farpakon
27.03.04, 13:46
dziewczyny, ale mam metlik w glowie w zwiazku z jajkami. wybor moze przyprawic o zawrot glowy. mam na mysli moj wczorajszy dylemat w sklepie - jakie jajka kupic? dotychczas kupowalam "free range", ale ze teraz biore pod uwage i naszego maluszka (a wiadomo, dla dziecka wszystko co najlepsze), to przyjzalam sie uwazniej polce z jajami. no i znalazlam i free range, i barnes, i organic i zwykle... cale mnostwo. czym one sie roznia? dotychczas myslam, ze te free sa wolne od zbednych "swinstw", wiec czym sie roznia od organicznych? hm... poratujcie jak wiecie. ktore wy polecacie, na ktore warto faktycznie wydac pieniadze, te organiczne kosztuja majatek. wydawaloby sie, ze kupno jajek to taka prosta sprawa, a tu... takie JAJA!
a