Dodaj do ulubionych

Ploteczki III

    • glorcia znow spadamy! 18.01.09, 19:23
      ano... u mnie po staremu, czyli niezle. maly rosnie, czas leci... w
      czwartek lecimy do polski na 8 dni... jego pierwszy lot, oczywiscie
      ja sie stresuje. Mam nadzieje, ze przejdzie go bezstresowo... smile
      • envy85 Poniedziałek! 19.01.09, 08:20
        Witam wszystkich w nowym tygodniu!
        Jak Wam minął weekend kobitki? Grochalciu Ty nadal w dwupaku?
        Efi dobrze, że z Twoim maluszkiem wszystko w porządku. Nie martw
        się, jak widać niestety nie wszyscy lekarze nadają się do
        wykonywania tego zawodu sad
        Ja wczoraj cały dzień spędziełam robiąc z mamą faworki i jestem
        padnięta, a tu zamiast odpocząć trzeba było wstać do pracy uncertain No cóż
        ale skoro się nam zachciało faworków, to mamy za swoje wink
        Miłego dnia!
        • grochalcia envy..glorcia.. 19.01.09, 09:13
          matko, dawaj te faworki!!!! jak ja bym zjadla takie pyszności..mniam, mniam!!!to
          co, ze przytylam 20 kilosad dwa razy wiecej niz z Szymkiemsad ale dla faworkow
          miejsce sie w brzuchu jeszcze znajdziebig_grin

          no pewnie, ze ja w dwupakusmile ja urodze w marcu dopiero..jak sobie przypomne, ze
          od 28tc pytalam ciagle gina kiedy moge urodzic, zeby dziecko przezylo..nigdy nie
          myslalam, ze po mojej ciezkiej ciazy bede sobie konczyc 39tc w dwupaku...no,
          nigdy...
          do terminu porodu tydzien
          dzis mam usg, trzymajcie kciuki

          glorcia, ja to sie boje latac nawet bez dzieckabig_grin nie wiem, jak widze samolot to
          zaczyna mi z nerwow serce bic 2 razy szybciej...nie wsiadlabym...tak sie
          boje....tzn jak bym musiala pewnie zmienilabym podejscie, ale na razie
          przerazaja mnie te wielkie maszyny

          a gdzie mozna fotki Twojego babla poszukac????
          • envy85 Re: envy..glorcia.. 19.01.09, 13:05
            Grochalciu zapraszam na faworki jak najbardziej smile Może Ci wysłać?
            Chociaż mogłyby kurcze dotrzeć w drobny pył rozgniecione. W każdym
            razie jakby co faworkami i dobrą kawką/ herbatką poczęstuję z
            przyjemnością big_grin

            Tak wogóle to ciekawa sprawa z tym lekiem przed lataniem, bo ja np
            bardzo lubię latać, a mam wiele znajomych, którzy trzeźwi do
            samolotu nie wsiądą wink
            • grochalcia Re: envy..glorcia.. 19.01.09, 13:34
              moja mama w kwietniu leciala na kanary na wycieczke. przed lotem na
              lotnisku wypila dwa głębsze..inaczej by nie wsiadła..mnie tez trzeba
              by było upićbig_grin
              • anulka0as Re: envy..glorcia.. 19.01.09, 16:59
                witajcie a my dzis mamy wielkie swietosmile Maya konczy 3 miesiacesmile a
                z nami jak patrzec to juz rok jesttongue_out ciasto mamy pysznetongue_out faworki
                tez bym zjadlatongue_out
                co do latania to moja mama na sama mysl o samolocie mdlala a tu
                wnusia sie miala rodzic i trzebabyla leki schowac do kieszeni jakos
                przyjeciala big_grin jestm z niej dumna
                • efii Re: envy..glorcia.. 19.01.09, 19:26
                  normalnie i ja sie pisze na te faworki smileaz mi pachnie smile
                  ja uwielbiam latac-chociaz lecialam 3 razy-raz do niemiec i pozniej z niemiec do
                  izraela i z powrotem smilesuper sprawa smile
                  pozdrawiam was Kochaniutkie smile
    • bell1977 Halo! 20.01.09, 17:36
      Forum się rozkręca a my spadamy... Gdzie jesteście dziewczyny?
      Co słychać? Odezwijcie się... smile
      • zabcia35 Uwierzycie? !!!Bo ja nie mogę! Co za dzień! 20.01.09, 19:34
        Posłuchajcie mojej historii kochane moje kobitki:
        Dzis miałam termin wizyty u gina umówiony w ubiegłym tyg, by zdażyć
        na poczatku cyklu przygotowac sie do inseminacji.Wczoraj termin @,
        ale nie przyszła wczoraj @. Nie przyszła @ dzisiaj,ale ja poszłam do
        gina żeby już dał mi leki,które zaczne brac od 1 dnia cyklu gdyby
        okazało sie ze sa potrzebne w zwiazku z p/ciałami p/plemnkikowymi.
        Ale co żabcia zrobiła przed wizyta???? TAK, zgadłyście test ciążowy
        na którym ukazała sie druga blada kreska.
        Jestem w szoku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Ten cykl spisany był na straty ze względu na zbyt małe endometrium
        5mm w 14 dc. Dziś lekarz zrobił usg, by zobaczyć czy w ogóle ta
        ciąża miałby sie gdzie zagnieździć i czy endo wzrosło choiaż do 7,5
        mm. I co ???????
        I lekarz zrobił usg i wykrzyknął: Jakie piekne endometrium mamy 13
        mm !!!!!!
        Kiedy i jak urosło niewiem. Jestem w ciężkim szoku.Lekarz
        powiedział: wie pani co myślę, dobrze że spisała pani ten cykl
        na ,,straty" to czasem działa jak zaklęcie.
        Za 3 tyg zaprosił na usg, no chyba żeby......los tej ciązy był taki
        jak poprzednich. Też musze to wziąć pod uwagę.
        Tak czy inaczej musiałam sie ty, z Wami podzielić.
        Jutro zrobię test i zobacze czy choć trochę wyraxniej widać kreskę.
        I wiem, że wrócą wspomnienia z tych strasznych dni, gdy kreska
        zamiast ciemnieć bladła i znikała...Strasznie się tego boję
        Dziewczyny.Boje jak niczego na świecie!
        I tak oto nastawiona psychicznie na inseminacje w tym cyklu, jestem
        w ciąży NATURALNIE smile
        Boże, jakie to wszystko jest niesamowite, jaki los jest przekorny!
        Nadal nie moge w to uwierzyć!!!!
        A co p/ ciał lekarz powiedział ze we krwi i na 1 plus nie maja
        żadnego znaczenia
        Buziaki dla Wszystkich!
        • glorcia Re: Uwierzycie? !!!Bo ja nie mogę! Co za dzień! 20.01.09, 19:56
          zabciu, ale sie ciesze! trzymaj sie i trzymam kciuki! U nog i rak!

          PS ja lubie latac, o siebie sie nie boje, tylko czy maly bedzie
          lubic... oto pytanie smile
          • grochalcia Re: Uwierzycie? !!!Bo ja nie mogę! Co za dzień! 20.01.09, 20:27
            nie mam pojęcia co zrobic zeby Ci pomóc...ostatnio kciuki zaciskalam,
            do sw. Dominika sie modlilam i tak nie pomogło....hmmmmmm.wiec
            sciskam jak najmocniej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            po usg-Kajtek wazy ok 3650. szyjka bez zmian, tylko miękka, na
            upartego przepuszcza jeden palec. dzis zaczelam 40tc..juz mi tak
            ciężko!!!
        • efii Re: Uwierzycie? !!!Bo ja nie mogę! Co za dzień! 20.01.09, 20:26
          zabciu trzymam za Ciebie kciuki smilei prosze wszystkie Anioly aby sie opiekowaly
          Toba i Dzieckiem smileaby wszystko bylo jak najlepiej smile
          pozdrawiam
          cuda sie zdarzają...
          • envy85 Re: Uwierzycie? !!!Bo ja nie mogę! Co za dzień! 21.01.09, 08:12
            Wow! Takie wieści z samego rana... Żabciu zaciskamy z Zosią piąstki,
            żeby wszystko było tym razem dobrze smile to trudne, ale staraj się nie
            myśleć o poprzednich nieudanych próbach. Zobaczysz tym razem się
            Twój maluszek zagnieździ w Tobie już na stałe big_grin No może na
            najbliższe 8 miesięcy! Jeszcze będziesz się jak nasza Grochalcia
            martwić, że się nigdy z Twojego brzucha nie wyprowadzi wink
            Po takich wieściach to na pewno będzie dzisiaj dobry dzień big_grin
            • zabcia35 Powtórzyłam test 21.01.09, 09:31
              Dziekuję Wam kochane jestescie i bardzo mnie wzruszacie tymi
              ciepłymi słowami i dobra energia jaka zawsze od Was czuje.
              Dziś pierwszą czynnością był test W nocy miałam koszmary zwiazane z
              testowaniami i ciążą. Dziś na pre tescie jest ładna, gruba,
              wprawdzie bardzo jasnorózowa, ale widoczna z daleka i gołym okiem
              bez lupy, której jeszcze wczoraj musiałam uzyć wink kreseczka.
              Wiem, że Grochalcia mi przyleje klapa, ale pojade dzis na bete i
              przez najblizszy tydzien bede powtarzac testy. Losy ważyły się
              własnie w tym czasie.Wiem, ze co ma byc to będzie, ale będę
              spokojniejsza jesli przetrwam ten tydzień który przede mną.
              Miłego dnia kochane smile
              • envy85 Re: Powtórzyłam test 21.01.09, 11:39
                Żabciu wierzę mocno, że wszystko jest i będzie dobrze. Jeśli chodzi
                o sny, to niestety nasza podświadomosć płata nam figle i wywleka tam
                nasze lęki. Zupełnie się nimi nie przejmuj. Mi na przykład jakoś w
                10 czy 11tc sniło się, że poszłam do lekarza i usłyszałam, że
                łożysko się odkleja. Tyle się naczytałam różnych historii o
                zagrożonych ciążach na tym forum, że sama się bałam (i nadal się
                boję), ze coś będzie nie tak. Najlepsze w tym śnie było jednak to,
                że lekarz kazał mi w związku z tym łożyskiem zrobić kolonoskopię...
                skąd akurat taki badanie się w moim umyśle urodziło to nie wiem, bo
                nie miałam z nim do czyniania. Obudziłam się z jednej strony
                przerażona, z drugiej sama się z siebie śmiałam, bo co ma
                kolonoskopia do ciąży i łożyska??
                Monika pisz do nas, pomożemy Ci przetrwać tydzień wyczekiwania. Nie
                wiem tylko, czy porównywanie koloru kresek na teście to dobry
                pomysł. Nawet kupując test tej samej firmy czasem może się zdażyć,
                że kolor się prawie nie zmieni- a to powoduje niepotrzebny stres. U
                mnie tak było, a mimo bladej krechy wyszła mi wysoka beta z krwi.
                Może lepiej sprawdź tylko czy we krwi przyrasta?
                • zabcia35 zrobiłam bete Czekam na wynik 21.01.09, 12:21
                  Wynik po 16ej. Dobrze ze napisałas mi Envy o tych kreskach, bo mam
                  juz fobie na tym punkcie.
                  Odezwe sie jak poznam wynik.
                  Buźka
                  • grochalcia Re: zrobiłam bete Czekam na wynik 21.01.09, 12:46
                    ech...klapa nie dam, bo za daleko jestesbig_grin

                    tylko wspolczuje najblizszego tygodnia, bo pamietam juz jeden taki
                    tydzien z Twojego zycia..

                    ale bedziemy denerwowac sie razem-Ty bedziesz czekac na bety, a ja na
                    oznaki porodubig_grin
                    • zabcia35 Mam wynik 21.01.09, 14:03
                      Boże jak to możliwe????????????????????????????????????????????????
                      Zrobiłam dziś 3 testy.Na wszystkich są 2 kreski wyraźniejsze niż
                      wczoraj. HCG Z KRWI < 1.
                      Boże, dlaczego ja musze przechodzić przez to wszystko? Skąd te 2
                      kreski? Boze
                      DLACZEGO?????????????????????????????????????????????????????????????
                      ?????????????????????????????????????????????????????????????????????
                      ?????????????????????????????????????????????????????????????????????
                      ? Tego sie nie spodziewałam zupełnie! Rozumiecie? Zupełnie nie
                      Zaraz zwariuje
                      • zabcia35 Re: Mam wynik 21.01.09, 15:14
                        Zadzwoniłam do laboratorium...To nie jest pomyłka.Rozwiano moje
                        naiwne nadzieje...Dziewczyny los ze mnie kpi tak bardzo, że nie chce
                        mi się żyć...Boże jak mi jest ciężko...
                        Moge powtórzyc za 2 dni ale nie ma sensu...Nic się juz nie zmieni. 4
                        ciąża w której byłam kilka dni...Wczorajsze usg tak mnie
                        uskrzydliło,jak mało kiedy wierzyłam, że jest i bedzie dobrze.
                        Nawet niewiem jak nazwać co czuję...
                        Dlaczego los tak ze mnie kpi?????????????????????????
                        • envy85 Re: Mam wynik 21.01.09, 15:58
                          Żabciu może to jednak pomyłka,a labolatorium idzie w zaparte?
                          Przecież żeby wyszedł test, to beta musi już mieć stężenie min
                          25mlU/ml. Jak by to było możliwe? Może zadzwoń do swojego lekarza i
                          zapytaj, czy to wogóle prawdopodone, aby tak się stało?
                          Los z Ciebie nie kpi a wystawia na ciężką próbę, choć nie mam
                          pojęcia czemu po raz kolejny. Przytulam mocno.
                          • zabcia35 Re: Mam wynik 21.01.09, 16:43
                            Mnie tez wydaje się to dziwne. Przecież chyba tak szybko by nie
                            spadło hcg?Rano wprawdzie mozc z nocy ale gruba kreska o 200 a nawet
                            300 % ciemniejsza niż dzień wcześniej. Nawet wtedy gdy traciłam
                            tamte ciąże to miałam słabszą niż teraz kreskę, a we krwi hcg
                            spadało z 19, czy z 44 do zeraz ale co kilka dni a nie w ciągu kilku
                            godzin do zera.
                            Dzwoniłam do lekarza. Spytał czy jest krwawienie.Skoro nie ma, kazał
                            czekać i dać szanśe rosnąć tej ciąży jeśli ona jest, nie atakowac
                            jej adrenaliną i innymi hormonami stresu. Też powiedział ze to dość
                            dziwne, ze w moczu wyszły 2 kreski. Mam czekać....Ja niestety wiem
                            jak to się skończy....
                            BOZE JAKIE TO DLA MNIE STRASZNIE TRUDNE.......
                            • anulka0as Re: Mam wynik 21.01.09, 19:55
                              Witajcie poczytalam was i .. nie wiem co powiedziec zabciu twoj
                              lekarz radzi najlepiej nie mozesz sie tak stresowac! sprobuj troszke
                              wyluzowac (wiem łatwo powiedziec) ale dziewczyno ty nam tu
                              zwariujesz jak sie bedziesz tak przejmowac, wiem ze to trudne ale
                              wszytskie cie tulimy zajmij sie czyms i nie mysl o tym przynajmniej
                              dwa dni!! obiecaj!smile) sciskam mocnokiss
                              • grochalcia Re: Mam wynik 21.01.09, 22:16
                                mi tez się to wydawalo Monisia dziwne jak napisalas smsa..przy becie
                                mniejszej niz 1 nie wyszedl by Ci sikany test, bo nie ma takiej
                                mozliwosci...

                                ja bym jednak jutro powtorzyla bete w innym laboratorium..chyba...

                                kurcze, co by Ci tu doradzić????
                                • glorcia Re: Mam wynik 21.01.09, 23:13
                                  podpisuje sie pod slowami dziewczyn: beta ponizej 1 przy pozytywnych
                                  testach nie ma sensu! Proponuje inne labolatorium moze. I sciskam...

                                  Ja jutro wieczorem lece do polski na 8 dni, a u mamy nie mam
                                  internetu... takze po powrocie mam nadzieje na same dobre
                                  wiadomosci! I Kajtek juz mam nadzieje bedzie na zewnatrz
                                  Grochalciu!!!

                                  Pozdrawiam wszystkich!
                                  • grochalcia Re: Mam wynik 22.01.09, 08:12
                                    miłego lotu, przyjemnego wypoczynku kochana glorciu!!!!

                                    ech..Ty wrocisz a ja nadal w dwupaku bede chodzićsad
                                    • zabcia35 ... 22.01.09, 09:26
                                      Powtórzyłam bete. O 14 wynik.Tez nie wierze w to < 1, ale też nie
                                      wierze że będzie dobrze. Bo nie będzie. Właśnie zrobiłam pre test a
                                      na nim ledwo widoczny cień...
                                      Jeszcze tylko brak miesiączki i ból piersi przypominaja mi że znów
                                      kilka dni byłam w ciąży...Boze jak ja sobie z tym nie radzę!!!!!!!
                                      Pół nocy przeryczałam. Czuje sie i wygladam jak błoto...
                                      Dziewczyny czy naprawde to nie jest dziwne że wszystkie ciąże tracę
                                      w identyczny sposób????
                                      Co mi da inseminacja???Skoro zachodze w ciążę bez niej.Czy
                                      inseminacja ma wpływ na utrzymanie zarodka????
                                      Boże święty dlaczego żaden lekarz u którego byłam nie próbuje
                                      znależc przyczyny dla któej ewidentnie unicetwiam zarodki??? Nie
                                      wierze, ze za każdym razem jest to zwykle wczesne poronienie
                                      spowodowane jakimś uszkodzonym zarodkiem i naturalna selekcją. TO
                                      BYŁA MOJA 4 ciąża która tak sie kończy.4 pod rząd Odkąd staramy się
                                      o dziecko mamy same niepowodzenia a wszystkie IDENTYCZNE!!!! Do
                                      cholery, czy to nie jest dla lekarzy jakiś komunikat??????
                                      Błagam polećcie mi kogos kto się na tym zna
                                      Jestem kompletnie załamana
                                      • malyduszek Re: ... 22.01.09, 11:39
                                        Żabciu tak mi przykro. Mam nadzieję, że ten wynik to po prostu pomyłka, może
                                        jakiś skrzep, lub coś podobnego.

                                        Kochana mogę polecić Ci z całego serca dr Jana Domitrza. Jest specjalistą od
                                        niepłodności i problemów z jej utrzymaniem.

                                        Na pierwszej wizycie kazał zrobić mi 3 badania: TSH, układ krzepnięcia i
                                        glukozę. Okazało się, że mam podwyższone APTT - a ono może być podwyższone z 3
                                        powodów, albo leki, albo hemofilia, albo antykoagulant tocznia.

                                        Spróbuj do niego napisać albo maila albo na naszego bociana. Może coś Ci poleci
                                        lub kogoś do kogo możesz pojechać. On przyjmuje tylko w Białymstoku.
                                        Tutaj namiary:
                                        www.jandomitrz.ginweb.pl/
                                        A tutaj forum na którym on i jeszcze jeden dr odpowiadają na pytania, polecają
                                        badania, lekarzy, kliniki, etc:
                                        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums
                                        Jedno jest pewne gość nie owija w bawełnę, mówi co można jeszcze zrobić i jakie
                                        są szanse na ciążę. Mam nadzieję, że w razie czego pomoże.

                                        Ściskam mocno i życzę. żeby los się odwrócił i beta pięknie urosła.
                                        PS. Gdzieś na forum widziałam posta dziewczyny, której beta spadała a ciąża
                                        pięknie się rozwijała. Mam nadzieję, że u Ciebie też będzie dobrze.
                                        • efii Re: ... 22.01.09, 20:42
                                          Zabciu-przytulam...
                                          • bell1977 Moniczka jak sie czujesz? 23.01.09, 07:59
                                            Monisiu, odezwij się proszę, ja mam problemy z komórką dlatego piszę tutaj. Jak
                                            wyszła beta? Co powiedział lekarz?
                                            Moniczka, przytulam mocno wiesz, że jestem z Tobą całym sercem sad

                                            I ciągle trzymam kciuki....
                                            • grochalcia Re: Moniczka jak sie czujesz? 23.01.09, 09:08
                                              Monisiu, pisze tutaj, bo na komorce złotowka i nie moge odpisac na
                                              żadnego twojego smsa...

                                              Bardzo mi przykro, ze beta to nie pomyłka i okres przyszedł. domyslam
                                              sie jaki to ból, w koncu przeszlam podobna drogę. nie rozumiem tylko
                                              jakim cudem wychodzily pozytywne testy...czyli faktyucznie cos tam
                                              sie zaczelo dziac ale nie dalo rady sie utrzymac..do tego potrzeba
                                              mądrego fachowca....

                                              czy robilas moze kariotyp???Twoj i męża??? ja zaczelabym od tego.
                                              kariotyp na NFZ zrobisz w Luxmedzie. musisz mies ckierowanie od
                                              rodzinnego do genetyka, osobne dla Ciebie, osobne dla meza. w
                                              Luxmedzie przyjmuje dr Kocki, kariotyp pobieraja w poniedzialki.
                                              wiesz, ja zadowolona bylam z dr Jerzak, ale juz nie przyjmuje w
                                              Lublinie, tylko w Warszawie w Lim-ie i wizyta u niej to wydatek 200
                                              zl, niestety. w Lublinie bylo 100....malomowna, ale zna sie na
                                              immunologii jak malo kto....na innym forum amm koleznake z
                                              Lublina.proponowalam Ci, bys sie przyłączyla do Promyczka, to jest
                                              prywatne forum po poronieniu. Ona tam jest, moze polecilaby Ci innego
                                              lekarza z Lublina..ale ona w koncu tez chodzila do Jerzakowej i
                                              dzieki jej leczeniu w czerwcu urodzila coreczke.

                                              nie znam sie na inseminacji. Mam nadzieję, ze to wam pomoże...jest mi
                                              smutno czytac kolejne złe wieści od Ciebie...nie umiem pomoc, a
                                              bardzo bym chciała...
                                              nie wiem dlaczego los dla niektorych jest taki okrutny....
                                              • grochalcia Re: Moniczka jak sie czujesz? 23.01.09, 09:17
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18090&w=11896598
                                                może tu cos znajdziesz..
                                                • envy85 Re: Moniczka jak sie czujesz? 23.01.09, 09:34
                                                  Zabciu strasznie mi przykro, do końca miałam nadzieję, że to jednak
                                                  pomyłka...
                                                  [*] ... dla Twojego Aniołeczka
                                                  • zabcia35 Re: Moniczka jak sie czujesz? 23.01.09, 10:25
                                                    Dziewczyny nie moge znaleźć sobie miejsca.Nie moge spać, jeść,
                                                    pracować...Tak się bałam że to moze się powtórzyć.Powiedzcie mi
                                                    DLACZEGO lekarz, ignoruje mnie gdy mu mówię, że to już było 3 razy
                                                    iże boje się że się powtórzy. Teraz jestem pewnaz ze to nie zbieg
                                                    okoliczności i bede szukać lekarza, który poszuka przyczyny, bo
                                                    jesli jej nie znajde nie odwaze się na ciąże.Zbyt wielki to dla mnie
                                                    ból i niectety za każdym razem równie wielki a może nawet wiekszy,
                                                    bo coraz mniej wiary, że to możliwe kiedykolwiek.
                                                    Dziekuję za podpowiedzi gdzie szukac porady, Malyduszku,Grochalciu
                                                    napewno jeszcze dziś zajrze na te strony.
                                                    Dziekuję Wam wszystskim i małym piąstkom Zosi, które wierzyły, że
                                                    sie uda tym razem, dajecie mi siłę i poczucie że nie jestem sama i
                                                    za to Was zwyczajnie kocham.
                                                    Postanowiłam skonsultować moj problem z kilkoma lekarzami.Jeśli
                                                    conmajmniej połowa powie o czymś istotnym w podobny sposób tak
                                                    ukierunkuje swoje myslenie i działanie.
                                                    Czy myslicie ze inseminacja moze zapobiec takim stratom ciąż?
                                                  • grochalcia Re: Moniczka jak sie czujesz? 23.01.09, 11:07
                                                    ja mysle, ze niekiss(

                                                    bo Ty nie masz problemu z zajściem w ciąże, tylko z jej utrzymaniem
                                                    na bardzo wczesnym etapie..to dla mnie jakas immunologia, wiesz??
                                                    jakby organizm odrzucal zarodki z jakis tam przyczyn.
                                                    co da inseminacja??? ale może ja się nie znam.
                                                    masz racje-grunt to dobry lekarz. jest swietny fachowiec w Lodzi,
                                                    prof. malinowski. ale to kawal drogi no i wiadomo-mnostawo kasysad

                                                    sprobuj ta dr. jerzak. ja wiem, ze to warszawa, ale ja tez jezdzilam
                                                    do Lublina do niej.
                                                    nie wiem czy ktos inny w Lublinie Ci pomozesad

                                                    prolaktynę sprawdzałas??? pewnie tak....
                                                    i namawiam Cie na ten kariotyp, jesli jeszcze nie mialas...
                                                  • envy85 Re: Moniczka jak sie czujesz? 23.01.09, 12:08
                                                    też mi się wydaje, że inseminacja w tej sytuacji nic nie zmieni, bo
                                                    na pewno problem nie tkwi w samym zapłodnieniu, tylko utrzymaniu.
                                                    Niestety nie znam żadnych lekarzy, ale popyttam znajomych może kogoś
                                                    polecą, bo faktycznie warto skonfrontować kilka opinii zanim się
                                                    zacznie działać.
                                                  • zabcia35 Co powiedziała p. dr 23.01.09, 14:50
                                                    Kochane.Wróciłam od poleconej mi pani dr, która okazała się
                                                    faktycznie bardzo dociekliwą, kompetentną i konkretną osobą. Ona
                                                    jako pierwsza powiedziała od razu: TO NIE JEST ZBIEG OKOLICZNOŚCI.
                                                    Wypytała o badania które robiłam, o cała historię ginekolog-
                                                    połozniczą. Zleciła mi jescze raz badania hormonów oraz IgG i IgM
                                                    różyczki i toxo oraz powtórke bad męża. I powiedziała że:
                                                    Jej zdaniem na ta chwilę poznawszwy wszystkie wyniki naszych badań (
                                                    kariotyp robiłam Kasiu, jest ok) przyczyna tkwi po stronie męża.Do
                                                    żadnego parametru moich badan nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń
                                                    Powiedziała, że koniecznie bad rozszerzone nasienia.No i powoedziała
                                                    że przez conajmniej 3 miesiące mamy się zabezpieczać, bo śluzówka
                                                    macicy musi w sposób naturalny się zregenoerować.A więc do wiosny
                                                    musze zapomnieć o poczęciu.Boże jakie to bedzie trudne!!!!!!
                                                    Po 18ej bede mieć wszystkie wyniki świata. Utoczyłam już wiadro
                                                    krwi, mam siniaki na obu rękach ale wierzę, że nam pomoże.
                                                    Wiecie co teraz pomyślałam? Jakie my kobiety jesteśmy niesamowite
                                                    pod tym wzgledem.Znosimy tyle bólu, badań, kłucia, potem czekamy na
                                                    dolegliwości typu nudności, wymioty, sennośc itp...9 miesięcy
                                                    chodzimy ledwie żywe, rodzimy w bólach, 6 tyg połogu i cierpienia
                                                    podobnej natury a mężczyzna tylko musi sobie zrobić dobrze za
                                                    przeproszeniem.Wpadamy w rozpacz gdy nie mozemy przejść z jakiegoś
                                                    powodu tej cudownej drogi przez mekę.Jakie to niesprawiedliwe
                                                    Bardzo mam kochanego i cudownego męża ale jak o tym pomyslę, to
                                                    ogarnia mnie poczucie absurdu tego świata. Czy miewacie czasem takie
                                                    myśli czy ze mna jest już kompletnie źle?
                                                  • bell1977 Re: Co powiedziała p. dr 23.01.09, 14:59
                                                    Monisiu, nic dodać nic ująć...
                                                    Dobrze, że poszłaś do tego lekarza, widzisz, od razu pojawiło się światełko w
                                                    tunelu. Wierzę, że teraz się uda, może inseminacja wyselekcjonowanym nasieniem
                                                    jest dla Was ratunkiem...
                                                    Kochana, czekam na wiadomość od Ciebie, mam nadzieję, że przeczytałaś mojego
                                                    maila i szybko mi odpowiesz smile

                                                    Ściskam wszystkie was dziewczyny, strasznie mało się odzywacie, a niektóre
                                                    mamuśki to już w ogóle o nas zapomniały sad
                                                    Adada, Krispi to do Was było.... wink
                                                  • anulka0as Re: Co powiedziała p. dr 23.01.09, 17:13
                                                    Witajcie
                                                    Zabciu nie jest z toba zle to szczera prawda co napisalas. Ale
                                                    jeszcze jest jedna kwestia.... Zrobic tyle dla dziecka a ono potem o
                                                    tobie niepamieta na starosc.... to chyba tez musi bolec wiec jak
                                                    widac zale nasze zycie to meka...
                                                  • malyduszek Re: Co powiedziała p. dr 23.01.09, 18:07
                                                    Żabciu a miałaś robione przeciwciała antyfosfolipidowe? Na te badanie składa się badanie 2 przeciwciał: antykoagulatu tocznia i przeciwciał antykardiolipidowych.
                                                    To było pierwsze pytanie lekarza do którego poszłam. Koszt około 100zł za jedno. Robią je laboratoria przyszpitalne.
                                                    Ściskam mocno i wierzę, że w końcu się uda. I mam nadzieję, że ból wtedy zelżeje.
                                                  • zabcia35 Re: Co powiedziała p. dr 23.01.09, 19:07
                                                    Tak Martuniu robiłam Nadzień dzisiejszy mam zrobione badania:
                                                    prolaktyna, esrtadiol. lh, fsh, tsh, t3,t4, p/ ciała antyfoso,
                                                    antykadiolip, p/plmenikowe, p/ rózyczkowe, p/ toxoplazm, cytomegal,
                                                    WR, HBS, HCV, HIV,morfologia, kariotyp, progesteron,oraz kilkakrotna
                                                    ocena usg endometium w połowie i pod koniec cyklu.Owulacje
                                                    potwierdzona testami i usg oraz hormonami z krwi
                                                    Wszystkie wyniki mam bardzo dobre.
                                                    Jedyne co wyszło nam źle to bad nasienia. We wtorek zrobimy
                                                    szczegółowe
                                                  • malyduszek Re: Co powiedziała p. dr 23.01.09, 20:24
                                                    U nas również badanie nasienia pozostawiało wiele do życzenia. Zwłaszcza ruchliwość plemników i ich ilość. Ale tutaj muszę Cię pocieszyć, że parametry nasienia zmieniają się. Nie ma na to leków, ale pomaga ponoć np. dieta śródziemnomorska (m.in. oliwa z oliwek).
                                                    Siostra poleciła nam też witaminę B6. I chyba coś w tym jest, już od kilku osób słyszałam, że pomogła.
                                                    Ja wiem, że w razie ciąży zawsze mam łykać acard i dostanę heparynę. A to dlatego, że mam podwyższony czas ATPP(chyba taki to ma skrót). Jedno jest pewne, jak dobrze poszukasz to na pewno znajdziesz przyczynę, a z przyczyną sposób na zdrową ciążę. Grunt to znaleźć dobrego lekarza (wiem, że o nich trudno ale się daje).
                                                    Jeśli chodzi o inseminację, to z tego co wiem (o to też się pytałam lekarza, jakie są szanse na zdrową ciążę przy inseminacji czy in vitro) to niestety takie same jak naturalnie. Można obejść pewne czynniki, np słabe plemniki (wybiorą najruchliwsze), ale po zapłodnieniu nie są w stanie genetycznie sprawdzić zarodka.
                                                    Wiem, że to trudne. Bardzo Ci współczuję, ale uwierz w coś. W Boga, w dobry los, w cokolwiek wierzysz. Twój aniołek czuwa nad Tobą. I choć to niesprawiedliwe z naszego punktu widzenia, może kiedyś się dowiesz dlaczego tak się dzieje. A póki co kochana wierz w to, że jest nadzieja, że jutro będzie lepsze jutro. Wszystkie jesteśmy z Tobą.
                                                  • efii Re: Co powiedziała p. dr 24.01.09, 17:09
                                                    zabciu wspolczuje z calego serca...
                                                  • 1maja1 Re: Co powiedziała p. dr 26.01.09, 14:46
                                                    czesc Dziewczyny, nie odzywalam sie jakis czas, poniewaz byli u mnie
                                                    tescie, z kolei zeszly tydzien probowalam pisac, ale laptop mi
                                                    nawalal, strony nie chcialy mi sie otwierac itd. Pisze teraz z
                                                    drugiego komp, jest lepiejsmile U mnie wszystko w porzadku, malutki
                                                    rosnie, taki maly zarloczek jest, chyba niedlugo bede musiala go
                                                    dokarmiac. Bylismy u lekarza w 6 tyg, po prostu tragedia. Lekarz
                                                    jakis cwaniak, nie zwazyl malego, nie zmierzyl, jedynie obwod
                                                    glowki, nawet mu sie dobrze nie przyjarzal. Oj kurcze musze leciec
                                                    malutki juz wstal i daje sygnal dosc ostry, dopisze pozniej!
    • bell1977 Cześć kobitki :) 27.01.09, 09:01
      Nie odzywałam sie ostatnio bo jak wiecie potrzebowałam wyciszenia... Wiem, że
      prawie każda z Was przeszła ten etap. Jednak teraz chyba częściej będę się już
      pojawiać.
      Kochane, miałam wielki dylemat natury moralnej, czy pisać o tym akurat teraz,
      czy nie... Ale Moniczka oczywiście rozwiała moje wątpliwości i nie pozwoliła
      dłużej trzymać tajemnicy - dzięki Ci Moniś smile dlatego piszę: JESTEM W 5 TYGODNIU
      CIĄŻY smile
      Jak na razie jest wszystko w porządku, od wczoraj pojawiły się mdłości, jutro
      zaczynam 6 tydzień. W przyszłym tygodniu idę na pierwszą wizytę do lekarza i
      pierwsze USG. Bardzo się boję...
      I teraz smutna część i jednocześnie wyjaśnienie dlaczego zwlekałam z
      powiedzeniem Wam, otóż Żabcia i ja miałyśmy dokładnie tak samo ten cykl, małpa w
      tym samym dniu, w tym samym dniu zatestowałyśmy, miałybyśmy termin na ten sam
      dzień... Dlatego tak trudno było mi pisać o tym...
      Trzymajcie teraz za mnie kciuki, żeby wszystko się dobrze potoczyło, tak długo
      czekałam na tę chwilę i jestem bardzo szczęśliwa, ale jednocześnie pełna obaw...
      I dziękuje wszystkim za wsparcie smile
      • grochalcia Re: Cześć kobitki :) 27.01.09, 10:00
        czułam w kosciach, ze Ty coś szykujeszsmile

        gratuluje serdecznie!!!

        od razu mi sie przypomina historia ze mna i biedronka1969. nie
        chciala pisac o swojej ciąży, bo ja akurat tracilam swojasad bardzo to
        wtedy docenialam.

        no to Bell, zaciskamy kciuki wszystkie razem na tym forum!!! życze
        Ci, aby te zaczynajace sie mdlosci trwaly troche krocej niz moje-mnie
        nawet dzis mdli jak lichosad i zebys na tym usg zobaczyla piekne
        serduszko!!!
        • envy85 Re: Cześć kobitki :) 27.01.09, 10:16
          Bell kochana gratulacje! normalnie mi tak humor poprawiłaś od rana smile
          Mdłości współczuję, ale pierwszy widok bijącego serduszka bezzcenny,
          Trzymam mocno kciuki! Wszystko na pewno będzie dobrze smile
          zobaczycie dziewczyny, Monika tez do nas niedługo dołączy, ważne
          tylko, żeby trafiła pod opiekę dobrego lekarza, który znajdzie
          przyczynę i będziemy się mogły cieszyć razem z nią rozwijającym się
          dzieciaczkiem.
          Grochalciu nie zrozum mnie źle... ale Ty jeszcze tutaj?!
          Spodziewałam się raczej posta w stylu "Grochalcia się rozpakowała" wink
          • grochalcia envy:) 27.01.09, 11:05
            to ja nie pisalam, ze zaczynam 9 miesiecy od poczatku???big_grin
      • adada30 bell 27.01.09, 10:34
        Hej, hej!!!!
        Mało zaglądam tu dziewuszki, bo i czasu mam bardzo mało.
        Wróciłam do pracy.
        Mały ma juz 5 miesięcy!

        Ale co czytam wchodząc na PLOTECZKI???
        Bell gratuluję z całego serca.
        kochana wierzę, ze ci sie uda!!!!
        Życzę aby ta ciążą trwała jeszcze około 34 tygodni i zebyś mogła
        tulić potem różowego brzdąca....Kochana kto jak kto ale Tobie należy
        się się to "jak chłopu ziemia""""/!!
        Tak się ucieszyłam jak przeczytałam twój wpis. A tak serio to
        rozumiem wszystkie rozterki. pamiętam jak ja na początku
        denerwowałam sie, bo wystąpiło na dodatek plamienie ale jakos
        dotrwałam do 38 tygodnia. I chcę wierzyć, ze i Ty dotrwasz!!!!

        • 1maja1 Re: bell 27.01.09, 10:53
          JA tylko na sek bo maly strasznie marudzi, wiec BELL KOCHANA MOJA
          OGROMNE GRATULACJE!!!!!!!!!!!! Strasznie sie ciesze i mocno trzymam
          kciuki za pierwsza wizyte. Ech, az ciarki mnie przechodzasmile)
          pa!!
          • bell1977 dziękuję :) 27.01.09, 12:19
            bardzo, bardzo wam wszystkim dziękuję za te miłe i ciepłe słowa smile
            A póki co to mam sporo pracy, no nie chce narobić zaległości tej osobie, która
            przyjdzie mnie zastąpić smile
            Buziaki smile

            Adaśka, no nareszcie się odezwałaś, mam nadzieję, że częściej będziesz tu
            zaglądać smile
            • grochalcia Re: dziękuję :) 27.01.09, 12:51
              nie ma co sie łudzić...na nasze stałe wspólne forum adada tez zagląda baaaaardzo
              rzadkosad

              pracuj, pracuj!

              ja sie dopiero zwleklam z łózkasmile
              • envy85 Re: dziękuję :) 27.01.09, 13:16
                no grochalciu ostatnie chwile lenistwa wink ani patrzeć jak i Ty
                będziesz żadziej na forum zaglądać... no chyba, że rzeczywiście
                Kajtuś poczeka na kolejnego dzieciaczka zanim się od mamy z brzucha
                wyprowadzi wink
                adasia a Ty na pełen etat wróciłaś jesli mogę spytać? Wiem, że
                niestety i mnie czeka porót do pracy zaraz po macierzyńskim sad Masz
                opiekunkę czy musiałaś żłobka poszukać? u nas niestety nie ma nikogo
                z rodziny, kto mógłby się Zosią zająć, więc trzeba się będzie na
                którąś z tych opcji zdecydowac i pojęcia nie mam na co. Dobrze, że
                to jeszcze trochę czasu.
                Bell napisz jak się czujesz. Ja na tym etapie zasypiałam gdzie
                bądź big_grin
                • bell1977 Re: dziękuję :) 27.01.09, 13:45
                  Envy, ze zmęczeniem jakoś sobie radzę, o dziwo, bo z Michaszkiem to pamiętam, że
                  codziennie robiłam sobie popołudniową drzemkę (inna sprawa, że całą ciążę byłam
                  na L4) no a teraz pracuję więc nie mogę sobie na to pozwolić smile No i co
                  jeszcze... no mdłości mnie już dopadły! Mam nadzieję, że dotrwam jakoś do wizyty
                  u gina, może coś mi przepisze na to, tak jak poprzednio smile Brzuch mnie od czasu
                  do czasu lekko ciągnie no i biegam siku częściej niż zwykle. Ale też staram się
                  pić więcej niż dotąd.
                  I tak jakoś mi leci, jutro zaczynam 6 tydzień...
                  • efii Re: dziękuję :) 27.01.09, 17:54
                    kochana bell i ja sle serdeczne gratulacje i kciuki zaciskam i moj Juniorek w
                    brzuchu tez smilemusi byc dobrze smile
                    grachalciu jak tak zimno na dworze to sie nie dziwie,ze Maly niechce wyjsc smile
                    pozdrawiam i sciskam wszystkich radosnie smile
                    • zabcia35 Re: dziękuję :) 27.01.09, 18:25
                      No nareszcie Izuś! Ileż mnie kosztowało trzymanie języka za zębami
                      Tak,Dziewczyny, miałyśmy dokładnie zsynchronizowane cykle, w tym
                      samym dniu zobaczyłysmy z Bell 2 kreski na teście, ten sam termin
                      porodu...Tylko ja niecierpliwa mimo ze nauczona przeszłością od razu
                      musiałam się pochwalić na wyrost ( jak zwykle na wyrost...)
                      To bedzie żabcia forumową mamusią chrzestną ma się rozumieć maluszka
                      Bell smile
                      A ja dziewczynki spadam na dno, leżę w głębokim dole, paradoksalnie
                      im lepsze wyniki tym wiekszy żal, że nie możemy miec dziecka.I
                      wszystko wskazuje na to, ze nie mozemy byc rodziacami. Boje się tej
                      immunologii, która jako jedyna przychodzi mi teraz do głowy, gdy
                      wszsytkie badania wraz z powtórzonymi bad męża są dobre. Co zabija
                      moje dzieci w kilka dni po zagniezdzeniu? To dla mnie ból nie do
                      zniesienia. Ten brak informacji od lekarzy, ten brak kompetencji i
                      szykowanie mnie do inseminacji moim zdaniem bezsensu...
                      Jutro ide do innego lekarza.
                      Pójde do kolejnych 2, 3ech i poddam się albo pogrążę do reszty.
                      Sciskam Was serdecznie
                      • anulka0as Re: dziękuję :) 28.01.09, 11:28
                        Witajcie co za radosna wiesc bell serdecznie gratulujekiss
                        Zabciu trzymam kciuki z calej mocy bys znalazła odpowiedniego
                        lekarzakiss
                        A u nas padalo teraz mgla tak szaro na dworze ze sie nie chce
                        nigdzie wychodzic;/
                        • glorcia Re: dziękuję :) 28.01.09, 13:32
                          Grochalciu - to ja wracam za 2 dni a ty wciaz w dwupaku! tak jak napisalas - ja
                          wroce a on wciaz bedzie siedziec w srodku!
                          Bell - sciskam nie za mocno, strasznie sie z toba ciesze smile
                          Zabciu - sciskam mocno i wierze, ze sie wszystko ulozy... powolutku... a 3
                          miesiace szybko zleci smile zarz beda nowe staranka smile
                        • glorcia Re: dziękuję :) 28.01.09, 13:35
                          a poza tym mam sie ok ale tesknie za wlasnym domkiem smile
                          • malyduszek Re: dziękuję :) 28.01.09, 18:24
                            Bell - moje najserdeczniejsze gratulacje, niech maluszek rośnie zdrowo
                            Żabciu - ja Ci życzę dużo siły i wiary, i głęboko wierzę, że Twoje marzenie się spełni. Ostatnio czytałam bardzo fajną i pocieszającą rzecz, że dziecko nie odchodzi, ono po prostu postanawia przyjść na świat troszkę później. I zobaczysz ono do Ciebie wróci całe i zdrowe i utulisz jeszcze je w ramionach.
                            Dziewczyny czeka mnie przeprowadzka. Mam dość dojazdów. 8g pracy + 3-4 dojazdu to ponad moje siły. Na razie przeprowadzamy się do rodziców a nasze wynajmiemy, póki nie znajdziemy czegoś sensownego w rozsądnej cenie. Niestety w naszej miejscowości ceny są niebotyczne, normalnie jak w stolicy. Nawet stare mieszkania kosztują poprostu kosmicznie. Nie mówiąc o nowych. Skoro nas nie stać na kupno nowego mieszkania, a rodzice mają spory dom blisko pracy (obiad i tak jadamy najczęściej u nich bo obiad o 20 to troszkę kiepska sprawa), więc póki czegoś nie znajdziemy pomieszkamy u nich. Najbardziej cieszy się mama, która jest na urlopie zdrowotnym i troszkę się nudzi, tak przynajmniej ma ruch w domu.
                            Serdecznie pozdrawiam.
                            PS. Chyba troszkę chaotycznie to napisałam, więc przepraszam.
                            • zabcia35 Grochalcia RODZI! 28.01.09, 18:44
                              O 17ej miała 9 cm rozwarcia.....
                              Trzymamy kciuki za szybkie spotkanie z Kajtkiem
                              • malyduszek Re: Grochalcia RODZI! 28.01.09, 20:51
                                Grochalciu gratulacje, szybkiego i łatwego porodu. smile
                                • efii Re: Grochalcia RODZI! 28.01.09, 21:38
                                  no nareszcie Grochalciu ;P odezwij sie jak najszybciej do nas smilebuziaki smile
                                  • envy85 Re: Grochalcia RODZI! 29.01.09, 08:04
                                    Grochalciu mam nadzieję, że już jesteś z Kajtkiem i odpoczywacie
                                    sobie po ma się rozumieć szybkim porodzie! Zabciu jak będziesz miała
                                    jakies wieści od nich napisz nam proszę.
                                    Byłam wczoraj na USG. Lekarz zupełnie nie wzbudził mojego zaufania,
                                    musiałam wręcz wyciągać od niego wszystkie informacje. Tak się tylko
                                    pocieszam, że jakby coś było nie tak to by mi powiedział prawda?
                                    Trochę się niepokoję, bo ruchy Zosi czuję strasznie nisko, a wczoraj
                                    to już miałam wrażenie jakby miała zaraz ze mnie wyskoczyć uncertain Czy
                                    powodem tego może być ułożenie poprzeczne dziecka? No nic w środę
                                    idę na wizytę i zobaczymy co mi lekarz powie. Już odliczam dni.
                                    • bell1977 Re: Grochalcia RODZI! 29.01.09, 08:07
                                      Envy, a na kiedy masz termin?
                                  • bell1977 Re: Grochalcia RODZI! 29.01.09, 08:06
                                    Grochalciu trzymamy kciuki, teraz jest już pewnie po wszystkim, mam nadzieję, że
                                    dobrze się czujecie Ty i Kajtuś, czkamy na jakieś wiadomości smile
                                    • envy85 Re: Grochalcia RODZI! 29.01.09, 13:54
                                      Bell ja to jeszcze mam sporo czasu do porodu. Teoretycznie wypada mi
                                      w dzien dziecka, ale z ostatniego USG to 22.05
                                      • bell1977 Re: Grochalcia RODZI! 29.01.09, 14:02
                                        Envi, Ty masz sporo czasu??? A co ja mam powiedzieć smile Ale fajnie masz, urodzisz
                                        wiosną, albo wczesnym latem, od razu praktycznie możesz na spacerki biegać,
                                        zanim przyjdzie sezon grypowy to maluszek będzie już odchowany... a ja to na sam
                                        sezon grypowy urodzę, bo wyliczyłam sobie termin na 29 września. Tak czy siak,
                                        będzie to przełom września i października, no ale zobaczymy co mi jeszcze lekarz
                                        powie.
                                        Miłego dnia smile
                                        • 1maja1 Re: Grochalcia RODZI! 29.01.09, 17:12
                                          Grochalciu, czekamy na wiadomosci, odpoczywaj teraz.
                                          • zabcia35 JEST KAJTUŚ :) 29.01.09, 17:29
                                            Urodził się duży 4 kg Kajtuś przez cc. Resztą pochwali sie
                                            Grochalcia jak wróci na forum.
                                            • envy85 Re: JEST KAJTUŚ :) 30.01.09, 08:08
                                              Grochalciu gratulacje! Ale duży ten Twój synek. Ciesze się bardzo,
                                              że nareszcie jesteście razem.

                                              A ja juz w pracy uncertain Powiem Wam szczerze, że mam dość powoli. Coraz
                                              ciężej mi wytrzymać tyle godzin przed komputerem i chyba muszę
                                              pogadać z szefem o wychodzeniu wcześniej. Wczoraj to normalnie
                                              czułam jak mam wszystkie mięśnie brzucha pościskane. Praca na
                                              najwyższyvh obrotach przez tyle godzin to juz nie dla mnie.
                                              No to sobie pomarudziłam... miłego dnia kochane!
                                              • anulka0as Re: JEST KAJTUŚ :) 30.01.09, 18:11
                                                Grocholciu gratuluje i zyczę szybkiego powrotu do formy i mam
                                                nadzieje ze porod nie trwal dlugokiss
                                                • efii Re: JEST KAJTUŚ :) 30.01.09, 23:22
                                                  grochalciu ja tez GRATULUJE wink szybkiego powrotu do domku smile i do nas smile
                                                  • glorcia Re: JEST KAJTUŚ :) 31.01.09, 00:53
                                                    gratulacje grochalciu! ja wrocilam do Londynu a ty jednak juz nie w
                                                    dwupaku! smile
                                            • czarna_kota Re: JEST KAJTUŚ :) 09.02.09, 17:22
                                              *Grochalciu! Wielkie gratulacje!!! Slicznego masz synka!!!
                                              pozdrawiam cieplutkosmile
        • ertex Witam 31.01.09, 08:46
          Witam wszystkich. Tak się zastanawiałam czy napisać ale dość już mam
          użalania się nad sobą. (raz poroniłam w styczniu 2006 a raz
          urodziłam martwego chłopca wrzesień 2008).
          Żabciu rozumiem co przeżywasz ale nie mart się nasze dzieci zostały
          zasadzone na ziemi by rozkwitły w niebie...pamiętaj dla Boga nie ma
          żeczy niemożliwych smile.
          Grochalcia gratulacje z narodziń Kajtusia big_grin
          Bell również gratuluję ...może będziemy miały o czym plotkować bo
          być może ja też już w ciąży...mniej więcej ten sam termin wink.
          Zdecydowałam się tu napisć by też podzielić się z wami zabawną
          historią i powiedzieć dlaczego uważam że będę miała dzidziusia. Mój
          narzyczony to taki prawdziwy tester ciążowy wink. Poprzednio dwa razy
          mi powiedział że jestem w ciąży....no i oczywiście byłam. Wczoraj
          jak wrócił z pracy pierwsze jego słowa "jesteś w
          ciąży' big_grin,heheheh... więc się go pytam, skąd to może wiedzieć (bo
          nawet jakby co to to zaledwie kilka dni) a on nato że ma ojawy
          ciążowe (wymioty, senność itp )...hehehe... Patrże na niego jak na
          głupka ale potem sobie przypomniałam, że rzczywiście za każdym razem
          u mnie żadnych obkawów typowo ciążowych a ten praktycznie od
          pierwszego dnia: wymioty, hustawki nastrojów, zachcianki (ni cierpi
          ogórkó a teraz je je jak oszalału...dodam że z miodem bleee). Więc
          jestem pełna nadziei że mój "test ciążowy" i tym razem się nie
          pomylił. Za dwa tyg kupię teścik i sprawdzimy. Jeśli jednak się
          pomylił nie załamię się tylko będę próbować nadal. Ojej ale się
          rozpisałam.. Pozdrawiam was wszystkie bardzo serdecznie.
          • zabcia35 Witaj Ertex :) 31.01.09, 12:01
            Witaj, miło że do nas dołączaszsmile
            Dziekuje Ci za słowa otuchy.
            Twoja historia faktycznie jest niespotykana i zabawna.Twój kochany
            ma zdolności empatyczne wykraczające poza wszelkie granice i chyba
            napewno świadczy to o Waszej niesamowitej, cudownej bliskości smile
            Ja coraz więcej mam wyników, coraz więcej informacji zwrotnej od
            specjalistów i niestety paradoksalnie coraz wiekszą pustkę w
            głowie.Bo co lekarz to diagnoza. Pól biedy gdyby mówili różne nowe
            hipotezy, ale oni wręcz krytykują i wykluczają wzajemnie to co mówia
            ich koledzy po fachu.Ja wybieram z tego wszystkiego to co podpowiada
            mi rozum, intuicja, doświadczenia naszych dziewczyn i może sama
            niedługo się zdiagnozuję wink
            Nie mam pojecia na dzień dzisiejszy dlaczego tak się dzieje że tracę
            wszystkie ciąze???????????????????????
            Narazie napewno odczekam 2-3 msce, zrobię jeszcze posiew z kanału
            szyjki i myśle o tym nieszczesnym hsg, którego bardzo sie boję
            Nie mam mówiąc szczerze już wiary w to, ze się jeszcze uda i będzie
            dzidzia. Po prostu nie wierzę. Nikt nie potrafi mnie zdiagnozować,
            nikt nie daje ani nadziei, ani też nic nie przekresla. Tak jak
            mówisz ertex, wszystko w rękach Boga. Człowiek jest czasem bezradny
            i ani nauka, ani technologia nie są niezawodne w niektórych
            sytuacjach.
            Ja mocno trzymam kciuki za twoje 2 kreseczki na teście i szczęśliwa
            ciążę i ciesze sie że jesteś z nami smile
            • ertex Re: Witaj Ertex :) 31.01.09, 12:19
              Zbcia , będzie dobrze zobaczysz...może dobrze by było jakbyś na
              chwilę odpusicla, no wiesz wycziszyla sie...czsem to pomaga. Ja już
              mam jednego syna Dawida ma 11 lat...potem następna ciąża i
              poronienie, dlugo nie moglam sie pozbierac potem bardzo chcialam byc
              w ciąży robiłam wszystko i nic...jedne znajome zachodzily drugi
              rodzily..koszmar. W koncu stwierdzilam że odpuszczam, robię
              kariere ;P.. mialam miec awans na kierownicze stanowisko wiec
              przestalam miec parcie na ciaze. No i nagle ten mi wyskakuje "jestes
              w ciąży" smile..i bylam..Więc może czasem dobrze skupić się na czymś
              innym wink. Ja z racji mojej pracy (duzo jezdze po województwie) pewni
              cos podlapalam i dlatego wdala sie infekcja i wody odeszly. Teraz to
              jak sie okaze ze jestem w ciąży to na zwolnionko idę... No ale do
              sedna trochę luzu...może pomoże, skup się na czymś innym. Wiem, że
              to łatwo tak mówić ale ja akurat wiem co mówię. Też latałam na
              badania dziesięć razy powtarzane i do lekarzy. Przytulanko to tylko
              n haslo- dni plodne!...nie sprawialo nam to przyjemności i chyba
              dlatego się nie udawalo. Jak daliśmy spokoj i zajeliśmy się czymś
              innym...zaskoczyłam wink. Powodzenia
              • zabcia35 Re: Witaj Ertex :) 31.01.09, 13:09
                Na chwile odpuszczam. W jakiej branży działasz jeśli to nie
                tajemnica?
                • ertex Re: Witaj Ertex :) 31.01.09, 16:49
                  W branży....hmmm...pracuję w Urzędzie jestem kontrolerem, a
                  dokładnie kontroluję budżet jednostek samorządu terytorialnego oraz
                  wdatki poniesione z dofinansowania z unii. Heheheh ale to brzmi,
                  fajna praca tylko duuuużo jestem w rozjazach wink
                  • 74agajg Re: Gratulacje 31.01.09, 22:47
                    Grochalciu ogromne gratulacje, dużo zdrówka dla Was smile
                    strasznie sie ciesze że Kajtus caz i ydrowz jest ju po tej stronie
                    brzuszka.
                    • anulka0as Re: Gratulacje 01.02.09, 12:32
                      Witajcie dziewczynki to ja tak na podtzymanie wątkuwink
                      Ale ładne sloneczko wyszlo az chce sie zycwink
    • glorcia Pozdrowienia z zasypanego sniegiem Londynu! 02.02.09, 00:48
      Niby nic taki snieg ale tu kilka platkow sniegu zdarza sie raz na
      rok, a konkretne opady (a jest juz z 5cm i sniezyca) to raz na wiele
      lat, wiec to nie lada wydarzenie smile
      Moj synek spal na sniegowym spacerze... obudzil sie pod koniec i jak
      poczul snieg na nosku to sie poplakal smile
      • glorcia Re: Pozdrowienia z zasypanego sniegiem Londynu! 02.02.09, 09:07
        Jest juz ponad 10cm Ja wstalam razem z mezem, on pod prysznic, ja
        po szczotke (szufli do sniegu nigdy nie kupialm, jestem tu ponad 9
        lat ale nigdy tak jeszcze nie padalo!) i odsniezylam schody i
        chodnik przed domem. Przypomnialo mi sie jak to sie kiedys zylo w
        Polsce i wstawalo predzej, by odniezyc przed domem, potem prysznic i
        do szkoly!). Wciaz pada, kaza nie wychodzic z domu, jesli sie nie
        musi. Gdyby nie mlody, bylabym juz na zewnatrz robiac zdjecia… Moze
        go przebiore zaraz i pojde na krotki spacer Maz wlozyl traperki i
        poszedl na metro. Ciekawe ile mu zajmie pojazd do pracy. Metro
        dziala w 50 procentach, autobusy w ogole nie jezdza!
        Pozdrawiam!

        • anulka0as Re: Pozdrowienia z zasypanego sniegiem Londynu! 02.02.09, 15:03
          Glorcia ja spod oxfordu i narazie no pada troche ale zycie toczy sie
          normalnie a wy macie sniezycebig_grinbig_grinbig_grin kurcze moze do nas przyjdzie
          jeszczebig_grinbig_grinbig_grin
          • krispii gratuluje! 03.02.09, 13:51
            Bell z całego serduszka i życzę spokojnych dalszych miesięcy!!!
            i Grochalci Tobie synusia smile
            Duża buźka ;*

            Nie gniewajcie się, że tak mało tu zaglądam i piszę, ale ostatnio nie najlepiej
            u nas i czasu malutko sad

            Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco!
    • grochalcia tu Kasia i kajtuś:) 03.02.09, 23:16
      ja tylko wpadlam na chwilke

      przede wszystkim dziekuje za wszystkie kciuki, cieple
      slowa. w szpitalu bylam w niezłym
      dole przez 5 dni
      podlaczona do wielu kroplowek, pokluta w dupsko, codziennie gorsze
      wieści

      jak wiecie porod niestety zakonczyl sie cesarka. rozwarcie zrobilo
      sie blyskawicznie, wszyscy sie cieszyli, ze to bedzie super porod a
      potem Kajtek poprzecznie glowka wstawil sie w kanal i po 7 godzinach
      proby urodzenia i przy pomocy mojego lekarza, ktory probowal ta
      glowke 2 razy obrocic-nie udalao sie. Moje szystkie bole i skurcze,
      przy ktorych odchodzilam na drugi swiat prawie poszly na marne.
      blyslkawiczna cesarlka, zielone wody, niedotlenione dziecko...tylko
      8/9 punktow....

      potem okropny bol. akurat ja na cesarke zareagowala ciężko. nie
      rozumiem jak ktos moze na wlasne zyczenie dac sie pokroic...
      do dzis ciagna i bola szwy, nie mozna nic podnosic, zastrzyki
      przeciwbolowe w tylek i jakis taki niedosyt...ze nie udalo mi sie
      urodzic naturalnie....

      potem za mocne krwawienie...przez kilka dni lezalam pod
      oksytocyna..hemoglobina z dnia na dzien coraz slabsza..najnizsza to
      7.3.... lekarz sie dziwil, ze przy takim wyniku ja jeszcze
      funkcjonuje..chcieli podawac krew, ale sie nie zgodzilam..
      potem podwyzszony poziom bilirubiny u kajtusia. chca zostawic nas
      dluzej, telefon do naszej pediatry-mowi, ze przy takim poziomie
      spokojnie zabierac. i zabralismy..

      jestesmy w domku. na razie jest ciezko. Szymek zazdrosny, maly
      ciagkle wisialby przy cycu, mimo, ze mleka tam jak na lekarstwo.
      dokarmiam butla a on mimo to cyc i cyc.... w nocy nie daje mi spac,
      tylko skomli o piersiaki

      urodzil sie grubiutki jak licho-53 cm i 4050 g. teraz wazy okolo 4
      kilo, troszke spadl w szpitalu.

      i nagle przy nim Szymek wydal mi sie taaaaki duzy

      na razie nie bede czestym gościem na forum. musimy sobie wszystko od
      nowa poukladac. od jutra mąż bierze 2 tyg zwolnienie,m zeby sie mna
      opiekowac mam nadzieje, ze jakos razem damy rade dojsc do porzadku
      dziennego.

      ściskam wszystkie dziewczynki!!!



      doczekalam sie mojego skarba, o ktorego walczylam tak dlugo. Moze nie
      bylo mi dane urodzic go naturalnie, maz nie mogl przecinac pepowiny,
      ale i tak jest to moj cud nad cudy. taki smieszny, pulchniutki cud..

      oto Kajtus

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1654017,2,2.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1654017,2,1.html
      • envy85 Re: tu Kasia i kajtuś:) 04.02.09, 08:23
        Kasiu z drżącym sercem czytałam Twoja opowieść... przeszłaś długą i
        ciężką drogę, ale naszczęście wszystko dobrze się skończyło i juz
        jesteście razem! Masz ślicznego synka, a jaką ma bujną czuprynę!
        Odpoczywajcie, teraz juz wszystko będzie dobrze. Szymek się
        przyzwyczai zobaczysz. Na pewno mu teraz ciężko, bo to przez
        Kajtusia jego mamy tyle nie było w domu i masz dla niego mniej
        czasu, ale to się unormuje i dalej będziecie szczęśliwą, ciut
        większą rodzinką!
        • glorcia Re: tu Kasia i kajtuś:) 04.02.09, 09:28
          grochalciu - jeszcze raz gratulacje! Kajtek super i jaka czupryna!
          Najwazniejsze, ze juz jest i wszystko jest ok smile Szymek potrzebuje
          czasu, to normalne smile
      • bell1977 Po pierwszej wizycie... 04.02.09, 11:49
        Grochalciu gratulacje jeszcze raz smile Ależ ten Kajtuś ma włos!!! Szymek taki
        blondasek a tu taka czarna czupryna smile Fajnie, że masz już najgorsze za sobą smile

        Dziewczynki wszystkim jeszcze raz bardzo dziękuje za wszystkie życzliwe i ciepłe
        słowa, kochane jesteście smile
        A ja już po pierwszej wizycie i jestem uspokojona, ciąża rozwija się prawidłowo,
        maluszek ma 6 tygodni i mierzy 5,8 mm. Wszystkie objawy mam tez jak najbardziej
        prawidłowe, łącznie z mdłościami smile
        Dziś chcemy powiedzieć Michałowi i boję się trochę jego reakcji... dam znać jak
        będzie po wszystkim smile
        Pozdrowienia i miłego dnia kobitki smile
        • anulka0as Re: Po pierwszej wizycie... 04.02.09, 15:52
          Grocholcia cudny chłopczyk a jaaaaką ma czuprynkebig_grinbig_grinbig_grin gratuluje i
          wogule jaki duzy wyglada jakby mial pare tygodni sciskam mocnokiss
          Wspolczuje meczacego porodu i zycze szybkiego powrotu do zdrowia,
          lepiej nic nie dzwigaj zeby ci sie ladnie zroslo...
          Szybko zapomiesz o tych nie milych chwilach najwazniejsze ze masz
          ślicznego, zdrowego bobaskakiss bratuluje.

          Bell tobie też gratuluje wiszisz tak sie martwilas a dzidzia ładnie
          rosnie, zanim sie obejrzysz a bedziesz rodzic. Na kiedy masz termin
          w sumie to jakos podobnie jak ja, z roczna roznicatongue_out
          I daj znac jak tam po rozmowie. Kurcze tak bym chciala jeszcze jedna
          dzidzie(oczywiscie jeszcze nie teraz) ale jak widze jak te dzieci
          przezywaja to troszke smutne, rodzice zazwyczaj zajeci maluszkiem to
          zrozumiale a takiemu rodzenstwu caly swiat sie zmienia ehh
          • bell1977 Re: Po pierwszej wizycie... 04.02.09, 15:56
            Anulka termin na 29 września, zapomniałam napisać z przejęcia smile
            A tego zamieszania największego chcę właśnie mojemu Michałkowi oszczędzić,
            dlatego tak się zbieram do tej rozmowy... trzymajcie kciuki żeby jakoś poszło...
            dam znać jak to przyjął mój mały wielki chłopczyk smile
            • efii Re: Po pierwszej wizycie... 04.02.09, 20:55
              grochalciu bardzo sliczny jest Twoj synek i ma naprawde super czuprynke
              smilezagladaj do nas w miare mozliwosci smilei duzo zdrowka zycze smile
              bell ciesze sie przeogromnie,ze wszystko dobrze i ze dzidzia juz taka duza smilei
              trzymam kciuki za powazna rozmowe smile
              pozdrawiam smile
              • bell1977 Michałek już wie!!! :) 04.02.09, 21:44
                Właściwie to Artur mu powiedział, na początku nie bardzo wiedział czy ma się
                cieszyć czy płakać, ale już za chwilkę zasypał mnie pytaniami jak dziecko
                wygląda, co ma już wykształcone, kiedy będzie słyszało.... i 1000 innych smile A
                później zasypał mnie pomysłami jak wychować to dziecko aby było jak najbardziej
                do niego podobne, no bo nie ma innej opcji, jego rodzony brat, albo siostra musi
                być do niego podobne smile no i musi być mądre bo tyle musi to dziecko nauczyć... smile
                Dziewczynki, ja wiedziałam, że mam mądrego syna, ale jego reakcja i rzeczowość w
                podejściu do sprawy po prostu mnie przerosły... dostałam oczywiście od mojego
                dziecka przykazanie, że mam dbać o siebie bo jak coś zrobię nie tak, to dziecku
                może się coś stać, no i oczywiście jak się urodzi to muszę karmić piersią żeby
                było zdrowe smileza dużo tego wszystkiego jak na mnie, miałam bardzo dużo atrakcji
                bo Misiu obdzwonił oczywiście całą rodzinę i oznajmił, że będzie miał rodzeństwo
                smile a my mu na to pozwoliliśmy, widziałam, że czuje się bardzo ważny...
                Kończę kobitki i idę spać bo dzisiejszy dzień był dla mnie baaardzo długi...
                Spokojnej nocy...
                • envy85 Re: Michałek już wie!!! :) 05.02.09, 11:00
                  Bell a ile lat ma Twój Maichałek? Jestem pod wrażeniem tego jak się
                  zachował. Teraz będzie też Ciebie pilnował... aż będziesz miała
                  jeszcze dość wink
                  Ja byłam wczoraj u lekarza. Wszystko ok, szyjka długa, tylko mi się
                  jakaś drobna infekcja grzybiczna wdała i mam brac Lacto vaginal.
                  Pierdoła tylko ze mnie bo nie zapytałam jak długo uncertain

                  Ide na herbatkę a co smile Ktoś się przyłączy?
                  • bell1977 Re: Michałek już wie!!! :) 05.02.09, 13:46
                    Envy, Misiu ma 9 lat, tzn. w listopadzie 2009 skończy 10.
                    Cieszę się, że wszystko ok u Ciebie, ale uważaj z ta infekcją, może być
                    niebezpieczna jak się zaniedba, a laktovaginal nie zaszkodzi na pewno.
                    Ja znowu jem smile
                    • efii Re: Michałek już wie!!! :) 05.02.09, 15:09
                      az sie wzruszylam,ze Twoj Michas tak zareagowal smilegratuluje super synka smile
                      u mnie ostatnio szyjka byla 2 mm za krotka i pani doktor kazala sie troche
                      oszczedzac-we wtorek mam kontrol to sie okaze jak to teraz wyglada...
                      • glorcia Re: Michałek już wie!!! :) 05.02.09, 19:55
                        fajowo zareagowal smile az milo smile

                        dziewczyny mieszkajace w Uk, zasypalo was juz tez? Londyn juz czarny
                        (wszystko sie roztopilo) ale podobno ma znow padac dzis w nocy. ja
                        sie ciesze smile
                        • efii Re: Michałek już wie!!! :) 05.02.09, 22:35
                          glorcia zazdroszcze ci tego sniegu smileu nas ma padac w niedziele smile
                      • malyduszek Re: Michałek już wie!!! :) 06.02.09, 17:20
                        Efi, to twój ginekolog aż z taką dokładnością mierzy szyjkę? Czy to wynik pomiarów USG?

                        Bell synek na medal. Mówiłam, że Cię nie zawiedzie, ale byłam zaskoczona, że aż tak się przejął rolą starszego brata. Tylko pogratulować.

                        Moja mama do tej pory się ze mnie śmieje, że jak tylko dowiedziałam się, że będę miała rodzeństwo mówiłam, że chcę brata, a siostry sobie nie życzę. Bali się całą ciążę, co będzie jak będzie dziewczynka. Chyba miałam dobrego nosa, bo urodził się brat, a ja wiedziałam dużo wcześniej że to będzie chłopak smile.

                        Miłego dnia.
                        • efii Re: Michałek już wie!!! :) 06.02.09, 22:56
                          maly duszku zmierzyla mi podczas usg i mialam 38 mm i powiedziala,ze minumum
                          powinno byc 40mm.
                          moi znajomi maja synka ktory mowi,ze chce psa,kota albo siostre smileo braciszku
                          nie chce slyszec smile
                          • malyduszek Re: Michałek już wie!!! :) 07.02.09, 16:56
                            Hmm to ciekawe. A powiedz jeszcze to usg przez brzuch? Efi, który u Ciebie tydzień? Czas tak szybko leci, że normalnie czasami nie wiem jaki mamy dzień smile.

                            Dziewczyny jak tam wasze maluszki?
                            • efii Re: Michałek już wie!!! :) 07.02.09, 19:18
                              maly duszku usg bylo dopochwowe smiledzis zaczelam 29 tydzien smileja tez sie gubie
                              czesto a czas dla mnie to leci jak szalony-niedawno cieszylam sie jak zobaczylam
                              2 kreski na tescie a dzis zaczynam sie meczyc po dluzszym spacerku smile
                              maly duszku myslisz,ze powinnam sie martwic moja szyjka???
                              • malyduszek Re: Michałek już wie!!! :) 07.02.09, 20:22
                                Efi ja nie znam się na szyjkach, ale myślę, że gdyby coś było nie tak lekarz kazałby Ci leżeć lub dostałabyś jakieś leki, choćby rozkurczowe, żeby zapobiec skracaniu. Mojej siostrze lekarka powiedziała, że ma za krótką szyjkę i że ma się nie martwić tylko oszczędzać i będzie dobrze, więc nie masz czym się martwić. Po prostu ciekawa byłam jak się mierzy taką szyjkę, bo z tego co wiem to sporo lekarzy nie bada pacjentek ginekologicznie i stąd moja ciekawość.
                                Grunt to się nie martwić, wiem co głowa może zrobić z człowiekiem.
                                Jednego jestem pewna zanim uda mi się urodzić dziecko to na pewno osiwieję smile.
                                Pozdrawiam serdecznie
                                • anulka0as Re: Michałek już wie!!! :) 08.02.09, 00:06
                                  Witajcie
                                  Bell super masz synkasmile tylko pozazdroscic i trzymam kciuki by
                                  zawsze mial takie podejsciewink
                                  Moja niunka dzis z tatusiem caly dzien urzedowala a ja zajelam sie
                                  troszke sprzataniem zakamarkow, tak sie zastanawiam nam kupnem
                                  lezaczka albo to juz zapuzno nie wiem czy kupic lezaczek czy
                                  krzeselko to do stolu;/ na poczatku nie kupowalam bo niunia malutka
                                  potem do polski to pierwsze miesiace zlecialy lecialam samolotem to
                                  nie moglabym wziasc no a teraz sie przymiezam do zakupu czegos ale
                                  nie wiem, dziewczynki macie jakies doswiadczenie do kiedy taki
                                  lezaczek starcza a od kiedy mozna sadzac w krzeselku dzidzie. Moja
                                  ma juz 4 miesiacebig_grin
    • glorcia podrzucam nas w gore (nasz watek)... 09.02.09, 16:25
      jak sie wszyscy maja? bo jakies doly mam, sama w domu calymi dniami
      (z malym ma sie rozumiec), za oknem leje... aby do wiosny... smile
      • aniagor Re: podrzucam nas w gore (nasz watek)... 09.02.09, 17:01
        Grochalciu ogromniaste gratulacje!!!
    • bell1977 Hej, hej :) 10.02.09, 15:10
      Co słychać? Jak widzę niewiele, coś Was nie ma dziewczynki, czym tak zajęte
      jesteście?
      U mnie ok, mdłości trochę męczą i ogólnie jestem zmęczona, chodzę i ziewam...
      ale tak to już będzie jutro zaczynam 8 tydzień. Jedak nie narzekam bo lekarz
      powiedział, że wszelkie objawy świadczą tylko o tym, że ciąża rozwija się
      prawidłowo, więc spokojnie czekam końca pierwszego trymestru kiedy to wszystko
      powinno się unormowaćsmile
      Pozdrowienia ze słonecznej dziś, choć zimnej centralnej Polski smile
      • zabcia35 Re: Hej, hej :) 10.02.09, 16:59
        Dzień dobry smile
        A na wschodzie prawie wiosenna pogoda, tylko w sercu jesień....
        Pozdrawiam Was serdecznie i ciepło smile

        P.S. Boże jak ten czas leci, Bell mam nadzieję że zwolniłaś tempo do
        granic przyzwoitosci wink
        Lekkie ukłucie w sercu poczułam czytając że to już 8 tydzień...To
        byłby już 8 tydzień....
        Buziaki
        • bell1977 Re: Hej, hej :) 10.02.09, 19:29
          Żabciu dla mnie też jest to cierniem, to niesprawiedliwe, że moim szczęściem
          odliczamy Twoją stratę sad
          A jak badania, wiesz już coś więcej? Czekam na dobre wieści od Ciebie jak na
          mannę z nieba, przydałoby się coś na pocieszenie.
          Buziaczki Moniś, wiesz, że serduchem jestem z Tobą.
          • efii Re: Hej, hej :) 10.02.09, 21:20
            witam moje panie wink
            ja dzis mialam kontrol i wszystko jest ok smileszyjka tez tylko musze pic magnez.
            zelazo tez musze pic bo ciagle mam za malo.Junior wazy juz ok.1400 gram a wiec
            duzy chlopiec z niego smileja niestety tez tyje smileale jakos sie jeszcze turlam
            smilebell ale ten czas leci smilezabciu mam nadzieje,ze niedlugo bedziemy odliczac
            Twoje tygodnie-czego Ci z calego serca zycze smile
            buziaki smile
            • efii do gory :) 11.02.09, 19:37
              u nas snieg pada.
              tak pisze bo spadamy!!!!
              • anulka0as Re: do gory :) 11.02.09, 21:40
                To ja tez podnoszesmile a u nas snieg byl a aktualnie nie masad dzis tak
                sloneczko ladnie swiecilo ze niestetysad
                Piszcie dziewczynki co tam u was.
                U mnie hmm niunia ma 16 tyg rosnie w oczacha co najlepsze jakos w
                ciagu tygodnia musiala duzo urosnac bo chcialam ja dzis ubrac i co
                zalozylam to ktrotkawe. Trzeba sie wybrac na zakupy, bo mamy malo
                bodowwink
                A pozatym to moj maz dzis poczul sie szczesliwym tata pierwszy raz
                od porodu hehe ( tzn chodzi mi o jedna kwestie) Dzis tak wkoncu
                pobaraszkowalismy i bylo prawie jak kiedys hehetongue_out ( kurcze bo prawda
                taka ze ciagle cos mnie tam pobolewa i strasznie mi z tym zle)
                Taki szczesliwy to dawno niewychodzil do pracy hhehetongue_out

                Musialam sie pochwalic bo w sumie duzo tez zwlekalam i odmawialam bo
                mialam jakas blokade.
                • malyduszek Re: do gory :) 12.02.09, 16:07
                  Czas leci nieubłaganie. U mnie zamiast wiosny plucha pośniegowa. Bo przecież zima znów zaskoczyła drogowców, bo kto w lutym się śniegu spodziewał. Na szczęście pogoda na plusie i zamiast śniegu rozjeżdżone błoto. Byle do wiosny.
                  Na prawdę nie mogę się jej doczekać.
                  Z dobrych wiadomości - chcemy sprzedać mieszkanie i nawet znaleźliśmy coś co by nam odpowiadało i finansowo i wielkościowo. (Czekam do soboty czy kupcowi uda się uzbierać kasę, mam nadzieję, że tak, bo stare mieszkanie doprowadza mnie do szału - za blisko teściów za daleko do pracy tongue_out ). Także trzymajcie kciuki.

                  Żabciu co u Ciebie? Pisałaś maila na forum bociana? Coś wymyśliła Twoja pani doktor? Kochana z całego serca trzymam za Ciebie kciuki smile. Zobaczysz przyjdzie wiosna a z nią zmiany na lepsze.

                  Pozdrawiam serdecznie.
                  • zabcia35 Re: do gory :) 12.02.09, 19:37
                    Tak Małyduszku, WIOSNA, kolejna.....niestety
                    Jakoś nie umiem się poskładać do kupy sad
                    Wszystko jest pozornie dobrze dopóki zajmuje się intensywnie pracą,
                    domem, Obiecuję sobie że nie będę otwierać strony forum dopóki nie
                    odzyskam równowagi, dystansu, ale nie umiem tu nie zajrzeć ,
                    potrzeba kontaktu z Wami, wieści o tym co u Was, jak Wam rosną
                    brzuszki i pisklęta które już się urodziły są mi bardzo potrzebne
                    takie dobre wiadomości, uśmiecham się wtedy do Was mimo bólu w sercu.
                    CIągle zaglądam i czytam tytuły mowych wątków o testowaniu, o
                    staraniach i ogarnia mnie taki smutek, że za jakis czas te wątki
                    zamienią sie w wątki porodowe, a ja będę stać nadal gdzieś z boku, z
                    daleka, z tyłu...
                    Wybaczcie że znów trochę smutku, ale czy ja coś innego kiedykolwiek
                    wniosę na nasze ploteczki.......nic na to nie wskazuje

                    Pozdrawiam ciepło kochane smile
                    • efii Re: do gory :) 12.02.09, 20:03
                      Zabciu-zobaczysz,ze niedlugo bedziemy polowac z Toba na bociany smilei nie
                      popuscimy do poki jakiegos nie upolujemy smile bedzie dobrze smile
                    • grochalcia żabciu:) 12.02.09, 20:29
                      tulkam mocno!!!!

                      tak bardzo chcialabym Ci pomoc ale nie wiem jaksad(( nawet na kawe do
                      Lublina przyjechac nie mogesad

                      u mnie ciężko..przechodze na butelke, bo w piersiach mleka jak na
                      lekarstwo, maly tylko wisialby na cycku, ktory traktuje jak smoczek a
                      nie jak zrodlo jedzonka...

                      mysle o Tobie. nieustannie
                      • zabcia35 Re: żabciu:) 12.02.09, 20:47
                        Kochane moje dobre Duszyczki smile
                        Rozczulacie mnie wzruszacie nawet nie wiecie jak bardzo .Efi jakbyś
                        widziała jakiego wolnego bocianka luzem, który się nudzi i czeka na
                        zlecenie to podeslij go do mnie wink
                        Grochalciu, ja ostatnio wiozłam dziewczynki do mamy i jechałam przez
                        Ostrowiec, tak sobie myslałam jakby to było super Cie uściskać :0)
                        Ale wiem, że teraz to nie jest dobry czas, bo masz mnóstwo zajeć.
                        Obiecaj że w wakacje wypijemy razem kawke smile
                        • malyduszek Re: żabciu:) 12.02.09, 20:55
                          Żabciu kochana nie poddawaj się proszę. To dzięki Tobie mam na tyle wiary i siły, żeby wierzyć, że zostanę mamą. Dziewczyny gdyby nie wy (mam nadzieję, że wiecie o kogo szczególnie chodzi) odpuściłabym starania raz na zawsze. Przestałam wierzyć, że cuda mogą się zdarzyć. A dzięki Wam uwierzyłam. Dzięki Wam poszłam do lekarza, który dał nadzieję. Żabciu po prostu musisz wierzyć i musisz zaufać komuś kompetentnemu, wiem że z tym ciężko. Jedyne co mogę polecić to mojego lekarza z całego serca. Bo wierzę, że z jego pomocą zdarzy się cud. Po prostu Ty musisz znaleźć kogoś takiego, kto Ci pomoże. A ja wiem, że znajdziesz i że cud się zdarzy. Przytulam mocno.
                          • zabcia35 Re: żabciu:) 13.02.09, 08:56
                            Malyduszeczku, Ty nie mozesz watpić kochany, jesteś bardzo młodą
                            osóbką znalazłaś lekarza, który znalazł przyczynę i teraz tylko
                            kwestia czasu że doczekasz się dzidzi.
                            U mnie nic nie wiadomo sad Wszystkie moje badania sa dobre łącznie z
                            kariotypem.Pozostały tylko genetyczne badania mojego kochanego
                            męzusia, na które chwilowo nas zwyczajnie nie stać, sam kariotyp
                            kosztuje 450 zł, a przez NFZ zapisy są na listopad sad
                            No i mój wiek, ktorego znaczenie podkreślił nawet ekspert na forum
                            bociana sad Mimo że hormony są w jak najlepszej normie to widać za
                            mało, po prostu jestem już starszą kobitą na ciążę i dzieci (bez
                            urazy dla matek dojrzałych, którym się udało zajść szczęsliwie w
                            ciążę i urodzić zdrowe dziecko w tym biologicznie podeszłym wieku )
                            (Prawda jest taka, że na wszystko w życiu natura i Pan Bóg daje nam
                            te właściwe 5 minut i moje chyba jednak już minęło jak widać.To
                            bardzo indywidualna sprawa.
                            I przyznaje, ze nadziei już nie mam, ale to absolutnie nie moze
                            wpływać na Twoje nastawienie.Nie można mieć w życiu wszystkiego o
                            czym marzymy. Ty musisz wierzyć. Ok?
                            Napisz jak na dzień dzisiejszy wyglada sytuacja u Ciebie?

                            Mocno Was wszystkie ściskam i przesyłam pozdrowionka z bardzo
                            zimowego wschodu brrrrrrr wink

                            Spisana na straty stara ropucha

                            P.S. Musze zmienić mój nick, więc kochane nie zdziwcie się jak
                            pojawi się tu na ploteczkach stara ropucha, przyjmijcie ją proszę,to
                            będę ja w swoim aktualnym wcieleniu,
                            żabcia zdechła własnie sobie ze starości ....
                            Buziaki
                            • coccochanel Re: żabciu:) 13.02.09, 11:26
                              przepraszam, że wpadam tak z ulicy, ale muszę napisać że Żabcia ma
                              ogromne poczucie humoru-z tym nikiem o starej ropusze, i choć w
                              sercu jesień ma(tak jak jasad)..to podziwiam za humor, Żabciu-ja też
                              trzymam kciuki za ciebie-cały czas!
                              • grochalcia Re: żabciu:) 13.02.09, 11:53
                                my żabcie uwielbiamy ponad wszystkosmile
                            • grochalcia Monisia! 13.02.09, 11:52
                              a pytalas w Luxmedzie o kariotyp??? ja robila dokladnie rok temu. w
                              Luxmedzie przyjmuje dr Kocki. bylam w poniedzialek i od reki pobrano
                              nam krew na badania na NFZ oczywiscie!!!!!
                        • grochalcia Re: żabciu:) 13.02.09, 11:49
                          jechalas przez Ostrowiec i nie dalas znac???? no to teraz ja sie
                          gniewam!!!!sad
                          • envy85 Piątek :) 13.02.09, 13:08
                            Witajcie kochane w ten pochmurny dzień! Niestety u mnie za coś oknem
                            sypie i nawet wygląda jak snieg... a ja już o wiosnie marzę. No nic
                            jak widać muszę się uzbroić w cierpliwość i czekać dzielnie na
                            cieplejsze dni.
                            Zabciu i Małyduszku pamiętajcie, że nie wolno się Wam poddawać!
                            Teraz widocznie Wasze bociany odleciały na zimę do cieplejszych
                            krajów, ale jak będą wracać to na pewno nie z pustymi dziobami wink i
                            kolejne dwa beciki przyniosą ze sobą. Musicie tylko do wiosny
                            przeczekać wink
                            Grochalciu jak tam Kajtuś się miewa? I jak Ty się kochana czujesz?
                            Szymek pewnie zazdrosny?
                            Efi no faktycznie kawał chłopa już w tobie urusł wink Moja Zosia to
                            pewnie coś ok kg waży, a przynajmniej tak sobie tłumaczę dość szybki
                            przyrost mojej wagi.

                            Idę coś przekąsić.
                            Miłego popołudnia!
                            • malyduszek Re: Piątek :) 13.02.09, 13:34
                              Żabciu ja Cię bardzo proszę Ty tu nie wyskakuj z żadnymi ropuchami. Masz rację
                              wszystko w rękach Boga. I Twój wiek nic tutaj do rzeczy nie ma. Słyszałaś o pani
                              która w wieku niemal 50 lat urodziła swoje pierwsze dziecko? Po prostu Twoja
                              kruszynka postanowiła jeszcze troszkę poczekać zanim do Ciebie zawita. Wiem, że
                              to przez co teraz przechodzisz jest trudne i zanim ból choć troszkę złagodnieje
                              potrzeba czasu. Więc kochana marudź nam ile wlezie jeśli Ci to pomaga, zajmij
                              się czymś co sprawia Ci radość i uwierz w to, że będzie dobrze.
                              • anulka0as Re: Piątek :) 13.02.09, 14:37
                                Witajcie dziewczynki
                                Zabciu po pierwsze nie jestes ropuchawink po drugie nie wiem ile masz
                                lat ale duzo kobiet rodzi dzieci duzo pozniej niz dwadziescia pare
                                lat, glowa do gory. Moja mama urodzila mnie jak miala 38lat. \jestem
                                14 lat młodsza od mojego brata po ktorym rodzice ponoc nie mieli
                                szans na dziecko... wink wiec głowa do gory.
                                • zabcia35 Re: Piątek :) 13.02.09, 15:56
                                  Oj moje kochane Kobitki, co ja bym bez Was zrobiła ?
                                  Dziekuję, ze wyciągacie mnie raz po raz z dołków coraz to głębszych,
                                  Są chwile, kiedy godze się z tym smutnym faktem, że czas leci
                                  szybciej niż bym sobie tego życzyła,ale to sa krótkie chwile,
                                  niestety powraca frustracja,że wszystko na nic. No ale na dziś
                                  porcja żalu wystarczająca biore sie w garsc smile

                                  No cóż, wygladam zatem bocianów każdego dnia i najgorsze, ze
                                  niezaleznie od pory roku widze go codziennie gdy staje w
                                  oknie.Niestety nie o ten gatunek mi chodzi gdyż widze ogromny
                                  czerwony napis BOCIAN - to tutejszy salon meblowy.
                                  (Wierzcie mi na słowo, że to nie było kryterium gdy szukałam
                                  mieszkania do wynajecia, BA! Zobaczyłam tego bociana dopiero po
                                  tygodniu mieszkania w tym bloku.) Niestety, moja zaawansowana
                                  ciążowa schizofrenia sprawia, że widok tego budynku pogrąża mnie sam
                                  w sobie, a do głowy przychodzą myśli, że to jedyny gatunek bociana
                                  jakiego dane mi ogladać na starość sad
                                  (Grochalciu zaraz zrobie fotke z okna i wyslę Ci mms em jako dowód w
                                  sprawie,ze nie zmyslam)
                                  Kasiula, od tej pory zawsze jadąc przez Ostrowiec bede Cię dreczyć
                                  telefonem (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku )wink

                                  Malyduszku, Anulku, Efi i Wy wszystkie moje przyjaciółki od serca
                                  ściskam Was serdecznie i dziekuje za Wasze ciepłe słowa.

                                  Cocochanel dziekuje zarówno za komplement jak za dobre słowo. To
                                  miło że zajrzałaś do nassmile Rób to częściej a najlepiej przycumuj u
                                  nas na stałe i koniecznie podziel sie Swoja historia smile

                                  P.S. Zmiana nicku to nie takie hop siup dla starszej pani wink nie
                                  znalazłam takiej opcji, chyba musiałabym od nowa załozyć konto, wiec
                                  dopóki nikt nie udzieli mi wskazówek jak to zrobić pozostane jeszcze
                                  czas jakiś żabcią wink
                                  • zabcia35 Eureka!Już wszystko jasne z moją niepłodnością! 13.02.09, 16:09
                                    Wiem, wiem gdzie pies jest pogrzebany!
                                    Nikt nie zlecił mi badania w kierunku przeciwciał
                                    przeciwbocianowych !!! A przecież każda zdrowa zabcia powinna takie
                                    posiadać smile Czyż nie jest tak właśnie ????
                                    Zmienie zatem nick np na mucha albo giez i zobaczycie że zafasolkuje
                                    jeszcze w tym cyklu smile
                                    Że tez 2 lata musiało minąć zanim doznałąm olsnienia !!!! wink
                                    • grochalcia Re: Eureka!Już wszystko jasne z moją niepłodności 13.02.09, 16:43
                                      hi, hismile
                                • grochalcia Re: Piątek :) 13.02.09, 16:51
                                  anulka, nie widzials nigdy fotki żabci?? siwa, zagrabiona
                                  staruszka..nie dziwota, ze sie boi, iz czas uciekabig_grinDDd
                              • grochalcia Re: Piątek :) 13.02.09, 16:50
                                Monia, po prostu wodki w dobrym towarzystwie Ci trzebasmile przy
                                odpowiedniej ilosci alkoholu to i przeciwciala antybocianowe wyjda
                                supersmile jestem gotowa sie poswiecic i upic sie razem z Tobasmile tylko
                                wiesz, ja mam slaba glowe i boje sie, ze po takiej imprezie nie tylko
                                Ty bylabys w ciąży, hi, hismile
                            • grochalcia envy:) 13.02.09, 16:48
                              a dziekujesmile

                              ja juz dobrze! najgorsze samopoczucie pocesarkowe mam juz za sobasmile
                              fikam znow jak młoda kozasmile

                              Szymek byl zazdrosny ze dwa dni. teraz brata caluje, bawi sie z nim,
                              mowi, ze go kocha, jest cicho jak malutki spi..jestem w szoku,
                              naprawde..w takim samym jak bell z powodu swojego synkasmile

                              ogolnie jestem ogromnie niewyspana...mam malo pokarmu, troche
                              dokarmiam butelka, a tak 3/4 dnia malutki wisi na piersi, zeby cos
                              tam sciagnac..spi bardzo malo, zasypia przy piersi i przy probie
                              odlozenia zaraz sie budzisad teraz spi, ale wrocilismy od lekarza,
                              zasnal w samochodzie i tylko w domku rozpielam mu kombinezon i tak
                              spi juz druga godzine..a tak maksymalnie godzinke i juz krzyczy o
                              cyca..on mnie jak smoczek traktuje, byle sobie piers w buzi
                              pomemłacsad ech....
                              mialam juz przejsc wylacznie na butelke ale mi szkoda nawet tej
                              niewielkiej ilosci mleka i daje mu. no i tak sie tulimy pol dnia do
                              siebiesmile
                              • zabcia35 Re: envy:) 13.02.09, 17:02
                                Kasiu jestem za i trzymam Cie za słowo tylko śpieszmy się z tym
                                pijaństwem, bo zostało mi nie dość że gorszych jakościowo, to
                                zaledwie pare komórek jajowych na kilka najbliższych cykli wink

                                Envy, przepraszam Cię Skarbku, ciągle mylę Was z Effi,ale wiek robi
                                swoje sama rozumiesz :0) Poprzedni post był również odpowiedzią na
                                to co napisałaś do mnie i bardzo Ci dziekuję kochana
                                • anulka0as Re: envy:) 13.02.09, 19:41
                                  To ja sie z wami upijamtongue_out Ostatnio rozmawialam z mezem o dzieciach
                                  no ile by chcial czy chcialby drugie(kiedys juz gadalismy mowil ze
                                  taktongue_out ) no ale teraz po porodzie boi sie ciazy bardziej niz jatongue_out I
                                  jak cos wspomne o drugim dziecku to mowi ze kategorycznie nie a co
                                  najlepsze ostatnio stwierdzil ze jak bedzie gotowy to mi powiebig_grin i
                                  co i ja wtedy wskocze na lozkobig_grin? ja bym wolala sobie wczensiej
                                  zaplanowac eh. A zreszta to co on sobie mysli ze jak ja teraz pytam
                                  czy chciałby drugie to mam na mysli odrazu robienie? ehh mowie wam
                                  smiechu wartesmile
                                  Grocholcia a nie prubowalas dac mu smoka? dzieci czesto maja
                                  potrzebe ssania bez sensu zebys sie tak meczyla. Wiem ze to mile ze
                                  sie mozecie potulic ale na dluzsza mete pewnie meczace. A probowalas
                                  te rozne herbatki na laktacje i herbate z mlekiem? moze za malo
                                  pijesz i dlatego masz malo mleka ja tez mialam czas kiedy myslalam
                                  ze mam malo no i wokolo tez mi mowili widocznie masz za malo i
                                  zaczela dokarmiac ale stwierdzilam nie! musze miec mleko zaczelam
                                  duzo pic i przystawiac czesciej mała i sie unormowalo(u nas o raczej
                                  problem byl odwrotny bo moja niunka to zadlugo przy cycu nie siedzi
                                  i nie siedziala i jak niecieklo to wypuszczala i sie wsciekala a mi
                                  w tym czasie narastalo i tryskalo po pokoju puku ja znow namowilam
                                  ehwink
                                  • grochalcia Re: envy:) 13.02.09, 20:02
                                    ma smokasmile ale pluje nim strasznie i chce pierssmile masz racje, nie
                                    poje zbyt duzosad wiem, ze to pewnie tez jest powod...kurcze..nie
                                    umiem wciskac w siebie tyle picia..myslisz, ze warto sprobowac???
                                    • zabcia35 Znowu picie :) 13.02.09, 20:08
                                      No widzisz Kasiu znów wszystko wskazuje na to że trzeba zacząć pić wink
                                      • grochalcia Re: Znowu picie :) 13.02.09, 20:15
                                        pochlonelam wlasnie piwkosmile to tak dla wprawy przed ta wódeczkabig_grin
    • bell1977 Sobota... 14.02.09, 16:10
      Hej co słychać?
      U mnie nic ciekawego, ciągle bym spała, mdłości to się pojawiają to znów
      znikają, standard, na tym etapie. Najgorsze, że Michała chyba coś pobiera, a ja
      zawsze od niego łapię infekcje, mam nadzieję, że to tylko pogoda i się nie
      rozłoży...
      A za oknem szaro, buro, i tylko od czasu do czasu jakiś zabłąkany płatek śniegu
      zawiruje...
      Pełnych miłości Walentynek Wam życzę kobitki smile
      • grochalcia Re: Sobota... 14.02.09, 16:44
        bell, ja rzygalam do 18tc, więc dziekuj Bogu, ze masz tylko
        pojawiajace się mdłoścismile

        a dzis u nas cud, dziecko spi z przerwami od rana i w koncu mam czas
        ponadrabiac domowe porzadkismile

        jutro przychodza nasi przyjaciele..chce Elize poprosic na chrzestna i
        pewnie bedzie w szoku, bo sie nie spodziewa...mam nadzieje, ze sie
        zgodzi..powinien byc chyba ktos z rodziny, ale skoro z rodzina jest
        roznie to wole wybrac kogos kto jest nam bliski, kto mnie wspieral
        całą ciążę i z kim sie dobrze czuje... a jak odmowi??? Jezu....
        • efii Re: Sobota... 14.02.09, 20:37
          witam walentynkowo smile
          u nas zima na calego a juz sie taka ladna wiosna szykowala smile
          co do mdlosci to ja mialam szczescie i tak naprawde wymiotowalam tylko 3 razy a
          dzis zaczynam 30 tydzien smile
          buziaki smile
          • envy85 i już jest niedziela 15.02.09, 15:28
            Witajcie kobitki, jak Wam mija niedzielnie popołudnie?
            Ja po trzech dniach sprzątania i doprowadzania mieszkania do
            ogolnego ładu postanowiłam się dzisiaj poobijać. Mąż w szkole, koty
            śpią, a ja z książeczką na kanapie pół dnia spędzam.
            Grochalciu moim zdaniem proszenie przyjaciół o bycie chresnymi to
            dbry pomysł. Sami zamierzamy tak zrobić. Z rodziną to się niestety
            najlepiej na zdjęciach wychodzi i to po środku, żeby Cię nie
            wycieli wink Oczywiście niektórzy twierdzą, że chrześni- znajomi się
            często nie nteresują swoimi chrześniakami, ale z doświadczenia wiem,
            że bardzoej przykre jest jak chrześni z rodziny mają Cię w nosie, bo
            czy chcesz czy nie chcesz musisz się z nimi widywać na
            uroczystościach rodzinnych.
            Efi wow to już 30t... u mnie leci 25... a dopiero co test robiłam.
            • grochalcia Re: i już jest niedziela 15.02.09, 20:09
              Eliza sie zgodzila byc chrzestnabig_grin i to z wielka radoscia!!! w
              Kajtusiu sie zakochalasmile no i super!!!!

              dziewczyny, ale mi te wasze ciąże szybko leca..jaki 25 i 30 tc???
              juz???

              zrobilam dzis pyszny deser-ciasto bananowiec...na zimno..z bananami i
              galaretka..poszla cala tortownica..jakby co, chetnie dam przepissmile
              proste i pysznesmile
              • efii Re: i już jest niedziela 15.02.09, 22:14
                envy kochana po 3 dniach to Ci sie nalezy odpoczynek smile
                grochalciu no to super smile a tak szczerze to trudno sie w Twoim Kajtusiu nie
                zakochac.ja sama sie dziwie,ze to juz 30 tydzien-czasami panikuje,ze to tak
                malutko zostalo a ja jeszcze prawie nic nie mam :o w przyszlym tygodniu
                przeprowadzka mi sie szykuje smilejuz sie nie moge doczekac jak bedzie po wszystkim smile

                a o ten przepisik to poprosze smile
                • glorcia Re: i już jest niedziela 15.02.09, 23:32
                  pozdrawiam wszystkich na poczatek!
                  dziewczyny - to juz 25 i 30 tc??!! ja tez nie wierze! ale wciaz nie
                  wierze, ze juz kajtek jest na zewnatrz, a moj synek konczy jutro 3
                  miesiace!!! ale ten czas leci!
                  ja ostanio udzielam sie towrzysko z malym, wiec jakos czasu brak na
                  pisanie... poza tym juz ciut stresuje sie powrotem do pracy... moge
                  byc na maciezynskim maximum do jakiejs polowy listopada... ale nie
                  chce wracac do mejej starej pracy jesli nie bede musiala... a tu
                  teraz recesja nastala... i jakos sie martwie. Wiem, na zapas,
                  jeszcze duzo czasu... ale pewnie zleci tak szybko!
                  Dobranoc!
                  • malyduszek Re: i już jest niedziela 16.02.09, 11:00
                    Grochalciu ja również bardzo proszę o przepis. Za tydzień mam małą imprezkę z
                    teściami (teść prowadzi piekarnię i ciężko coś wymyślić smile ) i szukam nowych
                    przepisów.
                    Jejciu dziewczyny jak ten czas szybko leci. Jeszcze niedawno zakładałyśmy forum
                    starania listopadowe, a tu już kolejna część ploteczek. Niedawno większość z nas
                    się starała, a już tyle dzieciaczków. Normalnie sentymentalna jakaś się zrobiłam...
                    Miłego dzionka
                    • envy85 Re: i już jest niedziela 16.02.09, 12:41
                      Grochalciu ja też poproszę o przepis. W zamian się mogę zrewanżować
                      ciastem marchewkowym smile
                      Efi też powoli panikuję brakiem rzeczy dla małej. Muszę koniecznie
                      zebrać się na zakupy, bo czasu już coraz mniej a tyle do kupienia...
                      • efii poniedzialek 16.02.09, 19:56
                        myslalam,ze tylko ja tak panikuje smileenvy ty masz wiecej czasu ode mnie smileja do
                        tej pory nic wielkiego nie chcialam kupowac aby podczas przeprowadzki tego nie
                        wozic a teraz juz bede mogla gromadzic smilecieszy mnie to smile
                        pozdrawiam smile
                        • anulka0as Re: poniedzialek 16.02.09, 22:44
                          witajcie tak patrze i chyba mi zjadlo ostatniego posta co pisalam
                          jakos dwa dni temu ehh w wydawalo mi sie ze sie wyslal
                          Grocholcia mysle ze warto bys jeszcze sprobowala karmic tylko
                          piersia pij duzo ja tez nie lubie ale pij. Kiedys nie bylo
                          sztucznego mleka i wystarczalo tylko matkiwink
                          Pzrepis tez chcewink
                          Dziewczynki niepanikujcie napewno ze wszystkim zdazyciewink aha i
                          pierwsze ciuszki starczaja na 2 tygodniewink to prawda a nie chcialam
                          wierzyctongue_out
                          • zabcia35 sezon grypowy 17.02.09, 15:29
                            Uwazajcie na siebie Mateczki złote. Mnie dopadł wirus i umieram z
                            bólu gardła od 3 dni. Jeszcze dzień i sięgne po antybiotyk sad
                            A u mnie rano było - 13 stopni smile Może wymrozi wirusy smile
                            • malyduszek Re: sezon grypowy 17.02.09, 16:06
                              Żabciu współczuję, ja taką anginę miałam po szczepionce przeciw grypie na początku listopada. A że nie chciałam antybiotyku ratowałam się czosnkiem. Dwa ząbki na chlebek z masłem, przykrywałam jakąś wędlinką i podziałało lepiej niż antybiotyki. Ale potem nie można nic pić i jeść przez jakieś 30 minut. A potem mleczko z miodem, już bez czosnku. 3 dni i było po anginie (na szczęście nie było stanów ropnych tylko okropny ból). Co prawda spadło mi na katar ale wolę to nić nie móc nic przełknąć smile
                              Niestety antybiotyki i tak na mnie nie działają więc wielkiego wyjścia nie miałam smile.
                              Dziewczyny bez paniki. Zdążycie z kupnem potrzebnych rzeczy, a o czym zapomnicie to wam mężowie i mamy dokupią lub przyjaciółka. A z drugiej strony 10 tygodni to jeszcze kupa czasu smile.
                              • efii Re: sezon grypowy 17.02.09, 21:56
                                drogie dziewczynki smileja dzis odebralam klucze do nowego mieszkanka i jestem
                                przeszczesliwa smilew nadchodzacych dniach szykuje mi sie przeprowadzka-niestety
                                przez jakisczas bede bez internetu sad wiem,ze to straszne wink ale jak tylko
                                bedziemy mieli podlaczony to sie odezwe smile
                                zycze Wam w nadchodzacych dniach duzo zdrowka smiletrzymajcie sie cieplutko smileu nas
                                pelno sniegu i mroz...
                                buziaki smile
                                • coccochanel Re: sezon grypowy 19.02.09, 11:41
                                  witam Was dziewczyny, poczytuję wasze forum od jakiegoś miesiąca i
                                  czasem myślę sobie, że to ja piszę niektóre posty bo macie myśli
                                  wręcz identycznesmile)..ten sam temet dominuje w głowie...ja jestem po
                                  leczeniu niepłodności, u mnie był (i jest) problem z hormonami, brak
                                  owulacji..wkońcu po leczeniu clo + duphaston pojawiły się 2
                                  kreskismile, ale to nie koniec,bo ciąża była powikłana od początku
                                  (krwiak w macicy, odklejenie się kosmówki, cukrzyca ciążowa,
                                  podejrzenie wady mózgu płodu,co było najgorsze!) mnóstwo badań i
                                  strachu..aż bałam się chodzić na wizyty bo wiedziałam, że ZNÓW coś
                                  będzie nie tak, ale walczyłam do końca, dzidziuś urodził się zdrowy
                                  i silnysmile)ogromne szczęście...a teraz czuję się tak, jakbym miała
                                  powtórkę tego sprzed ciąży- staramy się 6 msc i nic...ostatni test
                                  ciążowy 14lutego-jedna kreska, a już myślałam że to będzie cud,
                                  ciekawe jak długa droga mnie czeka jeszcze...
                                  widziałam zdjęcia Kajtusia-jest cudowny i wielkie gratulacje dla
                                  jego Mamy!!, a mamom co noszą pod swym sercem ten mały cud życia
                                  życzę szczęśliwych i niezapomnianych chwil, pozdrawiam
                                  • zabcia35 :) 19.02.09, 12:05
                                    cocochanel jestes silną Kobietą, wiele przeszłaś i napewno po takich
                                    trudnych doświadczeniach inaczej patrzy się na macierzyństwo, na
                                    ciązę.
                                    Ciesze sie ze Jesteś u nas smile
                                    A ja w nocy osiągnęłam apogeum cierpienia z powodu bólu gardła i
                                    siegnęłam po antybiotyk i wyobraźcie sobie, ze po 7 godz od tej
                                    pierwszej dawki jak reka odjął minął ból , a męczyłam sie 6 dzień smile

                                    U mnie dziś termin @, czekam na nią z pokorą, spokojem, wyciszona,
                                    zdystansowana, wyluzowana, obojętna, pogodzona z 1 kreską na tescie
                                    ultra czułym i gotową podpaską higieniczną.
                                    Kochana @ -pka, grzeczna, punktualna, sympatyczna moja przyjaciółka
                                    niezawodna i wierna smile
                                    Od 2 lat, chce się jej wymknąć, schować, trzasnąć drzwiami przed
                                    pyskiem, ale ona sie nie obraża i stale wchodzi oknem i towarzyszy
                                    mi dając poczucie,że do menopauzy zostało mi pare chwil smile Cmok cmok
                                    kochana małpciu smile smile
                                    • anulka0as Re: :) 19.02.09, 17:41
                                      Witajcie dziewczynywink
                                      Zabciu widze ze jestes świetnie przygotowanawink Zaskoczenie to
                                      najlepsza bron... czego ci bardzo zyczekisskiss( yy mam nadzieje ze
                                      wiesz o co mi chodzitongue_outsmile )
                                      Cocochanel witamy i za twoje kreseczki tez trzymamy kciukiwink
                                      • malyduszek Re: :) 19.02.09, 19:21
                                        Oj Żabciu Ciebie to trzeba przez kolano przełożyć i myśli o menopałzie na razie wybić Ci z głowy. Kochana jesteś jeszcze młodą kobietą, przed którą jeszcze kawał życia. Niestety jedne osoby na cud nie czekają, a inne czekają kilka lat. Zobaczysz w życiu nie ma rzeczy niemożliwych, na niektóre po prostu trzeba troszkę poczekać.

                                        Coccochanel serdecznie witam. W grupie rażniej. Dużo spokoju i wytrwałości życzę. Hmm a może powinnaś zrobić jakieś badania poziomu hormonów, bo po co się katować jak zna się rozwiązanie problemu? Może akurat problem hormonów wrócił i trzeba je unormować?
    • bell1977 Udanej niedzieli :) 22.02.09, 07:47
      Cześć dziewczynki, strasznie pusto tu ostatnio.
      Ja powoli wychodzę z zatrucia pokarmowego, którego nabawiłam się na początku
      tygodnia po pomidorze...
      Dziś mam nadzieję, na udaną i słoneczna niedzielę, chcemy iść z Michałem na
      sanki. Chociaż z tym słońcem to może być problem...
      Jakby nie było, to życzę wszystkim udanego dnia smile
      • malyduszek Re: Udanej niedzieli :) 22.02.09, 10:39
        Też bym chciała na spacer, ale jest tak zimno, że boję się nosa za drzwi wyściubić, nie mówiąc już o dłuższym pobycie. U nas -15C na dodatek zimny i przenikliwy wiart brrr. Mam nadzieję, że chociaż słonko wyjdzie smile.
        Udanej niedzieli.
        • malyduszek Do góry 23.02.09, 10:35
          Wszystkiego dobrego w nowym tygodniu pracy.
          PS. Dziewczyny gdzie jesteście??
          • glorcia glorcia sie melduje! 23.02.09, 22:35
            jestem, jestem, ale ostatnio tak ten czas leci... budze sie w pon.,
            zasypiam w piatek! Maly rosnie jak na drozdzach! zawsze cos do
            zrobienia... u nas +12 stopni i wiosna smile pozdrawiam!
            • envy85 wtorek 24.02.09, 10:17
              Oj pusto się znowu na ploteczkach zrobiło...
              u mnie teraz trochę zwariowany czas. Mój W wyjeżdża w piątek w Alpy
              i jest mnóstwo rzeczy do zrobienia. Niestety sama przez ponad
              tydzień zostanę sad Do tego zabiera ze sobą praktycznie wszystkich
              naszych znajomych, więc będę zdana na siebie i koty sad
              Do tego załamuję się moją wagą, bo ostatnio przybieram ok 1kg na
              tydzień. A tak mi dobrze szło na początku...
              no to sobie tym razem ja pomarudziłam. Glorciu zazdroszczę Ci tej
              wiosny, też bym już chciała ją zobaczyć!
              • coccochanel Re: wtorek 24.02.09, 11:41
                cześć dziewczynkismile a ja tęsknię za wiosną i rosnącym brzuszkiem,
                narazie na nic się nie zanosi, ale w marcu mam umówioną wizytę u
                gina i może przepisze mi jakieś wspomagacze bo naturalnie to już 7
                msc i nic...więc nastawiam się na badania i jestem ciekawa co mi
                powie, dam znaćsmile
                Envi, nie martw się wagą, bo ja też tak miałam, w ostatnich
                tygodniach ciąży tyłam ok 1-2kg na tydz.,i w nic się już nie
                mieściłam, a po samym porodzie ubyło mi 8kg, 5 dni póżniej kolejne
                2kg mniej i już było lepiejsmile a jak będziesz karmić dzidziusia to
                bardzo szybko wrócisz do dawnej wagismiletrzymaj się ciepło, pozdrawiam
                Was kobietki
                • coccochanel Re: wtorek 24.02.09, 11:44
                  ...aha i zapomniałam podziękować Wam za miłe powitanie, więc
                  ŚLICZNIE DZIĘKUJĘ!
                • coccochanel Re: wtorek 24.02.09, 11:46
                  ...aha i zapomniałam Wam podziękować za miłe przywitanie, więc
                  ŚLICZNIE DZIĘKUJĘsmile)
                  • anulka0as Re: wtorek 24.02.09, 15:01
                    Witajcie dziewczynki u nas tez wiosna jak sie patrzy wyciagnelam
                    wiosenna kurteczkebig_grin w zeszlym tygodniu bylo do 14 st sloneczko no
                    poprostu az sie nie chcialo wierzyc ze kilka dni temu wszedzie byl
                    snieg co niektorzy jeszcze mieli na ogrodkach balwany(pozostalosc po
                    nichtongue_out )
                    • malyduszek Re: wtorek 24.02.09, 19:51
                      Witam
                      A u mnie środek zimy, koleiny, śniegu od metra i trochę, temperatura w okolicach 0 (trochę poniżej kreski), Nie mogę się już doczekać wiosny, a na nią ponoć jeszcze troszkę przyjdzie mi poczekać.

                      Jak dotąd wydawało mi się, że im bliżej koła podbiegunowego tym zimniej, a im bliżej równika cieplej. A o ile pamiętam Anglia leży bliżej koła niż Polska. Niech mi więc ktoś wytłumaczy dlaczego u nas nie ma jeszcze wiosny.

                      PS. W niedzielę miałam imieniny i dostałam od męża doniczkę z tulipanami - wczoraj pierwszy z nich zakwitł a dzisiaj daje mi namiastkę wiosny bo pięknie się rozwinął smile.
                      miłego wieczorku
                      • anulka0as Re: wtorek 24.02.09, 23:11
                        malyduszku a w jakiej czesci ty mieszkasz? Bo ja kolo oxfordu i tu
                        od kilku dni wiosna jak sie patrzybig_grin
                        • malyduszek Re: wtorek 25.02.09, 10:42
                          Mieszkam w północno-wschodniej Polsce, na podlasiu, w tzw. zagłębiu zimna smile.
                          Dzisiaj pierwszy dzień gdy temperatura dobiła do 0. Do tej pory trzymał mróz.
                          Choć 2 tygodnie temu była przez jeden dzień śliczna wiosna. Oj jak ja za nią
                          tęsknię.
                          • envy85 Witam czwartkowo! 26.02.09, 08:34
                            nie wiem jak u Was, ale w Warszawie pogoda "pod psem"...
                          • envy85 Witam czwartkowo! 26.02.09, 08:40
                            nie wiem jak u Was, ale w Warszawie pogoda "pod psem"...
                            ja zaczynam dzień od kawki i pączka i mam nadzieję, że poprawi mi to
                            chociaż trochę nastrój. Chyba mnie czeka dzisiaj ciężka rozmowa z
                            szefem na temat wynagrodzenia i mojego pójścia na L4. Niestety, ale
                            po całym dniu pracy przy kompie wracam do domu i padam na twarz.
                            Łykam nospę, bo mi się brzuch cały sztywny robi i leżę z nogami w
                            górze, bo tak mi puchną sad a gdzie czas na normalne życie?! Mam
                            nadzieję, że on to zrozumie, tym bardziej, że jestem gotowa
                            pracować, ale w domu.
                            Dziewczyny, czy Wam też pękały naczynka jak dmuchałyście nos? Ja
                            szczególnie rano i wieczorem mam zawsze zakrwawioną chusteczkę i
                            zaczyna mnie to martwić.
                            • malyduszek Re: Witam czwartkowo! 26.02.09, 13:20
                              Envy mi naczynka pękały dość długo jak nie byłam w ciąży. Pomógł mi
                              rutinoscorbin. Poleciła mi lekarz rodzinna.
                              Z tego co wiem to krwawienia z nosa są normalne w ciąży. Moja kuzynka na nie się
                              strasznie skarży, ale oprócz niemiłego objawu to raczej nic groźnego.
                              Pozdrawiam serdecznie
                              • malyduszek sobota :) 28.02.09, 15:29
                                Witam,
                                Dzisiaj kończyłam pakowanie rupieci, ale przez te półtora roku się ich nazbierało. Padam na nosek. Mam nadzieję, że mieszkanie uda nam się szybko sprzedać i niedługo przeprowadzimy się do własnego małego kąta.
                                Coś nam chyba wątek wymiera. Dziewczyny wracajcie!!!!
                                • anulka0as Re: sobota :) 28.02.09, 17:40
                                  Ja sie melduje a gdzie reszta??
                                  • bell1977 niedziela :) 01.03.09, 14:23
                                    Dołączam! Chociaż tylko na chwilkę bo mam remoncik w domu.
                                    Miłej niedzieli!
                                    • glorcia Re: niedziela :) 02.03.09, 19:24
                                      ja sie melduje z wakacji! wracamy za 2 tyg, takze nie bede aktywna
                                      do wtedy na pewno!
                                      pozdrawiam wszystkich!
                                    • karolanati Witam..czy mogę dołączyć? 02.03.09, 20:00
                                      Witam wszystkich...tak nieśmiało chciałabym się dołączyć do Waszych
                                      ploteczek. Właśnie rozpoczyna starania o maleństwo, o moje drugie
                                      maleństwo. Córcia ma 4 latka i dopadła mnie tęknota za drugim
                                      dzieciaczkiem. Mój mąż jest trochę mniej entuzjastycznie nastawiony,
                                      bo trochę taka niepewność w tym wszytskim wokół nas. I tak nie wiem
                                      z kim mogę się dzielić przygotowaniami i szukam wsparcie, bo
                                      zaczynam wątpić czy dobrze robię że słucham mojego instynktu. Boję
                                      się , nie wiem dlaczego bardziej niż przy pierwszym dziecku,
                                      ale.....nikt nie podziela mojego entuzjazmu...

                                      no tak żalę się, a chciałam się tylko przywitać ii.

                                      pozdrawiam
                                      • envy85 Re: Witam..czy mogę dołączyć? 02.03.09, 21:48
                                        Witamy na ploteczkach nową staraczkę! Tak a propo Twoich wątpliwości
                                        to przypomina mi się co mówił mój mąż jak powiedzieliśmy znajomym,
                                        że postanowiliśmy powiększyć rodzinę. Wszyscy się dziwili, że już,
                                        że tak wcześnie, zamiast się wyszaleć, kupić mieszkanie
                                        etc... 'Ponieważ nigdy tak naprawdę nie ma idealnego momentu na
                                        dziecko, oznacza to również, że żaden moment nie jest też
                                        nieodpowiedni.' Zawsze będzie jakaś niepewność, coś do zrobienia, a
                                        skoro instynkt ci podpowiada, że to właściwa chwili, to musisz go
                                        posłuchać smile Mąż zmieni zdanie, jak zobaczy bijące serduszko big_grin
                                        Trzymam kciuki za szybkie dwie krechy!

                                        Ja niestety od 3 dni jestem słomiana wdową... strasznie pusto mi w
                                        tym domu sad Dobrze, że mam chociaż moje dwa szaraki i trochę mi
                                        raźniej z nimi. Do tego miałam dzisiaj test obciążenia glukozą... to
                                        jest dopier świnstwo. Normalnie myślałam, że oddam cały ten ochydny
                                        napój do porcelanowej miseczki... a najlepsze jest to , że jak
                                        weszłam do zabiegowego, to Pani powiedziała, że mam umyc ręcę, więc
                                        ja niewiele myśląc podeszłam do umywalki w tymże właśnie gabinecie i
                                        zaczęłam to robić... nie wiedziałam, że chodzi jej o toalete na
                                        korytarzu, bo tu nie wolno. Aż mi się głupio zrobiło, jak dostałam
                                        opierdziel. No nic, ale człowiek uczy się na błędach.
                                        • karolanati Re: Witam..czy mogę dołączyć? 02.03.09, 22:06
                                          Dzięki za miłe słowo...
                                          Masz rację, nigdy nie ma odpowiedniego momentu. Mam nadzieję, że LOS
                                          nie będzie mi kazał długo czekać na dwie kreseczkismile kurczę, a ja
                                          durna ciesze się na samą myśl o tym, że może znowu będe przeżywać
                                          cudowne 9 m-cy. No nic, ciesze się że znalazłam Wasz wątek.

                                          Dobrej nocy wszystkim
                                          Pozdrawiam\Karolina
                                          • coccochanel Re: Witam..czy mogę dołączyć? 03.03.09, 11:26
                                            Witam Cię serdecznie Karolinko, cieszę się, że dołączyłaś, ja też
                                            niedawno dołączyłam

                                            Nie martw się brakiem entuzjazmu męża, jak zobaczy bobasa na usg to
                                            będzie dumnysmile mój mąż na początku też nie podzielał mojego
                                            entuzjazmu co do starań o drugiego dzidziusia (może dlatego że były
                                            problemy z ciążą, i z zajściem)ale w miarę upływu czasu oswoił się z
                                            tą myślą, nrazie mam wizytę u gina 18 marca i nadziejęsmile

                                            Envi życzę abyś już więcej nie trafiła na takie babsko w
                                            laboratorium, i trzymam kciuki żeby test z glukozą wyszedł w normie!
                                            ja na tym etapie dowiedziałam się, że mam cukrzycę ciążową

                                            miłego dnia dziewczynki,pozdrawiam
                                            • envy85 Re: Witam..czy mogę dołączyć? 03.03.09, 12:43
                                              Cześć dziewczyny smile Jak humorki we wtorkowe popołudnie? U mnie nawet
                                              nienajgorzej. Już zaczęłam się przywyczajać do nieobecności mojego
                                              ukochanego... ale i tak odliczam dni do jego powrotu.
                                              Dzisiaj pierwsze zajęcia w szkole rodzenia. Idę z mamą, bo uznałam,
                                              że jakoś tak dziwnie by mi było samej. Na pewno będzie dzielnie
                                              zastępować mojego męża smile
                                              Co do glukozy, to na szczęście wyniki w normie i cukrzycy ciążowej
                                              nie mam.
                                              Piszcie co u Was, bo nam ploteczki wymrą!
                                              • bell1977 Re: Witam..czy mogę dołączyć? 03.03.09, 13:03
                                                Witam nowe koleżanki smile
                                                Z tym entuzjazmem męża to u mnie też było krucho, ale teraz cieszy się bardzo
                                                (10 tc), głaszcze mnie po brzuszku, mówi witam CAŁĄ rodzinkę smile facet po prostu
                                                potrzebuje więcej czasu i inaczej odczuwa sprawy związane z rodzicielstwem niż my.
                                                A ja czuje się fatalnie, żołądek ciągle mi dokucza, już nie wiem co tam się
                                                dzieje. Jutro idę na wizytę więc trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze i
                                                żeby serduszko mocno biło. Mam zamiar zapytać tez co z tym żołądkiem, co mogę
                                                brać i jaka dietę stosować żeby sobie pomóc.
                                                Miłego popołudnia kobitki smile
                                                • bell1977 Żabciu!!!!!!! 03.03.09, 13:06
                                                  Moniczka, odezwij się, ja wiem, że potrzebujesz wyciszenie i nie wiem czy słać
                                                  Ci eski czy nie... Na wszelki wypadek postanowiłam napisać na ploteczkach bo jak
                                                  będziesz miała siłę to zajrzysz tu i przeczytasz.
                                                  Martwię się o Ciebie sad Jak sobie radzisz? Napisz cokolwiek...
                                                  Ściskam cieplutko...
                                                • karolanati Re: Witam..czy mogę dołączyć? 03.03.09, 17:35
                                                  hej hej.. gratuluję bell.. Też bym chciała już mieć etap testu poza
                                                  sobą, jak narazie czuję że budza się moje hormony uśpione przez 4
                                                  lata przez tabletki anty...oi odstawiłam na początku stycznia i
                                                  jestem juz po pierwszym cyklu, a że wyczytałam że lepiej jest
                                                  odczekać chociaż 2 cykle po odstawieniu, no to czekam...sad ale tak
                                                  naprawdę to chętnie bym zaryzykowała już, tylko że nie wiem czy
                                                  prawdziwe sa wypowiedzi mówiące o tym, że jednak organizm musi
                                                  odczekać.Pewnie nie ma reguły, jak ze wszystkim.AA już sama nie
                                                  wiem...Mam mętlik w głowie. Może śpieszę się ,bo boję się że
                                                  spanikuję. Mam nadęty brzuch i czuję w środku "ciężkość" i
                                                  wogóle....po prostu chyba się boje. Ale ze mnie panikara, powinnam
                                                  się zająć życiem z dnia na dzień, a nie rozmyślac co będzie gdy...no
                                                  ale nie potrafię się powstrzymać. Ale zakręciłam to wszystko. Miłego
                                                  po południa, chyba wyciągnę Małą na spacer, niech potowarzyszy
                                                  rozchwianej mamuścesmile

                                                  Buziaki
                                                  • malyduszek Re: Witam..czy mogę dołączyć? 03.03.09, 18:32
                                                    Witam wszystkich.
                                                    Z chęcią posiadania dziecka u nas było zupełnie dziwnie. Najpierw bardzo chcieliśmy oboje. Mieliśmy poczekać rok po ślubie ale doszliśmy do wniosku, że czekanie nic nam nie da. W pracy było różnie, więc postanowiliśmy, że po macierzyńskim odejdę z firmy, a póki co jakoś wytrzymam. W pierwszą ciążę zaszłam szybko bo w 4 cyklu starań. Niestety los nie był łaskawy. potem zmieniłam gina (do tamtego straciłam zaufania a przedewszystkim życzliwość) i mieliśmy odczekać 3 cykle, wytrzymaliśmy 2 i dostaliśmy zielone światło. Niestety zaczeły się problemy z owulacją. W 2 ciąże zaszłam jak usłyszałam od gina, proszę pani niestety nie mam dobrych wieści, w tym cyklu nie będzie owulacji i raczej nie zapowiada się żeby mogła pani szybko zajść w ciąże. Myślę, że potrzebne będzie kilkumiesięczne leczenie. Organizm chyba sam wiedział, że to jeszczen nie pora na ciążę, zresztą od gina często słyszałam, że uda się jak organizm będzie gotowy. Byłam zszokowana jak po 45 dniach cyklu poszłam na wizytę, żeby coś zrobiła wreszcie, bo brałam leki na wywołanie @ i nic. Okazało się, że znów jestem w ciąży. Tym razem radość trwała 3 dni(całe szczęście, że wszystko szybko się rozegrało, bo bym chyba nerwowo nie wytrzymała). Coś we mnie pękło. Chciałam mieć dziecko, ale nie zachodzić w ciążę.
                                                    I tutaj ukłon należy się dziewczynom. Bell to z 1000 razy zmyła mi głowę, że tracę nadzieję. Żabcia to samo. Zaczełam starania tylko i wyłącznie dzięki wsparciu dziewczyn. Oj kochane nie wiem co bym bez Was zrobiła. Bardzo proszę zmywajcie mi dalej głowę w chwilach zwątpienia, nie wiem jak bym bez was przeżyła poprzedni rok smile.

                                                    PS. Ja swojej gin pytałam przed 1 ciążę ile cykli mam odczekać po odstawieniu, powiedziała, że obecne leki są takie, że nie trzeba czekać. Moja przyjaciółka zaszła w ciążę w 1 cyklu po odstawieniu. W maju będzie mamą. mała rośnie jak na drożdżach.

                                                    Ale się rozpisałam...
                                                  • efii Re: Witam..czy mogę dołączyć? 03.03.09, 21:43
                                                    witajcie dziewczynki smile
                                                    nareszcie mam internet i moge sprawdzic co sie w swiecie dzieje smile mysllam,ze
                                                    bede potrzebowac paru godzin na przeczytanie wszystkich wpisow z otatnich 2
                                                    tygodni ale widze,ze cos malo tego mimo,ze dolaczyly do nas 2 osoby-ktore
                                                    serdecznie witam smile
                                                    ja dzis bylam na kontroli i oprocz zlych wynikow moczu i dodatkowych badan sad
                                                    musze isc na specjalne usg bo sie okazuje,ze moje dziecko jest za duze...pani
                                                    doktor nie kazala sie martwic no ale jednak...trzeba to sprawdzic.powiedziala,ze
                                                    znacznie gozej bylo by jakby Junior byl za maly...mam troche stresa...
                                                    pozdrawiam smile
                                                  • anulka0as Re: Witam..czy mogę dołączyć? 03.03.09, 22:38
                                                    Witam nowa staraczkesmile
                                                    Ja słyszałam ze dlatego lekarze sugeruja odczekac cylk lub dwa bo
                                                    zaraz po tabletkach to jest duze prawdopodobienstwo ciąży mnogiej...
                                                    A po kilku miesiacach sie wszystko normuje, ale to tylko kolejne
                                                    gadanie jak jest naprawde i co robic, kazdy czuje sam i tak robi..

                                                    Moja niunia dzis zjadała skarpetki ubrane na stupkachbig_grinbig_grin super
                                                    widok ale najlepsze ze byla po kolacyjnej kaszce wiec chybanie
                                                    głodna bo ostatniej lyzki juz nie chciala no a skarpetki kolorem
                                                    podobne moze stwierdzila ze lepszy smak kaszkitongue_out

                                                    Pozdrawiamkiss
                                                  • coccochanel Re: Witam..czy mogę dołączyć? 03.03.09, 23:00
                                                    Bell a ja jeszcze Tobie nie zdążyłam pogratulować, więc z całego
                                                    serca GRATULUJĘ i trzymam kciuki żeby wszystko było pomyslnie, chyba
                                                    musiałam nie doczytać...
                                                  • envy85 chyba idzie na wojnę ;) 04.03.09, 09:15
                                                    wczoraj byłam na zajęciach w szkole rodzenia. Zdziwiłam się bardzo,
                                                    że na 6 par tylko my spodziewamy się córeczki. Mam nadzieję, że ten
                                                    wysyp chłopców nie oznacza jednak zbliżającej się wojny wink
                                                    Tak poza tym to wrażenia super, mogłam zobzaczyć oddział i salę
                                                    porodową i to nie tylko na zdjęciach. Do tego położna, która
                                                    prowadzi zajęcia jest naprawdę przemiła i chętnie na wszystkie
                                                    pytania odpowiada. Co najśmieszniejsze, to porodem póki co wydają
                                                    się być bardziej przerażeni tatusiowie big_grin

                                                    Karolina co do tych tabletek, to tak jak któraś z dziewczyn pisała
                                                    teraz można się starać o dzidzię zaraz po odstawieniu. Wszystko tak
                                                    naprawdę zależy od Twojego organizmu. Ja brałam tabletki przez
                                                    ładnych parę lat i jestem pewna, że po odstawieniu kilka cykli było
                                                    bez owulacji. Organizm musiał po prostu dojść do siebie.

                                                    Bell napisz koniecznie jak wizyta. Ja też jestem dzisiaj umówiowna
                                                    do lekarza i wierzę, że i u Ciebie i u mnie wszystko w porzadku!

                                                    Miłego dnia!
                                                  • bell1977 Re: chyba idzie na wojnę ;) 04.03.09, 09:18
                                                    Envy, to ja trzymam kciuki za nas obie smile
                                                    Za godzinkę się zbieram... wizytę mam na 11.20... już nie mogę się doczekać smile
                                                  • 1maja1 Re: chyba idzie na wojnę ;) 04.03.09, 14:33
                                                    CZesc dziewczyny, przepraszam Was, ze nie odzywalam sie tak dlugo,
                                                    ale codziennie o Was myslesmile U mnie wszystko w porzadku, jednak
                                                    wychowywanie mojego syna jest zadaniem bojowym. ROsnie nam pieknie,
                                                    wazy ponad norme, jest naprawde kochanym bulbaskiem i zanosi sie, ze
                                                    bedzie tak wysoki jak jego tatussmile W czym rzecz, otoz Michal wymaga
                                                    stalej uwagi, nie lubi byc sam, bez przerwy musze go zabawiac, w
                                                    lezaczku dlugi nie chcial siedziec, w koncu sie przyzwyczail, wiec
                                                    mam troszke czasu dla siebie, ale doslownie troszke. Wtedy cos zjem,
                                                    posprzatam i to tak migiem, bo zaczyna szybko marudzic. NIestety nie
                                                    potrafi jeszcze sam sie zabawic, czasami tylko poloze go do
                                                    lozeczka, to troszke sobie popatrzy na karuzele. Moja mama byla u
                                                    nas przez prawie 3 tyg, Boze jaka to byla ulga, ale ten czas tak
                                                    szybko zlecial i znowu jestesmy sami. W domu b. krotko spi, czesto
                                                    tylko po 20 min, wiec sobie mozecie wyobrazic, ze nie mam na nic
                                                    czasu. Za to na spacerze spi pieknie, nawet 4 godz! Szkoda wielka,
                                                    ze nie mam ogrodu, bo zostawialabym go tam i mialabym czas dla
                                                    siebie, ech niestety, nawet balkonu nie mam, wiec po przyjsciu ze
                                                    spaceru zawsze sie rozbudzi no i od razu koncertwink Tydzien mija za
                                                    tygodniem, najlepsze sa oczywiscie weekendy, wtedy z mezem dzielimy
                                                    sie obowiazkami. Noce nadal nieprzespane, najduzej spal 4h, ale to
                                                    jest baprawde wyjatek. Czesto sie zdarza, ze w ciagu 9h wstaje do
                                                    niego 4 razy. NIe oszczedzily go rowniez kolki, to bylo straszne,
                                                    chcemy juz o tym zapomniec, ale jednak Sab Simplex czyni cuda.
                                                    Bell, Envy mocno trzymam kciuki za wasze wizyty. NIestety nie jestem
                                                    w stanie przeczytac zaleglych postow, ale mam nadzieje, ze MIchal
                                                    pozwoli mi, aby czesciej zagladac na ploteczkismile
                                                    Trzymajcie sie dziewczyny. pa!
    • bell1977 Po wizycie :) 04.03.09, 14:33
      Wszystko jest w porządku smile Serduszko bije, słyszałam wyraźnie, Maleństwo kręci
      się bardzo, macha rączkami, nóżkami, wygina się smile Tak się wierciło, że bicie
      serca nam co chwilka uciekało, bo co lekarz je znalazł to maluszek się
      przekręcił i znowu zniknęło smile
      Maluch ma równe 10 tyg, chociaż usg wykazało 10 tyg i 4 dni. Ma już 33,5 mm. Nie
      potrafię wyrazić jak mi ulżyło...
      Na następne usg zaproszenie dostali szczęśliwy tatuś i absolutnie niesamowity
      starszy braciszek smile Michał powiedział, że chętnie pójdzie z nami na usg smile
      Miłego popołudnia, dla nas to będzie udane popołudnie bo wiemy, że z naszym
      szkrabem jest wszystko ok smile
      Envy, a jak Twoja wizyta? Mam nadzieję, że równie udana smile
      • envy85 Re: Po wizycie :) 04.03.09, 15:01
        Bell strasznie się cieszę, że wszystko z Twoim szkrabem dobrze, że
        już mogłaś usłyszeć serduszko i zobaczyc machające do mamusi
        rączki smile
        Mnie niestety lekarz trochę nastraszył... niestety od jakiegoś czasu
        strasznie spina mi się brzuch i wcale to tak łatwo nie przechodzi.
        Na szczęście póki co bez wpływu na szyjkę, ale idę na zwolnienie od
        połowy marca i wracam dopiero po macierzyńskim. Pora odpocząć i
        zacząć się oszczędzać, bo teraz w razie porodu Zosia miałaby
        niewielkie szanse sad Strasznie mi z tym źle i boję się o moją
        córeczkę... Do tego wciąż nie ma mojego męża, a przez telefon nie
        chcę się dzielić z nim takimi wieściami. Źle mi strasznie sad
        • bell1977 Re: Po wizycie :) 04.03.09, 15:14
          Nie martw się Envy, ja tez tak miałam, po prostu odpoczywaj, dużo sobie leż, jak
          możesz to z pupą do góry (ja podkładałam sobie pod pupę i nogi poduszki, żeby
          nie obciążać szyjki) i broń Cię Panie Boże, masować brzuch!!! Żadnych kremów na
          rozstępy!!! Uważaj też na masowanie piersi, szczególnie brodawek bo to tez
          wzmaga skurcze.
          Ze mną było tak źle, że trafiłam do szpitala pod kroplówką, później do końca już
          brałam końskie dawki fenoterolu, ale udało się, Michał urodził się trochę
          wcześniej, ale już bez zagrożenia dla jego życia.
          I nie martw się, jeśli dostosujesz się do poleceń lekarza, to wszystko będzie
          dobrze. Jakby co to pisz, ja naprawdę mam temat w jednym paluszku smile
          • coccochanel Re: Po wizycie :) 04.03.09, 18:10
            miło było przeczytac takie dobre wieścismile gratuluje Wam i aby każda
            wizyta niosła same pozytywne wieści,
            Envi, ja też bym leżała na Twoim miejscu, jak radzi bell, to na
            pewno pomaga, ja mogę dodać że miałam podobnie z tymi skurczami i
            zagrożenie przedwczesnym porodem już w 7 mscu, z powodu
            niewydolności szyjki macicy i lekarz zabronił nam nawet sexu! a
            brzuszek masowałam bo nie mogłam sie powstrzymać,ale też naczytałam
            się że nie powinno się tego robić, poszłam na zwolnienie (już w 12
            tyg ciąży) ale co nalepsze to urodziłam w 41 tyg, tak się starałam
            nie forsować, a teraz mój niemowlak śpi w łóżeczku a ja latam po
            forach,hihi a muszę jeszcze wyprać i posprzątać na co mi już brak
            chęci
            kończę bo słyszę płacz synka,do miłegosmile
            • envy85 Re: Po wizycie :) 06.03.09, 11:35
              Dziewczyny dzięki za wsparcie. Wiem, że muszę teraz bardzo na siebie
              uważać i odpoczywać. Dobrze, że nie muszę caly czas leżeć, bo
              odpukać póki co szyjka jest w porządku. do pracy juz przed porodem
              nie wracam i jakoś mi z tym dziwnie, ale obiecałam szefowi, że
              jeszcze im trochę z domu pomogę, więc tak nie do końca się z nimi
              pożegnałam.
              Mam nadzieję, że moja córcia jest dzielna, bo jeszcze musimy
              przetrwać tego wirusa, co nas właśnie dopadł... oj, żeby ten tatuś
              już nareszcie do nas wrócił.
              • anulka0as Re: Po wizycie :) 06.03.09, 22:09
                Witajcie dziewczyny, ja tak na chwilke.
                Wzoraj moja niunia miala szczepienie i jakas strasznie po nim śpiąca
                jak nigdy ale oczywiscie nieomieszka wstac na jedzonkowink)

                Pozdrawiam wszystkich
                Bell super wiesci
                Envy85 nie martw sie polezysz troszke i bedzie lepiej to nic
                strasznego. jak tak pamietam to wiele osob ma przedwczesne skurcze
                to zazwyczaj z wysilku a to znaczy ze twoj organizm podpowiada ci ze
                musisz troszke zwolnic tempo nic poza tymwink
                coconut(przepraszam zapomnialam jak sie pisze twoj nick sad ) A ile
                ma twoj synek bo jakos niepamietamtongue_out
                • anulka0as Re: Po wizycie :) 06.03.09, 22:12
                  Coccochanel ile twoj synek ma lattongue_out
                  przepraszam bardzo nie wiem czemu mi cos z coconut sie skojazyłotongue_out
                  bo takie sobie dziewczynki wymyslacie nicki ze ciezko napisac potemtongue_out
                  • envy85 nowy tydzień 09.03.09, 12:21
                    a na ploteczkach znowu puchy...
                    u mnie lepiej, mąż wrocił a ja mogę juz prawie swobodnie oddychać!
                    Gdyby jeszcze ta pogoda była mniej paskudna... ech nie można mieć
                    wszystkiego.
                    Miłego popołudnia!
                    • frania-2009 Re: nowy tydzień 09.03.09, 13:17
                      Witam dziewczynki, nie wiem co mi strzeliło do głowy, żeby taki
                      głupi nik wymyśleć, a więc zmieniłam go jużsmile już nie jestem
                      coccochanel, tylko Frania
                      Envi, cieszę się, że możesz już dzielić wieści z mężem i po prostu
                      być z nim,napisz proszę w którym jesteś tygodniu teraz? bo
                      przeoczyłam tą informację,
                      a co do mojego synka to jest jeszcze bardzo mały, ma niespełna 10
                      mscy, więc Anulka, mamy dzieci z tego samego rocznikasmile
                      mam nadzieję, że zima się szybko skończy bo mój synek ciągle choruje
                      i non stop jestem na zwolnieniu z nim a szef tak średnio na to
                      patrzy, teraz cały tydzień mnie nie będzie w pracy bo znów ma
                      katarek i kaszelsad
                      pozdrawiam i miłego dniasmile
                      • envy85 Re: nowy tydzień 09.03.09, 14:47
                        No Franiu teraz Twój nick jest rzeczywiście łatwiejszy smile Biedny ten
                        Twój synek, że tak ciągle choruje, ale to niestety taki sezon
                        jest uncertain A on do żłobka chodzi? Znajomi z pracy, których dzieci są w
                        żłobku też mają wieczną bolączkę z przeziębieniami. Podobno niestety
                        pierwszy rok w żłobku/ przedszkolu dziecko musi swoje odchorować.
                        Ja właśnie kończę 28tc, więc coraz bliżej do końca...
                        • karolanati Re: nowy tydzień 09.03.09, 18:37
                          Hej dzewczyny..
                          Cudownie Bell że już możesz posłuchac serducha, tyle jeszcze fajnych
                          tygodni przed Tobą,że aż Ci zazdroszczę. No ja jakoś tak zaczytałam
                          się w tych wszytskich informacjach odnośnie poczęcia dzieciaczka po
                          odstawieniutabl. że postanowiłam nie czekać dłużej i tak jakoś
                          zaczęłam...smile No cóż pewne, że nic z tego tak od razu nie wyjdzie,
                          choc myślę że już miałam pierwszą owulacje..Nie mogę popaść w
                          paranoję, bo moja porywczość mnie zniszczy.Po prostu chciałabym już
                          mieć maleństwo w sobie,a pewnie z każdym miesiącem będę bardziej
                          zdesperowana i boję się że .....a lepiej nie gderać. Nie wiem
                          dlaczego ale tak to maleństwo siedzi mi w głowie. Całkiem inaczej
                          było z moją córunią Natusią. Moze to dlatego że jest pierwszym
                          dzieckiem i tak naprawdę nie wiedziałam jak to jest być 9 m-cy sam
                          na sam ze zwoim dzieciaczkiem. Cieszę się czytając Wasze posty o
                          maleństwach.

                          Życzę wszystkim miłego i udanego , słonecznego oczywiście tygodnia.

                        • efii Re: nowy tydzień 09.03.09, 18:45
                          a witam dziewczynki smile franiu twoj nick jest naprawde mniej skomplikowany smileja
                          ciagle w drodze...i mimo,ze to juz 33 tc to jakos jeszcze mam sile na wszystko
                          smiledzis kupilsmy pokoik a w poprzednim tygodniu wozek smile jakos to idze smile jeszcze
                          jest co kupic...franiu,zycze zdrowka dla twojego synka smileenvy ale ten czas
                          szybko leci prawda??? smilejuz 28 tc...
                          a gdzie reszta kobitek??? smile
                          pozdrawiam
                          • anulka0as Re: nowy tydzień 09.03.09, 19:28
                            Witajcie dziewczynki
                            Franiu twoj nick jest rewelacyjnybig_grin

                            Trzymam kciuki za nowa fasolkewink

                            Dziewczyny kombinuje z przemeblowaniem w salonie ale walcze z mezem
                            bo juz od dłuzszego czasu nasza sofa stoi tak prawie na srodku
                            zawsze bylo ok ale niunia za niedlugo zacznie raczkowac trzeba
                            zrobic duzo miejsca. Zreszta jej zabawki wszedzie, no moze nie
                            wszedzie ale troche miejsca zajmuja a salon mamy maly. No ale
                            trzymamy ti mate i lezaczek bo ciagle sie tu bawi sama w pokoju
                            raczej nieposiedzi jak ja jestem w salonie lub w kuchni mamy Łączone.
                            A wy jakos robiliscie rewolucie w domku jak dzieciaczki zaczynaly
                            sie przemieszczac?

                            I jeszcze mam taki problem. Jakos tak mam strasznie duzo śluzu
                            raczej malo sie ciagnie wiec niewyglad ami na plodny a naprawde go
                            duzo nie wiem co to dalej karmie, maya ma 5 miesiecy nie mialam
                            jeszce @. Co o tym myslicie? Tak gdzies od 3 dni..
                            • anulka0as Re: nowy tydzień 10.03.09, 17:26
                              witajcie
                              Ja juz po przemeblowanku maz sie zazekal ze wszystko pozmienia jak
                              bylo no ale staoi dalejwink mi sie podoba duzo miejsca jest tak jakby
                              na srodku...
                              Co do mojego proplemu to dzis juz bardziej przypomina sluz plodny,
                              moze @ mi sie zbliza... nie chce nie chcesad(

                              I wiecie co musze sie pochwalic moja niunia dzis sie przekrecila
                              sama na brzuszek z pleckow roczki miala podparte i głowe zadzierala
                              w okolo ale po jakims czasie zaczela plakac bo nie umiala sie
                              ruszyctongue_out To był wyczynsmile
                              • efii Re: nowy tydzień 10.03.09, 21:28
                                anulka gratuluje wyczynowej coreczki smile
                                i nawego wystriju mieszkanka smile
                                dziewczyny gdzie jestescie???? sad
                      • malyduszek Re: nowy tydzień 11.03.09, 14:31
                        Franiu sprawdzałaś czy Twój synek nie ma przypadkiem alergii? Ja jak byłam mała
                        strasznie chorowałam zwłaszcza po remontach i jesienią oraz wiosną i jak się
                        okazało alergik ze mnie na całego. Niestety tego typu u którego alergie da się
                        wykryć tylko na przełomie grudnia i stycznia gdy nic nie pyli. W pozostałym
                        czasie po prostu mam jakieś przeciwciała, które maskują alergię.
                        Dziewczyny u mnie totalna leniawka, nic mi się nie chce.
                        Oj kiedy wreszcie będzie wiosna???!!!
                        • frania-2009 Re: nowy tydzień 11.03.09, 16:58
                          Małyduszku szięku za podpowiedz, nie wiedziałam,że alergię można
                          właśnie teraz wykryć, spytam moją pediatrę gdzie zrobić badania i
                          ruszęsmile
                          Anulka, ja też musiałam poprzestawiać w salonie, niedawno się
                          wprowadziliśmy i mamy farby jeszcze pod schodami, a schody w salonie
                          i mały od razu na czworakach popędził do tych farb i do buzi, więc
                          sofa stoi pod schodami i zagradza tą dziurę, a ławą zagrodziliśmy
                          dojście do kontaktów i kabli od TV, tak więc na środku jest dywan i
                          full zabawek, a miał być stolik na kawę, miały być też zasłony -
                          myślałam z miesiąc jakie i gdzie kupić, narazie nie będzie bo Miłosz
                          bawił by się tam w akukusmile myślę Anulka, że to dobry pomysł na
                          przestawienie wszystkiego i nawet wyniesienie wielu rzeczy z salonu,
                          Envi czy termin masz na maj? jakoś tak mi wyszło z wyliczeńsmilefajnie
                          że na wiosnę będzie dzidzia bo potem łatwo na spacer się wybrać, bez
                          kurtek, śpiworów i czapek, ja rodziłam w maju, rok temu,
                          Efii widzę, że twoje maleństwo już niedługo nas powita, jeszcze trzy
                          tygodnie i dzidziuś donoszony, szybko zleci i zaraz zobaczysz tą
                          małą kruszynkęsmile)ale piękne chwile przed Wami...też je chce mieć!
                          pozdrawiam Was dziewczyny,papa
                          • frania-2009 Re: nowy tydzień 11.03.09, 17:01
                            wyszło szieku a miało być dziękuję,hihi
                          • frania-2009 Re: nowy tydzień 11.03.09, 17:04
                            wyszło szięku a miało być dziękuję,hihi
                            • efii Re: nowy tydzień 11.03.09, 19:07
                              witajcie smile
                              franiu ja ma termin na 1 maja smile tez sie bardzo ciesze,ze juz wiosenka bedzie smile
                              jutro musze powtorzyc test na cukrzyce bo niby za pierwszysm razem wszystko bylo
                              ok ale Junior cos duzy jest i dzis na specjalnym usg lekarz zasugerowal,ze to
                              moze jednak cukrzyca ciazowa sadnajgorzej przeraza mnie dieta... winkteraz wcinam
                              co tylko mi sie podoba i o jakiej godzinie mi sie podoba winkno coz...czego to sie
                              dla dziecka nie zrobi smile
                              pozdrawiam smile
                              • frania-2009 Re: nowy tydzień 11.03.09, 21:00
                                Efii no to jeszcze troche poczekamy na Twojego dzidziusia, ale w
                                gruncie rzeczy to już tuż tuż, pamiętam, że mi się ciągły ostatnie
                                tygodnie, i te pytania rodzinki jak byłam już po terminie "ty
                                jeszcze nie urodziłaś"? no i co miałam im powiedzieć, a dokładnie
                                teściowej, przecież termin porodu to tylko wyliczenie matematyczne i
                                tyle...a cukrzyca ciążowa nie taka straszna (mam nadzieję, że Cię
                                Efii to nie spotka) bo ja od lutego do porodu czyli do maja byłam na
                                diecie bez cukru, musiałam dobrze zaplanować posiłki i je przemyśleć
                                bo trochę problemu jest ze zbilansowaniem diety, badać poziom cukru
                                co 2tyg. i czytać skład produktu przed zakupem, bo jak się okazuje
                                to prawie wszędzie jest cukier, a Miłosz też urodził się duży -4kg,
                                ale na szczęście jest zdrowysmile) acha i trzeba powiedzieć w szpitalu
                                że ma się cukrzycę żeby nie podali w czasie porodu glukozy (podają
                                jak poród jest długi), tyle się musimy nacierpieć...ale ja i tak już
                                bym chciała być na Twoim miejscu, powodzenia papa
                                • envy85 Re: nowy tydzień 12.03.09, 12:37
                                  ale pogoda paskudna za oknem... mokro, szaro... jedyne co cieszy i
                                  daje nadzieję to te malutkie pączki na drzewie, które z mojego okna
                                  widać smile Niestety nadal walczę z wirusem, więc generalnie siedzę w
                                  domu. Najgorsze jest to, że nic mi się w związku z tym nie chce
                                  robić. Dobrze, że mam chociaż moje dwa szaraki, to nie siedzę cale
                                  dnie sama smile
                                  Jutro odbieramy wózek i już nie mogę się doczekać!
                                  Franiu ja mam termin na 1 czerwca, ale mam przeczucie, że się Zosia
                                  będzie chciała z rodzicami zobaczyć juz w maju big_grin Byle nie 15, bo to
                                  jej imieniny będą.
                                  Franiu przypomnij proszę na jakim etapie staran jesteś, bo mi coś
                                  chyba umknęło.
                                  • efii Re: nowy tydzień 12.03.09, 20:01
                                    franiu dzieki za slowa wsparcia smiletrzymam kciuki abys tez niedlugo musiala pic
                                    te okropienstwo smile okazuje sie jednak,ze moj cukier jest w normie smiledzis
                                    dostalam smakowa glukoze do picia-no pyszna moze nie byla ale lepiej sie ja pilo
                                    niz ta zwykla...w poniedzialek ma wizyte u mojej doktorki wiec zobacze co dalej
                                    bedzie wymyslac na temat mojego duzego dziecka smilemam poza tym mierzyc sobie
                                    cukier w domu i bede miala kontrol za 2 tygodnie.zobaczymy...dobrze,ze to nie
                                    cukrzyca smile
                                    widze envy ze nasze dzieci to sobie super terminy wybraly-1 maj,1 czerwiec smile
                                    u nas tez szaro,smutno i ciagle pada...a mnie coraz wiekszy len ogarnia smile
                                    • anulka0as Re: nowy tydzień 12.03.09, 20:31
                                      Witajcie u nas tez szaro buro i pada pol dnia maly deszczyk. A mysmy
                                      dzis byly naa dluuugim spaerku padam z nog jak bym byla godz na
                                      silowniwink i jeszcze po drodze zastal nas deszczyk. I wiekszosc drogi
                                      byla pod gorke, no ale niezalujewink fajnie bylo taki ruchwink

                                      Fajne macie terminy dziewczynkiwink
                                      A jakie macie imiona dla dzieciaczkow?
                                      • efii Re: nowy tydzień 12.03.09, 22:00
                                        no wlasnie...imiona...my tak naprawde to nie mamy jeszcze żadnego sad narazie w
                                        opcjach OLIVER,ALEX I KRYSTIAN smileale ciagle jakies nowe pomysly i juz sami nie
                                        wiemy... a miala byc Alicja Sara smilea moze wy pomozecie i podsuniecie jakies
                                        pomysly na takie imie ktore bedzie dobre w Niemczech i w Polsce wink
                                        buziaki smile
                                        • efii niedziela 15.03.09, 18:45
                                          Moje Panie-gdzie jestescie???
                                          • frania-2009 Re: niedziela 15.03.09, 23:38
                                            jestemsmile jakoś weekend mija bez wieści od Was, ja mam wizytę u gina
                                            w tym tyg i już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć czy rosną
                                            pęcherzyki czy nie, bo wg testu owulacyjnego nic nie było w tym mscu:
                                            (
                                            bardzo mi się podoba imię Alex, takie międzynarodowesmile ale Olivier
                                            też jest super, a dla dziewczynki bardzo mi się podoba
                                            Róża,Weronika,Lena, Efii poczytaj na forum o imionach, może coś
                                            fajnego się dowiesz, moja koleżanka z Anglii dała synkowi Max-też mi
                                            się podoba, a i w Polsce łatwo wymówićsmiletak jak Alex
                                            jutro do pracy-ale mi się nie chce, miałam tydzień przerwy i ciężko
                                            wbić się w rytm, zwłaszcza jak myśli tylko wokół poczęcia...
                                            • anulka0as Re: niedziela 16.03.09, 21:04
                                              Witajcie jestem jestem, jutro znow do szpitala w zwiazku z tym
                                              guzkiem co mi sie zroił z mleka troszke sie boje bo to w jakies inne
                                              miejsce do szpitala;/

                                              A co do imion to mysmy szukali tak ze wchodzilismy na imiona ktore
                                              mniej wiecej nam sie podobaly i kolo nich est zawsze z 4 5 nazw jak
                                              brzmia w roznych krajach, gdzies na internecie znalezlism taka baze
                                              imion.
                                              • karolanati Nowy tydzień 17.03.09, 08:51
                                                Witam smile Trochę długo mnie nie było u Was. U mnie mała nowość..chyba
                                                się udało zaciążyć. Tzn. test wyszedł pozytywnie (choc druga kreska
                                                nie była taka mocna), jutro wyniki Beta i brak okresu, więc chyba
                                                mogę już się cieszyć?

                                                Pozdrawiam
                                                • frania-2009 Re: Nowy tydzień 17.03.09, 11:31
                                                  Karolinko serdecznie gratuluję!!!!!! i życzę żeby beta rosła
                                                  ślicznie, pisz co i jak i jak się czujesz,pzdr
                                                  • envy85 Re: Nowy tydzień 17.03.09, 11:46
                                                    Karolina serdecznie gratuluje i trzymam kciuki za olbrzymią betę i
                                                    kolejnego ploteczkowego dzieciaczka!
                                                    Franiu daj koniecznie znać jak tam wizyta u lekarza.
                                                    Efii co do imion męskich, to nam się nam się podoba Stanisław
                                                    Franciszek i tak miało się właśnie nazywać nasze dzecko, gdyby było
                                                    chłopcem smile Będzie dziewczynka... Zofia Weronika.
                                                    Odebraliśmy nareszcie wózek, póki co naszym kotom rewelacyjnie sie w
                                                    nim śpi wink Musimy wreszcie zrobić porządek w piwnicy i go wynieść na
                                                    najbliższe dwa miesiące.
                                                    Dzisiaj kolejne zajęcia ze szkoły rodzenia... ciekawe czym
                                                    przestraszą nas tym razem wink Miłego dnia!
                                                  • anulka0as Re: Nowy tydzień 18.03.09, 17:47
                                                    Witajcie
                                                    Karolinko pochwal sie beta konieczie.
                                                    Dziewczynki odezwijcie sie...

                                                    Ja byłam w szpitalu okazało sie ze to całkiem inny szpital
                                                    specjalistyczny chyba w raku, bo mial nawet sklep z perułkami na
                                                    dole wystraszylam sie. Mi znow zrobili usg i ściągneli płyn z tego
                                                    guzka do badania, mowia ze to nic powaznego i zeby sie nie martwic.
                                                    Ten guzek to mi sie zrobil z mleka mleko odciagneli ale zostal
                                                    jeszcze gesty ser a wokolo tego byl jakby pecherzyk z jakas jakby
                                                    woda...
                                                    Kurcze nie wiem co mam myslec maz kaze sie niemartwic bo skoro mowia
                                                    ze to nic...
                                                    Czekam na nastepny list i spotkanie w szpitalu...
                                                  • efii Re: Nowy tydzień 18.03.09, 20:06
                                                    anulka sluchaj sie meza winkon ma racje-skoro kazali sie nie martwic to sie nie
                                                    martw wink
                                                    karolinko czekamy na wiesci o Twojej becie smile
                                                    Mnie dzis W krzyzu lamie smilea teraz sobie robie pierogi z jagodami z Polski na
                                                    poprawe nastroju wink
                                                  • frania-2009 Re: Nowy tydzień 19.03.09, 09:57
                                                    witam dziewczynki,
                                                    mam wieści z wizyty u gina, więc klapa totalna i starania możemy
                                                    przełożyć na ok 6b mscy bo w czasie usg gin powiedział, że moje
                                                    jajniki są uśpione i żadnego jajeczka tam nie widać, więc brak
                                                    owulacjisad((a ja mu mówię, że wg testów owulacyjnych to ja miałam
                                                    owu, ale też nie w każdym mscu i miesiączka była pod koniec
                                                    stycznia, a ten mi mówi, że czasem tak bywa że jajniki się
                                                    wyciszają, mimo że okres już był, no i jeszcze te bóle jak na owu,
                                                    to pytam się skąd? -mówi że jajniki wyglądają jakby miały zacząć
                                                    pracować ale w najbliższych 4 mscach się nie zanosi na owusad
                                                    więc mam teraz wizytę za 4 tyg, i będę obserwować cykl
                                                    oczywiście dostałabym leki na wywołanie owu ale nie chciałam bo
                                                    karmię i tu się koło zamyka,
                                                    po wizycie stwierdziłam, że odstawiam Miłosza od piersi ale w domu
                                                    okazało się, że to nie takie proste, i stopniowo muszę małego
                                                    odzwyczajać,
                                                    ale mam też super wiadomość mój brat został ojcem wczoraj o 5:26 po
                                                    południusmile))synek
                                                    pozdrawiam was, załamana brakiem owusad
                                                  • frania-2009 Re: Nowy tydzień 19.03.09, 10:00
                                                    miało być, że staranka przełożymy na ok 6 tyg
                                                  • karolanati Re: Nowy tydzień 19.03.09, 14:46
                                                    Hej Kobiety

                                                    Best 112smile Wizyta 09.04 i mam nadzieję że serduszko bić będzie
                                                    mocno. Myślę, że to gdzieś tak. ok.4 tg. Ogólnei to nie mam jeszcze
                                                    objawow, chociaż też się ich nie spodziewam bo z Córką tez nie było.
                                                    No cóż teraz może być i będzie tylko lepiej.
                                                    Dzięi wszystkim za miłe słowo.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • malyduszek Re: Nowy tydzień 19.03.09, 19:08
                                                    Franiu ja bym się tak nie przejmowała lekarzami. Mi lekarz powiedział, że nie zajdę w ciążę bez długiego leczenia, bo nie będę miała owu. Zaszłam tydzień później - niestety tym razem nieskutecznie, ale owu była skoro się udało. Po tamtym poronieniu cyrki wyszły mi z okresem, ale się unormował. Wiem, że ta historia jest mało pocieszająca w sensie efektu starań, ale o tyle dobra, że lekarze często się mylą. Mój obecny gin powiedział tak, książki to jedno a życie to drugie. A kobieta wie najlepiej co czuje.
                                                    Nie wiem czy słyszałaś ale np moja siostra na owu dostała od lekarki zwykłą witaminę b6, ja dodatkowo kwas omega-3 - skutek jest taki, że owu książkowe smile, a siostra w maju spodziewa się synka.
                                                    Więc uszy do góry. Odpuść starania, ciesz się z mężem z intymnych chwil i na pewno się uda. smile. Owocnych starań.

                                                    Anulka nie martw się tym guzkiem, pewnie przyplątało Ci się zatkanie przewodu mlekowego i stąd te całe problemy. Nie ma co się martwić na zapas, bo nie ma czym. Trzymam mocno kciuki, żeby wyniki wyszły pomyślne.

                                                    Miłego wieczorku.
                                                  • anulka0as No to sie doczekałam.. 19.03.09, 22:00
                                                    Dziewczynki oświadczam ze stałam sie znóww pełni kobietą, @ do mnie
                                                    przyszłasad(((((((((( Myslałam ze sie dłuzej naciesze wolnoscia,a tu
                                                    wczoraj lekkie plamienie a wieczorkiem juz okres. A moja niunia dzis
                                                    ma 5 miesiecy hehe. Pierwsze co było mi smutno a potem cos mnie
                                                    olsnilo i usmiech na twarzy hm nowa dzidziabig_grin fajnie byłoby byc w
                                                    ciązytongue_out ale jeszcze poczekamywink
                                                  • bell1977 Re: No to sie doczekałam.. 20.03.09, 11:33
                                                    Karolina gratuluję!
                                                    Envy, jak samopoczucie? Może panikuję, ale nie boisz się trochę, że kociaki
                                                    zostawią alergeny w wózku? Później bardzo ciężko się ich pozbyć. Ja jestem
                                                    strasznie uczulona, na sierść kocią i mój Michaś też, mam nadzieję, że u Ciebie
                                                    będzie ok...
                                                    Efi, jakoś umknęło mi, że Ty nie mieszkasz w Polsce tylko w Niemczech... Ja tez
                                                    powoli myślę o imionach smile Dla dziewczynki to już mam - Magdalena, ale dla
                                                    chłopca kompletnie nie mam pomysłu, tzn. ja chciałabym Piotra, ale moje chłopaki
                                                    protestują, szczególnie ten młodszy wink
                                                    Anulka!!! Nie szalej!!! wink
                                                    Mamuśki, jak tam maluszki? Glorcia, Grochalcia, Adaśka, Krispinka... przepraszam
                                                    jeśli kogoś pominęłam... odezwijcie się!
                                                    I ogólnie wszystkim życzę miłego dnia i udanego weekendu smile
                                                  • malyduszek Re: No to sie doczekałam.. 20.03.09, 12:50
                                                    Envy Bell ma rację, Twój maluszek nie powinien być uczulony na zwierzaki, które
                                                    masz w domu, ale taki malutki ludzik nie ma zbyt odporności, a wiadomo kotki
                                                    chadzają swoimi ścieżkami. Może lepiej połóż coś do wózeczka, żebyś potem mogła
                                                    łatwiej go wyczyścić.

                                                    Karolinko, przepraszam nie zauważyłam, serdeczne gratulacje.

                                                    Bell jak ten czas szybko leci już 12 tygodni smile.

                                                    Kiedyś z mężem rozmawialiśmy o imionach. W sumie wyszło śmiesznie, bo z męskich
                                                    imiona najbardziej podoba mi się Krzysztof i Tomasz, niestety te dwa imiona są
                                                    już zarezerwowane (Krzysztof to mój brat, jego chrzestny, mój teść, chłopak
                                                    siostry mojego męża, a Tomek to mój mąż więc raczej juniorem nie będziemy
                                                    nazywać przyszłego potomka). A jak tak się zaczęliśmy hipotetycznie zastanawiać
                                                    jakie imiona nam się podobają to w sumie z żeńskich obojgu podoba nam się
                                                    Małgosia. Z męskimi jest gorzej, jakoś w tej kwestii różniliśmy się i to mocno.
                                                    Całe szczęście na podjęcie właściwego wyboru przyjdzie czas w swoim czasie.
                                                    Co prawda ja przez całą ciążę byłam Adasiem, mój brat przez pierwszy tydzień po
                                                    urodzeniu też był Adasiem, a potem nagle przed rejestracją brata w urzędzie
                                                    rodzicom się odmieniło i został Krzyś.
                                                    Ale się rozpisałam miłego dnia papa
                                                  • bell1977 Re: No to sie doczekałam.. 20.03.09, 14:24
                                                    Małyduszku, ja sama nie mogę uwierzyć smile Za kilka dni rozpocznę II trymestr!!! Czuję się coraz lepiej, brzuszek się zaokrągla, remont idzie jakoś do przodu, myślę, że do świąt będzie po wszystkim... parę miesięcy temu nie pomyślałabym, że tak się wszystko dobrze poukłada smile... i niech tak zostanie...
    • bell1977 Zabciu!!! 20.03.09, 11:23
      Żabciu, ponawiam apel, odezwij się, bo bardzo się o Ciebie martwię, tysiąc razy trzymałam w ręku telefon żeby wysłać Ci eska ale nie wiem czy Ty po prostu nie chcesz spokojnie się wyciszyć i czy Ci tego spokoju nie zakłócę.
      Odezwij się, PROSZĘ!!!!!
      • efii niedziela 22.03.09, 21:37
        no i minela (prawie) niedziela a Was nie ma sadjakos pusto na tych ploteczkach
        smileu mnie w sumie tez nic nowego...
        buziolki
        • frania-2009 Re: niedziela 23.03.09, 10:54
          u mnie też nic nowego, czekam na wynik cytologii, będzie w środę
          (ostatnio miałam II i stan zapalny)a teraz nie wiem co będzie, ale
          podobno bakterie utrudniają zajście w ciążę, będę się martwić od
          środy, zresztą dopiero za około miesiąc mam zbadać hormony więc
          dłuuuga droga przede mnąsad(ostatnio zauważyłam, że wśród moich
          znajomych prawie wszyscy się starają i bilans jest taki, że żadna
          moja koleżanka nie jest bezproblemowa jeśli chodzi o staranka: dwie
          poroniły, kolejna po ok roku jest w ciąży a trzecia się stara, jak
          ja, a te co się starają już mają jedno bejbi i to też po leczeniu,
          jak ja, więc nasuwa mi się pytanie co się dzieje w tym 21 wieku, że
          tak trudno o dzidzie??????dlaczego musimy to wszystko
          przechodzić?????po co? mnie to akurat wykańcza...
          • envy85 poniedzialek :) 23.03.09, 12:48
            Witajcie dziewczynki!
            Widzę, że nasze ploteczki troszkę się ruszyły! smile
            Karolinko gratulacje! Czekamy z niecierpliwością na relacje z
            pierwszego USG smile
            Franiu głowa do góry. niestety takie czasy nastały, że nie tak
            prosto zostać rodzicami. Na pewno Wam się uda, tylko musicie troszkę
            dłużej poczekać. Trzymam mocno kciuki.
            Bell ale ten czas leci... wow już II trymestr. ani się obejrzysz a
            będziesz miała maluszka w ramionach.
            Efi jak tam Twoje samopoczucie? Już tak niewiele nam zostało...
            A co do wózka, to koty oczywiście maja w nim swój kocyk. Ale
            zauważyłam, że już i tak stanowi on mniejszą atrakcję.
            Ostatnio rozbawiła mnie strasznie położna prowadząca szkołę
            rodzenia. Mówiła nam co trzeba zabrać do szpitala m.in, że do
            podmywania to szare mydło, albo tantum rosa. Ale zdecydowanie
            podkreślala, że tanutm rosa. Wyobraźcie sobie, że kiedyś przyszła do
            niej pacjentka i mówi, że ja tak strasznie piecze jak sie myje...nic
            dziwnego, bo zamiast tantum rosa używała tantum verde...
            Miłego popołudnia!
            • anulka0as Re: poniedzialek :) 23.03.09, 14:08
              O jejku usmialam sie no slyszalam o tych przypadkach tamtum rose
              tamtum werde.
              Tu w anglii niekaza niczego uzywac tylko wodą przemywac i wietrzyc...
              U mnie w domku niezaciekawie maz chorysad mała ma katarek uciekam
              robic obiadek..
              • efii Re: poniedzialek :) 23.03.09, 18:39
                witajcie smile
                u mnie jakos leci-chociaz dzisiejsza pogoda mnie wykancza-wichura jakas i chyba
                bedzie snieg padal sad a juz byla taka sliczna wiosna smilez moim samopoczuciem to
                tez roznie bywa-czasami mam stresa jak pomysle i Juniorze,porodzie i zyciu po...
                winkaktualnie mam "problem"bo niedawno kupilam meble dla Malego do pokoju i
                aktualnie sie wietrza a chcialabym poprac ciuszki i niewiem czy nie za wczesnie
                bo sie jeszcze nie wywietrzylo...z drugiej strony mam stresa,ze tak malo czasu
                mi zostalo i moge niezdazyc...a moze poprac i popakowac w torebki??? same
                widzicie-kota dostaje... uncertain
                Franiu glowa do góry-napewno wam sie uda tylko troszke cierpliwosci bedzie to
                wymagalo smile
                envy a Ty jak sie czujesz???
                anulka-zdrowka dla Twojego męza i Malej smile
                cala reszte pozdrawiam smile
                • frania-2009 Re: poniedzialek :) 24.03.09, 10:16
                  Efii doskonale Cię rozumiem i właściwie to mebelki muszą się
                  wywietrzyć bo przecież mają zapach desek a czasem i farby, ja
                  pamiętam, że łóżeczko rozłożyliśmy miesiąc przed, a przewijak na 2
                  miesiące przed porodem zakupiliśmy, i to wcale nie jest przesada
                  przygotować te rzeczy, bo przez ten czas (do porodu) wszystko się
                  wywietrzało i było czuć nowością w pokoju, gorzej by było jak
                  dzidzia już by była, ja jak wyprałam te maleńkie rzeczy to nie
                  wkładałam do szafek bo też pachniały nowością, poukładałam je na
                  przewijaku i mieliśmy dużo radości z M jak patrzeliśmy na te małe
                  ciuszki przez tydzień, potem je schowałam do mojej szafy żeby się
                  nie zakurzyły, a muszę powiedzieć że trochę mi zajeło wyprasowanie
                  na lewej i prawie stronie tych ubranek, robiłąm to z nudówsmilea w 9
                  miesiącu prasowałam baldachim (6 cio metrowy, jak firana) na raty bo
                  brzuszek miałam ciężki i jak przyjechałam ze szpitala (a wkońcu to
                  nastąpi Efii, zobaczysz jak szybko!) to byłąm zadowolona, że
                  wszystko przygotowanesmile) no i jest w tych przygotowaniach jakaś
                  radość, którą trudno opisaćsmilepozdrawiam wszystkie kobietki
                  • efii wtorek :) 24.03.09, 21:20
                    dzieki Franiu za odpowiedz smile a wiec chyba popiore wszystko i poprasuje i
                    schowam do toreb jakis aby sie nie kurzylo smile a bede miala gotowe smile i sie nie
                    bede musiala martwic,ze nie zdaze smile
                    niestety od dzis musze brac insuline sadznaczy sama sobie wstrzykiwac w udo sad
                    mam za duzy poziom cukru ale chyba nie jest mocno zle bo nie mam specjalnej
                    diety uncertain nieznam sie na tym sad
                    pozdrawiam smile
                    • anulka0as Re: wtorek :) 24.03.09, 21:48
                      Efii wcale nie jest zawczesnie mozesz poprac a potem puki wyschnie i
                      wyprasujesz to kilka dni( tzn nie wiem ile ich masz ale tepo nie
                      bedzie szybkietongue_out ) wiesz ja tez niewiedzialam co zrobic, tez pierw
                      trzymalam na wierzchu a potem wsadzilam do szafek ale wczesniej
                      powkladalam tam mydełka babmbino czy jakies takie( pozniej sie
                      wypozystaly) to troche szybciej zniwelowalo zapach a jak zakladalam
                      to nie bylob czuc a mala dzidzie kilka razy sie przebiera wiec i tak
                      zaraz po porodzie bedziesz znow practongue_out
                      • malyduszek Re: wtorek :) 26.03.09, 08:01
                        Efii nie martw się tymi zastrzykami, to na prawdę prostę. Robiłam takie zastrzyki mojej babci. Igiełka jest mała i łatwo wchodzi. Dobrze, że całość jest w ampułce i nie trzeba tego nabijać do strzykawki. Od listopada codziennie robię sobie zastrzyki z heparyny (jak się okazało mam problem z krzepliwością krwi) w brzuch. Niestety powoli zaczyna brakować miejsca, wszędzie są zrosty. Już jakieś 120 zastrzyków za mną, a końca nie widać. Grunt to się przyzwyczaić, potem już samo idzie smile.
                        A propo ubranek, choć się nie znam, to wydaje się to rozsądne porobić wszystko co się da póki masz czas i siłę. Potem pewnie będzie już ciężko, a tak rozłożysz sobie na tyle dziennie na ile będziesz miała siłę.
                        Pozdrawiam wszystkich
                        Żabciu ja cały czas trzymam mocno za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że wrócisz do nas.
                        Franiu wierzę głęboko, że niedługo wszystko się ułoży. Fakt sporo osób ma teraz problem z zajściem w ciążę, ale sporo z nich w końcu czeka wielki finał w postaci maluszka na ręku. Po prostu nie wolno się poddawać. Jak nie masz siły zrobić tego dla siebie, a bardzo tego pragniesz, to znajdź inną motywację. Zrób to dla męża, dla dziecka. Albo po prostu odpuść, nie licz, nie mierz, nie patrz. Badania traktuj jak zwykłe badania rutynowe, to na prawdę pomaga. Ja po prostu sprawdzam, czy ze mną wszystko ok. Dla mnie tak było dużo lżej. Uszy do góry i byle do wiosny.
                        Serdecznie pozdrawiam
                        Znów mi epistoła wyszła.
                        • efii Re: wtorek :) 26.03.09, 20:15
                          malyduszku dziekuje za slowa wsparcia-mam juz 2 zastrzyki za soba i naprawde nie
                          jest strasznie smileTwoje 120 zastrzykow i to w brzuch troche mnie
                          przerazilo-przestaje nazekac na swoje winkmusze Ci powiedziec,ze jestes dzielna wink
                          w weekend planuje poprac ubranka a w przyszlym tygodniu poprasowac smile juz sie
                          nie moge doczekac smile
                          pozdrawiam smile
                          • adada30 Piątek po dłuuugiej przerwie... 27.03.09, 16:49
                            Kochane już wypadłam z obiegu co u Was?
                            Niektóre mnie pewnie nie znają??? Ale są pewnie takie co mnie jeszcze pamiętają.
                            Mam taką cichą nadzieję!

                            Niestety mam małooooo czasu więc rzadko do was zaglądam!
                            Bell tak się cieszę z Twojej dzidzi.
                            Stanęłam na etapie, ze jesteś w ciązy......Myślę, że dobrze się czujesz i
                            baaardzo kibicuję tobie i bąbelkowi.

                            U mnie krótko:
                            Dzieć zdrów!
                            Uważa tylko cyca. To znaczy dietę ma rozszerzoną jak najbardziej ale bez cyca
                            nie wyobraża sobie codziennego funkcjonowania.
                            Wróciłam do pracy.
                            Jestem straaaaaaasznie zabiegana.
                            Mały ma 3 zęby (czyt. czwarty już się wyrzyna).

                            Warto było przeżyć tę ciążę pomimo upadkó i wzlotów dla tego śpiącego w tej
                            chwili bobasa, który kończy już 7 miesięcy.
                            Boże kiedy to zleciało??????

                            Pozdrawiam wszystkie"plotkujące dziewczynki".
                            Ciekawe jak tam Żabcia??? Krispinka??? Glorcia????
                            Poczytam trochę i Pozdrawiam z całego serducha.

                            Życzę każdej z Was szczęsliwych 2 kresek i upragnionych ciąż!!!!
                            • anulka0as Re: Piątek po dłuuugiej przerwie... 30.03.09, 17:13
                              Ochoo cisza mam nadzieje ze przed deszczem postowwink

                              U nas juz lepiej corcia zdrowa tatus zdrowieje a ja udzielam sie
                              towarzysko w ostatnie dniesmile a co piekna wiosna trzeba korzystactongue_out

                              Pozdrawiam wszystkich
                              • malyduszek Poniedziałek 30.03.09, 19:33
                                Dziewczyny trzymajcie kciuki jutro wizyta u gin'a. Kurcze normalnie mam stresa.
                                A jak tam nasze mamusie te obecne i przyszłe?? Halo, co u Was słychać. Bo tu pustką wieje.
                                Właśnie się przeprowadziliśmy. Jakieś 40km od miejsca zamieszkania, a jak dobrze pójdzie za rok będziemy nowe małe, ciasne, ale własne mieszkanko. Czekamy tylko na przelew pieniędzy ze sprzedaży starego i podpisujemy umowę na nowe, które będzie w listopadzie.
                                Serdecznie pozdrawiam.
                                • 1maja1 Re: Poniedziałek 31.03.09, 11:07
                                  hej Dziewczyny, przymierzalam sie juz wiele razy do napisania, ale
                                  zawsze cos wypadlo. Jakims cudem nie moge wejsc na forum z laptopa,
                                  wiec musze uzywac innego komp, czego nie za bardzo lubie. Prosze juz
                                  tyle meza o przeinstalowanie laptopa, ale on ma wiecznie cos do
                                  roboty, a wiadomo, takie przeinstalowanie pare godz. trwa. Teraz w
                                  czwartek ma rozmowe o nowa prace, raczej nie liczymy na nic wiecej
                                  oprocz doswiadczenia, a obecna praca jest naprawde dobra i w dobrej
                                  firmie. Co u mnie, otoz coraz bardziej przyzwyczajam sie do bycia
                                  Mama, kocham mojego Skarba z kazdym dniem mocniej i chociaz trudne
                                  chwile nadal sie pojawiaja to juz nie wyobrazam sobie zycia bez
                                  naszego synka. Odliczam dni do wyjazdu do Polski, lecimy 29
                                  kwietnia, Michal bedzie chrzczony 3go maja, piekna data, no i
                                  malutki akurat skonczy 5 m-cy. Pogoda u nas byla piekna, ostatnie
                                  dni troche nie ciekawe, ale juz czuc wiosne i to na calego. Tu w
                                  Anglii trawa jest zielona caly rok, drzewa juz kwitna, a niektore
                                  kwiaty zakwitly juz w lutym. Z malutkim chodze na spacery
                                  codziennie, jesli pogoda dopisuje to jestesmy na dworze ok 4h.
                                  Ciesze sie, ze juz mu sie unormowal dzien, chodzi spac ok godz. 19,
                                  a wstaje ok 7-8 rano, oczywiscie z przerwami na jedzenie, a jest ich
                                  nadal mnostwo. OStatnio wstal mi 4 razy w ciagu 7h! Z czego sie
                                  najbardziej ciesze, to z tego, ze nie musze go uspyiac, po prostu
                                  klade go do lozeczka i sam zasypia. Teraz tez wlasnie sobie ucial
                                  drzemke, ale w dzien to spi gora 1 godz. Ach, popisalabym wam
                                  troche, ale jest tyle rzeczy do zrobienia, gdzy Michal spi, wiec
                                  musze leciec.
                                  Pozdrawiam Was goraco.
                                  • anulka0as Re: Poniedziałek 31.03.09, 18:37
                                    Witajcie
                                    Maja mam pytanie do ciebie piszesz o chrzcinach załatwialiscie je
                                    osobiscie, chyba nie bo jestescie tutaj to wlasnie jak bys mogła mi
                                    napisac jesli robiliscie to przez kogos czy niebylo problemu?
                                    U nas jest problem bo moj maz nie ma bierzmowania dlatego tez nie
                                    mamy koscielnego, zawsze wiadomo krotko jest w polsce bo trzeba
                                    wracac do pracy, wiem ze musi to załatwic by ochrzcic dziecko, ale
                                    czy mogłabym date zarezerwowac np teraz przez rodziców, hmm czas
                                    nagli bo maya ma juz prawie pol roczku.
                                    • malyduszek Re: Poniedziałek 31.03.09, 19:08
                                      Anulka myślę że to zależy od proboszcza.
                                      Po pierwsze abyście wzieli ślub kościelny Twój luby wogóle nie musi być wierzący, wówczas jest to sakrament dla Ciebie a dla niego po prostu zwykły ślub jak w urzędzie stanu cywilnego.
                                      A skoro dopuszcza się ślub z osobą innej wiary oraz osobą niewierzącą to tak samo masz prawo ochrzcić dziecko w swojej wierze. Po prostu Twój mąż wyraża na to zgodę.
                                      Tyle teorii. W praktyce wszystko zależy od proboszcza. Mój się nie zgodził, żeby świadkiem była osoba ochrzczona i bierzmowana, ale już nie praktykująca, choć tak na prawdę to tylko podpis na akcie ślubu.
                                      Musisz wysłać mamę do proboszcza i niech jakoś się z nim dogada, a przynajmniej dowiesz się jak to jest u Ciebie w parafii. Na pewno chrzestni muszą być wierzący i muszą przed chrztem przystąpić do sakramentu pokuty i mieć to na karteczce, które daje ksiądz. O ile się nie mylę to Ciebie też to dotyczy. W niektórych parafiach wymagane jest zaświadczenie dla chrzestnych z parafii że są praktykujący.
                                      A propo ślubu jeszcze, ślub i bierzmowanie mąż może dostać tego samego dnia, kwestia załatwienia formalności z proboszczem i ewentualnie w kurii. Jeśli chcecie wziąć ślub kościelny to możecie to też załatwić razem z chrztem. Po prostu popytajcie u siebie w parafii jak to załatwić. Na pewno mogą Wam pomóc rodzice. Serdecznie pozdrawiam i zyczę życzliwego księdza.
                                      PS. ślub sąsiada i chrzciny jego dziecka załatwiła jego babcia smile Młodzi mieszkają w Anglii
                                      • efii Re: Poniedziałek 31.03.09, 19:40
                                        malyduszku nie napisalas jak tam po wizycie u gina!!!
                                        • 1maja1 Re: Wtorek 31.03.09, 20:40
                                          Anulka, tak jak napisal Malyduszek wszystko zalezy od ksiedza, co
                                          ksiadz to inne wymagania. NIe bede pisac co sie dzialo jak moja
                                          siostra rok temu chrzcila swego syna, bo nie chce sie denerwowac
                                          znowu na ksiezy i instytucje kosciola, ktora dla mnie po prostu jest
                                          smieszna czasami (przepraszam, jesli kogos urazilam). Dosc, ze
                                          dopiero w trzeciej parafii ksiadz wyrazil zgode na chrzest, dwoch
                                          innych ksiezy totalnie odmowilo z roznych powodow. Chrzest zalatwila
                                          nam tesciowa w parafii swojej mamy, b. mily ksiadz, zrobi dodatkowa
                                          msze w niedziele specjalnie dla naszego MIchalka, bo nam godziny nie
                                          pasowaly. Ksiadz wymaga od nas aktu slubu oraz zgode ksiedza z
                                          parafii do ktorej nalezymy na chrzest w Polsce, a od chrzestnych
                                          zaswiadczenie od ksiedza z parafii do ktorej naleza.
                                          A Ty Anulka gdzie mieszkasz w Anglii?
                                          • malyduszek Re: Wtorek 01.04.09, 16:50
                                            Dziękuję Efii, było super. jak Bóg pozwoli będziemy rodzicami.
                                            Tylko litości niech mi nikt nie zazdrości, bo normalnie zamorduję. Nikomu nie życzę bycia na moim miejscu, bo wcale łatwo nie było. Przepraszam, że tak ostro, ale po prostu bardzo się boję, że obudzę się z tego pięknego snu. Wiem, że czyjaś zazdrość to przesąd, ale o ile wierzę w Boga, wierzę, że i inne siły mogą namieszać. i tak jak modlitwy mogą w czymś pomóc, tak czyjaś nieżyczliwość może zaszkodzić. Miejmy nadzieję, że tym razem Bóg będzie czuwał nad naszą kruszynką i przyjdzie na świat cała i zdrowa.
                                            • efii Re: Wtorek 01.04.09, 18:44
                                              czego Ci malyduszku z calego serca zycze winki posylam Ci dobre Anioly aby nad
                                              Wami czuwaly wink

                                              ja w poniedzialek bylam na wizycie w szpitalu-taka "organizacyjna"i musze
                                              powiedziec,ze jestem milo zaskoczona smile sala porodowa 2 pokojowa dla 1 osoby smile
                                              do tego z wanna wiec jesli tylko bede chciala moge rodzic w wodzie winkw sali
                                              specjalne pilki,chusty,drabinki,krzeslo do rodzenia...pelen "wypas " winkdla
                                              dziecka musze tylko wziac czerwony smile recznik i czapeczke-reszta od szpitala a
                                              dla siebie tez niewiele smileogolnie to zadowolona jestem...tylko jak pani
                                              powiedziala do szysbkiego zobaczenia to sie jakos mi nieswojo zrobilo... smile
                                              zostal juz tylko miesiac... wink
                                              • anulka0as Re: Wtorek 01.04.09, 23:34
                                                Witajcie
                                                efi a skad ty jestes ze masz takie luksusybig_grin super, ja polecam porod
                                                w wodzie co prawda nie mam porownania bo ten byl pierwszy ale mi sie
                                                strasznie podobalosmile na londzie to odlatywalam ze skurczami a w
                                                wodzie to tak inaczej, polecam

                                                Dziekuje wam bardzo za odpowiedz, maju ja jestem z freelandu wioska
                                                blisko oxfordu. Znajomi chrzcili dziecko tu nie maja slubu
                                                koscielnego nie bylo problemu, ale ja bym chciala w polsce z
                                                rodzina. No i jeszcze takie male utrudnienie bo ja sobie wymarzylam
                                                w jakims małym kosciólku np w sulistrowiczkach cos jest slyszalam ze
                                                fajny. Jestem z wrocławia. No i chcę slub razem z chrztem, i z tym
                                                bedzie troche roboty podejzrewam no i kasy;/ bo trzeba pozalatwiac
                                                karteczki z mojej parafii i jeszcze tam gdzie chce wziasc... Nie
                                                chcemy zadnego przyjecia bo robilismy wesele przy slubie cywilnym,
                                                ale pzred ołtarzem chcemy stanac bardzo, a ze jeszcze przed ciaza
                                                planowalismy ze bedziemy miec coreczke i bedzie nam sypac kwiatki,
                                                coreczke mamy to jeszcze tylko te kwiatkismile ale zeby sypala to
                                                jeszcze rok conajmniej trzeba a nie wiem czy tyle czekac z chrztem,
                                                chyba lepiej jak dzidzia mala jeszcze..
                                                I tak ciezko to wszystko pozałatwiac, wziasc sie za to, jak sie jest
                                                w polsce to czas tak szybko leci tak wiele jest do zrobienia
                                                załatwienia i wogule ehsad
                                                • malyduszek Re: Wtorek 02.04.09, 10:42
                                                  Za ślub w swojej parafii płaciłam 400zł+100dla organisty. Gdybyś
                                                  chciała brać ślub w parafii innej niż Twoja lub Twojego męża to
                                                  niestety musisz wykupić tzw licencję z Twojej lub męża parafii, a to
                                                  kosztuje od 50% do 100% tego co byś zapłaciła za ślub u siebie.
                                                  Myślę, że Twoja mama spokojnie może załatwić formalności za Was, a
                                                  Wy godzinkę przed ślubem spiszecie wszystkie dokumenty. Np. protokół
                                                  przedślubny, do obejrzenia na stronie kurii, w którym pytają czy nie
                                                  ma przeszkód, czy nadużywacie alkoholu, kiedy ostatnio byliście w
                                                  kościele czy u spowiedzi.
                                                  Dacie radę, jak są chęci to reszta jakoś pójdzie smile. Życzę
                                                  powodzenia.
                                                • 1maja1 Re: Anulka 02.04.09, 22:55
                                                  no kidding! Freeland znam jak wlasna kieszen, bo swego czasu moja
                                                  siostra tam mieszkala, a ja do niej przyjechalam na wakacje i
                                                  dorabialam na babysitting malej dziewczynki w Longhanboroughsmile Teraz
                                                  moja siostra mieszka w Witney, a Oxford to jest juz w ogole moj
                                                  drugi dom, chociaz juz tam nie mieszkam, jeszcze do konca
                                                  pazdziernika dojezdzalam tam do pracy. Love Oxford to bits!! Ale ten
                                                  swiat malywink
                                                  • anulka0as Re: Anulka 02.04.09, 23:07
                                                    Maja no to sudownie musimy sie kiedys zgadac na kawke jak nicwink,
                                                    kurcze no tak przeczuwalam w kosciach ze gdzies tu kolo mnie jestes
                                                    jak kiedys pisalysmywink superwink
                                                  • anulka0as Re: Anulka 02.04.09, 23:14
                                                    MOje dziecko sie rozlozylo na kanapie i co robi kopie mame w
                                                    brzuszekbig_grin tym razem z innej strony hehe a mialam napisac do
                                                    londhanborough chodze na play grupy i do przychodni a do witnej na
                                                    shoppingbig_grin w oxf pracuje moj mezus i mamy przyjaciow i meza brata i
                                                    tez czesto tam bywamy jak pracowalam z agencji to czesto sie tam
                                                    bywalo, a pracuje w enyscham hall pewnie widzialas jest przy drodze
                                                    do witney z freelanduwink
                                              • anulka0as Re: Wtorek 01.04.09, 23:35
                                                Małyduszku wiem o czym mowisz, ale nie martw sie wszystko bedzie
                                                dobrze, trzeba myslec pozytywnie i sie cieszycwink ściskamkiss
                                                • envy85 czwartek 02.04.09, 12:04
                                                  witajcie kochane!
                                                  Małyduszku trzymam za Was mocno kciuki!!
                                                  Ja wczoraj byłam na wizycie. Moja córcia ma już 1700g, zdziwiłam
                                                  się, że już taka duża dziewucha wink Na szczęscie rozwija się
                                                  prawidłowo, a mi mimo tych napinań brzucha szyjka się nie skraca.
                                                  Dalej biorę nospę i czekam na koniec maja smile Z USG wyszedl termin
                                                  27.05... fajnie by było, bo 27 to taka nasza magiczna liczba.
                                                  Do tego wsyztskiego wiosna za oknem smile Normalnie chce się żyć smile
                                                  • glorcia tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze... 05.04.09, 23:28
                                                    pamieta?!
                                                    u mnie ok, maly juz ma 4.5 miesiaca, czas leci nieublaganie, wiosna
                                                    na calego, niedlugo koncze karmienie piersia i ide na diete, trzeba
                                                    sie doprowadzic do ladu zanim lato zagosci!
                                                    co u was? pozdrawiam! smile
                                                  • grochalcia Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 06.04.09, 11:16
                                                    nic mi glorcia nie mow o odchudzaniu..mnie etz to czeka i sobie tak
                                                    odkladam to z dnia na dziensad
                                                  • malyduszek Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 06.04.09, 14:41
                                                    Dziewczyny nie przesadzacie troszkę? Wrócicie do pracy, zacznie się bieganina to szybko zgubicie zbędne kilogramy.

                                                    Z moich obserwacji wynika, że ciąża służy mi na sylwetkę. Tyję niedużo, za to wszystko idzie w brzuch i biust(ten drugi to mógłby już jakiś czas temu przystopować), a spada z ud i innych okolic, w których tłuszczyk jest nie porządany. Mam nadzieję, że tak zostanie.
                                                  • glorcia Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 06.04.09, 17:58
                                                    przesadzamy? nie wiem. mam jeszcze 5kg po ciazy, ale jak zaszlam, to
                                                    chuda nie bylam (ja zreszta nigdy chuda nie bylam smile ). Chce zrzucic
                                                    choc te 5-6, zeby w ciuchy wejsc, bo nie mam kasy na nowa letnia
                                                    garderobe!!! smile
                                                  • anulka0as Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 07.04.09, 01:19
                                                    Witajcie dziewczynki
                                                    Wy tu o nadmiernych kilogramach a mi ich brak!
                                                    Na to wyglada ze w ciazy nieprytyłam-tylko sie cieszyc. Jakos po 3
                                                    tyg po porodzie wazylam tyle co przed tylko, ze potem karmienie no i
                                                    schudlam bardziejsad Moja waga to tak 54 to fajnie, ale teraz spadlam
                                                    do 51 tzn od jakis 3 miesiecy sie to utrzymuje ale to chyba dlatego
                                                    ze sie napycham bo bym chciala przytyc a tu ciagle swoi w miejscu
                                                    albo leciutko mniej(patrzac na gramy). Ćwicze od jakiegos czasu nie
                                                    bardzo ontensywnie ale zeby troszke doprowadzic zflaczaly brzuszek
                                                    do ładu no i kregoslup troche mi siadał po ciazy wiec bez cwiczen
                                                    ani rosz a to wzmaga spalanie no i tak niemoge przytycsad Zaczełam
                                                    sie objadac chlebem bialym ( kiedys malo go bylo w moim jadłospisie-
                                                    nie lubie zbytnio) No i dziewczynki juz mi przez to smutno, co ja
                                                    mam jesc by te 2 3 kg przytyc do lata ale zeby poszlo wszedzie a nie
                                                    na brzuch, bo od jakis fast foodow i czekolad to raczej urosnie mi
                                                    oponka. Macie jakies dla mnie radysmile bede wdzieczna, bo zamierzam
                                                    jeszcze karmic piersia wiec nie chcialabym wygladac jak kosciotruupbig_grin

                                                    Jak tam wasze dzieciaczkismile? MOja polubila bycie na brzuszku bo moze
                                                    pełzac wtedy do zabawekwink

                                                    Papa
                                                  • malyduszek Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 07.04.09, 13:20
                                                    Po pierwszym poronieniu nie wiadomo skąd przytyłam 20kg, a do patyczaków nie należałam i nagle z 58kg zrobiło się blisko 80. Póki co udało mi się dojść do 68 i znów koniec z odchudzaniem. Bo przecież ciąża to nie najlepszy okres na odchudzanie. Na szczęście teraz nadmiar kilogramów jakoś mi się zużywa, chyba na potrzeby maluszka, bo prawdę mówiąc apetyt nie dopisuje. Niestety już przekroczyłam 70kg. Ciekawe do ilu dobiję. Jedno jest pewne nigdy przenigdy tak się nie cieszyłam, że przybieram na wadze smile no i że idzie mi w brzuch smile.
                                                  • envy85 Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 07.04.09, 14:55
                                                    Oj Grochalciu 5 kg to nie tak strasznie dużo... zanim się obejrzysz już się tego
                                                    pozbędziesz.
                                                    Małyduszku a który to tydzień, bo mi chyba umknęło?
                                                    Oj Efi się nie odzywa, a tu do jej terminu coraz bliżej... kto wie, może to już?!
                                                    Ja już tylko muszę odebrać łóżeczko i poprać wszystkie rzeczy i mogę spokojnie
                                                    czekać...jeszcze półtora miesiąca.
                                                    Bell napisz jak tam u Ciebie.
                                                  • malyduszek Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 07.04.09, 20:01
                                                    Envy nic Ci nie umknęło, po prostu nie pisałam na kiedy mam termin. Bardzo proszę nie gniewajcie się dziewczyny, że niewiele mówię o naszym maleństwie. Chyba po prostu nie chcę zapeszać.
                                                    Ale obiecuję, że jak przyjdzie pora to na pewno napiszę smile. A jak nie będę mogła to Bell albo Krispi na pewno przekażą(do nich mam akurat nr telefonu) W każdym bądź razie do upragnionej chwili jeszcze daleko.
                                                    Teraz czekam na rozwiązanie kuzynki. Rodzi pod koniec maja.
                                                    PS. Mam pytanie do doświadczonych mam. Jakie wózki wybrałyście, na co zwracałyście uwagę. Powoli zaczynam rozglądać się za rzeczami dla maluszka. Może wiecie jak spisują się wózki w których obracają się na boki przednie kółka?
                                                    Dzięki za wszelkie wskazówki.
                                                  • anulka0as Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 07.04.09, 20:45
                                                    witajcie, ale dzis mialam pechabig_grinbig_grinbig_grin
                                                    Ale dzis mialam dzien, poszlam spac po 4 rano. Moj brat ma troszke
                                                    problemy zwiazkowe no i gadalismy na necie do kolo 4! potem pobutka
                                                    przed 8 wiadomo moje dziecko nie wiedzialo ze mamusia jeszcze chce
                                                    spac na kolo 10 bylam umowiona z kolezanka na zakupy ale dokladnie
                                                    nie wiedzialam o ktorej wyjdzie z domu na autobus mialam wsiasc do
                                                    tego samego(jezdza co godzine) ja sobie tu siedze hmm 10.30 cicho to
                                                    dzwonie a ona mowi ze wyslala mi smsa i wlasnie wsiada do autobusu,
                                                    super sms niedoszedl szybciusienko sie szykowac wybieglam z domu uff
                                                    zdarzylam stoje na przystanku pochylilam sie nad wozkiem i slysze
                                                    jakies fru i patrze no pojechal bus moj nawet sie niezatrzymal ani
                                                    niepopatrzyl! szok szybko do domu zeby mezus mnie podwiozl do
                                                    nastepnego miasteczka na skruty bym zlapala busa to tu zamek sie
                                                    zaciol nie moglam otworzyc drzwi do domu ale m mogl od srodka
                                                    kochany zawiozl mnie do samego miasta. Tam poszlysmy do sklepu
                                                    jestem juz przy kasie dwa piny i bledne anulowalam bo sie balam ze
                                                    sie zablokuje pozyczylam kase od kolezanki potem poszlysmy do
                                                    automatu bo chcialam sprobowac wyciagnac i co wsadzam karte i mi ja
                                                    połkneło! Wchodze do srodka mowie to oni no musze zglosic do swojego
                                                    banku zeby mi wyslali nowa oni nic nie zrobia:] Ok ide do swojego
                                                    mowie ze cos jest nie tak karty mam poblokowane i jeszcze jedna
                                                    wsiakla w bankomacie facet strawdzil w komputerze i mi mowi ze ta
                                                    jedna mam dobra wszystko z nia ok a o zwrot tamtej trzeba zadzwonic
                                                    gdzies tam ok odeszlam patrze na karty fakt lol pomieszaly mi sie
                                                    kartyi uparcie wpisywalam nie ten pin:] wkoncu sie udalo kase wybrac
                                                    uff. Potem w sklepie niebylo mojego rozmiaru takich super spodni((
                                                    A potem znow w domu nie mogla wejsc eh no ale teraz siedze na
                                                    kanapie i zaraz jak maja sie polozy to odrazu ide spac.

                                                    A co do wozkow ja mam bolder implast jakos tak z dwoma kolami
                                                    skretnymi z przodu i jestem bardzo zadowolona super sie prowadzi to
                                                    duzeulatwienie mozna szybko i sprawnie wymijac, omojac skrecac nie
                                                    trzeba podnosic wozka czy cos wystarczy lekko wozek skierowac super
                                                    sprawa. Jak dla mnie mam duze kola raczej pompowane sa super na wsi
                                                    jak i w miescie bo raczej w tym drugim sa wieksze wertemytongue_out
                                                  • efii Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 07.04.09, 21:31
                                                    witajcie dzwieczynki wink
                                                    ja jeszcze nie rodze ale jak to trafnie zauwazyla envy duzo mi nie zostalo
                                                    winkczasami juz bym chciala miec porod za soba a czasami to jeszcze sobie
                                                    mysle,zeby maly sie nie spieszyl...
                                                    u mnie aktualnie duzo pracki w domu gdyz nareszcie przyszla dluuugo oczekiwana
                                                    kuchnia smilemoj niemąż ciagle w pracy wiec tylko w wolnych chwilach robi a ja po
                                                    trochu kartony rozpakowuje...mam nadzieje,ze zdarze ze wszystkim przed porodem
                                                    i,ze wroce do slicznego mieszkanka winkpoki co do 1 maja troche czasu jest wink
                                                    ostatnio udalo nam sie dojsc do kompromisu w sprawie imienia dla naszego Juniora
                                                    i poki co bedzie LEON wink niestety nikomu w rodzinie sie nie podoba sad beda
                                                    musieli sie przyzwyczaic albo dla nich to bedzie Junior wink dziewczyny jak
                                                    myslicie-te imie jest tak naprawde straszne???
                                                    ale sie rozpisalam smile
                                                    buziaki

                                                    glorciu-pewnie,ze Cie pamietamy wink
                                                  • 1maja1 Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 07.04.09, 22:23
                                                    hej Dziewczyny, tak piszecie o dietach, ech ja jakos nie moge sie
                                                    pozbyc tych extra kg, nadal mam 8 nadwagi, moja stala waga sprzed
                                                    ciazy to 55kg i tez nie chce kupowac nowych ciuchow, jestem pelna
                                                    determinacji, aby odzyskac stara wage. Na spacery z malym chodze
                                                    codziennie, pomykam tam i owdzie, wiec sie ruszam, a no i na basenie
                                                    juz raz bylamsmile NIe poddaje sie, ale czekoladki nadal podjadam, tym
                                                    bardziej, ze maz pracuje w Marsie i przynosi swoj przydzial slodyczy
                                                    co miesiac, a ja tylko latam i podjadam Galaxy, mmm... pychawink
                                                    Anulka, Tobie to zazdroszcze, ale tez nie wiem jak Ci pomoc z
                                                    przyrostem wagi, peewnie taka Twoja urodasmile A wiem oczywiscie gdzie
                                                    Eynsham Hall jest, bylam tam przed swoim slubem na targach slubnych.
                                                    Z ta kawka to ja bardzo chetnie, tylko ze ja mieszkam kawalek od
                                                    Oxfordu, na razie maly jest za maly, abym mogla tak sama podrozowac
                                                    pociagiem, chyba dopiero jak bedzie jezdzil w spacerowce, bo jego
                                                    obecna kareta jest dosyc pokaznych rozmiarow. Ale wiesz ja teraz
                                                    bede w Oxfordzie w sobote poswiecic jajka, wybieramy sie w piatek do
                                                    siostry, wiec na pewno bedziemy w kosciele. Tez sie moze wybierasz?
                                                    MOj Michalek mial wczoraj potrojne szczepienie i jest przez to
                                                    strasznie marudny, dzisiaj bylo apogeum marudzenia i placzu, padam
                                                    na nos!!
                                                  • anulka0as Re: tu stara plotkara glorcia - ktos mnie jeszcze 07.04.09, 22:32
                                                    Maja to gdzie ty aktualnie mieszkasz bo juz nic nie wiemtongue_out
                                                    Jesli chodzi o swieta to bardzo pragnę do polski, moj maz nie;/ ale
                                                    ciagle o tym mowie ma tydz wolnego wiec bym sie z nim zabralabig_grin a
                                                    potem prawdopodobnie wracala samolotem za jakies 2 3 tyg bo kilka
                                                    dni to zamalosad wiec ja zyje w nadziei, ze jednak niebedziemy
                                                    musieli spedzic swiat sami tusad Ale jakby co to dam znacwink
                                                    Jejku tak bym chciala, mezus pracuje do czwartku to piatek noc
                                                    sobota moglibysmy jechacsmile))) trzymam kciuki by sie udalo. Wszyscy
                                                    tak tesknia za mayasad

                                                    Dobranoc dziewczynkikiss
                                                  • grochalcia efii 08.04.09, 16:28
                                                    u nas w rodzinie nikomu nie podobal sie Kajtuś...ale komentowali to
                                                    imię..ale ja mam to gdzies-grunt, że mi sie podobasmileLeon jest supersmile
                                                    Leos..fajnie
                                                  • glorcia Re: efii 08.04.09, 17:39
                                                    mi sie leon tez podoba smile

                                                    A jesli chodzi o wozki, to wazny jest ich ciezar (waga, bo czasem
                                                    trzeba wniesc, podniesc), szerkosc (moj czasem za szeroki w
                                                    niektorych autobusach), latwosc rozkladania, no i tez sposob, w
                                                    ktory mozna go umyc (material dookola). No i tez wazne jest dokad
                                                    chodzisz na spacery... bo jak po wertepach (las itp), to duze kolka
                                                    gora smile
                                                  • malyduszek Re: efii 08.04.09, 18:21
                                                    Dziewczyny dzięki wielkie za porady. Po prostu jesteście super.

                                                    Jeśli chodzi o imiona to nie do końca jest tak, że ma się tylko nam podobać. W końcu za kilka lat dzieci trafią do przedszkola czy szkoły i tam te imiona zostaną mocno zweryfikowane. Wiecie dobrze, że dzieci potrafią być okrutne i mogą się śmiać z różnych imion.
                                                    W rejonie gdzie mieszkała moja babcia np. imię Diana było imieniem dla psa. I gdyby ktoś z sentymentu np. za Lady D. dał jakiejś dziewczynce na imię Diana to po prostu by się z niej śmiano na każdym kroku. Pomyśl jak ono będzie brzmiało z Twoim nazwiskiem, spójrz sobie na listę popularnych imion, porozmawiaj z przyjaciółmi. A potem wybierz to co uznasz za stosowne.
                                                    Miłego dnia.
                                                  • envy85 Re: efii 09.04.09, 11:53
                                                    małyduszku rozumiem Twoją ostrożność...poczekamy aż będziesz gotowa, a póki co
                                                    trzymamy kciuki! Jeśli chodzi o wózek, to my kupiliśmy taki polskiej firmy...
                                                    Jedo. Produkuja głównie na rynek skandynawski. Co prawda jeszcze nie miałam
                                                    okazji go wypróbować, ale wydaje mi się naprawdę porządnie wykonany, ze
                                                    skrętnymi przednimi kółkami. Tylne są duże pompowane. do tego ma przekładaną
                                                    rączkę, co wydaje mi się ważne, bo nie zawsze idziesz z wiatrem i dziecku
                                                    mogłoby wiać w buzię wink

                                                    Efi co do imienia to zgadzam się, że trzeba też uwzględnić przyszłe reakcje
                                                    otoczenia oraz to czy samemu dziecku ma szansę się to imię spodobać.

                                                    Dziewczyny wiecie może co u Bell? Nie odzywa się i zaczynam się martwić...
                                                  • malyduszek Re: efii 09.04.09, 12:30
                                                    Też się martwiłam. Dzisiaj napisała mi krótką wiadomość, że ma dużo pracy, remont, a na dodatek miała kłopoty z netem i że niedługo się odezwie.
                                                    Także trzymam kciuki za maluszka i mamę, może wreszcie wrzuci troszkę na luz i odpocznie w te Święta.
                                                  • efii Wesołego Alleluja ;) 11.04.09, 21:48
                                                    kochane Dziewczeta wink z Okazji Swiat Wielkanocnych wszystkiego co najlepsze Wam
                                                    zycze wink
                                                  • bell1977 Re: Wesołego Alleluja ;) 13.04.09, 10:19
                                                    Kochane, ode mnie również Wesołych Świąt!!!
                                                    U mnie ok, ale, jak juz napisała Małyduszek, muszę wrzucić na luz
                                                    koniecznie, strasznie puchna mi nogi, niby wyniki badań mam ok, ale
                                                    martwi mnie to ... Dlatego po świętach mam zamiar więcej odpoczywać,
                                                    leżeć sobie i ogólnie bardziej o siebie i malucha zadbać smile
                                                    Pozdrawiam wszystkich, mam nadzieję, że teraz będę sie częściej
                                                    pojawiać smile
                                                    Mokrego poniedziałku!!! smile
                                                  • malyduszek Re: Wesołego Alleluja ;) 13.04.09, 15:12
                                                    Bell to że nogi puchną to normalne w ciąży. Może po prostu masz za dużo soli w organiźmie. Spróbuj poleżeć przez jakiś czas podkładając pod stopy poduszkę lub 2 powinno pomóc.
                                                    Cieszę się, że się wreszcie odezwałaś.

                                                    Wszystkim życzę wesołego już prawie po Świętach. Radości, miłości i uśmiechu na co dzień i od Święta. Wszystkiego dobrego
                                                  • efii i po Swietach a na ploteczkach cisza... 15.04.09, 18:31
                                                    dziewczyny!!!gdzie sie podziewacie ?? smile
                                                    u mnie wszystko dobrze-Swieta przezylam smile i nawet nie przytylam smilepewnie gdybym
                                                    bylka w Polsce to by bylo inaczej wink wczoraj i dzis mialam kontrol-wczoraj u
                                                    swojej pani doktor dzis w szpitalu w ktorym bede rodzic winkwszystko jest ok smile
                                                    Junior juz ponad 3 kg wazy i rozrabia na calego smilei juz nie jest za
                                                    duzy-idealnie pasuja dni z usg do dni od OM.dzis doktorek powiedzial,ze jak nie
                                                    bedzie zadnych komplikacji to mam ogromne szanse urodzic silami natury-co mnie
                                                    cieszy wink
                                                    bell mi tez nogi puchna ale tak jak malyduszek radzi-odpoczynek z nogami w gore
                                                    pomaga smile
                                                    pozdrawiam wink
                                                  • efii Re: i po Swietach a na ploteczkach cisza... 17.04.09, 22:06
                                                    mam dziwne wrazenie,ze tylko ja tu jestem ;P
                                                    u mnie ruszyla akcja prasowanie smile i juz nawet torba spakowana smile jutro
                                                    zaczynamy 39 tc smile
                                                  • malyduszek Re: i po Swietach a na ploteczkach cisza... 18.04.09, 10:38
                                                    Jestem i ja. Tylko ja mam wrażenie, że po moim wpisie nastaje długa chwila milczenia.
                                                    Chyba nasze mamy są bardzo zajęte opieką nad dziećmi i planowaniem powrotu do pracy i dlatego już tu nie zaglądają.
                                                    Efi jak ten czas szybko leci, lada dzień zobaczysz swojego maluszka.
                                                    My spodziewamy się dziewuszki, będzie miała na imię Małgosia. Co prawda lekarz powiedział, że ręki sobie nie da uciąć, ale tak mi się wydaje, że jednak ma rację. Za to mój mąż ostatnio powiedział, że śniło mu się, że okazało się, że Małgosia to Małgoś (chłopczyk, ale jeśli będzie chłopczyk to wymyślimy jakieś inne imie - może Piotruś).
                                                    Powoli kompletuję wyprawkę. I jedno co mnie denerwuje, to to, że w sumie sklepów dużo, ciuszków, wózków, wanienek, łóżeczek dużo - ale jakoś ciężko jest wybrać coś dobrego i w rozsądnej cenie.
                                                    Ale to już chyba taka moja przypadłość smile.
                                                    Miłego weekendu i Wesołych Świąt dla tych, którzy obchodzą w tym tygodniu.
                                                  • envy85 Re: i po Swietach a na ploteczkach cisza... 19.04.09, 15:15
                                                    Witajcie kochane!

                                                    Małyduszku gratuluję córeczki! Już myślałam, że chłopaki zdominują nasze forum wink
                                                    Efi ale Ci zazdroszczę, już dosłownie dni dzielą Cię od spotkania z maluszkiem.
                                                    U mnie dopiero 34tc, więc jeszcze trochę muszę poczekać. Niestety jest mi coraz
                                                    ciężej oddychać, nie mówiąc już o spaniu... przekręcenie się z boku na bok
                                                    wydaje się wielkim wyzwaniem. Do tego brzuch mi rośnie chyba niewspółmiernie
                                                    wolno do Zosi, a co za tym idzie ma bardzo mało miejsca w środku i wypycha się
                                                    na zewnątrz, a to zwykle boli sad No nic trzeba czekać... i cieszyć się z
                                                    ostatnich chwil "wolności".

                                                    Wiecie może co u Zabci słychać?
                                                  • malyduszek Re: i po Swietach a na ploteczkach cisza... 19.04.09, 17:22
                                                    Envy mi do 34tc jeszcze daleko, a już mam problemy ze spaniem. Oprócz tego, że nie mogę sobie znaleźć wygodnej pozycji to zasypiam zazwyczaj późno, a o 6 już się budzę i nie mogę zrobić nic, żeby pospać choć chwilę dłużej.
                                                    Ponoć ja byłam takim dzieckiem, które uwielbiało się rozpychać. Zwłaszcza w ostatnich tygodniach. Może dlatego troszkę się pospieszyłam smile. Mam nadzieję, że moja Małgosia nie będzie aż tak się gimnastykować jak ja smile.
                                                    Miłego dnia
                                                  • envy85 Re: i po Swietach a na ploteczkach cisza... 20.04.09, 12:19
                                                    Oj Małyduszku oby Twoja Małgosia nie byłą taka "ruchliwa" pod koniec jak moja...
                                                    to co mi dzisiaj w nocy urządziła przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Pół
                                                    nocy nie spałam i normalnie całe żebro mnie boli tak je skopała! Naprawdę czeka
                                                    mnie dużo atrakcji po porodzie big_grin
                                                    Idę po jakąś małą przekąskę do kawy smile
                                                  • efii 11 dni ;) 20.04.09, 20:14
                                                    dziewczyny tak malo mi zostalo,ze sie i ciesze i boje jednoczesnie wink
                                                    envy moj synek tez szaleje,ze mnie wszystko boli ale jeszcze tak nie mialam aby
                                                    nocke "zarwala" smilei mam nadzieje,ze dopiero po porodzie mnie to spotka wink
                                                    Malyduszku zobaczysz sama jak te tygodnie Ci zleca...ja tak niedawno robilam
                                                    test i sie cieszylam z 2 kresek a teraz 2 kreski szaleja w brzuszku na calego wink
                                                    pozdrawiam
                                                  • envy85 Re: 11 dni ;) 21.04.09, 09:26
                                                    to co Efi chyba zaczynamy odliczanie wink
                                                    My wczoraj rozstawiliśmy łóżeczko, torba spakowana, więc tylko czekanie
                                                    pozostaje. Coś tak czuję, że to już niedługo... póki co idę po kawę, skoro
                                                    jeszcze mogę smile
                                                    Miłego dnia kobitki!
                                                  • glorcia pamietam te ostatnie dni... 21.04.09, 10:21
                                                    czas leci tak powoli... trzymajcie sie dziewczyny! Wiem, ze nie
                                                    mozecie sie juz doczekac wielkiego wyjscia... ale (choc to glupio
                                                    brzmi) leniuchujcie na maxa... wolnego dnia albo przespanej nocy nie
                                                    bedzie w waszym zyciu dosc dlugo... och, jak ja bym sie wyspala... u
                                                    mnie wlasnie zabkowanie chyba... i mam torby pod oczami... ach...
                                                  • anulka0as Re: pamietam te ostatnie dni... 21.04.09, 11:19
                                                    Witajcie dziewczynki
                                                    Ahh mnie tyle nie bylo bo jestem w polscesmile
                                                    W piatek w nocy zdecydowalismy ze jedziemy za dwie h z domku wyruszylismy no i
                                                    tak na swieta zrobilismy wszystkim mila niespodziankesmile niesetty moj maz zaraz
                                                    wracal bo w srode szedl do pracy a ja zostalam i jestem tu dalejsmile
                                                    Co do nocy to po podrozy moje dziecko bylo takie zmeczone ze dwie noce
                                                    niewstawalo na jedzonkosmile wiec tak troszke jakbym sie wyspalasmile ale i tak wkoncu
                                                    budzilam bo nawal mleka nie dawal spac.
                                                    Trzymajcie siekiss
                                                  • efii 9 dni... 22.04.09, 15:29
                                                    no witajcie moje panie smile ja nadal w dwupaku i dobrze mi tak leniuchować,ze
                                                    wcale nie nazekam smile i jeszcze wy doradzacie korzystac smile to korzystam smile anulka
                                                    napewno rodzina ucieszyla sie z takiej niespodzianki...my sie wybieramy do
                                                    Polski pod koniec sierpnia-jak wszystko bedzie ok ale mysle,ze bedzie wink
                                                    buziaki kiss
                                                  • frania-2009 Re: 9 dni... 23.04.09, 10:41
                                                    Witajciesmile
                                                    Efii kibicuję Tobie z całego serca, żeby wszystko było dobrze,
                                                    krótko (poród) i szczęśliwie!!! no i bardzo dobrze, że
                                                    leniuchujeszsmile))
                                                    a u mnie niebawem roczek mojego malucha,w maju, Miłosz był już
                                                    pierwszy raz na basenie miesiąc temu ze mną, bardzo mu się
                                                    spodobało, choć pływać oczywiście nie umie, dziewczyny, tak się
                                                    zastanawiam, czy wy same uczycie lub będziecie uczyły pływać swoje
                                                    maluchy czy może trener?
                                                    Małyduszku dołączam się pocichutku do pogratulowania Wam
                                                    dzidziusia!!!!, i nic więcej nie mówię-trzymaj się dzielnie!,
                                                    a co do wózków to ja też mam trójkołowy, świetnie się sprawdza w
                                                    tramwajach, w małym mieszkaniu (bo nie brudzisz ścian kołami przy
                                                    trudnych manewrach),w samochodzie-łatwo złożyć, my mamy bebe confort
                                                    z dużymi kołami bo miał dobre amortyzatorysmile

                                                    pozdrawiam Was dziewczyny ciepło!
                                                  • efii 8 dni... 23.04.09, 11:11
                                                    franiu ale Cie dawno nie bylo winkto imprezka Ci sie szykuje wink
                                                    dziekuje za mile slowa smile dzis kolejny dzien slodkiego leniuchowania wink Malemu
                                                    tez sie podoba bo kopie na calego wink a moze aqua-aerobik cwiczy winkskoro temat o
                                                    basenie wink
                                                  • envy85 już tylko 8 dni... 23.04.09, 11:32
                                                    a Ty się Efi wciąż trzymasz w dwupaku smile Dobrze, że sobie odpoczywasz. Musimy
                                                    ten czas jak najlepiej wykorzystać smile
                                                    Franiu co do basenu, to my planujemy, że jak Zosia będzie wystarczająco duża, to
                                                    mąż zacznie z nią chodzić na basen dla niemowlaków. Niech się uczy pływać od
                                                    samego początku smile Nie wiem jak to jest w przypadku rocznego dziecka i trenera,
                                                    bo może ciężko będzie takiemu maluszkowi zaufać nie dość, że obcej osobie to
                                                    jeszcze w nieznanym mu środowisku. Ale to takie gdybanie, bo szczerze nie mam
                                                    pojęcia.
                                                  • malyduszek Re: już tylko 8 dni... 24.04.09, 12:30
                                                    Ja niestety na basen chodzić nie mogę i z maluszkiem nie pójdę. Ale moja koleżanka zapisała się z rocznym dzieckiem na basen na zajęcia grupowe dla rodziców właśnie z takimi dziećmi i były obie bardzo zadowolone. Może po prostu trzeba dobrze poszukać i coś na pewno się znajdzie odpowiedniego i dla Ciebie i dla maluszka.
                                                    Ponoć dzieci przed ukończeniem 3 roku życia świetnie pływają bez większego uczenia, bo się po prostu nie boją smile. Im człowiek starszy tym trudniej go nauczyć. Ja np. pływam tylko od powierzchni na dno basenu, w innym kierunku jestem nienauczalna smile.
                                                  • malyduszek Re: 9 dni... 24.04.09, 12:27
                                                    Jeśli chodzi o wózek to musi spełnić dwa wymagania:
                                                    1. zmieścić się do bagażnika, nasz samochód ma na prawdę mały
                                                    2. mieć fotelik, który wpina się w stelaż
                                                    A takich w sklepach jest nie dużo.

                                                    Ponieważ zmieniamy mieszkanie, więc kwestia lekkości odpada - będę musiała go wnieść na 1 piętro, ale klatka super szeroka i schodki niskie, więc problemu nie powinno być. A po porodzie przez pół roku i tak jeszcze będziemy mieszkali u rodziców, bo póki wykończymy mieszkanie troszkę minie.

                                                    Co jeszcze zauważyłam, przymierzając się do wózka, to to, że niektóre foteliki bez dziecka są po prostu ciężkie. Oglądaliśmy taki zestaw, biorę fotelik w rękę i oddaję męzowi bo nie dam rady utrzymać. To przepraszam, jak mam wyjąć dziecko z samochodu z fotelikiem??!!
                                                  • malyduszek Majówki 26.04.09, 16:52
                                                    Cześć Dziewczyny. Jak wielkie odliczanie?
                                                    W tym miesiącu czekam na urodzenie się ciotecznego siostrzeńca i córeczki przyjaciółki. obie mamy nie mogą się już doczekać utulenia swoich maleństw. Prawdę mówiąc to ja też już chciałabym być na finiszu. A póki co we wtorek czeka nas wizyta. Mam nadzieję, że z malutką wszystko będzie dobrze.
                                                    Serdecznie pozdrawiam i zycze udanej majówki
                                                  • efii Re: Majówki 26.04.09, 20:46
                                                    witam smile
                                                    jesli chodzi o odliczanie to zostalo bardzo malo-termin na piatek wink tez juz sie
                                                    nie moge doczekac,az zobacze swojego chlopca smilei bede mogla go wysciskac i
                                                    wycalowac smile
                                                    zobaczysz malyduszku-tylko patrzeć ja Tobie zostanie 5 dni do porodu...tymczasem
                                                    daj znac po wtorkowej wizycie smile
                                                    pozdrawiam wink
                                                    ps. dzis rozpoczelam sezon grillowy winkzdarzylam wink
                                                  • 1maja1 Re: Majówki 27.04.09, 13:43
                                                    czesc Dziewczyny, dlugo sie nie odzywalam, ale widze, ze inne
                                                    mamusie sa takze zabiegane. MOj Michalek rosnie jak na drozdzach i
                                                    nie lubi, kiedy mama zostawia go samego, wiec praktyczie na nic nie
                                                    mam czasu. Codziennie zabieram go na 4-5 godz. spacer, dzisiaj
                                                    raczej nigdzie nie pojdziemy, bo pada. Envy zycze Ci, abys dlugo nie
                                                    musiala czekac na swojego synka, masz naprawde magiczny czas przed
                                                    soba. Mi sie wydaje, jakby moj porod byl juz wieki temu. Piszecie o
                                                    wozkach i basenach. Ja wlasnie w czwartek wybieram sie z moim
                                                    synkiem, wybudowali u nas aqua park, mam nadzieje, ze malutkiemu sie
                                                    spodoba. A co do wozkow, ja jestem tradycjonalistka i nie podobaja
                                                    mi sie nowoczesne wozki, a wybierajac wozek kierowalam sie przede
                                                    wszystkim wygoda dziecka. MOj wybor padl na bebecar grand style i
                                                    moj Michal po prostu go uwielbia. A ile osob mnie zaczepia
                                                    codziennie, ze milo widziec "normalny" wozkek. NIe moge patrzec jak
                                                    matki woza swoje dzieci w fotelikach samochodowych, co tu w Anglii
                                                    jest bardzo popularne. Tak sie zastanawiam, czy one tez sie klada do
                                                    fotela, gdy ida spac? NIe wiem, to chyba wynika z braku edukacji.
                                                    W srode lece do Polski, strasznie sie ciesze, Michalek bedzie mial
                                                    chrzest w niedziele, cala rodzina czeka.
                                                    Ps. Mamusie, odezwijcie sie co u was??
                                                  • anulka0as Re: Majówki 27.04.09, 14:58
                                                    Witajcie.
                                                    Odliczanie odliczanie a jeszcze za tesknicie za brzuszkiemtongue_out
                                                    Jesli moge wtracic swoje pięć groszy małyduszku to ja tez bardzo chcialam zeby
                                                    fotelik byl w komplecie z wozkiem, ale mielismy problem z zamowieniem tego
                                                    samego koloru i wkoncu zrezygnowalam bo musielismy wracac do domu a wozek
                                                    kupowalam w polsce. W efekcie kupilam fotelik z innej firmy. Ale co chce
                                                    zauwazyc. Mam kolezance co ma z kompletu i te foteliki sa bardzo male co w
                                                    efekcie starcza na bardzo krotko. Moje znajome narzekają. Bo co do niekotych to
                                                    4 miesieczne dziecko ledwo sie miesci i nie mowie tu o jakis duzych dzieciach,
                                                    zazwyczaj te foteliki sa waskie ale na takie rzeczy sie patrzy potem. Fotelik
                                                    moze byc do 13 kilo czy jakos tak to powinien starczyc na pare dobrych miesiecy.
                                                    Moj maz wybrał recaro(uzywany z neta) i jestem bardzo zadowolona bo mozna go
                                                    powiekszyc wydluza sie oparcie wyjmuje "wnetrzności" i jest o wiele większe.
                                                    Trudny wybór ale mosisz sie zastanowic na czym ci najbardziej zalezywink
                                                  • malyduszek Re: Majówki 27.04.09, 17:58
                                                    W używanych widzę jeden minus o którym ostatnio głośno, nie wiadomo czy taki fotelik nie brał udziału w wypadku. Powypadkowy należy wymienić na nowy, gdyż mogą powstać mikropęknięcia, które nie uchronią maluszka. A że pewnie będę dużo kursować między domem a mamą to jednak jest ważne. Drugą ważną rzeczą jest waga. Miałam problem podnieść kilka fotelików, nie mówiąc już o tym, że tam ma być jeszcze dziecko.
                                                    Miłego dnia zyczę
                                                  • efii Re: Majówki 27.04.09, 18:46
                                                    no malyduszku ja tez uwazam,ze bezpieczenstwo jest wazne i dlatego uzywany
                                                    fotelik od nieznanej osoby to troche ryzykowny zakup.ale kazdy sam musi wiedziec
                                                    na co go stac i co jest dla niego wazne.ja kupilam MAXI COSI CABRIOFIX gdyz
                                                    czesto bedziemy samochodem jezdzic wiec mysle,ze nie warto oszczedzac akurat na
                                                    tym.owszem wozek mozna kupic tanszy gdyz wozkiem nie rozpedzisz sie do 140 km/h
                                                    winkjak narazie nie narzekam na wage fotelika- jesli dobrze pamietam to 3,6 kg wink
                                                    pozdrawiam
                                                  • envy85 Re: Majówki 28.04.09, 11:07
                                                    Witajcie kochane!
                                                    Zgadzam się, że najwazniejsze jest bezpieczenstwo, dlatego my nie oszczędzalismy
                                                    na foteliku. Nasz wybór padł na niemiecka firme Romer. Fotelik ma kilka pozycji
                                                    ułożenia maluszka, dobrze podtrzymuje główkę, żeby nie latała na boki, a do tego
                                                    jest dość szeroki, więc jest szansa, że na jakis czas starczy.
                                                    Małyduszku jak wizyta u lekarza?
                                                    Ja idę za tydzien i mam nadzieję, że już dostanę zielone światło na poród, i w
                                                    razie co przy pierwszych skurczach nie muszę pędzić na izbę przyjęć, tylko juz
                                                    mogę sobie spokojnie wyczekać w domu i jechać na sam poród smile
                                                  • malyduszek Re: Majówki 28.04.09, 12:23
                                                    Wizyta dopiero po południu. Póki co załatwiałam formalności z mieszkaniem. Hura wreszcie je sprzedaliśmy.

                                                    Co do prędkości, to nie wiem gdzie w Polsce można sie rozpędzić do 140km/h. Akurat po trasie którą jeżdżę, choć droga prosta to i tak 70km/h przekroczyć się nie da, bo co chwila stoi fotoradar, a jak go nie ma to i tak się nie rozpędzisz, bo dziura na dziurze smile.
                                                    Ostatnio z koleżanką liczyłyśmy fotoradary na trasie Łomża - Białystok. Odległość około 70km. Stoi tam, uwaga....
                                                    13 fotoradarów. Czy to nie lekka przesada, przy naszej jakości dróg?
                                                  • malyduszek Wizyta 29.04.09, 15:34
                                                    Na wizycie w sumie ok. Mała rośnie. Troszkę nerki mi siadają i niestety dostałam leki. Jutro też muszę pójść do szpitala na badania, lekarz nie mógł dokładnie obejrzeć aorty. Raczej wszystko jest ok, po prostu maluszek tak się ułożył, że kiepsko widać i spróbuje podejrzeć ją na lepszym sprzęcie.
                                                    Następna wizyta za miesiąc. smile
                                                    właśnie zauważyłam, że ciąża mija mi od jakiegoś zdarzenia do innego. Od wizyty do świąt, od świąt do wizyty teściów, od wizyty teściów do wizyty u lekarza, itd.
                                                    Ale dzieki temu czas jakoś szybciej mija. Niestety jestem na zwolnieniu i już troszkę wariuję. Całe szczęście wolno mi już wyjść na spacer czy do sklepu, więc chociaż jakieś urozmaicenie dnia.
                                                    Miłego dzionka
                                                  • efii Re: Wizyta 29.04.09, 17:22
                                                    malyduszku mam nadzieje,ze Twoje nerki szybko wyzdrowieja winkciesze sie,ze
                                                    Malenstwo dobrze sie rozwija i ze wszystko jest ok wink
                                                    ja wczoraj mialam wizyte i pani doktor powiedziala,ze szyjka miekka i króciutka
                                                    i rozwarcie na 1 cm winkale zero skurczy..takze cos sie zaczyna dziac wink termin
                                                    porodu za 2 dni smile ciekawe czy moje dziecko bedzie puktualne-pani doktor
                                                    powiedziala,ze tylko 4% ciaz konczy sie w dniu przewidywanego porodu wink
                                                    tylko czekac zostalo wink
                                                  • envy85 Re: Wizyta 30.04.09, 08:06
                                                    Dzień dobry wszystkim smile

                                                    Małyduszku bardzo się cieszę, że z malutką wszystko w porządku. Bierz się za te
                                                    swoje nerki, to je szybciutko wyleczysz i sytuacja znowu będzie stabilna!

                                                    Oj Efi cos mi się zdaje, że Twój synuś się nie zamierza spieszyć wink w sumie mu
                                                    się nie dziwię, nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie jest już strasznie gorąco...
                                                    dobrze, że mi ta końcówka ciąży nie przypadła w wakacje...
                                                  • malyduszek Re: Wizyta 30.04.09, 09:17
                                                    Efi zobaczysz, że maluszek lada dzień będzie się tulił w twoich ramionach. To nic, że nie czujesz skurczy, przecież w pierwszym okresie mogą one być bezbolesne, a jak jeszcze zajmiesz się czymś, to możesz ich nie zauważać. W końcu coś sprawiło, że szyjka się skróciła i rozwarła. Uszy dop góry. My trzymamy kciuki za szybki i łatwy poród.
                                                    Envy wczoraj w audycji radiowej pani z biura prognoz mówiła, że mamy klimatyczne lato, ze względu na temperatury. U nas w cieniu jest 25stopni, a w słońcu powyżej 30. Choć do rozwiązania jeszcze sporo czasu ja po prostu padam, tak mi gorąco. Piję jak smok. Ciągle mi duszno. Oj chyba przeniosę się na wakacje do piwnicy smile A znając życie sierpnień nie będzie już taki ładny jak maj i czerwiec.
                                                  • efii Re: Wizyta 30.04.09, 10:05
                                                    witajcie dziewczyny wink u nas zimno juz drugi dzien-dla mnie blogoslawienstwo wink
                                                    ni ma slonka,pada deszczyk i temperatura ok.10 stopni brrrr winkmam nadzieje,ze to
                                                    sie szybko zmieni i na spacerki bede mogla chodzic wink
                                                    tez mi sie wydaje,ze mojemu Synkowi nie spieszno winkale przeciez to sie moze tak
                                                    szybko zmienic...dziewczyny trzymajcie kciuki bo mam stresa normalnie wink
                                                    buziaki
                                                  • frania-2009 Re: Wizyta 30.04.09, 11:11
                                                    witam dziewczyny!
                                                    aj, jak miło przeczytać same dobre wieści!Małyduszku cieszę się, że
                                                    z dzidziusiem wszystko ok, no i niech twoje nerki szybko dojdą do
                                                    siebie, a będziesz spokojniejsza, ale nie martw się za bardzo teraz!
                                                    a tak sobie myślę, Efii jak przyjdzie na świat Twój synuś to jak nas
                                                    powiadomisz? a ja już czekam i myślę...choć ja dokładnie rok temu
                                                    też byłam na finiszu i cały weekend majowy siedzieliśmy w domu a tu
                                                    nic, rozwarcie na 1 cm-2 tyg chodziłam z tym rozwarciem, i 4 dni po
                                                    terminie, w nocy odeszły mi wody i za 1,5h był synuś na świeciesmile i
                                                    pamiętam, że 2 dni przed porodem tak się nażarłam (przepraszam za
                                                    określenie!)że pękałam, ale miałam taki apetyt,hihi i niektóre moje
                                                    koleżanki też tak miały przed porodem, ale na kilka godzin przed
                                                    porodem jak szłam spać to już nawet kolacji nie jadłam bo nie miałam
                                                    apetytu, i nie wiedziałam że urodzę tej nocysmile
                                                    a tak z innej beczki to liczyłam na awans w pracy i poszłam do
                                                    szefa, a ten:że przecież rok mnie nie było bo byłam na zwoln.lekars.
                                                    od 4 msca ciąży i potem macierzyński...kilka razy mi to wypomniał:
                                                    (((poryczałam się, dyskryminacja nadal jest....no i teraz muszę się
                                                    wykazywać...a na dodatek wczoraj zobaczyłam 1kreskę na teściesad

                                                    dobrze, że idzie ten weekend majowy, bo muszę odreagować i
                                                    wyjeżdzamy z M i synkiem nad jeziorko, i trochę się popluskamy w
                                                    basenie krytym, Miłosz ostatnim razem nie chciał wyjść z basenu! i
                                                    momo, że napił się wodysad( bo usiadł na pupie w basenie, to nie
                                                    płakał, uwielbia wodę, a byliśmy dopiero 2 raz, polecam wszystkim
                                                    Mamom i przyszłym Mamom(Envi i Małyduszku)takie zabawy, szkoda, że
                                                    tak póżno poszłam, ale była zima, jak mały miał 5-6mscy i często
                                                    miał katarek...
                                                    Efii,kochana a termin porodu to przecież tylko wyliczenie
                                                    matematyczne (jak mówi mój gin, bo też się niepokoiłam kiedy...)
                                                    pamiętaj o tym, przecież jak urodzisz 2 tyg po terminie to też
                                                    będzie normalne!!!
                                                    no ale rzeczywiście w każdej chwili może się zmienić Twój stan,
                                                    pozdrawiam Was i trzymam kciuki za każdą z osobna!!!smile))))))))))))
                                                  • envy85 Re: Wizyta 03.05.09, 09:24
                                                    kurde tyle napisałam i wszystko sie skasowało sad
                                                    Efi Ty juz pewnie tulisz synka w ramionach... daj znać co i jak jak znajdziesz
                                                    chwilkę.
                                                    U mnie bez zmian... no może poza tym, że wszystko mnie boli jak wstaję rano z
                                                    łózka. Chyba juz córcia mnie za bardzo uciska tu i ówdzie uncertain Do tego łapie mnie
                                                    co jakiś czas ból w pachwinach, taki, że aż muszę usiąść. Na szczęście szybko
                                                    przechodzi. Do tego cała rodzina w stanie gotowości, bo jak tylko się nie mogą
                                                    do nas dodzwonić to już myślą, że pojechaliśmy na porodówkę big_grin

                                                    Mam nadzieję, że majowy weekend upływa Wam bardzo przyjemnie!
                                                  • envy85 poniedziałek 04.05.09, 08:56
                                                    a tu nadal taka cisza jak makiem zasiał... hej gdzie się wszystkie podziałyście?
                                                    Ja się niestety muszę trochę zabrać do pracy, bo obiecałam, że mimo zwolnienia
                                                    parę rzeczy wykonam smile Tak więc kawka i do dzieła.
                                                  • efii ale weekend!!! 04.05.09, 09:03
                                                    Witam dziewczyny smile
                                                    envy no niestety musze Cie rozczarowac-NADAL JESTEM W DWUPAKU!!!
                                                    w piatek bylam na kontroli (termin porodu)i pani doktro powiedziala,ze skoro mam
                                                    cukrzyce ciazowa to trzeba porod wywolac bo nie ma na co czekac winkniestety byly
                                                    juz tyle rodzacych,ze pani kazala przyjsc w sobote rano smile wiec poszlismy i
                                                    co???i wielkie nic-rano mialam KTG pozniej dostalam 1/4 tabletki ktora miala
                                                    wywolac skurcze,pozniej znow godzinne KTG-nic.wiec spacerek winkpo spacerku KTG I
                                                    znow tabletka (1/2)i tak minela cala sobota bez zadnych skurczy smileo 21 wyslali
                                                    nas do domu smile niedziela-TAKA SAMA!!!no a dzis zrobilismy przerwe aby poczekac
                                                    czy akcja porodowa sama sie nie rozkreci winkjutro znow na wywolywanie!!!troche te
                                                    wywolywanie to dla mnie glupota-bo skoro sie komus chce wywolac porod to chyba
                                                    powinno juz sie do konca dzialac a nie tylko tak troche i do domu-no
                                                    przynajmniej ja mam takie odczucia winkpoki co nie mam skurczy,nic mnie nie boli i
                                                    nadal czekam...
                                                    caluje Was wszystkie wink
                                                  • envy85 Re: ale weekend!!! 04.05.09, 09:15
                                                    no Efi to Cię faktycznie tylko wymęczyli... szczerze powiedziawszy to też bym
                                                    się spodziewała, że jak się wywołuje poród to do końca. A Twój synuś to
                                                    leniuszek trochę, że mu się pupy na świat ruszyć nie chce big_grin
                                                    Musisz się trochę w cierpliwość uzbroić niestety, a dzisiaj to najlepiej leż i
                                                    odpoczywaj, bo to może ostatni taki dzień wink
                                                  • frania-2009 Re: ale weekend!!! 04.05.09, 10:38
                                                    Effi, kochana, ale się zdziwiłam, że chcieli Tobie poród wywołać bo
                                                    ja też miałam cukrycę ciążową i nie słyszałam o czymś takim,
                                                    rodziłam w Poznaniu i może co szpital to inne sposoby... ja myślę,
                                                    że natura wie najlepiej i po co przyspieszać, jak to dopiero był
                                                    termin porodu, przytulam Cię i nie stresuj się! bo wkońcu w szpitalu
                                                    wiedzą co robić bo mają co dziennie takie przypadki,
                                                    Envi, rzeczywiście Twoja córcia daje nieżle znać o sobie, ja też
                                                    miałam taki ból w pachwinach bo mały wiercił główką wtedy i musiałam
                                                    aż siadać, to tak jakby prąd kopnął, odpoczywaj dużo i cieszcie się
                                                    kochane jeszcze swoim stanemsmilepozdrawiam wszystkie kobietkismile

                                                    cisza po weekendzie się zrobiłasmile)
                                                  • efii Re: ale weekend!!! 04.05.09, 10:45
                                                    no ja bede rodzila w Niemczech w Monachium-i ta pani doktor powiedziala,ze
                                                    kiedys to sie dluzej czekalo a teraz to od razu o wywolaniu mysla aby pozniej
                                                    dziecko nie mialo problemow z cukrzyca.ja tez mysle,ze kiedy przyjdzie czas to
                                                    urodze winkdziekuje za slowa wsparcia wink envy chyba sie Ciebie poslucham i bede
                                                    dzis leniuchowala winkjeszcze zeby nie bylo,ze Twoja corcia szybciej sie urodzi
                                                    niz moj synek smileon cos cichutko siedzi...jakby cos kombinował wink albo udaje,ze
                                                    go nie ma wink
                                                  • malyduszek Re: ale weekend!!! 04.05.09, 15:56
                                                    Efi mocno trzymam kciuki. Ale kochana na wywołanie porodu to leniuchowanie raczej nie wskazane. Pobiegaj sobie po sklepach póki możesz, potem maluch może nie pozwolić. Idźcie z męzem na spacer czy kolację.
                                                    A propo wywoływania lekami, nie wiem ile w tym prawdy, ale moja kuzynka mówiła, że miała kilka pacjentek, które po lekach na wywołanie skurczy lub ich przyspieszenie miały działanie odwrotne, tzn wszelkie skurcze zanikały zamiast się wzmocnić. W sumie to chyba trochę jak po kawie, mój tato szaleje a ja idę spać smile.
                                                    Trzymamy mocno za Was kciuki.
                                                    We czwartek byłam na kontroli w szpitalu i z aortą i serduszkiem naszej Małgosi wszystko w porządku. Teraz czekaja nas najtrudniejsze 3 miesiące - przez te upały. Dziś o mało nie fikłam w sklepie.
                                                    Ale to pewnie z przemęczenia, cały dzień jeździliśmy z mężem po urzędach, a to skarbówka, a to wymeldowanie, a to zameldowanie.
                                                    A za godzinę idziemy na 1 zajęcia w szkole rodzenia.
                                                    Miłego dnia
                                                  • efii Re: ale weekend!!! 04.05.09, 16:06
                                                    no malyduszku wspolczuje Ci tego,ze bedziesz musiala z duzym brzuszkiem w upaly
                                                    chodzic smileale moze nie bedzie takiego super upalnego lata... winkuwazaj na siebie smile
                                                    ciesze sie,ze z wasza Malgosia wszystko dobrze wink
                                                    no aktualnie to tylko troche poleniuchowalam-bylam juz na zakupach,posprzatalam
                                                    w domu a teraz gotuje obiad wink
                                                  • envy85 Re: ale weekend!!! 04.05.09, 21:47
                                                    Małyduszku wspaniałe wieści! Bardzo się cieszę, że z Twoją córcią wszystko w
                                                    porządku. Co do upałów to faktycznie może być ciężko, ale dasz radę...
                                                    przewiewne ciuszki, dużo wody niegazowanej i jakoś to będzie.
                                                    Co do kawy to przypomina mi się jak kiedyś przed sesją kupiliśmy w "pożegnaniu z
                                                    Afryką" taką co miała być silnie pobudzająca... po wypiciu zaraz położyliśmy się
                                                    spać, tak nas rozbudziła big_grin

                                                    Efi trzymam kciuki za jutro, może tym razem się uda smile
                                                  • efii Re: ale weekend!!! 04.05.09, 22:08
                                                    ide spac bo mam stresa na to wszystko i juz troche sil mi brak-ale najbardzej chyba na tych co ciagle pytaja czy juz!!??
                                                    trzymajcie kciuki smile dam napewno znac smile buziaki kiss
                                                  • malyduszek Re: ale weekend!!! 05.05.09, 12:01
                                                    Efi stres może i duży, ale jaka nagroda potem czeka. Nie pytam czy już, tylko życzę żebyś szybciutko mogła przytulić swojego maluszka.
                                                    Upały już mnie dopadły. niedobrze robi mi się zwłaszcza w sklepach z klimatyzacją. Człowiek nagrzany wchodzi do chłodnego pomieszczenia i szok termiczny. Wczoraj zaliczyłam 1 fiknięcie w sklepie, na szczęście mąż był pod ręką smile.
                                                    Byliśmy wczoraj na pierwszym wykładzie w szkole rodzenia. Z pożytecznych informacji dowiedziałam się co mam zabrać do szpitala, krótko wszystko dla mnie i dla dziecka i taty. Łącznie z ciuszkami i kosmetykami dla maluszka. Wkurzało mnie strasznie zachwalanie jednego szpitala, choć i tak nie mamy wyboru co do miejsca o ile lekarz prowadzący nie pracuje w danym szpitalu lub nie ma tam ostrego dyżuru. Wiadomo nie od dziś, poród trzeba przeżyć i nie ma co się na stawiać na ochy i achy. A pani prowadząca o mało nie stwierdziła, że to sama przyjemność. Przyjemność to będzie jak już małą mi dadzą smile. Ostrzegła też, że po porodzie pod opieką mama i maluch są przez 2 godziny, potem malucha ważą, mierzą, ubierają (w to co się z domu wzieło) a mamę wsadzają pod prysznic. Potem przez resztę pobytu w szpitalu pielęgniarka jedynie kąpie maluszka, a do mamy należy cała reszta, czyli przewijanie, kołysanie, karmienie, etc. Mam nadzieję, że szybko nas wypuszczą do domu jak już przyjdzie pora. Nie znoszę szpitali i ciśnienie mi skacze na widok kitla. Chciałam się też zapisać na zajęcia w parach, żeby mąż miał czas się przyzwyczaić do nowej roli, do myśli o noszeniu malucha, etc, bo wiem, że się boi czy da sobie radę, nie zgubi dziecka, etc i wiem, że jak już weźmie małą na ręce to mu przejdzie i tutaj też zonk, dopiero w 9 miesiącu można pójść na takie zajęcia. No ale dlaczego?
                                                  • frania-2009 Re: ale weekend!!! 05.05.09, 12:59
                                                    Małyduszku,cieszę się że wszystko dobrze z córeczką, nie wiem
                                                    dlaczego dopiero w 9 mscu można odbyć te akurat zajęcia, ale ja
                                                    miałam je w 7 miesiącu-kąpanie lalki, w 8 miesiącu przykładanie do
                                                    piersi lalki i wiesz co? jak dostałam synka po porodzie to wszystko
                                                    zapomniałam bo przez 2 msce jak nie praktykujesz tych pozycji z
                                                    karmieniem to zapominasz, no chyba, że to kolejne dziecko to co
                                                    innego...potem i tak położna musiała mi pomóc przystawić synka do
                                                    piersi i kąpiel w domu też była trudniejsza z prawdziwym
                                                    noworodkiem, a co do porodu to każda mama ma inne odczucia, dla mnie
                                                    to było piękne przeżycie, którego nigdy w życiu nie zapomnę, wręcz
                                                    mistyczne, nawet nie da się opisać tego, owszem ból był ale jak
                                                    otwarłam oczy po ostatnim parciu i zobaczyłam to małe ciałko skulone
                                                    i płaczące to nic się już nie liczyło.....dziewczyny, będzie
                                                    dobrzesmile, zobaczycie!!!
                                                  • anulka0as Re: ale weekend!!! 05.05.09, 19:21
                                                    Witajcie dziewczynkismile
                                                    Ahh nie mam kiedy do was zaglądać, dalej w polsce siedze bo mnie rodzinka nie
                                                    chce wypuscic bo swinska grypa panuje.

                                                    Zyczę wam szybciutkich porodow, a co do czekania to wykorzystujcie ten czas bo
                                                    to taki ostatni w zyciuwink bo jak by nie bylo z kolejna dzidzia bedzie inaczejwink

                                                    malyduszku zdrowka zyczę
                                                    franiu dwuch kreseczek

                                                    efi licze ze ty juz urodzilassmile

                                                    Ja przed porodem mialam straszna ochote na kakao, czesto pilam w kuflu a przed
                                                    porodem wypilam dwa pelne kuflebig_grin a po porodzie w porze sniadania jeszcze mi sie
                                                    nim odbijalotongue_out a i przed porodem musialam czesto latac sikutongue_out ale kto to
                                                    wiedzial ze to bedzie juzsmile
                                                  • malyduszek Re: ale weekend!!! 06.05.09, 08:53
                                                    Witam,
                                                    dzisiaj jestem po 2 dniu w szkole rodzenia - tym razem wykład był z panią, która zajmuje się alergiami i refluksem u maluszków. I wreszcie mi się podobało. Konkretnie, rzeczowo, co robić żeby maluch nie miał takich problemów, kiedy zgłosić się do lekarza. Po prostu fachowa wiedza przekazana w przystępny sposób.
                                                    Mam nadzieję, że dzisiaj będzie równie konkretnie.
                                                    W między czasie dziergam różne rzeczy dla maluszków, nie tylko swojego i przynajmniej jakoś dzień mija. Mała kopie jak szalona, choć w sumie to nie kopie tylko przeciąga się i to tak, że aż widzę pod skórą górkę która się przesuwa. Normalnie nadziwić się nie mogę.
                                                    Miłego dnia życzę.
                                                  • envy85 Re: ale weekend!!! 06.05.09, 14:53
                                                    Witajcie dziewczyny!

                                                    właśnie dotarłam do domu po wizycie u lekarza... z mała wszystko dobrze, nadal
                                                    ułożona główką w dół i mam nadzieję, że się już nie obróci smile Niestety cisnienie
                                                    mi skoczyło i od dzisiaj muszę je regularnie mierzyć i wszystko zapisywać, ruchy
                                                    Zosi z resztą też mam liczyć. Do tego posiew i trochę badań krwi i kolejna
                                                    wizyta za tydzień... i od teraz czas mierzony od wizyty do wizyty.

                                                    Małyduszku to jak widzę w Twojej szkole rodzenia zajęcia są ciurkiem dzień po
                                                    dniu. U nas były co tydzień przez 8 tygodni, dlatego zaczęłam je dość wcześniej,
                                                    żebym zdążyła je skończyć smile

                                                    Wyobraźcie sobie, że w szpitalu w którym chcę rodzić musieli stworzyc specjalny
                                                    oddział zamknięty, w razie jakby pojawiła się jakaś ciężarna, która właśnie
                                                    wróciła z Meksyku i jest zarażona świńską grypą. Z jednej strony rozumiem, że
                                                    trzeba byc w gotowości, ale z drugiej i tak wiecznie w tym szpitalu brakuje
                                                    miejsc, a zamknięcie całego oddziału, który stoi teraz pusty jest trochę bez sensu.

                                                    No ciekawe jak tam nasza Efi...
                                                  • malyduszek Cisza przed burzą? 09.05.09, 10:43
                                                    Dziewczyny pogoda w prawdzie kiepska, ale gdzie wy się podziewacie. Cisza tu jak makiem zasiał.
                                                    U mnie ciągle pada sad. Choć dzięki temu lżej mi się oddycha, bo pyłki nie fruwają smile.
                                                    Z ostatnich zajęć najbardziej podobał mi się cytat:"Czego wy się tej kompieli tak boicie. I tak malucha nie utopicie, bo on w końcu z wody wyszedł.smile" Oczywiście w żartach położna to mówiła. Miało być o kąpieli noworodka, a było o wszystkim zwłaszcza o "kochanych" Mamusiach, które wszystko wiedzą lepiej, a młoda mama i tak wszystko robi źle smile. Śmiechu co nie miara. Mięśnie brzucha miały niezłą gimnastykę.
                                                    Wszystkim życzę miłego dnia.
                                                    Envy jak u Ciebie przygotowania do przywitania maluszka?
                                                  • anulka0as Re: Cisza przed burzą? 09.05.09, 22:49
                                                    Witajcie
                                                    A u nas sliczna byla dzis pogoda, wygrzebalam swoj stary strój i poszlam sie
                                                    opalac na ogrod u tesciow, jutro tez ma byc cieplo zobaczymy.
                                                    A u nas chyba zabki ida nastepne (ma dwa) bo taka jakas smutnawa ta moja niunia.

                                                    Pozdrawiam Ania
                                                  • envy85 Re: Cisza przed burzą? 10.05.09, 11:53
                                                    Cześć dziewczyny!
                                                    a propo ząbków... coś mnie dzisiaj dopadł ból ósemki. Zupełnie nie mogę gryźć
                                                    jedną stroną sad chyba mnie czeka jeszcze wizyta u dentysty przed porodem uncertain No i
                                                    do tego wszystkiego mała ostatnio słabo się rusza i tak sie zastanawiam, czy nie
                                                    powinnam na IP jechać sad
                                                    Nasza Efi to chyba już jednak z synkiem w ramionach jest skoro się tyle dni nie
                                                    odzywa. Nie powiem naprawdę jej zazdroszczę, bo już mam dość serdecznie. Cała
                                                    napuchłam, skurcze mnie ciągle w łydkach łapią, a na drugie piętro to się z
                                                    postojem po drodze wtaczam...
                                                    Małyduszku mam nadzieję, że koncówka Twojej ciąży będzie spokojniejsza mimo pory
                                                    roku smile A z tym "utopieniem" to w sumie dość trafne spostrzeżenie. Takie
                                                    maluszki to chyba maja wogóle odruch nabierania powietrza i otwierania oczu pod
                                                    wodą.
                                                  • malyduszek Re: Cisza przed burzą? 11.05.09, 10:12
                                                    Envy nie martw się tak, mała po prostu ma ciasno. Gdzieś też czytałam, że jest to oznaką zbliżającego się porodu. Pewnie kopie Cię w plecy i dlatego mało ją czujesz. Spróbuj położyć się na lewym boku i zjeśc coś kalorycznego lub wypij sok z pomarańczy. Powinnaś ją wtedy lepiej czuć. Choć ostatnio lekarz stwierdził w szkole rodzenia, że przed porodem między 9 a 13 będziemy czuły tylko z 10 ruchów maluszka. I nie ma się czym martwić.
                                                    Envy przepraszam za to stwierdzenie, ale cieszę się, że nie tylko mnie łapią skórcze łydek smile. Jakoś w grupie raźniej. Pozatym troszke się tym martwiłam.
                                                    Miłego dnia
                                                  • envy85 Re: Cisza przed burzą? 11.05.09, 11:31
                                                    oj wiem o czym mówisz Małyduszku, wszelkie niedogodności w grupie łatwiej
                                                    przetrwać, bo przynajmniej wiesz, że to nie jakaś anomalia.
                                                    co do tych ruchów to staram się młoda pobudzać czymś słodkim, a to czekoladą, a
                                                    to winogronami. Wtedy faktycznie się troszkę rusza, ale nadal jakoś tak ospale.
                                                    Do tego wczoraj wieczorem co parę minut bezboleśnie napinał mi się brzuch na
                                                    troszkę i odpuszczał... czyżby skurcze przepowiadające?
                                                    Teraz po dość późnym śniadanku leżę sobie na lewym boku i czekam na kopniaki.
                                                    Miłego dnia wszystkim!
                                                  • malyduszek Re: Cisza przed burzą? 12.05.09, 04:54
                                                    Envy czy ja dobrze pamiętam, Twoja malutka będzie majową dziewczynką?
                                                    Już tak nie dużo zostało, że skurcze są chyba jak najbardziej na miejscu smile.
                                                    Mnie mój skarb dzisiaj obudził bladym świtem i zasnąć nie mogę. No cóż widocznie ranny ptaszek mi rośnie smile.
                                                    Miłego dnia
                                                  • envy85 Re: Cisza przed burzą? 12.05.09, 10:45
                                                    Ale sobie Małgosia wybrała godzinę na pobudkę...
                                                    Tak Małyduszku, moja Zosia to już niedługo powinna się pojawić... teoretycznie 1
                                                    czerwca, ale liczę na maj smile
                                                    ciekawe jak tam maluszek Bell oraz pozostałe ploteczkowe dziewczyny, bo wogóle
                                                    się do nas nie odzywają!
                                                  • malyduszek Re: Cisza przed burzą? 12.05.09, 10:54
                                                    Mam nadzieję, że po porodzie będzie choć trochę czasu przesypiała smile.
                                                    A odnośnie dziewczyn to między innymi stąd temat smile.
                                                  • efii Mamuska Efii powraca ;) 12.05.09, 22:28
                                                    Dzien dobrek Dziweczyny smile
                                                    nareszcie z Wami smile czas leci...
                                                    na poczatek dziekuje za wszystkie kciuki i cieple slowa-wszystko sie przydalo wink
                                                    niestety porod moj nie nalezal to latwych...ale najpierw musze napisa,ze
                                                    urodzilam o7.05. o 8:21 Synka Leonka wink wazyl 3570 gram i mierzyl 51 cm smile
                                                    dostal 10 pkt Apgar smile
                                                    porod moj trwal 22 godzinyi 21 minut wink!!!i myslalam,ze sie nigdy nie
                                                    skonczy.ostatni raz jak do Was pisalam to szlam na wywolanie-3 dzien
                                                    tabletkami.dostalam 3 CALE!!!! i nic i znow do domu.w srode wywolywanie
                                                    zelem!szyjka calkowicie zamknieta-wiec se pani doktor otworzyla (ałłłłłłła) i
                                                    zel wcisnela wink byla 10 rano.o 12 zaczely sie skurcze o 17 odeszly wody...ale do
                                                    12 w nocy mialam tylko 3 cm rozwarcia i nic nie wskazywalo na to,ze akcja idzie
                                                    do przodu.poprosilam o znieczulenie ZZO i do 3 mialam juz 8 cm i mala drzemke za
                                                    soba winkniestety Maly nie mogl wyjsc i zaczelo spadac tetno wiec mi go
                                                    wypychali...balam sie jak niewiem sad ale widok takiego czlowieka ktory przez
                                                    tyle szalal w Twoim brzuchu a nagle lezy taki bezbronny wynagradza wszystko wink
                                                    dodatkoo mialam problemy z urodzeniem lozyska i niestety musialam miec calkowita
                                                    narkoze(pierwsza w zyciu) i mialam zabieg.balam sie co niemiara ale wszystko
                                                    dobrze sie sonczylo-jestem zadowolona z opieki smile moje dziecko zrobilo furore
                                                    swoimi dlugimi wlosami smilew niedziele wyszlismy do domku smilei jakos ucze sie nowej
                                                    roli smile
                                                    musialam sie wygadac-moglabym jeszcze wiecej ale pare z Was dopiero przed
                                                    porodem jest tongue_out dziekuje za wysluchanie i pozdrawiamy wink
                                                  • malyduszek Re: Mamuska Efii powraca ;) 13.05.09, 09:34
                                                    Efi gratulacje smile
                                                    No to co, że przed porodem, zasadniczo to Twój post jest optymistyczny, bo choć poród z przygodami to wszystko dobrze się skończyło smile i o to właśnie chodzi i tego mamy się trzymać smile
                                                    Bardzo się cieszę, że już jesteście w domu. A i nauka bycia mamą idzie Ci nieźle skoro masz czas na zajrzenie do nas smile. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia smile.

                                                    Franiu jak starania? Dawno nic nie pisałaś.
                                                  • frania-2009 Re: Mamuska Efii powraca ;) 13.05.09, 11:21
                                                    Effi-Gratuluję Leonka!!a włoski czarne miał?przytulam Was ciepło i
                                                    niech się zdrowo chowa a Ty kochana odpoczywaj i dbaj przede
                                                    wszystkim o siebie bo to był widzę ogromny wysiłek dla Ciebie,
                                                    rzadko takie skomplikowane porody się słyszy, a tym bardziej z
                                                    narkozą na koniec-uff, na szczęście masz to za sobą, i wszystko się
                                                    szczęśliwie skończyło narodzinami Leonkasmile)

                                                    a ja ciągle walczę-narazie bez rezultatu, ale mam nadzieję, że coś w
                                                    czerwcu się okaże bo czekam na wizytę na której dostanę leki, a do
                                                    tego czasu mam "działać" naturalnie, teraz robię badania-
                                                    prolaktyna,testosteron i progesteron,ostatnio nie były w normie, ale
                                                    to było spowodowane karmieniem piersią, ale już nie karmię i tak
                                                    szczerze mówiąc to już bym chciała brac te leki, bo czas mija, mam
                                                    30lat, z pierwszą ciążą też byłam stymulowana, więc wiem ile to
                                                    trwa...ale jestem pełna nadziei i łykam foliksmile

                                                    to teraz czekamy na Envi córcię i na Twoją córcię Małyduszku smile

                                                    a póki co, to parę dni temu odkryłam forum dla starających się i
                                                    muszę się tam przenieść bo sama tu jestem, wrócę do was jak będę w
                                                    oczekiwaniu, ale to wszystko ciężkie psychicznie......

                                                    pozdrawiam Was dziewczyny!
                                                  • malyduszek Re: Mamuska Efii powraca ;) 13.05.09, 12:05
                                                    Franiu uszy do góry, będzie dobrze zobaczysz. My o naszą Małgosię staraliśmy się 13 miesięcy. A udało się jak sama nie wierzyłam w to, że uda mi się zajść smile. Spróbuj połykać witaminę B6 - polepsza owulację, a przy okazji super działa na skórę.
                                                    Zobaczysz, ani się nie obejrzysz, a będziesz trzymała na rękach swojego drugiego maluszka. A póki co ciesz się z czasu spędzanego z najstarszym dzieckiem smile Miłego dnia
                                                  • zabcia35 Re: Mamuska Efii powraca ;) 13.05.09, 17:28
                                                    Dzień dobry wszyskim smileGratulacje Mamuśka!
                                                    Ciekawe czy oprócz Malegoduszka, Bell,Adaśki i kilku forumowych
                                                    seniorek ktos mnie jeszcze pamięta? To ja stara żabcia, która w
                                                    ścisłym gronie zapoczątkowała istnienie ploteczek 2 lata temu wink
                                                    Na bieżąco śledzę Wasze losy, jednak siedzę sobie schowana w
                                                    lisciach łopianu z wielu powodów.
                                                    Radość przepełnia moje serce gdy czytam Wasze szczęśliwe posty,
                                                    szczególnie wielka na wieści Malegoduszka, który szczególnie jest mi
                                                    bliski smile
                                                    Gratuluję narodzin Leonka !
                                                    Gratuluje wszystkim WAM które doczekałyście sie w tym czasie na
                                                    upragnione 2 kreseczki, niektóre już na bobaskismile
                                                    Witam się z nowymi Dziewczynami, które pojawiły się na wątku, gdy ja
                                                    zniknęłam smile
                                                    Fajnie, ze Ploteczki ciągle żyją, choć mam wrażenienie, że to już
                                                    nie to co kiedyś, gdy siedziałyśmy niemal od świtu do zmroku i
                                                    otwierałyśmy kolejne części ploteczek z powodu ogromnej ilości
                                                    postów, jakie produkowałyśmy w zastraszającym tempie smile
                                                  • efii Re: Mamuska Efii powraca ;) 13.05.09, 19:09
                                                    zabciu ja Cie pamietam i serdecznie pozdrawiam smile
                                                  • zabcia35 Re: Mamuska Efii powraca ;) 13.05.09, 19:49
                                                    O jak miło smile A ja myliłam Cie zawsze z Envy smile
                                                  • efii Re: Mamuska Efii powraca ;) 13.05.09, 21:20
                                                    i dlatego Cie pamietam wink
                                                  • malyduszek Żabciu :) 14.05.09, 08:14
                                                    Jak dobrze Cię widzieć. Cieszę się bardzo, że się odezwałaś.
                                                    Kochana jak można o Tobie zapomnieć. Monisiu zaglądaj tu częściej, bo my mocno trzymamy za Ciebie kciuki.
                                                    Małgosia też mocno ściska piąstki.
                                                    Napisz kochana co u Ciebie, jak się trzymasz. Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • zabcia35 Jakby to Wam powiedzieć... 14.05.09, 08:50
                                                    Malyduszku kochany , Wasze kciuki i małe piąstki Małgosi są mi
                                                    potrzebne dziś bardziej niż kiedykolwiek...
                                                    W ubiegły piątek (dzien przed terminem @)- hcg 119mlU/ml,3 dni
                                                    później (dzień po terminie @)- 529mlU/ml,48 h później czyli wczoraj
                                                    1117mlU/ml winkProgesteron 35,8 czyli powyżej górnej granicy normy dla
                                                    1 trymestru ( biorę Duphaston)
                                                    Jak to widzicie moje dobre Duszyczki ? Chyba ładnie sobie rośnie smile
                                                    Jutro idę do mojej pani doktor smile
                                                  • efii Re: Jakby to Wam powiedzieć... 14.05.09, 11:58
                                                    jakby Ci to powiedziec...gratuluje i trzymam kciuki wink
                                                  • frania-2009 Re: Jakby to Wam powiedzieć... 14.05.09, 12:20
                                                    żABCIU, ja też cię pamiętam! gratutacjesmile))))))))i trzymaj się
                                                    ciepło razem z nowym życiemsmile))komu jak komu, ale Tobie to się
                                                    należy to szczęście jak...nie powiem co!!!!!

                                                    no to ja teraz daje skoka pod liście,papa
                                                  • malyduszek Re: Jakby to Wam powiedzieć... 14.05.09, 20:47
                                                    Kochana ja wierzę, że będzie wszystko dobrze. Beta przyrasta ślicznie, progesteron też super. Zobaczysz słońce, że się uda. A pogratuluję jak przytulisz maluszka do serca.
                                                    I coś mi się wydaje, że to dziewuszka smile
                                                    Trzymamy kciuki z całej siły za ślicznie bijące serduszko smile.
                                                  • glorcia Zabciu, trzymamy kciuki! 14.05.09, 21:56
                                                    co za super wiadomosc! Tu Glorcia tak w ogole. Dawno mnie tu nie
                                                    bylo, moj maly skonczy 6 miesiecy w sobote!!! Rosnie super smile

                                                    no wlasnie, dziecko rosnie... a ja zaczynam myslec o drugim... gadam
                                                    z mezem... kilka temu byl na "nie"... teraz juz "byc moze"... mam
                                                    nadzieje, ze za tydzien, miesiac bedzie na "tak"... chcialabym
                                                    zaczac starania w lipcu... smile
                                                  • grochalcia Re: Zabciu, trzymamy kciuki! 15.05.09, 11:54
                                                    żabcia...i siedzialas tak cicho????

                                                    efii...mloda mamusiu..ściskam was wirtualnie!!!!
                                                  • zabcia35 Po wizycie u gina :) 15.05.09, 14:26
                                                    Pierwsze kotki za płotki wink
                                                    Moja pani doktor na widok hcg i jego przyrostów powtarzała doniosłym
                                                    głosem ,,Rewelacja, no naprawde rewelacja" smile Progesteron też
                                                    wzbudził jej zachwyt smile
                                                    Dostałam skierowanie na morfologie, cukier, mocz WR i powtórke hcg w
                                                    poniedziałek i być może zmniejszymy Duphaston do 1 dawki.
                                                    Zabroniła mi iść na usg kategorycznie, a ja cholercia już sie
                                                    własnie zapisałam na środe sad Powiedziała że wiecej dowiemy sie z
                                                    hcg i jego przyrostu niż z usg na tak wczesnym etapie kiedy jeszcze
                                                    nie widać serduszka i tylko niepotrzebne nerwy.
                                                    Nie wcześniej niż 7-8 tydzień.
                                                    Boże drogi, nawet niewiecie jak dziwnie wyglada w karcie diagnoza
                                                    VIII ciąża smile!
                                                    Grochalciu, przeciez wiesz dlaczego zaszyłam się w łopianach....
                                                    Teraz odważniej wystawiam nos na świat, choć moja pani doktor
                                                    powiedziała za swoim starym profesorem, że ciąża to jeszcze nie
                                                    znaczy dziecko.Skakać pod sufit można wychodząc z noworodkiem ze
                                                    szpitala 9 mscy później... Świete słowa.Doskonale znam ich sens,ale
                                                    i tak od czasu do czasu sobie kicam po sufit wink
                                                  • grochalcia Re: Po wizycie u gina :) 15.05.09, 15:13
                                                    tylko jak bedziesz skakac pod ten sufit uwazaj By sobie guza na tej slicZnej
                                                    głowce nie nabic;D, wariatko Ty jedna!!!
                                                    ale i tak się dąsamsad i to nawet bardzo!
                                                    zeby nawet kontrolnego smsa nie przyslac, no wiesz!!!!
                                                    moze i sie zaszyłas w lopinach, ale jak mniemam z telefonem..mozna bylo do kasi
                                                    wyslac"stara, kciukaj"!!!!

                                                    spokojnie, podasam się jeszcze troszkę i mi przejdzietongue_out

                                                    ale buziam mocno!!!

                                                    i uwazaj na ta głowesmile
                                                  • bell1977 I ja wracam :))) 15.05.09, 15:41
                                                    Kochane dziewczynki, wracam po dosyć długiej nieobecności i witam
                                                    was wszystkie serdecznie smile
                                                    Nie było mnie ponieważ musiałam troche czasu poświęcic Michałowi no
                                                    i nie bez znaczenia jest fakt, że energia mnie roznosi, więc nie
                                                    mogłabym usiedzieć przy komputerze dłużej smile Ciągle cos sprzątam,
                                                    gotuję, piorę, piekę... nie mogę przestać! Ale ostatnio miałam
                                                    równiez problem z komputerem, padł mi dysk sad Teraz jednak, będe sie
                                                    częściej pojawiać smile
                                                    A u mnie leci 21 tydzień, mały - bo będzie synek! - dokazuje jak nie
                                                    wiem co, kopie, kręci się, ciągle przypomina mi o swoim istnieniu,
                                                    nawet teraz czuje jak sie obraca w moim brzusiu smile Cudowne
                                                    uczucie... smile

                                                    Moniczko, super wieści! Wiedziałam, że tak będzie smile

                                                    Martusiu, jak tylko zainstaluje gadulca to umwaiamy sie na ploty,
                                                    mamy spore zaległości... smile

                                                    Efii, gratulacje!!!

                                                    Franiu, nie trać nadziei, uda się zobaczysz, tutaj wiekszośc z nas
                                                    wyczekała się na swoje szczęście, a tym czasem ciesz sie pierwszym
                                                    szkrabem i poświęcaj mu jak najwięcej czasu bo jak pojawi sie drugie
                                                    maleństwo to czas będzie towarem deficytowym smile

                                                    Glorciu, to juz 6 miesięcy??? Jak ten czas leci... Nie tak dawno
                                                    napisałas nam o pięknych kreseczkach na teście a teraz będziesz juz
                                                    starać sie o kolejne kreseczki smile

                                                    Grochalciu, a jak Kajtuś? Nie piszesz nic, chyba, że cos
                                                    przegapiłam...

                                                    Envy, jak się czujesz? To juz tak niedługo u Ciebie... Trzymam
                                                    kciuki za lekki poród i żeby z Zosią wszystko było dobrze.

                                                    No cóż, miłego dnia życze wszystkim i jeszcze raz pozdrawiam.
                                                    Pękata Bell wink
                                                  • efii Re: I ja wracam :))) 15.05.09, 21:03
                                                    ale fajnie,ze sie tyle z Was zdecydowalo wrocic...BRAKOWALO WAS TU!!!!!
                                                    pozdrawiam wszystkie bardzoe cieplo smile
                                                    az mi sie geba smieje,ze tak nas duzo znow wink
                                                  • malyduszek Re: I ja wracam :))) 16.05.09, 09:54
                                                    Iza czekam na wiadomość o terminie plotek smile.

                                                    Dla Pań które oczekują maluszka mam wiadomość, od 26tc możecie zgłosić się do waszych położnych środowiskowych. NFZ funduje spotkanie dokształcające przyszłe mamy. Jest zestaw tematów o których można porozmawiać, lub samemu wybrać temat spotkania. Oczywiście spotkania są indywidualne przyszła mama + ewentualnie tata + położna środowiskowa.

                                                    W zeszły czwartek wybrałam położną środowiskową i to w sumie przez przypadek, bo w mojej przychodni położna jest pod telefonem, którego nie wybiera. A tą panią spotkałam w szkole rodzenia, przypadła mi do gustu i jest konkretna. smile Zresztą w szkole rodzenia pani opowiadała też, że pewna mama w połogu została odwiedzona przez położną, ta na nią naskoczyła, że wszystko robi źle, no to mama się wkurzyła, otworzyła drzwi i powiedziała Pani już dziękujemy, proszę więcej nie przychodzić. A położna musi odwiedzić pacjentkę i nowodordka min 4 razy w ciągu 2 miesięcy.

                                                    Życzę wszystkim miłego dnia.
                                                  • glorcia witam w sobotni poranek 16.05.09, 11:50
                                                    i rowniez zycze milego dnia... dzis u nas pogoda w kratke.. czas isc
                                                    na zakupy... popoludniu do tesciow, zostajemy na noc, bo jutro
                                                    tescia urodziny...
                                                    i tak czas plynie... ach... a ja wciaz nie wiem co zrobic z praca...
                                                    musze podjac decyzje do konca lata...
                                                  • malyduszek Re: witam w sobotni poranek 16.05.09, 20:13
                                                    Czy owoce starań jakoś wpłyną na Twoją decyzję? Skoro planujecie kolejne maleństwo to i tak długo nie popracujesz smile. Wiesz co nie zrobisz będzie dobrze pod warunkiem, że będzie to taka decyzja jaką podpowiada Ci serce. Może np. powrót na pół etatu będzie jakimś rozwiązaniem?
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • glorcia ale tu cicho... 17.05.09, 21:01
                                                    a a'propos pracy to to wszystko nie takie proste... pozyjemy
                                                    zobaczymy...
                                                    weekend sredni, ale zakonczenie nieciekawe... pozarlam sie z
                                                    mezem... ach zycie...
                                                  • zabcia35 Pobudka ! 18.05.09, 13:35
                                                    Dzień dobry smile
                                                    Ja dziś na nogach od 6ej.Choc nie mogłam w nocy spać na myśl o
                                                    dzisiejszych badaniach, bo powtórka bety dzisiaj.
                                                    Od rana dreczyłam biedną Bell swoimi czarnymi myślami, bo jakoś
                                                    dopadło mnie dziś zwatpienie. A to wszystko dlatego , że miałam rano
                                                    wrażenie, ze piersi mniej bolą niż powinny, niż wczoraj.
                                                    Dzięki Bell jakoś dozyłam do wyników i mam. HCG dziś 7463mlU/ml.
                                                    Wpadłam trochę w panikę, bo wydawało mi się, że powinno być jakieś 6
                                                    cyfrowe conajmniej więc zadzwoniłam do mojego gina, który jest
                                                    gotowy na moją schizofrenię. Pani dr mnie uspokoiła i powiedziała,
                                                    ze doskonale rośnie smileUffff....
                                                    Dziewczyny ja wykoncze sie chyba psychicznie w tej ciazy.
                                                    Ogłaszam przetarg na pomysły jak radzić sobie ze schozą w warunkach
                                                    ambulatoryjnych ! smile
                                                    Teraz oby do usg...
                                                    Jak tu wytrzymać ?
                                                    Glorciu, uszy do góry! Takie życie, dla równowagi czasem trzeba sie
                                                    pokłócić, zeby bardziej smakowały przeprosiny wink
                                                    Czy ktoś tu zajrzy do mnie dzisiaj ?
                                                  • malyduszek Re: Pobudka ! 18.05.09, 16:12
                                                    Żabciu spokojnie. Wiem, że łatwo powiedzieć. Pamiętaj, że beta od wartości 6000 rośnie znacznie wolniej, a około 8tc osiąga swoje maksimum, potem utrzymuje się na w miarę podobnym poziomie.
                                                    Zobaczysz kochana, że Twój maluszek rośnie zdrowo i za 8 miesięcy będziesz go/ją tuliła w ramionach. Chociaż ja jakoś obstawiam ją tongue_out.
                                                    A schizy miną samoistnie jak poczujesz 1 ruchy.
                                                    A i piersi w ciąży WOGÓLE NIE MUSZĄ BOLEĆ. Będzie dobrze zobaczysz.
                                                  • zabcia35 Re: Pobudka ! 18.05.09, 16:47
                                                    Malyduszku kochany cmok cmok cmok smile smile smile
                                                    Podziwiam Ciebie i inne Dziewczyny, które wiele przeszły a teraz w
                                                    ciąży są takie spokojne i wyciszone smile
                                                    Ja teraz czekam, żeby na usg zobaczyć serduszko.Wtedy dopiero
                                                    uwierzę.
                                                    Przyznaje, że przeglądanie niektórych watków na forum jest jedna z
                                                    przyczyn, ze pojawiaja sie mysli, ze róznie moze jeszce byc mimo
                                                    rosnacej bety...
                                                    Ale staram sie jak umiem nastawiać sie dobrze i w głebi serca
                                                    wierze, że wszystko jest i bedzie ok. No bo nawet statystycznie do
                                                    jasnej anieli to już należy sie teraz dobra passa wink
                                                    Na kiedy masz termin Duszku?
                                                  • glorcia Re: Pobudka ! 18.05.09, 17:43
                                                    witamy!
                                                    ja dzis w lepszym humorze... maz przeprosil...
                                                    poza tym brzuch mne pobolewa od tygodnia... skonczylam karmic
                                                    mieciac temu... ciekawe kiedy okres dostane. Dziewczyny - z wlasnego
                                                    doswiadczenia ile czekalyscie na okres po tym jak przestalyscie
                                                    karmic?
                                                    Zabciu - strasznie sie ciesze smile z tej bety smile i trzymam kciuki, by
                                                    wszystko dalej dobrze szlo smile
                                                    I pozdrawiam wszystkich z slonecznego choc wietrznego dzis
                                                    Londynu... wink
                                                  • zabcia35 Re: Pobudka ! 18.05.09, 20:15
                                                    Ciesze sie Glorciu, że wrócił humorek smile
                                                    A ja na chwile sie połozyłam i zmorzył mnie sen wink
                                                    A jesli chodzi o karmienie i powrót płodności po, to pamietam, że
                                                    pierwszy normalny cykl miałam chyba po ok 6 mscy od zakonczenia
                                                    karmienia. Ale to bardzo indywidualna sprawa
                                                  • glorcia Re: Pobudka ! 18.05.09, 21:48
                                                    smile coz, czy dostane, czy nie, od lipca przestajemy uwazac... i co
                                                    bedzie to bedzie... smile
                                                    dobranoc... smile
                                                  • efii Re: Pobudka ! 18.05.09, 22:34
                                                    witajcie dziewczynki smile
                                                    jakos dziwnie na nic czasu niemam wink ogolnie to wszystko dobrze idzie chociaz
                                                    czasami siedze i placze-naprzyklad wczoraj sie poplakalam bo Leon mial przy
                                                    pepowinie(jeszcze nie odpadla) troche krwi...wiem,ze powinnam byc dzielna ale
                                                    jakos mam kryzysy...
                                                    ucze sie-kazdego dnia cierpliwosci smile
                                                    moglabym godzinami siedziec i patrzec na moje Malenstwo wink
                                                    ciesze sie,ze u Was wszystko dobrze smile
                                                    buziaki
                                                  • frania-2009 pobudka:))) 19.05.09, 07:57
                                                    Witam was dziewczynki!
                                                    Żabciu. cieszę się że maluszek się rozwija, zobaczysz wszystko
                                                    będzie oki, a piersiami się nie martw, chociaż wiem jak to trudno
                                                    psychicznie znieść każdy sygnał organizmu, ja jak się zorientowałam
                                                    że mnie piersi przestały boleć w 8 tyg.ciąży to tak schizowałam, że
                                                    byłam prawie pewna, że już po wszystkim i od razu do szpitala
                                                    pojechałam na usg, zresztą co 2 dni latałam na usg! byłam w 3
                                                    różnych szpitalach i wkońcu jeden lekarz mi powiedział, że mam się
                                                    nie stresować bo nic się nie da zrobić na takim etapie ciąży, więc
                                                    naoglądałąm się mojego dzidziusia...Żabciu, ja chyba coś pominęłam,
                                                    ile lat ma twoje dziecko? synek czy córcia? bo ja myślałam że to
                                                    będzie Twoje pierwsze maleństwo, chyba gdzieś niedoczytałam...

                                                    dziękuję wam za wsparcie, wczoraj zaczełam nowy cykl i mam nadzieję
                                                    znów...
                                                    a miałam nie wychodzić spod liścismile)) ale się nie da!
                                                  • envy85 Zosia jest już z nami :) 19.05.09, 09:53
                                                    Dziewczyny zanim przeczytam co się u Was działo przez ostatni tydzień, chciałaby
                                                    się z Wami podzielić naszą historią...
                                                    Zosia przyszła na świat 13.05 o 21:45... zupełnie niespodziewanym cięciem
                                                    cesarskim. Tego dnia poszłam do lekarza na zwykłą wizytę. Okazało się, ze mam
                                                    strasznie wysokie ciśnienie, które wcale nie chciało spadać. Lekarz wysłał mnie
                                                    na KTG. Najpierw jedno, mała się za bardzo nie ruszała, więc za jakiś czas
                                                    kolejne... i tak aż do zamknięcia przychodni przyszpitalnej. Ponieważ badanie
                                                    ciągle wychodziło takie sobie, a moje cisnienie skakało, lekarz zadecydował, że
                                                    dalej mnie podłączą na IP... a potem, że jednak musze zostać w szpitalu na
                                                    obserwacji. No więc mąż przywiózł mi rzeczy i tak sobie lerzałam pod tym
                                                    nieszczęsnym KTG. Wieczorem postanowili zrobić mi test oksytocynowy, żeby
                                                    zobaczyc jak mała zareaguje na skurcze, no i jak wydolne jest łożysko. Już
                                                    powoli zasypiałam, zmęczona po tym całym dniu, jak zbiegł sie wokół mojego łóżka
                                                    tłum ludzi. Z jednej strony słyszałam "oddychaj do brzucha", ktos inny mnie
                                                    bada, walczą z kroplówką, którą ktoś strasznie mocno nakręcił, dostaję do
                                                    podpisu zgodę na cięcie... po kilku minutach leże juz na bloku operacyjnym.
                                                    Anastezjolog pyta dlaczego tniemy? "Bo grozi zamartwica dziecka" Czekanie na
                                                    pierwszy krzyk Zosi było wiecznością. Urodziła się zdrowa big_grin Dostała 10 pkt!
                                                    Jest długa i chuda, więc nazywamy ja pająkiem wink
                                                    Zosia była ze mną cały czas. Trafiłam na cudowna położną, która się nami
                                                    zajmowała zanim byłam w stanie wstac z łóżka. Mimo, ze byłam unieruchomiona,
                                                    przystawiła mi ja do karmienia już w pierwszej godzinie. Dostałam tez telefon,
                                                    żeby zadzwonić do męża i mu powiedzieć, że jest już tatą...
                                                    Ze szpitala wyszłysmy wczoraj. Niestety mała miała żółtaczkę i musiała być
                                                    naświetlana. Do tego spadła mocno na wadze i kazano mi ją dokarmiać odzywkami.
                                                    Na szczęście sytuacja jest już opanowana, a Zosia nie przyzwyczaiła się do
                                                    butli, ktorą już odstawiłyśmy smile Dla odmiany teraz walczymy z nawałem pokarmu wink
                                                    Miało być inaczej... poród siłami natury, bez żadnych komplikacji itp. Zycie
                                                    zadecydowało inaczej. Szczęścia miałyśmy dużo, że to wszystko wyszło na wizycie
                                                    w szpitalu, dzięki temu byłysmy bezpieczne!
                                                    Tyle o mnie, jak mi się Zosia nie obudzi, to poczytam co tam u Was wink Jedno wiem
                                                    na pewno... Efi gratulacje!!!
                                                  • frania-2009 Re: Zosia jest już z nami :) 19.05.09, 10:37
                                                    Envi, ale niespodzianka!!!Gratuluję córeczki i aż mi się łezka
                                                    poleciała ze wzruszenia, ale się cieszę , że wszystko w porządkusmile)))
                                                    niech się dobrze chowa i zdrówko dopisuje! według mnie to super że
                                                    karmisz, wkońcu cycuś najlepszy dla maleństwasmile
                                                  • frania-2009 Re: Zosia jest już z nami :) 19.05.09, 10:39
                                                    Zapomniałam dodać że byłaś BARDZO DZIELNAsmile a teraz odpoczywaj jak
                                                    córcia śpismile)i nabieraj dla niej siły,pozdrawiam
                                                  • malyduszek Re: Zosia jest już z nami :) 19.05.09, 16:14
                                                    Gratulacje. Bardzo się ciesze, że wszystko dobrze sie skończyło. normalnie jak czytałam zaparło mi dech, aż się wystraszyłam smile. Jak to dobrze, że ktoś nad Wami czuwał.

                                                    Żabciu to wcale nie tak, że nie schizuję. Do 20tc codzienie śnił mi się ten sam koszmar, że po prostu zaczyna się poronienie i krew strugami się leje. Na szczęście to są tylko złe sny. Teraz jak już malutka co dziennie kopie jestem jakaś spokojniejsza, choć ciągle się o nią boję. Ale w końcu musi być dobrze i tej myśli mamy się trzymać jak rzep psiego ogona.

                                                    Dzisiaj kupiłam potrzebny materiał na ochraniacz do łóżeczka, jutro tato skończy łóżeczko (sam robił smile ) i zabieram się do szycia ochraniacza. Ciekawe ile mi zejdzie i jak wyjdzie smile. Jedno jest pewne będą na nim obrazki z kubusiem puchatkiem. Obrazki można obejrzeć <a hreaf="http://www.malyduszek.blox.pl"> tu </a>
                                                  • malyduszek Re: Zosia jest już z nami :) 19.05.09, 16:16
                                                    Coś mi nie wyszło, pewnie przez zmianę edytora. smile
                                                    Stronka jest tu
                                                  • efii Re: Zosia jest już z nami :) 19.05.09, 21:56
                                                    envy ciesze sie bardzo,ze juz masz zosie przy sobie smilei ze wszystko dobrze sie
                                                    skonczylo smileprzytulam mocno smile
                                                    malyduszku sliczne sa te twoje dzieła wink
                                                    franiu trzymam kciuki... wink
                                                  • anulka0as Re: Zosia jest już z nami :) 19.05.09, 22:34
                                                    Witajcie
                                                    Ja dalej u rodzicow jestem ale w weekemd juz wracamy do domku tatus po nas
                                                    przyjezdza. No i tak jak jetsem tu to mam malo czasu wchodzic na kompa.

                                                    Dziewczynki wspaniale wiesci wyczytalam u nas na ploteczkach az sie serduszko
                                                    radujesmile zabciu gratuluje cos czulam jak ostatnio pisalas, i nie martw sie to
                                                    normalne ze sie martwisz kazdy sie martwi ja tez sie czasem balam bo maja sie
                                                    mniej ruszala taka juz mam natura ze sie boja o te dzieciaczkismile

                                                    envy a to niespodzianka super ze juz jestescie w domku cale i zdrowe, i
                                                    współczuje porodu i tych komplikacji ale szybko o tym zapomnisz mi tez chcieli
                                                    dac narkoze ale moglam wybrac i wolalam znieczulenie od pasa w doł....

                                                    małyduszku ale ty zdolniacha jestessmile)
                                                    Ja to tak bardziej za maszyne sie lapie niz za dzierganie to tak wole raz raz i
                                                    juzbig_grin no i uszylam sobie żakiecik korzystając z obecnosci u mamy i jej maszynytongue_out

                                                    uciekam spac
                                                    pozdrawiam wszystkie ploteczkowe dziewczyny oby naszych plokeczek tu nie
                                                    brakowalosmile)
                                                  • adada30 heej!! 20.05.09, 09:34
                                                    To ja seniorka Ploteczek!!!
                                                    dawno mnie tu nie było, co nie znaczy, że o WAS nie pamiętam!

                                                    W telegraficznym skrócie:
                                                    mój synio ma prawie 9 miesięcy - tak, tak to już 9 miesięcy, jak ten
                                                    czas leeeci!
                                                    Karmimy się nadal cycusiem i poza nim jemy prawie wszystko.
                                                    Mamy 3 ząbki i reszty nie widać.
                                                    jesteśmy leniuszkami - nie myślimy o chodzeniu - tylko kręcimy się,
                                                    przekręcamy i siadamy......acha no i stoimy podtrzymani przez kogoś!
                                                    Poza tym zdrówko nam dopisuje - a to przecież najważniejsze!!!

                                                    Wszystkim kochanym cioteczkom: Bell, Żabci, Glorci,
                                                    Malemudzuszkowi,Krispi i tym, które pominęłam MNÓSTWA RADOŚCI!!!

                                                    Żabciu ksiukam!
                                                    Belciu gratuluje i ciesze się twoim "chłopaczkiem!!!!"

                                                    MARZENIA SIE SPEŁNIAJĄ!!!
                                                    Tylko każde w swoim czasie.........
                                                  • bell1977 Re: heej!! 21.05.09, 16:27
                                                    Adzia, jak miło Cie widziećsmile Matko, już 9 miesięcy ma Twój
                                                    syneczek!!! Jak ten czas leci... Ściskam z całych sił i ślę
                                                    buziaczki, kochana smile
                                                    Envy, gratulacje! Oj przeszłas kochana, nie ma co... Ale
                                                    najważniejsze, że wszystko sie dobrze skończyło.
                                                    Pozdrawiam wszystkich, gdzie jesteście??? Wiem, że pogoda ładna, i
                                                    jeśli mam być szczera to mi samej niezbyt chce się usiąść do
                                                    komputera.
                                                    No a ja od wczoraj mam bardzo niskie ciśnienie i zawroty głowy, mam
                                                    nadzieję, że sie to wkrótce unormuje...
                                                    Odezwijcie sie mamuśki smile
                                                  • malyduszek Re: heej!! 21.05.09, 18:52
                                                    pogoda ładna? u mnie dzisiaj cały dzień padało. A wczoraj jak było ładnie to malutka wariowała od 4 rano do 22. Fikała i kręciła się cały dzień. Przez co i brzuch twardniał, na szczęście tylko z powodu aktywności maluszka smile
                                                    Ale fakt faktem nasze ploteczki przybywają falami. Cisza cisza a potem multum wpisów i znów cisza...
                                                    Hmm ciekawe jak często uda mi się usiąść do komputera jak malutka się już urodzi.
                                                  • grochalcia Re: heej!! 21.05.09, 21:01
                                                    Marta, nie za czesto, uwierz mi na słowobig_grin
                                                  • malyduszek Re: heej!! 22.05.09, 07:49
                                                    Wierzę smile
                                                  • zabcia35 umieram ze strachu... 22.05.09, 14:16
                                                    Dziewczyny. Powtórzyłam dziś bete. W poniedziałek było 7463mlU/ml
                                                    dziś jest 18405mlU/ml. Przestała tak przyrastać ładnie.Najgorsze, że
                                                    normy dla mojego tyg zaczynają się od 23100mlU/ml. Przyrastała ponad
                                                    100%, teraz nawet nie 60 %.
                                                    Boże, umieram ze strachu...
                                                    Nie chce nawet myśleć...Wolałabym umrzeć już dzisiaj...
                                                  • zabcia35 Dzwoniłam do gina, Wszystko mi wytłumaczył 22.05.09, 17:12
                                                    Ech Kobitki, jak ja dotrwam do stycznia przy zdrowym umysle to
                                                    bedzie cud!
                                                    Zadzwoniłam do gina, który robi tez usg. I dowiedziałam sie od niego
                                                    ze normy w Luxmedzie są liczone od dnia poczecia a nie jak tygodnie
                                                    ciązy od 1 dnia ostatniej @. ZATEM moje wyniki kazał mi znaleźć tam
                                                    gdzie normy 4 tygodnia czyli od 2300mlU aż do 82000mlU/ml.smile
                                                    BOŻE KAMIEŃ Z SERCA!!!!
                                                    Powiedział ze na usg w przyszły czwartek już powinno być widać
                                                    serduszko. To bedzie 1 dzień 7 tygodnia smile
                                                    Gdzie Wy jesteście ????? Wracajcie proszę smile
                                                  • grochalcia Re: Dzwoniłam do gina, Wszystko mi wytłumaczył 22.05.09, 19:11
                                                    jestemsmile

                                                    żabciu, moge Cie zaproisc na jedno forum??? bylabys blizej mniesmile

                                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=90092
                                                  • zabcia35 Re: Dzwoniłam do gina, Wszystko mi wytłumaczył 22.05.09, 19:14
                                                    Grochalciu kochana moja! Już się tam melduję smile
                                                  • grochalcia Re: Dzwoniłam do gina, Wszystko mi wytłumaczył 22.05.09, 19:49
                                                    ale sie cieszesmile
                                                  • malyduszek Re: Dzwoniłam do gina, Wszystko mi wytłumaczył 24.05.09, 07:22
                                                    Żabciu kochana co my mamy z Tobą zrobić? Słońce Ty moje nie martw się tak. Pisałam, że beta powyżej 6000 przyrasta wolniej, i podwojenie może zająć i tydzień i to jest w normie. A od 8 tc nie rób wogóle bety bo ona może nawet stać w miejscu i to też jest w normie. Musisz teraz spokojnie czekać na usg, a tam zobaczysz piękne serduszko. Tylko pamiętaj, że jeśli go tam nie będzie to też będzie to w normie, bo zarodek z serduszkiem może pojawić się i w 10tc, ale ja z całego serca wierzę, że będzie już w 7.
                                                    Ściskam mocno.
                                                  • zabcia35 Malyduszku 24.05.09, 20:59
                                                    Cmok cmok cmok smileMalyduszku kochany smile
                                                    Myslisz ze warto odłozyc to usg teraz ? Sama niewiem
                                                  • efii Re: Malyduszku 24.05.09, 21:07
                                                    witam wszystkie panie smileu mnie wszystko dobrze-duo pracy przy moim
                                                    dzieciatku-mimo,ze tak duzo spi winkdzien ucieka mi normalnie tak szybko,ze sama
                                                    sie nadziwic nie moge smile
                                                    zabciu trzymam kciuki aby wszystko bylo dobrze wink
                                                    cala reszte pozdrawiam smile
                                                  • malyduszek Żabciu 25.05.09, 09:39
                                                    Kochana myślę, że Twój lekarz wie co robi. Ja miałam usg w równe skończone 6tc. Ty będziesz miała po skończonych 7tc. Idź nie martw się, tylko gdyby się okazało, że jeszcze za wcześnie to poczekaj spokojnie tydzień i się nie martw, bo ten Twój skarb tam sobie rośnie. Zresztą betę masz piękną.
                                                    Mój gin zabronił mi robić betę gdy ta przekroczyła 2000, właśnie po to żebym się nie stresowała.
                                                    Był też na tyle mądry, że powoli opowiadał co widzi i w taki sposób, żeby mnie uspokoić, zresztą przed badaniem powiedział, że może być za wcześnie zobaczyć wszystko co chcemy, ale szukamy maluszka i wierzymy, że maluszek rośnie zdrowo choćby nie wiadomo jakie były wyniki, bo na tym etapie nie ma rzeczy niemożliwych smile w tym pozytywnym sensie.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • zabcia35 Re: Żabciu 25.05.09, 17:16
                                                    Duszku, ja też będę szła dokładnie po skonczonych 6 t.To bedzie
                                                    pierwszy dzień 7 tygodnia. Widać już było serduszko ?
                                                  • malyduszek Re: Żabciu 25.05.09, 19:23
                                                    Tym razem tak, ale lekarz uprzedził, że może jeszcze nie być widać. W 1 ciązy nie było widać zarodka i lekarz uznał to wtedy za normę. Po prostu każda ciąza jest inna. Jeśli maluszek się pokaże to super, jeśli nie to trzeba poczekać, choć sądząc po Twojej becie myślę, że będzie widać smile. dużo też zależy od sprzętu jakim się dysponuje.
                                                    Trzymam mocno kciuki.
                                                    My jutro do lekarza na podglądanie. Mała strasznie się wypina, ale jak się okazuje choć to ponoć nie możliwe, mała ułożyła się w poprzek brzucha. Z jednej strony wystawia główkę, a z drugiej nóżki i za nic w świecie nie chce jej się leżeć główką w dół. Zostałam nawet uprzedzona o możliwości zakończenia ciąży cesarskim cięciem, jak się mała nie obróci. W sumie wszystko mi jedno, byle była zdrowa. Tylko czemu to tak boli jak ona się przeciąga smile. Jest na tyle duża, że wali mnie już po żebrach. Coś mi się zdaje, że sportsmenka rośnie.

                                                    W piątek przyszedł na świat mój siostrzeniec. Ma 58cm długości i waży 3300g. W związku z czym zostałam ciocią smile.
                                                  • zabcia35 Re: Żabciu 25.05.09, 19:36
                                                    O! Gratulacje Ciociu smile
                                                    Koniecznie jutro napisz jak bedziesz po usg smile
                                                  • grochalcia Re: Żabciu 26.05.09, 14:44
                                                    Monia, wlasnie do Ciebie pislaam sms..czy ja dobrze czytam, dzis masz to
                                                    usg??????????

                                                    Marta, niech sie coreczka odwroci. Wbrew pozorom cesarka to nic przyjemnegosad do
                                                    dzis mnie boli a minely juz 4 miesiącesad

                                                    dajcie dziewczyny znac jak bedzie po usgsmile

                                                    rzadko tu zgladam, ale dzis wieczorem specjalnie zagladnesmile
                                                  • envy85 witajcie! 26.05.09, 15:02
                                                    Zabciu gratulacje! Trzymam mocno kciuki za Twoje USG. Tylko przestan juz tą bete
                                                    robic, bo się tylko nie potrzebnie stresujesz! Uwierz, że tym razem wszystko
                                                    będzie tak jak trzeba i w czwartek łza ci popłynie ze szczęscia jak zobaczysz
                                                    ten mały pulsujący specjalnie dla ciebie punkcik...
                                                    Małyduszku, Bell jak tam Wasze ciążowe samopoczucie?
                                                    My jesteśmy po wizycie kontrolnej. Pająk nadrabia straty wagowe i zaraz
                                                    przestanie jak pająk wyglądać big_grin Umówieni jesteśmy do ortopedy i na pierwsze
                                                    szczepienia... oczywiście płatne, bo po co kuć dziecko kilka razy. To jest dla
                                                    mnie zagadka. Dlaczego służba zdrowia płaci tylko za pojedyncze szczepionki? Dla
                                                    nas na szczęście to nie problem zapłacić za taką skojarzoną, ale dlaczego
                                                    maluszki, których rodziców na to nie stac muszą bardziej cierpieć?
                                                    no nic zmykam na karmienie.
                                                    Miłego popołudnia!
                                                  • envy85 Grochalciu 26.05.09, 15:32
                                                    a czy Tobie tez sie zrobiło twarde to miejsce gdzie miałas szew? Kurcze nie boli
                                                    mnie to specjalnie, nic sie tez nie saczy, ale sie martwie czy to jest normalne,
                                                    ze takie zgrubienie na calej dlugosci sie zrobiło uncertain nie chce panikowac, a
                                                    wizyte kontrolna mam za 6tyg dopiero.
                                                  • zabcia35 dzisiejsze hcg 26.05.09, 16:07
                                                    Dziewczynki. Uwierzyłam i już nasyciłam się robieniem bety.
                                                    Urosła do 32 795mlU/ml a to dopiero za 2 dni 7 tydz sie zacznie smile
                                                    Dziekuję Wam za to, że mnie wspieracie od zawsze.
                                                    Usg w czwartek smile BARDZO na nie czekam !
                                                    Malyduszku czekamy na opowieść o dzisiejszym badaniu,Envy masz
                                                    racje, kazde oczekiwanie na wynik bety to straszny stres szczególnie
                                                    w chwili gdy odbieram wynik, mam taką akcje serca ze dziwie sie ze
                                                    jeszcze nie wpadłam w migotanie przedsionków smile Ale wszystkie te
                                                    badania robie na zlecenie lekarza który tez na zimne woli dmuchać.
                                                    Envy, za wcześnie na całkowite zagojenie sie blizny.To normalne.
                                                    Stosujesz jakis preparat p/bliznowcom ?
                                                  • malyduszek Re: dzisiejsze hcg 26.05.09, 16:46
                                                    I już po usg smile.
                                                    Mała waży 1508g, +-250 smile. Jest duża i ostro wywija, dlatego mnie tak to boli i co najważniejsze najwidoczniej postanowiła się troszkę przekręcić, bo tyłek poszedł jej do góry a główka na dół. Nie obróciła się co prawda całkowicie głową w dół, ale już nie leży w poprzek. Może właśnie dlatego tak fikała ostatnie 2 dni.

                                                    Dzisiaj byłam na budowie obejrzeć zmiany w naszym nowym mieszkanku i panowie wszystko super poprawili - przesuwali ścianę na pierwotne miejsce - kupiliśmy nowe mieszkanie z którego ktoś zrezygnował. Na dodatek dowiedziałam się, że w bloku obok mieszka moja sąsiadka, która rok temu przeprowadziła się do mieszkanie w bloku, a mieszkała za płotem u moich rodziców. O tyle sie cieszę, że jej synowa jest moją dobrą koleżanką i też jest w ciąży, a tak łatwiej będzie nam się spotkać smile tym bardziej, że ów sąsiadka będzie maluszka pilnowała smile. Także dzieci będą mogły się razem bawić smile To tylko 3 miesiące różnicy.
                                                    Ale się rozpisałam.
                                                    Miłego dnia.
                                                  • efii Re: dzisiejsze hcg 26.05.09, 17:45
                                                    witam smile
                                                    zabciu gratuluje wspanialej bety winkrazem z Toba niemoge sie doczekac
                                                    czwartkowego usg smile pamietam swoje pierwsze-mialam oczy pelne lez,ze ledwo
                                                    cokolwiek widzialam wink
                                                    malyduszku ale Twoja dziewczynka juz duza smilemam nadzieje,ze sie przekreci-moze
                                                    poprostu uwaza,ze ma na to jeszcze czas smile
                                                  • efii Re: dzisiejsze hcg 26.05.09, 17:47
                                                    WSZYSTKIM MAMOM WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE Z OKAZJI DNIA MATKI wink


                                                    Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś
                                                    dnia zapytało Boga: - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię,
                                                    ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne? -
                                                    Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na
                                                    ciebie czekał i zaopiekuje się tobą. - Ale powiedz mi, tu w Niebie
                                                    nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi
                                                    wystarczało, by być szczęśliwym? - Twój anioł będzie ci śpiewał i
                                                    będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł
                                                    jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy. - A jak będę rozumiał,
                                                    kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym
                                                    posługują się ludzie? - Twój anioł powie ci więcej pięknych i
                                                    słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i
                                                    troską będzie uczył Cię mówić. - A co będę miał zrobić, kiedy będę
                                                    chciał porozmawiać z Tobą? - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy
                                                    cię jak się modlić. - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto
                                                    mnie ochroni? - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby
                                                    ryzykować własnym życiem. - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie
                                                    będę Cię więcej widział. - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o
                                                    Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze
                                                    najbliżej ciebie. W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już
                                                    dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało: - O,
                                                    Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię
                                                    mojego anioła. - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do
                                                    niego wołał: "MAMUSIU".

                                                    TO Z FORUM MAJOWE MAMY 2009 wink
                                                  • zabcia35 Re: dzisiejsze hcg 26.05.09, 20:11
                                                    Efiś, wzruszyłaś mnie tak bardzo, że teraz musze się schowac przed
                                                    domownikami, bo zmartwi ich mój łzawy widok .
                                                    Malyduszku, super ze dzidzia taka silna smile Ja też mysle ,ze ona w
                                                    swoim czasie sie odwróci tak jak trzeba smile
                                                  • grochalcia Re: dzisiejsze hcg 27.05.09, 16:35
                                                    dzielna dziewczynkasmile

                                                    niestety przeoczylam-jak bedzie miala na imię?

                                                    wlasne mieszkanko cieszy, prawda??? ja mieszkam na malo sympatycznym blokowisku,
                                                    w starym bloku, nieocieplonym, zimno jak licho, drogi czynsz jak licho i
                                                    generalnie mam ochote stad uciecsmileco chwile jakis sasiad robi remont, udar
                                                    slychac przez pol dnia..koszmarsad
                                                  • grochalcia Re: Grochalciu 27.05.09, 16:30
                                                    kochanasmile

                                                    zgrubienie mialam na częścismile taka gula tylko podłuzna, nie??? zlazlo po jakis
                                                    2-3 tyg..generalnie jutro mijaja 4 miesiace a szew, tzn ciecie jest nadal
                                                    fioletowe i pobolewasad taki moj urok widac, bo dziewczyny z forum rowiesniczego
                                                    chwala sie, ze u wiekszosci juz prawie nic nie widac...
                                                  • malyduszek Re: Grochalciu 27.05.09, 17:03
                                                    To o mieszkaniu i dziewczynce to chyba do mnie?
                                                    Moja malutka będzie miała na imię Małgosia smile. W sumie to jedyne imię jakie podobało się mi i mojemu mężowi. Super, że dziewuszka, bo alternatywnego imienia dla chłopca nie mieliśmy. Co się pododbało mi, nie podobało się męzowi i odwrotnie.
                                                    Po ślubie zamieszkaliśmy w bloku z płyty. Zimno było tylko tuż przed sezonem grzewczym, jak spółdzielnia nie odkręciła kurka, a już wiało i było zimno. Niestety do pracy 44km, żadnych znajomych i paskudni sąsiedzi urządzający co wieczór awantury - wynieśli się co prawda przed nami. Trudno było mi sobie wyobrazić dojazdy z malutkim dzieckiem. Teraz będziemy mieszkali 10km od moich rodziców i daleko od teściów (niby 45km a dla teściów droga nie do pokonania często gęsto, przez co i kontakty mamy lepsze i moje nastawienie do nich się porawiło smile ), a przynajmniej mama będzie mogła mi pomóc po pracy, czy po prostu wypić ze mną popołudniową kawę. Koleżanki pod nosem, w obrębie kilku ulic, dużo młodych małżeństw, dobra szkoła, przedszkole i sklepy. Nie trzeba będzie wypraw robić, żeby obiad ugotować smile. Także mam nadzieję, że jakoś się to ułoży. Oby tylko mała urodziła się cała i zdrowa.
                                                  • envy85 Re: Grochalciu 28.05.09, 12:28
                                                    trochę mnie pocieszyłaś z tym zgrubieniem, bo dokładnie o takie mi chodzi.
                                                    Kurcze, ale po 4 miesiącach Ci jeszcze nie zeszło... a pomysleć, że niektórzy
                                                    robią cesarkę na żadanie. Nigdy tego nie zrozumiem.
                                                    Duszku super, że z małą wszystko w porządku. Faktycznie już duża panna urosła wink
                                                    Zobaczysz lada moment się zupełnie obróci i będzie gotowa do startu big_grin
                                                    Zabciu czekamy na wieści po USG!
                                                  • malyduszek żabciu 28.05.09, 13:14
                                                    Kochana mocno trzymam kciuki. Daj znać po usg, chociaż głęboko wierzę, że wszystko jest cudnie i śliczny skarb rośnie Ci pod sercem smile.
                                                  • zabcia35 Re: żabciu 28.05.09, 13:15
                                                    Twoje kciuki czynią cuda smile Buziaki.
                                                    Oczywiście odezwe sie wieczorkiem jak wróce
                                                  • zabcia35 Trzymajcie kciuki 28.05.09, 17:35
                                                    Jade na usg.Ale mnie boli brzuch ze
                                                    strachu..............................................................
                                                    .....................................................................
                                                    .....................................................................
                                                    .....................................................................
                                                    ........................................................sad
                                                  • efii Re: Trzymajcie kciuki 28.05.09, 20:11
                                                    zabciu czekamy na wiesci smile
                                                  • zabcia35 Po usg 28.05.09, 20:16
                                                    Dziewczynki !
                                                    Dzidziuś ma 7 mm. Serduszko bije 119/min. Ciąża dokładnie taka jak
                                                    liczona od daty ostatniej @. Termin porodu wg usg o 3 dni wczesniej
                                                    czyli 17.01 smile
                                                    Wyglada mi na chłopca winkŁadny jest bardzo winkwinkwink

                                                  • malyduszek Re: Po usg 28.05.09, 20:29
                                                    Strasznie się cieszę. smile
                                                    Czekamy na dalsze dobre wieści.
                                                    Tylko litoci nie rób już bety.
                                                    Rośnijcie zdrowo.
                                                    Pozdrawiamy smile
                                                  • efii Re: Po usg 28.05.09, 21:28
                                                    super winkciesze sie bardzo wink
                                                  • abi19822 do Żabci:) 29.05.09, 12:06
                                                    Żabciu podejrzewam, że mnie nie pamiętasz ale to nie szkodzi, tamten czas był
                                                    smutny dla Ciebie i dla mnie, więc wolę do niego nie wracać...

                                                    pisze teraz bo przeczytałam że Twoja kruszynka ma 7mmsmile tak bardzo się cieszę!!!
                                                    jak zobaczyłam Twojego posta na oczekiwaniu to tak się cieszyłam jakby chodziło
                                                    o kogoś mi bardzo bliskiego! nie martw się i nie stresuj, zobaczysz Maleństwo
                                                    będzie szybciutko i zdrowo rosło!!!! całkiem niedawno moje maleństwo miało 5 mm,
                                                    strasznie się bałam czy się uda bo bardzo długi czas starania, potem w 4-8tc
                                                    były plamienia i różne problemy a teraz wszystko jest dobrze, Malutka ma 18cm i
                                                    fika koziołki! rozumiem Twój strach i robienie częstych badań, sama to
                                                    przechodziłam więc wiem jaki to stres, jednak staraj się być spokojna i dobrej
                                                    myśli, musi być dobrze tym razem już MUSI!!! tak bardzo się cieszę!!!

                                                    mocniutko trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie
                                                    abi
                                                  • zabcia35 do Abi 29.05.09, 12:16
                                                    Abi jak mogłabym Cię nie pamiętać?! Pamiętam Ciebie i kilka innych
                                                    Dziewczyn spoza naszego ploteczkowego watku, które były wtedy razem
                                                    ze mną, które przeżywały swoje osobiste dramaty.
                                                    To cudowna wiadomość, że Twoja dzidzia już tak ładnie urosła i że
                                                    wszystko jest dobrze.
                                                    Mocno Cię przytulam i dziękuję za bardzo miłego posta.
                                                    Zostań z Nami na Ploteczkach smile
                                                  • zabcia35 Dziekuję Dziewczynki :) 29.05.09, 12:21
                                                    Oczywiście Duszku , ze nie widze już sensu robienia hcg smile Myślę,
                                                    ze lekarz już raczej nie zleci bety.
                                                    Gin, który robił usg powiedział że powinnam powtórzyc usg za 2 tyg
                                                    ok 9 tygodnia i sugerował, żebym od dziś brała ACARD ze względu na
                                                    te 4 ciąże biochemiczne. Mimo, że mówiłam o tym, że zrobiłam
                                                    wszystkie badania w kierunku problemów immunologicznych kazał brać.
                                                    Czy któraś z Was Kobitki brała ACARD ?
                                                  • abi19822 Re: Dziekuję Dziewczynki :) 29.05.09, 12:36
                                                    Żabciu ciesze się że mnie pamiętaszsmile udzielam się tylko na wątku Staraczki z
                                                    naszej paczki ale jeśli dziewczyny z Ploteczek nie mają nic przeciwko to chętnie
                                                    będę zaglądać i do Was? smile

                                                    Z tego co wiem to dziewczyny po przejściach brały acard, a nawet clexane (
                                                    działanie podobne ale mocniejsze, bierze się przy stwierdzonym zespole antyfos.)
                                                    wydaje mi się że jeśli masz sprawdzonego lekarza to bym go się słuchała i brała
                                                    acard. Może dziewczyny coś Ci jeszcze doradzą! i rzeczywiście zrób w 9tc usg dla
                                                    swojego spokoju! ja od samego początku brałam duphaston i magnez, leżałam
                                                    plackiem, praktycznie nic nie robiłam bo bałam się zaszkodzić, nie żałuję bo
                                                    wiem że to pomogło i teraz wszystko jest dobrzesmile na początku robiłam usg
                                                    praktycznie co tydzień max dwa, dopiero po 9tc wszystko się wyciszyło i wizyty
                                                    mam co miesiąc. najważniejsze że kruszynce bije serduszko i wiek ciąży zgadza
                                                    się z om, zobaczysz będzie dobrze!!!! ale się cieszęsmile smile smile
                                                  • zabcia35 abi :) 29.05.09, 12:41
                                                    Masz rację abi lepiej na zimne dmuchać w naszej sytuacji. Robiłam te
                                                    wszystkie p/ ciała antykardio i antyfosfo i anty tarczyco i anty
                                                    jądrowe i wszystko jest ok, ale skoro to nie zaszkodzi a moze pomóc
                                                    to będę brała. Lekarz ten nie jest moim prowadzacym ale mam dobre
                                                    zdanie na jego temat i jest dobrym diagnosta, wiec mu ufam
                                                    Zaglądaj tutaj do nas, bo u nas jak w przytulnym gniazdeczku smile
                                                  • abi19822 Re: abi :) 29.05.09, 12:55
                                                    będę chętnie do Was zaglądaćsmile

                                                    też robiłam p/ciała tarczycowe i u mnie wyszły dodatnie i to bardzo, okazało się
                                                    że 19 miesięcy starań o maleństwo bez efektu to wina mojej tarczycy, teraz
                                                    jestem na bardzo wysokich dawkach hormonów tarczycy (Eutyrox) i wiem od lekarza,
                                                    że bez tych leków nie utrzymałabym tego Dzieciątka! bardzo ważne jest to żeby
                                                    być pod opieką dobrego lekarza-człowieka!!! pracujesz czy jesteś na L4?
                                                  • zabcia35 Re: abi :) 29.05.09, 13:02
                                                    Pracuje, ale strasznie męczą mnie mdłości.Dziś umówiłam się z szefem
                                                    na spotkanie i powiem mu o ciązy.
                                                    Moja praca wymaga ode mnie codziennej jazdy samochodem czasem po
                                                    kilkaset km jednego dnia. Nie służy mi za bardzo teraz i przyznaje
                                                    ze jestem padnieta.
                                                    Ostatnie dni pracowałam na miejscu w moim mieście ale też jestem
                                                    zmęczona.
                                                  • abi19822 Re: abi :) 29.05.09, 13:16
                                                    to może jednak idź na L4, ten początek jest trudny, zmęczenie, senność i
                                                    nudności. myślę że nie będziesz miała problemu z dostaniem zwolnienia bo swoje
                                                    już przeszłaś... zawsze jaki minie początek ciąży możesz wrócić do pracy.

                                                    ja mam takiego lekarza, że nie robi z tym problemów, sam uważa że nie powinnam
                                                    pracować wśród bakcyli i innych syfów (pracuję w szpitalu dziecięcym) już
                                                    mieliśmy tam nie jedną chorobę zakaźną począwszy od cytomegalii, ospy, odry a
                                                    skończywszy na szkarlatynie... nie wspomnę o sepsach, to wszystko u mnie na
                                                    oddziale wiec wole nie ryzować... czasami chciałabym tam wrócić bo lubię swoją
                                                    pracę, teraz dobrze się czuję więc mogłabym ale boje się ryzyka przybywania w
                                                    takim skupisku bakterii, Malutka teraz jest najważniejsza!!!!
                                                  • malyduszek Re: abi :) 29.05.09, 14:23
                                                    Do końca 12tc brałam Acard i ciągle robię sobie zastrzyki z Clexane. Oba leki rozrzedzają krew, z tym, że acard utrzymuje się w organiźmie około 3 dni.
                                                    Z przeciwciałami to jest tak, że mogą się pojawić tylko w ciązy i dlatego, nie zawsze wychodzą. Ja robiłam po 2 poronieniu, nie wyszły. Potem lekarz kazał mi zrobić układ krzepnięcia i wyszło, że mam za wysoki poziom ATPP a on podwyższa się właśnie przy antykoagulacie tocznia, przy braniu leków przeciwzakrzepowych. Wszystkio oprócz tego tocznia można było wykluczyć i właśnie dlatego ciągle biorę te leki. Nie jest to takie straszne, a wiem, że wielu osobom pomogły utrzymać ciążę. Więc skoro lekarz każe, bierz kochana i nic się nie bój. Na pewno nie zaszkodzi a może pomóc.
                                                    Trzymam kciuki i pisz kochana jak maluszek rośnie smile.
                                                    Miłego dnia.
                                                  • envy85 Zabciu 30.05.09, 20:47
                                                    no wiedziałam, ze inaczej byc nie mogło! Gratuluje i wciaz mocno trzymam kciuki
                                                    za`Was!
                                                    Małyduszku czy teraz juz przyznasz sie kiedy mozemy sie spodziewac narodzin
                                                    kolejnej ploteczkowej dziewuszki?
                                                    Abi witaj na ploteczkach smile
                                                  • malyduszek Re: Zabciu 31.05.09, 08:53
                                                    Jeszcze troszkę nam zostało. Około 2 miesięcy. Także spokojnie, jest jeszcze dużooooo czasu smile.
                                                    Żeby było śmieszniej to terminu z OM w zasadzie nie mam, bo jak się miało @ co 2 tygodnie to się nie zwracało uwagi na terminy. Tym bardziej, że ja ponoć nie mogłam zajść w ciążę smile. Kochani lekarze.
                                                    Wg usg terminy się rozmijają. A z pierwszego kopa wychodzi koniec lipca. smile Także zobaczymy. I tak mała zdecyduje kiedy na nią pora. Co prawda ja pośpieszyłam się 2 tygodnie. Ciekawe kiedy ona powie dość smile wychodzę!.
                                                  • frania-2009 Re: Zabciu 31.05.09, 17:35
                                                    witam wszystkie dziewczyny,
                                                    Żabciu super wiadomość, aż miło przeczytać, musiałam zajrzeć tu żeby
                                                    tą wiadomość przeczytać i cieszę się ogromniesmile
                                                    a ja miałam w czwartek sądny dzień ale związany z pracą-udany dla
                                                    mnie również, ale wiele nocy nie przespanych miałam i przygotowań na
                                                    miesiąc przed, teraz już tylko odpoczywam i odliczam dni do urlopu,
                                                    będę mieć bardzo długi bo mam niewykorzystany z poprzedniego roku bo
                                                    byłam na macierzyńskim, więc poleniuchuję sobiesmile
                                                    teraz trzymam kciuki za wszystkie dzidzie w brzuszkach i te które
                                                    już są na tym świecie,
                                                    ale mój synek jest wymagający, nawet nie mogę porządnie komputera
                                                    otworzyć bo już jest przy mnie i płacze (wymusza)żeby go wziąść na
                                                    kolana więc kończę,papa
                                                  • malyduszek Spadamy 03.06.09, 10:43
                                                    Dziewczyny gdzie jesteście?
                                                    Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
                                                  • anulka0as Re: Spadamy 03.06.09, 23:14
                                                    Zabciu super wiesci dzidzia ładnie rosnie i daj jej spokuj tymi
                                                    swoimi stresami ok?smile) gratuluje z calego serduszka ci tego pieknego
                                                    widoku malej kruszynkikiss

                                                    Reszte dziewczynek pozdrawiam goraco.

                                                    JA dzs zdycham troszkesad przyjechalam juz z dlugiego urlopu z polski
                                                    jestem w domku a tu kazdy kąt sie prosismile Byłam wczoraj w szpitalu w
                                                    zwiazku z tym guzkiem w piersi wycinali mi mam opatrunek i nie moge
                                                    nadwyrezac reki w efekcie moja niunia ciagle chce do mnie na rece a
                                                    ja nie umiem jej czesto odmawiacsad ale jeszce tylko jutro i sciagamy
                                                    opatrunek, mam nadzieje ze bedzie wszystko ok, przez pierwsze dwa
                                                    dni to mam tam niezagladac nawet, wzieli wszystko do badania no i
                                                    gdzies tam w glebi troche sie boje wynikow... niby to przez mleko
                                                    ale duze zrobili przy tym zamieszanie jak dla mnie..

                                                    Ok nie zanudzam moja maja ma juz 7 miesiecy jejku taka duza jest
                                                    ciagle jak na nia patrze to pamietam ta kruszynke co z brzuszka
                                                    wyskoczylasmile

                                                    dobrej nocki papapa
    • bell1977 Oj,oj,oj... 08.06.09, 09:02
      To juz nie żarty, żebyśmy spadły na drugą stronę!!!
      Jak żyjecie dziewczyny? U mnie ok, kończy sie 24 tydz. Czuje sie
      dobrze, chociaż rwa kulszowa ostatnio mnie zaatakowała z nową siłą :
      ( Na szczęście jak wiecej sobie odpoczne i poleżę na boczku to
      zdecydowanie mi sie poprawia, więc dolegliwość wymusza na mnie
      zwolnienie rytmu życia i olanie tego, że na podłodze leży jakiś
      zabłąkany pyłek wink No bo do tej pory to głównie sprzątałam, myłam i
      pucowałam, wręcz miałam wyrzuty sumienia jak położyłam sie z książką
      pod kocyk.
      Mam nadzieję, że ktos sie odezwię wreszcie i bujniemy troche te
      nasze ploteczki bo ostatnio jak widzę to tylko staramy się je
      utrzymać na pierwszej stronie smile
      BUZIOŁKI DLA WSZYSTKICH
      • grochalcia Re: Oj,oj,oj... 08.06.09, 16:35
        ja zaraz biore Kajtka w chuste i idziemy na spacerek z chlopakamismile
        bell, polecam chuste z calych siłwink dla mnie lepsza od wozka. mam juz trzysmiletzn
        na trzecia czekam, miala dzis przyjsc, ale ups cos nawalilosad
        od kilku dni kajtus mega marudny..Szymus jak byl taki maly ciagle spal..ten
        znowu jak ju zasnie to spi pol godziny, a noc konczy o 5-6..wiec ja niewyspanasad
        • anulka0as Re: Oj,oj,oj... 09.06.09, 23:57
          O joj pustki straszne dziewczynki podzielcie sie co robicie ciekawegowink

          Grochalcia dobrze cie rozumiem z tym niewyspaniem, my jestesmy na etapie spania
          w swoich łóżeczkach, bo po dłuzaszych wakacjach i dziadkow troche maji sie
          zapomnialo jak to w domku jest i nie chce spac w swoim pokoju, przed wczoraj
          wstawalam jakos co 2 h przez cala noc byłam taka padnieta, wczoraj bylo juz
          lepiej zobaczymy jak dzis. Bo oprucz tego ze sie budzi na cycusia to jak zobaczy
          ze lezy w lozeczku to sa wrzaski jak by ja ze skory obdzieralibig_grin a jak spi
          miedzy nami to po przebudzeniu zawsze buzia usmiechnietasmile
          • envy85 Re: Oj,oj,oj... 10.06.09, 14:38
            no faktycznie znowu pustki...
            Anulka życzę wytrwałości, napewno Maja szybko się przestawi i znowu będzie spala
            w swoim łóżeczku i budziła się z uśmiechem smile
            U nas dzisiaj mijaja 4tygodnie odkąd Zosia jest z nami. Zaczynamy się już
            ogarniać powoli... chociaż wczoraj trochę spanikowałam i pojechałysmy do
            lekarza, bo mała ma katar i tak dziwnie charcze od kilku dni sad Naszczęście
            pediatra powiedział, że wszystko jest w porządku, czasami tak bywa, szczególnie,
            że teraz mnóstwo syfów w powietrzu fruwa. Przy okazji lekarka zaleciła, żebym
            przez 12h odciągała i przegotowywała mleko, bo Zosia miała w szpitalu żółtaczkę
            i tak miałaby szybciej spaść do końca bilirubina. Będziemy jednak niepokorni, bo
            jak Zosia je w ciągu dnia czasem nawet co 1h, to nie jestem w stanie ściągnąc i
            mieć gotową taka ilość mleka jaka jej by akurat pasowała, a z piersi to sobie
            zawsze zje albo się tylko napije tyle ile chce. Tym bardziej, że po tygodniu od
            wypisu miała badana krew i poziom bilirubiny spadł, a tera po kolejnych 2tyg to
            już pewnie jest baaardzo niski, a Zosia wcale nie wygląda już jak brzoskwinka wink
            Grochalciu po jakim czasie po cesarce można juz zacząć nosiż cięższe rzeczy? Ja
            póki co staram się podnosić tylko małą, a chciałabym już móc sama z nią na
            spacer wyjść, tylko się boje ją w gondoli nosić, bo wtedy już strasznie cięzka
            jest sad Wogóle przez to się czuje taka nieporadna. I jeszcze ta cholerna
            blizna... niestety mam tendencję do bliznowców i chyba tu tez juz się robi. no
            nic pozostaje mi się tylko smarować kremem i mieć nadzieję.
            Efi a jak Ty się odnajdujesz w nowej sytuacji?
            Miłego popołudnia drogie Panie smile
            • glorcia hej wszystkim! 10.06.09, 16:27
              I znow po dlugiej przerwie wpadam poplotkowac!
              i widze same dobre wiesci, zabciu! Jak sie z Toba ciesze, to nawet
              nie wiesz!
              A ja coraz bardziej mysle o kolejnej ciazy... przestalam karmic 2
              miesiace temu, ale okresu wciaz brak. Choc bylam u lekarza i to
              normalne, mam byc cierpliwa. Bede miec owulacje zanim dostane okres,
              ale jakos tak mysle sobie, zebym chciala choc jeden taki okres
              dostac zanim uda sie znow zajsc w ciaze... jakos tak mi sie wydaje,
              zebym chciala moje cialo zrestartowac najpierw... smile
              Poza tym maly rosnie jak na drozdzach... Lato w pelni...
              Pytanko - od kiedy dawalyscie maluchom chrupki kukurydziane?
              Hej
            • malyduszek Re: Oj,oj,oj... 10.06.09, 17:02
              Może mi ktoś wytłumaczyć co ma dać to gotowanie pokarmu? Bo z tego co wiem to jedyne co się zrobi to wygotuje z niego witaminki i przeciwciała. U nas w szkole rodzenia powiedzieli, że tego robić nie wolno.
              Powoli zbliżam się do godziny 0, tzn zaczełam 8 miesiąc więc już bliżej niż dalej. Mała przestała kopać, za to wypycha rączki i nóżki smile. Super sprawa obserwować takie przesuwanie się małej stópki pod skórą.

              Serdecznie pozdrawiam
              • frania-2009 Re: Oj,oj,oj... 10.06.09, 22:53
                witamsmile
                Glorciu ja dawałam chrupki kukurydziane po skończeniu 9 miesiąca,
                ale wiem że to różnie bywa i niektóre mamy wcześniej dają, ja bardzo
                uważam na dietę i wszystko daję przemyślane, i trzymam się schematu
                żywienia, ach długo by pisać...powiem tylko że u mojej mamy w małym
                miasteczku znajome uważają mnie za dziwaczkę,no ale one dawały swoim
                4,5 miesięczniakom czekoladę do polizania i nawet lody!

                nie wiem Małyduszku czy chodzi o gotowanie mleka czy żywnośći
                ogólnie?bo mleka się nie gotuje takiego w proszku (jedynie wodę) a
                pokarm mamy tym bardziej nie, bo on i tak jest sterylny, a wysoka
                temp. zabija wit. i przeciwciała jak napisałaś, a jeśli chodzi o
                gotowanie żywności dla niemowląt to celem jest zabicie
                drobnoustrojów chorobotwórczych ale słoiczki i tak są pasteryzowane
                (czyli poddane ogrzewaniu w krótkim czasie do temp poniżej 100 st.C)
                więc nie ma problemu i wystarczy podgrzać jedzonko

                Małuduszku widzę że już przy końcówce jesteściesmile)) i latem już
                będziecie się tulić, trzymam za Was cały czas kciukismile
                polecam chustę jak wcześniej dziewczyny pisały, ja się zgapiłam i
                zakupiłam z allegro dopiero w 4 mscu życia Miłosza, rewelacyjna
                sprawa! oglądałam Twoje ubranka dla noworodków-dzieło sztuki!!!
                prześliczne, aż płakać się chce ze wzruszenia...

                a ja wciąż czekam....i staramy się o drugiego bąbelka, jestem już po
                badaniach hormonów i TSH za wysokie, prolaktyna za niska!!! a reszta
                oki, a co dopiero skończyłam Miłosza karmić (ma już 12 mscy) i
                myślałam że PRL będzie za wysoka, ale się zdziwiłam, więc biorę leki
                teraz,
                papa pozdrawiam serdecznie
                • grochalcia Re: Oj,oj,oj... 12.06.09, 14:31
                  a ja robie odwrotnie niz franiasmile i dokladnie-moje dziecko ma prawie 5 miesiecy
                  i jada i czekolade i lody truskawkowe, bo jak widzi jak my je jemy to prawie do
                  miseczki wskoczysmile
                  ja ogolnie mam wnerw jak czytam o schematach, ktore zmieniaaj co jakis czas i
                  generalnie dzialam intuicyjniesmile jak na razie Kajtkowim nic nie jestsmile
                  Szymek chrupki jadl po 6 miesiacachsmile

                  nie uwazam za dziwadlo Cie franiusmilekazdy robi tak jak mu dyktuje rozum,
                  sumienie, serce..moje dyktuja mi, ze mam wyluzowacwink i tak tez robie odkad
                  zaostalam mama 4 lata temusmilenie piore w proszkach dla dzieci, nie steryluzje
                  butelek, nie wygotowuje smoczkow, wode do mleka biore z kranu a nie z buletek
                  zywiec czy jakis inny...nie mam fiola na punkcie-mleko od krowy jest bee, sol
                  jest bee i cukier jest bee...daje wszystko co dzieci chca jescsmile

                  glorcia, podziwiam za decyzje o drugim dzieckuwinkja juz sie chyba nie
                  zdecyduje..a nawet jesli, to za 2 lata najwczesniejsmile
                  • 1maja1 Re: Oj,oj,oj... 12.06.09, 21:47
                    Witajcie kochane! Nie pisalam wieki, ale o waszych malenstwach wiem
                    juz od jakiegos czasu, wielkie gratulacje Envy i Efi, niech chowaja
                    sie zdrowo, zycze duzo radosci i cierpliwosci. Zabciu, Twoja ciaza
                    to zapewne najwieksze wydarzenie na tym forum, jestes dzielna
                    kobieta, gratuluje Ci z calego serca! Jakis czas temu wrocilam z
                    Polski, bylo bardzo fajnie, chrzest sie udal, ksiadz byl super,
                    normalny facet, jestem bardzo zadowolona, ze to On ochrzcil mojego
                    syna. Babcie szaleja za wnukiem, dziadki tezsmile dlatego znowu lecimy
                    w polowie lipca, bo inaczej serca im zlamiemywink Michalek rosnie
                    teraz w tempie expresowym, od kilku tyg dostaje sloiczki, na
                    poczatku szlo topornie, ale teraz wcina rowno. Co do karmienia w
                    zupelnosci zgadzam sie z Grochalcia, nie mozna sie dac zwariowac,
                    ale wiadomo, kazdy robi po swojemu. Teraz czekam kiedy maly usiadzie
                    na pupie, bo przyzwyczailam go do noszenia na rekach i teraz dostaje
                    wycisk! Acha, zabkow tez brak, ale to juz chyba niedlugo, w koncu
                    leci mi juz 7 m-c!
                    Milego weekendu kobitki!
                    • malyduszek Re: Oj,oj,oj... 13.06.09, 11:21
                      Pytałam mamę jak to było z moim karmieniem. Ponoć byłam nie książkowym dzieckiem, bo w wieku 4 miesięcy zaczełam sięgać po rzeczy sama i nie było mowy, żebym nie zjadła np biszkopta. Moja mama stwierdziła, że skoro sobie radzę to nie ma sensu mnie męczyć mlekiem i zaczeła dawać mi też inne rzeczy, bo po samym mleku byłam głodna i tak wyciągałam rączki po coś co mogłam w nie wziąć.
                      Jak widać mi nie zaszkodziło, bo żyję smile i mam się całkiem nieźle smile, więc decyzja była słuszna.
                      Ostatnio czytałam w jakiejś gazecie, że zauważono, że dzieci jak są gotowe na coś innego niż mleko to sięgają do talerza rodzica i nie należy im wtedy zabraniać próbować. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku i nie zaczynać od czegoś, czego dziecko nie jest w stanie strawić smile lub może sobie zrobić krzywdę. I tak mi się wydaje, że jak Małgosia będzie chciała zjeśc taką chrupkę to po prostu ją dostanie. W końcu ona i tak jej się na papkę rozpuści w buzi. smile
                      życzę miłego dzionka.
                      • envy85 Re: Oj,oj,oj... 13.06.09, 13:18
                        Mi też się wydaje, że nie ma co sie tak sztywno tych schematów trzymać,
                        szczególnie, że co chwile sie zmieniają i trudno za nimi nadarzyć. No może
                        jedynie nie będę zbyt szybko zwykłego krowiego mleka dawać Zosi. Z resztą każdy
                        robi tak jak mu intuicja podpowiada smile Tak jak nam powiedziała, żeby nie gotowac
                        mojego mleka bo to bez sensu wink
                        Co do tych chust... od kiedy można w nich nosić maluszki? Macie jakieś
                        sprawdzone modele?
                        • grochalcia Re: Oj,oj,oj... 13.06.09, 18:39
                          ja nosilam kajtka od urodzenia. cierpial na bole brzuszka(jest dzieckiem
                          butelkowym, nie moglismy dobrac mleka), i tylko w chuscie zasypial.
                          ja na poczatek mialam chuste elastyczna Gabi. elastyk jest super dla takich
                          maluszkow, kiedy mama nie jest wprawiona w wiazanie. elastyk wiazesz na sobie i
                          dopiero na koniec wkladasz dziecko. i to cala filozofia. Jak kajtus przekroczyl
                          8 kilo elastyk juz nie byl dobry, wiec kupilam wiązana tkana, mam akurat
                          Girasolsmile cos pieknego, cud miod...tkana rozni sie tym, ze praktycznie dziecko
                          wkladasz na siebie na sam poczatek i dopiero potem przeplatasz i naciagasz
                          chuste..trzeba miec juz troche wprawysmile

                          poweim Ci tylko, ze noszenie w chuscie wcale nie rozpiescilo kajtka. caly czas
                          zasypia i spi w swoim lozeczku, nie chce na raczki, bawi sie na macie
                          sam..chusta jest super jak boli brzuszek, jak wychodzimy na spacer, jak ma zly
                          dzien, jak idziemy w gosci-inaczej nie zasnie jak tylko w chuscie..i ja
                          uwielbiam czuc jego oddech na swoim dekoldziesmile

                          mozesz na poczatek kupic chuste uzywana, zeby sie przekonac..sa tez
                          wypozyczalnie chust..moge dac link jak chcesz...

                          pl.lennylamb.com/wypozyczalnia
                          ja swoja obiecalam pozyczyc forumowej kolezance..w przeciwnym razie chetnie bym
                          Ci pozyczylasmile
                          • zabcia35 Dzien dobry 17.06.09, 21:02
                            Moje kochane, dziś rano wpadłam w jakąś panike.Miałam wrazenie ze
                            brzuch stał sie jakiś mały, piersi też.Roztelepana zadzwoniłam do
                            Luxmedu spytać czy jest jakiś wolny termin dzis na usg i okazało sie
                            ze własnie zwolniło sie jedno miejsce do mojego dr.Pomyślałam Bogu
                            dzieki, termin mojego miałam na jutro ale chyba bym zbzikowała do
                            tego czasu.
                            No i...
                            Popłakałam sie na widok fikającego małego ludka, który strasznie
                            urósł od ostatniego usg smileWiek ciąży dokładnie pokrywa sie z
                            terminem OM smile jakiż to błogostan zobaczyć, że JEST tam naprawde i
                            miewa sie dobrze.
                            Teraz 15 lipca usg genetyczne, dopiero po nim odetchnę bardziej
                            pełna piersia...
                            Ale myśle sobietak : hcg jak z tabelki rośnie sobie, dzidziuś też co
                            do mm,serduszko bije 180/min wiec musi być zdrowy jak RYBA wink
                            Nieprawdaż ?
                            Ściskam Was smile
                            • efii Re: Dzien dobry 17.06.09, 21:18
                              zabciu na wstepie ogromne gratulacje i musze ci powiedziec,ze serce z radosci
                              rosnie jak sie czyta takie wpisy od Ciebie smile napewno Twoja dzidzia zdrowa jak
                              RYBA smilei wszystko na genetycznym wyjdzie dobrze smilewszystkie tu trzymamy kciuki smile
                              u mnie jakos to leci smilejutro Leos konczy 6 tygodni wiec juz sporo za nami smiletak
                              to wszystko dobrze tylko z tym spaniem naprawde ciezko smileno i leos ma tradzik
                              niemowlecy...ja nadal karmie piersia-czasami miewam kryzysy ale jakos ciagle do
                              przodu...za 2 tygodnie mam wizyte u swojej gonekolog to sie dowiem chociaz czy
                              ze mna wszystko ok smilemam nadzieje,ze tak-ogolnie dobrze sie czuje tylko jeszcze
                              tak grubo...i jak cieszyl mnie duzy brzuch wczesniej to teraz mnie wkurza
                              winkchcialabym schudnac bo w sierpniu jade do Polski na weselicho i chcialabym w
                              cos fajnego sie wcisnac smile
                              pozdrawiam smile
                              • malyduszek Re: Dzien dobry 18.06.09, 08:25
                                Żabciu kochana, co my mamy z Tobą zrobić żebyś tak nie fiksowała smile.
                                Kochana u mnie brzuch ledwo się odznaczał w 5 miesiącu, potem był malutki, a teraz w 8 jak nie wyskoczył smile to spać nie mogę, bo mi nie wygodnie. Zobaczysz, że wszystko będzie dobrze. Mój brzuszek np w pierwszych miesiącach rano był płaski, a wieczorem wyskakiwał - chyba po prostu wzdęcia go wypychały, bo póki co to macica jest za malutka, żeby się mocno odznaczać smile. Piersi też raz większe, raz mniejsze - w końcu hormony pracują i gruczoły mlekowe też smile. Jeszcze troszkę i maluszek zacznie kopać i wtedy część strachów przeminie bezpowrotnie smile.
                                Trzymamy z Małgosią kciuki.
                                My idziemy na usg we wtorek. Malutka chyba już wisi na nietoperka - główką w dół. Brzuch znacznie mniej twardnieje. Za to mała okłada moje żebra ile wlezie. Będzie długa coś mi się zdaje smile.
                                Efi nie przejmuj się brzuszkiem, na pewno za jakiś czas zniknie, a dla swojego M. i tak jesteś najpiękniejszą kobietą pod słońcem. I tylko to się liczy.
                                Wszystkiego dobrego wszystkim.
                                • envy85 Re: Dzien dobry 18.06.09, 09:51
                                  Żabciu super wieści! na genetycznym tez będzie wszystko dobrze zobaczysz. Co do
                                  fiksowania to jeszcze pewnie nie raz Cię dopadnie, a wtedy pisz, a my
                                  sprowadzimy Cię na ziemię wink
                                  Efi wiem o czym mówisz. Ja niby mam tylko 4kg do wagi z przed ciąży i brzuch
                                  niewielki, ale nadal nie wchodzę w większość spodni i już mnie szlak trafia, ze
                                  ciągle w tym samym muszę chodzi uncertain Do tego ta cholerna blizna, która robi mi
                                  takie paskudne wcięcie w brzuchu... ale Małyduszek ma rację. Najważniejszy jest
                                  M, który powiedzial, że nie ma to żadnego znaczenia bo i tak mnie kocha... a
                                  poza tym się śmieje, że przynajmniej jest pewien, że go nie zostawię, bo kto by
                                  mnie taką chciał wink
                                  • anulka0as Re: Dzien dobry 18.06.09, 15:34
                                    witajcie ja tak szybko bo moja maja jest ostatnio strasznie
                                    rozbrykana jutro konczy 8 miesiecy raczkuje bardzo szybko i wszedzie
                                    wstae na nozki juz by ta-k chciala chodzic wystarczy ze za jedna
                                    reke sie ja trzyma i juz chodzi wiec oczy trzeba miec w okolo glowy.
                                    Co do zywienia to nawet nie wiem jak wygladaja schematy tu ucza by
                                    dawac dziecku jesli chce a maja wszystko chcesmile lody tez juz jadla
                                    cos kolo 6m tatus dawal, czekolade tez je ogulnie teraz t je juz
                                    wszystko od prawie miesiaca daje jej serki bo tu karza nie bronic
                                    sie tak od krowiego mleka, ze gotowane mozna podawac bardzo
                                    wczesnie. Nie jemy sloiczkow tylko prawdziwe jedzenie bo maja nie
                                    lubi papek woli cos wiekszego ma 4 zabkismile i ciagle wola tata taty
                                    to i ostatnio odpowiada cos w stylu tata spi troszke niewyrazie spi
                                    ale moznqa aie domyslec(maz pracuje na nocki to z rana spi od
                                    urodzenia bylo cichutko bo tata spi big_grin)
                                    Zabciu wszystko bedzie dobrze chociaz obawy to ci juz nigdy nie
                                    znikna co chwile beda nowszebig_grin ale taki nasz zywot.
                                    • malyduszek Ale tu pusto 21.06.09, 13:23
                                      Oj, coś mi się wydaje, że nasz wątek wymiera powoli. Halo, gdzie są wszyscy?? Czyżby wakacje tak podziałały smile.
                                      U mnie pochmurno, ale za to przyjemnie. Byłam dziś na jarmarku na Jana, kupiłam pyszny miodek malinowy.
                                      Serdecznie pozdrawiam
                                      Miłej niedzieli
                                      • anulka0as Re: Ale tu pusto 22.06.09, 11:26
                                        hmm miodek malonowy brzmi pysznie jeszcze takiego nie jadłamtongue_out
                                        mamusie zabiegane nie maja czasu wejsc. Moze sie polepszy;P
                                        • envy85 Re: Ale tu pusto 23.06.09, 09:47
                                          cisza jak makiem zasiał... gdzie się wszystkie podziałyście?
                                          Dziewczyny do kiedy Wasze dzieciaczki robiły zeza? Nasza Zosia kończy jutro
                                          6tygodni i zaczynam się martwić, że jeszcze oczka ma takie rozbieganeuncertain
                                          Duszku narobiłaś mi smaku tym miodkiem...chyba się też wreszcie na niego skuszę,
                                          bo do tej pory unikałam go jako silnego alergena, ale czas już małą przyzwczajać
                                          do tego co dobre wink
                                          Miłego dnia!
                                          • efii Re: Ale tu pusto 23.06.09, 14:24
                                            jak pusto,jak pusto??? big_grin
                                            no na miodek to i mnie chętka naszła ale tu takich pysznych nie ma sad
                                            u mnie pomalutku do przodu-Leon w czwartek bedzie mial juz 7 tygodni smileza
                                            tydzien czeka mnie kontrol u pani doktor-mam nadzieje,ze wszystko dobrze smile
                                            u mnie pogoda okropna-ciagle pada a dzis to juz tragedia uncertain
                                            gdzie to lato i wakacyjna pogoda???
                                            pozdrowionka smile
                                            • malyduszek Po wizycie :) 23.06.09, 16:40
                                              Dzisiaj byłam na usg. Malutka waży 2300, ułożona jest główką w dół, brzuch mi opadł smile Ciekawe ile wytrzymamy. Jest długa, kość udowa wiekiem wskazuje o 2 tygodnie więcej.
                                              W piątek idziemy do szkoły rodzenia na lekcje kąpania noworodka smile Ciekawe jak będzie. W sumie to lekcja dla męża - położne uczą panów jak kąpać, żeby mama tylko asystowała, bo mężczyźni mają pewniejsze dłonie, a mamy po porodzie są słabe.
                                              Dzisiaj się rozpogodziło. Padam na nos, nie mogę wyjśc na podwórko, ciągle mi za gorąco i słabo. Na dodatek zaczełam puchnąć. Na szczęście to nic groźnego. Po prostu taka uroda.
                                              Pozdrawiam serdecznie
                                              PS. Żabciu co u Ciebie?
                                              • efii Re: Po wizycie :) 23.06.09, 19:46
                                                maly duszku super wiesci smilegratuluje duzej Dziewczynki smile
                                                jak chcesz to sie mozemy na pogode wymienic bo u nas tylko pada sadi zimno jest smile
                                              • zabcia35 Re: Po wizycie :) 23.06.09, 19:48
                                                Duszku, to dzidzia jest juz ogromna smile Boże jak ten czas leci.
                                                U mnie pomalutku.Mdli mnie niemiłosiernie wieczorami, ale mam
                                                nadzieje ze to już koncówka męczarni.Własnie zaczyna się 11
                                                tydzień smilePrzede mną usg genetyczne 6 lipca.
                                                • frania-2009 Re: Po wizycie :) 23.06.09, 20:15
                                                  Dziewczyny!
                                                  moja beta HCG 159!smile))))))))))jestem w ciąży i najszczęśliwszą
                                                  kobietą na ziemi!smile)
                                                  Modlę się aby wzrastała.....
                                                  • zabcia35 Re: Po wizycie :) 23.06.09, 20:17
                                                    HURAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    !!!!
                                                    Franiu cudna wiadomość smile smile smile A beta będzie sobie pieknie rosła,
                                                    zobaczysz !!!!!!!!
                                                    Buziali mimiony smile
                                                  • 1maja1 Re: Po wizycie :) 23.06.09, 21:27
                                                    Hellosmile Dziewczyny, ja ze swojej strony moge jedynie przeprosic, ze
                                                    juz nie mam czasu z wami poplotkowac, Michalek zajmuje caly moj
                                                    czas, ja sama nie wyobrazalam sobie ile taki maly czlowiek wymaga
                                                    opieki, ledwo mam czas cos zjesc. Biegam z nim na dlugie spacery,
                                                    piekna pogoda u nas, wiec korzystamy. Moj brat wczoraj zostal ojcem,
                                                    jego zona miala wywolywany porod, zupelnie jak ja, z tym ze bylo
                                                    troche komplikacji przy porodzie, malutka miala okrecona pepowine
                                                    wokol szyi i trzeba bylo uzyc kleszczy, poniewaz tetno jej spadalo.
                                                    Oczywiscie nikt nie wiedzial o tej pepowinie, bo tutaj nie robia usg
                                                    przed koncem ciazy, wiec takie przykre niespodzianki moga sie
                                                    zdarzyc. Na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo, malutka i mama
                                                    maja sie dobrze, a my jestesmy strasznie szczesliwismile)
                                                    Franiu serdeczne gratulacje! Zabciu, trzymam kciuki za usg
                                                    genetyczne, wszystko bedzie dobrze, babelek pieknie rosnie.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • frania-2009 Re: Po wizycie :) 23.06.09, 21:27
                                                    smilenie chce zapeszać i nic nie mówię,
                                                    Żabciu chciałabym być już w 11tc!
                                                    narazie mam milion myśli, jak ja wytrzymam do czwartku.....na
                                                    kolejną betę.....

                                                    widziałam dziś 2 noworodki, takie 4 i 5 dniowe-cudne, spały w
                                                    kocyku, takie malutkie twarzyczki miały i czapeczki..
                                                  • bell1977 Re: Po wizycie :) 24.06.09, 19:06
                                                    Franiu, gratulacje!!!!!!! I trzymam kciuki... smile
                                                    Małyduszku, odezwę sie na GG jak będę miała chwilkę.
                                                    Żabciu, co tak milczysz? Jak sie odzywasz to zaczynam sie martwić...
                                                    Maju, ucałuj Michasia od cioci smile
                                                    Efi, Leon to śliczne imię. Znam jednego Leona, bardzo mądry facet smile
                                                    A u mnie sprawy maja sie następująco:
                                                    Dziś byłam na wizycie u mojego lekarza, mały ma juz ponad kilogram,
                                                    a ja zalecenie odpoczynku. Tzn, nie musze cały czas leżeć, ale
                                                    poniewaz moja pierwsza ciąża była zagożona przedwczesnym porodem
                                                    więc teraz też takie ryzyko istnieje. Dlatego mam jak najwięcej
                                                    odpoczywać, żadnych szaleństw ze ścierką, przy kuchni czy desce do
                                                    prasowania...
                                                    No i mam strasznego doła bo moje dziecię złapało wkońcu tą cholerna
                                                    ospę i gin, pomimo, że ja w dzieciństwie ospe przechodziłam, kazał
                                                    mi Michała wysłać do babci na 2 tyg. bo gdyby zaszła teraz potrzeba
                                                    położenia mnie na ocp, to przez to, że mam chore dziecko mogą nie
                                                    przyjąć mnie na oddział. I tak to jest, strasznie mnie serce
                                                    zabolało, że przez dwa tygodnie ja będę sama w domu a Misiu u babci
                                                    sad
                                                    A jutro mam test obciążenia glukozą.
                                                    Miłego wieczoru dziewczynki, ide zgodnie z zaleceniami lekarza
                                                    poleżeć trochę smile
                                                  • malyduszek Re: Po wizycie :) 24.06.09, 19:12
                                                    Franiu super wiadomości.
                                                    Bell nie martw się, dzieci w tym wieku łatwo przechodzą ospę. Mały będzie miał wakacje u babci i nawet ospy i Twojej nieobecności nie zauważy.
                                                    Żabciu trzymam kciuki za usg, wszystko będzie ok, nie martw się.
                                                    Miłego wieczorku.
                                                  • anulka0as Re: Po wizycie :) 24.06.09, 21:13
                                                    Noo piekne wieści dzis tu czytamsmile
                                                    Franiu ogromne gratulacje super wieści, ściskam cie mocnokiss
                                                    Dzieciaczki szybciutko rosną i tak musi byćbig_grin
                                                    U nas tez nic nowego maja rosnie i uwielbia byc prowadzana z araczki
                                                    po calym domu:]

                                                    Trzymajcie sie dziewczynkikiss
                                                  • glorcia co za super wiesci! 24.06.09, 22:29
                                                    Frania ma ladna bete i zabci fasolka rosnie! smile
                                                    ja moj pierwszy okres po ciazy mialam i zaczynamy starania o kolejne
                                                    malenstwo smile choc tomek to juz niemaly... 2 zeby ma, siedzi,
                                                    raczkuje, sam trzyma butelke... niewiarygodne jak szybko dzieci
                                                    rosna!
                                                    pogoda ostatnio u nas super wiec spedzamy cale dnie na spacerach smile
                                                    pozdrawiamy!
                                                    ps. czy jest ktos jeszcze na naszych ploteczkach na etapie staran,
                                                    czy tez sama jestem?!
                                                  • efii Re: co za super wiesci! 24.06.09, 23:10

                                                    https://majowemamy2009.blox.pl/resource/tn_P5050101.JPG

                                                    https://majowemamy2009.blox.pl/resource/tn_P5060116.JPG


                                                    tak chcialam pokazac jak wyglada moj Leonek smile to zdjecia z samego poczatku smilenie wiem po kim ma te dlugie wlosy suspicious

                                                    franiu-wielkie gratulacje smile
                                                    no super wiesci smile znow ploteczki ozyly smile
                                                  • anulka0as Re: co za super wiesci! 25.06.09, 00:15
                                                    efii cuuudny chłopczyk no poprostu niemoge sie napatrzeć na jego
                                                    piekna czuprynkesmile
                                                  • envy85 Re: co za super wiesci! 27.06.09, 22:06
                                                    Franiu gratulacje! Mam nadzieję, że beta ładnie przyrasta i dzidzia się zdrowo
                                                    rozwija!
                                                    Efi cudny ten Twój chłopczyk. Ja niestety nie umiem zamieszczać zdjęć bo bym Wam
                                                    moją Zosieńkę pokazała uncertain
                                                    Dziewczyny szczepiłyście swoje dzieciaczki jakimiś dodatkowymi szczepionkami,
                                                    czy tylko na te obowiązkowe? My się zastanawiamy na co Zosię doszczepić...
                                                    pewnie rota i pneumokoki.
                                                  • frania-2009 Re: co za super wiesci! 28.06.09, 00:59
                                                    Witam
                                                    po 48h beta wzrosła ze 159 do 388smile ale jeszcze zbyt wcześnie żeby
                                                    się radować do woli.....byle do pierwszego usg......
                                                    Efii sliczny synuś!

                                                    ja szczepiłam prevenar (na pneumokoki), rotarix (na rotawirusy) i
                                                    infarix hexa (na pozostałe choroby ale nie pamiętam dokładnie na
                                                    jakie),na razie nie zachorował, ma 13 mscysmile

                                                    miłego wieczorkusmile
                                                  • zabcia35 Tropik 29.06.09, 18:19
                                                    Uf, u Was też tropik?
                                                    Effi słodki synuś smile
                                                    Franiu gratuluje ładnego przyrostu, lada dzień będzie kilkucyfrowy,
                                                    to jest frajda!!! smile
                                                    Glorciu ale jesteś niesamowita ze swoją decyzją.Ale strasznie się
                                                    cieszę na myśl, że na nowo bedziesz przezywać te ekscytujące emocje.
                                                    Malyduszku, u Ciebie chyba najszybciej zleciała mi ciąża.Az nie moge
                                                    w to uwierzyć
                                                    Bell sciągnij wieczorem poczte wyślę Ci zdjęcie ospy, o którym
                                                    mówiłam
                                                    Dziewczynki ale ten czas leci...
                                                    A ja leze jak kłoda. Przesadziłam chyba z aktywnoscią i zaczeły się
                                                    w sobote problemy. Zaczeło się ciapać, plamić, boleć.
                                                    Sobote przepłakała, moja gin kazała mi leżeć brać no spe forte 3
                                                    razy i duphaston i jeśli sę nasili jechać na izbę.
                                                    Wczoraj już było lepiej ale bolał mnie brzuch, pojechałam do
                                                    szpitala, bo lekarz przez tel powiedział, ze powinnam zrobic usg.
                                                    Okazało sie ze dzidziuś ma sie dobrze i jest już wielki jak koń !
                                                    Można go było zobaczyć przez brzuch juz nie transwag.
                                                    Chcieli mnie zostawic w szpitalu ale nie zgodziłam się. Dom to
                                                    dom.Leze jak kłoda, wstaje tylko siku i jest już całkiem nieźle.
                                                    Jak znosicie ten upał, bo ja już ledwie żyje!
                                                  • malyduszek Re: Tropik 30.06.09, 10:45
                                                    Żabciu kochana, ściskam mocno i mocno trzymam kciuki, żeby wszystko szło w dobrą stronę.
                                                    Ja jestem już na wylocie, choć we czwartek skończę dopiero 35tc. Malutka pcha się na drugą stronę brzuszka smile. Jest już całkiem nisko, z dnia na dzień widać jak opada mi brzuch smile. Także jeszcze jak wytrzymamy 2-3 tygodnie to będzie dobrze smile.
                                                    Niestety upały dają mi w kość. Ciągle puchną mi palce rąk i nóg. A jak popada to taka fajna pogoda się robi.
                                                    Ciągle mi się wydaje, że jeszcze mam tyle rzeczy do zrobienia. Muszę męża przegonić ze ścierką bo mi nie wolno sprzątać, a kurz doprowadza mnie do szału. smile
                                                    Miłego dzionka
                                                  • zabcia35 W pracy mi podziękowano 01.07.09, 19:28
                                                    Kochane dziś bardzo zostałam zaskoczona telefonem szefa.Oznajmił mi
                                                    że dyrektor zdecydował, że mam juz nie wracac do pracy po
                                                    zakonczonym obecnym zwolnieniu, a od sierpnia na moje miejsce
                                                    zatrudniona bedzie osoba na zastepstwo.
                                                    Popłakałam sobie, poczułam się źle potraktowana. Chciałam pracowac
                                                    co najmniej do jesieni, ale szefostwo uznało ze moje L4 będą sie
                                                    powtarzać a firma nie moze sobie pozwolić na zastój w biznesie
                                                    chocby przez tydzien.
                                                    No trudno.Rozumiem tą decyzje, być moze na miejscu pracodawcy
                                                    podjełabym taką samą , ale poczułam się wyeliminowana z pracy
                                                    niesprawiedliwie.
                                                    Teraz zaczyna się II trymestr bede czuła się lepiej,brzuch mi
                                                    jeszcze nie przeszkadza i chetnie bym pracowała zamiast siedziec
                                                    bezczynnie w domusad
                                                    Ale znalazłam jasne strony tej sytuacji, wreszcie bede miec czas dla
                                                    rodziny i dla samej siebie.Wreszcie posprzatam w kazdym zakamarku
                                                    domu, bo nigdy na to nie miałam czasu smile
                                                    I wyłączę tą cholerną służbową komórkę, żeby nie słyszeć o pracy.
                                                    URLOP, PRAWDZIWY PEŁNĄ GĘBĄ smile
                                                  • malyduszek Re: W pracy mi podziękowano 02.07.09, 06:02
                                                    Kochana spokojnie, po 1 na zwolnieniu nikt nie może dać Ci wypowiedzenia, po 2 jeśli skończyłaś 3 miesiąc ciązy to nikt nie ma prawa Cię zwolnić, bo jesteś chroniona prawem pracy, po 3 nawet jeśli miałaś umowę na czas określony po 3 miesiącu ciązy musi ona być przedłużona do dnia porodu, po czym przysluguje Ci urliop macierzyński (wychowawczy chyba też), po 4 jeśli pracujesz na czas nieokreślony po urlopie pracodawca ma obowiązek przywrócić Cię na dawne lub równorzędne stanowisko pracy.
                                                    A teraz posłuchaj - najważniejszy jest maluszek i na nim masz skupić uwagę a nie na jakimś palancie JASNE!!!! Cała reszta jakoś się ułoży.
                                                    A telefon wyłącz, niech wszystkie rozmowy z szefem odbiera mąż, niech on zaniesie zwolnienie. A pacana miej głęboko gdzieś.
                                                    Ściskam mocno i przytulam. Będzie dobrze smile.
                                                  • malyduszek Do Żabci 04.07.09, 06:18
                                                    Żabciu odezwij się, napisz jak się czujesz. Mocno trzymamy kciuki.
                                                  • zabcia35 Re: Do Żabci 04.07.09, 08:50
                                                    Duszeczku mój kochany,szybko odpowiadam Tobie , że czuję się
                                                    dobrze.Od 3 dni nie miałam nudności które zatruwały mi życie smile Znów
                                                    smakuje mi herbata, od której odrzucało mnie 3 miesiące. Wiecie to
                                                    niesamowite, bo ja jestem straszną herbatnicą, uwielbiam herbaty,
                                                    często piję wydziwione, choc głównie jestem entuzjastką zwykłej
                                                    dobrej liściastej ewentualnie earl greya. Tymczasem w ciąży
                                                    całkowicie odrzuciło mnie od kazdej herbaty, do tego stopnia, że
                                                    zapach świerzo zaparzonej nasilał nudności i nie byłam w stanie pić.
                                                    Za to co mnie zaskoczyło strasznie smakował mi rumianek, melisa i
                                                    woda.Czyżbym miała to już za sobą ? Mam nadzieję.Bo oto wydoiłam 2
                                                    kubki pysznej herby z cytryną i jej smak znów dostarczył mi tej
                                                    znajomej przyjemności smile
                                                    Od wizyty w szpitalu ,,jadę " cały czas na no spie, choć mam
                                                    wrazenie ze pomaga jak umarłemu kadzidło. Dokucza mi twardnienie
                                                    macicy, czasem jest bolesne. Ale chyba taki mój urok, bo w kazdej
                                                    ciazy miałam znajomą przedwczesną czynność skurczową i musiałam duzo
                                                    lezeć i rozkurczać się. Za to potem dziewczynki rodziły sie po
                                                    terminie smilewiec nie wpadam w panikę, choć przyznaję, ze bardzo nie
                                                    lubię uczucia stawiania sie macicy sad
                                                    Czekam strasznie niecierpliwie aż skonczy się weekend, bo w poniedz
                                                    o 13.20 mam usg genetyczne.
                                                    Uśmiecham sie o Wasze czyniące cuda kciuki smile
                                                    Duszku, Ty tak naprawde lada chwila bedziesz miała juz dzidzie w
                                                    łózeczku smile Ciekawe czy bedzie taka zwiercona jak w brzuszku smile

                                                    Franiu, odezwij się jak się czujesz? !
                                                  • malyduszek Re: Do Żabci 04.07.09, 12:57
                                                    Po dzisiejszej wizycie dostałam max 2 tygodnie zanim Małgosia sieurodzi. Dziewczyny trzymajcie kciuki, bo to jeszcze strasznie wcześnie, dopiero 36tc leci. Oby wytrzymać te 2 tygodnie. smile W czwartek kolejna wizyta. Ciekawe jak się sytuacja rozwinie. smile
                                                  • efii :) 04.07.09, 15:41
                                                    no mam nadzieje,ze wytrzymasz maly duszku smile
                                                    zabciu ciesze sie,ze smakuje ci herbatka-ja tez sobie zycia bez herbaty nie
                                                    wyobrazam winkja zaczelam pic kawesuspicious-jedna dziennie winkbo w casie calej ciazy
                                                    poprostu mi nie smakowala chociaz zapach nie przeszkadzal
                                                    dziekuje za mile slowa odnosnie mojego malego przystojniaka winkwe wtorek skonczy
                                                    2 miesiace-ale ten czas gna winkw czwartek bylam na kontroli i wszystko ze mna
                                                    ok-wygoilo sie wszystko super,miesniak ktorego mialam zniknal-przynajmniej pani
                                                    doktor go nie znalazla smile
                                                    pozdrawiam Was wszystkie serdecznie smile
                                                  • zabcia35 jak nie zwariowac 06.07.09, 10:41
                                                    W nocy bolał mnie bardzo brzuch, nie mogłam znalezc sobie miejsca w
                                                    łózku.Nad ranem wstałam do toalety i zamarłam- normalny okres,tyle
                                                    ze nie zywoczerwony.
                                                    Wziełam 2 no spy i czekałam do 8.30 by wypadało zadzwonic do mojej
                                                    lekarki.Niestety do tej pory nie udało mi sie dodzwonic.Napisałam
                                                    jej smsa co sie dzieje i poprosiłam o kontakt. LEZE i czekam na ten
                                                    telefon jak na zbawienie i na to moje dawno zaplanowane na dzis
                                                    usg .CZY na usg zobaczy skad to krwawienie pochodzi?
                                                    Dziewczyny, tak sie boje...
                                                    Boze oby do stycznia....
                                                  • malyduszek Re: jak nie zwariowac 06.07.09, 10:56
                                                    Żabciu usg na pewno pokaże skąd krwawienie. Niedawno widziałaś swojego maluszka i było z nim wszystko ok. To dobrze, że krwawienie nie jest żywoczerwone. Dzisiaj jest 12tc, więc może to być coś co nazywa się echem menstruacyjnym. Takie plamienie w terminie miesiączki, może wyglądać jak normalna miesiączka i ponoć jest częste. Może to też być np wrażliwa szyjka. Nie martw się maluszek sobie na pewno poradzi.
                                                    Ściskam mocno kciuki i Ciebie, będzie dobrze zobaczysz.
                                                  • zabcia35 Re: jak nie zwariowac 06.07.09, 12:04
                                                    dziekuje Duszku. Jak tylko wroce z usg napisze.Jeszcze tylko
                                                    półtorej godz. Niech ten czas szybciej leci!
                                                  • efii Re: jak nie zwariowac 06.07.09, 16:56
                                                    zabciu odezwij sie...mam nadzieje,ze wszystko dobrze uncertain
                                                  • zabcia35 jak nie zwariowac 06.07.09, 17:16
                                                    Moje kochane smile
                                                    Zanim pojechałam na usg oddzwoniła moja pani dr i bardzo mnie
                                                    przestraszyła.Powiedziala, ze to zapewne odkleiło sie jajo płodowe,
                                                    ze od rozległosci zalezy czy bede musiala trafic na oddział i czy
                                                    uda sie uratowac ciaze.
                                                    Buczałam przez dobre pół godziny.
                                                    Pojechalismy na usg. To Opatrzność, ze akurat na dzis miałam termin
                                                    tego usg u najlepszego specjalisty do którego mam absolutne zaufanie.
                                                    Profesor miał wyraz twarzy, który budził we mnie ogromny niepokój.
                                                    Zaczął od słów: No tak,niedobrze....Myślałam ze umrę, a sekundy
                                                    trwały wieki. Po czym skonczył: Jest krwiak.
                                                    I to było złe.Ale byłam gotowa na taka wiadomosc i miałam wrecz
                                                    nadzieje ze tu pies pogrzebany
                                                    Reszta informacji jaka usłyszałam dodawała mi skrzydeł.
                                                    Dzidzius aktywny, duży (ciaza starsza o tydzien w stosunku do
                                                    terminu om), ma 6,3cm,CUN bez uchwytnych zmian, zołądek
                                                    wypełniony,NT 1,77, kość nosowa obecna, serduszko 164/min

                                                    Dziewczynki, leżę, leżę i leżę i będę leżeć mimo ze bolą mnie już
                                                    biodra i znosze jajko.
                                                    Spadł mi kamień z serca.
                                                    dziękuję , ze byłyście ze mną.Myslałam o tym nawet podczas badania smile
                                                    Napiszcie mi co wiecie na temat tego cholernego krwiaka.Wiem, ze
                                                    istnieje ryzyko zatoru dlatego trzeba lezeć.Jak długo to g...się
                                                    moze wchłaniać ? Czy uwazacie ze acard moze opózniac ten proces, bo
                                                    tak sobie pomyslałam.
                                                  • malyduszek Re: jak nie zwariowac 06.07.09, 19:03
                                                    Żabciu nie martw się. Krwiak na pewno szybko się wchłonie, po prostu stosuj się do zaleceń lekarza. Czasem tak bywa. Grunt, że jesteś pod dobrą opieką i maluszek fika. Zobaczysz na pewno sobie poradzi. Ściskam mocno.
                                                  • efii Re: jak nie zwariowac 06.07.09, 22:51
                                                    zabciu ciesze sie,ze to "tylko" krwiak...dobrze,ze Twoje Malenstwo fika i ma sie
                                                    dobrze winkleż Kochana ile wlezie i nawet nie protestuj suspicious
                                                    napewno wszystko sie wchlonie ale nic nie doradze bo ja sie meczylam z
                                                    miesniakiem...
                                                    pozdrawiam wink
                                                  • zabcia35 Wtorkowa nuda 07.07.09, 09:18
                                                    Witajcie Mateczki,
                                                    Za oknem deszcz smile fajnie, bo nie jest mi żal ze tracę pogode lezac
                                                    w gniezdzie.
                                                    Mezus wywiozł wczoraj dzieci do babci, wiec w domu cicho i smutno,
                                                    ale teraz nie mam wyjscia leze, bo nie mam argumentów do krzatania
                                                    sie.
                                                    Chetnie coś bym sprzątneła, ale też to zrobił.Zrobiłabym coś do
                                                    jedzenia, ale też już mnie wyprzedził
                                                    A sam pojechał do pracy smile
                                                    Znosze jajko kiedy musze lezeć, a Wy ?
                                                    Minął mi ten czas kiedy ciągle spałam, teraz cos bym porobiła
                                                    chetnie smile
                                                    Na forum ,,dobry poród" pani połozna poradziła mi arnikę CH5 na
                                                    krwiaka. Wprawdzie mam mieszane uczucia co do homeopatii, ale kto
                                                    wie? MOZE akurat ten preparat na mnie zadziała, podobno ma dobre z
                                                    nim doświadczenia, wiec chetnie skorzystam z jej fachowej
                                                    porady.Dlatego juz zamowiłam w aptece i popołudniu wezmę sobie
                                                    pierwszą dawkę smile
                                                    Miłego dnia
                                                  • malyduszek Re: Wtorkowa nuda 07.07.09, 10:52
                                                    Jeśli chodzi o homeopatię to ja świetnie na nią reaguję. Rok temu miałam niezłego ropnia na nodze(zachciało mi się depilacji dłuższej niż na 1 dzień smile ) i nic na niego nie działało, żaden antybiotyk. 2 dni po kuracji okładów i drażetek homeopatycznych potwór zaczął się goić smile. Prawie śladu nie ma smile.
                                                    Co do leżenia, to ja tak sobie polegiwałam pierwsze 3 miesiące - zasadniczo to 2 bo pod koniec 1 dowiedziałam się o ciązy smile. Na dodatek przeprowadziłam się do mamy, bo tutaj mam lekarza. Mama akurat na rocznym urlopie zdrowotnym więc miałam stałego nadzorcę. Do tej pory wielu rzeczy mi nie wolno, a mama solidnie pilnuje. Na każde zakupy jedzie ktoś ze mną (mama, mąż, brat). Chleba do ręki w siatce mi wziąć nie wolno bo krzyk zaraz, że mam nie dźwigać. Czasami się pytam, czy ja przypadkiem niepełnosprawna nie jestem. W końcu taki chleb to waży z pół kilo i tyle.
                                                    Ale wiem, że oni to z dobroci serca robią i się nie buntuję. Grunt, żeby maluszek rósł cały i zdrowy.
                                                    Żabciu zobaczysz czas zleci Ci bardzo szybko. Ja na brak zajęć znalazłam sposób, leżałam w łóżku i dłubałam coś albo na drutach albo szydełkiem. Dzięki temu przyjaciółka dostała orginalne ciuszki dla swojej córeczki. Jak skończę obrusik to zrobię coś jeszcze dla naszej małej. smile A w kolejce czeka jeszcze kilka planów, ale tych nie zdradzę. smile.
                                                    Miłego dzionka
                                                  • envy85 Re: Wtorkowa nuda 07.07.09, 15:22
                                                    oj Żabciu jak to dobrze, że to naprawdę "tylko" krwiak. Ani się obejrzysz a nie będzie po nim śladu, a za to dzieciaczek urośnie smile
                                                    Zosia jutro kończy 8 tyg... ależ ten czas leci. Niestety zaczęła sie pierwsza histeria... zawsze byłam przekonana, że dzieci znakomicie spia na spacerkach i w samochodzie. Otóż okazuje się, ze byłam w błędziesuspicious Zosia usypia dopiero jak sie porzadnie wypłacze i juz nie ma siły na węcej. Jak ja przekonac, ze spacer jest fajny?Chusta przy tej temperaturze niestety odpada.
                                                  • malyduszek Re: Wtorkowa nuda 10.07.09, 19:54
                                                    Wczoraj byłam na kolejnym usg i tylko się nadenerwowałam. Lekarz zmienił aparat usg i pomiary wyszły bardzo podobne do poprzednich. Malutka przytyła tylko 200g. Pytałam się czy to nie za mało to stwierdził, że niby ok. Ale raport zobaczyłam dopiero po usg, jak wyszłam od lekarza. Na szczęście potem byliśmy u położnej środowiskowej umówić się co do wizyty i ona mnie oświeciła, że wyników usg z 2 różnych aparatów się nie porównuje, a po 2 to w tym wieku ciążowym mogą być takie odchyły ze względu na wody płodowe, które zakłucają obraz i jego pomiar. W końcu co jak co ale nóżka nie mogła małej zmaleć o 5mm. Najważniejsze, że przepływy są ok. Także czekamy na wielką chwilę. Co prawda zostały jeszcze ze 4 tygodnie, ale jest duże prawdopodobieństwo, że malutka pospieszy się, bo tydzień temu wstawiła się w kanał rodny. Trzymajcie za nas kciuki, dobrze, żeby jeszcze z tydzień posiedziała w brzuchu.
                                                    PS. Co u Was? Jakoś tu cicho.
                                                  • anulka0as Re: Wtorkowa nuda 11.07.09, 12:05
                                                    Witajcie

                                                    Zabciu pamietaj grunt to sie niedenerwowac zbytnio, ja tez slyszalam
                                                    duzo pozytywow na temat homeopatii.
                                                    Małyduszku teraz sie boisz ze zawczensie wyskoczy a potem cie
                                                    zaskoczy i nie bedzie chciala wyjsc juz tu bylo takich przypadkow
                                                    kilkasmile Moja tez byla dlugo w kanale ztn szybko i myslalam ze urodze
                                                    przed terminem jak nic a tu tydzien przenoszona!smile

                                                    Moja Maya raczkuje po calym domu robi porzadek wszedze gdzie
                                                    sięgniebig_grin atus jest zbyt dumny by skarcic a do mnie sie cieszy i
                                                    robi swoje:] no pięknie czuje jakąs wyzszość w domu i spiseksmile

                                                    Pozdrawiam wszystkich trzymajcie sie cieplutko i w dobrym nastroju
                                                    bez nerwowkiss
                                                  • malyduszek Czekam i czekam 15.07.09, 05:33
                                                    Lekarz nastraszył mnie,że Małgosia urodzi się wcześniej. W 35tc dowiedziałam się, że jeszcze max tydzień lub dwa. We czwartek miałam usg - niestety na innym sprzęcie i pomiary są niewiarygodne(bo np jak może się długość nóżki zmniejszyć o 5mm?!!!) ale przepływy są ok, więc 23 kolejna wizyta. W poniedziałek za to miałam KTG - podwyższone napięcie macicy - i znów to samo max tydzień - dwa. Wszystko przygotowane na przyjście maluszka, ale jeszcze się nie zaczyna. I całe szczęście. Jeszcze coś koło tygodnia nam brakuje do końca 38tc. Póki co to staram się ją przekupić, żeby sobie jeszcze troszkę została w brzuchu, choć tak bardzo chcę ją przytulić smile.
                                                    Dziewczyny co u Was? Jakaś straszna cisza zapanowała na naszym wątku.
                                                    Serdecznie pozdrawiam
                                                  • envy85 Re: Czekam i czekam 15.07.09, 11:08
                                                    Ale z Ciebie ranny ptaszek Małyduszku smileJa o tak wczesnej godzinie robię
                                                    wszystko, żeby jeszcze chociaż chwilkę pospać suspicious
                                                    Zosia chyba właśnie przechodzi skok rozwojowy, po dniach ogólnego marudzenia, a
                                                    szczególnie przy jedzeniu (co się jej nie zdarzało), nadeszły dni wiszenia na
                                                    mamie wink
                                                    Kupiłyśmy chustę i musimy tylko nauczyć się ja wiązać, bo w sobotę idziemy na
                                                    pierwszą wspólna imprezę i ciężko by było z Zosia cały czas na rękach.
                                                  • bell1977 Re: Czekam i czekam 15.07.09, 11:17
                                                    Małyduszku, niezmiennie i nieustająco trzymam kciuki smile
                                                    Ja właśnie zaczęłam 30 tydzień, kurcze, dziewczyny jak to
                                                    zleciało... Mały bardzo aktywny, chyba bardziej niz Michał, a mi
                                                    niestety dokuczaja skurcze, łykam sobie nospę i z niecierpliwościa
                                                    czekam na kolejna wizytę u gina. Na szczęście już za tydzień jestem
                                                    umówiona więc jest dobrze. Najgorsze, że lekarz nastraszył mnie
                                                    wizją przedwczesnego porodu. Po doświadczeniach z poprzedniej ciąży
                                                    każde stwardnienie brzucha czy uczucie ciągnięcia wywałuje we mnie
                                                    strach i każe natychmiast kłaść się. Ale chociaz mam motywację, żeby
                                                    leżeć bo lekarz ostatnio własnie leżenie mi zalecił.
                                                    A co u Was kobitki? Gdzie wsparcie dla nas na finiszu? crying
                                                    Żabciu, Ty tu pewnie nie zaglądasz teraz, skoro musisz leżeć, ale i
                                                    tak zostawiam dla Ciebie specjalne pocieszające uściski, nie martw
                                                    sie, będzie dobrze.
                                                    Pozdrowienia dla wszystkich smile
                                                  • 1maja1 Re: Czekam i czekam 15.07.09, 20:28
                                                    Hej dziewczeta!! Ja wlasnie dzisiaj przylecialam do naszej Polszy i
                                                    zostaje do 2-go sierpniasmile Uff, jak tu parno, lo Matko Bosko!! Moj
                                                    Michalek padl jak mucha po podrozy, jeszcze w drodze do domu
                                                    rodzicow stalismy w ogromniastym korku ponad godz. w tym upale,
                                                    myslalam, ze to juz koniec z nami! Musze isc z malutkim do pediatry,
                                                    jakies swinstwo mu wyskoczylo na obu raczkach, pewnie jakies
                                                    uczulenie, moze to pomidory? Mam nadzieje, ze to nie skaza bialkowa.
                                                    No i jeszcze szczepionka go czeka (drugi shot zoltaczka typu b, w
                                                    Anglii nie jest obowiazkowa, wiec szczepie go tutaj).
                                                    Ma juz prawie 7,5 m-ca, zabkow nadal brak, do siadania tez nie jest
                                                    skory, ale za to mase ma, wczoraj go wazylam - 9,58g kloc jeden, a
                                                    mamusia to juz ma taaakie muskuly, bo krolewicz to tylko na rekachwink
                                                    Dziewczyny, ja trzymam za was mooocno kciuki, Bell, az trudno
                                                    uwierzyc, ze jestes juz w tak zaawansowanej ciazy, bedzie dobrze
                                                    kochana!!
                                                    Pozdrawiam z Opolszczyznysmile
                                                  • efii Re: Czekam i czekam 15.07.09, 22:30
                                                    witam i ja wink
                                                    bell trzymam kciuki i przytulam wink bedzie dobrze wink
                                                    u mnie jakos tak szybko mija dzien za dniem,ze nie zawsze mam wogole czas aby zajrzec do kompa wink Leon ostatnio marudny byl i ma problemy z zalatwianiem cryingjutro konczy 10 tygodni-naprawde ten czas gna winkmusze sie pochwalic(odpukuje aby nie zapeszyc suspicious )ze Leon ostatnio prawie cala noc przesypia wink dzis w nocy spal ponad 7 godzin wink
                                                    na 09.08 mamy zaplanowane chrzciny wiec spodziewamy sie gosci z Polski a ok.18 sierpnia my jedziemy na urlop-o ile mozna nazwac urlopem odwiedziny w rodzinnym domu wink
                                                    Kochane ciężarne trzymajcie sie dzielnie wink
                                                    Kochane nieciężarne wY TEZ suspicious
                                                  • anulka0as Re: Czekam i czekam 16.07.09, 16:55
                                                    Witam sie i ja
                                                    Małyduszku to faktycznie jak cie tak nastraszyli lekarze ale oby
                                                    tylko na strachu sie skonczylokiss Trzymam kciuki a dzidziusia jeszcze
                                                    natuliszsmile
                                                    Maya konczy 9 miesiecy w niedziele urusł jej własnie piąty ząbek i
                                                    jeszcze dwa jakby sie szykują wiec na dniach jest troche marudna i
                                                    ma goraca glowe wiec dale calpol. Ten moj wampirek maly gryzie co
                                                    popadnie ostatnio bylismy u znajomych i chciala zapolowac na noge
                                                    miesiac młodszego kolegi ale mama zdarzyła na ratunek ehbig_grin
                                                    A ja widze chmure ciemna na niebie chyba bedzie lacsad mnie jeszcze
                                                    czeka sprzatanie i prasowanie a maji jakos nie chhce sie spacsad

                                                    Efii no pewnie ze to urlop i chyba milszy niz byc wyjechała do
                                                    cieplych krajow. Jak sie mieszka zdala od rodziny. Ja tez sie zawsze
                                                    w pracy smieje jak mowie ze ide na holideja to sie pytaja oo fajnie
                                                    a gdzie no jak to gdzie do polski przeciezsmile juz nie raz sobie
                                                    planowalismy z mezem ze teraz to gdzies naprawde pojedziemy no ale
                                                    tesknota wygrywa...

                                                    To mowicie ze w polsce upały? Bo my sie wybieramy na poczatku
                                                    sierpnia oby nie lałosad
                                                  • zabcia35 Re: Czekam i czekam 18.07.09, 14:12
                                                    Duszku, u mnie było tak, że lezałam z powodu przedwczesnej czynności
                                                    skurczowej zagrozona porodem przedwczesnym z moimi dziewczynkami.A
                                                    potem rodziłam po terminie smile
                                                    Ja leżę plackiem w miare mozliwości i dostaje kociokwiku. Ale
                                                    prawdziwy kociokwik zacznie się za tydzień. Zostanę bez samochodu i
                                                    komputera sad
                                                    Musze przekazać wszystko osobie która wchodzi na moje zastępstwo.
                                                    Dlatego musze teraz nacieszyc sie Waszym towarzystwem na zapas smile
                                                  • malyduszek Do Żabci 18.07.09, 19:32
                                                    A co z szefem? Wracasz po macierzyńskim do pracy?
                                                    Jak się trzymasz?
                                                    Na początku ciąży też tak myślałam, a z czasem jakoś odzwyczaiłam się od komputera. Choć co jakiś czas szlak mnie zielony trafia od tego siedzenia w domu.
                                                    serdecznie pozdrawiam
                                                  • zabcia35 Re: Do Żabci 18.07.09, 19:40
                                                    Tak Duszku, wracam. Bede chciała wykorzystać wypoczynkowy z 2 lat
                                                    wiec zdeklarowałam powrót 1 listopada.Chce jak najdłuzej być z
                                                    maluszkiem.
                                                    Duszku, w zwiazku z tą sytuacją zajrzyj na maila w wolnej chwili
                                                  • malyduszek Re: Do Żabci 19.07.09, 06:12
                                                    Cieszę się bardzo, że tak się to skończyło. Zobaczysz wszystko się ułoży.
                                                    Na maila zajrzałam. Dziękuję.
                                                    Kurcze nastraszyli mnie tym wcześniejszym porodem, a tutaj nic a nic się nie dzieje. No może oprócz tego, że wieczorami pobolewa mnie brzuch jak na @. Małej chyba przestało się spieszyć smile.
                                                    A ja powoli zaczynam mieć dość objawów ciążowych. Spuchłam jak balon. Ciężko mi chodzić - mam nogi jak cegły. Ciężko ręce zgiąż - pacle jak parówki. A na dodatek jakieś uczulenie się przyplątało.
                                                    No i mała przyzwyczaja mnie do wstawania w nocy, już nawet nie muszę patrzeć na zegarek 1:30 +-5min pierwsza pobudka - oczy się otwierają i czuję że muszę się przejść (w wiadome miejsce smile ), a o 5:30 druga pobudka - tym razem jak nie uda mi się jej ugłaskać to koniec spania.
                                                    Niech już ona będzie po 2 stronie brzucha. Oj strasznie nie mogę się doczekać.
                                                  • anulka0as Re: Do Żabci 22.07.09, 20:36
                                                    Witajcie
                                                    Malyduszki hehe to fajnie twoje dzieco juz ci robi pobodki i bardzo
                                                    mozliwe ze o tych godzinach bedzie sie budzic potem.
                                                    Moja to nawet sie jakos tak uodzila tez cos kolo pobodekbig_grin
                                                  • bell1977 Re: Czekam i czekam 24.07.09, 20:30
                                                    Prawda Maju, jak to szybko zleciało... u mnie ciąża zaawansowana a u
                                                    Ciebie Michaś już kawał chłopa smile Czas tak szybko płynie.
                                                    Ciężarówki ja znosicie upały? Ja koszmarnie... chodzę i jak pies
                                                    szukam chłodu. Włażę pod zimny prysznic albo idę do
                                                    samochodu,włączam klimę i odpoczywam, nie sądziłam, że będzie aż tak
                                                    ciężko... Z resztą upały to jakoś jeszcze znoszę, natomiast te
                                                    wszechobecne muszki - przecinki doprowadzaja mnie do rozpaczy... Na
                                                    szczęście na początku tygodnia jedziemy nad morze a tam podobno nie
                                                    ma problemu z tym cholerstwem. Michał pojechał dziś z dziadkami, my
                                                    pewnie w poniedziałek lub wtorek. Oczywiście decyzja o wyjeździe - w
                                                    końcu to 300 km. - zapadła po konsultacji z ginem, wyobraźcie sobie,
                                                    że wszystko jest w porządku, szyjka sie nie zmieniła od ostatniej
                                                    wizyty, byłam zaskoczona bo po tych bólach i twardnieniu brzucha
                                                    spodziewałam sie najgorszego... Acha, malutki ma juz 1625 gramów i
                                                    ciągle jest chłopcem smile
                                                    Miłego weekendu kobitki smile
                                                  • malyduszek 1 fałszywy alarm za nami :) 25.07.09, 15:21
                                                    Wczoraj o 12 zaczął boleć mnie brzuch jak na @. Koło 22 zasnełam twierdząc, że jak coś się zacznie dziać to chyba nie prześpię. Godzina 0:30 budzę się - strasznie chce mi się pić. I jak mnie nie sieknie w podbrzuszu. Najpierw co 10 minut, 2 godziny później co 5. O 5 rano dzwonię do położnej i mówię, że coś mi się bóle nasilają - dalej boli jak przy ostrej miesiączce plus jakby ktoś mnie za brzuch ściskał, brzuch twardy, mała wypięta. Ona na to, żebym jak nie przejdzie to za godzinę przyjechała na dyżur. Zbudziłam męża, zjadł śniadania (od wczoraj nie mam apetytu), poszliśmy na spacer. O 6 mówię mamie, że jedziemy, ale pewnie nie ma co się cieszyć, bo nie wiem czy to to, czy tylko tak pobolewa.
                                                    Na izbie przyjęć pani wita nas słowami, że nie ma miejsc ani na położnictwie, ani na ginekologi i że nie wie co z nami zrobi. Zaprasza na ktg. I owszem boli dalej, ale aparat jakoś marnie rejestruje te moje skórcze. Męża zostawili na korytarzu, bo posprzątać muszą, a ja mam godzinę leżeć pod sprzętem. Co skórcz to małej tętno rośnie (ale tak ponoć powinno być). Po pół godzinie plecy mi odpadają od leżenia na plecach - przychodzi nasza położna. Patrzy na wykres i mówi, że od takich skórczy(choć są regularne) to porodu nie będzie. Że to taka moja uroda i tak odczuwam przepowiadające. 2 wyszły takie jak trzeba. I może wieczorem coś sie z nich rozkręci. (Fakt faktem jak mała usłyszała o braku miejsc to trochę się uspokoiła i zaczeła się wypychać pod żebrem).
                                                    Wracamy do domu, a tu znowu skórcze czuję jak przed wyjazdem do szpitala. Ale jeden drugi i znów trochę spokoju. Jakoś udało mi się zasnąć na półtorej godziny. Wstaję i co i zaczyna się historia od nowa. No to myślę sobie co mi szkodzi zadzwonię do lekarki. Może coś się wykluwa. O 12 pojechaliśmy na wizytę. I się okazało, że te moje bóle jak na @ plus wypinanie małej jest związane ze skracaniem i rozwieraniem szyjki. Po prostu mała wpycha główkę w szyjkę, macica reaguje i mamy co mamy. Rano szyjka była zamknięta, o 12 już skrócona i rozwarta na opuszek palce. W ciągu najbliższych godzin lub dni Małgosia powinna się wydostać. Mam wziąć nospę, odpocząć.
                                                    Mam nadzieję, że tej nocy albo coś się rozkręci, albo mała da mi pospać. Póki co regularnie wpycha mi się pod żebro i próbuje rozciągnąć szyjkę głową. Chyba jej już też się spieszy przytulić się do nas smile.
                                                    Ale się rozpisałam. smile
                                                    Także dziewczyny błagam trzymajcie kciuki, jak ma się coś dziać to niech to będzie szybko bo na nos padam smile.
                                                  • bell1977 Re: 1 fałszywy alarm za nami :) 26.07.09, 09:57
                                                    Martusiu, kciuki trzymamy mocno smile Ale, tak jak napisałam Ci na GG,
                                                    słuchaj swojego ciała, ono podpowie Ci kiedy na dobre zacznie sie
                                                    poród, trzeba dopuścić do głosu instynkt smile A Ty kochana odpoczywaj
                                                    sobie teraz bo poród to na prawde ciężka praca i ogromny wysiłek,
                                                    zbieraj siły bo to juz niedługo smile
                                                  • zabcia35 Malyduszek już tuli Małgosię :) 29.07.09, 11:06
                                                    Kochane, dziś dowiedziałam się od Bell, że nasz Małyduszek
                                                    wieczorem urodził Małgosię 3700g, 56 cm smile
                                                    Pośpieszyłam wiec z gratulacjami do niej i zostałam upoważniona do
                                                    ogłoszenia tej dobrej nowiny smile
                                                  • anulka0as Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 29.07.09, 13:55
                                                    Super nowinki malyduszki wypoczywaj i wracaj szybko do nas zdac
                                                    relacjekiss
                                                  • zabcia35 Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 29.07.09, 14:05
                                                    anulka jak sie wkleja taką buźkę dająca buziaczka ? Strasznie mi sie
                                                    to podoba smile
                                                  • envy85 Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 30.07.09, 12:17
                                                    Gratulacje i uściski dla świeżo upieczonej mamy! Duża ta Twoja córeczka
                                                    Małyduszku. Mam nadzieję, że miałaś lekki poród. smile
                                                  • adada30 Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 30.07.09, 12:37
                                                    Małyduszki graaaaatuuuuluję z całego serducha!!!!
                                                    Ależ się cieszę!!!!!!!!!!!

                                                    TAk długo mnie tu nie było a tu takie super wieści!!!!

                                                    Belll kochana współczuję upałów!!! Cieszę sie że u ciebie chłopulek
                                                    się szykuje. Który to już tc??? Jak ten czas biegnie. Jak rok temu
                                                    też ledwo co łaziłam. Byłam już u kresu ciążu (8 miesiąc) wieć
                                                    doskonale cię rozumiem.

                                                    POZDROWIENIA dla wszystkich babeczek z PLOTECZEK.
                                                    Dla Żabci, envy, krispi, bell itp. naprawde wszystkich!!!!!

                                                    P.s.: U mnie synek skończył 11 miesięcy wciąż się karmimy piersią i
                                                    rośnie jak na drożdżach!!! Wróciliśmy z wczasów nad morzem. Było
                                                    fantastycznie. Mały pluskał się bez końca!!!! Ja właśnie wóciłam do
                                                    pracy.
                                                  • grochalcia żabciu:) 30.07.09, 12:46
                                                    kiss
                                                  • grochalcia Re: żabciu:) 30.07.09, 12:49
                                                    Monia, zeby wstawic buzki calujace sie trzeba napisac dwukropek i *
                                                    oba znaki pisane bez spacji
                                                    bylam ostatnio w Lublinie..ale ze mialam dwoje moich dzieci na glowie nie mialam
                                                    smialosci zawracac Ci z nimi glowy kiedy musisz wypoczywacsad ale myslaalm o Tobiesmile
                                                  • zabcia35 Re: żabciu:) 30.07.09, 12:59
                                                    kiss
                                                  • zabcia35 Re: żabciu:) 30.07.09, 13:00
                                                    Ale super kiss kiss kiss
                                                    Dzieki kiss
                                                  • grochalcia Re: żabciu:) 30.07.09, 15:49
                                                    no widzisz jak ładniesmile
                                                    trzymam kciuki za usg Twojesmile

                                                    teraz niech bedzie chłopczyk, co??? chociaz jak dla mnie to naprawde obojetne,
                                                    wazne by zdrowe bylosmile chlopaki sa super całuśnesmile mowie Ci!!!smile
                                                  • anulka0as Re: żabciu:) 30.07.09, 15:55
                                                    kiss big_grin
                                                  • grochalcia Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 30.07.09, 12:44
                                                    Martusia!!!!! jakie piekne wieści!!!! doczekalas sie swojego szczesciasmile))) az
                                                    mi teraz weselej sie zrobilo!!!!!
                                                  • efii Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 30.07.09, 23:29
                                                    malyduszku OGROMNE GRATULACJE wink

                                                    ja sie tak dlugo nie odzywalam bo ostatni tydzien spedzilam z Leonem w szpitalu.dostal goraczki i pojechalam z nim do szpitala..pani odrazu mnie nastraszyla,ze takie male dzieci to czesto goraczkuja jak maja zapalenie opon mozgowych i Leos mial pobierany plyn rdzeniowo-mozgowy z kregoslupa-trwalo to k.godzinki i byla to najdluzsza godzina w moim zyciu a lez wylalam cale morze...ale naszczescie to nie zaplenie opon tylko okazalo sie,ze to jakas bakteria we krwi.przez tydzien dostawal kroplowke i jak nas wypisywali to wszystko bylo dobrze winkale co sie strachu najadlam to moje...
                                                    ogolnie wyszlo tez,ze Leos ma za duzo glowe...lekarz dzieciecy ma tego pilnowac... suspicious
                                                    wiekszosc myslala,ze Leon ma z pol roku bo przez te wlosy to naprawde wyglada na wiekszego wink
                                                    ale sie rozpisalam wink
                                                    pozdrawiam Was wszystkie i buziaki kiss

                                                  • zabcia35 Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 31.07.09, 15:48
                                                    Biedna efi, musiałaś przejsc małe piekło.
                                                    Ciesze się ze juz wszystko dobrze smile
                                                    A ja wróciłam z usg.
                                                    Niestety krwiak nie tylko sie nie wchłonał, ale jest kolejny 2 razy
                                                    wiekszy sad
                                                    Mogę zapomnieć o normalnej aktywności no i niestety o kochaniu z
                                                    mężem sad Moze nie zbzikuję wink

                                                    No ale za to dzidziuś zechciał pokazać kim jest smile
                                                    Znam juz płeć smile Co obstawiacie ?

                                                    P.S. Czy ktoś wie gdzie podziała się nasza FRANIA?
                                                    Franiu odezwij się. Codziennie liczę na TwÓJ post, a tu cisza.
                                                    Martwię się
                                                  • grochalcia Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 31.07.09, 17:42
                                                    efi, koszmar z twoim synkiem!!!!!dobrze, ze jest juz ok! taki maluszek w
                                                    szpitalu!!!!
                                                    dawaj tu fotke synka.,ocenimysmile


                                                    Zabciu-no ja obstawialam zupelnie inna płecsmile))hi, hismileale ciesze sie, ze zdrowa
                                                    dzidziasmile teraz myslimy nad imieniemsmilekrwaikami sie nie przejmuje, tez mialam,
                                                    ale faktycznie wchlona sie pod warunkiem, ze bedziesz pupą polegiwac na
                                                    kanapie..o seksie faktycznie zapomnijsmile

                                                    ściskamsmile
                                                    i sie ciesze!
                                                  • anulka0as Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 31.07.09, 20:06
                                                    efi wspolczuje niezlego stracha musialas sie nabawic. Ale juz cale
                                                    szczescie po! a maluszek nawet nie bedzie pamietał trzymajcie sie
                                                    cieplutkokiss

                                                    Zabciu bedzie chłopak:]
                                                  • efii Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 31.07.09, 20:29
                                                    ja obstawiam dziewczynke smile
                                                  • efii Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 31.07.09, 22:32
                                                    https://photos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc1/hs150.snc1/5572_101553286524087_100000082471067_43029_4254457_s.jpg

                                                    Mój Wielki Syn wink urodzony 07.05.2009 wink
                                                  • envy85 Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 01.08.09, 22:22
                                                    Efi byłaś bardzo dzielna... nawet nie chcę myśleć przez co musieliście przejść.
                                                    Najważniejsze, że się wszystko dobrze skończyło. Mały przystojniak Ci rośnie wink
                                                    U nas kolejne postępy smile Zosia nauczyła się trzymać grzechotkę smile Co prawda
                                                    jeszcze z trafieniem nią do buzi ma lekkie problemy i trzeba uważać aby sobie
                                                    głowy nie poobijała suspicious
                                                    Żabciu ja chłopca obstawiam. Leż kochana to się krwiaki szybko wchłoną.
                                                  • grochalcia Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 03.08.09, 09:30
                                                    efi, ileż Twoj synek ma włosowsmile wiecej nawet niz mojsmile)))

                                                    zabcia, pisz dziewqczynom co to bedzie, bo ja juz wytrzymac nie moge zebu nie
                                                    napisacsmile wiec lepiej znikne bo sie wygadamsmile
                                                  • zabcia35 Re: Malyduszek już tuli Małgosię :) 03.08.09, 09:41
                                                    Grochalciu zjawiam sie zatem pospiesznie by donieść, że też
                                                    obtawiałam synusia. Moja intuicja, oraz tzw trzecie oko nieco
                                                    szwankuje na stare lata i w kłebach hormonów no i pudło wink
                                                    Bedzie kolejna dziewuszka smile
                                                  • zabcia35 :) 03.08.09, 09:45
                                                    Efunia, Twój synio ma fryzurkę, której pozazdrościć moze nie jedna
                                                    kobitka smile
                                                    Ale czas leci, Wasze dzieciaczki takie duże smile
                                                    No i patrzcie, wkoncu ze starej ekipy seniorek ploteczkowych
                                                    wszystkie doczekałyśmy sie na ciążę, niektóre a raczej wiekszośc na
                                                    maluszki, które juz są z Wami.My z duszkiem i bell czekałyśmy
                                                    najdłużej smile smilesmile
                                                    Niesamowite jak te 2 lata zleciały....
                                                  • bell1977 Re: :) 03.08.09, 10:47
                                                    Własnie wróciłam z wakacyjnych szaleństw wink Oczywiście szaleństwo to
                                                    w moim wypadku słowo bardzo na wyrost, ale i tak było super,
                                                    odpoczęłam, pooddychałam trochę nadmorskim powietrzem i wróciłam do
                                                    Centrum smile
                                                    Adzia jak ja sie ciesze, że sie odezwałas, strasznie mi brakuje
                                                    naszej starej gwardii no a Krispii to już wogóle sie nie odzywa sad
                                                    U mnie 8 miesiąc i faktycznie upały daja się we znaki. Skóra na
                                                    brzuchu jest tak napięta, że boli nawet w kontakcie z bawełnianą
                                                    koszulką. Smaruja ją wieczorem oliwka na mokrą skórę a rano i w
                                                    dzień balsamem nawilżającym.
                                                    Żabciu, teraz ja mam ciążowe wariacje hormonalne... Sama nie wiem
                                                    czego chcę, nic mi nie pasuje, w jakis podły humorek wpadłam... Może
                                                    to dlatego, że Michał został z dziadkami nad morzem a ja i chciałam
                                                    żeby pojechał z nami - no bo tęsknię i chciałam żeby został z nimi -
                                                    no bo co będzie pod blokiem biegał, a tam wielki ogród u mojej babci
                                                    i podwórze i moi rodzice na plażę wnusia zawiozą i na wycieczki
                                                    chodzą nad kanał bo to Żuławy... A ja oczywiście też chciałam zostac
                                                    i jednocześnie jechać do domu bo jakoś jednak w domu się teraz
                                                    pewniej czuję, gdyby cos się zadziało to mam mojego lekarza na
                                                    miejscu. Ech.... Jak sobie z ta huśtawką poradzić sad
                                                    Efi, synuś ma niesamowitą ta czuprynę smile Śliczny chłopczyk!!!
                                                    Buziaczki dla wszystkich!!!
                                                  • zabcia35 Miałam się nie dać :( 04.08.09, 12:06
                                                    Miałam nie przejmować się wynikiem testu prenat. Nie znam siebie
                                                    jednak. oD wczoraj nie potrafie się poskładać.
                                                    Ryzyko ZD > 1:50.
                                                    Nogi mi się ugieły.
                                                    Amnio nie wchodzi w gre, bo jestem w ciąży zagrozonej.Decyzja? Albo
                                                    się dowiem robiąc amnio ryzykując ze stracę dziecko, które moze byc
                                                    zdrowe, nie zrobię, bede pograzona do stycznia w rozpaczy...
                                                    Oznacza to dla mnie dwadziescia kika najdłuższych w zyciu tyg
                                                    czekania na prawdę....
                                                    Nie radze sobie Dziewczyny z tym zupełnie...
                                                  • bell1977 Re: Miałam się nie dać :( 04.08.09, 12:35
                                                    Monisiu, sama nie wiem co mogłabym dodać jeszcze do tego co
                                                    napisałam Ci wczoraj... Współczuje Ci bardzo tej niepewności, ale z
                                                    drugiej strony to czy ja mogę być pewna co będzie we wrześniu? Wiesz
                                                    jak jest z tymi wszystkimi testami, często sie mylą, sama mi to
                                                    pisałaś przed badaniami. Chyba jedyne co możesz w tej sytuacji
                                                    zrobić to spróbować myślec o czyms innym, zająć sie czymś, choć wiem
                                                    jakie to trudne, tym bardziej jak ma sie ciążę zagrożoną i trzeba
                                                    leżeć. Ale ja wierzę, że wszystko będzie dobrze... nie wiem skąd ale
                                                    jest we mnie takie przekonanie, że Twoja córeczka urodzi sie cała i
                                                    zdrowa, Ty też musisz w to uwierzyć!!! Przeczytaj może jeszcze raz
                                                    tą mądrą książkę, przypomnij sobie jak było z zajściem w ciążę, z
                                                    jej utrzymaniem a teraz zbliżasz sie juz do półmetka! Poczytaj
                                                    jeszcze raz i uwierz znowu, że mamy wpływ na nasze życie, że często
                                                    sami "projektujemy" nieszczęścia, które nas spotykają i właśnie
                                                    dlatego trzeba myśleć pozytywnie wbrew temu co mówia jakieś testy...
                                                    Ja wierzę.... Ty też uwierz... Jestem z Tobą słonko, cały czas, od
                                                    początku do końca, musisz tylko odzyskac wiarę, że wszystko będzie
                                                    dobrze.
                                                  • zabcia35 Re: Miałam się nie dać :( 04.08.09, 12:41

                                                    kiss

                                                    Dziekuję Izuniu. ZA wszystko !
                                                  • bell1977 Re: Miałam się nie dać :( 04.08.09, 12:44
                                                    Fajne te mordki smile
                                                    Nie ma za co, wiem, że moge liczyc na to samo z Twojej strony smile
                                                  • malyduszek Re: Miałam się nie dać :( 04.08.09, 20:34
                                                    Ja na króciutko.
                                                    Żabciu nie martw się na zapas. Przecież byłaś na usg i lekarz powiedział, że wszystko dobrze. W tych statystykach liczy się wiek i ilość ciąż donoszonych i straconych i stąd taki wynik. Ale ja Ci mówię, że z Twoją malutką wszystko jest dobrze zobaczysz.

                                                    Małgosia dziś skończyła tydzień. Ma czarne włoski i niebieskie oczka. Śpi słodko w swoim łóżeczku. Malutką i szczęśliwą choć obolałą mamą superancko zajmuje się świeżo upieczony tatuś.
                                                    Poród był długi, ale sama końcówka poszła szybko. Mała jest cała i zdrowa a to najważniejsze.
                                                    Niestety nie mogę karmić jej piersią. Za to tatuś się cieszy, że może dać jej jeść. A przy tym wyglada przeuroczo.
                                                    Ja mam małe kłopoty zdrowotne, ale wszystko jest na dobrej drodze. Tylko rekonwalescencja potrwa troszkę dłużej.
                                                    Serdecznie pozdrawiam
                                                    Trzymajcie się dzielnie smile
                                                  • ognista998 Re: Witam. Nowa na forum> 09.08.09, 19:23
                                                    Witam!! Jestem nowa na tym forum, w ogóle nowa w edziecko. Jestem Ognista,
                                                    jestem zupełnie zielona w tematach dzieci ciąża. No i jestem tu po to, by się
                                                    coś dowiedzieć na te tematy, zanim instynkt macierzyński odezwie się u mnie.
                                                    Jestem trochę czasem zbyt szczera, i niektóre moje słowa mogą...urazić. Ale to
                                                    tylko wina charakteru. Mam nadzieję, że zaprzyjaźnię się tu z kimkolwiek....i
                                                    będzie miło.
                                                    No...to tyle o sobie.
                                                    Pozdrawiam wszystkie mamy i niemamy i przyszłe mamy. I proszę o wyrozumiałość
                                                    dla nowejwink
                                                    Mam nadzieję, że mi tu będzie dobrze z wamiwink
                                                  • bell1977 Re: Witam. Nowa na forum> 09.08.09, 21:35
                                                    Witaj Ognista. Miło widziec nowe twarze na naszych "Ploteczkach" smile
                                                    Jestem Bell, na "Ploteczkach" od początku ich istnienia, czyli od
                                                    prawie 2 lat. Jest tu jeszcze kilka innych weteranek i
                                                    pare "nowszych" osób, napisz co Cie sprowadza na forum "W
                                                    oczekiwaniu", starasz sie o maluszka czy może już nosisz go pod
                                                    sercem? Jest tu dużo doświadczonych staraczek, teraz już
                                                    szczęśliwych mam i dwie "zaciążone" po wielu miesiącach prób i
                                                    rozczarowań - ja sama starałam się 17 cykli a dzis jestem w 33 tyg.
                                                    ciąży i czekam z niecierpliwością na drugiego synka. Czekamy na
                                                    narodziny maluszków wspólnie z Żabcią, która bez wątpienia przeszła
                                                    najdłuższą i najcięższą drogę do ciąży. Gdybyś potrzebowała rady i
                                                    pocieszenia w trudnych chwilach to tu zawsze możesz liczyc na pomoc.
                                                    Napisz coś więcej o sobie.
                                                    Witamy jeszcze raz na naszych "Ploteczkach" smile
                                                  • ognista998 dla bell1977 i dla pozostałych 10.08.09, 22:06
                                                    Sprowadza mnie tu chęć poznania kogoś kto zna się na macierzyństwie. Ja jestem w
                                                    tych tematach zupełnie zielona. Mam wiele pytań, no i może jakaś rada bardziej
                                                    doświadczonej kobiety ode mnie też by się przydała. Szczerze powiedziawszy to
                                                    nie jestem w trakcie starań o dziecko. Ale chcę je kiedyś mieć. Zanim zacznę się
                                                    starać o dziecko, to chciałabym się po prostu jak najwięcej dowiedzieć w
                                                    tematyce ciąża-dzieci. Nie mogę sobie pozwolić na ciążę będąc taka zielonawink
                                                    więc będę tu dowiadywać się i pytać o różne rzeczy. Radą nie będę służyć, bo się
                                                    nie znam, ale mogę pocieszyć i mieć dobre słowo, jak któraś z was ma trudne
                                                    momenty. Tak bardziej o sobie i bardziej osobiście, to nie używam anty-, w lutym
                                                    je odstawiłam. I jak dotąd jest ok. Może to trochę nierozsądne, ale jakoś lepiej
                                                    mi się żyje na "takim luzie". 17 cykli to długo... ponad rok. Gratuluję i bardzo
                                                    się cieszę, że jesteś szczęśliwa. 33 tydzień, to za chwilę tuż tuż... Czy w
                                                    takiej zaawansowanej ciąży nie znosisz źle upałów i takiej pogody jaką mamy?? to
                                                    będę czekać razem z tobąwink To na razie chyba tyle jak na ten post. Mam nadzieję,
                                                    że dość wyczerpująco o sobie powiedziałam... może następnym razem powiem coś
                                                    więcej...

                                                    Bardzo dziękuję za ciepłe przyjęcie i pozdrawiam was wszystkich
                                                  • frania-2009 Re: dla bell1977 i dla pozostałych 10.08.09, 23:42
                                                    witam kobietki po długiej przerwie, u mnie zaczął się 11 tc,
                                                    maleństwo ma już rączki i nóżki i serduszko bije a ja jestem ciągle
                                                    zmęczona, i mam mdłości, niebawem usg genetyczne i boję się....
                                                    Żabciu bardzo trzymam kciuki i wierzę że córcia jest zdrowa, i
                                                    pamiętaj, że usg było prawidłowe więc bądz spokojna, naprawdę, nie
                                                    martw się bo maleństwo to czuje, ściskam Cię mocno!!
                                                    a ja obstawiałam chłopca mimo wszystko, ale nie mogłam napisać bo
                                                    pał mi laptop

                                                    Gratuluję Małemuduszkowi maleństwa już na świeciesmile)

                                                    witam serdecznie Ognistą i pozdawiam wszystkie dziewczyny
                                                    ploteczkowesmile
                                                  • bell1977 Re: dla bell1977 i dla pozostałych 11.08.09, 10:48
                                                    No tak, zapomniałam Franiu, że Ty też już zaciążona, to jestesmy
                                                    trzy smile Nie martw sie, mdłości wkrótce miną. Nie wiem jakich
                                                    sposobów na nie próbowałaś, ale mi pomagały częste małe posiłki,
                                                    własciwie to cały czas miałam cos pod ręką, chrupki kukurydziane,
                                                    sucha bułkę albo cherbatniki. Pomagało tez picie siemienia lnianego,
                                                    można spokojnie 3 - 4 razy dziennie sparzyc sobie łyżeczkę na
                                                    niepełną szklanke wody. Ja lubie siemie więc zazwyczaj jak już sobie
                                                    robię to kopiastą łyżeczkę i pełną szklankę smile Pomaga równiez w
                                                    zaawansowanej ciąży na zgagę bo działa osłonowo na podrażnioną błonę
                                                    śluzową żołądka i przewodu pokarmowego. Jak zaczyna mnie bolec
                                                    żołądek to popiję sobie parę razy siemie i przechodzi jak ręką odjął.
                                                    Ognista, pytaj o co chcesz, my tu wszystkie mamy różne
                                                    doświadczenia. Widzisz, ze staraniem się o malucha to jest tak, że
                                                    jak bardzo chcesz to niestety nie przychodzi. W pierwsza ciążę
                                                    zaszłam od razu, w pierwszym cyklu starań. Ale to było 10 lat temu
                                                    więc myślę, że moje niepowodzenia z zajściem w drugą ciążę jednak
                                                    wynikały w dużej mierze z wieku. Tym bardziej, że przez pół roku
                                                    leczyłam się. Oczywiście zaszłam po odstawieniu wszelkich leków, w
                                                    cyklu, na który najmniej liczyłam.
                                                    Upały faktycznie bardzo dokuczają w tak zaawansowanej ciąży, chociaż
                                                    musze powiedzieć, że w pierwszej ciąży na lato przypadł mi 4 i 5
                                                    miesiąc ciąży i tez bardzo źle znosiłam wysokie temperatury, więc to
                                                    chyba bardziej kwestia hormonów a nie tylko ciążaru, który
                                                    dźwigamy smile
                                                    Miłego dnia wszystkim smile
                                                    PS
                                                    U mnie, w Centralnej pada i ten szum deszczu za oknem działa na mnie
                                                    baaaardzo kojąco, ostatnio uwielbiam taka pogodę smile
                                                  • ognista998 Re: dla bell1977 i dla pozostałych 11.08.09, 11:51
                                                    No więc trochę zagościłam to chciałam coś opowiedzieć... To co chę opisać
                                                    skierowane jest do pań w ciąży i matek, bo dotyczy poniekąd tego. Otóż jak już
                                                    pisałam w lutym odstawiłam pigułki. W marcu padło podejrzenie ciąży. Dzień po
                                                    tym dostała potężnego krwotoku i bóli brzucha od których traciłam przytomność. W
                                                    trzecim dniu tego krwawienia zgłosiłam się do lekarza. Natychmiast szpital
                                                    "chyba pani poroniła"... no więc jadę ,zrobili beta hcg, wyszedł 1. Zrobili usg.
                                                    Okazało się, że żadnej ciąży nie było. Tylko że ten beta hcg nie był robiony w
                                                    pierwszy dniu tego krwotoku. Przecież ja już od trzech dni krwawiłam. Diagnoza
                                                    krwotok po pigułkach. Ale mi się tu coś nie zgadza. Czy jako ciężarne nie
                                                    czujecie się szczęśliwe, jakby było w was dwa razy więcej życia, jakby było was
                                                    po dwie?? No właśnie przed tym krwotokiem tak się czułam Dwie Ogniste a nie
                                                    jedna. Przecież ciąża dla każdej kobiet jest szczęściem, nawet jak to jest
                                                    wpadka. no chyba, że ktoś zdecydowanie nie chce dziecka. No i jeszcze jak
                                                    wyszłam z tego szpitala to całkiem siadła mi psychika. Czułam się dosłownie jak
                                                    człowiek w żałobie. Do dziś się zastanawiam co tu się nie zgadza. Przecież przed
                                                    i po fakcie czułam się "zupełnie inaczej". Czy to możliwe, że takie coś może być
                                                    po pigułkach?? Przed krwotokiem czułam się tak jak wy...
                                                    Czy mogłaby mi któraś z was powiedzieć o co tak naprawdę w tej mojej historii
                                                    chodzi?? Bardzo mi zależy na zdaniu kogoś kto się na tym zna i jest w ciąży i
                                                    czuje to co ja wtedy....
                                                    pozdrawiam
                                                    bell upały rzeczywiście potrafią nieźle dokuczyć w ciąży, ale ja wolała nie być
                                                    w zaawansowanej ciąży jak jest środek zimy i mrozy... jak bym już wolała lato...
                                                    czy żołądek może dokuczać też w ostatnich miesiącach?? zawsze myślałam że tylko
                                                    na początku...
                                                  • grochalcia Re: Miałam się nie dać :( 09.08.09, 21:26
                                                    Monisia!!!

                                                    w łodzi jest swietny genetyk, nazywa sie L,Dudarewicz. Boski czlowiek, bylismy u
                                                    niego 3 razy....prosze Cie, jedz do niego..poszukaj info o nim w necie, zobacz
                                                    jaki to specjalista, zadzwon najpierw, powiedz co jest, zobaczymy co on Ci
                                                    doradzi...

                                                    robil mi usg 3 razy, jechalam do niego specjalnie 200 km...pojechalabym i 500
                                                    gdyby bylo trzeba. Polecam Ci go bardzo, wiedze ma taka, ze mozg paruje!!!!!!!
                                                    niech On Cie uspokoi!!!!!!!
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 09.08.09, 19:25
                                                    hm...przykre... ale 3mam kciuki...bd dobrzewink
                                                  • efii Re: Miałam się nie dać :( 09.08.09, 23:17
                                                    zabciu jak sie czujesz???trzymam za Ciebie kciuki-bedzie dobrze wink

                                                    witaj ognista w naszych skromnych progach smile
                                                  • malyduszek Re: Miałam się nie dać :( 11.08.09, 20:25
                                                    Witam nową koleżankę. smile

                                                    Ognista, nie wiem jak to będzie jak Ty zajdziesz w ciążę, ale w moim przypadku każda ciąża była inna. Pierwsza wyczekiwana. Jak zobaczyłam 2 kreski nie mogłam w to uwierzyć. Odnośnie przeczuć to jakieś były co miesiąc, tak już chyba mam jak na coś z utęsknieniem czekam. Niestety zakończyła się szybko. 2 ciąże nieoczekiwana - bo lekarz powiedział, że w tym cyklu to na pewno pani nie zajdzie - radość wielka i strach jak się okazało, że jednak jest ciąża. Krótkotrwała radość i znów niepowodzenie.
                                                    Za to z Małgosią to dopiero był numer. Bo 2 lekarzy stwierdziło, że bez długiego leczenia to nie mam szans na ciążę - tak mi się organizm rozregulował. Nie mogłam uwierzyć, jak ból jajnika okazał się owulacją. To czego nie zapomnę do końca życia to tekst którym obdarzyłam męża po wizycie u lekarza - kochanie miałam owulację i mogę się założyć, że wpadliśmy. Tydzień później beta (zalecenie lekarza) i wielka radość, że jest i ogromny strach co dalej.
                                                    Nie powiem, że był to najpiękniejszy okres w moim życiu - najstraszniejszy na pewno, ale za to zakończony cudownym finałem, który teraz śpi w łóżeczku. I pomimo komplikacji okołoporodowych i tego wszystkiego co przeszliśmy (a i kij od szczotki robił za metodę antykoncepcyjną smile - tak się bałam zajść w ciążę), że na prawdę było warto. I gdybym z góry wiedziała co mnie czeka i ile łez wyleję to bez wahania zdecydowałabym się jeszcze raz.
                                                    Najpiękniejsze jest to, że jak spojrzę na małą to wszystkie złe rzeczy stają się zamazanym wspomnieniem, a pamiętam tylko te szczęśliwe chwile - pierwsze usg - bicie serduszka, pierwszy kopniak, etc.
                                                    Zmykam bo coś mi popłakuje.
                                                    Miłego wieczorku
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 11.08.09, 21:25
                                                    No właśnie nie zabezpieczam się w ogóle..... total luz i korzystam z
                                                    rozkoszy.... ale jak tu już jakiś czas jestem i tak sobie czytam, to wpadka
                                                    zawsze może się zdarzyć... ale też jestem z tych co się boją
                                                    macierzyństwa...wszelkie metody antykoncepcji mnie drażnią...dlatego odstawiłam
                                                    te piguły..... ale gdyby wiedziała, że takie coś mi się po nich zdarzy...to bym
                                                    wolała nie brać tych piguł wcale.....po nich mam urazę to wszelkiej
                                                    antykoncepcji..... jak narazie nie wpadłam, ale...nigdy nie mów nigdy... myślę
                                                    że cieszyłabym się, ale wolę się dobrze przygotować... teraz idę do szkoły,
                                                    zaczynam pracę....może robię błąd że się nie zabezpieczam.....no ale dziecko to
                                                    przecież jest miłość...a miłości mi zawsze mało....
                                                    a mogę o coś spytać? pytam o to każdą... jakie miałaś objawy ciążowe na
                                                    samiutkim początku?? czy jest takie coś, że jedna kobieta nie czuje nic, żadnych
                                                    dolegliwości, a inna ma jakieś objawy??
                                                    widzisz a jednak warto było ponieść te trudy teraz masz maleństwo...i jeszcze
                                                    więcej miłościwink
                                                    a ja sądzę że wpadki powinny być najbardziej kochane...(podświadomość??
                                                    podświadoma niechęć do anty-??)
                                                    Mała - dla ciebie najlepsza nagroda
                                                  • bell1977 Re: Miałam się nie dać :( 11.08.09, 22:08
                                                    Małyduszku, jak przeczytałam to co napisałaś to zaraz stanęły mi
                                                    przed oczami te długie miesiące i nasze pogaduchy na gg, Twoje
                                                    obawy, że szczęście będzie trwało krótko, a teraz proszę, Małgosia
                                                    już z Tobą... Szczęśliwy finał na który zasłużyłas sobie jak mało
                                                    kto...
                                                    Ognista, a może to było tak, że podświadomie bardzo chcesz ciąży, a
                                                    Twoje opory są czysto materialne, szkoła, praca, obawy czy damy
                                                    radę... i najchętniej wywaliłabyś je w cholerę... I Twój smutek
                                                    kiedy powiedziano Ci, że to była ciąża może własnie świadczy o tym,
                                                    że powinnaś przewartościować swoje życie, a nuż to własciwy moment?
                                                    Co do objawów to oczywiście każdy powie Ci co innego. Ja w cyklach
                                                    bez ciąży miałam typowo ciążowe objawy, różne wariacje, na mleko, na
                                                    jakieś nietypowe potrawy... Chyba tak bardzo chciałm ciąży, że
                                                    wszystko interpretowałam pod jej kątem. W cyklu trafionym nie miałam
                                                    żadnych objawów. Jedyne co mogło dac mi do myślenia bo nigdy
                                                    wcześniej sie nie pojawiło, to leciutkie plamienie kilka dni po
                                                    ustaniu ojawów płodnych dni. Najprawdopodobniej było to plamienie
                                                    implantacyjne, ale oczywiście w nietrafionym cyklu takie plamienie
                                                    tez mogło sie pojawić z zupełnie innych przyczyn. Dlatego wg mnie
                                                    pierwszym namacalnym i wiarygodnym ojawem ciąży jest opóźniająca sie
                                                    @ i pozytywny test ciążowy. Wszelkie inne "objawy" możemy objawami
                                                    nazwać jak już wiemy, że jesteśmy w ciąży. Bo to że sikasz częściej
                                                    może oznaczać, że więcej akurat piłaś lub nabawiłas sie infekcji
                                                    dróg moczowych, apetey na dziwne potrawy czy napoje miewamy i bez
                                                    ciąży. Metaliczny posmak w ustach, jak sobie dobrze wmówię to w tej
                                                    chwili poczuję...
                                                    I tak naprawdę, to im bardziej chcemy dziecka tym dłużej na nie
                                                    czekamy, im bardziej się nakręcamy im więcej denerwujemy tym
                                                    trudniej jest zajść w ciążę. Bo do ciąży potrzeba miłości, spokoju,
                                                    spontaniczności i cierpliwości... a nerwy nie sprzyjają żadnemu z
                                                    wymienionych czynników.
                                                    Dlatego moja rada dla Ciebie - zdaj sie na los, myśle, że skoro nie
                                                    stosujesz antykoncepcji to jednak byłabyś w stanie poradzić sobie z
                                                    maluszkiem, nie byłoby tak źle, więc nie kalkuluj za bardzo, bo
                                                    nigdy nie znajdziesz odpowiedniego momentu na dziecko, zawsze cos
                                                    będzie ważniejsze. Tak było ze mną, kalkulowałam przez 8 lat zanim
                                                    zdecydowałam się, że jednak czas ucieka i chcę miec drugie dziecko i
                                                    okazało sie, że przyszło mi na to czekać prawie półtora roku. I
                                                    jakoś wszystko sobie poukładamy chociaż nie będzie łatwo na jednej
                                                    pensji z dwojgiem dzieci (chcę wziąć rok wychowawczego niepłatnego).
                                                    Dlatego zaczęłam odkładac pieniądze na czarne czasy, będziemy też na
                                                    pewno liczyć na pomoc rodziców, trochę zaciśniemy pasa, zrezygnujemy
                                                    z wypadów do kina i różnych przyjemności przez ten czas kiedy nie
                                                    będę pracować i damy radę... Przeciez nie będzie to trwało wiecznie,
                                                    to tylko dwa - trzy lata i wszystko wróci do normy, a my będziemy
                                                    miec dwa ukochane skarby w domu smile
                                                    Strasznie sie rozpisałam, jeśli dobrnęłaś do końca to gratuluję, ale
                                                    ten temat jest mi strasznie bliski i bardzo emocjonalnie - jak
                                                    widzisz - do niego podchodzę smile
                                                    Miłego wieczoru smile
                                                  • envy85 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 10:18
                                                    Małyduszku gratulacje! cieszę się, ze i Ty już tulisz w ramionach swoją córeczkę smile
                                                    Żabciu trzymam mocno kciuki za Twojego maluszka, na pewno jest zdrowy jak rybka smile
                                                    Witaj ognista na naszych ploteczkach. Co do Twoich pytań... macierzyństwo jest
                                                    czymś najpiękniejszym na świecie. Nie ma drugiej takiej bezwarunkowej i
                                                    bezgranicznej miłości, jak miłość matki do dziecka. To, że się boisz jest
                                                    naturalne, bo dziecko zmienia wszystko... moim zdaniem na lepsze. Fakt na
                                                    początku trochę Cię ograniczy, przez pierwsze tygodnie pewnie zamknie w domu,
                                                    ale ten uśmiech jak Cię rano maluszek zobaczy, te oczka wpatrzone w Ciebie w
                                                    trakcie jedzenia pełne zaufania, wynagradzają wszystko. A to dopiero początek
                                                    wspólnej drogi...
                                                    Jeśli chodzi o objawy, to ja co miesiąc miałam ich mnóstwo i zawsze bez sensu
                                                    robiłam testy przed terminem @. W cyklu, w którym faktycznie zaszłam w ciążę
                                                    objawów nie było żadnych, ale to pewnie dlatego, że ten cykl wydawał mi się
                                                    stracony. W teoretycznie płodne dni byłam chora i trzymałam się z dala od męża.
                                                    Ale któregoś dnia jeszcze przed terminem @ poczułam silna zupełnie irracjonalną
                                                    potrzebę kupienia testu... przeczucie się nie myliło, zobaczyłam dwie kreski.
                                                    Popłakałam się... ze szczęścia smile
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 11:33
                                                    No właśnie przeczucie...one nigdy nie mylą. Ja nigdy w żadnym cyklu nie odczuwam
                                                    żadnych objawów, kiedy mam dni płodne. Cały czas jest tak samo, nic mnie nie
                                                    boli. I tak mija cykl a ja nawet....nie wiem kiedy je mam. Totalny brak objawów.
                                                    Tylko że miewam PMSy wyglądające jak ciąża. I to się już powoli dla mnie staje
                                                    zabawne. I jedyne czego nie znoszę tych PMSach to nudności. Ale nigdy nic nie
                                                    przeczuwam.
                                                    Pozdrawiam i gratuluję dwóch kresek.
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 11:27
                                                    Heh a ja miewam PMSy wyglądające jak ciążawink W każdym moim cyklu bierze mnie na
                                                    śmiech... I normalnieję kiedy dostaję okres. ale z tym nastawieniem i
                                                    nakręcaniem zgadzam się z tobą w 100%. Jeśli "za bardzo" czegoś chcemy i za
                                                    bardzo się nakręcimy to tego nie dostajemy. Zawsze tak jest. Pisałam z początku
                                                    na innym wątku "Sierpniowe oczekiwanie drugiej kreski", ale bardzo się
                                                    zszokowałam. Bo te panie właśnie moim zdanie "za bardzo" chciały i były
                                                    rozżalone że nie miały. A tu przecież nie o to chodzi. Ja właśnie sądzę, że
                                                    wpadki z zaskoczenia są najlepsze. Nie wiesz, wpadniesz, a potem się cieszysz.
                                                    Ale te panie były strasznie zawzięte. I sądzę, że z takim podejściem za nerwowym
                                                    moim zdaniem to nic się nie osiągnie. Życie nauczyło mnie być wyluzowanym.
                                                    Wybrałam sobie taki zawód, w którym absolutnie nie można być za nerwowym. Bo
                                                    gdybym pojechała na akcję z takim nastawieniem to bym żadnego pożaru nie
                                                    zgasiła. Trudno być szczęśliwym jak człowiek się tak "spina". Ja sądzę, że
                                                    dzieci są dla każdej z was najlepszą nagrodą za wysiłki i starania. No i sensem
                                                    życia. Ja na tą moją podświadomość nie mogę nic poradzić i nie mam wpływu. A
                                                    często pytam kobiety i ich początki ciąży.....bo jestem ciekawa jak to będzie
                                                    kiedyś u mnie. I wtedy jak zauważę podobne objawy to będę wiedzieć że to jest
                                                    to. Na razie poruszam się tu ostrożnie jak po palącym się dachu. Nawet krępuję
                                                    się o pewne rzeczy pytać, czy czymś nie urażę, jak tamte panie z tamtego wątku.
                                                    Boję się, że nieświadomie mogę czymś urazić. Ten temat jest mi również bliski i
                                                    jak widzisz również emocjonalnie to traktuję, skoro jestem taka ostrożna.
                                                    Dobrnęłam do końca, dobrze mi się czyta długie posty. Pozdrawiam
                                                  • bell1977 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 11:47
                                                    Nie czytałam tamtego forum, ale u nas też bywało gorąco. Ciąża to
                                                    jest po prostu temat wzbudzający wiele emocji i pozytywnych i
                                                    negatywnych. Jednak na pewno nie musisz obawiać się tutaj zadawania
                                                    pytań, każda z nas chętnie na nie odpowie i na pewno nie będzie
                                                    niemiło bo większość z nas przeszła przez wszystkie
                                                    etapy "oczekiwania", zwyczajnie wiemy co czuje kobieta oczekująca na
                                                    ten najwiekszy na świecie cud...
                                                    Tak więc pytaj śmiało!
                                                  • envy85 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 12:18
                                                    ja też nie wiedziałam kiedy mam dni płodne, dopóki nie zaczęliśmy się starać o
                                                    dziecko. W zasadzie trudno mówić o wpadce, kiedy dwoje ludzi chce maluszka i się
                                                    w tym celu nie zabezpiecza wink U nas to nie była wpadka, tylko prawdopodobnie
                                                    wyjazd do Turcji i zmiana klimatu trochę pomieszała mi w cyklu, dzięki czemu te
                                                    dwie kreski ważą juz 6kg i śpią sobie smacznie w łóżeczku smile
                                                    Mówisz, żeby wyluzować... każda z nas tak sobie wmawiała, tylko niestety jak na
                                                    coś bardzo czekasz i to "coś" nie przychodzi, to coraz trudniej jest wyluzować,
                                                    bo zaczynasz myśleć, że juz nigdy nie przyjdzie. Dobrze, że masz takie podejście
                                                    i oby się nie zmieniło. Może nie będzie musiało, bo maluszek szybko zamieszka u
                                                    ciebie pod sercem.

                                                    Dziewczyny wiecie może co się dzieje z Franią? Dawno się już do nas nie odzywała.
                                                  • efii Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 12:51
                                                    my staralismy sie przez "dluuugie"6 miesiecy az na pewnej kontroli u ginekologa
                                                    pani doktor zobaczyla,ze mam miesniaka (owulacje akurat tez widziala wink .ja tak
                                                    przejelam sie tym miesniakiem,ze tylko o tym myslalam.i jak kazdego miesiaca
                                                    robilam test tuz przed @ to tego pamietnego cyklu poprostu zapomnialam...2 dni
                                                    pozniej mialam juz 2 kreseczki winkobjawow jakis konkretnych sobie nie przypominam
                                                    tylko to jak sie zdziwilam jak owe kreski ujrzalam winka jak pokazalam test
                                                    swojemu nie mezowi to zapytal "TAK NA SERIO???" winkpozniej jedynie bylam bardzo
                                                    spiaca i czasami zasypialam gdzie popadnie-kiedys nawet na poczekalni u
                                                    ginekologa wink
                                                    złota zasada aby sie nie nakrecac smiletylko kto jej przestrzega??? suspicious
                                                    mysle,ze czlowiek sie nakreca aby sie nie nakrecac tongue_out
                                                    trzymam kciuki abys szybko i niespodziewanie zobaczyla 2 kreski wink

                                                    ps.swoja droga masz super ciekawy zawod wink
                                                    ps2.no wlasnie gdzie jest frania i zabcia i CALA RESZTA??? suspicious
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 16:30
                                                    Bardzo śpiąca mówisz?? Hm... jak już jakieś dwa czy trzy dni przesypiam
                                                    praktycznie całe...ale może to od pogody....

                                                    No właśnie z tym nastawieniem u kobiet bywa różne.... łatwo mówić "wyluzuj"
                                                    gorzej zrobić... a ja się czegoś bardzo pragnie, to wtedy jeszcze trudniej, jak
                                                    tam im na tamtym forum mówiłam weżcie się nie nakręcajcie, ale teraz rozumiem,
                                                    dlaczego się tak bardzo o to wkurzały...dzidziuś przecież jest sensem życia dla
                                                    was.... i kiedy tak się oczekuje z niecierpliwością na te dwie kreski, to łatwo
                                                    można się rozdrażnić i zdenerwować. A ja do tej pory żyłam wyłącznie sprawami
                                                    zawodowymi, zgłębiałam tajniki pożarnictwa....tymczasem macierzyństwo..to
                                                    jeszcze trudniejszy temat. Pożar się zgasi, ludzi się uratuje i już nic nie ma.
                                                    Tyko pogorzelisko, ekspertyzy i szacowanie strat. I to wcale nie jest taka
                                                    radość patrzeć na te zniszczenia. A dziecko...jest całe życie, Nieważne czy
                                                    chore, czy zdrowe, ale jest.
                                                    Życzę spełnienia w macierzyństwie i 3mam kciuki, żeby wszystko było w porządku.
                                                  • bell1977 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 16:48
                                                    Ognista, to ja juz rozumiem skąd ten nick smile
                                                    Frania pisała kilka dni temu, czeka na usg genetyczne, a Żabcia nie
                                                    ma chwilowo Internetu, jesteśmy w stałym kontakcie esemesowym, jak
                                                    tylko będzie mogła to z pewnościa napisze sama co u niej słychać.
                                                    A jeśli chodzi o nienakręcanie się to wygląda to tak, że np. ja - i
                                                    wiele innych dziewczyn też - aby nie nakręcać sie zniknęły na jakis
                                                    czas z forum. Stałe bywalczynie Ploteczek potwierdzą, że na początku
                                                    byłam jedna z bardziej udzielających sie tu forumek, ale w miare jak
                                                    rosło moje zwątpienie uciekałam stąd. Czasem zaglądałam, ale nie
                                                    pisałam, bo wiedziałam, że jak zacznę to trudno będzie skończyć.
                                                    Teraz znowu jest mnie tu więcej bo czuje nowy przypływ sił, poród
                                                    coraz bliżej, dla dziecka, gdyby sie urodziło przedwcześnie, też już
                                                    coraz bezpieczniej, więc piszę więcej i częściej. Pewnie jak sie
                                                    mały urodzi to znowu zniknę, ale to juz przez brak czasu smile
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 16:59
                                                    Heh a mnie początku pełnowink Mam nadzieję że usg frani będzie prawidłowewink Ja
                                                    nie mam problemu z dostępem do neta, a czasu mam jeszcze bardzo dużo. Trochę się
                                                    tu zadomowiłam i jeszcze nie chcę znikać. Im dłużej tu jesteś tym bardziej
                                                    rozumiesz o co chodzi. Może sie tu z kimś zaprzyjaźnię. Nie mam koleżanek matek.
                                                    Noo mam jedną ,znajomą, ale ona jest z tych co się na matkę nie nadają. Nie bywa
                                                    na forach. A jak ja kiedyś zajdę w ciążę, to pewnie będę skamleć o rady bardziej
                                                    doświadczonychwink Mam nadzieję że dzidziuś urodzi ci się w terminie. Szkoda by
                                                    było takiego maluszka dawać do inkubatora. Tam dzieci mam wrażenia są takie
                                                    samotne. I nie można być z nimi cały czas....
                                                  • bell1977 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 17:06
                                                    Moje pierwsze dziecko urodziłam w 37 tyg. był całkowicie zdrowy
                                                    tylko nie zdążył nabrać jeszcze ciałka smile Tak więc jeszcze trzy -
                                                    cztery tyg. i moge spokojnie rodzić. Wcześniej oczywiście nie chcę.
                                                    Mój gin uprzedził mnie, że tym razem równiez do terminu nie dotrwam,
                                                    więc przygotowuje sie juz do wcześniejszego przyjęcia synka na ten
                                                    świat smile
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 18:31
                                                    A ja myślałam, że dzidziuś przed terminem zawsze idzie do inkubatora...

                                                    Ale przynajmniej szybciej go zobaczyszwink Pewnie nie możesz się już doczekaćwink
                                                  • malyduszek PILNE!!!! 12.08.09, 17:47
                                                    O macierzyństwie powiem tylko jedno - to całkiem normalne, że póki nie ma się dziecka to się obawiamy to o to to o tamto, ale jak już się zostanie mamą, tatą, to wszystko staje się takie zwyczajne, proste.

                                                    A propo proste, mała złapała ostry atak kolki - nie śpimy od 14 i nic nie pomaga. Błagam o sprawdzone sposoby na 2 tygodniowego noworodka. Rumianek nie pomógł, masaż i kąpiel też nie. Co robić?
                                                    Widziałyście może gdzieś na necie odgazowywacz? To taka rureczka tylko znaleźć jej nie mogę.
                                                    Powoli zaczynam się łamać tak mi jej szkoda.
                                                    Czekam na rady - PILNE!!!!
                                                  • bell1977 Re: PILNE!!!! 12.08.09, 19:23
                                                    Martusia, mojemu Michałowi na jedna jedyna kolkę jaka miał pomógł
                                                    syrop, ale zabij nie pamiętam nazwy, jak mi sie przypomni to Ci
                                                    wyślę eskiem. Spróbuj nosic małą pupą do góry, czyli układasz na
                                                    brzuszku na swoim ramieniu tak aby pupa była ciut wyżej i wypięta,
                                                    jak będziesz delikatnie ja kołysała to może gazom uda się wydostac z
                                                    maleńkich jelitek. Możesz posmarować jej lekko pupę oliwką. Możesz
                                                    tez pomoczyć końcówkę termometra w oliwce i dalikatnie wprowadzic do
                                                    pupci bo nie pamiętam czy mozna u takiego maluszka stosować czopki
                                                    glicerynowe. Generalnie wszystko co ułatwi wydostanie sie gazów.
                                                    Napisz jak Ci poszło.
                                                    (A nie wiedziałam, że takie odgazowywacze produkują... Poszukam, jak
                                                    znajdę to dam znać.)
                                                  • bell1977 Re: PILNE!!!! 12.08.09, 19:28
                                                    Znalazłam! Tu masz link do strony

                                                    www.allegro.pl/item708197292_rureczka_na_gazy_kolki_dla_dziecka_medi_globe.html
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 16:53
                                                    envy85 to widać warto było się wybrać do Turcjiwink Taaak masz rację z tym
                                                    wyluzowaniem się to trudna sprawa, jak się bardzo chce. Teraz jak tu dłużej
                                                    jestem, to rozumiem o co chodzi. Będąc na tamtym forum pierwszy raz, weszłam na
                                                    w sumie obcy mi teren i nie do końca rozumiałam że tak silne pragnienie utrudnia
                                                    zrelaksowanie się.

                                                    Ale ja wychodzę ze stanowiska, że nie chcę za bardzo, ale może samo przyjdzie.
                                                    Podchodzę tak do wszystkiego. Taką już mam naturę. Ale teraz już nie będę pisać
                                                    nikomu żeby się wyluzował. Bo ja się bardzo chce to rzeczywiście ciężko. Każdy
                                                    cykl jest stresujący. Stres maxymalny kiedy są dni płodne, nadzieja oczekiwania,
                                                    a kiedy się nie udaje - brutalne rozczarowanie i nierzadko łzy. Ja wiem co to
                                                    znaczy to brutalne rozczarowanie, akurat wiem z czym to się je i jak to boli.
                                                    już raz tak się rozczarowałam.

                                                    Mam nadzieję, że maluszek zdrowo się chowa. Pozdrawiam i życzę pociechy z niegowink
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 16:41
                                                    bell1977 ciąża jest naprawdę bardzo emocjonującym tematem ,wywołującym niekiedy
                                                    skrajne reakcje. Przecież forum i jest po to by się wyżalić i żeby kogoś
                                                    pocieszyć i żeby pogadać. Tylko nie można łamać pewnych granic kultury. A
                                                    niekiedy się je łamie nawet nie używając przekleństw. We mnie ten temat też
                                                    wywołuje jakieś emocje. Przecież nie jestem zimnokrwista. I należę do osób
                                                    wiecznie głodnych miłości. Często im tam pisałam by się tak nie spinały, tylko
                                                    wyluzowały. Teraz rozumiem, że to nie tak łatwo jak się czegoś bardzo pragnie.
                                                    Tylko one to odczuwały jako ataki na siebie. A ja broń boże nie miałam zamiaru
                                                    wbijać nikomu szpili. Teraz jak tu już piszę kilka dni, zrozumiałam, że mogłam
                                                    im je wbijać nieświadomie. Ja też tam mam, ze jak bardzo czegoś chcę, to myślę o
                                                    tym. A kobieta w ciąży jest jakby wrażliwsza na słowa i łatwiej ją zdenerwować.
                                                    Postaram się być delikatna, ale może się zdarzyć, że mogę niechcący coś
                                                    "palnąć", zwłaszcza, że na co dzień poruszam się w towarzystwie osób mało
                                                    wrażliwych.
                                                    Czy kobieta może mieć jakieś ciążowe objawy już w pierwszych dniach po
                                                    zapłodnieniu?? Czy już wtedy może się czuć 'jakoś inaczej"??
                                                    Któraś pani napisała mi, że nie miała żadnych objawów, ale poczuła irracjonalną
                                                    potrzebę kupienia testu ciążowego. Czy da się odczuć, że jest "inaczej" już od
                                                    samego początku??
                                                  • malyduszek Re: Miałam się nie dać :( 12.08.09, 20:12
                                                    Myślę, że to czucie przez pierwsze tygodnie dopóki nie pojawią się mdłości jest takie bardziej psychiczne. Jeśli będziesz bardzo chciała coś poczuć to poczujesz. Jeśli nie będziesz przywiązywała do tego wagi to prawdopodobnie nic nie poczujesz przez kilka pierwszych tygodni. Zresztą co miesiąc nie będąc w ciązy możesz czuć pewne objawy, jak np wrażliwość piersi - ale to nie koniecznie musi być objaw ciąży. Każda z nas jest inna. Każda inaczej odczuwa ciążę, cykl, owulację. Nie ma sensu porównywać się do kogokolwiek. Twoja ciąża będzie dla Ciebie ta jedyna i wcale nie musi być książkowa jeśli chodzi o objawy smile.

                                                    Bell mała ciągle puszcza gazy. Idzie bąk za bąkiem, niestety nie przynosi jej to ulgi. Chyba ma uczulenie na mleko, które jej daliśmy. Mleko zmienione. A ona tak cierpliwie cierpi - napina się ciągle, ale nawet nie zapłacze. A ja nie umiem jej pomóc. czego nie próbuję na dłuższą metę zawodzi. Jedynie jak położę ją na sobie to się uspokaja i jakoś jej lżej. Tylko, że tego w nieskończoność nie dam rady robić. A jak zje to i to nie pomaga. Wracam walczyć - może w końcu uda mi się ją uśpić, żeby troszkę odpoczeła.
                                                  • efii moze pomoze... 13.08.09, 00:25

                                                    petronela.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=102&category_id=20&option=com_virtuemart&Itemid=73


                                                    www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79411,2449645.html


                                                    www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,79343,4032206,Masaz_na_kolke.html
                                                  • malyduszek Re: moze pomoze... 13.08.09, 10:03
                                                    Dziękuję ślicznie za rady.

                                                    Pomógł espumisan - 1 kropelka na łyżeczkę + kilka kropel mleka.
                                                    W ulotce pisze, żeby nie stosować przed końcem 1 miesiąca, ale poradziłam się kuzynki(położnej) i jej lekarz powiedział, że jak nic nie podziała, żeby podać. Swojemu synkowi dała i nic się nie stało. To i ja zaryzykowałam.
                                                    Mała przespała noc z małymi problemami. Teraz jest już dobrze.
                                                    Ale niestety to było uczulenie na mleko - Nan 1 Active. Przeszliśmy przedwczoraj na hypoalregiczne - Nan ha 1.
                                                  • bell1977 To był Debridat... 13.08.09, 10:17
                                                    Ten syrop, który pomógł Michałowi to był Debridat.
                                                  • abi19822 Re: To był Debridat... 13.08.09, 11:15
                                                    Małyduszku espumisan jest dobry, tak samo działa bobotic (tez kropelki). z moim
                                                    chrześniakiem było tak że miał straszne kolki, boroczek męczył sie okropnie a
                                                    znim jego rodzice. Był karmiony Nanem1 potem zmienili na Nan sensitiv,
                                                    hipoalergoczny i efekt był bo kolki przeszły ale on nadal był marudny, kipesko
                                                    sypiał. Cudownym lekiem okazało sie zmiana mleka, pediatra, starsza,
                                                    doświadczona powiedziałam ze może być tak że on może nie tolerowa tej firmy i
                                                    kazała dać mu bebilon comfort, zmiana była cudowna, Dziecko cudnie jadło i
                                                    spało, rzadnych problemów z kupkami czy gazami, ulewaniem, nicsmile a teraz z
                                                    bebilonu comfort przeszli na zwykły i tez jest super poprostu Nan mu sie
                                                    odpowiadał! zrobisz jak uważasz ale u nich to bardzo pomogło!
                                                    powodzenia!!!
                                                  • ognista998 Re: Miałam się nie dać :( 13.08.09, 20:39
                                                    Trochę mnie tu nie było a jest już klika postów...zaniemogłam.....na żołądek;/
                                                    siądę i poczytam...ciekawa jestem jak to będzie u mnie jak kiedyś zajdę w ciążęwink
                                                  • envy85 mleczko 14.08.09, 10:56
                                                    Dziewczyny czy to znaczy, że mleko NAN jest jakieś cięższe do strawienia,
                                                    częściej uczulające? Pamiętam, że w szpitalu, w którym rodziłam właśnie takim
                                                    mleczkiem dokarmiali dzieciaczki, które spadały mocno na wadze. Kurcze nasza
                                                    pediatra jest na urlopie, a ja właśnie miałam zamiar dzisiaj kupić takie
                                                    mleczko, na sytuacje kiedy muszę Zosię zostawić... coś mi nie idzie odciąganie
                                                    mleka uncertain
                                                    Duszku pamiętam, że położna na szkole rodzenia mówiła, że właśnie przy kolce
                                                    dobrze jest sobie maluszka położyć brzuszkiem na brzuchu, skóra do skóry, bez
                                                    ubranek.
                                                    Muszę się pochwalić osiągnięciem mojej córy... do tej pory w ciągu dnia trzeba
                                                    było ją nosić, żeby zasnęła, a dzisiaj wyobraźcie sobie wylądowała w łóżeczku, a
                                                    ja poszłam wstawić pranie. Zaglądam parę minut później do pokoju, a ona z
                                                    zamkniętymi oczkami i kciukiem w buzi. Za chwilę łapka już wylądowała obok, a
                                                    Zosia śpi jak aniołek big_grin
                                                  • bell1977 Re: mleczko 14.08.09, 13:30
                                                    Envy, akurat Zosi może odpowiadać. Poza tym Zosia jest od Małgosi
                                                    starsza więc i układ trawinny ma juz bardziej dojrzały.
                                                    A słuchaj czemu nie idzie Ci odciąganie? Zawsze mleko mamy to mleko
                                                    mamy a nie jakas mieszanka... Może zerknij sobie na forum Karmiące
                                                    piersia inaczej, poniżej wklejam Ci link:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,46749,Karmiace_Piersia_Inaczej.html

                                                    znajdziesz tam bardzo dużo informacji jak efektywnie odciągać
                                                    pokarm. Zawsze mozesz dwa dni przed wyjściem gromadzić sobie mleczko
                                                    ściągając je między karmieniami. Dwa dni spoko postoi w lodówce,
                                                    tylko pamiętaj, żeby mieszać nowa porcję z poprzednia dopiero jak
                                                    osiągnie taka sama temp. Czyli najpierw chłodzisz a dopiero dolewasz
                                                    do poprzedniej porcji.
                                                    Nie wiem czy pisałam, ale u mnie przez płaskie brodawki mogą byc
                                                    problemy z efektywnym ssaniem, choć na forum o karmieniu piersia
                                                    piszą, że to nie przeszkoda i powoli zaczynam w to wierzyć wink
                                                    Dlatego biorę pod uwagę opcję, że będę odciągać pokarm i podawać z
                                                    butelki. Troche to więcej roboty, ale czego się nie robi aby dać
                                                    dziecku to co najlepsze. No w każdym razie jestem cała pozytywnie
                                                    nastawiona na karmienie piersią, a wielki egzamin już niedługo, może
                                                    nawet za 3-4 tyg. smile
                                                    Envy a ile dokładnie ma Zosia, coś koło 3 m-cy? Dobrze pamiętam?
                                                    Fajnie że zaczęła zasypiac sama, teraz musisz uważać, żeby tego
                                                    dobrego nawyku u niej nie zepsuć. Postaraj sie juz jej nie lulac do
                                                    snu, tylko własnie spokojnie z usmiechem kłaść do łóżeczka i
                                                    wychodzić z pokoiku obserwując reakcję, bardzo mozliwe, że zaśnie
                                                    sama. Uwierz doświadczonej matce, to wielka wygoda, szczególnie
                                                    kiedy dziecko jest starsze. A Wy będziecie mieć cały wieczór dla
                                                    siebie smile
                                                    Miłego popołudnia wszystkim.
                                                  • malyduszek Re: mleczko 14.08.09, 14:11
                                                    W szpitalu mała dostawał Bebilon, niestety po nim była strasznie marudna i nie spała prawie wcale w nocy. A w dzień na rękach u mnie lub u męża. Po zmianie na Nan jak ręką odjął. Ale ostatnio mój mąż w sklepie wypatrzył większą puszkę Nan, sprawdził, że od 1 dnia życia i kupił. Tylko, że to był Nan Activ wzbogacony o kultury bakterii i jeszcze jakieś cuda. Nie wiem czemu mleko nie dawało się rozmieszać do czysto płynnej konsystencji i na butelce było widać malutkie kropeczki, jakby miało jakąś zawiesinkę. Pewnie to małej zaszkodziło. Od 2 dni znów jesteśmy na Nan ha 1 - to mleko hypoalrgiczne polecane dzieciom, których rodzice są alergikami (czylu ja - jestem na diecie bezmlecznej smile ) - i jest ok. Wczoraj kolka pojawiła się tylko po południu i po herbatce z koperku przeszła po jakiejś godzince. Mała spokojnie przespała całą noc. Dzisiaj co prawda sporo marudziła, ale to już nie z powodu kolki - po prostu nie chciało jej się spać. Teraz smacznie sobie chrapie - wystawiłam ją w wózku na balkon - oczywiście pod opieką smile.

                                                    Dziękuję dziewczyny za wszelkie podpowiedzi.
                                                    Miłego dnia życzę
                                                  • ognista998 Re: mleczko 14.08.09, 14:44
                                                    envy85 gratulujęwink nic tak nie cieszy jak spokojny sen dzieckawink ja będę
                                                    zaglądać teraz trochę rzadziej...żołądek mi dokucza;/
                                                    pozdrawiam wszystkich
                                                  • malyduszek Cisza... 20.08.09, 16:42
                                                    Hej, gdzie jesteście? co za cisza na naszych ploteczkach.
                                                    Małgosia rośnie jak na drożdżach, 56 jest już za małe, a ona skończyła dopiero 3 tygodnie. Niestety ciągle męczą ją kolki gazowe. Nie są już tak intensywne i przechodzą jak trzymam ją u siebie na brzuchu.
                                                    Wczoraj zaliczyliśmy nasz 1 wspólny spacer.
                                                    pozdrawiam PAPA
    • bell1977 Hop, hop.... jest tu kto? 25.08.09, 11:36
      Strasznie pusto... i spadamy.... dziewczyny gdzie jesteście?
      W ubiegłym tygodniu byłam na wizycie kontrolnej u gina. Nietety
      dostałam fenoterol na dwa tyg. Miałam koszmarne skurcze, bardzo
      częste i czasami dosyc bolesne, niby szyjki nie skracały, ale na
      wszelki wypadek do końca 36 tyg. mam brac to świństwo. Mam nadzieje,
      że jak odstawię to szybko urodzę.
      Wyprawka juz kompletna, powoli kończe prasować pieluszki i ubranka.
      Jeszcze tylko musze spakowac torby do szpitala.
      Miłego dnia wszystkim, odezwijcie się.
      Frania, jestes juz pewnie po USG? Napisz jak było.
      Envy, jak córcia? Nadal dzielnie zasypia sama?
      • envy85 Re: Hop, hop.... jest tu kto? 25.08.09, 12:21
        no to Twoja dzidzia się pcha już na świat Bell smile Najwazniejsze, że na tym
        etapie poród jest już dla dziecka bezpieczny.
        Zosia sama zasypia w nocy po jedzeniu, w dzień muszę ją chociaż troszkę wyciszyć
        na rękach, a potem taką na wpół śniętą mogę odłożyć do łóżeczka. To i tak
        sukces, bo wcześniej trzeba było ją uśpić całkowicie. Teraz przed nami wyzwanie,
        bo muszę jej uregulować dzień i nauczyć jeść z butli, bo jak wrócę do pracy to
        nie może głodować. Niestety póki co nawet butla tomme tippe nie działa sad
        Żabciu jak się czujesz? Duszku jak Twoja córcia?
        Miłego popołudnia!
        • malyduszek Re: Hop, hop.... jest tu kto? 25.08.09, 13:47
          Envy może spróbuj inną butelkę, są takie ze smoczkami przypominającymi pierś.

          U nas różnie. W nocy mała robi coraz dłuższe przerwy między jedzeniem. W dzień - zależy co ją najdzie. Zaczyna powoli gaworzyć.
          Jeśli chodzi o jedzenie i butelki to zaczyna być kiepsko. Najmniejsze smoczki mają za duże dziurki i w trakcie jedzenia wylatuje jej mleko kącikiem ust - nie nadąża połykać. Jak nie nadąża to się denerwuje, że coś jej leci - wtedy płacze i nie chce jeść i kółko się zamyka. Wczoraj kupiłam butelkę dr brown i też zależy jak mała ma humor. Bo jak nie je łapczywie to i avent dobry.
          Mam nadzieję, że jakoś się dotrzemy.
          • bell1977 Re: Hop, hop.... jest tu kto? 25.08.09, 16:16
            Envy no to gratuluje sukcesu!!! Juz niedługo może całkiem nie trzeba
            będzie usypiać małej. Tak było z moim Michałem i mam nadzieje, że z
            maleństwem tez tak będzie smile
            Duszku, jak ten czas leci, niedawno Małgosia sie urodziła a tu już
            prawie miesiąc ma! Na zime będzie już odchowanym niemowlaczkiem smile
            A moje maleństwo pcha się na świat dokładnie tak jak 10 lat temu
            jego braciszek, no ale mam nadzieję, że posiedzi jeszcze w brzuszku
            2 tyg. Misiek urodził sie w 37 tyg. czyli jak tylko zaczął sie 9
            miesiąc, miał już właściwie wagę urodzeniową bo 2900g. Obawiam sie,
            ze ten maluszek będzie mniejszy więc lepiej dla niego jakby chociaz
            z tydzień dłużej posiedział w środku od brata, tak żeby miał
            przynajmniej tyle co Michał.
            • malyduszek Re: Hop, hop.... jest tu kto? 25.08.09, 17:30
              W 34tc moja Małgosia wg usg ważyła 2300g, dwa tygodnie później 2500g. W 38tc usg pokazało już 3100g. A 4 dni później mała urodziła się z wagą 3700g. Myślisz, że aż tak nagle przytyła? Przecież raz to są dane uśrednione, na podstawie próbki statystycznej, a dwa pomiary nie są dokładne. Aż tak w 4 dni nie byłabym w stanie jej utuczyć smile.
              Nie martw się Bell wszystko będzie dobrze.
              • bell1977 Re: Hop, hop.... jest tu kto? 25.08.09, 21:59
                Rety, Duszku, masz rację... Co prawda pisałaś mi, że miałaś tak z
                Małgosią, że na USG wychodziło mało a później taka duża dziewczynka
                się okazała, ale nie sądziłam, że aż tak wielkie były te
                dysproporcje pomiędzy wagą z USG a faktyczna urodzeniową.
                Ale już się nie martwię, teraz musze Miśka wyszykowac do szkoły, mam
                juz załatwione podręczniki, ale nie mam jeszcze ćwiczeń, jutro jadę
                na badania krwi i moczu i przy okazji dokupię resztę wyprawki dla
                mojego starszaka, no bo maluszek ma już wszystko właściwie smile
                Dobrej nocki kobitki. Ale fajnie, że trochę się te nasze ploteczki
                ruszyły smile
                • envy85 Re: Hop, hop.... jest tu kto? 26.08.09, 09:05
                  Dzień dobry wszystkim!
                  Bell tą wagą aż tak się nieprzejmuj. Zosia urodziła się mając 2730g, a spadła aż
                  do 2400 w szpitalu. Bardzo szybko odrobiła straty i przestała być małym
                  pająkiem. Zdrowiutka jest jak rybka wink
                  Duszku ta butla co pierś przypomina to właśnie tomme tippe i nią niestety Zosia
                  też pluje uncertain Chyba będę ją musiała któregoś dnia po prostu przetrzymać aż będzie
                  tak głodna, że zje sad
                  • zabcia35 Dzień dobry :) Już jestem 26.08.09, 09:49
                    Witajcie Kobitki,nareszcie znów mam komputer i mogę być z Wami smile
                    Witam nowa Koleżankę smile
                    Wczoraj byłam na usg połówkowym. Zasugerowałam lekarzowi zły wynik
                    testu potrójnego i poprosiłam zeby przyjrzał sie pod katem ZD. w USG
                    WSZYSTKO ok smileCiąża po raz 5 potwierdzona jako starsza o tydzień.
                    Dzidzia obejrzana od stóp do głów, no i zrobiona fotka buźki w
                    formacie 4 D smile
                    Chyba odetchnełam trochę z ulgą.
                    Dzidzia kopie kazdego dnia mocniej, teraz juz podskakuje mi brzuch
                    pod jej nózkami, uwielbiam to uczucie i ten widok wink
                    Musze na spokojnie usiasc i poczytac co sie u Was działo gdy mnie
                    nie było, bo mam niezłe zaległości.
                    Buziaki kiss
                    • bell1977 Re: Dzień dobry :) Już jestem 26.08.09, 15:58
                      Żabciu jak miło widzieć Cie znowu na Ploteczkach, no teraz to się
                      nasze forum na pewno ożywi, tym bardziej, po tak dobrych wieściach.
                      Ale ja od początku czułam, że będzie dobrze... no czy nie tak Ci
                      cały czas mówiłam... smile
                      • ognista998 Re: Dzień dobry :) Już jestem 27.08.09, 19:19
                        witam po przerwie. Poczytałam, cieszę się że u wszystkich ok, mam nadzieję że
                        dalej będzie wszystko w porządku. Zaczęła mi się szkoła więc teraz będę miała
                        mało czasu. Miałam też historię z żołądkiem, ale teraz na szczęście jest okwink
                        Czuję że żyjęwink
                        No więc będę zaglądać dalej...
                        Pozdrawiam wszystkich
                        • envy85 Re: Dzień dobry :) Już jestem 27.08.09, 21:00
                          Dziewczyny normalnie się dzisiaj popłakałam... ze śmiechu jak się Zosia
                          roześmiała pierwszy raz na głos. No tak rechotała, że wszyscy siedzieliśmy w nią
                          wpatrzeni. Cudny widok.
                          Żabciu wiedziałam, że z Twoim maluszkiem wszystko będzie dobrze. Tak sobie
                          wspominam jak to było cudnie poczuć pierwsze ruchy. Aż sie łezka w oku kręci.
                          Glorciu a jak tam Twoje staranka o kolejnego brzdąca?
                          • malyduszek Re: Dzień dobry :) Już jestem 29.08.09, 13:54
                            Zgłaszam się i ja smile.
                            Żabciu strasznie się cieszę, że wszystko w porządku.

                            Jak nie kolka to inny problem - ktoś mi dziecko zauracza czy jak?! Nie wiem czy to nie taki objaw kolki. Mała wieczorem sama chyba nie wie co chce - jeść czy płakać. Przy tym strasznie się napina. Chyba gazy ją tak męczą, ale w sumie to ona strasznie gazuje.

                            Envy, Zosia nie chce smoka butelki czy leci jej mleko kącikiem ust jak je? Te drugie to ponoć wina za dużej dziurki w smoczku. Tylko, że moja mała jak je to raz nie leci, a jak chce szybko jeśc to mocno leci. Mamy najmniejszy smoczek więc kwestia dziurki to raczej nie jest. Po prostu mam dziecko które łapczywie je i wolno połyka smile.

                            Miłego dnia
                            • bell1977 Re: Dzień dobry :) Już jestem 29.08.09, 17:30
                              Cześć dziewczynki kochane,jak fajnie, że jesteście.
                              W kwestii problemów butelkowo - smoczkowych nie poradzę bo Michał
                              takowych na szczęście nie miał.
                              Słuchajcie, dziś poczułam tak niesamowitą potrzebę spakowania sie do
                              szpitala, że wstałam i spakowałam rzeczy dla siebie i maleństwa.
                              Wygotowałam laktator, osłonki na piersi i butelki do laktatora. No
                              cóż, chyba wielki dzień się zbliża smile Wy też tak miałyście?
                              Miłego wieczoru Wam życzę smile
                              • glorcia Witam stare i nowe plotkary! 31.08.09, 14:15
                                tu Glorcia! Strasznie sie ciesze, ze wtaek wciaz obecny na forum!
                                Bell - porod juz tuz, tuz! Ale ten czas zlecial!
                                Moj Tomek na 9.5 miesiaca i juz stawia pierwsze kroczki chodzac
                                miedzy nami tudziez od sofy do krzesla! jestem na wakacjach w polsce
                                i jutro wracam do londynu i swiata internetu!
                                a za mna pierwszy cykl starania sie o kolejna ciaze i nie wyszlo...
                                coz... wnioski - nawet jak sie ma juz dziecko, to wyluzowac sie
                                trudno i jedna kreska na tescie ciazowym powoduje potok lez... ale
                                dam sobie rade, wiem, ze moze byc dobrze i sie nie dam! zreszta to
                                pierwszy cykl... ale jak rasowa kobieta starajaca marzylam sobie, ze
                                uda sie za pierwszym podejsciem!
                                Piozdrawiam wszystkich i do napisania/przeczytania!
                                • bell1977 Re: Witam stare i nowe plotkary! 31.08.09, 21:14
                                  Glorcia, gdzieś Ty sie podziewała tyle czasu??? Jak super, że
                                  jesteś, nasze Ploteczki odżywają. Tak mi się marzy, żeby wszystkie
                                  nasze dziewczynki wróciły, Krispi, Adada. Żeby Maja częściej się
                                  odezwała i Grochalcia. Hope też ostatnio milczy na forum. Dobrze, że
                                  mamy kontakt mailowy i GG to wiem, że wszystko u Niej dobrze. A
                                  Zuzieńka po prostu śliczna, ma takie same niesamowite ślepeczka jak
                                  Kasia smile Żabcia ma już komputer więc pewnie częściej będzie wpadać,
                                  Małyduszek też, w końcu Małgosia coraz większa więc łatwiej będzie
                                  jej wygospodarować trochę czasu na ploteczki z nami smile No i ja mam
                                  nadzieję, że moje maleństwo da mi czasem poklikać wink
                                  No a u mnie poród faktycznie tuż tuż. Artur chodzi i prosi żebym się
                                  uśmiechnęła i pyta dlaczego jestem smutna a ja zwyczajnie jestem
                                  skupiona, spokojna i skupiona na czekającym mnie zadaniu, którego
                                  nie mogę się doczekać. Choć z drugiej strony chciałabym donosić
                                  małego jeszcze do końca 38 tyg. Czyli jeszcze dwa tyg. Zobaczymy jak
                                  to będzie.
                                  Glorcia, aż trudno uwierzyć, że Tomcio ma juz prawie 10 m-cy... już
                                  niedługo będziedzie świętować roczek smile
                                  A o efekty starań sie nie martw, wiesz, że to nie jest tak siup i
                                  już, po prostu przyjdzie taki moment i wszystko sie ułoży. Kurcze,
                                  no i Ploteczki znowu są wątkiem starających się smile Trzymam kciuki z
                                  całych sił żeby jak najprędzej się udało!!!
                                  • envy85 Re: Witam stare i nowe plotkary! 31.08.09, 23:56
                                    Glorciu ten Twój synuś to już faktycznie prawie dorosły gość wink
                                    Bell już niedługo maluszek będzie z Wami, a póki co ciesz się ostatnimi chwilami
                                    spokoju i snu smile Chociaż w sumie może trafi Ci się taki dzieciaczek jak mi... w
                                    nocy tylko wstaje na karmienie, a potem od razu do łóżeczka i grzecznie sobie
                                    zasypia smile
                                    Dzisiaj byłyśmy na szczepieniu. Zosia dostała w sumie 8 różnych wirusów. Szkoda
                                    mi jej strasznie, bo to wysiłek dla organizmu ogromny, ale dzielna jest i jakoś
                                    to znosi. Niestety do tego okazało się, że jej ostatnie marudzenie wynika z
                                    ząbków, które chcą się wybić sad Trochę to wcześnie, bo ma przecież dopiero 3,5
                                    miesiąca. Podobno im później wyjdą zęby, tym są zdrowsze i mocniejsze, a tu u
                                    nas już tak szybko uncertain Ale siłą ich nie zatrzymam, tylko serce mi pęka jak widzę
                                    jak się męczy, bo nawet dobrze się nie da gryzaka do buzi wcisnąć...
                                    Fajnie, że na ploteczkach znowu ktoś się stara o maluszka. My będziemy pewnie
                                    czekać jeszcze ze 4 lata i też zaczniemy smile
                                    Śpijcie sobie dobrze... ja też juz idę smile
                                    • malyduszek Re: Witam stare i nowe plotkary! 01.09.09, 17:38
                                      Witam,
                                      Bell ja tu ciągle zaglądam, czasami tylko nie mam kiedy odpisać.
                                      Z małą różnie, raz śpi cały dzień, ale np dzisiaj tylko na moim łóżku obok mnie - więc nie mam jak wstać, a czasami tylko na rękach, albo wcale. Ale ogólnie jest ok.
                                      Glorciu trzymam kciuki, żeby się udało.
                                      O drugiego maluszka raczej nie prędko zaczniemy się starać. Mój mąż stwierdził, że taki poród i stresy w ciąży działają jak najlepszy środek antykoncepcyjny. A ja uważem, że w nie ważne jak było w końcu i ciało i dusza się zagoi a naprawdę warto i myślę, że w końcu oboje dojrzejemy do drugiego dziecka.
                                      A póki co czekamy na klucze od naszego nowego pięknego M. Piękne mam nadzieję będzie jak je wykończymy smile.
                                      Miłego dnia. papa
                                      • glorcia Re: Witam stare i nowe plotkary! 02.09.09, 09:39
                                        A ja juz sie nie moge doczekac kolejnego dzidziusia smile ja juz mloda
                                        nie jestem (34 w tym roku), wiec raczej chce kolejne dziecko predzej
                                        niz pozniej. No i razem beda sie lepiej wychowywac i bawic. Takze
                                        czekam na okres a potem do dziela! I co ma byc to bedzie!
                                        I w ogole to te nasze dzieci to tak rosna! I z boku to te ciaze
                                        wasze tak szybko leca! Jakby wczoraj wyszly 2 krechy, a juz dzieci
                                        urodzone, tudziez juz wkrotce sie spodziewacie! smile
                                        Ja juz w Londynie, rozpakowuje walizki i wlaczam pranie... za
                                        miesiac wracam do pracy! a Mlody do zlobka!
                                        • frania-2009 Re: Witam stare i nowe plotkary! 02.09.09, 13:07
                                          witam!
                                          Glorciu trzymam kciuki za staranka, bo Twój wątek jest mi bardzo
                                          bliski-sama byłam w takiej sytuacji 4 msce temu, zaszłam w ciążę
                                          dokładnie 12 mscy po porodzie, a ile starań było....i nadziei co
                                          miesiąc, zobaczysz że za chwilę będziesz w ciąży

                                          u mnie już po usg genet.wszystko ok, jutro odbieram wynik testu
                                          pappa, chociaż był robiony miesiąc temu, ale na wakacjach byliśmy
                                          więc nie miał kto odebraćsmile jestem teraz w 15 tc i niedługo wracam
                                          do pracy po urlopie i będzie niespodzianka ciążowa, bo jeszcze nikt
                                          nie wiesmile
                                          dziewczyny, nie wiem do którego miesiąca czułyście się wyczerpane bo
                                          ja ciągle bym spała lub leżała i zero energii do życia, a mój mały
                                          synek psotnik nie pozwala mi na lezenie, jutro spytam gina czy brak
                                          energii w 4 mscu to normalne bo chyba już powinno mi być lepiej.....
                                          pozdrawiam kobietki i miłego dnia z Waszymi pociechamismile
                                          • glorcia Re: Witam stare i nowe plotkary! 03.09.09, 08:54
                                            Pytanko: Kiedy wasze maluchy przesypialy nocki? Moj ma juz prawie 10
                                            miesiecy i wciaz kiepsko... kilka przespal, ale potem wychodzily
                                            zeby i znow zaczal sie budzic...
                                            Ide dzis na spotkanie z taka specjalistka od spania u dzieci,
                                            zobaczymy co mi powie, az jestem ciekawa! smile
                                            Pozdrawiam z deszczowego Londynu!
    • bell1977 Hej, hej... 03.09.09, 20:34
      Cześć wszystkim. Mam pytanie do naszych niedawno rodzących
      plotkarek. Czy tuz przed rozwiązaniem, czyli w ostatnim miesiącu tez
      miałyście takie skoki nastrojów? Ja wczoraj miejsca sobie nie mogłam
      znaleźć, ze zdenerwowania skurcze mi się nasiliły, dom, który zawsze
      jest moim azylem i uwielbiam do niego wracać nagle stał się miejscem
      nie dla mnie... straszne to było... Dopiero wieczorem trochę sie
      uspokoiłam, skliknęłysmy sie z Hope na gg, akurat tez była przy
      komputerze i po rozmowie z Nią trochę mi przeszło.
      Dzis jest juz ok, skurcze jakby rzadsze są, chyba wariuję sad Z
      poprzedniej ciąży nie pamiętam takich wariacji, zresztą wszystko się
      wtedy tak szybko potoczyło, że nie było na to czasu. No i nie bez
      znaczenia jest tez pewnie fakt, że przez 3/4 ciąży modliłam sie
      tylko o jedno: o kolejny, dzień/tydzień w brzuszku dla mojego
      maleństwa.
      Ech... czasami mam już dość, sama z sobą nie mogę dojść do ładu, co
      się za mną dzieje???
      • envy85 Re: Hej, hej... 04.09.09, 11:25
        oj wiem o czym mówisz. Mnie też nosiło, a najgorsze było to rozdarcie... z
        jednej strony było mi juz strasznie cięzko i chciałam rodzić, z drugiej
        wiedziałam, że każdy tydzień dłużej w brzuchu jest dobry dla Zosi. Decyzja
        podjęła się za nas. Takie poddenerwowanie wynika z tego czekania na wielkie
        zmiany, które mają za chwilę nastąpić. Głowa do góry, już niedługo.
        My wciąż czekamy na ząbki, dziąsełka już mocno swędzą... a mama czuje przy
        karmieniu, że coś tam się wykluwa wink
        • malyduszek Re: Hej, hej... 04.09.09, 14:04
          U nas ostatnimi czasy górę wziął refluks. Dwa razy byliśmy u lekarza i wreszcie mamy leki. Ręce od noszenia odpadają, ale na szczęście widać powoli reakcję małej. Dzisiaj przynajmniej normalnie zjadła.

          Z dobrych rzeczy to Małgosia sama trzyma już główkę i obraca się z brzucha na plecy. Jestem zaskoczona, że tak szybko się tego nauczyła.
          Waży 5100g i nosi ubrania na 68 - a we wotek kończy 6 tygodni.
          Szczepić będziemy dopiero po konsultacji w poradni immunologicznej - ale uwaga limity na ten rok się wyczerpały - spróbujemy prywatnie.
          • envy85 Re: Hej, hej... 07.09.09, 13:26
            no Małyduszku, to faktycznie Ci córcia szybko rośnie! Zosia się jeszcze sama nie
            przewraca a tyle starsza jest... Dlaczego się chcecie konsultować przed
            szczepieniem?
            Jesteśmy po pierwszej wizycie na basenie. Chyba się bąblowi podobało, bo nie
            płakała. Jest najmłodsza w grupie i jako jedyna jeszcze nie siedzi, ani sztywno
            nie trzyma główki,więc niektóre ćwiczenia było nam ciężko wykonywać.
            Najważniejsze, żeby się oswoiła z wodą, a na resztę przyjdzie czas smile
            • malyduszek Re: Hej, hej... 08.09.09, 10:38
              Dopiero jak byłam w szpitalu z małgosią okazało się, że mam niską odporność - najprawdopodobniej wrodzoną i dlatego mam takie problemy z gronkowcem. Stąd też problemy z gojeniem krocza. Pediatra który oglądał Małgosię po porodzie bał się, czy to nie jest dziedziczne - na szczęście nie jest. Ale małą ma jeszcze obejrzeć immunolog i zadecydować kiedy i na co szczepić. Wizytę mamy we środę - niestety prywatną. Pozdrawiam
              • malyduszek Zapraszamy na ploteczki IV 11.09.09, 13:31

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka