Czesc
Zainteresowal mnie watek "radcy" - "JAKA JESTES ? - POLSKO"
(szczerze wspolczuje), potem zainteresowala mnie sama osoba "radcy" i tak
czytajac jego wypowiedzi...
nieoczekiwanie i naiwnie trafilem na fora krajowe: Bydgoszcz i Torun.
Spedzilem tam caly dzien i ...uff jestem odmienionym czlowiekiem!
To co TAM sie dzieje miedzy naszymi rodakami to przechodzi ludzkie pojecie.
Sposob w jaki oni tam sie do siebie odnosza, ten jad, ta nienawisc, ta
rozpacz, zawisc, koltunstwo, donosicielstwo, krytykanstwo i beszczeszczenie
wszystkiego jak leci i ta nienawisc ta nienawisc...
My tu na tym forum "Polonia" to jak inny swiat!
Nasze canadiany, buraki, gaduly, Bozeny L czy cala grupa kiddies to jak
dzieci ktore co prawda wyrzucaja z siebie stos przeklenstw ale sa w sumie
malo grozni.
Tam trwa regularne, psychiczne, moralne wyniszczanie jednych przez drugich.
Tam nikt nie klnie (rzadko, to jest dobre dla dorastajacej mlodziezy).
Tam sa ludzie wyksztalceni, profesjonalsci w IT, oni w sposob bezwzgledny,
cyniczny, systematyczny niszcza kazda ciekawsza mysl, karzdy przejaw pomocy,
nie ufaja absolutnie nikomu i niczemu...Brrrr
Zdalem sobie sprawe ze o tym wszystkim po prostu zapomnialem.
Czas nalozyl mi chyba rozowe okulary gdy myslalem o Polsce.
Nie staram sie nikogo obrazac, nie chce tez generalizowac, mowimy w koncu o
stosunkowo malej grupie ludzi w polsce z dostepem do internetu.
Niewielu wiec bedzie tu Kowalskich, wiecej zas to ludzie wyksztalceni,
glownie w IT.
To czyni to widowisko, ktore na pewnych polskich (nie wszystkich oczywiscie)
forach sie odbywa, szczegolnie uderzajace.
Czas nas zmienia (co za banal), i niewiadomo kiedy, po kilku latach na
emigracji (pisze tylko z mojej, australijskiej perespektywy) za oczywiste
zaczynamy uwazac ze ludzie sie do ciebie NIEDOPIERDALAJA bez powodu,
ze robisz co chcesz, ubierasz jak chcesz i masz poglady jakie chcesz.
Tak dlugo jak sam sie nikomu innemu NIEDOPIERDALSZ do jego zycia wszystko
jest OK.
Boze co za ulga...
Ozpol, wiem ze sie wybierasz do Polski, wiem ze zyjesz juz w Au jakis czas.
wiem ze przgotowujesz sie do powrotu bardzo razsadnie nie liczac na wiele.
Jezeli, tak jak u mnie, te "interesujace" cechy naszych rodakow (Prosze
pamietac ze pisze o stosunkowo waskiej grupie ludzi) zostaly delikatnie
przycmione to moze Cie spotkac przykra niespodzianka.
Ale zostawmy to, nie jestem tu od zadnego pouczania

)
Prosze nie traktowac tego postu jako nalot na Polakow albo Polske.
Jest to tylko i wylacznie moje odczucie i WSZYSCY maja prawo sie z nim nie
zgadzac.
I chociaz mieszkam tu sobie na tym zadupiu australijskim i sloma malo mi z
butow nie wychodi (Ktos tu pisal ze sie uwazam za swiatowca,he he)
to jak tu swojsko i przytulnie

)
Pokoj
Australopitek