Dodaj do ulubionych

40 tc - kto jeszcze został w 2-paku?

29.10.08, 14:13
Odezwijcie się, bo ja już mam serdecznie dość i muszę sobie z kimś pomarudzić!
Obserwuj wątek
    • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 29.10.08, 16:53
      możesz ze mną pomarudzić ale ja 38 t. Też mam już dość, dziecko mam duże 3750 g
      miało w 37 tygodniu. Jak tak dalej bezie rósł to nie wiem jak go urodzę. O
      dolegliwościach już nie wspomnę smile A Ty na co chcesz ponarzekać??? kiss
      • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 29.10.08, 17:11
        Moja młoda też wielka - dzisiaj dokładnie tata jak Twój syn.
        Lekarz mi dzisiaj powiedział, że "mogę już sobie powoli rodzić". No ja
        pierniczę... dziękuję za pozwolenie. Ostatnio miałam podejrzenie zatrucia
        ciążowego, zawroty głowy, czuję takie parcie na krocze że chodzę jak kaczka, w
        nocy mam takie skurcze, że nie mogę spać etc. A w domu wszystko gotowe, więc
        pozostało mi czekać....
        • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 29.10.08, 17:37
          Ale ty pewnie w 40 tc smile
          • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 29.10.08, 17:45
            No co Ty? Też w 38 wink
    • kasiaikido Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 29.10.08, 18:29
      Ja w 41 tc jestem... Dziś na KTG wyszła czynność skurczowa macicy co 5 minut,
      ale dla mnie nieodczuwalna kompletnie, więc odesłali mnie do domu. I na razie
      nic się nie dzieje.
      W sumie nie czuję się źle i nawet mogłabym jeszcze parę dni w tej ciąży pochodzić big_grin
      • magnolia22 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 07:34
        ja też melduję się w 41 tygodniu...

        wczoraj rano posprzątałam, poprasowałam co się dało, dopakowałam do
        toreb szpitalnych co trzeba i łyknęłam oleju rycynowego. I
        czekałam... i czekam nadal... Troche mi brzuch potwardniał i na tym
        się skończyło. Noc spokojna, nawet lepiej przespana niż poprzednie.
        Chyba do 18tki Syna bede tak z nim chodzic. A conajmniej do
        Gwiazdki sad
        • aga1.2 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 08:12
          Cześć ja też w 40tc... i mam serdecznie dosyć. Ciążę miałam z
          przebojami i musiałam od 33 brać tabletki przeciwskurczowe. Teraz od
          37 tc już ich nie biorę i myślałam, że wyklucie się nadejdzie w
          miarę szybko... a tu nic... cisza i spokój i żadnych skurczy..
          dzisiaj to nawet sobie pomyślałam, że ja to już tak zostanę do końca
          świata... Pozdrawiam Aga
          • kasiaikido Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 09:54
            Ech... Kolejny dzień 40tego tygodnia - i nic. Wczoraj wieczorem regularne
            skurcze co 6 minut, trwające ok. 40 sekund - póki leżałam, jak się podniosłam to
            przeszły jak ręką odjął. Poszłam na dłuuugi spacer, z nadzieją, że coś się ruszy
            - i nadal nic. Spało mi się kiepsko niestety, nie mogłam się ułożyć.
            A dziś rano zadzwonił mój brat i zaczął mnie straszyć, że urodzę 1 listopada i w
            dodatku w samochodzie, bo z powodu korków do licznych w Warszawie cmentarzy, nie
            damy rady dojechać w porę z Białołęki do wybranego szpitala... Ale mnie pocieszył uncertain
            Jutro rano kolejne KTG i USG, kto wie, może zostawią mnie w szpitalu?
            • magnolia22 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 13:17
              Kochana, jak nie urodzę jutro do południa to kładę się do
              niedzielnego popołudnia i leżę plackiem. Mąż mnie straszy że jak
              biegam, latam, spaceruję (i ta nieszczęsna rycyna!) a Mały siedzi
              wytrwale, to się ruszy jak się położę. Generalnie najważniejsze żeby
              z porodem i Dzieckiem było wszystko OK i jak zacznę rodzić w tym
              czasie, to nie ścisnę nóg i nie powiem "wracaj do brzucha", ale
              naprawdę wolałabym uniknąć 1-2 listopada... Być może dziwakuję, ale
              już tak mam.
              Cmentarz dziś odwiedziłam jeden i może przejdę się dziś na drugi, a
              później kładę się i niech M. chodzi wokół mnie.

              Powodzenia Kobitki smile
              • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 13:29
                Też bym nie chciała rodzić 1-2 listopada. W sobotę mamy doroczne spotkanie
                rodzinne na bigosie (taką tradycję mamy, że najpierw wszyscy spotykamy się na
                grobie babci, a potem jedziemy na obiad), a 2 list. zmarła moja teściowa (3 lata
                temu) i po prostu nie chciałabym żeby się mężowi ta data podwójnie kojarzyła...
                • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 14:03
                  a ja te zasrane skurcze przepowiadające mam cały dzień praktycznie, w nocy nie
                  mam więc dlaczego nic się nie dzieje? Nie leżę, nie oszczędzam się. Wydaje mi
                  się, że branie tych wszystkich leków typu Nospa, Fenoterol tak zaćmiły mi
                  macicę, że teraz nie może do siebie wrócić i porządnie zacząć się porodowo
                  kurczyć. Z tym olejkiem glicerynowym jeszcze nie próbowałam, ponoć wywołuje mega
                  biegaczkę i to ma właśnie powodować skurcze macicy. Nie chcę urodzić jak Wy 1
                  listopada, 2 już mogę winkmały tak mnie ciśnie w doł że boli mnie całe spojenie i
                  wszystko tam w środku. Mam wrażenie, że jak wstaję z krzesła to mi wyskoczy
                  między nogami. Ból ból i jeszcze raz ból. Ech my to se ponarzekać musimy
                  cieżarówki kiss to trzymajta się
                  • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 14:18
                    Ten ból spojenia jest teraz wg mnie najgorszy. A jeszcze mam kota chorego i
                    zapierdzielam z nim na zastrzyki do weta. Kot 3,5 kg (na szczęście, bo mam
                    innego co waży 7 kg) i ja tak z 3 piętra a potem na 3 piętro. Czasami mam ochotę
                    usiąść na schodach i płakać. A głupi wet czynny od 8:30 do 18.00 czyli idealnie
                    tak samo jak mojego chłopa w domu nie ma, więc nie ma komu z sierściuchem
                    jeździć....
                    • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 16:18
                      z sierściuchem hahahahha jak Ty mówisz na swojego kotka? wink
                      Współczuję, ja dzisiaj zapitalałam po chlebek do sklepu 100 metrów od domu ale
                      tak się zmachałam, że w połowie drogi myślałam, że siądę na krawężniku. Mąż
                      dostał opiepsz, ze zostawił mnie bez pieczywa w chacie, nie ruszam się już
                      dosłownie nigdzie za wyjątkiem drogi komp-łóżko.
                      • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 16:31
                        To ja mam full wypas bo siedzę na kanapie w salonie. Mam TV, laptopa i aneks
                        kuchenny 3 metry od siebie wink (a w nim lodówka wink )

                        A sierściuchy za sierściuchy się nie obrażają. Bardziej są wkurzone jak im nie
                        pozwalam spać w wózku i łóżeczku wink
                        • variuss sierściuchy ;) 31.10.08, 10:30
                          Fajnie ze twoje maleństwo będzie się wychowywać ze zwierzakami- też bym tak
                          chciała ale warunków lokalowych brak- ledwo łóżeczko weszło.
                          Za to u babci są 2 koty i pies wink

                          Ja się wychowywałam z sierściuchami i co do ich spania w moim łóżku - to można
                          sobie zabraniać i zabraniać, one i tak wejdą i będą udawać, że ich tam wcale nie
                          ma wink
                          • olik1980 Re: sierściuchy ;) 31.10.08, 10:48
                            W moim rodzinnym domu zawsze były zwierzaki. U mnie są 3 koty, u mamy (która
                            będzie się małą opiekować) są 2 psy i 2 koty, więc córka będzie "skazana" na
                            przebywanie w zwierzyńcu (a ja już obstawiam że kiedyś będzie lekarzem
                            weterynarii wink )
    • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 14:07
      U mnie nic się nie dzieje, ani pół skurczyka!!! Wtorkowa "kontrola podwozia" też nie wykazała żadnych objawów porodu.
      Oczywiście ciągnie mnie w dole jak chodzę, a czasami mam wrażenie że młody wpycha TAM rączkę! W ogóle jest barrrrdzo ruchliwy, nawet nie będę pisać, ile razy wstaję w nocy, żeby pochodzić, bo dziecku się znudziło ze mama leży/śpi.

      Co do 1 listopada, to też postanowiłam, że żadnego chodzenia, sprzątania, gotowania itp. Będę się przewracać z boku na bok w łóżko, byle tylko nie urodzić w święto zmarłych.
      • kasiaikido Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 15:07
        Ja tam wolałabym urodzić 1 listopada, bo to dzień Wszystkich Świętych (czyli
        tych, co już dołączyli do grona zbawionych), niż 2 listopada, który jest dniem
        Zadusznym, czyli wspomnieniem zmarłych...

        Ale tak naprawdę to liczy się, żeby się dzidzia urodziła cało i zdrowo, nie
        babeczki?

        • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 15:21
          No jasne że najważniejsze jest mieć całe i zdrowe dziecko.

          Ale 1 listopada będzie się zawsze kojarzył z grobami.........
          Miałam w liceum koleżankę, która się urodziła 24 grudnia- czyli niby super, bo w
          końcu wigilia to taki radosny dzień. No ale w wieku 18 lat ona nadal się nie
          mogła z tego "otrząsnąć", że ten dzień nawet rodzicom niespecjalnie się kojarzył
          z jej urodzinami.
          • huczusia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 30.10.08, 16:46
            No melduję się i ja !
            Wczoraj skończyłam 40 tydzień, a młoda nie ma zamiaru wychodzić.
            Dzisiaj byłam na KTG, skurcze się pojawiają, nawet dość regularne
            (ja ich prawie nie czuję), szyjka podobno ładnie przygotowana, ale
            rozwarcie jedynie na palec sad((( Więc 1 listopada kolejne kontrolne
            KTG, a jak Lenka się nie zdecyduje wyjść wcześniej, to 4 listopada
            już mnie biora na oddział i będą nakłaniać ją do wyjścia.

            Ja tam mogę rodzić 1 i 2 listopada, byleby wszystko było dobrze i
            Mała zdrowa.
            Pozdrawiam Was dwupaczki, życzę szybkiego i bezbolesnego rozwiązania,
            no i pozwolę sobie od czasu do czasu do Was wpaść i pomarudzić.
            • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 31.10.08, 01:04
              juz po polnocy, wiec dzis koncze 38my tydzien. I juz bym chciala
              rodzic tez. sa chwile, ze mam sie ok, sa tez takie, ze strasznie
              ciezko. Jutro mam spotkanie z polozna (ja w wielkiej brytanii
              przechodze ciaze), zobaczymy, co powie... czy raczej wyglada, ze
              szybko urodze, czy tez nie. I wiem - najwazniejsze, zeby wszytsko
              dobrze bylo i zdrowe dziecko sie urodzilo, ale wolalabym 1-wszego
              listopada nie rodzic... zobaczymy. hej
    • magnolia22 1-2 listopada 31.10.08, 08:11
      Jasne Dziewczyny, ze najwazniejsze zeby dzieciaki zdrowe się
      urodziły. Więc jak mój zdecyduje, to trudno, ale jeśli uda
      się "przechodzić"/przeleżeć jeszcze ten weekend, to chciałabym
      jednak przeczekać. 1 i 2 listopada kojarzą się w Polsce jednak tak
      żałobnie...

      Długie spacery (też do weta biegałam!), turlanie się po schodach,
      przysiady, nawet ta nieszczęsna rycyna obeszła się ze mną łagodnie
      (nieskutecznie!), więc podejrzewam że trafię dopiero 6-7.11 w
      szpitalu na wywoływaniu. Ja do tej pory nie czułam ani jednego
      skurczu! poza tym jednym skurczem łydki po wzmożonym wysiłku...
      Wy chociaż skurcze macie... a mnie nawet rzadko kłuje. Cisza, po
      prostu cisza.

      No Kobitki, to albo dziś, albo dajemy sobie "na wstrzymanie" w
      weekend! smile
    • variuss Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 10:51
      Bo ja WCALE!! Tak jakby mnie to nie dotyczyło! A normalnie to jestem straszną panikarą, boję się bólu, np do dentysty jak wchodzę, to już od progu mówię, że chcę znieczulenie ...........

      W poniedziałek idę do szpitala i się dopiero okaże, "którędy" będę rodzić- na razie to nic nie wiem. Mam zalecenie cc w zależności od wielkości dziecka. Wczoraj na USG było ok. 3,2 kg. Nie wiem czy to mnie kwalifikuje do rodzenia "dołem" czy nie. Jedna wielka niewiadoma. A ja nic! Zero stresu!
      • olik1980 Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 10:58
        3,2 kg i cesarka? Raczej nie...

        A tak w ogóle to się nie boję nic a nic. Chyba dlatego ciąża trwa tak długo a
        pod koniec jest jeszcze tak ciężka, żeby kobieta modliła się o jak najszybsze
        rozwiązanie a nie myślała o tym że coś będzie bolało.
        • variuss Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 11:08
          > 3,2 kg i cesarka? Raczej nie...

          No właśnie nie wiadomo, bo mam nieprawidłową budowę miednicy- zwężoną i przekręconą. Byłam w szpitalu na mierzeniu i konsultacjach, ale wtedy ( 4 tyg temu) dziecko miało tylko 2 kg i decyzja ostatecznie nie zapadła. Tzn nie było wiadomo, czy urośnie i ile. No ale na szczęście urosło ( a było podejrzenie hipotrofii), więc teraz się dopiero okaże co i jak.

          Miałam niezłego stresa przez ostatni miesiąc, ale teraz jestem spokojna ( wiem,ze z dzieckiem wszystko okej) i już chyba nic mnie nie "wzruszy". Co do porodu- to jestem nastawiona psychicznie na oba rozwiązania.
          • olik1980 Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 11:26
            variuss napisała:

            > mam nieprawidłową budowę miednicy- zwężoną i przekrę
            > coną.

            A, rozumiem. Ja się pytałam gina czy jak Nela urośnie powyżej 4 kg to będzie
            zalecał cesarkę (ja nie chcę cesarki) ale stwierdził że nie.
            • variuss Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 11:34
              Na "porządnych" porodówkach mierzą miednicę (nie boli wink- takim wielkim, dziwnym
              cyrklem. Jeżeli jest okej to i 4 kilko "szczęścia" nie jest problemem wink
              Ja z góry wiedziałam, że nie będzie okej, bo miałam wcześniej rozmowę z ortopedą
              co do moich "deformacji" i to on mnie pokierował w temacie.
      • alicja0000 Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 11:34
        to Cię nie kwalifikuje do cc. To normalna waga dzieciątka. Można rzec , ze nawet
        mało. Mój ważył tydzień temu 3750 g
        • olik1980 Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 11:37
          Ale dziewczyna już napisała że ma deformację miednicy, więc to trochę większy
          problem.
          • variuss Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 11:58
            No właśnie miałam napisać ze już wyżej napisałam smile

            Kurcze, siedzę na necie zamiast pieluchy prasować!!! Jestem tak wyluzowana i nie
            zorganizowana że aż sama siebie nie poznaję.
            • olik1980 Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 12:01
              Ja okna myję. Mam cztery, jedno już lśni. Ale pomiędzy muszę sobie odpocząć wink

              A tak w ramach przygotowań do porodu, to dzisiaj poszłam sobie do fryzjera.
              Szkoda że kasy nie mam bo bym sobie jeszcze do kosmetyczki skoczyła sad
      • magnolia22 Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 13:38
        JAK WY TO ROBICIE ŻE SIĘ NIE BOICIE??? ja mam okropnego stracha -
        nawet jak wchodzę do gina na badanie, to już jestem spięta, nie
        cierpię badań ginekologicznych, teraz jak mnie Położna bada coby
        sprawdzić szyjkę i okolice, to mam ochotę zabrać graty i uciec.

        Fizycznie jestem odporna i mogę dużo znieść, ale jeśli chodzi o
        poród drogami natury to niestety jest to dla mnie abstrakcja,
        ucieszyłabym się wręcz gdyby mnie pocięli, tak mam dziwnie uncertain
        • olik1980 Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 13:58
          A chodziłaś do szkoły rodzenia? Bo często takie zajęcia bardzo pomagają. A może
          masz kiepskiego lekarza, który jest niedelikatny przy badaniu?
          • magnolia22 Re: Macie stracha przed porodem ? 31.10.08, 14:18
            Olik, jasne że chodziłam do szkoły rodzenia - nawet Mąż uznał, że
            może on by się do porodu dołączył, skoro to tak strasznie nie
            wygląda. A ja cały czas mam blokadę. Lekarzy przerabiałam różnych,
            mam tak całe życie, że się spinam, jak tylko ktoś "obcy" chce mi się
            tam dotknąć.
            Oczywiście lekarza informuję, żem dzikus i ten do mnie przemawia,
            jest delikatny, motywuje, ale nie ma siły, każde takie badanie to
            dla mnie stres. Więc zastanawiam się skoro cykam się każdego
            badania, to jak mi się Synek tamtędy przeciśnie.
            No ale nie kombinuję, niech będzie co ma być, tyle kobiet urodziło,
            to chyba i ja urodzę. Może ten lęk zwalczę podczas porodu.
    • annapa7 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 31.10.08, 12:10
      Melduję się, zaczynam dzisiaj 40tc i nic wink
      Wszystko pozamykane, nie ma skurczy. We wtorek dopiero mam się
      zgłosić na ktg, no chyba, żeby się coś działo oczywiście...

      Ale ja nie mam nic przeciwko temu, żeby rodzić w ten weekend!
      1 listopada - proszę bardzo. Małe dziecko będzie miało frajdę i dużo
      świeczek do zdmuchiwania, a duże dziecko będzie szczęśliwe, że ma
      wolny dzień i się zjeżdża rodzinka wink A czy będziemy żreć bigos czy
      torcik to w sumie jeden czort, herbatka z rumem na rozgrzanie i na
      spacerek wieczorem smile
      2 listopada - moja ukochana przyjaciółka jest z 2.11. i jestem za
      tym, żeby mój synio był podobny do cioci wink

      Poza tym mój gin ma dyżur 1.11 więc nie jest to wcale zła opcja wink
      Jakoś dojadę, najwyżej Mąż będzie piracił big_grin

      A jeżeli chodzi o marudzenie, to od dwóch dni straaaasznie mnie
      gniecie w dołku, tzn jakby w splocie słonecznym. Nie mam pojęcia co
      to jest. Jakbym przełknęła za duży kęs czegoś suchego. I tak cały
      czas. Trochę mnie to wkurza, brzuch już gdzieś koło kolan a tu tak
      wysoko boli... O bólu spojenia nie ma co nawet mówić, zaczynam się z
      nim zaprzyjaźniać wink
      • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 31.10.08, 14:02
        allo!
        porod... boje sie bolu i jak sobie poradze, ale jak bedzie zle, to
        poprosze o epidural i tyle. Bedzie dobrze smile
        Dzis mialam spotkanie z polozna i malenstwo schodzi w dol, takze
        jest postep. Kazala mi duzo spacerowac, by dalej sie posuwalo w dol,
        bo to przyspieszy porod... takze juz po jednym spacerze dzis,
        popoludniu drugi... smile
        • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 31.10.08, 14:24
          od chodzenia dziecko się obniża? kurcze to ja też gdzieś polecę dzisiaj
          postraszyć z tym brzuchem...
          • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 31.10.08, 15:24
            schodzi nizej w dol, naciska na szyjke macicy i moze rozpoczac
            rozwieranie... smile Takze na spacery kobietki, na spacery smile Popijam
            herbatke z lisci malin... i mam nadzieje, ze zachece potomka do
            wyjscia smile
            • magnolia22 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 31.10.08, 17:00
              możecie jeszcze Kobitki przysiady poćwiczyć i po schodach połazić
              u mnie to niewiele dało (mnie nawet rycyna nie ruszyła), ale możecie
              popróbować smile
              • huczusia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 31.10.08, 18:41
                Ja się trochę boję porodu (chociaż to mój drugi), ale co zrobić, nie
                ma wyjścia, urodzić jakoś trzeba smile))
                Po wczorajszym badaniu zaczął odchodzić mi czop, ale poza tym CISZA,
                no może kilka niebolesnych skurczy...
                CZEKAMY ...
              • kasiaikido Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 31.10.08, 18:42
                Witam ponownie. Jeśli do niedzieli się dzidzia nie urodzi (a wcale się nie
                zanosi) to skończymy 41 tydzień. Dziś pani doktor z niezmąconym spokojem
                oświadczyła, że bez nerwów to możemy jeszcze cały tydzień pochodzić w ciąży big_grin
                Powiedziała to po obejrzeniu KTG i USG, więc na razie jesteśmy spokojni.
                Skurcze przepowiadające jakoś zanikły. Ani spacery, ani schody, ani herbata z
                liści malin, ani "pomaganie" męża, ani masaż brodawek zalecony przez położną -
                nie pomagają. Nic a nic...
                Pokończyłam dzięki temu opóźnieniu mnóstwo rzeczy, teraz tylko zostaje mi
                siedzieć i czekać...
                • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 31.10.08, 18:57
                  no właśnie, zapomniałam o tym drażnieniu brodawek. To ponoć pomaga bo wydziela
                  się oksytocyna. Spróbuję w niedzielę.
                  • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 01.11.08, 18:44
                    heja, juz coraz blizej konca dnia, czyli coraz mniejsze szanse, by
                    urodzic 1wszego listopada... u mnie cisza... 13 dni do terminu...
                    ach.
                    • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 01.11.08, 20:23
                      też powoli zaczynam się cieszyć, że na urodzenie dziecka 1 listopada są małe
                      szanse. Chciałabym już dziś w nocy polecieć na porodówkę. Mam coraz częstsze i
                      bolesne skurcze przepowiadające. Czop narazie nie odszedł jedynie te skurcze
                      mnie wkurzają. Skóra na brzuchu mało mi nie pęknie od ciężaru i rozmiaru.
                      Jeszcze dowiedziałam się, że dziś nad ranem moja koleżanka co szła łeb w łeb ze
                      mną w ciąży urodziła córeczkę. Zazdroszczę jej. Zazdroszczę wszystkim, którzy
                      mogą normalnie sobie zawiązać buta, wyjść z wanny, ogolić się i położyć na
                      brzuchu, którzy nie chodzą jak kaczki i nie sapią po przejściu 5 kroków.
                      • awekm Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 01.11.08, 21:29
                        witam i dopisuje się do listy...
                        ja mam termin na jutro czyli 2.11 a byłam bardziej niż przekonana,że
                        urodzę w październiku - no niestety nie udało się bo synkowi jakoś
                        się nie śpieszy na ten świat. Podpisuje sie pod wszystkimi
                        dolegliwościami, które wyżej zostały wymienione i mam ich już
                        serdecznie dosyć....smile Jak ja chce aby było już po wszystkim tylko
                        do tanga trzeba dwojga.. już nawet próbuje go przekupić aby wyszedł
                        choc jeszcze jest w brzuszku.. no nieźle
                        pozdrawiam wszystkie 2-paki..
                        • huczusia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 01.11.08, 21:47
                          No ja też ciągle czekam...
                          Dzisiaj rano żona mojego ciotecznego brata urodziła synka smile))
                          Termin miała na 4 listopda !!! Sczęściara ! A jeszcze wczoraj sobie
                          razem narzekałyśmy na ten smutny los ciężarówek na finiszu !!
                          Ja dzisiaj miałam kolejne KTG - Pan doktor powiedział, że są już
                          skurcze, całkiem ładne (3 dni po TP), ale to nie TO (co on nie
                          powie ????)
                          Asekuracyjnie dodał, że nie wykluczone, że w nocy do nich wrócę -
                          będą czekać z otwartymi ręcami - ale CO ON TAM WIE ???
                          Jak można ufać ginekologowi, który śpiewa podczas badania "całe
                          życie byłem sam..." ?????
                          Serio ! Badał mnie i śpiewał !!!!
                          W poniedziałek kolejne KTG i jak nic nie ruszy we wtorek rano - na
                          oddział.
                          Trzymam za Was kciuki.
                          www.suwaczek.pl/cache/d1342a1421.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/d1342a1421.png">
                          • awekm Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 01.11.08, 21:56
                            heheh nie ma jak "czułe i konkretne" słówka od gina... ja byłam
                            wczoraj na KTG i wyszły mi skurcze co 10 minut, lekarz
                            stwierdził,że "coś sie zaczyna ale czy juz teraz sie skończy to on
                            nie wie" no i sie nie skonczyło bo dzisiaj nadal bujam się z
                            brzuszkiem... taki to nasz los... no niech sie tylko ten mały urodzi
                            to mu powiem dwa słówka (...kocham cie...)
                            • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 01.11.08, 23:24
                              smile fajnie czytac, ze nie tylko ja narzekam... smile
                              tez bym chciala dzis w nocy wyladowac na porodowce... choc znakow na
                              to brak.
                              Dobranoc i zobaczymy kto nastepny smile
        • aliska2000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 10.11.08, 13:13
          Witajcie!U mnie dzisiaj rozpoczął się 40tydz.i narazie cisza.W sumie
          termin mam dopiero za tydzień(17 listopad),więc czekam cierpliwie.
    • miriana Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 02.11.08, 10:34
      Dzisiaj mam 2 dzień 40tc. Często dopadają mnie skurcze, ale są nieregularne. W
      piątek byłam u lekarza, moja szujka jest jeszcze nieprzygotowana... A tak bardzo
      chcę już urodzić.
      • huczusia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 02.11.08, 14:53
        Moja szyjka jest niby przygotowana, ale co z tego,
        jak jest tak przygotowana od środy jak chyba cała reszta
        jeszcze nie gotowa ???
        Nic to we wtorek jazda na oddział i tam lekarze będą rozmawiać z
        moją upartą córką smile))
        • aga1.2 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 02.11.08, 15:13
          No to dzisiaj właśnie mija termin porodu.. i nic. To znaczy że jutro
          zaczynam 41 tc!! Czuje się jak słoń i zaczynam myśleć że faktycznie
          będę chodzić z brzuchem 24 miesiące!!!...
          • awekm Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 02.11.08, 16:01
            ja właśnie wróciłam z KTG i usłyszałam jak zwykle "skurcze jakieś są
            więc może się coś zacznie"... hehehe nawet nie wiedzą jak bym
            chciała aby słowo ciałem się stało... no ale może już bliżej niż
            dalej bo pojawił mi się śluz z krwią (chyba czop) więc znów zaliczam
            schizę i doszukuje sie najmniejszych objawów początku porodu... i
            lepiej dla małego,żeby tak było bo mam juz dosyc telefonów co chwila
            i pytań a ty jeszcze nie urodziłaś??? jakbym specjalnie nogi
            zaciskała i chciała tak na zawsze zostać w 2-paku.. hehehe
            a tak a propos to ciesze się,że nie jestem słonicą bo chodzic dwa
            lata w ciąży ....nie dla mnie hehehe
            pozdrawiam
            • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 02.11.08, 16:37
              podpisuje sie pod slowami, ze 2 lata w ciazy to bylaby katastrofa smile
              ja po dlugim spacerze, ale wciaz cisza na froncie... zobaczymy smile
              rodzince zakazalam dzwonic, jak sie urodzi, powiadomimy, bo
              pytania: "Jak sie masz?" (a jak sie ma czuc kobieta pod koniec
              ciazy???" tudziez "I co, jeszcze w ciazy?" mnie dolowaly. Narazie
              nie dzwoni nikt i fajowo smile
              Pytanko = ja przechodze ciaze w wielkiej brytanii i tu pod koniec
              42tygodnia wywoluja porod (nie pozwalaja, by kobieta zaczela tydzien
              43ci). Jak to jest w Polsce??? Tak z ciekawosci. Hej smile
              • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 02.11.08, 16:55
                tak samo, max 42 tygodnie
                • huczusia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 02.11.08, 17:17
                  Ja KTG (kolejne) mam jutro i pewnie usłyszę dokłądnie te same
                  słowa smile))
                  No ale byle do wtorku - tylko ciekawe jak długo moje dziecko będzie
                  dawało się prosić o wyjście, w pierwszej ciąży poszłam do szpitala w
                  niedzielę, a urodziłam we wtorek - 10 dni po terminie (!!!!). Mam
                  nadzieję, że teraz pójdzie sprawaniej.

                  Słonice to mają przerąbane !!!

                  A co do czekania w Polsce - to generalnie czeka się max. do 14 dni
                  po terminie, w praktyce wygląda to tak, że ok. 8 dni po terminie
                  (czasem po 6 dniach) biorą na oddział i działają - o ile mają
                  miejsce na oddziale.
                  • awekm Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 02.11.08, 19:01
                    pierwsze dziecko urodziłam 3 dni po terminie ale z tego co pamiętam
                    nie znosiłam koncówki ciaży tak strasznie jak teraz, no ale wtedy
                    byłam troche młodsza. Choć i tak troche pomogłam małemu robiąc kilka
                    rundek po schodach.
                    Dzisiaj też poszłam w tany i połaziłam troche. Zobaczymy czy to da
                    pożądany efekt.
                    mam już dosyć.
                    choć nią nie jestem, to czuje się jak słonica ciężka i wielka - choć
                    bez trąby...smile
                    • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 02.11.08, 23:02
                      biore dzisiaj meza w obroty, moze zastrzyk wink z prostagalndyn coś ruszy tą moją
                      macicę.
                      • awekm Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 08:15
                        dzień dobry wszystkim, które jeszcze trzymają się w 2-paku. Ja
                        wspisuje się na listę obecności, nic mnie nie wzięło niestety.
                        Już dawno wybraliśmy imie dla małego - Hubert, no i ciekawa jestem
                        czy czekał aby urodzić się dziś w swoje imieniny???? Zobaczymy
                        pozdrawiam wszystkie "ciężarówki"
                      • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 08:52
                        U nas ten sposób odpada zupełnie. W ogóle nie mamy ochoty na seks już od dobrych
                        3 miesięcy sad
    • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 09:54
      Melduję, że mnie bez zmian, żadnych skurczy, czopów śluzowych itp. Młody jak
      wierzgał,tak wierzga - a w książkach piszą, że dziecko pod koniec jest mało
      ruchliwe i "wyczekuje".
      Dziś w Wawie 6 stopni a ja mam tylko cieniutki płaszczyk (fason typu: namiot).
      Za chwile już nie będę miała w czym wyjść na mój rytualny spacer do spożywczaka
      ( 100m) i z powrotem.
      • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 10:05
        No i od 1 listopada jestem już na macierzyńskim, a dziecka ani widu,ani słychu!
        Mam nadzieję,ze to kwestia góra tygodnia. Dziś jeszcze idę na rozmowę pt:
        "którędy" rodzę, może coś się wyjaśni.
    • k-l76 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 11:26
      heh..
      41 tc + 3 dni i zupełna cisza sad
      pierwszy synek urodził się 5 dni po terminie, ale drugiemu najwyraźniej się nie spieszy. dzis mam wizytę i jestem ciekawa co postanowi moja doktorka, ale ja już mam dość tego czekania..
      • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 11:56
        witam poniedzialkowo! u mnie tez cisza... mysle o seksie (w ramach
        wspomagania), ale w ogole nie mam ochoty... chyba sie musze do tego
        namowic, zobaczymy.
        Pobolewal mnie brzuch wczoraj tak skurczowo, ale nic poza tym... to
        czekanie jest... nieciekawe... malenstwo wychodz!!! smile
        • huczusia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 12:20
          Ja na seks mam ogromną ochotę - ale nie można sad((
          Bo czop wypadł i istnieje ryzyko infekcji sad(((
          Dzisiaj byłam na KTG - nic się nie dzieje, no i klamka zapadła-
          jutro przed 8.00 mam się zgłosić na oddział - bedziemy wywoływać.
          Ciekawe ile to potrwa ??? Trzymajcie kciuki, jak wrócę rozpakowana,
          to się odezwę.
          A czyści mnie dzisiaj !!!
          Chyba z nerwów...
          • aga1.2 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 16:43
            Ja już po kolejnym KTG... i nic. Trzeba czekać. Termin miałam 2 XI
            więc się nie śpieszyłam, ale dzisiaj pani doktor powiedziała mi, że
            jeżeli nie urodzę w najbliższych dniach to 9 dni po terminie mam się
            stawić na oddział. Potaknęłam głową. Dojechałam do domu. I zajrzałam
            w kalendarz... za 9 dni to znaczy... 11 XI!! Czy ja mam jakiegoś
            pecha z tymi datami!! Od jutra zaczynam "biegać" wokół domu...

            Pozdrawiam
            • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 17:57
              ja tez bym wolala nie 11-go... to urodziny mojej tesciowej... smile
              ciagle mam nadzieje, ze sie obudze w nocy z silnymi skurczami i
              kilka godzin pozniej urodze... ach marzenia smile
              • sewilka Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 03.11.08, 18:19
                ja mam termin na dzisiaj ale dzisiaj chyba sie nie uda czuje sie bdb nie
                odczuwam skurczy etc. Dzieciatko pokopuje

                czekamy (i taka wiadomosc sobie nagram na telefonie)

                pozdrawiam wszystkie Mamuski z mglistego Krakowa
    • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 04.11.08, 08:41
      Spędziłam wczoraj pól dnia w szpitalu....... i dalej nic nie wiadomo( w sensie-
      którędy rodze). Tzn przy tej wadze nadal jest szansa, ze dziecko "przejdzie"
      dołem. Normalnie totolotek! Póki co dziecko się nie wybiera na świat, wiec
      zostaje mi czekanie i za tydzień znów USG- ile młody urósł.
      Po badaniu pani gin (mogłaby krowy badać) miałam brunatne plamienie z nitkami
      śluzu. Czy to czop śluzowy ?
      • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 04.11.08, 08:49
        Mój gin, zawsze bardzo delikatny, też mnie ostatnio boleśnie zbadał, bo
        jednocześnie pomasował mi szyjkę. Brunatny śluz miałam przez następne 24 h i nie
        był to czop.
        • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 04.11.08, 11:28
          widzę, ze skład się nie zmienił, dalej łazimy. Ech dzisiaj wychodzi ze szpitala
          moja koleżanka z dzidziusiem, która miała termin porodu taki co ja. Zazdroszczę
          jej bardzo i patrzę z utęsknieniem na wózki za oknem. Wydaje mi się, że będę tak
          chodzić w tej ciąży do Wielkanocy sad Mój gin powiedział, ze jak do następnej
          wizyty (12 listopad) nie urodzę to bierze się za mnie - czyli robi mi rozwarcie,
          masaż szyjki i da coś na wywołanie akcji porodowej. Ja też boję się wagi dziecka
          i tego, ze go nie urodzę sn. W 37 ważył 3750 g ale mam nadzieję, ze to
          przekłamanie usg. U mnie nie było dużych dzieci w rodzinie, my z mężem też nie
          ważyliśmy dużo (mąż 3750 g a ja 3400)takze chyba niemożliwe bym urodziła ponad 4
          kg klocka, co wy o tym sądzicie?
          • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 04.11.08, 11:39
            W to usg bym tak do końca nie wierzyła. Na palcach jednej ręki mogę policzyć
            osoby, które urodziły tak duże dziecko jak wychodziło na usg. Większość
            koleżanek odchylenia miało olbrzymie, nawet powyżej 1 kg.

            Co do wagi dziecka a "wymiarów" rodziców, to moja mama ma dwie córki: ja 3800,
            siostra 5300, a rodzice mieli po 3500.
            • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 04.11.08, 13:16
              Dziewczyny, co do wagi z USG to podobno brzuszek dziecka "fałszuje" wynik.
              Zależy, czy w momencie pomiaru dziecko akurat się nałykało płynu owodniowego,
              czy tez akurat go wydaliło. Brzuszek potrafi się sporo powiększyć od tego.
              Główka czy kość udowa sa łatwe do zmierzenia i oszacowania wagi, a z brzuszkiem
              to właśnie rożnie.

              Zobaczcie sobie na wyniki pomiarów, czy brzuszek "wyprzedzał" wiek ciąży. Poza
              tym, lekarze tez różnie szacują ta wagę- jedni tylko na podstawie BPD + AC, a
              inni na podstawie wszystkich 4 pomiarów (niby dokładniejszy wynik):
              BPD -wymiar dwuciemieniowy główki
              HC -obwód główki
              AC -obwód brzuszka
              FL -długość kości udowej

              Miałam w ciągu ostatnich 6 tygodni 3 badania usg, u 3 rożnych lekarzy(co 2 tyg)i
              różne parametry były brane pod uwagę do oszacowania wagi. Zazwyczaj jest to
              opisane: waga na podstawie parametrów np BPD + AC. Dokładność tez powinna byc
              podana- ja np na jednym badaniu mam +/- 375 gram; a na innym +/- 500 gram.
              • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 04.11.08, 14:35
                ooo widzę, ze fachura z Ciebiesmile super może powiesz mi co nie co o moim
                dzieciu. Mam wyniki z 37 tc i tak to się przedstawia:

                Waga 3742g
                Percentile 97.56*

                BPD: 40t 3d +- 23d
                HC: 39t 6d +- 19d
                AC: 37t 6d +- 22d
                FL: 41t 0d +- 22d

                i pod spodem coś takiego

                calc
                FL/AC 23.66 % (20-24%)
                FL/BPD 81.34 % (71-87%)
                FL/HC 23.28 %
                HC/AC 1.02 % (0.9-1.07%)

                czy mój mały będzie duży? Lekarz mówił, że ma długie nogi i jest duży ale nie
                gruby. Sama już nie wiem...
                • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 04.11.08, 18:14
                  ach jestem ciekawa jakie te nasze dzieci beda: male duze, dlugie,
                  czy nie smile aby tylko zdecydowaly sie wyjsc jak najpredzej! smile u mnie
                  cisza... z jednej strony leniuchuje i czytam wszelkie ksiazki, ktore
                  czekaly na przeczytanie, z drugiej... juz chce urodzic...
                  Pozdrawiam!
                  • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 05.11.08, 11:30
                    jesteście? taki ładny dzień dzisiaj u mnie -akurat na poródwink
                • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 05.11.08, 13:02
                  A tam, zadna fachura- miałam sporo stersu co do wielkosci dziecka i maglowałam
                  lekarzy co i jak. Co do tych procentów, to nie mam pojecia, ale z wyników
                  pomiarów rzeczywiście spory dzieć ci sie szykuje. Pewno też długi bedzie -
                  większe śpioszki sobie przyszykuj smile
                  • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 05.11.08, 13:11
                    Zapomniałam dodać, że u mnie nadal NIC się nie dzieje, młody się rozpycha,
                    skurczy brak, jutro znowu wizyta w szpitalu na kontroli + ktg. Ten szpital mnie
                    wykańcza- 2 godziny wyjęte z życiorysu, po to żeby zrobić badanie trwające w
                    sumie 20 min. Już się nauczyłam, ze trzeba brać ze sobą coś do jedzenia, coś do
                    picia, coś do czytania itp.

                    Dziś się super czuję, więc zabieram się za prasowanie.
                    • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 05.11.08, 13:38
                      Ja to już nawet skurczy nie mam sad Tylko ból krocza.
                      • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 05.11.08, 14:00
                        melduje sie wciaz w dwupaku, u mnie tez cisza... tyle ze od 2 dni
                        latam do toalety kilka razy dziennie (i to nie na siku). Moze to
                        jakis znak, moze nie... ogladam tv, czytam... relaks, ale juz sie
                        nie moge doczekac porodu i tego nowego wymiaru zycia z dzieckiem...
                        coz, ono jednak niechetne, trzeba czekac smile
                        • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 06.11.08, 11:28
                          czyzbym sama juz tu teraz zostala, a wy wszystkie na
                          porodowce???!!! smile
                          • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 06.11.08, 11:56
                            Ja jestem! Dziś juz po ktg- żadnych oznak porodu.
                            Młody się rozkopuje na boki, ale do dołu się nie pcha. Jestem chyba na
                            psychologicznym etapie pt "ta ciąża sie nigdy nie skończy"
                            • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 06.11.08, 11:58
                              mam dokladnie to samo wrazenie... ze juz tak zostane z tym brzuchem
                              na zawsze!!! smile
                          • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 06.11.08, 12:19
                            Mam ochotę Nelę wypchnąć łokciem...
                            • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 06.11.08, 13:04
                              jestem i ja-niestety sad dziś w nocy nie spałam w ogóle, jestem jak żywy trup.
                              Moja noga nie pozwala mi już funkcjonować na tym etapie ciąży - ciąża uciska mi
                              na nerw i w efekcie mam zdrętwiałe prawe udo i strasznie obolałe (od 22 tc).
                              Dzwoniłam do gina z zapytaniem czy środową wizytę moglibyśmy przyspieszyć na
                              jutro i wywołać akcję porodową (obiecał mi to na środę)jest w tym dobry,
                              słyszałam od innych dziewczyn. No i kiedy tak dzwoniłam dzisiaj z prośbą o ulgę
                              w cierpieniu stwierdził, że to nie on czy ja decydujemy kiedy nastąpi poród
                              tylko dziecko. MOgę przyjść jutro to mnie zbada ale gwarancji żadnej nie daje.To
                              podziękowałam, przyjdę normalnie w środę. Dziwnie! A w środę pewnie już dziecko
                              będzie gotowe do wyjścia i coś zrobi bym urodziła?! Absurd. Trzyma mnie do
                              ostatniego dzwonka w tej ciąży, nie chce zbyt wcześnie go stamtąd wyciągać.
                              Jestem zła na niego-myślałam ze mi pomoże (lekarz). Ja już z tego bólu nogi nie
                              mogę nic robić-serio. Skurcze przy tej nodze to miodzio. Jestem zmęczona,
                              niewyspana, rozczarowana.
                              • nikkool21 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 06.11.08, 14:22
                                witam dziewczyny, ja też jeszcze w dwu paku jestem z om mialam termin na
                                30pazdziernika a z usg na 7 czyli na jutro, u mnie ez nie ma oznak ze w
                                najblisze dni urodze, moja oliwka zbuntowala sie i nie chce na swiat, nie
                                dziwie jej sie taka jeslienna brzydka pogoda, tez mam wrazenie ze bede w
                                ciazy wieki chodzic ,ze tak szybko sie nie pozbede brzusia,choc drugiej strony
                                popratrzmy na to pozytywnie mamy jeszcze kilka dni swobody, mozna sie wyspac,
                                wyjsc na miasto, a juz niebawem bedziemy wychodzic z domu na godz bo nasze
                                malenstwa nie wytrzymaja dluzej bez nas...ja to wogole mam spust, studiuje,
                                jestem na 3 roku i do 31 pazdziernika chodzilam normalnie na zajecia, wszyscy
                                tylko mowili mi ty masz jeszcze chec chodzic na zajecia, nie boisz sie ze nagle
                                wezna ciebiebie bole itp....meczylo mnie to ich gadanie badiej, bo co mam
                                powiedziec jak ktos pyta kiedy urodze, jak doskonale wiem ze moge rownie
                                dorze urodzic zaraz jak tez i 2 tyg po terminie,dziewczyny te nasze skorpiony sa
                                takie uparte, zamiast nam zrobic niespodzianke i urodzic sie to wygrzewaja sie
                                w naszych brzuszkach i nie jest im w glowie by przyjsc na swiat...tez mam
                                nogi spuchniete, jedyne juz nie mam zgagi,ale za to juz wogole brzuch idzie
                                pierwszy a potem ja, a pytanie mam do was- jak wasi mezowie godza sie z mysla
                                ze za kilka dni bedzie niunia, bo moj maz mowi ze im blizej tym bardziej nie
                                wierzy ze to juz niedlugo nastapi....chyba boi sie , i panikuje jak mnie mala
                                mocniej kopnie,najlepiej to wywiuzlby mnie do szpitala,i nie martwilby sie ze
                                nagle jak bedzie w pracy to zadzwonie ze zaczelam rodzic....
                                • variuss Skorpion 24.10- 22.11 06.11.08, 15:00
                                  Hmmm, czyżby szykowały nam sie dzieciaczki z harrrraktekiem ?
                                  serwisy.gazeta.pl/magia/1,36422,2669947.html
                                  • nikkool21 Re: Skorpion 24.10- 22.11 06.11.08, 15:30
                                    hmmm variuss nie ma co ukrywac skorpiony sa z natury uparte, taksao jak lwy,a
                                    tak się złozyło że ja jestem lwem wiec sadze ze córa bedzie mięć temerament,
                                    skoro na usg nie chcilała się nigdy pokazać, bo od początku chciałam znać pleć
                                    dopiero od 6 tyg wiem ze to dziewczynka, ale w sumie wole zeby moja cora miała
                                    silny charakter i była uparta niz potulna i cichatongue_out bynajmniej odrazu bedzie
                                    wiadomo ze te cechy odziedziczyla po mamusismile dla mnie liczy sie najbardziej
                                    jedno żeby byla zdrowa, bo maz jest chory na fenyloketonurie,i boje sie bo sie
                                    tyle naczytalam o tej chorobie,choc niby to jest choroba dziedziczona tylko
                                    przez mezczyzn to tez sa d ziewczynki chore na ta chorobe...sad
                                    • variuss Re: Skorpion 24.10- 22.11 06.11.08, 15:43
                                      Oj, znam jedną skorpionicę! Potulna to ona nie jest na pewno! Teraz trzyma kciuki, żeby mój mały urodził sie 12.XI bo chce w przyszłości świętować razem z nim urodziny wink

                                      Nie wiem nic o tej chorobie, ale w wikipedii piszą, że dziecko musi odziedziczyć wadliwy gen od obojga rodziców, żeby rozwinęła się choroba. Nie martw się na zapas!
                                      • nikkool21 Re: Skorpion 24.10- 22.11 06.11.08, 16:01
                                        no wlasnie,dziecko jest chore jak oboje rodzice sa nosicielami ale jesli moj
                                        maz jest chory a ja zdrowa to nasza niunia moze byc nosicielem, i bedzie albo
                                        na diecie albo bedzie tylko nosicielem...
                                        • glorcia Re: Skorpion 24.10- 22.11 06.11.08, 16:33
                                          Ja sama jestem skorpionem, wiec w sumie co mnie dziwi ta upartosc
                                          mego dziecka, geny ma w polowie po mnie smile
                                          Mieszkanie wypucowane, na kolanach... a dziecko nic, spalo smile
                                          Coz smile czekam dalej na mego malego uparciucha smile
    • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 07.11.08, 10:15
      Tylko ja dziś jestem ?
      Śpicie jeszcze czy może już rodzicie (szczęściary) ? big_grin
      • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 07.11.08, 11:05
        och marzenia... niestety wciaz cisza... juz k..wicy dostaje! smile 7
        dni do terminu...
        • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 07.11.08, 11:25
          Jestem i ja, spałam do 11 bo całą noc latałam sikać i otwierałam okna wink Jutro
          zaczynam 39 tydzień- ło Matko! jak to zleciało, ale czad. Chyba upiekę dziś
          jakieś ciacho co by z nudów nie zdechnąć smile miłego dnia dziewczynki i obyśmy
          dzisiaj w końcu pojechały na upragnioną wycieczkę na IP wink
          • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 07.11.08, 12:32
            smile ciasto, dobry pomysl, moze ja tez upieke cos... jablecznik...
            hmmm...
            pytanko: mimo prosby, bo do mnie nie dzwonic i nie zadawac glupich
            pytan typu: "i co juz po?" itp. Moja mama wczoraj wieczorem dzwoni i
            pyta: "I co, rodzisz?" ja na to, ze nie. A ona: "A juz myslalam, bo
            dzwonilam 2 godz temu i nikogo w domu nie bylo". Gdyby nie byla moja
            mama, to bym chyba zaczela krzyczec. Czy ludzie naprawde nie maja
            wyczucia? wiem, ze sie niecierpliwia itp., itd. ale zamiast
            pomagac/wspierac, jeszcze bardziej denerwuja. Czy wy tez tak macie?
            • zagatka29 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 07.11.08, 15:17
              Też w 40tc, skóra na brzuchu tak mi popękała, że adieu bikini...smile
              Już się nie mogę doczekać, synek jest wielki i naprawdę nie mam
              pomysłu, jak go pobudzić do przejścia w kierunku światła. Może to
              osławione mycie okien? Spacery póki co niewiele dają, "główka
              baletuje nad wchodem"... smile Podobno jeszcze seks pomaga, ale nie
              czuję się przesadnie sexy...wink
      • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 07.11.08, 12:56
        Jestem. Spałam sobie. Ogólnie dzień siedzenia na kanapie ze słoikiem Nutelli w
        ręku...
        • huczusia No na reszcie !!! 6 dni po terminie !!! 07.11.08, 13:03
          Cześć !

          We wtorek 4 listopada o godzinie 19.50 urodziła się nasza młodsza
          księżniczka - Lenka
          Ważyła 3970 gr :0) i miała 55 cm "wzrostu"
          Jest piękna.

          Trzymam za Was wszystkie kciuki i życzę błyskawicznego i
          bezbolesnego rozpakowania.
          • alicja0000 Re: No na reszcie !!! 6 dni po terminie !!! 07.11.08, 14:54
            wooow gratulacje!!! Prawie 4 kg no no wink super, że masz już to za sobą,
            zazdrościmy i zdrówka życzymy...

            Co do tel i sms od znajomych. Ja już ich po prostu nie odbieram,tylko
            odpisuje,ze jeszcze nie urodziła i jak będzie po damy znać. Mam już ich
            wszystkich dość. Niech się postawią w mojej sytuacji, ze tak naprawdę to ja
            jestem najbardziej zniecierpliwiona i zmęczona-nie oni. MOja mama już nawet nie
            dzwoni tylko przychodzi do mnie z jakimś pretekstem i pączkamismile Dzisiaj z
            samego rana koleżanka do mnie napisała ale ze całą noc nie spałam , nie chciało
            mi się wstawać i czytać esa. Za chwile dzwoni do mnie! Bezczelna! ja ledwo żywa
            po nie przesnanej nocy a ona mi pisze w esie, że się o mnie martwi bo jak mnie
            złapie i będę sama w domu to co ja zrobię?! Odrzuciłam połączenie i odpisałam,
            że normalnie zadzwonie po Marka żeby przyjechał z pracy. Ale sobie problemy
            stwarzają !!
            • olik1980 Re: No na reszcie !!! 6 dni po terminie !!! 07.11.08, 15:08
              Do mnie do tej pory były 4 telefony, ale raczej z pytaniem jak się czuję, a nie
              czy już urodziłam. No i wśród nich był telefon od mojego taty, który się
              zmartwił bo mnie cały dzień na GG nie widział wink Najbardziej denerwujący jest
              mój mąż, który reaguje histerią jak tylko dzwonię do niego do pracy. Nie mówi
              "Część" tylko pyta czy już rodzę... A jak go proszę żeby mi sutki wymasował,
              żeby przyspieszyć sprawę to odmawia, bo "on ma urlop dopiero od 17. XI." Cham i
              prostak...
              • alicja0000 Re: No na reszcie !!! 6 dni po terminie !!! 07.11.08, 18:50
                dziewczyny wypiłam olejek rycynowy, dwie łyżeczki od herbaty. Zobaczymy czy mnie
                bardzo przeczyści i spowoduje akcję porodową. Mój m mówi, ze coś czuje ze to
                będzie dzisiaj w nocy ale pewnie jutro rano wstanę znów rozczarowana i zaloguję
                się w tym wątku winkbuziaki
                • kasiaikido 8 dni po terminie - urodziłam 07.11.08, 19:38
                  Uff... Urodziłam córeczkę w niedzielę, 2 listopada smile
                  Rodziłam na Żelaznej, polecam z całego serca. Niestety, skończyło się cesarką,
                  ale najważniejsze, że dzidzia zdrowa. Wczoraj nas wypisali, a puściliby nas
                  jeszcze dzień wcześniej (w środę), ale woleli nas o dzień dłużej zostawić żeby
                  upewnić się, że żółtaczka się nie pogarsza.

                  W dniu porodu zaliczyłam: 3,5 godzinny spacer, herbatę z liści malin i
                  wykorzystanie męża. Skurcze od razu miałam co 4-5 minut wink Na IP wylądowaliśmy o
                  3.30 nad ranem, o 11:00 już miałam swoją córę na cycu.
                  • aga1.2 6 dni po terminie i nadal nic 07.11.08, 20:12
                    Cieszę się za Was dziewczyny, ale u mnie nadal nic... 6 dni po
                    terminie... KTG wprost wspaniałe, na USG również "0" oznak porodu...
                    zestarzeję się w tej ciąży. Mała chyba czeka na 13 XI żeby tatusiowi
                    na urodziny prezent zrobić smile
                  • variuss kasiaikido - Gratulacje!!! 08.11.08, 12:16
                • olik1980 Re: No na reszcie !!! 6 dni po terminie !!! 07.11.08, 20:01
                  I co ten olej ma niby spowodować?
                  • alicja0000 Re: No na reszcie !!! 6 dni po terminie !!! 07.11.08, 20:39
                    za przeproszeniem sraczkę, która pobudzi perystaltykę jelit i skurcze macicy i
                    zmiękczyć szyjkę macicy.
                    • olik1980 Re: No na reszcie !!! 6 dni po terminie !!! 07.11.08, 21:05
                      Hmm.. to ja mam za przeproszeniem wink sraczkę od kilku dni i niczego to u mnie
                      nie pobudza...
                      A mój mąż odmawia seksu.
                      Zostaje mi herbata z liści, którą piję od dwóch tygodni.
                      • glorcia Re: No na reszcie !!! 6 dni po terminie !!! 07.11.08, 21:11
                        hej olik! u mnie tez ostatnio rozwolnienie czesto ale bez wplywu na
                        rozpoczecie porodu sad Herbatke popijam juz od 2-3tyg, dzis planuje
                        seks, choc mi sie nie chce... trzeba sie poswiecic smile
                        Gratuluje wszystkim, co juz urodzily i nie powiem... zazdroszcze!
                        Jutro ladna data na urodziny 08.11.08 smile ciekawej czy ktorejs z nas
                        sie uda jutro urodzic smile
                        Pozdrawiam smile
            • mammamijaa jestem i ja :-( 11.11.08, 19:35
              Termin porodu miałam na wczoraj - 10tego listopada.. a tu ciągle
              NIC !! Okropne jest to czekanie. Nie mam żadnych oznak zbliżającego
              sie porodu. Nie opadł mi brzuch, nie wypadł czop, nie mam skurczy
              przepowiadajacych... NO NIC SIE NIE DZIEJE!!
          • variuss huczusia -Gratulacje!! 08.11.08, 12:18
            Śliczne imię dla córci smile
    • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 08.11.08, 07:40
      Kurcze, poszłam spać ze skurczami a rano nic.... Ale męża udało mi się
      zaangażować w wywoływanie porodu wink
      • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 08.11.08, 10:35
        helloł dziewczęta, czyżby ten sam skład? Ja miałam skurcze w nocy ale teraz już
        nic wink doszłam do wniosku, że za dużo o tym myślimy. To tak jak z zajściem w
        ciąże-im więcej się chce tym gorzej się na tym wychodzi smileOdpuśćmy ..... tylko
        jak? miłej sobotki.
        • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 08.11.08, 11:10
          melduje wciaz, tez mialam lekkie skurcze wieczorem ale nic. Rano sie
          poswiecilam (akcja z mezem), zobaczymy czy cos pomoze smile
          Ide na zakupy! Pa pa!
          • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 08.11.08, 11:12
            To ty możesz jeszcze chodzic??? woow zazdroszczę.
            • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 08.11.08, 12:05
              My właśnie też byliśmy na długich zakupach. Turlałam się jak kaczka, czułam jak
              mi się brzuch spina, jak młoda naciska ran na krzyż, raz na krocze, innym razem
              na dół brzucha. A co usiadłam to przechodziło...
    • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 08.11.08, 12:29
      U mnie bez zmian, jutro rano kolejna wizyta na IP - ktg i "kontrola podwozia " wink

      Co do rozdzinki/znajomych:
      - standardowe telefony: "czy ja już po?"
      - standardowy lament: "czy ja rodzę ?" kiedy np nie odbieram telefonu
      - standardowe pytania, czy aby na pewno mamy WSZYSTKO kupione dla dziecka i czy nie zapomnieliśmy o tym, tamtym i siamtym.
      - standardowe komentarze pt: "nie powinnaś byc sama w domu, bo co zrobisz, jak sie zacznie" ( tak jakby poród trwał 5 min, mąz pracował na księżycu a ja mieszkałabym w środku lasu!)

      Do tego zrywy męża, kiedy nagle łapię sie za plecy i wołam: ałłaaaaaaa! ( kregosłup w dolnym odcinku boli mnie od połowy ciaży, żadna nowość, teraz po prostu dokucza mi bardziej).
      • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 08.11.08, 12:40
        To mnie dzisiaj skurcze łapały w sklepie
        Mąż: Może wywołaliśmy poród?
        Ja: Co Ty? Jednym seksem poród?
        Mąż: No od jednego seksu można zajść to i urodzić chyba można...

        A dzisiaj mąż dzwonił do swojego brata a ten odbierając telefon spytał "No i co
        się urodziło???"
        • variuss Skurcze 08.11.08, 13:33
          No właśnie! Skurcze - czy ja je rozpoznam, jak się pojawią?

          Pobolewa mnie krzyż, tak ze nie mogę stanąć na nogi- wręcz mnie ten ból paraliżuje na kilka sekund, ale to raczej kręgosłup (dyskopatia). Z przodu mnie pobolewa jak na @, ale po 1 no-spie przechodzi jak ręką odjął- wiec to chyba też nie TO?
          Nie mam takich skurczy, o których piszą w książkach- tzn takich "obejmująco - ściskających" brzuch.

          A Wy jak odczuwacie skurcze ?
          • glorcia Re: Skurcze 08.11.08, 13:54
            po zakupach, deszcz pada, ponuro na dworze... brrr... co sie dziwic,
            ze moja malenstwo nie chce wychodzic!
            Chodze - roznie, mam chwile, ze ok, potem jak kaczka (zalezy jak sie
            dziecku w srodku ulozy). Jestem szczesciara i ani razu w ciazy nie
            mialam problemu z kregoslupem, stopy tez nie spuchly smile
            Moje skurcze sa zazwyczaj bolem brzucha jak na okres i czuje, ze
            brzuch napiety... sa co 15-20 min... ale po godzinie czy cos
            przechodza... takie falstarty... coz czekamy. Mam jeszcze tylko
            jedna date, ktora chcialabym ominac 11ty listopada - nie tylko
            swieto niepodleglosci, ale tez urodziny tesciowej smile po 11tym juz my
            rybka totalnie kiedy, tyle zeby nie jak najpozniej...
            Pozdrawiam.
            PS. ja mieszkam w londynie, moze przypadkiem ktoras z was tez? smile
            • dagga77 Re: Skurcze 08.11.08, 15:42
              Znam ten ból a raczej zniecierpliwienie oczekiwania choć przechodziłam go dwa miesiące temu i wiem jakie to denerwujące, moja córka miała sie urodzić 17 sierpnia a zdecydowała sie na spotkanie z nami 29 sierpnia a co śmieszniejsze to tego samego dnia o 7 rano(urodziła się o 6.30)miałam miec wywoływany poród bo juz był czas na nią.
              Mi nie pomogły żadne sposoby przyśpiszające poród,nietetysad
              • alicja0000 Re: Skurcze 08.11.08, 16:16
                ja już pod dwóch dawkach olejku rycynowego, jak na razie nie czuję nic, w
                kibelku też nie byłam na posiedzeniu. jakaś ściema z tym olejkiem.
                Co do skurczy- hm ciężko to opisać. To zajebisty ból od pępka do krocza z
                twardnieniem brzucha i wrażeniem jakby mi macica wypadała. Przechodzi po kilku,
                kilkunastu sekundach. Pojawia się jak wstaję z łóżka, krzesła...nie jest to nic
                regularnego. Też boli mnie przy tym krzyż-czasami. Taki mega miesiączkowy o może
                tak bym go określiła.
                • annapa7 Re: Skurcze 08.11.08, 17:40
                  To i ja się melduję ciągle w dwupaku...
                  Termin na wczoraj, zero nowych oznak, skurcze jak były tak są, boli
                  jak cholera.
                  Dzisiaj chciałam Młodego "wychodzić", zakupy, wizyta u lekarza, ale
                  kurna twardziel uparty jest i tyle... wink
                  Jutro znowu ktg i znając życie nie będę miała wtedy ani jednego
                  skurczu wink

                  Alicja, ten olejek to chyba najlepiej na czczo?

                  A ja spytam o co innego - ten masaż sutków to jak długo trzeba? Bo
                  już chyba tylko to mi zostało wink
                  • glorcia Re: Skurcze 08.11.08, 17:51
                    Masaz sutkow ma spowodowac produkcje oksytocyny, ktora jest jednym z
                    hormonow rozpoczynajacym porod. Ale podobno trzeba tak jakos po
                    godzinie kilka razy dziennie by byl efekt (tak mi mowili na szkole
                    rodzenia).
                    Mnie brzuch pobolewa od jakis 2 godz.... moze akurat cos sie
                    zacznie... juz bym tak chciala... ach...
                    Pozdrawiam wszystkie zniecierpliwione jak ja, no i oczywiscie tez
                    te, ktore juz po porodzie smile
                    • alicja0000 Re: Skurcze 08.11.08, 17:55
                      z tymi masażami sutków to też ściema. Położna mówiła, że trzeba by było masować
                      kilka godzin dziennie codziennie by był jakiś efekt. Ja sobie tam podszczypuje
                      ale efekt zerowy...
                      • annapa7 Re: Skurcze 08.11.08, 21:03
                        Ło matko, tyle samozaparcia żeby starczyło na parę godzin to ja nie
                        mam wink Poza tym wolę się nie masakrować sama, bo pewnie jeszcze
                        mnie Synio "pomasuje" tak, że będę miała dość wink

                        To ja sobie poczekam po prostu smile W sumie nie chce mi się po nocy i
                        to w weekend jeździć na IP, zaczekam i zobaczę co się będzie działo
                        jutro na ktg.
                        Pozdrawiam dwupaczki big_grin
                        • awekm Re: Skurcze 08.11.08, 23:01
                          witam
                          ja gadałam gadałam aż wygadałam. 4.11.2008 urodziłam ślicznego synka
                          Huberta i dzisiaj własie wróciliśmy do domku (3900 gram i 59 cm)więc
                          spokojnie mogę sie juz zaspisac do klubu "rozpakowanych 2-paków"
                          pozdrawiam wszystkie mamcie
                          • glorcia Re: Skurcze 09.11.08, 11:27
                            gratuluje synka!
                            ja wciaz w dwu-paku, bez zmian... poboli, przejdzie itd.
                            idziemy dzis do kina, moze odglosy James Bonda cos zdzialaja smile
                            • alicja0000 Re: Skurcze 09.11.08, 12:34
                              Przeczucia mojego m, ze to miało być dzisiejszej nocy nie sprawdziły się sad no
                              cóż- w końcu te nasze dzieci to skorpiony smile
                              • belina_malina Cześć ja też czekam na koniec :-) 12.11.08, 14:40
                                Termin mam na 15.11.
                                Niestety zero typowych skurczy (jedynie czasem pobolewa mnie brzuch jak przed
                                okresem i mam jakieś kłucia w macicy).

                                Fizycznie czuję się dobrze. Fajnie, że znalazłam takie forum, mąż już nie ma
                                siły mnie słuchać wink. A tu widzę spora grupa czekających.....

                                Pozdrawiam Serdecznie
        • aga1.2 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 09.11.08, 13:00
          Byłam w sobotę na KTG bo spanikowałam nocnymi skurczami.. ale nic
          się nie dzieje. Za to dostałam skierowanie cytuję "stawić się do
          porodu 10 XI o godzinie 9,00". To znaczy, że jednak zajmą się
          wywoływaniem... Mam więc perspektywę, że rodzę w poniedziałek albo
          wtorek!!!! W 42 TYGODNIU TO BĘDZIE... w końcu wystarczy już tego
          wysiadywania jajka, chcę już wziąźć moją córeczkę na ręce smile
          Pozdrawiam
          • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 09.11.08, 20:06
            na james bonda nie doszlismy, ale dlugi spacer byl... i nic. No i
            sprawdzilam poczte emaljowa i z 8-miu kobitek ze szkoly rodzenia
            tylko ja sie jeszcze nie rozpakowalam... i jak tu nerwow nie
            stracic...
            Pozdrawiam smile
    • olik1980 Fałszywe alarmy 09.11.08, 21:57
      Są najbardziej wkurzające. Już sobie myślę że się rozkręci, bo czuję ból
      pulsujący, a po godzince przechodzi zupełnie. Mam już serdecznie dosyć tej
      ciąży. Myślałam, że jak się przetrwa pierwszy trymestr (miałam koszmarne
      nudności, sensacje ogólne) to pójdzie jak z płatka a teraz widzę że chęć
      puszczenia pawia na klienta pachnącego wodą toaletową to nic w porównaniu z tym
      co przeżywam teraz.
      • alicja0000 Re: Fałszywe alarmy 09.11.08, 22:56
        czyżby varius urodziła???
        • olik1980 Re: Fałszywe alarmy 10.11.08, 08:28
          Pewnie się niedługo dowiemy...

          Od wczoraj wieczorem się czuję jakbym okresu miała dostać. W nocy wstawałam po
          No-spę ale pomaga na 2 godzinki.
          • alicja0000 Re: Fałszywe alarmy 10.11.08, 10:18
            kolejna noc nieprzespana. W sumie to się już przyzwyczaiłam... nadal nic,wizyta
            w środę. Oby do środy smile
            • olik1980 Re: Fałszywe alarmy 10.11.08, 10:30
              A Ty na kiedy dokładnie masz termin? Ja idę do gina w środę, a potem będę
              musiała się stawić do szpitala na ktg 17 listopada. Mam jednak nadzieję, że
              skoro 13 listopada jest pełnia, to może zaczniemy dzień lub dwa po rodzić wink
              • glorcia witam i ja :) 10.11.08, 10:56
                stawiam sie na stanowisku smile wciaz dwupak smile
                Obudzilam sie o 3-ciej nad ranem i krzatalam sie po domu przez kilka
                godzin, zasnelam po 6-tej...
                dzis sie nie przemeczam, jutro tez nie, bo jutro urodziny tesciowej
                i nie planuje jutro rodzic smile smile smile
                Pelnia 13-go? no to pewnie sie posypiemy smile Aby! smile
                Pozdrawiam!
                • alicja0000 Re: witam i ja :) 10.11.08, 15:06
                  mój termin z OM to 20 listopad, z USG 15. Jakiś grzybek mi się przyplątał, co
                  prawda nie aż tak uciążliwy ale atakują go Pimafucinem. Nie wskazane by było
                  urodzić w najbliższych dniach takze pierwszy raz nie chcę rodzić smileWizytę mam
                  też w środę- ciekawe co gin powie.
                  • olik1980 Re: witam i ja :) 10.11.08, 15:21
                    A chociaż czop ci odszedł? Bo u mnie nic a nic.
                    • glorcia Re: witam i ja :) 10.11.08, 15:34
                      olik, u mnie tez nawet czop nie odszedl sad termin mam na piatek i w
                      piatek mam spotkanie z polozna. Licze na to, ze jak nic sie nie
                      zacznie samo w przyszlym tygodniu, to mi pomoga. Ale licze na te
                      pelnie w czwartek smile Moze akurat smile
                      • olik1980 Re: witam i ja :) 10.11.08, 15:42
                        Pełnia jest w nocy z 13 na 14, a porodów podobno jest więcej dobę i dwie po wink
                        Głupie to ale ja też po ciuchutku mam nadzieję, że to podziała (na wszelki
                        wypadek wspomagając się herbatką z liści malin - kupiłam 3 opakowania wink )
                        • annapa7 Re: witam i ja :) 10.11.08, 16:08
                          No dobra, to i ja się melduję. Termin też mam na piątek, ale...
                          zeszły big_grin Już przestaję wierzyć, że urodzę wink
                          Wczoraj na ktg całkiem ładne skurcze miałam i co z tego? Następne w
                          środę. A potem lecimy pewnie do pełni. A potem... do Gwiazdki? wink
                          • olik1980 Re: witam i ja :) 10.11.08, 16:26
                            Jeszcze podczas andrzejkowej zabawy można wytańczyć dzieciaka wink
                            • glorcia Re: witam i ja :) 10.11.08, 17:42
                              to pelnia, andrzejki, gwiazdka... smile
                              u mnie dzis cisza i sie ciesze, bo naprawde dziwnie by bylo, gdyby
                              malenstwo mialo urodziny (jutro) razem z tesciowa...
                              Jutro wieczorem sprzatanie, spacer i seks... koniec tego wylegiwania
                              w brzuchu mamy! Wysiadka smile
                            • annapa7 Re: witam i ja :) 10.11.08, 19:30
                              olik1980 napisała:

                              > Jeszcze podczas andrzejkowej zabawy można wytańczyć dzieciaka wink

                              Właśnie!!! Jak mogłam zapomnieć!!! Nawet dzisiaj tak jęczałam do M,
                              że poszłabym potańczyć... Mina mojego M. - bezcenne big_grin
                              • olik1980 Re: witam i ja :) 10.11.08, 19:44
                                Nigdy nie tańcowałam, a jak poszłam w ciąży na weselicho to mnie wszędzie pełno
                                było wink Jakieś uderzenie endorfin miałam czy coś wink
                                • glorcia Re: witam i ja :) 10.11.08, 19:57
                                  Hmmm...zaczelo mnie czyscic, juz 2 razy w kibelku bylam... to moze
                                  byc znak, ze cos sie zaczyna... tylko moze i mam nadzieje, ze tylko
                                  moze, bo ja naprawde nie chce jutro urodzic! smile
                                  • olik1980 Re: witam i ja :) 10.11.08, 20:03
                                    Nie wiem czy Cie pocieszę czy wręcz przeciwnie ale mnie od kilku dni czyści...
                                    • alicja0000 Re: witam i ja :) 10.11.08, 22:36
                                      mi też czop nie odszedł, a czy jutro urodzę czy na wielkanoc to już mi jest
                                      naprawdę obojętne...trzymajcie się dziołchy smile
                                      • alicja0000 Re: witam i ja :) 11.11.08, 11:22
                                        zostałam sama... tak, wiedziałam że kiedyś to nastąpi sad jutro mam wizytę i
                                        może lekarz w końcu coś ze mną zrobi-liczę na to. Pozdrawiam was
                                        • olik1980 Jeszcze ja! 11.11.08, 11:27
                                          Tylko się nie meldowałam bo znowu walczyłam z chorym kotem.
                                          • glorcia i ja! 11.11.08, 11:37
                                            leniuchowalam w lozku, gdyz jak pisalam wczesniej - dzis nie chce
                                            rodzic, bo dzis urodziny mojej tesciowej smile
                                            i cisza, malenstwo spi spokojnie w moim brzuszku, mieszkam w
                                            Londynie, takze zostalo mi jeszcze 15.5 godz z skrzyzowanymi
                                            nogami smile
                                            Pozdrawiam!
                                            • alicja0000 Re: i ja! 11.11.08, 11:52
                                              apropos ewentualnego dzisiejszego porodu. Ja bym chciała-to fajny dzień dla
                                              mojego syna na narodziny-zawsze miałby wolne w dniu urodzin...Wczoraj moja mama
                                              miała urodziny i tak liczyłam, ze może zrobi babci niespodziankę i się urodzi
                                              10.11 Ale jeszcze wszystko przed nami 13.11 ma urodziny moja siostra (przyszła
                                              matka chrzestna) i moje dziecko może czeka właśnie na tę datę??? taaa tak sobie
                                              można marzyć....
                                              • olik1980 Re: i ja! 11.11.08, 11:54
                                                Też bym chciała dzisiaj robić. Na cześć Kornelii co roku urządzano by defilady wink
                                                Jutro idę do ginekolożki (nie znam babki - zastępuje mojego lekarza) i jestem b.
                                                ciekawa co mi powie i co zaleci.
                                                • glorcia Re: i ja! 11.11.08, 12:00
                                                  jak to fajnie ze kazdy inny - jedni chcieliby urodzic w czyjes
                                                  urodziny, inni nie. W Anglii dzis to normalny dzien pracy (tak, sa
                                                  duze obchody, ale nie ma dnia wolnego).
                                                  Dzis wieczorem sprzatanie, spacer, sex i herbatka malinowa - pelen
                                                  wypas by cos spowodowac!
                                                  • annapa7 Re: i ja! 11.11.08, 12:11
                                                    Też kurna jeszcze jestem... a taka ładna dzisiaj data wink
                                                  • olik1980 Re: i ja! 11.11.08, 12:25
                                                    Do północy jeszcze wszystko się może zdarzyć. Moja koleżanka klęła na czym świat
                                                    stoi że nic się nie dzieje, o 21.00 wody jej odeszły a o 23.00 już miała synka wink
                                                  • glorcia Re: i ja! 11.11.08, 12:59
                                                    wiem olik, zostalo mi jeszcze 12 godz. takze siedze z skrzyzowanymi
                                                    nogami... i czekam na koniec dnia... smile
                                                  • annapa7 Re: i ja! 11.11.08, 16:32
                                                    Oj Olik, żebyś Ty mi to kochana wykrakała!!! smile
                                                  • olik1980 A cO? 11.11.08, 16:43
                                                    Dzieje się coś?
                                                  • annapa7 Re: A cO? 11.11.08, 16:49
                                                    Nic, psiakrew, nic...
                                                    Ale podbudowałaś mnie tą 21 wink

                                                    Niemniej jednak, nie będę się nakręcać... Od dwóch dni olewam
                                                    wszelkie bóle, skurcze i inne "objawy", wychodzę z założenia, że
                                                    porodu nie przeoczę ani nie prześpię, więc jak się naprawdę zacznie,
                                                    to w przeciągu 15 min będziemy w szpitalu i do dzieła big_grin
                                                    Jutro jadę na ktg i zobaczymy czy coś się rusza...
    • variuss Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 11.11.08, 16:46
      Ja też jeszcze w 2-paku.

      Dziś od 10 rano mam skurcze, różne. Były takie co 8-10 min, potem przerwa, potem
      takie co 5 min, teraz znów przerwa i co 7 min.
      Boli jak przy bolesnej @

      Chyba pora na porodówkę???
      • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 11.11.08, 16:56
        Ja bym poczekała na skurcze regularne co 3-4 minuty. Ale ja do szpitala mam rzut
        beretem wink
        • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 11.11.08, 17:29
          to moze ktos sie jednak dzis rozpakuje! tzrymam kciuki!
          U mnie cisza tak jak chcialam, ale wciaz mi 7.5 godz zostalo smile (do
          polnocy...)
          • mammamijaa ja też jeszcze czekam 11.11.08, 19:38
            Termin porodu miałam na wczoraj - 10tego listopada.. a tu ciągle
            NIC !! Okropne jest to czekanie. Nie mam żadnych oznak zbliżającego
            sie porodu. Nie opadł mi brzuch, nie wypadł czop, nie mam skurczy
            przepowiadajacych... NO NIC SIE NIE DZIEJE!!
            • glorcia Re: ja też jeszcze czekam 11.11.08, 20:24
              oj tym naszym dzieciom sie nie spieszy smile
              chcialabym sie rozpakowac do konca tygodnia... pozyjemy,
              zobaczymy... smile
              • mammamijaa Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 07:33
                no wiec mamy kolejny dzień... Która z Was zakończyła oczekiwanie i
                ma w koncu swoja kruszynke? u mnie dalej nic. Pstanowiłam ze jak do
                piątku nie urodze to pojade już do miasta w ktorym mam rodzic i bede
                czekać tam w hotelu - bo z domu w ktorym mieszkam mam około półtorej
                godziny drogi do szpitala - jestem w Islandii - może któraś z Was
                też ??? Pozdrowionka
                • olik1980 Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 09:03
                  U mnie trochę jeszcze brzuch opadł, ale poza tym cisza.
                  • kochasia6 Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 09:40
                    Witajcie... JA własnie w 40 tyg. Czekam na Stasia... i juz mam serdecznie dosc. JA czytam Wasze wypowiedzi to od razu mi lzej, ze nie tylko ja.. NIech sie juz to czekanie skonczy!A wczoraj urzadzilam spacer 2 godz.. Myslalam, ze cos ruszy i nic.. nic.. nic.. sad
                    Asia Ze Stasiem w brzuchu
                    • glorcia Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 10:21
                      i ja witam, wciaz cisza... teraz to juz czekam na piatek i wizyte z
                      polozna, ciekawe co zasugeruja... choc dzis piekny dzien i spacerek
                      bedzie itp, wiec moze... smile
                      • alicja0000 Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 12:33
                        melduję posłusznie gotowość do porodu. Glorcia i co, cieszysz się ze nie
                        urodziłaś wczoraj??? czy jest Ci to wszystko jedno? ja mam dziś wizytę, napiszę
                        po czy mi przyspieszy co nie co czy dalej będę się bujać ...
                        • glorcia Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 13:09
                          wiem, ze data nie jest wazna, wazne, by dziecko bylo zdrowe, ale
                          jakos mi ulzylo, ze wczoraj nie urodzilam. Przez nastepne 2 tyg
                          zadnych urodzin itp w rodzinie, wiec luzik smile
                          • annapa7 Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 15:35
                            No i ja też jestem, cholercia...
                            Miałam ktg, bardzo ładne skurcze, ale nic konkretnego, następne w
                            piątek i zobaczymy co dalej.
                            Położna żartowała, że brzuch mam już na wysokości kolan. Lekarz się
                            śmiał, czy nie chciałabym przypadkiem urodzić dzisiaj. Kurczę, jacy
                            weseli ludzie tam pracują wink Ja chętnie dzisiaj tam przyjadę i się
                            pośmieję z nimi wink A ponoć może być lada chwila... Ech, już się nie
                            łudzę... wink
                            • glorcia Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 16:01
                              tylko czekanie nam zostalo... moje malenstwo dzis nisko ulozone,
                              ledwo co chodze po domu, moze to jakis znak... moge miec tylko
                              nadzieje smile
                              pozdrawiam smile
                              • olcia2052 Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 17:31
                                my tez w 40-tym tygodniu i nic czekamy sobie nadala. skurcze sa
                                coraz czestsze ale nie tak regularne brzuch twardnieje czasami jakie
                                klucia czuje w dole brzuszka termin mamy na 17-tego listopada, juz
                                sie nie ludze ze to bedzie wlasnei dzis, strasznie sie dluzy i mamy
                                juz dosyc.. pozdrawiam wszystkie dwupakismilesmilesmile
                                • olik1980 Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 18:13
                                  Mamy ten sam termin wink

                                  Dzisiaj na ktg żadnego skurczu nie było sad Ale młoda ma się bardzo dobrze.
                                  • olcia2052 Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 19:30
                                    o to fajniesmile nie jestem samasmile ja dzis staralam sie duzo chodzic
                                    robic przysiady hmm... moze cos pomoze zobaczymy do jutra...
                                    • glorcia Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 19:39
                                      ja wlasnie wrocilam ze spaceru... i nic...
                                      Do jutra! Hej smile
                                    • olik1980 Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 19:42
                                      Odkurzyłam mieszkanie, umyłam podłogi, wyszorowałam kibel, umywalkę, kabinę
                                      prysznicową, podłogę i fugi, a 2h później na ktg nic...
                                      • olcia2052 Re: ja też jeszcze czekam 12.11.08, 20:04
                                        no to niezle...trzymam za was kciuki no i za siebie chcialabym dzis
                                        pojawic sie na porodowce ohh z mezem juz nie mozemy sie doczekac..
                                        to czekanie wykancza nas i wciaz telefon dzwoni:/... trzymajcie sie
                                        ciezaroweczki juz blizej jak dalejkiss
                                      • annapa7 Do Olik 12.11.08, 20:56
                                        Olik, nie szarp się tak, bo pojedziesz zmęczona do porodu wink I po
                                        co Ci tak? A generalnie pewnie i tak nic Ci to nie da wink
                                        Ja ostatnio próbowałam mojego dziecia "wychodzić". Efekt - ja ledwo
                                        żywa, powłócząca nogami, z masakrycznym bólem spojenia, pachwin i
                                        czego tam jeszcze się da, a dziecko szczęśliwe i rozbrykane
                                        (dotlenione na maksa) tongue_out Taką mi potem gimnastykę urządził w
                                        brzuchu, że odechciało mi się długaśnych spacerów aż do "z
                                        wózkiem" wink
                                        Dzisiaj lekarz na ktg potwierdził, że te wszystkie mycia okien itp
                                        to sobie można... odłożyć dla męża wink
                                        • olik1980 Re: Do Olik 12.11.08, 21:44
                                          Ale z drugiej strony fugi od pół roku wymagały czyszczenia, na podłodze był
                                          przegląd posiłków z tygodnia, a koty brudzą okna codziennie. A kiedy ja to
                                          posprzątam jak nie teraz? wink Mąż całymi dniami w pracy, ja się nudzę, więc się
                                          bawię w domową kurę wink
                                          • patunia79 ehh 12.11.08, 22:11
                                            Ja też się dołączę, jutro zaczynamy 40 tydzień, mam już tego
                                            wszystkiego dość, a do tego chyba dopada mnie depresja, mam jakieś
                                            dziwne zachwiania równowagi, opuchnięte stopy i dłonie, chodzę
                                            wszędzie w gumowych klapkach no szok, ludzie jak na głupią patrzą, a
                                            moja córcia sobie kopie na to wszystko, ehh
                                          • annapa7 Re: Do Olik 12.11.08, 23:13
                                            Aaaa to co innego, jeżeli faktycznie się bawisz, to czemu nie wink
                                            Ja po prostu mam totalnego mega-lenia, więc mierzę innych miarą z
                                            perspektywy kanapy wink

                                            A że dzieć nic nie pokazuje na ktg... złośliwe te nasze maluchy i
                                            tyle... Mój też od paru dni udaje, że go nie ma, co nie przeszkadza
                                            mu mieć wypiętej dupci i wypchanej nóżki non-stop wink Chyba mu się
                                            drogi do wyjścia pomyliły big_grin
                                            • kochasia6 Re: Do Olik 12.11.08, 23:57
                                              A.. ja Wam powiem, ze chyba nigdy nie urodze.. ta ciaza konca nie ma sad. A niech to.. niech to...
                                              • mammamijaa już 3 dzień po terminie... 13.11.08, 07:28
                                                i ciągle cisza... nie moge spać bo wyobraźnia mi szaleje - jak
                                                zamkne oczy to widze siebie jak rodze, ze boli echch niech juz i
                                                mnie zaboli nawet mocno - byleby sie to juz skonczylo bo to czekanie
                                                odbiera mi radość myślenia o bobasie a wiecej złych myśli przychodzi
                                                mi do głowy. Czytałam ze wywolywanie porodu jest bardziej bolesne.
                                                Czy rzeczywiście? OBY NAS WSZYSTKIE TO OMINĘŁO.
                                                BOBASY WYŁAZIĆ !!!!!!!
                                                • kochasia6 Re: już 3 dzień po terminie... 13.11.08, 08:43
                                                  Nie wiem czy Cie to pocieszy ale ja od conajmniej dwoch tyg mam takie sny, takie koszmary ze az strach myslec. Normalnie w glowce mi juz wszystko glupieje...
                                                  I nadal cisza i u mnie, dzis wizyta u gina.. ciekawe co powie.
                                                  Trzymajcie sie dziewczyny!!!! I NIECH SIE JUZ TE NASZE DZIECIACZKI RODZA!!!
                                                  • olcia2052 nadal w dwupakau;/ 13.11.08, 09:14
                                                    I nic... w nocy strasznie brzuszek mnie ponolewal...skurcze i
                                                    nic.... ja dziewczyny tez mam caly czas takie mysli i sny ze rodze
                                                    albo ze juz tule swoje malenstwo.Niech sie wreszcie zacznei bo na
                                                    glowe dostaje!!! a mam pytanko czy to ze moj maz urodzil sie po
                                                    planowanym terminie i ja tez urodzilam sie po planowanym terminie
                                                    porodu czy to oznacza ze i ja moge urodzic swoje malenstwo po
                                                    terminie??? a mam jeszcze takie dziwne klucia tam na dole... od
                                                    czasu do czaasu co to oznacza? pozzdrawiam buzka kisskiss
                                                  • kochasia6 Re: nadal w dwupakau;/ 13.11.08, 10:54
                                                    Oj to Ty masz dobre sny.. JA mam prawdziwe koszmary.Zwariowac mozna.. A skurcze?? Ja juz normalnie nie wiem co to są skurcze... Moze je mam a nie wiem.. Pocieszam sie ze porodu przegapic nie mozna.. i tego sie trzymam!
    • annapa7 Nadal 2w1 psiakrew ;-) 13.11.08, 10:42
      Może dzisiejsza pełnia coś ruszy?
      6 dni po terminie... Już mi się nawet marudzić nie chce wink
      Zrobię sobie kawkę i zjem ciacho smile
      • olcia2052 Re: Nadal 2w1 :/ 13.11.08, 11:09
        no wlasnei dziewczyny a co jest z ta pelnia??? o co chodzi bo nie
        wiem? hmm ciekawe co z alicja moze juz urodzila??? non stop mysle o
        tym zeby tylko urodzic dlaczego nic takiego sie nie dzieje... wiec
        co z ta pelnia??? pozdrawiam
        • olik1980 Jadę do szpitala 13.11.08, 11:12
          Sprawdzić czy mi się wody nie sączą bo od 4 dni mam jakoś dziwnie wilgotno uncertain

          Co do pełni, to podobno dobę i 2 po porodówki pękają w szwach.
          • olcia2052 Re: co z ta pelnia 13.11.08, 12:38
            ojejku trzymaj sie i daj znac jak juz wrocisz czy wszystko ok. No
            ALE CO Z TA PELNIA jak to dziala co sie wtedy dzieje ze kobiety niby
            szybciej rodza? wiesz ja tez mam takie jakies uplawy takie wieksze
            caly czas i tak mokro wlsnie nie wiem czy to normalne hmm... i co z
            tym kluciem na dole w spojeniu lonowym....pozdrowionka
            • kochasia6 Re: co z ta pelnia 13.11.08, 13:11
              Włoscy matematycy obliczyli , że dzień lub dwa po pełni Księżyca zwiększa się częstotliwość porodów" , a czemu tak jest to nie wiem, choc są rózne teorie
              www.bryk.pl/teksty/liceum/fizyka/oddziaływania_w_przyrodzie/15637-wpływ_księżyca_na_organizmy_żywe.html
              do poczytania nie tylko w kwestii porodów...
              A co do klucia to tez to mam - czasami- jakby Mały szpilkami czasem mnie tam gdzies dziobał wink
              • olcia2052 Re: dziekuje 13.11.08, 13:29
                dziekuje mam nadzieje ze ta pelnia pomoze wyjsc mojemu malenstwu
                wczesniej, no coz bedziemy czekac... wiesz co ja czytalam teraz z te
                klucia moga oznaczas skracanei sie szyjki macicy ale nie wiem czy to
                prawda ..a to kolejny krok zblizajacy nas do porodu
                <termin na 17-tego listopada> Olcia I Kacperek w brzuszku
                <jeszcze>smilesmile
                • glorcia i ja sie melduje... 13.11.08, 13:35
                  wczoraj wieczorem mialam skurcze, tak co 10min, trwajace po 30-40
                  sekund... i co?! Nic, przeszly smile Nawet sie nie nakrecalam, ze to
                  to, i dobrze na tym wyszlam.
                  Termin mam na jutro i jutro 60-te urodziny ksiecia karola (ja w
                  Londynie mieszkam). Moze moje bobo chce sie urodzic w urodziny
                  nastepcy tronu?! smile
                  Pozdrawiam smile
                  • kochasia6 Re: i ja sie melduje... 13.11.08, 13:45
                    Skurcze mam czesto juz od 3 dni, duza ilość śluzu wczoraj ze mnie zeszła.. czy to czop?? Nie wiem sad Dzis od rana znow mnie brzuszek boli miesiaczkowo- ale rzadko. A wogole to licze na tą pełnię. Termin mam na 16- tego. No zobaczymy co dzis doktorek powie winkJuz sie nie moge doczekac
                    • glorcia Re: i ja sie melduje... 13.11.08, 14:01
                      ta pelnia tez mnie pociesza smile moze akurat pomoze smile to co?
                      Zakladamy, ze rodzimy wszystkie w ten weekend ma sie rozumiec?! smile
                      • alicja0000 Re: i ja sie melduje... 13.11.08, 14:20
                        cześć kochanieńkie smile dzisiaj rano odszedł mi czop i cały czas plamię, mam 2 cm
                        rozwarcia i mały ładnie prze główką w doł. MOże się coś ruszy do końca
                        tygodnia?! smile
                        • mammamijaa Re: i ja sie melduje... 13.11.08, 17:08
                          widze ze prawie wszystkie macie jakies nowe objawy - ze cos sie u
                          was dzieje - a nawet nie wszystkie z was są juz po terminie. ja
                          jestem 3 dni po terminie i u mnie DOSŁOWNIE NIC sie nie dzieje -
                          jakbym byla w 6 miesiacu ciazy sad
            • olik1980 No to wróciłam 13.11.08, 14:23
              Wody mi nie odchodzą, to początki czopa prawdopodobnie. Ale szyjka mi się skraca
              i mam 1,5 cm rozwarcia. Tylko że z takim rozwarciem to ja mogę jeszcze 2
              tygodnie chodzić...
              • kochasia6 Re: No to wróciłam 13.11.08, 14:34
                Oj.. Dobrze, ze nie wody! A.. Moze jednak pełnia podziała. JA tam Wam mówie, ze przez week rozpakujemy sie wink
                • glorcia Re: No to wróciłam 13.11.08, 14:48
                  czopy, wody, rozwarcia, no i dzis pelnia smile dobre znaki smile bedzie
                  dobrze smile
                  • olcia2052 Re: nierozpakowana;) 13.11.08, 15:58
                    Ja przed chwilka wrocilam ze spacerku z mezem wypije herbatke z
                    malin i zaciagne meza do roboty....big_grinbig_grinbig_grinbig_grin trzeba to jakos
                    przyspieszyc no i ta pelnia mam nadzieje pomozetongue_out w ten weekend mam
                    nadzieje bedziemy rozpakowane buziakikiss
              • annapa7 Do Olik 13.11.08, 16:57
                Oj możesz, możesz, ja tak właśnie ganiam już z 10 dni... Szyjka
                króciutka, 1,5-2cm rozwarcia (zależy jaki lekarz mierzy wink )
                To Cię pocieszyłam, co? wink
                • olik1980 Re: Do Olik 13.11.08, 18:53
                  Zaczynam już lać na wszystko wink Co będzie to będzie... Dłużej jak 42 tygodnie
                  przecież łazić nie będę czyli zostało mi zaledwie max. 18 dni do porodu wink
                  • annapa7 Re: Do Olik 13.11.08, 20:40
                    Otóż to! Ja właśnie dzisiaj powiedziałam do mojego chłopa, że w
                    najgorszym wypadku to jeszcze "tylko" tydzień bez dziecka ale za to
                    z moimi humorkami big_grin Się ucieszył chłopak smile
    • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 13.11.08, 16:52
      ej dziewczyny to kiedy w koncu jest ta pelnia bo mi tu maz mowi ze
      wczoraj byla ????
      • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 13.11.08, 16:55
        Chyba jednak przesadzasz z tym entuzjazmem związanym z pełnią... Tu masz kalendarz:
        www.czary.pl/kalendarzksiezycowy/fazy_2008.php
        • efii Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 13.11.08, 17:04
          trzymam za was kciuki smile ja mam dzis urodziny i ciekawa jestem czy ktores z
          forumowych dzieciatek bedzie obchodzilo urodzinki razem ze mna smile
          pozdrawiam smile
          • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 13.11.08, 17:14
            w cos tam trzeba wierzyc jakies malutkie szanse dac sobei i dzidzi..
            ja juz poprostu mam dosyc i mam nadzieje ze w tym tygodniu bede juz
            mamusia ale chyba powoli przestaje w to wierzyc nie wiem juz sama to
            sie tak dluzyyy...
            • glorcia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 13.11.08, 17:32
              zgadzam sie, ta pelnia to taki talizman, a noz pomoze smile
              • kochasia6 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 13.11.08, 19:17
                No ija własnie wróciłam od lekarza... badał, badał i stwierdził ze dzis w nocy moze sie zacząć COS dziac..Nawet "wróży", ze dzis w nocy juz sobie pojade.. ZOBACZYMY. Zobaczymy!
                • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 13.11.08, 19:53
                  trzymam kciukismile tak bym chciala byc mamusia w tym tygodniu...
                  trzeba byc cierpliwym... trzymajcie sie jutro sie odezwe co i jak z
                  namismile
                  • patunia79 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 13.11.08, 22:33
                    Mnie też skurcze męczą cały wieczór, ale... może ta pełnia coś
                    zdziała, ehh
                    • kochasia6 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 06:32
                      No.. I melduje sie. Od ponad godz gotowa do zycia, ale nie do rodzenia... NAdal spakowana..
                      • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 08:19
                        Moja koleżanka, która była tydzień po terminie w nocy urodziła. Ja wczoraj
                        miałam 4 skurcze takie po 30 sekund... i nic.
                        • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 09:55
                          no i jestem.. nadal z dzidzia w brzuszku. W nocy mialam straszne i
                          bardzo mocne skurcze nie mogla spac juz myslalam ze sie zaczelo ale
                          niestety...teraz mam lekkie pobolewania.... ahh juz trace ndzieje ze
                          urodze w tym tygodniu...
                          • kochasia6 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 12:04
                            Urodzisz urodzisz..Do niedzieli musimy urodzic. No.. najpozniej w niedziele smile. Ja dzis od samego rana mam skurcze, bardzo mocne, ale nieregularne.sad. I troche zaczynam sie mimo wszystko bac tego porodu.
                            • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 12:43
                              oj mam nadzieje terminmam na 17.11 mam nadzieje ze w ten weekend
                              bede mamusia!!!wszyscy mowia ze urodze po terminie bo spodziewamy
                              sie chlopczyka bla bla bla...skarbeczku moj wychodz juz...
                              • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 12:49
                                witam smile wiecie co, dziwi mnie to że macie mocne skurcze np. w nocy, mnie nic
                                nie bierze. Od jakiś 4 dni już nawet mi macica nie twardnieje jak wcześniej. Tak
                                jakby się wszystko wyciszyło. Wczoraj cały dzień plamiłam i mały mnie cisnął na
                                kość łonową, że myślałam, ze w nocy polecę. Ale cisza. Nawet skurczy
                                przepowiadających już nie mam o takich mocnych jak wy piszecie to już nawet nie
                                wspomnę... sad
                                • kochasia6 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 13:13
                                  JA za to wczesniej zadnych przepowiadających nie miałam.. Wogole zadnego twardnienia macicy.. Nic. Dzis cały dzien plamie.. Własciwie od wczoraj.I skurcze mam naprawde mocne. Wiesz.. Kazda ciaza jest inna i kazdy porod i jego objawy tez! Wiec nie sugeruj sie moze. No a termin mam na 16.XI i tez wszyscy mowia ze jak chłopiec to po terminie.. No ale ponoc słodycze sie je przy dziewczynce a ja przy tym moim chlopczysku uwielbiam słodycze i ciagle je wcinam wink. Wiec takie gadanie....
                                • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 13:33
                                  Nie martw się. Znam mnóstwo przypadków, kiedy dziewczyny mówiły że nic zupełnie
                                  się nie dzieje a nagle jechały do szpitala i po paru godzinach miały dzieciaka.
                                  Wczoraj tak urodziła moja koleżanka. Obstawiała że ja urodzę pierwsza bo u niej
                                  nic się nie działo, a o 22.00 chwyciły ją skurcze...
                                  • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 14:14
                                    No wlasnie ja tez jem caly czas slodkie a bede miec chlopczyka wiec
                                    mam nadzieje ze nie sprawdzi sie to ze chlopcy rodza sie pozniej. A
                                    u mnie zadnego krwawienia nia ma no moze dwa tygodnie temu po
                                    badaniu mialam przez cala dobe male krwawienie ale teraz jak bylam u
                                    lekarza to nic a nic i nie wiem wlasnie czy tamto krwawienie to byl
                                    ten czop czy nie...hmm...ja juz teraz czasami poplakuje nie wiem
                                    czemu jakos tak samo przychodzi... tak bym chciala jjuz miec swojego
                                    bobaska przy sobie...
                                    • kochasia6 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 14:24
                                      Oj głowa do góry!! Mowie CI!! Do niedzieli bedzie po wszystkim!! Ruszaj sie ruszaj sie ruszaj... Juz w przyszłym tyg matkowac bedziesz smile. A z tym czopem, to lekarz mi mowił, ze czesto kobiety niezauwazają, albo odchodzi w takich okolicznosciach, ze czasem sie nie wie nawet ze odszedł.
                                    • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 14.11.08, 16:15
                                      Też mam plamienia od wczoraj po wizycie u lekarza. To normalne. A czop potrafi
                                      czasami odejść na porodówce.
                                  • glorcia i ja sie melduje!!! 14.11.08, 14:23
                                    termin na dzis, wlasnie po wizycie z polozna i spacerku. Przebadali
                                    nas i oboje (ja i dziecko) mamy sie dobrze i trzeba czekac...
                                    w nocy obudzilam sie i mialam skurcze (co 8-10 min po 40 sekund) i
                                    juz sie cieszylam, ze moze akurat sie zacznie... ale przeszly!!!
                                    Polozna powiedziala, ze to dobry znak... ale mysle, ze one tak
                                    kazdej mowia, zeby pocieszyc smile kazala sie relaksowac, wylaczyc
                                    telefony, poogladac dobra komedie... podobno pomaga smile
                                    • olcia2052 Re: i 14.11.08, 18:09
                                      dziekuje pocieszylyscie mniesmile pozdrawiam buziaki
                                      • annapa7 Re: i 14.11.08, 18:35
                                        Olcia, chłopcy niestety rodzą się chyba później... Mój siedzi już
                                        tydzień po terminie.... Miał być 7.11.
                                        Dzisiaj po ktg nawet się przez moment zastanawiali czy mnie nie
                                        zostawić, jak to położna określiła - "no trochę szaleje ta pani
                                        macica wink", Młodemu się ktg dzisiaj też wyraźnie nie podobało,
                                        strasznie mu skakało tętno, no ale kazali przyjechać jutro na ktg i
                                        odpoczywać w domku. Pytali tylko czy mam daleko do szpitala jakby
                                        co. No jakby co to nie mam, więc w sumie wolę na własnej kanapie
                                        czekać niż przez weekend w szpitalu na patologii uncertain

                                        Tyle, że ja z przyjemnością bym urodziła dziś, jutro, ale raczej nie
                                        w niedzielę (osobista wycieczka pod kątem daty wink ). Potem to już
                                        mi rybka, a w poniedziałek pewnie i tak będą już mnie "poganiać", bo
                                        to już 10 dni będzie po... A Młody tradycyjnie już wypiął dupcię do
                                        góry i ma tam chyba cały świat wink

                                        Oj, będę dzisiaj chyba jakieś egzorcyzmy odprawiać albo wyć do
                                        księżyca smile
                                        • glorcia Re: i 14.11.08, 20:36
                                          pomysl z wyciem do ksiezyca mi sie podoba, tez sprobuje smile
                                          • alicja0000 Re: i 15.11.08, 00:33
                                            dziewczyny jak do wtorku nie urodzę dostaję we wtorek pierwszy zastrzyk "cud" od
                                            gina, który powoduje akcje porodowa. Czas mnie goni, zasiłek reh. się kończy,
                                            legitymację trzeba by było od nowa podbijać (jadąc najpierw 45 km do kadr). Jak
                                            nie pomoże jeden, na następny dzień dostanę drugi smile wolałabym ze względów
                                            finansowych urodzić sama najlepiej na ten weekend .
                                            • olik1980 Re: i 15.11.08, 08:38
                                              Dla mnie trochę przesadą jest wywoływanie porodu tak szybko bo zasiłek się
                                              kończy albo legitymację trzeba podbić... Ale cóż.

                                              Ja od wczoraj co jakiś czas czuję skurcz a rano odszedł mi czop. Kto by
                                              pomyślał, że się ucieszę na widok krwistego gluta, nie?
                                              • alicja0000 Re: i 15.11.08, 11:18
                                                Szybko? 40 tygodni ciąży wystarczy.
                                                • olik1980 Re: i 15.11.08, 11:24
                                                  Niby tak, ale ciągle słyszę że po terminie to jest dwa tygodnie po dacie
                                                  wyznaczonej przez lekarza.
                                                  • glorcia witam w sobote :) 15.11.08, 11:47
                                                    dziewczyny - kazda z nas inna i ma inne powody by urodzic predzej
                                                    lub pozniej smile
                                                    u mnie cisza... ale plan na dzis:
                                                    dlugi spacer, duzo herbaty z lisci malin, cynamon (wchodzi dobrze
                                                    pomieszany z jogurtem), swiezy ananas, chilli con carne na obiad,
                                                    seks przed snem… Jak to nic nie zdziala, to juz tylko siedziec i
                                                    czekac mi zostalo... smile
                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • olcia2052 Re: witam w sobote :) 15.11.08, 12:18
                                                    i u mnie cisza cisza, zupelnie nic sie nie dzieje... no moze mam
                                                    wieksze...hmm.. nie wiem jak to nazwac czy to sa uplawy czy co... my
                                                    mamy termin na 17-tego listopada a jak nic sie nie bedzie dzialo to
                                                    24.11 mamy sie zglosic na oddzial spakowana juz na wywolanie
                                                    porodu... o nie ja tak dlugo nie zamierzam czekac...ohh... lamenstwo
                                                    wyjdz juz... tak bym chciala cie juz przytulic kiss pozdrowionka
                                                  • olik1980 Re: witam w sobote :) 15.11.08, 12:35
                                                    My dzisiaj będziemy młodą wyganiać pikantnym gulaszem wink
    • glorcia wody mi poszly! 15.11.08, 15:59
      i bez spaceru i cynamonu, itp. smile Tak po prostu smile
      jade do szpitala zaraz. Zycze Wam wszystkim porodu w ten
      weekend!!! smile
      Hej smile
      • olcia2052 Re: Nadal 2w1 :/ 15.11.08, 16:49
        ojejku trzymaj sie!!! ze jeszcze dalas rade napisac... trzymam
        kciuki smile u mnie cisza jak makiem zasial
        • alicja0000 Re: Nadal 2w1 :/ 15.11.08, 22:54
          super, trzymamy kciuki smile daj znaka posmile
      • asia363 z Londynu,,, 19.11.08, 14:45
        Dzisiaj kiedy to pisze, juz pewnie jestes po porodzie. Mam nadzieje,
        ze wsyzstko dobrze poszlo. Czytalam sobie to forum i natrafilam
        wlasnie na Ciebie. Ja tez mieskzam w Londynie, w ciazy jeszcze nie
        jestem, tzn, bardzo bym chciala, narazie probujemy. Jestem ciekawa
        czy jestes zadowolona z opieki tu w Anglii, i jak to wszystko
        wyglada. Jesli bedziesz miala chwilke napisz asia363@op.pl
    • olik1980 Dzień przed terminem 16.11.08, 09:59
      Jaaaaa chcę już rodzić..... sad(((
      • alicja0000 Re: Dzień przed terminem 16.11.08, 10:41
        to glorcia juz odpadła-zostało nas nie wiele. A ja nie chcę rodzić na razie,
        wczoraj wydarzyło się dla nas coś bardzo przykrego. Zginął nasz ukochany piesek
        pod kołami samochodu. Jest mi tak strasznie przykro, ze nie mogłabym się teraz
        skupić na rodzeniu...mogę tak jeszcze łazić w ciąży a poród nie będzie dla nas
        tak radosnym wydarzeniem jakim by był gdyby Maksiu żył. Życie jest zaskakujące,
        wstajesz rano i nie wiesz jakie przykrości Cię danego dnia spotkają...
        • olik1980 Re: Dzień przed terminem 16.11.08, 10:45
          Baaardzo współczuję i wiem co czujesz bo zdarzało mi się żegnać ze zwierzakiem.
          Ja od sierpnia walczyłam z chorobami kota. Najpierw pęcherz i nerki, potem
          zapalenie zatok (z podejrzeniem nowotworu), więc morze łez nad biedactwem
          wylałam (na szczęście i odpukać, wydaje się że teraz już jest wszystko OK)

          Trzymaj się i myśl o synku.
          • olcia2052 Re: Dzień przed terminem 16.11.08, 17:05
            witam. ja tez rok temu zegnalam swojego psiaczka wiem co to za
            uczucie co to za przykrosc... dbaj o siebie i dzidzie juz niedlugo
            wszystklie spotkamy sie ze swoimi pociechami... jutro mamy termin...
            ciekawe co przyniesie ta noc i jutrzejszy dzien... mam nadzieje ze
            cos sie w koncu ruszy...ja ciagle tylko slysze od innych ze chlopcy
            rodza sie przewaznie po terminie mam nadzieje ze u nas bedzie
            inaczej.. oh jak juz bym chciala przytulic swoje malenstwo do
            serduszkasmile kiss pozdrowionkasmile
            • olik1980 Re: Dzień przed terminem 16.11.08, 17:18
              A ja słyszę że to dziewczynki rodzą się po terminie... Chyba nie ma co wierzyć w
              takie gadanie.
              • olcia2052 Re: Dzień przed terminem 16.11.08, 18:08
                no tak samo z tymi smakami slodkie na dziewczynke a kwasne na
                chlopaka a u mnie jest inaczej... chcialabym urodzic w terminie...
                jak ja sie nei moge doczekac...
                • olik1980 Re: Dzień przed terminem 16.11.08, 18:17
                  Nie liczyłabym na to. Chyba tylko 5% ciąż kończy się w wyznaczonym terminie.
                  • olcia2052 Re: Dzień przed terminem 16.11.08, 19:06
                    zawsze to jakas iskierka nadziei wink ale mam nadzieje ze na poczatku
                    tygodnia chodziaz malenstwo zechce juz sie z nami przywitac...
                    ojejku do tego wciaz te telefony...
    • variuss Urodziłam synka 12 listopada o 18:48 ;D 16.11.08, 19:21
      Od wczoraj jesteśmy w domku i powoli wypracowujemy rytm: karmienie-spanie- kupa.

      Spędziłam na sali porodowej w sumie 24 godziny, z czego tylko 2 godz na znieczuleniu zzo ( polecam, jest warte kazde pieniądze!) Lekko nie było, ale bynajmniej nie przeżyłam żadnej traumy, miałam świetna opiekę (wsumie 3 zmiany personelu - bardzo mi pomagali). Oczywiście najmilej wspominam anestezjologa wink
      No i urodziłam SN, bo synuś nie za duży ( 3,175 i się zmieścił bez problemu.

      Trzymam kciuki za WAS !!! Nie ma się czego bać
      • alicja0000 Re: Urodziłam synka 12 listopada o 18:48 ;D 16.11.08, 20:40
        myślałam dzisiaj o Tobie. Serdecznie gratuluję zdrowej dzidzi smilenie
        ukrywam-zazdroszczę smile powodzenia
        • alicja0000 17.11. 17.11.08, 10:38
          Boże nadal jestem w ciąży. W nocy coś mnie łapało, bóle krzyża + lekkie jak na
          miesiączkę. Myślałam, ze się rozkręci, myślałam że wstanę rano w kałuży wód
          płodowych i cholerka znowu rozczarowanie!!! Jutro pierwszy zastrzyk na wywołanie
          porodu, ciekawe czy coś pójdzie do przodu? A dziś kolejny dzień smutku i
          oczekiwania na radosną chwilę, takie misz masz uczuć. Miłego dnia tym co jeszcze
          zostały w ciąży.
          • olcia2052 Re: 17.11. 17.11.08, 15:59
            leze dzis z bolacym brzuszkiem... mam skurczze ale nie zapeszam moze
            to dzis hmm...tak bym chciala zobaczymy oj jak mnie brzuszek boli..
            pozdrawiam ciezaroweczkismile
            • patunia79 Re: 17.11. 17.11.08, 23:28
              Ja też mam bolesne skurcze ale nie regularne, jak bym chciała aby
              już się coś zaczęło
              • olcia2052 Re: dzien po terminie a my nadal 2in1 :/ 18.11.08, 09:22
                co i nic.... juz myslalam mialam skurcze wczoraj tak co 15-20 min i
                nic sie nie rozkrecilo. a ja juz przyzwyczajam sie ze chyba zawsze
                bede juz w ciazy... dlaczego nic sie nie dzieje???? a do tego od
                wczoraj mam caly czas rozwolnienie cokolwiek zjem ide do lazienki
                nie wiemco jest grane...sad
                • alicja0000 Re: dzien po terminie a my nadal 2in1 :/ 18.11.08, 10:49
                  rozwolnienie akurat dobrze wróży smile ja idę dzisiaj na pierwszy zastrzyk do gina
                  ale jestem już tak pesymistycznie nastawiona, że nie sądzę bym po jednym poszła
                  rodzić. Jeszcze jakaś zima się za oknem zrobiła, 0 stopni, szron na drzewach
                  brrrr. O 14.30 idę do gina Boże jakbym chciała dzisiaj urodzić smile
                  • olcia2052 Re: dzien po terminie a my nadal 2in1 :/ 18.11.08, 11:07
                    Tak myslisz ze rozwolninie to moze byc oznaka zblizajacego sie
                    porodu? hmm... a ty na kiedy mialas termin ze musisz juz iksc na
                    wywolanie ja mialam na 17.11 i kazal mi moj gin przyjsc na oddzial
                    dopiero 24.11 na wywolanie. mam nadzieje ze urodze wlasnymi silami
                    sama i jakos na dniach. zycze ci zeby wszystko sie udalo i twoje
                    malenstwo bylo dzis z tobasmile cos czuje ze zostane niedlugo sama na
                    tym forumuncertain pozdrowionka
      • aga1.2 Urodziłam córeczkę 12 listopada o 1:50 ;D 19.11.08, 08:56
        na patologii leżeliśmy od 10 XI, a 12 (dzień przed urodzinami męża ;-
        ) urodziła się nasza kruszynka - 3650 i 53cm. Jest prześliczna 10
        punktów na 10 i "0" żółtaczki. Niestety skończyło się cesarką, ale
        malutka jest jak malowana... Pozdrawiam i powodzenia (my czekaliśmy
        10 dni po terminie!!)
    • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 18.11.08, 11:40
      i wiecie co mam takie dziwne bulgotania w brzuszku nie wiem jakby
      hmm.. wody bulgotaly albo moje malenstwo cos robi ze te wody tak
      bulgocza tak jakby mi burczalo cosik ale tak wyzej u gory
      brzuszka...dziwne
      • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 18.11.08, 18:13
        Mój termin porodu jeszcze nie nastał, to jest takie trochę nielegalne
        wywoływanie. Ja mam termin na 22 listopada. Jestem dziś po pierwszym zastrzyku,
        trochę plamię bo gin zrobił mi masaż szyjki macicy i boli mnie brzuch dość
        mocno. Nie gwarantuje to oczywiście rychłego porodu ale coś robić trzeba bo
        ucisk ciąży na nerw nie pozwala mi już normalnie funkcjonować. Jutro drugi
        zastrzyk jak nie urodzę dziś w nocy. Te zastrzyki mają też swoją inną dobrą
        stronę- poród trwa zdecydowanie krócej... Wszystkich których się pytałam zgodnie
        stwierdzali, ze poród nie trwał dłużej niż 5 godzin (u pierworódek).
        • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 18.11.08, 20:43
          ja dzis strasznie duzo spacerowalam i chodzilam po schodach mam
          nadzieje ze nowy dzien przynmiesie jakies niespodzianki... zycze ci
          alicjo zebys juz w te noc byla ze swoim skarbiatkiem
          • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 18.11.08, 21:08
            dziekuję choć się nie zanosi. Tobie również życzę rychłego porodu, wiem że masz
            już dość tak jak ja...pociesza mnie tylko myśl, ze to już blizej jak dalej i że
            nie muszę sie martwić o przedwczesny poród, bo ciąża jest już donoszona.
            • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 18.11.08, 21:26
              a ja tak czasami mysle ze juz nigdy nei urodze... boje sie troche...
              ja bylam pewna ze urodze przed terminem a tu prosze nic..
              cisza..zobaczymy co przyniesie ta noc i nowy dzien buziakikiss
              • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 19.11.08, 09:41
                i jak tam dziewczyki??? u mnie nadal nic uncertain sadsadsad uncertain
                • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 19.11.08, 11:43
                  u mnie też, ale wygląda na to że zostałyśmy same Olcia smiledzisiaj drugi zastrzyk
                  ale nie wierze już że urodzę podobnie jak Ty...MIłego dnia
                  • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 19.11.08, 14:26
                    ohh chyba tak zostalysmy samesad ja dzis zjadlam calego ananasa
                    prawie slyszalam ze pomaga... zobaczymy tez nie wierze ze urodze
                    trace nadzieje plakac mi sie chhce zobaczymy zycze ci aby tym razem
                    zastrzyk zadzialal odezwij sie jak tam pozdrowionka i trzymam kciuki
                    buzkakiss
                    • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 20.11.08, 10:16
                      Dzisiaj ja rozpocznę wątek 40. Tak jak sobie wczoraj uświadomiłam ten 40 tydzień
                      mi się chyba już kończy jutro smile Boshheee a ja dalej z brzuchem biegam ahahhaha
                      śmiać mi się chce z tego wszystkiego. Moja Mama (babcia dziecka) za 8 dni
                      wyjeżdża do siebie za granicę, za 6 dni kończy mi się zasiłek reh. z ZUS'u, za 4
                      dni ważność legitymacji (trza będzie zasuwać 40 km by ją podbić)... Wszystko
                      napięte jak gumka w majtkach a mały jak siedział tak siedzi. Nie wspomnę już o
                      tych tel. i sms,którymi męczą mnie codziennie rodzina i znajomi. Masakra.
                      Donosiłam ciążę że hej ale teraz czas na narodziny Mały !!!Jestem w szoku, że
                      dalej jestem w ciąży. Ktoś się dołącza??? Zapraszamy będzie raźniej...
                      • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 20.11.08, 14:12
                        u mnie juz 3 dni po terminie i co i nic sadsadsadsadsadsad plakac mi sie
                        chce a ktg nie mialam robione ani razu!!! sadsad mam nadzieje ze do
                        poniedzialku malenstwo zechce laskawie wyjsc bo jak nie to
                        poniedzialek ide na oddzial i tam beda go naklaniac do wyjscia przez
                        kroplowke o nie!!!! ja juz stracilam nadzieje na wszystkie sposoby
                        nic nie pomaga a probowalam prawie wszystkiego. dlatego teraz nic
                        nie bede juz robic tylko z wielka niecierpliwoscia czekac a do tego
                        taka paskudna pogoda na dworze. ALicjo ja myslalam ze u ciebie
                        chociaz cosik sie ruszylo.. no i zostalysmy same... buziakikisskisskiss
                        damy rade!
                        • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 20.11.08, 14:36
                          ja też nie miałam robionego ani razu KTG, tego badania się już w cywilizowanym
                          świecie nie wykonuje. Robi się Dopplera a KTG to przeżytek. Nic się nie martw,
                          niedługo polecimy na porodówkę i my. Też próbowałam wszystkiego. Wczoraj gin tak
                          mi szyjkę wymasował, ze myślałam ze zdechnę na tym fotelu. Jutro mam dwa
                          zastrzyki bo dzisiaj nie mógł mi dać.MOze jutro po tych dwóch pojadę... wink
                          • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 20.11.08, 16:02
                            trzymam kciuki kochana za was i za nas oby jak najszybciej nasze
                            malenstwa przyszly na swiatsmilekiss
    • olik1980 Kornelia już jest 19.11.08, 15:59
      Piorunem poszło... Urodziłam dokładnie w dzień terminu, kwadrans po północy
      • olcia2052 Re: gratulacje:) 19.11.08, 17:21
        gratuluje dzidzismile ale wam dobrze juz mozecie popatrzec w swoje
        oczka.. chyba ja zostane ostatnia... malutki nie chce wysjscsadsadsadsad:
        (
        • alicja0000 Re: gratulacje:) 19.11.08, 18:43
          Cudownie smile gratulujemy , zdrowia i spokoju życzymy...
          • olcia2052 Re: gratulacje:) 19.11.08, 20:04
            a jak zaczelas rodzic jakie mialas objawy mialas mocne skurcze czy
            moze wody ci pierwsze odeszly... jejku jestem ciekawa..ale wam
            zazdroszcze. duzo zdrowka zayczesmile
    • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 20.11.08, 11:35
      chyba zostalam samasadsadsad nadal cisza u mnie... zalamka...
      • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 20.11.08, 13:19
        Olcia napisałam tylko 5 linijek wyżej,,, cośmi się pomieszało...
        • kochasia6 Urodziłam 20.11.08, 17:21
          No... I skurcze i inne cuda które sie zaczeły w pt 14 zaowocowały całononocnym porodem zakonczonym CC. Na Świecie jest Staś smile Własnie dzis wrócilismy do domku,. Jak dobrze ze juz po wszytskim! Pozdrawiam wzystkie mamy
          • alicja0000 Re: Urodziłam 20.11.08, 17:41
            super, gratulujemy smile
            • olcia2052 Re: Urodziłam 20.11.08, 19:38
              no to swietnie i ja gratulujesmile no i tylko my zostalysmy ohh...
          • olcia2052 Re: nadal nic:( 21.11.08, 08:14
            Melduje sie nadal nic sie nie dziejesadsad
            • alicja0000 Re: nadal nic:( 21.11.08, 12:15
              Olcia liczyłam na Twoją obecność, nie zawiodłaś mniesmile Ja dzisiaj dwa
              zastrzyki przyjmuję, jak dziś w nocy nie urodzę lub jutro to się poddaję...To ja
              jakiś cyborg jestem... Trzymaj się. Oby do porodu wink
              • olcia2052 Re: nadal nic:( 21.11.08, 13:32
                wiesz co ja juz stracilam nadzieje. w poniedzialek ide na oddzial
                juz spakowana i juz nie wierze ze do tego czasu urodze, ale damy
                rade jeszcze troszke.. zycze ci zeby tym razem sie udalosmile buziaki
    • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 21.11.08, 18:42
      no spadl pierwszy snieg...szkoda ze moje malenstwo nie moze
      zobaczyc... ale juz niedlugo bedzie mialo okazje juz niedlugo...tak
      bardzo czekam na ciebie moje malenstwo ...kiss
      • huczusia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 21.11.08, 18:55
        Wszystkim "świeżym" mamusiom serdecznie gratuluję.
        A tym oczekującym życzę jak najszybszego i szczęśliwego porodu.
        Dziewczyny już za chwileczkę już za momencik...
        • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 22.11.08, 00:25
          ten momencik trwa już jakieś 3 tygodnie, bo 3 tygodnie temu ubzdurałam sobie ,
          ze urodzę i teraz mam. Najgorzej jest się idiotycznie na coś człowiek nastawi.
          Ale fakt- to już bliżej jak dalej do spotkania z naszymi dziećmi. Ciąża powoli
          dobiegła końca, dolegliwości lada dzień ustaną i bedziemy spoglądać na naszych
          małych uparciuchów z niedowierzaniem, że już w końcu są, leżą i patrzą się
          swoimi małymi ślipkami wink... Dałam radę przez 40 tygodni to i te parę dni
          jeszcze poczekam, w końcu ma narodzić się skorpion więc nic dziwnego hahaha
          • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 22.11.08, 00:26
            ja pierdziu!!!!! a tak w ogóle to dzisiaj mam termin -
            • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 22.11.08, 11:50
              sluchajcie dziewczynki mam pytanko. w poniedzialek mam sie zgloscic
              juz na oddzial spakowana i nie wiem czy powinnam byc na czczo czy
              moge zjesc male sniadanko jakies, nie wiem dokladnie co beda mi
              robic i jak beda naklaniac malenctwo do wyjscia...prosze o
              pomoc..alicjo nie przejmuj sie u mnie juz 5 dzien po terminieuncertain
              jeszcz troszke buziaki kisskiss
              • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 22.11.08, 13:07
                zjedz sobie normalnie, musisz mieć siły jeśli indukcja porodu się powiedzie.
                Będą Ci podawać kroplówkę z oksytocyną - no chyba że masz jakieś wskazania do cc...
                • olcia2052 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 22.11.08, 13:25
                  aha ok dziekuje. narazie nic nie wskazuje na cc nie wiem zobaczymy
                  co okaze sie w szpitalu. a to zjem sobie male sniadanko... a jak tam
                  u ciebie alicjo, jak tam twoja dzidzia jak po zastrzykach..oj bidne
                  my jestesmy... ale w przyszlym tygodniu na pewno bedziemy juz tulic
                  swoje malenstwa hihi jak nie szybciej kto to wie...damy rade
                  wytrzymamy... buziakikisskisskiss
                • ania10805 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 22.11.08, 13:27
                  czesc smile ja jestem dopiero w 38tc a juz nie moge sie doczekac na
                  naszego malego Chlopczyka big_grin bylam ostatnio u lekarza i juz wiem, ze
                  jak maly do 16 grudnia nie zechce opuscic swojego cieplego gniazdka
                  to mam sie zglosic na oddzial i moj lekarz prowadzacy bedzie
                  wywolywal porod. mam przynajmniej punkt zaczepienia ;P ale wolalabym
                  zeby to bylo wczesniej, chcialam na swieta byc juz mnie obolala no i
                  planowalismy z mezem pojechac do tesciowej w 1 dzien swiat a nie
                  wiem czy to wypali jakbym 17 urodzila. to chyba za wczesnie na
                  podroze, prawda? pozzdrawiam wszystkie mamusie w 2-paku oraz te juz
                  rozpakowane big_grin
                  • patunia79 4 dni z Alą :) 22.11.08, 15:40
                    My już jestesmy w piątej dobie życia, Ala przyszła na świat 18.11
                    czyli 3 dni przed terminem, poród bardzo szybki , o 7 rano odeszły
                    wody a o 10 rano Ala była juz na moim brzuchu. Dziewczynki nie
                    spodziewałam się tak szybkiego porodu, czego życzę wszystkim nie
                    rozdwojonym jeszcze, trzymam kciuki za Was. Oby jak najszybciej.
                    • alicja0000 Re: 4 dni z Alą :) 22.11.08, 17:03
                      gratulujemy smile
                  • alicja0000 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 22.11.08, 17:04
                    Urodzę dopiero we wtorek, lekarz mówi że moja szyjka jeszcze nie jest gotowa i
                    strasznie bym się tylko męczyła... We wtorek da mi coś "ekstra" co spowoduje
                    poród, tak zemój synuś nie bezie skorpionem ufff tylko strzelcem smile
                    • ania10805 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 22.11.08, 17:37
                      moze nie beda te nasze dzieci takie uparte jak teraz big_grin miejmy taka
                      nadzieje smile zycze udanego i szybkiego porodu pozdrawiam
                      • huczusia Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 22.11.08, 17:51
                        Olciu !
                        Mi kazali zgłosić się na oddział na czczo sad((
                        Chociaż nie miałam żadnych wskazań do CC.
                        Może zadzwoń do lekarza i się upewnij.

                        Patnia gratuluję smile))))
                        Błyskawiczny poród - pozazdrosicić smile))
                        Sliczne imię wybrałaś dla Córeczki, moja starsza też ma tak na imię.
                    • olik1980 Re: 40 tc - kto jeszcze został w 2-paku? 23.11.08, 11:04
                      To super smile życzę powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka