hm1976
11.09.08, 14:34
Witam!
O ciaze staram się juz jakies 5-6 miesięcy, co miesiąc latam do
ginekologa zaraz po @. I okazuje się za kazdym razem,ze jestem w
drugiej fazie cyklu czyli jak po owulacji. Do gin chodze tak w 8-
9dc. Pytam się jaka moze byc tego przyczyna? To ona,ze nie wie i ze
znowu mam przyjsc za miesiąc po okresie.
Kiedyś czułam kiedy mam dni płodne, rozpoznawałam po sluzie i po tym
jak bolały mnie jajniki, od jakiego roku nie czuje nic. Mówiłam jej
o tym a Ona ciagle to samo ,zeby obserwowac i przyjsc po okresie.
Podpowiadałam jej,ze moze to poziom prolaktyny, ale z jej stony
cisza, zero badań. Jeszcze z piersi leci mi czasami taki płyn jak
siara, a zaczeło sie to po urodzeniu pierszego dziecka 3,5 roku
temu. Piersi mam zbadane wiec z nimi wszystko w porzadku. Jedyne co
mi przychodzi do głowy to ten poziom prolaktyny. Okres mam co 28
dni. Dziewczyny powiedzcie co to moze byc.? Czy przy wysokim
poziomie prolaktyny sa jeszcze jakies objawy i czy kobieta nie ma
wtedy owulacji. Wiem,ze mozna nie miec owulacji ale nie 6 miesięcu
pod rząd. A jajniki mam w porzadku. Z pierwszym dzieckiem zaszłam za
pierwszym razem.Teraz sie troche martwie i nie tym ze nie moge zajsc
bo to jest róznie tylko tym ze zaraz po okresie zaczyna sie u mnie
druga dfaza cyklu.
a w internecie znalazłam jeszcze taki lek ziolowy Castagnus na
prolaktyne. I nie wiem czy brac na własna odpowiedzialnośc. Bo
czytałam,ze jakbym zasza w ciąze to on nic nie szkodzi. Do gin ide
tak pod koniec wrzesnia poczatek pazdziernika.
Czekam na odpowiedzi
Pozdrawiam