Dodaj do ulubionych

Polskie drogi

IP: *.pool80116.interbusiness.it 25.09.02, 19:01
Zakladam ten watek dopingowana przez Mirko. W przyszlym roku za jazde po
polskich drogach pewnie przyjdzie nam zaplacic. Coz, dla dobra kraju
urodzenia (bo dla niektorych to nie ojczyzna) i dla swietego spokoju
szarpniemy sie na 140 PLZ. A jakie byly Wasze dotychczasowe przygody na
polskich drogach?
Ja poobijalam sie na waskich mazurskich drogach, troche zwiru w oponki
weszlo, bo malo kto mi miejsca ustepowal i co rusz musialam zjezdzac na
pobocze. Nie mowiac, ze przyrznieto mi w tyl samochodu. na szczescie
samochod wysoki, wiec raczej winny kierowca Cinquecento musial maske
wyklepac. O trasie katowickiej nie wspomne, kierowal maz, ale po dojechaniu
szczesliwie po dziurach i wybojach do W-wy odetchnelam z ulga. Mowi sie, ze
Wlosi to szalency na drogach, ale przy Polakach to oni moga schowac sie w
sianie i obserwowac zycie wolka zbozowego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirko Doping do walki o zycie... IP: 65.206.44.* 25.09.02, 19:48
      www.kgp.gov.pl/statys/rdrogowy.htm

      www.mi.gov.pl/source.php?plik=czarne98
    • obserwator7 Re: Polskie drogi 25.09.02, 20:32
      Gość portalu: gaga napisał(a):
      Mowi sie, ze Wlosi to szalency na drogach, ale przy Polakach to oni moga
      schowac sie w sianie >



      Kiedys, Dorota Stalinska powiedziala, ze polscy kierowcy sa najlepszymi
      mistrzami kierownicy. Dlaczego? Ze wzgledu na umiejetnosc jazdy po polskich
      drogach. Dodala, ze gdyby amerykanow przeniesc na nasze drogi, to po tygodniu
      liczebnosc USA zmniejszylaby sie o polowe.
      pozdrawiam
      • Gość: Mirko Wszystkich Amerykanow? IP: 65.206.44.* 25.09.02, 21:00
        Czy tylko kilkadzieciat tysiecy kierowcow ciezarowek z pojazdami w tym cysterny?
        • karelia Re: pieszy ludz 25.09.02, 21:09
          Moze nie na temat , ale w poblizu i na poboczu niesmielo chce wspomniec o
          sytuacji pieszego czlowieka. Jest ona, ta sytuacja, niedobra, wrecz grozi
          smiercia. Totalny brak kultury u ludzi prowadzacych samochody. Przynajmniej u
          nas w Centralnej. Za nic sie zaden typ nie zatrzyma, jak tak sie stoi na
          krawezniku i czaka az wszystkie te maszyny przejada. Nawet przy pasach trzeba
          sie rozgladac , czy ktorys tam nie ma wlasnie ochoty na ostra jazde po moich
          obcasach.
          Ale gwoli sprawiedliwosci w takim np Kolobrzegu sytuacja zmienia sie
          diametralnie- przystaja , przepuszczaja, usmiechaja sie.... Czyzby 2 rodzaje
          kierowcow zamieszkiwaly Polske? Albo jakas granica niewidoczna dzieli
          kierowcow na tych polnocnych A-grupa i poludniowych B-grupa , albo wrecz jakas
          okregowka....Dlaczego oni dybia na moje zycie??????
          • Gość: marcee Re: oj naprawde jestescie nieraz wkurzajacy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 21:17
            na innym poscie dopisalam swoj punkt widzenia

            Polakom z wieksza kasa i klasa nie pzreszkadzaja nasze drogi. Te Wasze opisy sa
            mrozace krew w zylach doslownie
            Ostatnio wlasnie maz Uli Dudziak mowil na ten temat zartobliwie ze nic mu w
            polsce nie przeszkadza, moglyby byc ewnetualnie autostrady ale w zasadzie nie
            musza.Wszyscy sie smiali. ale widac tak juz jest ze im wieksza klasa tym
            wieksza skromnosc
            Stalinska to stara wariatka jest
            • Gość: gaga Re: oj naprawde jestescie nieraz wkurzajacy IP: *.pool80116.interbusiness.it 25.09.02, 21:23
              Marcee, jak ja Cie lubie! Ale po wloskich, co tam, pieprzyc wloskie autostady,
              po czeskich pseudoautostradach, taka katowicka jest klaustrofobiczna. Co i
              rusz pani z rowerkiem po chlebek czy piwko na druga strone, jakis Tir z
              dluuuga przyczepa wykreca wlasnie na pasie wymijania. I wyobraz sobie podroz
              po dziurach z wiekowa przyczepa kempingowa... nic, tylko zamknac oczy i niech
              sie dzieje wola boza... I tu nie klasy trzeba, tylko rozdwojenia jazni, tfu,
              wizji.
              • Gość: Mirko Nic nie bylo o zatrzymywaniu i puszczaniu pieszego IP: 65.206.44.* 25.09.02, 21:54
                Juz przed wojna, doswiadczony motocyklowy instruktor „starej daty” uczyl mojego
                dziadka we Lwowie (a potem on mnie "na Ziemiach Odzyskanych", kiedy dawal mi na
                16-te urodziny swoj motocykl z 1954 roku a ktory mam do dzisiaj w idealnym
                stanie, przebieg 180 km), ze jesli jadac motocyklem widzimy kobiete
                przechodzaca przez jezdnie to trzeba omijac ja z przodu – bo sie wroci jak dwa
                a dwa cztery a jak chlop – to z tylu bo na nasz widok podrze galopem przed
                siebie.
                Potem na lotnisku uczyli mnie jeszcze, ze jak zaplatam sie na pas lub w poblize
                a zobacze akurat wtedy ladujacy samolot to o ile nie stoje na srodku to mam nie
                biegac jak Zyd po pustym sklepie tylko stac w miejscu a pilot sobie poradzi.
                Jak juz sam zostalem pilotem to tez jakos nikogo „nie przelecialem” tak jak i
                wczesniej i pozniej motocyklem (ale innym, niz dziadkowy, wlasnych przerobek i
                pomyslow) tez nie przejechalem (choc pare przewiozlem)...
            • Gość: PawelD Re: oj naprawde jestescie nieraz wkurzajacy IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 28.09.02, 13:05
              chyba trzeba sie zgodzic:

              krytykowanie czeogkolwiek jest zabronione,
              jak ktos to robi to jest chamowaty prymityw bez klasy (nie to co Pan maz
              Duziakowej) i dotego sie wywyzsza bo z zagramianicy...

              dobrze to rozumiem???

              a moze by tak, alternatywnie - dac sobie (i nam, skazonym zgnilym Zachodem - a
              czasem sloncem Poludnia ) prawo do dostrzegania, za rowno plusow jak i
              minusow???

              P.
          • Gość: PG Re: pieszy ludz IP: 159.231.71.* 25.09.02, 21:53
            karelia napisała:

            > Moze nie na temat , ale w poblizu i na poboczu niesmielo chce wspomniec o
            > sytuacji pieszego czlowieka. Jest ona, ta sytuacja, niedobra, wrecz grozi
            > smiercia. Totalny brak kultury u ludzi prowadzacych samochody. Przynajmniej u
            > nas w Centralnej. Za nic sie zaden typ nie zatrzyma, jak tak sie stoi na
            > krawezniku i czaka az wszystkie te maszyny przejada. Nawet przy pasach trzeba
            > sie rozgladac , czy ktorys tam nie ma wlasnie ochoty na ostra jazde po moich
            > obcasach.
            > Ale gwoli sprawiedliwosci w takim np Kolobrzegu sytuacja zmienia sie
            > diametralnie- przystaja , przepuszczaja, usmiechaja sie.... Czyzby 2 rodzaje
            > kierowcow zamieszkiwaly Polske? Albo jakas granica niewidoczna dzieli
            > kierowcow na tych polnocnych A-grupa i poludniowych B-grupa , albo wrecz
            jakas
            > okregowka....Dlaczego oni dybia na moje zycie??????

            Jeszcze jedno potwierdzenie tezy, ze poziom agresji wsrod Polakow jest ciut
            zbyt duzy, poziom kultury ciut zbyt maly. No ale to pewnie tylko ja
            przewrazliwiony jestem albo rozpaskudzony normalnymi reakcjami kierowcow,
            ktorzy na widok przechodnia na ulicy zwalniaja, jak trzeba to zatrzymaja sie i
            jeszcze sie usmiechna...
            • Gość: marcee Re:ja pieszy ludz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 21:58
              nikt mnie nie zabil do tej pory, nawet nie zauwazam czy kierowca sie usmiecha
              do mnie czy nie
              ja uwazam zeby sie mu pod kola nie wpakowac i tyle
              • geronimo_giedroyc szczesciara z ciebie, marcee, szczesciara i tyle. 26.09.02, 02:25
                • Gość: marcee Re:do Ksiecia Pana Giedrycia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 20:00
                  a kto sie kryje pod tym zabojczym nickiem?
                  jestem b ciekawa
                  • baloo1 Re:do Ksiecia Pana Giedrycia 27.09.02, 06:03
                    Gość portalu: marcee napisał(a):
                    > a kto sie kryje pod tym zabojczym nickiem?
                    > jestem b ciekawa

                    Spytaj sie Antologii ;oD.
                    Ona wie ...
              • guajazyl Piesza marcee 26.09.02, 07:59
                Gość portalu: marcee napisał(a):

                > nikt mnie nie zabil do tej pory, nawet nie zauwazam czy kierowca sie
                usmiecha
                > do mnie czy nie
                > ja uwazam zeby sie mu pod kola nie wpakowac i tyle

                No i to jest wlasnie ta roznica! Ty musisz uwazac zeby ktos Twojej dupy nie
                rozjechal i dlatego nie widzisz czy kierowca sie do Ciebie usmiecha czy tez
                pokazuje co innego smile
                • Gość: marcee Re: Panie Syropku IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 19:58
                  temat mojej dupy na tym forum zostal kompletnie zdewaluowany, ze sie posluze
                  jezykiem finansowym, ale pan znajac prawo Kopernika doskonale rozumie co sie
                  mowi
                  a co innego moze pokazac kierowca ? poza usmiechem do mnie? nigdy nie doznalam
                  w realu innego traktowania ze strony panow wiec nie zwracam uwagi zbytnio na
                  nich , zreszta jestem na tyle rozgarnieta ze wiem iz obowiazuje ich podwojna
                  ostroznosc, za siebie i za mnie ...tak ze jak na razie moj tylek jest w calosci
                  )))))0
                  • munde Ostrozna Marceeeeeeeee 26.09.02, 20:26
                    zreszta jestem na tyle rozgarnieta ze wiem iz obowiazuje ich podwojna
                    > ostroznosc, za siebie i za mnie

                    Nie przesadzaj z ta ostroznoscia, bo sie zestarzejesz i co???


                    ...tak ze jak na razie moj tylek jest w calosci

                    Moze wreszcie Cie ktos PORZADNIE wyobraca?!?!?
                    Kibicuje mu.....

                    > )))))0

                    • Gość: marcee Re: fajny Mundeeeeeeeeeeeeeee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 10:18
                      a co ty taki do kibicowania jestes?

                      bardzo podobaly mi sie twoje wypowiedzi an forum gospdarka i praca, czytalam je
                      pzrypadkowo
                      zreszta zamierzam sie dopisac na twoim watku o londynie w kwestiach londynskich
                      tylko ciagle sie z kims tu uzeram i mi jakos schodzi

                      • munde Re: fajny Mundeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee 27.09.02, 15:43
                        Gość portalu: marcee napisał(a):

                        > a co ty taki do kibicowania jestes?
                        marcee, to tylko dlatego, ze nie moge sie tym zajac osobiscie. Nie wybieram sie
                        do Polski, a Ty nie chcesz mnie odwiedzic.... Ale pies ogrodnika nie jestem,
                        zycze innym radosci wink)) dlatego tylko "kibicuje"...chociaz z przykroscia.
                        >
                        > bardzo podobaly mi sie twoje wypowiedzi an forum gospdarka i praca, czytalam
                        je
                        >
                        > pzrypadkowo
                        > zreszta zamierzam sie dopisac na twoim watku o londynie w kwestiach
                        londynskich

                        Czekam niecierpliwie, zbieram jakies info, az wstyd ze malo wiem o L.
                        Moze przyjedziesz? wink))
                        >
                        > tylko ciagle sie z kims tu uzeram i mi jakos schodzi
                        To przestan sie uzerac, dostaniesz tylko zmarszczek od nerwowych grymasow i co
                        wtedy????
                        >
                        • munde Re: fajny Mundeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee 27.09.02, 17:16

                          > > bardzo podobaly mi sie twoje wypowiedzi an forum gospdarka i praca, czytal
                          >
                          POCZYTAJ TO, WYPLYNAL NA GOSPODARCE PRAWDZIWY "GENIUSZ". POD JEGO POSTEM MOJA
                          RIPOSTA, ALE MU NIE DOROWNUJE NIESTETY wink))

                          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=30&w=3077045&a=3103849
              • Gość: Mysz Re:ja pieszy ludz IP: 66.222.140.* 26.09.02, 11:00
                Masz racje Marcee.Z ostatniego pobytu w Polsce nie mialam zadnych przykrych
                wspomnien.Drogi na trasie Gdansk-Warszawa-Krakow byly perfekt, nie mialam
                zadnych problemow.Jednym slowem mam same dobre wspomnienia z ostatniego pobytu
                w moim kraju.Pozdrawiam.Ps.Co teraz robi Michal?
                • karelia Re:ja pieszy ludz 26.09.02, 11:24
                  ja tez uwazalam, a nawet bardzo a bardzo. Nie kusilam losu i dlatego .....tez
                  zyje , a nawet nie jestem inwalidka. Ale to , co napisalam , to fakt. Stoisz
                  na krawedzi , przy pasach i kazdy glupi kierowca by zauwazyl , ze chcesz
                  przejsc. Mowy, nie ma - nie stanie, tylko jedzie. Dlatego przez jezdnie
                  przechodzilam, jak bylo calkowicie pusto z lewa, z prawa, z lewa....ja sie
                  balam. A co jak pijany, oszolomiony.... to co? Mnie minuta nie zbawi a moze
                  wygram cale zycie. Marcysiu i w wiazku z tym cieszmy sie , ze zyjemy. Na razie
                  w dobrej kondycjismile)))
                  • baloo1 Re:ja pieszy ludz 27.09.02, 06:02
                    Sorki Karelia, ale to co piszesz , to sa elementarne zasady przechodzenia
                    przez jezdnie ;oD, a nie zaden dramat pieszego uzytkownika drog.
                    W Szwecji lecisz na leb na szyje nie ogladajac sie na boki ? chiba nie.
                    Tutaj niby kierowca ma psi obowiazek sie zatrzymac, jezeli pieszy "sprawia
                    wrazenie chcacego przejsc przez jezdnie", ale nie oszukujmy sie, poza pasami
                    wole poczekac, az nic nie bedzie jechalo. Podobnie jest chyba wszedzie.

                    Zreszta rok temu jakis bubek wylecial na pasy prosto z knajpy, trzymajac przy
                    uchu komorke, ktora skutecznie zaslonil sie przed nadjezdzajacym autem.
                    Problem w tym, ze wyskoczyl w momencie, gdy auto wjezdzalo na puste zdawaloby
                    sie pasy. jeszcze zaskarżył kierowce ! Na szczescie sedzie byl normalny i to
                    wlasnie ten bubek dostal mandat , odszkodowanie dla kierowcy + koszta procesu
                    do pokrycia.
                • Gość: marcee Re:mysz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 19:51
                  myje zeby w lazience
                  • Gość: Mysz Re:mysz IP: *.ab.hsia.telus.net 27.09.02, 08:02
                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                    > myje zeby w lazience

                    > to on jeszcze ma zeby?
                    • karelia Re: gadasz Baloo... 27.09.02, 10:07
                      sorki Baloo ale wiem , co mowie. Jesli stoje przy krawezniku , przy pasach i
                      kazdy glupi wie, ze chce przejsc, to ich obowiazkiem jest zatrzymac sie.
                      Jezdza szybko i mowy nie ma zeby sie zatrzymali, no chyba ze zaryzykuje i
                      jestem na pasach , mimo ze widze, jak jedzie jak wariat. A ja nic, wlaze na
                      pasy , bo mam taki kaprys. Ale ja sie autentycznie boje: moze nietrzezwy, moze
                      ma slabe hamulce, moze mnie nie widzi(!), nie pisalabym , gdybym na wlasne
                      oczy nie zaobserwowala zjawiska. Zreszta moja mama ma podobne zdanie. Ale
                      bedac w Kolobrzegu zaobserwowala zupelnie inne zachowanie sie kierowcow, o
                      ktorym pisalam powyzej. No wiec ja sobie tego z kciuka nie wyssalam.
    • ozpol Re: Polskie drogi to legenda dluga 26.09.02, 01:33
      Gaga ja bylem we Wloszech w ubieglym roku - jechalem przez Piza i przyznam sie
      ze mialem obawy co do jazdy we Wloszech i mialem racje, ale ze jestem z Sydney
      gdzie "kultura" jazdy jest taka jak w Polsce to dalem sobie rade, ale jazda w
      Polsce to jest zawsze stress. Bo to nie tylko drogi - ich jakosc ale
      oznakowanie i malo miejsc do wymijania, ale sama jazda ludzi. Ale ja ich
      rozumie jesli masz samochod i droga toczy sie 126 czy inny spad to nie bedziesz
      czekal az podwojna linia sie skoczy.
      Ja zrobilem 900 km w jeden dzien z Gdanska do mojej dziurki na poludniu i to
      byla jazda glownie drogami lokalnymi.
      Uwazam ze nalezy uwazac caly czas i oczekiwac najglupszych mozliwych reakcji i
      zachowan na drodze, ale nie nalezy dawac sie spychac na pobocze.
      Zycze zabawy bo ja tam tez bede w przyszlym roku i bede mial "radoche"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka