Dodaj do ulubionych

Jak bankrutuje USA

13.10.05, 17:59
Tak drogie dzieci, patrzcie i zapamietajcie, bo teraz wlasnie zaczyna sie
upadek kolejnego mocarstwa. bedziecie sie kiedys o tym uczyc na lekcjach
historii.
Gdy runie to wszystko ostatecznie na pysk, odpryski pozabijaja maluczkich,
tych ktorzy pojechali do Hameryki spelnic swoj amerykanski dream.
Przykre ze to sie konczy wlasnie tak. W sumie malo spektakularnie.


Nearly 103,000 Americans filed for bankruptcy in the week that ended Friday,
up from the previous weekly high of 68,287.
Typically, bankruptcy filings were about 30,000 a week.
The deluge has swamped bankruptcy lawyers across the country and forced many
to turn away customers. "We're trying to file these cases as fast as we
finish them. Normally we have a five-day turnaround for these petitions; now
we're doing them in 24 hours."
As a result, business bankruptcy filings also have accelerated. Notable
companies that filed recently include Northwest and Delta airlines and auto-
parts maker Delphi.

Obserwuj wątek
    • ontarian Re: Jak bankrutuje USA 13.10.05, 18:08
      przyznaj sie dziecinko
      ze nie za bardzo rozumiesz
      na czym bankrutowanie polega
      • polonus5 Re: Jak bankrutuje USA 13.10.05, 18:12
        he,he,he
      • graybar Re: Jak bankrutuje USA 13.10.05, 18:36
        Bankrutowanie polega na tym, ze juz nie jestes w stanie placic rachunkow za to,
        co nakupowales. Idziesz wiec do adwokata i skladasz za jego posrednictwem w
        sadzie wniosek o ochrone przed dluznikami. prywatne bankructwo to Chapter 7.
        Humanitarny ten gest ze strony sadu sprawia, ze dluznik nie laduje na bruku w
        zimowa noc w jednej parze gaci.
        Mozesz tego aktu litosci doswiadczyc raz w zyciu, wiec upewnij sie ze zanim ten
        wniosek zlozysz, to wydasz wszystko co mozesz, bo dlugo nie zobaczysz kolejnych
        kart kredytowych, nowego domu, nowego samochodu. Ba, nawet wynajecie mieszkania
        prze real Estate bedzie bardzo trudne, bo oni tam takich bankrutow tez nie za
        bardzo lubia.

        • ontarian Re: Jak bankrutuje USA 13.10.05, 18:56
          hehehe, tak jak myslalem, goovno wiesz
          a ja nie mam ani czasu, ani ochoty
          na to zeby ci choc troche wyjasnic
          • graybar [...] 13.10.05, 19:37
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • ontarian Re: Jak bankrutuje USA 13.10.05, 19:52
              nie rzucaj sie goovniarzu jak pchla na grzebieniu
              tylko doksztalc sie troche o bankructwach
              i postaraj sie co nieco zrozumiec swym ptasim mozdzkiem

              jedno ci tylko powiem
              bankrutowac, to trzeba z glowa
              w przeciwnym razie po dupie mozna dostac
              co by ciebie niechybnie spotkalo
              patrzac na to jakie bzdety wypisujesz
          • kaganowski Re: Jak bankrutuje USA 14.10.05, 09:28
            Czemu chamstwo ontariana jest tu tolerowane?
            • ontarian Re: Jak bankrutuje USA 14.10.05, 12:51
              z tego samego powodu dla ktorego
              twoje chore wypociny sa tu tolerowane
              jakas rownowaga musi byc zachowana, no nie?
        • soup.nazi Re: Jak bankrutuje USA 13.10.05, 19:52
          graybar napisał:

          > prze real Estate bedzie bardzo trudne, bo oni tam takich bankrutow tez nie za
          > bardzo lubia.

          Hm, co to jest real Estate i dlaczego sluzy do wynajmowania mieszkania, i co ma
          z tym wspolnego bankroctfo? Gdzie i od kiedy? Na wyspach Hoola-Goola? Czy w
          blotnistej Elbonii? Jestes pewien, ze nie sluzylo ci do wynajecia beczki po
          sledziach, w ktorej siedzisz? Czy do wynajecia beczki w Elbonii potrzebni sa
          gwarantorzy
          • graybar Re: Jak bankrutuje USA 13.10.05, 20:07
            RE to (potocznie ) to w USA agencja, ktora posredniczy w sprzedazy i wynajmie
            mieszkan i domow. (Ciebie to nie dotyczy, tobie rzad kanadyjski daje tzw
            shelter) .
            Zanim jednak kandydatowi zaoferuje cokolwiek, agebncja ta za dodatkowa oplata,
            sprawdza pobieznie historie kredytowa ofiary, glownie wlasnie po to, by zbadac
            czy ofiara nie jest zyciowym losetem (jak np. ty) i nie bedzie probowala
            przewalic wlasciciela mieszkania probujac zamieszkiwac je za darmoche.
            Proste.Nie dla ciebie widovcznie. Same glupki w tej Kanadzie.

            Mozesz sobie obejrzec przykladowa aplikacje..........e, nie to po angielsku
            gowno zrozumiesz i tak. Ale obejrzec sobie mozesz smile
            • soup.nazi Re: Jak bankrutuje USA 13.10.05, 20:23
              Dlaczego ja mam nieodparte wrazenie, ze ty piszesz z Lomzy, ew. z tzw. "wakacji
              pracujonco-spszontajoncych" w USA? I jeszcze mam takie "derza wu", ze jestes
              gliniakiem, ktory przezywa miesionc za 716 "zlotych" netto?
              • graybar TO proste 13.10.05, 20:43
                masz takie wrazenie dlatego, ze twoje "wrazenia" cie zawsze zawodzily na
                manowce. Bo byly zle , bledne i bardzo glupie. Przez cale twe nieudale zycie.
                Twoje nieodparte wrazenia zawiodly cie n nieszczesna emigracje do najmniej
                odpoiwedniego do tego kraju i one tez sprawiaja, ze twoje zycie jest jedna
                wielka, nedzna pomylka.
                • soup.nazi Jeszcze jedno wrazenie 13.10.05, 20:52
                  Jestes niepismiennym troglodyta, co wlasciwie stwierdzilem juz wczesniej
                  zauwazywszy, ze musisz byc gliniakiem. Piszem wienc do ciebie powoli bo wiem rze
                  czytasz powoli. Aha, Kanada to ten kraj f kturego konsolacie byles f Sikago
                  chconc siem zapisac na imigracjem i f kturym to konsolacie tak ciem bezlitosnie
                  wysmjali po pszeczytaniu tfojej po angielsku wypisanej aplikacii na Jackowie za
                  cale 10 dularuf a po tym pszegonili kijami muwionc rze Canada nie dla dziada.
                  • graybar Re: Jeszcze jedno wrazenie 13.10.05, 21:00
                    hehe, do Kanady to ja bym nie pojechal na imigracje, nawet gdyby mi placili ( a
                    nie kasowali 10) 100 000 dolcow rocznie smile Nwet turystyczny wypadzik do
                    Montralu skrocilem do dwoch dni, bo nudno tam jest. I za duzo papierochow pala
                    samobojcy. Glupi narod...........
                    Znowu cie wyraznie zrobilo w rolke twoje "wrazenie". kiedys bedziesz mial
                    wrazenie, ze zielone swiatlo masz, na pedaly zardzewialego roweru nacisniesz i
                    zladujesz pod kolami autobusu .
                    • soup.nazi [...] 14.10.05, 04:16
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • blotniarka.stawowa Moje wrazenie - chyba jednak Lomza... 14.10.05, 00:30
              graybar napisał:
              >Zanim jednak kandydatowi zaoferuje cokolwiek, agebncja ta za dodatkowa
              >oplata, sprawdza pobieznie historie kredytowa ofiary, glownie wlasnie po to,
              >by zbadac czy ofiara nie jest zyciowym losetem (jak np. ty) i nie bedzie
              >probowala przewalic wlasciciela mieszkania

              Agencja Real Estate zajmujaca sie sprzedaza domow NIE SPRAWDZA historii
              kredytowej potencjalnego nabywcy. Sprawdza ja jedynie instytucja finansowa
              (bank, trust co. itp.) udzielajaca kredytu na kupno nieruchomosci.

              Agencja posredniczaca w wynajmowaniu mieszkan moze sprawdzic historie kredytowa
              potencjalnego najemcy, ale jedynie za jego zgoda wyrazona pisemnie. Zgoda ta
              moze byc wyrazona juz na aplikacji, i pewnie o takim to formularzu pisal pan
              Graybar.

              > Same glupki w tej Kanadzie.
              ???
              • graybar Re: Moje wrazenie - chyba jednak Lomza... 14.10.05, 02:43
                blotniarka.stawowa napisała:


                >
                > Agencja Real Estate zajmujaca sie sprzedaza domow NIE SPRAWDZA historii

                Jak kazdy glupek czytasz miedzy liniami, oczywiscie blednie., ja napisalem ze
                agencje RE zajmuje sie wynajmem i sprzedaza domow i mieszkan? Zajmuje sie?
                Zajmuje sie.
                Napisalem rowniez, ze POBIEZNIE sprawdza historie kredytowa kandydata.
                Sprawdza? Sprawdza. Kosztuje to $ 50. 00 w NYC. Informacja o ewentualnym
                bankruptcy zawarta jest wlasnie tam, w historii kredytowej kandydata, dzial
                tejze historii kredytowej ktory to zawiera, nazywa sie public record. Bo
                bankruptcy - to wlasnie public record.
                Wynjmujacy mieszkanie o kredyt sie nie stara, wiec zadna instytucja finansowa w
                ogole w to nie jest zamieszana. I tyle.

                > kredytowej potencjalnego nabywcy. Sprawdza ja jedynie instytucja finansowa
                > (bank, trust co. itp.) udzielajaca kredytu na kupno nieruchomosci.

                Wynajem to nie zakup synu.


                >
                > Agencja posredniczaca w wynajmowaniu mieszkan moze sprawdzic historie
                kredytowa
                > potencjalnego najemcy, ale jedynie za jego zgoda wyrazona pisemnie. Zgoda ta
                > moze byc wyrazona juz na aplikacji, i pewnie o takim to formularzu pisal pan
                > Graybar.
                >
                > > Same glupki w tej Kanadzie.
                > ???
              • kaganowski Re: Moje wrazenie - chyba jednak Lomza... 14.10.05, 09:36
                Czyzby? W Australii zanim ci wynajma cos, to sprawadzaja dokaldnie twa credit
                history. Podobnie w USA: gdy tam przyjechalem, to musial za mnie zaswiadczyc
                pracodawca: inaczej bym nic nie wynajal, bo nie mialem w USA tzw. credit
                history, a referencje z Australii nie sa tam uznawane (i vice versa referencje z
                USA sa bez wartosci w Australii)... A bez zgody na sprawdzenie twej credit
                history, zaden agent nie bedzie chial z toba rozmawiac...
            • kaganowski [...] 14.10.05, 09:31
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • kaganowski Re: Jak bankrutuje USA 14.10.05, 09:30
            Bankrutowi to w US of A wynajma tylko nore w slumsie, za ktora placic bedzie
            Social Security...
        • kaganowski Re: Jak bankrutuje USA 14.10.05, 09:28
          Jako bankrut jestes skonczony finansowo i towarzysko, a prace znajdziesz
          najwyzej w McDonald's przy frytkach...crying
      • kaganowski Re: Jak bankrutuje USA 14.10.05, 09:26
        Bamkrutowanie polega na tym, ze bankrut, np. Delta czy Delphi nie jest w stanie
        splacac % od swych dlugow, i ze majatek takiego bankruta zajmuje komornik, ktory
        pozniej sprzedaje ow majatek swym kumplom po smiesznie niskiej cenie na
        zaaranzowanych tzw. aukcjach...
    • kaganowski Re: Jak bankrutuje USA 14.10.05, 09:24
      Nic dodac nic ujac. Koniec Ameryki nadchodzi szybciej niz to przypuszczano nawet
      w najczarniejszych scenariuszach...
    • kaganowski Re: Jak bankrutuje USA 14.10.05, 09:58
      Amerkanie za duzo wydaja, a za malo produkuja:
      Saldo obrot¢w biezacych w latach 1960-2005 jako odsetek PKB
      Lata 1960 1965 1970 1975 1980 1985 1988 1990 1995 1998 2000 2001 2002 2003 2004 2005
      USA +0.5 +1.0 +0.2 +1.0 +0.1 -3.0 -2.6 -1.9 -2.1 -2.4 -4.2 -3.9 -4.6 -4.9 -5.4 -5.0
      Dlug zagraniczny US of A to obecnie ponad 4,400,000 miliardow USD czyli okolo 8
      tysiecy dolarow na kazdego Amerykanina: w tym niemowlacy, rencisci itp.
      Przecietny dlug gospodarstwa domowego w USA w latach 1949-2003
      Rok Przecietny dlug gospodarstwa domowego jako % dochodu do dyspozycji
      (disposable income)
      1949 31.9
      1989 84.6
      1992 92.8
      1999 103.0
      2003 120.0
      • fajnymaniek Re: 10/17 moze byc powodem 15.10.05, 12:27
        naglego skoku w liczbie aplikacji. Nowe prawo, wchodzace w zycie 17
        pazdziernika, uczyni proces wrecz niemozliwym do przeprowadzenia dla maluczkich.


        • kaganowski Moral HAZARD ;) 15.10.05, 12:34
          Po prostu to jest wynik tolerowania zbyt latwych bankructw, co sklania
          konsumentow i przedsiebiorcow w US of A do nieodpowiedzialnego zachowania. To
          sie naukowo nazywa po angielsku MORAL HAZARD ("moralne niebezpieczenstwo"):
          The size of the insurance industry indicates that people are eager to pay to
          avoid risk. They pay and get nothing if fortune smiles on them, whereas if
          misfortune strikes, they break even because the insurance should just pay back
          the value lost in the misfortune.
          Sometimes, however, people do better than break even when misfortune strikes,
          and this possibility has greatly interested economists. If, for example, the
          misfortune costs a person $1000, but insurance will pay $2000, the insured
          person has no incentive to avoid the misfortune and may act to bring it on. This
          tendency of insurance to change behavior is called moral hazard.
          Sometimes moral hazard is dramatic. Fire insurance encourages arson, automobile
          insurance encourages accidents, and disability insurance encourages
          dismemberment. In a story in its December 23, 1974 issue, The Wall Street
          Journal reported this bizarre instance moral hazard:
          "[T]here is the macabre case of "Nub City," a small Florida town that
          insurance investigators decline to identify by its real name because of
          continuing disputes over claims. Over 50 people in the town have suffered
          'accidents' involving the loss of various organs and appendages, and claims of
          up to $300,000 have been paid out by insurers. Their investigators are positive
          the maimings are self-inflicted; many witnesses to the 'accidents' are prior
          claimants or relatives of the victims, and one investigator notes that 'somehow
          they always shoot off parts they seem to need least.'"
          The problem of moral hazard also affects government programs that insure people
          against misfortune. A variety of programs help people who suffer the misfortune
          of poverty. Aid to dependent children helps people who suffer the misfortune of
          having children to raise that they cannot financially support. Unemployment
          compensation pays people who suffer the misfortune of losing their jobs. Food
          stamps and public housing help the poor. Yet all these programs also suffer from
          problems of moral hazard. They increase children born out of wedlock,
          unemployment, and poverty.
          Moral hazard is the result of maximizing behavior. A person weighs the costs and
          benefits of an action, and when benefits exceed costs, he takes the action. This
          does not mean that if a person has a building insured for $50,000 but only has a
          market value of $30,000, the owner will necessarily commit arson. There may be
          costs of violating one's moral code and of getting caught and convicted for
          arson. But some people put into this situation will find a way to torch the
          building because they do not find the cost of violating a moral code very high
          and they consider the chances of being caught small, and other people will be
          less careful about avoiding fires. Moral hazard does not require that people
          intentionally cause the misfortune. If they simply take fewer measures to
          prevent misfortune, the same outcome occurs.
          Wiecej na: ingrimayne.saintjoe.edu/econ/RiskExclusion/Risk.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka