Dodaj do ulubionych

Walenty+Walenty = Problem! Jak NIE leciec do USA..

IP: 65.206.44.* 15.02.02, 16:56
Niektore facety to glupie prosiaki...

Czerwony alarm i eskorta F-16.
(Podniebny seks).

Dwa mysliwce F-16 eskortowaly samolot American Airlines rejsu Londyn­ - Nowy
Jork po tym, jak obsluga zauwazyla podejrzanie zachowujacych sie dwoch mezczyzn
w pokladowej toalecie ­ poinformowal w srode "Daily News".

Okazalo sie, ze dwoch pasazerow zaplonelo nagle takim uczuciem do siebie, ze
postanowili skonsumowac znajomosc jeszcze w czasie rejsu nad Atlantykiem.

Podejrzenia obslugi samolotu wzbudzila czestotliwosc, z jaka obaj panowie
wspolnie udawali sie do waskiej toalety. Wedlug relacji stewardesy odbyli 4-5
wspolnych wycieczek do pokladowego WC.

O podejrzanym zachowaniu pasazerow poinformowano pilota. Ten z kolei powiadomil
centrum operacyjne American Airlines. "Kapitan poprosil, by lokalne sluzby na
lotnisku w Nowym Jorku zainteresowaly sie mezczyznami" ­ powiedziala rzeczniczka
American Airlines Sonja Whitemon. Dodala, ze obsluga maszyny nie prosila o
eskorte militarna, gdyz uznano, ze incydent w powietrzu nie jest na tyle grozny.

Komunikat radiowy pilota uslyszal jednak operator amerykanskich sil
powietrznych ­ poinformowala Federalna Agencja Lotnictwa Cywilnego (FAA). W
zwiazku z podejrzeniami o ewentualny zamach terrorystyczny natychmiast
zarzadzono czerwony alarm. W kierunku maszyny American Airlines, ktora
znajdowala sie w tym momencie nad Atlantykiem, polecialy dwa mysliwce F-16.

Po wyladowaniu samolotu na nowojorskim lotnisku JFK mezczyzni ­ obywatele
Wielkiej Brytanii ­przyznali sie na przesluchaniu do uprawiania seksu w toalecie
oraz do zazywania kokainy.

W zwiazku z posiadaniem narkotykow amerykanskie sluzby imigracyjne nie wpuscily
obu panow na teren USA. Nie zostali oskarzeni o zadne przestepstwo kryminalne.
Zakochani w sobie pasazerowie musieli jednak wrocic nastepnym rejsem z Nowego
Jorku do Londynu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Maria Re: Walenty+Walenty = Problem! Jak NIE leciec do USA.. IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.02, 17:57
      Gość portalu: Mirko napisał(a):


      > W zwiazku z posiadaniem narkotykow amerykanskie sluzby imigracyjne nie wpuscily

      > obu panow na teren USA. Nie zostali oskarzeni o zadne przestepstwo kryminalne.
      > Zakochani w sobie pasazerowie musieli jednak wrocic nastepnym rejsem z Nowego
      > Jorku do Londynu.

      No widzisz! A nie mogli tak samo odeslac tego nieszczesnego Polaka u ktorego
      znalezli nielegalne amerykanskie prawo jazdy zamiast go ciagac przez prawie
      miesiac po wiezieniach?
      • Gość: Mirko Bija naszych ??? IP: 65.206.44.* 15.02.02, 19:11
        Gość portalu: Maria napisała:

        > > W zwiazku z posiadaniem narkotykow amerykanskie sluzby imigracyjne
        > > nie wpuscily obu panow na teren USA.
        > > Nie zostali oskarzeni o zadne przestepstwo kryminalne.
        > > Zakochani w sobie pasazerowie musieli jednak wrocic nastepnym rejsem z
        > > Nowego Jorku do Londynu.
        >
        > No widzisz! A nie mogli tak samo odeslac tego nieszczesnego Polaka u ktorego
        > znalezli nielegalne amerykanskie prawo jazdy zamiast go ciagac przez prawie
        > miesiac po wiezieniach?


        Nijak nie odpuscisz krzywdy rodaka, prawda?

        Oczywiscie ze mogli. A, popatrz; nie odeslali.

        Nikt jednak nigdzie nie napisal jak zachowywali sie w trakcie
        przesluchania "Walentynkowie" a jak Polak. Nie sadzisz, ze sposob zachowania,
        n.p. mowienie/niemowienie prawdy ma wplyw co z podpadnietym dzieje sie dalej?
        Pewnie reszta przypadkowych okolicznosci (zmiana celnikow, zamieszanie na
        lotnisku itd) ma tez spory wplyw na sytuacje.

        Tamci przywiezli swoje proszki (i uczucia?) prosto z Anglii.
        Amerykanskich "pogranicznikow" raczej chyba malo interesowalo gdzie dokladnie i
        za ile kupili w Londynie swoje prochy.
        Polak z kolei przywiozl swoje "na lewo" zdobyte prawo jazdy okrezna droga z
        Chicago.
        Moglo ich interesowac gdzie dokladnie, jak i za ile sie to w Stanie Illinois
        oblatwia.
        Jak pamietam z notatki, 2-3 dni pozniej od zatrzymania Polaka wypadl 11 wrzesnia.
        Mogl w zwiazku z tym SPOKOJNIE posiedziec dluzej.
        Niektorzy obcokrajowcy zatrzymani po 11 wrzesnia za wykroczenia wizowe - siedza
        do dzisiaj.


        • Gość: Maria Re: Bija naszych ??? IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.02, 20:32
          Gość portalu: Mirko napisał(a):


          > Nijak nie odpuscisz krzywdy rodaka, prawda?

          To ze "rodak" nie ma nic wspolnego z moja postawa. Tak samo myslalabym, gdyby
          podobna sytuacja przydarzala sie komukolwiek.

          > Oczywiscie ze mogli. A, popatrz; nie odeslali.
          >
          > Nikt jednak nigdzie nie napisal jak zachowywali sie w trakcie
          > przesluchania "Walentynkowie" a jak Polak. Nie sadzisz, ze sposob zachowania,
          > n.p. mowienie/niemowienie prawdy ma wplyw co z podpadnietym dzieje sie dalej?

          No wlasnie. Nikt nie nigdzie nie napisal, jak sie zachowali w czasie przesluchania
          "Walentynkowie" a jak Polak. Niestety w niektorych postach pisanych z USA wyczuwa
          sie obciazanie wina za zajscie samego poszkodowanego,( bo z pewnoscia cos
          przeskrobal, bo nie mowil biegle po angielsku, bo pewno klamal, a moze nie
          zachowywal sie tak, jak tego od niego, oczekiwano), zrzuca sie wine na konsulat,
          ktory nie reagowal.Byle tylko nie przyznac, ze Amerykanie grubo przesadzili...

          > Pewnie reszta przypadkowych okolicznosci (zmiana celnikow, zamieszanie na
          > lotnisku itd) ma tez spory wplyw na sytuacje.

          Co ma zmiana celnikow i jakiekolwiek zamieszanie do rzeczy? To tez temu sa
          turysci winni?

          > Tamci przywiezli swoje proszki (i uczucia?) prosto z Anglii.
          > Amerykanskich "pogranicznikow" raczej chyba malo interesowalo gdzie dokladnie i
          >
          > za ile kupili w Londynie swoje prochy.
          > Polak z kolei przywiozl swoje "na lewo" zdobyte prawo jazdy okrezna droga z
          > Chicago.
          > Moglo ich interesowac gdzie dokladnie, jak i za ile sie to w Stanie Illinois
          > oblatwia.
          > Jak pamietam z notatki, 2-3 dni pozniej od zatrzymania Polaka wypadl 11 wrzesni
          > a.

          Jezeli go zatrzymali 7 wrzesnia, to powinni byli go wypuscic najpozniej 9
          wrzesnia. Jest to wystarczajaco duzo czasu, zeby sie dowiedziec, gdzie w Illinois
          wydaja nielegalne prawa jazdy.

          > Mogl w zwiazku z tym SPOKOJNIE posiedziec dluzej.
          > Niektorzy obcokrajowcy zatrzymani po 11 wrzesnia za wykroczenia wizowe - siedza
          > do dzisiaj.

          Jezeli prawo amerykanskie przewiduje kary wiezienia za przekroczenia wizowe,
          jezeli ludzie ci zostali oskarzeni, mieli proces i zostali skazani na odbycie
          kary to juz jest inna sprawa. Dura lex, sed lex. Ale w wypadku o ktorym mowimy
          oficjalnie facetowi nie przedstawiono zadnego aktu oskarzenia i jako powod
          wydalenia podano, ze w dniu wjazdu mial niewazna wize.


          • Gość: Mirko Re: Bija naszych ??? IP: 65.206.44.* 15.02.02, 21:40
            Gość portalu: Maria napisał(a):

            > > Nijak nie odpuscisz krzywdy rodaka, prawda?
            >
            > To ze "rodak" nie ma nic wspolnego z moja postawa. Tak samo myslalabym, gdyby
            > podobna sytuacja przydarzala sie komukolwiek.

            Byc moze, byc moze, tylko ze rodacy maja z reguly wiecej przygod granicznych niz
            inni z nieomal "Unii Europejskiej" i z oczywistych wzgledow, t.j. sa (znacznie)
            biedniejsi, nie mowia w jezykach krajow ktore "zwiedzaja" itd. Wywiera to pewne
            wrazenie i urabia stereotypy.

            Lubisz walczyc? Brac sprawy "pro bono". No to zanosi sie na kolejna "akademicka"
            dyskusje.

            > > Pewnie reszta przypadkowych okolicznosci (zmiana celnikow, zamieszanie na
            > > lotnisku itd) ma tez spory wplyw na sytuacje.
            >
            > Co ma zmiana celnikow i jakiekolwiek zamieszanie do rzeczy? To tez temu sa
            > turysci winni?

            To samo co "picie w Szczawnicy do..." itd.
            Rzeczywiscie nie powinno.
            Przekraczanie granic to jednak czesto spory kompromis pomiedzy "jest" a "powinno
            byc", nie uwazasz?


            > Jezeli go zatrzymali 7 wrzesnia, to powinni byli go wypuscic najpozniej 9
            > wrzesnia. Jest to wystarczajaco duzo czasu, zeby sie dowiedziec,
            > gdzie w Illino is wydaja nielegalne prawa jazdy.

            Pusty smiech mnie ogarnia jak czytam ile jest a ile nie jest "wystarczajaco duzo
            czasu" dla amerykanskiego Urzedu Imigracyjnego. Nic dodac, nic ujac.

            > > Mogl w zwiazku z tym SPOKOJNIE posiedziec dluzej.
            > > Niektorzy obcokrajowcy zatrzymani po 11 wrzesnia za wykroczenia wizowe - s
            > iedza
            > > do dzisiaj.
            >
            > Jezeli prawo amerykanskie przewiduje kary wiezienia za przekroczenia wizowe,
            > jezeli ludzie ci zostali oskarzeni, mieli proces i zostali skazani na odbycie
            > kary to juz jest inna sprawa. Dura lex, sed lex. Ale w wypadku o ktorym mowimy
            > oficjalnie facetowi nie przedstawiono zadnego aktu oskarzenia i jako powod
            > wydalenia podano, ze w dniu wjazdu mial niewazna wize.

            Nie mieli procesu a siedza. A w Chinach jest praca niewolnicza.

            A jak mu dlugopisem przekreslili te wize w paszporcie to w tym momencie
            faktycznie stala sie niewazna.

            • Gość: JoeK STASIU+ZOSIA= IP: *.rdu.bellsouth.net 16.02.02, 00:12
              A trafilo sie wam cos takiego ?
              Prawde prosze, bez przechwalek...
              • jot-23 Re: STASIU+ZOSIA= 16.02.02, 00:19
                Gość portalu: JoeK napisał(a):

                > A trafilo sie wam cos takiego ?
                > Prawde prosze, bez przechwalek...

                haha gdzie to bylo Emmanuele a ostatnio w serialu "24 hours"... jaaaasne na
                desce do przewijania bachorow!
                • Gość: Mirko Mile High Sky Club. IP: *.union01.nj.comcast.net 16.02.02, 00:55
                  Akcja jest znana i stara jak Świat (i lotnictwo).
                  www.privatejetcharters.com/History.html
                  Widac nie wszystkim osobiście.

                  Ostatni (całkiem niedawny) numer to polska para w "Economy" Lot-u: WAW-Toronto.
                  (Tu proszę pamiętać, że jest to - w odróżnieniu od powrotnego: rejs DZIENNY!)
                  On: 20-parę lat, ona: 50. Rzecz miała miejsce tam gdzie siedzieli.
                  Mają teraz sprawę w Toronto.

                  www.privatejetcharters.com/MileHighClubMain.html
                  www.datingfun.com/sex/trivia/milehigh.asp
                  ...choć oczywiście niekoniecznie zaraz:
                  www.flashmountain.com/skydive01.shtml
                  • Gość: Mirko Dodatkowy - podstawowy link... IP: *.union01.nj.comcast.net 16.02.02, 01:31
                    www.milehighclub.com/
            • Gość: Maria Do Mirko: Rowni i rowniejsi IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.02, 12:28
              Gość portalu: Mirko napisał(a):


              > Byc moze, byc moze, tylko ze rodacy maja z reguly wiecej przygod granicznych ni
              > z
              > inni z nieomal "Unii Europejskiej" i z oczywistych wzgledow, t.j. sa (znacznie)
              >
              > biedniejsi, nie mowia w jezykach krajow ktore "zwiedzaja" itd. Wywiera to pewne
              >
              > wrazenie i urabia stereotypy.

              Mirko- wszystko jasne: jadac do USA oprocz waznego paszportu i wizy nalezy
              jeszcze miec przy sobie Vise, i koniecznie mowic biegle po angielsku.
              Kto tych atrybutow nie posiada, niech sie nie skarzy, ze go zle potraktuja.
              Dalsza dyskusja jest rzeczywiscie niepotrzebna.

              > Nie mieli procesu a siedza. A w Chinach jest praca niewolnicza.

              Ale Chiny nie sa stawiane za niedoscigniony wzor wolnosci i demokracji...




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka