Dodaj do ulubionych

pan przedszkolanek

22.04.08, 14:15
ja mam nietypowe pytanie. czy znacie jakieś przedszkola, w których
pracują panowie-przedszkolankowie, a nie panie przedszkolanki? mam
syna, który w przyszłym roku pójdzie do przedszkola. wychowywany
jest przez sztab kobiet: ja, obie babcie, niania. ewidentnie brakuje
mu męskich wzorców, a kiedy patrzę na moją starszą córkę (jest w
średniakach) i słucham jej opowieści o przedszkolu i jej kolegach,
odnoszę wrazenie, ze chłopcy powinni jednak być wychowywani także
przez facetów. czy obecni na tym forum rodzice chłopaków nie mają
wrażenia, że "damskie" przedszkole nie do końca jest dostosowane do
potrzeb małych chłopców? co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • agulka04 Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 14:32
      małym dziewczynkom, też czasem by się przydał pan przedszkolanek,
      tak dla równowagi zabaw i pomysłów,

      kiedyś czytałam na tm forum o panu przedszkolanku, ale to było jakiś
      czas tmu
    • dorotamakota1 Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 14:32
      Ja znam tylko przedszkola w których pracują Panie NAUCZYCIELKI.
      • mallard Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 15:08
        dorotamakota1 napisała:

        > Ja znam tylko przedszkola w których pracują Panie NAUCZYCIELKI.

        Dorotko!
        Nazewnictwo, o ile za nic nie stoi, to puste słowa tylko.
        Natomiast "przedszkolanka", to po prostu inna nazwa nauczycielki
        przedszkolnej. Bo tak, jak w szkole jest polonista (tka), czy
        matematyczka, albo inny historyk, tak w przedszkolu jest
        przedszkolanka po prostu! Mnie osobiście, nazwa ta kojarzy się
        bardzi ciepło i przyjaźnie, nie tylko dlatego, że przedszkolanką
        (czy też nauczycielką przedszkolną, jak kto woli wink), jest moja
        kochana żonka.

        Pozdrawiam

        P.S. I bzdurą jest to, co sugerują niektórzy, że przedszkolanka, to
        dziewczynka uczęszczająca do przedszkola.
        • dorotamakota1 Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 16:48
          Tak tak...
          A ogół nauczycielek szkolnych to szkolanki i szkolanie...
          • joxanna Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 16:51
            mariwu

            czy pani dyrektor tł€maczyła jaki problem mieli rodzice z panem przedszkolankiem?

            Swoją drogą - znacie kogoś, kto ma pana-nianię?
            • mariwu Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 17:14
              > czy pani dyrektor tł€maczyła jaki problem mieli rodzice z panem
              >przedszkolankiem?
              Tłumaczyła to zbyt dużo powiedziane smile
              To była luźna rozmowa na naradzie w kuratorium. Podobno rodzice
              mieli głównie dwa rodzaje obaw:
              1. Czy MĘZCZYZNA będzie umiał/wiedział, jak zająć się małym
              dzieckiem (i nie chodziło tu oczywiście o część edukacyjną tylko
              opiekuńczą),
              2. Czy u MĘŻCZYZNY wybór tego zawodu (nauczyciel przedszkola) nie
              jest podyktowany niezdrowymi popędami (tu oczywiście chodziło o
              możliwość molestowania).

              Jak więc widzicie przełamywanie stereotypów nie przychodzi łatwo. Z
              jednej strony chcemy odfeminizowania zawodu, a z drugiej facet w
              przedszkolu budzi w nas podejrzenia.

              Wiem tylko, że pani dyrektor musiała zapewnić rodziców, że pan nie
              będzie sam wychodził z dziećmi do łazienki. Ale dzięki temu dzieci
              miały na stałe zapewnioną opiekę dwóch osób smile

            • 26magda3 Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 23:50
              > Swoją drogą - znacie kogoś, kto ma pana-nianię?

              tak - przez ponad rok moim synem zajmował się właśnie facet smile -
              kolega, student resocjalizacji i byłam bardzo zadowolona - potem ze
              względu na finanse syn poszedł do żłobka! Często też jak musiałam z
              kimś zostawić syna to przychodził do mnie kuzyn i też świetnie sobie
              radził. A ostatnio przy chorym drugim synu też miałam 2 kolegów na
              zmianę do opieki smile
              Więc generalnie dużo więcej korzystałam z opieki męskich opiekunek,
              ale zawsze to byli moi znajomi - ale "damskie" opiekunki (sztuk 2)
              też były moimi koleżankami. Generalnie bez względu na płeć bałabym
              się zatrudnić zupełnie obcej osoby!!
              A oczywiście, ze wszystkich facetów- nianiek byłam bardzo zadowolona
              ja i moi synowie również smile
          • mallard Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 22:34
            dorotamakota1 napisała:

            > Tak tak...
            > A ogół nauczycielek szkolnych to szkolanki i szkolanie...

            Cóż, Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie
            ubierają tego w słowa...
        • ariana1 Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 18:04
          mallard napisał
          > P.S. I bzdurą jest to, co sugerują niektórzy, że przedszkolanka,
          to
          > dziewczynka uczęszczająca do przedszkola.

          Na przykład ja tak sugeruję i nie uważam żeby to była bzdura.
          Przedszkolak to chłopiec a dziewczynka to przedszkolanka. A dlaczego
          ty uważasz, że to bzdura?
          • wikaok Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 19:07
            Słownik Języka Polskiego PWN
            przedszkolanka - wychowawczyni w przedszkolu
            wink))
            • wikaok Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 19:08
              a przedszkolak według tego samego żródła to dziecko chodzące do
              przedszkola, w wieku przedszkolnym
              • ariana1 Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 19:12
                A różnicując na płeć? Chłopiec to przedszkolak a dziewczynka w takim
                razie? Skoro już drążymy ten temat smile
                • wikaok Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 19:24
                  własnie sprawdzałam z ciekawosci i nie rożnicuje - przedszkolak to
                  po prostu dziecko.
                  Ale mały Słownikwink)
          • mariwu Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 22:34
            > Przedszkolak to chłopiec a dziewczynka to przedszkolanka.

            Jestem nauczycielem przedszkola. Ale zupełnie mi nie przeszkadza,
            jeśli ktoś mówi o mnie (o nas) przedszkolanka. To nazwa historyczna
            (jak np. kiedyś ochroniarka)i mocno osadzona w języku polskim. I
            tak, jak napisał mallard, kojarzy mi się zdecydowanie ciepło.

            Nie słyszałam natomiast, żeby jakakolwiek mama powiedziała do swojej
            córki "moja Ty dzielna przedszkolanko". Zawsze słyszę "mój Ty
            dzielny przedszkolaczku" smile
      • scher Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 23:30
        dorotamakota1 napisała:

        > Ja znam tylko przedszkola w których pracują Panie NAUCZYCIELKI.

        Kolejna przedszkolanka z kompleksami? wink
    • mariwu Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 14:54
      >czy znacie jakieś przedszkola, w których
      >pracują panowie-przedszkolankowie,
      Wiem, że kilka lat temu na Żoliborzu w przedszkolu publicznym
      pracował własnie "pan przedszkolanek". Ale wiem też, że pani
      dyrektor przedszkola mówiła, że rodzice podchodzili do tego pomysłu
      z dużą rezerwą.
      Kiedyś, na samym początku mojej edukacji nauczycielskiej, do
      Studium, które kończyłam przyjechała delegacja słuchaczy podobnego
      studium ze Szwecji. Pierwszym ich pytaniem w czasie podsumowania
      wizyty było to, dlaczego w Polsce szkoły kształcące nauczycieli nie
      są koedukacyjne smile Nie przyszło im do głowy, że to tylko brak
      mężczyzn chętnych do wykonywania zawodu nauczyciela przedszkola, a
      więc i chętnych do kształcenia się w tym kierunku smile
      A dlaczego brak?
      Prawdopodobnie z powodu:
      1. Niskich zarobków.
      2. Niezbyt wysokiego prestiżu zawodowego.
      3. Tradycyjnego podejścia do wychowania małych dzieci (przy małym
      dziecku- kobieta/matka/opiekunka).
      4. Strachu przed zmierzeniem się ze schematem facet-macho smile (co by
      powiedzieli kumple?! smile


      Ja usiłuję moje przedszkolaki ratować smile zatrudniając mężczyznę -
      lektora angielskiego i meżczyznę prowadzącego gimnastykę korekcyjną.
      • karolinamon Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 15:01
        zgadzam się, ze i dziewczynkom takie męskie przedszkolanki by się
        przydały, ale chodziło mi o coś innego- czy nie macie wrazenia, że
        nasi synowie tracą na tym, że cała instytucja wychowania- nianie,
        żłobki, przedszkola, szkoły, nastawione są raczej prodziewczęco? Bo
        przecież co by nie mówić, kobiety lepiej rozumieją małe kobiety niż
        małych facetów? czy ktoś z was tez ma takie przemyślenia?
        • fux10 Re: pan przedszkolanek 13.05.08, 15:05
          moje dziecko chodzi do bajeczki w ursusie gdzie instruktor tanca to
          facet ksiadz tez niby facet i pan od spraw techniczno-porzadkowych
          tez facet wiec w jakis sposob ma doczynienia z płcia meska
      • karolinamon Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 15:07
        zgadzam się, ze i dziewczynkom takie męskie przedszkolanki by się
        przydały, ale chodziło mi o coś innego- czy nie macie wrazenia, że
        nasi synowie tracą na tym, że cała instytucja wychowania- nianie,
        żłobki, przedszkola, szkoły, nastawione są raczej prodziewczęco? Bo
        przecież co by nie mówić, kobiety lepiej rozumieją małe kobiety niż
        małych facetów? czy ktoś z was tez ma takie przemyślenia?

        Mariwu, a o jakim przedszkolu mówisz?
        • dorota.konowrocka Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 17:09
          Myślę, że bardzo celna uwaga: cała instytucja wychowania (...) nastawiona jest
          prodziewczęco. Mam dwóch synów i widzę, co daje im przebywanie z ojcem, czego ja
          kompletnie nie jestem w stanie im dać - i nawet nie aspiruje smile I myślę, że tak,
          że ojców i innych modeli męskich w życiu naszych synów zawsze za mało, nawet jak
          mamy szczęście i trafiłyśmy na mężczyznę, który ze swoimi synami spędza dużo czasu.

          Może jakimś ratunkiem są w nieco późniejszych wieku trenerzy, instruktorzy,
          druhowie drużynowi?

          A może powinny być jakieś warsztaty dla wszystkich wymienionych opiekunek:
          "chłopcy - jak ich zrozumieć i pomóc im się rozwijać?". Trochę półżartem piszę,
          ale... Samej mi takiej wiedzy brakuje i wcale niełatwo coś sensownie na ten
          temat napisanego znaleźć. Uczę się na razie w praktyce...

          Dorota
    • przeciwcialo Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 19:06
      U mojego syna jest pan od rytmiki, pan od gimnastyki, pan od
      angielskiego. Pani jest od tańców a ceramike prowadzi i pan i pani.
      Wybór płci nie jest przypadkowy. Na zajęcia dodatkowe specjalnie
      szukaja panów aby była przeciwwaga do pań nauczycielek.
      • grzalka Re: pan przedszkolanek 22.04.08, 22:50
        moja córka ma w przedszkolu pana
        (wychowawcę/przedszkolanka/nauczyciela, proszę sobie wybrać)

        jest świetny smile dzieciaki za nim przepadaja
    • kassada Re: pan przedszkolanek 23.04.08, 10:56
      U moich dzieci w przedszkolu pracuje mężczyzna, jest nauczycielem-
      terapeutą, prowadzi zajęcia ceramiczne, był też pomysł
      majsterkowania, ale w sumie nie wiem czy doszedł do skutku. Jest
      bardzo ok, ma swoją córeczkę, która też chodzi do tego przedszkola,
      wiec wie jak zajmowac sie dziecmi, jego żona jest też nauczycielką w
      naszym przedszkolu.
      • kasia_wp Re: pan przedszkolanek 23.04.08, 11:44
        Bardzo bym chciała,aby tak byłestyo, nie znam jednak przedszkola,
        gdzie pracowałby pan, niestety.
        Opowiadał mi znajomy,ze w DAnii jest wymóg, aby w przedszkolach
        pracowała kadra mieszana pod względem płci i to jest super.
      • pawlo2907 Re: pan przedszkolanek 25.04.08, 14:59
        Dzień dobry pani Katarzyno. Mam na imię Paweł i jestem studentem IV roku
        pedagogiki z/s Kształcenie zintegrowane i wychowanie przdeszkolne. Jestem
        właśnie w trakcie pisania pracy magisterskiej na temat: "Mężczyzna-nauczyciel w
        edukacji wczesnoszkolnej" i pilnie poszukuję kontaktów z panami, którzy uczą
        dzieci w przedszkolu. Celem moich poszukiwań jest zasięgnięcie informacji na
        temat ich pracy w przedszkolu i doświadczeń w pracy z dziećmi, dletego też
        zwracam się do Pani z gorącą prośbą o rozmowę z Panami uczącymi Pani dzieci w
        przedszkolu, o jakiś kontakt mail`owy z nimi. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
        • gusia_30 Re: pan przedszkolanek 30.04.08, 13:58
          Witam w Warszawie w Ursusie na ul Dzieci warszawy 42 w przedszkolu
          Mikołajek jest Pan Przedszkolanka, telefon do przedszkola 22 424 22
          51. powodzenia w pisaniu pracy ja jż napisałam. koleżanka po fachu
    • tritin Re: pan przedszkolanek 23.04.08, 17:55
      Od męskich wzorów to jest hmmm ojciec dziecka. Nie wymagajmy, by w
      przedszkolach pracowali panowie. A że coraz więcej samtnych matek z
      wyboru, cóż jakoś nic a nic was nie żałuje. smile Masz dobre wrażenie,
      że "chłopcy powiini być JEDNAk wychowywani przez facetów".
      • karolinamon Re: pan przedszkolanek 25.04.08, 10:35
        dzięki za wypowiedz.
        dorota.konowracka- przeciwciało, kassada- a do jakich przedszkoli
        chodzą wasi synowie?chętnie tam bym popytała, jak sobie radzą z tym
        tematem, skoro go wogóle zauważają, no a chyba zauważają, skoro
        wynajmują też facetów?
        • kassada Re: pan przedszkolanek 26.04.08, 01:03
          Niepubliczne Przedszkole Montessori w Ursusie, ul. Prawnicza 60.
      • spacey1 Re: pan przedszkolanek 25.04.08, 17:20
        Owszem, jest wiele matek samotnych z wyboru. Tyle, że nie zawsze jest to wybór
        matki. A jeśli jest, to nie zakładaj, że to po prostu fanaberia głupiej baby
    • dz-ol Re: pan przedszkolanek 26.04.08, 23:14
      przedszkole poziomka na woli/ochocie, przemiły pan grzegorz
      • arwena_11 Katolickie przedszkole ul.Przy Bażantarni3/Warszaw 30.04.08, 17:06
        Dyrektor jest jednym z wychowawców. Ma świetny kontakt z dziećmi i
        dzieciaki go uwielbiają
        • anyaa Re: Katolickie przedszkole ul.Przy Bażantarni3/Wa 30.04.08, 18:04
          W społecznym przedszkolu integracyjnym w W-wie przy ul. Wolumen była
          kiedyś taka zasada, ze każdą grupę prowadziło dwoje nauczycieli -
          koniecznie mężczyzna i kobieta. Funkcjonowało to przez kilka lat i
          podobno bez zarzutów, ale nie wiem, jak jest obecnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka