Gość: gaga
IP: *.pool80116.interbusiness.it
25.09.02, 19:01
Zakladam ten watek dopingowana przez Mirko. W przyszlym roku za jazde po
polskich drogach pewnie przyjdzie nam zaplacic. Coz, dla dobra kraju
urodzenia (bo dla niektorych to nie ojczyzna) i dla swietego spokoju
szarpniemy sie na 140 PLZ. A jakie byly Wasze dotychczasowe przygody na
polskich drogach?
Ja poobijalam sie na waskich mazurskich drogach, troche zwiru w oponki
weszlo, bo malo kto mi miejsca ustepowal i co rusz musialam zjezdzac na
pobocze. Nie mowiac, ze przyrznieto mi w tyl samochodu. na szczescie
samochod wysoki, wiec raczej winny kierowca Cinquecento musial maske
wyklepac. O trasie katowickiej nie wspomne, kierowal maz, ale po dojechaniu
szczesliwie po dziurach i wybojach do W-wy odetchnelam z ulga. Mowi sie, ze
Wlosi to szalency na drogach, ale przy Polakach to oni moga schowac sie w
sianie i obserwowac zycie wolka zbozowego.