Dodaj do ulubionych

Zima w Europie

05.01.10, 16:41
Zima w Europie mnie dobija. Mroz i snieg mi nie przeszkadzaja, ale ta
ciemnosc jest okropna! Nawet w poludnie w sloneczny dzien jest dla
mnie za ciemno, oczy mnie bola i wszedzie zapalam swiatla. I jestem
okrutnie spiaca - po 10-12 godzinach snu wciaz ziewam. Doluje mnie
tez koniecznosc noszenia tylu warstw odziezy, czapek i cieplych
butow, szczegolnie teraz przy okolo minus 10 stopniach (a ma byc
zimniej). Welniana bielizna, dwa swetry, welniane rajstopy, rekawice,
czapki, szale, kurtki puchowe... (wlasciwie na czapki nie powinnam
sie gniewac, bo choc moja glowa wyglada po ich zdjeciu jak stos
morszczynu, to przynajmniej zakrywaja niefortuny kolor wlosow). Po
trzech tygodniach w tylu ciuchach czuje sie jak wulkanizowana
maskotka Michelina. Z utesknieniem wspominam biale lniane spodnie i
kosulke bez rekawow, w jakich wsiadalam do samolotu w Sydney... Gdy
tylko wroce do domu, upchne to wszystko na najwyzsza polke szafy i
rozloze sie w kostiumie kapielowym na plazy!

Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA
Obserwuj wątek
    • starypierdola Sorry, dear :) Spojrz prawdzie w oczy. 05.01.10, 16:53
      Jednym slowem 'starosc nie radosc'. Wiec ciesz sie tym co masz.

      Staruszek SP
      • ontarian Re: Sorry, dear :) Spojrz prawdzie w oczy. 05.01.10, 17:05
        starypie... napisał:

        > Wiec ciesz sie tym co masz.
        nie za wiele ma, to i nie za wiele tej radosci bedzie

        > Staruszek SP
        Mlodzian PO
    • ontarian Re: Zima w Europie 05.01.10, 17:07
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      > czapki, szale, kurtki puchowe... (wlasciwie na czapki nie powinnam
      > sie gniewac, bo choc moja glowa wyglada po ich zdjeciu jak stos
      > morszczynu, to przynajmniej zakrywaja niefortuny kolor wlosow).
      niefortunny ksztalt baniaka tez zakrywa

      > Po trzech tygodniach w tylu ciuchach czuje sie jak wulkanizowana
      > maskotka Michelina.
      czyli jak dmuchana lala z seksszopa, hehe
      • warcholski Re: Zima w Europie 05.01.10, 17:27


        > luiza-w-ogrodzie napisała:
        > Welniana bielizna, dwa swetry, welniane rajstopy, rekawice,
        > czapki, szale, kurtki puchowe...

        Czy napewno 100% welna…
        Wyjasnij prosze, dlaczego twoje osobiste majtki maja zainteresowac
        FP ?
        • ontarian Re: Zima w Europie 05.01.10, 17:42
          warcholski napisał:

          > Wyjasnij prosze, dlaczego twoje osobiste majtki maja zainteresowac
          > FP ?
          moze dlatego, ze ich nie nosi
          tyle, ze samo pisanie o tym nie jest interesujace
          moze jakby fotke bez majtek zamiescila?
          • warcholski Re: Zima w Europie 05.01.10, 17:52
            A poza tym to jestes niesprawiedliwa. Ludzie na peronach umieraja,
            bija sie o butelke denaturatu, a ty ta nadwyzke bagazu targasz do
            Australi
            “…Gdy
            tylko wroce do domu, upchne to wszystko na najwyzsza polke szafy…”

            www.tvn24.pl/2296097,28385,0,1,1,szron-i-wiatr-w-wagonach-pociagu_chlodni,wideo.html
          • warcholski Re: Zima w Europie 05.01.10, 17:57
            ontarian napisał: >

            > moze jakby fotke bez majtek zamiescila?

            tak tez pomyslalem, ze jak zamiesci to sobie lud zboczony oprawi w
            ramki i wtedy bedzie miala poczucie samozachwytu
    • artur666 Re: Zima w Europie 05.01.10, 17:45
      eee, nie jest az tak zle.
      Jak to sie u nas mowi: nie ma zlej pogody, tylko niewlasciwe odzienie.
    • luiza-w-ogrodzie He he panowie seksuolodzy gawedziarze ;o) 05.01.10, 17:52
      He he panowie seksuolodzy gawedziarze, mozna na was liczyc ze z
      mojego postu zainteresuje was jedynie bielizna ;o) Zapewniam jednak
      ze bielizna turystyczna nie jest niczym pociagajacym. Podobnie jak
      Michelin i pokrewne zabawki ;o) Coz, rozne sa gusta...
      Artur, odziez mam odpowiednia, nie jest mi zimno, w sniegu jest
      fajnie, ale nie znosze braku swiatla i potrzeby odziewania sie w tyle
      warstw.

      Ide teraz na berlinska wieze telewizyjna, tschuss!

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • ontarian Re: He he panowie seksuolodzy gawedziarze ;o) 05.01.10, 18:07
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > He he panowie seksuolodzy gawedziarze, mozna na was liczyc ze z
        > mojego postu zainteresuje was jedynie bielizna ;o)
        sek w tym, ze nas bielizna w ogole nie interesuje
        dlatego pisalem o fotce BEZ majtek

        > Ide teraz na berlinska wieze telewizyjna, tschuss!
        tylko nie probuj tam "wystawy" organizowac
        • warcholski Re: He he panowie seksuolodzy gawedziarze ;o) 05.01.10, 18:37

          www.tvn24.pl/-1,1634701,0,1,,wiadomosc.html

      • rat_canals Re: He he panowie seksuolodzy gawedziarze ;o) 05.01.10, 21:00
        no luska, zeby ci sie winda nie zaciela a zdaza sie to, zdaza
        • rat_canals Re: He he panowie seksuolodzy gawedziarze ;o) 05.01.10, 21:01
          aha i masz blisko do pergamonu, nie omin
          • purkacz Re: He he panowie seksuolodzy gawedziarze ;o) 06.01.10, 23:59
            chyba nie zrozumiala myslac ze to jakis zart bo nie widzialem w planie wycieczki.
          • luiza-w-ogrodzie Nie ominelam Pergamonu ;o) no txt 11.01.10, 14:34

            • tow.ortalion A Nefertiti w Altes Museum widziałaś? 13.01.10, 12:42
              Bo to największa duma Berlina jest.
      • qwardian Re: He he panowie seksuolodzy gawedziarze ;o) 06.01.10, 23:10

        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Ide teraz na berlinska wieze telewizyjna, tschuss!



        Tam się nazwy ulic do dzisiaj nie zmieniły. Niedaleko jest Karl Marx
        Strase i Rosa Luxemburg. Dwa przystanki metrem z Alexander Platz
        jest Ostbanhof i najkrótsza droga zurig nach Polen. Byłem tam jakieś
        dwa tygodnie temu, ale na zwiedzanie to kiepski czas, już o 4PM robi
        się ciemno a pogoda dobra na sanki. Ja sobie siedzę w domu i cenię
        tę pogodę, bo w upale nie potrafię się skupić, kiedy pot się leje.
        Widok z okna, zniechęca mnie do wychodzenia, ale czasami trzeba się
        ruszyć, nałożyć ciepłe buty i wyjść. Jutro na przykład, ale jaki
        przyjemny jest powrót i tupanie butami przed wejściem, po czym z
        przyjemnością zasiadam przed telewizorem i słucham o kolejnym ataku
        zimą. Te zimowe wyjazdy w góry nie przypadają mi do gustu, najlepszy
        na to czas to wiosna, kiedy przebiśniegi wyrastaja spod śniegu,
        strumyki szumią i spokój dookoła....
        • purkacz Re: He he panowie seksuolodzy gawedziarze ;o) 07.01.10, 00:02
          no popatrz, a mogles lezec na plazy i lizac mlode melony, hehehe Warto to bylo
          sie tak wyglupiac. Wracaj do domu!
          • bruno5 Luizo 07.01.10, 01:00
            A ja lubie mrozna zime i puszysty snieg . kocham narty dla mnie zima
            najpiekniejsza jest.
            • kan_z_oz Re: Luizo 07.01.10, 12:23
              bruno5 napisał:

              > A ja lubie mrozna zime i puszysty snieg . kocham narty dla mnie
              zima
              > najpiekniejsza jest.

              ODP: Bruno - jak kochasz narty, to po co chcesz na sile wyrwac z
              Kanady???

              Kan
              • ontarian Re: Luizo 07.01.10, 14:05
                kan_z_oz napisała:

                > ODP: Bruno - jak kochasz narty, to po co chcesz na sile wyrwac z
                > Kanady???
                chce? hehe, jakby naprawde chcial to by sie dawno wyrwal
                nikt go tu przeciez lancuchem nie przykul
                ale ten dupek tak naprawde to wcale sie nie chce stad wyrywac
                bo dobrze wie, ze lepiej to mu w bulbie na pewno nie bedzie
    • qwardian Re: Zima w Europie 09.01.10, 20:32
      Odśnieżałem dzisiaj dwa razy, ale pada cały czas i pod drzwiami we
      wnęce, wiatr nawiewa górkę śniegu. Dwa razy wychyliłem nos i to
      wystarczy.
      • portoogalczyk Re: Zima w Europie 11.01.10, 00:57
        a mogles sie wygrzewac w Cancun.
        • soup.nazi Re: Zima w Europie 11.01.10, 01:04
          portoogalczyk napisał:

          > a mogles sie wygrzewac w Cancun.

          Hehe, chyba jako zmywacz albo inny podmywacz w oczekiwaniu na tunel re-entry.
    • artur666 Nareszcie troche sniegu! 09.01.10, 23:53
      Juz kilka lat nie mielismy takiego sniegu. Suuuper. Weekend, sypie sniegiem,
      ogolna cisza bo mniej ruchu ulicznego. A u nas w Stuttgarcie gorki i kazdy
      wyciaga sanki narty. Jednym slowem nastroj wypoczynkowy-urlopowy. Za kilka dni
      juz bedzie po sniegu wiec trzeba korzystac.
    • soup.nazi Re: Zima w Europie 11.01.10, 01:02
      Szkoda, ze nie zawiozlas im troche tego czerwonego piachu, Luizo. Zaraz
      zrobiloby sie jeszcze bardziej patriotycznie, hehehe
    • luiza-w-ogrodzie Sniegu coraz wiecej 11.01.10, 10:14
      Sniegu coraz wiecej, siedzac w biurze patrze za okno i widze ze znowu gesto
      pada. Wyslalam dziecko w gory na narty, pociag odjechal punktualnie, mam
      nadzieje ze corka dojedzie na czas i ze wroci w pore, bo pokazywane wczoraj w TV
      opoznienia po 300-500 minut aczkolwiek wygladaly egzotycznie, dla pasazerow sa
      duzym problemem.

      Ulice w Poznaniu sa slabo odsniezane poza glownymi, az dziw, ze autobusy jezdza
      punktualnie. Chodniki sa w jeszcze gorszym stanie a snieg wcale nie chce
      przestac padac. Brnelam dzis do biura przez snieg po kostki i nierowno ubity,
      odgarniety byl tylko przed niektorymi domami.

      Wracajac do tematu komunikacji miejskiej, zyczylabym sobie takiej w Sydney! O
      osiagnieciu poziomu komunikacji w Berlinie albo Pradze nawet nie ma co marzyc....

      Luiza-w-Europie

      Forum AUSTRALIA
      • al-kochol-8 nareszcie sie z toba zgadzam luizo 11.01.10, 10:48
        1) > Wracajac do tematu komunikacji miejskiej, zyczylabym sobie
        takiej w Sydney! O osiagnieciu poziomu komunikacji w Berlinie albo
        Pradze nawet nie ma co marzyc..

        komunikacja w Sydney to kryminal za pieniadze podatnika

        2) > Wyslalam dziecko w gory na narty, pociag odjechal punktualnie,
        mam nadzieje ze corka dojedzie na czas i ze wroci w pore

        w Sydney bys chyba nie zaryzykowala puscic dziecka samego

        • luiza-w-ogrodzie I ja sie z toba zgadzam alkohol 11.01.10, 11:06
          al-kochol-8 napisał:

          > komunikacja w Sydney to kryminal za pieniadze podatnika

          Az dziw, ze nikogo jeszcze za to do kryminalu nie wsadzili!

          > w Sydney bys chyba nie zaryzykowala puscic dziecka samego

          Wrecz przeciwnie. Nastoletniej corki nie puscilabym sama na narty w polskie
          gory, natomiast po Sydney jezdzi sama pociagami, autobusami i promami.


          Luiza-w-Ogrodzie
          Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
          • donk My tu gadu gadu a ciocia wrocila do PL. 11.01.10, 14:09
            I juz po cioci emigrantce bo jom snieg w PL zasypal. heheheheheheh
      • qwardian Re: Sniegu coraz wiecej 11.01.10, 12:14

        luiza-w-ogrodzie napisała:


        > Ulice w Poznaniu sa slabo odsniezane poza glownymi


        Rano o siódmej nie wiem skąd ale pojawia się z migającymi światłami
        odśnieżarka i spycha mi na chodnik górę śniegu. Od rana ciągle pada
        i nie wiem po co sąsiedzi szuflują ale obawiam się mandatu więc idę
        sprawiać pozory, że coś robię.
        • ontarian Re: Sniegu coraz wiecej 11.01.10, 14:06
          qwardian napisał:

          > więc idę sprawiać pozory, że coś robię.
          hehe, za wielu was tam tylko pozory stwarza
    • tow.ortalion Lato w Australii 12.01.10, 21:10
      Fala upałów. Ludzie na plażach, a na ulicach chaos
      Przez południową Australię przechodzi fala upałów. Na przykład w Melbourne w nocy zanotowano... 32 stopni Celsjusza. To była najgorętsza noc od 1902 roku.
      W domach było tak duszno, że niektórzy mieszkańcy Melbourne decydowali się na spędzenie nocy na plaży.

      Wysokie temperatury spowodowały awarie systemów energetycznych. Ponad 30 tysięcy ludzi zostało pozbawionych prądu. Z powodu upału panował też chaos w transporcie. Wiele pociągów i autobusów w ogóle nie wyjechało.

      Władze ogłosiły też alarm przeciwpożarowy - zagrożone ogniem są busze i parki narodowe.
      • al-kochol-8 Re: Lato w Australii 12.01.10, 21:32
        gdzie uwazasz powinien wyemigrowac Al Gore? do Australii czy Europy?
        • tow.ortalion Re: Lato w Australii 13.01.10, 08:51
          al-kochol-8 napisał:

          > gdzie uwazasz powinien wyemigrowac Al Gore? do Australii czy Europy?

          --------------------

          Pół roku w T-shircie, bokserkach i klapkach na biegunie północnym.
          Drugie pół w kożuchu, kozakach i niedźwiedziej czapce pod równikiem.
      • maciekqbn Re: Lato w Australii 13.01.10, 07:57
        Ciesząc się problemami Australijczyków zniżasz się do poziomu staregowiarusa czy
        jemu podobnych, którzy podniecają się prawdziwymi czy też wyimaginowanymi
        problemami w Polsce.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Lato w Australii 13.01.10, 08:02
          maciekqbn napisał:

          > Ciesząc się problemami Australijczyków zniżasz się do poziomu staregowiarusa
          czy jemu podobnych, którzy podniecają się prawdziwymi czy też wyimaginowanymi
          problemami w Polsce.

          Touche :o)

          Luiza-w-Poznaniu
          Forum AUSTRALIA
          • tow.ortalion Re: Lato w Australii 13.01.10, 09:02
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Touche :o)
            >
            ------------------------

            Touché to mogłem tylko ja mu odpowiedzieć, a nie osoba postronna.
        • tow.ortalion Re: Lato w Australii 13.01.10, 08:57
          maciekqbn napisał:

          > Ciesząc się problemami Australijczyków zniżasz się do poziomu staregowiarusa
          czy jemu podobnych, którzy podniecają się prawdziwymi czy też wyimaginowanymi
          problemami w Polsce.
          >
          ---------------

          Raczej jemu podobnym, bo to Luizka narzeka, że śnieg w Polsce spadł i służby nie
          nadążają go usuwać.
          Już widzę australijskie służby, gdyby im tam trochę śniegu spadło.
          Namiastkę tego można dziś zobaczyć w mateczce Anglii, gdzie zamknięto drogi,
          szkoły, lotniska i dworce, a do sklepów nie dowieziono żarcia, bo nawet opon
          zimowych nie mają. Sprzedano tam wszystkie ocieplane kurtki, nie zważając na
          kolor i fason. A na Oxford Street ludziska wykonują wspaniałe ruchy pajaca
          lądując z gracją na glebie.
          • maciekqbn Re: Lato w Australii 13.01.10, 09:15
            Luiza jest "spoko".

            Ja piję do osób zaślepionych nienawiścią do Polski i Polaków żyjących w Polsce.
            Ostatnio poczytałem sobie różne blogi firmowane przez oszołomów (m.in. tych,
            których wcześniej wymieniłem) i sam nie wiem, czy śmiać się (z ich głupoty) czy
            współczuć im.
            Taki jeden to już ostatnio przeszedł samego siebie wpisami o kradzieży napisu w
            Oświęcimiu. Powiedziałbym, że "zieją antypolonizmem" albo mają reemisję jakiejś
            choroby psychicznej (niewykluczone, że jej przyczyna były traumatyczne przeżycia
            we wczesnym PRL).
            • warcholski Re: Lato w Australii 13.01.10, 13:01
              maciekqbn napisał:
              > Ja piję....

              tylko sie nie zapij miedzy wybakanymi wierszami

              jak wytrzezwiejesz to sie umow na intymne spotkanie
              i glowa po kacu przestanie bolec
        • tow.ortalion Re: Lato w Australii 13.01.10, 09:22
          maciekqbn napisał:

          > Ciesząc się problemami Australijczyków...

          --------------------------


          W którym miejscu napisałem, że się z czegoś cieszę?
          • maciekqbn Re: Lato w Australii 13.01.10, 09:34
            tow.ortalion napisał:

            > maciekqbn napisał:
            >
            > > Ciesząc się problemami Australijczyków...
            >
            > --------------------------
            >
            >
            > W którym miejscu napisałem, że się z czegoś cieszę?

            >

            Nie napisałeś tego wprost ale da się wyczytać między wierszami.
            Mnie osobiście rażą tego typu wpisy (także te też niby neutralne w wykonaniu
            polonusa5).
            Co prawda to wszystko jest pikuś w porównaniu do tego co odstawiają najwięksi
            'haters' na FP czy w salon24.pl
            • tow.ortalion Re: Lato w Australii 13.01.10, 09:39
              maciekqbn napisał:

              > Nie napisałeś tego wprost ale da się wyczytać między wierszami.

              ----------------------

              Między którymi wierszami? To była przepisana notatka prasowa z www.TVN24.pl
              Napisz do nich, że się wyśmiewają z problemów Australijczyków.
            • tow.ortalion Re: Lato w Australii 13.01.10, 09:50
              maciekqbn napisał:

              > Nie napisałeś tego wprost ale da się wyczytać między wierszami.

              -------------------------------------

              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Sniegu coraz wiecej, siedzac w biurze patrze za okno i widze ze znowu gesto pada... opoznienia po 300-500 minut aczkolwiek wygladaly egzotycznie, dla pasazerow sa duzym problemem.
              >
              > Ulice w Poznaniu sa slabo odsniezane poza glownymi, az dziw, ze autobusy jezdza punktualnie. Chodniki sa w jeszcze gorszym stanie a snieg wcale nie chce przestac padac. Brnelam dzis do biura przez snieg po kostki i nierowno ubity, odgarniety byl tylko przed niektorymi domami.


              A czego między wierszami powyższego tekstu się doczytałeś?
              • kan_z_oz Zima poza Europa 14.01.10, 08:40
                Na gorki na ktorych sie slizgam od paru dni nawalilo ostatniej nocy
                ponad pol metra...
                No wiec zagrzebalam sie dzisiaj w zaspe razem z glowa, z ktorej nie
                moglam wyjsc przez dluzsza chwile.
                Jak juz wstalam, to okazalo sie, ze narty sa nadal tak gleboko pod
                sniegiem, ze wciaz stalam w miejscu, zagrzebana do pasa na stoku
                narciarskim.

                Wygladam przez okno - yep, dalej sypie. Wszystkie zjazdy obecnie nie
                grumowane - Boze jestem w raju - puch bialy sypie sie jak z worka i
                wala bezpansko w takiej ilosci, jakiej w zyciu nie widzialam.

                Bawcie sie grzecznie...drodzy Forumowicze.

                Pozdrawiam
                Kan
                • luiza-w-ogrodzie Re: Zima poza Europa 14.01.10, 08:47
                  Kan, to brzmi bardzo dobrze, choc nie odpowiada mojej definicji raju :o)
                  Wytarzanie sie w duzej ilosci sniegu, na nartach czy bez to niezla zabawa!
                  Zycze wielu pomyslnych zjazdow.
                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Poznaniu
                  Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
                  się. Całe życie? Załóż ogród...
                  • ontarian Re: Zima poza Europa 14.01.10, 14:23
                    luiza-w-ogrodzie napisała:

                    > Wytarzanie sie w duzej ilosci sniegu, na nartach czy bez to niezla
                    > zabawa!
                    bonk ma lepszom zabawe, kiedy z maciorom w goovnie sie tarza
                    hehehe
    • luiza-w-ogrodzie Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 02:18
      Czas spedzony poza Australia: 7 tygodni (w tym tydzien spedzony w samolotach,
      pociagach itp oraz tydzien choroby)
      Liczba przelotow: 15
      Liczba odwiedzonych i zwiedzonych miast: 7 (Poznan, Oslo, Tromso, Praga, Berlin,
      Warszawa, Cambridge)
      Odwiedzone kraje: 5 (Polska, Norwegia, Czechy, Niemcy, UK)
      Bagaz w drodze powrotnej (na dwie osoby): 88kg (53kg w luku, 35 kg podrecznego)
      Zrobionych zdjec: ponad 700
      Wydanych pieniedzy: [---]
      Uczucie powrotu do domu: bezcenne!

      Luiza-z-powrotem-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • portoogalczyk Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 02:45
        i po co bylo sie ruszac? Zeby wydac te --
        • rat_canals Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 02:54
          portoogalczyk napisał:

          > i po co bylo sie ruszac? Zeby wydac te --
        • tow.ortalion Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 19:52
          portoogalczyk napisał:

          > i po co bylo sie ruszac? Zeby wydac te --
        • portoogalczyk Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 23:53
          kazdy laknie to czego nie ma.
      • al-kochol-8 Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 03:28
        > Uczucie powrotu do domu: bezcenne!

        nie tylko powrot do domu ale i do buszmena
        • ratpole Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 03:37
          al-kochol-8 napisał:

          > > Uczucie powrotu do domu: bezcenne!
          >
          > nie tylko powrot do domu ale i do buszmena

          Przy Luizy tuszy prawdopodobnie chodzilo o zgubienie jakis 40 do 50 kg wagi,
          stad napiety harmonogram wycieczki, wymagajacy pospiechu czyli "turystyka z
          wywieszonym ozorem".
          Ja sie tylko martwie, ze firma zatrudniajaca Luize do pisania niezwykle waznych
          raportow, przez 7 tygodni jej nieobecnosci poszla sie kopulowac i Luiza wraca do
          smoldering ruins hehe
          • rat_canals Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 03:43
            ratpole napisał:
            Przy Luizy tuszy prawdopodobnie chodzilo o zgubienie jakis 40 do 50 kg wagi,

            hmmm cos nie chce mi sie w to uwierzyc, na poznanski pyzach nie da rady hehe
            • remmm-o Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 10:35
              > Zima w Europie mnie dobija. Mroz i snieg mi nie przeszkadzaja, ale
              ta
              > ciemnosc jest okropna! Nawet w poludnie w sloneczny dzien jest dla
              > mnie za ciemno, oczy mnie bola i wszedzie zapalam swiatla. I jestem
              > okrutnie spiaca - po 10-12 godzinach snu wciaz ziewam....

              Tak tak fakt ze to Polska jest w Europie ale zima w europie nie wygląda jak opisujesz.
              fotoforum.gazeta.pl/photo/2/sh/zf/cpib/a8caQHmZTOe3EN8oTB.jpg
              fotoforum.gazeta.pl/photo/2/sh/zf/cpib/nIhzvduZMcrwS2yVHB.jpg
              fotoforum.gazeta.pl/photo/2/sh/zf/cpib/mz1LFKEyZTneFEfKlB.jpg
              Spacer z 22stycznia godz 16(czym to się rożni od Australii zimą?)
              550 km w linii prostej do Polski, 800km 9godz samochodem do Kłodzka
              • kan_z_oz Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 14:01
                Spacer z 22stycznia godz 16(czym to się rożni od Australii zimą?)
                550 km w linii prostej do Polski, 800km 9godz samochodem do Kłodzka

                Rozni sie i to bardzo.

                Kan
          • ontarian Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 14:21
            ratpole napisał:

            > stad napiety harmonogram wycieczki, wymagajacy pospiechu
            > czyli "turystyka z wywieszonym ozorem".
            nie za bardzo napiety skoro miala czas
            zeby na forum pisac
            • warcholski Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 19:30
              O ile pamiec mnie nie myli to przygody Bruna z okna tracka sa wiecej
              warte niz…nuda w poczekalni na Okeciu, w wagonie przy oknie kolejki
              z Pragi do berlina, cz np stare znane cztery katy w Poznaniu
              Luiza napisala: Liczba odwiedzonych i zwiedzonych miast: 7
              (Poznan, Oslo, Tromso, Praga, Berlin,
              Warszawa, Cambridge)
              Ilu tu jest takich co znaja Ameryke ze wschodniego nadbrzerza rzeki
              Hadson albo Australie z zaplecza na ile byli wstanie obejsc pieszo.
              Hehe… ja tez zwiedzilem kawal swiata z goole map – i mozemy sie
              lictowac licba zwiedzonych/zaliczonych miast …Australie juz
              objechalem dookola, kilka razy…buchacha

              kurde jak mnie wkurzaja tacy pieciominutowi turysci, picture przez
              okno auta, train itp. ..no nie Luiza az jeden dzien na wiezy
              brlinskiej...szkoda gadac
              • ratpole Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 19:36
                warcholski napisał:

                > kurde jak mnie wkurzaja tacy pieciominutowi turysci, picture przez
                > okno auta, train itp. ..no nie Luiza az jeden dzien na wiezy
                > brlinskiej...szkoda gadac

                Moze niech jednak lepiej opisuje swoje przygody jako globtrotuarka niz farmerka?
                Zawsze to jakas odmiana hehehe
                • rat_canals Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 19:57
                  o ogrodzie juz nie bedzie pisac,pod nieobecnosc Luski uschly wszystkie cuda
                  fauny, jak i zdechly nie karmione zwierzaki, buszmen zachlal i mial wszystko
                  gleboko w doopie, tragedia
                • warcholski Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 19:58
                  taaa, ale jak juz to wole przygody w Ogrodzie ale jakos zaniedbuje
                  ciekawosc forumowiczow..pieli hwasty czy co?. Czesto zagladam i nic
                  n/t
                  tylko cus o wlasnej garderobie (maitki, kozaczki itp) bylo
      • tow.ortalion Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 19:50
        A ile razy się bzykałaś na tych feriach?
        Bo nie napisałaś.
        • ontarian Re: Podsumowanie wakacji ;o) 01.02.10, 20:05
          tow.ortalion napisał:

          > A ile razy się bzykałaś na tych feriach?
          widocznie sama sie nie bzykala
          najwyrazniej tylko ty sie sam drongiem bzykac lubisz, hehe
    • nad_oceanem No to teraz... 02.02.10, 01:37
      ... rozumiesz skad ta histeria u andriusz, zup, ortalionow i innych poszczurzalych.






      luiza-w-ogrodzie napisała:

      > Zima w Europie mnie dobija. Mroz i snieg mi nie przeszkadzaja, ale ta
      > ciemnosc jest okropna! Nawet w poludnie w sloneczny dzien jest dla
      > mnie za ciemno, oczy mnie bola i wszedzie zapalam swiatla. I jestem
      > okrutnie spiaca - po 10-12 godzinach snu wciaz ziewam. Doluje mnie
      > tez koniecznosc noszenia tylu warstw odziezy, czapek i cieplych
      > butow, szczegolnie teraz przy okolo minus 10 stopniach (a ma byc
      > zimniej). Welniana bielizna, dwa swetry, welniane rajstopy, rekawice,
      > czapki, szale, kurtki puchowe... (wlasciwie na czapki nie powinnam
      > sie gniewac, bo choc moja glowa wyglada po ich zdjeciu jak stos
      > morszczynu, to przynajmniej zakrywaja niefortuny kolor wlosow). Po
      > trzech tygodniach w tylu ciuchach czuje sie jak wulkanizowana
      > maskotka Michelina. Z utesknieniem wspominam biale lniane spodnie i
      > kosulke bez rekawow, w jakich wsiadalam do samolotu w Sydney... Gdy
      > tylko wroce do domu, upchne to wszystko na najwyzsza polke szafy i
      > rozloze sie w kostiumie kapielowym na plazy!
      >
      > Luiza-w-Ogrodzie
      > Forum AUSTRALIA
      • ratpole Re: No to teraz... 02.02.10, 02:16
        nad_oceanem napisał:

        > ... rozumiesz skad ta histeria u andriusz, zup, ortalionow i innych
        poszczurzalych.

        Chodzi o Luske "The Michelin Gal" na plazy?
        Raczej panika niz histeria hehe
        • rat_canals Re: No to teraz... 02.02.10, 03:07
          sciur widze, ze ci sie poglebia hehe demencja starcza masz powazne problemy ze
          zrozumieniem tekstu a moze kleisz glupa bo brak ci odpowiedzi? hehehe
      • luiza-w-ogrodzie Re: No to teraz... 02.02.10, 03:10
        nad_oceanem napisał:

        > ... rozumiesz skad ta histeria u andriusz, zup, ortalionow i innych
        poszczurzalych.

        Nie rozumiem. Czy te objawy to z powodu surowej zimy w miejscu zamieszkania?
        Zreszta, nie chce wiedziec - histeria, szczegolnie meska, zawsze byla dla mnie
        czyms odrazajacym.

        W Sydney jest dzisiaj wietrznie (resztki cyklony Olga), cieplo (28 stopni), po
        niebie leca chmury. Pracuje na werandzie odwalajac zaleglosci, choc chetniej
        uporzadkowalabym zdjecia z wakacji. Na szczescie tych zaleglosci nie ma tak
        duzo, bo przez dwa tygodnie w styczniu pracowalam z Poznania.

        Pozdrawiam cieplutko i wracam do pracy
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
        Australia-uzyteczne linki
        • rat_canals o zesz ! 02.02.10, 09:59
          taki dlugi i piekny smile tekst popelnilem i wcielo o zesz!!! specjalnie dla Luizy,
          pelny milosci, ku pokrzepieniu serc i ducha, nie wybacze tego, o nie !
        • tow.ortalion Re: No to teraz... 02.02.10, 10:40
          Ja się cały czas zastanawiałem, jak ta wielka korporacja przeżyła bez tych
          twoich ważnych raportów.
          Pewnie na giełdzie zanurkowała w tym czasie.
          Tym bardzie, że szczepionki na świńską grypę cienko coś się sprzedawały.
          • luiza-w-ogrodzie Re: No to teraz... 02.02.10, 23:47
            tow.ortalion napisał:

            > Ja się cały czas zastanawiałem, jak ta wielka korporacja przeżyła bez tych
            twoich ważnych raportów.

            ??? To Ty nie wiesz, ze w korporacjach jednostki ponizej poziomu GM nie maja
            znaczenia? A poza tym teraz w Australii jest sezon letni, ludzie dopiero wracaja
            z wakacji i od polowy grudnia trwal zastoj, nikt niczego nie potrzebowal, moje
            raportow wlaczajac.

            > Pewnie na giełdzie zanurkowała w tym czasie.

            Nie sprawdzalam, ale jesli tak, to bez mojego wkladu :o)

            > Tym bardzie, że szczepionki na świńską grypę cienko coś się sprzedawały.

            Ten komentarz to w zwiazku z czym? Bo nie kumam?

            Luiza-w-Ogrodzie
            Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
            się. Całe życie? Załóż ogród...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka