agulasek
21.06.12, 16:47
Sprawa jest następująca. W tym roku synek 4 lata dostał się do przedszkola. Bardzo się ucieszyłam, do czasu kiedy na spotkaniu dla rodziców okazało się, że zamiast do grupy rówieśników trafi do maluchów tzn grupa 23 trzylatków + 4 czterolatków.
Wiem, że system w Wawie wrzuca do jednego worka dzieci trzy i czteroletnie, ale myślałam, że grupa będzie bardziej wyrównana pod względem wiekowym. Inna rzecz to program i plan dnia, który jest dostosowany do trzylatków. Tak jak tłumaczyła Pani dzieci nie myją ząbków, bo jeszcze nie umieją, leżakują dwie godziny, sala dostosowana do trzylatków bez zabawek, którymi mogłyby sobie zrobić krzywdę czyli same duże plastikowe zabawki. Na ścianach pusto nie zauważyłam, żadnych obrazków edukacyjnych, literek czy cyferek.
Zastanawiam sie teraz jak to jest w innych przedszkolach. Czy też są takie dysproporcje w ilości dzieci trzy i czteroletnich w grupie? Jak taki czterolatek funkcjonuje w grupie trzylatków? Czy widać różnice wiekowe? Mój synek we wrześniu będzie miał cztery i pół roku i martwię się jak odnajdzie się w grupie maluchów.