Dodaj do ulubionych

czy jesteście przesądne?

19.04.09, 18:39
Gdy moja teściowa dowiedziała się że jstem w ciąży szalała z radości
i jednocześnie powiedziała kilka rzeczy:
1. nie obcinaj włosów w ciąży bo dziecku rozum obcinasz
2. nie farbuj włosów
3. nie myj okien
4. nie podnoś rąk do góry
5. nie kupuj za wczasów ciuchów...bo to przynosi pecha

JA osobiście nie wierzę w te brednie zresztą co do farbowania włosów
to może i jest to szkodliwe a jakie wy macie swoje przesądy..
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: czy jesteście przesądne? 19.04.09, 18:40
      nie wierze w przesadysmile
      jak napisalas, to sa brednie i tyle.
      • igwiazda Re: czy jesteście przesądne? 19.04.09, 18:59
        Tez o paru słyszałam, jak np- nie nosic nic na szyi bo dziecko urodzi sie owinięte pępowiną, itp. Fajny folklor...
        polecam do poczytania...
        www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-pazdzierniku-2007-f145/babcine-przesady-dotyczace-ciazy-9051/

        https://tickers.baby-gaga.com/p/car314bb___.png
    • aleksandra1977 Re: czy jesteście przesądne? 19.04.09, 18:55
      nie, nie wierze w te absurdy.
      Jest jeszcze kilka:
      -zakaz chodzenia pod sznurkiem z bielizna czy noszenia
      lancuszka/korali. Jesli to zrobisz, to dziecko bedzie owiniete
      pepowina
      -odnosnie obcinania wlosow, to slyszalam tylko, zeby nie obcinac ich
      dziecku zanim nie ukonczy 1. roku zycia. Wczesniejsza wizyta u
      fryzjera gwarantuje obciecie rozumu dziecku
      -uwazac na oparzenia. Jesli sie oparzysz podczas ciazy, to dziecko
      bedzie mialo blizne w miejscu Twojego oparzenia
      -jesli kobieta w ciazy zobaczy mysz i przestraszona chwyci sie np.
      za reke, to w tym miejscu dziecko bedzie mialo owlosione znamie
      -unikasz seksu przez 2 ostatnie miesiace ciazy, aby dziecku nie
      ropialy oczy po porodzie
      -unikasz ksiezyca, aby dziecko nie bylo lyse
      -nie farbujesz wlosow, aby dziecko nie urodzilo sie rude
      • aga.79 Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 09:14
        aleksandra1977 napisała:
        > -unikasz seksu przez 2 ostatnie miesiace ciazy, aby dziecku nie
        > ropialy oczy po porodzie

        o matko umarłam ze śmiechu big_grin big_grin
        • tomelanka Re: czy jesteście przesądne? 21.04.09, 00:25
          o kurde, to juz wiem, od czego corce kuzynki meza tak oczy ropieja, seks
          uprwiala, nieodpowiedzialna big_grin
    • 18_lipcowa1 nie i wlosy tez farbowalam 19.04.09, 18:59

      > JA osobiście nie wierzę w te brednie zresztą co do farbowania
      włosów
      > to może i jest to szkodliwe


      Nie jest.
    • bweiher Re: czy jesteście przesądne? 19.04.09, 19:06
      Mycie okien w ciąży nie jest przesądem.to wysiłek fizyczny i to nie mały a więc
      grozi poronieniem. Jak byłam w ciaży a było to przed świetami,to gin mi
      powiedział zeby mi do głowy czasami nie przyszło myć okna i wieszać firany,od
      tego mam męża.
      Ale moja ciąża była zagrożona.
      • gabi683 Re: czy jesteście przesądne? 19.04.09, 19:12
        Hehheeh nie moge
        1)byłam u fryca farbowłam i scinałam właosysmile
        2)wiszam pranie i przechodze pod sznurkami z praniem smile
        3)nosze łacuszek
        Matko co za bzdury ....
      • ezri Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 10:22
        W ciąży zagrożonej wielu rzeczy nie można robić.
        Nijak ma się to jednak do ciąży prawidłowej i nie traktowałabym
        zakazu mycia okien ogólnie.
        Robię w domu wszystko, sprzątam, myję okna, wieszam firany.
        Jako, że jeszcze mi mało (niezy kop energatyczny mnie spotkał w II
        trymestrze) to dużo spaceruję i chodzę na basen.
        Włosy też farbuję bo nie wyobrażam sobie łazić z kilkucentymetrowymi
        odrostami.
        Najbardziej powalił mnie jednak przesąd z ropieniem oczu big_grin
      • kasiak37 Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 13:55
        z tym wieszaniem foranek i myciem okien to nie o wysilek fizyczny chodzi a o
        zagrozenie odklejenia sie lozyska.
        • igwiazda Re: odnosnie farb i maści 21.04.09, 22:10
          miało być o przesądach a potoczyło sie w kierunku substancji chemicznych
          przenikających przez skóre->krew->łożysko->półd.
          Wiekszosc zwiazków chemicznych (sa nimi tez leki) przenika przez bariere
          krew-łożysko ale spokojnie z tą szkodliwością dla płodu, tu liczy sie steżenie
          substancj. przeciez ilosć chemikaliów z masci z acyclovirem nic nie zagrozi
          płodowi, ani farbowanie włosów. Kto farbuje włosy częsciej niz raz w miesiącu?
          Sama farbowalam i moja gin nie miała nic przciwko.
          Co innego leki doustne, kórych dawka jest kilkaset razy wieksza niz w maściach-
          bo nie dzialają miejscowo tylko ogólnie, przechodza przez przewód pokarmowy
          (soki trawienne, czesiowy metabolizm) i dopiero sa wchłaniane do krwioobiegu.
    • mw144 Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 10:19
      Nie wierzę w przesądy, ale jako dowcipy czasem lubię poczytaćwink Z
      zasad wymienionych przez Ciebie złamałam wszystkie w obu ciażąch,
      dzieci mają się świetniebig_grin
      • aleksandra1977 Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 10:27
        > JA osobiście nie wierzę w te brednie zresztą co do farbowania
        włosów
        > to może i jest to szkodliwe

        a na czym mialaby polegac ta szkodliwosc?
        • a.bc Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 10:34
          Zawsze cos w tym jest
          1)Farbowanie włosów farba z amoniakiem w pierwszym trymestrze ciazy
          jest nie wskazane( dzisiaj mamy juz zupelnie inna chemie a
          zobaczczcie czym farbowały włosy nasze mamy....)
          2) co do podnoszenia rąk i mycia okien swięta prawda,długo
          podniesione rece do góry powoduja omdlenia a wspinając sie po
          drabinie do umycia okien mozna zwyczajnie zasłabnac i spaść
          3) a co do ciuszków to jest swięta prawda, kupic tylko to co jest
          potrzebne na dana chwilke- dzieci szybko rosną!!!
          Powiem tak, pewne zabobony są bardzo mądrymi podpowiedziami a
          inteligentnie je interpretując mozna wyciągnac dla siebie bardzo
          pomocne wnioski.....
          • aleksandra1977 Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 10:55
            a.bc napisała:

            > Zawsze cos w tym jest
            > 1)Farbowanie włosów farba z amoniakiem w pierwszym trymestrze
            ciazy
            > jest nie wskazane( dzisiaj mamy juz zupelnie inna chemie a
            > zobaczczcie czym farbowały włosy nasze mamy....)

            ale w jaki sposob mialo by to wplywac na bezpieczenstwo dziecka?
            • a.bc Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 13:46
              a w taki sposób, ze czynniki działające w farbie stykaja się ze
              skórą głowy ( jakieś pół godziny na pewno)
              Zatem niestety ma to wpływ również na dziecko.
              Tak samo jak nie powinno sie smarować opryszczki na ustach np
              zoviraxem !
              • a.bc Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 13:53
                Z ciekawych przesadów nie powinno się nosic bizuterii w ciazy
                I faktycznie ja jej nie noszę dlaczego
                bo mi sie wszystkie czarowne korale i łańcuszki o brzuch obijaja,
                poza tym mając cos na szyi jest mi po prostu duszno! Pierscionków
                tez nie noszę, bo zwyczajnie palce mi puchną....

                A co do współżycia w ostatnim trymestrze,to moim zdaniem święta
                racjasmile
                Dlaczego? A widziałyscie dziecko, które urodziło sie jak matka
                niechcacy podłapała zakazenie np pochwy albo cewki moczowejsmile nie to
                szkoda , bo ja tak i małe miało małe problemy z oczkami....
                Zatem może te zabobony to są skróty myślowe, które smieszą ale
                zawsze ziarno prawdy w nich niestety jest!
                • sanciasancia nie ziarna a ziarenka 20.04.09, 14:46
                  > Zatem może te zabobony to są skróty myślowe, które smieszą ale
                  > zawsze ziarno prawdy w nich niestety jest!
                  A jak rozsądnie wytłumaczysz nieprzechodzenie pod sznurkami z bielizną?
                  Włosy się zaplączą?
              • aleksandra1977 Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 15:03
                a.bc napisała:

                > a w taki sposób, ze czynniki działające w farbie stykaja się ze
                > skórą głowy ( jakieś pół godziny na pewno)
                > Zatem niestety ma to wpływ również na dziecko.

                zeby mialy byc szkodliwe dla dziecka, to musialyby w jakis sposob
                przeniknac do krwioobiegu matki i trafic poprzez lozysko do dziecka,
                a tak sie nie dzieje.
                Niezbyt trafne porownanie farby do wlosow z acyklowirem, lekiem
                przeciwwirusowym, ktory przenika do krwioobiegu.
                • krooowka Re: czy jesteście przesądne? 21.04.09, 01:00
                  aleksandra1977 napisała:

                  >
                  > zeby mialy byc szkodliwe dla dziecka, to musialyby w jakis sposob
                  > przeniknac do krwioobiegu matki i trafic poprzez lozysko do
                  dziecka,
                  > a tak sie nie dzieje.

                  oczywiscie, ze sie dzieje. jesli farba styka sie ze skora glowy to
                  przenika do krwioobiegu. dowodem na to jest to, ze np. na drugi
                  dzien po farbowaniu wlosow czynniki chemiczne zawarte w farbie sa
                  wykrywalne w moczu kobiety. zakladajac, ze chemikaliow tych nie
                  wypila, musialy sie tam dostac przez naczynia krwionosne. a do
                  lozyska droga taka sama.
                  • ezri Re: czy jesteście przesądne? 21.04.09, 08:12
                    > przenika do krwioobiegu. dowodem na to jest to, ze np. na drugi
                    > dzien po farbowaniu wlosow czynniki chemiczne zawarte w farbie sa
                    > wykrywalne w moczu kobiety.

                    Czy możesz podać źródło tych informacji?
                    • krooowka farbowanie... 21.04.09, 21:39
                      'As pregnant women are advised to avoid some other chemicals and
                      fumes, there have been a few studies into the safety of hair dye.
                      Some substances in dyes have been found to penetrate the scalp and,
                      in one study, a small amount of the dye paraphenylenediamine was
                      detected in the urine
                      of the hair dye user only 30 minutes after
                      it had been applied.'

                      ze strony: babyandpregnancy.co.uk

                      Charlotte Vhotz of Green People points out, "60 per cent of
                      everything we put on our skin is absorbed. When pregnant, all the
                      toxins we come into contact with are passed to the baby."


                      'If you do decide to dye your hair throughout pregnancy, it's worth
                      remembering that some traces of hair dye could reach your unborn
                      baby
                      and the more often you colour, the more often your baby
                      will be subjected to these minute traces.'

                      ze strony: babyworld.co.uk

                      i jeszcze: ' while there fails to be any definitive research showing
                      direct links between hair coloring and fetal health (ditto for hair
                      straightening chemicals or permanent waves), a newer animal study
                      published in 2006 in the journal Biotechnology & Biotechnology
                      Equipment showed an increased risk of cataracts, affecting
                      vision, in the offspring of female rats who had dye components
                      injected under the skin during pregnancy'


                      ze strony: webmd.com

                      dodam tylko, ze ja nikogo od farbowania wlosow nie mam zamiaru
                      odwodzic. wszystkie te strony mowia tez, ze ilosci przenikajace do
                      moczu (a zatem potencjalnie do lozyska) sa niewielkie. dodatkowo,
                      jesli farbe nalozy nam ktos kto zrobi to 'sprytnie' czyli tak by
                      farba nie stykala sie ze skora ORAZ w przewietrzonym pomieszczeniu,
                      to sadze, ze ryzyko jest niewielkie. poza tym mozna teraz znalezc
                      farby mniej toksyczne lub nawet calkowicie naturalne (podobno) ale
                      farbowanie wlosow samemu w zwykle niewielkich lazienkach (bo tam
                      jest dzue wygodne lustro) bez duzych okien i do tego np. w
                      pierwszych tygodniach... no coz - decyzja nalezy do matki. ja
                      poczekam jeszcze troche, bo niestety nie mam dostepu do
                      profesjonalnych srodkow ani gabinetow fryzjerskich. gdybym mieszkala
                      w Polsce pewnie juz bym byla na etapie szukania godnego zaufania
                      fryzjera, ktory NAPRAWDE dobierze odpowiednia, mniej
                      szkodliwa/toksyczna farbe.
                      a moze szampon koloryzujacy jest jakims wyjsciem? nie wiem czy to
                      mniej toksyczne? wie ktos?


                      • ezri Re: farbowanie... 23.04.09, 07:52
                        To się nazywa: konkretnie i na temat smile
                        Dzięki za te informacje.
                        Tematem jestem żywo zainteresowana, gdyż jestem wyjątkowo
                        przywiązana do bycia rudzielcem z wyboru.wink
                        Zdanie mojego lekarza było na ten temat takie: generalnie nie
                        szkodzi i można farbować, lepiej jednak na wszelki wypadek(gdyby
                        nauka nie znała jeszcze wszystkich faktów) wstrzymać się do 10 tc
                        (do zakończenia organogenezy). Tak też postąpiłam. Teraz farbuję
                        trybem "przedciążowym" co mniej więcej 6 tygodni.
                        • krooowka Re: farbowanie... 23.04.09, 14:49
                          ezri,

                          sama farbujesz czy ktos ci naklada?

                          moje odrosty sa juz widoczne, ale musze przyznac, ze ja nigdy nie
                          farbowalam zbyt regularnie - tzn. moje wlosy (zawsze zwiazane w
                          kucyka) wygladaja ciekawiej z malym odrostem, bo tworzy sie taki
                          fajny melanż - jak mam rowniutko ufarbowane to wygladam troche
                          nudnawo wink ale tak sobie mysle, ze calej ciazy raczej nie wytrzymam
                          bez farbowania.
                          moze meza poprosze wink
                          • ezri Re: farbowanie... 23.04.09, 17:15
                            Sama nakładam.
                            Najpierw w miarę starannie na odrosty, a potem to już tylko szybko i
                            byle jak na całą resztę.
                            Od lat nie zmieniałam koloru, więc nie zauważam jakiś nierówności
                            wynikających z mojego niedbalstwa wink
                            • krooowka Re: farbowanie... 23.04.09, 18:12
                              nie o niedbalstwo mi chodzilo - sama tez tak zawsze nakladam jak Ty,
                              ale zastanawialam sie czy w jakis sposob unikasz by farba nie
                              stykala sie ze skora wink ale samemu chyba sie nie da... no coz,
                              poczekam jeszcze kilka tygodni, a potem jednak zaryzykuje smile

                              pozdrawiam
                  • aleksandra1977 Re: czy jesteście przesądne? 21.04.09, 10:52
                    co do szkodliwosci farbowania wlosow w ciazy, to spotkalam sie z
                    informacja od lekarza internisty, ktory tlumaczyl to tak, ze
                    farbowanie wlosow moze nie wyjsc, ze wzgledu na silne dzialanie
                    hormonow ciazowych, tzn. kolor, ktorego sie spodziewamy po
                    ufarbowaniu wlosow moze byc zupelnie inny od zamierzonego.
                    U mnie wlasnie w pierwszej kolejnosci widze roznice w kondycji
                    wlosow - czesciej sie przetluszczaja, nie dadza sie uczesac i
                    trudniej je w jakas sensowna fryzure ulozyc.
    • szampanna Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 10:52
      nie wierzę w żadne przesądy, ale chętnie czytam o nich - zawsze mam
      porcję dobrej rozrywki smile To z ropiejącymi oczami najlepsze big_grin
      • mama_szymka Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 13:42
        nie wierzę w przesądy. Jednak sprawa z myciem okien i podnoszeniem
        rąk do góry (chodzi o długie, męczace trzymanie tych rak, np.
        podczas wieszania firanek) to mysle, ze chodzi tu nie tyle o przesąd
        co o to ze sa to czynnosci męczące i naprawdę mogą zaszkodzić.
        • 3.mamuska Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 16:47
          Nigdy nie wierzyłam w przesądy, całe życie noszę korale, łańcuszki, w ciąży
          obcinałam i farbowałam włosy, dzieci urodziły się zdrowe. A co do ciekawych
          przesądów to jeszcze słyszałam, że ni można patrzeć przez dziurkę od klucza, bo
          dziecko urodzi się zezowate, moja teściowa dałaby sobie głowę obciąć twierdząc,
          że to prawda, ale zawsze byłaby to jej głowawink
          • bbuziaczekk Re: czy jesteście przesądne? 20.04.09, 21:47
            Ja nie wierzylam w zadne zabobony ani troche! Moja babcia na mnie
            wrzeszczala ze mam nie kupowac wszystkich rzeczy wczesniej niz przed
            samiutkim terminem porodu czyli w ostatnim tygodniu lub po
            porodzie.....gdybym jej posluchala to moje dziecko by musialo
            chodzic nago! Bo maly urodzil sie w 34 tygodniu, dobrze ze chociaz
            dzien wczesniej spakowalam juz torbe nieswiadoma tego ze na drugi
            dzien urodze no bo przeciez nie planowalam rodzic w 34 tygodniu
            wiec ja w to nie wierze a rzeczy kupowalam od 3 m-ca
    • mamaady Re: czy jesteście przesądne? 21.04.09, 10:35
      A mi się ten przesąd z oknami bardzo podoba smile))) Nie będę myła
      żadnego okna przez pół roku smile))))
      • efii Re: czy jesteście przesądne? 22.04.09, 09:47
        Mycie okien w ciąży to nie najlepszy pomysł: zwykle towarzyszy temu przeciąg, a
        to prosta droga do przeziębienia. Jeśli nie ma kto umyć ci okien, odłóż to na
        czas po połogu. Z kolei wieszanie firanek wymaga długiego trzymania rąk w górze,
        co może doprowadzić do zaburzeń krążenia, a to z kolei do utraty równowagi albo
        omdlenia. Upadek z pewnej wysokości (bo przecież firanki wieszasz, stojąc na
        krześle albo na stole) może skończyć się nawet poronieniem. Dlatego to zajęcie
        lepiej pozostaw partnerowi.

        z ropiejacymi oczkami najlepsze ;D
        • dorisw1978 Re: czy jesteście przesądne? 23.04.09, 12:22
          nie wierzę w nic...
          a najlepsze jest to, żeby nic nie kupować przed porodem, to niby
          kiedy miałbym to zrobić? i w czym przywieźć dziecko ze szpitala?? w
          kocu i na kolanach????
    • maiwlys NIE 23.04.09, 12:25
      Wozka tez nam tesciowa nie kazala kupowac , dopiero po urodzeniu...
      jak dla mnie zupelnie bez sensu. Chociaz zlota z niej kobieta to
      jednak troche wszyscy do okola przesadni.
      NIe rozumiem jak osoba, ktora podaje, ze wierzy w Boga moze byc
      przesadna i wierzyc w takie glupoty.
      • maiwlys Re: NIE 23.04.09, 12:27
        ALe z gluop slyszalam jeszcze zeby dziecka do roku czasu nie
        pokazywac w lustrze, tzn. ich samych nie pokazywac sobie. Bawilam
        sie tak z pierwszym dzieckiem mojej siostry bo dla niego to niezla
        zabawa przy lustrze byla i jakos nic mu nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka