jezyk

09.08.05, 19:17
dziewczyny troche jestem ciekawa jak to jest z Waszymi dziecimi ( tymi malymi)
ja mowie prawie zawsze do mojej coreczki po polsku , ona ma 21 miesiecy i
calkiem ladnie juz mowi ale ....po angielsku .Zastanawia mnie jak to sie stal
bylam pewna za zacznie mowic po polsku wszystko rozumie ale mowi po angielsku
( maz rozmawia z nia po angielsku ale w porownaniu z tym ile czasu spedza ze
mna ...) czytamy tez duzo po polsku bajki oglada po angielsku ( baby
einstein )ja to wyglada u was
Edyta
    • kulju Re: jezyk 09.08.05, 19:47
      Adam dopiero zaczyna mowic - pierwsze wyrazy wink i sa na szczescie po polsku. Ale
      moj maz tez sie przestawil na polski smile)) tzn. zamiast ball mowi pilka, chcesz
      woda, chodz do taty, dobranoc i takie tam proste zwroty. Dla nas wazniejsze
      bylo, zeby Adas nauczyl sie polskiego, wiec maz mnie w tym wspiera jak moze.
      Adam odroznia angielski od polskiego, bo z polskimi ksiazkami przychodzi do
      mnie, a z angielskimi do meza. Do tej pory ksiazki angielskie, jesli to nie byly
      wiersze, albo rymowanki (wtedy czytalam po angielsku) to tlumaczylam na polski.
      I widze, ze synek duzo wiecej rozumie po polsku niz po angielsku. Mysle, ze
      dopoki nie pojdzie do przedszkola/szkoly to tak zostanie, zwlaszcza, ze co roku
      jezdzimy na wakacje do dziadkow i co i rusz ktos z Polski nas odwiedza (rodzina,
      przyjaciele).
      Poza tym Adas oglada na DVD Uszatka, Misia Koralgola, Kota Filemona i inne
      polskie filmy a telewizji w domu nie mamy.
      Ja na Twoim miejscu pytalabym corcie po polsku i wymagala polskiej odpowiedzi.
      To chyba krytyczny moment, bo jak pisalas niedlugo idzie do daycare...wiec wtedy
      to zupelnie przestawi sie na angielski.
      Nie mowi nic po polsku??
      Pozdr,
      Magda
      • edytaon Re: jezyk 09.08.05, 20:08
        nie nie mowi nic ale rozumie wszystko , Magda gdzie kupilas polski bajki
        chetnie bym tez kupila dla Ali, jedziemy na swieta do Polski wiec tam cos sobie
        kupie ale moze mozna gdzies kupic polskie bajki na DVD w Toronto.Alicja od
        Stycznia 2006 bedzie chodzila dwa razy w tygodniu na 2,5 godziny do nursery
        school. Chce zeby miala kontakt z dziecimi a ja tym sposobem bede miala ten
        czas dla siebie zeby sie troche pouczyc.
        pozdrowienia
        Edyta
        • mrufkaa Re: jezyk 09.08.05, 21:00
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=22655183&a=27117463
        • kulju polskie plyty 10.08.05, 20:40
          Plyty kupowalam w merlinie, albo ostatnio na allegro.
          Kup przez internet i popros rodzicow, zeby Ci wyslali - mi wysylali bez opakowan.
          Teraz kupilam jeszcze Plastusiowy Pamietnik, Pszczolke Maje i kilka nowych.
          Gdybym mogla przegrac, to bym Ci przegrala, ale niestety nie mam takiej mozliwosci.
          Wiem ze DVD sa tez w slepie Gazeta w polskiej dzielnicy, ale nie wiem jaki jest
          wybor i mysle, ze taniej bedzie z zakupem w Polsce i przeslaniem.
          Tylko wybierz takie bajki gdzie mowia, a wiec nie Krecika czy Reksia. W
          zaczarowanym olowku tez nie ma dialogow, w Bolku i Lolku tez nie (poza WIELKA
          PODROZ BOLKA I LOLKA i i chyba BOLEK I LOLEK NA DZIKIM ZACHODZIE ma tez teksty)
          Ja polecam:
          Przygody Misia Colargola
          3 DVD Misia Uszatka
          Pszczolka Maja - sa tez chyba 3 plyty
          Kot Filemon - 2 plyty (Poczekaj Bonifacy, Jak pies z kotem)
          Koziolek Matolek- my mamy 2 plyty
          Muminki, ale to jest chyba VCD
          Pewnie jest jeszcze sporo wiecej, moze jeszcze inni cos podpowiedza,
          Pozdr,
          Magda
          • edytaon Re: polskie plyty 10.08.05, 20:51
            dziekuje Magda,
            poprosze siostrzyczki zeby sie rozejzaly i przysly mi cos z tego co polecasz
            pozdrowienia
            Edyta
        • ma.pi Re: jezyk 11.08.05, 16:48
          Polskie ksiazki dla dzieci mozna kupic rowniez w Toronto lub Mississauga. Sa
          polskie ksiegarnie. I biblioteki tez maja polskie ksiazki. Zajzyj do swojej
          moze cos znajdziesz, albo powiedza Ci w ktorej najblizeszej mozna dostac.

          Pozdr.
    • pati.zop78 Re: jezyk 10.08.05, 02:40
      a href= "https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12142" rel="nofollow">Mamy dziecidwujezycznych
    • kingamamaemilki podobnie jak u Ciebie, 10.08.05, 05:28
      ale rozmawialam z lekarzem, bo podobna te dzieci nasze dwujezyczne maja mowic
      troche pozniej, ze wzgledu na ilosc jezykow, ale poradzil dizecko wysylac do
      Polski w wieku 5-6 lat n lato, aby "zanozyc" w jezyku i wtedy lapia gramatyke
      poprawna i beda mowic poprawnie. (no mniejmy nadizeje, ze lepiej niz ja
      pisze, smile).
      Na razie ja do Emilki po polsku, tatus po angielsku, ale tez stara sie sam
      uczyc, i mowic do niej po polsku (chodz, chodz; jedz, mniam, lala zamiast doll,
      idziemy spac). Emilka bedzie jezdzic do Polski co roku na wakacje. Ksiazki ma
      polskie i angielskie, bajki Baby Einstein, ale mam zamiar zrobic spore akupy w
      Polsce.
      Zobaczymy jak to wyjdzie.smile.
      W tej chwili staram sie do niej mowic po polsku czy tata jest w domu czy nie.

      pozdrawiam,
      Kinga
      a tu Emilka:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27386938&a=27386938
      • pati.zop78 Re: podobnie jak u Ciebie, 10.08.05, 13:38
        a ja wysylam meza od wrzesnia na nauke polskiego smile bo z moim bratem to oboje
        tylko migowy szlifuja.
        ja sie chyba na urdu zapisze i moze w koncu na angielski, bo sie za bardzo
        uwstecznilam
        • mrufkaa Re: podobnie jak u Ciebie, 10.08.05, 23:43
          ja mam juz od ponad roku cd z kursem perskiego i jeszcze ani razu tego nie
          odpalilam... wstyd... No, za to moja tesciowa coraz wiecej mowi po angielsku,
          ona ma czassmile ma duze dziecismile
          A Julka dzisiaj do agozdzikowego Mati powiedziala przy mnie "tox!"
          (=naughty) smile)))) No Tata zaczyna zdobywac palme pierwszenstwa w imponowaniu
          Malej, mam nadzieje, ze to sie obroci na korzysc jego jezyka....
          • pati.zop78 Re: podobnie jak u Ciebie, 11.08.05, 16:53
            ja mialam ksiazke do urdu. z kasetami. zajrzalam 2 razy smile w koncu pozyczylam
            kolezance.
    • edytkus Re: jezyk 11.08.05, 09:27
      U nas podobnie, ja bylam z dzieckim praktycznie non stop, prezentowalam jej polskie bajki, ksiazki,
      piosenki a wiekszosc slow i tak mowila po angielsku. Bylam pewna ze gdy pojdzie do przedszkola
      calkiem sie przestawi i... pomylilam sie wink Owszem, mowi bardzo duzo po angielsku poniewaz tak jest
      latwiej oraz ma wiekszy zasob slownictwa, ale stosuje czesto polska skladnie i gramatyke, uzywa coraz
      wiekszej ilosci polskich slow. Owszem wszystko razem wciaz miesza ale nie jest tak tragicznie
      (obrazek z kobylka: "mama look, pani konia" - mamo spojrz, pani kon).
      • jagienkaa Re: jezyk 11.08.05, 10:12
        Dominik, what's that? Little Mouse. A po polsku? Mouska. big_grin
        Dominik coraz więcej mówi po polsku, ale to się chyba skończy jak pójdzie do
        przedszkola we wrześniu.
        • edytkus Re: jezyk 11.08.05, 17:22
          jagienkaa napisała:

          > Dominik, what's that? Little Mouse. A po polsku? Mouska. big_grin


          Byly mojej siostry probowal kiedys zglebic tajniki jez. polskiego. Na przykladzie nazwisk siostra mu
          wytlumaczyla ze zenskie koncza sie na "ska" a meskie na "ski" i od tej pory sie zaczelo tlumaczenie na
          polski wink : suop - supinski, mickey - mikinski, W ogole chlopak byl udany, nauczyl sie paru zwrotow i
          prowadzil konwersacje po polsku pomimo ze nie mial pojecia o czym byly wink)
          • mgna Re: jezyk 11.08.05, 19:52
            Mojej kolezanki urwis z Babcia chodzil do SKLEP-IKU, wiec tak powstalo: MAM-
            IKU, TAT-IKU, BAB-IKU itd
    • mgna Re: jezyk 11.08.05, 20:08
      Poprostu corka moze wybierac jezyk ktory jest jej latwiejszym w wymowie, lub
      jezyk w ktorym slyszy swoich rodzicow sie porozumiewajacych.

      Moj synek tez wiecej mowi po angieslku niz po polsku. Rozumie w obuch jezykach.
      Dawniej bylo dla mnie bardzo waznym zeby synek mowil po polsku, ale po
      przeczytaniu jednej z wypowiedzi (chyba ebelliau) zmienilam zdanie. Waznym jest
      zeby dziecko znalo jezyk panstwa w ktorym mieszka, z ktorym bedzie najbardziej
      utozsamione i jezyk w ktorym najlatwiej jest sie porozumiec na swiecie. Jezyk
      matczyny bedzie rozumiec, i wladac nim zapewne jako tako bedzie, ale jesli w
      Polsce (najprawdopodobniej) nigdy nie zamieszka to poco jemu jest jego znac
      perfekcyjnie? Jesli jednak tam zamieszka to jego doszlifuje na miejscu. No coz
      ksiazek po polsku zapewne nie bedzie czytal, ale ja tez nie czytam. Poezje da
      sie czytac bez trudu. Ja z drogiej strony zdalam sobie sprawe ze kulawo uczylam
      mojego synka j. polskiego. Wmuszajac w sobie zeby mowic po polsku do synka moje
      braki uzupelnialam angielskimi wyrazami lub platalam koncowki polskich wyrazow.
      Jezyk sie tylko platal. Biegle mowie po angielsku, wiec jesli w danym momencie
      mysle po angieslku to do synka mowie po angielsku, jesli po polsku to mowie po
      polsku.

      Nie ma sie co martwic. Wychowujac dzieci za granica trzeba sie pogodzic z tym
      ze one nie bede nigdy polskie tak na 100%. Ja z kolei musze sie pogodzic z tym
      ze sama nie jestem na 100% nikim, wiec nie powinnam tego oczekiwac od mojego
      dziecka, ani nie powinnam na barkach nosic odpowiedzialnosci kontynuowania
      polskiego jezyka dla nastepnej generacji. Jest jeszcze nas dosc duzo na
      swiecie, wiec jezyk nie zaginie wink
      • kulju Re: jezyk 11.08.05, 20:41
        A ja jestem konserwatystka jesli chodzi o nauke jezyka polskiego mojego synka.
        Moja najblizsza rodzina jest w Polsce (a wiec babcia i dziadek Adasia, kuzyni,
        itd) wiec uwazam za bardzo wazna umiejetnosc komunikowania sie mojego malucha w
        jez. polskim. Mama mojego meza jest Niemka (maz urodzil sie w Kanadzie tuz po
        jej wyjezdzie z Niemiec) i nigdy nie uczyla swoich dzieci Niemieckiego. Zupelnie
        sie odciela od swoich korzeni. Pozniej chlopcy nie byli w stanie porozumiec sie
        z nikim z rodziny crying( Do tej pory moj maz zaluje, ze nie nauczyl sie
        niemieckiego (co teraz nadrabia).
        Nie wiem czy Kanada bedzie w przyszlosci domem dla mojego synka... A co jesli
        bedziemy chcieli wrocic do Polski? Nie wrocimy, bo dzieci nie beda znaly
        jezyka??! A moze Adam bedzie chcial w Polsce studiowac, lub znalezc w Polsce
        zone wink) Wydaje mi sie, ze warto wlozyc wysilek i uczyc dzieci polskiego - w tym
        wieku przychodzi im to przeciez naturalnie. To tylko od nas wymaga wiecej pracy
        i wysilku. My mamy w domu tysiace polskich ksiazek dla dzieci, DVD, CD, plyty
        winylowe, bajki do rzutnika wink) i inne roznosci po polsku.
        I zamierzam tez uczyc synka czytania i pisania po polsku. Nie wiem czy w
        przyszlosci bedzie czul sie Polakiem i bedzie chcial mieszkac w Polsce, ale ja
        przynajmiej ten wybor mu umozliwie.
        Pozdr
        • edytaon Re: jezyk 11.08.05, 21:18
          zgadzam sie z Magda,
          chce dac coreczke szanse wyboru w przyszlosci kim chce byc i gdzie chce
          mieszkac.Moi rodzice mieskaja w Polsce i nie znaja angielskiego nie chce
          doprowadzic do sytuacji ze moie dziecko nie bedzie moglo sie porozumiec z
          dziadkam. Inna sprawa ze ja uwielbiam literature czytam po angielsku ale takze
          po polsku ( polskich autorow)chce miec kiedys mozliwosc zarazenia mojego
          dziecka miloscia do literatury i moze to egoistyczne ale tym sposobem bede miec
          partnera do dyskusji no i ostatni argument ja jestem Polka i nie wyobrazam
          sobie ze moje dziecko nie bedzie mialo szansy porozmawiac w moim ojczystym
          jezyku lub pojsc zemna do teatru w Warszawie.
          pozdrowienia
          Edyta
          • mgna Re: jezyk 11.08.05, 21:41
            Inna sprawa ze ja uwielbiam literature czytam po angielsku ale takze
            > po polsku ( polskich autorow)chce miec kiedys mozliwosc zarazenia mojego
            > dziecka miloscia do literatury i moze to egoistyczne ale tym sposobem bede
            miec
            >
            > partnera do dyskusji no i ostatni argument ja jestem Polka i nie wyobrazam
            > sobie ze moje dziecko nie bedzie mialo szansy porozmawiac w moim ojczystym
            > jezyku lub pojsc zemna do teatru w Warszawie.

            to byl jeden z powodow dla ktorego ja upartliwie uczylam synka mowic po polsku
            (drogi to to zeby j. polski przeszedl do nastepnej generacji), ale ja nie
            wychowana w Polsce, majaca bardzo malo rodziny tam stwierdzilam ze synek tak
            czy siak po polsku bedzie rozumial, jego wakacje w Polsce podszkola jego zasob
            slow, Babcia do niego wiecej po polsku mowi, prawie wszyscy w rodzinie mowia po
            angielsku...ja nadal do niego po poslku bede mowic (im wiecej jezykow sie zna
            tym lepiej) ale jesli na jakis temat bedzie mi wygodniej rozmawiac po angielksu
            to nie bede sie pocic i ze slowniczkiem w rece tlumaczyc na polski tylko po to
            zeby synek mial perfekcyjny polski...kiedy ja sama nie mam! Poluzowalam sie na
            ten temat. To czy synek bedzie wladal polskim jako rodowity Polak czy nie nie
            jest juz kwestia smierci i zycia.

            Pediatra raz mi powiedziala ze jest cennym aby matka rozmawiala z dzieckiem w
            jakim jezyku jest jej wygodnie, czyli naogol w jezyku z jej dziecinstwa jesli
            owy dobrze pamieta.

            Ja oczywiscie lubie czytac synkowi polskie wiersze ktore ja pamietam z
            dziecinstwa i lubie z nim ogladac "Dobranocki" ktore ja ogladalam. Jednak dla
            mnie wazniejszym jest zebysmy sie rozumieli i umieli porozumiec niz zeby synek
            mowil po polsku perfekcyknie...

            Dobra ksiazka i film do przeczytania/obejrzenia na temat imigrancyjnych rodzin
            i przepasci pomiedzy pokoleniami tych przybylych imigrantow a ich dziecmi i
            wnukami urodzonymi na nowej ojczyznie jest "The Joy Luck Club."

            www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0804106304/002-0603962-6930438?v=glance
    • monika_dbn Re: jezyk 22.08.05, 11:39
      Dokladnie tak samo z moja mala ! Mowie do niej po polsku a ona tylko po
      angielsku.Ale powiedziano mi ze nie szkodzi ,ze mam sie nie przejmowac.Starsza
      corka(4) nie mowi po polsku bo przestalam do niej mowic tym jezykiem poniewaz
      sie zniechecilam jej odpowiedziami po ang.Teraz staram sie to "odrobic" !!
      Monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja