Dodaj do ulubionych

IT contracting in UK

IP: 209.195.94.* 07.07.04, 00:45
Czy ktos z forumowiczow orientuje sie jaka jest sytuacja na rynku uslug
kontraktowych IT w UK i okolicach?
Prosze o lagodna forme odpowiedzi bez bluzgania i wymyslania - zapewniam, ze
potrafie odwzajemnic sie tym samym. Na zachodnich forach dyskusyjnych takie
niegrzeczne zachowania sa niespotykane.
Ale wracajac do pytania prosze o odpowiedz tylko te osoby, ktore maja cos do
powiedzenia na w/w temat. Z gory dziekuje i zapraszam do podzielenia sie
swoimi uwagami.
Obserwuj wątek
    • cipa_nazi Uzywasz szokujacego slownictwa 07.07.04, 06:41
      takiego z dolow proletariackich. Uwazaj, nie jestes na budowie.

      Otoz, zawod IT to zloty fach w reku. Placa po ok 100,000 funtow na rok, daja
      rozne benefity a czesto nawet samochod sluzbowy no ale musisz sie wykazac co
      jest bardzo latwe dla gienkowego syna takiego jak ty. Fachowcow z branzy it po
      prostu rwa jak sliwki bo swoich nie maja z uwagi na luki pokoleniowe w
      wyksztalceniu. Bardzo takich jak ty szanuja i stwarzaja bardzo dobre warunki do
      zycia i do uzyskania lobywatelstwa (posluzylem sie twoja pis-ownia).

      Czy tylko na pewno umiesz pisac na slepo na klawiaturze (acha, maszyna do
      pisania tez sie tam przydaje bo jak pisac jak prad wylacza, nie?

      papajki, kurde.
    • xiv Re: IT contracting in UK 07.07.04, 15:35

      A co chcesz wiedziec? Jest lepiej niz dwa lata temu.

      www.contractoruk.co.uk/
      www.jobstats.co.uk/
      • Gość: IT contractor Re: IT contracting in UK IP: 209.195.96.* 08.07.04, 05:09
        Dziekuje za linki.
        Zagladalem juz wczesniej na w/w strony.
        Interesuje mnie jak postrzegani sa obcokrajowcy w tym zawodzie w UK. Krotko
        mowiac czy sa dyskryminowani z powodu np. kraju pochodzenia czy tez
        wyczuwalnego obcego akcentu. Poza tym zastanawia mnie czy latwo i szybko mozna
        znalezc interesujacy kontrakt. Chodzi mi o szeroko rozumiany networking lub
        field support.
        • ozpol Re: IT contracting in UK 08.07.04, 06:01
          W Anglii nie ma zadnych problemow znalesc prace jesli cos potrafisz. Anglicy
          juz sie przyzwyczaili do ludzi z roznych stron swiata.
          Jest masa pracy w dla System Admin, Network management ale cierpliwosc i
          poparcie jest potrzebne.
          Jak wszedzie musisz miec lokalne dosiwiadczenie zeby miec latwiej z wyborem,
          ale na poczatek nalezy miec cierpliwosc.
          Najwazniejszy jest jezyk angielski, no i dowod ze cos sie umie. Tam sie nie
          patrzy na papiery ale praktyka - czyli "hand-on".
          • Gość: ToeToe Re: IT contracting in UK IP: 194.223.152.* 08.07.04, 22:21
            To prawda, zaskoczyl mnie tutaj niesamowicie bardzo wyrozumialy stousen
            miejscowych nawet do przyjezdnych ledwo dukajacych po angielsku (Plus nad
            plusami dla wyspiarzy!!), ale bez bardzo dobrego jezyka (funkcjonalny to za
            malo) na prace zgodna z kwalifikacjami nie liczy. Konkurencja jest niesamowita,
            jak jestes bardzo dobry i masz olbrzymia sile przebicia to walcz..
          • jot-23 Re: IT contracting in UK 09.07.04, 15:57
            ozpol napisał:

            Tam sie nie
            > patrzy na papiery ale praktyka - czyli "hand-on".

            ospul! witamy spowrotem...jak tam trailer sie trzyma? robiles jakie pary
            ostatnio?

            p.s. chodzilo ci chyba o "hard-on"?
    • Gość: ToeToe Re: IT contracting in UK IP: 194.223.152.* 07.07.04, 16:19
      Napisz co potrafisz to ktos ci wtedy postawi tarrota.. big_grin
    • Gość: kontraktor Re: IT contracting in UK IP: *.dialtelecom.cz 08.07.04, 09:10
      Nie do konca zrozumialem o co Ci chodzi.... 'ze wzgledu na kraj pochodzenia'... jezeli jestes dobry w
      takiej dzialce w ktorej znajdziesz prace w 7 dni (ERP/CRM/Midware itd) to kase taka sama jak w UK
      dostaniesz w Polsce (bez placenia L200/tydzien za zapyziale mieszkanie), a kwestia akcentu jest tak
      samo wazna jak kolor sznurowek.

      Obawiam sie jednak ze porywasz sie troche z motyka na slonce bo jezeli bylbys dobrym, tu mam na
      mysli naprawde dobrym (bo quality managment w UK to powazana dziedzina wiedzy i nie zatrudnia sie
      ludzi 'bo nie ma nikogo lepszego', tylko zatrudnia sie idealy), to doskonale orientowalbys sie dzieki
      kolegom na kontraktach ile, gdzie i jak....

      Od czasu jak wymyslono samolot, profesjonalisci przemieszczaja sie z miejsca na miejsce i robia to za
      co im placa (i robili to tak samo w latach 30-tych jak i przed 01/05/04) nie wazne skad pochodza i z
      jakim akcentem mowia o ile sa w stanie jasno i wyraznie wyslowic sie w wymaganym jezyku.

      Ja z doswiadczenia wiem ze jak placa super kase (wow dostane L450/dziennie!!!) to zawsze cos tu
      smierdzi i jeszcze sie nie zdarzylo, zeby placili miliony tak z kosmosu (powiem wiecej to sie tez nie
      zdarza w Japonii, ani Szwjcarii gdzie placa jeszez lepiej) wole dostawac mniej siedziec w
      przyjemniejszym kraju, a i tak wychodze na tym do przodu. Wg. na rynku kontraktorow w UK najlepsze
      sa agencje bo tylko tam funkconuje taki hardcorowy i konkurencjny rynek, a te kokosy na wyspach to
      kompletne bzdury i jako ktos kto skonczyl jakas uczelnie techniczna powienies sobie poradzic w
      wyliczeniem tego jak przeklada Ci sie to na sile nabywcza. Jezeli jestes sfrustrowany swoja robota to
      radzilbym na poczatek poszukac w kraju (dlaczego nie przez agencje z zagranicy, np UK) potem
      rozejrzec sie po regionie CEE a w najgorszym wypadku jechac gdzies dalej bo 99% ludzi nie wie ze
      mozana dostac te same pieniadzee co w UK siedzac np w Czechach (z autopsji).
      ...ale sie z rana napisalem...
      pozdr
      kontraktor
      • Gość: IT Contractor Re: IT contracting in UK IP: 209.195.97.* 08.07.04, 13:31
        Dzieki za szersza wypowiedz. Nie jest tak, ze jestem zoltodziobem nie majacym
        doswiadczen miedzynarodowych. Chcialbym sie po prostu przeniesc z USA do UK.
        • izabelski Re: IT contracting in UK 08.07.04, 13:53
          jak juz ktos pisal powyzej uprzedzen akcentowo-kulturowych nie ma - skoro
          pracujesz w USA to na pewno nie powinno ci byc trudno wpasowac sie do firm
          tutaj zwlaszcza,ze wiele z nich ma swoje korzenie w USA
          o ile wiem to u nas JAVA kontraktor (4-5 lat programowania w tym jezyku) z ok 8-
          10 latami praktyki w IT dostaje ponad £40/godz a my miescimy sie poza Londynem
          ale w obrebie M25
          w City sadze,ze zarobki sa conajmniej ok 20% wyzsze - jesli masz CV na bierzaco
          to wysylaj i jedynie czego sie musisz obawiac, to telefonow w srodku nocy smile
          najczesciej chca kogos od zaraz wiec trzeba byc przygotowanym na tego typu
          pytania i oczywiscie przeznaczyc na interviews kilka dni bo panienki w HR
          czasami myla terminy...
          zalatwianie formalnosci moze potrwac do 4 tygodni bo musza sprawdzic
          referencje&clearance - pisze takie oczywistosci bo nie znam rynku amerykanskiego
          fakt - zycie tuta jest dosc drogie ale ile przyjemnosci na West Endzie smile
          kontraktorzy nie skarza sie, placa prywatne szkoly dzieciom, kupuja TVR's za
          gotowke i zaden z nich nie chce wrocic do pracy jako staly pracownik...

          • xiv Re: IT contracting in UK 08.07.04, 15:37

            bez przesady... gdzie te TVRy... UK jest o tyle specyficzne, ze liczy sie
            przeszlosc - branza w ktorej sie pracowalo, jak dlugo sie tam pracowalo i jak
            to byla firma... branza przede wszystkim, co jest wkurzajace zarowno dla nowo
            przybylych jak i tutejszych szukajacych nowej lokalizacji... do dobrych
            zarobkow sie dochodzi pare lat i jeszcze trzeba miec forse na okresy pomiedzy
            kontraktami

            co do Czech czy Polski - moze tansze i zycie, ale podatki tez niczego sobie;
            moze teraz juz nie bo CIT jest 19%, ale caly czas podatek dochodowy skutecznie
            psuje radosc zarabiania; po za tym - bycie kontraktorem w UK jest raczej proste
            i przyjemne - siedem godzin dziennie i szef pilnuje abys nie pracowal dluzej;
            znajomy "kontraktor-wdrozeniowiec" pracuajcy w Czechach i Polsce pracuje po 12
            godzin dziennie a rodzine widzi raz w tygodniu przez pol dnia... nie ma lekko...
            • Gość: Kontraktor Re: IT contracting in UK IP: *.dialtelecom.cz 08.07.04, 19:06
              Xiv,

              absolutnie sie z Toba nie zgodze (w 3ch z 4ch punktow) gdyz:
              - w UK uprawialem billing na dniowki, tu nie dosc ze robie to na godziny to jeszcze leca exp
              (oczywiscie to kwestia konkretnego kontraktu, ale mam go do kwietnia i nie mam zamiru sie ruszyc)
              - co do wygody w byciu kontraktorem.... no nie panowie postawimy postawic serwerek, polozyc na nim
              smieszna rzeczy, a nie potrafimy korzystac przez interenet z timesheet'a i fakturowac przez cypryjska
              umbrella compny zajmujaca sie optymalizacja podatkow? eeeech.... jakze to tak? placisz takie same
              podatki jak inni kontraktorzy w niemczech, francji czy irlandii (u mnie efektywna stopa podatku
              wychodzi ok 9-10%). Znam tez kilka osob co siedza na kontraktach po calym swiecie i fakturuja z
              polski i rzadko kiedy placa 15% (dochodowy? jaki dochodowy? przeciez wyszedlem 200 pln netto
              zysku!)
              - jezeli chodzi o XX lat doswiadczenia w XYZ to prawda i ciezko bedac z cee miec tak dlugie
              doswiadczenie w czymkolwiek i faktycznie dochodzenie do dobrej kaski na kontraktach (tj od L700 +
              exp w mojej dzialce) zajeloby mi 5-10 lat .
              - co do tej eksploatacji w cee to masz jakies zle doswiadczenia z b nieprzyjemnej organizacji albo nie
              zrozumiales o co chodzi w firmie konsultingowej/outsourcujacej i teraz siedzisz u end usera. Biznes
              jest bezlitosny i tak samo tutaj jak i w UK, Polsce, Niemczech, Holandii, Szwecji, US itd itp jak jest
              projekt do zamkniecia to sie wali po 14-16h/dobe bo go live jest za 3 dni.
              pozdro
              qntraktor z CR
              • xiv Re: IT contracting in UK 09.07.04, 00:15

                nie wiem o co za bardzo chodzi z tym cee... ale:

                - ja jestem low-life pracujacy na godziny, kazda godzina powyzej
                zakontraktowanych liczy sie odpowiednio drozej, wiec szefostwu sie nie oplaca
                mnie trzymac po godzinach, a i mi sie nie spieszy (szkoda zycia)

                - efektywny podatek jest oczywiscie rozny w zaleznosci od zdolnosci
                ksiegowego; faktem jest ze w UK ostro pracuja nad tym, aby kontraktorom nie
                bylo lekko; z drugiej strony cala otoczka firmowo-prawno-podatkowa jest prosta,
                co nie znaczy, ze przyjemna

                - fakturowanie z Polski nie przejdzie na rynku w UK (firma zoo zarejestrowna w
                UK wymagana)
          • Gość: IT Contractor Re: IT contracting in UK - do Izdebski IP: 209.195.97.* 08.07.04, 23:49
            Kolego Izdebski, zauwazem, ze nieco orientujecie sie w poruszanej tematyce.
            Dziekuje za poszerzenie mojego watku.
            Niewatpliwie do mojej ewentualnej przeprowadzki musze sie solidnie przygotowac.
            Z tego co widze to ofert jest dosyc sporo i wiele z nich mi odpowiada. Jakos
            nie widze ofert za 700 funtow za dzien jak ktos tutaj wspomnial ale mniejsze
            pieniadze tez mnie zadowola, byle nie za male.
            No ale nie tylko pieniedzmi czlowiek zyje, praca powinna byc rowniez zajmujaca
            i rozwijajaca. W swojej pracy lubie bezposrednia stycznosc z ludzmi oraz to ze
            pracuje w jednej z firm przez powiedzmy kilka godzin lub niekiedy
            kilka/kilkanascie dni aby potem przeniesc sie w zupelnie inne miejsce i
            pracowac nad czyms nowym. Ta zmiennosc bardzo mi odpowiada i pozwala na
            regeneracje sil po kazdym zleceniu.

            Ciekawi mnie jak dlugo mozna szukac przecietnego kontraktu i jakie elementy sa
            sprawdzane. Czy jest to tylko interview, potem umieszczenie w bazie danych i
            liczenie na to ze panienki z firm konsultingowych znajda mi klienta? Jak sadze,
            mozna prowadzic kilka mniejszych kontraktow rownoczesnie. Krotko mowiac jak
            rozpoczac ten proces zdobywania zlecen, zwlaszcza jesli jest sie nowym w UK.
            Nawiazalem kilka kontaktow z firmami konsultingowymi, sa zainteresowani i
            zapraszaja na wycieczke do Londynu lub innego miasta. No wlasnie czy warto
            podjac walke w Londynie czy tez bezpieczniej w innym wiekszym miescie.
            Co radzicie? Niepokoi mnie zjawisko, ze pojawie sie w UK i bede w stanie
            denerwujacego oczekiwania. Przezylem juz cos takiego i mam jak sie to ostatnio
            modnie okresla "traumatyczne" wspomnienia. Swoja droga to co sie dzieje
            ostatnio z jezykiem polskim wola o pomste do nieba. Wszyscy sa "trendy" i "w
            porzo".

            • xiv Re: IT contracting in UK - do Izdebski 09.07.04, 00:22

              zaczynajac od jezyka polskiego - po pierwsze Izabelski, po drugie dziewczyna
              (nomen omen - Iza, pomyslalby kto?) i sam uzywasz slowka "interview"

              po drugie - oczekiwanie jest czescia bycia kontraktorem (ryzyko zawodowe)

              po trzecie - 700 GBP / dzien naprawde wymaga szczescia, wytrwalosci, kontaktow
              i zdolnosci politycznych (i jeszcze raz szczescia)

              po czwarte - Londyn jest najdrozszy i najbardziej wymagajacy, nie kazdemu sie
              chce, nie kazdy czuje taka potrzebe

              po piate - czesc firm wywala CV z nie angielskimi adresami (telefonami) od razu
              do smieci
              • Gość: IT Contractor Re: IT contracting in UK - do Izdebski IP: 209.195.97.* 09.07.04, 01:14
                Dziękuje za opinię. Czyli powinienem się najpierw przeprowadzić a potem szukać
                pracy. Tez tak mi sie wydaje i chyba pojdę ta drogą.

                Faktycznie Izabelski...
                Ja jednak sądze, że to jest facet. Kieruję się sposobem wypowiedzi oraz
                koncówką "-ski" na końcu "nazwiska".


                • Gość: Kontraktor Re: IT contracting in UK IP: *.dialtelecom.cz 09.07.04, 11:30
                  Xiv,


                  - efektywny podatek jest oczywiscie rozny w zaleznosci od zdolnosci
                  ksiegowego; faktem jest ze w UK ostro pracuja nad tym, aby kontraktorom nie
                  bylo lekko; z drugiej strony cala otoczka firmowo-prawno-podatkowa jest prosta,
                  co nie znaczy, ze przyjemna

                  - zwlaszcza jak niedawno zmienili sk''''ny (EAA) przepisy a moj agent twierdzi ze mimo ze jestem obyw
                  PL, pracujacym w CZ to UK przepisy mnie dotycza (oczywiscie bzdura, ale czego tu od niego wymagac,
                  postraszylem ze zmienie agencje i nie mam problemow)

                  - fakturowanie z Polski nie przejdzie na rynku w UK (firma zoo zarejestrowna w
                  UK wymagana)
                  Nie prawda od 97 czy 98 mozesz fakturowac z PL - raczej problemy ma tu Twoja agencja/Twoj klient
                  bo zgodnie z prawem musza przyjac fakture bez szemrania, a teraz (po 01/05) to moglbys ich ciagac
                  po sadach i straszyc (no chyba ze musisz sie wykazywac przez Abbey, HSBC vzy innymi Halifaxami
                  obrotami w UK). Z drugiej strony ja po jakims czasie zrezygnowalem z fakturowania z PL bo umbrella
                  company jest duzo barzdiej efektywna i na 100% masz krycie dupy (zamiast sie martwic czy p Ksiegowa
                  wszysstko liczy OK), bo w przypadku jakiejkolwiek kontroli to oni sa odpowiedzialni przed IR w UK jak i
                  US w PL.

                  oczekiwanie jest czescia bycia kontraktorem (ryzyko zawodowe)
                  -DOKLADNIE TAK! To rynek, a nie (napisane przez zwiazki zawodowe) prawo pracy ocenia Twoja
                  wartosc. IT contractor - nie zapominaj ze bezrobocie w UK jest nizsze niz w US, ale ja dalej swoje tzn
                  im mniej jest tudzi ktorzy potrafia to robic na miejscu tym wiesza kase placa (teraz cee- central eastern
                  europe a potem .... mongolia???)

                  700 GBP / dzien naprawde wymaga szczescia, wytrwalosci, kontaktow
                  i zdolnosci politycznych (i jeszcze raz szczescia)
                  - ja wiem.... moze bardziej wiedzy, doswiadczenia i swietnych referncji (moj proj manager ma 650 +
                  koszty, w ktorych sa np. przeloty co weekend + hilton + dziwki, wino i pianino, ja np mam mieszkanie
                  + przelot raz w miesiacu + oplacone biurowa kantyne)

                  czesc firm wywala CV z nie angielskimi adresami (telefonami) od razu
                  do smieci
                  - to prawda wiec IT Contractor musi sie przygotowac na 20-30% wiecej zaangazowania przy szukaniu
                  zlecenia z US. Musisz sie przygotowac na wpisywanie do CV 'EEA national' bo w UK nie dla wszystkich
                  jest to oczywiste.


                  IT Contractor

                  z firm przez powiedzmy kilka godzin lub niekiedy kilka/kilkanascie dni aby potem przeniesc sie w
                  zupelnie inne miejsce i pracowac nad czyms nowym. Ta zmiennosc bardzo mi odpowiada i pozwala na
                  regeneracje sil po kazdym zleceniu.

                  - na Twoim miejscu nie mowilbym tego agencji bo spuszcza Cie. Oni zakladaja ze jestes na projekcie
                  37,5 godz tygodniowo i nie oplaca im sie uruchamiac payrolla dla 10 godz/tygodniowo (no chyba ze
                  zwiekszaja swoja prowizje). Z drugiej strony to jak to widziasz??? 10 godz jako developer sql'a, 10 godz
                  jako admin sieci, 10 godz jako konsultant oracle financials a pozostale 10 godz jako web designer? . To
                  generalnie jest dosyc sprawdzone info od b pragmatycznego Polaka, ktory pracuje w agencji w L-nie i
                  dosyc szczerze opowiedzial mi o zasadach dzialania takich agencji.

                  Ciekawi mnie jak dlugo mozna szukac przecietnego kontraktu i jakie elementy sa
                  sprawdzane.
                  - to zalezy czy potrafisz ladnie napisac CV, sam sie dobrze sparzedajesz i czy masz dobre referncje. ja
                  podalem na poczatku referencje do klienta, ktory nie byl zadowolony z firmy dla ktorej pracowalem i
                  agent powiedzial mi ze gdybym nie podal dwoch innych namiarow z b dobrymi referencjami to nie
                  dostalbym zlecenia.

                  wlasnie czy warto podjac walke w Londynie czy tez bezpieczniej w innym wiekszym miescie.
                  Co radzicie?
                  - bylem na kontraktach w city i na zadupiach. Polecam zadupia. studio w basingstoke (takie zadupie
                  100km na zach od londynu) mozesz wynajac za 100gbp na tydzien we wschodnim L zaplacisz min 250,
                  piwko w city kosztuje 3 a na zadupiu 2,30 itd itp a stawki sie specjalnie nie roznia. Troche uwazaj z
                  tymi zadupiami bo np w Sevenoaks (zadupie na poludniu) jest tylu milionerow na km2 ile w niektorych
                  rejonach kalifornii wiec wszysstko jest strasznie drogie. Ok powstanie pytanie o zycie towarzyskie bo
                  na zadupiach nie ma specjalnie co robic w piatek po 11, a w L nie masz takiego problemu (i czasem za
                  dojazd z L na zdupie w sobote o 4 rano zaplacisz 80gbp).


                  Niepokoi mnie zjawisko, ze pojawie sie w UK i bede w stanie denerwujacego oczekiwania.

                  - ejjjj sorry ze bylem nieprzyjemny na poczatku, ale Twoj pierwszy post zabrzmial troche naiwnie, a
                  teraz widze ze masz troche malo wiary w siebie.... no ja niestety nie moge Cie kopnac w dupe bo jestes
                  troche za daleko.

                  oja droga to co sie dzieje
                  ostatnio z jezykiem polskim wola o pomste do nieba. Wszyscy sa "trendy" i "w
                  porzo".
                  - jakby jezyki nie ewoluowaly (chyba dobrze naapisalem) to bysmy mowili mieszanina laciny i greki
                  uzywajac ok 3000 slow....wink Troche wiary w cywilizacje!


                  Pozdrawiam
                  QnTraktor
                • izabelski Re: IT contracting in UK - do Izdebski 09.07.04, 13:39
                  pracuje za samymi facetami wiec pewnie mozg mi pracuje inaczej niz przecietnej
                  kobiecie - a te uciechy na West Endzie to dla mnie knajpy io teatry a nie Soho
                  a -ski jako koncowka to pozostalosc kolego Anglika, ktory tak mnie nazwal a nie
                  wiedzial,ze trzeba uzywac -ska, co zreszta pewnie nasza wina bo powinnysmy byly
                  go poprawic
                  z Xiv'em znam sie chyba ze dwa lata totez on cie poprawil.
                  • Gość: IT Contractor Re: IT contracting in UK - do Izdebski IP: 209.250.141.* 09.07.04, 15:55
                    Mile cie poznac Izabelski.
                    Pozdrawiam rowniez Xiv'a.

                    Czekam obecnie na zlecenie - mam nadzieje, ze cos sie wydarzy albowiem nie chce
                    spedzic calego dnia w biurze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka