Dodaj do ulubionych

Ostatni bastion. [Psie mysli cz. 4]

24.08.02, 19:30
Nieslychanie goraco-meczaca pogoda ostatnich miesiecy umozliwila mi dokonanie
kolejnego odkrycia, na polu badawczym segmentu THIO (patrz. cz 2). Piekielnie
cieply miesiac lipiec wymusil na mnie zaniechanie zwyczaju przyodziewanie sie
w nawet najbardziej zwiewne okrycie wierzchnie zwane rowniez marynarka.
Poczatkowo bardzo nieufnie przemykalem sie kuluarami powierzchni biurowej aby
zaszyc sie w zaciszu przydzielonej mi przestrzeni pracowniczej dla ukrycia
mojego nagiego wstydu. Po pewnym czasie odkrylem jednak ze marynarka, to
kolejny fetysz powstaly dla potrzeb odzialywania seksulanego, ktorym pogardza
kazdy osobnik-czlonek segmentu THIO. Zwroc drogi czytelniku uwage na fakt iz
samiec pozabwiony tego rekwizytu, czuje sie obowiazany swoj wyglad w jakis
sposob ulepdszyc, poprzez roznorakie zabiegi. Poczynajac od zakasywania
rekawow a konczac na odpinaniu guzikow i ekspozycji owlosienia piersiowego.
Wspomniane dzialanie jednozancznie wskazuja na poczucie winy i zagubienia,
spowodowane brakiem tarczy osobowosci, jakim jest marynarka. Z obserwacji
moich wnioskuje ze seksualnej rola marynarki dorownac moze jedynie zadaniu
jakie spelnia w tancu godowym pasek. Pasek szanoni panstwo juz dawno zatracil
swa pierwotna funkcje podtrzymujaca. Obecnie jego jedynym celem jest nadanie
pewnosci sibie samcowi, dzielac jego postac stanowczo na dwie wyraziste
czesci. Posadajace niewatpliwe oddzialywanie zmyslowe. Oczywiscie nie
podnosze tutej kwasti, osobnikow, ktorzy ciagle holduja zaszlemu zastosowaniu
paska, bowiem wynika ona z infantlizmu rzeczonych, ktorym ciagle sie zdaje ze
nalezy (jak w dziecinstwie) zakupic odzienie pozwalajace na pomieszczenie
przyslych nadadatkow ciala. Obserwacje te pozwolily mi wyodrebnic kolejnej
ceche segmentu THIO. Mianowicie calkowite odrzucenie instytucji pask oraz
marynarki, jako nikoniecznego rekwizytu rytualow godowych.
Z powazaniem
Giermo Gidroz.
Obserwuj wątek
    • Gość: dorota pasek, marynarka, a co z IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 21:44
      krawatem? Jaka jest rola krawata? Co symbolizuje krawat?
      • Gość: jot-23 Re: pasek, marynarka, a co z IP: *.dyn.optonline.net 24.08.02, 23:15
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > krawatem? Jaka jest rola krawata? Co symbolizuje krawat?

        krawat oczywiscie, przez swoja frontalna ekspozycje i wydluzony smukly
        ksztalt, ma za zadanie tuszowanie tuszy. bez marynakowcy, bez tuszy, aby
        wykazac swoja elitarnosc nad grubasami okrywajacymi swoj wstyd, arogancko
        wsadzaja krawat pod koszule, miedzy pierwszym a drugim guzikiem od gory.
        • aniutek Re: pasek, marynarka, a co z 25.08.02, 02:19
          hmmm a jak wytlumaczyc noszenie czapki z daszkiem ale abarot- tzn daszek z tylu ?
          wybitne okazy nakladaja na to wszystko ciemne okulary zsuniete na czolo.........
          • Gość: --Michal czapka z daszkiem. IP: *.client.attbi.com 25.08.02, 04:04
            aniutek napisała:

            > hmmm a jak wytlumaczyc noszenie czapki z daszkiem ale
            abarot- tzn daszek z tyl
            > u ?
            > wybitne okazy nakladaja na to wszystko ciemne okulary
            zsuniete na czolo........
            > .

            Wszelkie nakrycia glowy przywodza na mysl problem z
            lysieniem, lecz sprwa nie jest jednoznaczna. Moze im
            zwyczajnie zimno w glowe. Okulary na czubku czapki moga
            sugerowac ze osobnik dany chce dac do zrozumienia plci
            przeciwnej, iz moglby zakryc swe oczy lecz tego nie
            czyni. Co sugeruje szcze rosc i otwartosc. Jednak
            zachowania w/w nie mieszcze sie w charakterystyce
            osobnikow, ktorzy mnie interesuje najbardziej (THIO), i
            nie poswiecam im zbyt wiele uwagi.
          • leosia Czapka z daszkiem 25.08.02, 04:14
            Biali - nosza czapke daszkiem do przodu, bo :
            - oslania od slonca
            - bo tak nosza wszyscy (tzn . my biali)

            ini - tzn niedorostki chca szpanowac - jednoczesnie chca byc inni
            - nosza do tylu daszek

            murzyni tez chca byc takie madre jak biali - ale sa przecie innego koloru.
            i nie beda papugowac po bialych
            - nosza czapki ale daszek ma byc z boku

            meksykanie i inna kolorowa gromada, tez chce byc taka jak te bielasy i nosza
            (nie czapke) ale opaske z daszkiem. i znowu nie chca byc uwazani za bialych i
            chca sie wyroznic nosza opaske z daszkiem podniesionum do gory czyli odwrotnie
            niz by kto myslal
        • Gość: --Michal A krawat moi drodzy. IP: *.client.attbi.com 25.08.02, 04:11
          Mysle ze J dobrze sprawe naswietlil. Pozwole sobie tylko
          dodac ze choc podobnie jak czapka z daszkiem nie ma
          krawat wielkiego znaczenie w poczynaniach modelowego
          THIO, pelni on jedank bardzo wazna role w kolejnym
          stadium rozwoju samca, kiedy przezywa kryzys wieku
          sredniego. Krawat na tym etapie pelni najroznorodniejsze
          funkcje pomocnicze w wymyslnych zabawach eortycznych,
          ktorym sie mezczyzna w czasie kryzysu wieku sredniego
          oddaje z kochanka czy dwoma. Jak sie dowiaduje od moich
          uczonych kolegow, zabawy te sa bezposrednia funkcja
          koloru i szerokosci zwisu meskiego.
          Z powazaniem
          Giermo Gidroz.
    • Gość: marcee Re: Ostatni bastion. [Psie mysli cz. 4] IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 10:16
      mnie sie jednakowo podobaja panowie w marynarce jak i bez nich, pasek to
      elegancki dodatek dla mnie i milo zawiesic oko na tym, wiadomo ze ma sie fajne
      mysli wtedy, jakby sie go odpinalo i inne ....kiedy patzre n apasek od meskich
      spodni to zastanawiam sie tez jaki jest w dotyku...w ogole fajne mysli...

      z owlosieniem torsu to roznie bywa, moze dzialac odpychajaco...

      Krawat...cos w tym jest ze to jakby wabik dla oczu samicy....ale zabawy z
      krawatem w lozku??? ekscytujace???? ja takich nie znam, wiec to jakies zmylki
      sa i sciemy...Pewnie koledzy Pana Giermo Gidroz cos zmyslaja aby sie pochwalic
      swoim bujnym zyciem erotycznym i tym samym dodac blasku brawury w swoim zyciu w
      oczach kolegow ...

      teraz tez mi przyszedl do glowy przyklad z wlasnej autopsji, kiedy jeden z
      panow znanych mi na gruncie wylacznie zawodowym stosowal zzbawna taktyke
      lowiecka w ubiorze i fryzurze, a mianowicie ubieral sie w eleganckie
      szaroscie i welny a brodke farbowal na bialo, ale tylko POŁOWĘ tej
      brodki...wygladalo to upiornie dla mnie i dziwacznie no ale zapadal gleboko w
      oko i zwracal uwage na siebie ....ha ha ha ))))) i budzil np w moich
      klasyzcnych zmyslach poczucie ...czegos dziwnego ...dreszczyk nieokreslony w
      sumie na NIE ale zwracal uwage na siebie ...swoja droga te dziwazcnosc zarostu
      niwelowal klutura osobista oraz inteligencja i wyksztalceniem...po co on to
      robil skoro mial inne atuty o wiele lepsze w reku niz ta brodka ?????

      ale tekst pana Giermo Gidroz zaintrygowal mnie do checi postawienia troche
      innych pytan.

      Tzn. gdyby panowie zechcieli sie wypowiedziec ale serio czy wywieraja wplych
      na ubior swoich kobiet ??? Jesli tak to jaki? Czy kupuja jakies ciuchy?
      Niekoniecznie mam na mysli bielizne.

      ja np. kiedys bylam proszona do pzrefarbowania wlosow na blond i zapinania ich
      w specyfizcny sposob w tyle glowy....

      Chetnie tez bym przeczytala o doswiadczeniach pan w tej materii, tzn czy ich
      partnerzy wywieraja nacisk na ich ubior i jaki konkretnie...
      • Gość: --Michal Sprawa krawata. [Wykolejony watek] IP: *.client.attbi.com 25.08.02, 18:43
        Watek znowu sie nam wykoleil, mnie moi mili chodzilo o obserwacje nastepujaca:
        Samiec, ktory absolutnie poddal poscig za plcia przeciwna zrzuca dobrowolnie
        okowy w postaci paska i marynarki, jest to swoista manifestacja calkowitej
        pogardy wobec demona burzy chormonalnej. A Wy, szanowni zebrani ciagniecie w
        przeciwna strone, z upartoscia mula! Pomimo glebokiej niecheci zadresuje jednak
        te kwestie.

        Alternacja wygladu, o ktora zapytuje marcee jest operacja szalenie
        niebezpieczna! Dla poparcia tej tezy pozwole sobie przytoczyc przyklad z
        wlasnego doswiadczeni. Poddalem sie mianowice razu pewnego badaniu wzroku,
        ktorego czescia bylo zaglodanie do wnetrzna w/w nazadu. Zakroplenie spowodowalo
        calkowite rozwarcie zrenicy (swoiste zmartwieni - pozbawiajac ja mozliwosci
        reakcji na natezenie swiatla). Niestety nieuswiadomion bylem na ten czas faktu
        ze jest to jeden z syganlow jakie plec przeciwna podswiadomie odczytuje jako
        zachete i przynete. Musialem sie przez tydzien smarowac repelentem
        na "piekniejsza czesc spoleczenstwa" aby przywrocic sprawy do rownowagi.
        Incydent oczywiscie oparla sie o instancje i od tej pory kazdy okulista
        przymuszony jest do ujawnienia dzialan ubocznych tego zabiegu.

        No i nieszczesny krawata! Uczeni koledzy, swe obserwacje opieraja (mama szczera
        nadziej) na rzetelnych badaniach naukowych reprezentatywnej grupy, a nie
        opowiesciach piewcow-erotomanow. Nie przywlaszczam sobie prawa oceny co jest
        seksulanie satysfakcjonujace, a co nie bo to jak ogulnie wiadomo sprawa gustu.
        Ta zasada rowniez dotyczy krawata. Ze starszego pana piecuje krepacja swoja
        zdobycz krawatem, to jego prywatna preferencja. To ze mloda osobka lubi gdy ja
        oprawca zaslania oczeta akurat czerwonym krawatem o odpowiedniej szerokosci
        rowniez mnie nie wypada oceniac. Ja tylko raportuje "fakty autentyczne".
        Z powazaniem
        Giermo Gidroz.
        • Gość: dorota segment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 20:37
          o którym Pan tak zajmująco opowiadasz nie jest niestety wystarczająco liczny
          aby być interesującym.
          Ledwie bowiem osobnik poczuje się komfortowo usadowiony na czele małej trzódki
          czyli stadka i uważa się za zwolnionego z dokuczliwego obowiązku zdobywania
          zainteresowania samic, a już łapie go w swe szpony kryzys wieku średniego. Co
          za tym idzie, potrzeba potwierdzenia własnej atrakcyjności wśród młodszych
          samic, w celu możliwie najszerszego rozprzestrzenienia materiału genetycznego i
          zapewnienia sobie sukcesu (z punktu widzenia biologii ewolucyjnej, oczywiście).
          I nuże marynary, krawaty, paski, czerwone samochody sportowe, wizyty u
          kosmetyczki nawet, znowu, znowu, znowu...
          Więc ile lat spędza się w błogostanie the hunt is over - sprecyzuj Pan łaskawie.
          • Gość: --Michal Kochac nie warto, jedyne co warto ... IP: *.client.attbi.com 25.08.02, 22:28
            ... to uganiac sie za kasa. Nie liczebonosc grupy czy okres trwania tego
            stadium stanowi tutaj o wartosciowosci segmentu! Tu chodzi o zbadanie, opisanie
            i wytworzenie stucznie takiego stanu umyslu u dowolengo osobnika plci "nie
            pieknej" na zawolanie. Ja mam sie zamiar jak kazdy prawdziwy naukowiec na moich
            badaniach dorobic fortuny i rozglosu (wywiady z Pania Winfrey, zdjecia na
            okladce Kosmo itd.) Kiedy odkryje juz magiczna formule, kazdy samiec bedzie
            sobie mogl psiknac do nosa aerozolem czy zaaplikuje zastrzyk i bedzie mial w
            glebokim powazaniu wszystki wyzwania, mrugniecia oczkiem, ponczoszki i inned
            udperele! Bedzie swiecie przekonanay iz absolutnie nic nie musi udowodnic i
            nikomu sie przypodobac! Nirvana!
            Z powazaniem
            Giermo Gidroz.
            • Gość: jot-23 Re: Kochac nie warto, jedyne co warto ... IP: *.dyn.optonline.net 25.08.02, 22:37
              Gość portalu: --Michal napisał(a):

              Kiedy odkryje juz magiczna formule, kazdy samiec bedzie
              > sobie mogl psiknac do nosa aerozolem czy zaaplikuje zastrzyk i bedzie mial w
              > glebokim powazaniu wszystki wyzwania, mrugniecia oczkiem, ponczoszki i inned
              > udperele! Bedzie swiecie przekonanay iz absolutnie nic nie musi udowodnic i
              > nikomu sie przypodobac! Nirvana!
              > Z powazaniem
              > Giermo Gidroz.

              jednym slowem, to twoja recepta na szczescie? uwolnic sie z okowow
              ewolucyjnych uwarunkowan? hehe przypomina mi sie , kiedys , byl taki aktor
              Alain Delon, wspomnial ze cala swoja kariere filmowa zawdziecza pedowi aby sie
              przypodobac kobietom. zycie to nie jebajka, jak sobie tak amputujesz te
              niezwykle zajmujace czas (te godziny na golenie, prasowanie podkoszulkow,
              kilometry na treadmillu, czytanie poradnikow i sluchanie budujacych opowiesci
              erotomanow gawedziarzy) zabiegi.... to co? okaze sie ze masz tyle czasu ile
              swiezy posiadacz Winneabgo... masz plan co robic? moze wiercic 300
              mikroskopijnych otworkow w stalowej plytce o powiezchni 1sq in?
              • Gość: --Michal J, jeszcze nie oszalalem IP: *.client.attbi.com 25.08.02, 22:49
                Ja to mama zamiar sprzedawac a nie szprycowac sie samemu - "RULE NUMBER ONE IS,
                THE HOUSE NEVER LOSES".
                • Gość: jot-23 Re: J, jeszcze nie oszalalem IP: *.dyn.optonline.net 25.08.02, 23:10
                  Gość portalu: --Michal napisał(a):

                  > Ja to mama zamiar sprzedawac a nie szprycowac sie samemu - "RULE NUMBER ONE
                  IS,
                  >
                  > THE HOUSE NEVER LOSES".

                  heh, no to mam pomysl na potrojenie zyskow, za jedynie dwokrotnie wyzsza
                  oplate, oferuj takze antidotum!
                  • Gość: marcee Re: no i o czym wy gadacie???? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 23:13
                    zcy ne lepiej bylo zboczyc w moja strone ????
            • pinkink Re: Kochac nie warto, jedyne co warto ... 26.08.02, 00:42
              Gość portalu: --Michal napisał(a):

              > ... to uganiac sie za kasa. Nie liczebonosc grupy czy okres trwania tego
              > stadium stanowi tutaj o wartosciowosci segmentu! Tu chodzi o zbadanie,
              opisanie
              >
              > i wytworzenie stucznie takiego stanu umyslu u dowolengo osobnika plci "nie
              > pieknej" na zawolanie. Ja mam sie zamiar jak kazdy prawdziwy naukowiec na
              moich
              >
              > badaniach dorobic fortuny i rozglosu (wywiady z Pania Winfrey, zdjecia na
              > okladce Kosmo itd.) Kiedy odkryje juz magiczna formule, kazdy samiec bedzie
              > sobie mogl psiknac do nosa aerozolem czy zaaplikuje zastrzyk i bedzie mial w
              > glebokim powazaniu wszystki wyzwania, mrugniecia oczkiem, ponczoszki i inned
              > udperele! Bedzie swiecie przekonanay iz absolutnie nic nie musi udowodnic i
              > nikomu sie przypodobac! Nirvana!
              > Z powazaniem
              > Giermo Gidroz.


              Pomysl jest OK.
              A jak juz bedziesz pan wymyslac to psikadlo to nie poprzestawaj pan na
              wersji 'tylko dla menow', bo to i samolubne i sexizmem /nomen-omen/ traci ,i
              nieekonomiczne!A gdzie sprawiedliwosc?

              Madry z pana czlowiek, a nie wiesz pan, ze i kobietki bylyby zywo
              zainteresowane i gotowe finansowo pomysl wesprzec?

              O,zesz! Jakby to pieknie bylo nie dostrzegac na kazdym kroku facetow, nie
              musiec sie przed nimi prezyc, wygibywac, lasic.. (I zeby to choc warte tego
              bylo. Skad!)
              Nie widziec ramion, plaskich brzuszkow, nie grzac sie na sam dzwiek niskiego,
              milego glosu. Nie wariowac na zapach meskiej skory.
              Skonczyloby sie to tokowanie, blyskanie, krecenie dupa tylko dlatego, ze jakies
              zasrane hormony nam to dyktuja! Koniec z tym.
              Jak pan widzisz, pokladam w panu duze nadzieje, panie wynalazca!Kasa tez bedzie.
              Tak, ze zabieraj sie pan do roboty.
              • Gość: --Michal I tu jest pies pogrzebany. IP: *.client.attbi.com 26.08.02, 04:35
                pinkink napisał:

                > Pomysl jest OK.
                > A jak juz bedziesz pan wymyslac to psikadlo to nie poprzestawaj pan na
                > wersji 'tylko dla menow', bo to i samolubne i sexizmem /nomen-omen/ traci ,i
                > nieekonomiczne!A gdzie sprawiedliwosc?
                >
                > Madry z pana czlowiek, a nie wiesz pan, ze i kobietki bylyby zywo
                > zainteresowane i gotowe finansowo pomysl wesprzec?
                >
                > O,zesz! Jakby to pieknie bylo nie dostrzegac na kazdym kroku facetow, nie
                > musiec sie przed nimi prezyc, wygibywac, lasic.. (I zeby to choc warte tego
                > bylo. Skad!)
                > Nie widziec ramion, plaskich brzuszkow, nie grzac sie na sam dzwiek niskiego,
                > milego glosu. Nie wariowac na zapach meskiej skory.
                > Skonczyloby sie to tokowanie, blyskanie, krecenie dupa tylko dlatego, ze
                jakies
                >
                > zasrane hormony nam to dyktuja! Koniec z tym.
                > Jak pan widzisz, pokladam w panu duze nadzieje, panie wynalazca!Kasa tez
                bedzie
                > .
                > Tak, ze zabieraj sie pan do roboty.

                Mnie tam nie interesuje kto sie bedzie psikal. Tak jak PC i inne nowoczesne
                bzdur jest mi seksizm calkowicie obcy kieruje sie tylko i wylaczne staromodna
                chciwoscia. Niestety widze przyczyny natury obiektywnej wsord kobiet nie
                znajduje odpowiednika THIO, tym smamym nie sadze ze moje urzadzenie bedzie na
                dzierladki, podfruwajki czy matrony dzialal. Kobiet w kazdym wieku staraja sie
                na chlopie wywrzec wrazenie wiec stan ktory pragniemy osiagnac w naturze nie
                istniej a jak wiadomo z proznego i Salomon.
                Z powazaniem
                Giermo Gidroz.

                • pinkink Re: I tu jest pies pogrzebany. 26.08.02, 05:14
                  Gość portalu: --Michal napisał(a):

                  .
                  >
                  > Mnie tam nie interesuje kto sie bedzie psikal. Tak jak PC i inne nowoczesne
                  > bzdur jest mi seksizm calkowicie obcy kieruje sie tylko i wylaczne staromodna
                  > chciwoscia. Niestety widze przyczyny natury obiektywnej wsord kobiet nie
                  > znajduje odpowiednika THIO, tym smamym nie sadze ze moje urzadzenie bedzie na
                  > dzierladki, podfruwajki czy matrony dzialal. Kobiet w kazdym wieku staraja
                  sie
                  >
                  > na chlopie wywrzec wrazenie wiec stan ktory pragniemy osiagnac w naturze nie
                  > istniej a jak wiadomo z proznego i Salomon.
                  > Z powazaniem
                  > Giermo Gidroz.
                  >



                  Wlasnie.Gdzie ten pies?
                  Najpierw ustalmy, co tajemnicze THIO znaczy, bo nie mam pasji do tropienia
                  starych watkow. A widze, ze tu jest key.
                  Forum uzywam z rzadka, a ze panska idea porazila mnie swym pieknem, wiec
                  wzielam i odpisalam. Obowiazku znajomosci calej pana literackiej tworczosci
                  wszak nie ma, wiec znowu tak bardzo nie grzesze. Just--grzecznie pytam.

                  Pana motywacje, mniej czy bardziej poczciwe nie maja dla mnie znaczenia.
                  Bogacic sie jest zdrowo i pozytecznie.

                  Nie byles pan kobieta, wiec nie wyrazaj sie pan tak pryncypialnie.
                  Rzecz w tym, zeby nie ulegac slepej naturze i opierac sie samczym tokom.
                  Zle mowie--nie 'opierac sie' a lekce sobie wazyc i gwizdac fiu,fiu.

                  Kiedy prototyp?

                  • Gość: --Michal Pomocne wiazadla. IP: *.client.attbi.com 26.08.02, 05:38
                    Ja to raczej pracuje koncepcyjnie, wiec o prototyp to prosze raczej niepokoic
                    korpus inzynieryjny. Pozwolilem sobie podac dwa "wiazdla" zawierajace ma
                    wszczesniejsza prace:

                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=44&w=2537212&a=2537212&v=2

                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=44&w=2555209&a=2555209
                    PS
                    Co do mojego bycia kobieta to juz sie wyslawialem na ten temat, ale chetnie
                    powtorze. Kobieta nie bylem a jestem, lesbijka nieszczesliwie uwieziona w
                    meskim ciele.
                    • Gość: pinkink Re: Pomocne wiazadla. IP: *.oc.oc.cox.net 26.08.02, 09:17
                      Ojojojojoj!To sie nazywa dopiero--zamataczyc!

                      Wiazadla poprowadzily ku polowaniom, polowania ku pozadanemu, nie wiedziec
                      czemu, przez pana, stanowi paskudnego meskiego zapuszczenia i apatii wraz z
                      abulia, i to wlasnie pan nazywasz nirvana? A dajze pan spokoj!


                      Jesli dobrze pana zrozumialam, pana teoria wspiera sie na fakcie jakoby ow
                      przejsciowy, (na cale szczescie,) stan ciala i umyslu stawial pana zalosny,
                      meski egzemlarz poza zasiegiem oddzialywania niewiesciego.
                      I slusznie, dodam od siebie, jesli stawia poza.
                      Ale zeby od razu tym sie cieszyc? I kto sie ma cieszyc? Ten apatyczny?
                      No, zastanow sie pan.

                      I po drugie, a moze nawet-pierwsze. Zdecyduj sie pan. Do kogo pan adresujesz
                      swoj towar?
                      Do zapuszczenca, ktoremu i tak hormon mu nie gra,w zwiazku z tym mu zwisa
                      panski wynalazek, czy do udreczony obsesjonista, ktory wzdycha do wyzwolenia
                      spod hormonalnego obligu? Albo-albo.
                      Czy ja mam powaznego czlowieka uczyc biznes robic?



                      Definiowane zjawisko (THIO) jest zdaniem pana celem i korona waszego bytu. Zyje
                      sie, zeby przez krotki czas zaznac odpoczynku. No, nie wiem.
                      Znany mi jest termin'odpoczynek wojownika', ale to chyba nie to...
                      A nawet,powiedzialabym, wrecz przeciwnie.

                      No to czekam na dalszy rozwoj konceptu. Kobiety wycofuje, bo sprawa jest metna.
                      Ide to przespac.
                      • Gość: --Michal Pochopne wnioskownictwo. IP: *.tiaa-cref.org 27.08.02, 15:52
                        No i o co chodzi pinky? Dwojka z czytania ze zrozumieniem! Co to za wnioski,
                        mnozy sie w twoim epitafium od rzeczowych pomylcow! Na usprawiedliwienie masz
                        tylko to ze posty traktujace o moich odkryciach pelne sa szumow i szeleszczec
                        wytwirzonych przez dymiaca chucia gawiedz, ktorej sie wszystko z dupczeniem
                        kojazy. Sprawdz moje zapiski i odpisz szybko czy ktorykolwiek z tych
                        bezpodstawnych zarzutow podtrzymujesz?
                        Z powazaniem
                        Giermo Gidroz.
                        • pinkink Re: filetuj pan 29.08.02, 04:18
                          Gość portalu: --Michal napisał(a):

                          > No i o co chodzi pinky? Dwojka z czytania ze zrozumieniem! Co to za wnioski,
                          > mnozy sie w twoim epitafium od rzeczowych pomylcow! Na usprawiedliwienie masz
                          > tylko to ze posty traktujace o moich odkryciach pelne sa szumow i szeleszczec
                          > wytwirzonych przez dymiaca chucia gawiedz, ktorej sie wszystko z dupczeniem
                          > kojazy. Sprawdz moje zapiski i odpisz szybko czy ktorykolwiek z tych
                          > bezpodstawnych zarzutow podtrzymujesz?
                          > Z powazaniem
                          > Giermo Gidroz.







                          No, no--jakie tam epitafium. Wyrazaj sie pan przyzwoicie!

                          Dobrze, uznaje. Pokrecilam. Bo szumialo i dymilo jak to pan przytomnie
                          spostrzegl.I bylam spiaca, jak krolewna.
                          Ale tylko czesciowo pokrecilam, a reszte podtrzymuje.

                          Do wiazadel tez nie mam pasji, jak sie okazuje.
                          Badz pan laskaw wyfiletowac zgrabnie swa idee, egen i zapodaj ja nam saute.
                          Bo to cos takie niechlujne, ze az wstyd!

                          A w ogole, co mi pan opowiadasz o nieciekawych facetach o nieciekawych
                          zainteresowaniach?! Czy to problem wart tego, zeby kobieta psula sobie mile,
                          letnie popoludnie, a nawet wieczor?

                          Mecz sie pan sam.

                          A ja ide poszelescic.A kto wie, moze i dymic?

                          Nie jest to odpowiedz niezwloczna, bo nie jestem notoryczna, a poza tym
                          zagubiles sie gdzies pan...

                          • giermo_gidroz 'plesn i sznurowadla' 29.08.02, 16:23
                            Zgubilem sie duszko droga wsrod stert zapiskow i niemytego szkla
                            laboratoryjnego i zywiac sie jedynie plesnia i sznurowadlami nie dlugo bym
                            przezyl gdyby nie kochani studecie, zanipokojeni nieobecnosci mej skromnej
                            osoby odszukali mnie i nie przywrocili swiatu. Ale dosc o mnie.

                            Obserwacja moja jest zasadniczo nieslychanie prosta, lecz mnogosc dowodow i
                            skladowych poczynania THIO - moze nabardziej gibki umysl przyprawic o bolesne
                            skorcze. W dwoch slowach chodzi o niespotykany w zadnym innym stadium samczej
                            egzystecji BRAK checi ZROBIENIA ODPOWIEDNIEGO WRAZENIA na kazdej bez wyjatku
                            Pannie, Pani i kazdej innej apetycznej dzierlatce. Juz od najmlodszych lat
                            osobnik meski pociaga swe koleznanki ze szklanej lawy za warkocze aby udwodnic
                            swa sile i spryt. Jedyny okres w zyciu samca charakteryzujacy sie brakiem tej
                            fizjologicznej konicznosci to zaobserwowany przezemnie krotka chwila pomiedzy
                            kryzysem wieku sredniego a mlodziencza buza hormonalna. Jakoz ze brzydze sie z
                            zasady nauka dla samej nauki, nie majacej zastosowanie praktycznego,
                            postanowilem ten stan psycho-fizyczny sztucznie odworzyc w laboratorium,
                            umiesici w pojemnikach i obrucic w zysk! I nie mow mi duszko ze tego nikt nie
                            kupi! Bo w koncu kto kupuje te wszystki duperele w sklepach z pamiatkami!
                            Z powazaniem
                            Girmo Gidroz
                            • Gość: marcee Re: Utopia Prof giermo Gidroz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 17:44
                              acha. wreszcie dotarlo do mnie mniej wiecej o czym wy rozmawiacie (po 20
                              postach ha ha ha )

                              ale to utopia jest kompletna. Mezczyzna zawsze chce zrobic na kobiecie wrazenie
                              i w kazdym aspekcie zycia.
                              Mysle ze prof Giermo Gidroz marzy sobie w tym upale o takim stanie rzeczy jak
                              pisal Boy Zelenski gdy zwierze gasnie w czlowieku....
                              Mnnie to sie raczej wydaje ze panowie to maja okresy zmeczenia , mijajace
                              zreszta wczesniej czy pozniej
                              • bruno.5 Re: Utopia Prof giermo Gidroz 29.08.02, 18:00
                                Gość portalu: marcee napisał(a):

                                > Mnnie to sie raczej wydaje ze panowie to maja okresy zmeczenia , mijajace
                                > zreszta wczesniej czy pozniej

                                Nie licz na to!!!!
                              • Gość: --Michal Widzi-misiowstwo kontra argumenty naukow! IP: *.tiaa-cref.org 29.08.02, 18:22
                                Czy mnie sie zdaje? Czy mnie wzrok myli? Spalam sie i preze przywolujac
                                roznorakie przyklady niezbicie dowodzace ze stan taki (THIO) istniej i jest
                                latwy do zaobserwowania! Spotykamy go na kazdym kroku! Mezczyzna w Saturnie,
                                mezczyzna pijacy Mike's Hard Lemoniade, mezczyzna jedzacy banan w miejscu
                                publicznym, mezczyna bez paska i marnarki. Toz tego z niczym pomylic nie mozna!
                                Zmeczenie moja droga nie jest wstanie zadnego lubieznika powstrzymac od
                                podjecia kolejne proby balamucenia! Basta!
                              • Gość: --Michal Dementuje rowniez pogloski ... IP: *.tiaa-cref.org 29.08.02, 18:26
                                ... o rzekomej mojej profesurze. Jedyny tytul naukowy jaki z duma nusze to
                                System's Overlord Protector w skrucie SOP, nadany mi przez wielkiego Elektryka
                                na drodze indukcji przy uzyciu maszyny Turinga!
                                • bruno.5 Re: Dementuje rowniez pogloski ... 29.08.02, 18:32
                                  Gość portalu: --Michal napisał(a):

                                  > ... o rzekomej mojej profesurze. Jedyny tytul naukowy jaki z duma nusze to
                                  > System's Overlord Protector w skrucie SOP, nadany mi przez wielkiego Elektryka
                                  > na drodze indukcji przy uzyciu maszyny Turinga!

                                  chiba Over Lord

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka