Prawo jazdy w Anglii

12.03.04, 10:04
Czy ktoras z Was robila prawko w Anglii? Ile kosztuje, jak wyglada, czym sie
rozni od polskiego? Czy latwiej jest zdac? No i jak w kwestii jezyka? Czy
moze sa instruktorzy, ktorzy mowia po polsku??Czy kursy sa tylko i wylacznie
w jez. angielskim? Jak to wszystko wyglada? Bardzo prosze o informacje.
Pozdrawiam

    • bibba Re: Prawo jazdy w Anglii 12.03.04, 10:47
      Ach temat rzeka!

      Zanim mozesz przystapic do nauki praktycznej musisz zdac egzamin teoretyczny,
      nie ma formalnych orzygotowan, kursow, przygotowac sie do tego egzaminu musisz
      sama. Kosztuje prawie 40 funtow, jest wazny na 2 lata, czyli w ciagu dwu lat
      mozesz kilkakrotnie podchodzic do egzaminu praktycznego bez powtarzania
      teoretycznego. Lekcje praktyczne kosztuja roznie zaleznie od miejsca i szkoly.
      Londyn jest drozszy niz male miasto, AA lub BSM drozsze niz lokalne szkoly.
      Mozesz sie spodziewac zaplacic od 17 do 23 funtow za godzine.
      Jesli bedziesz w Londynie to moze sa tam jacys instruktorzy z polskim, moze
      ktos z Londynu sie odezwie. Mysle ze generalnie egzaminy sa i tu i w Polsce
      bardzo podobne, tyle ze nie ma kursu jako takiego, ale jak i w Polsce mozna
      latwo oblac. Ja zdawalam 3 razy, dwa pierwsze oblali mnie za GLUPOTY, nawet moj
      instruktor nie wierzyl, ze mnie oblali.

      Powodzenia.
    • jagienka.harrison Re: Prawo jazdy w Anglii 12.03.04, 12:50
      Sama miałam o to zapytać bo chcę zrobić prawko w najbliższym czasie.
      I jeszcze mi się wydaje że najpierw trzeba wypełnić formularz Provisional
      Driving Licence z DVLA.
      sprawdź sobie tę stronkę: www.bsm.co.uk/learning_to_drive/1.html
      Pozdrawiamy
      Jagienka & Dominik (29.11.02)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=11091732
    • kingaolsz Re: Prawo jazdy w Anglii 12.03.04, 18:26
      Tez zaczynam "robic prawko" w UK w koncu, bo mam juz serdecznie dosc tutejszej
      komunikacji miejskiej.
      Na razie czekam na ta Provisional Driving Licence, ale mam juz namiary na
      babeczke - Polke ktora jest instruktorem i bede sie de niej pisac na nauki.
      Ona jezdzi w zachodnim Londynie
      Pozdrawiam
      Kinga
    • ewunia_uk Re: Prawo jazdy w Anglii 13.03.04, 00:18
      Z tego, co slysze o egzaminie na prawo jazdy w Polsce, to tu w Anglii jest o
      wiele latwiej!

      Ja zdalam za pierwszym razem, bez zadnych szkolen, tylko moj facet mnie
      uczyl smile Tu nie robi sie manewrow na placu manewrowym i innych takich glupot,
      tylko normalne manewry na ulicy, tak jak w codziennym zyciu sie zdarza:
      parkowanie rownolegle do kraweznika, cofanie po zakrecie itp. Zdawac mozna w
      swoim wlasnym samochodzie, i mozna sobie nawet zabrac pasazera dla dodania
      otuchy.

      Z tym, ze ja zdawalam zanim jeszcze wprowadzili osobny egzamin teoretyczny.
      Kiedys byl tylko praktyczny, a na koncu egzaminator zadawal kilka pytan i po
      wszystkim.
    • izabelski Re: Prawo jazdy w Anglii 13.03.04, 01:55
      Najpierw trzeba isc na poczte i wziasc formularz o ktorym pisala Jagienka,
      zrobic zdjecie, i wyslac wszystko z czekiem - ja musialam wyslac z paszportem i
      odeslali mi go w ciagu 4 czy 5 dni

      w miedzyczasie mozna juz czytac ponizsze ksiazki (nie probowalam na lekcjii na
      CD)

      www.amazon.co.uk/exec/obidos/search-handle-form/202-0234935-3870262
      zwlaszcza ta trzecia na liscie
      www.amazon.co.uk/exec/obidos/ASIN/0115523464/qid=1079138012/sr=2-3/ref=sr_2_11_3/202-0234935-3870262

      jest rewelacyjna - wszystkie pytania z odpowiedziami z testu teoretycznego -
      tylko nie jest napisane ktore odpowiedzi sa prawidlowe - to przerabialam z
      mezem i przy udziale 1 ksiazki z tej listy
      pierwsza to kodeks drogowy, druga to wszystkie wazniejsze scenariusze w ruchu
      drogowym, ktore sa opisane i przeanalizowane

      w sumie mialam wszystkie trzy i z kazdej duzo korzystalam - przekazalam je
      dalej smile

      jak juz dostaniesz provisional driving licence to koniecznie od razu zaklep
      sobie lekcje - czasami trzeba czekac i 6 tygodni, a wmiedzyczasie zaklep test
      teoretyczny - chyba mozna to zrobic przez internet

      ja sie uczylam do egzaminu teoretycznego 2 tygodnie - codziennie po pol godziny
      w autobusie do pracy i z pracy + 4-5 wieczorow po 2 godz gdzy maz tlumaczyl mi
      odpowiedzi na pytania o ktorych nie mialam pojecia - dobrze tak zrobic, zeby
      wyznaczyc sobie termin - to sie bedziesz uczyla ze strachu smile

      po tym jak zdalam moj teoretyczny doszlo jeszcze jakies video na temat chyba
      risc awarness - ale nic wiecej o nim nie wiem

      egzaminy sa w centrach - dla mnie najbluizszy byl w Croydon, jest tez w
      Wimbledon - jak nie chcesz wysylac paszportu to mozna pojechac na Wimbledon i
      tam przystempluja twoje podanie o provisional driving licence ze ty, to jestes
      ty smile

      mozna zaczac lekcje praktyczne przed zdaniem teoretycznego, ja niestety o tym
      zapomnialam i dopiero rezerwowalam praktyczne lekcje jak zdalam teoretyczny -
      moj instruktor sie b.dziwil, bo wiekszosc tubylcow robi odwrotnie

      polecam znalezienie instruktora, ktory wezmie cie od razu na jazde a dopiero
      potem na manewry - w sumie strach przed jazda po ruchliwej ulicy jest
      trudniejszy do przezwyciezenia niz cofanie tylem, dlatego trzeba na to spedzic
      wiecej czasu

      zarezerwuj powiedzmy na poczatek 3-4 lekcje i dopiero zdecyduj sie na 10 za
      cene 9 gdy ci sie spodoba instruktor - ja moje jazdy mialam w Nissanie Almera,
      ale egzamin zdalam u innego instruktora w Clio

      mozna zabrac instruktora na egzamin - polecam - nawet jesli nie zdasz za
      pierwszym razem - czego ci nie zycze, to instruktor ci powie jakie robilas bledy

      z instruktorami mozna sie umawiac na rozne sposoby - mnie np. jeden dzien w
      tygodniu "dowozil" do pracy a w inny przyjezdzal w czasie lanczu

      ile lekcjii - przecietnie - jesli nie mialas do czynienia z jazda w ruchu
      kolowym przedtem to licz wiek x 1.5.
      Czasami trzeba wiecej

      ja zdalam za trzecim razem i mieli racje egzaminatorzy, ze mnie oblali, a jak
      sie zdaje to licza tzw male i duze bledy - duzy to np - przejechanie pasow na
      czerwonym swietle - wtedy sie oblewa chociazby to byl jedyny blad

      a malych potencjalnych jest mnostwo - np w rejonie zabudowanym trzeba jechac
      predkoscia zblizona do maxymalnej - cyba zeby ulica byla zbyt waska, zeby nie
      blokowac ruchu, bo inni kierowcy wtedy maja tendencje do wyprzedzania

      ale o tym wszystkim dowiesz sie w swoim czasie - poki co skladaj podanie i
      czytaj ksiazki

Pełna wersja