Dodaj do ulubionych

Majówki2009

    • katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 12:46
      hejsmile
      ja jestem z wyspy deszczowej i jakby co to moge ci troche poopowiadac o
      tutejszej sluzbie zdrowiawink gratuluje dzidzi, fajnie ze dolaczylas do nassmile
      co do kupowania ubranek to ja juz mam prawie cala wyprawke: wozek, fotelik,
      mnostwo ubranek, recznikow, rozkow, cala posciel do wozka i do lozeczka,
      wlasciwie zostalo mi tylko do kupienia przybory typu: termometr elektorniczny,
      gruszka do noska, no takie wiecie przybory toaletowe, nawet duzo kosmetykow mam
      bo siostra jest przedstawiciele handlowym i dostalam tyle probek plynow do
      mycia, oliwek, kremow itd.... nawet pieluchy mam (dostalam kupon na darmowy
      pakiet startowy huggies: pieluchy new born, husteczki i kupony rabatowe na
      nastepne oapkowania, takze wlaciwie ja juz moge na porodowkewink
      a z tym suwaczkiem tez mi nie wychodzi i nawet moj maz biegly w komputerach nie
      wie co moze byc nie tak, ale mam zainstalowy na pulpiciesmile
      pozdrawiam z wyspy, ktora zima jest wyjatkowo slonecznasmile
      • zoyka-yoga Re: Majówki2009 10.12.08, 13:33
        Ło matko, katka, toż Ty już gotowa do porodu wink Niezła jesteś. Ale
        dobrze być przygotowanym. Moja przyjaciółka urodziła w 30 tygodniu i
        nic nie miała... Poza ubraniami ciążowymi, których nie zdążyła
        założyć. A właśnie, chyba po świętach będę musiała coś kupić, bo
        raczej nie wcisnę się w normalne ubrania...

        Monkia, a jak wygląda taka oduszka dla ciężarnej? Szczerze mówiąc
        nigdy o czymś takim nie słyszałam. Zresztą ja śpię bez poduszki,
        tylko na takim płaskim jaśku, więc to chyba nie dla mnie.

        Właśnie przyszedł listonosz z kosmetykami. Jakie stosujecie? Ja w
        poprzedniej ciąży MUSTELĘ, ale szczerze nie znosiłam tego zapachu
        (smrodu?), więc w tej fundnęłam sobie CLARINSA i jestem zachwycona.
        Zobaczymy, czy efekt będzie taki sam jak przy Musteli, bo muszę
        przynać, że nie zrobił mi się żaden rozstęp, a cycki urosły mi o 2
        rozmiary wink
        • monkia1 Re: Majówki2009 10.12.08, 14:53
          Co do poduszki,to widzialam je tylko w gazetach i na necie,ogolnie
          wszystkie sa podobne do dlugiego rulona,ponoc bardzo pomaga przy
          spanku,bo amortyzuje brzuch i do tego nie masz problemu ze snemwink
          wyczytalam ostatnio,ze po 16 tyg.jedyne jak zaleca sie spac to na
          boku,i dlatego ta poduszka pozwoli Ci tak sie ulozyc aby mamusi i
          dzidzi bylo wygodniejsmile)podczas snu.
          Co do kosmetykow,to ja ogolnie jakos nie lubie balsamow,i tego
          wcierania w skore,stosuje krem do kobiet w ciazy (nie pisze nazwy bo
          angielski,i nie widzialam go w Polsce),ale slyszalam od wielu mam,ze
          najlepiej to stosowac zwykla oliwke Jonsonasmile
      • monkia1 Re: Majówki2009 10.12.08, 14:44
        Dzieki bardzosmilefajnie,ze tak szybko odpisalas...a moge wiedziec z
        jakiego regionu jestes??ja mieszkam pod Londynem.
        W przeciwienstwie do Ciebie ja jeszcze nic nie mam,poza bonami,ktore
        nie wykorzystalam i stosem gazet dla przyszlych mam.Poniewaz moja
        ciaza jest zagrozona jakos nie chce sie spieszyc z kupnem rzeczy dla
        dzidzi,co by nie zapeszyc.Mam nadz.,ze Twoja dzidzia jest zdrowa,i
        Twoja ciaza przebiega dobrze,bo nie zycze nikomu tych wszystkich
        nerwow i stresow przez ktore z mezem musielismy przejsc.Pozdrawiamsmile
        • katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 19:15
          monkia1, cos mi postu nie chce wkleicwink ja z west yorkshire jestem, z bradford
          dokladnie, przykro mi, ze masz zagrozona ciaze. ja opieram sie na mojej
          intuicji, bo midwife widziala mnie 1 raz a ja juz na polowkowe niedlugo ide, to
          moze sie wiecej czegos dowiem, cos czuje ze narobie maly raban w szpitalu, bo
          podejscie ich do ciaz mnie rozbraja negatywnie, ponoc w pierwszej ciazy nalezy
          sie 10 wizyt, ciakwe kiedy je zrobia, chyba jak juz urodze a i to pewnie nie,
          pozdrawiam ciepło.
        • katka_tk Re: Majówki2009 21.12.08, 02:43
          hejsmile
          u mnie bez regularnego "karmienia" sie nie obejdzie, co 3 godzinysmile fajne bylo
          to, ze do grudnia nic nie przytylam a teraz w miesiac niecaly juz 2 kg, wiec to
          jedzenie jednak nie uchodzi mi na suchowink
          tez sie przyznam,ze wolalabym dziewczynke, jakos rozowe kokardki bardziej do
          mnie przemawiaja niz niebieskie samochodziki, choc najbardziej bym chciala zeby
          bylo juz ze mnasmilesmile
    • katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 19:07
      zoyka ja teraz wlasnie stosuje mustele i wszystkie kosmetyki firmy bebe i takiej
      niemieckiej frei, mi odpowiada zapach, powiem wam, ze jak nigdy nie zwracalam na
      to wiekszej uwagi to zachwycilam sie zapachem zelu do kapieli niwea perlowa z
      kwiatem figi, pech chcial, ze probke mialam z polski a tu w tym kraju (anglia)
      nigdzie nie moge tego dostac, wpadlam z tym zapachem po uszy az mama mi paczke
      szykuje z polskiwink
      • katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 19:12
        aaa jescze co do poduszki, to tutaj sa dostepne takie w ksztalcie rogala, co w
        nocy maja brzuch podtrzymywac a jak sie urodzi okladasz sobie brzuch i kladziesz
        dziecko ponoc przy karmieniu super bo nie nadwyrezasz kregoslupa, pomysle nad
        nia, jak tylko ja lub moj maz znajdziemy prace, bo poki co recesja w tym kraju
        tkliwie nas dotknelauncertain
        aha i jescze nie mam lozeczkawink a te moje zakupy dla dzidzi to poprostu okzje
        byly- wyprzedaze konkretne, znajomi i mamuski(moja i meza) nas odwiedzimy wiec
        zrobily "drobne" zakupywink
        • monkia1 Re: Majówki2009 10.12.08, 22:44
          katka..przykro mi z powodu recesji,ktora Was dotknela,mam nadz.,ze
          szybko staniecie na nogi,bede trzymac kciuki za Wassmile
          Niestety ja tez nie mam dobrych wrazan ze spotkan w szpitalu,tym
          bardziej,ze mam powazna wade macicy(podwojna macica,dwie szyjki i
          dwie pochwy),i powinnam byc pod scisla kontrola lekarzy,a tu narazie
          wszyscy sie dziwia,ze tak jestem zbudowana i zamiast pomoc to
          traktuja mnie jak krolika doswiadczalnego...
    • lenka148 Re: Majówki2009 10.12.08, 19:41
      A ja już jestem po połówkowym usg. Na szczęście wszystko w porządku.
      Kamień z serca smileTylko termin z samego końca kwietnia przesuwa mi
      się na połowę kwietnia smile
      • dorota.dent Re: Majówki2009 10.12.08, 22:44
        czesc dziewczyny! zwlaszcza poszerzajaca sie grupe wyspiarek smileJa
        zaczynam 17 tydzien, szczesliwie jeszcze nie przytylam, uzywam kremu
        Biotherm Biovergetures- z polecenia przyjaciolek. W poprzedniej
        ciazy uzywalam Mustelli i Fissanu i niestety mam rozstepy, ze ho
        ho... Dla dziecka nie mam jeszcze nic a dla siebie wlasnie kupilam
        pas ciazowy ale za duzy wiec musze dokupic mniejszy (dla
        zainteresowanych www.jojomamanbebe.co.uk kod produktu A9117) Ja nie
        planuje kupic tego walka-poduszki dla ciezarnych, ale kupie ten
        rogal do karmienia- fajna sprawa. A skad macie kupony? Ja nic nie
        dostalam z wyjatkiem jakis dosc marnych probek, typu jedna pieluszka
        pampers sad
        • monkia1 Re: Majówki2009 10.12.08, 22:51
          czesc Dorota...a tak z ciekawosci,to ten pas ciazowy to po co??bo
          jakos nigdy o nim nie slyszalamsad...a chetnie bym sie dowiedzialasmile
          Co do kuponow,to czasami kumpele mi podrzucaja,wiec troche sie
          nazbieralo,i chyba musze z nich zaczac korzystac,co by nie
          przepadlowink
    • katka_tk Re: Majówki2009 10.12.08, 23:20
      monkia1,starszne to co mowisz, podejscie tutejszej sluzby zdrowia mnie tez
      rozbraja, choc moje przypadki chorobowe to nic w porownaniu z toba, mam
      andzieje, ze jednak sie na cos przydadza ci lekarze z bozej laski...
      co do kuponow bonusowych na wyspach juz tlumacze:
      na pierwszej wizycie u midwife dostalam taka koperte reklamowa firmy bounty, i w
      srodku pelno ulotek.... z powodu nudy na bezrobociu i korzysci z tego co moze
      przyniesc dokladne czytanie zaczelam analizowac kazda ulotke i w srodku bylo
      kilka kuponow na: darmowa torbe z reklamowkami do odebrania w asdzie lub
      bootsie, pare probek roznych produktow, w szpiatlu lezaly takie same torby tylko
      wieksze a w nich koeljen probki np, proszku do prania fairy i kolejne kupony, m.
      in na zesaw starrtowy wart 5 funtow w asdzie: paczka huggies new born, plus
      husteczki mokre, a w paczce kolejne kupony...
      dodatkowo zarejestrowalam sie na stronie www.bounty.co.uk i tam sa konkursy i
      kolejne strony, co jakis czas huggies, pampers, hipp wysylaja mi informacje,
      kupon znizkowe na ich produkty oraz probki, jak podsumowac wszystko to wychodzi
      calkiem pokazna wyprawka, na poczatek zalezy mi na probkach bo skad ja mam
      wiedziec czy pampers czy huggies beda lepsze? choc ze skladu wiem, ze huggies
      maja mniej substancji sztucznych w pieluchach a chusteczki nawilzane to
      najlepsze z lidla: nie maja substancji uczulajacych, ale niewazne.
      i ten klub bounty na kazdy etap ciazy wysyla duza paczke, np. w tej co na nia
      czekam bedzie kupon na darmowa torbe przypinana do wozka na potrzebne rzeczy....
      uf... troche to zajelo ale tak wlasnie to dziala, powiem tylko ze to zabawa dla
      cierpliwych i wytrwalychwink
      pozdrawiam wyspowe mamysmile
      • dorota.dent Re: Majówki2009 10.12.08, 23:38
        monkia ten pas to na czas przejsciowy, kiedy juz sie nie dopinasz w
        spodnie a na ciazowe jeszcze za wczesnie. Ten ktory kupilam jest
        fajny, bo ma guzik i dziurke do przypiecia do normalnych spodni.
        Wszystko fajnie, ale kupilam za duzy i nie moge go nosic bo wszystko
        spada smile ale juz zamowilam mniejszy a L bedzie na przyszlosc.
        Paczke Bounty mam i wzielam torbe z Bootsa. Za wiele tam nie
        znalazlam, troche papieru, trzeba bedzie poczytac. No i kupon na
        kolejna torbe z LLoyds pharmacy tez mam, ale jeszcze nie bylam po
        gadgety. Ja powoli przekonuje sie do porodu tutaj (na poczatku
        chcialam zdezerterowac do Polski) i nawet jestem zadowolona z
        opieki. Polozna widzialam juz 3 razy, mam umowione polowkowe USG w
        styczniu, dodatkowa wizyte u specjalisty. Nie jest tak zle jak sie
        obawialam na poczatku. Wam tez zycze optymizmu, w koncu mieszkamy
        teraz w jednym z bogatszych panstw swiata, mam nadzieje, ze krzywdy
        nam nie zrobia.
        • zoyka-yoga Re: Majówki2009 17.12.08, 20:11
          Lenka, już połowa za Tobą. Jak ten czas leci. Gratulację udanego USG
          połówkowego. Zanim się obejrzymy, a będziemy chodzić na KTG...

          Poduszki do spania i karmienia, pasy ciążowe... Ech, czego to
          człowiek nie wymyśli. Przypomina mi się taki stojak do
          podtrzymywania butelki z mlekiem dla matek, które nie mają czasu
          karmić dziecka...

          Ależ Was dużo z Wysp! Czy jest tu w ogóle ktoś z Polski? wink
          Zamierzacie tam wychowywać swoje dzieci czy wracać do kraju? Mój
          brat siedzi w Londynie już kilka lat, ale nie ma rodziny, więc to
          coś innego.

          Z okazji świąt zafundowałam sobie sesję dla ciężarnych w Salonie
          CLARINS. Było bosko! Zabiegi i masaże na ciało i na twarz. Wyszłam
          totalnie dopieszczona. Na pewno jeszcze tam wrócę smile

          Wpadłam już w nastrój świąteczny i ciągle coś piękę. Już nie ma kto
          tego jeść. Na sobotę zaprosiłam dzieci koleżanek na wspólne
          pieczenie świątecznych ciasteczek. Będę mogła się wyżyć wink
          • gosiak2809 Re: Majówki2009 17.12.08, 22:46
            Ale mnie tu długo nie było...złapało mnie takie ogólne osłabienie...
            No ja jestem z Polski i połówkowe ma w styczniu na 8 i jużnie mogę
            się doczekać bo nadal nie wiem co tam mam w tym brzuszku...jak sie
            dowiem to od razu na zakupy bo cały czas się wstrzymuje...bo w sumie
            nie wiem jakie kolory wybrać. Do salonu Clarnisa to bym też poszła,
            ale tam gdzie mieszkam to niestety nie ma takiego...ale polecam
            olejek z tej firmy na rozstępy, mam jeszcze jedną firme sprawdzoną
            troszkę tańszą ale godną polecenia, jest to marka Pat&Rub promowana
            przez Kinge Rusin, olejki do ciała są jak dla mnie super...
            Myślałam jeszcze o tej firmi nie mieckiej Frei i jest tam olejek na
            rozstępy, ktoś pisał o nim i nie wiem czy godny jest polecenia.
            A święta, niestety będę sama...mąż wyjechał i ostałam się sama, no i
            jade w dolnośląskie do rodziny, gdzie czekają na mnie...i upiekę mi
            ciasta które lubię, bo gotować umiem ale coś mi ciasta nie wychodzą.
            Pozdrawiam wszystkich na forum...
            • martynika74 Re: Majówki2009 17.12.08, 22:59
              WITAM WSZYSTKIE MAJÓWECZKI!

              Ja mam termin na 5 maja 2009r. Jestem po usg połówkowym i szykuje się druga
              córcia smile.

              Pozdrawiam
              • monkia1 Re: Majówki2009 19.12.08, 21:49
                A ja wszystkim "majoweczka" zycze na te swieta:
                pogody ducha,dobrego apetetu,mniej stresu,cieszenia sie z radosci z
                bliskimi i cieszenia sie z naszych ciaz,bo nawet jak naszych
                dzieciatek jeszcze z Nami nie ma,to juz Nas slysza,czuja...wiec choc
                w brzuszku to tak jakby ich pierwsze swieta z Namismile)Niech te Swieta
                dla Nas wszystkich beda niezapomniane i bardzo radosne!!!a na Nowy
                Rok zycze wspanialych i zdrowych dzieciateksmile)
    • katka_tk Re: Majówki2009 19.12.08, 13:38
      hejsmile
      Gosiak, faktycznie gdzies zniknelas na dluzej, ale fajnie ze wrocilas do nassmile
      to ja pisalam o firmie frei, stosuje ich kremy i oliwke dla kobiet w ciazy bez
      witaminy A. nie wiem jak dzialaja dokladnie na rozstepy bo mi jescze nic nie
      wyskoczylo, po prostu chyba mam ogolnie duzo skory i sie to jakos samo uklada,
      natomiast co do skladnikow to ejstem zadowlona, bo nie uczulaja mnie (jestem
      uczulona chyba na wszystko co mozna, ostatnio spuchalm od zelu do kapieli...)
      do wyspowych mam:
      ja tez mam andzieje ze nam krzywdy nie zrobia tutaj i zaczynam sie przekonywac
      do podejscia do ciazy tutaj, choc smutno mi jak w polsce mozna co miesiac
      obejrzec dzidzie na usg a tu nie, ale jakos to przezyje.
      do polski nie chcialabym wrocic zeby rodzic, po tym jak widzialam tu moj
      malomiasteczkowy szpital w takim stanie, ze w polsce niektore hotele tak nie
      wygladaja!!! (otwarty w 2004 roku)to, ze mam do dyspozycji dla siebie
      jednoosobowa sale, znieczulenie na zyczenie, posilki z menu, meza przy porodzie
      i to wszystko w ramach najzwyklejszego porodu za darmo (mamy z wysp wiedza o
      czym mowie).
      a dzieckiem dpo polski planuje jak an razie tylko na wakacje, choc spedza mi sen
      z powiek to, czy zdolam nauczyc je poprawnej polszczyzny, ktorej bedzie chcialo
      uzywac. a wszystko to z przyczyn czysto ekonoicznych, niestety smutna prawda
      jest taka, ze nawet na bezrobociu zycie w anglii jest bardziej oplacalne niz w
      polsce i lzejsze pod wzgledem finansowym, nawet jak sie nie ma rodziny do
      pomocy, ale to inna historia.
      pozdrawiam wszystkie majowe mamysmile
      pomalu musze sie zebrac do przygotowac swiatecznych, pierniki, ciasta i krokiety
      czekaja na przyrzadzeniewink
      • dorota.dent Re: Majówki2009 20.12.08, 18:43
        zeby uspokoic troche Zoyke- ja wracam do Polski i dzieci beda
        Polakami smile Jeszcze nie wiem kiedy- pewnie za jakies 2-3 lata. Ale
        prawda jest tez to co napisala Katka- na wyspach wszystko jest
        latwiejsze, wrecz podane na talerzu i smutne, ze tubylcy tego nie
        doceniaja. Za 2 tygodnie ide na USG, mam nadzieje,ze wszystko bedzie
        OK, na razie ciesze sie, ze nie jestem nosicielem zadnych
        nieprzyjemnych chorob zakaznych, no i brak wiadomosci (czyli dobra
        wiadomosc) na temat AFP. Pozdrawiam Was mamusie, smarujcie brzuszki,
        ja pozostaje przy mojej Biovergentures Biothermu
        • mama31-usa Re: Majówki2009 20.12.08, 21:15
          Ja mam termin na 12 maja, to moje pierwsze dziecko, wczoraj mialam
          sonogram polowkowy, dostalam sliczne zdjecie i bardzo dobra
          wiadomosc DZIEWCZYNKA, moge zaczac malowac pokoj na rozowo!!!!!!!
          Wesolych Swiat Majowkismile
          • katka_tk Re: Majówki2009 20.12.08, 21:48
            Ale fajniesmile zazdroszcze ci, ze juz jste po polowkowym i ze znasz plec, ja musze
            sie uzbroic w cierpliwosc do nastepnego poniedzialku,wtedy mam nadzieje i u mnie
            sie wyjasni kto mieszka w brzuszkusmile
            • gosiak2809 Re: Majówki2009 20.12.08, 22:45
              Ja też nie mogę się doczekać, mam nadzieję, że moje majowe dziecie
              też okaże się dziewczynką. No ale ja mam chyba ostatnie z nas mam
              majowych połówkowe, ale jakoś to wytrzymam, co ciekawe będę miała
              podwójnie połówkowe: bo jedno u prowadzącego lekarza i jedno na
              Akademii za darmo, zobaczymy co tam powiedzą i czy sie sprawdzi,
              zawsze to potwierdzone informacje.
              A co do firmy Frei to mnie przekonałaśi chyba sobie zakupię tą
              oliwkę na rozstępy, bardziej zapobiegawczo i mam nadzieję, że się
              nie pojawią...
              Chciałabym się zapytać o jedną rzecz: od 2 dni obserwuje u siebie
              objaw łaknienie co 3 godz( nie musze zjeść dużo), nawet w nocy nie
              wiem czy to jest prawidłowe zachowanie organizmu, bo na ten moment
              nie jem ogólnie dużo. Zaczynam się troche denerwować bo moje tycie
              zahamowała miesiąc temu i myślałam, że będę w normalnym tempie tyć,
              ale to jedzenie co 3 godz nie ułatwi mi sprawy...hihihih
              Pozdrawiam wszystkich na forum i Wesołych Świąt.....
              • monkia1 Re: Majówki2009 20.12.08, 23:04
                Moje polowkowe jest 14 stycznia...i choc na poczatku nie chcialam
                wiedziec plci,tak teraz czym blizej mysle,ze jednak zapytamsmile)I tez
                bym chciala dziewczynke,w przeciwienstwie do meza,ktory chcialby
                chlopca,a tak naprawde to oby bylo zdrowe!!bo to najwazniejsze,w
                szczegolnosci tak powiklanej ciazy,jaka ja przechodze.
                A laknienie,to jak najbardziej normalna sprawa,powinno sie jesc co 3
                h conajmniej 5 razy na dobesmile)takze nie martw sie,wszystko jest
                ok,najwazniejsze by jesc zdrowo,a nie za dwochsmile).
              • dorota.dent Re: Majówki2009 20.12.08, 23:05
                Gosiak, ja tez polowkowe mam dopiero w styczniu- siodmego, nie ma
                sie co martwic, co sie odwlecze to nie uciecze. A wlasnie przed
                chwila, piszac ten post po raz pierwszy poczulam ruchy dziecka-
                tatus az wyskoczyl mokry z wanny, zeby tez poczuc smile super
                • katka_tk Re: Majówki2009 21.12.08, 02:46
                  hej
                  u mnie bez regularnego "karmienia" sie nie obejdzie, co 3 godzinysmile fajne bylo
                  to, ze do grudnia nic nie przytylam a teraz w miesiac niecaly juz 2 kg, wiec to
                  jedzenie jednak nie uchodzi mi na suchosmile
                  tez sie przyznam,ze wolalabym dziewczynke, jakos rozowe kokardki bardziej do
                  mnie przemawiaja niz niebieskie samochodziki, choc najbardziej bym chciala zeby
                  bylo juz ze mnasmilesmile
    • katka_tk smieszny sen 21.12.08, 15:26
      hej, snilo mi sie dzisiaj, ze urodzilam piekna coreczke, kiedy po porodzie z nia
      do sali noworodkow zeby ja zwazyc zobaczylam jak dzieci sa "przechowywane" w
      anglii: duza sala z miekka wykladzina, na scianach wieszaki jak w ekskluzywnych
      butikach, bobabsy w zaleznosci od plci ubrane w rozowe lub blekitne kombinezony
      zimowe i czapeczki powieszone na szelkach na tych wieszakach! i tak slodko
      spalysmile w kombinezonach dlatego, ze bylo tam zimno.
      jak opowiedzialam to mezowi rano, zapytal "a poza tym wszyscy zdrowi...?"
      moja corcia wazyla 3750, urodzila sie w kweitniu i nie musiala byc przechowywana
      w tym pomieszczeniu, bo miala kochana mame ktora ja stamtad zabralasmile
      • zoyka-yoga Re: smieszny sen 21.12.08, 19:15
        Hej, widzę, że wszystkie macie jazdę na dziewczynki wink To ciekawe,
        ja w pierwszej ciąży marzyłam o synku. Może dlatego, że nie znosze
        różowego i nawet dziewczynkę ubierałabym w spodnie, a nie sukienki.
        Z kolei mojego synka często mylą z dziewczynką i już kilka razy
        słyszałam, że szkoda, że taki ładny zmarnował się na chłopca...

        W ten weekend wyżyłam się w kuchni. Zrobiłam ponad 400 kruchych
        ciasteczek, które teraz będę rozwozić po znajomych. Oprócz tego 2
        makowce i 2 serniki. Jakoś w tym roku nie chce mi się robić
        tradycyjnych potraw świątecznych, za to mogłabym zastawić cały stół
        ciastami.

        We środę już nie pracuję, więc będę mogła się zabrać za wigilię. A
        Wy pracujecie tego dnia? Wyjeżdżacie gdzieś na święta? Sylwestra?
        • lenka148 Re: smieszny sen 21.12.08, 20:00
          Witajcie Majowe Mamy. Ja chyba jednak zostane kwietniową mamą smile W
          prezencie świątecznym sprawiłam sobie to usg z bajerami no i ono też
          mówi, że poród pewnie bedzie wcześniej! No i już wiem kto mieszka w
          brzuszku! Będę miała SYNKA smile Ale najbardziej się cieszę, że
          wszystkie parametry są w normie i synek jest zdrowy.
          A co do świątecznych przygotowań to tym zajmują się moja mama i
          teściowa. A ja tylko piekę serniki choć tak naprawde to z potraw
          wigilijnych mam ochote na paszteciki z kapusta i grzybami smile Zreszta
          z apetytem u mnie słabo od początku ciąży. Chociaż mam 3 kg na
          plusie. Ale z tego sam synek to prawie 600 gram smileDuży i silny
          chłopak się zapowiada smile
          Pozdrawiam przedświątecznie i życzę spokojnych świąt a w Nowym Roku
          szybkich i przyjemnych porodów bez komplikacji smile no i zdrowych
          dzieciątek przede wszystkim!
          • katka_tk Re: smieszny sen 22.12.08, 00:44
            hejsmile\
            ja juz mam swieta pelna parasmile
            wyjezdzam jutro do kuzynki meza, wiec weekend byl pracowity w kuchni, wlasnie
            skonczylam piec ostatnia partie ciasteczeksmile wczesniej piernik z polewa i
            orzechami, ptasie mleczko na biszkopcie, krokiety z kapusta i grzybami a wczoraj
            ryba po grecku. czekaja mnie jeszczze uszka ale to pojutrze.
            w sumie z taka iloscia jedzenia musze sie z kims podzielic, bo jakos nie umiem
            przrzadzac malych porcjismile
            marzyl mi sie sernik i makowiec, ale w anglii ceny tyh dwoch produktow sa
            horrendalne!!! tzn sera bialego i masy makowej, bo to tylko towar importowany z
            polski, wiec sprzedawcy wiedza jak windowac ceny, dobrze ze nie jemy karpia, bo
            to chyba najdrozsza ryba w tym kraju (tez z polski) smile
            nie wiem czy uda mi sie tu zajrzec, wiec zycze wszystkim zdrowych spokojnych
            swiat, a w nowym roku zdrowych dlugo wyczekiwanych dzieciaczkowsmile
            • zoyka-yoga Re: smieszny sen 23.12.08, 09:35
              Lenka, gratulacje chłopaka ! To twoje pierwsze dziecko? Synkowie są
              wspaniali smile)) Rzeczywiście duży ten Twój chłopak. Mój człowiek waży
              dopiero 300g. Też poszłam na USG połówkowe. Wszystkie parametry w
              normie, przepływy idealne, serce ze wszystkim, co trzeba, szyjka
              długa i zamknięta, łożysko bez zarzutu. Jeszcze tylko połowa i
              człowiek może się pojawić wink Oczywiście, jak przystało na dziecko
              jogina, człoiwiek był złożony w scyzoryk i łapał rękami za palce
              stóp. Lekarka powiedziała, że takich akrobacji to jeszcze nie
              widziała...
              Katka, daj koniecznie przepis na uszka. Jakoś mi w zeszłym roku nie
              wyszły. Ja się biorę dzisiaj za robienie pasztetu. A jutro sałatki.
              Może uda Ci się chociaż mak dostać po rozsądnej cenie i makowca
              upieczesz?
              • lenka148 Re: smieszny sen 23.12.08, 15:53
                Tak zoyka-yoga to pierwsze dziecko. Lekarz stwierdził, że rośnie silny mężczyzna
                bo i waży odpowiednio i wcześnie zaczęłam czuć ruchy jak na pierwszą ciążę - ok
                18 tc. A ja już jestem po świątecznych wypiekach. Wczoraj serniki, dziś
                paszteciki z kapusta i grzybami. Dobrze, że resztą zajmują się mama z teściową
                bo mnie dopadło jakieś świąteczne rozleniwienie. Wszystkiego dobrego na Święta.
                • katka_tk Re: smieszny sen 23.12.08, 17:20
                  hejsmile
                  oto przepis na uszka:
                  ja robie z suszonych grzybow: gotuje az nasiakna, niedlugo, potem podsmazam
                  drobno skrojona cebulke na oleju i tuz przed tym jak sie zrumieni dodaje
                  posiekane grzyby i smaze az cebulka dojdzie, potem przekladam do miski, sole,
                  pieprze, dodaje jedno jajko i gotowe. ciasto robie tylko z maki i wody, ale wode
                  daje przegotowana i prawie goraca i lepie uszkasmile
                  dzisiaj ja opadlam z sil, ale na szczescie sa juz tu dwie kucharki wiec
                  odpoczywam na kanapie.
                  co do kupna maku to ilosc jaka mozna tu spotkac to chyba jako ozdoba niz ilosc
                  na makowiec, ale bedzie tyle pysznosci, ze jakos przezyje, poza tym wigilia
                  laczona w 3 rodziny z 3 roznych zakatkow polski, wiec menu bedzie urozmaiconesmile
                  • zoyka-yoga Re: smieszny sen 25.12.08, 10:18
                    katka, dzięki za przepis. Spróbuję następnym razem, bo w tym roku
                    zrobiłam już według starego przepisu, z któego nie do końca jestem
                    zadowolona.
                    Z okazji Świąt życzę Wam przede wszystkim zdrowia i żebyście miło
                    spędzały czas w gronie najblizższych Wam osób. A w Nowym Roku życzę
                    Wam pięknych porodów, zdrowych dzieci i wiele radości
    • katka_tk Re: Majówki2009 29.12.08, 00:56
      hejsmile
      jak minely Wam swieta? Ja dopiero dzisiaj wrocilam do domu, mialam tylko
      odwiedzic kuzynke meza na gora 4 dni a zasiedzialam sie prawie tydziensmile az zal
      bylo wracac, ale coz zrobic.
      jutro moj "wielki dzien" badanie polowkowe, mam nadzieje dowiedziec sie, kto w
      brzuchu mieszka, bo to, ze zdrowe to nie ulega watpliwosci, nie ma innej
      mozliwoscismile
      czy wasze malenstwa kopia juz na dobre?
      moje od tygodnia nie daje mi spokoju a najgorzej ze za worki treningowe obiera
      sobie takie wnetrznosci jak zoladek czy pecherzsmile
      ide spac, choc pewnie z wrazenia przed jutrzejszym nie zasne,
      pozdrawiam poswiateczniesmile
    • katka_tk Re: Majówki2009 29.12.08, 17:18
      No i juz po badaniusmile
      dzidzia zdrowa silna, bez wrodzonych wad widocznych na badaniu. Uparta i
      zlosliwa po rodzicach, niestety nie chciala rozlozyc nozek i tym oto sposobem,
      bedzie porod z niespodzianka, bo w tym kraju wiecej usg nie robia, skoro to
      wyszlo bez zarzutu, tak wiec nie pozostaje mi nic innego jak zyc w niepewnosci i
      kupowac mdle bezowo-biale ubranka (normalnie nic do tego koloru nie mam, ale tu
      sa 3 opcje: bez, roz i blekit) chyba zamowie cos na allegro.
      pozdrawiam serdecznie,
      szczesliwa mama dzidzi.
      • zoyka-yoga Re: Majówki2009 30.12.08, 12:36
        Katka, cieszę się, że wszystko w porządku z dzieckiem. A z tą
        niespodzianką to sama zobaczysz jak to fajnie. Choć to dziwne, że
        nie będziesz już miała więcej USG. Ja robię mniej więcej raz na
        miesiąc. A ubranka możesz kupować w różnych kolorach, a nie tylko
        stereotypowo róż-błękit. Istnieje jeszcze biały, żółty, czerwony, a
        Mothercare ma głównie ubranka we wzorki, które pasują dla każdej
        płci.

        Co do ruchów, to moje dziecko uaktywniło się podczas świąt. Może za
        dużo zjadłam? wink W każdym razie kopie, ale na szczęście na razie
        delikatnie. Niestety, wiem, że z czasem będzie gorzej...

        Ja od razu po świętach wróciłam do pracy. Ale mam wolne w sylwestra
        i Nowy Rok. Mąż kupił mi fajną sukienkę z obniżonym stanem, gdzie
        zmieści się mój brzuch. Zmierzyłam, że obwód "talii" ? to 80cm i 3
        kilo ma plusie. Znaczy się rosnę smile

        Chyba reszta wyjechała, bo jakoś cicho na tym forum
        • lenka148 Re: Majówki2009 30.12.08, 13:23
          Święta, święta i po świętach smileAle ten czas szybko zleciał. Najpierw nie mogłam
          się ich doczekać a teraz nie pozostaje nic innego jak czekać na następne -
          wielkanocne. Tylko, że przy tych świętach emocje będą inne. Urodzę w święta czy
          po świętach smilew tym roku przypadają 12-13 kwietnia a mi z ostatniego usg wyszło,
          że synek w okolicach 16 może przyjść na świat!
          Katka_tk najważniejsze, że z dzieckiem wszystko w porządku. Moje na pierwszym
          usg w grudniu też się nie chciało pokazać. Odsłoniło się dopiero za drugim
          razem. Wydaje mi się, że jak bym nie wiedziała też było by ok. Nie miałam
          jakiegoś specjalnego ciśnienia żeby koniecznie wiedzieć. A co do skutku tych
          świąt to przybyło mi 0,8 kg więc razem od początku ciąży to już razem 3,8 kg.
          Ale jak tu się oprzeć tym pierożkom z kapustą i grzybami smile
    • katka_tk Re: Majówki2009 30.12.08, 19:03
      hejsmile
      no wlasnie problem jest z tymi innymi kolorami.
      wszystko oprocz bezy i bieli jest stylizowane na okreslona plec, ostatnio
      zrobilam slalom po sklepach dzieciecych efekt: kilka ubranek czerwonych z
      mikolajem lub innym akcentem bozonarodzeniowym, niebieskie spodnie z czerwonymi
      kwiatkami (mam nadzieje, ze ewentualny syn, nie bedzie mi mial tego za zlewink
      bezowa kurteczka, bezowe pizamki i wszystko reszte cale ale to cale bezowe... na
      prawde jak na wysoce rozwiniety kraj, to ciuchy dla dzieci maja niewydarzone
      (moge calkowicie zapomniec o zwyklych spiochach takich ze stopkami i zapinanymi
      na ramiaczkach, tu wszystko na gumce w pasie!!) ale nie ma zle, od czego ma sie
      mamy i ciocie w polscebig_grin
      moje dziecie tez sie uaktywnilo podczas swiat, pewnie za sprawa kwasnego
      bigosubig_grin no i kilogramy na plusie, oj plusiesmile
      pozdrawiam dzisiaj w lepszym humorzesmile
      ps. usg nie ma potrzeby robic, bo ciaza wzorcowa, teraz bicie serca i cisnienie,
      tutaj nie maja potrzeby ogladania dziecka, wystczry ze je slysza...
    • katka_tk Re: Majówki2009 30.12.08, 19:06
      hejsmile
      no wlasnie problem jest z tymi innymi kolorami.
      wszystko oprocz bezy i bieli jest stylizowane na okreslona plec, ostatnio
      zrobilam slalom po sklepach dzieciecych efekt: kilka ubranek czerwonych z
      mikolajem lub innym akcentem bozonarodzeniowym, niebieskie spodnie z czerwonymi
      kwiatkami (mam nadzieje, ze ewentualny syn, nie bedzie mi mial tego za zlewink
      bezowa kurteczka, bezowe pizamki i wszystko reszte cale ale to cale bezowe... na
      prawde jak na wysoce rozwiniety kraj, to ciuchy dla dzieci maja niewydarzone
      (moge calkowicie zapomniec o zwyklych spiochach takich ze stopkami i zapinanymi
      na ramiaczkach, tu wszystko na gumce w pasie!!) ale nie ma zle, od czego ma sie
      mamy i ciocie w polscebig_grin
      moje dziecie tez sie uaktywnilo podczas swiat, pewnie za sprawa kwasnego
      bigosubig_grin no i kilogramy na plusie, oj plusiesmile
      pozdrawiam dzisiaj w lepszym humorzesmile
      ps. usg nie ma potrzeby robic, bo ciaza wzorcowa, teraz bicie serca i cisnienie,
      tutaj nie maja potrzeby ogladania dziecka, wystczry ze je slysza..
      • zoyka-yoga Re: Majówki2009 04.01.09, 19:13
        Katka, mam wrażenie, że same jesteśmy na tym forum smile

        Z tego zo pamiętam z pierwszej ciąży, to USG pod koniec ciąży robi
        się głównie w celu wykluczenia hypotrofii, oceny zwapnienia łożyska,
        długości szyjki macicy, ilości wód płodowych i tego typu spraw. Choć
        też słyszałam, że wady serca i nerek widać najlepiej w 30-32
        tygodniu.

        Czy któraś z Was korzystała z Europejskiej Karty Ubezpiczenia
        Zdrowotnego i wie jak długo czeka się na jej wydanie?

        Jak Wam się sypia? Mnie ostatnio gorzej sad To chyba kwestia
        powiększającego się brzucha. Z trudem udaje mi się już spać na
        brzuchu, a to moja ulubiona pozycja. I chyba z tego powodu się nie
        wysypiam
        • katka_tk Re: Majówki2009 04.01.09, 20:19
          Hejsmile
          też mam takie wrażenie, ale ja nie o tym.
          Co do karty zdrowia to jest ona wydawana od ręki na okres 5 lat, w Twoim
          oddziale NFZ. Wypełniasz druk, składasz i odbierasz po 10 minutach. Cala
          operacja wraz z oddstaniem w kolejce zajeła mi 15 minut.
          Co do USG, to tu w UK juz stwierodzno ze wszystko jest ok, reszta badan jakie
          beda wykonywac edzie bez uzycia usg, tylko krew, sluchanie sluchakami, mocz,
          cukier, ciesnienie...
          taki system opieki nad plodami, malo co ingeruja i bardziej skupiaja sie na
          matce niz dziecku, zreszta tu aborcja jest dozwolona do 6 miesiaca, wiec oni o
          te dzieci srednio dbaja.
          Probowalam znalezc prywatne USG, ale sa tylko jakies nowoczesne 4D, cokolwiek to
          nie oznacza kosztuje majatek, wiec zrezygnuje.
          Nie ma tu prywatnych gabinetow lekarskich bo wszyscy ale to wszyscy musza
          najpierw pojsc do lekarza pierwszego kontaktu i to on decyduje o wizycie u
          specjalisty, w 99% przypadkow nie mozna sie doprosic a lekarstwem na wszystko
          jest paracetamol, jak to nie pomoze to paracetamol z codeina a jak i to nie
          pomoze to moze sie uda dosta skierowanie do specjalisty o ile wczesniej nie
          wyladuje sie na izbie przyjec.
          dziwny ten kraj pod tym wzgledem i na prawde nie wiem gdzie ta rozwinieta opieka
          medyczna, no moze z wyjatkiem wystroju szpitala, ale dostac sie tam... trzeba
          chyba umierac. obym nie musiala sie przekonywac na wlasnej skorze.
          pozdrawiam serdecznie
          • monkia1 Re: Majówki2009 05.01.09, 22:50
            Wiecie co ja mam dzis dwa problemy,wiec prosze o pomoc:
            -od paru dni mam dziwna wysypke na piersiach i brzuchu,wyglada jak
            kaszka manna tylko czerwona,i nie wiem co to jest i skad sie wzielo
            (bo kosmetyki to tylko Johnsona kupuje,zaczelam urzywac olivki dla
            dzieci,ale mysle,ze to moze od ubran...),czy ktoras z Was i to
            spotkalo??
            -drugi bardziej przyjemny temat,imiona dla dzieckawink,a zwlaszczea
            dla chlopca,takie zeby sie pisalo tak samo popolsku i angielsku.Dla
            dziewczynki,jakos prosciej znalezc:Julia strasznie nam sie
            spodobala;|),a dla chlpoca??czekam na wszelkie pomyslysmile
            • katka_tk Re: Majówki2009 05.01.09, 23:02
              Hejsmile
              co do wysypki to wspólczuje, jesli to alergia pani doktor polecila mi tabletki
              na uczulenie (UK) nazywaja sie PIRITON, powiedziala, ze co prawda na ultoce jest
              napisane, ze kobiety w ciazy nie powinny ich zazywac, ale gdy alergia sie nasila
              to jest to najbezpieczniejszy lek do zastosowania.
              co do imion to u nas bedzie Dominik, k czy c na koncu nie zrobi juz wielkiej
              roznicy, moze byc aleksander, ew. alexander, wiem, ze wiele dzieci w UK nazywa
              sie Jakub, nie wiem jak pisane ale bezproblemowe dla anglikow.
              a nasza dziewczynka (ewentualna) bedzie Hanna Gloriasmile
              • zoyka-yoga Re: Majówki2009 07.01.09, 11:47
                Katka, dzięki za info w sprawie NFZu. Rzeczywiście, załatwiłam
                dzisiaj wszystko w 5 minut. A panie urzędniczki były takie miłe. Cud!

                Na alergiach się nie znam, ale chyba najlepiej będzie jak pójdziesz
                do lekarza prowadzącego Twoją ciążę niż sama będziesz
                eksperymentować z lekami.

                Co do imion, to mnie nie pytajcie, bo rzadko które mi się podoba z
                obecnie nadawanych, więc pewnie bym skrytykowała... Szczególną
                awersję mam do nazywania dzieci moim imieniem Julia. Nie znam
                drugiej dorosłej Julii, za to sześć (!!!) moich koleżanek nazwało
                tak swoje córki, a imię to stało się powszechne jak kiedyś Anna...

                Jestem zachwycona zimą: piękne słońce, śnieg skrzypi pod nogami,
                mróz szczypie w policzki. Chodzę z synkiem na sanki i cieszę się
                razem z nim piękną zimą. Za rok będę ciągać dwa szkraby smile

                Była u mnie przyjaciółka z ubraniami ciążowymi, bo przestałam się
                mieścić w normalne spodnie i muszę już zacząć nosić ciążowe. Bluzki
                na razie są ok, więc na razie zakupy ubrań ciążowych zostały
                przełożone.
                • katka_tk Re: Majówki2009 07.01.09, 13:10
                  hejsmile
                  nie ma sprawy, jakby co to sluze pomocasmile
                  co do lekow, to tu w UK ciezko o cos takiego jak lekarz prowadzacy, bo sa tylko
                  polozne, ktore maja dwie odpowiedzi: 1)nie zalecane, 2)pojsc do lekarza
                  pierwszego kontaktu, na co lekarz pierwszego kontaktu ma zawsze JEDNA odpowiedz
                  : PARACETAMOL, na wszystko nawet na wysypke... pozostaje tylko dzwonic do polski
                  albo czekac az samo przejdzie, eh...szkoda komentarza.
                  ale Ci zazdroszcze tego mrozu i sniegu i sanek... na moje nienarodzone juz
                  czekaja w piwnicy jeszcze moje (ani razu nie uzyte, bo jak rodzice mi kupili
                  zimy specjalnie nie bylo a potem wyroslam, wiec funkiel nówkismile tutaj w Anglii
                  najpierw byly mrozy i bylo sucho jak pieprz, teraz dla odmiany leje...
                  A jesli chodzi o Julie te duze i male, znam 2 duze (powyzej 25 roku) i 1 mala,
                  ale fakt imie popularne jak moje Kasia (bylo nas 4 w jednej klasiewink
            • ewelinarafal79 Re: Majówki2009 07.01.09, 13:47
              Hej! Witam wszystkich ! Zainteresowałam się tą Twoją kaszka manna wink ponieważ
              wczoraj ja coś takiego dostałam z tym,że na rękach, piszesz,że używasz
              kosmetyków Johnsona, a ja właśnie zaczęłam używać balsamu do ciała kojącego -
              dla dzieci i myślałam,że po tym może...
              • dorota.dent Re: Majówki2009 07.01.09, 21:04
                Wszystkie mamy podobne problemy: wysypka, bezsenosc, imie dla
                dziecka. Ja odkrylam krostki na brzuchu, juz znikaja powoli, ale nie
                mam pojecia skad sie wziely, bo tego samego kremu uzywam od 2
                miesiecy. Na wszeli wypadek zaprzestalam na kilka dni i powoli
                bledna. Spac nie moge od listopada: 3-5 rano obowiazkowa 2 godzinna
                przerwa w dostawie snu sad A dzis mialam USG polowkowe: zdrowa
                dziewczynka !!! Teraz problem z imieniem. Moja starsza coreczka juz
                ma kilka pomyslow: Lawenda, Sloneczko, Rozyczka. Hmmm... Pozdrawiam
                Was Majowki...
                • gosiak2809 Re: Majówki2009 07.01.09, 21:27
                  Witam wszystkich na forum w Nowym Roku....troszke mnie nie było ale
                  już wróciłam...co do waszych kaszek to myslę a ostatnio miałam
                  kontakt z mamami które mają juz maleństwa,że to oliwki nieszczęsne
                  są przecenione tj, też uczulają dzieci i może tak być że was
                  uczulają. Co do kosmetyków, które dopiero uczulają, po jakimś
                  czasie, to może tak być ze względu na składniki w nim zawarte -
                  skóra jest już nimi przesycona i daje znać że już ma dość tego kremu-
                  olejku, zmień na jakiś inny i wróć do niego po jakimś czasie, jeżeli
                  Tobie odpowiada. Ja jutro mam połówkowe u prowadzącego lekarza i mam
                  nadzieję, że się dowiem co tam u mnie mieszka. A problem z imiona
                  też mam bo mam po mężu bardzo pospolite nazwisko i nie wiadomo co do
                  niego dobrać żeby w miare pasowało....hihihih. A ruchów nadal nie
                  czuje....nie wiem czy to z otyłości czy co, ale mam nadzieję, że
                  jutro zobaczę jak to moje dziecie pływa w moim wielkim brzuchu i się
                  troche uspokoje.....pozdrawiam wszystkich
                  • ewelinarafal79 Re: Majówki2009 08.01.09, 10:45
                    Mi uczulenie już zniknęło a wczoraj na usg połówkowym ukazał nam się w całej
                    okazałości upragniony synuś! Ale radość ! Więc będę miała parkę smile
                    • zoyka-yoga Re: Majówki2009 08.01.09, 13:10
                      Kasiu, no to rzeczywiście sanki będą jak znalazł na przyszły rok. W
                      razie braku zimy - zawsze możesz przyjechać na tydzień do Polski,
                      żeby dziecko zobaczyło śnieg wink A dzisiaj świeci piękne słońce i
                      jest naprawdę bajkowo...

                      Dorota, imiona jakie wymyśliło Twoje starsze dziecko są odlotowe smile
                      Wyobraźnia dziecka nie zna granic.

                      Ewelina, gratuluję upragnionego synka. Widzę, że większość z nas
                      jest już w połowie ciąży. Rajcuje mnie myśl, że wraz z przebudzeniem
                      wiosny, my bdziemy coraz bardziej dojrzałe do porodu.

                      Ja wysypek nie mam, za to złapałam grzyba sad Pewnie na basenie, choć
                      lekarz twierdzi, że to częsta dolegliwość u ciężarnych. Biorę
                      tabletki i idę w przyszłym tygodniu na kontrolę.

                      Cieszę się, że zrobił się tu większy ruch smile
    • katka_tk Re: Majówki2009 08.01.09, 14:53
      Ja również gratuluje upragnionego synusiasmile

      Za rok na pewno pokaże małej lub małemu śnieg o ile spadniewink Wracam na stałe
      zaraz po porodzie, piernicze, pieniądze to nie wszystko a rodzina najważniejsza,
      byle do porodu...
      Właściwie już bym się spakowała i wyruszyła w drogę powrotną, ale tyle spraw do
      pozamykania, że do kwietnia się nie wyrobię a tuż przed samym porodem nie chcę
      ryzykować, tak więc w przyszłą zimę moje dziecko też będzie "szaleć" na sankachwink
      • gosiak2809 Re: Majówki2009 08.01.09, 19:06
        Jak pisałam wczoraj miałam mieć dzisiaj połówkowe, ale zrobiłam
        sobie małego psikusa i dopiero mam jutro wizyte bo pomyliłam dni....
        cała ja- no i naczekałam się dzisiaj w poczekalni i w całej tej
        desperacji chciałam dzisiaj się dowiedzieć co tam mieszka, ale
        lekarz ten inny odradził i powiedział, żebym przyszła jutro. Także
        dzisiaj miałam przygody bo na gwałta gnałam - już nie mówię w
        totalnym poślizgu a tu nic. No ale jutro mam nadzieję się dowiedzieć
        tego czego chce i dostane za to nagrodę....pozdrawiam, no i
        gratuluje synka koleżance...
        • kruszynka1977 Re: Majówki2009 08.01.09, 21:48
          Witam Was wszystkie Dziewczęta wink

          Jako że mam również termin na maja 2009 (dokładnie 24.05.2009), postanowiłam
          dołączyć do tego forum.

          Dzisiaj miałam USG połówkowe. Termin miałam na wczoraj, ale lekarz się
          rozchorował i przełożono mi wizytę na dzisiaj. Wszyscy wokoło przepowiadali mi
          chłopca a tu niespodzianka: na monitorze pojawiła się piękna i zdrowa
          dziewczynka smile Wszyscy się bardzo ucieszyli a teraz nie możemy doczekać się
          rozwiązania.

          Co do wysypki: ja też mam problemy ale nieco odmienne - swędzi mnie całe ciało.
          Nie wiadomo od czego. Robiłam badania aby wykluczyć problemy wątrobowe (na
          polecenie lekarza prowadzącego) i wszystko jest w porządku, mimo to nadal się
          drapie a szczególnie wieczorem. Podobno to alergia ale nikt nie potrafi mi
          powiedzieć na co. Zmieniłam proszki, płyny i kosmetyki i nadal nic. Jedyne co
          pomaga to picie wapna. Ale nic to, jakoś trzeba przetrzymać wink

          Pozdrawiam wszystkich serdecznie smile
    • katka_tk Re: Majówki2009 09.01.09, 19:38
      hej dziewczyny,
      ja dzisiaj z "nowym" problememuncertain
      nie wiem jak u Was przebiega ciaza i jak dzisia daje sie we znaki, ale u mnie
      dzisiaj chyba nadszedl moment zakladania podkladow, zwlaszcza na wyjscia z domu.
      poszlam dzisiaj na miasto troche dla spaceru, troche zeby pozalatwiac sprawy
      rozniaste, ze mieszkam w gorach to sie zmachalam i postanowilam skorzystac z
      autobusu... nawet dobrze nie zdazyl ruszyc, jak mnie małe kopnelo w pecherz to
      musialam sie ewakuowac zeby nie zasikac wszystkiego. Dalszy spacer odbyl sie bez
      wiekszych emocji, po prostu zmusza mnie male do chodzenia a nie pojscia na
      latwizne i krzystania z autobusowwink
      no ale na nastene wyjscie to chyba musze juz cos zalozyc na wszelkie wypadek.
      moje pytanie: co polecacie? wklady poporodowe, ogromne podpaski czy pojscie na
      calosc i chodzenie w pampersie?
      w zyciu nie sadzilam, ze bede miala taki problem (do czasu, kiedy nie zaszlam w
      ciaze i nie zaczelam interesowac sie tym tematem)
      Pozdrawiam.
      • zoyka-yoga Re: Majówki2009 10.01.09, 19:23
        Kruszynko, witaj na forum i rozgość się. U nas jakoś pusto, więc
        każda nowa osoba się przyda.

        Kasiu, w poprzedniej ciąży popuszczanie moczu zdarzało mi się w
        ostatnim miesiącu. Nie było to jakieś drastyczne, ale dla mnie
        bardzo krępujące. Zaczęłam wtedy używać wkładek - takich cienkich
        podpasek i było ok. Myślę, że wszystko zależy od tego, jak dużo
        zdarza Ci się popuścić. Myślę, że ogromne podpaski lub pampersy są
        za duże, ale to Ty musisz ocenić. W pierwszej ciąży miałam schizę,
        że mi to zostanie i do końca życia będę chodzić w pieluszkach...

        A propos pieluszek, jak mój synek był mały był wybór między
        pieluszkami jednorazowymi a tetrą. Do tej pory pamiętam stosy
        prania, bo wybrałam tę drugą metodę. Wyobraźcie sobie moje
        zdziwienie, kiedy przeczytałam o całej ofercie peiluszek
        wielorazowych w róznych rozmiarach, kształtach i kolorach. Przez ten
        czas tyle się zmieniło... Na korzyść na szczęście.
        • katka_tk Re: Majówki2009 10.01.09, 22:19
          hej,
          no jescze nie ma ze mna tak zle, mialam na mysli, ze o malenki wlos, ale skoro
          wkladka czy zwykla podpaska wystarcyz na spacer to oki.
          W domu nie ma tego problemu bo biegam co chwilewink
          • gosiak2809 Re: Majówki2009 11.01.09, 22:28
            No witajcie, ja już jestem po połówkowy, no i chyba szykuje się mi
            upragniona córcia...troche tych córek urodzi sie nam w maju...
            Z wkładkami to ja już chodzę chwilke, bo często kicham i zdarza mi
            sie popuszczać...hihihihhi...pozdrawiam
            • e-jusia Re: Majówki2009 11.01.09, 22:39
              Witam wszystkie majówki!Ja mam termin na 30 maja i myślę,że nic się
              nie zmieni bo maj to piękny miesiąc (ja też urodziłam sie w
              majusmile).Mam już córunię (2,5 roku) i teraz raczej też będzie
              dziewczynka ale jeszcze mój lekarz nie był do końca pewien.Nastepna
              wizyta 29 stycznia więc może będzie juz pewien!Pozdrawiamsmile
              • zoyka-yoga Re: Majówki2009 13.01.09, 09:41
                Wczoraj miałam dzień badań i wyników. Najpierw odebrałam wyniki
                mofrologii i moczu. Wszystko super. Dodatkowo zbadałam poziom żelaza
                i magnezu, ale też jest wysoki, więc Ok. Potem byłam na USG. Lekarz
                obejrzał dokładnie człowieka, zwłaszcza płuca i żołądek. Powiedział,
                że u niektórych dzieci płuca w tym okresie są już tak rozwinięte, że
                jakby (odpukać) człowiek się urodził, to jest szansa na przeżycie. W
                każdym razie szyjkę mam długa i zamkniętą, więc na szczęście do
                porodu daleko.
                Wczoraj zrobiłam również obciążenie glukozą i oczywiście wyszło, że
                nie mam cukrzycy. Zrobiłam też posiew i teraz czekam na wyniki, czy
                infekcja grzybiczna minęła.
                Przez te wszystkie badania, późno przyjechałam do pracy i siedziałam
                do nocy. Wróciłam strasznie późno i strasznie zmęczona sad Czuję, że
                są dni, kiedy mam mało sił i nic mi się nie chce... Też tak macie?
                Niestety, spadek nastroju nie zawsze idzie w parze z ilością pracy sad

                Witaj e-jusia. Skąd jesteś? Widzę, że płeć dziecka, to teraz głóny
                temat rozważań...
                • lenka148 Re: Majówki2009 13.01.09, 10:14
                  Oj coś wiem na ten temat zoyka-yoga smile Ostatnio też jestem trochę bez sił i aż
                  sama się złoszczę na tą słabość moją sad No i się dorobiłam przeziębienia. Mam
                  nadzieję, że to tylko przeziębienie. Gardło boli, katar i kaszel męczą. Ścięło
                  mnie z nóg błyskawicznie. Więc dziś zamiast do pracy wybieram się do lekarza. A
                  jeśli chodzi o badania to rzeczywiście to jakiś ich nasilony czas nastał.
                  Robiłam już obciążenie glukozą 50 g i po godzinie wyszło 130. Lekarz kazał mi
                  powtórzyć z 75 g. Kobitka w laboratorium się zdziwiła, bo podobno norma jest do
                  140 po godzinie. No ale powtórzyłam i dziś będę miała wyniki. Dowiem się też co
                  z potasem i magnezem bo trochę mnie skurcze męczą.
                  Teraz raczę się herbatką z sokiem malinowym, miodem i cytrynką i pozdrawiam Was
                  serdecznie. Trzymajcie się zdrowo!
                  • e-jusia Re: Majówki2009 13.01.09, 13:58
                    Ja mieszkam niedaleko Warszawy(20km).Czuję się nawet dobrze bo ja
                    już od końca listopada siedzę w domku na zwolnieniu!Praca mnie już
                    męczyła a zreszta mam córeczkę 2,5 roczku i jej trochę czasu
                    poświecam!!Badania mam nawet niezłe ,tylko troche anemia mnie
                    dopadła ale już przyjmuję żelazo i myślę że następna morfologia
                    bedzie już weselsza!Tylko śpi mi się juz mniej wygodnie!
                    Przeziębienie mnie dopadło zaraz po świętach,ale duża dawka miodu i
                    cytryny mnie wyleczyła!Dużo zdrówkasmile
                    • amelia-24 Re: Majówki2009 13.01.09, 16:07
                      Witam wzystkie majowe Mamusie ! smile

                      Ja termin mam przewidziany na 17 maja. Do tej pory czułam się

                      bardzo dobrze, nawet czasem zapominałam, że noszę w sobie moje

                      maleństwo wink lecz ostatnio również dopadło mnie przeziębienie a

                      głównie porządny katar, mam też podwyższoną temp. Męczy mnie tak już

                      drugi dzień, ale najbardziej zaniepokoiło mnie to, że mój mocz

                      przybrał lekko czerwony kolor, jakby niewielkie plamienie ?. Mam

                      nadzieje, że to nic groznego.. w piątek będę miała USG także

                      wszystko powinno się wyjaśnić, póki co już jestem pełna obaw... uncertain
                      • gosiak2809 Re: Majówki2009 14.01.09, 22:09
                        No jak tam mamusie.....ja jestem w jakieś chwilowej euforii z powodu
                        mojej córci....już po mału kupuje rzeczy i oczywiście mam dylematy
                        róznego rodzaju....jaki laktator? jakie butelki? pieluszki: tetrowe
                        czy pieluszki Pampersa? itd....i po mału mi się to wszystko
                        rozjaśnia,mam nadzieję, że się dobrze do tego przygotuje... no i
                        najważniejsze jaki wózek i z czym....no to tyle, jeżeli macie już
                        coś przetestowanego to podajcie nazwe tych produktów ale oczywiście
                        dostępnych w Polsce....pozdrawiam wszystkich
                        • e-jusia Re: Majówki2009 15.01.09, 09:54
                          JA TEZ BYM JUZ KUPOWAŁA ALE JESZCZE NIE WIEM KTO TAM ROZRABIA.MAM
                          RZECZY PO PIERWSZYM DZIECIACZKU,WÓZEK,ŁÓŻECZKO,LEŻACZEK,MATE
                          EDUKACYJNĄ(BARDZO POLECAM!!!)itp. A DLA DZIEWCZYNKI POLECAM
                          PIELUCHY "HAPPY" SĄ SZEROKIE I NIE POTRZEBA JUŻ TETROWEJ DO
                          SZEROKIEGO PIELUCHOWANIA!BUTELKI I SMOCZKI SPRAWDZIŁY SIE U MNIE
                          FIRMY"AVENT" LAKTATOR RÓWNIEŻ!ALE KAŻDY WOLI COS INNEGO,U MNIE TEN
                          ZESTAW SIE SPRAWDZIŁ!smile
                          • zoyka-yoga Re: Majówki2009 15.01.09, 12:52
                            Dziewczyny, zdrówka. Nie dawajcie się żadnych choróbskom! Mam też
                            nadzieję, że szybko minie nam niemoc i znów będziemy tryskać
                            energią. Zawsze mnie dziwiło pisanie, że II trymestr jest najlepszy
                            pod względem energii. U mnie zawsze było tak, że im dalej (czyli im
                            większy brzuch i większa niedołężność), tym gorzej...

                            Gosiak, jeśli mogę Ci coś radzić z moich doświadczeń po pierwszym
                            dziecku, to polecm butelki AVENT. Smoczków nie polecam, bo po co
                            zniekształcać zgryz. Może uda Ci się obejść, a jak nie, to wybierz
                            najbardziej zbliżone kształtem do piersi matki - anatomiczne. Z
                            pieluszek polecałabym Ci wielorazowe. Jestem przeciwniczką
                            jednorazówek, oszczędzisz środowisko i niemało grosza.

                            Żegnam się z Wami, bo jutro wyjeżdżamy do Austrii na narty. Mam
                            nadzieję, że złapiemy trochę słoneczka i nie utkniemy w zaspach. Do
                            usłyszenia po powrocie
    • olafig2 Re: Majówki2009 15.01.09, 13:18
      cześc Majówkismile mam termin na 6 maja córcie o imieniu Majasmile tak wybrał mój mąż!
      mam pytanko: ile do tej pory przybrałyście? przy pierwszym dziecku - chłopak-
      zachodziłam jak miałam 47 a rodziłam 74!!!!masakra... teraz zachodziłam 53 i jak
      na razie mam 57. Nie mam porównania bo sobie nie pisałam wagi z poprzedniej
      ciązy a apetyt mam zupełnie inny czyli przy pierwszej jadłam mało a teraz cały
      czas jestem głodna i jem ale dużo owoców...och ... pozdrawiam
      • gosiak2809 Re: Majówki2009 15.01.09, 14:01
        Leżaczek i mate edukacyjną to bym kupiła ale jakiej firmy byście
        polecały…
        Jeżeli chodzi o Laktator to będę chyba miała firmy Medela i butelki
        itd., nie będę miała wyboru karmic czasami butelką gdyż zaczęłam
        drugie studia i mam do nich 200 km a jakoś to dziecko trzeba karmić
        jak mnie nie będzie – mam nadzieję, że mąż da sobie rade… big_grin. Z
        pieluchami to mam mieszane uczucie: nie wiem co wybrać bo zapewne
        total komfort z jednorazowymi ale mnie nęcą te zdrowsze dla dziecka
        (tak mi się wydaje) I tak idzie lato to będzie szybciej schło a
        odwodzenie tych małych nóżek będzie sprawniejsze.
        zoyka-yoga ja teżczekałam na II trymestr bo się naczytałam, że mamy
        mieć lepsze samopoczucie itd.Ja niestety tego nie doświadczyłam, no
        i mam niestety większy brzuch i z chodzeniem mam już większy problem
        i w ogóle większy ciężar ciała, odparu dni nie biore hormonów i mam
        wrażenie, ze odzyskuje troszke siebie i może jakoś moc mnie ogarnie
        bo mi się sesja zbliża.Miłego i wspaniałego odpoczynku w Austrii na
        nartach i słoneczku..
        olafig2 ja jestem niestety totalnym grubaskiem , bo jak zaszłam w
        ciąże to od hormonów natychmiast przytyłam 10 kg, a nie należe do
        super szczułych osób,….więc ciężarów mam na sobie sporo…a przytyłam
        jeszcze 5 kg to tak przypada chyba na to maleństwo… i szacuje, że
        jeszcze tak z 10 kg na pewno przytyje … big_grin.
        Przy szczupłych osobach bardziej widać nabranie kg ciążowych ale tym
        nie ma co się przejmować, bo i tak zaraz to się zgubi… wierze w to
        mocno…hihihihhi Pozdrawiam wszystkich
        • aj-wonek Re: Majówki2009 15.01.09, 14:34
          a ja jestem lekko skołowana że majówki już mają matę edukacyjną i laktator a ja
          jeszcze nic tylko kilka kaftaników i spioszków.
          • olafig Re: Majówki2009 15.01.09, 18:56
            ja ma takie rzeczy po synku - ma 2 latkasmile ale teraz dokupuję inne rzeczy które
            przy pierwszym mi brakowało a z niewiedzy nie miałamsmileteraz juz wiem ale nie
            wszystko mam smile czasami sie nie opłaca...
            co do ubranek mam już baaaardzo dużo - kupuję używane w sklepie z angielskimi
            metkami po parę złoty np. sukieneczki z nexta po 5 zł, body po 1zł i to w super
            staniesmile
            Jakby któraś z dziewczyn coś chciała to mogę poszukac i wysłacsmile
            • misiaczki3 Re: Majówki2009 15.01.09, 20:03
              hmmm... więc u mnie jest tak że im dalej w pole tym większe doły. To
              moja druga ciąża więc jako takiej euforii, strachu i innych uczuć
              brak wink zakupów również brak... bo po co zagracać mieszkanie już
              teraz. Nie pracuję od początku ciąży ze względu na powikłania, więc
              teraz już nudąąąąąąąąąąąąaa wieje straszną. Jedyne urozmaicenie to
              męki Pańskie z moim uczniakiem... rano sprzatanie, gotowanie, pranie
              itp... po południu lekcje wieczorem kolacja, sprzatanie, szykowanie
              startu na dzień nastęny ... bezsenność i kolejny dzień.. jeszcze
              chwila i dostanę depresji, jeżeli już jej nie mam crying
              Mimo to życzę Wam dużżżżżżżżżżżżo uśmiechusmile
    • katka_tk Re: Majówki2009 15.01.09, 22:12
      hejsmile
      ja wlasnie sobie uswiadomilam, ze rzezy mam nakuppionych conajmniej jak dla
      blizniakow!!! za duzo stanowczo! pewnie bym tego nie odczula, ale depresja
      doprowadzila do tego, ze postanowilam wrocic do kraju i rodzinnego domu, ktory
      ma byz teraz moim domem i wlasnie sie pakuje...
      spac nie potrafie z nerwow, zeby wszystko pozalatwiac i zakonczyc przed
      wyjazdem, jak przejazde 2000 km autem przez zasypane niemcy bez opon zimowych i
      z zaladunkiem pod sam dach (czesc rzeczy wysylam juz w srode) w ogole masakra z
      ta przeprowadzka, ale wiezy rodzinne wazniejsze, juz mialam dosyc tej samotnosci
      i tego, ze nie czuje sie u siebie.
      na szczzescie moje urodziny w marcu bede juz spedzala wsrod bliskich i o niczym
      innym nie marze jak torcie z lokalnej cukierni z bita smietana i bukiecie
      wiosennych tulipanow...
      ta mysl mnie trzyma przed kompletnym zwiariowaniem z cala ta przeprowadzka...
      po prostu chce juz do domu...
      • zoyka-yoga Re: Majówki2009 16.01.09, 10:34
        Olafig, pytasz, ile przybrałyśmy. W pierwszej ciąży 10 kilo, teraz
        5, a zostały mi 4 miesiące do porodu. Myślę jednak, że to
        indywidualna sprawa.

        Gosiak, matę miałam TINY LOVE - sprawdziła się rewelacyjnie.
        Leżaczka nie miałam wcale, bo okazał się zbędnym wydatkiem. Butelki
        warto mieć. Jak ja wychodziłam, to mąż karmił butelką i świetnie
        sobie radził. Twój też na pewno da radę. Zachęcam do wielorazówek.
        Przy pierwszym dziecku męczyłam się z tertą i takimi otulaczami
        sprowadzanymi z Niemiec. Teraz masz w Polsce pełny wybór pieluszek
        wielorazowych. Mój syn nigdy nie miał odparzeń, alegrii, a do sedesu
        zaczął się załatwiać w wieku 1rok i 8 miesięcy. No i zaoszczędziłam
        sporo kasy.

        Ajwonek, nic się nie martw. Ja też nie mam jeszcze ani pół ubranka,
        nie wspominając o większych zakupach. Przecież jest jeszcze sporo
        czasu i na pewno zdążysz. A jak pamiętam, to i tak człowiek kupuje
        dużo za dużo, a potem żałuje, że wydał tyle kasy, bo wiele rzeczy
        nie przydaje się.

        Kasiu, co sie stało? Wydawało mi się, że miałaś wrócić do Polski po
        porodzie. Coś się zmieniło? Piszesz o depresji. Mam nadzieję, że nie
        jest tak źle. Co z pracą Twoją i męża? Przesyłąm pozytywne myśli.

        Zapinam ostatnią walizę i ruszamy w drogę. Do usłyszenia za tydzień.
        Trzymajcie się
        • katka_tk Re: Majówki2009 16.01.09, 19:03
          hej, zazdroszcze urlopusmile co prawda ja sie nie przemeczam fizycznie ale
          psychicznie ciezko chwilowo.
          ja nie mam na prace co liczyc, maz znalazl dorywcza, biedy nie ma, ale i tak sie
          martwi i sam otwarcie przyznaje, ze nie ma glowy chwilowo do martwienia sie
          dzidzia, chodzi nerwowy ja to rozumiem, ja znowu nie mam sie z kim cieszyc tym
          ponoc najpiekniejszm okresem jakim jest ciaza.
          dodatkowo moja siostra, w pl, ma termin porodu tydzien po mnie, moim rodzicom
          przybedzie dwoje wnukow na raz, ogolnie malo spotykana sytuacja i jak pomysle,
          ze sama tutaj mam to przezywa z daleka od bliskich to mnie czarna rozpacz dopada
          i dlatego chce wracac, te kilka miesiecy finansowo nic nie zmienia a moja
          psychika odetchnie wsrod bliskich, moj maz spokojnie bedzie szukal pracy
          wiedzac, ze bliscy sie mna chwilowo zaopiekuja a ja bede zadowolona z rodzina
          zajmujac sie tylko moim brzuszkiem.
          • monkia1 Re: Majówki2009 16.01.09, 23:45
            Ja juz po polowkowymsmile)Mialam nie poznac plci,ale moj maz nie
            wytrzymal,i pekl,byl tak zafascynowany widokiem dzidzi,ze
            powiedzial,ze nie wyjdzie z pokoju,jak nie dowie sie kim jest ta
            malutka istotka w moim brzuszku,wiec chcac nie chcac zgodzilam sie,i
            tak oto zamiast Julki,przyjdzie na swiat Patryksmile)!!,Moj maz po
            prosto byl pelen szczescia,bo wlasnie chcial synkasmile,ja choc
            chcialam Corke,i tak bardzo sie ciesze,najwazniejsze,ze jest
            zdrowe!!,co w moim przypadku bylo bardzo wazne.
            Bardzo sie balam tego usg,bo mam stosunkowo maly brzuch,i nie czuje
            jeszcze regularnie ruchow dziecka,pomijajac moja wade macicy,ale na
            szczescie okazalo sie,ze nie potrzebnie sie martwilam,bo chlopak
            rosnie jak dabsmile,ma 21 cm i wazy 485 gram.Jestesmy bardzo
            szczesliwi!!Zycze Wam kochane majowki,aby wasze polowkowe tez bylo
            tak wspanialym przezyciem jak nasze,i by dzidzie byly zdrowe!!
            • dorota.dent Re: Majówki2009 17.01.09, 09:02
              Katka, zaskoczyłaś mnie swoją decyzją. myślałam,że kłopoty z pracą
              są chwilowe. Mam nadzieje, ze wszystko dobrze się poukłada,
              odpoczniesz w ojczyznie i z nowymisiłami powitacie potomka na
              świecie.Powodzenia.
              Ja też wybieram się do Polski, ale tylko na tydzień. Już nie mogę
              się doczekać,no i przebadam się "po Polsku" smile
              A po powrocie zacznę w końcu kompletować wyprawkę, bo na razie
              jeszcze nic nie kupiliśmy, ale starsza córeczka juz ma listę zakupów
              i nie może się doczekać, kiedy w końcu kupimy "łóżeczko jak
              więzienie" smile i karuzelę z melodyjką.
              • ewelinarafal79 Re: Majówki2009 17.01.09, 12:20
                Ja przytyłam już 5 kg a jem naprawdę za dwóch smile W pierwszej ciąży na końcu nie
                miałam tak dużego brzuszka jak teraz , ale tym razem chłopak , więc może stąd ta
                różnica no i jestem 8 lat starsza wink
                • e-jusia Re: Majówki2009 19.01.09, 14:05
                  A ja dziś pochłaniam ptasie mleczko,bo dobija mnie juz ta zima!Mogła
                  by sie już skończyć bo moja córka(2,5 roku)znowu przeziębiona a ja
                  znowu uziemiona w domu i katar sie do mnie przyplątał!Chcę już
                  wiosny!A miał byc basen w tym tygodniu i wypad do baci,znajomi się
                  dobijają a tu te straszne katary!Życzę zdrówkasmile
    • katka_tk Re: Majówki2009 19.01.09, 14:56
      Dorota.dent- problem z praca nie okazal sie jednak chwilowy, poza tym swiadomosc
      jak daleko jest sie od bliskich, zwlaszcza w chwilach, kiedy potrzebna jest
      pomoc dobija podwojnie, stad decyzja. ale zarowno ja i moj maz juz widzimy tylko
      dobre strony powrotu, rodzine informujemy stopniowo, zeby sie wszyscy naraz z
      dobrymi radami nie pchaliwink i na razie ejst oki, wszyscy zadowolenismile
      sluchajcie, czy ruchy dziecka moga zanikac? od kilku dni prawie nic nie czuje,
      nie chce panikowac, bo to ostatnia rzecz jakiej potrzebuje, staram sie budzic
      dzidzie kilka razy dziennie, cos tam sie niby ruszy, ale to nie to samo, brzuch
      zrobil sie miekki jak worek tluszczu, w ogole odkrylam to po nocy, jakbym nie
      byla choc troche wyksztalcona pomyslalabym, ze albo zdarzyl sie cud i urodzilam
      przez sen albo ciaza sie cofa, lada dzien powaznie zaczne panikowac. poradzcie
      cos, prosze.
      • colusia-1 Re: Majówki2009 19.01.09, 19:07
        Witajcie, jestem nowa na forum i mam termin na 9 maja wiec nie ma to jak Majowe
        dziecismile) pozdrowienia dla Majowych Mam
        • katka_tk Re: Majówki2009 19.01.09, 19:37
          Witamy w gronie szczesliwych majoweksmile

          u mnie ok, po panice poloznej wyladowalam w szpitalu na badanich i oczywiscie
          wszystko ok, ale tej drogi do szpitala w snieznej zawieji i korkach dlugo nie
          zapomne...
          dzidzia sie poprzekrecala i mniej mnie uciska.
          • e-jusia Re: Majówki2009 20.01.09, 10:02
            No to super katka_tk że wszystko w porządku!!No ale przestraszyc
            sie można,to moja druga ciąża ale się z czymś takim nie spotkałam!
            Też bym się pewnie martwiła!Pozdrawiam i trzymam kciuki wszystko
            będzie o.k!smile
            • gosiak2809 Re: Majówki2009 23.01.09, 19:29
              Zoyka-yoga dziękuję za rady, wielorazówki to chyba masz na myśli
              woreczki do mrożenia bo wiem, że też jest coś takiego a na pewno mi
              się przyda…big_grin Mam nadzieję, że te pieluchy mnie nie zmęczą i jakoś
              sobie dam rade…big_grin
              Dobrze Katka,że szczęśliwie się skończyła historia z brzuszkiem … ja
              nadal nie czuje ruchów nie wiem dlaczego bo widzialam jak bryka na
              Usg, moża wina leży po mojej stronie gdyższupluteńka to ja nie
              jestem, ale już bym chciała ja poczuć smile
              A z zakupami zaszalałam i chyba mam już wszystko oprócz laktatora...
              a ciuchów to mam chyba do 3 roku życia małej heheheh (odkupiłam od
              koleżanki która ma córcie starszą). Pozdrawiam wszystkich...
              • e-jusia Re: Majówki2009 26.01.09, 13:09
                No nareszcie choróbska mnie opusciły!!Teraz biore sie za remont
                pokoju(tzn.M się bierzesmile).A w czwartek kolejna wizyta u gina może
                mi wreszcie powie kto tam tak w brzuszku rozrabia(a ostatnio
                rozrabia okropniesmile) i ciagle musze biegać do toalety!!A i noce
                robią się mniej wygodne!A jak u was???Pozdrawiamsmile
                • zoyka-yoga Wróciłam 26.01.09, 14:32
                  Wróciłam smile Myślałam, że nie będę mogła nadążyć z czytaniem, a tu
                  tylko kilka postów. Coś się lenicie, majóweczki wink
                  Wyjazd był fantastyczny. Mnóstwo śniegu i słońca. Przedpołudniami
                  jeździliśmy na nartach, a popołudniami chodziliśmy na basen.
                  Świetnie wypoczełam, tylko czemu ten urlop był taki krótki sad

                  Kasiu, rozumiem Twoje smutki. Najważniejsze, żebyś się dobrze czuła
                  i była szczęśliwa. I jeśli ma być to w Polsce, to szybko wracaj. Nie
                  wiem, skąd jesteś, ale w dużych miastach na pewno znajdziesz pracę.
                  Ważne, żebyś nie zamartwiała się i cieszyła na nowego człowieka.

                  Ejusia, zdrówka dla Ciebie i Twojej córci. Rzeczywiście pogoda nie
                  najlepsza i wszyscy dookoła chorują. Ja też liczę na to, że to
                  jeszcze nie koniec zimy i jeszcze pojeździmy na sankach...

                  Witaj colusia i rozgość się na forum

                  Gosiak, pisząc o wielorazówkach, miałam na myśli pieluszki
                  wielorazowe. Więcej informacji znajdziesz tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=61482
                  i tutaj: ekobaby.pl/ep_co_do_czego.php
                  Za to zaciekawiłaś mnie woreczkami do mrożenia. Do czego one służą?
                  A może masz na myśli zwykłe woreczki do zamrażania mleka matki?
                  • gosiak2809 Re: Wróciłam 26.01.09, 21:43
                    zoyka-yoga - woreczki mialam na mysli chyba nie zwykle tylko raczej
                    specjalne z marki Medel do mrożenia pokarmu, jeszcze ich nie
                    widzialam więc nawet nie wiem jakiej są jakości ale są mi polecone,
                    gdyż coś takiego super mi się przyda, gdyż jak nie będzie mnie w
                    domu a trzeba będzie dziecko nakarmić to mam nadzieję że Pan mąz da
                    sobie rade z podaniem tego malenstwu smile . A z tymi pieluchami to już
                    sama nie wiem ma wszystko: jednorazówki, tetrowe, majtki ceratkowe,
                    zobacze co w szale narodzin mojego dziecko mi sie przyda a zapewno
                    na początek jednorazówki ale jak juz będę miała wprawe to i spróbuje
                    szerokiego pieluszkowania czy co tam...smile Narazie to sama nie wiem
                    jak to będzie ale staram się wierzyć w siebie i będzie dobrze. Z
                    męzem jestesmy w kwiecie wieku i tylko nam się szeroko otwierają
                    oczy jak zbliża sie dzień porody, ale staramy sie być dobrej
                    myśli.... smile
                    • dorota.dent Re: Wróciłam 26.01.09, 23:43
                      Katka- good luck!!! I mysl pozytywanie.
                      Co do woreczkow do zamrazania mleka, to mysle, ze moga sie przydac w
                      przypadku klopotow z laktacja. Ja tak mialam z pierwszym dzieckiem,
                      zamrazalam, kiedy mialam nadwyzki, a potem jak z mlekiem zrobilo sie
                      krucho, to rozmrazalam. W tych woreczkach mozna chyba trzymac mleko
                      az do pol roku. Natomiast jesli sie wraca do domu i dziecka
                      codziennie, to zamrazanie chyba nie ma sensu.
                      Ja wlasnie w weekend bylam na pierwszym nie wirtualnym rekonesansie
                      po okolicznych sklepach. Na razie skupiam sie na wozku i laktatorze.
                      Pewnie teraz tez bede miala klopoty z laktacja, wiec szukam dobrego
                      laktatora- polecacie jakis? Medela czy Tomee Tippee?
                      No i wozek idealny- chyba jeszcze takiego nie wyprodukowali niestety-
                      duza gondola, duzy koszyk na zakupy czy raczej niezbedne pierdoly,
                      wpinany w stelaz fotelik samochodowy, spacerowka przodem i tylem do
                      kierunku jazdy, zwrotny w sklepach i terenowy na spacerze w lesie,
                      kolory nie szaro-bure, z mozliwoscia zamontowania schodka do
                      podwiezienia starszego rodzenstwa. Widzialyscie gdzies taki? Jak na
                      razie spodobal mi sie mamas and papas "skate". Ma prawie.... ale
                      jednak nie wszystko o czym marze...
                      • katka_tk Re: Wróciłam 27.01.09, 12:35
                        hej, witam conikeotre urlopowiczkismile oraz inne forumkismile
                        dorota.dent jest taki wozek! tzn wg kryteriow, ktore wypisalas i z tego co
                        sprawdzilam osobiscie jest wozek POLAK, mniej wiecej ten:
                        allegro.pl/item532974296_wozek_wielofunkcyjny_polak_baby_smile_fx_mutsy.html,
                        pisze mniej wiecej, poniewaz:
                        ja sprawdzilam model polaka w sklepie, gdzie bez problemu zmienia sie gondole,
                        na spacerowke i nosidelko, jest bardzo lekki i zwrotny, dzieki skretny kolom
                        tylnim!! myslalam, ze nie da sie tym operowac, ale na powierzchni 1m2 wykrecisz
                        wozkiem jedna reka.
                        ma fajne kolorki, przynajmniej dla mniewink
                        jedngo na pewno nie wiem czy ma to podest dla starszego dziecka.
                        az zaluje ze odkupywalam wozek od znajomego, bo bym wlasnie ten chciala, jest
                        jeszcze szansa, ze firma kurierska, ktora wysylalam wozek do polski nie znajdzie
                        tego wozka (wczoraj sie okazalo, ze zaginal w magazynie) i licze na
                        odszkodowanie i kupno wlasnie tegotongue_out
                        zartuje oczywiscie, ale pomarzyc moznasmile
                        sluchajcie a co do woreczkow, to ja czytalam, ze wystarcza takie do kostek lodu
                        i tez mozna trzymac zamrozone do pol roku.
                        powiedzcie mi jescze taka rzecz odnosnie kosmetykow dla malenstwa, macie marki
                        sprawdzone np. po poprzednich dzieciach, czym sie sugerujecie, np. skladem,
                        zapachem, cena itd?
                        ja jestem na wszystko uczulona, w tym na takie kosmetyki, najabrdziej na
                        Johnsona, moja siostra jest po chemii i robi mi wyklady za kazdym razem jak
                        czyta skladwink wczoraj po dyskusjii z nia doszlam do wniosku, ze nic innego jak
                        maka kartoflana, czysta wazelina i oliwa z oliwek mi nie pozostaja o ile
                        dzidzius bedzie mial sklonnosci po mamusi, oby nie, bo oszaleje! dajcie jakies
                        wskazowkismile
                        pozdrawiam serdecznie, juz mi sie humor poprawia znacznie bo za 3 tyg bede w domu!!!
                        • zoyka-yoga Wózek 27.01.09, 13:31
                          Gosiak, mnie się takie woreczki przydały jak zamrażałam mleko, więc
                          myślę, że warto kupić. Co do laktatora, to próbowałam kilku, ale
                          żaden mi nie przypadł do gustu sad Może dlatego, że generalnie
                          odciąganie pokarmu było dla mnie raczej okropnym zajęciem...

                          Dorota, czytasz w moich myślach z tym idealnym wózkiem. W
                          poprzedniej ciąży trafiłam fanastycznie. W 5 miesiącu. znalazłam
                          promocję trójkołowego wózka Quinny z gondolką, spacerówką, torbą,
                          śpiworkiem i innymi bajerami za niecałe 1000zł. A było to 3 lata
                          temu, kiedy trójkołowce z pompowanymi kołami dopiero wchodziły na
                          polski rynek. Teraz wertuję forum o wózkach i oglądam różne modele,
                          ale jeszcze żaden mnie nie zachwycił. Na pewno chciałabym, żeby znó
                          miał 3 pompowane koła, był zwrotny i łatwo się składał, bo ja dużo
                          się przemieszczam. Jak któraś z Was trafi na taki, to czekam na
                          sygnał. Nie wiem Kasiu o który model wózka POLAK Ci chodzi, bo nie
                          mogę otworzyć tego linku sad

                          Co do kosmetyków, to nie miałam żadnych upatrzonych przed porodem. W
                          szpitalu pielęgnowali synka kosmetykami Johnsona, a że nie miał
                          żadnego uczulenia, to w domu kontynuowałam tym samym. Ale pamiętam
                          też, że szybko przeszłam na "dorosłe" kosmetyki. Myślę, że nie ma
                          jednej najlepszej firmy, bo każdy jest wrażliwy na coś innego.
                          Oczywiście można kupować drogie kosmetyki eko i mieć pewność, że nie
                          ma w nich chemii, ale podobno i na takie dzieci są uczulone. A
                          oliwką z oliwek robiłam synkowi masaże i bardzo dobrze się
                          wchłaniała, więc czemu nie? Poza tym, nie wiadomo, czy dziecko
                          będzie tak jak Ty alergikiem.
                          • katka_tk Re: Wózek 27.01.09, 14:30
                            Polak FX smile baby,
                            ale znalazlam jeszcze tanszy, dla tych, co nie moga zaszalec i uwazam ze jest
                            super, bym kupila od razu!!! zwlaszcza za kolory, niestety, firma kuriesrks
                            odnalazla moj wozek zagubiony wczoraj i jutro go dowioza wiec nie dostane kasy i
                            nie kupie nowegowink
                            oto link:
                            allegro.pl/item534221677_wozek_wielofunkcyjny_nowy_okazja.html,
                            wozek nazywa sie Piotruś
                            • dorota.dent Re: Wózek 27.01.09, 20:55
                              Drogie Dziewczyny!
                              4 lata temu IMiDZ polecal kosmetyki Bambino. U mnie sie sprawdzily,
                              ale na Johnson'sa tez nie narzekalam.
                              Wozek planuje kupic tu, na wyspie, wiec raczej nie skorzystam z
                              Polaka, bo tu nie ma.
                              Dzis bylam u "specjalisty" w sprawie przyszlych szczepien dziecka-
                              niestety w GB nie dostaniemy szczepionki na WZW B tuz po urodzeniu,
                              ewentualnie mozna prosic o nia jak dziecko skonczy rok.
                              • e-jusia Re: Wózek 28.01.09, 10:30
                                Oj zazdroszczę wam tych zakupów ja mam wózek po starszej córci w
                                bardzo dobrym stanie i łóżeczko i całą resztę więc nic już prawie
                                nie kupuję może tylko kilka nowych ciuszków ale nie wiem co będzie
                                więc sie jeszcze wstrzymuję!Życzę udanych zakupów!!smile
                                • zoyka-yoga Re: Wózek 28.01.09, 12:44
                                  Kasiu, obejrzałam ten wózek. Ja jednak szukam trójkołowca, bo mi się
                                  sprawdził przy pierwszym dziecku. Nie znalazłam tez informacji, jak
                                  składa się ten wózek i ile zajmuje po złożeniu, a to dla mnie
                                  istotne. Natomiast na pewno kusząca jest cena. Jeśli dobrze
                                  zrozumiałam spacerówka, gondola i dodatki kosztują 1200zł. Martwi
                                  mnie też, że pasuje tylko jeden typ fotelika, a ja kupię raczej MAXI
                                  COSI. Ech, przeglądam te oferty i w głowie mi się kręci od wyboru. A
                                  jeszcze bardziej od cen.

                                  Muszę się Wam wyżalić. Zostały mi jeszcze 4 miesiące ciąży, a już
                                  czuję, że będę musiała szybko zrezygnować z jednej pracy. Po prostu
                                  kondycyjnie nie wyrabiam. To znaczy mogę się zmusić i jakoś
                                  funkcjonuję, ale wewnętrznie czuję, że powinnam się ograniczyć do
                                  jednej pracy i trochę dać na luz. Z drugiej strony, to nie w moim
                                  stylu, bo jestem osobą aktywną i pracowitą. Ale chyba powinnam się
                                  wsłuchać w swoje ciało i przystopować. A jak Wam się pracuje w tej
                                  ciąży?
                                  • katka_tk Re: Wózek 28.01.09, 13:30
                                    Hejsmile
                                    co do wózków, każdemu podoba się co innego, ja chyba "przehandluje" ten co
                                    kupiłam na rzecz tego kolorowego "Piotrusia"wink Póki co na astręII, którą
                                    posiadam, tylko my z mężem i dzidziusiem przypadamy, więc jeszcze nie martwię
                                    się gabarytami, tym będę się martwić przy następnym dziecku i psiesmile))

                                    Dorota, ja tu w Anglii kupiłam Mamas&Papas tylko starszy model X-cell, który
                                    niewiele się różni od Polaka, tzn ma wszystko to samo, tylko kolor mi się już
                                    nie podoba w porównaniu do tych kolorowych Polskich, ale wiem, że wymyślam już
                                    (to się nazywa po forumowemu "pieluszkowe zapalenie mózgu"?wink Ja po prostu mam
                                    za dużo czasu i szukam dziury w całymsmile

                                    Nie zazdroszczę decyzji o zmianie trybu życia, jak piszesz dla Ciebie ważna jest
                                    aktywność, wydaje mi się, że znajdziesz złoty środek już wkrótce, jakby co kilka
                                    obowiązków możesz "przekazać" mi, bo ja chwilowo "na walizkach" bez pracy
                                    spędzam całe dnie w oczekiwaniu na dzień wyjazdu i już mnie krew zalewa... śpię
                                    do południa (z nudów), czekam na męża siedząc na forumsmile, potem oglądamy coś z
                                    nudów, potem jest wieczór, kładziemy się spać i nie umiem zasnąć bo się niczym
                                    nie zmęczyłamsmile Kolejny dzień budzę się koło południa.....
                                    Wszystko mam spakowane, tylko najpotrzebniejsze rzeczy na wierzchu, sprzątać już
                                    nie mam czego, zakupy już nie wchodzą w grę bo i tak nie wiem jak się zabierzemy
                                    z tym co mamywink To jest dopiero przerąbana egzystencjasmile))
                                    Ale jak tylko wpadnę do domu i wpadnę w wir "wicia gniazda"... to aż współczuję
                                    mężowismile))
                                    • dorota.dent Re: Wózek 28.01.09, 19:04
                                      Katka- mi sie bardzo podoba wlasnie mamas and papas "skate" i ma
                                      ladne kolory, ale boje sie,ze dziecko mi szybko z niego wyrosnie. I
                                      sprzedawcy nie polecaja podlaczenia schodka, a mi sie marza dlugie
                                      spacery wzdluz morza i wiem, ze starsza Gabi bedzie
                                      chciala "podjezdzac". Ja w przeciwienstwie do Zoyki strasznie sie
                                      zawiodlam na trojkolowce poprzednio, czyli juz 4 lata temu.
                                      Niemiecki ABC Designe okazal sie porazka na calej linii. Pompowane
                                      duze kola nie sprawdzaly sie nawet w terenie,kiepska amortzacja; w
                                      sumie dosc szybko wyladowal na smietniku z polamanym podnozkiem-
                                      wcale nie byl solidnie wykonany, jak wskazywaloby jego pochodzenie.
                                      Zoyka ja pracuje bez zmian i nawet nie narzekam, chociaz dziewczyny
                                      z pracy mowia, ze zrobilam sie strasznie cieta smile Jedna praca na
                                      zwykly caly etat i troche obowiazkow domowych to jak na razie w sam
                                      raz. Planuje pracowac do konca kwietnia, czyli 3 tygodnie przed
                                      porodem. W poprzedniej ciazy pracowalam w dwoch miejscach- w sumie
                                      50 godzin tygodniowo plus jedna sobota w miesiacu-6 godzin. Na
                                      ostatni miesiac ciazy zostawilam sobie tylko druga prace 2x w
                                      tygodniu po 6 godzin.
                                      • gosiak2809 Re: Wózek 28.01.09, 23:51
                                        Zoyka-yoga ja niestety praktycznie nie pracuje od samego początku,
                                        gdyż miałam ciąże zagrożoną . A teraz brakuje mi siły na
                                        posprzątanie domu i mecze się total szybko i zapewne bym nie miała
                                        siły już pracować. W sumie należe do osób typu pracocholik i sama
                                        jestem zadziwiona swoją podejściem do nie pracowania bo już chyba od
                                        16 lata aż takiej przerwy nie miałam…. smile
                                        A z wozkiem to ja już sama nie wiem, zostawiam to sobie na koniec bo
                                        mąż jeszcze nie wrócił i nie mogę się zdecydować i zapewne skonczy
                                        się tym , że pożyczę meża koleżanki i w końcu kupie cały zestaw bo
                                        mam namiar na fajny w miare tani producencki sklep….smile Pozdrawiam
                                        wszystkich na forum…
                                        • zoyka-yoga Praca 30.01.09, 12:31
                                          Kasiu, jeśli wracasz do Polski do Warszawy, to chętnie przekażę Ci
                                          jakies obowiązki wink

                                          Dorota, chyba jesteśmy podobnymi typami, bo ja w poprzedniej ciąży
                                          też pracowałam na maksa. I jak ustalałam godzinę porodu, to
                                          poproiłam o 18, żebym jeszcze tego dnia zdążyła pójść do pracy... Od
                                          tego czasu sporo się zmieniło i już wiem, że teraz nie chcę wracać 2
                                          tygodnie po porodzie, jak to zrobiłam przy Miłoszu, tylko dać sobie
                                          trochę czasu. A z jednej pracy muszę zrezygnować, bo uczę jogi i po
                                          prostu kondycyjnie nie daję radę. Prowadzę zajęcia 6 razy w
                                          tygodniu, czyli ćwiczę często więcej niż osoby niebędące w ciąży...

                                          Gosiak, współczuję Ci zagrożonej ciąży. Ja też jestem typem
                                          pracoholika. Choć wiem, że jak zrezygnuję z jednej pracy, to nie
                                          będę się nudzić, bo jestem pędziwiatrem i zawsze znajdę sobie jakieś
                                          zajęcie. wink Wiem, że powinnam wyhamować, bo nie chcę urodzić
                                          wcześniej, ale z drugiej strony to praca to moja pasja, a nie
                                          przykry obowiązek.

                                          Wczoraj miałam jakieś mega doła. Nie wiem czy to kwestia pogody czy
                                          hormonów, ale po prostu ciągle chciało mi się ryczeć sad(( I nie
                                          umiałam wymyślić powodu, ani pocieszenia. Dzisiaj poszłam sobie na
                                          zabiegi dla ciężarnych do CLARINSa iod razu odżyłam. Nie ma to jak
                                          dopieszczenie wink
                                          • dorota.dent Re: Praca 01.02.09, 11:21
                                            Zoyka- ja pozwalam naturze wybrac termin porodu, nie musi byc po
                                            pracy smile Jak na razie nie zwolnilam ani troche, ale w weekendy
                                            troche leniuchuje smile
                                            Dziewczyny, sorry, ze jestem monotematyczna, ciagle tylko o wozkach,
                                            ale jakos nie moge sie na nic zdecydowac (moj maz natomiast spac nie
                                            moze, bo nie mamy imienia dla coreczki smile
                                            Czy mozecie mi podac link do forum o wozkach, nie moge go nigdzie
                                            znalezc. Teraz z kolei mam faze na Jane Nomad, (dla Zoyki wersja
                                            Slalom- trojkolowka) ma wszystko, tylko kolory nudne.
                                            • katka_tk Re: Praca 01.02.09, 13:22
                                              hejsmile
                                              Nie przepraszaj za monotematyczność, wszak każdą z nas trapi jakiś dylematsmile
                                              oto link do "wózkarni"
                                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22462
                                              Co do imienia, to myśli nad polskim czy angielskim?
                                              Mi się bardzo spodobała Gloria (nie można dziwnie zdrabniać i jest proste a
                                              zarazem dostojne) mój m nie chciał słyszeć, więc będzie po prostu Małgosia Haniasmile
                                              • e-jusia Re: Praca 01.02.09, 17:32
                                                Ja juz nie pracuje od 2 miesięcy-odpoczywam,ale jestem po
                                                trzydniowym remoncie więc mam juz dosyć,cięzko było ale wyszło super!
                                                No i jestem juz po wizycie u gina,który mi powiedział,że spodziewam
                                                sie córeczki (drugiej) wiec moze będzie trzecie podejściesmile.Z
                                                dzidzią i ze mną wszystko O.K.,ja tylko kilogram przez trzy tygodnie
                                                przytyłam a dzidzia już waży ponad 500 gram!Pozdrawiamsmile
                                                • dorota.dent Re: Praca 01.02.09, 18:07
                                                  Dzieki Katka za link. Co do imion,to chcemy uniwersalne,
                                                  międzynarodowe, bez ę ą ż ź ć ś itd. Mamy Julię i Wiktorię, ale obie
                                                  są na top liście wśród najbardziej popularnych imion w Polsce. Nie
                                                  chciałabym, żeby mała miała 5 przyjaciółek o tym samym imieniu, jak
                                                  ma moja siostra Agnieszka smile Jeszcze jest Joanna, Alicja, Laura,itp.
                                                  Lecę na forum o wózkach, pozdrawiami jeszcze raz dzięki z link
                                                  • katka_tk Re: Praca 01.02.09, 19:06
                                                    Laura ładne i uniwersalne na wyspach.smile
                                                  • sjostra Re: Praca 02.02.09, 10:28
                                                    Czeeeść, dopisuję sie i ja! Nie jestem ciążówką z Wysp tylko swojską, ale za to majową, termin na 8go. Tak Was czytam i czytam i właściwie zastanawiałam sie czy sie dopisac, bo wszystko tu za mnie piszecie: że dzidzia pierwszy raz poruszyła się w święta, że nie możecie spać, że w styczniu dopadło Was przeziebienie i tylko nie zgadza sie co do zakupów, bo nic kompletnie nie mam, oprócz paru przyobiecanych rzeczy jeszcze u ludzi. To moje pierwsza ciąża, choc właśnie skończyłam 36 lat, wszystko wygląda na razie ok, tylko ja mam bóle krocza i musiałam w końcu wziąć wolne od pracy. Miał byc Filip, ale na połówkowym okazało się, że nie tym razem, więc będzie Aleksandra. W pracy sie dopytywali: a do kiedy bedziesz pracowac, a do kiedy?, że w końcu zaczęłam mówić, że urodzę tu w firmiesmile Ale się nie udałosmile...to siedzę pierwszy dzień w domu i szukam podobnych do mnie...i chyba znalazłam...Pozdrawiam spod Wrocławia
                                                  • zoyka-yoga Re: Praca 02.02.09, 11:52
                                                    Sjostra, witaj na forum. Pozdrawiam piękny Wrocław. Czy jest tutaj w
                                                    ogóle ktoś z Warszawy? wink

                                                    Dorota, mnie też temat wózka nie daje spokoju. Wytypowałam sobie
                                                    kilka marek i pojechałam wczoraj do sklepu z dużym wyborem. Trafiłam
                                                    na kompetentnego sprzedawcę, który znał się na rzeczy. Niestety, po
                                                    obejrzeniu różnych modeli i wysłuchaniu na temat ich wad, jestem
                                                    bardziej skołowana niż wcześniej. Myślałam, że obejrzę i wybiorę
                                                    najlepszy, a teraz mam taki mętlik. I ciągle słyszę słowa
                                                    sprzedawcy: "nie ma wózka idealnego". W każdym coś mi nie odpowiada.
                                                    A przecież wybór jest taki duży. Już nawet ceną się nie przejmuję,
                                                    bylebym tylko znalazła ten wymarzony...

                                                    W weekend korzystałam z pogody i poszliśmy całą rodzinką na sanki.
                                                    Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Szkoda, że już zapowiadaą
                                                    odwilż... A wieczorem posliśmy na "Obywatela Milka". Widziałyście?
                                                    Zastanawiam się, że u nas byłby możliwy taki ruch społeczny na
                                                    szeroką skalę.

                                                    Miłego tygodnia
                                                  • katka_tk Re: Praca 02.02.09, 13:28
                                                    Witamy na forum nową koleżankęsmile
                                                    Ha!!! mam zimę w Angliibig_grinbig_grinbig_grin całą noc padał śnieg, pewnie połowa Anglików nie
                                                    dojechała do pracywink ale kicha już topnieje...sad
                                                    Dziewczyny za 15 dni napiszę do Was z ojczyzny (nareszcie!) tylko jak ja się,
                                                    kurna, spakuję?????
                                                    Słuchajta, mam niemały samochód (tak mi się wydawało do wczoraj) a tu tyle
                                                    gratów, że nie wiem jak to upcham, podałam 5 największych pudeł transportem, ale
                                                    nie widzę by tych rzeczy ubywałosad
                                                    Najgorsze, że wszystko jest nowe lub prawie nowe (wszystko ma nie więcej jak 1,5
                                                    roku) ja z mężem to straszne chomiki i przywiązujemy się do rzeczy i tak staram
                                                    się wyrzucać, ale wszystkiego szkodasad a najśmieszniejsze jest to, że jeszcze
                                                    dokupuję, np. zabawki (wysyp dzieci wokół mnie a na jednej zabawce np. Fisher
                                                    Price tu zaoszczędzam nawet do 15 zł w porównaniu z cenami z allegro) no i jak
                                                    tu nie kupićwink
                                                    Pozdrawiam zimowosmile
                                                  • lenka148 Majówki2009 02.02.09, 14:58
                                                    Witajcie Wszystkie Majowe Mamy. Wyjechałam na chwilę, przyjeżdżam, zaglądam na
                                                    forum a tu taki ruch w interesie smile Fajnie, że jest nas coraz więcej. Ja dziś
                                                    przeżyłam brutalne zderzenie z rzeczywistością tzn. wróciłam do pracy po krótkim
                                                    odpoczynku smile Oj jak to dobrze się tak czasem pobyczyć i oddawać słodkiemu
                                                    nicrobieniu smileMuszę przyznać jednak, że ciężko mi było w pracy. Powoli fizycznie
                                                    zaczynam wysiadać bo w pracy cały czas jestem w ruchu. Chyba powoli będę musiała
                                                    pomyśleć o dłuższej przerwie. Zwłaszcza, że kilka razy zdarzały mi się
                                                    mocniejsze skurcze i twardnienie brzucha sad
                                                    A co do wyprawki to mam prawie większość ubranek na ten pierwszy okres po
                                                    porodzie. Część dostałam, część kupiłam. Choć jak jestem w sklepie to mam
                                                    wrażenie, że mogłabym kupować bez końca ale synek i tak szybko będzie wyrastał
                                                    więc nie ma sensu gromadzić tego aż tyle. No chyba, że od razu wrodzi się we
                                                    mnie ( miałam 61 cm po urodzeniu) wiec ciuszki na 56 od razu pójdą w odstawkę smile
                                                    A co do wózka to przeglądam na razie oferty sklepów internetowych. Podoba mi się
                                                    wózek Bartatina firmy Jedo ale na razie widziałam go tylko na zdjęciach. Może
                                                    słyszałyście o nim jakieś opinie?
                                                    Pozdrawiam Was cieplutko i idę trochę poleżeć do góry brzuchem smile
                                                  • gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 17:17
                                                    zoyka-yoga ze mną już ogólnie dobrze i zaczynam normalnie
                                                    funkcjonować ale musze pamiętać, żeby wszystko spokojnie robić a to
                                                    czasami mi nie wychodzi… Mam nadzieję, że Twój dół już ci przeszedł
                                                    u mnie to raczej pojawia się totalne zmęczenie ale zaczełam jeść
                                                    troche czekolady i od razu mi się poprawia… A apropo wózka to też
                                                    mam w głowie mętlik i zapewne skończy się tym, że kupie co ładne…
                                                    heheheh
                                                    katka_tk super imie wybrałaś, bardzo mi się podoba suspicious A Angii to
                                                    słyszymy i widzimy na necie,że macie zime total i pełno śniegu oby
                                                    pogada się zmieniła do Twojego wyjazdu i szczęśliwie żebyś dotarła
                                                    do domu
                                                    sjostra witaj na naszym forum ja również jestem swojska i w podobnym
                                                    wieku ( ja rok wyżej) i przeszłam też różne rzeczy ale jest już
                                                    dobrze i ciesze się teraz każdym dniem pomimo iż mam troche kg na
                                                    sobie. Moje maleństwo również będzie Ola tylko jeszcze myśle jakie
                                                    drugie imie i chyba będzie Anna… 
                                                    Pozdrawiam wszystkich na forum...
                                                  • gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 17:18
                                                    Katka ten uśmiech miał być inny ale jakoś taki wyszedł
                                                    złośliwy...hehhe a taki miał być smile
                                                  • gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 17:22
                                                    Coś mi nie wyszło z tym uśmiechem i wysłaniem tej info...powinien
                                                    być ładny uśmiech... smile
                                                  • katka_tk Re: Majówki2009 02.02.09, 18:58
                                                    Gosia, ale które imię chodzi? Moje wymyślone Gloria czy to z kompromisu Małgosia?
                                                    aprpopo imienia Małgosia, w rzeczywistości ma być Mała Gosia,smile znaliśmy taką
                                                    małą dziewczynkę, która nie umiała wymówić Małgosia, tylko własnie Mała Gosia i
                                                    tak nam się to spodobało, że chcemy taką Małą Gosięwink
                                                    Usmiech nie był krzywy, tylko zaczepnysuspicioussmile
                                                    U nas dalej syyypiesmile))) Przynajmniej czysto na ulicach, bo cały brud zakrywawink
                                                  • sjostra Re: Majówki2009 02.02.09, 20:18
                                                    czekam czekam co wymyslicie z tymi wózkamiwink))) mnie nic jeszcze nie ścięło z nóg, ale na wszelki wypadek sprawdzam nazwy które podajecie...Mam pytanie o komplety ubranek z Allegro (nomen omen z głównie z GB); Czy sie sprawdzają? Totalnie sie na tym nie znam, ale może fajnie jest kupic 30-40szt ubranek za jednym zamachem i miec 6m-cy z głowy. Czy moze takie maluszki chodza głównie w "bieliźnie", tzn pajacyki, kaftaniki itp i szkoda taki zestaw kupować? Niektóre mi sie podobają, ale mój gust a przydatnośc może dzielic przepaść
                                                    Byłabym wdzięczna gdyby któras doswiadczona matka-Polka czy tam matka -Angielka, Szkotka itp (niepotrzebne skreslić) mogła cos podpowiedziec. Dzieki, Pa
                                                  • aga_i_oli Re: Praca 06.02.09, 22:22
                                                    Hej tu nowa majowka smile Klikam z Piaseczna, i czesto jestem w Warszawie. Mam na imie Agnieszka, mam juz starszego synka prawie 7 letniego Oliwiera. Oczekuje drugiego synka - super! - ktory przyjdzie na swiat pomiedzy 23 maja a 2 czerwca - czyli nie wiem czy bede majowka czy czerwcowka. Oliwier urodzil sie przez CC i mam nadzieje ze druga dzidzia rowniez tak sie urodzi. Jeszcze nie wiem w ktory szpital wybiore, prawdopodobnie Solec lub Czerniakowska. Jestem juz na etapie planowania wyprawki, troszke ciuszkow juz kupilam, lezaczek Fisher Price i kocyk. Wozek juz wybralam - Deltim X-lander XA - poprzednio mialam Chicco Trio - byl bardzo wygodny, ale teraz potrzebuje wozek z duzymi kolami.
                                                    W pierwszej ciazy przytylam prawie 20kg, teraz mam nadzieje tego uniknac, do dzisiaj czyli 25 tydzien przytylam 4,5kg, a w brzuszku mam w najszerszym miejscu 91cm smile Czesto tez pisze na forum prywatnym i tam sa tez zdjecia brzuszka. To tyle na poczatek, do napisania smile


                                                    PS. Jestem bardzo chetna na spotkanie przed urodzinami i po urodzinkach rowniez smile
    • martin2511 Re: Majówki2009 02.02.09, 20:46
      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2431658
      • gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 20:58
        katka_tk no oczywiście chodziło mi o Małgosie, ja czasami sobie też
        tak mowie jak przytylam że jestem taka Małą Gosię nie Dużą
        hehehhehe a wogole to padłam jak przyszłam do domu po szaleństwie z
        nowu sklepowym, jakoś taką ochote miałam po łazic po mieście bo w
        domu to nie mam do kogo otworzyc dzioba, no i se pogadałam z ludźmi
        i byłam dzisiaj totalnym zjawiskiem w moim mieście...heheheh ale z
        at o humor mam dzisiaj znakomity....Pozdrawiam wszystkich
        • katka_tk Re: Majówki2009 02.02.09, 22:03
          Ożesz ale ja tępa jestem!!!!!!! wiesz, że nie skumałam o co chodzi z tą
          Małgosią? a uważałam się za osobę inteligentnąsmile zwalę wszystko na skutki
          uboczne ciążysmiletongue_outtongue_outtongue_out
          • dorota.dent Re: Majówki2009 02.02.09, 23:21
            ojej, chwila nieuwagi, a tu takie zmiany na forum, nowe dziewczyny-
            WITAMY!!!, nowa strona zaczyna sie zapisywac, super. A u mnie nad
            samym morzem snieg pojawil sie tylko na chwile.
            Za to pani z przedszkola wystosowala karteczke do rodzicow, zeby
            jesli to mozliwe, nie przyprowadzali dzieci do szkoly jutro, bo
            kleska zywiolowa nie pozwoli na przygotowanie dla nich posilkow itd.
            Ale jesli nie mozna jutro zostac z dzieckiem w domu, to mamy
            przyniesc ze soba ubranie na zmiane i kalosze smile ach ci Anglicy...
            Dwa glowne moje dylematy: imie i wozek, ciagle czekaja na
            rozwiazanie.
            Zoyka, ja jestem PRAWIE z Warszawy (a prawie robi duza roznice smile
            mieszkalam cale zycie 20km od Warszawy, ale studiowalam i pracowalam
            w stolicy dopoki nie wyjechalam do przeslicznej, zielonej i
            deszczowej Walii smile
          • gosiak2809 Re: Majówki2009 02.02.09, 23:24
            Heheheheh....ja w większości spraw mam te skutki uboczne ciąży... bo
            nasza krótko trwała pamięć (stm) niestety w ciąży szfankuje i doszło
            już u mnie do tego,że ważniejsze rzeczy już se zapisuje na
            kartkach ....uroku ciąży...heheheh...ale i tak się ciesze ze swojej
            kruszynki nawet jej dzisiaj wybaczyłam wizyte u dentysty....hehehhe
            • katka_tk Re: Majówki2009 03.02.09, 12:20
              No i wychodzę sobie dzisiaj w ten piękny zimowy poranek w Anglii i co widzę?
              Śmieci nie wywożone od piątku (bo klęska, jak to Dorota napisała), naszego
              opiekuna budynku brak w pracy, tudzież z tego samego powodu, ani jeden samochód
              z parkingu nie ruszony odkąd zaczęło śnieżyćwinkchodniki ani nie odśnieżone ani
              posypane (jak klęska to klęska, łatwiej zamknąć szkoły, urzędy, fabryki, niż
              odśnieżać raz w roku) i tym podobne "kwiatki". Szłam na pocztę, może z 200m, ale
              tak się zmachałam jakby faktycznie jakaś klęska była, a tu raptem 10 cm śniegu,
              10!!! Chcesz się pośmiać z absurdów? żapraszam do Angliibig_grinbig_grinbig_grin
              • zoyka-yoga Re: Majówki2009 03.02.09, 14:14
                Kasiu, rzeczywiście z tymi opadami śniegu, to niezły kabaret w
                Anglii. Co by się stało, gdyby przyszła zima taka jak w Rosji? Chyba
                kraj by upadł... Cieszę się, że wracasz i mam nadzieję, że uda Ci
                się zapakować wszystkie bagaże. W najgorszym wypadku możecie jechać
                na dwa kursy wink

                Lenka, fajnie, że udał Ci się wyjazd. Niezła byłaś z tym wzrostem.
                Nadal jesteś taka wysoka kobita? Co do wózka, to o takim nie
                słyszałam, więc nic Ci nie napiszę, ale wejdź na forum wózkowe, może
                Ci pomogą.

                Gosiak, tak, czekolada to dobre lekarstwo, choć ja mam tendencje do
                wpadania w cug wink i jak otworzę słoik nutelli to nie przestanę, aż
                do końca. Więc wolę nie ryzykować. Cały czas mam w pamięci, że
                kiedyś trezba będzie zrzucić te zbędne kilogramy, więc może lepiej
                za dużo ich nie przybierać wink

                Sjostra, na początku to rzeczywiście dziecko nosi raczej "bieliznę",
                głównie body, bo to wiosna i lato. Choć znam mamusie, które już 2-
                3miesięczne dzieci ubierają jak dorosłego w sukienki, spodenki i
                buciki. Dla mnie liczy się funkcjonalność i wygoda. I pamiętaj, że
                dzieci szybko wyrastają i prawie każde ma ubranka, które założyło
                raz albo wcale.

                Dorota, ja pytałam o te "Warszawianki", bo myślę sobie, że jak już
                zrezygnuje z jednej pracy, to fajnie byłoby poznać jakieś babeczki w
                Warszawy, żeby się spotkać w realu. A potem jakoś sobie pomagać po
                porodzie. Ale widzę, że Warszawka w odwrocie...

                Wracając do wózków, to ciągle się do czegoś przyczepiam. A to
                spacerówka za wąska, a to koło piankowe, a to brak możliwości
                odwrócenia spacerówki tyłem do kierunku jazdy, a to wymiary jak
                czołgu. Help!!!! Ja chcę dobry wózek. Bo już o ideale nie marzę...
                • sjostra Re: Majówki2009 03.02.09, 16:46
                  Dzieki zoyka, tak myslałam z tą funkcjonalnością, chyba nie jestem z tych żeby robic z dziecka miss wózka (no własnie, jakiego wózka?). Tez zaczne szukać jakiegoś, bo wam cos słabo idzie...wink))
                  • katka_tk Re: Majówki2009 03.02.09, 17:16
                    Się cieszę, że kupiłam ten co kupiłam i po problemie, jeśli o wózek chodzismile
                    A te piankowe koła takie złe? ja też narzekałam na piankę i dobrze mi mój małż
                    podsumował: pompowane są cięższe i trzeba pompować a piankowych nie przebijesz,
                    w sumie przyznałam mu rację.
                    Aaa ja nigdy nie miałam do czynienia z wózkami, moją opinię wyrobiłam sobie na
                    podstawie internetu i internatów.
                    • zoyka-yoga Re: Majówki2009 03.02.09, 18:51
                      To prawda, że pompowane przebijesz, ale w komplecie jest pompka i
                      zapasowe opony, które łatwo wymienić (nawet mnie się udało wink a jak
                      uszkodzisz piankowe koło, to całe do wymiany. No i najważniejsze:
                      pompowane są lepsze na wyboje, bo wózek ma lepszą amortyzację i
                      dziecko tak nie podskakuje. No chyba że ktoś jeździ po idealnie
                      równym asfalcie, ale na dziurawe chodniki, krawężniki i wertepy na
                      łąkach najlepsze koła są piankowe i (lub) z amortyzatorem.

                      Sjostra, szukaj, szukaj, może Ty znajdziesz ten jedyny wink
                      • dorota.dent Re: Majówki2009 03.02.09, 19:50
                        A ja monotematycznie- zaplacilam depozyt za wozek mamas and papas
                        SKATE i troche sie boje, bo to pociaga za soba kolejne wydatki-
                        fotelik, oslona od deszczu i od slonca, torba itp. A jak nie zda
                        egzaminu? Kolejne wydatki po 2 miesiacach? A, i mam juz upatrzona
                        kolyske- koszyk na bujanym, skladanym stelazu- strasznie mi sie
                        podobaja "Moses baskets" ciekawe, czy sa przydatne, czy to tylko
                        gadget- przekonam sie w majusmile
                      • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 03.02.09, 21:22
                        Czesc dziewczynysmile Klania sie wam Ola- koncomajowa wprawdzie, wiec
                        jak sie dzidzia nie bedzie na swiat pchala to bedzie czerwcowa. Ale
                        poki co tutajsmilePochodze z Krakowa, ale mieszkam we Wloszech- w
                        Toskanii. Nie pracuje, tylko siedze sobie w domku i hoduje brzuszek,
                        ktory niestety nie chce rosnac. Z racji budowy i ciezkich czterech
                        pierwszych miesiecy- nieustajace mdlosci, torsje i przez to ogolny
                        jadlowstret, zamiast przytyc, schudlam w krytycznym momencie do 45
                        kg.(a mam 170 cm. wzrostu) na dzien dzisiejszy waze 52 kilo, ale
                        czuje sie wspaniale. Dzidzia rosnie, na ostatnim usg- polowkowym,
                        wazyla o 50 gr. wiecej niz powinna, kopie jak szalona, spac nie moge
                        nocami juz od 19. tygodnia.
                        Oczywiscie szalenstwo ciuszkowe mnie rowniez juz opanowalo- po
                        czesci z powodu, konczacych sie juz wprawdzie, noworocznych
                        wyprzedazy.
                        Z wiekszych zakupow- stoi lozeczko- w salonie wprawdzie , bo
                        przywiezli zlozone i przelazlo tylko przez drzwi wejsciowe, a przez
                        kolejne juz sie nie miesci. Takze czeka mnie podwojna przyjemnosc.
                        demontaz i ponowny montazsmile
                        Co do wozka jestem zdecydowana juz od dawna. Nie znajde dla mnie nic
                        lepszego niz loola full od bebe confort. Wiem ze cene ma dosyc
                        wysoka, ale dla mnie ma same zalety. Piankowe male kolka, gondolka z
                        homologacja do zamontowania w samochodzie, lekkosc, porecznosc,
                        niesamowicie male rozmiary po zlozeniu, spacerowka ktora skladasz
                        razem ze stelazem bez koniecznosci demontazu, co bylo dla mnie
                        czynnikiem decydujacym o odrzuceniu pomyslu zakupu wozka abc design
                        3tec, ktory tez mi sie bardzo podobal.
                        loola zmiesci sie od kazdego bagaznika, jest tez idealna dla mam
                        podrozujacych komunikacja miejska, bo jak mowilam jest mala i lekka
                        (oczywiscie jako spacerowka- z gondolka czy fotelikiem jest juz
                        wiadomo- troszeczke wieksza). Ma amortyzatorki na wszystkich
                        czterech kolkach, mozna zmieniac kierunek patrzenia dzidzia- na
                        mamusie lub ulice. z trudem powstrzymuje sie od zakupienia jej juz w
                        tej chwili, ale wyczytalam tu na forum rozsadny argument- po co
                        trzymac wozek bezsensownie w domu- ucieka gwarancajsmile
                        wybralam wozeczek z serii limitowanej z zszlego roku loola up- KENZO-
                        slicznie kolorowy czerwoniasty w kwiatki smile
                        poza tym wozek taki ma moja przyjaciolka, mieszkajaca drzwi obok.
                        Synek ma juz dwa latka- wozek przeszedl ciezkie proby - z wyscigami
                        tatusiow- jeden tatus na wozku drugi pchajacy- i wyszedl z nich bez
                        szwanku. mam nadzieje ze sie sprawdzi u mnie rowniez- bo jestem
                        absolutnie zdecydowanasmile
                        • sjostra Re: Majówki2009 04.02.09, 10:58
                          Krwisty befsztyk...kobieto, to chyba jakas prowokacja przy twojej wadze! Ale nick ci sie udałwink Chciałam cie powitac wśród niezdecydowanych, ale widze, że juz sie zdecydowałaśwink Właśnie chwilę temu oglądałam Loolę, podoba mi sie jej spacerówka, ale ta na czterech kołach która widziałam tu www.edziecko.pl/zakupy/5,91545,5410246.html
                          Dziewczyny, czy rodząc dziecko w maju i zimując je później, nalezy je wozic dalej w gondoli? To jeszcze będzie w sumie maleństwo. W styczniu to dziecię dobije do 8, a w lutym do 9, a w marcu do 10 miesięcy, więc czy jakakolwiek gondola toto pomieści? Nawet ta największa na rynku? Zamierzam sporo spacerowac, bo mam tu wkoło dogodne ku temu warunki...zasatanawiam się czy nie zainwestowac w sama gondolę (te najwieksze to Roan Marita i Emmaljunga,ta druga podobno największa), a potem spokojnie wybrac spacerówkę. Pierwszy fotelik dla małej dostanę od kuzynki, to właściwie potrzebuję na razie samej gondoli. Chyba rozważę taką opcję. Acha, nie ma idealnego wózka tym bardziej wielofunkcyjnego, mówię to zupełnie szczerze po godzinach spędzonych na necie, aż mnie d... boli od siedzenia, juz nie mówiąc, że od czegos innego też. Jak tylko ktos wyskoczy, że taki wózek znalazł, to zaraz znajdą sie takie co znają jego wadywink)) lepiej sobie jakis upatrzyć i sie z tym nie zdradzać hihihi
                          • katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 11:45
                            Witaj Krwisty Befsztyku, pozdrawiam Toskanięsmile Widzę, że masz dokładnie
                            sprecyzowane wymagania co do wózka i zainspirujesz koleżanki, kótre nie umieją
                            się zdecydowaćsmile Ja wam dziewczny nie zazdroszczę, poważnie rozumiem wasze
                            dylematy i cieszę się, że odkupiłam używany i nie mam takiego problemu, co nie
                            znaczy, że nie mam innychwink
                            Sjostra co do spacerowania zimą z gondolą, to ja myślę, choć może błędnie, bo
                            dzieci nidgy nie miałam, ale jak dziecko już siedzi a myślę, że do zimy już
                            będzie to jak go chcesz w tej gondoli na leżąco utrzymać? Chba się będzie
                            wyrywał żeby coś widzieć?
                            Druga sprawa, to, że niektóre spacerówki można bardzo dobrze zabezpieczyć przed
                            zimnem, zakłada się budę, na nogi ochraniacz, w mojej spacerówce przynajmniej
                            wszystko się nakłada tak, że nie powinno za bardzo podwiewać i dziecko może
                            siedzieć albo leżeć i tam są wmontowane pasy, a w gondoli nie, tzn niby jest
                            zaczep ale jescze nie wymyśliłam jak je przełożyć, chyba, że ten zacze służy do
                            czegoś innego?
                            Nieważne. Tak mi się tylko nasunęła myśl, ale nie sugeruj się moją opinią, bo
                            jak mówiłam, doświadczenie w kwestii dzieci mam zerowe i wszystko wyjdzie w praniusmile
                            Pozdrawiam.

                            Ps. Absurdów Anglii c.d.:
                            Wczoraj przyszła odwilż, drogi i chodniki prawie czarne, dzisiaj rano zatrudnili
                            śmieciarki, tak, tak, ŚMIECIARKI do rozwożenia piasku...chyba tylko dlatego, że
                            odwilż doszła także do zakładów komunalnych i nie bali się nimi wyjechaćsmile
                            • sjostra Re: Majówki2009 04.02.09, 12:19
                              Ach ty Katko_tk...i cały misterny plan szlag trafił...ja tylko snuje teorie, bo tez jeszcze nie mam dziecka...hmmmm...jak sie zacznie zima to jeszcze nie bedzie sie wyrywała, ale potem to bedzie, na pewno będzie...no więc zrobie chytrze tak: kuzynka ma tez gondole, w takim razie nie musi byc gigantycznie wielka, pożycze ją sobie, bo w zimie przesadziłabym kruszyne do spacerówki z ocieplaczem. Dobra tak czy siak, kupie tylko spacerówkę, a fotelik i gondolę biorę używane po rodzinie. I nie po to by zaoszczedzic jakies wielkie pieniądze, tylko sobie nerwów. Co jest do wszystkiego, to jest do niczego - jak stare przysłowie pszczół mówi, i jakikolwiek kombajn bym nie kupiła, i tak nie bedę zadowolona. A tak, bedzie prosto, ale funkcjonalnie.
                              • katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 12:34
                                No nie chciałam Cię tak brutalnie na ziemię sprowadzaćsmile ale sama widzisz, że w
                                tej sytuacji masz już dobry plan. Na mój gust jest bardzo dobry, będziesz miała
                                czas na wybór, a gondola na początek to najlepszy wybór (na mój gust). Jeszcze
                                komuś rozwiać misterny plan?suspicious Komu, komu bo jadę do domubig_grin
                                • zoyka-yoga Re: Majówki2009 04.02.09, 13:45
                                  Kochane, wybór gondoli to pryszcz, bo dziecię jeździ w nim
                                  teoretycznie 6 miesięcy. Teoretycznie, bo większość dzieci w wieku 4-
                                  5 jest już tak ciekawska, że za żadne skarby nie chce leżeć płasko w
                                  gondoli tylko się rozgląda po świecie. Ja mojemu synkowi wkładałam
                                  grubą poduchę, żeby miał pozycję półsiedzącą, ale wtedy pojawiło się
                                  ryzyko, że wypadnie, więc szybko przeskoczyliśmy do spacerówki. Poza
                                  tym większość półrocznych dzieci zwyczajnie nie mieści się w
                                  gondolce, chyba że wybierzecie model emmaljunga, ale dla mnie to
                                  czołgi a nie wózki wink Dlatgeo liczy się, żeby oparcie w spacerówce
                                  rozkładało się na płasko i żeby było szerokie, żeby maluszek miał
                                  wygodę jak w godnoli. Ale jak któraś przytomnie zauważyła idealny
                                  wózek nie istnieje... Choć tak się dziwię producentom. Wystarczy, że
                                  weszliby na forum wózkowe, wysłuchali uwag mam, wprowadzili poprawki
                                  i... wózek idealny gotowy smile)) A my nie musiałybyśmy się tyle głowić
                                  nad wyborem
                                  • katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 13:52
                                    Moja godnola ma mozliwość podniesienia pleckow do pozycji pół siedzącej, tylko
                                    te pasy nie wiem jak przymowcowac, aż obejrze z ciekawości te czołg o którym
                                    piszeszwink Może ja też mam model "opancerzony"wink
                                  • zoyka-yoga Re: Majówki2009 04.02.09, 13:52
                                    Aha, co do wózka LOOLA, to dla mnie odpada, bo ma 4 koła, w dodatku
                                    piankowe, no i rączkę wolałabym normalną. Widzicie, że strasznie
                                    wybradna jestem i ciężko mi dogodzić sad((
                                  • katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 13:57
                                    hehe, mam czołgbig_grinbig_grinbig_grin
                                    • lenka148 Re: Majówki2009 04.02.09, 14:48
                                      Smutno mi troszkę sad Okazało się, że muszę leżeć bo synek za szybko chce przyjść
                                      na świat a przełom 29 i 30 tygodnia to jeszcze za wcześnie sad Chciałam jeszcze
                                      trochę popracować a tu te skurcze się przyplątały. Za to będę miała więcej czasu
                                      na szukanie odpowiedniego wózka w internecie. Pokoik dla małego przygotuję. W
                                      sumie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile Także zgodnie z zaleceniem
                                      lekarza od dziś będę leżała brzuchem do góry smile Pozdrawiam Was serdecznie.

                                      • katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 14:55
                                        Nie smutaj się, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszłosmile będziesz miała
                                        więcej czasu dla naswink Tylko z tym urządzaniem pokoju dla dziecka też nie
                                        przesadzaj, skup się na wydawanie rozkazów mężowiwink Pozdrawiam i życzę duużo
                                        zdrowkasmile
                                        • zoyka-yoga Re: Majówki2009 04.02.09, 18:38
                                          Witam krwistwybefsztyk na naszym forum. I kolejną Polkę na
                                          obczyźnie. Ponawiam pytanie, czy ktoś jest z Warszawy wink

                                          Lenka, tak mi przykro. Co się stało, że musisz leżeć? Skraca Ci się
                                          szyjka? Przyjmij to za dobrą monetę i odpocznij sobie, zanim zacznie
                                          się "zabawa" z dzieckiem.

                                          U mnie od dzisiaj za 100 dni poród smile A zatem countdown rozpoczęte.
                                          A w sobotę robię studniówkę, babyshower czy jak to się teraz nazywa.

                                          Kasiu, myślałam, że pisałaś, że masz jakiś inny wózek a nie
                                          emmajlunga? Ich plusem jest to, że chyba szerszych nie ma. Za to
                                          widziałam, że można się nimi zaklinowac w drzwiach wink Jak to
                                          czołgiem wink

                                          Mam dzisiaj wisielczy humor. Same złe wiadomości w pracy. I albo
                                          wieczorem będę miała głupawkę albo się poryczę, żeby mi ulżyło...
                                          • katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 20:24
                                            Mam mamas & papas, ale wygląda identycznie jak te czolgi, tylko kolor mam inny,
                                            nawet konstrukcja "podwozia" taka sama.
                                            Kurna, nie wiedziałam, że robi się jakieś babyshower... a mi juz 100 dni
                                            minełosad no nic urządze Pępkowe po powrocie do Polskismile
                                          • katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 20:25
                                            aaa tak w ogóle to ja Grn Śląsk, także do stolicy mam kawałek.
                                          • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 04.02.09, 20:37
                                            Grrrrrrrrrrr.... właśnie wystukałam tutaj wielostronnicowy poemat i
                                            kurcze się skasował... muszę zaczynać od nowa........
                                            lenko- dołączam się do zoyki w wyrazach współczucia- przeleżałam w
                                            łóżku pierwsze cztery miesiace- nie z zaleceń lekarza wprawdzie, ale
                                            z braku sił witalnych, więc domyślam się, że też jesteś lekko
                                            sfrustrowana. Ale fakt- przyjmiesz rolę rozkazująccej królwny i
                                            jakoś to przeżyjesz- dbaj o siebiesmile
                                            Spotkałam dziś znajomą z synkiem- ma czternaście tygodni. Zamiast
                                            lezec spokojnie w gondolce podnosil sie sam do pozycji polsiedzacej
                                            i utrzymujac sie tylko miesniami brzucha wygladal ponad wozkiem.
                                            Kolezanka biegla wlasnie do sklepu kupic spaceroke która się
                                            rozkłada na płasko i nadaje dla takiego małego bąbla. Też chciała
                                            zimę przejeździć z głębokim wozem.[tutejsza zima jednakowoż nie jest
                                            taka jak ta nasza polska- chociaż w tym roku tu również troszkę
                                            przymroziło- i śnieg padał więc komicznych sytuacji jak te w anglii
                                            nie brakowało]
                                            moj wymarzony wóz to ten-
                                            esklep.babyfant.pl/index.php?main_page=product_info&products_id=1658
                                            nie loola up a loola full. wlasnie ze wzgledu na te rączki.
                                            Zoyka- pod twoim wisielczym humorem podpisuję się obiema rękami -
                                            samotność mi doskwiera dosyć mocno. Dawca Materiału Genetycznego
                                            wyjechał i nie widzę go już prawie dw tygodnie, i tak siedze tu sama
                                            wpatrując się w telefon. Dobijające.
                                            A czy któraś z was zdecydowała się na poród w wodzie? Bo mnie się to
                                            marzy od zawsze
                                            • e-jusia Re: Majówki2009 04.02.09, 20:50
                                              Życzę ci lenka duzo zdrówka i nie martw sie wszystko będzie O.K. Ja
                                              mieszkam 30km od stolicy tuż przy trasie krakowskiej.O wózkach sie
                                              nie wypowiem bo już mam i głeboki i spacerówkę które mi odpowiadaja
                                              i są w bardzo dobrym stanie(po starszej córce).Nie wiem jak inni ale
                                              ja choć jeden poród mam za sobą to jakoś teraz gorzej sie boję.Przy
                                              pierwszej dzidzi miałam cesarkę i teraz bym chciała urodzić SN ale
                                              czy mi sie uda to nie wiem!sad
                                              • gosiak2809 Re: Majówki2009 04.02.09, 21:39
                                                Witaj Krwisty Befsztyku na naszym forum… w sumie to teraz nie
                                                jestem ostatnią rodząca w maju…smile a jeżeli chodzi o mojego dawce to
                                                udało mu się zrobić małą i wyjechać na cały okres ciąży…super sobie
                                                wymyślił, na początku to się śmiał, że wyjeżdża a teraz za bardzo
                                                tęskni..(a tak nawiasem mówiąc to zaszłam w ciąże dziwnym trafem) smile
                                                Ja wybrałam poród przez cesarskie cięcie ze względu na kręgosłup….
                                                zoyka-yoga te nasze dodatkowe kilogramy zrzucimy szybko po urodzeniu
                                                (taką mam nadzieje suspicious) licze na siebie, że dojde do ładu z sobą po
                                                urodzeniu bo mam ich zdecydowanie za dużo….hehehehe
                                                A z tymi wózkami to tez sama nie wiem zostawiłam to sobie na pózniej
                                                ale widzę, że tu wszyscy w szale aby kupić no i chyba mnie trafiło i
                                                pójde na zakupy chyba za tydzień i zobaczę co też szanowne moje
                                                miasto mi proponuje… ale te rozważania z gondolą to już mnie
                                                wcześniej dopadły i z początku wogólne nie chciałam jej kupować bo
                                                będę z dzieckiem do 7 miesiąca w domu i stwierdziłam, że nie będzie
                                                mi potrzebne gdyż mam kawałek ogrodu i mam gdzie ją powiedzmy
                                                wyprowadzać…ale część moich koleżanek miała te gondole i tak jakby
                                                mnie przekonała do zakupu tegoż sprzętu suspicious ale teraz zaczynam się
                                                poważnie zastanawiać czy ja to rzeczywiście potrzebuje…. Lepsze
                                                nosidełko sobie kupie na stelażu i powinno mi wystarczyć…heheheh
                                                lenka148 trzymaj się dzielnie i nie przeciążaj się… ja to przeszłam
                                                na początku ciąży i da się to wytrzymać, zorganizuj się z ksiązkami
                                                itd. a pózniej bierz się za pokoik, odpocznij troche….
                                                pozdrawiam wszystkich.....
                                              • katka_tk Re: Majówki2009 04.02.09, 21:39
                                                krwistybefsztyk co do porodu w wodzie jakos nie wyobraam sobie go w polsce.
                                                Zwlaszcza jak przetrzepuje internet i dowiaduje sie, ze nie mozna dosta w pl
                                                znieczulenia, albo przykuja cie do lozka i jeszcze nogi przywiaza.... to XIX
                                                wiek co sie dzieje na pl porodowkach. Plakac mi sie chce, jak pomysle, jakie
                                                warunki moglabym miec tu w anglii przy porodzie. Moj maz jak czytam mu co sie
                                                dzieje w kraju zdecydowal, ze bede rodzila w pryatnym szpitalu, zaplace ale
                                                przynajmniej wiem za jakie warunki i opieke no i za znieczulenie. niestety nie
                                                slyszalam o placowce, w ktorej mozna rodzic w wodzie, mozna spedzic w wannie
                                                pierwsza faze porodu, ale final zawsze sie odbywa poza.
                                                opinia oparta na podstawie forum szpitalesmile
                                                • zoyka-yoga Re: Majówki2009 05.02.09, 09:52
                                                  Kasiu, nie każdy robi babyshower, ale ja w pierwszej ciąży robiłam
                                                  studniówkę i była super zabawa w babskim gronie. Liczę na powtórkę ;-
                                                  ) Co do porodu, to skoro zdecydowałaś się na prywatny szpital, to
                                                  powinna być możliwość porodu w wodzie. Przynajmniej tak jest w
                                                  Warszawie, więc dopytaj u siebie.

                                                  Współczuje słomianym wdowom samotności podczas ciąży. Chociaż z
                                                  drugiej strony przy moim wisielczym humorze, to czasem mnie tak
                                                  małżowina denerwuje, że wolę jak siedzi w pracy sad Mimo że jest
                                                  pełen empatii, to chyba żaden facet nie zrozumie wahań nastrojów
                                                  ciężarówki...

                                                  E-jusia, to chyba Ty jedyna jesteś najbliżej Warszawy. A
                                                  pracujesz/jeździsz z córką do Warszawy? Może jakieś spotkanko?

                                                  Ja też poprzedni poród miałam przez cesarkę i jakoś tak się
                                                  nastawiłam, że ten pewnie też taki będzie. Ale nie panikuję, bo już
                                                  wiem, jak to wygląda. Wtedy tak mnie nastraszyli, że spodziewałam
                                                  się horroru w trzech aktach, a potem byłam mile zaskoczona. A Ty
                                                  próbuj rodzić naturalnie, jeśli nie masz wskazań do cc.

                                                  Gosiak, trzymam Cię za słowo, że będziesz nas mobilizować w powrocie
                                                  do formy po porodzie. Choć na brak ruchu nie mogę narzekać, bo
                                                  pracując ćwiczę 7 razy w tygodniu, czyli często więcej niż
                                                  osoba "nieciążowa". No i w efekcie przyrost wagi zatrzymał się na
                                                  niecałych 5 kilogramach. Jeśli nie zamierzasz się ruszać z domu
                                                  przez pierwsze 7 miesięcy, to może rzeczywiście zamiast gondolki kup
                                                  dużą kołyskę albo kosz wiklinowy. Tylko dobrze się zastanów, czy nie
                                                  będziesz chciała wyjść z dzieckiem do lasu, koleżanki, sklepu, na
                                                  pocztę itd. Uważam, że wożenie dziecka w foteliku samochodowym tak
                                                  jak w gondolce jest niezdrowe dla jego kręgosłupa.

                                                  A tak w ogóle to wszystkim polecam chusty. W pierwszej ciąży była to
                                                  nowość w Polsce i często patrzyli na mnie jak na wariatkę. Kupiłam
                                                  sobie w Peru taki kawał kolorowej szmaty i wiązałam dziecko na różne
                                                  sposoby. Było bosko. Wolne ręce, dziecko przylepione do mamy i
                                                  luzik. Teraz te chusty to cały przemysł, ale uważam, że warto sobie
                                                  zakupić lub zrobić samemu.

                                                  Spadam do pracy, bom dziś zaganiana
                                              • kukurydza165 Re: Majówki2009 05.02.09, 13:59
                                                Witajcie serdecznie!
                                                Jestem tu pierwszy raz, fajnie poczytać o podobnych problemach i obawach. Do 6
                                                m-ca brałam duphaston (bałam się, że poronię), a teraz od 6 tyg. cordafen ze
                                                względu na skracającą się szyjkę (i martwię przedwczesnym porodem). Przed
                                                ślubem mieszkałam 30 km od Warszawy, tylko przy trasie katowickiej i przyznaję,
                                                że brakuje mi koleżanek. Dlatego jeszcze raz super, że tu trafiłam
                                                • e-jusia Re: Majówki2009 05.02.09, 14:05
                                                  Witam nowe majóweczki,fajnie że jest nas coraz więcej!Zoyka chetnie
                                                  bym sie spotkała czemu nie ale jak trochę cieplej będzie bo przez
                                                  ciągłe choroby córeczki prawie od 2-mcy jestem uziemiona w
                                                  domu.Teraz od 5 dni walczymy z zapaleniem ucha prawego i dziś wizyta
                                                  u laryngologa więc siedze w domu i czekam na wiosnę a miałam tyle
                                                  planów na tym zwolnieniu!Miałam nadrobić zaległości w odwiedzaniu
                                                  znajomych a tu ciągle szpital w domusad,oby do wiosny!!!smile
                                                  • gosiak2809 Re: Majówki2009 05.02.09, 20:21
                                                    zoyka-yoga te twoje 5 kg a moje 17 kg to nic….ja zdecydowanie dłużej
                                                    będę zrzucać moje sadełko….hehehhe a tu jeszcze końca nie ma….smile
                                                    ciekawe ile jeszcze przytyje….nie biore już hormonów od prawie
                                                    miesiąca i w sumie przytyłam 0,5 kg więc myśle,że jednak nie wiele i
                                                    zrzuce te hormonalne kg a jak dojde do siebie po cesrace to biore
                                                    się za swój sprzęt do ćwiczeń…dokupiłam sobie parę rzeczy na wyjazd
                                                    męża za granice a tu niespodzianka z maleństwem i zamista schudnąć
                                                    troche to mi wszerz poszło…smile hehehhe
                                                    A z tymi wózkami to ja już sama nie wiem co chce, dzisiaj się
                                                    widziałam z moimi koleżankami na szkoleniu no i znowu mnie
                                                    przekonywały do tej gondoli ….ale wpadłam na pomysł, żeby kupić
                                                    super wózek spacerówke – głębszą z jakimiś bajerami itd. a jak nie
                                                    znajde no to kupie tą gondole…suspicious ale z mężem już gadałam i mówił też
                                                    że chyba nie potrzebna i już sama nie wiem….No i pomysł na kosz
                                                    wiklinowy mi się spodobał i zobaczę gdzie jest taka oferta….
                                                    Witaj kukurydza na naszym forum….trzymaj się dzielnie i nie
                                                    poddawaj, mnie dzisiaj złapało co to będzie jak szybciej urodzę bo
                                                    mojego dawce jak na razie nie widać i nie słychać na horyzoncie a
                                                    rodzić samej to mi się nie uśmiecha….suspicious
                                                    No to pozdrawiam wszystkich na forum....
                                                  • katka_tk Re: Majówki2009 05.02.09, 20:44
                                                    Dziewczyny proszę Was, koniec o zbędnych kg bo ja mam ich ok 50! i nie jest to
                                                    wymysł mojego widzimisię, tylko faktycznie musiałabym tyle zrzucić po porodzie a
                                                    wiem, że i tak to nie nastąpi, bo choć wierze w cuda to na nie nie liczesmile Więc
                                                    przestańta się zamartwiać, bo wam zmarszczek przybędziesmilesmilesmile
                                                    Idę coś uchapać bo zgłodniałam od tego gadania o kilogramachwinkwinkwink
                                                  • gosiak2809 Re: Majówki2009 05.02.09, 21:12
                                                    Hehehehe...właśnie jestem po....bo zgłodniałam coś lub te
                                                    maleństwo...smile no napewno nie warzysz tyle co ja... ponad
                                                    setke...hehehhe tego to napewno nie przebijesz....smile a zmarszczki co
                                                    tam...są i będą a kg można zrzucić....heheheh
                                                  • e-jusia Re: Majówki2009 05.02.09, 21:50
                                                    Ach te kilogramy...nie martwcie się,kochanego ciałka nigdy za
                                                    wielesmile a o zrzucaniu to bedziemy sie martwić za ok. pół roku i
                                                    założymy sobie wtedy nowe forum ha ha (jak chudną majówki smile) bo ja
                                                    też mam troszeeeeczkęęę za dużosad!!!A teraz idę przegryżc
                                                    krakersika,coś słonego mi się chcesmile
                                                  • lenka148 Re: Majówki2009 06.02.09, 11:53
                                                    Zoyka ja co prawda nie jestem z Warszawy ale z woj. mazowieckiegosmile Odkąd jestem
                                                    w domu - a to dopiero drugi dzień zwolnienia- zaczynam robić dziwne rzeczy.
                                                    Takie, które dotąd zdarzały się sporadycznie i zawsze wynikały z konieczności -
                                                    GOTOWANIE! Wczoraj z własnej nieprzymuszonej woli zrobiłam obiad. I to z dwóch
                                                    zdań smile Mój mąż stwierdził wczoraj , że marzy o tym, żeby moja ciąża trwała jak
                                                    najdłużej skoro taki błogostan ma go spotykać po powrocie z pracy smile
                                                    Ciekawe jak to wpłynie na moje dodatkowe kilogramy - bo o tym ostatnio
                                                    dyskutowałyście smile Ja przed ciążą miałam pewien nadmiar. Ale od początku ciąży
                                                    przybyło mi na dzień dzisiejszy 6,6 kg. Ostatnio mam dużą ochotę na słodycze
                                                    więc podejrzewam, że w mgnieniu oka dobiję do 7 kg smile Ale co tam, zrzucę przy
                                                    karmieniu smileMam przynajmniej taką nadzieję. A jutro wybieram się obejrzeć "na
                                                    żywo" wypatrzony przeze mnie w internecie wózek. Ciekawe czy w realu nadal
                                                    będzie mi się podobał?
                                                  • katka_tk Re: Majówki2009 06.02.09, 12:19
                                                    Jescze wracając do wagi... jedna z forumowiczek ma świetną sygnaturkę, którą
                                                    pozwolę sobie zacytować:
                                                    "Weszłam dziś na wagę by sprawdzić swoje BMI. O ja pierniczę, jestem za
                                                    niska!!!"big_grinbig_grinbig_grin Z mężem pialiśmy ze śmiechusmile
                                                    Gosiak, ja mam równe 100 i równe 155 cm wzrostususpicious Zaczynam się toczyć...smilesmilesmile
                                                    Też mam nadzieję na zrzucenie przy karmieniu, jak nie wyjdzie mój mąż planuje
                                                    jakiś system odchudzania...uncertain cokolwiek to znaczytongue_outtongue_outtongue_out
                                                  • zoyka-yoga Amniopunkcja 06.02.09, 14:33
                                                    Co do wagi, to myślę, że nie ma co się przejmować. W ciąży fajne
                                                    jest to, że można się bezkarnie objadać. wink Poza tym wiele zostawia
                                                    się w szpitalu. W pierwszej ciąży przytyłam 10kg i po wyjściu ze
                                                    szpitala... już nie miałam tych 10 kilo. A poza tym fajnie będzie
                                                    jak będziemy mogły się nawzajem mobilizować i nakręcać do ruchu po
                                                    porodzie. A ponieważ będzie się zbliżało lato, to mobilizacja do
                                                    założenia kostiumu na pewno będzie duża wink

                                                    Co do wózka, to po zmierzeniu bagażnika mojego autka (honda civic)
                                                    stwierdziłam, że właściwie nie muszę mieć małych gabaytów po
                                                    złożeniu, więc przynajmniej jedno kryterium mi odpadło. Uff.
                                                    Zrobiłam sobie taką tabelkę, gdzie wypisałam ważne dla mnie cechy, a
                                                    potem zaznaczałam, które wózki je spełniają. Na razie faworytami są
                                                    Quinny Buzz i MAxi Cosi Mura, ale wszystko może się jeszcze zmienić.

                                                    Lenka, a czy Twoje miejsce zamieszkania w mazowieckim pozwala na
                                                    jakieś spotkanie w Warszawie? I napisz jaki wózek wybrałaś i jak Ci
                                                    się spodobał w realu.

                                                    Kukurydza, witaj na forum. Mam nadzieję, że dotrwasz do terminu
                                                    porodu.

                                                    E-jusia, zdrówka dla córeczki. Mnie się trafił egzemplarz
                                                    choroboodporny - chyba ma to po mnie i na szczęście rzadko choruje.
                                                    A spotkanko na wiosnę jak najbardziej

                                                    Pamiętacie, jak pisałam Wam, że robię amniopunkcję? W pierwszej
                                                    ciąży czekałam na wyniki miesiąc i to był koszmar. Teraz czekała
                                                    ponad 2 miesiące!!! To skandal, żeby tak długo badać ten płyn. Na
                                                    szczęście wyniki są prawdiłowe i moje dziecko jest całkowicie
                                                    zdrowe. Ale wyobraźcie sobie, co by było, gdyby było chore i
                                                    zdecydowałabym się usunąć? W 6 miesiącu? Chory ten nasz kraj...
                                                  • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 06.02.09, 14:40
                                                    Cześć kobietki!! Właśnie wróciłam od pana gina. Dziecię moje rośnie
                                                    i ma się wspaniale, waży tyle ile powinna- troszke ponad 600g, w
                                                    przeciwieństwie do mamusi- jak mnie ludzie widzą to mówią , że
                                                    powinnam koniecznie brać jakieś witaminy, bo pod żadnym względem nie
                                                    wyglądam na taką, która właśnie wkracza w trzeci
                                                    trymestr.Zadzwoniłam tez zapisać się na kurs przygotowujący do bycia
                                                    mamusią i okazało się, że miejsca są, ale w okolicach terminu kiedy
                                                    ja już mamusią będę. Mam oddzwonić w poniedziałek i płaszczyć się
                                                    przed kimś innym. Może mnie tam jeszcze wkręcą.smile
                                                    Pytałam też gina o ilość wanien do rodzenia w naszym szpitalu. Mówi
                                                    że jest aż jedna,więc się trochę przestraszyłam , że będę musiała
                                                    kolana zaciskać jeśli przypadkiem Milka będzie chciała wyleźć kiedy
                                                    owa wanna będzie zajęta, ale gin mnie uspokoił mówiąc, że chętnych
                                                    do rodzenia w wodzie jest praktycznie zero. Widzicie jak to dziwnie-
                                                    w Polsce wszystkie moje koleżanki marzą o porodzie w wodzie i coś im
                                                    się to marzenie średnio spełnia, a tutaj jest i sprzęt i personel
                                                    wyspecjalizowany, a chętnych brakuje. Jak dla mnie- lux.
                                                    W Polsce w sumie też znajdziesz mijsca , gdzie można urodzić
                                                    naprawde po ludzku. W listopadzie rozmnożyła się moja siostra- ona
                                                    również chciała rodzić w wodzie, klinika taka znajduje się 10 min.
                                                    od miejsca gdzie mieszka, klinika jest prywatna , ale poród
                                                    refundowany przez kasę chorych, zdrowych czy jak to się tam teraz
                                                    nazywa. Szpital jest w Krakowie , przy ulicy Ujastek. Siostrzyczka
                                                    jest baaardzo zadowolona i z personelu i z warunków tam panujących.
                                                    Wprawdzie w wannie nie rodziła , bo po drodze pieczarka jakaś
                                                    niewyleczalna ją dopadła, a grzybki niestety wykluczają taki poród.
                                                    I , drogie koleżanki- cieszmy się, że nie żyjemy na takiej np.
                                                    Białorusi, skąd pochodzi połowa materiału genetycznego mojego
                                                    dzieciątka[donator pochodzi z Gomela- całkiem niedaleko od
                                                    czarnobyla] Mam tam wiele znajomych i niektóre z nich też ostatnio
                                                    pączkowały. Pare miesięcy temu rodziła jedna i poszliśmy z Dawcą
                                                    odwiedzić ją w szpitalu razem z jej siostrą, która chciała jej dać
                                                    piżamkę. na odzdział nie zostaliśmy wpuszczeni, pielęgniarka
                                                    odmówiła przekazania piżamki ,ponieważ szpital daje kobietom
                                                    szpitalne piżamki [koleżanka poskarżyła się że na jej szlafroku
                                                    szpitalnym jest dziura z lewej strony z przodu- pielęgniarka
                                                    podeszła, nałożyła prawą połę na lewą ii mówi- no, teraz nie widać]
                                                    a poza tym przyniesiona przez nas koszula nie została dwukrotnie
                                                    wygotowana. Więc ja już nawet nie wyciągałam gazet, które jej
                                                    niosłam. papier ciężko wygotować...Siedzą tam te biedne kobity,
                                                    TYDZIEŃ cały, a jeśli miały cesarke , nawet 10 dni. Saaamiusieńkie,
                                                    na jednej sali z tymi co właśnie rodzą i wrzeszczą z bólu, z tymi co
                                                    właśnie urodziły, półżywe ze zmęczenia , i z tymi nawet , które
                                                    poroniły... koszmar. Ja bym dzieciaka pod pachę wzięła i z tamtą
                                                    uciekła.... Jeśli wcześniej nie nabawiła się śmiertelnej depresji.
                                                    trzeciego lub czwartego dnia dumny tatuś owego białoruskiego
                                                    dzieciątka przybiegł do nas ze zdjęciem na którym jest ubrany w
                                                    dziurawy[!!!!] chałat w kolorze spranego milion lat temu błękitu,
                                                    czapę chirurgiczną takiegoż koloru,z maska wielka na twarzy,
                                                    wielokrotnego użytku i w rekach dumnie ściskał rożeka biały-
                                                    przyszarzały, szpitalny w którym podobno był jego syn...Brrr, do
                                                    dziś mam ciarki na te wspomnienia.
                                                    Gosiu, a ten Twój dawca to taki dawca z prawdziwego zdarzenia-
                                                    podziwiam cię bardzo- całą ciążę sama, ja tych tygodni znieść nie
                                                    mogę. jednak obecność współwinnego jest kluczowa. Nawet jeśli cię
                                                    drażni i wolisz , żeby siedział w pracy- samo to że masz sie na kogo
                                                    wkurzać i pokrzyczeć nawet i ponarzekać, jest budujące. A ja komu
                                                    mogę? No teraz wam big_grinbig_grin
                                                    Lenko, Ty obiady gotujesz, a ja musiałam przestać. Od początku ciąży
                                                    spaliłam już cztery kuchenne szmatki- kładąc za blisko ognia, dwie
                                                    patelnie i jeden garnek- po wyłowieniu, tudzież zebraniu
                                                    przygotowanej potrawy z garnka czy patelni[pierogi, kotlety]
                                                    zostawiałam gaz pod nimi zapalony. Cała szczęśliwa i pojedzonia,
                                                    rozwalona na łóżku klęłam na sąsiadów, że znów coś spalili. Po czym
                                                    prawda wychodziła na jaw. Po ostatniej szmatce Donator przyniósł do
                                                    kuchni gaśnicę z samochodu.... oj, uroczy jest stan zaciążenia...
                                                  • gosiak2809 Re: Majówki2009 06.02.09, 20:15
                                                    e-jusia pomysł na nowe forum jak chudną majówki jest super…od razu
                                                    się zapisuje smile i mam nadzieję, że już nie wiele przytyje, ale w
                                                    sumie największy skok wagi to się szykuje przed nami…suspicious (no może
                                                    maleństwa)…
                                                    katka_tk super sygnaturka też się uśmiałam…smile ja mam 104 kg no i
                                                    jestem troche wyższa i też wyglądam jak czołg, który ma zaraz rodzić
                                                    i najbardziej mi przykro jak ktoś się zainteresuje który miesiąc i
                                                    mówię zgodnie z prawdą to się dziwią bo myślą że ósmy….więc niech se
                                                    gadają tyle ich a swoje myśle…że wreszcie mnie ta przyjemność
                                                    dopadła…hihihihihih ( a wygląd nie ważny co by zdrowe było i
                                                    szczęśliwie się urodziło)
                                                    zoyka-yoga z tą mobilizacją to super pomysł..no i wreszcie lato
                                                    będzie…a z kostiumem to już inna sprawa, trzeba najpierw odpowiedni
                                                    rozmiar znaleźć i spróbować się w niego wbić a już nie mówię o
                                                    celulicie, którego przy karmieniu niestety nie będzie można się
                                                    pozbyć…hehehheh…. No i trzeba będzie tiulu na metry kupić żeby jakoś
                                                    wyglądać w tym stroju…..heheheh suspicious
                                                    A z tą amniopunkcją to rzeczywiście przesade tyle czekać,
                                                    najważniejszę, że wszystko dobrze….
                                                    krwistybefsztyk z tym gazem to też przeszłam spalone 2 czajniki, na
                                                    których gwizdki mnie lekko irytowały no nie włączałam i zapominałam,
                                                    ze mam na gazie…..suspicious w końcu poszłam rozum do głowy i gotuje ta wodą
                                                    siedząć w kuchni i czekając aż się zagotuje….hehehehh….te uroki
                                                    ciąży czasami są niespodziewane…..i totalnie zaskakujące...smile
                                                  • katka_tk Re: Majówki2009 06.02.09, 20:26
                                                    Zoyka dobrze, że wszystko w porządku z dzidzią. Uważasz, że Polska to chory
                                                    kraj? Tutaj do 6 miesiące mogę usunąć ciąże bez konkretnej przyczyny, tzn podać
                                                    powód, że mnie na dziecko nie stać... to jest dopiero chore. Dlatego, nie każdy
                                                    szpital poda Ci płeć dziecka na badaniu połówkowym, bo kobiety muzułmańskie
                                                    usuwają dziewczynki...

                                                    krwistybefsztyku to straszne co piszesz o Białorusi, Polska co prawda w Unii a
                                                    wciąż przywiązują kobiety przy porodzie, żeby nogami nie wierzgałyuncertain Mnie już
                                                    nic nie zdziwi. Chyba już wolę dziką Afrykę, gdzie kobieta idzie w odludne
                                                    miejsce i rodzi w pozycji dla niej od wieki wieków najdogodniejszej, tzn. w
                                                    kucki i wraca z niemowlęciem na ręku (notabene, nasze babki tak właśnie rodziły,
                                                    w polu przy żniwach np.) lepsze to niż poniżanie przez jakiegoś lekarza w
                                                    obskórnym szpitalu brrr...

                                                    Z rzeczy przyjemnych:
                                                    mam ja tę swoją dietę: karpatka upieczona, czeka tylko na przełożenie kremem,
                                                    szarlotka w piecu aż pachnie cały dom, a jutro impreza pożegnalna i kolejna
                                                    wyżera (zwykle napisałabym popijawa, ale mnie to nie dotyczy, więc "tylko"
                                                    wyżerawink )
                                                    A dla poprawy nastroju dzisiaj (miałam do południa trochę kiepski) kupiłam na
                                                    Allegro leżaczek Fisher Price dla dzidzi (pewnie bardziej dla mnie, bo dzidzi to
                                                    będzie zwisać: leżaczek czy wózek) ale mi się podobałbig_grin
                                                    allegro.pl/item542378914_fisher_price_lezaczek_bujaczek_wibracje_pozytywka.html
                                                    No a potem mój mąż dojrzał coś dla siebie i od razu kupił sobie na urodziny
                                                    prezent, niby ode mniewink urodziny ma w majutongue_out
                                                    Trochę zakupów przez internet i jaki człowiek od razu szczęśliwszybig_grinbig_grinbig_grin
                                                    Pozdrawiam szarlotkowosmile
                                                  • gosiak2809 Re: Majówki2009 06.02.09, 21:10
                                                    Katka ale szalejesz chyba sama go zaraz kupie, popatrze tylko co
                                                    jeszcze ma ten człowiek....a wydawało mi się, że już wszystko
                                                    kupiłam....
      • aga_i_oli Re: Majówki2009 06.02.09, 22:23
        Hmmm, Hej tu nowa majowka smile Klikam z Piaseczna, i czesto jestem w Warszawie. Mam na imie Agnieszka, mam juz starszego synka prawie 7 letniego Oliwiera. Oczekuje drugiego synka - super! - ktory przyjdzie na swiat pomiedzy 23 maja a 2 czerwca - czyli nie wiem czy bede majowka czy czerwcowka. Oliwier urodzil sie przez CC i mam nadzieje ze druga dzidzia rowniez tak sie urodzi. Jeszcze nie wiem w ktory szpital wybiore, prawdopodobnie Solec lub Czerniakowska. Jestem juz na etapie planowania wyprawki, troszke ciuszkow juz kupilam, lezaczek Fisher Price i kocyk. Wozek juz wybralam - Deltim X-lander XA - poprzednio mialam Chicco Trio - byl bardzo wygodny, ale teraz potrzebuje wozek z duzymi kolami.
        W pierwszej ciazy przytylam prawie 20kg, teraz mam nadzieje tego uniknac, do dzisiaj czyli 25 tydzien przytylam 4,5kg, a w brzuszku mam w najszerszym miejscu 91cm smile Czesto tez pisze na forum prywatnym i tam sa tez zdjecia brzuszka. To tyle na poczatek, do napisania smile


        PS. Jestem bardzo chetna na spotkanie przed urodzinami i po urodzinkach rowniez.
        • katka_tk Re: Majówki2009 06.02.09, 22:50
          Cześć Agnieszkasmile
          Fajnie, że nowe majowe mamy wciąż dołączają do nas, w ogóle któraś może
          policzyła ile nas jest tak faktycznie? Pomijam początkowe posty o staraniach,
          nie wiem jak bardzo będę się nudzić przez ostatni tyzień w Anglii, ale chyba to
          policzęsuspicious
          Zapraszam chetne na szarlotkęsuspicious Nie chwaląc się wyszła boska....big_grin
          z domieszką poziomekwink
          • gosiak2809 Re: Majówki2009 06.02.09, 22:58
            Ale jestem zmęczona ale jeszcze weszłam na nasze forum...no i mamy
            kolejną nową nowa osobe, witamy w naszym gronie....a szarlotki to
            bym se zjadła....smile mozesz mi przysłać kawałek kurierem...heheheh
            www.suwaczek.pl/cache/dfd727ff60.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/dfd727ff60.png">
            • katka_tk Re: Majówki2009 07.02.09, 00:42
              Mam dziewczyny pełną listę, które się wpisały i nie wypisały same. Po
              podliczeniu wychodzi 67 Majówek,

              JEŚLI KOGOŚ POMINĘŁAM Z GÓRY PRZEPRASZAM, NIE ZROBIŁAM TEGO ŚWIADOMIE ANI TYM
              BARDZIEJ ZE ZŁOŚLIWOŚCI CZY PREMEDYTACJĄ

              ORRIGAMI, Lenka148, aicha14041975, Pandora81, megi231, kasia5030, basiulek_k,
              magluu, phyllis, nives1, madzia.k84, katka-tk, makoc, zoyka_yoga, aniab.27,
              indira_wawa, rachel_green, marta252, iziak80, vanillafields, agma1, mama_i_malutek,
              mama31_usa, chmielanka, ratyn, leena100, karrafka, madziak33, iza-m-29, hanna79,
              buczek71, edyta.k9, envy85, moniajt, thursday.next, ika.0, malesa.m, meg72,
              magulka2, kiniakm, agus-71, rebeka4x4, dorota.dent, aj-wonek, dalbinka26,
              misiaczki3, agusiakm, gosiak2809, from-alaska, wie_wioreczka, walkowna, doram80,
              regina.lazorczyk, izu222, lilka0000, monkia1, martynika74, ewelinarafal79,
              kruszynka1977, e-jusia, amelia-24, olafig2, colusia-1, sjostra, aga_i_oli,
              krwistybefsztyk, kukurydza165,

              Przeczytałam całe to nasze forum od początku i się trochę pośmiałam, najbardziej
              ze swoich wypowiedzi, albo tego, że w okolicy 15 grudnia wszystkie z Was
              nieśmiało przymierzały się by kupić pierwszą rzecz dla maleństwa a ja juz gotowa
              na porodówke z full wyprawkąwink

              W ogóle to dużo wpisow jest jednorazowych I tak sobie myślę, czy to troche nie
              nasza wina, ze sie bardziej nie zainteresowałyśmy nowymi koleżankami?

              Dziwnie umilkła kolezanka melesa.m, wie może któras co się z nia dzieje?
              Zauważyłam tez, że dawno aicha nie pisala.

              Tyle z moich obserwacji, tak mnie jakos natchnęło. Jak wroce do kraju nie bede
              miala tyle czasu na podobne pierdoły, wiec robe to teraz

              A, w wordzie gdzie to przygotowalam, mialam wyroznione te, ktore najczesciej sie
              udzielaly i nadal udzielaja oraz nowe kolezanki, ktore dolaczyly ok 500 postu,
              ale niestety tu sie nie wkleilo tak jak w wordziesad
            • katka_tk Re: Majówki2009 07.02.09, 00:43
              Gosiak chetnie bym wyslala, ale obawiam sie czy kurier sam jej nie zje bo taka
              apetycznawink
              • gosiak2809 Re: Majówki2009 07.02.09, 10:52
                katka_tk jak wstałam rano to zgadnij gdzie od razu pobiegłam... do
                cukierni... najadłam się troche i właśnie dogorywam i zaczyna mnie
                brzuch boleć...heheheh...gotować to ja umiem i myśle że dobrze ale z
                pieczeniem to nie do końca mi wychodzi...suspicious
                • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 07.02.09, 11:00
                  Gosiaku, ja również przez tą katkową szrlotkę mam mdłości. Z powodu
                  braku szarlotki i tego, że w mojej cukierni o czymś takim nawet nie
                  słyszeli, postanowiłam zadowolić się dżemem truskawkowym. Nie wiem
                  kiedy wciągnęłam go połowe i chyba zaraz umrę z przecukrzenia..:smile
              • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 07.02.09, 10:55
                Czesc Wamsmile
                Katka, nudzic Ci się musi naprawdę. Ja też jestem bezrobotna pod
                każdym wzlędem a nie zdążyłam jeszcze przeczytać wszystkich postów
                na tym forum. Ja wprawdzie w grudniu gotowej wyprawki nie miałam ale
                już sporo tego było. mam siostrę z synkiem urodzonym w listopadzie,
                więc już od lipca zeszłego roku kupuję ubranka. Na początku
                neutralne, ale jak je teraz oglądam , to chyba wyczułam dziewczynkę.
                Muszę wstać od komputerka i zrobić coś ze sobą wreszcie, bo zaczęłam
                na youtube oglądać porody w wodzie i zaczęłam tak beczeć , wzruszona
                pięknem tego zjawiska... I właśnie to beczenie ze szczęścia
                przeradza się w rozpaczliwy szloch. Bo co będzie jak mi tego nie
                pozwolą zrobić? Ja jej na świat nie wypchnę leżąc na plecach z
                nogami uwiązanymi pod sufitem. ....
                • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 07.02.09, 10:57
                  Ha gosiaku, przez tą katkową szarlotkę rónież mam teraz mdłości. Ja
                  z braku laku i bliskości cukierni w której o szarlotce nawet nie
                  słyszeli chciałam zadowolić się słoikiem truskawkowego dżemu. Nie
                  wiem kiedy wciągnęłam go połowę i chyba zaraz umrę z
                  przesłodzenia....
                  • katka_tk Re: Majówki2009 07.02.09, 11:34
                    Dziewczyny jak tylko wrócę do kraju upiekę drugą i zaproszę na konsumpcjęsmile
                    krwisty befsztyku oj nudzi mi się nudzi na bezrobociusad z racji tego, że jestem
                    już spakowana do Polski to na prawdę nie mam co robić całymi dniami, mąż w pracy
                    a ja na forumbig_grin
                    Ale się skończy za kilka dni, bo internet odcinają, a w Polsce nie mam nawet 1/4
                    tego łącza co tutaj i aż boję się wyobrazić jak to będzie chodzić, poza tym już
                    pisałam wcześniej wpadnę w fazę "wicia gniazda" tzn już ją mam, tylko jeszcze do
                    domu muszę dojechaćsmile
                    • gosiak2809 Re: Majówki2009 07.02.09, 17:56
                      Wstałam po tym strasznym przejedzeniu...hehehe... i mnie też coś
                      dzisiaj na beczenie bierze ale chyba z tęskonoty za M....sama tu
                      siedze w tym domu z totalnie rozpieszczonym kocie, która akurat
                      dzisiaj ma mnie gdzieś przez cały dzień...i tak nie mam się z kim
                      dzisiaj przytulić...suspicious z internet nie jest tak żle w Polsce i dobra
                      są łącza wszystko zależy gdzie będziesz mieszkać, jak w mieście to
                      nie jest problem z internetem, więc zapewne nie długo sobie
                      pogadamy....bo już się jakoś z wami związałam...a z wiciem gniazda
                      to mi się teraz nie chce...jak dojrzeje to moze wtedy posprzątam dla
                      niej pokoik i rozłoże jej to wszystko co kupiłam dla
                      niej...pozdrawiam
                      • katka_tk Re: Majówki2009 07.02.09, 18:44
                        Macie dziewczyny coś na osłodę:
                        www.kwestiasmaku.com/desery/ciasta/szarlotka/przepis.html
                        z tego przepisu wyszła mi ta super szarlotka, z małymi zmianami typu: do
                        wszystkiego dodałam połowę mniej cukru jak w przepisie, a do ciasta oprócz tego
                        co tam jest to śmietanę. Acha, może taka dobra wyszła bo była na winiewink (tzn
                        robiłam z tego co się nawinie, porządki w lodówce przed wyjazdem, wszystko z
                        reszteksmile )
                        • dorota.dent Re: Majówki2009 07.02.09, 21:47
                          Czesc Dziewczyny. Fajnie, ze jest nas coraz wiecej, w kupie
                          razniej smile a poza tym ile glow, tyle pomyslow. Ja tez naleze do
                          fanow slodyczy, ale niestety po kazdej takiej przyjemnosci muszę
                          odpokutowac mega zgagą. I tak jak Katka liczę dni do wyjazdu do
                          Polski- ale tylko na tydzien. Wyprawke zacznę kompletowac gdzies pod
                          koniec marca, na razie jeszcze nic nie mam, poza wplaconym depozytem
                          na wozek Skate M&P
                        • regina.lazorczyk Re: Majówki2009 07.02.09, 21:50
                          hej dziewczyny smile jak żyjecie?? zaczynamy już prawie trzeci
                          trymestr smile jak samopoczucie ??? i wogóle ... jakies zakupy już w
                          domku?? imiona wybrane?? jeszce tylko troszkę... pozdrawiam
                          serdecznie kiss
                          • e-jusia Re: Majówki2009 07.02.09, 21:55
                            A witam aga_i_oli ,okazuje sie że mieszkamy całkiem blisko siebie bo
                            ja w Tarczynie,ale często bywam w piasecznie jak jadę do domku
                            rodzinnego w Konstancinie!!!Jaki ten świat mały!Pozdrawiamsmile
                        • e-jusia Re: Majówki2009 07.02.09, 21:51
                          A ja się dzis opchałam faworkami(teściowa upiekła-dobra kobicina,wie
                          jak sie teraz przypasowac synowej ha hasmile).Zjadłam prawie cały
                          talerz-dużo tego było!!
    • e-jusia Re: Majówki2009 07.02.09, 22:02
      no właśnie co do imion to mam trzy do wyboru Natalia,Oliwia i
      Dominika-może ktoś pomoże bo juz sama nie wiem co wybraćsad
      • katka_tk Re: Majówki2009 08.02.09, 04:46
        hej, ja już po imprezie pożegnalnej, fajnie byłosmile Dostałam bukiet kwiatów na
        pożegnanie a mąż dwa whiskacze, jak w Angliiwink

        Co do wyprawki jak już mam wszystko, oprócz łóżeczka i wanienki. Wtajemniczone w
        wątek już od grudnia wiedzą, bo ja niecierpliwa jestem i wózek w 10 tyg. ciąży
        już miałamsmile

        Imiona wybrane:
        Małgorzata Hanna i Dominik Piotr albo Piotr Dominik- tu jeszcze myślimy.

        e-jusia jak dla mnie Oliwia albo Dominika, Natalii mnóstwo wkoło mnie, znam 2 i
        do tego moja siostra, która też rodzi w maju chce Natalię.
        Faworki to bym zjadła...ym.....

        Idę spać, bo chyba już późno, a może wcześniesuspicious

        Pozdrawiamsmile
        • zoyka-yoga Studniówka 08.02.09, 11:36
          Hej, jestem po studniówce. Ale było fajnie! Koleżanki przygotowały
          mi mnóstwo niespodzianek. I dostałam dużo prezentów dla siebie i
          dziecka. Najbardziej podoba mi się bluzka ciążowa z wyhaftowanym
          napisem "wychodzę wiosną". smile Imprezowałyśmy do późnej nocy.
          Przezornie męża i dziecko wysłałam na weekend poza dom i nikt nam
          nie przeszkadzał. W ogóle takie babskie imprezy to jest to! No i w
          temacie słodkości też mogę coś dodać, bo uwielbiam piec i na
          imprezką upichciciłam trzy ciasta, które natychmiast zniknęły wink

          Agnieszko, witaj na forum. No i znów ktoś bliżej Warszawy niż Lądek
          Zdrój wink Ale nadal czekam na jakąś "warszawiankę". Widzę też, że
          więcej wspólnego mamy: starszy synek, poród cc, 4,5 kilo na licznku.
          Na spotkanko piszę się jak najbardziej.

          Kasiu, super robota z tym policzeniem i spisaniem majówek. A skoro
          masz tyle czasu, to stworzyłabyś taką listę w kolejności rozdajania
          się? Podaję przykład w następnym poście. Będzie nam łatwiej się
          zorientować. Co do zainteresowania się nowymi osobami, to ja się
          cieszyłam z każdej nowej osoby, a że już więcej nie napisały, to
          chyba nie nasza wina. Pamiętasz taki moment, kiedy tylko my we dwie
          pisałyśmy?

          E-jusia, zgadzam się z Kasią, że wyborałaś bardzo popularne imiona.
          Natalia i Oliwia były w zeszłym roku w pierwszej 20 najczęściej
          nadawanych imion. Więc może coś innego?

          Część z Was chce rodzić w wodzie. Zajrzyjcie sobie na tą stronę.
          Tylko niech nie zaglądają te, które będą miały cc, bo autorka uważa,
          że takie dzieci są skrzywdzone na całe życie i mają traumę...

          www.birthasweknowit.com/10_minute_promo.html
          Idę korzystać z tego, że jestem słomianą wdową wink
          • zoyka-yoga Lista 08.02.09, 20:28
            ZOYKA-YOGA Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza t.15.05.
            płeć:niespodzianka smile
            • e-jusia Re: Lista 08.02.09, 20:47
              e-jusia Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy,mama Patrycji.Termin 30.05.2009
              a będzie też córeczkasmile
              • katka_tk Re: Lista 08.02.09, 21:55
                Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród z "niespodzianką", bo już nie
                chcemy znać płcismile
                • gosiak2809 Re: Lista 09.02.09, 22:34
                  Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra Anna
          • sjostra Nietypowe zajęcia w ciąży 08.02.09, 21:13
            Cześć Lasencje, ja tez się cieszę że towarzystwo sie rozrastawinkbędzie więcej czytaniawink)))
            Dzisiaj będzie bardzo nietypowo.... o tym jakie dziwne rzeczy mozna robić albo nie robić w ciąży.
            Wiecie co, nie wiem czy jestem normalna czy inna, ale nie sprawiło by mi przyjemności oglądanie porodu...tzn nigdy nie rodziłam i zwyczajnie sie boję, i porodu i samego oglądania...myslę, że nie jestem odosobnionym przypadkiem....nie wiem, wynika to najpewniej z obawy by się źle nie nastawic do porodu. No i trudno. Taka juz jestem. Z tematu wyprawka jestem nie gotowa w 99%.
            A propose szarlotki i waszych zachwytów...to jest ulubione ciasto mojej mamy, która piecze je średnio raz na dwa tygodnie, po prostu musi....i próbuje mi je wciskać za każdym razem...sorki, ale mam awersję do tego ciasta, dla mnie to już nie ciasto - to chleb powszedni, więc nie jem w ogóle. I bez jedzenia szarlotki przekroczyłam setkę, a na dodatek jestem typem z wystającym brzuchem ciążowym i wyglądam jakbym była w 9 m-cuwink Tez macie takie wystające brzuchy? Widzialam w słynnej książce "W oczekiwaniu na dziecko" różne typy brzuchów widziane w tym samym miesiącu...różnice mogą być naprawde imponujące.
            Ludzie na uczelni (zaczęłam studia podyplomowe razem z ciążą - tak się złożylo, za szybko zaszłam w ciążęwink, no więc ludzie na uczelni patrza sie na mnie jak na wariatkę, bo jak można bylo isc na studia będąc w tak zaawansowanej ciąży?! A ja zapisując sie na studia jeszcze o ciąży nie wiedziałam, potem juz machnęłam reką i stwierdziłam, że jakoś to będzie. Juz nie pracuję od lutego, więc myślę, że dam rady spiąć sie co drugi tydzień i posiedzieć pare godzin wśród innych ludzi. Właśnie wczoraj i dzis miałam zajęcia, nawet małe egzaminy.
            Acha i robie prawo jazdy na dodatek....no wiem wiem, niejedna zapewnie postuka się w głowę (prawko próbuję zrobic od początku do końca już od 10 lat, ale ciągle było cos pilniejszego). Zapisałam sie na nie na krótko przed ciążą, ale oczywiście jak tylko zaszłam to sikanie stało sie najwazniejsza czynnością dnia, i nocy, dlatego przez 3 m-ce jakąkolwiek jazdę mogłam sobie wybić z głowy. Nie wytrzymałabym w aucie nawet godziny, a świadomość tego, że nie moge iść do wc kiedy chcę, jeszcze by tę potrzebę potęgowała. Teraz jest mi troche lżej bo juz przywykłam, i wytrzymuję spoko dwie godz non stop. Jestem już po egzaminie z teorii, a praktyczny mam 5 marca. Przede mną w lutym jeszcze min 20 godz jazdy, oraz pierwszy wymagany rozdział pracy na studiach. Oto jak można sobie urozmaicić oczekiwanie na dziecko. Mimo bolacego krocza, raz na kilka dni robie cos dla siebie. A że troche stresujące te zajęcia?! No cóż, ja chyba inaczej nie potrafię...ciągle biore sobie coś nowego "na garb".
            Ale sie rozpisałam hihihi
            • katka_tk Re: Nietypowe zajęcia w ciąży 08.02.09, 22:09
              hehe to z tą szarlotką faktycznie nie zazdroszczęsmilepodziwiam Cie za ten kurs na
              prawko, ja mam od 8 lat i nie wyobrażam sobie w ogóle wsiąść za kierownicę, po
              pierwsze nie ta strona drogi, po drugie stres a po trzecie ja mam bardzo krótkie
              nóżki (jak zwykle u kaczuszkiwink ) i chyba bym się nie zmieściła za kierownicąbig_grin
              o bieganiu do toalety nie wspomnęsmile
              Słuchajcie, bo się okazało, że tych pożegnań ciąg dalszy nastąpi i pomysłu mi
              brakło co tu upiec, macie jakieś swoje ulubione słodkości? tylko takie bez
              wydziwiania, bo ja mam bardzo ograniczony sprzęt kuchenny- wszystko spakowanewink
              Już prom zabukowany na noc z wtorku na środę za tydzieńbig_grinbig_grinbig_grin Po powrocie już
              planuję wyjazd w góry na kilka dni a w internecie już szukam inspiracji na nową
              kuchnię, bo będzie generalny remont, jakby któraś miała coś ciekawego i
              praktycznego w tej kwestii do pokazania i powiedzenia chętnie przeczytam
              komentarzesmile pierwszy raz będę wybierać kuchnię dla siebie, czy są jakieś
              specjalne konstrukcje szafek, szuflad, rozwiązania, które szczególnie polecacie,
              bo są wygodne, praktyczne etc?
              Ja co prawda pracowałam w przemyśle meblowym, takich kuchnie na zamówienie to
              codziennie co najmniej z 10 przechodziło przez moje ręce, ale nie wiem na ile to
              było funkcjonalne (dla mnie 1/4 wydawała się ok) bo nie używałam ich na codzień.
              Wyzwanie jest niemałe bo wprost proporcjonalne do maleńkiej kuchni big_grin
              Dobra nie męczę was jużwink Idę pomarudzić na forum wystrój wnętrztongue_out
              • krwistybefsztyk Re: Nietypowe zajęcia w ciąży 09.02.09, 11:25
                Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow.
                Termin- 29. maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana.

                I skonczcie kurde z ta szarlotka!!!! Juz nie moge!!!! Jeszcze
                troche i zaczne lizac monitor!! Da się zrobić szarlotkę bez
                pieczenia jej w piecu??? Bo jesli nie to błagam, bo już nie daję
                rady!!!
                I jeszcze ty Katko wredna każesz mi fantazjować na temat ulubionych
                słodkości... uwielbiam ciasto pt. Cycki murzynki ew.teściowej .
                Troszkę pracochłonne , ale pyszne. jeśli interesuje przepis, mam
                taki jeden sprawdzony/ chętnie udostępnię.
                A jeśli chodzi o kuchnię- polecam kuchenki elektryczne, z ceramiczną
                płytą, zabudowane. Współczesne kuchenki elektryczne wbrew pozorom
                nie są dużodroższe w eksploatacji od tych gazowych- za to dużo
                bezpieczniejsze, ładniejsze i przede wszystkim praktyczniejsze. Sto
                razy łatwiej wyczyścić płyte ceramiczną, gladką niż gazową kuchnie,
                z tym milionem dziurek i zakamarków, palników i częsci z których się
                on składa. A zabudowane ponieważ, pomijając estetykę- powraca temat
                czyszczenia. Jak jest wolnostojące brudzisię sćiana z tyłu, brudzą
                się boczne ścianki szafek i pieca, gdy ci się coś rozleje po rpostu
                tam spływa i pozostaje do najbliższego remontu. AAA no i jeszcze co
                do płyty ceramicznej- opary z kuchenki elektrycznej są chłodniejsze
                niż te z gazowej- przez co tłusty brud i chlapiący tłuszcz dużo
                mniej zabrudzają ściany nad nią i wiszące szafki. Też jestem na
                etapie planowania kuchni. Od pół roku... i pewnie przez nastepne 5.
                Oj, dzidzie w życiu mieszają....
              • b.jaga Nowa 09.02.09, 11:36
                Cześc, jestem nietypowo - z Warszawy.. big_grin
                Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz termin na 30.05 albo 3.06. Zakładam, że raczej wcześniej niż później. Optymistycznie. Zresztą Młoda też się urodziła w 37t.
                Fajnie, że takie jesteśmy zewsząd, poprzednio miałam wrażenie, że to głównie Warszawka rodzi wink
                • lenka148 Majówki2009 09.02.09, 11:59
                  Oj ale się słodko zrobiło na naszym forum smile po przeczytaniu Waszych ostatnich
                  postów upiekłam szarlotkę smile Rozeszła się w ciągu kilku chwil. Już nie pamiętam
                  kiedy mi tak ostatnio smakowała. Krwistybefsztyku ja też uwielbiam cycki
                  murzynki i to właśnie w wykonaniu mojej ukochanej teściowej smile
                  Odkąd jestem na zwolnieniu to obiecałam sobie, że będę spać na maxa. Wiecie tak,
                  żeby się w razie czego wyspać na zapas. A tu się okazało, że nic z tego. Mały
                  budzi się jak tylko jego tata wychodzi do pracy i zaczyna dzikie tańce w brzuchu
                  smile Ale za to jaki mam długi dzień. Teraz już jestem po porannym godzinnym
                  spacerze! Postanowiłam, że od dziś biorę, się za porządkowanie mojego "gabinetu"
                  czyli pokoju gdzie stał komputer i gdzie przewala się milion moich papierów bo
                  tam właśnie będzie pokój Małego.
                  A zapomniałabym o najważniejszym. W niedzielę byłam w sklepie oglądać wózek. W
                  realu spodobał mi się jeszcze bardziej niż w necie. I na 99% zakupię go. To
                  Bartatina firmy Jedo. A już najbardziej podobają mi się te duże terenowe kółka.
                  Jest trochę ciężki bo waży ok 15 kg ale mieszkam w domu więc nie będę musiała go
                  wnosić po schodach. Oj chyba uaktywnia mi się syndrom wicia gniazda. A w ramach
                  przedstawiania się to wyznam Wam, że mam 28 lat i to będzie moje pierwsze
                  dziecko.Synek - Jaś. A termin mam na 22 kwietnia.
                  Oby do wiosny !
                • katka_tk Re: Nowa 09.02.09, 12:02
                  Ja mam ciągle wrażenie, że tylko Warszawka rodzi, zwłaszcza jak wchodzę na forum
                  szpitale i próbuję znaleźć jakąkolwiek informację na temat śląskich szpitalismile

                  Tak da się szarlotkę bez pieczeniabig_grin Kupujesz konfiturę, mus, dżem czy co tam
                  jest w sklepach jabłkowy i biszkopty, ewentualnie jakieś ciasto bez nadzienia i
                  jesz jedno z drugimsuspicious Doprawiasz cynamonemtongue_out

                  Wracając do kuchni: tu w Anglii od roku użytkuję kuchnię elektryczną zabudowaną
                  i tak: zabudowa genialna sprawa, ale na elektrycznej do dzisiaj źle mi się
                  gotuje i jestem pewna, że będzie gazowa. Mój mąż też marzy o powrocie do
                  gazówki. Wiem, że tłusty osad paskudzi i jest dużo sprzątania, ale przez lata
                  przywykłam. Marzą mi się relingi (takie rurki co się wiesza haczyki i różne
                  pierdoły) choć nie wiem co bym miała na nich powiesić, ale podobać mi się
                  podobają no i kuchnia ogólnie w starym stylu najlepiej z ciemnego drewna, co
                  odpada bo okno północne i będzie ciemno jak nie powiem gdziewink

                  To ciasto znam tylko z opowieści, sama nigdy nie robiłam, podrzuć przepis
                  zobaczę czy jestem w stanie ukulać tę pysznośćsmile
    • ann21ann Re: Majówki2009 09.02.09, 12:11
      I się udało big_grin
      Obecnie jestem w 27tc smile
      Już nie możemy się z mężem doczekać maleństwa big_grin
      • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 09.02.09, 13:08
        ann21ann- witaj wśród wiosennych szczęściar.
        Przepis----->
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b289b8a1de6d6d37.html
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/54361a0cf137ff24.html
        jeśli polejesz cisto galaretką będzie cycek teściowej, ja wolę
        egzotykę- polewam czekoladą i mam cycki murzynki.
        • katka_tk Re: Majówki2009 09.02.09, 13:38
          Cześć ann21annsmile, to już nas 69smile aktualizuję na bieżącosmile
          krwisty befsztyku poległam na dzień dzisiejszy z tym przepisem, będąc "na
          wylocie" zrobię coś prostego, a to zostawię jak będę w domu, ale fakt faktem
          lubię takie ciasta i uchapałabym kawałeksmile A w tej Toskanii to można upiec coś
          takiego? Tzn. mam na myśli dostępność produktów, a margarynę do pieczenia albo
          masło bez soli macie? tu w Anglii prawie wszystko solone, a jak nie solone to z
          pewnością droższe, margaryny wszystkie zawierają sól, taniej mnie wynosi
          kupowanie masła polskiego sprowadzanego, do pieczenia. A widziałam mak tylko w
          takich małych torebkach, albo w polskich sklepach masę makową. O białym serze na
          sernik, twarożek nie wspominającsad Ale z tego co pamiętam we Włoszech macie
          przepyszne ciasta i deserysmile Ja w ogóle jestem maniaczką kuchni włoskiej kurna,
          pizzy mi się zachciało, kończę!!!
          • guniaj Re: Majówki2009 09.02.09, 15:35
            Witam! Jestem nowa, termin na 8 maja. W końcu mogę cieszyć się z ciąży. Na początku było trochę trudności. Siedzę w domku na zwolnieniu, aktualnie mąż w pracy. Własnie przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania - większego ze względu na dzidzię. Przeprowadzka + ciąża to horror, zwlaszcza w 27 tyg. Powoli przygotowuję wyprawkę. A między oglądaniem ciuszków dla Małej, zastanawiam sie nad tymi cyckami teściowej. Ostatnio robiłam sernik, więc może teraz cos nowego wink
            • e-jusia Re: Majówki2009 09.02.09, 17:27
              Witam nowe koleżanki,super że jest nas coraz więcej!A cycki
              teściowej znam i zjadłabym właśniesmile
              • gosiak2809 Re: Majówki2009 09.02.09, 23:00
                katka_tk – dzieki za przepis jak dojrzeje to sprobuje upiec to
                ciasteczko…..
                Z kuchnią Kasiu to ja mialam przyjemność 3 krotnie suspicious….wszystko
                zależy ile masz metrów w kuchni, jak to sama widzisz i co jest ci
                potrzebne w niej….ja gdy po raz drugi planowałam kuchnie wyrysowałam
                wypisałam co bym chciała, póżniej zorganizowałam sobie kartony
                imitację powiedzmy mebli, ustawiłam i zobaczyłam ile zostaje mi
                miejsca…bo zawsze chciałam mieć jadalnie w kuchni (wtedy kosztem 1
                pokoju)…jak już miałam wizję to wtedy brałam się za materiał z czego
                to chciałam zrobić….uwzględniając jeszcze wymagania Pana M…i tak
                jedną mamy ala Ikea a drugą elegancki drewnianu kolory mahoniowego w
                którym zresztą się odnależliśmy bo całe mieszkanie ma wystrój taki
                ….(miejmy nadzieję że już zatrzymamy się w nim na dłużej) jak się
                nie miało tak długo dziecka to się kombinowało z tymi mieszkaniami i
                w końcu mam nadzieję że trafiłam na takie jakie chciałam…
                Super,że ci się udała imprezka zawsze to miłe wspomnienia na
                przyszłość……ale przypomniałaś mi o wanience….hehehe….tego jeszcze
                nie mam…….
                dorota.dent sprobuj migdalow na zgage ja mam to przeciwiczone i mam
                ulge jak mnie piecze….
                e-jusia faworków to bym se zjadła, ale nie umiem takich rzeczy
                niestety robić….ale za to zrobiłam sobie dzisaj z przepisu chlebek…
                zdrowy bardzo…. właśnie go próbuje i nawet mi wyszedł….smile smile smile
                …..Jeżeli chodzi o imionka ja już sobie wybrałam i będzie Ola ….a
                Dominika mi się podoba….
                sjostra nie jesteśodosobnionym przypadkiem 100 kilowym i z
                wystającym brzuszkiem tez wygladamw ubraniu jakbym miala rodzić
                zaraz….ale jak jestem naga to wydaje mi się ze jestem szczupla…i tym
                się pocieszam…. No nie zebym tak cały czas chodziło po domu ale mi
                jesr troche lżej….….smile smile smile
                Też należe do typu,że by coś robić ciągle… studiuje już drugi
                falutet i wiem jaki to jest ból jeżdzić na zjazdy 250 km do Poznania
                na studia….pocieszem się że jest to rok drugi i jakoś to przetrwam…
                choć nie mam skupienie totalnego na nauke ale jakoś idzie…no wzięłąm
                sobie jeszcze angielski bo siedze w tym domu sama i nie mam co
                robić….pomimo totalnego ciągłego zmeczęnia w tej ciąży….
                Witaj anna i guniaj na naszym forum,,,,,,
                Uff ale się napisałam……pozdrawiam
                • dorota.dent Re: Majówki2009 09.02.09, 23:52
                  Witam nowe Majowki! To ja tez sie przedstawie- 32lata, termin
                  22.05.09, drugie dziecko i tez corcia. Starsza juz 4 latka. Ja
                  niestety nie pieke ciast, moge za to cos tam upichcic wytrawnego.
                  Katka, nie wiem jak z margarynami i smalcem, bo nie uzywam, ale
                  masla to sa tutaj kontynentalne, czyli niesolone i "english butter"
                  2% soli, albo nawet 3% z sola morska- moje ulubione. Gosia-
                  probowalam migdalow, czasem pomagaja przy lagodniejszej zgadze, w
                  ciagu dnia. Ale w nocy, pieczenie ktore budzi, musze traktowac
                  Rennie, i to tez nie zawsze skutecznie.
                  Co do aktywnosci w ciazy- jestem jak najbardziej za- w ciazy na
                  pewno jest wiecej czasu niz pozniej. A kontynuujac watek
                  motoryzacyjny- ja prawko mam od 17tego roku zycia i jezdze po lewej
                  i po prawej, w ciazy i bez ciazy.

            • sjostra Re: Majówki2009 10.02.09, 06:55
              Guniaj, witaj! Skoro tez masz termin na 8 maja, to czyżbyśmy uprawiały sex tej samej nocy?! Ja też mam niby ten termin, ale ja jestem tak niesystematyczna, że na pewno go minęwink Jakby co słońce, to przypomnij mi please. Podobno jest taki przesąd (wróżba, przepowiednia - niepotrzebne skreślić), że rodzi się w tych dniach miesiąca, w których poczuło sie pierwsze ruchy dziecka. Ja poczułam jakies 2 dni przed wigilią, więc albo urodzę 2 tyg wczesniej albo 2 później! Aczkolwiek wróżenie ze mnie samej dotyczące płci dziecka w ogóle nie wyszło - objawy niby były chłopczęce, a tu genitalia dziewczęce.
              Acha, oprócz tych studiów i prawka udzielam jeszcze korepetycji z anglika dzieciakom. Na szczęście zostało mi tylko dwóch chłopców, przed ciąża było to nawet 7-9 osób. A co do ciasta (ZNOWU), to od niedzieli chodza za mną dobrze przypieczone dżemowe naleśniki i dziś chyba polegnę.
              • guniaj Re: Majówki2009 10.02.09, 07:36
                Podobieństwo między nami duze, bo ja też przewidywałam chłopca. Mówiłam nawet, że mnie plecy bolą, bo długi siusiak mu rośnie. Może więc urodzinki naszych maleństw na ten sam dzień przypadną. Obiecuję ci przypmnieć, że to już czas smile
                O tym cieście to tak marzę, bo dopiero niedawno zaczęłam jeść słodkie. Wcześniej miałam straszny wstręt.Aż nie mogłam uwierzyć, bo przed ciążą poranna kawa bez ciasteczka by nie przeszła.
                Podziwiam aktywne przyszłe mamy, mnie ogarnęło błogie lenistwo i najchętniej siedzę z książką w łóżku. No ale dzis mąż zabiera mnie na zakupy do miasta - drobiazgi do domu i może mi cos skapnie nowego... Ciężarówce się przecież nie odmawia!!!
                • lenka148 Re: Majówki2009 10.02.09, 08:49
                  Witajcie Majowe Mamusie!Fajnie, że jest nas coraz więcej! Witam nowe koleżanki!
                  Obudziłam się dziś rano, patrzę a w ogródku trawa biała od mrozu sad Brrrrrr! Aż
                  się odechciewa iść na spacer. Poczekam do południa. Może zrobi się trochę
                  cieplej. Ja już chcę wiosnę! Jestem bardzo ciepłolubną istotą smile
                  Fajnie będą miały te nasze dzieciaczki jak już się urodzą. Cieplutko się zrobi i
                  zielono.
                  A jeśli chodzi o zgagę to próbowałam migdałów ale słabo mi pomagały. Potem
                  wyczytałam w jakieś gazecie dla ciężarówek, żeby spróbować zimnego mleka i
                  rzeczywiście mi POMOGŁO. Odpukać w niemalowane ale od jakiegoś tygodnia nie mam
                  już zgagi. Czyżby Mały się już odwrócił główką na dół i przestał uciskać mój
                  żołądek? Nawet troszkę inaczej zaczęłam odczuwać jego ruchy.
                  Miłego dnia wam życzę! Udaję się właśnie na śniadanko smile
                  • e-jusia Re: Majówki2009 10.02.09, 09:48
                    Gratuluję wszystkim tej aktywności bo mnie to dopadło lenistwo w tej
                    ciąży(okropne lenistwo).Żałuję że musiałam sobie narazie odpuścić
                    basen ,bo od września z córką chodziłyśmy 2-3 razy w tygodniu aż do
                    grudnia dopóki ciągłe choróbska nas nie zaczęły dopadać,ale myślę że
                    od marca znów będziemy pływać!A i po porodzie koło 5-6 miesiąca
                    dzidziusia polecam basen z dzidziusiem-nam było super w tym czasie i
                    mama trochę schudła!Pozytywy dla dzidzi i mamusi!smile
                    • zoyka-yoga Re: Majówki2009 10.02.09, 10:41
                      Ruch się tu zrobił jak na moim bazarku warzywnym wink I dobrze. W
                      kupie zawsze łatwiej przeżywać złe i dobre chwile.

                      Ale miałam wczoraj akcję. Na moje zajęcia przyszła dziewczyna w 39
                      tygodniu ciąży. Powiedziała, że masz już dosyć i MUSI urodzić, bo
                      zwariuje. Była bardzo zdeterminowana i ćwiczyła jak szalona. I...
                      zadzwoniła do mnie dzisiaj, że urodziła zdrowego chłopca. A cały
                      poród trwał mnie niż 5 godzin. Poczułam się jak matka chrzestna wink

                      Kasiu, nie masz pojęcia jak Ci zazdroszczę, że będziesz urządzała
                      nową kuchnię. Ponieważ piękę średnio co 2 dni (a czasem codziennie),
                      a i gotuję często, to kuchnia jest dla mnie ważnym miejscem.
                      Niestety, moja jest mała, niefunkcjonalna i stara. Jak się kiedyś
                      przeprowadzę (pewnie za sto lat), to na pewno wybiorę taką kuchnię z
                      wyspą na środku. Będzie tam duży piekarnik, płyta elektryczna, 2
                      zlewy, a nad tym relingi pełne garnków, patelni i innych cudeniek...
                      Ech, rozmarzyłam się wink

                      Ale żeby Ci nie było tak dobrze, to bierz się do zrobienia listy
                      wszystkich majówek. Byłaś taka chętna, to teraz zbierz te wszystkie
                      info w jednym poście wink

                      Sjostra, ja też nie miałam nigdy ciągot do oglądania porodów. A jak
                      mi kiedyś koleżanka pokazała film ze swojego, to... mało nie
                      zwymiotowałam sad(( W ogóle chyba mam jakiś cofnięty instynkt
                      macierzyński, bo mnie jakoś nie zachwycają te wszystkie sprawy
                      związane z karmieniem piersią, rodzeniem natrualnym i rozczulaniem
                      się nad każdym noworodkiem. Przecież one są w większości brzydkie po
                      porodzie...

                      To super, że oprócz pracy jeszcze studiujecie. A jeśli ktoś się
                      dziwi, to sam jest wariatem. Zwłąszcza jeśli studiujecie zaocznie,
                      to na pewno uda Wam się skończyć studia. Jak byłam w poprzedniej
                      ciąży, to jeszcze pracowałam jako wykładowca na uczelni. Urodziłam w
                      kwietniu, więc w trakcie semestru. No i po 2 tygodniach już uczyłam
                      studentów wink

                      B.jaga, witam Cię czule, bo na razie jesteśmy tylko we
                      trzy "warszawiankami". No i super, że masz już starsze dziecko, więc
                      można się spotkać na wspólną zabawę wink Napisz, jeszcze z jakiej
                      dzielnicy jesteś.

                      Kończę, bo mój szef dziwnie zagląda mi w monitor wink
                    • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 10.02.09, 11:02
                      e-jusiu- podpisuję sie obiema ręcami pod Twoim lenistwem. Ja też
                      swój cenny czas poświęcam temu co Ty. Powiedz mi tylko- na jaki
                      basen chodzi się z takim maleństwem? Tu obok mnie jest taki normalny
                      basen kryty, który ogranizuje podobno takie kursy, ale zastanawiała
                      mnie higiena tego miejsca. Czy to nie musi być jakiś specjalny
                      basen? Np. z wodą ozonowaną a nie chlorowaną?
                      Podobnie jak Tobie Dorotko, na te wieczorne, łóżkowe napady pomaga
                      mi tylko rennie. dostałam je na te pierwsze miesiące, kiedy miałam
                      bez przerwy torsje, ale nie pomogło. Za to na zgagę rewelacja. Nawet
                      1/4 tabletki. Nie chcę przesadzać z tym, bo kiedy tu we włoszech do
                      apteki poszłam , żeby mi dali coś na te pożary, to się za głowe
                      złapali i powiedzieli, że absolutnie nic nie ma i niemożliwe żeby
                      było. Więc teraz chronię i oszczędzam to pudełeczko polskiego rennie
                      jak największy skarb. Mam nadzieję , że się nie skończy w najgorszym
                      momencie...smile
                      • e-jusia Re: Majówki2009 10.02.09, 11:50
                        Krwistybefsztyku,ja chodziłam z maleństwem na zwykły basen,na który
                        mam najbliżej no i obserwowałam swoja dzidzię czy nie łapie jakiegoś
                        uczulenia,wysypki itp.Na szcęście ona nie złapała nic a zaczęliśmy
                        chodzić na zajęcia gdy skończyła 5 miesięcy!Uczyła się pływać pod
                        okiem instruktora i w grupie z innymi dzieciaczkami w tym wiekusmileAle
                        jak skończyła juz roczek to z zajęć zrezygnowałam i jeżdżę z nią
                        sama,ma swoje rękawki i sama już pływa bez podtrzymywania!A teraz w
                        ciąży to mówią różnie,jedni że chodzić drudzy że nie a ja się gina
                        zapytałam i nie miał nic przeciwko,nawet sie ucieszył bo waga moja
                        wysoka i taki ruch mi sie przyda-powiedział!Ja to mniej pływam a
                        więcej biegam za córką no ale to zawsze ruch!Na szczęście żadnej
                        infekcji dróg rodnych nie złapałam więc nie ma na to reguły że
                        trzeba ją złapac na baseniesmileA woda była chlorowana.Polecambig_grin
                        • sjostra Re: Majówki2009 10.02.09, 12:12
                          Noo, ruch tu straszny, ale fajnie, bo można dużo poczytac i sie posmiać...Były naleśniki na 1wsze i 2gie sniadanie, usmazylo mi sie 5 sztukwink Ach szkoda że na mojej wsi (miasteczko 15tys) nie ma krytego basenu. Zostaje mi Wrocław...zobaczymy. Przed ciążą jeździłam do Wrocławia za zajęcia z tańca, 1 x tydzien, zamiast zwyklego aerobiku, a w tym samym czasie na sali obok były zajęcia dla ciążówek. Ale na takie zajęcia można chodzic dopiero od 2go trymestru, a ja w drugim trymestrze juz sie nie nadawalam do takich samodzielnych podróży ze sportową torbą. A że nie mam jeszcze prawka, to musialabym jezdzic pkp, pks i bóg wie czym jeszcze. Podziękowałam. Próbowałam ćwiczyć sama w domu, ale tylko noga zaczęła mnie bardziej bolec hehehe. Bałam się podnieść cokolwiek za wysoko, noge, rekę, by nie zaszkodzić nam obuwink))
                      • misiaczki3 Re: Majówki2009 10.02.09, 12:10
                        już tu pisałąm ....ale się przypominam. Ola lat 30, Tychy (śląskie)
                        Syna lat 9 a teraz drugi planowo na 20 maja ale mam cesarkę umówioną
                        na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany.

                        Od początku ciąży nie pracuję - najpierw krwiak, później problemy z
                        ułożeniem macicy a teraz ogólnie bóle dołu przy każdej okazji... w
                        sumie nie leże ale się szanuję - mam nadzieję że poza tym że
                        mam "słaby dół" te bóle nie oznaczają niczego złego.

                        Zakupy - póki co zero wyprawki wink mam kupione łózeczko i chyba
                        wybrany wózek High Trek bebe confort... co Wy na to??

                        Waga - +7 kg. Przy wzroscie 179 waże 72 kg... poprzednio przytyłam
                        30 i szybciutko zgubiłam mimo że nie karmiłam piersią już do 3 mca.

                        Pozdrawiam wszystkie majówki tirówki wink a raczej ciężaróki....
                        • katka_tk Re: Majówki2009 10.02.09, 12:23
                          Witam, ale tłok się robiwink Nie nadążam z czytaniemwink

                          Gosiak zazdroszczę Ci tej wymarzonej kuchni z jadalnią. U mnie sprawa wygląda
                          tak, że: kuchnię mam mikroskopijną, bo nie wiem czy ma 6m2 czy nawet mniej, ale
                          z oknem. Miała być powiększona kosztem pokoju na rzecz jadalni ze stołem i
                          starym kredensem…. Ale w takim wypadku zostałby mi jeden pokój do dyspozycji z
                          trzech, bo jeden jest zarezerwowany dla rodziców (nie mieszkają ze mną, ale raz
                          w miesiącu muszą przyjechać na badania, czasem do szpitala, więc siła rzeczy
                          jakiś kąt im się należywink ) więc muszę sobie poradzić na tych 6 metrachuncertain
                          Co do faworków to zachęcam do poszukania przepisu w necie i do dzieła, jak byłam
                          w podstawówce to był pierwszy wypiek, który zawsze wychodził- zagniatasz
                          wszystko a potem smażysz na oleju i gotowe, nic skomplikowanegowink

                          Dorota.dent znam te masła i właśnie wkurza mnie, ze tych kontynentalnych
                          wiecznie brak i zostają solone (nie lubię solonego masła) a margaryna każda
                          solona, ale nie narzekam już pewnie kiedyś jeszcze będę to wspominać z
                          rozczuleniemwink
                          Fajnie, że z taką łatwością się przestawiłaś na ruch lewostronny, ja do niego
                          nic nie mam, ale mam problem ze zmianą biegów lewą ręką, stąd nie lubię jeździć
                          tu w Anglii, chyba, że muszę. Mam wrażenie, że skoro wszystko jest odwrócone to
                          jedynki szukam tam gdzie piątka tzn. „do siebie” jakaś taka niekumata jestem

                          Sjostra z tymi naleśnikami miałam tak w zeszłym tygodniu. Jeszcze je bitą
                          śmietaną przyozdobiłam…dwa dni mnie mdliło od nadmiaru słodkościwink

                          Zoyka ja cały czas robię te listę w Wordzie i jak tylko któraś się przedstawia
                          to dopisuję, poczekam jeszcze kilka dni i wkleję tu na forum.
                          A z ta kuchnią nie masz co zazdrościć, bo jak pisałam wyżej: owszem mogę się
                          wykazać inwencją twórczą, żeby to jakoś sensownie rozwiązać ale chyba musiałaby
                          być pusta bo dwie osoby w mojej kuchni to tłumuncertain o stole i krześle choćby jednym
                          mogę zapomnieć, chyba, że zrezygnuję z szafek, a te relingi z garnkami są super,
                          ale jakbym tak zrobiła to jeszcze bardziej pomniejszyłabym wizualnie to
                          maleństwo i chyba bym dostała klaustrofobiiwink
                          Uff… z mężem już baliśmy się, że wyrodni z nas rodzice. W ogóle nie zachwycamy
                          się noworodkami, dopiero takie starsze bobasy co potrafią się śmiać i być
                          komunikatywne przez 10 minut robią na nas jakieś wrażeniewink Ciąże traktuję jako
                          konieczność, żadnych tam cudownych stanów uniesienia, jaki to najpiękniejszy
                          okres w życiu kobiety (bzdura jak dla mnie, ani nie wypiękniałam, ani nie jestem
                          szczęśliwsza, tylko z grubej stałam się jeszcze grubszawink ) Co nie znaczy, że
                          nie chcę dzieci! Chcę i to dużo, tylko jakoś tak z rezerwą do tego podchodzę.
                          Czasem wkurzam się, że ludzie jak ze mną rozmawiają potrafią tylko o ciąży i
                          dzieciach, jakby nagle każdy inny temat przestał istnieć.
                          Ciąża jest, dzidzia zdrowa to najważniejsze, dalszy temat podejmę jak się urodziwinkwink

                          Witam Misiaczki3 wink fajnie, że ktoś ze śląska jest
                          Przykro mi z powodu fatalnego samopoczucia

                          Ale się rozpisałamwink No to teraz macie co czytać
                          • senzadite Re: Majówki2009 10.02.09, 13:04
                            Cześć,
                            To ja też się dopiszę. Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.
                            Nadal pracuję w pełnym wymiarze godzin, a jak tak dalej pójdzie i
                            nie wyrobię się z pracą to pewnie urodzę w biurze wink
                            Jak sobie robię chwile przerwy to Was podczytuję sobie.
                            Pozdrawiam Majowe mamusie smile
                            • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 10.02.09, 14:04
                              Cześć senzadite- kolejna praacoholiczko. Ja jak tak dalej pójdzie to
                              urodzę nie w biurze a na kanapie- z nudów smile. Kot mój już taki
                              chodzi wyczesany, że z prawiepersa zrobi się niedługo zwykłym
                              dachowcem. myślicie że szynszyle można też szczotkować?? Bo mam
                              dwa , a kota mi już żalbig_grin.
                              Tu we Włoszech problemu z masłem generalnie nie ma. trzeba się tylko
                              przyzwyczaić do jego charakterystycznego smaku i zapachu. Jak nasze
                              tylko zjełczałe:/. Aczkolwiek w każdym większym markecie jest cały
                              wybór różnorakich maseł. Słonych niesłonych, "zjełczałych" jak i
                              najnormalniej normalnych. Tu mam problem ze śmietaną. Nasza
                              śmietanka pyszna kwaśna tu nie mam racji bytu. ani kiszone ogórki,
                              ani kapustka kiszona, ani szyneczki , choćby zbliżone smakiem do
                              naszych. Za to w każdym markeci polską wyborową znajdziesz w
                              centralnym miejscu regału z alkoholami. na szczęście niedaleko mam
                              sklep wschodnioeuropejski, gdzie po zachodnio, ale to bardzo
                              zachodnioeuropejskich cenach można kupić wszystko to czego włoski
                              rynek nie oferuje.
                              A co do bycia w ciąży. Stan ten mi odpowiada z powodów praktycznych-
                              mogę korzystać z kas z pierwszeństwem dla ciężarnych(Chociaż nadal
                              muszę się ostro wypinać i nadymać żeby to ktoś zauważył), mogę robić
                              dziwne rzeczy i to co mi się podoba, bo każdy machnie na to ręką i
                              powie- no tak, należy jej się, w ciąży jest. Wodę w akwarium
                              wymienia mój luby, kocie kupki z kuwety też są na jego głowie(nie
                              miałam toksoplazmozy, a on dał sobie wmówić, że sama bliskość kocich
                              odchodów jest niebezpieczna)No i plus najwspanialszy- po raz
                              pierwszy w życiu mam piersi. A- no dużym plusem jest to, że będziemy
                              mieli dziecko. natomiast ogromnym minusem jest to, że nie wyjdzie to
                              dziecię po cichutku niezauważone tylko wiadomo jak..... Więc
                              dołączam się do was, drogie panie, które też nie czują się
                              specjalnie błogosławione.
                              Widzę dzisiaj tu naleśnikowo. Ciekawe na co będzie smacek jutro. Ja
                              to generalnie słodkości nie jadam. Ta szarlotka mnie trochę nadal
                              kusi. ale osobiście zeżarłabym befsztyczka krwistego, mniam mniam...
                              kiedys każdej soboty wychodziliśmy do jakiejś restauracyjki gdzie
                              mogłam zadowolić swoje krwiste żądze. A teraz nie moge buuuuuuuu. A
                              właśnie. Czy karmiąc piersią moge krwiste krowie befsztyki wcinać???
                              Jeśli nie absolutnie- zignorujcie pytanie i dajcie żyć nadzieją....
                              • katka_tk Re: Majówki2009 10.02.09, 15:15
                                Senzadite jak fajnie, że jesteś!big_grin też mam termin na 7 maja więc nasze dzieci
                                będą "astralnymi bliźniakami"wink Jak byłam mała i była moda na młodzieżowe
                                gazetki to moja siostra znalazła sobie taką astralną bliźniaczkętongue_out

                                krwisty befsztyku dlaczego zrezygnowałaś z jedzenia ulubionych befsztyków?
                                Befsztyk chyba pieczony jest, więc nic nie powinno Ci być, przy karmieniu nie
                                słyszałam żeby nie wolno było befsztyczków wcinać, także wcinaj ile możeszwink

                                Ja generalnie jem wszystko, z wyjątkiem surowizny bo nie lubię, a jak mam ochotę
                                na pasztet to i pasztet wcinam. A jak wrócę to sobie taką kaszankę z wątróbką
                                zafunduję, że najem się aż padnęsmile
                                Odnośnie jeszcze podejścia do ciąży, no szkoda, że tak po cichu i bezboleśnie
                                nie mogłoby się urodzićsmile Dobrze, że się przeprowadzam, bo też bym z nudów
                                urodziła ale ja dla odmiany w foteluwink
                                Daj spokój ty biednym zwierzętom, cóż one Ci zrobiły??tongue_outtongue_outtongue_out
                                Byłam dzisiaj ostatni raz w brytyjskiej służbie zdrowia, dzidzia ponoć ogromna
                                (po mamusiwink ) wszystko w porządku mogę wyruszać w podróżsmile
                                • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 10.02.09, 15:55
                                  kurde ja właśnie te befsztyki jak najbardziej niedopieczone i jak
                                  najbardziej krwiste. Ale nie miałam toksoplazmozy więc odpadają
                                  wszelkie mięsa surowe, bo to podobno tam siedzi. A więc zapomnieć
                                  muszę o befsztyczkach, tatarach i tym podobnych delicjach. A ja tym
                                  naprawdę żyłam. Dla mnie to mogło jeszcze muczeć na talerzu.. Boże,
                                  musze przestać tu zaglądać, bo macie na mnie zły wpływ. odkąd tu
                                  jestem mam zachciewajki wszelkie. Szarlotki, naleśniki, cycki
                                  wszelakie, teraz kaszanka....... A ty Katko jesteś prowodyrką jeśli
                                  chodzi o te prowokacje
                                  • katka_tk Re: Majówki2009 10.02.09, 16:39
                                    hahahaha to mnie ubawiłaśsuspicious Wiesz, to prowodyrstwo minie mi jak wrócę do kraju i
                                    w każdym sklepie osiedlowym znajdę "delicje", których nie ma tutaj. Daj mi
                                    tydzień, najem się do syta i miną mi wszelakie zachcianki. Potem wyjadę w góry,
                                    gdzie będzie świeże mleczko od krowy i co tylko można z takiego mleka i kury na
                                    rosół, a nie jakieś zwiędłe kurczaki i ciocia, która piecze jak nikt inny.... to
                                    też się najem. aha tam, nie będzie netu więc umilknę na kilka dnisuspicious a potem
                                    przyjadę i z największą skwapliwością opiszę rarytasy, które dane mi było
                                    wcinaćbig_grinbig_grinbig_grin Cieszysz się już prawda?suspicious
                              • zoyka-yoga Re: Majówki2009 11.02.09, 09:44
                                Sjostra, daleko mieszkasz od Wrocławia? To moje rodzinne miasto i
                                uwielbiam tam jeździć. A pracowałaś w swoim miasteczku czy we
                                Wrocławiu?

                                Krwistybefsztyku, choć jako wegetarianka nie powinnam tego pisać wink
                                to nie widzę żadnego związku z jedzeniem mięsa, a karmieniem
                                piersią, więc jedz do woli i teraz i po porodzie. Znam trochę
                                położnych i każda twierdzi, że dieta eliminacyjna matki karmiącej to
                                bzdura. Zatem żyj nadzieją, a właściwie pędź do kuchni i bierz się
                                za gotowanie wink

                                Byłam dzisiaj rano na badaniu krwi i moczu. Czy Wam też tak ciężko
                                wyjść na czczo z domu? Dla mnie śniadanie to najwazniejszy posiłek i
                                musi być obfite, a już w ciąży wyjście z domu bez śniadania to
                                straszna tortura sad Wzięłam sobie do torebki banana, żeby zjeść
                                zaraz po badaniach i jak obierałam go ze skórki, to... upadł mi na
                                podłogę sad(( I tak objadłam się smakiem...

                                A basen polecam i w ciąży i potem z dzieckiem. Ja chodzę na basen na
                                7 rano, bo wtedy nie ma ludzi, a i zdążę potem doprowadzić sie do
                                stanu używalności i zawieść dziecię do przedszkola. A synek
                                zaczął "pływać" w wieku 2 miesięcy i uwielbiał to. Myślę, że w dużej
                                mierze dzieki temu bardzo szybko rozwinął się ruchowo. A teraz to
                                nurkuje i pływa kraulem i innymi skomplikowanymi stylami często
                                nieosiągalnymi przez mamusię wink

                                Witaj, misiaczki3. Współczuję Ci takiej ciąży, ale może to już
                                koniec kłopotów? Strasznie wcześnie masz tą cesarkę. To ze względu
                                na Twoje problemy z macicą?

                                Kasiu, podpisuję się obiema rękami i nogami pod Twoim podejściem do
                                dzieci i ciąży. Ja też się jakoś nie podniecam tym stanem
                                błogosławionym. Może dlatego, że i w pierwszej i w drugiej ciąży nie
                                męczę się z dolegliwościami ciążowymi typu mdłości, zgaga czy częste
                                siusianie. Więc właściwie dużej różnicy nie odczuwam. A że nie
                                jestem typem matki-Polki, to i potem staram się żyć normalnie, czyli
                                nie rezygnować z dotychczasowych nawyków. A że jestem wyrodną matką,
                                to słyszałam wiele razy sad((

                                Witam, senzadite. Ja też jeszcze na stanowisku pracy. A właściwie
                                dwóch, więc świetnie Cię rozumiem. Rozgość się na forum
                                • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 11.02.09, 10:35
                                  Zoyka- krwiste miesko odpada w tym monencie ze wzgledu na
                                  nieprzebytą toksoplazmozę. Więc jak na razie unikam. Podziwiam Twój
                                  styl życia- joga, wegetarianizm... ale ja to bym się chyba ciężkiej
                                  depresji nabawiła po tygodniu takiego żywienia. warzywa owszem, w
                                  dużych ilościach, ale tylko w towarzystwie jakiegoś ochłapu mięsnego.

                                  badania poranne bezśniadaniowe też są dla mnie straszną męką.A muszę
                                  je robic co miesiąc, przez brak odporności na toxoplazmę. Też
                                  zawsze biore kanapeczkę albo jakąś inną przekaseczkę.Biedna Zojeczko-
                                  wyobrażam sobie jak się czułaś patrząc na tego bananka leżącego na
                                  podłodze... A pierwsze badanie krwi robili mi na leżąco, bo kiedy
                                  doszłam do przychodni, osunęłam się na ławeczkę i tak już zostałam.
                                  Ale to były generalnie ciężkie momenty. Teraz jakoś końcem 26.go
                                  tygodnia mam do zrobienia obciążenie glukozą.... A potem jeszcze
                                  chyba tylko dwa kłucia i koniec (juppi)
                                  Powiedz mi jeszcze tylko droga Zoyko- Moge zabrać mojego małego
                                  pierdzioszka na basen już w drugim miesiącu??? Super, bo
                                  ludzie ,których tu spotykam dziwnie na mnie patrzą jak wspomnę coś o
                                  basenie dla takiego małego bobasa. Zresztą patrzą też krzywo , gdy
                                  wspomne o porodzie w wodzie. Aj no, w ogóle krzywo patrzą jak mówie
                                  na jakim etapie ciąży jestem. Mają w oczach chęć posadzenia mnie za
                                  stołem i nakarmienia przez rurkę. I zaczynają opowiadać sugestywnie
                                  o dobroczynnym działaniu witamin- które koniecznie powinnam sobie
                                  zakupić w aptece, bo kuzynka ciotki tez jadła takie.
                                  A teraz zmykam drogie panie- od miesiąca czeka na mnie okno do
                                  umycia i góra zaległego prasowania. Bo jak sie tu rozsiadę od rana
                                  to będzie koniec, znów sie nie wyrobię nawet z kolacją.....
                                  Pozdrawiam i do potem smile
                                • sjostra Re: Majówki2009 11.02.09, 11:22
                                  Zoyka-yoga, jestem ze Strzelina, 40km na południe od Wrocka, tu mieszkam i pracuję. Ale wiadomo, że po dalszą edukację, kulturę no i ciuchy trzeba całe życie jeździć do Stolycy Regionuwink) Za to stąd mamy bliżej do Czech hehehhe
                                  Do Wrocka jeżdżę na badania, do siostry, do koleżanek, ale rodzic bedę chyba u siebie. W Oławie i tu rodza nawet wrocławianki, nie wiedziec dlaczegowink)))
                              • sierpniowa_zona Re: Majówki2009 17.02.09, 11:44
                                Witam, dołączam do Was Majóweczki smile Mam na imię Ola, 29l., termin
                                porodu 22 maja, płec - dziewczynka, mieszkam pod Serockiem.
    • katka_tk Lista „przedstawmy się”: 10.02.09, 18:32
      Zoyka Yoga: Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza, termin 15.05, płeć: niespodzianka

      e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie
      też córeczka

      Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród z "niespodzianką", bo
      już nie
      chcemy znać płci

      Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29
      maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana

      b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz
      termin na 30.05 albo 3.06

      lenka148: 28 lat i to będzie moje pierwsze dziecko. Synek - Jaś. A termin mam na
      22 kwietnia

      Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia. Starsza juz 4
      latka.

      Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20
      maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany

      aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn,
      oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.

      Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra Anna

      Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.

      guniaj: temrin 08 maja

      na chwilę obecną tyle nas powiedziało coś o sobie
      (biorę pod uwagę najnowsze posty od 500 wzwyż, czyli,że tak to ujmę bieżącą
      konwersacjętongue_out)
      • zoyka-yoga Re: Lista „przedstawmy się”: 11.02.09, 11:40
        Kasiu, super robota. Proponuję, żebyś już teraz nie miała roboty, to
        żeby każda nowa osoba kopiowała ten post i dopisywała się. No i
        najlepiej, żeby zrobić to w kolejności "rozdwajania" się wink
        • katka_tk Majówki2009 11.02.09, 12:02
          Kurna Zoyka, coś ty narobiła?suspicious Jak mozna było się z Wrocka do Warszawy wynieść
          no jak? Zabiłabym, żeby mieszkać we Wrocławiu!!!
          Na pierwszym roku studiów w Katowicach pojechałam odwiedzić kuzynkę we Wrocku,
          która tam zaczęła studia i tak już zostałam. Wszyscy moi faceci z wyjątkiem
          jednego byli z Wrocławia i męża też tam poznałam, niestety student przyjezdny
          byłuncertain Zamieszkaliśmy razem, jego rodzice nas wyklęli a potem kupili mieszkanie
          na Krzykach, byłam tam dwa razy i choćby nie wiem co powiedziałam, że nie
          zamieszkam w ich mieszkaniu, stąd wyprowadzka na Bytom. I wiecie co najgorsze
          jest?? Że stać mnie na kupno ładnego dużego mieszkania we Wrocku, takiego o
          jakim marzę, a mój mąż co na to??? "Wiesz, mi chyba ten Wrocław się już
          przejadł..." aż się popłakałamsad
          uf...ale temat żeście poruszyły dziewczyny, nie ma co, na wspominki i żale mi
          się zebrałosad
          • sjostra Re: Majówki2009 11.02.09, 12:41
            O kurde katka-tk, nie chcialysmywink Ja rozumiem nie zamienic Krakowa na Wrocław, no Gdańska czy Poznania, ale Bytom...? Ma Twój mąż fantazje, nie ma co. Może juz po prostu nie chce mu się "przesadzać". Aczkolwiek ja sama tez nie mieszkam w samym Wrocławiu i jakos mi tak dobrze nieopodal
            • katka_tk Re: Majówki2009 11.02.09, 12:54
              hehehe...ten Bytom z powodów bardzo praktycznych: wyremontowanego m4 na
              własność, poza tym możliwości z pracą nieograniczone: Katowice, Zabrze, Gliwice,
              no cała aglomeracja śląska, to moje rodzinne miastosmile
              Do Krakowa wołami by mnie nie zaciągnęli, nad Gdańskiem się zastanawiałam, bo
              nigdy nie mieszkałam nad morzem, Poznań też nietegeswink ale ten Wrocław ehh...
              nawet prace dyplomową pisałam o Wrocławiuwink Kolejna miała być o mostach
              wrocławskichsmile ale się zdecydowałam na rodzinę, kolejne studia mogą poczekać,
              może kiedyś.
    • katka_tk to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 12:58
      Odnośnie wyrodnej matki, którą ostatnio nazwała mnie moja mama, bo powiedziałam
      jej, że chcę dziecko oddać do żłobka jak skończy roczek, bo twierdzę, że ja
      takiej rozrywki dziecku nie zapewnię w domu i tak urozmaiconej diety (z wątku:
      żłobki) i w ogóle kontaktu z rówieśnikami, o mało się na mnie nie obraziła!!!
      Powiedzcie, że nie jestem wyrodna...smile
      • e-jusia Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 13:16
        Droga Katko nie jesteś wyrodną matką!!!Nasze matki poprostu nie
        rozumieja że dzieci lepiej sie rozwijają w grupie,one twierdzą że
        najlepiej to u babci!Sama chciałam oddać swoja starszą jak sie
        urodziła ale niestety nie posiadam żłobka w pobliżu domu czy pracy
        (bo do pracy wróciłam jak córka miała 5 miesięcy,zaraz po
        macierzyńskim).Teraz też zamierzam praed Swietami Bozego Narodzenia
        wrócić do pracy o ile babcia podoła z dwiema rozrabiakami.Zamierzam
        starszą od września wysłać do przedszkola(na szczęście jest
        bliskosmile) więc babci będzie lżej ha habig_grin a ja do pracybig_grin pozdrawiam
        • lenka148 Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 14:54
          Wiecie dziewczyny, że w takim razie to i ja zaliczam się do grona wyrodnych
          matek smile Planuje zapisać dziecko na basen, właściwie zaraz po tym jak przyjdzie
          na świat. Do żłobka też planuje oddać jak skończy roczek bo CHCĘ wrócić do pracy
          a niestety obie babcie i dziadkowie mieszkają daleko. No cóż, takie życie smile
          Chyba uaktywnia mi się syndrom wicia gniazda bo dzielnie walczę z przygotowaniem
          pokoju dla Juniora smile Tak się zmęczyłam tym sprzątaniem, że idę poleżeć teraz do
          góry brzuchem smile

          • zoyka-yoga Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 15:20
            Kasiu, dużego wyboru z tym Wrocławiem nie miałam. Urodziłam się tam,
            bo moja mama nie chciała mnie rodzić w Warszwie. Ale po 10 dniach
            przyleciałam do Warszawy i tak już zostało... Ale Wrocław uwielbiam
            i często odwiedzam. Choć nie mogę narzekać na Warszawę.

            Dołączam do grona wyrodnych. Ileż razy słyszałam to określenie.
            Najgorzej, że najczęściej od mojej mamy sad((( Synek poszedł do
            przedszkola jak miał 1,5 roku, a wcześniej mieliśmy nianię. Do pracy
            wróciłam po dwóch tygodniach, a karmienia piersią zaprzestałam po 6
            tygodniach. Wszędzie dziecko wlokłam ze sobą w chuście, bo nie
            chciałam rezygnować z różnych atrakcji. I kto mnie przebije? wink
            • e-jusia Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 15:25
              Gratuluję Zoyka samozaparcia i tego że nie potrafisz zrezygnować z
              siebie!To nie wyrodność tylko życie a dzieciaczki i tak mamusie będą
              kochać najbardziej na świeciebig_grinpozdrawiamsmile
              • katka_tk Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 15:36
                No to mnie uspokoiłyście, bo bałam się, że tylko ja mam jakieś takie podejście
                do dzieci. Matką polką chciałam być zanim stałam się bezrobotna i już mnie
                trafia od siedzenia na dupie, bo ileż można sprzątać? Daję sobie czas do
                stycznia jak wysiedzę w domu z dzieckiem, potem babcia i żłobek od września. A
                piersią zamierzam karmić maks. 6 miesięcy. jakby dołożyć do tego wychowanie
                bezpieluchowe, to nie dziwię się, że niektórzy mogą pomyśleć o mnie: wyrodnawink
                • krwistybefsztyk Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 19:55
                  O jak fajnie przyjść sobie zdołowanym do domu i poczytać o wyrodnych
                  matkach haha. poprawiłyści mi humor kobietki. Ta , która mnie tak
                  dołuje , to moja sąsiadka. jest w 27. tygodniu, ma już gotowy
                  pokoik, rozmawia ze swoim dzieckiem w brzuchu, mówi do niego również
                  mąż, śpiewają mu wspólnie piosenki. Ona właśnie skończyła
                  szydełkować trzeci kocyk do wózka, a w zeszłym tygodniu postawila w
                  przedpokoju gotową walizeczkę do szpitala.... Po kilku chwilach
                  spędzonych z nią czuję się nieodpowiedzialna, leniwa i opóźniona...
                  A tu taka niespodzianka piękna!! Forum wyrodnych majówek big_grin
                  • katka_tk Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 21:15
                    ło matkowink Sąsiadka przejęła się swoją rolą, ot taki typsmile
                    A ja dzisiaj z mężem doszliśmy do wniosku, że chyba nie do końca zdajemy sobie
                    sprawę z powagi posiadania potomstwa, tzn. było ono planowane, cieszymy się
                    bardzo, tylko kompletnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, co znaczy niemowlę w
                    domu. Żadne z nas nie ma o tym zielonego pojęcia i nie miało kontaktu z takim
                    maluchem, nie licząc może dwóch minut u znajomych. Nastawiamy się na masakrę,
                    baby bluesa, ogólną rewolucję i przewidujemy co najgorsze, na zasadzie, że
                    lepiej być miło zaskoczonym, niż niemile się rozczarowaćwink
                    • gosiak2809 Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 21:32
                      Ale się rozgadałyście, 2 dni mnie tylko nie było…..byłam wczoraj na
                      USG i mój termin z 28 maja się zrobił 21 maja, ta moją córcia rośnie
                      jak na drożdżach, co by za szybko nie wyszło aby mój mąż zdążył
                      wrócić…suspicious
                      Lenistwo mnie też ogarnia a bardziej ciążowe zmęczenie ale niestety
                      sesja i teraz mam egzamin, kolejny zresztą i musze jakoś to zdać…i
                      pozostałe też…a jak to się wreszcie skończy to rzucam się w wir
                      szykowania dla niej pokoiku…. A co do basenu to chyba wreszcie mogę
                      pochodzić do grupy ciążowej i już te wstrętne infekcje mnie nie
                      złapią…..
                      dorota.dent moja zgaga nie jest lekka ale jadam teraz inaczej mniej
                      smażonego więcej gotowanego, no i może mam teraz lżejszą i te
                      migdały mi pomagają ale ja jeszcze zalewam je wodą mineralną i jakoś
                      daje rade, jeszcze kupiłam sobie lek homeopatyczny ale wydał mi się
                      słaby w działaniu…
                      katka_tk w moim pierwszym mieszkani taką kuchnie posiadałam i
                      pierwsze co zrobiłam to wybiłam dziure do dużego pokoju i miałam
                      wrażenie że więcej jest przestrzeni w kuchni- kosztem szafek ale
                      było fajne wrażenie, wykuliśmy tą dziure na ścianie nośnej i tylko
                      się bałam że straszną karę zapłacimy….no i jakoś się żyło w tym
                      małym mieszkanku, bo miałam tam 2 pokoje i aż 37 metrów…. Z tymi
                      faworkami to niby nic skomplikowanego ale coś serca nie mam do ciast
                      i albo rosną które nie powinny albo nie rosną które powinny …
                      hehehh smilesmile…no i z tą wątróbką wstrzymaj się jak urodzisz, niestety
                      nie dla nas ten rarytas……ja też bardzo lubie pasztety, paróweczki
                      itd. ale się naczytałam i nie tykam teraz tego choć czasami mam
                      ochote troche tego zjeść…ale już niedługo jak urodze i jak już będe
                      mogła zjeść to się najem za dwóch….suspicious
                      zoyka-yoga ja w poniedziałek miałam badania i krzywą cukrową więc
                      wiem jaki jest to ból być na głodzie i nie wziąść ze sobą jedzonka i
                      już nie wspomne jakie było okropne picie tego cholernego cukru w
                      wodzie, ja mało używam cukru i było to katorgą bo oczywiście nikt mi
                      nie pwiedział że można cytrynę wziąć na te badania…
                      zoyka rzeczywiście dostajesz nagrode ……ale ja planuje dziecko po
                      urodzeniu wywież ze soba na studia jak będzie miała miesiąć na
                      tygodniowy zjazd w czerwcu i męża jako nianie….heheh no i będę
                      karmić na przerwach nie wiem jak wytrzymam ten maraton…..i Pan M…smile
                      Sjostra ja byłam z Wrocławia – Katka z Krzyków heheheh, mojego
                      ukochanego i mieszkałam prawie w samym centrum całe 25 lat i było to
                      czasu super zabawy ale niestety wyjechało mi się do wstrętnego
                      Szczecina do pana M i tak tu zostałam…niestety…mam nadzieję, że
                      kiedyś wróce bo całą rodzinę ma w Oleśnicy…..
                      Jeżeli chodzi o liste to chyba jestem najstarsza……suspicioussuspicioussuspicious
                      A z Wyrodną matkę to ja mam podejście takie same – złobek i niania –
                      szybciej się dzieci mimo wszystko rozwijają jak widzą swoich
                      rówieśników, z pieluch wychodzą i bardziej samodzielne się robią,
                      teraz żlobki są na wysokim poziomie i bez problemu można je oddawać
                      do babeczek…gorzej z miejscem któ®e trzeba zaklepać…suspiciousale jestem już
                      na dobrym etapie wpisywania się…
                      Pozdrawiam smile
                      • katka_tk Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 22:05
                        No proszę, Wrocławiankabig_grin i też Cię musiało do Szczecina wygnać, ehh... brat
                        męża w Szczecinie urzęduje, wosjkowym jest, ale w jakiej dzielnicy nie mam
                        zielonego pojęcia, gdzieś obok jednostki pewniesmile
                        A z tą kaszanką to wiem, że nie wolno, ale myślę że od jednej nie umrę, a
                        dziecko nie ucierpi, a wątróbka to w tej kaszance wkrojona ma być nie tak
                        osobno, nie dobijaj, że nie wolnosad

                        A jeśli chodzi o listę to ze mnie jakaś małolatawink
                        • misiaczki3 Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 23:20
                          hmmm.ciekawie się tu zaczyna robić.. ja już taka wyrodna jestem od
                          prawie 9 lat wink począwszy od tego że "dałam sobie dziecko zrobić",
                          że rodziłam bez asysty całej rodzinki na korytarzu... że nie
                          chciałam pomocy rodziców i całodniowych wizyt celem zachwycania się
                          nad małym wink teraz raczej chodzi o to że mój syn nie jest kujonem w
                          okularkach.. nie sleczy non stop nad encyklopedią a mnożenie idzie
                          mu wolniej niż granie na PSP wink
                          krwisty... wiesz jak to się kończy z takimi co "szydełkują i
                          szykują"... bardzo szybko zdają sobie sprawę z tego że nie mozna być
                          idealnym... że nawet bardzo nam do tego daleko... a to oznacza
                          depresję, wyżywanie się na mężu, udawanie przed wszystkimi bo strach
                          się przyznac... póxniej mąż odchodzi do bardziej usmiechnietej..
                          dziecko ma dość sflustrowanej mamy... koleżanki już na ten ideał
                          patrzec nie mogą i budzisz się z reką w nocniku.

                          ten kto pierwszy nazwał ciąże stanem błogosławionym był FACETEM...
                          który tego oświeconego stanu nigdy ku swojej uciesze nie dozna wink

                          a pocieszjące jest to że jest to stan "niepoczytalności" i nawet
                          zrobienie komuś krzywdy nie jest tak bardzo karlane...heheh wink

                          ..ktos pytał o wczesny termin mojej cesarki wink więc to tylko próba
                          dostosowania go do komunii starszego która odbędzie się 17 maja wink a
                          cesarkę mam zleconą przez kardiologa... tętniak w serduchu wink

                          miłej nocki i ciązowej bezsennosci wink
                          • dorota.dent Re: to ja wyrodna matka;) 11.02.09, 23:45
                            K... mac, wszystko sie skasowalo, a taki elaborat stworzylam!
                            Sprobuje jeszcze raz krocej smile
                            Gosia- mi migdaly pomagaly krotkoczasowo, w pracy owszem, ale w nocy
                            w domu, niestety tylko moj przyjaciel Rennie mogl mnie ukolysac do
                            snu. Ale od prawie dwoch tygodni zgaga nagle zniknela. Po prostu nie
                            mam jej wcale. Nawet mnie to troche zmartwilo, bo od czterech
                            miesiecy codziennie po kilka godzin w ciagu dnia i kazdej nocy
                            dawala o sobie znac, a teraz cisza... Zobaczymy co sie bedzie dzialo
                            dalej smile
                            Ja nie czuje sie wyrodna matka, wrecz przeciwnie. Z pierwszym
                            dzieckiem ufiksowalam sie na karmienie piersia- wypozyczalam jakies
                            dojarki, zeby stymulowac laktacje i udalo mi sie karmic tylko 2
                            miesiace, potem musialam juz dokarmiac mlekiem modyfikowanym.
                            Dlatego juz teraz szukam dobrego laktatora, bo wiem, ze bede musiala
                            walczyc o kazda kropelke mleka. Macierzynski wykorzystam na maxa-
                            tzn wracam do pracy po 6 miesiacach i nie zamierzam ani dnia
                            wczesniej, jesli zycie tzn. kasa mnie nie zmusi. Moj maz dobrowolnie
                            zglosil sie na stanowisko house husbanda, co znacznie nam ulatwi
                            rozwiazywanie problemow zycia codziennego. Bardzo nie chcialabym,
                            zeby moje dzieci nosily klucz na szyi i odgrzewaly zupe w mikrofali
                            albo, zajadaly sie frytami z burgerem na codzien. Taka troche ze
                            mnie kura, ale uwazam, ze gniazdo, to podstawa. W Polsce moglismy
                            pracowac oboje z mezem (ja po macierzynskim wrocilam na pol etatu)
                            ale tam moja mama byla na wyciagniecie reki, tutaj musimy i chcemy
                            sobie radzic sami ale na pewno nie kosztem dziewczynek.
                            • guniaj Re: to ja wyrodna matka;) 12.02.09, 06:47
                              Witam! Nie było mnie dwa dni, a tu już takie elaboraty. Czas na mnie.
                              Po pierwsze - wyprowadziłam się z duzego miasta do małej mieściny za mężem oczywiście i pracą. Przez pierwszy rok miałam z tego powodu straszną depresję, rodzinka daleko, brak znajomych. Ale jakoś to nas tak z mężem jeszcze bardziej scaliło. Na większe zakupy do Bydgoszczy jeżdżę. Niestety nie mam prawka i męża musze wszędzie ciągać za sobą. Chociaż właściwie to nigdy za bardzo nie protestuje.
                              Po drugie - z powyższych powodów musimy liczyć sami na siebie. Rodzina męża owszem jest, ale to inna bajka. Ja tak bardziej nowocześnie na wszytsko patrzę, oni staroświecko i tylko ciągle słyszę jak to ciężko mi będzie, bo do dziecka to trzeba w nocy wstawać. Jakbym nie wiedziala! A wykąpać, to też nie takie proste! I kilka innych tłumiących moją radość amacierzyńską przykładów, mogłabym podac. Generalnie wszystkie sprowadzaja mnie do parteru.
                              Postanowiłam więc wszystko sama z mężem ustalać. W domku na macierzyńskim jak najdłużej, dziecko ze sobą wszędzie targać, a jak wrócę do pracy to nianię wynająć. Tu niestety żłobków nie ma.
                              Po trzecie - mimo, że taka ze mnie Zosia samosia, to ciężko mi cholernie. Moja rodzinka daleko - nie mam nawet z kim pogadać dobrze. A z nimi to akurat kontakt mam super.
                              Po czwarte - czekam na marzec, bo wtedy postanowiłam robić wszelkie niezbędne zakupy - przede wszytskim wózek!
                              Po piąte - czy wy też tak wcześnie się budzicie? Ja już piąta rano czuję jak moja mała przebiera nóżkami. I ze spania nici!
                              • senzadite Re: to ja wyrodna matka;) 12.02.09, 12:02
                                Doskonale Cię rozumiem guniaj.
                                Ja też już wiem, że będę musiała toczyć boje ze staroświeckim
                                podejściem teściów wink
                                U mnie będzie to tym trudniejsze, że na chwilę obecną jesteśmy
                                zmuszeni mieszkać z nimi.
                                Moja teściowa uważa, że używanie pampersów to barbarzyństwo i tylko
                                tetra wchodzi w grę, pozatym ma sporo różnych dziwnych "dobrych rad".
                                Co do budzenia rano to mój mały to istny budzik o 6 00 pobudka bez
                                zegarka i na kopach mamę z łóżeczka. Dziecko nie chce żeby mama do
                                pracy zaspała wink
                                Podobno dzieci po urodzeniu mają podobny rytm dnia i nocy jak w
                                brzuszku, więc warto poobserwować kiedy będą po urodzeniu
                                najbardziej aktywne.
                              • lenka148 Re: to ja wyrodna matka;) 12.02.09, 12:10
                                No rzeczywiście ruch się zrobił w tym ciążowym interesie. Ale to bardzo fajnie smile
                                Na początku byłam bardzo zdołowana tym, że siedzę na zwolnieniu. Minął tydzień a
                                mi zrobiło się wręcz błogo smile Śpię do której chcę (pod warunkiem, że Mały daje
                                mi pospać i nie atakuje moich kości biodrowych i pęcherza), chodzę sobie na
                                spacerki po moich lekko wiejskich terenach i bardzo się cieszę, że 2 lata temu
                                wyprowadziłam się z centrum Warszawy. Tu taka cisza i spokój. Siedzę sobie i
                                czytam, zaglądam na forum i czuję się totalnie zrelaksowana. Może to cisza przed
                                burza smile
                                Krwistybefsztyku niezłą masz sąsiadkę. Ja mam co prawda ubranka dla Juniora -
                                prawie wszystkie na ten początkowy stan tzn. 56-62 cm ale poza tym nic co
                                potrzebne do obsługi noworodka i mamy karmiącej smile
                                W pokoju małego totalny rozgardiasz - jakoś mam mało zapału do sprzątania mojego
                                "gabineciku" w celu jego zamiany na pokój dziecięcy. Ach jak mi błogo... smile
    • katka_tk Walentynki w Yorku;) 12.02.09, 11:59
      Ha! dzisiaj mój mąż zadzwonił rano i oznajmił, że jutro nie idzie do pracy i
      wyjeżdżamy do Yorku na Walentynkismile Na jeden dzień co prawda, ale to dlatego, że
      w weekend i gości mamy no i pakować do domu się trzeba, więc jutro Wam odpuszczę
      czytanie moich wypocinwink

      Czy Wy na prawdę spania nie macie??????? Jak patrzę na te godziny poranne tutaj
      to aż mnie mrozi, owszem o tej porze przebudzam się, wypijam gęsty sok, co by
      głodu nie czuć i idę spać dalej, czasem przeszkadza, nie tyle kopanie "Pasożyta"
      co remont budynku naprzeciwko i jakieś młoty pneumatyczne czy inne wiertary.

      Dorota.dent nie zrozum mnie źle, to nie tak, że ja to biedne dzieciątko na
      pastwę losu i odgrzewanych zup z mikrofali chcę zostawić, ale jak skończy pół
      roku to na pół etatu już bym chciała do ludzi wybyć a dziecko lepiej się wg
      mnie rozwija z rówieśnikami, choć na początku z moją mamą będzie.
      Co do tachania ze sobą wszędzie dziecka, to myślę, że w moim przypadku będzie to
      w dużej merze zależało od tego, GDZIE mam je tachać. Bo jeśli na urlop do
      Chorwacji nie ma problemu ale do teściowej na wieś to będzie zbyt daaaalekowink z
      tak małym dzieckiem. W ogóle myślę, że do co najmniej 3 roku życia dziecko
      będzie zbyt małe na taką podróżwink Potem już mi się pomysły skończyłytongue_outtongue_outtongue_out
      Tak, tak nie cierpię swojej teściowej z wzajemnością, niestety ona przed
      ukochanym synusiem udaje, że mnie kocha i wybucha płaczem przy każdej okazji, że
      my tacy oziębli jesteśmy...brrr.... w efekcie nasze spotkania wyglądają jak
      tragikomedia, z przewagą na tragi uncertain
      Powinno być osobne forum Teściowe, na pewno byłabym tam jedną z wiodących
      piszącychwinkwinkwink
      Już Was nie bulwersuję, papatkismile
      • gosiak2809 Re: Walentynki w Yorku;) 12.02.09, 15:56
        katka_tk mój M też jest wojskowym i dlatego wyjechałam z pięknego
        Wocławia, w Szczeconie mieszkałam z 7 lat ale teraz mieszkam w
        Policach bo już miałam dość brudnego miasta a ogólnie nie mam
        daleko tak z 15 km, no i mam upragniony ogródek…. Z tą wątróbką to
        wiem że coś tam jest i dlatego nie możemy tego jeść a kaszanki to
        bym se pojadła ale też niestety – ja co pół roku zamawiam świniaczka
        z tymi wszystkimi dodatkami tj kaszanki paszteciki itd. ale tym
        razem powstrzymałam się ale już na czerwiec zamówiony i będzie
        wyżera…hehehhe smile smile
        misiaczki3 trzymaj się dzielnie i żeby się wszystko dobrze
        skończyło….
        Z tym wstawaniem rano ok. 5 lub 6 to niestety u mnie też, ale chyba
        bardziej z głodu … no i musze coś zjeść i wypić.. a pózniej zasypiam
        na 3-4 godz…..nawet nie wiem czy ona mnie budzi bo tylko stuka do
        mnie a nie kopie….więc chyba jednak głod…
        Ja niestety jestem już bez rodziców a teściowa daleko ….i tak
        trzymać bo nie lubie jak ktoś mi zagląda w kąty chyba tak to się
        mówi….ze mnie to też taka Gosia Samosia….i ciesze się że z Panem M
        pom porodzie będę tak z 2,5 miesiąca…. wyżyje się na nim za te 9
        miesiacy będąc samej….hehheheheh
        Katka super że spędzasz końcówke bycia w Anglii tak przyjemnie...ja
        niestety w Walentynki nie dość że sama to jadę na egzamin do
        Poznania i wróce ok 21 do domu a tu nikogo nima....no kot....to też
        coś....suspicioussuspicioussuspicious hehhehe
        • sjostra Re: Walentynki w Yorku;) 13.02.09, 09:14
          no ja oczywiscie tez musze napisac ze jak wstaje na sikanie kolo 4-5.00 rano to juz po spaniu...."szkodnik" (albo "Obcy" w nawiązaniu do tych filmów) sie budzi i buszuje, kop kop i juz nie mam spokoju. Jak wstałam dzis do wc po 2.00 w nocy to chyba nie zdążyła zareagowac, ale o 5 jej nie przechytrze...potem kolo 6-6.30 zaczynam pisac juz maile do kolezanek na ich biurka zanim przyjda do pracy. Oczywiście codziennie musze sie nasłuchac ze przeciez mam wolne i jak ja moge nie spac przynajmniej do 10-11! No jakos mogę...
          Acha, na co dzis mamy smaka? Ja do wczoraj wyczerpałam swój repertuar, tzn jeszcze o 21 zachcialo mi sie pepsi i dostałam (dobra, wiem, nie powinnam , ale mała szklaneczka nas nie zabije a mamusie wzmocni), a dzisiaj nie chce mi sie nawet słodkiego! W ogóle to słabo wykorzystuje fakt ze jestem w ciąży bo od samego początku nie mam żadnych wymyślnych zachcianek kulinarnych...a w filmach jest inaczejwink
          • guniaj Re: Walentynki w Yorku;) 13.02.09, 10:19
            Pobudka dziś o 5 rano i nic, ale to nic nie da jej przechytrzyc. A jak jeszcze się odwrócę na drugi bok, to zaczyna ze zdwojoną siłą tańcować.Potem ja zaczynam być głodna i o 5.30 mam pierwsze śniadanie. Staram się żeby było lekkie, ale za jakieś pół godziny na nowo dopada mnie głód.
            Dziś na drugie sniadanko było jajeczko z majonezem i świeże bułeczki. Mąż staje na wysokości zadania i do sklepiku mimo śniegu biega codziennie.
            Moja zachcianka to pepsi albo coca cola - od początku ciązy, tak jak ty Sjostra. Zabiłabym za pół szklaneczki codziennie. Ale niestety dostaję burę i popijam, ten dla mnie napój bogów, w ukryciu. Najczęściej u szwagra - "ciężarnej nie odmówię" powiada "bo mi się myszy zalęgną". Dobrze, że taki zabobonny jest.
            Wstręt mam zaś do wszystkiego co mleczne, choc teraz mi nieco przechodzi i zjem już jogurt. Ale wcześniej zawsze miałam bliskie spotkania z sedesem. Także mleczko, serki, twarożki nie dla mnie, oj nie!
            • lenka148 Wczesne wstawanie 13.02.09, 12:38
              Oj i ja dziś dziewczyny podzieliłam Wasz los. Obudziłam się o 5.47 i już było po
              spaniu. A pamiętam godzinę tak dokładnie bo strasznie zła byłam. Nawet mój
              mężczyzna wstaje do pracy po 6. A Mały od rana sobie tańce urządzał. Od kilku
              dni tak fajnie się rozpycha smile
              Miałam pisać raport do pracy bo obiecałam, że się tym zajmę ale tak jakoś
              wsiąknęłam w to słodkie nicrobienie, że nie mogę się zebrać smile

              Na początku ciąży też miałam ochotę na tę niezdrową i pyszną coca-colę i chipsy
              smile ale już mi przeszło. Chociaż dziś mam ochotę na ostre! Chyba idę coś
              upichcić. Na ostro oczywiście!
              • zoyka-yoga Smutno mi 13.02.09, 13:40
                Kasiu, jakże zazdroszczę Ci tego wypadu walentynkowego do Yorku.
                Napisz koniecznie jak było. I zaintrygowałaś mnie pisząc o
                wychowaniu bezpieluchowym. Bo ja zamierzam używać pieluch
                wielorazowych (pampersm mówimy nie), ale jeśli jest jakiś sposób,
                żeby ich w ogóle nie używać, to dawaj smile

                Jestem strasznie wkurzona na sytuację w pracy. Wkrótce po tym jak
                zaszłam w ciążę zatrudniliśmy nową dziewczynę. Zaraz potem okazało
                się, że już wtedy była w ciąży. Natycmiast poszła na zwolnienie, na
                którym zamierza przebywać do końca ciąży, a potem wykorzystać 3 lata
                urlopu wychowawczego. Najgorsze jest to, że po prostu wszystkich
                oszukała. Najpierw zgłaszając się do pracy będąc w ciąży, a potem
                poszła na lewe L4. Jak tylko się dowiedziała, że też jestem w ciąży,
                zadzwoniła do mnie i powiedziała, że zna świetnego lekarza, który
                wypisze mi - tak jak jej - lewe zwolnienie, "żebym do końca ciąży
                nie musiała się męczyć"... No i teraz oczywiście chroni ją prawo.
                Nowej osoby szef nie zatrudni, bo kryzys dopadł i naszą branżę, a
                robotę za tą panienkę wykonuję ja. W dodatku jeśli dojdzie do
                zwolenień, to zowlni mnie, a nie ją, bo ona wróci za 3 lata, a ja po
                porodzie sad(( I gdzie tu sprawiedliwość? I w ogóle jestem wkurzona,
                że są takie baby, na które idą nasze podatki...

                Ja tak wcześnie się nie budzę, ale za to wieczorem padam 22-23 ze
                zmęczenia. No chyba że idę na 7 na basen, to wstaję o 6:30. Ale
                raczej lubię sobie pospać i wolę też dziecko przezywczajać, że 6 to
                barbarzyńska pora do wstawania wink
                • e-jusia Re: Smutno mi 13.02.09, 15:55
                  No współczuję Zoyka i wyobrażam sobie jaka musisz być zła,że tyrasz
                  za nią!Ale nic nie poradzimy niestety !Ja również zazdroszczę Kasi
                  takich walentynek!Mam nadzieję że będzie je miło wspominałasmileNo a ja
                  liczę chociaż na jakiś bukieciksmileU mnie dzidzia rozrabia ale jakoś
                  nie udaje jej sie mnie rozbudzić tak rano,na szczęściebig_grin a jezeli
                  ktoś głodny to zapraszam bo ja z nudów tylko cos szykuję i szykuję,w
                  środę nóżek w galarecie narobiłam jak szalona tyle porcji,dziś
                  miałam chęć na rybkę po grecku-no i sobie zrobiłam,czemu nie no a na
                  obiadek na jutro już przygotowane skrzydełka w miodzie i będą
                  pieczone ziemniaczki-zapraszamsmileNo i wyśpijcie się dziewczyny bo w
                  maju to już wam pospać nie dadząbig_grin Pozdrawiam
              • sjostra Re: Wczesne wstawanie 13.02.09, 21:21
                Kurdę ja nie dość, że wczesnie wstaje, to jeszcze chodze późno spać..zdarza mi sie przez to wczesne wstawanie, że o 10.00 sen ścina mnie z nóg i musze sie kimnąć...to jest mniejsze zło...bo jeżeli zetnie mnie koło 17.00 i śpie do 19.00 to murowane ze pójde spac o 2-3.00 w nocy
                Własnie chwile temu wróciłam z jazdy...ćwiczyłam parkowanie przodem...przed samochodem, za samochodem...cofanie, zawracanie....bleeee....pan instruktor ma mnie troche dosc bo jestem strasznie wyszczekana i na każdy nieudany manewr mam wytłumaczenie...a może to on źle tłumaczy, nie wiem, jedynie co mi wychodzi nieźle to dynamika jazdywink jutro mam godzine przestawiania pachołkówwink) I jeszcze mi malutka pepsi gdzies wypadła w eLce jak wysiadalam i jestem wkurzonawink))
    • katka_tk I po wycieczce 13.02.09, 21:17
      hej ja w skrócie:
      bylo super, niestety dzidzia wielka tak mnie uciska w dole brzucha, ze od ok. 15
      chodze zgieta w pol, ale nie umialam pewnych rzeczy odpuscic, i tak z 5 obiektow
      2 musialam odpuscic, ze wzgledu na ten bolsad
      byl obiad we wloskiej restauracji, prezent na walentynkibig_grin powiem wam, ale sie
      nie smiejce...
      pamietacie krolewne sniezke i 7 krasnoludkow? i tam byl taki jeden zgryzliwy, co
      wiecznie mial muchy w nosie... o i takiego wielkiego dostalam na SWOJE
      PODOBIENSTWObig_grin po prostu rodzina i moj maz uwazaja mnie za straszna zołzetongue_outtongue_out
      ale prezent fajny, mnie sie podobabig_grinbig_grinbig_grin

      zoyka, nie badz smutna!! szef widzi, ze ty nie poszlas na lewe zwolnienie i
      odwalasz robote za tamta!! z pewnoscia zna ciebie dluzej i nie wywali, a jesli
      nawet, to wierze, ze taka przebojowa dziewczyna da sobie rade!
      Pociesze cie, ani ja ani oj maz nie mamy w ogole pracy w dobie kryzysu i dopiero
      musimy ja znalezc, wiec glowa do gory!!!

      odnosnie wychowania bezpieluchowego:
      www.bezpieluch.pl to jest strona o tym, niestety szczatkowa, bo najlepiej to by
      kupic ksiazke, ale jest tu forum, chyba w praywatnych o tymze wlasne wychowaniu.
      ja jestem takim dzieckiem. w wieku 3 miesiecy robilam do nocnika, ale nie moge
      tego glosno powiedziec, bo 90% mamusiek tu na forum mnie zje i moich rodzicow,
      ze to BARBARZYNSTWO, ze najlepiej juz od szpitala przyzywczajac.
      A zeby bylo smiesznie, to najlepszy czas na rozpoczecie tego wychowania wypada
      od 5 tyg zycia dziecka. zreszta poczytaj, ja jestem jak najbardziej za!!!!

      przepraszam za literowki, brak polkich znakow i w ogole za niechlujnego posta
      ale goscie lada chwila beda, wszysc chca sie zegnacbig_grinbig_grinbig_grin

      aha i SZCZESLIWYCH WALENTYNEK!!!!
      • e-jusia Walentynki! 14.02.09, 15:32
        No proszę jacy wszyscy zakochani-tak trzymać!smileU mnie bukiecik się
        pojawił i buziaczki też!Zyczę udanych Walentynek wszystkim
        Majówkowym mamusiomsmile
    • katka_tk Re: Majówki2009 15.02.09, 11:42
      Hej dziewczyny! i jak po Walentynkach?
      Ja mam MEGA zakwasy na nogach i ledwo chodzę, tzn. mam wielkie trudności z tymwink
      Wczoraj jak ostatni goście wyjechali dosłownie padłam. Dzisiaj jeszcze
      "pożegnalna" kawa i spokój z gościną do następnego tygodnia, jak wszyscy zaczną
      nas witaćwink
      Domyślam się, że weekend w nastroju Walentynek jeszcze trwa i stąd tu tak
      spokojnie, pewnie jutro od rana zaczną się relacjewink
      Podpowiedzcie co szykujecie na Tłusty Czwartek? Nie wiem co sobie zażyczyć,
      przychodzą mi na myśl faworki i pączki. Jęzor mam do pasa jak pomyślę o
      samkołykach.... eh... a ja znowu o jedzeniuwink
      • lenka148 Re: Majówki2009 16.02.09, 15:59
        No i już po walentynkach! Choć muszę przyznać, że z mężem ich nie obchodzimy bo
        13 mamy naszą rocznicę. Także zawsze świętujemy dzień przed smile
        A ja nadal, choć od niedawna, w nastroju domowo-kuchennym. Piekę, gotuję,
        sprzątam smile Oj coś chyba niedobrego się ze mną dzieje dziewczęta smileCiekawe czy
        po porodzie wszystko wróci do normy ?
        • zoyka-yoga Re: Majówki2009 16.02.09, 16:32
          Ale mi mąż sprawił niespodziankę W piątek po pracy oznajmił mi, że
          lecimy do ... Rzymu. Wszystko zorganizował: opiekę nad synkiem, cały
          romantyczny pobyt, spakował mnie. Wiedział, że ostatnio miałam sporo
          smutków i chciał mi zrobić niespodziankę. Ależ byłam
          szczęściliwa smile)))

          Kasiu, weszłam na tą stronę i forum, ale dużo informacji tam nie
          znalazłam. Chyba trzeba kupić książkę. Masz? Polecasz? Jeśli zamiast
          roku, mam się męczyć z pieluchami 3 miesiące, to wchodzę w to wink
          Daj proszę znać. Jeśli boisz się, że dziewczyny zadziobią Cię na
          forum, to napisz na priva. Pamiętaj, że ja z tych wyrodnych jestem ;-
          )

          O znalezienie pracy nie boję się. Było mi po prostu przykro, że jest
          taka niesprawiedliwość. I byłam wkurzona, że można tak oszukiwać
          państwo, pracodawcę, współpracowników sad((

          Oczywiście na Tłusty Czwartek planuję pieczenie pączków i faworków.
          A w weekend zapraszam dzieciaki znajomych i robimy wspólne
          pieczenie. Starzy mają wychodne, a my demolujemy kuchnię wink Stara
          świecka tradycja...
          • e-jusia Re: Majówki2009 16.02.09, 18:59
            Gratuluję Zoyka super wycieczki!Droga Lenko nie tylko Ciebie ogarnia
            syndrom kury domowej,ja też ciągle coś gotuję i sprzątam i już mam
            ochotę znosić ubranka i szykować dla dzidzi(prać,prasować)ale
            jeszcze sie wstrzymuję,do maja jeszcze 3 miesiace!Wczoraj miałam
            okropny dzień,sprawy rodzinne wyprowadziły mnie z równowagi aż sie 2
            razy poryczałam!ale dzis już O.K.Mam nadzieję że stres nie wpłynie
            na mojego dzidziusia i nie urodzi się jakiś nerwus!A w czwartek do
            gina,mam nadzieję że wszystko będzie dobrzesmileA wogóle to nie mogę
            sie doczekac kolejnych wizyt u gina,tak ciekawość jakaś w tej
            ciąży,przy pierwszej jakoś mniej ciekawa byłam-niewiem czemu!
            Pozdrawiambig_grin
      • mamamartynki1 jaki wózek kupujecie? 16.02.09, 17:41
        Witajcie
        Moze podzielicie sie ze mna jaki wózek kupujecie dla waszych
        dzieciaczków, ja mam młyn w głowie tyle tych wózków.
        • katka_tk Do domu czas!! 16.02.09, 19:50
          No dziewczynki ja się chciałam pożegnać na kilka dni was opuszczam. Odezwę się
          pewnie za kilka dni jak się przez zaspy dokopię do wlasnego domu.
          Nie powiem, podróż mnie przeraża, mój samochód opon zimowcyh nie widział nigdy w
          życiu, i kurna nadal nie wiem jak się spakowaćsad

          Zoyka, wiem, że ta strona bardzo uboga jestsad Książki nie posiadam, jeszcze nie
          wiem czy nabędę, muszę ją najpierw zobaczyć na żywo, może w Empiku, postaram się
          pokopać w necie, a jak nie to starą metodą moich rodziców (mnie tak
          wychowywano). A dla tych co nas będą chciały "zjeść" na forum to my się będziemy
          w twarz śmiać za rok jak nasze dzieci kulturalnie będą z nocnika korzystać a te
          mamusie obesr...ne tyłki będą myćtongue_outtongue_outtongue_out
          Aha i gratuluję męża, za ten Rzym, nie każdego mężczyznę stać na taki gest (nie
          mówię o finansach ale "zwykłej" pomysłowości)

          No to się żegnam z angielskiej ziemiibig_grin
          papa i do zobaczenia na kontynencietongue_out
          • misiaczki3 kilka lekkich dołków ;) 16.02.09, 20:07

            Witajcie majóweczki... widzę że walentynki zaliczone na plus wink u
            mnie też było bardzo miło... wyrwałam Swojego do hoteliku ze SPA na
            końcu świata... było cudnie, obsługa przemiła, zabiegi
            wspaniałe..śniegu napadało i wogóle było bardzo miło... za to
            oczywiście moje "sz. zdrówko" dało znać o sobie i powrót nie należał
            do najmilszych... czy wy też tak macie że już z chęcią
            przywitałybyście maj?? Spanie mam jak mysz pod miotłą.. co chwilę
            mnie coś budzi a to mały a to ból brzuca a to ból pleców albo
            ogólnie mi niedobrze... a zawsze miałam się za taką dzielną co nie
            narzeka a tu proszę wink

            Katka życzę Ci szerokiej drogi... a reszcie dziewczyn dużo zdrówka i
            uśmiechu wink
            • misiaczki3 Re: kilka lekkich dołków ;) 16.02.09, 20:11
              jeszcze jedno.. jak często macie wizyty u gina??
              • sjostra Re: przebieg Walentynek u niższych sfer 16.02.09, 22:10
                Halo Ziemia, halo Ziemia! Hjuston, mamy problem! Co to za Rzymy, co to za SPY, a na dupie siedziec w swojej mieścinie to nie łaska? Rany, jak ja mam tu napisac, że na walentynki mialam posprzątane już w piątek wieczór, w szafeczce czekały ciasteczka i czekolada, a w innej szafeczce winogron i mandarynki. I wszystko tylko dla mniewink Czegóż więcej chcieć?! wink Pewnie, może byc i Rzym i Krym, i One Night in Bangkok ale ja musze sie zadowolić czymś bardziej...hmm...dostępnym. Co robić...Chciałam iść przynajmniej na koncert w stylu lat '80tych do Hali Ludowej we Wrocku, z Kim Wilde i Limahlem, ale nawet do tego się nie nadaję....buu buu...jakis system emerytalny powinien mnie już objąć...i mocno przytulićwink
                • krwistybefsztyk Re: przebieg Walentynek u niższych sfer 17.02.09, 12:11
                  To ja nie wiem gdzie mam się dopisać. Bo wprawdzie spędziłam
                  walentynki w pieknej Toskanii, całkiem niedaleko Pizy, więc w teorii
                  były jak u wyższych sfer, ale prawdę mówiąc to mieszkam tutaj już
                  parę lat i od domu nie odeszłam na wiecej niż 500 metrów, więc ta
                  strona medalu jest jakaś taka bardziej plebejska. Sjostra nie
                  buuuucz <głaskanie po głowie>.
                  Cześć misiaczki3, przykro mi , że tak kiepściutko znosisz
                  te "błogosławione" stany. Ja w dłuższą , a ostatnio również krótszą,
                  podróż samochodem zabieram dwie poduszki- jedną pod głowę, a drugą
                  pod plecy oraz kocyk niewielki. wykładam się z tyłu w
                  najwygodniejszej z możliwych pozycji, których niestety jest coraz
                  mniej, i wożę się jak prezes w limuzynie. A do ginekologa nie chodzę
                  chyba za często. Sąsiadka moja do gina chodziła dokłdnie co miesiąc,
                  a ciąża przechodziła książkowo. Ja byłam pod koniec drugiego
                  miesiąca , potem w szesnastym tygodniu i teraz ostatnio- dwa
                  tygodnie temu. W międzyczasie zrobiłam jeszcze dwa usg , te
                  obowiązkowe oraz drugie usg połówkowe prywatnie, trójwymiarowe. Z
                  ciekawości byłam też w 15tym tygodniu na tym trójwymiarowym , bo nie
                  mogliśmy się doczekać połówkowego, żeby się dowiedzieć jaka płeć. No
                  i Chcielismy ładne fotki. są tutaj --->
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/03ec99269d5510b9.html
                  Wprawdzie nieładne , bo wygląda jak wściekły Alien kukający spod
                  oka.
                  mamamartynki1- ja na wzek zdecydowaam si€ już bardzo dawno temu.
                  Będzie to loola full od bebeconfort. www.lesbebes-desabine-
                  nimes.com/images/jpg/vignette-produits-431.jpg
                  Informujcie kobietki jak byście znalazły jakąś fajną stronkę o tym
                  wychowaniu bez pieluch. Nie będę pracować, więc mogłabym spróbować
                  tego.
                  Trzymam kciuki za szczęśliwy powrót Katki do ojczyzny. Miejmy
                  nadzieję,że spakowała na pokład chociaż łańcuchy na koła. W tym moim
                  zwariowanym kraju jak zapowiadzieli opady śniegu, na wszystkich
                  wjazdach na autostrady stanęły policyjne blokady sprawdzające każdy
                  jeden samochód. Bez opon zimowych lub łańcuchów w ogóle na
                  autostrade nie wpuszczali...
                  Pozdrawiam was cieplutko. Do potem smile
                  • malesa.m Re: Majówki 2009 17.02.09, 20:22
                    Witam po długiej przerwie. W grudniu przeprowadzilam sie do nowego
                    domku i miałam problem z podłączeniem netu.Przypomnę się: mam na
                    imię Monika, mam 32 lata, mieszkam 40 km od Warszawy i jestem w 28
                    tc. Termin na 14 maja, ale rozwiązanie będzie wcześniej bo ma być
                    cesarka. W brzuszku buszuje chłopaczek smile, a w domu ponad 5 letnie
                    bliźniaki, chłopiec i dziewczynka. Dziś byłam na wizycie kontrolnej
                    u gina i wszystko ok. Praktycznie nie mam rzadnych dolegliwości
                    oprócz tego, że nie wygodnie mi się śpi ehhh i coraz szybciej sie
                    męczę oraz maluch tak biega mi w brzuchu,że aż sie boję co to będzie
                    jak sie urodzi, czy równiez będzie miał taki temperament. Dostałam
                    dziś od gina żółtą kartkę za wagę,przytyłam już 10 kg. A jak wygląda
                    sparwa wagi u Was? Badania w normie oprócz cukru, który po
                    obciązeniu 50g glukozy był troszkę podwyższony to znaczy norma 140 a
                    ja miałam 144 i gin kazał powtórzyc badanie na wszelki wypadek ale
                    teraz z obciązeniem 75g.Ehhh teraz będzie trzy razy kłócie (trzeba
                    bylo nie jeść tylu słodyczy- haha ale ciężko bylo mi się ostatnio
                    opanować). Pozdrawiam
                    • lenka148 Re: Majówki 2009 18.02.09, 15:05
                      Malesa.m u mnie z cukrem było podobnie. Najpierw 50 g glukozy a potem jeszcze
                      raz 75 g. Ale na szczęście okazało się, że wszystko jest ok. Ale rzeczywiście
                      pobieranie krwi trzy razy nie należy do przyjemności.
                      Ja chyba troszkę przesadziłam z tymi pracami domowymi i pojawiły się skurcze
                      więc muszę więcej leżeć. A u mnie to wiąże się z drzemaniem. I tak przesypiam
                      prawie pół dnia smile Na szczęście nie mam problemów ze spaniem w nocy smile Ale
                      śpioch ze mnie smile mam nadzieję, że synek po urodzeniu pójdzie w moje ślady i też
                      będzie śpiochem smile
                      A jutro się wybieram na usg i już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć tego
                      mojego syneczka!!!!
                      • zoyka-yoga Re: Majówki 2009 19.02.09, 16:12
                        U mnie rzeczywiście te walentynki były odlotowe. Dosłownie i w
                        przenośni. Pani przed wpuszczeniem mnie do samolotu spytała, czy
                        jestem w II trymestrze, a ja zgodnie z prawdą powiedziałam, że nie.
                        Nie wspomniałam, że III trymestr zaczynam następnego dnia...

                        Kasiu, wracaj szybko, bom Cię bardzo polubiła smile Zresztą wyrodna z
                        wyrodną zawsze sie dogadają wink A do tematu pieluszek, a raczej ich
                        braku wrócimy.

                        E-jusia, ja chętnie wpadnę jak Ty tak dużo gotujesz. Tylko dla mnie
                        musisz wegetariańsko, bo zwierzaka nie tknę.

                        Sjostra, jak tam idą manewry? Kiedy masz egzamin? Może spojrzą na
                        Ciebie łaskawszym okiem?

                        Mamamartynki, o wózkach pisałyśmy już kilka razy. Przeczytaj stare
                        posty. Ja się ciągle waham między Quinny Buzz a MAxi Cosi Mura. No i
                        czekam aż wynajdą wózek idealny wink

                        Misiaczki, ja chodzę do ginia raz w miesiącu. Uwielbiam podglądać
                        Człowieka - zwłaszcza na 3D. Poza tym robię wtedy też badania krwi i
                        moczu. No i na każdym etapie ciąży lekarz może zbadać coś innego,
                        więc chodzę. Ale pewnie tak często nie trzeba.

                        Moniko, witaj, oczywiscie, że Cię pamiętamy. I Twoje słodkie
                        dzieciaczki. Cieszę się, że do nas wróciłaś. Gratuluję chłopczyka!
                        My nadal chcemy mieć niespodziankę, choć oczywiście przeczucia mam ;-
                        ) Ja przytyłam 5 kilo, a termin mam dzień po Tobie. I też pewnie
                        cesarka.

                        Lenka, miałaś siedzieć w domu, żeby odpoczywać, a Ty tu pracujesz
                        ciężej niż jakbyś chodziła do pracy! Wystopuj! Albo wróć do pracy ;-
                        ) Wygląda na to, że to bezpieczniejsze wink
                        • malesa.m Re: Majówki 2009 19.02.09, 16:51
                          Hej, ale masz fajnie-tylko 5 kilo smile.Też bym tak chciała, ale cóż
                          jak się objada slodyczami to trzeba odpokutować. Ja od wczoraj nie
                          tknęłam niczego słodkiego (ale jestem dumna z siebie ha ha).
                          Zawzięłam się i mam nadzieję wytrwać.Jutro zrobię to badanie z
                          glukozą a we wtorek chociaż jednego pączka zjem (bo dziś tłusty
                          czwartek a ja nic- ehhh). Pozdrawiam smile
                          • e-jusia Re: Majówki 2009 19.02.09, 19:00
                            Witam,byłam dzis u gina i wszystko jest w jak najlepszym porządkusmile
                            Maleństwo zdrowe,serduszko zdrowo bije i waży prawie 900g.A ja 2 kg
                            do przodu czyli jak narazie tylko 6 kg do przodu,ja mam wizyty co 3
                            tygodnie!Oj a malutka tak mi ostatnio rozrabia i spać już coraz
                            bardziej niewygodnie!Smacznych pączuszków życzę i pozdrawiambig_grin
                            • malesa.m Re: Majówki 2009 19.02.09, 20:14
                              Świetnie e-jusia że wszystko w porządku smile. Fajnie macie z tą wagą.
                              Ja chodzę co 4 tygodnie na wizyty. A do jakiego lekarza chodzisz
                              jeśli mogę spytać ? I mam jeszcze jedno pytanko: w której dobie po
                              cc wypisują do domu (zakładając że wszystko jest ok
                              oczywiście).Pozdrawiam
                              • katka_tk Dobry wieczór z pjczystej ziemi:) 19.02.09, 22:24
                                Hej Dziewczyny, dotarłam!!!!!!!!!
                                Po wielkich bólach dosłownie i w przenośni wyspałam się dzisiaj we własnym
                                łóżkubig_grin Ale może od początku:
                                dwa lata życia spakowały się cudem do tej bidnej astry, ale byliśmy z mężem tak
                                obładowani, że mnie 3 osoby pakowały do auta: ja, potem obłożyć kocem, kurtką,
                                jescze poduszka, dwie torebki i ktoś musiał zatrzaskiwać drzwibig_grin Nogi zaczynały
                                się/ kończyły na schowku i o zmianie pozycji nie było mowy, fotel ustawiony do
                                pionu a za nami pionowa ściana maneli... ech cud nad Tamizą, że się to zmieściłosmile
                                Do domu "tylko" 1850 km, które pokonaliśmy w 26 godzin, z czego najdłuższe 400
                                km przez Polskę. Drogi super, tzn o Europie mówięwink W niemczech na suchej drodze
                                na wszelki wypadek piaskarki sól sypały, w Polsce na zaśnieżonej A4 widzieliśmy
                                aż 1 piaskarkę i wlekliśmy się całe 30km/h...
                                Niestety na łańcuchy nie było miejsca w tym aucie.

                                Jescze z trasy dzwoniłam na lekarza, którego poleciły mi internautki tu na
                                forum. Byłam dzisiaj. Jego podziw dla mojej ciąż sięgał zenitu. A to dlatego,
                                że przez 7 miesięcy Anglicy ustalili: że jestem w ciąży i nie mam hivbig_grin
                                Stwierdził, że na tym etapie większe badania już nie maja sensu, dał skierowanie
                                tylko na cukier.
                                Acha, poród miał być z niepodzianką, nie będąc ginekologiem widać było, że
                                dziewczynka, nawet mąż zauważył, więc Mała Gosia dołączy do nas 6 majasmile

                                Malesa.m już pytałam tu na forum co się z Tobą działo, bo zniknęłaś tak nagle, a
                                ja ostatnio robiłam "spis" majówek jak masz chęci to ok 550 postu jesteśmy
                                przedstawionesmile Fajnie, że jesteśsmile

                                Wszystkim, które trzymały kciuki za mój szczęśliwy powrót muszę pogratulować
                                wytrwałości trzymania tych 26 godzinwink Dzięki dziewczyny, też się cieszę, że
                                jestem już z Wamismile

                                Ps. a jest któraś chętna do pomocy w rozpakowywaniu?? big_grin
                                • e-jusia Re: Dobry wieczór z pjczystej ziemi:) 19.02.09, 22:59
                                  Witaj w kraju Kasiu!Cieszę sie bardzo że podróz minęła bez żadnych
                                  komplikacjismileZeby było bliżej chetnie bym pomogła w
                                  rozpakowywaniubig_grin
                              • e-jusia Re: Majówki 2009 19.02.09, 23:10
                                Co do wagi to sie bardzo ciesze bo do szczuplaczków nie należę a
                                zrzucić to juz nie tak łatwo,chociaż często "grzeszę" i podjadam
                                słodyczesad ale trudno!Niestety nie chodze do żadnego lekarza,który
                                by pracował w szpitalu!Chodze prywatnie do Dr.Radzko(Góra
                                Kalwaria),bo jest to mój w sumie pierwszy lekarz(wcześniej raz u
                                jakiejś pani byłam na 1-ej w życiu wizycie u gina) i chociaż daleko
                                to jakoś do niego jeżdzę.Prowadził mi pierwsza ciążę no i wogóle
                                jakoś tak mu ufam!A po cc wypisali mnie w 5 dobie,chociaż trzy
                                pierwsze przeleżałam plackiem pod kroplówkami,bo miałam słabe wyniki
                                i nawet myśleli o przetaczaniu krwi ale sie obeszłosmile a córka
                                żółtaczkę miała słabą wiec jak juz było O.K. to wypisali!Urodziłam w
                                czwartek o 13:55 a w poniedziałek koło 14-ej byłam w domu!smile
                                • zoyka-yoga Re: Majówki 2009 20.02.09, 14:32
                                  Kasiu kochana, witaj w ojczyźnie smile))) Cieszę się, że jakoś w
                                  dwupaku dojechałaś i Twój dobytek też. Gdybyś mieszkała w Warszawie,
                                  chetnie pomogłabym w rozpakowywaniu.

                                  Moniko, gdybyś tak jak ja codziennie prowadziła zajęcia jogi plus
                                  praktyka własna, to też nie dałabyś rady więcej przytyć. A gdybyś
                                  mieszkała w samej Warszawie, to wyciągnęłabym Cię na moje zajęcia
                                  jogi dla ciężarnych. Poza tym mam łatwiej, bo nie lubię słodyczy,
                                  więc tylko od czasu do czasu zjem gorzką czekoladę.

                                  Co do lekarza, to moim jest ponownie Grzegorz Południewski. Tutaj
                                  jest jego strona: www.pigulka.com Jest zwłaszcza dobry w USG.
                                  Właśnie dzisiaj tak pięknie podglądał Człowieka, że nawet wargi
                                  mogłam zaobserwować wink Były nabrzmiałe jak u Angeliny Jolie wink
                                  Wszystko w porządku. Narządy wewnętrzne na swoim miejscu, przepływy
                                  bez zakłóceń, wody płodowe w normie, szyjka długa i zamknięta. Waga
                                  1050gram! Co do cesarki, to ja miałam we wtorek o 18, a w piątek
                                  przed południem mnie wypisali, czyli w 3 dobie. Ale pewnie wszystko
                                  zależy od tego jak się będziesz czuła i czy nie będzie komplikacji.
                                  U mnie bardzo dbali, żebym się szybko uruchomiła i jak najszybciej
                                  wstała. Tom wstała i poszła wink

                                  Ta pogoda mnie uskrzydla. Normalnie mogłabym cały dzień spędzić na
                                  dworze. Dużo spaceruję i nasycam się słoneczkiem.

                                  Kasiu, fajnie, że też chcesz mieć niespodziankę. A powiedz, czy też
                                  masz przeczucia i podszepty kobiecej intuicji? Bo ja miałam bardzo
                                  silne w pierwszej ciąży i sprawdziło się. Teraz też mam i mój mąż
                                  mówi, że jak się sprawdzi, to mogę za wróżkę robić wink
                                  • malesa.m Re: Majówki 2009 20.02.09, 18:50
                                    Jak bym mieszkała w Warszawie to napewno dałabym sie namówić na
                                    takie zajęcia smile. Ostatnio to tak średnio raz w miesiącu byłam w
                                    Warszawie czy okolicy z dzieciaczkami, a to Niekłańska i okulista
                                    (od początku lutego chodzą w okularkach-wada po tatusiu)jeszcze
                                    czeka nas wizyta 7 kwietnia (ciekawe czy dam jeszcze radę wsiąść za
                                    kierownicę i dralowac taki kawal), a to chirurg z synem (sprawy
                                    męskie-kontrolę mamy 27 lutego), a to alergolog w Pruszkowie a w
                                    przyszłym tygodniu laryngolog w Pisecznie z córką (chyba znowu
                                    zatoki jej sie odezwały ehhh). Same uroki sad. Coraz ciężej mi się
                                    jeździ to znaczy coraz bardziej mnie męczą dłuższe trasy, codziennie
                                    zawoże i przywożę dzieci z przedszkola (10 km w jedną strone)
                                    ponieważ zostali w swoim dawnym przedszkolu, nie chciałam im jeszcze
                                    tego zmieniać.Zobaczymy jak długo dam radę ich tam zawozić.Dziś
                                    zrobiłam powtorkę glukozy i w poniedziałek zobaczymy jak jest. Po
                                    badaniach poszłam kupić sobie pożegnalnego pączka (za wczoraj- dla
                                    tradycji wink)i od jutra koniec ze słodyczami (środa i czwartek nawet
                                    nieźle mi poszło).Ja chodzę do lekarza (Rzeźnicki się nazywa), który
                                    pracuje w szpitalu w którym będę rodziła, czuję się spokojniesza
                                    wiedząc,że mój lekarz tam jest smile. Pozdrawiam
                                    • misiaczki3 Re: Majówki 2009 21.02.09, 08:56
                                      Witaj Katkka wink już na Śląsku jak dobrze kojarze?? W sumie mam
                                      blisko ale mogłabym Ci pomóc tylko ... palcem wink więc póki co tylko
                                      wyślę internetowo moje dobre chęci w Twoją stronę wink
                                      Czas się snuje powoli dobrze że choć Was można trochę "poczytać"
                                      ...miłego weekendu....
                                      • e-jusia Re: Majówki 2009 22.02.09, 09:50
                                        Witam,cos słaby ruch się zrobił na naszym forum więc podniosę
                                        frekfencję i cos dopiszęsmileDroga Kasiu nie przemęczaj sie tylko za
                                        bardzo przy tym remoncie i pogoń tych panów do robotybig_grin A ja juz
                                        wkroczyłam w trzeci trymestr więc droga ku końcowi coraz krótsza i
                                        mam nadzieję,że nadal bez komplikacjismileJuz nie moge sie doczekac i
                                        po mału zabieram sie do przygotowań.Muszę przejżeć garderobę po
                                        starszej córeczce i dokupić coś nowego!Pozdrawiamsmile
                                        • krwistybefsztyk Re: Majówki 2009 22.02.09, 14:56
                                          Czesc dziewczyny!!! Wreszcie sie dopchalam do kompusia mojego
                                          kochanego i moge cos skrobnac. Brata mi na ferie przyslali
                                          nastoletniego"do pomocy" w urzadzaniu pokoiku i wiadomo, jak to na
                                          nastolatka przystalo- nie moze sie od komputera odkleic...
                                          Ciesze sie katko ze dotarlas szczesliwie do Domu. sytuacje mam
                                          podobna do twojej- dwoch "chlopow", tylko ze obydwaj przed kompem, a
                                          nie przed telewizorem, i chyba bede Ciebie musiala zapytac o
                                          wskazowki i dobre rady dotyczace remontow. ehhh, ci faceci...
        • aga_i_oli Re: jaki wózek kupujecie? 21.02.09, 11:20
          A u nas sie troszke nakrecilo. Starszak dostal alergii, mial krosteczki na calym cialku sad bylismy u 3 lekarzy i w koncu trzeci go zdiagnozowal....Maz sie przeziebil, tesciowa tez sie przeziebila, ja zajmuje sie domkiem, dwojka chorych panow i tesciowa... Wczoraj skonczyli mi sie witaminki poszlam do apteki i okazalo sie ze moich ulubionych Falvit M juz nie ma sad(( To sie wyzalilam.
          • katka_tk Wicie gniazda :D 21.02.09, 22:17
            Hej Dziewczyny ja wpadłam po uszy, własnie wymalowalam pokoik dla mojej
            ksiezniczki (tak, tak Zoyka, nici z porodu z niespodzianka, mąż nawet sekundy
            sie nie wahal gdy lekarz zapytal czy chcemy znac plec) jutro dalszy plan robot.

            Bylam u lekarza, zrobilam badania, cukier bardzo niski, nizszy po glukozie niz
            przed, wiec przynajmniej na slodkie nie muze uwazac, za to mam diete niskosodowa
            i nic mi nie smakuje bez soliuncertain

            Do rozpakowania (rzeczy, nie sięwink ) jescze daleko, musze meble jakies dokupic
            bo kurna na prawde sie nie zmieszcze.

            Co do lekarza jeszcze to ja znalazlam super, przez internet, spodobalo mi sie
            jego podejscie i w ogole niestety szpital, w ktorym pracuje ma miano rzeźni i to
            od czasów kiedy ja sie tam rodziłam, ale coz, nawet w najlepszym szpitalu jak
            trafimy na zly humor personelu moga nas zle potraktowac, wiec juz nie bede zmieniac.

            Odezwe sie jak sie wyrobie z tym pokoikiem, mysle ze za jakies dwa dni.

            Aaa.. jescze wyzalic sie musze:
            dwoch chlopa w domu, jeden przed telewizorem drugi przed komputerem a ja z mama
            zachrzaniamy z pedzlami i malujemy pokoj!!! mama na drabinie ja z pozycji
            siedzacej na stoleczku...
            • misiaczki3 Re: Wicie gniazda :D 22.02.09, 11:00
              Katka ..czy ja dobrze kojarzę że jesteś ze Śląska?? Jaki szpital
              wybrałas??

              <a href="https://www.tickerfactory.com/">
              <img border="0"
              src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;122/st/20090526/d
              t/6/k/c34c/preg.png"></a>
            • zoyka-yoga Tłusty weekend 22.02.09, 12:10
              Kasiu, nie no, jak mogłaś się złamać wink Czy ktoś jeszcze na tym
              forum chce mieć niespodziankę tak jak ja? Pisałaś, że będziesz
              rodzić w prywatnym szpitalu czy mi się coś pochrzaniło, bo teraz
              piszesz o rzeźni? Malowania zazdroszczę, bo u nas remont jeszcze
              przed nami i wcale mi się go nie chce...

              Moniko, rzeczywiście trochę tych choróbsk macie sad Ale może uda Ci
              się przyjechać do Warszawy na jakieś przyjemności? Może wybrałybyśmy
              się wspólnie z dziećmi na czytanki, do teatru albo na wystawę?
              Przypomnij mi proszę, w jakim wieku są Twoje szkraby.

              Aga, zdrówka dla całej rodzinki. Teraz bardzo dużo osób choruje. Na
              szczęście moje dziecko należy do tych pancernych, co go złe nie
              łapie. Ale dzieci znajomych chorują. Dzisiaj pieczemy pączki i
              faworki i prawie połowa dzieci nie przyjedzie właśnie z powodu
              choroby. Może któraś z Was wpadnie na nadwyżkę słodkości wink

              Spadam do kuchni
              • malesa.m Re: Tłusty weekend 22.02.09, 13:02
                Moje maluchy mają prawie 5,5 roku.Po ostatniej grypie chodzili do
                przedszkola cały tydzień i od piątku znowu smarkają a od wczoraj
                jeszcze kaszel. Mam już dość tego domowego szpitala sad.Jak są zdrowi
                to chodza do przedszkola i wracają około 15:30 a wtedy już rzadne
                dalekie wyprawy mi nie w głowie. Wyprawy do teatru i inne atrakcje
                muszą im wystarczyć z przydziału przedszkolnego wink. Pozdrawiam
                • katka_tk Re: Tłusty weekend 22.02.09, 16:45
                  No złamałam się z tą niespodzianką, ale dobrze, moje prośby zostały wysłuchanewink
                  Fakt, miałam rodzić w prywatnym szpitalu w Katowicach ale myślę sobie, lekarza
                  mam fajnego, nakreśliłam mu sytuację w bytomskim szpitalu gdzie przyjmuje i
                  obiecał przyjrzeć się bliżej pracy ppań położnych i podejścia do pacjentek. Poza
                  tym, jakby nie patzreć póki pracy nie mam, ubezpieczenia jescze też nie (urzedy
                  pracy maja duuze wymagania dla powracajacych emigrantow) wiec mysle sobie tyle
                  kobiet urodziło w tym bytomskim i zyja, poza tym wypisze sie na wlasne rzadanie
                  na drugi dzien i nie bedzie zle.A potraktowac zle moga mnie w jakimkolwiek
                  szpitalu nawet najbardziej rekomendowanym, a ze ja dziecko szczescia jestem to
                  trafi mi sie fajna zmianawink Z tym optymistycznym podejsciem zamierzam urodzc w
                  rodzinnym miescie i moje dziecko będzie Bytomianka jak mamusiabig_grinbig_grinbig_grin

                  A remont się robi: dzisiaj chłopy w natarciu, w końcu!!!!
    • szymalka Re: Majówki2009 23.02.09, 10:53
      Witam serdecznie i dołączam do Majóweczek.
      Mam na imie Emilia, termin porodu 25.05 smile, prawdopodobnie
      dziewczynka. niecierpliwie oczekuje tego miesiaca, powoli
      przygotowywując pokoik dla naszej Niuni smile smile
      Pozdrawiam Majóweczki
      • malesa.m Re: Majówki2009 23.02.09, 12:43
        Odebrałam wyniki glukozy. Glukoza w surowicy:74,37 mg/dl, po
        obciążeniu 75g po 1 godzinie 153,07mg/dl a po 2 godzinach
        146,98mg/dl.Zna sie może któraś na prawidłowościach ? Jutro pokażę
        wyniki lekarzowi ale troche się denerwuję, coś mi się zbytnio nie
        podobają sad.
        • e-jusia Re: Majówki2009 23.02.09, 12:48
          Niestety nie pomogę bo nie znam się na wynikach.Napewno wszystko
          będzie O.K. Ja nie miałam obciążenia robionego teraz i w pierwszej
          ciąży też nie.smile
      • e-jusia Re: Majówki2009 23.02.09, 12:45
        Witam następną majóweczkę,fajnie że nas coraz więcej!PozdrawiamsmileA
        skąd pochodzisz i czy to twoja pierwsza ciąża?
        • malesa.m Re: Majówki2009 23.02.09, 14:05
          Ja również w pierwszej ciąży nie miałam robionego obciążenia.Chyba
          za gładko wszystko szło jak do tej pory sad. Mam nadzieję, że
          zakończy się na zakazie jedzenia słodyczy (którego już pilnuję od
          paru dni).Pozdrawiam
          P.s Również witam nową majóweczkę smile
        • lenka148 Re: Majówki2009 23.02.09, 14:06
          Witam Was Dziewczynki
          Jak ten czas leci. Od jutra zaczynam 33 tc. Z akcesoriów dla dzidziusia mam
          tylko ubranka i też nie jestem pewna czy wszystkie smileno i wybrany ale jeszcze
          nie zamówiony wózek. Chyba czas się wziąć do roboty. Jestem już po ostatnim usg.
          Mały się już odwrócił, jest głową do dołu i waży 1800 g smile Lekarz prognozuje, że
          urośnie mniej więcej do 3500. No ale pojawiła się drobna rzecz, która mnie
          niepokoi. Lekarz wykrył w nerkach Małego pielektazje (tak to się ładnie nazywa)
          czyli poszerzenia miedniczek nerkowych. Co prawda zaznaczył od razu, że to jest
          niegroźne, częściej występuje u chłopców i należy to tylko po porodzie
          kontrolować bo najczęściej wszystko samo wraca do normy. Oczywiście musiałam to
          jeszcze skonsultować z mion ginem - on też potwierdził, że to niegroźne. Ale już
          szukam urologa dziecięcego na wizytę kontrolną - po porodzie oczywiście smile Może
          znacie kogoś godnego polecenia najlepiej z W-wy albo okolic?
          Ostatki - upłynęły mi bardzo fajnie na domówce ze znajomymi. Pączki też były smile
          Ciekawe co waga wskaże w tym tygodniu smile

          Malesa.m jeśli chodzi o wyniki po 75 g glukozy to po I godz morna jest do 170 a
          po II godz do 140. Tak przynajmniej twierdzą u mnie w laboratorium. Ale
          najlepiej jak je oceni gin. Mój był chyba bardzo przewrażliwiony i po 50 g
          glukozy (mimo dobrych wyników) wysłał mnie na 75 g smile

          Witam nowe Majówki smile
    • dagm80 Re: Majówki2009 23.02.09, 15:09
      Witam serdecznie

      Mam na imię Dagmara, lat 29, mieszkam w Radomiu, a raczej na jego
      obrzeżach smile, mam już dwóch synów Oliwier lat 4,5 i Maksymilian 2,5
      roku, teraz mam termin na 27 maja i prawdopodopbnie będzie córeczka.

      Nie dam rady już przeczytać wszystkich 600 wpisów smile , ale postaram
      się na bieżąco pisać.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka