Dodaj do ulubionych

35 tc i mam dosyć

04.09.08, 23:33

naprawde dosyc
glowka bardzo nisko,leze od 3 tygodni
dzis to juz masakra jest
bola mnie plecy,miednica,kluje w srodku
maly ma malo miejsca i jak sie rusza to wymiękam
czuje,ze na dniach urodze
ale kurka to za szybkouncertain
Obserwuj wątek
    • smerfetka8801 Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 01:06
      ale tylko troszkę za szybko wink i nawet jeśli urodzisz na dniach to wszystko
      będzie dobrze,myśl pozytywnie.staraj się uspokoić a jeśli faktycznie zaczniesz
      rodzić wcześniej pomyśl,że przynajmniej zobaczysz już swoje ukochane dziecko smile
      i możesz być z siebie dumna dla dobra dziecka wytrzymałaś już 3 tyg w łóżku i
      mimo bólu na pewno wytrzymasz dłużej. trzymam kciuki i pozdrawiam.pisz co u
      ciebie i jak samopoczucie.
    • tarja30 Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 01:16

      nie moge zasnac:/bola żebra i jak tu zasnac?na plecach zle bo ciezko
      mi sie oddycha,na ktorymkolwiek boku zle bo ciagle cos
      boli.Najlepiej mi jak chodze ale chodzic mi nie wolno po za tym jak
      chodze to brzuch mi tak twardnieje,ze musze go podtrzymywac
      wiem,wiem strasznie marudna jestem
      • staszkamama Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 06:38
        Nooo, jesteś, jesteś tongue_out Ja z pierwszym 12 ostatnich tygodni przeleżałam plackiem w szpitalu OO-/ Sama siebie z perspektywy czasu podziwiam, hahaha tongue_out A teraz, zaczęliśmy 39 tc iiiiiiiii..... nic........ Mogę sobie stękać tak jak Ty, młoda ma to w nosie i ani myśli o wychodzeniu ze schowka tongue_out Wszystko mnie boli, zgaga mega giga (refluks), obrócić się w łóżku nawet nie mogę.. A tu codziennie fura obowiązków: młodego do zerówki, z zerówki, zebrania, zajęcia dodatkowe, pranie, gotowanie, sprzątanie, bla bla bla.... I nikogo do pomocy... Jak ja bym się chciała teraz na kilka dni położyć.......
        Albo wypchnąć wreszcie tego klocka, tyle że klocek nie chce OO-]
        Pzdr,
        mama Staszka (2002) i Zojki 39 tc
      • smerfetka8801 Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 08:03
        ja mam ponad miesięczną córeczkę i jak widać o 1 w nocy też mogłam pomarzyć o
        śnie.nakarmiłam i czekałam aż przestanie wariować w łóżeczku...
        chyba z deszczu pod rynnę bo pod koniec ciąży też miałam problemy ze snem smile
    • izabelam78 Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 08:32
      Jeżeli to Cię pocieszy, to ja jestem w 30 tc z bliźniakami,
      przytyłam ok 15 kg, ale mam wrażenie że tylko w brzuchu i
      piersiachsmile)) Jest też mi potwornie ciężko, najgorzej ze spaniem
      (przekręcać się jest cięzko) i wogóle już mam dosyć, chciałabym żeby
      te najbliższe tygodnie szybciutko minęłysmile)
      Pozdrawiam i trzymaj sięsmile
      Już bliżej niż dalej!
    • mama_frania Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 09:22
      Ja tez się przyłączę. Termin mam na jutro. Od trzech dni nieregularne bolesne
      skurcze (np. przez 2 godziny co 7-10 minut i potem 3 godziny ciszy i znowu to
      samo). Nie śpię po nocach bo skurcze dokuczają zwłaszcza wtedy, zresztą budzę
      się bo wydaje mi się że może się w końcu zaczyna. Poza tym nie mogę chodzić bo
      czuję jakbym miała jeża w okolicy szyjki i cały czas mnie pobolewa dół brzucha i
      plecy jak na okres.
    • mamatobe Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 09:31
      Też 35 tc. i tak od początku 7 miesiąca marzę o tym, żeby się już skończyło.
      Nawet nie z powodu dolegliwości, chociaż nie jest różowo, ale dlatego, ze
      chciałabym już poznać swoje dziecko. Dowiedzieć sie jak wygląda, jaki ma
      temperament itp.

      Ale faktycznie daje mi trochę popalić. U mnie też główka baaardzo nisko, mała
      wierci mi dziurę w pęcherzu i zmusza do wizyt w toalecie co kilkanaście minut,
      kręgosłup wyraźnie daje mi znać jak bardzo źle traktowany się czuje i dopomina
      się odpoczynku. Ale niestety, nie ma lekko. Od początku ciąży nie byłam ani dnia
      na zwolnieniu, nie dostałam też nawet dnia urlopu wypoczynkowego. I tylko się
      trochę obawiam, ze jeśli nie wypocznę ani trochę przed upojnym okresem połogu,
      to deprecha murowanawink))
    • korlewna Re: ??? 05.09.08, 09:44
      dziecko zdrowe??
      Ty zdrowa??
      ciąża zdrowa?? (pomijajac umiejscowienie dziecka, ale to
      można "ominąć" leżeniem).

      No niestety... ciąza to nie tylko same miłe sprawy.
      Zastanawia mnie, czy nie macie, Dziewczyny, większych kłopotów...

      O pierwszą ciążę starałam się długo, syn jest po sztucznym
      rozrodzie, cała ciąza była zagrożona (najpierw przestymulowanie,
      potem przedwczesne skurcze, główka w kanale od 25 tc, szpital 2
      razy), teraz też nie jest wesoło (najpierw 11 tygodni wymiotów 24/h,
      kroplówki w szpitalu, potem skurcze, "rozdeptana" szyjka, przez
      jakiś czas lozysko przodujące), do tego typowe, ciążowe
      dolegliwosci, jak zgaga, problemy oddechowe itp, a przecież dwulatek
      w domu i nie ma jak odsapnąć... i co z tego?? Trzeba się cieszyć, ze
      udaje się donosic, ze lekarze i leki pomagają (wczesniejsze
      pokolenia były w gorszej sytuacji). A ile kobiet całą ciażę lezy w
      szpitalu, walcząc o maluszka...
      PO cholerę marudzić???

      Tarja... masz w praktyce niezłą sytuację, a gdyby nawet teraz
      dzidziuś urodził się, to pomyśl, że i tak daleko zaszliscie...
      przeciez jeszcze tylko 2-3 tygodnie i ciąza będzie donoszona...

      Głowa do góry!! Dobre nastawienie to połowa sukcesu

      • tarja30 Re: ??? 05.09.08, 10:45
        korlewna napisała:

        > dziecko zdrowe??
        > Ty zdrowa??
        > ciąża zdrowa?? (pomijajac umiejscowienie dziecka, ale to
        > można "ominąć" leżeniem).

        sama nie wiem czy jestem zdrowa:/od 13 lat choruje na agorafobie z
        lekiem napadowym,depresje.Na poczatku ciazy musialam odstawic leki
        dzieki ktorym jakos funkcjonowalam przez ost.lata.Okres odstawienny
        byl straszny do tego mega mdlosci i wymioty przez ponad 4
        miesiace.Jest to moja trzecia ciaza i najtrudniejsza.Psychicznie nie
        daje rady.Ciagly lęk i depresje.Jeszcze jak sie poruszalam bylo w
        miare ok teraz juz jest zle

        >
        > No niestety... ciąza to nie tylko same miłe sprawy.
        > Zastanawia mnie, czy nie macie, Dziewczyny, większych kłopotów...


        Mam wieksze klopoty i to duuuzo
        nawet osoba zdrowa nie raz by sie poddala
        ale trwam...

        >
        > O pierwszą ciążę starałam się długo, syn jest po sztucznym
        > rozrodzie, cała ciąza była zagrożona (najpierw przestymulowanie,
        > potem przedwczesne skurcze, główka w kanale od 25 tc, szpital 2
        > razy), teraz też nie jest wesoło (najpierw 11 tygodni wymiotów
        24/h,
        > kroplówki w szpitalu, potem skurcze, "rozdeptana" szyjka, przez
        > jakiś czas lozysko przodujące), do tego typowe, ciążowe
        > dolegliwosci, jak zgaga, problemy oddechowe itp, a przecież
        dwulatek
        > w domu i nie ma jak odsapnąć... i co z tego?? Trzeba się cieszyć,
        ze
        > udaje się donosic, ze lekarze i leki pomagają (wczesniejsze
        > pokolenia były w gorszej sytuacji). A ile kobiet całą ciażę lezy w
        > szpitalu, walcząc o maluszka...
        > PO cholerę marudzić???

        bo marudzenie czasem pomaga...

        >
        > Tarja... masz w praktyce niezłą sytuację, a gdyby nawet teraz
        > dzidziuś urodził się, to pomyśl, że i tak daleko zaszliscie...
        > przeciez jeszcze tylko 2-3 tygodnie i ciąza będzie donoszona...
        >
        > Głowa do góry!! Dobre nastawienie to połowa sukcesu
        >

        Jestem silna ale sa sprawy ktore mnie przerastaja
        niestetyuncertain
        Pozdrawiam


    • emi28 Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 10:42
      Jak sobie czliwiek pomarudzi w necie, to mu w realu łatwiej
      dolegliwości znosic, a i rodziny nie zadręczawink. U mnie koncówka 33
      tc, wiele tygodni przelezanych, dwa plackiem w szpitalu, reszta w
      domu. W zasadzie od 9 tc ciągle coś poważnego(i w tym wszystkim
      wymioty przez bitych 6 m-cy po 20 razy na dobę to był najmniejszy
      problem). teraz przedwczesne skurcze pomimo wielu leków i leżenia.
      Marzę o 35 tc - to juz prawie donoszona ciążą...I ciesze się, że juz
      tyle za mną. tarja, trzymaj sie, już naprawdę niedługo, a i teraz są
      wszelkie szanse że przedwczesny poród nie będzie oznaczał problemów
      zdrowotnych dziecka. Powodzeniasmile
      • jess-ica1 Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 11:04
        ja tez mzm juz dosyc.od trzydziestego drugiego tygodnia czuje sie okropnie
        strasznie boli mnie kregoslup do tego dochodza rence i nogi niemam sily na nic
        mala strasznie uciska mi pecherz ze nie moge utrzymac moczudo tego od tygodnia
        moge jesc tylko plynne rzeczy bo wszystko inne zwracam tylko ja jestem w troszke
        innej sytuacji niz wy bo zostal mi tydzien do porodu.zycze wam zdrowka i duzo
        pozytywnej energi
        • tasiaanunia Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 13:34
          pod koniec to chyba każda z nas ma jakieś problemy....i dobrze jest forum
          ..możemy sobie po marudzić..sad....też mam już dosyć..mam wszystkie te
          "najboleśniejsze" objawy i już chętnie jechałabym na IP,ale wiem że dla malucha
          każdy dzień dłużej w brzuszku to jak najlepiej...wiec kochane jeszcze troszkę
          WYTRZYMAMY !!!!!Głowa do góry.!!!!!!!!!pozdrawiam
          • tarja30 Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 14:41

            no musimy wytrzymac
            jeszcze ta pogoda dobija
            u mnie duszno i nie ma czym oddychac
    • missfreud Re: 35 tc i mam dosyć 05.09.08, 14:50
      hej, ja tez 35 tc. I oczywiscie tez nie moge sie doczekac. Szczerze
      mowiac, czuje sie bardzo dobrze. Wiadomo, ze spacerki coraz krotsze
      moge robic, drzemka w ciagu dnia to czasem koniecznosc, no i to
      kopanie w zebra. Ale generalnie teraz czuje sie lepiej niz w
      pierwszych 4-5 miesiacach.
      Wszystkie te trudy i klopotki po to, zeby juz niedlugo zobaczyc moja
      sliczna krolewne smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka