Dodaj do ulubionych

Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóstwo...

IP: 85.14.109.* 05.08.10, 17:25
A czy pan Michał Smolorz raczy odpowiedzieć na mój artykuł? Nie wiem ile razy mam wysyłać odpowiedź, o którą pan Michał zresztą sam prosił, żeby ktoś na nią zwrócił uwagę :)
Obserwuj wątek
    • Gość: max śląski fimowiec--senator Butz IP: *.chello.pl 05.08.10, 17:44
      Ten trzeciorzędny filmowiec, pieszczoch komunistów tak polubił zabytkową
      śląską architekturę i pewne towarzystwo, że przed laty zamieszkał w Zatoce
      Czerwonych Świń obok tak "wybitnych" ludzi jak komunistyczny aparatczyk tow.
      Miller, tow. Oleksy czy agent KGB Ałganow.
      • fyrlok Re: śląski fimowiec--senator Butz 05.08.10, 17:55
        > Ten trzeciorzędny filmowiec, pieszczoch komunistów
        Powtarzasz sie (do znudzenia). I nie mecz nas juz ta Zatoka, ok ?


        Akurat w tym przypadku Kutz nie jest playerem akcji.
        Wiec sie odwal, choby skuli ino tego faktu.
        • Gość: max Re: śląski fimowiec--senator Butz IP: *.chello.pl 05.08.10, 18:20
          To dodam inne fakty. Ten filmowiec słynie ze swych żenujących i ociekających
          nienawiścią wypowiedzi obok swych słynnych kolegów
          Myszkiewicza, Palikota z partii aferałów, założonej przez agentów.
          Jego koledzy to senator Misiak, "Miro", "Zbycho" i tacy inni z ferajny.
          Ulubieniec też "wybiorczej" zatrudniającej i opłacającej
          szpicli komunistycznej bezpieki i "dzieci resortu", która tak dzielnie walczyła
          aby nie było w Polsce dekomunizacji i deesbekizacji. Nie jestem architektem ale
          ich popieram a politykierami pogardzam.
          • Gość: Pierdykles XXIII Re: śląski fimowiec--senator Butz IP: 188.33.184.* 05.08.10, 18:51
            max_dziecie Stalinogrodu z trwałym elefantyzmem lewego płata
            mózgowego, jesteś gorlem, sekujesz wszystkich hanysów, chociaż
            sporo ich .... chłopoków z Sosnowca szanowali Ślązacy. Poza tym,
            maksiu powinieneś swoje dytyramby na cześć komuny bosko kwitować
            uroczystem słowem ...< amen>...przecież tyle zabawy daje ci
            jeszcze nieboszczka komuna, prawda boroku? Acha...przekręcasz
            nazwiska...to z piaskowanicy masz czy łapie cię autyzm???
            • Gość: max Re: śląski fimowiec--senator Butz IP: *.chello.pl 05.08.10, 19:45
              Z tow. Szmaciakami i konusami intelektualnymi nie dyskutuję. Pamiętam
              tych hanysów na politycznych wiecach w Katowicach wrzeszczących:
              "Gierek partia.." podczas gdy Polacy w tym czasie walczyli z degeneratami
              komunistycznymi o wolność.
              • Gość: emikrant Re: śląski fimowiec--senator Butz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 21:35
                Ty pewnie zaliczasz się do tej grupy nowochrześcijan, która po
                codziennie i pieczołowicie odmawianych słowach (jedynym
                zobowiązaniu!) "i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym
                winowajcom" dodaje "za wyjątkiem tych ...... (wstawić odpowiednio
                domniemanych,fikcyjnych lub rzeczywistych)bo ich nie lubię". No to
                miłego wieczoru i walnij mnie na dobranoc wirtualnym bejsbolem bo
                przecież takim jak ja też nie odpuścisz.
                • Gość: UrkeRadocha Re: śląski fimowiec--senator Butz IP: 188.33.63.* 06.08.10, 08:45
                  Ciszej nad <maksiem>,bo to szmata, co się na salony nie dostała.
                  Chory ssak, mentalnie wrócił do sikania i srania w piaskownicy.
    • Gość: xyz Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóstwo... IP: *.jav.pl 05.08.10, 17:44
      Pan Smolorz chyba nie zauważył, że swoim poprzednim artykułem ustawił się w
      jednym rzędzie z ludźmi, którzy doprowadzili do degradacji czy wyburzenia
      wymienionych przez niego obiektów.
      • tadeusz542 Panie Michale to było za PRL-u 05.08.10, 17:58
        Panie Michale, opisywane przez Pana "akty postępu" dokonały się w czasach PRL-
        u
        a wtedy to większość "dzielnych obrońców" na samą myśl o jakimkolwiek zdaniu
        odmiennym od zdania siły panującej już miała pełno w spodniach.
        Oni teraz jedynie odreagowują tamten czas.
        Ludzie!! dworzec PKP to szmira i dziadstwo , dajcie se powiedzieć , że to
        trzeba zmienić chociaż nie w ten deseń który zostanie zrealizowany.
        Inna sprawa ,że nasz prezydent miasta jest tylko prostym sztygarem z gustem
        takiegoż prostego hajera więc nie wymagajcie od niego żeby tryskał
        wysublimowanymi pomysłami skoro jedynym narzędziem jakie zna jest kilof.
        Jak nie możecie żadąć od osobnika zrodzonego z Downem żeby był krynicą
        intelektu tak nie żadajcie żeby Uszok zrobił rewolucję w Katowicach.
        • Gość: . Re: Panie Michale to było za PRL-u IP: *.cable.smsnet.pl 05.08.10, 18:25
          Racja, dziś nic nie kosztuje być przeciw i torpedować inicjatywy, albo tworzyć
          nowe. Dlatego tylu dziś odważnie krzyczy, gdzie stało ZOMO, którego unikali jak
          ognia, a dziś plują na tych, co z nim się biło.
          • Gość: psychu.eu Re: Panie Michale to było za PRL-u IP: *.chello.pl 06.08.10, 06:14
            Szkoda, że ten artykuł nie buduje nic zgodnego. Zamiast przepraszam i rozmowy co można ocalić, wyciąganie, kto kiedy nic nie powiedział. Ja widzę upadek wielu miejsc. Czy to bunkra, czy kamienic , czy cynkowni i staram się działać, jak umiem. I polecam to innym.
        • Gość: yyu Re: Panie Michale to było za PRL-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 01:25
          > Inna sprawa ,że nasz prezydent miasta jest tylko prostym sztygarem
          z gustem
          > takiegoż prostego hajera
          Katowice jest miastem ludzi prostych, także ten sztygar jest
          odpowiednim dla katowiczan prezydentem - prostaki wybierają
          prostaka - demokracja....
          • pieronski_hanys Re: Panie Michale to było za PRL-u 06.08.10, 09:05
            A co z kilkoma setkami studentów, profesorów, ludzi kultury i sztuki, naukowców? To też ludzie "prości"?
    • fyrlok Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 05.08.10, 17:50
      ten, który stanowił o istocie naszej tożsamości - środowisko
      architektów i historyków sztuki albo bezczynnie stało z bronią u
      nogi, albo czynnie w tym barbarzyństwie uczestniczyło - wszak
      konkretne nazwiska widnieją na tamtych projektach i decyzjach
      -------
      Brawo, swietne, trafiony + zatopiony.

      Mozna by to tez odwrócic:
      Gdzie sa ich podpisy, ich petycje, ich inicjatywy, ich protesty, ich
      akcje, ich propozycje, ich zadania, ich rozwiazania, ich skargi, ich
      zaskarzenia itd. itp. dotyczace krzyczacych do nieba ran naszej
      slaskiej tozsamosci, dziedzictwa, architektury etc. - jak np.
      rzeznia w Chorzowie ?????????? Ja nie slyszalem jeszcze o niczym,
      nawet nie o jakims artykule, gdzie ci "bardzo wazni i madrzy"
      panowie grali jakas centralna i aktywna i konstruktywna role w
      obronie, ochronie i w ratowaniu naszego "kulturgut"-u. (wyjatek
      chyba: w sprawie kat.banowu).
    • fyrlok Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 05.08.10, 17:53
      Konkluzja numer 2: lwia czesc, tzn. przewazajaca, przygniatajaca,
      hamujaca i sabotujace czesc tego "milieu" podobnoznafcuf NIE JEST
      SLAZAKAMI (cufal?). I dlatego im wisi. A nawet jeszcze gorzej:
      osobiscie podejrzewam, ze im na tym zalezy, zeby zacierac slady....
      • Gość: joko501 Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: *.chello.pl 05.08.10, 18:42
        Czysta prawda !!!!!!
    • Gość: oes Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóstwo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 19:25
      Panie Michale wszystkie pytania, które Pan stawia w swoim tekście są
      kompletnie bez sensowne. Większość zabytków, o których Pan pisze
      zniszczono tak jak ktoś już tutaj napisał w czasach PRL'u. Jak za
      pewne Pan pamięta trudno było wtedy podejmować jakiekolwiek dyskusje
      z władzami jakiegokolwiek szczebla na temat ich decyzji. Przypadek
      Giszowca, to nie dowód, to szczęśliwy zbieg okoliczności i tyle.
      Teraz powinno wyglądać to inaczej, tymczasem mamy do czynienia z
      prezydentem miasta, który podejmuje decyzje bez konsultacji z
      mieszkańcami i specjalistami /no chyba, że uznamy za konsultacje
      badania ankietowe, które budzą poważna wątpliwości co do sposobów
      doboru próby chociażby/, robi z miasta siedlisko dyskontów,
      hipermarketów, no a ostatnio centrów handlowych. Godzi się na
      projekt "przebudowy" dworca, który tak naprawdę oznacza wybudowanie
      centrum handlowego o wątpliwej urodzie w samym sercu miasta.
      Brutalizm może się Panu nie podobać, ale to nie oznacza, że możemy
      się pozbyć tego budynku bez wyrzutów sumienia, zwłaszcza, że same
      okoliczności wydania zgody na realizację nowego projektu wydają się
      zadziwiające. Gdy burzono wymieniane przez Pana obiekty byłam
      dzieckiem, nie chcę za kilkanaście lat odpowiadać na pytanie gdzie
      byłam gdy znikały dworcowe kielichy, gdy z hali targowej pan Konior
      robił kolejny market
      • e.olsen Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 05.08.10, 20:34
        Nie podejmowanie dyskusji z ówczesnymi władzami, a firmowanie decyzji tej władzy
        własnym podpisem (co zauważa pan Smolorz) to dwie krańcowo różne sprawy...
      • Gość: mrowka Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.10, 20:36
        może w końcu uczymy się na własnych błędach i wskutek protestów niektórych
        środowisk przestaniemy bezmyślnie wyburzać na rzecz bliżej nieokreślonych
        inwestorów, którzy rzekomo się pojawią, albo na rzecz budowania kolejnych
        galerii handlowych?
      • Gość: hks Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 01:27
        Gość portalu: oes napisał(a):

        > Panie Michale wszystkie pytania, które Pan stawia w swoim tekście

        > kompletnie bez sensowne. Większość zabytków, o których Pan pisze
        > zniszczono tak jak ktoś już tutaj napisał w czasach PRL'u. Jak za
        > pewne Pan pamięta trudno było wtedy podejmować jakiekolwiek
        dyskusje
        > z władzami jakiegokolwiek szczebla na temat ich decyzji. Przypadek

        spieprzaj do podstawówki, ortografii się naucz, a potem wypisuj co
        tam ci się podoba, baranie.
      • pieronski_hanys Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 06.08.10, 09:10
        Większość architektów, która dziś broni dworca w czasach PRLu była na usługach partii i budowała takie szkaradztwa jak Zenit czy Dom Prasy (i dworzec kielichowy).

        Dlatego dziś się zrzeszają, bronią tego, co sami wybudowali, żeby cośpo nich zostało. Pisał o tym Michał Smolorz w pierwszym felietonie sprzed ok. pół miesiąca.

        I fakt: większość osób, które bronią dworca to nie Ślązacy. Automatycznie nie przypisuje im to złych zamiarów, ale na logikę: nie zależało im na ochronie śląskiego dziedzictwa, tylko na wzniesieniu czegoś polskiego, zaznaczeniu swojej obecności na terenie zdobytym w tzw. powstaniach śląskich. Dotyczy to architektów, jak i studentów i tzw. młodą inteligencję, która dała sobie wmówić, że kielichy zbudowane za pomocą betonu i desek to dzieło sztuki architektonicznej.
        • Gość: oes Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 10:44
          Chyba komuś upały zaszkodziły. Większość broniących dworca, to nie
          są Ślązacy? A kto? I jeszcze bardzo poproszę o zdefiniowanie tego
          jak daleko mam w swoim życiorysie szperać, żeby być uznaną za
          Ślązaczkę, a może mi wystarczy tylko zaświadczenie od Ojca Narodu
          Śląskiego? Za chwilę okaże się, że wszyscy, którzy bronią dworca, to
          komuchy, Żydzi, Masoni i cykliści ;-) Kielichy są naprawdę
          wyjątkowe, wystarczy przejść się na dworzec, popatrzeć przez chwilę,
          żeby to zobaczyć. Nie jestem fanką brutalizmu, ale doceniam to w
          jaki sposób kielichy zostały zaprojektowane i wykonane. I nawet
          gdyby je wybudował osobiście Bierut z Gomułką należałoby je
          zachować, nie ze względu na autorów, ale ze względu na jakość
          projektu i jego wykonanie
          • pieronski_hanys Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 06.08.10, 11:19
            Dobra, złe użycie słowa: większość broniących dworca to nie rdzenni Ślązacy zainteresowani ochroną górnośląskiego dziedzictwa, ale osoby przyjezdne, które nie zważając na strukturę architektoniczną Katowic chciały postawić coś "swojego".

            >Kielichy są naprawdę
            > wyjątkowe, wystarczy przejść się na dworzec, popatrzeć przez chwilę,
            > żeby to zobaczyć.

            Jestem tam prawie codziennie i nie widzę w nich nic wyjątkowego. Pisałem wielokrotnie na tym forum (wystarczy kliknąć w mój nick żeby to zobaczyć), że taka architektura nadaje się na np. siedzibę uczelni artystycznej gdzieś w śródmieściu, ale nie na centrum największego skupiska miast w Polsce.

            Co to jest za argument: "kielichy są naprawdę wyjątkowe, trzeba iść i zobaczyć".

            Napisz mi na czym polega ta wyjątkowa technika wykonania tych kielichów? W czym jest taka unikatowa?



            Przeczytajcie wypowiedź wrocławianina, którą skopiowałem niżej. W Katowicach potrzebna jest zmiana i czysty dworzec, gdzie z przyjemnością można usiąść, kupić bilet, zobaczyć na normalnej tablicy godzinę odjazdu lub zapytać o to w informacji.

            Argumentem za kielichami zwykle jest: KIELICHY SĄ WYJĄTKOWE. A ja pytam: w czym są takie wyjątkowe i dlaczego? Szpecą miasto, psują jego wizerunek na samym starcie.
            • Gość: oes Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 12:41
              Zacząć należałoby od tego, że te kielichy nie zostały postawione od
              tak sobie, ich układ to wynik ekspertyzy górniczej. Potem postawiono
              pierwszy z kielichów na próbę o ile dobrze pamiętam stoi sobie on na
              Zawodziu i obciążano go na różne sposoby. Dopiero później zabrano
              się za realizację projektu. To pokazuje jak dobrze został
              przygotowany sam projekt. A teraz o wyjątkowości kielichów. Tutaj
              należałoby się odwołać do idei samego brutalizmu i betonu jako
              podstawowego materiału. Chodzi o czystość formy i beton o fakturze,
              którą tworzą ślady drewnianego szalunku. W tej chwili takich
              konstrukcji już się nie robi, bo są zbyt drogie i zbyt czasochłonne.
              Nie ma co liczyć, że spece od hipermarketowej tandety będą je w
              stanie odtworzyć.
    • shroeder1970 A gdzie Pan wtedy był, Panie Smolorz? 05.08.10, 21:00
      Pana, piewcy Śląska i śląskości, tradycji naszego regionu, też tam nie było! Czyżby wtedy bał się Pan systemu?
      Ale pomijając nawe to... czy to, co Pan pisze oznacza, że skoro tyle zniszczono, to można już resztę zniszczyć do końca, nawet, jeśli zmieniły się czasy i mamy ustrój nazwany demokracją?
      Pańskie argumenty są pozornie logiczne, zakłada Pan bowiem, że dawniej, kiedy np. burzono pałac Grundmanna, można było deokratycznie sprzeciwić się rozbiórce, czy zabraniu bramy z e Świerklańca do ZOO.
      (BTW skoro lew Khalidego wrócił na swoje miejsce z Warszawy, to może i bramę ZOO należałoby oddać tam, skąd ją zabrano?)

      • Gość: Ulyssaeir Re: A gdzie Pan wtedy był, Panie Smolorz? IP: 85.14.109.* 05.08.10, 21:27
        Jak tu się spodziewać, że szybko będzie lepiej, jak w dyskusji, która przecież powinna indukować rozmowy o przyszłości kraju, o przyszłości nie mówi się nic a wy wciąż tkwicie w przeszłości sprzed kilkudziesięciu lat.

        Nikt wam nie każe zapomnieć o przeszłości, zignorować pewne fakty i wydarzenia, ale na miłość Boską, potrzebne są rozwiązania, a nie kolejne problemy...
      • tadeusz542 Smolorz to rocznik 1955 nie mógł bronić bramy 06.08.10, 13:27
        Smolorz urodził się w roku bodaj 1955 więc nie mógł bronić bramy
        świerklanieckiej a kiedy z rozkazu nieodżałowanego budowniczego Katowic gen.
        Ziętka wysadzano resztki ruin pałacu /pałac spłonął w styczniu 1945 i palił
        się przez trzy dni co chwila wstrząsany eksplozjami/ Michał był ledwie
        nieopierzonym nastolatkiem.
        Kiedy budowano dworzec PKP chodził jeszcze do podstawówki a kiedy oddano go do
        użytku bodaj ją skończył ,ale jego przewaga nad różnymi obrońcami kielichów
        polega na tym ,że on pamięta jak wyglądało miasto przed postawieniem tego
        dziadostwa.
        Z reguły rózne tam dworce czy budynki użyteczności projektuje i buduje się w
        proporcji do ilości ludzi którzy będą z nich korzystać.
        Ten obecny dworzec PKP wybudowano dla około 300 tysięcy pasażerów dziennie
        i takie było jego obłożenie.
        Górny i dolny pasaż to była główna poczekalnia pełna ławek dla podróżnych
        którzy tłoczyli się tam jeden obok drugiego.
        obecne korytarze zwłaszcza ten pod peronem czwartym też pełnił rolę poczekalni
        Dzisiaj pasażerów można policzyć na tysiące i dla nich wystarczyłby stary
        dworzec.
        Nie ma sensu utrzymywac takiego kolosa , zwłaszcza ,że pasuje do otoczenia jak
        piącha do nosa.
        • shroeder1970 Re: Smolorz to rocznik 1955 nie mógł bronić bramy 08.08.10, 23:18
          Ale był już duży, kiedy waliła się zabytkowa hala huty na Korfantego, i chyba dość duży, kiedy budowano December Palace i wyburzono starą tytoniarnię.
    • Gość: pedro prosto w cel!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 21:57
      no ja cza pedziec, ze prosto w cel tym artiklem. Szkoda ino, ze napisol go pan tak pozno. Moglbyc tyn zamiast tego poprzedniego.


      Zapomniol Pan dodac starego Banhofa jako przykladu, zaniechanej obrony. No ja Dojcze pobudowaly to nos niy obchodzi, dyc to taki straszny kraj.
    • Gość: xxxp Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóstwo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.10, 22:24
      A ja zadam kolejne pytanie, ile to razy pan Konieczny z panią główna
      konserwator korzystają w tygodniu z usług tego pseudo dworca? Pewno wcale a
      jako osoba niepełnosprawna mam już dosyć tego mega pseudo zabytku zburzyć to w
      cholerę jasną.
      • Gość: oes Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 23:08
        Budynek można i trzeba dostosować do potrzeb osób niepełnosprawnych,
        matek z wózkami, ale to dostosowanie nie jest równoznaczne z
        wyburzeniem obiektu. Ludzie czy wy naprawdę nie widzicie innych
        rozwiązań jak tylko burzenie. I czy naprawdę chcecie mieć miasto
        składające się marketów?
        • Gość: hks Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 01:31
          no to dostosuj - trzeba było wykupić obiekt od PKP Dworce SA i
          dostosować. Ale nic straconego - możesz traz od firmy Neinver
          wykupić i dostosowywać.
          • Gość: xxxp Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 07:23
            Ja podejrzewam że Neiver nie ma kasy na przebudowę dworca do firma wydmuszka.
    • aethelstan Nic dodać, nic ująć 05.08.10, 22:58
      --
      Projekt Statutu Organicznego Autonomicznego Górnego Śląska
      • Gość: observer Re: Nic dodać, nic ująć IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 13:30
        Odpowiedź jest trywialna :
        Wszyscy "oni" stali w kolejce do kasy,po niemałe pieniądze .( konta były niepopularne )
        Dziś głośno orędują : nowe idzie !, a nawet przyszło
        ( stare jedzie ! ! )
    • Gość: swoboda_t A Pan gdzie był panie Smolorz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 23:36
      Skoro zasdaje pan to pytanie, to warto powiedzieć co samemu sie
      zrobiło dla ratowania wspomnianych obiektów. Czyżby nic?

      W tekście, który wywaołał taką burzę, dał pan popis totlanej
      ignorancji architektonicznej i agresywnej frustracji. Ustawił się
      pan w szeregu z wiekszością, która zawsze woleć będzie nowe kolorowe
      od starego, brudnego, bez względu na faktyczną wartość. To właśnie
      tacy ludzie burzyli kiedyś stare kamienice czy giszowieckie domy, by
      zastąpić je obiektami nowoczesnymi, wygodnymi, czystymi. Plac
      Szewczyka jest zły, etsakada jest zła, syf na dworcu jest zły,
      nadmiar schodów jest zły... Ale nikt tego nie broni, cała dyskusja
      toczy się wyłącznie na temat kielichów, które są wybitnym dziełem
      architektonicznym i kto chce dostrzeże to nawet w okoalającym je
      dziadostwie. Tymczasem pan swoim zenującym tekstem spłycił temat i
      zaskoczył wielu czytelników prezentując poziom głupka spod budki z
      piwem. Gdy rzesze architektów, urbanistów, konserwatorów zabytków
      ale i zwykłych ludzi mówi Panu, ze jest w błędzie, to faktycznie
      warto się nad tym zastanowić.
      • Gość: hks Re: A Pan gdzie był panie Smolorz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 01:34
        no to skoro w całym tym syfie kielichy tylko są wybitne to załóż
        jakieś stowarzyszenie, wykup kielichy i ustaw je sobie gdzieś - moze
        w ogródku n.p. - jesli masz psa to bardzio się przydadzą - wybitnie
        się przydadzą.
    • Gość: Katowiczanka Podziękowania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.10, 23:38
      Mam nadzieje, że artykuł dotrze do tych którzy manipulują społecznością Katowic i Ślaska. Wzniecają dyskusje zastępcze, a w tym czasie niszczą faktyczne wartościowe budynki, zabytki.
      Do listy należy dopisać: hutę Baildon,
      kamienice i kino Śląsk - obecny pl. Szewczyka,
      sala koncertowa przy ul. Plebiscytowej,
      kawiarnia Otto - Kryształowa.
      Zgoda na zniszczenie wnętrza hotelu Monopol.
      Teraz przygotowuje się do zniszczenia hotel Polonia.
      Z lat 70-tych to "Smak" przy ul. Staromiejskiej kultowe miejsce, w podobne miejsce w Nowej Hucie sprowadza się turystów.
      O pomste do nieba woła niszczenie Starego Dworca czyli dworca przy ul. Dworcowej
    • Gość: whoever Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóstwo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 00:38
      Nie było nas , Panie Smolorz, nie było nas jeszcze - zacnych architektów i
      historyków sztuki, z powodu wieku - w przeciwieństwie do Pana - nie
      załapaliśmy się na długą, skądinąd, agonię komunizmu. My nie mieliśmy okazji
      towarzyszyć Grudniowi w jego codziennych zajęciach!!!
    • antyliberal22 BRAWO!!!!!!!!!!!!! 06.08.10, 01:23
      super komentarz - chyba pierwszy raz popieram p. Smolorza w 100 %!!!
      I jeszcze bym coś dodał od siebie - mianowicie liczne "dzieła"
      architektów - kiczeeeee obrzydliwe - robione dla kasy - to
      jasne, "dzieła" czasami tych architektów, czasami ich
      kolegów, ale generalnie tej grupy, która tak się na tym wszystkim
      zna, że aż jest powołana do uświadamiania....

      PS Jak się wkur.wię to zrobię osobiście stronę w internecie - w
      wielu wersjach językowych - pt. "działa polskich architektów" i
      nawrzucam tam wszystkie gargamele, które ci znawcy narysowali, i
      które teraz straszą.
    • Gość: Sznurek Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóstwo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 07:00
      To jest ekstra:)))Komuch komuchowi komuszenie wypomina:)))
      • cirano Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 06.08.10, 07:40
        Nom, starym Katowiczanom przegodoł Pan do sumiyń, Panie Michale, i słusznie. Być
        może w jakimś tam stopniu powinniśmy się czuć winni zniszczeniu wielu naszych
        zabytków, ale w większości przypadków nie dało się reagować, (też z racji naszej
        dupowatości), choć, przyznać trzeba, było możliwe. Sprawa szopienickiej huty to
        inna para kaloszy. Tam raczej nie dało się nic zrobić. Wszystko, poza kilku
        wydziałami, stare, zajechane, niedoinwestowane, wydojone!
        To sprawa "łaskawie nami rządzących" przez grube dziesięciolecia zabrynicznych
        "Ślązaków", których jedynym interesem było wykończenie Szopienic i okolicy, a ze
        swego Zagłębia zmajstrowania światowej metropolii. Trwałyby rządy komuny
        dłużej, być może udałoby im się to nawet
        • polsz Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 06.08.10, 08:47
          nol i jak zwykle winni są gorole... jesteś niezawodny cirano, zawsze o tym
          napiszesz. Czy to też z powodu dupowatości?
    • polsz gdzie byli? 06.08.10, 08:45
      a gdzie był wtedy Michał Smolorz? Jakoś nie protestował...
      Jest takie powiedzenie, że jak ktoś zna się na wszystkim to nie zna się na
      niczym. Pan Smolorz powoli zmierza w tym kierunku: próbuje nam wmówić, że zna
      się na wszystkim
      • ez-ia Re: gdzie byli? 06.08.10, 09:33
        Pan Smolorz kiedyś chyba był dzieckiem i chłopcem?
        Logiki trochę...
        • polsz Re: gdzie byli? 06.08.10, 10:42
          powiedz to Smolorzowi. Ma pretensje do koniecznego, że nie bronił pałacu w
          Świerklańcu a jak ten pałac rozbierali to Koniecznego na świecie nie było.
          Podobnie jak większości katowickich architektów i osób broniących kielichów.
          Smolorz po chamsku atakuje i żeby było śmieszniej swoim atakiem ustawia się w
          gronie ludzi pokroju tych, którzy rozwalili ten pałac i setki innych ciekawych
          obiektów. Najlepiej wyburzyć to co wartościowe i postawić kolejny blaszak. A
          może Smolorz po prostu tęskni za widokiem waginy więc nie może się nowego
          marketu na Placu Szewczyka doczekać
      • Gość: UrkeRadocha Re: gdzie bylł wtedy....polsz? IP: 188.33.63.* 06.08.10, 09:50
        polsz...widać w postach , że znasz sie ....na wszystkim. Pilnuj
        Sosnwoca, bo tam krzyż Ci stawiają ,zamiast supermarketu..
        • polsz Re: gdzie bylł wtedy....polsz? 06.08.10, 10:43
          tak się składa, że nie jestem z Sosnowca ale taka myśl w Twoim małym móżdżku
          pewnie nigdy się nie zrodziła
          • Gość: Kozodój Re: gdzie bylł wtedy....polsz? IP: 188.33.96.* 06.08.10, 13:29
            polsz....skąd wiesz , znasz sie na mózgach ? Ty pewnie masz
            mózgojeba od urodzenia, taki wzorzec, norma,okaz... cóż, fauna Tego
            Świata jest bogata .
    • pieronski_hanys Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 06.08.10, 09:29
      Poczytajcie co do powiedzenia nt. Katowic i dworca ma mieszkaniec pięknej i dobrze zarządzanej stolicy Śląska - Wrocławia (Ślązok-krzok od trzech pokoleń):


      W Katowicach niemal wszystko jest robione źle:

      [...]

      Kolejne propozycje naprawy Katowic powstawały (lepsze lub gorsze) - projekt przebudowy dworca kolejowego wzniecił wielką aferę o betonowe kielichy. Rozumiem, że to arcydzieło dla profesora architektury, ale po pierwsze nikt tego nie traktuje jako atrakcję turystyczną, ani też przeciętnemu turyście się to nie spodoba. Jest to więc arcydzieło architektury nie przynoszące zysków pieniężnych i bez wartości estetycznej. Mimo to, są zapewnienia, że kielichy zostaną odbudowane, ale "śmietanka" architektów nadal widzi powody do narzekań. Gdyby to był Paryż i zabytkowy dworzec, który trzeba powiększyć, bo nie spełnia oczekiwań, to można się bić. Ale to nie secesja tylko brutalizm komunistyczny, to nie Paryż tylko zniszczone Katowice, które muszą wreszcie zrobić krok w stronę przemian, i to nie zabytkowy dworzec tylko okropna bryła betonu, wielokrotnie wygrywająca w konkursach na najgorszy dworzec kolejowy w Polsce.

      Był projekt przebudowy budynku handlowego przy Piotra Skargi i okolic, ale tam proces zablokowany został przez, zdaje się, ważny architektonicznie dach tegoż. Patrzę na ten budynek dziś i zastanawiam się, czy to program z rodzaju 'ukryta kamera'. Nie pozwolą ludziom mieć porządnego dworca, tak żeby można było komfortowo poczekać na pociąg, kupić bilet, dowiedzieć się z którego peronu odjazd, BO KIELICHY. Nie pozwolą ludziom mieć dużo bardziej atrakcyjnego miejsca od tego, za przeproszeniem, burdelu architektoniczno-komunikacyjnego na Piotra Skargi z budkami z hamburgerami i kebabem oraz straganami w roli głównej. Ciekawe ilu Katowiczan wie, że za tymi budami i straganami stoi na trawniku skromny pomnik.

      Do kolejnych dziwactw zaliczam ulicę Mariacką.

      [...]

      Reszta wypowiedzi tutaj.

      Trudno się z tą obiektywną oceną nie zgodzić.
    • Gość: nie.architekt Panie - nie idź tą drogą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 09:37
      TE PORÓWNANIA SĄ Z GRUNTU FAŁSZYWE!!! Szanowny Panie - czy chce Pan stanąć w
      jednym szeregu z "dewastatorami" naszego dorobku? Czy dlatego, że kiedyś
      wysadzono pałac w Świerklańcu czy kolonizowano Giszowiec my mamy burzyć
      dworzec PKP czy dewastować Spodek? Na takie "odwetowe" działania nie ma zgody!!!
      • pieronski_hanys Re: Panie - nie idź tą drogą! 06.08.10, 09:53
        Mam parę pytań do obrońców kielichów:

        Na czym polega wartość architektoniczna dworca?

        Jak dworzec kielichowy wpłynął na wizerunek Katowic?

        Czy są jakiekolwiek pozytywy wybudowania tego obiektu?

        Czy umycie kielichów wystarczy, by cały świat się zachwycił: "jaki piękny ten katowicki dworzec!"? (do tej pory wygrywał w rankingach na najbardziej ohydny).

        Czy pytaliście znajomych spoza Katowic: jak Wam się podoba katowicki dworzec PKP i jakie były odpowiedzi? (bez sugerowania 'unikatowości' kielichów)

        Czy wierzycie że uda się powstrzymać wyburzenie kielichów i postawienie nowego?

        Czy postawicie krzyż na terenie dworca i wyślecie tam swoich rodziców, babcie, dziadków, przyjdziecie sami, by bronić tego symbolu (kielichy) 'awangardowości' Katowic?

        Gdzie byliście, gdy były niszczone faktyczne zabytki wymienione przez Michała Smolorza w artykule (który podpatrzył to w jednej z moich wypowiedzi lub wpadł na to samo w tym samym czasie - wystarczy sprawdzić archiwum)?
        • polsz Re: Panie - nie idź tą drogą! 06.08.10, 10:50
          większości z nas nie było wtedy na świecie. Dlatego teraz walczymy o to co zostało.
          Nie będę ci tlumaczył na czym polega unikatowość i wartość dworca. Skoro do tej
          pory nie pojąłeś to już nie pojmiesz. Żadne argumenty nie przemówią do ciebie.
          Może skoro jesteś taki odważny ty powiesz gdzie byłeś i co robiłeś gdy niszczono
          tamte zabytki?
          • pieronski_hanys Re: Panie - nie idź tą drogą! 06.08.10, 11:26
            > Nie będę ci tlumaczył na czym polega unikatowość i wartość dworca. Skoro do tej
            > pory nie pojąłeś to już nie pojmiesz.

            Nie będziesz mi tłumaczył, bo sam nie wiesz. Załapałeś się na modny temat, "awangardową architekturę" i nie widzisz jak ten obiekt szpeci miasto. Umycie też niewiele by dało.

            > Może skoro jesteś taki odważny ty powiesz gdzie byłeś i co robiłeś gdy niszczon
            > o
            > tamte zabytki?

            > Może skoro jesteś taki odważny ty powiesz gdzie byłeś i co robiłeś gdy niszczon
            > o
            > tamte zabytki?

            Część obiektów architektury industrialnej udokumentowałem. Gdy rozbierano Giszowiec i "śląski Wersal" byłem... w planach, jeszcze mnie nie było na świecie. O hutach na Wełnowcu i w Szopienicach dowiedziałem się, gdy były już w ruinach. Od pięciu lat prowadzę linkowaną poniżej stronę, która próbuje polepszyć wizerunek Metropolii Górnośląsko-Zagłebiowskiej i propagowaniem wiedzy nt. Śląska i jego historii.

            A Ty co robisz poza bronieniem 'unikatowych' kielichów i negowaniu faktów z historii Śląska?
          • pieronski_hanys Re: Panie - nie idź tą drogą! 06.08.10, 11:29
            A gdzie odpowiedzi na pozostałe pytania? Czy są aż tak trudne?
        • Gość: n/a Re: Panie - nie idź tą drogą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 12:00
          Na czym polega wartość architektoniczna dworca?

          Niepowtarzalna konstrukcja hali głównej; technologia wykonania: drobne deski
          szalunku odciśnięte na surowym betonie dają niepowtarzalną fakturę; forma,
          materiał i faktura kielichów dają ciekawy efekt światłocienia. Teraz nikt tego
          tak nie zrobi. Zauważ - nowe budynki okładane są papendeklem i innym
          dziadostwem!!! Tutaj jest "szczery" materiał!

          Jak dworzec kielichowy wpłynął na wizerunek Katowic?

          Dworzec w obecnym stanie wpływa fatalnie na wizerunek miasta - zgadzam się w
          100%, że potrzebny jest remont, oczyszczenia ścian, zlikwidowanie paskudnych
          budek, zrobienie porządnej wentylacji!!! Po oczyszczeniu będzie można się nim
          pochwalić - narazie doceniają go tylko eksperci i część mieszkańców - reszcie
          się kojarzy tylko z brudem... niestety.

          > Czy są jakiekolwiek pozytywy wybudowania tego obiektu?

          Mamy arcyciekawą i niepowtarzalną konstrukcję, którą warto zachować w
          oryginalnym stanie dla następnych pokoleń - dzisiaj już nikt tak nie buduje
          niestety!!!

          > Czy umycie kielichów wystarczy, by cały świat się zachwycił: "jaki piękny ten
          katowicki dworzec!"? (do tej pory wygrywał w rankingach na najbardziej ohydny).

          Umycie kielichów to skrót myślowy - trzeba jeszcze wykonać szereg prac
          remontowych, ale w uproszczeniu tak będzie (czy cały świat się zachwyci - nie
          wiem, ważne żeby użytkownicy byli zadowoleni).

          Czy pytaliście znajomych spoza Katowic: jak Wam się podoba katowicki dworzec PKP
          i jakie były odpowiedzi? (bez sugerowania 'unikatowości' kielichów)

          Wszystkim kojarzy się w brudem - to jest bezdyskusyjne. Sporo osób widzi jednak
          niepowtarzalną konstrukcję hali.

          > Czy wierzycie że uda się powstrzymać wyburzenie kielichów i postawienie nowego?

          Liczymy na to! Czy się uda? Musi się udać!!!

          > Czy postawicie krzyż na terenie dworca i wyślecie tam swoich rodziców, babcie,
          dziadków, przyjdziecie sami, by bronić tego symbolu (kielichy) 'awangardowości'
          Katowic?

          HAHAHHAHA! Jest to jakaś metoda.... ale zostawmy to ekipie ze stolicy - my
          krzyża stawiać nie będziemy...

          > Gdzie byliście, gdy były niszczone faktyczne zabytki wymienione przez Michała
          Smolorza w artykule (który podpatrzył to w jednej z moich wypowiedzi lub wpadł
          na to samo w tym samym czasie - wystarczy sprawdzić archiwum)?

          Niestety - wielu z nas nie było na świecie... ale teraz jesteśmy i stajemy w
          obronie faktycznych zabytków! Tak jak barbarzyństwem było niszczenie zabytków
          tedy, tak barbarzyństwem jest niszczenie ich teraz!!!

          pozdrawiam
          • pieronski_hanys Re: Panie - nie idź tą drogą! 06.08.10, 12:14
            Dzięki. I to rozumiem. Bardzo merytorycznie, na temat.

            Ja nie neguję wartości architektonicznej obecnego dworca, ale wolę nowy i czysty od tego, który funkcjonuje teraz.

            Wydaje mi się, że na jakiekolwiek akcje protestacyjne jest już za późno, jest inwestor, umowy już podpisane, za kilka dni rusza remont.

            I bardzo żałuję, że wielu mieszkańców Katowic zaangażowało się w obronę dyskusyjnego dworca z kielichami, a w ogóle nie reaguje (lub znikomo), gdy niszczone są inne wartościowe obiekty(najbliższy przykład to dworzec secesyjny na dawnej Bahnhofstrasse).

            Dzięki.
            • Gość: n/a Re: Panie - nie idź tą drogą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 12:42
              Ja też wolę czysty i funkcjonalny dworzec, którego nie będziemy się wstydzić -
              wierzę, że jest to do pogodzenia z zachowaniem istniejącej hali.

              Zgadzam się, że musimy dbać o nasze dziedzictwo (niezależnie, czy to jest
              bunkier na trasie A1, czy zabytkowe osiedle robotnicze, czy dworzec, czy spodek,
              etc.) i iść jednocześnie do przodu - to wymaga wysiłku!

              Dzięki za rzeczową wymianę argumentów. Pozdrawiam :)
              • cirano Re: Panie - nie idź tą drogą! 06.08.10, 13:54
                Tysz stana po stronie obrońcow kieliszkow, i to niy z tego powodu, że
                prziciongajom pijokow. Ich architektura jest ciekawa, niespotykalna, a zakałą
                katowickiej wizytówki były nie kieliszki, a panujący pod nimi bajzel,
                bezhołowie, brud. To są zresztą cechy wszystkich, nieomalże bez wyjątku,
                polskich dworców. Taka to i uroda tego kraju...
    • Gość: tomek Duże roczarowanie p.Michale IP: *.siec2000.pl 06.08.10, 20:37
      Jedyny śląski dziennikarz, którego felietony dość regularnie i z
      zainteresowaniem czytałem, w tej sprawie jakby zagubił rozsądek,
      logikę,i dziennikarską rzetelność. I nie chodzi głównie o odmienne
      od mojego zdanie na temat wartości"kielichów".
      Chodzi też o styl.Sprawa weszła w rozstrzygającą fazę kiedy, tak
      musi znaczyć tak, a nie znaczyć nie. Nie ma miejsca na uniki czy
      pokrętne szukanie alibi.Można być konsekwentnie za wyburzeniem
      dworca,albo konsekwentnie przeciw.Można zmienić zdanie i
      konsekwentnie się do tego przyznać i można się też przyznać do
      braku zdania w tej sprawie.
      Ale co znaczy np taki fragment tekstu p. Smolorza,cyt:"Głos p.
      Mercika, merytoryczny a nawet sensowny."
      Przecież odpowiedź p. Mercika sprowadzała się do obrony dworca
      przed wyburzeniem i ten głos może być sensowny tylko jeśli
      wyburzenie jest bezsensowne.
      Albo takie zadania "Dobra, niech będzie,wpiszcie na listę zabytków
      co chcecie.....Odpowiedzcie mi jednak gdzie byliście gdy onegdaj
      rozbierano...." itd (tu następuje lista rzeczywiście celowych i
      złośliwych dewastacji obiektów kultury materialnej Śląska).
      Czy taka pusta retoryka w stylu "gdzie pan był w 1945r?" jest
      uzasadniona wobec obrońców dworca w rodzaju p Koniecznego czy
      Mercika? Czy oni są starsi od p Smolorza? A jeśli nawet, to czy
      mają się wstydzić za przeniesienie bramy pałacowej ze Świerklańca
      do ZOO, za przeniesienie rzeźby lwa z Bytomia do W-wy, za
      przeniesienie Mona Lizy do Luwru,mumii egipskiej do Londynu a
      Pergamonu do Berlina? Z tego co pamiętam p. Smolorz był dorosłym i
      czynnym publicystą kiedy burzono południową zabudowę placu Sejmu Śl
      ( wtedy Dzierżyńskiego), żeby między marmury i piaskowce
      monumentalnych historycznych budowli, wpakować Dezember Palast z
      elewacjami z blachy i kamienia łupanego na łbie. W tym samym czasie
      znany reżyser, swoim odważnym dziełem, uratował część Giszowca. To
      może również znany dziennikarz mógł się okazać bardziej wpływowy od
      architektów-szkodników i coś uratować? Dlaczego tylko architekci
      mają bronić starych budynków skoro np producenci samochodów
      domagają się złomowania starych aut?
      Jeśli się szuka alibi dla nowych wyburzeń w dawnych wyburzeniach to
      przynajmniej należy unikać zwykłych kłamstw, takich np jak fragment
      cyt:"obiekt, który powstał przez aroganckie wyrąbanie historycznej
      zabudowy miasta". Dworzec powstał w miejscu dwóch bocznic
      kolejowych i budynku magazynu z rampą kolejową. Te bocznice i
      magazyn znajdowały się na północ od ul Dworcowej, a ściślej między
      Dworcową, Młyńską,Słowackiego i Stawową. Eleganckie kamienice
      znajdowały się między Młyńską a 3-maja a na wsch od Dworca przy
      przedłużeniu Wawelskiej. Widać to wszystko wyraźnie na starym
      planie, który jest powszechnie dostępny:
      www.mapywig.org/m/wig25k/P47_S28_H_KATOWICE.jpg
      Dworzec nie sięga ani do Młyńskiej od pn ani do Wawelskiej na
      wschodzie więc nie mógł powstać przez wyburzenie cennych kamienic.

      I na koniec, uważam za niezbyt honorowe, próby kokietowania swoją
      słabością wobec zmasowanych kalumni i wzruszania pomyjami na
      łysinie. Głos wrogów obecnego dworca jest wystarczająco donośny, a
      jego wyburzenie wydaje się bliskie. Wpływowy i poczytny
      dziennikarz, który od wielu lat takie wyburzenie postulował,
      powinien po głębokim namyśle wypowiedzieć się odpowiedzialnie i
      honorowo i widzę tu tylko 2 możliwości:
      1.Albo broni wyburzenia i bierze współodpowiedzialność ZA WSZYSTKIE
      REALNE KONSEKWENSCJE TEGO WYBURZENIA . Tj za cały realny kształt
      inwestycji, która wyburzenia dworca wymagała, czyli za całą tą
      blaszaną "waginę", brzydszą i bardziej szkodliwą dla kultury miasta
      niż Dezember Palast,za blaszane centrum rozrywki i biurowiec, a
      wreszcie za przewidzianą projektem ODBUDOWĘ KIELICHÓW i budowę
      podziemnego dworca autobusowego, za układ dróg, tuneli parkingów
      podziemnych, który ta inwestycja wymusi, za utratę mozliwości
      innego układu urbanistycznego i komunikacyjnego, którą ta
      inwestycja bezpowrotnie spowoduje, za czas trwania prowizorki w
      centrum a przede wszystkim za wszystkie koszty, które mogły
      posłużyć realizacji innych inwestycji dla miasta , a które będą w
      konsekwencji zaniechane.
      2.Albo stwierdza , że zmienia zdanie i uważa wyburzenie za
      szkodliwe, a w związku z tym projekt zagospodarowania rejonu trzeba
      dostosować do pozostawienia dworca kielichowego i wtedy również nie
      wstydzić się współodpowiedzialności za wszystkie skutki takiego
      dostosowania.
      Ja mogę polecić stanowisko nr 2 bo jest wg mnie mądre. Ale honorowe
      są oba stanowiska a wszystko inne jest krętactwem.
      • tadeusz542 Tomaszu odpuść Michałowi 06.08.10, 23:25
        Pamiętaj panie Tomaszu ,że w tamtym czasie każdy świstek łącznie z wizytówkami
        musiała klepnąć cenzura a wobec embargo na informacje o tej budowie żadna
        gazeta , periodyk , radio a zwłaszcza Telewizja Katowice Michałowej krytyki by
        nie puściła.
        By nie puściła, gdyby Michał wiedział wcześniej o samym zamyśle który został
        przeprowadzony piorunem .
        O ile pamiętam ogłoszono o jakiejś wystawie sprzętu budowlanego pracującego na
        Hucie Katowice.
        Chodziło o Multicapillary - amerykańskie maszyny łączące w sobie funkcje
        równiarek , spychaczy i koparek i tam jeszcze czegoś co powodowało ,że w
        porównaniu z naszymi wyglądały jak pojazdy kosmiczne wobec Syrenek.
        Dzięki temu nikogo nie zdziwiło podprowadzenie bodaj dwóch takich na plac
        Dzierżyńskiego wraz z kilkoma wywrotkami Steyr przy których nasze 3,5 tonowe
        wywrotki STAR wyglądały jak zabawki.
        Pamiętaj też Tomaszu ,że w tych latach samochody w tym rejonie były rzadkością
        a ludzi tyle co na lekarstwo była to dzielnica gdzie w nie było instytucji
        masowo odwiedzanych przez obywateli .
        O ile pamiętam pracę rozpoczęli około 6 rano w niedzielę i nim minął Teleranek
        po willi i ogrodzeniach pozostał pusty plac.
        Gruz wywalili do wykopu po nieczynnej cegielni przy ulicy Francuskiej /dzisiaj
        jest to wyrównane miejsce/
        Nie było już przeciw czemu protestować, zwłaszcza ,że nie było wiadomo co tam
        stanie.
        Nie wiem jak wyprowadzili ludzi z bodaj dwóch budynków które tam stały ale
        chyba dali im od ręki nowe mieszkania i wyprowadzili ich przy pomocy
        transportu i żołnierzy niedalekiej jednostki MSW.
        Ta "picia" która planują postawić na placu Szewczyka to szkaradzieństwo ale
        dzięki temu czy władze chcą czy nie chcą będa musiały przywrócić centrum
        miasta do swojej roli czyli do transportu ludzi i pojazdów zamiast próbować
        zamieniać je w deptak bo inaczej budowa tego centrum będzie bez sensu.
        Spróbuj se wyobrazić SCC do którego możesz dotrzeć wyłącznie piechotą i to po
        pokonaniu co najmniej 300 metrów.
        Oczywiście klienci przychodziliby tam najwyżej po drobiazgi.
        Trzeba wykonac tam jakiś ruch bo nie może być Mikołowska w nieskończoność
        jedyną jako tako drożną osią komunikacyjną Katowic.


        • Gość: tomek Re: Tomaszu odpuść Michałowi IP: *.siec2000.pl 07.08.10, 00:46
          Widzę Tadziu, ze znasz dobrze ówczesną organizację wyburzeń i
          procedury, jakkolwiek nie przypuszczam, żeby te Multicapillary
          ładowały na te Steyery, wersalki z mieszkancami, albo biurka z
          urzędnikami. Ich wykwaterowanie nie przebiegało w konspiracji i
          zamiar wyburzeń nie mógł być utajniony dla kazdego kto się
          urbanistyka miasta poważnie interesował.Projekt Dezember Palast,
          choć nie jest dziełem to jednak tez nie powstał w konspiracji i na
          kolanie. Ja w kazdym razie już wtedy, podobnie jak wielu moich
          znajomych, byłem dośc zbulwersowany, ze te domy burzą, że nowy
          obiekt z blaszaną elewacją wygląda dość tandetnie na tle Sejmu i
          tego Gmachu Urzędów Zespolonych ( wtedy KW), że w idiotyczny sposób
          włazi na ul Ligonia. Uwazałem ,że Katowicom taki budynek jest
          potrzebny ale w innej lokalizacji. No ale też nie protestowałem. Sam
          patron placu mnie onieśmielał.Anonimowego forum wtedy nie było.
          Tylko ,że to p.Smolorz ma za złe obrońcom dworca, ze nie bronili
          tego czy owego. I to p Smolorz przywołuje K.Kutza jako przykład ,że
          obrona ślaskiego dziedzictwa była mozliwa.Ja p. Smolorzowi nie każę
          udowadniać większej odwagi niz moja własna.
          Teraz są inne czasy i ja mogę bez obaw powiedzieć, ze lokalizacja
          galeri z hipremarketem przed dworcem jest szkodliwa z bardzo wielu
          powodów. Między innymi z tego powodu ,który ciebie tak cieszy. Dla
          mnie rolą centrum miasta nie jest jak piszesz "transport ludzi i
          pojazdów i likwidacja deptaków". No ale rozumiem ,że takie olbrzymie
          centrum handlowe może rzeczywiście wymusić konieczność udrożnienia 3-
          maja, Warszawskiej, rynku z Korfantego na Kościuszki, Stawowej itd
          czyli w konsekwencji wymusić likwidację strefy pieszej. Tylko ,że ja
          uwazam to za tragedię.Pan Smolorz jako zwolennik wyburzenia musi
          brać pod uwagę również tą konsekwencję i nie może udawać ,że to nie
          ma związku. Zwolennicy wyburzenia muszą po prostu brać pod uwagę
          jego realne przyczyny i realne skutki i o to mi tylko chodziło w
          ocenie artykułu p. Smolorza.
          • tadeusz542 KKIM przykładem niech będzie 07.08.10, 13:34
            Tomuś oni nie ładowali faktycznie mieszkańców z wersalkami bo najpierw zajęli
            się willą i terenem Ministerstwa Górnictwa i Energetyki .
            Domy na Sienkiewicza i teraz nie pamiętam już czy na Ligonia były jeden czy
            dwa budynki wysiedlili potem ale też błyskawicznie.
            Ludzie oporu nie stawiali bo przenosili ich bodaj na Paderewę czyli do nowych
            budynków .
            Natomiast absolutnie nie pieprzyli się z biurkami ani z wyposażeniem.
            Budynek zwalili tak jak stał i wywieźli cuzamęt do kupy.
            Po kilku latach pewien były urzędnik katowickiego magistratu powielił tę
            akcję w Katowicach na Brynowie.
            Załoga i zwiąkowcy pewnego dołującego kombinatu inżynierii miejskiej wpadli
            na genialny pomysł aby swoja firmę ratować , mianowicie zaproponowali pewnemu
            byłemu od dwóch dni prezydentowi miasta żeby został ich prezesem zarządu bo
            liczyli ,że swoimi znajomościami i kontaktami załatwi im masę zleceń.
            Facet funkcję przyjął i naobiecywał a naobiecywał i zobowiązał się ,że nie
            będzie działał na szkode firmy .
            Ludzie byli w euforii , nawet wypłaty dostali i darmową wycieczkę z przelotem
            Przyszła sobota
            Przychodzą ludziska jedni w poniedziałek do roboty inni po tejże wycieczce a
            tu z biurowców jeno sterta gruzów , wszystko tam było łacznie z komputerami.
            Teraz stoi tam market OBI i stacja benzynowa.
            A teraz powróćmy do centrum rozrywki i kafejek w Katowicach.
            Pamiętasz pewnie Tomuś ,że ongi czasu Mariacka , Mielęckiego , Dworcowa ,
            Dyrekcyjna , Wieczorka /Staromiejska/ były centrum knajp i uciech w Katowicach.
            a po Rynku i Warszawskiej , Pocztowej , 15-go Grudnia ,itd jeździły samochody
            i tramwaje .
            I oni chyba do tego układu wracają
            • Gość: tomek Re: KKIM przykładem niech będzie IP: *.siec2000.pl 07.08.10, 20:19
              Akurat siedziba KKIMu to nie był zaden wartościowy obiekt ani
              zabytek. Kooperowałem kiedyś na budowie z jednym gościem z KKIMu,
              który troche inaczej zeznawał n.t. losów tej firmy. Zwykły
              przypadek polskiej prywatyzacji pracowniczej z poczatków
              transformacji. To nie była czeska kuponovka,gdzie dyrektor dostawał
              tyle samo kuponów co robol i sprzątaczka;jak chciał robić
              prywatyzację to musiał iść do funduszu powierniczego gdzie robole i
              sprzątaczki sprzedali swoje kupony i je odkupić albo, brać ten
              fundusz do spółki. U nas od razu podzielono głupi naród na
              komunistyczną szlachtę czyli menagement, który capnął wiekszościowe
              udziały i plebs z czworaków czyli roboli, którym rzucono resztki.
              W tym KKIMie też tak było i oczywiście zrobił się kwas. Patałachy i
              przerosty urzędnicze bały się zarządu, żeby ich nie wydupcył.Lepsi
              fachowcy i emeryci się nie bali domagać udziałów i robili wicher na
              walnym. Związki też darły ryja i straszyły zarząd zadymami, a ze
              zleceniami było coraz gorzej. Uwłaszczonej nomenklaturze się to
              zmierzło, postanowili się sprzedać konkurentowi i za odpowiednie
              łapówy uchwalili podwyższenie kapitału, a nowe udziały wykupiła
              zagraniczna firma budowlana. Ona miała rzecz jasna swoje siedziby i
              urzędnicze przerosty, a od KKIMu potrzebowała, sprzętu, baz przy
              budowach, OBMów, wytwórni prefabrykatów,co lepszych fachowców,
              zleceń i monopolu na rynku.Siedzibę KKIM sprzedali bo miała duży
              plac z przodu i z tyłu w b.atrakcyjnej lokalizacji na Brynowie u
              wylotu Rolnej. OBI jest tam w sam raz.
              Ale to wszystko na marginesie naszych sporów o urbanistykę
              Katowic. Tyle tylko ,że obaj wiemy, że w działaniach UM i PKP też
              korupcja dominuje nad tzw "dobrem publicznym". A korupcję wspiera
              fakt, że kazdy to dobro publiczne trochę inaczej rozumie. Ty np
              cenisz najwyżej drożność, przepustowość i rozmach, a ja jako
              arbiter elegancji, harmonię, umiarkowanie i proporcjonalność.
              Ad meritum, to rzeczywiście obawiam się, że z powodu tej waginy,
              wyjdzie na twoje i rynek oraz wszystko co na zachód od rynku
              zostanie otwarte dla samochodów, autobusów itd i to w obu
              kierunkach w-z i pn-pd. Zresztą już w opisie założeń tego
              podziemnego dworca autobusowego stoi, że autobusy będą tam jeździć
              od Pocztowej. A skądkolwiek przyjadą na Pocztową to w praktyce
              oznacza likwidację rynku z ruchem pieszym. Wtedy piesza strefa we
              wschodniej części 3 -maja też będzie odcięta i straci sens, a
              zresztą 3maja będzie dojazdem do samej waginy. Deptak na Stawowej
              będzie wtedy jak kwiatek do kożucha i szlag go trafi. Bardzo nad
              tym ubolewam, bo kadłubowa strefa piesza kulturalno rozrywkowa
              złożna ze Staromiejskiej,Dyrekcyjnej,Mariackiej i kawałka
              Mielęckiego to kropla w morzu porzeb samych Katowic, że nie wspomnę
              o wiekszym zespole miejskim. A brak rynku jakikolwiek by nie był, z
              definicji odstręcza. Środkowoeuropejskie miasto, które z własnej
              woli pozbywa się takiego miejsca jak rynek, samo się dyskwalifikuje.
              A nazywanie ruchu samochodowego na rynku powrotem do dawnych
              rozwiązań jest absurdalne. Przez katowicki rynek owszem jeździły
              kiedyś samochody, ale jeździły nawet wtedy kiedy rynek miał pn i
              zachodnią pierzeję kamienic, a wjazd na rynek od pn był taki
              szeroki jak wyjazd Pocztową od południa. Z tego ruchu musiano
              zrezygnować,POMIMO że te pierzeje wyburzono bez sensu, dla
              odsłonięcia widoku na różne komunistyczne pawilony z gazobetonu.
              Kiedy przez Katowicki rynek śmigały auta to tak samo jeździły one
              przez rynek w Poznaniu,Wrocławiu,Krakowie i Kazimierzu nad Wisłą.
              W dzisiejszej rzeczywistości to będzie idiotyzm, który zrujnuje
              Katowice do reszty.
      • pieronski_hanys Re: Duże roczarowanie p.Michale 08.08.10, 10:47
        >.Sprawa (kielichów) weszła w rozstrzygającą fazę kiedy, tak
        > musi znaczyć tak, a nie znaczyć nie. Nie ma miejsca na uniki czy
        > pokrętne szukanie alibi.Można być konsekwentnie za wyburzeniem
        > dworca,albo konsekwentnie przeciw.

        To jest totalna bzdura. Mi i wielu osobom, z którymi rozmawiałem na ten temat zupełnie nie zależy na tym, czy kielichy zostaną, czy nie. Podobnie myśli wiele mieszkańców Katowic i miast ościennych. Zależy nam tylko na tym, by w centrum aglomeracji stał dworzec, którego nie będzie trzeba się wstydzić - niezależnie od tego, czy kielichy będą z betonu, który został wylany za pomocą desek, czy wykonane w innej technice. Choć patrząc na wizualizację widzę, że nowe rozwiązania jest lepsze i na pewno tańsze. Ile mogłoby kosztować dostosowanie kilkunastu kielichów do dworca na który bez problemu wejdą osoby starsze, niepełnosprawni, na którym wszyscy jego użytkownicy będą czuli, że przebywają w dobrze zorganizowanym, czystym miejscu, gdzie łatwo uzyskać informację o odjeździe i przyjeździe pociągów i kupić bilet?

        Obecny dworzec odpycha swoją budową i nic nie wskazuje na to, by udało się to zmienić.


        Dziwi mnie też, że nikt nie odpowiedział na zarzuty Ślązaka z Wrocławia, które zacytowałem powyżej.


        > 1.Albo broni wyburzenia i bierze współodpowiedzialność ZA WSZYSTKIE
        > REALNE KONSEKWENSCJE TEGO WYBURZENIA

        Kolejna bzdura. Dziennikarz pisze tekst, a w Katowicach nie ma na tyle opiniotwórczych dziennikarzy, by wpłynąć na obecne władze. Dziennikarz wyraża pogląd, a co władza z tym zrobi to jej sprawa - mieszkańcy zameldowani w Katowicach powinni ją rozliczyć w nadchodzących wyborach.

        > Ja mogę polecić stanowisko nr 2 bo jest wg mnie mądre. Ale honorowe
        > są oba stanowiska a wszystko inne jest krętactwem.

        Krętactwem jest wmawianie komuś, że musi wybrać opcję nr 1 albo opcję nr 2, inaczej jest krętaczem. Jest jeszcze masa opinii pośrodku: mieszkańcom Katowic zależy przede wszystkim na dworcu, którego nie będzie trzeba się wstydzić przed przyjezdnymi (z kielichami czy bez).
        • Gość: tomek Re: Duże roczarowanie p.Michale IP: *.siec2000.pl 08.08.10, 14:00
          pieronski_hanys napisał:

          > >.Sprawa (kielichów) weszła w rozstrzygającą fazę kiedy, tak
          > > musi znaczyć tak, a nie znaczyć nie. Nie ma miejsca na uniki czy
          > > pokrętne szukanie alibi.Można być konsekwentnie za wyburzeniem
          > > dworca,albo konsekwentnie przeciw.
          >
          " To jest totalna bzdura. Mi i wielu osobom, z którymi rozmawiałem
          na ten temat z upełnie nie zależy na tym, czy kielichy zostaną, czy
          nie. Podobnie myśli wiele mieszkańców Katowic i miast ościennych."<

          No a mi ZALEŻY, żeby kielichów nie burzyć. A ty przeczytaj
          dokładnie mój wpis, na który odpowiadasz. Ja tam napisałem wyraźnie
          również i to, że można na temat kielichów nie mieć zdania, ale
          wtedy, trzeba to jasno stwierdzić. Tylko ,że ta opcja już nie
          bardzo przystoi panu Smolorzowi,bo on od wielu lat głosi szpetotę
          kielichów i urabia opinię o potrzebie ich wyburzenia.


          "Zależy nam tylko na tym, by w centrum a
          > glomeracji stał dworzec, którego nie będzie trzeba się wstydzić "<
          To banał, na tym zależy każdemu. Na obecnym dworcu wszystko jest
          powodem do wstydu, oprócz tych 16 kielichów, które są powodem do
          dumy.
          ".. niezależnie od tego, czy kielichy będą z betonu, który został
          wylany za pomocą desek, czy wykonane w innej technice. Choć patrząc
          na wizualizację widzę, że nowe rozwiązania jest lepsze i na pewno
          tańsze."
          Bądźmy wyrozumiali. Nie kazdy jest budowlańcem albo ekonomistą.
          Beton będzie tłoczony przy pomocy pomp i układany na szalunku
          zwanym potocznie deskowaniem.Jesli porównujesz wizualicję nowego z
          realnym obrazem istniejącego, to stwierdzisz też ,że laski na
          wizualizacji są ładniejsze od dworcowych Erichów. Z wizualizacji
          wynika ,że będzie odbudowane 16 kielichów o identycznej podziałce
          tylko postawionych na żelbetowej skrzyni podpiwniczenia , w którym
          będzie dworzec autobusowy.Jesli szalunki spodów kielichów będą
          gładkie a nie z listewek, to nie wiem czy płaszczyzny kielichów
          będą hiperboloidalne czy płaskie. Modelowanie gładkich szalunków
          hiperboloidalnych o dużej powierzchni dla indywidualnego
          zastosowania to duże koszty. Płaskie powierzchnie wymagają płyt
          grubościennych a nie cienkosciennych powłok. Szykuje się wyburzenie
          dworca, odwóz gruzu,gigantyczny wykop, wyburzenie fundamentów i
          wywóz materiału,budowa gigantycznej skrzyni podpiwniczenia i
          wjazdów do niej i budowa hali kielichowej również dwukondygnacyjnej
          tylko z lokalnym 1 kondygnacyjnym przejściem. Widać to na
          wizualizacji.Beton nowych kielichów będzie przez pare lat czysty.
          Ty piszesz, że to NAPEWNO bedzie tańsze. Rozumiem ,że tańsze niż
          pozostawienie autobusów na dworze, pozostawienie konstrukcji
          kielichów oraz odnowienie wykończenia wyposarzenia i uporządkowanie
          obecnego dworca. No więc możesz się przyznać ,że to NAPEWNO to
          zwykła bufonada bez zastanowienia, albo możesz szukać uzasadnienia
          dla tego NAPEWNO, ale ja jeszcze raz przestrzegam przed krętactwem.
          >"Ile mogłoby kosztować dostosowanie kilkunastu
          > kielichów do dworca na który bez problemu wejdą osoby starsze,
          niepełnosprawni,na którym wszyscy jego użytkownicy będą czuli, że
          przebywają w dobrze zorganizowanym, czystym miejscu, gdzie łatwo
          uzyskać informację o odjeździe i przyjeździe pociągów i kupić bilet?
          ">
          Dwa wejscia z poziomu chodnika do łacznika między halą a peronami
          są obecnie równolegle do dwrcowej od strony Pocztowej od
          Mikołowskiej/Matejki.Wystarczy w tym łączniku ustawić kasy biletowe
          zamiast sztandów z ogórkami. Jaki to koszt?

          <Obecny dworzec odpycha swoją budową i nic nie wskazuje na to, by
          udało się to zmienić.>
          Nic nie wskazuje, zeby budowa nowego dworca coś zasadniczo
          zmieniała.Jest na wizulizacji jedno pole bez pośredniego stropu i
          tam jest przejście od Stawowej i to wszystko. Taką jedną podziałkę
          stropu można wyciąć między obecnymi kielichami, o czym zapewniają
          eksperci.Do wyjazdów niepełnosprawnych na perony, do górnej hali,
          zjazdów do autobusu w podpiwniczeniu będą potrzebne sprawne ruchome
          schody i windy i nie ma od tego odwołania.
          >
          >
          > > 1.Albo broni wyburzenia i bierze współodpowiedzialność ZA
          WSZYSTKIE
          > > REALNE KONSEKWENSCJE TEGO WYBURZENIA
          > Kolejna bzdura. Dziennikarz pisze tekst, a w Katowicach nie ma
          na tyle opiniotw
          > órczych dziennikarzy, by wpłynąć na obecne władze. Dziennikarz
          wyraża pogląd, a
          > co władza z tym zrobi to jej sprawa - mieszkańcy zameldowani w
          Katowicach powi
          > nni ją rozliczyć w nadchodzących wyborach.
          >
          > > Ja mogę polecić stanowisko nr 2 bo jest wg mnie mądre. Ale
          honorowe
          > > są oba stanowiska a wszystko inne jest krętactwem.
          >
          > Krętactwem jest wmawianie komuś, że musi wybrać opcję nr 1 albo
          opcję nr 2, ina
          > czej jest krętaczem. Jest jeszcze masa opinii pośrodku:
          mieszkańcom Katowic zal
          > eży przede wszystkim na dworcu, którego nie będzie trzeba się
          wstydzić przed pr
          > zyjezdnymi (z kielichami czy bez)".
          Pomysłów może być masa.Ty też optowałeś np za uruchomieniem starego
          dworca.
          Ale na obecnym etapie konsekwencje wyburzenia dworca zmierzają do
          REALIZACJI tylko jednego projektu. I krętactwem jest udawanie ,że
          jest inaczej.
          • pieronski_hanys Re: Duże roczarowanie p.Michale 09.08.10, 14:12
            > Nic nie wskazuje, zeby budowa nowego dworca coś zasadniczo
            > zmieniała.

            Będzie czysto i schludnie, a czy tak będzie dalej - to zależy od właściciela dworca. Więcej ludzi będzie w centrum Katowic, bo przyciągnie ich galeria handlowa, siłą rzeczy rozkręci się ruch w centrum. Będzie podziemny dworzec autobusowy. Wreszcie w Katowicach będzie dworzec, którego nie trzeba się wstydzić.

            Czy to nie są zmiany?

            >.Do wyjazdów niepełnosprawnych na perony, do górnej hali,
            > zjazdów do autobusu w podpiwniczeniu będą potrzebne sprawne ruchome
            > schody i windy i nie ma od tego odwołania.

            To czemu nikt tego nie zrobił? Czemu nie było akcji: Przystosujmy dworzec w Katowicach dla niepełnosprawnych i osób starszych i współczesnych norm? Czemu nie było takiej akcji rok temu?

            > Ale na obecnym etapie konsekwencje wyburzenia dworca zmierzają do
            > REALIZACJI tylko jednego projektu. I krętactwem jest udawanie ,że
            > jest inaczej.

            Tak, umowy podpisane, 15. sierpnia rusza remont. Czekam niecierpliwie na efekty. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba się wstydzić tego miejsca, że będzie można wygodnie zaczekać na pociąg i sprawdzić, o której dany skład odjeżdża.

            Te mechaniczne tablice są... urocze, ale bardziej nadają się do muzeum PRLu, niż na współczesny dworzec aglomeracji aspirującej do roli stolicy kultury.

            Czemu nie zorganizowaliście akcji rok, dwa lata temu? Akcji, ktora miałaby dostosować kielichy do współczesnych norm. Gdzie byliście wtedy - obrońcy unikatowych kielichów?
            • Gość: tomek Re: Duże roczarowanie p.Michale IP: *.siec2000.pl 09.08.10, 22:03

              > Będzie czysto i schludnie, a czy tak będzie dalej - to zależy od
              właściciela dworca.<

              Właścicielem dworca będzie PKP. Ten sam monopolista i pasożyt,
              który zawłaszczył od DB piękny stary dworzec i zmienił go w
              bezużyteczną kupę dziadostwa. Ten sam, którego zasyfiały biurowiec
              można ogladać przy rondzie.Ten sam, któremu wybitni inżynierowie i
              architekci i solidni rzemieślnicy i robotnicy postawili unikatowy
              obecny dworzec, a on zdewastował jego wyposażenie, zamienił w
              skrzyżowanie bazaru z szaletem i zasyfił w sposób karygodny.Może
              własciciel hipermarketu zadba o czystość ale w hipermarkecie. To co
              zależy od PKP będzie syfem z definicji.

              <Więcej ludzi będzie w centrum Katowic, bo przyciągnie ich galeria
              handlowa, siłą rzeczy rozkręci się ruch w centrum.<

              Po co ci więcej ludzi w tym miejscu.Tam jest ciasno od ludzi i aut.
              W rejonie dworca w Katowicach już teraz kręci się więcej ludzi niż
              w rejonie dworca głownego w prawie 2.5 raza większym
              Wrocławiu,który się rozwija, podczas gdy Katowice straciły 1/5
              ludności.

              < Będzie podziemny dworzec autobusowy. Wreszcie w Katowicach będzie
              dworzec, którego nie trzeba się wstydzić.
              > Czy to nie są zmiany?>
              No są, ale na gorsze. Jaka korzyść z tego na autobus trzeba będzie
              złazić do podziemi, gdzie każdy będzie mógł dostać po ryju,
              nawdychać się spalin, utopić się w deszczówce albo wdepnąć na
              szczura. Ja się budynku obecnego dworca nie wstydzę.Będę się za
              p.Smolorza i Ciebie, wstydził przed całym światem jego
              barbarzyńskiego wyburzenia. A syfu w tym budynku niech się wstydzi
              PKP. Kazda inna firma potrafiłaby zachować taki budynek w dobrym
              stanie i odpowiednio go zmodernizować czy przearanżować bez
              burzenia, dla większej wygody podróżnych.


              > Czemu nie zorganizowaliście akcji rok, dwa lata temu? Akcji,
              ktora miałaby dostosować kielichy do współczesnych norm. Gdzie
              byliście wtedy - obrońcy unikatowych kielichów?<

              Ja na forum wiele razy pisałem krytycznie o syfie do jakiego PKP
              dopuściła na dworcu. Natomiast nie rozumiem co to
              znaczy "wspóczesna norma na kielichy". Obecne mają słupy w rozstwie
              18 metrów co umożliwia dowolną aranżację funkcjonalną wewnątrz
              hali, wycinanie części stropu, wykonanie przejść. Kazdy kielich
              jest niezależną konstrukcją. Można by nawet zmniejszyć dworzec o 2
              skrajne kielichy. Albo zwizualizować wyburzenienie 2 środkowych i
              przecięcie hali jakąś przenikającą prostopadłą galerią o ciekawej
              formie i zastanowić się jakby to wyglądało. A przede wszystkim
              można oczyścić , uruchomic schody , zmodernizować wyposażenie,
              odnowić wykończenie i pilować czystości i porządku. Argument, że
              obrońcy dworca dotychczas tego nie wywalczyli jest tyle samo wart,
              co zarzut p.Smolorza ,że nie obronili innych zabytków. A nawet jest
              wart mniej. Jak ci straż przyjeżdża do pożaru,ratować dom, to ich
              nie opie...sz "Gdzieście byli przez ostatnie lata, jak mi stada
              gołębi dach zasrały".

              Ile był wart obecny budynek dworca, ten tylko się dowie kto go
              straci.To będziemy my Katowiczanie. Dlatego słowa prominentnych
              Katowiczan w tej sprawie, są warte zarchiwizowania w Internecie.
              A p. Smolorz nie jest przeciętnym pismakiem. Jest dzienniarzem
              opiniotwórczym i prominentnym, stałym felietonistą największych
              gazet, ma w dorobku kierowanie regionalną telewizją, uczestnictwo w
              różnych kulturalnych przedsięwzięciach i gremiach. Poza tym lubiłem
              styl jego felietonów. Dlatego piszę o rozczarowaniu. Uważam ,że po
              tym co od dłuższego czasu wypisywał o "kielichach", teraz w
              przeddzień ich wyburzenia, niestosowne jest chowanie głowy w piasek
              ze słowami"A zresztą wpisujcie sobie na listę zabytków co chcecie".
              • pieronski_hanys Re: Duże roczarowanie p.Michale 09.08.10, 22:23
                > Po co ci więcej ludzi w tym miejscu.

                Może gdy ludzie będą mieli po co przychodzić do centrum odkryją, że jednak jest tam teatr, kino Światowid, Rialto i kilka klubów muzycznych, gdzie odbywają się koncerty na światowym poziomie (w najbliższym czasie np. John Scofield w Hipnozie, a to tylko jeden przykład). Tym samym uznają, że może nie jest tak źle i nie trzeba wyjeżdżać. Gdy patrzę na ten Plac Szewczyka z dziurawymi drogami dla autobusów i bezdomnymi proszącymi o drobne przy budkach z hamburgerami chciałbym, by centrum aglomeracji katowickiej wyglądało jednak inaczej. Jeśli miasto Katowice (urzędnicy zarządzający miastem) sobie z tym nie radzę może prywatny inwestor sobie poradzi.

                > No są, ale na gorsze.

                Ilu ludzi, tyle opinii.

                > Jaka korzyść z tego na autobus trzeba będzie
                > złazić do podziemi, gdzie każdy będzie mógł dostać po ryju,
                > nawdychać się spalin, utopić się w deszczówce albo wdepnąć na
                > szczura.

                Jeśli się bardzo chce, znajdzie się wady w każdym rozwiązaniu. Pobitym można być nawet na 3. maja, o czym przekonał się mój daleki znajomy. Nie ma reguły.

                Plus dworca autobusowego pod ziemią jest choćby taki, że w wypadku deszczu, silnych opadów śniegu czy wichury komfort czekania będzie zapewniony, a nie tak jak teraz - centrum największego obszaru miejskiego w Polsce, a nie ma nawet wiat z dachami, pod którymi można by się schować przed deszczem. Poza tym mam nadzieję, że ruch autobusów pod ziemią będzie lepiej zorganizowany, niż obecnie na powierzchni, gdy o potrącenie przechodnia nietrudno.

                > Kazda inna firma potrafiłaby zachować taki budynek w dobrym
                > stanie i odpowiednio go zmodernizować czy przearanżować bez
                > burzenia, dla większej wygody podróżnych.

                Firma jak to firma: liczy pieniądze. Zyska galerię handlową w centrum największego skupiska miast w Polsce. Nic innego ich nie obchodzi.
                Pretensje możesz mieć do władz miasta, które do tego dopuściły, a jeśli jesteś zameldowany w Katowicach: wyraź swoje niezadowolenie w jesiennych wyborach samorządowych.

                > nie rozumiem co to
                > znaczy "wspóczesna norma na kielichy".

                Naprawdę nie obchodzą mnie kielichy (dosłownie, podobnie jak red. Smolorz: rzygam już, gdy słyszę "kielichy to, kielichy tamto"), a czy dworzec jest dostosowany do wszystkich i czy jest funkcjonalny. Kielichy zostaną i ktoś zaadaptuje przestrzeń dworca w ten sposób, by mogły z niego korzystać niepełnosprawni i osoby starsze, a pozostali będą mogli z przyjemnością zaczekać na pociąg - ok. Kielichy zostaną wyburzone i zbudują nowy funkcjonalny dworzec - również ok.

                Nie jestem zwolennikiem wyburzenia, ani zwolennikiem obecnego chaosu panującego na dworcu. Jestem zwolennikiem katowickiego dworca, którego nie będzie trzeba się wstydzić - niezależnie czy będzie wykonany w technice brutalistycznej, czy w innej. Jedno wiem: obecny dworzec na pewno nie jest reprezentatywny dla aglomeracji, nie jest wizytówką konurbacji, nie zaprasza do środka do zapoznania się z Katowicami i miastami ościennymi.
                Potrzebna jest zmiana.

                > Ile był wart obecny budynek dworca, ten tylko się dowie kto go
                > straci.To będziemy my Katowiczanie.

                Pora wypuścić nową kolekcję koszulek z napisem: Nie płakałem po katowickich kielichach dworcowych.
                • Gość: tomek Re: Duże roczarowanie p.Michale IP: *.siec2000.pl 09.08.10, 23:32
                  Gały widzą co biorą. Wizualizacja, dworca, hipermaketu, centrum
                  rozrywki, biurowca w miejscu likwidowanego placu Szewczyka jest
                  ogólnodostępna. Podobnie jak opis podziemnego dworca autobusowego i
                  obustronnych dojazdów do niego jak również przejazdów wzdłuż
                  Dworcowej pod hipermarketem. Reszta układu komunikacyjnego będzie
                  tym wymuszona i można się jej domyślić. Ku radości Tadeusza 542 a
                  mojemu smutkowi będzie to najprawdopodobniej liwidacja stref
                  pieszych na rynku i po zachodniej stronie rynku na 3 maja oraz uwiąd
                  Stawowej. Wjazdami na dworzec autobusowy i przezadami pod
                  hipermarketami, będą przy ulewach walic ogromne ilości wody.
                  Oprowadzenie wody z tego poziomu do Rawy będzie niemozliwe bez
                  wielkiej przepompowni. Niepełnosprawni o których się tak
                  troszczysz,po wyjściu z autobusu ,będą się wspinać z tych czeluści,
                  a na peron dworca PKP też się będą wspinać. Tak że wyburzenie i
                  odbudowa dworca nie są ani skutkiem ani remedium jego
                  niefunkcjonalności. Są wyłącznie skutkiem pazernośći Inwestora na
                  plac autobusowy w ogromnie ruchliwym miejscu gdzie stawia 3 piętrowy
                  hipermarket.Funkcjonalność dworca się nie zmieni.
                  Ty i pan Smolorz popieracie wyburzenie dworca ze wszystkimi REALNYMI
                  KONSEKWENCJAMI, które są jak wyżej. Dlatego chwal władze miasta a
                  nie pisz o pretensjach do nich. Na udawanie w tej sprawie Poncjusza
                  Piłata już nie pora. Krętactwa zwolenników wyburzenia dworca są już
                  naprawdę nieprzyzwoite. Przypomnę np:
                  -Kłamliwy a powtarzający się argument,że dworzeć wybudowano w
                  miejscu pięknych kamienic.
                  -Kłamliwe wnioski Inwestora z ekspertyzy konstrukcji dworca, którym
                  zaprzeczają sami autorzy ekspertyzy.
                  Taka "uczciwość" Inwestora każe wątpić w jakiekolwiek jego obietnice.
                  • pieronski_hanys Re: Duże roczarowanie p.Michale 10.08.10, 12:29
                    > Wjazdami na dworzec autobusowy i przezadami pod
                    > hipermarketami, będą przy ulewach walic ogromne ilości wody.
                    > Oprowadzenie wody z tego poziomu do Rawy będzie niemozliwe bez
                    > wielkiej przepompowni. Niepełnosprawni o których się tak
                    > troszczysz,po wyjściu z autobusu ,będą się wspinać z tych czeluści,
                    > a na peron dworca PKP też się będą wspinać. Tak że wyburzenie i
                    > odbudowa dworca nie są ani skutkiem ani remedium jego
                    > niefunkcjonalności.

                    Woda to rzeczywiście problem, ale mam nadzieję, że będzie sensownie rozwiązany, a nie typowo po polsku, czyli "na razie niech jest jak jest, a potem się będziemy martwić".

                    Nie mam wątpliwości, że nowy dworzec będzie bardziej przyjazny dla użytkowników, a na pewno lepszy wizerunkowo. W Katowicach potrzebna jest zmiana, a nie hołdowanie wątpliwej jakości architekturze z okresu komunizmu, której i tak już nie uda się uratować.

                    > Są wyłącznie skutkiem pazernośći Inwestora na
                    > plac autobusowy w ogromnie ruchliwym miejscu gdzie stawia 3 piętrowy
                    > hipermarket.Funkcjonalność dworca się nie zmieni.

                    Funkcjonalność dworca zależy w znacznej mierze od PKP, bo z tego co mi wiadomo to ta spółka zajmuje się jego przebudową, Neinver inwestuje (jeśli się myle, popraw).
                    Nie wiem, czy "pazeroność" to dobre słowo. Neinver to firma, liczy pieniądze, liczy na zysk, miasto i PKP na to pozwala, bo będzie mieć nowy i czysty dworzec. Takie są fakty.

                    > Ty i pan Smolorz popieracie wyburzenie dworca ze wszystkimi REALNYMI
                    > KONSEKWENCJAMI, które są jak wyżej. Dlatego chwal władze miasta a
                    > nie pisz o pretensjach do nich

                    Nie pisałem, że jest zwolennikiem wyburzenia, a że jestem zwolennikiem dworca w centrum aglomeracji, którego nie będzie się trzeba wstydzić.
                    Gdyby grupa architektów i zwolenników zaprezentowała sensowny projekt dworca pkp z zachowaniem kielichów, czyniąc tym samym dworzec bardziej funkcjonalnym i lepszym estetycznie, optowałbym za tym rozwiązaniem.
                    A co robią obrońcy? Piszą, że kielichy są unikatowe, a ich wyburzenie to skandal. Nie było żadnego planu przystosowania kielichów do nowego dworca i wymogów inwestora, żadnych wizualizacji. Być może gdybyście poszli z nimi do UM Katowice przyjęliby taką koncepcję?

                    Władz miasta Katowice nie broniłem i nie mam zamiaru bronić, a nie ma to nic wspólnego z dworcem (jeśli już to z secesyjnym). Katowice nie mają planu zagospodarowania przestrzennego (choć ostatnio ponoć nad tym pracują), a centrum miasta, które powinno być przestrzenią dla pieszych jest zawalone przez samochody. Ich kierowcom wydaje się, że są panami świata, nie raz zdarzało mi się w okolicach Placu Andrzeja przechodzić przez pasy i nieomal być potrąconym przez samochód.
                    Podobnie po drugiej stronie torów.
                    Władze miasta nie mają wizji centrum, tu Skarbek, tu Zenit, tu XIX wieczne kamienice, to będzie market przy dworcu, tu biegną tory, może będzie tunel pod rynkiem, a może nie. Jestem ostatnim, który będzie bronił zarządzających Katowicami, bo ich praca bez współpracowników (np. działającego obecnie biura ESK) nie ma nic wspólnego z zarządzaniem centrum metropolii.

                    > -Kłamliwy a powtarzający się argument,że dworzeć wybudowano w
                    > miejscu pięknych kamienic.

                    To jest po części prawda, bo estakada jest częścią dworca, jego przedłużeniem. Kamienice zostały wyburzone, by przyjezdni mogli wychodzić na otwartą przestrzeń, więc wyburzenie kamienic jest konsekwencją budowy dworca. Kiedy była wybudowana ohydna estakada? - nie mam pojęcia, ale jest częścią dworca.

                    > -Kłamliwe wnioski Inwestora z ekspertyzy konstrukcji dworca, którym
                    > zaprzeczają sami autorzy ekspertyzy.

                    Faktycznie coś kręcą. Czy ktoś się łudził, że inwestor będzie chciał zachować wątpliwej jakości architekturę PRLu w miejscu nowego dworca, który może tam postawić? Tylko czekali na jakąkolwiek okazję, by móc te kielichy wyburzyć, a posłużyła do tego ekspertyza, która wskazała drobną korozję.





                    Zrozum kolego Tomku, że pomiędzy stanowiskami:

                    1) wyburzyć kielichy i zbudować nowy dworzec
                    2) zostawić kielichy i przystosować je o nowego dworca

                    jest sporo przestrzeni, w której ja się z przyjemnością odnajduję, szukając argumentów za i przeciw kielichom.

                    To tak jak ze Ślązakami narodowości ślaskiej. Nie jesteśmy Niemcami, nie jesteśmy Polakami, a mamy w sobie jeszcze dziedzictwo morawsko-czeskie, być może najsilniejsze.

                    Dyskusja o centrum Katowic nie jest czarno-biała, nie ma ty wyborów zero-jedynkowych, to przestrzeń dialogu.
    • rico-chorzow Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 07.08.10, 06:29
      Jakoś nikt nie wspomina tego - odpowiedzialnego za wysyłki tysięcy
      Slązaków do przyjacielskiego Polakom ZSSR,jak i Swierklaniec -
      szubrawca Ziętka,też żaden - może - nie wie,że ten szubrawiec
      Ziętek,plany WPKiW,łącznie z Stadionem Sląskim,ukradł z niemieckich
      archiw 1941-43.
      • pieronski_hanys Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 08.08.10, 10:31
        Fakt, Jerzy Ziętek jest po części odpowiedzialny za zniszczenie "śląskiego Wersalu".

        > Ziętek,plany WPKiW,łącznie z Stadionem Sląskim,ukradł z niemieckich
        > archiw 1941-43.

        Możesz to rozwinąć? Interesujące...
      • Gość: SIEROTA Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: 94.254.145.* 08.08.10, 10:54
        Gdyby nie Zietek,to bys nie pisal rico-chorzow, a ricola-dortmund.Przestan
        wreszcie chory czlowieku z tymi obozami, po tym co Niemcy wyprawiali, a wsrod
        nich takze Slazacy, to nikogo nie powinno dziwic, ze obozy takie powstaly.
        • pieronski_hanys Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 08.08.10, 12:44
          A czemu mamy nie mówić o polsko(PRLowsko)-radzieckich obozach pracy dla Ślązaków i Niemców po II wojnie światowej? O przymusowych wywózkach na wschód?
          To biała karta polskiej historii, która nie jest dostatecznie nagłośniona.

          Wiemy kto wywołał II wojnę światową, spróbujmy na Śląsk popatrzeć jednak bardziej szczegółowo. Ten region doznał krzywd ze strony niemieckiej, radzieckiej i polskiej - to są fakty historyczne.

          Parafrazując hasło RAŚ: Hitler, Stalin i Bierut - to oni odebrali Ślązakom wolność i godność.

          Ślązacy też nie są święci. Cześć z nich zapewne była/jest faszystami. Ale czy Polacy nie byli/są faszystami?

          Nie ma tu świętych, narodów wybranych.




          Ziętek faktycznie zrobił wiele dobrego dla okręgu katowickiego, ale czemu mielibyśmy ukrywać jego winy? Stawiamy pomnik twardszy niż ze spiżu?


          Nie dziwią Cię obozy? Mnie dziwią wszelkie okrucieństwa niezależnie od narodowości: czy to polska, niemiecka czy śląska.
        • rico-chorzow Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 08.08.10, 17:37
          Gość portalu: SIEROTA napisał(a):

          > Gdyby nie Zietek,to bys nie pisal rico-chorzow, a ricola-
          dortmund.Przestan
          > wreszcie chory czlowieku z tymi obozami, po tym co Niemcy
          wyprawiali, a wsrod
          > nich takze Slazacy, to nikogo nie powinno dziwic, ze obozy takie
          powstaly.

          Niemcy,prawda,w Auschwitz,jednego wujka zamordowali,Polacy
          zamordowali w Oświęcimiu 2 wujków w wieku 23-25 lat wehrmachtowcy-
          flak, pewnie zmarli na starość za zasraną Polskę,Polacy - i ta Kurwa
          Ziętek,wysłali Ojca do waszego Polsce przyjaznego ZSSR,uciekł z
          transportu,pomogli mu Polacy w krakowskim,tak,Polacy pomogli w
          krakowskim,

          i WY Polacy mieliście 1255 obozów ( jak żadne państwo
          Europy ),proszę o polskie rozliczenie z tych obozów.
          • Gość: SIEROTA Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst IP: 109.243.6.* 09.08.10, 01:23
            Musze ci przerwac te twoje "plucie". Sadze, po tym co piszesz,ze rodzinka to
            bardziej chyba za Niemcami byla , wujkowie to niewinni... oczywiscie. Jakos do
            Niemcow nic nie masz,tylko do Polakow.A tak miedzy nami, jak chcesz cwaniaku
            pluc, to wejdz na niemieckie forum,dzieki nim to wszystko.Kim jestes chory
            czlowieku,piszac "wy Polacy"... sam nie wiesz,biedaku.PS to nie Polacy , a
            Rosjanie... jesli juz o tym mowisz, ale to dla ciebie za trudne.
            • pieronski_hanys Re: Michał Smolorz: Na mą łysą głowę wylano mnóst 09.08.10, 21:21
              Rico ma trochę racji, choć pisze to wszystko w bardzo konfliktowy sposób. Jak widać po jego wpisach, to dla niego osobista, rodzinna tragedia.

              Pisze "wy Polacy", bo jest Ślązakiem. Jak widać część osób nadal nie pojęła znaczenia hasło "Nie Niemiec, nie Polak. Ślązak!". Wiem, że łatwiej operować dualistycznym podziałem na Polaków i Niemców, ale Ślązacy to też narodowość potwierdzona obecnymi badaniami (spis powszechny), jak i danymi z początku XX wieku, gdzie obok narodowości niemieckiej i polskiej znaczna część podała w plebiscycie narodowość górnośląską. Jak widać nawet po stu latach część osób nie potrafi tego zrozumieć.
    • Gość: km racja!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 21:03
      masz Pan racje! też zawsze zastanawiałam się gdzie są Ci "obrońcy
      architektury", szczególnie gdy spoglądałam w stronę strego dworca!

      a co do komentarzy niejakiego maxa... chłopie klupnij sie w dekiel!
      • Gość: Jo, gość Re: racja!!!! IP: *.pl 09.08.10, 07:55
        Najprościej, najłatwiej, ale i najwredniej, winą za martyrologię powojenną
        Ślązaków obarczyć Ruskich
        • Gość: SIEROTA Re: racja!!!! IP: 188.33.4.* 09.08.10, 22:45
          Masz racje kolego "Jo" Slazacy sami sobie winni,kto tak ochoczo glosowal na NSDAP.
          • cirano Re: Taka jest racja!!!! 10.08.10, 07:45
            Nie. Co to to nie. Wysyłki, prześladowania Ślązaków po 45-tym to część polskiego
            programu robienia sobie miejsca, osłabiania rodzin śląskich, zastraszania,
            zmuszania do uległości ewentualnych niepokornych...
    • Gość: kazik 100% poparcia! IP: *.online.de 18.03.11, 13:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka