ewa_mama_jasia
30.09.09, 14:53
Wkurzyłam się wczoraj strasznie. Miał być w przedszkolu festyn z
udziałem rodziców. Bywam na każdej takiej imprezie, bo dziecku
zalezy. Rano odprowadziłam dziecko do przedszkola i dowiedziałam
sie, że festyn został odwołany (wisiała kartka z podpisem pani
dyrektor). Przyszłam więc po dziecko o standardowej porze, po 16tej
i festyn trwał już prawie od godziny. Okazało się, że przed
południem pani dyrektor cofnęła decyzję o odwołaniu festynu.
Rodzice, którzy odprowadzają dzieci tuż przed śniadaniem byli o tym
poinformowani, rodzice którzy odbierają dzieci około 15tej również.
Ci, którzy tak jak ja - przyprowadzją dzieci około 7.30 - nie
zostali poinformowani o zmianie decyzji. Bo oczywiście po co mają
być, prawda? I nieważne że dzieci czekają i jest im przykro że
rodziców nie ma.