Dodaj do ulubionych

ZDROWA WODA

04.02.02, 09:45
Napiszcie jaka wode macie w miejscu swojego zamieszkania. Woda to podstawa,
jest czysta to i my mamy sie dobrze. U nas w Sverige bardzo sie staraja , zeby
H2O bylo doskonale. I jest!!! Zroboino badania i okazalo sie , ze woda kranowka
niewiele sie rozni od tej minerale, sprzedawanej w butelkach. Nie zeby
butelkowana byla zanieczyszzcona, ale ta w kranie zawiera mineraly tak jak
LOOKA, RAMLÖSA....Wiec po co placic za cos , co ma sie w kranie skolko ugodno?
U nas nie placi sie za wode, odkrecisz kran i leciiiii, mozesz sie kapac 5 razy
na dzien (dlatego jestesmy czysci wink))wliczona jest w wynajem mieszkania.A
moze ktos poleca jakies super oczyszczacze wody ,montowane przy kranie? To juz
wtedy mialabym ambrozje zamiast wody wink))
Pozdrawiam K.
Obserwuj wątek
    • Gość: Cariño Re: (nie)ZDROWA WODA IP: 193.133.143.* 04.02.02, 10:34
      W Londynie kranowy nie polecam. Podobniez jest recycled 5 (!)razy (nawet o tym
      nie chce myslec), wiec mikro/makroelementow wbrod. Osad w nowym czajniku gruby
      na 3mm po miesiacu mimo stosowania tzw. descaler. Placi sie ryczaltem (jak kto
      chce to moze sobie licznik zalozyc ale po co?). I jak masz sprinklers w
      ogrodku to trzeba zadeklarowac & placic extra. Jak bysmny na Saharze, nie
      wyspie niekonczacych sie ulew mieszkali. A czasami to leje tak, ze mysle ze
      mieszkam w Macondo (Cien años de soledad)a nie w Europie. Ja chce do
      Hiszpanii...
      • Gość: izabelsk Re: (nie)ZDROWA WODA IP: *.uk.fid-intl.com 04.02.02, 10:40
        Gość portalu: Cariño napisał(a):

        > W Londynie kranowy nie polecam. Podobniez jest recycled 5 (!)razy (nawet o tym
        >
        > nie chce myslec), wiec mikro/makroelementow wbrod. Osad w nowym czajniku gruby
        >
        > na 3mm po miesiacu mimo stosowania tzw. descaler.
        Ja tez urzywam filtra (Surrey), ale moj czajnik jest czysty - zalezy pewnie od
        ujecia skad ta woda sie dostaje do naszych kranow.
        Tez u nas byly testy na czystosc i jakosc wody no i mowia ze lepsza od niektorej
        butelkowanej.

        izabelski
        • Gość: Cariño Re: (nie)ZDROWA WODA IP: 193.133.143.* 04.02.02, 10:52
          Gość portalu: izabelsk napisał(a):

          > Ja tez urzywam filtra (Surrey), ale moj czajnik jest czysty - zalezy pewnie od
          > ujecia skad ta woda sie dostaje do naszych kranow.
          > Tez u nas byly testy na czystosc i jakosc wody no i mowia ze lepsza od niektore
          > j
          > butelkowanej.
          >
          > izabelski

          A smakuje lepiej od Evian czy Volvic? Bo u nas na pewno nie.
          • Gość: izabelsk Re: (nie)ZDROWA WODA IP: *.uk.fid-intl.com 04.02.02, 11:09

            > A smakuje lepiej od Evian czy Volvic? Bo u nas na pewno nie.

            Osobiscie nie lubie Volvic, wydaje mi sie za miekka (?)
            Evian ujdzie, ale urzywam filtru wiec smak jes lepszy a itek pije przegotowana i
            schlodzona, bo mi lepiej smakuje smile

            izabelski
      • karelia przechlapane 04.02.02, 10:46
        no to masz przechlapanewink jakbys czysta kaluzowa pila . Jest to nie do
        pomyslenia u nas. Woda ma byc CZYSTA!Jest duzo dobrej wody, splywa z gor,
        zbiera sie w jeziorach. U nas Mälaren jest naturalnym zbiornikiem wody. A jak
        ktos jest na wedrowce w gorach to nabiera wode prosto ze strumienia ew.topi
        sniech i ma #hierbatke# jak dawni traperzy na Dzikim Zachodzie .A oni byli
        zdrowi jak konie wink a umierali nie od wody smile
        Pozdrowka i lyk kran-minerale K.
        • Gość: Baloo Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma ... IP: *.ne.ch 04.02.02, 11:15
          ... jak mawiaja w Armii Radzieckiej ...

          Jestem, jestem, karelia, przybieglem tu, jak kot zybiego scigany przez donowego
          Czeczena.

          U nas, jak w naglowku : cala Szwajcaria opija sie jakas pyszota prosta spod
          lodowcow, jak lza dziewicza czysta ... Oprocz naszego kawalka, gdzie
          niewatpliwie zrodlana woda (smak b. dobry) wyplywa niestety ze skal wapiennych
          i cholerstwo to , (mimo iz daje sie pic na surowo i wgole OK)zawiera chyba
          wiecej wapiennego osadu niz wlasciwej wody, co mozna stwierdzic juz po
          pierwszym uzyciu czajnika.
          Svenska qualitet pamietam, i znow ta lza w oczku ... ech... Naszczescie mam tez
          porownanie z nasza (polska) stolyca, gdzie po kilku godzinach montowane na
          kranach filtry oglaszaja strajk glodowy, okupacyjny , protestacyjny i wszelki
          inny ...
          Twoj Ciemniak
          • Gość: Troy Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma ... IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.02, 15:20
            W Berlinie woda jest zaskakujaco
            dobrej jak na tak duze miasto jakosci.
            Tylko robi takie biale plamy jak wysycha,
            nie wiem jak to sie po polsku nazywa (Kalk).
            Nie zapomne nigdy wody w Warszawie,oraz herbaty
            o smaku wyzetej scierki,ale to bylo dawno temu,moze sie juz
            to poprawilo?
            • Gość: Baloo Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma ... IP: *.ne.ch 04.02.02, 15:25
              "Kalk" to chyba wlasnie ten sam wapienny naciek co u nas(albo myle sie
              tragicznie). Co do wody w Warszawie - wiadomosci ma z sierpnia ub. r. - nic sie
              nie zmienilo - nadal jest tak samo pyszna ;o)
              • Gość: :-) Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma ... IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.02, 16:16
                Witam!

                Nasza miejscowa "Stadtwerke" jako reklame wody nam dostarczanej podaje
                nastepujacy argument:
                "Na lini produkcyjnej wody mineralnej kontrola jakosci odbywa sie w regularnych
                odstepach (co kilka dni albo nawet i rzadziej). Woda, ktora Panstwo macie w
                kranie musi byc zgodnie z niemieckimi normami kontrolowana codziennie a w
                wypadku jakichkolwiek watpliwosci nawet kilka razy dziennie."

                Musze przyznac, ze w smaku jest wysmienita. Dlugo po przyjezdzie z Polski
                (mielismy w Bydgoszczy taka zawartosc chloru w wodzie, ze w kuchni smierdzialo
                jak na najgorszym basenie) nie moglem sie do tego przyzwyczaic, ze to co leci z
                kranu mozna bez zadnej obrobki konsumowac.

                Pozdrowienia

                smile
              • Gość: Troy Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma ... IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.02, 18:44
                Gość portalu: Baloo napisał(a):

                > "Kalk" to chyba wlasnie ten sam wapienny naciek co u nas(albo myle sie
                > tragicznie). Co do wody w Warszawie - wiadomosci ma z sierpnia ub. r. - nic sie
                >
                > nie zmienilo - nadal jest tak samo pyszna ;o)

                Taaak! Kalk to ten bialy osad,Wapien(?)
                masz w 100% racje - to jedynie to co
                mnie w berlinskiej Wodzie razi.
                Ale pozatym jest ok,no moze z
                Kranow nie leci Perrier jak w Szwecji wink
                • Gość: selma pelno kalku IP: *.ppp.get2net.dk 04.02.02, 19:19
                  W Danii pelno kalku(wapnia?)w wodzie ,nie nadazam juz odkalkowywac czajnika,ale
                  smak calkiem niezly.Duny ,oraz moj syn pija kranowe ,ja nie moge jakos sie
                  przemoc.
    • karelia Re: ZDROWA WODA 04.02.02, 20:45
      a u nas , co mnie niezmiernie cieszy, jako porzadna gospodynie, nawet jest tak
      malo zelaza w wodzie , ze nie ma zaciekow na wannie i w muszelce . Woda leci a
      wyzej wymienione sanitaria biale. Ciekawe zjawisko. Kalk , to wapno.
      Pozdrawiam K.
      • drapieznik Re: ZDROWA WODA 06.02.02, 21:26


        Jest w zasadzie jedyna metoda oczyszczenia wody WODOCIAGOWEJ (tzn. tej z
        atestem) na mala skale ekonomicznie. Inne metody wymagaja roznych konserwacji i
        nakladow finansowych.

        Jest to destylacja. Jezeli chodzi o dyskusje czy taka woda jest zdrowa czy nie,
        to uwierzcie mi, ze tak. Nawet jezeli chodzi o tzw. mineraly.

        Wielka roznica w kawie, zupie, czy normalnym piciu. Mam znajomych co pija wode
        z arsenem albo ze smakiem benzyny.

        Wszystkie atesty panstwowe sa raczej nieprawdziwe (atest, w najlepszym
        przypadku gwarantuje wplyw do sieci miejskiej, ale nie gwarantuje co sie dzieje
        po drodze do kranu, np przeplywajac obik stacji benzynowej w poblizu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka