Poza tym większość półrocznych dzieci zwyczajnie nie mieści się w gondolce, chyba że wybierzecie model emmaljunga, ale dla mnie to czołgi a nie wózki Dlatgeo liczy się, żeby oparcie w spacerówce rozkładało się na płasko i żeby było szerokie, żeby maluszek miał wygodę jak w godnoli. Ale jak któraś przytomnie zauważyła idealny wózek nie istnieje... Choć tak się dziwię producentom. Wystarczy, że weszliby na forum wózkowe, wysłuchali uwag mam, wprowadzili poprawki i... wózek idealny gotowy )) A my nie musiałybyśmy się tyle głowić nad wyborem Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 13:52 Moja godnola ma mozliwość podniesienia pleckow do pozycji pół siedzącej, tylko te pasy nie wiem jak przymowcowac, aż obejrze z ciekawości te czołg o którym piszesz Może ja też mam model "opancerzony" Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 04.02.09, 13:52 Aha, co do wózka LOOLA, to dla mnie odpada, bo ma 4 koła, w dodatku piankowe, no i rączkę wolałabym normalną. Widzicie, że strasznie wybradna jestem i ciężko mi dogodzić (( Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 04.02.09, 14:48 Smutno mi troszkę Okazało się, że muszę leżeć bo synek za szybko chce przyjść na świat a przełom 29 i 30 tygodnia to jeszcze za wcześnie Chciałam jeszcze trochę popracować a tu te skurcze się przyplątały. Za to będę miała więcej czasu na szukanie odpowiedniego wózka w internecie. Pokoik dla małego przygotuję. W sumie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło Także zgodnie z zaleceniem lekarza od dziś będę leżała brzuchem do góry Pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 14:55 Nie smutaj się, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło będziesz miała więcej czasu dla nas Tylko z tym urządzaniem pokoju dla dziecka też nie przesadzaj, skup się na wydawanie rozkazów mężowi Pozdrawiam i życzę duużo zdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 04.02.09, 18:38 Witam krwistwybefsztyk na naszym forum. I kolejną Polkę na obczyźnie. Ponawiam pytanie, czy ktoś jest z Warszawy Lenka, tak mi przykro. Co się stało, że musisz leżeć? Skraca Ci się szyjka? Przyjmij to za dobrą monetę i odpocznij sobie, zanim zacznie się "zabawa" z dzieckiem. U mnie od dzisiaj za 100 dni poród A zatem countdown rozpoczęte. A w sobotę robię studniówkę, babyshower czy jak to się teraz nazywa. Kasiu, myślałam, że pisałaś, że masz jakiś inny wózek a nie emmajlunga? Ich plusem jest to, że chyba szerszych nie ma. Za to widziałam, że można się nimi zaklinowac w drzwiach Jak to czołgiem Mam dzisiaj wisielczy humor. Same złe wiadomości w pracy. I albo wieczorem będę miała głupawkę albo się poryczę, żeby mi ulżyło... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 20:24 Mam mamas & papas, ale wygląda identycznie jak te czolgi, tylko kolor mam inny, nawet konstrukcja "podwozia" taka sama. Kurna, nie wiedziałam, że robi się jakieś babyshower... a mi juz 100 dni mineło no nic urządze Pępkowe po powrocie do Polski Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 20:25 aaa tak w ogóle to ja Grn Śląsk, także do stolicy mam kawałek. Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 04.02.09, 20:37 Grrrrrrrrrrr.... właśnie wystukałam tutaj wielostronnicowy poemat i kurcze się skasował... muszę zaczynać od nowa........ lenko- dołączam się do zoyki w wyrazach współczucia- przeleżałam w łóżku pierwsze cztery miesiace- nie z zaleceń lekarza wprawdzie, ale z braku sił witalnych, więc domyślam się, że też jesteś lekko sfrustrowana. Ale fakt- przyjmiesz rolę rozkazująccej królwny i jakoś to przeżyjesz- dbaj o siebie Spotkałam dziś znajomą z synkiem- ma czternaście tygodni. Zamiast lezec spokojnie w gondolce podnosil sie sam do pozycji polsiedzacej i utrzymujac sie tylko miesniami brzucha wygladal ponad wozkiem. Kolezanka biegla wlasnie do sklepu kupic spaceroke która się rozkłada na płasko i nadaje dla takiego małego bąbla. Też chciała zimę przejeździć z głębokim wozem.[tutejsza zima jednakowoż nie jest taka jak ta nasza polska- chociaż w tym roku tu również troszkę przymroziło- i śnieg padał więc komicznych sytuacji jak te w anglii nie brakowało] moj wymarzony wóz to ten- esklep.babyfant.pl/index.php?main_page=product_info&products_id=1658 nie loola up a loola full. wlasnie ze wzgledu na te rączki. Zoyka- pod twoim wisielczym humorem podpisuję się obiema rękami - samotność mi doskwiera dosyć mocno. Dawca Materiału Genetycznego wyjechał i nie widzę go już prawie dw tygodnie, i tak siedze tu sama wpatrując się w telefon. Dobijające. A czy któraś z was zdecydowała się na poród w wodzie? Bo mnie się to marzy od zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 04.02.09, 20:50 Życzę ci lenka duzo zdrówka i nie martw sie wszystko będzie O.K. Ja mieszkam 30km od stolicy tuż przy trasie krakowskiej.O wózkach sie nie wypowiem bo już mam i głeboki i spacerówkę które mi odpowiadaja i są w bardzo dobrym stanie(po starszej córce).Nie wiem jak inni ale ja choć jeden poród mam za sobą to jakoś teraz gorzej sie boję.Przy pierwszej dzidzi miałam cesarkę i teraz bym chciała urodzić SN ale czy mi sie uda to nie wiem! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 04.02.09, 21:39 Witaj Krwisty Befsztyku na naszym forum… w sumie to teraz nie jestem ostatnią rodząca w maju… a jeżeli chodzi o mojego dawce to udało mu się zrobić małą i wyjechać na cały okres ciąży…super sobie wymyślił, na początku to się śmiał, że wyjeżdża a teraz za bardzo tęskni..(a tak nawiasem mówiąc to zaszłam w ciąże dziwnym trafem) Ja wybrałam poród przez cesarskie cięcie ze względu na kręgosłup…. zoyka-yoga te nasze dodatkowe kilogramy zrzucimy szybko po urodzeniu (taką mam nadzieje ) licze na siebie, że dojde do ładu z sobą po urodzeniu bo mam ich zdecydowanie za dużo….hehehehe A z tymi wózkami to tez sama nie wiem zostawiłam to sobie na pózniej ale widzę, że tu wszyscy w szale aby kupić no i chyba mnie trafiło i pójde na zakupy chyba za tydzień i zobaczę co też szanowne moje miasto mi proponuje… ale te rozważania z gondolą to już mnie wcześniej dopadły i z początku wogólne nie chciałam jej kupować bo będę z dzieckiem do 7 miesiąca w domu i stwierdziłam, że nie będzie mi potrzebne gdyż mam kawałek ogrodu i mam gdzie ją powiedzmy wyprowadzać…ale część moich koleżanek miała te gondole i tak jakby mnie przekonała do zakupu tegoż sprzętu ale teraz zaczynam się poważnie zastanawiać czy ja to rzeczywiście potrzebuje…. Lepsze nosidełko sobie kupie na stelażu i powinno mi wystarczyć…heheheh lenka148 trzymaj się dzielnie i nie przeciążaj się… ja to przeszłam na początku ciąży i da się to wytrzymać, zorganizuj się z ksiązkami itd. a pózniej bierz się za pokoik, odpocznij troche…. pozdrawiam wszystkich..... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 21:39 krwistybefsztyk co do porodu w wodzie jakos nie wyobraam sobie go w polsce. Zwlaszcza jak przetrzepuje internet i dowiaduje sie, ze nie mozna dosta w pl znieczulenia, albo przykuja cie do lozka i jeszcze nogi przywiaza.... to XIX wiek co sie dzieje na pl porodowkach. Plakac mi sie chce, jak pomysle, jakie warunki moglabym miec tu w anglii przy porodzie. Moj maz jak czytam mu co sie dzieje w kraju zdecydowal, ze bede rodzila w pryatnym szpitalu, zaplace ale przynajmniej wiem za jakie warunki i opieke no i za znieczulenie. niestety nie slyszalam o placowce, w ktorej mozna rodzic w wodzie, mozna spedzic w wannie pierwsza faze porodu, ale final zawsze sie odbywa poza. opinia oparta na podstawie forum szpitale Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 05.02.09, 09:52 Kasiu, nie każdy robi babyshower, ale ja w pierwszej ciąży robiłam studniówkę i była super zabawa w babskim gronie. Liczę na powtórkę ;- ) Co do porodu, to skoro zdecydowałaś się na prywatny szpital, to powinna być możliwość porodu w wodzie. Przynajmniej tak jest w Warszawie, więc dopytaj u siebie. Współczuje słomianym wdowom samotności podczas ciąży. Chociaż z drugiej strony przy moim wisielczym humorze, to czasem mnie tak małżowina denerwuje, że wolę jak siedzi w pracy Mimo że jest pełen empatii, to chyba żaden facet nie zrozumie wahań nastrojów ciężarówki... E-jusia, to chyba Ty jedyna jesteś najbliżej Warszawy. A pracujesz/jeździsz z córką do Warszawy? Może jakieś spotkanko? Ja też poprzedni poród miałam przez cesarkę i jakoś tak się nastawiłam, że ten pewnie też taki będzie. Ale nie panikuję, bo już wiem, jak to wygląda. Wtedy tak mnie nastraszyli, że spodziewałam się horroru w trzech aktach, a potem byłam mile zaskoczona. A Ty próbuj rodzić naturalnie, jeśli nie masz wskazań do cc. Gosiak, trzymam Cię za słowo, że będziesz nas mobilizować w powrocie do formy po porodzie. Choć na brak ruchu nie mogę narzekać, bo pracując ćwiczę 7 razy w tygodniu, czyli często więcej niż osoba "nieciążowa". No i w efekcie przyrost wagi zatrzymał się na niecałych 5 kilogramach. Jeśli nie zamierzasz się ruszać z domu przez pierwsze 7 miesięcy, to może rzeczywiście zamiast gondolki kup dużą kołyskę albo kosz wiklinowy. Tylko dobrze się zastanów, czy nie będziesz chciała wyjść z dzieckiem do lasu, koleżanki, sklepu, na pocztę itd. Uważam, że wożenie dziecka w foteliku samochodowym tak jak w gondolce jest niezdrowe dla jego kręgosłupa. A tak w ogóle to wszystkim polecam chusty. W pierwszej ciąży była to nowość w Polsce i często patrzyli na mnie jak na wariatkę. Kupiłam sobie w Peru taki kawał kolorowej szmaty i wiązałam dziecko na różne sposoby. Było bosko. Wolne ręce, dziecko przylepione do mamy i luzik. Teraz te chusty to cały przemysł, ale uważam, że warto sobie zakupić lub zrobić samemu. Spadam do pracy, bom dziś zaganiana Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Majówki2009 05.02.09, 13:59 Witajcie serdecznie! Jestem tu pierwszy raz, fajnie poczytać o podobnych problemach i obawach. Do 6 m-ca brałam duphaston (bałam się, że poronię), a teraz od 6 tyg. cordafen ze względu na skracającą się szyjkę (i martwię przedwczesnym porodem). Przed ślubem mieszkałam 30 km od Warszawy, tylko przy trasie katowickiej i przyznaję, że brakuje mi koleżanek. Dlatego jeszcze raz super, że tu trafiłam Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 05.02.09, 14:05 Witam nowe majóweczki,fajnie że jest nas coraz więcej!Zoyka chetnie bym sie spotkała czemu nie ale jak trochę cieplej będzie bo przez ciągłe choroby córeczki prawie od 2-mcy jestem uziemiona w domu.Teraz od 5 dni walczymy z zapaleniem ucha prawego i dziś wizyta u laryngologa więc siedze w domu i czekam na wiosnę a miałam tyle planów na tym zwolnieniu!Miałam nadrobić zaległości w odwiedzaniu znajomych a tu ciągle szpital w domu,oby do wiosny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 05.02.09, 20:21 zoyka-yoga te twoje 5 kg a moje 17 kg to nic….ja zdecydowanie dłużej będę zrzucać moje sadełko….hehehhe a tu jeszcze końca nie ma…. ciekawe ile jeszcze przytyje….nie biore już hormonów od prawie miesiąca i w sumie przytyłam 0,5 kg więc myśle,że jednak nie wiele i zrzuce te hormonalne kg a jak dojde do siebie po cesrace to biore się za swój sprzęt do ćwiczeń…dokupiłam sobie parę rzeczy na wyjazd męża za granice a tu niespodzianka z maleństwem i zamista schudnąć troche to mi wszerz poszło… hehehhe A z tymi wózkami to ja już sama nie wiem co chce, dzisiaj się widziałam z moimi koleżankami na szkoleniu no i znowu mnie przekonywały do tej gondoli ….ale wpadłam na pomysł, żeby kupić super wózek spacerówke – głębszą z jakimiś bajerami itd. a jak nie znajde no to kupie tą gondole… ale z mężem już gadałam i mówił też że chyba nie potrzebna i już sama nie wiem….No i pomysł na kosz wiklinowy mi się spodobał i zobaczę gdzie jest taka oferta…. Witaj kukurydza na naszym forum….trzymaj się dzielnie i nie poddawaj, mnie dzisiaj złapało co to będzie jak szybciej urodzę bo mojego dawce jak na razie nie widać i nie słychać na horyzoncie a rodzić samej to mi się nie uśmiecha…. No to pozdrawiam wszystkich na forum.... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 05.02.09, 20:44 Dziewczyny proszę Was, koniec o zbędnych kg bo ja mam ich ok 50! i nie jest to wymysł mojego widzimisię, tylko faktycznie musiałabym tyle zrzucić po porodzie a wiem, że i tak to nie nastąpi, bo choć wierze w cuda to na nie nie licze Więc przestańta się zamartwiać, bo wam zmarszczek przybędzie Idę coś uchapać bo zgłodniałam od tego gadania o kilogramach Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 05.02.09, 21:12 Hehehehe...właśnie jestem po....bo zgłodniałam coś lub te maleństwo... no napewno nie warzysz tyle co ja... ponad setke...hehehhe tego to napewno nie przebijesz.... a zmarszczki co tam...są i będą a kg można zrzucić....heheheh Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 05.02.09, 21:50 Ach te kilogramy...nie martwcie się,kochanego ciałka nigdy za wiele a o zrzucaniu to bedziemy sie martwić za ok. pół roku i założymy sobie wtedy nowe forum ha ha (jak chudną majówki ) bo ja też mam troszeeeeczkęęę za dużo!!!A teraz idę przegryżc krakersika,coś słonego mi się chce Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 06.02.09, 11:53 Zoyka ja co prawda nie jestem z Warszawy ale z woj. mazowieckiego Odkąd jestem w domu - a to dopiero drugi dzień zwolnienia- zaczynam robić dziwne rzeczy. Takie, które dotąd zdarzały się sporadycznie i zawsze wynikały z konieczności - GOTOWANIE! Wczoraj z własnej nieprzymuszonej woli zrobiłam obiad. I to z dwóch zdań Mój mąż stwierdził wczoraj , że marzy o tym, żeby moja ciąża trwała jak najdłużej skoro taki błogostan ma go spotykać po powrocie z pracy Ciekawe jak to wpłynie na moje dodatkowe kilogramy - bo o tym ostatnio dyskutowałyście Ja przed ciążą miałam pewien nadmiar. Ale od początku ciąży przybyło mi na dzień dzisiejszy 6,6 kg. Ostatnio mam dużą ochotę na słodycze więc podejrzewam, że w mgnieniu oka dobiję do 7 kg Ale co tam, zrzucę przy karmieniu Mam przynajmniej taką nadzieję. A jutro wybieram się obejrzeć "na żywo" wypatrzony przeze mnie w internecie wózek. Ciekawe czy w realu nadal będzie mi się podobał? Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 06.02.09, 12:19 Jescze wracając do wagi... jedna z forumowiczek ma świetną sygnaturkę, którą pozwolę sobie zacytować: "Weszłam dziś na wagę by sprawdzić swoje BMI. O ja pierniczę, jestem za niska!!!" Z mężem pialiśmy ze śmiechu Gosiak, ja mam równe 100 i równe 155 cm wzrostu Zaczynam się toczyć... Też mam nadzieję na zrzucenie przy karmieniu, jak nie wyjdzie mój mąż planuje jakiś system odchudzania... cokolwiek to znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Amniopunkcja 06.02.09, 14:33 Co do wagi, to myślę, że nie ma co się przejmować. W ciąży fajne jest to, że można się bezkarnie objadać. Poza tym wiele zostawia się w szpitalu. W pierwszej ciąży przytyłam 10kg i po wyjściu ze szpitala... już nie miałam tych 10 kilo. A poza tym fajnie będzie jak będziemy mogły się nawzajem mobilizować i nakręcać do ruchu po porodzie. A ponieważ będzie się zbliżało lato, to mobilizacja do założenia kostiumu na pewno będzie duża Co do wózka, to po zmierzeniu bagażnika mojego autka (honda civic) stwierdziłam, że właściwie nie muszę mieć małych gabaytów po złożeniu, więc przynajmniej jedno kryterium mi odpadło. Uff. Zrobiłam sobie taką tabelkę, gdzie wypisałam ważne dla mnie cechy, a potem zaznaczałam, które wózki je spełniają. Na razie faworytami są Quinny Buzz i MAxi Cosi Mura, ale wszystko może się jeszcze zmienić. Lenka, a czy Twoje miejsce zamieszkania w mazowieckim pozwala na jakieś spotkanie w Warszawie? I napisz jaki wózek wybrałaś i jak Ci się spodobał w realu. Kukurydza, witaj na forum. Mam nadzieję, że dotrwasz do terminu porodu. E-jusia, zdrówka dla córeczki. Mnie się trafił egzemplarz choroboodporny - chyba ma to po mnie i na szczęście rzadko choruje. A spotkanko na wiosnę jak najbardziej Pamiętacie, jak pisałam Wam, że robię amniopunkcję? W pierwszej ciąży czekałam na wyniki miesiąc i to był koszmar. Teraz czekała ponad 2 miesiące!!! To skandal, żeby tak długo badać ten płyn. Na szczęście wyniki są prawdiłowe i moje dziecko jest całkowicie zdrowe. Ale wyobraźcie sobie, co by było, gdyby było chore i zdecydowałabym się usunąć? W 6 miesiącu? Chory ten nasz kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 06.02.09, 14:40 Cześć kobietki!! Właśnie wróciłam od pana gina. Dziecię moje rośnie i ma się wspaniale, waży tyle ile powinna- troszke ponad 600g, w przeciwieństwie do mamusi- jak mnie ludzie widzą to mówią , że powinnam koniecznie brać jakieś witaminy, bo pod żadnym względem nie wyglądam na taką, która właśnie wkracza w trzeci trymestr.Zadzwoniłam tez zapisać się na kurs przygotowujący do bycia mamusią i okazało się, że miejsca są, ale w okolicach terminu kiedy ja już mamusią będę. Mam oddzwonić w poniedziałek i płaszczyć się przed kimś innym. Może mnie tam jeszcze wkręcą. Pytałam też gina o ilość wanien do rodzenia w naszym szpitalu. Mówi że jest aż jedna,więc się trochę przestraszyłam , że będę musiała kolana zaciskać jeśli przypadkiem Milka będzie chciała wyleźć kiedy owa wanna będzie zajęta, ale gin mnie uspokoił mówiąc, że chętnych do rodzenia w wodzie jest praktycznie zero. Widzicie jak to dziwnie- w Polsce wszystkie moje koleżanki marzą o porodzie w wodzie i coś im się to marzenie średnio spełnia, a tutaj jest i sprzęt i personel wyspecjalizowany, a chętnych brakuje. Jak dla mnie- lux. W Polsce w sumie też znajdziesz mijsca , gdzie można urodzić naprawde po ludzku. W listopadzie rozmnożyła się moja siostra- ona również chciała rodzić w wodzie, klinika taka znajduje się 10 min. od miejsca gdzie mieszka, klinika jest prywatna , ale poród refundowany przez kasę chorych, zdrowych czy jak to się tam teraz nazywa. Szpital jest w Krakowie , przy ulicy Ujastek. Siostrzyczka jest baaardzo zadowolona i z personelu i z warunków tam panujących. Wprawdzie w wannie nie rodziła , bo po drodze pieczarka jakaś niewyleczalna ją dopadła, a grzybki niestety wykluczają taki poród. I , drogie koleżanki- cieszmy się, że nie żyjemy na takiej np. Białorusi, skąd pochodzi połowa materiału genetycznego mojego dzieciątka[donator pochodzi z Gomela- całkiem niedaleko od czarnobyla] Mam tam wiele znajomych i niektóre z nich też ostatnio pączkowały. Pare miesięcy temu rodziła jedna i poszliśmy z Dawcą odwiedzić ją w szpitalu razem z jej siostrą, która chciała jej dać piżamkę. na odzdział nie zostaliśmy wpuszczeni, pielęgniarka odmówiła przekazania piżamki ,ponieważ szpital daje kobietom szpitalne piżamki [koleżanka poskarżyła się że na jej szlafroku szpitalnym jest dziura z lewej strony z przodu- pielęgniarka podeszła, nałożyła prawą połę na lewą ii mówi- no, teraz nie widać] a poza tym przyniesiona przez nas koszula nie została dwukrotnie wygotowana. Więc ja już nawet nie wyciągałam gazet, które jej niosłam. papier ciężko wygotować...Siedzą tam te biedne kobity, TYDZIEŃ cały, a jeśli miały cesarke , nawet 10 dni. Saaamiusieńkie, na jednej sali z tymi co właśnie rodzą i wrzeszczą z bólu, z tymi co właśnie urodziły, półżywe ze zmęczenia , i z tymi nawet , które poroniły... koszmar. Ja bym dzieciaka pod pachę wzięła i z tamtą uciekła.... Jeśli wcześniej nie nabawiła się śmiertelnej depresji. trzeciego lub czwartego dnia dumny tatuś owego białoruskiego dzieciątka przybiegł do nas ze zdjęciem na którym jest ubrany w dziurawy[!!!!] chałat w kolorze spranego milion lat temu błękitu, czapę chirurgiczną takiegoż koloru,z maska wielka na twarzy, wielokrotnego użytku i w rekach dumnie ściskał rożeka biały- przyszarzały, szpitalny w którym podobno był jego syn...Brrr, do dziś mam ciarki na te wspomnienia. Gosiu, a ten Twój dawca to taki dawca z prawdziwego zdarzenia- podziwiam cię bardzo- całą ciążę sama, ja tych tygodni znieść nie mogę. jednak obecność współwinnego jest kluczowa. Nawet jeśli cię drażni i wolisz , żeby siedział w pracy- samo to że masz sie na kogo wkurzać i pokrzyczeć nawet i ponarzekać, jest budujące. A ja komu mogę? No teraz wam Lenko, Ty obiady gotujesz, a ja musiałam przestać. Od początku ciąży spaliłam już cztery kuchenne szmatki- kładąc za blisko ognia, dwie patelnie i jeden garnek- po wyłowieniu, tudzież zebraniu przygotowanej potrawy z garnka czy patelni[pierogi, kotlety] zostawiałam gaz pod nimi zapalony. Cała szczęśliwa i pojedzonia, rozwalona na łóżku klęłam na sąsiadów, że znów coś spalili. Po czym prawda wychodziła na jaw. Po ostatniej szmatce Donator przyniósł do kuchni gaśnicę z samochodu.... oj, uroczy jest stan zaciążenia... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 06.02.09, 20:15 e-jusia pomysł na nowe forum jak chudną majówki jest super…od razu się zapisuje i mam nadzieję, że już nie wiele przytyje, ale w sumie największy skok wagi to się szykuje przed nami… (no może maleństwa)… katka_tk super sygnaturka też się uśmiałam… ja mam 104 kg no i jestem troche wyższa i też wyglądam jak czołg, który ma zaraz rodzić i najbardziej mi przykro jak ktoś się zainteresuje który miesiąc i mówię zgodnie z prawdą to się dziwią bo myślą że ósmy….więc niech se gadają tyle ich a swoje myśle…że wreszcie mnie ta przyjemność dopadła…hihihihihih ( a wygląd nie ważny co by zdrowe było i szczęśliwie się urodziło) zoyka-yoga z tą mobilizacją to super pomysł..no i wreszcie lato będzie…a z kostiumem to już inna sprawa, trzeba najpierw odpowiedni rozmiar znaleźć i spróbować się w niego wbić a już nie mówię o celulicie, którego przy karmieniu niestety nie będzie można się pozbyć…hehehheh…. No i trzeba będzie tiulu na metry kupić żeby jakoś wyglądać w tym stroju…..heheheh A z tą amniopunkcją to rzeczywiście przesade tyle czekać, najważniejszę, że wszystko dobrze…. krwistybefsztyk z tym gazem to też przeszłam spalone 2 czajniki, na których gwizdki mnie lekko irytowały no nie włączałam i zapominałam, ze mam na gazie….. w końcu poszłam rozum do głowy i gotuje ta wodą siedząć w kuchni i czekając aż się zagotuje….hehehehh….te uroki ciąży czasami są niespodziewane…..i totalnie zaskakujące... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 06.02.09, 20:26 Zoyka dobrze, że wszystko w porządku z dzidzią. Uważasz, że Polska to chory kraj? Tutaj do 6 miesiące mogę usunąć ciąże bez konkretnej przyczyny, tzn podać powód, że mnie na dziecko nie stać... to jest dopiero chore. Dlatego, nie każdy szpital poda Ci płeć dziecka na badaniu połówkowym, bo kobiety muzułmańskie usuwają dziewczynki... krwistybefsztyku to straszne co piszesz o Białorusi, Polska co prawda w Unii a wciąż przywiązują kobiety przy porodzie, żeby nogami nie wierzgały Mnie już nic nie zdziwi. Chyba już wolę dziką Afrykę, gdzie kobieta idzie w odludne miejsce i rodzi w pozycji dla niej od wieki wieków najdogodniejszej, tzn. w kucki i wraca z niemowlęciem na ręku (notabene, nasze babki tak właśnie rodziły, w polu przy żniwach np.) lepsze to niż poniżanie przez jakiegoś lekarza w obskórnym szpitalu brrr... Z rzeczy przyjemnych: mam ja tę swoją dietę: karpatka upieczona, czeka tylko na przełożenie kremem, szarlotka w piecu aż pachnie cały dom, a jutro impreza pożegnalna i kolejna wyżera (zwykle napisałabym popijawa, ale mnie to nie dotyczy, więc "tylko" wyżera ) A dla poprawy nastroju dzisiaj (miałam do południa trochę kiepski) kupiłam na Allegro leżaczek Fisher Price dla dzidzi (pewnie bardziej dla mnie, bo dzidzi to będzie zwisać: leżaczek czy wózek) ale mi się podobał allegro.pl/item542378914_fisher_price_lezaczek_bujaczek_wibracje_pozytywka.html No a potem mój mąż dojrzał coś dla siebie i od razu kupił sobie na urodziny prezent, niby ode mnie urodziny ma w maju Trochę zakupów przez internet i jaki człowiek od razu szczęśliwszy Pozdrawiam szarlotkowo Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 06.02.09, 21:10 Katka ale szalejesz chyba sama go zaraz kupie, popatrze tylko co jeszcze ma ten człowiek....a wydawało mi się, że już wszystko kupiłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
aga_i_oli Re: Majówki2009 06.02.09, 22:23 Hmmm, Hej tu nowa majowka Klikam z Piaseczna, i czesto jestem w Warszawie. Mam na imie Agnieszka, mam juz starszego synka prawie 7 letniego Oliwiera. Oczekuje drugiego synka - super! - ktory przyjdzie na swiat pomiedzy 23 maja a 2 czerwca - czyli nie wiem czy bede majowka czy czerwcowka. Oliwier urodzil sie przez CC i mam nadzieje ze druga dzidzia rowniez tak sie urodzi. Jeszcze nie wiem w ktory szpital wybiore, prawdopodobnie Solec lub Czerniakowska. Jestem juz na etapie planowania wyprawki, troszke ciuszkow juz kupilam, lezaczek Fisher Price i kocyk. Wozek juz wybralam - Deltim X-lander XA - poprzednio mialam Chicco Trio - byl bardzo wygodny, ale teraz potrzebuje wozek z duzymi kolami. W pierwszej ciazy przytylam prawie 20kg, teraz mam nadzieje tego uniknac, do dzisiaj czyli 25 tydzien przytylam 4,5kg, a w brzuszku mam w najszerszym miejscu 91cm Czesto tez pisze na forum prywatnym i tam sa tez zdjecia brzuszka. To tyle na poczatek, do napisania PS. Jestem bardzo chetna na spotkanie przed urodzinami i po urodzinkach rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 06.02.09, 22:50 Cześć Agnieszka Fajnie, że nowe majowe mamy wciąż dołączają do nas, w ogóle któraś może policzyła ile nas jest tak faktycznie? Pomijam początkowe posty o staraniach, nie wiem jak bardzo będę się nudzić przez ostatni tyzień w Anglii, ale chyba to policzę Zapraszam chetne na szarlotkę Nie chwaląc się wyszła boska.... z domieszką poziomek Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 06.02.09, 22:58 Ale jestem zmęczona ale jeszcze weszłam na nasze forum...no i mamy kolejną nową nowa osobe, witamy w naszym gronie....a szarlotki to bym se zjadła.... mozesz mi przysłać kawałek kurierem...heheheh www.suwaczek.pl/cache/dfd727ff60.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/dfd727ff60.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 07.02.09, 00:42 Mam dziewczyny pełną listę, które się wpisały i nie wypisały same. Po podliczeniu wychodzi 67 Majówek, JEŚLI KOGOŚ POMINĘŁAM Z GÓRY PRZEPRASZAM, NIE ZROBIŁAM TEGO ŚWIADOMIE ANI TYM BARDZIEJ ZE ZŁOŚLIWOŚCI CZY PREMEDYTACJĄ ORRIGAMI, Lenka148, aicha14041975, Pandora81, megi231, kasia5030, basiulek_k, magluu, phyllis, nives1, madzia.k84, katka-tk, makoc, zoyka_yoga, aniab.27, indira_wawa, rachel_green, marta252, iziak80, vanillafields, agma1, mama_i_malutek, mama31_usa, chmielanka, ratyn, leena100, karrafka, madziak33, iza-m-29, hanna79, buczek71, edyta.k9, envy85, moniajt, thursday.next, ika.0, malesa.m, meg72, magulka2, kiniakm, agus-71, rebeka4x4, dorota.dent, aj-wonek, dalbinka26, misiaczki3, agusiakm, gosiak2809, from-alaska, wie_wioreczka, walkowna, doram80, regina.lazorczyk, izu222, lilka0000, monkia1, martynika74, ewelinarafal79, kruszynka1977, e-jusia, amelia-24, olafig2, colusia-1, sjostra, aga_i_oli, krwistybefsztyk, kukurydza165, Przeczytałam całe to nasze forum od początku i się trochę pośmiałam, najbardziej ze swoich wypowiedzi, albo tego, że w okolicy 15 grudnia wszystkie z Was nieśmiało przymierzały się by kupić pierwszą rzecz dla maleństwa a ja juz gotowa na porodówke z full wyprawką W ogóle to dużo wpisow jest jednorazowych I tak sobie myślę, czy to troche nie nasza wina, ze sie bardziej nie zainteresowałyśmy nowymi koleżankami? Dziwnie umilkła kolezanka melesa.m, wie może któras co się z nia dzieje? Zauważyłam tez, że dawno aicha nie pisala. Tyle z moich obserwacji, tak mnie jakos natchnęło. Jak wroce do kraju nie bede miala tyle czasu na podobne pierdoły, wiec robe to teraz A, w wordzie gdzie to przygotowalam, mialam wyroznione te, ktore najczesciej sie udzielaly i nadal udzielaja oraz nowe kolezanki, ktore dolaczyly ok 500 postu, ale niestety tu sie nie wkleilo tak jak w wordzie Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 07.02.09, 00:43 Gosiak chetnie bym wyslala, ale obawiam sie czy kurier sam jej nie zje bo taka apetyczna Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 07.02.09, 10:52 katka_tk jak wstałam rano to zgadnij gdzie od razu pobiegłam... do cukierni... najadłam się troche i właśnie dogorywam i zaczyna mnie brzuch boleć...heheheh...gotować to ja umiem i myśle że dobrze ale z pieczeniem to nie do końca mi wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 07.02.09, 11:00 Gosiaku, ja również przez tą katkową szrlotkę mam mdłości. Z powodu braku szarlotki i tego, że w mojej cukierni o czymś takim nawet nie słyszeli, postanowiłam zadowolić się dżemem truskawkowym. Nie wiem kiedy wciągnęłam go połowe i chyba zaraz umrę z przecukrzenia..: Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 07.02.09, 10:55 Czesc Wam Katka, nudzic Ci się musi naprawdę. Ja też jestem bezrobotna pod każdym wzlędem a nie zdążyłam jeszcze przeczytać wszystkich postów na tym forum. Ja wprawdzie w grudniu gotowej wyprawki nie miałam ale już sporo tego było. mam siostrę z synkiem urodzonym w listopadzie, więc już od lipca zeszłego roku kupuję ubranka. Na początku neutralne, ale jak je teraz oglądam , to chyba wyczułam dziewczynkę. Muszę wstać od komputerka i zrobić coś ze sobą wreszcie, bo zaczęłam na youtube oglądać porody w wodzie i zaczęłam tak beczeć , wzruszona pięknem tego zjawiska... I właśnie to beczenie ze szczęścia przeradza się w rozpaczliwy szloch. Bo co będzie jak mi tego nie pozwolą zrobić? Ja jej na świat nie wypchnę leżąc na plecach z nogami uwiązanymi pod sufitem. .... Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 07.02.09, 10:57 Ha gosiaku, przez tą katkową szarlotkę rónież mam teraz mdłości. Ja z braku laku i bliskości cukierni w której o szarlotce nawet nie słyszeli chciałam zadowolić się słoikiem truskawkowego dżemu. Nie wiem kiedy wciągnęłam go połowę i chyba zaraz umrę z przesłodzenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 07.02.09, 11:34 Dziewczyny jak tylko wrócę do kraju upiekę drugą i zaproszę na konsumpcję krwisty befsztyku oj nudzi mi się nudzi na bezrobociu z racji tego, że jestem już spakowana do Polski to na prawdę nie mam co robić całymi dniami, mąż w pracy a ja na forum Ale się skończy za kilka dni, bo internet odcinają, a w Polsce nie mam nawet 1/4 tego łącza co tutaj i aż boję się wyobrazić jak to będzie chodzić, poza tym już pisałam wcześniej wpadnę w fazę "wicia gniazda" tzn już ją mam, tylko jeszcze do domu muszę dojechać Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 07.02.09, 17:56 Wstałam po tym strasznym przejedzeniu...hehehe... i mnie też coś dzisiaj na beczenie bierze ale chyba z tęskonoty za M....sama tu siedze w tym domu z totalnie rozpieszczonym kocie, która akurat dzisiaj ma mnie gdzieś przez cały dzień...i tak nie mam się z kim dzisiaj przytulić... z internet nie jest tak żle w Polsce i dobra są łącza wszystko zależy gdzie będziesz mieszkać, jak w mieście to nie jest problem z internetem, więc zapewne nie długo sobie pogadamy....bo już się jakoś z wami związałam...a z wiciem gniazda to mi się teraz nie chce...jak dojrzeje to moze wtedy posprzątam dla niej pokoik i rozłoże jej to wszystko co kupiłam dla niej...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 07.02.09, 18:44 Macie dziewczyny coś na osłodę: www.kwestiasmaku.com/desery/ciasta/szarlotka/przepis.html z tego przepisu wyszła mi ta super szarlotka, z małymi zmianami typu: do wszystkiego dodałam połowę mniej cukru jak w przepisie, a do ciasta oprócz tego co tam jest to śmietanę. Acha, może taka dobra wyszła bo była na winie (tzn robiłam z tego co się nawinie, porządki w lodówce przed wyjazdem, wszystko z resztek ) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 07.02.09, 21:47 Czesc Dziewczyny. Fajnie, ze jest nas coraz wiecej, w kupie razniej a poza tym ile glow, tyle pomyslow. Ja tez naleze do fanow slodyczy, ale niestety po kazdej takiej przyjemnosci muszę odpokutowac mega zgagą. I tak jak Katka liczę dni do wyjazdu do Polski- ale tylko na tydzien. Wyprawke zacznę kompletowac gdzies pod koniec marca, na razie jeszcze nic nie mam, poza wplaconym depozytem na wozek Skate M&P Odpowiedz Link Zgłoś
regina.lazorczyk Re: Majówki2009 07.02.09, 21:50 hej dziewczyny jak żyjecie?? zaczynamy już prawie trzeci trymestr jak samopoczucie ??? i wogóle ... jakies zakupy już w domku?? imiona wybrane?? jeszce tylko troszkę... pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 07.02.09, 21:55 A witam aga_i_oli ,okazuje sie że mieszkamy całkiem blisko siebie bo ja w Tarczynie,ale często bywam w piasecznie jak jadę do domku rodzinnego w Konstancinie!!!Jaki ten świat mały!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 07.02.09, 21:51 A ja się dzis opchałam faworkami(teściowa upiekła-dobra kobicina,wie jak sie teraz przypasowac synowej ha ha).Zjadłam prawie cały talerz-dużo tego było!! Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 07.02.09, 22:02 no właśnie co do imion to mam trzy do wyboru Natalia,Oliwia i Dominika-może ktoś pomoże bo juz sama nie wiem co wybrać Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 08.02.09, 04:46 hej, ja już po imprezie pożegnalnej, fajnie było Dostałam bukiet kwiatów na pożegnanie a mąż dwa whiskacze, jak w Anglii Co do wyprawki jak już mam wszystko, oprócz łóżeczka i wanienki. Wtajemniczone w wątek już od grudnia wiedzą, bo ja niecierpliwa jestem i wózek w 10 tyg. ciąży już miałam Imiona wybrane: Małgorzata Hanna i Dominik Piotr albo Piotr Dominik- tu jeszcze myślimy. e-jusia jak dla mnie Oliwia albo Dominika, Natalii mnóstwo wkoło mnie, znam 2 i do tego moja siostra, która też rodzi w maju chce Natalię. Faworki to bym zjadła...ym..... Idę spać, bo chyba już późno, a może wcześnie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Studniówka 08.02.09, 11:36 Hej, jestem po studniówce. Ale było fajnie! Koleżanki przygotowały mi mnóstwo niespodzianek. I dostałam dużo prezentów dla siebie i dziecka. Najbardziej podoba mi się bluzka ciążowa z wyhaftowanym napisem "wychodzę wiosną". Imprezowałyśmy do późnej nocy. Przezornie męża i dziecko wysłałam na weekend poza dom i nikt nam nie przeszkadzał. W ogóle takie babskie imprezy to jest to! No i w temacie słodkości też mogę coś dodać, bo uwielbiam piec i na imprezką upichciciłam trzy ciasta, które natychmiast zniknęły Agnieszko, witaj na forum. No i znów ktoś bliżej Warszawy niż Lądek Zdrój Ale nadal czekam na jakąś "warszawiankę". Widzę też, że więcej wspólnego mamy: starszy synek, poród cc, 4,5 kilo na licznku. Na spotkanko piszę się jak najbardziej. Kasiu, super robota z tym policzeniem i spisaniem majówek. A skoro masz tyle czasu, to stworzyłabyś taką listę w kolejności rozdajania się? Podaję przykład w następnym poście. Będzie nam łatwiej się zorientować. Co do zainteresowania się nowymi osobami, to ja się cieszyłam z każdej nowej osoby, a że już więcej nie napisały, to chyba nie nasza wina. Pamiętasz taki moment, kiedy tylko my we dwie pisałyśmy? E-jusia, zgadzam się z Kasią, że wyborałaś bardzo popularne imiona. Natalia i Oliwia były w zeszłym roku w pierwszej 20 najczęściej nadawanych imion. Więc może coś innego? Część z Was chce rodzić w wodzie. Zajrzyjcie sobie na tą stronę. Tylko niech nie zaglądają te, które będą miały cc, bo autorka uważa, że takie dzieci są skrzywdzone na całe życie i mają traumę... www.birthasweknowit.com/10_minute_promo.html Idę korzystać z tego, że jestem słomianą wdową Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Lista 08.02.09, 20:28 ZOYKA-YOGA Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza t.15.05. płeć:niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Lista 08.02.09, 20:47 e-jusia Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy,mama Patrycji.Termin 30.05.2009 a będzie też córeczka Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Lista 08.02.09, 21:55 Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród z "niespodzianką", bo już nie chcemy znać płci Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Lista 09.02.09, 22:34 Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra Anna Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Nietypowe zajęcia w ciąży 08.02.09, 21:13 Cześć Lasencje, ja tez się cieszę że towarzystwo sie rozrastabędzie więcej czytania))) Dzisiaj będzie bardzo nietypowo.... o tym jakie dziwne rzeczy mozna robić albo nie robić w ciąży. Wiecie co, nie wiem czy jestem normalna czy inna, ale nie sprawiło by mi przyjemności oglądanie porodu...tzn nigdy nie rodziłam i zwyczajnie sie boję, i porodu i samego oglądania...myslę, że nie jestem odosobnionym przypadkiem....nie wiem, wynika to najpewniej z obawy by się źle nie nastawic do porodu. No i trudno. Taka juz jestem. Z tematu wyprawka jestem nie gotowa w 99%. A propose szarlotki i waszych zachwytów...to jest ulubione ciasto mojej mamy, która piecze je średnio raz na dwa tygodnie, po prostu musi....i próbuje mi je wciskać za każdym razem...sorki, ale mam awersję do tego ciasta, dla mnie to już nie ciasto - to chleb powszedni, więc nie jem w ogóle. I bez jedzenia szarlotki przekroczyłam setkę, a na dodatek jestem typem z wystającym brzuchem ciążowym i wyglądam jakbym była w 9 m-cu Tez macie takie wystające brzuchy? Widzialam w słynnej książce "W oczekiwaniu na dziecko" różne typy brzuchów widziane w tym samym miesiącu...różnice mogą być naprawde imponujące. Ludzie na uczelni (zaczęłam studia podyplomowe razem z ciążą - tak się złożylo, za szybko zaszłam w ciążę, no więc ludzie na uczelni patrza sie na mnie jak na wariatkę, bo jak można bylo isc na studia będąc w tak zaawansowanej ciąży?! A ja zapisując sie na studia jeszcze o ciąży nie wiedziałam, potem juz machnęłam reką i stwierdziłam, że jakoś to będzie. Juz nie pracuję od lutego, więc myślę, że dam rady spiąć sie co drugi tydzień i posiedzieć pare godzin wśród innych ludzi. Właśnie wczoraj i dzis miałam zajęcia, nawet małe egzaminy. Acha i robie prawo jazdy na dodatek....no wiem wiem, niejedna zapewnie postuka się w głowę (prawko próbuję zrobic od początku do końca już od 10 lat, ale ciągle było cos pilniejszego). Zapisałam sie na nie na krótko przed ciążą, ale oczywiście jak tylko zaszłam to sikanie stało sie najwazniejsza czynnością dnia, i nocy, dlatego przez 3 m-ce jakąkolwiek jazdę mogłam sobie wybić z głowy. Nie wytrzymałabym w aucie nawet godziny, a świadomość tego, że nie moge iść do wc kiedy chcę, jeszcze by tę potrzebę potęgowała. Teraz jest mi troche lżej bo juz przywykłam, i wytrzymuję spoko dwie godz non stop. Jestem już po egzaminie z teorii, a praktyczny mam 5 marca. Przede mną w lutym jeszcze min 20 godz jazdy, oraz pierwszy wymagany rozdział pracy na studiach. Oto jak można sobie urozmaicić oczekiwanie na dziecko. Mimo bolacego krocza, raz na kilka dni robie cos dla siebie. A że troche stresujące te zajęcia?! No cóż, ja chyba inaczej nie potrafię...ciągle biore sobie coś nowego "na garb". Ale sie rozpisałam hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Nietypowe zajęcia w ciąży 08.02.09, 22:09 hehe to z tą szarlotką faktycznie nie zazdroszczępodziwiam Cie za ten kurs na prawko, ja mam od 8 lat i nie wyobrażam sobie w ogóle wsiąść za kierownicę, po pierwsze nie ta strona drogi, po drugie stres a po trzecie ja mam bardzo krótkie nóżki (jak zwykle u kaczuszki ) i chyba bym się nie zmieściła za kierownicą o bieganiu do toalety nie wspomnę Słuchajcie, bo się okazało, że tych pożegnań ciąg dalszy nastąpi i pomysłu mi brakło co tu upiec, macie jakieś swoje ulubione słodkości? tylko takie bez wydziwiania, bo ja mam bardzo ograniczony sprzęt kuchenny- wszystko spakowane Już prom zabukowany na noc z wtorku na środę za tydzień Po powrocie już planuję wyjazd w góry na kilka dni a w internecie już szukam inspiracji na nową kuchnię, bo będzie generalny remont, jakby któraś miała coś ciekawego i praktycznego w tej kwestii do pokazania i powiedzenia chętnie przeczytam komentarze pierwszy raz będę wybierać kuchnię dla siebie, czy są jakieś specjalne konstrukcje szafek, szuflad, rozwiązania, które szczególnie polecacie, bo są wygodne, praktyczne etc? Ja co prawda pracowałam w przemyśle meblowym, takich kuchnie na zamówienie to codziennie co najmniej z 10 przechodziło przez moje ręce, ale nie wiem na ile to było funkcjonalne (dla mnie 1/4 wydawała się ok) bo nie używałam ich na codzień. Wyzwanie jest niemałe bo wprost proporcjonalne do maleńkiej kuchni Dobra nie męczę was już Idę pomarudzić na forum wystrój wnętrz Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Nietypowe zajęcia w ciąży 09.02.09, 11:25 Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29. maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana. I skonczcie kurde z ta szarlotka!!!! Juz nie moge!!!! Jeszcze troche i zaczne lizac monitor!! Da się zrobić szarlotkę bez pieczenia jej w piecu??? Bo jesli nie to błagam, bo już nie daję rady!!! I jeszcze ty Katko wredna każesz mi fantazjować na temat ulubionych słodkości... uwielbiam ciasto pt. Cycki murzynki ew.teściowej . Troszkę pracochłonne , ale pyszne. jeśli interesuje przepis, mam taki jeden sprawdzony/ chętnie udostępnię. A jeśli chodzi o kuchnię- polecam kuchenki elektryczne, z ceramiczną płytą, zabudowane. Współczesne kuchenki elektryczne wbrew pozorom nie są dużodroższe w eksploatacji od tych gazowych- za to dużo bezpieczniejsze, ładniejsze i przede wszystkim praktyczniejsze. Sto razy łatwiej wyczyścić płyte ceramiczną, gladką niż gazową kuchnie, z tym milionem dziurek i zakamarków, palników i częsci z których się on składa. A zabudowane ponieważ, pomijając estetykę- powraca temat czyszczenia. Jak jest wolnostojące brudzisię sćiana z tyłu, brudzą się boczne ścianki szafek i pieca, gdy ci się coś rozleje po rpostu tam spływa i pozostaje do najbliższego remontu. AAA no i jeszcze co do płyty ceramicznej- opary z kuchenki elektrycznej są chłodniejsze niż te z gazowej- przez co tłusty brud i chlapiący tłuszcz dużo mniej zabrudzają ściany nad nią i wiszące szafki. Też jestem na etapie planowania kuchni. Od pół roku... i pewnie przez nastepne 5. Oj, dzidzie w życiu mieszają.... Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Nowa 09.02.09, 11:36 Cześc, jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz termin na 30.05 albo 3.06. Zakładam, że raczej wcześniej niż później. Optymistycznie. Zresztą Młoda też się urodziła w 37t. Fajnie, że takie jesteśmy zewsząd, poprzednio miałam wrażenie, że to głównie Warszawka rodzi Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Majówki2009 09.02.09, 11:59 Oj ale się słodko zrobiło na naszym forum po przeczytaniu Waszych ostatnich postów upiekłam szarlotkę Rozeszła się w ciągu kilku chwil. Już nie pamiętam kiedy mi tak ostatnio smakowała. Krwistybefsztyku ja też uwielbiam cycki murzynki i to właśnie w wykonaniu mojej ukochanej teściowej Odkąd jestem na zwolnieniu to obiecałam sobie, że będę spać na maxa. Wiecie tak, żeby się w razie czego wyspać na zapas. A tu się okazało, że nic z tego. Mały budzi się jak tylko jego tata wychodzi do pracy i zaczyna dzikie tańce w brzuchu Ale za to jaki mam długi dzień. Teraz już jestem po porannym godzinnym spacerze! Postanowiłam, że od dziś biorę, się za porządkowanie mojego "gabinetu" czyli pokoju gdzie stał komputer i gdzie przewala się milion moich papierów bo tam właśnie będzie pokój Małego. A zapomniałabym o najważniejszym. W niedzielę byłam w sklepie oglądać wózek. W realu spodobał mi się jeszcze bardziej niż w necie. I na 99% zakupię go. To Bartatina firmy Jedo. A już najbardziej podobają mi się te duże terenowe kółka. Jest trochę ciężki bo waży ok 15 kg ale mieszkam w domu więc nie będę musiała go wnosić po schodach. Oj chyba uaktywnia mi się syndrom wicia gniazda. A w ramach przedstawiania się to wyznam Wam, że mam 28 lat i to będzie moje pierwsze dziecko.Synek - Jaś. A termin mam na 22 kwietnia. Oby do wiosny ! Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Nowa 09.02.09, 12:02 Ja mam ciągle wrażenie, że tylko Warszawka rodzi, zwłaszcza jak wchodzę na forum szpitale i próbuję znaleźć jakąkolwiek informację na temat śląskich szpitali Tak da się szarlotkę bez pieczenia Kupujesz konfiturę, mus, dżem czy co tam jest w sklepach jabłkowy i biszkopty, ewentualnie jakieś ciasto bez nadzienia i jesz jedno z drugim Doprawiasz cynamonem Wracając do kuchni: tu w Anglii od roku użytkuję kuchnię elektryczną zabudowaną i tak: zabudowa genialna sprawa, ale na elektrycznej do dzisiaj źle mi się gotuje i jestem pewna, że będzie gazowa. Mój mąż też marzy o powrocie do gazówki. Wiem, że tłusty osad paskudzi i jest dużo sprzątania, ale przez lata przywykłam. Marzą mi się relingi (takie rurki co się wiesza haczyki i różne pierdoły) choć nie wiem co bym miała na nich powiesić, ale podobać mi się podobają no i kuchnia ogólnie w starym stylu najlepiej z ciemnego drewna, co odpada bo okno północne i będzie ciemno jak nie powiem gdzie To ciasto znam tylko z opowieści, sama nigdy nie robiłam, podrzuć przepis zobaczę czy jestem w stanie ukulać tę pyszność Odpowiedz Link Zgłoś
ann21ann Re: Majówki2009 09.02.09, 12:11 I się udało Obecnie jestem w 27tc Już nie możemy się z mężem doczekać maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 09.02.09, 13:08 ann21ann- witaj wśród wiosennych szczęściar. Przepis-----> www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b289b8a1de6d6d37.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/54361a0cf137ff24.html jeśli polejesz cisto galaretką będzie cycek teściowej, ja wolę egzotykę- polewam czekoladą i mam cycki murzynki. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 09.02.09, 13:38 Cześć ann21ann, to już nas 69 aktualizuję na bieżąco krwisty befsztyku poległam na dzień dzisiejszy z tym przepisem, będąc "na wylocie" zrobię coś prostego, a to zostawię jak będę w domu, ale fakt faktem lubię takie ciasta i uchapałabym kawałek A w tej Toskanii to można upiec coś takiego? Tzn. mam na myśli dostępność produktów, a margarynę do pieczenia albo masło bez soli macie? tu w Anglii prawie wszystko solone, a jak nie solone to z pewnością droższe, margaryny wszystkie zawierają sól, taniej mnie wynosi kupowanie masła polskiego sprowadzanego, do pieczenia. A widziałam mak tylko w takich małych torebkach, albo w polskich sklepach masę makową. O białym serze na sernik, twarożek nie wspominając Ale z tego co pamiętam we Włoszech macie przepyszne ciasta i desery Ja w ogóle jestem maniaczką kuchni włoskiej kurna, pizzy mi się zachciało, kończę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 09.02.09, 15:35 Witam! Jestem nowa, termin na 8 maja. W końcu mogę cieszyć się z ciąży. Na początku było trochę trudności. Siedzę w domku na zwolnieniu, aktualnie mąż w pracy. Własnie przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania - większego ze względu na dzidzię. Przeprowadzka + ciąża to horror, zwlaszcza w 27 tyg. Powoli przygotowuję wyprawkę. A między oglądaniem ciuszków dla Małej, zastanawiam sie nad tymi cyckami teściowej. Ostatnio robiłam sernik, więc może teraz cos nowego Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 09.02.09, 17:27 Witam nowe koleżanki,super że jest nas coraz więcej!A cycki teściowej znam i zjadłabym właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 09.02.09, 23:00 katka_tk – dzieki za przepis jak dojrzeje to sprobuje upiec to ciasteczko….. Z kuchnią Kasiu to ja mialam przyjemność 3 krotnie ….wszystko zależy ile masz metrów w kuchni, jak to sama widzisz i co jest ci potrzebne w niej….ja gdy po raz drugi planowałam kuchnie wyrysowałam wypisałam co bym chciała, póżniej zorganizowałam sobie kartony imitację powiedzmy mebli, ustawiłam i zobaczyłam ile zostaje mi miejsca…bo zawsze chciałam mieć jadalnie w kuchni (wtedy kosztem 1 pokoju)…jak już miałam wizję to wtedy brałam się za materiał z czego to chciałam zrobić….uwzględniając jeszcze wymagania Pana M…i tak jedną mamy ala Ikea a drugą elegancki drewnianu kolory mahoniowego w którym zresztą się odnależliśmy bo całe mieszkanie ma wystrój taki ….(miejmy nadzieję że już zatrzymamy się w nim na dłużej) jak się nie miało tak długo dziecka to się kombinowało z tymi mieszkaniami i w końcu mam nadzieję że trafiłam na takie jakie chciałam… Super,że ci się udała imprezka zawsze to miłe wspomnienia na przyszłość……ale przypomniałaś mi o wanience….hehehe….tego jeszcze nie mam……. dorota.dent sprobuj migdalow na zgage ja mam to przeciwiczone i mam ulge jak mnie piecze…. e-jusia faworków to bym se zjadła, ale nie umiem takich rzeczy niestety robić….ale za to zrobiłam sobie dzisaj z przepisu chlebek… zdrowy bardzo…. właśnie go próbuje i nawet mi wyszedł…. …..Jeżeli chodzi o imionka ja już sobie wybrałam i będzie Ola ….a Dominika mi się podoba…. sjostra nie jesteśodosobnionym przypadkiem 100 kilowym i z wystającym brzuszkiem tez wygladamw ubraniu jakbym miala rodzić zaraz….ale jak jestem naga to wydaje mi się ze jestem szczupla…i tym się pocieszam…. No nie zebym tak cały czas chodziło po domu ale mi jesr troche lżej….…. Też należe do typu,że by coś robić ciągle… studiuje już drugi falutet i wiem jaki to jest ból jeżdzić na zjazdy 250 km do Poznania na studia….pocieszem się że jest to rok drugi i jakoś to przetrwam… choć nie mam skupienie totalnego na nauke ale jakoś idzie…no wzięłąm sobie jeszcze angielski bo siedze w tym domu sama i nie mam co robić….pomimo totalnego ciągłego zmeczęnia w tej ciąży…. Witaj anna i guniaj na naszym forum,,,,,, Uff ale się napisałam……pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 09.02.09, 23:52 Witam nowe Majowki! To ja tez sie przedstawie- 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez corcia. Starsza juz 4 latka. Ja niestety nie pieke ciast, moge za to cos tam upichcic wytrawnego. Katka, nie wiem jak z margarynami i smalcem, bo nie uzywam, ale masla to sa tutaj kontynentalne, czyli niesolone i "english butter" 2% soli, albo nawet 3% z sola morska- moje ulubione. Gosia- probowalam migdalow, czasem pomagaja przy lagodniejszej zgadze, w ciagu dnia. Ale w nocy, pieczenie ktore budzi, musze traktowac Rennie, i to tez nie zawsze skutecznie. Co do aktywnosci w ciazy- jestem jak najbardziej za- w ciazy na pewno jest wiecej czasu niz pozniej. A kontynuujac watek motoryzacyjny- ja prawko mam od 17tego roku zycia i jezdze po lewej i po prawej, w ciazy i bez ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 10.02.09, 06:55 Guniaj, witaj! Skoro tez masz termin na 8 maja, to czyżbyśmy uprawiały sex tej samej nocy?! Ja też mam niby ten termin, ale ja jestem tak niesystematyczna, że na pewno go minę Jakby co słońce, to przypomnij mi please. Podobno jest taki przesąd (wróżba, przepowiednia - niepotrzebne skreślić), że rodzi się w tych dniach miesiąca, w których poczuło sie pierwsze ruchy dziecka. Ja poczułam jakies 2 dni przed wigilią, więc albo urodzę 2 tyg wczesniej albo 2 później! Aczkolwiek wróżenie ze mnie samej dotyczące płci dziecka w ogóle nie wyszło - objawy niby były chłopczęce, a tu genitalia dziewczęce. Acha, oprócz tych studiów i prawka udzielam jeszcze korepetycji z anglika dzieciakom. Na szczęście zostało mi tylko dwóch chłopców, przed ciąża było to nawet 7-9 osób. A co do ciasta (ZNOWU), to od niedzieli chodza za mną dobrze przypieczone dżemowe naleśniki i dziś chyba polegnę. Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 10.02.09, 07:36 Podobieństwo między nami duze, bo ja też przewidywałam chłopca. Mówiłam nawet, że mnie plecy bolą, bo długi siusiak mu rośnie. Może więc urodzinki naszych maleństw na ten sam dzień przypadną. Obiecuję ci przypmnieć, że to już czas O tym cieście to tak marzę, bo dopiero niedawno zaczęłam jeść słodkie. Wcześniej miałam straszny wstręt.Aż nie mogłam uwierzyć, bo przed ciążą poranna kawa bez ciasteczka by nie przeszła. Podziwiam aktywne przyszłe mamy, mnie ogarnęło błogie lenistwo i najchętniej siedzę z książką w łóżku. No ale dzis mąż zabiera mnie na zakupy do miasta - drobiazgi do domu i może mi cos skapnie nowego... Ciężarówce się przecież nie odmawia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 10.02.09, 08:49 Witajcie Majowe Mamusie!Fajnie, że jest nas coraz więcej! Witam nowe koleżanki! Obudziłam się dziś rano, patrzę a w ogródku trawa biała od mrozu Brrrrrr! Aż się odechciewa iść na spacer. Poczekam do południa. Może zrobi się trochę cieplej. Ja już chcę wiosnę! Jestem bardzo ciepłolubną istotą Fajnie będą miały te nasze dzieciaczki jak już się urodzą. Cieplutko się zrobi i zielono. A jeśli chodzi o zgagę to próbowałam migdałów ale słabo mi pomagały. Potem wyczytałam w jakieś gazecie dla ciężarówek, żeby spróbować zimnego mleka i rzeczywiście mi POMOGŁO. Odpukać w niemalowane ale od jakiegoś tygodnia nie mam już zgagi. Czyżby Mały się już odwrócił główką na dół i przestał uciskać mój żołądek? Nawet troszkę inaczej zaczęłam odczuwać jego ruchy. Miłego dnia wam życzę! Udaję się właśnie na śniadanko Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 10.02.09, 09:48 Gratuluję wszystkim tej aktywności bo mnie to dopadło lenistwo w tej ciąży(okropne lenistwo).Żałuję że musiałam sobie narazie odpuścić basen ,bo od września z córką chodziłyśmy 2-3 razy w tygodniu aż do grudnia dopóki ciągłe choróbska nas nie zaczęły dopadać,ale myślę że od marca znów będziemy pływać!A i po porodzie koło 5-6 miesiąca dzidziusia polecam basen z dzidziusiem-nam było super w tym czasie i mama trochę schudła!Pozytywy dla dzidzi i mamusi! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 10.02.09, 10:41 Ruch się tu zrobił jak na moim bazarku warzywnym I dobrze. W kupie zawsze łatwiej przeżywać złe i dobre chwile. Ale miałam wczoraj akcję. Na moje zajęcia przyszła dziewczyna w 39 tygodniu ciąży. Powiedziała, że masz już dosyć i MUSI urodzić, bo zwariuje. Była bardzo zdeterminowana i ćwiczyła jak szalona. I... zadzwoniła do mnie dzisiaj, że urodziła zdrowego chłopca. A cały poród trwał mnie niż 5 godzin. Poczułam się jak matka chrzestna Kasiu, nie masz pojęcia jak Ci zazdroszczę, że będziesz urządzała nową kuchnię. Ponieważ piękę średnio co 2 dni (a czasem codziennie), a i gotuję często, to kuchnia jest dla mnie ważnym miejscem. Niestety, moja jest mała, niefunkcjonalna i stara. Jak się kiedyś przeprowadzę (pewnie za sto lat), to na pewno wybiorę taką kuchnię z wyspą na środku. Będzie tam duży piekarnik, płyta elektryczna, 2 zlewy, a nad tym relingi pełne garnków, patelni i innych cudeniek... Ech, rozmarzyłam się Ale żeby Ci nie było tak dobrze, to bierz się do zrobienia listy wszystkich majówek. Byłaś taka chętna, to teraz zbierz te wszystkie info w jednym poście Sjostra, ja też nie miałam nigdy ciągot do oglądania porodów. A jak mi kiedyś koleżanka pokazała film ze swojego, to... mało nie zwymiotowałam (( W ogóle chyba mam jakiś cofnięty instynkt macierzyński, bo mnie jakoś nie zachwycają te wszystkie sprawy związane z karmieniem piersią, rodzeniem natrualnym i rozczulaniem się nad każdym noworodkiem. Przecież one są w większości brzydkie po porodzie... To super, że oprócz pracy jeszcze studiujecie. A jeśli ktoś się dziwi, to sam jest wariatem. Zwłąszcza jeśli studiujecie zaocznie, to na pewno uda Wam się skończyć studia. Jak byłam w poprzedniej ciąży, to jeszcze pracowałam jako wykładowca na uczelni. Urodziłam w kwietniu, więc w trakcie semestru. No i po 2 tygodniach już uczyłam studentów B.jaga, witam Cię czule, bo na razie jesteśmy tylko we trzy "warszawiankami". No i super, że masz już starsze dziecko, więc można się spotkać na wspólną zabawę Napisz, jeszcze z jakiej dzielnicy jesteś. Kończę, bo mój szef dziwnie zagląda mi w monitor Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 10.02.09, 11:02 e-jusiu- podpisuję sie obiema ręcami pod Twoim lenistwem. Ja też swój cenny czas poświęcam temu co Ty. Powiedz mi tylko- na jaki basen chodzi się z takim maleństwem? Tu obok mnie jest taki normalny basen kryty, który ogranizuje podobno takie kursy, ale zastanawiała mnie higiena tego miejsca. Czy to nie musi być jakiś specjalny basen? Np. z wodą ozonowaną a nie chlorowaną? Podobnie jak Tobie Dorotko, na te wieczorne, łóżkowe napady pomaga mi tylko rennie. dostałam je na te pierwsze miesiące, kiedy miałam bez przerwy torsje, ale nie pomogło. Za to na zgagę rewelacja. Nawet 1/4 tabletki. Nie chcę przesadzać z tym, bo kiedy tu we włoszech do apteki poszłam , żeby mi dali coś na te pożary, to się za głowe złapali i powiedzieli, że absolutnie nic nie ma i niemożliwe żeby było. Więc teraz chronię i oszczędzam to pudełeczko polskiego rennie jak największy skarb. Mam nadzieję , że się nie skończy w najgorszym momencie... Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 10.02.09, 11:50 Krwistybefsztyku,ja chodziłam z maleństwem na zwykły basen,na który mam najbliżej no i obserwowałam swoja dzidzię czy nie łapie jakiegoś uczulenia,wysypki itp.Na szcęście ona nie złapała nic a zaczęliśmy chodzić na zajęcia gdy skończyła 5 miesięcy!Uczyła się pływać pod okiem instruktora i w grupie z innymi dzieciaczkami w tym wiekuAle jak skończyła juz roczek to z zajęć zrezygnowałam i jeżdżę z nią sama,ma swoje rękawki i sama już pływa bez podtrzymywania!A teraz w ciąży to mówią różnie,jedni że chodzić drudzy że nie a ja się gina zapytałam i nie miał nic przeciwko,nawet sie ucieszył bo waga moja wysoka i taki ruch mi sie przyda-powiedział!Ja to mniej pływam a więcej biegam za córką no ale to zawsze ruch!Na szczęście żadnej infekcji dróg rodnych nie złapałam więc nie ma na to reguły że trzeba ją złapac na basenieA woda była chlorowana.Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 10.02.09, 12:12 Noo, ruch tu straszny, ale fajnie, bo można dużo poczytac i sie posmiać...Były naleśniki na 1wsze i 2gie sniadanie, usmazylo mi sie 5 sztuk Ach szkoda że na mojej wsi (miasteczko 15tys) nie ma krytego basenu. Zostaje mi Wrocław...zobaczymy. Przed ciążą jeździłam do Wrocławia za zajęcia z tańca, 1 x tydzien, zamiast zwyklego aerobiku, a w tym samym czasie na sali obok były zajęcia dla ciążówek. Ale na takie zajęcia można chodzic dopiero od 2go trymestru, a ja w drugim trymestrze juz sie nie nadawalam do takich samodzielnych podróży ze sportową torbą. A że nie mam jeszcze prawka, to musialabym jezdzic pkp, pks i bóg wie czym jeszcze. Podziękowałam. Próbowałam ćwiczyć sama w domu, ale tylko noga zaczęła mnie bardziej bolec hehehe. Bałam się podnieść cokolwiek za wysoko, noge, rekę, by nie zaszkodzić nam obu)) Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczki3 Re: Majówki2009 10.02.09, 12:10 już tu pisałąm ....ale się przypominam. Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syna lat 9 a teraz drugi planowo na 20 maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany. Od początku ciąży nie pracuję - najpierw krwiak, później problemy z ułożeniem macicy a teraz ogólnie bóle dołu przy każdej okazji... w sumie nie leże ale się szanuję - mam nadzieję że poza tym że mam "słaby dół" te bóle nie oznaczają niczego złego. Zakupy - póki co zero wyprawki mam kupione łózeczko i chyba wybrany wózek High Trek bebe confort... co Wy na to?? Waga - +7 kg. Przy wzroscie 179 waże 72 kg... poprzednio przytyłam 30 i szybciutko zgubiłam mimo że nie karmiłam piersią już do 3 mca. Pozdrawiam wszystkie majówki tirówki a raczej ciężaróki.... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 10.02.09, 12:23 Witam, ale tłok się robi Nie nadążam z czytaniem Gosiak zazdroszczę Ci tej wymarzonej kuchni z jadalnią. U mnie sprawa wygląda tak, że: kuchnię mam mikroskopijną, bo nie wiem czy ma 6m2 czy nawet mniej, ale z oknem. Miała być powiększona kosztem pokoju na rzecz jadalni ze stołem i starym kredensem…. Ale w takim wypadku zostałby mi jeden pokój do dyspozycji z trzech, bo jeden jest zarezerwowany dla rodziców (nie mieszkają ze mną, ale raz w miesiącu muszą przyjechać na badania, czasem do szpitala, więc siła rzeczy jakiś kąt im się należy ) więc muszę sobie poradzić na tych 6 metrach Co do faworków to zachęcam do poszukania przepisu w necie i do dzieła, jak byłam w podstawówce to był pierwszy wypiek, który zawsze wychodził- zagniatasz wszystko a potem smażysz na oleju i gotowe, nic skomplikowanego Dorota.dent znam te masła i właśnie wkurza mnie, ze tych kontynentalnych wiecznie brak i zostają solone (nie lubię solonego masła) a margaryna każda solona, ale nie narzekam już pewnie kiedyś jeszcze będę to wspominać z rozczuleniem Fajnie, że z taką łatwością się przestawiłaś na ruch lewostronny, ja do niego nic nie mam, ale mam problem ze zmianą biegów lewą ręką, stąd nie lubię jeździć tu w Anglii, chyba, że muszę. Mam wrażenie, że skoro wszystko jest odwrócone to jedynki szukam tam gdzie piątka tzn. „do siebie” jakaś taka niekumata jestem Sjostra z tymi naleśnikami miałam tak w zeszłym tygodniu. Jeszcze je bitą śmietaną przyozdobiłam…dwa dni mnie mdliło od nadmiaru słodkości Zoyka ja cały czas robię te listę w Wordzie i jak tylko któraś się przedstawia to dopisuję, poczekam jeszcze kilka dni i wkleję tu na forum. A z ta kuchnią nie masz co zazdrościć, bo jak pisałam wyżej: owszem mogę się wykazać inwencją twórczą, żeby to jakoś sensownie rozwiązać ale chyba musiałaby być pusta bo dwie osoby w mojej kuchni to tłum o stole i krześle choćby jednym mogę zapomnieć, chyba, że zrezygnuję z szafek, a te relingi z garnkami są super, ale jakbym tak zrobiła to jeszcze bardziej pomniejszyłabym wizualnie to maleństwo i chyba bym dostała klaustrofobii Uff… z mężem już baliśmy się, że wyrodni z nas rodzice. W ogóle nie zachwycamy się noworodkami, dopiero takie starsze bobasy co potrafią się śmiać i być komunikatywne przez 10 minut robią na nas jakieś wrażenie Ciąże traktuję jako konieczność, żadnych tam cudownych stanów uniesienia, jaki to najpiękniejszy okres w życiu kobiety (bzdura jak dla mnie, ani nie wypiękniałam, ani nie jestem szczęśliwsza, tylko z grubej stałam się jeszcze grubsza ) Co nie znaczy, że nie chcę dzieci! Chcę i to dużo, tylko jakoś tak z rezerwą do tego podchodzę. Czasem wkurzam się, że ludzie jak ze mną rozmawiają potrafią tylko o ciąży i dzieciach, jakby nagle każdy inny temat przestał istnieć. Ciąża jest, dzidzia zdrowa to najważniejsze, dalszy temat podejmę jak się urodzi Witam Misiaczki3 fajnie, że ktoś ze śląska jest Przykro mi z powodu fatalnego samopoczucia Ale się rozpisałam No to teraz macie co czytać Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Majówki2009 10.02.09, 13:04 Cześć, To ja też się dopiszę. Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. Nadal pracuję w pełnym wymiarze godzin, a jak tak dalej pójdzie i nie wyrobię się z pracą to pewnie urodzę w biurze Jak sobie robię chwile przerwy to Was podczytuję sobie. Pozdrawiam Majowe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 10.02.09, 14:04 Cześć senzadite- kolejna praacoholiczko. Ja jak tak dalej pójdzie to urodzę nie w biurze a na kanapie- z nudów . Kot mój już taki chodzi wyczesany, że z prawiepersa zrobi się niedługo zwykłym dachowcem. myślicie że szynszyle można też szczotkować?? Bo mam dwa , a kota mi już żal. Tu we Włoszech problemu z masłem generalnie nie ma. trzeba się tylko przyzwyczaić do jego charakterystycznego smaku i zapachu. Jak nasze tylko zjełczałe:/. Aczkolwiek w każdym większym markecie jest cały wybór różnorakich maseł. Słonych niesłonych, "zjełczałych" jak i najnormalniej normalnych. Tu mam problem ze śmietaną. Nasza śmietanka pyszna kwaśna tu nie mam racji bytu. ani kiszone ogórki, ani kapustka kiszona, ani szyneczki , choćby zbliżone smakiem do naszych. Za to w każdym markeci polską wyborową znajdziesz w centralnym miejscu regału z alkoholami. na szczęście niedaleko mam sklep wschodnioeuropejski, gdzie po zachodnio, ale to bardzo zachodnioeuropejskich cenach można kupić wszystko to czego włoski rynek nie oferuje. A co do bycia w ciąży. Stan ten mi odpowiada z powodów praktycznych- mogę korzystać z kas z pierwszeństwem dla ciężarnych(Chociaż nadal muszę się ostro wypinać i nadymać żeby to ktoś zauważył), mogę robić dziwne rzeczy i to co mi się podoba, bo każdy machnie na to ręką i powie- no tak, należy jej się, w ciąży jest. Wodę w akwarium wymienia mój luby, kocie kupki z kuwety też są na jego głowie(nie miałam toksoplazmozy, a on dał sobie wmówić, że sama bliskość kocich odchodów jest niebezpieczna)No i plus najwspanialszy- po raz pierwszy w życiu mam piersi. A- no dużym plusem jest to, że będziemy mieli dziecko. natomiast ogromnym minusem jest to, że nie wyjdzie to dziecię po cichutku niezauważone tylko wiadomo jak..... Więc dołączam się do was, drogie panie, które też nie czują się specjalnie błogosławione. Widzę dzisiaj tu naleśnikowo. Ciekawe na co będzie smacek jutro. Ja to generalnie słodkości nie jadam. Ta szarlotka mnie trochę nadal kusi. ale osobiście zeżarłabym befsztyczka krwistego, mniam mniam... kiedys każdej soboty wychodziliśmy do jakiejś restauracyjki gdzie mogłam zadowolić swoje krwiste żądze. A teraz nie moge buuuuuuuu. A właśnie. Czy karmiąc piersią moge krwiste krowie befsztyki wcinać??? Jeśli nie absolutnie- zignorujcie pytanie i dajcie żyć nadzieją.... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 10.02.09, 15:15 Senzadite jak fajnie, że jesteś! też mam termin na 7 maja więc nasze dzieci będą "astralnymi bliźniakami" Jak byłam mała i była moda na młodzieżowe gazetki to moja siostra znalazła sobie taką astralną bliźniaczkę krwisty befsztyku dlaczego zrezygnowałaś z jedzenia ulubionych befsztyków? Befsztyk chyba pieczony jest, więc nic nie powinno Ci być, przy karmieniu nie słyszałam żeby nie wolno było befsztyczków wcinać, także wcinaj ile możesz Ja generalnie jem wszystko, z wyjątkiem surowizny bo nie lubię, a jak mam ochotę na pasztet to i pasztet wcinam. A jak wrócę to sobie taką kaszankę z wątróbką zafunduję, że najem się aż padnę Odnośnie jeszcze podejścia do ciąży, no szkoda, że tak po cichu i bezboleśnie nie mogłoby się urodzić Dobrze, że się przeprowadzam, bo też bym z nudów urodziła ale ja dla odmiany w fotelu Daj spokój ty biednym zwierzętom, cóż one Ci zrobiły?? Byłam dzisiaj ostatni raz w brytyjskiej służbie zdrowia, dzidzia ponoć ogromna (po mamusi ) wszystko w porządku mogę wyruszać w podróż Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 10.02.09, 15:55 kurde ja właśnie te befsztyki jak najbardziej niedopieczone i jak najbardziej krwiste. Ale nie miałam toksoplazmozy więc odpadają wszelkie mięsa surowe, bo to podobno tam siedzi. A więc zapomnieć muszę o befsztyczkach, tatarach i tym podobnych delicjach. A ja tym naprawdę żyłam. Dla mnie to mogło jeszcze muczeć na talerzu.. Boże, musze przestać tu zaglądać, bo macie na mnie zły wpływ. odkąd tu jestem mam zachciewajki wszelkie. Szarlotki, naleśniki, cycki wszelakie, teraz kaszanka....... A ty Katko jesteś prowodyrką jeśli chodzi o te prowokacje Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 10.02.09, 16:39 hahahaha to mnie ubawiłaś Wiesz, to prowodyrstwo minie mi jak wrócę do kraju i w każdym sklepie osiedlowym znajdę "delicje", których nie ma tutaj. Daj mi tydzień, najem się do syta i miną mi wszelakie zachcianki. Potem wyjadę w góry, gdzie będzie świeże mleczko od krowy i co tylko można z takiego mleka i kury na rosół, a nie jakieś zwiędłe kurczaki i ciocia, która piecze jak nikt inny.... to też się najem. aha tam, nie będzie netu więc umilknę na kilka dni a potem przyjadę i z największą skwapliwością opiszę rarytasy, które dane mi było wcinać Cieszysz się już prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 11.02.09, 09:44 Sjostra, daleko mieszkasz od Wrocławia? To moje rodzinne miasto i uwielbiam tam jeździć. A pracowałaś w swoim miasteczku czy we Wrocławiu? Krwistybefsztyku, choć jako wegetarianka nie powinnam tego pisać to nie widzę żadnego związku z jedzeniem mięsa, a karmieniem piersią, więc jedz do woli i teraz i po porodzie. Znam trochę położnych i każda twierdzi, że dieta eliminacyjna matki karmiącej to bzdura. Zatem żyj nadzieją, a właściwie pędź do kuchni i bierz się za gotowanie Byłam dzisiaj rano na badaniu krwi i moczu. Czy Wam też tak ciężko wyjść na czczo z domu? Dla mnie śniadanie to najwazniejszy posiłek i musi być obfite, a już w ciąży wyjście z domu bez śniadania to straszna tortura Wzięłam sobie do torebki banana, żeby zjeść zaraz po badaniach i jak obierałam go ze skórki, to... upadł mi na podłogę (( I tak objadłam się smakiem... A basen polecam i w ciąży i potem z dzieckiem. Ja chodzę na basen na 7 rano, bo wtedy nie ma ludzi, a i zdążę potem doprowadzić sie do stanu używalności i zawieść dziecię do przedszkola. A synek zaczął "pływać" w wieku 2 miesięcy i uwielbiał to. Myślę, że w dużej mierze dzieki temu bardzo szybko rozwinął się ruchowo. A teraz to nurkuje i pływa kraulem i innymi skomplikowanymi stylami często nieosiągalnymi przez mamusię Witaj, misiaczki3. Współczuję Ci takiej ciąży, ale może to już koniec kłopotów? Strasznie wcześnie masz tą cesarkę. To ze względu na Twoje problemy z macicą? Kasiu, podpisuję się obiema rękami i nogami pod Twoim podejściem do dzieci i ciąży. Ja też się jakoś nie podniecam tym stanem błogosławionym. Może dlatego, że i w pierwszej i w drugiej ciąży nie męczę się z dolegliwościami ciążowymi typu mdłości, zgaga czy częste siusianie. Więc właściwie dużej różnicy nie odczuwam. A że nie jestem typem matki-Polki, to i potem staram się żyć normalnie, czyli nie rezygnować z dotychczasowych nawyków. A że jestem wyrodną matką, to słyszałam wiele razy (( Witam, senzadite. Ja też jeszcze na stanowisku pracy. A właściwie dwóch, więc świetnie Cię rozumiem. Rozgość się na forum Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 11.02.09, 10:35 Zoyka- krwiste miesko odpada w tym monencie ze wzgledu na nieprzebytą toksoplazmozę. Więc jak na razie unikam. Podziwiam Twój styl życia- joga, wegetarianizm... ale ja to bym się chyba ciężkiej depresji nabawiła po tygodniu takiego żywienia. warzywa owszem, w dużych ilościach, ale tylko w towarzystwie jakiegoś ochłapu mięsnego. badania poranne bezśniadaniowe też są dla mnie straszną męką.A muszę je robic co miesiąc, przez brak odporności na toxoplazmę. Też zawsze biore kanapeczkę albo jakąś inną przekaseczkę.Biedna Zojeczko- wyobrażam sobie jak się czułaś patrząc na tego bananka leżącego na podłodze... A pierwsze badanie krwi robili mi na leżąco, bo kiedy doszłam do przychodni, osunęłam się na ławeczkę i tak już zostałam. Ale to były generalnie ciężkie momenty. Teraz jakoś końcem 26.go tygodnia mam do zrobienia obciążenie glukozą.... A potem jeszcze chyba tylko dwa kłucia i koniec (juppi) Powiedz mi jeszcze tylko droga Zoyko- Moge zabrać mojego małego pierdzioszka na basen już w drugim miesiącu??? Super, bo ludzie ,których tu spotykam dziwnie na mnie patrzą jak wspomnę coś o basenie dla takiego małego bobasa. Zresztą patrzą też krzywo , gdy wspomne o porodzie w wodzie. Aj no, w ogóle krzywo patrzą jak mówie na jakim etapie ciąży jestem. Mają w oczach chęć posadzenia mnie za stołem i nakarmienia przez rurkę. I zaczynają opowiadać sugestywnie o dobroczynnym działaniu witamin- które koniecznie powinnam sobie zakupić w aptece, bo kuzynka ciotki tez jadła takie. A teraz zmykam drogie panie- od miesiąca czeka na mnie okno do umycia i góra zaległego prasowania. Bo jak sie tu rozsiadę od rana to będzie koniec, znów sie nie wyrobię nawet z kolacją..... Pozdrawiam i do potem Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 11.02.09, 11:22 Zoyka-yoga, jestem ze Strzelina, 40km na południe od Wrocka, tu mieszkam i pracuję. Ale wiadomo, że po dalszą edukację, kulturę no i ciuchy trzeba całe życie jeździć do Stolycy Regionu) Za to stąd mamy bliżej do Czech hehehhe Do Wrocka jeżdżę na badania, do siostry, do koleżanek, ale rodzic bedę chyba u siebie. W Oławie i tu rodza nawet wrocławianki, nie wiedziec dlaczego))) Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowa_zona Re: Majówki2009 17.02.09, 11:44 Witam, dołączam do Was Majóweczki Mam na imię Ola, 29l., termin porodu 22 maja, płec - dziewczynka, mieszkam pod Serockiem. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Lista „przedstawmy się”: 10.02.09, 18:32 Zoyka Yoga: Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza, termin 15.05, płeć: niespodzianka e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie też córeczka Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród z "niespodzianką", bo już nie chcemy znać płci Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29 maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz termin na 30.05 albo 3.06 lenka148: 28 lat i to będzie moje pierwsze dziecko. Synek - Jaś. A termin mam na 22 kwietnia Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia. Starsza juz 4 latka. Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20 maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn, oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra Anna Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. guniaj: temrin 08 maja na chwilę obecną tyle nas powiedziało coś o sobie (biorę pod uwagę najnowsze posty od 500 wzwyż, czyli,że tak to ujmę bieżącą konwersację) Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Lista „przedstawmy się”: 11.02.09, 11:40 Kasiu, super robota. Proponuję, żebyś już teraz nie miała roboty, to żeby każda nowa osoba kopiowała ten post i dopisywała się. No i najlepiej, żeby zrobić to w kolejności "rozdwajania" się Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Majówki2009 11.02.09, 12:02 Kurna Zoyka, coś ty narobiła? Jak mozna było się z Wrocka do Warszawy wynieść no jak? Zabiłabym, żeby mieszkać we Wrocławiu!!! Na pierwszym roku studiów w Katowicach pojechałam odwiedzić kuzynkę we Wrocku, która tam zaczęła studia i tak już zostałam. Wszyscy moi faceci z wyjątkiem jednego byli z Wrocławia i męża też tam poznałam, niestety student przyjezdny był Zamieszkaliśmy razem, jego rodzice nas wyklęli a potem kupili mieszkanie na Krzykach, byłam tam dwa razy i choćby nie wiem co powiedziałam, że nie zamieszkam w ich mieszkaniu, stąd wyprowadzka na Bytom. I wiecie co najgorsze jest?? Że stać mnie na kupno ładnego dużego mieszkania we Wrocku, takiego o jakim marzę, a mój mąż co na to??? "Wiesz, mi chyba ten Wrocław się już przejadł..." aż się popłakałam uf...ale temat żeście poruszyły dziewczyny, nie ma co, na wspominki i żale mi się zebrało Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 11.02.09, 12:41 O kurde katka-tk, nie chcialysmy Ja rozumiem nie zamienic Krakowa na Wrocław, no Gdańska czy Poznania, ale Bytom...? Ma Twój mąż fantazje, nie ma co. Może juz po prostu nie chce mu się "przesadzać". Aczkolwiek ja sama tez nie mieszkam w samym Wrocławiu i jakos mi tak dobrze nieopodal Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 11.02.09, 12:54 hehehe...ten Bytom z powodów bardzo praktycznych: wyremontowanego m4 na własność, poza tym możliwości z pracą nieograniczone: Katowice, Zabrze, Gliwice, no cała aglomeracja śląska, to moje rodzinne miasto Do Krakowa wołami by mnie nie zaciągnęli, nad Gdańskiem się zastanawiałam, bo nigdy nie mieszkałam nad morzem, Poznań też nieteges ale ten Wrocław ehh... nawet prace dyplomową pisałam o Wrocławiu Kolejna miała być o mostach wrocławskich ale się zdecydowałam na rodzinę, kolejne studia mogą poczekać, może kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 12:58 Odnośnie wyrodnej matki, którą ostatnio nazwała mnie moja mama, bo powiedziałam jej, że chcę dziecko oddać do żłobka jak skończy roczek, bo twierdzę, że ja takiej rozrywki dziecku nie zapewnię w domu i tak urozmaiconej diety (z wątku: żłobki) i w ogóle kontaktu z rówieśnikami, o mało się na mnie nie obraziła!!! Powiedzcie, że nie jestem wyrodna... Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 13:16 Droga Katko nie jesteś wyrodną matką!!!Nasze matki poprostu nie rozumieja że dzieci lepiej sie rozwijają w grupie,one twierdzą że najlepiej to u babci!Sama chciałam oddać swoja starszą jak sie urodziła ale niestety nie posiadam żłobka w pobliżu domu czy pracy (bo do pracy wróciłam jak córka miała 5 miesięcy,zaraz po macierzyńskim).Teraz też zamierzam praed Swietami Bozego Narodzenia wrócić do pracy o ile babcia podoła z dwiema rozrabiakami.Zamierzam starszą od września wysłać do przedszkola(na szczęście jest blisko) więc babci będzie lżej ha ha a ja do pracy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 14:54 Wiecie dziewczyny, że w takim razie to i ja zaliczam się do grona wyrodnych matek Planuje zapisać dziecko na basen, właściwie zaraz po tym jak przyjdzie na świat. Do żłobka też planuje oddać jak skończy roczek bo CHCĘ wrócić do pracy a niestety obie babcie i dziadkowie mieszkają daleko. No cóż, takie życie Chyba uaktywnia mi się syndrom wicia gniazda bo dzielnie walczę z przygotowaniem pokoju dla Juniora Tak się zmęczyłam tym sprzątaniem, że idę poleżeć teraz do góry brzuchem Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 15:20 Kasiu, dużego wyboru z tym Wrocławiem nie miałam. Urodziłam się tam, bo moja mama nie chciała mnie rodzić w Warszwie. Ale po 10 dniach przyleciałam do Warszawy i tak już zostało... Ale Wrocław uwielbiam i często odwiedzam. Choć nie mogę narzekać na Warszawę. Dołączam do grona wyrodnych. Ileż razy słyszałam to określenie. Najgorzej, że najczęściej od mojej mamy ((( Synek poszedł do przedszkola jak miał 1,5 roku, a wcześniej mieliśmy nianię. Do pracy wróciłam po dwóch tygodniach, a karmienia piersią zaprzestałam po 6 tygodniach. Wszędzie dziecko wlokłam ze sobą w chuście, bo nie chciałam rezygnować z różnych atrakcji. I kto mnie przebije? Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 15:25 Gratuluję Zoyka samozaparcia i tego że nie potrafisz zrezygnować z siebie!To nie wyrodność tylko życie a dzieciaczki i tak mamusie będą kochać najbardziej na świeciepozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 15:36 No to mnie uspokoiłyście, bo bałam się, że tylko ja mam jakieś takie podejście do dzieci. Matką polką chciałam być zanim stałam się bezrobotna i już mnie trafia od siedzenia na dupie, bo ileż można sprzątać? Daję sobie czas do stycznia jak wysiedzę w domu z dzieckiem, potem babcia i żłobek od września. A piersią zamierzam karmić maks. 6 miesięcy. jakby dołożyć do tego wychowanie bezpieluchowe, to nie dziwię się, że niektórzy mogą pomyśleć o mnie: wyrodna Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 19:55 O jak fajnie przyjść sobie zdołowanym do domu i poczytać o wyrodnych matkach haha. poprawiłyści mi humor kobietki. Ta , która mnie tak dołuje , to moja sąsiadka. jest w 27. tygodniu, ma już gotowy pokoik, rozmawia ze swoim dzieckiem w brzuchu, mówi do niego również mąż, śpiewają mu wspólnie piosenki. Ona właśnie skończyła szydełkować trzeci kocyk do wózka, a w zeszłym tygodniu postawila w przedpokoju gotową walizeczkę do szpitala.... Po kilku chwilach spędzonych z nią czuję się nieodpowiedzialna, leniwa i opóźniona... A tu taka niespodzianka piękna!! Forum wyrodnych majówek Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 21:15 ło matko Sąsiadka przejęła się swoją rolą, ot taki typ A ja dzisiaj z mężem doszliśmy do wniosku, że chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę z powagi posiadania potomstwa, tzn. było ono planowane, cieszymy się bardzo, tylko kompletnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, co znaczy niemowlę w domu. Żadne z nas nie ma o tym zielonego pojęcia i nie miało kontaktu z takim maluchem, nie licząc może dwóch minut u znajomych. Nastawiamy się na masakrę, baby bluesa, ogólną rewolucję i przewidujemy co najgorsze, na zasadzie, że lepiej być miło zaskoczonym, niż niemile się rozczarować Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 21:32 Ale się rozgadałyście, 2 dni mnie tylko nie było…..byłam wczoraj na USG i mój termin z 28 maja się zrobił 21 maja, ta moją córcia rośnie jak na drożdżach, co by za szybko nie wyszło aby mój mąż zdążył wrócić… Lenistwo mnie też ogarnia a bardziej ciążowe zmęczenie ale niestety sesja i teraz mam egzamin, kolejny zresztą i musze jakoś to zdać…i pozostałe też…a jak to się wreszcie skończy to rzucam się w wir szykowania dla niej pokoiku…. A co do basenu to chyba wreszcie mogę pochodzić do grupy ciążowej i już te wstrętne infekcje mnie nie złapią….. dorota.dent moja zgaga nie jest lekka ale jadam teraz inaczej mniej smażonego więcej gotowanego, no i może mam teraz lżejszą i te migdały mi pomagają ale ja jeszcze zalewam je wodą mineralną i jakoś daje rade, jeszcze kupiłam sobie lek homeopatyczny ale wydał mi się słaby w działaniu… katka_tk w moim pierwszym mieszkani taką kuchnie posiadałam i pierwsze co zrobiłam to wybiłam dziure do dużego pokoju i miałam wrażenie że więcej jest przestrzeni w kuchni- kosztem szafek ale było fajne wrażenie, wykuliśmy tą dziure na ścianie nośnej i tylko się bałam że straszną karę zapłacimy….no i jakoś się żyło w tym małym mieszkanku, bo miałam tam 2 pokoje i aż 37 metrów…. Z tymi faworkami to niby nic skomplikowanego ale coś serca nie mam do ciast i albo rosną które nie powinny albo nie rosną które powinny … hehehh …no i z tą wątróbką wstrzymaj się jak urodzisz, niestety nie dla nas ten rarytas……ja też bardzo lubie pasztety, paróweczki itd. ale się naczytałam i nie tykam teraz tego choć czasami mam ochote troche tego zjeść…ale już niedługo jak urodze i jak już będe mogła zjeść to się najem za dwóch…. zoyka-yoga ja w poniedziałek miałam badania i krzywą cukrową więc wiem jaki jest to ból być na głodzie i nie wziąść ze sobą jedzonka i już nie wspomne jakie było okropne picie tego cholernego cukru w wodzie, ja mało używam cukru i było to katorgą bo oczywiście nikt mi nie pwiedział że można cytrynę wziąć na te badania… zoyka rzeczywiście dostajesz nagrode ……ale ja planuje dziecko po urodzeniu wywież ze soba na studia jak będzie miała miesiąć na tygodniowy zjazd w czerwcu i męża jako nianie….heheh no i będę karmić na przerwach nie wiem jak wytrzymam ten maraton…..i Pan M… Sjostra ja byłam z Wrocławia – Katka z Krzyków heheheh, mojego ukochanego i mieszkałam prawie w samym centrum całe 25 lat i było to czasu super zabawy ale niestety wyjechało mi się do wstrętnego Szczecina do pana M i tak tu zostałam…niestety…mam nadzieję, że kiedyś wróce bo całą rodzinę ma w Oleśnicy….. Jeżeli chodzi o liste to chyba jestem najstarsza…… A z Wyrodną matkę to ja mam podejście takie same – złobek i niania – szybciej się dzieci mimo wszystko rozwijają jak widzą swoich rówieśników, z pieluch wychodzą i bardziej samodzielne się robią, teraz żlobki są na wysokim poziomie i bez problemu można je oddawać do babeczek…gorzej z miejscem któ®e trzeba zaklepać…ale jestem już na dobrym etapie wpisywania się… Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 22:05 No proszę, Wrocławianka i też Cię musiało do Szczecina wygnać, ehh... brat męża w Szczecinie urzęduje, wosjkowym jest, ale w jakiej dzielnicy nie mam zielonego pojęcia, gdzieś obok jednostki pewnie A z tą kaszanką to wiem, że nie wolno, ale myślę że od jednej nie umrę, a dziecko nie ucierpi, a wątróbka to w tej kaszance wkrojona ma być nie tak osobno, nie dobijaj, że nie wolno A jeśli chodzi o listę to ze mnie jakaś małolata Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczki3 Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 23:20 hmmm.ciekawie się tu zaczyna robić.. ja już taka wyrodna jestem od prawie 9 lat począwszy od tego że "dałam sobie dziecko zrobić", że rodziłam bez asysty całej rodzinki na korytarzu... że nie chciałam pomocy rodziców i całodniowych wizyt celem zachwycania się nad małym teraz raczej chodzi o to że mój syn nie jest kujonem w okularkach.. nie sleczy non stop nad encyklopedią a mnożenie idzie mu wolniej niż granie na PSP krwisty... wiesz jak to się kończy z takimi co "szydełkują i szykują"... bardzo szybko zdają sobie sprawę z tego że nie mozna być idealnym... że nawet bardzo nam do tego daleko... a to oznacza depresję, wyżywanie się na mężu, udawanie przed wszystkimi bo strach się przyznac... póxniej mąż odchodzi do bardziej usmiechnietej.. dziecko ma dość sflustrowanej mamy... koleżanki już na ten ideał patrzec nie mogą i budzisz się z reką w nocniku. ten kto pierwszy nazwał ciąże stanem błogosławionym był FACETEM... który tego oświeconego stanu nigdy ku swojej uciesze nie dozna a pocieszjące jest to że jest to stan "niepoczytalności" i nawet zrobienie komuś krzywdy nie jest tak bardzo karlane...heheh ..ktos pytał o wczesny termin mojej cesarki więc to tylko próba dostosowania go do komunii starszego która odbędzie się 17 maja a cesarkę mam zleconą przez kardiologa... tętniak w serduchu miłej nocki i ciązowej bezsennosci Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 23:45 K... mac, wszystko sie skasowalo, a taki elaborat stworzylam! Sprobuje jeszcze raz krocej Gosia- mi migdaly pomagaly krotkoczasowo, w pracy owszem, ale w nocy w domu, niestety tylko moj przyjaciel Rennie mogl mnie ukolysac do snu. Ale od prawie dwoch tygodni zgaga nagle zniknela. Po prostu nie mam jej wcale. Nawet mnie to troche zmartwilo, bo od czterech miesiecy codziennie po kilka godzin w ciagu dnia i kazdej nocy dawala o sobie znac, a teraz cisza... Zobaczymy co sie bedzie dzialo dalej Ja nie czuje sie wyrodna matka, wrecz przeciwnie. Z pierwszym dzieckiem ufiksowalam sie na karmienie piersia- wypozyczalam jakies dojarki, zeby stymulowac laktacje i udalo mi sie karmic tylko 2 miesiace, potem musialam juz dokarmiac mlekiem modyfikowanym. Dlatego juz teraz szukam dobrego laktatora, bo wiem, ze bede musiala walczyc o kazda kropelke mleka. Macierzynski wykorzystam na maxa- tzn wracam do pracy po 6 miesiacach i nie zamierzam ani dnia wczesniej, jesli zycie tzn. kasa mnie nie zmusi. Moj maz dobrowolnie zglosil sie na stanowisko house husbanda, co znacznie nam ulatwi rozwiazywanie problemow zycia codziennego. Bardzo nie chcialabym, zeby moje dzieci nosily klucz na szyi i odgrzewaly zupe w mikrofali albo, zajadaly sie frytami z burgerem na codzien. Taka troche ze mnie kura, ale uwazam, ze gniazdo, to podstawa. W Polsce moglismy pracowac oboje z mezem (ja po macierzynskim wrocilam na pol etatu) ale tam moja mama byla na wyciagniecie reki, tutaj musimy i chcemy sobie radzic sami ale na pewno nie kosztem dziewczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: to ja wyrodna matka;) 12.02.09, 06:47 Witam! Nie było mnie dwa dni, a tu już takie elaboraty. Czas na mnie. Po pierwsze - wyprowadziłam się z duzego miasta do małej mieściny za mężem oczywiście i pracą. Przez pierwszy rok miałam z tego powodu straszną depresję, rodzinka daleko, brak znajomych. Ale jakoś to nas tak z mężem jeszcze bardziej scaliło. Na większe zakupy do Bydgoszczy jeżdżę. Niestety nie mam prawka i męża musze wszędzie ciągać za sobą. Chociaż właściwie to nigdy za bardzo nie protestuje. Po drugie - z powyższych powodów musimy liczyć sami na siebie. Rodzina męża owszem jest, ale to inna bajka. Ja tak bardziej nowocześnie na wszytsko patrzę, oni staroświecko i tylko ciągle słyszę jak to ciężko mi będzie, bo do dziecka to trzeba w nocy wstawać. Jakbym nie wiedziala! A wykąpać, to też nie takie proste! I kilka innych tłumiących moją radość amacierzyńską przykładów, mogłabym podac. Generalnie wszystkie sprowadzaja mnie do parteru. Postanowiłam więc wszystko sama z mężem ustalać. W domku na macierzyńskim jak najdłużej, dziecko ze sobą wszędzie targać, a jak wrócę do pracy to nianię wynająć. Tu niestety żłobków nie ma. Po trzecie - mimo, że taka ze mnie Zosia samosia, to ciężko mi cholernie. Moja rodzinka daleko - nie mam nawet z kim pogadać dobrze. A z nimi to akurat kontakt mam super. Po czwarte - czekam na marzec, bo wtedy postanowiłam robić wszelkie niezbędne zakupy - przede wszytskim wózek! Po piąte - czy wy też tak wcześnie się budzicie? Ja już piąta rano czuję jak moja mała przebiera nóżkami. I ze spania nici! Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: to ja wyrodna matka;) 12.02.09, 12:02 Doskonale Cię rozumiem guniaj. Ja też już wiem, że będę musiała toczyć boje ze staroświeckim podejściem teściów U mnie będzie to tym trudniejsze, że na chwilę obecną jesteśmy zmuszeni mieszkać z nimi. Moja teściowa uważa, że używanie pampersów to barbarzyństwo i tylko tetra wchodzi w grę, pozatym ma sporo różnych dziwnych "dobrych rad". Co do budzenia rano to mój mały to istny budzik o 6 00 pobudka bez zegarka i na kopach mamę z łóżeczka. Dziecko nie chce żeby mama do pracy zaspała Podobno dzieci po urodzeniu mają podobny rytm dnia i nocy jak w brzuszku, więc warto poobserwować kiedy będą po urodzeniu najbardziej aktywne. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: to ja wyrodna matka;) 12.02.09, 12:10 No rzeczywiście ruch się zrobił w tym ciążowym interesie. Ale to bardzo fajnie Na początku byłam bardzo zdołowana tym, że siedzę na zwolnieniu. Minął tydzień a mi zrobiło się wręcz błogo Śpię do której chcę (pod warunkiem, że Mały daje mi pospać i nie atakuje moich kości biodrowych i pęcherza), chodzę sobie na spacerki po moich lekko wiejskich terenach i bardzo się cieszę, że 2 lata temu wyprowadziłam się z centrum Warszawy. Tu taka cisza i spokój. Siedzę sobie i czytam, zaglądam na forum i czuję się totalnie zrelaksowana. Może to cisza przed burza Krwistybefsztyku niezłą masz sąsiadkę. Ja mam co prawda ubranka dla Juniora - prawie wszystkie na ten początkowy stan tzn. 56-62 cm ale poza tym nic co potrzebne do obsługi noworodka i mamy karmiącej W pokoju małego totalny rozgardiasz - jakoś mam mało zapału do sprzątania mojego "gabineciku" w celu jego zamiany na pokój dziecięcy. Ach jak mi błogo... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Walentynki w Yorku;) 12.02.09, 11:59 Ha! dzisiaj mój mąż zadzwonił rano i oznajmił, że jutro nie idzie do pracy i wyjeżdżamy do Yorku na Walentynki Na jeden dzień co prawda, ale to dlatego, że w weekend i gości mamy no i pakować do domu się trzeba, więc jutro Wam odpuszczę czytanie moich wypocin Czy Wy na prawdę spania nie macie??????? Jak patrzę na te godziny poranne tutaj to aż mnie mrozi, owszem o tej porze przebudzam się, wypijam gęsty sok, co by głodu nie czuć i idę spać dalej, czasem przeszkadza, nie tyle kopanie "Pasożyta" co remont budynku naprzeciwko i jakieś młoty pneumatyczne czy inne wiertary. Dorota.dent nie zrozum mnie źle, to nie tak, że ja to biedne dzieciątko na pastwę losu i odgrzewanych zup z mikrofali chcę zostawić, ale jak skończy pół roku to na pół etatu już bym chciała do ludzi wybyć a dziecko lepiej się wg mnie rozwija z rówieśnikami, choć na początku z moją mamą będzie. Co do tachania ze sobą wszędzie dziecka, to myślę, że w moim przypadku będzie to w dużej merze zależało od tego, GDZIE mam je tachać. Bo jeśli na urlop do Chorwacji nie ma problemu ale do teściowej na wieś to będzie zbyt daaaaleko z tak małym dzieckiem. W ogóle myślę, że do co najmniej 3 roku życia dziecko będzie zbyt małe na taką podróż Potem już mi się pomysły skończyły Tak, tak nie cierpię swojej teściowej z wzajemnością, niestety ona przed ukochanym synusiem udaje, że mnie kocha i wybucha płaczem przy każdej okazji, że my tacy oziębli jesteśmy...brrr.... w efekcie nasze spotkania wyglądają jak tragikomedia, z przewagą na tragi Powinno być osobne forum Teściowe, na pewno byłabym tam jedną z wiodących piszących Już Was nie bulwersuję, papatki Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Walentynki w Yorku;) 12.02.09, 15:56 katka_tk mój M też jest wojskowym i dlatego wyjechałam z pięknego Wocławia, w Szczeconie mieszkałam z 7 lat ale teraz mieszkam w Policach bo już miałam dość brudnego miasta a ogólnie nie mam daleko tak z 15 km, no i mam upragniony ogródek…. Z tą wątróbką to wiem że coś tam jest i dlatego nie możemy tego jeść a kaszanki to bym se pojadła ale też niestety – ja co pół roku zamawiam świniaczka z tymi wszystkimi dodatkami tj kaszanki paszteciki itd. ale tym razem powstrzymałam się ale już na czerwiec zamówiony i będzie wyżera…hehehhe misiaczki3 trzymaj się dzielnie i żeby się wszystko dobrze skończyło…. Z tym wstawaniem rano ok. 5 lub 6 to niestety u mnie też, ale chyba bardziej z głodu … no i musze coś zjeść i wypić.. a pózniej zasypiam na 3-4 godz…..nawet nie wiem czy ona mnie budzi bo tylko stuka do mnie a nie kopie….więc chyba jednak głod… Ja niestety jestem już bez rodziców a teściowa daleko ….i tak trzymać bo nie lubie jak ktoś mi zagląda w kąty chyba tak to się mówi….ze mnie to też taka Gosia Samosia….i ciesze się że z Panem M pom porodzie będę tak z 2,5 miesiąca…. wyżyje się na nim za te 9 miesiacy będąc samej….hehheheheh Katka super że spędzasz końcówke bycia w Anglii tak przyjemnie...ja niestety w Walentynki nie dość że sama to jadę na egzamin do Poznania i wróce ok 21 do domu a tu nikogo nima....no kot....to też coś.... hehhehe Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Walentynki w Yorku;) 13.02.09, 09:14 no ja oczywiscie tez musze napisac ze jak wstaje na sikanie kolo 4-5.00 rano to juz po spaniu...."szkodnik" (albo "Obcy" w nawiązaniu do tych filmów) sie budzi i buszuje, kop kop i juz nie mam spokoju. Jak wstałam dzis do wc po 2.00 w nocy to chyba nie zdążyła zareagowac, ale o 5 jej nie przechytrze...potem kolo 6-6.30 zaczynam pisac juz maile do kolezanek na ich biurka zanim przyjda do pracy. Oczywiście codziennie musze sie nasłuchac ze przeciez mam wolne i jak ja moge nie spac przynajmniej do 10-11! No jakos mogę... Acha, na co dzis mamy smaka? Ja do wczoraj wyczerpałam swój repertuar, tzn jeszcze o 21 zachcialo mi sie pepsi i dostałam (dobra, wiem, nie powinnam , ale mała szklaneczka nas nie zabije a mamusie wzmocni), a dzisiaj nie chce mi sie nawet słodkiego! W ogóle to słabo wykorzystuje fakt ze jestem w ciąży bo od samego początku nie mam żadnych wymyślnych zachcianek kulinarnych...a w filmach jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Walentynki w Yorku;) 13.02.09, 10:19 Pobudka dziś o 5 rano i nic, ale to nic nie da jej przechytrzyc. A jak jeszcze się odwrócę na drugi bok, to zaczyna ze zdwojoną siłą tańcować.Potem ja zaczynam być głodna i o 5.30 mam pierwsze śniadanie. Staram się żeby było lekkie, ale za jakieś pół godziny na nowo dopada mnie głód. Dziś na drugie sniadanko było jajeczko z majonezem i świeże bułeczki. Mąż staje na wysokości zadania i do sklepiku mimo śniegu biega codziennie. Moja zachcianka to pepsi albo coca cola - od początku ciązy, tak jak ty Sjostra. Zabiłabym za pół szklaneczki codziennie. Ale niestety dostaję burę i popijam, ten dla mnie napój bogów, w ukryciu. Najczęściej u szwagra - "ciężarnej nie odmówię" powiada "bo mi się myszy zalęgną". Dobrze, że taki zabobonny jest. Wstręt mam zaś do wszystkiego co mleczne, choc teraz mi nieco przechodzi i zjem już jogurt. Ale wcześniej zawsze miałam bliskie spotkania z sedesem. Także mleczko, serki, twarożki nie dla mnie, oj nie! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Wczesne wstawanie 13.02.09, 12:38 Oj i ja dziś dziewczyny podzieliłam Wasz los. Obudziłam się o 5.47 i już było po spaniu. A pamiętam godzinę tak dokładnie bo strasznie zła byłam. Nawet mój mężczyzna wstaje do pracy po 6. A Mały od rana sobie tańce urządzał. Od kilku dni tak fajnie się rozpycha Miałam pisać raport do pracy bo obiecałam, że się tym zajmę ale tak jakoś wsiąknęłam w to słodkie nicrobienie, że nie mogę się zebrać Na początku ciąży też miałam ochotę na tę niezdrową i pyszną coca-colę i chipsy ale już mi przeszło. Chociaż dziś mam ochotę na ostre! Chyba idę coś upichcić. Na ostro oczywiście! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Smutno mi 13.02.09, 13:40 Kasiu, jakże zazdroszczę Ci tego wypadu walentynkowego do Yorku. Napisz koniecznie jak było. I zaintrygowałaś mnie pisząc o wychowaniu bezpieluchowym. Bo ja zamierzam używać pieluch wielorazowych (pampersm mówimy nie), ale jeśli jest jakiś sposób, żeby ich w ogóle nie używać, to dawaj Jestem strasznie wkurzona na sytuację w pracy. Wkrótce po tym jak zaszłam w ciążę zatrudniliśmy nową dziewczynę. Zaraz potem okazało się, że już wtedy była w ciąży. Natycmiast poszła na zwolnienie, na którym zamierza przebywać do końca ciąży, a potem wykorzystać 3 lata urlopu wychowawczego. Najgorsze jest to, że po prostu wszystkich oszukała. Najpierw zgłaszając się do pracy będąc w ciąży, a potem poszła na lewe L4. Jak tylko się dowiedziała, że też jestem w ciąży, zadzwoniła do mnie i powiedziała, że zna świetnego lekarza, który wypisze mi - tak jak jej - lewe zwolnienie, "żebym do końca ciąży nie musiała się męczyć"... No i teraz oczywiście chroni ją prawo. Nowej osoby szef nie zatrudni, bo kryzys dopadł i naszą branżę, a robotę za tą panienkę wykonuję ja. W dodatku jeśli dojdzie do zwolenień, to zowlni mnie, a nie ją, bo ona wróci za 3 lata, a ja po porodzie (( I gdzie tu sprawiedliwość? I w ogóle jestem wkurzona, że są takie baby, na które idą nasze podatki... Ja tak wcześnie się nie budzę, ale za to wieczorem padam 22-23 ze zmęczenia. No chyba że idę na 7 na basen, to wstaję o 6:30. Ale raczej lubię sobie pospać i wolę też dziecko przezywczajać, że 6 to barbarzyńska pora do wstawania Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Smutno mi 13.02.09, 15:55 No współczuję Zoyka i wyobrażam sobie jaka musisz być zła,że tyrasz za nią!Ale nic nie poradzimy niestety !Ja również zazdroszczę Kasi takich walentynek!Mam nadzieję że będzie je miło wspominałaNo a ja liczę chociaż na jakiś bukiecikU mnie dzidzia rozrabia ale jakoś nie udaje jej sie mnie rozbudzić tak rano,na szczęście a jezeli ktoś głodny to zapraszam bo ja z nudów tylko cos szykuję i szykuję,w środę nóżek w galarecie narobiłam jak szalona tyle porcji,dziś miałam chęć na rybkę po grecku-no i sobie zrobiłam,czemu nie no a na obiadek na jutro już przygotowane skrzydełka w miodzie i będą pieczone ziemniaczki-zapraszamNo i wyśpijcie się dziewczyny bo w maju to już wam pospać nie dadzą Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Wczesne wstawanie 13.02.09, 21:21 Kurdę ja nie dość, że wczesnie wstaje, to jeszcze chodze późno spać..zdarza mi sie przez to wczesne wstawanie, że o 10.00 sen ścina mnie z nóg i musze sie kimnąć...to jest mniejsze zło...bo jeżeli zetnie mnie koło 17.00 i śpie do 19.00 to murowane ze pójde spac o 2-3.00 w nocy Własnie chwile temu wróciłam z jazdy...ćwiczyłam parkowanie przodem...przed samochodem, za samochodem...cofanie, zawracanie....bleeee....pan instruktor ma mnie troche dosc bo jestem strasznie wyszczekana i na każdy nieudany manewr mam wytłumaczenie...a może to on źle tłumaczy, nie wiem, jedynie co mi wychodzi nieźle to dynamika jazdy jutro mam godzine przestawiania pachołków) I jeszcze mi malutka pepsi gdzies wypadła w eLce jak wysiadalam i jestem wkurzona)) Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk I po wycieczce 13.02.09, 21:17 hej ja w skrócie: bylo super, niestety dzidzia wielka tak mnie uciska w dole brzucha, ze od ok. 15 chodze zgieta w pol, ale nie umialam pewnych rzeczy odpuscic, i tak z 5 obiektow 2 musialam odpuscic, ze wzgledu na ten bol byl obiad we wloskiej restauracji, prezent na walentynki powiem wam, ale sie nie smiejce... pamietacie krolewne sniezke i 7 krasnoludkow? i tam byl taki jeden zgryzliwy, co wiecznie mial muchy w nosie... o i takiego wielkiego dostalam na SWOJE PODOBIENSTWO po prostu rodzina i moj maz uwazaja mnie za straszna zołze ale prezent fajny, mnie sie podoba zoyka, nie badz smutna!! szef widzi, ze ty nie poszlas na lewe zwolnienie i odwalasz robote za tamta!! z pewnoscia zna ciebie dluzej i nie wywali, a jesli nawet, to wierze, ze taka przebojowa dziewczyna da sobie rade! Pociesze cie, ani ja ani oj maz nie mamy w ogole pracy w dobie kryzysu i dopiero musimy ja znalezc, wiec glowa do gory!!! odnosnie wychowania bezpieluchowego: www.bezpieluch.pl to jest strona o tym, niestety szczatkowa, bo najlepiej to by kupic ksiazke, ale jest tu forum, chyba w praywatnych o tymze wlasne wychowaniu. ja jestem takim dzieckiem. w wieku 3 miesiecy robilam do nocnika, ale nie moge tego glosno powiedziec, bo 90% mamusiek tu na forum mnie zje i moich rodzicow, ze to BARBARZYNSTWO, ze najlepiej juz od szpitala przyzywczajac. A zeby bylo smiesznie, to najlepszy czas na rozpoczecie tego wychowania wypada od 5 tyg zycia dziecka. zreszta poczytaj, ja jestem jak najbardziej za!!!! przepraszam za literowki, brak polkich znakow i w ogole za niechlujnego posta ale goscie lada chwila beda, wszysc chca sie zegnac aha i SZCZESLIWYCH WALENTYNEK!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Walentynki! 14.02.09, 15:32 No proszę jacy wszyscy zakochani-tak trzymać!U mnie bukiecik się pojawił i buziaczki też!Zyczę udanych Walentynek wszystkim Majówkowym mamusiom Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 15.02.09, 11:42 Hej dziewczyny! i jak po Walentynkach? Ja mam MEGA zakwasy na nogach i ledwo chodzę, tzn. mam wielkie trudności z tym Wczoraj jak ostatni goście wyjechali dosłownie padłam. Dzisiaj jeszcze "pożegnalna" kawa i spokój z gościną do następnego tygodnia, jak wszyscy zaczną nas witać Domyślam się, że weekend w nastroju Walentynek jeszcze trwa i stąd tu tak spokojnie, pewnie jutro od rana zaczną się relacje Podpowiedzcie co szykujecie na Tłusty Czwartek? Nie wiem co sobie zażyczyć, przychodzą mi na myśl faworki i pączki. Jęzor mam do pasa jak pomyślę o samkołykach.... eh... a ja znowu o jedzeniu Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 16.02.09, 15:59 No i już po walentynkach! Choć muszę przyznać, że z mężem ich nie obchodzimy bo 13 mamy naszą rocznicę. Także zawsze świętujemy dzień przed A ja nadal, choć od niedawna, w nastroju domowo-kuchennym. Piekę, gotuję, sprzątam Oj coś chyba niedobrego się ze mną dzieje dziewczęta Ciekawe czy po porodzie wszystko wróci do normy ? Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 16.02.09, 16:32 Ale mi mąż sprawił niespodziankę W piątek po pracy oznajmił mi, że lecimy do ... Rzymu. Wszystko zorganizował: opiekę nad synkiem, cały romantyczny pobyt, spakował mnie. Wiedział, że ostatnio miałam sporo smutków i chciał mi zrobić niespodziankę. Ależ byłam szczęściliwa ))) Kasiu, weszłam na tą stronę i forum, ale dużo informacji tam nie znalazłam. Chyba trzeba kupić książkę. Masz? Polecasz? Jeśli zamiast roku, mam się męczyć z pieluchami 3 miesiące, to wchodzę w to Daj proszę znać. Jeśli boisz się, że dziewczyny zadziobią Cię na forum, to napisz na priva. Pamiętaj, że ja z tych wyrodnych jestem ;- ) O znalezienie pracy nie boję się. Było mi po prostu przykro, że jest taka niesprawiedliwość. I byłam wkurzona, że można tak oszukiwać państwo, pracodawcę, współpracowników (( Oczywiście na Tłusty Czwartek planuję pieczenie pączków i faworków. A w weekend zapraszam dzieciaki znajomych i robimy wspólne pieczenie. Starzy mają wychodne, a my demolujemy kuchnię Stara świecka tradycja... Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 16.02.09, 18:59 Gratuluję Zoyka super wycieczki!Droga Lenko nie tylko Ciebie ogarnia syndrom kury domowej,ja też ciągle coś gotuję i sprzątam i już mam ochotę znosić ubranka i szykować dla dzidzi(prać,prasować)ale jeszcze sie wstrzymuję,do maja jeszcze 3 miesiace!Wczoraj miałam okropny dzień,sprawy rodzinne wyprowadziły mnie z równowagi aż sie 2 razy poryczałam!ale dzis już O.K.Mam nadzieję że stres nie wpłynie na mojego dzidziusia i nie urodzi się jakiś nerwus!A w czwartek do gina,mam nadzieję że wszystko będzie dobrzeA wogóle to nie mogę sie doczekac kolejnych wizyt u gina,tak ciekawość jakaś w tej ciąży,przy pierwszej jakoś mniej ciekawa byłam-niewiem czemu! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamartynki1 jaki wózek kupujecie? 16.02.09, 17:41 Witajcie Moze podzielicie sie ze mna jaki wózek kupujecie dla waszych dzieciaczków, ja mam młyn w głowie tyle tych wózków. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Do domu czas!! 16.02.09, 19:50 No dziewczynki ja się chciałam pożegnać na kilka dni was opuszczam. Odezwę się pewnie za kilka dni jak się przez zaspy dokopię do wlasnego domu. Nie powiem, podróż mnie przeraża, mój samochód opon zimowcyh nie widział nigdy w życiu, i kurna nadal nie wiem jak się spakować Zoyka, wiem, że ta strona bardzo uboga jest Książki nie posiadam, jeszcze nie wiem czy nabędę, muszę ją najpierw zobaczyć na żywo, może w Empiku, postaram się pokopać w necie, a jak nie to starą metodą moich rodziców (mnie tak wychowywano). A dla tych co nas będą chciały "zjeść" na forum to my się będziemy w twarz śmiać za rok jak nasze dzieci kulturalnie będą z nocnika korzystać a te mamusie obesr...ne tyłki będą myć Aha i gratuluję męża, za ten Rzym, nie każdego mężczyznę stać na taki gest (nie mówię o finansach ale "zwykłej" pomysłowości) No to się żegnam z angielskiej ziemii papa i do zobaczenia na kontynencie Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczki3 kilka lekkich dołków ;) 16.02.09, 20:07 Witajcie majóweczki... widzę że walentynki zaliczone na plus u mnie też było bardzo miło... wyrwałam Swojego do hoteliku ze SPA na końcu świata... było cudnie, obsługa przemiła, zabiegi wspaniałe..śniegu napadało i wogóle było bardzo miło... za to oczywiście moje "sz. zdrówko" dało znać o sobie i powrót nie należał do najmilszych... czy wy też tak macie że już z chęcią przywitałybyście maj?? Spanie mam jak mysz pod miotłą.. co chwilę mnie coś budzi a to mały a to ból brzuca a to ból pleców albo ogólnie mi niedobrze... a zawsze miałam się za taką dzielną co nie narzeka a tu proszę Katka życzę Ci szerokiej drogi... a reszcie dziewczyn dużo zdrówka i uśmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczki3 Re: kilka lekkich dołków ;) 16.02.09, 20:11 jeszcze jedno.. jak często macie wizyty u gina?? Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: przebieg Walentynek u niższych sfer 16.02.09, 22:10 Halo Ziemia, halo Ziemia! Hjuston, mamy problem! Co to za Rzymy, co to za SPY, a na dupie siedziec w swojej mieścinie to nie łaska? Rany, jak ja mam tu napisac, że na walentynki mialam posprzątane już w piątek wieczór, w szafeczce czekały ciasteczka i czekolada, a w innej szafeczce winogron i mandarynki. I wszystko tylko dla mnie Czegóż więcej chcieć?! Pewnie, może byc i Rzym i Krym, i One Night in Bangkok ale ja musze sie zadowolić czymś bardziej...hmm...dostępnym. Co robić...Chciałam iść przynajmniej na koncert w stylu lat '80tych do Hali Ludowej we Wrocku, z Kim Wilde i Limahlem, ale nawet do tego się nie nadaję....buu buu...jakis system emerytalny powinien mnie już objąć...i mocno przytulić Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: przebieg Walentynek u niższych sfer 17.02.09, 12:11 To ja nie wiem gdzie mam się dopisać. Bo wprawdzie spędziłam walentynki w pieknej Toskanii, całkiem niedaleko Pizy, więc w teorii były jak u wyższych sfer, ale prawdę mówiąc to mieszkam tutaj już parę lat i od domu nie odeszłam na wiecej niż 500 metrów, więc ta strona medalu jest jakaś taka bardziej plebejska. Sjostra nie buuuucz <głaskanie po głowie>. Cześć misiaczki3, przykro mi , że tak kiepściutko znosisz te "błogosławione" stany. Ja w dłuższą , a ostatnio również krótszą, podróż samochodem zabieram dwie poduszki- jedną pod głowę, a drugą pod plecy oraz kocyk niewielki. wykładam się z tyłu w najwygodniejszej z możliwych pozycji, których niestety jest coraz mniej, i wożę się jak prezes w limuzynie. A do ginekologa nie chodzę chyba za często. Sąsiadka moja do gina chodziła dokłdnie co miesiąc, a ciąża przechodziła książkowo. Ja byłam pod koniec drugiego miesiąca , potem w szesnastym tygodniu i teraz ostatnio- dwa tygodnie temu. W międzyczasie zrobiłam jeszcze dwa usg , te obowiązkowe oraz drugie usg połówkowe prywatnie, trójwymiarowe. Z ciekawości byłam też w 15tym tygodniu na tym trójwymiarowym , bo nie mogliśmy się doczekać połówkowego, żeby się dowiedzieć jaka płeć. No i Chcielismy ładne fotki. są tutaj ---> www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/03ec99269d5510b9.html Wprawdzie nieładne , bo wygląda jak wściekły Alien kukający spod oka. mamamartynki1- ja na wzek zdecydowaam si€ już bardzo dawno temu. Będzie to loola full od bebeconfort. www.lesbebes-desabine- nimes.com/images/jpg/vignette-produits-431.jpg Informujcie kobietki jak byście znalazły jakąś fajną stronkę o tym wychowaniu bez pieluch. Nie będę pracować, więc mogłabym spróbować tego. Trzymam kciuki za szczęśliwy powrót Katki do ojczyzny. Miejmy nadzieję,że spakowała na pokład chociaż łańcuchy na koła. W tym moim zwariowanym kraju jak zapowiadzieli opady śniegu, na wszystkich wjazdach na autostrady stanęły policyjne blokady sprawdzające każdy jeden samochód. Bez opon zimowych lub łańcuchów w ogóle na autostrade nie wpuszczali... Pozdrawiam was cieplutko. Do potem Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki 2009 17.02.09, 20:22 Witam po długiej przerwie. W grudniu przeprowadzilam sie do nowego domku i miałam problem z podłączeniem netu.Przypomnę się: mam na imię Monika, mam 32 lata, mieszkam 40 km od Warszawy i jestem w 28 tc. Termin na 14 maja, ale rozwiązanie będzie wcześniej bo ma być cesarka. W brzuszku buszuje chłopaczek , a w domu ponad 5 letnie bliźniaki, chłopiec i dziewczynka. Dziś byłam na wizycie kontrolnej u gina i wszystko ok. Praktycznie nie mam rzadnych dolegliwości oprócz tego, że nie wygodnie mi się śpi ehhh i coraz szybciej sie męczę oraz maluch tak biega mi w brzuchu,że aż sie boję co to będzie jak sie urodzi, czy równiez będzie miał taki temperament. Dostałam dziś od gina żółtą kartkę za wagę,przytyłam już 10 kg. A jak wygląda sparwa wagi u Was? Badania w normie oprócz cukru, który po obciązeniu 50g glukozy był troszkę podwyższony to znaczy norma 140 a ja miałam 144 i gin kazał powtórzyc badanie na wszelki wypadek ale teraz z obciązeniem 75g.Ehhh teraz będzie trzy razy kłócie (trzeba bylo nie jeść tylu słodyczy- haha ale ciężko bylo mi się ostatnio opanować). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki 2009 18.02.09, 15:05 Malesa.m u mnie z cukrem było podobnie. Najpierw 50 g glukozy a potem jeszcze raz 75 g. Ale na szczęście okazało się, że wszystko jest ok. Ale rzeczywiście pobieranie krwi trzy razy nie należy do przyjemności. Ja chyba troszkę przesadziłam z tymi pracami domowymi i pojawiły się skurcze więc muszę więcej leżeć. A u mnie to wiąże się z drzemaniem. I tak przesypiam prawie pół dnia Na szczęście nie mam problemów ze spaniem w nocy Ale śpioch ze mnie mam nadzieję, że synek po urodzeniu pójdzie w moje ślady i też będzie śpiochem A jutro się wybieram na usg i już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć tego mojego syneczka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki 2009 19.02.09, 16:12 U mnie rzeczywiście te walentynki były odlotowe. Dosłownie i w przenośni. Pani przed wpuszczeniem mnie do samolotu spytała, czy jestem w II trymestrze, a ja zgodnie z prawdą powiedziałam, że nie. Nie wspomniałam, że III trymestr zaczynam następnego dnia... Kasiu, wracaj szybko, bom Cię bardzo polubiła Zresztą wyrodna z wyrodną zawsze sie dogadają A do tematu pieluszek, a raczej ich braku wrócimy. E-jusia, ja chętnie wpadnę jak Ty tak dużo gotujesz. Tylko dla mnie musisz wegetariańsko, bo zwierzaka nie tknę. Sjostra, jak tam idą manewry? Kiedy masz egzamin? Może spojrzą na Ciebie łaskawszym okiem? Mamamartynki, o wózkach pisałyśmy już kilka razy. Przeczytaj stare posty. Ja się ciągle waham między Quinny Buzz a MAxi Cosi Mura. No i czekam aż wynajdą wózek idealny Misiaczki, ja chodzę do ginia raz w miesiącu. Uwielbiam podglądać Człowieka - zwłaszcza na 3D. Poza tym robię wtedy też badania krwi i moczu. No i na każdym etapie ciąży lekarz może zbadać coś innego, więc chodzę. Ale pewnie tak często nie trzeba. Moniko, witaj, oczywiscie, że Cię pamiętamy. I Twoje słodkie dzieciaczki. Cieszę się, że do nas wróciłaś. Gratuluję chłopczyka! My nadal chcemy mieć niespodziankę, choć oczywiście przeczucia mam ;- ) Ja przytyłam 5 kilo, a termin mam dzień po Tobie. I też pewnie cesarka. Lenka, miałaś siedzieć w domu, żeby odpoczywać, a Ty tu pracujesz ciężej niż jakbyś chodziła do pracy! Wystopuj! Albo wróć do pracy ;- ) Wygląda na to, że to bezpieczniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki 2009 19.02.09, 16:51 Hej, ale masz fajnie-tylko 5 kilo .Też bym tak chciała, ale cóż jak się objada slodyczami to trzeba odpokutować. Ja od wczoraj nie tknęłam niczego słodkiego (ale jestem dumna z siebie ha ha). Zawzięłam się i mam nadzieję wytrwać.Jutro zrobię to badanie z glukozą a we wtorek chociaż jednego pączka zjem (bo dziś tłusty czwartek a ja nic- ehhh). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki 2009 19.02.09, 19:00 Witam,byłam dzis u gina i wszystko jest w jak najlepszym porządku Maleństwo zdrowe,serduszko zdrowo bije i waży prawie 900g.A ja 2 kg do przodu czyli jak narazie tylko 6 kg do przodu,ja mam wizyty co 3 tygodnie!Oj a malutka tak mi ostatnio rozrabia i spać już coraz bardziej niewygodnie!Smacznych pączuszków życzę i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki 2009 19.02.09, 20:14 Świetnie e-jusia że wszystko w porządku . Fajnie macie z tą wagą. Ja chodzę co 4 tygodnie na wizyty. A do jakiego lekarza chodzisz jeśli mogę spytać ? I mam jeszcze jedno pytanko: w której dobie po cc wypisują do domu (zakładając że wszystko jest ok oczywiście).Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Dobry wieczór z pjczystej ziemi:) 19.02.09, 22:24 Hej Dziewczyny, dotarłam!!!!!!!!! Po wielkich bólach dosłownie i w przenośni wyspałam się dzisiaj we własnym łóżku Ale może od początku: dwa lata życia spakowały się cudem do tej bidnej astry, ale byliśmy z mężem tak obładowani, że mnie 3 osoby pakowały do auta: ja, potem obłożyć kocem, kurtką, jescze poduszka, dwie torebki i ktoś musiał zatrzaskiwać drzwi Nogi zaczynały się/ kończyły na schowku i o zmianie pozycji nie było mowy, fotel ustawiony do pionu a za nami pionowa ściana maneli... ech cud nad Tamizą, że się to zmieściło Do domu "tylko" 1850 km, które pokonaliśmy w 26 godzin, z czego najdłuższe 400 km przez Polskę. Drogi super, tzn o Europie mówię W niemczech na suchej drodze na wszelki wypadek piaskarki sól sypały, w Polsce na zaśnieżonej A4 widzieliśmy aż 1 piaskarkę i wlekliśmy się całe 30km/h... Niestety na łańcuchy nie było miejsca w tym aucie. Jescze z trasy dzwoniłam na lekarza, którego poleciły mi internautki tu na forum. Byłam dzisiaj. Jego podziw dla mojej ciąż sięgał zenitu. A to dlatego, że przez 7 miesięcy Anglicy ustalili: że jestem w ciąży i nie mam hiv Stwierdził, że na tym etapie większe badania już nie maja sensu, dał skierowanie tylko na cukier. Acha, poród miał być z niepodzianką, nie będąc ginekologiem widać było, że dziewczynka, nawet mąż zauważył, więc Mała Gosia dołączy do nas 6 maja Malesa.m już pytałam tu na forum co się z Tobą działo, bo zniknęłaś tak nagle, a ja ostatnio robiłam "spis" majówek jak masz chęci to ok 550 postu jesteśmy przedstawione Fajnie, że jesteś Wszystkim, które trzymały kciuki za mój szczęśliwy powrót muszę pogratulować wytrwałości trzymania tych 26 godzin Dzięki dziewczyny, też się cieszę, że jestem już z Wami Ps. a jest któraś chętna do pomocy w rozpakowywaniu?? Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Dobry wieczór z pjczystej ziemi:) 19.02.09, 22:59 Witaj w kraju Kasiu!Cieszę sie bardzo że podróz minęła bez żadnych komplikacjiZeby było bliżej chetnie bym pomogła w rozpakowywaniu Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki 2009 19.02.09, 23:10 Co do wagi to sie bardzo ciesze bo do szczuplaczków nie należę a zrzucić to juz nie tak łatwo,chociaż często "grzeszę" i podjadam słodycze ale trudno!Niestety nie chodze do żadnego lekarza,który by pracował w szpitalu!Chodze prywatnie do Dr.Radzko(Góra Kalwaria),bo jest to mój w sumie pierwszy lekarz(wcześniej raz u jakiejś pani byłam na 1-ej w życiu wizycie u gina) i chociaż daleko to jakoś do niego jeżdzę.Prowadził mi pierwsza ciążę no i wogóle jakoś tak mu ufam!A po cc wypisali mnie w 5 dobie,chociaż trzy pierwsze przeleżałam plackiem pod kroplówkami,bo miałam słabe wyniki i nawet myśleli o przetaczaniu krwi ale sie obeszło a córka żółtaczkę miała słabą wiec jak juz było O.K. to wypisali!Urodziłam w czwartek o 13:55 a w poniedziałek koło 14-ej byłam w domu! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki 2009 20.02.09, 14:32 Kasiu kochana, witaj w ojczyźnie ))) Cieszę się, że jakoś w dwupaku dojechałaś i Twój dobytek też. Gdybyś mieszkała w Warszawie, chetnie pomogłabym w rozpakowywaniu. Moniko, gdybyś tak jak ja codziennie prowadziła zajęcia jogi plus praktyka własna, to też nie dałabyś rady więcej przytyć. A gdybyś mieszkała w samej Warszawie, to wyciągnęłabym Cię na moje zajęcia jogi dla ciężarnych. Poza tym mam łatwiej, bo nie lubię słodyczy, więc tylko od czasu do czasu zjem gorzką czekoladę. Co do lekarza, to moim jest ponownie Grzegorz Południewski. Tutaj jest jego strona: www.pigulka.com Jest zwłaszcza dobry w USG. Właśnie dzisiaj tak pięknie podglądał Człowieka, że nawet wargi mogłam zaobserwować Były nabrzmiałe jak u Angeliny Jolie Wszystko w porządku. Narządy wewnętrzne na swoim miejscu, przepływy bez zakłóceń, wody płodowe w normie, szyjka długa i zamknięta. Waga 1050gram! Co do cesarki, to ja miałam we wtorek o 18, a w piątek przed południem mnie wypisali, czyli w 3 dobie. Ale pewnie wszystko zależy od tego jak się będziesz czuła i czy nie będzie komplikacji. U mnie bardzo dbali, żebym się szybko uruchomiła i jak najszybciej wstała. Tom wstała i poszła Ta pogoda mnie uskrzydla. Normalnie mogłabym cały dzień spędzić na dworze. Dużo spaceruję i nasycam się słoneczkiem. Kasiu, fajnie, że też chcesz mieć niespodziankę. A powiedz, czy też masz przeczucia i podszepty kobiecej intuicji? Bo ja miałam bardzo silne w pierwszej ciąży i sprawdziło się. Teraz też mam i mój mąż mówi, że jak się sprawdzi, to mogę za wróżkę robić Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki 2009 20.02.09, 18:50 Jak bym mieszkała w Warszawie to napewno dałabym sie namówić na takie zajęcia . Ostatnio to tak średnio raz w miesiącu byłam w Warszawie czy okolicy z dzieciaczkami, a to Niekłańska i okulista (od początku lutego chodzą w okularkach-wada po tatusiu)jeszcze czeka nas wizyta 7 kwietnia (ciekawe czy dam jeszcze radę wsiąść za kierownicę i dralowac taki kawal), a to chirurg z synem (sprawy męskie-kontrolę mamy 27 lutego), a to alergolog w Pruszkowie a w przyszłym tygodniu laryngolog w Pisecznie z córką (chyba znowu zatoki jej sie odezwały ehhh). Same uroki . Coraz ciężej mi się jeździ to znaczy coraz bardziej mnie męczą dłuższe trasy, codziennie zawoże i przywożę dzieci z przedszkola (10 km w jedną strone) ponieważ zostali w swoim dawnym przedszkolu, nie chciałam im jeszcze tego zmieniać.Zobaczymy jak długo dam radę ich tam zawozić.Dziś zrobiłam powtorkę glukozy i w poniedziałek zobaczymy jak jest. Po badaniach poszłam kupić sobie pożegnalnego pączka (za wczoraj- dla tradycji )i od jutra koniec ze słodyczami (środa i czwartek nawet nieźle mi poszło).Ja chodzę do lekarza (Rzeźnicki się nazywa), który pracuje w szpitalu w którym będę rodziła, czuję się spokojniesza wiedząc,że mój lekarz tam jest . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczki3 Re: Majówki 2009 21.02.09, 08:56 Witaj Katkka już na Śląsku jak dobrze kojarze?? W sumie mam blisko ale mogłabym Ci pomóc tylko ... palcem więc póki co tylko wyślę internetowo moje dobre chęci w Twoją stronę Czas się snuje powoli dobrze że choć Was można trochę "poczytać" ...miłego weekendu.... Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki 2009 22.02.09, 09:50 Witam,cos słaby ruch się zrobił na naszym forum więc podniosę frekfencję i cos dopiszęDroga Kasiu nie przemęczaj sie tylko za bardzo przy tym remoncie i pogoń tych panów do roboty A ja juz wkroczyłam w trzeci trymestr więc droga ku końcowi coraz krótsza i mam nadzieję,że nadal bez komplikacjiJuz nie moge sie doczekac i po mału zabieram sie do przygotowań.Muszę przejżeć garderobę po starszej córeczce i dokupić coś nowego!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki 2009 22.02.09, 14:56 Czesc dziewczyny!!! Wreszcie sie dopchalam do kompusia mojego kochanego i moge cos skrobnac. Brata mi na ferie przyslali nastoletniego"do pomocy" w urzadzaniu pokoiku i wiadomo, jak to na nastolatka przystalo- nie moze sie od komputera odkleic... Ciesze sie katko ze dotarlas szczesliwie do Domu. sytuacje mam podobna do twojej- dwoch "chlopow", tylko ze obydwaj przed kompem, a nie przed telewizorem, i chyba bede Ciebie musiala zapytac o wskazowki i dobre rady dotyczace remontow. ehhh, ci faceci... Odpowiedz Link Zgłoś
aga_i_oli Re: jaki wózek kupujecie? 21.02.09, 11:20 A u nas sie troszke nakrecilo. Starszak dostal alergii, mial krosteczki na calym cialku bylismy u 3 lekarzy i w koncu trzeci go zdiagnozowal....Maz sie przeziebil, tesciowa tez sie przeziebila, ja zajmuje sie domkiem, dwojka chorych panow i tesciowa... Wczoraj skonczyli mi sie witaminki poszlam do apteki i okazalo sie ze moich ulubionych Falvit M juz nie ma (( To sie wyzalilam. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Wicie gniazda :D 21.02.09, 22:17 Hej Dziewczyny ja wpadłam po uszy, własnie wymalowalam pokoik dla mojej ksiezniczki (tak, tak Zoyka, nici z porodu z niespodzianka, mąż nawet sekundy sie nie wahal gdy lekarz zapytal czy chcemy znac plec) jutro dalszy plan robot. Bylam u lekarza, zrobilam badania, cukier bardzo niski, nizszy po glukozie niz przed, wiec przynajmniej na slodkie nie muze uwazac, za to mam diete niskosodowa i nic mi nie smakuje bez soli Do rozpakowania (rzeczy, nie się ) jescze daleko, musze meble jakies dokupic bo kurna na prawde sie nie zmieszcze. Co do lekarza jeszcze to ja znalazlam super, przez internet, spodobalo mi sie jego podejscie i w ogole niestety szpital, w ktorym pracuje ma miano rzeźni i to od czasów kiedy ja sie tam rodziłam, ale coz, nawet w najlepszym szpitalu jak trafimy na zly humor personelu moga nas zle potraktowac, wiec juz nie bede zmieniac. Odezwe sie jak sie wyrobie z tym pokoikiem, mysle ze za jakies dwa dni. Aaa.. jescze wyzalic sie musze: dwoch chlopa w domu, jeden przed telewizorem drugi przed komputerem a ja z mama zachrzaniamy z pedzlami i malujemy pokoj!!! mama na drabinie ja z pozycji siedzacej na stoleczku... Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczki3 Re: Wicie gniazda :D 22.02.09, 11:00 Katka ..czy ja dobrze kojarzę że jesteś ze Śląska?? Jaki szpital wybrałas?? <a href="https://www.tickerfactory.com/"> <img border="0" src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;122/st/20090526/d t/6/k/c34c/preg.png"></a> Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Tłusty weekend 22.02.09, 12:10 Kasiu, nie no, jak mogłaś się złamać Czy ktoś jeszcze na tym forum chce mieć niespodziankę tak jak ja? Pisałaś, że będziesz rodzić w prywatnym szpitalu czy mi się coś pochrzaniło, bo teraz piszesz o rzeźni? Malowania zazdroszczę, bo u nas remont jeszcze przed nami i wcale mi się go nie chce... Moniko, rzeczywiście trochę tych choróbsk macie Ale może uda Ci się przyjechać do Warszawy na jakieś przyjemności? Może wybrałybyśmy się wspólnie z dziećmi na czytanki, do teatru albo na wystawę? Przypomnij mi proszę, w jakim wieku są Twoje szkraby. Aga, zdrówka dla całej rodzinki. Teraz bardzo dużo osób choruje. Na szczęście moje dziecko należy do tych pancernych, co go złe nie łapie. Ale dzieci znajomych chorują. Dzisiaj pieczemy pączki i faworki i prawie połowa dzieci nie przyjedzie właśnie z powodu choroby. Może któraś z Was wpadnie na nadwyżkę słodkości Spadam do kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Tłusty weekend 22.02.09, 13:02 Moje maluchy mają prawie 5,5 roku.Po ostatniej grypie chodzili do przedszkola cały tydzień i od piątku znowu smarkają a od wczoraj jeszcze kaszel. Mam już dość tego domowego szpitala .Jak są zdrowi to chodza do przedszkola i wracają około 15:30 a wtedy już rzadne dalekie wyprawy mi nie w głowie. Wyprawy do teatru i inne atrakcje muszą im wystarczyć z przydziału przedszkolnego . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Tłusty weekend 22.02.09, 16:45 No złamałam się z tą niespodzianką, ale dobrze, moje prośby zostały wysłuchane Fakt, miałam rodzić w prywatnym szpitalu w Katowicach ale myślę sobie, lekarza mam fajnego, nakreśliłam mu sytuację w bytomskim szpitalu gdzie przyjmuje i obiecał przyjrzeć się bliżej pracy ppań położnych i podejścia do pacjentek. Poza tym, jakby nie patzreć póki pracy nie mam, ubezpieczenia jescze też nie (urzedy pracy maja duuze wymagania dla powracajacych emigrantow) wiec mysle sobie tyle kobiet urodziło w tym bytomskim i zyja, poza tym wypisze sie na wlasne rzadanie na drugi dzien i nie bedzie zle.A potraktowac zle moga mnie w jakimkolwiek szpitalu nawet najbardziej rekomendowanym, a ze ja dziecko szczescia jestem to trafi mi sie fajna zmiana Z tym optymistycznym podejsciem zamierzam urodzc w rodzinnym miescie i moje dziecko będzie Bytomianka jak mamusia A remont się robi: dzisiaj chłopy w natarciu, w końcu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Majówki2009 23.02.09, 10:53 Witam serdecznie i dołączam do Majóweczek. Mam na imie Emilia, termin porodu 25.05 , prawdopodobnie dziewczynka. niecierpliwie oczekuje tego miesiaca, powoli przygotowywując pokoik dla naszej Niuni Pozdrawiam Majóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 23.02.09, 12:43 Odebrałam wyniki glukozy. Glukoza w surowicy:74,37 mg/dl, po obciążeniu 75g po 1 godzinie 153,07mg/dl a po 2 godzinach 146,98mg/dl.Zna sie może któraś na prawidłowościach ? Jutro pokażę wyniki lekarzowi ale troche się denerwuję, coś mi się zbytnio nie podobają . Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 23.02.09, 12:48 Niestety nie pomogę bo nie znam się na wynikach.Napewno wszystko będzie O.K. Ja nie miałam obciążenia robionego teraz i w pierwszej ciąży też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 23.02.09, 12:45 Witam następną majóweczkę,fajnie że nas coraz więcej!PozdrawiamA skąd pochodzisz i czy to twoja pierwsza ciąża? Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 23.02.09, 14:05 Ja również w pierwszej ciąży nie miałam robionego obciążenia.Chyba za gładko wszystko szło jak do tej pory . Mam nadzieję, że zakończy się na zakazie jedzenia słodyczy (którego już pilnuję od paru dni).Pozdrawiam P.s Również witam nową majóweczkę Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 23.02.09, 14:06 Witam Was Dziewczynki Jak ten czas leci. Od jutra zaczynam 33 tc. Z akcesoriów dla dzidziusia mam tylko ubranka i też nie jestem pewna czy wszystkie no i wybrany ale jeszcze nie zamówiony wózek. Chyba czas się wziąć do roboty. Jestem już po ostatnim usg. Mały się już odwrócił, jest głową do dołu i waży 1800 g Lekarz prognozuje, że urośnie mniej więcej do 3500. No ale pojawiła się drobna rzecz, która mnie niepokoi. Lekarz wykrył w nerkach Małego pielektazje (tak to się ładnie nazywa) czyli poszerzenia miedniczek nerkowych. Co prawda zaznaczył od razu, że to jest niegroźne, częściej występuje u chłopców i należy to tylko po porodzie kontrolować bo najczęściej wszystko samo wraca do normy. Oczywiście musiałam to jeszcze skonsultować z mion ginem - on też potwierdził, że to niegroźne. Ale już szukam urologa dziecięcego na wizytę kontrolną - po porodzie oczywiście Może znacie kogoś godnego polecenia najlepiej z W-wy albo okolic? Ostatki - upłynęły mi bardzo fajnie na domówce ze znajomymi. Pączki też były Ciekawe co waga wskaże w tym tygodniu Malesa.m jeśli chodzi o wyniki po 75 g glukozy to po I godz morna jest do 170 a po II godz do 140. Tak przynajmniej twierdzą u mnie w laboratorium. Ale najlepiej jak je oceni gin. Mój był chyba bardzo przewrażliwiony i po 50 g glukozy (mimo dobrych wyników) wysłał mnie na 75 g Witam nowe Majówki Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: Majówki2009 23.02.09, 15:09 Witam serdecznie Mam na imię Dagmara, lat 29, mieszkam w Radomiu, a raczej na jego obrzeżach , mam już dwóch synów Oliwier lat 4,5 i Maksymilian 2,5 roku, teraz mam termin na 27 maja i prawdopodopbnie będzie córeczka. Nie dam rady już przeczytać wszystkich 600 wpisów , ale postaram się na bieżąco pisać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś