Dodaj do ulubionych

krzeselko samochodowe

24.05.05, 14:38
drogie mamy jak rozwiazujecie problem braku siodelka samochodowego jak
lecicie do polski w odwiedziny i korzystacie z samochodu??nie mam pojecia czy
mozna gdzies wypozyczyc??mam dylemat lece na miesiac,mlody ma 16m-cy i raczej
musi byc usadowiony w krzeselku podczas jazdy...prosze pomozcie.jade na dolny
slask.
Obserwuj wątek
    • jaleo Re: krzeselko samochodowe 24.05.05, 15:08
      Ja krzeselko owijam w folie i nadaje na bagaz.
      • rozyczko Re: krzeselko samochodowe 24.05.05, 15:19
        ja nigdy nie bralam fotelika. Na lotnisko zawsze przyjezdzal po nas ktos z
        rodziny i oni przywozili ze soba krzeselko. Najpierw bylo pozyczane od znajomych
        (na podroz), a potem dziadkowie kupili nowy fotelik dla mojej Oli, bo i tak
        bratowa byla w ciazy.
        • jagienkaa Re: krzeselko samochodowe 24.05.05, 15:36
          na początku pożyczałam fotelik, ale zawsze był z tym jakiś kłopot (raz fotelik
          pojechał do Niemiec bo chłopak mojej siostry go nie zauważył w aucie!). Moja
          mama się wkurzyła i kupiła własny, taki ze steropianu, za 200zł. Wiem że nie
          jest to najbezpieczniejszy fotelik, ale atesty ma, a mojej mamy (ani mnie)nie
          stać na kupno takiego za 600zł.
          • edytais Re: krzeselko samochodowe 24.05.05, 17:52
            Pierwszy raz jak pojechalam to pozyczylismy na sama podroz z lotniska (3-4
            godziny) bo mialam zamiar pozniej kupic w Polsce. Okazalo sie, ze foteliki sa
            strasznie drogie i gorszej jakosci, jak jagienkaa pisze ze steropianu za 200zl.
            Za ta samo cene w USA kupie normalne plastikowe krzeselko w Walmarcie.
            Nastepnym raze zabralam jako bagaz. Jesli mialabym do Polski jezdzic co rok to
            bym po prostu tam juz zostawila. Nasze krzeselko kosztowalo cos kolo $50-60,
            wiec nieporownanie taniej niz nawet takie steropianowe i nasze walmartowe bym w
            Polsce zostawila, zeby za kazdym razem nie zabierac jako bagaz.
            Jesli jednak chcesz wozic to proponowalabym zainwestowanie $10-$30 w pokrowiec.
            Ja kupilam jeden na ebay za $10 z wysylka. Material jest bardzo gruby i
            ochroni krzeselko. Ja tez bralam w ostatnia podroz podwojny wozek dla dzieci.
            Pokrowiec na to byl strasznie drogi, wiec sama uszylam z materialu. Wozek
            odebralam po locie w oplakanym stanie, worek z dziurami oraz pochlastany czyms
            ostrym i material wozka tez pociety! Pokrowce na krzeselka tez swoje przeszly,
            ale material byl na tyle mocny, ze bez dziur i krzeselka nie byly uszkodzone.
            Linie lotnicze kazaly podpisac papierek, ze zwolnione sa od opowiedzialnosci za
            szkody przed lotem, wiec niestety odszkodowania za wozek nie dostalam.
            • edytkus Re: krzeselko samochodowe 25.05.05, 00:28
              edytais napisała:

              >
              > Linie lotnicze kazaly podpisac papierek, ze zwolnione sa od opowiedzialnosci za
              > szkody przed lotem, wiec niestety odszkodowania za wozek nie dostalam.

              A to ci dopiero, na jakiej podstawie? Ja bym sie klocila i tak! Jakie to linie byly?
              • edytais Re: krzeselko samochodowe 25.05.05, 04:14
                Southwestern Airlines. Bilety z Indiany do Kalifornii byly syper tanie. Za nas
                4ro zaplacilismy cos kolo $500. Nie brali odpowiedzialnosci za wozki i
                krzeselka, jedynie za walizki.
                • dorrit Re: krzeselko samochodowe 25.05.05, 10:13
                  Ja tez wlasnie myslalam, co z krzeselkami. Bede leciec z dwojka trzylatkow -
                  chyba przypne ich pasami na tylnym siedzeniu samochodu i juz; probowalam tutaj
                  w naszym samochodzie - pasy "trzymaja" ich dobrze, dzieci sa juz spore, waza
                  ponad 16 kg...
                  • kash0303 Re: krzeselko samochodowe 25.05.05, 11:24
                    A ja wlasnie lecialam z UK (Lufthansa z przesiadka w Monachium) do Polski i
                    zabralam wozek podwojny (bez pokrowca i jeszcze z przyczepiana budka) + fotelik
                    dla malego (bo wiekszy dla Oli juz sobie kiedys do Polski przywiozlam i zostal
                    u Dziadkow). Wozek za kazdym razem dostalam z powrotem przy wyjsciu z samolotu.
                    Fotelik lecial bez pokrowca i dolecial w takim stanie w jakim go nadalam.

                    Najlepiej spytaj linie lotnicze czy oprocz wozka mozesz takze zabrac fotelik i
                    wtedy zabierz wlasny (albo kup jakis tani uzywany i zawiez go do Polski i tam
                    juz sobie trzymaj na przyszle wizyty).

                    pzdrfka

                    Kasia
    • agcyb Re: krzeselko samochodowe 25.05.05, 12:45
      A jakies dobre i niedrogie krzeselka zeby zabrac do Polski i tam zostawic
      mozecie polecic? Do kupienia w UK.
      Pozdrawiam

      AGnieszka
    • viola240104 Re: krzeselko samochodowe 26.05.05, 13:34
      jeszcze mam taki pomysl.mozna poszukac krzeselka na allegro(odp.ebay-
      u.www.allegro.pl,ewentualnie z okolic w ktore jezdzimy do polski i takowe przez
      allegro kupic troche taniej i duzo latwiej niz wiezc jakies stad albo biegac po
      sklepach w polsce.wlasnie rozwazam ta opcje badz nadanie fotelika jako bagaz na
      lotnisku.dzieki za opinie pozdrawiam viola x x x
      • jagienkaa Re: krzeselko samochodowe 26.05.05, 13:36
        co do używanych fotelików to zawsze wszędzie piszą żeby nie kupować, bo nigdy
        nie wiadomo czy w środku nie jest pęknięte czy uszkodzone.
    • kasia799 Re: krzeselko samochodowe 26.05.05, 14:56
      edytais napisala:

      >Ja tez bralam w ostatnia podroz podwojny wozek dla dzieci.
      Pokrowiec na to byl strasznie drogi, wiec sama uszylam z materialu. Wozek
      odebralam po locie w oplakanym stanie, worek z dziurami oraz pochlastany czyms
      ostrym i material wozka tez pociety! Pokrowce na krzeselka tez swoje przeszly,
      ale material byl na tyle mocny, ze bez dziur i krzeselka nie byly uszkodzone.
      Linie lotnicze kazaly podpisac papierek, ze zwolnione sa od opowiedzialnosci za
      szkody przed lotem, wiec niestety odszkodowania za wozek nie dostalam.


      Kurcze dziewczyny troche mnie przestraszylyscie z tymi uszkodzeniami w czasie
      lotu
      Za m-c wybieram sie do Polski (pierwszy raz od ponad 1,5 roku hurra!!!) no i
      teraz boje sie o ten wozek
      Lot trwa niecale 2 godz wiec to nie to samo co z USA (dluzej sie leci, wiecej
      okazji na uszkodzenia smile)
      Z tego co pamietam z serialu Airline to obsluga lotniska pakowala wozki w jakas
      folie. Nie mam zadnego pokrowca ani maszyny do szycia wink

      Napiszcie jakie mialyscie doswiadczenia
      Aha i o tych pasazerach tanich linii lotniczych, ze sa pijani i pchaja sie po
      odbior bagazu, ze nawet na male dzieci nie uwazaja.
      Na prawde jest tak zle???
      Lece z Londynu do Berlina easyjet wiec moze nie bedzie tak duzo Polakow.
      Pozdrawiam
      • jagienkaa Re: krzeselko samochodowe 26.05.05, 15:23
        hej,
        latam regularnie z wózkiem od...no, 2.5 roku. I zdarzyło się tylko RAZ że mi
        popsuto wózek (który zresztą mój mąz zaprawił a Lufthansa mi zwróciła
        50funtów). Więc tym się nie martwsmile zepsute wózki się rzadko zdarzają,
        zwłaszcza na tak krótkich trasach.
        Powiem Ci że owszem uważam że ludzie często są nawaleni i nieuprzejmi ale tylko
        raz się zdarzyło że mnie ktoś popchnął a zwykle to właśnie Polacy mi pomagają.
        Z tym że zasada jest u 80% pasażerów: szybko, szybko. Jakby im samolot miał
        uciec. I po prostu się nauczyłam uciekać od tłumów, a przy odbiorze bagażu
        trzymać się z innymi mamami czy koło starszych ludzi, wtedy się mniej pchająwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka