katarzynkowo83
16.08.09, 14:56
Tak się zastanawiam czy znajdę chociaz jedną osobę, która myśli podobnie jak ja. Jestem w 38tc i z racji tego, że jakis już czas jestem w domu poczytałam trochę różnych for internetowych itd. Wniosek, który wyciągnęłam jest trochę przerażający... na Forach przeznaczonych dla kobiet w ciąży i młodych matek "buszuje" całe mnóstwo kobiet nazywanych przeze mnie "matkami Polkami". Są to kobiety, które twierdzą, że w momencie jak urodzi im się dziecko, ich życie i potrzeby w ogóle przestaną sie liczyć. Będą siedzieć 2-3 lata z dzieckiem w domu, nie myśląc, ze powrót do pracy po takiej przerwie to nie małe wyzwanie....będą karmić równie długo, bo przecież dziecko najważniejsze...kosmetyki to żadne, bo dziecku zapach przeszkadza, dieta rygorystyczna, bo coś dziecku moze zaszkodzić...a jak nie daj boże ktoś ma inne zdanie, to od razy jest zwyzywany od wyrodnych matek itp.
Nie wiem o co w tym chodzi, ale wydaje mi się, ze we wszystkim trzeba mieć umiar, nie można zapomniec o sobie, bo prędzej czy później odbije się to na naszej psychice...każdy ma prawo do pewnej dawki egoizmu. Poza tym na dziecko trzeba uważać, a nie chuchac i dmuchać, bo potem wychowuje się alergiczne, chorowite, nieprzystosowane do życia w grupie dzieci.
Matki Polki...odpuscie sobie...bo ja odnosze wrażenie, ze chcecie byc bardziej święte niż papież!!!