Dodaj do ulubionych

Sprzymierzency zla !!! ?

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.03, 10:01


Wprawdzie Ameryka jest synonimem wolnosci i demokracji, ale Bush zostanie
synonimem gwaltu, mordu i narzucania swej woli innym narodom.
Kiedys to robila ZSRR a Polska wmaszerowala z nia do Czechoslowacji (Czesi
nie zapomnieli Wam tego do dzisiaj)wtedy wierzylem , ze Polacy zmuszeni byli
do tej HANBY, dzisiaj w to juz nie wierze.
Lubia sie chowac za mocnymi plecami i chlubic czyims zwyciestwem, z
Napoleonem sie nie powiodlo.

pyrsk
ballest

Obserwuj wątek
    • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 10:39
      Gość portalu: Ballest napisał(a):
      > Wprawdzie Ameryka jest synonimem wolnosci i demokracji, ale Bush zostanie
      > synonimem gwaltu, mordu i narzucania swej woli innym narodom.
      > Kiedys to robila ZSRR a Polska wmaszerowala z nia do Czechoslowacji (Czesi
      > nie zapomnieli Wam tego do dzisiaj)wtedy wierzylem , ze Polacy zmuszeni byli
      > do tej HANBY, dzisiaj w to juz nie wierze.
      > Lubia sie chowac za mocnymi plecami i chlubic czyims zwyciestwem, z
      > Napoleonem sie nie powiodlo.
      > pyrsk
      > ballest

      Ballest, piszesz "wprawdzie", znaczy "po prawdzie", czyli "tak jest".
      Jak UAS jest "wprawdzie" symbolem "wolnosci" to ZSRR tez bylo
      symbolem "humanizmu i rownoprawnienia", nie uczyli cie takiej "wprawdzie"-
      prawdy w szkole w PRL?

      Ameryka dorobila sie w XX w. (przy pomocy prowokacji i uzycia militarnej sily)
      pozycji supermocarstwa, wiesz jak doszlo do amerykanskiego udzialu w I woj.
      sw.?, o II wojnie nawet nie wspomne, dalej cala seria imperialistycznych wojen
      niby "w obronie demokracji i praw czlowieka", to takie amerykanskie powiedzonko.

      Kazde supermocarstwo ma swoja ideologie, system propagandy, wywiad i znaczne
      wplywy na opinie "publiczna". Kazde mocarstwo walczy tylko o dobrobyt, humanizm
      i o pokoj na swiecie. Glosil ZSRR cos innego, robi USA cos innego?

      Tak to juz jest i tak to tez zostanie. TYLKO GLUPI w to WIERZY, a tych sporo.
    • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 30.01.03, 12:01
      Witam!

      Gość portalu: Ballest napisał(a):

      > (...) Bush zostanie
      > synonimem gwaltu, mordu i narzucania swej woli innym narodom.

      Raczej nie. W tej konkurencji było wielu lepszych od niego. Pamiętasz choć
      jednego? ;)

      > Polacy (...)
      > Lubia sie chowac za mocnymi plecami i chlubic czyims zwyciestwem, z
      > Napoleonem sie nie powiodlo.

      Wiesz, był czas, gdy byliśmy mocarstwem na tamte lata światowym. Potem nasze
      pięć minut w historii się skończyło i musieliśmy nauczyć się żyć jako naród
      słaby. Na dodatek historia przydzieliła nam sąsiadów o wyjątkowo paskudnym
      charakterze ;) Inna rzecz, że gdy sami byliśmy potężni i bogaci, to nie
      staraliśmy się o ich sympatię - raczej wręcz przeciwnie. Tak czy inaczej
      musieliśmy znaleźć sposób na przetrwanie pod permanentną presją i znaleźliśmy
      go - staliśmy się mistrzami w lawirowaniu pomiędzy silnymi tego świata. Dzięki
      temu ciągle jeszcze istniejemy i mamy się coraz lepiej. Naszych sąsiadów
      oczywiście to wkurza, bo kilka razy byli jak ten lis, co to "już był w ogródku,
      już witał się z gąską" i nic z tego nie wyszło. Rozumiesz jednak, że w naszej
      sytuacji opinie sąsiadów należy przyjmować z dużą ostrożnością, Niemcowi nie
      muszę chyba tłumaczyć wyrażenia "Realpolitik"? ;)

      Pozdrawiam

      Bolek
      • Gość: ballest Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.03, 12:16
        Oczywiscie, ze obydwoje racje macie, ale Polska powinna pokazac, tak jak to
        kiedys Francja zrobila, ze wlasna wole ma.
        Dlaczego Polacy w imie amerykanskiego przemyslu ginac maja???
        Pyrsk
        ballest
        • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 13:03
          Gość portalu: ballest napisał(a):
          > Oczywiscie, ze obydwoje racje macie, ale Polska powinna pokazac, tak jak to
          > kiedys Francja zrobila, ze wlasna wole ma.
          > Dlaczego Polacy w imie amerykanskiego przemyslu ginac maja???
          > Pyrsk
          > ballest

          Bo to gwarantuje wielkie korzysci, i to tylko za okolo 150 wlasnych zabitych.
          USA i tak wygra, w to zaden nie watpi, a wiec Polska ZNOWU orientuje sie w
          strone SILNIEJSZEGO. Bylo w 39 inaczej ?

          Taka to prosta "polska racja stanu", 150 wykrwawionych 20-latkow za duzo
          miliardow lupu, w tym ropy ze cho-cho. Po prostu warto - mysla sobie nie tylko
          polscy politcy.

          Przeciez USA nie beddzie nigdy moralizowac przeciwko Polsce.
          Drapiezne byly, sa i zawsze beda tylko Niemcy, tego alianci nigdy nie podwaza,
          co tam fakty.
          Wojna prewencyjna jest wtedy sprawiedliwa, jezeli prowokuje ja Ameryka. A to
          wielka szansa dla Polski, bo latwo sie znowu "dorobic".

          Kiedys Francja "wynagrodzila" Polske zagodspodarowanym Gornym Slaskiem,
          pozniej USA+WB "podarowali" reszte Slaska, Pomorze, itd, dzis szansa na tania
          rope, duzo ropy a do tego i dolcow.

          Co tam moralnosc, tu idzie wielka korzysc z sankcjonowanej (przez silniejszego)
          grabierzy.
          • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 30.01.03, 13:56
            Gość portalu: therma napisał(a):

            > Co tam moralnosc, tu idzie wielka korzysc z sankcjonowanej (przez
            silniejszego)
            >
            > grabierzy.

            Trochę przesadziłeś. Aspekt etyczny zawsze należy brać pod uwagę. Tyle tylko,
            że w tej sprawie trudno mi znaleźć stronę, po której mógłbym stanąć z poczuciem
            moralnej słuszności. Mam kilku przyjaciół pochodzących z Bliskiego Wschodu.
            Dawno, dawno temu pokazywali mi materiały ilustrujące użycie przez Irakijczyków
            broni chemicznej przeciwko irańskim cywilom. Ile razy ktoś ustawia Husajna w
            roli biednej królewny napastowanej przez złego smoka tamte obrazy do mnie
            wracają. Z drugiej strony świat dzisiaj stał się tak mały, że nie ma gdzie
            uciec przed globalną polityką. Trzeba wybierać - Husajn albo Bush. Trzecia
            możliwość nie istnieje. Pewnie, że stawianie na Busha, to wypędzanie diabła
            szatanem, ale czy wolałbyś stawiać na Husajna?

            Pozdrawiam

            Bolek
            • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 14:22
              bolek5 napisał:
              > Gość portalu: therma napisał(a):
              > > Co tam moralnosc, tu idzie wielka korzysc z sankcjonowanej (przez
              > silniejszego) grabierzy.
              >
              > Trochę przesadziłeś. Aspekt etyczny zawsze należy brać pod uwagę. Tyle tylko,
              > że w tej sprawie trudno mi znaleźć stronę, po której mógłbym stanąć z
              >poczuciem moralnej słuszności. Mam kilku przyjaciół pochodzących z Bliskiego
              >Wschodu. Dawno, dawno temu pokazywali mi materiały ilustrujące użycie przez
              >Irakijczyków ...

              Przeciez ja nie bronie Sadama, a wskazuje tylko na prawdziwe powody rozpetanej
              juz agresji - wojny prewencyjnej.

              Moje pytanie: czy Bush wiedzialby, gdzie lezy Irak i kto to jest Sadam, gdyby
              pod Irakiem nie bylo niesamowitych zloz ropy ?

              W 1991, Sadam dostal "zielone swiatlo" od USA na zajecie Kuwejtu, nie wiedzac,
              ze to tylko primitywna podpucha, amerykanska prowokacja (podobnie jak w 39), bo
              tego wymaga interes USA.

              I prosze nie pisz nic innego, zanim NIE ODPOWIESZ (a chocby sobie samemu) NA TO
              PYTANIE !

              Malo wspiera USA innych strasznych DYKTATOROW? Mam tu zaczac wyliczac?
              Co ma piernik do wiatraka?

              Mamy cie cieszyc, ze zbombarduja Irak jak Drezno w 45, bo to co -
              "sprawiedliwe", oznaka USA-"humanizmu" i wola "demokratow"?

              Ja tez znam niezliczonych Arabow. Normalny Arab to osoba przyzwoita ale i
              dumna, (a niech tam, skoro lubia). Ostatnio slysze coraz czesciej, jak sami od
              siebie mowia: "wstydze sie tego, ze'm Arabem". Wiesz dlaczego: bo USA i Izrael
              traktuja ich jak zajace, jezeli nie kroliki.

              Porownaj, np. Izrael lamie bez konca i to dziennie niezliczone rezolucje ONZ-
              tu, ma tez bron masowej zaglady, w tym atomowa, robi na terenach okupowanych co
              chce. I co ? - i nic !
              • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 30.01.03, 18:29
                Witam!

                Gość portalu: therma napisał(a):

                > Przeciez ja nie bronie Sadama, a wskazuje tylko na prawdziwe powody
                rozpetanej
                > juz agresji - wojny prewencyjnej.

                Co do powodów tej wojny - chętnie się z Tobą zgodzę. Ale - z drugiej strony -
                czy pamiętasz jakąś wojnę rozpętaną w imię szlachetnych idei? Bo ja nie. Nawet
                intencje narodowo-wyzwoleńczych powstań nie zawsze są czyste.

                > Moje pytanie: czy Bush wiedzialby, gdzie lezy Irak i kto to jest Sadam, gdyby
                > pod Irakiem nie bylo niesamowitych zloz ropy ?

                Oczywiście, że nie. I Ty i ja również. Ludzie interesują się tylko tym, co
                podtykają im TV i prasa, a te zajmują się tym, co interesuje polityków w ich
                krajach.

                > W 1991, Sadam dostal "zielone swiatlo" od USA na zajecie Kuwejtu, nie
                wiedzac,
                > ze to tylko primitywna podpucha, amerykanska prowokacja (podobnie jak w 39),
                bo
                >
                > tego wymaga interes USA.

                A tego fragmentu nie rozumiem. Wietrzę jakąś spiskową koncepcję historii, na
                którą trudno mi się zgodzić.

                > I prosze nie pisz nic innego, zanim NIE ODPOWIESZ (a chocby sobie samemu) NA
                TO
                >
                > PYTANIE !

                Które? ;)

                > Malo wspiera USA innych strasznych DYKTATOROW? Mam tu zaczac wyliczac?
                > Co ma piernik do wiatraka?

                No właśnie. Oczywiście, że postępowanie USA jedzie na milę hipokryzją. Ale
                przeciwnicy wojny nie są po prostu przeciwnikami wojny. Są "de facto"
                partyzantami Husajna. Dlatego do nich nie przystąpię.

                > Mamy cie cieszyc, ze zbombarduja Irak jak Drezno w 45, bo to co -
                > "sprawiedliwe", oznaka USA-"humanizmu" i wola "demokratow"?

                A kto się cieszy ze zbombardowania Drezna? Nawet alianci przyznają, że to była
                brudna polityczna zagrywka - pokazówka dla Rosjan.

                > Ja tez znam niezliczonych Arabow. Normalny Arab to osoba przyzwoita ale i
                > dumna, (a niech tam, skoro lubia). Ostatnio slysze coraz czesciej, jak sami
                od
                > siebie mowia: "wstydze sie tego, ze'm Arabem".

                Trudno mi uwierzyć w to, że jakiś Arab to naprawdę powiedział

                > Porownaj, np. Izrael lamie bez konca i to dziennie niezliczone rezolucje ONZ-
                > tu, ma tez bron masowej zaglady, w tym atomowa, robi na terenach okupowanych
                co
                >
                > chce. I co ? - i nic !

                I tu wychodzi hipokryzja wszystkich mocarstw, bo stara dobra Europa też
                niewiele w tej sprawie robi.

                Pozdrawiam

                Bolek
                • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 19:50
                  Bolek piszesz:
                  "No właśnie. Oczywiście, że postępowanie USA jedzie na milę hipokryzją. Ale
                  przeciwnicy wojny nie są po prostu przeciwnikami wojny. Są "de facto"
                  partyzantami Husajna. Dlatego do nich nie przystąpię."

                  Znaczy, jak ktos jest przeciwko wojnie, bo wojna to sankcjonowana (przez
                  agresora) masowa zbrodnia, to robi przez to z siebie "de facto" "partyzanta
                  Saddam'a"?
                  Bolek, tego nie rozumie. Co to za logika?
                  Jedynie w systemie dwojkowym - "0-1" jak informacja nie "0" to de fakto "1".
                  Ale w zyciu nie mamy do czynienia z logika "0-1", a z niezliczonymi opcjami i
                  alternatywami. Jedna z tych opcji to perwencyjna agresja.
                  Ja jestem przeciwko kazdej wojnie, a szczegolnie przeciwko prewencyjnej agresji
                  jak i przeciwko kazdej dyktaturze. Myslisz, ze jedno wyklucza drugie ?

                  Co do "wstydze sie, ze jestem Arabem", tak ironizuja ludzie z Maroka, z Syryii
                  i Jordanii, i to glosno. Ja ich rozumie, bo faktycznie, robia ich "naokolo" a
                  reakcji nie ma.
                  Stad tesz mieszane zdanie Arabow wobec 11.9. Kazdy zaluje tysiace niewinnych
                  amerykanskich ofiar, ale - pyta niejeden - kto zaluje ofiary arabskie, czynia
                  to np. Amerykanie?
                  • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 30.01.03, 21:15
                    Gość portalu: therma napisał(a):

                    > Jedynie w systemie dwojkowym - "0-1" jak informacja nie "0" to de fakto "1".
                    > Ale w zyciu nie mamy do czynienia z logika "0-1", a z niezliczonymi opcjami i
                    > alternatywami. Jedna z tych opcji to perwencyjna agresja.
                    > Ja jestem przeciwko kazdej wojnie, a szczegolnie przeciwko prewencyjnej
                    agresji
                    >
                    > jak i przeciwko kazdej dyktaturze. Myslisz, ze jedno wyklucza drugie ?

                    Oczywiście, że nie. Ale życie nie rządzi się żadną logiką, ani dwu- ani
                    wielowartościową. Jest przecież ogromna różnica pomiędzy tym, czym człowiek
                    chce być i tym czym się ostatecznie okazuje. Największe zbrodnie XX-ego wieku
                    zostały dokonane lub przynajmniej zapoczątkowane przez ludzi wierzących w
                    najwznioślejsze ideały. Najmniej krwi przelali cyniczni realiści. Jest też
                    ogromna różnica pomiędzy tym, jak widzimy sami siebie i tym, jak widzą nas
                    inni. Jest wielu ludzi skrzywdzonych przez reżim Saddama, którzy na GI-Joe'ów
                    czekają jak na Mesjaszy. Jak myślisz - co ci ludzie sądzą o przeciwnikach wojny
                    z Saddamem? Ja nie twierdzę, że w tej sytuacji wybór moralny jest łatwy - wręcz
                    przeciwnie. Tu nie ma wyboru pomiędzy dobrem i złem. Jest tylko wybór pomiędzy
                    złem i złem. Które jest większe a które mniejsze - to może być kwestia
                    dyskusji. A co do całości: twierdziłem tylko, że decyzja polskich polityków nie
                    jest nieracjonalna i nieuzasadnialna etycznie. I tyle.

                    > Stad tesz mieszane zdanie Arabow wobec 11.9. Kazdy zaluje tysiace niewinnych
                    > amerykanskich ofiar, ale - pyta niejeden - kto zaluje ofiary arabskie (...)

                    Nikt, bo "nadchodzi >clash of civilisations<". Przerażające jest to, że z tą
                    tezą wszystcy się już pogodzili. Więc chyba rzeczywiście tego zderzenia nie
                    unikniemy :(

                    Pozdrawiam

                    Bolek
                • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 20:26
                  bolek5 napisał:
                  > > W 1991, Sadam dostal "zielone swiatlo" od USA na zajecie Kuwejtu, nie
                  > wiedzac,
                  > > ze to tylko primitywna podpucha, amerykanska prowokacja (podobnie jak w 39
                  > ), bo tego wymaga interes USA.
                  >
                  > A tego fragmentu nie rozumiem. Wietrzę jakąś spiskową koncepcję historii, na
                  > którą trudno mi się zgodzić.
                  > Bolek

                  co do mojej uwagi z "zielonym swiatlem".

                  O celowym wprowadzeniu Saddama w blad mowia dzisiaj wszyscy wolni reporterzy,
                  np. doswiadczony francusko-niemiecki reporter z wybitny znawca spraw arabskich
                  Peter Scholl-Lautour, ale takze Spiegel, komentatorzy niemieckiej ARD, w
                  dowolnej dyskusji wskazuje sie nieraz na ten fakt.

                  Jako przyklad: wywolaj www.google.com, podaj np. search-haslo
                  "US-Außenministerin Saddam 1990"
                  Przed chwila na 9-tej pozycji byl link na
                  www.zeitenschrift.com/news/irakkrise.ihtml
                  Cytuje ponizej fragment:
                  "Am 25. Juli 1990 traf sich Saddam deswegen mit April Glaspie, der
                  amerikanischen Botschafterin im Irak. Glaspie versicherte Saddam Hussein, daß
                  Präsident Bush senior sich nicht um den Grenzstreit mit Kuwait kümmere. Damit
                  hatte die Botschafterin dem Irak faktisch grünes Licht für die Invasion von
                  Kuwait gegeben. Das von der kalifornischen Sonama State University betreute
                  Project Censored setzte diese verhängnisvolle Lüge von April Glaspie an die
                  erste Stelle aller wichtigen Themen, die 1990 von den US-Medien übersehen oder
                  regelrecht totgeschwiegen wurden.
                  Saddam Hussein schluckte den amerikanischen Köder und ließ seine Armeen eine
                  Woche später, am 2. August 1990, in Kuwait einmarschieren. Damit hatte George
                  Bush senior seinen Vorwand für die Operation Wüstensturm.
                  Als Saddam Hussein seinen Fehler erkannte, unterbreitete er der UNO zwischen
                  dem 10. und 19. August 1990 drei verschiedene Rückzugsvorschläge, die jedoch
                  alle von den USA ignoriert wurden."


                  Znaczy - Amerykanie wpuscili Saddama w sidla. Nie Saddam a Ameryka robia co
                  chca. Podobnie jak w 1939, tylko ze o wszystkich okolicznosciach wojny z 39 po
                  dzis dzien malo kto mowi otwarcie.
                  • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 30.01.03, 21:18
                    Gość portalu: therma napisał(a):

                    > Znaczy - Amerykanie wpuscili Saddama w sidla. Nie Saddam a Ameryka robia co
                    > chca. Podobnie jak w 1939, tylko ze o wszystkich okolicznosciach wojny z 39
                    po
                    > dzis dzien malo kto mowi otwarcie.

                    No więc mnie wcale nie zbulwersował ten fragment o Saddamie (pewnie dopiero
                    nasze wnuki się dowiedzą, jak to było naprawdę) ale o 39. Nie rozumiem, o co Ci
                    może chodzić? AH chciał wojny i dostał wojnę. Tyle, że nie taką, jak sobie
                    wymarzył.

                    Pozdrawiam

                    Bolek
                    • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 21:37
                      bolek5 napisał:
                      > Gość portalu: therma napisał(a):
                      > > Znaczy - Amerykanie wpuscili Saddama w sidla. Nie Saddam a Ameryka robia co
                      > chca. Podobnie jak w 1939, tylko ze o wszystkich okolicznosciach wojny z 3
                      > 9 po dzis dzien malo kto mowi otwarcie.
                      >
                      > No więc mnie wcale nie zbulwersował ten fragment o Saddamie (pewnie dopiero
                      > nasze wnuki się dowiedzą, jak to było naprawdę) ale o 39. Nie rozumiem, o co
                      Ci może chodzić? AH chciał wojny i dostał wojnę. Tyle, że nie taką, jak sobie
                      > wymarzył.
                      > Pozdrawiam
                      > Bolek


                      Np. poczytaj pod www.slonsk.de/Slonsk/Abni/GSOS/DrogaRoosevelta.htm

                      Analogia do Saddama az kluje w oczy.
                      tez z pozdrowieniami
                      • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 30.01.03, 21:58
                        Gość portalu: therma napisał(a):


                        > Np. poczytaj pod <a
                        href="www.slonsk.de/Slonsk/Abni/GSOS/DrogaRoosevelta
                        > .htm"target="_blank">www.slonsk.de/Slonsk/Abni/GSOS/DrogaRoosevelta.htm</a>
                        >
                        > Analogia do Saddama az kluje w oczy.
                        > tez z pozdrowieniami

                        OK. Poczytałem i znalazłem np. taki fragment:

                        "w roku 1938/39 nie Hitler panował nad wydarzeniami świata i zmusił Roosevelta
                        do działania, lecz że było odwrotnie, w czym leży też głęboko ukryta przyczyna
                        wczesnego wybuchu wojny i w konsekwencji także przyczyna niemieckiej porażki."

                        Czyli - krótko mówiąc - Roosevelt skłonił AH do przedwczesnego rozpoczęcia
                        wojny i tym samym stał się architektem jego klęski. Jeżeli to prawda - to dam
                        na mszę za Roosevelta, chociaż jestem niewierzący ;) A mówiąc serio - jest
                        prawie pewne, że Roosevelt nie prowadził czystej polityki, ale przecież to nie
                        on rozbudowywał niemiecki przemysł zbrojeniowy, to nie on dokonywał Anschlussu,
                        to nie on nalegał na podpisanie Traktatu Monachijskiego, wreszcie to nie on
                        wydał rozkaz ataku na Polskę. Jeżeli ten tekst mówi prawdę (a nie mówi - np.
                        wprowadzając rozróżnienie pomiędzy wojną europejską a światową w tamtych
                        czasach i przy ówczesnym układzie sojuszy) to dowodzi jedynie, że AH i
                        sekundujący mu Niemcy byli głupcami, a nie - że byli niewinni.

                        Pozdrawiam

                        Bolek

                        • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 22:34
                          bolek5 napisał:
                          > OK. Poczytałem i znalazłem np. taki fragment:
                          > "w roku 1938/39 nie Hitler panował nad wydarzeniami świata i zmusił
                          Roosevelta
                          > do działania, lecz że było odwrotnie, w czym leży też głęboko ukryta
                          przyczyna wczesnego wybuchu wojny i w konsekwencji także przyczyna niemieckiej
                          porażki."

                          > Czyli - krótko mówiąc - Roosevelt skłonił AH do przedwczesnego rozpoczęcia
                          > wojny i tym samym stał się architektem jego klęski. Jeżeli to prawda - to dam
                          > na mszę za Roosevelta, chociaż jestem niewierzący ;) A mówiąc serio - jest
                          > prawie pewne, że Roosevelt nie prowadził czystej polityki, ale przecież to
                          nie on rozbudowywał niemiecki przemysł zbrojeniowy, to nie on dokonywał
                          Anschlussu,
                          > to nie on nalegał na podpisanie Traktatu Monachijskiego, wreszcie to nie on
                          > wydał rozkaz ataku na Polskę. Jeżeli ten tekst mówi prawdę (a nie mówi - np.
                          > wprowadzając rozróżnienie pomiędzy wojną europejską a światową w tamtych
                          > czasach i przy ówczesnym układzie sojuszy) to dowodzi jedynie, że AH i
                          > sekundujący mu Niemcy byli głupcami, a nie - że byli niewinni.
                          > Pozdrawiam
                          > Bolek

                          Bolek, moglbym ironicznie, ale lepiej na powaznie,
                          sam zacytowales "przyczyna wczesnego wybuchu wojny", autor ksiazki o
                          Roosevelcie (ktora tekst ten referuje) podkresla, ze Roosevelt chcial
                          bezzwlocznego rozpoczecia wojny i to prowokowal.
                          Nikt nie podwaza agresywnego charakteru polityki AH, ale ...
                          Histografia z regoly analizuje polityka AH jako zjawisko samorodne, AH jako
                          centrum inicjujace wszystko co nastapilo. Autor powyzszej ksiazki podwaza ten
                          monokauzalizm. Rzecz jest jednak wazna, bo kwestia ta jest fundamentem, ktorego
                          podwazenie wywolaloby efekt domina.
                          Co do Monachium widze tez nie znasz wszystkich faktow, zaistniala sytuacje
                          opisales niedokladnie.
                          A ze 1.9.39 wybuchl konflikt europejski, to przeciez oczywiste.

                          Co do Iraku, 1 woj. z 1991 i aktualne plany "dokonczenia roboty".
                          Kto tu kogo pogania, kto tu komu zagraza, o co wogole chodzi w tym konflikcie?
                          • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 31.01.03, 10:09
                            Gość portalu: therma napisał(a):

                            > sam zacytowales "przyczyna wczesnego wybuchu wojny", autor ksiazki o
                            > Roosevelcie (ktora tekst ten referuje) podkresla, ze Roosevelt chcial
                            > bezzwlocznego rozpoczecia wojny i to prowokowal.
                            > Nikt nie podwaza agresywnego charakteru polityki AH, ale ...
                            > Histografia z regoly analizuje polityka AH jako zjawisko samorodne, AH jako
                            > centrum inicjujace wszystko co nastapilo. Autor powyzszej ksiazki podwaza ten
                            > monokauzalizm. Rzecz jest jednak wazna, bo kwestia ta jest fundamentem,
                            ktorego
                            >
                            > podwazenie wywolaloby efekt domina.

                            Nie sądzę. Gdzieś już czytałem, że AH planował wojnę na początek lat 40-tych i
                            gdyby ten plan mu wyszedł Niemcy byłyby nie do zatrzymania. Na szczęcie dla nas
                            wszystkich zaczął zbyt wcześnie. Jeżeli - powtarzam: jeżeli - ten tekst
                            właściwie interpretuje fakty, to i tak nie można Rooseveltowi przypisać
                            _wywołania_ wojny. Wojna była już postanowiona przez AH. Dzięki Rooseveltowi
                            zaczęła się wcześniej - gdy Siły Mordoru nie były jeszcze gotowe, więc Synowie
                            Światłości mieli jakąś szansę ;) (oglądałeś już Dwie Wieże? - u nas premiera
                            dopiero dzisiaj ;)). Jeżeli - powtażam:jeżeli - to wszystko prawda, to
                            Roosevelt jest największym i najbardziej przewidującym mężem stanu XX-ego
                            wieku. A że AH nie był jedyną przyczyną sprawczą wojny to się chętnie zgodzę.
                            Np. gdyby Polska przyjęła jego propozycję sojuszu anty-radzieckiego historia
                            potoczyłaby się zupełnie inaczej (ja biegałbym z łukiem gdzieś w tajdze - o ile
                            w ogóle bym się narodził). Każdy fakt historyczny ma nieskończoną ilość
                            przyczyn. Ale moralny sprawca wojny jest tylko jeden - AH.

                            > Co do Monachium widze tez nie znasz wszystkich faktow, zaistniala sytuacje
                            > opisales niedokladnie.

                            Chodzi Ci zapewne o bolesny problem Niemców sudeckich. Być może Czesi nie byli
                            w tej sprawie w porządku - nie znam tej historii. Ale czy Traktat Monachijski
                            wspominał coś o Protektoracie Czech i Moraw, który Niemcy utworzyli bodaj w
                            marcu 1939?

                            > A ze 1.9.39 wybuchl konflikt europejski, to przeciez oczywiste.

                            Oczywiste jest to, że w tamtym układzie sojuszy konflikt europejski = konflikt
                            światowy. Autor tekstu próbuje to zignorować i bagatelizuje wagę działań
                            Hitlera - "on tylko wywołał malutką lokalną wojenkę z jakimiś tam Polakami - to
                            Anglia i Francja przekształciły ten lokalny konflikt w wojnę światową". Sam AH
                            idąc na wojnę wiedział na co się waży.

                            Pozdrawiam

                            Bolek
                        • Gość: ballest Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.03, 22:45
                          Fajna dyskusja, ale Bolek Ty mylisz fakty historyczne !!po pierwsze Ostmark
                          historycznie byla czescia Altmark (czytaj Bayern) a to Austriacy Anschluß
                          zadali, do tego co mi ojciec opowiadal, Niemcy mieli "Abstimmung" czy chca
                          Austriakow , Tak moze to dzisiaj glupie brzmi , ale jak ojciec to powiedzial,
                          to TO PRAWDA JEST !!!

                          pyrsk
                          ballest
                          • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 31.01.03, 10:11
                            Witam!

                            Gość portalu: ballest napisał(a):

                            > Fajna dyskusja, ale Bolek Ty mylisz fakty historyczne !!po pierwsze Ostmark
                            > historycznie byla czescia Altmark (czytaj Bayern) a to Austriacy Anschluß
                            > zadali, do tego co mi ojciec opowiadal, Niemcy mieli "Abstimmung" czy chca
                            > Austriakow , Tak moze to dzisiaj glupie brzmi , ale jak ojciec to powiedzial,
                            > to TO PRAWDA JEST !!!

                            Bardzo być może ;) Tak czy inaczej Anschluss był ważnym etapem niemieckiej
                            ekspansji i tylko o to mi chodziło.

                            Pozdrawiam

                            Bolek
    • Gość: mrW Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.blueyonder.co.uk 30.01.03, 23:20
      -Hrabio von ballest..?!
      -juz sam nie wiesz czego tu sie uczepic!
      -najpierw na Polakow piszesz, teraz na USA.., jutro na Zydow.., a po jutrze na
      Rosjan!
      -i taki jest twoj wklad na tym forum - czepiasz sie wszystkich tylko nie
      twojego narodu (mam na mysli niemieckiego)
      -dlaczego?
    • Gość: JB Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.inetia.pl 31.01.03, 10:21
      Gość portalu: Ballest napisał(a):

      >
      >
      > Wprawdzie Ameryka jest synonimem wolnosci i demokracji, ale Bush zostanie
      > synonimem gwaltu, mordu i narzucania swej woli innym narodom.
      > Kiedys to robila ZSRR a Polska wmaszerowala z nia do Czechoslowacji (Czesi
      > nie zapomnieli Wam tego do dzisiaj)wtedy wierzylem , ze Polacy zmuszeni byli
      > do tej HANBY, dzisiaj w to juz nie wierze.
      > Lubia sie chowac za mocnymi plecami i chlubic czyims zwyciestwem, z
      > Napoleonem sie nie powiodlo.
      >
      > pyrsk
      > ballest
      >

      Wy też byliście w Czechosłowacji. DDRowcu. Zapomniałeś?
      • marekmarek44 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 31.01.03, 21:45
        • Gość: ballest Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.03, 21:53
          Bardzo być może ;) Tak czy inaczej Anschluss był ważnym etapem niemieckiej
          ekspansji i tylko o to mi chodziło.

          Pozdrawiam

          Bolek


          Tak, byl etapem ekspansji, ale Austria to niemieckie panstwo, co caly czas
          RZESZY NIEMIECKIEJ przewodniczylo, a tylko, ze za mocne bylo ucieklo
          Bismarckowi z "widelca"
          pyrsk
          ballest
          • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 01.02.03, 00:04
            Gość portalu: ballest napisał(a):

            > Tak, byl etapem ekspansji, ale Austria to niemieckie panstwo, co caly czas
            > RZESZY NIEMIECKIEJ przewodniczylo, a tylko, ze za mocne bylo ucieklo
            > Bismarckowi z "widelca"

            W gruncie rzeczy wcale nie traktuję Anschlussu jako agresji. Mogę się też
            zgodzić, że w pewnym sensie była to wewnętrzna sprawa szeroko rozumianego
            narodu niemieckiego. Umieściłem to wydarzenie w takim kontekście ponieważ był
            to ważny etap w realizacji agresywnych planów Hitlera. Dziś to widać "naocznie"
            a i wtedy było to oczywiste dla wszystkich, którzy chcieli patrzeć i widzieć.

            Pozdrawiam

            Bolek
            • Gość: ballest Re: BRAVO THERMA I BOLEK !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.03, 00:27
              Bolek, moze nie na temat, ale powiedz dlaczego Ty zawsze obojetnie co my
              napiszemy potrafisz "Kinderstube " zachowac, jestes z innej kosci ???
              Naprawde z Toba sie nie tylko swietnie dyskutuje , ale do tego masz tez sporo
              wiadomosci i mozna sie czegos nauczyc!!
              Twoja dyskusja z Therma, to WORLD CLASS jestem zachwycony, ja tez tego nie
              potrafie co WY, ja, jak juz napisalem walcze, ale nie pertraktuje.
              TRUDNO TAKI JESTEM !!!
              Co do Waszej dyskusji ???
              DLACZEGO INNI TEGO NIE POTRAFIA !!

              Pyrsk
              Ballest
              • bolek5 Re: BRAVO THERMA I BOLEK !!! 01.02.03, 09:22
                Witam!

                Dzięki za uprzejmości. Zarumieniłem się jak pensjonarka ;) Niestety mój sposób
                pisania nie jest niczym niezwykłym, jeżeli zważyć na to jaki wykonuję zawód -
                jestem prawnikiem i nauczycielem akademickim ;)

                Pozdrawiam

                Bolek
            • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.03, 09:33
              bolek5 napisał:
              > W gruncie rzeczy wcale nie traktuję Anschlussu jako agresji. Mogę się też
              > zgodzić, że w pewnym sensie była to wewnętrzna sprawa szeroko rozumianego
              > narodu niemieckiego. Umieściłem to wydarzenie w takim kontekście ponieważ był
              > to ważny etap w realizacji agresywnych planów Hitlera. Dziś to
              widać "naocznie"
              > a i wtedy było to oczywiste dla wszystkich, którzy chcieli patrzeć i widzieć.
              > Pozdrawiam
              > Bolek

              Anschluss zniweczyl ZAKAZ Aliantow z 1919 do polaczenia Austrii z reszta
              Niemiec. Zakaz ten byl sprzeczny z prawem narodow do samostanowienia, co niby
              bylo podstawa wersalskiego porzadku Europy po 1918.
              Szczegolnie Francja interpretowala wtedy wszystko dowolnie i wedle wlasnego
              interesu, podobnie jak dzisiaj robi to USA.
              Parlament austriacki (chyba jeszcze pod koniec 1918) uchwalil prawie ze
              jednoglosnie polaczenie Austrii z Niemcami i ta decyzja zostala tez
              opublikowana jako obowiazujacy akt prawny. Tyle, ze alianci (glownie Francjia)
              nie dopscila do jego realizacji.
              To pozucie niesprawiedliwosci dziejowej na pewno inspirowalo pochodzacego z
              Austrii AH do dokonania rewizji zaistnialego stanu rzeczy. Opor austriackiego
              rzadu z 1938 przesadzila reakcja ludnosci Austrii, ktora w ogromnym stopniu
              poparla nowa rzeczywistosc.
              Oczywiscie Alianci po 45 znowu zrobili co chcieli. Tu ciekawostka:
              Aby zapieczentowac konstrukcje oddzielnej Austrii alianci oficjalnie UZNALI
              Austrie ze pierwsza "ofiare" AH, przez co Austriakow nie postawiono po 45 na
              lawie oskarzonych, choc prawda jest, ze znaczna czesc przestepstw na okupowanym
              wschodzie bylo austriackiego rodowodu. Ale - niewypowiedzianym zdaniem
              aliantow - co tam moralnosc i wina, skoro nadrzednym celem polityki po 45 bylo
              utrwalenie granicy austriacko-niemieckiej.
              Podobnie nalezaloby uzupelnic wiedze o Monachium 38. (Oczywiscie to jest
              jedynie analiza historyczna.)
              • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 01.02.03, 10:16
                Witam!

                Myślę, że Twoja i moja interpretacja Anschlussu sobie nie przeczą. Po prostu -
                patrząc na to wydarzenie z różnych perspektyw eksponujemy w nim inne jego
                aspekty. Natomiast zainteresowałeś mnie sprawą Monachium. Możesz podrzucić parę
                szczegółów? Jakiś trop, którym mógłbym podążyć?

                Pozdrawiam

                Bolek
                • Gość: ballest Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.03, 11:18
                  Hallo Therma, jest to prawda, ze w Niemczech byl Abstimmung, z powodu tego
                  Anschlussu ?
                  pyrsk
                  ballest
                  • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.03, 15:59
                    Gość portalu: ballest napisał(a):
                    > Hallo Therma, jest to prawda, ze w Niemczech byl Abstimmung, z powodu tego
                    > Anschlussu ?
                    > pyrsk
                    > ballest

                    Ballest,
                    zajrzalem do internetu, np. www.google.com, haslo: "Anschluß 1938 Abstimmung"

                    Cytuje jedno ze znalezionych zdan:
                    "In einer Volksabstimmung am 10. April 1938 votierten offiziell 99,73 Prozent
                    der Österreicher und 99,01 Prozent der Deutschen für den Anschluß."
                    Znczy, w plebiscycie z 10.4.38 wypowiadzialo sie 99,73% Austriakow i 99,01%
                    Niemcow za Anschlussem.

                    Typowy text (austr. miasta Graz) znajdziemy pod
                    www.doew.at/service/ausstellung/1938/2/2abstimm.html
                    W nim widzimy wiele charakterystycznych dla dzisiejszego ducha czasu naginan
                    slowno-argumentacyjnych, bo political correctness nakazuje kazdemu przedstawic
                    wydawaloby sie jednoznaczny wynik plebiscytu w wyraznie negatywnym kontekscie.

                    Moj komentarz:
                    Zarowno niejeden wynik wyborczy okresu wladzy NS, jak i wielkie poparcie
                    wyborcze Serbow dla przestepczej polityki Milosewicza, czy nawet wygranie
                    otatnich wyborow w Izraelu przez skrajnie prawicowego Scharona, dokumentuje, ze
                    i system demokratycznych wyborow nie zawsze jest niezawodny.
                    Zdrowa, rzetelna, otwarta, funkcjonujaca demokracja na ogol zapobiega wiekszym
                    politycznym wypaczeniom. Jednak system demokratyczny sam w sobie nie zawsze
                    gwarantuje inicjacje wystarczajaco silnego oporu spolecznego wobec praktyk
                    stosowania militarnej przemocy, w okresie spolecznej destabilizacji, itd.
                    • bolek5 Re: Sprzymierzency zla !!! ? 02.02.03, 19:41
                      Witam!

                      Gość portalu: therma napisał(a):

                      > Zdrowa, rzetelna, otwarta, funkcjonujaca demokracja na ogol zapobiega
                      wiekszym
                      > politycznym wypaczeniom. Jednak system demokratyczny sam w sobie nie zawsze
                      > gwarantuje inicjacje wystarczajaco silnego oporu spolecznego wobec praktyk
                      > stosowania militarnej przemocy, w okresie spolecznej destabilizacji, itd.

                      Prawda, ale i tak nie wymyślimy niczego ponad to, co o demokracji powiedział
                      Churchill: "paskudny ustrój, ale lepszego nie wymyślono".
                      Co do Monachium: nigdy specjalnie nie wierzyłem w kryształowo czystych Czechów
                      i paskudnych sudeckich nazioli. Doświadczenie podpowiada, że w tego rodzaju
                      zadawnionych waśniach etnicznych każda strona ma coś na sumieniu. Stosunki
                      Polaków z ich sąsiadami też mogą być tego dowodem. Nie zmienia to - w moim
                      przekonaniu - faktu, że nie należało ustępować w Monachium. Wojna byłaby
                      krótsza, o ile w ogóle by do niej doszło. Ale to widac dzisiaj. Nie wiem, czy
                      było to równie oczywiste wówczas.

                      Pozdrawiam

                      Bolek
                • Gość: therma Re: Sprzymierzency zla !!! ? IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.03, 22:28
                  bolek5 napisał:
                  > Witam!
                  > Myślę, że Twoja i moja interpretacja Anschlussu sobie nie przeczą. Po prostu -
                  > patrząc na to wydarzenie z różnych perspektyw eksponujemy w nim inne jego
                  > aspekty. Natomiast zainteresowałeś mnie sprawą Monachium. Możesz podrzucić
                  parę
                  >
                  > szczegółów? Jakiś trop, którym mógłbym podążyć?
                  > Pozdrawiam
                  > Bolek

                  Chetnie, choc tutaj zaczyna sie zmudna robota. Dlaczego? - bo nie da rady w 3
                  zdaniach uwrazliwic (i to w przekonujacy sposob) czytelnika wobec tak duzo
                  historycznych niedomowien, selektywnych przewartosciowan, kretactw itd.

                  I zeby na chwile powrocic do dnia dzisiejszego:
                  Focus informuje (na www.focus.de z 31.01.03, 19:20): "Blix fordert Bush
                  heraus". Znaczy, szef-inspektor Blix przeczy i to w wielu zasadniczych punktach
                  twierdzeniom Busha (w jego ostatniej mowie) co do faktycznego zagrozenia
                  Saddama i jego zwiazkow z teroryzmem.
                  Blix odwazyl sie wskazac na znane mu fakty i zaprzeczyl twierdzeniom (i presji
                  politycznej) waznego zachodniego polityka. Ogolnie chodzi o to, ze nie sposob
                  skorygowac cokolwiek, bez dopuszczenia mysli o tym, ze KAZDA ocena moze byc tak
                  rzetelna jak stronnicza. Kazda - znaczy tak moja jak i prezydenta USA. Niech
                  decyduje wiedza i fakty.

                  Wiek XX gwaltownie zmienil mape polityczna i etniczna Europy. Ten fakt nawet i
                  po 60-ciu latach ogranicza swobode oceny niejednego polityka czy historyka,
                  ktorzy nieraz mysla, ze "nie warto" szukac calej prawdy, bo to przyniesie
                  jedynie problemy. Pomimo tego Polska skorygowala juz wiedze i prawde o Katyniu,
                  za to nadal omija sie w Polsce korektury wiele zasadniczych kwestii historii
                  polsko-niemieckiej.

                  Mowa o Monachium 38.
                  Z regoly wspomina sie o tym, ze Hilter wymusil wszystko, a nie mowi sie o tym,
                  ze Anglia juz na wiosne 38 nalegala na rzad Czechoslowacji, aby sam uporzdkowal
                  drazniacy problem Niemcow sudeckich (tzn. ich nagminne zle traktowanie).

                  Tu znowu nalezaloby wspomniec, ze konstrukcja panstwa czechoslowackiego byla o
                  tyle nieudana (lepiej niesprawiedliwa), ze - pomimo tego, ze Czesi stanowili
                  tylko ok. 50% ludnosci panstwa - Czechoslowacja stala sie czeskim
                  panstwem "narodowym". (Podobka konstrtukcja cechowala i owczesna Polske, tyle
                  ze udzial Polakow w granicach Polski 1918/22-39 byl wyraznie wyzszy.)

                  Tak Anglia dlugo przed Monachium nalegala, aby rzad czeski uregulowal stosunek
                  do ludnosci niemieckiej wlasnego panstwa, Podobnie polski ambasador w Moskwie
                  mowil w Maju 1938 ze "kazda proba ratowania Czechoslowacji bylaby szalenstwem,
                  predzej czy pozniej zniknie ona z mapy Europy".
                  Londyn powolal latem 38 komisje, ktorej odwiedzila tereny sudeckie. Komija ta
                  proponowala przydzielenie pelnej suerrennosci ludnosci niemieckiej tych terenow.
                  Rzad Czechoslowacki bral takze udzial w trwajacych dlugie miesiace rokowaniach
                  na temat przyszlosci terenow sudeckich, w rezulacie ktorych ulegl zachodnim
                  presjom dyplomytycznym. Wynikiem tego bylo porozumienie zawarte pomiedzy
                  Francja, Anglia i rzadem Czechoslowacji - przed Monachium.
                  Calokssztalt okolicznosci wokol sprawy w zaden sposob nie pasuje do
                  rozpowszechnianych dzisiaj interpretacji o istocie porozumienia monachijskiego,
                  dlatego temat ten nadal jest zawijany w wiele historycznych mitow.
                  • silesius Re: Sprzymierzency zla !!! ? 02.02.03, 16:56
                    Gość portalu: therma napisał(a):

                    > Ten fakt nawet i po 60-ciu latach ogranicza swobode oceny niejednego polityka
                    > czy historyka, ktorzy nieraz mysla, ze "nie warto" szukac calej prawdy, bo to
                    > przyniesie jedynie problemy. Pomimo tego Polska skorygowala juz wiedze
                    > i prawde o Katyniu, za to nadal omija sie w Polsce korektury wiele
                    > zasadniczych kwestii historii polsko-niemieckiej.

                    Maly przyczynek (w dwoch czesciach) rozszerzajacy spojrzenie na te sprawy:

                    homosapiens1.tripod.com/Artykuly/DeuPol1.htmhttp://homosapiens1.tripod.com/Artykuly/DeuPol2.htm


                    Silesius
                    • silesius Powtorka linkow 02.02.03, 16:57

                      homosapiens1.tripod.com/Artykuly/DeuPol1.htm
                      .

                      homosapiens1.tripod.com/Artykuly/DeuPol2.htm
    • piotr965 Re: Sprzymierzency zla !!! ?-czyj ballest 02.02.03, 17:16
      cytat;(Czesi nie zapomnieli Wam....)WAM?
      A ty to nie polaczek?
      w jakim jezyku piszesz ? na forum niemieckim nie jesteś,tylko na polskim .
      Wiem, wiem w NIEMCZECH majom cie za< polaczka> i swoja złość i frustracje
      chcesz wyładować tutaj. Oj nieładnie,nieładnie.pamietaj ,chocbys zył 100 lat w
      niemczech zawsze bedziesz <polaczkiem> pogódz sie z tym i nie pisz takich
      pierdoł.
      pozdrawiam cie Ballescie-Polaku w Niemczech .
      • Gość: ballest Re: Sprzymierzency zla !- albo kto po niemiecku p? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.03, 19:56
        A co mam pisac na niemieckim w polskim jezyku, no dobrze, wlasnie zalozylem
        watek w jezyku niemieckim mozesz sie beteiligowac!! Ciekaw jestem co tam
        napiszesz !!
        Do tematu !!! Wiec racje mialem , bylo glosowanie w Niemczech, ciekawe co?
        Wiekszy demokracja jak dzisiaj, kto by sie tego spodziewal ???

        PYRSK
        Ballest
        • polski-husarz Re: Sprzymierzency zla !- albo kto po niemiecku p 02.02.03, 20:01
          Gość portalu: ballest napisał(a):

          > A co mam pisac na niemieckim w polskim jezyku, no dobrze, wlasnie zalozylem
          > watek w jezyku niemieckim mozesz sie beteiligowac!! Ciekaw jestem co tam
          > napiszesz !!
          > Do tematu !!! Wiec racje mialem , bylo glosowanie w Niemczech, ciekawe co?
          > Wiekszy demokracja jak dzisiaj, kto by sie tego spodziewal ???
          >
          > PYRSK
          > Ballest
          >
          Dupisz trzy po trzy jak zawsze! Tylko kuska juz marnie pracuje! Zle wsiadasz
          na konia! Juz nie to odbicie!
          Co ja tu gadam? Ty nigdy konia nie widziales!
      • polski-husarz Re: Sprzymierzency zla !!! ?-czyj ballest 02.02.03, 19:57
        piotr965 napisał:

        > cytat;(Czesi nie zapomnieli Wam....)WAM?
        > A ty to nie polaczek?
        > w jakim jezyku piszesz ? na forum niemieckim nie jesteś,tylko na polskim .
        > Wiem, wiem w NIEMCZECH majom cie za< polaczka> i swoja złość i frustracj
        > e
        > chcesz wyładować tutaj. Oj nieładnie,nieładnie.pamietaj ,chocbys zył 100 lat
        w
        > niemczech zawsze bedziesz <polaczkiem> pogódz sie z tym i nie pisz takic
        > h
        > pierdoł.
        > pozdrawiam cie Ballescie-Polaku w Niemczech .
        Jak mozesz obrazac niemieckiego patryjote?! Ballest to patryjota
        Niemiecki!!!!!! On nawet nie jest Slazakiem! To typowy rasista! Juz nie
        wspomne o nacjonalizmie!
        • Gość: ballest Re: Sprzymierzency zla !!! ?-czyj ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.03, 21:03
          Jestem synem zawodowego zolnierza elitarnej jednostki a nic wiecej ani mniej,
          a o tym juz wiecie, mam jeszcze raz wam wyciag z Wehrmachtu pokazac?
          pyrsk
          ballest
          • polski-husarz Re: Sprzymierzency zla !!! ?-czyj ballest 02.02.03, 21:10
            Gość portalu: ballest napisał(a):

            > Jestem synem zawodowego zolnierza elitarnej jednostki a nic wiecej ani
            mniej,
            > a o tym juz wiecie, mam jeszcze raz wam wyciag z Wehrmachtu pokazac?
            > pyrsk
            > ballest
            Mozesz byc synem nawet krola cwieczka, nie interesuje mnie to!
            • Gość: Ballest Re: Sprzymierzency zla !!! ?-czyj ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.03, 21:26
              Nigdy sie pionkow o glos nie pytalem !! albo to gdzies przeczytaleS ?
              Pyrsk
              ballest
              • polski-husarz Re: Sprzymierzency zla !!! ?-czyj ballest 02.02.03, 21:58
                Twoj problem! Chuj mnie to interesuje!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka