Dodaj do ulubionych

O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie.

IP: *.methodstudios.com 26.02.02, 20:47
OK, w niedziele skonczyla sie olimpiada. Wedlug mnie chyba najwspanialsze
igrzyska w historii. Nigdy wczesniej nie ogladalem ich z takim zainteresowaniem
i nie identyfikowalem sie ze sportowcami tak bardzo. Derek Parra, Chris Klug,
Apolo Ohno, Jimmy Shea to tylko kilku niezapomnianych bohaterow tych zawodow.
Zdobylem szacunek dla nowego szefa IOC Jacques'a Rogge. Myslalem, ze to mierna
kopia bylego markiza (ktorego miejsce moim zdaniem jest w wiezieniu), a tu
takie zdziwienie - facet jest na poziomie, madry, podejmuje szybko trudne
decyzje, gratulacje! Podobalo mi sie, gdy stwierdzil, ze jesli to ludzki blad
dal komus nieslusznie medal, to on nigdy by tego nie kwestionowal, jesli
przewalka i defraudacja, bedzie reagowal natychmiast. Znakomita byla moim
zdaniem transmisja w NBC, bardzo ciekawe krotkie portrety bohaterow, nie
sledzisz tylko martwych liczb, ale wiesz kim np Rusty Smith czy Danny Kass
jest. Fatalny wystep polskiej reprezentacji, ale to juz regula. Trafil im sie
ten koles, ktory w dziwnym sporcie lata dalej niz inni i to wszystko. Nota bene
nie wzbudzil we mnie sympatii. Inni dawali z siebie wszystko, by wygrac, Bode
Miller np mogl spokojnie dojechac do mety slalomu i miec pewnie i zloto, ale on
chcial pojechac najlepiej i przegral. Ten Harry Potter ze Szwajcarii, ktory
wygral skoki dal z siebie wszystko i wygral. Malysz asekuracyjnie byle zdobyc
jakis medal a potem przemowy, jaki to nie jest jego zyciowy sukces.
Ale to nie jest najwazniejsze. Zalamaly mnie reakcje na olimpiade w Polsce. Czy
ten kraj naprawde sie az tak zmienil, odkad z niego wyjechalem? Czy ci ludzie
zyja juz tylko zloscia, buta i nienawiscia?
Ogladalem teleexpress, komentarze tylko w stylu: "igrzyska pelne afer",
"amerykanska dominacja", "odwolywanie sie do 9/11". To wszystko w stylu
najglebszej komuny. Czy tam naprawde nie ma juz rosyjskiej dominacji?
Ogolne potepienie pary canadyjskiej i Apolo Ohno. Totalne poparcie rosyjskich
pogrozek. A propos, widzieliscie ta rosyjska biegaczke, ktora bez mgnienia
okiem klamala do kamery, mowiac, ze nie ma pojecia o co chodzi, ze to pewnie
wysokosc! zaraz po pierwszym zlapaniu jej na stosowaniu nowego drug'u. Po
pozniejszym wyrzuceniu jej z igrzysk zamilkla. Putin cos tam jeszcze
wykrzykiwal, myslal, ze ktos naprawde na to zwroci uwage? O sorry, mial pewnie
totalne poparcie w Polsce. Ogromny zaszczyt jaki spotkal Lecha Walese, ktory
jako reprezentant Europy niosl flage olimpijska komentowany byl w Polsce tylko
zlosliwie. Za to wystep ekipy polskiej to wielki sukces! Pewnie kolejni
dzialacze podziela sie orderami. I o ile wszystko konczyloby sie na bredniach
dzialaczy, byloby to zrozumiale. Ale przecietni ludzie w Polsce wyglaszaja
takie opinie.
Coraz trudniej jest mi sie w jakikolwiek sposob identyfikowac z tym krajem...
Obserwuj wątek
    • Gość: Swiatlo Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.easypower.com 26.02.02, 21:02
      Amen
      Nic dodac, nic ujac...
      • Gość: dodo Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: 209.226.65.* 26.02.02, 21:20
        nie wiedzialam, ze w polsce kryrtykowano kanadyjska pare. za co?
        mysle, ze sukces malysza jest jego wielkim sukcesem indywidualnym - 2 medale
        olimpijskie to na pewno nie jest powod do wstydu czy zazenowania. nawet jesli
        byly zdobyte "asekuracyjnie" choc to moze troche zbyt zlosliwa opinia.
        mysle tez, ze polska para lyzwiarzy nie ma sie czego wstydzic - do mistrzow tej
        dyscypliny im daleko ale przynajmniej znalezli sie wpierszej 10tce a to sie
        liczy. moze znajda sie pieniadze na sponsorowanie kolejnych par, ktore oby
        zaszly wyzej.
        olimpiada sie nie zachwycilam.
        uwazam, ze przede wszystkim trwala za dlugo ale w koncu chodzilo o pieniadze.
        wedlug mnie nie powinna sie byla odbyc w slc po wszystkich skandalach
        zwiazanych z wyborem tego miasta ale zdaje sobie sprawe z naiwnosci moich
        oczekiwan w kwestii "oczyszczenia" ioc.
        nie zachwyca mnie nowy prezydent ioc w zaden sposob - reakcja na szwindel
        z medalem w lyzwiarstwie byla ewidentnie "pod publiczke" - my, kanadyjczycy,
        mozemy tylko dziekowac amerykanskim mediom za wspaniale naglosnienie sprawy
        i bezinteresowne poparcie.
        zobaczymy, co sie bedzie dzialo dalej z ioc. nie spodziewam sie by kiedykolwiek
        sport stal sie znow czysty i uczciwy, ale kto wie...
        • Gość: Doki Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.turboline.skynet.be 26.02.02, 21:30
          Nie tylko w Polsce krytykowano kanadyjska pare za to,
          ze wprawdzie perfekcyjnie wykonuja swoj program, ale to
          jest ten sam program od dwoch lat, Rosjanie zas
          wprowadzaja do swojego programu coraz to nowe, trudne
          elementy techniczne.
          Innymi slowy: Kanadyjczycy jada sztampe pod publiczke,
          Rosjanie to mistrzowie.
          • Gość: Gougne Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 27.02.02, 07:33
            Doki, gdzie moge obejrzec wystepy kanadyjczykow sprzed roku i dwoch lat?
            • Gość: Doki Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: 62.235.201.* 27.02.02, 08:18
              Pewnie na video? Sluchaj, to nie moja dzialka, za
              sportem nie przepadam poza brydzem, a opinie
              zaczerpnalem z "Polityki" z ubieglego tygodnia.
              • Gość: Gougne Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 27.02.02, 22:28
                Oki Doki. Myslalem ze masz cos konkretnego na kanadyjska pare, ale jesli to sa
                tylko interpretacje jakiejs gazety to nie ma sprawy. Mnie osobiscie jazda
                figurowa interesuje tyle samo co plywanie synchroniczne, czyli wogole, ale z
                samej ciekawosci obejrzalem jeszcze raz jazde pary rosyjskiej. Niestety Doki
                jesli chce sie walczyc o zloto, to nie mozna sobie w decydujacym pojedynku
                pozwolic na dwa powazne bledy jakie popelnili rosjanie (podporka Antona i
                powazne trudnosci z ustaniem jednego ze skokow Jeleny). Gdyby sedziowie
                stosowali w ocenie Twoje kryteria .." Rosjanie zas
                wprowadzaja do swojego programu coraz to nowe, trudne
                elementy techniczne.
                Innymi slowy: Kanadyjczycy jada sztampe pod publiczke,
                Rosjanie to mistrzowie"..., to nalezalo by zabrac Malyszowi srebro i dac je
                Schmidtowi, poniewaz jego skok byl i ladniejszy i bardziej dynamiczny,
                zdecygowanie dluzszy i mniej sztampowy niz Malysza. A to ze sie podparl
                pewnie nie powinno sie liczyc. I jeszcze jedna mala uwaga. Gdyby program
                Rosjan byl faktycznie taki mistrzowski, to chyba nie musieli by sie uciekac
                przed zawodami do wymuszania na francuskiej sedzine Marie Reine Le Gougne
                falszowania wynikow???
                • Gość: Biala Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 27.02.02, 23:10

                  Nie mozesz porownywac skokow narciarskich do jazdy figurowej na lodzie. Trudno
                  zeby Malysz w czasie lotu oprocz techniki staral sie jeszcze pokazac swoja
                  gracje i wyczucie taneczne.
                  Powinienies zapoznac sie z wypowiedziami francuskiej sedziny po opuszczeniu
                  Olimpiady. Twierdzila w nich, ze to nie Rosjanie na nia naciskali a Kanadyjczycy.
                  Poza tym zloty medal w danej dziedzinie jest tylko jeden. Dla mnie Kanadyjczycy
                  poprzez swoje postepowanie pokazali, ze nie potrafia przyjac werdyktu z
                  godnoscia. To jest sport a nie sala sadowa, gdzie mozna wniesc apelacje i w
                  drugiej instancji oczekiwac zmiany wyroku. To co sie dzialo na tym rynku bylo
                  zwykla farsa.

                  Gość portalu: Gougne napisał(a):

                  > Oki Doki. Myslalem ze masz cos konkretnego na kanadyjska pare, ale jesli to sa
                  > tylko interpretacje jakiejs gazety to nie ma sprawy. Mnie osobiscie jazda
                  > figurowa interesuje tyle samo co plywanie synchroniczne, czyli wogole, ale z
                  > samej ciekawosci obejrzalem jeszcze raz jazde pary rosyjskiej. Niestety Doki
                  > jesli chce sie walczyc o zloto, to nie mozna sobie w decydujacym pojedynku
                  > pozwolic na dwa powazne bledy jakie popelnili rosjanie (podporka Antona i
                  > powazne trudnosci z ustaniem jednego ze skokow Jeleny). Gdyby sedziowie
                  > stosowali w ocenie Twoje kryteria .." Rosjanie zas
                  > wprowadzaja do swojego programu coraz to nowe, trudne
                  > elementy techniczne.
                  > Innymi slowy: Kanadyjczycy jada sztampe pod publiczke,
                  > Rosjanie to mistrzowie"..., to nalezalo by zabrac Malyszowi srebro i dac je
                  > Schmidtowi, poniewaz jego skok byl i ladniejszy i bardziej dynamiczny,
                  > zdecygowanie dluzszy i mniej sztampowy niz Malysza. A to ze sie podparl
                  > pewnie nie powinno sie liczyc. I jeszcze jedna mala uwaga. Gdyby program
                  > Rosjan byl faktycznie taki mistrzowski, to chyba nie musieli by sie uciekac
                  > przed zawodami do wymuszania na francuskiej sedzine Marie Reine Le Gougne
                  > falszowania wynikow???

                  • Gość: dodo Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 01:22
                    Gość portalu: Biala napisał(a):

                    >
                    > Nie mozesz porownywac skokow narciarskich do jazdy figurowej na lodzie. Trudno
                    > zeby Malysz w czasie lotu oprocz techniki staral sie jeszcze pokazac swoja
                    > gracje i wyczucie taneczne.
                    > Powinienies zapoznac sie z wypowiedziami francuskiej sedziny po opuszczeniu
                    > Olimpiady. Twierdzila w nich, ze to nie Rosjanie na nia naciskali a Kanadyjczyc
                    > y.

                    o ile pamietam, w skokach narciarskich ocenia sie rowniez styl lotu, co juz samo z siebie jest rownie
                    nieobiektywna kategoria jak oceny za prezentacje dla par lyzwiarskich. ale to tylko tak na marginesie.
                    co zas do francuskiej sedziny to doprawdy trudno jej wierzyc, bo u niej co godzina to nowina - jednego dnia
                    naciskali na nia rosjanie, drugiego jej wlasna federacja, trzeciego - kanadyjczycy, poczekajmy jeszcze chwile
                    i okaze sie, ze to np. duch ojca hamleta kazal jej glosowac tak, jak glosowala.
                    i bog z nia - cala sprawa jest wylacznie jeszcze jednym dowodem na to, ze albo kryteria oceny tancow na
                    lodzie musza zostac usztywnione, albo nalezy przestac to nazywac dyscyplina sportowa. poza tym, jeszcze
                    przed olimpiada para kanadyjska wystosowala oficjalne zapytanie do federacji lyzwiarskiej czy nie bedzie
                    punktowana nizej za pokazywanie programu, ktory wykorzystala juz wczesniej - odpowiedz byla
                    jednoznaczna "nie" wiec trudno w trakcie zawodow zmieniac reguly i zaczac im zarzucac, ze odgrzewaja
                    jajeczko leciutko nieswieze.
                    rosjanie mieli ewidentne trudnosci ze swoim nowym programem wiec trudno ich wystep uznac za
                    mistrzowski - co z tego, ze probuja skoro im nie wychodzi? a juz obnizenie kanadyjczykom oceny za
                    prezentacje (podkreslam: prezentacje!) gdy widownia stoi i skanduje "six, six, six" jest ewidentnym
                    nieporozumieniem.
                    ale co tam - amerykanie okazali sie porzadnymi sasiadami i chwala im za to, co nie znaczy, ze nie bywaja od
                    czasu do czasu major pain in the ass smile
                    • Gość: Biala Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 01:34
                      Gość portalu: dodo napisał(a):

                      > o ile pamietam, w skokach narciarskich ocenia sie rowniez styl lotu, co juz sam
                      > o z siebie jest rownie nieobiektywna kategoria jak oceny za prezentacje dla par
                      lyzwiarskich. ale to tylko tak na marginesie.

                      Oczywiscie, ze tak (w skokach narciarskich ocenia sie rowniez styl lotu) ale
                      najwazniejsza jest dlugosc skoku

                      > co zas do francuskiej sedziny to doprawdy trudno jej wierzyc, bo u niej co godz
                      > ina to nowina - jednego dnia
                      > naciskali na nia rosjanie, drugiego jej wlasna federacja, trzeciego - kanadyjcz
                      > ycy, poczekajmy jeszcze chwile
                      > i okaze sie, ze to np. duch ojca hamleta kazal jej glosowac tak, jak glosowala.

                      Dlaczego wiec mowa jest tylko o naciskach Rosjan?

                      > i bog z nia - cala sprawa jest wylacznie jeszcze jednym dowodem na to, ze albo
                      > kryteria oceny tancow na
                      > lodzie musza zostac usztywnione, albo nalezy przestac to nazywac dyscyplina spo
                      > rtowa. poza tym, jeszcze
                      > przed olimpiada para kanadyjska wystosowala oficjalne zapytanie do federacji ly
                      > zwiarskiej czy nie bedzie
                      > punktowana nizej za pokazywanie programu, ktory wykorzystala juz wczesniej - od
                      > powiedz byla
                      > jednoznaczna "nie" wiec trudno w trakcie zawodow zmieniac reguly i zaczac im za
                      > rzucac, ze odgrzewaja
                      > jajeczko leciutko nieswieze.

                      Poczekamy do Mistrzost Swiata. Ciekawe czy juz wystosowali to samo zapytanie?

                      > rosjanie mieli ewidentne trudnosci ze swoim nowym programem wiec trudno ich wys
                      > tep uznac za
                      > mistrzowski - co z tego, ze probuja skoro im nie wychodzi?

                      Podobno wazne sa intencje wink

                      > a juz obnizenie kanadyjczykom oceny za prezentacje (podkreslam: prezentacje!)
                      >gdy widownia stoi i skanduje "six, six, six" jest ewidentnym nieporozumieniem.


                      A co to amfiteatr? Gawiedz krzyczy a Neron musi sie ugiac bo rznie w portki?
                      Przykro mi, ale zdania nie zmienie: Kanadyjska para nie ma honoru

                      Pozdr
                      • Gość: dodo Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 03:45
                        Gość portalu: Biala napisał(a):


                        > A co to amfiteatr? Gawiedz krzyczy a Neron musi sie ugiac bo rznie w portki?
                        > Przykro mi, ale zdania nie zmienie: Kanadyjska para nie ma honoru
                        >

                        to bardzo dziwne podejscie do honoru - traktuja mnie jak przyglupa lub niezgule,
                        maja w nosie pozytywne opinie wszystkich innych na moj temat ale ten srebrny
                        medal przyjme pokornie z ich rak, bo taka jestem honorowa? co za bezsens.
                        jeszcze powinno sie namawiac do nastawienia drugiego policzka - to by dopiero
                        bylo i sportowo, i honorowo!
                        to, co sie stalo z honorem nie ma nic wspolnego tylko z uczciwoscia badz jej
                        brakiem. uczciwosci wyraznie zabraklo wsrod sedziow i to nalezalo naprawic.
                        co zas do opinii publicznosci to wlasnie caly sens "prezentacji" sprowadza sie
                        do tego, ze albo jest to atrakcyjne, albo nie jest - jezeli publicznosc
                        krzyczy "six, six, six", to wlasnie o to chodzilo - nie ma wyzszej oceny
                        prezentacji niz zachwyt tysiecy na trybunach. jezeli sedziowie uwazaja inaczej,
                        to jest to zawsze conajmniej podejrzane.

                        • Gość: Biala Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 04:27
                          Gość portalu: dodo napisał(a):

                          > to bardzo dziwne podejscie do honoru - traktuja mnie jak przyglupa lub niezgule
                          > ,
                          > maja w nosie pozytywne opinie wszystkich innych na moj temat ale ten srebrny
                          > medal przyjme pokornie z ich rak, bo taka jestem honorowa? co za bezsens.
                          > jeszcze powinno sie namawiac do nastawienia drugiego policzka - to by dopiero
                          > bylo i sportowo, i honorowo!
                          > to, co sie stalo z honorem nie ma nic wspolnego tylko z uczciwoscia badz jej
                          > brakiem. uczciwosci wyraznie zabraklo wsrod sedziow i to nalezalo naprawic.
                          > co zas do opinii publicznosci to wlasnie caly sens "prezentacji" sprowadza sie
                          > do tego, ze albo jest to atrakcyjne, albo nie jest - jezeli publicznosc
                          > krzyczy "six, six, six", to wlasnie o to chodzilo - nie ma wyzszej oceny
                          > prezentacji niz zachwyt tysiecy na trybunach. jezeli sedziowie uwazaja inaczej,
                          >
                          > to jest to zawsze conajmniej podejrzane.
                          >

                          Mylisz dwa pojecia: postawe pary kanadyjskiej oraz zachowanie sedziow. Poza tym
                          my jestesmy laikami, a ocene nalezy pozostawic fachowcom, do ktorych zaliczam
                          trenerow i sedziow.
                          Na wielu zawodach zdarzaly sie takie przypadki i nikt nie postapil jak
                          Kanadyjczycy. Ups, przepraszam byla juz podobna historia. Cyt: " To kolejny
                          precedens w historii igrzysk z udziałem sportowców z Kanady. W 1993 roku MKOl
                          przyznał złoty medal srebrnej medalistce z Barcelony w pływaniu synchronicznym
                          Sylvie Frechette. Działacze uznali, że Kanadyjka została skrzywdzona z powodu
                          błędu brazylijskiej sędzi, która nie skorygowała swojej noty 8,7, którą niechcący
                          wbiła do komputera zamiast 9,7. Nie odebrano wtedy złotego medalu Amerykance
                          Kristen Babb-Sprague."- Gazeta Wyborcza
                          Moze to juz stalo sie ich tradycja narodowa smile?
                          Teraz rywalizacja w kazdej dziedzinie sportowej moze byc rozstrzygnana w zaciszu
                          gabinetu a nie na sportowej arenie. I o to zesmy walczyli wink
                          • Gość: dodo Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 13:05
                            Gość portalu: Biala napisał(a):

                            > Gość portalu: dodo napisał(a):
                            >
                            > > to bardzo dziwne podejscie do honoru - traktuja mnie jak przyglupa lub nie
                            > zgule
                            > > ,
                            > > maja w nosie pozytywne opinie wszystkich innych na moj temat ale ten srebr
                            > ny
                            > > medal przyjme pokornie z ich rak, bo taka jestem honorowa? co za bezsens.
                            > > jeszcze powinno sie namawiac do nastawienia drugiego policzka - to by dopi
                            > ero
                            > > bylo i sportowo, i honorowo!
                            > > to, co sie stalo z honorem nie ma nic wspolnego tylko z uczciwoscia badz j
                            > ej
                            > > brakiem. uczciwosci wyraznie zabraklo wsrod sedziow i to nalezalo naprawic
                            > .
                            > > co zas do opinii publicznosci to wlasnie caly sens "prezentacji" sprowadza
                            > sie
                            > > do tego, ze albo jest to atrakcyjne, albo nie jest - jezeli publicznosc
                            > > krzyczy "six, six, six", to wlasnie o to chodzilo - nie ma wyzszej oceny
                            > > prezentacji niz zachwyt tysiecy na trybunach. jezeli sedziowie uwazaja ina
                            > czej,
                            > >
                            > > to jest to zawsze conajmniej podejrzane.
                            > >
                            >
                            > Mylisz dwa pojecia: postawe pary kanadyjskiej oraz zachowanie sedziow. Poza tym
                            >
                            > my jestesmy laikami, a ocene nalezy pozostawic fachowcom, do ktorych zaliczam
                            > trenerow i sedziow.
                            > Na wielu zawodach zdarzaly sie takie przypadki i nikt nie postapil jak
                            > Kanadyjczycy. Ups, przepraszam byla juz podobna historia. Cyt: " To kolejny
                            > precedens w historii igrzysk z udziałem sportowców z Kanady. W 1993 roku MKOl
                            > przyznał złoty medal srebrnej medalistce z Barcelony w pływaniu synchronicznym
                            > Sylvie Frechette. Działacze uznali, że Kanadyjka została skrzywdzona z powodu
                            > błędu brazylijskiej sędzi, która nie skorygowała swojej noty 8,7, którą niechcą
                            > cy
                            > wbiła do komputera zamiast 9,7. Nie odebrano wtedy złotego medalu Amerykance
                            > Kristen Babb-Sprague."- Gazeta Wyborcza
                            > Moze to juz stalo sie ich tradycja narodowa smile?
                            > Teraz rywalizacja w kazdej dziedzinie sportowej moze byc rozstrzygnana w zacisz
                            > u
                            > gabinetu a nie na sportowej arenie. I o to zesmy walczyli wink

                            moge tylko polecic bardziej wiarygodne zrodla niz "gazeta wyborcza" - zmieniono 8.9 na 9.8 ale to
                            drobiazg. choc moze wlasnie taki sam to drobiazg jak to, ze nie znalazlas nigdzie wiadomosci na temat
                            oskarzen wysuwanych przez francuska sedzine przeciwko swojej wlasnej federacji?
                            co zas do fachowosci sedziow, to mielismy okazje przekonac sie nie raz (chocby w nagano) jak bardzo ta
                            fachowosc bywa naciagana gdy sie sedziowie miedzy soba umowia - pamietasz ukrainskiego sedziego
                            pokazujacego miejsce par machaniem nogi? to jest stajnia augiasza i trzeba ja wyczyscic, i jezeli para
                            kanadyjska byla ofiara szwindlu to nalezy bronic jej prawa do zlotego medalu a nie domagac sie jakiegos
                            wyimaginowanego pojecia honoru.
                            • Gość: Biala Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 14:13
                              Gość portalu: dodo napisał(a):

                              > moge tylko polecic bardziej wiarygodne zrodla niz "gazeta wyborcza"

                              Czekam na wskazowki

                              - zmieniono 8.9 na 9.8 ale to
                              > drobiazg. choc moze wlasnie taki sam to drobiazg jak to, ze nie znalazlas nigdz
                              > ie wiadomosci na temat
                              > oskarzen wysuwanych przez francuska sedzine przeciwko swojej wlasnej federacji?

                              Sorry ale nie mam czasu na szukanie, musisz sam(a) pogrzegac w internecie. Moim
                              postanowieniem noworocznym bylo zaprzestanie wdawania sie w dyskusje na forum.
                              Niestety czasami lamie je sad

                              > co zas do fachowosci sedziow, to mielismy okazje przekonac sie nie raz (chocby
                              > w nagano) jak bardzo ta
                              > fachowosc bywa naciagana gdy sie sedziowie miedzy soba umowia - pamietasz ukrai
                              > nskiego sedziego pokazujacego miejsce par machaniem nogi?

                              To juz sobie nie mozna nawet noga pomachac. Powiedzieli o tym raz a potem sie
                              wycofali. "Nie ogladaj telewizji bo bedziesz mial(a) w glowie glizdy" - pamietasz?

                              to jest stajnia augiasza i trzeba ja wyczyscic, i jezeli para
                              > kanadyjska byla ofiara szwindlu to nalezy bronic jej prawa do zlotego medalu a
                              > nie domagac sie jakiegos wyimaginowanego pojecia honoru.

                              Wspomnialam juz, ze nie interesuje mnie kto wygrywa. Oczywiscie w takich zawodach
                              gdzie mozna wszystko zmierzyc (na dzisiejszy stan techniczny) zdarzaja sie
                              wypadki przyznania dwoch jednakowych medali (jak napisal ponizej Gougne) ale w
                              przypadku jazdy figurowej na lodzie takich mozliwosci nie ma.
                              Pozdr i zycze milego dnia, lece do szkoly
                  • Gość: Gougne Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 01:27
                    Oczywiscie masz prawo do wlasnego zdania na ten temat, tylko dobrze by bylo
                    lepiej zapoznac sie z wyjasnieniami jakie przedstawiono po wyjasnieniu tego
                    niemilego incydentu. Uklad byl pomiedzy ogolnie mowiac rosjanami i francuzami.
                    Ci drudzy mieli faworyzowac pare sportowa tych pierwszych w zamian za ich
                    fawor w parach tanecznych. Z taka oficjalna wersja sie spotkalem. A co do
                    skokow rowniez nie masz racji. Tam tez sie obniza noty za styl (np skrzyzowane
                    tyly nart, czy niewlasciwe prowadzenie rak podczas lotu ze o ladowaniu
                    telemarkiem nie wspomne. A co myslisz o dwoch wyraznych bledach Rosjan przy
                    bezblednej jezdzie Kanadyjczykow?
                    • Gość: Biala Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 01:46
                      Gość portalu: Gougne napisał(a):

                      > Oczywiscie masz prawo do wlasnego zdania na ten temat, tylko dobrze by bylo
                      > lepiej zapoznac sie z wyjasnieniami jakie przedstawiono po wyjasnieniu tego
                      > niemilego incydentu. Uklad byl pomiedzy ogolnie mowiac rosjanami i francuzami.
                      > Ci drudzy mieli faworyzowac pare sportowa tych pierwszych w zamian za ich
                      > fawor w parach tanecznych. Z taka oficjalna wersja sie spotkalem. A co do
                      > skokow rowniez nie masz racji. Tam tez sie obniza noty za styl (np skrzyzowane
                      > tyly nart, czy niewlasciwe prowadzenie rak podczas lotu ze o ladowaniu
                      > telemarkiem nie wspomne. A co myslisz o dwoch wyraznych bledach Rosjan przy
                      > bezblednej jezdzie Kanadyjczykow?

                      Jest mi wszystko jedno ktora para zdobywa zloty medal, chodzi o zasade. To jest
                      sport. Sa zwyciezcy i pokonani.
                      Jezeli chodzi o bledy to rzeczywiscie para kanadyjska pojechala czysto w
                      przeciwienstwie do pary rosyjskiej ale zdobyla drugie miejsce. I na tym koniec
                      • Gość: Gougne Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 02:27
                        Gość portalu: Biala napisał(a):


                        >
                        > Jest mi wszystko jedno ktora para zdobywa zloty medal, chodzi o zasade. To jest
                        >
                        > sport. Sa zwyciezcy i pokonani.
                        > Jezeli chodzi o bledy to rzeczywiscie para kanadyjska pojechala czysto w
                        > przeciwienstwie do pary rosyjskiej ale zdobyla drugie miejsce. I na tym koniec


                        Coz, Ty uwazasz ze mozna to tak zalatwic, a mnie blizsza jest postawa, jaka
                        prezentuje bodajze szef MKOL, ktora zawrzec mozna mniej wiecej w tych slowach; z
                        bledem czlowieka mozna sie zgodzic, ale z jego celowa zla dzialalnoscia nalezy
                        walczyc. Czyli mowiac inaczej przegrac w wyniku bledu sedziego to nie to samo co
                        w wyniku jego swiadomego falszowania wyniku.
                        • Gość: Biala Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 04:35
                          Gość portalu: Gougne napisał(a):

                          > Gość portalu: Biala napisał(a):
                          >
                          >
                          > >
                          > > Jest mi wszystko jedno ktora para zdobywa zloty medal, chodzi o zasade. To
                          > jest
                          > >
                          > > sport. Sa zwyciezcy i pokonani.
                          > > Jezeli chodzi o bledy to rzeczywiscie para kanadyjska pojechala czysto w
                          > > przeciwienstwie do pary rosyjskiej ale zdobyla drugie miejsce. I na tym ko
                          > niec
                          >
                          >
                          > Coz, Ty uwazasz ze mozna to tak zalatwic, a mnie blizsza jest postawa, jaka
                          > prezentuje bodajze szef MKOL, ktora zawrzec mozna mniej wiecej w tych slowach;
                          > z
                          > bledem czlowieka mozna sie zgodzic, ale z jego celowa zla dzialalnoscia nalezy
                          > walczyc. Czyli mowiac inaczej przegrac w wyniku bledu sedziego to nie to samo c
                          > o
                          > w wyniku jego swiadomego falszowania wyniku.

                          Ok, nalezy ukarac sedziow, zmienic system ocen i co najwyzej powtorzyc zawody.
                          Ale dwa zlota? To tak jakby Cyklopowi dali drugie oko.
                          • Gość: Gougne Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 07:43
                            Oj Biala cos Ty ze sportem nie masz najlepszych ukladow. Coz w tym dziwnego,
                            ze wrecza sie dwa takie same medale? Przeciez nie na innej jak tej olimpiadzie
                            wreczono rowniez dwa brazowe w jezdzie szybkiej, gdy dwoch zawodnikow mialo
                            identyczny czas z dokladnoscia do 1/1000 sek. Chyba ze myslisz o ciagnieciu
                            zapalek. Dluzsza medal, krotsza do widzenia. Ale w tym przypadku to moze i
                            masz troche racji. Moze sprawiedliwsze bylo by odebranie Rosjanom zlota i
                            danie im srebra. Chociaz z drugiej strony coz oni sa winni, ze we federacji
                            maja kanciarzy.
                            • Gość: Biala Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 14:15
                              Gość portalu: Gougne napisał(a):

                              > Oj Biala cos Ty ze sportem nie masz najlepszych ukladow. Coz w tym dziwnego,
                              > ze wrecza sie dwa takie same medale? Przeciez nie na innej jak tej olimpiadzie
                              > wreczono rowniez dwa brazowe w jezdzie szybkiej, gdy dwoch zawodnikow mialo
                              > identyczny czas z dokladnoscia do 1/1000 sek. Chyba ze myslisz o ciagnieciu
                              > zapalek. Dluzsza medal, krotsza do widzenia. Ale w tym przypadku to moze i
                              > masz troche racji. Moze sprawiedliwsze bylo by odebranie Rosjanom zlota i
                              > danie im srebra. Chociaz z drugiej strony coz oni sa winni, ze we federacji
                              > maja kanciarzy.

                              Jak to nie mam dobrych ukladow, w L.O. zdobylam druzynowe mistrzostwo Polski w
                              siatce.
                              Co do jazdy szybkiej to odpowiedz wyzej.
                              Pozdr
          • Gość: ALIAS Re: Kanadyjscy lyzwiarze IP: 216.94.44.* 01.03.02, 15:37
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Nie tylko w Polsce krytykowano kanadyjska pare za to,
            > ze wprawdzie perfekcyjnie wykonuja swoj program, ale to
            > jest ten sam program od dwoch lat, Rosjanie zas
            > wprowadzaja do swojego programu coraz to nowe, trudne
            > elementy techniczne.
            > Innymi slowy: Kanadyjczycy jada sztampe pod publiczke,
            > Rosjanie to mistrzowie.

            JEDNO PYTANIE: GDZIE ISTNIEJE PRZEPIS KTORY MOWI ZE NIE MOZNA JECHAC STAREGO
            PROGRAMU, A JESLI SIE TO ZROBI REZULTATEM JEST MNIEJSZA NOTA ZA STYL?. KWAN TAKZE
            POJECHALA SWOJ SPRAWDZONY PROGRAM, LECZ ODJETO JEJ PUNKTY NIE ZA TO, LECZ ZA
            OCZYWISTE BLEDY. ROSJANIE BYC MORE WPROWADZAJA JAKIES ELEMENTY (PODPIERAJAC JE)
            ALE POPATRZ SOBIE NA NP. ICH "SPIRALE SMIERCI" I POROWNAJ Z KANADYJCZYKAMI.
            JEZELI JEDNA PARA JEDZIE PROGRAM CZYSTO A DRUGA Z BLEDAMI PODCZAS GDY POZIOM
            TECHNICZNY JEST ZBLIZONY, TO CHYBA NIE POWINNO BYC ZADNYCH KONTROWERSJI.
            A JEDNAK BYLY.

            PRZEPRASZAM ZE KRZYCZE, PRZEZ PRZYPADEK UZYLEM CAPS.

    • jot-23 Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. 26.02.02, 21:28
      mnie osobiscie irytowaly wypowiedzi "naszych" najpierw chyba tajner "zle
      skoczyl" bo baza byla zle przygotowana i "byly rowki w ktorych mozna sie
      potknac" pozniej bachleda cos bakal o "fatalnym przygotowaniu" tylko
      pod "pierwsza dziesiatke" ... grow up sore loosers.
    • Gość: Toto Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 04:46
      Tez to zauwazylem,ale chyba trzeba sie z tym pogodzic bo juz
      morze "bit`ow"zostalo wylane na ten temat.To ze Polacy tak reaguja to moim
      zdaniem zwykla zawisc i moda.Przeciez nie mozna powiedziec ze sie cos moze
      amerykanskiego podobac ,bo co na to tzw.elyta yntelektualna powie.
      • Gość: maz Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.arach.net.au 27.02.02, 05:21
        Ale najbardziej fartownym byl lyzwiarz australijski.
        Facet powinien grac w lotto .
    • ya_bolek Dlaczego Malysz nie wygral? 27.02.02, 06:35
      Jak powszechnie wiadomo, Adam Malysz rano w dniu zawodow zjada dwa talerze
      wojskowej grochowki. Dzieki temu oslawiona Bulka z Bananem
      dziala jak katalizator wyzwalajac proces, ktory w po odbiciu
      dziala jak dopalacz, booster. Pozwala to Adamowi zyskac te dodatkowe kilka
      metrow i zapewnic zwyciestwo. Dzialalo to z powodzeniem w Europie.
      W USA jednak, Federal Food Inspection zabrania produkcji i spozywania
      wojskowej grochowki.


      Gość portalu: aj napisał(a):

      > OK, w niedziele skonczyla sie olimpiada. Wedlug mnie chyba najwspanialsze
      > igrzyska w historii. Nigdy wczesniej nie ogladalem ich z takim zainteresowaniem
      >
      > i nie identyfikowalem sie ze sportowcami tak bardzo. Derek Parra, Chris Klug,
      > Apolo Ohno, Jimmy Shea to tylko kilku niezapomnianych bohaterow tych zawodow.
      > Zdobylem szacunek dla nowego szefa IOC Jacques'a Rogge. Myslalem, ze to mierna
      > kopia bylego markiza (ktorego miejsce moim zdaniem jest w wiezieniu), a tu
      > takie zdziwienie - facet jest na poziomie, madry, podejmuje szybko trudne
      > decyzje, gratulacje! Podobalo mi sie, gdy stwierdzil, ze jesli to ludzki blad
      > dal komus nieslusznie medal, to on nigdy by tego nie kwestionowal, jesli
      > przewalka i defraudacja, bedzie reagowal natychmiast. Znakomita byla moim
      > zdaniem transmisja w NBC, bardzo ciekawe krotkie portrety bohaterow, nie
      > sledzisz tylko martwych liczb, ale wiesz kim np Rusty Smith czy Danny Kass
      > jest. Fatalny wystep polskiej reprezentacji, ale to juz regula. Trafil im sie
      > ten koles, ktory w dziwnym sporcie lata dalej niz inni i to wszystko. Nota bene
      >
      > nie wzbudzil we mnie sympatii. Inni dawali z siebie wszystko, by wygrac, Bode
      > Miller np mogl spokojnie dojechac do mety slalomu i miec pewnie i zloto, ale on
      >
      > chcial pojechac najlepiej i przegral. Ten Harry Potter ze Szwajcarii, ktory
      > wygral skoki dal z siebie wszystko i wygral. Malysz asekuracyjnie byle zdobyc
      > jakis medal a potem przemowy, jaki to nie jest jego zyciowy sukces.
      > Ale to nie jest najwazniejsze. Zalamaly mnie reakcje na olimpiade w Polsce. Czy
      >
      > ten kraj naprawde sie az tak zmienil, odkad z niego wyjechalem? Czy ci ludzie
      > zyja juz tylko zloscia, buta i nienawiscia?
      > Ogladalem teleexpress, komentarze tylko w stylu: "igrzyska pelne afer",
      > "amerykanska dominacja", "odwolywanie sie do 9/11". To wszystko w stylu
      > najglebszej komuny. Czy tam naprawde nie ma juz rosyjskiej dominacji?
      > Ogolne potepienie pary canadyjskiej i Apolo Ohno. Totalne poparcie rosyjskich
      > pogrozek. A propos, widzieliscie ta rosyjska biegaczke, ktora bez mgnienia
      > okiem klamala do kamery, mowiac, ze nie ma pojecia o co chodzi, ze to pewnie
      > wysokosc! zaraz po pierwszym zlapaniu jej na stosowaniu nowego drug'u. Po
      > pozniejszym wyrzuceniu jej z igrzysk zamilkla. Putin cos tam jeszcze
      > wykrzykiwal, myslal, ze ktos naprawde na to zwroci uwage? O sorry, mial pewnie
      > totalne poparcie w Polsce. Ogromny zaszczyt jaki spotkal Lecha Walese, ktory
      > jako reprezentant Europy niosl flage olimpijska komentowany byl w Polsce tylko
      > zlosliwie. Za to wystep ekipy polskiej to wielki sukces! Pewnie kolejni
      > dzialacze podziela sie orderami. I o ile wszystko konczyloby sie na bredniach
      > dzialaczy, byloby to zrozumiale. Ale przecietni ludzie w Polsce wyglaszaja
      > takie opinie.
      > Coraz trudniej jest mi sie w jakikolwiek sposob identyfikowac z tym krajem...

    • Gość: Wojtek Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.riv-dyn.charterpipeline.com 27.02.02, 07:13
      Mialem nie odpowiadac, bo nie wiele to da, ale jednak napisze...

      Drogi aj, szanuje Twoje poglady. Forum jest po to zeby kazdy mogl napisac co mu
      sie podoba. Niektorym wydaje sie jednak, ze jesli nawet najwieksza bzdure
      powiedza dostatecznie przekonywujaca to stanie sie natychmiast prawda, bo...

      Transmisja w NBC byla beznadziejna. Gdy widzialem wieczorne odgrzewane emocje
      chcialo mi sie wymiotowac. Dawno znalem juz wszystkie wyniki. Jesli nawet
      dochodzilo do relacji na zywo (patrz mecz USA-Kanada) umiejetne przerywanie
      reklamami transmisji zabijalo wszystkie emocje (widocznie w NBC dbaja by cisnieje
      nam za bardzo nie podskoczylo). Jak w takich warunkach identyfikowac sie z
      kimkolwiek i przezywac cokolwiek...

      Zalamaly Cie reakcje na olimpiade w Polsce? Mnie zalamaly reakcje w USA. Madrze
      napisal Pan Ambroziak: (...) Znana maksyma, iż prawdziwą klasę gospodarza poznaje
      się po tym, że pierwszy plan pozostawia gościom, widać nie dotarła jeszcze do
      Stanów Zjednoczonych.(...)

      Do reszty postu napisanego pod wezwaniem "USA sa super, Polska to wies" nie bede
      sie odnosil. O kazdym z tych krajow mozna powiedziec dobre i zle rzeczy - i o
      ojczyznie dolara i o kraju w ktorym sie urodziles i gdzie ludzie tacy ja Ty "zyja
      juz tylko zloscia, buta i nienawiscia". Przemysl to sobie.

      pozdrawiam
      • Gość: Apollo Re: Wojtek IP: 63.94.134.* 27.02.02, 14:33
        Zapoznaj sie prosze za jakie pieniadze sa organizowane wielkie imprezy.USA to
        nie Chiny i nie ZSRR.Zycze Polsce zeby cos takiego zorganizowala nie
        koniecznie .Sami polscy politycy wypowiadaja sie za posrednictwem telewizji ze
        to nie jest mozliwe nawet za 50 lat ze wzgledu na olbrzymie koszta zwiazane z
        organizacja.Zycze Ci wypowiedzi w temacie po uprzednim zapoznaniem sie z
        nim.Wiekszosc na tym forum potrafi tylko pi....yc glupoty.Zawsze mozesz nie
        isc do kina jezeli film Ci sie nie podoba nawet ten amerykanski!!!
      • Gość: Idzi Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.i-one.at 27.02.02, 16:45

        Na tak liczną nacje jak Polska medale Małysza to prawie nic. Ta olimpiada
        pokazała również w jakiej kondycji jest społeczeństwo Polskie i jakie wartości
        są tam pielęgnowane. Być sportowcem w Polsce nie jest napewno łatwo.Ideały
        jakie są dzisiaj tam pielengnowane, to nie dać coś z siebje dla innych i dojść
        do czegoś poprzez własną pracą ale skubać wrzystko i wrzystkich co się tylko
        da. Cwaniactwo i chamstwo jest rzeczą normalną a uczciwość debilizmem .Tylko
        ten prosperuje co kradnie i po chamsku przepycha się przez życie.Taki styl
        życia ma bardzo dużą akceptacje w społeczeństwie Polskim. Jak ma się w takim
        kraju rozwijać sport?? Małysz jest przypadkiem odosobnionym .Jak się tam coś
        nie zmieni to nie tylko za 50 lat niebędzie polski naród staś na Olimpiade ale
        nawet zo 500 lat .Są nacje w europie które przy liczebności społeczeństwa ok.7
        mil. organizowały już dwa razy Olimpiade, i stać ich było na to.

        Polsk nigdy nie zrozumie jak to się dzieje i zawsze znajdzie wymówkę w
        stylu "komuna nas zniszczyła". W między czasie polska jest na ostatnim miejscu
        kandydatów do EU, a w tym roku ma być jeszcze gorzej.Z opublikowanych wczoraj
        statystyk, wzrost gospodarczy u kandydatów do EU będzie wszędzie
        pozytywny ,tylko nie w polsce .
        Ciekaw jestem jaką populistyczną wymówke dla ślepego społeczeństwa znowu
        przyszykuje Polski rząd.

        Takie negatywne zmiany jakie zaszły w ostatnich latach ,w społeczeństwie i
        gospodarce ,to nawet komuna nie dokonała takiego spustoszenia .
        Oczywiście na Polską świadomość i polski system wartości nie można od was
        oczekiwać że wy zrozumiecie o czym ja piszę.
        Jedno co umiecie robić,to żebrać od innych krajów ,czego się nawet nie
        wstydzicie i do czego się nawet pani minister oficjalnie w TV przyznała.

        Do europy wam zostało ok. 2 lata, nie macie innego wyboru jak iść do niej na
        kolanach . I to nie dla tego że wy tak chcecie, ale dla tego bo wasz najleprzy
        przyjaciel z zachodu tak chce i wam narzuci taką wole.
      • Gość: aj Re: O olimpiadzie i transmisji IP: *.methodstudios.com 27.02.02, 21:01
        Zazdroszcze ci. Rozumiem, ze nie pracujesz, masz kupe szmalu i
        moglbys ogladac transmisje na okraglo. Dla mnie, ktory wraca po 7 do
        domu, to bylo akurat. Warto moze dodac, ze wielu sportow "olimpijskich"
        nie trawie i jakos szczesliwie wybor NBC pokrywal sie z moim. Brak
        wielogodzinnych transmisji z biatlonu i skokow mi zupelnie nie
        przeszkadzal. Co do reklam, to coz one sa i tak jest i bedzie.
        Moja krytyka olimpiady to tylko i wylacznie przestarzaly dobor sportow.
        Prahistoryczne zawody typu biatlon, w ktorych mozna zdobyc kilkanascie
        medali i miekki snowboard z jednym! medalem to skandal. Ale mam
        nadzieje, ze nowy przewodniczacy wygladajacy nowoczesnie to zmieni.
    • Gość: peter Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.unknown.uunet.be 27.02.02, 16:02
      reakcje na olimpiade nie tylko w Polsce byly krytyczne. O amerykanskim
      szowinizmie pisala prasa holenderska, francuska, niemiecka nawet angielska i
      szwajcarska i pewnie wiele innych. Twoj problem jest taki ze amerkanska
      prymitywna, popularna wrecz ludowa propaganda takie ci robi pranie mozgu, ze
      nie wiesz ze poza Polska i Ameryka sa jeszcz jakies inne osrodki opiniotworcze.
      Gdybys nie byl z Polski pewnie by sie to ograniczalo tylko do Ameryki. Nie bede
      sie tu rozpisywal, ale wspomne tylko afere rozpoczecia. Slowa rozpoczynajace
      olimpiade "Oglaszam .... igrzyska olimpijskie za otwarte" zostaly wybrane nie
      przypadkowa. Rozpoczynajac olimpiade tylko one moga byc wypowiedziane i bylo to
      do tej pory scisle przestrzegane zeby nie urzywac olimpiady do zadnych celow
      polityzcnych czy tez narodowych. Tej tradycji trzymali sie wszyscy lacznie z
      Hitlerem otwirajacym igrzyska w 1936. Niestety polglowek Bush pewnie nie
      zdawal sobie sprawy co robi i palnal jak zwykle zreszta w dobrym amerykansko-
      szowinistycznym stylu, tak jak w Japoni pomylil sobie deflacje z dewaluacja co
      tez mialo swoje konsekwencje. Pozniej to juz byla tylko konsekwencja tego
      zdarzenia. Zdaje sobie sprawe ze Ameryka to nie tylko szowinizm, zylem i
      studiowalem w Bostonie i bylem w srodowisku universytecko-lewicowym. Tam opinie
      sa zupelnie inne. Ty chyba padles ofira bardziej prymitywnej i ludowej strony
      kultury amerykanskiej i wiem ze juz sie z tego nie wyleczusz.
      • Gość: Swiatlo Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.easypower.com 27.02.02, 19:02
        No wiec jezeli twoj "pozytywny" kontakt z Ameryka to srodowiska uniwersytecko-
        lewicowe, to musze ci powiedziec ze byla to najgorsza z mozliwych reprezentacja
        spoleczenstwa amerykanskiego. Ja osobiscie nazywam tych ludzi smieciem
        spoleczenstwa. W Polsce jest tez mnostwo tego barachla. Snobistyczna,
        zarozumiala, destrukcyjna, impotentna i niezdolna do czegokolwiek umarla klasa
        wywodzaca sie jeszcze z upiorow lat 60-tych.
        Ja ci powiem co to jest prawdziwe spoleczenstwo amerykanskie. To sa bardzo
        wyksztalceni i otwarci ludzie ktorzy uczciwie i ciezko pracuja na siebie i
        swoje rodziny, ludzie ktorzy bardzo duzo swojego czasu i srodkow oddaja na ich
        wlasne srodowisko, dla ktorych ich ulica, ich miasto, ich kraj to jest tak samo
        jak ich wlasna rodzina. Spedzaja duzo czasu z dziecmi uczac ich uczciwosci,
        wiary, pracy i moralnosci. Sa bardzo autentycznie religijni. Sa tez bardzo
        otwarci na wszystko co jest inne, bo wiedza ze roznorodnosc to jest potega ich
        kraju. Ludzie ktorzy wiedza ze oni autenycznie ksztaltuja caly kraj, ktorzy
        czuja na wlasnych barkach odpowiedzialnosc na cala Ameryke. Ludzie ktorzy nie
        ogladaja sie na innych, ale sami przystepuja do akcji, kiedykolwiek taka akcja
        jest konieczna. Jest to prawdziwe spoleczenstwo obywatelskie, jakiego caly
        swiat moze tylko pozazdroscic.
        Ludzie ktorzy czuja autentyczna dume z ich kraju, bo wiedza ze kazde
        osiagniecie Ameryki jako calosci jest takze ich wlasnym indywidualnym
        osiagnieciem.
        Dla nas Polakow wymachiwanie flaga jest oznaka kiczu, dla nich jest to
        autentycznym wyrazeniem ich milosci do swego kraju.
        I dlatego maja oni prawo do wyrazania swoich uczuc kiedykolwiek i gdziekolwiek,
        wlacznie z Igrzyskami Olimpijskimi.
        Jest tez taka prawda, ktora swiatu kluje w oczy, ale nic na to nie mozecie
        poradzic poza pluciem, co zreszta robicie. Ta prawda jest to, ze Ameryka nie
        potrzebuje swiata, natomiast swiat potrzebuje Ameryki.
        Amen..
        • Gość: peter Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.unknown.uunet.be 27.02.02, 19:33
          Swiatlo a raczej Ciemnota,

          Myslisz ze jesli bedziesz konczyl kazda twoja wypowiedz przez Amen, doda to
          swietosci czy prawdy twoim wypowiedziom. W kazdym razie bardzo by tego
          potrzebowaly.
          Nie wiem w jakiej dziedzine Ameryka jest niezalezna ale jezeli chodzi o
          ekonomie to jest ona bardziej zprzezona z swiatowa niz jakakolwiek inna. Z tego
          powodu tez zalezna. Zadluzenie zagraniczne kilkukrotnie przekracza np
          zadluzenie krajow europejskich wobec ameryki. Kraj ten zyje nie tylko na kredyt
          u innych ale sam tez inwestuje olbrzymie sumy w ameryce lacinskiej, azij,
          europie. Sprzezenie gospodarki swiatowej jest coraz wieksze i mowienie o jakies
          samowystarczalnosci obecnie jest totalna bzdura a juz najwieksza w przypadku
          Ameryki. Nikt nie jest somowystarczalny i wszyscy sie nawzajem potrzebuja.
          Gospodarka ameryki jest duza ale mimo wszystko to "tylko" (rozne szacunki) 16%
          gospodarki swiata. Np mala Japonia to ekonomicznie 55% Ameryki.
          Wiele z moich znajomych by sie usmiechnelo slyszac o twoim prymitywnym
          patriotizmie, ktory zostal ci wpojony w Polsce a ty pozniej go przelales na
          nowy kraj.
          • Gość: Apollo Re: Peter IP: *.enter.net 27.02.02, 19:42
            Szkoda poswiecac tobie nawet chwili uwagi.A tak ogolnie czy Belgowie w dalszym
            ciagu sa nr. jeden w udzielaniu kredytow,jezeli jestes w temacie chociaz nie
            mysle!!!???
            Kredyt belgijski to takie cos za co bierze sie 10000$ prowizji w pomieszczeniu
            do zludzenia przypominajacym odzial Banku a po miesiacu pozostaja tylko
            zwiedle liscie z kwiatow i plac biznesmenow z krajow bylego bloku
            socjalistycznego.
            • Gość: peter Re: Peter IP: *.unknown.uunet.be 27.02.02, 20:09
              Przesledz sobie rozwoj wymiany w inwestycjach miedzy europa a usa tylko w
              ostanich latach. Piewcy liberalizmu wykorzystywali to jako argument dla swojej
              teorii. Jezeli byloby odowrotnie tzn ze inwestycje w europie sa bardziej
              rentowne, bylaby to zupelnie jakas nowosc. Ameryka od lat charakteryzuje sie
              jedna z wyzszych rentownosci a cykl w ramach ROI jest w wiekszosci branz
              krotszy niz np we Francji czy w Europie ogolnie. W pewnych krajach bylo
              zagrozenie ze ich firmy moga zaczac inwestowac wiecej za granica niz u siebie.
              Tak samo firmy amerykanskie majac u siebie dogodne warunki nie wychodzily z
              kapitalem.
              Nie wiem do jakich bakow choziles w Belgii ale chyba to co opisales swiadczy
              pozycji jakej tu "zdobyles" ktorej poziom jest pewnie wprost proporcjonalny do
              twojego poziomu intelektualnego, zupelnie zreszta zasluzenie. Ja sam nie jestem
              ani zadnym starym ani nowym patryjota, to uczucie jest mi zupelnie obce, gdyz
              od urodzenia zylem w roznych krajach obecnie w Belgii chyba z tego powodu ze sa
              tu instytucje europejskie i ze wzgledu na jej kosmopolityczny charakter.
              Wczesniej przez 3 lata pracowalem w Londynie i Bostonie u Andersena. Na moim
              koncie mam jeszcze innych 9 krajow i pewnie bedzie sie to zwiekszac.
              Rada na przyszlosc jezli nawet przypuszczasz ze masz o czym pojecie jak glupi
              Jasio o orgii to nie boj sie go wypowiedziec, mimo ze po tym opisie banku
              rozumiem zrodlo twoich kompleksow.
        • Gość: dodo Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: 209.226.65.* 27.02.02, 19:39
          Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

          > No wiec jezeli twoj "pozytywny" kontakt z Ameryka to srodowiska uniwersytecko-
          > lewicowe, to musze ci powiedziec ze byla to najgorsza z mozliwych reprezentacja
          >
          > spoleczenstwa amerykanskiego. Ja osobiscie nazywam tych ludzi smieciem
          > spoleczenstwa. W Polsce jest tez mnostwo tego barachla. Snobistyczna,
          > zarozumiala, destrukcyjna, impotentna i niezdolna do czegokolwiek umarla klasa
          > wywodzaca sie jeszcze z upiorow lat 60-tych.
          > Ja ci powiem co to jest prawdziwe spoleczenstwo amerykanskie. To sa bardzo
          > wyksztalceni i otwarci ludzie ktorzy uczciwie i ciezko pracuja na siebie i
          > swoje rodziny, ludzie ktorzy bardzo duzo swojego czasu i srodkow oddaja na ich
          > wlasne srodowisko, dla ktorych ich ulica, ich miasto, ich kraj to jest tak samo
          >
          > jak ich wlasna rodzina. Spedzaja duzo czasu z dziecmi uczac ich uczciwosci,
          > wiary, pracy i moralnosci. Sa bardzo autentycznie religijni. Sa tez bardzo
          > otwarci na wszystko co jest inne, bo wiedza ze roznorodnosc to jest potega ich
          > kraju. Ludzie ktorzy wiedza ze oni autenycznie ksztaltuja caly kraj, ktorzy
          > czuja na wlasnych barkach odpowiedzialnosc na cala Ameryke. Ludzie ktorzy nie
          > ogladaja sie na innych, ale sami przystepuja do akcji, kiedykolwiek taka akcja
          > jest konieczna. Jest to prawdziwe spoleczenstwo obywatelskie, jakiego caly
          > swiat moze tylko pozazdroscic.
          > Ludzie ktorzy czuja autentyczna dume z ich kraju, bo wiedza ze kazde
          > osiagniecie Ameryki jako calosci jest takze ich wlasnym indywidualnym
          > osiagnieciem.
          > Dla nas Polakow wymachiwanie flaga jest oznaka kiczu, dla nich jest to
          > autentycznym wyrazeniem ich milosci do swego kraju.
          > I dlatego maja oni prawo do wyrazania swoich uczuc kiedykolwiek i gdziekolwiek,
          >
          > wlacznie z Igrzyskami Olimpijskimi.
          > Jest tez taka prawda, ktora swiatu kluje w oczy, ale nic na to nie mozecie
          > poradzic poza pluciem, co zreszta robicie. Ta prawda jest to, ze Ameryka nie
          > potrzebuje swiata, natomiast swiat potrzebuje Ameryki.
          > Amen..

          swiatlo - opamietaj sie, bo przybierasz styl gomulki - sam jestes chyba "upiorem
          z lat 60-tych"! takiej ameryki jaka opisujesz to nawet w bajkach nie ma.
          i dobrze, bo nie o to chodzi zeby zyc mitologia tylko zwyczajna normalnoscia.
          amerykanie jacy sa, kazdy wie - nie musisz im stawiac takiego pomnika, bo tylko
          sam sie osmieszasz.
          • Gość: Apollo Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.enter.net 27.02.02, 19:47
            Przytocze jedna z wypowiedzi w USA ktora do niedawna mnie bardzo denerwowala a
            obecnie z ktora sie zgadzam.
            Niech ci z Europy spiepszaja do siebie i tam dusza sie we wlasnym SOSIE,a my
            spokojnie bedziemy dochodzili do siebie po opluciu Naszego Wysilku.
            Na szczescie tych pustych ludzi jest malo duzo za malo zeby wyrzadzili krzywde
            ale sa niestety!!!
            • Gość: Swiatlo Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.easypower.com 27.02.02, 20:13
              Gość portalu: Apollo napisał(a):

              > Przytocze jedna z wypowiedzi w USA ktora do niedawna mnie bardzo denerwowala a
              > obecnie z ktora sie zgadzam.
              > Niech ci z Europy spiepszaja do siebie i tam dusza sie we wlasnym SOSIE,a my
              > spokojnie bedziemy dochodzili do siebie po opluciu Naszego Wysilku.
              > Na szczescie tych pustych ludzi jest malo duzo za malo zeby wyrzadzili krzywde
              > ale sa niestety!!!

              No wiec cale szczescie dla nas, ze ci opluwacze Ameryki przede wszystkim opluwaja
              sami siebie. Ameryka jest dla nich zbyt wysoko, aby zdolali ja opluc, a oni sa z
              kolei zbyt mali. Slina ich wiec leci nie dalej niz na ich wlasne brody.


        • Gość: ........ Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 02:10
          Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

          > No wiec jezeli twoj "pozytywny" kontakt z Ameryka to srodowiska uniwersytecko-
          > lewicowe, to musze ci powiedziec ze byla to najgorsza z mozliwych reprezentacja
          >
          > spoleczenstwa amerykanskiego. Ja osobiscie nazywam tych ludzi smieciem
          > spoleczenstwa. W Polsce jest tez mnostwo tego barachla. Snobistyczna,
          > zarozumiala, destrukcyjna, impotentna i niezdolna do czegokolwiek umarla klasa
          > wywodzaca sie jeszcze z upiorow lat 60-tych.
          > Ja ci powiem co to jest prawdziwe spoleczenstwo amerykanskie. To sa bardzo
          > wyksztalceni i otwarci ludzie ktorzy uczciwie i ciezko pracuja na siebie i
          > swoje rodziny, ludzie ktorzy bardzo duzo swojego czasu i srodkow oddaja na ich
          > wlasne srodowisko, dla ktorych ich ulica, ich miasto, ich kraj to jest tak samo
          >
          > jak ich wlasna rodzina. Spedzaja duzo czasu z dziecmi uczac ich uczciwosci,
          > wiary, pracy i moralnosci. Sa bardzo autentycznie religijni. Sa tez bardzo
          > otwarci na wszystko co jest inne, bo wiedza ze roznorodnosc to jest potega ich
          > kraju. Ludzie ktorzy wiedza ze oni autenycznie ksztaltuja caly kraj, ktorzy
          > czuja na wlasnych barkach odpowiedzialnosc na cala Ameryke. Ludzie ktorzy nie
          > ogladaja sie na innych, ale sami przystepuja do akcji, kiedykolwiek taka akcja
          > jest konieczna. Jest to prawdziwe spoleczenstwo obywatelskie, jakiego caly
          > swiat moze tylko pozazdroscic.
          > Ludzie ktorzy czuja autentyczna dume z ich kraju, bo wiedza ze kazde
          > osiagniecie Ameryki jako calosci jest takze ich wlasnym indywidualnym
          > osiagnieciem.
          > Dla nas Polakow wymachiwanie flaga jest oznaka kiczu, dla nich jest to
          > autentycznym wyrazeniem ich milosci do swego kraju.
          > I dlatego maja oni prawo do wyrazania swoich uczuc kiedykolwiek i gdziekolwiek,
          >
          > wlacznie z Igrzyskami Olimpijskimi.
          > Jest tez taka prawda, ktora swiatu kluje w oczy, ale nic na to nie mozecie
          > poradzic poza pluciem, co zreszta robicie. Ta prawda jest to, ze Ameryka nie
          > potrzebuje swiata, natomiast swiat potrzebuje Ameryki.
          > Amen..
          * Az dziw bierze ze mozna tak sie rozpisac. Przecudne jest
          spoleczenstwo amerykanskie. Dlaczego wiec tak mocno, prawie w
          kazdym zakatku swiata jest wysmiewane i nieakceptowane? Dlatego ze
          ono wprawdzie nie istnieje. Istnieje jedynie jego sztuczna
          podobizna gdzie kazdy komus wtoruje: jeden wzoruje sie na
          Bushu, druga na feministycznym swiatopogladzie, dla innych
          wspanialych Michael Jordan jest hero, dla trzecich caly zdechly
          Hollywood itd. Dolar zas jest oslepieniem jak tez i awangarda
          przednia dla wiekszosci jej obywateli. Nikt nie ma swojego JA w
          Ameryce. A z tym "ja" wiadomo ze wiaze sie swoj honor. Gdy
          zas chodzi o flage i honor z nia zwiazany powiewacie ja
          najczesciej wtedy gdy agresja jest dokonywana przez wasze
          wojska. Wtedy kiedy ludzie innych narodowosci niewinnie gina,
          wiekszosc Amerykanow przyozdabia swoje domy w gwiezdne i
          pasiaste plotna, wozi je ze soba przypiete do aut itp. -
          praktycznie wszedzie. Jest to tylko potwierdzeniem arogancji,
          slepoty o tepym i pustym umysle, nic wiecej. Jezeli Ameryka nie
          potrzebuje swiata dlaczego w ten swiat tak agresywnie wlazi?
          Przeciez waszych wojsk nigdzie nie chca, a one prawie wszedzie
          sa, a co najwazniejsze - chca byc wszedzie. Dlaczego? Moze
          nareszcie pora zrozumiec ze to wy jestescie dzisiaj problemem
          swiata nie odwrotnie. To "dzieki" wam Polacy sa w Afganistanie
          i nie tylko. Piszac Wam nie Ciebie i Tobie podobnych mialem
          na mysli. Ty tworzysz to spoleczenstwo amerykanskie ktore
          faktycznie zasluguje na slowa uznania. A to ze tak piszesz
          to tez nie jest Twoja wina. CNN i jej podobne maja swoja
          niesamowita sile dzialanie na umysly ludzkie ( szczegolnie swoje,
          amerykanskie). Pozdrawiam
      • Gość: aj Re: O olimpiadzie, Polakach,.. do petera IP: *.methodstudios.com 27.02.02, 20:45
        Z calym szacunkiem dla twojego wspanialego wyksztalcenia (rozumiem, ze
        zdobytego w Ameryce do ktorej zioniesz teraz nienawiscia) i historii pracy
        (Andersen - czy to nie oni rozlozyli Enron wink), to masz podstawowe problemy
        ze zrozumieniem prostych rzeczy, jak temat dyskusji. Ale to jest dosc typowe
        dla lewakow ze srodowisk uniwersyteckich. Traktowani oni sa przez
        normalnych ludzi, jak mamuty, hipisi i temu podobni. Jeszcze nie mental,
        ale blisko. Wiec jesli powolujesz sie na te zrodla, to zycze szczescia.
        Jak szybko zakwalikowales mnie do szowinizmu, gdy ja tylko stwierdzilem,
        ze podobaly mi sie igrzyska! Od razu zaczales pokrzykiwac na Ameryke,
        choc ja nawet nie wspomnialem o niczym, co mogloby urazic inne nacje.
        Przypomina mi sie stary dowcip z komunistycznych czasow: na kolejne
        zarzuty o brak wolnosci itp, Rosjanin zabulgotal i wydusil - "a u was to bija
        Murzynow!"
        Swiatlo ma racje, Europa po prostu cierpi z powodow ogromnych
        kompleksow jakie ma w stosunku do Ameryki. A juz tacy jak ty, ktorym
        Ameryka dala wyksztalcenie, wymachujacy piescia sa zalosni.
        Tu me fais gerber...
        • Gość: Wojtek Re: O olimpiadzie, Polakach,.. do petera IP: *.riv-dyn.charterpipeline.com 27.02.02, 22:19
          aj napisał(a):

          > Jak szybko zakwalikowales mnie do szowinizmu, gdy ja
          tylko stwierdzilem,
          > ze podobaly mi sie igrzyska! Od razu zaczales
          pokrzykiwac na Ameryke,
          > choc ja nawet nie wspomnialem o niczym, co mogloby
          urazic inne nacje.

          Nie prawda. Nie pisales tylko o olimpiadzie, naplules
          miedzy wierszami na Polske i Polakow.

          Nie prawda jest rowniez to ze dla wszystkich Polakow
          wymachiwanie flaga jest oznaka kiczu. Zawsze jak sie
          przedstawiam na poczatku wykladu puszczam polska flage na
          pierwszym slajdzie. Wzruszam sie gdy slysze polski hymn.
          Moze to sa wielkie bzdury, ale jestem dumny ze swojego
          niedoskonalego kraju.

          Szanuje poglady wszystkich. Dziwie sie, jednak, ze
          dyskusje (?) prowadzi sie na tym forum w taki sposob.
          Kazdy pluje na kazdego. Widac hamstwo istnieje na calym
          swiecie.

          pozdrawiam
          • jot-23 Re: O olimpiadzie, Polakach,.. do petera 27.02.02, 22:23
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            co do tej klasy gospodarza co ma zostawiac pierwszy plan gosciom? w jakim sensie?
            na poczatku swojego postu masz akapit o TV i jak ci sie wymiotowac chcialo...czy
            mam rozumiec ze w tv mieli z grzecznosci pokazywac obcokrajowcow? czy tez to
            gdzie indziej byli ci obcokrajowcy spychani na dalszy plan?
        • Gość: peter Re: O olimpiadzie, Polakach,.. do petera IP: *.unknown.uunet.be 28.02.02, 14:27
          Co do oceny Andersena to sie zgadzam zupelnie - firma bez sensu ale akurat
          Enron to byl dzial audytu. Ja bylem w Business Consulting a to sa prawie jak
          dwie rozne firmy. Jezli chodzi o wyksztalcenie w Stanach to nikt mi go nie dal
          ja po prostu sam sobie je wzialem placac nawet sporo. Moje inne dwa Master's
          zdobylem w Niemczech i Francji nie placac nic za podobna jakosc. Czyli jezli
          juz to tam moglbym byc za cos wdzieczny. Poza tym szowinizm czy nacjonalizm
          razi mnie w kazdym spoleczenstwie, takze polskim. W przypadku Ameryki jest on
          bardzo widoczny ale niereprezentatywny dla calego kraju. Podczas moich pobytow
          tam i kontaktow z moimi przyjaciolmi moglbym nawet przypuszczac ze jest to
          jeden z najbardziej liberalno-lewicowych (w sensie amerykanskim tego slowa)
          spoleczenstw, gdybym od czasu do czasu nie ogladal TV. Ja najwiecej czasu
          spedzilem w Boston i NY ale teraz nawet tam zmienily sie nastroje. Podczas
          mojego ostatniego pobytu w grudniu zszokowaly mnie niektore reakcje na
          wypowiedzi intelektualistow i profesorow z mojego Universytetu opisujace je
          jako antyamerykanskie i antypatriotyczne. A oni chcieli w jakis sposob podjac
          dyskusje na temat genezy tego co sie stalo 9/11- bez emocji. Rozumiem tego
          rodzaju reakcje w Teksasie ale w NY czy Bostonie to zupelna nowosc. Nawet jedna
          universytecka gazeta tak zareagowala - wczesniej niedopomyslenia.
          Dlatego chyba nic dziwnego ze Olimpiada wygladala jak wygladala.
          Europejczycy moze maja kompleks wobec Ameryki ale wyzszosci. W Europie nichec
          wobec Ameryki i spogladanie na nia z gory zniknely za czasow sympatycznego
          lewicojacego prezydenta Clintona. Teraz zaczynajac te stare uczucia odrzywac
          jak z czasow wojny w wietnamie wraz z nowa administracja. Europa wie ze jest
          slabsza militarnie, ale tez jej na tym nie zalezy. Europa chce forsowac inny
          model stosunkow miedzynarodowych, nie opartych na sile i konfrontacji, takie sa
          przynajmniej idealy. Chyba efekty sa tego lepsze. W Ameryce zapomnieli starej
          zasady ze wojna sama soba sie zywi. Ma wewnetrzna logike, ktora trudno przerwac.
          Skandalem sa dla mnie nowe budzety obrony porownywalne z czasow zimnej wojny w
          kraju o sladowej opiece socjalnej z 3% do 4% ludnosci w wieziniach, z milonami
          bezdomnych, gdzie srednia oczekiwana dlugosc zycia czarnej ludnosci dorownuje
          tej z Bangladeszu. 5 lat temu bylem w szoku gdy pojechalem z Bostonu do
          Waszyngtonu na tamtejszy universytet stanowy, ani on drogi i ani elitarny i
          zauwazylem ze w miescie z olbrzymia populacja afro-amerykanow tylko paru z nich
          znalazlo droge na te uczelnie. Statystyki sa tutaj szokujace. Na mojej uczelni
          wiecej bylo Japonczykow z Japoni niz przedstawicieli amerykanskich mniejszosci
          rasowych. W Europie jest to niedopomyslenia. Nie chce nawet mowic o innych
          szkolach gdzie kwoty spelniala tylko role symboliczna i pewnie uspakaja
          sumienie. No ale coz, pomyslnych wydadkow na rakiety i dumy z tego.
    • Gość: sdm25 Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: *.riv-dyn.charterpipeline.com 27.02.02, 23:46
      Wojtek - tak trzymac!!!!!
      • jot-23 Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. 28.02.02, 00:36
        Gość portalu: sdm25 napisał(a):

        > Wojtek - tak trzymac!!!!!

        wojtek to jakis twoj roomate? dobrze ci trzyma? :> no to tak trzymac :>
        • tea_4_2 Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. 28.02.02, 04:54
          Organizacja olimpiady byla bardzo dobra czego nie mozna powiedziec o transmisji
          w NBC. Nie do konca podbalo mi sie jednak laczenie igrzysk z 9/11.

          Jezeli chodzi o udzial Polakow to wydaje mi sie, ze przyczyn braku sukcesow
          naszej ekipy jest wiele, poczawszy od pozostawiajacego wiele do zyczenia
          profesjonalizmu na sprawach finansowych skonczywszy.

          Ponadto irytujacy jest fakt zignorowania przez polskie media udzialu Walesy w
          ceremonii otwarcia; poza Adamem i jego kibicami to jedyny polski akcent na
          poziomie. Zreszta juz od dawna mowie rodzicom w Polsce zeby przestali placic
          abonament na 1 i 2.

          Poza zlotem dla Australijczyka niezly byl ten amerykanski zawodnik, ktory
          maszerujac w ceremonii zamknieca krzykna do kamery "I NEED A JOB!"

          smile
          tea



    • Gość: Toto Belgia??? IP: *.proxy.aol.com 28.02.02, 04:40
      A ja slyszalem ze w Belgii to jest strasznie duzo pedofili.
      • Gość: dodo Re: Belgia??? IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 13:07
        Gość portalu: Toto napisał(a):

        > A ja slyszalem ze w Belgii to jest strasznie duzo pedofili.

        i oni tez beda miec swoja olimpiade? smile
        • Gość: Toto Re: Belgia??? IP: *.proxy.aol.com 28.02.02, 14:43
          Hehehehe.W wiezieniu gdzie sie nimi zaopiekuja inni .
          • Gość: dodo Re: Belgia??? IP: 209.226.65.* 28.02.02, 15:32
            Gość portalu: Toto napisał(a):

            > Hehehehe.W wiezieniu gdzie sie nimi zaopiekuja inni .

            sport to zdrowie smile
    • jot-23 Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. 01.03.02, 00:27
      Nasza slawa lyzwiarstwa figurowego:

      "Jedzenie bylo fatalne. Podawano nam amerykanskie potrawy, pozbawione wielu
      skladnikow odzywczych, podobne do tych jakie serwowane sa w restauracjach Mc
      Donald'sa. Stesknilem sie za polskim jedzeniem. Dzis na kolacje spozyje dzika,
      ktorego upolowalem przed igrzyskami."

      Wot i cala kwintesencja naszego koltunstwa.

      • Gość: Toto skladniki odzywcze IP: *.proxy.aol.com 01.03.02, 05:30
        A te skladniki odzywcze w polskim jedzeniu to ten dzik czy litr samogonu co z
        nim idzie?smile
      • Gość: WC Riposta IP: *.sympatico.ca 01.03.02, 14:44
        jot-23 napisał(a):

        > Nasza slawa lyzwiarstwa figurowego:
        >
        > "Jedzenie bylo fatalne. Podawano nam amerykanskie potrawy, pozbawione wielu
        > skladnikow odzywczych, podobne do tych jakie serwowane sa w restauracjach Mc
        > Donald'sa. Stesknilem sie za polskim jedzeniem. Dzis na kolacje spozyje dzika,
        > ktorego upolowalem przed igrzyskami."
        >
        > Wot i cala kwintesencja naszego koltunstwa.

        Z tej samej beczki ...
        Sprawa niedożywienia białoruskich biatlonistów biorących udział w igrzyskach
        olimpijskich w Salt Lake City wywołała burzę w Mińsku. Osobiście interweniował
        prezydent Aleksander Łukaszenka. Zdaniem białoruskich działaczy sportowych,
        biatloniści nie dostawali pełnowartościowych obiadów "z winy organizatorów".
        Prezydent Białorusi na posiedzeniu rządu nakazał, aby natychmiast rozwiązano tę
        palącą kwestię. Sportowcy walczą na wysokości dwóch tysięcy metrów, gdzie nie ma
        nawet czym oddychać - pouczył ministrów. Po powrocie z zawodów wieczorem nie mają
        czego jeść. "To tak, jakby ktoś mi do duszy napluł" - powiedział Łukaszenka.
        Białoruska ambasada w USA na polecenie ministra spraw zagranicznych Michaiła
        Chwastowa natychmiast opłaciła posiłki dla biatlonistów.


        (PAP&GS) Wprost Nr 9/3 marca 2002

    • Gość: paul Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. IP: 193.0.117.* 01.03.02, 14:54
      Igrzyska byly po prostu takie sobie. Wydano mnostwo pieniedzy (podobno najwiecej
      w historii) zapewne z zamiarem organizacyjnego przebicia Sydney 2000, ktorego
      jednak zapewne dlugo nikt nie przebije. I do tego te afery... Wspolczesny sport
      to niestety przekupstwo i farmaceutyki, ale nie ma sie co dziwic, skoro chodzi o
      pieniadze.
      • jot-23 Re: O olimpiadzie, Polakach, zlosci i glupocie. 01.03.02, 15:22
        Gość portalu: paul napisał(a):

        > Igrzyska byly po prostu takie sobie. Wydano mnostwo pieniedzy (podobno najwiece
        > j
        > w historii) zapewne z zamiarem organizacyjnego przebicia Sydney 2000, ktorego
        > jednak zapewne dlugo nikt nie przebije. I do tego te afery... Wspolczesny sport
        >
        > to niestety przekupstwo i farmaceutyki, ale nie ma sie co dziwic, skoro chodzi
        > o
        > pieniadze.

        nie miej zludzen paul... to ZAWSZE byly pieniadze, nie bylo nigdy czystego
        altruistycznego sportu. zaczyna sie entuzjastycznie w wieku lat 12-tu na boisku ,
        pozniej pojawiaja sie dzialacze, alternatywa pracy w magazynie itd...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka