Dodaj do ulubionych

Poród na POLNEJ W P-niu?!

11.10.06, 23:07
Witam,
Mam pytanie dotyczące porodu na Polnej. Tj, o odczucia tych które tam
rodziły, o personel, o atmosferę itp...
Zamierzamy tam włąsnie rodzic ale im bliżej terminu porodu tym wiecej pojawia
sie pytan i watpliwosci. Także tych dotyczących tego czy mozna urodzic
dzidziusia w przychylnej sobie atmosferze, nie płacąc za to.....
Pozdrawiam wszystkie gorąco
aga
Obserwuj wątek
    • mariken Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 12.10.06, 00:44
      sprawdź na forum "szpitale"

      j.
      • kasiorka81 Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 12.10.06, 07:43
        Rodziłam na Polnej rok temu. Byłam bardzo zadowolona. Ciepła atmosfera,
        sympatyczni lekarze i położna. Nie miałam tam żadnych znajomości. Ale zdaję
        sobie sprawę, że wszystko zależy od tego, na kogo się trafi.
        • franulka Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 12.10.06, 10:24
          ja rodziłam 10 września (drugi raz na Polnej) - było wszystko, co zaprzecza
          akcji "rodzic po ludzku", niemiła położna, chamski, wkurzony lekarz, golenie,
          nie mogłam wybrać pozycji do rodzenia, poród był rodzinny, a mojemu mężowi
          nawet nie dali obciąć pępowiny, krzyczeli, że za poóźno przyjechałam (niestety
          z 10 cm rozwarciem i skurczami partymi, ale nie odczuwałam niczego wcześniej),
          że histeryzuję itp., byłam tam też miesiąc wcześniej, bo wydawało mi sie, ze
          rodzę i opieka wymarzona za friko. wniosek : róznie można trafić. Pozdrawiam
          serdecznie i zyczę łatwego porodu
    • marii7 Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 12.10.06, 10:44
      rodziłam tam w czerwcu, miałam swojego lekarza, i w tym zakresie - byłam
      zadowolona ( lekarz zaglądał do mnie często, nie zostawili mnie samej sobie,
      dostałam zzo, chociaż na sali obok nie chcieli dać dziewczynie, słyszałam jej
      krzyki na ten temat), ale... drugi raz tam na pewno nie urodzę. Polna ma
      wypracowany sposób postępowania - takie wnioski wyciągam z lektury forum i
      rozmów z koleżankami, które też tam rodziły - a więc: nacinanie krocza, poród w
      zasadzie na leżąco, źle podawane zzo ( to oczywiście nie jest sposób ich
      postępowania, tylko... sama nie wiem, mam nadzieję, że nie brak umiejętności),
      wyciskanie dziecka z brzucha - ja straciłam przytomność przy tej czynności. Nie
      chcę Cię straszyć, ale jeśli z Twoim dzieckiem jest wszystko ok, to znajdź inny
      szpital. Na Polnej, oprócz wyremontowanego bloku, jak dla mnie, nie ma nic, co
      przemawiałoby za tym szpitalem. Pewnie podniosą się głosy dziewczyn, które miło
      wspominają Polną, takie ich prawo. Ja nie chcę po raz kolejny doświadczać na
      sobie średniowiecznych metod, które tam stosują ( tak wyraził się lekarz ze
      szpitala na Juraszów ( Lutycka)
      Z postów, które czytałam na forum, mnie przekonuje szpital Św. Rodziny. I tam
      prawdopodobnie będę chciała rodzić 2 dziecko ( to jeszcze w sferze planów).

      Pozdrawiam, trzymaj się ciepło.
      • kameleon_f1 lepiej w Raszei-tam zawsze miło. 12.10.06, 12:15
        w Raszei czy masz swoją położną, czy nie masz, zapłacisz czy nie zapłacisz
        (chyba, że jakiemuś z tzw.więcej znaczących doktorów-ordynator itd),
        prowadzenie porodu jest takie samo wink a jak masz poród całkiem fizjologiczny,
        bez deceleracji tętna płodu itd. to możesz rodzic różnych pozycjach, trzeba to
        przedyskutowac z położną i lekarzem wink
        ja tam ide rodzić.
    • szyraf1 Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 13.10.06, 15:27
      rodzilam na polnej 30 wrzesnia 2006 roku, czyli 2 tygodnie temu, zgadzam sie,
      ze polna w ogole nie rowna sie z akcja rodzic po ludzku, chyba ze komus
      zaplacisz, prosilam o zzo, nie dostalam, nawet krzyczalam, ze zaplace wiecej
      byle mi dali, nic z tego. chcialam przez piewrsza i druga faze porodu chodzic,
      to bylam ciagle zaganiana na lozko, bo usg, bo ktg, bo cos itp. nie ma tam
      zadnych workow sako, pilek, drabinek, ktore pomagaja w tych pierwszych okresach
      porodu, tylko prysznice i ladne, przytulne porodowki. polozne nawet nawet,
      jedne milsze inne nie bardzo, ale nie wymagalam niczego lepszego w traktowaniu,
      bo nikomu nie placilam i byl ze mna moj maz, dzieki bogu. przyznam sie
      szczerze, ze wybralam polna ze wzgledu na cukrzyce w ciazy, gdyby nie ta
      komplikacja ciazowa rodzilabym w raszeji. pozdrawiam i zycze trafnego wyboru,
      jesli masz jeszcze jakies pytania, to smialo, chetnie odpowiem.
      • ida191 Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 13.10.06, 15:59
        Zachęcam Wszystkie Panie aby weszły na stronę rodzicpoludzku.pl; wyszukały w
        banku informacji Polną i dodały tam swój komentarz na temat tego jak były tam
        traktowane. Komentarze znajdują się tuz pod opisem Szpitala udostępnionym przez
        Dyrektora ; a w tym zakres usług BEZPŁATNYCH!!!! ; które podobno są tam
        dostępne dla KAŻDEJ pacjentki. Wiadomo ,że teoria w tym przypadku ostro mija
        się z praktyką. Warto więc umieścić tam swoja opinię. Polecam i zachecam; ja
        juz skorzystałam
        • 1706k Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 13.10.06, 16:16
          Ja rodziłam na Polnej 3 lata temu a teraz mam termin na początek lutego i bede
          rodzic na pewno w Raszei :. Polna u mnie odpada bo mi brakowało tam opieki po
          porodzie, nie dosc ze same studentki ciaglewchodzą,kąpią dziecko ze nawet nie
          mozesz popatrzec tyle ich stoi przy wanience to jak poprosiłam połozna zeby
          zajeły mi sie małym przez pewien czas ja sie przespie bo padam to wzieła go z
          łaską i po paru godz. przynoisła ale to i tak było jednorazowe. W Raszei jest
          sala dla noworodkow jak sie poprosi zajmą sie dzieckiem a potem mozna je miec
          przy sobie, poród tanszy ja bede tam własnie rodzic myslę tez o sw. rodzinie ale
          Raszei mam blisko domu.
          • nana279 Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 13.10.06, 21:33
            Tylko nie na Polną.Pieniążki im troszke uderzyły do główek.Reasumując-jak masz
            kasę-zapłać nawet prywatnie za obecość lekarz przy porodzie,w przeciwnym razie
            nie licz na miłosierne polożne i wzruszonych lekarzy.
            • ywwy Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 14.10.06, 13:51
              Rodziłam na Polnej rok temu smile jestem bardzo zadowolona !!!
              Nie miałam nacięcia dzięki profesjonalnej położnej, wszyscy byli uprzejmi i co
              dla mnie najistotniejsze - znali się na rzeczy: lekarze, pielęgniarki. Na
              oddziale też zawsze mogłam liczyć na pomoc przy karmieniu piersią, czy o
              zdrowie dziecka. Bardo dobrze wspominam poród i czuję wdzięczność . Dodam, że
              przyszłam tam " z ulicy", do ostatniego momentu wahałam się czy nie w Św.
              Rodzinie - bo to też świetny szpital. Jestem także zagorzałą przeciwniczką
              dawania łapówek lekarzom i pielęgniarkom.
              Czyżby tyle się zmieniło tam przez rok?
              • fish7 Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 14.10.06, 16:20
                Nie po prostu miała Pani ogromnego Fuksa !!!Należy dziękować losowi i nie
                tylko ,że tak z powodzeniem się wszystko udało. Ja akurat rodziłam 2 lata i
                wtedy przezyłam koszmar z ulicy... Polnej . Ale też wiem ,że ostatnie dane z
                akcji rodzić po ludzku-mówią o tym ,że Polna pretenduje do tzw. Czarnego
                dyplomu -tyle negatywnych opinii wystawiają pacjentki po pobycie u nich . O
                czymś to chyba świadczy tym bardziej ,że ankieta nie jest do końca anonimowa i
                mozna zweryfikować dane .
      • miki1972 Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 08.11.06, 12:23
        A od kiedy z cukrzyca rodzi sie drogami natury,powinno byc CC
    • greyson31 Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 23.11.06, 01:38
      Rodziłam na Polnej prawie 7 lat temu. Leżałam tam prawie miesiąć i wspominam
      to jako horror.Same musiałyśmy zakładać sobie pelotę ( chyba to się tak
      nazywa ) od ktg, pielęgniarki na nockach wydzwaniały po party-line. Dwa dni
      prosiłam pielęgniarkę , aby mi pokazała jak przystawiać maleństwo do piersi.
      Jedyny plus to super opieka dr Jany nie pamiętam nazwiska chyba Skrzypczak.
      Dzięki niej urodziłam zdrowego wcześniaczka z 10 apgara.
      Pozdrawiam.
    • agnipe Re: Poród na POLNEJ W P-niu?! 11.01.07, 11:38
      Wyniki akcji Rodzić po ludzku są według mnie najlepszą odpowiedzią na pytanie
      jak rodzi się na Polnej - niestety nie po ludzku. Lepiej omijać ten szpital!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka