Dodaj do ulubionych

Spoleczenstwo

13.02.04, 12:11
Mam wrazenie , ze to forum polega tylko na wzajemnym dolowaniu sie na wzajem,
czy my jako polskie spoleczenstwo mamy tak duzo kompleksow, ze potrzebujemy
sie na kims wyzyc?
Obserwuj wątek
    • czerwonykapturek3 to Forum polega na zupelnie czym innym 13.02.04, 12:24

      Tak jak napisal Filipek, wlasciwie powinno sie nazywac: "Sciema o
      szczuropolakach, made in Poland".

      • przyjaciolka1 Re: to Forum polega na zupelnie czym innym 13.02.04, 12:33
        czerwonykapturek3 napisał:

        >
        > Tak jak napisal Filipek, wlasciwie powinno sie nazywac: "Sciema o
        > szczuropolakach, made in Poland".

        I co to ma znaczyc ? Szczuropolacy to Polonia ? A "sciema" to nieprawda ?
        Moglbys to szerzej wyjasnic ?
        >
        • filipek.us Re: to Forum polega na zupelnie czym innym 14.02.04, 02:04
          przyjaciolka1 napisała:

          > czerwonykapturek3 napisał:
          >
          > >
          > > Tak jak napisal Filipek, wlasciwie powinno sie nazywac: "Sciema o
          > > szczuropolakach, made in Poland".
          >
          > I co to ma znaczyc ? Szczuropolacy to Polonia ? A "sciema" to nieprawda ?
          > Moglbys to szerzej wyjasnic ?
          > >

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=10606631&a=10751602
      • filipek.us "Ściema o szczuropolakach, made in Poland". 14.02.04, 01:58
        czerwonykapturek3 napisał:

        > Tak jak napisal Filipek, wlasciwie powinno sie nazywac: "Ściema o
        > szczuropolakach, made in Poland".

        I am flattered wink)
        Wyjaśniam.
        W wyniku planowanych posunięć propagandowych rządu emigrant jest widziany w
        Pomrocznej jako osoba przegrana. Nie wiem dokładnie dlaczego tak jest, ale tak
        właśnie jest. Mnie to osobiście ani grzeje ani ziębi, bo mnie w US jest bardzo
        dobrze a Pomrocznej to nawet nie chcę odwiedzać, bo już kiedyś widziałem wink

        Wchodzę na niniejsze forum dopiero od miesiąca a wchodzę tylko i wyłącznie
        dlatego, że jest to dosłownie ostatni Mohikanin forów polonijnych. I niezadługo
        zniknie z internetu śladem prekursorów. Zachciało mi się pouczestniczyć przez
        tydzień lub dwa, a tu już 4 tygodnie mijają i kasacji wciąż nie ma smile))

        Ale będzie, będzie ... i to wkrótce.
        Jest po prostu sprzeczne z obecną doktryną nawet użycie słowa "Polonia". Od
        jakiegoś czasu starannie unika się tego określenia i mawia o "Polakach
        zamieszkałych za granicą". Niby drobiażdżek, a cieszy waadzę wink
        • koszalek.opalek3 Re: "Ściema o szczuropolakach, made in Poland". 14.02.04, 02:01
          Boze rece opadaja.
          Ale ty jestes becwal.
          • filipek.us Nie nazywaj mnie Bogiem, Koszałku 14.02.04, 02:07
            Wieszczu wystarczy.

            koszalek.opalek3 napisała:

            > Boze rece opadaja.
            > Ale ty jestes becwal.
            • koszalek.opalek3 Re: Nie nazywaj mnie Bogiem, Koszałku 14.02.04, 02:14
              Wiesz dobrze o co mi chodzilo.
              Jestes becwal.
              • filipek.us Re: Koszałku, Ty baranie ograniczony 14.02.04, 02:55
                Posłuchaj Sobie piosenki o Sobie
        • soup_nazi Re: "Ściema o szczuropolakach, made in Poland". 14.02.04, 04:01
          filipek.us napisał:

          > czerwonykapturek3 napisał:
          >
          > > Tak jak napisal Filipek, wlasciwie powinno sie nazywac: "Ściema o
          > > szczuropolakach, made in Poland".
          >
          > I am flattered wink)
          > Wyjaśniam.
          > W wyniku planowanych posunięć propagandowych rządu emigrant jest widziany w
          > Pomrocznej jako osoba przegrana. Nie wiem dokładnie dlaczego tak jest, ale
          tak
          > właśnie jest. Mnie to osobiście ani grzeje ani ziębi, bo mnie w US jest
          bardzo
          > dobrze a Pomrocznej to nawet nie chcę odwiedzać, bo już kiedyś widziałem wink
          >
          > Wchodzę na niniejsze forum dopiero od miesiąca a wchodzę tylko i wyłącznie
          > dlatego, że jest to dosłownie ostatni Mohikanin forów polonijnych. I
          niezadługo
          >
          > zniknie z internetu śladem prekursorów. Zachciało mi się pouczestniczyć przez
          > tydzień lub dwa, a tu już 4 tygodnie mijają i kasacji wciąż nie ma smile))
          >
          > Ale będzie, będzie ... i to wkrótce.
          > Jest po prostu sprzeczne z obecną doktryną nawet użycie słowa "Polonia". Od
          > jakiegoś czasu starannie unika się tego określenia i mawia o "Polakach
          > zamieszkałych za granicą". Niby drobiażdżek, a cieszy waadzę wink
          >

          Czy masz jakaz hipoteze robocza, dlaczego tak sie dzieje? Wiem, ze zniklo forum
          dyskusyjne Polonia Michigan, bylo zatem ich wiecej, takich zniknietych forow?
          O co tym debilom wlasciwie chodzi (oprocz tego zeby jak najwiecej zedrzec, bo
          to goes without saying, hehehe)? Ja usiluje zgadnac od dawna, ale to logika
          zgola kalmucka, a zatem mnie nie dostepna.
          • filipek.us Hipoteza robocza. 14.02.04, 04:13
            soup_nazi napisał:

            > filipek.us napisał:
            >
            > > czerwonykapturek3 napisał:
            > >
            > > > Tak jak napisal Filipek, wlasciwie powinno sie nazywac: "Ściema o
            > > > szczuropolakach, made in Poland".
            > >
            > > I am flattered wink)
            > > Wyjaśniam.
            > > W wyniku planowanych posunięć propagandowych rządu emigrant jest widziany
            > w
            > > Pomrocznej jako osoba przegrana. Nie wiem dokładnie dlaczego tak jest, ale
            >
            > tak
            > > właśnie jest. Mnie to osobiście ani grzeje ani ziębi, bo mnie w US jest
            > bardzo
            > > dobrze a Pomrocznej to nawet nie chcę odwiedzać, bo już kiedyś widziałem ;
            > )
            > >
            > > Wchodzę na niniejsze forum dopiero od miesiąca a wchodzę tylko i wyłącznie
            >
            > > dlatego, że jest to dosłownie ostatni Mohikanin forów polonijnych. I
            > niezadługo
            > >
            > > zniknie z internetu śladem prekursorów. Zachciało mi się pouczestniczyć pr
            > zez
            > > tydzień lub dwa, a tu już 4 tygodnie mijają i kasacji wciąż nie ma smile))
            > >
            > > Ale będzie, będzie ... i to wkrótce.
            > > Jest po prostu sprzeczne z obecną doktryną nawet użycie słowa "Polonia". O
            > d
            > > jakiegoś czasu starannie unika się tego określenia i mawia o "Polakach
            > > zamieszkałych za granicą". Niby drobiażdżek, a cieszy waadzę wink
            > >
            >
            > Czy masz jakaz hipoteze robocza, dlaczego tak sie dzieje? Wiem, ze zniklo
            forum
            >
            > dyskusyjne Polonia Michigan, bylo zatem ich wiecej, takich zniknietych forow?
            > O co tym debilom wlasciwie chodzi (oprocz tego zeby jak najwiecej zedrzec, bo
            > to goes without saying, hehehe)? Ja usiluje zgadnac od dawna, ale to logika
            > zgola kalmucka, a zatem mnie nie dostepna.
            >
            My z Wiarusem he he he rozpracowaliśmy zagadnienie jak Andrzej Czechowicz Wolną
            Europę ( ale mi Wiarus dołoży, oj oj oj)
            Zlikwidowane fora mogę powymieniać, ale musiałbym zajrzeć do notatek. Ze
            zdzieraniem masz 100% racji, bo wszystko zaczęło się zaraz po pojawieniu się
            tzw. "dziury budżetowej", którą trzeba było załatać.
            Czyli chodziło o mamonę, jak Sam słusznie zauważyłeś.
            Sam pomysł narodził się w "Ciemnogrodzie" Wiechowskiego i stamtąd wpłynął do
            laski marszałkowskiej (Stachańczyk, Czarnecki, Sikorski). To niby miała być
            taka skrajna Polska prawica he he he.
            Na razie tyle.
            pzdr
            • starywiarus Ein Volk, ein Reich, keine Polonia? 14.02.04, 12:35
              Poprzednio zlikwidowano (luty 2002) forum polonijne Wirtualnej Polski,
              wyrzucając dwóch bardzo dobrych dziennikarzy, Wawrzyńca Patera i Piotra
              Rachtana. Obecnie unika się terminu “Polonia” zastępując go terminem “Polacy za
              granicą”.

              To podgotowka propagandowa do ofensywy ideologicznej na temat, ze jest tylko
              jeden 55-milionowy narod polski, w całości rządzony z Warszawy przez jego
              demokratycznie wybranych przedstawicieli oraz El Presidente de Todos Polacos,
              podatki entuzjastycznie płacący polskiemu fiskusowi; a kto się uchyla, ten
              zdrajca. Wedlug klasycznego wzoru ‘Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer’.

              Polonia sterowana całkowicie z Warszawy to marzenie polskich urzędników od lat
              dwudziestych. Ze względu na skłonności totalitarne, model. ‘Ein Volk, Ein
              Reich, Ein Führer, keine Polonia’ pasuje tak czerwonym jak i
              ultranacjonalistycznym populistom Giertycha Dziada, Ojca, Syna i Ducha Świętego.
              • filipek.us faszystowskie korzenie pułapki paszportowej 14.02.04, 18:58
                Funny that you mention fascists
                www.iyp.org/Archives/polska/9809/msg00287.html
                gdyż właśnie Jan Frejlak publikował w "Ciemnogrodzie" początkowy zarys
                www.bezuprzedzen.pl/cywilizacja/faszyzm01.html
                w tym samym czasie, gdy wymyślano sposób na "upatriotycznienie" Polonii.
                Debacie przewodził MJW - od 40 chyba lat w Szwecji. No i mamy w rezultacie
                pułapkę paszportową - wymysł skrajnej prawicy zastosowany przez młodzieżówkę
                PZPR do podreperowania kasy.
              • filipek.us Re: Ein Volk, ein Reich, eine Staatsangehörigkeit 15.02.04, 12:35
                starywiarus napisał:

                > Poprzednio zlikwidowano (luty 2002) forum polonijne Wirtualnej Polski,


                1 lutego Serwis Polonia Wirtualnej Polski zniknie bezpowrotnie
                upf.civicua.org/news/2002/0013.frame.shtml
                starywiarus napisał:
                > To podgotowka propagandowa do ofensywy ideologicznej na temat

                jezyk propagandy panstw faszystowskich i komunistycznych
                mial przynajmniej jeden rys wspólny. Jego glównym zadaniem bylo
                zohydzenie wroga w oczach czytelników. I nie chodzilo tu o zadne
                przekonywanie, polemike czy dyskusje merytoryczna. Zohydzenie mialo
                nastepowac na poziomie samego jezyka. Stad czeste w tym jezyku
                porównywanie wroga do wszy, szczurów czy gnid. Stad tez nagminne pisanie
                o wrogu w liczbie mnogiej ("Michniki i Blumsztajny", jak pamietamy z
                naszej prasy z roku 1968 czy 1982). Waldemar Lysiak czerpie z tych
                sprawdzonych wzorów pelnymi garsciami. Z luboscia pisze, ze "triumfuja
                Michniki, Malachowskie, Mazowieckie"; Michnik zreszta nie mówi, ale
                wydaje "warkniecia", a Polska jest dzis "nie odszczurzona".
                groups.google.com/groups?hl=en&lr=lang_en|lang_pl&ie=UTF-8&selm=9v8alg$ep2$3@readme.uio.no
              • starywiarus Kara boska za zamknięcie forum polonijnego 16.02.04, 12:00
                gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1914532.html

                Msza za Wirtualną Polskę
              • Gość: keine Polonia Re: Ein Volk, ein Reich, keine Polonia? IP: *.dyn.optonline.net 17.11.04, 14:03
                Delegacja amerykanska tylko nie wziela udzialu w przyjeciu u Prezydenta, bowiem ten zaproponowal, aby Szef delegacji przyszedl wtedy gdy Gospodarz opusci biesiadnikow. Delegacja musiala zadowolic sie skromniejsza kolacja w Mariottcie na swoj koszt, choc nie rozpaczala z tego powodu. W powietrzu czulo sie nadchodzace wybory i ostatnie tchnienia wladz, ktore nikt z nas nie niepokoil zbytnio.<a href="www.polishnews.com/artykuly/zjazd.shtml"
                target="_blank">Delegacja amerykanska tylko nie wziela udzialu w przyjeciu u
                Prezydenta, bowiem ten zaproponowal, aby Szef delegacji przyszedl wtedy gdy
                Gospodarz opusci biesiadnikow. Delegacja musiala zadowolic sie skromniejsza
                kolacja w Mariottcie na swoj koszt, choc nie rozpaczala z tego powodu. W
                powietrzu czulo sie nadchodzace wybory i ostatnie tchnienia wladz, ktore nikt z
                nas nie niepokoil zbytnio.</a>
                • Gość: Партиот Re: Ein Volk, ein Reich, keine Polonia? IP: *.dyn.optonline.net 31.03.05, 03:10
                  www.thepaganfront.com/brangolf/sounds/Ade,%20Polenland.mp3
            • soup_nazi Re: Hipoteza robocza. 15.02.04, 23:36
              Jeszcze odnosnie tej propagandy pomrocznej przedstawiajacej emigrantow jako
              loserow: chyba glownie po to zeby sciemnic mlodej inteligencji techniczno-
              businessowej. Ta inteligencja znaczy na zachodzie duzo mniej niz jej sie wydaje
              ale ma potencjal. Otoz chodzi o to zeby wyeksportowac bezrobotne szare i
              mialkomozgie masy, ale te inteligencje zatrzymac.
              • filipek.us Re: Cele propagandy sukcesu Pomrocznej 16.02.04, 15:35
                soup_nazi napisał:

                > Jeszcze odnosnie tej propagandy pomrocznej przedstawiajacej emigrantow jako
                > loserow: chyba glownie po to zeby sciemnic mlodej inteligencji techniczno-
                > businessowej. Ta inteligencja znaczy na zachodzie duzo mniej niz jej sie
                wydaje
                >
                > ale ma potencjal. Otoz chodzi o to zeby wyeksportowac bezrobotne szare i
                > mialkomozgie masy, ale te inteligencje zatrzymac.
                >

                Wiarus wytłumaczył dziś wyczerpująco zagadnienie propagandy sukcesu. Ja tylko
                mogę tylko skromnie do tego dorzucić:
                a) waadza ma gdzieś jakiekolwiek grupy zawodowe
                b) właśnie ci bardziej kumaci szybciej wyjadą
                c) na temacik mechanizmów propagandowych waadzy najciekawiej wypowiada się
                ostatnio Chomsky (jesli Cię to interesuje, to mogę przylinkować)
                • soup_nazi Re: Cele propagandy sukcesu Pomrocznej 16.02.04, 16:13
                  filipek.us napisał:

                  > Wiarus wytłumaczył dziś wyczerpująco zagadnienie propagandy sukcesu. Ja tylko
                  > mogę tylko skromnie do tego dorzucić:
                  > a) waadza ma gdzieś jakiekolwiek grupy zawodowe
                  > b) właśnie ci bardziej kumaci szybciej wyjadą
                  > c) na temacik mechanizmów propagandowych waadzy najciekawiej wypowiada się
                  > ostatnio Chomsky (jesli Cię to interesuje, to mogę przylinkować)

                  Wiarusa czytalem. Wszystko sie zgadza. Przylinkuj Chomsky'ego.
                  • filipek.us Hegemony or Survival by Noam Chomsky 16.02.04, 18:02
                    Teraz czytam Guardian Unlimited Books | By genre | Observer review: Hegemony or Survival by Noam Chomsky:
                    " 'Recognition that control of opinion is the foundation of government, from
                    the most despotic to the most free, goes back at least to Hume,' he
                    writes. 'But a qualification should be added. It is far more important in the
                    most free societies, where obedience cannot be maintained by the lash.'
                    Got that? Not that propaganda is more subtle in the United States than, say,
                    China, or harder to detect in Britain than say, North Korea, but 'more
                    important'. To the far Left, accustomed to decades of defeat, Chomsky's account
                    of the brainwashing of the dumb masses provides an excuse for failure. For
                    others he presents a curiously ethno-centric and soothing view of the world."

                    Podałem powyżej recenzję najbardziej krytyczną. Ale są też inne:
                    Hegemony or Survival by Noam Chomsky:
                    "Chomsky dissects with meticulous research how the United States has chosen to
                    leverage that position to pursue an 'imperial grand strategy', which will
                    ensure itself 'unilateral world domination through absolute military
                    superiority'. "
          • Gość: Zniknięte fora Re: "Ściema o szczuropolakach, made in Poland". IP: *.dyn.optonline.net 11.09.04, 23:17
            Z cyklu "Zniknięte fora":
            Zlikwidowana lista dyskusyjna tuby propagandowej konsulatu
            • kup_pan_paszport Re: "Ściema o szczuropolakach, made in Poland". 11.09.04, 23:23
              Gość portalu: Zniknięte fora napisał(a):

              > Z cyklu "Zniknięte fora":
              > Zlikwidowana lista dyskusyjna tuby propagandowej konsulatu

              Serwis Polonia Wirtualnej Polski:

              "Likwidacja serwisu Polonia
              28.01.2002
              WP [15:35]

              1 lutego Serwis Polonia Wirtualnej Polski zniknie bezpowrotnie."
              • Gość: Wayback Machine Nieustająca lista zdeletowanych niesuusznych stron IP: *.dyn.optonline.net 26.09.04, 00:21
                Nieustająca lista zdeletowanych niesuusznych stroniczek

                web.archive.org/web/20021124172328/http://najmici.org/
                web.archive.org/web/20040225014956/http://emigracja.pl/
                Nowy serwer EMIGRACJA: "Emigracja.pl – (Serwis Polaków Swiata) zostala umieszczona na
                serwerze 18 stycznia 2002 roku. Jest serwisem niekomercyjnym, tworzonym przez
                dwóch obywateli Polski mieszkajacych w Polsce: Marcina Rebacza i Arnolda
                Toczyskiego.

                Serwis jest przeznaczony dla Polaków rozwazajacych mozliwosc emigracji stalej
                lub czasowej, oraz dla tych, którzy juz sa na emigracji, i potrzebuja porad
                praktycznych zwiazanych z praca oraz przepisami emigracyjnymi. Zadaniem serwisu
                jest wspóltworzenie plaszczyzny wymiany informacji i kreowanie postawy
                wzajemnej pomocy Polaków za granica i w kraju.



                Serwis informacyjny www.emigracja.pl stawia sobie za cel wyciagniecie
                problematyki emigracji z

                kleszczy polskiego wstydu i izolacji. To próba mówienia o dzisiejszej emigracji
                szczerym i nowoczesnym jezykiem typowym dla forum internetowych, a takze suchym
                opisem emigracyjnych procedur. Wierzymy, ze prawda o tym zjawisku lezy wlasnie
                w tak uksztaltowanej przestrzeni: pomiedzy tym, co mówi ulica, szkola, dom, a
                wiedza, która przekazuje emigracyjny urzednik.




                Dla „Naszej Polonii”:



                Marcin Rebacz

                Arnold Toczyski



                www.emigracja.pl"

                • Gość: Wayback Machine Re: Nieustająca lista zdeletowanych niesuusznych IP: *.dyn.optonline.net 26.09.04, 23:46
                  Expatpol - Warszawski portal Polonii - usunął następujący niewygodny komentarzyk :
                  Going back to point No. 2 of the Agenda, a good way of increasing the number of
                  qualified Polish Americans in public office would be to prevent the government
                  of Poland from disqualifying our people from obtaining security clearance by
                  selling them Polish passports. This problem particularly affects the recent
                  wave of post-Solidarity immigrants, who may be too sentimental, too naive, or
                  too passive to resist the pressure of the government of Poland and may
                  inadvertently destroy their own careers or jeopardize the careers of their
                  children. I don't believe that we need any "affirmative action" for Polish
                  American politicians and I don't think that the goal of increasing the number
                  of qualified Polish Americans in public office will be helped by engaging in
                  blatant lobbying efforts on behalf of the government of Poland. Such
                  transparent lobbying for foreign interests will not gain the trust or the
                  respect of the public and will only discredit those who believe that they can
                  fool anyone by attaching the words "Polish American" to a shopping list of a
                  corrupt and incompetent foreign government. Which is what I sincerely hope will
                  happen to the authors of the Agenda, as I would not like to see such biased
                  individuals in the government of my country.
                  • Gość: Штирлиц Re: Nieustająca lista zdeletowanych niesuusznych IP: *.dyn.optonline.net 25.03.05, 23:00
                    obczyzna.blogspot.com/2004/05/fora-ze-dwora.html
            • janek.lew Re: "Ściema o szczuropolakach, made in Poland". 25.12.04, 10:44
              Gość portalu: Zniknięte fora napisał(a):

              > Z cyklu "Zniknięte fora":
              > <a
              href="http://web.archive.org/web/20010827064210/www.dziennik.com/cgi-bin/ubb/Ultimate.cgi?action=intro">Zlikwidowana
              lista dyskusyjna tuby propagandowej konsulatu</a>
              • kup_pan_paszport Re: "Ściema o szczuropolakach, made in Poland". 31.07.05, 23:01
                obczyzna.blogspot.com/2005/07/chetnie-pozbyloby-sie-polskiego.html
                janek.lew napisała:

                > Gość portalu: Zniknięte fora napisał(a):
                >
                > > Z cyklu "Zniknięte fora":
                > > <a
                > href="web.archive.org/web/20010827064210/www.dziennik.com/cgi-
                bin/ubb/Ultimate.cgi?action=intro">Zlikwidowana lista dyskusyjna tuby
                propagandowej konsulatu</a>
    • przyjaciolka1 Re: Spoleczenstwo 13.02.04, 12:27
      Takie tez odnosze wrazenie po wymianie paru zdan z "Lordem jakims tam" na
      temat "emigracja".
      Atak zupelnie bezsensowny w moim kierunku.Po co ? Dlaczego ? Bog jeden wie.
      • soup_nazi Re: Spoleczenstwo 14.02.04, 04:05
        przyjaciolka1 napisała:

        > Takie tez odnosze wrazenie po wymianie paru zdan z "Lordem jakims tam" na
        > temat "emigracja".
        > Atak zupelnie bezsensowny w moim kierunku.Po co ? Dlaczego ? Bog jeden wie.

        Jestes zielona. houghton to zakamuflowany "gliniak" czyli urzedowy zwolennik
        buraczanych mandarynow znad Wisly. Zawsze ich tu przynajmniej ze dwoch
        dyzuruje, udajac tzw. "ideowo zdrowy trzon Polonii". Ja tez kiedys dawalem sie
        nabierac, teraz wyczuwam gliniaka przez sciane i daje z glana od razu. Z qrwami
        nie tancze, hehehe.
        • Gość: joanna Re: Spoleczenstwo IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 14.02.04, 05:04
          ja tez jestem zielona ale z lordem to bylo dosyc jasne. chociaz diabli tam
          wiedza kto tu jest kto. w pewnym momencie dalabym sobie rece odciac ze sumienie
          to lord, ale potem cos mnie tam zmylilo. juz nie pamietam. is this the toughest
          forum ever or what?! : ))
          • soup_nazi Re: Spoleczenstwo 15.02.04, 23:31
            Gość portalu: joanna napisał(a):

            > ja tez jestem zielona ale z lordem to bylo dosyc jasne. chociaz diabli tam
            > wiedza kto tu jest kto. w pewnym momencie dalabym sobie rece odciac ze
            sumienie
            >
            > to lord, ale potem cos mnie tam zmylilo. juz nie pamietam. is this the
            toughest
            >
            > forum ever or what?! : ))

            A po co ty wnikasz kto jest kto? Gliniak musi sie spalic niemalze natychmiast
            jak tylko zacznie realizowac zlecona "policy". Ktos, kto twierdzi, ze jest
            Polonia i polityka paszportowo-wizowo-obywatelska jest dobra natychmiast
            samodenuncjuje sie jako gliniak. Zaden zdrowy na umysle "poloniusz" nie bedzie
            tak twierdzil. Albo gliniak piszacy z kraju, albo jakis konsulatowy, albo moze
            jakis "sleeper", ktorego bezpieka wyslala z fala lat osiemdziesiatych. Formula
            na wykrycie gliniaka jest szalenczo prosta, hehehehe
            • Gość: joanna Re: Spoleczenstwo IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 15.02.04, 23:58
              soup_nazi napisał:

              > A po co ty wnikasz kto jest kto?

              a co ty taki nerwowy?

              Formula
              > na wykrycie gliniaka jest szalenczo prosta, hehehehe

              to w calgary prawie wszyscy polanscy to "gliniaki" wedlug twojej formuly.
              pierdolom ludziska glupoty bo "we wlasne gniazdo bedziem srac" czy inne tam
              bzdurne slogany. zbierajom sie w tych polskich domach i narzekaja ze taxes w
              kanadzie placa. a ze za paszport trzeba zaplacic i poczekac to przeciez nic sie
              nikomu nie stanie. i dobrze ze kanadole wizy do polski maja. szwagier chcial
              przyjechac i mu wizy nie dali kanadole wstretne. niech i oni w kolejkach po
              wizy do polski postoja. zadne z nich "gliniaki" juz predzej buraki z chora
              perspektywa na zycie.
              • soup_nazi Re: Spoleczenstwo 16.02.04, 16:41
                Gość portalu: joanna napisał(a):

                > soup_nazi napisał:
                >
                > > A po co ty wnikasz kto jest kto?
                >
                > a co ty taki nerwowy?
                >
                > Formula
                > > na wykrycie gliniaka jest szalenczo prosta, hehehehe
                >
                > to w calgary prawie wszyscy polanscy to "gliniaki" wedlug twojej formuly.
                > pierdolom ludziska glupoty bo "we wlasne gniazdo bedziem srac" czy inne tam
                > bzdurne slogany. zbierajom sie w tych polskich domach i narzekaja ze taxes w
                > kanadzie placa. a ze za paszport trzeba zaplacic i poczekac to przeciez nic
                sie
                >
                > nikomu nie stanie. i dobrze ze kanadole wizy do polski maja. szwagier chcial
                > przyjechac i mu wizy nie dali kanadole wstretne. niech i oni w kolejkach po
                > wizy do polski postoja. zadne z nich "gliniaki" juz predzej buraki z chora
                > perspektywa na zycie.

                To byla formula na wykrywanie gliniaka na forum, a nie w ogole. Co do
                wspomnianej przez ciebie grupy - ja wiem, ze takowa istnieje i jest liczna. To
                w prostej linii potomkowie Jakuba Szeli. Zywy relikt peerelowskiej klasy
                robotniczej. Daj jem codziennom miskem strawy suto omaszczonej, do tego kubek
                okowity i lepiej nie czeba, hehehe. Przecie gdyby jem kto dzisiaj przyobiecnol,
                ze bendom mieli tom strawem zapewnionom w Pomrocznej to zawtra by siem pakowali
                i jeszcze zostawili brzydkom kupem na srodku toalety na lotnisku na zlosc
                Kanadzie czy Australii, co jem taxy kazala placic bez tyle rokow, dutki
                odbierala, hehehe. Ja ci dobrze radze - odcedz buraczki i ziemniaczki ze swego
                towarzystwa!
                • Gość: joanna Re: Spoleczenstwo IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 16.02.04, 22:34
                  soup_nazi napisał:

                  Ja ci dobrze radze - odcedz buraczki i ziemniaczki ze swego
                  > towarzystwa!

                  probably podobnie do ciebie "buraczki i ziemniaczki" znam tylko czesciowo. ja o
                  nich wiem a oni o mnie nie. prawa autorskie "szpital na peryferiach" : )
                  and i hope to god that that's all you meant by that. i represent my own voice
                  on this public forum. so before anyone starts profiling me in any way, please
                  allow me to do it for you: a little from column (a) a little from column (b)
                  but definitely nothing from column (above mentioned buraczki i ziemniaczki). i
                  think i deserve a little trust taking into considiration my straightforwardness
                  and a lack of wannabeingness on this forum. awiec zyjmy w symbiozie ; )

                  a to :

                  Zywy relikt peerelowskiej klasy
                  > robotniczej. Daj jem codziennom miskem strawy suto omaszczonej, do tego kubek
                  > okowity i lepiej nie czeba, hehehe. Przecie gdyby jem kto dzisiaj
                  przyobiecnol,
                  >
                  > ze bendom mieli tom strawem zapewnionom w Pomrocznej to zawtra by siem
                  pakowali
                  >
                  > i jeszcze zostawili brzydkom kupem na srodku toalety na lotnisku na zlosc
                  > Kanadzie czy Australii, co jem taxy kazala placic bez tyle rokow, dutki
                  > odbierala, hehehe

                  jest zajebiste : ))
                  • kup_pan_paszport Re: Spoleczenstwo 22.02.04, 02:37
                    Gość portalu: joanna napisał(a):

                    > soup_nazi napisał:
                    >
                    > Ja ci dobrze radze - odcedz buraczki i ziemniaczki ze swego
                    > > towarzystwa!
                    >
                    > probably podobnie do ciebie "buraczki i ziemniaczki" znam tylko czesciowo. ja
                    o
                    >
                    > nich wiem a oni o mnie nie. prawa autorskie "szpital na peryferiach" : )
                    > and i hope to god that that's all you meant by that. i represent my own voice
                    > on this public forum. so before anyone starts profiling me in any way, please
                    > allow me to do it for you: a little from column (a) a little from column (b)
                    > but definitely nothing from column (above mentioned buraczki i ziemniaczki).
                    i
                    > think i deserve a little trust taking into considiration my
                    straightforwardness
                    >
                    > and a lack of wannabeingness on this forum. awiec zyjmy w symbiozie ; )
                    >
                    > a to :
                    >
                    > Zywy relikt peerelowskiej klasy
                    > > robotniczej. Daj jem codziennom miskem strawy suto omaszczonej, do tego ku
                    > bek
                    > > okowity i lepiej nie czeba, hehehe. Przecie gdyby jem kto dzisiaj
                    > przyobiecnol,
                    > >
                    > > ze bendom mieli tom strawem zapewnionom w Pomrocznej to zawtra by siem
                    > pakowali
                    > >
                    > > i jeszcze zostawili brzydkom kupem na srodku toalety na lotnisku na zlosc
                    > > Kanadzie czy Australii, co jem taxy kazala placic bez tyle rokow, dutki
                    > > odbierala, hehehe
                    >
                    > jest zajebiste : ))
                    --
                    Sorry.
                    To tylko w ramach sobotniego ping-ponga z mylycyą.
            • Gość: wowa Re: Spoleczenstwo IP: *.253-203-24.mc.videotron.ca 16.02.04, 00:18
              gliniakow wyczuwamy po niezdrowym oddechu , byczym wzroku a takze po ogolnym tepym pozwoju
              w dodatku opoznionym o kilkadziesiat lat do normalnychn ludzi
              gliniaki pisza ze w hameryce jak jezd zimno to deski zamarzaja i nie mozna mlotkiem gwozdzia wbic
              takie teksty swiadcza o mylycyantach ze opoznienie maja powazne bo pragniemy wyjasnic ze
              w hameryce wbija sie gwozdzie ganami tow.
              dalsza dyskusja z tow. zchodzi do poziomu rynsztoka zanurzajac sie po uszy
              tow. bardzo by byli szczesliwi aby wszyscy byli tysz zanurzeni a nawet glebiej
              wiec alora jebal was pies i niech was po jajach dalej rwie jak nie wiecie co znaczy slowo komfort
              • filipek.us Wowa to miał podejście do gliniaków 22.07.13, 23:00

    • starywiarus Rządzenie a panowanie 16.02.04, 09:31
      Rządzenie a panowanie

      Każdy, kto ma za sobą przynajmniej parę lat życia w PRL jako człowiek dorosły,
      rozpozna bez trudu w demonizacji emigrantów sztancę propagandy buraczanej,
      znanej również pod nazwą "propaganda sukcesu". Polska klasa polityczna nie może
      żyć bez buraczanego prop-agitu i socjotechniki, pozwalających na ręczne
      sterowanie wszystkim.

      Politykierzy krajowi nie mają osobistego doświadczenia państwa opartego na
      jakichkolwiek innych zasadach, zatem uważają, że tak właśnie sprawuje się
      władzę wszędzie: do rządzonych uwiązuje się sznurki, a rządzący za nie ciągną,
      kiedy im przyjdzie ochota, i tak, a nie inaczej, zawsze być powinno.
      Anglosaskie pojęcie "checks and balances", esencja samolimitującej się władzy,
      jest w Polsce kulturowo obce i całkowicie niezrozumiałe. Rozkosz rządzenia i
      posiadania władzy absolutnej polega w Polsce na czym innym.

      Politykom i propagandzistom Rzeczypospolitej nigdy nie udało się opanować
      różnicy konceptualnej pomiędzy rządzeniem (governance), a panowaniem (reign).
      Już w piaskownicy nauczyli się, że rządzenie polega na tym, że Józio rozkazuje,
      a Zenek wsadza mordę w kubełek i wykonuje, a jak nie, to się Zenka bije łopatką
      po głowie.

      Rządzenie, czyli panowanie, przybiera w Polsce tradycyjną feudalną postać
      manipulacji narzędziami przymusu państwowego, czyli zabawy małpy brzytwą dla
      osobistej korzyści i orgazmicznej satysfakcji małpy. Celem panowania jest nie
      tyle osiagnięcie czegokolwiek, co pokazanie czyje na wierzchu, poprzez
      czynienie wszystkim innym tego, co sobie niemiło; przy okazji, ubocznie,
      panowanie cenione jest jako okazja do nabicia kabzy panującym, ich krewnym,
      kumplom i dworzanom.

      Naturalnym skutkiem takiego stanu rzeczy jest budowa coraz większych i lepszych
      wiosek potiomkinowskich przy akompaniamencie gigantofonów telewizji publicznej
      nadających pieśń masową "rosną domy z lewa, z prawa, rośnie tysiąc wsi i miast!"

      Żeby ktokolwiek mógł się w kraju czuć wygrany z powodu udanej transformacji
      ustrojowej, oraz mądrych i łagodnych rządów El Presidente de Todos Polacos,
      trzeba mu wykreować standard odniesienia. To znaczy, trzeba każdemu Polakowi
      krajowemu pokazać Polaków poważnie przegranych, w stosunku do których wygranym
      i moralnie wyższym może się czuć każdy menel. Do tego celu emigrant
      szczuropolak, dachowiec, azbestowiec - lub przeciwnie: bogaty i skąpy renegat,
      co wszak powinien Macierzy dawać, a nie daje - jak raz się nadadzą.

      Jak się wytłumaczy elektoratowi, że emigranci to szczury albo renegaci, to
      elektorat zaraz się czuje przyjemniej, bo wyciąga prawidłowy (dla tej
      przesłanki) wniosek, że skoro ci za granicą to szczury i renegaci, no to ci w
      kraju automatycznie patrioci i Tygrysy Europy. No, a jak nie tygrysy, to
      przynajmniej jakieś inne sprytne i zaradne zwierzątka o giętkim kręgosłupie
      (norka, fretka, wydra, kuna, tchórz, łasica), co to ładne futro mają i w każdą
      dziurę się wcisną.

      Wniosek jest jednak fałszywy, z powodu fundamentalnej wady przesłanki.
      Elektorat krajowy biega po akurat takim samym labiryncie jak podtykani mu pod
      nos nieudacznicy polonijni, tyle że po węższych uliczkach, w zimniejszym
      deszczu, i za mniejszy kawałek gorszego jakościowo sera. Nieudacznicy z
      Greenpointu są akurat tak samo reprezentatywni dla Polonii, jak menel grzebiący
      w śmietniku dla Polski. Ale jak się w kraju ma nos tuż przy ścianie, to dość
      trudno to dostrzec.

      Dodatkowo wykonuje się, przy okazji, podgotowkę propagandową do ewentualnej
      przyszłej próby opodatkowania szczurów, którym sie za dobrze powodzi, ponieważ
      apetyt Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na kasę, za którą nic nie trzeba dawać w
      zamian, jest taki sam jak nieboszczki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, czyli
      nieograniczony.

      Kreuje się zatem warunki społeczne, w których można będzie na jakimś
      (nieokreślonym na razie) przyszłym etapie ogłosić, że Ojczyzna-Macierz oczekuje
      od każdego urodzonego w Polsce lub z polskich rodziców, gdziekolwiek na swiecie
      by nie mieszkał, jego dzieci, wnuków i prawnuków etc. dorocznej daniny w
      wysokości, powiedzmy, 10% dochodu brutto. Aby Polska rosła w siłę, a jej 600
      000 urzędników, pięć pięter struktury samorządów lokalnych, młodzieżówka PZPR,
      oraz faszyzujący populiści żyli dostatniej. No i żeby, broń Panie Boże, niczego
      nie trzeba było w kraju zmieniać czy reformować, bo jest tak, jak być powinno.

      Już dzisiaj taka deklaracja wywołałaby powszechną aklamację i wiwaty
      szalejących z radości tłumów na polskich ulicach. To, co Tygrysy Europy lubią
      najbardziej, to kasa za darmo, strzyżenie jelenia i dojenie leszcza. Praca
      interesuje Tygrysy znacznie mniej. Że taki pomysł wywołałby również prawie
      wojnę światową Polaków z Polakami, to nikomu w Polsce nie wadzi.

      Smutne to. Pomalowaliście PRL cienką warstwą importowanej farby na wesołe
      kolory, i już myślicie o sobie jak o stuletniej demokracji Zachodu, co wszystko
      może i wszystko się jej uda?


      • Gość: Kan_z_oz Re: Rządzenie a panowanie IP: *.mega.tmns.net.au 16.02.04, 12:42
        StaryW tak piknie napisales, ze mi sie ckno zrobilo. Chiba pode spac bo mi sie
        buczec chcy.
        To tyle w jezyku mojego meza ex-gorala.

        Jak zamkna to i tak gdzies postukamy.
        Pzd
      • lolo27l rafa koralowa a sprawa starosci 16.02.04, 15:58
        minelo cie stanowisko w Polsce, kutasie... powiedz ze tego tak naprawde ci
        brakuje... tej wladzy absolutnie ci niezbednej, smieciu...
        • soup_nazi Lolo, ty sie swietnie miescisz... 16.02.04, 16:09
          ... w skroconej definicji pojecia "funkcjonalny analfabeta", hehehe:

          Czyta, ale nie rozumie tego co czyta.
          • Gość: VIP-1 najlepiej to on sie miesci IP: *.mt.sfl.net 16.02.04, 16:31
            w kuble ze smieciami jak pizzy se szuka
            • soup_nazi Hehe, nie zapominaj tez 16.02.04, 16:48
              ... o beczce po sledziach oraz podartej harmonii.
      • soup_nazi Taaaaa.... tak wlasnie sprawy sie maja n/t 16.02.04, 16:10

        • Gość: Genosse_Sztetke Herr Alt Kamerat IP: *.proxy.aol.com 16.02.04, 18:36
          Czyli jak to ponad pol wieku temu pieknie pan Feliks Koneczny
          opisal ,cywilizacja zjadla cywilizacje.
          Szkoda ze ta zla zjadla ta dobra...
          • Gość: Чекист obecny model cywilizacji ma tylko 10k latek IP: *.dyn.optonline.net 20.02.04, 23:01
            Gość portalu: Genosse_Sztetke napisał(a):

            > Czyli jak to ponad pol wieku temu pieknie pan Feliks Koneczny
            > opisal ,cywilizacja zjadla cywilizacje.
            > Szkoda ze ta zla zjadla ta dobra...

            Rekomenduję poczytać
            www.active.most.org.pl/Other/Download/izmael.zip
            Заслуженный чекист МГБ
            www.sovmusic.ru/mp3/chekist.mp3
        • filipek.us Re: Taaaaa.... tak wlasnie sprawy sie maja n/t 01.08.04, 12:47
          Oligarchia walczy o utrzymanie wladzy
      • luiza-w-ogrodzie Re: Rządzenie a panowanie 16.02.04, 21:59
        Smutne bo prawdziwe. Nastepny tekst do moich archiwow.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: joanna Re: Rządzenie a panowanie IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 16.02.04, 22:44
        to jest poezja. i obowiazkowa lektura dla mojego potomstwa na pozniejsze lata.
        mam nadzieje na przeklad na angielski later on : )
        • Gość: wowa Re: Rządzenie a panowanie IP: *.253-203-24.mc.videotron.ca 17.02.04, 00:41
          no to jaki dzisiaj pluton gliniakow na dyzurze ?
          tych co umia pisac ,czy tych co umia tylko czytac?
          pozdrowcie tow. przy waaadzy
          • Gość: Be Re: Rządzenie a panowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 02:02
            O kurwa jak on pisze "umia pisac, umia czytac" jaki pierdolony nieuk.
            Lekcja za darmo. Prawidłowa forma to UMIEJĄ.
            Gliniaki - co to za słowo? Skąd ty kurwa jesteś? Z przytułku bez szkoły?
            • soup_nazi Re: Rządzenie a panowanie 17.02.04, 07:15
              Gość portalu: Be napisał(a):

              > O kurwa jak on pisze "umia pisac, umia czytac" jaki pierdolony nieuk.
              > Lekcja za darmo. Prawidłowa forma to UMIEJĄ.
              > Gliniaki - co to za słowo? Skąd ty kurwa jesteś? Z przytułku bez szkoły?

              Qrwa, nie interesuj sie, bo kociego pyska dostaniesz, hehehe
          • Gość: joanna masz juz... IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 17.02.04, 02:10
            ...odpowiedz na swoje pytanie, wowa, above : ) traktorem mu z tylka igly nie
            wyciagniesz. chce cie pan nauczyciel zgorszony z polski pisac uczyc : ))
        • starywiarus wersja ang.: On Governance, Reign and Breams 17.02.04, 02:52
          Gość portalu: joanna napisał(a):

          > to jest poezja. i obowiazkowa lektura dla mojego potomstwa na pozniejsze
          lata.
          > mam nadzieje na przeklad na angielski later on : )

          Klient nasz pan.
          SW

          ==========

          On Governance, Reign and Breams - the Vilification of Polonia


          No one with a grown-up experience of life in Poland under the Communist rule
          should have the slightest difficulty in recognising propaganda techniques used
          today to demonise the global Polish diaspora, collectively known as Polonia.
          We had once known this surreal, Orwellian newspeak quite well, as a so-
          called "propaganda of success", at its peak in the late 1970's. No Communist
          apparatchik would be without it then, just as no Polish politician would now,
          for this crude mixture of agitprop, stick and carrot delivers unprecedented
          social control.

          The political class of today's Poland has no personal experience of state power
          exercised in any way, shape or form other than the pre-1989 Communist fetish
          of social control. To them, social control is what prevents the sky from
          falling down. Accordingly, they firmly believe it is the control that defines
          the state, and not the other way round. Strong strings must be attached to
          subjects, and state puppet masters must pull them as they see fit, and there is
          no other way about it.

          The notion of responsible exercise of power that spawned the checks and
          balances of Anglo-Saxon democracies is a culturally allien invention,
          incomprehensible to Polish politicians. The enjoyment of holding power in
          Poland is the enjoyment of unfettered power.

          Neither the politicos nor the mind managers of Poland have ever mastered the
          true meaning of a difference between governance and reign. To them, it has
          been obvious since the time they ruled the kindergarten yard, that governance
          means giving orders and enforcing compliance; there is nothing more to it and
          there is no other way.

          The reign masquerading as governance of Poland involves manipulation of state
          powers to compel individual behaviour of subjects for personal benefit of the
          rulers. Reaching any defined goals is not the principal objective of the reign.
          Its principal aim, and principal pleasure, is to repeatedly demonstrate the
          extent of subordination of the ruled to the rulers, mainly by devising and
          enforcing laws and regulations intricate to the point of baroque in their micro-
          management of everything. Naturally, the rulers, their friends, business
          partners and relatives need not comply. This results in construction of
          gigantic and exquisite Potemkin villages of corruption, presented for foreign
          consumption as cornerstones of democracy.

          To convince the Polish electorate they are winners in ongoing transformation
          from Communism, and beneficiaries of the wise and kind rule of a sage President
          of All Poles, a reference standard of loser must be created. Every last Pole in
          Poland must know what a loser is, before he or she can feel a morally superior
          winner. An image of a miserable emigré, holed up like a rat in faraway ghettoes
          of poverty, eking out a miserable existence through backbreaking manual labour,
          is subtly promoted in order to create the standard against which just about
          any excess of Poland's robber barons will appear a success. To deal with
          professionals in the diaspora, an image of a greedy renegade, unwilling to
          support the beloved Motherland, will do just as nicely.

          Casting members of the diaspora as either rats or renegade Scrooges improves
          the Polish domestic electorate's self-esteem no end. Obviously, if the diaspora
          outside Poland are sewer rats or traitors, then those in Poland must
          necessarily be patriotic Poles and economic tigers of New Europe, must they
          not? Well, if not tigers, at least smart weasels in shiny coats.

          However, when the primary premise is deliberately faulty, the conclusion
          derived from it must inevitably fail. In reality, the Poles in Poland are in
          the same rat race as those abroad held out to them as dead end, bottom-layer
          losers; except the Polish domestic version of the race is much tougher, with
          more stick and less cheese. The much reviled 'rat Poles' of Greenpoint, NY,
          are about as representative of the Polish diaspora as dumpster scavengers of
          Warsaw are of Poland.

          The secondary objective of diaspora vilification is the propaganda run-up to a
          forthcoming experiment in taxation without representation. Everybody in Poland
          knows by now that the rats have had it too good for too long. And every Pole in
          the West can well guess that Poland's appetite for free cash, with no strings
          attached, is exactly the same it has always been - unlimited.

          A social mindset is being created in Poland that may eventually allow a
          declaration, at an as yet undetermined point in the future, that any and all
          individuals of Polish birth of origin, irrespective of their place of residence
          or acquired nationality, their children, heirs and successors, all owe their
          dues to the distant Motherland. A 10% global tithe would go a long way towards
          provision of comforts to 600 thousand state officials, members of the byzantine
          local government, Young Communists League apparatchiks struck by the revelation
          of social democracy in their middle age, and jackbooted nationalist populists,
          decidedly brownish going on deeper and deeper black in their hue of shirts.

          Such a development would see many dancing in the streets of Poland. The
          economic tigers of New Europe (20% unemployment at the last count) truly adore
          the taste of free cash, courtesy of foreign suckers. The Polish modern slang
          for sucker is "leszcz", bream. Bream is a species of fat, tasty, and
          exceptionally stupid freshwater fish. Honest work, just reward and personal
          sacrifice do not taste nearly as sweet in Poland as a good bream does.

          The prospect of turning the most or the whole of the Polish diaspora against
          Poland by such a move is of no consequence to the political class. There will
          be enough breams forced to pay by tugging the emotional strings tying them to
          ancestral graves and ailing old parents in Poland to make the whole thing
          profitable.

          Altogether, my mood at all this is one of pervasive sadness.

          The contours of old Communist Poland remain in plain view under a hastily
          applied thin veneer of democracy. The Polish President, an enthusiastic
          Communist Party apparatchik until the day his Party sank from under him,
          declares his happiness with "OUR decision to fight Communism". My friends left
          behind are increasingly inclined to accept I must have become a rat, since they
          all know that my business skills are insufficient for a rich renegade.

          And tertium non datur.



          © Stary Wiarus 2004
          Unlimited copying and distribution are allowed, with attribution to the source.


          • starywiarus Z przyjemnością odnotowuję odzew funkcjonariuszy. 17.02.04, 14:19
            Z przyjemnością odnotowuję odzew funkcjonariuszy. Brawo,
            Spółdzielnia “Lingwista”!
            • filipek.us Odzew przeszedł we wściekłą kontrofensywę ;) 18.02.04, 06:17
              starywiarus napisał:

              > Z przyjemnością odnotowuję odzew funkcjonariuszy. Brawo,
              > Spółdzielnia “Lingwista”!

              Ciekawe, że po angielsku boli bardziej he he he
              • starywiarus Re: Odzew przeszedł we wściekłą kontrofensywę ;) 18.02.04, 12:18
                Troche potrwało zanim się rozpędzili - narada, odprawa, tłumaczkę trzeba było
                odwołać z urlopu, szef zły, bo żona się w zamieszaniu dowiedziała, że wcale nie
                był na delegacji w Londynie, tylko z tłumaczką trzy dni na daczy pod Zegrzem...

                A że po angielsku bardziej boli? No pewnie, bo im bije w imydż zewnętrzny. Do
                skoku na kasę w Brukseli potrzebne jest przekonanie tych, co jeszcze
                Najjaśniejszej nie znają, że to taka zwykła stuletnia demokracja. Zanim się
                zorientują, że bynajmniej, to w kredensie będzie wyłamany zamek, srebrne
                łyżeczki sprzedane, a kasa podzielona. Więc bardzo im zależy, żeby w tej
                krytycznej dobie imydż nie doznał uszczerbku.

                Trzeba by więcej po angielsku: i środki większe wydatkują, i przepracowana
                tłumaczka będzie żądać podwyżki; same pozytywy.
                • Gość: joanna dlatego IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 18.02.04, 21:32
                  bardzo prosilam o przeklad. chcialam zeby glupi kanadole poznali polske tez z
                  innej strony. nie tylko z tych ugly but relatively harmless zdjec z
                  encyklopedi. towarzystwo "od lopaty" tez trzeba uswiadomic : )) a towarzystwo
                  narazie poczytuje z zainteresowaniem i kreceniem glowami with disbelief. moze
                  przyczepie copie na message board w naszym community centre jeszcze przed april
                  fools zeby nikt nie byl confused co do autentycznosci info : )
                  • filipek.us w naszym community centre?............ w REMIIIZIE 18.02.04, 21:35

                    • Gość: filipku are you IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 18.02.04, 22:22
                      lafing at me or with me? : )))
                      • filipek.us Just loafing and quoting yourself ;) 18.02.04, 22:41
                        Gość portalu: filipku napisał(a):

                        > lafing at me or with me? : )))
                        • Gość: joanna nie loafing tylko lafing filipku IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 18.02.04, 22:55
                          i don't know why but i'm getting such a kick out of this. a ty filipku tez nie
                          lubisz grafomanow? napisz mi lepiej cos milego ; ))
                          • filipek.us Re: nie loafing tylko leafing joanno 18.02.04, 23:18
                            Gość portalu: joanna napisał(a):

                            > i don't know why but i'm getting such a kick out of this. a ty filipku tez
                            nie
                            > lubisz grafomanow? napisz mi lepiej cos milego ; ))

                            loafing tyż śmiszne wink
                            you've got mail smile
                            + śmiszna piosenka:
                            www.sovmusic.ru/mp3/bella.mp3
                          • filipek.us grafomanem to jest lymeryk 18.02.04, 23:26
                            Piszesz w porząsiu Joanno. A gliniaków zazdrość w dupę szczypie.
                            www.sovmusic.ru/mp3/inter_pl.mp3
                            Gość portalu: joanna napisał(a):

                            > i don't know why but i'm getting such a kick out of this. a ty filipku tez
                            nie
                            > lubisz grafomanow? napisz mi lepiej cos milego ; ))
                            • kup_pan_paszport Re: grafomanem jest także Pan doktur hab. Keller 21.02.04, 17:05
                              www.ufcw.org/images/bullbuster.jpg
                            • kup_pan_paszport Re: grafomanem to jest lymeryk 22.02.04, 14:12
                              filipek.us napisał:

                              > Piszesz w porząsiu Joanno. A gliniaków zazdrość w dupę szczypie.
                              > www.sovmusic.ru/mp3/inter_pl.mp3
                              > Gość portalu: joanna napisał(a):
                              >
                              > > i don't know why but i'm getting such a kick out of this. a ty filipku tez
                              >
                              > nie
                              > > lubisz grafomanow? napisz mi lepiej cos milego ; ))
                              >
                              >
                              W związku z aktywnością wierzynka i meksykanina z Atlanty podaję niepełną
                              listę przebojów forum Polonia Gazety Wyborczej. Jeśli obecny spam nie zostanie
                              ukrócony to nikt poważny nie będzie tu zadawał się z gówniarzami.

                              nocnamara i plum-plum mogą więc równie dobrze przemianować swe forum na "Forum
                              wierzynka" co prawdopodobnie było pierwotnym zamierzeniem

                              Co jest wazne dla Polonii?
                              'Passport trap' - a simple test
                              Wyróżnienie wieszcza Redlińskiego
                              Bolesna wsypa Konsulatów RP w Szwecji
                              Ein Volk, ein Reich, keine Polonia?
                              Kara boska za zamknięcie serwisu polonijnego
                              Pomniczek, głupiąteczka moje niestrudzone?
                              On Governance, Reign and Breams
                              watek ten drugi raz przyciagam z oslej lawki -why?
                              Podateczek, głupolątka?
                • Gość: Разведка Intentional ignorance IP: *.dyn.optonline.net 19.02.04, 22:27
                  Najczęściej powtarzanym aż do znudzenia "argumentem" funkcjonariuszy jest
                  rzekomy brak 'linków' i źródeł o pułapce. Faktycznie, gdy patrzeć na
                  zagadnienie z punktu widzenia Anglika - to niewiele jest po angielsku.

                  Cyberexpress chyba zdecydowanie przoduje w angielskim 'coverage'.

                  Zgadzam się więc z Pańskim:
                  > Trzeba by więcej po angielsku:

                  ..ponieważ wygląda to na dużo skuteczniejszy język. Nota bene z 10 milionów
                  Polonusów i Polonusek amerykańskich 8 milionów polskiego nie zna.
                • filipek.us Poland's raison d'état____________________________ 12.03.04, 22:58
                  Wiarus pytał parę dni temu o expose polskiej polityki, ale postu nie mogę jakoś
                  znaleźć, więc zapodaję link tu wink

                  Wlodzimierz Cimoszewicz - Poland's raison d'état and the New International Environment
      • kup_pan_paszport Antidotum na ćwierkanie, świergolenie i spam______ 22.02.04, 14:15
        W związku z aktywnością wierzynka i meksykanina z Atlanty podaję niepełną
        listę przebojów forum Polonia Gazety Wyborczej. Jeśli obecny spam nie zostanie
        ukrócony to nikt poważny nie będzie tu zadawał się z gówniarzami.

        nocnamara i plum-plum mogą więc równie dobrze przemianować swe forum na "Forum
        wierzynka" co prawdopodobnie było pierwotnym zamierzeniem

        Co jest wazne dla Polonii?
        'Passport trap' - a simple test
        Wyróżnienie wieszcza Redlińskiego
        Bolesna wsypa Konsulatów RP w Szwecji
        Ein Volk, ein Reich, keine Polonia?
        Kara boska za zamknięcie serwisu polonijnego
        Pomniczek, głupiąteczka moje niestrudzone?
        On Governance, Reign and Breams
        watek ten drugi raz przyciagam z oslej lawki -why?
        Podateczek, głupolątka?
        • kup_pan_paszport Re: Antidotum na ćwierkanie, świergolenie i spam_ 24.02.04, 01:30

      • Gość: czerwony.kapturek galopujaca dezintegracja Forum Polonia IP: *.dialup.pltn13.pacbell.net 26.02.04, 07:38
        Postepuje galopujaca dezintegracja Forum Polonia.
        Czyzby powodem byl brak poparcia dla hasla "walka Polonii o zniesienie wiz
        amerykanskich" ? a moze brak odzewu na haslo budowy pomnika Macierz-Uchodzcom ?
        jakies inne powody ....?
      • Gość: Эврика Rządzenie a panowanie - Rzeczpospolita Przejściowa IP: *.dyn.optonline.net 22.11.04, 14:08
        Wprost Online - Rzeczpospolita Przejściowa:
        "w tym systemie klik, korupcji, nieformalnych powiązań i zakulisowych,
        pozakonstytucyjnych układów jedno z centralnych miejsc zajmuje Aleksander
        Kwaśniewski."
      • Gość: Kanadyjka Re: Rządzenie a panowanie IP: 207.134.93.* 28.03.05, 04:01
        Szanowny Panie,
        jestem pelna podziwu dla niezwyklego umyslu, ktory pana posiada, zawsze z
        przyjemnoscia pana czytuje, malo tego, pana przemyslenia sa zawsze dziwnym
        zbiegiem okolicznosci kwintesencja tego, co i ja mysle o tym interesie ktory
        nazywa sie "nowa Polska". gdybym byla panna chetnie bym sie za pana wydala (i
        nie ma znaczenia ile ma pana lat).
    • Gość: gosc Re: Spoleczenstwo-lolo271 IP: *.ssss.gouv.qc.ca 17.02.04, 00:37
      lolo to jest wtorny analfabeta,zapomnial juz sens polskiego a innego sie
      jeszcze nie naumial
      • Gość: wowa Re: Spoleczenstwo-lolo271 IP: *.253-203-24.mc.videotron.ca 18.02.04, 23:43
        a gliniactwo to znowu dalo nura do beczek po sledziach?
        niech tylko tow. ppor. wytrzezwieje to zobaczycie gliniaki jak pieprz rosnie w malupim gaju
    • Gość: ty Re: Spoleczenstwo IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.02.04, 08:46
      jak widać.....................
      • filipek.us Re: Spoleczenstwo 20.07.04, 11:29
        Gazeta.pl : Forum : Polonia:

        "Gość portalu: joanna napisał(a):

        > to jest poezja. i obowiazkowa lektura dla mojego potomstwa na pozniejsze
        lata.
        > mam nadzieje na przeklad na angielski later on : )

        Klient nasz pan.
        SW

        ==========

        On Governance, Reign and Breams - the Vilification of Polonia


        No one with a grown-up experience of life in Poland under the Communist rule
        should have the slightest difficulty in recognising propaganda techniques used
        today to demonise the global Polish diaspora, collectively known as Polonia.
        We had once known this surreal, Orwellian newspeak quite well, as a so-
        called "propaganda of success", at its peak in the late 1970's. No Communist
        apparatchik would be without it then, just as no Polish politician would now,
        for this crude mixture of agitprop, stick and carrot delivers unprecedented
        social control.

        The political class of today's Poland has no personal experience of state power
        exercised in any way, shape or form other than the pre-1989 Communist fetish
        of social control. To them, social control is what prevents the sky from
        falling down. Accordingly, they firmly believe it is the control that defines
        the state, and not the other way round. Strong strings must be attached to
        subjects, and state puppet masters must pull them as they see fit, and there is
        no other way about it.

        The notion of responsible exercise of power that spawned the checks and
        balances of Anglo-Saxon democracies is a culturally allien invention,
        incomprehensible to Polish politicians. The enjoyment of holding power in
        Poland is the enjoyment of unfettered power.

        Neither the politicos nor the mind managers of Poland have ever mastered the
        true meaning of a difference between governance and reign. To them, it has
        been obvious since the time they ruled the kindergarten yard, that governance
        means giving orders and enforcing compliance; there is nothing more to it and
        there is no other way.

        The reign masquerading as governance of Poland involves manipulation of state
        powers to compel individual behaviour of subjects for personal benefit of the
        rulers. Reaching any defined goals is not the principal objective of the reign.
        Its principal aim, and principal pleasure, is to repeatedly demonstrate the
        extent of subordination of the ruled to the rulers, mainly by devising and
        enforcing laws and regulations intricate to the point of baroque in their micro-
        management of everything. Naturally, the rulers, their friends, business
        partners and relatives need not comply. This results in construction of
        gigantic and exquisite Potemkin villages of corruption, presented for foreign
        consumption as cornerstones of democracy.

        To convince the Polish electorate they are winners in ongoing transformation
        from Communism, and beneficiaries of the wise and kind rule of a sage President
        of All Poles, a reference standard of loser must be created. Every last Pole in
        Poland must know what a loser is, before he or she can feel a morally superior
        winner. An image of a miserable emigré, holed up like a rat in faraway ghettoes
        of poverty, eking out a miserable existence through backbreaking manual labour,
        is subtly promoted in order to create the standard against which just about
        any excess of Poland's robber barons will appear a success. To deal with
        professionals in the diaspora, an image of a greedy renegade, unwilling to
        support the beloved Motherland, will do just as nicely.

        Casting members of the diaspora as either rats or renegade Scrooges improves
        the Polish domestic electorate's self-esteem no end. Obviously, if the diaspora
        outside Poland are sewer rats or traitors, then those in Poland must
        necessarily be patriotic Poles and economic tigers of New Europe, must they
        not? Well, if not tigers, at least smart weasels in shiny coats.

        However, when the primary premise is deliberately faulty, the conclusion
        derived from it must inevitably fail. In reality, the Poles in Poland are in
        the same rat race as those abroad held out to them as dead end, bottom-layer
        losers; except the Polish domestic version of the race is much tougher, with
        more stick and less cheese. The much reviled 'rat Poles' of Greenpoint, NY,
        are about as representative of the Polish diaspora as dumpster scavengers of
        Warsaw are of Poland.

        The secondary objective of diaspora vilification is the propaganda run-up to a
        forthcoming experiment in taxation without representation. Everybody in Poland
        knows by now that the rats have had it too good for too long. And every Pole in
        the West can well guess that Poland's appetite for free cash, with no strings
        attached, is exactly the same it has always been - unlimited.

        A social mindset is being created in Poland that may eventually allow a
        declaration, at an as yet undetermined point in the future, that any and all
        individuals of Polish birth of origin, irrespective of their place of residence
        or acquired nationality, their children, heirs and successors, all owe their
        dues to the distant Motherland. A 10% global tithe would go a long way towards
        provision of comforts to 600 thousand state officials, members of the byzantine
        local government, Young Communists League apparatchiks struck by the revelation
        of social democracy in their middle age, and jackbooted nationalist populists,
        decidedly brownish going on deeper and deeper black in their hue of shirts.

        Such a development would see many dancing in the streets of Poland. The
        economic tigers of New Europe (20% unemployment at the last count) truly adore
        the taste of free cash, courtesy of foreign suckers. The Polish modern slang
        for sucker is "leszcz", bream. Bream is a species of fat, tasty, and
        exceptionally stupid freshwater fish. Honest work, just reward and personal
        sacrifice do not taste nearly as sweet in Poland as a good bream does.

        The prospect of turning the most or the whole of the Polish diaspora against
        Poland by such a move is of no consequence to the political class. There will
        be enough breams forced to pay by tugging the emotional strings tying them to
        ancestral graves and ailing old parents in Poland to make the whole thing
        profitable.

        Altogether, my mood at all this is one of pervasive sadness.

        The contours of old Communist Poland remain in plain view under a hastily
        applied thin veneer of democracy. The Polish President, an enthusiastic
        Communist Party apparatchik until the day his Party sank from under him,
        declares his happiness with "OUR decision to fight Communism". My friends left
        behind are increasingly inclined to accept I must have become a rat, since they
        all know that my business skills are insufficient for a rich renegade.

        And tertium non datur.



        © Stary Wiarus 2004
        Unlimited copying and distribution are allowed, with attribution to the source."
        • Gość: sąsiad Re: Spoleczenstwo IP: *.a.pppool.de 01.08.04, 14:06
          Powiedz starej żeby tak często nie zmieniała szminki bo sonsiedzi żalą sie że
          mają tęcze na chuju.
          • Gość: ZAUŁKI ZBRODNI Coś do poczytania IP: *.dyn.optonline.net 01.08.04, 14:13
            ZAUŁKI ZBRODNI:

            "Pobity tez byl tutaj i opowiedzial, ciagle z zadowoleniem, co sie stalo.
            Jezeli pamietam dobrze nazywal sie Stanislaw Kwoka, byl miejscowym
            dzialaczem 'Solidarnosci'. W sasiedniej sali, gdzie go zaprowadzono, wynikla
            jakas drobna przepychanka ze zbyt gorliwa eskorta. Szybko by to zapomniano,
            gdyby nie obecny pulkownik, maly skundrel, ale z charakterem pinczera. Zarzucil
            on eskorcie nieudolnosc i nakazal uzycie paly. Eskorta, mlodzi zomowcy,
            wyraznie nie mieli ochoty na palowanie i zabierali sie do tego z ociaganiem.
            Pulkownik sie wsciekl, nakazal skucie delikwentowi rak i zazadal bojowej paly.
            Pala byla chyba tak duza jak pan pulkownik, ale zabral sie do niej razno.
            Niestety, zanim osiagnal zamierzony wynik, otrzymal od skutego kopniaka, ktory
            poslal jego i pale koziolkujac po podlodze. Podwladni zle ukrywali smiech co
            wprowadzilo malego sadyste w furie. Dostal wprawdzie drugiego, rownie
            skutecznego kopniaka, ale w koncu skaleczyl ofiare i poszarpal kozuch. Kwoka
            praktycznie zostal uratowany przez mlodych funkcjonariuszy, ktorzy markujac
            bicie, wypchneli go z sali i przystapili do udzielania pierwszej pomocy
            zmachanemu i rozmamlanemu sadyscie dowodcy. Mysle ze slawa pana pulkownika,
            skopanego przez skutego wieznia, zostala ugruntowana w macierzystej jednostce
            do konca jego kariery. Kwoka w kazdym razie byl zadowolony. "
            • filipek.us Re: Coś do poczytania 01.08.04, 19:36
              Zasady poniższe stanowią kręgosłup polskiego charakteru narodowego:

              "' " Niezależność od czegoś, wolność od wszystkiego, oto opiewany ideał życia.
              Na tym tylko tle może zakwitnąć druga właściwość: kult odosobnionej, wolnej od
              wszelkich obowiązków i zadań, nagiej egzystencji. Stąd znów wynika
              bezodpowiedzialny utylitaryzm, konsumpcyjny stosunek do życia. W środowisku,
              składającym się z takich jednostek, normą naczelną, pozwalającą na współżycie,
              jest tylko bierna dobroć nagich egzystencji, do niczego nie dążących poza lubym
              spokojem. Godziwym, pożądanym człowiekiem jest więc ten, który nic nie robi, ma
              mało pragnień, do niczego nie dąży; musi on odpowiednio organizować swoją
              psychikę, by zawczasu zdusić w sobie wszelkie zdrożności; stąd wypływa jałowy
              moralizm.
              Indywidualizm wegetacyjny jest więc zestalonym wyrazem wspakultury w polskiej
              umysłowości. Zasady jego są następujące:
              a. wzgarda dzieła,
              b. kult nagiej egzystencji,
              c. bierna dobroć nagich egzystencji
              d. jałowy moralizm.
              Zasady powyższe stanowią kręgosłup polskiego charakteru narodowego. Wyznaczają
              one odrębność polskiego profilu. Nim się chlubimy. Na podstawie tych zasad
              oceniamy inne narody i utwierdzamy się w poczuciu własnej wyższości. Uważa się
              te zasady za tytuł do chluby jako wykładnik "prawdziwej", "humanistycznej"
              kultury, będącej przeciwieństwem "zmaterializowania", "zatracenia" osobowości,
              itd. Jednostka ludzka, hodowana w takich zasadach, musi ulec daleko idącemu
              rozstrojowi wewnętrznemu i obniżeniu dynamiki odruchów. To znów umożliwia
              doznawanie cichego szczęścia statyki i odprężenia. Jednostki zużyte, zmęczone,
              starcze, w takiej atmosferze czują się doskonale. Ich sposób doznawania życia
              można więc przyjąć jako coś typowego, "narodowego", "polskiego". "
              • Gość: Штирлиц Dyskusje z analfabetami funkcjonalnymi IP: *.dyn.optonline.net 22.08.04, 19:41
                Wprost Online - Obczyzna polszczyzna:

                "Jeszcze długo pozostaną aktualne badania dotyczące codziennej percepcji,
                przeprowadzone w ośmiu krajach należących do OECD, m.in. w Stanach
                Zjednoczonych, Szwecji, Holandii, Szwajcarii i Polsce (u nas przez zespół pod
                kierownictwem prof. Ireneusza Białeckiego z Wydziału Stosowanych Nauk
                Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego). - W porównaniu z
                innymi narodami Polacy wypadli najsłabiej - mówi prof. Białecki. Naukowcy
                wykazali, że ponad 40 proc. z nas nie potrafi sobie przyswoić podstawowych
                informacji z otoczenia. Nie rozumie rozkładu jazdy, wykresu opublikowanego w
                codziennej gazecie, wydruku rachunku. - Szkoła nie kształtuje umiejętności,
                przygotowuje encyklopedycznie. Jesteśmy tzw. analfabetami funkcjonalnymi:
                umiemy czytać i pisać, ale nie rozumiemy informacji - konkluduje prof.
                Białecki. Nie bez wpływu na ten stan rzeczy jest - według naukowców - spuścizna
                czterdziestu minionych lat. Całe pokolenia Polaków - z wyjątkiem nielicznej
                grupy intelektualistów - omijał "trening umiejętności". "
                • jeet-yet Re: Dyskusje z analfabetami funkcjonalnymi 01.04.05, 03:21
                  Gość portalu: Штирлиц napisał(a):

                  > Wprost Online - Obczyzna polszczyzna:
                  >
                  > "Jeszcze długo pozostaną aktualne badania dotyczące codziennej percepcji,
                  > przeprowadzone w ośmiu krajach należących do OECD, m.in. w Stanach
                  > Zjednoczonych, Szwecji, Holandii, Szwajcarii i Polsce (u nas przez zespół pod
                  > kierownictwem prof. Ireneusza Białeckiego z Wydziału Stosowanych Nauk
                  > Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego). - W porównaniu z
                  > innymi narodami Polacy wypadli najsłabiej - mówi prof. Białecki. Naukowcy
                  > wykazali, że ponad 40 proc. z nas nie potrafi sobie przyswoić podstawowych
                  > informacji z otoczenia. Nie rozumie rozkładu jazdy, wykresu opublikowanego w
                  > codziennej gazecie, wydruku rachunku. - Szkoła nie kształtuje umiejętności,
                  > przygotowuje encyklopedycznie. Jesteśmy tzw. analfabetami funkcjonalnymi:
                  > umiemy czytać i pisać, ale nie rozumiemy informacji - konkluduje prof.
                  > Białecki. Nie bez wpływu na ten stan rzeczy jest - według naukowców -
                  spuścizna
                  >
                  > czterdziestu minionych lat. Całe pokolenia Polaków - z wyjątkiem nielicznej
                  > grupy intelektualistów - omijał "trening umiejętności". "
    • Gość: grafiti Re: Spoleczenstwo IP: *.proxy.aol.com 22.08.04, 20:34
      lechwawa napisał:

      > czy my jako polskie spoleczenstwo mamy tak duzo kompleksow

      "Polskie spoleczenstwo" jest w Polsce, a tutaj ludzie ktorzy nie sa i nie chca
      byc czescia tego spoleczenstwa sie spotykaja na forum dla Polonii. Polonia to
      tacy ludzie ktorzy nie sa i nie chca byc w Polsce i dlatego nie jestesmy
      Polskim spoleczenstwem.
    • Gość: alek Re: Spoleczenstwo IP: *.int.ccp.pl / 81.210.82.* 23.08.04, 16:50
      o tak! polacy to bardzo "fajny" naród - im dłużej ich obserwuje tym mniej się
      dziwię że w tym kraju dzieje się tak jak się dzieje. Odwieczne skłonnosci do
      marudzenia i narzekania, wiecznie nam źle, niedobrze, wszystcy są okropni i
      wszyscyźle robią. Cały czas patrzymy na innych zamiast spojrzeć na samych
      siebie!
      • Gość: lolek Re: Spoleczenstwo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.09.04, 23:27
        Gość portalu: alek napisał(a):

        > o tak! polacy to bardzo "fajny" naród - im dłużej ich obserwuje tym mniej się
        > dziwię że w tym kraju dzieje się tak jak się dzieje. Odwieczne skłonnosci do
        > marudzenia i narzekania, wiecznie nam źle, niedobrze, wszystcy są okropni i
        > wszyscyźle robią. Cały czas patrzymy na innych zamiast spojrzeć na samych
        > siebie!

        Tak juz w Polsce jest goscu buduje juz sobie trzeci dom i ciagle narzeka ze malo
        pieniedzy. Nawet jezdzenie Mercedesem absolutnie nie przeszkadza mu w narzekaniu.
        Zeby wiedzial jak nedznie niektorzy Polonusi zyja to by przestal narzekac. No
        ale nie wie.
        • Gość: bolek Sfera ubóstwa w Polsce IP: *.dyn.optonline.net 12.09.04, 13:09
          Sfera ubóstwa w Polsce w 1998r.: "Odsetek osób żyjących w sferze niedostatku, poniżej minimum
          socjalnego, zmniejszył się z ok. 58% w 1995 r. do ok. 47% w 1996 r. Zasięg
          ubóstwa relatywnego, a więc odnoszącego się do przeciętnego poziomu życia w
          kraju, kształtował się w tym czasie na poziomie 13-14%, a odsetek gospodarstw
          domowych, których dochody były niższe od subiektywnych granic ubóstwa zarówno w
          końcu 1995 r. jak i w 1996 r. wynosił około 31% (dla porównania w IV kwartale
          1993 - 40%)."
          • monsieur_ziutek_w_remizie Wiarus uwięziony 25.09.04, 19:45
            Być może Wiarusa wiążą nierozerwalne więzi ze Społeczeństwem w towarzystwie • Dziecka (31846) •
            Mężczyzny (71811) • Poszukujących krewnych (10894) • Psychologii (255333)
            • Niepełnosprawnych (2300) - odpowiadają specjaliści z Centrum Informacyjnego
            dla Osób Niepełnosprawnych lecz ja nie poczuwam się do przynależności do
            społeczeństwa pomrocznej. Podatków tam nie płacę. Przenoszę się więc powolutku
            do Gazeta.pl > Forum > Aktualności > Świat,
            gdyż obecną kategoryzację Polonii uważam za chybioną.


            > Po grzyba gliniasci jeszcze tu siedzom | Autor: soup_nazi | Data: 07.05.2004 03:52
            >
            > > Ten wykwint, ta lekkość, ten wdzięk! Znajome Ojczyzny łono, vintage 1977, Pałac Mostowskich. Coś musimy dobrze robić, skoro was to tak denerwuje, nie, chłopaki? Serce rośnie, dusza utęskniona śpiewa, jak młotkowy się meczy na nocnej zmianie.
            > >
            > > Co robią milicjanci patrolujący Forum Wojsk Łączności z Polonią na widok niesusznego postu? Zaczynają go zagłuszać, powtarzając: bzzz...dety, wyliczanki, zasrywając board kupami postów marynistycznych ( o d. Maryny)
            > >
            > > Jeden taki (podpisal sie: tropiciel sladow)twierdzil, ze ertes, backpacker, i jeszcze kilka osob to jedna grupa zblizona do kol UOP-u.
            > >
            > > Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek
            > >
            > > Na niniejszym forum Wojska Łączności z Polonią i I podszywają się pod amerykańskie IP w celu uwiarygodnienia wypisywanych przez siebie bzdur przeciwko "szczuropolakom"
            > >
            > > Ala wymacała tu wasze IP
            > >
            > > Po co placic i zmuszac? Bierze sie tepych z zasadniczej i zamiast ganiac ich po polu sadza sie na kompach w wygodnym pokoiku, karmi np. ryzem czy makaronem zamiast tradycyjnej 'kaszy i w pizde'. Cwoki pisza uporczywie
            > >
            > > netname: INTER-MON | descr: Zarzad Wojsk Lacznosci i Informatyki | descr: 00-904 Warszawa 6 | country: PL | person: Zbigniew Swiderski | address: ul. Rakowiecka 4a | address: 00-904 Warszawa 6
            > >
            > > Po grzyba gliniasci jeszcze tu siedzom
            > >
            > > Ten wątek świadczy o Was-polaczkach
            > >
            > > Za dziesiec lat Polska bedzie jednym wielkim Greenpointem". I jest.
            • Gość: ADV Wiarus uwięziony bo nie slyszal o ADV IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 31.01.05, 03:23
              A ja od lat podrozuje z i do Australii na unijnym
              (polskim) paszporcie z tzw. Australian Declaratory Visa (ADV),
              do otrzymania od reki w kazdym oddziale Ministerstwa do Spraw
              Imigracji i Spraw Etnicznych Zwiazku Australijskiego. wink
              • Gość: Kagan Re: Wiarus uwięziony bo nie slyszal o ADV IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 31.01.05, 08:28
                Biedaczek... wink
    • Gość: Polonia z Zagranic Wojska Łączności z Polonią z Zagranicy. IP: *.dyn.optonline.net 12.01.05, 22:03
      Czy linkowanie przekracza możliwości intelektualne skrynszota? Czy sympatyczny aczkolwiek tępy skrynszot zdoła nadrobić swe braki ambicją, chłopskim uporem i psią lojalnością? Widać już jednak, że NATOwskie Wojska Łączności i I. zaczynają posługiwać się pomalutku English.
      • Gość: tow. kapelan Re: Wojska Łączności z Polonią z Zagranicy. IP: *.dyn.optonline.net 31.01.05, 02:47
        To jest absurd - Polska na sile wciska drugie paszporty

        Od wielu lat Polska wywiera naciski na podwojnych obywateli aby wyrabiali sobie
        polskie paszporty. Jednoczesnie Polska uniemozliwia rezygnacje z obywatelstwa
        poprzez absurdalna i kosztowna procedure ktora wymaga np. legalizowania
        zagranicznych rozwodow w polskim sadzie.

        Jesli drugie paszporty przeszkadzaja, to wprowadzcie - tak jak przed wojna -
        automatyczna utrate polskiego obyewatelstwa za uzyskanie drugiego.

        Oczywiscie chodzi o pieniadze, polskie paszporty sa jedne z najdrozszych na
        swiecie. Jak Polska chciala, tak Polska ma i o to, ze jest tylu posiadaczy
        dwoch paszportow, Polska moze miec zal tylko do siebie."
        • Gość: ADV Re: Wojska Łączności z Polonią z Zagranicy. IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 31.01.05, 03:20
          A ja od lat podrozuje z i do Australii na unijnym
          (polskim) paszporcie z tzw. Australian Declaratory Visa,
          do otrzymania od reki w kazdym oddziale Ministerstwa do Spraw
          Imigracji i Spraw Etnicznych Zwiazku Australijskiego.
          • Gość: Штирлиц США automatyczna utrata polskiego obywatelstwa IP: *.dyn.optonline.net 17.04.05, 15:32
            automatyczna utrata polskiego obywatelstwa


      • nick.oman Re: Wojska Łączności z Polonią z Zagranicy. 31.01.05, 02:53
        English na poziomie Kellera/kagana i tego tu editora, niestety. A to, chanba!!!
        • Gość: fmw Re: Wojska Łączności z Polonią z Zagranicy. IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 31.01.05, 03:22
          Kagana doktorat ocenil na b. dobrze profesor anglistyki,
          native speaker of English, z University of WA, a wiec
          sie nie kompromituj!
          • jeet-yet Re: Wojska Łączności z Polonią z Zagranicy. 22.08.05, 16:24
            40. Zakłócanie informacyjne w operacjach wojsk lądowych : praca badawcza
            wykonana w ramach tematu „INFO-2”. Red. nauk. Józef Janczak ; Wydział
            Wojsk Lądowych. - Warszawa : AON, 2001. - 223 s. : il. (w tym kolor.).
            Współaut.: Janczak J.
            BG AON sygn. S/4845
            www.biblioteka.aon.edu.pl/bibliografie/Bibliografia2001.pdf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka