Dodaj do ulubionych

Kongres Polonii Kanadyjskiej o furiatach III RP

IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 02.05.02, 15:11
Co o furiatach III RP sądzi Kongres Polonii Kanadyjskiej

www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=1057
Debata Polonijna w Senacie
2002-05-02 (12:39)
Obserwuj wątek
    • Gość: Karlik Re: Kongres Polonii Kanadyjskiej o furiatach III RP IP: *.cpool2.quickclic.net 02.05.02, 17:13
      Bardzo dobrze przedstawione i powiedziane,dobra robota p.Rogacka!Pyrsk.
    • Gość: Remi Re: Kongres Polonii Kanadyjskiej o furiatach III RP IP: *.cpool2.quickclic.net 02.05.02, 18:30
      No ciekawe co teraz wladze zrobia z tym smierdzacym jajem,kture nam
      podrzucili.Widac KPK tym razem dosyc ostro to przedstawil bravo
      • Gość: Renka Re: Kongres Polonii Kanadyjskiej o furiatach III RP IP: *.home.cgocable.net 02.05.02, 21:20
        KPK nie reprezentuje mnie ani tysiecy mnie podobnych obywateli kanadyjskich.
        Wynika to z jego statusu, ktory otwiera droge organizacjom, a nie osobom
        cywilnym.Poza tym chcialabym wiedziec, kto z polskiej spolecznosci jest poslem
        w jakimkolwiek rzadzie i w jaki sposob pomaga emigrantom w zagospodarowaniu sie
        na ziemi kanadyjskiej, tak jak to robia Wlosi, Zydzi,Ukraincy i
        inni.Szczegolnie chodzi mi o znalezienie pracy, ktorej nie ma w Kanadzie i
        nawet Kanadyjczycy maja wielki problem z jej znalezieniem.
        Poza tym tworzenie kolejnego kola KPK w sposob zgodny ze scenariuszem zywcem
        wzietym z czasow PRL nie wzbudza mojego zaufania. Otoz zebralo sie kilka osob i
        stwierdzilo, ze mozeby powolac kolo KPK. Powolano.I jest.Wedlug mnie takie
        akcje nalezaloby robic wtedy, kiedy Polacy zbieraja sie w wiekszych ilosciach w
        jednym miejscu np na karuzeli polskiej. A to zrobiono akurat odwrotnie.
        Najpierw sie spotkano, a potem poinformowano o spotkaniu. Badzmy bardziej
        otwarci do nas samych Polakow. Wzbudzajmy zaufanie, a nie spekulacje.
        • Gość: Nemo BRAVO KPK! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.05.02, 22:37
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > KPK nie reprezentuje mnie ani tysiecy mnie podobnych obywateli kanadyjskich.
          > Wynika to z jego statusu, ktory otwiera droge organizacjom, a nie osobom
          > cywilnym.Poza tym chcialabym wiedziec, kto z polskiej spolecznosci jest poslem
          > w jakimkolwiek rzadzie i w jaki sposob pomaga emigrantom w zagospodarowaniu sie
          >
          > na ziemi kanadyjskiej, tak jak to robia Wlosi, Zydzi,Ukraincy i
          > inni.Szczegolnie chodzi mi o znalezienie pracy, ktorej nie ma w Kanadzie i
          > nawet Kanadyjczycy maja wielki problem z jej znalezieniem.
          > Poza tym tworzenie kolejnego kola KPK w sposob zgodny ze scenariuszem zywcem
          > wzietym z czasow PRL nie wzbudza mojego zaufania. Otoz zebralo sie kilka osob i
          >
          > stwierdzilo, ze mozeby powolac kolo KPK. Powolano.I jest.Wedlug mnie takie
          > akcje nalezaloby robic wtedy, kiedy Polacy zbieraja sie w wiekszych ilosciach w
          >
          > jednym miejscu np na karuzeli polskiej. A to zrobiono akurat odwrotnie.
          > Najpierw sie spotkano, a potem poinformowano o spotkaniu. Badzmy bardziej
          > otwarci do nas samych Polakow. Wzbudzajmy zaufanie, a nie spekulacje.

          KPK, choc nie naleze do zadnej organizacji reprezentuje MNIE.
          Pani prezes powiedziala dokladnie to co oczekiwalem ze rzadowi KPK powie! Bravo!
          Renka,
          To nie komuna ze ktos mi cos tu w Kanadzie ma zalatwic/dac a tym bardziej nie KPK.
          Ty widze ze niemasz zielonego pojecia jak KPK dziala jakie sa cele jej dzialalnosci.
          Ciesze sie ze KPK ciebie nie reprezentuje bo to wstyd co wypisujesz.
          KPK reprezentuje samodzielne organizacje polskie do KPK sie nikt nie zapisuje!
          Jest to po prostu organizacja parasolowa.

          Immigration Services sa dla wszystkich a jak wybralas samosponsorowanie to nie narzekaj.
          O co ci chodzi?
          • Gość: Renka Re: kiedys i teraz IP: *.home.cgocable.net 02.05.02, 23:01
            Kiedys byl czas, ze KPK pomagal nowoprzybylym, teraz nie pomaga nawet za
            posrednictwem innych, mniejszych polonijnych organizacji.Potrzebna jest
            struktura wspomagajaca jednostki, a nie zeby ludzie sie gubili wsrod 200
            narodowosci, a wszyscy inni im powiadali: MASZ SWOJA COMMUNITY, NIECH ONI CI
            POMOGA.Nie mam na mysli ZALATWIANIA pracy, tylko pomoc w NIE STRACENIU ANI
            JEDNEGO POLAKA, ani jednego potencjalnego wyborcy w Kanadzie.Chodzi mi o
            budowanie rzeczywistej, uczciwej pozycji polskich Kanadyjczykow, a nie jakies
            niejasne ogolniki. W dalszym ciagu nie wiem, kto jest poslem i gdzie. Gdzie sa
            ci slawni Polacy kanadyjscy.Dlaczego nie ma zadnej informacji, tylko sprawy
            trzyma sie cicho, w swoim gronie i z pomijaniem NIEKTORYCH??? Dzisiaj mamy 21
            wiek, trzeba sie dostosowac do poziomu najlepszych, a nie najgorszych.
            • Gość: Karlik Re: kiedys i teraz Do Renki IP: *.cpool2.quickclic.net 02.05.02, 23:23
              Ty jestes jak zywo wyjeta z PRL(jak zaprosili to niech o mnie dbaja).Kanada
              gwarantuje wszystko ale nie pracy i mieszkania.Chcialabys zamienic KPK w
              agencje posrednictwa pracy?.Jestes tu legalnie ,papiery masz,to wez te swoje
              cztery literki i poszukaj se zajecia.Ja tez ni naleze do KPK,ale mnie tez
              reprezentuja,i po ostatnim wystapieniu mysle ze dobrze.No chyba ze jestes z
              tych agentow RP,o ktorych mowil MSZ RP,i walczysz o te ich interesy,rozbijajac
              Polonie i judzac.Pyrsk.
            • Gość: Nemo Re: kiedys i teraz IP: 63.147.63.* 02.05.02, 23:25
              Gość portalu: Renka napisał(a):

              > Kiedys byl czas, ze KPK pomagal nowoprzybylym, teraz nie pomaga nawet za
              > posrednictwem innych, mniejszych polonijnych organizacji.Potrzebna jest

              Zeczywiscie moze kiedys KPK pomagal ale to byla inna immigracja. Ludzie przyjezdzali bez
              pieniedzy, czesto bez jezyka i byli sponsorowani przez rzad kanadyjski. Tak ja przyjechalem.
              Teraz z Polski przyjezdzaja ludzi samosponsorujacy sie. To jest co innego.
              Sa przeciez zwiazki inzynierow polskich jezeli mowimy o ludziach z wyksztalceniem.
              ALE NIC nie zastapi WLASNEJ inicjatywy!


              > struktura wspomagajaca jednostki, a nie zeby ludzie sie gubili wsrod 200
              > narodowosci, a wszyscy inni im powiadali: MASZ SWOJA COMMUNITY, NIECH ONI CI
              > POMOGA.Nie mam na mysli ZALATWIANIA pracy, tylko pomoc w NIE STRACENIU ANI
              > JEDNEGO POLAKA, ani jednego potencjalnego wyborcy w Kanadzie.Chodzi mi o

              Co to znaczy straceniu polaka bo nie lapie? Czy ty muslisz ze kazdy zyd, ukranijec czy inny to
              zyje w jakiejs diasporze? Lubisz to buduj, zakladaj wlasna organizacje. Kto Ci to broni robic?
              Ja osobiscie nie rozumiem co to ma za cel bo KPK z mojejgo punktu obserwacji spelnia
              role ktore ja uwazam za istotne. Chcesz wiecej buduj z takimi o tych samych pogladach.
              Po co rzucac bezpodstawne oskarzenia na KPK?


              > budowanie rzeczywistej, uczciwej pozycji polskich Kanadyjczykow, a nie jakies
              > niejasne ogolniki. W dalszym ciagu nie wiem, kto jest poslem i gdzie. Gdzie sa
              > ci slawni Polacy kanadyjscy.Dlaczego nie ma zadnej informacji, tylko sprawy
              > trzyma sie cicho, w swoim gronie i z pomijaniem NIEKTORYCH??? Dzisiaj mamy 21
              > wiek, trzeba sie dostosowac do poziomu najlepszych, a nie najgorszych.

              My sami slawnych kanadyjczykow nie wykreujemy oni sami musza istniec.
              Sadze ze Polonia jest bardziej zainteresowana biznesem niz kariera polityczna
              tu mowie o tych wybitnych a nie przecietnym zjadaczu chleba zyjacym (jak ja, ha,ha)
              z pracy najemnej.

              • Gość: Renka Re: kiedys i teraz IP: *.home.cgocable.net 02.05.02, 23:36
                Ja mowie nie o mlodym wyksztalconym Polaku, ktory sie moze przespac w piwnicy,
                biorac roczny kurs na uniwersytecie. Mowie o rodzinie z TROJGIEM DZIECI.To jest
                jeden przyklad. Nie powinno byc takich przykladow, ktore osmieszaja nasze
                organizacje polonijne.Powiedzmy sobie prawde. Trzeba zmienic stan rzeczy,
                organizacja polonijna powinna dbac o interesy Polonii i nie powinna wystawiac
                jej na smiesznosc! Powstanie jakiejs struktury pomagajacej Polakom osiedlajacym
                sie z takich czy innych powodow, calkowicie LEGALNIE, wobec narastajacego
                kryzysu w Kanadzie (wyniki finasowe swiadcza o najwiekszym zadluzeniu
                wewnetrznym w historii Kanady, a co to oznacza? to, ze trzeba placic wiecej niz
                dotad na wszystko) JEST KONIECZNE !!!
                • Gość: Funnel Re:Do Renki IP: *.vf.shawcable.net 03.05.02, 00:08
                  Gość portalu: Renka napisał(a):

                  > Ja mowie nie o mlodym wyksztalconym Polaku, ktory sie moze przespac w piwnicy,
                  > biorac roczny kurs na uniwersytecie. Mowie o rodzinie z TROJGIEM DZIECI.To jest
                  >
                  > jeden przyklad. Nie powinno byc takich przykladow, ktore osmieszaja nasze
                  > organizacje polonijne.Powiedzmy sobie prawde. Trzeba zmienic stan rzeczy,
                  > organizacja polonijna powinna dbac o interesy Polonii i nie powinna wystawiac
                  > jej na smiesznosc! Powstanie jakiejs struktury pomagajacej Polakom osiedlajacym
                  >
                  > sie z takich czy innych powodow, calkowicie LEGALNIE, wobec narastajacego
                  > kryzysu w Kanadzie (wyniki finasowe swiadcza o najwiekszym zadluzeniu
                  > wewnetrznym w historii Kanady, a co to oznacza? to, ze trzeba placic wiecej niz
                  >
                  > dotad na wszystko) JEST KONIECZNE !!!

                  ***************
                  Kobieto !! To zrob to ,zapisz sie i walcz.Dlaczego wymagasz od innych sama nic
                  nie robiac???

                  w ogole to nie bardzo wiadomo ,o co tobie chodzi??? Jakie troje dzieci? Rzadasz
                  pomocy finansowej od KPK ????? Od tego jest Welfare !
                  Teraz jest samosponsorowanie lub sciagajacy MUSI zapewnic utrzymanie.
                  O co Tobie chodzi ,sprecyzuj.
                  -Ty wcale nie dyskutujesz na temat wystapienia P. Rogackiej.
                  -A pozatym pomoc ,to jest potrzebna dla Polonii na Wschodzie.



                • Gość: Nemo Re: kiedys i teraz IP: 63.147.63.* 03.05.02, 00:40
                  Gość portalu: Renka napisał(a):

                  > Ja mowie nie o mlodym wyksztalconym Polaku, ktory sie moze przespac w piwnicy,
                  > biorac roczny kurs na uniwersytecie. Mowie o rodzinie z TROJGIEM DZIECI.To jest
                  >
                  > jeden przyklad. Nie powinno byc takich przykladow, ktore osmieszaja nasze
                  > organizacje polonijne.Powiedzmy sobie prawde. Trzeba zmienic stan rzeczy,
                  > organizacja polonijna powinna dbac o interesy Polonii i nie powinna wystawiac

                  W czym jest smiesznosc ze ktos wyladowal bez pracy i co ma KPK robic?
                  Najpierw jest unemployment przeciez.
                  Welfra rodzina dostanie. Jest fakt ze welferofcom sie w ontario dosatalo ale
                  nie wiem jaki jest twoj staz w kanadzie i ontario ale obecnie jest to chyba najlepszy
                  okres gdzie prace mozna dostac jak ktos chce pracowac. Moze byc nie taka jaka
                  chcesz ale jest. ZADNA praca nie chanbi jak chleb na stol pozwala kupic.



                  > jej na smiesznosc! Powstanie jakiejs struktury pomagajacej Polakom osiedlajacym
                  >
                  > sie z takich czy innych powodow, calkowicie LEGALNIE, wobec narastajacego
                  > kryzysu w Kanadzie (wyniki finasowe swiadcza o najwiekszym zadluzeniu
                  > wewnetrznym w historii Kanady, a co to oznacza? to, ze trzeba placic wiecej niz
                  >
                  > dotad na wszystko) JEST KONIECZNE !!!

                  Jaki narastajacy kryzys? Obecny kryzys najbardziej udezyl wlasnie w ludzi wyksztalconych i
                  pracownikow softwood w BC. Pracy niwykwalifikowanej jest pod dostatkiem.
                  O kogo sie martwisz tych z wyksztalceniem czy tych bez?
                  Uwazam ze wlasnie wszystko wskazuje ze moze byc tylko lepiej.
                  • Gość: Karlik Renka dyskutuj na temat i nie fandzol!! IP: *.cpool2.quickclic.net 03.05.02, 02:11

                    • Gość: Renka Re: Renka dyskutuj na temat i nie fandzol!! IP: *.home.cgocable.net 03.05.02, 05:46
                      Mnie KPK nic nie pomogl,a innym pomogl.DLACZEGO????? Pomoc dla mnie to jest
                      popieranie polskiego biznesu, Polskiej Restauracji Piast w Windsor, ktora
                      istnieje 8lat i nie przypominam sobie, zeby ktos z KPK mnie odwiedzil.A
                      powinien. Co do przemowienia, powiedzialam swoje, gdzie sa ci poslowie
                      polskiego pochodzenia do parlamentu kanadyjskiego?
                      • Gość: Jurek Re: Renka dyskutuj na temat i nie fandzol!! IP: *.246.93.241.Dial1.NewYork1.Level3.net 04.05.02, 09:25
                        Renka> Ja moze jestem tu wyjatkiem ale dokladnie rozumie o co Ci chodzi - ALE mysle ze zly zly temat wybralas
                        na swoja krytyke! Tez sadze ze w naszej grupie etnicznej brak jest zgrania a pomoc jest jedynie za kase i nawet
                        od tych ktorym panstwo placi bo mysli ze sa to organizacje harytatywne...nie rozwijac dalej tematu i wracajac do
                        watku TEGO TEMATU, to mysle ze tu wlasnie byl ten znikomy raz gdzie mozna byc dumnym z organizacji
                        Polonijnej, a szczegolnie tej jednej osoby ktora dokladnie i bardzo swietnie w odpowiednim miejscu przedstawila
                        wlasnie poglad Polonii na swiatlo dzienne. Szkoda ze Polonia jest tak malo jeszcze zorganizowana i sobie sama
                        pomocna? Pewnie ze tak! ALE tez mysle ze jest super jak sa wlasnie takie jeszcze jednostki ktore potrafia
                        jeszcze nasze slowo dostarczyc gdzie potrzeba i z godnoscia a nie hamstwem.
                      • Gość: Nemo Mysli po czytaniu Renki, Jurka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.02, 15:16
                        Gość portalu: Renka napisał(a):

                        > Mnie KPK nic nie pomogl,a innym pomogl.DLACZEGO????? Pomoc dla mnie to jest
                        > popieranie polskiego biznesu, Polskiej Restauracji Piast w Windsor, ktora
                        > istnieje 8lat i nie przypominam sobie, zeby ktos z KPK mnie odwiedzil.A
                        > powinien. Co do przemowienia, powiedzialam swoje, gdzie sa ci poslowie
                        > polskiego pochodzenia do parlamentu kanadyjskiego?

                        Renka, poniewaz uwaznie czytam Twoja (moim zdaniem nie uzasadniona) krytyke KPK pare spraw ktore
                        przychodza na mysl:
                        1. Dalej sadze ze nie orientujesz sie co to jest KPK. Prosze poczytaj na internecie jak to dziala i jakie ma
                        cele. Ja nie bede tego tu przytaczal bo zadania domowe kazdy musi odrobic sam
                        2. KPK w Windsor a KPK w Halifax czy KPK w Edmonton i Zarzad glowny KPK to jest chyba pewna
                        roznica. Mam nadzieje ze to widzisz. Jezeli nie to szkoda.
                        3. Nie wiem o co ci chodzi z tymi poslami. By zostac wybranym do parlamentu to trzeba dzialac w swojej
                        komunity nie tylko we wlasnej grupie ale ogolnie kanadyjskiej. Widocznie Polacy nie sa tym
                        zainteresowani. Ani to zle ani dobrze.
                        4. Poczytaj sprawozdania KPK na temat ich spotkan i kontaktow z rzadem federalnym. To zadanie
                        domowe dla Ciebie. W/g mnie maja doskonale kontakty. Czy czytalas przemowienie pani Rogackiej w
                        Polsce?
                        5. Jestes niezadowolona z porpagowania polskiego biznesu? Zaloz Polish Chamber of Commerce z
                        innymi polskimi biznesami.

                        Uwaga ogolna: niewiem jak dlugo jestes w Kanadzie ale to co opowiadasz to postawa roszczeniowa.

                        Uwaga ogolna #2: powtarzanie ta organizacja zla a taka owaka to bzdury. Nie lubisz to nie lamentuj tylko
                        zakladaj wlasna lub wejdz w nia i staraj zmienic ja na lepsze! Inaczej polish urban legend bedzie Polonia
                        nic nie robi i nikomu nie pomaga. BZDURA! Na pewno sa ludzie i ludziska ale nie nalezy wylewac dziecka
                        z kapiela! i mniej negatywizmu kochani zycie jest za krotkie na to.
                        • Gość: Renka Re: Moje mysli IP: *.home.cgocable.net 04.05.02, 21:03
                          No, to podoba mi sie to sformuowanie, ze ja jestem Polonia tez, a nie jakies
                          tam Polacy przebywajacy czasowo poza granicami kraju smile Jurysdykcja to
                          sadownictwo. Co ja mam do sadow? Co tu w Kanadzie robia jakies tajemnicze
                          organizacje polskie, ktore sie probuja kontaktowac...z innymi organizacjami,
                          zamiast z KPK? Co to za organizacje?
                          I dlaczego nie przyszli do Polish Restaurant Piast na pierogi? To tyz Poloki smile
                          • Gość: Stary Re: Moje mysli - to ladnie, ze masz takie... IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 05.05.02, 02:14
                            Gość portalu: Renka napisał(a):

                            > No, to podoba mi sie to sformuowanie, ze ja jestem Polonia tez, a nie jakies
                            > tam Polacy przebywajacy czasowo poza granicami kraju smile Jurysdykcja to
                            > sadownictwo.


                            Nie. Jurysdykcja to OBSZAR, miejsce obowiazywania wladzy - ustawodawczej,
                            administracyjnej(wykonawczej), lub sadowniczej. Miejsce, w ktoryum postanowienia
                            tej wladzy maja moc obowiazujaca.

                            Renka, czy możesz pisać na temat?

                            Rodaczko-współemigrantko, ja do Twojej knajpy w Windsor, jaka by ona świetna nie
                            była, dwa razy w tygodniu na obiad jeździć nie będę. Raz, że mam z Australii za
                            daleko. A dwa, że w ogóle w knajpach rzadko jadam, wolę w domu, zwłaszcza że
                            swego czasu udało mi się poznać parę bardzo eleganckich i drogich knajp od strony
                            kuchni, do ostatniej ściery i ostatniego karalucha.

                            Niemniej, ponieważ dobrze znam podobne okoliczności z własnego doświadczenia w
                            Australii, parę rzeczy ci powiem jako niezaangażowany obserwator z dala:

                            1. Tematem tego wątku są polscy urzędnicy i politycy, "furiaci z Warszawy",
                            którzy uważają, że Polonia powinna być Polsce podporządkowana i tak skakać, jak
                            jej rząd w Warszawie zagra.

                            2. Tematem tego wątku nie jest Twoja knajpa "Piast" w Windsor i jej
                            niedostateczna popularność.

                            3. Byłbym ci bardzo zobowiązany, gdybyś nie głuszyła połowy wątków na tym forum
                            sprawą swojej knajpy; w skali makro, twoja knajpa to nie jest żadna sprawa. Jak
                            knajpa "Piast" padnie, to nigdzie na świecie nie będzie z tego powodu opuszczania
                            biało-czerwonych flag do pół masztu.

                            4. Czy jak się wybierałaś na emigrację z Polski do Kanady jako samosponsorujący
                            się imigrant, to rozumiałaś wtedy z całą ostrością, że emigracja z Polski na
                            Zachód nikomu niczego nie gwarantuje, a już najmniej materialnego powodzenia?

                            - jeśli to rozumiałaś, że żadnej takiej gwarancji nie ma, to teraz nie
                            piszcz; to, co ci się dzieje, to jest normalna zachodnia dola ponad 80% nowo
                            zakładanych biznesów które przez jakiś czas jakoś idą, potem idą coraz gorzej, a
                            potem się zamykają; to jest normalny cykl; Zachód już tak ma, że nie każdemu się
                            tam w biznesie udaje; w moim Sydney (pop. 4.5 million) bankrutuje przeciętnie
                            25 interesów DZIENNIE, w każdej możliwej dziedzinie, w tym kilka restauracji.

                            - jeśli tego nie rozumiałaś, to nadajesz się na emigrantkę tak, jak ja do
                            baletu klasycznego.

                            5. W krajach Nowego Świata (USA, Kanada, Australia) żadna knajpa nie utrzyma się -
                            nigdy i nigdzie - jeśli ma być nastawiona wyłącznie na rodaków właściciela.
                            Jakby knajpy tajskie miały jechać wyłącznie na Tajlandczykach, a włoskie na
                            Włochach, to powodziłoby się im tak samo, jak Twojej. Mnóstwo Wietnamczykow
                            popłynęło w Australii na tym, że zakładali knajpy, do których mieli chodzić inni
                            Wietnamczycy. Potem się szybko okazało, że większość Wietnamczyków w Australii na
                            chodzenie po knajpach nie ma pieniędzy albo ochoty. Wtedy większość
                            wietnamskich knajp w krótkim czasie upadła, a przetrwały tylko te, które
                            potrafiły się sprzedać wszystkim, nie tylko Wietnamczykom.

                            Restauratorstwo to jest duży, skomplikowany i bardzo konkurencyjny przemysł, a
                            specjalnie w wielonarodowym mieście. Nie każdemu idzie. Tak samo byłoby, gdybyś
                            zamiast knajpy miała sklep jubilerski, kwiaciarnię, pralnię albo burdel.
                            Wszystko - od komercjalnego szlifowania diamentów po komercjalne pranie ludziom
                            gaci albo dawanie im d… - ma swoją specyfikę i swoją klientelę. Albo by szło,
                            albo by nie szło. Business is business i nigdzie na świecie nie jest on właściwym
                            miejscem na sentymenty. Jak nie idzie, to trzeba budę zwinąć i zastanowić się nad
                            czymś innym, bo nikogo łajaniem i narzekaniem nie zachęcisz do bankietowania.

                            6. Żaden patriotyzm ani solidarność narodowa nic do tego nie mają. Do knajpy
                            chodzi się dobrze zjeść i wypić, a nie płakać za utraconą Ojczyzną. Od płakania
                            są polskie kościoły, występy zespołu "Mazowsze" i koncerty przyjezdnych klezmerów
                            z Polski. Żydzi, którym Polacy często zazdroszczą solidarności i wzajemnego
                            poparcia, nieodmiennie chodzą do knajpy tam, gdzie można za rozsądną cenę i w
                            przyjemnej atmosferze zjeść, wypić i porozmawiać, oraz gdzie nikt nie będzie nad
                            nimi wydziwiał. Ale knajpa wcale nie musi do tego być żydowska, obsługa
                            niekoniecznie musi być w jarmułkach, knajpiarz nie musi się nazywać Mordechaj
                            Goldberg, menu nie musi być po hebrajsku czy w yiddish, i wcale niekoniecznie
                            musi w nim figurować czulent, latkes, gefilte fisch i śledź z cebulką.

                            7. Nikt Ci nie udzielał żadnych gwarancji, i nikt nie jest moralnie zobowiązany
                            Ci okazywać jakiegokolwiek poparcia i pomocy z powodu, że miało Ci być dobrze, a
                            nie jest, bo Ci się na fali optymizmu business plan pomieszał z science-fiction.
                            Obrażanie się na rzeczywistość, bo komuś plany nie wyszły, zamiast zmiany planów
                            i zajęcia się czymś innym, to jest klasyczna polska specjalność emigracyjna.

                            8. Nie wiem, jak długo jesteś na emigracji, ale to są mrzonki, że KPK czy
                            jakiekolwiek organizacje polonijne są w jakikolwiek sposób zobowiązane
                            przypilnować, żeby ci się w Kanadzie udało, ponieważ święta sprawa polska na tym
                            zyska. Zapomnij. W końcu zapewne między innymi po to wyemigrowałaś, żeby pokazać,
                            jak daleko można zajść własną pracą i przedsiębiorczością. No to teraz skończyły
                            się żarty, zaczęły się schody, zawijaj rękawy i pokazuj. Zamiast gadania, że
                            jakby każdy Polak w twoim mieście przyszedł do Twojej knajpy raz na tydzień, to
                            dopiero byś wtedy pokazała!
                            • Gość: Nemo Do Starego IP: 63.147.63.* 05.05.02, 02:26

                              Podobaja mi sie Twoje teksty. Wiesz zaciecie do pisania masz, jak bys mial ochote to
                              napisz poradnik dla imigranta. Nie musi byc po Polsku bo to co Renka wypisuje to
                              w innych nacjach tez sie zdaza. Oczywiscie Polacy to we wlasnym jezyku by mogli wtedy
                              czytac i moze nawet (o zgrozo) przed wyjazdem z kraju co na pewno zaoszczedzilo by wielu
                              rozczarowan.

                              Jedno pytanie tylko: Stary gdzie ty na to pisanie czas zajmujesz????
                            • ro-bert Re: Moje mysli - to ladnie, ze masz takie... 05.05.02, 11:39
                              No musze przyznac, Stary, ze pomimo naszych roznic swiatopogladowych w innych
                              tematach, ta Twoja odpowiedz bardzo mi sie podoba!
                              Podpisuje sie pod wszystkim co napisales! Powiedz tylko skad Ty masz tyle czasu
                              i przede wszystkim zaciecia aby nawet w tak bzdurne tematy jak "restauracja
                              Piast" (ciekawe jak amerykanie tego "piasta" wymawiaja) ladowac tyle energii?

                              Zycze dalszej, radosnej tworczosci (niekoniecznie na "wiadome" tematy)!

                              ro-bert
                              • Gość: Renka Re: Moje mysli - to ladnie, ze masz takie... IP: *.home.cgocable.net 05.05.02, 13:07
                                Stary, dziekuje ci za obietnice NIE przyjscia do Polish Restaurant w Windsor.
                                Od tej pory ignoruje twoje mysli.
                                • Gość: Renka Re: zmienilam jednak zdanie IP: *.home.cgocable.net 05.05.02, 13:58
                                  Wydaje mi sie , stary, ze ty kwestionujesz w ogole koniecznosc istnienia
                                  organizacji polonijnych.One zostaly powolane kiedys dla pomocy emigrantom. Ja
                                  rozumiem, ze teraz jest inaczej, sa tam posady jak w sejmie z pensjami i po co
                                  dzialaczowi klopoty zwyklego emigranta, no nie? Tym bardziej, ze ma swoje,typu
                                  jak zarobic, gdzie zarobic i w co sie wkrecic.
                                  Ja KPK szanuje teoretycznie, a praktycznie nie znam, bo mi sie nikt z tej
                                  organizacji jak dotad nie przedstawil.Rozni mi sie przedstawiali, z Sydney tez,
                                  i to calkiem grube ryby, bedace na wakacjach w USA, ale z KPK NIKOGO NIE BYLO.
                                  Wiesz i ta gruba ryba z Sydney, mimo, ze nie ma nic wspolnego z Polska, kupuje
                                  polski chleb w jakims polskim sklepie tam w Australii i bardzo chwalila ten
                                  polski chleb i zobacz, stary, przyjechala na drugi kontynent i trafila do
                                  Polish Restaurant prosto z hotelu. Kierowana tym polskim chlebem. Chociaz tutaj
                                  mamy z 60 roznych rodzajow chleba, niemieckie, polskie, ukrainskie , wloskie itd
                                  I ja, bedac w Sydney napewno ja odwiedze, o ile mnie dopuszcza do takiego
                                  majestatu z ta moja wizytowka hehehee
                                  • Gość: Stary Re: zmienilam jednak zdanie IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 05.05.02, 15:39
                                    Gość portalu: Renka napisał(a):

                                    > Wydaje mi sie , stary, ze ty kwestionujesz w ogole koniecznosc istnienia
                                    > organizacji polonijnych.One zostaly powolane kiedys dla pomocy emigrantom. Ja
                                    > rozumiem, ze teraz jest inaczej, sa tam posady jak w sejmie z pensjami i po co
                                    > dzialaczowi klopoty zwyklego emigranta, no nie? Tym bardziej, ze ma swoje,typu
                                    > jak zarobic, gdzie zarobic i w co sie wkrecic.
                                    > Ja KPK szanuje teoretycznie, a praktycznie nie znam, bo mi sie nikt z tej
                                    > organizacji jak dotad nie przedstawil.Rozni mi sie przedstawiali, z Sydney tez,
                                    >
                                    > i to calkiem grube ryby, bedace na wakacjach w USA, ale z KPK NIKOGO NIE BYLO.
                                    > Wiesz i ta gruba ryba z Sydney, mimo, ze nie ma nic wspolnego z Polska, kupuje
                                    > polski chleb w jakims polskim sklepie tam w Australii i bardzo chwalila ten
                                    > polski chleb i zobacz, stary, przyjechala na drugi kontynent i trafila do
                                    > Polish Restaurant prosto z hotelu. Kierowana tym polskim chlebem. Chociaz tutaj
                                    >
                                    > mamy z 60 roznych rodzajow chleba, niemieckie, polskie, ukrainskie , wloskie it
                                    > d
                                    > I ja, bedac w Sydney napewno ja odwiedze, o ile mnie dopuszcza do takiego
                                    > majestatu z ta moja wizytowka hehehee


                                    Renka, powiedzialem ci wszystko, co mialem ci do powiedzenia. Odczuwam gleboka
                                    ulge, ze dzieli nas od siebie caly Pacyfik. Ty, kobieto, potrzebujesz albo chlopa
                                    o silnej rece i nieskonczonej cierpliwosci, albo profesjonalnej pomocy medycznej.
                                    Ja kobiete swego zycia juz mam, a takze nie jestem lekarzem, wiec niestety ani w
                                    jeden ani w drugi sposob pomoc ci nie jestem w stanie.

                                    Wszystkiego najlepszego w interesie ci zycze i pozostaje z powazaniem.
                • Gość: VAN Re: kiedys i teraz IP: *.proxy.aol.com 05.05.02, 17:22
                  Gość portalu: Renka napisał(a):

                  >> Ja mowie nie o mlodym wyksztalconym Polaku, ktory sie moze przespac w piwnicy,
                  >> biorac roczny kurs na uniwersytecie.

                  Brawo Renka.
                  W tej czesci zdania zawarty jest stosunek tzw "POLONII" do ludzi wyksztalconych.
                  Polonie dzielimy na "stara" i "nowa".
                  "Stara" Polonia to ci co przyjechali tu lata temu bez zadnych szkol, zrobili kase
                  i ustawili sie. "Stara" Polonia nadziwic sie nie moze wymaganiom mlodych
                  wykrztalconych ludzi ktorzy tu przyjezdzaja ostatnio. "...mysny tu kamienie
                  golymi rekami wyrywali z ziemi przez lata, a wy chcecie od razu wspiac sie na
                  czubek drabiny...."

                  A tu sie zapytam:

                  CO ZROBIL KONGRES POLONII KANADYJSKIEJ, ABY ULATWIC AKCEPTACJE DYPLOMOW POLSKICH
                  UCZELNI W KANADZIE?

                  Po co mlody czlowiek z dyplomem dobrej polskiej uczelni ma powtarzac studia na
                  czesto nie najlepszym kanadyjskim uniwersytecie?

                  Pozdrowionka dla "starych" i "mlodych"
                  • Gość: Nemo Re: kiedys i teraz IP: 63.147.63.* 05.05.02, 18:22
                    Gość portalu: VAN napisał(a):

                    > Gość portalu: Renka napisał(a):
                    >
                    > >> Ja mowie nie o mlodym wyksztalconym Polaku, ktory sie moze przespac w
                    > piwnicy,
                    > >> biorac roczny kurs na uniwersytecie.
                    >
                    > Brawo Renka.
                    > W tej czesci zdania zawarty jest stosunek tzw "POLONII" do ludzi wyksztalconych
                    > .
                    > Polonie dzielimy na "stara" i "nowa".
                    > "Stara" Polonia to ci co przyjechali tu lata temu bez zadnych szkol, zrobili ka
                    > se
                    > i ustawili sie. "Stara" Polonia nadziwic sie nie moze wymaganiom mlodych
                    > wykrztalconych ludzi ktorzy tu przyjezdzaja ostatnio. "...mysny tu kamienie
                    > golymi rekami wyrywali z ziemi przez lata, a wy chcecie od razu wspiac sie na
                    > czubek drabiny...."
                    >
                    > A tu sie zapytam:
                    >
                    > CO ZROBIL KONGRES POLONII KANADYJSKIEJ, ABY ULATWIC AKCEPTACJE DYPLOMOW POLSKIC
                    > H
                    > UCZELNI W KANADZIE?

                    Van,
                    bo nam sie nalezy i jestesmy tacy wspaniali ze innym nie beda uznawac a nam bo z Polski beda?
                    O jakich to dyplomach mowisz? Wszystkie studia inzynierskie sa uznawane w Kanadzie.
                    O PEng trzeba napisac egzamin. Reguly takie same dla wszystkich.
                    A to ze MD czy stomatolog musi przez tor przeszkod przechodzic nie ma znaczenia czy z Polski
                    czy z Portugali.

                    Nie dziwie sie reakcji "starej" polonii gdy slyszy takie wywody jak twoje.

                    >
                    > Po co mlody czlowiek z dyplomem dobrej polskiej uczelni ma powtarzac studia na
                    > czesto nie najlepszym kanadyjskim uniwersytecie?

                    Czyli w podtekscie my wspaniali oni glupi, tak?
                    Nie musisz powtarzac. Z reguly wiele Ci zalicza.

                    >
                    > Pozdrowionka dla "starych" i "mlodych"

                    • Gość: jurek K Re: kiedys i teraz IP: 5.1R2D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 05.05.02, 19:29
                      Gość portalu: Nemo napisał(a):

                      > Van,
                      > bo nam sie nalezy i jestesmy tacy wspaniali ze innym nie beda uznawac a nam bo
                      > z Polski beda?
                      > O jakich to dyplomach mowisz? Wszystkie studia inzynierskie sa uznawane w Kanad
                      > zie.
                      > O PEng trzeba napisac egzamin. Reguly takie same dla wszystkich.
                      > A to ze MD czy stomatolog musi przez tor przeszkod przechodzic nie ma znaczenia
                      > czy z Polski
                      > czy z Portugali.
                      >
                      > Nie dziwie sie reakcji "starej" polonii gdy slyszy takie wywody jak twoje.
                      >
                      > >
                      > > Po co mlody czlowiek z dyplomem dobrej polskiej uczelni ma powtarzac studi
                      > a na
                      > > czesto nie najlepszym kanadyjskim uniwersytecie?
                      >
                      > Czyli w podtekscie my wspaniali oni glupi, tak?
                      > Nie musisz powtarzac. Z reguly wiele Ci zalicza.
                      >
                      > >
                      > > Pozdrowionka dla "starych" i "mlodych"
                      >



                      Brawo Nemo !!!

                      Do VAN'a - uwazasz, ze tobie sie NALEZY ?? A niby z jakiego powodu ?? Ze ty z
                      Polski
                      • Gość: VAN Re: kiedys i teraz IP: *.proxy.aol.com 05.05.02, 22:22
                        Gość portalu: jurek K napisał(a):


                        > Do VAN'a - uwazasz, ze tobie sie NALEZY ?? A niby z jakiego powodu ?? Ze ty z
                        > Polski

                        Panie Jurciu. Nie wiem, jak dlugo mial pan okazje przebywac w Kanadzie, ale
                        powinno juz do szanownego pana trafic, ze bedac w tym kraju, nalezy mi sie rowne
                        traktowanie z innymi, niezaleznie czy sie to panu Jurkowi lub jego podobnym
                        podoba, czy tez nie. Nie widze tez powodu, aby mlody polski inzynier zaczynal tu
                        kariere od czyszczenia kibli albo mycia garow w polskiej restauracji pana X.
                        Przy rownych kwalifikacjach, mlody przyjezdny z Polski powinien byc traktowany na
                        tym rynku pracy na rowni z jego bryrtjskim czy amerykanskim kolega.

                        To wy, stara generacjo jestescie odpowiedzialni za "Polish Jokes" i uksztaltowany
                        tym tle obraz polskiego emigranta, ktory mlodym tutaj raczej nie pomaga. Byloby
                        wiec lepiej, abyscie ze skrucha w sercu zamilkli.

                        > > Van,
                        > > bo nam sie nalezy i jestesmy tacy wspaniali ze innym nie beda uznawac a na
                        > m bo
                        > > z Polski beda?

                        JAK WYZEJ.

                        Pozdrowienia
                        • Gość: Renka Re: kiedys i teraz IP: *.home.cgocable.net 05.05.02, 23:35
                          Dobrze napisane. Tak jest i nie moze byc dluzej. Trzeba pomoc naszym rodakom,
                          osiedlajacym sie z tych, czy innych powodow w Kanadzie.A nie udawac, ze jest
                          OK , kiedy nie jest.Dlaczego moja droga emigrancka, tylko dlatego, ze jestem
                          wyksztalcona w Polsce ma byc UTRUDNIONA? Dlaczego Kanadyjczycy i Amerykanie
                          zadaja mi ciagle te same pytania? "Jak to mozliwe, macie swoja community,
                          dlaczego wam nie pomaga? "
                          Czy dlatego, ze jestesmy wyksztalceni ????
                          • Gość: Nemo JakSobiePoscieleszTakSieWyspisz IP: *.zhone.com 06.05.02, 00:18

                            Renka,
                            gdy studiowalem poznalem rodowitego kanadyjczyka lat 40 pare z wyzszym wyksztalceniem ktore zdobyl jak
                            mial 22 lat. Przekfalifikowywal sie bo wiedzial ze tylko z poprzednim wyksztalceniem nie ma szansy na rynku
                            pracy. Nigdy nie narzekal ze mu sie nalezy ze to moze nie fair i temu podobne pierdoly. A moglby......Nie byl
                            wyjatkiem. Poznalem chinczykow z dyplomami z tego samoego kierunku studujacych na stopien Bachelor. A mogli
                            by ....

                            Zycie Renka samo zycie. Ale KPK musi/powinno ....

                            • Gość: Renka Re: JakSobiePoscieleszTakSieWyspisz IP: *.home.cgocable.net 06.05.02, 00:43
                              Wszystko sie zgadza, ja poznalam w swoim emigracyjnym zyciu pare razy wiecej
                              ludzi niz myslisz i do przyglupich nie naleze.Jak narazie, spie spokojnie,
                              tylko patrze na te sytuacje i zastanawiam sie dlaczego ja (i podobnych mi tez
                              spotkalam)jestem ukarana*), czy dlatego , ze jestem WYKSZTALCONA ???
                              *)ta kara to wygladala tak: ktoregos dnia przyszedl miejscowy pijak na rencie,
                              ze swoja studiujaca kuzynka z Polski i pokazal nas palcem: "widzisz, ucz sie
                              ucz, bedziesz tak musiala zapier.."
                              Oczywiscie bylo to zartem i my sie takimi sprawami nie przejmujemy, ale
                              wydzwiek pozostal niesmaczny do dzisiaj
                              Zadna praca nie hanbi, tylko wysmiewanie sie z Polakow, ktorzy nie bedac w
                              stanie znalezc pracy(mur, mur, no glowa muru nie przebijesz!!) podjeli sie
                              wlasnej dzialalnosci, bo co mieli dac dzieciom na obiad? Welfer to dla dziadow,
                              nie dla Polakow.Polacy chca pracowac.
                              Tu,na forum rowniez zauwazylam uwagi w stylu:" UWAGA!! przypominam, ze
                              przemawia kuchara, kielbasiara podajac sie za yntelygenta."
                              Zarty zartami, ale wydzwiek niesmaczny pozostal.
                              • Gość: Nemo Re: JakSobiePoscieleszTakSieWyspisz IP: *.zhone.com 06.05.02, 02:41
                                Gość portalu: Renka napisał(a):

                                > Wszystko sie zgadza, ja poznalam w swoim emigracyjnym zyciu pare razy wiecej
                                > ludzi niz myslisz i do przyglupich nie naleze.Jak narazie, spie spokojnie,
                                > tylko patrze na te sytuacje i zastanawiam sie dlaczego ja (i podobnych mi tez
                                > spotkalam)jestem ukarana*), czy dlatego , ze jestem WYKSZTALCONA ???
                                > *)ta kara to wygladala tak: ktoregos dnia przyszedl miejscowy pijak na rencie,

                                Znam lekarzy z Polski ktorzy praktykuja tutaj i tych ktorzy egzaminow nie zdali. I co
                                to dowodzi? Nic.
                                Wspolczuje Ci ze nie moglas znalesc pracy w swoim zawodzie.


                                > ze swoja studiujaca kuzynka z Polski i pokazal nas palcem: "widzisz, ucz sie
                                > ucz, bedziesz tak musiala zapier.."
                                > Oczywiscie bylo to zartem i my sie takimi sprawami nie przejmujemy, ale
                                > wydzwiek pozostal niesmaczny do dzisiaj


                                > Zadna praca nie hanbi, tylko wysmiewanie sie z Polakow, ktorzy nie bedac w
                                > stanie znalezc pracy(mur, mur, no glowa muru nie przebijesz!!) podjeli sie
                                > wlasnej dzialalnosci, bo co mieli dac dzieciom na obiad? Welfer to dla dziadow,

                                Renka, Ty kobieto masz myslenie polskie dalej. Na cholere sluchasz tych durni?
                                Ile ty masz lat? Stary dal Ci chyba dobra rade o psychologu.

                                >
                                > nie dla Polakow.Polacy chca pracowac.
                                > Tu,na forum rowniez zauwazylam uwagi w stylu:" UWAGA!! przypominam, ze
                                > przemawia kuchara, kielbasiara podajac sie za yntelygenta."
                                > Zarty zartami, ale wydzwiek niesmaczny pozostal.

                                Nic sie nie martw w Polsce dostana taka lekcje o szanowaniu pracy
                                jak takie dalej beda mieli rzady ze twoje narzekania to bedzie zwykly infantylizm dla nich.
                                Teraz to jest infantylizm tylko dla mnie. Masz wlasny biznes i narzekasz?
                            • Gość: VAN Re: JakSobiePoscieleszTakSieWyspisz IP: *.proxy.aol.com 06.05.02, 01:20
                              Gość portalu: Nemo napisał(a):

                              >
                              > Renka,
                              > gdy studiowalem poznalem rodowitego kanadyjczyka lat 40 pare z wyzszym wykszta
                              > lceniem ktore zdobyl jak
                              > mial 22 lat. Przekfalifikowywal sie bo wiedzial ze tylko z poprzednim wyksztalc
                              > eniem nie ma szansy na rynku
                              > pracy. Nigdy nie narzekal ze mu sie nalezy ze to moze nie fair i temu podobne p
                              > ierdoly. A moglby......Nie byl
                              > wyjatkiem. Poznalem chinczykow z dyplomami z tego samoego kierunku studujacych
                              > na stopien Bachelor. A mogli
                              > by ....
                              >
                              > Zycie Renka samo zycie. Ale KPK musi/powinno ....

                              Ja tez ostatnio poznalem rodowitego kanadyjczyka. Ma 60 lat i ciagle studiuje i
                              probuje sie przekwalifikowac. Bo jak cos tu skonczy, to nie moze dostac pracy.

                              Innymi slowy, kto co lubi. Jeden pomarancze a drugi........

                              pozdrowienia
                              >

                              • Gość: Renka Re: Takie spanie IP: *.home.cgocable.net 06.05.02, 04:45
                                Zgadza sie, ludzie maja po 60 lat i studiuja, probujac znalezc prace. Nie ma
                                pracy i dlatego Polacy powinni SIE POPIERAC, tak aby Polonia byla silna i
                                zjednoczona, a nie slaba i podzielona. To frazes, ale swoje dzieci trzeba
                                kochac i dbac o nie, nawet jesli sprawiaja klopoty, panowie szlachta.Nie wolno
                                ich zostawiac na ulicy, bo ulica sie nimi zajmie i nikt z tego powodu nie
                                bedzie dumny.
                        • Gość: Gosc mlody przyjezdny z Polski powinien byc traktowany IP: 5.1R2D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.02, 04:02
                          A ja powinienem zarabiac tyle samo co moj boss. Ale nie zarabiam. C'est la vie.
                          Niestety rynek pracy rzadzi sie prawami wolnej konkurencji a nie wedlug zasad
                          rownouprawnienia narodow i jezykow. Zwlaszcza od kiedy polczerwony rzad Boba
                          Rae zostal przegnany na cztery wiatry z Ontario.

                          Niektorych moze zainteresowac fakt, ze niedawno Bob Rae wystapil z partii NDP
                          (mysle, ze federalnej galezi) z powodu "przesadnie krytycznego stanowiska
                          partii wobec Izraela". Widocznie taka byla cena za najnowsza posade.
                    • Gość: VAN Re: kiedys i teraz IP: *.proxy.aol.com 05.05.02, 19:36
                      Gość portalu: Nemo napisał(a):

                      > Van,
                      > bo nam sie nalezy i jestesmy tacy wspaniali ze innym nie beda uznawac a nam bo
                      > z Polski beda?

                      Nemo, wszystko zalezy od punktu widzenia. Osobiscie nie lubie, jak ktos mnie
                      probuje traktowac inaczej jak np. anglika czy amerykanina. Polska wspanialosc
                      zostawilem juz w Polsce lata temu.

                      > O jakich to dyplomach mowisz? Wszystkie studia inzynierskie sa uznawane w Kanad
                      > zie.

                      Zaskakujesz mnie. Pare lat temu, gdy znajomy po Polibudzie i niezlej praktyce
                      zawodowej probowal dostac P.Eng , to wystawili mu taki tor przeszkod wlaczajac
                      mase dodatkowych egzaminow, ze praktycznie sprowadzalo sie to do powtarzania
                      studiow.

                      > O PEng trzeba napisac egzamin. Reguly takie same dla wszystkich.

                      Zobacz powyzszy komentarz.

                      > A to ze MD czy stomatolog musi przez tor przeszkod przechodzic nie ma znaczenia
                      > czy z Polski
                      > czy z Portugali.

                      Szkoda ze nie dodales do tej listy UK i USA. A o to m. in. chodzi, zeby ten tor
                      przeszkod, jezeli juz musi byc, byl identyczny dla wszystkich.

                      > Nie dziwie sie reakcji "starej" polonii gdy slyszy takie wywody jak twoje.

                      Napisalem tylko to co w Kanadzie zobaczylem i co mi inni powiedzieli.

                      > > Po co mlody czlowiek z dyplomem dobrej polskiej uczelni ma powtarzac studi
                      > a na
                      > > czesto nie najlepszym kanadyjskim uniwersytecie?
                      >
                      > Czyli w podtekscie my wspaniali oni glupi, tak?
                      > Nie musisz powtarzac. Z reguly wiele Ci zalicza.

                      To juz jest twoj podtekst. Mozna tez napisac my glupi a oni wspaniali. I tu i tam
                      sa dobre i zle uczelnie oraz dobrzy i zli studenci. Nie widze jednak sensu w
                      braniu dodatkowych kursow jezeli juz sie dostalo dyplom, chyba ze takie
                      wymagania "podniesienia kwalifikacji" beda dotyczyly tez kanadyjczykow. Inaczej
                      jest to forma dyskryminacji i placenia characzu (cos w rodzaju
                      zbierania "placowego" przez chlopcow)

                      Mysle, ze ten temat jest godnym polem do popisu dla KPK.

                      Pozdrawiam wszystkich.


                      • Gość: Nemo Re: kiedys i teraz IP: *.zhone.com 05.05.02, 22:04
                        Gość portalu: VAN napisał(a):

                        > Gość portalu: Nemo napisał(a):
                        >
                        > > Van,
                        > > bo nam sie nalezy i jestesmy tacy wspaniali ze innym nie beda uznawac a na
                        > m bo
                        > > z Polski beda?
                        >
                        > Nemo, wszystko zalezy od punktu widzenia. Osobiscie nie lubie, jak ktos mnie
                        > probuje traktowac inaczej jak np. anglika czy amerykanina. Polska wspanialosc
                        > zostawilem juz w Polsce lata temu.

                        Wiesz ze Kanada ma silne wiezy z GB wiec dlaczego sie dziwisz. Amerykanie maja
                        tez lepiej bo to jeden kontynent. Nie widze w tym nic zlego lub dyskryminujacego w stosunku
                        do Polski.

                        >
                        > > O jakich to dyplomach mowisz? Wszystkie studia inzynierskie sa uznawane w
                        > Kanad
                        > > zie.
                        >
                        > Zaskakujesz mnie. Pare lat temu, gdy znajomy po Polibudzie i niezlej praktyce
                        > zawodowej probowal dostac P.Eng , to wystawili mu taki tor przeszkod wlaczajac
                        > mase dodatkowych egzaminow, ze praktycznie sprowadzalo sie to do powtarzania
                        > studiow.

                        PEng sie nie dostaje. Nawet jak skonczysz uczelnie w Kanadzie musisz napisac egzamin.
                        W/g mnie nie ma w tym nic zlego. Nie kazdemu tez potrzeba PEng by pracowac i zarabiac
                        na rowni z wyksztalconymi lokalnie. Znam Polakow ktorzy nie pieprzyli glupot
                        o trudnosciach i zdawali PEng (a niektorzy nie) tak samo z MD.

                        >
                        > > O PEng trzeba napisac egzamin. Reguly takie same dla wszystkich.
                        >
                        > Zobacz powyzszy komentarz.
                        >
                        > > A to ze MD czy stomatolog musi przez tor przeszkod przechodzic nie ma znac
                        > zenia
                        > > czy z Polski
                        > > czy z Portugali.
                        >
                        > Szkoda ze nie dodales do tej listy UK i USA. A o to m. in. chodzi, zeby ten tor
                        >
                        > przeszkod, jezeli juz musi byc, byl identyczny dla wszystkich.
                        >
                        > > Nie dziwie sie reakcji "starej" polonii gdy slyszy takie wywody jak twoje.
                        >
                        > Napisalem tylko to co w Kanadzie zobaczylem i co mi inni powiedzieli.
                        >
                        > > > Po co mlody czlowiek z dyplomem dobrej polskiej uczelni ma powtarzac
                        > studi
                        > > a na
                        > > > czesto nie najlepszym kanadyjskim uniwersytecie?
                        > >
                        > > Czyli w podtekscie my wspaniali oni glupi, tak?
                        > > Nie musisz powtarzac. Z reguly wiele Ci zalicza.
                        >
                        > To juz jest twoj podtekst. Mozna tez napisac my glupi a oni wspaniali. I tu i t
                        > am
                        > sa dobre i zle uczelnie oraz dobrzy i zli studenci. Nie widze jednak sensu w
                        > braniu dodatkowych kursow jezeli juz sie dostalo dyplom, chyba ze takie
                        > wymagania "podniesienia kwalifikacji" beda dotyczyly tez kanadyjczykow. Inaczej
                        >
                        > jest to forma dyskryminacji i placenia characzu (cos w rodzaju
                        > zbierania "placowego" przez chlopcow)
                        >
                        > Mysle, ze ten temat jest godnym polem do popisu dla KPK.
                        >
                        > Pozdrawiam wszystkich.

                        Jest to temat z ktorym KPK NIGDZIE nie zajedzie i dobrze ze sie tym nie zajmuje bo
                        to strata czasu. Dental Colage i CMA NIGDY nie pozwola na jakies szczegolne traktowanie
                        wyksztalconych w Polsce. Primo ze sa to zawody profesjonalne z ogromnymi zarobkami,
                        secundo wejscia dla foreign trained sa a ze nie sa latwe, kto powiedzial ze wszystko w
                        zyciu ma byc latwe? Pogadaj z kanadyjczykami jak latwo jest sie dostac na te studia
                        tutaj i wtedy proponuj KPK by zaczela sie tym zajmowac a zrozumiesz ze by sie
                        tym tylko zblaznili. Takie zmainy moga wyjsc TYLKO wewnetrznie od tych
                        profesjonalnych organizacji.

                        Z calym szacunkiem dla Ciebie mala uwaga ogolna. Twoje stwierdzenie (mimo
                        ze jak potocznie sie uwaza we agree to disagree) o KPK jest jest oparte na
                        ktos mi powiedzial, cos tam slyszalem i obserwowalem a to sie przeradza
                        w KPK NIC DLA NAS NIE ROBI. Tak powstaja krytyczne opinie o Polonii
                        ktore sa mitami i tylko nam wszystkim szkodza.
                        • Gość: VAN Re: kiedys i teraz IP: *.proxy.aol.com 06.05.02, 02:08
                          Nemo, mieszasz pojecia. Na taka dyskusje szkoda czasu. Jak kiedys przejde na
                          emeryture i bede mial za duzo wolnego czasu, to moze sam podzialam w tym
                          kierunku o ktorym wspomnialem. Na KPK nie ma co liczyc.
                          Pozdrowienia
        • Gość: Gosc Kongres ma szukac Rence pracy IP: 5.1R2D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.02, 03:35
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > KPK nie reprezentuje mnie ani tysiecy mnie podobnych obywateli kanadyjskich.
          > Wynika to z jego statusu, ktory otwiera droge organizacjom, a nie osobom
          > cywilnym.Poza tym chcialabym wiedziec, kto z polskiej spolecznosci jest poslem
          > w jakimkolwiek rzadzie i w jaki sposob pomaga emigrantom w zagospodarowaniu sie
          >
          > na ziemi kanadyjskiej, tak jak to robia Wlosi, Zydzi,Ukraincy i
          > inni.Szczegolnie chodzi mi o znalezienie pracy, ktorej nie ma w Kanadzie i
          > nawet Kanadyjczycy maja wielki problem z jej znalezieniem.
          > Poza tym tworzenie kolejnego kola KPK w sposob zgodny ze scenariuszem zywcem
          > wzietym z czasow PRL nie wzbudza mojego zaufania. Otoz zebralo sie kilka osob i
          >
          > stwierdzilo, ze mozeby powolac kolo KPK. Powolano.I jest.Wedlug mnie takie
          > akcje nalezaloby robic wtedy, kiedy Polacy zbieraja sie w wiekszych ilosciach w
          >
          > jednym miejscu np na karuzeli polskiej. A to zrobiono akurat odwrotnie.
          > Najpierw sie spotkano, a potem poinformowano o spotkaniu. Badzmy bardziej
          > otwarci do nas samych Polakow. Wzbudzajmy zaufanie, a nie spekulacje.

        • Gość: Gosc Kongres PK a sprawa Renki IP: 5.1R2D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.02, 03:38
          I co jeszcze?
          Zalatwic ci prace i moze udzielic pozyczki hipotecznej na 2%?
          Nauczyc jezyka i przekwalifikowac na dobrze platny a lekki zawod?
          Get a grip!


          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > KPK nie reprezentuje mnie ani tysiecy mnie podobnych obywateli kanadyjskich.
          > Wynika to z jego statusu, ktory otwiera droge organizacjom, a nie osobom
          > cywilnym.Poza tym chcialabym wiedziec, kto z polskiej spolecznosci jest poslem
          > w jakimkolwiek rzadzie i w jaki sposob pomaga emigrantom w zagospodarowaniu sie
          >
          > na ziemi kanadyjskiej, tak jak to robia Wlosi, Zydzi,Ukraincy i
          > inni.Szczegolnie chodzi mi o znalezienie pracy, ktorej nie ma w Kanadzie i
          > nawet Kanadyjczycy maja wielki problem z jej znalezieniem.
          > Poza tym tworzenie kolejnego kola KPK w sposob zgodny ze scenariuszem zywcem
          > wzietym z czasow PRL nie wzbudza mojego zaufania. Otoz zebralo sie kilka osob i
          >
          > stwierdzilo, ze mozeby powolac kolo KPK. Powolano.I jest.Wedlug mnie takie
          > akcje nalezaloby robic wtedy, kiedy Polacy zbieraja sie w wiekszych ilosciach w
          >
          > jednym miejscu np na karuzeli polskiej. A to zrobiono akurat odwrotnie.
          > Najpierw sie spotkano, a potem poinformowano o spotkaniu. Badzmy bardziej
          > otwarci do nas samych Polakow. Wzbudzajmy zaufanie, a nie spekulacje.

          • Gość: Renka Re: Kongres PK a sprawa Renki(gosc) IP: *.home.cgocable.net 09.05.02, 06:57
            If you don't understand what was my point, I would recommend reading those
            posts again, all of them, please.But, first of all we have to differ educated
            person from not educated.
            Jezeli nie rozumiesz gosciu, o co biega, to idz, pobiegaj, jak sie
            przewietrzysz, mozemy pogadac.Ale najpierw musimy sobie wyjasnic roznice miedzy
            czlowiekiem wyksztalconym i swiadomym otaczajacej go rzeczywistosci, a
            prostakiem, dla ktorego liczy sie tylko suma zarobionych (obojetnie jak)
            dularow.
    • majka14 Re: o furiatach III RP 05.05.02, 17:25

      Przeczytałam większość tych wypowiedzi, i takie wnioski wyciągnęłam:
      najwięcej furiatów jest jednak poza granicami III RP, na szczęscie!
      • Gość: Renka Re: widze to codziennie IP: *.home.cgocable.net 05.05.02, 21:17
        KPK poza stwierdzeniem, ze nie odda Polonusow(a ktorych to tak bronia, he?)
        jurysdykcji polskiej, niczego tu nowego nie powiedzial. Ja podtrzymuje swoj
        wniosek o zorganizowanie centrum pomocy polskim emigrantom, szczegolnie
        wyksztalconym, aby mogli, wzorem Zydow, ktorzy maja takie osrodki pomocy, wejsc
        z latwoscia w rynek pracy i byc w pelni zagospodarowani jako wyksztalcona
        polska emigracja.Z pozytkiem dla Kanady i Polski rowniez.Podobno na interview
        czeka sie w ambasadzie kanadyjskiej 4 lata i glownie sa to samosponsorujacy
        sie Polacy.
        proxy.aol ma racje z tymi dyplomami,ale co nawet z tego, ze MOJ DYPLOM JEST TU
        UZNANY, kiedy nie przeklada sie to na realna pozycje inzyniera chemika w
        spoleczenstwie kanadyjskim ? BO PIERWSZENSTWO MAJA INNI. Rownosc jest bzdura.
        Dlatego jest potrzebna pomoc. To jest 21 wiek i liczy sie liczebnosc i jednosc
        grupy narodowosciowej.Mowienie, ze jestesmy pelnoprawnymi obywatelami to
        frazes, faktycznie znaczymy tyle, ile znacza nasze organizacje wzajemnej
        adoracji.Powinny one promowac wyksztalconych ludzi z Polski, a nie pozostawiac
        ich samym sobie, szczegolnie jak przyjezdzaja z dziecmi. To jest ohydne,
        nieludzkie i swiadczy o kompletnym braku milosci blizniego.A Polacy to
        katolicy, podobno.
        • Gość: Funnel Re: widze to codziennie IP: *.vf.shawcable.net 05.05.02, 21:41
          YES! O BOZE !!!
        • Gość: Nemo Re: widze to codziennie IP: *.zhone.com 05.05.02, 22:11
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > KPK poza stwierdzeniem, ze nie odda Polonusow(a ktorych to tak bronia, he?)
          > jurysdykcji polskiej, niczego tu nowego nie powiedzial. Ja podtrzymuje swoj
          > wniosek o zorganizowanie centrum pomocy polskim emigrantom, szczegolnie
          > wyksztalconym, aby mogli, wzorem Zydow, ktorzy maja takie osrodki pomocy, wejsc
          >
          > z latwoscia w rynek pracy i byc w pelni zagospodarowani jako wyksztalcona
          > polska emigracja.Z pozytkiem dla Kanady i Polski rowniez.Podobno na interview
          > czeka sie w ambasadzie kanadyjskiej 4 lata i glownie sa to samosponsorujacy
          > sie Polacy.
          > proxy.aol ma racje z tymi dyplomami,ale co nawet z tego, ze MOJ DYPLOM JEST TU
          > UZNANY, kiedy nie przeklada sie to na realna pozycje inzyniera chemika w
          > spoleczenstwie kanadyjskim ? BO PIERWSZENSTWO MAJA INNI. Rownosc jest bzdura.

          Czyli teraz to dyplom Ci uznaja gdy poprzednio bylo ze nie uznaja.
          Co to znaczy przeklada? Renka RENCE I NOGI MNIE OPADAJA.
          Renka, boj sie boga. Ludzie z Polski to czytaja. Pomysla ze niektorym z emigrantow
          to sie we lbach poprzewracalo.

          > Dlatego jest potrzebna pomoc. To jest 21 wiek i liczy sie liczebnosc i jednosc
          > grupy narodowosciowej.Mowienie, ze jestesmy pelnoprawnymi obywatelami to
          > frazes, faktycznie znaczymy tyle, ile znacza nasze organizacje wzajemnej
          > adoracji.Powinny one promowac wyksztalconych ludzi z Polski, a nie pozostawiac
          > ich samym sobie, szczegolnie jak przyjezdzaja z dziecmi. To jest ohydne,
          > nieludzkie i swiadczy o kompletnym braku milosci blizniego.A Polacy to
          > katolicy, podobno.

          • Gość: Renka Re: widze to codziennie IP: *.home.cgocable.net 05.05.02, 22:39
            MOJ DYPLOM byl zawsze uznany i nigdy nie mialam problemow z uznaniem mojego
            dyplomu.Niestety otrzymanie pracy zgodnie z posiadanym wyksztalceniem jest
            bardzo trudne, poniewaz Kanadyjczycy, ktorzy sie tu urodzili,wyksztalcili sa
            zatrudniani w pierwszej kolejnosci. Zawsze bylam i jestem zachecana do
            probowania, ale to naprawde przypomina UDOWADNIANIE, ZE SIE NIE JEST WIELBLADEM.
            Liczy sie przede wszystkim canadian experience, a ktos musi na poczatek
            zaryzykowac i dac szanse emigrantowi.Poza tym wezmy (tak np) Wlochow, maja
            swoje przedsiebiorstwa, do ktorych przychodza Wlosi i dostaja prace.Polacy ,
            jak chcesz, to poczytaj moje watki,zobaczysz jak reaguja na polski biznes.Nie
            popieraja, nie chca popierac i nie beda popierac.Wedlug mnie TO jest przyczyna
            stanu rzeczy.Przypomina to bladzenie po lesie w poszukiwaniu zeszlorocznego
            sniegu.
            • Gość: Funnel Re: widze to codziennie IP: *.vf.shawcable.net 05.05.02, 22:50
              O! BOZE !!!
              • Gość: Funnel Re: widze to codziennie IP: *.vf.shawcable.net 05.05.02, 22:56
                Ciekawe po jakiej to uczelni zostaje tak oryginalny,roszczeniowy tok
                rozumowania ?
                Pozdrawiam
                • cornio Re: widze to codziennie 06.05.02, 02:17
                  Gość portalu: Funnel napisał(a):

                  > Ciekawe po jakiej to uczelni zostaje tak oryginalny,roszczeniowy tok
                  > rozumowania ?
                  > Pozdrawiam

                  Bazar Rozyckiego,stragan nr 5
                  • Gość: Renka Re: no wlasnie, Rozyckiego IP: *.home.cgocable.net 06.05.02, 04:53
                    Rozyckiego,slawny bazar, ulubione moje miejsce. Flaczki, pyzy i paczki z
                    koszykow ze sciereczka. Nauka zycia i nauka biznesu.Kocham bazar Rozyckiego.
                    Tam byla Polska.
                    Oprocz bazaru, moja kochana Praga, Stalowa, Srodkowa, Wilenska, ale takze
                    Francuska, Zelazna i Chmielna. Pokazcie mi ulice, ktorej nie znam w Warszawie.
                    Wszystkie znam i kocham.
                    • Gość: Karlik Re: no wlasnie, Rozyckiego IP: *.cpool2.quickclic.net 06.05.02, 05:27
                      Jak je tak znasz i kochasz to co ty tu robisz,zjezdzaj z powrotem.A w ogole to
                      czytajac te wpisy,czlowiek ma wrazenie ze jestescie co najmniej walnieci.Zeby
                      Kanada ratyfikowala te wasze dyplomy od reki,toz to bylby idiotyzm.Polska
                      ksztalcila kadry, i ksztalci zupelnie nieprzygotowane do rynku pracy,mamy
                      takich fachowcow,jak nasza gospodarka 40-lat do tylu,tak jak te nasze
                      uczelnie.Poruwnujac kanadola z dyplomem z kowalskim po uczelni,to jak rower do
                      chulajnogi.Tak nasz kraj to katolicki jest i co?,wszyscy biora oprucz
                      ryb,lacznie z ksiedzem.w niedziele do kosciola sluchac slowa Bozego,a w
                      poniedzialek skleroza bez kija nie podchodz,gdzie nie pojdziesz bez koperty ani
                      rusz.Zeby tyle miejsc pracy tworzyli co kosciolow buduja byloby juz
                      lepiej.Kanada durna musiala by byc zeby cos takiego zrobic i uznawac te nasze
                      dyplomy od reki,maja swoich i onich trzeba dbac bo tu szkoly pokonczyli.Do tej
                      pory naszkraj nie ksztalci, ale produkuje rowno ale gowno.Pyrsk.
                      • Gość: VAN Re: no wlasnie, Rozyckiego IP: *.proxy.aol.com 06.05.02, 06:49
                        Na twoim miejscu, Karliczku, bylbym troszeczke ostrozniejszy z takimi
                        komentarzami i uogolnieniami. Jak juz wspomnialem tu i tam sa uczelnie i
                        uczelnie oraz studenci i studenci. Stwazanie jednak sztucznego "toru przeszkod"
                        po to tylko, zeby zmniejszyc konkurencje i ulatwic "lokalnym" dzialalnosc nie
                        jest zgodne z kanadyjskim prawem. Czy masz jakies watpliwosci odnosnie takiego
                        postawienia sprawy?
                        Pozdrowienia
                        • Gość: Renka Re: karlik IP: *.home.cgocable.net 06.05.02, 07:00
                          Moj dyplom jest JAK NAJBARDZIEJ UZNANY w Kanadzie, karlik. I wszystkie dyplomy
                          technicznych uczelni sa welcome. TYLKO PRACY nie ma, rozumisz? Dla nas nie ma.
                          My do garow, to jest ochrona wlasnego rynku pracy, zeby sie co poniektorym z
                          Europy w glowach nie poprzewracalo z nadmiaru szczescia.
                          • Gość: Karlik Do Renki i podobnych IP: *.cpool2.quickclic.net 06.05.02, 17:23
                            Zeden kraj na swiecie nie zagwaranyuje Ci pracy i mieszkania,juz raz o tym
                            pisalem.dyplom ukonczenia szkoly to jak odpowiadnie narzedzie w rece,ktore ma
                            ulatwic start,i znalezc prace,w porownaniu z tymi kturzy tego nie maja.I to
                            wszystko,pozatym jestes taka sama jak inni.Ukonczenie szkoly to nie jest
                            automatyczna nobilitacja,bo mi sie nalezy,bo mam to ito ito.W kraju tak bylo,ze
                            nauczyli mlodych, ze po studiach nie moga spasc ponizej kreski.Wykreowali takich
                            bufonuw,niezdolnych do normalnej pracy,ale gotowych na stanowiska zeby rzadzic.Na
                            szczescie tytaj sytuacja jest odwrotna,rzadza prawa rynku,zadna praca dzisiaj nie
                            jest dana na zawsze,nie mozesz znalezc pracy w swoim kierunku,to sie
                            przekfalifikuj na co innego,az do skutku,a nie beczec i pomstowac na
                            wszystkich,bo mi sie nalezy,nic Wam sie nie nalezy,na wszystko trzeba
                            zapracowac.Ludzie kturzy nie moga pracy znalezc w Ont,wyjezdzaja niejednokrotnie
                            w inne prowincje za praca,a niekiedy do USA.Tak to dzisiaj jest,i tego nie
                            zmienisz,no chyba ze pojedziesz na Kube,i poprosisz o azyl,to Fidel da Ci etat z
                            urzedu.Zycze zdrowia i nie zlosc sie bo to pieknosci szkodzi.Pyrsk.
                            • Gość: Renka Re: Do nie zorientowanych IP: *.home.cgocable.net 06.05.02, 18:46
                              Nie usprawiedliwiaj rzadu Kanady, bo oferuje on ten program glownie dla ludzi z
                              wyzszym wyksztalceniem, nie oferujac im zbyt wiele w zamian.Corocznie
                              przyjezdza do Kanady na stale 80 tys ludzi z wyzszym wyksztalceniem z calego
                              swiata. Dla ilu jest praca i jaka praca? Z tych, co znam, wielu jest
                              rozgoryczonych, bowiem zostawili swoje dobrze platne prace, posprzedawali domy
                              i przyjechali zwabieni obietnicami lepszego zycia.Co oznacza lepsze zycie dla
                              ciebie, a co dla mnie, czy dla nich, to byc moze rozne sprawy.Jedyne watpliwe
                              pocieszenie w tym wszystkim, ze istnieje USA ze swoja polityka emigracyjna i
                              jak nie w Kanadzie, moga probowac w Stanach.Ale wydaje mi sie, ze ciezar tej
                              polityki spada na barki spoleczenstwa kanadyjskiego, ktore zdesperowane
                              dostatecznie,( bowiem wszystko drozeje), stara sie bronic przed emigrantami
                              zalewajacymi urzedy posrednictwa pracy i nie jest juz tak przychylne im jak
                              kiedys.Moze tym nalezaloby tlumaczyc obojetnosc Polonii, ktora jest czescia
                              tego spoleczenstwa?
    • Gość: Stary Jak udupić główny temat (wzloty Renki) IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 06.05.02, 11:13



      Renka wie co robi.

      Tego wątku można używać jako ilustracji na wykładach w szkole oficerskiej.

      Temat: "Jak udupić kłopotliwy temat, jeśli już taki się przedostał na
      publiczne forum,przez utopienie w pieprzeniu nie na temat".

      Brawo Renka, twój wkład dyskusyjny z pewnością wart jest conajmniej dwie duże
      darmowe wódki w Konsulacie RP.

      Glówny temat:

      "Dlaczego Warszawa aspiruje do politycznej i administracyjnej kontroli nad
      Polonią i w jaki sposób KPK się temu sprzeciwia"

      został sprawnie i szybko udupiony przez sfrustrowaną knajpiarkę z Windsoru,
      szukającą garbatego, który miałby być odpowiedzialny za to, że jej miało być
      dobrze, a nie jest. Oraz za to, że ulice Kanady nie są wybrukowane złotem.

      , jakie płyną spod klawiszy Renki, podnoszą włosy na głowie:

      Polski dyplom inż. chemika ma Rence GWARANTOWAĆ w Kanadzie "pozycje społeczną"
      kanadyjskiego inż.chemika. Nie szkodzi, ze ten dyplom (ani żaden inny dyplom)
      juz dawno nikomu nie gwarantuje zadnej pozycji spolecznej nawet tam, gdzie go
      wydano, czyli w Polsce. Można w Polsce mieć dyplom nie tylko inżyniera, ale
      rownież lekarza czy prawnika, i też nie mieć z tego żadnej szczególnie świetnej
      pozycji społecznej. Mam w Polsce starych kumpli, lekarzy i prawników, którzy z
      takimi dyplomami zasuwają od rana do nocy, i mimo to nie udało im się z tego
      uzyskać ani żadnej szczególnie gigantycznej kasy, ani żadnej specjalnie godnej
      pozazdroszczenia pozycji społecznej. Ot, życie.

      Natomiast w Kanadzie papier z polskiej politechniki ma Rence gwarantować jedno
      i drugie, i już, bo Renka nie po to wyemigrowała, żeby swoją wartość na rynku
      pracy komukolwiek udowadniać. Ona już ma uniwersalny, wszechświatowy dowód
      swojej wartości, czyli polski papier. Teraz jeszcze tylko potrzebuje kogoś, kto
      jej będzie za ten papier płacił wysokie pobory i zapewniał proporcjonalną do
      jej aspiracji pozycję społeczną. A jak takiego jelenia nie moze znaleźć, to
      jest wina KPK, bo KPK powinien odpowiedniego jelenia dla Renki odnaleźć i do
      domu jej dostarczyć.

      Kobieto, dopóki się nie wyzbędziesz przekonania, że świat jest ci coś winien,
      nie będzie ci dobrze nigdy i nigdzie. Że tobie się należy, bo ty masz dzieci?
      Inni też mają. Trzeba było się zastanawiać nad realiami życia albo przed
      zrobieniem dzieci, albo przed ich wywiezieniem za morze. W Polsce ci było źle,
      toś się wyniosła. OK, wykazałaś inicjatywę, i zrobiłaś coś pozytywnego. A
      dalsze kroki? Przeniesienie się z Polski do Kanady to nie jest samo w sobie
      żadne osiągnięcie, to jest dopiero początek

      Kanada jest zła, niedobra, nie poznała się na tobie i oszukała? To przenieś się
      do dowolnej innej Gwadelupy. KPK cię nie reprezentuje? To załóż sobie
      organizację, której naczelnym programowym zadaniem będzie Cię reprezentować i
      robić Ci dobrze. Nie masz pieniędzy? Przytrzymaj koronę na głowie jedną ręką,
      a drugą prowadź taksówkę, myj podłogę w cudzej knajpie, sprzątaj biurowce, a
      wieczorem i nocami studiuj, a byc moze z czasem Ci sie poprawi.

      Różni ludzie, przyciśnięci przez życie, robią różne, czasem drastyczne, rzeczy
      bez słowa skargi. Znam w Australii dwie kulturalne, wyksztalcone na dobrych
      polskich uniwersytetach panny z dobrych domów w Polsce, które, żeby się na
      emigracji oderwać od dna społecznego, zacisnęły zęby, przez pięć lat w dzień
      studiowały, a w nocy dawały dupy pięćdziesięcioletnim biznesmenom, po dwie i
      pół stówy za numer, średnio dwudziestu klientów miesięcznie. Ponad tysiąc
      mężczyzn w ciągu pięciu lat. Rodzinom w Polsce pisały, że żyją ze stypendium.
      Dzisiaj to są zadbane, eleganckie panie w średnim wieku, mają bardzo
      przyjemnych mężów, ładnie urządzone domy, nastoletnie dzieci w dobrych
      szkołach, jedna ma własną kancelarię adwokacką, druga szefuje sporej firmie
      konsultantów od marketingu. Nigdy nie domyśliłabyś się, czym się zajmowały 15
      lat temu. Mężowie i dzieci też nie wiedzą. Ot, zamknięty rozdział. Sam ich
      klientem nie byłem, bo mnie wtedy na tak kosztowne rozrywki nie było stać, ale
      wiem. One wiedzą, że ja wiem, ale jak się przypadkowo spotkamy w towarzystwie,
      traktujemy się nawzajem z głęboką obustronną kurtuazją, bo obie we mnie
      wzbudzają raczej podziw niż potępienie; tak żelaznej woli nigdy nie spotkałem u
      nikogo innego.

      Renka, żeby była jasność, twoja cnota jest bezpieczna, opisanego rozwiązania ja
      ci nie polecam; do tego trzeba mieć siłę charakteru, jakiej ty nigdy nie
      będziesz miała.

      Ale jeśli się spodziewasz gdzieś w świecie znaleźć miejsce, gdzie cię wszyscy
      będą szanować, poważać i dbać o ciebie, bo ty jesteś Renka z Polski i masz tu
      taki jeden papier z Polski, z pieczątką, gdzie jest po polsku napisane, że
      tobie się należy pozycja społeczna, to mam dla ciebie fatalną wiadomość.

      Nie ma takiego miejsca ani takiego świata. W Polsce, za granicą, nigdzie.
      • Gość: Renka Re: lepiej: jak zmniejszyc straty? IP: *.home.cgocable.net 06.05.02, 18:06
        Zapraszam wszystkich z KPK do Polish Restaurant Piast, tam tez mozemy pogadac smile
        Stary od razu odmowil, a raczej sie zdeklarowal nie odwiedzac.Jezeli chodzi o
        polski dyplom, uwazam, ze nalezy walczyc o jego pozycje nie tylko w Polsce ale
        i na swiecie. I nie widze nic zlego w tym, ze domagam sie pomocy od KPK. Widze
        szarpanine wyksztalconych w Polsce, widze takze ich szarpanine tutaj. Skazani
        na siebie samych, walcza, ale jest to walka ZE ZBYT DUZYMI STRATAMI.Uwazam, ze
        jezeli jest szansa, nalezy straty zminimalizowac.
        • Gość: Stary jak zmniejszyc straty? - Mniej czytać Renkę IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 07.05.02, 13:30
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Zapraszam wszystkich z KPK do Polish Restaurant Piast, tam tez mozemy pogadac :
          > )
          > Stary od razu odmowil, a raczej sie zdeklarowal nie odwiedzac.Jezeli chodzi o
          > polski dyplom, uwazam, ze nalezy walczyc o jego pozycje nie tylko w Polsce ale
          > i na swiecie. I nie widze nic zlego w tym, ze domagam sie pomocy od KPK. Widze
          > szarpanine wyksztalconych w Polsce, widze takze ich szarpanine tutaj. Skazani
          > na siebie samych, walcza, ale jest to walka ZE ZBYT DUZYMI STRATAMI.Uwazam, ze
          > jezeli jest szansa, nalezy straty zminimalizowac.


          ===============


          Renka, równie dobrze możesz się DOMAGAĆ od kanadyjskiego automobilklubu, zeby
          wzięli na siebie odpowiedzialność za twoją wodę w chłodnicy i ciśnienie w
          oponach. Albo od swojego chłopa, żeby to on pilnował, żebyś ty brała regularnie
          pigułki antykoncepcyjne. Możesz się domagać aż do bólu, co nie zmienia faktu, że
          jak ktoś sobie przez własną głupotę zniszczy silnik w samochodzie, albo zajdzie w
          nieplanowaną ciążę, to jest przede wszystkim jego/jej własna wina i własny
          problem. To samo z odniesieniem lub nieodniesieniem życiowego sukcesu.

          W tej dyskusji ( o furiatach III RP), pelnisz na tym forum rolę wajchowego, czyli
          zwrotniczego, usiłującego zwekslować temat na boczne tory, poprzez energiczną
          werbalną biegunke o tym, co twoim zdaniem powinien robić KPK ****ZAMIAST****
          wytykania władzom polskim ich bezinteresownej złośliwości przejawiającej się
          uniemożliwianiem Polonii prodróży do Polski na paszportach kanadyjskich. Po
          pierwsze to ci się nie uda, a po drugie to jest warte, jak już powiedziałem,
          najwyżej dwie darmowe wódki w Konsulacie RP - warto się szmacić za dwie
          pięćdziesiątki Belvedere Vodka?

          W sprawie mojej odmowy regularnego uczęszczania do restauracji "Piast"
          przypominam, że mieszkam w Australii, więc latanie przez cały Pacyfik na obiad w
          Kanadzie, 18 godzin w jedną stronę, wydaje mi się odrobinę ekstrawaganckie. Ale
          jeśli mnie zaopatrzysz na swój koszt w bilety lotnicze, to czemu nie, chętnie u
          ciebie zjem raz na tydzień, zapłacę bez targowania się i wyrażę ci odpowiednie
          komplementy, jeśli jakość Twojej kuchni będzie na nie zasługiwać.


          • Gość: speaker Re: jak zmniejszyc straty? - Mniej czytać Renkę IP: *.sympatico.ca 07.05.02, 18:26
            Stary, za rozpuszczenie tematu w bigosie firmy "Piast" sami sobie (tak, tak Ty
            tez) jestesmy poniekad winni, odpowiadajac wajhowej na nalesnikowe zaczepki,
            tlumaczac jej bezskutecznie, ze KPK to nie alfons do napedzania klientow i
            pilnowania, czy naleznosc za usluge zostala uregulowana po mysli
            uslugodawczyni.
            • Gość: Renka Re: pismo KPK, Feb.20th 2002 IP: *.home.cgocable.net 07.05.02, 22:13
              Widze stary, ze mimo twojego zapedu w przelewanie z pustego w prozne, tj mam na
              mysli ingerowanie w sprawy, na ktore masz niewielki wplyw, nic sie nie dzieje,
              zadnego odzewu ze strony KPK (jego przedstawicieli).Tylko sztandarowe okrzyki
              kilku klakierow" niech zyje KPK !"
              Niech zyje, oczywiscie, jak najbardziej popieram, ale niech sie zajmie
              zagospodarowaniem wyksztalconej Polonii, a nie udaje, ze wszystko jest OK, jak
              nie jest.
              A moze w ogole INTELIGENTY KPK nie obchodza, jako, ze nawet sie zalil do wladz
              immigracyjnych, ze (kmiotki) nie posiadajace uniwersytetu nie beda mogly sie
              osiedlac w Kanadzie wedlug nowych przepisow emigracyjnych.KPK w tym przpadku
              pofatygowal sie z interwencja w imieniu wszystkich (i tzw beretow z antenka
              glownie), ktore to podobno przyczyniaja sie do rozwoju i rozkwitu itd
              kanadyjskiego.
              Dlaczego, zatem Stary usilujesz zamknac mi twarz swoimi inwektywami ?
              Chodzi mi o pismo do The Honourable Denis Coderre,P.C, M.P.
              Minister of Citizenship and Immigration, napisane w imieniu 800 000
              Kanadyjczykow polskiego pochodzenia, wyrazajace zaniepokojenie, ze "berety z
              antenka" nie bada mogly emigrowac do Kanady.Podczas, gdy wyksztalceni tu Polacy
              zmuszeni sa czesto emigrowac do USA w poszukiwaniu pracy!!
              TO O CO TU CHODZI ?
              Moze o pieniadze? Bo, wiadomo, jak sie do Kanady przyjezdza,, to z forsa, a jak
              wyjezdza to ZA forsa.
              • Gość: Funnel Re: pismo KPK, Feb.20th 2002 IP: *.vf.shawcable.net 08.05.02, 00:54
                .....dobrze Reniu ...dobrze ,masz calkowita racje...mieli skurvisyny pomagac a
                nie pomagaja...tylko blagam skoncz juz....przycmilas swoim blaskiem
                Komentatora......tylko ze jemu za to placa....proooosze miej
                litosc ....przeeeestan juz....iiiii....pilnuj szefa kuchni zeby mu sie jajka
                nie przypalily...Pozdrawiam
                Turecki
                • Gość: Stary Ja tez juz nie mam na babe sily IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 08.05.02, 01:15
                  Jesli Renka jest reprezentatywnym Polakiem XXI wieku, to ja juz wiem, dlaczego
                  Rzeczpospolita mujsi upasc.
              • Gość: speaker Re: pismo KPK, Feb.20th 2002 IP: *.sympatico.ca 08.05.02, 03:30
                Widzisz Renka, tak to z miernotami jest- zawsze pod gorke i wiatr w oczy. Juz
                na pierwszym interview kazdy kanadyjski pracownik rekrutacyjny widzi jaki z
                Ciebie utalentowany inzynier chemik i dlatego nie chca z Toba gadac. Ja z
                kolei widzac po ilosci czasu spedzanego przez Ciebie na forum wiem, ze
                restaurator/bizneswomen z Ciebie taki sam jak inzynier i zdziwil bym sie
                bardza, gdybys nie narzekala na Kanade. Ale nie martw sie, wiekszosc
                niereformowalnych typow tak ma, jedyna nadzieja w edukowanych w Kanadzie
                dzieciach- bierz z nich przyklad. ;o)
                • Gość: Renka Re: pismo KPK, Feb.20th 2002 IP: *.home.cgocable.net 08.05.02, 07:03
                  Uff, powiedzial co wiedzial, speaker nad spikery.Tak kombinuje, ze nic nie
                  robie na przymus, a wszystko jest zrobione. Pierogi ugotowane.Szarlotki
                  upieczone. Na intelektualyzm tez starcza.
                  • Gość: speaker Re: pismo KPK, Feb.20th 2002 IP: *.sympatico.ca 08.05.02, 14:44
                    Ale nie zapominaj, ze intelektualyzm intelektualizmowi nie jest rowny. To
                    widac golym okiem bez zagladania w papiery. A na szarlotke moze nawet i wpadne
                    jak bede w Windsor. Tyle, ze nie powiem kiedy bys mi cos trefnego nie
                    podsunela z milosci do blizniego. ;o)
                    • Gość: Renka Re: nie ma tu intelektualistow (speaker) IP: *.home.cgocable.net 09.05.02, 06:25
                      W moim watku "czego sie mozna spodziewac po intelektualistach"(psychologia , co
                      prawda, nie Poloki za granica), jest szeroka dyskusja na temat polskich
                      intelektualistow, z ktorej JASNO wynika, ze wsrod Polakow NIE MA
                      intelektualistow.Zatem uzywanie nazwy intelektualista, yntelektualista, czy
                      intelektualysta nie robi zadnej roznicy w identyfikacji madrali polskich,
                      pretendujacych do bycia intelektualistami.
    • Gość: Karlik Do Renki IP: *.cpool2.quickclic.net 08.05.02, 17:30
      widzisz jak to dobrze ze sie przekfalifikowalas,nareszcie sie odnalazlas w tej
      knajpie,i czasu masz wiecej na pisanie,stresu znacznie mniej,i samopoczucie
      lepsze jak sie wie ze cos pozytecznego sie robi,odnioslas sukces,jestes
      potwierdzeniem ze polak potrafi!!no i usmiechaj sie czesciej,pzdr.pyrsk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka