Dodaj do ulubionych

Rasizm "nierasistowsko" i na powaznie

IP: *.freesurf.ch 16.09.02, 16:15
Nudze sie wlasnie, wiec czytam jak leci – troche tu, troche tam. Co mi sie
rzucilo w oczy to duza popularnosc tematow takich jak stosunek do Aborygenow
w Australii, do „ciemnej ligi“ w ogole, do muzulmanow, zydow, Niemcow itp
itd. Chociaz czytam juz z godzine ciagle nie umiem sobie tak naprawde wyrobic
opinii o tym, co piszacy naprawde o tych tematach mysla. A jako ze wiecznie
czytac nie moge (trzeba sie bedzie kiedys wziac do roboty) to sproboje
zapytac:

Jak to waszym zdaniem jest naprawde z rasami, narodami, religiami i
hierarchia miedzy nimi?

Temat naprawde bardzo mnie interesuje.

Xurek
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Rasizm 'nierasistowsko' i na powaznie 16.09.02, 16:25
      Gość portalu: Xurek napisał(a):

      > Nudze sie wlasnie, wiec czytam jak leci – troche tu, troche tam. Co mi si
      > e
      > rzucilo w oczy to duza popularnosc tematow takich jak stosunek do Aborygenow
      > w Australii, do „ciemnej ligi“ w ogole, do muzulmanow, zydow, Niemc
      > ow itp
      > itd. Chociaz czytam juz z godzine ciagle nie umiem sobie tak naprawde wyrobic
      > opinii o tym, co piszacy naprawde o tych tematach mysla. A jako ze wiecznie
      > czytac nie moge (trzeba sie bedzie kiedys wziac do roboty) to sproboje
      > zapytac:
      >
      > Jak to waszym zdaniem jest naprawde z rasami, narodami, religiami i
      > hierarchia miedzy nimi?
      >
      > Temat naprawde bardzo mnie interesuje.
      >
      > Xurek

      jednym zdaniem, nie jestes w stanie, na podstawie tego co czytasz dojsc do
      samodzielnej konkluzji, i prosisz zeby ci ktos, najlepiej w paru prostych
      zdaniach wylozyl co masz na ten temat myslec?
      • Gość: Xurek Re: Rasizm 'nierasistowsko' i na powaznie IP: *.freesurf.ch 16.09.02, 16:33
        Czesc Jot-23
        >
        > jednym zdaniem, nie jestes w stanie, na podstawie tego co czytasz dojsc do
        > samodzielnej konkluzji, i prosisz zeby ci ktos, najlepiej w paru prostych
        > zdaniach wylozyl co masz na ten temat myslec?

        Prawie stuprocentowo oddales tresc mojego pytania. Brakujace procenty to te, ze
        ja nie chce, zeby mi ktos krotko wyjasnil, co ja mysle albo mam myslec (z tym
        dochodze sama do ladu), tylko co mysla inni, ktorzy rozne teksty zwiazane z
        tymi tematami tutaj napisali. Moze juz za dlugo mieszkam za granica, a moze
        jestem po prostu za glupia, albo moze za krotko czatalam, w kazdym badz razie
        pomoc przy dojsciu do samodzielnej konkluzji na temat tego co przeczytalam
        bardzo by sie przydala.
        Jezeli tez czytales te watki moze zaczniesz od tego, co Ty na ten temat
        myslisz. Krotko, jasno, bez dwuznacznej ironii badz skomplikowanych
        sformulowan. Taki pierwszy krok na drodze do mojego zrozumienia.

        Dziekuje z gory,
        "ociemnialy" Xurek
        • Gość: Liczyrzepa Rasizm do Niemcow ? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 16.09.02, 16:38
          I to w Australii ?
          Co prawda walczyla Australia z Niemcami,ale bez przesady,tam weterani nie maja
          nic do gadania . Zreszta Niemcy sa Biali i sa germanami tak jak zalozyciele
          Australii czyli Anglicy. ps. natomiast co innego Aborygeni tych istotnie
          zaszczuli Biali Przybysze...coz trudno......choc Ich szkoda.....
          • Gość: Xurek Re: Rasizm do Niemcow ? IP: *.freesurf.ch 16.09.02, 16:44
            Czesc Liczyrzepa,

            no widzisz, znow taki list, ktorego nie rozumiem. Czy Ty naprawde myslisz, ze
            Biali Aborygenow zaszczuli i czy naprawde Ci ich szkoda, czy to jakas ironia i
            mam rozumiec na odwrot? Jezeli chodzi o Niemcow i weteranow w Australii to nie
            o to mi chodzilo. Niemcy byli z innego watku niz Australia i Aborygeni.

            zdezorientowany Xurek
          • Gość: kali Re: Rasizm do Niemcow ? IP: 216.191.187.* 16.09.02, 17:00
            Sprawa wyglada tak... przed przyjazdem do Kanady bylem ogromnie ciekawy jak sie
            zyje w takiej wiezy Babel.Wydawalo mi sie ze musi to byc strzasznie ciekawe i
            interesujace ! Zeby zrozumiec na czym polega "rasizm" nalezy pomieszkac w
            kolorowej dzielnicy lub w bloku zamieszkalym przez kolorowych.Ktos tutaj na
            forum juz raz zrobil taka ankiete KOGO WOLISZ ZA SASIADA ( czarnego , czystego
            wyksztalconego, czy bialego niepracujacego brudasa ??? Najwieksi rasisci
            odpowiadaja ze CZARNEGO..wiec jak to jest z tym rasizmem ??? Chodzi o
            ksenofobie i kolor skory??? Chyba nie damn it...
            • Gość: Xurek Ksenofobia, czarny rasizm itd itp IP: *.freesurf.ch 16.09.02, 17:07
              Czesc Kali,

              chociaz trudno, ale przznam sie bez bicia: nie wiem, co znaczy ksenofobia.
              Mozesz wyjasnic?

              "Zeby zrozumiec na czym polega "rasizm" nalezy pomieszkac w
              kolorowej dzielnicy lub w bloku zamieszkalym przez kolorowych.Ktos tutaj na
              forum juz raz zrobil taka ankiete KOGO WOLISZ ZA SASIADA ( czarnego , czystego
              wyksztalconego, czy bialego niepracujacego brudasa ??? Najwieksi rasisci
              odpowiadaja ze CZARNEGO..wiec jak to jest z tym rasizmem ???"

              Gwoli scislosci: jacy to byli rasisci? Anty-biali czy anty-czarni, ktorzy nagle
              zmienili zdanie?

              Jezeli chodzi o teze zamieszkania, to nie bardzo sie zgadzam. Ja mieszkalam juz
              we wszeklich mozliwych kostelacjach - z wieloma nacjami w dzielnicy, z wieloma
              za sciana, w miejscach "calkiem kolorowych" i "calkiem bialych" i mimo tego
              wciaz tematu nie rozumiem. Czego w nim nie rozumiem to np. to, ze ludzie
              mieszkajacy w takiej dzielnicy dochodza to calkiem roznych zdan i konkluzji -
              od czego to zalezy wciaz jeszcze nie wiem.

              zawstydzony Xurek (z powodu ksenofobii)
              • canadian Re: Ksenofobia - slownik 16.09.02, 17:12
                ksenofobia (słownik języka polskiego)
                rz. ż IIb, blm ‘niechętne, wrogie nastawienie do cudzoziemców i
                cudzoziemszczyzny’

                ksenofobia (słownik wyrazów obcych)
                (gr. ksénos ‘obcy’ + phóbos ‘strach’wink społ., psychol. postawa
                charakteryzująca się przesadnie okazywaną obawą, niechęcią lub wrogością w
                stosunku do cudzoziemców i tego co zagraniczne; n.os. ksenofob.

                KSENOFOBIA (słownik trudnych słów)
                ‘niechęć (czasem posunięta aż do wrogości) do cudzoziemców i do wszystkiego,
                co obce, co zagraniczne’: Ksenofobia może się też objawiać na stadionach
                piłkarskich - począwszy od wygwizdania drużyny zagranicznej, a pobiciu jej
                kibiców skończywszy. U podstaw ksenofobii leży zwykle, świadome czy nie,
                poczucie mniejszej wartości swojego narodu.

                KSENOFOB ‘człowiek niechętnie, wrogo nastawiony do cudzoziemców i
                cudzoziemszczyzny’: Ksenofobi nie potrafią zazwyczaj umotywować racjonalnie
                swojej postawy.
                złożenie z gr. ksénos ‘obcy’ i phóbos ‘strach’.
                • Gość: Xurek Re: Ksenofobia - slownik IP: *.freesurf.ch 16.09.02, 17:19
                  Czesc canadian,

                  Dziekuje za oswiecienie. A przy okazji: Ty naprawde jestes z Kanady czy tez
                  mieszkasz gdzie indziej? A skoro juz sie o ksenofobii naczytales to jeszcze
                  jedno pytanie z tematu: Jezeli definicja ksenofobii mialaby odnosic sie
                  bezposrednio do rasiszmu to wynikaloby z tego, ze powodem rasizmu nie jest
                  poczcie wyzszosci, tylko nizszosci. Czyli n.p. tepiciel "czarnej ligi" wcale
                  nie czuje sie od niej leprzy, tylko gorszy. Tak samo katolicki tepiciel islamu
                  musialby w gruncie rzeczy uwazac islam za lepszy. Co myslisz o takiej
                  interpretacji?

                  zaciekawiony Xurek
                  • gadula Re: Ksenofobia - slownik 16.09.02, 17:29
                    a co z hitlerem i jego polityka?
                    tez czul sie nizszy?
                    a kukluks klan?
                    dobor takich argumentow ktore popieraja nasza teorie.
                    tu juz zaczyna sie manipulacja.
                    • Gość: Xurek Re: Ksenofobia - slownik IP: *.freesurf.ch 17.09.02, 10:42
                      Czesc Gadula,

                      Mnie tez sie wydaje, ze cos z ta ksenofobia nie tak, bo trudno mi sobie
                      wyobrazic, ze Hitler lub czlonkowie Ku Klux - Klanu czuli sie gorsi. Ale moze
                      sie myle, dlatego zadalam to pytanie canadian. Niestety pozostalo jak dotad bez
                      odpowiedzi.

                      Xurek
                      • gadula Re: Ksenofobia - slownik 17.09.02, 14:09
                        > Mnie tez sie wydaje, ze cos z ta ksenofobia nie tak, bo trudno mi sobie
                        > wyobrazic, ze Hitler lub czlonkowie Ku Klux - Klanu czuli sie gorsi. Ale moze
                        > sie myle, dlatego zadalam to pytanie canadian. Niestety pozostalo jak dotad >
                        > bez odpowiedzi.

                        moja wypowiedz byla odpowiedzia na twoje pytanie - wystarczy.
                        tak ja kwestie ksenofobi poruszyl kali i do niego twoje pytanie powinno byc
                        skierowane
                  • canadian Re: Ksenofobia - slownik 17.09.02, 17:43
                    Mieszkam gdzie indziej.

                    Nie sadze zeby ksenofobia odnosila sie do rasizmu oceniajac po definicji.
                    Niewatpliwie jednak sa to podobne okreslenia.
                    • Gość: Xurek Re: Ksenofobia - slownik IP: *.freesurf.ch 18.09.02, 12:49
                      Czesc canadian,

                      wcale nie za woda, czy tez tylko za inna woda?

                      Wynika z tego, ze jezeli ksenofobia nie ma nic wspolnego z rasismem, to mamy
                      dwa rozne fenomeny, ktorych zewnetrzna forma wyrazu jest identyczna: niechec do
                      innej rasy. Rasista jej nie lubi, bo uwaza sie za lepszego, ksenofob jej nie
                      lubi, bo sie boi. Teraz zaczynam sie zastanawiac, czy dla mnie jako ofiary
                      rasizmu mialoby to jakiekolwiek znaczenie: obydwaj mnie nie lubia, tyle tylko,
                      ze z roznych powodow. Znaczenie mialoby tylko wtedy, jezeli jedna z tych postaw
                      bylaby latwiej zmienialna. Czy latwiej jest zmienic zarozumialca czy tchorza?
                      Pozatym nasuwa sie jeszcze jeden problem: jak odroznic ksenofoba od rasisty?

                      Xurek pograzony w myslach
        • jot-23 Re: Rasizm 'nierasistowsko' i na powaznie 16.09.02, 16:55
          Gość portalu: Xurek napisał(a):

          > Prawie stuprocentowo oddales tresc mojego pytania. Brakujace procenty to te,
          ze
          >
          > ja nie chce, zeby mi ktos krotko wyjasnil, co ja mysle albo mam myslec (z tym
          > dochodze sama do ladu), tylko co mysla inni, ktorzy rozne teksty zwiazane z
          > tymi tematami tutaj napisali. Moze juz za dlugo mieszkam za granica, a moze
          > jestem po prostu za glupia, albo moze za krotko czatalam, w kazdym badz razie
          > pomoc przy dojsciu do samodzielnej konkluzji na temat tego co przeczytalam
          > bardzo by sie przydala.
          > Jezeli tez czytales te watki moze zaczniesz od tego, co Ty na ten temat
          > myslisz. Krotko, jasno, bez dwuznacznej ironii badz skomplikowanych
          > sformulowan. Taki pierwszy krok na drodze do mojego zrozumienia.
          >
          > Dziekuje z gory,
          > "ociemnialy" Xurek

          ehhh trudno ugryzc ten temat, jezeli ma byc jasno i prosto... zazwyczaj
          angazujac sie w tematy "rasowe" wylaczamy pewne regiony swiadomosci , zeby nie
          bylo konfliktow smile. z jednej strony chcemy zebysmy "wszyscy zyli w zgodzie", bo
          przeciez jestesmy takimi samymi ludzmi, tak nam mowia nasze demokratyczne
          przekonania, zdrowy rozsadek. z drugiej, jest cos atawistycznego...co kaze
          ludziom cieszyc sie na wiadomosc o triumfie swojej rasy, gdzies tam, nie wazne
          w jakiej sprawie. dziala to tez w negatywny sposob... ze stajemy sie glusi na
          gloz rozsadku, jezeli przychodzi do konfliktow gdzie rasa/etnicznosc jest w
          centrum...

          jakie sa konsekwencje takiego "dualizmu" hehe, wlasnie widzisz to czytajac
          wypowiedzi... ludzie sami nie moga jasno zdecydowac po ktorej stronie barykady
          stoja...bo na kazdy logiczny argument, znajdzie emocjonalny kontr-argument...i
          na abarot.
          • Gość: Xurek Re: Rasizm 'nierasistowsko' i na powaznie IP: *.freesurf.ch 16.09.02, 17:12
            Czesc jot-23,

            ciekawa teza i w zrozumieniu, tudziez zrozumieniu niezrozumienia bardzo
            przydatna.

            Dziekuje,

            nieco podbudowany Xurek (ze moze wcale nie taki glupi)
          • gadula Re: Rasizm 'nierasistowsko' i na powaznie 16.09.02, 17:33
            no a jak to sie ma do faktow?
            pewnie biale jest czarnym a czarne jest bialym,
            skoro mowa o dualizmie
            • Gość: Xurek Re: Rasizm 'nierasistowsko' i na powaznie IP: *.freesurf.ch 17.09.02, 10:43
              Czesc Gadula,

              znowu cos, czego nie rozumiem. Czy mozez blizej Twoja mysl wyjasnic?

              Xurek
              • gadula Re: Rasizm 'nierasistowsko' i na powaznie 17.09.02, 13:58
                > znowu cos, czego nie rozumiem. Czy mozez blizej Twoja mysl wyjasnic?

                niech ci j-23 wytlumaczy jak jego wypowiedz ma sie do faktow a zrozumiesz.
              • gadula Semityzm versus Rasizm 17.09.02, 18:47
                Tam gdzie jedna strona określa druga stronę rasistowską, odwołuje się ona do
                jakiś tam argumentów, które opiera je o jakieś fakty. Podobnie robi i druga
                strona tego konfliktu, która również odwołuje się do jakiś tam faktów, które są
                powiązane z przeciwna strona. I tak ci, co nazywają innych rasistami
                dostarczają faktów, które są motorem do działania tych, co oskarżają powiedzmy
                Żydów o rasizm. Tworzy to klasyczne błędne koło, w którym są zawarte dwie
                strony konflikt, które istnieją tylko i wyłącznie dzięki stronie przeciwnej, bo
                gdyby np. Żydzi nie dostarczali powodów (faktów) nie mięlibyśmy drugiej strony,
                która również przez swa działalność pogłębia Żydów w przekonaniu, ze są
                obiektem ataku rasistów. Zarówno w jednej stronie jak i w drugiej istnieją
                elementy rasistowskie jak i ofiary i oprawcy, co jest klasycznym przykładem
                dualizmu.
                Dlatego ofiary „rasizmu” nigdy nie prowadza dyskusji w kwestii faktów a
                skupiają swoja uwagę tylko i wyłącznie na określeniach i definiowaniu, kto jest
                rasista a kto nie gdyż fakty strony przeciwnej podważają argumenty strony
                pierwszej i odwrotnie.
                • Gość: Xurek proba zrozumienia IP: *.freesurf.ch 18.09.02, 12:43
                  Jezu, Gadula, ale to skomplikowane!

                  To, ze nie byloby rasizmu bez "dwoch stron" jest dla mine jasne. Gdybysmy
                  wszyscy byli klonami, czyli identyczni, rasizm przestalby istniec. Tu sie
                  jednak moja jasnosc obrazu konczy.

                  Dualizm na Twoim przykladzie: ten, ktory "atakuje" jest rasista, bo atakuje
                  inna rase a ten, ktory sie broni tez jest rasista, bo wysuwa teze przeciwna i
                  mowi temu pierwszemu, ze jest rasista. Hmmm, ale ktos zawsze jest pierwszy
                  i "zaczal" - dla mnie to nie to samo co ktos, kto sie jako zaatakowany grupuje
                  i broni. Dla mnie ten, ktory ni z tego ni z owego sobie wymyslil, ze inne rasy
                  sa gorsze, jest rasista. Ten, ktory do "gorszej" rasy nalezy, ciesniej sie z ta
                  rasa zwiazuje i kontratakuje ta "wywyzszajaca" sie rase nie jest rasista tylko
                  ofiara rasismu, a w najepszym razie "zmuszonym warunkami rasista wtornym ".

                  Xurek, niepewny, czy cokolwiek zrozumial
                  • gadula Re: proba zrozumienia 18.09.02, 13:44
                    > Dualizm na Twoim przykladzie: ten, ktory "atakuje" jest rasista, bo atakuje
                    > inna rase a ten, ktory sie broni tez jest rasista, bo wysuwa teze przeciwna i
                    > mowi temu pierwszemu, ze jest rasista. Hmmm, ale ktos zawsze jest pierwszy
                    > i "zaczal" - dla mnie to nie to samo co ktos, kto sie jako zaatakowany
                    grupuje
                    > i broni.

                    Co było pierwsze jajko czy kura?
                    • Gość: Xurek Re: proba zrozumienia IP: *.freesurf.ch 18.09.02, 13:59
                      Czesc Gadula,

                      "Co było pierwsze jajko czy kura?"

                      Zdecydowanie jednokoworkowce, poprzedzone przez jakies zwiazki aminokwasow
                      tworzace bialka. Potem juz polecialo z gorki.

                      Jezeli jednak upierasz sie przy kurze i jajku, to zdecydowanie jajko, bo bylo
                      juz u dinozaurow a o kurze jeszcze nikt wtedy nie slyszal.

                      Albo jeszcze inaczej: wszystko ma swoj jednoznaczny poczatek.

                      Xurek
                      • gadula Re: proba zrozumienia 18.09.02, 14:13
                        > "Co było pierwsze jajko czy kura?"
                        >
                        > Zdecydowanie jednokoworkowce, poprzedzone przez jakies zwiazki aminokwasow
                        > tworzace bialka. Potem juz polecialo z gorki.
                        >
                        > Jezeli jednak upierasz sie przy kurze i jajku, to zdecydowanie jajko, bo bylo
                        > juz u dinozaurow a o kurze jeszcze nikt wtedy nie slyszal.
                        >
                        > Albo jeszcze inaczej: wszystko ma swoj jednoznaczny poczatek.

                        skoro tak sympatyzujesz z empiryzmem to powiedz mi skad ty to wiesz?
                        byles, widziales? i co, kury nie bylo?
                        • Gość: Xurek Re: proba zrozumienia IP: *.freesurf.ch 18.09.02, 15:01
                          Czesc Gadula,

                          nie bylam, nie widzialam, ale wierze, bo logiczne, przejzyste i zrozumiale.
                          Pokazywali mnostwo skamienialych jaj dinozaurow w telewijzi ale ani jednej
                          skamienialej kury z tamtej epoki. Ale, Gadula, odbiegamy od tematu.

                          Xurek, przekonany o jednoznacznym poczatku kazdej rzeczy
                          • gadula Re: proba zrozumienia 18.09.02, 16:40
                            Nie jest moja intencja przekonać cię o dwuznacznym każdej rzeczy czy podważyć
                            twoje wierzenia.
                            A raczej pokazać ci, ze wytykanie palcami, kto zaczął pierwszy do niczego nie
                            prowadzi.
                            Tak jak i dyskusja nad kwestia jajka i kury, czy początkiem świata, itd.
                            Istotne w tym wszystkim jest to, ze mamy tu dwie strony, które walczą ze sobą
                            nawzajem.
                            Jeżeli kogoś tu się nie określi rasistami to głownie, dlatego, ze zwycięzców
                            się nigdy nie kara.
                            • Gość: Xurek Re: proba zrozumienia IP: *.freesurf.ch 18.09.02, 17:12
                              Czesc Gadula,

                              > A raczej pokazać ci, ze wytykanie palcami, kto zaczął pierwszy do niczego nie
                              > prowadzi.

                              Zgadzam sie czesciowo: nie ma najmniejszego sensu szukac tego pierwszego na
                              poczatku swiata i sie za "winy" sprzed tysiaca lat przepraszac albo
                              odszkodowywac. Ma jednak sens uswiadomic sobie mechanizm i "poczatek" w
                              sprawach nowo sie zaczynajacych.


                              > Jeżeli kogoś tu się nie określi rasistami to głownie, dlatego, ze zwycięzców
                              > się nigdy nie kara.

                              Jak to sie ma do niezaprzeczalnie istniejacych "miedzyrasowych" malzenstw.
                              Dwoch pod jednym dachem mieszkajacych i nawzajem sie zwalczajacych rasistow? A
                              co z ich niezaprzeczalnie istniejacymi dziecmi? Czy naprawde Twoim zdaniem
                              kazdy jest rasista?

                              zdeziluzjiwany czesciowo Xurek
                              • gadula Re: proba zrozumienia 18.09.02, 18:04
                                > > Jeżeli kogoś tu się nie określi rasistami to głownie, dlatego, ze zwycięzc
                                > ów
                                > > się nigdy nie kara.
                                >
                                > Jak to sie ma do niezaprzeczalnie istniejacych "miedzyrasowych" malzenstw.
                                > Dwoch pod jednym dachem mieszkajacych i nawzajem sie zwalczajacych rasistow?
                                A
                                > co z ich niezaprzeczalnie istniejacymi dziecmi? Czy naprawde Twoim zdaniem
                                > kazdy jest rasista?

                                a gdzies ty to wyczytal, ze kazdy jest rasista?
                                mowa tu o 2 grupach walczacych ze soba.
                                o ludziach ktorzy biora udzial w tym konflikcie.

                                widze ze masz ochote pozezbic w gownie.


                                • Gość: Xurek Re: proba zrozumienia IP: *.freesurf.ch 19.09.02, 10:28
                                  Czesc Gadula,

                                  “a gdzies ty to wyczytal, ze kazdy jest rasista?”

                                  A tutaj:

                                  “Jeżeli kogoś tu się nie określi rasistami to głownie, dlatego, ze zwycięzców
                                  się nigdy nie kara.“

                                  Moja interpretacja: rasistami sa wszyscy, niektorzy tylko nie zostaja nimi
                                  nazwani z wyzej wymienionych powodow. Byc moze znow zrozumialam zle.

                                  “widze ze masz ochote pozezbic w gownie”

                                  To jest mi jeszcze trudniej zinterpretowac. Jezeli ma to znaczyc, ze mam ochote
                                  sie klocic i nawzajem obrzucac gownem to moja odpowiedz brzmi: nie. Jezeli ma
                                  to znaczyc, ze mam ochote dyskutowac na sliski temat, to odpowiedz brzmi: tak,
                                  ale na poziomie powyzej sicekow ulicznych. Jezeli to ma znaczyc jeszcze cos
                                  innego to po prostu nie wiem, o czym mowisz.

                                  do wszystkich pokojowo nastawiony Xurek
                                  • gadula Re: proba zrozumienia 20.09.02, 00:40
                                    > “Jeżeli kogoś tu się nie określi rasistami to głownie, dlatego, ze zwycię
                                    > zców się nigdy nie kara.“
                                    > Moja interpretacja: rasistami sa wszyscy, niektorzy tylko nie zostaja nimi
                                    > nazwani z wyzej wymienionych powodow. Byc moze znow zrozumialam zle.

                                    Ano zwycięzców, czyli tych, którzy biorą udział w walce. To już ci wcześniej
                                    wyjaśniłem. I cały czas dyskusja była o dwóch stronach konfliktu, który
                                    wcześniej użyłem jako przykład dualizmu – szybko zapominasz a twoje tendencyjne
                                    wypowiedzi zaczynaja byc wredne.
                                    Być może, ze wszyscy są rasistami, nie jestem Żydem i nie wiem czy wszyscy w
                                    tej walce biorą udział.

                                    Poza tym kwestia mieszanych rodzin itd może wynikać z wielu powodu. Jednym,
                                    moim zdaniem najpopularniejszym powodem, będzie tu głębokie przekonanie i wiara
                                    w słuszność tego, co dana osoba robi. A związek taki może być rezultatem
                                    konfrontacji rzeczywistości ze swoimi przekonaniami, co może doprowadzić do
                                    wyparcia lęków wynikających z obawy przed popełnianiem błędów. Dużo zależy od
                                    poziomu intelektualnego osoby, wiedz, która posiada jak i rodzaju informacji,
                                    jakie posiada w związku ze swoim działaniem. Ten lek przed popełnieniem błędu
                                    może być tak silny ze może pchnąć taka osobę do związku z kimś pochodzącym z
                                    grupy przeciwnej.
                                    Ponad to polityka, rasizm to zagadnienia, którymi ludzie zaczynają się
                                    interesować w wieku dojrzałym, często będąc już w związku.

                                    Co do rzeźbienia w gównie to jest to inaczej dyskusja akademicka czy tez mowa
                                    trawa.

    • qki133 Re: Rasizm 'nierasistowsko' i na powaznie 16.09.02, 18:59
      Gość portalu: Xurek napisała:

      > Chociaz czytam juz z godzine ciagle nie umiem sobie tak naprawde wyrobic
      > opinii o tym, co piszacy naprawde o tych tematach mysla. A jako ze wiecznie
      > czytac nie moge (trzeba sie bedzie kiedys wziac do roboty) to sproboje
      > zapytac:
      >
      > Jak to waszym zdaniem jest naprawde z rasami, narodami, religiami i
      > hierarchia miedzy nimi?

      Wiesz Xurek, może to jest trochę naiwny pogląd, ale wydaje mi się, że to co
      dzieli narody, nacje, rasy, wyznawców różnych religii, w ogóle ludzi wynika z
      faktu, iż istota inteligentna jaką jest człowiek nie znosi "inności", jest
      zawistny, zazdrosny itd. I tylko od okoliczności, poziomu inteligencji oraz od
      celu, jaki chce osiągnąć zależy, w jaki sposób to okazuje - stąd pogląd, że
      brudny, zapijaczony biały jest gorszy od przyzwoitego czarnego - bo to
      sąsiad, mimo, że wyznawca tego poglądu jest na codzień "rasistą" i tak na
      ogół uważa czarnych za gorszy gatunek człowieka.
      To samo dotyczy przekonań religijnych - inność oznacza "gorszość" (przepraszam
      za ten nowotwór słowny), nawet jak się tej inności nie zna.
      Inny to też bogatszy, albo biedniejszy (więc gorszy).
      Jest to temat rzeka, ale w moim przekonaniu wyjściowym pojęciem jest właśnie
      pojęcie "inności".
      Pzdr.

      • Gość: Xurek Innosc IP: *.freesurf.ch 17.09.02, 10:55
        Czesc qki133,

        Cos w tej Twojej "innosci" jest. Tylko czy jest naprawde tak, ze ogolnie
        biorac "innosc" automatycznie wiaze sie z "gorszoscia"? Jak to n.p. powiazac z
        tym, ze wielu w Niemczech zyjacych Slazakow stara sie za wszelka cene stac
        bardziej niemieckimi niz Niemcy? Chyba nie chca sie stac czyms gorszym, niz
        byli? Moze to jest tak, ze w temacie "innosc" brak rownowagi i ludzie
        generalnie daza do estremalnych rozwiazan - albo uwazaja inne za duzo lepsze
        albo za duzo gorsze ale rzadko za rowne?
        Jak to jest z Toba? Czy dla Ciebei inne rowniez ozacza gorsze?

        Xurek
        • qki133 Re: Innosc 17.09.02, 11:11
          Hej,
          na ogół jestem osobą tolerancyjną, wg mnnie czasami aż za bardzo. Zawsze się
          staram najpierw przyjrzeć tej "inności", a dopiero potem ją oceniać. Na pewno
          wyznacznikiem "inności" n i e jest dla mnie kolor skóry, wielkość majątku
          czy wyznanie religijne. Moja ocena zwykle kończy się na "inny", b e z
          określania czy lepszy, czy gorszy - czasami staram się poznać, skąd wynika ta
          inność i na czym polega. Może to trochę zawiłe, ale to takie wewnętrzne,
          właściwie do tej pory nad tym się nie zasranawiałam...
          A dlaczego Ślązacy starają się być bardziej niemieccy, niż sami Niemcy -
          myślę, że to wynika ze stosunku Niemców do Ślązaków (Ślązak - 'niepełny"
          Niemiec, a może "podrabiany"? - dlatego gorszy), więc Ci starają
          się "dorównać".
          Trochę przypomina mi to kompleks "Warszawiaków" - tych rodowitych i tych co
          sprowadzili się póżniej - gorszych, chociaż to skala nie ta i problem nie ten.
          Pzdr.
      • Gość: burak znamy sie? IP: *.proxy.aol.com 17.09.02, 11:01
        Xurek oswiec mnie pod jakim nickiem pisales poprzednio.
        Wiem ze cie czytalem
        • Gość: Xurek Re: znamy sie? IP: *.freesurf.ch 17.09.02, 11:15
          Czesc Burak,

          nie pisalEs, tylko pisalAs, poza tym nie masz racji, nigdy nie pisalam pod
          zadnym innym nickiem. Tutaj zawsze, tylko i wylacznie jako Xurek. W innych
          forach pod swoim wlasnym imieniem, ale one sa po niemiecku, wiec watpie, ze je
          czytasz i na dodatek jestes w stanie odgadnac moj niemiecki styl pisania na
          podstawie polskiego. Tutaj imienia swego nie uzywam, bo forum moim zdaniem to
          takiej otwartosci jeszcze nie doroslo. Jak ktos zszarga Xurka (a szanse sa
          duze), to nic nie szkodzi, jak by mi jednak zszargal imie, to by zabolalo.
          Auaaa. A dlaczego pytasz? Czy sam uzywas wiekszej ilosci nickow? I jak to sie
          ma Twoim zdaniem do rasizmu?

          jedyny Xurek
        • Gość: australopitek Re: znamy sie? IP: *.ipt.aol.com 17.09.02, 12:51
          Gość portalu: burak napisał(a):

          > Xurek oswiec mnie pod jakim nickiem pisales poprzednio.
          > Wiem ze cie czytalem

          Burak, cos Cie przesladuje?
          Niedawno pisales jakobym ja tez mial wiele nickow, a to nieprawda.

          (za Xurkiem) jedyny
          Australopitek
    • giermo_gidroz Rasizm i profilowanie. 17.09.02, 17:27
      Szkoda tylko ze sie ludziam czesto pierdoli rasizm i profilowanie.
      • canadian Re: Rasizm i profilowanie. 17.09.02, 17:47
        rozwin temat bo ciekawy a jedno zdanie niewiele wyjasnia co masz na mysli
      • Gość: Xurek Re: Rasizm i profilowanie. IP: *.freesurf.ch 18.09.02, 12:50
        Czesc Giermo_Gidroz,

        dolaczam sie do prosby canadian o szersze rozwiniecie tej mysli i czynie ja
        nawet goraca,

        Xurek umierajacy z ciekawosci
      • Gość: --Michal Re: Rasizm i profilowanie. IP: *.tiaa-cref.org 18.09.02, 15:22
        giermo_gidroz napisał:

        > Szkoda tylko ze sie ludziam czesto pierdoli rasizm i profilowanie.

        Rasizm moi mili to "teoria [...] niższości jednych ras względem drugich, oparta
        na twierdzeniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej, intelektualnej
        ras ludzkich’". Profilowanie (nie wiem czy sie tak po polsku mowi, ale jako ze
        sie nie brzydze slowotworstwem i nie jestem bardzo strachliwy to pozwolilem
        sobie zaporzyczyc) mianowice to korzystanie z informacji dotyczacej danej grupy
        etnicznej w celu przeprowadzeniu dzialania. Np. czarny-czlowiek ma duzo wieksze
        szanse na posiadanie broni czy narkotykow (nie chce sie tu wglebiac dlaczego
        tak jest ale mozna to znalezc w statystykach) niz powiedzmy bialas czy kitajec
        (co sie moze roznic ze wzgledu na polozenie geog.). Kolejny przyklad czarny
        czlowiek plci meskiej ma duzo wieksze szanse zalapac sie na raka prostaty niz
        powiedzmy arab czy eskimos. Istnieja wieksze szanse na to ze w walizce pana w
        turbanie czy innym bliskowschodnim stroju wyjsciowym znajdzie sie kilo plastiku
        i zapalki. Dlatego zdarza sie ze roznorakie organy panstwowej
        administracji "profiluje" swoje akcje pod wzgled etnicznym. Naczelny chirurg
        proponuje czarnym ludziom czestrze badania prostaty. Policja zatrymuje czarny
        czlowiek zeby sprawdzic czy delikwent nie pakuja "klamki" albo "dropsow".
        Kontrola na lotnisku sprawdza 2 razy bagaze pana w turbanie. Niestety czesto
        podnosi sie wrzask ze to rasizm czy bardzo ostatnio lubiany przez roznorakie
        grupy arabsko-muzlumanskie "Witch-hunt".

        To by bylo po krotce i na tyle.
        • es77 Re: Rasizm i profilowanie. 18.09.02, 15:41
          Gość portalu: --Michal napisał(a):

          > giermo_gidroz napisał:
          >
          > > Szkoda tylko ze sie ludziam czesto pierdoli rasizm i profilowanie.
          >
          > Rasizm moi mili to "teoria [...] niższości jednych ras względem drugich,
          oparta
          >
          > na twierdzeniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej, intelektualnej
          > ras ludzkich’". Profilowanie (nie wiem czy sie tak po polsku mowi, ale ja
          > ko ze
          > sie nie brzydze slowotworstwem i nie jestem bardzo strachliwy to pozwolilem
          > sobie zaporzyczyc) mianowice to korzystanie z informacji dotyczacej danej
          grupy
          >
          > etnicznej w celu przeprowadzeniu dzialania. Np. czarny-czlowiek ma duzo
          wieksze
          >
          > szanse na posiadanie broni czy narkotykow (nie chce sie tu wglebiac dlaczego
          > tak jest ale mozna to znalezc w statystykach) niz powiedzmy bialas czy
          kitajec
          > (co sie moze roznic ze wzgledu na polozenie geog.). Kolejny przyklad czarny
          > czlowiek plci meskiej ma duzo wieksze szanse zalapac sie na raka prostaty niz
          > powiedzmy arab czy eskimos. Istnieja wieksze szanse na to ze w walizce pana w
          > turbanie czy innym bliskowschodnim stroju wyjsciowym znajdzie sie kilo
          plastiku
          >
          > i zapalki. Dlatego zdarza sie ze roznorakie organy panstwowej
          > administracji "profiluje" swoje akcje pod wzgled etnicznym. Naczelny chirurg
          > proponuje czarnym ludziom czestrze badania prostaty. Policja zatrymuje czarny
          > czlowiek zeby sprawdzic czy delikwent nie pakuja "klamki" albo "dropsow".
          > Kontrola na lotnisku sprawdza 2 razy bagaze pana w turbanie. Niestety czesto
          > podnosi sie wrzask ze to rasizm czy bardzo ostatnio lubiany przez roznorakie
          > grupy arabsko-muzlumanskie "Witch-hunt".
          >
          > To by bylo po krotce i na tyle.

          dzieki bogu wyjasniles

          a ja myslalem:
          ze
          1.profilowanie --> np. dróg równiarką z uzupełnianiem żwirem
          2.rasizm --> z uzupełnianiem czarnym ludem

        • Gość: Xurek Profilowanie IP: *.freesurf.ch 18.09.02, 16:06
          Czesc Michal,

          Dzeki za wyjasnienie. Pomimo iz w pewien sposob zrozumiale i zwiekszajace
          efektywnosc pracy placonych przez spoleczenstow organow panstwowych,
          profilowanie zgodne z Twoja definicja jest mi wysoce niesympatyczne.

          Sama bylam kiedys profilowana, nawet nie zdajac sobie sprawy z tego, z czym mam
          do czynienia! Mowlili mi na rozmowach o parce, ze polskie studia g... warte
          utrudndiajac mi przez to zycie i podkopujac psyche. Az sie w koncu jeden
          znalazl, co nie profilowal i sie z czasem okazalo, ze warte tyle samo, co inne
          a moze i wiecej. W Portugalii wsadzili na cala noc do wiezienia, bo nie ma
          takiego profilu, ze ktos z polskim paszportem mowi po portugalsku bez obcego
          akcentu. Jak sprawdzili to puscili, ale w pracy glupio mi bylo tlumaczyc
          nieobecnosc noca z kryminalistami, wiec musialam klamac, a nie lubie. W Polsce
          przed laty wyzywali od kurwy, bo dobry kumpel Kanadyjczyk zaproponowal wspolne
          wakacje i wynajal samochod z niemiecka rejestracja a ja glupia usilowalam
          ulatwic nam te wakacje mowiac przy jego boku po Polsku. Okazalo sie, ze profil
          mloda Polka z wlasna kasa i zagraniczny, platoniczny kumpel tez nie istnieje. W
          podrozy do Wloch pies od narkotykow znalazl w naszym przedziale COS w plecaku
          Albanczyka, zanim sie do tej bulki z szynka i nieco zjelczalym maslem dokopali,
          facet oberwal dwa razy kolba od karabinu, bo zaczal od razu glosno protestowac.
          Nie mowiac juz o godzinach spedzonych z poskim paszportem na kazdej granicy.

          Teraz mnie nie profiluja, bo zmadrzalam, madre obywatelstwo nabylam i nieuzywam
          bezmyslnie jezykow, tylko dlatego, ze dane spoleczenstwo nimi mowi. Krotko
          mowiac, podszylam sie pod ten wygodny profil i szafa gra i buczy. Tym w
          turbanach albo o ciemnej skorze bedzie o to znacznie trudniej, a co przy tym
          profilowaniu czuja potrafie sobie doskonale wyobrazic.

          Nie kazda wypchana kieszen pelna jest trotylu, w niektorych pojemnikach ze
          sproszkowana witamina C znajdujacych sie w bagazu czarnych znajduje sie
          naprawde witamina C, za to kazde ponizenie jest stuprocentowo prawdziwe.

          Xurek z profilem pierwszej klasy
          • Gość: --Michal Zadanie domowe! IP: *.tiaa-cref.org 18.09.02, 17:13
            Zadanie domowe! Zastanow sie kotku ile z tych twoich przykladow jest na temat.
            Nie zaciemniaj sprawy. Oczywiscie ze zalujmy nieslusznie podejzanych! Placmy
            odszkodowania bezpodstawnie ukaranym. Tylko nie dajmy sie otumanic francuskim
            komunista bo niestety na swiecie wiecej wilkow w owczych skorach niz owiec w
            wilczych.
            Aloha.
            • Gość: Xurek Re: Zadanie domowe! IP: *.freesurf.ch 19.09.02, 10:21
              Czesc Michal,

              Zadanie domowe: wiekszosc. No moze to z wiezieniem w Protugalii nie,
              przypomnialo mi sie, bo do dzisiaj mine wnerwia.

              Wilki i owce w cudzych plaszczykach: mozna na to spojrzec z dwoch stron.
              Jedna strona: najprawdopodobniej (przypuszczam, bo nie wiem napewno) w calej
              populacji handlujacej narkotykami procentowy udzial ludzi ciemnoskorych jest
              wiekszy jak rowniez w populacji noczacej bomby w kieszeni.
              Druga strona: w calej ciemnoskorej populacji ta jej czesc, ktora handluje
              narkotykami, jest zedydowana mniejszoscia. To samo odnosi sie do muzulmanow i
              podkladaczy bomb.

              Tak wiec ze strony policjanta koncentracja na ciemnoskorych badz z okryciem
              glowy jest zrozumiala, ze strony niewinnego muzulmana zle traktowanie nie.

              Ten dylemat mozna moim zdaniem bardzo prosto rozwiazac: wracajac do przykladu z
              Albanczykiem w pociagu. W momencie jak sie pies zabral do jego plecaka straz
              graniczna wcale nie musiala wyciagnac go za wszarz z przedzialu, skierowac
              broni w jego piers i na jego protest zareagowac “zamknij gebe i w leb”. Mogla
              tez po znalezieniu bulki przeprosic i kupic mu nowa, a nie zmyc sie bez slowa.
              Na bicie i wrzaski byloby wystarczajaco duzo czasu po tym, jak naprawde by cos
              znalezli. Tak samo jak kontrola paszportu Afrykanina na lotnisku nie musi
              odbywac sie z wyrazem wyzszosci i przycinkami typu “ciesz sie, jak cie w ogole
              wpuscimy i siedz cicho” tylko n.p. “prosze zrozumiec i wykazac cierpliwosc i
              napic sie w tym czasie filizanki kawy na nasz koszt”, jak n.p. potraktowano
              mnie z profilem A, kiedy po straceniu paszportu usilowalam wrocic do domu ze
              swistkiem karaibskeij policjii.

              Z komunistami we Francji nie ma to wszystko nic wspolnego.

              Kotek: jak wpadles na to, ze moge byc podobna do kotka? I co to znaczy byc
              kotkiem? Czy to tez jakis profil? Dobry czy zly?

              Xurek, glosujacy za wcieleniem grzecznosci i kultury do profilowania.
              • giermo_gidroz Re: Zadanie domowe! 19.09.02, 22:47
                Piszesz skarbie pieknie i duzo! I jezeli
                • giermo_gidroz Znaczy sie zgadzamy. 19.09.02, 22:52
                  Piszesz skarbie pieknie i duzo! I jezeli Cie dobrze zrozumialem to sie ze mna
                  zgadzasz. Nie podoba Ci sie jednak to ze Panowie Policjanci/Milicjanci czy inni
                  porzadkowi "najpierw urywaja jajca a potem sprawdzaja czy to wielblad". Byc
                  moze masz racje tylko tutaj dotykasz odrebnego problemu. Chodzi mianowice o
                  brutalnosc sluzb bezpieczenstwa, ktora jest zeczywiscie nieporzadana i w kazdym
                  cywilizowanym kraju mozna sie przed nia skutecznie bronic a nawet co lepsze
                  solidnie wzbogacici.
                  Aloha.
                  • baloo1 Re: Znaczy udajemy, ze nie rozumiemy ... 19.09.02, 23:55
                    Nie nie Michale, stac Cie na wiecj niz na rżnięcie glupa i udawanie, ze nie
                    wiesz o co chodzi. To co Ty nazywasz ladnie profilowaniem (zapewne jest to
                    termin "sluzb") nie jest zadnym profilowaniem, tylko naduzywaniem stereotypow
                    przez leniwych funkcjonariuszy i innych badziewiakow. Jesli sie z tym nie
                    zetknales i nie doswiadczyles skutkow tego na wlasnej skorze, to gratuluje i
                    zazdroszcze. Ja np. niestety tak. Na przyklad przy szukaniu mieszkania. Dopoki
                    gadka byla byla przez telefon o ogolnych warunkach (tak sie sklada, ze mowie
                    po tubylczemu bez akcentu) - wsio w pariadkie, łelkam, buzi. Gdy sie
                    okazywalo, ze ze Wschodu pochodzimy, nagle pietrza sie problemy calkiem nie do
                    przeskoczenia. tak sie jakos wyprofilowala ta nowa sytuacja. Podobnie rzecz
                    sie ma z ubezpieczeniem auta od kradziezy. Nikomu nie zycze. Zapewne slabo
                    jest wyprofilowane to ptaszysko na moim paszporcie. Moze kiedys zajrzy tu
                    ponownie niejaki Ikis i opowie Ci, jak roznie byl traktowany, w zaleznosci od
                    pokazywanego profilu ... Oczywiscie swiadom jestem tego, ze czesc moich /
                    naszych rodakow pracowala na to moje "pasmo sukcesow", tym niemniej uwazam to
                    za skrajna glupote i zwyczajne swinstwo. Jeszcze fajniejsze doswiadczenia maja
                    moi wyprofilowani znajomi z Rumunii, Kuby, Rosji i Maroka (zamknij oczy i
                    wyobraz sobie ich "profile". Z czym Ci sie skojarzyly te Kraje i ich
                    obywatele, tak z reka na sercu ? Gowno prawda). A zapewniam Cie, ze znaczna
                    czesc tubylcow (nie tylko tubylcow, zreszta) moglaby bez obrazy buty im
                    czyscic, marzac po cichu o tym, ze moze ich dzieci osiagna kiedys taki
                    poziom umyslowy.
                    I komunisci francuscy nie maja tu nic do rzeczy. Jest to bowiem akurat grupa
                    wybitnych milosnikow profilowania, tyle, ze w innym kierunku. A moze ja
                    tez "profiluje" teraz. Byc moze ....

                    Pozdrawiam , prawy profil ukazujac, gdyz korzystniej wypada.
                    • marcyciota Re: Znaczy udajemy, ze nie rozumiemy ... 20.09.02, 02:50
                      fajna wypowiedz. podobne doswiadczenia.
                    • Gość: --Michal Prawo Ohma IP: *.client.attbi.com 20.09.02, 05:28
                      baloo1 napisał:

                      > Nie nie Michale, stac Cie na wiecj niz na rżnięcie glupa i udawanie, ze nie
                      > wiesz o co chodzi. To co Ty nazywasz ladnie profilowaniem (zapewne jest to
                      > termin "sluzb") nie jest zadnym profilowaniem, tylko naduzywaniem stereotypow
                      > przez leniwych funkcjonariuszy i innych badziewiakow. Jesli sie z tym nie
                      > zetknales i nie doswiadczyles skutkow tego na wlasnej skorze, to gratuluje i
                      > zazdroszcze. Ja np. niestety tak. Na przyklad przy szukaniu mieszkania.
                      Dopoki
                      > gadka byla byla przez telefon o ogolnych warunkach (tak sie sklada, ze mowie
                      > po tubylczemu bez akcentu) - wsio w pariadkie, łelkam, buzi. Gdy sie
                      > okazywalo, ze ze Wschodu pochodzimy, nagle pietrza sie problemy calkiem nie
                      do
                      > przeskoczenia. tak sie jakos wyprofilowala ta nowa sytuacja. Podobnie rzecz
                      > sie ma z ubezpieczeniem auta od kradziezy. Nikomu nie zycze. Zapewne slabo
                      > jest wyprofilowane to ptaszysko na moim paszporcie. Moze kiedys zajrzy tu
                      > ponownie niejaki Ikis i opowie Ci, jak roznie byl traktowany, w zaleznosci od
                      > pokazywanego profilu ... Oczywiscie swiadom jestem tego, ze czesc moich /
                      > naszych rodakow pracowala na to moje "pasmo sukcesow", tym niemniej uwazam to
                      > za skrajna glupote i zwyczajne swinstwo. Jeszcze fajniejsze doswiadczenia
                      maja
                      > moi wyprofilowani znajomi z Rumunii, Kuby, Rosji i Maroka (zamknij oczy i
                      > wyobraz sobie ich "profile". Z czym Ci sie skojarzyly te Kraje i ich
                      > obywatele, tak z reka na sercu ? Gowno prawda). A zapewniam Cie, ze znaczna
                      > czesc tubylcow (nie tylko tubylcow, zreszta) moglaby bez obrazy buty im
                      > czyscic, marzac po cichu o tym, ze moze ich dzieci osiagna kiedys taki
                      > poziom umyslowy.
                      > I komunisci francuscy nie maja tu nic do rzeczy. Jest to bowiem akurat grupa
                      > wybitnych milosnikow profilowania, tyle, ze w innym kierunku. A moze ja
                      > tez "profiluje" teraz. Byc moze ....
                      >
                      > Pozdrawiam , prawy profil ukazujac, gdyz korzystniej wypada.

                      Miale sie zamiar spalic i drazyc. Ale odpowiem w punktach i w duchu weekendowym:

                      0. Profilowanie != rasizm.
                      1.Uwazme ze profilowanie dzial.
                      2.Uwazam ze nie jest bardzo przyjemne.
                      3.Przykro mi ze macie takie niecieakwe przygody - niestety tego sie nalezy
                      spodziewac po xenofobiczno-socjalistyczno-faszystowskiej Europie, ktorej
                      mieszkancy predzej mieli by seks z malpa niz obcokrajowcem.

                      Aloha!
                      • Gość: Xurek xenofobiczno-faszystowska Europa? IP: *.freesurf.ch 20.09.02, 10:03
                        Czesc Michal

                        >Przykro mi ze macie takie niecieakwe przygody - niestety tego sie nalezy
                        > spodziewac po xenofobiczno-socjalistyczno-faszystowskiej Europie, ktorej
                        > mieszkancy predzej mieli by seks z malpa niz obcokrajowcem.

                        Dla uzupelnienia obrazu proponuje poczytac XYZ i Ipfreely.

                        Xurek misjonarz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka