Dodaj do ulubionych

Kto sie czuje ze jest robiony w trabe?

18.05.02, 20:46
Pracujemy, pracujemy, pracujemy a rezultatow nie widac. Nasz dlug rosnie i
rosnie i rosnie a nie powinno byc go w cale, im gorszy kraj tym gorsze zycie.
I tak jak zyjemy w USA nasze radosci sa najwieksze, w Kanadzie juz beda mniejsze
w Europie zachodniej jescze mniejsze w Polsce beznadziejne.
Jesli ktos mowi ze w Polsce jest teraz dobrze niech spojrzy na to z perspektywy
tzw GDP, czyli po chlopsku mowiac ile wypada na twarz.
Ano w Polsce wypada 5000 USD na twarz na rok z drugiej strony tego porownania w
USA jest to 33000 USD. Oczywiscie srednie sa zdradliwo mylace.
Bo sa tacy w Polsce co maja 20000 USD na rok ale aby to uzyskac musza byc tacy
co maja tylko 1000 USD na rok albo nawet wcale.
Generalnie rzecz biorac GDP odzwierciedla stopien zamoznosci spoleczenstwa a z
tego mozna wywnioskowac latwo ze Polska jest krajem biednym i niedorozwinietym.
To nie znaczy ze bedzie tak zawsze.
System pracuje w prosty sposob.
Kreuje bezrobocie tak ze ci co prace ciagle maja czuja sie szczesliwcami nawet
jezeli pieniadze zarobione przez miesiac wystarczaja im na tydzien zycia bo
przeciez inni maja jeszce gorzej bo nie maja pracy wcale.
Ciagly brak gotowki zmusza taka osobe do brania nawet najpodlejszych prac aby
skleic dziure w budzecie a przeciez pracy jest coraz mniej na markecie wiec
jest jej mniej tym bardziej.
Jest to zamkniete kolo ktore nie jest tak latwo rozerwac. Jedno co sie da
zaobserwowac to to ze ojciec, matka, maz czy zona w magiczny sposob zaczynaja
przychodzic do domu o dziesiatej wieczorem mimo ze wyszli z domu o piatej rano.
Wydajnosc pracy wzrasta, poszanowanie pracy wzrasta nawet do potegi.
Nienawisc do innych wzrasta rowniez, w szcegolnosci do tych co maja troszke
wiecej.
Cieszymy sie jednak ze mamy pelne sklepy nie zauwazajac ze nasze dlugi
przekroczyly juz limit przyzwoitosci czyli wyplacalnosci. Splacamy jeden dlug
drugim dlugiem z nadzieja ze jutro bedzie lepiej. Tak aby ciagle pokazac
sasiadowi ze stac na na to czy owo a tak naprawde jestesmy dziadami i
bankrutami.
Ze wejdziemy do unii a ci nam dadza wszystko za darmo i nawet splaca nasze
dlugi publiczne.
Dlatego czekamy z niecierpliwoscia na kazda wiadomosc ktora przybliza te chwile.
Irytujemy sie gdy "zachodni" probuja te chwile odciagnac w nieskonczonosc.
Czy ograniczyc dobrodziejstwa przychodzace z tym np. zezwolenia na legalna
prace.

Nie ludzmy sie, system jest opracowany na ciezka prace i ogromne wyrzeczenia
juz teraz a nie kedys tam. Tak aby nastepne pokolenia za 20-40 lat mialy
latwiej. Im wczesniej ludzie w Polsce to zrozumieja tym lepiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: chomik Forumowicz cornio ciagle czuje... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 18.05.02, 20:48
      ...,ze jest robiony w dupe przez wszystkich....ale takim jak cornio sprawia to
      zazwyczaj przyjemnosc.....)))))
      • Gość: Boczek Re: Forumnowicz cornio ciagle czuje... IP: *.netcom.ca 18.05.02, 21:17
        Tacy jak cornhole, zdrobniale cornio, to mniejszosc na emigracji. Mam
        przynajmniej nadzieje!
        • cornio Re: Forumnowicz cornio ciagle czuje... 18.05.02, 21:20

          Sluchajcie gowniarze maloletni ,spadajcie w swoje przedszkola i nie wlazcie
          miedzy doroslych
          • Gość: theend Re: Forumnowicz cornio ciagle czuje... IP: *.nas.onetel.net.uk 18.05.02, 21:28
            cornio napisał(a):

            >
            > Sluchajcie gowniarze maloletni ,spadajcie w swoje przedszkola i nie wlazcie
            > miedzy doroslych

            cornio..wal sie na ryj ze swoimi tekstami o przedszkolach!!!
            mlody nie znaczy glupszy..kazdy ma prawo tu pisac ..nawet szczeniak.. uwazalem
            twoje teksty za swietne..znudzily mi sie szybciutko..
            • Gość: burak Re: Forumnowicz cornio ciagle czuje... IP: *.proxy.aol.com 19.05.02, 07:12
              i tak z dobrego tekstu robimy gowno
              bo gowniarzy duzo i maja wolnosc slowa
              • Gość: ........ Re: Forumnowicz cornio ciagle czuje... IP: *.sanjose-03-04rs16rt.ca.dial-access.att.net 19.05.02, 08:08
                Gość portalu: burak napisał(a):

                > i tak z dobrego tekstu robimy gowno
                > bo gowniarzy duzo i maja wolnosc slowa

              • Gość: theend Re: Forumnowicz cornio ciagle czuje... IP: *.nas.onetel.net.uk 19.05.02, 18:48
                Gość portalu: burak napisał(a):

                > i tak z dobrego tekstu robimy gowno
                > bo gowniarzy duzo i maja wolnosc slowa

                teksty gowniarzy w tym wypadku duzo lepsze niz mielenie polityki powyzej i ponizej
    • Gość: Artur Re: Kto sie czuje ze jest robiony w trabe? IP: 62.26.69.* 19.05.02, 13:14
      W mniejszym czy wiekszym stopniu-Wszyscy.
      Tylko nie wszyscy sa tego swiadomi lub nie chca sie do tego przyznac.
    • komentator Czy w Polsce jest dobrze? 19.05.02, 14:36
      king_of_usa napisał(a):

      > Pracujemy, pracujemy, pracujemy a rezultatow nie widac. Nasz dlug rosnie i
      > rosnie i rosnie a nie powinno byc go w cale, im gorszy kraj tym gorsze zycie.
      > I tak jak zyjemy w USA nasze radosci sa najwieksze, w Kanadzie juz beda mniejsz
      > e w Europie zachodniej jescze mniejsze w Polsce beznadziejne.
      > Jesli ktos mowi ze w Polsce jest teraz dobrze niech spojrzy na to z perspektywy
      > tzw GDP, czyli po chlopsku mowiac ile wypada na twarz.
      > Ano w Polsce wypada 5000 USD na twarz na rok z drugiej strony tego porownania w
      > USA jest to 33000 USD. Oczywiscie srednie sa zdradliwo mylace.
      > Bo sa tacy w Polsce co maja 20000 USD na rok ale aby to uzyskac musza byc tacy
      > co maja tylko 1000 USD na rok albo nawet wcale.

      Masz oczywiscie racje. Jest jednak pewne ale. Otoz w Polsce jest RELATYWNIE
      DOBRZE albo i swietnie. W stosunku do czego? W stosunku do nie tak odleglych
      czasow komuny. Bo to ze w Polsce PKB wynosi 5000 czy 8000 $ (troche zanizyles
      ale nie chodzi o to) jest fenomenalnym skokiem w stosunku do tego gdy ludzie
      mieli cos 20$ na miesiac i to teoretycznie bo do nabywania upowaznialy kartki.
      Plus oczywiscie wiele innych rzeczy ktore upodabnialy komune do obozu pracy
      (jak ktos nie pracowal do dostawal co najmniej kolegium).

      W tym porownaniu jest wiec absolutnie fenomenalny skok w przod. Nie tylko ze
      jest to obecnie kraj wolny i suwerenny ale to ze skoro przecietna placa wynosi
      tylko 500$ miesiac to oferowane sa za nia wszelkie mozliwe dobra i uslugi.
      Poza tym ocenia sie ze 20-25% populacji nalezy do do grupy konsumentow o
      sile nabywczej zblizonej do krajow rozwinietych co daje rozmiar rynku na towary
      wyzszego rzedu zblizony lub wiekszy od malych krajow Europy Zachodniej. Na tych
      konsumentow nakierowany jest rozwoj hipermarketow i kampanie reklamowe a swiatowe
      firmy walcza o udzial na rynku. Mozna powiedziec ze to malo w stosunku do USA.
      Tylko czy porownanie do USA ma sens? Chyba wiekszy sens ma porownywnanie do nie
      tak odleglej przeszlosci.

      > Generalnie rzecz biorac GDP odzwierciedla stopien zamoznosci spoleczenstwa a z
      > tego mozna wywnioskowac latwo ze Polska jest krajem biednym i niedorozwinietym.
      > To nie znaczy ze bedzie tak zawsze.´System pracuje w prosty sposob.
      > Kreuje bezrobocie tak ze ci co prace ciagle maja czuja sie szczesliwcami nawet
      > jezeli pieniadze zarobione przez miesiac wystarczaja im na tydzien zycia bo
      > przeciez inni maja jeszce gorzej bo nie maja pracy wcale.

      To jest duze uproszczenie z tym kreowaniem bezrobocia. Bezrobocie jest duze gdy
      ekonomia rozwija sie (rynek jest za maly zeby wchlonac nadmiar sily roboczej)
      albo w okresie zmian strukturalnych. W Polsce jest teraz kombinacja obu
      czynnikow. Nie oznacza to ze mialyby one trwac wiecznie.

      > Wydajnosc pracy wzrasta, poszanowanie pracy wzrasta nawet do potegi.

      Tak, tak to jest.

      > Nienawisc do innych wzrasta rowniez, w szcegolnosci do tych co maja troszke
      > wiecej.

      Przesada hehe.

      > Cieszymy sie jednak ze mamy pelne sklepy nie zauwazajac ze nasze dlugi
      > przekroczyly juz limit przyzwoitosci czyli wyplacalnosci. Splacamy jeden dlug
      > drugim dlugiem z nadzieja ze jutro bedzie lepiej. Tak aby ciagle pokazac
      > sasiadowi ze stac na na to czy owo a tak naprawde jestesmy dziadami i
      > bankrutami.

      To by mozna powiedziec o USA, kraju gdzie jest kolosalne zadluzenie gospodarstw
      domowych. A wszyscy mowia ze jest swietnie. Wiec?

      > Ze wejdziemy do unii a ci nam dadza wszystko za darmo i nawet splaca nasze
      > dlugi publiczne.

      Haha. Wal wiecej - w dniu przystapienia do Unii nad Polske nadleca bombowce
      Luftwaffe i beda zrzucac eurowory. A Messerschmitty beda ostrzeliwaly
      eurocentami hehe.

      > Nie ludzmy sie, system jest opracowany na ciezka prace i ogromne wyrzeczenia
      > juz teraz a nie kedys tam. Tak aby nastepne pokolenia za 20-40 lat mialy
      > latwiej. Im wczesniej ludzie w Polsce to zrozumieja tym lepiej.

      Przeciez to jest jasne. W ciagu 20 lat Polska w dobrych ukladach moze dojsc do
      obecnego poziomu PKB Portugalii.

      Natomiast co jest najwazniejsze to ze sa na to pomyslne perspektywy. Poprzednio
      kraj nad Wisla to bylo geopolityczne szambo. Obecnie nad Wisla jest spokojnie i
      wesolo. Wiekszosc ludzi ma za malo kasy ale to sie bedzie polepszalo, szczegolnie
      gdy kasa bedzie w euro.
      • Gość: Aaron Re: Czy w Polsce jest dobrze? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.05.02, 15:02
        Ten "dobrobyt" ktory tak Cie zachwyca to sztucznie wywindowana wartosc
        zlotego stad te proste przeliczniki dajace poczucie dobrobytu.Relatywnie nie
        ma porownania z czasami tzw.komuny a dzisiejsze zubozenie spoleczenstwa i
        degradacja gospodarki jest nieodwracalna.Polska nie ma zadnych szans na
        wyrownanie poziomu zycia obywateli z najubozszymi nawet krajami unii bo raz ze
        nie lezy to w interesie rzadzacych Polska a dwa nie zalezy na tym mocodawcom z
        Brukseli.Polska to peryferyjny rynek.Wszelkie dotacje i pomoc jaka plynie czy
        poplynie z unii jest w takiej czy innej formie do zwrotu z olbrzymimi
        odsetkami.Nie ludz sie ze bedzie lepiej.50 lat temu tez Polacy mieli taki sam
        sen o dobrobycie.20 lat temu solidarnosc gwarantowala dobrobyt a kazdy kolejny
        rzad deklarowal wyjscie z dolka i raj a tak naprawde to leci na leb w dol
        nedzy.Polska to kraj biedny i jej naturalnymi sprzymierzencami sa kraje biedne
        a nie bogate.Nie tak dawno Polay nazywali siebie "tygrysem Europy" dzis z
        uwagi na beznadziejne postepy legislacyjne i dostosowawcze grozi jej nawet
        wstrzymanie przyjecia do "raju".Dobrze jest spojrzec czasem na te problemy bez
        emocji i tzw."polskiej racji stanu".
        • brow_arek Re: Czy w Polsce jest dobrze? 17.06.02, 03:13
          zgadza sie
      • jot-23 Re: Czy w Polsce jest dobrze? 19.05.02, 15:19
        komentator napisał(a):


        > Masz oczywiscie racje. Jest jednak pewne ale. Otoz w Polsce jest RELATYWNIE
        > DOBRZE albo i swietnie. W stosunku do czego? W stosunku do nie tak odleglych
        > czasow komuny. Bo to ze w Polsce PKB wynosi 5000 czy 8000 $ (troche zanizyles
        > ale nie chodzi o to)

        Drogi durny chuju,

        rozumiem ze nie masz pojecia jaka jest roznica miedzu GDP in real terms, a GDP -
        purchasing parity, ale wtedy tym bardziej, po co otwierac jape?



        > jest fenomenalnym skokiem w stosunku do tego gdy ludzie
        > mieli cos 20$ na miesiac i to teoretycznie bo do nabywania upowaznialy kartki.
        > Plus oczywiscie wiele innych rzeczy ktore upodabnialy komune do obozu pracy
        > (jak ktos nie pracowal do dostawal co najmniej kolegium).

        Nastepny kretynizm, kartki wystepowaly moze 10 lat przez 50 lat istnienia
        komuny, wiesz kurwa, dla mnie to wyglada na jakis cykl koniunturalny, a ty,
        kutasie, robisz z tego wizytowke komunizmu. $20 na miesiac? to typowa
        propaganda, skoro nie bylo wolnego przeplywu pieniadza, ludzi i towarow,
        porownywanie zarobkow z waluta zachdnia tego czasu jest calkowitym bezsensem.


        > W tym porownaniu jest wiec absolutnie fenomenalny skok w przod. Nie tylko ze
        > jest to obecnie kraj wolny i suwerenny ale to ze skoro przecietna placa wynosi
        > tylko 500$ miesiac to oferowane sa za nia wszelkie mozliwe dobra i uslugi.

        Fenomenalny mowisz? ja za najwieksze osiagniecie ostatnich 12 lat ciagle uwazam
        disco polo, to dopiero bylo fenomenalne.

        wszystkie? np chcialbym zbudowac statek w polsce, kontenerowiec? rozumiem ze
        przez wszystkie, masz na mysli, przedstawicieli zachodnich korporacji
        oferujacych wszystko, po uprzednim wykonczeniu polsiej gospodarki .

        > Poza tym ocenia sie ze 20-25% populacji nalezy do do grupy konsumentow o
        > sile nabywczej zblizonej do krajow rozwinietych co daje rozmiar rynku na towary
        > wyzszego rzedu zblizony lub wiekszy od malych krajow Europy Zachodniej.

        > Na tych
        > konsumentow nakierowany jest rozwoj hipermarketow i kampanie reklamowe a swiato
        > we
        > firmy walcza o udzial na rynku. Mozna powiedziec ze to malo w stosunku do USA.
        > Tylko czy porownanie do USA ma sens? Chyba wiekszy sens ma porownywnanie do nie
        >
        > tak odleglej przeszlosci.
        > To jest duze uproszczenie z tym kreowaniem bezrobocia. Bezrobocie jest duze gdy
        > ekonomia rozwija sie (rynek jest za maly zeby wchlonac nadmiar sily roboczej)
        > albo w okresie zmian strukturalnych. W Polsce jest teraz kombinacja obu
        > czynnikow. Nie oznacza to ze mialyby one trwac wiecznie.

        hehe no tu juz pierdolnales jak ten lysy grzywka o parapet, 1.3% w tym roku 1.5%
        w nastepnym nazywasz "ekonomia rozwija sie" i dlatego nie moze wchlonac nadmiar
        sily roboczej, nie kompromituj sie ciulu. bo 13-tej pensji nie dostaniesz, i
        bedziesz musial dojezdzac do stolicy z malkini.

        no co racja to racja z tymi zmianami strukturalnymi, to jest znane z gospodarki,
        upadajace przedsiwbiorstwa, zeby wogole uratowac dupe przed bankrustwem
        wyrzucaja cala nie esencjalna sile robocza, i redukuja produkcje, zeby jesli juz
        tracic, to tracic mniej.

        >
        > To by mozna powiedziec o USA, kraju gdzie jest kolosalne zadluzenie gospodarstw
        > domowych. A wszyscy mowia ze jest swietnie. Wiec?
        >

        > Haha. Wal wiecej - w dniu przystapienia do Unii nad Polske nadleca bombowce
        > Luftwaffe i beda zrzucac eurowory. A Messerschmitty beda ostrzeliwaly
        > eurocentami hehe.
        >

        > Przeciez to jest jasne. W ciagu 20 lat Polska w dobrych ukladach moze dojsc do
        > obecnego poziomu PKB Portugalii.
        >
        > Natomiast co jest najwazniejsze to ze sa na to pomyslne perspektywy. Poprzednio
        > kraj nad Wisla to bylo geopolityczne szambo. Obecnie nad Wisla jest spokojnie i
        >
        > wesolo. Wiekszosc ludzi ma za malo kasy ale to sie bedzie polepszalo, szczegoln
        > ie
        > gdy kasa bedzie w euro.

        no i konkluzja zeby nie bylo za dlugo, jesli sie europa zlituje, i zgodzi sie na
        reanimacje tego gospodarczego trupa jakim jest teraz polska, dajac transfuzje z
        wlasnej krwi , to mamy szanse zostac nastepna turcja, krajem wiecznej biedy,
        perpetualnej korupcji i peryferium kontynentu. i mam nadzieje ze tak sie
        stanie , bo to wariant optymistyczny.
        • _szwedka Re: do Jot-23 19.05.02, 15:57
          Rozumiem Cie ze przeklinasz wink
          • Gość: Mysz Re: do Jot-23 IP: *.ab.hsia.telus.net 19.05.02, 16:23
            _szwedka napisał(a):

            > Rozumiem Cie ze przeklinasz wink

            > A ja nie rozumiem.Tak grafomanskiego tekstu juz dawno nie czytalam.Chlopina
            jest przepracowana i opanowac sie nie moze, mysle ze tylko kielbacha z
            czosnkiem wplynie kojaco na jego nerwy.
            • jot-23 Re: do Jot-23 19.05.02, 16:33
              Gość portalu: Mysz napisał(a):

              > _szwedka napisał(a):
              >
              > > Rozumiem Cie ze przeklinasz wink
              >
              > > A ja nie rozumiem.Tak grafomanskiego tekstu juz dawno nie czytalam.Chlopin
              > a
              > jest przepracowana i opanowac sie nie moze, mysle ze tylko kielbacha z
              > czosnkiem wplynie kojaco na jego nerwy.

              ej... przeczytalem jeszcze raz co napisalem..nie brzmi zle! grafomanstwo? tzn
              co? stylistyka slaba? dobor slownictwa? jego zasob? napisz cos wiecej, chetnie
              poczytam uwagi krytyczne. ale mniejsza z jakoscia "tforcza" , prosze napisz cos
              o meritum tekstu, czyli "faktach autentycznych" ktore komentator, dla swojej
              jakies tam agendy, przekreca i przeklamuje??? ustosunkuj sie do "fenomenalnego
              postepu z $20 do $500" a nie mojego grafomanstwa.
              • Gość: mysz Re: do Jot-23 IP: *.ab.hsia.telus.net 19.05.02, 17:32
                jot-23 napisał(a):

                > Gość portalu: Mysz napisał(a):
                >
                > > _szwedka napisał(a):
                > >
                > > > Rozumiem Cie ze przeklinasz wink
                > >
                > > > A ja nie rozumiem.Tak grafomanskiego tekstu juz dawno nie czytalam.Ch
                > lopin
                > > a
                > > jest przepracowana i opanowac sie nie moze, mysle ze tylko kielbacha z
                > > czosnkiem wplynie kojaco na jego nerwy.
                >
                > ej... przeczytalem jeszcze raz co napisalem..nie brzmi zle! grafomanstwo? tzn
                > co? stylistyka slaba? dobor slownictwa? jego zasob? napisz cos wiecej, chetnie
                > poczytam uwagi krytyczne. ale mniejsza z jakoscia "tforcza" , prosze napisz cos
                >
                > o meritum tekstu, czyli "faktach autentycznych" ktore komentator, dla swojej
                > jakies tam agendy, przekreca i przeklamuje??? ustosunkuj sie do "fenomenalnego
                > postepu z $20 do $500" a nie mojego grafomanstwa.

                > Obawiam sie gradobicia.Czyzbys cierpial na nerwice?.Nastepnym razem
                przed "rzutem pizda" proponuje 10 glebokich oddechow.
                • jot-23 Re: do Jot-23 19.05.02, 17:39
                  Gość portalu: mysz napisał(a):

                  > Obawiam sie gradobicia.Czyzbys cierpial na nerwice?.Nastepnym razem
                  > przed "rzutem pizda" proponuje 10 glebokich oddechow.

                  obawiasz sie gradobicia? dlatego nic nie napisalas? smile mamy czas, moze cos
                  konstruktywnego z tego wyjdzie jeszcze. rozumiesz, z korzyscia dla ciebie, jesli
                  zaryzykujesz sie odezwac i przezyjesz gradobicie, to masz szanse sie czegos
                  nauczyc.
                  • Gość: mysz Re: do Jot-23 IP: *.ab.hsia.telus.net 19.05.02, 18:12
                    jot-23 napisał(a):

                    > Gość portalu: mysz napisał(a):
                    >
                    > > Obawiam sie gradobicia.Czyzbys cierpial na nerwice?.Nastepnym razem
                    > > przed "rzutem pizda" proponuje 10 glebokich oddechow.
                    >
                    > obawiasz sie gradobicia? dlatego nic nie napisalas? smile mamy czas, moze cos
                    > konstruktywnego z tego wyjdzie jeszcze. rozumiesz, z korzyscia dla ciebie, jesl
                    > i
                    > zaryzykujesz sie odezwac i przezyjesz gradobicie, to masz szanse sie czegos
                    > nauczyc.

                    >Nauczyc sie?????.Ja nie chce sie od Ciebie niczego uczyc.Rodzice zawsze mi
                    mowili, abym od takich jak Ty trzymala sie z daleka, nerwowo nie wytrzymasz i
                    jeszcze mnie zastrzelisz.Powiedz tylko jedno i juz damy sobie spokoj.Czy to
                    prawda, ze w USA pistolety na wage sprzedaja?.Pa.Ah.Zapomnialabym.Szwedka broni
                    Ciebie jak lwica i kobieca intuicja cos mi tutaj podpowiada, ze....no, ale
                    zostawiam Was w spokoju.Zrob cos na milosc boska,bo kobiecina spac po nocach nie
                    moze.
                    • jot-23 Re: do Jot-23 19.05.02, 18:22
                      Gość portalu: mysz napisał(a):
                      > >Nauczyc sie?????.Ja nie chce sie od Ciebie niczego uczyc.Rodzice zawsze mi
                      > mowili, abym od takich jak Ty trzymala sie z daleka, nerwowo nie wytrzymasz i
                      > jeszcze mnie zastrzelisz.Powiedz tylko jedno i juz damy sobie spokoj.Czy to
                      > prawda, ze w USA pistolety na wage sprzedaja?.Pa.Ah.Zapomnialabym.Szwedka broni
                      >
                      > Ciebie jak lwica i kobieca intuicja cos mi tutaj podpowiada, ze....no, ale
                      > zostawiam Was w spokoju.Zrob cos na milosc boska,bo kobiecina spac po nocach ni
                      > e
                      > moze.

                      hehe, no papa... nie uczyc sie ode mnie! bron boze, uczyc sie na podstawie
                      analizowania tego co sie wokol nas dzieje, SAMEMU, nie czekac az cie ktos
                      zacznie uczyc. forum daje ci szanse wyrazenia swoich mysli , mniej lub bardziej
                      klarownie, i na podstawie odpowiedzi, chociazby moich!, wyciagania wnioskow.
                      jesli caly czas sie zaslaniasz to rodzicami, to gradobiciem, od napisania co
                      myslisz na dany temat, chociazby bylo to najbardziej trywialne, to jaki jest
                      sens? moj , naprawde ulubiony facet, marcus aurelius pisal zeby sie nie
                      denerwowac jak cie ktos skarci, tylko posluchac co ma do powiedzenia, i
                      skorygowac wlasne bledy... (grrrr znowu, tym nauczycielem nie jestem JA tylko te
                      forum smile.
                    • conyo Myszko o tych pistoletach 17.06.02, 05:59
                      zalezy gdzie kupujesz. Sa miejsca, ze mozesz je kupic na wage. Legalnie, w
                      zasadzie nie, chociaz mozesz sie dogadac w lombardzie zeby kupic np. piec kilo
                      zelaza.

                      Z drugiej strony, nie bardzo jest sens kupowac na wage: wchodzisz do sklepu i
                      wybierasz co chcesz, moze byc ze trafisz ze beda mieli wage do zwazenia co
                      kupilas.. Nie ma ograniczen. Chcesz maluchne, chcesz duze, chcesz krotkie czy
                      tez dlugie. Tylko te bardzo dlugie sa bardzo drogie. Ale za to te bardzo dlugie
                      potrafia roz..ac makowke z odleglosci kilometra a z silnika V8 zrobic powidla.
                      Takie dobre. Poniewaz cie lubie to jak sie tu pojawisz to ci jakies kopytko dam
                      za darmo. I dam skrzynke patronow zebys miala czym rurke rozgrzac.
            • _szwedka Re: do Myszy 19.05.02, 16:35
              Nie rozumiesz? To Ci wytlumacze lopatologia. Otoz to byl komentarz do postu
              poprzedzajacego post jot-23.
              Rozumiesz teraz? Czy moze wiecej tlumaczyc?
              • Gość: Mysz Re: do Myszy IP: *.ab.hsia.telus.net 19.05.02, 17:03
                Wytlumacz mi prosze, mozesz to robic lopatologicznie, naukowo, jak chcesz-
                dlaczego twoj kolega tak latwo sie, mowiac jego jezykiem....wkurwia.
                • newyork2 Jot 23 19.05.02, 17:46
                  Tylko nie dostan palpitacji serca, odpisujac temu Komentatorowi.
                  Moze to byc wlasnie jego zamiarem, nerwowo wykonczyc dyskutantow.
                  jaki inny cel mialyby te jego posty?
                  Nikt kto umiee pisac nie moze byc az tak glupi !!!
                  • jot-23 Re: Jot 23 19.05.02, 17:48
                    newyork2 napisał(a):

                    > Tylko nie dostan palpitacji serca, odpisujac temu Komentatorowi.
                    > Moze to byc wlasnie jego zamiarem, nerwowo wykonczyc dyskutantow.
                    > jaki inny cel mialyby te jego posty?
                    > Nikt kto umiee pisac nie moze byc az tak glupi !!!



                    eee spokojnie, widzisz, to ku uciesze myszy takie pisanie, co mi tam pare kurew
                    wstawic dla efektu? hehe grafomania, ale przekonywujaca, ni?
                • _szwedka Re: do Myszy 19.05.02, 19:32
                  "Szwedka broni Ciebie jak lwica i kobieca intuicja cos mi tutaj podpowiada,
                  ze....no, ale
                  zostawiam Was w spokoju.Zrob cos na milosc boska,bo kobiecina spac po nocach
                  nie moze."

                  To zdania mowi wiecej o Tobie niz o mnie.
                  Zegnam
    • komentator Uprzejmie donosimy polglowkom ze... 19.05.02, 17:52

      Dochod narodowy w Polsce w roku 2000, przeliczony wg
      sily nabywczej wynosil

      9 600 USD/head

      zrodlo: organizacja krajow rozwinietych OECD

      www.oecd.org/pdf/M00018000/M00018518.pdf


      Zobaczmy teraz co Aaron wyplul:

      >Ten "dobrobyt" ktory tak Cie zachwyca to sztucznie wywindowana wartosc
      >zlotego stad te proste przeliczniki dajace poczucie dobrobytu.

      Haha, dochod narodowy przeliczony na sile nabywcza, co za brednie.

      >Relatywnie nie
      >ma porownania z czasami tzw.komuny a dzisiejsze zubozenie spoleczenstwa i
      >degradacja gospodarki jest nieodwracalna.

      To jest rekordowa pochwala komuny jakiej nie da sie juz uslyszec.
      KOMUNA TO BYL RAJ a towarzysze mianowani przez Kreml robili cuda!

      >Polska nie ma zadnych szans na wyrownanie poziomu zycia obywateli z
      >najubozszymi nawet krajami unii bo raz ze nie lezy to w interesie rzadzacych
      > Polska a dwa nie zalezy na tym mocodawcom z Brukseli.

      No mozg ci sie kompletnie zamerykanizowal. Mocodawcy z Brukseli haha, tego
      jeszcze nie bylo!

      >Polska to peryferyjny rynek.Wszelkie dotacje i pomoc jaka plynie czy
      >poplynie z unii jest w takiej czy innej formie do zwrotu z olbrzymimi
      >odsetkami.Nie ludz sie ze bedzie lepiej.

      Peryferyjny rynek, toz to kon by sie usmial. Olbrzymie odsetki Unii haha.
      Balwanstwo przekraczajace normy zdrowotne.

      ᡪ lat temu tez Polacy mieli taki sam
      >sen o dobrobycie.20 lat temu solidarnosc gwarantowala dobrobyt a kazdy kolejny
      >rzad deklarowal wyjscie z dolka i raj a tak naprawde to leci na leb w dol
      >nedzy.

      Haha, Polska to dzis kraj suwerenny i wolny. Aspiruje do organizacji wolnych
      i rozwinietych krajow. Unia, Schengen,euro to wszystko bedzie cie niemile
      zaskakiwalo, jestes looser.

      >Polska to kraj biedny i jej naturalnymi sprzymierzencami sa kraje biedne
      >a nie bogate.Nie tak dawno Polay nazywali siebie "tygrysem Europy" dzis z

      Nie to amerykanska prasa wymyslila ten termin.

      >uwagi na beznadziejne postepy legislacyjne i dostosowawcze grozi jej nawet
      >wstrzymanie przyjecia do "raju".Dobrze jest spojrzec czasem na te problemy bez
      >emocji i tzw."polskiej racji stanu".

      Haha to sa twoje parapsycho marzenia. Niestety rzeczywistosc bedzie inna.
      Po pomyslnych wydarzeniach jakimi bylo obalenie komuny, wstapienie do NATO
      nadchodza dalsze pomyslne wydarzenia.

      A dobrobyt zgodnie z logika ekonomii rynkowej tez nadchodzi. Tylko nie
      komunistyczny ale realny. Czesc konsumentow oceniana na 20% ma juz teraz
      dobrobyt, i ten krag bedzie sie rozszerzal. Taka jest logika rozwoju hehe.

      • Gość: Aaron Re: Uprzejmie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.05.02, 21:18
        Pierwsze czego powinienes sie nauczyc to grzecznosci,drugie to pozbyc sie
        nadmiernej pewnosci siebi a trzecie to rozejrzec sie po tym kraju amerykanskim
        mlekiem i miodem plynacym.Polska jest biedna a Ty ze swoja zadziornoscia i
        paranoidalnym optymizmem jestes przykladem jakie bieda moze uczynic
        spustoszenia w swiadomosci "medrca takiego jak Ty".Pozdrawiam ...nie zapomnij
        wziasc lekarstwa.
      • conyo Drogi komentatorze 17.06.02, 06:11
        cociaz trudno bylo mi sie zorientowac o co poszlo pomiedzy twoja a j-23
        odpowiedzia, to w koncu dotarlo. Niestety, nie zgadzam sie z wiekszoscia twoich
        argumentow. Za najbardziej jaskrawy uwazam, gdy twierdzisz ze 20% Poalkow zyje
        w dobrobycie.

        Moz ei tak jest, moze to 20% Polakow maja zagwarantowane (wszelkimi
        WCZESNIEJSZYMI) umowami, ze znajad sie wsrod tzw. zamoznych obywateli
        speoleczenstwa. Ale dlaczego nie wiecej? Obawiam ze ze pozostale 80% pozostanie
        na ty samym poziomie gdzie sa obecnie. Podejrzewam tez, ze ty rowniez nalezysz
        do tych 20% (albo masz bliska rodzine ktora sie do tej grupy zalicza). Jezeli
        natomiast jestes na emigracji to jestes odlaczony od realiow rzeczywistosci
        polskiej. Ja zreszta tez, tylko ze ja nie wypisuje takich 'odwaznych' pogladow.

        Jezeli chodzi o j-23 i jego odpowiedz, to dzieki mu za wlasciwe naswietlenie
        twojej odpowiedzi.
    • conyo PS King of USA 17.06.02, 06:18
      Bardzo trafny artykul opisujajcy sytuacje wiekszosci obywateli w USA.

      Dodam rowniez cytat jednego z forumowiczow ktory bardzo do tego artykulu pasuje:


      jak masz usmiech przylepiony do twarzy i chwalisz, nie krytykujesz i mowisz ze
      bardzo dobrze to jestes swojak i jako taki zaslugujesz na zaproszenie na
      hamburgery z grilla, wolowina/wieprzowina= 50:50

      Albo kurze, je..e, udka.

      Zanim mi ktos zaoferuje wyjazd w druga strone pospieszam z informacja, ze
      je..ch udek nie jadam, na tzw. przyjecia nie chadzam, a wolowine miele sam,
      czyli wiem ile w niej wody (lub tez krwi). Zanim mi ktos powie: biednys ty,
      spiesze powiedziec zem nie biedny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka