adina_1
27.02.08, 20:11
Witam!
Muszę się komuś wyżalić. Wczoraj mój trzyletni synek podczas spaceru
w przedszkolu wyszedł na ruchliwą ulicę przez otwartą furtkę. Bogu
dziękuję, że ktoś postronny zauważył całą sytuację i mój malec jest
cały i zdrowy. Od momentu, kiedy dię dowiedziałam nie mogę przestać
myśleć o tej sytuacji. NIE MIEŚCI MI SIĘ W GŁOWIE, ŻE DO TAKICH
SYTUACJI MOŻE DOCHODZIĆ W PRZEDSZKOLU.