Dodaj do ulubionych

Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, leniwy

16.02.05, 22:01
Jestem ciekawy Waszych spostrzezen i opinii na temat pacowitosci tych dwoch
spoleczenstw. Nie chcialbym niczego sugerowac czy "ustawiac" opinie.
Ja sam mieszkalem ponad 40 lat w Polsce a w Niemczech mieszkam juz ponad 17
lat i na ten temat moglbym wiele powiedziec. Jednak chcialbym bardzo
przeczytac Wasza opinie. Wielu Polakow bylo juz tutaj, wielu poznalo ten kraj
z roznych stron i chcialoby sie na ten temat wypowiedziec. Ja sam zaczynalem
ta przygode z ZACHODEM jako pomocnik przy zbieraniu winogron na plantacjach
winnych. To trwalo pare lat. Niesamowita ilosc przygod, doswiadczen,
obserwacji ludzi i ich zachowan. Potem decyzja wyjazdu na stale. Przebijanie
sie przez zycie, walka z biurokracja i ludzka glupota. Nastepne doswiadczenia
i obserwacje. A teraz kolej na Wasze doswiadczenia, obserwacje, przygody.
Ja o swoich opowiem potem.
Zapraszam do mojego watku na temat opinii o Polakach i Niemcach
step44
Obserwuj wątek
    • Gość: Jan Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.05, 22:15
      Polacy bajdziej pracowici,bo pracuja duzo dluzej za mniej pieniedzy,mniej urlopu mniej opieki spolecznej.Nie do pomyslenia,zeby Niemiec wyjechal np.do USA zeby lepiej zarobic.Polak pojedzie na koniec swiata,nawet do piekla,by lepiej zarobic...
      • Gość: gosc Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.client.comcast.net 16.02.05, 23:02
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Polacy bajdziej pracowici,bo pracuja duzo dluzej za mniej pieniedzy,mniej
        urlop
        > u mniej opieki spolecznej.

        Caly czas nie stawiasz spacji po przecinkach hehehehe. To ze pracuja za mniej
        nie robi ich bardziej pracowitych. Kenijczycy robia za jeszcze mniejsze
        wynagrodzenie, bo za worek ryzu i kisc bananow dajmy na to, a nie znaczy to ze
        sa bardziej pracowici, prawda?

        > Nie do pomyslenia,zeby Niemiec wyjechal np.do USA zeb
        > y lepiej zarobic.Polak pojedzie na koniec swiata,nawet do piekla,by lepiej
        zaro
        > bic...

        Pewnie ze nie, bo Niemiec zarabia stosunkowo duuuuzo wiecej niz Polak.
        • Gość: gosc Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.client.comcast.net 16.02.05, 23:04
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          Kenijczycy robia za jeszcze mniejsze
          > wynagrodzenie, bo za worek ryzu i kisc bananow dajmy na to

          No prawde mowiac to nie az tak duzo mniejsze wynagrodzenie hehehehehe.
      • Gość: step44 Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 17.02.05, 20:15
        Jak widze uroslo mi moje drzewko. Bardzo mnie to cieszy i zacheca mnie do
        kolejnych moich wypowiedzi. Mam nastepujace tematy do rozwiniecia, na ktore bym
        w przyszlosci chcialbym sie wypowiedziec:
        1. Stosunek Niemcow do obcokrajowcow
        2. Glupota i bezdusznosc niemieckich urzednikow
        >> 3. Moja tutaj pierwsza praktyka zawodowa
        >> 4. Moja pierwsza praca zawodowa w Niemczech
        >> 5. Moj obecny szef
        >> 6. Atmosfera i stosunki zawodowe w pracy
        >> 7. Polacy nie trzymaja "sztamy"
        - raczej zazdroszcza i zawiszcza innym Polakom
        8. Cicho! Nie mow po polsku!
        9. ?
        10. ?
        • step44 Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l 18.02.05, 20:58
          Zgodnie z moja obietnica opisuje jeden z moich tematow:
          MOJA PIERWSZA PRAKTYKA ZAWODOWA
          Moje poczatki w Niemczech byly bardzo ciezkie. Urzad pracy proponowal mi prace
          w szkolnictwie i uzupelnienie drugiego przedmiotu nauczania ale ja przy moich
          40-tu kilku latach czulem sie "zbyt staro" a w dodatku mialem prawie 10-cio
          letnia przerwe w nauczaniu. Tak wiec wysylano mnie na roznego rodzaju kursy
          doksztalcajace - np. pieciomiesieczny kurs techniczny czy roczny
          kurs "Redaktor Techniczny". Rownoczesnie pisalem dziesiatki podan o prace -
          niestety wszystkie konczyly sie odpowiedzia odmowna. Bylem dla
          wszystkich "Überqualifiziert" (wyszkolony ponad ich potrzeby).
          Jeszcze wtedy bylem pelen optymizmu, checi do pracy i zrobienia kariery poprzez
          udoskonalenia, pomysly, patenty i racjonalizacje. Moja glowa pelna byla
          tworczych mysli. Ostatni miesiac tego kursu technicznego redaktora byl
          przewidziany na miesieczna praktyke w dowolnym zakladzie produkcyjnym.
          Ja wybralem zaklad produkujacy przekazniki, przelaczniki, podzespoly
          elektroniczne a nawet ... zegarki. Duzy zaklad o wielotysiecznej zalodze.
          Bylem w wielu dzialach - po kilka dni w kazdym. Zaczalem tu i tam widziec
          mozliwosci usprawnien i duzych, czasowych oszczednosci. Zaczalem wiec te moje
          spostrzezenia notowac. Pod koniec mojej praktyki poszedlem z pieknie napisanym
          podaniem, zyciorysem i dotychczasowymi swiadectwami pracy.
          Szef dzialu personalnego poswiecil mi cale 5 minut rozmowy. Jedno z pierwszych
          pytan bylo: "Wie alt sind Sie ?" - ile pan ma lat? Powiedzialem 47 a on na to -
          "Prosze pana my w chwili obecnej nie mamy przyjec". To byl koniec rozmowy!
          Jego nie interesowala moja teczka pelna pomyslow i usprawnien! Ende, Schluß!

          Po jakims czasie zrozumialem, ze bylem po prostu dla nich ZA STARY!
          Gdyby oni wiedzieli, ze moim pierwszym wnioskiem bylo zwiekszenie kontroli -
          nie wytwarzanych czesci, ale pracownikow! Codziennie widzialem mlodych
          technikow, inzynierow grajacych w przerozne gry komputerowe i ogladajacych
          rozne bzdury w internecie!!Za 4700 i wiecej Marek miesieczjej pensji!!
          Nie krepowali sie moja obecnoscia. Bylem zaszokowany jak to zobaczylem.
          Jesli sie juz ktoremu przytrafilo przeprowadzic jakies badanie czy kontrole
          kolejnego produktu to robil to tak "precyzyjnie" (czytaj: P O W O L I), ze ja
          bym to samo zrobil 4-ro krotnie szybciej i chyba lepiej!

          Wyciagnalem z tej praktyki nastepujace wnioski:
          Chcac miec tutaj jakiekolwiek szanse na otrzymanie pracy trzeba byc:

          - mlodym (25-35) z jezykiem opanowanym do perfekcji, najlepiej bez
          akcentu i z nazwiskiem niezbyt trudnym do wymowienia. Mniejsze szanse maja
          osoby o nazwiskach Kostrzewa, Brzoza, Mrowczynski, Szczygiel czy ten z
          filmu "Czterej pancerni i pies" o nazwisku Brzeczyszczykiewicz. Przerypane!
          - miec duzo witaminy B (Beziehungen czyli znajomosci, kontakty)
          - miec juz wieloletnia praktyke w tej samej branzy
          - w obecnych czasach to naprawde wyjatkowo trudna sprawa dostac prace
          przy 4,5 miliona (nieoficjalnie 6 do 7 mil.) bezrobotnych
          • Gość: Ende, Schluß! Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.05, 21:04
            dramat.znalazłeś się na niechlubnej liście grafomanów polonii.
            • step44 Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l 19.02.05, 13:18
              Gość portalu: Ende, Schluß! napisał(a):

              > dramat.znalazłeś się na niechlubnej liście grafomanów polonii.

              Hallo Drogi Kolego z Bielska! Dlaczego na niechlubnej liscie grafomanow?
              Ja tak specjalnie napisalem i ortografia sie tez zgadza.
              "Licencja poetika" zezwala na cos takiego.
              Tobie chyba prawdopodobnie chodzilo o zastosowanie wyrazow niemieckich w
              polskim tekscie??? Ojejku, to w takim razie bardzo Cie przepraszam!!
              A wiec tlumacze, jesli nie wiesz: ENDE to koniec, zakonczenie a SCHLUSS to tez
              koniec, zakonczenie, zamkniecie ( w tym wypadku mojej tam praktyki).
              A tak prawde mowiac to masz troche racji. Moja kuzynka (Prof. dr) napomknela mi
              w liscie, ze nie powinienem pisac KÖLN tylko KOLONIA.
              Przyrzekam poprawe!
              Acha jeszcze cos - Tobie to chetnie odpisalem ale temu zazdrosnikowi
              (CLIENT.COMCAST.NET) nie mam ochoty odpisywac na jego obrazliwe epitety.
              "po cos ty w ogole wyjezdzal? Kartofle z ogorkami wpie..c a nie
              bzdury w internecie wypisywac" - to jego do mnie riposta.
              Ja mam prawo wypowiadac sie na tematy zwiazane z POLONIA!!!
              Takie wypowiedzi CLIENT-a go strasznie dyskwalifikuja pod wzgledem kultury
              osobistej. Dlaczego wyjechalem - to przeciez moja osobista sprawa.
              A moze wlasnie dlatego aby nie zrec "kartofli z ogorkami" i co roku moc spedzic
              3 tygodniowy urlop w dowolnym miejscu na swiecie i co 5 lat zmieniac auto,
              poslac dzieci do prywatnych szkol a zima jezdzic w Austrii na nartach ????
              Pozdrawiam Step44
              • Gość: somekindofmaster drogi.kolega IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.02.05, 15:44

                > Ja tak specjalnie napisalem i ortografia sie tez zgadza.

                Chodziło mnie raczej o rozbudowany styl świadczący że miałeś nieciekawą
                polonistkę a mimo wszystko pilnym byłeś kończycielem szkół
                ende szlus to po prostu koniec i kropka.napominałem ostatnio kogoś żeby pisać
                warszawa a nie bresslau.wole imiona brzmiące oryginalnie.pozawalam sobie nie
                pogodzić poglądu Pani ; doktor profesor.W necie kulura osobista przyjmuje różne
                wymiary, a tego klienta to zostaw,.pół emigracji za ogórkami tęsknia.to żeńskie
                pół.paniena jedzie po cie brachu aż miło..sie czyta..ona ma ciągłe wakacje i
                tyle samochodów ilu kochanków..
                ps a to nazwisko to z 2 wojny a nie 4 pancernych.

                double becon czisbergera mi sie chce.dobrze podana krowa.

                a tak naprawde to za bardzo się starasz.
                dziękuje za długi list.oraz także pozdrawiam
          • Gość: gosc Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.client.comcast.net 18.02.05, 23:25
            Daj facet spokoj. Wy tam wszyscy jestescie overqualified hehehehe i wogole
            macie wasze racjonalizatorskie pomysly jak naprawic swiat. Jakos Niemcy dobrze
            zyly zanim tam jacys brzozowscy, mrowczynscy czy szczyglowscy przyjezdzali.
            Face it kolego, jestes nastepnym pretensjonalnym frustratom emigracyjnym. Po
            cos ty wogole wyjezdzal taki stary i taki wykfalifikowany. Trza bylo teraz w
            polszy siedziec i kartofle z ogorkami wpyerdallac, a nie na internecie bzdury
            wypisywac.
            PS. Brzeczyszczykiewicz to z "Jak rozpetalem druga wojne swiatowa" a nie
            z "Czterej Pancerni i pies". I odpusc sobie w koncu ta glupia dume narodowa.
            Dumnym byc trzeba miec z czego. To ze masz o kreskowane i ladnie mowisz rz i sz
            to za malo w skali swiatowej.
            • Gość: z USA Brawo Gosciu! IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 19.02.05, 14:24
              Nareszcie!
          • larson Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l 20.02.05, 11:02
            step44 napisał:

            >
            > - mlodym (25-35) z jezykiem opanowanym do perfekcji, najlepiej bez
            > akcentu i z nazwiskiem niezbyt trudnym do wymowienia. Mniejsze szanse maja
            > osoby o nazwiskach Kostrzewa, Brzoza, Mrowczynski, Szczygiel czy ten z
            > filmu "Czterej pancerni i pies" o nazwisku Brzeczyszczykiewicz. Przerypane!

            Nie ma takiej postaci w "Czterech pancernych". Brzeczyszczykiewicz jest z "Jak
            rozpetalem II Wojne Swiatowa"
        • Gość: Fan Klub Drzewko stepa44 - punkt 11 IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.05, 16:30
          11. Czemu step tak sie meczy z tymi niemcami? czyzby zeslano go do tego kraju
          za jakas kare? A moze step sam sie wprosil i po prostu jest foksdojczem? O
          przepraszam, folksdojcze sami siebie nazywaja ostatnio europejczykami...
          • step44 Re: Drzewko stepa44 - punkt 11 20.02.05, 10:20
            Ludzie piszac o swoich problemach, przezyciach i spostrzezeniach na emigracji
            chca sie po prostu swoimi doswiadczeniami podzielic z innymi ludzmi bedacymi w
            podobnej sytuacji. Wielu ma juz tego typu problemy za soba, niektorzy musza
            jeszcze przez to przejsc i dlatego chetnie tego typu informacje czytaja (czesto
            sa to bardzo przydatne rady).
            NIESTETY zawsze znajdzie sie ktos, kogo tego typu wiadomosci zza granicy
            strasznie denerwuja i musza za wszelka cene swoje przyslowiowe 3 grosze
            dolozyc. Osoby takie staraja sie wszelkimi sposobami takiego zagranicznego
            informatora osmieszyc i zniszczyc!!!

            Wszystkie chwyty - nawet te ponizej pasa - dozwolone!
            Metoda obrazania i ponizania godnosci ludzkiej w stosunku do ludzi, ktorzy
            szukaja na lamach FORUM bratniej duszy lub lubia po prostu po polsku pisac albo
            czytac. Czasami jest to sentyment, nostalgia do kraju, ktory sie opuscilo
            dobrowolnie lub bylo zmuszonym do jego opuszczenia /lata 80-te, emigracja
            czlonkow Solidarnosci/

            Ale o tym byc moze czesc mlodych ludzi nie wie, bo chodzili jeszcze do
            przedszkola lub srali do pieluch. Ale komus nakrzyczec, skrytykowac i posadzic
            kogos o brak patriotyzmu to ONI sa do tego pierwsi!
            TAKI to potem zapyta:
            "po cos w ogole wyjezdzal z kraju?"
            lub "czemu sie tak meczysz z tymi Niemcami"

            To swiadczy tylko i wylacznie o ZAZDROSCI, ze samemu nic sie w zyciu nie
            osiagnelo a innym sie wiedzie lepiej bo stac ich bylo na odwazna i trudna
            decyzje zyciowa 10, 20 czy 30 lat temu.

            To prawdopodobnie zyciowe ofermy, ktore nie pokonczyly z lenistwa szkol
            (dowodza tego popelniane bledy pisowni polskiej), a teraz maja pretencje do
            calego swiata tylko nie do siebie samego.
            Pozdrowienia
            step44
            • Gość: Fan Klub Re: Drzewko stepa44 - punkt 12 IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.05, 10:34
              12. Czemu step tak sie meczy z tymi niemcami? czyzby zeslano go do tego kraju
              za jakas kare?
            • Gość: laka Re: Drzewko stepa44 - punkt 11 IP: *.brda.net 24.02.05, 16:04
              popieram bo tez mnie denerwuje takie podcinanie skrzydel facetowi z dala od
              kraju .Mam krwwnych ktorzy tez tam pracuja i to bardzo ciezko.Mnie te wszystkie
              informacje bardzo interesuja.Prosze o wiecej np. czy moi krewni moga oplacic
              sobie rente czy maja szanse dlugi czas pracujac w Niemczech na takowa
              • step44 Re: Drzewko stepa44 - punkt 11 24.02.05, 17:36
                Witam Cie Laka!
                O ile sobie dobrze przypominam, to trzeba co najmniej 5 lat tutaj w Niemczech
                popracowac (z zachowaniem ciaglosci pracy) aby starac sie o uzyskanie
                pozniejszej renty. Do tego LVA (Landesversicherungsanstalt - urzad zajmujacy
                sie obliczanie Twojej przyszlej emerytury)dopisuje lata przepracowane w Polsce
                a wiec nalezy zebrac wszystkie swiadectwa z zakladow pracy w ktorych bylo sie
                zatrudnionym i te dac wczesniej przetlumaczyc na niemiecki.
                Co do tego minimum to moge sie mylic, wiec kto lepiej wie niech sprostuje!
                Pozdrawiam step44
                • Gość: laka Re: Drzewko stepa44 - punkt 11 IP: *.brda.net 25.02.05, 00:23
                  Dzieki Step.Bede miala jeszcze pytanie na ktore ty bedac tam najlepiej mi
                  odpowiesz.Jesli moj krewniak zwiaze sie z jakas niemka czy on liczy na jakies
                  obywatelstwo czy inne przywileje.Przepraszam cie ale ty mozesz cos wiedzic na
                  ten temat.
                  • step44 Re: Drzewko stepa44 - punkt 11 25.02.05, 17:38
                    Witam Cie Laka!
                    Ty sama tego krewniaka zapytaj jakie on ma plany. Ja tego nie moge przeciez
                    wiedziec! Nawet jak sie on z Niemka ozeni to go tutaj beda dalej jako Polaka
                    traktowac. Zakladam, ze on ma polski paszport i jest tutaj na tzw. Duldungu,
                    ktory co roku nalezy przedluzyc lub po uregulowaniu tych malzenskich spraw
                    dostac go na stale, tzw. zezwolenie na pobyt staly w BRD (Aufenthaltserlaubnis
                    für die BRD - unbefristet). Niemieckie papiery mozna dostac dopiero jak sie
                    ktos w Konsulacie Generalnym zglosi z wnioskiem o zrzeczenie sie polskiego
                    obywatelstwa. To na pewno COS kosztuje - moze inni podpowiedza ile w tej chwili.
                    Kiedys to byla kwota 1200 DM. Podwojnego obywatelstwa dla Polakow tutaj
                    niestety nie ma!
                    Pozdrawiam
                    step44
      • Gość: step44 Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 17.02.05, 20:22
        Jak widze uroslo mi moje drzewko.
        Bardzo mnie to cieszy i zacheca jednoczesnie do kolejnych moich wypowiedzi.
        Mam nastepujace tematy do rozwiniecia, na ktore bym sie chcial w przyszlosci
        wypowiedziec i jednoczesnie sprowokowac Was do ozywionej dyskusji:

        >> 1. Stosunek Niemcow do obcokrajowcow
        >> 2. Glupota i bezdusznosc niemieckich urzednikow
        >> 3. Moja tutaj pierwsza praktyka zawodowa
        >> 4. Moja pierwsza praca zawodowa w Niemczech
        >> 5. Moj obecny szef
        >> 6. Atmosfera i stosunki zawodowe w pracy
        >> 7. Polacy nie trzymaja "sztamy" - raczej zazdroszcza i zawiszcza innym
        Polakom, ktorym sie tutaj bardziej powiodlo
        >> 8. Cicho! Nie mow po polsku!
        >> 9. ?
        >>10. ?
    • Gość: gosc Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.client.comcast.net 16.02.05, 23:16
      step44 napisał:

      > Nie chcialbym niczego sugerowac czy "ustawiac" opinie.

      To dobrze, ze bys niechcial. Ale jakos tak czytajac Twoj post mniemam ze masz
      ogolnie duzo lepsze zdanie o Polakach niz o Niemcach mimo ze od jednych
      uciekales a drudzy pozwolili Ci u nich mieszkac, nieprawdaz hehehehe?

      Moje zdanie jest oparte na stereotypach jak rowniez o wlasne doswiadczenia z
      kilkuletniego pobytu. Niemcy sa narodem bardziej wartosciowym bo ich kraj teraz
      miewa sie i zawsze miewal sie duzo lepiej niz pomroczna polanezja, w ktorej
      ludzie do dzis glosuja nogami hehehehehe.
    • Gość: lombat Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.uws.edu.au / *.uws.edu.au 16.02.05, 23:41
      Pracowitosc, a to co takiego? Liczy sie zbiorowa wydajnosc pracy i cena za jaka
      ta wydajnosc zostala sprzedana. Pracowalem w Polsce 15 lat i widzialem
      zatrwazajace rzeczy. W jaki sposob marnuje sie prace ludzka i jej efekty.
      Prace ludzka marnowalo sie na kazdym poziomie, od poziomu abstrakcyjnego kiedy
      powstawal pomysl i duzo zalezalo kto byl dopisany do patentu jako autor.
      Potem zespol wdrazajacy i d/s marketingu kupa przydupasow, a raczej przydupnic.
      Zakupy technologii toz to skandal, kto to kupowal i za ile?
      A na koniec podzial lupow z produkcji i sprzedaz wyrobow? Znowu pytanie komu
      sprzedano i za ile? Wiele pytan bez odpowiedzi- bo wiadomo,ze chodzi o szmal.
      W warunkach Niemiec (3 lata pracy w firmie nagran muzycznych w Hanowerze) Caly
      proces byl o niebo bardziej przejrzysty. Nie uczestniczylem w procesie z racji
      niskiego stanowiska ale moglenm go obserwowac. Teraz pracyjac od 16 lat w Au
      spotykam sie z dawaniem zlecen wybranym firmom, firmy z rodzinnymi koneksjami
      sa preferowane. Budownictwo i okolice wiedzie tu prym. W przemysle hospitality
      Znowu grupa lubiacych sie macho zawladnela branza. Rzadzi jak sie jej podoba.
      • trunkovvy Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l 17.02.05, 20:49
        Drogi Lombat,

        Zgadzam sie z toba ze tak bylo w Polsce ale tez musze ci powiedziec ze jest tak
        samo dokladnie i na zachodzie. Wszystko co wymieniles, lacznie z idiotycznymi
        projektami za miliony $, dopisywaniem do patentow, juz w ogole nie mowiac o tym
        ze zaly system patentowy jest zdegenerowany i wlasciwie potrzebny tylko kilku
        firmom- to jest na zachodzie. Dziwi mnie ze ty tego nie widzisz w australii bo
        naprawde nie widze powodu zeby bylo tam inaczej.

        Gość portalu: lombat napisał(a):

        > Pracowitosc, a to co takiego? Liczy sie zbiorowa wydajnosc pracy i cena za
        jaka
        >
        > ta wydajnosc zostala sprzedana. Pracowalem w Polsce 15 lat i widzialem
        > zatrwazajace rzeczy. W jaki sposob marnuje sie prace ludzka i jej efekty.
        > Prace ludzka marnowalo sie na kazdym poziomie, od poziomu abstrakcyjnego kiedy
        > powstawal pomysl i duzo zalezalo kto byl dopisany do patentu jako autor.
        > Potem zespol wdrazajacy i d/s marketingu kupa przydupasow, a raczej
        przydupnic.
        > Zakupy technologii toz to skandal, kto to kupowal i za ile?
        > A na koniec podzial lupow z produkcji i sprzedaz wyrobow? Znowu pytanie komu
        > sprzedano i za ile? Wiele pytan bez odpowiedzi- bo wiadomo,ze chodzi o szmal.
        > W warunkach Niemiec (3 lata pracy w firmie nagran muzycznych w Hanowerze) Caly
        > proces byl o niebo bardziej przejrzysty. Nie uczestniczylem w procesie z
        racji
        > niskiego stanowiska ale moglenm go obserwowac. Teraz pracyjac od 16 lat w Au
        > spotykam sie z dawaniem zlecen wybranym firmom, firmy z rodzinnymi koneksjami
        > sa preferowane. Budownictwo i okolice wiedzie tu prym. W przemysle
        hospitality
        > Znowu grupa lubiacych sie macho zawladnela branza. Rzadzi jak sie jej podoba.
        >
        • trunkovvy Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l 17.02.05, 20:51
          przepraszam... doczytalem twoja odpowiedz- a wiec australia jest tak samo
          pokrecoan jak i reszta swiata na czele z bylym prl. Ludzie to ludzie.
    • basia553 Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l 22.02.05, 20:18
      Oj Step! Polacy bardziej pracowici? Niemcy graja na computerach? No cöz, nie
      wiem co robiles zawodowo w Polsce, w jakim gronie pracowales. Ja pracowalam w
      instytucie naukowym. Co to byly za czasy! Jedna pani dr stale sztrykowala dla
      swoich licznych dzieci, druga pani docent albo wisiala na telefonie i
      rozmawiaqla za firmowe pieniadze godzinami ze swoimi starymi rodzicami w
      Warszawie (pracowalismy w Katowicach), albo rozwiazywala krzyzöwki. Kolega
      odsypial kaca, inna kolezanka (adiunkt z Mikolowa) przyjezdzala juz duzo
      wczesniej i podpisawszy liste obecnosci latala po sklepach... czy mam dalej
      wyliczac? Przy takim Arbeitsmorale moich polskich kolezanek/kolegöw wydaja mi
      sie gry computerowe czy licytowanie w ebay moich niemieckich kolezanek/kolegöw
      pestka.
      I tu i tam sa tacy i tacy. A to ze i ja kiedys uslyszalam przedstawiajac sie
      u kolejnego pracodawcy "taka dojrzala kobieta jest dla nas za droga" - to masz
      w Polsce teraz na kazdym kroku. Ja bym nie powiedziala ze jedni sa bardziej
      pracowici od drugich. Moge natomiast powiedziec, ze Polacy sa - niezaleznie od
      wyksztalcenia, sprytniejsi i potrafia wiele prac tak zorganizowac, ze wykonanie
      ich jest szybsze jak u niemieckich kolegöw.
      • Gość: Step44 Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 24.02.05, 13:01
        Witam basie553 na "moim" drzewku!
        Trafilas Basiu w sedno sprawy!
        Ja nie chcialem tego powiedziec i specjalnie odczekalem
        az to uslysze od kogos innego.

        TO POTWIERDZA CALKOWICIE MOJA OPINIE O NIEMCACH na przestrzeni tych ponad 17-tu
        lat tutaj pobytu!

        Polacy, niezaleznie od wyksztalcenia - jak piszesz - sa sprytniejsi.
        Rzeczywiscie tak jest! Polacy potrafia o wiele szybciej "cos na poczekaniu"
        wymyslic, sa bardziej kreacyjni (tworczy), w sytuacjach "podbramkowych"
        potrafia na poczekaniu znalezc proste i tymczasowe rozwiazanie, wprost proszace
        sie o jego opatentowanie.
        Pozdrawiam
        Step44
        • Gość: Jan Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.05, 13:16
          Sprytniejsi bo im zycie w Polsce do tego zmusilo.Szkoda ze tego sprytu nie widac w Polsce.No bo w Polsce to tam ladnie i nowoczesnie,gdzie ktos z Zachodu palce macza.Polskie dalej do ...No bo jak to jest mozliwe,ze Polak przyjezdza z roboty w Niemczech,widzi jak tam ludzie maja przed domami,co gustowe,ze smakiem a u siebie robi pstrokacizne,stawia szpetny betonowy plot a przed domem ogrodek pozal sie boze.
          • Gość: corgan krasnoludek z gipsu w ogródku jest gustowny? IP: *.chello.pl 06.03.05, 13:12
            nie wiedzialem hehee
        • Gość: Fan Klub Te, spryciarz! IP: *.versanet.de 24.02.05, 13:16
          No to wez i opatentuj cos skoros taki obrotny.
          • artur666 Re: Te, spryciarz! 25.02.05, 00:11
            Ty chyba opatentowales trucie doopy, marudo.
      • artur666 Czyzby Niemcy nauczyli sie od Polakow? 25.02.05, 14:36
        To, co widze u nas to jotka w jotke twoje wspomnienia z PL. Pierdzenie w stolki.
        Na przyklad, mial dzisiaj o 12,00 przyjsc Pan technik z Telekomu. I co? gowno,
        Krolewicza technika ni mo, Hotline mozesz zapomniec i tyle. Jak w komunie.
        Niemcy to wogole zrobilo sie dziadostwo, zastanawiam sie powaznie nad zmiana
        kraju.
    • donk hehehehe, przy burokach poznales Niemcy? 24.02.05, 11:55
      No to fajnie, fajnie. Czy niemiecki nawoz smierdzi podobnie jak polski?
    • step44 Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l 24.02.05, 17:24
      Witam Cie Janie!
      Masz racje - to zycie nauczylo Polakow sprytu i przedsiebiorczosci.
      Co do "pstrokacizny" o ktorej piszesz to nie masz w pelni racji.
      Prawie co roku jestem w Polsce i widze duze zmiany na lepsze.
      Prawdziwe palace buduja co niektorzy nowobogaccy i trzeba przyznac, ze z
      niezlym gustem.
      Chyba dlatego, ze stac ich rowniez na dobrych architektöw i stylistow czego nie
      mozna powiedziec o kims, kto ciezko pracowal (np. w Niemczech, tak jak i ja
      dawniej) i z bieda stac go na budowe prostej chalupki.

      Co do wypowiedzi Goscia z Fan Klub-u:
      "No to wez i opatentuj cos skoros taki obrotny"

      Moge odpowiedziec tylko tyle, ze juz mnie to od 10 lat nie interesuje.
      Jestem juz za stary aby walczyc i przebijac sie. Ja to juz dawno, jak to sie
      mowi "odpuscilem". Wystarczy mi moja obecna, spokojna praca - jeszcze tylko
      pare latek do emerytury. Czas wolny juz teraz spedzam we wlasnym ogrodku
      (wiosna i latem) lub na nartach (zima) albo z cala rodzina wyjezdzamy na 3
      tygodnie do "cieplych krajow".
      Co mi wiecej trzeba? ZDROWIE NAJWAZNIEJSZE a nie walka z wiatrakami i szarpanie
      nerwow. To zostawiam mlodym zapalencom w ktorych glowach pelno jest wspanialych
      wizji, ktore i ja kiedys mialem!

      Przy kolejnych porzadkach na strychu pare miesiecy temu wyrzucilem te wszystkie
      moje projekty, udoskonalenia i zapiski do niebieskiego kontenera (pojemnika na
      papier tutaj w Niemczech). Zniechecilem sie wtedy jak mnie nie przyjeli do tej
      pracy gdzie robilem praktyke zawodowa. Tutaj sie tak samo ludzie mecza jak i w
      Polsce aby sie z jakims patentem przebic - za duza biurokracja i za duzo osob,
      ktore by sie chcialy przy okazji "podwiesic" w charakterze doradcow i
      wspolnikow.

      Pozdrowienia
      step44
      • artur666 ...a garb ci sam ci wyrosnie. 25.02.05, 00:09
        Pracowitosc to jedna rzecz, a druga umiec zrobic kase, wiec wole to drugie.
        Niemcy nie sa pracowici tylko lawiranci na cudzy koszt, sciagneli kupe
        obcokrajowcow do najgorszy robot, a sami patrza gdzie mozna sobie poleciec na
        urlop. Kasa plynie bo obcokrajowcy zapierdzielaja.
        Fanklubem sie nie przejmuj to taka mala gangrena, w biedzie zlapana i nie ma
        kasy na powrot. Rodzina w PL by wysmiala, a ono przeciez takie mondre.
        • Gość: Fan Klub Re: ...a garb ci sam ci wyrosnie. IP: *.versanet.de 25.02.05, 13:01
          Tobie juz wyrosl - na mozgu!
          Ale w jednym masz racje: obcokrajowcy sa od zapie..nia, wiec zapie..j, bo
          z dedukowaniem bardzo cienko.
          • artur666 Re: ...a garb ci sam ci wyrosnie. 25.02.05, 14:30
            Dzien dobry fanclub.
            he he, ty dalej zarzucasz te swoje pierdoly? Wyluzuj sie sieroto.
            Od zapierd..lania mam fanow takich jak ty.

            Odpowiedz mnie na takie pytanko:
            Codziennie o 6.00 rano wstajesz do roboty, czy do pracy?
            No! podedukuj troche. ha ha
            • step44 Re: ...a garb ci sam ci wyrosnie. 25.02.05, 17:46
              artur666 napisał:

              > Dzien dobry fanclub.
              > he he, ty dalej zarzucasz te swoje pierdoly? Wyluzuj sie sieroto.
              > Od zapierd..lania mam fanow takich jak ty.
              >
              > Odpowiedz mnie na takie pytanko:
              > Codziennie o 6.00 rano wstajesz do roboty, czy do pracy?
              > No! podedukuj troche. ha ha

              ALES MU ARTUR666 PRZYLOZYL !! CHYBA MU W PIETY POSZLO I SIE WRESZCIE FAN KLUB
              PRZESTANIE CZEPIAC. JUZ RAZ POWIEDZIALEM, ZE TO CZYSTA ZAZDROSC!!
              Dalej tak trzymac i nie dac sie zbic z tropu takim malym cwaniaczkom, ktorych
              nie stac na bilet powrotny do Polski. A jaki wstyd przed rodzina!
              Pozdrowienia
              step44
              • Gość: Fan Klub Re: ...a garb ci sam ci wyrosnie. IP: *.dip.t-dialin.net 25.02.05, 19:53
                A czego, chlopcy, uczepiliscie sie jakiegos powrotu i rodziny? Glodnemu chleb
                na mysli?
                Step, jak napiszesz czego mozna tobie zazdroscic, to sie jakos postaram, bo mi
                sie jeszcze powiesisz...
                • artur666 Re: ...a garb ci sam ci wyrosnie. 26.02.05, 16:05
                  Postaraj sie lepiej powiesic fan klubku. Pofurczysz na wietrze, przewietrzysz
                  sobie zamulony umysl i moze wreszcie napiszesz cos rozsadnego. Bo te twoje
                  smutasy jakos sie nie chce czytac. Tyle razy ci powtarzam: przestan truc doope,
                  a ty jak debilny Kazio, dalej swoje. Wy, zakompleksione cioty nigdy nie
                  zmadrzejecie.
                  • step44 Re: ...a garb ci sam ci wyrosnie. 26.02.05, 19:17
                    Sobota wieczorem, weekend, Wochenende - czas na napisanie kolejnego tematu:
                    MOJ NOWY SZEF
                    Moj nowy i zupelnie zielony szef otrzymal - jak wczesniej napisalem - ten
                    kierowniczy stolek dzieki znajomosciom. Przypomnial mi sie teraz jeden z
                    kawalow z lat 80-tych:
                    - Co jest najwazniejsze w dostaniu sie na studia?
                    - ?
                    - Pochodzenie!
                    - ?
                    - Ojciec i matka musza tu i tam POCHODZIC!

                    Wracajac do szefa. Jeszcze jakies 1-2 miesiace staral sie pokazywac z
                    najlepszej strony. Ale potem przestal sie starac i widzielismy kompletnego
                    ignoranta, lenia i wazniaka w jednej osobie.

                    Ja, nie chcac utracic tego mojego stanowiska zastepcy (na 9 lat przed emerytura)
                    bylem zmuszony pokazywac mu co nalezy do jego obowiazkow i wszystkiego go uczyc.
                    Nawet obslugi Faxu, Fotokopiarki i sekr.-dyrektorskiego telefonu!
                    Na poczatku bylem na niego wsciekly i zly za zabranie mi "mojego" stanowiska!
                    Niedlugo bylem zly i zazdrosny o jego pensje ok. 3.000 €.

                    Zaczalem widziec jak ten facet sie meczy i denerwuje nie mogac sobie z tym czy
                    z tamtym dac rade. Jego "niemiecka duma" nie pozwalala mu sie po raz dziesiaty
                    pytac mnie jak to sie robi, czy jak ta sprawe nalezy zalatwic!
                    On, chcac byc wazny, odbieral WSZYSTKIE telefony. Co za strata czasowa dla
                    kierownika! Jego odzywki przy prawie kazdym dzwonku:
                    - ktoz to znowu dzwoni!!!!!!!!!!!!
                    - o tej porze????????? (10 -15 minut przed koncem pracy)
                    - kto wlasciwie wymyslil prace?? (slysze przynajmniej 1 raz w tygodniu)
                    Znajomi mu ta prace zalatwili a on sie do niej w ogole nie nadaje i sie meczy .

                    W imie dobrze pojetej atmosfery pracy podpowiadam mu jakies oryginalne
                    rozwiazania jakiejs sprawy (w koncu jedziemy na tym samym wozku). Przy
                    najblizszej okazji chwali sie przed swoimi przelozonymi - "mysmy to zrobili"!

                    Sa dni, ze zaluje, ze mu za duzo powiedzialem i nauczylem w ciagu tych
                    pierwszych 2 lat jego przyuczania. Mam ciagle nadzieje, ze nie spotka mnie to
                    co przezyl tutaj moj kolega Wojtek - zaangazowany dzialacz Solidarnosci w duzej
                    poznanskiej firmie.
                    Jako specjalista z branzy zarzadzania i komputerow pomogl w jednej z tutejszych
                    firm otworzyc nowy, szybko rozwijajacy dzial, przynoszacy w krotkim czasie duze
                    zyski zakladowi.
                    Po 2 latach przydzielili mu pomocnika, mlodego zastepce (krewniaka kogos z gory)
                    Po roku tamten wszysko pojal, zapoznal sie ze struktura a Wojtka z dnia na
                    dzien zwolnili tlumaczac to jakas tam reorganizacja zakladu! Swinstwo wolajace
                    o pomste do nieba!
                    Przeciez w Polsce bylo podobnie!
                    Mnie tez "wygryzl" facet z kierowniczego stanowiska (poczatek lat 80-tych)
                    bo byl mocno czerwony i straszny lizus i donosiciel. Ja sie nigdy nie
                    angazowalem do zadnej partii i .... zmusili mnie z glupiego powodu do
                    zwolnienia stolka.
                    C'est la vie - so ist das Leben - this is live - takie jest zycie !!!
                    Pozdrowienia
                    step44
                    • Gość: Jan Re: ...a garb ci sam ci wyrosnie. IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.05, 12:49
                      Tez pracowalem w firmach z roznymi szefami,i dobrymi i zlymi.Dobrych juz nie ma ,bo oglosili insolvenz,a glupki maja dalej firmy i wykorzystuja pracownikow.
                      Zona pracuje w tej samej firmie juz 12 lat,ale ze to juz 3 wlasciciel to ma stawke jak nowo zatrudniona(no bo kazdy nowy wlasciciel zatrudnia na nowych warunkach).A robi to samo od 12 lat.Trzeba sie z tym pogodzic,
                      to kapitalizm,wygrywa sprytniejszy....
    • Gość: Polak Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 14:59
      Znana jest niemiecka solidność. Ich solidność przejawiła się w wymordowaniu
      wielu milionów bezbronnych ludzi w komorach gazowych. A jaka efektywność i
      pomysłowość ich cechowała! Początkowo zadowalali się zwykłym rozstrzeliwaniem,
      ale z czasem wypracowali nowoczesne metody i zaczęli produkować mydło z
      bezużytecznych zwłok. Co za pomysłowość! Polacy są niestety zbyt prymitywni.
      • Gość: pat Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.brda.net 25.02.05, 21:13
        Troche pojechales.Polak w Niemczech robi wszystko bo chce zarobic tzm. wykonuje
        te prace ktorych Niemiec nie chce wykonywac.Step urzadzil sie tam /ma prace
        legalna, dzieci wyksztalcil jezdzi jak kazdy Niemiec do cieplych krajow/To jego
        zycie.Ja pamietam jak Polak na czarno jechal do Niemiec bardzo ciezko pracowal
        ale przywozil marki ktore byly duzo wiecej warte niz w Niemczech.Napewno Step
        nie jest ci to obce.Czy ty do konca zycia jestes juz zwiazany z tym krajem.Wiesz
        ja bardzo nie lubie Niemcow.pozdro.
    • step44 Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l 25.02.05, 22:52
      Jeden z kolejnych moich tematow ma tytul: "Moj obecny szef"
      Jednak ze wzgledu na wielki sentyment i pamiec do mojego poprzedniego szefa
      bede chcial najpierw troche napisac na temat "Moj poprzedni szef".

      W kwietniu minie 11 lat mojej obecnej tutaj pracy zawodowej w Niemczech.
      To mala firma uslugowa zatrudniajaca 9 osob.
      Poszukiwano wtedy kogos na stanowisko zastepcy kierownika. A wiec kogos, kto
      moglby byc prawa reka szefa i go zastepowac w czasie jego urlopu, na wypadek
      choroby czy wyjazdow sluzbowych.

      Szczerze mowiac mialem duze szczescie byc wybranym sposrod 57 starajacych sie
      o to stanowisko. Dzieki moim wczesniejszym podaniom o prace w liczbie ponad 80
      dochodzilem do perfekcji w ich pisaniu. Fakt posiadania studiow wyzszych byl
      oczywiscie kolejnym atutem.
      Mialem szczescie miec szefa spokojnego, serdecznego i dobrodusznego.
      Z pokroju tych pozytywnie nastawionych do calego swiata i ludzi co to nie
      potrafiliby nikomu krzywdy zrobic.

      To mialo rowniez swoje negatywne strony - on wprawdzie nie zaszkodzil nikomu
      ale tez ... nie pomogl, jesli taka byla potrzeba. Np. "zapomnial" wystapic po 3
      pierwszych latach mojej tam pracy z wnioskiem o zmiane grupy uposazenia, co
      mnie kosztowalo prawie 5000 Marek w skali roku bo nie dalo sie to
      juz "uwstecznic"!
      Jeszcze jednej sprawy, ktora on "zawalil" nie moge mu zapomniec - ale o tym
      moze innym razem?

      Po 6 latach szef zaczal chorowac. Moje zastepstwa byly coraz to dluzsze.
      Za namowa lekarzy szef (61) poddal sie operacji jelita grubego (rak!) i ...
      poszedl na wczesniejsza emeryture.

      Majac 7 letni staz na tym stanowisku i dosc dobrze opanowany jezyk mialem duze
      szanse na awans. Tak sobie przynajmniej myslalem! Ciezki optymista!

      Napisanie podania traktowalem wiec jako czysta formalnosc.
      Niestety pomylilem sie!

      To kierownicze stanowisko dostal Herr Schmidt (czystej rasy Niemiec - chcialoby
      sie powiedziec). Facet 15 lat mlodszy ode mnie z ukonczona szkola zawodowa, po
      kursie dla spedytorow i przewoznikow i zupelnie zielonego z branzy, ktorej mial
      byc szefem. Ostatnio zatrudniony w charakterze dozorcy 2 blokow ale za to
      bardzo dobry znajomego przewodniczacego komisji decydujacej o przyjeciu na to
      wlasnie stanowisko.
      A wiec ja dostalem odmowe a on stal sie moim nowym szefem.

      Niech mi nikt nie powie, ze licza sie tylko kwalifikacje, praktyka, studia,
      kursy i Bog wie co jeszcze. Witamina B (Beziehungen = znajomosci), powiazania
      rodzinne i kolezenskie w wielu wypadkach DECYDUJA o obsadzie stanowisk na
      kierowniczych stanowiskach w firmach, instytucjach w administracji w polityce.
      Oczywiscie fakt, ze pochodze z Polski i nie jestem JEDNYM Z NICH mial rownie
      duze znaczenie.
      Niech mi ktos powie, ze nie mam racji.
      Tak samo jest i w Polsce - no nie?
      Reka reke myje. Kto smaruje ten jedzie. Kto pod kim dolki kopie ten awansuje.
      Intrygi i mobbing sa srodkami pomocniczymi w osiagnieciu takiego czy innego
      celu! Takiego czy innego stanowiska czy krzesla.

      Jaki jest ten nowy szef? To juz bedzie nastepny moj temat.
      step44

      • Gość: Polak Efektywność niemieckiej gospodarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 01:11
        Ogólną liczbę ofiar Auschwitz w latach 1940-1945 szacuje się na 1,1 do 1,5 mln.
        ludzi. Większość, przede wszystkim masowe transporty Żydów przywożone tu od 1942
        roku, zginęła w komorach gazowych.

        Więcej dla volksdeutschów i innych ścierw:
        www.auschwitz-muzeum.oswiecim.pl/html/pl/start/index.php
        • step44 Re: Efektywność niemieckiej gospodarki 26.02.05, 08:50
          Gość portalu: Polak napisał(a):

          > Więcej dla volksdeutschów i innych ścierw:
          > www.auschwitz-muzeum.oswiecim.pl/html/pl/start/index.php

          Hallo Polak!
          Raczej nie mam w zwyczaju stosowac zasady "Zab za zab", tymbardziej, ze nie
          wiem kogo POLAKU miales na mysli. Ty chyba pomyliles strony w internecie a
          przede wszystkim czasy.
          Niemieccy politycy wielokrotnie dawali Polakom do zrozumienia, ze TAMTE CZASY
          naleza definitywnie do przeszlosci. Wielu z nich bylo w Oswiecimiu, czesc nawet
          kleczala przed Grobem Nieznanego Zolnieza w Warszawie, proszac o przebaczenie.
          Chlopie - kiedy Ty sie przestawisz z tym zacieczewionym masleniem.
          Dlaczego uzywasz wyrazu SCIERWO w stosunku do osob, ktorych Ty w ogole nie
          znasz???????? Tym samym wystawiasz tylko SOBIE SAMEMU wizytowke o Twoim
          poziomie kultury!!!
          Ilu wartosciowych Polakow bylo zmuszonych do opuszczenia Polski po stanie
          wojennym? A to tylko, ze mieli inne, lepsze i smielsze zapatrywania polityczne
          niz owczesny, skostnialy aparat rzadowy pod egida PZPR.
          Z wieloma rozmawialem na ten temat i wiem, ze byl to niewybaczalny blad
          pozbywac sie takich wspanialych jednostek. Jesli ICH miales na mysli Polak, to
          wybacz - dyskusja skonczona i nie mamy sobie nic wiecej do powiedzenia. Amen!
          Wiem teraz z kim mam do czynienia i bardzo mi Cie zal!
          Zrewiduj facet swoje polityczne poglady bo smierdza stechlizna - tj. sa
          przestarzale!!
          Mimo to pozdrawiam (bo jestem dobrze wychowany)
          step44

          PS w Obozie Oswiecimskim bylem 4 razy
          • Gość: Polak Re: Efektywność niemieckiej gospodarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:09
            Ja nie pomyliłem stron, to tacy jak Ty kolego dają soba pomiatać i biora prace u
            tych potomków morderców.. Niemcy wymordowali miliony obywateli polskic,
            zrabowali i zniszczyli Polskę. Nie zapłacili za to nawet feniga.
            Są nam winni dziesiątki miliardów euro.
            Jak oddadzą, możemy przestać patrzeć wstecz.
          • Gość: pat Re: dlaczego zamilkles IP: *.brda.net 27.02.05, 14:40
            Mnie interesuje to o czym piszesz.Nie zwracaj uwagi na zlosliwcow.
        • Gość: !!!!!!! Efektywność polskich rachunkow IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.05, 09:53
          Ach, gdzie te czasy, kiedy mnie w polackiej szkole uczyli o 4 milionach...
          • Gość: pat Re: Efektywność polskich rachunkow IP: *.brda.net 26.02.05, 14:24
            Gosc chyba w polskiej.Chyba wieki nie byles w ojczyznie.
            • Gość: Wadera Re: do step44 IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 28.02.05, 17:59
              Witam!smile
              Przepraszam, ze dopiero teraz odp, wyjasnilam to w poscie "Dekalog....."
              Przeczytalam uwaznie wszystkie wpisy i niestety nie bede mogla obiektywnie
              ustosunkowac sie w porownanich!
              Nie chce skrzywdzic zadnej ze stron!!!
              Splycajac zagadnienie, osobiscie uwazam, ze Niemcy sa pracowitym, czystym
              narodem! Dumnym ze swoich korzeni!!! Zawsze walczyli o czystosc "Rasy
              Germanskiej" i chwala im za to!!!Zaznaczam, nie popieram "drogi" jaka obrali
              zeby zachowac swoja tozsamosc!!Kazdy wie co mam na mysli- nie bede analizowac
              1000 lat historii.Poza tem zycie emigranta w Niemczech jest napewno bardziej
              trudne jak w Usa, chociazby z tego wlasnie wzgledu, ze Niemcy jako narod maja
              soja historie, kulture i bardzo sa z tego dumni! Kazdy kto nie jest Niemcem lub
              nie ma bodaj pochodzenia niemieckiego, nigdy nie bedzie mial takich samych
              mozliwosci w zyciu!
              W Usa, jest zupelnie inaczej- tutaj jest skupisko Narodow Swiata!!!!!
              Tu nie ma ujednoliconej kultury, kazda narodowosc dba o swoja- stad Parada
              Pulaskiego w jesieni w NY, i parady innych krajow!!!Irishe maja swoje swieto w
              lutym , Chinczycy obchodzili Nowy Rok/koguta/ w lutym itd....> stad co tydzien
              w Garden Center / piekna hala koncertowa ,muszla/,latem koncerty na swierzym
              powietrzu, festiwale muzyki i kultury wielu krajow na swiecie!!! Lubue je,
              bywam czesto!! Szczegolnie interesujace sa kraje orientalne!!!!Na stoiskach
              mozna kupic bardzo ladne reczne wyroby danego kraju i to dosc tanio!Nowy York
              dla przykladu!!! Chcialabym mieszkac w Nowym Yorku 2 lata tylko po to zeby
              poznac swiat> Niestety, nie moge!!!!
              Wielkie aglomeracje mnie bardzo mecza!!!
              Niemniej jednak bywam w Ny czesto- autobusem/13.50 dol/ , tyle kosztuje bilet
              w obie strony. Samochodem pol godziny, ale taniej i wygodniej autobusem.
              Parking w Ny na Manhatanie kosztuje 12-15 dol na godzine!!!A moze i wiecej w
              samym centrum.Ale wracajac do sedna: dlatego wlasnie w USA jest duzo latwiej
              zyc. Tak jak pisalam w "dekalogu" , nie wazne kim jests tylko co umiesz!!!
              Jak umiesz to wykorzystac przy odrobinie szczescia nie ma roznic
              narodowsciowych!!!! Tym chrakteryzuje sie kapitalizm!!!!
              Czasmi kojarzy mi sie z Plska panszczyznianasmile/ wyzysk czlowieka przez
              czlowieka?|smile)))Ale tak to juz jest w zyciu! Nie daj sie wykorzystac, to nikt
              Cie nie wykorzystasmile)
              Zyd nie ma grzechu jak Ciebie wykorzysta, Zyd ma grzech jak ty "wykuskasz"smile)
              jego!, ale wiesz kiedy bedzie mial dla Ciebie szacunek- wlasnie jak sie nie
              dasz!!!!! Inaczej, uzyje Cie a jak bedziesz niepotrzebny pozbedzie sie
              Ciebie,bez zadnych skropulow.
              Tak mowi ich Koran!!
              W/g Coranu, Bog dal im Swiat, stad takie maja uzurpowania w stosunku do reszty!
              Nie ma co sie gniewac na Zyda za to!!! To jego religia, zydzi sa badzo
              wierzacym narodem a my muimy wiedziec jak z tym zyc w pelnej compensaciesmile
              zreszta! To co pisalam wczesniej: Trzeba dobrze poznac /pod KAZDYM WZGLEDEM /
              kraj w ktorym ukladamy swoje zycie!Nie mozna isc przez zycie w obcym ktaju "na
              slepo". Stad tyle rozczarowan, blednych decyzjii a potem frustracjii jak u
              kagana!
              PS. Ameryka jako kraj ma swoja kulture, moze ni eaz tak gleboka jak Europa, ale
              ma
              . Natomiast Amerykanie jako narod sa bardzo"mili , latwi i przyjemni",/ tak mi
              sie zdaje/, a to dlatego, ze od pokolen zyje im sie dobrze, bez stersow, umia
              zyc na kredyt, na zasadzie kup dzisiaj zaplac pojutrze! Stad praktycznie maja
              wszustko w domach, jezdza dobrymi samochodami- w razie sytuacjii podbramkowych
              ida w bankruty i tez sie tym nie przejmuja!!! Umia zaczynac zycie od poczatku!
              Sa tez "nieudaczniaki", jak w kazdym narodzie!!!, ale 99% amerykanow tak
              wlasnie zyje tzn dobrze.Niektorzy zyja na panstwowym garnuszku-pisalam na czym
              to polega i chwala sobie!
              Inni zyja na ulicy- w zimie nawet do przytulkow nie chca isc!
              To sa wlasnie Ci "nieudaczniacy", ktorzy nie umieli zaczac zycia po raz drugi.
              Uogolniajac: Ameryka to kraj w ktorym kazdy zyje jak mu sie podoba!!!
              To kraj olbrzymich mozliwosci!!!! To kraj trudny do zycia, szczegolnie
              nowowprzybylym, kraj z rozpedem, bardzo szybko mozna zostac w tyle !!!
              Dlaczego ludzie narzekaja, ze w USA nie ma Pracy? Nie ma i nie bedzie pracy dla
              roboli!!!!!PRACE FIZYCZNE WYKONUJA LUDZIE W KRAJACH 3-GO SWIATA!
              Ameryka w 80% jest krajem uslugowym, na czym to polega wyjasnie przyinnej
              okazjii.
              Pozdrawiam Wadera







              • durny.polaczek Re: do step44 28.02.05, 18:11
                Gość portalu: Wadera napisał(a):

                > Parking w Ny na Manhatanie kosztuje 12-15 dol na godzine!!!A moze i wiecej w
                > samym centrum.

                Zapytam z ciekawości - a jak się za taki parking płaci? Bo jeśli są to takie
                automaty na monety jak widać na filmach to żeby zapłacić za godzinę to trzeba
                byłoby wrzucić 48 monet po 0,25 dolara! Kto ma tyle drobnych w kieszeni i ile
                trwałoby samo wrzucanie!
              • Gość: Soup Nazi Re: do step44 IP: *.gazeta.pl / *.uni.lodz.pl 28.02.05, 18:27
                > Niemniej jednak bywam w Ny czesto- autobusem/13.50 dol/ , tyle kosztuje bilet
                > w obie strony. Samochodem pol godziny, ale taniej i wygodniej autobusem.

                Hehe, w ktorym to poscie pisalas, ze jestes milionerka? Widocznie ekscentryczna,
                buahahaha
                • Gość: wadera Re: do step44 IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 28.02.05, 19:30
                  odpowiem na Wasze posty moim jednym:
                  Parking w NY-nie placi sie w automatch. Sa 2 sposoby:
                  1-szy wjezdzajac na parking przejezdzasz przez "barmke ze szlabanem:. Zanim
                  szlaban sie podniesie musisz wcisnac zielony guzik po czym dostaniesz kwit z
                  godzina wjazdu na oarking> Przy wyjezdzie idzeisz do okienka, pan odbija
                  Twoj "witek" sprawdza ile czasu stales na parkingu i poprostu placisz za czas
                  na parkingu.
                  2-gi to wjezdzasz na parking, oddajesz kluczyki dla"parking Boy", dostajesz
                  pokwitowanie, przy odbiorze, okazujesz Kwitek, Boy przyprowadza Ci samochod ,
                  idziesz do okienka placisz -koniec zabawy!Nikt Cie nie oszuka!!!
                  Do Soup Nazi- dlatego wlasnie jestem milonerka bo nie wyrzucam dolarow w bloto!!
                  Zyje ekonomicznie!!!! Po co placic wiecej za pobyt w Ny jak mozna tam byc za
                  polowe ceny!!Za roznice zjem super obiad w super restauracjii na Sohosmile))
                  Pozdrawiam!
    • Gość: Przerazony Wadera! IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.05, 21:28
      czys Ty sie babo szaleju najadla??? Od kiedy to Zydzi kieruja sie Koranem?
      • Gość: Polak Re: Wadera! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 21:38
        Oni kierują się Koranem i razem z Waderą robią w nieruchomościach. Jeżdżą
        autobusem na spotkania biznesowe i dla zmyłki mają domki z tekturki.
      • Gość: wadera Re: Wadera! IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 28.02.05, 23:24
      • Gość: wadera Re:i masz racje!!!!!!! IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 28.02.05, 23:25
      • Gość: wadera Re:Dp przerazony!!!! IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 28.02.05, 23:27
        I masz racje-popitolilo mi sie!!!
        sama z siebie sie teraz smieje!!!
        Pozwalam ci nazwac mnie glupia baba!!smile) Ale tylko przez tem 'glupi" koransad(
        Co do reszty- wszystko sie zgadza!!!!
        pozdrawiam Wadera!!!!
    • step44 Wstyd mi czesto za Polakow 28.02.05, 21:31
      Czytam uwaznie wypowiedzi w POLONII emigrantow rozsianych po calym swiecie.
      Wielu z nich przestrzega wprost przed wiazaniem sie ze zwiazkami i
      organizacjami polskimi dzialajacymi na obczyznie.

      Ja i moja zona bylismy w Zwiazku Polakow okolo 3 lat (koniec lat 80-tych).
      Szczerze mowiac mam calkiem mile wspomnienia z tego okresu.
      Zwiazek ten organizowal nam rozne wycieczki autobusowe, zabawy okolicznosciowe
      i spotkania na ktorych wymienialo sie wzajemnie doswiadczenia i uwagi - jakze
      bardzo przydatne zwlaszcza w pierwszych latach tutaj pobytu:
      gdzie zlozyc taki czy inny wniosek o to czy tamto, do kogo sie zwrocic o pomoc
      w takiej czy innej sprawie, gdzie jest tani tlumacz do naszych zaswiadczen i
      innych papierow, co mozna dostac w Czerwonym Krzyzu, kto doplaca do czynszu i
      ile mozna otrzymac, .... itd itd.

      Ale wracajac do mojego tytulowego tematu - dlaczego wstyd mi czasami za Polakow?
      Otoz ja nienawidze ordynarnego slownictwa i przeklenstw a zwlaszcza w miejscach
      publicznych. W mojej rodzinie nie uzywalo sie "wyrazow" aby upiekszyc czy
      wzbogacic jezyk.
      Niestety bardzo czesto "mam szczescie" idac ulica mojego miasta widziec 2 lub 3
      mlodych mezczyzn, glosno i zywo dyskutujacych, czesto i gesto okraszajac nasza
      polska mowe wszelkiego typu kur.ami, hu..mi i ciu..mi!

      Albo sa ci mlodzi ludzie swiecie przekonani, ze ich i tak nikt nie rozumie albo
      maja to gdzies, czy ich ktos rozumie czy nie.
      Co do pierwszego przypadku, to nie zdaja sobie sprawy ilu przecietnie Polakow
      znajduje sie na handlowej ulicy duzego miasta niemieckiego jak np. Monachium,
      Kolonia, Norymberga czy Berlin.

      Mysmy sie z zona wielokrotnie o tym przekonywali - zwlaszcza w pierwszych
      latach naszego tutaj pobytu.
      Zeby nie byc goloslownym podaje przyklad: spacerujac po miescie mowie do zyny -
      - "popatrz na ta cizie - jaka ona ma krotka spodnice!!"
      Ta panienka idac 3 metry przed nami odwraca sie i mowi:
      - "To chyba moja sprawa, jak ja sie ubieram, no nie?"

      Ale mi glupio bylo! Dobrze mi tak. Po jeszcze drugiej, podobnej "wpadce"
      oduczylem sie glosnego komentowania nieznanych mi osob.
      A wiec mlodzi panowie - niech sie wam nie zdaje, ze was nikt nie slyszy i nie
      rozumie. Podarujcie sobie te "przerywniki". Nasza polska mowa jest taka piekna
      i nie potrzebuje byc dodatkowo okraszana ozdobnikami laciny kuchennej!!!
      Pozdrowienia dla wszystkich emigrantow i do "uslyszenia"
      (ulice maja uszy)
      step44
      • Gość: Fan Klub Re: Wstyd mi czesto za Polakow IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.05, 22:10
        Jako folksdojcz w Zwiazku Polakow?! To pewnie jeden z tych twoich wynalazkow.

        • step44 Re: Wstyd mi czesto za Polakow 01.03.05, 19:58
          Gość portalu: Fan Klub napisał(a):

          > Jako folksdojcz w Zwiazku Polakow?! To pewnie jeden z tych twoich wynalazkow.
          ----------------------------
          Hallo Fan Klub ! (Ty niepoprawny uszczypliwcu!)
          Cos cienko z Twoimi wiadomosciami!
          Uscislijmy: nie "Volksdeutsch" (=folksdojcz) tylko jak juz to "Spätaussiedler"
          czyli pözno opuszczajacy kraj (Polski)przez osoby majace lub mogace udowodnic
          pochodzenie (przynaleznosc) do kraju, do ktorego sie "wraca".

          Jak ci moze wiadomo wielu POLAKOW bylo w czasie okupacji ZMUSZONYCH do sluzenia
          w wojsku niemieckim. Nie musze chyba mowic o konsekfencjach na wypadek odmowy.
          W okresie wojny bylo to rownoznaczne z wyrokiem smierci.

          WOJNA TO COS STRASZNEGO I NIKT NIE ZYCZY SOBIE, ABY SIE COS PODOBNEGO MOGLO W
          NASZYCH CZASACH POWTÖRZYC!!! Co do tego to mamy WSZYSCY takie samo zdanie.

          40 czy 50 lat pözniej, synowie czy wnukowie takich "niemieckich" zolniezy, na
          sile, wbrew wlasnej woli wcielonych do wermachtu (Wehrmacht) skorzystalo z
          okazji i powolujac sie na te stare papiery ojca czy dziadka wyjechalo na zachod.

          Pomijam tutaj problem uczuc patriotyczno/moralnych zwiazanych z wyjazdem na
          stale (to calkiem odrebna sprawa). Nie bede tez roztrzasal tematu PRZYCZYN
          takiej decyzji, a wiec dlaczego ludzie w ogöle opuszczali Polske?
          To chyba kolejny, jakze ogromny temat na nowe drzewko.

          Ale wracajac do Twojego (troche uszczypliwego) pytania.
          Bardzo duzo Polakow ma do dnia dzisiejszego polski paszport.
          Wielu z nich wyszlo za maz lub sie ozenilo z osoba bez takiego paszportu.
          Nazwijmy takie malzenstwo Pol.-Niem. lub Niem.-Pol.
          A wiec takie malzenstwa rowniez mialy prawo nalezec do Zwiazku Polakow i tam
          aktywnie dzialac.

          To Twoje pytanie mnie z poczatku bardzo zaskoczylo i zdziwilo bo my tutaj
          myslimy juz innymi kategoriami - przede wszystkim wiecej tutaj TOLERANCJI.

          Czasami przegina sie "przyslowiowa pale" a to nie zawsze, moim zdaniem ma dobre
          skutki: sprawa pornografii, rozwiazlosci moralnej, zawieranie "legalnych"
          zwiazkow osobnikow tej samej plci itd, itd ...
          Tolerancja gdzies tez powinna miec swoje granice. Granice rozsadku.
          Pozdrawiam
          step44
          • Gość: Polak Re: Wstyd mi czesto za Polakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:42
            Najwięcej w Niemczech tolerancji jest dla samych siebie. Nikt się nie kwapi z
            inicjatywą wypłaty odszkodowań Polsce za zrujnowanie kraju i wymordowanie
            milionów obywateli. To temat TABU w postgestapowskim państwie.
          • Gość: Jan Re: Wstyd mi czesto za Polakow IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.05, 20:59
            czyli uwazasz,ze przed 1939 rokiem wszyscy Slazacy byli Polakami.Nawet ci z opolskiego czy wroclawskiego,ktorych przodkowie setki lat zyli po za granicami Polski..??
          • Gość: Fan Klub Re: Wstyd mi czesto za Polakow IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.05, 21:10
            No to podsumujmy!
            Tato by Polakiem, ale musiał do Wermachtu i to na siłę. Syn z kolei, też Polak,
            pcha się na siłę do Niemiec wołając na granicy: Papa Wermacht, ich Deutscher!
            I jak już dostałeś kasę i niemieckie papiery, to poleciałeś do Związku Polaków.
            Pewnmie się opłacało.
            I Ty się jeszcze dziwisz, że traktują tu ciebie jak kundla?
            A prawą ręką szefa jest prawie każdy Polak w Niemczech - jeszcze jeden Z Twoich
            wynalazków!
            Krótko mówiąc: foklksdojcz i to kategorii D. I przestań płakać - prawdziwy
            aryjczyk nie płacze.
            • donk Podsumowanie po Fanclubowemu. hehehehe 01.03.05, 22:45
              Ano cus popiedywujecie Fanklunku. To ile ten synek musi miec lat jesli tatus
              byl w Wermachcie? Znasz sie na matematyce to sobie policz? heheheh
              O jakich ty czasach tutaj piszesz? Przd trzydziestu laty to moze w rajchu tak
              bylo, ale teraz...? Obudz sie z tego snu kolego, zawiesilo sie troche w
              historii?! Kolega tu wypisuje jakies legendy z okresu zimnej wojny czy jaki
              kutas?! heheheheh
              • Gość: Fan Klub Matematyka donka IP: *.versanet.de 02.03.05, 09:22
                Ojciec ma 80, synek odpowiednio mniej. A w ogole to odpierd.... sie od
                zyciorysu stepa - step wie lepiej gdzie dziadek i ojciec walczyli.
                • step44 Re: Matematyka donka 02.03.05, 12:30
                  Dobrze powiedziales: odpierd... sie od zyciorysu stepa44!
                  Oto pare powiedzonek dla moich nieprzyjaciol, wrogow, przeciwnikow i innych
                  zazdrosnikow:

                  - PSY SZCZEKAJA A KARAWANA JEDZIE DALEJ!

                  - NIE KAZDY KTO GLOSNO KRZYCZY MA RACJE!

                  MLODOSC MUSI SIE WYSZUMIEC A STAROSC ...... WYPIERDZIEC!!
                  Ile razy czytam Wasze posty, CZUJE cos moim wrazliwym nosem.

                  Pozdrawiam wszystkich moich zwolennikow i wrogow
                  step44
                  • donk Re: Matematyka donka 02.03.05, 12:35
                    heheheh
                    mnie bardziej interesuje pod jakim Stalingradem walczyl dziadzio Fanklubka, ze
                    on taki mondry. hehehehe
                    • Gość: Fan Klub Historia donka IP: *.versanet.de 02.03.05, 13:11
                      A o ilu stalingradach pani ci w szkole opowiadala? A moze to byla szkolka lesna?
                      • donk Re: Historia donka 02.03.05, 15:40
                        Ty za to chyba siedziales z vipkiem w jednej lawce, ale tak szybko jak on, to
                        na pewno nie trzepiesz skorkom?
                        To jak, rzucal siem twoj dziadzio pod czolgi czy nie? Czy raczej go zwyczajnie
                        zagazowali?
                  • step44 Pozdrawiam moich wrogow i zazdrosnikow 03.03.05, 21:07

                    > Oto pare powiedzonek dla moich nieprzyjaciol, wrogow, przeciwnikow i innych
                    > zazdrosnikow:
                    >
                    > - PSY SZCZEKAJA A KARAWANA JEDZIE DALEJ!
                    >
                    > - NIE KAZDY KTO GLOSNO KRZYCZY MA RACJE!
                    >
                    > MLODOSC MUSI SIE WYSZUMIEC A STAROSC ...... WYPIERDZIEC!!
                    > Ile razy czytam Wasze posty, CZUJE cos moim wrazliwym nosem.

                    SKOSTNIALOSC W POGLADACH - to typowy objaw starosci

                    GLUPOTA, ZACIETRZEWIENIE, ZAPALCZYWOSC I BRAK SZACUNKU W STOSUNKU DO LUDZI
                    STARSZYCH - to domena ludzi mlodych, niedoswiadczonych jeszcze zyciem i pewnych
                    siebie.

                    Kazdy z moich "wrogow" (zapalczywych dys-kutasow) proszony jest o
                    sklasyfikowanie sie do jednej z tych powyzszych grup.
                    Pozdrawiam - liczac na poczucie humoru
                    step44
    • Gość: walrus2 Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.abhsia.telus.net 01.03.05, 00:19
      POLACY SA PRACOWICI BARDZIEJ OD NIEMCOW KIEDY PRACUJA W NIEMCZECH.
      • Gość: pat Re: Polacy czy Niemcy ? Kto bardziej pracowity, l IP: *.brda.net 03.03.05, 20:41
        Tak masz racje. Tam pracuja za pieniadze , ktore tak naprawde dopiero w Polsce
        cos znacza.Sa tez sprytniejsi i bystrzejsi od Niemcow.
        • caesar_pl ojej,Polacy tacy zdolni..??? 03.03.05, 20:56
          tylko ze tego nigdzie w Polsce nie widac.I w calej 1000 letniej polsko-niemieckiej tez nie.No bo jak juz nie stac jakiegos narodu na wlasne nazewnictwo takich przedmiotow jak cegla,ratusz,kiermasz,hufnal,mur,dach,rynna,komin,urlop
          i setki innych i bierze sie je od mniej sprytnych i bystrych....
          Czemu Polak dobrze pracuje dopiero pod okiem Niemca...
          • Gość: pola Re: ojej,Polacy tacy zdolni..??? IP: *.brda.net 03.03.05, 21:55
            Chyba sobie zartujesz .Znasz ola historie Polski i wiesz ze byla pod zaborami
            stad te obcojezyczne slowa.Pracuje dobrze bo moze dobrze zarobic.Co to jest
            hufnal nie znam znaczenia tego wyrazu.Ja nie chwale Polakow , ja ich bronie.
            • Gość: Jan Re: ojej,Polacy tacy zdolni..??? IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.05, 13:02
              a jak Polacy mowili przedtem na urlop,kiermasz,lochy (loch to po niemiecku dziura)msza,muszla,bursztyn (toz to niemiecki bernstein - palny kamien)
              szyld,jarmark itd??A jak sie nazywal burmistrz i ratusz przed zaborami??
              • Gość: corgan czyli trzeba zmienić te słowa aby wykorzenić IP: *.chello.pl 06.03.05, 11:43
                ich szkopskie pochodzenie?

                Nie wiedziałem, ze wyraz "cegła" jest pochodzenia szkopskiego. Ale jesli nawet
                no to co w związku z tym? Mamy powołac parlamanetarną komisje czystości języka
                i eliminować wyrazy pochodzenia niesłusznego?

                Albo może publicznie palić ksiązki pisarzy niemieckich lub pochodzenia
                niemieckiego? co ty na to?

                • Gość: Jan Re: czyli trzeba zmienić te słowa aby wykorzenić IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 19:43
                  ..no bo cegla to po niemiecku Ziegel,a wiemy ze Niemcy znaja budownictwo z cegiel pareset lat wczesniej niz Polacy...z tego byl mauer(mur)murowany (gemauert)
          • Gość: pola Re: ojej,Polacy tacy zdolni..??? IP: *.brda.net 04.03.05, 00:26
            Co znaczy slowo hufnal.
            • step44 Re: ojej,Polacy tacy zdolni..??? 04.03.05, 12:22
              Gość portalu: pola napisał(a):

              > Co znaczy slowo hufnal.
              Widze, ze Ci nikt nie chce pomoc i odpowiedziec na Twoje pytanie:
              Otoz hufnal pochodzi od niemieckiego wyrazu HUFNAGEL, to jest
              gwözdz do przybijania podkowy (u konia oczywiscie)
              Pozdrawiam
              step44
    • Gość: . Step, pobudka! n/t IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 20:26
      • Gość: Fan Klub Nie przeszkadzac! IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 23:32
        Step wlasnie uczy sie francuZkiego oraz przygotowuje nastepny wyklad na
        temat "Znajomosc jezyka ojczystego wykladnia Twej inteligencji".

        PS
        Gosciu albo chory albo sie na tej obczyznie bardzo nudzismile
        • Gość: pola Re: Nie przeszkadzac! IP: *.brda.net 04.03.05, 00:18
          Ja ci nieprzeszkadzam zyj swoim zyciem. Jesli jestes emigrantem to powinienes
          choc troche lubic swoja ojczyzne.
        • step44 Fan Klub-ku - Ty juz nie wiesz jak ugrysc! 05.03.05, 18:46
          Skad Ci przyszlo do glowy, ze ja sie ucze francuskiego?
          Znam niemiecki, rosyjski i angielski ale na francuski
          jestem juz za stary i za wygodny (czytaj:leniwy).

          To prawda, ze mam duzo wolnego czasu - oczywiscie po pracy.
          A jak tam u Ciebie idzie z pisaniem podan o prace?
          Nie przejmuj sie - poczatki zawsze sa trudne.
          Ja mam to juz za soba i dlatego traktuje to "ganz gelassen"
          w odroznieniu od Ciebie.

          Acha, zrobiles sobie juz ten TEST o ktörym wczesniej pisalem?
          Sprawdza sie w 99 %. Milej zabawy. Sei brav, Junge!!!
          Pozdrawiam
          step44
          • Gość: Fan Klub Re: Fan Klub-ku - Ty juz nie wiesz jak ugryZc! IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.05, 20:51
            Skad mi przyszlo do glowy, ze uczysz sie francuskiego... fakt, masz racje,
            chodzilo chyba o francuzki. No a "przyszlo" mi stad:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=21208450&a=21219232
            Tak wiec proponowalbym, nadmiar wolnego czasu zainwestowac w doglebna nauke
            chociaz jednego jezyka, zamiast pouczac na prawo i lewo o koniecznosci
            umilowania mowy swych ojcow. Wybacz ale to co prezentujesz zarowno po polsku
            jak i po niemiecku nie upowaznia Cie do pouczania innych w tej materii. Rowniez
            Twoje wywody na temat "wdziecznosci za misie, lalki i slodycze" sa raczej
            zenujace.
            • step44 Fan Klub-ku - tym razem z wielka prosba do Ciebie 06.03.05, 09:05
              Gość portalu: Fan Klub napisał(a):
              > Skad mi przyszlo do glowy, ze uczysz sie francuskiego... fakt, masz racje,
              > chodzilo chyba o francuzki. No a "przyszlo" mi stad:
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=21208450&a=21219232
              > Tak wiec proponowalbym, nadmiar wolnego czasu zainwestowac w doglebna nauke
              > chociaz jednego jezyka, zamiast pouczac na prawo i lewo o koniecznosci
              > umilowania mowy swych ojcow. (....)
              =============================================
              Przeczytalem moj tekst jeszcze raz i sie o malo nie spalilem ze wstydu!!!
              Wyraz "opuscil" napisalem przez u-zamkniete czyli (opöscil)!!!!!!!!!!!!
              Wstyd mi bardzo. Wiesz w moim podeszlym wieku to juz sie takie niezamierzone
              bledy czasami zdarzaja.
              Kazdego to czeka! Starosc nie radosc!
              I zapomina sie juz czasami to co sekunde wczesniej chcialoby sie powiedziec!!
              Przypomnial mi sie na ten temat kawal:

              Przychodzi staruszek do lekarza i möwi
              - panie doktorze, niech mi pan pomoze! Ja od pewnego czasu cierpie na skleroze.
              - a od jak dawna?
              - co od jak dawna?

              Co do mojej prosby. Poniewaz ja od listopada sprawilem sobie internet (T-DSL)
              i wielu rzeczy jeszcze nie rozumie. Na przyklad jak Ty wstawiles ten na
              czerwono napisany adres

              "forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f itd, itd...

              z mojego drugiego drzewka pt. "Jak to jest z tym jezykiem polskim na obczyznie?"

              Tego jeszcze nie znam. Jak to sie robi?
              Byc moze bede mögl Ci sie odwdzieczyc w jakis inny sposöb.
              Oglaszam zawieszenie broni i liczac na Twoja lojalnosc czekam na odpowiedz!
              Z gory bardzo dziekuje.
              Mysle, ze sie na Tobie nie zawiode?
              Pozdrawia
              step44
              • basia553 to bardzo proste: 06.03.05, 09:33
                wyszukujesz tekst ktöry chcesz zacytowac. Adres ktöry sie pokaze na görze
                strony ancklicken, nastepnie "bearbeiten" ancklicken i tam opcje "kopieren"
                znowu ancklicken. Teraz idziesz do tekstu w ktörym chcesz ten adres "zacytowac",
                znowu "bearbeiten" i tym razem opcje "einfügen". I to cala filozofia.
                Zycze milego klickania!
                • donk A jednak za duzo czasu w necie! 08.03.05, 10:38
                  A z glowkom to u szanownej publiki to tak nie za calkiem dobrze! hehehe
          • Gość: Fan Klub Stepek, sam sie ugryz! IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 09:45


            Masowa produkcje "podan o prace" pozostawiam takim niezastapionym, super-madrym
            i rozchwytywanym prawym raczkom szefow ja Ty.
            Ja sam napisalen tylko jedno i wystarczylo.
        • step44 Re: Nie przeszkadzac! 06.03.05, 09:36
          Gość portalu: Fan Klub napisał(a):

          > Step wlasnie uczy sie francuZkiego oraz przygotowuje nastepny wyklad na
          > temat "Znajomosc jezyka ojczystego wykladnia Twej inteligencji".
          >
          > PS
          > Gosciu albo chory albo sie na tej obczyznie bardzo nudzismile
          =========================================
          Zdaje sie, ze juz wiem jak to sie robi z tym "czerwonym adresem"
          Oto generalna pröba:
          forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?=44&w=21208450&wv.x=1&a=21265030&rep=2
          • step44 Pierwsza pröba sie nie udala! 06.03.05, 09:48
            > Zdaje sie, ze juz wiem jak to sie robi z tym "czerwonym adresem"
            > Oto druga generalna pröba:
            forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=44&w=20683361&a=21341020&rep=2
            • step44 Druga pröba tez nie wypalila, ale za to trzecia!!! 06.03.05, 10:11

              > > Zdaje sie, ze juz wiem jak to sie robi z tym "czerwonym adresem"
              > > Oto trzecia pröba - dziekuje, Ci Basiu 553!! Na Fante Klubowa jednak nie
              moge liczyc. Zawiodlem sie na nim na calej linni. W ludzi wierze dalej.
              W Fante juz niestety nie.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20683361&a=21136285

              • Gość: Fan Klub Probuj dalej! IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 10:41
                Zamiast klikac do obledu jak jakas basia, mozesz jak posluzyc sie takze
                klawiatura. W tych konkretnych przypadkach bedzie szybciej:
                kopieren = Strg+C
                einfügen = Strg+V

                Ty mnie tez zawiodles, bo takie rzeczy naleza do podstawowej wiedzy o
                komputerze...
                • donk Strg+X 06.03.05, 11:34
                  Zamnkij tego ryja fanklubku. Tych tfoich pouczen nikt nie potrzebuje.
                  • Gość: Fan Klub Re: Strg+D IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 12:32
                    A gdziez bym ja smial takiego donka pouczac. Pouczanie zaklada przeciez, ze ten
                    drugi jest w stanie sie czegos nauczyc.
                    Stepek prosil o rade, to pomoglem.
                    I nie wpie..j sie, kiedy starsi rozmawiaja. Jezeli koniecznie bede chcial
                    poznac twoj glos, to moge przeciez o cos cie zapytac.
                • step44 Mialem Ciebie zupelnie olac, ale zmienilem zdanie 06.03.05, 12:49
                  Gość portalu: Fan Klub napisał(a):
                  > Zamiast klikac do obledu jak jakas basia, mozesz jak posluzyc sie takze
                  > klawiatura. W tych konkretnych przypadkach bedzie szybciej:
                  > kopieren = Strg+C
                  > einfügen = Strg+V
                  > Ty mnie tez zawiodles, bo takie rzeczy naleza do podstawowej wiedzy o
                  > komputerze...
                  =================================
                  kopieren und einfügen - to sprawa oczywista. Ja jeszcze nie wiedzialem GDZIE
                  tego ADRESU szukac? A mialem go jak byk 20 cm powyzej w okienku http:
                  Man lernt nie aus!
                  Ale i tak nie zmienilem o Tobie zdania. Mialem 5 % nadziei, ze mi pomozesz jako
                  pierwszy, spontanicznie i ze skrucha w sercu.
                  Ubiegla Cie BASIA 553 i pospieszyla z bezinteresowna pomoca za co Jej jestem
                  bardzo wdzieczny.
                  Ty najpierw musiales mi odpowiedziec zlosliwie na temat pisania podan
                  a dopiero po 1 godzinie i 36 minutach RACZYLES mi powiedziec, ze prosciej to
                  tak i tak.
                  A wiec taki najgorszy to moze Ty i nie jestes!
                  Dalej tak a moze Cie zaczne tolerowac i kiedys zalicze do grona przyjaciöl.
                  • Gość: Fan Klub Re: Mialem Ciebie zupelnie olac, ale zmienilem zd IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 17:30
                    Mam wrazenie, ze Cie rozczaruje ale przyjmij do wiadomosci, ze zaliczenie sie
                    do grona Twoich przyjaciol nie jest celem mojego zycia a moze nawet wrecz
                    przeciwnie smile
                    Swoja droga jako jezykoznawca moglbys wytlumaczyc mi znaczenie
                    slowa "ancklicken"? Sprawiasz wrazenie jakbys owa porade forumowej
                    informatyczki swietnie zrozumial wiec i chyba to slowo musi cos dla Ciebie
                    oznaczac.
                    • step44 Nie jestem jezykoznawca ale Ci pomoge FANIE 07.03.05, 18:08
                      Gość portalu: Fan Klub napisał(a):

                      > Mam wrazenie, ze Cie rozczaruje ale przyjmij do wiadomosci, ze zaliczenie sie
                      > do grona Twoich przyjaciol nie jest celem mojego zycia a moze nawet wrecz
                      > przeciwnie smile
                      ===========================================
                      A ja sie o malo co sie nie rozplakalem! Ja tak w Ciebie wierzylem i nadzieje
                      mialem! (Nie napisz mi zaraz, ze nadzieja jest matka glupich)
                      ==========================================
                      > Swoja droga jako jezykoznawca moglbys wytlumaczyc mi znaczenie
                      > slowa "ancklicken"? Sprawiasz wrazenie jakbys owa porade forumowej
                      > informatyczki swietnie zrozumial wiec i chyba to slowo musi cos dla Ciebie
                      > oznaczac.
                      =========================================
                      1. Nie jestem jezykoznawca! Mimo to pomoge Ci, bo widze, ze masz problemy.
                      2. "ancklicken" jest oczywiscie zle napisane. Czysty przyklad
                      na tzw. "vertippen" - pomylka przy pisaniu na maszynie.
                      3. Oczywiscie wszyscy sie domyslilismy (chyba Ty tez?)co basia553 miala na
                      mysli?
                      4. Gdyby jednak byly watpliwosci, to spiesze z pomoca - ale chyba juz ostatni
                      raz bo Ty, jak widze wolisz pozostac "po drugiej stronie barykady".
                      Ja wyciagnalem do Ciebie reke - a Ty ?

                      5. A wiec "klicken" albo "klicks" uzywamy:

                      do okreslenia jakiegos krötkiego, metalicznego dzwieku. Ot, tak po prostu "klik"
                      Moze slyszales w szkole o wyrazach ONOMATOPEICZNYCH czyli dzwiekonasladowczych
                      takich jak sssssssyk, grzrzrzrzrmot, chrrrrrrapac.

                      Najlepszym niemieckim przykladem bedzie "der Fffffffffffurz, fffffurzen czyli
                      pierdziec. Przepraszam, ze sie brzydko wyrazilem!

                      Jest jeszcze inne znaczenie wyrazu "klicken".
                      Zamiast powiedziec "nacisnik palcem klawisz ..." möwi sie po prostu
                      krötko "kliknij" albo po niemiecku "klicken" lub "anklicken"

                      Mozesz od dzisiaj möwic do mnie Panie Profesorze!!! Hahahahaha!

                      A wiec nie pytaj mnie juz wiecej o jakakolwiek rade - ja nie jestem w gronie
                      Twoich przyjaciöl. A tak sie staralem!
                      Zawiedziony ludzka niewdziecznoscia
                      step44
                      • Gość: Fan Klub Step, wem willst Du die Scheiße verklicken? IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.05, 18:31
                        Ancklicken napewno nie jest bledem wynikajacym z vertippen - Ty po prostu
                        wsadziles "ck" tam, gdzie "ck" byc nie powinno. A poza tym zdecyduj sie: klick
                        czy klik?
                        Dla poprawy Twojej wiary w ludzi: onomatopeia = Wortmalerei.
                        • donk Czy ty za duzo czasu w necie nie spedzasz? 08.03.05, 10:34
                          A gdzie tfoja wiara w ludzi, bo smucisz na forumie strasznie!
                    • donk Re: Mialem Ciebie zupelnie olac, ale zmienilem zd 08.03.05, 10:36
                      hehehehe, ciebie fanklubku trza osrac, anie olac! heheheh
    • step44 Juz nie musicie nam wiecej zazdroscic! 09.03.05, 13:02
      Dla tych wszystkich, ktorzy bedac w Polsce czytaja na FORUM posty röznych
      Polonusöw mam radosna wiadomosc!

      JUZ NIE MUSICIE NAM WIECEJ ZAZDROSCIC - i wysilac sie nad uprzykrzeniem nam -
      i tak trudnego na obczyznie - zycia.
      U nas jest coraz gorzej i coraz trudniej!

      Samych bezrobotnych w Niemczech jest 5,2 miliona!!
      A jest to tylko oficjalna liczba.
      Prawdziwa liczba siega powyzej 6 a nawet 7 milionöw.
      A wiec nie zazdroscie juz nam wiecej i nie piszcie teksty möwiace o zdradzie,
      honorze i milosci do Ojczyzny.
      Biedoty tutaj coraz wiecej. Bogaci bogaca sie coraz bardziej i jest ich rowniez
      coraz wiecej! Jak tak dalej pöjdzie, to czesc Polonusöw spakuje manatki i wröci
      do kraju.
      Pozdrowienia
      • caesar_pl Dziekuje,czuje sie teraz swietnie! 09.03.05, 14:19
        step44 napisał:

        > Dla tych wszystkich, ktorzy bedac w Polsce czytaja na FORUM posty röznych
        > Polonusöw mam radosna wiadomosc!
        >
        > JUZ NIE MUSICIE NAM WIECEJ ZAZDROSCIC - i wysilac sie nad uprzykrzeniem nam -
        > i tak trudnego na obczyznie - zycia.
        > U nas jest coraz gorzej i coraz trudniej!
        >
        > Samych bezrobotnych w Niemczech jest 5,2 miliona!!
        > A jest to tylko oficjalna liczba.
        > Prawdziwa liczba siega powyzej 6 a nawet 7 milionöw.
        > A wiec nie zazdroscie juz nam wiecej i nie piszcie teksty möwiace o zdradzie,
        > honorze i milosci do Ojczyzny.
        > Biedoty tutaj coraz wiecej. Bogaci bogaca sie coraz bardziej i jest ich rowniez
        >
        > coraz wiecej! Jak tak dalej pöjdzie, to czesc Polonusöw spakuje manatki i wröci
        >
        > do kraju.
        > Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka