Dodaj do ulubionych

Drastyczna scenka z przedszkola ;-(

03.10.05, 11:26
Witam serdecznie wszystkie Mamy. (i Tatusiów!)
Na początku byłam zadowolona z przedszkola do którego poszło moje dziecko,
teraz mam mieszane uczucia. Otóż ostatnio(w piątek), gdy mojego Bombelka
odbierał dziadzius o 12.30 i zastał taki oto drastyczny obrazek:
W sali nikogo oprocz mojego Czarusia nie bylo, natomiast on sam siedział
spłakany w kącie pod kaloryferem!!!! Nikt sie nim nie zainteresował! Okazało
się, że na dwie grupy liczące ok 25 - 30 dzieci jest TYLKO JEDNA PANI, gdyż
ta druga czy jest chora czy jakoś tak. W/w pani nie była w stanie zaopiekować
się tyloma dziecmi, tak wiec jak wszystkie dzieci poszly do łazienki
najwidoczniej nawet nie zauważyła, że mojego Bombelka nie ma. Dziadziuś
pytał, czy mały coś jadł czy spał - pani nie wiedziała, nie potrafiła
udzielić ŻADNYCH informacji. Szok.
Rozmawilam o tym z sasiadka (jest w Radzie Rodziców tegoż przedszkola) i
tłumaczyła to cięciami w budżecie i mówiła, że z takimi sytuacjami należy się
w publicznych przedszkolach liczyć. Ale, do diaska ciężkiego, dla mnie takie
sytuacje są niedopuszczalne!
Dziś, po tym feralnym piątku, nie dałam synka do przedszkola, co nie znaczy,
że chcę z niego rezygnować. Nie wiem jak rozwiązać tę sytuacje. Czy
poromawiać bezpośrednio z dyrektorką czy z wychowawczynią? Jak podejść do
tematu?
Drogie Mamy, powiedzcie czy autentycznie normą jest, że jest 1 opiekunka do 2
grup dzieci?
Dodam, że gdy wrociłam z pracy w piątek mały był mocno przygnębiony i na
pytania dot. przedszkola reagował minką "w podkówkę" i wtulaniem się we mnie.
Czaruś ma 2, 5 latek i to jego debiut w przedszkolu.
Proszę o ew. rady jak rozwiązać tę sytuację?
Obserwuj wątek
    • roman.gawron Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 11:31
      mama_czarusia napisała:

      > W sali nikogo oprocz mojego Czarusia nie bylo, natomiast on sam siedział
      > spłakany w kącie pod kaloryferem!!!! Nikt sie nim nie zainteresował!

      Sytuacja jest niedopuszczalna, prawdę mówiąc mocno niedopuszczalna.

      > Okazało się, że na dwie grupy liczące ok 25 - 30 dzieci jest TYLKO JEDNA
      > PANI, gdyż ta druga czy jest chora czy jakoś tak.

      Na jedną opiekunkę nie może przypadać więcej niż 25 dzieci, ale w maluszkach
      powinna być jeszcze jakaś pomoc.

      > Czy poromawiać bezpośrednio z dyrektorką czy z wychowawczynią?

      Oczywiście.
    • pacynka27 Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 11:52
      Czy ja dobrze zrozumiałam? W jednej sali z jedna panią przebywało 50 -60 dzieci!!!! Nie, to chyba żart!!!
      • mama_czarusia Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 11:53
        To żaden żart, jedna pani była na dwie sale. To nie żart, to smutna prawda.
        • pacynka27 Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 12:11
          Czy ci ludzie w przedszkolu pogłupieli? Skoro jednej nauczycielki nie było to mógł ją zastapić ktokolwiek byleby dzieci miały podstawową opiekę nawet pani z kuchni albo dyrektorka (korona chyba by z głowy nie spadła jakby sie trochę dziećmi zajęła).
          A wogóle co to za zwyczaje że jest jedna pani na grupę? U mojego synka są dwie nauczycielki i jeszcze pani do pomocy na 17 dzieci (państwowe przedszkole integracyjne, ale w najmłodszej grupie synka nie ma akurat dziecka niepełnosprawnego).
        • roman.gawron Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 12:43
          mama_czarusia napisała:

          > To żaden żart, jedna pani była na dwie sale.

          A więc _każda_ grupa liczyła 25-30 osób, nie łącznie??!
          To już się o sąd ociera w razie wypadku. Aż nie chce mi się wierzyć.
          • mamamia1 Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 14:44
            A ja mam prośbę o podanie ulicy i nazwy tegoż nieszczęsnego przedszkola, żeby
            uchronić przed nim dzieci. Bo dla mnie to sytuacja nienormalna i
            niedopuszczalna.A w szczególności tragicznie niebezpieczna...Nie wyobrażam
            sobie, żeby w moim przedszkolu działo sie cos takiego. W zeszłym roku gdy był
            okres grypowy i dwie czy nawet 3 panie były na zwolnieniu, dziećmi zajmowały
            sie nawet sprzątaczki - po to, żeby miały zapewnioną opiekę...Radzę zgłosić to
            do odpowiednich instytucji...Pozdrawiam.
    • ewa2000 Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 15:07
      Nie chcę bronic przedszkola, bo sytuacja jest niedopuszczalna, ale możemy
      wyobrazić sobie taka sytuację: w przedszkolu pomór nauczycielek - mamy okres
      wzmozonych infekcji, a mamy często przyprowadzają do przedszkola dzieci
      z "katarkami i kaszelkami". Zamiast np. 10 ( piszę "na rybkę") jest 6. Kucnia
      musi pracować normalnie, aby zmyć i przygotować następny posiłek, a więc
      oddelegowanie kogokolwiek nie wchodzi w grę. Do jednej grupy przyszła
      dyrektorka, ale co z pozostałymi? Pozamykać przedszkole? Nakazać nauczycielkom
      ( chorym i mającym zwolnienie lekarskie) aby bezzwłocznie przybyły do pracy?
      Łapać z ulicy ludzi do zajęcia się dziećmi?
      Rozumiem, że sytuacja jest skandaliczna, ale nie wykluczam mojego scenariusza.
      Zwłaszcza jesli zdarzyło się to po raz pierwszy.
      • mama_czarusia Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 15:25
        Należy przyznać uczciwie, iż powyższa sytuacja faktycznie miała miejsce po raz
        pierwszy. Dlatego też chcę do problemu podejść "na spokojnie" ale jednocześnie
        nie mogę nie zareagować. Nie moim stylu są awantury na dywaniku u dyrektorki,
        także umówiłam się na spokojną rozmowę z wychowawczynią grupy synka. Staram się
        również rozumieć problemy finansowe, bądź "chorobowe" przedszkola i
        przedszkolanek, ale obrazek opisany przeze mnie powyżej nie jest oczekiwanym
        gdy przychodzi się odebrać brzdąca z przedszkola. Proszę mnie zrozumieć, że nie
        podam (póki co) adresu tegoż przedszkola, bo być może ta tragiczna sytuacja
        jest incydentalną i mam nadzieję, że nigdy już się nie powtórzy. Jednakże jeśli
        coś podobnego bedzie miało znowu miejsce nie omieszkam podać adresu. Pozdrawiam
        wszystkich serdecznie, dziękuję za odpisy i rady.

        • ewa2000 Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 15:34
          Porozmawiałabym z wychowawczynia i jasno jej powiedziala, że taka sytuacja nie
          może mieć miejsca. Spróbowałabym ustalić dlaczego jedna osoba opiekowała się 2
          grupami. Gdyby w przedszkolu był pomór wykazałabym umiarkowaną tolerancję ( ale
          bez entuzjazmu).Czasem trzeba zrobić awanturę, czasem nalezy od niej odstąpić.
        • emka13 Do Pacynki 03.10.05, 15:53
          Duza liczba dzieci w przedszkolach (tam gdzie jest mało placówek lub przedszkole
          b. dobre)jest własciwie normą. Tam gdzie w przedszkolu nie ma integracyjnych
          oddziałów jest jedna nauczycielka na grupę (II jest na zmiane) i do tego woźna
          do pomocy (u nas włacza sie bardzo do pomocy przy dzieciach, opiece, zajeciach
          ale ma tez sprzatnie, zmywanie itp), w "maluszkach" jeszcze do tego pomoc (ale
          wiem, ze nie we wszystkich przedszkolach). czesto samorząd czyli organ
          prowadzacy naciska, aby przyjac kolejne "potrzebujace" dziecko do przedszkola,
          takze zdarzaja sie grupy ponad 25 osobowe. Czasem bardzo skutecznie naciskaja
          rodzice aby ich dziecko zostało przyjete jako np.27 czy 28 i trzeba sie wykazać
          nie lada asertywnościa aby odmówić(zwłaszca dyrekcji). Organ prowadzacy
          twierdzi, że w ciągu roku jest spora absencja dzieci i to sie zgadza, ale nie
          obchodzi nikogo , że we wrzesniu, październiku chodzi duzo dzieci (nawet z
          młodszych grup), potem sa choróbska i gdzies w marcu znów mamy prawie komplet.
          A swoja droga chciałbym wiedzieć ilu z Państwa - Rodziców przed wyborami, które
          były w zeszłym tygodniu, czy samorzadowymi (no troche wczesniej) zainteresowało
          sie jaki program ma kandydat jeżeli chodzi o edukacje małego dziecka?
          Przedszkola leżą w gestii gminy lub dzielnicy czy -jak w przypadku W-wy -miasta
          stołecznego i sa "zadaniem własnym " tych organów samorządowych!
          Na tym forum były juz watki dotyczące zwalniania nauczycieli= zwiekszania
          liczebności grup, zwalniania specjalistów, dozorców, redukowania etetu
          szatniarki, która jest osoba dbajaca o bezpieczeństwo "wydawania" dzieci z
          przedszkola osobom dorosłym!!!! oraz zminiejszania funduszy np na pomoce
          dydaktyczne, zabawki, ksiazki, farby, kredki itd.
          A swoja drogą jak uchowało sie Twoje przedszkole Pacynko z 17 osobowa grupa
          integracyjna, w której nie ma dzieci nieopełnosprawnych za to jest 2 nauczycieli
          (zapewne jeden z nich to ped. specjalny). W W-wie by to nie przeszło, chyba, że
          macie jakieś "martwe dusze".
          pozdrawiam emka13
          • pacynka27 Re: Do Pacynki 03.10.05, 16:38
            Na liście jest 17 dzieci (o żadnych "martwych duszach" nic mi nie wiadomo. Jedna pani jest od godz 8.00, druga przychodzi na 10.00 + pani do pomocy przez cały czas. O której wychodzą nie wiem bo zabieram synka po obiedzie. Kilka lat temu robiłam badania do pracy magisterskiej w przedszkolu i tam były także dwie panie na grupę (zmieniały sie koło południa) a było to przedszkole publiczne zwykłe - nie integracyjne. Więc myślałam że tak jest zawsze!!! Skoro jedna pani jest chora to ta druga mogłaby wtedy ją zastąpić i przyjść wcześniej- prawda???
            Przedszkole synka jest integracyjne a że nie ma akutat niepełnosprawnego trzylatka... przecież dyrekcja nie zwolni jednej pani tylko dlatego. Przecież za miesiąc może jakiś rodzic będzie chciał zapisac do tej grupy właśnie swoje niepełnosprawne dziecko!
            Dodam że mieszkam w niedużym mieście i jest to tutaj jedyne przedszkole integracyjne. Cieszy się najlepszą opinią wśród przedszkoli ale ma jedna wadę (a może to jest zaleta). Jest położone na jednym końcu miasta więc nie każdy może dowozić tutaj swoje dziecko, dlatego dzieci w tym przedszkolu jest mało a wszystkie placówki bliżej centrum sa przepełnione (ja swojego synka muszę wozić 5 km ale to przedszkole jest tego warte).
            Jest 17 dzieci nie dlatego że więcej by nie przyjęli ale właśnie dlatego że nie było więcej chętnych.
            Pozdr
            • emka13 Re: Do Pacynki 03.10.05, 18:36
              wniosek moze byc taki, ze Twoje miasto dba o edukacje małego dziecka i nalezy Ci
              tego pozazdroscić (pozytywnie)i wierzyc, ze inni samorzadowcy tez sobie
              przypomną o małych dzieciach i ich rodzicach.
              A co do opisanej sytuacji przez załozyciela wątku - jezeli nie ma mozliwości
              zapewnienia opieki dla dzieci przez nauczycielkę jedynym wyjsciem jest wtedy
              podzielenie grupy na kilka mniejszych i przeprowadzenie ich do tych grup, które
              maja opiekę nauczycielki.
              PS: w w-wie 'dzieli sie dzieci" i oddaje po kilkoro do innych grup równiez wtedy
              gdy nauczycielka jest "na chorobowym" a jej dzieci jest mniej niz 10 - NIE MA
              WTEDY ZASTEPSTWA, bo dyrektor nie moze za nie zapłacić. Urzedników nie obchodzi
              wtedy co czuja dzieci - licza się pieniadze
              - pozdrawiam emka13
    • palka_zapalka Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 16:54
      Taka sytuacja jest niedopuszczalna i mówienie że z tym sie trzeba liczyc to
      tylko pogrąża przedszkole!!To wbrew przepisom i nawet na jeden dzień to nie
      dopuszczalne !! Przedszkole powinno stanąc na głowie o zapewnienie odpowiedniej
      liczby opiekunów w grupie i bespiezeństwo
      u nas córka chodzi do 1 grupy jest Pani nauczyielka i dwie a zasem 3 pomoce na
      samym początku przychodziła Pani Dyrektor z pomocą do pocieszania płaczących
      maluszkówwinkKiedy pytam jak jadła czy spała zawsze uzyskam informajęwink
      Jedyna wada to przyprowadzane chore dzieci!crying
    • dorota621 Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 18:49
      Czy 2,5 letnie dziecko musi chodzić do przedszkola? Z tego co piszesz wynika,
      że jest w odwodzie conajmniej dziadek. Jestem przekonana, że takiemu małemu
      dziecku lepiej jest w domu. Chociażby z względu na infekcje. Przedszkole
      rozwija, to prawda, ale w tym wieku zyski mogą być mniejsze niż straty.
      Oczywiście wszystko co napisałam traci wagę jeśli rodzice nie mają innego
      wyjścia. Sytuacja, którą opisałaś jest nie do przyjęcia. Na pewno przedszkole
      mogło to lepiej zorganizować, mam nadzeję,że to tylko incydent a nie norma.
      Trzymaj rękę na pulsie.
      • dyrektor000 Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 03.10.05, 20:05
        To jest kryminał ........... max 25 w grupie a gdy ktoś chory to zasępstwo
        musza sie znależć pieniadze na nadgodziny , Wiecej nie napisze bo jestem zła .
        Cuda wyprawiamy by Rodzice byli zadowoleni a takie sytuacje kładą złe światło
        na całe nauczanie przedszkolne Pozdrawiam
        • alergenzb Re: Do Pani dyrektor000 03.10.05, 22:03
          Słusznie Pani dyrektor000. Ale to się dzieje także w innych przedszkolach. To
          nie nowość potwierdzam!!!
          Pani posty i postępowanie jest wyjątkowe. Chyba takich Dyrektorów szukać ze
          świeczką w Poznaniu. Może jakby moje dziecko trafiło do Pani, my rodzice nie
          bali byśmy się powierzyć na pobyt całodzienny, a dziecko by lubiło przedszkole.
    • janet-a Re: Drastyczna scenka z przedszkola ;-( 05.10.05, 19:11
      Dla mnie jest to straszne, tym bardziej, że nauczyciele mają tylko jedną parę
      oczu i jedną parę rąk, grupę dzieci od 10 - 30 i tyle obowiązków, mimo
      wszystko, że chciałyby sie czasami rozdwoić, roztroić itd. ale tak się nie
      da!!! Tym bardziej, gdy na grupę jest TYLKO JEDNA pani.

      Wszystkie niedogodności są spowodowane brakiem personelu!!!!!!!!!!!

      Często rodzice mają bardzo wielkie pretensje do nauczycieli, ale jeśli by się
      tylko mogli postawić na ich miejscu......

      Pamiętajcie, że wszystkie decyzje są zawsze ustalane odgórnie!!!!!!!

      pozdrawaim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka