Dodaj do ulubionych

co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie?

25.04.05, 00:04
ale mi sie zrymowalo. mam ostatnio dobry apetyt (ciaza) i tak sobie mysle ze
dobrze ze jest teraz taki duzy wybor jedzenia bo kazda zachcianke mozna
zaspokoic a w usa to juz w ogole codziennie mozna jesc jedzenie z roznych
stron swiata.
no i wlasnie drogie mamy co dobrego jecie na obczyznie czy wyprobowalysie
jakis nowy produkt/owoc.warzywo ktore na stale weszlo do waszego menu. a moze
jakies konkretne potrawy?
ja zajadam sie californian rolls (japonska kuchnia) i lubie jeszcze chleb
hinduski naan. pycha. napiszcie co jecie dobrego.
pozdrawiam smacznie
Obserwuj wątek
    • althea35 Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 08:54
      Dobrego to nic... Tesknie za Polskim chlebem i kielbaska. Sniadania
      zredukowalam do minimum, bo nic mi nie smakuje. Aaaaa... jest jedna dobra
      rzecz... MARCEPAN! Strasznie mi sie chce watrobki, ale nikt nie chce sie do
      mnie przylaczyc... wiec bede jadla sama, wczoraj kupilam, pierwszy raz od 9
      miesiecy.
      • pati.zop78 Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 11:48
        ale mi smaka narobilas ta watrobka. no to juz nie musze wymyslac co dzis na obiad smile
        z tutejszych potraw nic jeszcze nie probowalam. no moze oprocz angielskiego
        sniadania. paskudztwo (szczegolnie gotowane pieczarki).
        • annamaria0 Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 12:22
          Tez jestem w ciazy i w zwiazku z tym mam wieksza niz zwykle ochote na
          weglowodany. Na szczescie nie przepadam za czekaloda i kupnymi ciastkami, staram
          sie swoje weglowodanowe zachcianki spelnic jedzac "dobre" weglowodany, np.
          muesli, czy wlasnorecznie pieczony chleb. Ze slodyczy pozwalam sobie na lody,
          ktorych w Pl mi brakowalo - Ben&Jerry, Green&Black czy Haagen Dazs. B. mi za to
          brakuje winogronowych lodow Movenpicka, ktore w Pl kupowalam regularnie, a w UK
          nie ma.
      • basiadahl Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 21:03

        Ja juz nie ciezarowka, ale wtedy brakowalo mi najbardziej ogorkow kiszonych.
        Jezeli chodzi o teraz, to zajadam sie tuteszymi skorupiakami. Pysznosci
    • ika8 Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 12:20
      Ja tez w ciazy zaczynam odkrywac smaki, zrezygnowalam calkiem z wedlin i miesa
      z Tesco, ktore dotad mi nie przeszkadzalo, kupuje u butcher-a i jest o niebo
      lepsze, znalazlam tez niedawno sklep kontynentalny i kupuje pyszny chlebek i
      ciastka (zwlaszcza custard danish). Warzywa tez jakies lepsze na markecie, jak
      sie dobrze poszuka to mozna naprawde dobre jedzenie znalezc, tylko trzeba miec
      niestety troche czasu na chodzenie od sklepu do sklepu.
      A ostatnio chodzi za mna makaron z truskawkami, w piatek zrobilam na obiad i
      chce jeszcze, chyba codziennie bede jadla makaron z truskawkamismile
      • blum5 Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 13:57
        a co jeszcze do tego makaronu i truskawek dodajesz, bo chyba tez sprobuje.mam
        smaka na truskawki.
        • ika8 Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 16:14
          Tylko cukiersmileTluke truskawki widelcem, albo czyms solidniejszym jak sa twarde
          (nie mam blendera), dodaje cukier i juzsmile najpyszniejsze. Niektorzy dodaja
          jeszcze smietane, ale to juz nie to samo.
      • basia313 Dziewczyny 25.04.05, 22:21
        Czy moglabyscie podac namiary na jakies fajne sklepy, zwlaszcza o chlebie tu
        mysle. A moze ktos wie, gdzie mozna kupic ogorki kiszone, bialy ser. Mam
        niedaleko polski sklep, ale jest cholernie drogi. Tylko przy okazji swiat tam
        ide, a wtedy jemy wszystko na raz. Ach te kabanosysmile
        CO do chleba to w sumie w Siansbury albo Tesco te drozsze sa nawet nawet ale
        poszukuje takiego polskiego chleba razowego czy czegos w tym rodzaju.
        ALez juz sie nie moge doczekac na wakacje, bo jedziemy do Polski.
        • mama5plus Re: Dziewczyny 28.04.05, 13:22

          Basiu, tesco ma teraz chleb zytni.
          Pyszny. Matt sie nim zajada na sucho.
          Widze, ze chyba popularny bo cena nawet podskoczyla.
          Teraz 99p kosztuje.
          • jagienkaa Re: Dziewczyny 28.04.05, 13:25
            tak, dokładnie - nawet w niedzielę po niego specjalnie pojechałam.
          • basia313 Re: Dziewczyny 28.04.05, 13:33
            O kurcze, to ja tam wciaz kupuje i nawet nie zauwazylam. Dzieki super.
    • farpakon Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 15:45
      haha. fajny watek. no wiec dopisuje sie kolejna ciezarowka, z uk.
      makaron z truskawkami i serem (twarogiem) jedlismy wlasnie w piatek. do tego kefirek, pycha!
      ja w porzedniej ciazy polubilam po latach herbate z mlekiem w angielskiej wersji i jestem uzalezniona. nareszcie zrozumialam co znaczy "nice cup of tea".
      ostatnio uwielbiam paste ajvar z tureckich sklepow, paprykowo-pomidorowa, po prostu moge wcinac lyzkami lub na chlebie. tam tez lubie kupowac ichnie sery, biale, twarde i slone. odkrylam tez niedawno smak kolendry naciowej, rewelacja. z angielskiej kuchni uwielbiam sunday roast zjedzony w jakims milym pubie, najlepiej z mala pajta lagera. okazyjnie zjadam tosta z baked beans, szczegolnie gdy w mojej szkole nie ma innego wyboru.
      nie lubie angielskich slodyczy. jak juz to wybrane ciastka czy zwykla czekolada.
      nie narzekam za bardzo na tutejsze jedzenie. jak ktos wspomnial trzeba wiedziec gdzie i co kupowac. np. slodycze uwielbiam z lidla, szczegolnie nadziewana czekolade. tak mi wrocil w tej ciazy apetyt na slodkie. ostatnio kupilam troche wafelkow w polskim sklepie i zjadlam wszystko po drodze, hehe.
      polskie sklepy w londynie wyrastaja jak grzyby po deszczu, a u kazdego hindusa tez jest spory wybor, jak np. chleb i inne. poza tym ciagle ktos cos dobrego przywozi.
      ostatnio stracialam wene do gotowania, nie wiem co mi sie chce. moze ktoras z was mnie natchnie. ale watrobka na razie musi poczekac niestety.
      smacznego!
    • bea_mama Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 21:13
      Po kilkuletnim pobycie w Nowym Meksyku polubilam chicken fajitas i quesadillas
      a z napojow - owocowa Margerita ze skruszonym lodem. Pycha! Ogolnie kuchnia
      meksykanska jest wedlug mnie bardzo zapychajaca i brak w niej swiezych warzyw,
      ale niektore potrawy (wymienione przeze mnie wyzej) sa rewelacyjnesmile
    • rozyczko Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 25.04.05, 23:06
      Mieszkajac na Florydzie w miare czesto jadalismy dania kuchni kreolskiej (w
      koncu Nowy Orlean byl blisko smile Nasza ulubiona potrawa to jambalaya (czyt.
      dzambalaja)
      www.saveurs.sympatico.ca/ency_8/riz/jambalaya.jpg
      Inne PRZEPYSZNE danie to paella (czyt. pajeja)
      www.diedrachen.de/images/Paella.jpg
      Ewa
      • vase Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 26.04.05, 16:15
        Tak! Tak! Paella to moje "specialite de la maison" smile))))) (Czy jak mu tam :-
        )) U - wiel - biam!!!! Bardzo czesto robie jak mamy gosci. (Chociaz i bez gosci
        przyrzadzam, a wtedy mamy na co najmniej 2 dni) Bardzo tez lubie rozne curry.
        Obecnie jestem na etapie madras (a zaczelam od korma i tikka masala smile) Nan
        bread tez mi smakuje, ale nie zeby sie jakos zachwycac. A, tu poznalam (i jem
        regularnie) swede. Oraz pieczona pietruszke. No niebo w gebie!!!
        Lubie tez stew (latwe, pozywne), roast dinner (zwlaszcza z jagniecina, ale bez
        sosu mietowego, natomiast z Bisto)
        A, noi apple (lub rhubarb) crumble! Z custard!!! Mmmm..!!!
    • bachula_gr Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 27.04.05, 20:37
      Grecja a wiec grecka salatka wink Codziennie, zgodnie z miejscowymi zwyczajami.
      Do tego kilogramy fety i hektolitry greckiego jogurtu- z miodem i orzechami.
      Pycha! Do tego duzo cukini, baklazanow, nadziewanej papryki i pomidorow.
      Duzo ryb i owocow morza, nigdy zas "ryby po grecku" bo taka nazwa i przepis
      funkcjonuje wylacznie w Polsce wink))

      Nie moge sie tylko przekonac (i raczej watpie, ze kiedykolwiek) do greckich
      slodyczy i baraniny.
      Bacha












    • jagienkaa Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 28.04.05, 10:03
      ja uwielbiam jeść! cały dzień tylko myślę co będę jadła...ale ostatnio musiałam
      ograniczyć jedzenie bo przytyłam po powrocie z Polski.
      W Anglii lubię hinduskie jedzeniewink np moim ulubionym jest biryani. I chińskie
      teżsmile ja jestem bardzo wybredna, nie jem za bardzo mięsa, ani ryb/owoców morza,
      ani niektórych warzyw, mój mąż też nie wszystko je.
      Bardzo lubię jeść lasagne (niestety, teraz tylko kupuję w Sainsbury's, nie mam
      czasu robić sama) i w ogóle makarony; pieczywko czosnkowe, lubię kurczaki w
      panierce Bird's Eye, uwielbiam almond croissants, lubię Kellog's Special K with
      red berries; kus kus (Ainsley HArriot), niektóre sosy hinduskie z Sharwoods.
      Tak jak ktoś tu wspominał w Anglii nauczyłam się jeść pieczony pasternak
      (parsnips) i w ogóle marchewkę, brokuły, mange tout (?). Oj dużo jeszcze.
      Nniestety, tutaj gdzie mieszkam nie mam dużego wyboru co do restauracji czy
      take-awayów.
      A tak ogólnie to kiepską jestem kucharkąwink
      • dorrit Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 28.04.05, 11:51
        We Wloszech - tu chyba wszystko jest dobre. Czasem robie lasagne, albo tez
        podesle je nam tesciowa - domowe raczej sa lepsze niz kupowane, a jesli juz
        kupowac, to w jakiejs trattorii, nie w supermarkecie... Poza tym rozne rodzaje
        makaronow zapiekanych w piekarniku.
        Z innych "wypelniajacych" (brzuch oczywiscie) dan: kabaczki, tez zapiekane, z
        mozzarella, sosem pomidorowym (zawsze domowym...) i parmezanem. Szkoda, ze nie
        chce mi sie ich czesciej robic.
        I jeszcze szparagi np. z majonezem.
      • agazat Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 28.04.05, 12:15
        Jagienkaa, zgadzam sie co do roast parsnip, dla mnie to bylo odkrycie numer 1.
        Numer 2 to puree z brukwi (swede), czasem z marchewka. Pycha!! Numer 3 to
        jagniecina, ktorej w PL wcale nie jadlam. Numer 4 to nic niezwyklego, owsianka,
        ale po wakacjach w Szkocji zaczelam sie nia objadac jak w dziecinstwie - to
        mile, ze powrocil taki smak po latach. Numer 5 to indyjskie jedzenie,
        bezkonkurencyjne. Numer 6 - trifle, nie tylko w Boze Narodzenie.
        Za polska kuchnia szczegolnie nie tesknie, przystosowalam sie, nie szukam
        polskich produktow, ale jak tylko pojade do PL nie tkne niczego innego jak
        tylko polski bigosik, chleb razowy, pierogi ruskie itp itd. Natomiast serce mi
        sie kraje jak widze truskawki w supermarkecie .... Chyba nigdy ich nie kupie,
        nie za takie pieniadze. Nie, dopoki pamietam targ w Lublinie niedaleko mojego
        bloku, gdzie w sezonie za grosze kupowalam kilo truskawek dziennie. Brakuje mi
        tego widoku - stoly targowe z gora truskawek ...co za zapach ... Mam zamiar
        wyprobowac PYO (pick your own) farm, moze to bedzie namiastka truskawek w
        polskim stylu.
        Brakuje mi polskiego nabialu, a juz zupelnie mnie zaskoczylu jogurty - czy w
        Polsce tez sa one nafaszerowane taka iloscia dziwnych skladnikow?? Dlaczego tu
        dodaja do jogurtu i cukier, i slodzik?? A moze w PL nie czytalam dokladnie
        listy skladnikow ...
        Oj, sama sobie narobilam smaku. Pedze cos przekasic.
        Pozrawiam
        Agnieszka, mama Zosi
        • mama5plus Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 28.04.05, 13:30

          agazat napisała:

          Mam zamiar
          > wyprobowac PYO (pick your own) farm


          Polecam!! My jezdzimy od czerwca raz w tygodniu mniej wiecej na pobliska farme
          i wracamy z duzym zapasem.
          Juz nie moge sie doczekac!
          Pozniej sa czeresnie. Mmmm, prosto z drzewa smile, porzeczki, agrest, maliny smile
          Na koniec sliwki i jablka, dynie i sloneczniki.
        • dorrit Agazat!!! 28.04.05, 13:31
          Ja tez jestem z Lublina, a mieszkalam na Kalinie, niecale 10 min. piechota do
          targu... gdzie mieszkalas w Lublinie? Poza tym chodzilam do szkolki podst. nr
          37, LO na Czwartku, potem na KUL...
          Tez uwielbiam trifle, chociaz tu we Wloszech go nie mam, ale wspominam ten
          londynski... pycha... za to tutejszego tiramisù tez za granica nie uswiadczysz,
          chociaz bedzie mial te sama nazwe...
          No i na codzien rowniez nie odczuwam braku polskiego jedzenia, chyba, ze w Boze
          Narodzenie... za to w Polsce jadlabym non-stop ruskie pierogi, leniwe, bigos,
          grzybki w occie, sledzika... inne warunki, inne smaki...
          Pozdrawiam!
          • jagienkaa Re: Agazat!!! 28.04.05, 13:35
            ja już się nie mogę doczekać wyjazdu do włoch!!!!!! będę tylko jadła i jadła!!!
          • agazat Re: Agazat!!! 01.05.05, 11:16
            Dorrit, pochodze ze Starachowic w kieleckim (obecnie swietokrzyskie), w
            Lublinie mieszkalam przez 14 lat. Mialam na mysli targ przy Wilenskiej na LSM,
            wspaniale miejsce, ktorego mi tu bardzo brakuje. Targ tutaj co wtorek ... ech,
            szkoda gadac.
            Pozdrawiam
            Agnieszka
    • mgna Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 28.04.05, 14:18
      W naszym domu prowadzimy kuchnie bliskiego wschodu (np foul madamas, hommus,
      falafel, artichoke hearts, ras asfoor, sayadeyeh, kibbe Labanieh, mousaka,
      fetoush, halawat el tahin, shebsi, meloukhieh itd). Uzywam duzo przypraw,
      swierzych ziol, jarzyn i owocow. Od czasu do czasu (naogol kiedy Babi
      przyjedzie nas odwiedzic) mamy polskie dania: placki z jablkami, pierozki,
      zupki jarzynowe i kminkowe, golabki z suszonymi grzybami - same polskie
      smakolyki. Czasami gotujemy meksykanskie lub wloskie obiady. Przynajmniej dwa
      razy w tygodniu jadamy na obiad ryby (kingklip i salmon) i frutti di mare (np
      bay scallops).

      Kiedy chodzimy do restauracji to naogol na japonskie, thai lub contynentalne
      jedzenie. Ja nielubie hinduskiego i chinskiego jedzenia przygotowywanego w
      tutejszych restauracjach.

      Podczas ciazy czesto mialam slinke na kanapki z maslem i rzodkiewka. Niedobrze
      mi sie robilo na mysl o kukurydzy i chorowalam na zapach czosnku (choc czosnek
      uwielbiam).
    • basiadahl Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 28.04.05, 21:17

      krewetki, homary, raki... mniam mniam ( ale okrutne)
      • althea35 Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 28.04.05, 21:41
        A tak, krewetki i raki, uwielbiam!!!
      • mgna Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 29.04.05, 13:24
        Homar = lobster, tak? Paczac sie na lobsters, jedna mysl przychodzi mi do
        glowy: kto kolwiek poraz pierwszy wpadl na pomysl zjedzenia homara musial byc
        baaaardzo glodnym...
    • blum5 Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 29.04.05, 15:39
      ja jeszcze dodam ze my z mezem zawsze podrozujemy kulinarnie, bo gdziekolwiek
      na swiecie lub w kraju nie jestesmy to zawsze probujemy specjalow lokalnych,
      albo po prostu idziemy cos zjesc 'innego' i powiem wam ze troche juz
      sprobowalismy roznego jedzenia, ale najlepsze co jadlam ( i wspominam dobrze)
      byl obiadek w ......naleczowie (kolo lublina) w jakiejs restauracji palacowej w
      parku-(trudno nie trafic). tak dobrze przygotowanego jedzenia dluuuuuuugo potem
      nie jadlam, a byl to szpinak z jakims sosem i do tego zwyczajny kotlet z
      ziemniakami. polecam.
      a
    • farpakon farma 29.04.05, 17:04
      dziewczyny, jak znalezc taka farme w okolicy?
      jagienka, zazdroszcze ci, bo uwielbiam wloskie jedzenie. bylismy rok temu i stasznie sie obzeralismy, popijajac lokalnym winem!!
      a te wloskie lody!!!
      • mama5plus Re: farma 29.04.05, 18:51

        Asiu, masz na mysli PYO?
        Jesli tak to najlepiej chyba na yahoo uk.yahoo.com/
        wrzuc do wyszukiwarki PYO farm z dodatkiem nazwy hrabstwa np

        Albo wyjezdzajac gdzies w plener rozgladajcie sie za oznakowaniem PYO
    • farpakon Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 29.04.05, 17:07
      a od wczoraj chodzi za mna polska bulka kajzerka z maselkiem. moze byc z rzodkiewka. mniam...
      • jagienkaa Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 29.04.05, 17:09
        a ja sobie dzisiaj zrobiłam racuchy drożdżowe!smile)
        a co do Toskanii to wrócę chyba o 5 kg piękniejsza! Dominik uwielbia makarony,
        więc powinno być OK.
        • mgna Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 29.04.05, 18:38
          Jagienko, jesli przytyjesz we Wloszech (choc watpie ze bedzie na tobie widac)
          to razem bedziemy sie przez lato odchudzac. Ja podczas wakacji, lub konkretniej
          podczas Markowych wakacji tyje przy nim. On jak to mezczyzna je trzy razy
          dziennie pozadne posilki i ja staram sie jemu dotrzymac towarzystwa....i
          niestety tyje sad Ile razy ma wolne, tyle razy mowie ze nie bede jadala wraz z
          nim kazdego posilku...ale coz puppy face popatrzy sie na mnie lub jakims
          zakaskiem pokusi i ulegam....Dzisiaj chcac cos na wadze stracic wymaszerowalam
          wraz z Miloszkiem i Babi Dunham Massey, az stopy mi odpadaja. Hmmm...hmmm...tak
          skusilam sie na ich wysmienite lody, ALE! kupilam je tylko dla synka i Babi,
          choc od nich liznelam rum&raisin i truskawkowe (blush) ....

          Czy ogladalyscie wczoraj wieczorem "Super Size Me"? www.supersizeme.com az
          apetyt mi odjelo. Powinnam ten film miec na dvd i ile razy chec na lody lub
          czekolade mnie napadnie to powinnam kawalek tego filmu sobie ogladnac, zaraz
          apetyt odbierze (choc sama mysl o McDonald's jedzeniu tez apetyt odbiera). Moze
          powinnam na lodowce miec zdjecie Mc-burger'a i zdjecie jakiegos Mc-fan'a?
          • dorrit Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 02.05.05, 13:10
            Ja jednak mysle, ze Jagienko nie przytyjesz... przynajmniej ja tylam tylko w UK
            i w USA, a we Wloszech chudlam, mimo, ze apetyt zawsze mi dopisywal. Jedzenie i
            sposob jedzenia sa tu raczej zdrowsze...
            • rozyczko Re: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie? 02.05.05, 19:43
              To dziwne , bo ja w UK schudlam smile Ale duzo wiecej tu chodze.
    • jagienkaa OT - butternut squash 03.05.05, 19:15
      pamiętacie, był kiedyś taki wątek o butternut squash i nie mogę go znaleźć? co
      robicie z tej gruchy?!wink kupiłam no i się pytam was zanim będę szperać w necie.
      PS co do odchudzania - ja tyję tylko w Polsce bo jem bardziej z łakomstwa niż z
      potrzeby...chciałabym schudnąć 5kg, ale obojętnie co robię to nic - może już
      tak mam?! na siłownię chodziłam 10 m-cy i nic! zawsze mam tę samą prawie wagę +-
      2kg.
      • mgna Re: OT - butternut squash 03.05.05, 19:45
        Z butternut squash mozesz zrobic zupe, mozesz na grillu podpiec (i podawac z
        innymi wazywami z grilla), lub tak jak ziemniaki ugotowac i zrobic z niego
        puree.

        Lubisz Indian jedzenie, tak? Tutaj jest przepis na Curry ZUPE:
        1 butternut squash, 1 minced onion, 1 tsp. butter, 2 c. vegetable stock, 4 c.
        water, 1 tsp. curry powder, salt and pepper.
        Cut squash into chunks. In water, boil butternut squash and onion about 25
        minutes. Put through blender and puree. Put back on stove and add rest of
        ingredients. Simmer until heated through.

        Lub czasochlony chowder:
        2 cups butternut squash, 1 cup of sweet potato, 1 cup of carrots. All peeled,
        diced, and steamed until soft. 3 cups water (including water left -over from
        steaming the veg). 1/2 cup red bell pepper, 1/2 cup of onion; both diced. 2ts
        sea salt. 1 1/2ts minced garlic. 1 1/2ts basil, 3/4 ts rosemary, 1/2 ts thyme.
        All herbs chopped. 2 ts sesame oil or olive oil. 1/2 cup celery, 1/2 cup green
        bell pepper or zucchini. Both diced. 1/4 ts paprika.
        Blend the squash, sweet potatoes and carrots with the water until smooth and
        set aside. Saute the red bell pepper, onion, salt, garlic, basil, rosemary,
        thyme in the oil over medium heat for 5 minutes. Now add the remaining
        ingredients and saute for another 5 minutes. Add the pureed vegetable mixture,
        cook for another 5 to 10 minutes, and serve hot.
        • mgna Re: OT - butternut squash 03.05.05, 21:13
          Zapomnialam napisaz ze do butternut squash pasuja jablka, groszki, pomarancze,
          sherry, maslo, seler, sery, cinnamon, orzechy (pecans lub np moje ulubione pine
          nuts), rosemary, sage i curry. Inne przepisy:

          1 butternut squash and olive oil
          Cut the squash in half lengthways, remove pips and pith, place cut side down on
          an oiled tin and roast at 350F for about 45 minutes, or until soft. Then just
          spoon the flesh out of the shell.

          3 cups cubed peeled butternut squash, 1 tablespoon brown sugar, 2 1/2 ts olive
          oil, 1 ts salt, 1/2 ts black pepper, 8 shallots, peeled and halved
          lengthwise.
          Preheat oven to 350. Combine ingredients in bowl. Pour into a lightly sprayed
          jellyroll pan. Bake at 350 for 20 minutes or until tender, stirring
          occasionally.

          Smacznego smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka