Dodaj do ulubionych

PILNIE - SOLEC!!!!!!

04.07.03, 10:37
Kochani. Mam serdeczną prośbe o podanie wszelkich informacji na temnat porodu
i póżniejszego pobytu w szpitalu na Solcu. Nadmienię że, że to nie ja jestem
w potrzebie tych inf. tylko moją przyjaciółka (nie ma dostępu do internetu)
która wybrała ten szpital. Ma rodzić razem z mężem. Termin ok. poł.lipca.
Chciałabym jej jakoś pomóc więc liczę na Waszą pomoc. Będę naprawdę
wdzięczna. Pozdrawiam i dziękuję. Małgosia
Obserwuj wątek
    • olaa4 Re: PILNIE - SOLEC!!!!!! 04.07.03, 11:54
      Witaj
      Powiedz swojej koleżance że najlepiej aby udła się tam osobiście i dowie się
      wtedy wszystkiego. Najlepiej niech zadzwoni do położnej Iwony Oksiędzkiej i
      umówi się na oglądanie. To nic nie kosztuje, a ona jej wszystko dokładnie
      opowie ,wyjaśni i odpowie nia pytania.
      oto jej nr.0606409543.
      Niech tam jedzie.
      pa
      • aresik7 Re: PILNIE - SOLEC!!!!!! 04.07.03, 11:59
        WIELKIE DZIĘKI, Jesteś wspaniała. Pozdrawiam- Małgosia
    • kasia_mm Re: PILNIE - SOLEC!!!!!! 04.07.03, 12:13
      wpisz w wyszukiwarkę "Solec" i znajdziesz bardzo dużo postów
      • edytek1 Re: PILNIE - SOLEC!!!!!! 04.07.03, 17:18
        Solec super szpital urodziłam tam zdrową i śliczną córeczkę 17 kwietnia 2002 i
        jeśli będę miała rodzić po raz 2 to tylko tam. Nikt mi tak złego, ani nie
        miłego słowa nie powiedzial, położne przesympatyczne, ciocie noworodkowe też
        OK. Lekarze kompetentni i rzeczowi a na milion moich pytań zawsze ktoś
        odpowiedział i zawsze zgodnie z prawdą.
    • hedom1 Re: PILNIE - SOLEC!!!!!! 05.07.03, 21:29
      Witam,
      Powiedz swojej koleance żeby lepiej poszukała sobie innego szpitala.
      Siostry noworodkowe okropne, zarozumiałe i leniwe. Nie chciało im sie budzić
      mnie na karmienie mojego dzidziusia który był na oddziale wcześniaków mimo, że
      takie było zalecenie lekarza. Ponad to w nosie miały "Złote zasady karmienia
      piersią" wywieszone dumnie na korytarzu. Usłyszałam między innymi, że nie wolno
      karmić dziecka częściej niż co 3 godziny bo można je przekarmić a dziewczyny,
      które miały problemy z karmieniem nasłuchały się tekstów w stylu: za płaskie
      brodawki, za krótkie wędzidełko, szczęka wysunięta zbyt mocno do przodu itp.
      banialuki. Dodatkowo nachodziły mnie żebym w końcu kupiła smoczek dla mojej
      córeczki, która płakała w inkubatorze (który nota bene był nie szczelny i jakiś
      alarm włączał się co jakieś pół godziny co wprawiało mnie w drżenie serca ze
      strachu o moją dzidzię. Całe szczęście, że mam już jedną córeczkę i
      jestem "zaprawiona w bojach" więc się nie dałam. Ale atmosfera była naprawdę
      ciężka. Cała sytuacja została już zresztą opisana w wątku "Jak naprawdę jest z
      tym Solcem?".
      Muszę jednak przyznać, że lekarze pediatrzy a szczególnie pani ordynator byli
      wspaniali, podobnie jak lekarze ginekolodzy i położne. I pomyśleć, że siostry
      noworodkowe mogą tak uprzykrzyć człowiekowi pobyt w szpitalu. Przetrwałam
      jedynie dzięki wspaniałej położnej pani Kasi. N. i pani ordynator, która
      naprawdę udzielała mi rzetelnych informacji i była przesympatyczna.
      Pozdrawiam, Dominika.
      • a-slusar Re: PILNIE - SOLEC!!!!!! 07.07.03, 15:02
        Ja rodziłam na Solcu 13.06.2003r. Z porodówki jestem bardz zadowolona. Wszyscy
        lekarze, położne i siostry są super. Można im zaufać. Są naprawdę rewelacyjni.
        I wcale nie trzeba opłacać swojej położnej, żeby rodzić po ludzku smile))
        Ale później, jak wspomniała moja poprzedniczka, nie jest najlepiej. Siostry
        noworodkowe nie są rewelacyjne. Oczywiście nie wszystkie! Są też i te
        przesympatyczne, skore do pomocy. Niestety większość jest "zimna" i wychodzi z
        założenia, że wszystko sama powinnaś wiedzieć. Jeśli któraś ma jakiekolwek
        zastrzeżenia co do noworodkowej, proponuję zgłoszenie tego do każdego jednego
        lekarza lub nawet do pani ordynator. Sytuacja ulega znacznej poprawie.
        (niestety na krótko, ale wystarczy do wyjścia ze szpitala) A potem od nowa,
        zgłaszać, zgłaszać i jeszcze raz zgłaszać. Bo przez takie historie szpital
        traci na opinii, a szkoda! Bo większość pracowników jest tam z prawdziwego
        powołania!!!
        Życzę Twojej koleżance szybkiego i lekkiego rozwiązania niezależnie od tego
        czy będzie rodziła na Solcu!!!
        Tak, czy inaczej ja polecam ten szpital.
        Ala
        • emonik Re: PILNIE - SOLEC!!!!!! 13.07.03, 17:00
          10 dni temu urodzilam na Solcu piekna coreczke.
          Jestem szczerze zachwycona lekarzami i poloznymi.
          Mialam co obserwowac bo przed porodem lezalam na porodowce 12 dni.
          Polecam ten szpital!!!!!
          Siostry od noworodkow moze rzeczywiscie troche zanizaja ocene szpitala, ale na
          szczescie nie wszystkie. za to pediatrzy wspaniali!!!
          Jak bede kiedys jeszcze rofdzic to tylko na Solcu!!!

          Pozdrawiam i zycze powodzenia!

          Monia mama Inki
    • wana Re: PILNIE - SOLEC!!!!!! 22.07.03, 11:59
      Kochane, urodziłam na Solcu córeczkę , co prawda 5 lat temu, ale w sytuacji,
      gdy Karowa była w remoncie i wszystkie mamy przesyłali na Solec - możecie sobie
      wyobrazić to zagęszczenie!!! Pobyt wspominam bardzo dobrze, a zwłaszcza taką
      staruszkę, grubiutką salową, która zawsze uśmiechnięta i ciepła toczyła sie jak
      rumiane jabłuszko (o, ale poetka ze mnie). Personel też był przemiły... Smutno
      mi się zrobiło, że nieco się tam popsuło, gdyż w grudniu będę znowu mamą i
      chciałabym urodzić właśnie na Solcu...
      Pozdrawiam z nadzieją
      Gosia
      • mamaa4 Re: PILNIE - SOLEC!!!!!! 04.09.03, 14:14
        Witam wszystkie mamy, które czytają ten post.

        Ja osobiście będąc w ciąży także czytałam różne opinnie na temat szpitali.
        Urodziłam cztery tyg temu ślicznego synka w szpitali na Solcu. Poród nie był
        bardzo ciężki, ale będę go pamięała . Rodziłam ze swoją położną , która
        wcześniej przygotowywała mnie i mojego męża do niego.Położna nazywa się Iwonka
        Oksiędzka.Jest ona poprostu wspaniała. Ktoś może powiedzieć żebyła taka gdyż
        jej płaciliśmy otóż nie ona taka po prostu jest . Wsztstkie paciętki leżące
        wtedy miały o niej dobre zdanie, nie przeszła obojętnie jeśli ktoś potrzebował
        pomocy lub porady. Nad koleżanką która miała problem z pierciami przesiedziała
        pół nocy bo nie aby jej pomóc.Zemną było podobnie . Poród jak już pisałam nie
        był trudny dzięki niej wiedziałam wszystko co się teraz dzieje na bierząco i
        może dlatego nie odczówałam strachu. Sama dobierałam sobie pozycje w której mi
        było najlepiej gby rodzoła się już główka magłam jej dotchnąć to wspaniałe
        uczucie mówie wam. Poród to pryszcz, wszystko zaczeło się po porodzie. Na
        początku mały nie chciał jeść, nie miał odruchu ssania przynajmniej nie taki
        jaki powinien mieć. Potem zaczoł spadać na wadze bo ja nie miała odpowiedniej
        ilośći pokarmu, gdy i to doszło wreszcie do normy i ja miałam nawał i robiło mi
        się zapalenie piersi to mały dostał żółtaczki i większoćś czasu spał i miał w
        nosie ssanie . Mówię wam poprostu koszmar, gdyby nie pomoc siostry Iwonki
        załamałabym się chyba na całego.W każdym razie po 7 dniach wyszliśmy wkońcu do
        domu. Położna Iwona przyjerzdza do mnie kiedy tylko zajdzie taka potrzeba jak
        mam jakiś problem to dzwonię o każdej porze nigdy nie odmówiła i zawsze była
        miła.
        Opieka w tym szpitalu jest różna lekarze ginekolodzy są mili, zawsze
        uśmiechnięci najgorszy jest lekarz , który wygląda jak salowy.
        Lekarze pediatrzy już są gorsi każda z nich mówi coś innego pani ordynator pyta
        się tylko o zawód lub wykształcenie jak masz wyższe to jets bardzo moiła a gdy
        inne to nawet nie ma ochoty z tobą rormawiać tylko robi się czerwona ze złości.
        Położne też są różne jest taka położna Wioletta niby miła ale strasznie nerwowa
        jak nie robisz tego co chce to krzyczy na wszystkich.
        pielęgniarki noworodkowe też nie wszystkie ale sią takie które robią łaskie że
        przyjdą i pomogą albo jeszcze gorzejże ty pujdziesz o coś zapytać a onę
        odpowiedzą . Najgoesza jest siostra Małgorzata i Edyta. Bardzo miła jest
        siostra Ania ma bardzo sympatyczną buzie i jest delikatna.
        Jednak biie je wszystkie o głowę siotyrzyczka Iwona Oksiędzka. Pytajcie o nią
        zawsze wam pomoże . Jeśli możecie to rodzcie razem z nią nie będzieci żałowały
        a poródu na pewno nie będziecie wspominały jako koszmar.
        Podam wam do nirj nr tel 0606409543.
        Powodzenia szpital na solcu pomimo tych rożnych rzeczy i tak jest najlepszy w
        całej Warszawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka