dwe panie

31.03.07, 09:02
pomóżcie mi ocenić sytuację. Moja córeczka lubi chodzić do przedszkola, zawsze
lubiła, choć zawsze była dzieckiem nieśmiałym. Jakiś czas temu jej
wychowawczyni przy okazji zebrania poinformowała mnie, że dziecko nie
uczestniczy w zabawach z innymi dziećmi, wycofała się z grupy, jest bierna,
nie rozmawia z wychowawczyniami, nie uczestniczy w organizowanych zabawach w
grupie, generalnie wynikało z tego, że jest źle. No i powiedziane to było w
kontekście że mam się zastanowić co zaniedbałam w jej wychowaniu, że jest tak
a nie inaczej. Chwilę po tym zdarzeniu wychowawczyni poszła na długie
zwolnienie chorobowe i zastąpiła ją inna pani. Kiedyś poprosiłam tę drugą
panię o opinie ja radzi sobie córeczka, usłyszałam, że wszystko jest jak
najbardziej ok, bawi się chętnie z innymi dziećmi, szczególnie z jedna
przyjaciółką, a jeśli chodzi o zabawy grupowe o wszystkie dzieci w nich
chętnie uczestniczą, owszem jest indywidualistką i lubi bawić się też sama,
ale to przecież nic złego, przeciwnie należy to uszanować.
no i teraz mam mętlik. jak myślicie skąd mogą się brać tak różne opinie na
temat jednego dziecka?
    • dlania Re: dwe panie 31.03.07, 09:25
      Zapewne z tego, że każda przedszkolanka musi sie wykazać ocenami indywidualnymi
      dzieci, a jeszcze lepiej odbyc rozmowy indywidualne z rodzicami poszczególnych
      dzieci (co rodzice potwierdzają podpisem).
      I w ramach urozmaicenia przedszkolanka lubi sobie czasem opisac dziecko z
      dysfunkcjami, na tle "zdrowej" reszty.
      Absolutnie nie ufałabym słowom nauczycielki, żaden z niej fachowiec - psycholog.
      Jesli masz jakies wątpliwości, to idz do psychologa z dzieckiem. Ale nie sądze,
      żeby bylo coś nie w porządku. Ja pamietam, że w przedszkolu wolałam sama układac
      puzle, gry logiczne czy malować, niz bawić sie z innymi "w dom" - to bylo dla
      mnie po prostu głupie i nudne zajęcie. I dzis obserwuje, że moja córka zachowuje
      sie bardzo podobnie.
    • aniko16 Re: dwe panie 31.03.07, 14:48
      Ja bym nie lekceważyła opinii pierwszej pani. Wiek przedszkolny to nie jest
      okres w którym dziecko manifestuje swój indywidualizm i niezależność. Opisywane
      zachowania wskazują na to, że córka nie może poczuć się swobodnie w grupie i
      powinnaś jej pomóc zmienić tą sytuację. Wiele osób tłumaczy sobie takie
      zachowania silnym charakterem dziecka, a jest odwrotnie. To forma ucieczki i
      schowania się w sobie.
    • mhania Re: dwe panie 01.04.07, 10:37
      Bądzmy normalni i nie dajmy się zwariować - tak jak każdego z nas oceniają
      inaczej różni ludzie dla jednych jesteśmy zarozumiali dla innych
      stanowczy...ludzie...

      Poza tym przychylam się do pierwszej odpowiedzi na twoje pytanie - może to
      gorliwa pani po porostu?smile
      Panie też chcą czasami powiedzieć coś mądrego i "odkrywczego"smile)
      • fugitive Re: dwe panie 01.04.07, 20:36
        dzięki za odpowiedzi. tylko dla mnie problem polega na tym, że uważam, że nie
        można pogodzić oceny tych dwóch pań, są one na tyle różne, że można przyjąć
        niestety że tylko jedna jest prawdziwa, mówiąc brutalnie tylko jedna mówi
        prawdę, tylko do licha jeśli jest tak jak sugerujecie, tzn pani chciała
        podkręcic sytuacje "bo tak" to co z niej za pedagog. nic tylko zabrac dziecko z
        tej grupy
    • my-cha Re: dwe panie 02.04.07, 10:26
      Ja bym się raczej nie prejmowała opiniami pani jednej i drugiej.
      A dla sprawdzenia czy coś się nie dzieje poprosiłabym psychologa- pedagoga. Jest
      taki w przedszkolu i ma możliwość obserwacji zachowania dziecka w grupie.
      • spiewaczka4 Re: dwe panie 02.04.07, 18:54
        A czy ta pierwsza pani nie ma sobie nic do zarzucenia? Może to nie wina dziecka
        tylko Pani. Nie znam Was na tyle ale moze... Jeżeli naprawdę widzisz coś
        niepokojącego idź do psychologa dziecięcego Przecież obserwujesz też zachowanie
        dziecka np. w piaskownicy.
        Pozdrawiam
        • fugitive Re: dwe panie 03.04.07, 09:02
          zgadzxa się obserwuję, i nie byłabym wcale zaniepokojona, gdyby nie wypowiedzi
          Pani. Moje dziecko zachowuje się jak dla mnie jak typowy nieśmiały czterolatek.
          Owszem nie podejdzie na placu zabaw do grupy nieznajomych dzieci i nie
          zaproponuje im zabawy, ale ze znajomym dzieckiem czy obcym, leko zachęcona (
          zobacz kasia ma też rower, może pobawicie sie razem?) będzie się ładnie i długo
          bawiła, na zajęciach dodatkowych nie będzie sie wyrywać i krzyczeć "ja, ja
          teraz jaaa" ale poproszona, czy gdy przyjdzie jej kolej zrobi to o co prosi
          Pani, nie będzie zaczepiać obcych dorosłych, ale zagadnieta wda się w rozmowę,
          nie zaśpiewa na festynie piosenki przez mikrofon, ale kiedy chętni się
          przerzedzą, powie wierszyk itd. Dla mnie to jak najbardziej normalne zachowanie
          i nie oczekuje, że mój 4,5 latek będzie najodważniejszym i najbardziej wyrywnym
          dzieckiem, a to co jest uważam, że jest ok, w końcu ilu dorosłych chętnie
          podejdzie do grupy nieznajomych na przyjęciu i wda się w konwersację, nie
          rozumiem dlaczego mam tego oczekiwać od przedszkolaka. Szczególnie że widzę
          różnice co roku na korzyść, np jak 3 latek nie chciała wystąpić w przedszkolnym
          przedstawieniu, a jako 4 latek wystąpiła, jako 3 latek chowała się za mnie gdy
          ktoś do niej zagadał, a traz już odpowiada. Dlatego nie niepokoiłam się wcale.
          Dopiero wypowiedź Pani wskazała, ze z jej obserwacj wynika że rozwój małej nie
          jest właściwy, no ale z koleji ta druga Pani temu zaprzeczyła. Stąd mój
          dylemat, czy może faktycznie przy tej pierwszej Pani moja córka czuje się źle i
          dlatego tak się zachowuje, czy ocena jej jest bardziej wnikliwa czy może ta
          kobieta mocno przesadza. Zastanawiam się nad tym tak mocno wlaśnie dlatego, że
          jeśli przyjąc że to co mi powiedziała jest prawdą powinnam na pewno zacząc coś
          z tym robić. Poradźcie
          • spiewaczka4 dwie panie 03.04.07, 14:28
            wiesz co z tego co piszesz to jest to normalna nieśmiała dziwczynka i już.
            Jeżeli naprawdę nie będzie dawało Ci to spokoju idź do poradni ale to że
            dziecko nie wyrywa się do zabawy chyba nie jest powodem do oceny,że dziecko się
            źle rozwija. MOże byc nieśmiałe Ludzie czasem popadają z jednej skrajności w w
            drugą Jak dziecko niegrzeczne to ma ADHD a jak spokojne to też się źle rozwija.
            Wiem z własnego doświadczenia, że nie raz jest to wina nauczycielki choć sama
            nie ma sobie nic do zarzucenia
            Takie jest moje zdanie. Różne są dzieci na świecie nawet rodzeństwo bardzo się
            od siebie różni A z tego co piszesz to ja nic nie widzę niepokojącego jedni są
            ufni inni mniej, jedni są śmial czasem aż za bardzo a inni wstydziochami
            I toze ktoś nie lubi być w centrum uwag nie znaczy że jest niezaradny itd. itp.
            Pozdrawiam.
          • monique76 Re: dwe panie 04.04.07, 09:12
            Witam
            nasze corki sa mniej wiecej w tym samy wieku - i zachowuja sie bardzo
            podobnie.. Moja Dominika tez do grupy dzieci sama nie podejdzie, wierszyk
            powie, ale pod warunkiem, ze nie bedzie wilkiego audytorium sluchaczy, z obcymi
            za bardzo pogadac nie chce itp.. Do tego sama nie chce wejsc do sali w
            przedszkolu - staje w drzwiach i wejdzie do srodka tylko pod warunkiem, ze
            ktoras z Pan poda jej reke.. Tez uwazam, ze to w miare normalne zachowaniu w
            czym tez utwierdza mnie wychowawczyni z przedszkola mowiac: przyjdzie czas to
            takie zachowania znikna..
            Mysle ze jezeli tak bardzo Cię to niepokoi to warto byloby porozmawiac z
            przedszkolnym psychologiem - niech poobserwuje dziecko i potem umowcie sie na
            rozmowe. Wiecej Ci da ta rozmowa, niz ta opinia naucyzcielki..
Pełna wersja