syropinka26 urodzil sie dzidzius!! 04.05.10, 14:16 witajcie majowki.zadko tu zagladalam ale teraz znow napisze zeby sie pochwalic ze moje majowkowe dzieciatko jest juz w domciu.termin mialam na 7 maja a urodzilam 28 kwietnia dziewczynke Dagmare z waga 2920 i wzrostem 52cm.jest strasznie drobna ale zdrowa i to najwazniejsze. dostala 10 punktow. rodzilo sie fajnie akcja umnie poszla szybko pierwsza faza porodu trwala godzine a sam porod jakies 15minut bez zadnego znieczulenia!wszystkim Wam zycze takiego porodu i przytulania juz swojego malenstwa do piersi. pozdrawiam!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: urodzil sie dzidzius!! 04.05.10, 18:06 Również gratuluję syropinka. Życzę duzo spokoju Tobie i Twojej córeczce. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia i kolejny dzidziuś na świecie 04.05.10, 18:41 30 kwietnia się wykluł mój klocuszek Piotr 4360 wagi i 61 cm długości, 10 pkt. poród przez cc. grzeczniutki bardzo i przeuroczy. wczoraj wróciłam do domu i już jesteśmy czteroosobową rodzinką w komplecie. Jestem bardzo szczęśliwa. czekamy na kolejne rozpakowania syropinka GRATULUJĘ dużo zdrówka dla Was... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: i kolejny dzidziuś na świecie 04.05.10, 18:58 Gratulacje dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: i kolejny dzidziuś na świecie 04.05.10, 21:04 Ale te dziewczyny mają fajnie....Ślę ogromne pozdrowienia i gratulacje, też bym już tak chciała....a tu sie dłużyyyyyyyyyy.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: i kolejny dzidziuś na świecie 05.05.10, 00:34 Gratuluję dziewczyny. Ja też chcę juz być po.............. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
dariamama Re: i kolejny dzidziuś na świecie 05.05.10, 07:55 Gratulacje...... Ja dziś idę do lekarza, termin na 17 maja, ciekawe co on mi dziś powie......Jestem jakoś dziwnie spokojna, aż mnie to przeraża.............stoicki spokój, czego nie mogę powiedzieć o moim mężu, który ma stresa, a przecież już 5 lat temu przechodziliśmy przez to..... dłuży mi się niemiłosiernie.....groziło mi przedwczesne urodzenie już w marcu, a teraz nie dzieje się kompletnie nic.....a mały rusza się jakby miał tam miejsca wielkości jakiegoś państwa.....ja już sama nie wiem.... niedługo więcej nas się tu pojawi....mamusiek szczęśliwych..... pozdrawiam cieplutko....... Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: i kolejny dzidziuś na świecie 05.05.10, 10:41 Gratuluje Wam dziewczyny,i jednoczesnie zazdroszcze,ze macie juz swoje maluszki w ramionachMi rowniez czas sie strasznie dluzy,a do tego ledwo chodze,wszystko mnie boli,nie moge spac,budze sie w nocy z bolem krzyza...chce juz urodzic,a do terminu jeszcze 12dni-17maj.A malutkiej wcale sie nie spieszy.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elielka Re: i kolejny dzidziuś na świecie 05.05.10, 12:19 Gratuluję młodym mamusiom Ja termin mam na jutro, ale coś mi się wydaje, że nic z tego nie będzie. Brzuszek wysoko, żadnych skurczy przepowiadających (albo nie umiem ich rozpoznać, bo ciągle mnie coś tam dole boli). A tak nie mogę się już doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: i kolejny dzidziuś na świecie 05.05.10, 21:16 Ja mam termin na 15, szyjka już miękka i skrócona na maksa, mały napiera głową więc wszystko boli tam na dole, tylko skurczy brak.... Gratuluje wszystkim majóweczką które już tulą swoje dzidziusie Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: i kolejny dzidziuś na świecie 06.05.10, 00:49 Pesar wyciągnięty.Mogę rodzić hi hi. Lekarz mi tylko powiedział,że mam rozwarcie na 2 palce - czy to już coś oznacza oświećcie mnie dziewczyny. Jak nie urodze do terminu(21 maj) to jeszcze 19 na wizytę ale ja już nie chcę- chcę urodzić, bo mimo małego brzuszka(tak mi wszyscy mówią)trochę mam już dość Aha,dzidzia ułożona prawidłowo. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: i kolejny dzidziuś na świecie 06.05.10, 18:25 Joanna, też mam takie rozwarcie, skurczy niestety nie... i też się zastanawiam ile to potrwa, dużo bym dała żeby się już zaczęło. Odpowiedz Link Zgłoś
dariamama Re: i kolejny dzidziuś na świecie 06.05.10, 18:49 A u mnie nadal cisza....wczoraj lekarz strzelił lekkie zdziwienie jak mnie ujrzał na wizycie.....był pewien, że nie dotrwam, choć termin jest na 17tego...... a może teraz też dotrwam do kolejnej wizyty (właśnie 17tego).......ja mam kanały pootwierane, szyjka skrócona na maksa, ale dziecko bardzo wysoko i nie śpieszno mu na tę stronę świata......hahahha Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: i kolejny dzidziuś na świecie 07.05.10, 07:53 U mnie również szyjka skrócona,a dzidzia chyba dość nisko bo jak mnie lekarz badał po wyjęciu pessara to mówił że dotyka główki. A dzisiaj od godziny mam takie bóle jak na okres,nie są mocne ale nigdy takich nie miałam przez całą ciąże. Znacie może jakieś domowe sposoby na przyspieszenie porodu plissssssssssss....... ---- Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: i kolejny dzidziuś na świecie 07.05.10, 09:05 Sposoby: 1. Przytulanki 2. Kąpiel, ewent. długi ciepły prysznic 3. Podszczypywanie brzuszka 4. Lewatywa 5. Sprzątanie. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: i kolejny dzidziuś na świecie 08.05.10, 15:20 Gratuluję wszystkim majowym mamusiom Ja też mam termin na 17 maj, ale malutkiej wcale nie śpieszy się na świat. W czwartek gin powiedział, że szyjka nadal jest długa i zamknięta, pomimo tego, że główka już wciska się w kanał rodny. Lekarz chciał mi robić cc 10-tego ale mnie termin nie pasuje, bo mam mieć montowane rolety rzymskie Umówiliśmy się więc na 14.05. 13- go idę do szpitala. Dziś w nocy myślałam, że już się coś zaczyna, bo obudził mnie silny ból idący od krzyża. Na szczęście minęło po ok. godzinie. 2 dni temu też miałam taką koszmarnie bolesną noc. Poza tym boki bolą mnie niemalże naokrągło. Jutro mam komunię chrześniaka. Chyba dotrwam? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: i kolejny dzidziuś na świecie 08.05.10, 15:48 U mnie cicho sza...co prawda brzuch mi twardnieje regularnie, ale jakiś tam skurczy nie czuję. Zastanawiam się, czy zaczął działać wiesiołek na szyjkę no i czy maluch się wciska-to jakoś się czuje? Pisałam na forum dobry poród, ale nie umiem nic wyczuć jak to radzi p. Kasia a badania szyjki trochę się boję.Nawet nie umiem stwierdzić,czy brzuch opadł, bo zawsze był nisko. Od paru dni natomiast mam niesamowite "zgagi" w nocy-normalnie tak mi się wraca, ze spać nie mogę-mimo-iz zaczęłam spać prawie na siedząco, no i nie jem długo przed spaniem. Nic nie pomaga... Od wtorku zaczynam pobudzanie szyjki dzięki mężowi-mam zamiar zrobić wszytsko, byleby nie mieć wywoływanego. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 ale mnie dopadł ból... 08.05.10, 22:14 chyba mi bok wyrywa....Dziewczyny od jakiegoś czasu okropnie boli mnie prawy bok, tak jakby żebra.Tylko, jak mnie Młody wcześniej skopał po żebrach, to po jakiś 2godz ból mijał, a tu mija 4godz i nic dalej boli.... Czy którąś z Was w końcówce ciąży dopadł taki ból???U mnie termin na 15 i w sumie w czwartek podczas badania okazało sie, ze szyjka sie skraca, ale brak jakichkolwiek innych objawów A ból w boku jest niesamowity Odpowiedz Link Zgłoś
dariamama Re: ale mnie dopadł ból... 09.05.10, 07:40 Witam.....ja mam takie bóle w boku już od 30 tyg ciąży, a teraz mam już tylko tydzień do planowego terminu porodu i nadal przeokropne bóle.....to są uciski na nerwy....ale też może się zacząć akcja porodowa.......tak mi lekarz tłumaczy......ja tam się wybieram do szpitala dopiero jak mi wody odejdą......wcześniej nie mam zamiaru się tam zjawiać.......już to zapowiedziałam mojemu lekarzowi......hehehehehe....ale to moja druga ciąża, więc inaczej i spokojniej do tego wszystkiego podchodzę......pozdrawiam..... Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: ale mnie dopadł ból... 09.05.10, 08:40 o dziękuje bardzo za odpowiedź...Bo muszę powiedzieć szczerze, iż mimo tego, że nie spiszy mi sie do leżenia w szpitalu, po prawie nie przespanej nocy, miałam zamiar wyruszyć na izbe przyjęć... A tak to czekam do czwartku, mam jeszcze wizyte i wtedy to mam nadzieje, akcja porodowa sie zacznie Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: ale mnie dopadł ból... 09.05.10, 12:14 Dziewczyny,skorzystałam z rad przeyspieszaczów porodu i rano "poprzytulałam" sie do męża. Po jakiejś godzinie poczułam że coś mi leci,poszłam do łazienki a tam jak mi chlusnęła krew i takie skrzepy.Normalnie szok. Mimo że to już mój drugi poród to nie wiem co robić.Zadzwoniłam do zaprzyjaźnionej położnej,ona powiedziała że jak będę dalej krwawić to mam jechać do szpitala. Skurcze mam ale nieregularne,są np. dwa pod rząd dosyć silne a potem 20 min. nic.No i ból w okolic pleców ,krzyża czy jak to się zwie. Teraz czekam i mam strasznego nerwa. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
daffar :) a my już w domu 09.05.10, 12:33 Kochane majóweczki; 29 kwietnia nasza córeczka pojawiła się na świecie. Poród był zaplanowany, cesarskie cięcie. Malutka jest zdrowa i silna, w momencie urodzenia miała 56 cm i 3130g (a lekarze prorokowali, że będzie malutka...). Mimo że było to cesarskie cięcie i na dodatek w znieczuleniu ogólnym (podpajenczynkowe nie zadziałało (!)), to czuję się niezwykle dobrze; bardzo szybko doszłam do siebie, właściwie bez leków przeciwbólowych i innych "ulepszaczy". Jedyne co, to teraz muszę sobie aplikować zastrzyki przeciwzakrzepowe, w brzuch, codziennie, samodzielnie. Trochę to barbarzyńskie, ale jak mus to mus. W każdym razie każdej z Was życzę powodzenia, trzymajcie się i cierpliwie czekajcie na swoje pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: :) a my już w domu 09.05.10, 16:27 Witam was drogie majoweczki. My już od wczoraj w domku w komplecie. 5 maja urodził nam się synek Kacperek waga: 4090 g. wzrost: 58 cm. Jest przeuroczy. Miałam zaplanowane cc. wszystko przebiegło prawidłowo. Wracam powoli do formy, czasami pobolewa mnie brzuszek, ale jak spojrzę na mojego szkraba to wszystko mija. Życzę wam wszystkich szybkich i szczęśliwych rozwiązań, i gratujuję wszystkim mamom. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Gratulacje... 09.05.10, 19:22 Ale ja Wam Mamuśki zazdroszcze!!!A ja czekam i czekam i nic, od wczoraj tylko ten ból w boku i nocne skurcze.... Jeszcze raz gratulacje i dużo zdrówka Joanna a jak tam u Ciebie sytuacja po przytulankach???? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Gratulacje... 09.05.10, 19:32 gratulacje dziewczyny! Mam nadzieję, że u Joanny wszystko okej... Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: :) a my już w domu 09.05.10, 19:37 Gratuluję rozpakowanym już mamusią!! Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: :) a my już w domu 10.05.10, 14:32 hej majowki!! 3 maja o 0:55 urodzilam sliczna coreczke!! Porod trwał tylko ok 3 h od srody jestesmy juz w domku!! Pozdrawiam was wszystkie i zycze szcesliwego rozwiazania!! Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: :) a my już w domu 10.05.10, 17:57 3 maja o 0:55 urodzilam sliczna coreczke!! Porod trwał tylko ok 3 h od srody jestesmy juz w domku!!Martynka dostala 10 pkt ,3160 g i 52 cm . Pozdrawiam was wszystkie i zycze szcesliwego rozwiazania!! Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia życie bez brzucha :) 10.05.10, 23:05 chciałam tylko napisać, jak miłe jest życie bez zgagi, zaparć i innych dolegliwości III trymestru mój "brzuszek" śpi sobie grzecznie w łóżeczku, a dla mnie nic już nie jest problemem, ani wejście po schodach, ani sprzątanie, odkurzanie itp...zyskałam tonę nowej energii. no może jedynie niedospana jestem, ale jaka szczęśliwa, że już nie muszę nigdy być w ciąży bo rodzinka w komplecie GRATULUJĘ wszystkim noworozpakowanym Mamusiom Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 ból jak na okres 09.05.10, 22:50 Dziewczyny, opiszcie jakie macie dolegliwości na chwilę przed... Ja jestem w 39 tygodniu i od 2 dni czuję ból (nie za wielki) w dole brzucha, tak jak to zwykle bywało przed zbliżającym się okresem. Nie czuję skurczy takich typowych opisywanych w książkach, typu twardnienie brzucha (brzuch to ostatnio jest już cały czas twardy i zniekształcony przez dzidziusia-bardzo dobrze go czuć). Czy to już blisko? Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: ból jak na okres 10.05.10, 09:49 Mnie bóle jak na okres łapią co drugi dzień. Twardniejący brzuch to standard wiec przestałam na niego zwracać uwagę. Ostatnio dopadł mnie potworny ból z boku brzucha jakby mała chciała sobie zrobić inną drogę wyjścia- po dwóch godzinach przeszło. No i ten ból krocza A ile czasu przed porodem obniża sie brzuch?? Jest na to jakaś reguła?? Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: ból jak na okres 10.05.10, 09:59 Mi brzuch opadł już jakieś 2tyg temu i też od 2dni czuje okropne kłucie w boku.W czwartek jeszcze kontrolne usg i wizyta w szpitalnej przychodni. Ciekawam co tam u Młodego, może poczuje bluesa i zechce sie urodzić A dzisiaj dopadł mnie chyba syndrom wicia gniazda i od 8rano sprzątam Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: ból jak na okres 10.05.10, 10:15 Co do brzucha, to chyba nie jest to regułą...mi np nic nie opadło i nie sądzę,zeby opaść miało skoro cały czas był na dole (taki kształt) no chyba, ze do kolan ma mi sięgnąć A mnie raczej nigdy nie bolało w czasie okresu i na okres... teraz oprócz twardnień czasem czuję takie coś na dole, ale moze to mały gdzieś rękę wkłada? No i chyba nasila się w nocy-bo nie wiem dlaczego w nocy mnie dopada takie uczucie, ze moze się zaczęło? Wszytsko to jedna wieeeelka tajemnica Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: ból jak na okres 10.05.10, 10:38 no ta niewiadoma jest chyba najgorsza. u mnie tak ze brzuch twardy i wielki. jak troche posiedze i wstaje, to boli w dole i w pachwinach jak chol....ra. dopiero po chwili da sie isc normalnie. brzuch boli co chwile. najgorsze latanie do kibelka, co zjem to po godzinie czy dwoch wszytko wydalam. az tylek boli to juz trwa i trwa. codziennie sie klade i licze ze dzis w nocy sie stanie i znowu nic. oby tylko nie wywolywac! u mnie ruchy juz mniejsze, czuje tylko czasem jak kopie, ale juz nie tak bardzo jak wczesniej.... ze brzuch opadl wydawalo mi sie z miesiac temu, a teraz nic takiego nie czuje. czasem ledwo oddycham. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 ufff to sie narobiłam.... 10.05.10, 11:05 Aż dziw mnie bierze ile dałam rade dzis zrobić, przejechałam odkurzaczem przez całe piętro i parter domuPadam na pysk, ale jestem dumna, w sumie, żeby nie fakt, że mój nieślubny wyjechał, to mogłabym już po tym sprzątaniu jechać na porodówkę A tymczasem ruszam chyba na zakupy, jak na złość suszarka do prania mi sie popsułaA jak tam u Was dziewczyny macie jeszcze siły na porządki, czy raczej już czas oczekiwania???? Ja mam wrażenie, że szczególnie w porannych godzinach, mogłabym jeszcze trawe skosić, ale jak już zbliża sie 14-15, to ciągnie mnie do poleżenia troche Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: ufff to sie narobiłam.... 10.05.10, 15:37 Witacie! Piszę żeby Was zawiadomić że 29-tego kwietnia o godz. 10 35 przez cesarskie cięcie (nie planowane) urodził się Szymon. Po ciężkich chwilach w szpitalu dzisiaj wróciliśmy do domu. Nikomu nie życzę takiego porodu więc nie będę go opisywać. Pozdrawiam gorąco i życzę szybkich i bezproblemowych rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: ufff to sie narobiłam.... 10.05.10, 15:51 o rany dziewczynki-ale się rozpakowujecie Ja powoli zaczynam czuć podbrzusze, ale to tak mega lekko-wsłuchuję się w siebie dalejNo i oczywiście jeszcze mam czas... w tym tygodniu ostatni raz do pracy-i tak chyba za długo chodzę..mąż się tylko złości, choć mi te spacerki dobrze robią a i w pracy nie jest źle. Wczoraj lekko otarłam się brzuchem o mebel(czasem zapominam,że go mam-moze dlatego że jest malutki? Koleżanka 3 miesiace za mną ma o wiele wiele większy) i dziś brzydka szrama Dowód na mocne ukrwienie brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: ufff to sie narobiłam.... 11.05.10, 12:06 Gratuluje wszystkim mamusiom ktore maja swoje maleństwa w domkuJa nie moge sie juz doczekac kiedy bede miala juz swoja córcie przy sobie.Jest mi strasznie ciezko podczas chodzenia,boli krocze nie mowiac juz o spaniu bo wtedy przechodze katusze.Lezac na boku boli mnie krzyz w dole,a jak leze na plecach to czuje,ze ciężar brzucha wszystko mi gniecie(takie uczucie).Z rana i pod wieczor mam okropna zgage,spie z mlekiem przy łózku(ktore w miare mi pomaga na zgage)i czuje ogromny nacisk na zoładek ktory baaardzo wolno wszystko trawi,przez co ma wymioty,a spie prawie na siedząco,bo tak mi lepiej.Dzis jeszcze bylam na badankach krwi..brrrrA w piatek 14maja wizyta u gina..moze juz ostatnia.Dzis 39t2d,TP na 17maja.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: jutro idę do szpitala, w piątek cc 12.05.10, 13:54 W piątek przed południem mam się przywitać z moją córeczką po drugiej stronie brzucha Proszę trzymajcie za nas kciuki. Jak na razie czuję się dobrze i nie mam żadnych oznak porodu poza tym, że co drugą noc pobolewa mnie dół brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: jutro idę do szpitala, w piątek cc 13.05.10, 09:23 Czesc dziewczyny,6 maja urodziłam śliczną dziewczynke,Amelka ma 3920g i 56 cm,poród naturalny lecz z oxytocyną Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Ale mnie zazdrosc dopadła.... 13.05.10, 09:30 Gratulacje dziewczyny A ja dzisiaj podczas usg usłyszałam"Dzidziuś waży 3924g i jestem przerażonaO 12 jeszcze czeka mnie wizyta u pani Doktor i dalsze oczekiwanie na przyjście na świat Stasinka Jeszcze raz gratulacje i zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Ale mnie zazdrosc dopadła.... 13.05.10, 09:50 A u mnie sprzątaniowo... a tak poza tym to cicho sza... coś tam czasem pobolewa w dole brzucha-mam nadzieję, że coś się skraca i przygotowuje, ale nie mam skurczy. Zaczęła mi puchnąć strasznie prawa stopa (lewa puchnie lekko tylko wokół kostki), czasem boli-mam nadzieję, że to nie żadne zapalenia żył. Ta prawa noga trochę już osłabiona jest, bo jakiś żylak mi na niej wylazł niestety-co prawda nie boli ale wkurza mnie strasznie! Cieszyłam się, ze nie mam rozstępów a tu dywersja z drugiej strony.. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: Ale mnie zazdrosc dopadła.... 13.05.10, 10:43 Hej, nie pisałam jeszcze w tym wątku, ale i ja mam termin majowy, dokładnie na 21 maja. Czy sie uda w terminie trudno stwierdzić. Pierwsze dziecko urodzone 3 tygodnie po terminie, 2 tygodnie lezałam na patologii i 4 razy wywoływali MOże synek nie będzie taki oporny. U mnie też sprzątanie. Sprzątam co się da i tyle na ile siły pozwolą.Generalnie mam spadek nastroju, jest mnie w stanie wszytsko wyprowadzić z równowagi. Pozdrawiam wszystkie oczekujące Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Ale mnie zazdrosc dopadła.... 13.05.10, 11:24 Hej Kobietki!! Ja też ostatnio wpadłam w tryb sprzątaniowy. I codziennie rano budzę się z myślą- a może to dziś?? Jak na razie cisza, brzuch owszem pobolewa ale na tym koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 13.05.10, 13:16 A ja w przeciwieństwie do niektórych dziewczyn mam totalnego lenia i nic mi sie nie chce.Cos tam próbuje sprzatac,ale marnie to wychodzi.Ograniczac sie do posłania łóżka,przygotowania obiadu i spacerku z pieskiem.Potem czesto poleguje w ciagu dnia i robie sobie krótkie drzemki.Ja kompletnie nie czuje nic,zadnych oznak porodu,zadnych skurczów,bólu brzuchu itp.Jutro wizyta u gina,to zobaczymy czy cos sie dzieje.Ile nas zostalo dziewczynki jeszcze 2w1,bo co wchodze na nasze forum,to czytam ze kolejna zostala mamusia.Zazdroszcze im,ze sa juz po,a jednoczesnie okropnie sie boje porodu...chyba najbarzdiej bólu,bo jestem słabo odporna na ból.U mnie zwykle pobieranie krwi(ktorego nie cierpie)przewaznie konczy sie lezeniem na kozetce i prawie ze omdleniem Odpowiedz Link Zgłoś
dariamama Re: Majówki 2010 13.05.10, 14:54 witam.....JA jeszcze jestem "2 w 1"...i mam dość.....wszystko boli, pachwiny narywają, ból brzucha jak na okres......a diabli by to wzięło wszystko.....a jutro nam jeszcze nowe mebelki przywożą.....może uda mi się coś skręcić, to mały też zacznie się kręcić i wtedy może się zacznie coś dziać.......dziś poszłam na spacerek...dość długi, 2 godzinki chodzenia...i nic.....no i ta pogoda...zmienia się jak w kalejdoskopie....wizyta w poniedziałek u ginia, ostatnia już i wtedy zapadnie decyzja co i jak, bo 17ty to termin porodu..... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 13.05.10, 18:20 Witajcie dziewczyny. Ja już rozpakowana.Od dzisiaj jesteśmy w domciu.Mała urodziła się 9 maja o 22:45 przez cc.Waga 2700 wzrost 53cm 10 pkt. To co opisywałam we wcześniejszym poście to były oznaki odklejającego się łożyska. Przez cały dzień delikatnie krwawiłam,do szpitala pojechałam ok. 19,lekarz mnie zbadał zrobił usg i wszystko było w porządku no ale już kazał zostać w szpitalu no bo niby już coś się zaczyna. Ok 22 poszłam do ubikacji no i na podpasce było dosyc sporo krwi,zgłosiłam to pielęgniarce,ona to zobaczyła i od razu wezwała lekarza a ten od razu kazał na porodówke.Ja myslałam że dostane oxy na wywołanie a tu decyzja o cc,że łóżysko się odkleiło.Normalnie do teraz jestem w szoku. Miałam znieczulenie ogólne,jak się przebudziłam i doszłam troche do siebie to zaczęło mnie dopiero boleć jak cholera.Nie będę opisywac szczegółów ale zdecydowanie polecam poród sn niż cc. Pozdrawiam i gratuluję wszystkim rozpakowanym mamuśkom i czekam na następne. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: Majówki 2010 13.05.10, 19:52 Kolejna szczęśliwa w naszym wątku Gratuluję i dużo zdrowia. Ja mam termin porodu z usg na jutro, 14.05 a mój syn NIC. Czasami boli brzuch, pachwiny, chodzę jak kaczka ale mycie okna wczoraj nie pomogło, dzisiaj szorowanie z kamienia kabiny prysznicowej też nie. Mój syn tylko się przekłada z prawej na lewą stronę, albo wystawia piętę prawej strony Spacery z psem też nie pomagają... Jutro wizyta u gina, zobaczymy co on na to ... Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: Majówki 2010 13.05.10, 21:08 A sie własnie dzisiaj zastanawiałam,"czy ta nasza joanna to może urodziła??"No i sie sprawdziło.GRATULACJE Ja już od dzisiaj bez lekarza, tzn termin z OM minął, w sobote mija termin z USG i już jestem pozapisywana na KTG, nic tylko czekać....A szyjka sie nie skraca, tylko jak mam skurcze, to Młody najbardziej lubi się wtedy wiercić, co boli niemiłosiernie Trzymajcie sie MAjóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 13.05.10, 21:12 Pięknie się rozpakowujemy i dobrze, że szczęśliwie. Ostatnio nachodzą mnie myśli, że mogłabym nie rodzić-wiem- niemożliwe, ale jakoś sobie nie wyobrażam tego. Więc choć miałam przyspieszać nieco, to dziś spanikowałam Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 13.05.10, 21:19 gratulacje! ja termin za poltora tygodnia i nic. przeraza mnie to ze moze sie nie urodzic i bede musiala isc do szpitala na patologie z drugiej strony... porodu tez sie boje jak nie wiem. tak zle i tak niedobrze najgorsze, ze sie wie jak to jest i w domu corcia siedzi i czeka Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Majówki 2010 14.05.10, 09:24 Gratuluję wszystkim rozpakowanym mamuśkom. Ja mam wrażenie, że się uwsteczniam z ciążą. Brzuch wydaje mi się co raz mniejszy, ja co raz mniej zmęczona. A co do porodu to boję się, że trafię na gina tapicera-amatora lub że coś będzie nie tak i zrobią mi cc, a tak chcę urodzić naturalnie bo dzieciątko małe, więc chcę zobaczyć jak to jest rodzić kijanki Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 14.05.10, 09:32 Kijanka nie kijanka-ale jak nasza budowę to i tak będzie się przeciskać nieźle musiało!Moje też małe-o ile lekarz sie nie pomylił Ja się "uwsteczniłam" dawno-brzuch został na poziomie jakiegoś 5-6 miesiąca u innych a kondycyjnie to ciągle extra. Tylko ta puchnąca stopa nieco przeszkadza szybciej latać.Ja ostatnio mam stracha, że nie poznam,że to są skurcze porodowe A ślubny dodatkowo "dba" o moje ciśnienie-żeby nie spadło, mając zamiar wybrać się jutro na kawalerskie do kolegi-no i już panikuję, że jak się coś zacznie to ja z nim do szpitala nie pojadę i dopiero będzie strasznie-i dla mnie i dla niego. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Majówki 2010 14.05.10, 09:39 Jombusiowa porodowych z niczym nie pomylisz, uwierz mi. Przeze mnie dał radę przecisnąć się pięciokilogramowy szkodnik to co kijanka utknie?? Mój ślubny też "dba" o moje ciśnienie. W dodatku samochód nam się posypał więc w razie co do porodu będę śmigać rowerem Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 14.05.10, 10:11 hehehe... co do roweru mam takie same obawy! Niestety nie mamy takich fajnych przyczepek jakie mają np. w Danii-spokojnie mogłabym się tam wpakować z torbą. Mojemu przez 9 miesięcy udało się tylko prawo jazdy zrobić-zmusiłam go, bo nie chciałam być jedynym kierowcą, a to dobry przymus był.Ale samochodu nie zdołał kupić.. ale jak to on mówi-spokojnie-damy radę..taaa Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Majówki 2010 14.05.10, 10:19 Cześć dziewczynki. Bardzo dawno mnie tu nie było i widzę, że część już "rozpakowana". Gratulacje wszystkim mamusiom i dzidziusiom. A ja pomimo, że po terminie to dalej dwa w jednym i nic się nie dzieje. jestem załamana. pomimo faktu, że młody ułożony miednicowo i wiadomo, że na pewno będzie cc to mam czekać na skurcze albo na wody a z tego co widze to wszystkie z Was, które miały planowane cc to miały konkretny termin zabiegu. Skurczy jakich kolwiek brak, kostki spuchnięte, pochwa pobolewa. Po umyciu podłogi i posprzątaniu wszystkiego co się dało dalej zero akcji lub jakich kolwiek objawów porodu. Najbardziej chyba boję się tego, że dostenę skurczy i nie zdąrzę dojechać na cc tylko będę musiała rodzić sn a okaze się, że potrzebne bedą wspomagacze typu kleszcze lub próżnociąg. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 14.05.10, 10:30 jak ja pytalam lekarza o kleszcze i proznociag, to mi powiedzial, ze w szpitalu sie juz takich rzeczy nie stosuje. a ja mowie, ze jak stanie to co? a on, ze nie doprowadzaja do takich sytuacji. jakos to mnie pocieszylo. u mnie ciagle nic achhhh Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Majówki 2010 14.05.10, 10:42 Jak rozmawiałam ze swoim lekarzem to też powiedział, że nie pozwolą doprowadzić do takiej sytuacji i nie stosuje się już takich metod. No chyba, że jest to już ostatecznością i nic innego nie skutkuje ale za jego pracy w szpitalu (6 lat) taka sytuacja zdarzyła się tylko kilka a dziennie przyjmują po ok 20 porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 14.05.10, 13:13 Hej Majóweczki... Ja jeszcze mam chyba trochę czasu, ale sama nie wiem, ile..?? Jak to jest? Który termin jest tym właściwym? Ten, który wychodzi od ostatniej miesiączki (u mnie 26 maj) czy ten z usg (ostatnio 1 czerwca). Podpowiecie? Ogólnie boli mnie strasznie całe krocze i zaczęły puchnąć kostki... Już chciałabym być po, ale z drugiej strony bardzo bardzo się boję, nie dość, że jestem sama (mąż pracuje w innym mieście) to jeszcze nie udało mi się być na zajęciach szkoły rodzenia i nie wiem zupełnie co mnie czeka.... Straszne. Jedyne na co mam teraz ochotę to leżeć i płakać w poduchę Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 14.05.10, 14:24 Witajcie majóweczki.Ja wlasnie po wizycie,myslałam,ze to juz ostatnia,ale jednak nie.U mnie rozwarcie na 1palec(2tyg temu bylo na pół palca,wiec wolno to idzie),tetno malutkiej wporzadku,zadnych skurczy,bóli @,nic.Jutro mam ktg,kolejna wizyta za tydzien 21maja,chyba,ze do tego czasu urodze wczesniej.Jak do przyszlego piatku nic sie nie zmieni,to pewnie wyladuje juz na patalogi i wywołaniu porodu....a bardzo bym tego nie chcialaWszystko mnie boli,najgorzej krocze,ledwo chodze,a raczej sie tocze,chcialabym juz urodzic,ale malej chyba sie nie spieszy na ten swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 14.05.10, 20:33 wiec masz dobrze, bo nie wiesz co Cie czeka zawsze to jakies nieznane...a jak raz juz sie rodzilo, to juz wiesz no i wtedy moze byc gorzej u mnie tak jest. ale wiesz... chyba jak sie zacznie, zacznie bolec, to sie zrobi wszystko jedno, czlowiekowi zaczyna robic sie wszystko jedno wtedy i liczy sie byle to sie skonczylo....... tak sie sama pocieszam... bo zal mi corci w domu zostawiac Odpowiedz Link Zgłoś
ewik74 Zamiast majówka mam marcówka 14.05.10, 20:52 Długo mnie tutaj nie było. Mój"majówek" urodził się w marcu jako wcześniaczek (niecałe 2 miesiące przed terminem). Planowo dzisiaj ma urodzinki a ponieważ ma na imię Wiktorek to postanowiliśmy że dzisiaj będzie obchodził imieniny (akurat tak sie fajnie składa że dziś jest Wiktora ). I teraz nie wiem czy mam przechodzić do "marcowych" czy towarzyszyć majówkom, pare razy sie tutaj w końcu udzielałam Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 15.05.10, 20:44 od jakiś 3 dni codziennie pobolewa podbrzusze-ale nie jakoś non stop.. dziś miałam znów atak płaczu i awanti na ślubnego-kumulują się we mnie te emocje..a najgorzej, jak on mówi, że też przeżywa- okej wierzę, tylko że ja dałabym wszytsko, żeby się postawić w jego sytuacji-że będzie mi tylko towarzyszył. Ech wkurza mnie i tyle! No i z tego wszytskiego jak poszłam na spacer żeby się wyciszyć to jakiś takich bóli dostałam,ze ledwo doszłam Odkrywam plus cc- że wiadomo kiedy będzie i się można psychicznie nastawić.A tak to się czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 15.05.10, 21:10 Ja tez sobie mysle,ze wolałabym cc niz poród sn,ale nic na to nie wskazuje.W piatek na wizycie lekarz powiedzial,ze główka przyparta do wchodu,a dzis bylam na pierwszym ktg,badanko trwalo 30minut ktore nie wykazalo zadnych skurczy,a malutka wierciła sie jak szalona.Jutro ide jeszcze do kina na Robin Hooda,staram sie myslec pozytywnie i nie martwic sie na zapas,chociaz nie ukrywam,ze dopadł mnie juz stres przedporodowy,ale musimy to jakos przetrwac.Zycze miłego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: Majówki 2010 15.05.10, 21:39 A ja po piątkowej wizycie u gina, dowiedziałam się że z KTG żadnych oznak porodu. Łożysko wchodzi w 3 stopień, Mały prawdopodobnie będzie ważył 3700 g. Termin z usg był na 14.05 ale dzisiaj się dowiedziałam od Teściowej że ona urodziła mojego M. dwa tygodnie po terminie, pewnie mnie też to czeka ... A tak to nic się nie dzieje, żadnych skórczy, tylko boli krocze i pachwiny jak dużo chodzę, a staram się chodzić jak najwięcej. Pozdrawiam Majówki Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 15.05.10, 23:32 Do majówek które chciały by mieć cc bo już nie umieją się doczekać. Dziewczyny jakbym wiedziała jak to będzie to wierzcie mi wolałabym nawet przeczekac i urodzic po terminie niz tak się teraz męczyc.Ja wiem że żadne to pocieszenie ale wiem co mówię. Pozdrwiam wszystkie majówki w dwupaku i szybciutków naturalnych porodów życzę. ----- Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 16.05.10, 10:21 Jak pisałam kiedyś, to ja mogłabym w ogóle nie rodzić Cesarki bym na pewno nie chciała mieć, tylko odkryłam ten plus, że wiadomo kiedy rozwiązanie. A tak... dziś w nocy bardzo pobolewało podbrzusze i tak zamiast spać leżałam i wsłuchiwałam się czy zaczynają się jakieś skurcze czy nie- i dziś jestem niewyspana kompletnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 A ja... 16.05.10, 12:14 chyba powoli zbliżam sie do rozpakowania, tzn.wczoraj rano odszedł mi ten słynny czop, tylko, że był on pod postacią, bardziej płynną...Południowe ktg nie wykazało akcji skurczowej, aczkolwiek dostałam zastrzyk i nformacje, że albo zaczne rodzić dziś albo w poniedziałek na ktg...Wróciłam do domu i w nocy zaczęły mi się sączyć wody...i tak sączą się i sączą raz mocniej raz słabiej, od rana dwa skurcze na godzine i czekam.....To czekanie to jednak masakra.... A może któraś Majówka, też już na takim etapie???? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa I jak?:) 16.05.10, 14:35 Hanka-a jakie to są skurcze? Takie całego brzucha czy jak? Bo ja mam schizę ostatnio,że nie będę wiedziałaI tak z tymi wodami każą Ci w domu siedzieć? Mi teściowa dziś powiedziała, że mi się brzuch obniżył-dobrze! Zawsze był bardzo nisko, ale ostatnio z mężem nic nie mogliśmy stwierdzić czy jest niżej czy nie. Grunt jak ktoś inny zobaczy.Wyszukuję wszytskich objawów ze strachu przed wywoływaniem. Czopa nie stwierdziłam, aczkolwiek z rana zawsze mam więcej śluzu- choć on to może i zaraz przed porodem odejść. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Nie moge się doczekać... 17.05.10, 11:21 Ja już też czuje takie zniecierpliwienie, brzuch ogromny, jakieś tam skurcze są, żaden czop nie odszedł. Najgorsze są noce, bo niby chce mi się spac, ale co to za spanie? Przewrócić z boku na bok się nie można, tzn. można ale towarzyszy temu okropny ból spojenia łonowego, no i regularne wycieczki do toalety... Pierwsze dziecko rodzone 3 tygodnie po terminie, więc coraz wieksze obawy, że będzie powtórka. Pozdrawiam wszytskie niecierpliwe. A termin mam na 21 maja Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Nie moge się doczekać... 17.05.10, 11:40 A ja mam termin porodu z Om na dzis-17maja,ale nic kompletnie sie nie dzieje,zadnych najmniejszych oznak porodu-NIC,CISZA!Dla mnie tez najgorsze sa noce,jedyna w miare wygodna pozycja do spania to lezenie na boku,raz na lewym,raz na prawym,a przewracanie sie z boku na bok,bez pomocy męża jest trudne.Budze sie czesto juz o 5-6rano i nie moge juz zasnac,bo boli mnie krzyz i całe krocze.Spie prawie na siedzaco,z mlekiem przy łózku,gdyz zgaga meczy mnie przed snem jak i z samego rana.Termin z usg mam na 20maja.Dzis 40t1d.Pozdrawiam wszystkie oczekujace majówki Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Nie moge się doczekać... 17.05.10, 12:31 Ja mam termin na 29(liczony przez lekarzy wg OM) lub na 31 z pierwszego i ostatniego USG i też czekam ze zniecierpliwieniem. Wczoraj pół dnia pobolewał mnie brzuch, liczyłam na to, że sytuacja się rozwinie i się przeliczyłam dziś cisza. A do spania bez środków uspakajających nie podchodź. Tak więc co wieczór herbatka z melisy i przynajmniej człek śpi do rana. W przeciwnym wypadku koszmar: dreptanie do toalety co 15min, szukanie wygodnej pozycji graniczące z cudem, ból krocza, dobrze chociaż, że zgaga nie męczy. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa szukając objawów... 17.05.10, 13:10 Ja mam z OM na 21, z usg na 25 chyba. Brzuch mi coraz częściej twardnieje i pobolewa, nocne wycieczki co godzinę do wc to norma, mały przestał się mega mocno ruszać..czyli coś się zaczyna dziać... Najgorzej, że w nocy spać nie mogę ale z powodu schiz, ze zacznę rodzić i tak leżę i wsłuchuję się.. a potem rano sine oczy i mega niewyspanie..poza tym naczytałam się o tych bólach porodowych i zgłupiałam całkowicie bo okazuje się, że mogą być przeróżniaste (od miejsca po natężenie) i to co je łączy to jest jedynie jakaś regularność...przerasta mnie to. dziś jestem 1 dzień nie w pracy-dziwnie się z tym czujęAle też wszytsko robię ostatnio wolniej a brudzi się tak samo szybko, więc mam więcej czasu (teoretycznie)na sprzatanie. Odpowiedz Link Zgłoś
olczymag Re: I jak?:) 17.05.10, 13:18 Hej, a ja mam skurcze nieregularne od 5 rano... Czop nie odpadł, wody nie odeszły, nic się nie dzieje poza tym. Termin z OM na 19 maj. Dzwoniłam do lekarza i powiedział, że "zaprasza na 15.00 do szpitala, podamy jakiś czopek i dziś Pani urodzi"... Trzymajcie kciuki za mnie i małą kropeczkę Odpowiedz Link Zgłoś
mysia76_1 Re: I jak?:) 17.05.10, 20:12 A ja uprzejmie donoszę że mam już swoje dzieciątko przy sobie. Maksik urodził się 12.05.2010 o godz. 12.02 przez cc. Waga 3780 ( a w USG wygodzilo 3100 i mierzy 56 cm. DO wszystkich oczekujących mam powiem że poród może być pięknym przeżyciem, także przez cc i jedna cesarka może być dużo lepsza niż inna. Pierwsza cesarka 4 lata temu była koszmarem a tą znioslam naprawdę bardzo dobrze ( może dlatego że czlowiek wie co go czeka i to zarówno psychicznie jak i fizycznie bo czuję sie i wyglądam zdecydowanie lepiej. W środę urodziłam a w sobotę rano byliśmy już w domku TO BYLO NAPRAWDĘ PIĘKNE PRZEŻYCIE MYŚLCIE MAMY TYLKO O CUDOWNYM DZIECIACZKU I NIE ZADRĘCZAJCIE SIĘ WSZYSTKIM POZDRAWIAM SERDECZNIE Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: I jak?:) 18.05.10, 12:02 A ja sobie czekam, narazie 3 dzień po terminie... i obawiam się że na patologii wyląduję, nic się nie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
mamakacpra10 Re: I jak?:) 18.05.10, 12:59 Witam! A ja takze od dzis naleze do tych co to tylko czekac moga, no chyba że w nocy cos sie rozwinie hehe. Termin mialam na dzis z OM jesli nic sie nie bedzie dzialo to w sobote mam sie zglosić do szpitala. W piatek juz myslalam ze sie zaczelo ale niestety to tylko falszywy alarm i mimo ze to moja druga ciaz a boje sie jak chol...a poprzednio urodzilam synka w 38 tyg. i tak jakos bez oczekiwania bo myslalam ze mam czas a tu... niespodzianka a teraz to koszmar najgorsze to czekanie. Ale cóż czekać trzeba i być dobrej mysli, przeciez nie bede w ciazy cale życie kiedyś w końu urodz. Powodzenia dziewczyny i wytrwałości.!!! A moja sygnaturka mowi ze to juz ... jej jak bym chciala zeby tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: I jak?:) 18.05.10, 14:12 Ja się coraz bardziej stresuję...może nie tym kiedy,ale tak ogólnie- tym samym procesem (jak miałam poczucie że alien siedzi we mnie to teraz że wyjdzie..)no i że ja chyba nie jestem gotowa na bycie mamą..hehhehe teraz to sobie mogęTakie różne obawy we mnie tkwią. Dziś w nocy mały szalał a dodatkowo brzuch tak mnie bolał,że spac zupełnie nie mogłam. Przechodziło jak połaziłam po pokoju, zresztą to był taki ciągły ból i tylko w sumie jak leżałam. Mąż mnie rozśmieszył, bo się przebudził i stwierdził, że on to jest ze mną, ale musi spaaać..po czym znów usnął Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: I jak?:) 18.05.10, 21:13 Ja też czekam, jutro kolejne KTG ... termin miałam z USG na 14.05 a jutro już 19.05. Mały się tak kręci że chyba mi skóra popęka albo on wyskoczy... Chciałabym już być po chociaż nie wiem czy nie zaczynam panikować z porodem, niech się coś zacznie dziać bo moja wyobraźnia mnie wykończy... Pozdrawiam majóweczki, a gdzie ten piękny maj ... Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 KTG? 18.05.10, 22:20 ja tez czekam i czekam... mam pytanko: dzis mialam KTG (pierwszy raz) i niby na nim widac 2 skurcze (przez 20 minut chyba mi robili). ale nic nie czulam... to tak moze jeszcze dlugo byc, czy nic to nie znaczy? bo z wrazenia ze nie chce zostac w szpitalu zapomnialam spytac lekarza a stwierdzil, ze lepiej niech samo idzie swoja droga, to jak przyjde to po 2 godzinach bedzie po, a przyspieszajac to nic nie wiadomo.... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: KTG? 19.05.10, 09:02 Ile to moze trwać, to nie wiem, ale wiem,że u niektórych kobitek to te skurcze do jakiegoś 5 cm sa w ogole nieodczuwalne... ja dziś przespałam noc,dziwnie-bo prawie nic nie bolałoA od rana mały cwiczy karate chyba-albo wytrzmałość mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: KTG? 19.05.10, 09:30 Takie skurcze mogą się pojawiać wtedy gdy dziecko sie rusza i wcale nie jest powiedziane, że muszą coś oznaczać. Ja wczoraj byłam pewna, że pojadę rodzić bo tak mi brzuch napierniczał- niestety bólem jednostajnym, ale doszły do tego bóle krzyża,więc nadzieja była. A dziś cisza i spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Na poprawę nastroju 19.05.10, 10:23 A ja umówiłam się właśnie do fryzjera i na regulację brwi, to tak na poprawę nastroju i żeby sobie umilić oczekiwanie Pogoda paskudna. Jeśli nic się nie wydarzy to w piątek jadę na słuchanie tętna no i po skierowanie do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: Na poprawę nastroju 19.05.10, 13:13 No i dalej nic !!! Coś tam się już zaczyna dziać ale nic szczególnego, następne KTG w piątek. Wczoraj sama sobie robiłam regulację brwi i hennę na rzęsy. Dzisiaj odpoczywam, syn też ćwiczy karate ... aż brzuch boli. Czekamy, czekamy ... Odpowiedz Link Zgłoś
mamakacpra10 Re: I co robic?? 19.05.10, 13:28 Kobietki co robić? Dzisiaj w nocy nie moglam spac takie mialam skurcze, wiec rono pojechalam do przychodni zrobic KTG zapis wyszedł dobrze bez jakichs wiekszych skurczy. Natomiast lekarz powiedzial po badaniu ze to juz nie sa skurcze przepowiadajace tylko porodowe bo jestem po terminie i ze mam rozwarcie na 3 cm i ze do szpitala mam jechac. Dodam ze to nie jest lekarz ktory sie mna opiekuje. Moj lekarz jest z innego miasta i tam tez mam sie zglosic do szpitala w piątek gdyby nic sie nie dzialo , kiedy zadzwonilam do mojego prowadzacego on powiedzial ze nie ma potrzeby przyjezdzac poniewaz takie rozwarcie to norma i nic sie nie dzieje,ale mnie boli fakt ze nieregularnie ale boli. I teraz moje pytanie co mam robic czy zglosic sie tutaj do szpitala czy czekac az sie cos gorszego zacznie dziac i jechac 50 km do mojego lekarza tzn. tez i do szpitala. Jeszcze jedna sprawa moj lekarz prowadzacy powiedzial ze ten doktor ktory mnie skierowal dzisiaj na oddzial chce zebym rodzila u nich bo za mna ida pieniadze, i juz nie wiem czy tu o kase chodzi czy o dobro moje i mojego dziecka. Dodam jeszcze ze to moja druga ciaza i naprawde juz sie pogubilam bo nic a nic nie przypomina ona tej poprzedniej. Co mam robić?? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: I co robic?? 19.05.10, 13:48 Mi się wydaje, że jeśli KTG wychodzi okej i nie masz regularnych skurczy, to możesz posiedzieć w domu. Bo tak to owszem-może Cię zostawią w szpitalu i dadzą oxy żeby to poprzyspieszać itd...a w razie czego zawsze możesz zgłosic sie do tego nie twojego szpitala jak już nie zdążysz do swojego. A dla jednych lekarzy już 2 dni po terminie to trzeba działać-sama nie wiem dlaczego. ja tam mam zamiar-zobaczymy jak wyjdzie, jechac jak najpóźniej-żeby oxy nie dawali i zeby w ogóle tam nie siedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: I co robic?? 19.05.10, 14:13 Witam Was.Jestem tego samego zdania,zeby siedziec w domku jak najdłuzej sie da.Ja niby jestem juz 2dni po terminie,ale nic kompletnie sie nie dzieje,w piatek mam wizyte u gina i boje sie,ze polozy mnie juz do szpitala na patalogie na wywołanie....a bardzo chcialabym tego uniknąc!Moze jeszcze weekend uda mi sie spedzic w domku,jesli nie odezwe sie do was w piatek,to niestety zostalam w szpitalu.Mam pytanko-czy Was tez tak denerwuja telefony od rodziny i znajomych czy juz urodziłyscie?U mnie od tyg codziennie po 2-3osoby dzwoni z pytaniem czy juz urodziłam...jakby to ode mnie zalezałoNajchetniej wyłaczyłabym tel,ale wtedy beda dzwonic do męża-mnie osobiscie to wkurza!Jutro termin z usg,mam nadzieje,ze wpiatek na badanie okaze sie,ze rozwarcie juz wieksze i zaczyna sie cos dziac,tydzien temu było na 2cm.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: I co robic?? 19.05.10, 15:13 Ja to się tak umówiłam z rodzinką, że piszę im sms-y, że u mnie okej.Śmieszne to jest bardzo, bo sms raz dziennie no i nawet mogłabym ze szpitala z porodówki napisaćAle co się mają stresować...system się sprawdza Dziewczyny-czy skurcze porodowo-przepowiadające mogą wyglądać tak, że brzuch jakby twardnieje na górze (uczucie jakby go coś rozpychało, jakby rósł na górze) a potem to przechodzi?Na dole na razie nic nie boli(choć wczoraj bolało)...dziś dzień raczej spędzam z książką więc się wsłuchuję.. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: I co robic?? 19.05.10, 16:02 Wlasnie dzwoniłam do swojego lekarza,i prosił abym przyjechała jeszcze na KTG,wiec zaraz jedziemy z mężem do szpitala.Mam nadzieje,ze wróce jeszcze do domku po badanku.Córcia jak zwykle ruchliwa,skurczy brak.Odezwe sie jak wróce. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: I co robic?? 19.05.10, 16:32 Hmm... dziewczyny, powiedzcie proszę, co oznacza dość częste twardnienie brzucha? To nie boli, raczej jest nieprzyjemne... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: I co robic?? 19.05.10, 16:34 Zapomniałam dodać, że termin mam 26 maja... Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 tez tak macie? 19.05.10, 16:37 u mnie brzuch twardnieje od dawna. ale teraz to juz prawie bez przerwy i do tego chodze jak zlamana w pol, bo na wysokosci spojenia lonowego boli jak nie wiem. ciekawe czy to cos oznacza i jak dlugo moze trwac? do tego miejsce polaczenia nog z miednica tez boli.... ale nie ma regularnych skurczy, tylko ciezko i boli... chodze ledwo ledwo, noga za noga... tez tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: tez tak macie? 19.05.10, 16:56 Też tak mam, dodatkowo w nocy nie mogę się przełożyć z boku na bok, bo tak mnie boli kręgosłup... Koszmar. Do tego nie śpię i jem jak opętana!! Siedząc dzisiaj w pracy brzuch twardniał mi co kilka minut, a kiedy wstawałam zaczynał boleć mnie brzuch na tyle, że nie mogłam chodzić... chciałabym wiedzieć, co to takiego i co te objawy oznaczają?? Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: tez tak macie? 19.05.10, 17:15 To twardnienie to właśnie oznaka zbliżającego się porodu.Przy skurczach brzuch twardnieje, i pewnie nie koniecznie musi boleć. Mnie w nocy też boli przy pzrewracaniu z boku na bok, ale spojenie łonowe, ból nie do wytrzymania. Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: tez tak macie? 19.05.10, 17:47 Ja już jestem 10 dni po terminie i dalej nic... wczoraj ktg pokazało że mam skurcze tak na ok 10 wg tej skali ale ja tam nic nie czułam. ale za to w nocy pojawiają się koszmarne skurcze co 20 minut i to nie takie jak wszyscy je opisują na dole brzucha, u mnie wygląda to tak jakbym miała grypę żołądkową - tak mnie żołądek napiernicza. Na szczęście opis ktg wykonywał ordynator i powiedział, że skoro nie ma skurczy i wody nie odeszły do tej pory to w czwartek mam przyjechać na cc bo przy pierwszej ciąży to nie ma już szans, żeby młody się odwrócił głową w dół. No i wpisał mnie w grafik. W związku z tym dziś czeka mnie ostatnia noc z bólem krocza i wstawaniem co chwilę do wc. Od jutra zamieni się to w ból szwów na brzuchu i wstawaniem na karmienie i siku "małego terrorysty" Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: tez tak macie? 19.05.10, 18:34 Ja jednak wróciłam do domku po KTG.Nic sie nie dzieje,zadnych skurczy,tetno malutkiej wporzadku.Ja mam te same objawy jak Wy,najgorszy jest ból spojenia łonowego,chodze jak pokraka,tak mnie boli,a najgorsza dla mnie jest chwila kiedy wieczorem musze połozyc sie do łózka...które nie kojarzy mi sie z relaksemBoli okrutnie krzyż,mam dosc spania na boku,a ból przy przekrecaniu sie na drugi bok jest nie do opisania.Brzuch tez czasmi twardnieje,ale nic poza tym-CISZA! Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: tez tak macie? 19.05.10, 18:39 No twardnienia norma, na dole przestał mnie boleć-jak przy okresie, teraz bardziej twardnieje od góry-jakby go rozsadza, po czym się tak rozlewa-tj przechodzi... jutro zadzwonie do gina czy mam przyjść na wizytę popołudniową. Nawet nie wiem czy słynny czop mi odszedł, bo w sumie to od jakiegoś czasu mam więcej wydzieliny-chyba,że odchodził częściowo. Wszytsko to dziwne jest... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: tez tak macie? 19.05.10, 20:01 przyszłam z pracy i od razu się położyłam, trochę jakby zmniejszyła się częstotliwość tego twardnienia, ale dalej czuję... dodatkowo zadręczają mnie wszyscy pytaniami z serii "może to już, może to już??" o jacie!!!!!! jak dotrwam do porodu nikomu nie robiąc krzywdy to będę mistrzem świata w cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: tez tak macie? 19.05.10, 20:26 Ja też zamierzam siedzieć jak najdłużej się da w domu, i nie jechać na patologię ale kto to wie ??? Co tu wymyślić żeby go wypchnąć? Nie chce żadnej oxy ani cc ... przeraża mnie to Po lekarzu poszłam na spacer do lasu z psem, chodziłam jak bocian po lesie głaszcząc się po brzuchu żeby przypadkiem nie spał kiedy ja tu ćwiczę, przyszłam do domu i tyle po oddychałam świeżym powietrzem za to syn teraz śpi Te telefony są dobijające z pytaniem "I co?" już nawet nie odbieram, a jak odbieram to opieprzam a później mam wyrzuty sumienia, naprawdę mogliby sobie darować, przecież i tak się ich powiadomi... Maskara Nic to, nic to każdy dzień zbliża nas do porodu, tylko oby nie zwariować Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa przyspieszanie.. 19.05.10, 20:53 Ja odpuściłam przyspieszanie-spanikowałam. Spacery to u mnie norma, więc tego tak nie traktuję.Nie piorę ręcznie, mężowi odpowiadam stanowcze nie...choć też nie chcę przenosić... Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: przyspieszanie.. 19.05.10, 21:33 No właśnie z tym odmawianiem mężowi, bo ja właściwie też cały czas skutecznie odmawiałam. Ale tak się zastanawiam teraz w 41 tygodniu ciąży - śmiało można powiedzieć donoszonej, czemu mam teraz odmawiać?? Przecież seks z mężem na pewno będzie lepszy od oxy. lub cc, więc czego się bać ???- rodzić i tak będziemy, krzywdy dziecku nie zrobimy, więc właściwie o co chodzi ??? Ale nie powiem że sama też się boję ... ale może spróbuję Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: przyspieszanie.. 20.05.10, 08:54 Seksu to się nie boję-że zrobię krzywdę czy coś... ale że zadziała przyspieszająco. To takie głupie trochę, bo jutro termin, ale jakoś panikuję, choć wiecznie w ciąży być nie mogę;D Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: przyspieszanie.. 20.05.10, 09:07 Mąż też się bał, ja też ale staraliśmy się nie patrzyć na brzuch W każdym razie, jestem w domu a dalej nic się nie dzieje A syn dalej ćwiczy rozciąganie To już 41 tydzień,jutro KTG i ciekawe co dalej powie lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: przyspieszanie.. 20.05.10, 10:26 No ja jutro też KTG-moje pierwsze, jako że jutro mam termin z OM. Zadzwoniłam i mam przyjść no i ocenią czy mam zostać, czy nie.Oczywiście będę za opcją-nie zostawania-fanką szpitali nie jestem a na bank zdążę dojechać zanim urodzę-co prawda szpital na 2 końcu miasta, ale dobra trasa. No i cóż... dziś sprzatanie-co prawda ostatnio jestemn z tym na bieżąco, ale jak jest opcja, że zostawią, to nie ma rady-syndrom wicia gniazda znów się odezwał Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: przyspieszanie.. 20.05.10, 10:47 I ja jutro jade na słuchanie tętna do przychodni. Lekarz mnie pewnie obejrzy i da skierowanie do spzitala na za tydzień. Już pzrestaje wierzyć , że uda mi się urodzic bez wspomagania oksytocyną. MOże taka moja uroda, że muszą mi wywoływać? Oczywiście nie chciałabym, ani lezeć w szpitalu, ani mieć porodu wywoływanego, no ale jak będzie trzeba to trudno... Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: przyspieszanie.. 20.05.10, 11:42 Chyba z każdym dniem po terminie człowiek się coraz bardziej nastawia na to że będzie leżał na patologi, wywoływanie, cesarka, wszystko co z tym związane, może to i lepiej, zawsze jest szansa się jeszcze miło zaskoczyć i zanim wylądujemy w szpitalu dzidziuś się sam zacznie pchać na świat. Mojemu zostało 5 dni, bo po 10 kładą w moim szpitalu na patologię, więc nadzieja jest, chociaż tak jak u was... coraz mniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: przyspieszanie.. 20.05.10, 12:08 U mnie 3dni po teminie i ciagle nic.Wprawdzie dzis termin z usg,ale malutka ma chyba gdzies te terminy,wyjdzie sama jak bedzie gotowa.Ja nie czuje kompletnie nic,zadnych bóli miesiaczkowych,biegunki ani nic z tych rzeczy,czasmi tylko twardnieje brzuszek i tylko tyle.Czuje,ze dzis moja ostatnia noc w domku,a jutro po wizycie od razu na oddzialA moze wróce jeszcze na weekend do domku.Dzis 40t4d Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: przyspieszanie.. 20.05.10, 12:14 Ja wypróbowałam już wszystkie znane mi sposoby wypędzenia małej na tą stronę brzucha i nic. Co prawda to terminu mam jeszcze lekko ponad tydzień ale już mi lekarz powiedział, że w następny wtorek zdecyduje co dalej z ciążą. Oby nie patologia-on tak lubi wrzucać tam kogo popadnie.Mam nadzieję, że zanim coś durnego strzeli do głowy mojemu lekarzowi mała postanowi wyjść. Bo sufit to ja mogę i u siebie w domu podziwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: przyspieszanie.. 20.05.10, 13:24 W sumie im bardziej człowiek w terminie - po terminie tym bardziej go taka nie moc dopada. Czy jak to tam nazwać, bo jak zwykle w ciąży dopada mnie nie moc słowna ... W sumie to od mojego lekarza nic ciekawego nie wiem, po za tym że to KTG. Nie pamiętam nawet kiedy oglądał mnie od dołu ... Wchodzę siostra podłącza ten zapis, po 15 min. wyrywa zanosi mu do gabinetu, i tylko słychać za 2 dni !!! I tyle. Byłam w sklepie z mężem a Pani w kasie "Ale ma Pani duży brzuch!" " Ale Pani miła" pomyślałam ... Wkurzają mnie takie gadania bo co powiedzieć, gadać z obcym ?? Bez sensu ... Mąż jakoś wybrnął i tyle. Trzeba się uczyć cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Wróciłam ze Stasiem:) 20.05.10, 23:22 Nie odpisałam już na posta, bo jak się pewnie domyśliłyście pojechałam się "rozpakować".A dokładniej i było to tak W sobote po ktg i zastrzyku rozkurczowym już się źle czułam wieczorem, ale wyciągnęłam jeszcze mojego P, na zakupkiW nocy czułam już, że zaczynają mi odchodzić wody, bo co poszłam do łazienki to wracałam i coś mi ciekło, siusiu to nie mogło być, bo białe, ale ciekło dosłownie strużeczką i nie cały czas, więc nie siałam paniki. W niedziele rano, wykąpałam się, usiadłam jak kura na grzędzie i czekam...i się doczekałam dwóch chlupnięć, nie dużych, ale już znacznych...To dla ogarnięcia sytuacji wysłałam P na zakupy, a sama zabrałam się za ostatnie oglądanie torby.Po powrocie z zakupów, P już był pewien, że jedziemy do szpitala....Na izbie przyjęć powiedziałam siostrze co sie dzieje, zaraz miałam ktg, po 15min , odłączyli mnie, obejrzała mnie pani doktor, dostałam dokumenty i na góre, z tym, ,ze nie było rozwarcia....I tak od 15 w niedziele, do 15 w poniedziałek spędziłam wiele ciężkich chwil na porodówce, niestety w dwójce, ale jakos mi to zbytnio nie przeszkadzalo...Na noc wysłałam P do domu, bo i tak lekarz powiedział, ze rozwarcie nie postępuje więc porodu nie będzie....Ale skurcze były i to było najgorszeO 7lekarz zawyrokował, ze jak do 10 rozwarcia nie będzie to tniemy cc, bo to już będzie za długo, a zwijałam sie juz z bólu P przyjechał ok8, na moje szczęście, bo był mi niezwykle pomocny, podczas skurczy, kiedy wspierał mnie swoim oddechem i masażem kręgosłupa....O 10 położna wykrzyknęłam magiczne "4palce" a ja na to "znieczulenie, anestezjologa proszę szybko".Po znieczuleniu padłam jak płotka i tak 2,5godz błogiego odpoczynku, po czym o 14.30 zaczęły sie parte, cały czas z silną ręką P na szczęście i po bardzo ciężkim porodzie o 15:24 dostałam 3670g i 54cm synka na brzuszek Poród wspominam różnie...Ale ten czas z małą istotką na brzuchu i ukochanym przy boku, to naprawdę błogie i najcudowniejsze chwile w życiu A dodam, że od początku ciąży twierdziłam,że mojego P, nie bedzie przy porodzie, po co ma patrzeć na to wszystko, ale okazał sie silnym i twardym mężczyzną, postanowił pozostać To tyle u nas, już szczęśliwie w domu.POzdrawiam oczekujące Majówki i jeszcze to pewnie troche pozaglądam, bo ten czas oczekiwania z Wami na forum, to również był miły czas POWODZENIA Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Wróciłam ze Stasiem:) 21.05.10, 08:19 Gratulacje Ja dziś na KTG, ale nie chcę zostawać-no chyba, że się okażę, że już rodzę tylko tego zbyt nie czuję;D Wczoraj nagle w sklepie chwyciły mnie takie bóle naprawdę mocne na dole brzucha, które przechodziły- myślę:skurcz..tylko co 2 minuty...nieco się przeraziłam, ale poleżałam i jakoś przeszło. A dziś od rana brzuch twardy jak skała, coś pobolewa ale mało, tylko Maluch mam wrażenie że robi podkop, żeby środkiem brzucha wyjść.. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Wróciłam ze Stasiem:) 21.05.10, 09:58 Gratuluje kolejnej majóweczce dzidziusiaJa wlasnie szykuje sie do wyjscia do lekarza na ostatnia wizyte,i czuje,ze juz z niej nie wroce do domku.Biore ze soba od razu koszule,kapcie,wyniki badan jakas gazetke,reszte dowiezie w razie czego mąż.Rano mialam delikatna biegunke,wiec chyba cos zaczyna sie dziac,ale jakichkolwiek skurczy wciaz brak,malutka dalej mocno sie wierci,a ja mam juz STRESA!Trzymajcie kciuki.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Wróciłam ze Stasiem:) 21.05.10, 13:06 A jednak wróciłam....ostatni weekend w domku.Dostalam juz skierowanie do szpitala na poniedziałek,mam sie stawic rano na Izbe Przyjęc.Po dzisiejszym badaniu szyjka miękka,rozwarcie wciaz bylo na 1palec(tak jak tydzien temu),ale lekarz zrobił masaż szyjki macicy i rozwarcie zrobilo sie na 2palce co mnie bardzo cieszy.Także jeszcze 2dni w domku Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Wróciłam ze Stasiem:) 21.05.10, 13:17 I ja wróciłam... z okropnym humorem w dodatku. Czekałam godzinę na mojego lekarza, ale miał cesarki więc nie mógł zejść, zszedł inny, spojrzał na ktg-stwierdził,że mały to jakiś szaleniec-fakt dziś daje ostro czadu, badanie trwało może z 10 sekund po czym stwierdził,że do porodu to ja jeszcze sie nie nadaję , cos przebąknął o wodach, braku ruchów i kazał przyjść za 3 dni. I tyle. Więc nawet nie wiem czy jakieś rozwarcie jest...tez pójdę w poniedziałek, wczesniej po zwolnienie do ogólnego, potem na IP... podobno w tym szpitalu tak tydzień po terminie trzymają tylko-po co piszą ze 2 tyg w tą czy w druga to norma? Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: Wróciłam ze Stasiem:) 21.05.10, 15:15 Ja też byłm na ktg. miałam od razu dostać skierowanie do szpitala, żeby mieć już na wszelki wypadek i za tydzień się stawić w szpitalu, gdyby do tego czasu nie udało sie urodzić. Jednak lekarz miał tyle pacjentek, że jadę znowu w poniedziałek. Zwolnienie też mi się dzisiaj kończy, idę do rodzinnego, bo szkoda mi macierzyńskiego, zwłaszcza, ze nie wiadomo ile czasu jeszcze potrwa moja ciąża. Nałaziłam się dzisiaj, to może w nocy coś ruszy? pozdrawiam wszytskie oczekujące Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Wróciłam ze Stasiem:) 21.05.10, 17:27 Ja po tym masazu szyjki zaczęłam delikatnie krwawic jeszcze w gabinecie u lekarza(ponoc to efekt rozwierania szyjki).Lekarz mowił,ze to normalne,jakbym zaczela mocniej krwawic mam jechac do szpitala,ale teraz juz cisza,wkladka czysta,za to po powrocie zaczał mnie delikatnie "cmić brzuch jak na okres w dole brzucha i okropnie boli mnie całe krocze(jeszcze gorzej niz wczesniej).W niedziele mam jeszcze jechac na ktg,a w poniedzialek(tydzien po terminie porodu)niestety chyba na wywołanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa andziabuzka1 21.05.10, 17:45 A bolał Cię ten masaż szyjki?Bo ja czytałam i słyszałam,że to gorszy od porodowego...ale już chyba bym wolała chwilę takiego, niż oxy... Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: andziabuzka1 21.05.10, 19:27 Ja tez wlasnie wszedzie czytam i slyszalam,ze ten masaz boli.Mnie osobiscie to nie bolało,tylko takie nieprzyjemne uczucie jak tak "wiercił"palcem tak głeboko.U mnie ten masaz trwał moze z 15-20sekund i lekarz stwierdzil,ze juz rozwarcie na 2palce.Moze mój lekarz delkatnie to robil,dlatego mnie nie bolało,ale boje sie,ze lezac w poniedzialek juz na oddziale trafie na kogos niedelikatnego i poczuje ten bólJa tez jestem zdania,ze wole taki masaz niz kroplówka z oksytocyna,chociaz i tak pewnie mnie to nie ominie. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: andziabuzka1 21.05.10, 22:00 A ja cóż... byłam na KTG, i wróciłam do domu. Na tym zapisie wyszły jakieś moje ruchy, ale nic wielkiego. Mój M stwierdził że powinnam czuć jakieś skurcze, bo się ten wykres na dole załamuje a ja czuje wtedy jak mały się rozciąga, albo prostuje... Za to lekarz stwierdził że mam jutro przyjść do niego na dyżur po południu do szpitala i zrobi mi usg przepływowe - co to ???? bo tego jeszcze nie miałam, może któraś z Was majówki wie o co chodzi W każdym razie przyszłam do domu po odkurzałam, umyłam okna w całym domu, i posprzątałam balkon, łącznie z myciem paneli balkonowych i maty balkonowej. I Co ?! I NIC I co Wy na to ??? dzisiaj mija tydzień od terminu z usg, czyli 7 dni po. Pozdrawiam oczekujące Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: andziabuzka1 22.05.10, 11:20 Ja też dziś jestem 7 dni po terminie i co, nic... Jutro znowu KTG, a na patologie to kładą w moim szpitalu po 10 dniach dopiero. USG takiego nie miałam, wogóle nie badałam się od ponad 2 tygodni, może tego 10 dnia zrobią co trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek eva77-3 22.05.10, 11:36 USG przepływowe to nic innego jak normalne USG ale dodatkowo sprawdza się przepływy krwi w pępowinie i łożysku. Łot takie cudo. Odpowiedz Link Zgłoś
elyanande ile miałyście rozwarcia na parę dni przed porodem? 02.06.10, 19:39 Witam wszystkie swieżo upieczone mamusie i zwracam się z zapytaniem ile miałyście rozwarcia na parę dni przed porodem. Mój termin juz minął (USG przewidywało na 29 maja), a tu nadal zero objawów zblizajacego sie porodu a szyjka rozwarta od tygodnia na 1cm... Zaczynam się niecierpliwić... Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 22.05.10, 14:05 Witam.Dzis 40t6d,5dni po terminie porodu i chyba cos powoli zaczyna sie dziac po wczorajszej wizycie u gina i masazu szyjki macicy.Jak juz wczoraj pisalam po masazu rozwarcie zwiekszylo sie z 2 do 4cm,zaczelam delkatnie krwawic,w domu caly dzien bolało mnie w dole brzucho ale delikatnie...dzis to samo.Od rana slabe bóle brzucha jak na miesiaczke,mimo,ze wkładka czysta,to ciagle mam wrazenie wilgotności.Podczas prysznica dzis zauwazylam,ze zaczał mi wypadac jakis śluz brązowy z krwia,i tak jest do teraz...delikatne niteczki sluzu brazowego na papierze..niewiem czy to czop,lekarz uprzedzal,ze cos takiego moze sie dziac,i,ze to normalne.Ciekawe czy dotrzymam do poniedzialku(klade sie na oddzial),moze do tego czasu cos sie samo zacznie.Ale mam mega stresa. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: Majówki 2010 22.05.10, 16:42 Dzięki za info... No i jadę na to usg do szpitala. Dzisiaj mam doła ... że nic się nie dzieje a mały taki oporny na wszystko i coraz częściej myślę czy nie położą mnie do szpitala... tak bardzo bym nie chciała. Myślę też czy on aby zdrowy czy wszystko z nim w porządku. Czy Wy też tak macie ??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Majówki 2010 22.05.10, 18:20 Dół i takie myślenie to w ostatnich dniach moja specjalność, aż sama zła na siebie jestem, to chyba przez tą atmosferę czekania no i hormony? Masakra jak dla mnie : Odpowiedz Link Zgłoś
dariamama Już w domku...razem..... 22.05.10, 18:24 A my już w domku...urodziłam 14,05,2010 o godz. 6,15 rano synka....poród przebiegł bardzo dobrze, bardzo szybko....bo całe 15 MINUT....heheh...aż mnie to zdziwiło..... Od niedzieli jesteśmy w domku, a dziś zaliczyliśmy pierwszy spacer....piękna pogoda, więc i spacerek się udał, całe 2 godzinki. A teraz maluszek śpi,a wieczorkiem kąpiel karmienie i znów luli.... Jak dobrze już mieć tę małą istotkę po tej stronie świata. No i rodzinka szczęśliwa, a starszy synek chyba najbardziej szczęśliwa osóbką pod słońcem jest...szczególnie gdy ma okazje pomagać mi przy kąpielach małego.... jest cudownie... pozdrawiamy wszystkich....... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 22.05.10, 18:29 No ja tez rozmyślam,czy u małego okej, czasem strasznie mnie kopie. Przełamałam sie i od dziś stosuje naturalny środek na szyjkę- stwierdzilam,że nie ma na co czekać i choć się boję porodu to wolę jak mi się w domu zacznie niż oxy.. Mam nadzieję, ze w poniedziałek trafię na swojego gina w szpitalu- jak bedzie w ogóle to będe czekać ile sie da byleby on mnie zbadał- przynajmniej bedzie porządnie a nie tak jak ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: Majówki 2010 22.05.10, 21:49 A pro po doła, to dzisiaj nawet ryczałam i musiałam uciec pod prysznic żeby M się nie denerwował, bo co miałam powiedzieć że jestem przewrażliwiona ? Później przeszło ale do popołudnia mnie trzymało. Wróciłam ze szpitala, w oczekiwaniu na KTG wypiłam dwie kawy z automatu i spać mi się chciało, a jak mi to i małemu i żadnych skurczy - oczywiście Masakra W każdym razie potem badanie,zero rozwarcia za to szyjka 1,5 cm Potem badanie USG - przepływowe, młody urósł ponoć 3980 g. wód ma w normie, i ogólnie jest mu tam bardzo dobrze. Jeśli nie urodzę do 26.05 to mam się zgłosić na izbę przyjęć bo ma dyżur i będę miała wywoływany poród przez balonik, jak nie zadziała to przebicie wód a jak i to nie zadziała to kroplówka z oxy ... wrrr - tylko nie to Maż się śmieje że przynajmniej wie od kiedy ma wziąć urlop. I tak to dziewczynki, jak zaobserwowałam się stawiam na wywoływanie w środę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 23.05.10, 17:33 Własnie wróciłam z badania ktg i jak zwykle nic,żadnych skurczy.Byłam potem w gabinecie u swojego lek prowadzacego,zalecił 10km spacer,gorącą kapiel i lampkę czerwonego winkaNarazie zaliczyłam tylko spacerek ze 2km i mam dosc,kapiel zalicze póżniej,a z winka raczej zrezygnuje.Rano mialam jakies skurcze,trwaly moze z 40minut i przeszly,standardowo biegunka i dalej odchodzi ten czop.Takze narazie sie relaksuje,bo jutro stawiam sie na oddział z rana i mam mega stresa. Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Majówki 2010 23.05.10, 19:24 Ja też miałam dzis KTG- nic sie nie dzieje, we wtorek już z torbą na patologie. Jedyne co wiem to szyjka miękka rozwarta na jakieś 1,5 cm, wiecie może czy w takim przypadku to oxy podają jak położą, czy najpierw jakieś masaże szyjki żele itd stosują? Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Majówki 2010 23.05.10, 19:53 Paule-tka odpowiem Ci na podstawie mojego doświadczenia z pierwszej ciąży. Jak mnie położyli na patologie dzień po terminie to absolutnie nic mi nie robili w kierunku przyspieszenia porodu. Tylko USG co 3 dni. W końcu jak postanowili mi podać oxy (po 10 dniach leżenia bez sensu) to w nocy jeszcze przed kroplówką dostałam skurczy, a że działkę miałam już zaklepaną to co by się nie zmarnowała dostałam w żyłę A teraz panicznie boję się powtórki z rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Majówki 2010 23.05.10, 20:51 No u mnie to już będzie we wtorek 10 dni po terminie, więc tyle przetrzymać to chyba nie mogą, zresztą nie mają wiele miejsc, więc nie traktują szpitala jak hotelu, tak się pocieszam. Muszę poszukać wątków o wywoływaniu, bo po cichu do tej pory liczyłam że się obejdzie bez, ale teraz... już na to zbytnio nie liczę. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 23.05.10, 19:53 Pewnie to od szpitala zależy. Ja dziś miałam kontynuować terapię prostagladynami, ale nici z tego-mąż mnie wkurzył w nocy na maxa więc dziś byłam zupełnie nie w sosie. Ale moze jednak już po całym dniu się jakoś przełamię...dla wyższego dobra Umówiłam się na środę z położną, niech zobaczy co i jak, chyba nie pojadę wcześniej do szpitala, bo jak znów trafię na jakiegoś konowała, to mi się zupełnie wszytskiego odechce. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: Majówki 2010 23.05.10, 20:56 Z mojego doświadczenia z pierwszej ciąży, to wywoływanie wyglądało tak. W szpitalu musiałam stawić sie 8 dnia po terminie i od razu zaczęli wywoływanie, tzn. najpierw był test oksytocynowy, zastrzyki przez dwa dni na 3 dzień kroplówka z oksytocyną na porodówce, potem dzień przerwy i tak w kółko. teoretycznie do trzeciej kroplówki. PO trzeciej nieudanej próbie teoretycznie cc, ale mi nie zrobili. Stwierdzili, że mam źle obliczony termin i 4 kroplówka i po niej w końcu urodziłam. Teraz boję się panicznie, że będzie powtórka. Dzisiaj w prawdzie dopiero 2 dni po terminie, ale wszelkie skurcze jakie mam mijaja po ok. godzinie.Jutro znowu ktg i wizyta u lekarza, moze coś ruszy... Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Majówki 2010 23.05.10, 21:04 A czym się różni test od kroplówki? I czy te masaże którymi tak straszycie że bolą są zawsze robione? Wiem, panikuje już... Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: Majówki 2010 23.05.10, 22:22 Mój gin, powiedział że najpierw wkładają ten balonik na rozciągnięcie, potem jak nie zadziała to przebicie wód płodowych a na samym końcu cc. Ja też jutro na KTG, a w środę na oddział. Mój M też urodził się po terminie a teściowa miała przebijane wody płodowe i wtedy poszło. Pewnie u naszego syna będzie tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: Majówki 2010 24.05.10, 07:35 Różni się dawką pewnie. Kroplówka to spora ilość oksytocyny podawna kilka godzin. A zastrzyk mała dawka dla sprawdzenia, jak organizm reaguje. Tez myślę, że to zalezy od szpitala. Nie słyszałam do tej pory o balonikach. Pisałam o swoim doświadczeniu z wywoływania, ale tak było 7 lat temu, więć mogło się zmienić. Zmieniło się na pewno to, że teraz nikt nie trzyma tyle w szpitalu i raczej 2 tygodnie wywoływać nie będzie. Mój lekarz mówi, że po tygodniu wywoływania bez powodzenia robią cc. W szpitalach raczej ciasno. Odpowiedz Link Zgłoś
ania19821 Re: Majówki 2010 24.05.10, 09:19 Hej dziewczyny, pozwoliłam sobie poczytać Wasze forum choć dopiero staram się o drugie dziecko. Zauważyłam, że każda z Was nie chce mieć podanej oksytocyny. Czy można wiedzieć czemu, czy ma jakieś skutki uboczne?? Ja miałam dwie kroplówki z oksytocyny przy pierwszym porodzie, choć i tak skończyło się cesarką. Nie wiem czy teraz będzie mnie czekać normalny poród czy cesarka, ale chciałam się dowiedzieć od Was o tej oksytocynie. Z góry dzięki z odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 24.05.10, 09:31 No dziewczynki...ja juz gotowa i zbieram sie powoli do szpitala.Trzymajcie kciuki prosze za mnie i moja córeczkeOdezwe sie po powrocie..mysle ze jeszcze w tym tyg.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Majówki 2010 24.05.10, 09:53 andziabuzka1 napisała: > No dziewczynki...ja juz gotowa i zbieram sie powoli do szpitala.Trzymajcie > kciuki prosze za mnie i moja córeczkeOdezwe sie po powrocie..mysle ze jeszcze > w tym tyg.Pozdrawiam Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: Majówki 2010 24.05.10, 11:36 Powodzenia Balonik, to cewnik włożony do góry nogami workiem do środka, jak jest w środku to napełniają go wodą i on pod wpływem grawitacji rozszerza drogi. Jak rozszerzy to wypadnie, i to powoduje skurcze Ja w środę do szpitala po 15.00 bo na KTG tradycyjnie nic się u mnie nie dzieje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: Majówki 2010 24.05.10, 11:48 A mnie zaczynają denerwowac na maksa pytania typu, jak się czujesz? (no niby jak mam się czuć?- normalnie jak kobieta w 9 miesiącu ciąży)i jeszcze nie urodziłaś? I jeszcze kiedy idziesz do lekarza? A chodzę ciągle, bo jak nie ginekolog, to diabetolog, to znowu laboratorium. brrrr... Ja wiem, ze w dobrej wierze te pytania, ale denerwują mnie i już. Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Majówki 2010 24.05.10, 12:36 A boli taki balonik? Mnie to wogóle przeraża w tym wszystkim najbardziej ból, jejku, czemu człowiek taki nieodporny jakiś? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa wrrr... 24.05.10, 13:04 Ale się wkurzyłam! Dałam się namówić, żeby iść zobaczyć znowu czy coś się ruszyło, ktg wyszło fajnie, tylko oczywiście bez moich skurczy, potem badanie-wszytsko zamknięte i...lekarka do mnie proszę się przebrać. A ja na to na maxa zadziwiona a dlaczego? No bo pani zostaje na oddziale bo jest po terminie (termin był na 21.05), a ja jej na to, że wolałabym nie skoro wszytsko jest okej. To ona się chyba trochę wkurzyła, mówi jak miałam cykle-ja,że długie tak 31-32 dni-a no to poród może być później, no ijak ruchy-ja że czuję, są delikatniejsze, ale ciągle czuję. No i standartowy tekst na wywołanie wyrzutów sumienia: no wie pani..pani decyzja, ja nie będę brać odpowiedzialności za pani dziecko itd... ja niewzruszona Ale oczywiście teraz każdy mi gada...no ale po co mam się tam kłaść jak wiem,że badanie raz dziennie nic nie zmieni a tylko nerwy większe bo nienawidzę szpitali, zaduchu i tego, że sobie na długaśny spacer iść nie można-a spacerkuję codziennie. Poza tym oni nie wywołują wcześniej niż po tygodniu a każą się kłaść "bo tak"..ech... tak czy siak w środę wieczorem spotkam się z moją położną i nie wiem- może w czwartek dam się położyć? Mam zły humor. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: wrrr... 24.05.10, 13:19 No to szybko chciała Cię położyć. Mieli wolne łóżka Termin miałaś taki sam jak ja, tyle, że moje cykle trochę krótsze tak 28-29 dni. Ja na 16 do mojego lekarza jadę, zobaczymy czy mnie zbada w ogóle czy tylko skierowanie wypisze do szpitala. Strasznie się boję, ze dzieciątko bardzo duże będzie (mam cukrzycę ciążową). Zdam relację wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: wrrr... 24.05.10, 18:34 Kurcze to ja dzisiaj jestem 10 dzień po terminie ... To powinnam już dawno leżeć albo być z dzieckiem w domu ... A mój doktor tyle że na dyżur do niego w środę, od 15.00 no i ten balonik. Co tu zrobić żeby go wyciągnąć ?? Chyba zaczynam panikować, że ten szpital to nie wiadomo ile będzie u mnie trwał, jak on taki oporny na wszystko. Koleżanka miała ten balonik, założyli jej i tego samego wieczoru już rodziła. Nie, balonik nie boli, ani przebicie wód nie boli.Też bym tak chciała że w środę po południu przychodzę zakładają mi ten balonik i wieczorem rodzę. Ta patologia mnie przeraża, kobiety po poronieniach, z nowotworami i te nie mogące urodzić i co gorsze te jęczące, bo boli ... Muszę też się nie denerwować bo nerwy wstrzymują tą całą akcję porodową. O Matko, najlepiej by było gdyby sam się zdecydował wyjść. Ciężkie to wszystko i psychicznie i fizycznie Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: wrrr... 24.05.10, 19:38 Hi Hi widzę, że nie tylko ja zaczynam ostro panikować U nas na patologie trafiają babki od 30tc więc tam tych po poronieniach nie ma(te leżą na ginekologii). Tylko po korytarzu niesie się krzyk rodzących. No ja się jutro dowiem jakie będą dalsze losy mojej ciąży. Mam nadzieję że spokojnie doczekam rozwiązania w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: wrrr... 24.05.10, 21:41 Ja po wizycie. Tętno OK, dostałam skierowanie do szpitala z przykazaniem, że mam się stawić w czwartek lub piątek i tyle. Mam pilnowac ruchów i gdybym ich nie czuła to lecieć gdzieś na ktg. Lekarz powiedział też żebym się nastawiła, że będą mnie odsyłać ze szpitala, że zbadają, zrobią ktg i do domu i tak nawet ze 3 razy, aż się zrobi 42 tydzień. Wtedy przyjmą zrobią kroplówkę i jak nie ruszy to cc. No ale moze uda mi się samej urodzić do piątku. Odpowiedz Link Zgłoś
ivi21 Re: wrrr... 25.05.10, 09:35 Witam Wszystkich, Ja też mam terin na maj 2010, a wlasciwie to przełom maja i czerwca...ale tydzień temu i położna i lekarz powiedzieli ze wg nich urodzę na dniach ...i co? i gucio NIc się mój szkrab nie spieszy... Teraz w dodatku mega panikuję bo na ostatnim usg wyszło, że mała ma główke na 4 tygodnie mniejszą niż powinna, mimo, ze na wszytskich poprzednich usg przez całą ciaze wyszlo wszytsko OK...Teraz panikuję że to małogłowie i nie śpię przez to po nocach...choć lekarz twierdzi, ze wyszło tak bo jest wcisnieta głową w krocze i ma ścisnieta glowkę od jakiegos czasu. Wrrrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
mug75 Re: wrrr... 25.05.10, 15:30 ivi, będzie dobrze, co ja mówię, jest dobrze! Jak głowka mała, to łatwiej urodzisz!Moja tez juz naszykowana do wyjścia, dokładnie w kanale już siedzi, termin mam na 30 maja i się zastanawiam jak go nie za bardzo opóźnić, już myślę, ze zacznę znów okna myć i traktorkiem kosić, ja się boję wywoływania Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: wrrr... 25.05.10, 15:56 Dziś to już na maksa wsłuchuję się w siebie..przemawiam do małego, byłam na długim spacerze, umyłam okno, podłogi-to akurat nie dziala, bo ja cała ciążę latam na piechtę gdzie się da i aktywność mam wielką. Może to działa na te dziewczyny co lubią tryb kanapowy? Masuję odpowiedniki macicy kolo kostek, zaraz męża zatrudnię.. została chyba tylko enema-może wieczorkiem? co prawda byłam dziś 2 razy w toalecie-jak na mnie to jakiś rekord,m ale nie wiem czy nadzieję sobie robić. strach przed szpitalem zrobił rzecz niemożliwą-zachcialo mi się rodzić Odpowiedz Link Zgłoś
ivi21 Re: wrrr... 25.05.10, 16:49 Jak na mnie sprzątaie też nie działa...właśnie dlatego ze całą ciazę byłam mega aktywna... Ponoć seks jest dobry na wywowałnie ale wiecie co...mi to chyba teraz nie w głowie... Chodzenie po schodach...no nie wiem...jakoś mam wrażenie, że to zbyt ryzykowne...padłabym pewnie na 2 piętrze No nic...siedzimy i czkemay.... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa zdążyć przed pełnią... 25.05.10, 22:42 Pełnia jest 27 maja-ciekawe czy zdążę, czy też trafię=tłok na porodówce, czy też przeczekam-tzn. dadzą mi przeczekać... brzuch twardnieje co chwilę, ale żeby mnie coś bolało to nie...już nawet zasypiam spokojnie-a nie z paniką, że raju-a jak się zacznie? Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: zdążyć przed pełnią... 26.05.10, 07:56 A ja właśnie liczę na tą pełnię Co mi więcej pozostało? Mam wrażenie, że czop mi odchodzi, ale czy to czop? W pierwszej ciąży nie doświadczyłam tego zjawiska więc nie jestem pewna. Brzuch twardnieje, czasem mam nawet jakieś skurcze. Jesli nic się nie ruszy, to w piątek jadę rano do szpitala i zobaczymy co powiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: zdążyć przed pełnią... 26.05.10, 13:35 Wypiłam olej rycynowy... ble.No i czekamy... brzuch co prawda zaczyna boleć, ale to z nerwów chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: zdążyć przed pełnią... 26.05.10, 14:29 A u położnej już byłaś? Co powiedziała? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: zdążyć przed pełnią... 26.05.10, 15:36 Idę dziś tak ok. 19-ma mieć dyżur.Więc ciekawe, czy przez 2 dni coś się zmieniłoI pewnie ustalimy, czy mam się jakoś zgłosić do szpitala, czy poczekamy-bo lekarze wiadomo-chcą mieć już z głowy, położą na patologie i niech sobie leży-tak jakby ktg 2 razy dziennie miało pomóc a nie patrzą za bardzo na kobietę. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: zdążyć przed pełnią... 26.05.10, 15:45 To czekam na Twoją relację. Termin mamy identyczny więc i sytuacja podobna. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: zdążyć przed pełnią... 26.05.10, 21:21 No to ja już po wizycie...niestety wszystko daleko i pozamykane na trzy spusty Powiedziała,że nie zrobi mi nic na razie, skoro pozamykane.KTG wyszło okej, nawet miałam skurcze,ale baaaaardzo lekkie.W szpitalu mogą mi cewnik założyć, ale podobno w tym stanie będzie bardzo bolało.. tak czy siak zrobię sobie usg, sprawdzę czy z Małym okej. Wstępnie mam przyjść w niedzielę no i do szpitala w poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: zdążyć przed pełnią... 26.05.10, 22:43 Hej dziewczęta... Mój termin wypadł na dzisiaj, ale oczywiście nic się nie dzieje... Cisza jak makiem zasiał. Byłam rano na KTG, lekarz powiedział, że wszystko w porządku nic się nie dzieje. Następne w piątek Czytałam ostatnio o masażu szyjki macicy, dzisiaj miałam okazję doświadczyć jego <jak powiedział lekarz> minimum i jestem przerażona. Do teraz czuję ból, a chodzić nie mogłam przez prawie dwie godziny. Fajnie macie wszystkie te kobitki, u których ten masaż wywołał tylko uczucie nieprzyjemności. Boję się tej piątkowej wizyty, może stres mnie zdopinguję i do tego czasu urodze????? Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: zdążyć przed pełnią... 27.05.10, 07:40 Ja już mam stresa. Całą noc śnił mi się szpital, izba przyjęć, jakaś niemiła położna, za to dość konkretny lekarz...Jutro rano jadę i okaże się, czy już wywoływanie czy poczekają trochę. Przy pierwszym dziecku jakoś zniosłam to długie leżenie na patologii (gorzej zniósł mąż), a teraz do strachu o maleństwo, któremu się wcale nie śpieszy dochodzi fakt iż w domu zostawiam dziecko, które też mamy potrzebuje. Wprawdzie moje dziecko już dośc duze chodzi do szkoły, ale chciałabym spędzić w szpitalu niezbędne minimum. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: zdążyć przed pełnią... 27.05.10, 12:22 No ja się ciągle zastanawiam, kiedy iść do szpitala, bo nawet położna mi mówiła, ze dziewczyny które z patologii przychodzą na porodówkę to są na maxa wystraszone i w głowie mają ponabijane od tych innych opowieści... Byłam na usg-łozysko III stopień, ale przepływy wszytskie okej no i wód sporo jak na ten czas. Ten lekarz też mówił, że lepiej się położyć-ale kurka-położę się i co to da? Sami twierdzą,że ktg nie zmonitoruje wszytskiego, więc nie wiem sama po co tak każą się kłaść..no i teraz mam tylko wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: zdążyć przed pełnią... 28.05.10, 11:44 I jak tam po pełni?? Ruszyły się wasze dzieciaczki?? Do mojej małej nie dotarły promienie księżyca więc dalej cisza. Czyli czekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: zdążyć przed pełnią... 28.05.10, 12:00 Czekamy i my, aczkolwiek dziś coś czuję pobolewanie w brzuchu-albo autosugestia Położna mi mówiła, ze jak jest niegotowe, to lepiej, jak pełnia nie działa-bo tylko odpłynięcie wód i kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
katzoff Re: Majówki 2010 29.05.10, 00:10 Cześć wszytskim mamom... Własnie zrobiłam test i ujrzalam dwie kreski - nie jakies tam slabiutkie tylko porzadne dwie krechy z wieczornej proby. Okres mi sie spoznial 3 dzien dzis, jednakze jakos wielce nie podniecalam.No ale nic - udalo sie. Po co pisze... nie zeby sie pochwalic itp itd, tylko zeby wam pomoc nabrac wiary w siebie!! Staralismy sie o dziecko od wrzesnia zeszlego roku - nie wiem ile to cykli, bo juz po drugim skonczylam liczyc. Moje cykle zawsze 28 dni, plodne dni jak w zegarku. Nic nie wskazywalo ze moge byc w ciazy - brak sennosci, bolacych piersi, klucia w jajnikach i calej reszty obiawow ktore "mialam" na poczatku staran. Wiec spoko, wam tez sie uda. Wyluzujcie, przestancie liczyc i kalkulowac, nie zmuszajcie sie do seksu (kilka cyklow odpuscilam, bo nie mialam ochoty)i nie myslcie o tym caly czas bo was organizm fiksuje (moj na poczatku sfiksowal i poprzesowal mi kres o jakies 5 dni). Z calego serca wam zycze 2 kesek i wierze ze kazdej z nas isie uda!!!! Pozdrawiam Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: Majówki 2010 29.05.10, 09:33 My też długo się staraliśmy, znacznie dłużej i serdeczne gratulacje A ja wczoraj wróciłam z synem do domu Urodził się 25.05. ma 3900g. i 62 cm ma na imię Maciek. O porodzie nie będę Wam pisać napiszę jak urodzicie. Jedna rada słuchajcie położnych to mądre kobiety, jeśli czujesz że możesz jej zaufać to słuchaj co mówi a pójdzie szybko Życzę szybkich i bezbolesnych porodów. Pozdrawiam Majówki Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Majówki 2010 29.05.10, 11:12 Serdecznie gratuluję Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 29.05.10, 12:38 Dziewczęta pomocy... Czy to już? W nocy złapał mnie taki ból brzucha, jakbym miała zaparcie. Dzisiaj pobolewa mnie raz jak na okres, a za chwilę znów jakby zaparcie... da się wytrzymać, ale nie jest to przyjemne... W dodatku, w łazience zauważyłam na bieliźnie niewielką ilość śluzu koloru brunatnego, a za jakieś kilka minut znów z krwią... Powiedzcie, czy to już? Kiedy mam jechać do szpitala? Będę wiedziała? Boję się, nie ukrywam... Proszę o pomoc.. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 29.05.10, 14:33 Kochana-mam nadzieję, że to już-że to nie przepowiadające. Z teorii wiem,że ma się nasilać, nie znikać i być regularne... U mnie wczoraj miałam takie mocne skurcze przepowiadające-niestety tylko takie, bo przeszły Powiem Wam,że już mam dość-boję się szpitala-że będą gadać,że tak późno do nich poszłam (musze się położyć w poniedziałek), boję się wywoływania przy nieprzygotowanej szyjce i ogólnie to humor mam taki do d... że szok. A najgorsze,że mąż kompletnie tego nie rozumie-że to dla mnie jest wyczerpujące psychicznie i nie mam ochoty się usmiechac i być miła, kiedy wszystko mnie wk...a jak jeszcze słyszę, jak gada innym,że jeszcze nie urodziliśmy to mnie dopiero dobija-jak ja bym chciała być w jego sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 29.05.10, 14:55 od ostatniego wpisu nasiliły mi się trochę te bóle, mniej więcej utrzymują się na długości 30-35 sekund i występują co ok 6-10 minut... boję się jak diabli, nie wiem kiedy do szpitala Jobusiowa - trzymam kciuki, ja też jestem po terminie i wczoraj jeszcze byłam na ktg, które nic nie wykazało, a już w nocy miałam pierwsze skurcze... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 29.05.10, 15:29 Ja bym na Twoim miejscu poczekała, jak będą co jakieś 5 minut z tendencją zniżąjącą się, chyba, ze daleko masz szpital. Weź sobie kąpiel-może jakoś zyskają na większej regularności-no i jeśli masz rozwarcie to łatwiej pójdzie.Już w końcowej fazie to sa podobno prawie ciągłe.Jak pojedziesz za wczesnie, to trochę się tam pomęczysz, albo co gorsze-z nerwów Ci wszystko ustanie. A chyba nie ma jak w filmach, że hops i wyskakuje Ja nadal czekam, mały się rozpycha, brzuch twardy. Jeszcze na ślub znajomych skoczę-wesele już opuszczę Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 29.05.10, 16:07 Chyba spanikowałam i właśnie się wybieram do szpitala, jeśli się uda to wrócę, ale zabieram torbę z sobą... W razie czego do usłyszenia wieczorem, a jeśli nie to odezwę się po powrocie do domu pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa kto tam jeszcze się ostał? 30.05.10, 16:16 Ja na pewno dziś co prawda plamienie i małe skurcze,ale nic się nie rozwija...więc jutro rano szpital-cewnik i potem oxy-a tak chciałam naturalnie...no chyba,że jeszcze w ciągu tych 12 godzin poleci-oj chciałabym. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: kto tam jeszcze się ostał? 30.05.10, 19:35 Ja sie jeszcze ostałam. Termin z czarodziejskiego koła lekarskiego miałam na wczoraj, a z USG mam na jutro. Na razie wielka cisza i raczej na 100% będę czerwcówką (oby tylko nie z połowy czerwca) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: kto tam jeszcze się ostał? 30.05.10, 22:16 Byłam na sprawdzeniu u mojej położnej-plamienie to szyjka-nareszcie!! Nawet skurcze miałam takie ok 1 minutowe co 5 minut-ale tak słabe,że się wsłuchac musiałam-a nuż takie będą do końca Ale i tak jutro się muszę położyć..tyle,że jak ruszyła szyjka, to może ciut łatwiej pójdzie? Trzymajcie kciuki, ja też trzymam za te ostatnie wyczekujące. Odpowiedz Link Zgłoś
dosanjos Re: kto tam jeszcze się ostał? 31.05.10, 09:07 Witam Widzę,ze cos te dzieciaczki z końca maja nie chcą się urodzić;p Mi również dzisiaj juz 5 dzien po terminie mija, miałam urodzić na dzień matki i nic, cisza, szyjka zamknieta, zero skurczy, główka wysoko, zero objawów jakiegokolwiek porodu, dzisiaj dzwonie do swojej poloznej, czy mogę wcześniej na wywoływaniu sie pojawić, bo lekarz dopiero w piątek kazał mi sie zgłosić a to juz 9dni po terminie bedzie ,a ja sie nie doczekam, bo każdy dzien się ciagnie w nieskończoność, mam nadzieje,że położna cos zaradzi. A Wy po ilu od terminu macie sie stawić do szpitala na wywoływanie?? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakacpra10 Re:A my juz po.!!! 01.06.10, 12:22 Witam moje Drogie! Pisze ponieważ chce sie troszkę pochwalić hehe. Jak chyba kazda z nas. Otóż 21.05.2010r o godz. 2:45 urodziłam synka Maciejka 4050g i 58 cm. Poród bez większych powikłań choć bez kroplówki sie nie obeszło na szczęście tylko ostatnie 10 min. Bo po kroplówce to juz polecialo szybciutko. 24.05 wyszliśmy ze szpitala i teraz jestesmy w domku i jesteśmy bardzo szczęśliwi. Powodzenia dziewczyny i cierpliwości. Papa! Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re:A my juz po.!!! 02.06.10, 17:19 I my już w domku. 26 maja urodził się najpiękniejszy prezent na Dzień Matki jaki tylko można sobie wymarzyć. Igor waży 4 kg i ma 57 cm. Poród był ciężki, nawet bardzo, nie obyło się bez komplikacji, ale warto było. Od niedzieli jesteśmy w domu. Pozdrawiam wszystkie majówki i wasze majówkowe szczęścia! Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re:A my juz po.!!! 02.06.10, 20:14 Dziewczyny wielkie gratulacje!! Ja nadal trwam w dwupaku. Odpowiedz Link Zgłoś
dosanjos Re:A my juz po.!!! 03.06.10, 19:48 I ja gratuluje mamusiom i jeszcze w dwupaku;] A termin minął 8dni temu... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Już po... 03.06.10, 22:00 Witajcie Majóweczki już jestem rozpakowana i w domu razem z moją Królewną. Po ostatnim wpisie na forum rzeczywiście pojechałam do szpitala i już zostałam na porodówce. Pierwsze skurcze - te bolesne - zaczęły się w południe 29 maja, a w niedzielę o 00.25 urodziła się Julcia Poród trwał dość długo, bo 12,5 godzin, z czego partych 45 minut... Nie obyło się bez komplikacji, ale o tym nie chcę pisać ani pamiętać. Maleńka miała 3180 i 55 cm i to się liczy życzę Wam wszystkim, tym w dwupaku lekkich i szybkich porodów, a mamusiom rozpakowanym przespanych nocy i pięknych rodzicielskich doznań Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Wróciłam ze szpitala z Amelka:) 03.06.10, 20:33 Dzis wyszłam ze szpitala z córcia po 11dniach pobytu w szpitalu.Zglosilam sie tydzien po terminie porodu czyli 24maja,a urodzilam córeczke 31maja o godz 4.40,57cm i 3240god dzis jestemy w domku,mala jest cudna,chocia daje popalic w nocy.Poród trwal ogólnie 6,5godz,z czego skurcze 6godz,a faza parcia pół godz,takze nie b.ył długi choc bolesny.Na szczescie ta maa istotka wynagradza wszytkie bóle.Jestem przeszczesliwa.Pozdrawiam wszystkie mamusie i przyszle jeszcze oczekujace mamy Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Wróciłam ze szpitala z Amelka:) 04.06.10, 22:29 Witam was drogie majóweczki Gratuluję wszystkim nowym mamusiom i życzę dużo szczęśliwych chwil z maluszkami. Dawno tu nie zaglądałam, mój kochany synek absorbuje mnie bez końca. Oboje z mężem oszaleliśmy na jego punkcie, jutro mój brzdąc skończy miesiąc. rośnie jak na drożdżach, (karmię piersią). Mam nadzieję że po urodzeniu czasami będziecie tu zaglądać. Pozdrawiam was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
dosanjos I ja już z córcią:) 06.06.10, 18:34 Witam kobitki, i ja już po porodzie, właśnie wrócilam z córcią do domu, urodziląm w piątek o 6:43. Cały poród od 1 skurczu trwał 14,5 h z czego praktycznie do 1 w nocy siedzialam w domku i znosiłam niedogodności. Gdy skurcze byly co 5min.pojechałam do szpitala i okazało sie ze juz 4-5cm rozwarcia i na porodówce 5h 43min. i malutka była juz ze mną Życzę szybkich porodów Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 juz w domu 07.06.10, 11:13 ja tez juz w domu z synkiem. urodzilam 24 maja. o 8 mialam 3 skorcze co pol godziny, potem od razu co 3-5 minut i przed poludniem maly byl na swiecie.... Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: juz w domu 07.06.10, 13:20 My z córcią też już w domu Poród zaczął się w sobotę po północy , a skończył o 4.25.Ledwo zdążyliśmy do szpitala. Mała waży 4000g i mierzy 57cm. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: juz w domu 09.06.10, 17:14 kochane, my od wczoraj w domu, urodziłam 1.06 o równej 2 w nocy- poród wg ich standartów czasowych 3.50, partych 10 min. oxy była, na samym końcu, ale dlatego, że byłam wykończona bólami trwającymi od nocy z niedzieli na poniedziałek. Za to udało się bez nacięcia. synek-51 cm, 3220 gr, niestety okazało się, że ma najgorszą wadę stóp-zaczęliśmy już leczenie, ale łatwo nie będzie... jest ok, dość grzeczny-no dziś mniej ale to upały pewnie bo non stop przy piersi. Mąż straznie przeżywa chorobę, co dodatkowo mi utrudnia życie, ale staram się być dzielna Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: juz w domu 09.06.10, 18:12 jombusiowa napisała: > kochane, my od wczoraj w domu, urodziłam 1.06 o równej 2 w nocy- > poród wg ich standartów czasowych 3.50, partych 10 min. oxy była, na > samym końcu, ale dlatego, że byłam wykończona bólami trwającymi od > nocy z niedzieli na poniedziałek. Za to udało się bez nacięcia. > synek-51 cm, 3220 gr, niestety okazało się, że ma najgorszą wadę > stóp-zaczęliśmy już leczenie, ale łatwo nie będzie... > jest ok, dość grzeczny-no dziś mniej ale to upały pewnie bo non stop > przy piersi. > Mąż straznie przeżywa chorobę, co dodatkowo mi utrudnia życie, ale > staram się być dzielna Serdeczne gratulacje i wytrwałości w leczeniu Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: juz w domu 09.06.10, 22:10 No to już wszystkie w domu, rozpakowane Tak czekałyśmy żeby być już po ... Wszystkim życzę zdrowia, cierpliwości,mądrości i radości z naszych pięknych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: juz w domu 12.06.10, 13:18 Dziewczynki bardzo Wam gratuluję słodkich skarbków. Tak sobie myślę, że gdyby nasi panowie choć w połowie czuli się tak, jak my w czasie porodu i potem, to traktowali by nas jak jajka. Ja po porodzie długo dochodziłam do siebie i naprawdę tym razem mój organizm tak dobrze sobie nie poradził jak po urodzeniu córci. Wiek robi swoje . Wczoraj mój synuś skończył 6 tygodni, więc dla mnie skończył się połóg Ale kilogramy nadprogramowe jeszcze się ostały Nic to, karmię piersią więc mam nadzieję, że wrócę do normy... Nocki przesypiamy całe z przerwą na karmienie, ale za to w dzień mój mały twardziel za nic nie chce porządnie się przespać (15 minut drzemki to wszystko) więc często nie ma obiadu i bałagan w chacie, a ja śniadania jadam po południu cóż....uroki bycia mamą. żal mi tylko, że dla córci już nie mam tyle czasu. Pozdrawiam Was i Wasze maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: juz w domu 12.06.10, 20:18 to zupelnie jak ja syn w cien jak przespi pol godziny to jest cud czasem juz nei daje rady. dobrze ze corka jest szczesliwa z tatuskiem bo ja czasu zero do tego choroba daje mi w kosc, a przy karmieniu nic mi nie chca przepisac prawie jak w ciazy..... czy ktoras z Was moze nie karmi piersia? bo ja sie zastanawiam.... wyladuje w koncu w szpitalu jak nie zaczne sie leczyc ale to niestety wiaze sie z przerwaniem karmienia.............. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: juz w domu 13.06.10, 18:01 Ja niestety dokarmiam moja mała mlekiem NAN.Odciagam pokarm z piersi i daje jej z butelki,ale mimo,ze go wypije,to za pół godz znowu jest płacz,ze jest głodna,wiec dokarmiam ja sztucznym,po ktorym od razu sie uspokaja i usypia.Dodatkowo dopajam ja herbatka z kopru włoskiego z Hippa(od 1tyg zycia)i woda przegotowana.Jutro córcia konczy 2tyg i przytyła juz 0,5kg.Ogólnie jest słodka i kochana...tylko te nieprzespane noce i pobudki co 2-3godz.a jak dlugo spia Wasze maluszki,tzn jakie przerwy miedzy karmieniami,i ile razy w ciagu dnia karmicie?U mnie srednio co 2-3godz,a karmie ja ok 7-8razy na dobe.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: juz w domu 13.06.10, 19:54 Ja karmię piersią i jak na razie problemów nie mam po za jednym, do jednej piersi nie potrafię dobrze przystawić córci przez co przez pierwszą minutę cierpię katusze. A tak mała je co 2-3 godziny. W nocy budzi się o 2 i 4 do karmienia, a potem o 7. Odpowiedz Link Zgłoś
dariamama Re: juz w domu 13.06.10, 20:47 witam...widzę, że już wszystkie Majóweczki w domku....super....Poruszyłyście wątek karmienia, więc i ja się włączę. W dzień mój mały synuś większość przesypia, jutro kończy miesiąc więc jak na ten okres to nie jest źle. A jeśli o nocki, to nie mam co narzekać....Karmię go po kąpieli koło 20tej i trwa to do 21 a potem mam spokój do 12tej w nocy. A kolejne karmienie wypada ok. 5 rano. Kilka razy się zdarzyło że obudził się o 2 w nocy ale to minęło już. No ale od 5 rano to karmię go co 2-3 godzinki, a od 11tej w południe rożnie jest, jak mu zawieje wicherek....Dwa razy dokarmiałam małego mlekiem NAN, na wieczór bo nie chciał ssać piersi, ale gorzej na tym wyszliśmy, bo chciał jeść co godzinkę, jedyny plus tego mleka modyfikowanego to to, że opróżnił swe jelita idealnie, bo z tym mam czasem problem.....No ale jest narazie spokój z nockami, i to chyba jest najważniejsze.... Tak więc drogie mamusie, głowy do góry, kiedyś w końcu te nocki miną.......A na pocieszenie niech nam wszystkim wystarczy UŚMIECH naszych małych dzieciaczków...pozdrawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: juz w domu 14.06.10, 14:09 Cześć dziewczyny.Mała wczoraj skończyła 5 tygodni,tydzień temu na wizycie wyszło że przytyła 1200g.Karmię małą cały czas piersią,w dzień co godzinę,półtora max 2 godziny a w nocy tak co 2,3 godziny max 3 i pół.Ale nie jest żle.Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: juz w domu 14.06.10, 22:44 Cześć dziewczyny. A mój Maciek jutro kończy już 3 tygodnie ... A jeśli chodzi o karmienie to w dzień jadłby na okrągło tak wychodzi że co ok.1,5 do 2 godzin, a w nocy jak nakarmię o 24, to potem o 3.00 rano na 15 minut i odkładam i od razu zasypia, potem o 6.00 też na 15 minut i potem o 7.30 karmienie i zabawa W dzień ogólnie ciężko mu zasnąć, przysypia na godzinę, ale się wybudza. Najlepiej go "dobija" świeże powietrze na spacerku, balkon mu nie za bardzo odpowiada. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia karmienie 15.06.10, 00:02 młody jak miał dwa tygodnie przespał mi w nocy 5 godzin bez karmienia. troszkę się zdziwiłam i pytałam lekarki czy w takich przypadkach nie budzić, ale powiedziała że dobrze wygląda więc widocznie mu nie trzeba ale to zdarzyło się raz. zwykle w nocy karmię ok. północy i potem ok. 4 i między 7 a 8. w dzień co 2,5 - 3 godziny. jak ulegam jego "ciamkaniu w stronę cyca" i nakarmię częściej to mu się ulewa. Odpowiedz Link Zgłoś
dosanjos Re: karmienie 15.06.10, 13:50 Cześć Mamusie Moja Oliwia dzisiaj konczy 11 dni. I co do karmienia to jestem zasmucona ale powoli przechodze na sztuczne mleko. Karmiłam piersią, ale juz w szpitalu jej nie wystarczało i musiałam dokarmić, po powrocie do domu kupiłam puszcze Bebilon Comfort z myślą ze wystarczy na cały miesiąc i dokarmiała bede tylko w nocy a w dzien na piersi,ale niestety nie tak łatwo, mała sie odzwyczaja od piersi i nie jest spokojna po karmieniach piersią, wierci sie,płacze ,nienajada się, wiec praktycznie co karmienie najpierw cycuś z 30min.bo tyle jej potrzeba a później 40/60mleka sztucznego. Bardzo chciałam karmić piersią, ale czuję,ze niebawem całkowicie bede musiałą przejść na mleko sztuczne. A w dzień przesypia ładnie potrafi 2-3h spac, na spacerku jej tez najlepiej. W nocy budzi się dość często więc niebardzo daje się mamusi wyspać przeważnie o 1,3,4,6 . Ale mimo to jest kochana i nie mam jej tego za zle pozdrawiamy I tez jestem ciekawa jak mamy ktore nie karmią piersią?? Słyszałam tez ze wtedy zbedne kg nie znikają niestety, czy to prawda?? Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: karmienie 15.06.10, 17:41 Hej dziewczyny!! Gratuluję wszystkim wypakowanym już mamusiom! Mój maluszek w czwartek będzie miał 7 tygodni i jeśli chodzi o karmienie to na razie nie ma problemów i oby tak dalej. W dzień karmie różnie jak tylko maluch chce to karmimy, jak nie śpi to by chciał co chwilkę w nocy za to jest ok po kąpieli o 19-tej do 20-tej karmię później ok. 24-tej, 3-ej i rano ok. 6-7. Co do kilogramów to od porodu spadło 18kg., a zostało 10kg. i mam nadzieję że jednak karmienie pomaga Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: karmienie 15.06.10, 19:14 Ja odciagam pokarm z piersi ale podaje malej w butelce,mimo to,musze dokarmiac ja mlekiem sztucznym,bo mala tez sie nie najada.Od porodu mineło 15dni i mam juz 12kg mniej,zostalo jeszcze 6kg.Poprostu nie mam czasu za bardzo jedzonko,nie jem słodyczy,zadnych fast foodów i pije duzo wody min niegaz...mam nadzieje,ze zrzuce duzo wiecej niz te 6kg Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: karmienie 16.06.10, 10:32 My karmimy się piersią, niestety nie wiem ile małemu się przytyło, bo przez gipsy nie mogę go zważyć. W nocy karmienie ok 22, potem ok 1 i tak o 4.. czasem mu się odbije, częściej ulewa,nocki przesypia średnio, pewnie przez gips.W dzień też różnie. na szczęście wreszcie zaczęliśmy normalne leczenie stóp, u dobrego lekarzatylko od tych wizyt i zmian gipsu katar się przyplątał.. a z wagą u mnie źle, tj już tydzień po porodzie ważyłam jak przed ciążą i w jeansy się spokojnie mieszczę-staram się jeść, ale martwię się co dalej, tzn nie chcę schudnąć bardziej.. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 do jambusiowa i karmienie 16.06.10, 21:35 czes, mam nadzieje, ze masz dobrego lekarza.... i ze wybral dobra metode leczenia. troche wspolczuje... ale z dosw. wiem, ze gipsy tak na prawde dziecku chyba nie przeszkadzaja. szok, ale chyba tak jest... mojemu tez nie zawsze sie chce odbic, a ja sily nie mam w nocy go trzymac i czekac kilogramy spadly (15kg), ale chyba zaczna wracac bo apetyt mi wzrosl.... napiszcie co jecie karmiac. bo polozna w szpitalu mowila, ze tego nie wolno, tamtego nei wolno... i teraz nei wiem czy palcze, bo ja akurat zjadlam pomidora, czy ser zolty.... czy po prostu taki urok Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: do jambusiowa i karmienie 17.06.10, 09:34 Lekarza mamy polecanego na spec.forach i leczy taką dobrą metodą- może obędzie się bez operacji, choć ja się nastawiam, bo wada w ciężkim stopniu-taki urok-jedno na 10.000 dzieci ja jem oszczędnie, tzn na razie bez szaleństw, apetyt też mi wzrósł, tylko mały czasem nie daje zjeść. z tego co wiem produkty wprowadzamy pojedynczo, po ok 5 godz widzimy czy jest ok-wysypka, kupka..no i zaczynamy od 2 plasterków pomidora np, z mlekiem też nie możemy przesadzać-ja szkl mleka lub zupę plus jogurt i w takiej wersji już bez sera żółtego. wczoraj położna mówila mi, że karmione piersią nie zawsze się odbija,bo mleko jest extra przyswajalne. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: do jambusiowa i karmienie 17.06.10, 10:28 nie wiem co Ci powiedziec... moze z wlasnego dosw. ... lepiej sie nie nastawiac ze bedzie bez operacji. bo lekarz daje nadzieje, przychodzi 6 miesiac i czapa najlepiej jechac do dr Napiontka z Poznania. jemu najwiecej udaje sie bez operacji. no i jak jest juz operacja, to mozesz zrobic ja prywatnie i nie musisz sie z dzieckiem meczyc na podlodze... bo to koszmar! ale oby bylo dobrze!!! trzymam kciuki. z tego co piszesz, to chyba mamy ta sama polozna ale jak maly czesto placze, to skad ja mam wiedziec czy akurat po tym plasterku pomidora??????? achhhh Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: do jambusiowa i karmienie 17.06.10, 11:03 Jambusiowa współczuję, szkoda dzieciątka. Trzymam kciuki, żeby leczenie szybko zadziałało. Ło matko!! To ja jestem jakaś inna/ dziwna bo wciągam wszystko jak leci, wczoraj np.micha truskawek z jogurtem, a co mała na to nic. Niestety sezon truskawkowy jest zdecydowanie za krótki. Oczywiście unikam smażonego, wzdymającego, cytrusów i wszystkich potraw zasmradzających mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: do jambusiowa i karmienie 17.06.10, 11:37 Hej! U mnie w szpitalu mi powiedzieli że można jeść wszystko tylko z umiarem no więc jem normalnie nawet ostatnio jadłam kapustę i truskawki i małemu nic nie było oczywiście mógł być to jednorazowy sukces bo nie wiadomo czy za drugim razem nie zareaguje na te produkty, a tak poza karmieniem to zauważyłam że synuś zaczyna się do nas uśmiechać i próbuje już coś sobie "gadać" kochaniutki... Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: do jambusiowa i karmienie 17.06.10, 11:43 Zapomniałam dodać że małemu też nie zawsze się odbija, ale nie mamy przez to jakichś większych problemów Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: do jambusiowa i karmienie 17.06.10, 12:06 Akurat dr Napionka nie ma do lipca, my wybraliśmy dr Sionka z Otwocka-też podobno dobry. Na operację się nastawiam, bo lepiej być przygotowanym-pewnie wtedy pojedziemy do Poznania. ja trochę boję się tych nowych produktów-że nie rozpoznam alergii Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 kąpanie 17.06.10, 13:36 a w czym kapiecie dzieci? bo ja nie wiem czy wysypke na szyi to moze miec od tego. ma tradzik niemowlecy, wiem, ze musze przeczekac... ale nie wiem czy ta lekka wysypka to od plynu moze??? uzywalam Johnsona tego zoltego, bo z oliwka... tylko ze moje pierwsze dziecko w tym sie kapalo, a potem jak bylo starsze to chyba dostalo uczulenia.... oliwke raz z Hippa uzylam i dostal wysypki na brzuchu, wiec przestalam. ale chyba lepsze sa zele do kapania z oliwka, nie trzeba wtedy smarowac... jednak emolium itp. raczej odpadaja, bo pozostawiaja podobno bardzo gruby film z tych olejkow na skorze..... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiowa_mama Re: kąpanie 17.06.10, 14:05 Przepraszam, że się wetnę w wątek: my kąpaliśmy od urodzenia synka w Oliatum Soft - nic na skórze nie zostawało, a i oliwkować nie było po co (chociaż ja początkowo oliwkowałam jako nadgorliwa, troskliwa pierwiastka ). Mały nigdy nie miał problemów ze skórą a i bardzo wygodnie się go myło, bo nie ma konieczności spłukiwania żelu, czy mydła - poprostu moczysz dzieciaczka w wodzie z emulsja i myjesz go tą wodą we wszelkich fałdkach - naprawdę polecam, bo u nas się sprawdziło... A tak na marginesie - w razie pytań polecam forum Niemowle - chyba nie ma tematu, którego by tam nie poruszano! Pozdrawiam, gratuluję dzieciaczka i życzę samych spokojnych nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: kąpanie 17.06.10, 19:14 Cześć dziewczyny Jeśli chodzi o karmienie to ja też jem wszystko tylko z umiarem. Wczoraj jadłam truskawki, trudno się opanować w tak krótkim sezonie ... nie zajadam się ale jem. Uważam tylko na ser żółty, bo Mały coś nie za bardzo na niego i unikam smażenia na oleju. Jeśli chodzi o kąpiel to Mały urodził się 2 tyg.po terminie i schodziła mu skóra, kąpaliśmy go w nadmanganianie potasu kilka ziarenek bez płynu do kąpieli. Wtedy już nie kremowaliśmy. W ogóle słyszałam że nawet wycierając pupę chusteczką nie należy już jej kremować, bo ściera się tą delikatną skórkę. A czy któraś z Was była na USG bioderek ?? ponoć teraz trzeba wkładać złożoną pieluchę tetrową na pampersa, żeby nogi były jak najszerzej to tzw. profilaktyka bioderek. My mamy usg po koniec lipca, jak Maciek będzie miał prawie dwa m-ce, takie u nas kolejki. Jombusiowa życzę Wam wszystkiego dobrego Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: kąpanie 20.06.10, 19:53 To po kolei. Jesli chodzi o jedzenie to ja jem prawie wszystko oprócz tych wyjątkowych potraw jak fasola czy kapucha. Jeśli chodzi o odbijanie to w dzień owszem odbijamy sie ale w nocy nie,mała je i zasypia zmieniamy tylko boczki w zależności od cycusia. A jesli chodzi o usg bioderek my już bylismy półtora tygodnia temu.Wszystko w porząsiu.U nas jest nawet jeden taki szpital że jak się w nim dziecko urodzi to od razu na drugi dzień ma robione usg i już nie trzeba robić no chyba że cos nie tak wyszło. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi trochę pytań:( 20.06.10, 21:16 Hej, mam trochę wątpliwości, więc chciałam prosić o radę. Kiedy zaczęłyście normalnie jeść? ile tygodni miały wasze dzieci? Moja córcia ma trzy tygodnie, a ja dalej na "gotowanej diecie", bo troszkę się obawiam czy jej nic nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: trochę pytań:( 21.06.10, 10:20 witajcie. Pierwszy miesiac za nami,Staś na piersi rozwija sie dobrze,już ponad 5kg waży(urodził się 3670gr).Kurcze my w czwartek mamy wizyte w przychodni i to bedzie 5 tydzien wiec już w sumie ortopede powinnam miec umówionego a nie mam. Generalnie zostało mi jeszcze 10kg do zgubienia,ale P.stwierdził,że ładnie mi z odrobinką dodatkowego ciałkaStaś je różnie w ciagu dnia,niestety nie sprawdzam co ile,a w nocy co 3-4 godz,również nie zawsze odbijamy. Pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 sztuczny pokarm 21.06.10, 13:49 mam pytanko do tych, ktore karmia butelka. czy gotujecie wode 5 minut jak jest na opakowaniu, steryzlizacja to tez gotowanie 5 minut? pytam... bo przy starszej corce to karmialm sztucznie ok. 6 miesiaca i nie gotowalam, a wyprzenie polegalo na zalaniu wrzatkiem. ale nei wiem czy jak takie miesieczne dziecko chce sie dokarmic raz na dzien, to czy trzeba az tak przestrzegac regul z opakowania? moj czesto palcze w dzien, bierze cyca i wypluwa. az sie boje co mu jest ale licze ze przejdzie. jak w koncu usnie to ma ulge... ale czasem to trwa i trwa.... to juz 4 tygodnie, bioder jeszcze nie mamy USG. czy wszystkie macie zalecenie zrobienia bioderek? czy wasze dzieci tez maja tradzik na buzi... tam bym chciala, zeby mojemu juz zeszlo... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: trochę pytań:( 22.06.10, 17:33 Ja jem normalnie od początku,bez żadnej gotowanej diety i małej nic nie ma.Oczywiscie bez potraw wzdymajacych ale jem smazone,pieczone itd. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: trochę pytań:( 23.06.10, 00:45 kamire12 mój mały też ma całą buzię zsypaną i troszkę szyjkę i nie wiem czy to trądzik czy coś zjadłam co go uczuliło wczoraj w nocy spał 6 godzin bez przerwy czyli mu się wydłuża czas bez jedzenia a co do wyparzania butelek, to w szpitalu jak mi go dokarmiali nie robili ceregieli i kazali tylko wrzątkiem butelkę przelać - małemu nie zaszkodziło, więc chyba to wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: trochę pytań:( 28.06.10, 13:38 Ja na razie na gotowanej-kończą mi się jednak zapasy:/, powoli wprowadzam jakieś rzeczy, wczoraj 2 plasterki pomidora i nic Zaczyna mnie już męczyć to patrzenie na jedzenie-co jeść a czego nie, ale cóż..poczekam jeszcze troszkę.I zaczynam się zastanawiać nad kawą-potrzebuję kofeiny, na razie piję herbatę. Mój trądziku nie ma, ale ma za to potówki-no chyba, że tak trądzik wygląda, ma tylko na 1 połowie twarzy-dziwne... Poza tym zaczeliśmy leczenie w Otwocku, niestety nastały upały więc nawet nie chcę sobie wyobrażać co pod tymi gipsami się dzieje-choć i bez upałów ma strasznie zmasakrowaną skórę, co doprowadza mnie do płaczu gdy ma zdejmowany gips. Czy macie tą "przyjemność" dostawania rad od innych? Mnie męczy teściowa-niestety...i zaczyna mnie męczyć to odpowiadanie, ze daję tylko takie witaminy, ze nie przepajam, że nie wystawiam na słońce, że bez smoczka itd...koszmar.. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: trochę pytań:( 04.07.10, 20:23 Witam was wszystkie!!! Ja od początku jem prawie wszystko, nie jem tylko fasoli i kapusty, ale jem i smażone i pieczone, nie odmawiam sobie przyjemności, mam na myśli owoce sezonowe, a zwłaszcza moje ulubione truskawki. Kawę pije jedną z rana, taka słabą z ekspresu, piłam w ciąży i piję nadal, w ciagu dnia popijam zbożóweczkę. Mi w szkole rodzenia i w szpitalu mowiły położne, że to co jadłam w ciąży to powinnam jeść teraz. Moj syneczek też ma trądzk który mu powoli znika. Karmię oczywiście tylko piersią, nie dopajam go niczym. Ja też mam dość rad innych "mąrzejszych" (: jambusiowa trzymaj się, wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 ale ten czas leci... 10.07.10, 15:11 w poniedziałek mój Staś skończy 8 tygodni,a w sobotę 17 lipca, będziemy świętować jego 2miesiące i babci urodziny... Mały rośnie jak na drożdżach, zaczynam się powoli zastanawiać nad przełożeniem go do rozkładanej spacerówki,bo nie tylko jest duży ale też dlatego, że zaczyna mu się strasznie nudzić w gondoli,za mało widzi.Ale w czwartek mam ważenie to zobacze co powie pani doktor. w tamtym tygodniu mieliśmy szczepienie i wacham się, co zrobić z pneumokokami,tzn, szczepi-ś teraz czy odłożyć na za miesiąc na przykład??? A jak tam sie mają majowe dzieciątka??? Jesteśmy właśnie w trakcie wakacji,Staś bardzo lubi poranne i wieczorne spacery po plaży.Początkowo słucha i następnie w pięknym stylu zasypia. Ogólnie jest ok,nawet nie chodze na rzęsach,co być może zmieni sie w przyszłości POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: upały 10.07.10, 15:39 dziewczyny,jak radzicie sobie z maluszkami w te upały,czy Wasze dzieciaczki tez są takie drazliwe i marudne?Na dworzu skwar,nie ma mowy o spacerze(jedynie pod wieczor jak sie schłodzi) w domu mimo otwartego okna tez niewiele lepiej.Moja lezy w samym pampersie,a i tak marudzi.Jak pomóc takiemu maluszkowi przetrwac mu takie dni jak dzis(u mnie dzis 34stW poniedzialek konczy 6tyg i idziemy na szczepienei,a wazy juz 4500g.Czy Wasze maluszki tez spia w dzien mniej?Bo moja wiecej sie rozglada i nie jest juz taka chetna na drzemki w ciagu dnia,za to w nocy jest lepiej bo wydluzyły sie przerwy miedzy karmieniami,potrafi juz spac 5,a zdarza sie ze i 6godz bez mleczka. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: upały 13.07.10, 01:17 mój mały też w samym pampersie a czasem bez (jak pupę wietrzymy). dzisiaj mój termometr pokazywał 39 stopni !!! oczywiście cały dzień w domu, bo wyjście na dwór boli pomagam synkowi, chłodząc go watką zmoczoną wodą. zwilżam jego całe ciałko, to przynajmniej na chwilę pomaga. a przy łóżeczku postawiłam wiatrak i jak go kładę to wiatrak włączam. wczoraj wróciłam z mazur, z wczasów. dziecko mi się tam rozregulowało nieco i noce były ciężkie,(wróciłam zamiast wypoczęta, to - jak mąż powiedział- zmiętolona) ale w domu spał 6,5 godziny bez budzenia na cyca, więc może będzie dobrze. byłam na początku lipca na ważeniu, to ważył 5,5 kg co czuć doskonale nosząc go na rękach pozdrawiam i przetrwania upałów życzę Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 wakacje 13.07.10, 11:50 piszecie, ze jestescie/bylyscie na wakacjach... mozecie napisac gdzie i jak bylo, jak sie przygotowac? bo mam starsza corke i chccialabym gdzies pojechac a nie bardzo widze to organizacyjnie, no i moj synek bardzo duzo placze (kolki). pojechalybscie we wrzesniu za granice? czy lepiej gdzies u nas? Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: trochę pytań:( 13.07.10, 01:24 jombusiowa, wiesz przy drugim dziecku złote rady się skończyły ,choć przy pierwszym było ich 1000. nie wiem, może rodzina i znajomi uznali, że jedno dziecko przeżyło pod moją opieką to i drugiemu się nic nie stanie. odnośnie kawy, to nam pani neonatolog w szpitalu mówiła, żeby kawy nie unikać. jak ktoś ma ochotę, to kubek kawy nie zaszkodzi. ja piłam całą ciąże i od porodu do dziś. jedna z niewielu przyjemności dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 wakacje... 14.07.10, 19:57 u nas wakacje wyszły całkiem sprawnie,byliśmy już dwa razy w Łebie i było ok.może jedyną niedogodniścią dla Stasia była podróż,którą w sumie znosił dzielnie,ale po dotarciu na miejce lub z powrotem do domu był marudny,strasznie marudny.Dzisiaj właśnie wróciliśmy z Łeby i do wieczora było ok, a teraz babcia zabrała go na spacer, bo już nie wyrabiał,dobrze mu tylko w kąpieli. A no i ciężko znosił tłumy i hałas, więc na plaży z dala od ludzi, na uboczu. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: wakacje... 15.07.10, 14:27 My "wakacjujemy" u moich rodziców w Kielcach, w domu jest dość chłodno a i na ogrodzie super-nie czuć tego upału.Poza tym mamy atrakcyjne wyjazdy do Otwocka))Całe szczęście,że jakoś mimo upałów nogi pod gipsem nie sa zmasakrowane na maxa, choć już nie moge się doczekać,kiedy ściągniemy wreszcie gips-to tak optymistycznie w połowie sierpnia-pod koniec lipca ma mieć zabieg.Buty w szynie to juz małe piwo, wreszcie wanienka do kąpania się przyda A tak to jakos leci..nie wiem ile waży-przez gips, ale je ładnie i chyba rośnie, w przyszłym tyg szczepienie-chyba weźmiemy to 6w1 choć ja w ogóle boję się go szczepićAle rozwija się ładnie, bardzo wcześnie zaczał się uśmiechać i już od jakieś 2 tygodni gaworzy Co do spania, to jest tak-jednego dnia śpi-np dziś, a kolejnego cały dzień nie... za to noce dosć ładnie przesypia,budzi się tak co 2,5 godz. Zaczęłam też pić kawę-1 z rana i urozmaicam jedzenie-śladów wysypki brak, typowych kolek też-odpukać a propos-czy wasze maluszki zaczeły robić mniej kupek? Ja od paru dni zauważyłam,ze robi mniej,tylko ciut bardziej się męczy jak już coś więcej mu zalega.. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re: wakacje... 19.07.10, 23:29 Cześć dziewczyny My nie wakacjujemy bo mieszkamy w Gdańsku nad morzem, więc spacerujemy wieczorami.Za granicę by się chciało ale Mały za mały ma dopiero 2 m-ce ... Ja jem wszystko, dziś na kolacje sałatkę grecką, mniam Kalafior, kapusta, fasolka naprawdę nic się nie dzieje. Ze spaniem w dzień bywa różnie, są dni że śpi w dzień kilka razy a są dni że nie może się zmęczyć albo jest tak zmęczony że nie może zasnąć. Po szczepieniu tym 6w1 INFANRIX-HEXA dostał gorączki, a wogóle to on płakał po zastrzyku i mama też ... nie nadaję się na takie doznania, wykańczają mnie a jeszcze potem ta gorączka, masakra. Na potówki stosujemy kąpiele w nadmanganianie potasu, kilka ziarenek naprawdę super schodzą. No i oczywiście sam pampers. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re:Majówki 2010 11.08.10, 21:51 Witam majóweczki(o ile jeszcze zagladacie tu).Napiszcie co u Was slychac?Wiem,ze Wasze maluszki nie daja zbyt wiele czasu,ale moze sa tu dziewczyny ktore tu zagladaja.Moja corcia w poniedzialek 9sierpnia skonczyla 10tyg,wazy ok 5kg,wszytko jest wporzdaku i jest zdrowa jak ryba,wprawdzie zailiczyla juz pierwszy katarek jakies 4tyg temu(oj..bylo ciezko,ale juz wyleczona).U mnie poczatki byly trudne,placz,histeria,a ja nie wiedzialam co jej jest.Teraz jest zupelnie naczej,mala bardzo duzo sie smieje(dla takich chwil warto zyc,gaworzy po swojemu,coraz bardziej interesuja ja grzezchotki i ogolnie co sie dzieje w danej chwili gdziekolwiek jestesmy(taka ciekawa swiata).Jest niestety na mleczku sztucznym,je co 3-4godz w dzien,w nocy ładnie spi i przerwy sa dluzsze(czasami 5-6godz).Kocha spacerki(Im wieksze wertepy,tym lepiej)i jazde samochodem(cudny usypiacz),jestesmy juz po pierwszym szczepieniu(bralismy to 6w1-1 ukłucie),teraz 23sierpnia kolejne szczepienie.U ortopedy bioderka ok,ale w piatek kolejna wizyta,dzis miala usg jamy brzusznej(w kierunku wzmozonego napiecia miesniowego,ze niby w wieku 6tyg za wysoko trzymala glowe w gorze lezac na brzuszku.)Ale usg wyszlo dobrze,za tydzien w przyszla sobote 21sierpnia jest chrzest naszej malutkiej-Amelia Alicja,a tak poza tym malo czasu.POzdrawiam Was i Wasze majowe dzieciatka i nie tylkoOdezwijcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re:Majówki 2010 11.08.10, 22:12 u mnie tak pieknie nie jest maly malo spi, czesto marudzi, w wozku na dworze spac nie chce, wiec ogolenie daje w kosc. szczepienie podobnie 6w1. na piersi. wakacji jakos z nim nie widze, wiec siedze w domu coraz bardziej ciekawy swiata. ma juz chyba ponad 6kg, wiec jest co dzwigac. czy interesuja wasze dzieci jakies lezaczki, maty edukacyjne, karuzele itp? kupilyscie cos takiego i polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re:Majówki 2010 11.08.10, 22:25 Ja zakupilam karuzele i moja mała bardzo ja uwielbia.Lubi patrzyc jak sie kreci,muzyczka gra ,a ona traca raczkami misie z krecacej sie karuzeli.Do lezaczka wkladalam ja z 2tyg temy,ale nie byla zbyt zainteresowana,po kilu minutcah zaczynala plakac i musielismu ja wyciagac..moze jeszcze byla za mala.U nas wakacje podobnie..w domu..nie wyobrazam sobie jechac z nia gdziekolwiek,ale za rok sobie odbijemy.Na szczescie omjaja nas kolki(odpukac),oby tak dalej,ale z ato ciagle chce na rekach byc.Jak spi to spi,a jak nie spi to chiwle sie posmieje,pogaworzy i zaczyna płakac,wiec bierzemy ja na rece..i tak ponosic te 5kg to tez juz czuc.W dzien spi czesto prawie po kazdym karmieniu tyle,ze sa to godzinne moze troche dluzsze drezmki(dobre i to),ale czesto tez poprostu sie rozglada,dobrze,ze w nocy ładnie spi.U mnie tez zdarzaja sie gorsze dni i noce,ale ogolnie jest dobrze.Do ok 5-6tyg mialam doła,bo nie umialam wszystkiego ogarnac i nie cieszylo mnie zbytnio macierzynstwo,potem cos sie zmienilo,zaczelam chyba lepiej poznawac córcie i jej potrzeby i teraz jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re:Majówki 2010 12.08.10, 21:09 Nasze "Maleństwo" w sobotę skończy 10tyg. Waży ok 7kg(6kg ważyła jak miała 6tyg). Rośnie jak na drożdżach. Jest dzieckiem całkowicie cycowym, ale od tygodnia przyuczamy ją do butli. Kolek nie miała i raczej już mieć nie powinna, no chyba, że coś się w tej kwestii zmieni. Absolutnie nie toleruje smoczków uspakajających. W nocy śpi ładnie, przesypia 8h od momentu wieczornego uśpienia, więc na karmienie budzi się raz. W ciągu dnia raczej drzemki ma w nosie. Używamy leżaczka-stawiamy go w kuchni na stole i mała z fascynacją wpatruje się w lampę , po za tym uwielbia uśmiechać się do gniazdek elektrycznych. Karuzelą nad łóżeczkiem też można zająć ją na dłużej. A w skrócie: bardzo spokojne, bezproblemowe dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re:Majówki 2010 16.08.10, 22:51 Nasz synuś ma już 3 i pół miesiaca, 3 tygodnie temu ważył 7,4 kg, więc teraz pewnie z 8 kg. będzie. Karmię go tylko i wyłącznie piersią, je ile chce i kiedy chce. Jest bardzo pogodnym dzieckiem. Od miesiąca przesypia conajmniej 8 godzin od wieczornego karmienia. My przeżyliśmy już dwa szczepienia 6 w 1 i nie bylo źle. Teraz jesteśmy na urlopie na Helu i jest super. Mały marudził przez jeden dzień ale już na drugi dzień było znowu super. Na plaży śpi godzinami i żaden zgiełk mu nie przeszkadza. Nasz Kacper jst bezproblemowym bobasem. Rośnie w oczach, interesuje się światem, karuzela nad łóżeczkiem to jedna z ulubionych zabawek, pozatym kupiliśmy mu chuśtawkę, taką na baterie, rewelacja, mały ją uwielbia, a jak jeszcze włączamy mu muzyczkę to od razu usypia, za to leżaczek się nie sprawdził poprostu go nie lubił, teraz przymierzam się do zakupu maty edukacyjnej, ale chcę kupić taką jak największą. A jesli chodzi o spacery to je uwielbia, ale zaczynamy rozważać czy nie czas zamienić gondolę na spacerówkę. Wiem że to za wcześnie ale on jest duzym chlopcem i zaczyna się nudzić na spacerze jak nieśpi, lubi się rozglądać i wszystko widzieć. Pozatym trafił nam sie wyjatkowy egzemplarz, żadnych kolek, mało marudzenia, śpi dobrze w nocy w ciągu dnia zalicza 4-5 drzemek, róznych, czasami śpi po godzinie,a czasami 1,5 ogólnie daje się wyspać. Jest uroczy śmieje się już głośno dużo gaworzy, główkę też już trzyma sztywno i strasznie chce siadać. Pozatym zaczął się ślinić i oczywiście gryzaki juz poszły w ruch, czekamy na pierwszy ząbek. Życzę wam wszystkim samych cudownych i nezapomnianych chwil z waszymi aniołkami Odpowiedz Link Zgłoś
mysia76_1 Re:Majówki 2010 18.08.10, 22:23 Majoweczki napiszcie proszę czy Wasze maluszki przyciągają już glowe do tulowia przy podnoszeniu za rączki do siadania ? Mój Maksik skoczył 3 miesiace i ma z tym problem ....chociąz na brzuszku podnosi głowę do 90 % chwyta zabawki itd. Pediatra wysłał nas do neurologa i na rehabilitycję a ja się okropnie stresuję,czy mogę poczekać z ćwiczeniami do końca sierpnia ? bo teraz mam zaplanowany wyjazd, napiszcie proszę jak to u Was wyglada....pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re:Majówki 2010 18.08.10, 22:27 moj tego nie robi i raczej z tego co wiem tak malego dziecka nie nalezy zmuszac do siadania. dziecko siada jak ma 6mc. i wczesniej sie nie powinno sadzac. bardzo dziwne..... moj urodzil sie pod koniec maja. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia76_1 Re:Majówki 2010do tylu jak 19.08.10, 08:18 Z tym podnoszeniem do siadania to może troche przesadziłam w opisie, ale chodzi o delikatne podnoszenie za rączki do góry, żeby ciągnął główke do przodu na równi z tułowiem, u mojego synka głowka leci wiotko do tyłu przy takim podnoszeniu a jak stwierdził neurolog tak już byc nie powinno i skierował nas na ćwiczenia, pomimo tego że Maksik leżąc na brzuszku podnosi głowę do 90 %, pionizuje głowę przy noszeniu pionowo, śmieje się głośno gaworzy i chwyta zabawki. Ja jednak wyczytałam w ksiażce " Pierwszy rok życia dziecka - H.Murkoff, A.Eisenberg,S.Hathaway B.S.N." że większość dzieci po skończeniu 3 miesiąca życia tego nie potrafi, chociaż oczywiście są takie które mogą juz to robić ( bo jak wiadomo dzieci rozwiają się w różnym stopniu ) - nawet jest to ładnie rozrysowane. W tej sytuacji juz prawdę mowiąc czuję sie trochę ogłupiała martwić się czy też nie ? Niektórzy pediatrzy, których o to pytałam też mowili że moze być z tym różnie byle zaczął dźwigac główke do 6 miesiąca, rozice na innych forach również piszą,że w innych krajach nikt nie robi z tego problemu, a polscy neurolodzy trochę przesadzają, oczywiście jak tylko będę mogła to może pójde na te ćwiczenia, ale teraz przez najblizsze 2 tygodnie nie mam takiej mozliwosci stąd też moje zdenerowanie, czy tak jak mówił pediatra przy okazji szczepień ćwiczenia są potrzebne natychmiast ? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re:Majówki 2010do tylu jak 19.08.10, 14:58 mysia76_1 w mojej biblii rozwoju dziecka-"wczesna interwencja terapeutyczna" nie ma nic o wieku, w którym dziecko ma główkę przyciągać, a książka naprawde z tych mądrych. Każde dziecko siada i rozwija się w swoim tempie, póki nie ma znacznych odchyleń powinno być okej. A już tym bardziej nie można zmuszac dziecka do siadania itd.Jak chcesz, to napiszę Ci jakie ćwiczenia tu proponują. No a u nas fajnie Mały jest super pogodny i grzeczny,ma już 11 tygodni, gaworzy od jakiś 3, a od 2 tygodni opanowuje technikę łapania itd..w dzień mało śpi,ale raczej nie płacze, no chyba,że nie okazuję mu zainteresowania i boli brzuszek-czasem się zdarza niestety. Z waznych informacji to to, ze zdjęliśmy wreszcie gipsy, nóżki proste!! Ma teraz szynę denis-browna z bucikami ale wreszcie się kąpiemy!Co prawda najgorszy był zabieg przecięcia achillesa-prawie bez znieczulenia, darł się straszliwie,ale po jakimś pół dnia się uspokoił i zapomniał o zabiegu. Na wakacje może krótkie pojedziemy gdzieś we wrześniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia76_1 Re:Majówki 2010do tylu jak 19.08.10, 18:55 jobusiowa dzięki za odpowiedź zgodnie z zaleceniem pediatry skonsultowalam się wczoraj i dzisiaj z 2 neurologami jeden powiedział że mam natychmiast rehabilitować, a drugi że Maksik wprawdzie ma lekko obniżone napięcie mięśniowe bo główke powinien podciągać a ogólnie też jest trochę wiotki, ale nie ma co panikować. Pokazała mi kilka ćwiczeń stymujacych rozwój, tak do robienia samodzielnie w domu i kazała przyjść na kontrolę za 6 tygodni. Tak więc dziękuję za chęć opisu ćwiczeń z książki, ale Pani neurolog wydała mi się sensowana, więc zastosuję sie do jej zaleceń Poza tym u nas też wszystko OK mały śmieje się, gada z karuzelą i jest super Bylismy 2 miesiace nad morzem ( bo mamy tam dziadków) i plaża bardzo małemu przypadła do gustu, po powrocie z niej potrafił spać nawet 3 godziny pozdrawiam wszystkie Majóweczki i piszcie co tam u Was slychać bo ostatnio aktywność na tym forum osłabła a jak tam z karmieniem ? ja karmię piersią i ku mojemu zadowoleniu nie muszę stosować żadnej diety bo mały bardzo dobrze reaguje nawet na czereśnie ale ze śliwkami jeszcze nie eksperymentowałam, ale nektarynki są ok Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re:Majówki 2010do tylu jak 19.08.10, 22:08 mysia76_1 jeżeli czytasz książkę H. Murkoff " Pierwszy rok życia dziecka", to super, to jedna z najlepszych książek na naszym rynku. Każde dziecko rozwija się inaczej i jestem zszokowana że pediatra tak panikuje. Mój brzdąc jest z początku maja i ma już 3 i pół miesiąca i podciąga główkę, ale to nie znaczy, że tak ma każde dziecko robić. Nie dajmy sie zwariować. Jeśli chodzi o karmienie to tez karmie wyłącznie piersią, od poczatku jem wszystko, ostatnio jadłam śliwki, najpierw zjadłam 2 sztuki i obserwowałam małego, zresztą tak robiłam ze wszystkim co powoduje wzdęcia. Jem to na co mam ochote. Oczywiście staram się nie przesadzać i odżywiam sie zdrowo, a nasz Kacperek rośnie jak na drożdżach. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re:Majówki 2010do tylu jak 20.08.10, 09:21 Ja też wyłącznie piersiowa-i oby jak najdłużejNie jem jeszcze wszystkiego, uważam na owoce, choć ja nigdy owocowa nie byłam wiec nie jest to wielka strataTęsknię za miodem, orzechami i czosnkiem Co prawda czosnek w malutkich ilościach jadam,ale to nie to-boję się więcej jednak. U małego wzdęcia to tak raz na parę dni, więc na razie odpuszczam. Odpowiedz Link Zgłoś
eva77-3 Re:Majówki 2010do tylu jak 27.08.10, 19:24 Czołem dziewczyny Mój Maciuś skończył 25.08 trzy miesiące ! A pamiętacie jak pisałyśmy co by tu zrobić żeby urodzić ... zleciało co ? Maciek też na cycku, prawie cały czas. Bo przechodził wszystkie kryzysy karmienia piersią i ten w 3 tygodniu i ten w 6 a teraz jest następnym przypadającym na 3 m-c. Tak zwany cycko wstręt ... Muszę go dokarmiać, niestety czekam aż mu przejdzie. Maciek bardzo lubi swój leżaczek i wibracje, siedzi w nim prawie cały czas, dzięki temu jest ze mną wszędzie. Jak wyjeżdzamy gdzieś to też zabieramy go ze sobą. Bo Przez niego leżenie i patrzenie w sufit albo na lampy mu nie wystarcza. Ma swoje miejsce i jest spokój. Wydaje z siebie dzwięki, od słowika po warkot silnika i gada nawet ze smoczkiem Kolek praktycznie nie miał, samochodem nie lubi jeżdzić po trzeba patrzyć w sufit więc jest nerw a potem zasypianie. Nie długo będą słoiczki i kaszki, chociaż teraz to nie wiadomo bo są jakieś nowe schematy żywienia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 rosną dzidzie rosną 07.09.10, 11:59 -witajcie.Stasiek 17.09 skończy 4 miesiące,nauczył sie już podciągać do siadania i czasem ciężko utrzymać go w pozycji leżącejJakieś dwa tygodnie temu przełożyłam go do spacerówki, bo gondola była przy ciasna i nudna,w spacerówce więcej widac,tylko mam taką,że nie widzimy się ze Stasiem i czasem to go denerwuje.My już też po 2szczepieniach i cały czas na cycku.Nocki ok,tylko pobudki mamy co 2-3godz, ale jje i zasypia.W ciągu dnia raczej krótkie drzemki,czasem dłuższy sen sie trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: rosną dzidzie rosną 08.09.10, 12:02 Witam majóweczki zmartwilam sie troche tym podciaganiem główki.Moja ma 3m-ce i 8dni i kied podciaga sie ja delikatnie za raczki to tez jej główka zostaje w tyle,ale pediatra nie robil z tego problemu,mowila,ze kazde dziecko rozwija sie we własnym tempie.Wprawdzie idziemy dzis na wizyte do neurologa(obserwacja w kierunku wzmozonego napiecia miesniowego,ze niby w wieku 6tyg za wysoko tryzmala główke lezac na brzuszku).W pozycji na brzuszki trzyma juz sztywno główke w gorze,niezdarnie zaczyna łapac rozne rzecy w swoje raczki,miedzy innymi moje włosy,za nami tez juz 2szczepienia,ostatnie bylo 25sierpnia i wazyla wtedy 5660g(skonczone 12tyg i 2dni).Pediatra kazala juz wprowadzic jabłuszko do diety,w zeszla sobote podalam pierwszy raz(14tyg),smiechowo to wygladało jak probowala zbierac z łyzeczki jabłuszko..ozcywiscie i tak wiekszosc ladowala na sliniaczku i ubrankach,ale widac,ze jej smakuje.Kupilam najmniejszy sloiczek z Bobovity,ai tak zjadla tyle co wróbelek,reszta dojadłam samaBo pisze,ze po otwarciu tylko 48godz moze stac.W nocy spi super,ostatnie mleczko(niestety sztuczne)ma ok 20-21,potem zasypia czasmi od razu czasmi po godzinie i budzi sie dopiero ok 3-4rano na mleczko,zje i spi dalej,je co 4-4,5godz,takze karmie ja juz 6razy dziennie po 100-110ml,w dzien tez raczj godzinne drzemki(dobre i to),kolki nas omineły,chociaz obecnie leczymy kaszelek.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: rosną dzidzie rosną 08.09.10, 14:41 Ach no zapomniałam napisać,iż my niestandardowo zaczęliśmy wprowadzać dania i podajemy Stasiowi melona....jest zachwycony i uwielbia go ssać Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: rosną dzidzie rosną 09.09.10, 20:33 Hej Dziewczyny! Moja Mała też rośnie obecnie ma 68 cm i waży 6220 no i ma 3 miesiące i 10 dni. Powiedzcie mi, proszę, jak to jest z żywieniem takiego bobasa, bo czytam, że niektóre z Was dają już jabłuszka czy melony.. ja na razie tylko mleko z cyca i sama nie wiem... chętnie poczytam jak karmicie swoje bobasy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net [...] 14.09.10, 16:43 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 10.09.10, 20:23 Wczorajsza wizyta u neurologa wypadła pomyslnie.Neurolog nie widzal nic niepokojacego,ostukał ja młoteczkiem po nozkach,pleckach itd i nie stwierdzil zadnych nieprawidłowosci(wzmozonego nap.miesn).Lezac na pleckach zlapal mała za raczki i pociagnał i mala na poczatku zostawiala glowke w tyle,ale im bardziej ciagnal ja do siadu(usiadla trzymana za raczki)to i główka szła równo z tułowiem(ale ja nie próbuje robic tego sama w domu).Powiedzial,ze umie robic to wszystko co dzieci w jej wieku.Takze wszystko wporządku. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net [...] 14.09.10, 19:43 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 16.09.10, 16:05 Rany-alez Wasze maluchy duże! Mój 3,5 miesięczniak ma ok 62 cm i jakieś 5,700 wagi. Niestety ostatnio zaczął się częściej budzić w nocy-tak co 2 godziny-jakiś skok wzrostowy czy co? Bo je i je..Ja planuję diete mu rozszerzać dopiero ok 6 miesiąca, ostatnio czytałam też bobas lubi wybór-idea mi się bardzo podoba,zobaczymy jak w praktyce. A poza tym to fajnie jest Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 28.10.10, 21:45 Hej Dziewczyny? Jak się macie Wy i Wasze pociechy? Moja córcia skończy w sobotę 5 miesięcy, waży już 7 kg no i miesiąc temu wyszedł jej pierwszy ząbek nie marudziła, nie gorączkowała.. ot tak sobie pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Majówki 2010 29.10.10, 15:44 Mój synek skończył właśnie 5 miesięcy, waży 8,5 kg, jest na cycku, oprócz tego rozszerzam mu już diete bo jest bardzo ciekawy nowości, bez problemu wcina wszystkie słoiczki przeznaczone dla dzieci po 4 miesiącu. Wprowadzamy już kaszkę na noc, niestety z flaszki mimo kilku prób nie chce pić mleka, a soczek wypija, spotkałyście się z czymś takim? Pozdrawiam wszystkie mamuśki - majówki Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 29.10.10, 19:57 Witam.Ale miło zobaczyc nasz watek na pierwszej stronie.u nas wszystko wporzadku.Mpja córcia w niedziele 31pazdziernika konczy 5m-cy,wazy cos ok 7,5kg,ząbkow narazie brak,chociaz slini sie strasznie od 10tyg.Takze wcina sloiczki.obiadki,deserki,pije mleczko z kleikiem,a kaszka z bananowa jej nie pasuje,sprobuje moze z innym smakiem.W nocy spi ładnie,budzi sie n ajedno karmienie ok 4rano(roznie to wychodzi,zalezy o ktorej wypije ostatnie mleczko dnia poprzedniego>W nocy potrafi spac 8godz bez przerwy,ale nie jest to regułą.Bardzo rwie sie do siadania,wystarczy dac jej dwa palce,to chwyta je i sie podciaga.W wozku tez juz nie chce lezez na siedzaco.Czy Wy juz wozicie swoje maluszki w spacerówkach?Bo ja woze swoja w spacerowce,ale rozlozonej na płasko.A tak poza tym wzystko ok.Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i chcialabym abysmy czesciej tu sie spotykaly i pisaly o naszych pociechach,ich umiejetnosciach,tak jak to pisalysmy w trakcie ciazy.Szkoda,ze tak z malo z majowek tu juz zaglada,chociaz czesc z nich spotykam na forum "niemowle""sama tez tam zagladam czesto.bede tu zagladala Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 29.10.10, 20:21 czesc moj skonczyl 5mc. wazy 7,5kg. jest na piersi. je raz dziennie kaszke mleczno-ryzowa waniliowa i do poludnia owoce (gruszki, morele itp.). nie dawala jeszcze obiadkow i zupek. nei wiem czy to dobrze. niestety w nocy spie z nim i potrafi z 5 razy jesc z piersi. na spacerze zawsze lezy tak na pollezaco w spcerowce, jak zasypia rozkladam na plasko - tak juz od miesiaca, bo na palsko jest ryk..... dajecie cos z glutenem? Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 31.10.10, 11:40 Dzis moja mała kończ 5m-cy i chyba zaczne podawac jej gluten w dawce ekspozycyjnej(tak to sie chyba nazywa),a wiec 2-3g(pół łyzeczki kaszy mannej rozrobionej na 100ml obiadku lub deserku).Tak radzi na forum "Niemowle"pani ekspert.Ale niwiem czy gluten podaje sie juz po 5m-cu bo wnecie sa sprzeczne opinie.Moze ktos sie jeszcze wypowie na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net [...] 31.10.10, 15:08 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 02.11.10, 10:45 czesc Dziewczyny! Mój synuś 04.11.kończy 6 miesięcy!Waży 8,8kg...ubranka w rozmiarze 74,jeździ w spacerówie.Póki co ćwiczy siadanie..ale widze,ze jest coraz silniejszy.Rośnie zdrowo.je obiadki,kaszki i uwielbia owoce,Przed nami szczepienie przeciw żółtaczce.Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 02.11.10, 16:11 Hej, ja również rozszerzyłam Małej jedzenie o desery i obiadki (poza tym dalej na piersi, ale niestety nie było to takie łatwe, z mojej niestety winy. Otóż, najpierw podałam jej deserki, które są słodziutkie, po czym był kłopot z obiadkami, które już jej tak nie podchodzą... ale walczymy i jesteśmy na dobrej drodze do sukcesu niedawno Julka miała taki okres,że budziła się co 2-2.5 godziny na karmienie, dlatego wprowadziłam kaszkę, bo mleka modyfikowanego nie chciała pić za nic w świecie. Kaszkę za to uwielbia, zwłaszcza malinową - bananowa średnio jej smakuje. Teraz przesypia noc mniej więcej do 4,5 rano, napije się i śpi dalej. Wczoraj wyszedł drugi ząb i w związku z tym zastanawiam się, czy trzeba już jakoś szczególnie o nie dbać, bo póki co przemywam tylko przegotowaną wodą... Pozdrawiam wszystkie Majówki i majowe Dzieciątka Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 01.11.10, 20:39 ta kaszke manne to sie wrzuca taka nieugotowana do deserku? bo nie wiem nawet jak ugotowac lyzke kaszy.....? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 04.11.10, 16:54 Mój 1.11 skończył 5 mies, waży ok 7 kilo-chyba niecałe, tydzień temu na ważeniu było 6.800 ale w butach.Za to przybiera ładnie-jeździmy w gondoli-nie buntuje się a że spora,to się mieściMam tam podnoszone oparcie,ale nie korzystam. W ogóle to mały jest strasznie wesoły,prawie nie wiem co to płacz. Jesteśmy jeszcze na piersi, w nocy budzi się bardzo często-ale chyba potrzebuje jeść, bo ssie-a ja już jako tako się pogodziłam z tym. Za jakiś tydzień,dwa zacznę podawać obiadek-ciekawe jak mu wyjdzie-jakoś go nie widzę jedzącegoNo i jak zakceptuje to, wtedy gluten-kaszka do obiadku. Mam zamiar nie wprowadzac butli-myślę,że się da-juz się radziłam na forum. Nie daję smoczka i nie chcę dawać butelki. Poza tym powoli zaczyna się przewracać na brzuszek-u nas to znacznie utrudnione ze wzgl. na szynę między nogami-ale po małej stymulacji plecków-jak drapię to się bardziej obraca-jakoś ciągnie nogę.Mam nadzieję,że jak za 2 tygodnie pojedziemy do lekarza, usłyszę,ze na parę godzin będe mogła mu zdejmowac ustrojstwo i wtedy mały nadrobi wszytsko. Do siadania się nie garnie,ale na rękach coraz częściej chce być noszony-myślę o nosidełku-ale to jak zdejmę szynę no i muszę przymierzyć, bo straszliwie drogie to ustrojstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 19.12.10, 21:18 Witajcie! Jak tam Wasze dzieciaczki? Ciekawi mnie w szczególności to, czy Wasze przesypiają całe noce? A jeśli nie, to ile mniej więcej razy się budzą? Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 19.12.10, 21:39 Hey!Mój Synuś 04.12.skonczył 7 miesięcy,właściwie od samego początku śpi rewelacyjnie.NIe budzi się w nocy,zasypia o 19.30 i śpi do 5 rano..6.Gdy sie obudzi o wspomnianych godz.pije mleczko i zasypia jeszcze na 2 godz, Strasznie szybko zapamiętuje różne rzeczy,..Pozdrawiam sedecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 20.12.10, 11:20 No.. właśnie ja mam obecnie straszny problem. Moja córka zawsze przesypiała noce, chodziła spać mniej więcej 19-19.30 i wstawała 4-5 na mleko i szła dalej spać, nie było z tym żadnego problemu. Od trzech tygodni jednak budzi się w nocy po kilka razy, nawet co dwie godziny. Nie zawsze na mleko, ale te 3-4 razy muszę ją nakarmić. Próbowałam ok 23.30 podać jej jeszcze mleko modyfikowane ( bo dalej jest na piersi), ale wypija i dalej budzi się, jakby mleka w ogole nie było... przyznam szczerze, że kiedy była noworodkiem nie byłam tak zmęczona jak teraz... a poza tym Mała już siedzi sztywno, raczkuje i ma 5 dużych zębów a 6 w drodze, właśnie się wybił.. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 20.12.10, 21:42 Moja przyjaciółka miała podobnie,problem zniknął gdy skończyła karmić piersią.Mój maluch przesypia idealnie noc, nie karmie już piersią.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 21.12.10, 09:13 moj jest z konca maja i budzi sie w nocy z 4-5 razy karmie w ciagu dnia i w nocy piersia. choc czesto tez dostaje mm. do poludnia je deserek, lyzka kaszy manny, w poludnie pol sloiczka obaidku, wieczorem kaszke. a i tak je w nocy w dzien ma z 2 drzemki. sam siedzi, ale krotko. lezy na brzuszku, ale nie za dlugi, obraca sie. chyba chlopcy wolniej sie roziwjaja choc trudno powiedziec. chce byc tylko noszony mysle o nosidelku, bo ciezko go tak nosic, ale to taka droga sprawa..... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 21.12.10, 14:51 Właśnie wróciłyśmy od pediatry - możliwości są dwie - albo chodzi o suche powietrze w mieszkaniu albo małej przestawił się dzień z nocą, to znaczy w dzień zjada niewiele - i tu się zgadza, a w nocy je jak w dzień... prawdopodobnie jest już na tyle bystra, że codzienne wrażenia nie pozwalają jej na odczuwanie głodu w każdym razie pani doktor doradziła nam picie w nocy wody bądź jeśli woda nie zostanie zaakceptowana herbatki z melisą. Zaczynamy dzisiejszej nocy - podzielę się wrażeniami Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 26.12.10, 13:06 Witam.Moja córcia 31grudnia skonczy 7miesięcy.Noce ładnie przesypia,a przestala jesc w nocy jak miala ok 4,5-5miesięcy.Zasypia róznie(ok 20 jest dopiero kapiel),i budzi sie o 5-6rano,biore ja do swojego łózka jak mąż wychodzi do pracy i spimy dalej,nawet do 11Zębów narazie brak,chociaz borykamy sie ze strasznie sucha skóra(i szorstkie policzki),dosatlys,y 2masci robione w aptece i kapiel w Oilatum.Mam pytanko,ile waza Wasze dzieciaczki.Bo moja 20grudnia(a jest z 31maja,waga urodz 3240g))wazyla 8kg(jest na mm)i lekarz sie zmarszczyl,ze za za duzo Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: Majówki 2010 27.12.10, 17:14 Hej, moja urodziła się 30 maja i dwa dni przed świętami ważyła 8160 lekarz nie marszczył się, lecz uśmiechał, bo mówił, że zdrowo rośnie. Jest na piersi, ale raz w nocy dostaje mm. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 28.12.10, 15:04 Mój waży jakieś 7800-tak plus minus bo to na wadze "dorosłej",z wyglądu jest grubaskiem Na razie je obiadki-czasem udaje się zjeść cały słoiczek, czasem jeden na 2 razy a np. dziś szpinak z ziemniakiem-strajk. Od stycznia wprowadzę kaszki-ale na wodzie, dodam owoców i będzie git Udało mi się kupić te bezcukrowe-drogo, ale to tylko na 3 dni w tygodniu jak będę w pracy a w pozostałe będę gotować. A mleko będzie miał jak wrócę z pracy i w nocy no i jak będę z nim to trochę do kaszki. Poza tym jest na piersi i nie przesypia nocy Ostatnio pobudki co pół godziny, sukces jak co godzinę! Obstawiam,że to przez zęba-jeden już wyszedł-szybko i prawie bezboleśnie, a ten idzie już ponad 2 tygodnie i jest okropnie. Ale jak wyjdzie a mały nie będzie spał, to nie wiem co zrobię Strasznie mi zależy,żeby go wciąż karmić piersią-a w nocy jednak sporo je. W dzień tyle nie je-albo nadmiar bodźców, albo jednak w nocy ten ząb się uaktywnia. Poza tym chyba ładnie się rozwija I każdy mówi,że to dziewczynka-hehehehe. Od 1 lutego wracam do pracy-czuje się z tym strasznie i ciągle o tym myślę i jestem nieszczęśliwa Na szczęście to tylko na 3 dni i mam nadzieję,że nawet krócej niż 7 godzin-jak poproszę szefa to się może zgodzi żebym się urywała.. małym zaopiekuje się koleżanka-ale ja i tak cierpięNie sądziłam że tak będzie, pracowałam do końca ciąży i mówiłam że zaraz wracam, że krócej niż cały macierzyński-a tu jeszcze 3 miesiące zaległego urlopu...i ciągle mi mało. Kamire-ja zamówiłam nosidełko-drogo-ale myślę,że będzie wygoda. Na razie czekam na uszycie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 31.12.10, 20:10 napisz jak to nosiedlko. ja sie ciagle wacham. chyba kupie bondolino, bo jest najtansze. a nie wiem czy sie rozni od manduci czy tuli za bardzo. niestety u mnie tylko baby born, a to odpada, bo nie ergo. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 09.01.11, 17:54 ja szyję-zamówiłam Nubigo. Mam nadzieję,że bedzie okej. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 10.01.11, 10:21 a gdzie to Nubigo zamowilas? bo nigdzie nie moge znalezc ceny Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 14.01.11, 20:46 napisałam maila-co prawda jeszcze go nie mam,ale zamówiłam-cena ok 300 zł. wybrałam prosty wzór, jeden z najbardziej popularnych ze zdjeć-mam problem z decyzjami w takich kwestiach Tylko musiałam wymiar małego pogać-i swój też podałam,bo wąska strasznie w pasie i w biodrach jestem. Odpowiedz Link Zgłoś