Dodaj do ulubionych

Denazyfikacja

IP: *.clover.com.au 13.03.02, 11:19
Irytacja młodych Niemców na ciągłe przypominanie im nazistowskiej przeszłości
Niemiec jest doprawdy bardziej uzasadniona niż irytacja młodych Polaków na
przypominanie im, że PRL istniała, i to znacznie paskudniejsza niż im się
wydaje. Dlaczego?

Jedno słowo: DENAZYFIKACJA.

Jakkolwiek niekonsekwentna, niedokończona i nie uwieńczona pełnym sukcesem by
nie była polityka denazyfikacji Niemiec po zakończeniu II wojny światowej, jest
faktem, że w Polsce po upadku PRL nie doszło w ogóle do żadnej - nawet
niepełnej i niekonsekwentnej - dekomunizacji.

Dekomunizacja została udaremniona krzykiem i groteskowymi argumentami, przez
tych, którzy mieli na niej najwięcej do stracenia, czyli przez samych
komunistów. Daliśmy sobie wszyscy wmówić, że pies powinien mieć decydujący głos
w sprawie sensu lub bezsensu zatrudnienia rakarza. Dziś jest na dekomunizację
prawdopodobnie już za późno.

Winni zmarnowania życia pokolenia Polaków w latach 1944-89 i cofnięcia
cywilizacyjnego Polski o 50 lat względem Europy Zachodniej, uniknęli już nie
to, że kary, ale nawet odsunięcia od prominentnych stanowisk życia
publicznego. Skutki jakie są, każdy widzi. Tylko patrzeć, jak postawią
Jaruzelskiemu pomnik w Warszawie, a na cokole będzie napisane "Bojownikowi o
Wyzwolenie spod Jarzma Komunizmu - Rodacy". Ciekawe, czy odlany w brązie
Jaruzelski będzie miał na piersi swój Order Lenina.

Nie bez przyczyny trudno znaleźć dziś we współczesnych polskich publikacjach
choćby słowo o denazyfikacji. Warto spojrzeć do źródeł zagranicznych, w druku
lub w Internecie.

Alianci zachodni uwięzili w Niemczech, w końcowej fazie wojny 178 000 członków
NSDAP jako byłych funkcjonariuszy partii nazistowskiej i państwa
hitlerowskiego, w celu przeprowadzenia dochodzeń i ewentualnego ukarania.
Rosjanie uwięzili, w swojej strefie okupacyjnej, 67,000 członków NSDAP. 12
stycznia 1946 roku Aliancka Rada Kontroli Okupowanych Niemiec (Allied Control
Council for Germany) wydała wytyczne dla procesu denazyfikacyjnego, a 12
października 1946 przepisy wykonawcze. Przepisy denazyfikacyjne wymagały, aby
każdy były członek NSDAP został sklasyfikowany w jednej z pięciu kategorii:

6. Przestępca wysokiego znaczenia (major offender);
7. Przestępca (offender);
8. Przestępca małego znaczenia (lesser offender);
9. Szeregowy nazista (follower);
10. Osoba wolna od zarzutów (person exonerated)

Każdy członek NSDAP musiał złożyć w alianckiej komendanturze wojsk okupacyjnych
wypełniony, niezmiernie szczegółowy kwestionariusz z życiorysem, dokładnie
opisując co robił w latach 1933-45, czym zarządzał, jakich miał podwładnych i
kto to może potwierdzić. Wielu klamało, wielu pomyślnie się wykręciło. Ale
wielu podało prawdę, wielu zlapano na kłamstwie, wielu zostało ukaranych.

W 1948 roku Rosjanie zakończyli denazyfikację w swojej strefie okupacyjnej,
ponieważ uznali, że nie ma już potrzeby jej kontynuowania. Kogo mieli
rozstrzelać lub wywieźć - wywieźli i rozstrzelali. Pozostali naziści
przyłączyli się do partii komunistycznej. Aż do ostatnich dni NRD w Biurze
Politycznym Komitetu Centralnego wschodnioniemieckiej partii komunistycznej
(SED) znajdowały się osoby z nazistowską przeszłością.

W zachodnich strefach okupacyjnych Niemiec proces denazyfikacji (przejęty po
1948 roku od alianckich władz wojskowych przez cywilne władze niemieckie) trwał
aż do 1954 roku. Wydano dobrze ponad trzy miliony (dokladnie 3 410 728)
postanowień denazyfikacyjnych - albo oczyszczających z zarzutów, albo
zakazujących piastowania funkcji publicznych, albo kierujących akt oskarżenia o
popełnione przestępstwa do niemieckich sądów powszechnych.

Proces denazyfikacji w Niemczech był pełen sprzeczności i niekonsekwencji. Ale
nie aż takich, aby na przykład


- były Reichsminister mógł zostać prezydentem Niemiec,
- były gauleiter NSDAP mógł zostać premierem,
- byli pracownicy gestapo i RSHA trzonem służb specjalnych powojennego
państwa,
- były sędzia Volksgericht III Rzeszy dalej sędzią,
- były prokurator Rzeszy dalej prokuratorem, albo
- były ambasador Rzeszy dyrektorem departamentu w niemieckim MSZ.


Tego w Niemczech nie było.

Nie bez pewnej racji irytują się zatem młodzi Niemcy, gdy stawia im się ciągle
do oczu III Rzeszę. Zwłaszcza, kiedy robią to Polacy, którzy odpowiedzialnych
za PRL zasadniczo uwolnili od wszelkiej odpowiedzialności, winy i kary. Według
dzisiejszych polskich kryteriów i praktyki, ścisłe kierownictwo III Rzeszy
zostałoby w 1945 roku zrehabilitowane na zasadzie "grubej kreski" i
przyłączyłoby się do powojennej odbudowy Niemiec.

Samemu sobie proszę odpowiedzieć, jak długo PRL-owski smród komunizmu ciagnąć
się będzie za III Rzeczpospolitą pod nieobecność - najłagodniejszej choćby -
dekomunizacji.

Na przykład takiej, w której byli etatowi funkcjonariusze PZPR od szczebla
sekretarza POP PZPR w górę nie mogliby zajmować stanowisk w administracji
państwowej, publicznych mediach, oraz przedsiębiorstwach z udziałem
(większościowym lub mniejszościowym) skarbu państwa, a także nie mogliby
kandydować do parlamentu przez okres, powiedzmy, 10 lat od daty wydania
certyfikatu dekomunizacyjnego . Mogliby natomiast spokojnie robić pieniądze w
sektorze prywatnym - z własnym, nie państwowym, kapitałem - i korzystać z
wszystkich innych praw obywatelskich. To tylko jedna z niezliczonych możliwości
wyrażenia dawniejszym "właścicielom PRL" łagodnej dezaprobaty.

Podkreślam, że nikt nigdy nie nawoływał w Polsce do jakiejkolwiek zemsty nad
trzema milionami szeregowych członków PZPR, których znakomita większość była w
partii ze strachu, konformizmu, głupoty lub małości. Nikt nigdy nie nawoływał
do żadnej "nocy długich noży", wieszania na latarniach, obozów pracy na trzy
miliony więźniów, czy nawet do osadzenia w więzieniach członków Politbiura. Ale
nieusunięcie z życia publicznego, powiedzmy, pierwszej pięćsetki
tzw. "działaczy partyjno-państwowych" PRL, dotrzymanie im gwarancji
nietykalności obiecanych w Magdalence, to był śmiertelny błąd.

Wiele jeszcze razy wszyscy będziemy przeklinać nasz konformizm, głupotę, małość
i ociąganie się z wyczyszczeniem PRL-owskiej stajni Augiasza. Nie jest żadnym
argumentem, że Wojciech Jaruzelski czy Mieczysław F. Rakowski nikogo OSOBIŚCIE
nie zabili. Osobiście nie zabił nikogo również Heinrich Himmler, kochający
dzieci i zwierzęta jarosz i miłośnik muzyki poważnej, ani Joseph Goebbels,
inwalida, wzorowy mąż, kochający ojciec pięciorga dzieci.

Ja naturalnie nie mam żadnych złudzeń, że jakakolwiek dekomunizacja naprawiłaby
krzywdy czy dokonała choćby cząstkowych zadośćuczynień. Procesowi denazyfikacji
w Niemczech też nie udało się tego dokonać.

Ale ważne jest choćby cząstkowe oczyszczenie atmosfery społecznej, moralne
potępienie komunistycznego plugastwa, o którym każdy słyszał, ale dziś wymyśla
dla niego miliony usprawiedliwień i uzasadnień. Jak wiadomo, śnieg przeszłości
jest zawsze bielszy, a kobiety cnotliwsze, więc PRL też się staje się coraz
bardziej pozytywna w miarę upływu czasu.

Niemcy jakoś sobie z tym poradzili. Jakoś się nie słyszy o masowej nostalgii
gówniarstwa za III Rzeszą w Niemczech. Publiczne pochwalanie nazizmu jest w
Niemczech ścigane i karane przez prawo. W Polsce, chór chwalców PRL nie słabnie
ani na chwilę. Zawołanie wielu dzisiaj to "za komuny było lepiej", czy
wręcz "komuno wróć!". W Niemczech, za napis na murze "Hitler wróć!" można
całkiem realnie trafić do więzienia.

Wymiar braku dekomunizacji w Polsce jest przede wszystkim moralny. Brak
czyjejkolwiek i jakiejkolwiek odpowiedzialności za 45 lat zniewolenia Polakow
zaowocował przerażającym wzrostem już i przedtem wysokiego poziomu polskiego
cynizmu i nihilizmu. Dziś, wszyscy w kraju wiedzą już na pewno, że nie ma
takiego świństwa, którego jeden Polak drugiemu by nie zrobił, nie ma takie
Obserwuj wątek
    • Gość: Stary Denazyfikacja (dokonczenie) IP: *.clover.com.au 13.03.02, 11:22
      Gość portalu: Stary napisał(a):

      > 6. Przestępca wysokiego znaczenia (major offender);
      > 7. Przestępca (offender);
      > 8. Przestępca małego znaczenia (lesser offender);
      > 9. Szeregowy nazista (follower);
      > 10. Osoba wolna od zarzutów (person exonerated)

      Numeracja kategorii denazyfikacyjnych naturalnie powinna byc 1-5. Zazalenia
      przyjmuje Bill Gates.


      ---------
      (dokonczenie)

      Dziś, wszyscy w kraju wiedzą już na pewno, że nie ma takiego świństwa, którego
      jeden Polak drugiemu by nie zrobił, nie ma takiego przekrętu, za jaki nie dałoby
      się uniknąć w Polsce odpowiedzialności, w tym także moralnej, i nie ma takiego
      polskiego prawa, którego nie dałoby się obejść.

      Skutki jakie są, każdy widzi.

      W dwanaście lat po rzekomej zmianie ustroju i w dwadzieścia lat po śmierci ofiar
      stanu wojennego, proszę się rozejrzeć dookoła siebie. Niech każdy sobie sam w
      cichości ducha odpowie, kto wygrał.

    • Gość: Don Re: Denazyfikacja IP: *.uc.nombres.ttd.es 13.03.02, 12:45

      Czesc Stary ! Lubisz se popisac co? Podziwiam Cie za wytrzymalosc,wynajdywanie
      tematow.Czasami twoje watki to takie jakby pisanie dla pisania !Mam
      pytanie:czy bedac daleko od Kraju i biorac pod uwage relatywna lichosc
      materialu jakim sie dysponuje ,mozna wypowiadac sie tak autorytatywnie o
      procesach zachodzacych w kraju . Czy ten watek nie jest takim wlasnie
      wyobrazeniem sobie problemu (zjawiska)jakie tak po prawdzie w kraju znajduje
      sie na jednym z ostatnich miejsc na dlugiej liscie . Jak mysle .prawie nikt w
      kraju tego nie czyta.czytamy my ,ktorzy mieszkamyczasami 1000-e km od Polski.i
      mysle my wiecej to przezywamy od krajowcow.czas od nas ucieka. czytajac ten
      watek zadalem sobie pytanie .czy ty wiesz o kim ty piszesz? idealista jestes
      czy naiwnym? ten narod san dobrowolnie i demokratycznie wybral tych
      samych,ktorych "obalili" Narod ,ktory tak postepuje,nie odczuwa potrzeby
      jakiejs tam mitycznej dekomunizacji. zreszta to nie Niemcy chcieli
      denazyfikacji-ona im zostala narzucona przez zwycieskich aliantow,jezeli juz
      mowa o twoim przykladzie. uwazam,ze bez nas Polacy dadza sobie rade z
      problemami,potrwa to troche ale zycie to reguluje. Czasami czytam te nasze boje
      i po powtornym czytaniu widze te smiesznosc tak jak zapewne widza to
      krajowcy.jacys tam pomylency za granica zawracaja sobie dupe sprawami,ktore w
      kraju nie maja znaczenia,bo nie daja ni chleba ni rozrywki.ale jak to pomaga
      utrzymac kontakt z jezykiem ,to stukamy sobie a muzom.Pozdraw
      • Gość: Stary Don, mam dla ciebie cytat jak najbardziej krajowy IP: *.clover.com.au 13.03.02, 13:01
        From: Kuba Chabik vasquez@cyber.ict.pwr.wroc.pl
        Organization: Wroclaw University of Technology, Poland
        Date: Sunday, 10 March 2002 17:52
        Newsgroups: pl.listserv.dziennikarz
        Subject: Re: Dlaczego 40% prawdziwych Polakow chce uciec z Polski?

        PP (enttzytzfimo@spammotel.com) wrote:
        : Czy byc moze przyczyn z powodu ktorych Polacy nie lubia
        : swojego kraju nalezy szukac gdzie indziej? Byc moze
        : przyczyn nalezy szukac wsrod mentalnosci Polakow oraz
        : najblizszej rodziny i przyjaciol? Byc moze jest to
        : wlasnie nie wynagrodzenia a podejscie do pracy i klimat
        : pracy w Polsce? A moze po prostu naturalnie niemozliwe
        : do zmiany sprawy takie jak wprowadzajacy w depresje
        : ponury klimat i zaniedbane srodowisko naturalone?

        Nie wydaje mi sie, aby ponury klimat albo zaniedbane srodowisko
        naturalne mialo znaczenie. Gdyby tak bylo, w Anglii, majacej wyjatkowo
        parszywy klimat, nie byloby Anglikow, a w Niemczech, gdzie srodowisko
        jest naprawde zdewastowane, nie byloby Niemcow.

        Przyczyna, moim zdaniem, tkwi w braku nadziei. W Polsce w ciagu 10 lat
        zmontowano karykature demokracji i karykature wolnego rynku. W systemie
        tym wladza i pieniadze przenikaja sie nawzajem: pieniadze robi sie tylko
        przy wladzy, wladza pochodzi od rozmaitych Gudzowatych biznesu. Wszyscy,
        ktorzy nie sa w tym ukladzie, sa skazani na wegetacje z dnia na dzien.

        Mlody czlowiek, ktory chcialby w swoim zyciu robic cos ciekawego i
        czerpac owoce ze swojej pracy, widzi, ze ten system nie daje mu nadziei.
        Ze nawet jezeli zacisnie zeby, bedzie duzo i wydajnie pracowal, to potem
        przyjdzie jakis Belka i mu polozy lape na jego oszczednosciach, albo
        ktos inny upanstwowi jego mieszkanie, ktore komus wynajmuje. Ktos powie,
        ze to materialny punkt widzenia, ale chodzi jeszce o cos innego. Polacy
        Polski nie lubia, bo Polska ich na kazdym kroku oszukuje. Dlatego mysla
        o emigracji.

        Ja takze o niej coraz czesciej mysle.

        Pozdrowienia,

        Kuba

      • Gość: Stary Don, mam dla ciebie cytat jak najbardziej krajowy IP: *.clover.com.au 13.03.02, 13:01
        From: Kuba Chabik vasquez@cyber.ict.pwr.wroc.pl
        Organization: Wroclaw University of Technology, Poland
        Date: Sunday, 10 March 2002 17:52
        Newsgroups: pl.listserv.dziennikarz
        Subject: Re: Dlaczego 40% prawdziwych Polakow chce uciec z Polski?

        PP (enttzytzfimo@spammotel.com) wrote:
        : Czy byc moze przyczyn z powodu ktorych Polacy nie lubia
        : swojego kraju nalezy szukac gdzie indziej? Byc moze
        : przyczyn nalezy szukac wsrod mentalnosci Polakow oraz
        : najblizszej rodziny i przyjaciol? Byc moze jest to
        : wlasnie nie wynagrodzenia a podejscie do pracy i klimat
        : pracy w Polsce? A moze po prostu naturalnie niemozliwe
        : do zmiany sprawy takie jak wprowadzajacy w depresje
        : ponury klimat i zaniedbane srodowisko naturalone?

        Nie wydaje mi sie, aby ponury klimat albo zaniedbane srodowisko
        naturalne mialo znaczenie. Gdyby tak bylo, w Anglii, majacej wyjatkowo
        parszywy klimat, nie byloby Anglikow, a w Niemczech, gdzie srodowisko
        jest naprawde zdewastowane, nie byloby Niemcow.

        Przyczyna, moim zdaniem, tkwi w braku nadziei. W Polsce w ciagu 10 lat
        zmontowano karykature demokracji i karykature wolnego rynku. W systemie
        tym wladza i pieniadze przenikaja sie nawzajem: pieniadze robi sie tylko
        przy wladzy, wladza pochodzi od rozmaitych Gudzowatych biznesu. Wszyscy,
        ktorzy nie sa w tym ukladzie, sa skazani na wegetacje z dnia na dzien.

        Mlody czlowiek, ktory chcialby w swoim zyciu robic cos ciekawego i
        czerpac owoce ze swojej pracy, widzi, ze ten system nie daje mu nadziei.
        Ze nawet jezeli zacisnie zeby, bedzie duzo i wydajnie pracowal, to potem
        przyjdzie jakis Belka i mu polozy lape na jego oszczednosciach, albo
        ktos inny upanstwowi jego mieszkanie, ktore komus wynajmuje. Ktos powie,
        ze to materialny punkt widzenia, ale chodzi jeszce o cos innego. Polacy
        Polski nie lubia, bo Polska ich na kazdym kroku oszukuje. Dlatego mysla
        o emigracji.

        Ja takze o niej coraz czesciej mysle.

        Pozdrowienia,

        Kuba

        • Gość: Don Re: do Starego IP: *.uc.nombres.ttd.es 13.03.02, 14:08

          Stary ! to nie jest absolutnie nic miarodajnego. To mimo szumnego tytulu jest
          wypowiedz kolesia z pod kiosku z piwem tylko napisane mniej lub bardziej
          poprawna polszczyzna. Jak to ma byc dziennikarz to ja jestem wiolonczelista!
          Bzdety i plaskie popularne bla bla bla .jezeli to ma byc dziennikarstwo to Boze
          cara i Polske chron. A jak on mysli o emigracji ,to jego posrana sprawa .na
          jego dramatyczne oswiadczenie o myslach o wyjezdzie mozna tylko dac jeden
          komentarz -a kogo to obchodzi,ze jeden burak z awansu reformy rolnej wyjedzie-
          lepsi wyjechali i pies z kulawa noga nie zwrocil na to uwagi. Pozdrawiam
          • drapieznik Re: do Starego 13.03.02, 16:22
            Ja rowniez podziwiam Starego za energie i dobor tematu.

            Kilka uwag o denazyfikacji:

            1. Do samego zakonczenia sprawy NRD, 75% generalicji bylo ze 'starego zaciagu'.
            Szokujace, nie?

            2. Cala policja powojenna w NRD to faceci spod Stalingradu. Mieli do wyboru
            albo znowu mundur (ktorego mieli dosc zrozumiale dosyc) albo bieganie po
            sniegu. Zostali przeszkoleni tam daleko, oj bardzo daleko i powiedziano, ze jak
            zwieja to czapa. Troche tak zrobilo no i dla przykladu juz ich nie zobaczono. A
            wiec cala policja byla zwiazana niezle z przeszloscia.

            3. A Adenauer? Z tym bylo inaczej. Amerykanie potrzebowali kogos
            nieskompromitowanego przeszloscia polityczna. Mieli kilku na oku ale
            najbardziej im odpowiadal ten A. bo byl bylym znanym powszechnie burmistrzem
            Koeln, mial kontakty i byl anty. Jeepem przewieziono faceta z obozu do rady
            alianckiej. Odbyla sie krotka rozmowa, Jawort i czlowiek 300-u slow zostal
            mezem stanu.

            4. Stary, tak piszesz o tych 'wyborach', 'wybrali' czy cos podobnego. Jestes
            wszak inteligentnym facetem, oswiec mnie, bo mnie sie placze po glowie calkiem
            idiotyczna mysl ktora nie daje mi spokoju. Probowalem sugerowac na innych
            watkach ale wszyscy te mysl olali, pewnie slusznie.

            Chodzi mi o to, czy ten caly przewrot byl 'spontaniczny'? Tzn, ot tak ludzie,
            sobie zrobili przewrot, zaczeli chodzic do kosciola a komuna to sie sama
            usunela pod przemoca ludu.... Taki 1848 rok 140 lat pozniej...

            Powtorze jeszcze raz: wyglada mi to na ukartowane/zaplanowane przejecie wladzy
            i nie sadze abym byl jedynym oslem ktore te glupooty pieprzy. Musi nas byc
            wiecej chociaz uprzejmie wszystkich zapraszam zeby sie ze mna nie zgodzili.

            Fakty:

            1. 1979, Ciosek mowi na zamknietym zebraniu, ktore potem zostale opisane w
            wolnej prasie: Solidarnosc idzie w diabelska pulapke. Za kilka dni, po
            wyciagnieciu tej wyroczni na lono publiczne, facet odszczekal to, kajal sie i
            przepraszal, ze sie szaleju najadl. Normalnie to nie byl taki strachliwy. Dla
            dludzi o slabej pamieci przypomne, ze byl on szefem zwiazkow mlodziezowych, jak
            tez pozniej niejaki Olek K. (kuznia jaks czy co?). Potem placowka w
            dobrosasiedzkim kraju.

            2. Kuron na zebraniu w 78 roku mowi: panie kuron to jak sie odbedzie
            przejmowanie wladzy? Krwawo? Nie. To bedzie po prostu tak, ze ludzie beda
            siedzieli w pracy w urzedzie, wejda inni i zajma ich miejsca przy biurkach...
            Nie bardzo wiem czego to dowodzi, ale to zalezy od wyobrazni...

            3. Czy Jaruzel wiedzial/mogl wiedziec o planach oddania NRD? Czy tez uwazasz,
            ze bylo to spontaniczne wywalanie dziury w murze?

            No i glowne pytanie: czy to bylo zaplanowane, ze jeden system dobrowolnie
            odejdzie a drugi przyjdzie na jego miejsce? Panowie, czy naprawde wierzycie
            w 'spontanicznosc' jak niektorzy o tym pisza?

            4. O takich przypadkach jak Bolek, jego zdjeciach z obozu i przybyciu na wadze
            na zdjeciach, nie wspomne. Pewnie byly to fotomontaze zeby zdyskredytowac
            bohatera narodu.

            5. A co ta pani Ania W. wygadywala przez cale lata, nie wspominajac o
            Miroslawie Krupinskim?

            A jezeli bylo to zaplanowane to egzekucja wyszla na 100%.

            Jak ten czas szybko lecie: jeszcze niedawno zupa przechodzila chochla pomiedzy
            kratami w plocie stoczni - tak sie to fajnie ogladalo w ZDF a tu prosze i Nato
            i EWG i euro i karty kredytowe.
          • Gość: Nemo do Starego IP: 216.94.245.* 13.03.02, 16:29

            Stary, problem jest nie tylko ze byli ex-komunisci teraz SLD sa u wladzy i w gospodarce
            ale takze ze nowe pokolenie ie ich dzieci sa tam instalowane. Efektem jest i bedzie
            dalsza korupcja i spszezenie wladzy z gospodarka. Rezultaty takiego spszezenia
            mozemy podziwiac w Argentynie.
            Juz teraz wiadomo ze direct foreign investment leci w Polsce na leb na szyje.

            • drapieznik Nemo 13.03.02, 17:01
              Napisz cos wiecej o tym direct investment lecacym na szyje. Lubie takie rzeczy
              czytac, chociaz masochista nie jestem. Dzieki za post.
              • Gość: Nemo DFI IP: 216.94.245.* 14.03.02, 16:17

                DFI byl o 30% nizszy w 2001, Teraz nie pamietam czy byl to rok poprzedni czy porownywano do
                roku najwyzszego. Poszukaj w Rzeczpospolitej. Prognozy na 2002 sa jeszcze gorsze.

                Oczywiscie mozna powiedziec ze jest swiatowa raecesja i wiele niezaleznych od Polski przyczyn
                ale gdy kapital jest limitowany ciagnie on do krajow ktore stwarzaja najlepsze warunki na jego inwestycje.
                Polska z biurokracja i rzadem ktorzy mysla ze maja kapitalizm (ha, ha!) a lubia towarzysze sterowac gospodarka
                jest w trudnej sytuacji gdy Czechy i Wegry maja mniejsza korupcje i mniej biurokracji do przeskoczenia.


                • drapieznik Re: DFI 14.03.02, 16:32
                  Co mnie dziwi, ze o tym pisza w Rzeczypospolitej. Ja podejrzewalem to na
                  podstawie zrodel o gospodarce zachodniej.

                  Tak, godzina pracy w Meksyku jest juz cos $3. a w Chinach cos ok $1.50. W
                  wiekszsci praca wiezniow zamknietych w tym celu.

                  Okazuje sie ze gospodarka wiezienna jest bardzo dobrym motorem gospodarki. Az
                  strach przejsc przez ulice z czyms w kieszeni.

                  Na polepszenie samopoczucia proponuje pomyslec, ze dokladnie to samo dzieje sie
                  w gospodarce zachodniej. Nastepne wybory za kilka lat. A wiec progres ok 2006?
                  W tym swiatowy.
            • Gość: Stary Argentyna IP: *.clover.com.au 15.03.02, 11:02
              Gość portalu: Nemo napisał(a):

              >
              > Stary, problem jest nie tylko ze byli ex-komunisci teraz SLD sa u wladzy i w go
              > spodarce
              > ale takze ze nowe pokolenie ie ich dzieci sa tam instalowane. Efektem jest i be
              > dzie
              > dalsza korupcja i spszezenie wladzy z gospodarka. Rezultaty takiego spszezenia
              > mozemy podziwiac w Argentynie.
              > Juz teraz wiadomo ze direct foreign investment leci w Polsce na leb na szyje.
              >


              To bardzo interesująca koincydencja, przyjacielu, że wspominasz Amerykę
              Południową. Spojrzyj pod podane adresy, to zobaczysz, że RP w zasadzie
              praktycznie rzecz biorąc już dołączyła do Ameryki Południowej. Ustrój oligarchii,
              gdzie liczą się w państwie El Presidente, Partido Revolucionario Institucional*
              siły zbrojne, policja, duchowieństwo i górne pięćset osób z biznesu, a reszta
              mieszka w favelach z dachami wyklepanymi z blaszanek po oleju, jest w zasadzie
              już w budowie.

              1. Polska zajmuje 38 miejsce w ONZ-owskim rankingu ogólnego rozwoju
              cywilizacyjnego HDI 2001 (Human Development Index, zestawiany przez UNDP dla
              ponad 170 krajów); jest w latynoamerykańskiej strefie tej listy, za Urugwajem
              (37), ale przed Chile (39). Ze wszystkimi cywilizacyjnymi konsekwencjami tego
              faktu. Szczegóły: www.undp.org.np/hdr2001/

              2. Polska zajmuje 44 miejsce w międzynarodowym rankingu korupcyjnym CPI
              Transparency International (Corruption Perception Index CPI 2001) szeregującym
              100 krajów w kolejności od najmniej do najbardziej skorumpowanych; jest w
              latynoamerykańskiej strefie tej listy, ex aequo z Peru (też 44), a odrobinę
              przed Brazylią (45). Ze wszystkimi cywilizacyjnymi konsekwencjami tego faktu.
              Szczegóły: www.transparency.org/cpi/2001/cpi2001.html

              *(PRI / Partido Revolucionario Institucional/ to partia rządząca Meksyku; piękna
              nazwa, "Instytucjonalna Partia Rewolucyjna", czyli partia b. rewolucjonistów.
              Być może SLD powinien się przemianować na PRI, bo "Sojusz Lewicy Demokratycznej"
              to trochę tak, jak "Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna" - w trzech słowach
              cztery kłamstwa)

    • Gość: piotr Re: Denazyfikacja IP: *.bbtec.net 14.03.02, 11:08
      Stary, czytam Twoj post i jeszcze poprzednie i zastanawiam sie jak to jest,ze
      inteligentny facet,ktory orientuje sie w roznych rzeczach tak sie dal zlapac w
      szpony antykomunistyznej fobii.
      Temat dekomunizacji jest juz zgrany zupelnie, a co njwazniejsze nieaktualny.
      Odniose sie w punktach do kwestii w ktorych sie z Toba nie zgadzam.

      1/Jak wiemy, ostateczne pretensje w demokracji nalezy kierowac pod adresem
      spoloeczenstwa. Po pierwsze dlatego, ze politycy stanowia jego obraz, po
      drugie, ze to ono wybiera.
      Ci wszyscy zas, ktorzy analizuja polski elektorat powinni zawsze pamietac o
      tym, ze w czerwcowych wyborach z 1989 roku (najwaznejsze wybory od polwiecza)
      frekwencja wyborcza wyniosla bodaj niewiele ponad 50%! To znaczy, ze istnieje
      jakas potezna masa ludzi, ktora generalnie ma WSZYSTKO w dupie co sie w kraju
      dzieje, kto rzadzi, jaki jest system itd.

      2/Bardzo watpie, czy proponowana przez Ciebie dekomunizacja np. na 10 lat samej
      wierchuszki bylej PZPR przynioslaby ow oczyszczajacy efekt. Choocby dlatego, ze
      w obecnych wladzach SLD poza Millerem nie ma zadnych bylych
      wyzszych "dostojnikow". Partie postkomunistyczne sa badz przy wladzy, badz
      stanowia najsilniesza sile opozycji we wszystkich exdemoludach, takze w
      Czechach (gdzie jakas forma dekomunizacji miala miejsce) oraz w mniejszym
      stopniu, ale jednak w bylej NRD gdzie postkomunisci tworza kolicje wraz z SPD w
      niekorych wschodnich landach.

      3/O ile otwarta pozostaje kwestia zaniechania lustracji dla moralnego zdrowia
      polskiego spoleczenstwa ("zlo nie zostalo nazwane po imieniu"), o tyle Twoja
      teza, ze SLD przygotowuje sie do re-wprowadzenia PRL, "zaszufladkowania
      paszportow" jest po prostu absurdalna. SLD nie jest partia ideologow, a
      oportunistow (czy jak kto woli pragmatykow), ktorym sie sie bardzo dobrze w
      nowej rzeczywistosci powodzi. Ostatni idelodzy, a wiec gotowi do boju o lepsza
      przyszlosc asceci,wymarli w PZPR wraz z Wiesiem Gomulka.

      4/Piszesz, cytujac jakiegos latynoskiego historyka, ze narod, ktory zapomina o
      swojej przeszlosci przestaje byc narodem. To jest niewatpliwie bardzo efektowne
      stwierdzenie i zapewne po czesci prawdziwe, ale bardzo malo konkretne. Nie
      moiwac juz o tym, ze z latwoscia moglibysmy wysypac z rekawa pol tuzina
      kontrcytatow np. o nierozdrapywniu ran itd.

      5/Widzisz polska przyszlosc w czarnych barwach (takze rozwoj gospodarczy)
      rzadza postkomunisci i zaniechano lustracji. Nie zgadzam sie. Nie takimi
      problemami zyje dzis polskie spoleczenstwo. W Polsce co piata osoba jest bez
      pracy, problemem nr 1 jest korupcja we wszystkich dziedzinach zycia, a na
      uniwersytetach studiuje juz pokolenie mlodziezy, urodzone po stanie wojennym,
      jak np. moj o 10 lat mlodszy brat, dla ktorego rodowod SLD nie ma zadnego
      znaczenia.
      6/Sila SLD jako formacji wynika z: poczatatkowego ostracyzmu tej partii (taki
      naturalny zwieracz szeregow), talentow menadzerskich jej przywodcow oraz z
      calkowitej kompromitacji prawicy, szczegolnie w ostatnich latach.
      Po 12 latach nie da sie juz za wszystko obarczac wina komunizmu, za obecna
      bryndze odpowiedzialni sa wszyscy, od lewa do prawa, nie mowiac juz otym, ze
      niekore postulaty gospodarcze naszych postsolidarosciowych ajatollachow z LPR
      sa bardziej na lewo od najbardziej lewicowej lewicy. (ze o Samoobronie nie
      wspomne)

      7/Powolujesz sie na Niemcy, denazifikacje itd. Zapominasz, ze byl w czasie
      wojny jeszcze jeden agresor, skadinad dobrze mi znany, Japonia. Od 1947 roku
      nie tylko trudno mowic o jakiejkolwiek demilitarayzacji w tym kraju, ale wrecz
      na rozkaz Amerykanow byli inzynierowie japonskiej machiny wojennej zostali
      przywroceni do zycia publicznego zajmojac w nim eksponowane stanowiska (taki
      byl wymog geopolityki-zimna wojna, komunizm w Chinach, to wszystko sprawilo ze
      USA potrzebowalo silnej Japonii, a do odbudowy najlepiej nadawali sie ludzie
      starego systemu). W efekcie w 1957 roku, premierem Japonii zostaje Kishii,
      swietnu menadzer, a rownoczesnie byly zbrodniarz wojenny kategorii A,
      wypuszczony na wolnosc. Dalsze losy Japonii sa znane, aczkolwiek na
      potwierdzenie Twojej tezy trzeba powiedziec, ze Japonia do dzis nie potrafi
      obiektywnie spojrzec na swoja przeszlosc.

      Na koniec, zeby bylo jasne, mi tez sie nie podoba ze rzadza postkomunisci, ze
      jest taki, a nie inny prezydent (choc moglo byc gorzej), ze szlag mnie trafia,
      gdy widze pp. Szmajdzinskiego czy Jaskiernie pouczajacych prawa strone o
      zasadach demokracji, podczas gdy jeszcze niedawno bili brawo Brezniewowi (i
      dalej by to robili gdyby komuna sie ni skonczyla). Tylko co z tego?
      Tobie latwo z odleglosci kilkunastu tysiecy kilometrow zajmowac nieprzejednane
      stanowisko. Po napisaniu swego postu pojdziesz do ogrodu pofikac z kangurem
      albo sie poopalac, w Polsce zycie toczyc sie bedzie swoim torem. Wplyw
      emigracji na losy kraju jest znikowmy, praktykowany w przebraniu w szaty Katona
      jest bliski zeru.

      pozdrawiam
      P.



    • Gość: tato Re: Denazyfikacja IP: 213.156.54.* 14.03.02, 12:10
      Stary,nie bede rozpisywal sie.Musisz wiedziec jedno:Jezeli niewiadomo o co
      chodzi to zawsze chodzi o kase.Czy ty wyobrazasz sobie polske bez spojnosci
      ekonomicznej.Zaglebianie sie w temacie nic ci nie da.Bylem w kraju ostatnio i
      na pytanie o logike postepowania duzo ludzi robilo dziwne miny.Jezeli nadal
      narod nie odpowie sobie na pytanie co komunizm zrobil,a raczej nie zrobil dla
      nich,co im zabral,jak ich urzadzil(Na conajmniej trzydziesci lat)to daremny
      trud.Pies z kulawa noga lapy ci nie poda.Zreszta zobacz w gazecie jak spadaja
      procenty dla Leszka po ostatnich "Poprawach reform".Pozdrawiam.
    • waldemarjk Re: Denazyfikacja 14.03.02, 23:31
      Re, Stary
      bardzo dobrze to wszystko przedstawiles. Wydaje mi sie jednak, ze my tu
      znajdujemy sie na niewlasciwym forum i w niewlasciwym towarzystwie. Chyba
      szkoda naszego czasu na odpieranie chamskich atakow prymitywow, ktorych jedyna
      umiejetnoscia jakiej nabyli jest stukanie jednym palcem w tastature i
      wypluwanie epitetow napisanych w dodatku z bledami ortograficznymi, co swiadczy
      o tym, ze z ukonczeniem podstawowki mieli trudnosci. Badz uprzejmy przedstawic
      swoje argumenty na forum wprost. Nie chce sam kopiowac i wyjasniac, ze to Twoj
      tekst, a tekst naprawde swietny i gleboko przemyslany. Twoj tekst polecalem juz
      innym do przeczytania. Gratuluje! Tak trzymac!
      • Gość: Don Re: stary i kozlowski IP: *.uc.nombres.ttd.es 14.03.02, 23:40

        Kozlowski ty maniakalny nudziarzu. Inteligencie szpagatowy.jak ci nie
        odpowiada towarzystwo to zmien lokal menelu zyciowy.
    • Gość: Stary Don, mam tu jeszcze lepszy cytat krajowy... IP: *.clover.com.au 17.03.02, 11:36
      Wszystkim, którzy uważają, że na mózg mi padło, kiedy przepowiadam ruszenie
      nowej fali emigracyjnej (niekoniecznie do Australii, choc 'down under' będzie
      popularne, bo to prawie najdalej od Polski jak się da), polecam artykuł z
      wczorajszego "Wprost":

      kariera.wprost.pl/?d=03&art=209
      16-03-2002
      Emigracja wewnętrzna
      Młodzi Polacy chronią się żelazną kurtyną przed machiną państwa


      Stary
      Sydney
      • drapieznik Stary, 17.03.02, 14:41
        przeczytalem artykul z zainteresowaniem, szczegolnie na poczatku.

        Ty piszesz znacznie lepiej niz on i wole ciebie czytac niz tego zawodowego
        profesora. On pewnie tez powinien wyrzucic te skrypty sprzed 10 lat.

        Mowi: "...Przecież wykształciliśmy - jeszcze w PRL - pokolenia, które
        wprowadziły Polskę w epokę nowoczesnej telekomunikacji..." Marzy sobie ten
        czlowiek, nogami mocno zakorzeniony w systemie RIAD". Chociaz musze im
        przyznac, ze jedno dobrze zrobili: nie dali sobie "wkopac" milionow ton miedzi
        do ziemi a !przeczekali! na fiber i cell.

        Poza tym, to ze mozna kupic komorke i pokazac jak przystawic do ucha albo
        obracac dziewczyny sprzedajace te komorki przy wejsciu do sklepu to chyba nie
        jest to co na zachodzie nazywa sie telekomunikacja.

        Przypomina mi sie Kuberski z Karta Nauczyciela, gdy on tak o tych reformach
        (meskich i damskich...).

        Te reformy nauczania kazdego poziomu wiedzy odbywaja sie tam co kilka lat, tak
        srednio to chyba raz na dwa lata mala, a co 10 wieksza.

        DLaczego tak jest? Przeciez na pewno zostalo w kraju przynajmniej kilku takich
        facetow jak Stary. Acha, tzn, nikt tych facetow nie slucha bo ich informacje sa
        sprzeczne z 'przyszlocia' kraju. Aa, to jest jakas "zapisana' przyszlosc
        kraju?! A jaka to ma byc ta przyszlosc?!

        Pamietam z lekcji historii w podstawowce, jak to mialo byc w Polsce gdyby
        Niemcy wygrali wojne. Czy bylaby Polska? Tak, a polacy mieli byc w rolach
        pomocniczych. Np, technikow.

        No, dobrze, ze chociaz "wygralismy" (na fujarce), wojne i mamy inzynierow
        telekomunikacyjnych od instalowania sprzetu renomowanych firm
        telekomunikacyjnych. A ta Pentaconta elektroniczno-mechaniczna to jeszcze
        chodzi?
        • Gość: piotr Re: Stary, IP: *.bbtec.net 17.03.02, 15:02
          Hej Drapiezny nie bierz wszyskiego na serio co Stary pisze. Bo on w swoich
          postach chodzi od krawendzi do krawendzi,a fakty dobiera te, ktore mu pasuja.
          Wyobrazam sobie, ze spadek o dwa oczka pozycji Polski w rankingu HDI ONZ,
          wprowadza go w przezycia zblizone do orgazmu.
          • Gość: piotr Re: Stary, IP: *.bbtec.net 17.03.02, 15:34
            oczywiscie krawedzi,
            (chyba zaliczam sie juz do tych 50% polskich analfabetow)
            • drapieznik Re: Stary, 17.03.02, 17:40
              Piotr,

              Piotr, ty tez fajnie piszesz. Napisz cos wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka