Dodaj do ulubionych

poranny horror

23.01.09, 11:17
Kobiety, proszę o kilka słów otuchy, a może i rady. Mam za sobą
kolejne odstawianie mojego przedszkolaka do p-la i powtórkę z
rozrywki: najpierw wszystko cacy, panna w niezłym nastroju, opowiada
co będzie dziś robić,w co sie bawić, jedziemy autkiem do p-la, w
samochodzie miła pogawędka, a po wejściu do budynku...płacz, dziś
dodatkowo zapieranie sie i krzyk "ja nie chce tam", o samodzielnym
rozbraniu sie nie ma mowy (wczoraj płacz zaczął się dopiero po
założeniu kapci) sad(( i z każdym dniem gorzej, kończy sie tak, że
miła ciocia pomaga mi odkleić moją pociechę ode mnie i zabiera do
sali. Co ciekawe - podobno kilka minut póxniej już jest ok, córka
nie beczy, bawi sie z dziećmi, normalnie uczestniczy w zajęciach...
Załamana jestem, nie wiem o co chodzi, przecież lubi to p-le, nigdy
nie narzeka na kolegów, sytuacje czy jakieś elementh gry które by
jej tam nie pasowały... Uwaga: jak odprowadza ją mąż - jets znacznie
lepiej, czasem krzywa minka, ale generalnie bez histerii. Czyli O
MNIE CHODZI?
zaczęłam sie już zastanawiać czy to ma związek z tym, że wracam
póxno do domu (pracuję do wieczora, jestem w roku zwykle ok 19.30-
20)? a może miały wpływ niedawne dni "zwolnienia lekarskiego" kiedy
spędziłam z córką kilka dni w domu, miło nam było, bawiłyśmy się od
rana, widziałam że cieszy się że ze mną spędza czas, nawet nie
tęskniła za przedszkolem...
Aha, młoda ma 4 lata, wiem że to wiek buntu, przerabiamy to na
różnych polach, do tej pory jednak z wyjściami do p-la nie było
większych problemów (no, może z porannym wstawianiem, ale ten kłopot
to ja tez mam)
Pomóżcie kobitki...
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: poranny horror 23.01.09, 11:33
      nie martw się tak bywa, mój też ma czasami takie zagrania chociaż twierdzi że
      lubi przedszkolesmile
      I faktycznie po moim zniknięciu z pola widzenia przestaje płakać/ Sprawdziłamsmile/
    • zaba133 Re: poranny horror 23.01.09, 11:48
      wiem, ze takie sceny bywaja trudne, sama przerabiałam na początku
      wrzesnia taki tydzien z 3 latką,
      ale wyłacznie konsekwencja da efekty, powinno jej przejść
      moja miała podobnie, płacz zaczynał sie po wejściu do sali, ale jak
      wyszlam to płakała 3-5 minut i potem było wszystko ok
      moze rzeczywiście w Twoim przypadku ma wpływ fakt, ze dośc późno
      wracasz, a ona chce być z Tobą
    • lillylive Re: poranny horror 23.01.09, 21:43
      No szczerze to sie małej nie dziwie skoro widzi Cię tylko około 2godzin
      dziennie....tęskni!
      • wilowka Re: poranny horror 24.01.09, 09:34
        Każdy płacz poranny może być próbą zatrzymania Cie przy sobie. Taka ostatnia
        szansa. I bardzo prawdopodobne, że dziecko przestaje płakać jak się już
        rozstaniecie. Nawet od razu. Bo próba się nie udała więc spróbuje jutrosmile

        Przejdzie jej - jeśli oczywiście to jest powód.
        • gemini71 Re: poranny horror 26.01.09, 10:54
          Dziś nie było płaczu, odprowadzał tata wink
          • kanna Re: poranny horror 26.01.09, 15:59
            I tak trzymaj smile Faceci się mniej nakręcaja, sa spokojniejsi i
            bardziej konkretni - to dobrze działa na dziecko smile
            jezli ty musisz odprowadzic - skracja maksymalnie moment rozstania.
            najlepiej całus, mówisz 'ciocia są toba zaopiekuje" oddajesz dziecko
            i wychodzisz.

            pozd smile Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka