caligirl
03.06.05, 17:04
Trafilam na to forum przypadkiem i widze ze kilka osob pyta tutaj czy powinni
wrocic do Polski czy nie. Nie wielu z Was poczynilo ten krok wiec trudno sie
na ten temat wypowiadac, wiec moze wypowiem si JA pniewaz wypowiem sie z
doswiadcznia. Po 13 latach pobytu w slonecznjej Kalifornii wrocilam do tej
wstretnej i zapyzialej Polski. Napewno teraz wielu z Was klaszcze w rece i
sadzi ze napewno tak pisze bo zaluje tego powrotu. Wcale tak nie jest i nie
wrocilam dlatego ze nie dawalam sobie tam rady tylko z pewnie jak dla
niektorych z Was z blachych powodow. Wyjechalam majac 12 lat a wrocilam majac
25. Skonczylam tam high school i college (uniwersytet). Po studiach zaczelam
pracowac i robilam to AZ 3 lata. Acha zeby nie bylo obywatelswo tez mam.
Prace mialam dosc dobra jak na moj wiek ale stwierdzilam ze to nie dla mnie:
1.Wyobrazenie tego ze dom na meksykowie w Kalifornii kosztuje 500 tys baksow
przerazilo mnie. Mortgage musialbym splacac do konca zycia!Ale chyba bardziej
przeraza mnie cena.Oczywisce dom musi byc w suburbs z daleka od miasta bo tam
troche taniej.
2.Urlop: mianowicie to ze zarabiam konkretna kase a nie moge pojechac sobie
na wakacje bo mam 11 dni urlopu z czego 5 to sick days. Przeciez to jakas
paranoja.Kasa jest a odpoczynku zero. Z kazdym rokiem pracy dostajesz jeden
dodatkowy dzien tylko oczywiscie musisz w tej samej firmie pracowac bo nie
daj Bopze zmienisz prace to wracasz do tego samego. A jak wszyscy dobrze
wiemy w USA prace mozna i wiekoszc to robi dosc czesto.
3.Stale podrozowanie. Do kosciola 20 mil do pracy 50 mil no i oczywisce ten
korek. Wiec trzeba sobie kupic fajny samochod zeby przynajmniej bylo
wygodnie. Ale po jakims czasie to nawet ten fajny samochod bokiem wylazi i
sie na niego patrzec nie chce.Caly czas sie jezdzi a tylek rosnie bo przeciez
nawet jak sie ma czas to po tych wyprawach nawet nie chce sie isc do gym.Z
checia komunikacja miejska ale jezeli ona juz jest to musialbym wstawac o 4
rano zeby dotrzec do pracy na 8 bo autobus jedzie raz na godzine.
Przyjechalam do Polski i tez nie jest tak jakbym myslala ale moje glowne
punkty nie zadowlonie z zycie wyeliminowalam. Nie sadze ze trzeba miec dom z
ogordkiem bo mi sie w nim nie bedzie chialo po robocie i przemierzeniu setki
mil do pracy robic. Mieszkanie w dobrej dzielnicy kosztuje duzo duzo mniej.
Mieszkajac w miescie ide sobie piesza lub podjezdzam tramwajem i nie musze
sie wszedzie pchac samochodem a urlopu na poczatek dostaje 20 dni i zalezy to
od stazu pracy wiec moge liczyc tylko na wiecej.
Kilka rzeczy ktore w polsce mnie doprowadzaja do szlau to
naprzyklad „biurwy”, zeby cos zalatwic trzeba miec cierpliwosc a ja jej nie
mam ale jakos daje rade. Ale napewno wszyscy z Was kiedys w USA chcieli miec
prawo jazdy i byli w DMV. Wieksze buiorkracji niz tamta nie widzialam.
Pozatym wszystko tam toczy sie w spowolnionym tempie bo zanim gruba murzynka
ruszy tylek to juz godzina mija. Rok temu bylam w DMV i dwa dni po 4 godziny
tam spedzilam.
Zla sluzba zdrowia w Polsce? Problem rozwiazuje tak ze wykupuje sobie
prywatne ubezpiecznie ktore nie kosztuje mnie wiecej niz 200 zl i chodze do
prywatnego lekarza i kliniki ile zechce. To jest tak samo jakby wykupic
ubezpieczenie w „blue cross” lub „kaiser”.
Przez ostanie 3 lata nigdy mnie nikt nie napadl ani nie okradl a bedac w
KAlifornii wlamali mi sie do garazu i ukradli radio z samochodu wiec jak
narazie nic na ten temat w Polsce nie moge powiedziec.
Jestem otwarta na wszystkie komentarze pozytywne i negatywne. Bardziej
negatywnych niz od mojego ojca napewno nie uslysze bo on jest bardzo wrogo
nastawiony na Polske nawet nie wiem z jakiego powodu. Moge nawet stwierdzic
ze jak czegos nie moge zalatwic lub noga mi sie podwija w Polsce to odczuwa
satysfakcje ze moze powiedziec: „ a nie mowilem ci, po co do tego syfu
jechalas?”
Jezeli chodzi o prace to nigdy nie mialam problemu. od 3 lat ucze
angielskiego i to nie dlatego ze nie moge znalezc innej pracy, ale uczenie
jest dobrze platne i moge powiedziec ze mam wolny zawod. Znajomych
bezrobotnych nie mam. Ostanio moja przyjaciolka po miesiacu poszukiwan
dostala bardzo dobra prace a znajomy dobra prace po 2 tygodniach.
Nie jestem tchorzem rade dawalam w USA i daje rade tutaj. Czuje sie o tyle
bezpiecznie ze jezeli tutaj mi sie znudzi to moge wrocic i isc do pracy bez
problemow. Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma.....