luiza-w-ogrodzie
05.01.10, 16:41
Zima w Europie mnie dobija. Mroz i snieg mi nie przeszkadzaja, ale ta
ciemnosc jest okropna! Nawet w poludnie w sloneczny dzien jest dla
mnie za ciemno, oczy mnie bola i wszedzie zapalam swiatla. I jestem
okrutnie spiaca - po 10-12 godzinach snu wciaz ziewam. Doluje mnie
tez koniecznosc noszenia tylu warstw odziezy, czapek i cieplych
butow, szczegolnie teraz przy okolo minus 10 stopniach (a ma byc
zimniej). Welniana bielizna, dwa swetry, welniane rajstopy, rekawice,
czapki, szale, kurtki puchowe... (wlasciwie na czapki nie powinnam
sie gniewac, bo choc moja glowa wyglada po ich zdjeciu jak stos
morszczynu, to przynajmniej zakrywaja niefortuny kolor wlosow). Po
trzech tygodniach w tylu ciuchach czuje sie jak wulkanizowana
maskotka Michelina. Z utesknieniem wspominam biale lniane spodnie i
kosulke bez rekawow, w jakich wsiadalam do samolotu w Sydney... Gdy
tylko wroce do domu, upchne to wszystko na najwyzsza polke szafy i
rozloze sie w kostiumie kapielowym na plazy!
Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA