Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.)

14.10.04, 12:19
Pod Londynem za oknem plucha i tyle.

Wczoraj zaczelismy sezon siatkarski. Londynska, wyrosnieta mlodziez nam
dolozyla, ale nie za bardzo.

A w Krakowie znowu wszystko zwalaja na pedalow. Coz to za koltuneria i
nietolerancja!!!

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2338765.html
Obserwuj wątek
    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 14.10.04, 12:24
      ex-rak napisał:

      > Pod Londynem za oknem plucha i tyle.
      >
      > Wczoraj zaczelismy sezon siatkarski. Londynska, wyrosnieta mlodziez nam
      > dolozyla, ale nie za bardzo.
      >
      > A w Krakowie znowu wszystko zwalaja na pedalow. Coz to za koltuneria i
      > nietolerancja!!!
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2338765.html

      Zeby tylko pedaly, do tego jeszcze mordwink
      Afera na calego w tym Krakowiesmile

      My ostatnio dolozylismy mlodziezy w dogrywcewink
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 14.10.04, 13:08
        No coz tym razem mlodosc gorowala na powaga, roztropnoscia i doswiadczeniem
        trzech dystyngowanych ladies i czterech brzuchatych dzentelmenow, co to juz
        nawet pod siatka sie nie przecisna, nie wspominajac, ze nad siatke nie wyskocza.
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 14.10.04, 13:44
          Trzeba bylo na plazy grac w siatkowke, wtedy mozna zawsze dolek na brzuch w
          piasku wykopac, albo brzuchem ryc po piaskuwink)
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 14.10.04, 14:39
            magsie napisała:

            > Trzeba bylo na plazy grac w siatkowke, wtedy mozna zawsze dolek na brzuch w
            > piasku wykopac, albo brzuchem ryc po piaskuwink)

            Wtedy to i ja sie pisze na taki meczwink
            • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 14.10.04, 14:46
              Tylko teraz pewnie wolalbys tropiklna plaze z bialutkim piaskiem i cieplutkim
              morzem gdzies obok czy moze piszesz sie na kamyczki w Brightonwink
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 14.10.04, 14:38
          ex-rak napisał:

          > No coz tym razem mlodosc gorowala na powaga, roztropnoscia i doswiadczeniem
          > trzech dystyngowanych ladies i czterech brzuchatych dzentelmenow, co to juz
          > nawet pod siatka sie nie przecisna, nie wspominajac, ze nad siatke nie
          wyskocza
          > .

          3+4 to mi 7 wychodziwink Nawet z przewaga jednego zawodnika wam nie szlo?wink
          To kiepsko z wamiwink A co na to sedzia? Okularow zapomnial? To by tlumaczylo
          wasza porazkewink

          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 14.10.04, 14:52
            Sedzia reprezentowal druzyne przeciwna, ponoc mial niewielkie pojecie o
            przepisach. A skubani mieli dodatkowo jeszcze trzech napalonych na lawie.
            I to ma byc sprawiedliwosc.
            • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 14.10.04, 18:23

              >A skubani mieli dodatkowo jeszcze trzech napalonych na lawie.

              A co palili?
              • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 15.10.04, 16:23
                xiv napisał:

                >
                > >A skubani mieli dodatkowo jeszcze trzech napalonych na lawie.
                >
                > A co palili?
                >


                Ryz, robia to kazdego dnia.
    • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 15.10.04, 16:15
      Co jest kochani?
      Zapadliscie w jakis sen ziomwy czy moze to dopiero letarg?wink
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 15.10.04, 16:22
        lutz18 napisała:

        > Co jest kochani?
        > Zapadliscie w jakis sen ziomwy czy moze to dopiero letarg?wink


        Ja przyznaje sie dzis do szczegolnej ociezalosci umyslowo-fizycznej.
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 18.10.04, 14:13
          ex-rak napisał:

          > lutz18 napisała:
          >
          > > Co jest kochani?
          > > Zapadliscie w jakis sen ziomwy czy moze to dopiero letarg?wink
          >
          >
          > Ja przyznaje sie dzis do szczegolnej ociezalosci umyslowo-fizycznej.

          Ja przyznaje sie dzis do poweekendowej odociezalosci fizyczno-umyslowej.
          • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 19.10.04, 09:54
            Wyglada na to, ze wczoraj nie tylko Ty miales poweekendowa ociezalosc fizyczno-
            umyslowa. Co Wy na tej wyspie wyprawiacie w weekendy ze po weekendach tak
            dogorywacie?
            • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 19.10.04, 10:45
              lutz18 napisała:

              > Wyglada na to, ze wczoraj nie tylko Ty miales poweekendowa ociezalosc
              fizyczno-
              > umyslowa. Co Wy na tej wyspie wyprawiacie w weekendy ze po weekendach tak
              > dogorywacie?


              Przepraszam, ja mialem tylko ''odociezalosc'', wiec w tym tygodniu pracuje, jak
              mala mrowka. Tak ja Pan Bog i jego boskosc CEO przykazali.
              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 19.10.04, 10:55
                ex-rak napisał:

                > Przepraszam, ja mialem tylko ''odociezalosc'', wiec w tym tygodniu pracuje,
                jak
                >
                > mala mrowka. Tak ja Pan Bog i jego boskosc CEO przykazali.

                Znam Twoj bol, bo ja od powrotu z urlopu zasuwam jak mrowka na 5-tym biegu. Juz
                CEO & Co zadbali o to abym zapomniala o urlopie i zeby jak najszybciej zbladla
                moja opalenizna.
                • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 19.10.04, 17:48
                  magsie napisała:
                  > CEO & Co zadbali o to abym zapomniala o urlopie i zeby jak najszybciej
                  zbladla
                  > moja opalenizna.

                  Blada Mags?wink Kochana jestes najczarniejsza biala czlowieka jaka znam nawet
                  jak jestes bladawink
                  • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 19.10.04, 18:57
                    Pewnie pad na nia blady strach.

                    Ja odmeldowuje sie na dwa dni.
                    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 25.10.04, 14:03
                      O kurcze, nie ma wyjscia. Musze sie zrobic na braz.

                      Na szczescie w moim przypadku pasta do butow wystarczy.

                      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2354469.html
                      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 25.10.04, 14:57
                        ex-rak napisał:

                        > O kurcze, nie ma wyjscia. Musze sie zrobic na braz.
                        >
                        > Na szczescie w moim przypadku pasta do butow wystarczy.
                        >
                        > serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2354469.html

                        Swiat bez blondynek - to przeciez koniec swiatasad(((
                        Ja sie chyba zalamie;-((((


                        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 25.10.04, 16:25
                          niejack napisał:

                          > ex-rak napisał:
                          >
                          > > O kurcze, nie ma wyjscia. Musze sie zrobic na braz.
                          > >
                          > > Na szczescie w moim przypadku pasta do butow wystarczy.
                          > >
                          > > serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2354469.html
                          >
                          > Swiat bez blondynek - to przeciez koniec swiatasad(((
                          > Ja sie chyba zalamie;-((((
                          >
                          >
                          Moze tu i owdzie jakies relity epoki blond zostana. Trzeba bedzie je zamknac do
                          rezerwatu i podlewac.

                          A moze ta cala akcja wymierzona wlasnie w Ciebie?
                          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 25.10.04, 16:53
                            > Moze tu i owdzie jakies relity epoki blond zostana. Trzeba bedzie je zamknac
                            do
                            >
                            > rezerwatu i podlewac.

                            To co, piszemy sie w takim razie na straznikow w takim "rezerwacie"?wink

                            > A moze ta cala akcja wymierzona wlasnie w Ciebie?

                            Moze... kto wiewink
                            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 25.10.04, 17:22
                              niejack napisał:

                              > > Moze tu i owdzie jakies relity epoki blond zostana. Trzeba bedzie je zamk
                              > nac
                              > do
                              > >
                              > > rezerwatu i podlewac.

                              Wypraszam sobie to podlewanie! Rezerwat jeszcze owszem jesli 5 gwiazdkowy i na
                              jakiejs karaibskiej wyspiewink)
                              Bo jakos farbowanie sie na rudzielca albo brunteke mnie nie pociaga - stanowczo
                              wole rezerwatwink
      • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 27.10.04, 17:48

        nie spimy! pracujemy... mozeby sie spotkac kiedys? tylko Londyn blagam, bo nie
        wolno mi jezdzic samochodem, a Piekna nie ma prawka
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 28.10.04, 11:34
          xiv napisał:

          >
          > nie spimy! pracujemy... mozeby sie spotkac kiedys? tylko Londyn blagam, bo
          nie
          > wolno mi jezdzic samochodem, a Piekna nie ma prawka
          >

          A co ci sie stalo?
          Twoj poziom alkoholu przekroczyl wszelkie dopuszczalne normy (w tym
          przyzwoitosci) i nie moze juz zejsc ponizej limitu?

          To dziwne, ze Piekna jeszcze takiego kursu nie robila.
          Moze zaproponowac jej to jako ''personal development'' na przyszly rok.

          Koniec tego roku sie zbliza, wiec czas wymyslac takie rzeczy na nadchodzacy.
          To wymyslanie bedzie mnie teraz zajmowac przez jakis czas.
          Och, jak ja lubie te biurokraaaacyje.
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 28.10.04, 11:52
            ex-rak napisał:

            > xiv napisał:
            >
            > >
            > > nie spimy! pracujemy... mozeby sie spotkac kiedys? tylko Londyn blagam, b
            > o
            > nie
            > > wolno mi jezdzic samochodem, a Piekna nie ma prawka
            > >
            >
            > A co ci sie stalo?
            > Twoj poziom alkoholu przekroczyl wszelkie dopuszczalne normy (w tym
            > przyzwoitosci) i nie moze juz zejsc ponizej limitu?

            Jak najbardziej jestem za spotkaniem sie... kiedys.
            Jakis konkretny termin, miejsce?
            • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 28.10.04, 15:37

              nie mam pomyslu, ani na miejsce ani na termin sad
              • Gość: hiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) IP: *.sympatico.ca 29.10.04, 05:34
                Spytaj tego salcesona DeSa o jego lodowkem ... zenada!
              • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 10:01
                Xiv, prosze troche bardziej konkretnie (to tak w imieniu Londynczykow)wink A nie
                tak moze spotkanie...kiedys i moze gdzies. W ten sposob to wiesz, ze
                towarzystwa nie spedzisz nawet do Lowiczankiwink)
                • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 10:10
                  A propos towoarzystwa to czy moze wiecie jak sie bee w Polsce powodzi?
                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 10:43
                    ex-rak napisał:

                    > A propos towoarzystwa to czy moze wiecie jak sie bee w Polsce powodzi?

                    Wiemywink
                    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 11:23
                      niejack napisał:

                      > ex-rak napisał:
                      >
                      > > A propos towoarzystwa to czy moze wiecie jak sie bee w Polsce powodzi?
                      >
                      > Wiemywink


                      To dobrze wiedziec, ze wiecie.
                      • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 12:54

                        Kiedys mielismy sobotni lunchyk w POSKu. Moze powtorzyc ta impreze? W Polance
                        obok tym razem smile
                        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 14:03
                          xiv napisał:

                          >
                          > Kiedys mielismy sobotni lunchyk w POSKu. Moze powtorzyc ta impreze? W Polance
                          > obok tym razem smile
                          >

                          A maja tam smaczna golonke?wink
                          Jak tak to jestem zasmile
                          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 14:26
                            niejack napisał:

                            >> A maja tam smaczna golonke?wink

                            Polanka to dawny Adam i Agusia i duzo ciekawych i egzotycznych rzeczy majawink
                            Jutro sie sprawdzi co jest na menu!

                            > Jak tak to jestem zasmile

                            Ale to chyba dopiero w drugiej polowie listopda bo przez nastepne dwa weekendy
                            nie ma nas na wyspie.
                            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 14:28
                              > > Jak tak to jestem zasmile
                              >
                              > Ale to chyba dopiero w drugiej polowie listopda bo przez nastepne dwa
                              weekendy
                              > nie ma nas na wyspie.

                              Za duzo maselka;-(

                              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 14:43
                                niejack napisał:

                                > Za duzo maselka;-(
                                >
                                Kto? Ty czy ja czy obydwoje?wink
                            • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 14:46
                              magsie napisała:

                              > Ale to chyba dopiero w drugiej polowie listopda bo przez nastepne dwa
                              weekendy
                              > nie ma nas na wyspie.

                              Kochani, czy nie za dobrze Wam sie powodzi?wink)
                              Tu egzotyczne podroze i nurkowania na Karaibach, Sylwestry na nartach w Alpach
                              i na dodatek weekendy poza wyspa! Czy to jest dozowlone?wink)) Ja tez chce!wink
                              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 14:59
                                lutz18 napisała:

                                > Kochani, czy nie za dobrze Wam sie powodzi?wink)

                                Niewink

                                • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 16:24
                                  Takim to dobrzewink)
                                  • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 16:27
                                    Niech im Ziemia mala bedzie.
                                    • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 16:34
                                      ex-rak napisał:

                                      > Niech im Ziemia mala bedzie.

                                      Amen
                                    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 16:34

                                      Sadze, ze oni juz maja zarezerwowany lot Virgin Space - pierwszy lot juz za
                                      piec lat, pierwsze wolne miejsca do kupienia to czerwiec 2015...
                                      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 29.10.04, 17:54
                                        xiv napisał:

                                        >
                                        > Sadze, ze oni juz maja zarezerwowany lot Virgin Space - pierwszy lot juz za
                                        > piec lat, pierwsze wolne miejsca do kupienia to czerwiec 2015...
                                        >

                                        Jeszcze nam troche air miles brakuje zeby sie zalapac na ten lot, ale ciezko
                                        pracujemy na nastepne milewink
                                        • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 01.11.04, 11:41
                                          niejack napisał:

                                          > Jeszcze nam troche air miles brakuje zeby sie zalapac na ten lot, ale ciezko
                                          > pracujemy na nastepne milewink

                                          No widze jak ciezko! Magsie to w ogole ostatnio na wyspie nie ma, nawet nie ma
                                          czasu aby mnie odwiedzic!wink Skandal!
                                          Jack a czy ona przypadkiem przed Toba nie uciekawink)))Naraziles jej sie czy ona
                                          Tobie?wink)


                                          • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 01.11.04, 13:25

                                            oni sie bawia w "latanego", to taka odmiana "gonionego" albo "berka", ale przy
                                            uzyciu samolotow smile
                                            • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 01.11.04, 14:31
                                              xiv napisał:

                                              >
                                              > oni sie bawia w "latanego", to taka odmiana "gonionego" albo "berka", ale
                                              przy
                                              > uzyciu samolotow smile

                                              Masz racje - wiem ze w tym tygodniu Mags wyjezdza i potem Jack bedzie ja na
                                              weekend gonil.

                                              Ze tez im sie chcewink)
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 02.11.04, 13:42

      w najblizszy czwartek spotkanie piwne PEBY (www.peba.org.uk) na ktore sie
      wybieram...
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 02.11.04, 14:30
        i chcesz wyciagnac z stad paru ludzi biznesu.
        I slusznie.
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 02.11.04, 15:04
          ex-rak napisał:

          > i chcesz wyciagnac z stad paru ludzi biznesu.
          > I slusznie.

          Szkoda ze sie nie zaliczam do ludzi biznesu, a moze to i dobrzewink
          Milego pebowaniawink
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 02.11.04, 15:07
        W najblizszy czwartek to mam guinessowo kolacyjne "zebranie" w Dublinie, wiec
        na PEBE troche mi tym razem nie po drodzesad
        A co z naszym "zebraniem"?
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 03.11.04, 16:16
          magsie napisała:

          > W najblizszy czwartek to mam guinessowo kolacyjne "zebranie" w Dublinie, wiec
          > na PEBE troche mi tym razem nie po drodzesad
          > A co z naszym "zebraniem"?

          To juz z nami tak zle?

          A gdzie chcecie isc na ''zebry''?
          Moze warto sie dolaczyc i zebrac nauczyc. Po ostatnich zawirowaniach firmy, kto
          wiec czy to mi nie grozi.


    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 05.11.04, 15:12

      co za czasy... nasz histeryczny watek topi sie w tym calym morzu...
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 05.11.04, 16:34
        Ano topi, topi.

        Spadamy do drugiej ligi, a moze i gorzej. Sam nie mam jakis specjalnych
        pomyslow na pisanie.
        Inna sprawa, ze pracy sporo. Koniec roku sie zbliza.
        Trzeba zrobic podsumowanie dorobku swojego i swoich ludzi. Pomyslec, co sie
        bedzie robilo i jak doskonalilo w nastepnym roku, a i terminy sie zbizaja i
        zblizaja, wiec trzeba tylek ruszac i soki wyciskac. Tfu, co za perwersja.

        Ponadto, powinienem dostac nagrode za ten najdluzszy post miesiaca.
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 08.11.04, 11:28
          You forgot Spotkania w Londynie.
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 08.11.04, 11:37
            Nie zapominamy, tylko podobnie jak u Ciebie - roboty sporo.
            Weekend spedzilismy w Dublinie, w czwartek wylot do pl na weekend.
            Byle do wiosnysmile
            • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 08.11.04, 12:29
              niejack napisał:

              > Nie zapominamy, tylko podobnie jak u Ciebie - roboty sporo.
              > Weekend spedzilismy w Dublinie, w czwartek wylot do pl na weekend.

              rzeczywiscie ''sporo roboty''. Tylko sie nie przepracujcie!!
              • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 09.11.04, 11:23

                wlasnie slucham Trojki - ale mam zabawe - przedszkolaki opowiadaja o imprezie
                ("na imprezie trzeba pic i palic, bo trzeba sobie ulzyc")
                • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 09.11.04, 12:38
                  U mnie to radio i TV chyba zagluszaja. Jak za dawnych ''dobrych'' czasow.
                  Od dluzszego czasu nie udalo mi sie do niczego podlaczyc.
                  • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 09.11.04, 15:33

                    Moze za mala przepustowosc? Jakis gosciu szuka pracy jako chemik. Jakies rady?
                    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 09.11.04, 15:38
                      xiv napisał:

                      >
                      > Moze za mala przepustowosc? Jakis gosciu szuka pracy jako chemik. Jakies rady?
                      >


                      Najlepiej dla niego to szukac w cateringu. He, he.

                      Jesli na ''Pracy'' to zaraz zobacze czego imc chce i czy moge w czyms doradzic.
                      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 09.11.04, 16:02
                        Jakos nie moge tego chemika znalezc.

                        A co gisc chce wiedziec?
                        • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 09.11.04, 16:48

                          na alt.pl.emigracja.londyn
                          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 09.11.04, 20:52
                            xiv napisał:

                            >
                            > na alt.pl.emigracja.londyn
                            >

                            alt.pl.emigracja to znalazlem, ale londynu nie udalo mi sie wypatrzyc.
                            • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 10.11.04, 15:37

                              bo jest na google groups - gazeta jej nie obsluguje sad
                              • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 10.11.04, 15:58
                                xiv napisał:

                                >
                                > bo jest na google groups - gazeta jej nie obsluguje sad
                                >

                                Rety, to ty mnie niepismiennego na google wysylasz.
                                • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 15.11.04, 16:28
                                  ex-rak napisał:

                                  > xiv napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > bo jest na google groups - gazeta jej nie obsluguje sad
                                  > >


                                  Chemika nakrylem, ale zanim sie zdarzylem sie zarejestrowac i zalogowac to gosc
                                  juz pewnie w Londku wyladowal.

                                  U nas wszystko w normie.
                                  • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 15.11.04, 17:10

                                    u nas tez, tylko poziom andrenaliny sie podniosl, bo jedank komputery to jedne
                                    wielki cholerstwo... wink
                                    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 15.11.04, 17:26
                                      Xiv, a kiedy w koncu "zorganizujesz" spotkanie w realu?
                                    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 15.11.04, 18:03
                                      xiv napisał:

                                      >
                                      > u nas tez, tylko poziom andrenaliny sie podniosl, bo jedank komputery to
                                      jedne
                                      > wielki cholerstwo... wink
                                      >

                                      Nie mow, bo my wlasnie zafundowalismy sobie nowego Della. Czekamy teraz na
                                      dostawe. Bedzie mial az 19''. Joanna jest zachwycona.
                                      • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 16.11.04, 12:01
                                        ex-rak napisał:

                                        > Bedzie mial az 19''. Joanna jest zachwycona.

                                        Tymi 19"?wink) Wcale jej sie nie dziwiewink
                                        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 16.11.04, 13:54
                                          lutz18 napisała:

                                          > ex-rak napisał:
                                          >
                                          > > Bedzie mial az 19''. Joanna jest zachwycona.
                                          >
                                          > Tymi 19"?wink) Wcale jej sie nie dziwiewink

                                          No, bo teraz bedzie widac wszystko jak na dloni. Nie trzeba bedzie sie z lupka
                                          przygladac. Skorzystalismy z dostepnej w sieci bezplatnej oferty powiekszania...
                                          monitora. Na twardziela nie chcieli juz sie zgodzic.
                                          • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 17.11.04, 13:28
                                            ex-rak napisał:

                                            > No, bo teraz bedzie widac wszystko jak na dloni. Nie trzeba bedzie sie z
                                            lupka
                                            > przygladac. Skorzystalismy z dostepnej w sieci bezplatnej oferty
                                            powiekszania..
                                            > .
                                            > monitora.

                                            Przeciez ja o niczym innym tylko o monitorze mowilam!!wink Ach Wy mezczyzni, Wam
                                            tylko jedno w glowie!wink)
                  • janek.lew Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 25.12.04, 10:37
                  • janek.lew Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) 25.12.04, 10:38
                    ex-rak napisał:

                    > U mnie to radio i TV chyba zagluszaja. Jak za dawnych ''dobrych'' czasow.
                    > Od dluzszego czasu nie udalo mi sie do niczego podlaczyc.
    • ex-rak Dylemant... 23.11.04, 17:34
      wyborcy!!

      Co wybrac?

      Jolke czy Tyskie.

      serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35076,2405419.html?x=5
      • niejack Re: Dylemant... 24.11.04, 13:12
        ex-rak napisał:

        > wyborcy!!
        >
        > Co wybrac?
        >
        > Jolke czy Tyskie.
        >
        > serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35076,2405419.html?x=5

        To mi na Pilsner Urquell wyglada, a nie na Tyskiesmile
        Ja tam nie mam watpliwosci co wybracwink

        A propos piwka to moze by sie spotkac przy jakims smacznym kufelku grzanego
        piwka/wina etc?smile
        • xiv Re: Dylemant... 24.11.04, 15:38
          niejack napisał:

          > A propos piwka to moze by sie spotkac przy jakims smacznym kufelku grzanego
          > piwka/wina etc?smile

          a gdzie pracujesz? ja czasem bywam na Kanarach...

          czy kupiles juz cyfrowke? znajomy sprzedaje "jedynie-sluszny-system" 10D bez
          przejsc
          • niejack Re: Dylemant... 24.11.04, 16:52
            > a gdzie pracujesz? ja czasem bywam na Kanarach...

            Ciagle na wsi, ale mozna sie spotkac wieczorem, czy w weekend...

            > czy kupiles juz cyfrowke? znajomy sprzedaje "jedynie-sluszny-system" 10D bez
            > przejsc
            >

            Nie kupilem syfrowki i jak na razie nie zamierzamwink
            A co ten znajomy przechodzi z "jedynie-slusznego-systemu" na "jedynie-
            najsluszniejszy-najlepsiejszy-system"? Bardzo dobrze robiwink
            Nikon to swietna firmawink Napewno bedzie bardziej zadowlony niz z Canonawink
            Pogratuluj mu odemnie tej slusznej decyzjiwink)))
            • ex-rak Re: Dylemant... 26.11.04, 14:04
              Powinnismy sie przemianowac ze Spotkania w Londynie raczej na potykanie.

              Jak Xiv ma wyraza ochote to Wy gdzies po swiecie balujecie. Jak Wy tu
              siedzicie, to xiv gdzies buja w oblokach i forach. A raki, gdzies na prowincji,
              gnusnieja, gnisnieja, gnusnieja... i tylka im sie ruszyc nie chece w taka
              wredna pogode. Czekaja na cieple, wiosenne sloneczko i co miesieczna wyplate
              emerytury.

              Jack, ty jeszcze w Sadze pracujesz? Czy juz Cie wywialo blizej City?
              • niejack Re: Dylemant... 26.11.04, 14:44
                ex-rak napisał:

                > Powinnismy sie przemianowac ze Spotkania w Londynie raczej na potykanie.
                >
                > Jak Xiv ma wyraza ochote to Wy gdzies po swiecie balujecie. Jak Wy tu
                > siedzicie, to xiv gdzies buja w oblokach i forach. A raki, gdzies na
                prowincji,
                >
                > gnusnieja, gnisnieja, gnusnieja... i tylka im sie ruszyc nie chece w taka
                > wredna pogode. Czekaja na cieple, wiosenne sloneczko i co miesieczna wyplate
                > emerytury.
                >
                > Jack, ty jeszcze w Sadze pracujesz? Czy juz Cie wywialo blizej City?

                Ciagle na wsi pracuje. Wiesz ze lubie podrozowac, wiec 3 godziny dziennie w
                samochodzie to sama przyjemnosc dla mniewink
                • ex-rak Re: Dylemant... 26.11.04, 15:58
                  Nie za duzo tych przyjemnosci?
                  No powiedzmy ''praca''. Pozniej 3-godzinna jazda samochodem. Gaz, dwa metry,
                  hamulec, minuta, gaz, dwa metry, hamulec, kolejna minuta...... Tylko dla
                  prawdziwych rajdowcow.
                  A po wyscigu Tyskie, serdelki, Pirelki.......
                  • niejack Re: Dylemant... 26.11.04, 16:12
                    ex-rak napisał:

                    > Nie za duzo tych przyjemnosci?
                    > No powiedzmy ''praca''. Pozniej 3-godzinna jazda samochodem. Gaz, dwa metry,
                    > hamulec, minuta, gaz, dwa metry, hamulec, kolejna minuta...... Tylko dla
                    > prawdziwych rajdowcow.

                    Zle mnie zrozumiales u mnie praca jest pomiedzy tymi 3 godzinamiwink
                    Czyli 1.20h praca 1.40h (Tak mniej wiecej).

                    > A po wyscigu Tyskie, serdelki, Pirelki.......

                    Jakie po wyscigu?smile W trakcie - zeby sie 'plynnie' jechalowink
                    • magsie Re: Dylemant... 26.11.04, 16:15
                      I ja sie dopiero teraz o tym dowiaduje??? No o tym w trakciewink)))
                      • ex-rak Re: Dylemant... 26.11.04, 16:36
                        magsie napisała:

                        > I ja sie dopiero teraz o tym dowiaduje??? No o tym w trakciewink)))


                        Wlasnie, przeciez to niezgodne z przepisami.
                        Teraz wiadomo, dlaczego ta podroz do/z pracy tyle czasu zabiera. Przez tak
                        zwane korki, a raczej kapsle.
      • ex-rak Wyciagam nas z III ligi... 06.12.04, 10:52
        Tak jak na aukcji carskich win,

        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2430253.html
        niedlugo bedzie mozna licytowac ostatnie niewykorzystane bilety linii widma Air
        Polonii. Gdzies wyczytalem, ze jakis gosc kupil bilet w jedna strone za 170
        euro na tydzien przez bankructwem. Mial nosa.
        • niejack Re: Wyciagam nas z III ligi... 07.12.04, 11:54
          ex-rak napisał:

          > Tak jak na aukcji carskich win,
          >
          > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2430253.html
          > niedlugo bedzie mozna licytowac ostatnie niewykorzystane bilety linii widma
          Air
          >
          > Polonii. Gdzies wyczytalem, ze jakis gosc kupil bilet w jedna strone za 170
          > euro na tydzien przez bankructwem. Mial nosa.

          Co do radzieckich win to jedyne doswiadczenia mam z tzw winem gazowanym
          marki "Szampanskoje igristoje" i chyba raczej nie bede zaintersowany ta
          licytacjawink

          A co do Air Pomylki to fajna linia lotnicza byla... dopoki sie inne nie
          pojawily na polskim niebiewink
          • xiv Re: Wyciagam nas z III ligi... 08.12.04, 16:48

            a ja znowu na Kanarach... moze sie w koncu uda sie spotkac Mags smile))

            fajny mecz wczoraj widzialem - gral Arsenal smile, a ManCity przegralo w
            poniedzialek sad
            • ex-rak Re: Wyciagam nas z III ligi... 08.12.04, 19:16
              xiv napisał:

              >
              > a ja znowu na Kanarach...

              temu to dobrze!!!!
            • niejack Re: Wyciagam nas z III ligi... 09.12.04, 11:14
              xiv napisał:

              >
              > a ja znowu na Kanarach... moze sie w koncu uda sie spotkac Mags smile))

              Mozewink
              A nie lepiej sie spotkac wieczorem w jakims pubie?wink

              > fajny mecz wczoraj widzialem - gral Arsenal smile, a ManCity przegralo w
              > poniedzialek sad

              Wczoraj tez byl fajny Liverpool-Olympiakos, ogladales?wink
              • magsie Re: Wyciagam nas z III ligi... 09.12.04, 17:37
                niejack napisał:


                > > a ja znowu na Kanarach... moze sie w koncu uda sie spotkac Mags smile))
                >
                > Mozewink
                > A nie lepiej sie spotkac wieczorem w jakims pubie?wink

                A jak dlugo bedziesz jeszcze Kanarowal?
                Ja najwczesniej w porze lunchowej kiedy bede mogla to chyba dopiero w koncu
                przyszlego tygodnia jesli nawet nie na poczatku nastepnego. Moze skusisz sie
                na pubowa propozycje kiedys po pracy?
        • ex-rak Wesolych Swiat... 22.12.04, 14:35
          zatrwardzialym wytrawalcom na tym watku.

          Jutro rano spadam do Polski.

          • niejack Re: Wesolych Swiat... 22.12.04, 16:17
            ex-rak napisał:

            > zatrwardzialym wytrawalcom na tym watku.
            >
            > Jutro rano spadam do Polski.
            >

            Wesolych i Spokojnych Wam tezsmile
            I moze jednak miekiego spadania, tfu ladowaniawink

            Jutro wieczorem odlatuje, tezsmile
            • magsie Re: Wesolych Swiat... 22.12.04, 17:18
              niejack napisał:
              > Jutro wieczorem odlatuje, tezsmile

              Ja tezsmile
              Z Luton all the way to Hammersmithwink
              • niejack Re: Wesolych Swiat... 23.12.04, 10:24
                magsie napisała:

                > niejack napisał:
                > > Jutro wieczorem odlatuje, tezsmile
                >
                > Ja tezsmile
                > Z Luton all the way to Hammersmithwink

                No to szerokiej drogiwink
                • xiv Re: Wesolych Swiat... 23.12.04, 13:03

                  ode mnie rowniez najlepsze zyczenia swiateczne... aby w przyszlym roku bylo
                  lepiej na tym watku...
    • Gość: sdf Re: Spotkanie w Londynie nr 109 (c.d.) IP: *.range81-129.btcentralplus.com 24.12.04, 12:05
      to juz ponad sto takich interesujacych spotkan odbyliscie? gratuluje
      wytrwalosciwink
      oczywiscie pozdrawiam swiatecznie
    • Gość: @pod Czy w Londynie obchodzi sie Wigilie? IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.12.04, 13:28
      bo w Oz - ni xuja smile
      • Gość: sdf Re: Czy w Londynie obchodzi sie Wigilie? IP: *.range81-129.btcentralplus.com 24.12.04, 13:33
        w polityce jest artykul na ten tematwink
        • Gość: @pod Re: Czy w Londynie obchodzi sie Wigilie? IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.12.04, 13:40
          dzieki za info.. zaraz patrze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka