Dodaj do ulubionych

I znowu te cholerne leżaki!!!!!

02.12.05, 14:07
Dziewczyny trzymajcie mnie bo nie wytrzymam!! Znowy miałam trudną rozmowę z
Panią na temat leżakowania mojego syna. Od początku. Zaczął chodzić w tym
roku do przedszkola. Na początku od razu słyszałam sugestie pań, żeby go nie
zostawiać na leżaki, bo płacze. Ok zrozumiałam. Faktycznie darł się
niemiłosiernie nie chciał chodzić do przedszkola. Po jakiś 3 tygodniach
przywykł no więc było pierwsze podejście do zostawienia na leżakach. Został
nie chciał leżeć, spać tylko bawić się co dla mnie jest normalne gdyż nie
sypia w dzień odkąd skończył 2 lata. Nie chce więc nie zmuszam. Kolejna
sugestia Pani że może jeszcze odbierajmy o 12. Znowu uległam (odbiera go mój
teść emeryt). Dziecko polubiło przedszkole chętnie chodzi po przyjściu
opwiada jak było fajnie z kim się bawił etc. Więc uparłam się, że ma zostawać
na leżakach skoro jest wsdzystko ok bo jak nie będzie zostawał to się nie
nauczy. Postawiłam na swoim dziecko raz spało raz nie spało. A od tygodnia
jest cyrk. Codziennie wysłuchuję, że moje dziecko nie chce spać, nie chce
leżeć odmawia przebrania się w piżamę, chce się bawić i kolejna sugestia żeby
odbierać o 12 co dla mnie jest niemożliwe, bo po pierwsze dziadkowi jest nie
narękę, po drugie opłata taka sama za 3 godz chodzenia co za 6. Powiedziałam
o tym Pani a ona, że sobie nie mogą z nim poradzić, że to niedopuszczalne, że
nie ma możliwości żeby w tym czasie był np. w starszej grupie etc. Co wy na
to bo mi już brak słów??
kaśka
Obserwuj wątek
    • aw271 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 02.12.05, 14:44
      Porozmawiaj z dyrektorka.Jezeli przedszkolanka sobie nie radzi, niech zmieni
      prace!Moze zaczniesz jej dodatkowo placic bo ma problem z dzieckiem.To juz
      szczyt bezczelnosci!!!U nas w przedszkolu spia tylko te dzieci, ktore chca,jesli
      kategorycznie odmowia spania, przedszkolanka bierze dziecko do pokoju obok i
      zajmuje sie nim.Taka praca!
      • invisibleboy Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 02.12.05, 15:49
        Nie zaperzaj się tak! To nie magiel! wink
    • kasiak292 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 02.12.05, 15:31
      Chyba masz rację, bo brak mi już sił.
      • aka10 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 02.12.05, 15:37
        Jak dlugo jest to lezakowanie,tzn. ile czasu dziecko ma lezec?Gdyby to
        skrocic,dac sobie spokoj z pizamami i przebieraniem i do tego dzieciom czytac
        jakas bajke lub puscic plyte CD,to chyba by nie bylo zadnych problemow.Kto by
        zasnal,ten by spal,reszta moze wstac i isc sie bawic do sali obok.Pozdrawiam.
    • emiwaw Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 02.12.05, 15:50
      U mnie w przedszkolu jest podział- jedne śpią, inne się bawią.Dla mnie to
      nienormalne,żeby zmuszać dziecko do czegoś,czego nie lubi.Czasy są takie,że to
      przedszkole dostosowuje się do potrzeb rodziców i dzieci,a nie
      odwrotnie.Wszystko da się zorganizować.Szczerze to chyba już rzadko zdarzają
      się przedszkola,w których wszystkie dzieci na komendę śpią.
      Radzę porozmawiać z dyrektorką.
      • grzalka Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 02.12.05, 18:04
        ja nie pojmuje, jak można na siłę robić taki problem

        co by się strasznego stało, gdyby dzieci, które nie sypiają w dzień bawiły się
        cicho przy stoliku?

        u mojej córki w grupie tak właśnie jest i wszyscy zadowoleni
    • kasiak292 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 03.12.05, 09:50
      Dodam jeszcze, że jest to przedszkole integracyjne, gdzie we wszystkich grupach
      są dziecie niepełnosprawne zarówno z upośledzeniem ruchowym jak i opóźnieniem w
      rozwoju czy innymi chorobami, więc tym bardziej mi się wydaje, że Panie powinny
      sobie umieć radzić z takim problemem. O obecnym psychologu nie wspomnę.
      Dzięki za odpowiedzi Kaśka
      • ania2603 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 04.12.05, 15:53
        A ja byłabym skłonna zrozumieć panią przedszkolankę. Mój syn chodzi do
        normalnego państwowego przedszkola, w którym jest jedna pani nauczycielka na
        grupę (na pół dnia). Nie ma żadnych dodatkowych sal, w których dzieci nieśpiące
        mogłyby być zabawiane przez panią.
        Grupa ma na swoje potrzeby jedną salę i łazienkę obok. Są sale do zajęć
        dodatkowych ale na innym piętrze.
        I jak to sobie wyobrażacie?
        Pani zostawia grupę dzieci śpiących czy nie, to nieistotne, ale napewno
        grzecznie leżących i idzie z jednym dzieckiem piętro wyżej tylko dlatego, że
        ten nie umie się dostosować.
        Ja rozumiem obecne czasy sprzyjają bezstresowemu wychowaniu i temu że cały
        świat ma się dostosować do dziecka, ale bez przesady.
        Nie bardzo mi się chce wierzyć, że teraz zmusza się dzieci do zamykania na siłę
        oczu, ale dziecko które idzie do przedszkola musi umieć się dostosować do
        niektórych rzeczy.
        Tak jak śniadanie jest o określonej porze, je się przy stole, siusiu robi się w
        toalecie, tak samo odpoczywa się po obiedzie.
        W grupie mojego syna jest dziewczynka, która w trakcie leżakowania ma zawsze
        inne zadania do wykonania. Skutek jest taki, że ona się drze, bo pani nie
        zajmuje się tylko nią, inne dzieci nie mogą spać przez te krzyki.....
        Dlaczego ma cierpieć cała grupa.
        Jak się puszcza dziecko do przedszkola, to trzeba być przygotowanym na temat
        lezakowania, bo tak odpoczywa większość dzieci.
        Inna sprawa jest napewno w przedszkolach integracyjnych, ale tam jest i więcej
        pomieszczeń i więcej nauczycielek.

        Czasem trzeba pomyśleć szerzej, a nie tylko o swojej latorośli, bo w
        przedszkolnej grupie jest trochę więcej dzieci i to one najbardziej cierpią na
        takim towarzystwie.
        • gorajka Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 04.12.05, 17:38
          masz racje kochana, zaperzaj sie
          ja jestem przeciw bezstresowemu wychowaniu, skoro ja sie stresuje wychowujac to
          to musi dzialac i w druga stronewink
          jestem rowniez przeciwna bezsensownemu stresowaniu dzieci
          "Tak jak śniadanie jest o określonej porze, je się przy stole, siusiu robi się w
          >
          > toalecie, tak samo odpoczywa się po obiedzie."
          a dalej rozumujac slucha bez sprzeciwu wszysstkich starszych, strzela na rozkaz
          itp.... oczywiscie jest to daleko idace porownanie ale od tego zaczyna sie
          slepa musztra
          dziecko nie rozumie dlaczego ma spac jak nie jest spiace, jesc gdy nie jest
          glodne, bawic sie w cos czego nie lubi, robic cos na co nie ma ochoty. Pewna
          swoboda powinna byc w kazdym z tych tematow. A przedszkole powinno dzialac dla
          dobra dzieci a nie wygody pan przedszkolanek.
          Inna sprawa wolajaca o pomste do nieba jest ilosc dzieci przypadajaca na jedna
          pania, u nas w przedszkolu sa trzy osoby na ok. 20cioro dzieci, osobne sale jak
          ktores poczuje sie spiace lub zmeczone( nieduze ) no ale my jestesmy w Danii a
          tu rzeczywiscie wychowuje sie dzieci bezstresowo wink
          Droga kolezanko a oto rada: zabieraj dziecko przed 12ta i popros o zwolnienie z
          oplat, bo skoro dziecko jest mniej niz 5 godz. w przedszkolu to nalezy sie jak
          psu zupa.
          Na pewno jakies kolezanki znaja odpowiedni numer tej ustawycobys mogla sie
          podeprzec oficjalnie w rozmowie z pania dyrektor.
          Ciekawe jak szeroko rozdziawi buzie jak to jej zakomunikujesz
          pozdrawiam Tola
          • graz.ka Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 04.12.05, 20:20
            gorajka - gdyby to była wygoda pań przedszkolanek, to ja bym w życiu dzieci
            spać nie kładła. Bo najpierw muszę sama 25 maluchów rozebrać, a potem ubrać,
            dopilnowując po drodze siusiania przed spaniem i nie łażenia boso, a potem
            siedząc na podłodze ululać to czy tamto, za ręke potrzymać, pogłaskać.
            I zajęć żadnych bym nie przygotowywała - niech się bawią w co chcą, co je będę
            katować i stresować wink

            A poważnie - wszystko zależy od organizacji pracy przedszkola. W moim te, co
            nie chcą spać - nie śpią. Idą w tym czasie do starszej grupy ze mną - co
            niestety skutkuje niekiedy 30 dzieci w jednej sali. Inaczej tego w naszych
            warunkach zorganizować się nie da - o tej porze roku przynajmniej, bo przy
            ładnej pogodzie można wyjść do ogrodu, teraz najwyżej na krótki spacer.
            A rozwój społeczny 3 latka jest taki, że choćby nie wiem, jak mu tłumaczyć, to
            kieruje się dobrem swoim, a nie tych kolegów i koleżanek, którzy muszą pospać w
            trakcie dnia - bo inaczej zasnęłyby na dywanie po obiedzie. I to tak naprawdę
            jest powód leżakowania po południowym posiłku.

            Ogromnie cenię sobie zdanie rodziców w każdej sprawie dotyczącej mojej pracy -
            wyrażone w stosowny sposób. Nie uogólniaj, sprawa dotyczy przedszkola, które
            sobie z taką sytuacją nie poradziło. Z przykrością konstatuję - także dzięki
            temu forum - że niestety takie placówki nadal są.
            • aka10 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 04.12.05, 22:26
              Graz.ka wytlumacz mi tylko,dlaczego dzieci musza byc przebierane do pizam,bo
              absolutnie tego nie rozumiem.Czy dziecko nie moze zdjac pantofli , polozyc sie
              na poduszce i przykryc kocykiem? Polowa roboty,a efekt ten sam.Czy warto dzieci
              stresowac tym przebieraniem na ta godzine spania?Pozdrawiam.
              • gazela012 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 04.12.05, 22:46
                Dzieci przebierają się w piżamki ze względów higienicznych . Ja nie chciałabym
                by moje dziecko spało w ciuszkach . Herr ma rację zalezy od nauczycielki a
                przecież nie muszą spać ale odpocząć ( panie czytają lub puszczają bajki )
                A same leżaki nie są takie złe bo 3 i 4 latki to maleńkie dzieci i gdy są
                zmęczone to ich system nerwowy nie wytrzymuje . U nas była burza o lezakowanie
                ale rodzice rozsądnie podeszli . A jedna grupa pełne 4 laty to rodzice wręcz
                chcieli by spały i o dziwo tam cała grupa śpi jak zabita bo pani nauczyła .
                Pomimo że moje dziecie nie spalo to teraz śpi i ta godzinka czyni cuda bo moje
                dziecię nie jest tak wredne ze zmęczenia . Duzo zależy od podejścia naszego
                czyli rodziców i wcale moje nie chodzi spać później bo teraz wyregulowało sobie
                godziny i często śpi nawet w sobote . pozdrawiam
              • graz.ka Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 05.12.05, 18:56
                Dlaczego piżamy i pościel?
                Takie ma oczekiwania sanepid - przypuszczam, bo nie wiem napewno wink
                ale obserwuję, jak zawsze czujnie sprawdza pani kontrolująca te szafki na
                pościel i piżamy; kiedyś nawet kartonów, paczek z chusteczkami i książek nie
                można było trzymać w schowku (ładnie zapakowanych w pudła lub folię).
                Poza tym myślę, że jednak jest to bardziej higieniczne - gdy dziecko się zmoczy
                lub spoci, mogę je przebrać w suche ubranie. Dzieci po okresie adaptacji bez
                problemu przebierają się w piżamy.

                Gdy któreś nie chciało się rozebrać, leżało w ubranku. Gdy nie chciało spać,
                szło do innej sali. Niektóre zaczęły sypiać w połowie października - bo wtedy
                poczyły się bezpiecznie i już nie był to problem. Inne przestały sypiać.
                Naprawdę - gdy sama widzę niesypiające dziecko sugeruję rodzicom rezygnację z
                leżakowania. Bo: w każdej starszej grupie jest i tak pół godziny relaksu w
                południe - dzieci przynoszą z domu jasieczki i leżą na dywanie - to czas na
                bajki, kołysanki i czytanie książek. Rodzic jest tylko uprzedzany, że przejście
                do starszej grupy to minimum pół godziny, czasem dłużej z inną panią - bo muszę
                położyć i uśpić dzieci. Potem zostają z panią pomocą, a ja mogę iść do tych
                nieśpiących.
                Wszystko jest kwestią organizacji i dobrej woli. Nam tak sie to udało zrobić -
                nie jest to idealne rozwiązanie, za rok to ja będę miała problem, że po
                południu będzie trudniej pracowac z powodu tłoku w sali. Natomiast jeśli
                przedszkole ma warunki - czyli np. dwie sale i personel, to nie rozumiem...
        • kasiak292 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 05.12.05, 15:56
          W przedszkolu grupa jest 20 osobowa (przy czym codziennie kogoś tam nie ma) pań
          jest na taką grupę 5. Rozumiem pretensje innych rodziców ale proszę jakieś
          rozsądne wyjście z sytuacji. Bo rozumieć to jedno a problem rozwiązać to drugie
          pozdrawiam
        • helga0 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 19.12.05, 22:17
          W maluchach zawsze są dwie panie, bo oprócz nauczycielki jest jeszcze pomoc, a
          u mnie w przedszkolu dochodzi jeszcze pani, która jest kimś na kształt kucharko-
          woźnej i ona też pomaga dzieciom w iwleu sprawach. jak można zmuszać dzieci do
          spańi, przecież to absurd. Może jeszcze powinny robić kupę na trzy cztery? Czy
          do czynności fizjologicznych można zmuszać?
        • kajka_997 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 20.12.05, 17:50
          Jak najwiecej takich mam jak Ty!
          Niewielu rodzicow nas rozumie sad
          Pozdrawiam i wesolych Swiat!
        • kajka_997 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 20.12.05, 17:52
          To powyzsze to do ani 2603(coby nie bylo watpliwosci)
    • herr2 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 04.12.05, 21:54
      A u mojej żonki wszystkie maluszki śpią jak aniołki! Takie ma podejście! Ale
      teraz ma sześciolatki. Natomiast jakiś czas temu zdarzyło się tak, że przyszła
      na chwilę do maluszków podczas leżakowania, aby powiedzieć coś koleżance. Jeden
      dzieciaczek nie spał, tylko popłakiwał, bo tęsknił z mamcią. Żonka podeszła i
      kucnęła przy nim. Chwilę porozmawiała, pogłaskała po główce i dziecinka już
      spała! Po prostu zależy z kim dzieci są i tyle! Nawet te, które w domu już nie
      spały, w przedszkolu śpią, bo jak jest więcej wrażeń, to i odpoczywać jest po
      czym smile.
      Pozdrawiam
      • mama2000.2002 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 05.12.05, 15:28
        Kasiak292.
        To po co odzwyczajone od dziennego spania dziecko posyłasz do przedszkola,
        gdzie normalnie się leżakuje?
        Nie mogę tego zrozumieć. To nie interesowałaś się tym wcześniej?
        Są przedszkolatakie gdzie się leżakuje, ale nie śpi, a są takie gdzie dzieci
        robią co chcą.
        Osobiście jestem zwolennikiem odpoczynku (ale nie spania na siłę) w ciągu dnia,
        bo wtedy wszyscy na tym zyskują.

        Po prostu przenieś dziecko do przedszkola, w którym podczas gdzy jego grupa
        będzie odpoczywać, on będzie w innej sali, z inną panią, wsród obcych zabawek.
        Albo odbieraj go wcześniej.
        Pani nie może zajmować się tylko Twoim dzieckiem. W końcu to nie ona
        wychowywała go w świadomości, że może robić zawsze i wszędzie na co ma ochotę.
        • kasiak292 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 05.12.05, 16:05
          Po co posyłam? Po to kochana, że wydawało mi się, że przedszkole integracyjne
          nauczy moje dziecko tolerancji od małego po pierwsze. Po drugie nie dysponujemy
          dwoma samochodami żeby wozić dziecko na drugi koniec miasta a potem zdąrzyć do
          pracy ani nie opływamy w dostatki żeby sobie zatrudnić nianię czy posłać do
          prywatnego przedszkola. Niestety pracując w banku muszę stosować się do
          harmonogramu pracy i niestety nie mogę codziennie wychodzić o 12.
          Ps. Może masz namiar na taką instytucję gdzie tak pracują z chęcią skorzystam.
          Pozdrawiam
        • kachho Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 05.12.05, 16:52
          Zgadzam się że najlepszym wyjściem jest zmiana przedszkola. W naszym przypadku
          leżakowanie stało się problemem nie do przeskoczenia- panie w przedszkolu i
          pani dyrektor nie zgodziły się na żaden kompromis ( musi leżeć cicho i koniec)
          a nasz synek stracił poczucie bezpieczeństwa. Przez najbliższe miesiące nie
          chciał nawet zostać u Dziadków. Wytrzymaliśmy tylko 3 tygodnie.
          Dziecko niespało bo tego nie potrzebowało od 2 roku życia. i uważam że nie na
          miejscu jest tu krytyka że dziecko żyje w świadomości że może robić co chce.
          Każde dziecko jest inne i niektóre poprostu nie dadzą sobie narzucić tego czy
          tamtego, głośno protestując. i dobrze.
          Dodam że synek chodzi teraz bardzo chętnie do innego przedszkola w którym
          odpoczywa sie leżąc i słuchając muzyki lub bajki. Fakt że jest prywatne...
          • mm1124 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 06.12.05, 19:14
            Moje dziecko chodzi do przedszkola na 5 godzin. Kosztuje nas to tylko 100 zł(je
            obiad).
            Ominęło nas więc leżakowanie, które zaczynało się o 13.00. Ale u nas 4 latki
            już nie leżakują.
            • mm1124 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 06.12.05, 19:17
              Dodam jeszcze, że mam rodziców, którzy odbiorą dziecko i czekają na mnie do
              14.00-15.30.
    • kasiak292 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 12.12.05, 15:03
      Dziewczyny nie ma rady zmieniam przedszkole. Od stycznia Maciek idzie do
      nowego. Trochę się boję że znów będzie ciężko ale tam nie ma tych cholernych
      leżaków. mam nadzieję że będzie lepiej. Trzymajcie kciuki!!
      Kaśka
      • rubi21 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 12.12.05, 15:55
        i masz rację, w przedszkolu mojego dziecka nie ma obowiązku ani zakazu spania,
        dzieci po obiedzie słuchają bajek, czytanych lub z taśmy, ewentualnie na viedo,
        maja do dyspozycji worki sako, koce. Gdy dziecko jest zmęczone zasypia, jeśli
        nie to odpoczywa. Tyle, że to jest przedszkole, w którym cały personel
        nastawiony jest na dobro dziecka a nie swoje. Zlikwidowano leżaki bo nie były
        potrzebne. Dzieci uczestniczą w zajęciach, które wybierają co nie oznacza
        bezstresowości. Naprawdę jak czytam wypoiwedzi na tym forum to jestem
        szczęśliwa, że wybrałam dla dziecka takie przedszkole.
    • agmar3 mój też nie śpi 13.12.05, 11:50
      Witaj,
      u mnie jest podobnie, młody nie spał już w żłobku. Teraz jest w maluchach i
      czasem zdarza mu się zasnąć. Panie tylko mówią, ze jak nie śpi, to sobie leży,
      gada do siebie, śpiewa, trochę sie pobawi i mówią mi, że pewnie wtedy trochę
      się nudzi, bo dzieci śpią. Ale nikt mi nie robi wyrzutów. Nie chce to jego
      sprawa. Panie są niesprawiedliwe i nie mają prawa czynić takich sugestii w
      stosunku do Ciebie i malucha. Moze mogłyby się wysilić i jeszcze trochę
      poczekać, bo może Twój maluch się przekona do spania, albo do leżenia, a jak
      nie to nie. To nie jest przedszkole w latach siedemdziesiątych czy
      osiemdziesiątych!
      Uhhh, nie dobrze, że mają jeszcze takie zwyczaje.
      Pozdrawiam i życzę wygrania sprawy!
    • kasiak292 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 14.12.05, 10:24
      Rozmawiałam dzisiaj z panią dyrektor o zabraniu małego z przedszkola. Rany jaka
      była zaskoczona. Tak jakby nie miała pojęcia, że dzieci wogóle leżakują.
    • lusia45 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 15.12.05, 12:52
      Mój syn też nie sypia w dzień odkąd skończył 2 lata. Zostawiłam go w
      przedszkolu na leżakowanie parę razy, ale doszłam do wniosku, że to bez sensu z
      dwóch powodów: po pierwsze mały znienawidził przedszkole i płakał mówiąc że nie
      chce tam spać, a po drugie miałam ogromny problem żeby położyć go do łózka
      nawet po godzinie 23.00 (bo na leżakowaniu zasypiałał).
      Przedszkole miało być elastyczne, ale wszystko pięknie wyglądało tylko na
      zebraniu w czerwcu, bo w praktyce okazało się, że wszystkie dzieci "jak jeden
      mąż" muszą leżakować czy im (i mnie) się to podoba czy nie. Zarówno panie
      wychowawczynie jak i pani dyrektor są niechętne jakimkolwiek zmianom, o czym
      miałam okazję przekonać się przy innej okazji, więc wiem że w moim przypadku
      byłaby to walka "z wiatrakami". Też się wkurzam, bo mały jest odbierany od razu
      po obiedzie przez opiekunkę, a to kosztuje mnie sporo pieniędzy, ale przecież w
      przedszkolu nikogo to nie interesuje. Ale jak masz siłę, to może spróbuj
      jeszcze raz porozmawiać. A swoją drogą ciekawa jestem kiedy zmieni się coś na
      lepsze w niektórych państwowych przedszkolach? Pozdrawiam.
      • marks65 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 19.12.05, 15:42
        Moje przedszkole nie jest prywatne, a nie ma zupełnie problemu z leżakowaniem.
        Przedszkole moje panie jest dla dzieci, i to one muszą czuć się w nim
        bezpiecznie i dobrze się rozwijać. A żeby się dobrze rozwijały to trzeba
        chronić układ nerwowy małego dziecka .Konieczny jest więc czas na
        odpoczynek !,a jeśli w tym czasie dziecko zaśnie to jeszcze lepiej.U mnie w
        przedszkolu grupy są różnorodne wiekowo , i można sobie poradzić z tym
        problemem.Dzieci odpoczywają na gąbkach, mają swoją poduszeczkę, kocyk.Kiedy
        czują się zmęczone, to same biorą gąbkę i się kładą. Po obiedzie bardzo często
        kładą się wszystkie dzieci i słuchają bajek, bądź muzykę relaksacyjną. Te
        młodsze z reguły zasypiają, a starsze to szanują i bawią się odrobinę ciszej.
        I wszystkim jest ok.
    • helga0 Re: I znowu te cholerne leżaki!!!!! 19.12.05, 22:13
      Ja bym zmieniła przedszkole.
    • palka_zapalka To leżakowanie to istna paranoja 21.12.05, 00:22
      Jesli dziecko nie chce to po co zmuszac.
      Jeśli Pani pije 3 kawki to niech zacznie teraz pić 10 bo powinna jak to nie
      chce?? , a powinna bo tak trza!!!Te dzieci które chcą odpocząć niech
      odpoczywają kazde dziecko jest inne , a zmuszanie tylko powoduje niechęć
      dziecka do przedszkola. Moja córka nie lezakuje bo nie chce i kiedy mówi mi
      mamao ja nie chcę spać w przedszkolu powtarzam jej za każdym razem nie musisz
      kochanie.
      Był świetny program na TVN Style o leżakowaniu był pediatra i psycholog i
      jednogłosnie swierdzili, ze to nie powinno być wymuszane.
    • palka_zapalka Niech te PAnie też ubiorą piżamki i leżakują... 21.12.05, 00:24
      powinny dawać przykład. Dla wiekszości dzieci piżamka i spanie to coś intymnego
      co jest tylko w domu i coś co zaczyna sie np po dobranoce, mleczku itp itp.
      Jak dla mnie chore zmuszać chore!!!
      • kwiaaatek1 Re: Niech te PAnie też ubiorą piżamki i leżakują. 26.12.05, 14:43
        ''Był świetny program na TVN Style o leżakowaniu był pediatra i psycholog i
        jednogłosnie swierdzili, ze to nie powinno być wymuszane.''no i mieli rację,tyle
        ,że ja za bardzo nie słucham wszelakiej maści autorytetów
        nieprzedszkolanek,chyba,że popracują jakiś czas w grupie przedszkolnej i
        przekonaja się,jak się naprawdę pracuje z dziećmi.niestety grupa maluchów to
        jakaś grupa społeczna i żeby funkcjonowała,są jakieś zasady,bo to jest
        przygotowanie do życia w społeczeństwie.są momenty,w których się pozwala na
        indywidualizm,a nawet jest wskazany i momenty wspólpracy z innymi.jesteśmy w
        grupie,więc świat się nie kręci wokół potrzeb każdego dziecka,bo to niemożliwe.a
        w grupie społecznej rozmawia się i idzie na kompromisy,aby i dziecko i
        nauczycielka byli zadowoleni.

        ////ty zrób dla mnie to a ja zrobię dla ciebie to,taka wzajemna wymiana
        uprzejmości///

        np.nie chcesz spać i chcesz się bawić-w porządku,ale możesz coś dla mnie
        zrobić-przebrać się w piżamkę i bawić się cicho na leżaku maskotką lub czytać
        książeczki.no problem.
        • modra1 Re: Niech te PAnie też ubiorą piżamki i leżakują. 29.12.05, 11:48
          Proszę niech ktoś mi wyjaśni dlaczego dzieci muszą mieć piżamki?? Ktoś coś
          wczesiej pisał, że spanie w ubraniu jest niehigieniczne - zupełnie nie
          rozumiem. A czy dorośli ucinając sobie poobiednią drzemkę przebierają sie w
          pizamy?? Dodam, że w przedszkiolu mojej córki dzieci nie musza przebierać sie w
          piżamy - panie proszą tylko, żeby miały jakieś luźne ubranko. Acha i jeszcze
          jedno - dzieci jeśli nie mają ochoty spać to nie muszą. Z tymi piżamami to
          naprawdę lekkie przegięcie. Przecież w domu dziecko śpiąc w piżamie śpi bez
          majetek i podkoszulka. Czy w przedszkou też ma się rozbierać do goła i
          wskakiwać w piżamę, żeby było higienicznie? Jakaś paranoja!
          • aka10 Re: Niech te PAnie też ubiorą piżamki i leżakują. 29.12.05, 12:53
            Wg. mnie,to przebieranie w pizame,to tylko strata czasu.To ma byc poobiednia
            krotka drzemka,a nie robienie nocy z dnia.Jesli ktores dziecko sie spoci,to
            przeciez ma chyba ze soba jakies dodatkowe rzeczy do przebrania(przepocona
            pizame tez przeciez trzeba zdjac i zabrac do prania).Przebieranie w pizamy,to
            wg. mnie tylko stres dla dzieci i personelu,zeby ze wszystkim zdazyc.Potem
            kolejny stres,zeby sie wszystkie dzieci poubieraly.Paranoja.
            • graz.ka Re: Niech te PAnie też ubiorą piżamki i leżakują. 29.12.05, 13:05
              >Jesli ktores dziecko sie spoci,to
              > przeciez ma chyba ze soba jakies dodatkowe rzeczy do przebrania<

              Niestety, często nie ma sad
              Nawet wczoraj - przy mrozie - pożyczałyśmy z "przedszkolnego zapasu" rękawiczki
              i szaliki dzieciom, żeby wyjść na spacer.
              • modra1 Piżamy - pasjonujący temat 29.12.05, 14:12
                Wracając do nieszczęsnych piżam - czy głównym powodem przebierania się w piżamę
                jest obawa o spocenie? Hmm - to w tej sytuacji sanepid powinien nakazać
                codzienną zmianę piżamy. A jakie są fakty? Przypuszczam, że rodzice zmieniają
                piżamy nie częściej niż raz w tygodniu ( a i w to wątpię). Czyli temat w
                dalszym ciągu otwraty - dlaczego dzieci mają przebierać sie w piżamy? Prosze o
                jakieś sensowene uzasadnienie. I na pewno nie chodzi tu o Sanepid itp.

                PS. Myślę, że rękawiczki to jednak zupełnie inny temat i trudno porównywac go
                do piżam. Dziecko na spacerze bez rękawiczek zmarznie i odmrozi sobie ręce,
                natomiast jak pokazuje praktyka w wielu przedszkolach z powodzeniem można
                wyspać się w majtkach i podkoszulku, a gdy chłodniej to po prostu w rajtuzach i
                luźnej bluzie. I wcale nie trzeba się spocić. Może po prostu w pomieszczeniach
                jest za ciepło? Ba - pamiętam, że swojej córki nigdy nie przebierałam w piżamę,
                kiedy spała popołudniami w domu mając 1,5 - 2 lata. Dlaczego przedkszkola tak
                kochają piżamy? Oto zagadka.
                • aka10 Re: Piżamy - pasjonujący temat 29.12.05, 14:21
                  Ja w ogole uwazam,ze wystarczy zdjac pantofle i sie polozyc na lezaku.Kocyk i
                  mala poduszka wystarczy do poobiedniego odpoczywania.
                  Z pizamami,to chyba tak,ze "zawsze tak bylo" i nikt nie pomyslal,zeby cos w
                  tych praktykach zmienic.Pozdrawiam.
                • graz.ka Re: Piżamy - pasjonujący temat 29.12.05, 14:43
                  Cóż, może masz rację smile Zamiast piżamy mogą być getry i bluza - mają takie
                  niektóre moje przedszkolaki.

                  A z rękawiczkami to odpowiedź na zupełnie inną tezę - że dzieci zawsze mają w
                  przedszkolu rzeczy do przebrania.
                  • przedszkole2 spanie c.d. 29.12.05, 16:04
                    Ja osobiście swoje dziecko przebierałam do spania w domu w czasie dnia w piżamę,
                    często wstawało spocone i dzieci w przedszkolu też czasami wstaja spocone. Nie
                    chciałabym spać w tym samym ubraniu co chodzę. Spanie będzie chyba wiecznym
                    problemem w przedszkolu. U mnie w przedszkolu gdy pani w kwietniu w czasie
                    ładnej pogody zaczęła wychodzić z dziećmi do ogrodu zamiast leżakowania rodzice
                    mieli pretensje czemu dzieci nie śpią i to w II grupie, czyli u 4 latków. Poza
                    tym leżakowanie nie musi być koszmarem ale czasem na wyciszenie, odpoczynek,
                    posluchanie bajek, czy muzyki. Jeśli chodzi o 3 latków to wielu z nich
                    zwyczajnie pada przy obiedzie, nie wspomnę że są tacy którzy są w przedszkolu od
                    6.30 czyli wstają pewnie przed 6 rano.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka