przesądy...

23.11.08, 14:24
Pytanie wierzycie, może słyszałyście - podobno - wśród tysiąca
panującyh przesądów jest tez taki, który mówi, że będąc w ciąży nie
należy być chrzestną matką. Co o tym myślicie?/ To tak samo jak z
tym by nie kupować ubranek, nie oglądać chorych, małżeństwo nie może
być świadkami na ślubie itp itd itpd. Jakby wszystko tak brać do
głowy to można oszaleć, a z drugiej strony pozostaje jakaś
niepewność..
    • fabiankaa Re: przesądy... 23.11.08, 14:49
      Bzdura.
      Jakich tysiace.
      Chcesz wierzyc - wierz i wpisuj sie w ciemnogród.
      • male_gonzo Re: przesądy... 23.11.08, 15:12
        Jak będziesz wierzyć, to się spełni smile
        • aleksa51 Re: przesądy... 24.11.08, 10:57
          Ja miałam podawać do chrztu dziecko brata ale jak zaszłam w ciąże to bratowa
          zrezygnowała z tego planu, bo według przesądu jedno dziecko byłoby chore...Mi
          było poprostu przykro bo w przesądy nie wierzę - że niby Bóg miałby jednemu z
          dzieci odebrać zdrowie, bo przecierz to chrześcijański obrządek!?
          Swoją drogą nikt nie nasłucha się więcej przesądów niż kobieta w ciąży.
          Późną jesienią znajoma opieprzała mnie, że mam na szyi zawiązaną chustkę - że
          się dziecko owinie pępowiną. Ja wolałam się nie przeziębić, bo to raczej więcej
          mogło dzieciowi zaszkodzić. Owszem - Córka miała zawiniętą pępowinę ale nie
          sądzę, że akurat przez noszenie czegokolwiek przeze mnie na szyi. Moja mama całą
          ciążę nic na szyję nie zakładała, a ja się 2x owinęłam pępowinąsmile
          • zmyrena Re: przesądy... 24.11.08, 13:37
            Jak ktoś wierzy w Boga, to nie wierzy w przesądy - przynajmniej tak powinno być,
            więc tym bardziej nie rozumiem, dlaczego ciężarna nie może być matką chrzestną.
            JA nie wierzę w żadne takie bzdury - noszę łańcuszki, paski, kupiłam ubranka dla
            dziecka a to, co mówią jakieś zabobonne babki wpuszczam jednym uchem i
            wypuszczam drugim.
      • klarci Re: przesądy... 30.11.08, 17:25
        Nie byłabym taka radykalna. Przesądy są wynyślone, żeby było
        ciekawiej. Może lepiej się z tego wszystkiego śmiać, niż krytykować.
    • wrzesien2009 Re: przesądy... 24.11.08, 14:54
      zupełnie nie wierzę w przesądy
      • mloda19877 Re: przesądy... 24.11.08, 18:44
        ja też nie wierze w żadne zabobony i przesądy. To dla zacofańcówtongue_out
        taki mi się wydaje.
        • agar2208 Re: przesądy... 24.11.08, 20:07
          Ja również nie wierzę w przesądy. Dla mnie to totalna bzdura. Jeszcze duzo przed
          porodem miałam kupione ciuszki, wózek również kupiłam przed porodem ( teściowa
          mi odradzała hihihi).
          Może byc tylko kobiecie, która np poroniła, przykro jak bedzie patrzec na
          ciuszki. Poronienie jednak nie zależy od tego, czy kupimy wczesniej wózek ,
          ubranka itp.
          Urodziłam zdrowe dziecko, nie było owinięte pępowiną, choć w zimie nosiłam
          zawiązany na szyi szalik, patrzyłam przez wizjer w dzwiach i synek nie ma zeza itp.
          BZDURY TOTALNE
          • mkosteczka0 Re: przesądy... 30.11.08, 16:47
            Ja tez sie juz osluchalam. I zloszcze sie kiedy ktos mi mowi zebym nie kupowala
            ciuszkow, wozka itp. ja nie mam zamiaru latac z malutkim dzieckiem po sklepach.
            Dzisiaj sie dowiedzialam ze nie powinnam ogladac jakis strasznych
            filmow-szczerze nie wiem czemu. Moze ktos cos o tym przesadzie slyszal??
            Osobiscie uwazam ze nalezy jednym uchem sluchac, drugim wypuszczacsmile
    • klarci Re: przesądy... 30.11.08, 17:23
      Staram się nie być przesądna, ale ...
      - fakt, kupuję ubranka i wózek już teraz,
      - mam jakiś opór patrząc na osoby niepełnosprawne, mimo, że
      normalnie staram się je zawsze traktować tak jak innych,
      - staram się nie przechodzić pod podwójnym słupem wink
      - na ślubie miałam kawalera i pannę, za świadków, ale to nie z racji
      na przesądy, ale tak wydawało mi się ciekawiej i tradycyjniej.
      A tak na prawdę, pewnie, że można oszaleć. Dlatego jakieś małe
      przesądy mogą być nawet zabawne, ale już sugerowanie się nimi w
      poważnych sprawach - niebezpieczne.
      Chyba znowu najlepszy umiar. Bo przesądy tak na prawdę są wymyślone,
      aby było ciekawiej. Chociaż z relacji niektórych się sprawdzają (?)
      Nie jestem radykalna w żadną ze stron, ale raczej podchodzę do tego
      wszystkiego z przymrużeniem oka.
      Kurcze, ale kołyskę mam małe opory kupić...
Pełna wersja