Gość: Xurek IP: *.freesurf.ch 26.09.02, 10:01 Kto z was mieszka najdalej od punktu wyjscia? Niekoniecznie musi to byc odleglosc w kilometrach, moze byc tez ta w mentalnosci lub sposobie zycia itp. Xurek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza-w-ogrodzie Re: najdalszy Polonus 26.09.02, 10:15 Na odleglosc to pewnie Australijczycy i Nowozelandczycy. Co do roznic w mentalnosci, kazdy ma swoja opinie.. czytajac watek o "bezinteresownej agresji" wydaje mi sie ze Australia musi byc dosc daleko od Polski. Pozdrawiam z mglistego Poznania ;-( Luiza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xurek abstrakcyjna odleglosc IP: *.freesurf.ch 26.09.02, 12:18 Czesc Luizo, jezeli chodzi o kilomentry, to z pewnoscia masz racje wymieniajac Australie badz Nowa Zelandie. Za dluga odleglosc w kilometrach rozumiana abstrakcyjnie uwazam rowniez cos w stylu "z centrum metropolii do farmy w buszu" lub odwrotnie "z gospodarstwa we wsi zabitej dechami na setne pietro w Nowym Jorku". Z "mentalnoscia" chodzilo mi o cos nieco innego. N.p. ktos urodzony w Polsce i zostajacy pozniej buddyjskim mnichem przeszedlby dla mine bardzo dluga droge. Albo ktos, kto z Eskimosami poluje "dzida na foki". Albo n.p. zostaje piata zona Chiefa afrykanskiej wsi. Albo ma osiagi polityczne w nowej ojczyznie itd. Czy sa tacy "ciekawi Polonusi" na forum? Xurek Odpowiedz Link Zgłoś
wkrasnicki Re: abstrakcyjna odleglosc 26.09.02, 14:51 Czy sa tacy "ciekawi Polonusi" na forum? Dobre pytanie, ale nie licz na lawine odpowiedzi. Latwiej pochwalic sie tym, kto ma lepsza lodowke. Odpowiedz Link Zgłoś
dekster Piasecka-Johnson -mój typ, ciężką ją jednak złapać 26.09.02, 14:56 mój w jej imieniu zatem typ Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Jacek Kaczmarski? 27.09.02, 09:13 Bard Solidarnosci, otoczony numbem bohatera, zaszyl sie w Australii na rzadowym zasilku dla bezrobotnych. Pozdrawiam z miejsca niedaleko punktu wyjscia Luiza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jr Re: Jacek Kaczmarski? IP: *.flow.com.au 27.09.02, 15:46 luiza-w-ogrodzie napisała: > Bard Solidarnosci, otoczony numbem bohatera, zaszyl sie w Australii na rzadowym > > zasilku dla bezrobotnych. > > Pozdrawiam z miejsca niedaleko punktu wyjscia > Luiza czy on jeszcze pogrywa??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: --Michal A co z polarnikami? [Admiralty Bay, King George] IP: *.tiaa-cref.org 27.09.02, 16:52 Stacja bodajze im. Arctowskiego. Czy to tez polonusi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirko Sa dwa rodzaje odjechanych/wyjechanych Polakow: IP: 65.206.44.* 27.09.02, 17:51 1. Ci ktorzy nigdy nigdzie naprawde nie wyjechali t.j. nie odrywaja sie n.p. (kolejnosc nieistotna) www.ziemiaznieba.pl/files/str-kom-leszek_cichy.htm www.usc.edu/dept/polish_music/composer/penderecki.html <-Wyjezdzali ale nie wyjechali czy "wolny" www.fibak.prv.pl/ i www.gentleman.pl/09.2001/ludzie.fibak.shtml albo www.sonypictures.com/classics/pformality/cast/polanski.html i minadream.com/romanpolanski/ albo www.lem.pl/ i world.std.com/~mmcirvin/vitrifax.html (wyjechal i wrocil) 2. Inni, ktorzy wyjechali i zaklawszy siarczyscie po polsku i utopiwszy w miejscowym blocie polskie paszporty - nie moga sie nijak oderwac mimo, ze oderwana orzelkowi korona jest juz dawno na miejscu, n.p. Stary z tego (i innych) Forum, Wolny (ale nie Fibak) itp. Ciekawe, ze najwiecej takich "nawroconych na prawdziwa wiare" cudzoziemcow spotkalem tuz za polska blotna miedza w Niemczech. Cale bloki. Jakis tam sprzyjajacy do tego grunt jest... Odpowiedz Link Zgłoś
anza_ Re: najdalszy Polonus 27.09.02, 17:47 Zglasza sie pustynny Cd. Juárez. -Burze piaskowe, diabel prasuje ulice w lecie, w zimie kilka stopni ponizej "0" i snieg. Moze byc czasem 30°C róznicy miedzy dniem i noca. -Mieszanka dwóch rodzajów cywilizacji i mentalnosci. Ludzie smieja sie tutaj, ze wyksztalcenie dla Meksykañczyka kosztuje tylko jeden dolar, to znaczy, kwota przejazdu przez granice. Tam robia sie bardzo grzeczni. -Piekne wille sa przeplatane miedzy slumsami. Przed drzwiami niektórych z tych slumsów mozna spotkac samochody wprost do zazdroszczenia. -W zyciu nie widzialam wiecej knajp, barów "afro", dyskoteks, na jednej ulicy. -Nocne strzelaniny na ulicy miedzy wlascicielami "narkotykowych przedsiebiorstw". -Miasto traktowane jako okno na Swiat dla calej Ameryki Poludniowej. -Wiele ulic bez asfaltu. Okolice miasta i niestety takze ulice, pelne tubylców "Tharaumara" proszacych o pomoc. -Prawie wszyscy mieszkañcy miasta maja samochód, ale 50% sa starocie ponad dziesiecioletnie. -Jakies 20 min drogi od miasta na poludnie, znajduja sie góry piaskowe znane jako "Samalayuca" z filmu "Dune". Chyba wystarczajaco oryginalne miasteczko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: najdalszy Polonus IP: 24.83.56.* 27.09.02, 20:27 Mieszkam 0k.20lat w Vancouver w Zach.Canadzie.Do Toronto czy Montrealu z Polski jest daleko,ale do mnie od Nich jeszcze 6godz.samolotem.......Kiedys jak plywalem na statkach rybackich,spotykalem Ich w roznych zakatkach swiata.Na Alasce w Anchorage,w Urugwaju,Chile.A nawet 6osobowa Polonie tworzylo zamieszkalych tam Polakow w P.Stanley na Falklandach,gdzie populacja calej wyspy wynosi ok.3000 ludzi.Z pozdrowieniami dla Polski zawsze POLAK-Marek Odpowiedz Link Zgłoś
emerytka? Re: najdalszy Polonus-do Marka 27.09.02, 20:38 Cześć,Marku. Miałam przyjemnosc poznać kiedyś paru Polaków w Anchorage z pływającego towarzystwa. Zawsze tak ciepło opiekowali sie LOT-owskimi załogami.Miło to wspominam. Ciekawe,czy Ty byłeś jedną z tych osób? Pozdrawiam serdecznie Stefania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D.STEFANI Re: najdalszy Polonus IP: 24.83.56.* 28.09.02, 00:49 Dziekuje za MILY watek.Tak tak sie zlozylo,ze zszedlem z Polskiego statku rybackiego we wrzesniu 85.Mile wspominam tamto rybolowstwo,ale jak Sama wiesz nie wyglada to obecnie "rozowo".Tak sie ciesze bo znowu w pazdzier.odwiedze Nasz kraj.Pozdrowienia dla STEFANI i POLSKI-Marek-. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ipfreely Re: Skad jestes? IP: *.peaknet.net 27.09.02, 21:07 nigdy nie wiem co powiedziec. W Polsce sie urodzilam i jakis czas tam spedzilam. Z Polska nic wspolnego nie mam od wielu, wielu lat (od poznych lat siedemdziesiatych) Kazdorazowa wizyta w Polsce leczy mnie z checi przynaleznosci do grupy narodowej zwanej POLAKAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankes Re: Skad jestes? IP: *.broadcom.com 28.09.02, 00:53 To po jaka cholere tu zagladasz?!?! Bo my tu jestesmy sami Polacy i do tego dumni, ze nalezymy do tego narodu mimo wszystkich jego wad i problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xurek Do Ipfreely IP: *.freesurf.ch 30.09.02, 09:08 Co to jest grupa narodowosciowa zwana Polakami? Dla mnie n.p. nie implikuje to koniecznosci identyfikowania sie z kazdym nieudacznikiem zyciowym badz tez chamem, tylko dlatego, ze mowi po polsku. W innych narodach tez sa tacy i cala reszta niekoniecznie uwaza ich za wyznacznik. Dla mnie Polskosc oznacza n.p. jezyk, ktory z wszystkich mi znanych wciaz jest mi najblizszy, choc wcale juz nie nalatwiejszy. Polskosc oznacza rowniez specyficzne poczucie humoru, ktore do mnie najbardziej dociera. Polskosc ozacza dziecinstwo z Balbinka, Ptysiem, Lolkiem i Bolkiem i szkole z piosenkami "pust wsiegda budiet sonce" (boze jakie to bylo niesamowite, jak sie okazalo ze Wietnamczyk, ktorego poznalam w Niemczech, tez przerabial te piosenki - to byl ekstra wieczor, jak sobie "pospiewalismy"). Piszesz, ze od lat nic Cie z Polska nie laczy. Ale przeciez jezdzisz tam, czego wiekszosc cudzoziemcow nie robi. Wiec moze jednak cos Cie laczy? Ja od lat jestem od Polski zupelnie niezalezna, wiec w sensie zycia codziennego tez nic mnie z nia nie laczy. Mimo wszystko czuje sie "zlaczona", Polska to moj poczatek, to baza, na ktorej wyroslam taka jaka jestem i bez ktorej z pewnoscia bylabym kims innym. Poczucie wiezi nie oznacza dla mnie poczucia odpowiedzialnosci za caly narod - nie jestem jego ambasadorem na caly swiat, ale jestem Polka. Xurek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niezalezny. Re: najdalszy Polonus IP: 5.2.1R* / 144.138.143.* 28.09.02, 10:48 XUREK!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: do ANZA 28.09.02, 10:54 no rzeczywiscie, mieszkasz w miejscu zupelnie jakby z innej planety albo z filmow o pograniczu....naprawde z lekka niesamowite Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anza_ Re: do ANZA IP: *.prodigy.net.mx 28.09.02, 17:32 Tak, calkiem niezly dziwolag. To tylko pare rzeczy, które mi przyszly na pamiec. Jest ich jeszcze duzo wiecej. Pozbieram i jeszcze cos wiecej opowiem. Z "Margarita" w reku..... bo przeciez weekend Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xurek do ANZA IP: *.freesurf.ch 30.09.02, 08:56 Czesc Anza, brzmi troche jak opis Monterrey, Xurek Odpowiedz Link Zgłoś
anza_ Re: do Xurek 30.09.02, 17:10 Witam Xurek W rzeczywistosci, Monterrey, czy cala pólnoc Meksyku jest, moznaby powiedziec stereotypowa. Czy bylas tam kiedys? Mam tam paru znajomych z Polski, którzy wykladaja na Uniwersytecie Technologicznym. Tutaj miasto jest troche mniejsze i przygraniczne, wiec moznaby dodac pare partykularnych charakterystyk, wlaczajac jezyk "pocho", czyli powiazanie hiszpañskiego z angielskim, i inne ciekawe drobiazgi. Z dzis pochmurnej plazy Anza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xurek do Niezaleznego IP: *.freesurf.ch 30.09.02, 08:57 Jak mam to rozumiec? Ze niby naleze do tych "najdalszych"? Dlaczego tak sadziscz? Xurek Odpowiedz Link Zgłoś